Część 3
— Cześć Damian — usłyszałem rano przy uchu zmęczony głos mojej starszej siostry — jak się spało?
— Bardzo dobrze, byłem odprężony wieczorem i zasnąłem szybko i głęboko — odpowiedziałem —
śniły mi się ładne dziewczyny na basenie.
— Ooo, widzę, że dojrzewasz braciszku — skomentowała — gołe czy w kostiumach kąpielowych?
— Większość bez kostiumów z dużym biustem, pływały sobie, a ja patrzyłem na nie zachwycony.
— Piękny sen, szkoda, że na jawie jest inaczej, co? — spytała.
— Na razie śnię, ale może kiedyś zdarzy się to naprawdę? — rzuciłem żartobliwie.
— Życzę ci spełnienia marzeń w takim razie.
Pozbierałem się, zjadłem śniadanie i pobiegłem do szkoły. Ewa wstała wcześniej i nie widzieliśmy się przy śniadaniu, postanowiłem poszukać jej w szkole na przerwie. Wypatrzyłem ją i podbiegłem szybko — Cześć Ewa, jak ci się spało, wszystko w porządku?
— Wszystko w porządku, zasnęłam później, bo rozmyślałam o wieczornych zabawach — zaśmiała się — ale potem spałam bardzo dobrze, wyluzowana i spełniona. A ty jak wspominasz ostatni wieczór?
— Bardzo dobrze! Miałaś świetny pomysł, siostrzyczko, musimy to powtórzyć.
— Jak tylko będzie okazja, to ja chętnie — odparła.
Pogadaliśmy jeszcze chwilę i poszedłem do swojej klasy.
Gdy wróciłem do domu, spotkałem Edytę, która sprzątała odkurzaczem swój pokój.
— Spodziewasz się gości? — spytałem.
— Tak, ponoć rodzice idą do sąsiadów wieczorem, więc zaprosiłam swojego chłopaka na wieczorne oglądanie filmów — odparła.
— OK, to nie będziemy przeszkadzać, zajmiemy się z Ewą czymś pożytecznym.
Rodzice wrócili z pracy, potwierdzili, że wybierają się wieczorem do sąsiadów dwa piętra wyżej, Edyta powiedziała im, że zaprosiła Adama, za co rodzice pochwalili ją. Popołudnie, spędziłem na odrabianiu prac domowych, sporo tego się zebrało niestety.
Rodzice wyszli około 19:00, Adam przyszedł około 19:30, a my z Ewą spotkaliśmy się w jej pokoju, który przylegał do pokoju Edyty. Zjedliśmy wcześniej kolację i mieliśmy czas wolny. Nie bardzo mieliśmy sposobność na powtórzenie zabaw z wczoraj, nie mówiąc o wspólnej kąpieli, bo siostra była tuż obok. Zdecydowaliśmy się zagrać w jakąś grę planszową z kolekcji Ewy.
Położyliśmy się na podłodze, rozłożyliśmy planszę, pionki i kostki do gry na podłodze i zaczęliśmy pierwszą rozgrywkę. Przy czwartej bodajże rundzie Ewa położyła palec na ustach i kiwnęła w kierunku ściany. Zrozumiałem, że mam być cicho, podeszliśmy do ściany dzielącej pokoje dziewczyn.
Teraz dopiero usłyszałem ciche pojękiwania dochodzące zza ściany. Skojarzyłem je szybko ze znanymi mi już odgłosami. Poszedłem w ślady Ewy i przyłożyłem ucho do ściany. Słychać było rozmowę Edyty z Adamem.
— Mam na ciebie Edyta ochotę, wiesz o tym?
— Tak wiem, ja też cię bardzo lubię.
— To skonsumujmy nasz związek dzisiaj, przecież nie jesteś już dziewicą.
— Już nie, ktoś inny mnie już zaspokajał. OK, to zrobię siusiu a potem … do dzieła rycerzu.
Odskoczyłem od ściany i przyczaiłem się przy naszych drzwiach. Edyta, wracając z łazienki trzasnęła drzwiami od pokoju. Poszedłem cichutko do łazienki, a wracając zauważyłem, drzwi w pokoju Edyty … nie zamknęły się do końca i słychać było głosy z wewnątrz. Pobiegłem do Ewy i przekazałem tę informację. Ewa zdecydowała, że spróbujemy ich trochę podglądać. Włączyliśmy w naszym pokoju radio, a my palcach, cichutko podeszliśmy do drzwi Edyty. W holu było ciemno, więc mogliśmy spróbować niezauważeni zaglądnąć przez szparę w drzwiach. Ja ustawiłem głowę na wysokości klamki a Ewa bliżej podłogi. Naszym oczom ukazał się następujący widok. Adam leżał nago na łóżku, a Edyta ściągała po kolei swoje ubranie, jako ostatnich pozbyła się czerwonych majtek. Weszła na łóżko i skierowała się do leżącego Adama, wzięła do buzi jego penisa i zaczęła go pobudzać. Po chwili okrakiem usiadła na jego biodrach i pomagając sobie ręką, wsadziła sobie penisa do dziurki, po czym zaczęła ruszać pupą, nadziewając się na niego. Adam pieścił jej bujny biust i dopychał penisa, ile mógł. Stękali oboje, ale zamienili się szybko miejscami. Teraz Adam wpychał jej penisa, ruszając pupą w dół i w górę, a Edyta przyjmowała razy, wzdychając z podniecenia. W pewnym momencie Adam wyciągnął penisa z pochwy Edyty, wziął go do ręki i doprowadził się do orgazmu i wytrysku spermy na biust Edyty — seks dobiegł końca, więc po cichutku wróciliśmy do pokoju Ewy.
— Ale jazda, nie widziałam nigdy na żywo, jak ludzie uprawiają seks — powiedziała podekscytowana tym, co widziała — słychać było, że dawało im to wiele przyjemności. Przy okazji wiemy też, że Edyta uprawiała już wcześniej seks i nie była dziewicą przed dzisiejszym seksem.
— Tak, musiała stracić dziewictwo już wcześniej, ciekawe, kiedy to było i z kim? — dodałem — Mój przyjaciel zareagował i domaga się zwrócenia na niego uwagi.
Ewa zamknęła drzwi na klucz i rzuciła:
— Kładź się szybko na łóżko, dzisiaj twoja kolej na przyjemności.
Rozebrałem się szybko, Ewa zrobiła to samo, po czym wskoczyła na łóżko i zajęła się tak, jak Edyta
z Adamem, moim penisem. Wzięła go do buzi i połykała i wysuwała go. Zrobiło mi się bardzo przyjemnie. Ewa języczkiem lizała moją żołądź, a wargami przesuwała subtelnie wzdłuż penisa, tam i z powrotem. Równocześnie sięgnęła drugą ręką do swojej łechtaczki i masowała ją intensywnie.
— Uwaga! — krzyknąłem, gdy poczułem, że za chwilę wystrzelę.
Ewa wyjęła mojego kutasa z buzi, nie przestając jednak zabawiać się ze swoją łechtaczką.
Wystrzeliłem spermą w górę a ta spadała najpierw na biust Ewy, a potem na mój brzuch.
Wtedy i Ewa osiągnęła orgazm i cichutko stękała, przeżywając przybyłą rozkosz.
Położyła się wtedy obok mnie i złapała za rękę.
— Dziękuję braciszku — powiedziała mi na ucho — już kolejny raz dostarczasz mi wiele przyjemności, doprowadzając mnie do orgazmu.
— Ja też dziękuję — odpowiedziałem również na ucho — fajnie mieć taką siostrę jak ty.
— Biegaj szybko do łazienki i umyj się porządnie — rzuciłem.
Ewa przekręciła klucz w drzwiach, otworzyła je lekko, sprawdziła, czy nikogo nie ma w holu i pobiegła szybko do łazienki. Po 10 minutach wróciła okryta szlafrokiem, a wtedy ja pobiegłem do łazienki.
Gdy wróciłem opatulony dużym ręcznikiem, zastałem w pokoju Edytę.
— O, jesteś, czekałam, aż się wykąpiesz, bo spociłam się i muszę się szybko umyć — stwierdziła. — A wy tak razem sobie siedzicie po kąpieli?
— Tak, lubimy się i nie mamy tajemnic przed sobą — odpowiedziałem bez zająknięcia.
— Acha, to fajnie — dodała i poszła do łazienki.
— Z tego co mówiła, wynika, że nie nakryli nas, jak ich podglądaliśmy — zaśmiała się Ewa.
Wrócili rodzice, więc dałem Ewie całusa w policzek i wróciłem do swojego pokoju.
Część 4
Zaczął się piątek, czyli ostatni dzień w tym tygodniu w szkole. Postanowiłem zagadać do koleżanki
z klasy, która mi się podobała. Na jednej z przerw, gdy stała sama pod oknem podszedłem do niej.
— Cześć Magda, zrobiłaś zadanie z matmy? — zagaiłem. — Mnie trochę czasu zajęło rozwiązanie tych kilku zadań.
— Cześć — odpowiedziała — masz rację, zadania były trudne, ale pomogła mi starsza siostra i teraz wiem więcej.
Potem zagadałem o zbliżającym się weekendzie pytając, jakie ma plany. Odpowiedź była dla mnie niestety brutalna.
— Umówiłam się z moim chłopakiem do kina, a potem idę do niego do domu — odparła.
— No tak, fajnie jest mieć chłopaka — wymamrotałem zbity z tropu — miłego weekendu.
Wróciłem do domu lekko „poturbowany moralnie”, ale cóż, jeszcze kiedyś będę miał dziewczynę.
Postanowiłem poprosić Edytę o poradę, ma większe doświadczenie.
— Edyta, znasz dobrą metodę, żeby poderwać dziewczynę? — spytałem, gdy siedziała w kuchni i popijała jakiś soczek.
— Wiesz co, to trudne pytanie — odpowiedziała spokojnie — każdy ma inne oczekiwania i na tym polega sukces, że „wstrzelisz się” w upodobania osoby, którą chcesz sobą zainteresować. To wymaga wielu prób, pewnej ilości porażek, a nawet klęsk, ale sukces w końcu przychodzi, słowo ci daję. Mój obecny chłopak Adam znalazł na mnie sposób i … uległam jego urokowi i teraz tworzymy parę. Nie twierdzę, że to już ten jeden wymarzony, ale na razie jest nam fajnie.
— Szczerze powiedziane — przyznałem — bardzo ci dziękuję, czyli nie załamuję się w takim razie porażkami. Poprawiłaś mi humor, dziękuję.
— Dam ci jeszcze jedną radę, nie staraj się na siłę … zaciągać dziewczynę do łóżka, większość nie lubi takich szybkich i napalonych.
— Mnie jeszcze daleko do … scen łóżkowych — odpowiedziałem.
— Ale pewnie twój przyjaciel chętnie by „coś” … przeleciał? — spytała z uśmiechem.
Wyczułem, że nie nabija się ze mnie, tylko wprowadza rozmowę na przyjacielskie tory, więc ośmieliłem się znacząco.
— Tak, masz rację, tobie mogę to powiedzieć, czasami wstaje i czeka na pomocną dłoń — wypaliłem — wtedy albo mu pomagam, gdy jest to odpowiednie miejsce, albo czekam na odpowiedni moment później.
— Szczery jesteś — odpowiedziała — doceniam to i jeśli mogę ci jakoś pomóc, coś doradzić, to pytaj śmiało, wszystko zostanie między nami.
— Dziękuję, fajnie mieć takie siostry, mam wiele jeszcze pytań, skorzystam chętnie z twojej pomocy.
Zresztą korzystam już z pomocy Ewy, nie ukrywam. Pogadaliśmy jeszcze chwilę i poszedłem do swojego pokoju, zostawiając Edytę w niepewności, co miałem na myśli, mówiąc o pomocy Ewy.
Tuż przed kolacją przyszła do mnie Ewa, zamknęła drzwi na klucz, podeszła do biurka i uruchomiła laptopa, potem odpaliła ze swojego pendrive`a filmik.
— Patrz co mamy — powiedziała Ewa.
Byłem zdumiony, skąd mamy zapis wczorajszego wieczoru z Edytą i Adamem w rolach głównych!
Oglądając dalej, Ewa powiedziała, że nagrała to telefonem, gdy ja gapiłem się przez szparę.
— Ale numer, to dałaś czadu — skomentowałem — co chcesz z tym zrobić?
— Pomyślałam, żeby zaszantażować Edytę i Adama i … skorzystać z ich aktualnego statusu. Chciałabym zobaczyć na własne oczy z bliska, jak uprawiają seks, ale już nie przez szparę w drzwiach. Myślę, że ty też chciałbyś na to popatrzeć?
— Ależ ty jesteś napalona! — stwierdziłem — Myślisz, że się uda?
Opracowaliśmy plan — Ewa zrobi kilka kopii filmiku, dwie z nich schowamy gdzieś głęboko w szufladzie u mnie i u Ewy, pokaże filmik Edycie i namówi ją do … „występu na żywo”.
Teraz należało plan wprowadzić w życie. Siedziałem w swoim pokoju, Ewa poprosiła Edytę do swojego pokoju, że coś jej pokaże. Nasłuchiwałem cały czas, gdy usłyszałem zza ściany:
— Co to jest? Skąd to masz? — krzyknęła Edyta.
Po chwili Edyta weszła do mojego pokoju — Tyyyyyy też to … widziałeś?
— Tak, widziałem — odpowiedziałem cicho.
— Skasujcie to i zapomnijcie, dobrze? — poprosiła Edyta. — Nie chciałabym tego upubliczniać, rodzice nie byliby zadowoleni, proszę.
— Zapomnimy i skasujemy, ale pod jednym warunkiem — spokojnie kontynuowała Ewa — pozwolicie nam popatrzeć na was następnym razem … „na żywo”.
— Cooooo? Żartujecie sobie!! — krzyknęła.
Ewa powiedziała wtedy, co możemy zrobić, czyli pokazać rodzicom przede wszystkim, że wiemy, że to niefajne, ale jesteśmy napaleni i dojrzewamy itd.
— Kurde, muszę to przemyśleć — odparła po chwili — ale daliście czadu moi kochani. Muszę zadzwonić do Adama najpierw.
Wyszła do swojego pokoju i przez 10 minut gadała przez telefon, potem wróciła do nas.
— Słuchajcie, a może … wystarczy wam … tylko mój pokaz … solo? — spytała łagodnym głosem. — Albo jakiś filmik, albo kilka wam dam na pendrivie do oglądania?
— Niech pomyślę — odparłem — … jestem za występem solo, ale to byłoby na początek, potem … seks.
— Aleś się napalił, ręka ci już nie wystarczy? — skwitowała moją odpowiedź.
Negocjowaliśmy jeszcze z pół godziny, Edyta stwierdziła, że nic nie wskóra, więc skwitowała:
— Dobra, nie mam chyba innego wyjścia, kiedy pokaz solo?
— Choćby dzisiaj o 18:00 u Ewy w pokoju — odparłem — zgoda?
— Zgoda, zgoda wy … napaleni nastolatkowie, będę o 18:00.
Czekałem na 18:00 jak dawno temu na prezenty pod choinką. Byłem już po kąpieli, Ewa też była umyta, siedząc na łóżku u Ewy, czekaliśmy na pokaz. Edyta zjawiła się punktualnie.
— Zamknę na klucz, bo rodzice są w domu — zaczęła — czego sobie życzycie moi napaleni? Gdzie mam się usadowić i co chcecie zobaczyć? Dotykania chyba nie przewidujemy?
— Ja chętnie bym dotknęła … twojej łechtaczki — odparła Ewa — Damian pewnie też by chętnie podotykał, ale zostawmy to może na inny wieczór.
— Oooo tak, bardzo chętnie, ale może rzeczywiście innym razem.
— Dobra zbocury wy moje, co mam zrobić?
— Usiądź w fotelu z rozłożonymi nogami, my sobie przykucniemy przed tobą i będziemy patrzeć i uczyć się od starszej siostry.
Edyta zdjęła szlafrok, miała na sobie tylko czarne pończochy, które podkreślały jej zgrabne nogi. Usadowiła się na fotelu i rozstawiła nogi. Naszym oczom ukazała się szczelinka otoczona płatkami,
a nad nią widniała ślicznie przycięta fryzurka z krótkich włosków. Oczywiście porównałem od razu cipkę Ewy i Edyty, stwierdzając, że są różne, ale równie podniecające.
Edyta zwilżyła sobie paluszek i zaczęła dotykać swojej łechtaczki, powolnymi okrężnymi ruchami głaskała ją, co powodowało, że pomrukiwała sobie troszkę. Potem wsadziła sobie dwa palce do pochwy i energicznie nimi ruszała w tył i przód, ale również kręcąc nimi w lewo i w prawo. Widać było na jej twarzy wyraźnie, że podniecenie rosło. Jej ciało zaczęło drgać, jedną ręką głaskała się mocno po biuście, a drugą penetrowała swoją dziurkę, by po paru minutach osiągnąć orgazm, cichy, bo przecież rodzice byli w domu.
— Dobra, zaliczone — skwitowała Ewa — możesz się ubrać … jeśli chcesz oczywiście.
— Ewka, a może ty teraz wystąpisz? — nagle spytała Edyta — też chciałabym zobaczyć inną dziewczynę w akcji.
— W sumie … czmu nie, to dobry pomysł, Damian a ty? — padła odpowiedź i zarazem pytanie do mnie.
Popatrzyłem na Ewę, potem na Edytę, obie wpatrywały się we mnie, czekając na moją decyzję.
— No dobra, ale … razem — odpowiedziałem, a Edyta zrobiła zaskoczoną minę.
Ewa kiwnęła głową i po chwili ja leżałem na łóżku, a Ewa przygotowywała się do masturbowania mnie. Gdy chwyciła mojego już trochę napęczniałego członka i wsadziła go do buzi, Edyta powiedziała.
— Widzę, że jesteście już po treningu, no nieźle się wyszkoliliście, brawo — przyznała — dam wam wskazówkę w takim razie. Ewa patrz na mnie i zrób potem to samo, OK? To się nazywa „pozycja 69”.
Edyta wskoczyła na łóżko, obróciła się pupą do mnie i w rozkroku na czworaka przekroczyła prawą nogą i prawą ręką moje leżące ciało. Przed oczami pojawiła się cipka Edyty oraz jej zgrabny tyłeczek, natomiast jej głowa była tuż nad moim sterczącym ptakiem. Wtedy ze zdziwieniem poczułem, jak mój penis obejmują jej wargi i … zaczyna mnie masturbować ustami! Aby dać ujście emocjom, uniosłem nieco głowę i … pocałowałem ją w szczelinkę.
— Ooooo, szybko załapałeś braciszku — stęknęła lekko — Ewa teraz twoja kolej, a ja patrzę.
Miejsce Edyty zajęła Ewa i zaczęła się wzajemna masturbacja. Przyznam, że to ciekawy pomysł i ciekawa propozycja starszej siostry. Ja lizałem cipkę Ewy i paluszkiem masowałem jej łechtaczkę, natomiast Ewa połykała mojego nabrzmiałego penisa. Oczywiście czasami głaskałem Ewę po pupie, by po chwili ponownie dać paluszek na jej łechtaczkę. Edyta chodziła koło łóżka i patrzyła z różnych miejsc na nasze poczynania. Czasami instruowała mnie albo Ewę jak jeszcze można inaczej zrobić to, co robiliśmy. Gdy pierwsza orgazm osiągnęła Ewa, Edyta patrzyła na jej twarz, a gdy ja doszedłem patrzyła na mojego penisa, z którego wystrzeliłem w górę kilka porcji spermy. Ewa zdążyła się już dyskretnie wycofać i krople spermy spadały teraz na moje podbrzusze, jądra i na łóżko.
— Dobrze wam poszło, wspaniały pokaz, dziękuję — skomentowała Edyta — Jak dawno się tak wspólnie zabawiacie?
— Niedawno — odpowiedziała śmiało Ewa — wpadliśmy wspólnie w zasadzie na taki pomysł i poznajemy bezpiecznie swoją seksualność. A dzięki tobie, poznamy ją dokładniej. Przepraszamy za nasz szantaż, ale nie mieliśmy innego pomysłu, nie gniewasz się?
— Teraz już nie, zrozumiałam waszą desperację — odparła — na początku byłam co prawda mocno wkurzona, zgadza się, ale teraz zmieniłam zdanie. W sumie to podziwiam was za odwagę i sposób zaspokajania ciekawości. Ja nie miałam takich możliwości jak wy, zresztą nie wiem, czy odważyłabym się rozmawiać o seksie ze swoim bratem a tym bardziej robić to z nim. A właśnie, rozumiem, że nie uprawiacie seksu moi mili?
— Nie, jestem nadal dziewicą siostro, a Damian prawiczkiem, ale gdy dojdzie do inicjacji, to będziemy odpowiednio „przeszkoleni”, o to nam chodziło.
— Sprytne i mądre zarazem — pochwaliła nas kolejny raz Edyta — gratuluję pomysłu — a czy teraz odpuścicie mi pokaz z Adamem?
— Ja się napaliłem mocno — powiedziałem — zrób to dla młodszych i zagraj ten epizod, prosiiiiimy.
— Dobra, zdradzę wam w takim razie teraz tajemnicę, Adam … zgodził się na występ na żywo. Przyjdzie jutro w południe, zanim rodzice wrócą do domu, zapraszam do mojego pokoju. Skąpe ubiory mile widziane. Do zobaczenia.
Ciąg dalszy już niebawem.
Leave a Reply