Weekend w hotelu cz.4 – poranne jacuzzi

Obudziłem się o 7:00. Miałem na sobie dalej koronkową bieliznę i rozmazany makijaż. Paweł jeszcze spał, więc ostrożnie wydostając się z jego ramion, udałem się do łazienki ocenić swój stan. Wyglądałem jak wymęczona suka po upojnej nocy. Bez większego zastanowienia wziąłem płyn do demakijażu i usunąłem jego resztki ze swojej twarzy. Następnie wskoczyłem pod prysznic, żeby być świeżym na witający nas nowy dzień. Dokładnie namydliłem całe ciało. Przy pośladkach zatrzymałem się, aby wyczyścić dziurkę, która ku mojemu zdziwieniu nie stawiała żadnych oporów i mój palec od razu do niej wpadł. Nic dziwnego, skoro wczoraj zadomowił się tam kutas mojego faceta. Czułem w niej jeszcze pozostałości nasienia i lubrykantu, który w nocy spłynął mi aż do połowy ud. Po takim prysznicu zrobiłem sobie poranną toaletę i wróciłem do łóżka. Paweł już się obudził, ale zanim zdążyłem położyć się obok niego, ten wstał i klepiąc mnie w tyłek poszedł, do łazienki. Kazał mi nic nie zakładać, tylko czekać na niego aż się umyje. W trakcie dłużących się 15 minut oczekiwania obsługa hotelowa dostarczyła nam pod drzwi śniadanie, więc owijając się w szlafrok, szybko po nie wyskoczyłem. Zjedliśmy je, w międzyczasie rozmawiając i śmiejąc się ze sobą. Dobrze się ze sobą czuliśmy i zachowywaliśmy jak para z długim stażem. “Skoro dopłaciliśmy za to jacuzzi, to proponuję, żebyśmy tam zaglądnęli”. Jak powiedział Paweł, tak też zrobił. Wstał z łóżka i poszedł prosto do włączonego chwilę wcześniej jacuzzi. Ja bezczelnie patrzyłem się na jego lekko pobudzonego 18 centymetrowego kutasa. Delikatnie odstawał od jaj, chwiejąc się na boki podczas chodzenia. Momentalnie przypomniałem sobie o klatce, która zaczęła naciskać na mojego wstającego fiutka. “Moja suka potrzebuje specjalnego zaproszenia? Czekam tu!” – powiedział. Zerwałem się w tamtym momencie i skierowałem kroki moich długich nóg do jacuzzi. Było dosyć duże, pomieściłoby około 5 osób. Ja natomiast zbliżyłem się do Pawła i przodem do niego usiadłem swoim tyłkiem na jego udach tak blisko jego przyrodzenia, jak tylko potrafiłem. Objąłem go rękoma wokół szyi i delikatnie, głaszcząc kciukami po tył jego głowy, z uśmiechem dałem mu buziaka. Paweł odwzajemnił się dokładnie tym samym i po chwili wzajemnych uprzejmości nasze języki znów się spotkały. Całowaliśmy się bardzo namiętnie, nie mogliśmy znaleźć nawet oddechu, bo albo on, albo ja wciskaliśmy sobie języki tak głęboko, jak tylko to możliwe. Paweł chwycił mnie za włosy I odchylając moją głowę, zaczął całować mnie po szyi. Było to boskie uczucie! Drugą ręką zaczął drażnić moje lekko odstające sutki, co początkowo sprawiało ból, ale przerodziło się w podniecenie i pożądane uczucie bezsilności i uległości. Czułem już, że na moje jajka napiera jego sprzęt, więc wiedziałem, że długo nasze pieszczoty już nie potrwają. Nagle chwycił mnie za pośladki i podniósł do góry tak, że stanąłem nad nim. Kazał mi się obrócić i oprzeć kolanami o krawędź. Paweł przesunął się za mnie i odsuwając moje sporych rozmiarów pośladki, dostał się językiem do mojej dziurki. Było to cudowne. Jego język idealnie podrażniał mój zwieracz, co chwilę nurkując lekko do środka. Zacząłem głośniej oddychać i lekko pomrukiwać z przyjemności. Ja w tym czasie sięgnąłem po lubrykant i czekałem na sygnał, aby mu go dać. Czułem, że jestem już cały wylizany i po chwili Paweł wyrwał mi z ręki butelkę. Nalał żel bezpośrednio na dziurkę, po czym swoim stojącym kutasem zaczął wprowadzać się do środka. Przez wodę było jednak za duże tarcie, więc po chwili zmienił taktykę i zaczął jeździć kutasem po moim rowie, na którym był żel. Dodał go nawet trochę więcej i ściskając moje pośladki do siebie, zrobił sobie odpowiednie warunki do walenia. Bez problemu mój tyłek owinął się nad jego kutasem, przez co na bank było mu przyjemnie i pewnie mógłby w ten sposób dojść. Ujeżdżał tak moją dupę dobre kilka minut, po czym z zaskoczenia załadował się do środka aż po same kule. Był tak nawilżony, że moja rozciągnięta już dziura nie stawiała większego oporu. Od początku zaczął mnie ostro jebać, za każdym razem obijając swoimi jajami moje uda. Rękoma wspomagał się, trzymając mnie za biodra. Siła jego ruchania była tak wielka, że przy każdym uderzeniu odbijałem się w drugą stronę. Nie był to jednak problem, bo rękami przyciągał mnie mocno do siebie. Ja w tym czasie wyłem z zachwytu, wczoraj zobaczyłem 40% jego możliwości w porównaniu do dzisiaj. “Kocham cię tak ruchać suko, głośniej jęcz, bo zaraz , jesteś niezadowolona!”. Ja głośniej nie potrafiłem, słyszało nas pół hotelu, ale nie mogłem przestać. Czułem jak 18 centymetrów sieje spustoszenie w moich wnętrznościach. Paweł nie zwalniał tempa przez dobre 10 minut, aż nagle kazał mi wyjść z jacuzzi I poczekać na siebie. Cały drgałem z podniecenia. Byłem zdolny do zrobienia wszystkiego w tej chwili. , zauważyłem na podłodze jak z mojej dziurki kapie sperma, nie poczułem nawet, jak doszedł, byłem w szoku. “Raz się spuściłem, ale to nie koniec, kutas dalej stoi, więc grzecznie teraz lecisz na kolana i polerki” . Momentalnie znalazłem się na wysokości fiuta mojego ukochanego i bez powolnych gierek wstępnych zapakowałem go sobie prosto do gardła. , Całe dłonie po chwili miałem już w ślinie. Chciałem, żeby zapamiętał to obciąganie na zawsze. Waliłem się tym kutasem po twarzy, ssałem jaja bez opamiętania, a potem , Po kilkunastu minutach opadłem lekko z sił, więc Paweł przejął ponownie inicjatywę. Chwycił mnie za głowę i zaczął ruchać moje gardło. Było to ekstremalne, bo bez opamiętania wchodził mi po same jaja. Nie mogłem złapać oddechu i myślałem, że odpłynę. Nagle jednak wyjął go kompletnie i zaczął sobie szybko walić przy mojej twarzy. Ja zapłakany, cały we własnej ślinie próbowałem złapać oddech i przygotować się na drugi spust. Czasu było za mało, bo po kilkunastu sekundach pierwszy strzał poleciał prosto na moją twarz. “Otwieraj tę słodką buzię, już!” – powiedział, po czym wkładając lekko kutasa w moje usta, oddał pozostałe trzy strzały. Od razu je połknąłem i położyłem się na podłodze na plecach, wracając do żywych. “Teraz się ubieraj, mamy wycieczkę. Szpilki są obowiązkowe. Przez resztę dnia mam ochotę na księżniczkę.”

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Fallan Maxim

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *