Rodzinna edukacja III

Część 5

  Sobota, nie trzeba iść do szkoły, tylko rodzice mieli dzisiaj dzień roboczy, chata wolna, możemy szaleć. Po śniadaniu pogadałem trochę z Ewą, potem poszedłem do Edyty, żeby jeszcze raz podziękować jej za wczoraj. Czas szybko nam zleciał i przed 12:00 dotarł do nas Adam. Przywitał się najpierw z Edytą, potem z Ewą (coś szepnął jej na ucho) i na końcu ze mną. Widać było, że nie jest zdenerwowany, sprawiał wrażenie wyluzowanego. Edyta przekazała wszystkim „plan zajęć” i potem zarządziła.
— Teraz Ewa z Damianem idą się wykąpać, potem ja z Adamem zrobimy to samo. Wszyscy mają być odświeżeni i pachnący!
Pobiegliśmy razem z Ewą do łazienki, szybki wspólny prysznic i wróciliśmy do pokoju Edyty.
Widać było poczynione przez „aktorów” przygotowania, łóżko przykryte kołderką, kilka poduszek oraz co ciekawe kilka różnych prezerwatyw. Ale zwróciła naszą uwagę rolka ręczników papierowych oraz dwa ręczniki. Edyta z Adamem wrócili spod prysznica radośni, jakby już sobie dogodzili w strumieniach wody. Paradowali owinięci w ręczniki, potem usiedli na łóżku. Następnie wstali i teatralnym ruchem zrzucili ręczniki. Zobaczyliśmy dwa nagie wysportowane ciała stojące blisko nas. Ewa miała na sobie tylko majteczki, podobnie jak ja. Edyta wskoczyła na łóżko i ustawiła się na czworaka z pupą skierowaną w stronę widzów. Za nią ustawił się Adam i bez wstępnych ceregieli wsadził kutasa w cipkę Edyty. W pokoju było jasno, świeciły się również wszystkie żarówki — widok był świetny. Stanąłem z boku i patrzyłem, jak Adam wsadza swojego penisa do szparki Edyty, a wtedy w moich majtkach zrobił się spory namiocik. Patrzyłem zauroczony, jak ze szparki wyciekały krople cieczy, którą wydzielała pochwa Edyty. Adam trzymał ją w talii i posuwał energicznie. Razem z Ewą klęknęliśmy za nimi, mając blisko wspaniały widok znikającego w dziurce i pojawiającego się nabrzmiałego kutasa.
Ewa szturchnęła mnie, popatrzyłem na nią, właśnie jedną dłonią robiła sobie dobrze, bo wcześniej pewnie ściągnęła już majtki.
— Ale piękny widok — rzuciłem — mnie podoba się penetrowana cipka a tobie pewnie nabrzmiały ruszający się kutas, co?
— Taaaak, masz rację — wzdychnęła głęboko — cudny widok.
Wtedy nastąpiło niespodziewane!!
— Ewa, jesteś gotowa? — spytała Edyta — jeśli tak, to wskakuj.
Szybkim ruchem Ewa … zamieniła się z Edytą!

— Ale heca, musiały to uzgodnić wcześniej bez mojej wiedzy!
— Przepraszam, co tu się dzieje? — spytałem skonsternowany. — Ewa, o czymś nie wiem?
— Wytłumaczę ci za pół godziny, dobrze? — odparła.
— Gotowa? — spytał Adam — zaboli, ale będę delikatny, obiecuję.
— Wsadzaj — usłyszałem głos Ewy, patrząc na nich z boku.
Adam przycelował i leciutko wsunął swojego kutasa na centymetr do dziurki Ewy.
— Możesz dalej, powiem, kiedy stop — powiedziała Ewa.
Adam wsadził głębiej, nie było reakcji, więc pchnął dalej, Ewa krzyknęła, ale Edyta rzuciła wtedy:
— Adam, pchaj do końca, zaboli ją, ale będzie szybko i po wszystkim!
Adam wycofał się, ale po chwili wsunął kutasa jeszcze głębiej i jeszcze głębiej.
— Aj, aj, ajajaj, boli — wołała Ewa.
Ale Adam nie przestawał, tylko penetrował teraz jej dziurkę energicznie, a Edyta podłożyła pod jej dziurkę kilka listków papierowych ręczników. Adam wyciągnął pokrwawionego penisa z dziurki, a Edyta przytknęła ręczniki do jej krwawiącej szparki. Ewa usunęła się na bok, trzymając w kroku papierowe ręczniki, a Adam kilkoma ręcznikami właśnie czyścił swojego rycerzyka z krwi.
— Ewa, witamy wśród dziewczyn, które straciły dziewictwo — zakomunikowała Edyta, a ja zaklaskałem głośno.
— Witam, nawet nie bolało tak bardzo, jak się spodziewałam — powiedziała spokojnie — trochę krwi
co prawda uszło ze mnie, ale ogólnie jest OK. Adam, dziękuję bardzo.
— Proszę bardzo, cieszę się, że mogłem pomóc — odparł — jesteś trzecią dziewczyną, którą pozbawiłem dziewictwa. A że masz ciasną dziurkę to i mnie było przyjemnie.
— Dobra, teraz czas na Dawida, coś mu się od życia też należy — zakomunikowała Edyta — wybierz sobie, proszę i załóż gumkę na swojego przyjaciela, pomogę ci, jeśli nie wiesz jak to zrobić.
— Co proszę? Znowu o czymś nie wiem? — krzyknąłem i zaśmiałem się, bo perspektywa użycia swojego penisa była intrygująca.
— Za kwadrans się dowiesz — odparła Edyta.
— To prośba o pomoc od razu — odpowiedziałem podekscytowany z trzęsącymi się rękoma.
Wystawiłem penisa w kierunku Edyty, a ona po rozdarciu opakowania odwinęła prezerwatywę na 2 cm i przyłożyła do mojej gołej żołędzi. Palcami jednej ręki przytrzymała za końcówkę zbiorniczka, a drugą ręką zrolowała prezerwatywę na moim penisie, aż do jego podstawy.
— Gotowe — zakomunikowała — czas na prezent ode mnie.
Położyła się na plecach na łóżku, podłożyła sobie poduszkę pod pupę i zaprosiła mnie ręką.
— Czas na twoją inicjację, do dzieła braciszku. Mnie, co prawda już nie rozdziewiczysz, ale spodoba ci się na pewno — zakomunikowała Edyta.
Klęknąłem pomiędzy jej udami, dalej nie wierząc w swoje szczęście. Edyta chwyciła mojego penisa
i nakierowała na swoją mokrą dziurkę.
— Pchaj śmiało i możesz spokojnie skończyć we mnie, ojcem nie zostaniesz na pewno.
Pchnąłem lekko, członek wszedł bez żadnego problemu, wycofałem i pchnąłem ponownie, ale głębiej, po czym zacząłem już na ostro penetrować szparkę starszej siostry. Ruszałem biodrami coraz mocniej, amplituda penetracji osiągnęła maksimum, czyli zostawiałem wsadzonego 1cm penisa i dopychałem, dokąd nie napotkałem na opór dna pochwy. Tak mnie to podnieciło, że nie słyszałem Edyty, która ponoć krzyczała, gdy osiągnęła orgazm. Pamiętam natomiast mój orgazm, spontaniczny i głośny,
no i to uczucie, gdy tryskasz wiele razy spermą zanurzonym w dziurkę kutasem.
Upadłem głową na piersi Edyty, spełniony, zmęczony i mega zadowolony !
Poleżeliśmy chwilę w tej pozycji, potem wyjąłem zwiotczałego już penisa z cipki siostry i położyłem się obok niej na łóżku.
— Dziękuję braciszku — usłyszałem — teraz ściągnij gumkę, zawiąż na supełek i owiń np. chusteczką. Nie wyrzucaj tego przypadkiem do kubła na śmieci! Wyrzuć potem gdzieś do kubła na ulicy. Swoją drogą, sporo tego z siebie wyrzuciłeś, gratulacje!
Popatrzyłem na zwisającą prezerwatywę, na końcu której zgromadziła się gęsta ciecz, rzeczywiście było jej sporo, byłem z siebie dumny.
— Dziękuję siostro — odparłem — zaskoczyłaś mnie, przyznaję, nie wiedziałem, że dzisiaj będzie mój szczęśliwy dzień. Już nie jestem prawiczkiem, a to ważne w życiu mężczyzny. Zaskoczyłyście mnie
też w kwestii Ewy — przypuszczam, że to było wcześniej uzgodnione. Ewa, tobie gratuluję przejścia
w grono kobiet dojrzałych, rozdziewiczonych.

— Gratuluję ci Damian i dziękuję za gratulacje — powiedziała Ewa — Tak, uzgodniłam z Edytą kwestię mojego udziału, ale tobie Edyta zrobiła niespodziankę, miłą jak widziałam. Proponuję zostawić Edytę i Adama samych, żeby mogli „dobawić się do końca” bez naszego udziału.
Pozbieraliśmy swoje ubrania i poszliśmy się okąpać wspólnie z Ewą. Pod prysznicem powiedziała mi, że już jest zdecydowanie lepiej i nie krwawi już po pęknięciu błony dziewiczej. Podziękowaliśmy sobie
i pogratulowaliśmy jeszcze raz wzajemnie. Potem każdy poszedł do swojego pokoju, a Edyta z Adamem pewnie kontynuowali erotyczne zabawy. Byłem bardzo dumny z siebie i zadowolony,
że każde z naszej czwórki miało dzisiaj fajnie spędzony czas i zdobyło nowe doświadczenia.
Adam wyszedł około 14:00, a my mogliśmy przygotować sobie obiad.
— Jak tam siostrzyczko, cipka boli jeszcze? — spytała Edyta.
— Skąd, zapomniałam już, że krwawiłam trochę — odpowiedziała Ewa — przygotowana byłam na większy ból, ale poszło spokojnie.
— A ty Damian, jakie wrażenia? — spytała mnie Edyta.
— Wspaniale się czuję — odparłem — sprawiłaś mi wielką niespodziankę, nawet nie marzyłem o tym. Gdzieś tam mi krążyła myśl, że … może kiedyś z Ewą, jak się zgodzi oczywiście, ale z tobą to niespodzianka na całego.
— Ze mną byś się chciał kochać braciszku? — spytała tajemniczo Ewa, wcale nie zaskoczona moimi słowami.
— Tak siostro — odparłem śmiało — teraz wydaje mi się, że taki scenariusz jest zdecydowanie bliżej, co o tym myślisz?
— Szczerze? Też taka myśl mi już przeszła kiedyś parę razy przez głowę — padła rezolutna odpowiedź Ewy — myślę, że to … realny scenariusz, braciszku, biorąc pod uwagę dzisiejszy twój występ z Edytą. Pomyślimy o tym razem i … zdecydujemy, OK?
— Tak siostro — odparłem — stwierdziłem dzisiaj, że mam wspaniałe siostry, bardzo się cieszę, że was mam!
— Ja też się cieszę, że mam takie rodzeństwo — dodała Edyta — od dzisiaj już nie uważam was za smarkaczy, jesteście teraz dla mnie bardzo dojrzałymi nastolatkami.
— Przepraszam Damian, że nie zdradziłam ci uzgodnień z mojej rozmowy z Edytą i Adamem, ale myślę, że koniec końców, nie jesteś zły na mnie — podpytała mnie siostra.
— Absolutnie nie, jestem zadowolony z waszego planu — odpowiedziałem.
Edyta wstała, dała mi całusa w policzek, potem Ewie w policzek i w takiej sielskiej atmosferze rozeszliśmy się do własnych spraw domowych.
„Co za piękny dzień! — pomyślałem”.

 

Część 6

  Po obiedzie i krótkim odpoczynku postanowiłem zaprosić siostry na lody — zasłużyły sobie na małą przyjemność. Moja propozycja została przez nie chętnie przyjęta i poszliśmy we trójkę do lodziarni.
Dziewczyny „wchłonęły” po dwie gałki a ja zaszalałem i zjadłem trzy. Patrząc na jedzącą loda Edytę, wypaliłem, jakbym odkrył Amerykę:
— Aaaaaa, teraz w końcu wiem, co moi koledzy mają na myśli, mówiąc: „dziewczyna robi chłopakowi loda”.
— Teraz dopiero zaskoczyłeś? — spytała Ewa — mnie to koleżanka z klasy wytłumaczyła jakieś pół roku temu. Uważam, że to sformułowanie świetnie opisuje … wiadomą czynność.
Gadaliśmy jeszcze w drodze do domu, tematyka była różna, również taka z nutką erotyki. Śmialiśmy się, padały pytania i odpowiedzi. Atmosfera była bardzo przyjacielska. Gdy wróciliśmy do domu, rodzice byli już po pracy i zajadali spóźniony obiad.
— Jak tam młodzieży, wszystko u was w porządku? — spytał tata.
— Tak, bardzo w porządku — odpowiedziała Edyta — mamy ze sobą bardzo dobry kontakt, dobrze się rozumiemy i pomagamy sobie wzajemnie.
— To świetnie, widzę, że w domu też dajecie radę utrzymać porządek — włączyła się mama — dobrzy będą z was gospodarze i gospodynie domowe. Pytamy o to, bo planujemy na jutro wyjazd z tatą na cały dzień i wrócimy późno w nocy, nie macie nic przeciwko?
— Damy radę! — odpowiedziała Ewa — możecie spokojnie jechać, nie będziemy robić imprezy w domu.
Uzgodniliśmy kwestie obiadu i poszedłem z mamą do marketu na zakupy. Mama przygotowała potem jedzenie dla nas, a jak wystygło, trafiło do lodówki. Popołudnie spędziliśmy we trójkę, grając na początek w jedną z gier planszowych. Potem Edyta rzuciła pomysł:
— A może zagramy w inną grę teraz, taką bardziej „dorosłą”?
— A co masz na myśli? — spytała zaintrygowana młodsza siostra.
— Zagramy w kości — zaczęła — rzucamy dwoma kostkami, jedna runda to trzy okrążenia i sumujemy oczka dla każdej osoby — zaczęła tłumaczyć — kto zdobędzie najmniejszą liczbę oczek, ten … ściąga z siebie jedną część ubrania. Jeśli byłby remis, to te osoby mają dogrywkę jedną kostką. Jeśli ktoś przegra, ale nie będzie miał już czego ściągać, wtedy pozostałe osoby ubierają po jednej części ubrania. Gra kończy się, gdy dwie osoby są gołe, wtedy wygrywa trzecia osoba. Możemy to powtarzać oczywiście.

— Rozbiorę was siostrzyczki kochane — rzuciłem.
W losowaniu wstępnym wypadło, że organizujemy grę w pokoju Ewy. Zasiedliśmy na podłodze i w grę poszły kostki. Pierwszą rundę przegrałem i musiałem pozbyć się koszulki. Druga runda też była dla mnie kiepska, straciłem skarpetki. W następnych rundach na kupce znalazły się: t-shirt Ewy, potem koszulka Edyty, następnie jej spódniczka. Straciłem wtedy spodenki, Ewa spodenki a Edyta musiała już pozbyć się biustonosza. Patrzyłem na jej biust z zadowoleniem i rzucałem kostkami raz za razem. Czekałem, aż któraś będzie musiała pozbyć się majtek. Bodaj w dziesiątej rundzie spełniło się moje marzenie i goła została Ewa. Siedziała w siadzie skrzyżnym, eksponując swoją różową szparkę, co dopiero pozbawioną dziewictwa. Gdy przegrała kolejny raz, mogłem założyć spodenki, a Edyta biustonosz. Potem jednak moja przegrana oraz dwie przegrane Edyty i miałem przed oczami obraz marzenie — dwie gołe dziewczyny a ja w majtkach.
Zagraliśmy jeszcze dwie rundki, pierwszą wygrała Edyta a drugą ponownie ja. Udało mi się nie pokazać mojego ptaka, choć powiem szczerze nie bardzo, bo widać było mojego nabrzmiałego przyjaciela pod materiałem majtek. Rwał się na wolność dość energicznie.
— Dobra, to teraz zmiana — zdecydowała Ewa — zostajemy nago, a przegrany przez 30 sekund masturbuje osobę, która zdobyła w danej rundzie najwięcej punktów.
— Dobra, świetnie — krzyknąłem — obym przegrywał często.
Pierwszą rundę przegrałem ja i chętnie wylizałem cipkę Ewy, druga runda to wygrana Edyty oraz przegrana Ewy. Patrzyłem wtedy, jak młodsza siostra wylizuje muszelkę starszej siostry. Kolejną rundę znowu przegrałem i tym razem szczęśliwy lizałem szczelinkę Edyty. Potem wreszcie wygrałem i loda robiła mi Edyta, byłem zadowolony, na dodatek wygrałem ponownie i loda zrobiła mi tym razem Ewa, o mały włos nie wystrzeliłem jej w buzi. Ale „co się odwlecze to nie uciecze” w kolejnej rundzie Edyta zajęła się moim przyjacielem tak skutecznie, że wystrzeliłem jej w usta. Ale co ciekawe, nie próbowała nawet wysunąć pulsującego penisa z ust i łapczywie przyjmowała kolejne porcje spermy, na koniec … przełknęła całość. Ale jazda!
— Edyta, odważna jesteś — skomentowała Ewa — A tak przy okazji, jak to smakuje?
— Jest w porządku, lekko słonawe, ale nie odrzuca — odpowiedziała — spróbuj zresztą sama. Chłopakom się to podoba, z tego, co wiem, gdy dziewczyna połyka ich spermę. A dla dziewczyny też jest do dobre, bo jest pewna, że sperma nie trafiła do jej pochwy, więc obie strony na tym zyskują.
— A że sperma jest bogata w proteiny, to można się trochę pożywić przy okazji — dodała i zaśmiała się głośno.

— Damian, kiedy będziesz gotowy? — spytała na poważnie Ewa.

— Na 100% wieczorem — dostała odpowiedź.

— Super, to spotykamy się u ciebie o 20:00, po kąpieli — powiedziała i mrugnęła do mnie okiem.

— To wy się bawcie, a ja pójdę z Adamem do kina, potem … zobaczymy — powiedziała tajemniczo Edyta.

  Zjedliśmy kolację, poleciałem się wykąpać i czekałem spokojnie w swoim pokoju na atrakcję wieczoru, oczekiwanie umilało mi radio, z którego sączyła się muzyczka. Ewa przyszła do mnie przed kąpaniem, pogadaliśmy sobie na luzie, potem poszła pod prysznic. Proponowała mi wspólną kąpiel, ale w końcu uznaliśmy, że to zbyt ryzykowne, przełożyliśmy to na jutro wieczór. Po kwadransie Ewa przybiegła do mojego pokoju, zamknęła drzwi na klucz i zrzuciła szlafrok. Ja leżałem sobie już wtedy nago pod kołderką, którą uchyliłem, zapraszając siostrę do zajęcia pod nią miejsca. Ewa wskoczyła pod kołderkę i poczułem jej delikatne, cieplutkie ciałko. Deszcze przeszły po moim ciele, a mój przyjaciel ożywił się. Przytuliłem się do siostry, umieszczając nabrzmiałego już mocno penisa w przedziałku pomiędzy jej pośladkami.

— Oooo, czuję że niektórzy już gotowi do zabawy — dotarło do mnie.

— Cóż, tego nie da się opanować, gdy ciepłe czyściutkie ciałko go dotyka.

— Wiesz co, obiecałam ci zrobienie loda, ale może masz ochotę na coś więcej, no wiesz? — szepnęła mi na ucho. — Bo ja mam ogromną ochotę.

— Siostrzyczko, twoja szczerość nadal jest dla mnie zaskoczeniem — odpowiedziałem — ale doceniam to i zgadłaś, mam ochotę na … coś więcej i to z tobą.

Wygrzebaliśmy się spod kołdry i ułożyliśmy ją równo na łóżku.

— Jak twoja dziurka, wszystko z nią w porządku? — spytałem troskliwie.

— Dziękuję za troskę, to miłe — odparła — wyczyściłam sobie dokładnie wnętrze dziurki, więc już krwi raczej nie będzie. Jak zaczynamy? Co mam zrobić?

Zaproponowałem, żeby położyła się na plecach i podłożyła sobie poduszkę pod pupę.

Gdy była już gotowa spytałem:

— Na pewno tego chcesz siostrzyczko?

— Tak, przemyślałam to i … jestem zdecydowana.

Uklęknąłem pomiędzy udami Ewy, uniosłem jej nogi, Ewa złapała je pod kolanami i rozszerzyła.
Zobaczyłem piękną różowiutką cipkę, pięknie „pękniętą” i czekającą na zaspokojenie.
Chwyciłem swojego twardego penisa w rękę i skierowałem na pęknięcie, szukając wejścia.
Wtedy z pomocą przyszła siostra, palcami obu dłoni rozwarła swoje wargi sromowe i wiedziałem już gdzie mam się skierować, mały otworek jakby patrzył na mnie. Umieściłem końcówkę penisa na wejściu i delikatnie pchnąłem, napotykając na opór, było inaczej niż z Edytą. Pchnąłem trochę i płatki rozwarły się, oplatając miło moją żołądź. Pchałem dalej i wtedy cała żołądź schowała się szczelince, wycofałem się troszkę i pchnąłem dalej. Powtarzałem te ruchy kilka razy, wtedy Ewa przesunęła swoje dłonie pod swoje kolana, trzymając nogi wysoko i szeroko rozwarte. Mojego penisa obejmowały teraz śliczne płatki, więc pomoc w ich rozwarciu nie była już potrzebna. Naparłem mocno, Ewa drgnęła całym ciałem i stęknęła, gdy mój kutas wszedł prawie cały do jej dziurki. Gdy przesuwałem nim wewnątrz, czułem jak ślizga się po ściankach i wzbudza we mnie fantastyczne doznania. Przyspieszyłem jeszcze, byłem zafascynowany i napalony, Ewa oddychała szybko i płytko a jej ciało drgało co jakiś czas. Penetrowałem jej dziurkę z pełną pasją i zaangażowaniem, też już sapiąc mocno. Podczas gdy czułem, że wnętrze jej pochwy robi się coraz bardziej mokre, mnie o dziwo zaschło w gardle. Moja pasja przerodziła się w dzikość! Czułem, że niedługo zakończy się ten piękny spektakl, tym bardziej, że usłyszałem jak Ewa dostała właśnie orgazmu, jej pochwa pulsuje z podniecenia i zaciska się jeszcze mocniej na moim członku. Wtedy na szczęście przyszła chwila opamiętania, gdy Ewa skończyła spazmy, wyjąłem członka z jej pochwy, chwyciłem go w dłoń, przesuwając skórkę tam i z powrotem, żeby podniecenie nie opadło. Ewa odczytała moją intencję, szybko klęknęła przede mną na łóżku, wzięła członka w swoją dłoń i szybkimi ruchami doprowadziła mnie do orgazmu. Wtedy wsadziła sobie kutasa do buzi i kontynuowała, robiąc mi loda. Tego było już zbyt wiele, wystrzeliłem pierwszą porcję w jej usta, potem kolejną i kolejną, aż do wyczerpania „magazynka”! Gdy skończyłem, Ewa wyjęła penisa z ust i pokazała mi, co i ile ma w ustach, by następnie połknąć całość!! Na dodatek wylizała resztę spermy z mojego penisa, oblizała się szeroko i powiedziała:

— Nie jest to, co prawda słodki krem, ale po orgazmie smakuje całkiem nieźle, braciszku.

Padliśmy oboje na łóżko, słodko zmęczeni i zaspokojeni, leżeliśmy tak z pięć minut, zaskoczeni chyba, że tak miłe może być uprawianie seksu.

Poszedłem spać dość szybko, śniła mi się grupa nagich dziewczyn na plaży

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

OsobaX

CDN

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *