Nie-zwykla Rodzina cz 143. – Planowanie z synem

Siedziałam przy kuchennym stole, popijając już wystygłą kawę i przeglądając stare zdjęcia z wakacji. Znalazłam je dziś rano na strychu, gdy szukałam walizek. Słońce wpadało przez okno, rozświetlając kolorowe fotografie rozłożone przede mną. Na jednym ze zdjęć mały Alan, może pięcioletni, budował zamek z piasku. Miał ten niewinny, beztroski uśmiech. Na kolejnym Cassie z Alanem pluskający się w morzu. Na następnym Dave trzymał Cassie na rękach. Uśmiechnęłam się na te wspomnienia. Wtedy do kuchni wszedł Alan.

– Cześć, mamo. – powiedział Alan, zaglądając mi przez ramię.

Uśmiechnęłam się szeroko, odruchowo przesuwając zdjęcia, żeby zrobić mu miejsce.

– O, Alan! Witaj, kochanie. Patrz, co znalazłam na strychu. Nasze stare albumy z wakacji.

Usiadł obok mnie i wziął do ręki to zdjęcie z zamkiem z piasku.

– To byłem ja? Wyglądałem jak bobas.

– Miałeś pięć lat. Te są bardziej aktualne. – wtedy pokazałam mu zdjęcia gdy byliśmy na plaży dla nudystów. Wszyscy razem staliśmy, w pełni nadzy, przytuleni do siebie.

– Taa…pamiętam. Uwielbiałem tą plażę.

– Chyba rozumiem dlaczego. To były wakacje.

Uśmiechnął się i wciąż przeglądał zdjęcia z zainteresowaniem.

– A to gdzie jest? – spytał, pokazując fotografię z górskiego szlaku.

– To wtedy kiedy byliśmy w górach. Narzekałeś przez pół drogi, że jesteś zmęczony. A potem na szczycie powiedziałeś, że to było warte każdego kroku.

Alan uśmiechnął się lekko, jakby gdzieś w głębi pamięci odżywały te chwile. Siedziałam i patrzyłam, jak przegląda kolejne zdjęcia. Patrząc na Alana na zdjęciach i na tego teraz byłam zdumiona tym jak bardzo zmężniał przez ten czas. Już nie był małym chłopcem, tylko mężczyzną. Już odczułam jak zmężniał.

– Wiesz co, mamo? Może moglibyśmy gdzieś pojechać? Tak jak kiedyś?

– Naprawdę chciałbyś? – spytałam, starając się ukryć podekscytowanie.

– Jasne. Moglibyśmy coś zaplanować. Może znowu góry? Albo nad morze? Na pewno Cassie i tata też by chcieli.

Przysunął się do mnie bliżej. Stał tuż za mną, a ja opierałam o niego głowę.

– To byłby świetny pomysł. Wakacje by były świetne.

– Szczególnie teraz. Sporo się zmieniło od tych jak byliśmy dziećmi. – powiedział pokazując mi zdjęcie z plaży dla nudystów. Zarumieniłam się na te wspomnienia.

– Mhm…te będą niezwykłe.

Odchyliłam szyję do tyłu, a Alan zaczął mnie całować. Był taki czuły i delikatny. Rękami objął moje piersi. Zaczął mi je ściskać i masować. W końcu włożył ręce pod sukienkę. Odczuwałam samą przyjemność. Przyznam ostatnio brakowało mi kutasa mojego syna. Zapragnęłam go poczuć. Na samą myśl robiłam się mokra. Szybko wstałam z krzesła. Alan podniósł mnie i posadził na stole. Odsunęliśmy rozłożone zdjęcia. Podwinął mi zwiewną sukienkę. Nie miałam pod spodem majtek, więc rozkładając nogi zobaczył moją cipkę z małym trójkącikiem na górze. Nie przestawał mnie całować. z ust schodził przez szyję, obojczyk, aż dotarł do piersi. Zsunął ramiączka sukienki, a ona opadła odsłaniając moje jędrne cycki. Zaczął ssać moje sutki, lekko je podgryzając. Doznawałam rozkoszy. Oblizywał je dookoła, a ja objęłam jego głowę. Alan pieścił moje piersi, a potem zszedł na dół. Uklęknął przede mną i wpił się ustami w moją cipkę. Zaczął ją mocniej lizać i ssać. Zaczęłam cicho pojękiwać. Położyłam rękę na głowie syna, by przycisnąć go jeszcze mocniej. Moje soczki zaczęły spływać. Alan dobrze mnie pieścił. Czułam jego język w mojej cipce.

– Oh Alan…wiesz jak sprawić mi przyjemność. Ale ja też chcę…

Alan odsunął się, a ja zeskoczyłam ze stołu. Kucnęłam przed nim i zdjęłam jego spodnie i bokserki. Pieściłam ręką jego penisa. On już był bardzo twardy i stał na baczność. Wciąż byłam zdumiona jego wielkością. Chwilę potem wzięłam go do ust i zaczęłam go mocno ssać. Był bardzo duży. Ledwo cały mi się mieścił w ustach. Ale był taki dobry. Przyspieszyłam  moje ruchy. Lizałam go po całej długości. Wzdłuż członu, aż do główki. Pieściłam ją bardziej na końcu. Widziałam że Alan już nie może wytrzymać i w końcu wystrzelił prosto do mojego gardła. Było tego tak dużo. Szybko ją połknęłam, oblizując po tym usta. Po chwili jego penis znów zrobił się twardy i gotowy. Miałam nadzieję że to jeszcze nie koniec. Gdy był gotowy, oparłam się o stół. Zdjęłam moją sukienkę, przez co teraz byłam już całkowicie goła. Alanowi się to bardzo spodobało. Uśmiechnęłam się, wypinając do niego tyłek.

– Dalej synku…zerżnij mnie…

Alan szybko podszedł i włożył kutasa do mojej mokrej cipki. Złapał za biodra i zaczął ostro posuwać. Moje pośladki odbijały się od mojego syna. Jego kutas penetrował moją pochwę. Ciągle mnie szybko ruchał. Jego kutas był taki mocny.

– Oooooooogggggghh…oooo tak…

– Uwielbiam te nasze zabawy. Obiecuje ci mamo, że sporo tego będzie na wakacjach.

– Oooogghhh…mam nadzieję… – wtedy odsunęłam go i położyłam się na stole, rozchylając nogi.

– Dalej synku…zerżnij mamusię. – powiedziałam.

Ponownie włożył go do środka i zaczął mnie mocno posuwać. Czułem, że za chwilę dojdę. Wtedy Alan jakby się domyślał i przyśpieszył. Naprawdę mocno mnie pieprzył. Było słychać głośne klaśnięcia powodowane uderzaniem się naszych ciał. Nie przestawiając, coraz mocniej mnie pierdolił. Jego fiut zaczął pulsować. Odczuwałam że byłem już blisko. W końcu osiągnęłam swój orgazm, a Alan wykonał ostatnie pchnięcia aż wystrzelił do środka mojej pochwy. Czułam, jak jego sperma mnie wypełnia. Po chwili wyszedł ze mnie. Ledwo zeszłam ze stołu i wylizałam całkiem jego fiuta, po czym wyjęłam go z ust.
Gdy ubraliśmy się, pocałowałam Alana i przytuliła się do niego.

– Jesteś boska, mamo.

– Ty także jesteś świetny, synku. Mam nadzieję że nie odmówimy sobie tego na wakacjach.

– Nie będziemy sobie niczego odmawiać. – wtedy pocałował mnie w usta.

– Świetnie. No to jak przyjdzie tata i Cassie to zaplanujemy gdzie jedziemy. – powiedziałam z uśmiechem.

Stare zdjęcia wciąż leżały na stole, przypominając o dawnych podróżach i obiecując nowe wspomnienia, które niedługo stworzymy. Nie mogę się doczekać wspólnych wakacji.

C.D.N

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Mr. Morris

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *