Część 11
Przy śniadaniu zaczęliśmy rozmawiać o koleżankach i kolegach z klasy.
— Ciekawe ile twoich koleżanek Ewa jest jeszcze dziewicami? Czy też mają takie szalone pomysły jak my? — zagaiłem.
— Powiem wam — wtrąciła Edyta — że, u nas w klasie została pewnie jeszcze z połowa dziewczyn na tym etapie. U ciebie Ewa minimum 80% do „nietykane”. Adam to szczęściarz, pozbawił już dziewictwa kilka dziewczyn, a ty Damian trafiasz na razie na te „wcześniej użyte”. Może masz jakąś upatrzoną koleżankę?
— Upatrzoną koleżankę to może i mam, ale ciężko do niej trafić, bo ma chłopaka — odparłem — Ewa, może zaprosisz swoją koleżankę, z którą, za przeproszeniem, lizałyście się wzajemnie?
— Mówisz o Teresie? — zaskoczyła Ewa. — W sumie dobry pomysł, pogadam z nią dzisiaj w szkole.
Po powrocie ze szkoły, Ewa zawołała mnie po cichu do swojego pokoju, bo miała dla mnie wieści.
Pokazała mi zdjęcie i spytała wprost — Która ci się podoba?
Zerknąłem na zdjęcie, na którym były cztery dziewczyny, stojące przed lodziarnią (pewnie jakieś zdjęcie z klasowej wycieczki), każda inna z typu urody. Moją uwagę przykuła jedna z nich, wskazałem ją wtedy palcem na zdjęciu.
— Ta wygląda ciekawie, ale po co pytasz ?
— Ha, wiedziałam — skomentowała Ewa — to właśnie Teresa, moja „tajemnicza” koleżanka, której robiłam miesiąc temu „dobrze” języczkiem! Wpadła ci w oko, co? To dobrze, to bardzo dobrze! Rozmawiałam z nią dzisiaj na każdej przerwie i „urabiałam” ją, namawiałam. Koronnym argumentem były niektóre szczegóły z naszych … rodzinnych spotkań. Żebyś widział, jak się wtedy zarumieniła.
— Opowiedziałaś jej o nas? — spytałem. — Edyta wie?
— Tak, Edyta nawet mnie pouczyła jak z Teresą rozmawiać — zaśmiała się.
— Aaaa, to co innego, nawijaj.
— Ale na szczęście jej rumieniec nie spowodował, żebym usłyszała „Spadaj !” — kontynuowała. — Wręcz przeciwnie, była bardzo zainteresowana ciągiem dalszym mojej propozycji, więc poszłam na całość. Spytałam na początek, czy nadal jest dziewicą, odpowiedziała, że tak. Wiedziała już, że ja nie jestem i podpytywała, kiedy, z kim, oraz jak. Opowiedziałam, więc, jak to się stało i kiedy. Chyba wtedy zwilgotniała jej cipka, bo spytała, czy mogę jej pomóc stracić dziewictwo. Na ostatniej przerwie dałam jej odpowiedź, że pomogę jej. A teraz najlepsze! Ma przyjść do mnie dzisiaj o 18:00.
— Aleś ją zbałamuciła siostro — podsumowałem — ładna jest, to już wiem, a tak ogólnie jaka jest?
— To sympatyczna i mądra dziewczyna, słowo daję, na pewno ci się spodoba nie tylko z urody. A teraz idź się przygotować książę na przyjęcie swojej księżniczki — rzuciła Ewa.
Była godzina 17:00, niewiele czasu zostało, więc poszedłem do sklepu po ciasteczka, a po powrocie wskoczyłem pod prysznic. Przygotowania do przyjęcia cennego gościa były zakończone.
Punktualnie o 18:00 przyszła Teresa, poszły z Ewą od razu do jej pokoju, ja miałem czekać, aż Ewa pogada jeszcze z Teresą i przyjdzie po mnie. Ale najpierw zawołała Edytę, jakieś pół godziny gadały we trzy i dopiero wtedy wezwały mnie do pokoju. Teresa była naprawdę ładną dziewczyną. Rozmawialiśmy we czwórkę trochę o szkole, trochę o muzyce a na koniec ogólnie o sprawach nastolatków. Było naprawdę fajnie, Teresa uśmiechała się często, a ja wpatrywałem się w nią.
Około 21:00 odprowadziłem ją pod drzwi jej domu, życząc miłego wieczoru. Już wcześniej zaprosiliśmy ją na kolejny wieczór, co potwierdziła chętnie.
Na drugi dzień w szkole Ewa sondowała opinie Teresy o naszym spotkaniu. Koleżanka stwierdziła, że było bardzo fajnie i dobrze czuła się w naszym towarzystwie. Wspominała również o mnie, że fajnego ma Ewa brata itp. Opowiedziała mi o tym zaraz, gdy wróciła ze szkoły, dodając rubasznie — Chyba trafi ci się w końcu jakaś dziewica, braciszku.
Marzyłem o tym, więc musiałem się postarać, ale wiedziałem, że bez pomocy sióstr nie byłoby to łatwe i szybkie. Około 20:00 zjawiła się Teresa, ubrana w śliczną sukienkę nad kolanko. Tym razem to ja otwierałem jej drzwi i mogłem skomplementować jej wygląd:
— Cześć, ślicznie wyglądasz, zapraszam.
— Dziękuję, … to bardzo miłe z twojej strony, że zauważyłeś — odparła nieśmiało — Ale wiesz, to dla ciebie tak się ubrałam.
Zatkało mnie! Śliczna dziewczyna mówi do mnie, że specjalnie dla mnie wybrała swój strój!
— Czuję się zaszczycony — odpowiedziałem lekko speszony.
Poszliśmy do pokoju Ewy, gdzie była już też Edyta, wtedy zamknąłem drzwi na klucz.
Dziewczyny przywitały się serdecznie i zaczęliśmy rozmawiać. Po kwadransie Ewa przejęła prowadzenie rozmowy i nawiązała do jej wcześniejszych rozmów z Teresą oraz do rozmów Teresy
z Edytą.
— Poznałaś już moją siostrę i brata, pamiętasz, co ci opowiadałam o naszych … eksperymentach, tych niektórych, pamiętasz, w czym obiecałam ci pomóc, myślę, że jesteśmy na to gotowi.
— Taaak, pamiętam — odpowiedziała Teresa — dziękuję za szczerość i chęć pomocy. Myślałam o tym sporo, wiedziałam, że muszę w końcu podjąć decyzję. Ale dacie mi słowo, że nikt się o tym nie dowie
a szczególnie moi i wasi rodzice ?
— Możesz być pewna — wtrąciłem się — nasi rodzice nie mają zielonego pojęcia, co robimy, tak się umówiliśmy we trójkę i nikt nie pisnął słowem. To na razie nasza prywatna sprawa.
— Rozumiem, to dobrze mieć takich zaufanych przyjaciół — dodała Teresa — Ewa, opowiedz mi jeszcze raz, proszę … jak to ma się odbyć?
Ewa opowiedziała wtedy dość dokładnie o swojej inicjacji, efektach i zadowoleniu.
— Czy masturbujesz się czasami w domu? — spytała Teresę. — Sami swoi, mów śmiało, my to robimy codziennie.
Popatrzyła na mnie nieśmiało, ale odpowiedziała spokojnie:
— Tak, czasami tak, wiem już, że to fajne uczucie. Z kimś robiłam to tylko z tobą Ewa, pamiętasz.
— Pamiętam doskonale, miło było wtedy nam obu — zaśmiała się Ewa — proponuję w takim razie, żebyś nam zaufała. Aby było ci raźniej, rozbierzemy się wszyscy, zapewniam cię, że nie ma się, czego wstydzić, dobrze?
Pierwsza z ubrania wyskoczyła Edyta, potem Ewa, ja z kolei zdążyłem zdjąć koszulkę i spodenki Teresa popatrzyła na nas i ściągnęła przez głowę swoją sukienkę, poskładała i położyła na podłodze.
Podeszła do mnie, obróciła się tyłem i usłyszałem:
— Pomożesz mi rozpiąć biustonosz?
— Oczywiście, z najwyższą rozkoszą — odparłem zaskoczony i sięgnąłem do zapięcia.
Chwilę się mocowałem, ale dziewczyny czekały spokojnie na efekty moich poczynań. Wreszcie zapięcie puściło, Teresa zdjęła ramiączka i drugą ręką chwyciła całość, rzucając go w kierunku sukienki. Następnie obróciła się do mnie i opuściła ręce, które do tej pory zasłaniały jej biust.
— Podobają ci się? — spytała.
— Ooooo tak, bardzo mi się podobają, podobasz m i się cała, mojemu … przyjacielowi również.
Spojrzała na moje majtki i skomentowała:
— No tak, jemu też się najwyraźniej podobam — powiedziała nieśmiało.
Żeby zobaczyła jak bardzo mu się podobają, zdjąłem szybko majtki, a mój penis wystrzelił z nich, dumnie prężąc swoją postać.
— Ooooo, fajny, mogę dotknąć?
— Jak ściągniesz majteczki to tak — odpowiedziałem bezczelnie.
Teresa zgrabnym ruchem ściągnęła majteczki i stała teraz nago naprzeciwko mnie. Mój penis stał teraz jeszcze bliżej pionu. Teresa sięgnęła dłonią i objęła go palcami.
— Ale milutki i cieplutki — stwierdziła — taki niby miękki a twardo sterczący, marzyłam, żeby go wreszcie zobaczyć.
— Biegaj teraz z Ewą do łazienki, przygotuje cię odpowiednio — zarządziła Edyta.
Gdy wróciły z łazienki, mogliśmy kontynuować.
— Usiądź, proszę w fotelu — zdecydowała Edyta — pupa na krawędzi, poduszka pod plecy, nogi rozłożone i kolana do góry, my je z Ewą przytrzymamy.
Po chwili widziałem na fotelu seksowną dziewczynę z rozwartymi nogami, prezentującą swoją różową cipkę, otoczoną z góry puszkiem włosków. Po obu bokach na podłodze siedziały moje siostry, trzymając Teresę za kolana, pod pupą Teresy wylądował jeszcze ręcznik.
— No braciszku, masz swoją pierwszą dziewicę — stwierdziła Edyta — bądź delikatny, żeby wspomnienia tej chwili były dla Teresy miłe.
Siostry paluszkami drugiej swojej dłoni spowodowały, że mały otworek stał się lepiej widoczny.
— Teresa, będę delikatny, ale mów od razu, gdyby coś zabolało, dobrze? — zakomunikowałem.
Ewa wzięła do ust mojego penisa i kilka razy wsunęła go sobie głębiej do ust
— To tak można? — spytała Teresa.
— Nawet trzeba — uzyskała odpowiedź Ewy.
Nakierowałem czubek nabrzmiałego penisa na mały otworek i poczułem drgające ciałko Teresy. Pchałem minimalnie i czekałem na reakcję. Patrzyła na swoją cipkę, jakby chciała jej powiedzieć — „Zaraz będzie milutko moja słodka”. Pchnąłem dalej.
— Ssssss, aj aj aj — Teresa dała pierwsze sygnały, ale patrzyła teraz prosto w moje oczy.
Patrząc w jej oczy, pchnąłem dalej, czyli jakieś 2 cm kutasa było już wewnątrz, lekki grymas pojawił się na jej twarzy, pchnąłem dalej i … napotkałem na wewnętrzny opór. Postąpiłem teraz dokładnie tak, jak zasugerowała mi wcześniej Ewa — „Gdy napotkasz opór, pchnij raz a dobrze, mocno”.
Na twarzy Teresy pojawił się grymas i krzyknęła: — Aaaaj, zabolało!
— Jest dobrze, miało zaboleć — rzuciła Ewa — Damian, pchaj dalej!
Dopchnąłem do końca i zatrzymałem się, po czym powoli wyjmowałem penisa z dziurki. Był lekko zakrwawiony, kilka kropel krwi kapnęło na ręcznik pod pupą.
— Teresa, właśnie straciłaś dziewictwo — zakomunikowała Edyta — Teraz popatrz, jakie są tego miłe skutki.
Poleciałem szybko do łazienki, aby umyć „sprzęt” i wróciłem, Teresa była już opatrzona i siedziała
w kucki na podłodze przy łóżku, a na łóżku na czworaka z wypięta pupą prezentowała się Edyta.
— Patrz uważnie, co się będzie działo — powiedziała do Teresy Edyta.
Nie namyślając się długo, wsadziłem kutasa do szparki Edyty i zacząłem ją penetrować. Teresa patrzyła oniemiała na naszą akcję. Gdy usłyszała po chwili Edytę, która zaczęła mruczeć i sapać, jej oczy zrobiły się jeszcze większe. Przyspieszyłem wtedy i pracowałem już jak tłok w parowozie. Wtedy nagle Edyta zeszła z łóżka, a na jej miejsce weszła szybko Ewa. Chwyciła mojego kutasa i przytknęła go do dziurki analnej. Pchnąłem, nawilżony w cipce Edyty wśliznął się łatwo, wtedy zacząłem kolejną penetrację. Teresa była totalnie zaskoczona przebiegiem akcji. Teraz rżnąłem Ewę w pupę, Edyta tuż obok robiła sobie dobrze ręką, a Teresa przełykała ślinę z emocji. Po chwili zauważyłem, że Teresa wlepiła wzrok w znikającego i pojawiającego się nabrzmiałego kutasa, ale sięgnęła ręką do swojej cipki i masowała ją energicznie. Odgłos trzech dziewczyn, które są w drodze do orgazmu, tak mnie podniecił, że byłem już prawie u szczytu, a gdy usłyszałem, jak kolejno jedna po drugiej, osiągają orgazm, zawyłem i wystrzeliłem pierwszą porcję spermy w pupę Ewy. Kolejne porcje wylądowały na twarzy i włosach … Teresy, która patrzyła swoimi pięknymi oczami na mojego kutasa. Nie zdziwiła się tym, co się wydarzyło, a nawet uśmiechała się do mnie.
To był prezent ode mnie dla niej. Chwilę jeszcze każde z nas odpoczywało i zmniejszało poziom tętna.
— Ja nie mogę, ale jazda! — pierwsza odezwała się Teresa — cztery orgazmy, trzy cipki i jeden kutas. Nie myślałam, że będzie tyle atrakcji — powiedziała, oblizując swoją twarz ze spermy.
— Trochę mnie szczypie teraz otworek w pupie, ale to chyba przejdzie — dodała Ewa, gdy ochłonęła już z emocji.
— Dziewczyny, było super — krzyknąłem — to mój najlepszy dzień w życiu! Zaliczyłem „trzy dupeczki”, nie śmiałem nawet o tym marzyć jeszcze tydzień temu. Ale jazda!
Dziewczyny ubrały się, ja również, potem odprowadziłem Teresę pod jej dom.
— Dziękuję ci za miły wieczór Teresa. Jesteś naprawdę piękną dziewczyną — wyrecytowałem — dziękuję za zaufanie, jakim mnie dzisiaj obdarzyłaś. Nie ukrywam, że chciałbym to jeszcze powtórzyć, jeśli nie masz nic przeciwko.
— Ja też ci dziękuję, byłeś delikatny i wyrozumiały — odparła Teresa — Ja też chciałabym to powtórzyć i to z tobą.
Dostałem wtedy całusa w policzek, odwzajemniłem go, a wtedy Teresa dała mi całusa w usta, krótkiego, ale w usta. Ten dzień przejdzie do historii, jako mój cudowny dzień.
Wróciłem do domu, dziewczyny były już umyte, ja skoczyłem szybko pod prysznic i położyłem się.
Nie mogłem długo zasnąć, przypominałem sobie kolejne sceny z dzisiejszego wieczoru i …… wiele myślałem o Teresie.
Część 12
— Cześć braciszku — usłyszałem za uchem głos Edyty, gdy siedziałem przy śniadaniu — spodobała ci się Teresa?
— Tak, nawet bardzo — odpowiedziałem szczerze — miła, sympatyczna i do tego zgrabna, da się lubić.
— Umówisz się z nią? — kontynuowała. — Poznałeś ją już w miarę … dogłębnie, lubi cię co było widać, więc śmiało!
— Spróbuję — zakończyłem i zabrałem się do wyjścia do szkoły.
W szkole szukałem na przerwach Teresy, udało się w końcu na długiej obiadowej. Powitała mnie uśmiechnięta, pogadaliśmy chwilę i dała się namówić na spacer i lody o 16:00.
Wróciłem do domu zadowolony, nawet Ewie dałem całusa:
— Fajnie, że mnie poznałaś z Teresą, to fajna dziewczyna — zaświergotałem — umówiła się ze mną
o 16:00 na spacerek i lody, bardzo jestem zadowolony i dziękuję ci za wsparcie.
— Cieszę się również, to fajna koleżanka, wiem, że dobrze trafiła. Dbaj o nią, to zaznasz jeszcze niejednego orgazmu z jej udziałem — zaśmiała się.
Przyszła Edyta i oznajmiła, że zaprosiła na wieczór Adama, bo chce zrobić pewien eksperyment.
Po wieczornych harcach domyśliłem się, co ma na myśli, ale nie upubliczniałem swoich domysłów.
— To fajnie — odpowiedziałem — co cztery głowy to nie jedna, prawda?
— Tak, fajnie — dodała Ewa z uśmiechem — co … dwa członki to nie jeden, prawda?
Wywnioskowałem, że Edyta rozmawiała już z Ewą i mają swój plan, czyli w zasadzie wszyscy domyślacie się, co ma się wydarzyć.
— Czyli planujecie imprezkę na … „dwa baty” jak mówił mi kolega w szkole — spytałem wprost.
— Mądrala z ciebie, jak na to wpadłeś? — zażartowała Ewa. — Taki właśnie jest plan, przyłączysz się?
— Jasna sprawa, to może być ciekawy eksperyment — odpowiedziałem błyskawicznie.
Po pół godziny pozbierałem się i poszedłem na spotkanie z Teresą. Rozmawialiśmy sobie o naszej rodzinie o jej rodzinie i ogólnie o naszych sympatiach. Dowiedziałem się, że ma młodszą siostrę
w wieku 12 lat, że rodzice pracują w prywatnej firmie, że lubi piosenki z gatunku metal.
Potem poszliśmy na lody i wtedy z uśmiechem patrzyłem, jak Teresa liże z pasją swojego loda.
Zauważyła to, skumała, o co mi chodzi i na ucho powiedziała:
— Wiem, o czym myślisz, na razie trenuję i widzę, że recenzję mam dobrą.
— Noooo tak, jak najbardziej — odpowiedziałem — to ciekawy widok, a nazwa czynności adekwatna.
Pogadaliśmy jeszcze trochę w atmosferze lekko erotycznej, naprawdę miło się z nią rozmawiało.
Zeszło nam na spacerze ze dwie godziny, więc odprowadziłem ją pod drzwi mieszkania i dostałem całusa w usta od razu, krótkiego, ale od razu w usta.
Zjedliśmy kolację, dziewczyny przygotowały się na „występ”, a potem ja wziąłem prysznic i poszedłem do Edyty. Zaskoczyły mnie, bo podczas mojego prysznica zabawiały się już ze sobą i były wyraźnie wesolutkie, gdy przyszedłem.
— To czekamy tylko na Adama — stwierdziła Edyta — będzie za jakieś pół godziny, może umilimy sobie czas oczekiwania?
— Przyniosę wibrator, to sobie trochę dodamy emocji — dopowiedziała Ewa i poszła po swój gadżet.
— Kładź się Edyta, zrobię ci dobrze — oznajmiła, machając wibratorem.
Edyta położyła się na brzuchu, pod który wsadziła sobie dwie poduszki, teraz jej pupa była wypięta a nogi rozstawione szeroko.
— Teraz mam bliżej do twojej pupy niż do cipki — zaśmiała się Ewa — ale dupeczkę zostawię chłopakom, a dam ci czadu w dziurkę.
Puściłem radio z muzyczką nieco głośniej, żeby nie zjawili się rodzice z pytaniem — Co tak brzęczy?
Ewa usadowiła się przed rozchylonymi udami i włączyła wibrator na połowę mocy.
— Teraz cię zerżnę — rozpoczęła Ewa, wsadzając gadżet do cipki Edyty — będę cię ruchać wolno albo szybko, będę ci wkładać wibrującego kutasa głęboko w cipkę, aż zaśpiewasz głośno, ty dziwko.
— A masz, a masz, teraz głębiej i głębiej. Teraz dostaniesz pchnięcie z pełną mocą wibracji, oooooo tak właśnie!
Ewa używała dość wulgarnego słownictwa, ale Edyta reagowała na to spontanicznym wzrostem podniecenia. Ewa penetrowała ją mocno, teraz z całą mocą wibratora, co pozwoliło Edycie szybko zwiększać podniecenie. Dostała też kilka klapsów w pupę, co jeszcze bardziej ja podjarało. Oparła się na łokciach i głęboko oddychała, krzycząc:
— Dalej, rżnij mnie, wsadzaj go do końca, dawaj, dawaj, oooooooo taaaaaaaaaak. W końcu Edyta „odleciała” i padła twarzą na kołdrę, co wytłumiło trochę jej głośny orgazm, spazmatyczny z drgającymi udami i pupą, no nieźle ją Ewa podnieciła!
— To rozgrzewkę już macie za sobą, odpocznijcie troszeczkę, aż przyjdzie Adam — zaproponowałem.
Adam przyszedł po 10 minutach, zadowolony, że dzisiaj zaliczy nową figurę ??
— Jesteśmy z Edytą gotowe — oznajmiła Ewa — możemy zacząć działać.
— Dobra — zdecydował Adam — najpierw zajmiemy się … Ewą w takim razie. Śmigaj na łóżko, Damian w gotowości.
Położyłem się na plecach, Ewa posłusznie zajęła pozycję nade mną, prezentując moim oczom swój biust i nadziała się na mojego gotowego do zabaw kutasa. Trochę pocwałowała dla rozgrzewki, wtedy dołączył do nas Adam, który zaatakował wolną dziurkę Ewy. Edyta stała obok i wpatrywała się zawzięcie w „pole operacyjne”, a tam Adam zaatakował już pupę Ewy. Patrzyłem jej prosto w oczy, bo chciałem wiedzieć, jakie emocje ją opanowują. Gdy poczułem, że członek Adama wciska się w dziurkę, Ewa skrzywiła się trochę, ale ciekawość i samozaparcie zwyciężyły i pozwoliła na głębsze wejście. Syknęła trochę, gdy zacząłem się w niej poruszać, bo równocześnie Adam nie próżnował.
— Masz dwa kutasy w sobie Ewa — oznajmiła Edyta — ruszają się na zmianę. Dacie radę chłopaki wsadzić oba … do dna?
Wsadziłem swojego, dokąd się dało, Adam zrobił to samo, ale Ewa przyjęła podwójne uderzenie ze spokojem. Być może jej podniecenie stanowiło pewne „znieczulenie”, może się później dowiemy.
Poruchaliśmy ją jeszcze trochę w obie dziurki, ale nie kończyliśmy, żeby starczyło jeszcze dla Edyty.
— Ewa, zaliczone! — usłyszałem głos Edyty. — Możesz zapisać sobie w pamiętniczku dzisiejszą datę
z opisem „Miałam dwa kutasy w sobie”.
— Ciekawe odczucie, gdy blisko siebie poruszają się dwa członki — skomentowała Ewa, schodząc z łóżka.
Leżałem nadal na plecach, Edyta plecami na moim brzuchu, po chwili pomagając sobie ręką, nakierowała mojego penisa w swoją pupę, a ja spokojnie zaparkowałem go tam właśnie.
Edyta stęknęła trochę, poprawiła pozycję i nadziała się mocniej. Wtedy Adam wsadził swojego członka w cipkę Edyty i z tego, co wyczułem, zaparkował całego w szparce.
— Ruszać się chłopaki! — zawołała Edyta.
Zaczęliśmy ją mocno penetrować, każdy z nas starał się robić to z największą amplitudą. Zasuwałem szybko i mocno, moje podniecenie rosło, aż w końcu krzyknąłem i kolejnymi porcjami wlałem swoją spermę do pupy Edyty. Edyta po chwili osiągnęła swój orgazm a Adam jeszcze za chwilę, ale wyrzucił swoją spermę na brzuch i piersi Edyty.
Tym sposobem cała czwórka była spełniona, Ewa z Edytą zaliczyły podwójną penetrację, chłopaki zaliczyły po dwie dziurki i dwie dziewczyny, no i każdy miał orgazm! Cudowna sprawa!
Część 13
Na drugi dzień w szkole szukałem Teresy, żeby zobaczyć ją, pogadać, pożartować razem, zadurzyłem się i chciałem być blisko niej jak najczęściej. Na którejś przerwie wypatrzyłem ją w grupie swoich koleżanek, nie chciałem jej robić kłopotu, ale ona sama pomachała do mnie i zaprosiła do nich.
— Cześć Dawid — odezwała się — poznaj moje koleżanki, od lewej Ania, Gabrysia oraz Ewa.
— Miło was poznać dziewczyny — odpowiedziałem — moja siostra też ma na imię Ewa, mamy coś już wspólnego.
— Cześć Dawid, ponoć Teresa wpadła ci w oko? — powiedziała Ewa zaczepnie — wspominała o jakimś chłopaku, teraz wiemy, że chodzi o ciebie.
— Tak, przyznaję, że lubię ją bardzo i chętnie przebywam w jej towarzystwie — usłyszały moją spokojną odpowiedź.
Popatrzyłem kolejno na Teresę i pozostałe dziewczyny. Teresa spuściła oczy trochę speszona, ale nie wyglądała na zaskoczoną. Koleżanki za to były wyraźnie nakręcone.
— Tylko dbaj o nią! — dodała Gabrysia. — Będziemy śledzić wasze losy, to fajna dziewczyna, nie zawiedź jej, dobra?
— Daję słowo, że ją uszczęsliwię! — potwierdziłem.
Zadzwonił dzwonek, dziewczyny poleciały do swojej a ja do mojej klasy. Na kolejnej przerwie to Teresa tym razem odszukała mnie.
— To miłe co powiedziałeś — usłyszałem — cieszę się, że podobam ci się, ty mnie też się podobasz
i jesteś miłym chłopakiem. Myślę, że spędzać ze sobą będziemy jeszcze więcej czasu.
— Nie tylko w łóżku — dodała po cichu na ucho.
Chyba zrobiłem się czerwony na twarzy, Teresa też, jak zauważyłem, nabrała rumieńców.
— Bardzo się cieszę, lubię cię całą, twoje ciało również — odpowiedziałem szeptem — kiedy mogę cię oglądnąć całą nagą?
— Może dzisiaj wieczorem? — spytała zalotnie.
— Jestem do twojej dyspozycji — odparłem zadowolony — to widzimy się u mnie o 19:00?
— Przyjdę na pewno — rzuciła, biegnąc już do klasy.
Po powrocie do domu myślałem już tylko o jednym, kiedy Teresa przyjdzie. Wyczuła to Ewa, bo zapytała mnie, gdy spotkaliśmy się w kuchni.
— Czekasz na Teresę?
— Tak, nie mam czego ukrywać — odpowiedziałem — polubiłem tę dziewczynę bardzo, przyjdzie dzisiaj o 19:00.
— Mamy wam nie przeszkadzać? — spytała.
— Jeśli mogę o to prosić — potwierdziłem — chciałbym poświęcić dzisiaj swój czas tylko dla niej.
— W porządku braciszku, rozumiem doskonale i życzę wam szczęścia z bycia razem — podsumowała.
Dostała ode mnie całusa i poszliśmy do swoich pokoi. Jakoś doczekałem do kolacji, potem szybko poszedłem pod prysznic i o 18:30 byłem już gotowy do przyjęcia gościa. Teresa zjawiła się lekko po 19:00, zaprosiłem ją do mojego pokoju. Wcześniej przygotowałem ciasteczka, szklaneczki i różne soczki do wyboru. Rozmawialiśmy sobie swobodnie na różne tematy, oglądnęliśmy kilka śmiesznych filmików na YT, zrobiło się bardzo fajnie i luźno. Zrobiło się też gorąco, więc otworzyłem okno, żeby nie pocić się zbytnio. Teresa już zdążyła się spocić, więc bez obciachu rozpięła sobie bluzeczkę, ukazał się jej piękny biust opakowany niebieskim biustonoszem.
— Za ciepło? — spytałem. — Zapomniałem przewietrzyć wcześniej, przepraszam.
— Nie ma problemu, jak zrobi się cieplej, to zdejmę coś z siebie po prostu — odparła z uśmiechem.
— W takim razie chciałbym, żeby był upał w pokoju — odparowałem.
— Acha, czyli chciałbyś, żebym się rozebrała? — usłyszałem zalotny głos Teresy.
— Nie ukrywam, że chętnie bym ci pomógł — palnąłem.
— No to do dzieła, napalony nastolatku.
Wstała, a ja podszedłem do niej od tyłu, zdjąłem jej bluzeczkę i zacząłem majstrować przy zapięciu biustonosza. Skupiłem się, więc poszło szybko.
— Masz niezłą wprawę — usłyszałem — ile już takich biustonoszy rozpinałeś?
— To była chyba moja druga próba.
— To muszę cię pochwalić, poszło szybko i bez problemu — obróciła się do mnie — teraz moja kolej.
Chwyciła moją koszulkę i ściągnęła ją przez moją głowę. Przytuliłem się do jej nagiego biustu, co sprawiło mi dużą przyjemność. Delektowałem się jej cieplutkim ciałkiem, mięciutkim i plastycznym, lekko spoconym już. Odsunąłem się leciutko i położyłem ręce na ślicznych cycuszkach.
— To chyba jeden z milszych „wynalazków” matki natury, kobiece piersi — powiedziałem z zachwytem.
— Cieszę się, że ci się podobają, ja też je bardzo lubię — usłyszałem odpowiedź.
Pobawiłem się chwile jej biuścikiem, po chwili przytuliłem się do niej ponownie i objąłem dłońmi jej zgrabny tyłeczek.
— A to kolejny miły „wynalazek” natury — stwierdziłem, głaskając pupę przez materiał spodenek.
Znalazłem guziczek, rozpiąłem go i lekko zsunąłem spodenki z jej pupy, po czym Teresa wykonała kilka ruchów biodrami i spodenki opadły na jej stopy. Wyjęła jedną stopę, a wtedy drugą kopnęła je na dwa metry od siebie.
— Leżcie tam, jakiś czas nie będziecie potrzebne — skwitowała z uśmiechem.
Stała teraz przede mną piękna, młoda dziewczyna ubrana jedynie w bawełniane majteczki. Zlustrowałem ją kilka razy od dołu do góry i z powrotem a Teresa patrzyła na moją twarz, rejestrując moje reakcje. Byłem zachwycony widokiem i samą atmosferą — oto młoda dziewczyna stoi przede mną prawie naga, bez skrępowania i wstydu, jakby mówiła „to dla ciebie ten pokaz, naciesz się widokiem”. Z tego cieszenia poczułem, że mój penis w majtkach chce koniecznie się uwolnić. Zdjąłem, więc spodenki, potem majtki, a on wystrzelił zadowolony wolnością i wyprostowany dumnie.
Teresa spojrzała na niego, odwróciła się, chwyciła brzegi majteczek, pochyliła się i zaczęła ściągać je powolutku, ruszając przy tym zalotnie pupą. Ale to był widok! Gdy majteczki dołączyły do spodenek na podłodze, odwróciła się i zobaczyłem ją w całej okazałości. Cudowną, śliczną dziewczynę!!
Nie mogłem już dłużej czekać, rozpaliła we mnie gorący płomień, musiałem go podtrzymać.
Podszedłem do niej, przytuliłem się, a dłonie szybko powędrowały na jej pośladki. Poczułem wtedy na pupie dłonie Teresy, głaskała mnie, podczas gdy „napalony” penis znalazł się pomiędzy naszymi podbrzuszami. Chwyciłem ją za pośladki i uniosłem w górę, po czym skierowałem się w stronę łóżka. Położyłem ją delikatnie na pościeli i rozchyliłem jej nogi. Nie stawiała oporu oczywiście, nawet pomogła mi w tym, wtedy uklęknąłem pomiędzy jej nogami, uniosłem rękami jej uda i schyliłem głowę do jej widocznej już, pięknej i różowiutkiej cipki. Gdy polizałem jej płatki, syknęła z zadowolenia i przytrzymała moją głowę. Lizałem, całowałem i językiem drażniłem jej intymne okolice, potem paluszkiem jednej dłoni gładziłem łechtaczkę, aż usłyszałem przyspieszony oddech Teresy i jej pojękiwanie. Mój „towarzysz” dał mi jednak do zrozumienia, że ja się tu zabawiam a on sterczy i nudzi się. Musiałem dać mu możliwość zabawy. Podniosłem głowę, przybliżyłem się do „celu”, chwyciłem penisa w garść i przystawiłem do dziurki, po czym pchnąłem mocno. Wszedł bez problemu do wilgotnej już dziurki, Teresa westchnęła głośno z rokoszy. Przyspieszyłem penetrację, a moje dłonie powędrowały do pieszczenia nabrzmiałych sutków i biustu. Przystawiłem swoje usta do ust Teresy i zaczęliśmy się namiętnie całować. Czułem, jak przyspiesza jej oddech, jak drży całym ciałem i wręcz nabija się na kutasa, trzymając mnie dłońmi za pośladki. Jest namiętnie, jest ostro, jest cudowna atmosfera, jest po prostu rewelacyjnie!! Z tego podniecenia o mały włos nie wytrysnąłem we wnętrzu jej pochwy. Zorientowałem się jednak w porę, wyjąłem penisa z dziurki i trysnąłem spermą chyba z osiem razy, tworząc jeziorko na jej brzuchu i biuście. Gdy ja szczytowałem przyszła i kolej na Teresę, która dygotała całym ciałem i całowała mnie namiętnie. Padłem zmęczony na jej brzuch rozmazując jeziorko na większej powierzchni i sapałem jakiś czas zadowolony.
— Ale fajnie, uwielbiam to cudowne uczucie zmęczenia po seksie — powiedziała, lekko sapiąc jeszcze, Teresa — szkoda, że nie możemy tego powtórzyć od razu jeszcze raz.
— Szkoda, masz rację — odparłem — cóż, wy możecie mieć orgazmy wielokrotnie w ciągu dnia, a my musimy zadowolić się jednym, no góra dwoma na dzień. Tutaj macie przewagę, ale za to my sikamy na stojąco ??
— Dobre! — zaśmiała się, leżąc nadal na kołdrze. — Dziękuję za wspaniały odjazd, masz niewątpliwie
dar od matki natury, umiesz zadowalać dziewczynę. To cenny dar, a ja mam możliwość korzystania
z niego.
— Przy tobie każdy chłopak by się zaspokoił — stwierdziłem.
— No właśnie, zaspokoił — usłyszałem — ale ty umiesz zaspokoić tę drugą osobę, a przy okazji, sam masz z tego dużo przyjemności, to jest ten dar, każda dziewczyna to doceni.
— Nie będę tego daru roztrwaniał w takim razie, poświęcę go tobie Teresa — odparłem.
— Jesteś słodki, bardzo cię lubię i dziękuję ci za całość twojego podejścia do mnie — podsumowała.
Zdałem sobie wtedy sprawę, że mam mokry brzuch, wziąłem paczuszkę chusteczek, dałem kilka Teresie, a kilka zużyłem sam, żeby zetrzeć z siebie gęstą plamę. Potem po cichu wyglądnąłem do przedpokoju, nie było nikogo, więc złapałem Teresę za rękę i pobiegliśmy do łazienki.
Wspólna kąpiel jeszcze bardziej nas zbliżyła, a my wzajemnie mogliśmy popatrzeć na nasze młode gołe ciała. Wróciliśmy do pokoju również po cichu, a tam niespodzianka, w fotelu siedziała Ewa i uśmiechała się do nas.
— Widzę, że dobrze się bawiliście — zagadnęła — spełnieni, umyci i zadowoleni.
— O tak, było bosko — odparła spokojnie Teresa — masz uzdolnionego brata, bardzo go lubię.
Ubieraliśmy się a Ewa patrzyła raz na Teresę, a raz na mnie, kiwając głową z aprobatą.
— Ładną, zgrabną i sympatyczną dziewczynę ma mój przystojny i mądry brat — stwierdziła.
— Wiesz co? — Teresa skierowała swój wzrok na mnie. — W sumie rację ma twoja siostra, mogę cię nazywać swoim chłopakiem?
— To będzie dla mnie zaszczyt, oczywiście … moja dziewczyno — oświadczyłem radośnie.
Posiedzieliśmy jeszcze z pół godziny, obgadując kolejno inne osoby ze swoich klas. Potem odprowadziłem moją dziewczynę pod jej dom, daliśmy sobie soczystego całusa i wróciłem wolno do domu.
— „Mam dziewczynę ! I to jaką fajną ! — myślałem cały czas, gdy zasypiałem tego wieczoru.
I tak zakończyły się nasze bratersko—siostrzane korepetycje z seksu. Ja miałem dziewczynę, Edyta miała chłopaka, a Ewa na pewno za chwilę zakręci się i zdobędzie serce miłego chłopaka, w końcu
to fajna i sympatyczna dziewczyna, nieprawdaż?
Dobrze być zaangażowanym uczniem w „szkole seksu”!!
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
To już koniec tej historii. Zapraszam do lektury moich innych opublikowanych i kolejnych opowiadań.
Leave a Reply