Część 9
Dziewczyny wyszły z łazienki uśmiechnięte, wskoczyłem więc do łazienki i szybko się umyłem, po czym poszedłem do pokoju Ewy, gdzie był tym razem punkt zbiórki. Widziałem przygotowany na łóżku nowy nabytek Ewy, zamknąłem drzwi na klucz, bo spodziewałem się, że siostry coś wymyśliły. Nie pomyliłem się, Ewa chciała koniecznie wykorzystać okazję do zainicjowania swoich zabaw analnych. Edyta posmarowała kremem końcówkę wibratora, potem rzuciła:
— Ewa, na czworaka na łóżko i wypnij tyłeczek do mnie, proszę. O właśnie tak, teraz dłońmi rozszerz pośladki, żebym … żebyśmy z Damianem dobrze widzieli wejście do twojej pupy. Mam na palcu krem, żeby zwilżyć to wejście, nie zdziw się, gdy wsadzę ci paluszek w pupę.
Paluszek z kremem w końcu zanurzył się w pupie Ewy. Na początku Ewa syknęła, ale po sugestii Edyty, żeby się rozluźniła, paluszek wszedł gładko do środka, po czym wykonał kilka obrotów i cykli wsadzania i wyjmowania.
— Dobra, zwieracz nasmarowany — oznajmiła Edyta — teraz akcja zasadnicza. Wsunę ponownie najmniejszy paluszek, potem wskazujący, a potem dwa palce, gdyby bolało, to od razu dawaj znać.
Obserwowałem, jak Edyta wsadzała kolejne palce, o czym informowała wcześniej. Ewa była dzielna i nie słyszałem żadnej jej reakcji, była skupiona i starała się rozluźnić. Gdy już dwa palce ślizgały się w jej odbycie, wiedziałem, że idzie dobrze i nie sprawia to Ewie bólu.
— Teraz czas na wibrator — poinformowała Edyta.
— Z paluszkami było OK — odpowiedziała Ewa — wibrator też się zmieści zapewne.
Fioletowy wibrator znalazł się przy zwieraczu i patrzyłem, jak Edyta wsadza go minimalnie, cofa, wsadza ponownie, ale głębiej, kręci wokół osi, wsadza, kręci, lekko wyjmuje. W kulminacyjnym punkcie wibrator penetrował już pupę Ewy, siostra wyglądała na zadowoloną. Jednak Edyta stwierdziła, że na pierwszy raz wystarczy i zakończyła inicjację analną Ewy.Napaliłem się mocno i bez ogródek wypaliłem:
— Edyta, czy ja mogę zrobić to samo tobie? Robiłaś w ogóle to już wcześniej?
— Na razie próbowałam tylko paluszkiem i uwielbiam to odczucie, gdy wsadzam paluszek, a mój zwieracz zaciska mięśnie na nim, utrudniając mu poruszanie się — odpowiedziała — jeśli masz ochotę, to zapraszam, nauczysz się jak to robić swojej dziewczynie.
Poleciałem do łazienki, aby umyć mydłem wibrator i wróciłem szybko, żeby Edyta się nie rozmyśliła.
Leżała już na łóżku na plecach a Ewa pakowała jej pod pupę poduszkę. Edyta uniosła kolana, po czym przybliżyła je do piersi, żeby wejście było wyżej i lepiej widoczne. Ewa usiadła po drugiej stronie, żeby z bliska obserwować całą akcję. Przymierzyłem pokryty kremem wibrator do niższej dziurki i wsadziłem troszeczkę, wtedy napotkałem opór, który po chwili zmniejszył się znacząco i mogłem wsunąć wibrator dalej. Wsuwanie i wysuwanie nie stanowiło już problemu i mogłem zanurzać gadżet, jak głęboko chciałem, a im głębiej wchodził, tym większą miałem satysfakcję. Naszła mnie genialna myśl! Wibrator w prawej dłoni penetrował pupę Edyty, a ja zniżyłem głowę i zacząłem językiem rozniecać pożądanie Edyty. Usłyszałem jej komentarz:
— Ooooo, tak, tak jest fajnie, rób tak dalej, oooooooh!
Stymulowałem łechtaczkę i płatki oraz penetrowałem jej odbyt, to nie mogło trwać długo.
Edyta w konwulsjach osiągnęła orgazm i w emocjach wypchnęła dosłownie wibrator z odbytu.
— Oooo, ja tak dobrze nie miałam — poskarżyła się Ewa — następnym razem ja też tak chcę.
— OK, masz moje słowo — odpowiedziałem.
Umyliśmy wibrator, dziewczyny zrobiły ostatnie siku i poszliśmy spać — to był kolejny już, bogaty w atrakcje dzień.
Część 10
Kolejny dzień to oczywiście dla nas trojga szkoła i obiad w domu, potem zadania domowe i wtedy dopiero można myśleć „inną częścią ciała”. Poszedłem do Ewy spytać, czy ma jakiś pomysł na wieczór. Zdradziła mi, że rozmawiała ze swoją koleżanką, która sama zagaiła temat o chłopakach, pod kątem seksu i ogólnie kontaktach intymnych. Ewa oczywiście nie zdradziła naszych doświadczeń w tym względzie, rozmawiała ogólnie, starając się poradzić coś jednak koleżance, która nie mogła się zdecydować czy zacząć już własne życie erotyczne. Ewa zasugerowała jej, żeby najpierw może … poeksperymentowała sama ze sobą, a potem z inną osobą. Wróciliśmy potem na naszego podwórko.
— Mam ochotę skorzystać ponownie z wibratora i zrobić coś nowego w sferze analnej — odpowiedziała — Oooo, wiem! Mam pomysł, będziesz mi potrzebny braciszku, zapewne jesteś chętny, bo chyba zawsze jesteś chętny na „umoczenie pędzla”, nieprawdaż?
— Tak, sprawia mi to przyjemność i chętnie to robię — odparłem szczerze — to fajna funkcjonalność człowieka, dająca duuuużo przyjemności. A co wymyśliłaś tym razem?
— Przyjdź do mnie o 21:00, to sprawdzisz sam — odpowiedziała zalotnie — Edytę też zaproszę, żeby miała na nas oko.
Doczekaliśmy do kolacji, potem kąpanie i byliśmy trójką gotową na erotyczne harce.
— Damian, chciałabym dzisiaj spróbować seksu analnego z tobą, jesteś gotowy? — usłyszałem Ewę
— Jestem gotowy i chętny — zakomunikowałem, chcesz zbyć szybsza od Edyty?
— Może Edyta też skorzysta? — dodała Ewa. — Co ty na to Edyta?
— Nie jestem pewna, jestem mniej odważna, ale kto wie? — odparła Edyta. — Popatrzę, posłucham
i wtedy zdecyduję. Zacznę od kibicowania wam.
Zamknąłem drzwi na klucz, włączyłem stację muzyczną w radio.
— Gumka będzie potrzebna? — spytałem.
— Raczej nie — zdecydowała Ewa — To zaczynajmy!
Ewa przyjęła pozycję na czworaka, dała Edycie wibrator do ręki i położyła ją pod sobą, ja w tym czasie zająłem pozycję przed pupą Ewy a nad głową Edyty.
— Edyta, twój obszar działania to moja myszka, Damian zajmie się moją pupą. Tylko delikatnie proszę, żebym się nie zniechęciła.
Mnie też zależało na tym, żeby się nie zniechęciła, bo za darmo i bezpiecznie mam dostęp do seksu. Musiałem być delikatny we własnym interesie. Najpierw do akcji przystąpiła Edyta i od spodu zaczęła masować włączonym wibratorem łechtaczkę Ewy, która okazywała zadowolenie z poczynań Edyty. Odczekałem chwilę, żeby „znieczulenie” zaczęło działać, poplułem na swojego penisa i na rozetkę Ewy, byłem gotowy do spełnienia mojego marzenia. Powoli zbliżyłem penisa do otworu, chwyciłem Ewę obydwoma dłońmi za pośladki i lekko rozszerzyłem je, żeby mieć lepszą kontrolę nad moim penisem.
— Ewa, zaczynam działać — rzuciłem w kierunku Ewy, która ręką potwierdziła, że usłyszała. Ponieważ Edyta chciała koniecznie zobaczyć szczegóły, więc wygramoliła się spod Ewy, stanęła po mojej lewej stronie i kontynuowała przydzielone czynności, wlepiając wzrok w pupę Ewy.
Pchnąłem lekko, dosłownie na pół centymetra i poczułem blokadę, ale wtedy Edyta przestała na chwilę a Ewa rozluźniła się i poczułem, że droga wstępnie otwarta. Pchnąłem mocniej, kutas wszedł centymetr w głąb, wycofałem go i ponownie zanurzyłem na centymetr, leciutko pchnąłem na dwa centymetry i cyklicznie wsadzałem go głębiej na kolejny centymetr. Edyta gapiła się jak na pierścionek z diamentem, a ja posuwałem młodszą siostrę dalej. Zrobiłem jedną przerwę, gdy Ewa stęknęła:
— Ajjjj, troszkę zabolało, ale nie przerywaj, proszę.
Gdy zanurzyłem penisa do jego podstawy, powiadomiłem Ewę.
— Pełne zanurzenie siostrzyczko.
— Super, teraz jest OK, możesz się ruszać delikatnie.
Ja ruszałem się delikatnie, a Edyta włączyła „znieczulenie”. Wysuwałem i wsuwałem kutasa w pupę Ewy, przyspieszając co kilka pchnięć. Byłem mega zadowolony, ale i ostrożny. Udawało mi się wpakować kutasa aż po nasadę i penetrowałem teraz dziurkę dość szybko. Ewa stękała, ale nie odpuściła. Po 5 minutach penetracji powiedziała:
— Dobra, mam zaliczone, może teraz ty Edyta, póki kutas twardy?
— Nooooo …………… dobrze, zamieńmy się miejscami.
Gdy wyjąłem penisa z pupy, zobaczyłem „oczko”. które zerka na mnie i zmniejsza swoją średnicę,
to zwieracz przywracał mięśnie do pierwotnego stanu. Przed moim kutasem pojawiła się kolejna dziurka, jeszcze dziewicza, można by rzec. Wsadziłem śmiało gnata do szparki, żeby go nawilżyć i po dziesięciu ruchach skierowałem go mokrego na „inny plac zabaw”. Mając już minimalne doświadczenie, skopiowałem swoje ruchy. Jednak przy drugim pogłębianiu Edyta syknęła — Aaaaj, zabolało. Natychmiast przestałem, ale nie wyjmowałem penisa z dziurki, wycofałem jedynie troszkę i ponowiłem atak, tym razem poszło bez problemu. Po kilku jeszcze pogłębieniach moje podbrzusze zetknęło się z jej pośladkami, co oznaczało, że osiągnęliśmy pełny zakres zanurzenia. Ponieważ Edyta nie protestowała, stękała jedynie lekko, zacząłem penetrować ją z coraz to większą amplitudą, dochodząc do fazy, gdy nie panowałem już nad tempem i głębokością, po prostu rżnąłem siostrę ostro w pupę, do tego stopnia, że osiągnąłem orgazm, gdy kutas był zanurzony. Wystrzeliłem kilka razy mocno i kilka razy słabiej, krzyknąłem trochę i pozwoliłem wypłynąć całej wyprodukowanej spermie w głąb pupy Edyty. Po chwili wyjąłem penisa, a z pupy wypływała strużka spermy, więc podstawiłem swoją dłoń, żeby nie przepłynęła przez szczelinkę i patrzyłem zachwycony, jak zwęża się otworek w jej pupie. Kurczę, zaliczyłem dzisiaj od razu dwie dupeczki! Świetny wynik.
— I jak dziewczyny, wszystko w porządku? — spytałem z troską w głosie.
— Mnie trochę szczypie w pupie, ale ogólnie OK — powiedziała Ewa.
— Tak dokładnie, mnie też szczypie lekko na wejściu do pupy, ale jest w porządku.
Dziewczyny poszły się okąpać i wróciły po 10 minutach zadowolone, bo zdążyły już pogadać ze sobą
o swojej analnej przygodzie.
Podziękowały mi za łagodne „analne rozdziewiczenie” i stwierdziły, że to ciekawy sposób na seks
i następnym razem będą się mogły skupić bardziej na swoim orgazmie. Posmarowały sobie kremem otworki w pupie, daliśmy sobie po całusie i poszedłem do swojego pokoju.
To był piękny dzień dla nastolatka!! Siostry też były zadowolone — tak trzymać!
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
To jeszcze nie koniec
Leave a Reply