Perspektywa Lorelai
Josh wpadł do mnie po zajęciach. Miałam dziś dzień wolny od szkoły, więc od rana nie ruszałam się z domu. Grudzień przyniósł ze sobą również brzydką pogodę, więc nawet nie miałam ochoty nigdzie wychodzić. Większość dnia spędziłam w łóżku z kubkiem herbaty. Zrobiłam nam w piekarniku lasagne z marketu i władowaliśmy się pod koc w salonie. Widok za oknem sprawiał, że tylko do tego się nadawaliśmy.
— Bądźcie grzeczni. — rzuciła na odchodne moja mama, naciągając na siebie płaszcz. Razem z ojcem jechali do filharmonii z jakimiś znajomymi, więc zostawiali mi wolny dom.
— Ja jej przypilnuję, żeby za bardzo nie broiła
— odparł Josh, obejmując mnie ramieniem.
Na jego twarzy widniał nonszalancki uśmiech. Nie komentowałam nawet tego, że to przy nim zaczęłam najbardziej broić. Nie komentowałam też tego, że on to bardzo lubił, a nawet czasem mnie do tego zachęcał.
— Trzymam za słowo, Josh. — zaśmiała się moja mama. Ojciec tylko na nas spojrzał.
Gdy rodzice wyszli, zaczęliśmy szukać jakiegoś filmu do obejrzenia na Netflixie. Długo nie mogliśmy znaleźć żadnego kompromisu – Josh miał ochotę na film akcji, a ja na jakąś komedię romantyczną. W końcu buziakiem przekonałam go do swojego wyboru. Jak się okazało, film był dla dorosłych i było w nim dużo zmysłowych scen seksu, zwłaszcza od drugiej połowy.
Akurat była scena, w której główna bohaterka uprawia seks ze swoim narzeczonym. Było to dosyć podniecające. Już wcześniej, patrząc na takie sceny w tym filmie, czułam, że nabieram ochoty na coś więcej, ale wtedy, gdy widziałam, jak on ją dotyka w łóżku, poczułam nagły przypływ podniecenia. Świadomość, że obok jest kutas, którego tak kocham, również dodawała swoje pięć groszy. Może nie byłam wszechstronnie doświadczona w kwestii seksu, ale stwierdzenie, że jeszcze nigdy nie pragnęłam tak niczyjego fiuta, nie byłoby żadnym kłamstwem. Przy Joshu moje libido zdecydowanie wzrosło o poziom wyżej.
Leżeliśmy tak pod kocem i patrzyliśmy na ekran telewizora. Pod kocem przeniosłam rękę na krocze mojego chłopaka. Jego fiut już zaczynał twardnieć, co świadczyło o tym, że nie tylko ja nabrałam ochoty przez ten film. Włożyłam dłoń pod materiał jego spodni i zaczęłam poruszać nią w górę i w dół. Zaczął ciężko wzdychać.
— Miałaś nie broić, ale za bardzo mi się taka podobasz. — usłyszałam.
Lubiłam, gdy otwarcie przyznawał, jak na niego działam. Jego penis naprężał się w zaskakująco szybkim tempie.
— Mogę broić bardziej. — mruknęłam, odkrywając koc i z jego pomocą ściągając jego spodnie. Waliłam mu jeszcze chwilę, po czym zdjęłam z siebie koszulkę, uwalniając swój biust. Josh również zdjął z siebie bluzę. Wzięłam jego fiuta do ust.
— Ooo, tak… — wysapał Josh, wkładając dłoń w moje włosy. Moje usta jeździły po jego długości.
— Lubisz, jak liżę twojego kutasa?
— Bardzo… — odparł gardłowo, pogrążony w przyjemności, jakiej mu dostarczałam. Ależ miałam na niego ochotę.
Rękoma bawiłam się jego jądrami, które również chwilę possałam, a potem wróciłam do penisa. Najpierw pieściłam główkę, lizałam wzdłuż trzonu, później znów zaczęłam poruszać na nim głową góra-dół. Widziałam, ile przyjemności mu to dostarcza. Dociskałam go do końca, czułam, jak przyciskam nos do jego podbrzusza. Widziałam, że jest zadowolony. Podobało mu się to na tyle, że sam zaczął przyciskać moją głowę do swojego penisa. Wreszcie doszedł w mojej buzi. Wszystko połknęłam, a następnie wylizałam go do czysta. Josh szybko dyszał. Usiadłam mu na kolanach i go pocałowałam.
— Cieszę się, że ci dobrze. — mruknęłam, obejmując jego szyję. Orgazm miał wypisany na twarzy. Wyglądał naprawdę seksownie w takim wydaniu.
— Teraz ja cię wyliżę. — mruknął chłopak po krótkiej chwili.
Słysząc to, zeszłam z jego kolan i zdjęłam swoje spodnie dresowe razem ze stringami pod spodem. Teraz byłam całkiem naga. Usiadłam na kanapie i rozłożyłam nogi, ukazując mu moją wygoloną waginę.
— Jest piękna. — skomentował półszeptem.
Tak czekałam, aż w końcu poczuję jego język. Ostatni raz musnął moje wargi i zaczął składać mokre pocałunki w dół, wzdłuż mojego ciała: najpierw po mojej żuchwie, szyi, obojczykach, piersiach, brzuchu, aż wreszcie ukucnął przy moim łonie. Gdy zaczął mnie lizać, od razu poczułam rozkosz. Było mi tak dobrze. Wiedział, jakie ruchy wykonywać i o jakim natężeniu, aby doprowadzić mnie do szaleństwa. Z tej przyjemności nie mogłam wysiedzieć. Poruszałam nogami, raz nawet chciałam je zacisnąć, ale jego głowa mi w tym przeszkodziła. Gdy dołożył do tego palce, nie mogłam już powstrzymać jęku.
— Oooooch… Aaaaach… — wymykało mi się z ust.
Scena na telewizorze już dawno się zmieniła, a akcja filmu toczyła się dalej, ale nie za bardzo się na tym skupiałam. Słyszałam, jak Josh sam zaczął zadowalać się ręką. Chyba nie mógł wytrzymać.
— Josh — wyjęczałam. — Jesteś twardy?
— Odkąd tylko zobaczyłem cię między nogami. — mruknął, liżąc moją łechtaczkę.
— Wejdź we mnie, proszę. Jest mi tak dobrze, ale chcę więcej… — ledwo wypowiedziałam te słowa.
Josh dalej wirował językiem po moim guziczku.
— Josh! — krzyknęłam z przyjemności. Trzymał rękoma moje biodra, abym nigdzie mu nie uciekła, bo cały czas nieopanowanie wyginałam je na wszystkie strony.
W taki sposób doszłam.
Orgazm trząsł całym moim ciałem. Dawno nie przeżyłam czegoś takiego. Oddychałam ciężko, drżąc w półmroku panującym w salonie. Nie zdążyłam przeżyć jednego orgazmu, a on niespodziewanie wszedł we mnie do podstawy, jeszcze potęgując moje doznania. Krzyknęłam głośno. Aż zaszkliły mi się oczy. Cała dygotałam w ekstazie.
— Tak mi dobrze. Ja pierdolę, Josh. — wyjęczałam mu w twarz, która była dosłownie kilka centymetrów od mojej. Patrzyliśmy sobie w oczy. Zaciskałam palce na kocu. Wiedział, jak mnie zadowolić. Cały czas poznawał moje ciało na wylot.
— Kocham patrzeć, jak dochodzisz. — powiedział miękkim tonem, a ja myślałam, że zaraz się pod nim rozpłynę.
Podkurczałam palce u stóp, krzywiąc twarz w rozkoszy. Zacisnęłam dłonie na jego ramionach. Czułam, jak pulsuję, a eksplozja przyjemności rosła z każdym jego ruchem. Nasze oddechy mieszały się w tej całej namiętności. Nasze spocone ciała drżały z tego wszystkiego, a nasze usta muskały się co jakiś czas. I nie wiem, ile to trwało, ale dość szybko doszłam ponownie, a on zrobił to zaraz po mnie, dociskając uda do moich pośladków.
— Aaach… — usłyszałam przy uchu, gdy przycisnął główkę swojego penisa aż do końca mojej pochwy. Aż przeszedł mnie dreszcz na ten dźwięk.
Głaskałam jego barki i plecy na wysokości łopatek. Nie wyszedł ze mnie ani na sekundę – jego penis powoli zmiękczał w mojej cipce. Oboje ciężko dyszeliśmy, muskając swoje rozgrzane usta.
— Kocham cię. — mruknął Josh, wkładając głowę w zagłębienie mojej szyi.
To był pierwszy raz, gdy wyznał mi miłość. Byłam w takim szoku, że jedynie przytuliłam go do siebie mocniej.
Leave a Reply