Minęło parę dni a mój oprawca milczał. Pierwszy dzień po spotkaniu z trudem siedziałam. Dodatkową kara było dnie mnie siedzenie na krześle, a praca zmuszała mnie do tego przez 8 godzin z drobnymi przerwami. Moje pośladki po spotkaniu nie wyglądały źle, ale kilka siniaków zostało. Bałam się, że będzie dużo gorzej aż się dziwiłam, że zostały mi tak małe ślady już następnego dnia. Mój pan zdawał sobie sprawę z tego, że nie jestem gotowa na to by dostawać lanie, przez co poddam się dając mu satysfakcję. Zrobił to tak, żebym sama zgodziła się na wszystko, a wręcz go błagała. Miał wtedy pełną przewagę psychologiczna nade mną. Chodź mógł mnie dalej szantażować, brutalnie bić i gwałcić robił to na tyle w umiejętny sposób, że sama tego chciałam.
Pierwsze dni po spotkaniu dużo myślałam o tym, co się dzieje w moim życiu,. Zastanawiałam się nad tym jak on na mnie działa, jak mnie traktuje. Pomimo tego, że traktował mnie jak swoją prywatną kurwę, to na spotkaniach czułam coś dziwnego przy nim. Od pierwszego spotkaniu czułam się kobieco, a drugie spotkanie jeszcze bardziej to spotęgowało. Czułam jak na mnie patrzy, jak dotyka, jak pożąda. Czułam się piękna pomimo tego, że wyglądałam wtedy okropnie. Myślałam o nim o sobie, ale w głębi duszy czekałam na kolejne spotkanie. Od ubiegłego minął już równy tydzień. Znowu był wtorek. Podałam mu swój numer telefonu, powiedział, że będzie pisać jak będzie mnie chciał. Wtedy bałam się, że będzie to codziennie, a teraz boje się, że jednak mu się nie podobam, zaczynam wątpić jednak w swą kobiecość. Zaczynałam mieć myśli, że jednak go nie pociągam, a wszystko, co robi to tylko dla kasy. Czekałam na ten telefon, ale nie pisał, straciłam już nadzieję, znowu zwątpiłam w siebie.
Był wtorek równy tydzień od ostatniego spotkania. Zdążyłam wrócić z pracy zrobić obiad i w końcu usiąść. Mój Piotrek nic nie zauważał, w ogóle nie zwracał na mnie uwagi. Dla niego, jako kobieta nie istniałam, no może dwa razy do roku, by zrobił sobie dobrze. Ale nawet wtedy zero romantyzmu, w sumie to nic nie czułam. Jak zawsze on coś tam robił na komputerze, a ja oglądałem telewizję i przeglądałam przy tym Internet, kiedy nagle przyszedł SMS.
-Wiem, że jesteś w domu za 15 minut masz być u mnie na tylnym siedzeniu.
Zaskoczyła mnie ta wiadomość. Chodź podświadomie na nią czekałam, to w sumie już się jej nie spodziewałam dostać. A jednak myśli o mnie, ma na mnie ochotę, czyli go podniecam i mu się podobam. Chodź czekałam na to, to nie wiedziałam, co mam zrobić, byłam zdezorientowana i do tego tak mało czasu nie chciałam się spóźnić. Spojrzałam na zegarek 17.13. Jak wyrwać się z domu i w tak krótkim czasie mam się przygotować i wymalować. Liczyłam, że jak napisze to będę miała z godzinę czasu, a tak na szybko co ja wymyślę że wychodzę. Przez chwilę się zastanawiałam.
-Piotrek idę do sklepu, chcesz coś – to była najszybsza wymówka, jaka wpadła mi do głowy.
– nic nie chcę- odpowiedział i zajął się dalej swoimi sprawami.
Patrzę na zegarek 17.19. Moje zastanawianie się nad tym jak wyjść itp. zajęło mi aż 6 min. Zostało mi już tylko 9 minut by się ubrać wyszykować i zejść na dół. Samo zejścia znalezienie jego samochodu zajmie z 2 minuty. Nie chcę się spóźnić by czasem nie pojechał albo by mnie jakoś nie ukarał. Nie zdążę się już pomalować i wystroić, zresztą nie mogę, bo co bym powiedziała Piotrkowi, że stroję się do sklepu. Postanowiłam iść tak jak jestem w legginsach i koszulce. Niemal pobiegłam do łazienki szybko umyłam swą cipkę i tyłek, a czas leciał nieubłaganie. Nie zdążę nic więcej już zrobić wziąłem siatkę i wyszłam. Rozejrzałam się po parkingu nigdzie nie widziałam jego samochodu, wiem, że był dość duży biały, aż w końcu na końcu parkingu dostrzegłam go. Poszłam szybkim krokiem w jego stronę, widziałam jak mi się przygląda, jak patrzy na mnie. Kiedy podeszłam do samochodu odruchowo chwyciłam już klamkę przednich drzwi i w tym momencie przypomniało mi się co mam zrobić. Puściłam ją otworzyłam tylnie drzwi przesuwne weszłam do środka.
– Dzień dobry panu- powiedziałam.
Nic nie odpowiedział tylko uruchomił silnik i ruszył. Nie wiedziałam, dokąd jedziemy, lecz przyjechaliśmy z kilometr i zatrzymaliśmy się w bardzo ustronnym miejscu. Jeszcze podczas jazdy opuściłam na kolana legginsy i majtki. Wyłączył silnik otworzył drzwi samochodu, wtedy ja szybko kucnęłam na siedzeniu wypiłam w jego stronę już swój goły tyłek. Podniecała mnie myśl, że sobie mnie weźmie, że zaraz go w sobie poczuję. Otworzył drzwi za mną.
-grzeczna suka – powiedział i wszedł do środka. Poczułam jego ręce na swoich pośladkach.
– śliczne są- nie przestawał ich dotykać- bolały cię następnego dna?
– Tak panie- odpowiedziałam.
– To bardzo dobrze- przylał mi niezbyt mocnego klapsa w nie.
– Następnym razem zastanowisz się zanim mi odmówisz – zanim skończył to mówić w mojej cipce znalazł się jego palec, a już po chwili drugi w mojej pupie. Poruszał nimi szybko tam i z powrotem a ja stawałam się coraz bardziej podniecona. Poruszał nimi parę razy a następnie położył ręce na moich biodrach. Chwycił mnie mocno za nie wbijając się w mocno i brutalnie w moją cipkę. Od razu zaczął mnie pieprzyć, wchodził i wychodził raz za razem.
– Dobra z ciebie suka, tak cię będę pieprzyc za każdym razem i tak masz właśnie czekać na mnie.
Przestał mnie posuwać stanął lekko z boku na ile warunki mu na to pozwalały.
-wyliż go –powiedział do mnie.
Obróciłam głowę na bok by spojrzeć na niego. Stał pomiędzy siedzenia lekko pochylony z powodu wysokości samochodu, z kutasem skierowanym w moją stronę. Chciałam go polizać ale na leząco nie umiałam. Usiadłam na siedzeniu z ugiętymi nogami, bo leginsy i majtki znajdujące się na moich kolanach i nie pozwalały mi inaczej. Praktycznie nie dotykając rękami jego kutasa zaczęłam go całować i lizać. Czułam na nim znajomy mi już smak mojej własnej cipki. Strasznie podniecał mnie jego kutas miałam ochotę nawet by wystrzelił w moich ustach, zaczynałam się od niego uzależniać. Wzięłam go do buzi bardzo głęboko, ale mój pan chciał inaczej.
– połóż się na plecach – powiedział tylko.
Od razu tak zrobiłam położyłam się z ugiętymi nogami. Nie umiałam rozszerzyć nóg, bo ograniczały mnie ciuchy. Pomyślałem, że zaraz ze mnie je zerwie i nie będę miała nawet jak wrócić do domu. Szybko samemu zaczęłam je ściągać z siebie. Wyciągnęłam jedną nogę i mogłam już spokojnie je rozszerzyć, ale do pewności zaczęłam też ściągać z drugiej nogi. Chwycił mi ją, kiedy moje ciuchy były już praktycznie na stopie.
– czekaj- powiedział tylko.
Zatrzymałam się, a on chwycił me legginsy. Przez głowę przeszła mi myśl, że teraz je popruje za to, że nie byłam gotowa. Lecz on zdjął je ze mnie wraz z majtkami. Wyciągnął zaplątane w nogawki majtki a legginsy rzucił mi za głowę. Przysunął pod twarz i powąchał. Zrobiło mi się strasznie głupio, bo nie były zmieniane od rana. Umyłam się tylko na szybko przed wyjściem, ale nawet nie zmieniłam bielizny.
– pachną tobą – powiedział i rzucił na przednie siedzenie
– ale- chciałam zaprotestować.
Jednak powstrzymał się przed tym a on nie zwracając na to uwagi chwycił moje nogi klęknął pomiędzy nimi podniósł je do góry i położył sobie na ramionach. Wbił się w moją cipkę, a przez tą pozycję wchodził bardzo głęboko cały we mnie. Ale nie tego chciał. Zanim się zorientowałam, o co mu chodzi wyciągnął kutasa z mojej cipki.
– tu już byłem-
Zdążyłam tylko niemal krzyknąć do niego
– nieeee- i jęknęłam głośno z bólu.
Kiedy poczułam jak mój odbyt jest rozrywany przez jego kutasa, który wszedł w mój tyłek bez żadnego przygotowania, bardzo brutalnie i od razu bardzo głęboko. Wyjątkowo mocno zabolało mnie. Nie byłem tak długo podniecona i rozluźniona jak ostatnim razem, ale on sobie z tego nic nie robił. Ugiął jeszcze bardziej moje nogi, niemal położył się na mnie i zaczął pieprzyć mój tyłek. Abym nie krzyczała zatykał mi usta swoimi. W tej pozycji nawet żadne próby zaciskania pośladków nic nie dawały. Mój tyłek był w takiej pozycji tak mocno wypięty, że nie było szans na jakikolwiek opór. A on leżał praktycznie na mnie, z moimi nogami na swoich ramionach nie pozwalał mi na nic. Z jednej strony bolało z każdym jego ruchem było coraz przyjemniej. Jednak nie trwało to długo. Mój Pan był już na tyle podniecony, że bardzo szybko poczułam jak dochodzi we mnie. Jęknął i wbił się głęboko przestając mnie pieprzyć. Trwał tak chwilę bez ruchu, po czym wyciągnął ze mnie kutasa.
– dobra z Ciebie suka- powiedział naciągając na siebie spodnie. Praktycznie po paru sekundach wyszedł już z samochodu i poszedł do przodu, kiedy do mnie jeszcze nie docierało że po raz kolejny miałam go w tyłku.
– pora do domu – powiedział i zaczął jechać. Wiedziałam, że mam tylko chwilę na ubranie się, w pośpiechu odnalazłam legginsy i buty, które ściągnęłam jak jechaliśmy w tamtą stronę. Nie umiałam znaleźć majtek, co zapewne zauważył w lusterku.
– tego szukasz- zapytał trzymając moje majtki w ręce.
– tak tego-odpowiedziałam
– jeżeli pozwolisz to sobie je zostawię- powiedział przykładając sobie je pod nos i znowu wąchając.
– dobrze- odpowiedziałam tylko. Skoro tego chce zwykłych majtek a ja nie chciałam mu się sprzeciwiać.
Prawie pod domem ciągle byłam naga, pośpiesznie ubrałam legginsy. Kiedy byliśmy już pod domem ja dopiero ubierałam buty.
– idź już – powiedział zatrzymując się tam gdzie wsiadałam. Wyszłam z samochodu a on niemal od razu odjechał a ja stałam jeszcze przez chwilę. Czułam podniecenie a moja cipka jeszcze się go domaga będąc cała mokra. Moja pupa zaciskała się czasami nerwowo aż poczułam jak z niej wypływa reszta jego nasienia. Nie miałem bielizny na sobie tylko cienkie legginsy, a muszę jeszcze iść do sklepu, co powiem Piotrkowi jak wrócę bez zakupów. Ale jak miałam iść, kiedy moje krocze było całe mokre z mojego podniecenia, a na tyłku najprawdopodobniej miałam plamę z jego nasienia. Musiałam wrócić do domu i to tak by nikt mnie nie widział. Zanim doszłam do klatki dostałem sms-a
– dziękuję, jesteś cudowna i pamiętaj jesteś moja!
a zaraz po tym drugiego
– za tydzień we wtorek nie pójdziesz do pracy a o godzinie 9:00 wstawisz się wyznaczonym przez zemnie miejscu. O 8:00 wyślę ci adres.
Przecież mam pracę pomyślałam, co to za miejsce, co on kombinuje. Miałem wątpliwości, ale teraz nie mam czasu nad tym myśleć, musze wrócić do domu. Na szczęście nikogo po drodze nie spotkałam i już po chwili byłam w mieszkaniu. Po tym jak weszłam po chwili obok mnie zjawił się Piotrek, a jakby tego mało wzięło go na amory.
– długo cię nie było a gdzie zakupy?
– nie było tego, co chciałam a spotkałam jeszcze Zosię-
Zosia to nasza gadatliwa sąsiadka. Piotrek zbliżył się do mnie.
– wiesz dzieci poszły wrócą za dwie godziny.
Chwycił mnie za ręce i pocałował. Bałam się czy nie wyczuje na moich wargach smaku kutasa innego faceta. Akurat teraz go wzięło po tylu miesiącach posuchy. Chwycił mnie objął i zaczął dotykać mej pupy. Próbowałam się odsuwać, ale wyjątkowo był nakręcony. Jak dotknie mej cipki to wyczuje, że jestem tam mokra i nie mam bielizny, domyśli się czegoś. Musiałam coś wymyślić na szybko i to nie podejrzanego. Zawsze to ja nalegałam na sex a nie miałam na szybko wymówki. Sięgnęłam do jego krocza, zacząłem go dotykać, a po chwili uklękłam
– kochanie- powiedział tylko nie przeszkadzając mi działać.
Nic nie mówiąc opuściłam jego spodnie, wzięłam jego kutasa do ręki i zaczęłam się nim bawić. Był podobnej wielkości, co kutas mojego pana ale dużo chudszy. Zbliżyłam usta i wzięłam go do buzi. Piotrek stał tylko i jęczał był wyraźnie zaskoczony. Nie dotykał mnie wtedy jak pan ani nic nie robił. Chodź znałam tego kutasa od wielu lat to teraz wydawał mi się jakiś dziwny, nie smakował mi, ale musiałam coś zrobić by stracił ochotę. Czułam, że zaraz dojdzie, nie potrzeba było na to wiele czasu.
– dochodzę- usłyszałam.
Zawsze tak mówił, wiedział, że nie wezmę spermę do buzi. Ale po ostatnich razach zapomniałam się i pozwoliłam mu wytrysnąć w mych ustach. Jego sperma miała gorzkawy smak. Piotrek był w szoku, pierwszy raz zrobiłam mu prawdziwego loda. Natychmiast go wypuściłam z buzi.
– kochanie- zdążył powiedzieć tylko tyle, kiedy uświadomiłam sobie, co narobiłam. Szybko wyrwałam się do łazienki. Zaczęłam intensywnie wypłukiwać usta by nie było podejrzane. On zadowolony, ale i lekko zdezorientowany dał mi przynajmniej spokój i poszedł do pokoju. Miałam czas by się ogarnąć. Moje legginsy w kroczu nadal były mokre. Musiałam je przebrać założyłem majtki i wyszłam z łazienki prosto do Piotrka. Chodź wiedziałam, że mnie ostrzegł, to musiałam coś zrobić.
– co ty robisz dlaczego mnie nie ostrzegłeś -wyskoczyłam do niego z pretensjami
– powiedziałem, że dochodzę-
– chyba warknąłeś coś pod nosem, zrobiłeś to specjalnie-
– mówiłem –
– tak na pewno zapomnij o lodzikach- powiedziałam oburzona.
Udało się dał mi spokój
Kolejne dni mijały spokojnie, ale nie potrafiłam przestać myśleć o tym, że mamy się spotkać gdzieś, nie wiem gdzie. Jak to mam wziąć sobie wolne, co on sobie wyobraża. Miałam dużo wątpliwości, co do tego, czy mogę zrobić to, co chce i pojechać. Nie wiedziałam, co planuje, przecież nie był normalnym człowiekiem skoro tak mnie potraktował, szantażował i gwałcił. Ja pojadę i będę całkiem sama gdzieś w jakimś magazynie, będzie mógł zemną zrobić wszytko. Tak przynajmniej miałam jakieś minimalne szanse na ucieczkę z auta. A tak to nikt nigdy mnie nie usłyszy, nie zobaczy. A co jak mnie uwięzi i sprzeda do jakiegoś domu publicznego. Albo przyjedzie z grupą znajomych i będę przez wiele godzin mnie bić i gwałcić. Przecież już mnie nagrywał, na pewno po to by zrobić reklamę a potem gwałcąc mnie w wiele osób zrobi sobie streaming. Moje wątpliwości były bardzo silne, ale z drugiej strony czułem, że on tego nie zrobi, że nie o to mu chodzi. Jakoś wewnętrznie czułam jego dobroć, kiedy mnie dotykał. Może po prostu chce mnie nie w samochodzie. Mogę nie jechać ale on wtedy będzie wściekły i pokaże na pewno wszystkie zdjęcia a teraz do tego ma co najmniej 3 bardzo dokładne pokazujące mnie filmy. Nagrywał mnie z bliska jak robię mu loda. Potem moją cipkę i całe ciała, twarz, piersi i to podczas tego jak sama nabijałam się na jego kutasa, no i trzeci, na którym nabijałam się tyłkiem. Mogłam zaryzykować i jechać, ale i także skończyć to wszytko. Bo jak się nie zjawię to będzie koniec wszystkiego, ale i mnie. Napisałam na ten numer telefonu, z którego on do mnie pisał.
– Dzień dobry Panu. Chciałam bardzo prosić, aby zachować dotychczasowy sposób spłaty zadłużenia. I nie spotykać się z Panem gdzieś oprócz tamtego miejsca.
Wysłałam mu taką wiadomość, ale widziałam, że nie odczytywał. Do pewności powiedziałam w pracy, że muszę iść do lekarza i we wtorek może mnie nie być. Chodź w sumie nie planowałam jechać na to spotkanie. Byłam już pewna, że nie chcę tego, myślałam już niech się dzieje, co ma, ale nie pojadę na to spotkanie. Będę go błagać choćby znowu miał strzaskać mi tyłek. We wtorek pół nocy nie spałam a myślałam o wszystkim. Kiedy zostałam sama rano czas stał w miejscu. Punkt 8 dostałam sms.
– suko przyjedziesz tam gdzie ja chce!!!- chce mieć wygodniejsze warunki do zabawy tobą.
Po paru sekundach dostałam drugiego sms-a z pinezkę i adresem. Było to na jednym z większych osiedli w bloku. Trochę mnie to podbudowało i uspokoiło, że nie było to gdzieś za miastem w jakimś starym magazynie tylko było to mieszkanie.
po chwili przyszedł trzeci sms.
– masz ubrać się elegancko a nie wyzywająco-
O co chodzi elegancko, co on chce. Pomimo wątpliwości dość szybko się ogarnęłam i ubrałam. Biała bluzka bez guzików tym razem. Spódniczka przed kolana pod spodem czarna bielizna majtki figi tylko z małą koronką i podobny stanik. Na nogi gładkie czarne pończochy no i szpilki. Makijaż, ale nie wyzywający, włosy wyprostować prostownicą. Do pewności wzięłam ze sobą do siatki kilka ciuchów na zmianę, zostawię je w samochodzie. Chwyciłam małą torebkę do kompletu i pojechałam na spotkanie. Z każdym kilometrem nie pewność pomału ustępowała i zamieniała w ciekawość. Dziwne, ale czułam się coraz bardziej podniecona. Przecież jadę na spotkanie z szantażysta i zboczeńcem a mi się to podobało i wyraźnie podniecało. Byłam 10 min przed czasem. Dostałam się do klatki bez używania kodu, który mi posłał wraz z adresem, bo ktoś akurat wychodził. Mogłam się jeszcze wycofać, bo nie wiedział, że już jestem. Podeszłam pod drzwi próbując coś usłyszeć za nimi, ale w tle było słychać tylko delikatnie spokojną muzykę. Żadnych rozmów itp raczej był sam albo przynajmniej z nikim nie rozmawiał. To był ostatni moment, aby wszystko zmienić, aby siś wycofać. Nacisnęłam dzwonek.
Usłyszałam jak zbliża się do drzwi, które po chwili się otworzyły. Był ubrany w spodnie materiałowe, koszula z krótkim rękawem buty z materiału jasno szare. Wyglądał schludnie i po prostu ładnie.
– Dzień dobry Magdo proszę wejdź- otworzył mocniej drzwi umożliwiając mi wejście. Zdziwiłam się jego zachowaniem. Był grzeczny i miły coś nie tak.
– Dzień dobry Panu – odpowiedziała i weszłam, zamknął drzwi za mną. Zaczęłam rozglądać się po pomieszczeniu, pocałował mnie w policzek wziął za rękę.
– Dziękuję, że przyszłaś, ślicznie wyglądasz. Byłam w coraz większym szoku
– dziękuję – odpowiedziałam
– Proszę chodź i usiądź – pokazał mi na kanapę. Usiadłam ciągle lekko zdezorientowana
– Czego się napijesz- zapytał. Coraz bardziej mnie zaskakiwał nie wiedziałam jak ja mam się zachować.
– Dziękuję nie chcę nic- odpowiedziałam
– Jak to- zdziwił się – to może kawy specjalnie dla ciebie kupiłem rozpuszczalną. Popatrzał na mnie nie wiedziałam czy mogę odmówić, ale w sumie rano nawet nie napiłam się kawy.
– Dobrze to poproszę-
– Już robię i obrócił i zaczął robić kawę, a ja pomyślałam sobie no tak a za chwile będę ja piła z miseczki jak suka. Po chwili położył na stoliku przede mną kawę jedną dla mnie i sypaną czarna dla siebie. Wyciągnął również z szafki ptasie mleczko, herbatniki z czekoladą i rafaello.
– Słodzisz? zapytał
– nie dziękuję
Usiadł obok mnie
– Przepraszam, bo nawet nie wiesz jak mam na imię. Jestem Marek
– Monika- odpowiedziałam nie wiedząc jak się zachować, co on kombinuje
– Chciałbym, abyś mnie wysłuchała zanim cokolwiek powiesz albo zrobisz.- mówisz spokojnym głosem.
– dobrze – odpowiedziałam nie wiedząc już wcale, co mam myśleć.
A on zaczął do mnie mówić. Opowiedział mi, że pierwszy raz mnie spotkał w pracy wykonując usługę na terenie hurtowni. Rzeczywiście na wiosnę mieliśmy modernizację ogrzewania i ktoś często się kręcił, ale nie zwróciłam uwagi na to. Opowiedział mi o tym, że już wtedy wpadłam mu w oko, ale wiedział, że jestem zajęta. Aż kiedyś stojąc samochodem w tym miejscu gdzie się spotykamy zobaczył mnie z Darkiem. Domyślił się, co jest grane i zaczął częściej się tam zatrzymywać o podobnej godzinie. Przyjeżdżając jeszcze do mnie do pracy na jakieś drobne usługi, dowiedział się o mnie wiele rzeczy. Zrobił mi te zdjęcia z Darkiem i pokazał mi je tylko, dlatego bym go zostawiła. Wiedział już, że nie jestem wierną żoną i liczył na to, że uda mu się mnie poznać jak pozbędzie się Darka. Nie liczył na to, że ja się zjawię wtedy. Potem sytuacja rozwijała się dynamicznie. Opowiedział mi także o sobie, a ja cały czas słuchałam go.
Na koniec dodał tylko.
– teraz już wiesz wszystko o mnie, o tym, dlaczego tak zrobiłem. Na stole przy drzwiach leży siatka z Twoimi rzeczami oraz koperta z pieniędzmi. Masz tam także zdjęcia i pendrive z jedyną kopią tych filmów. Możesz w każdej chwili wyjść i zrobić, co chcesz ja tu będę do wieczora.
-Tak mogę wyjść? A jak będę chciała wyjść to mi nie pozwolisz i się zemścisz się za to – zapytałam wkurzona na to, co mi powiedział, na to, że bawił się ze mną w jakieś dziwne gierki.
– Możesz wyjść nie będę Cię zatrzymywać, wiesz już wszystko o mnie. Więcej już do niczego nie będę Cię zmuszać, nie będę cię szantażować już niczym.
– Naprawdę? zapytałam
– Tak. Zrozumie, jeżeli po tym, co ci zrobiłem powiadomisz policję. Do wszystkiego się przyznam.
Miałam tysiąc myśli naraz, byłam wkurzona, że tak robi i postępuje ze mną, że się mną bawi a teraz, jak by nigdy nic pozbywa się mnie. Byłam pewna, że jadę na spotkanie, bo muszę, a nie dla zabawy. Z jednej strony cieszyłam się, że to już koniec, a z drugiej strony nachodziły mnie myśli jak było mi dobrze. Mega wkurzona całą tą sytuacją wstałem i podeszłam do drzwi wyjściowych. Zerknęłam na siatkę na szafce, kątem oka widziałam tam moje obcasy, czyżby rzeczywiście mnie puszczał. Emocje sięgały zenitu niemal się gotowałam ze złości. W głowie miałam, że pierwsze, co zrobię to zadzwonię po policję, niech zamkną czubka. Z drugiej strony mogłam dalej żyć swoim życiem, nie mówiąc nikomu, co się stało starając się zapamiętać tylko te przyjemne chwile, kiedy było mi dobrze. Wzięłam siatkę do ręki i otworzyłam drzwi. Spojrzałam na niego nic nie mówił a tylko patrzył się na mnie. Widziałam jak posmutniały mu oczy, byłam niemal pewna, że zaraz powie do mnie suko żartowałem. Ale nie powiedział nic nawet, kiedy stanęłam już za drzwiami.
– ty pojebańcu jeden powinieneś siedzieć, ale nie zrobię tego. Nie powiadomię policji, ale jeżeli chodź raz cię zobaczę jeszcze, to wtedy od razu dzwonię-
Powiedziałam to i trzasnęłam drzwiami. Skierowałam się długim korytarzem do windy. Co on sobie myśli do diabła. W głowie kołowały mi myśli. Stałam jeszcze chyba z kilka minut przed windą zanim ją zawołałam. Sprawdziłam zawartość reklamówki, mówił prawdę. Były tam wszystkie moje rzeczy, tzn dwie pary majtek zdjęcia, pendrive i pieniądze, zawołałam windę. Weszłam do niej a w niej było lustro od dołu do góry. Nacisnęłam parter drzwi się zamknęły a ja patrzałam jakby na inną osobę w tym lustrze. Widziałam w nim naprawdę śliczna kobietę. Taką silną a zarazem kruchą. Pierwszy raz od wielu lat czułam się tak silnie kobieca. Podobałam się sama sobie i jak bym była facetem to też miała, bym na siebie ochotę. Poczułam się strasznie silna i pewna siebie. Odkąd spotkałam go pierwszy raz, przeżyłam już chyba wszystko możliwe emocje, Do tej pory byłam jak mała biedna dziewczynka, godząca się na wszystko w życiu. Czułam, że każdy mnie tylko wykorzystuje, czułam złość bezradność. A teraz czułam się kobieco. Na nowo czułam się piękna, zaczęłam zauważać jak spoglądają na mnie inni faceci, ale i nie tylko. Aż do tej chwili, kiedy poczułam, że to moje życie, że to ja decyduje o wszystkim, co dla mnie ważne. Uświadomił mi, kim jestem, pokazał, jaka jestem silna w rzeczywistości, a bijąc i poniżając ile potrafię znieść. Każdy ten ból powodował, że jestem coraz silniejsza. Miałam siłę nawet na to by zgłosić wszytko na policję, by stawić się z tym, co się wtedy stanie ze mną, moim mężem, moją pracą. Drzwi windy się otworzyły a wraz z nimi nowa ja. Jakieś dwie minuty później stałam znów pod drzwiami naciskając dzwonek. Znowu otworzył drzwi i zaniemówił. Spodziewał się raczej policji niż ponownie ujrzeć mnie.
– Mogę wejść – zapytałam
– tak proszę – odpowiedział i wpuścił mnie do środka.
Kiedy zamknął drzwi zarzuciłam mu moje ręce na jego ramiona i pocałowałam bardzo czule. Czułam jego ręce na swoich plecach, ale nadal stał nie pewnie nie wiedząc, co ja tu robię. Jego ręce były nieruchome chodź odwzajemnił pocałunek.
Puściłam jego usta i wyszeptałam mu do ucha
– Chcę napić się z Tobą kawy.
– Dobrze- odpowiedział nadal zaskoczony.
Skierowałam się ponownie na kanapę, usiadłam a on nadal stał przy drzwiach zaskoczony tym, że wróciłam. Wróciłam, bo chciałam go poznać. Faceta dzięki, któremu poznałam sama siebie, który przez niecałe dwa miesiące zmienił mnie całkowicie. Dzięki niemu czułam się silna a zarazem delikatna, czułam się na nowo kobietą. Nigdy w tak krótkim czasie nie miałam tak zmiennych odczuć. Ale też nigdy nie czułam się tak silna jak teraz, nie było dla mnie rzeczy niemożliwych.
– wypijesz ze mną kawę czy tak będziesz stał- powiedziałam do niego. Wtedy tak jak by obudził się z letargu.
– tak wypiję.- Usiadł obok mnie i zaczęliśmy rozmawiać. Już po paru minutach czuliśmy się swobodnie jak byśmy się znali od wielu lat. Wypiliśmy kawę zjedli trochę słodyczy. Śmialiśmy się z różnych naszych życiowych sytuacji. Bawiłam się świetnie. Nic czułam wcale atmosfery takiej jak z wcześniejszych spotkań. Upokorzenia czy tego jak prędzej mnie traktował, że był moim panem. Wręcz przeciwnie był miły, romantyczny i ani razu mnie nawet nie dotknął. Czułam się nadzwyczaj swobodnie przy nim. Po jakimś czasie zaciekawiły mnie zamknięte drzwi do drugiego pokoju. W końcu nie wytrzymałam i zażartowałam
– a tam, co jest, pewnie przygotowałeś sadystyczny pokój, w którym byś mnie zgwałcił.
uśmiechnął się lekko.
– nic z tych rzeczy, dziś miałem ci wszystko wyznać i wyznałem. Miałaś być moim gościem i nic więcej. Ot tak takie normalne przyjacielskie spotkanie.
– tak na pewno to pokaż jakoś ci nie wierzę-
– proszę zobacz, jeżeli chcesz-
-no pewnie- odpowiedziałam i od razu wstałam. Byłam ciekawa, co tam chowa, czy to, co mówi jest prawda. Chodź przez 2 godziny rozmowy i śmiechu byłam już pewna, że nic mi nie grozi, a on jest naprawdę jest miłym facetem, to jednak jeszcze w 100% mu nie wierzyłam. A to, co miałam zobaczyć za tymi drzwiami miało tylko potwierdzić czy mówi prawdę. Podeszłam pod drzwi położyłam rękę na klamkę
– mogę jesteś pewien nie pożałuje, że wróciłam?- zapytałem.
– tak oczywiście proszę- i otworzyłem drzwi.
Zobaczyłem normalny pokój na środku stało duże małżeńskie łóżko. Właśnie w tym pokoju grała cały czas spokojna muzyka. Zapaliłam światło, bo były ciemno przez zaciągnięte rolety. Zobaczyłam posłane łóżko a na nim płatki kwiatków, na szafce obok łóżka stała Oliwka. W pokoju było kilkanaście świec. Od razu wiedziałam, po co to wszystko, a jednak miał plany wobec mnie, ale nie takie jak się spodziewałam. Myślałam, że zobaczę zamiast kwiatków uprzęże, kajdany, bicze i wszystko, co tylko mogło mi przyjść do głowy w tym momencie. Zaskoczył mnie tym, od razu poczułam delikatne przyjemne mrowienie.
-a co to jest?, nie liczyłeś na nic, Haha- nie odpowiedział nic
– no chodź tu- zawołałam go i weszłam jeszcze dalej w głąb pokoju.
Stanęłam przodem do drzwi słyszałam jak wstał i zaraz potem stanął w drzwiach patrząc na mnie. Jego wzrok przeszedł przez całe moje ciało od góry do dołu.
– Będziesz tak stał czy pokażesz mi, po co to wszystko?
Zrobił krok w moją stronę, wyciągnęłam rękę i go chwyciłam pociągając jeszcze bardziej ku sobie. Objęłam go rękami zawieszając się na jego szyi. Moimi ustami dotknęłam jego ust i zaczęłam go namiętnie całować. Nasze języki delikatnie się dotykały, wirując ze sobą w tajemniczym tańcu. W końcu się troszkę rozluźnił i zaczął dotykać mych pleców, pupy, robił to wszystko bardzo delikatnie. Do tej pory ciągle był spięty pomimo luźnej rozmowy i całkowicie unikał dotknięcia mnie.
– proszę usiądź- powiedział wskazując łóżko.
Usiadłam na skraju łóżka Marcin zaczął zapalać świece. Odpalił kilka podszedł i zamknął drzwi a następnie zgasił światło. W pokoju zrobiła się bardzo romantyczna atmosfera grała muzyka, a on usiadł za mną za moimi plecami. Położył ręce na moich ramionach delikatnie je dotykał i masował. Odsunął moje włosy na bok i wtedy poczułam jego usta na swojej szyi. Całował mnie, muskał wargami zarówno szyję jak i ucho, Wyszeptał mi cichutko do ucha
– jesteś taka śliczna- dalej muskał i całował. Jego dotyk powodował, że stawałem się coraz bardziej rozluźniona. Dłonią lekko obrócił moją głowę na tyle, że mogliśmy końcówkami warg muskać swe usta. Wyciągaliśmy języki by przynajmniej one mocniej się dotykały. Marcin objął mnie rękami i delikatnie dotykał od przodu brzucha i w końcu piersi. Chwycił za dół mojej bluzki i zaczął ją podnosić do góry i ściągać ze mnie. Podniosłam ręce by mu to ułatwić, zrobił to bardzo delikatnie. Jego ręce na nowo dotykały mojego brzucha i piersi przez stanik. Chodź miał dużo w nich siły był bardzo delikatny. Na zmianę masował i całował mój kark, moją szyję, moje plecy. Opuścił z mojego ramienia jedno ramiączko następnie drugie a potem sprawnym ruchem odpiął zapięcie mojego stanika. Ściągnął go ze mnie praktycznie nie przestając mnie dotykać swoimi ustami. Znowu mnie objął, całował po szyi i w ucho dotykając w tym czasie moich piersi.
– Połóż się proszę na brzuchu-
Zrobiłam tak jak chciał i położyłam się na łóżku. On wstał a ja patrzałam na niego jak rozpina swoją koszulę. Zrzucił ją z siebie na ziemię i podszedł do mnie od tyłu. Chwycił moja nogę w rękę ugiął ja zdjął z mojej stopy jednego obcasa, a następnie pocałował moją stopę. To samo zrobił z drugą znowu ściągnął i pocałował, by przez chwilę delikatnie je dotykać. Nie widziałam go, bo był za mną, ale słyszałam jak odpina pasek i ściąga z siebie spodnie. Cały czas leżałam na brzuchu z wyprostowanymi nogami, a rękami pod głową. Usiadł na moich udach znowu dotykając mojego karku. Zaczął go mocno, ale czule masować. Ręce ślizgały się po moim ciele nawilżone oliwką, którą widziałam prędzej obok łóżka, dodatkowo ogrzewając dotykane miejsce. Leżałam z zamkniętymi oczami w pełni rozluźniona i zrelaksowana, kiedy jego ręce mnie dotykały. Jego ręce masowały mój kark ramiona a następnie kawałek po kawałku plecy. W końcu dotarł do spódniczki, ale wtedy położył się na mnie czułam jego klatę na moich plecach jak ociera ją o mnie. Jego ręce dotykały moich dłoni wyciągniętych przed siebie. Czułam jego oddech i usta na mojej szyi na moim policzku.
– jesteś cudowna i masz piękne ciało – wyszeptał mi znowu do ucha.
Delikatnie pocałował mnie w usta następnie w szyję. Czułam jak przesuwa swoje usta po moich plecach całując je kawałek po kawałku. Czułam na nich jego język delikatnie dotykający mojego ciała. Znowu usiadł na moich udach i od nowa zaczął masować mi ramiona i plecy, tym razem szybciej przesuwał się w dół. Jego ręce znalazły się przy mojej spódniczce. Podniósł się lekko, chwycił mnie za spódniczkę i próbował delikatnie ją ze mnie ściągnąć. Ja lekko podniosłam biodra by mu ułatwić, ale było mu ciężko
– zamek z boku – powiedziałam
Dopiero wtedy go zauważył. Czułam jak jego palce powędrowały do niego i go rozpięły. Teraz dopiero moja spódniczka zaczęła zsuwać się z moich bioder odsłaniając moją pupę. Uklęknął z boku ściągając ją całkiem ze mnie. Leżałam już w samych pończochach i majteczkach na łóżku, a on znowu przykucnął na mnie, ale teraz bardziej na łydkach. Od nowa masował moją szyję potem plecy, aż jego ręce dotarły do moich pośladków. Zaczął je dotykać i mocno masować. Pochylił się i pocałował kilka razy zarówno jeden jak i drugi pośladek. Położył się na mnie całym swoim ciężarem, czułam jak ociera się o mnie, czułam jego kutasa, który nadal był schowany w majtkach. Miałam już na niego straszną ochotę miałam nadzieję, że już wejdzie we mnie. Pocałował mój nos, policzek, moją szyję. Pocałował i muskał moje ucho. Czułam jak jego usta przesuwają się po moim ciele coraz niżej i niżej aż dotarły do moich pośladków. Przez chwilę je całował a nawet lizał, by usiąść obok mnie. Chwycił moje majteczki i ściągnął je ze mnie. Rękami dotykał mego uda cały czas nie dotykając mojej cipki. Chwycił moje pończochy i zaczął ściągać je ze mnie. Robił to bardzo powoli cały czas dotykając mojej nogi, uda, kolana, łydki a na końcu stopy. Już po chwili zrzucił ze mnie jedną pończochę, a następnie drugą. Od nowa masował moje uda, ale tym razem z oliwką. Masował je a ja stawałam się coraz bardziej podniecona. Rozchyliłam lekko nogi i podnosiłam delikatnie tyłek kręcąc nim, ale on zwinnie omijał moją cipkę. Jego paluszki krążyły wokół niej, ale jej nie dotykały. Masował moje uda potem mają łydkę, najpierw jedną a następnie drugą. Znowu usiadł na mnie, tym razem bardziej na mojej pupie odwrócony tyłem do mnie. Ugiął moją jedną nogę wziął w dłonie moją stopę i zaczął ją masować. Po chwili poczułam na stopie jego oddech, zbliżył swe usta i ją całował. Przesuwał swe usta od pięty w stronę palców. Pocałował chyba każdy paluszek jednak na tym nie przestał. Jego język dotknął mej stopy. Lizał mi ja cała i brał moją piętę do buzi. Poczułam jeżyk pomiędzy moimi palcami, a po chwili jak bierze każdy mój palec do buzi ssie go i liże. Na zmianę ssał lizał i masował moją stopę. Cudowne uczucie, którego doświadczyłam pierwszy raz. Nie wiedziałam, że dotyk stopy może być tak przyjemny. Robił to bardzo długo i czule, po czym zmienią nogę i z drugą zrobił dokładnie to samo. Skończył obrócił się by znowu masować moje plecy, szyję a potem pupę. Jego usta na nowo przesuwały się po moim ciele od szyi zaczynając przez plecy aż dotarł do mych pośladków. Marcin zsunął się ze mnie praktycznie na ziemię. Leżał pomiędzy moimi nogami całując mi pupę. Rozszerzał moje pośladki rękami poczułam tam jego oddech. Całując moje pośladki zbliżał swe usta coraz bardziej do mojego odbyty. Poczułam wyraźnie jego oddech a sekundę później jego usta całujące mnie tam. Poczułam przemiłe ciepło rozchodzące się po mojej pupie. A już po chwili jego język dotykający mego otworku. Czułam dużą rozkosz z tego, że lizał mi tyłek. Już wiem, dlaczego chciał bym go też tak lizała, to było coś niesamowitego. Jego język krążył wokół mojej dziurki próbując się tam dostać. Czasami dotykał mnie tam palcem a nawet wkładał kawałek go we mnie i znowu mnie lizał. Wstał z łóżka stanął obok i opuścił swoje bokserki. Pomyślałam sobie tak w końcu, chciałam już tylko jednego by go poczuć w sobie, ale to jeszcze nie było w jego planach.
-Obrócisz się na plecy- powiedział
– oczywiście – i natychmiast przewróciłam się na plecy
Ale on nie położył się na mnie by mnie zerznąć tylko podszedł od tyłu mojej głowy.
– podnieś się lekko-
Nie wiedziałam dokładnie jak, podniosłam lekko się w górę. Wszedł pomiędzy mnie a ścianę, oparł się o nią i podgiął nogi pod siebie, a mnie pociągnął na siebie. Położyłam głowę na jego ugiętych nogach, ręce dałam wzdłuż ciała. Poczułam rękę na mojej twarzy, przejechał mi dłonią po niej zamykając oczy. Siedział za moją głowa i masował przez chwilę moją twarz. Jego ręce przesunęły się niżej, dotarły do moich piersi. Palcami masował moje sutki, robił wokół nich kółka. Najpierw duże potem coraz mniejsze aż dotarł do sutka, delikatnie go dotykał. Masował i dotykał moje piersi, jego ręce powędrowały na mój brzuch. Rozchyliłam nogi czekając na jego dotyk i go poczułam. Poczułam jego rękę na mojej cipce, dotykał jej delikatnie wkładam we mnie palca. Ale to wszystko trwało chwilę, bo znowu wstał, ale tym razem przeszedł od przodu mnie, położył się pomiędzy moimi nogami. Pierwszy raz poczułam jego język na swojej cipce. Najpierw cała mi ją wycałował a potem bardzo długi czas mnie lizał doprowadzając niemal na szczyt i znowu odpuszczając. Miałam już dość, było mi tak cudownie, że musiałam go już poczuć.
– chodź tu już do mnie, chcę cię poczuć w sobie.
Podniósł się i położył na mnie. To był najcudowniejszy sex w moim życiu jeszcze chyba nigdy tak mocno nie czekałam w sobie kutasa. Był powolny, delikatny, ale stanowczy. Kiedy doszedł ja doszłam razem z nim. Po wszystkim leżeliśmy i rozmawiali. Opowiedział mi teraz dokładnie, kiedy mnie widział. Dowiedziałam się, że był mną zafascynowany i nie chciał, bym marnowała się przy Darku a pomysł z szantażem wyszedł tak nagle. Marcin spytał
– jesteś głodna zamówię coś do jedzenia-
– nie- odpowiedziałam
-jestem głodna, ale ciebie-i w tej chwili praktycznie rzuciłam się na niego. Zaczęłam go całować, zeszłam do jego kutasa zaczęłam go lizać pieścić, kiedy już wstał uklękłam nad nim włożyłam go na chwilę w swoją cipkę. Po tych pieszczotach, jakie dzisiaj miałam chciałam poczuć go w tyłku. Nadziałam się na niego pomalutku, bolało jak zawsze. Usiadłam z nim w środku i przez chwilę się nie ruszałam. Marcin dotykał moich piersi, pochyliłam się do przodu kładąc na nim. Przez chwilę powolutku poruszał się we mnie, ale nie było nam zbyt wygodnie
– położysz się na brzuchu-zapytał
– tak – wstałam i położyłam się na brzuchu a on usiadł na moich udach. Tak jak wcześniej dotykał przez chwilę mojej dziurki włożył w nią palca a potem położył się na mnie. Włożył w moją pupę swojego kutasa, ale teraz już nie bolało. Leżał na mnie poruszając kutasem w moim tyłku. Całował mnie i szeptał, że jest mu cudownie, że mam wspaniałe ciało, cudowną pupcię. Kochaliśmy się jeszcze trzy razy potem i za każdym razem było mi cudownie. Nawet nie zauważyłam, kiedy nastało popołudnie, czas bardzo szybko zleciał. Dwie godziny rozmowy potem chyba z godzinny masaż i parokrotny seks. Cieszyłam się z każdej spędzonej tu sekundy.
– muszę już iść- powiedziałam
– wiem – odpowiedział Marcin
– leż chciałabym abyś tak tu został dopóki nie wyjdę z mieszkania-
– dlaczego tak
– proszę zostań tu aż wyjdę.
-dobrze-odpowiedział
Leżał nagi a ja wstałam i zaczęłam się ubierać. Przyglądał mi się jak moje ciało chowało się pod ubraniami. Założyłam majtki i stanik, wciągnęłam pończochy z powrotem na nogi, spódniczkę na pupę, bluzkę i buty. Byłam gotowa do wyjścia Marcin usiadł na łóżku i patrzył na mnie pochyliłam się nad nim pocałowałam go czule.
– pa musze uciekać poczekaj tu aż wyjdę –
– dobrze pamiętaj o swoich rzeczach-
– pamiętam- dałam mu jeszcze jednego całusa i wyszłam z pokoju a on odprowadził mnie wzrokiem z pokoju. Po tym dniu byłam pewna, że wszystko, co dziś mówił było prawdą. Wiedziałam, że teraz da mi spokój, mam wszystkie zdjęcia filmy, ale czy ja tego chciałam. Po chwili wyszłam z mieszkania skierowałam się do windy i pojechałem do domu. Został tam sam pewnie z tysiącem myśli, co dalej. Z pewnością jak wyszedł z pokoju to już wiedział, co dalej. Zostawiłam mu wszystkie moje rzeczy, które mi oddał. Z reklamówki wyciągnęłam majtki, które mi ostatnio wziął i wytarłam nimi jeszcze bardzo mokrą moją cipkę, po czym rozłożyłam je na stoliku, obok pozostałych rzeczy. Na nich położyłam kopertę z pieniędzmi z odciskiem moich ust i napisanym list.
Dziękuję za dziś, każda minuta tutaj była cudowna dzięki Tobie. Zostawiam ci to wszystko, bo chcę by kolejne miesiące były takie jak ten ostatni, nie chce zmian. Spłacę ci to, co obiecałam a do tego czasu pozostaje twoją suką na wyłączność, korzystaj z tego ile tylko możesz. Uśmieszek i podpis twoja suka.
Ps. Powąchaj majteczki niech ci przypominają o mnie.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
cz.3 już inna ale czy to aby fantazja ;)Napiszcie czy wam się podoba
Leave a Reply