Sekrety Rodzinnej Niewoli II: Zuzia uczy sie posluszenstwa

Szymon – a raczej Zuzia, jak właśnie nazwała ją Maja – stała przed lustrem w pokoju swojej siostry, wciąż w czarnej spódniczce i czerwonym topie, które wydawały się teraz jeszcze ciaśniejsze i bardziej obce na jej – nie jego – ciele. Serce biło jej jak oszalałe, a policzki paliły rumieńcem. Maja, trzymając w rękach zestaw do depilacji, podeszła bliżej niej z triumfalnym uśmiechem.

– No, no Zuziu – powiedziała miłym, ale władczym tonem Maja do swojej siostry, obracając ją twarzą do lustra. – Widzisz to? Te brzydkie owłosione nogi? – Maja kontynuowała wykrzywiając twarz, co Zuzia dostrzegła w lustrze. – To nie pasuje do mojej pięknej siostrzyczki. Od dzisiaj będziesz gładka jak dziewczynka, a ja Ci w tym pomogę. Klęknij i rozchyl nogi malutka

Zuzia wzdrygnęła się, słysząc słowo malutka. Zawahała się, klęcząc na podłodze, na której jej siostra kazała jej czekać. To wszystko było dla niej zbyt zwariowane. Jeszcze kilka godzin temu była Szymkiem, chłopcem, który grał w gry z kolegami. A teraz? Jej naga skóra dotykała podłogi. Krótka spódniczka siostry odkrywała dziewczęce majteczki ściskające jej penisa. “To nie może być prawda” – Zuzia mówiła do samej siebie, ale już teraz zauważyła, że myśli o sobie w damskich zaimkach. Na domiar złego groźba jej siostry wisiała nad nią jak miecz Damoklesa. Nagrania… Zdjęcia… Rodzice…. Koledzy…. Nie miała wyboru.

– Maja, proszę… To upokarzające – wyszeptała Zuzia drżącym głosem.

Maja uniosła brew i delikatnie, ale stanowczo pchnęła Zuzię zmuszając ja do rozłożenia nóg.

– Upokarzające? Kochanie, to dopiero początek. Jesteś moją siostrzyczką, a siostrzyczki nie sprzeciwiają się starszej siostrze. Pamiętasz, co się stało jak próbowałaś się mi postawić? Jeszcze chwila i wszyscy się o Tobie dowiedzą. A więc bądź cicho suczko, i rozłóż te nogi!

Zuzia zamknęła oczy, gryząc wargę, gdy Maja zaczęła nakładać krem depilacyjny. Zimna maź rozsmarowywana po nogach, udach a nawet i wyżej – w okolicach krocza – sprawiała, że ciało Zuzi drżało. Maja natomiast pracowała metodycznie, ignorując protesty ciała swojej siostry.

– Zrelaksuj się kochanie, to dla Twojego dobra – uspokajała swoją nową zdobycz Mają – Wyobraź sobie jak będziesz wyglądać bez tych włosków, w sukience i makijażu. Będziesz moją idealną laleczką.

Po kilku minutach Maja wytarła krem papierową chusteczką i zaczęła golić swoją siostrę. Maszynka sunęła po skórze, usuwając włosy, a Zuzia czuła jak jej ciało stawało się gładkie, coraz bardziej wrażliwe. Kiedy Mają dotarła do miejsc intymnych, musnęła ręką penisa Zuzi, powodując mimowolny skok podniecenia.

– Oni, komuś się to podoba! – zachichotała – Widzisz? Twoja cipka, tfu! Twój mały kwiatek, reaguje na dotyk. Ale od dzisiaj to ja decyduje, kiedy możesz się dotykać. Żadnych zabaw bez mojej zgody! – Rozkazała Maja uderzając swoją siostrę w twarz, w celu podkreślenia miejsca, w jakim się znalazła się jej siostra.

Zuzia jękneła cicho, mieszanka wstydu i dziwnego podniecenia zalewały jej umysł. Po depilacji Maja nalała balsamu, masując skórę kolistymi ruchami. Ręce siostry były ciepłe, pewne, a Zuzia, wciąż leżąca na podłodze, nie mogła się powstrzymać żeby nie poruszyć biodrami.

– Proszę… Maja… – Wyszeptała, ale nie wiedziała, o co prosi. Traciła nad sobą kontrolę

– Hmm? O co prosisz Zuziu? Chcesz żebym skończyła, czy może chcesz więcej? – Maja nachyliła się, i jej oddech musnął ucho Zuzi. – Powiedz to głośno, błagaj swoją siostrę.

– Błagam… Skończ… Albo… – Zuzia urwała nie mogąc dokończyć. Jej nowa, gładka skóra paliła się od dotyku, a penis prężył się pod majtkami.

Maja westchnęła teatralnie, wstała, i pociągnęła za rękę swoją siostrzyczkę.

– Wstawaj psinko, czas na resztę lekcji

Zuzia słysząc jak jej siostra się do niej zwróciła, wiedziała, że powinna być zła, ale nie potrafiła. Spodobało się jej to.

– Resztę lekcji? – zapytała?

– A co myślałaś suczko? Że to tyle? Oj nie nie nie. Makijaż i ubranka. Od dzisiaj masz chodzić po domu tylko w damskich ciuchach. Jutro pójdziemy na zakupy, ale najpierw pokaż mi, jaka jesteś posłuszna.

Maja poprowadziła siostrę do biurka, gdzie leżały kosmetyki. Posadziła Zuzię przed lustrem i zaczęła malować. Różowy błyszczyk na usta, cień do powiek, tusz do rzęs. Zuzia patrzyła jak jej twarz zmienia się w coś kobiecego, miękkiego, kuszącego.

– Patrz, jaka piękna dziewczynka – mruknęła Maja kończąc swoją robotę. – Ale pamiętaj, nigdzie nie wychodzisz bez mojej zgody

Gdy makijaż był gotowy, Maja wyjęła z szafy różowy koronkowy zestaw bielizny – nie ten, który Zuzia miała na sobie wcześniej, ale nowy, z falbankami.

– Zdejmij to, co masz, i załóż to. Ale powoli, żebym mogła Cię podziwiać – rozkazała młodszej siostrze

Zuzia drżącymi rękami zdjęła z siebie ubrania, stając nago przed siostrą. Jej gładka skóra lśniła w świetle lampy, a Maja krążyła wokół komentując:

– Ładne nogi, Zuziu. A tu… – dotknęła penisa, powodując dreszcze – to musi być ukryte! Zakładaj szybko majtki!

Przebierając się, Zuzia czuła jak koronka ociera się o skórę, tworząc nowe, nieznane jej wcześniej doznania. Majtki były ciasne, top krótki, odsłaniający brzuch. Na to Mają nałożyła biała, zwiewną sukienkę, która ledwo sięgała ud.- Obróć się – rozkazała. – Teraz lekcja posłuszeństwa numer dwa: masaż dla siostry.

Maja usiadła na łóżku, wyciągając telefon i prostując nogi.

– Pamiętasz jak lizałaś stopy wcześniej? Teraz zrób to dobrze. Masaż, pocałunki, wszystko. I mów jak bardzo kochasz swoją starszą siostrę.

Zuzia uklękła ponownie, jej sukienka podwinęła się odsłaniając pośladki. Zaczęła masować stopy Maji, która to wszystko nagrywała. Jednak podniecenie Zuzi było tak duże, że nie zwracała już na to uwagi. Młodsza siostra zaczęła ugniatać palce stóp, które właśnie lizała. Pocałowała też każdy z tych palców.

– Kocham Cię Maju… – powiedziała drżącym głosem. Teraz wiedziała, że już nie ma odwrotu. – Jesteś moją Panią… – dodała z własnej woli.

Słowa te paliły na w gardle, ale podniecenie rosło w wielkim tempie. Jej penis pulsował w majtkach, a Maja dostrzegła to od razu.

– Och, moja mała suczka jest podniecona? – Mają sięgnęła w dół, wsuwając rękę pod sukienkę Zuzi i chwytając penisa przez majtki. – Żadnego dotykania bez pozwolenia. Ale dzisiaj dam Ci nagrodę. Możesz dojść, ale tylko patrząc na mnie, powtarzając “Jestem Zuzią, niewolnicą Maji”.

Zuzia kiwnęła głowa, a Maja zaczęła powoli masować jej penisa, synchronizując ruchy z pocałunkami na jej stopach. Podniecenie narastało, gładka skóra, perfumy i władczy ton starszej siostry doprowadzały Zuzia to skraju wytrzymałości. Po chwili Zuzia doszła, wytryskują w majtki oraz jęcząc “Jestem Zuzią, niewolnicą Maji”.

Maja roześmiała się, ocierając rękę i sukienkę Zuzi i wyłączając nagrywanie.

– Dobry piesek. Teraz wyczyść wszystko i do spania. Od dzisiaj śpisz na podłodze koło mojego łóżka. Jutro wczesna pobudka. Idziemy na zakupy, a potem… Mamy gości. Przyjdzie kilka moich przyjaciółek, a Ty będziesz nam grzecznie służyć.

Zuzia ledwo rejestrowała, co mówiła jej siostra, padła wyczerpana na podłogę i zasnęła.

 

 

 

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Szymek Kowalski

Hej, zaczynam dopiero pisanie opowiadań. Czekam na sugestie i wszystkie inne pytania

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *