Mlody Master i starszy ulegly piesek (Rozdzial 1)

Kontynuacja opowiadania “Młody Master i starszy uległy piesek (Prolog)”.

Byłem podekscytowany, że poza pracą i życiem codziennym mogłem oddać się w pełni Kubie i moim upodobaniom. Kuba kazał mi wstawać codziennie rano o 6, właśnie wtedy mogłem skorzystać z toalety bez wcześniejszego proszenia o zgodę, to znaczy Kuba, a właściwie mój Pan jak o nim myślałem zarządził, że rano mogę skorzystać z toalety bez jego zgody, bo On wtedy jeszcze słodko śpi. Ja byłem wtedy całkowicie nagi, bo mój Pan kazał spać mi nago. Jedynie musiałem nagrać jak sikam i w trakcie nagrania podziękować mu, że jest moim Panem i jest dla mnie taki dobry. W trakcie tego nagrania po wysikaniu się klękałem przy toalecie i mówiłem do kamery telefonu:

– Dzień dobry Mój Panie, dziękuję za to, że jesteś moim Panem i że jesteś dla mnie taki dobry. Dziękuję Ci, że mogę Ci służyć i że znosisz taką głupią sukę jak ja. Proszę Cię Panie o pokazanie mi swojego idealnego oblicza i o dalszą tresurę – w niektóre dni dodawałem jeszcze – Panie, proszę Cię, przyjmij ode mnie ten prezent – i wysyłałem bliczka.

Po takim codziennym rytuale przygotowywałem sobie śniadanko. Przerzuciłem się głównie na jedzenie płatków śniadaniowych albo granoli, aby łatwiej było mi jeść z miski na podłodze. Przygotowywałem sobie takie jedzenie będąc ciągle nagim. Jak wspominałem w prologu mam 32 lata i mam powyżej 190 cm wzrostu i ważę ponad 100kg, a do tego jestem dosyć mocno owłosiony, mam brzuch i cycki, dużą dupę i małego kutasa. Moja buzia miała łagodny wyraz twarzy. Wyglądałem jak duży, łagodny piesek. Po przygotowaniu posiłku stawiałem miskę na podłodze w kuchni, włączałem nagrywanie w telefonie i stawiałem telefon na ziemii tak, aby kadrował całego mnie jak jestem na czworakach przy misce. Po przygotowaniu telefonu schodziłem do pozycji tam gdzie moje miejsce, czyli na czworaka i jak taki niewytresowany kundel dopadałem do miski i jadłem nieporadnie brudząc przy tym mój pyszczek i wszystko wokół miseczki. Przy tym kręciłem radośnie dupskiem jakbym miał ogonek. Po zjedzeniu tak śniadania wysyłałem kolejne nagranie do mojego Pana – idealnego nastolatka Kuby. Po takim rytuale śniadaniowym mogłem przeistoczyć się w normalnego faceta i ogarnąć się w łazience na szybko i w tygodniu ruszyć do pracy.

Przeważnie jak byłem w tramwaju, kiedy jechałem do pracy, to dostawałem pierwszą wiadomość od mojego Pana w odpowiedzi na moje poranne filmiki, była przeważnie tekstowa, czasami w formie głosówki. Była mniej więcej w takim tonie:

– haha, grzeczny kundel, widać, że jesteś stworzony do bycia suką, pewnie każdy cię wyzywa i traktuje jak gówno, ale pamiętaj, że masz jednego Pana i masz mnie słuchać dziwko. BTW jak ty w ogóle wyglądasz grubasie i ta maleńka glizda między nogami, co to w ogóle jest XDDD spójrz pizdo jak wygląda prawdziwy mężczyzna i prawdziwy kutas..

To był dzień, kiedy Kuba był dosyć łaskawy dla mnie, bo z wiadomością wysłał mi swoje zdjęcie. Kuba miał 19 lat i miał niecałe 180 cm wzrostu. Miał ciemniejszą karnację i czarne włosy z idealną grzywką. Spod jego grzywki błyszczały ciemnobrązowe oczy, miał delikatne rysy twarzy, bardziej chłopięce, niż męskie. Miał duże, pełne usta, uwydatnione obojczyki, był szczupły, miał gładziutką klatkę piersiową i brzuch. Miał za to masywne uda i mocno owłosione nogi. Rozmiar jego buta był taki jak mój 45. Na zdjęciu, które mi wysłał pozował w łazience, był nagi, w jednej ręce musiał trzymać telefon, a drugą napinał pokazując swój lekki, ale idealny biceps. Najważniejszym punktem zdjęcia było to, co Pan pokazał swojej suczce na tym zdjęciu. Swojego dużego, grubego penisa w zwodzie. Miał 18 cm we zwodzie i był idealny jak cały Kuba. Od razu zaczęło mi jeździć w żołądku z podniecenie i czułem jak mój mały penis pręży się pod spodniami. Odpisałem najlepiej jak umiałem:

– Mój Panie, jesteś taki męski, idealny i przystojny, a Twój kutas jest czymś najlepszym, co może spotkać każdą sukę. Proszę Cię, tresuj mnie jak najwięcej, abym zasłużył na Twojego kutasa. Twoja oddana głupia suka

Kuba nic nie odpisał, tylko dał mi reakcję “haha”.

W pracy, wg zaleceń Kuby, miałem zachowywać się normalnie tylko miałem pisać do niego z prośbą jak chcę iść do toalety. Kuba zazwyczaj zgadzał się dopiero tak po pół godzinie, najdłużej trzymał mnie dwie godziny, ale ja, jako wierny piesek czekałem na komendę swojego Pana. Lunch i obiad jadłem normalnie w pracy.

Po powrocie z pracy do domu meldowałem się grzecznie Kubie wysyłając mu zdjęcie na klęczkach już w korytarzu z dopiskiem “Suka prosi o tresurę”. Kuba wtedy łączył się ze mną na kamerce.

– haha, załóż słuchawki suko, abym cię dobrze słyszał i do naga, psy nie chodzą w ubraniach.

Szybko się rozebrałem i ustawiłem telefon tak, aby Kuba mógł widzieć duży obszar. Założyłem słuchawki i automatycznie przybrałem pozę na czworaka.

– haha, dobrze suko, a teraz siad.

Przycupnąłem na piętach.

– haha, a teraz piesku, daj głos, pokaż Panu jak się cieszysz na jego widok.

Od razu poderwałem się na czworaka i zacząłem kręcić dupą i naprzemiennie uśmiechać i szczekać. Podnosząc lewą przednią łapkę jakbym o coś prosił.

– hau, hau.

– haha, ale się cieszysz na widok swojego Pana, o co prosisz pizdo?

– hau, mogę zabawkę, proszę Panie, hau

– jaką ty chcesz kurwo zabawkę

Wskazałem pyszczkiem uprzednio moje białe skarpetki nike, które nosiłem dwa dni i przed chwilą zdjąłem je z siebie.

– haha, jaki ty jesteś żałosny, będziesz mógł wziąć zabawkę jak najpierw zrobisz sztuczkę, obracaj się tak jakbyś próbował złapać swój ogon i kręć się tak.

Bez zawahania posłuchałem mojego Pana i kręciłem się w kółko na czworaka jakbym próbował złapać mój niewidzialny ogon przymocowany do mojego dużego dupska, w międzyczasie szczekałem i dyszałem po chwili. Jak przystało na grubą sukę nie miałem w ogóle kondycji. Zrobiłem się czerwony i mokry od potu, ale nie przestawałem, aby zadowolić mojego Pana. Kuba zwijał się ze śmiechu i mnie wyzywał.

– hahah, ale ty jesteś pojebany, gruby i brzydki. Wystarczy suko, bo jeszcze zawału dostaniesz i będę musiał szukać sobie nowego kundla. Weź sobie te skarpetki szmato.

Ja zmęczony, ale szczęśliwy dopadłem do śmierdzącego zawiniątka i wąchałem je i lizałem myśląc o tym jak pięknie muszą pachnieć skarpety i buty Kuby.

– eeej, suko, jutro się widzimy, jutro cię odwiedzi twój pan i wytresuję cię odpowiednio, abyś zapamiętała sobie, że jesteś tylko przygłupim chujem do szczania i że będziesz mi służyć tak długo jak zechcę, a i pamiętaj, że jutro masz przygotować dla mnie specjalny prezent, bo nie będę marnować czasu na taką sukę jak nie będziesz mi tego odpowiednio wynagradzać gruby, a jak jutro się spiszesz, to weźmiesz do mordy moje socksy, a i moje biało-niebieskie Nike TN są strasznie upierdolone..

Zakończył Kuba z uśmieszkiem na twarzy i rozłączył się. A ja po tym jak Pan rozłączył się zwaliłem sobie na podłogę i zacząłem potem rozmyślać czy jestem gotowy na taką tresurę na żywo w realnym życiu, czy dobrze robię, wiedziałem, że polskie społeczeństwo nie rozumie tego, ale spotkanie miało odbyć się jutro, więc nie było już odwrotu.

 

 

 

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

MarcinTN

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *