Moc talizmanu – zabawa w grupie

Salon tonął w gęstej, dusznej atmosferze, przesyconej zapachem potu, alkoholu i rozgrzanych ciał. Ściemnione światło migotliwych lamp rzucało krwawe refleksy na ściany, jakby samo powietrze było nasączone pożądaniem. Ali, wciąż drżąca po poprzedniej rundzie, stała w drzwiach, jej nagie ciało pokryte lekką warstwą potu, pończochy przylepione do ud. Jej jasnoniebieskie oczy, zwykle pełne niewinności, teraz płonęły mrocznym ogniem – mieszaniną wstydu, podniecenia i głodu, którego nie mogła zaspokoić. Talizman Marka działał na nią jak narkotyk, rozpalając każdą komórkę jej ciała, sprawiając, że każdy dotyk, każde spojrzenie, każdy oddech stawał się nie do zniesienia.

Marek stanął za nią, jego oddech gorący na jej karku. Jego dłoń ślizgnęła się po jej brzuchu, a potem w dół, między uda, gdzie jego palce natrafiły na mokrą, rozpaloną cipkę.

— Czujesz to, kurwo? — wyszeptał, wciskając palce głębiej, aż Ali jęknęła, jej kolana ugięły się lekko. — Wszyscy na ciebie patrzą. Wszyscy chcą cię pieprzyć. A ty chcesz być pieprzona, prawda?

Ali skinęła głową, jej usta otwarte, oddychając ciężko. Marek wyjął palce, a potem uderzył ją lekko w tyłek, sprawiając, że podskoczyła.

— Idź — rozkazał. — Rozbierz je. Niech zobaczą, jak dobrze potrafisz służyć.

Magda siedziała na podłodze, jej czarna sukienka podwinięta wysoko na udach, odsłaniając czarne koronkowe majtki, które ledwo zakrywały jej goloną cipkę. Jej zielone oczy błyszczały od alkoholu i podniecenia, gdy Ali zbliżała się do niej. Magda uniosła brew, jej usta wygięły się w wyzywającym uśmiechu, gdy zobaczyła, jak Ali klęka przed nią.

— No, no — powiedziała Magda, jej głos ochrypły, pełen drwiny. — Marek cię dobrze wytresował, co? Teraz jesteś jego posłuszną suczką, która robi, co jej każe.

Ali nie odpowiedziała. Jej palce drżały, gdy chwyciły za ramiączka sukienki Magdy. Powoli, centymetr po centymetrze, ściągnęła ją w dół, odsłaniając czarny, koronkowy biustonosz, który ledwo powstrzymywał jej pełne, ciężkie piersi. Magda nie protestowała – wręcz przeciwnie, uniosła biodra, pozwalając Ali ściągnąć też majtki. Gdy Magda została tylko w biustonoszu i pończochach, Ali poczuła, jak jej własna cipka pulsuje z podniecenia. Zapach Magdy – słodki, kobiecy, z nutą perfum i alkoholu – uderzył ją jak fala, sprawiając, że jej usta zrobiły się wilgotne.

— Nie zapominaj o mnie, kochanie — rozległ się głęboki, zmysłowy głos Moniki.

Ali odwróciła się w jej stronę. Monika stała przy stole, jej wysportowane ciało owinięte w czarną bieliznę – stanik push-up podkreślał jej pełne, jędrne piersi, a stringi ledwo zakrywały goloną cipkę. Jej pończochy lśniły w migotliwym świetle, a szpilki dodawały jej dodatkowych centymetrów, przez co wyglądała jak królową tego pomieszczenia. Jej usta były pomalowane na głęboki czerwony, a spojrzenie, którym obdarzyła Ali, było pełne obietnicy i dominacji.

Ali podeszła do niej, czując, jak jej serce bije szybciej. Jej palce drżały, gdy odpięły zamek biustonosza Moniki, uwalniając jej pełne, jędrne piersi, których sutki były już twarde jak kamienie. Gdy ściągnęła też stringi, Monika rozchyliła nogi nieco szerzej, odsłaniając goloną, wilgotną cipkę, której wargi były już lekko rozchylone, gotowe na dotyk.

— Teraz klęknij — rozkazał Marek, który stanął w drzwiach, obserwując scenę z zadowoleniem. Jego głos był zimny, ale pełen obietnicy. — I pokaż im, jak się liże cipkę. Chcę słyszeć, jak jęczą.

Ali opadła na kolana, czując, jak chłodna podłoga dotyka jej nagich ud. Jej usta były suche, ale wiedziała, że nie ma wyboru. Nachyliła się najpierw nad Magdą, której zapach – słodki i kobiecy – uderzył ją jak fala. Jej język wysunął się, delikatnie muskając wargi sromowe szwagierki.

— O kurwa — jęknęła Magda, chwytając Ali za włosy i przyciągając ją bliżej. — Tak, liz, suko. Nie bój się. Wbij ten język głębiej.

Ali zaczęła lizać powoli, jej język zagłębiał się między fałdy cipki Magdy, smakując jej słodką wilgoć. Magda jęczała, jej biodra unosiły się, szukając więcej, jej palce zaciskały się na włosach Ali. Gdy Ali przełączyła się na Monikę, ta chwyciła ją za głowę i przyciągnęła mocniej, jej cipka była już mokra i gorąca, a jej jęki stawały się coraz głośniejsze.

— Dobrze, kurwa — warknął Marek, obserwując, jak Ali pracuje językiem, jej własne biodra poruszają się w rytm lizania, jakby sama była bliska orgazmu. — Liz jej cipkę, jakby to był twój ostatni posiłek. Chcę, żeby obie skończyły, zanim skończysz.

Ali posłuchała. Jej język poruszał się szybciej, jej usta ssały, a palce zagłębiły się w cipki obu kobiet, masując ich łechtaczki, aż Magda i Monika zaczęły drżeć, ich jęki stawały się coraz bardziej desperackie.

— O Boże, kurwa, zaraz skończę! — krzyknęła Magda, jej palce zaciskające się na włosach Ali, gdy fale orgazmu przetaczały się przez jej ciało.

Monika nie była daleko za nią. Jej biodra uniosły się, a jej cipka skurczyła się wokół języka Ali, gdy osiągnęła szczyt, jej sok płynął obficie, zalewając twarz Ali.

— Dobra, kurwa — powiedział Marek, jego głos pełen zadowolenia. — Teraz czas na grę.

Marek kazał kobietom położyć się na dużej, skórzanej kanapie, tworząc kształt słoneczka – ich głowy zwrócone były do siebie, a nogi rozłożone na boki, odsłaniając mokre, gotowe cipki. Ali leżała między Magdą a Moniką, jej ciało drżące z podniecenia i nerwowości. Jej cipka była już mokra, a jej oddech przyspieszony, gdy czekała na to, co miało nadejść.

Mężczyźni – Krzysztof, Tomasz i jeszcze dwóch gości, których imion Ali nie znała – usiedli na przeciwległej kanapie, ich fiuty sterczały twarde jak kamień, gotowe na rozkaz. Ich oczy były pełne pożądania, gdy patrzyli na trzy nagie kobiety, wystawione na ich łaskę.

— Zasady są proste — powiedział Marek, trzymając talizman, który teraz pulsował jasnym, czerwonym światłem, jakby żywił się energią w pomieszczeniu. — Każdy z was ma trzy minuty na każdą z kobiet. Ten, kto pierwszy skończy, odpada. Ostatni, który wytrzyma, dostanie nagrodę.

— A co to za nagroda? — spytał Krzysztof, jego głos ochrypły z pożądania, jego dłoń ściskająca twardy fiut.

Marek uśmiechnął się zimno, jego oczy błyszczały z sadystycznej przyjemności.

— Możesz wybrać, którą z nich zalejes do końca. W każdej dziurze. — Jego wzrok spoczął na Ali, a potem przesunął się na Magdę i Monikę. — Możesz je pieprzyć, dopóki nie będziesz miał dość. Dopóki nie będą błagać o litość.

Mężczyźni wymienili się spojrzeniami, ich podniecenie rosło. Marek wskazał na Tomasza.

— Ty zaczynasz. Wybierz.

Tomasz nie wahał się. Podszedł do Ali, której cipka lśniła od wilgoci, jej uda drżały z oczekiwania. Chwycił ją za biodra i wbił się w nią jednym, brutalnym ruchem, nie dając jej czasu na przygotowanie. Ali krzyknęła, jej paznokcie wbiły się w skórę kanapy, gdy Tomasz zaczął ją pieprzyć z całej siły, jego jaja uderzały o jej tyłek przy każdym pchnięciu.

— Trzy minuty — przypomniał Marek, patrząc na zegarek. — Nie trać czasu.

Tomasz jęczał, jego ruchy stawały się coraz bardziej chaotyczne, jego oddech ciężki i nierówny. Ali krzyczała, jej cipka kurczyła się wokół niego, jej własne podniecenie rosło mimo bólu. Gdy minęły trzy minuty, Marek kazał mu przerwać.

— Dość — powiedział Marek, a Tomasz natychmiast się wycofał, jego fiut lśniący od soków Ali.

— Teraz Magda — rozkazał Marek.

Tomasz nie tracił czasu. Przesunął się do Magdy, której cipka była już mokra i gotowa. Wbił się w nią z taką samą siłą, a Magda krzyczała, jej paznokcie wbijały się w kanapę, gdy Tomasz pieprzył ją bez litości.

— Kurwa, tak! — krzyczała Magda, jej biodra unosiły się, spotykając każde pchnięcie. — Pieprz mnie, sukinsynu! Pieprz mnie mocniej!

Krzysztof nie mógł się doczekać swojej kolejki. Gdy w końcu przyszła jego kolej, wybrał Monikę, której wysportowane ciało przyciągało go jak magnes. Jej cipka była tak mokra, że niemal pochłonęła jego fiuta od pierwszego pchnięcia. Monika jęczała, jej paznokcie wbijały się w jego plecy, gdy Krzysztof pieprzył ją z całej siły, jego jaja obijały się o jej tyłek.

— Kurwa, jesteś ciasna — syknął Krzysztof, czując, jak jego fiut pulsował od bliskości orgazmu. — Twoja cipka ssie mnie jak usta.

Ale Marek nie dawał mu skończyć. Gdy minęły trzy minuty, kazał mu przerwać i przejść do Ali. Jej cipka była już rozciągnięta od Tomasza, ale wciąż kurczyła się wokół niego, gdy Krzysztof wpychał się w nią z brutalną siłą.

— O Boże, tak, tak — jęczała Ali, jej głowa odchylona do tyłu, oczy zamknięte z rozkoszy i bólu. — Pieprz mnie, proszę. Pieprz mnie, aż nie będę mogła chodzić.

Krzysztof jęknął, jego palce zaciskały się na biodrach Ali, jego ruchy stawały się coraz bardziej desperackie. Ale Marek nie pozwolił mu skończyć. Wskazał na kolejnego mężczyznę, a gra trwała dalej.

Po pierwszej rundzie Marek ogłosił, że teraz czas na dupy. Kobiety przełknęły ślinę, ale nikt nie protestował. Ali, Magda i Monika odwróciły się, klękając na kanapie, ich tyłki wystawione do uderzenia, ich cipki wciąż mokre od poprzedniej rundy. Marek posmarował ich odbyt olejkiem, który wyjął z kieszeni, jego palce zagłębiając się między ich pośladki, przygotowując je na to, co miało nadejść.

— Teraz każdy z was ma trzy minuty na każdą dupę — powiedział Marek, jego głos pełen sadystycznej przyjemności. — Ten, kto pierwszy skończy, odpada. Ostatni, który wytrzyma, dostanie nagrodę.

Tomasz zaczął od Ali. Jej odbyt był ciasny, ale po kilku pchnięciach jego fiut wsunął się do środka, rozciągając ją brutalnie. Ali krzyknęła, łzy popłynęły jej po policzkach, ale jej cipka pulsowała z podniecenia, pomimo bólu.

— Tak, suko, weź to — warknął Tomasz, chwytając ją za biodra i wpychając się głębiej. — Twoja dupa jest taka ciasna. Kurwa, jesteś stworzona do pieprzenia.

Krzysztof tym razem wybrał Magdę. Jej odbyt był jeszcze ciaśniejszy, ale po kilku brutalnych pchnięciach jego fiut zniknął w środku, a Magda jęczała, jej paznokcie wbijały się w kanapę.

— Kurwa, jesteś taka ciasna — jęknął Krzysztof, czując, jak jego jaja zaciskają się od bliskości orgazmu. — Twoja dupa mnie duszy, suko.

Ale Marek nie dawał mu skończyć. Gdy minęły trzy minuty, kazał mu przerwać i przejść do Moniki. Jej wysportowany tyłek był idealnie okrągły, a gdy Krzysztof wbił się w nią, Monika krzyknęła, jej cipka skurczyła się z rozkoszy, a jej jęki wypełniły salon.

Gra trwała, ich ciała były mokre od potu i wilgoci, a powietrze w salonie było ciężkie od zapachu seksu. Jęki kobiet mieszały się z ciężkim oddechem mężczyzn, ich skóra lśniła w migotliwym świetle, a talizman Marka pulsował coraz jaśniej, jakby żywił się ich pożądaniem i cierpieniem.

Gdy w końcu ostatni mężczyzna – Krzysztof – wytrzymał do końca, Marek skinął na niego.

— Wybierz swoją nagrodę — powiedział Marek, jego usta wykrzywione w uśmiechu zadowolenia.

Krzysztof nie wahał się. Podszedł do Ali, która leżała wyczerpana na kanapie, jej cipka i dupa były rozciągnięte i mokre, jej ciało drżało z wyczerpania i podniecenia.

— Chcę cię zalać w obie dziury — powiedział Krzysztof, jego głos ochrypły z pożądania. — Chcę, żebyś poczuła, jak cię wypełniam, suko.

Ali skinęła głową, zbyt wyczerpana, by protestować. Krzysztof chwycił ją za biodra i odwrócił, tak że klęczała przed nim, jej tyłek wystawiony, gotowy na to, co miało nadejść. Wbił się w nią od tyłu, jego fiut wślizgnął się do jej cipki, która była już mokra i rozciągnięta, ale wciąż kurczyła się wokół niego, jakby chciała go zatrzymać.

— O Boże — jęknęła Ali, jej głowa opadła, gdy Krzysztof zaczął ją pieprzyć z całej siły, jego jaja uderzały o jej tyłek przy każdym pchnięciu.

Gdy Ali była już bliska orgazmu, Krzysztof wyjął fiuta i przesunął się wyżej, jego nasmarowana głowa dotknęła jej odbytu. Ali krzyknęła, gdy poczuła, jak wchodzi w nią, rozciągając ją brutalnie.

— Tak, kurwa — warknął Krzysztof, jego ręce zaciskające się na jej biodrach, gdy zaczął ją pieprzyć w dupę, jego ruchy stawały się coraz bardziej desperackie. — Weź to, suko. Weź mojego fiuta w swoją brudną dupę.

Ali krzyczała, jej ciało drżało, gdy Krzysztof wpychał się w nią coraz głębiej, aż w końcu nie wytrzymał. Jego fiut pulsował, a potem eksplodował, zalewając ją gorącym nasieniem, które wypełniło jej jelita do ostatniej kropli.

— Kurwa! — krzyknął Krzysztof, jego ciało drżące z rozkoszy, gdy wylewał się w nią, jego nasienie płynące obficie, zalewając ją.

Ali jęczała, jej ciało drżało od orgazmu, gdy Krzysztof wypełniał ją, jego nasienie wyciekające z jej dupy, spływające po udach. Marek obserwował to z zadowoleniem, jego talizman lśnił teraz jasnym, czerwonym blaskiem, jakby obiecując jeszcze więcej rozkoszy i upokorzenia.

— Dobrze — powiedział Marek, jego głos pełen zadowolenia. — Ale to dopiero początek. Teraz czas na prawdziwą zabawę.

Jego słowa zawisły w powietrzu, ciężkie od obietnicy, podczas gdy Ali, Magda i Monika leżały wyczerpane, ich ciała pokryte potem, nasieniem i własnymi sokami, gotowe na to, co miało nadejść.

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Kamil kowalski

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *