Edukacja z ciocia 9.

Edukacja z ciocią 9.

Bożena popatrzyła na mnie uśmiechając się…zbliżyła do mnie i zaczęliśmy się całować.

-”Odpoczął już nasz chłopczyk?” spytała.

-”Gotowy na drugą rundę?” dodała Krystyna.

Zbliżyła się i teraz całowaliśmy się we trójkę.

-”Noooo mały, jesteś coraz lepszy.”

Ześliznęły się obie do mojego krocza. Kutas już był napięty i w ich rękach. Postawiły go momentalnie.

-“Wyliżesz mnie kochanie?” spytała Bożena ciotkę “a ja obciągnę młodzieńcowi.”

-“Jasne kochana!”

Ułożyliśmy się, każde na boku, w trójkąt. Ja lizałem Krystyny cipcię.Ona lizała muszelkę Bożeny, a ta robiła mi laskę. Było cudownie! Te dwie MILFy były nie do opisania. Lizałem ciotkę jak szalony. Doszła pierwsza. Wyprężyła się cała.

-“Taaaaaak Mareczku! Kochanieeeeeee! Juuuuuuuuż! Aaaggghhhhh! O bożeeeeeee! Mareeeeeeek!” lizałem nadal, a ona zwalniała.

Bożena widziała, jak ciotka orgazmowała.

-“ Liż mnie siostra…teraz ja chcę!”

Krystyna lizała i robiła jej palcówkę.

-”Ooooo taaaak kochana! jak dobrzeeeee! zaraz dojdę!”

Jednocześnie Bożena intensywnie i głęboko ssała mi kutasa. Robiła to świetnie, poczułem że dochodzę. Dreszcze przeszyły moje ciało. Bożena jęczała.

-”Dochodzę! Teraaaaaaz kochana! Aaaaaaaaaa!” strzeliła jej soczkami.

Ciotka dalej ją lizała, dając jej rozkosz.

-”Bożenkoooo!”

-”Tak kochany! Do buzi!” krzyknęła.

Wystrzeliłem salwę nasienia głęboko w jej usta i gardło…łykała raz za razem każdą salwę. Ja lizałem Krystynę nadal, mimo że już doszła.

-“Teraz moja kolej!” zdecydowanym głosem powiedziała ciocia.

Kutas mi już lekko opadł, ale Krystyna uśmiechnęła się tylko.

-“Zaraz stanie jak poczuje moją Misię.”

Jednym ruchem okroczyła i wsiadła na mnie…wbiła się na mojego członka. Zaczęła się powoli poruszać. Bożena natychmiast zaczęła ją pieścić i całować po piersiach.

-“Noooo mały! już rośnie we mnie!” westchnęła ze śmiechem ciotka.

Zaczęła mnie ujeżdżać…powoli i głęboko dosiadała i nabijała cipką.

-“Widzisz siostra” śmiała się “jak szybko nasz chłopczyk jest gotowy.”

Bożena uśmiechnęła się.

-“Wyliżesz mnie kochanie?” to nie było pytanie, tylko stwierdzeni,e bo już usiadła mi dupcią na twarzy, wypinając swą cipcię do moich ust.

-“No liż mały, liż ciocię Bożenkę” rozkazała.

Były twarzami do siebie, więc zaczęły się szybko całować i pieścić. Krystyna ujeżdżała mnie powoli…było jej dobrze. Zaczęła pomrukiwać z zadowolenia.

-“O taaaaak kochanie! Jesteś taki dużyyyyy!”

Jechała powoli, rozkoszowała się każdym dosiadem.

-“O taaaaaak!”

Bożena obserwowała ciotkę.

-“Dobrego ma kutasa nasz młodzieniec.”

-“O taaak! Dogódź sobie Krysiu! Masz wspaniałego siostrzeńca!” uśmiechała się, całując i liżąc ciotkę.

-“Tak kochana! Jest fantastyczny!”

Przyśpieszyła lekko…zaczęła głośno jęczeć.

-“O taaaaak! Marek kochanie!”

Dochodziła!

-“Taaaaak! O taaaaaaaaak! Aaaaaaahhhhhhh!” Orgazmowała krzycząc.

-“Taaaaaak kochanie!”

Bożena całowała i lizała jej twarz, piersi, szyję.

-“Aaaaaaaaaaaaaaa!”

Ciotka strzelała na mokro…czułem jej soki na brzuchu!

-“Tak mała! Dobrze ci siostro!” szeptała Bożena.

Ciotka jechała mnie nadal nie przerywając, mimo orgazmu. Poczułem zbliżający się orgazm.

-“Dochodzę!” ostrzegłem.

-“Taaaak chłopcze! We mnieeeee…jak zawszeeeeeee!” stęknęła Krysia.

-“Tak ciociu! Teraaaaaaaz!”

Wystrzeliłem w jej rozochoconą i zaspokojoną cipcię.

-“Taaaak kochanie! Napełnij mnieeeeee!”

Pompowałem ciotki cipkę salwami, raz po raz! Bożena patrzyła ogromnymi oczami.

-“Nie wierzę, kurwa, co on robi! “szeptała zauroczona.

Ciotka jeszcze poruszała się na mnie…teraz już powoli. Misia zasysała resztki nasienia do swego wnętrza. Wreszcie zeszła wolno z kutasa. Moje mamuśki wzięły mnie między siebie…leżeliśmy i łapaliśmy oddech.

Bożena powiedziała szeptem:

“Boże siostra, gdzieś ty go znalazła?!”

-“Dobry jest co?!” odparła szybko Krystyna.

-“Ja pierdolę! To jest niesamowite!”

-“Dajmy mu odpocząć” powiedziała Krystyna.

Przytuleni…chyba zasnęłiśmy. Nie trwało to długo, gdy się ocknąłem była dopiero północ. Poczułem mój sztywny już penis obciągany przez moje ciotki…lizały na zmianę delikatnie czasem biorąc głębiej w gardło.

-“Obudziłeś się kochanie?” spytała Bożena cichutko.

-“Dasz mi radę jeszcze raz? Proszęęęęęę!” jęknęła.

Krystyna też cicho, roześmiała się jej w ucho.

-“Przestań siostra! Młody już gotowy! Zaraz go będziesz miała! To wasza pierwsza noc! Poruchajcie się kochani!”

-“Kochana jesteś Krysiu!” odpowiedziała Bożena.

Już całkiem się przebudziłem. Moja torpeda stała sztywna i gotowa do jazdy.

-“Chodź Bożenko…chcesz od tyłu na pieska?” spytałem.

-“Tak kochany…jak tylko zechcesz!”

-“Poczekaj!” rzekła Krystyna.

Przekręciła się na plecy, ułożyła nogami w kierunku zagłówka łóżka.

-“Chodź kochaniutka na 69” rozkazała.

Bożena szybko przyjęła właściwą pozycję na Krystynie. Widać nie raz to ćwiczyły.

-“Liż mnie mała…ja ciebie, a Marek niech cię rżnie od tyłu.”

-“Matkooooo! “wykrzyknąłem…jesteście cudowne.

Zaczęły lizać swoje cipki.

-“Na co czekasz synek?! Ruchaj Bożenkę!” rozkazała ciocia.

Zająłem pozycję za Bożeną…wzięła mnie ręką za kutasa, sprawdzając jakby wielkość.

-“Jesteś bardzo duży kochanie!” powiedziała cicho

Bożena i kontynuowała ssanie cipki Krystyny.

-”To chyba dobrze!” odparłem.

-“Delikatnie tylko proszę!” wysapała.

Zbliżyłem mój penis do jej szparki…była mokra…wszedłem powoli, ale tym razem była rozwarta i gotowa…kutas wszedł lekko z poślizgiem.

-“Mareeeek!”

-“Dobrze ciociu?” spytałem Bożeny.

-“Tak kochanie! cudownie!”

One się lizały, a ja zacząlem jechać Bożenę.

-“Och kochany!” zaczęła cicho pojękiwać.

-“Jesteś taki duży,świetnie mnie wypełniasz!”

Krystyna odezwała się.

-“Rozruchaj jej tą szparę! Tak jak cię uczyłam! Chcę by wam było dobrze!”

Zacząlem kolistymi i bocznymi ruchami rozpychać się w jej cipce.

-“Och Mareeeeek! chłopcze!”

-“Powoli synek!” Krysia kontrolowała sytuację.

Spod Bożeny cipki doskonale miała podgląd na moje ruchy.

-“Dobrze! Teraz powoli zacznij ją nabijać głębiej na pal.”

Bożena już głośno jęczala.

-“Mareeeek! O matkoooooo!”

-“Ruchaj ją! Powoli! Głęboko! Nabijaj ją do końca! Do samego dna macicy!”

-“Aaaaaaa Mareczkuuu jesteś ogromnyyyyyyy!” jęczała, gdy wchodziłem do samego dna.

-“Bożeeeeeeeee! Nie rozerwij mnieeee! Proszęęęęęęęę!”

Co za rozkosz dymać tą dojrzałą kobietę! Zaczęła piszczeć.

-“O taaaaak kochanyyyyyy! Zaraz dojdęęęę! Bożeeeeeeee Mareczkuuuuuuuuuuu! Aaaaaaaaa!” już krzyczała pod moim członkiem.

Czułem, że też dłużej nie wytrzymam.

-“Kochanieeeeeee! Teraaaaaaaz!” wyła i ruszała biodrami jak szalona, nabijając się na mój pal.

Trysnęła soki na twarz Krystyny, która ją pracowicie lizała od dołu.

-“Bożenko! Ciociu! Dochodzęęęęęęęę!”

-“Taaaaaak małyyyyyyy! Skończ we mnieeeeee! Spuść się w moją Pusięęęęęęę!”

Eksplodowałem do jej wnętrza potężnym ciśnieniem! Spust za spustem…chyba z 5-6 razy strumień spermy wylądował głęboko w jej macicy. Ona nadal ruszała biodrami i dobijala swą dużą pupcią do mego łona. Nie przestalem…ruchałem dalej! Bożena nadal orgazmowała.

-“Dobrze jej kochanie!” krzyknęła Krysia.

-“Weź ją teraz pod siebie i porządnie wyruchaj!”

Szybko pchnąłem ją za tyłek na bok…przekręciłem na plecy.

-“Rozłóż się siostra! Daj mu dobrze dupy! Niech synek zakutasi mocno i głęboko!”

Pomogła Bożenie ułożyć się do rżnięcia! Uniosła nogi w górę, gdy potężnym pchnięciem mojego nabrzmiałego kutasa wbiłem się w nią. Jęknęła głośno.

-“Mareeeeeek!”

Okroczyła mnie łydkami i zakleszczyła stopami. Zacząłem ruchać jak szalony. Jechałem jej szparę, aż zaczęła piszczeć. Rżnąłem mamuśkę, aż i to łóżko zaczęło trzeszczeć.

-“Aaaaaaaaahhhhhhh!” wyła z rozkoszy.

Wpadłem w trans ruchania. Bożena dochodziła na mokro…czułem jak strzela salwami z ogromnym ciśnieniem. Nie dalem się wypchnąć.

-“Wal tę jej pizdunię! Dogódź jej!” podniecała mnie Krysia.

Ruchałem jak wariat, ona darła się i wyła drapiąc moje pośladki i plecy paznokciami. Doszedłem.

-“Teraaaaaaaz ciociuuuuuuuu!” wystrzeliłem salwę nasienia w jej cipkę.

-“Taaaak! kochanieeeeeee! Napełnij mnieeeeeeee!” zawyła.

-“Napompuję cię do pełna!” krzyczałem “Przyjmij cały ładunek!”

-“Taaaaak Mareczkuuuuuuu! Bożeeeeeee jak dobrzeeeeee!”

Szalałem na niej! Nie czułem już spustu…ruchałem dalej!

-“Ogień młody!” szeptała Krysia “To ma być ogień! Dawaj! Zaruchaj sobie! Zruchaj tą starą cipę!”

Bożena po chwili znowu doszła.

-“Ooooohhhhhhhhh! kochanyyyyyyy!”

Rżnąłem jak oszalały nie mogąc uwierzyć…ona znowu miała orgazm! i znowu!…właściwie orgazmowała cay czas! Lekko zwolniłem…rozkoszowalem się jej cipką, jej ciałem, tymi dużymi piersiami dyndającymi na boki. Ciągle krzyczała i wyła z rozkoszy wijąc się biodrami pode mną. Kutas znowu naprężył się. Złapałem ją rękami pod jej dużą dupcię i znowu zacząłem mocno dymać. Orałem jej bruzdę tak głęboko, że czułem członka dobijającego dna macicy.

-“O jezuuuuuuuuuu Mareeeeeeeek! Jesteś ogromnyyyyyyyyy!”

-“Leeeeeeeż kochana! Ależ cipciaaaaaaaa!”

Znowu dochodziła…i znowu…zacząłem ją głęboko całować. Ruchałem i ruchałem, i ruchałem. Ucichła troszkę, nadal jęcząc i postękując.

-“Mareeeeeek! kochanyyyyyyyy!” zobaczyłem łzy w jej oczach.

Rżnąłem dalej i jeszcze, i jeszcze…leżała bezwładnie, a ja dochodziłem jej cipkę najgłębiej jak mogłem. Nie musiałem nic mówić…po prostu spuściłem się do jej wnętrza ponownie! Lałem do środka fontanny spermy.

-“Proszęęęęęę kochanieeeee! Jezuuuuuu jak dobrzeeeeee! Proszęęęęęę!” błagała…płakała cichutko szlochając.

Wreszcie władowałem w nią resztki nasienia…ruchałem jeszcze chwilkę zwalniając tempo. Zsunąłem się z Bożeny i padłem między nią a Krystynę.Ta gładziła i pieściła ją.

-“Nooooo już mała! Juuuuż siostra, dobrze!”

Bożena uspokajała się…przytuliła się do Krysi patrząc tymi swoimi dużymi pięknymi oczami na mnie z przerażeniem.

-“Jezuuuuuuuu! kochanie?!”

Krystyna gładziła ją po twarzy, mówiąc:

-“No już dobrze mała! Taaaaak kochana! Ja też to przeżyłam! Też mnie tak orał tym wielkim kutasem!”

-“ Matko! Myślałam, że mnie rozerwie!” poskarżyła się cicho Bożena nadal szlochając.

-“Ale dobrze ci było! Doszłaś wiele razy tak jak ja.”

-“O tak…było cudownie!” już uspokoiła się.

-“Marek! Ty gówniarzu! Jeszcze nikt mnie tak w życiu nie zerżnął!” wreszcie uśmiechnęła się i pocałowała mnie głęboko.

-“Cieszę się, że cię zaspokoiłem”.

-“O tak! Nawet nie masz pojęcia jak mi dobrze teraz w cipce! Tylko taka strasznie zbiła i zjechana!”

-”Przepraszam Bożenko! “

-“To nic kochanie! To nic! Byłeś niesamowity!”

Pieszcząc się i szepcząc zasnęliśmy we trójkę.

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Mi Riam

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *