Author: admin

  • Szantaz (II) cd…

    Tym razem impreza się udała i do domu wróciłem po 5-ej nad ranem. Od razu położyłem się spać do swego lóżka. Gdy się obudziłem od razu pomyślałem, że miło by było zacząć dzień od sexu. Więc w samych bokserkach zajrzałem do sypialni rodziców. Niestety mamy tam nie było. Znalazłem ją w kuchni. Stała pochylona nad stołem i zapisywała coś na kartce. Miała na sobie różową koszule nocną sięgającą do kolan. Jej wypięty tyłek bardzo mnie pobudził i podniecił. Tak, że mój mały zaczął momentalne rosnąć i twardnieć. Stanąłem w drzwiach kuchni blokując wyjście. Przez chwilę cieszyłem się widokiem mojej mamy, która nieświadoma mojej obecności kusząco wypinała w moją stronę swój tyłek. – Dzień dobry mamusiu. Zrobisz mi kawę? Powiedziałem nagle. Mama w jednej sekundzie wyprostowała się i odwróciła sie w moją stronę. Odruchowo zaczęła zapinać guziki na koszuli, które odsłaniały jej spory dekolt. Cofając się ku drugiemu końcu kuchni natknęła się na parapet przy oknie. Nie miała drogi ucieczki. Wiedziałem, że nie ma szans mi się teraz wymknąć. Na jej twarzy ujrzałem przerażenie w momencie gdy zobaczyła mojego sterczącego kutasa, który wypychał materiał moich bokserek. Milcząc patrzyła raz na moją twarz raz na mojego kutasa. Aż w końcu przemknęła ślinę i się odezwała: – Czego ode mnie chcesz? – Mówiłem już. Mam ochotę na kawę. – Sam sobie zrób. Nie jestem Twoją służącą. Wtedy z mojej twarzy zniknął uśmiech. Podszedłem do mamy i złapałem ją za ramiona. Przycisnąłem ją mocno do parapetu własnym ciałem. Jej piersi miażdżyły się pod naporem mojej klatki piersiowej. – Proszę przestań. Puść mnie… Jęknęła gdy między jej uda wsunąłem moje kolano. Prośby mamy na nic się zdały. Teraz trzymając jej obie ręce z tyłu jedną ręką, drugą zacząłem rozpinać guziczki od jej koszuli nocnej. Mama próbowała się wyrwać, lecz jej poczynania nic nie dały. Byłem od niej silniejszy. Rozpinając jeden po drugim guziku kierowałem się ku dole. Ostatni guzik znajdował się przed pępkiem, więc nie była to koszula, którą można było rozpiąć do samego dołu, lecz wystarczyło aby wydobyć na wierzch piękne piersi mojej mamy. Gdy przestała się wyrywać poluźniłem uchwyt. Wtedy zacząłem lizać i ssać jej sutki, które pod wpływem mojego języka stały się sterczące i twarde. – Proszę nie… Nie rób tak…. Puść mnie, zaraz zrobię Ci tą kawę. Wydobyła z siebie szept wraz jękiem przyjemności. – Zapomnij już o kawie mamo. Teraz mam ochotę na coś innego. – Na co? Zapytała szybko. Była w stanie zrobić wszystko, aby wyrwać się z mych rąk. – Na Twoją różową cipkę moja mamusiu… – O nieeee… Proszę tylko nie to… – A właśnie że tak. Uśmiechnąłem się jej prosto w oczy. Łapiąc mamę ponownie za ramię popchnąłem ją w stronę stołu. Mama znalazła się teraz pochylona nad stołem z wypiętym tyłkiem w moją stronę. – Rozchyl nogi! Rozkazałem. – Nie… Nie chcę. – A chcesz aby Twój mąż zobaczył film na którym się pieprzysz z innym facetem? Jeśli nie, to rób co mówię i rozchyl nogi. Po chwili mama stanęła w lekkim rozkroku, a ja w tym samym czasie ściągnąłem bokserki. Jedną ręką wciąż dociskałem mamę do stołu, a drugą dłonią przesuwałem po jej udzie. Kierując się ku górze zadzierałem jej koszulę nocną, aż odsłoniłem jej cudowny tyłeczek. Teraz twardym kutasem jeździłem po jej pośladkach. W końcu przylgnąłem mocno do mamy, wsuwając swego kutasa miedzy jej pośladki. Czułem jak coraz bardziej wilgotnieje cipka mamy. Czułem, że mimo wszystko ma też ochotę na sex. Na mojego kutasa… – Lubisz tak mamusiu? Chcesz go poczuć w środku? – Nie synu! Proszę nie rób tego. Nie możemy przecież… Jesteś moim syyyy…. Nie zdążyła dokończyć wyrazu ponieważ poczuła jak wchodzę w jej różową cipkę… Mocno… Głęboko… Raz za razem posuwałem mamę od tyłu. Mama pojękiwała za każdym razem gdy czuła w sobie całego mojego kutasa. Trzymała się kurczowo stołu, który pod wpływem mych pchnięć cały się poruszał. Po pewnym czasie podniosłem nogę mamy i ugiętą w kolanie położyłem na stół. Wtedy mama jeszcze bardziej poczuła mojego członka, gdy wchodził w jej rozpaloną cipkę… Już nie potrafiła tłumić i kontrolować swych jęków spowodowanych kolejnymi dawkami rozkoszy. Jej jęki roznosiły się po całym mieszkaniu, a ja wciąż wchodziłem i wychodziłem w mokrą i gorącą cipkę mojej mamy. W pewnym momencie poczułem i zauważyłem jak ciało mamy zaczyna się prężyć, a jej cipka zaciska się na mym penisie. Dobrze znałem te uczucie i wiedziałem, że mamę ogarnia orgazm. Posuwałem ją wciąż i wciąż… Mocniej i coraz szybciej… Pozwalając aby orgazm ogarnął jej całe ciało… Gdy w końcu opuściły ją spazmy rozkoszy wyszedłem z jej cipki. Mama jednak leżała wciąż na stole w tej samej pozycji. Złapałem ją za pośladek poklepując go kilka razy. Drugą zaś ręką doprowadziłem swego kutasa do wytrysku. Gorąca sperma poleciała wprost na mamy tyłek i plecy. – Podobało Ci się mamusiu? Zadałem pytanie, lecz nie oczekiwałem na nie odpowiedzi. – Co Ty synu zrobiłeś? Wyszeptała łapiąc wciąż oddech po niedawnym orgazmie. Na to pytanie mama nie usłyszała odpowiedzi. Pomogłem mamie wstać ze stołu i uśmiechnąłem się do niej. – Teraz możemy się napić kawki mamo…. Cdn..

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Black White
  • Wyznania golaski

    Uwielbiam być goła. Rozbieram się kiedy tylko mogę. W domu, gdy jestem sama, nie ma mowy, żebym miała cokolwiek na sobie (chyba że jakieś klamerki na sutkach, albo jakieś sznurki, gdy mam ochotę na zabawy). Mieszkam na wsi. Wieczorami lubię sobie wyjść na pobliski przystanek zapalić papierosa. Ubieram wtedy rozpinaną krótką sukienkę. Na miejscu Ją rozpinam, uwalniając gołe cycuszki a moją cipeczkę delikatnie smyra wiaterek. To baaaardzo mnie podnieca. Tak jak widok nadjeżdżających samochodów, gdy ja sobie palę praktycznie goła. Często też chodzę na spacery, polnymi drogami. Wtedy też się szybciutko rozbieram i nieraz machałam będącym w pobliżu żniwiarzom, a moje cycuszki podskakiwały wtedy radośnie. Masturbacja na świeżym powietrzu to coś cudownego!

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Asia Pee
  • Marta I

     Był przyjemny dzień. Leżałam sobie na łóżku w bluzce na ramiączkach i krótkiej spódniczce. Czytałam jakieś bzdury w internecie. Nie powiem, że mi się nudziło, jakoś nigdy nie miałam problemów z nudą, ale w tym momencie oczekiwałam. Miał przyjść mój kolega ze szkoły, z którym mieliśmy zrobić prezentację na historię.

    W sumie powinnam opowiedzieć coś o sobie, nazywam się Marta i niedawno skończyłam szesnaście lat. Właśnie zaczęłam technikum, w którym zdecydowana większość to chłopcy. Niektórzy całkiem czarujący, ale niestety znaczna część to niedojrzali gimnazjaliści, którzy przyszli do szkoły średniej. Ale Piotr taki nie był. On zawsze był inny. Dojrzalszy. Nie angażował się w dowcipy kolegów mające uprzykrzyć komuś innemu życie. Był na uboczu. Trochę jak ja. I znowu zeszłam z tematu, miałam opowiadać o sobie.

    Jestem blondynką, mam średniej długości włosy i jestem dość wysoka jak na kobietę, nieco ponad metr osiemdziesiąt. Wśród pięciu dziewczyn z klasy to ja jestem najwyższa. Urodę mam przeciętną, jak się pomaluję to czasem ktoś coś powie, że się wystroiłam i ładnie wyglądam, ale wiem, że to udawane, a w każdym razie tak mi się wydaje.

    Tak jakoś się stało, że podczas lekcji historii mieliśmy się dobrać w pary i zrobić projekt odnośnie konkretnych epok. Nam przypadł barok. A dobraliśmy się w parę, bo siedzieliśmy obok siebie i tak jakoś wyszło. Nie rozmawialiśmy za wiele, ale na potrzeby pracy grupowej się dogadaliśmy.

    W sumie to był taki początek naszej znajomości, bo zaczęliśmy więcej pisać. Okazał się być bardzo ciekawym człowiekiem. Miał wiele zainteresowań, które starannie chował przed oczami naszych kolegów z klasy. Umówiłam się z nim na tę sobotę. Akurat rodzice jechali do cioci, a ja powiedziałam, że muszę zrobić projekt to zostałam sama w domku jednorodzinnym.

    Puk, puk, puk.

    To pewnie on, pomyślałam. Wstałam. Poprawiłam spódniczkę, która mi się lekko podwinęła i zeszłam na dół. To był on. Młody brunet, rówieśnik o dość szczupłej posturze, ale nie przerażający i chudy. Uśmiechnął się do mnie i błysnął swoimi niebieskimi oczami.

    – Wejdź, proszę – powiedziałam. – Napijesz się czegoś?

    – Nie, dzięki. – Chwila ciszy. – Albo wiesz co? Może jakąś herbatę.

    – To chodź do kuchni – zaprosiłam go gestem, kiedy zdejmował buty.

    Poszedł za mną i czułam jego spojrzenie na moich nogach. Z racji tego, że jestem wysoka, to moim atutem raczej są nogi, które nie do końca świadomie wyeksponowałam spódniczką w szkocką kratę. No nic, niech sobie chociaż popatrzy. Zaparzyłam dwie herbaty dla nas i zaprosiłam go na piętro.

    Przez pewien czas zaczęliśmy żywiołowo dyskutować na temat naszej pracy. Zdziwiłam się jego stanem wiedzy, bo wiedział dość sporo na temat tych czasów. Rzeczywiście się przygotował, kiedy, trochę wstyd mi przyznać, ja nic nie powtórzyłam. Kilku rzeczy nie rozumiałam, to mi spokojnie wyjaśniał. Miał dość spore zasoby cierpliwości. Z chwili na chwilę byłam coraz bardziej oczarowana nim. Nawet nieświadomie zaczęłam go kusić odsłaniając nieco bardziej moje nogi czy chwytając się za dekolt i machając nim mówić, że jest dość ciepło.

    – Zdejmij tę bluzę, gorąco jest – powiedziałam. Rzeczywiście było gorąco. Mój ojciec bardzo lubi jak jest ciepło w domu, chociaż dopiero rozpoczęła się zima i jeszcze nie było minusowych temperatur, to w domu było prawie dwadzieścia pięć stopni.

    – Masz rację. Gorąco – powiedział i zdjął trochę przepoconą bluzę. Poczułam jego zapach, zmieszany dezodorant z potem. Na białej koszulce były małe plamy pod pachami i się uśmiechnęłam pod nosem.

    – Czemu się śmiejesz?

    Dźgnęłam go w bok.

    – A tak po prostu, spociłeś się przy mnie – zaśmiałam się.

    – To nie tak, po prostu… – zawstydził się.

    – Jaki wstydzioch, spokojnie, nikomu nie powiem. – Dźgnęłam go ponownie.

    Ożywił się i oddał mi kuśkańca w bok. Tak zaczęliśmy się droczyć i zauważyłam, że czasem muska swoimi palcami moją prawą pierś. Przyznam, że to na mnie dość przyjemnie zadziałało, ale głupio mi było tak przed kolegą, którego praktycznie nie znam przyznać się, że dobrze mi jest jak dotyka mi piersi. Ale nie chciałam przestawać. Więc zabawa trwała w najlepsze.

    Następnie chwycił mnie za boki i przełożył przez swoje nogi, tak, że moje podbrzusze było na jego udach. Leżałam trzymana przez niego na brzuchu i spojrzałam na niego z uśmiechem.

    – I co teraz? – spytałam. – Powaliłeś mnie. Co ze mną zrobisz?

    On nic nie odparł. Podwinął mi bluzkę. Przeszedł mnie dreszcz. Byłam trochę zaniepokojona, bo tylko raz byłam z chłopakiem, który był dość niekoniecznie delikatny, ale postanowiłam mu zaufać, przynajmniej na razie. Nie oponowałam, czekałam na rozwój wypadków.

    – Piotrek, nie sądziłam, że dzisiaj będziesz mnie rozbierać – powiedziałam.

    – Ja tylko tak… – I zaczął chować moje nagie plecy pod bluzką.

    – Nie przerywaj, zrób mi masaż – powiedziałam.

    Znowu podwinął mi bluzkę i zaczął jeździć rękoma po moich plecach. Raz delikatnie, raz mocniej uciskał mięśnie i skupiał się w okolicach łopatek.

    – Widzę, że przeszkadza ci – szepnęłam.

    – Co?

    – Stanik. Możesz rozpiąć – powiedziałam.

    – Nie no, nie jestem taki – odparł Piotrek.

    – Nie krępuj się, mi też przeszkadza, a chcę masaż.

    W końcu zdjął i zaczął drapać i masować moje nagie plecy. Czułam, że coraz bardziej mi podwija bluzkę, a miseczki od stanika już nie zakrywają mi piersi. Jego ręce zaczęły coraz bardziej błądzić po moim ciele. Kręgosłup, łopatki, barki, talia, łopatki, żebra, w końcu jedna ręka dotknęła piersi i westchnęłam. Cofnął rękę, ale po chwili wrócił i zaczął badać mi pierś. Najpierw jedną, potem drugą. Zaczął bawić się moimi sutkami, a ja zaczęłam ciężej oddychać.

    Piotr zaczął mi drażnić, jeździć palcami i szczypać sutki, a następnie ugniatać piersi. Bardzo mnie to podniecało. Takiego masażu jeszcze nie miałam i czułam, że robi mi się naprawdę dobrze. Postanowiłam zrobić krok do przodu. Odwróciłam się do niego i usiadłam obok.

    – Nie podobało się? – spytał speszony.

    – Więcej odwagi – odparłam zdejmując bluzkę i stanik siedząc przy nim topless. – Wszystko robisz dobrze.

    Zbliżyłam się do niego i pocałowałam go. On położył mi ręce na talii, a ja zdjęłam mu koszulkę i przytuliłam się do jego nagiego torsu rozgniatając swoje piersi na jego ciele i coraz szybciej całując go. On po chwili przejął inicjatywę i zaczął darzyć pocałunkami moją szyję, a potem położył mnie na łóżku i zaczął powoli całować mnie coraz niżej. Gardło, obojczyk, żebra, piersi. Zaczął językiem jeździć i coraz bardziej zbliżać się do sutków i darzyć je obfitymi pocałunkami i lekko podgryzając je. Następnie zaczął całować niżej, splot słoneczny, brzuch, pępek, podbrzusze i włożył mi rękę pod spódniczkę.

    Poczułam dotyk na materiale majtek, które były już dość mokre. Delikatnie paluszkiem przejeżdżał mi po szparce przez materiał, a ja zaczęłam szybciej oddychać. Odpływałam. Czułam jak jedna ręka głaszcze mnie po norce, a druga zajmuje się piersią. Widziałam namiot w jego spodniach.

    Chciałam, żeby on też poczuł się dobrze i rozpięłam mu pasek. Następnie guzik od spodni i rozporek. Zaczęłam mu zdejmować jego czarne bojówki i ukazał mi się namiot w jego bokserkach. Stuknęłam palcem w główkę jego penisa. Następnie chwyciłam go ręką i zaczęłam powoli zgniatać. Widziałam rozkosz na jego twarzy. Przestałam. Zdjęłam jego spodnie do końca i wypięłam się, żeby zdjął mi spódniczkę.

    Nie musiałam długo czekać, jednocześnie zrzucił ze mnie spódniczkę i moje białe majteczki z widoczną plamką od moich soczków. Piotr pochylił się i zbliżył swoją twarz do mojej myszki. Zaczął ją pieścić i delikatnie darzyć dotykiem swojego języka wspomagając się swoją ręką. Po chwili ręka zaczęła mi przeszkadzać i powiedziałam mu o tym. Nie miał zbyt wielkiego doświadczenia, co odczuwałam w jego odruchach, ale to nie odejmowało mu, był pokorny i słuchał się mnie i wykonywał polecenia. Raz pieścił językiem łechtaczkę, raz wargi, a raz wejście do pochwy i na przemian, w różnej kolejności, zataczał kółka językiem, a potem wykonywał ruchy względem jednej osi. Po chwili doszłam. Głośno westchnęłam i zaschło mi w gardle. Rozluźniłam się. On nadal mnie pieścił. Niczego nie zauważył. W tym momencie zaczęło się to robić przeszkadzające. Chwyciłam go za głowę, żeby mnie pocałował, a nie moją myszkę. Z początku nie chciał, ale szybko się przekonał.

    Jak już złapałam oddech, to ja go położyłam i zdjęłam mu ostatnią część jego garderoby i ukazał mi się jego maszt. Naciągnęłam skórkę i pocałowałam główkę. Następnie zaczęłam robić mu dobrze ręką. Nie potrzebowałam dużo czasu bo chwilę potem doszedł i jego nektar poleciał mu na brzuszek. Zaczęłam go zlizywać.

    – Byłeś wcześniej z jakąś kobietą?

    – Nie – odparł i jego wzrok uciekł.

    – Nic nie szkodzi…

    W tym momencie usłyszałam szczęk zamka w drzwiach i zaczęłam się natychmiast ubierać, to samo zrobił Piotr. Kiedy rodzice weszli do pokoju wyglądaliśmy jakbyśmy cały czas uczyli się historii.

    Jak już Piotr poszedł do domu, to napisałam mu, że zapraszam go w poniedziałek po lekcjach, to zajmiemy się jego doświadczeniem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Istota

    Mam nadzieję, że się spodoba i dajcie znać czy pisać dalszą część 🙂

  • Szantaz (III)

    Gdy spokojnie piłem kawę, mama poszła pod prysznic. Po kilkunastu minutach bez słowa wyszła z domu. Postanowiłem, że dziś zostanę w domu. Siedziałem więc w salonie przed telewizorem. W pewnym momencie wpadłem na pomysł, że dziś wieczorem można by wypić jakiegoś drinka w domu, razem z mamą. Wyskoczyłem do pobliskiego sklepu i kupiłem wódkę i napój. Włożyłem je do lodówki, aby były schłodzone na wieczór.  Upalny dzień mijał leniwie. Mama wróciła do domu w porze obiadowej wykończona upałem. Od razu rozebrała się w swej sypialni i poszła pod prysznic. Gdy tylko usłyszałem jak leci woda z prysznica, podszedłem pod drzwi łazienki i wszedłem do środka. Mama stała w wannie trzymając w ręku gąbkę. Jej ciało było mokre i pokryte pianą. Gdy mnie ujrzała momentalnie starała zasłonić swe piersi i cipkę. 

    -Co tu robisz? Wyjdź! 

    – Przyszedłem Ci umyć plecy mamo.

    Nie czekając dłużej podszedłem do mamy i wziąłem z jej ręki gąbkę. Usiadła wtedy w wanie skulona, a ja delikatnie namydlałem jej plecy. Rozkoszowałem się widokiem z góry jej piersi przeciśniętych do podkulonych kolan. Widok ten bardzo mnie podniecił i mój penis zaczął sztywnieć i twardnieć. Widziałem, że mama to też zauważyła, więc ściągnąłem spodenki i majtki po czym usiadłem na krawędzi wanny.

    – Weź go do ręki mamo i też go zacznij namydlać. Powiedziałem z uśmiechem. 

    Mama spojrzała najpierw na moją twarz a potem na mojego sterczącego penisa.  Wiedziała, że nie żartuje. Nałożyła na rękę  odrobinę żelu i wzięła go w dłoń. Ścisnęła lekko po czym zaczęła go masować… Namydlać… Przesuwając dłonią w przód i tył. Tak przez dłuższy czas poruszała swą dłonią nie spuszczając wzroku z mojego penisa pokrytego pianą. 

    – Wystarczy… Powiedziałem.

    Po czym wszedłem do wanny i podniosłem mamę na nogi. Stałem tuż za nią, lekko ocierając się o pośladki mamy. Mama odkręciła wodę, która leciała na nasze nagie ciała. Swymi rękoma pomagałem spłukać pianę z jej ciała. Przesuwałem dłońmi po jej ramionach, plecach, piersiach, brzuchu… Gdy z ciała mamy pozbył się ostatni fragment piany odwróciłem ją twarzą do mnie. Jej wzrok cały czas skierowany był na mojego sztywnego penisa. Skierowała strumień wody teraz tylko na mnie pozbywając się z mego ciała piany. Delikatnie dotknęła mojej klatki piersiowej i przesuwała dłonią w dół. Powoli niżej i niżej, aż do mego penisa. Chwyciła go bez słowa i zaczęła go masować delikatnie, a po chwili coraz szybciej i szybciej. Trzymałem mamę za ramiona całując jej piersi. Po chwili puściła go. Klęknęła przede mną łapiąc mnie za uda. Mój penis dotykał delikatnie jej policzka. Mama spojrzała na moją twarz po czym wzięła mojego czyściutkiego kutasa do buzi. Po kilku ruchach wyjęła go i zapytała:

    – Tego chcesz ode mnie?

    – O tak mamo… Chcę…

    Po czym ponownie mój penis zniknął głęboko w jej ustach. Ssała  i lizała go tak cudownie, że czułem jak krew się gotuje w całym penisie. Zacząłem postękiwać z przyjemności, a mama wciąż wsuwała go coraz głębiej i szybciej, by po chwili wyjąć go i drażnić języczkiem mego grzybka. Po chwili ponownie zniknął mój kutas w jej buzi.  Poczułem, że jestem juz bliski wytrysku, a mama wciąż i wciąż pieściła go ustami.

    – Lubisz mojego kutasa mamo? Zapytałem postękując.

    – Yhmm yhmm… Mruknęła twierdząco nie wyjmując go z ust.

    Dotknąłem jej policzka i wyszeptałem:

    – Jesteś kochana mamusiu… Zaraz trysnę.

    Wtedy mama wyjęła go z ust i wzięła go w rękę. Zaczęła go masować tak długo i intensywnie, aż gorąca sperma poleciała na jej jędrne piersi. Postękując patrzyłem jak biały płyn zalewa piersi mojej mamy. Na koniec jeszcze raz spłukaliśmy się wodą i wyszliśmy z łazienki. Rozeszliśmy się do swych pokoi, aby się  ubrać. Po czym spotkaliśmy się w salonie jedząc obiad. Po smacznym objedzie zostaliśmy w salonie. Ja usiadłem na fotelu a mama na kanapie zakładając nogę na nogę. Miała na sobie letnią sukienkę do kolan, więc siadając odsłoniła swe nogi tak, że widac było jej piękne łydki i uda. W pewnym momencie wstałem i dając krok w kierunku mamy wyciągnąłem w jej stronę dłoń. Położyłem ją na jej kolanie i zapytałem:

    – Napijesz się ze mną  zimnego drinka mamo?

    – Nie synu. Nie mam ochoty.

    – Mamo… Zrobię Ci takiego dobrego …  Idealnego na taki upalny dzień jak dziś.

    – Hmm dobrze… Zgoda, zrób mi takiego ale małego.

    Po tych słowach zniknąłem w kuchni. Po kilku minutach wróciłem do mamy niosąc dwa drinki z lodem. Mama wstała i wzięła ode mnie jednego drinka. Wniosła toast za to aby nikt się nie dowiedział o filmie na którym uprawiała sex z moim kuzynem, jak i za to aby to co się zdążyło potem miedzy nami również zostało w wielkiej tajemnicy. Uśmiechnąłem się do mamy po czym stuknęliśmy się drinkami i wypiliśmy po łyczku.

    – Synku naprawdę smacznego zrobiłeś tego drinka.  

    – Cieszę się,  że Ci smakuje. Jak wypijemy drinki to zrobię kolejne.

    – Oh nie… Jeden mi wystarczy przecież wiesz, że mam słabą głowę. Nic nie odpowiedziałem tylko wziąłem kolejnego łyka. Gdy skończyliśmy bez słowa poszedłem zrobić po drugim. Stawiając na stoliku drinka dla mamy zajrzałem w jej dekolt.  Tym razem nie zakrywała go. Pozwoliła mi się napatrzeć do woli. Aż w końcu powiedziała:

    – No siadaj już. Mówiłam Ci że nie chcę drugiego drinka.

    – Zrobiłem Ci bardzo lekkiego. Powiedziałem siadając na swe miejsce.

    – Mmm… Dobry… Wymruczała biorąc łyczka.

    – Potrafię robić dobrze nie tylko drinki. Uśmiechnąłem się do mamy puszczając oczko. 

    Oboje wiedzieliśmy co miałem na myśli wypowiadając te słowa. Nastąpiła wtedy dłuższa pauza. Widziałem jak na twarzy mamy pojawiają się rumieńce. Mogłem się tylko domyślać czy to było spowodowane alkoholem czy może wyobraziła sobie mojego kutasa w jej wilgotnej cipce. Zaczęliśmy rozmawiać… Śmiać się i popijać drinka. Nie wiem nawet kiedy mama usiadła mi na kolana i zaczęła się na nich kołysać drażniąc mojego penisa, który urósł i stwardniał.  Czuła jak wbijał się w jej pośladki. W pewnej chwili mama wstała i zdjęła z siebie sukienkę. Okazało się, że nie miała pod spodem bielizny. Ja także zsunąłem spodenki i uwolniłem swego penisa. Sterczał twardy i duży. Najpierw mama go wzięła miedzy swe piersi i masowała przez chwilkę. Potem zwilżyła go w swych ustach, aby zaraz potem usiąść na niego. Odwrócona plecami do mnie nabiła się cipką na mojego penisa. Wszedł w nią cały a mama, aż jęknęła z rozkoszy. Zaczynała się poruszać w górę i dół sprawiając nam obojgu wielką przyjemność. Moje ręce powędrowały na jej jędrne piersi. Ściskając je delikatnie wyczułem że jej sutki są twarde i bardzo wrażliwe na pieszczoty co spowodowało, że mama stawała się coraz to bardziej rozpalona i podniecona. Mama ujeżdżała mnie coraz szybciej i mocniej. Co doprowadziło ją do orgazmu. Jęczała głośno, a jej ciało się prężyło gdy nadszedł ten moment. Po potężnym orgazmie mama zsunęła się na podłogę. Klęcząc przed moim mokrym od jej soków kutasie wzięła go w rękę, a potem wprowadziła go do swych ust. Ssała go pomrukując, a ja czułem się jakbym  był w siódmym niebie.

    –  Ach mamo… Wspaniale to robisz. Lubisz go ssać?

    – O tak… Uwielbiam… Jest cudowny…  Odpowiedziała dysząc gdy wyjęła go  z buzi na chwile, po czym ponownie go “połknęła” całego.  

    Pieściła go ustami tak długo, aż gorąca sperma trysnęła i wypełniła jej całą buzię. Połknęła wszystko, a potem oblizała mojego kutasa wysysając ostatnią kroplę spermy. Wstając z podłogi odwróciła się tyłem do mnie aby sięgnąć po swego drinka. Wtedy klepnąłem ją w pośladek zostawiając czerwony ślad dłoni. 

    – Ajjj… Krzyknęła odwracając głowę w moją stronę.

    Lecz nic nie powiedziała tylko uśmiechnęła się lekko. Siedzieliśmy teraz nago dopijając drinki. Gdy mama wypiła swojego chciałem zrobić jej kolejnego, lecz powiedziała, że ma już dość i chce się położyć spać. Zaprowadziłem więc ją do sypialni a sam zrobiłem sobie kolejnego drinka…

    cdn?

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Black White
  • Tak się mieszka u tesciowej

    Po zaliczonej wpadce z moją przyszłą żoną był szybki ślub, a potem narodziny naszej córeczki. Nie chętnie zamieszkaliśmy w jednorodzinnym domku teściowej. Od początku między mną a teściową nie było nici porozumienia i zgody. Każda rozmowa kończyła się kłótnią. Unikaliśmy się jak ognia. Jednak mimo że mieszkaliśmy w jednym domu od czasu do czasu spotykaliśmy się w kuchni czy w kolejce do łazienki. Ja z żoną i córką mieszkaliśmy na pierwszym piętrze, gdzie była wspólna łazienka, a teściowa zajmowała dolną część domu z kuchnią. Teściowa była 50-cio letnią rozwódką od kilkunastu lat. Spotykała się później z jakimś facetem, ale nie trwało to długo. W sumie się nie dziwię, że jest sama, żaden facet długo z taką kobietą nie wytrzyma. Po za tym jej figura też nie zachwycała. Niska, puszysta kobieta z ciemnymi włosami do ramion. Jedynie co przykuwało wzrok to jej duże piersi. Całe szczęście że pracowałem do późna, więc za często się nie widzieliśmy z teściową. Jednak pewnego dnia gdy miałem wolny dzień, zostałem w domu. Żona poszła na długi spacer z córką. W domu panowała absolutna cisza, więc pomyślałem, że teściowa też z nimi poszła. Czując się wtedy swobodnie chodziłem w samych bokserkach. Po chwili poszedłem do łazienki wziąć szybki prysznic, podczas którego zacząłem się masturbować (moje życie seksualne z żoną zniknęło wraz z narodzinami córki). Z zamkniętymi oczami doprowadzałem swego penisa do orgazmu. Nagle moją zabawę przerwały otwierające się drzwi. Otworzyłem oczy i odwróciłem się w kierunku drzwi. Tam ujrzałem zaszokowaną teściową wpatrzoną w mojego sterczącego kutasa. Patrzyła się na niego jakieś kilkanaście sekund po czym wyjęknęła “przepraszam” i wyszła z łazienki. Po tym zdarzeniu gdy mijałem się z teściową, ona momentalnie czerwieniała na twarzy. Czasem, też zauważyłem, że  patrzy na moje krocze, ale udawałem, że tego nie widzę. Pewnej gorącej nocy, obudziłem się i zszedłem w samych bokserkach na dół, do kuchni aby się czegoś napić. Zachowywałem się bardzo cicho, aby nikogo nie obudzić, a zwłaszcza teściowej. Przechodząc przez salon zauważyłem, że teściowa zasnęła w fotelu przed włączonym telewizorze. Wszedłem do salonu rozglądając się za pilotem by wyłączyć telewizor. Leżał na kocu, którym była przykryta teściowa. Gdy chciałem go zabrać śpiąca kobieta poruszyła się, a koc zsunął się  odsłaniając jej ogromne piersi zakryte cienkim materiałem koszuli nocnej. Na ich widok mój penis zesztywniał, a ja nie mogłem się powstrzymać aby nie dotknąć ręką jej cycków. Delikatnie położyłem obie dłonie na jej piersiach i zacząłem je masować i ściskać. Po chwili wyczułem jak jej sutki twardnieją pod wpływem moich ruchów. To jeszcze bardziej mnie podnieciło i zapragnąłem wyciągnąć  te ogromne piersi z pod koszuli. Delikatnie zacząłem wysuwać jedną pierś. Poszło gładko. Zabrałem się wtedy za drugą i po chwili już miałem przed oczami dwie duże piersi. Pozwalałem sobie na coraz więcej bawiąc się nimi. Ugniatałem je coraz mocniej. Lizałem ogromne brodawki i ssałem twarde sutki. Nie zauważyłem nawet kiedy teściowa się obudziła.

    – Co Ty robisz!? Krzyknęła rozespana i zaskoczona, odpychając moją twarz od swych nagich piersi.

    Równie zaskoczony nagłym przebudzeniem się teściowej stałem  nad nią jak wryty. Przełknąłem ślinę i zobaczyłem, że teściowa patrzy się na mojego wciąż sterczącego kutasa, który wypychał materiał bokserek. Nie zastanawiając się dłużej powiedziałem:

    – Chcesz go zobaczyć jeszcze raz, tym razem z bliska? Wiem, że Ci się podoba.

    Po tych słowach nie czekając na jej odpowiedź, ściągnąłem bokserki, a mój kutas prężył się tuż przed jej twarzą. Teściowa zaniemówiła gdy poczuła moją twardą pałę na swym policzku. Ku mojemu zaskoczeniu po chwili wzięła sterczącego kutasa w rękę i wykonała kilka ruchów w tył i przód, tak jakby chciała się przekonać jaki jest duży i twardy. Zaczęła go masować nie spuszczając go ze wzroku. Robiła to pewnie lecz z wyczuciem sprawiając mi coraz to większą przyjemność. Po chwili doznałem szoku. Moja teściowa objęła mojego kutasa swymi gorącymi ustami po czym zaczęła go ssać i lizać. Znikał jej w buzi cały…  Bardzo głęboko… Co sprawiało, że byłem w siódmym niebie. Poruszała się teraz coraz szybciej, a ja czułem zbliżający się orgazm. Ona też się za pewnie domyślała, że już za chwilę trysnę czując jak mój penis pulsował jej w ustach. Wyjęła go z buzi w ostatniej chwili. Chwyciła go w dłoń i wykonała kilka ruchów. Po czym gorąca sperma trysnęła jej na wielkie piersi. Gdy ostatnia kropla białego płynu znalazła się na teściowych piersiach, założyłem bokserki i pobiegłem na górę.

    Następnego dnia teściowa powiedziała mi na ucho, że bardzo jej smakowała moja sperma, gdy zlizywała ją ze swoich piersi i że chce więcej…Od tamtej chwili często schodzę  do mojej teściowej w nocy, aby dać jej to co tak uwielbia.

    Pewnego dnia gdy wróciłem wcześniej z pracy, w domu zastałem tylko teściową. Dowiedziałem się, że żona zabrała córkę do dziadka. Było bardzo gorąco, więc teściowa siedziała w ogródku za domkiem i popijała zimny napój. Ubrana była w letnią sukienkę z dużym dekoltem  i rozcięciem do polowy ud. Gdy widziałem jak się wyleguje na słońcu, a jej sukienka została podwinięta, aby mogła opalić nogi, to mi również zachciało się pić. Poszedłem do kuchni i jednym łykiem wypiłem szklankę zimnej wody. Miałem już iść na górę do siebie gdy zobaczyłem jak teściowa wraca z ogródka do salonu. Długo nie myśląc podszedłem do niej i złapałem ją za ramiona. Odwróciłem tyłem do siebie i pochyliłem teściową na dużym stole w salonie. Nic nie mówiliśmy. Oboje wiedzieliśmy co stanie się dalej, oboje tego pragnęliśmy. Podciągnąłem jej sukienkę do góry i ujrzałem duży tyłek. Ściągnąłem szybko w dół jej majtki, a zaraz potem opuściłem moje spodnie i bokserki. Teściowa stanęła w szerokim rozkroku. Poczułem jak mój mały wstaje i twardnieje. Uderzyłem nim kilka razy w jej wypięte pośladki. Chciałem od razu mocno wejść w cipkę mojej teściowej, ale postanowiłem najpierw sprawdzić jaka jest wilgotna. Wsunąłem więc dwa palce do jej cipki w tym samym memencie usłyszałem cichy jęk teściowej. Jej cipka była już bardzo wilgotna i bardzo ciasna. Poruszałem palcami w jej cipce coraz szybciej czując jak jeszcze bardziej staje się mokra. Słysząc pojękiwania teściowej, wiedziałem, że chce więcej.  Wyjąłem w końcu mokre od jej soków palce. Patrząc teraz na wypiętą i rozpaloną teściową pomyślałem, że mogę zrobić z nią co tylko zechcę. Ta myśl bardzo mi się spodobała i jeszcze bardziej podnieciła. W końcu złapałem za jej duży tyłek i wbiłem swego twardego kutasa w jej mokrą i rozpaloną cipę. Usłyszałem jej kolejne jęki gdy raz po raz w nią wchodziłem. Mocno i głęboko… Teściowa złapała się kurczowo stołu, gdy zacząłem poosuwać ją coraz szybciej i szybciej. Co chwilę wymierzałem jej mocne klapsy, raz w lewy, raz w prawy pośladek. Teściowa jęczała z rozkoszy połączonej z bólem. Co w końcu doprowadziło ją do potężnego orgazmu. Gdy jej orgazm minął, wyszedłem z cipki, a teściową puszczając się, osunęła się ze stołu na podłogę. Klęczała, łapiąc oddech i dochodząc do siebie. Stanąłem wtedy na przeciwko niej i zsunąłem ramiączka sukienki, tak aby móc wyjąć jej ogromne piersi. Nie protestowała. Wykończona potężnym  orgazmem ledwo co mogła wsiąść w rękę mojego penisa i włożyć go do ust. Złapałem wtedy teściową za włosy i narzucałem tempo w jakim ma ssać. Trwało to chwilę po czym wyjąłem go z jej buzi i spuściłem się wprost na jej piersi.

    Od tamtej chwili nie brakowało mi seksu. Brałem teściową kiedy chciałem i tyle razy ile razy chciałem   w wielu różnorodnych pozycjach.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Black White
  • Sara i Ania I

    Jestem Adam, mam 23 lata i dbam o siebie od kiedy pamiętam, dlatego moje ciało bardzo często wzbudza uwagę płci przeciwnej. Jestem normalnym, wysportowanym kolesiem – jak dla mnie, nic szczególnego. Wstałem jak zwykle w sobotę zanim wszyscy się obudzili, żeby poćwiczyć na siłowni. Przechodząc obok pokoju mojej osiemnastoletniej siostry Sary, zauważyłem, że jej przyjaciółka Ania została u niej na noc i spały na jednym łóżku. Nie był to dla mnie żaden szczególny widok, Ania często u nas nocowała. Ubrałem się, spakowałem torbę i wyszedłem. Wróciłem po dwóch godzinach.

    Po wejściu do domu usłyszałem dźwięki dochodzące z pokoju siostry – jakby dziewczyny oglądały pornola. Wszedłem na piętro i po cichu podszedłem pod cały czas uchylone drzwi i mnie zamurowało. Ania leżała naga na łóżku z szeroko rozłożonymi nogami, a Sara leżała między nimi liżąc namiętnie cipkę przyjaciółki. Obie wyglądały pięknie. Ania to wysoka szczupła brunetka z wydatnymi piersiami i świetną pupą na którą zawsze zwracałem uwagę. Sara natomiast to blondynka z lekko mniejszymi ale i tak pięknymi piersiami. Liżąc cipkę Ani miała tyłek wysoko wypięty w moją stronę więc widziałem jej idealnie wygolone dziureczki. Od tego widoku zrobiło mi się gorąco i przyjemnie w spodniach. Zsunąłem je trochę, wyjąłem mojego przyjaciela i czekałem na dalszy rozwój wydarzeń. Sara wsuwała dwa paluszki w cipkę przyjaciółki, a ta ściskała sobie piersi i drażniła sutki. Do paluszków dołączył jeszcze jeden i Ania zaczęła odpływać. Widać, że to dla nich nie pierwszyzna. Przed samym osiągnięciem orgazmu uniosła głowę i tuż nad kołyszącymi się pośladkami mojej siostry spojrzała mi prosto w oczy. Zauważyłem przerażenie, ale chyba właśnie ta sytuacja spotęgowała jej doznania i zaczęła szczytować. To co wychodziło z jej ust, jest nie do opisania i nie słyszałem takich krzyków rozkoszy nawet w filmach porno. Moja siostra widząc to przyspieszyła, żeby dać koleżance jak najwięcej rozkoszy. Kiedy Ania opadła na łóżko, moja siostra uniosła się nad nią i pocałowała namiętnie, a jej usta błyszczały od soków jej przyjaciółki.

    – Zmiana miejsc Kochana – powiedziała Sara dając Ani siarczystego klapsa w tyłek.
    – Jasne – odpowiedziała Ania – ale może z małym urozmaiceniem?

    Ania wzięła jakąś apaszkę i zawiązała Sarze oczy. Sara uśmiechnęła się i położyła tak jak wcześniej Ania, która wstała z łóżka i podeszła do mnie z palcem na ustach, sygnalizującym, że mam być cicho. Dotknęła mojego sztywnego do granic wytrzymałości penisa, uśmiechnęła się znacząco i oblizała główkę z powoli wyciekających pierwszych soczków. Moje soczki trzymała na języku, podeszła do łóżka i polizała cipkę siostry. Wiedziała co robi, bo podnieciło mnie to strasznie. Zaczęła językiem bawić się łechtaczką po czym wsuwała go do ciasnej dziurki siostry. Tym razem to Ania była wypięta w moją stronę a jej obie dziurki zachęcały do zabawy. Cipka cały czas błyszczała od jej soczków i wyglądała prześlicznie. Moja siostra z cały czas zasłoniętymi oczami ściskała mocno sutki przeżywając chwile rozkoszy. Niewiele myśląc wszedłem do pokoju tak, żeby Sara nic nie usłyszała i uklęknąłem na skraju łóżka. Przed oczami miałem najpiękniejszy widok świata – różowiutką i mokrą cipkę Ani, a nad nią jej ciaśniejszą dziurkę. Przyłożyłem język do jej  odbytu i zacząłem lizać. Zauważyłem, że się tego nie spodziewała, ale nie kazała mi przestać – wręcz zachęcała kręcąc delikatnie pupą na boki. Gdy chciałem zanurzyć język w jej dupce, odsunęła się – chyba jeszcze tego nie robiła. Zabrałem się zatem za zlizywanie wyciekających soczków z jej cipki. Rozchyliłem ją palcami, żeby zobaczyć wnętrze i zanurzyłem język. Była strasznie wilgotna po przeżytym chwilę temu orgazmie. Masowałem językiem całą cipkę osiemnastolatki zatrzymując się tym razem na nabrzmiałej łechtaczce. Spojrzałem na siostrę, miała rozchylone usta z których wydostawały się ciche jak na razie jęki. Dwa palce Ani penetrowały jej wnętrze, a język ocierał się o łechtaczkę. Wróciłem do lizania tej smakowitej cipki najlepiej jak potrafiłem, żeby zdążyła przeżyć jeszcze jeden orgazm, zanim dojdzie do niego siostra i zdejmie opaskę. Lizałem jak szalony, a moje palce wbijały się w jej wnętrze w szybkim tempie. Tym razem nie mogła wydać z siebie żadnego dźwięku ale gdy była blisko, docisnęła moją głowę do swojej cipki i zamarła na chwilę. Czułem jak jej cipka zaciska się na moich palcach, a soczków wypływało tyle, że kapały na prześcieradło łóżka. Moja siostra zaczęła głośniej pojękiwać, więc wiedziałem, że muszę się ulotnić, ale pokazałem jeszcze Ani mojego też strasznie mokrego kutasa. Oderwała się na chwilę od cipki, oblizała całego i wróciła do lizania Sary znów z moimi soczkami na języku. Siostra zaczęła dochodzić więc spojrzałem jeszcze raz na obie ślicznotki z bliska i się ulotniłem.  Wychodząc usłyszałem tylko dźwięki dochodzącej siostry.

    Wyszedłem po cichu z domu, aby siostra nie zorientowała się że wszystko widziałem, a nawet w tym uczestniczyłem.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam Nowak

    Wszelkie uwagi mile widziane – to moje pierwsze opowiadanie, ale chciałbym napisać kontynuację przygód z Anią i Sarą. Więc jeśli się podoba – dajcie znać!

  • Chrzesnica zony

    Beatka ma dzisiaj 26 lat i jest chrześnicą mojej żony. Pamiętam moment jej urodzin i prawie całe jej życie gdzieś się koło niej kręciłem jako wujek. Uwielbiała zabawy ze mną a i ja nie narzekałem na problemy opiekując się nią. Uwielbiała przytulanie i zabawy na kolanach u wujka. Ja również lubiłem jak się do mnie przytulała. Jednak dziewczyna zaczęła dorastać i w moich oczach widziałem już młodą kobietkę a nie dziecko. Beatce jednak nie w głowie było zaprzestanie zabaw ze mną a dla mnie zaczęły się schody. Gdy siadała mi na kolanach coraz częściej musiałem ukrywać wzwód jaki się pojawiał. Beti z wiekiem zaczęła coraz ciekawsze zabawy ze mną -przytulała się swoimi drobnymi piersiami do mojego torsu, kręciła tyłkiem siedząc mi na kolanach a ja zacząłem śnić o niej w nocy. Pewnego dnia pięć lat temu wróciła z wczasów i zatrzymała się u nas w domu bo nie miała pociągu do siebie. Została na cały dzień a na mnie przypadł obowiązek gospodarza gdyż żona poszła do pracy. Wstałem wcześnie poszedłem po bułki a po powrocie do domu zajrzałem do pokoju żeby upewnić się czy Beata jeszcze śpi. Leżała w łóżku a spod kołdry wystawiła tyłeczek w ślicznych koronkowych majtkach. Wróciłem do kuchni by przygotować śniadanie a następnie usiadłem do pracy w salonie przy komputerze. Po parunastu minutach usłyszałem szum wody w łazience i za chwilę młoda weszła do pokoju w mojej koszulce na sobie pytając czy nie będę miał nic przeciwko temu że tak będzie chodzić. Odpowiedziałem że nie widzę problemu i zaprosiłem ją na śniadanie. Mała diablica miała chyba jakiś plan bo siadła naprzeciw mnie podciągając nogi pod brodę. Jadła śniadanie a ja już nie mogłem się skupić na pracy widząc majtki Beatki na wprost siebie. Postanowiłem trochę ją skarcić mówiąc że nie wypada tak siedzieć naprzeciwko wujka. Ta zrobiła smutna minę przepraszając mnie i poprawiając się na wersalce. Po chwili wstała i podeszła do mnie. Usiadła na moich kolanach przodem do mnie i pocałowała mnie w policzek mówiąc że jeszcze raz przeprasza za swoje zachowanie. Jednocześnie tak kręciła tyłeczkiem że zacząłem się obawiać o to czy nie eksploduję od razu. Złapałem ją w pasie mówiąc by przestała bo mnie bardzo pociąga i nie ręczę za swoje czyny. Powiedziała że czekała na tę chwilę od paru ładnych lat gdyż jestem mężczyzną z którym chciała by stracić dziewictwo. Byłem lekko zszokowany i zapytałem czy jest tego pewna. Powiedziała że czeka na to od lat i tylko ja jestem tego godzien dokonać. Zacząłem ją delikatnie całować po szyi i ustach jednocześnie ściągając jej koszulkę. Po chwili ukazały mi się dwie piersi o których tyle śniłem. Zacząłem je delikatnie całować a Beatka w tym czasie dalej kręciła tyłkiem po moim członku który z chęcią bym już włożył w tą nienaruszoną cipkę. Uniosłem młodą trochę w górę i położyłem ją na łóżko nie odrywając się od cycuszków. Następnie zacząłem wędrówkę językiem po jej młodym ciele. Zjechałem w okolice pępka i zacząłem wkręcać tam swój język. Beatka leżała z przymkniętymi oczami ciężko oddychając a po jej minie widać było że się jej to podoba. Korciło mnie żeby wreszcie dostać się do jej skarbu więc skierowałem się niżej. Dojechałem do majtek i zacząłem zębami ściągać je z młodej. Były całe mokre od jej soków a ja jak jakiś młodzian wsadziłem głowę między jej nogi i zacząłem wdychać jej zapachy. Czułem się jak odurzony jednocześnie pieszcząc jej muszelkę przez majtki. W pewniej chwili Beatka uniosła biodra a ja delikatnie zdjąłem z niej majtki. Ukazała mi się jej cipeczka całkowicie wygolona i ociekająca sokami. Wstąpił we mnie diabeł i zacząłem gwałtownie lizać jej muszelkę jednocześnie pieszcząc rękami piersi. Beatka otworzyła się przede mną całkowicie szeroko rozsuwając nogi. Lizałem ją namiętnie aż w pewnym momencie docisnęła moją głowę do siebie i ciałem zaczęły wstrząsać dreszcze rozkoszy. Usta zasłoniła poduszką a mimo tego słychać było jej jęki.Po chwili uspokoiła się a ja odsunąłem się i zacząłem się rozbierać. Beatka leżała ciężko oddychając a ja stałem nad nią z członkiem w stanie wzwodu. Popatrzyła na niego i powiedziała że teraz czas na to na co czekała tyle czasu. Uniosła nogi a ja już nie mogąc wytrzymać położyłem się na niej i wycelowałem w cipeczkę. Początkowo wjechałem kawałek tak by przyzwyczaiła się do niego i żeby go nasmarować jej sokami. Lekko zacząłem napierać czasami wycofując się do tyłu. Beatka po chwili zaczęła lekko pomrukiwać więc uznałem że nadeszła odpowiednia chwila. Podłożyłem ręce pod jej tyłek i uderzyłem gwałtownie. Poczułem opór i po chwili byłem już w środku. Beata w chwili mojego ataku ugryzła mnie w ramię ale za chwilę była już grzeczna. Otworzyła oczy i powiedziała “Dziękuję” na co ja odpowiedziałem że to ja dziękuję. Chwilkę leżeliśmy tak całując się aż poczułem powolne ruchy jej bioder więc i ja zacząłem się ruszać. Zaczęliśmy się kochać jakbyśmy robili to od dawna. Wchodziłem w nią cały i za chwilę wychodziłem cały. Trwało to dość długo aż do chwili gdy poczułem na członku pulsowanie jaj cipki. Wbijała mi paznokcie w plecy i jęczała a ja wbijałem się w nią jakbym nigdy nie miał tego więcej robić. Po kilku chwilach wyszedłem z jej cipki, odwróciłem Beatkę na brzuch i wszedłem w nią od tyłu. Widok tak pięknego tyłeczka sprawił że ruszyłem się parę razy i zbliżał się mój koniec. Wyjąłem członka i spuściłem się na jej piękny tyłeczek i plecy. Chwilkę odpoczęliśmy ,Beatka wstała ,pocałowała mnie w usta i powiedziała że idzie się teraz wykąpać a mnie kazała na siebie czekać bo jak sama powiedziała “jeszcze jestem dziewicą”. Gdy szła do łazienki patrzyłem na jej piękne ciało nie mogąc uwierzyć w to co się tutaj stało. C.D.N.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    radek rudkowski
  • Gimnazjum i moj pierwszy raz

    Dzisiaj chciałem przedstawić historie jaka mi się przydarzyła 2 lata temu na wycieczce kończącej gimnazjum. A więc z całą klasą 29 osób pojechaliśmy na 3 dniową wycieczkę do Krakowa. Jechaliśmy tam pół dnia pociągiem z jedną przesiadką . Tego samego dnia byliśmy odnieść torby i plecaki i jeszcze zdążyliśmy zwiedzić Wieliczkę. Wycieczka jak wycieczka, wtedy raczej nie zwiedzanie a czas spędzony razem był najważniejszy bo przecież to dosłownie ostatnie dni naszej wspólnej klasy, a trzeba przyznać że niemal całą klasą byliśmy niespotykanie zgraną paczką. Po powrocie z Wieliczki udaliśmy się do swoich pokojów, każdy czteroosobowy, w którym byłem ja i moi 3 koledzy. Zjedliśmy kolacje i gadaliśmy długo, jeden kolega wziął plejke więc zajęcie było i graliśmy w fife. Po jakimś czasie wszyscy zgodnie stwierdziliśmy że idziemy się kąpać. Koledzy wyszli chwile wcześniej bo ja jeszcze chwile szukałem w torbie ręcznika i klapek. Wszedłem do łazienki i były tam kilka kabin prysznicowych ale w jednym pomieszczeniu, drzwi do łazienek nie były zamykane a każda kabina miała jedynie zasłonkę. Rozebrałem się swobodnie i pod prysznic. Trzeba przyznać że było bardzo przyjemnie :). Jako że wszedłem tam jako ostatni to i gdy koledzy już skończyli i poszli ja zostałem sam. Już kończyłem gdy nagle weszła Ona. Kornela, bo tak miała na imię. Blond piękność, w której podkochiwali się wszystkie chłopaki z naszej klasy. Zatkało mnie na jej widok bo na dodatek była zupełnie naga tak jak ja. Moim oczom ukazały się jędrne i duże (jak na ten wiek) piersi, i widoczne wcięcie w talii. Nigdy nie widziałem kobiety nago, był to mój pierwszy raz. Patrząc na mnie swoimi niebieskimi oczyma powiedziała „Heeej” i weszła do mojej kabiny. Nie byłem w stanie nic powiedzieć. A ona tak naturalnie wzięła swój żel i zaczęła się myć. Po prostu szok. Chwile to trwało, po czym powiedziała „Pomożesz mi z plackami?”, wydukałem tylko „Jasne” i się uśmiechnąłem. Odwróciła się do mnie tyłem, nalałem do ręki jaj żelu i rozsmarowałem po jaj placach, skóra była taka delikatna, przyjemna. Chyba przeczuwała że już kończę i powiedziała „Niżej też jak byś mógł”. Więc zacząłem delikatnie schodzić w dół i w dół. Po chwili mycie zmieniło się w masowanie. Kornela w tym czasie parę razy cichutko jęknęła. Nagle spostrzegłem że mój penis stoi jak żołnierz na warcie, pewnie bym nawet nie zauważył gdyby nie to że dotknąłem nim delikatnej skóry na plecach Korneli. Ona odwróciła się, popatrzyła na niego i powiedziała „To teraz ja ci pomogę”. Poczułem że robi mi się gorąco i to nie od wody która ciągle spływała po naszych nagich ciałach. Nadal stojąc, wzięła mojego penisa do ręki i z niedowierzaniem znów popatrzyła mi w oczy i mówi „nie spodziewałam się ze masz takiego dużego”. Mając lat 16 miałem 17cm członka więc chyba wyczyn :). Nalała sobie żelu do dłoni i zaczęła mi obciągać ręką. Po paru ruchach nie wytrzymałem i spuściłem się jej na rękę. Ona tylko się uśmiechnęła i powiedziała że teraz moja kolej. Oparła się plecami o ścianę i wypięła swoją cipką do mnie. Robiłem to pierwszy raz więc trochę mi pomogła. Uklęknąłem i przez chwile na nią patrzyłem. To była po prostu magiczna chwila. Gładka, gorąca, delikatna z dokładnie wystrzyżonym irokezem na środku. Zanurzyłem swój język w niej. Wrażenie nie do opisania. Jedyne co pamiętam to te ciepło na moim języku i pulsowanie na koniec. Gdy skończyłem ona opadła bez sił i głęboko oddychając oświadczyła że dobry jestem. Nigdy wcześniej nie byłem blisko z żadna dziewczyną toteż się ucieszyłem i szczerze uśmiechnąłem. Staliśmy oboje w strugach gorącej wody spłukując z siebie to co przed chwilą się stało, gdy ona obróciła się do mnie tyłem i wzięła mojego kutasa między oba uda i cipkę i waliła mi konia w ten sposób. Dosłownie 10 ruchów i znowu się spuściłem. Ledwo przytomny w fali przyjemności usłyszałem „hahaha szybki jesteś Piotruś”, po czym ucałowała mnie w usta, wzięła swój ręcznik i uciekła w stronę korytarza. Byłem wtedy w kompletnym szoku, chyba moje dwa najszybsze orgazmy w życiu. Po chwili również poszedłem w swoją stronę. W pokoju przywitali mnie koledzy słowami : „No w końcu” „ile można się kąpać” . Coś tam im odbąknąłem. W pokoju moi koledzy urządzili ostatnią już naszą wspólną imprezę w takim składzie. Kończąc piwo do pokoju weszły również dziewczyny z pokoju obok a wśród nich Kornela. Uśmiechnęła się tylko jak gdyby nigdy nic. Po chwili wyszedłem na chwilkę do toalety, gdy wróciłem wszystkie dziewczyna jakoś dziwnie się uśmiechały, no ale nie zwróciłem na to jakiejś większej uwagi. Trochę wspólnie gadaliśmy i śmialiśmy się. Po dłuższej chwili poczułem że mój kutas sterczy mi w spodenkach ja oszalały, ale pomyślałem że nikt raczej tego nie zauważy i wtedy dziewczyny powiedziały żebym poszedł z nimi, to coś mi tam pokażą na laptopie. Poszedłem do ich pokoju bez większych oporów. Gdy wszedłem ostatnia zamknęła drzwi na klucz, wiedziałem że coś się święci. Wtedy Kornela z małpim uśmiechem powiedziała żebym się rozebrał to będzie miło. Byłem w szoku. Rozebrać się przed czworgiem dziewczyn. Mówię że nie ma mowy, chodź raczej nie miałem się czego wstydzić bo instrument mam dość spory a i z powodzeniem u płci pięknej jest dość dobrze. I wtedy Kornela warknęła niby groźne ale nadal sodko że sama mnie rozbierze. Jak powiedziała tak zrobiła. Najpierw koszulka. Później spodenki, na końcu bokserki. Zdejmując je oznajmiła dziewczyną żeby się przygotowały na najlepsze. Zdjęła i usłyszałem pomruk tak jakby podziwu, zacienienia, nawet nie wiem jak to opisać. Koleżanki były zaczerwienione, i troszeczkę zawstydzone. Wiedziałem że tej nocy będzie się działo. „Widzę że tabletka zaczęła działać. Nooo ładnie sterczy hahaha. No dawajcie, dotknijcie!” zachęcała moja piękna. Wtedy uświadomiłem sobie, że dziewczyny dosypały mi coś do soku, gdy były u nas w pokoju a ja poszedłem do toalety. Dziewczyny po kolei podchodziły i dotykały mrucząc przy tym z zachwytu i mówiąc że jest taki delikatny, ma takie żyły, jest gładko ogolony. „I jak?” zapytała koleżanek Kornela. „wiesz co na pierwszy raz mogłaś znaleźć jakiś mniejszy sprzęt” Powiedziała jedna z nich. Kornela i jeszcze jedna głośno się roześmiały. „No dobra kładź się” usłyszałem. Położyłem się na łóżku ze sterczącym kutasem całkiem nagi i po chwili poczułem że dziewczyny przywiązują mi nogi i ręce do ramy łóżka za pomocą jakichś materiałów, nie wiem co to było, może t-shirty. Nie wiedziałem co jest grane ale za bardzo nie protestowałem. Wtedy Kornela usiadła na mnie okrakiem i powiedziała „Patrzcie” z tym swoim uśmieszkiem, po czym wzięła mojego penisa do ust i zaczęła ssać. Dosłownie 30 sekund i wypaliłem jej strugą spermy wprost do buzi. Połknęła wszystko ku mojemu zdziwieniu. „A teraz Wy dziewczynki” odezwała się naczelna całego planu zachodząc ze mnie. Dziewczyny jedna po drugiej ssały mi kutasa, na koniec kolejki znów nie wytrzymałem i wystrzeliłem jednej z koleżanek tym razem na rękę. Wzięła troszeczkę płynu do ust, skrzywiła się i resztę wytarła chusteczką. Dziewczyny rozebrały się całkowicie a Kornela znów weszła na mnie, usiadła okrakiem i wzięła mojego penisa do ręki i kucając nad nim pogładziła się nim po szparce. Mimo że już dzisiaj miałem 4 wytryski w ciągu 3 godzin, fiut stał na baczność. Włożyła go sobie delikatnie. Poczułem ogromnie ciepło. Usiadła cała na nim i odsapnęła chwile. Po czyn znów się uniosła i zaczęłam nie ujeżdżać. Trwało to parę minut i moja kochana sama doszła. Dosiadła mnie inna dziewczyna, była chyba bardziej roztrzęsiona ode mnie. Znów delikatnie stopniowo brała go w siebie i nagle poleciała jaj krew. Wstała, wytarła chusteczką krew i powtórzyła czynność, zrobiła tylko parę ruchów i zeszła ze mnie. Następna dziewczyna Wiktoria, ba tak miała na imię, też była dziewicą jak jej poprzedniczka zrobiła dokładnie to samo, lecz chwile dłużej mnie ujeżdżała. Ostatnie, czwarta koleżanka, Klaudia, (widocznie tak jak Kornela nie byłą dziewicą) śmiało mnie dosiadła. „Masz naprawdę dużego Piotruś. Możesz we mnie kończyć, bez obaw” wyjęknęła. Doszedłem szybciej niż ona, ale tylko koło 10 sekund bo jeszcze chwile poruszała biodrami i poczułem skurcze jej kobiecości. Wstała ze mnie a struga mojej spermy spłynęła jaj po nodze, od cipki aż po kolano. Byłem w siódmym niebie. „Dziewczyny, musicie dzisiaj też dojść” oznajmiła Klaudia dwóm przyglądającym się całemu spektaklowi niedawnym dziewicom. Po czym jedna z nich znów mnie ochoczo dosiadła, tym razem już ciut śmielej. Trwało to chwile ale powiedziała że nie może i zostawiła mojego kutasa całego w jej sokach. Wiktoria wzięła się do roboty (druga z byłych dziewic) doszła za drugim podejściem. Czuć te skurcze na swoim penisie, co to jest za uczucie. „aaaa jak mi dobrze” wymamrotała. Dziewczyny jeszcze parę razy się zmieniła a ja na koniec spuściłem się w Kornele. Zeszła ze mnie cała spocona, czerwona, zasapana mówiąc „Dobra, koniec bo nam tu za kolejnym razem zejdziesz a nie dojdziesz hahaha” Rozwiązały mnie ale już nie miałem siły wstać z tego łóżka. Zapytałem jej czemu akurat mnie wybrały do tego całego rozdziewiczania i sexu zbiorowo-koleżeńskiego . Odparła: „No wiesz, przystojny jesteś, dbasz o siebie, ładnie pachniesz. Poza tym masz dużego pindola hahahaha. I jeszcze całkiem ogolonego na gładko. Byłeś do tego idealny” po czym pocałowała mnie w usta. Nie mając już sił na powrót do swojego pokoju spałem na łóżku razem z Kornelom. W nocy budzi mnie znów coś dziwnego. Ssanie mojego penisa. Ocknąłem się i usłyszałem, „ooo a kto to się obudził? Hahaha” zaśmiała się moja piękna. Była już naga. Wstał za mnie i opierając się o łóżko wypięła się do mnie okrągłą pupcią , spojrzała mi znów prosto w oczy tym swoim wzrokiem i powiedziała „Będziesz tak stał czy wejdziesz? Haahahah” też się uśmiałem. Wziąłem go w garść i włożyłem w jej rozgrzaną cipką, jęknęła z zachwytu. „Jak Cię widzie to mi dosłownie cieknie ze szparki” wyjęczała. Po chwili już ją ostro pchałem. Dodatkowym bodźcem były moje jaja, które przez straszny upał jaki tam panował, obwisły i za każdym pchnięciem uderzały w kobiecość Korneli. Po krótkiej chwili doszła. Przez moment leżała i mówi „No to teraz ty Piotruś” i zaczęła ssać mi fiuta. Długi nie musiała, spuściłem się jej na biust. Na koniec pocałowała mnie w usta a ja poszedłem do swojego pokoju. Spałem jak zabity.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Amore Pomidore
  • Nieprzyzwoita rozkosz

    1.
       Kto wie, co by się stało, gdybym w tej chwili myślał racjonalnie. Ale kierował mną wyłącznie instynkt. Widząc przed sobą nieśmiałą rudowłosą piękność, której języczek ocierał się zalotnie o moje usta, nie miałem wyboru. Jedną ręką chwyciłem ją pod kolankami, drugą zaś podtrzymywałem jej plecy, i zaniosłem ją prędko do sypialni. Ala śmiała się słodko i jednocześnie piszczała ze strachu, lecz gdy wylądowała na łóżku, widać było, jak bardzo jest podniecona.
       – Adam… – zaczęła – wypieścisz mnie?
       Powolnym ruchem zdjęła swoją bluzkę i zaczęła rozpinać spódniczkę. Ja nie pozostawałem dłużny – po chwili stałem przed nią zupełnie nagi, ze sterczącym penisem. Alicja ściągnęła swoje czarne majteczki i zsunąwszy ze stópek japonki, rozłożyła się wygodnie na łóżku. Położywszy się obok niej, objąłem rozpalone ciałko dziewczyny i zacząłem namiętnie całować jej szyję. Spojrzałem jej w oczy. Na widok słodkiej młodziutkiej twarzyczki, wyrażającej pełne oddanie, zrobiło mi się jeszcze milej w kroczu. Czułem na sobie jej gorący oddech, który tylko wzmagał moją żądzę.
       Co ja robię? – pomyślałem przez chwilę – ledwo znam tę dziewczynę, a już jesteśmy w łóżku. Pokusa była jednak zbyt silna, a mój penis i tak by mnie nie posłuchał.
       Całowałem kochankę coraz niżej, aż dotarłem do jej obfitego biustu. Mój język zawirował na jej sutkach. Czułem, jak twardniały pod naciskiem moich ust, w miarę jak ssałem je coraz śmielej. Ala w przypływie przyjemności odchyliła głowę do tyłu, mrucząc cichutko. Gładziłem idealnie gładką skórę jej rąk i talii, wciąż pieszcząc językiem krąglutkie cycuszki. Wtem poczułem, jak jej nóżki w porywach podniecenia mimowolnie unoszą się do góry, ugniatając mojego nabrzmiałego członka. Westchnąłem przeciągle, a Ala uśmiechnęła się filuternie i kontynuowała niesforną pieszczotę.
       Nasze ciała przywarły do siebie, a języki znów połączyły się w upojnym pocałunku. Instynktownie zacząłem poruszać biodrami, ocierając się członkiem o okolice dziewczęcej łechtaczki. Powoli traciłem kontrolę nad ruchami frykcyjnymi; czułem w sobie tak ogromną żądzę, że nic nie zdołałoby mnie powstrzymać przed zalaniem spermą tego nastoletniego ciałka. Nie zauważyłem nawet kiedy Ala sięgnęła po paczkę prezerwatyw i założyła jedną na mojego kutasa. Gdyby tego nie zrobiła, i tak bym w nią wszedł. Byłem skrajnie podniecony.
       – Adaś, błagam, wejdź we mnie! – pisnęła równie rozpalona dziewczyna.
       Włożyłem penisa w jej szparkę i zanurzyłem się na całą jej głębokość. Westchnąłem z błogości, czując cudowną wilgoć i rozkoszny opór ciasnej cipki, ocierając się członkiem o jej ścianki. Alicja objęła dłońmi moje ciało i zaczęła przeciągle jęczeć. Oddychałem szybko i chwiejnie, przyśpieszając pchnięcia z każdą sekundą. Wpatrywałem się w jej niewinne, oczekujące spełnienia oczy; zatopiłem wzrok w jej nęcącym spojrzeniu, a ona dała mi do zrozumienia, że długo nie wytrzyma. Po raz kolejny nasze usta połączyły się w gorącym pocałunku. Smak jej języczka wydawał mi się zakazanym owocem, ambrozją dostępną jedynie dla mnie. Po raz pierwszy od dawna uprawiając seks czułem, że robię coś nieprzyzwoitego, niedozwolonego. A to tylko wzmagało upojenie. Pokój przepełniały grzeszne odgłosy przyjemności. Nasze pokryte potem ciała pulsowały w stanie nieopisanej rozkoszy.
       – Głębiej! Mocniej, oooch tak! Pieprz mnie! – jęczała Ala.  
       Pchałem z całej siły, czując, że to już ten moment. Że zaraz eksploduję. Straciłem resztki kontroli nad sobą. Poczułem, jak Ala wbija we mnie paznokcie w akcie finalnej ekstazy. Jej nogi i talia wiły się w spazmach potężnego orgazmu. W tej samej chwili mój nabrzmiały kutas zawrzał. Zamknąłem oczy.  
       – Oooch tak! – piszczała zawładnięta skurczami Ala.
       Z całej siły wystrzeliłem.
       – Oooooochhhhhh…
       Byłem w niebie. Czułem, jak wyciekają ze mnie kolejne pokłady spermy, jak tryskam dla Ali. Nic innego się nie liczyło.
       I już było po wszystkim.
       Przechyliliśmy się na bok i leżeliśmy dalej w miłosnym uścisku. Wciąż nie wyjmowałem penisa z jej szparki. Miałem ochotę zasnąć w tej pozycji, obejmując nowo poznaną piękność. Nagle zauważyłem, że dziewczyna płacze.
       – Co się stało? – spytałem, wpatrując się w jej śliczne brązowe oczy.
       – Nic, tylko… było mi tak cudownie…
       – To chyba dobrze – uśmiechnąłem się.
       – Tak, ale… ty przecież masz dziewczynę. Marcin mi mówił.
       Westchnąłem.
       – Słuchaj – zacząłem – ja i Ola, wiesz, ostatnio mieliśmy kłótnię. Chyba już nie jesteśmy razem.
       – Ojej – Alicja otarła łzy. – Przykro mi.
       – Ale to oznacza, że mogę dogadzać tobie – dodałem z uśmiechem.
       Dziewczyna zachichotała.
       – Chyba powinniśmy wrócić do zmywania, co?
       Wyszedłem z jej cipki i zdjąłem prezerwatywę, gdy nagle usłyszeliśmy dzwonek do drzwi.
       – O Boże, to chyba Marcin – spanikowała Ala. – Nie może się dowiedzieć. Nie teraz. Zaczekaj tutaj, porozmawiam z nim. Najwyżej wyjdziesz przez okno. Zaraz wrócę, okej?
       – Jasne – odparłem.
       Ubrała się z powrotem i poszła do przedpokoju. Obserwowałem jej seksowne ruchy i zastanawiałem się, czy nie podnieca mnie nawet bardziej niż Ola. Niespecjalnie przejmowałem się zaistniałą sytuacją, bo Marcin już od kilkunastu godzin był jednym z moich największych wrogów. Nawet ucieszyłbym się, gdyby się dowiedział, że spałem z jego kuzynką.
       Ogarnął mnie jednak skrajny niepokój, gdy z przedpokoju dobiegł mnie głos nie Marcina, lecz… nie, to nie miałoby sensu…
       Ale po chwili miałem już pewność. To był głos mojej dziewczyny. Mojej byłej dziewczyny.
       Nie wiedziałem, co robić. Pewnie przyszła odwiedzić Marcina i po raz kolejny zrobić mu dobrze. Musiałem zaufać Alicji.
       Minutę później wbiegła do sypialni i zamknęła drzwi.
       – Adam, tu jest Ola. Twoja dziewczyna…
       – Była dziewczyna – zaznaczyłem.
       – Powiedziała, że musi rozmawiać z Marcinem. Teraz czeka w salonie.
       – Wyjdę przez okno – stwierdziłem. – Nie chce mi się z nią gadać.  
       Ala przywarła do mnie i powiedziała przejętym głosem:
       – Adam, pojutrze wracam do Niemiec. Wiem, że to zabrzmi głupio, ale… nie wybrałbyś się ze mną? Na parę dni, potem byś wrócił.  
       Milczałem przez chwilę.
       – Tak – powiedziałem w końcu. – Pojadę z tobą.
       – Jadę pociągiem z dworca centralnego o 15. Zapamiętasz?
       – Będę.
       Włożyłem spodnie i otworzyłem okno. Chciałem już iść, gdy zatrzymała mnie Ala.
       – Zapomniałeś o czymś.
       Podała mi torbę sportową, po którą w końcu tu przyszedłem. Mrugnęła z wdziękiem i pocałowała mnie soczyście.
       – Co ja bym bez ciebie zrobił? – uśmiechnąłem się szczerze.

    2.  
       Wbrew pozorom moja decyzja nie była tak pochopna, jak mogłoby się wydawać. W szkole niewiele się ostatnio działo, poza tym miałem same dobre oceny, więc mogłem sobie pozwolić na kilka dni zaległości. A spontaniczny wypad z nowo poznaną nastolatką był tak kuszący, że nie mogłem mu się oprzeć – gdybym nie pojechał, prawdopodobnie wypominałbym to sobie przez następne kilka lat.
       Spakowałem się bardzo szybko w torbę i plecak. Nigdy nie miałem w zwyczaju zastanawiać się zbyt długo nad przygotowaniami do podróży. Zawsze wszystko szło zgodnie z planem. Z zaoszczędzonymi przez lata pieniędzmi bez problemu mogłem sobie pozwolić na podróż. Czułem się świetnie i starałem się nie myśleć o wydarzeniach sprzed paru dni. Owszem, tęskniłem za Olą, ale na samo wspomnienie ostatniego incydentu robiło mi się niedobrze i wiedziałem, że nie potrafiłbym wrócić do dawnych zwyczajów. Dręczyła mnie jej ostatnia wizyta u Marcina i wciąż nie wiedziałem, o co jej tak naprawdę chodziło. Postanowiłem jednak nie zaprzątać sobie tym głowy. Chciałem cieszyć się teraźniejszością.  
       I rzeczywiście wszystko szło wyjątkowo gładko. Na dworcu byłem pół godziny przed czasem i od razu znalazłem moją towarzyszkę podróży. Trudno byłoby jej nie zauważyć. Piękne kręcone włosy opadały na beżowy płaszcz, mieniąc się w świetle niskiego listopadowego słońca. Choć temperatura była tej jesieni dosyć niska, Alicja uległa pokusie założenia zwiewnej spódniczki, a jej nóżki, opięte materiałem czarnych pończoch, przyozdabiały wysokie kozaki na obcasie.
       Po radosnym przywitaniu, okraszonym namiętnym całusem, dziewczyna zaczęła mi opowiadać o swoim domu, w którym mieszkała niemal sama, bo jej rodzice stale zajęci byli podróżami biznesowymi. Rysowała się przede mną wizja bardzo przyjemnego pobytu.
       Nadjechał pociąg. Wniosłem bagaż Alicji do środka i pomogłem jej wejść, za co odwdzięczyła mi się słodkim uśmiechem. Po minucie szukania udało nam się znaleźć wolny przedział i wkrótce potem widzieliśmy już, jak budynki za oknem oddalają się coraz szybciej, a pociąg zaczyna się rozpędzać. Siedzieliśmy naprzeciwko siebie, trzymając się za ręce.
       – Dziękuję ci, Adam. Naprawdę – zaczęła Ala. – Nie liczyłam, że się zgodzisz.
       – Uwielbiam takie niespodziewane przygody – odparłem. – Nie mogłem się oprzeć, poza tym nie wypadałoby odmówić takiej damie – uśmiechnąłem się szelmowsko.
       Ala zarumieniła się, a ja pocałowałem ją w policzek. Kontynuowaliśmy rozmowę, obserwując zachód słońca za oknem.
       Postanowiłem zachowywać się jak dżentelmen – w końcu znałem Alę dopiero kilka dni. Pamiętając o fakcie, że nasza pierwsza rozmowa zakończyła się wspólnym orgazmem, chciałem pokazać, że potrafię zahamować swoje popędy. Okazało się to jednak bardzo trudne, w miarę jak dziewczyna zaczęła zdejmować kolejne części garderoby.
       Jako że w pociągu było dosyć ciepło, od razu pomogłem jej zdjąć płaszcz, pod którym miała obcisłą czarną bluzkę, uwypuklającą jej kuszące kształty. Równie miło obserwowało się jej figlarne nóżki, tańczące jedna na drugiej podczas rozmowy. Prawdziwe wyzwanie dla mojej wstrzemięźliwości przyszło jednak pół godziny później, kiedy ogrzewanie zaczęło już naprawdę doskwierać.
       – Nie miałam pojęcia, że w pociągach może być tak ciepło – skomentowała Ala. – Za chwilę się ugotuję.
       To powiedziawszy, ściągnęła bluzkę, pod którą znajdował się czarny top odsłaniający dolną część brzucha. Poczułem, że moje dżinsy robią się coraz sztywniejsze w kroku. Ale to nie był koniec. Po chwili nastolatka rozpięła swoje kozaki, z których wyłoniły się zgrabniutkie łydki i stopy ubrane w ciemne pończochy. Od zawsze była to moja słabość – dziewczęce nogi były jednym z najczęstszych obiektów moich erotycznych fantazji, a stópki Ali były niemal idealne. Wpatrywałem się w ciało mojej towarzyszki podróży. Kształt jej nóżek był niezmiernie seksowny. Mój wzrok skupiony był już jedynie na ich niesfornym tańcu; wzwód dawał się we znaki, a opór materiału moich dżinsów wzmocnił pragnienie wystrzelenia strumieniem spermy.
       – Ach, jak miło wreszcie wyprostować nogi – westchnęła szesnastolatka, kładąc je na moich kolanach i odchylając rozkosznie głowę do tyłu. Jej płaski brzuszek zdawał się zachęcać do niegrzecznej zabawy, a drobne stopy wyginały się figlarnie w moich dłoniach.
       – Kusisz mnie, psotnico – powiedziałem z uśmiechem.
       – Oj, wiem o tym – odparła zalotnie rudowłosa ślicznotka. – Należy ci się trochę popatrzeć w nagrodę za to, co dla mnie robisz.
       – Samo patrzenie może być nie do zniesienia, to prawie jak tortury – zażartowałem.
       Ala zachichotała i wygięła piękną twarzyczkę do przodu, bym mógł ją pocałować. Lizaliśmy się ponad minutę; pieściłem jej mokrutki języczek i ssałem namiętnie usteczka. Wtem Alicja podniosła się z siedzenia, podwinęła spódniczkę i usiadła na mnie. Westchnąłem głęboko, gdy jej kształtny tyłeczek oparł się rozkosznie na wybrzuszeniu w moich spodniach.
       – Och, kotku – wyszeptałem jej do ucha, bawiąc się jej rudymi loczkami, i objąłem od tyłu jej cycuszki. Parcie na moim kutasie wzmogło się jeszcze bardziej, gdy ślicznotka zaczęła kręcić pupcią na moim kroczu i wznosić się lekko, by zaraz opaść na materiał dżinsów, pod którymi prężył się mój nabrzmiały członek.
       – Mmm, czuję, jaki jest twardy… och… – szeptała uwodzicielsko Ala. – Dobrze ci?
       – Oochhh… – jęknąłem mimowolnie. – Kochanie, chyba nie powinniśmy tego tutaj robić. W każdej chwili może ktoś wejść…
       – To podniecające – odparła figlarnie. – Odpręż się, kotku. To nie potrwa długo…
       Aż zakręciło mi się w głowie z przyjemności, gdy upojne ciśnienie w moim kutasie wzrosło jeszcze bardziej pod wpływem ponętnych ruchów dziewczyny. Czułem, jak materiał jej pończoch ociera się o mój dżins i pieści mnie błogim dotykiem. Nie chcąc pozostać dłużnym, powędrowałem dłonią ku jej spódniczce i wkradłem się pod jej materiał, by dostać się do mokrutkiej cipki. Ala wygięła się do tyłu, a ja poczułem na palcach soki wypływające z łechtaczki.
       – Mmm, Adam!… – westchnęła głosem księżniczki, gdy zacząłem delikatnie masować jej skarb. – O Boże, jak dobrze.
       Po chwili znów wstała. Usiadła tuż obok mnie i pocałowała mnie namiętnie, a moja ręka z powrotem powędrowała między jej nóżki. Obserwowałem z satysfakcją, jak na anielskiej twarzy pojawił się grymas rozkoszy, a usta rozwarły się w przeciągłym pomruku zadowolenia. Pocierałem jej cipkę z wyczuciem, krążąc zmysłowo palcami, coraz to wzmagając intensywność.
       – Aaach, Adaś, ja nie wytrzymam! – pisnęła, a ja zagłuszyłem jej jęk drugą ręką. Nim się zorientowałem, jej boskie ciało zaczęło dygotać, a łechtaczka pulsowała potężnym orgazmem, pod naporem moich palców. Twarz dziewczyny opadła w moje ramiona.
       – Szybka jesteś – skomentowałem. – Sądziłem, że ja dojdę pierwszy, a tu taka niespodzianka.
       – Tak bardzo tego potrzebowałam… – wyszeptała dziewczyna. – Ale to ty masz mieć dzisiaj dobrze.
       – Jest mi bardzo dobrze, kotku – odparłem, a po chwili zobaczyłem, jak nastolatka rozpina rozporek moich dżinsów. Westchnąłem, gdy jej drobna rączka ścisnęła mojego olbrzyma i ściągnęła napletek na sam dół.
       – Uuu, ktoś tu potrzebuje się odprężyć – dziewczyna uśmiechnęła się niegrzecznie.
       Wtem przytknęła dłoń do ust i zwilżyła swoje drobne paluszki, by ponownie chwycić nimi mojego nabrzmiałego członka. Dotyk jej czułej rączki doprowadził mnie do zawrotów głowy. Oddychałem ciężko w napływie przyjemności, podczas gdy nastolatka muskała czubek żołędzi i ślizgała się na jego wilgotnej od śliny powierzchni. Rzuciła mi namiętne spojrzenie i zatopiła się w moich ustach. Przymknąłem oczy, skupiając się na tej cudownej chwili. Seksowna kotka uciskała i pieściła rozkosznie mojego rozpalonego kutasa, bawiąc się jednocześnie moim językiem. Popatrzyła mi w oczy, ocierając się swoimi nogami o moje. Położyła stopy tuż obok mnie, tak, by było jej wygodniej.  
       – Dobrze ci?
       – Najlepiej – wyznałem.
       Na zewnątrz zrobiło się ciemno, pociąg nadal jechał, a my, w upojnym uścisku, mruczeliśmy sobie do uszu. Jej wilgotne palce miarowo jeździły po żołędzi i napletku, rozpalając mnie do szczytu wytrzymałości.
       – Dojdź dla mnie, Adam – mruknęła ślicznotka. – Wystrzel, skarbie. Mmm, oj tak, wyrzuć to z siebie… – lizała namiętnie moje usta, przyśpieszając nieco ruchy. Mój napięty penis zaczął drżeć. – Uuu tak, pragnę twojej spermy… tak bardzo…
       – Chcesz tego?… Mmm… jak… cudownie… – mój oddech rwał się w nagłych porywach ekstazy.
       – Oooch, tak… chcę cię zadowolić, mężczyzno… mmmm, czuję, jak pulsujesz…
       Dziewczyna ze słodkim uśmiechem przyssała się do moich ust, pieszcząc je z grzesznym zadowoleniem. Jej zgrabna dłoń pocierała rytmicznie mojego olbrzyma, a na żołędzi poczułem figlarny dotyk jej delikatnych paluszków. Ścisnęła je. Nie wytrzymałem.
       Z moich ust wydobył się spazmatyczny jęk błogości, a czubek kutasa trysnął gorącym płynem. Dziewczęcy języczek pieścił moje wargi, gdy ściskany członek gwałtownie strzelał kolejnymi seriami – na podłogę, na siedzenie i na nóżki Alicji. Tłumiłem jęki upojenia.
       Spojrzałem na dziewczynę. Wciąż była do mnie przytulona. Z czułością pogłaskałem jej włosy i pocałowałem ją namiętnie.
       – Cieszę się, że pojechałem – powiedziałem ze śmiechem.
       – Chyba trzeba tu posprzątać – zauważyła roześmiana dziewczyna, patrząc na kałużę spermy na podłodze. Już wiedziałem, że to będzie udany pobyt.

       Nie miałem jednak pojęcia, co tak naprawdę miało mnie spotkać w Niemczech, ani że w tym samym pociągu była w tej chwili Ola…

    C.D.N.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam Zawadzki

    Kontynuacja poprzednich opowiadań. Zachęcam do komentowania 😉

  • Przygodna Monika….Lepsza praca

    Witam, mam na imię Monika. Od niedawna dostałam nową pracę w dziale marketingowym w wielkiej korporacji. Praca jak każda inna i zarobki też przeciętne, ale jak się okazało atmosfera bardzo miła, a nawet i ciekawie gorąca. Zatrudniając się nie liczyłam na sex przygody, bo jestem przecież mężatką z ośmioletnim stażem. Mój mąż Marek jest bardzo przystojnym facetem z nadwyraz męską sylwetką. Jego największy atut to jego męskość, która jest ponad standard i rzadko który facet może się z nim równać. Sami więc rozumiecie, że moje życie seksualne jest dość intensywne, bo jak nie korzystać z takiego ciała swojego mężczyzny. Mimo że jest to wielka korporacja, to w samym naszym dziale oprócz mnie, pracują zaledwie trzy osoby. Jeszcze wszystkich dobrze nie poznałam, ale muszę powiedzieć, że każde z nich jest bardzo sexy. Jest to Karolina, bardzo wysoka laska z klasą zawsze w szpilkach i dużym dekoltem, pod którym chowa się ogromny biust. Wszyscy faceci w biurze się oglądają, gdy przechodzi majestatycznie w swojej krótkiej spódnicy, kręcąc idealnym tyłeczkiem. Zwłaszcza głównym śliniącym się jest młody chłopak z naszego działu Darek. Widziałam takich jak on wielu, patrzą, tylko aby coś przelecieć, w każdą sobotę inną. Każdy był młody, więc rozumiem jego hobby. Ostatnia osoba to Tomasz, facet bardzo poważny i nieśmiały, przy tym bardzo przystojny. Od razu wpadł mi w oko. Niestety żonaty a ja mężatka, więc mogę sobie tylko pomarzyć. Pewnego dnia szef poprosił nas, abyśmy zostali po godzinach, aby dokończyć umowę, która musiała być na gwałt wysłana do klienta. Wszyscy się zgodziliśmy oprócz Karoliny, która powiedziała, że ma randkę i jej nie przepuści. Ok pomyślałam, są rzeczy ważne i ważniejsze. Pracowaliśmy we trójkę do późna, co jakiś czas wstawałam od krzesła, żeby rozprostować plecy. W pewnym momencie Darek zaproponował masaż, twierdząc, że ból zaraz ustąpi. Czemu nie odpowiedziałam, w zasadzie to już wszystko mnie boli, więc może plecy chociaż przestaną. Jego młode dłonie okazały się zbawieniem na moje obolałe barki i plecy. Kiedy zauważył, że jego ruchy przynoszą mi coraz więcej przyjemności, zaczął sobie odważniej pozwalać z gładzeniem i ściskaniem mojej skóry. Tymczasem Tomek siedział przy komputerze i obserwował mnie, jak się wije w wyniku dotyku naszego kolegi. Darek już śmiało masował moją szyję, delikatnie i sporadycznie zbliżając się ku dekoltowi. Nie miałam nic przeciwko, ale też nie miałam brudnych myśli, może gdyby to Tomek mi wsuwał dłonie za kołnierzyk, coś by na pewno we mnie się zapaliło. I wtedy usłyszałam jego głos jak na życzenie… Moniko, ja także znam się na masażu, ale stóp, często stosuje go na mojej żonie. Tego ostatniego mógł nie wspominać, ale cóż miałam…poprosiłam go, aby i na mnie zastosował. Przysunął swoje krzesło naprzeciwko mojego, złapał za łydkę i umieścił nogę na swoich kolanach. Po chwili już wiedziałam, że tego mi było właśnie trzeba po dwunastogodzinnej pracy. Chłopaki naprawdę znali się na rzeczy, Tomasz pieścił moje stopy tak zmysłowo i patrzył mi w oczy. Natomiast kogut Darek oprócz masażu rękami zaczął pocierać się o mnie swoim rozporkiem, za którym krył się już dobrze nabrzmiały penis. Wtedy zauważyłam też, że i u Tomka coś w spodniach się podniosło…zalała mnie fala podniecenia. Spanikowałam, bo wiedziałam, że to idzie w złym kierunku. Speszona zaczęłam paplać coś, że naprawdę jestem im wdzięczna i miło mi się pracuje w naszej grupie… Tomek na to, że i jemu jest dobrze w tym gronie, a zwłaszcza w towarzystwie pięknej kobiety, czyli mnie. Darek dodał, że to normalne po tylu godzinach, masaż jest zbawieniem. Mówiąc to, przytknął, przez spodnie, swojego pulsującego kutas do moich pleców. Próbując zmienić tę pozycję odjechałam kawałek fotelem na kółkach i zapytałam, że może i ja mogę im cos wymasować tak, aby poczuli się zrelaksowani. Tomek stwierdził, że w zasadzie nic go nie boli, ale jego kolega przerwał mu w pół zdania twierdząc, że dla relaksu coś mogę mu wymasować. Głupia odpowiedziałam…co tylko chcesz Dareczku. Ku mojemu i Tomka zaskoczeniu wyjął swojego nabrzmiałego penisa kierując go w moją stronę. No wiesz powiedziałaś, że dla relaksu wymasujesz nam co będziemy chcieli…cwana bestia, już nie mogłam się wycofać. Co tam to tylko masaż ręką niewielkiego kutasa młodszego kolegi…niech ma… pomyślałam i zaczęłam powoli prawą ręką ściągać skórę z jego grzyba. Było mi trochę wstyd przed Tomaszem, gdyż widziałam zdziwienie w jego oczach, ale po chwili uśmiechnął się, wstał, rozpiął rozporek stwierdzając, że i on się zdecydował. Moim oczom ukazał się piękny dojrzały kutas o sporej długości, zdaje się, że był dłuższy niż mojego męża, ale na pewno chudszy. I właśnie ta jego wąskość mnie rozpaliła do tego stopnia, że już po sekundzie drugą ręką robiłam pełne ruchy po całej długości jego wielkiej pałki. Chłopaki już po chwili zaczęli cicho pojękiwać, pytałam, czy tak dobrze…oboje przytakiwali chwaląc moje gładkie dłonie. Pomyślałam, że już za chwilę będę to miała z głowy, nagle Darek zaczął narzekać na tarcie i że go piecze…co ci mogę poradzić, nie mam żadnego żelu, odpowiedziałam. Po chwili Darek jęczał, ale już z bólu. Poczekaj, powiedziałam, mam pomysł i oblizałam sobie obficie dłoń, po czym znowu złapałam go za kutasa. Lepiej? O Tak wystękał i przybliżył chujka do mojej twarzy. Odsunęłam się i zaczęłam go mocno trzepać. Ten się cofnął i stwierdził, że dłoń wyschła i znów piecze. Zrezygnowana odpowiedziała do obojga, że nie znam innego sposobu i że musimy chyba zakończyć. Na te wieści zareagował Tomek, dotknął palcem moich ust i oznajmił, że jest jeden sposób, aby jego kutas był cały czas mokry i twardy…chcesz wiedzieć jaki?? Taaak…odpowiedziałam jak zahipnotyzowana. Długo nie czekając rozchylił moje usta palcem, a potem trzymając za tył głowy skierował je na swoją piękną laskę. Nie wierzyłam w to, co się dzieje, ale jego lanca była tak piękna, że naprawdę nabrałam na nią smaków. Otwarłam więc usta i zamknęłam oczy. Po chwili poczułam gorącego żołędzia w mojej buzi…delikatnie zaczęłam obracać językiem dokoła niego, aż w końcu zachłannie połknęłam ile się dało. Całkowicie zapominałam o drugim uczestniku tej zabawy, myślałam tylko o słodkim kutasie Tomka obciągając go ustami raz po raz. W końcu odezwał się Darek…hej Monia zapomniałaś, że to mnie piekło…na chwilę przestałam ssać tę wielką pytę, uśmiechnęłam się i wystawiła język, którym delikatnie oblizała Darka fiuta od spodu, a potem końcówkę. Nie wzięłam jej jednak do buzi, tylko znów trzepałam tego młodego konia. Nie trwało to jednak długo, bo już po chwili kogucik eksplodował nasieniem niczym mały korsarz wprost na moje biurko. Mogłam już wrócić do Tomka, który już sam się masował. Ej, że… krzyknęłam, to ja miałam robić ten masaż, po czy łapczywie złapałam go obiema dłońmi wpakowując sobie główkę w usta jak głęboko tylko się da. Jego kutas był tak nabrzmiały, że tylko połowa zmieściła się w mojej buzi. Byłam tak podniecona, jak wtedy kiedy pierwszy raz dostałam wielkiego fiuta mojego męża do obciągania, ale to nie o Marku teraz myślałam tylko o tej długiej wąskiej lasce, która coraz bardziej pulsowała w moich ustach. Jeszcze kilka ruchów głową, delikatne pieszczoty językiem po jajeczkach, przy czym cały czas szybkie ruchy ręką wzdłuż kutasa…i wystrzelił gęstym budyniem prosto na moją twarz…zwykle tego nie lubię, ale dziś nie jest zwykle. Waliłam mu konia jeszcze chwilę tak, aby cały magazyn spermy znalazł się na mojej buzi. Tomek nieśmiało przeprosił mnie za ten bałagan. Nie ma sprawy…odpowiedziałam z uśmiechem…cieszę się, że masaż się nam wszystkim udał. W tym czasie Darek już był gotowy do wyjścia, my z Tomaszem jeszcze tylko powycieraliśmy co trzeba i również opuściliśmy biuro, w którym pachniało spermą…to był pierwszy cudowny dzień w mojej pracy…czekam na następne.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    agam agamowski

    Witam wszystkich

    Jestem świeżakiem w tym temacie ale liczę na moją wyobrażnię i myslę że dzięki niej napiszę jeszcze kilka kolejnych przygód Moniki. Czekam na komentarze i motywację…pozdrówki..