Author: admin

  • Skarpetki Daniela

    Hej, jestem Szymon i od niedawna chodzę do liceum. Jeszcze kilka lat temu nie miałem pojęcia o tym czym jest fetysz skarpet. Świat jednak mimo wszystko sprawił, że dowiedziałem się co to jest. Będzie to temat na inną historię. Teraz chciałbym wam opowiedzieć coś innego. A więc…

     

    Przyszedł wrzesień i wakacje dobiegły już końca. Za chwilę miał rozpocząć się nowy etap w moim życiu. Mianowicie miałem rozpocząć naukę w szkole średniej.

    Idąc na rozpoczęcie roku, miałem straszne nerwy, a to że trafię na patologiczną klasę, a to że nie poradzę sobie, itp. Jak się później okazało te nerwy były niesłuszne. Moja klasa okazała się wspaniała, a sama szkoła nie taka zła jak sądziłem. Dziewczyny w mojej klasie były piękne i miały cudowne nogi. Chłopcy z resztą też. A najbardziej pociągały mnie ich skarpety. 

    Szczególnie moją uwagę przykuły buty mojego nowego kolegi Daniela. Cały czas nosił on na nogach moje ulubione Nike Air, a do tego moje jeszcze bardziej ulubione czarne skarpetki też z Nike. Gdy dostaliśmy wszyscy plan lekcji naszej klasy, od razu zauważyłem, że w jeden dzień mamy dwie godziny wf-u pod rząd. Ucieszyłem się, bo wiedziałem co będę robił na tej drugiej godzinie. Nie wiedziałem jednak, że jedna z tych godzin odmieni moje życie. 

    Jak już wspomniałem, stopy Daniela nieźle mnie podniecały. Moim marzeniem stało się to by móc zabawić się jego skarpetami i butami. Wiadomość o tym, że moja szkoła mocno przestrzega zasad higieny, przez co wszyscy uczniowie na wf-ie musieli mieć obowiązkowo białe skarpety, ucieszyła mnie. Właśnie to mogło mi pomóc w realizacji mojego marzenia. I pomogło. Daniel na szczęście przestrzegał tej zasady i przed każdym wf-em zmieniał skarpetki na białe. Praktycznie od razu chciałem przejść do realizacji marzenia, ale spokojnie Szymon, poczekaj jeszcze z zabawą. -cały czas podpowiadał mi mózg. Przez dwa tygodnie “badałem grunt”, tzn. Sprawdzałem czy w ciągu tej drugiej godziny będę mógł spokojnie się zabawić. Na moje szczęście żaden z chłopaków nigdy nie wychodził na lekcji nawet do toalety. Wiedziałem więc, że będę miał spokój w szatni. 

    W końcu nadszedł dzień zabawy. Wszystko miałem zaplanowane. Na drugiej godzinie wf-u pod pretekstem wyjścia do toalety opuściłem salę gimnastyczną i skierowałem się do szatni. Serce mi w tym czasie biło ogromnie. W końcu zaraz miało się spełnić moje marzenie. Wszedłem do szatni i zamknąłem za sobą drzwi. Pratycznie zaraz potem podszedłem do szafki Daniela i wyciągnąłem z niej jego buty, w których były jego czarne skarpetki. Bez zbędnego zastanawiania się przeszedłem do akcji. Wyciągnąłem z butów jego skarpetki i zacząłem je wąchać. Matko jak cudownie pachną. -pomyślałem. W istocie ich intensywny zapach spoconego nastolatka wzbudzał we mnie podniecenie, przez co mój kolega ze spodni zaznaczył swoją obecność. Postanowiłem nie marnować tej okazji i szybko zdjąłem spodnie. Usiadłem na ławce koło szafki Daniela i zacząłem sobie walić konia jednocześnie wąchając jego cudowne skarpetki. Nie musiało minąć wiele czasu abym doszedł. Miałem niesamowity orgazm i fala mojej białej, gorącej i lepkiej spermy zalała jego czarne i pachnące skarpetki. To było coś. -pomyślałem. Po wszystkim wytarłem moją spermę z jego skarpetki i wróciłem na salę gimnastyczną. Gdy po zajęciach wszyscy wracali do szatni, modliłem się, żeby Daniel nic nie zauważył. Na moje szczęście nie zwrócił uwagi na lekką białą plamę od strony podeszw jego skarpetek. 

    Minął tydzień od tego co zrobiłem na ostatnim wf-ie ze skarpetkami mojego kolegi. W międzyczasie w szkole było kilka sprawdzianów i kartkówek. Zbliżał się dzień kiedy to mam podwójny wf. Postanowiłem, że i tym razem zabawię się skarpetami Daniela. Na drugiej godzinie powtórzyłem numer z wyjściem do toalety i udałem się do szatni. Dotarłem, zamknąłem drzwi i podszedłem do jego szafki. Ponownie wyciągnąłem cudowne buty, a z nich skarpetki. Chciałem jednak tym razem poświęcić więcej uwagi butom. Były one trochę zniszczone, co podniecało mnie jeszcze bardziej. Wydobywał się z nich mocny zapach skarpet i stóp Daniela. Pachniały one nieziemsko. Mój penis w jednym momencie stanął na baczność. Pomyślałem, że znowu zacznę się masturbować. Wziąłem więc jego skarpetki i zacząłem nimi walić konia, jednocześnie co jakiś czas wąchając jego cudowne, spocone buty. Chciałem tym razem dłużej się zabawić, więc powstrzymywałem orgazm jak najdłużej. Po około minucie nie wytrzymałem i doszedłem. Jeszcze większa niż poprzednio fala ciepłej spermy znowu zalała czarne skarpetki mojego kolegi. Po ostatnim strzale upadłem na ziemię i przez kilka sekund leżałem ciężko oddychając. Podniecenie nie zeszło ze mnie całkowicie, więc tym razem postanowiłem nie zetrzeć, a zlizać nasienie z jego skarpetek. Moja sperma smakowała całkiem dobrze, a uczucie, że zlizuję ją ze skarpet Daniela tylko dodawało smaczku. Gdy już wylizałem jego skarpety, odłożyłem je do butów i udałem się z powrotem na salę gimnastyczną. 

    Zadzwonił dzwonek. Wszyscy chłopcy razem ze mną wrócili do szatni. Daniel zaczął coś przeglądać w telefonie. Zdziwiło mnie to, bo zazwyczaj nie zwlekał z przebieraniem się i wychodził szybko do domu. W sumie nie zwróciłem aż tak bardzo na to uwagi. Pewnie musiał komuś odpisać na coś pilnego. Po jakimś czasie wszyscy oprócz mnie i Daniela opuścili już szatnie. Ja też zaraz miałem wychodzić gdy nagle Daniel zatrzymał mnie i powiedział, że chce mi pokazać na telefonie filmik, który gdzieś tam znalazł. Powiedziałem ok i podszedłem do niego. W tym momencie moim oczom ukazało się nagranie jak dochodzę i spuszczam się na jego skarpetki, a później zlizuję z nich spermę. Więc tak lubisz moje skarpetki? -zapytał Daniel. Spojrzeliśmy na siebie i ja ze zmieszaniem odpowiedziałem: mogę ci to wytłumaczyć…

     

    Cdn.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Czarne skarpetki

    Cześć, jestem młodym fetyszystą skarpet, szczególnie czarnych 😉 Jeśli spodobało Ci się moje opowiadanie, możesz zostawić komentarz. Chętnie poznam Twoją opinię. 🙂

  • Przyjaciolka z liceum cz.3

    Rano obudziłem się na kanapie. Pewnie zasnąłem gdy pracowałem. Wstałem i zajrzałem do sypialni. Łóżko było puste a  z kuchni dochodził zapach smażonych jajek. Czekała mnie miła niespodzianka. Pati w podziękowaniu zrobiła mi śniadanie. Podczas jedzenia spoglądałem na nią czasami. Miała na sobie tylko majtki oraz dużą koszulkę którą wzięła z mojej szafy. Gdy zauważyła mój wzrok, przeprosiła że grzebała w moich rzeczach, ale było jej nie wygodnie w jeansach i topie. Po śniadaniu zaproponowałem zakupy. Oznajmiłem że zapłacę gdyż Arek zostawił ją tylko z tym co miała na sobie. Godzinę później jechaliśmy do sklepu. Mieliśmy listę zakupów więc poszło szybko. Parę spodni, koszulek, jakieś skarpetki, podstawowe artykuły higieniczne, zestaw do makijażu, no i bielizna. Zaproponowałem by poszła sama a ja będę stał przy kasie i czekał by zapłacić. Uśmiechnęła się i wciągnęła mnie w głąb sklepu. Co chwila wybierała nowy zestaw i pytała mnie o zdanie. Za każdym razem odpowiadałem, że będzie wyglądać świetnie. Nie mogła się zdecydować. Zaproponowałem żebyśmy wzięli kilka. Nie zgodziła się. W końcu wybrała jeden, czerwony koronkowy zestaw. Po kryjomu kupiłem pozostałe dwa nad którymi się zastanawiała. Różowy i czarny. W drodze do domu odebrałem telefon od adwokata. Miał informacje w sprawie córki Patrycji. Umówiłem nas na 15. Było 15 po 14 więc skoczyliśmy na szybki obiad do Subwaya. Równo o 15 weszliśmy do gabinetu adwokata. Miał dobre wieści. Jeżeli Pati wykaże warunki mieszkaniowe będzie mogła walczyć o małą. Przy czym według adwokata miała 80% szans na objęcie pełnej opieki nad małą z ograniczeniem ze strony ojca. Po powrocie do mojego mieszkania Pati usiadła przy komputerze i rozpoczęła szukanie pracy. Nie było jej stać i obecnie na mieszkanie. Niestety brak studiów utrudniał znalezienie pracy z godnym wynagrodzeniem. Zadzwoniłem więc do działu kadr w moje firmie. Chciałem po znajomości ja zatrudnić. Niestety nie mogłem znaleźć nic co było by w jej preferencjach. Niestety kolejny dzień nieobecności w firmie dał o sobie znać. Szereg maili czekał na mnie. Nie chciałem przeszkadzać Pati, która zasnęła w moim pokoju, więc rozpocząłem pracę w kuchni. Po paru godzinach skoczyłem, była 3 nad ranem. Idąc do pokoju potknąłem się o torby z zakupami Pati. Postanowiłem coś z nimi zrobić. Moja sypialnia była syntetyczna. Po prawej stronie łóżka była moja garderoba, po przeciwnej była kolejna. Ta stała pusta. Wisiały w niej puste wieszaki, które zapełniłem nowymi ubraniami. Wszytko ułożyłem. Nawet bieliznę. Co mnie delikatnie podnieciło. Kutas budził się do życia. Widok leżącej na łóżku Patrycji w majtkach i mojej koszulce wzmacniał efekt. Nie mogłem wytrzymać. Podszedłem do łóżka i zapytałem ją czy śpi. Nic nie usłyszałem. Nachyliłem się więc i odrzuciłem delikatnie kołdrę. Fiut stal mi już na baczność. Dotknąłem lekko jej ud. Przesuwałem palce wzdłuż nogi coraz bliżej pośladków. Były idealne. Następnie złapałem za koszulkę i delikatnie próbowałem odsłonić piersi. Wtedy ona się przekręciła na drugi bok zaciągając koszulkę ponad biust. Miała wielkie cyce. Miałem ochotę je possać. Odważyłem się jedynie na delikatne pogłaskanie. Czułem, że może się obudzić więc pobiegłem ulżyć sobie w łazience i wziąć prysznic. Rano musiałem wyjść wcześnie do pracy zanieść parę dokumentów. Napisałem jej sms, gdzie jestem i o której wrócę. W firmie na spotkanie nie mogłem się skupić na pracy. Ciągle myślałem o sytuacji Pati i jej córki. Miałem pewien pomysł, ale bałem się go przedstawić Pati. Po pracy wróciłem do domu gdzie zastałem ją w kuchni. Robiła tortillę. Podczas obiadu powiedziałem że musimy porozmawiać. Widziałem strach w jej oczach. Od razu zaczęła temat ,że odda mi pieniądze jak będzie miała i że wyprowadzi się w końcu miesiąca. Ja wytłumaczyłem jej, że nie oto mi chodzi. Zaproponowałem by podała w dokumentach mój adres jako swój. I że zamieszka u mnie na stałe. Przedstawi w sądzie że meszka teraz z nowym chłopakiem, który pracuje i jest w stanie zapewnić im byt. Powiedziałem też, że od dawna zastanawiam się nad kupnem nowego większego mieszkania i teraz mam okazję. A jak ona znajdzie pracę to rozstanie się ze mną i  wynajmie mieszkanie. Plan idealny. Pati milczała. Nie wiedziałem co sądzi o moim pomyślę. Nagle pojawił się u niej uśmiech a ona rzuciła się w moje ramiona. Śmiejąc się spytała czy teraz jestem jej chłopakiem. Oczywiście wiedziała że to tylko na potrzeby sprawy. Następnego dnia udaliśmy się obejrzeć mieszkanie. Zaraz po wyjściu z samochodu złapała mnie za rękę i szliśmy tak aż pod drzwi mieszkania, byliśmy tam umówieni z pośrednikiem. Mieszanie było ogromne. Duża sypialnia z łazienką i garderobą, kuchnia, salon, pralnia, kolejna sypialnia i łazienka oraz pokój stylizowany na gabinet. Wszystko urządzone nowocześnie. I do tego w samym centrum. Odrazu się nam spodobało. Podpisałem umowę oraz wtedy stało się coś dla mnie niespodziewanego. Pati wskoczyła mi w ramiona i pocałowała, widziałem że to na pozór przed pośrednikiem, ale i tak zrobiło to na mnie wrażenie.

     

    CDN

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Amadeusz
  • Kara od siostry

    Cześć. Jestem Patryk. I od zawsze moim największym problemem jest mój wygląd. Moja postura mogła by należeć do nie jednej kobiety. Mam 17 lat i zero masy mięśniowej. Nic. Gdy miałem dłuższe włosy brano mnie za dziewczynę. Mieszkam wraz z mamą i 16 letnią siostrą Kamilą w Warszawie. Mama ma własną firmę i często jej nie ma w domu. Na brak pieniędzy nie możemy narzekać, ale za opiekunkę dla siostry robiłem ja. Choć ona i tak robiła co chciała. Jak na swój wiek wyglądała dojrzale. Duże piersi, wielka pupa . Nie była gruba ani chuda. Była idealna, 170 cm wzrostu , błękitne oczy i blond włosy. Po prostu ideał. Nieraz masturbowałem się do jej zdjęć lub wyciągniętych z prania majtek. Tak było i tym razem. Leżałem sam w pokoju z myślą że, jestem w domu sam. W dłoni miałem jej majtki i się bawiłem. Po pewnym czasie ujrzałem w drzwiach moją siostrę z telefonem w dłoni. Nagrywała mnie. Podskoczyłem i założyłem szybko dresy. Błagałem by to usunęła. Obiecywałem wszystko. Zgodziła się pod jednym warunkiem. Do końca tygodnia robię ci jej każe. Była środa, więc trochę tego zostało. Kazała mi iść do swojego pokoju przebrać się i zabrać portfel. Przeczuwałem zakupy. Miałem rację. Chodziliśmy po sklepach w pobliskim centrum handlowym. Nie zwracałem uwagi co kupuję. Tylko płaciłem. Przy jednym ze sklepów kazała mi zostać przed wejściem. Był to sklep z śmiesznymi rzeczami. Tak mówiła nazwa. Wychodząc z galerii ukazał nam się plakat salonu kosmetycznego. Od razu tam poszliśmy. Nie czułem jeszcze co mnie czeka. W środku ona podeszła do recepcji, a ja chciałem znaleźć sobie miejsce na następne kilka godzin gdy ona za moje pieniądze będzie się ślicznić. Jak się okazało zamówiła depilację woskiem. Gdy miałem siadać w poczekalni zostałem przywołany. Kazała mi wejść do gabinetu, położyć się na leżąco i wydepilować nogi. Czyli chodziło jej o ból. Chciała jak najbardziej mnie ukarać. Tak przynajmniej myślałem. Po powrocie do domu spotkaliśmy mamę która pakowała się na wyjazd służbowy. Miało jej nie być 2 tygodnie. Następnego dnia z rana zostałem zawołany do salonu. Czekała tam na mnie Kama z wczorajszymi zakupami. W dłoni trzymała maszynkę do golenia. Kazała mi ściągać spodnie i ogolić penisa oraz jądra. Nie miałem wyjścia. Zrobiłem co kazała, cały czas stała obok mnie. Następnie kazała mi się dalej rozebrać do naga. Nałożyła mi opaskę na oczy i kazała podnieść ręce. Czułem jak przyciska mi do kroku coś plastikowego. Następnie powoli złożyła mi majtki. Nie były to moje majtki, były zbyt obcisłe i skąpe. Dalej zaczęła mi zakładać stanik. Czułem co robiła. Gdy już jej się udało, włożyła coś w miejsce piersi. Gdy skończyła kazała otworzyć oczy. Na głowie miałem rudą perukę. Wyglądałem jak nastolatka. I nie powiem ale nawet jak laska. Spodobało mi się nawet. Powiedziała, że czas na makijaż. Najpierw twarz, a potem starała się jak najbardziej urealistycznić moje piersi. Udało jej się. Wyglądały jak prawdziwe. Wtedy otworzyła torby z zakupami. Wyjęła najpierw ciemne pończochy. Miałem je ubrać. Wtedy zauważyłem w moich majtkach kawałem plastiku który imitował waginę. Penis był schowany pod nim. Dalej założyłem czarną krótką sukienkę z głębokim dekoltem oraz odkrytymi plecami. Czekały na mnie jeszcze czerwone szpilki. Okazało się że chodzenie w nich to nic trudnego. No i byłem gotowy. Od ten pory byłem Patrycją. Kama teraz sama zaczęła się przebierać, przy mnie. Gdy chciałem odejść to powiedziała, że nie się nie wstydzi siostry. Stałem jak wryty. Moja siostrą stała przede mną w samej bieliźnie i przebierała sukienki w szafie. Wybrała błyszczącą czerwoną. Do tego czarne pończochy i szpilki. Wyglądała świetnie, lecz wciąż nie wiedziałem po co tak się ubraliśmy. Koło 20 wyszliśmy z domu, idąc ulicą czułem spojrzenia mijających nas mężczyzn. Przechodząc przed sklepem przejrzałem się w witrynie ponownie. Wyglądałem naprawdę jak niezła laska. Po paru minutach doszliśmy do klubu nocnego. Ochroniarz to brat koleżanki Kamy i wpuścił nas bez problemu. Wchodząc oddałem kurteczkę do szatni. W klubie było mnóstwo osób. Strasznie się bałem. Podeszliśmy do baru gdzie zamówiliśmy drinki. Kama pokazała fałszywy dowód który kiedyś kupiłem jej na 16 urodziny w intrenecie. Za drinki oczywiście płaciłem ja. Po skończeniu drinka wyciągnęła mnie na parkiet. Umiałem tańczyć nie powiem, ale nie jak kobieta. Obserwowałem ruchy mojej siostry i nabrałem wprawy. Bawiłem się nawet fajnie. Wypijane kolejne drinki sprawiały, że coraz bardziej czułem się kobietą. Po pewnym czasie z głośników poleciała ulubiona piosenka mojej siostry. Obie ruszyliśmy na środek parkietu. Po chwili weszliśmy na lekkie podwyższenie. Tańczyliśmy tam we dwie zwracając uwagę wszystkich facetów wokół. Wtedy ktoś podszedł i poprosił Kame do tańca. Nagle mnie również ktoś złapał w pasie i zdjął z podestu. Był to wysoki umięśniony facet. Przedstawił się jako Norbert i spytał czy zatańczę. Pod wpływem krążącego we mnie alkoholu zgodziłem się. Czułem się przez chwilę trochę dziwnie, ale to ustało. Po czasie poczułem jego ręce schodziły coraz niżej. Trzymał mnie za pośladki wciąż tańcząc. Gdy piosenka dobiegła końca chciałem podziękować i znaleźć Kame ale ona siedziała przy stoliku z jakimś facetem, więc poszedłem z Norbertem na drinka. Jak się okazało nie jednego. Gdy spił mnie na tyle, że ledwo trzymałem pion. Wziął mnie za rękę zaciągnął na parkiet. Pozwalał sobie na wszytko. Ja nie byłem w stanie go powstrzymać. Jego ręce dotykały mojego tyłka a czasami nawet sztucznego biustu. O dziwo nie rozpoznał podróbki. Wtedy zauważyła nas moja siostra. Widziała w jaki jestem stanie. Odepchnęła go i powiedziała że idziemy do  domu. A on że to on bierze mnie do domu. Wtedy Kama zrobiła coś co mnie mocno zaskoczyło. Powiedziała mu że jesteśmy lesbijkami i pocałowała mnie. Facet stracił cierpliwość i odszedł, lecz ona wciąż mnie całowała. Również była mocno pijana. Gdy wyszliśmy przed klub się przewietrzyć poprosiła ochroniarza by zadzwonił bo taxi. Czekaliśmy na nią max 10 minut. Gdy podjechała weszliśmy do środka. W samochodzie atmosfera była dość luźna. Kama siedział blisko mnie trzymając mnie za rękę i co chwila na mnie spoglądając. Gdy staliśmy na światłach spytała czy podobał mi się pocałunek. Ja odpowiedziałem, że oczywiście i podziękowałem jej za pomoc z tym typem. Nie skoczyłem mówić a ona znów mnie zaczęła całować. Tym razem bardziej zmysłowo. Jedną ręką trzymała mnie za udo, drugą zaś za biust. Nie wiem czemu ale również moja dłoń powędrowała na jej biust. Miała całkiem duże piersi jak na swój wiek. Gdy dojechaliśmy do domu zapłaciłem kierowcy i chwiejnym krokiem ruszyliśmy do drzwi co chwila robiąc postój na pocałunek. Po wejściu do domu od razu pobiegliśmy do mojej sypialni. Tam dowiedziałem się że mam dostać w przebraniu tylko zdjąć imitacje waginy.

    CDN

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Amadeusz
  • Szczyt kariery

    Cześć jestem Kamil i opowiem wam historię jak doszedłem na szczyt kariery. Był to maj. Czas matur. Mój czas. Siedziałem na korytarzu oczekując wyników z ustnego języka angielskiego. Czas mijał a podeszła do mnie szkolna sekretarka Malwina. Była rok starsza ode mnie. Sama kończyła to samo liceum a teraz studiuje zaocznie a w tygodniu pracuje w szkole. Powiedziała mi żebym się uspokoił i nie martwił. W tym samym momencie z sali wyszła egzaminatorka i wywiesiła wyniki. Zdałem. Malwina mi pogratulowała i wróciła do swoich zajęć. Minęły dwa miesiące. Pracowałem w firmie znajomego rodziców w Krakowie. Nie narzekałem. Dobre zarobki, praca przyjemna. Do moich obowiązków należała obsługa klientów. Weekendowo studiowałem zarządzanie. W czwartek rano odebrałem telefon. Znajomy głos. Była to Malwina. Spytała czy mogę przyjechać, pani dyrektor ma do mnie sprawę. Po przyjechaniu na miejsce udałem się do sekretariatu gdzie przywitałem się z Malwiną i zostawiłem telefon u niej na ładowarce gdyż miałem mało baterii. Następne zapukałem do gabinetu i załatwiłem sprawę z panią dyrektor. Chodziło o zakup nowego sprzętu komputerowego i chciała bym jej coś polecił. Po wszystkim udałem się do Malwiny gdzie czekała na mnie gorąca herbata. W miłym otoczeniu rozmawialiśmy o tym co u nas itd. wtedy zadzwonił mój telefon. Był to mój nowy klient. Dzwonił po to by spytać czy pamiętam o weselu jego córki na które mnie zaprosił. Był to bardzo ważny klient. Właściciel dużej firmy. Szef kazał za wszelką cenę mi się z nim dogadać. A ja zupełnie zapomniałem o uroczystości. Odpowiedziałem że jak bym mógł zapomnieć. I szybko zakończyłem rozmowę. Pijąc herbatę myślałem o przyjęciu. Co dać, w co się ubrać, czy jechać samochodem no i z kim iść. Przez głowę przeleciała mi szybko jednak myśl -Malwina. Obszedłem biurko i padłem na kolana błagając by poszła dziś ze mną na wesele. Była mocno zaskoczona , powiedziała, że chętnie ale nie ma się w co ubrać itd. Obiecałem że wszytko załatwię tylko niech cię zgodzi. Udało się. Do wesela pozostało 6 godzin. Mało czasu. Zapukałem do pani dyrektor i spytałem czy mogę porwać Malwinę do końca dnia. Zgodziła się. Z braku czasu powiedziałem Malwinir byśmy od razu pojechali moim samochodem do Warszawy. Tam wszytko załatwię. Jeszcze po drodze umówiłem ją włosy paznokcie i makijaż do znajomej. Od razu spytałem o dobry sklep z sukniami. Od tej imprezy zależała moja kariera. Sklep znajdował się w centrum handlowym. Gdy weszliśmy Malwinie od razu zaświeciły się oczy. Wtedy podeszła do nas sprzedawczyni. Po krótkiej rozmowie zaczęły się przymiarki. We wszystkich sukniach wyglądała bardzo ładnie, ale to nie było to. Po 12 sukience pani zaproponowała coś innego, nowego. Niestety drugiego. Ale to już była inna sprawa. Przyniosła długą czarną suknie z odkrytymi plecami i bez ramiączek. Od pasa w dół ciągnęło się rozcięcie. Gdy Malwina wyszła z przebieralni coś mnie uderzyło. Wyglądała zjawiskowo. Idealnie. Aż tak mnie to trawiło że musiałem ukrywać pokaźną erekcję w moich spodniach. Od razu powiedziałem bierzemy. Podczas płacenia pani doradziła by dokupić specjalny biustonosz z efektem push up. Poleciła sklep obok. Oczywiście po płatności tam się udaliśmy. Kupiliśmy stanik i udaliśmy się do auta. Do wesela pozostały 3 godziny.

    CDN

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Amadeusz
  • Wiejski seks mlodej zony

    Olena była typową wiejską dziewczyną, mieszkała w małej wiosce liczącej ledwie 500 osób. Ktoś postronny mógłby pomyśleć, że prowadzi typowo sielskie życie w otoczeniu pól i lasów, ale Olena wiedziała, że tak nie jest, znała rzeczywistość. Praca w gospodarstwie była ciężka, szczególnie teraz, gdy w raz z zawarciem małżeństwa stała się współwłaścicielką kilku hektarów ziemi rolnej i dodatkowej trzody chlewnej. Mimo tak krótkiego stażu małżeństwa młodej dziewczyny, czuła się zaniedbywana. Męża wybrali jej rodzice przekonani, że to najlepsza partia we wsi, nie miało znaczenia, że był 30 lat starszy od niej, liczył się jego majątek. Olena narzekała na swoje życie seksualne, które praktycznie nie istniało, raz na miesiąc zdarzał się szybki, niesatysfakcjonujący seks z mężem, mający na celu tylko jej zajście w ciążę.

    Dni mijały swoim stałym rytmem, Olena wstała skoro świt, tym razem z większą niż zwykle niechęcią do pracy. Po porannym oporządzeniu zwierząt wzięła się za porządki w stodole. Ze stanu zamyślenia wyrwał ją niespodziewany głos.

    – dzień dobry, zastałem gospodarza? – zapytał nieznajomy mężczyzna, ubrany w elegancki garnitur.

    Dziewczyna chwilę na niego patrzyła bez słowa, spodobał się jej, dawno nie widziała tak zadbanego faceta.

    – mąż wrócił za jakąś godzinę, to coś ważnego? – po chwili Olena się odezwała.

    – przyjechałem w sprawie omówienia z pani mężem planów rozwoju gospodarstwa. Widocznie dojechałem za wcześnie, zaczekam na niego. – powiedział sympatycznym głosem nieznajomy.

    Uśmiech mężczyzny wywołał u Oleny falę pożądania, pragnienie seksu silnie dało o sobie znać. Dziewczyna nie myślała teraz logicznie, uwolniła się ze swojej brudnej sukienki, która upadła u jej stóp, okrywała ją jedynie prosta, czarna bielizna. Nieznajomy nie odrywał od niej wzroku, w wyrazie jego twarzy dało się odczytać zdziwienie pomieszane z żądzą seksu. Jego penis wyraźnie naparł na rozporek garniturowych spodni.

    – zabawię pana do czasu powrotu męża. – oznajmiła mężczyźnie Olena i zamknęła jego usta namiętnym pocałunkiem.

    Nieznajomy szybko zrzucił swoje drogie ubrania i pozbawił dziewczynę bielizny. Zbliżył się na tyle, że opierał się swoim nabrzmiałym prąciem o pępek Oleny. Dłońmi wędrował wokół jej sutków, które momentalnie stwardniały. Olena nie miała ochoty grę wstępną, jej mokra cipka pragnęła natychmiastowego wypełnienia twardym kutasem, łechtaczka pulsowała co raz to szybszym rytmem, chciała się pieprzyć, w tym momencie. Dziewczyna popchnęła nieznajomego, który opadł lekko na kopę siana, usiadła nad jego penisem okrakiem i zanurzyła go w ściankach swojej pochwy. Skakała po nim bez opamiętania głośno jęcząc. Słychać było też jak jego kutas topi się w sokach Oleny, które wypływały z jej warg sromowych i zatrzymywały się na jądrach mężczyzny. Po kilku chwilach dziewczyna poczuła mocne wibracje w pochwie, nieznajomy finiszował w środku niej, Olena też była u szczytu, fala gorąca przeszła przez jej ciało, a skurcz rozkoszy objął jej pochwę, dając silny orgazm. Po wszystkim oboje zmęczeni opadli na siano, zostawiając po sobie ślady spermy.

    – cudowna kobieta z ciebie, u nas takich nie ma. – odezwał się z uśmiechem nieznajomy.

    Olena tylko odwzajemniła uśmiech, umysł już miała jasny, zostało 10 minut do powrotu męża. Sama ubrała starannie swoją sukienkę i pomogła otrzepać z garnituru mężczyzny siano. Wszystko wyglądało jak przed godziną. Do stodoły wkroczył podstarzały mąż dziewczyny.

    – o to i gospodarz! Przyjechałem w idealnym momencie, bierzmy się do interesów. – mężczyźni uścisneli sobie ręce, a Olena wróciła do swoich zajęć.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marek Sarnecki
  • Pod opieka wujka.

    Jestem Agata mam 150 wzrostu i 45 kg. wagi. Włosy jasne, długie, często zawiązywane w koński ogon.  Pamiętam byłam dość młoda kiedy mama idąc do pracy w nocy zmuszona była mnie zostawiać pod opieką wujostwa. Ciotka była spoko ale wujek trochę mnie wnerwiał. Miał chyba 40 lat, dość wysoki i szczupły. Zawsze ogolony na łyso i miał zadbaną bródkę. Jedyne co jeszcze jakoś znosiłam to jego zapach. Używał dobrej wody kolońskiej i to łagodziło mój niezbyt przychylny stosunek do niego.

    Mieszkanie wujostwa to kawalerka z ślepą kuchnią i ubikacją. Zero intymności. Kiedyś wieczorem widziałam, kiedy już byłam w łóżku jak wujek oglądając jakiś film wyjął swojego siusiaka i się nim bawił, posuwał ręką w przód i tył. Dziwiłam się że jest taki duży. Film był o tym jak pani z panem leżeli na łóżku jedno na drugim i pan ruszał tyłkiem.

    Domyślałam się że chyba się kochali. Byłam bardzo ciekawa co to jest takiego ten seks i jakie to niesie ze sobą przyjemności skoro ludzie na filmie mieli takie radosne miny. Następnym razem kiedy znowu byłam u wujostwa a ciocia miała nocny dyżur w szpitalu to będąc po kąpieli już w pidżamce zobaczyłam że wujkowi bardzo odstają szorty. Niewiele się zastanawiając nagłym, impulsem wsadziłam tam rękę i go wreszcie dotknęłam. Wujka zamurowało i nic nie mówił tylko czekał co zrobię dalej. Zsunął swoje szorty i wtedy go zobaczyłam w całej okazałości. Miał chyba z 18 cm długości, może mniej może więcej, w każdym razie nie mieścił mi się w dwóch dłoniach. Zaczęłam go ruszać tak jak on wtedy  kiedy go podejrzałam ostatnim razem. Spojrzałam mu w twarz i był skupiony na mnie i tym co robiłam. Na pewno to mu się podobało. Zaczął ruszać biodrami wychodząc naprzeciw ruchom moich rąk. Nagle stęknął i wystrzelił białym płynem z swojego kutaska prosto na moja pidżamkę, rękę i podłogę. Schował siusiaka i przyniósł papierowe serwetki i powycierał moja rękę  i poplamione tym miejsca.

    -Co ci przyszło do głowy i skąd o tym wiesz?

    Zapytał.

    -Widziałam kiedyś jak podczas filmu tak się wujek zabawiał i byłam ciekawa czemu to służy.

    Powiedziałam.

    -ale to są zabawy dorosłych mnie z tobą nie wolno robić takich rzeczy.

    Tłumaczył wujek Adam.

    Ja już jestem duża i swój rozum mam i tyle wiem żeby takimi rzeczami jak ta teraz, przed nikim się nie chwalić i mają pozostać naszą tajemnicą. Powiedziałam.

    -Naprawdę? Nikomu nic nie powiesz?

    Zapytał.

    -Nie powiem ale chcę się dowiedzieć czegoś więcej o tych rzeczach, powiedziałam

    Zaskoczony, jeszcze raz się upewnił że dochowam dyskrecji, powiedział.

    -rozbierzmy się do naga.

    Nigdy nie robiłam tego przed nikim, z wyjątkiem rodziców, Cała czerwona z wstydu ale też ciekawości a może podniecenia że robię rzeczy niedozwolone jak palenie papierosów. Stałam tam przy nim też gołym. Zasłaniałam dłonią swoją myszkę a on stał tak z wyprężonym sztywnym kutasem koło mnie i powiedział połóż się na plecach. Leżałam już jak wszedł na czworakach na łóżko i zbliżył się do mnie. Najpierw delikatnie pocałował mnie w usta. Jak dotąd nigdy nie całowałam się z żadnym chłopakiem i nie wiedziałam jak to się robi. Pokazał co i jak i zaczęło mi się to podobać. Potem powiedział żebym wysunęła języczek w trakcie pocałunku. Tak zrobiłam i wtedy swoimi ustami złapał mój język i go pociągał. Fajne to było i całowanie podobało mi się jeszcze bardziej. Leżał na mnie ale bardziej wspierał się na swoich łokciach kiedy uczył mnie całowania. Potem całował mnie po całej twarzy i szyjce. To było bardzo miłe. Później zszedł pocałunkami na moje zupełnie płaskie piersiątka. Czułam fantastyczne mrowienie na całym ciele kiedy to robił. Teraz jego pocałunki zeszły jeszcze niżej  do mojego brzuszka a następnie mojej pokrytej meszkiem cipulki. To co wtedy przeżyłam to była najprzyjemniejsza rzecz jaka mi się w życiu przydarzyła. Całował się z moją myszką jak z moimi ustami. Wkładał język do środka i szczypał wargami moja cipkę. Potem położył mnie na brzuchu i teraz całował mnie w pośladki i nawet w dziurkę którą robię kupę. Wsadzał tam język i się wcale nie brzydził a wręcz sprawiało mu to przyjemność. To też było bardzo miłe. Kiedy już mnie tak wycałował to sam się położył i poprosił żebym znowu go rękami poruszała. Powiedział jak to robić i to robiłam. Trzymałam go tak obiema rękami i patrzyłam jak skórka chowa i odsłania jego czerwona główkę. Pocałuj go, poprosił. Zrobiłam to ja się całuje w policzek. Obejmij go ustami, powiedział. Objęłam i nic nie robiłam a wtedy on zaczął ruszać biodrami i załapałam o co chodzi. Teraz wchodził mi do buzi głębiej i głębiej. Krztusiłam się i nie mogłam oddychać ale po chwili było jakoś łatwiej. Nie czułam wstrętu ani nie pokazywałam że tego nie  chcę. On mnie tam całował to ja też mogę i to robiłam. Czułam jakieś kropelki wydostające się z niego a po chwili przytrzymując moja głowę i głęboko oddychając strzelił takim samym płynem jak przedtem prosto do mojego gardła. Wyjął go a mnie dał chusteczkę żebym to wypluła. W ustach pozostał trochę dziwny smak ni to słony ni gorzki taki trudny do określenia ale w sumie niezły. Wytarłam buzię i położyłam głowę na jego piersi. Tłumaczył mi że gdyby moja mama o tym co robimy się dowiedziała to by go chyba zabiła a jak nie to by poszedł do więzienia. Zapewniłam ze dochowam na sto procent tajemnicy ale chce dalej tak się bawić bo to bardzo polubiłam. Uśmiechnął się znowu mnie całując i kładąc się na nim doskonaliłam całowanie. Znowu poczułam jego sztywnego członka między udami a on cały czas pieścił moje plecki i pupę, Powiedział żebym teraz obróciła się do niego odwrotnie i całowała go w siusiaka a on będzie mnie w moją myszkę. Znowu były cudowne mrowienia na całym ciele kiedy mnie tam pieścił. Lepiej też szło z całowaniem jego kutaska, Ssałam go i całowałam aż znowu mi się spuścił do buzi. Tym razem po prostu to połknęłam. Spodobało mu się to bardzo i był zachwycony. No moja panno na dzisiaj wystarczy tej nauki. Razem poszliśmy do łazienki i wzajemnie się myjąc usunęliśmy ślady naszych zabronionych zabaw. Do rana już grzecznie spaliśmy w swoich łóżkach aż obudziła nas ciotka wracająca z dyżuru. Przy śniadaniu spoglądałam ukradkiem na Adama a on na mnie. Widziałam że cały czas jego szorty wypychał nabrzmiały członek. Śmiałam się w duchu z tego zadowolona i już ciekawa i chętna na dalsze zabawy z wujkiem Adamem. Dwa tygodnie później znowu się nadarzyła taka okazja bo byłam u nich, przyprowadzona pod opiekę. Szczęściem ciotka znowu miała dyżur i mieliśmy całą noc dla siebie i dla moich dalszych nauk z seksu. Kiedy za ciotka zamknęły się drzwi odczekaliśmy jeszcze pół godziny i poszliśmy się wymyć. On mył mnie, ja jego i cały czas gadaliśmy i całowaliśmy szczęśliwi. Pieszczoty przebiegały podobnie, znowu były pocałunki po całym ciele ale tym razem, kiedy leżałam na brzuchu a on mnie całował po pupie to najpierw wkładał tam język a potem wsadził palec, potem posmarował go czymś śliskim, jakimś żelem czy coś i znowu wsadził tam palec ale też posmarował sam otworek i włożył drugi palec. Trochę mnie to zaskoczyło bo nie wiedziałam po co tak. Znowu użył tego żelu i dalej mnie penetrował tymi palcami. Wchodziły już dużo łatwiej i nie bolało.

    -Teraz, powiedział, wsadzę tam swojego kutaska. Trochę się wystraszyłam i spytałam czy będzie bolało. Może na początku boleć ale to minie. Na początku to wcale nie mógł wejść bo było tak ciasno i znowu kombinował z palcami i znowu z kutasem. Tym razem włożył samą główkę. Wreszcie wcisnął samą główkę, była duża i bardzo bolało ale ufałam mu że przestanie. Wszedł dalej i miałam wrażenie ogromnego wypełnienia w pupie jak przy robieniu kupy która nie chce wyjść. Cofał się i wchodził z każdą chwilą coraz głębiej i głębiej i zrobiło mi się naprawdę niedobrze i zaczęłam cicho płakać a łzy lały mi się po policzku. Nie zraziło go to bo teraz czułam jak we mnie się suwa tam i z powrotem. Ból przechodził stopniowo aż zniknął zupełnie. Teraz czułam tylko jego ruchy i jajeczka którymi dotykał mojej cipki. Wchodził cały. Nie widziałam jego twarzy ale szeptał słowa zachwytu jak mu dobrze i jaka jestem dzielna. Wreszcie znieruchomiał i poczułam trykania jego nasieniem we mnie. Mogę powiedzieć że cała ta dzisiejsza nauka z wyłączeniem samego wejścia też na swój sposób mi się podobała i była ciekawa. Dowiedziałam się że można w ten sposób się kochać i że kolejny raz już nie będzie taki bolesny. Wyjął swojego kutaska z mojej pupy i zobaczyłam jak ze mnie wyciekają jego soki. Dotknęłam palcem i wzięłam na język, chwaląc że dobre. Uśmiechnął się i całując zapewniał że jestem fantastyczna i bardzo dzielna, obcałowując mnie po całym ciele a szczególnie moją myszkę. Te jego pieszczoty coraz bardziej mnie podniecały i sprawiały ogromną przyjemność. Chyba wtedy doświadczyłam czego na kształt pierwszego mini orgazmu.

    Była dopiero 12 w nocy. Miałam za sobą pierwszą rundę moich nauk i pieszczot w głębszym tego wyrazie.

    Wtedy nawet nie zdawałam sobie sprawy jakim dzieciakiem ciągle jestem i na co się porywam wikłając się w tak ryzykowną relację. Moje 45 kilo przy jego 80 to jak kurczak przy indyku. Mnie się wtedy zdawało że jestem już na tyle duża że mogę to robić choć na dobrą sprawę nie wiedziałam nawet co. Dzisiejszy seks analny to był kosmos. Dla wielu dorosłych to czasami nie jest forma chętnie praktykowana a co dopiero przez takiego dzieciaka jak ja. Ale po tych wszystkich pochwałach jakimi mnie obsypywał czułam się znakomicie dowartościowana i doceniona. Przyniósł z kuchni banana i szklankę wody i dał mi żebym się posiliła bo jak zapowiedział zaraz zrobimy powtórkę. Ucieszyłam się na te zapowiedzi kolejnych przyjemności jakie mnie czekają. Po zjedzeniu owoca popiłam szklanką wody i znowu się do mnie zaczął dobierać od tyłu. Wspomniany żel znowu zagościł w mojej pupie a swojego członka też obficie posmarował. Położył się na plecach i powiedział.

    -Pomalutku nadziej się na mnie.

    Z dużą obawą, pamiętając poprzednie cierpienie, centymetr po centymetrze wchodził we mnie. Teraz miałam dobry widok bo to ja kontrolowałam penetrację. Bolało, ale już znacznie mniej, nawet jak wszedł już głęboko. Zaczęłam się unosić góra dół zdając sobie sprawę że robię to tak, jak wtedy aktorzy na filmie przy którym wujek zaspokajał się ręką. U wujostwa w szafie jest duże lustro w którym zobaczyłam siebie jak się kocham z Adamem i doznałam szoku jakim dzieciakiem ciągle jestem i że robię to z dorosłym mężczyzną. Wcale mnie to bynajmniej nie zdeprymowało, przeciwnie, nawet jeszcze bardziej czułam się dumna że to potrafię i jestem w stanie zaspokoić dorosłego człowieka. Czułam się taka dorosła, ważna na tyle, że przystojny mężczyzna mnie zauważył. Siedziałam okrakiem na nim,  jego członka nie widziałam bo był całkowicie we mnie. Patrzył na mnie zachwycony powtarzając jak niesamowitą jestem kochanką. Taka byłam z siebie dumna, dorosła. Skończył, wtryskując we mnie swoje nasienie. Teraz czekałam na przyjemności jakie następowały po jego.

    Znowu byłam wypieszczona od stóp przy których chwilę się zatrzymał pieszcząc i całując je namiętnie. Nie wiedziałam że nawet stopy potrafią mi dostarczyć przyjemności. Wkładał do buzi palce ssał je całował. Pocierał wewnętrzną częścią moich stóp swojego kutasa a ten znowu mu stanął gotowy do akcji ale teraz to ja byłam obiektem do pieszczenia. Znowu zagościł między moimi udami skupiając się na mojej myszce  obsypując ja pieszczotami i wsuwając język do środka.

    Znowu miałam coś na kształt mini orgazmu i byłam w siódmym niebie. Już wiedziałam że seks to świetny wynalazek. Kutas jego stał jak gromnica ale już mnie pupa trochę bolała po poprzednich razach i nie nalegał ale poprosił o jak to nazwał “loda”.Już wiedziałam o co chodzi i jak to zrobić toteż wkrótce ruszałam głową z większą wprawą niż ostatnio. Kiedy się spuścił, całą zawartość połknęłam  bezproblemowo ocierając usta wierzchem dłoni. Po wszystkim poszliśmy spać. Myliłam się myśląc że to ostatni numerek tej nocy bo godzinę przed powrotem cioci wujek mnie obudził pocałunkiem w szyjkę, przytulając się od tylu zsunął mi spodnie od pidżamy i pomału prawie na sucho wcisnął  swojego kutasa do mojej dupci. Bolało, ale się nie skarżyłam bo chciałam mu znowu udowodnić jak jestem dzielna i dorosła. Skończył zalewając mnie spermą i powiedział żebym się wymyła nim wróci ciotka. Jak wróciłam z łazienki Adam był na swoim łóżku i już prawie spał. Podeszłam do niego i powiedziałam.

    -wstawaj a ja co z tego mam, wykorzystałeś mnie to teraz do roboty bo następnego razu nie będzie.

    Uśmiechnął się i pokornie przyszedł i wypieścił mi cipkę tak jak chciałam.

    Jak ciotka wróciła to przy śniadaniu jakoś uważnie mi się przyglądała. Chociaż nic nie powiedziała to jej spojrzenie było bardzo podejrzliwe a może mi się zdawało. W domu rodzice, co dla mnie śmieszne, zabraniali oglądać filmy dla dorosłych jak i przeglądać internet z stronami porno. Filmy faktycznie były poza moim zasięgiem ale w necie porno było dostępne i patrzyłam co i jak. Skorzystałam z konta taty który miał kilka zakładek w przeglądarce z takimi stronkami. Widziałam jak ludzie się kochają tradycyjnie. Widziałam że większość kobiet ma wygolone cipki na gładko. Pomyślałam że Adam się ucieszy kiedy też będę taka gładziutka i korzystając z chwilowej samotności w domu wygoliłam sobie włoski na mojej myszce. W klasie na sto procent byłam pierwszą która TO ma za sobą ale o tym nikt nie mógł się dowiedzieć nawet moja najbliższa przyjaciółka Lidka. Nim doszło do następnego spotkania czy bardziej możliwości na uprawianie seksu z Adamem, w nocy pod kołdrą robiłam sobie dobrze paluszkiem i kiedyś udało mi się doznać pierwszego orgazmu. Był koniec czerwca, właśnie skończyłam szkołę. Zaczęły się wakacje i z rodzicami jeździłam na działkę pod Warszawą. W okolicy było też niewielkie jezioro gdzie w upalne dni spędzaliśmy czas.

    Dzisiaj było ciepło ale nie na tyle żeby jechać nad wodę. Rozłożyłam sobie leżak, słuchawki na uszy i opalałam się. Przy rodzicach na działce od małego zawsze rozbierałam się do naga. Nawet teraz, mając już trochę więcej nie miałam z tym problemu. Dla taty ciągle byłam małą córeczką czyli dzieckiem i to było normalne. Mama leżała obok ale tylko w samych majtkach. Od sąsiadów oddzieleni byliśmy gęstym żywopłotem przez który niewiele było widać dlatego mogłyśmy się z mamą opalać rozebrane. W tym dniu na działkę przyjechał wujek Adam z ciotką. Panowie zajęli się naprawianiem kosiarki a my leżałyśmy opalając się. Ciotka też się rozebrała ale podobnie jak mama zachowując majteczki. Wujek Adam ukradkiem spoglądał w moją stronę a ja w jego, myśląc o jednym.

    W tej sytuacji nie było szans na zbliżenie ale podeszłam do nich udając zainteresowanie postępem prac przy naprawie kosiarki. Oczywiście cały czas pozostawałam nago a to że wygoliłam sobie łono nie uszło uwadze Adamowi. Nic nie powiedział ale uśmiechnął się a namiot na jego szortach pojawił się natychmiast. Kiedy tata skupiony był na jakimś elemencie urządzenia wykorzystując sytuację pomacał mnie po pupie próbując wsadzić palec do dziurki. Uciekłam stamtąd aby nie doszło do dekonspiracji. Później dowiedziałam się kiedy będzie znów okazja na seks u Adama.

    W środę a właściwie z środy na czwartek. Tata wyjeżdżał w delegację a mama miała dyżur w szpitalu.

    Ciotka też pracowała i miałam zostać pod opieką wujka Adama. Udawałam obojętność na tę sytuację ale w duchu bardzo się cieszyłam. Kiedy nadeszła upragniona środa i już mama zawiozła mnie do wujostwa to tylko czekaliśmy kiedy ciotka pójdzie do pracy. Znowu, odczekaliśmy jakiś czas  by rozpocząć naszą seksualną zabawę. Najpierw pozasłaniał zasłonami wszystkie okna. Rozścielił łóżko ale tylko same poduszki żeby kołdra nam nie przeszkadzała i co ciekawe duży frotowy ręcznik. Nie wiedziałam po co. Na wstępie zdjął ze mnie calutkie ubranie i sam też się rozebrał. Bardzo podobała mu się moja wygolona na gładziutko cipulka. Nim jednak do niej dotarł najpierw popieściliśmy się jak zwykle była nawet pozycja 69 i possałam jego kutaska. Nie chciał jednak tak kończyć i myślałam że będzie chciał tak jak ostatnio.

    Leżał na mnie wsparty na łokciach żeby mnie nie przygniatać a swoim kutasem wodził mnie po rowku na cipce. Byłam bardzo podniecona a wilgoć podniecenia powodowała że kutasek ślizgał się delikatnie po rowku i próbował dostać się do środka.  Wiedziałam czy bardziej domyślałam się do czego zmierza. Bałam się kolejnego bólu i cierpienia ale był na tyle zdeterminowany że dążył do tego żeby dzisiaj pozbawić mnie dziewictwa. Poczułam jak weszła najpierw sama główka. Już samo to bolało. Chwilę się tam mościł a po chwili wepchnął do środka więcej. Zabolało tak że poleciały mi łzy on jednak, nic sobie z tego nie robił i wsadził więcej niż połowę. Znowu odczekał, dał mi szansę  złapać oddech i ponowił atak wpychając teraz całego kutasa do mojej cipki. Trwał tak nieruchomo i po chwili rozpoczął suwy. Bolało, ale z każdą chwilą coraz mniej i po jakimś czasie ból zniknął zupełnie a w jego miejsce zaczęłam odczuwać nawet rodzaj przyjemności. Przeturlał się na plecy i ciągle trzymając kutasa we mnie zachęcił, bym ja nadawała tempo. Tak, stało się , jestem kobietą. Wcześnie, ale cieszę się bo seks to jest coś co mi się bardzo spodobało. Kucałam nad nim z kutasem w sobie i szybkimi przysiadami dogadzałam sobie i jemu aż poczułam że dochodzę. To było o niebo lepsze niż własny paluszek pod kołdrą to było jak trzęsienie ziemi.

    Opadłam bezsilnie na jego torsie czując strzykania jego orgazmu. Poleżałam tak na jego torsie chwilę łapiąc powietrze i opuściłam jego zakrwawionego członka.

    Z mojej cipki wyciekała jego sperma zmieszana z moją dziewiczą krwią.  Wstałam i poszłam do łazienki się obmyć i ogarnąć. Wróciłam odświeżona i uczesana.

    Zadowolona że proces utraty dziewictwa mam za sobą pocałowałam namiętnie mojego kochanka.  Teraz on poszedł do łazienki by się umyć i przygotować na dalsze seksualne boje. Jak wrócił położył się między moimi nogami i przyglądając się mojej myszce, zapytał

    -jak się czuje moja młoda kobietka? Bo wygląda bardzo apetycznie i chciałoby się tam znowu wejść.

    -Nie boli mnie ale nie wiem czy by nie zaczęło gdybyś      tam znowu wsadził swojego kutaska.

    -Na razie dam ci odpocząć, ale nie wykluczone że zrobimy jeszcze jedną próbę. Popieścił się z moja cipką potem idąc w górę pieścił moje maleńkie piersiątka i kiedy dotarł do moich ust całował mnie namiętnie z języczkiem. Czułam w tym pocałunku smak i zapach  mojej cipki. Przerwał pieszczoty i zbliżając swojego kutasa do moich ust włożył go a ja go przyjęłam.

    Trzymając mnie za głowę wsuwał i wysuwał swojego członka traktując niemal instrumentalnie. Obrócił mnie na brzuch i smarując mój tylny otworek kremem KY i swojego kutasa delikatnie wsadził mi w pomarszczony otworek. Ruchał mnie tak chwilkę po czym znowu położył mnie na plecach i włożył nie uprzedzając mnie do cipki. Jeszcze trochę czułam rozdziewiczenie ale nie było źle. Wisiał nad mną na łokciach a jego członek coraz mocniej penetrował moją lekko obolałą cipulkę. Wreszcie znieruchomiał i wtedy poczułam wewnątrz jego trykania spermy. Nie doszłam ale przynajmniej mnie nie bolało. Nie skarżyłam się i nawet lekko uśmiechnęłam, pytając.

    -wygodziłeś sobie, samczyku?

    -o tak kochanie masz najciaśniejszą cipkę  w jakiej byłem.

    -trudno się dziwić jak cipka ma naście lat.

    Powiedziałam, uśmiechając się.

    Nad ranem godzinę przed powrotem ciotki znowu mnie wybudził ale tym razem najpierw zdejmując ze mnie spodnie od pidżamki, wypieścił moją myszkę doprowadzając mnie do orgazmu a następnie ustawił mnie na czworaka i włożył do cipki mocno ruchając aż doszedł spuszczając się do środka. Sądzę że dobrze wykorzystaliśmy czas. To że stałam się kobietą to bez wątpienia wielki dzień. Byłby pewnie większy gdyby  wcześniej nim rozdziewiczył mnie analnie. Spodziewam się że teraz mając już swoje młode ciało wybudzone seksualnie, korzystać z przyjemności jakie mi dostarcza.  

     Tydzień później mama się dowiedziała że dość niespodziewanie zmarł jej brat Sławek który mieszka nad morzem. Słabo znałam wujka Sławka i rodzice zdecydowali że lepiej oszczędzić mi tego rodzaju emocji i za zgodą Wujka Adama oraz jego żony, przez kilka dni będę pod ich opieką. Udawałam obojętność, ale jeśli tak musi być, to trudno, jakoś wytrzymam, mówiłam. W duchu bardzo się cieszyłam że znowu będę mogła  się kochać z moim rozpustnym wujkiem. Rodzice wyjechali a ja od rana byłam u wujostwa. Ciotka była miła i zbyt nadopiekuńcza. Wujek bardziej powściągliwy i nie chciał najmniejszym nawet gestem po sobie poznać jak bardzo mnie pragnie. Był lipiec i było bardzo gorąco. Miałam na sobie topik i króciutka spódniczkę. Żeby wujka bardziej podniecić nie ubrałam majtek. Szybko się zorientował że ich nie ubrałam i cały czas był podniecony co było łatwo dostrzec. Jak tylko na chwilę ciotka wyskoczyła do sklepu to zaraz był przy mnie i się do mnie dobierał. Zaraz przywarł do mojej cipki i się z nią pieścił. Zdjął szorty i na szybcika kochaliśmy się na stojąco. Było miło, on skończył we mnie oczywiście a ja musiałam obejść się smakiem. Teraz już tak się nie męczył i był wyraźnie rozluźniony. Ciotka wybierała się na zmianę popołudniową i zapowiadało się niezłe bzykanko. Po 14, kiedy ciotka wyszła do pracy zaraz zablokował drzwi i się do mnie zbliżył rozbierając do naga. Z szuflady wyjął dziwny przedmiot w kształcie grzybka i powiedział że włoży mi to do pupy. Zaskoczona ale ciekawa zgodziłam się i po chwili posmarowany żelem zwilżającym koreczek analny pomalutku wcisnął mi do tyłka. Czułam wypełnienie w pupie ale mi nie przeszkadzało. Prosił żebym się nie podmywała bo zapragnął poczuć moje naturalne smak i zapach. Najpierw wypieścił moje niewielkie piersiątka a potem przywarł do cipki niczym glonojad do szyby. Po chwili położył się na plecach i poprosił abym przeszła do pozycji 69. Następnie usiadł na łóżku spuszczając nogi i w tej pozycji siadłam mu na kolanach przodem do niego nadziewając się na jego kutasa. Siedziałam tak bujając się góra dół a on głaskał mnie i całował. Przytulał do siebie, głaskał po nogach i pupie. Zatrzymałam się, wyjął koteczek z mojej pupy i w jego miejsce włożył kutasa. Wszedł łatwo, bez bólu i dalej kontynuowałem bujanie tylko z kutasem w tyłku. Znudziła mu się ta pozycja to znowu położył się na plecach i dosiadłam go tyłem do twarzy ale znowu do tyłka. Przyjemność spadła na mnie niespodziewanie i była bardzo intensywna. W mojej rozedrganej dupci wyczuwałam strzyknięcia jego orgazmu. Nim ciotka wróciła z pracy jeszcze dwa razy się kochaliśmy. W niedziele pojechaliśmy na działkę. Na miejscu najpierw opalałam się w ogrodzie a potem pojechaliśmy nad wodę. Zabraliśmy sprzęt plażowy, i prowiant. Na miejscu było niewielu ludzi toteż od razu rozebrałam się do naga a ciotka posmarowała mnie kremem do opalania z filtrem. Ciotka była topless a Adam w szortach. Spoglądaliśmy na siebie ukradkiem i myśleliśmy o jednym. Nad wodą spotkałam koleżankę Adę z którą kiedyś chodziłam do przedszkola a ona potem się wyprowadziła. Teraz mieszka po sąsiedzku z wujostwem. Ma starszego brata, Kubę, z którym przyjechała tutaj na rowerze. Przysiadłam się do nich ciągle nago. Koleżanka była bardziej powściągliwa bo miała tylko majtki a jej brat był w szortach. Pogadaliśmy o szkole i planach na przyszłość. Kiedy koleżanka poszła do toalety jej brat Tomek powiedział że coś mi pokaże. Wyjął telefon i puścił filmik na którym kochałam się z wujkiem. Jak on to zrobił nie wiem. Faktem jest że widać nas było bardzo dokładnie i nie było wątpliwości kto to jest. Moje dziecięce ciałko bujało się na nim w pełnej krasie z widocznymi grymasami zadowolenia seksualnego. Cała czerwona na buzi, zawstydzona zdałam sobie sprawę że nasza tajemnica nie jest już tylko nasza.

    -wiesz co twój wujek może za to mieć. Może trafić do więzienia a ty możesz być usunięta ze szkoły.

    -co mam zrobić żebyś zachował to dla siebie.

    -to samo co twój wujek

    -chcesz się ze mną kochać?

    -dlaczego nie, jak on może to ja też.

    -ale to nie takie łatwe.

    -wiem, dlatego przyjdziesz do nas niby do mojej siostry.

    -jutro czekam na ciebie o 11 rano.

    Zaszokowana, całkiem przybita, wróciłam na leżak gdzie byli ciotka z wujkiem, nic im nie mówiąc.

    Nazajutrz, jakoś wymusiłam na ciotce wyjście do koleżanki i o 11 zadzwoniłam do drzwi Kuby. Otworzył mi, zachęcając do wejścia. W przedpokoju natknęłam się na dużego psa Goldena który podszedł do mnie i od razu wsadził łeb pod moja spódniczkę. Widzisz od razu wyczuł młodą suczkę do ruchania. Co ty bredzisz, powiedziałam zgorszona. Zaprowadził mnie do swego pokoju i powiedział żebym się rozebrała. Kiedy byłam nago do pokoju weszła jego siostra, nawet nie zaskoczona i powiedziała, cześć. Kuba poprosił ją żeby na chwilę wyszła. Podszedł do mnie i pocałował mnie w usta. Rozebrał się szybko i zobaczyłam na żywo drugiego kutasa w życiu, zdając sobie sprawę że za chwilę będzie mnie ruchał. Posadził na łóżku i podstawił kutasa do ssania. Zrobiłam mu lodzika a następnie kazał klęknąć i usadowił się za mną wsadzając kutasa do cipki. Ruchał mnie niespiesznie i w tym momencie do pokoju bez pukana weszła jego siostra. Czułam się upokorzona tym że w tak intymnej sytuacji widzi mnie kumpela. Czerwona, zawstydzona i ciągle posuwana nie wiedziałam gdzie podziać oczy. Podeszła przysiadła się do nas i pocałowała mnie prosto w usta. Byłam w szoku. Jestem raczej hetero ale ten pocałunek w tak intymnej sytuacji był zaskakująco podniecający.

    -Mnie też posuwa, powiedziała ale i tak wolę dziewczyny. Kuba znieruchomiał i poczułam jak wstrzykuje we mnie swoją spermę. Wysunął się i powiedział do siostry,

    -jest  twoja.

    Położyłam się na plecach a Ada która zdążyła zdjąć z siebie ubranie położyła się  na mnie całując mnie już teraz z języczkiem. Muszę przyznać że to mi się zaczęło podobać i sprawiać przyjemność. Całowała teraz moją cipkę a ją od tyłu zaczął lizać Golden. Poddawała się temu z wyraźną przyjemnością. Goldi jest fantastyczny w minetce, polecam powiedziała szeptem. A jak fantastycznie rucha. Robiłam to z nim już wielokrotnie.

    Spojrzałam na niego i jego wysuniętego kutasa. Nie wyglądał jakoś imponująco ale zawsze byłam ciekawa nowości a w seksie to już szczególnie. OK zgodziłam się

    -Zejdź na podłogę i ustaw się na czworakach.

    Doradziła mi abym wsparła się na przedramionach. Piesek podszedł do mnie od tyłu i od razu zaczął mnie tam lizać. Miała rację robił to po mistrzowsku. Po chwili poczułam jak dziabie mnie w cipkę swoim kutaskiem i próbuje wejść. Za trzecim razem wszedł i jak już  się wpasował to zaczął mnie ruchać jak szalony. Co nie zyskiwał wielkością to nadrabiał intensywnością. Czułam jak jego futerko ocierało się o moje plecy potęgując niesamowite doznania. Nie do wiary ale to było tak podniecające że po chwili doszłam i czułam jak ten niepozorny penisek nagle zrobił się większy tak, że się wystraszyłam bo mnie bolało. Po chwili znieruchomiał ale ciągle we mnie tkwił. Szybko mu się znudziła taka pozycja i przekładając tylną nogę w ten sposób, że obrócił się do mnie tyłem i przylegał do mojej pupy z kutasem ciągle we mnie. Jak się później dowiedziałam to stan jaki często ma miejsce po  spółkowaniu psa z suką. Byłam suką. W tym stanie przyszedł Kuba, uśmiechną się i powiedział witamy kolejną suczkę. Sięgną do kieszeni, wyjął komórkę i nagrał krótki filmik dokładnie rejestrując moją twarz oraz to w jakim stanie byłam i co robiłam.  Wiedziałam że teraz może zrobić ze mną co zechce. Zdjął szorty i wsadził mi penisa do buzi a ja go przyjęłam. Trzymając mnie za głowę nadawał jej rytm traktując  jak lalkę. Szybko się spuścił i powiedział że dobrze ciągnę laskę i na pewno to jeszcze nie raz  powtórzymy. Wreszcie Goldi się wysunął ze mnie a z nim wyciekła jego sperma. Trochę pobolewała mnie cipka ale nie było źle.

    Podtarłam się papierowym ręcznikiem i usiadłam na łóżku. Ada pocałowała mnie i powiedziała:

    -Fajna byłaś z Goldim, chociaż jest tak duży że ledwie cię było widać kiedy cię pokrył, powiedziała Ada.

    -Jak było, podobało ci się? Zapytała

    -Tak, to było niesamowite doznanie a orgazm fantastyczny. Chętnie jeszcze kiedyś to powtórzę.

    -Teraz jesteś naszą suczką i do naszej dyspozycji. Chciałbym żebyś poznała jeszcze naszego tatę który uwielbia takie młode cipeczki i z rozkoszą cię przeleci.

    Byłam w szoku kiedy o tym mi powiedział. Ale cóż mogłam zrobić kiedy miał te kompromitujące filmy ze mną. Byłam ich niewolnicą i nic nie miałam do gadania.

    Umyłam się i ubrałam, miałam wychodzić kiedy wszedł do domu ich tata. Spojrzał na Kubę a ten puścił do niego oko a on już wiedział. Nie tak prędko słodziutka.

    Rozpiął spodnie i je zsunął a mnie popchnął ramionami w dół i powiedział:

    -zrób mi szybko fajnego lodzika.

    Zaszokowana, pierwszy raz widzę starszego gościa a ten od razu wydaje mi takie polecenia. Kuba tylko mnie popędzał i powiedział:

    Na kolana i ssij.

    Zrobiłam to i przyjęłam go do ust robiąc co mi kazał. Bzyka się ta mała? Zapytał syna w trakcie kiedy robiłam mu loda.

    -Jasne w co tylko zechcesz ale pośpiesz się bo musi już iść.

    Zdjął mi majtki i posadził na stole w kuchni wchodząc we mnie.

    -Mogę w tobie skończyć ? Zapytał.

    Nie odpowiedziałam tylko skinęłam głową.

    Ale jesteś ciasna i masz smarowanie lepszy niż dobry żel, pochwalił.

    -Dalej nic nie mówiłam aż  do czasu jak skończył.

    -On mnie szantażuje, powiedziałam i straszy że puści wszystko w necie, wycierając cipkę ze spermy starego, ręcznikiem papierowym.

    -porozmawiam o tym z synem, obiecuję. A teraz dzieki mała, jak ty masz na imię?

    Wkurzona, nic nie powiedziałam, ubrałam majtki i wróciłam do ciotki.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tiba 40
  • Spotkanie po latach cz.1

    Cześć, miło Cię widzieć – powiedziała przestępując przez próg jego mieszkania. Już wtedy wiedziała, że jego zaproszenie na kawę było tylko pretekstem. Sama też liczyła na coś więcej i teraz, wchodząc do jego pokoju czuła dziwne ciepło w brzuchu. -Hej, trafiłaś ? Bałem się, że po tylu latach zapomnisz drogę. – powiedział, a na jego twarzy pojawił się ironiczny uśmiech. Lekko się skrzywiła i nic nie odpowiadając, starym zwyczajem podeszła do okna. Tak, dokładnie tak to zapamiętała. Stojąc ciągle miała wrażenie, że zaraz podejdzie i obejmie ją tak, jak kiedyś. Spojrzał na nią, wyglądała inaczej niż zapamiętał. Blond włosy w nieładzie spięte w kok, twarz nieco zmęczona. Co najbardziej go zaskoczyło, to zapamiętał ją w sukience, zawsze w niej była. Teraz ubrana w czarne leginsy i bluzę o wiele na nią za dużą, która sięgała jej aż po kolana. Nie mógł oderwać od niej wzroku, wyglądała tak naturalnie. Była taka spokojna stojąc przy oknie spoglądając na ulicę. Nagle z rozmyślań wyrwał go jej miękki głos: – Co z tą kawą ? Doczekam się kiedyś ? – powiedziała odwracając głowę w jego stronę. – Jasne, już idę – odpowiedział zmieszany wychodząc do kuchni. Dziewczyna miała teraz chwilę na rozejrzenie się po pokoju. Niewiele się tu zmieniło, te same meble, łóżko, winyle, książki. A wszystko wyglądało jakby posprzątane na szybko. Spojrzała na ścianę, zobaczyła obraz, który dawno temu mu podarowała. Zrobiło jej się cieplej. Usiadła na brzegu łóżka. -Proszę – podając jej kawę lekko się zachwiał wylewając całą zawartość kubka na dziewczynę. -Ał, oszalałeś?! -Przepraszam! Daj, zdejmij tę bluzę, jest cała mokra – powiedział, łapiąc rękawy bluzy. Zaczął zdejmować z niej bluzę, zobaczył, że pod nią ma tylko cienką koszulkę na ramiączkach. Zobaczył też, że pod nią nie ma biustonosza. -W porządku, spokojnie, nic się nie stało. Ale leginsy tez mam mokre, mogę powiesić je na grzejnik ? – powiedziała już nieco bardziej spokojnie, zdejmując kolejną część swojej garderoby.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Zuza
  • Spotkanie po latach cz.2

    Stojąc tak w samych majtkach i cienkiej koszulce nie czuła przed nim wstydu. W końcu kiedyś wiele ich łączyło. Chłopak patrzył na nią wygłodniałymi oczyma. Była piękna i taka bezbronna, nie potrafił się jej oprzeć. Chciał ją mieć tu i teraz. -Zimno mi, możesz dać mi jakiś koc? – powiedziała siadając na łóżko, tak blisko, by jej uda stykały się z jego. – Mogę, ale wtedy nie będę mógł oglądać takich widoków – spojrzał na jej sterczące od zimna sutki – wolałbym Cię rozgrzać inaczej. – Byleby zrobiło mi się ciepło – powiedziała wyzywająco – Nie zawiedziesz się – odpowiedział po czym szybkim ruchem złapał za jej koszulkę, zdejmując ją, następnie złapał nadgarstki. Jedną ręką trzymał dziewczynę, a drugą sięgnął pod łóżko, wyjmując gruby, mocny sznur. Dziewczyna widząc to tylko westchnęła, nie potrafiła powiedzieć ani słowa zaskoczona. Mężczyzna przywiązał jej ręce do dwóch końców łóżka, po czym wyjął z pod łóżka czarną opaskę na oczy mówiąc – To aby przyjemność była jeszcze większa. – założył dziewczynie opaskę, po czym bardzo namiętnie pocałował ją w usta. Zadrżała. Leżała tam teraz w samych majtkach, zdana tylko na jego łaskę. Musiała mu całkowicie zaufać. Nie widziała co się dzieje, wyostrzyło to jej pozostałe zmysły. Usłyszała jak chłopak zdejmuje z siebie ubrania i zasłania zasłony. Mężczyzna klęknął nad nią, kładąc ją sobie miedzy nogi. Postanowił, że dziś zrobi to delikatnie. Dotknął ręką jej szyi, zjeżdżając niżej w stronę piersi, okrążył ją, a następnie zjechał niżej do podbrzusza, zatrzymał się na granicy majtek. Teraz powtórzył to samo tylko ustami. Pocałował ją namiętnie w usta, przeszedł na szyję, i delikatnie schodził niżej do piersi. Czuł jak drży gdy delikatnie zaczął ssać jej sutki. Schodził niżej, i niżej, i znów zatrzymał się na lini majtek. Były już wilgotne, dziewczyna lekko rozsunęła nogi. Chłopak zignorował to i zaczął delikatnie całować jej wnętrze ud. Dziewczyna cała drżała. -Proszę, wejdź we mnie – powiedziała cała rozpalona. – O nie tak szybko, moja droga. Teraz Ty musisz mnie trochę rozpalić – odpowiedział dotykając penisem jej twarzy. Otworzyła usta, włożył jej go powoli, wszedł prawie cały. Dziewczyna zaczęła ssać, kręciła przy tym i głową, i językiem. Był taki twardy, zaczął nim poruszać coraz szybciej, aż dziewczyna zaczęła się krztusić. Wyjął go, odetchnęła. Znów zaczął ssać jej sutki, jednocześnie jedną ręką zdjął jej majtki. Były naprawdę mokre, przypomniał sobie, że to zawsze był jej atut. Potrafiła być niesamowicie mokra w kilka minut. Dotknął jej gładko wygolonej cipki, zanurzył się w nią. Zaczął palcami jeździć na zewnątrz góra-dół. Słyszał jak dziewczyna oddycha z każdym jego dotknięciem coraz szybciej. Nagle zaczęła się wyginać, wiercić – Nie wytrzymam – wydyszała nie mogąc złapać oddechu, nagle dziewczyna podniosła się delikatnie, zastygła i opadła. Odleciała, coś czuła, że nie jedyny raz dzisiaj.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Zuza
  • Spotkanie po latach cz.3

    Odleciała, to było niesamowite. Dalej cała drżała, myślała, że po tym da jej odpocząć. Ten jednak nawet nie myślał o przerwie, złapał drżącą dziewczynę za biodra i mocno w nią wszedł. Jęknęła zaskoczona. Zaczął mocno się w niej poruszać, była taka mokra, że penis wchodził w nią cały. Była gorąca i ciasna. Coraz szybciej ją ujeżdżał, dziewczyna jęczała głośno próbując się wyrwać. Czuła, że już za chwile będzie ten moment. Czuła taką przyjemność, jakiej nie doświadczyła od dłuższego czasu. Czuła go w sobie całego, rozrywał ją, miał ją na wyłączność. Poczuł, że już za chwilę tryśnie. Wyjął więc penisa i wsadził go jej w usta. Dziewczyna zaczęła ssać główkę, co chwila tylko przyciągając go do siebie ustami lizała z góry na dół. Dla niego było to za mało, zaczął ją posuwać w usta. Członek nabrzmiał i wystrzelił prosto w jej gardło. Połknęła wszystko, zaczęła go lizać, żeby żadna kropelka nie spadła poza jej usta. – Grzeczna dziewczynka – powiedział, odsiadując jej ręce i zdejmując opaskę z oczu. Popatrzyła na niego – To jeszcze nie koniec – odrzekła łapiąc go za penisa – Połóż się, teraz to Ty masz być grzeczny. – Wiesz, że ze mną to nie przejdzie – zaśmiał się, rzucając ją brzuchem na łóżko. Nim dziewczyna się spostrzegła już w niej był. – Klęknij – rozkazał – Nie – odpowiedziała – Klęknij, bo będzie kara – powiedział stanowczo – Nie boje się- odpowiedziała. Ledwo dokończyła zdanie, mężczyzna złapał ją za ręce, wygiął do tylu i zmusił do klęknięcia. Przyłożył dłoń do jej pupy i wymierzył jej trzy uderzenia. Krzyknęła. -A teraz masz robić wszystko co Ci powiem- rozkazał. Dziewczyna szybko oddychając tylko skinęła głową na znak zgody. -Wypnij się porządnie – powiedział. Dziewczyna posłuchała, miał teraz niezły widok na jej cipkę. Zaczął ją masować swoim kutasem, po czym mocno w nią wszedł. Zaczął ją ostro rżnąć, tak, że dziewczyna zaczęła krzyczeć. Nie zrobiło to na nim wrażenia, dalej posuwał ją mocno, bez przerwy. Nagle poczuł jak jej cipka zaciska się na jego penisie, a całe ciało dziewczyny wygina się niczym kot. Doszła. Dyszała bardzo szybko, nie mogła złapać tchu. Wyszedł z niej, pociągnął ją na ziemię. Dziewczyna klękła biorąc w usta penisa całego w jej sokach. Drżąc zaczęła go ssać, nabrzmiał cały od jej pieszczot. Wyjął go i strzelił na jej piersi.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Zuza
  • Firmowy regulamin, cz. 2.

    Część 2.

    Jej skrępowanie podniecało go. Miał starszą od siebie kobietę, przełożoną! Teraz on rządził. Mógł się bawić, jak tylko chciał. Z uśmiechem wodził dłońmi po jej ciele. Nietykalna, niedostępna, a teraz obmacuje ją. Już samo posiadanie tej babki było ekscytujące. A liczył na znacznie więcej.

    Milczała, więc powtórzył pytanie:

    – Masz jakieś specjalne życzenia?

    Pokręciła przecząco głową, a jednak po chwili powiedziała:

    – Tak, mam! – zabrzmiała hardo.

    – Jakie?

    – Chcę wyjść stąd! – zażądała.

    – A ja chcę tam wejść! – Patryk docisnął członek i poczuł, jak się wsuwa do pochwy. Wtedy złapał kobietę za pośladek i lekko pchnął w swoim kierunku. Penis bez oporu znikał w pochwie. Podniecony wypinał biodra i obserwował jej mimikę. 

    Kobieta stała na palcach, przyjmując mężczyznę. Obie dłonie zaciskała i otwierała. Twarz kierowała w bok, nie chciała oglądać fizjonomii gwałciciela. Nie chciała czuć jego oddechu przesiąkniętego alkoholem. Czuła obrzydzenie do tych mężczyzn. Kiedy cały członek wszedł w nią, westchnęła głośno i zrezygnowana oparła się plecami o ścianę. Poddała się. Chciała, żeby to jak najszybciej się skończyło. Jednak przede wszystkim bała się, że ktoś wejdzie. Żałowała, że sama nie zamknęła drzwi. Z kolei gdyby to zrobiła, Patryk miałby nieograniczony czas. Też niedobrze.

    – Oby to był tylko sen… – szepnęła do siebie. Myślała wyłącznie o swojej reputacji i pozycji w firmie.

    @

    Złapał ją za nadgarstki, podniósł ręce i przycisnął do ściany. Powoli poruszał biodrami. Smakował te chwile. Napawał się przyjemnością, jaką czerpał z ruchania bezradnej i teraz potulnej kierowniczki. Tak grzecznej i uległej nigdy jeszcze jej nie widział. To dodatkowo podniecało. I jego, i kolegów.

    – Kurde, ale suka jest grzeczna! – Maciek stęknął z podziwem. Dłoń trzymał w kroczu. Po raz pierwszy widział tak potulną kierowniczkę. Już taki widok działał na niego jak afrodyzjak.

    – Ujarzmiona wredna suka! Nareszcie! – Patryk cieszył się w duchu. – Nie opuszczaj rąk! – polecił kochance, uwalniając jej nadgarstki.

    Szybko rozpiął jej bluzkę, potem stanik i przełożył go za opuszczoną głowę kobiety. Szeroko rozchylił poły bluzki, po czym ponownie złapał ją za nadgarstki.

    – Oooo, fajne cyce… – Patryk stęknął zadowolony, intensywniej poruszając biodrami. Nieco zaskoczony atrakcyjnym widokiem, zafascynowany spoglądał na kołyszące się piersi.

    – Ale babka ma wymiona! Będzie się czym pobawić! – nieprzyjemnie zaśmiał się Jacek. Reszta wtórowała mu zadowolona z zapowiedzi. Nawet Darek wydawał się podrajcowany rozwojem sytuacji. Z ciekawością przyglądał się koledze. Patryk zupełnie się nie krępował przy kolegach.

    – Zapowiada się wspaniała zabawa… – szepnął kobiecie do ucha i otarł je językiem. Potem polizał szyję kobiety, przycisnął się do niej, przesunął zębami po szyi, ukąsił w kark. Maria wzdrygnęła się. Na zmianę lizał i całował jej szyję i kark. I coraz gwałtowniej uderzał biodrami. 

    Maria nie chciała patrzeć, nie chciała wiedzieć. Kiedy ją obnażał, stała posłuszna, nie wypowiedziała nawet słowa. Wstydziła się swojej nagości przed anonimowymi pracownikami. Anonimowymi, bo na co dzień nie zwracała na nich uwagi.

    – To tylko podrzędni wykonawcy poleceń – tłumaczyła sobie.

    Teraz wręcz czuła ich nienawiść. Ich komentarze nakręcały kolegę. Upojona drinkami posłusznie dosiadała jego penisa. Podniecona słabła, więc uderzenia penisa pobudzały ją i utrzymywały w pionowej pozycji. Ciągle odwracała twarz od Patryka albo opuszczała na piersi.

    – Zerżnięta przez taką hołotę… – była zniesmaczona sytuacją, w jakiej się znalazła. Ci mężczyźni wywoływali u niej jedynie obrzydzenie.

    Chwyt za nadgarstki przyjęła z wdzięcznością. Zmęczona, osłabiona alkoholem chciała pochylić się, ale nie pozwolił jej. W końcu spółkowanie odprężało ją i przestawała myśleć o reputacji. Rosło podniecenie, alkohol działał, więc oddawała się pod opiekę kochanka. Nie chciała myśleć o konsekwencjach. W ogóle nie miała ochoty zastanawiać się nad tą sytuacją. Chciała zapomnieć! Podniecenie rosło, więc tym łatwiej rugowała z pamięci swoje obawy. Dawno nie uprawiała seksu, a upór i siła kochanka nie pozostawiały jej wyboru.

    A teraz seks, w zasadzie nie poprzedzony żadną grą wstępną, za to wsparty alkoholem, który dodał odwagi i zwolnił hamulce, znowu zaczynał sprawiać przyjemność. Powoli oswajała się z obecnością innych. W głowie szumiało, wspierała się na kochanku.

    – Przesadziłam z alkoholem, uprawiam niechciany seks. Nieważne z kim – pomyślała. Jeszcze była świadoma, że przesadziła. Uśmiechnęła się do swoich myśli. Obawy malały, opór malał, przyjemność rosła. Alkohol działał.

    – Ruszaj się, starucho! – syknął chłopak podniecony posiadaniem kierowniczki. Przede wszystkim sycił się swoją bezkarnością. Bawił się sytuacją, odgrywał się na kobiecie za zdarzenia z kilku lat pracy. I ruchał coraz mocniej. Penis był twardy, a on nie zamierzał wytryskiwać zbyt wcześnie.

    Uśmiechnęła się, kiedy syknął na nią. Najprawdopodobniej w ogóle nie docierała do niej treść polecenia. Słyszała to, co chciała usłyszeć.

    @

    Poruszali się w tym samym rytmie. Twardość penisa narzucała kobiecie rytm. Poddała się jemu i czekała na rozkosz. Już była zbyt podniecona, żeby wycofać się. Nie miała siły na kolejny protest. Patryk bez trudu zauważył zmianę w zachowaniu kochanki. Bez słowa odkleił kobietę od ściany i zdjął z niej bluzkę, potem stanik. Grzecznie, i jakby nieobecna, poddała się tym zabiegom. W tym czasie mężczyzna poruszał biodrami na boki, zmieniając i potęgując wrażenia kobiety. Ta na zmianę cicho pojękiwała i posapywała. Kiedy wchodził w nią, przymknęła oczy i ich nie otwierała. Półnagą ponownie oparł o ścianę, przytrzymał nadgarstki i uderzając penisem, patrzył, jak skaczą jej piersi.

    – W pracy niby taka ekstra suka, a jak ciebie rozebrać, to cycki wiszą! – skonstatował szeptem. – I brzuch rośnie! – uszczypnął ją w fałd tłuszczu. Ku jego zaskoczeniu, w ogóle nie zareagowała. Ponownie uszczypnął brzuch z taką samą siłą i ponownie kobieta nie zareagowała.

    Koledzy cicho dopingowali go. Niecierpliwie czekali na swoją kolej. Patryk odwrócił głowę w ich kierunku:

    – Jest tak podniecona, że nie wyczuwa słabszych bodźców! – z wrażenia przyśpieszył ruchy biodrami.

    – Och! Och, taaak! Taaak! – kobieta zaczęła głośniej postękiwać.

    Poluźnił chwyt nadgarstków, więc ona złapała go za przedramiona. Silnie trzymała go i szarpała. Jej stękanie było zbyt głośne.

    – Cicho, starucho! – korzystał z każdej okazji, żeby okazać swoją złośliwość. Wyjął ze spodni jej majtki i wepchnął kobiecie w usta.

    Nagle otworzyła oczy. Trzęsła się w rytm ruchów jego bioder i nic nie rozumiejąc, pytającym wzrokiem patrzyła mu w oczy.

    – Suko, jesteś za głośna! Ale teraz możesz się nawet drzeć! – uśmiechnął się do niej i mocniej uderzył biodrami. Penis trafił w dno pochwy. Krzyknęła, a majteczki spełniły swoją rolę. Zadowolona z przyjemności przymknęła oczy i biernie czekała na kolejne uderzenia.

    @

    Doszła po kolejnych kilku jego ruchach. Patryk zauważył tylko dlatego, że pojękiwała głośniej i nagle przysiadła na penisie.

    – Ej, co ty… – zaprotestował, spojrzał na jej twarz i od razu zrozumiał, że kobieta szczytuje. Chwycił ją za pośladki, nieco podniósł i oparł o ścianę. Wykonywał minimalne ruchy w pochwie i czekał aż kobieta dojdzie do siebie.

    Otrzeźwiała po kilku minutach. Spojrzała na niego nieprzytomnym wzrokiem. Nie pozwolił jej wyjąć majtek z ust. Objęła go rękoma i oparła głowę na ramieniu. gwałtowne napięcia mięśni jeszcze wskazywały, że kobieta nadal konsumuje orgazm. Tkwili tak jeszcze przez dłuższą chwilę. Patryk w końcu zdjął kochankę z penisa i odwrócił plecami do siebie.

    – Oprzyj się solidnie! – polecił i klepnął ją w pupę.

    Pani kierownik pośpiesznie wykonała polecenie, stając obok swojego biurka. Teraz już nie miała żadnych obaw. Minęły wraz z orgazmem. Wypięła pupę i spojrzała na mężczyznę. Oczekiwała komplementu. Nie doczekała się.

    Chłopak zaskoczył ją. Majstrował przy jej spódniczce. Po chwili rozpiął ją i kilkoma szarpnięciami sprawnie ściągnął. Wyszła z niej i zobaczyła, jak spódniczka ląduje obok bluzki i stanika na stoliczku przy ścianie. Sam szybko zdjął spodnie i slipy. Stanął za nią w butach i skarpetach. Pogłaskał wypiętą pupę. Maria patrzyła przed siebie.

    – Ooo! – tylko tyle wydostało się z zapchanych ust. Silne uderzenie penisem zaskoczyło kobietę, ale nie sprawiło bólu. Patryk wszedł płynnie i głęboko. To właśnie taka penetracja sprawiła Marii satysfakcję.

    Znowu ruchał ją w dość szybkim tempie. Czasami zwalniał i przyśpieszał, uderzał w boczne ścianki. Kobieta wręcz wyła z rozkoszy. W międzyczasie przesunął ją przy biurku. Teraz stała twarzą do okna, plecami i pupą do drzwi. Doskoczył do niej Darek i z satysfakcją wypisaną na twarzy uderzył parokrotnie w kołyszące się piersi. Uderzenia nie były mocne. Kobieta nie uchyliła się, nie zasłoniła ręką, jedynie lekko drgnęła, raz, drugi nawet krzyknęła. Majtki stłumiły jej reakcję. Darek jedną ręką ścisnął pierś, poszarpał nią, trzymając za brodawkę, czym wzbudził śmiech innych. W końcu puścił pierś i wrócił do kolegów.

    – Dupa ma gabaryty. Szkoda, żeby się marnowała – westchnął zadowolony i pobudzony.

    Patryk nachylił się i kiedy kobieta sądziła, że przyszedł czas na pieszczoty piersi, on dłońmi zatkał jej uszy. I dalej rżnął kochankę. Prawie położyła głowę na blacie biurka. Podniecenie było bliskie rozkoszy, a ona już teraz prawie mdlała. Oparła piersi o zimny blat i lekko drgnęła. Była zbyt podniecona, żeby przejmować się takimi drobnostkami. Znowu głośno jęczała. Było jej tak dobrze. Zacisnęła oczy. Nic nie słyszała, niczego nie widziała…

    @

    – Proszę! Koledzy! – stęknął Patryk, ruchając kierowniczkę. Wciąż zatykał jej uszy.

    Zaskoczeni stali przy drzwiach. W końcu ktoś się zreflektował i zamknął drzwi, przekręcił zamek. Podeszli nieco bliżej. Butelki i puszki postawili na stoliku.

    – O, kurwa! – jęknął któryś.

    – Ale maciora! – dodał inny.

    Rosła w nich wściekłość. Właśnie widzieli podchmieloną i nagą swoją przełożoną, na dodatek ruchaną przez ich kolegę. Nie spodziewali się takiego prezentu! Nawet gdyby była anorektyczną, nie miałaby szansy, żeby usłyszeć komplement o swojej dojrzałej urodzie. Jednak coś ustalili, więc w tej chwili najważniejsza była kolejność dziobania.

    – Dobra, to już o niej  wiemy. Który chce mnie zmienić? – Patryk walił kochankę mocno, wiedząc, że za chwilę nastąpi zmiana. Dłońmi zatykał jej uszy i odwracał głowę, żeby skończy konwersację z kolegami. Chciał płynnej zmiany.

    – No, ja!

    – To na co czekasz? Na zapisy? Ściągaj spodnie i właź w nią!

    – Już, już… – stękał Oliwier, pośpiesznie ściągając spodnie i slipy. – A ona zabezpiecza się?

    – A skąd mam wiedzieć! – wzruszył ramionami. – Kurde, nie pytałem… – Patryk zmarszczył czoło. Zrozumiał swój błąd. Po chwili zwolnił i dał znak, więc wszyscy ucichli. Odsłonił jedno ucho uległej kochanki i powoli zapytał: – Maryśka, a ty się zabezpieczasz?

    Już chciał powtórzyć pytanie, ale kobieta kiwnęła potakująco głową. W pokoju od razu dało się wyczuć ulgę i zadowolenie.

    – Fajnie! – rzucił Patryk i z tłumionym westchnieniem zasłonił ucho. Przyśpieszył. Patrzył na rozhuśtane piersi i z wigorem uderzał penisem pod różnymi kątami.

    Kobieta namiętnie jęczała. Chwiała się. Podniecenie coraz bardziej pozbawiało ją kontroli nad ciałem. Nawet gdyby chciała, nie byłaby w stanie przeciwstawić się mężczyznom. Teraz już o tym nie myślała. Pochłaniała ją ekscytacja zbliżającą się falą rozkoszy.

    Kochanek nieznacznie uśmiechał się, zadowolony ze swoich umiejętności. Nachylił się i szepnął Marii do ucha:

    – Mówiłem, że będziesz zadowolona! Zapamiętasz nas…

    @

    Oliwier stanął obok niego. Patryk zwolnił, znieruchomiał i wyjął penisa. Kolega już nawilżył swojego penisa śliną i teraz dość płynnie wszedł. Po chwili rytmicznie poruszał się. Złapał kobietę za biodra  zaczął uderzać silniej, ale w wolniejszym rytmie. Jęki rozkoszy wzmogły się. Patryk cofnął dłonie i podszedł do kolegów. Dostał puszkę piwa. Otworzył i zaczął powoli pić. Reszta w milczeniu przyglądała się, jak Oli traktuje ich kierowniczkę.

    – Ma ciało… – stwierdził Maciej.  

    – No, jest co obrabiać – uśmiechnął się Patryk.

    – A ona jest mężatką? – zainteresował się Darek.

    – No, jasne! – kiwnął głową Jacek. – Nawet, jakby facet nie chciał, to zmusiłaby go!

    Wszyscy parsknęli śmiechem. Kierowniczka drgnęła. Wiedziała, że jest coś inaczej, ale tonąc w rozkoszy, myślała wyłącznie o niej. Cieszyła się nią. Alkohol też nie wyostrzył percepcji. Teraz spróbowała spojrzeć i zorientować się, czy coś się zmieniło. Nadal było bardzo przyjemnie, ale z ciekawości odwróciła nieco głowę…

    – Ooo!! – krzyknęła przerażona. Spoglądała szeroko otwartymi oczyma. Szarpnęła ręką, żeby sięgnąć po majtki w ustach, ale Oliwier mocno trzymał ją za ręce. Jacek i Maciej podeszli i przejęli jego rolę. Oli złapał kobietę za biodra i dalej ruchał ich imprezową zdobycz. Intensywniej.

    Była przerażona. Znała tych mężczyzn! Jej podwładni, chociaż nie wszyscy. Ubrani, podchmieleni, wyzywająco patrzą na nią, uśmiechają się. Są rozbawieni sytuacją, ale zadowoleni z przebiegu spotkania. Ona stoi naga w ich otoczeniu, a jeden z nich spółkuje z nią! Przerażenie i wstyd pomagały trzeźwieć.

    @

    – Nawet nie mogę się ruszyć! – bezsilność była obezwładniająca. Spojrzała na Patryka. Stał z puszką piwa, popijał i patrzył na nią i tego mężczyznę. Jego penis nadal sterczał. Nie krępował się swoim wzwodem w ich obecności. – Jeszcze wejdzie we mnie – zrozumiała.

    – Który kolejny? – usłyszała.

    – Moment, chwila… – Jacek rozbierał się i pieczołowicie składał rzeczy obok stolika na krześle. Darek  niedowierzaniem przyglądał się jego precyzji. Maciek z niesmakiem kręcił głową.

    – Kurde, na te kilka minut wystarczyło zrobić gniazdo – szepnął zdegustowany Patryk.

    Jacek podszedł do kobiety bez butów. Członek sterczał, był gotów.

    Kobieta próbowała szarpać się, ale przytrzymali ją, również z pomocą Patryka i na nic zdały się próby kopania. Jacek wszedł w nią. Zasapany Oliwier stanął z boku i macał piersi kierowniczki.

    – Wiecie, miałbym ochotę częściej oglądać takie wymiona. Da się to zorganizować? Czy to ma być jednorazowy wybryk pani kierownik?

    – Jestem za! – stęknął Jacek, który stawiał na szybsze tempo.

    Kierowniczka jęczała, ale nikt nie zwracał na nią uwagi. To normalne, że kobieta jęczy, kiedy ktoś jej dogadza. Tą gardzili, bo pogardliwie traktowała i arogancko odnosiła się do podwładnych, a skoro okazja sama pchała się w ręce… 

    – Spoko, damy radę! – uśmiechnął się Patryk. – A teraz napoimy spragniony wrażeń ‘firmowy regulamin’. Może trochę złagodnieje?

    @

    Maciek sięgnął po butelkę, dwaj rozebrani stanęli z boku i złapali blondynkę za ręce. Jednym szarpnięciem Jacek odwrócił ją. Teraz mieli do niej dostęp z każdej strony.

    – Wiemy, że jesteś spragniona, więc mamy coś dla ciebie – wyjaśnił Patryk.

    – Co to jest? – spytał Darek, patrząc na butelkę.

    Na widok pytającego kobieta wytrzeszczyła oczy. Poznała go! Od razu skojarzyła ich ostatnią rozmowę. Normalnie nie  przywiązywała wagi do takich spotkań i rozmów, ale znajdowali się w takich okolicznościach…

    – Cholera wie… – Maciek nie potrafił odczytać nazwy w półmroku. Potrząsnął butelką, jakby to miało wyostrzyć napis. Bez rezultatu. – Nieważne! Najwyżej wyrzyga, jeżeli za dużo wypije.

    Wszyscy uśmiechnęli się. Nawet Jacek doceniał ich poczucie humoru, chociaż skupiał się na rżnięciu kierowniczki. Ciągle szamotała się, ale nie była już taka narowista. Lubił ostrzejsze sunie. Ich ujeżdżanie bardziej smakowało. I w ogóle było ciekawiej, gdy się do takiej dobierali. Dlatego z przyjemnością obserwował reakcje przestraszonej i protestującej kierowniczki. Już chciał zobaczyć ją ubraną, kiedy spotkają się w pracy po weekendzie. Jej strach, próby uniknięcia spotkania, speszona ich widokiem, odmawiająca rozmowy w gabinecie… Już się bawił tą sytuacją.  

    – Trzem albo czterem pracownikom nie zdoła odmówić – wiedział, jak ją podejść. Uśmiechnął się na wspomnienie takich sytuacji z innymi kobietami.  

    @

    Maria jeszcze szamotała się, walcząc z rosnącym pożądaniem. Wstyd i poniżenie przez kilku pracowników wzmagały jej nieustępliwość. Te wszystkie drobne gesty: pstrykanie i macanie piersi, ciągnięcie za brodawki, klepanie po tyłku tylko wzmagały jej opór.

    – Będziesz krzyczeć, to oberwiesz – Jacek pochylił się nad jej uchem. – Dla nas jesteś upartą suką, z którą chcemy się ostro zabawić. Smaczny z ciebie kąsek, więc jak będzie fajnie, powtórzymy. Nie próbuj nas straszyć, bo my sprawimy tobie większe kłopoty. Jasne?  

    Nie doczekał się jednoznacznej odpowiedzi. Ani jemu, ani kolegom nie bardzo na niej zależało.

    – Yyy…! Ymmn! – kobieta wydawała jakieś niezrozumiałe dźwięki, ale nie próbował przysłuchiwać się. Zresztą, nie miało to znaczenia. Szarpała się. Przytrzymywali ją, więc histeryczna szamotanina też nie robiła na nich wrażenia.

    – Przytrzymajcie ją – polecił kolegom.

    – Mogę wlewać? – stażysta nie chciał przepuścić takiej okazji.

    – Jasne! – Patryk podał mu butelkę i wziął drugą, pustą. Podszedł do kobiety – Nie próbuj zamykać ust, bo będzie bardziej bolało – ostrzegł ją. Był poważny, ani cienia uśmiechu na twarzy.

    Darek przysunął się, złapał blondynę za głowę i patrzył, jak Darek bezskutecznie wciska szyjkę butelki w jej usta. Kierowniczka nie posłuchała. Próbowała zamknąć usta. Maciek podał Patrykowi długopis, a ten jedną dłonią zatkał jej nos, a drugą wcisnął długopis głęboko w usta kobiety. Nie mogła cofnąć się. Krztusiła się, szamotała, ale w końcu bezradna poddała się i otworzyła usta. Ciężko oddychała. Rozpaczliwym wzrokiem patrzyła na Patryka, gdy Darek wreszcie wcisnął szyjkę butelki w jej usta. Patryk odrzucił długopis i z ust wyciągał majtki przesiąknięte śliną i alkoholem. Tylko uśmiechnął się, widząc wyraz jej twarzy i życzliwie upomniał ją: 

    – Nie szarp się! Pamiętaj o zębach!  

    Po takiej uwadze kobieta rzeczywiście uspokoiła się.

    @

    Chwilę później Darek przechylał butelkę.

    – Yyyych! Yyy! Ne! Posze! – Maria jeszcze protestowała, próbowała krzyczeć, wypluwając alkohol, ale nadaremnie. Bezradna, z zadartą głową krztusiła się i wbrew sobie łykała obficie wlewany płyn. Strużki alkoholu spływały również po brodzie i szyi na dekolt, na piersi. Mężczyźni stali bardziej z boku, bo Maria z rozmachem wykasływała nadmiar alkoholu.

    – Tyle dobra się marnuje – westchnął ktoś, widząc rozlewany alkohol.  

    – Dość! Wystarczy… – rozbawieni, ale i zmęczeni Patryk z Darkiem cofnęli się.

    – A nie lepiej było ją położyć na plecach i wtedy wlewać alkohol? – wesoło zapytał Maciek.

    Wszyscy prawie jednocześnie odwrócili się do niego w milczeniu. Ich spojrzenia były jednoznaczne. Z wrażenia Maciek aż wyprostował się.

    – Szkoda, że do jutra nie zaczekałeś z tym pytaniem! – poirytowany Patryk zareagował pierwszy.

    Maciek ograniczył się do przelotnego grymasu i westchnienia. Czekał na darmowy seks, więc nie zamierzał przejmować się pretensjami. Żadnymi.   

    – W końcu nie mamy wprawy, a do tego ta maciora tak się rwała… – Darek wzruszył ramionami. Nie dokończył zdania. Z przyjemnością przyglądał się.

    Jacek cały czas korzystał z kierowniczki. Szarpał ją za piersi, z impetem klepał w pośladki, ale ona nie reagowała. Coś mruczała, kręciła opuszczona głową, włosy miała w nieładzie. Czasami reagowała stęknięciem na kolejny klaps czy mocniejsze szczypnięcie piersi. Stała naga w samych pończochach i szpilkach, z wysiłkiem wspierając się o biurko. Jej piersi kołysały się, nogi czasami uginały w kolanach. Była zamroczona wypitym alkoholem. Mężczyźni z satysfakcją przyglądali się swojej zdobyczy, chociaż preferowali młodsze kobiety. A z nią… Z nią dopiero zaczynali.

    Maciek rozpiął spodnie i spuścił slipy. Penis sterczał. Chłopak stanął z boku i czekał. Jacek sięgnął ręką do łechtaczki i zaczął ją pocierać. Kierowniczka postękiwała coraz głośniej.

    – Jednak coś nadal czuje – uśmiechnięty Jacek sapnął do kolegów. Potem jeszcze kilka razy energiczniej uderzył biodrami, wywołując głośniejszą reakcję kobiety i usatysfakcjonowany wyszedł z niej.

    @

    Maciek stanął za Marią, klepnął w pośladek, wywołując głośny protest Marii i wszedł w nią.

    – Nie krzycz, suko! Lubisz to… – sapnął, wbijając penisa do pochwy.

    – Nikt nie ma tak grubego – stwierdził Patryk.

    Darek przyglądał się zabawie kolegów i rozumiał jej głośny protest.

    – Dopiero Maciek ją rozepchał – stwierdził.

    – Spoko, jak wejdzie w jej dupkę, to kobieta zacznie wyć – zapewnił z uśmiechem. Inni potwierdzili jego opinię, kiwając głowami.

    – O! – krzyknęła. Swoją reakcją wzbudziła rozbawienie wszystkich obecnych w pokoju.

    Maciek przytrzymał ją, przyciągnął do siebie i zaczął energicznie poruszać biodrami. Jego brzuch trząsł się, mężczyzna sapał, nie przyzwyczajony do tak intensywnej kopulacji, ale rozładowywał swoje napięcie. Czerpał z tego ogromną satysfakcję.

    – Zajedziemy ciebie, suko – wystękał pod nosem. Obietnica była skierowana bardziej do siebie niż do kobiety. Nie zamierzał jej straszyć. Chciał, żeby poczuła jego rozmiary. I prosiła, żeby przestał. Uśmiechnął się na wspomnienie takiej reakcji. Znowu ciężko sapał. Taka  intensywność to było zbyt dużo dla niego.

    @

    Blondynka postękiwała, trzymając się krawędzi biurka. Czuła grubość penisa. Zadowolony mężczyzna spojrzał na kolegów, a ci zrewanżowali się uśmiechami. Potem złapał kochankę za piersi. Mocno je miętosił. Aż Maria ponownie głośno jęknęła. Był bardzo podniecony, a zabawa piersiami sprawiała mu najwyraźniej dużą satysfakcję. Już nie musieli jej pilnować. Coś mruczała pod nosem, pojękiwała, jednak bez problemu korzystali z niej.

    Maciek nie wytrzymał zbyt długo. Jednym szybkim ruchem wyszedł z niej, złapał j za głowę, przysunął do siebie i masując penisa wytrysnął na twarz kobiety. Jeszcze zdołał wcisnąć go do ust kierowniczki. Nie odważyła się ugryźć go. Potulnie lizała gruby członek aż chłopak się wycofał.

    Oparta rękoma i głową o biurko nie wiedziała, kto ją penetruje. Mężczyzna wycofał się i spuścił na plecy. Drugi również po krótkim ruchaniu spuścił się na plecy. Podszedł i wcisnął penisa w usta. To był Jacek. Posłusznie pieściła go. W pochwie był kolejny mężczyzna. Kiedy zmęczona i podniecona jęknęła, ciesząc się nikłą rozkoszą, spuścił się do pochwy. Otworzyła usta, puściła penisa i z satysfakcją przymknęła oczy. Czuła ulgę, zanurzając się w ciemność. Już nic nie czuła, kiedy jeden z nich wycierał jej plecy.

    @

    – Do zobaczenia! Będziemy mieli o czym rozmawiać – pożegnał ją któryś.

    – I oglądać – szepnął inny do kolegów. Tego komentarza nie usłyszała. Odpowiedzieli mu cichym śmiechem.

    Ocknęła się, słysząc ich. Chwilę wcześniej na pożegnanie oberwała klapsa.

    – Chyba na chwilę przysnęłam – pomyślała, odklejając się od biurka. Nic nie odpowiedziała na pożegnanie. W końcu podniosła się i chwiejnym krokiem dotarła do prywatnej łazienki. Światło paliło się, więc tylko przelotnie spojrzała w lustro, obmyła twarz, wypłukała usta, przetarła brzuch i piersi mokre od potu, śluzu i spermy, wytarła krocze. Trzymając się ściany, wróciła do gabinetu.

    W gabinecie zrzuciła szpilki, położyła się na kanapie, przykryła kocem, z ulgą wyłączyła myślenie i natychmiast zasnęła.

    Kiedy impreza dobiegła końca, ochroniarz robił obchód i rutynowo sprawdzał wszystkie otwarte pomieszczenia. Już wiedział, że należy wcześniej ściągnąć ekipę sprzątającą. Po powrocie do recepcji miał dołączyć tę informację do schematycznego krótkiego raportu z dyżuru. Właśnie nacisnął klamkę i niepewnie wszedł do otwartego gabinetu Marii. Nie lubił tej opryskliwej, pewnej siebie i wyniosłej kobiety. Wobec ochrony potrafiła być arogancka. Starał się unikać tej kobiety. Zatrzymał się, widząc światło w łazience.

    – Halo, jest tam ktoś? – nikt nie odpowiedział na jego pytanie. Podszedł. Nikogo nie było w środku, więc zgasił światło. Pokój tonął w ciemnościach. Zapalił latarkę, odwrócił się i aż podskoczył z wrażenia! Zdołał zdusić w sobie okrzyk. Coś dużego poruszyło się na kanapie. I zamruczało. Przez sen.

    Snop światła skierował na kanapę. Właśnie koc zsunął się na podłogę i ujrzał nagą kierowniczkę działu. Jeszcze ciężko oddychał. Dłuższą chwilę przyglądał się nagiemu ciału. Wcale nie była arogancka, ani wyniosła. Wręcz przeciwnie. Uznał, że obchód może się przedłużyć.

    @

    – Taaak, pończochy dodają uroku – uśmiechnął się do siebie i szybko wyjął telefon z kieszeni. Wykonał kilka zdjęć, rozochocił się. Trzymał pierś, ciągnął brodawkę, położył dłoń na gołej pupie, wetknął dłoń między nogi kobiety, zawsze uwieczniając swój udział.

    Włączył nagrywanie. Kolanem trącił jej nogę. Żadnej reakcji. Powtórzył ruch, ale znacznie mocniej. Nic, trup. Z mściwym uśmiechem poklepał kobietę po pośladku. Potem butem przydeptał pierś. Nadal nic. Opuścił nogę i pociągnął zwisającą pierś. Zakołysał nią kilka razy. Parsknął śmiechem. Chwycił kierowniczkę za włosy, podniósł głowę i twarzą potarł swoje krocze. Ledwie powstrzymał się od śmiechu.

    – Uwaga, oglądacze! A teraz ekstra pokaz z nagą kierowniczką działu! Zmęczona jebaniem pijana dupa odpoczywa na kanapie. Tylko u nas! Najlepsze ujęcia dzięki naszej latającej ekipie! Zostańcie z nami! My pokazujemy ją jako pierwsi! – powoli przejechał aparatem nad całym ciałem, jednocześnie naśladując odgłosy lecącego śmigłowca. 

    Podniecony i zafascynowany sytuacją szybko rozpiął rozporek i wyjął penisa. Sterczał. Raz jeszcze złapał kobietę za głowę i przycisnął do krocza. Szarpnął kilka razy w prawo i w lewo. Cicho chichotał. Odepchnął jej głowę, oparł się wolną ręką o kanapę i na przemian uginając i prostując nogi w kolanach, uderzał członkiem o twarz kobiety. Z penisa zaczął kapać śluz. Uderzenia stały się mocniejsze i głośniejsze. Rozbawiony parsknął śmiechem. W końcu zasapany wyprostował się, popatrzył na kobietę ze świeżymi śladami śluzu na twarzy i zapiął spodnie. Zadowolony schował aparat.

    Nagle znieruchomiał. Nasłuchiwał przez chwilę.

    – Nieee, nikogo, cisza – jednak podszedł i zamknął drzwi na zamek. Miał wzwód, więc znowu zaczął rozpinać rozporek. – Skoro nadarza się taka okazja… – zdecydowany mruknął do siebie. Podszedł do kanapy, pomacał piersi śpiącej na boku kobiety i przesunął wyżej nogę. Teraz wyraźniej widział wejście do pochwy i zobaczył wyciekającą z niej spermę. Przez chwilę patrzył w to miejsce. Potem bez słowa wyprostował się i zgasił latarkę. Ponownie zapiął rozporek.

    – Kuźwa, używana. I to jak! Nie wiadomo tylko, ile razy i przez kogo – markotnie mruknął do siebie. Wzwód mijał. Podniósł koc, z grymasem niezadowolenia przykrył kobietę i wyszedł z pokoju. Hałaśliwie zamknął drzwi. – Chociaż będę miał co oglądać! – uśmiechnął się. 

    K O N I E C

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tomnick