Author: admin

  • Nie-zwykla Rodzina cz 77. – Sprosny wujek

    Dziś były urodziny mojej kuzynki Sam. Wiedząc o tym razem z Alanem pojechałam do nich. Rodzice nie mogli przyjechać przez pracę, ale złożyli Sam życzenia przez telefon. Gdy byliśmy na miejscu okazało się że Sam zorganizowała małą imprezkę. Przyznam nie spodziewałam się tego po niej. Drzwi otworzył nam wujek Victor. Ubrany w czarną koszulę z podwiniętymi rękawami oraz granatowe spodnie. Ani trochę się nie zmienił. Dalej miał wąsy i mały brzuszek. Można było zobaczyć że był trochę podpity.

    – Alan, Cassie… – przytulił nas jednocześnie. Poczułam od niego alkohol. Aż dziwne że pozwolili na to Sam.

    – Hej wujku…

    – Sam na was czekała…chodźcie jest impreza.

    Alan wszedł pierwszy, jednak gdy wujek mnie przepuścił złapał mnie za tyłek pod spódnicę. Pomacał go trochę.

    – Hmm…świetnie wyglądasz Cassie.

    – Ymm…dziękuje wujku. – odparłam i udałam się do salonu.

    Miałam się czym chwalić. Ubrałam zieloną koszulkę na ramiączka i czarną spódnicę. Pod spodem miałam czerwone majtki. Wujek widać zwrócił na to uwagę. W salonie szybko odnalazłam moją kuzynkę. Otoczona była znajomymi. Widać Sam stała się pewniejsza i towarzyska, bo pamiętam że opowiadała mi jaki miała problem z nawiązywaniem znajomości.

    Sam ubrana była w białą sukienkę na ramiączka, do połowy uda. Włosy miała rozpuszczone.

    – Hej Sam.

    – Cześć kuzyni. – wstała uściskała i ucałowała mnie i Alana. – dziękuje że przyszliście.

    – Nie mogliśmy tego przegapić. Wszystkiego Najlepszego Sam. – zaczął Alan.

    – Spełnienia marzeń. – dodałam.

    – Dziękuje wam. No a teraz chodźcie, poznacie moich znajomych.

    Ja i Alan szybko złapaliśmy dobry kontakt z innymi. Poza tradycyjnym tortem nie mogło zabraknąć przekąsek i alkoholu. Muzyka głośno grała. Po wielu godzinach wszyscy już byli nieźle pijani. Ja także trochę wypiłam, tak samo jak mój brat i kuzynka. Widziałam że wujek także próbował. Wódka zaczęła już na nas działać. Siedziałam blisko Sam i w przeciwieństwie do innych nieźle kontaktowaliśmy.

    – Rodzice ci pozwolili na alkohol? – spytałam.

    – Nie do końca. W sumie to…

    – To co?

    – Mama i tata rano mi złożyli życzenia. Prosiłam czy mogę świętować ze znajomymi. Mama się zgodziła pod warunkiem że będzie zero alkoholu.

    – Serio? – zaśmiałam się pokazując butelkę po wódce.

    – Tata się na to zgodził. Będzie nas kryć przed mamą. A że mama pojechała w delegację to…

    – Rozumiem. No to świętujmy…gdzie jest więcej alko?

    – Tam w szafce. Weź…ja muszę siusiu.

    Sam wtedy poszła na górę do łazienki. Skorzystałam z okazji i udałam się po jakąś wódę. Chociaż przyznam niewiele było już jej. Wszyscy goście byli już kompletnie pijani. Nawet mój brat, który zaliczył zgon na kanapie. Postanowiłam że upije się do końca z Sam. Jej tata przecież nas kryje.

    Gdy schyliłam się poszukać wódki, poczułam dłoń na moim pośladku. Wyprostowałam się i odwróciłam. Wujek dotykał mnie teraz przez majtki moją cipkę.

    – Cassie…ależ jesteś świetna laska. Gdy tylko tak patrzę, to bardzo mam na ciebie ochotę…

    Poruszał ręką po mojej łechtaczce. Przesunął pasek majteczek i włożył dłoń do środka. Palcem poruszał w mojej pochwie. Robiłam się przez to mokra.

    – Wujku…nie…inni patrzą… – próbowałam mówić, ale poprzez odczuwanie przyjemności nie mogła. Bardzo tego pragnęłam, ale wolałam by nikt inny nie wiedział o naszym rodzinnym sekrecie.

    – Daj spokój…są tak pijani że zaraz padną. Dalej Cassie nie mów że nie chcesz tego fiuta. – przycisnął mnie do ściany. Swoim kroczem napierał na moją nogę, a palcami przyciskał moją łechtaczkę. Całował mnie też po szyji.

    Przed dotyk czułam jak jego fiut był już twardy. Był bardzo napalony na mnie. Widać po alkoholu jest bardzo zbereźny.

    – Ohh…ummm… – jęczałam gdy mnie całował i macał po cipce. Moje soki wypływały z niej a we mnie rosło podniecenie. Widać że przez alkohol również się napaliłam.

    – Chodź Cass…wiem że tego pragniesz.

    Wujek wyjął ręke z majtek i oblizał swoje palce. Podjarał mnie ten widok.

    Wtedy wujek pociągnął mnie za ręke. Razem szliśmy do jego sypialni. Byłam cała rozpalona. Przez wódkę jeszcze nie miałam zahamowań. Wujek prowadzi mnie aby mnie zerżnąć. Bardzo podobała mi się ta myśl. Gdy wchodziliśmy do pokoju, po drodze spotkałyśmy Sam.

    – Heeej… – zapytała zalotnie. – a wy dokąd idziecie?

    – No my… – zaczęłam ale moja pewność spadła przy Sam.

    – My chcieliśmy… – zaczął wujek ale widać miał podobnie.

    – Hah…już nic nie mówcie. Mogę się przyłączyć?

    Spytała, a wujek uśmiechnął się tylko i przepuścił ją w drzwiach. Cieszyłam się że i Sam dołączy do zabawy. Gdy wszyscy weszliśmy do sypialni, wujek zamknął te drzwi na klucz.

    – Na wypadek gdyby nam przeszkadzali. – powiedział i podszedł do nas. – czas na prezent urodzinowy.

    – Nie mogłam się doczekać. – powiedziała Sam.

    Wtedy wszyscy razem zaczęliśmy się całować. Wujek macał piersi mpje jak i Sam. Rozkoszowaliśmy się w jego dotyku. Jego ręka nagle zjechała na mój pośladek. Druga ręka na pośladek Sam. Podziałał na nas pobudzająco. Sam wtedy szybki ruchem zdjęła sukienkę. Okazało się że nic nie miała pod spodem. Widać że też się na to szykowała. Jest sprośna jak jej tatuś. Poszłam za jej przykładem i zaczęłam się rozbierać w czasie gdy ona prowadziła wujka na łóżko. Zdjęłam moją koszulkę i spódnicę, a potem moje mokre już majtki. Całkiem naga podeszłam do ojca który namiętnie całował córkę po jej cipce. Wujek klękał przy łóżku a kuzynka leżała na jego skraju. Sam sprawiało dużą przyjemność jego pieszczoty, sądząc po jej jękach. Wujek miał już zdjętą koszulę i widać było jego owłosiony brzuszek. Zawzięcie lizał jej cipkę, łaskocząc ją swoimi wąsami. Samym językiem wpychał się coraz dalej. W końcu gdy uklękłam przed nim, a wujek wtedy wstał. Zdjęłam jego spodnie razem z majtkami. Wyjęłam jego grubego fiuta i od razu wzięłam go do ust. Ssałam i pieściłam językiem. Widać że wujek tego pragnął. Złapał mnie za głowę i wszedł w moje usta do połowy. Popatrzyłam na niego zaskoczona. Naparł mocniej, penetrując gardło. Po chwili zaczęłam się krztusić. Przytrzymał tak jeszcze przez sekundę i puścił moją głowę, wyciągając kutasa. Ślina spływała po mojej brodzie. Łapczywie łapałam powietrze.

    – Wow wujku…

    – Ja też tak chce.

    Powiedziała Sam schodząc z łóżka i klękając przed wujkiem. Ona zaczęła lizać po całej długości od spodu. Zeszła na dół liżąc jego jądra. Byłam tuż obok niej i razem znów zaczęłyśmy mu lizać kutasa. Widać wujek był zadowolony z tego. Dwie laseczki jednocześnie ssały mu kutasa.

    Później przenieśliśmy się z tym na łóżko. Wujek położył się na plecach a ja z Sam lizaliśmy na zmianę jego chuja, zmieniając się w lizaniu penisa czy jąder. W końcu jednak Sam przestała i usiadła na wujku okrakiem. Pomogłam jej włożyć kutasa do cipki. Zaczęła szybko poruszać się w górę i w dół.

    – Oooohhhh…oggg…tatooo…

    – Tak córeczko…jesteś wspaniała.

    Wujek zaczął lekko poruszać biodrami pomagając lepiej wprowadzać kutasa w cipcie córeczki. Nie chcąc tak czekać usadowiłam się cipką na twarzy wujka. Tego nie trzeba było pytać bo od razu zaczął mnie penetrować językiem. Robił to bardzo brutalnie. Czułam jego język w całym moich okolicach intymnych.

    Po jakimś czasie zamieniliśmy się z Sam miejscami i teraz to ja usiadłam na jego kutasie. Nakierowałam go do pochwy i od razu go poczułam. Jak wypełniał mnie cały. Sam w tym czasie całowała się z tatą, gdy ten masował palcami jej pizdę. W końcu ona kroczem dotknęła jego ust, a on łapczywie ją lizał dodatkowo uciskając jej pośladki.

    – Ohhh…tak..

    Ja zaczęłam skakać na jego kutasie, a on dobijał nim do samego końca. Kurwa, co za przyjemność. Trudno było się opanować. Jęczałam z rozkoszy jaka płynęła z jego ruchania.

    Po czasie zeszłam z jego chuja. Polizałam mu jeszcze główkę, która smakowała moimi soczkami.

    – Och kochane…jesteście takie cudowne. – mówił wujek.

    – Ty też tato. Jesteś najlepszym kochankiem. – powiedziała kuzynka. Widać że ma już doświadczenie w pieprzeniu z ojcem.

    Wtedy znów zmieniliśmy pozycję. Położyłam się na łóżku rozkładając nogi. Sam położyła się na mnie wypinając tyłeczek do góry. Poruszała się przez co nasze piersi się nawzajem masowały. Namiętnie się pocałowaliśmy, a nasze języki toczyły wojnę o dominację. Wujek wtedy przeszedł za nami i przerwał nam pocałunek gdy poczułam jak fiut wchodzi mi do cipki. Poruszał nim kilka razy po czym wyjął i włożył do cipki Sam. Ta jęczała głośno. Tak samo poruszał nim kilka razy w jej pochwie po czym znowu włożył do mojej cipki. Złapaliśmy się z Sam za ręce. Wujek wkładał na przemian swojej córce oraz mi. Takie coś zaowocowało że niemalże jednocześnie doszłyśmy z Sam.

    – Już chwila dziewczynki.

    – Między nasze cipki, tatusiu. – powiedziała Sam.

    Wujek rozumiejąc wyjął fiuta z mojej teraz cipki i włożył między moją pizdę i mojej kuzynki. Po chwili doszedł wytryskując spore ilości spermy. Dużo było na moim brzuchu i na Sam. Naszymi ciałami rozsmarowaliśmy całe nasienie. Gdy odetchnęliśmy zeszłam z Sam i położyłam się obok niej. Kreśliłam wzory na brzuchu zgarniając spermę wujka. Sam patrzyła na mnie z uśmiechem, też próbując złapać oddech. Wujek usiadł na łóżku. Był cały spocony od tego ruchania.

    – To moje najlepsze urodziny.

    – Mhmm…zdecydowanie. – odparłam.

    – Byłyście wspaniałe dziewczynki. Nikt na mnie jeszcze tak nie podziałał.

    – No widać. Po alkoholu jesteś strasznym zboczuchem wujku.

    – To coś złego?

    – Nie…ani trochę. Widzę że teraz Sam ma tak samo.

    Powiedziałam do nich i wspólnie się zaśmialiśmy.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris
  • Ten bezczelny usmiech…

    Hej, nazywam się Agnieszka i mam 31 lat. Na samym wstępie chciałabym zaznaczyć, że nie jestem taką suką, na jaką mogłabym wyglądać w tym zwierzeniu. Naprawdę! Do drugiego roku studiów nie miałam nawet chłopaka, a jakiekolwiek życie seksualne zaczęłam z moim ukochanym Robertem krótko przed obroną pracy magisterskiej. Ubieram się skromnie i nie noszę krzykliwego makijażu. Moja sylwetka też nie należy do nie wiadomo jak pociągających. Jestem dość pulchna i co prawda mam duży biust oraz tyłek, ale poza tym również zaokrąglone boczki. Daleko mi do modelki. Tym bardziej to, co działo się przez ostatnie pół roku, wydaje się szalonym snem.

    Wtedy to przeniosłam się do Warszawy, jako że udało mi się dorwać pracę w jednej z prestiżowych stołecznych szkół. Jako dziewczyna, która dobrze się czuła w dużym mieście i większość życia spędziła na wsi, byłam zachwycona tą ofertą. Były jednak dwa duże “ale”. Robertowi, który niedługo wcześniej mi się oświadczył bardzo rozchorowała się mama i z racji, że jej mąż umarł kilka lat wcześniej, a nie mieli innych dzieci, mój ukochany czuł się w obowiązku zostać w naszej rodzinnej miejscowości, by się nią opiekować. Mówiłam mu, że bardzo chętnie wezmę ją do nas, jeśli przeniesiemy się razem, ale tutaj pojawia się drugie “ale”, a mianowicie ceny wynajmu mieszkań i życia w stolicy. U nas “na prowincji” mamy ładny domek jednorodzinny na własność, okolica jest spokojna, a wszystkie sklepy i punkty usługowe, których byśmy potrzebowali są te przysłowiowe pięć minut drogi od naszej działki. Wynajęcie kawalerki niedaleko mojego nowego miejsca pracy było w moim zasięgu, ale nie mogłam sobie pozwolić na dużo więcej. Poza tym, Robert byłby zmuszony albo bardzo daleko dojeżdżać do swojej firmy albo znaleźć coś innego. Było to dość oczywiste, jednak nie chciał o tym wspominać. Pewnie dlatego, by nie wyjść na samoluba. Koniec końców postanowiliśmy, że znajdę sobie sama jakieś mieszkanko, a na weekendy będę przyjeżdżała do niego.

    W kwestii wynajmu mieszkania okazało się, że miałam szczęście. Chociaż, czy na pewno? Z jednej strony, udało mi się je dorwać w zaskakująco przystępnej cenie. Pełne wyposażenie, zadbane wnętrze, 10 minut autobusem podmiejskim lub autem do mojego nowego miejsca pracy i mała, rodzinna piekarnia dosłownie, z której przez okno co ranek wkradał się zapach świeżego chleba i drożdżówek. Z drugiej strony, jest ono w starej kamienicy, której ściany nie należą do najbardziej dźwiękoszczelnych, a sąsiedzi do najcichszych. Szczególnie jeden, przeklęty diabeł, przez którego to wszystko Wam opisuję…

    Nazywa się Damian, ma… W sumie do teraz nie wiem, ale wygląda na osobę trochę przed albo trochę po trzydziestce, zależy czy spojrzeć na jego brodatą, męską twarz i głęboki głos, czy na jego ładną cerę, wysportowane, umięśnione ciało i gęstą, nietkniętą jeszcze czarną czuprynę. Od kiedy się wprowadziłam, był on osobą, którą mijało się czasem na klatce, zwłaszcza w godzinach porannych i nic więcej. Nigdy mnie nie zagadywał ani ja jego. Zapewne rano spieszył się do pracy, a poza tym ewidentnie pochodzimy z różnych światów. Ja co wieczór sprawdzałam kartkówki i przygotowywałam się do zajęć, a on… No cóż… Nie da się tego opisać, by było i ładnie, i celnie, więc zrezygnuję z pierwszej opcji. Jest on potwornym kurwiarzem. Niemalże co drugi dzień, zwykle chwilę przed północą było słychać śmiechy jego i dziewczyn, które sprowadzał sobie do jego kawalerki. A na śmiechach się nie kończyło i jako jedyna osoba mieszkająca zaraz za ścianą słyszałam wszystko, co tam się działo, niemalże jakby robił to u mnie. Jakieś dwa tygodnie po wprowadzce, będąc w silnym stresie po ciężkim dniu w szkole, wstałam znad konspektu zajęć i zaczęłam natrętnie dzwonić do jego drzwi. Po kilku minutach, usłyszałam w końcu jak zamek się przekręcił, ale nie byłam gotowa na to, co zobaczyłam po drugiej stronie.

    Myślałam, że ten… Diabeł, bo inaczej nie można go nazwać chociaż założy gacie, ale nie dość, że wyszedł mi na powitanie ubrany wyłącznie w rozpiętą koszulę, to trzymał on jedną ręką nabitą na jego kutasa nagą dziewczynę! Nie widziałam jej twarzy, bo była wtulona w niego, plecami do mnie, ale nie mogła mieć więcej niż 20 lat.

    – Tak? – spytał z uśmiechem, patrząc na mnie przyjaźnie z góry, jakbym przyszła pożyczyć cukier. Teraz dopiero mogłam mu się przyjrzeć trochę lepiej. Był… Naprawdę zjawiskowy… Sekundy mijały jak godziny, gdy moje oczy rejestrowały wszystko, co się przede mną znajdowało. Umięśniona sylwetka, przystojna, męska twarz, ale to wszystko zeszło na nieco dalszy plan, gdy zobaczyłam, na co nabita była jego towarzyszka. Przełknęłam głośno ślinę, widząc, że jego chuj nie wszedł w nią nawet do połowy, a ona już wyglądała, jakby miała pęknąć! Poczułam silne uderzenie gorąca w brzuchu.

    – Em… Przepraszam, czy moglibyście być troszkę ciszej? Ja… Miałam ciężki dzień, a jeszcze mam p-pracę… – zapytałam, potykając się nieco o własne słowa.

    – No dobrze, zobaczę co się da zrobić – powiedział Damian beztrosko – Jeśli to wszystko, to wybacz mi, ale mam tutaj pilną sprawę do dokończenia – puścił mi oczko, poklepał swoją koleżankę po tyłeczku i zamknął mi drzwi przed nosem. Stałam tak jeszcze przez chwilę wryta, ale wróciłam do swojego mieszkania. Oczywiście, nie byli ciszej, ale kompletnie odpuściłam sobie to, co robiłam, dając sobie nieco przyjemności przed snem. Leżąc w łóżku, nie zauważyłam nawet kiedy zaczęłam skupiać się na tym, co działo się za ścianą. Z początku, odgłosy wydawały się kłębkiem niezrozumiałych jęków, ale im dłużej się masowałam, tym więcej słów zaczęłam wyłapywać. I nie przypominało to słodkich słówek, którymi obsypywał mnie Robert. Damian był wulgarny, ale… Nie było w jego słowach żadnego kłamstwa. Gdy nazywał swoją koleżankę “kurwą”, czy pomylił się? Młoda, może nawet na nie swoim dowodzie osobistym kręciła się pewnie w klubie, szukała kogoś, kto postawi jej drinka, złapie za tyłek, zacznie uwodzić, tańczyć z nią, ocierać się bezczelnie o jej ciałko, aż w końcu nie wytrzyma i zerżnie bez litości. A może wręcz przeciwnie? Damian często wychodzi na imprezy i zawsze z kimś wraca. Może dosypuje coś tym dziewczynom albo… Chciałam powiedzieć hipnotyzuje, ale to by było niedorzeczne. Chociaż jego kutas z pewnością należy do tych, z których ciężko jest spuścić wzrok. A może po prostu jest prostytutką, która wskoczyła na konia, którego nie jest w stanie ujarzmić?

    Takie myśli kłębiły mi się w głowie, a wyobraźnia potężnie działała zarówno na to, jak się czułam, jak i na to, co robiłam. Nie pamiętam kiedy uwolniłam swoje piersi z mojego bezrękawnika, ale potrzebowałam tego. Czy mogłabym uwieść nimi Damiana? Najpierw pozwolić mu je ssać, macać, poczuć ich naturalną miękkość i ciepło, a potem objąć nimi jego potwora i zaserwować “hiszpana”, na którego Robert nigdy nie miał ochoty? Ochoty, a może bardziej możliwości, bo jego 14 cm by po prostu zniknęło pomiędzy moimi cudami. Przymknęłam oczy, czując jak podskakują, pieszcząc sutki palcami, ale wtedy moja cipka zaczęła błagać o uwagę. Rzuciłam okiem na komodę stojącą koło łóżka, przygryzłam wargę i niemalże rzuciłam się ku dolnej szufladzie, z której wyciągnęłam grube, 18-centymetrowe dildo. Kupiłam je, gdy Robert był w delegacji na kilka tygodni. Szybko jednak zrezygnowałam z używania go, bo wydawało mi się za duże. Teraz jednak nie byłam w stanie dłużej się nad tym zastanawiać. Najpierw zaczęłam je ssać, lizać, z początku nieporadnie, ale im dłużej to robiłam, tym sprawniej mi to szło (a przynajmniej tak mi się wydawało). Oczami wyobraźni widziałam go nade mną. Ten bezczelny uśmiech, którym mnie obdarował, rozpychając jakąś małą dziwkę. To umięśnione ciało, o którym mój ukochany mógłby co najwyżej pomarzyć. Ten chuj, który… Który… Który powinien być we mnie!

    – Ja pierdolę… – jęknęłam półszeptem, dosiadając mojej zabawki. Mimo, że nie miałam z takim rozmiarem do czynienia na co dzień, wszedł we mnie jak ciepły nóż w masło. Byłam potwornie podniecona. Nie mogłam już przestać. Tak, jak czasem mówi się, że faceci myślą chujem, ja myślałam cipką. Ujeżdżałam dildo, cały czas zazdrośnie wsłuchując się w dźwięki z mieszkania obok. Podniecone, pełne energii jęki dziewczyny przeobraziły się w gardłowe wycie. Jak piękna będzie agonia na jej buźce, gdy Damian w niej skończy… Pokonana, bezsilna kurewka, która ośmieliła się postawić wyzwanie bogowi seksu. Z pozycji “na jeźdźca” przeszłam na czworaki, uchem przylegając do cienkiej ściany, pieprząc swoją szparkę.

    Wiedziałam, że to, co trzymałam w rękach to jedynie namiastka potęgi, jaką mój sąsiad ukrywał cały ten czas w swoich spodniach. Zawsze, gdy mijaliśmy się rano na klatce schodowej, on miał tego potwora uśpionego, gotowego uderzyć, gdy tylko nadarzy się okazja. Samolubny dupek! Przez głowę przebiegały mi setki sytuacji, w których mogłabym się do niego dorwać. Może kiedyś, słysząc jak wychodzi na kolejną imprezę, zagrodziła bym mu drogę i wepchnęła z powrotem do jego mieszkania, siłą rozpinając spodnie? Albo trochę bym się napiła, sprowokowała, by skorzystał z okazji i wziął mnie siłą? Jeszcze jakbym kupiła jakąś obrączkę i włożyła na paluszek… Wygląda na takiego, który byłby zainteresowany pieprzeniem mężatek, a poza tym nie byłoby to aż tak duże kłamstwo.

    Pochłonięta rozmyślaniami, nie zarejestrowałam momentu, gdy dźwięki zza ściany ucichły. Jedyne, co teraz słyszałam, to moje własne zawodzenie. Masturbowałam się już od prawie godziny. Kiedy ten czas zleciał!? I jakim cudem tyle wytrzymałam? Gdy robiliśmy to z Robertem, on zwykle kończył po maksymalnie dziesięciu minutach, a potem szybko się kończyłam przez pójściem spać. Jakby coś nie dawało mi dojść, jakby… czegoś zabrakło, co pozwoli mi przerwać tę beznadziejną sytuację, w której sama się postawiłam. Usta miałam otwarte, a język wywalony na wierzch jak pies. Moja cipka zalała moje dildo do tego stopnia, że gdybym wpakowała je sobie w tyłek, weszłoby całe bez żadnego problemu. Przed oczami miałam mroczki, a oczy uciekały mi do góry. Z sąsiadki, która uskarżała się na dźwięki zza ściany, sama stałam się ich źródłem. Nagle, z tego transu wytrącił mnie dzwonek do drzwi. Z początku zamarłam, ale ktokolwiek stał po drugiej stronie nie dawał za wygraną. Wstałam na czworaki, moje nogi były jak z waty, więc nie mogłam pozwolić sobie na więcej, a gdy zaczęłam kroczyć w stronę drzwi, dildo z mlaśnięciem wypadło z mojej zmaltretowanej cipki. Nie patrząc na stan, w jakim jestem nacisnęłam klamkę. Znowu zobaczyłam ten bezczelny uśmiech, a ogromny kawał gorącego mięcha uderzył w mój policzek. Kąciki moich ust delikatnie się uniosły, złożyłam na nim drobny pocałunek zanim drzwi zdążyły się zamknąć, a z mojego mieszkania rozlegać nieboskie jęki.

    Od tego czasu Damian i ja żyjemy, jak by to opisały podręczniki od biologii, w symbiozie. On oszczędza na imprezach, ja mogę się nacieszyć prawdziwym sprzętem, a po zaspokojeniu naszych potrzeb rozchodzimy się do siebie, by każdy w ciszy mógł zająć się swoimi sprawami. Ostatnio, gdy odpoczywaliśmy po kolejnym dzikim stosunku zwierzył mi się, że od kiedy zaczęliśmy współżyć, dużo dobrego stało się w jego życiu. Zaczął lepiej sypiać, porządkować sobie dzień, by zawsze mieć dla mnie czas i za odłożone pieniądze planuje wybrać się na święta w Alpy. Gdy zaproponował, bym pojechała razem z nim, zgodziłam się w mgnieniu oka. Nigdy nie byłam na nartach, a perspektywa seksu z widokiem na góry była do tej pory jedynie marzeniem. Zwłaszcza, że Robert już w tym momencie prawdopodobnie nie byłby w stanie tak po prostu zostawić jego mamy, żebyśmy wyskoczyli na tydzień na krótkie wakacje. Co do Roberta… Nie było już sensu się kryć. Chyba domyślił się co jest grane, gdy przestałam przyjeżdżać na weekendy i nie byłam specjalnie zaangażowana w seks czat, który z nim uprawiałam. Po dojrzałej rozmowie, odesłałam mu pierścionek zaręczynowy. Mam nadzieję, że jemu i jego mamie wszystko się ułoży, a on znajdzie kogoś na miejscu. Z początku mówił, żebym go zatrzymała, ale wiem, że każde pieniądze mu się teraz przydadzą, a zresztą… Damian kupił mi ostatnio inny, z pięknym, dużym kamyczkiem. A pewnie już po przeczytaniu tego wyznania wiecie, że lubię duże…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jane Doe
  • Piach i woda na naszych cialach

    Wiał chłodny wiatr, fale szumiały, piasek parzył w stopy.

    Wybrałem się z moją znajomą Kasią na plażę w środku dnia, żeby wykorzystać nasz pierwszy dzień urlopu. Choć propozycja wyjścia wyszła, od niej nie narzekałem zbytnio, bo choć bardzo chciało, mi się spać najlepiej w łóżku w pokoju hotelowym to jednak odmowa mogłaby ją zaboleć, a nie chciałem, żeby była na mnie zła przez resztę weekendu, o który tak razem zabiegaliśmy.

    Zresztą kto nie chciałby się rozerwać na plaży w parnym słońcu.

    Nie zabraliśmy koca, ponieważ uznała to za zbędny balast, co skwitowałem lekkim chichotem.

    Okazało się, że była to plaża dzika i niestrzeżona więc każdy, kto zapragnął, mógł tam spokojnie wejść. To wręcz gwarantowało nam dyskrecję i przestrzeń.

    -Czyż tu nie jest pięknie?- zapytała Kasia, która błyskawicznie puściła się pędem w stronę fal.

    Westchnąłem.

    Czasami zapominałem, jaka jest energiczna. Wszędzie ją niesie. Zawsze lubi się wyszaleć.

    Niespiesznie ruszyłem za nią.

    Kasia była nader piękną i szczupłą dziewczyną, która mogła pochwalić się tym i owym. Lubiłem u niej poczucie humoru i żarciki, które opowiadała przy każdej możliwej okazji. Najbardziej jednak lubiłem chwile kiedy zajmowała kuchnię. Fakt dobrze gotowała, ale miała to do siebie, że uwielbiała eksperymentować z jedzeniem w sferze czysto erotycznej. Uwielbiała, dotykać ogórków rozkoszując się ich twardością i zapewne wyobrażając, sobie jakby to było mieć takiego ogórka w sobie. Bywało nawet, że je lizała.

    Przysiadłem na piasku i podciągnąłem nogi do siebie. Ona tymczasem zdjęła swoją szarą spódnicę, rozpięła  koszulkę i niedbale rzuciła za siebie. Okręciła się dookoła. Jej dłoń powędrowała do majteczek. Poruszała nią niespiesznie wyraźnie podniecona. To był jej rytuał przed każdym naszym stosunkiem. Chciała się podniecić, podniecić swą kobiecość. Ja również postanowiłem się zaspokoić przed główną częścią naszych igraszek. Ściągnąłem spodnie razem z majtkami i chwyciłem, swojego penisa masując go od góry do dołu, od dołu do góry. Przez moment skupiłem na nim swoją uwagę, tak, że nie zauważyłem, podchodzącej do mnie Kasi. Nie miała już biustonosza, który spoczywał na piachu razem z resztą jej ubrań.

    Uklęknęła przede mną niczym niewolnica przed Panem i natychmiast zabrała się za robienie loda. Niespiesznie drażniła czubek mojego przyjaciela ustami i językiem. Wiedziała, że to lubię. Co prawda takie podrażnienia powodowały niekiedy za szybki wytrysk jednak nie zamierzałem dawać jej tego co najbardziej lubiła zbyt szybko. Na nagrodę musiała zapracować. Zacząłem, sam kierować penisem w jej ustach więc opuściła, ręce kładąc je na piasku. Nie minęło pięć minut, a już wystrzeliłem, nasieniem tłumiąc w sobie krzyk podniecenia. Kasia krzyknęła i błyskawicznie się wycofała, puszczając moje dłuto.

    -Lubisz to- powiedziałem, widząc jej uśmiech. Cześć wylądowała na jej twarzy i na biuście. Zawartość, którą miała, w buzi wylewała się na brodę.

    Moje spojrzenie powiedziało jej wszystko. Miała to połknąć. Całą zawartość. Bez dyskusji.

    Bez słowa przełknęła nasienie.

    Wstała i wzięła mnie za rękę. Przez moment patrzyliśmy sobie w oczy.

    -Biegnij do wody- poprosiłem.

    -Nie powiedziałeś nawet czy ci się podobało.

    -Pewnie, że tak. Jak zawsze moja droga. A teraz biegnij.

    Puściła się pędem w stronę wody. Pobiegłem za nią patrząc wprost na to co zamierzałem właśnie spenetrować. Jej piękny, kształtny,  tyłeczek, który aż krzyczał, by się w niego spuścić. Nie zamierzałem zlekceważyć jego prośby. Dogoniłem Kasię i chwyciłem jej uda.

    -Stój prosto proszę. Nie ruszaj się.

    -Ani mi to w głowie.

    Wszedłem w nią pewnym ruchem. Jęknęła.

    -Mam pomysł. Wsadź rękę w cipkę. Tym samym zaspokoimy obie strony twego ciała.

    -Dobrze.

    Zrobiła, jak kazałem.

    Starałem się jak, mogłem nie poruszać za szybko przynajmniej na początku. Chciałem dać rozwinąć się sytuacji. Widziałem, jak ona prowadzi swoje gładkie paluszki po cipce, która już zdawała się mokra. Oderwałem dłoń od jej uda i dotknąłem ciepłej od słońca piersi. Masowałem ją, ściskałem, miętosiłem. Kasia momentalnie zaczęła, wykazywać oznaki podniecenia co mnie ucieszyła bowiem i ja już czułem spełnienie.

    -Gotowa?

    -Jeszcze jak. Tylko nie wychodź. Spuść się we mnie.

    -Taki mam zamiar.

    Energicznie pchałem swoją męskość w jej tyłeczek. Moich uszu zaczęło dobiegać chlapanie dobywające się z jej dziury. Chyba zaczynała dochodzić. Zresztą tak jak ja. Przeczucie mnie nie myliło. Jęczała z każdą chwilą coraz głośniej, jakby chciała wyzwolić z siebie całe pożądanie, jakie w sobie miała. Zresztą ja też.

    -Ooohh!!! Tak!!!

    -Kurwa!!!

    Nie wysunąłem się. Władowałem jej całą moją ciepłą spermę w dupę. Odczekałem chwilę, aż się uspokoimy. Dopiero wtedy wyciągnąłem swego przyjaciela, który stał na baczność, twardy i mokry. Kasia odwróciła się i spojrzała na mnie. Włożyła sobie swoje mokre paluszki do buzi i possała starannie każdy z nich.

    -Było cudownie.

    -O tak. Cudownie.

    Skoro już byliśmy, oboje w wodzie postanowiliśmy wziąć kąpiel.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Igor Biernat
  • Przygoda z ojcem kumpla cz.3

    Po powrocie do domu pisaliśmy ze sobą prawie całe popołudnie. Niestety w pewnym momencie napisał: Wrócił Łukasz i żona, pa. Moje serce waliło jak opętane. Wiedziałem jakie zasady przyjęliśmy. Żadnych SMSów w czasie obecności w domu, na ulicy jesteśmy na cześć, spotykamy się tylko u niego pod nieobecność żony i Łukasza. Zgodziłem się na nie. Pozostało mi więc tylko uruchomić wyobraźnię i marzenia. Wyobrażałem sobie nasze kolejne spotkanie. W tygodniu co jakiś czas napisaliśmy do siebie. Na uczelni starałem się bardziej zakumplować z Łukaszem, żeby częściej chodzić do nich do domu. Z Danielem spotykaliśmy się dosyć regularnie u niego w domu. Zazwyczaj w weekendy, albo w tygodniu do południa. Bardzo zbliżyliśmy się do siebie. Po ponad roku spotkań wyjechaliśmy na wakacje. Tylko we dwoje. To było coś wyjątkowego. Oczywiście nikt nie wiedział, że my razem wyjechaliśmy. Ale ten czas kiedy byliśmy tylko we dwoje przez całą dobę przez kilka dni byl przecudowny. Czułe słówka, namiętność i ogólna radość były bezcenne. Pragnąłem z nim być na zawsze. Po powrocie wróciliśmy niestety do normalnego trybu, czyli spotkania co kilka, kilkanaście dni. Na dodatek skończyliśmy studia, Łukasz dostał pracę w innym mieście, więc wyprowadził się z domu. A co za tym szło, nie miałem pretekstu, żeby odwiedzać ich w tygodniu. W weekendy także było coraz ciężej, bo żona Daniela już nie wyjeżdżała. Pewnego dnia, zupełnie przypadkiem poznałem na spacerze nad jeziorem starszego, 60-letniego kolesia. Zaczepił mnie o jakąś błahostkę. Od słowa do słowa i zgadaliśmy się, że nie dawno tu się przeprowadził, bo rozstał się żoną i chciał zmienić otoczenie, bo jak powiedział, jest inny i nie chciał robić problemów dzieciom i rodzinie. Zapytałem co znaczy inny? A on, że jest gejem. Moje serce mocniej zabiło. Niemal od razu odpowiedziałem: ja też! Nie wiem czemu tak zrobiłem, nigdy tego nikomu nie mówiłem. I miałem nie mówić, bo taka była umowa z Danielem. Ale po tej wypowiedzi czułem się jak uwolniony, jakby nic mnie już nie ograniczało. Miesiąc po tym spotkaniu rozstałem się z Danielem. Nie chciałem się już ukrywać. A znajomość z 60-latkiem po kilku miesiącach przerodziła się w długotrwały związek. Ale o tym w innym opowiadaniu. Koniec.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marcin Borucki
  • Erotyczne przygody Michala – Czesc 1: Mama i ja

    Nazywam się Michał, mam 16 lat i jestem typem nerda. Mam penisa mierzącego 13 cm. I jestem przeciętnej budowy. Ani gruby, ani chudy. Mieszkam z rodzicami i dwoma siostrami w Sosnowcu. Starsza siostra Weronika pracuję we Włoszech u cioci Zuzi.

    Opowiem wam historię mojej relacji mojej ze mną.

    Moja mama ma na imię Agnieszka. Ma 39 lat. To, co ciekawe wygląda na 98% jak Katie Morgan. Różnica jest w głosie, bo jej głos jest niższy niż Katie, oraz ma 1,72 cm wzrostu. Tyle z różnic.

    Od zawsze uważałem matkę za piękną kobietę, ale zmieniło się to gdy miałem 12 lat. Wtedy zobaczyłem ją na basenie Sieleckim, ubraną w bikini. Od razu mi stanął i czułem duże podniecenie. Nie wiedziałem co z tym zrobić. Z pomocą przyszedł mi wtedy internet. Tam zobaczyłem, czym jest masturbacja. Wtedy zacząłem się masturbować codziennie przed komputerem. Kilka tygodni później zobaczyłem na stronach porno, jakąś kobietę wyglądająca jak moja. Jakie to było moje zdziwienie, gdy się dowiedziałem, że to Katie Morgan. Porównywałem zdjęcia mamy do niej i myślałem, że moja mama jest gwiazdą porno w Stanach i się teleportuje. A jak usłyszałem jej głos, to wszystko zmieniło. Był inny. Trochę poczytałem i wyczytałem, że są ludzie podobni do siebie z różnych zakątków świata, a mnie się trafiła mama i wygląda jak Katie Morgan. Ja to mam szczęście. I mój tata, że ją poznał i poślubił. Od tamtego czasu zawsze myślałem o mamie w erotyczny sposób. Podbierałem jej majtki i staniki i wąchałem.

     Mamy łazienkę połączoną z kuchnią. Bardzo dziwny architetyczny pomysł. Rzecz tym, że jak ja szedłem się myć, a mama myła naczynia, to jak się rozbierałem lub wychodziłem spod prysznica cały nagi, że wzwodem. To mama mówiła zażenowaniem.

    – O boże, ty nie masz wstydu –Ale jej wzrok pokazywał zaciekawienie na widok mojego penisa.

     Minęło 4 lata i tu zaczyna się główna część historii. Przez ten czas robiłem to samo, czyli masturbowałem się, wąchałem bielizna mamy oraz sióstr, ale to na inną okazję. A po czterech lat myślenie o mamie postanowiłem, że coś zrobię. Myślałem o różnych planach, takich jak:

    – Macanie mamy, kiedy ona śpi.

    – Kupienie hiszpańskiej muchy i użyć jej na mamie.

    – Masturbacja do bielizny mamy.

    I to ostatni pomysł był najbardziej realistyczny w mojej sytuacji. Bo hiszpańska mucha jest zbyt droga na moje finanse, nie będę okradał sióstr ani rodziców.

    Dwa dni od wymyślenia planu, wziąłem bieliznę mamy i waliłem konia w majtki i wąchałem stanik. Spuściłem się majtki, a potem spuściłem w stanik, i dawałem na kupkę prania. I dzień po dniu robiłem to samo, tylko brałem bieliznę, którą już mama nosiła. Gdy już był dzień prania i mama je robiła, czekałem na jej reakcję. Jak już skończyła, to wstałem i poszedłem do kuchni, przechodząc obok niej czy będzie jakaś reakcja. I nic. Robiłem tak trzy tygodnie i nie było żadnej reakcji. Pewnie myślała, że to tata tak robi, a nie ja. Pomyślałem, że ona to wie, że to ja i nie chce mi nic mówić, bo dorastam i inne tego typu rzeczy. Postanowiłem na ostatni plan, jaki miałem. Rok temu mama kupiła mi laptopa i mam zablokowany hasłem, więc wziąłem zeszyt na nim „Hasła i inne rzeczy”. Napisałem nim hasło do laptopa i zostawiłem obok laptopa. W Googlach w kliknąłem różne strony porno z mamuśkami, gdzie syn rucha mamę, mama robi loda synowi i różne takie. A najważniejsze jest to, że większość tych filmów była z Katie Morgan. Plan był taki, żeby mama sprawdziła moją historię przeglądania, kiedy ja będę w szkole. Specjalnie kliknąłem kilka różnych stron np. Wikipedią czy Facebookiem, żeby sprawdzić, czy weszła na nie. I tu muszę zaznaczyć, moja mama nie pracuje, tylko robi obiady, sprząta i kupuję zakupy, więc może się wydarzyć taka sytuacja, że wejdzie na mój laptop i kliknie w tę strony, a potem ich nie usunie.

                     ***********

    Gdy już Alicja i Michał do poszli do szkoły a Franek do pracy, Agnieszka przygotowała obiad dla rodziny, poszła do kuchni, zauważyła na stercie ubrań swoją nową nieużywaną bieliznę, trochę wkurzyła.

    – No kurwa mać — Powiedziała głośno.

    Myślała, co powie Michałowi, bo wiedziała, że to on spuszcza się w jej bieliznę, a to przekroczyło dla niej granicę. Myślała o tym przez kilka minut i wpadła na pomysł, żeby sprawdzić laptop Michała. Wpisała hasło z zeszytu, który leżał obok laptopa. Weszła na historię przeglądania i zobaczyła różne strony porno i weszła w kilka z nich i zobaczyła kobietę wyglądająca jak ona, i była zaszokowana.

    – Przecież to ja.

    – Czy Michał wkleił moją twarz do filmu — Pomyślała.

    Zobaczyła imię aktorki i kliknęła. Zobaczyła różne filmy, gdzie ona występuje. Wpisała Katie Morgan w Google i już wtedy uwierzyła, że ona istnieje naprawdę. Zrobiło się jej gorąco i wzięło ją dziwne uczucie, że Michał się do niej masturbuje i jej się to podobało. Powiedziała do siebie.

    – Przecież to mój syn, to niemoralne.

    Czuła to uczucie przez cały dzień.

                          **************

     Przyszedłem ze szkoły i przywitałem się z mamą.

    Na jej twarzy było widać mały uśmiech — Cześć mamo.

    Ona odpowiedziała — Część, jak było w szkole?

    Powiedziałem, że dobrze było, dostałem dwie czwórki i piątkę.

    Ucieszyła się — A z czego?

    Powiedziałem jej, że z polskiego i geografii. Wtedy poszedłem do swojego pokoju. Włączyłem laptopa i zobaczyłem historię przeglądania i zobaczyłem strony porno oraz to, że mama napisała imię i nazwisko aktorki. Mam nadzieję, że mój plan się udał. Poszedłem do salonu i usiadłem i powiedziałem jej, jak minął jej dzień. Powiedziała, że dobrze jej minął, nie pokazując żadnej reakcji, której chciałem.

    Każdy dzień robiłem tak samo i widziałem, że przegląda tę strony. Nawet więcej przeglądała i oglądała kilka filmów z Katie Morgan.

                               ************

    1,5 tygodnia później

    Pod nieobecność domowników, Agnieszka masturbowała się do filmów, w którym Katie Morgan jako step mother (stepująca matka) rucha się ze swoimi synami. W tym momencie chciałaby być na jej miejscu i przez jej umysł przeszła myśl o Michale. Uśmiechnęła się i się spuściła swoim sokiem. Pomyślała o tym, co zrobiła.

    – Jaka, że mnie matka, gdy chce z nim uprawiać seks.

    Wyłączyła filmik i złapała się za głowę, nie mogąc usunąć Michała z pamięci. A było jej dobrze. Zaczynając robić obiad, Agnieszka mówiła do siebie.

    – Nawet nie pamiętam, kiedy z Frakiem uprawialiśmy seks.

    Kiedy obierała ziemniaki, pomyślała stanowczo.

    – Jak mu się podobam, to mogę dać ten prezent.

    Wiedziała, że dzisiaj Michał przychodzi po dwunastej, a Alicja o tej samej co Franek, czyli po szesnastej. Jeśli Michał przyjdzie o określonej godzinie, to będzie jego najlepszy dzień. Chyba że pójdzie gdzieś ze swoim kolegą Piotrkiem. Agnieszka ubrała się ładnie po zrobieniu obiadu, poszła do apteki kupić tabletki przeciw ciąży i prezerwatywy. Po zakupach usiadła na swoim łóżku, czekając na Michała.

                                ***********

     12:34

      Żegnając się z Piotrem, poszedłem do domu. Wchodząc powiedziałem jak zawsze cześć. A mama powiedziała.

    – Cześć Michał, jak się przebierzesz to przyjdź do mojego pokoju.

    – Dobra – Powiedział zaciekawiony.

    Przebrałem się szybko i poszedłem do pokoju rodziców. Mama siedziała na łóżku. Powiedziała do mnie.

    – Usiądź koło mnie.

    Podszedłem do łóżka i usiadłem obok niej. Powiedziała mi coś, co miałem z tyłu głowy.

    – Czy spuszczasz się na moją bieliznę?

    Po cichutku powiedziałem — Tak.

    Ona się uśmiechnęła.

    – A podobam ci się?

    Spojrzałem się na nią i po kilku sekundach powiedziałem.

    – Tak bardzo. Wkurzona jesteś z tego powodu.

    Wtedy dotknęła mojego ramienia.

    – Nie jestem wkurzona, tylko już nie rób już tego, dobrze.

    – Dobrze, już nie będę.

    W tym momencie schodziłem z łóżka, gdy mama powiedziała.

    – Nie idź jeszcze. Chcę ci coś powiedzieć.

    Zostałem w łóżku obok niej. Ona zaczęła mówić, głaskając mnie po ramieniu.

    – Wiem, że oglądasz filmy porno z Katie Morgan, która wygląda jak ja. Myślisz o mnie, gdy oglądasz te filmy?

    – Tak. Chciałbym tak, ale wiem, że to nielegalne i niemoralne.

    Miło mi, że tak myślisz. To nielegalne, to prawda, ale nikt o tym nie musi wiedzieć.

    Popatrzyłem na nią i powiedziałem — Co?

    Uśmiechnęła się.

    – No, nikt nie musi o tym wiedzieć. – Pocałowała mnie w usta. – Chcesz tego?

    – Tak — Powiedziałem uszczęśliwiony.

    – Ale to zostaje między nami.

    Pokiwałem głową. Ściągnęła swoją koszulkę, a ja swoją cały czas się całując. Zacząłem lizać jej cycki. Ściągnęła stanik i rzuciła za łóżko. Ssałem jej sutki jak pies.

    – O tak, ssij je jeszcze bardziej. – Jęczała.

    Zacząłem lizać jej brzuch, potem szyję, która jest moim fetyszem. Odepchnęła mnie i zaczęła ściągać mi dresy. Zobaczyła mojego stojącego penisa i zapytała.

    – Ile on ma cm?

    – 13 cm

    Uśmiechnęła się.

    – Podoba mi się. –Zaczęła go ssać jak gwiazda porno. Possała moje jądra i wylizała, i wróciła do penisa. Przejechała językiem po całym penisie.

    Czułem, że zaraz dojdę. –Dochodzę mamo! – Powiedziałem.

    Zaczęła szybciej obciągać, masując moje jądra. Po chwili się spuściłem dużą ilością spermy. Trzymała w buzi, a potem wypluła na mój brzuch, żeby potem zlizać. Gdy wszystko wylizała i pocałowała mnie w usta z języczkiem. Czułem posmak mojej spermy, która była słona.

    – Pychota — Odpowiedziała.

    Chwilę później powiedziała.

    -Chcesz mnie wyruchać?

    -Tak chce, tylko już mi nie stoi. –Popatrzyła na mojego upadłego penisa.

    – Coś się poradzi – Zaczęła ściągać spodenki i stringi. Dotknęła penisa i masturbowała mnie. Mój penis zaczął pęcznieć w jej dłoni. Puściła go, gdy już był twardy. Włożyła na niego prezerwatywę. Weszła na łóżko i położyła się na plecach. Podszedłem do niej i wsadziłem jej, mojego penisa. Zacząłem ją posuwać i całowaliśmy się namiętnie. Dotykałem jej włosów, a ona moje. Wylizałem jej całą szyję. Wtedy ona obróciła się wraz ze mną, żeby to ja był na plecach. Ujeżdżała mnie, jak nigdy nie ujeżdżała swojego męża. Czułem się jak w niebie, widząc je cycki nade mną. Zacząłem je lizać. Mama jęczała z przyjemności, mając penisa w sobie i mnie liżącego jej cycki. Dochodziłem i powiedziałem o tym matce, i zaczęła szybciej ujeżdżać. Spuściłem się, jęcząc z rozkoszy. Mama zeszła, że mnie i ściągnęła z penisa prezerwatywę. Położyła się obok mnie z prezerwatywą. Wycisnęła całą spermę z prezerwatywy i dała mi do spróbowania.

    – Ja nie chce.

    – Michał, jak ja wzięłam, to ty też.

    – Dobra, tylko mogę się porzygać.

    – Nie porzygasz się, obiecuję.

    Popatrzyłem na nią uśmiechniętą i na spermę. Wziąłem ją do ust i z powodu smaku się zakrzywiłem. Mama pocałowała mnie z języczkiem. Sperma się wylewała z naszych ust. To, co spadało, zlizywała. Po kilku minutach całowanie powiedziała, tuląc się.

    – I jak było?

    – Cudownie. Chciałbym jeszcze raz. – Pogłaskała mnie.

    – Dopiero jutro, bo tata i Alicja wracają. A na którą jutro masz?

    – Na ósmą i wracam po piętnastej.

    – Cholera, Alicja wraca o trzynastej.

    Pomyślałem chwilę.

    – Może nie pójdę jutro do szkoły. – Uśmiechnąłem się.

    – Nie mogę się na to zgodzić. Musisz pójść. Szkoła jest bardzo ważna. Możemy jutro, jak zjesz obiad to, pojedziemy gdzieś. Do lasu na przykład. Zgoda.

    – Zgoda. Nie mogę się doczekać.

    Wstaliśmy z łóżka i się ubraliśmy. Mama wyczyściła łóżka, żeby tata się nie domyślił. Ja poszedłem do kuchni. Wziąłem talerz i zacząłem jeść obiad, myśląc, co się zdarzyło i o jutrzejszym dniu.

                           KONIEC CZĘŚCI 1

    Napisałem to opowiadanie z powodu, że dan88 nie napisał kolejnych części opowiadań z cyklu „Mama policjantka”, które jest według mnie jedne z najlepszych, które czytałem. Dlatego napisałem takie, które sam chciałbym czytać.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Charlie099
  • Bliskie relacje

    Jest lato, na dworze jest bardzo gorąco. Ja z Leną próbujemy przeżyć, nosimy bardzo krótkie ubrania, robimy wszystko, aby się ochłodzić. Rodzice wyjeżdżają na wakacje, powiedzieli, że jesteśmy już dojrzali, aby zostać samemu w domu. Matka uczyła siostrę jak gotować i robić inne kobiece rzeczy, natomiast mnie ojciec nauczył jak naprawić praktycznie wszystko w domu, od przeciekających rur pod zlewem aż po elektronikę i gniazdka.

    Kiedy rodzice wyjeżdżali, mówili, byśmy nikogo nie zapraszali, mieszkamy w nowoczesnym domu od 1,5 roku, na spokojnej wiosce, sąsiedzi to starsza para, która jest już na emeryturze i zajmuje się głównie pilnowaniem dzieci, kiedy inni rodzice idą do pracy. Do najbliższego miasta jest jakieś 20 kilometrów, lecz to nie jest jakiś problem, na wiosce jest lokalny sklep, w którym ceny nie są jakieś dużo wyższe niż w normalnym supermarkecie.

    Jest środek lata ja mam 16 a Lena 17 lat, jesteśmy bardzo zżyci, nie wstydziliśmy się chodzić w bieliźnie a nawet nago po domu. O sąsiadów nie musimy się martwić, ponieważ oddziela nas żywopłot. Ja i siostra znamy swoje ciało bardzo dobrze, Lena ma szczupłą wysportowaną sylwetkę, chodzi na siłownie i codziennie biega po kilka kilometrów, piersi ma idealne nie za duże nie za małe, jej sutki są różowiutkie, idealnie pasują do jej piersi. Na pośladki też nie może narzekać są jędrne i młode.
    Natomiast ja jestem wyższy i lepiej zbudowany od niej, na moim brzuchy wyłania się sześciopak, a mój penis jeszcze nie jest największy, lecz nie ma się, czego wstydzić. Chodzę z siostrą na siłownię i pomagamy sobie nawzajem, jak robi przysiady nie mogę oderwać wzroku od jej pośladków wyeksponowanych przez krótkie legginsy, Lenie to nie przeszkadza, a mi się bardzo podoba. Kiedy wracamy z siłowni specjalnie nie zamykamy drzwi od łazienki, aby moglibyśmy patrzeć na siebie podczas kąpieli czy brania szybkiego prysznicu.

    Gdy chodzimy nago po domu czasami mój penis staje się twardy, na widok nagiej siostry. Lecz ustaliliśmy, że nie robimy niczego związanego z stosunkiem seksualnym przed jej 18 urodzinami, ma urodziny kilka miesięcy przede mną, ponieważ jej urodziny zbliżają się wielkimi krokami, bo wypadają w samym środku wakacji a rodziców nie będzie do końca wakacji, mieliśmy wolną rękę.

    Postanowiliśmy złamać zasadę rodziców o niezaproszeniu nikogo do domu. Lena zaprosiła kilkanaście osób z swojej klasy, w tym przyjaciółkę Olę miała podobną sylwetkę do Leny lecz nie była moją siostrą, co mi bardzo pasowało. Za każdym razem, kiedy Ola przychodziła do Leny to nie mogłem się napatrzeć na jej sylwetkę, w głowie wyobrażałem sobie jej nagie ciało, wiem to bardzo dziwne, ale nie przeszkadzało mi to. Są bardzo bliskimi przyjaciółkami, wyznają sobie wszystkie sekrety i żale. Kiedyś podsłuchałem ich rozmowę, kiedy rozmawiały na temat jakiegoś chłopaka, który Oli się bardzo podoba, po reakcji można było usłyszeć zdziwienie, ale też pewny pomysł, którego już nie udało mi się podsłuchać.

    Osiemnastka Leny rozpoczęła się, zamówiliśmy kilka kartonów pizzy, na stole stało kilka butelek wódki, jak na Lenę przystało nie mogła być to najtańsza wódka, lecz z wyższej półki, mimo wszystkiego, co siostra była na imprezach i piła alkohol to nie miała głowy do dłuższego picia, już po kilku shotach i drinku nie mogła ustać na nogach. Impreza zaczynała się w najlepsze, jej kolega był DJ-em, każdy dobrze się bawił. Lena ubrała krótką obcisłą sukienkę, kabaretki i kocie uszka, Ola na sobie miała dłuższą sukienkę, która eksponowała jej udo i plecy. Zrobiłem siostrze niespodziankę i zamówiłem tort z typowo “osiemnastkowym” motywem.
    Lenie zrobiło się bardzo miło a jej znajomym tort bardzo smakował. Trzeba było dokupić kilka flaszek wódki, ponieważ jej znajomi mieli bardzo twardą głowę, kiedy DJ włączył jakiś Hit to nagle każdy wstał i zaczęli tańczyć, kiedy muzyka ustała, wypili shota i tak w kółko. Kilka osób nie piło i odwozili tych, co nie dawali rady do domu. Była godzina około 6 rano, już nikogo nie było ja się obudziłem w łóżko Leny obok Oli. Byłem jeszcze dosyć mocno pijany i nie kontaktowałem do końca z rzeczywistością. Lena wiedziała, że nie ma głowy do picia, więc tylko drinki z małą ilością wódki. Siostra obudziła mnie około 10 i powiedziała, abym pomógł jej sprzątać, ja ledwo trzymający się na nogach pozbierałem wszystkie butelki po wódce i wyrzuciłem do recyklingu. Kilkanaście minut później z pokoju przyszła Ola, jej sukienka była poszarpana, miała dziurę na pośladku, lecz też a dekolcie, która ujawniła jej piersi. Lena dała jej ciuchy na przebranie, aby wróciła do domu. Ja z siostrą posprzątaliśmy resztę domu, wyglądał jak nowy. Po wszystkim położyłem się na łóżku w moim pokoju.

    Kiedy już miałem zasnąć przyszła Lena i zapytała się czy pamiętam o naszej umowie, odpowiedziałem, że tak pamiętam.

    Podeszła do mnie usiadła na łóżku i zaczęła mnie całować, jej usta były delikatne. Rozpięła moją koszulę, a następnie zeszła do poziomu rozporka i zaczęła dobierać się do mojego penisa. Czułem się jak w raju, Lena rozpięła rozporek i zaczęła dotykać mojego kutasa, na początku podśmiewała się, dlaczego jest taki mały. Zaproponowałem, aby zdjęła trochę sukienkę abym mógł zobaczyć jej piękne piersi. Bez wahania zrobiła to i zaczęła ssać mojego penisa, w tamtym momencie byłem jeszcze prawiczkiem i nigdy nie doświadczyłem tego uczucia, jej delikatne usta otaczały mojego kutasa, biorąc go jeszcze głębiej, zacząłem głośno jąkać, kiedy już miałem dojść Lena przestała i usiadła mi na twarzy, abym zacząć lizać jej cipkę, od razu zaczęła jęczeć, oddychała jeszcze szybciej i szybciej, w pewnym momencie zaczęły wydzielać się jej soki, które zlizywałem, po chwili jęczała najgłośniej jak tylko mogło i po kilku sekundach doszła mi na twarzy, mnie podnieciło to jeszcze bardziej, a Lena wyglądała na wycieńczoną, przeprosiła mnie za to, lecz ja odpowiedziałem, że za to nie trzeba przepraszać. Zaproponowałem siostrze, czy mógłbym włożyć mojego penisa w jej ciasną cipkę, nieśmiało odpowiedziała, że pewnie. Położyłem ją plecami na łóżku i powoli wchodziłem w nią, Lena zaczęła jęczeć wniebogłosy, kiedy wszedłem już całym penisem, zacząłem ją ruchać posuwając swoimi biodrami coraz szybciej. Nie mogła złapać oddechu, jedną ręka bawiłem się jej cyckami, trzymała się rękoma ramy łóżka, byłem tak podniecony, że zapomniałem założyć prezerwatywy, nagle poczułem ulgę, lecz nie przestawałem siostra błagała, aby przestać ale jednocześnie prosiła o więcej, zwolniłem tempo wyjąłem kutasa z cipki siostry i dałem jej do buzi, zaczęła go ssać a ja palcami dotykałem jej cipki która była wypełniona spermą, siostrze i mi się bardzo podobało, kiedy miałem dojść drugi raz, do pokoju weszła półnaga Ola, Lena musiała jej napisać aby wejść w pewnym momencie. Spuściłem się do buzi siostry, zanim przełknęła pokazała mi i Oli ile nasienia miała na języku, miała delikatne problemy z przełknięciem, lecz udało jej się. Po tym wyczerpany ja położyłem się na łóżku i oddałem się woli dziewczyn. Nie wiedziałem, co się dzieje, lecz ciągle czułem jakbym miał dojść, po ocknięciu się zauważyłem, że Ola skacze mi po penisie, delikatnym głosem szepnęła do mnie, abym się nie martwił i, że posiada tabletki antykoncepcyjne. Po jej ruchach było widać, że nie robi tego pierwszy raz, jęczała i komplementowała mojego kutasa, a ja jej cycki. Było mi bardzo przyjemnie, lecz po dwóch spustach w mojej siostrze nie miałem więcej nasienia w sobie na ten moment. Zmieniliśmy pozycję a Lena usiadła na twarzy Oli. Bawiliśmy się bardzo dobrze i długo, w pewnym momencie doszedłem na brzuch Oli zahaczając o cipkę siostry. Ja byłem wyczerpany, położyłem się na łóżku a obok położyła się Ola i Lena. Z wyczerpania nawet nie wiedzieliśmy, kiedy poszliśmy spać.

    Obudził nas dzwonek do drzwi. Przez okno zobaczyliśmy, że to rodzice Oli, szybko się ubrałem i wyszedłem porozmawiać z nimi.
    Pytali się czy widziałem gdzieś Ole, ponieważ jej Ex pokazał im filmik jak uprawia sex ze mną i Leną. Zawstydzony odpowiedziałem, że to musi być jakaś przeróbka i, że nie było to możliwe. Rodzice Oli zbytnio mi nie uwierzyli, ale odeszli.
    Powiedziałem o wszystkim Oli i zaproponowałem, aby została do wieczora, kiedy jej rodzice na pewno pojadą do domu.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Inna Strona

    Może zrobię drugą część, zależy czy się wam spodoba.

  • Erotyczne przygody Michala Czesc 2: Seks z mama w samochowdzie

    Obudziłem dziś wcześniej niż zazwyczaj, bo o 5:40. Zawsze się budziłem o siódmej. To pewnie było spowodowane tym, co stało się wczoraj. Mój pierwszy seks z mamą, pierwszy seks w ogóle. To trzeba mieć szczęście. Wstałem z łóżka i poszedłem do kibla. Idąc, spotkałem mamę, siedziała w salonie na fotelu po ciemku. Zobaczyła mnie idącego korytarzem. Przywitałem się, machając do niej. Podniosła rękę i pomachała mi palcami. Zostawiając ją samą poszedłem do kibla się wysikać.

                             **********

     Agnieszka obudziła się i spojrzała na zegarek. Była 5:15. Leżała jeszcze przez chwilę z mężem, który mocno chrapał w łóżku, w którym wczoraj ruchała się ze swoim synem. Sceny z wczorajszego dnia przechodziły przez jej głowę, czując ciepło i poczucie winy. Wstała i poszła do toalety. Idąc w stronę toalety, przeszła obok pokoju Michała. Otworzyła je i spojrzała na niego, jak śpi. Uśmiechnęła się, zamknęła drzwi i poszła do toalety. Weszła do niej i zaczęła sikać. Rozmyślając, czy nie zakończyć tego dzisiaj. Obiecała mu, że jeszcze dziś znów będą się ruchać, ale poczucie winy by ja zżerało. Wychodząc z toalety, poszła do salonu i usiadła na fotelu, rozmyślając o tym. Rozmyślania o tym przerwał jej Michał, który przechodził przez korytarz. On jej pomachał, a ona mu odmachała.

                                **********

       Wysikałem się i postanowiłem porozmawiać z mamą. Zamknąłem drzwi od kibla i gdy szedłem do salonu, z pokoju rodziców słychać było chrapanie ojca. Doszedłem do salonu, a mama siedziała na fotelu i o czymś myślała. Podszedłem do niej, a spojrzała na mnie jakby, chciała coś powiedzieć, ale nic nie powiedziała. Ja za to ukląkłem przy niej i powiedziałem—Nie mieliśmy wczoraj czasu porozmawiać od naszego seksu, więc jak się czujesz, bo ja się czuję świetnie?

    – Michał… też się czuję świetnie – Mama złapała się za twarz. Potem się uśmiechnęła do mnie i gładziła mnie po głowie. Pocałowałem ją po udzie, a potem cały czas szedłem w górę, aż doszedłem do ust. Pocałowaliśmy się namiętnie, nasze języki się dotykały. Mój penis już był twardy jak nigdy dotąd. Wszedłem na fotel i usiadłem na mamie, gdzie moje nogi leżały po bokach, więc mama nie mogła wstać. Macałem jej cycki przez koszulę nocną. Mama odsunęła mnie od siebie.

    – Michał, nie możemy… bo tata może wstać.

    – Przecież tata śpi. Słychać, że chrapie.

    Mama się zakłopotana.

    – No to Alicja może wstać i nas zobaczyć.

    Nie chętnie się z nią zgodziłem.

    – No dobra.

    Poszedłem do swojego pokoju, zostawiając mamę samotnie w salonie. Wszedłem do pokoju, mając dużą erekcję, ale postanowiłem, że nie będę się masturbował, żeby mama na popołudnie miała twardego penisa. Musiałem się z tym męczyć przez cały poranek. Kręciłem się w łóżku, chodziłem w kąta w kąt. Próbowałem myśleć o czym innym niż o mamie.

    Chwilę po siódmej zachciało mi się kupę, więc poszedłem do kibla. W drodze spotkałem moją siostrę Alicję. I tu muszę nadmienić, że moja siostra wygląda jak Elsa Jean. Dokładnie jak ona, wzrost, twarz, oczy, wszystko i to jest trochę dziwne. Stwierdziłem to, gdy ona miała 16 lat, a teraz ma 18. Miała na sobie swoją białej koszulce bocznej i różowych obcisłych spodenkach. Na ten widok mój twardy penis zaczął się ruszać w różne strony, a Alicja popatrzyła na ruszająca się górkę w moich spodenkach. Patrzyła mnie i na to i powiedziała.

    – Weź się uspokój i zrób coś z tym.

    Popatrzyłem na mój ukryty wzwód i spojrzałem na nią, uśmiechnąłem i powiedziałem.

    – Spokojnie, nie bój żaby zajmę się tym najbliższych czasie.

    – I to szybko, bo nie chce cię widzieć w takim stanie.

    – Co ci się podoba? Przecież to jest normalne rano, że stoi.

    – Fajnie, ale nie chcę tego widzieć.

    – No dobra. – Wszedłem do kibla i usiadłem.

     Z powodu twardego penisa, musiałem dociskać go do dołu, żeby nie obsikać kibla.

    Jak skończyłem, to ułożyłem penisa tak, żeby był prosty i uwypuklony. Chciałem zobaczyć, jak Alicja zareaguję jeszcze raz. Wyszedłem z kibla i poszedłem do kuchni gdzie była Alicja. Robiła kanapki sobie na śniadanie. Podszedłem do niej wziąć masło i ser, wtedy ją smyrnąłem po tyłku moim penis. Od skoczyła i spojrzała na mnie ze wściekłością i powiedziała.

    – Co ty… co ty robisz? Miałeś coś z tym zrobić.

    – Nie miałem czasu kiedy i gdzie, a jest głodny, więc się uspokój i jedź.

    – Sam się uspokój. I nie patrz tak na mnie.

    Nie patrzyłem na Alicję do końca zjedzenia śniadania, ale to Alicja patrzyła na mnie, nie dając sobie poznać. Wtedy rodzice weszli do kuchni i się znani przywitali. Tata wziął bułkę z kiełbasą i jadł ją szybko żeby zdążyć do pracy. Mama usiadła obok nas i zaczęła sobie robić jeść. Ja za to poszedłem do pokoju i się przebrałem i od razu wyszedłem do szkoły.

    Na długiej przerwie zacząłem rozmawiać z Piotrem o przemyśleniach na temat, że większość dziewczyn jest podobna do gwiazd porno.

    – Czy ty zauważyłeś, że dziewczyny naszej klasie wyglądają jak amerykańskie gwiazdy porno.

    Spojrzał na mnie zdziwiony.

    – Nie, skąd ten pomysł.

    – Np. Kamila wygląda jak Megan Rain – pokazałem mu nawet zdjęcia.

    – Widzisz! A jej siostra Angela, wygląda jak Peta Jensen. Nie widzisz tego?

    Kamila i Angela to są bliźniaki dwujajowe, jakbyście pytali.

    – Nie widzę podobieństwa. Kamila jest ładna, jak i Angela, ale nie są podobne w żaden sposób.

    – To dlaczego ja widzę?

    Piotr położył mi rękę na ramieniu.

    – Bo jesteś zboczony. I to za bardzo. A ja oglądam porno i nie jestem aż tak zboczony.

    – No to jestem zboczony od urodzenia.

    – Co?

    – Bo widzę swoją mamę jako Katie Morgan, więc wiesz. Trochę to dziwne, że tak to widzę.

    – Może jesteś wybrańcem seksualnym, który pokona złe z tego świata i nastanie pokój.

    – Naprawdę?

    – Nie. No jak ty wyglądasz! Twarz masz, jak byś był dzieckiem żula i baby jagi. Nie umięśniony ani wysportowany. Jedynie możesz być piwniczakiem grający w Fortnite’a.

    – Dzięki wiesz.

    – Chce się dowiedzieć, jak widzisz Maję? Dla mnie wygląda jak młodsza Scarlett Johansson.

    – Naprawdę? Ja kompletnie inaczej. Carolina Sweets, mówi ci to coś?

    – Tak i nie podobna.

    – Ty masz swoje zdanie, a ja mam swoje. Nigdy się nie dogadamy w tej sprawie.

    W tej chwili zaczął dzwonić dzwonek na lekcje.

    Klasa się ustawiła przy sali do języka polskiego. Naszą nauczycielką od polaka, była pani Sobieszewska, która wygląda jak Angela White.

                                  ***********

    W tym samym czasie Agnieszka siedziała w salonie i myślała nad tym, co zaradzić z Michałem. Nie chciała go urazić, ale chciała już z nim uprawiać seks. Właśnie wtedy usłyszała znajomy głos, swój głos. Wstała z fotela i szukała tego kogoś.

    – Kto tu jest?

    – Tu jestem. – Odpowiedziała osoba za Agnieszką.

    Na sofie leżała podobna do niej kobieta. Była cała naga i uśmiechnęła się do Agnieszki.

    – Widzę, że jesteś zdezorientowana. Pewnie myślisz, dlaczego ona wygląda jak ja?

    Agnieszka kiwnęła głową. Jej sobowtór powiedział jej coś, przez co upadła na podłogę.

    – Jestem w tobą. To znaczy, jestem zamkniętą bardzo dawno temu osobą, która została uwolniona wczoraj.

    Agnieszka upadła na podłogę i złapała się za głowę.

    – Jestem psychiczna, widzę duchu.

    Ona usiadła obok niej na podłodze.

    – Nie jesteś. Tylko dawno Franek nie był tobą zainteresowany. A Michał jest i musisz z tego korzystać.

    – On jest moim synem!

    – Możesz zawsze umawiać się przez internet lub zaczepiać młodych chłopaków wieku Michała, gdy są na wagarach. Jednak twój syn jest tobą zainteresowany. Musisz coś z tym zrobić.

    Agnieszka spojrzała na drugą siebie i powiedziała.

    – Bardzo bym chciała. Franek od dawna nie pieprzył się, że mną. Czy on ma kochankę?

    – O ty sama już wiesz. Przypomnij sobie uczucie, które dał ci wczoraj Michał. Przyjemne to było. Czy chcesz to czuć zawsze?

    – Tak, chce.

    – To bierz to, co życie ci daje. I nie zatrzymuj się, bo będziesz nieszczęśliwa.

    Agnieszka wstała z podłogi i dumą powiedziała.

    – Tak zrobię. Moje życie, moje zasady.

    – Tak jest kobieto.

    Wtedy druga Agnieszka znikła, a pierwsza Agnieszka czuła się wolna od smutnych myśli.

                        ************

    Wracając do domu, pożegnałem się z Piotrem, mając głowie, że za chwilę będę znów uprawiał seks z mamą. Wszedłem do domu, to przywitałem się z mamą jak zawsze, a ona podeszła do mnie, całując mnie w usta. Ja za to macałem ja w tyłek. Ucieszony tym zabiegiem, wylizałem jej szyję.

    Mama powiedziała – Za chwilę Alicja wróci ze szkoły, więc jedź obiad i jedziemy na przejażdżkę. Jedzenie masz już przygotowane.

    Szybko zasiadłem do jedzenia. Obiad był lekki, na talerzu było tylko kilka ziemniaków i kilka falafeli. Zjadłem, że smakiem. Wtedy Alicja przyszła do domu. Zobaczyła, jak mama się ubiera i się spytała.

    – Gdzie idziesz?

    Mama się odwróciła do Alicji.

    – Na przejażdżkę z Michałem.

    Ucieszona Alicja powiedziała do mamy.

    – Ja też mogę jechać.

    – Zjadłaś obiad i odrobiłaś lekcje?

    Uśmiech zszedł z twarzy Alicji.

    – A Michał?

    Wtedy wszedłem w rozmowę.

    – Ja zjadłem i, że miałem wolną godzinę w szkole, to odrobiłem lekcję.

    Alicja patrzyła na mnie ze złością.

    – Pieprzony szczęściarz.

    – Alicja! – Mama krzyknęła.

    – Przepraszam mamo.

    Alicja szła do swojego pokoju spuszczoną głową. Gdy mama nie patrzyła, Alicja pokazała mi środkowy palec.

    Wyszliśmy z domu i wsiedliśmy do samochodu.

    Zapieliśmy pasy, a mama wyjechała samochodem na drogę. Podczas drogi, mama wzięła moją dłoń i położyła na swoim udzie. Macałem ją po całym udzie, a mama się uśmiechała do mnie. Chwilę popatrzyła, na moje kroczę.

    – Widzę, że ci stanął. – Dotknęła mojego krocza.

    – Stoi mi od rana.

    – Oj, to nie dobrze. Musiałeś mocno się męczyć? Jak znajdziemy miejsce, to ulżymy ci.

    Dojechaliśmy do lasu i jechaliśmy ścieżką, gdzie nikt nie będzie zaglądał.

    Stanęliśmy w zalesionej ścieżce. Nikogo nie było, tylko same drzewa. Odpięliśmy pasy.

    – Chodź do tyłu. Tam będzie nam lepiej – Powiedziała mama.

    Wsiedliśmy na tylne siedzenia.

    – Ściągaj spodnie – Powiedziała z uśmiechem.

    Odpiąłem pasek i ściągnąłem spodnie, a mama jak zobaczyła mojego stojącego twardego penisa, kazała mi się położyć i wtedy otworzyła drzwi i wyszła pociągając moje nogi. Klęknęła na nad penisem. Obciągała wiele lepiej niż wczoraj i po dziesięciu sekundach się spuściłem. Czułem zażenowanie, że nie wytrzymałem dłużej. Mama wzięła cały spust do ust.

    – Przepraszam mamo, że się spuściłem zbyt szybko.

    Spojrzała na mnie z pełnymi ustami mojej spermy i wypluła na penisa. Sperma wylewała się po całym penisie i jądrach, aż na tapicerkę.

    Mama wylizała całego penisa wraz z jądrami. Znów mi stanął, a mama wylizała resztki z tapicerki. Po wylizaniu wzięła całe jądra ust. Bawiła się nimi w ustach jak landrynkami. Ja za to klepałem moim penisem mamę po twarzy. Widać było, że jej się podobało. Wzięła penisa i masturbowała mnie. Czułem, że na penisie zboczony anioł seksu. No i właśnie tak było. Moja mama była zajebistym aniołem seksu, gdzie bóg miałby orgazm z orgazmem. I ja miałem kolejny orgazm. Spuściłem się dużą ilością spermy na jej twarz i włosy. Wyjęła z ust moje zaślinione jądra. Podeszła swoją twarzą do mojej.

    – Wyliż ją – Powiedziała, to śmiejąc się.

    – Muszę?

    – Musisz, bo czeka na ciebie coś specjalnego.

    Wyjąłem język i wylizałem całą spermę z jej twarzy i o dziwo sperma smakowała lepiej niż wczoraj.

    – No i jak?

    – Jest smaczniejsza niż wczoraj. Dlaczego?

    – Jak nie będziesz jadł mięsa, a owoce i warzywa to sperma będzie słodsza. Najlepiej ananas. Dzięki niemu będzie słodsza niż ta.

    Pocałowała mnie.

    Wstała i wyjęła z torebki prezerwatywę. Wsadziła ją na mojego penisa. Weszła do samochodu i ujeżdżała mnie, łapiąc moje ręce, żebym ściskał jej cycki. Ściskałem i przykładałem głowę do nich i ssałem sutki. Mama jęczała.

    – Ach, tak synu jesteś lepszy niż twój ojciec. Och, ach! Tak, tak, tak! Och, Michał! Daj orgazm twoje mamusi.

    Jeszcze trochę i mama dostała orgazmu.

    – Och, och, tak!

    Wyjęła penisa z cipy i przyłożyła mi pochwę do twarzy. Zaczęła ujeżdżać moją twarz. Wkładałem jej język i lizałem, kiedy ona ujeżdżała mnie, jakby jechała 100/h. Jej soki lały się po mojej twarzy, aż się spuściła i oblała mnie. Z jej cipy tak tryskało sokiem, że miałem pełne usta oraz mokrą twarz. Zeszła ze mnie i wylizała całą moją twarz. Potem całowaliśmy się i dzieliśmy się jej sokiem.

    – Smakuję synu?

    – Tak

    – Mówiłam, że czeka coś specjalnego, ale to jeszcze nie koniec.

    Wstała i wyjęła kolejną prezerwatywę z torebki. Ściągnęła zużytą prezerwatywę i dała mi ją, żebym wylizał. Nową wsadziła na penisa. Gdy już wylizał tę zużytą prezerwatywę, to mama wyjęła woreczek foliowy i wrzuciła tam prezerwatywę.

    – Usiądź teraz.

    Usiadłem, a ona stała odwrócona do mnie i wsadziła w cipę. Zaczęła skakać na moim penisie. Czułem, że moje jądra zaczęły boleć od ciągłego seksu, ale nie chciałem kończyć.

    Gdy tak skakała, to pociągłęm jej włosy do siebie. Krzyknęła z rozkoszy.

    – Aaaa! Taaak!

    Pociągnąłem ją do siebie, złapałem ja za szyję i ścisnąłem. Wtedy dostała kolejny orgazm. Rznąłem ją jeszcze dalej, aż ja dostałem orgazmu.

    Wyjęła penisa i ściągła prezerwatywę, a resztki spermy wyssała. Potem mnie pocałowała mnie. Wpychała cały swój język do mojego gardła.

    Prezerwatywę wrzuciła do worka.

    Mój penis już nie mógł wstać. Mama popatrzyła na niego i powiedziała ucieszona.

    – Już przez najbliższy czas już nie wstanie. Teraz będziesz spał spokojnie.

    – Dzięki, mamo. Kocham cię i nigdy nie przestanę.

    – Ja ciebie, też kocham. A teraz się ubieraj, bo już jest późno.

    Zacząłem się ubierać i zapytałem.

    – Podczas seksu powiedziałaś, że jestem lepszy od ojca. To znaczy, że tata nie umiał cię zaspokoić?

    Mama zaczęła myśleć nad odpowiedzią.

    – Tata nie ruchał mnie od dawna, nawet nie wiem ile lat. Może sześć lub siedem.

    – No ja cię przepraszam, ale debil z niego, że mając taką piękną kobietę jak ty, to nie uprawiał z tobą seksu.

    – No trochę gamoń z niego – pogłaskała mnie po głowie.

    – W sumie, gdy nie on, to dzisiejszego by nie było.

    Mama się do mnie uśmiechnęła.

    Ubraliśmy się i wyczyściliśmy samochód z wszystkich śladów.

    Zapięliśmy pasy i odjechaliśmy.

    Przyjechaliśmy do domu. Tata już dawno przyjechał. Mama spojrzała na mnie.

    -Jak będzie pytał, powiesz, że pojechaliśmy na przejażdżkę, ok?

    – Jasne mamo. Przecież wiem, że nie mam o tym nikomu nie mówić.

    – To dobrze.

    Wysiedliśmy z samochodu i weszliśmy do domu. Tata wyszedł z salonu i spytał się.

    – Gdzie wy byliście?

    – Na przejażdżce – Odpowiedziałem.

    Mama również odpowiedziała.

    – A co myślisz, że ją będę cały dzień siedzieć w domu?

    – No nie tylko się pytam. Mogę?

    Mama przewróciła oczami.

    – Możesz.

    Tata wszedł do salonu i powrócił do oglądanie telewizji.

    ***********

    Alicja usłyszała, że już wrócili

    . Wyszła z pokoju i usłyszała jak, rozmawiają z Frankiem. Po tym, jak Franek wrócił na fotel. Alicja zauważyła jak, Michał z Agnieszką się całują i obmacują. Zaszokowana wróciła do pokoju. Usiadła na łóżku i powiedziała tylko to, co przyszło jej do głowy.

    – O, kurwa.

    KONIEC CZĘŚCI 2

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Charlie099
  • Erotyczne przygody Michala – Czesc 3: Alicja odkrywa prawde

    Alicja nie mogła uwierzyć, że przed chwilą zobaczyła, jak jej mama całowała się w usta z Michałem. Choć mogła się domyślić Michała, że jest zboczony i jedynie walił gruchę jej bieliznę lub mamy, ale nie aż tak. To było zbyt abstrakcyjne dla niej.

    Po układaniu sobie tego w głowie wyszła z pokoju, żeby sprawdzić ich. Najpierw poszła do mamy. Mama znajdowała się w swoim pokoju. Alicja zapukała do drzwi.

    Proszę. – Agnieszka odpowiedziała.

    Alicja weszła do pokoju, a Agnieszka się przebierała. W tej chwili była ubrana w stanik i stringi. Wkładała na siebie spodnie koszule. Alicja podeszła do mamy z przerażoną miną i chciała coś powiedzieć, ale coś zatykało od środka. Agnieszka popatrzyła na nią z troską.

    – Coś się stało?

    Alicja stała jak kamień i musiała coś powiedzieć, bo wiedziała, że nie ma na nią żadnych dowodów. Gdyby teraz powiedziała, co widziała, to pewnie odpowiedziała, że jej się coś przewidziało. W jednej chwili wzięła się w garść.

    – Bo o to chodzi, że no. O waszą przejażdżkę. Mogliście poczekać, jak zjem. A lekcje to mogłam odrobić teraz.

    Agnieszka popatrzyła na nią z lekkim uśmiechem.

    – Mogłaś pojechać, gdybyś miała lepsze oceny. Michał ma o wiele lepsze oceny od ciebie.

    – Mam w miarę dobre.

    – W miarę? Z matmy masz tróje, z chemii oraz fizyki dwa i trzy, a z innych najwyższe to cztery. I to są w miarę dobre oceny?

    – Tak – Powiedziała ze ściszonym głosem.

    – W miarę to by były jakby były wszędzie czwórki. Jak poprawisz tę oceny, to pogadamy, a teraz wyjdź.

    Alicja wyszła z pokoju i wypuściła powietrze z płuc. Trochę się trzęsła po rozmowie z mamą. Teraz udała się do pokoju Michała.

    Michał leżał na łóżku i miał założone słuchawki, w których słuchał muzyki. Alicja zapukała do drzwi dwa razy i weszła. Jak Michał zauważył Alicję wchodzącą do jego pokoju, ściągnął słuchawki.

    – Co ty chcesz? – Spytał się siostry.

    – Chciałam zapytać, gdzie byliście?

    Wziął głęboki oddech i powiedział.

    – Na przejażdżce, słyszałaś chyba, nie?

    – Ale gdzie, w jakim miejscu?

    Zniecierpliwiony pytaniami siostry powiedział.

    – Tu i tam.

    – Aha, a co robiliście tu i tam?

    – Robiliśmy National Geografic na żywo. Coś więcej chcesz wiedzieć. Bo mogę powiedzieć, że doświadczaliśmy z bliska faunę i florę oraz tajniki natury.

    – Ta, no i czego się dowiedzieliście z tej bliskości?

    – Obejrzyj National Geografic albo Animal Planet, to się dowiesz. Dobranoc.

    – Co?

    – Dobranoc. Możesz sobie pójść.

    Alicja wyszła z pokoju i spodziewała się takiej reakcji po Michale. Musiała wymyślić jakiś plan, bo w ten sposób nic nie powiedzą. Myślała, myślała, myślała i wpadł jej pomysł do głowy. Jeśli znów będą podróżować samochodem, to nagra ich. Jedynym miejscem skąd mogła wziąć małe kamerki, to od jej kuzyna Daniela.

    Dzień później, po wyjściu ze szkoły, Alicja poszła do domu cioci Oliwii. To był piętrowy dom z ogrodem. Doszła do domu cioci. Kliknęła dzwonek do drzwi. Otworzyła ciocia.

    Gdyby tu był Michał, to opisałby ją jako Britney Amber. Blondynka, 169 cm wzrostu, rozmiar biustu 90d. Ubrana w granatową spódnicę i czarną koszulę na guziki ze wzorami fioletowych kwiatów.

    Przed drzwiami zobaczyła Alicję. Zaskoczona i uśmiechnięta z jej przyjścia, zaprosiła ją do siebie.

    – O, cześć Alicjo. Nie spodziewałam się ciebie. Wchodź.

    Alicja weszła do domu ciociu.

    – Część ciociu. Przyszłam, bo mam sprawę do Daniela. Jest u siebie?

    – Tak, jest w swoim pokoju.

    – Dzięki, ciociu.

    – A kiedy mama do mnie wpadnie?

    – O to musisz sama ją zapytać, bo ja nie wiem ciociu.

    – No dobrze, idź do niego – Powiedziała Oliwia, mając grymas na twarzy.

    Alicja weszła po schodach na górę i skierowała się do pokoju Daniela. Drzwi do jego pokoju były uchylone. Zapukała i weszła. Daniel siedział przy biurku i czytał jakieś opowiadanie. Daniel ma 17 lat, jest wysoki, bo ma 183 cm wzrostu. Jest szczupły i wysportowany. Spojrzał na drzwi i zobaczył Alicję, zminimalizował przeglądarkę. Zaskoczony jej się pojawieniem przywitał się z nią.

    – Część Ali. Co cię tu sprowadza.

    – Część. Mam taką sprawę i mógłbyś mi dać tę mikro kamery, które zbudowałeś.

    – Czyli jest ci tylko po to potrzebny? Dla kamerek. Myślałem, że chcesz zobaczyć swojego ulubionego kuzyna.

    – A mam jakiegoś innego?

    – No właśnie nie. A czekaj. No jest Kamil, ale to psychopata, śmierdziel i oblech oraz żul. No i Kuba, Mateusz, Maciek, Łukasz, Oskar, Radek, Karol.

    Daniel wymienił wszystkich kuzynów, nawet i dalszych.

    Alicja po tym się odezwała.

    – Z tych których wymieniłeś, to tylko ty jesteś najulubieńszy. To dasz mi tę kamerki?

    – Dam ci, ale pod jednym warunkiem.

    – Jakim?

    – Spędzisz ze mną czas.

    – Hmm. Tylko tyle?

    – Jak byliśmy dziećmi, to spędzaliśmy codziennie ze sobą czas. Tylko tyle od ciebie proszę.

    Alicja się zastanawia nad propozycją Daniela. Kamerki są jej potrzebne i to za darmo, jak spędzi z nim czas.

    – Dobra! Jak będę miała czas z tobą się spotkać.

    – Ok, trzymam cię za słowo. A ile ich potrzebujesz?

    Alicja zastanawiała się nad tym. Agnieszka i Michał mogą się ruchać nawet w domu. Jeśli wzięłaby kilka, to poustawiałaby w kilku pomieszczeniach. Liczyła na palcach, ile musiałaby wziąć.

    – Wezmę ze cztery.

    Wyjął z szuflady pojemnik z mikro kamerkami. Tę kamerki mają wielkość małego palca u noworodka. Wziął cztery i dał je Alicji.

    Alicja przygląda się tym małymi kamerkami.

    – Możesz mi wytłumaczyć, jak z tego będzie można oglądać?

    – Jasne.

    Daniel włączył kamerkę przyciskiem z tyłu. Wziął telefon Alicji i włączył podgląd.

    – Tu wchodzisz i masz, widzisz wszystko, co kamera pokazuję.

    – Dzięki – Przytuliła Daniela i pocałowała go w policzek.

    – Jeśli mogę spytać, to po co ci one?

    – Muszę coś nagrać.

    Daniel spojrzał na nią z szelmowskim uśmiechem.

    – Dobra, możesz już iść. Tylko nie zapomnij o naszym spotkanie kiedyś tam.

    – Nie zapomnę.

    Pożegnała się z Danielem i ciocia, wychodząc z ich domu.

    W nocy jak wszyscy spali. Alicja wyszła ze swojego pokoju. Wzięła z komody klucze do samochodu mamy. Wyszła na podwórko i otworzyła samochód. Wsiadła do niego i szukała najlepszego miejsca na kamerkę, żeby nie było jej za bardzo widać, ale wszystko nagrywała w środku samochodu. Przyłożyła kamerkę obok lusterka. Wyszła z samochodu i zamknęła. Wchodząc do domu, zostawiła klucze na komodzie i weszła do salonu. Będąc na środku salonu, znalazła miejsce na kolejną kamerkę. Wzięła krzesło i postawiła obok drzwi. Gdy weszła na krzesło, zaczepiła kolejną kamerkę. Zeszła z krzesła i położyła na swoje miejsce. Teraz zostały jej dwie kolejne kamerki. W pokoju Michała oraz rodziców. Nie chciała, żeby zobaczyli, jak wchodzi po pokojach i coś tam robi. Postanowiła poczekać do jutra rana.

    Dzwonek budzika ją obudził kilka minut, zanim Michał się obudzi, gdyż ustawiła budzik, żeby się przygotować, jak Michał będzie szedł do toalety. Ubrała się i czekała.

    Alicja się ubrała i usłyszała jak, Michał wychodzi z pokoju. Po cichutku weszła do jego pokoju i przyczepiła kamerkę obok szafki na ubrania, żeby pokazywał cały pokój.

    Wyszła z pokoju, słyszała głosy rodziców, jak rozmawiają w kuchni. Pobiegła na paluszkach do pokoju rodziców i zaczepiła kolejną i ostatnią kamerkę na ścianie, tak by kręciła łózko.

    Jak przyszła do domu ze szkoły, to od razu poszła do pokoju. Założyła słuchawki i zaczęła oglądać czy coś się nagrało. Nagranie pokazywało, jak oni uprawiają seks. Mama skaczę na penisie Michała, jęcząc. Alicja zrobiła wielkie oczy i złapała się za głowę.

    – Jednak to prawda. Mama zdradza tatę z Michałem.

    Jednak oglądała dalej. Podczas całego nagrania. Mama robiła synowi loda, on lizał jej cipę, spuszczał się do jej ust, a później się całowali, dzieląc się spermą. Na początku jak to zobaczyła, to obrzydziło ją. Jednak po chwili zaczęło jej się to podobać. Jakiś głos z chyba z nagrania, ten głos był, kiedy oni się całowali. A ten głos mówił.

    – Podoba ci się i chcesz tego.

    Trochę się przestraszyła, ale po chwili zapomniała o tym dziwnym głosie i oglądała z przyjemnością.

    Nie pokazała tego nagrania ojcu, bo zmieniła plany co do tych nagrań.

    Przez kolejne dni oglądała te nagrania z samochodu, pokoju rodziców i pokoju Michała. Z każdym obejrzanym materiałem, czuła się napalona i miała chęć w tym uczestniczyć z nimi.

    Aż przyszła środa, kiedy Franek miusiał zostać do nocy w pracy.

                            *************

    Przyszedłem do domu, gdzieś tak o trzynastej i miałem nadzieję, że będę mógł dzisiaj znów ruchać się z mamą. Jednak tak się nie stało. Mama rozmawiała przez telefon. Usłyszałem jedynie pojedyncze słowa, aż mama powiedziała.

    – Jasne Oliwio. Za chwilę przyjadę.

    Mama wstała i się ubrała, a i zobaczyła mnie. Spytałem się jej.

    – Gdzie idziesz?

    – Zadzwoniła ciocia Oliwia i spytała, czy nie przyjadę, bo coś ma mi dopowiedzenia.

    Ja stałem tak smutny i jednocześnie wkurzony.

    – Miałem nadzieję, że znów się poruchamy.

    – Przepraszam skarbię. Jak szybko załatwię, to znajdziemy jeszcze czas.

    Pocałowała mnie w usta – To powinno wystarczyć.

    Wyszła, a ja zostałem sam. Wszedłem do pokoju i włączyłem laptopa. Zastanawiałem się, czy obejrzeć jakieś porno, czy zagrać w grę. Po na myśleniu zagrałem GTA IV.

    **********

    Była po szesnastej, Alicja przyszła do domu i ściągnęła plecak i rzuciła do pokoju. Poszła do kuchni i nikogo tam, nie było. Sprawdziła salon i pokój rodziców i również nikogo nie było. Pomyślała, że jak nie ich tutaj, to pewnie są w pokoju Michała. Poszła sprawdzić i ich zaskoczyć.

    **************

    Grałem sobie spokojnie w GTA IV, uciekając samochodem przed policją, gdy nagle do pokoju wparowała Alicja. Przez to źle skręciłem i szybko walnąłem barierę, że Niko wyleciał przez okno i spadł z mostu na Głowę. Trochę się wkurzyłem.

    – Kurwa mać!

    – Co się stało?

    – Zginałem przez ciebie.

    Włączyłem pauzę w grze i ustawiłem ręce na stole w kierunku Alicji.

    – Nie nauczyli cię pukać? Powiedziałem wkurzony.

    Alicja popatrzyła po moim pokoju.

    – Nie mama tu mamy?

    – Nie ma. Nie zauważyłaś, że samochodu nie ma?

    – Nie zwróciłam uwagi.

    – A zresztą, po co mama miała tu być, w moim pokoju?

    – Mówię, że nie zwróciłam uwagi i po prostu jej wszędzie szukałam.

    Alicja odchodziła od drzwi i się uśmiechnęła szelmowsko w moim kierunku. Weszła do pokoju i zamknęła drzwi. Wyjęła telefon i czegoś szukała.

    Spytałem się kulturalnie.

    – Co ty, kurwa, robisz?

    Wtedy pokazała mi filmik, w którym rucham się z matką w pokoju rodziców. Przełknąłem ślinę, po patrzyłem na nią i na filmik. Próbowałem zachować zimną krew.

    – A ty co, kurwa, robisz? –Patrzyła na mnie z kamienną twarzą.

    – Po co pokazujesz mi porno z Katie Morgan?

    – To nie jest Katie jakaś tam. To jest mama.

    Zaśmiałem się, żeby grać na poważnie swoją rolę.

    – Mama nie gra w pornolach. Coś sobie ubzdurałaś, dziewczynko.

    Pokazała mi kolejne nagranie, gdzie rucham się z mamą, tym razem w samochodzie. W tym było widać dokładniej moją twarz.

    – A tu, to nie ty?

    Złapałeś za twarz i stwierdziłem, że nie będę grał głupiego.

    – Skąd to masz te nagrania?

    – Pożyczyłam kamerki od Daniela. Widziałam cię, jak całowałeś się z mamą w usta, jak wróciliście z przejażdżki, na którą mnie nie zabraliście. Ile to już trwa?

    – Tydzień plus jeden dzień

    Alicja wyglądała na wkurzoną. Położyła telefon na stole. Chwyciła mnie za koszulkę i rzuciła mnie na łóżko.

    Wskoczyła mnie, złapała za ręce i unieruchomiła mnie.

    Patrzyła na mnie upadłymi włosami, które dotykały mojej twarzy.

    – No i co teraz zrobisz?

    Bez żadnych ruchów powiedziałem.

    – Nie wiem.

    Wtedy mnie pocałowała mnie w usta. Puściła moje ręce i nie wiedziałem co z nimi zrobić. Alicja zeszła, że mnie i ściągnęła ze mnie dresy. Złapała mojego rosnącego penisa i zaczęła obciągać. Pieściła moje jądra, ściskając je. Poczułem rosnące napięcie w moich jajach.

    – O, kurwa, Alicja, jak ty to dobrze robisz.

    Zaczęła mocniej ściskać i szybciej obciągać. Poruszała ta głowa, że mój trzynastu centymetrowy penis jak znikał w jej ustach wiewiór, który chowa się w automatach. Robiła tak przez minutę, aż się spuściłem w jej ustach. Połknęła cała moją spermę. Mój penis upadł i się zmniejszył do stanu spoczynku. Po jej twarzy było widać zawód.

    – To już? Spodziewałam się, że będzie twardy.

    – Czekaj, mogę cię wyruchać.

    – Takim flakiem, to się nie uda.

    Wstałem z łóżka i ściągnąłem do końca dresy.

    – Moment, zaraz wrócę.

    Wybiegłem z pokoju i wszedłem do pokoju rodziców. Szukałem prezerwatyw, które mama kupiła. Przeszukałem całą szafkę nocną mamy i znalazłem dwie sztuki. Przynajmniej tyle. Wziąłem je i pobiegłem do swojego pokoju. Alicja leżała naga na plecach i się masturbowała.

    Pokazałem jej prezerwatywy.

    Pokręciła oczami i uznała mnie za durnia.

    – Z tym fiutkiem, to się nie stanie.

    Rozerwałem opakowanie z prezerwatywą.

    – Poczekaj, zaraz stanie.

    Wsadziłem prezerwatywę na penisa i po chwili stanął do pełnych rozmiarów. Alicja się zachwyciła.

    – Zrobiłeś wrażenie, ale za chwilę znów się spuścisz i będzie miękki.

    – Mam jeszcze drugą.

    – To fajnie – ucieszyła się z tego faktu.

    Wskoczyłem do łóżka i zdjąłem koszulkę i byliśmy oboje nadzy. Wsadziłem jej cipę i rznąłem ją z całych sił. Całowałem ja w usta, trzymając ją za głowę. Potem zszedłem na szyję i ja lizałem.

    Alicja jęczała i chwyciła mnie nogami i nie dała puścić.

    Zrobiłem jeszcze kilka pchnięć i się spuściłem. Wyjąłem go, ściągnąłem kondoma, wylewając spermę na jej klatkę. Kondoma rzuciłem na podłogę, a Alicję zacząłem całować i schodziłem dół, aż dotarłem rozlanej spermy, którą wylizałem całą, że smakiem.

    Alicja, patrząc na to, spytała się.

    – Lubisz spermę?

    – Swoją tak.

    Kończąc wylizywaniem spermy, dotarłem do jej cipy. Wsadziłem jej cały język i wirowałem nim, a ona chwyciła moją głowę nogami i docisnęła do siebie.

    Krzyczała z radości na cały regulator, że sąsiedzi z mogli usłyszeć.

    Wtedy pierwszy raz dałem jej orgazm. Wyciekające z jej cipy soki wypiłem w całości. Odepchnęła mnie i próbowała nabrać oddechu.

    Leżąc na plechach, spojrzała na mnie.

    – Umiesz lepiej władać językiem niż fiutem.

    Rozerwałem kolejne opakowanie prezerwatywy i wsadziłem na penisa.

    – To teraz patrz.

    Obróciłem ja na brzuch i wsadziłem jej penisa w cipę. Jęknęła. Złapałem ją za szyję i rznąłem ją, mówiąc.

    – No i jak? Teraz lepiej?

    Jęczała z rozkoszy.

    – Taaak! Aaaaah!

    I tak przez dwie minuty i się spuściła. Rznąłem ją dalej, aż znów się spociła po minucie. Zszedłem z niej. Wyglądała na wyczerpaną, ale nią nie była.

    – Teraz było lepiej braciszku.

    – A nie mówiłem.

    – Tak, tak mówiłeś.

    Ściągnąłem kondoma i rzuciłem na podłogę.

    – Teraz zrób mi loda.

    – Już zrobiłam wcześniej.

    – No to zrób jeszcze.

    Zacząłem leżeć, a Alicja wzięła mojego penisa i wsadziła język w cewkę moczowo i miziała tam. Następnie wzięła moje jądra do ust i zaczęła ssać. Moim zdaniem ssała moje jądra lepiej od mamy, a to był największy komplement, bo mama ssie jak anioł u samego Boga.

    Czułem przypływający orgazm. Ssała moje jądra, spuściłem się na jej twarz.

    Alicja odskoczyła.

    – Mogłeś mnie uprzedzić. Jak teraz wyglądam.

    Wstałem z łóżka i podszedłem do niej i wylizałem jej całą twarz, że mojej spermy.

    – I teraz wyglądasz lepiej.

    – Dzięki.

    – Nie, to ja dziękuję. Gdyby nie ty, to mój penis byłby samotny.

    Alicja się uśmiechnęła do mnie.

    – Twój fiut miał umówionego spotkanie?

    – Tak, miał z mamą.

    Ciekawe co ona teraz porabia.

    KONIEC CZĘŚCI 3

    Mam pytanie do tych, którzy oceniali dobrze moje poprzednie opowiadania poprzez dodanie łapki w górę. Co wam się najbardziej podobało?

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Charlie099
  • Matylda

    MATYLDA

    WSTĘPNIAK:

    Jako męska dziwka obojnak mam wiele przyjaciółek nie tylko w kraju, ale i poza, z którymi często się spotykam nie tylko na przeżywanie rozkoszy ciała, ale i na plotki. Często opowiadamy swoje historie. I to jest właśnie jedna z takich biografii. Dodam, że nigdy nie piszę o kimś bez późniejszej autoryzacji tekstu i zgody osoby, o której opowiadam. Prawie zawsze pisząc o kimś pisze w pierwszej osobie „JA”. Tak jest łatwiej, przynajmniej dla mnie. Poniżej przeczytacie historię o mojej przyjaciółce, którą nazywają MATYLDA. Matylda jest „męską krową” jak przystało krowie. Mieszka prawie od zawsze za granicą, gdzie zabrała ją kobieta, którą nazywa Ciotką. Tekst jest ostry i nie każdemu może przypaść do gustu. Ostrzegam. A oto, co mi opowiedziała o sobie.

    MATYLDA OPOWIADA:

    Będzie to wspomnienie, o tym jak stałam się tym, czym jestem obecnie. Nie doszukujcie się tutaj żadnej sensacji i niewłaściwego postępowania różnych osób, które mnie ukształtowały i wykształciły. Szczególnie jestem wdzięczna CIOTCE za trud mego wychowania i stworzenia mnie taką, jaką jestem. Absolutnie, uważam, że droga, jaką mnie poprowadzono i zastosowane metody były całkowicie słuszne aczkolwiek nie rzadko bolesne i nie przez wszystkich mogą być zrozumiałe. Opowiadając to nie starałam się wcale zachować dokładnej kolejności zdarzeń. Często wybiegam do przodu lub nagle cofam się „w tył”, o ile można cofać się do przodu. Poczytajcie.  Obecnie jestem już młodą, wyszkoloną, w pełni ukształtowaną „Krową„ Płeć chłopco-dziewczyna. Jestem androgeniczną osobą ani chłopiec ani dziewczyna. Tak mnie określają. Mój wygląd nie pasuje do określeń takich jak „transwestyta, ssissy, femboy” a tym bardziej „Gay”. Najbliżej mi jest do „FUTANARI”, lub obojnak ,ale lubię określenie „chłopco-dziewczyna”. Jednak, obecnie nazwa „Męska Krowa” chyba najbardziej oddaje to, czym aktualnie jestem biorąc pod uwagę moje rozdęte ciało, wielką dupę, olbrzymie narządy o ziejących otworach. Jak sięgnę pamięcią wstecz zawsze byłam „inna”. Posiadam wszystkie cechy obu płci i na dodatek wyolbrzymione. Zawsze wyróżniałam się zachowaniem a już szczególnie wyglądem i tym, co natura mi dała i ukształtowała ciało. Od początku budziłam zainteresowanie swoim wyglądem zwłaszcza, gdy naga biegałam po plaży. Już wtedy miałam wszystko duże, ogromne, słoniowate, jak kiedyś usłyszałam. Moje ciało wyprzedzało mnie w stosunku do mojego wieku. Wystające, wielkie cycki, wtedy jeszcze sztywne. Sutki, umieszczone nietypowo, wysoko, w górze cycków były bardzo wypukłe, grube i długie. Dodatkowo każdy sutek posiadał otwór, który prowadził głęboko w cycek. Spory, wypukły brzuszek, wyraźną talię, szerokie biodra, wielką, nawet olbrzymią, wysuniętą w tył dupę o dużych, gruszkowatych, rozwartych pośladkach z widocznym odbytem. Odbyt przypominał ciemną długą szparę o mięsistych brzegach. Był wypukły i ziejący. Krągłe, mocne uda szeroko rozstawione od siebie. Uda nie schodziły się razem. Pomiędzy nimi był szeroki  na dwie dłonie prześwit. Narządy ogromne, wystające bardzo do przodu poza ciało, zwisające łono. Łono było duże, bardzo wypukłe a narządy były umiejscowione bardzo nisko pod brzuchem, nie tak

    jak powinny być w dole przy udach. Bardzo daleko oddalone od ciała w przód. Wisiały potężne, swobodnie, prawie w połowie ud. Wyglądało to tak jakby coś od środka wypychało je do przodu i wyrwało w dół. Worek długi i pomarszczony, nigdy się nie kurczył i często sięgał niemal do kolan. Zawierał wielkie, ciężkie jądra. Były one dobrze widoczne. Jedno wisiało niżej od drugiego. Długi, nienaturalnie gruby, penis zwisał łukiem w dół, daleko. Kończył się pokaźną, niezwykłą główką z niewiarygodnie długim napletkiem. Skórka napletka, pomarszczona, zwisała daleko. Zawsze był w

    pół wzwodzie, napęczniały, wielki. Dodatkowo jego główka była szeroka, prawie płaska jak u konia a nie owalna czy okrągła. Była szeroka z fioletowym kołnierzem. W środku jej był duży otwór do cewki osłonięty lekko wystającą szpiczastą skórką identycznie jak u większości ogierów. Już wtedy można było wsadzić tam palec. Nie ma, co się dziwić, pisałam, że byłam inna. Potem ciotka spłaszczyła ją jeszcze bardziej. Pomiędzy szparą odbytu a workiem jaj mam, miałam bardzo wypukłą jednowargową pochwę z stale sterczącą długą łechtaczką w kształcie sporego kutaska. Wszystko nietypowe i niepasujące do aktualnego mojego wieku. Początkowo wzwody nie były za częste, ale z biegiem czasu, dzięki naukom Ciotki, stały się ciągle. Narządy były takie, że gdy wysuwałam je w tył zaciskając uda to wisiały daleko pod dupcią. Moje uda nie schodziły się razem i miałam szeroką, niemal na dwie dłonie szparę u góry. W czasie chodzenia i biegania moje narządy latały we wszystkie strony swobodnie klaszcząc o uda. Te cechy były widoczne pod ubraniem i zwracały uwagę otoczenia, co mnie początkowo krępowało okropnie. Moje ciało było miękkie, lekko pulchne, aksamitne w dotyku. Od samego początku moje ciało nie posiadało ani jednego włoska za wyjątkiem głowy oczywiście. Tak to wyglądało mniej więcej na początku dopóki nie zamieszkałam z Ciotką. Obecnie moje ciało i wszystkie jego przydatki zostały ogromnie spotęgowane do monstrualnych prawie rozmiarów w drodze dorastania a szczególnie wskutek specjalnego seksu, jakiemu byłam poddawana przez Ciotkę i innych. Ogromny wpływ na mój rozwój wywarła Ciotka, tak do nie mówiłam, która mnie przyjęła do siebie i ukształtowała. Tak się wszystko potoczyło, że to właśnie ona przejęła opiekę nade mną. Jak to się stało nie wiem. Tak po prostu pewnego razy zamieszkałam u niej. W kraju pełnym tolerancji prawdziwej. Miałam to szczęście, że tak wcześnie ciotka się mną zaopiekowała. Zamieszkałam w jej domu, gdzie ma duży biznes związany z seksem. Prócz głównego domu są jeszcze dwa mniejsze. W jednym są garaże i inne pomieszczenia. Drugi mniejszy budynek ma mocne metalowe drzwi i małe okna zasłonięte jak w celach, z kratami. Wchodzi się tam albo z zewnątrz po wpisaniu kodu, albo z głównego domu przez piwnice. Co tam było dowiedziałam się jak przyszła pora. Pomalowany jest on na czerwony kolor. Od początku budził we mnie jakiś niewytłumaczalny strach. Pobyt tam mocno odcisnął piętno na mojej psychice. Ciotka bardzo dbała o moje wykształcenie w każdym aspekcie. Jednak największą wagę przykładała do mojego seksualnego rozwoju i kształtowaniu ciała. Powiedziała mi, że dzięki jej naukom będę potrafiła wykorzystać dar, jaki dostałam od losu, i że to, co inni uważali u mnie wynaturzeniem dzięki jej staraniom da mi niebywałe korzyści. Będę służyć wielu Panom i to sprawi, że będę bogata NIE MUSZĄC MARTWIĆ SIĘ O JUTRO. MIAŁA CAŁKOWITĄ RACJĘ!

    WSZYSTKO SIĘ OBECNIE SPEŁNIA! Od zawsze jakoś dziwnie się czułam w jej obecności. Moja nauka zaczęła się bardzo szybko. Na wstępie zamieniła mi wszelką bieliznę i ubrania na dziewczęce. Pierwszego dnia rano obudziła mnie wcześnie. Przerażona, pierwszy raz zobaczyłam ją na golasa. Ogromne cycki i dupa czyniły z  niej seksowną postać. Jej ciało nie miało ani jednego włoska. Z wielkiej, rozwartej dupy zwisała jej luźno ciemna, żylasta kiszka. Była też całkiem łysa i bez brwi oraz

    rzęs. Jak trzeba to nosiła peruki i malowała brwi. Twarz bez makijażu wyglądała jak maska lalki. Miała olbrzymiego, żylastego kutasa z ogromnym bordowym, szpiczastym łbem. Grube fioletowe żyły oplatające jej kutasa czyniły go przerażającym. Jaja jak kule bilardowe wisiały w długim worku. Była dużą, wysoką, zgrabną, bardzo seksowną i wymagającą, ale sprawiedliwą pewnego rodzaju

    kobietą. Shemale. Zaprowadziła mnie nagą i płaczącą do pomieszczenia pełnego strasznych przyrządów, gdzie dostałam pierwsze w życiu lewatywy. Pamiętam jak krzyczałam leżąc skrępowana gumowymi pasami na stole. Patrzyłam na swój potworny bolący brzuch i czułam rurę w dupce. Lewatywy były ogromne i było ich wiele i przez wiele godzin. Na koniec stałam z wydętym brzuchem a Ciotka mówiła mi, co mi wolno a czego nie wolno robić. Przede wszystkim zakazała mi bezwzględnie opowiadać cokolwiek i komukolwiek, co będzie mi tu w domu robić. Wyjąc obiecałam i przyrzekałam posłuszeństwo we wszystkim. No i starałam się bardzo, ale zawsze coś było nie tak. Zakazała mi też myśleć o sobie, jako chłopcu. Powiedziała, że jestem dziewczynką, taką specjalną z kutaskiem. Wtedy to usłyszałam słowo futanari, chłopco-dziewczyna i krowa. Całymi dniami musiałam głośno w kółko powtarzać, nie wiedząc, co to i po co.: „Jestem męską dziewczynką z wielką dupą do ruchania. Będę krową. Po to mam wielką dupę, pizdę i dziurawe cycki by inni mnie ruchali a wielkie usta do obciągania kutasów” Nie wiedziałam wtedy, co znaczy dokładnie, ale powtarzałam to w kółko godzinami. Nie znosiła sprzeciwu. Szybko podporządkowała mnie sobie fizycznie i psychicznie, najczęściej stosując bolesne metody. Na koniec założyła mi na szyję szeroką, metalową obrożę zamknięta na kłódkę a na nadgarstki i kostki nóg też metalowe opaski zamykane na kłódki. Wszystko wyposażone w liczne kółka. Od tego momentu nosiłam je przez lata przebywania u ciotki. Zdejmowane były w naprawdę wyjątkowych sytuacjach. W domu ciotki i w ogrodzie obowiązywało mnie też chodzenie na golasa. Ciotka też chodziła naga lub w kusym szlafroczku, ale ja tylko goła. Do przypominania mi tego pomocne były pewne przyrządy. Zwłaszcza jeden stojący w pokoju. Przypominał mi o posłuszeństwie i uległości. Była to metalowa konstrukcja wyposażona w pasy i uchwyty. Przerażona, krzycząc stawałam przy niej i musiałam mocno się przełożyć naciągając uda i wypiętą dupę. Głowa i ramiona daleko w dole. Ciało było mocowane pasami i naciągane dodatkowo. Obok na wieszaku wisiały przyrządy do bicia. Dostawałam okrutną chłostę w dupę i uda. Darłam się i przepraszałam. Często moje jaja były wyciągane w tył, naprężane i mocowane. Potem biła mnie w takie jaja. Okrutnie. Ale to nie wszystko. Bardzo się jej bałam, kochałam i robiłam wszystko, co kazała, ale ona często bywała niezadowolona do końca. Jej kary były straszne i bolesne. Wymagała absolutnego podporządkowania. Nauczyła mnie uległości. Poprzez dozowanie bólu i przyjemności szybko wyrobiła u mnie odruch, że bez bólu nie osiągam obecnie przyjemności i orgazmów. Polubiłam ból znajdując w nim spełnienie stając się masochistką. Od początku, jak zamieszkałam z Ciocią kazała mi chodzić na golaska w domu i latem na podwórku. Dodatkowo musiałam zawsze jedną ręką trzymać stale narządy. Jeśli byłam w majteczkach to musiałam wsadzać tam rękę. Musiałam być stale gotowa na spełnianie każdej zachcianki seksualnej ciotki. Moja dupa, na początku a reszta otworów stopniowo musiał być gotowa do ruchania. Ciotka miała wielkie potrzeby seksualne od zwykłych po sadystyczne. Jak tylko ciotka była w domu moja dupa była, co chwila ruchana. Ruchała mnie w każdym miejscu, gdzie była. Po wyruchaniu i wypełnieniu mojej dupy spermą sikała w nią. Nigdy lub bardzo rzadko chodziła sikać do pokoju zabiegowego. Musiałam przyjść pochylić się wypinając dupę, trzymać półdupki szeroko rozwarte a ona wsadzała mi w nią kutasa swojego i sikała. Nie wolno mi było wypróżniać jej sików. Gdy było dużo i przy sikaniu wypływało bokami wtedy pozwalała mi iść do ogrodu latem i dwa razy wytrysnąć z dupy. Ale tylko dwa razy! Miałam swój pokój, ale bardzo rzadko w nim spałam. W zasadzie stale spałam z ciotką w jej łóżku. Przed spaniem, wrzeszcząc, skrępowana zawsze przechodziłam obowiązkowe lewatywy. Potem w łóżku robiła ze mną seks. Najpierw całowała mnie wszędzie masując moje cycki, wsadzając w sutki palce, i jaja oraz masturbując. Jeszcze wtedy nie tryskałam. Potem dawała mi swoje suty do ssania oraz uczyła obciągania jej kutasa. Dławiąc się i śliniąc starałam się jak najlepiej. Na koniec musiałam wylizać jej krocze i odbyt językiem. Wodziła po moim ciele i twarzy swoim sztywnym kutasem i jajami. Następnie kładłam się na boku z wypięta dupcią w stronę ciotki a ona przykładała do mojej szparki w dupci lub pochwy swojego twardego kutasa i pchała powoli mocno. Wtedy byłam dziewicza, więc jej ogromny, sztywny kutas nie wchodził łatwo. Bolało okropnie. Kwiczałam cienko i parłam jak przy robieniu kupy. Kutas wchodził powoli, stopniowo coraz głębiej. Gdy wszedł byłam cała mokra od potu i już nie wyłam. Czułam jak moja młodziutka dupcia wypełnia się boleśnie.

    Potem to samo robiła z moją cipką. Ciotka poruszała kutasem, wydawała dziwne dźwięki i sapania. Po tryśnięciu wyjmowała go i tak spałam z zaklejonymi udami i dupcią. Często w nocy budził mnie ból szparki odbytu lub cipki, gdy ciotka ponownie wpychała tam kutasa i ruchała. Bardzo intensywnie zajęła się moim ciałem. Szczególna uwagę przykładała do rozwoju mojego odbytu. Młoda dupcia szybko się rozeszła i przyjmowała duże rozmiary, jako tako. Najgorzej było, gdy przyszła kolej

    na wejście do kiszeczki. Odruchowo nie dawałam sobie włożyć, więc byłam związywana. Trwało to chyba ze dwa tygodnie nim kutas ciotki wszedł głęboko, na całą długość, w kiszki moje. Teraz już zawsze rano i wieczorem ciotka wchodziła w moje kiszki po kilka razy aż stałam się luźna. Pewnego dnia założyła mi obroże na szyję i już od tamtej chwili zawsze ją nosiłam. Kazała mi stanąć na czworaka i trzymając za łańcuch od obroży zaprowadziła mnie piwnicą do tego domku obok. Jak

    zobaczyłam, co tam było to wyjąc i skomląc pełzać zaczęłam w kółko jak oszalała. Ona się śmiała. Wielka sala pełna strasznych rzeczy. Wszystkie pomieszczenia ponure i straszne. Gołe ceglane ściany i beton na podłodze. Wszystkie przyrządy, stoły, fotele nosiły wyraźne ślady częstego używania. Na betonie podłogi jakieś ciemne plamy. No i ten pomieszany zapach spermy, sików, kału i innych wydalin, którego nie mogły zamaskować żadne środki. W piwnicy zobaczyłam kilka małych ciasnych pomieszczeń zamykanych kratami. Wisiały tam łańcuchy wmurowane w ścianę. Jakieś ciemne ślady i plamy. Było tam też jedno większe pomieszczenie z dwoma ceratowymi leżankami wyposażonymi w pasy. Bardzo szybko dowiedziałam się, co to za wielka sala i poco te małe zakratowane wnęki i pokój z leżankami. Spędzałam tam wiele godzin wyjąc i drgając spazmatycznie, wygięta z niesamowicie

    nadętym ciałem, potwornie napompowanym brzuchem, pęcherzem, workiem czy żołądkiem. Wisiałam za kratami, przypięta na łańcuchach w przerwie zabiegów lub przed albo leżałam w gorsecie zapinanym na plecach i długimi rękawami zawiązywanymi z tyłu na leżance mając okropnie wyprężony, wydęty brzuch pełen lewatywy lub powietrza z ogromnym balonem worka z jajami wypełnionego cieczą leżącego między szeroko rozwartymi udami. W tej Sali zabiegowej spędzałam wiele godzin, na początku prawie codziennie poddawana niezwykle perwersyjnym zabiegom a właściwie torturom seksualnym. Zabiegi powodowały nie  tylko okropne męki, ale i nienaturalny rozrost mojego ciała i narządów oraz otwarcie otworów. Ciotka pompowała moje kiszki do niebywałych rozmiarów brzucha lewatywami i powietrzem. Pompowała też macicę, którą miałam w piździe. Rozciągała ją do niebywałych rozmiarów a ja wyłam. Miałam zabiegi na kutasie, który szybko zamieniał się w potwornego kutasa z rozciągnięta cewką. Napompowane cyce sterczały jak balony. Wielkie suty ziały otworami prowadzącymi w głąb cycków. Worek był rozciągany coraz większymi wlewami zwisał ciężko z fotela lub stołu. Tak samo cipka, jeszcze nieobrzezana, torturowana zamieniała się w ziejącą dziurę o wielkich wiszących wargach. Bardzo podobała się jej moja długa łechtaczka w kształcie sporego kutaska. Torturowała ją z radością patrząc jak ja wykręcam ciało kwicząc. Kiszka odbytu coraz bardziej wypadła na wierzch. Wskutek okropnego parcia w czasie wyciągania i tortur stała się prawie fioletowa pokrywając się grubymi żyła. Co jakiś czas była przerwa i Ciotka prowadziła mnie do pokoju z leżankami, gdzie miałam zakładany kaftan i byłam krępowana pasami. Jeśli moje cyce i narządy oraz brzuch sterczały sztywno to zakładany był specjalny kaftan z otworami. Gdy nie było zabiegów danego dnia to nosiłam na kutasie, jajach, w cyckach i w odbycie przyrządy, które stale wyciągały mi te części ciała. Ciotka nie zapomniała też o głębokim gardle. Ćwiczyłam na lateksowych kutasach przymocowanych do ściany oraz Ciotka wpychała mi głęboko w gardło grube i długie lateksowe kutasy. Moje gardło a zwłaszcza szyja widocznie pogrubiała. Pewnie skutkiem zbiegów i ruchania dupy coraz większymi kutasami rozrosła się ona ogromnie i rozeszła na boki. Olbrzymie pośladki były szeroko i stale rozwarte a z dupska wisieć zaczynała coraz dalej ciemna, żylasta kiszka. Zmieniałam się szybko, bardzo szybko. Takie rzeczy jak potężne lewatywy, pompowanie kiszek powietrzem, wlewy do worka i pęcherza były codziennością. Dodatkowo robiła mi duże wlewy w cycki wstrzykując płyn. Cyce stawały się na kilka dni potężne i sztywne niesamowicie. Płyn z worka wchłaniał się przez kilka dni. Przez te dni ciężki i długi wór dyndał się w okolicy kolan i stopniowo niżej zmuszając mnie do chodzenia okrakiem. Gdy miałam tortury codzienne to płyn w worku był uzupełniany, więc wór wisiał stale. Zawsze miałam olbrzymi, nadęty brzuch codziennymi lewatywami i ciężki balon między udami. Kutas został mocno obrzezany i wielki łeb, nabrzmiały, twardy, ział czerwoną dziurą rozepchanej cewki stale kapiącej, sterczał widoczny. Jak wszystko tak i on pogrubiał i wydłużył się pokrywając żyłami. Otwory zaczynały ziać i kapać śluzem, mlekiem lub sikami. Ciotka była zadowolona z efektów. Powiedziała, że zrobi ze mnie ekstra „Męską Krowę”. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, co to oznacza. Po półrocznym pobycie u Ciotki moje ciało zmieniło się ogromnie. Od urodzenia miałam wszystko nienaturalnie duże, ale to, co mi robiła przyczyniało się do gwałtownego rozrostu mego ciała i narządów. W pierwszym okresie pobytu spędzałam dużo czasu w Sali tortur BDSM-SM poddawana sadystycznym praktykom. A jak były wolne dni od nauki czy weekendy, gdy byłyśmy same w domu to byłam poddawana zabiegom w Sali

    całymi dniami. W przerwach między zabiegami wisiałam, z brzuszyskiem napompowanym ogromną lewatywą i worem wypełnionym płynem, na łańcuchu we wnęce za kratami lub leżałam wyjąc skrępowana pasami i kaftanem na leżance. W mojej sypialni prócz metalowego przyrządu do bicia stała maszyna. Wyglądała jak wielka dojarka. Obok fotel z dziurą w siedzeniu. Codziennie byłam sadzana na ten fotel. Uda rozszerzone maksymalnie. Pośladki dupy w otworze dodatkowo rozciągnięte. Na cycach i sutach, kutasku i worku miałam zakładane wielkie, plastykowe cylindry. Podłużny cylinder ze sterczącym ze środka grubym kutasem był zakładany na kiszkę odbytu i podobne dwa na cycki i suty. Maszyna wyciągała rytmicznie powietrze z cylindrów zasysając do środka narządy. Wszystko podskakiwało jak przy dojeniu. Stopniowo moje cyce, suty, kutas i worek wypełniały cylindry. Robiły się ciemne, żylaste. Cylinder odbytniczy miał chyba koło metra długości. Po kilku godzinach wszystkie narządy wypełniły cylindry, ale kiszka odbytu jeszcze miała miejsce. Ciotka krzycząc na mnie zmuszała mnie do okropnego parcia. Powoli kiszka odbytu wychodziła, krwista z fioletowymi żyłami. Już dawno mój odbyt nie trzymał się w środku. Od tych zabiegów miałam ciemne narządy otoczone stale brunatnymi kołami. Stały ślad po cylindrach. W ten sposób moje ciało zmieniało się nienaturalnie. Stałam się młodym chłopco-dziewczynką o wielkich gruszkowanych cyckach z potężnymi, dziurawymi sutami do ruchania. Owalny wypukły brzuch, przeważnie napełniony lewatywami lub powietrzem sterczał seksownie. Coraz większe i większe narządy wisiały wysunięte daleko w przód zwisając w dół. Długi worek zwisał prawie przy kolanach ukazując coraz potężniejsze jaja. Kutas żylasty, gruby, obrzmiały i długi jak dyszel z olbrzymim coraz bardziej płaskim łbem zwisał wielkim łukiem coraz bliżej kolan. Jego trzon był tak gruby, że nie byłam w stanie objąć do swoją małą dłonią. Łeb szybko zmieniał kształt z owalnego stawał się coraz bardziej, płaski i szeroki jak łeb kutasa końskiego. W tym szeroki wywiniętym kapeluszu pojawiła się wielka pozioma szpara, ciągle kapiąca i ziejąca. Wejście do cewki. Biodra miałam już szerokie a dupę bardzo dużą o rozwartych pośladkach. Odbyt, mięsisty, pożyłkowany i fioletowo czerwony wystawał sztywno na zewnątrz. Ciotka mówiła, że jestem bardzo seksowna. To były efekty jej działania w krótkim czasie. Codziennie byłam skręcana metalowymi gorsetami. To spowodowało deformacje sylwetki. Moje żebra się podniosły w górę wypychając cyce. Brzuch wysunął się mocno do przodu a w pasie zrobiłam się wyraźnie cienka, patrząc z tyłu. Przez to dostałam szerokich bioder i wygiętej w tył dupy, co z szerokim rozstawem mocnych ud tworzyło seksowny wygląd. Tak wyglądałam w pierwszym okresie pobytu u ciotki. Końcowe zmiany stały się o wiele seksowniejsze. Ale o tym napisze dalej. Dla jasności muszę dodać, że moja Ciotka była okrutną sadystką lubiącą sprawiać ból. Jak wspomniałam miała kilka sklepów bogato wyposażonych w wszelaki sprzęt do seksu. W jej domu było pełno wymyślnego sprzętu od zwykłego po bardzo perwersyjnego do codziennego użytku. Dom był piętrowy. Na dole był salon i inne pomieszczenia przeznaczone do przyjmowania zwykłych gości. Na piętrze była część seksualna. Dwa pokoje pełne sprzętu do seksu. Pokój do lewatyw i pompowania kiszek, gdzie w ciągu dnia wielokrotnie ciotka rozdymała mój brzuch lewatywami płynowymi i powietrznymi doprowadzając moje ciało do niebywałych rozmiarów. Był tam mój pokój i pokój ciotki. W jednym pokoju były przymocowane do ściany kutasy lateksowe oraz metalowe sztyfty. Wszystkie różnej grubości i długości. Codziennie z baloniastym brzuchem po lewatywie, zatkanym odbytem i ogromnym, ciężko zwisającym worem jaj, z ramionami skrępowanymi w tyle i wyprężonymi cycami, jęcząca i wyjąca byłam prowadzona przez ciotkę do tego pokoju. Najpierw klęcząc uczyłam się obciągać kutasy. Ciotka trzymając mnie za głowę i krzycząc na mnie pouczała i pchała nabijając mnie głęboko na sztucznego kutasa dopóki nie oparłam się nosem o ścianę. Moja szyja rozdymała się bardzo im grubszy był kutas. Gdy doszłam do najgrubszego wtedy biciem zmuszała mnie do wstania i ustawienia się przed pierwszym sterczącym sztyftem w ścianie. Półprzytomna musiałam ruchać swoją cewkę tym sztyftem. Bardzo bolało, bo sztyfty były grube, długi i pokręcone. Moja dupa latała w tył i na przód a napompowany wór jaj walił klaszcząc w ścianę. Tak ćwiczyłam gardło i cewkę. Potem nabijałam się kiszką odbytu na ogromne kutasy i korki i to samo czekało moją biedną cipkę. Podobnie klęcząc rozpychałam kanały w sutkach nabijając sutki na coraz grubsze sztyfty sterczące ze ściany. I tak codziennie. Bałam się okropnie ciotki. To tylko kilka ćwiczeń, były i inne. Wreszcie mój dziewiczy odbyt powoli się rozciągnął na tyle, że mogła wsadzić tam swego olbrzymiego kutasa wtedy codziennie byłam używana. Rano po lewatywach naciągała mnie na ramie do bicia i bardzo chłostała moją rozwartą dupę i często wyciągnięte jaja w tył. Gdy cała byłam w pręgach wtedy ona była podniecona i wchodziła w moją dupę kutasem. Wyłam okropnie. Gdy moje cyce i narządy były już na tyle wielkie i zdeformowane, że dotykały podłogi jak stałam na czworaka to w moim pokoju pojawił się nowy przyrząd. Podobna regulowana rama do naciągania dupy, ale dodatkowo miała otwory na mocowanie cycków. Po wsadzeniu cycków w otwory i zaciśnięciu ich, wyprężały się mocno. Biła mnie w takie cyce i suty okrutnie. Po wychłostaniu ruchała mnie w sutki lateksowymi kutasami lub wsadzała tam głęboko duże wibratory. Musiałam też mocno przeć na odbyt, który szybko wypadał  z dupy. Wisiała długa kiszka czerwona z mięsistym fioletowym brzegiem. Wtedy byłam ruchana w taki odbyt. Ruchała mnie też w pizdę oraz wsadzała głęboko aż po ramię rękę w dupę. Dostawałam szału będąc ruchana w dupę mając wibratory głęboko w cyckach. Wszystkie moje otwory bardzo szybko zostały rozepchane i przystosowane do ruchania męskimi kutasami. Ciotka dbała też o moje zdrowie i naukę. Woziła mnie do prywatnej szkoły i raz w miesiącu na kontrolne badanie a raz na kwartał na kompleksowe badanie do znajomego lekarza. Badanie były bardzo nieprzyjemne. Po badaniu zapłakana siedziałam w poczekalni a ciotka rozmawiała z doktorem. Codziennie dostawałam jakieś pigułki a raz na tydzień robiła mi zastrzyki w jajka, kutasa, w cyce przez suty oraz w odbyt. Być może te zastrzyki wspomagały zabiegi-tortury i rozwój słoniowatości narządów. Bo jak się dowiedziałam od ciotki urodziłam się ze słoniowatością, dlatego mam wszytko ogromne. Dostawałam te zastrzyki jak tylko pojawiły się pierwsze wytryski. Moje coraz większe jaja zaczęły produkować niebywałe ilości spermy. Byłam ustawicznie podniecona. Doprowadziła do tego, że mój ptaszek prawie nigdy nie opadał. Pewnego dnia wygoliła mnie na łyso, usunęła brwi i rzęsy. Resztę ciała jak pisałam miałam od urodzenia totalnie bez włoska. Stałam się lalką. Jak wspomniałam moja ciotka była sadystką. Osiągała podniecenie tylko, gdy ja się prężyłam i wyłam. W Sali „Krwawego Domku” tak nazwałam ten mały czerwony domek, gdzie przechodziłam męki, ciotka poddawała mnie wymyślnym torturom. Jedną z nich było podwieszanie mnie i torturowanie w takiej pozycji. Umiała to robić. Wisiałam nie tylko za ręce, stopy w różnych pozycjach, ale i za kciuki rąk, duże palce stóp, za suty, cyce, za łeb kutasa, worek a także za kiszkę odbytu. Miałam wrażenie, że narządy a zwłaszcza kiszka zostanie wyrwana. Zawieszała mnie dupą do góry podczepiając kiszkę odbytu do grubej sprężyny i wprawiała w ruch góra-dół! Po kilkugodzinnym wiszeniu mój odbyt wychodził na wielką długość. Coś musiał się poluzować w dupie czy naderwać, bo już nigdy kiszka odbytu nie cofała się całkowicie. Po seksie nierzadko wisiała mi z dupy, jako długi, kilkudziesięciocentymetrowy flak. Ponadto z biegiem czasu straciłam całkiem rów w dupie. Wszystko było równe z pośladkami! Cofa się ciut, ale wisi czerwono sinawy flak. I tak mam do dziś. Wystarczy, abym kaszlnęła lub kichnęła mocno a z dupy wyskakuje długa, czerwona rura. No, ale dosyć szczegółów. Jak wspomniałam, ciotka dbała o wszechstronny mój rozwój. W pokoju miałam wiele zabawek. Wszystkie z lateksu i dotyczące seksu. W domu wisiały zdjęcia pokazujące chłopców w różnych pozach i sytuacjach. Powoli te zdjęcia były zastępowane moimi własnymi. Na dobranoc i nie tylko musiałam oglądać filmy pokazujące wrzeszczących chłopców poddawanych seksowi. Mieli malutkie kutaski jajeczka, ale ogromne dziury w pupach. Byli i tacy jak ja z cyckami i kutaskami lub normalni. Stopniowo pokazywane mi zdjęcia i filmy zaczynały przedstawiać coraz to ostrzejsze sceny seksu sadystycznego. W końcu pojawiły się sceny z chłopco-dziewczynami i pełnymi chłopcami o niebywale rozdętych ciałach mających wielkie wiszące brzuchy, na których leżały długie baloniaste wory cycków o dziwacznych kształtach zakończone grubymi, długimi sutami. Wielkie, szerokie wystające dupy, stale rozwarte, pokazywały mięsiste fioletowe dziury odbytów sterczących lub wiszących luźno. Mocne, krągłe uda. Jedni mieli potężne kutasy sterczące lub wiszące za kolana inni nie mieli wcale kutasów tylko czerwone dziury w tych miejscach. W długich za kolana worach widoczne były potwornie olbrzymie kule jaj. Ich cała nie były tłuste czy zapasione, ale tylko uformowane do pewnego celu, jakim byli przeznaczeni. Byli oni poddawani bardzo perwersyjnemu wyuzdanemu seksowi na różne sposoby. Ich wielkie brzuchy, nadmuchane powietrzem czy lewatywami, cyce, narządy latały i wibrowały konwulsyjnie w trakcie perwersji. Chlapali spermą, mlekiem, sikami czy kałem. Wydawali niesamowite dźwięki. Klęcząc na czworakach byli poddawani seksowi odbytniczemu ich brzuchy, cyce, jaja i kutasy leżały na podłodze lub na blatach stołów. Olbrzymie rozwarte, wypięte dupy ukazywały odbyty w różnym  kolorze, wielkości i otwarcia. Dalej wisiały potężne jaja i kutasy. Te zdjęcia i filmy na początku mnie przerażały. Płacząc musiałam na nie patrzeć. Bałam się zapytać, co to za filmy i czemu muszę patrzeć. Szybko te filmy wyparły inne, które musiałam obowiązkowo oglądać. Również zdjęcia w domu zostały zastąpione młodymi wydętymi brzuchami, olbrzymimi, ziejącymi dupami, worami cycków i monstrualnymi nie rzadko kutasami. Stale oglądane zdjęcia, filmy o tej tematyce spowodowały, że zaczynałam ciągle o tym myśleć i czułam coraz większe podniecenie. W czasie oglądania zdjęć i filmów ciotka bacznie mnie obserwowała sprawdzając naprężenie mojego kutasa a potem szybkość wzwodów. Doszło do tego, że jeszcze przed rozpoczęciem oglądania mój kutas sterczał sztywno. To bardzo ciotkę cieszyło. Później już w czasie rozmów na ten temat mój kutas sterczał sztywno. Pewnego razu, po wieczornym seksie, leżąc z ciotką w łóżku, spytała czy podobają mi się takie chłopco-dziewczynki. Powiedziała, zgodnie z prawdą, że tak. Podniecało mnie to bardzo. Ciotka wyjaśniła, że są to osoby przystosowane do specjalnego seksu, dlatego tak wyglądają. Wtedy wyjaśniła mi, że są to tzw. „Męskie Krowy”. Powiedziała, że „Męskie Krowy” muszą mieć trzy wymiona , dwa górne z grubymi sutami to jest cyce i jedno dolne wymię z osobnym sutem to jest wór i kutas oraz co najmniej jedną pizdę odbyt, który nazywała pizdo-odbytem lub  pochwo-odbytem a najlepiej jak jest jeszcze druga pizda pośrodku jak u mnie. Ja mam wszystko, co trzeba i jakie trzeba, więc nie widzi ona powodu abym nie została Męską Krową. Mówiła, że najlepsze są krowy ze słoniowatością oraz nie muskularne. Takie, co to mają wąskie ramiona i nie są za otyłe, ale i nie chude. Za otyłe i chude słabo płacą usłyszałam. Dodała, że zrobi ze mnie taką właśnie „Męską Krowę”, bo mam wszystko, co potrzeba nie za wysoka, nie za chuda, nie otyła, wąskie ramiona i słoniowatość narządów, dlatego się mną zainteresowała. Na pytanie, czy pragnę tego, powiedziałam, że TAK. Do dzisiaj zapamiętałam dwa z pokazywanych filmów, które podniecały mnie najbardziej. Wtedy nawet sobie nie zdawałam sprawy, że ja sam znajdę się w takiej sytuacji. Pokazywane filmy nie były w żaden sposób reżyserowane. Były robione w czasie realnych zajęć seksualnych. Na jednym widać było od tyłu trzy olbrzymie, dupy na wielkich rozkraczonych udach. Stojące na czworakach obok siebie. Potężne wory dolnych wymion z ciężkimi jajami dyndały się łagodnie i daleko w dole. Zostały podwiązane i wyciągnięte w tył. Pomiędzy rozkraczonymi monstrualnymi udami wisiały potężne, obrzezane kutasy z fioletowymi łbami. Grube granatowe, nabrzmiałe żyły oplatały te kutasy. Kutasy wisiały luźno. W rozwartych dupach widoczne były wywalone, żylaste, czarne odbyty, wielkie i identyczne jak u krowy. W każdym sterczało coś czarnego, do którego przymocowane były grube rury. Na tych dupach i udach widać było bordowe i sine ślady przygotowania do seksu, w postaci licznych pręg. Olbrzymie wymiona wisiały w dole. Wymiona też nosiły sine i bordowe pręgi z chłosty przygotowawczej. Na każdy założony była plastykowy cylinder z rurą do stojącego zbiornika. Pod każdym wiszącym kutasem stał duży zbiornik. Trzy męskie krowy czekały. Przyszły dwie wielkie kobiety w czarnych lateksach. Jedna trzymając w ręku elektryczną laskę, paralizator, stanęła naprzeciw wyciągniętych jaj. druga podeszła do pierwszej krowy i obiema dłońmi w gumowych rękawicach zaczęła smarować czymś wiszącego kutasa. Kutas szybko napęczniał a krowa zaczęła okropnie buczeć i jęczeć. Gdy skończyła z kutasem trzeciej krowy męskiej wszystkie wyły rycząc jak krowy, kwiczały dygocąc dupami i udami. Coś zasyczało i rura w dupie pierwszej krowy ożyła. Krowi brzuch gwałtownie pęczniał i kurczył się rytmicznie. Wtedy ta z laską poraziła jaja pierwszej męskiej krowy. Dupa i uda zesztywniały gwałtownie i rozległ się wrzask okropny. Wydała głos jak krowa i kutas zaczął pompować spermę bardzo silnym, szerokim strumieniem. Ta w rękawicach mocno go masturbowała obiema rękoma ruchami dojenia. Męska krowa wyjąc jak krowa i drgając tryskała spermą do zbiornika. Gdy wytryski słabły lub były za rzadkie wtedy następowało porażenie jaj krowy i wytryski zwiększyły się. Jednocześnie krowie wymiona tryskały mlekiem do cylindrów i mleko wypełniało zbiorniki. Pojedyncze dojenie krowy trwało długo. Gdy krowa mimo stałych uderzeń prądu w jaja już tylko wyła a z kutasa wydobywał się urywany strumyk spermy to obie dojarki przechodziły do następnej męskiej krowy. I wszystko powtarzało się jak poprzednio. Męskie krowy wyjąc jak krowy drgając potężnymi dupami i udami. Odbyty pracowały a kutasy podskakiwały dojone. Górne wymiona i brzuchy latały w różne strony. Cudowny, podniecający seks. Na filmie było też widać trzy inne męskie krowy przygotowywane do dojenia. Stały naciągnięte w różnych pozycjach. Dwie kobiece postacie w lateksach przygotowywały je. Jedna męska krowa była chłostana po ogromnej dupie i kolumnowych udach. Brutalnie. Każdy raz pozostawiał sino czerwoną pręgę. Inna miała chłostane wymiona dwa górne i to dolne. Przed zaprowadzeniem na dojenie każda krowa miała miażdżone jaja na specjalnym stoliku oraz sprawdzane dupy przez wkładanie rąk w gumowych rękawicach w pochwo-odbyty. Najpierw po jednej a następnie dwie na raz aż po ramiona. Jak pamiętam film nosił tytuł „Poranny Udój Męskiej Krowy” Inny film pod tytułem „Defloracja męskich dziewic”, pokazywał ponurą piwnicę z narzędziami i meblami do seksu sado. Na środku dobrze oświetlony mocny stół z wycięciami i pasami. Dwie straszne postaci w lateksach prowadziły, chłostając, zapierającego się i wrzeszczącego, lekko pulchnego, młodzieńca. Cała jego stercząca, śliczna dupa i uda pokrywały ciemne pręgi. Nie był jeszcze męską krową. Siłą, zapierającego się położyły na stół, gdzie został rozciągnięty i zamocowany tak, że jego dupa była rozwarta i sterczała nad wycięciem stołu napięta. Różowy, dziewiczy, podniecający odbyt był cudownie wystawiony. Białe ciało, malutkie jak na jego wiek, sztywne narządy, kutas i kuleczki jajek bardzo były podniecające. Unieruchomiony, krzyczał, prosił, błagał. Na daremnie. Następnie jedna z kobiet przyprowadziła męską krowę. Ciągnęła ją za łańcuch zamocowany za metalowe koło w nosie. Co chwila raziła ją laską elektryczną. Jak byka. Krowa miała sztywno postawione olbrzymie wymiona cycki z niesamowicie wielkimi dójkami. W każdej dójce było metalowe koło. Wielki, luźny brzuch zwisał jej w dół, kołysząc się. Monstrualnie wielki, obrzezany i długi kutas o olbrzymiej głowie sterczał sztywno. Pokryty węzłami fioletowych żył. Męska Krowa szła szeroko stawiając nogi. Między udami potężny wór moszna dolnego wymienia wiszący daleko za kolana, dyndał się ciężko. Niesamowite jaja były dobrze widoczne. Od razu było widać, że w tych jajach są ogromne ilości spermy-mleka. Szła bucząc jak krowa płaczliwie głucho i boleśnie wprawiając w ruch całe ciało i narządy. Z wiszącego, czarnego, odbytu sterczał jakiś czarny korek czy przyrząd. Krowę podprowadzono do stołu od strony dupy nieszczęśnika. Po wyciągnięciu i zamocowaniu jaj krowy z tyłu unieruchomiono ją pasami. Każde jajo przebite zostało grubą igłą. Do igieł podłączono czarne przewody a czerwone zostały podłączone do podniecających, malutkich, sztywnych narządów krzyczącego przeraźliwie chłopaka. Na koniec wyregulowano stół tak, że odbyt leżącego na stole był na wysokości łba kutasa krowy. W różowy odbyt wstrzyknięta została wielka porcja czerwonej galarety. Po chwili chłopak zaczął wydawać z siebie okropne wrzaski wydymając różowiutką dziurkę. Kutas męskiej krowy został posmarowany podobną galaretą a do wnętrza wciśnięto gęsty zielony płyn. Krowa zaczęła krzyczeć boleśnie. Do przyrządu w jej odbycie przykręcona została gruba rura. Dwie postacie w czarnych lateksach zaczęły powolutku napychać różowy odbyt chłopaka na olbrzymi łeb kutasa krowy. Biedak drgał, wył, szarpał i piszczał. Dziewicza dziurka bardzo powoli nachodziła. To musiało boleć go nieziemsko cudownie. Trwało to długo zanim łeb krowiego kutasa wszedł w dupę chłopaka. Ten wył nieustannie. Krowa biczowana sadystycznie po jajach, dupie i udach, rażona prądem zmuszona została do powolnego ruchania biedaka. Powoli wsadzała i wycofywała kutasa z małej dupy. Coraz głębiej i głębiej. To było cudowne jak on przeżywał ruchanie. Pokazano zbliżenia twarzy chłopca. Szeroko rozwarte usta, wyraz bólu i cierpienia, wytrzeszczone oczy. Cała twarz czerwona z wysiłku. Usta spazmatycznie zaciskane i otwierane wyrzucały z siebie krzyk rozkoszy i cierpienia. Toczył gęsta ślinę. Bardzo mnie ten widok podniecał, co nie uszło uwadze ciotki. Krowę chłostano nieustannie mocno rażąc ją i chłopca prądem. Krowa ruchała coraz mocniej. Kutas zagłębiał się w białe, seksowne ciało leżące na stole. Biedak strasznie wył, gdy krowa wpychała mu pierwszy raz kutasa w kiszki. Skóra na jego brzuchu unosiła się mocno pokazując gdzie jest łeb krowiego kutasa. W końcu bekająca powietrzem i wyjąca krowa zaczęła się prężyć i tryskać. Wyrzucała ogromne ilości spermy w brzuch chłopca. Robiła mu lewatywę z mleka-spermy. Napompowała go do niebywałych rozmiarów tyle miała spermy. Na koniec wysikała się w niego. Gdy skończyła biedak miał niesamowicie wydęty brzuch. Wyciągnięto kutasa krowy i odprowadzono ją. Białe rozdęte, podniecające ciało z malutkimi narządami leżało piszcząc rozwarte. Już nie było dziewiczej, różowej dziurki a tylko ciemny, fioletowy otwór o mięsistych brzegach pełen żył. Po defloracji. Zakorkowano go szybko i zaniesiono, gdzieś. Po chwili znowu zaciągnięto krzyczącego i wierzgającego młodzieńca na stół i nowa dupa była widoczna z różowym odbytem, czekając na deflorację. Nowa krowa była mocowana na stanowisku i po chwili chłopak wył mając naciągany odbyt na monstrualnego kutasa. Bardzo to mi się podobało i podniecało mnie. Nigdy nie widziałam filmów i zdjęć z dziewczynami. To było dla mnie zabronione. Miałam wiele lalek lateksowych, które można było ustawiać i wyginać w dowolnych pozycjach. Wszystkie, prócz jednej były chłopcami o wielkich kutasach. Jedna lalka wyglądała dokładnie jak ja. Ciotka uczyła mnie na tych lakach pozycji, jakie będę musiała przyjmować w trakcie seksu. Ustawiała mnie, lalkę, z wypiętą wielką dupą i pokazywała jak chłopak mnie rucha wpychając kutasa lalki w moją dupę. Poruszała chłopczykiem i wydawała jęki i krzyki imitujące moje zachowanie. Lalki chłopców miały olbrzymie jaja. Można był je wypełniać czymkolwiek np. mlekiem. Gdy zacisnęło się te jaja w trakcie ruchania to lalka tryskała mlekiem z kutasa w moją dupę. Potem ja musiałam powtarzać to, co się nauczyłam. Gdy popełniłam błąd lub coś było nie tak Ciotka przywiązywała mnie do ramy, do bicia i chłostała moją dupcie. To bardzo było stymulujące mnie do uwagi i nauki. Gdy już po czasie mój odbyt mógł przyjmować kutasa ciotki to wtedy powtarzaliśmy wszystko praktycznie. W jednym z pokoi na górze były naturalnej wielkości lalki lateksowe. Na tych lalkach ciotka przeprowadzała lekcje ruchania i inne. Bo jako suka, w początkowym okresie przed przeobrażeniem mnie w krowę, nie tylko musiałam umieć dawać dupy itp., ale i musiałam sama ruchać innych. Choć nie taka była moja rola i przeznaczenie. Uczyła mnie każdego rodzaju seksu teoretycznie i praktycznie. W Sali tortur sado-maso poddawana byłam różnym rodzajom seksu przy użyciu wymyślnych narzędzi i przyrządów np. chłosty każdej części ciała, tortury narządów, odbytu, ruchanie monstrualnymi kutasami zwykłe i maszynowe, podwieszanie, maski i lateks, mocz i kał oraz eksperymenty zwykłe i super zdziczałe. W ogrodzie i publicznie musiałam grać różne role i wystawiana byłam na poniżanie. Stopniowo było tego coraz więcej. Nie będę opisywać, bo to straszne rzeczy i nie każdemu się spodobają. Zabiegi pseudo-medyczne były chyba najtrudniejsze do zniesienia. Ból obejmował nie tylko zewnętrzne ciało, ale i w środku. Ciotka znała się na tym. JEJ SPECJALNOŚCIĄ I HOBBY BYŁY OKROPNE LEWATYWY W DUPĘ, POMPOWANIE KISZEK. NIE TYLKO DO DUPY, ALE I DO PĘCHERZA. WLEWY DO TORBY I PŁUKANIE ŻOŁĄDKA! Tak samo jak

    ustawiczne obcowanie z zapachem i dotykiem lateksu, gumy i skóry, tak i lewatywy oraz widok gabinetów i narzędzi medycznych wywołuje u mnie ogromne podniecenie i strach zmuszający mnie do całkowitej uległości. Moja reakcja jest nie do powstrzymania i bywa krępująca w pewnych sytuacjach życiowych. Do tortur medycznych służyły dwie mniejsze sale. Jedna ogólnomedyczna i druga porodowa. Wyglądały jak sale operacyjne. Prócz stołu operacyjnego i fotela ginekologicznego wyposażona była w inne medyczne i nie medyczne narzędzia. Były one w większości weterynaryjne. Dla mnie ciotka stosowała narzędzia weterynaryjne ze względu na wielkość. Nie będę opisywać odrażających może dla niektórych zabiegów, ale wspomnę tylko o dwóch. O porodach i lewatywach. Podczas jednej z wizyt u doktora w czasie badania dupy doktor powiedział, że mam budowę miednicy i bioder jak u kobiety i świetnie nadaje się do rodzenia. Mam mocną budowę bioder i dupy, więc

    podołam w rodzeniu dużych noworodków. Dodatkowo, co się rzadko zdarza u takich jak ja , mam macicę. Co prawda bez jajników, ale zawsze i można ją też wykorzystywać w porodach. Od chwili zamieszkania u ciotki lewatywy stały się moją codziennością. O początku pobytu u ciotki szczególnie zajmowała się moją pupą i odbytem. Najpierw wsadzała tam palce i rozciągała boleśnie otworek nie zważając na mój okropny krzyk. Potem wsadzała coraz większe kutaski lateksowe. Gdy już byłam wyluzowana to wpychała tam kulki plastykowe. Musiałam z nimi biegać. Następnie nadymając się jak przy zatwardzeniu wydalałam je. Kulki powoli zamieniały się w kule coraz większe i cięższe a mój odbyt pokrywał się fioletowymi żyłkami. Gdy już podrosłam trochę i moja dupa zaczynała ziać otworem wtedy zajęcia przeniosły się do Sali porodowej. Najpierw wyjąc i piszcząc rodziłam różne rzeczy gumowe i lateksowe. Następnie przyszła kolej na balony dmuchane w odbycie. Po kilku miesiącach moja dupa i pochwa stale ziała sporą dziurą, wtedy przyszła kolej na prawdziwe porody. Były to porody odbytnicze i maciczne. W Sali porodowej były różnej wielkości gumowe i lateksowe płody. Wyglądem przypominały okropne potworki różnego kształtu, długości i wielkości. Na sam widok tych ohydnych płodów robiło mi się niedobrze a na myśl o wsadzeniu ich w moją dupę czy macicę dostawałam napadów paniki. Powykręcane i powyginane na różne sposoby. Wiele z tych płodów pokryte było różnymi kolcami i wyrostkami. Chodziło o to, aby rodzenie ich było jak najbardziej bolesne i trudne. Wiele z nich było nie tylko grubych, ale i bardzo długich. Były to, jak się przekonałam, płody do kiszkowe, które po wsadzeniu w odbyt i do kiszki po napełnieniu rodziłam wrzeszcząc godzinami. Wszystkie można było nadmuchiwać lub wypełniać płynem. Rodziłam raz lub dwa razy w miesiącu. W zależności od ciężkości porodu i czy była to ciąża pojedyncza czy mnoga. Porody bardzo często były kleszczowe. Płody, które rodziłam z reguły bywały wielkie i nie zawsze mogłam urodzić naturalnie. Ciotka wsadzała mi w macicę odbytniczą wielkie kleszcze i wyciągała płód. Przechodziłam porody odbytnicze, rodzenie z odbytu lub kiszek oraz porody pochwowe i maciczne. Płody były wsadzane w pizdę a nawet były takie, co ciotka wpychała w moją macicę. Maciczne były chyba najbardziej bolesne. Na moje szczęście bardzo rzadko ciotka wsadzała mi płody w macicę. Ciąża odbytnicza i maciczna różniły się bardzo. Ciąże odbytniczą nie byłam w stanie długo nosić i utrzymać. Po kilku godzinach chodzenia z potężnym brzuchem zaczynałam wyć okropnie i mdleć. Musiałam urodzić potworka albo zostać rozerwana. W ciąży macicznej nie było takiego problemu. Mogłam ją nosić nawet kilka dni będąc rozdęta do niemożliwości. Ciotka codziennie powiększała płód w macicy pompując go powietrzem lub wodą. Często  wyprowadzała mnie do miasta w takiej ciąży. Inną zaletą tej ciąży było to, że można mnie było ruchać w dupo pochwę w dowolny sposób i ilość, co się bardzo podobało różnym wujkom. Od tych porodów dostałam szerokiej i wielkiej dupy a odbyt stał się wiszący, długi i ziejący. Pizda zamieniła się w dziurę stale otwartą. Te męczarnie rozrywały mi dupę i biodra wyrywając z niej odbyt. Po jakimś czasie mój odbyt w czasie porodów wysuwał się z dupy bardzo daleko. Przypominał długi, jakby, pofałdowany, oślizły rękaw, długi na kilkadziesiąt centymetrów. Takie coś leżało na stole drgając i podskakując rytmicznie. Porody odbywały się nocami, zwykle w weekendy lub jakieś wolne dni. Zawsze poprzedzał je proces przygotowania. Dzień przed ciotka robiła mi potężne lewatywy i cewnikowanie co dwie godziny. Tak duże że ledwo nosiłam nadęty brzuch. Gdy już byłam na tyle duża, że miałam spermę to byłam dojona a sperma zbierana. Najpierw byłam zapładniana. Ciotka ruchała m nie kilka razy w dzień ze spustem do środka. Na koniec robiła mi lewatywę z wielkiej ilości spermy, którą przynosiła dzień wcześniej i trzymała z lodówce. Była to sperma zwierzęca najczęściej Po zapłodnieniu wsadzany był płód, jeden lub kilka i dostawałam ogromną lewatywę oraz pompowanie kiszek. Najpierw moja dupa była rozwierana wielkimi szczypcami aż powstawała potworna dziura i przez tą dziurę był umieszczany pusty płód w odbycie lub w kiszkach. Następnie w piździe lub macicy umieszczany był gumowy płód, też przy pomocy metalowego rozwieracza. Po wsadzeniu płodu dostawałam specjalną lewatywę. Po napompowaniu płodu powietrzem lub wodą dostawałam olbrzymiego brzucha jak w ciąży z tym, że było on o wiele większy i rozłożysty. Po napompowaniu płodu chodziłam jęcząc z wywalonym, potężnym brzuszyskiem i rozdętą dupą. W tym czasie podlegałam też innym zabiegom na cyckach i narządach. Gdy już wyłam i rozwarcie było odpowiednie prowadziła mnie do Sali porodowej, gdzie wrzeszcząc rodziłam. Moja dupa rozwierała się i poszerzała a kiszka wychodziła pokryta widocznymi, grubymi żyłami. I tak raz a często dwa razy w miesiącu. Porody były ciężkie i wielogodzinne. Bardzo rzadko udawało mi się urodzić naturalnie. Gdy parogodzinne męczarnie nie dawały rezultatu ciotka podłączała prąd w moją dupę i narządy. Wtedy moja dupa napinała się samoczynnie i powstawało niewyobrażalne parcie, co z reguły wypychało płód. Porody były w ustawieniu pośladkowym, aby poród był ciężki. Wtedy nie mogłam sama urodzić. Wówczas brała wielkie metalowe kleszcze i wsadzała mi je w dupę. Powoli wyciągała płód, co powodowało niesamowity ból odbytu. W trakcie tego wydawałam z siebie różne niezrozumiałe wycie i wrzaski. Porody kleszczowe miałam prawie zawsze, gdy płód był wypełniony wodą, wtedy nie poddawał się tak łatwo naciskom dupy czy mięśniom macicy. Do dziś robi się mi niedobrze jak wspominam, choć i obecnie w trakcie seksu muszę często rodzić podobnie. Największym fetyszem ciotki były jak wspomniałam lewatywy oraz wydęte brzuchy, Doprowadziła do tego, że to się stało też moim fetyszem. Od początku zamieszkania z ciotką lewatywy stały się moją codziennością. Oprócz tortur w czerwonym domku, gdzie stosowała lewatywy otrzymywałam je w domu codziennie. Do tego celu był specjalny pokój, w którym znajdował się niezliczony wybór  potrzebnego sprzętu do lewatyw oraz odpowiednie stoły i fotele do unieruchamiania ciała w dowolnych pozycjach. Chyba wszystko, co umysł sadysty mógł wymyśleć, aby wydobyć z lewatyw największy seks i podniecenie. Jak wspomniałam, pierwsze, co mnie spotkało po przyjeździe do ciotki to były właśnie lewatywy w tym pokoju. Moje młode ciało leżało związane z wypiętą wielką dupcią pokazująca różowy jeszcze wtedy, dziewiczy odbyt i czekało wrzeszcząc strasznie na to, co nieuchronnie nastąpiło. Pamiętam wszystko dobrze. Jak dostałam wiele lewatyw okropnie nadymających mój mały wtedy brzuszek. Jak stałam z olbrzymim wywalonym brzuszkiem i zatkanym odbytem przed ciotką a ona macała i dotykała moje ciało, narządy i cycki wsadzając ręce między nóżki. Jak strasznie była podniecona. Pryskała na mnie spermą i sikami. Robiła na mnie kupę a ja wyjąc musiałam rozsmarować ją na całym ciele. Musiałam pić jej siki i jeść jej kupę. Potem lizałam jej dupę, odbyt i narządy. Następnie stałam i słuchałam jej nauki. Prócz narzędzi do lewatywy i wlewów były tam wielkie lustra, silne lampy i kamery. Lewatywy wlewane we mnie były ogromne. Płynowe i powietrzne. Wykonywane były ze specjalnych mieszanek powodujących wydzielanie gazów w kiszkach rozdymających brzuch boleśnie. Nie sposób opisać tu wszystkich lewatyw. Były takie, po których nie mogłam chodzić. Leżałam na stole przywiązana, z wywaloną dupą, w której sterczała rura a potworny brzuch leżał na leżance zwisając częściowo w dół. Dostawałam też takie, po których z musiałam chodzić z olbrzymim brzuchem. Widok mojego rozdętego ciała doprowadzał ciotkę do szaleństwa. Musiałam uprawiać seks z ciotką mając rozdęty brzuch lub w trakcie lewatywy. Początkowo, gdy jeszcze nie umiałam robić lewatywy dobrze ciotka robiła ją sama sobie. Gdy opanowałam robienie lewatyw, robiłam ją ciotce. Następnie ona robiła ją mnie. Mając rozdęte brzuchy przytulała mnie do siebie, wodziła swoim brzuchem po moim, macała mnie i masturbowała. Kazała mi robić sobie różne rzeczy. Mając wsadzone w uszczelnione dupy długie rury podłączone do wielkich, wiszących wysoko zbiorników uprawiała ze mną seks na stojąco lub leżąc na podłodze w trakcie, gdy nasze brzuchy powoli rozdymały się do okropnych rozmiarów. Zalewała mnie spermą i sikała na mnie lub w usta. Gdy podrosłam moje ciało i narządy nabrało seksu uwielbiała zabawiać się ze mną ostrzej. Po napompowaniu mojego brzucha wiązała moje wiszące na boki cyce razem, by sterczały poziomo obok siebie. Po stwardnieniu i wystąpieniu żył używała metalowych szczypiec z kolcami zaciskając nimi moje grube suty. Wsadzała też w moje suty plastykowe szczotki i ruchała nimi moje wymiona sprawiając cudowny ból. Napawała się widokiem mego bólu, wycia i konwulsji. Wbijała mi w cyce i suty długie igły aż spływały krwią. Robiła to tak długo dopóki nie zaczęłam tryskać spermą z twardego kutasa. Kochała się ze mną sadystycznie i na inne sposoby, ale o nich nie napiszę, bo mogą być za bardzo odrażające. Ciotka lubiła zabawy z lewatywami. A miała ich wiele. Kładłyśmy się w rozwarciu z dupami zwróconymi do siebie połączone odbytami przez wsadzoną tam grubą rurę, do której podłączony był czerwony wąż od zbiornika. Leciała lewatywa silnym strumieniem napełniając nasze kiszki. Ja pierwsza zaczynałam wrzeszczeć z bólu. Gdy ciśnienie wzrosło u mnie wtedy lewatywa wylatywała rurą do dupy ciotki a ta przepychała ją do mnie, co powodowało ból i mój wrzask. Ja darłam się a ona tylko stękała. W końcu po długim czasie pryskała sperma i sikami. Moje ciało było rozdęte do granic możliwości a ona jeszcze wypróżniała się w moją dupkę. Często, gdy mieliśmy obie rozdęte brzuchy, a ja byłam zakorkowana, kładła mnie na stole lub fotelu z dupą na brzegu i ruchała mnie w pizdę trzymając moje nogi za stopy lub trzymając moje grube czarne suty w dłoniach. Podniecał ją bardzo widok mojego nadętego ciała jak latało ruchane uderzane w dupę. Ruchała mocno bardzo. Nasze brzuchy, cyce trzęsły się seksownie. Pomieszczenie wypełniał mój płacz i wrzask i jej stękanie. Po tryśnięciu sikała w moją pizdę. Gdy się spuszczała wtedy jednocześnie wypróżniała z dupy swoją lewatywę. Byłam też ruchana w dupę pełną wielkiej lewatywy. Wtedy mój brzuch szybko zmieniał rozmiary boleśnie. W końcu wydalałam lewatywę na jej narządy i ciało. Odbywało się to z wielkim mlaskaniem jej ud, mojej dupy i odbytu. Chodząc nago po domu a latem w ogrodzie prawie zawsze miałam rozdęty brzuch lewatywami, bo ją podniecał widok mojego wydętego brzucha z wiszącymi po bokach worami wielkich cyców zakończonych długimi, grubymi sutami czarnego koloru przystosowanych do ruchania. Oraz olbrzymimi narządami. Często wszystko miałam zaciśnięte, sine i sterczące twardo. Miałam też wtedy lewatywy chodzone. Na plecach zawieszała mi wielki, 12 litrowy chyba, gumowy zbiornik na szelkach za cycki. Szelki zaciskały cyce i stawiały je poziomo. Gruba rura wsadzona była w uszczelnioną dupę. Chodziłam a lewatywa powoli wydymała moje brzuszysko. Ból rozdymanego brzucha narastał, bo wtedy stosowała specjalną mieszankę gazującą. Chodziłam lub biegałam krzycząc ratunku i inne bełkoty a ona dostawała wielkich wytrysków i orgazmów patrząc jak ja się męczę. Bardzo lubiła torturować mnie pompowaniem i nadymaniem. Prawie zawsze miałam napompowany płynem w wielkiej ilości wór dyndający się ciężko najpierw przy a potem poza kolanami. Ciotka umiała i znała się na męczeniu lewatywami. Robiła mi wiele okropnych lewatyw. Stosowała też lewatywy wspomagane prądem. Wtedy zwykle używała jakiejś okropnej mieszanki przewodzącej prąd. W pokoju zabiegowym lewatyw jak wspomniałam prócz potrzebnych przyrządów i rzeczy był stół i regulowany  fotel. Wszystkie wyposażone w pasy i uchwyty dla ciała. Na tych meblach byłam torturowana wlewami i pompowaniem. Jednak najgorsze tortury robiła mi sadzając na tym metalowym fotelu. Od samego początku reagowałam wręcz histerycznie na polecenia wejścia na fotel. To mnie nigdy nie minęło, nawet wtedy jak już byłam dużą dziewczynką. Nie będę wdawać się w szczegóły, powiem tylko, że ciało umieszczone w tym fotelu było mocowane uchwytami, rozciągane, wyginane i ustawiane w  dowolnych wyuzdanych pozycjach, które bardzo mocno, boleśnie wystawiały do zabiegów rozwarte krocze z narządami i rozciągniętą dupę w wywalonym odbytem i ziejącą dziura pochwy. Fotel umożliwiał nie tylko tortury otworów, ale i cycków poprzez stosowanie dowolnych narzędzi i przyrządów. Ten fotel okropny w zasadzie stał się moją codziennością. Codziennym koszmarem. Sp

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Arletka Ruchliwa

    Człowiek jest władny zmienic cialo innego człowieka stosując pewne metody mniej lub bardziej bolesne, przystosowując je do własnych seksualnych potrzeb lub potrzeb innych ludzi. MATYLDA moja przyjaciółka została całkowicie zmieniona w celach eksualnych. Oto co miopowiedziała.

  • Erotyczne przygody Michala – Czesc 4 – Ciocia Oliwia ze swoim synem Danielem

    Agnieszka sprzątała dom przed przyjściem Michała, że szkoły. Przygotowała plan na dzisiejszy seks z synem. Nie chciała już używać prezerwatyw, bo wolała sprawdzić jak jego sperma będzie w jej cipie, więc teraz będzie brała tabletki. Gdy miała już wszystko przygotowane, nagle zadzwonił telefon. Sprawdziła, kto dzwoni. Zobaczyła, że to jej siostra Oliwia. Odebrała.

    – Cześć, siorka. Co tam?

    Oliwia mówiła, że smutkiem.

    – Część Aga.

    Agnieszka jest zaciekawiona, dlaczego jej siostra, dlaczego tak mówi.

    – Stało się coś?

    – W sumie tak. Chciałbym, żebyś przyjechała. Muszę z tobą pogadać.

    – Teraz?

    – Najlepiej teraz. A co, jesteś zajęta?

    – Będę za chwilę zajęta.

    – Szkoda, bo jedynie z tobą mogłabym o tym porozmawiać.

    Agnieszka zastanawiała się nad tym. Jeśli do niej pojedzie i porozmawia z nią szybko jak to możliwe, to znajdzie czas na seks z Michałem. Alicji da pieniądze na bilet do kina, Franek wróci późno.

    W tym momencie do domu wchodzi Michał.

    – Dobra, jeśli przyjadę, to wszystko szybko mi powiesz? Bo mam naprawdę ważne rzeczy do zrobienia.

    – Tak, ale przyjedziesz teraz, w tej chwili?

    – Jasne Oliwio. Za chwilę przyjadę.

    Agnieszka zakończyła rozmowę. Zaczęła się ubierać i przy drzwiach spotkała Michała. Był zmartwiony.

    – Gdzie idziesz?

    – Zadzwoniła ciocia Oliwia i spytała, czy nie przyjadę, bo coś ma mi dopowiedzenia.

    Stał smutny i wkurzony jednocześnie.

    – Miałem nadzieję, że znów się poruchamy.

    – Przepraszam, skarbię. Jak szybko załatwię sprawę z ciocią, to znajdziemy jeszcze czas.

    Pocałowała go w usta.

    – To powinno na chwilę wystarczyć.

    Wyszła z domu i wsiadła do samochodu.

    Po około dziesięciu minutach jazdy przyjechała pod dom Oliwii.

    Wyszła z samochodu i podeszła do drzwi domu. Zanim wcisnęła dzwonek, Oliwia otworzyła drzwi. Wyglądała na przejętą.

    – Dobrze, że już jesteś. Wchodź.

    Agnieszka weszła i ściągnęła buty.

    – Chcesz kawy albo herbaty?

    – Kawę.

    – Dobrze. Możesz usiąść w salonie na sofie.

    Oliwia poszła do kuchni po kawę. Agnieszka poszła do salonu i usiadła. Salon był większy niż u niej w domu. Było więcej miejsca na szafki oraz na kino domowe z największym na rynku telewizorem.

    Po chwili przyszła Oliwia z filiżankami z kawą. Podała Agnieszce jej kawę. Usiadła również na sofę.

    Agnieszka spojrzała na telewizor.

    – Fajny macie telewizor. Taki duży.

    – I nie tylko.

    – Co?

    – No właśnie. Świetnie, że przyjechałaś przed Danielem.

    – Dlaczego? Stało się coś?

    – Stało się i to dużo. Obiecaj mi coś, dobrze? Nie będziesz mnie oceniała źle, o tym, co ci teraz powiem.

    – Dobrze.

    – To więc tak.

    *************
    To się zdarzyło w ten weekend. Było po dziewiątej. Daniel poszedł na basen, a ja, tak jak zawsze myłam się rano i zauważyłam na ścianie jakąś wystającą plamę zakrytą nieudolnie gąbką. Podeszłam bliżej i dotknęłam tego. Okazało się, że to mikro kamera. Przestraszyłam się, że Daniel mnie podgląda, kiedy się myje. Bo on zawsze był taki z niego majsterkowicz i mógł zrobić taką kamerę. Wytarłam się i ubrałam, wyszłam z łazienki wprost do pokoju Daniela. Wchodząc do niego, zaczęłam szukać dowodów, że to on. Mogło się okazać, że to mógłby być włamywacz, który lubi oglądać z ukrycia na gołe baby. Wolałam się dowiedzieć prawdy. Znalazłam pojemnik i otworzyłam go. Znajdowały się tam kamerki, takie same jak znalazłam w łazience. Myślałam o tym, jak Daniel mnie podgląda. Czułam jednocześnie obrzydzenie, że syn ogląda matkę, jak się myje i przy tym się onanizuję oraz podniecenie, że pociąga go ja. Kobieta po rozwodzie, która nie czuła się kochana przez męża. Nie wiedziałam, co miałabym mu powiedzieć, gdy przyjdzie z basenu. Siedziałam na podłodze, opierając o jego łóżko i zauważyłam w szafce zeszyt. Napisane było na nim „Hasła i pomysły“. Wzięłam go i otworzyłam. W ty zeszycie było napisane hasła do komputera oraz do programu, dzięki któremu można oglądać filmy nagrane z kamerek.

    Włączyłam komputer. Wpisałam hasło. Szukam tego programu i znalazłam kilkanaście opowiadań erotycznych o tematyce incest i milf. Przeczytałam kilka tych opowiadanie i się podnieciłam od czytania opisów, jak synowie ruchają matki i odwrotnie. Wyłączyłam opowiadania, żeby za bardzo się nie podniecić. Po chwili znalazłam ten program i pokazał mi się ekran z kilkunastoma filmami, które ukazywały mnie w łazience jak się myje. Pierwszy filmik był przed ośmiu miesięcy. Daniel musiał oglądać mnie od tak dawna. Musiałam wyłączyć komputer i pójść przemyśleć to, co powiem, Danielowi jak przyjdzie. Poszłam do tutaj do salonu i czekałam. Miałam w głowie dwa głosy, które walczyły ze sobą i jeden przewyższył drugiego.

    Po godzinie do domu przyszedł Daniel i przywitał się ze mną.

    – Część mamo.

    – Część

    Tylko tyle mogłam powiedzieć. Inne słowa nie mogły przejść przez usta.

    Czekałam i myślałam przez pół godziny, co mam mu powiedzieć i miałam jakiś scenariusz. Z podniesionym czołem poszłam do pokoju i otworzyłam drzwi. Daniel oglądał mnie na komputerze i onanizował się. Nie widziałam jego penisa, bo był zasłonięty. Poczekałam kilka sekund i się odezwałam głośno i dosadnie.

    – Daniel, możesz mi to wytłumaczyć?

    Daniel się tak przestraszył, że nie zdołał wyłączyć filmu. Zdołał za to wsadzić penisa do dresów.

    – Mamo, co ty? – Wyłączył film i program, zostawiając sam pulpit.

    Pokazałam mu kamerkę.

    – To. Znalazłam to w łazience. Możesz mi to wytłumaczyć?

    Daniel się nie odezwał, tylko patrzył przestraszony.

    – No powiedz coś.

    – Bo mi się podobasz – Powiedział cicho.

    – Co? Nie usłyszałam.

    – Bo mi się podobasz.

    Stałam tak i patrzyłam na niego z ciekawością.

    – Jestem twoją matką. Wiesz o tym?

    – Wiem, tylko od czasu jak rozwiodłaś się z tatą, to zaczęłaś mi się podobać.

    Rzuciłam okiem na jego wybrzuszenie w gaciach.

    – Miło mi, ale nadal jestem twoją matką.

    – Wiem, wiem.

    Miałam duża chęć zobaczyć jego penisa. Zrobiło mi się gorąco.

    – Daniel, nie możesz tak. Nie dlatego, że jestem twoją matką, ale dlatego, że nie można podglądać kobiet pod prysznicem.

    – Dobrze. Zaraz zniszczę moje kamerki i już nigdy nie będę podglądać ciebie.

    Zrobiło mi bardzo gorąco i miałam mokro w majtkach. Podeszłam do niego, upadłam na kolana i ściągnęła z niego dresy. Daniel zaszokowany moją reakcją.

    – Mamo, co ty robisz.

    Wyskoczył mi przed oczami duży, wyżyłowany kutas z pełnymi spermą jajami. Musiał mieć 20 cm. Patrzyłam przez chwilę żarliwie na niego, aż wzięłam go do ust. Lizałam go i obciągałam. Smakował wyśmienicie. Daniel był wniebowzięty.

    – O mamo, dlaczego robisz? Kurde! Jesteś świetna.

    Ruszałam szybko głową, by potem przeskoczyć do jego jąder. Ssałam i lizałam je z dużą dokładnością, by całe były wylizane. Jak skończyłam lizać jego święcące od moje śliny jądra, to dział moją głowę i docisnął do penisa, żebym zrobiła głębokie gardło. Jego penis wszedł mi do połowy jego rozmiarów. Językiem lizałam jego żyły, przez to zająknął się.

    – Oohh.

    Próbowałam głębiej połknąć i po kilku próbach udało się jeszcze 6 cm. Miętoliłam jego wielkie jądra w dłoni, ściskając lekko jego jądro. Dalej obciągałam i językiem liznęłam jego żołądź.

    Wstałam i ściągałam z siebie całe ubranie. Podeszłam do jego łóżka i pokazałam mu cipę. Wstał z fotela i zaczął się rozbierać. Ściągając dresy, upadł na podłogę, żeby szybko wstać. Wskoczył do łóżka i wsadził mi kutasa w cipę, prędkością światła. Ruchał mnie tak, że łóżko trzaskało, jakby było strasznie stare. Czułam nadciągający orgazm i jęczałem, gryząc jego poduszkę.

    Po chwili dostałam orgazmu i krzyknęłam.

    – Tak, tak, tak, tak, tak, tak! Ooohhaah!

    Wyciągnął penisa i klepał mnie nim po tyłku.

     Jak się uspokoiłam, to znów wsadził i tym razem pociągnął mnie za włosy. Ruchał mnie taką samą częstotliwością. Krzyczałam bardzo głośno większości to samo co wcześniej. Dostawałam orgazm za orgazmem. Potem zmieniliśmy pozycję. On leżał na plecach, a ja obrócona do nie go plecami, trzymałam się rękami łóżka i skakałam na jego kutasie. Jęczałam i krzyczałam z trzech orgazmów, które mi dał w tej pozycji. Następnie, to ja leżałam na plecach. Daniel wziął moje nogi.

    – Trzymaj swoje nogi.

    Zrobiłam tak jak powiedział.

    Wsadził kutasa znów w cipę i przypomniałam sobie pierwszy orgazm z Danielem. To było ekscytujące. Ruchając mnie, przybliżył się do mojej twarzy i zaczął całować w usta. Nasze języki walczyli i był remis, jeśli chodzi o wyższość nad drugim. Potem lizał moje cycki i ssał sutki. Ściskał je jak silne małe dziecko.

    – Ooohh! – Czułam kolejny orgazm.

    I to był mój siódmy i ostatni orgazm. Moje soki wylewały się na pościel.

    Daniel wyciągnął penisa i wsadził do ust. Zaczął ruchać mi gardło. Ruchał mnie w usta, tak ruchał mnie cipę, czyli szybko. Dusiłam się jego kutasem, więc oddychałam przez nos. Trwało to przynajmniej dwie minuty, po czym spuścił się do ust. Z jego kutasa wylało się tyle ciepłej spermy, że miałam pełne usta i się z nich wylewało. Wyjął go i resztą spermy spuścił się na twarz i włosy. Za to on krzyczał.

    – Oo oh, tak mamo! Tak!

    Po tym wylewie spermy zaczął leżeć koło mnie i patrzył na mnie. Cała moją twarz, wraz z włosami była spermie. W ustach połknęłam 1/2 spermy, która mi wlał, a resztę wyplułam na cycki.

    Wstałam z łóżka i poszłam do łazienki się umyć. Podczas mycia doszło do mnie co zrobiłam.

    – Co ja właśnie zrobiłam.

    ****************
    – No i jak?

    Oliwia patrzyła na swoją siostrę z przerażeniem i nadzieja, że ona nie krzyknie na nią z wyrzutami.

    Agnieszka zmrużyła oczy i popatrzyła w czy Oliwii.

    – Oliwia…

    Oliwia jej przerwała.

    – Myślisz o mnie, że jestem wyrodną matką, która mówiła nie, by potem sama skoczyć mu na kutasa.

    Agnieszka dotknęła jej nogi.

    – Ja totalnie rozumiem, przez co przechodzisz.

    – Rozumiesz? – Patrzyła na z ulgą.

    – Tak. Bo ja też uprawiałam seks z Michałem.

    – O Jezu, naprawdę. Jak to się stało?

    – Zaczęło się od spuszczania się na moją bieliznę, którą…

    Agnieszka opowiedziała całą historię z nią i Michałem. Od początku do końca.

    … i dzisiaj minął tydzień od naszego pierwszego razu. Gdybyś nie zadzwoniła, to jego penis byłby mojej cipie.

    – Skąd się to bierze?

    – Znaczy?

    – Nasza chęć ruchania się z naszymi chłopcami. To nie jest do końca normalne. I jeszcze tę dziwne głosy w głowie.

    – Przeczytałam w Internecie, że to natura matczyna, żeby dziecko było szczęśliwe. A czy to prawda. Być może tak.

    – Co mam zrobić? Uprawiać z nim seks, żeby wszyscy byli szczęśliwi – Spytała się Oliwia.

    – Przywykniesz. Ja przywykłam, to ty też.

    – Ty to ty, ja to ja. Będę tobą.

    Agnieszka zrobiła głęboki wdech.

    – Podobało ci się prawda? A twój były mąż.

    – Który był skurwiel i złamasem.

    – No właśnie. Był po prostu chujem dla ciebie i nie szanował. A jedynym mężczyzną w tym domu jest twój syn to, czym problem. Jak nie będziesz mówić przypadkowym ludziom, co robisz w swoim, to nikt nie będzie się interesował.

    – Spróbuję, dzięki. Ta historia, która się przydarzyła, to był jedyny raz.

    – Tylko jeden, na razie.

    – Pewnie chce twojej zgody.

    – A jak powiem, że chce, a on powie, że się znudził.

    Agnieszka, żeby pomóc Oliwii, obmyśliła plan.

    – Może zrobimy tak. Jutro Daniel nie pójdzie do szkoły, tylko do mnie, to zanim porozmawiam.

    – Możesz z nim porozmawiać, jak wróci.

    Popatrzyła na zegarek.

    – Niestety nie, bo mi się spieszy do Michała.

    Agnieszka się ubrała.

    – Tak będzie lepiej dla ciebie.

    – Ok.

    Agnieszka wyszła z domu i pojechała samochodem.

    ************

    15 minut później

    Daniel wrócił ze szkoły i przywitał się z mamą.

    – Część mamo.

    Oliwia siedziała w fotelu i myślała o tym, co powiedziała jej siostra.

    Oliwia wstała z fotela i podeszła do Daniela.

    – Jutro nie pójdziesz do szkoły.

    – Dlaczego? – Spytał ciekawski.

    – Pójdziesz za to do cioci Agnieszki.

    – Jeśli tak, to mogę pójść.
    *******

    Agnieszka podjechała pod swój dom, a w domu czekali na nią jej dzieci, które uprawiały ze sobą seks.

                           KONIEC CZĘŚCI 4

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Charlie099