Po przygodzie z rudym mechanikiem, planowałam wakacje. Mój mąż, w wirze pracy oznajmił mi, że razem nie pojedziemy nigdzie. Dzieci również wolały same zorganizować sobie wakacje. A ja, nie miałam planów. Z odsieczą przyszedł Mateusz, który zarezerwował nam obydwojgu wspólne dwa tygodnie w Turcji. Cieszyłam się, w domu powiedziałam, że sama jadę na wakacje, mąż łyknął to i nawet pomagał mi się pakować. Jednak dzień przed wylotem, Mateusz dostał telefon, że musi jechać do domu rodzinnego, jakieś sprawy rodzinne. Nie chciałam jechać bez niego, ale on się uparł, żebym chociaż ja skorzystała a on jak się upora ze swoimi sprawami to dołączy do mnie. No to się zgodziłam. Następnego dnia byłam już na lotnisku, a z lotniska odebrał nas autokar i zawiózł do hotelu. Hotel był jak z tych wszystkich przewodników, jak z bajki. Przepych gonił przepych, a ja samotna, szczupła, dojrzała blondynka wzięłam kartę do pokoju i poszłam się odświeżyć. Jak weszłam do pokoju zobaczyłam duże łoże małżeńskie. Zrobiłam od razu zdjęcie i wysłałam do Mateusza.
Wzięłam prysznic i położyłam się. Biuro turystyczne organizowało jakieś wycieczki ale ja wolałam na własną rękę organizować sobie czas. Kierowałam się myślami, że zaraz dołączy do mnie mój szef i razem będzie nam raźniej. Po drugie, były tam pary, które okazywały sobie miłość, co szczerze muszę się przyznać zazdrościłam im. Tak rozmyślając, stwierdziłam, że pójdę nad basen. Na basenie nie było dużo ludzi, hotel był 5- gwiazdkowy, mało było rodzin z dziećmi. Leżąc na leżaku, zza okularów przeciwsłonecznych obserwowałam otoczenie. Nagle pojawił się cień, spojrzałam do góry, a przede mną pojawił się, młody, o kruczoczarnych włosach, z tzw. kozią bródką, w białej koszuli.
– Czy coś pani podać? – spytał po angielsku
– Nie nie – odparłam
– Czy wszystko jest ok? – spytał, a ja mu w tym momencie pokazałam, gest palcami oznaczający u nas ok ale w Turcji oznacza co innego, ale tego dowiedziałam się później. Chłopak się zalotnie zaśmiał i odszedł, ale ja widziałam jak co chwilę patrzy na mnie. Myślałam o co mu chodzi, bo gdy tylko przechodził obok mnie to się tak na mnie patrzył, że aż zawstydzałam się. Nad basenem, widziałam sporo mężczyzn, którzy albo byli sami albo z kolegami. Oczywiście moje oko milfa, wypatrywało ewentualności w razie czego, gdyby Mateusz długo nie przyjeżdżał. Gdybym tylko wiedziała co się wydarzy przez te dwa tygodnie, ach…
Po basenie poszłam do pokoju się przebrać. Nagle gdy byłam w samej bieliźnie, ktoś zastukał do drzwi, ale w sposób bardzo melodyjny. Bez zastanowienia otworzyłam a w drzwiach pojawił się kelner znad basenu. Miał w ręku tacę z jakimś szampanem.
– Szampan dla Pani – powiedział znowu się zalotnie uśmiechając.
– Nie zamawiałam dandego szampana – odparłam zdziwiona i trochę zakłopotana tym spojrzeniem i uśmiechem. On wtedy się zbliżył do mnie i szepcząc powiedział po angielsku
– Nie mogę wchodzić w kontakty z gośćmi ale pod butelką jest mój numer – tyle zrozumiałam, do tego mrugnął do mnie.
– Dobrze, dobrze dziękuję
Wzięłam tą tacę, nie wpuszczając go do pokoju i błyskawicznie zamknęłam drzwi. Zaczęłam szybko oddychać, a po chwili gdy ochłonęłam znowu otworzyłam drzwi ale jego już nie było. Podeszłam do stolika, gdzie stała taca z szampanem, podniosłam butelkę a tam numer z podpisem Sahin. Przynajmniej wiedziałam już jak ma na imię.
Po tej dziwnej akcji przebrałam się w sukienkę i zeszłam na kolację, nerwowo rozglądając się czy nie ma nigdzie podrywacza-kelnera. I nie było go. Pomyślałam, że pewnie skończył zmianę i dlatego. Usiadłam przy stoliku i zjadłam, a w tle leciała turecka muzyka. Jednak cały czas myśl o tym kelnerze nie dawała mi spokoju. Kiedy wróciłam do pokoju, zauważyłam wiadomość od Mateusza, że nie przyjedzie do mnie bo mu sprawy się skomplikowały i że mnie przeprasza. Usiadłam bezwładnie na łożu małżeńskim i przez chwilę zawiesiłam się. Sama, w tureckim hotelu, dwa tygodnie i do tego ten kelner. W tym momencie przeszła mi myśl aby napisać wiadomość do niego. Sprawdziłam miał Whatsapp, więc zaczęłam pisać do niego. Zdjęcie miał tam bez koszulki. Piękne, wyrzeźbione ciało i do tego o ciemnej karnacji. Nie musiałam długo czekać odpisał mi. I tak od wiadomości do wiadomości, zaprosił mnie byśmy spotkali się poza hotelem,w jakiejś knajpie. Bez chwili zawahania ubrałam się i wyszłam. Odważna decyzja, ale wtedy było mi wszystko jedno. Włączyłam nawigację w telefonie i dotarłam w miejsce spotkania. Stał i czekał, wyglądał bosko, koszula, fryzura ułożona i te oczy, które już wcześniej budziły we mnie dreszcze na całym ciele. Ucieszył się na mój widok i weszliśmy do środka. Nie było tam nikogo co trochę mnie przeraziło, więc spytałam
– Knajpa i pusto?
– To knajpa mojego wujka, zamknięta.
– To po co tu zaprosiłeś mnie jak zamknięta? – dopytywałam
– Bo dla Ciebie ją otworzyłem. – i złapał mnie w talii przyciągając do siebie i chcąc mnie pocałować
– Czekaj, nie tak szybko – odepchnęłam go lekko – chcesz tylko sexu?
– No przecież na basenie pokazałaś mi palcami to – powiedział znowu uśmiechając się w sposób który przysparzał mi dreszczy. Zrozumiałam tez o który gest mu chodziło. – Do tego ładna dziewczyna jesteś, jasne włosy. Skąd jesteś? – spytał
– Z Polski – odparłam a on znowu mnie przyciągną do siebie
Byliśmy tak blisko siebie, że czułam jego oddech, patrzył mi prosto w oczy jakby chciał czytać moje myśli. Ale co to były za oczy. Czułam też, że mu w spodniach penis rośnie.
– Jak masz na imię piękna? – spytał
– Julia
– A ja mogę być twoim Romeo – odparł całując mnie po szyi
– Znasz ,,Romeo i Julia” – spytałam kiedy on wędrował już nie tylko ustami po mojej szyi ale i dłońmi po ciele
– Chodź to Ci pokaże w pokoju
I poszliśmy na górę, w korytarzu było ciemno a jego pokój znajdował się na końcu. Kiedy weszliśmy do pokoju z okien widziałam mój hotel, on szybko zasłonił okna i podszedł do mnie od tyłu. Całował mnie po szyi i swoimi dłońmi ściągał ze mnie po kolei ubrania, wprawiając nas obydwoje jednocześnie w zmysłowy ruch jakby taneczny. Odwróciłam się a on złapał mnie za cycki. Zaczęliśmy się całować a ja zaczęłam rozpinać jego koszulę. Dotykałam go po tym wyrzeźbionym ciele aż w końcu dotarłam do rozporka. Rozsunęłam go i uklękłam a przed moimi oczami pojawił się duży, ciemny, dorodny i do tego obrzezany penis. Pocałowałam go i zaczęłam delikatnie go ssać i bawić się jajkami. Podobało mu się. Potem coraz głębiej i głębiej aż czułam go prawie że przy krtani, przynajmniej takie miałam wrażenie. Sahin złapał mnie wtedy za kitkę, którą miałam zawiązaną i zaczął jakby kontrolować moje obciąganie. Następnie bez zbędnych słów podniosłam się a on przyparł mnie przodem do ściany, rozstawił moje nogi delikatnie wszedł we mnie. Po chwili jednak miałam już ręce odgięte do tyłu, trzymane jedną ręką a drugą ręką ciągnął mnie za włosy, jednocześnie przypierając mnie twarzą do ściany. Coś mamrotał po turecku, tak mi się wydaje a ja jęczałam. Następnie bez chwili wahania, pociągnął mnie i rzucił wręcz na łóżko. Lubiłam być uległa zawsze i nie powiem podobało mi się to jeszcze. Nastawił sam sobie mój tyłek by był wypięty i znowu wszedł. Ja coraz głośniej jęczałam. Chyba trochę go to denerwowało bo pewnie obok spał ten jego wujek, ale nie powiedział nic tylko zaczął wgniatać moją twarz w poduszkę, próbując mnie w ten sposób uciszyć. Następnie, położył się na plecach a ja usiałam na nim. Zaczął wtedy ściskać moje piersi drażnić moje sutki. Ja oparłam się na jego umięśnionej klacie i wtedy zobaczyłam w jego oczach już nie zalotnego tureckiego lovelasa tylko coś innego, trochę się przeraziłam nie powiem. Spytałam się wtedy
– Dobrze Ci?
– Dobrze suko – i dał mi liścia w twarz
Mnie zmroziło i próbowałam zejść ale on mnie zaczął trzymać i tak mnie ścisnął na nadgarstek, że myślałam, że mi go zmiażdży.
– To boli – zaczęłam mówić
– Lubisz to suko – odparł
– Ale nie bij mnie – powiedziałam
– Ja wiem co robię – powiedział tonem, że wtedy jedyną moją myślą było jak najszybciej skończyć i wrócić do hotelu. On to widział i chyba go trochę oprzytomniło bo potem już mówił grzeczniej do mnie ale to już nie działało. Skończył we mnie, nie spytał się w sumie, a ja zeszłam z niego i pochyliłam się by sperma wypłynęła ze środka. Sahin podszedł do mnie i zaczął mnie całować i tulić, mówiąc, że było cudownie i chciałby to jeszcze powtórzyć, jednak ja po tym jego zachowaniu nie chciałam. Widział to i zaczął jakby mnie przepraszać a ja bez słowa się ubrałam i wyszłam. Pobiegł za mną, mówiąc że mi otworzy i odprowadzi. W drzwiach powiedziałam mu
– Więcej nie będzie nic rozumiesz
– Czemu – odparł, a te jego oczy znów zaczęły mnie czarować. Powtarzałam sobie w głowie, żebym nie dała się zwieść
– Uderzyłeś mnie w twarz i chyba to wystarczy
– Przepraszam – zaczął mówić, ale ja już byłam na zewnątrz
Biegiem wracałam do hotelu bo się bałam w środku nocy być poza ośrodkiem ale ulica była pusta. W pokoju poszłam się wykąpać i położyłam się spać.
Nazajutrz, krążył wokół mnie non stop ale ja nie zwracałam na niego uwagi. Zablokowałam go na Whatsappie. Choć bałam się, że jestem tu obca i sama a on jest w swoim kraju to nie pozwoliłam mu się zbliżyć do mnie. I nie chodziło o fakt że mnie uderzył w twarz ale o to, że nie czerpałam przyjemności z tego sexu i chciałam to skończyć. Gdybyście widzieli ten jego wzrok wtedy, nie da się tego opisać, tego się chyba najbardziej przestraszyłam, bo przecież nie raz podczas ostrego sexu dostałam w twarz ale nikt wtedy nie miał w tych oczach takiego czegoś co wtedy miał Sahin. Wakacje zaczęły się burzliwie ale potem było coraz lepiej o czym opowiem następnym razem.
Cdn.