Author: admin

  • W koncu sama.

    W końcu zostałam sama w mieszkaniu. Prawie dwa dni zajęła mi przeprowadzka z poprzedniego adresu gdzie mieszkałam z sublokatorką dwa miesiące. Dwa miesiące mordęgi i kłótni o wszystko. Nawet chwili dla siebie nie miałam a potrzebuję, chociaż raz dziennie pomaltretować swoją cipkę. Kocham być podnieconą i kocham maltretowanie każdego swojego otworu. Jestem Anna. Mam dopiero 21 lat. Metr siedemdziesiąt wzrostu, kruczoczarne włosy i nie najgorszą sylwetkę. Tych wszystkich pieszczot mojego ciała nauczył mnie mój pierwszy chłopak. To Tomek był moim idolem i robił ze mną, co chciał. Byłam jego zabawką o każdej porze dnia i nocy. Nie raz wracał pijany późnym wieczorem i tonem rozkazującym instruował mnie, co i jak mam robić. Nie trwało to długo, ale gdy się rozstaliśmy brakowało mi tego. A rozstaliśmy się właśnie przez moją sublokatorkę. Teraz mieszkam sama. Samo to uczucie wolności sprawiło, że zrobiło mi się mokro i podniecenie rosło. Bez żadnego skrępowania pozbyłam się wszelkiego ubrania. Wygrzebałam z walizki butelkę wina i nalałam sobie do dużego kieliszka. Za oknem było już szaro a ja jeszcze musiałam podłączyć telewizor, zawiesić zasłonki, poukładać wszystko w szafach. Czułam się fantastycznie. Do pracy musiałam iść dopiero za tydzień. Gdy wieszałam zasłony czułam, że ktoś mnie obserwuje. Nie widziałam nikogo, ale samo to uczucie podnieciło mnie. W walizce miałam starannie zapakowanego dildo. Sięgnęłam po niego. Od zawsze lubiłam się nim bawić. Może alkohol spowodował, że zaczęłam go lizać. Bawiłam się nim jak prawdziwym kutasem. Wkładałam go sobie do buzi, lizałam te sztuczne jajka. Czułam jak z cipki mi cieknie a mimo to nie dotykałam jej. Położyłam się na sofie przed telewizorem i zwiesiłam głowę. Mocno trzymając mokrego od swojej śliny kutasa wkładałam go sobie do gardła. Z każdym pchnięciem wchodził coraz głębiej. Łzy mi leciały i ślina zalewała mi oczy a mimo to wkładałam go sobie aż poczułam go w przełyku. Wyobrażałam sobie jak wielki kutas rucha moje gardło. Chciałam by się tam spuścił. Wręcz prawie czułam ten smak. Musiałam odpocząć. Spojrzałam w lustro. Ta po tamtej stronie wyglądała jakby została zgwałcona a mimo to uśmiechnęłam się. Tego mi brakowało. Nie miałam zamiaru kończyć tej zabawy. Przesunęłam łóżko tak by widzieć siebie w lustrze. Pół siedząc rozłożyłam szeroko nogi. Ta w lustrze była mokra i domagała się porządnego rżnięcia. Nadal jej jednak nie dotykałam. Niech cierpi, niech tęskni , niech czeka na swoją kolej. Mokrego od śliny kutasa przystawiłam sobie do anusa. Ta w lustrze miała obłęd w oczach, gdy centymetr po centymetrze kutas znikał w jej dupce. Cipka jej pasowała a on znikał w jej anusie. Obiecałam sobie w głowie, że kupię sobie jeszcze jedną taką zabawkę by wypełnić obie dziurki na raz. Wkładałam i wyciągałam go sobie bacznie się temu przyglądając. Było cudownie. Przyspieszyłam te ruchy i nadal nie dotykałam cipki. Mimo tego orgazm przyszedł bardzo szybko. Trzęsłam się targana spazmami kilka minut. Musiałam odpocząć. Nalałam sobie wina i ku mojemu zaskoczeniu butelka była już pusta. Szybkie przemyślenia i wyszło mi, że Żabka jest na ulicy obok. Zarzuciłam letnią sukienkę i sandałki. Majtek nie było sensu zakładać a sutki wyraźnie odkształciły się na sukience. Wyszłam na ulicę i dwie minuty później weszłam do sklepu. Chodziłam między regałami i szukałam odpowiedniego wina. Trzymając wybraną butelkę podeszłam do kasy. Przede mną stał wielkich gabarytów mężczyzna. Klata jak u Pudzianowskiego a biceps ledwo mieścił się w rękawie koszulki. Chętnie bym się pod nim położyła – pomyślałam patrząc jak wychodzi. Zapłaciłam i skierowałam się w kierunku domu. Obiekt moich westchnień stał przy mojej klatce schodowej. – Ciebie tu jeszcze nie widziałem. Jego niski głos idealnie pasował do jego sylwetki. – Mieszkam tu na drugim piętrze od wczoraj. Odpowiedziałam mu starając się ukryć mój strach w głosie. – Marcin jestem. – Anna Gestem ręki zaprosił mnie na klatkę schodową. Nie czułam już strachu. Idąc po schodach przed nim wiedziałam a raczej czułam jak patrzy się na mój nagi tyłek co powodowało narastanie mojego podniecenia. Skierowałam się do swoich drzwi. Marcin przystanął i grzecznie się pożegnał. – Do zobaczenia. Odpowiedziałam z nadzieją w głosie. Weszłam do mieszkania i jeszcze chwilę nasłuchiwałam odgłosów z klatki schodowej. Wyraźnie usłyszałam jak piętro wyżej strząsnęły drzwi. Zaraz nalałam sobie wina i usiadłam przed telewizorem. Mój sztuczny kochanek błyszczał w świetle ekranu. Chwyciłam go i włożyłam go sobie od razu do buzi wysuwając język by nie przeszkadzał, gdy będę wpychała go sobie do gardła. Na nowo rosło podniecenie. Teraz poszłam o krok dalej. Zupełnie naga poszłam na balkon. Było już ciemno światło w pokoju zgasiłam by nie oświetlał balkonu. Usiadłam na leżaku i na nowo obiegłam ustami dildo. Nie przeszkadzał mi chłód. Dociskałam kochanka krztusząc się i charcząc. Ślina wylewała mu się na szyję i piersi. Było mi dobrze. Nadal omijając dotykania cipki szczypała sobie sutki bardzo mocno. Dreszcze przeszywały moje ciało. – Jak trzeba to ja pomogę. Przeraził mnie ten głos. Odtworzyłam oczy i zobaczyłam twarz Marcina wychylającego się z balkonu nade mną. Nie wiedziałam, co mam odpowiedzieć. Z jednej strony taki wstyd, z drugiej… przecież chciałam by tu był. W myślach już pod nim leżałam. Z lekkim uśmiechem udało mi się tylko wyszeptać – Przydałaby się pomoc. – Daj mi minutę. Słyszałam jak w klapkach schodzi po schodach. Ciche pukanie w moje drzwi tylko mnie upewniły, że to odgłosy Marcina. Uchyliłam drzwi będąc zupełnie nagą i wpuściłam go do środka. – Ustalmy coś – zaczęłam pierwsza. Nie mam męża ani chłopaka, ale to nie znaczy, że możesz tu przychodzić, kiedy chcesz… – Owszem ustalmy coś – teraz Marcin zabrał głos. Gdy już tu będę to ty jesteś moją suką i będę robił z tobą, co mi się chce a potem rozstajemy się w pokoju. – Do przyjęcia.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Barbara Kawa

    Marcina poznałam rok temu i nadal jest tylko gościem u mnie. Za to ja jestem jego suką. Jeśli chcecie wiedzieć co było dalej dajcie znać.

  • Iza, skrywane potrzeby nauczycielki.

    Zbliżał się weekend. Mój mąż miał bardzo ambitne plany, wraz z kolegami postanowił jechać na męski wypad. Wynajęli apartament w centrum miasta smoka. Ja nie wiedząc, co mogłabym robić, postanowiłam napisać do Izy. Znacie ją z poprzednich opowiadań, jest wychowawczynią mojego syna. Nasza znajomość trwała już dobre kilka miesięcy. Przeżyłyśmy wiele pięknych chwil, lecz tego tygodnia nic nie szło zgodnie z naszymi założeniami. Nasze plany wielokrotnie musiały się zmienić, ponieważ jej mąż nagle stał się podejrzliwy i zazdrosny. Gimnastykę, którą Iza robiła nie poszła w las. Całkiem nieźle to zorganizowała. Wmówiła mężowi, że dyrektor szkoły, w której uczyła wysyła ją na naradę nauczycieli w ministerstwie.

    Nadszedł piątek. Izabella podjechała swoim różowym Renault Clio pod nasz dom. Z racji, iż samochód dość mocno się rzucał w oczy schowałyśmy go do garażu. W końcu wyjechała do innego miasta.

    Tego wieczoru było bardzo miło. Jadłyśmy sushi i popijałyśmy dużą ilością wina. Fantazje dwóch zboczonych kobiet przerodziły się w dziki i namiętny seks. Iza wspaniale mnie podniecał. Orgazm, który przy niej miałam tego wieczoru jest nie do opisania.

    Sobotni poranek minął równie przyjemnie. Widziałam jednak, że coś mają towarzyszkę trapi. Zapytałam, o co chodzi, lecz takiej odpowiedzi się nie spodziewałam.

    Iza popijając kawę, powiedziała mi, że ma ochotę ponownie poczuć palę mojego męża w sobie.

    ZDĘBIAŁAM! Uświadomiłam ją, że on pojechał z swoimi kolegami, lecz jej to specjalnie nie przeszkadzało. Pomyślałam wtedy, że stworzyłam potwora, niemniej jednak musiałam to wykorzystać.

    Zbliżała się godzina 16:00, cały dzień odpoczywałyśmy na basenie.

    Wstałam przygotować lekki obiad. W czasie jedzenia poprosiłam mojego gościa, aby przygotowała się do wyjścia. Moje wytyczne były dość jasne. Musiała się dokładnie wydepilować na całym ciele oraz je nabalsamować.

    Naszykowałam jej mój pas do pończoch i pończochy. Sama uzupełniła swój strój o koronkowy prześwitujący stanik i dość wysokie szpilki. Na wierz ubrała granatowy płaszcz. Zeszłyśmy do samochodu i ruszyłyśmy w drogę. Po  około półtora godziny dojechałyśmy na podziemny parking apartamentowca gdzie bawił się mój mąż. Skierowałyśmy się do windy. W lustrze Iza poprawiła włosy oraz ponownie pomalowała usta krwistą czerwienią. Ja wyciągnąłem z torebki obrożę, która świetnie komponowała się z jej mocnym makijażem. Wychodząc z windy na odpowiednim piętrze zapiekam jej smycz, kazałam także zdjąć ubranie wierzchnie.

    Tak w samej bieliźnie maszerowała dumnie korytarzem w kierunku apartamentu. Zapukałyśmy do drzwi, Otworzył nam Marek. Wprowadziłam ją na środek salonu gdzie mój mąż wcześniej przygotował wolną przestrzeń.

    Zdecydowanym ruchem skierowałam ją na kolana, a smycz przekazałam mężowi.

    Iza w tej pozie wyglądała bardzo podniecająco. Przerażenie w jej oczach było widoczne. Widziała w końcu dziewięciu dobrze zbudowanych i napalonych facetów. Chciała seksu. Siadając na fotelu widziałam jak mój mąż całuje ją namiętnie w usta. Powiedział coś w stylu, rozluźnij się to będzie długa noc. Chłopaki jeszcze nic nie zrobili, a na podłodze była mokra plama.

    Mój mąż zdjął spodnie i włożył jej swojego 25 centymetrowego penisa do ust. Starał się jak najgłębiej go upchać. Był to piękny pokaz tego, czego Iza się nauczyła.

    Nie trwało to długo, szybko doskoczyli jego koledzy. Mąż zrobił im miejsce. Iza miała buzie i ręce pełne roboty. Od tyłu podszedł następny i bawił się jej piersiami przez stanik.

    Chłopaki przenieśli Izę na kanapę. Sprawnie obciągała trzem, dwóch następnych bawiło się jej piersiami dotykając po całym ciele. Marek robił jej minetkę, wpychając palce do jej tyłka. Podniecenie Izy było wybitnem każdy dotyk powodował jęki oraz drżenie ciała. Stopień tego podniecenia spowodował popuszczenie zwieraczy. Złocisty deszcz wylądował wprost na twarzy Marka. Chłopaki zaskoczeni, szarpnęli ją za włosy. Jeden z nich usiadł na kanapie, a oni cała posadzili ją na jego drągu. Iza cały czas nie miała lekko, musiała bardzo mocno obciągać. Jęczała strasznie, nie zauważyła jak jeden, który do tej pory się przyglądał podszedł i swoją maczugą wszedł wprost w jej tyłek. Iza zaskoczona tym obrotem spraw, omdlała. Ocknęła się dopiero przy orgazmie, który nadszedł. Chłopaki zajmowali się nią dobre 14 godzin, w każdej możliwej konfiguracji. Ja zabrałam męża do sąsiedniego pokoju. Uprawialiśmy dość mocny i namiętny seks, dodatkowo podnieceni odgłosami orgazmów i poniżeń zza ściany.

    Około godziny 9:30 obudziłam Izę. Wyglądała przepięknie, a zarazem strasznie. Jej włosy były całe sklejone spermą, makijaż był rozmazany. Bielizna oraz pończochy leżały poszarpane w całym salonie.

    Kazałam jej iść pod prysznic, W łazience naszykowałam jej dres, który z sobą przywiozła do mnie oraz adidasy.

    Chłopaki jeszcze spali. Po cichu, zabrałam Izę do samochodu. Po powrocie do domu zjedliśmy śniadanie. Do 15:00 leżałyśmy na basenie rozmawiając o minionej nocy. Iza obolała,. z której przez cały dzień wylatywała sperma zastanawiała się, co zrobić z swoim ukochanym mężem. Z jednej strony kochała go, z drugiej wiedziała, że nasze ekscesy uwolniły jej długo skrywane potrzeby.

    O 17 wyjechała do domu, dziękując mi za wspólnie spędzany czas. Prosiła mnie także o powtórzenie tego weekendu.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Sanx

    Opowiadanie oparte na faktach. 

  • Anna

    Nie kryje się z tym, że jestem lesbijką. W pracy wszyscy wiedzą i część męska mojego zespołu musiała się z tym pogodzić. Jestem Karolina. Mam 22 lata, 176cm wzrostu, zgrabną dupkę i piersi 85E. Co jeszcze o mnie? Lubię jak jakaś kobieta dominuje nade mną. Angażuję się wtedy całą sobą i mogę spełnić (chce spełniać) każde jej życzenie. Do naszego zespołu (jestem architektem i kreślarzem w dużym korpo) dołączyła Anna. Szef nam ją przedstawił i już tego samego dnia kazał mi pracować z nią. Byłam nastawiona pozytywnie do niej i udzielałam jej wskazówek. Usiadła koło mnie podczas przerwy na tarasie i zapaliła papierosa. – Przeszkadza ci dym? – Absolutnie nie. Też palę. – Mam pytanie. Zauważyłam, że chłopaki w ogóle do ciebie nie podchodzą. Rozumiem, że ja jestem nową i mogą się jeszcze krępować… – Bo jestem lesbijką. Przerwałam jej. Oni o tym wiedzą. Przeszkadza ci to? Anna się uśmiechnęła i zaciągnęła głęboko papierosem. – Nawet nie wiesz jak się cieszę. Jeszcze parę minut plotkowałyśmy o całym zespole. Opowiedziała mi jak jej się pracowało w poprzedniej firmie. Wiedziałam, że znajdziemy wspólny język. Na koniec pracy spytałam ją otwarcie czy jest w jakimś związku. – Nie. Nie mam nikogo. Nie każda potrafi sprostać. Mówiąc otwarcie jestem dominującą bo takie mam potrzeby. Teraz to ja się uśmiechnęłam. Może w końcu będę i ja szczęśliwa. Szepnęłam jej do ucha: – Rozkazuj. Nasze spojrzenia mówiły wszystko. Ja aż drgałam czując podniecenie. Anna wsiadła na swój motor i zanim założyła kask wychyliła się w moją stronę. – Jutro masz być bez bielizny. Wróciłam do domu. Wszystko we mnie drgało. W głowie słyszałam jej głos. Podniecenie we mnie rosło. Tak. Tego chcę. Rozebrałam się do naga. Stanęłam przed lustrem oglądając każdy centymetr swojego odbicia. Zadbałam by żaden włosek nie sterczał. Goląc cipkę zrobiłam się tak mokra, że musiałam sobie dogodzić. Moją ulubioną pozycją jest klęczenie w pozycji na pieska z wysoko zadartym tyłeczkiem i uderzanie dłonią w mokrą cipkę. Tak też zrobiłam. Klęcząc tyłem do lustra mocno uderzałam się obserwując jak za każdym razem zaciskała się pochwa. Wkładałam sobie palce. Najpierw jeden potem dwa a nawet trzy. Ostro tarłam nabrzmiałą z podniecenia łechtaczkę. Przed oczami miałam Annę, która znęca się nade mną. Zasnęłam będąc nadal silnie podniecona. Pamiętając o poleceniu Anny przyszłam do pracy w zwiewnej sukience na ramiączka, która sięgała mi do połowy ud. Zanim doszłam do swojego biurka, w drzwiach swojego pokoju pojawił się szef i oznajmił mi, że dzisiaj idę w teren z Anną. Zlecenie mam na biurku. Trochę mnie to zaskoczyło bo dawno takich zleceń nie miałam. Anna siedziała na foteliku przy biurku i piła kawę, której aromat rozchodził się po całym piętrze. Zatrzymałam się koło niej i skinęłam głową na przywitanie. Nie przerywając picia kawy sięgnęła ręką pod moją sukienkę i upewniła się czy nie mam bielizny. Aż podskoczyłam gdy patrząc mi w oczy włożyła mi palec do cipki i energicznie nim poruszała. Potem palec oblizała i wstając z fotelika kazała mi udać się do łazienki. Zostawiłam torebkę na biurku i poszłam za nią. Zaraz po wejściu do łazienki odwróciła się i zdjęła moje ramiączka odsłaniając moje piersi. Jedną pierś zaczęła mocno ssać i gryźć sutek a drugi gniotła i szczypała. Cicho jęknęłam i poddałam się jej pieszczotom. Odtrąciła moją rękę gdy chciałam zrewanżować się i sięgnęłam do jej piersi. Zdziwiłam się. – Suka musi poczekać na nagrodę. Teraz jesteś moja i masz wykonywać moje polecenia. Był to zupełnie inny ton jaki słyszałam wczoraj. Mimo to byłam jej posłuszna. – Mam dla ciebie niespodziankę. Mówiąc to wyjęła ze swojej torby duży korek analny, który podstawiła mi do ust. Był spory ale nie miałam problemu objąć go ustami i porządnie nawilżyć. Anna kazała mi się odwrócić i pochylić. Sama jeszcze pośliniła zabawkę i rozchylając moje pośladki zaczęła umieszczać go w moim anusie. Zwieracze nie chciały ustąpić ale moja pani znalazła sposób by korek znalazł się w swoim miejscu. Włożyła sobie palce do pochwy i mokrymi od swoich soczków palcami zaczęła pieścić moje oczko. Co za uczucie. Czułam jak korek wślizguje się do środka. Zwieracze zacisnęły się gdy tylko znalazł się w środku. Wyprostowałam się i patrzyłam w jej oczy. Jeszcze przez chwilę pobawiła się moimi piersiami i zanim wyszła z łazienki zabroniła mi go wyciągać dopóki nie pozwoli. Musiałam chwilę ochłonąć zanim wróciłam do biurka. – Co wy tu jeszcze robicie? Do roboty! Głos szefa trochę mnie ocucił. Wyszłyśmy z budynku i Anna podając mi kask sama wsiadła na motor. Usiadłam za nią i objęłam ją w pasie przytulając się do jej pleców by nie spaść. Nie była to dla mnie komfortowa forma podróży bo na każdym wyboju czułam gościa w dupce. Jechałyśmy już tak z pół godziny gdy Anna zatrzymała się przed jakąś wsią i parkując na skraju drogi zeszłyśmy z motoru. Nikogo w pobliżu nie było i tylko śpiew ptaków rozchodził się po okolicy. Moja pani kazała mi klęknąć przed nią co wykonałam natychmiast a ona zdjęła kombinezon pod którym nie miała już nic na sobie. Stanęła okrakiem nad moją głową i kazała wystawić język. Myślałam, że zaraz zajmę się jej cipką ale ona miała inne plany. Z pomiędzy jej nóg wydobył się strumień moczy, który nakierowała wprost w moje usta. – Pij i nie waż się uronić ani kropli. Takiego czegoś jeszcze nie miałam w swoim życiu. Posłusznie połykałam wszystko. Jej uryna nie powodowała u mnie wstrętu. Wręcz byłam jakoś dziwnie podekscytowana jej zapachem i smakiem. Sam fakt, że ktoś właśnie mnie poniża sikając na mnie spowodował moje silne podniecenie. Gdy skończyła rozkazała mi doprowadzić siebie do orgazmu bo ma ochotę spuścić się na mój ryj. Ja pragnęłam smakować jej cipki i gdy tylko zbliżyłam język do jej łona sama przeżyłam orgazm. Z cipki mi pociekło obficie. Sięgnęłam dłonią do niej i potarłam nią potem oblizując palce. Mój język tańczył na cipce Anny. Dawałam z siebie wszystko by moja pani była zadowolona. Nawet słyszałam jak przejeżdżał jakiś samochód ale nie zwracałam na niego uwagi. Silny strumień jej orgazmu wypełnił moje usta i załam twarz i włosy. Anna dociskała moją głowę do krocza. Czułam jak cała chodzi z podniecenia. Jak jej oddech się uspokoił kazała mi wstać. – Myślisz, że nie widziałam jak doszłaś przede mną? Za to spotka Cię kara. – Nie wiedziałam, że nie mogę … Chciałam się jakoś usprawiedliwić ale nie pozwoliła mi się odzywać. Kazała mi się położyć koło motoru i wysoko unieść nogi by wszyscy widzieli moją dupę zatkaną korkiem i moją mokrą cipę. Teraz to mnie wystraszyła ale wystawiłam na publiczny widok swoje kroczę. Anna sięgnęła po rękawiczkę, którą używała do prowadzenia motoru i zdzieliła mnie w cipę z całej siły. Zawyłam z bólu i opuściłam nogi. – Jak śmiesz !!! Nogi do góry i licz na głos. Jeszcze nie doliczyłam do pięciu jak moja cipka spuchła od uderzeń i zrobiła się sina. Drogą szedł jakiś pan i przystanął patrząc na nas. Sześć i siedem… Anna popatrzyła na faceta i zwróciła się do niego: – Nie pozwolę ci dotknąć mojej suki ale jak chcesz możesz jej nasikać na cipę. Co ona mówi?! Jakie nasikać. Ja nie chcę. W głowie mi się kotłowało i cipa bolała okrutnie. Mężczyzna podszedł do nas, rozpiął rozporek i wystawił fujarę. Odsłonił główkę i bez słowa zaczął sikać między moje nogi. Gorący strumień jego moczu uderzał mnie w cipkę powodując jednakowo ból jak i silne podniecenie. Anna się temu przyglądała z uśmiechem. Zdjęła cały kombinezon i kucnęła nad moją głową podając mi swoją dupkę do lizania. – Wystaw język! Wykonałam to natychmiast a ona zaczęła się na niego nadziewać niczym na kutasa. Facet skończył sikać, schował fujarę i poszedł sobie bez słowa. Co on musiał sobie pomyśleć? Zawyłam gdy kolejne uderzenie rękawiczką trafiło idealnie w łechtaczkę. Nie przerywała nadziewania się na mój język. Skończyła gdy usłyszała głośne DZIESIĘĆ. – Na pierwszy raz wystarczy. Masz śliczną siną cipkę, którą chętnie teraz wyliżę. Położyła się przed moją cipką i obcięła ją ustami. Ich dotyk spowodował czystą rozkosz i usunął ból. Językiem wwiercała mi się głęboko i drażniła mi łechtaczkę. Powoli zaczęła wyciągać mi z dupki korek i był już na zewnątrz zaczęła głęboko mu wpychać język. Potem palce. To było coś wspaniałego. Poddałam się jej pieszczotom i dosłownie minęła chwila jak potężny orgazm przeszył moje ciało. Byłam wykończona. Nie mogłam wstać a tu trzeba było jechać dalej. Nie wiem jak udało mi się dokonywać pomiarów i zapisywać je w laptopie. Anna odstawiła mnie do domu koło 17-tej. Jedyne na co miałam siłę to długa chłodna kąpiel. Masowałam sobie obolałą cipkę rozkoszując się dotykiem. Mój telefon zadrżał oznajmiając nadejście wiadomości. „Sprawdź pocztę” – to wiadomość od Anny. Gdy wyszłam z wanny odpaliłam kompa i odświeżyłam pocztę. W wiadomości od Anny dostałam zdjęcie mojej opuchniętej i sinej cipki mokrej od soczków. A może mokrej od moczu tego faceta? Tego nie wiedziałam i nie mam pojęcia kiedy zrobiła to zdjęcie ale widok mojej obolałej i zmaltretowanej cipki podniecił mnie na nowo.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Barbara Kawa
  • Crush

    Dziś opowiem wam o moim najlepszym sexie w życiu. Poznałem go na portalu randkowym. Mieszkał w mieście obok więc teoretycznie niedaleko. Gadka kleiła się nadzwyczaj dobrze. Czułem, że mamy podobny vibe w rozmowie i kręciło nas prawie to samo. Nie wiem czemu ale dopiero po 3 dniach zapytałem czy wymienimy się fotkami twarzy. Wysłałem swoje,w odpowiedzi odczytałem „spoko”. Chwilę czekałem aż wyśle swoje ale gdy wysłał dech mi zaparło. Ideał, piękna twarz, idealne ciało, nie był chudzielcem ale puszysty też nie, ciemniejsza karnacja, lekkie owłosienie. Widząc to foto kutas stanął od razu a widziałem go tylko od pasa w górę. Zrewanżowałem się i odesłałem podobne. Stwierdził, że od razu lepiej. Po pół dnia wymieniliśmy się nudesami. Tamto foto to było nic z tym co zobaczyłem na reszcie. To był dopiero ideał. Myślałem o nim dniami i nocami, stał się moim crushem. Po kilku tygodniach pisania zgraliśmy termin spotkania. Miał wolną chatę więc przyjechał po mnie i pojechaliśmy do niego. Na żywo był jeszcze lepszy, zauważył że zachowuje się dość dziwnie. Ręce mi się pociły, jąkałem się i w ogóle miałem nerwowe odruchy. – wszystko gra? Dziwnie się zachowujesz. -taaak, to znaczy nie. Wybacz ale denerwuje się trochę. Może to się wydać dziwne ale pisząc z tobą i wymieniając się fotkami wiedziałem, że jesteś idealny. Ale na żywo… stary… jesteś mega. -hahaha wow. Dzięki, ty też wyglądasz lepiej na żywo niż na fotach. Jechaliśmy dalej jego autem przez wioski i strasznie chciałem go dotknąć. Chociażby złapać za kolano ale nie chciałem go rozpraszać. Dotarliśmy na miejsce, szliśmy schodami do jego mieszkania i nie mogłem oderwać wzroku od jego idealnego dużego okrągłego tyłka. Jego dupa była nieziemska. Weszliśmy do mieszkania i poszliśmy do jego pokoju. Poszedł po coś do picia a ja siedziałem jak debil na łóżku nie wiedząc co robić. Pierwszy raz tak miałem. Przyniósł sok, piliśmy i gadaliśmy. Zaczęliśmy się dotykać do całym ciele i zdejmować z siebie po kolei ubrania. Gdy byliśmy totalnie nadzy mój mózg wariował, kutas stał na baczność a oczy nie mogły się od niego oderwać. Całowaliśmy się jakiś czas wiedząc, że nigdy z nikim tak się nie całowałem. Schodziłem ustami niżej, do sutków, lizałem je a on coraz mocniej sapał. Przeszedłem na brzuch a następnie na kutasa. W tym momencie zacząć już jęczeć. -o fuck,sorry że tak głośno jęczę ale mój kutas i dziurą są bardzo wrażliwe na dotyk. – to dobrze, lubię jak pasyw jęczy, nam obu ma być dobrze, nie tylko mi. -proszę nie przestawaj. Ssałem jego kutasa i lizałem jaja na zmianę. On był coraz głośniejszy. Podniosłem jego nogi do góry i zająłem się jego dziurką. Była idealna, lizałem bez opamiętania a on sapał i jęczał coraz intensywniej. Przerwał mi tą zabawę i poprosił żebym teraz to ja się położył a on zajmie się mną. Tak też zrobiłem i wystawiłem mu kutasa do ssania. Jego usta były boskie, całował mojego turbo twardego kutasa na zmianę z ssaniem. Nigdy nikt tak mi nie ssał, pierwszy raz czułem przyjemność gdy ktoś mi ssie. -o ja… stary jesteś boski, pragnę żebyś wylizał moją dziurę, proszę. – ogólnie nie lubię lizać dziur ale na twoją mam wyjątkowo ochotę, dawaj. Zmieniłem pozycję, uklęknąłem na łóżku i wypiąłem się do niego, jego język na mojej dziurce to była nieziemska sprawa. Po kilku minutach oboje leżeliśmy na łóżku całując się i ocierając się bez opamiętania swoimi kutasami. Gdy przerwaliśmy spojrzał na mnie swoimi boskimi oczami i sięgnął po gumkę, założył na mojego kutasa a sam dosiadł mnie. Przy pierwszych nabiciach sie na niego zaczął głośno jęczeć. To było świetne. Nie sądziłem że kiedyś spotka mnie taki fun. Kilka minut później zszedł ze mnie i wypiął się w pozycji na pieska. Wszedłem w niego jak w masło mocno waląc jajami o jego jaja. Wtedy jęczał chyba z całych sił, było bosko. Trochę bałem się że ktoś zaraz zacznie walić do drzwi bo jesteśmy zbyt głośni ale w sumie miałem to gdzieś. To nie moje mieszkanie i było mi zajebiście dobrze będąc w nim. Zmienialiśmy pozycję co kilka minut. Byliśmy coraz bliżej szczytu. Po minie wiedziałem, że on jest już w innym świecie. Gdy pisaliśmy ze soba zaznaczał że gumka to podstawa, nigdy nie bzyka się bez zabezpieczenia. Byłem w szoku gdy w całym tym amoku zajebistego ruchania wysapał że mam zdjąć gumę i zapłodnić go. Bez namysłu zrobiłem to a w mojej głowie była już pustka. Nic się już nie liczyło bo było nam zajebiscie dobrze. 2 minuty później oboje doszliśmy w tym samym czasie. Ja w nim a on bez dotykania na swój brzuch. Widziałem tylko gwiazdki przed oczami. To było niebo, opadłem na niego rozmazując swoim brzuchem jego spermę między nami, przytulił mnie i całował. Gdy podniosłem się i spojrzałem mu w oczy zaczęliśmy się śmiać. Gdy oboje już siedzieliśmy na przeciwko siebie na skraju łóżka wiedzieliśmy, że to był najlepszy sex w naszym życiu. -stary… nie spodziewałem się że przeżyję taki orgazm. I nie spodziewałem się, że każe komukolwiek zdjąć gumkę i mnie zalać… dziękuję. -nieee… to ja dziękuję, to było coś. – oby moi starzy częściej chodzili na nocki razem i zostawiali mi chatę wolną, chcę to przeżywać wiele razy Poszliśmy do łazienki umyć się, myliśmy się w wanie nawzajem. Przez głowę przeszła mi głupia myśl – słuchaj, może to będzie dla ciebie dziwne ale czy wypiąłbyś się dla mnie jeszcze raz? Ale nie tak jak myślisz. Chcę żebyś wypiął się nad moimi ustami tak żeby moja sperma wypłynęła z twojej boskiej dziurki prosto do ust. – nooo w sumie też o tym pomyślałem ale było mi głupio to zaproponować. Wstał a ja zsunąłem się niżej w wannie opierając głowę o krawędź. Widząc jego piękny tyłek nade mną z tą jego pulsującą dziurką kutas znowu drgnął. Złapał za niego i zaczął mi walić. Z jego dziurki zaczęła wyciekać moja sperma a ja podniosłem biodra do góry aby mój kutas był bliżej jego twarzy. Gdy prawie cała sperma z niego wypłynęła mój kutas strzelił świeżą spermą na jego twarz. Zlizał ją z twarzy i odwrócił się do mnie, zaczęliśmy się całować z 2 porcjami mojej spermy na naszych językach. Było intensywnie. Nagle się podniosł a moim oczom ukazała się jego wielka erekcja. Nie myśląc wiele wziąłem go do ust i ssałem jakby jutra miało nie być. Po minucie jego sperma była w moich ustach. Była przepyszna. Umyliśmy się do końca, ubraliśmy i przytuliliśmy. Trwało to jakąś dłuższą chwilę ale musieliśmy już jechać. Całą drogę spoglądaliśmy na siebie podśmiechujac się. Ten sex wspominałem długo ale już nie udało nam się spotkać. On poznał kogoś i ja też. Ale nawet po 10 latach od tamtego spotkania wspominam to nie tylko masturbując się. Takiej akcji się nie zapomina, nie tej najlepszej w życiu.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kamil S
  • Wiejskie zycie

    Życie na wsi może być fajne. Pod warunkiem, że jesteś dobrze sytuowany, masz swoją firmę lub ogromne gospodarstwo, przynoszące wielkie zyski.

    Moja rodzina była dość zamożna, ale okupowała to wielką pracą.

    Gdy przychodziło lato, długie noce spędzałem na dalekich pastwiskach pilnując by owce były bezpieczne. Często korzystałem z uroków lata i spałem pod namiotem lub na sianie zawinięty w koc.

    W te noce masturbowanie się i leżenie nago było jedynymi sposobami na przyjemność.

    Gdy nadszedł ranek a owce ponownie były na hali, dojrzałem na naszej ziemi namiot.

    Ubrałem się, chwyciłem swój oręż w postaci dużego kija i poszedłem powitać nieproszonych gości.

    Gdy byłem blisko usłyszałem, że ktoś ewidentnie uprawia sex, sądząc po odgłosach było to dwóch mężczyzn. Zamarłem, ale nie trwało długo, gdy namiot się poruszył a z wnętrza wyszło dwóch mężczyzn, ja sam miałem ledwo 18 wiosen a oni byli pod trzydziestkę, za nimi wyszedł chłopak, mój rówieśnik. Wszyscy trzej byli nadzy i jeszcze mnie nie widzieli.

    To prywatna ziemia, powiedziałem donośne.

    Bardzo przepraszamy – rzucił jeden z tych starszych, jak się później okazało Adam.

    Nie szkodzi, odpowiedziałem rumieniąc się i spoglądając na ich jeszcze obrzmiałe penisy. Trzy dorodne i grube, o trzy więcej niż kiedykolwiek mogłem zobaczyć na żywo.

    Możemy zostać jeszcze na dwie noce? Zapytał najmłodszy.

    Odpowiedziałem, że jasne, i że sam śpię za widoczną szopą i jeśli nie przeszkadzają im owce to mogą zostać ile chcą. Odszedłem czując jak mój kutas twardy opina spodnie.

    Tego samego dnia wróciłem do domu, zabrałem trochę zapasów i oznajmiłem, że na dwa trzy dni zostaje z owocami. Nikogo to nie zaskoczyło, bo robiłem już tak nie raz.

     

    Adam Łukasz i Najmłodszy Andrzej siedzieli obok namiotu i gotowali coś nad ogniskiem, widziałem ich przez lornetkę i byli ubrani tylko częściowo.

    Wtedy jeden z nich pomachał do mnie zachęcając do przyjścia. Poszedłem.

     

    Na miejscu okazało się, że mieli tylko luźne lniane koszule narzucone na sobie i kapelusze. Na nogach klapki i siedzieli na rozkładanych krzesełkach.

    Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że mogliśmy tu zostać. Powiedział Adam i z uśmiechem podał mi metalową miskę z zupą, jego kutas zwisał między nogami a za nim były dwa duże i pełne jądra.

    Czemu jesteście nadzy? Zapytałem i usłyszałem, że tak ich stworzył Bóg, więc tak im wygodniej.

    Zdejmij ciuchy, zachęcał Andrzej. Ale to było dla mnie za wiele. Zjadłem zupę, była dość dobra. Po kilku minutach poczułem, że jest mi błogo. Uśmiechy na ich twarzach były błogie i uznałem, że ta zupa musiała być czymś doprawiona.

    Adam zaczął masować swojego lekko już nabrzmiałego kutasa, jak na sygnał Andrzej podszedł do niego i klęcząc zaczął robić mu powolnego głęboko sięgającego loda, kutas Adama był bardzo duży, ale Andrzej bez problemu brał go aż po jądra. Łukasz wstał i podszedł do Andrzeja, ten od razu zaczął walić mu kutasa i ssać na zmianę z kutasem Adama.

    Możesz dołączyć posiedzieli, Andrzej da radę.

    Wstałem, rozebrałem się i podszedłem. Adam wpuścił mnie do środka, Andrzej bez chwili zwłoki wsadził mojego kutasa w swoje usta i obiema rękami walił kutasy po swojej lewej i prawej stronie.

    Wtedy doszedłem, spuściłem się tak bardzo, że miałem wrażenie jakby sperma rozsadzała mojego kutasa. Gdy ostatni spazm przeszedł Andrzej połknął wszystko i wstał. Doszedł, powiedział do Adama i Łukasza i wszyscy trzej stanęli na przeciwko mnie i delikatnie popchnęli na ziemię.

    Nigdy nie robiłem loda rzuciłem, ale nim zdążyłem powiedzieć coś jeszcze stojący na wprost mnie Andrzej podsunął mi po usta swojego kutasa i wsunął go. Poczułem jak lewa i prawa ręka są nakierowane na stojące kutasy. Zacząłem ssać i pracować rękami.

    Wtedy stało się kilka rzeczy jednocześnie, Andrzej wyjął swojego kutasa i wziąłem Adama potem Łukasza znowu Andrzej i znowu Łukasz i wtedy spuścił się prosto w moje gardło, nim zdążyłem cokolwiek zrobić moja głowa w silnych rękach Andrzeja poruszała się rytmicznie a on walił swojego kutasa moimi pełnymi spermy ustami, po chwili dołożył swój ładunek, chyba jeszcze większy. Część spermy wtłoczył mi do gardła i ją połknąłem, część spłynęła mi po brodzie kąpiąc na brzuch. Wtedy Adam chwycił mnie za głowę. Jego kutas zdawał się być twardy jak mój kij, wsunął go w moje usta i dosłownie zerżnął je bez chwili zastanowienia. Spuścił się tak głęboko, że jego sperma zdawała się wpływać prosto do mojego żołądka.

    Połknąłem wszystko, opadłem na ziemię, cały w spermie.

    Dyszałem, gdy dostrzegłem, że Łukasz zaczyna już posuwać Andrzeja w tyłek… Czułem narastające podniecenie i wtedy poczułem jak Adam kładzie ręce na moich biodrach… Klęczałem i wypinałem tyłek czując jego język na mojej dziewiczej dziurce, czekając grzecznie.

    Jego kutas był jeszcze mokry od mojej śliny i jego spermy, na wpół we wzwodzie. Wsunął we mnie palec, poczułem ucisk na prostatę i mój kutas ożył. Chwilę później poczułem coś znacznie gładszego, jego penis zaczął się wsuwać pozwoli, na wpół stojący w mój rozluźniony już tyłek. Gdy wszedł cały Adam zatrzymał się i trzymał go we mnie, a ja czułem jak z każdym uderzeniem serca Adama ten kutas staje się coraz większy i wypełnia mnie po brzegi. w międzyczasie Andrzej był posuwany bez pamięci przez Łukasza.

    Wtedy Adam zrobił pierwszy, powolny ruch. Wysunął go prawie do końca i płynnie wszedł, czułem się jak w niebie. Po chwili Adam zaczął nabierać tempa i byłem równie dobrze posuwany, co Andrzej.

    Gdy Adam zaczął sapać lekko zmienił pozycję i poczułem ekstazę, gdy jego twardy kutas z każdym ruchem ocierał się o moją prostatę. Sekundę później z mojego kutasa płynął strumień nasienia, a Adam głęboko w moim tyłku spuścił się ponownie wbijając we mnie swojego kutasa.

    Byłem z nimi trzy dni, które spędziliśmy na pieprzeniu się oraz zajadaniu tej dziwnej pysznej zupy.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tom7
  • Nowe przygody Pani Moniki odcinek 10

    Wsiadły do windy i Pani Monika powiedziała:
    – Pokażcie języczki, dziwki, będzie focia – wszystkie trzy zapozowały z seksownie wystawionymi językami i Domina zrobiła im zdjęcie. Wysłała je do lamusa Gabi z dopiskiem: “Jak widzisz, jest cała, zdrowa i szczęśliwa. Po prostu nie jesteście już razem”. Nie dostała jednak odpowiedzi. Za to telefon młodej niewolnicy dzwonił na okrągło.
    – Napisz mu, żeby dał ci spokój i żeby o tobie zapomniał.
    – Dobrze – przytaknęła Gabi.
    – A potem wyłącz telefon. Nie będziesz już używać tego numeru, kupię ci nową kartę. Zadzwonisz do niego z mojego numeru i wyjaśnisz mu, że to koniec i przekonasz go, że nikt cię nie porwał, żeby przypadkiem psów na nas nie nasłał.
    Gabi poczuła ulgę, że będzie poza zasięgiem swojego chłopaka. Myśl, że nie będzie zawracał jej głowy ciągłymi telefonami i SMS-ami, uspokoiła ją. Przestała się przejmować. Zjechały na dół i wsiadły do taksówki. Tym razem wiózł je Ukrainiec, który ciągle zerkał na nie w lusterku, ale nie odezwał się ani słowem przez całą drogę. Domina sięgnęła pamięcią dwa lata wstecz, kiedy to tresowała na odległość pewną sukę ze swojej rodzinnej Bydgoszczy. Kasia była bardzo pilną uczennicą i posłusznie wykonywała wszystkie polecenia, puszczała się na rozkaz z mężczyznami, których Domina jej podsyłała. Był z nią jednak jeden problem. Nie była entuzjastycznie nastawiona do zapowiedzi Pani Moniki, że już za parę miesięcy będzie musiała zerwać ze swoim chłopakiem, żeby móc bez reszty poddać się tresurze, obowiązkowi prostytucji i suczemu życiu. Z jednej strony pragnęła tego całym sercem i swoimi dziurkami, a z drugiej resztki przyzwoitości i wyrzutów sumienia, których Domina nie zdołała jeszcze z niej do końca wyplenić, sprawiały, że nie była przekonana do rozstania. Chciała zjeść ciastko i mieć ciastko. Deprecjonowanie i ośmieszanie jej “frajera” i “lamusa” szło powoli, inaczej niż w przypadku  większości nowych suczek. Pani Monika wpadła więc na pewien pomysł. Chciała upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: zapewnić tej dziwce fantastyczne przeżycie i jednocześnie całkowicie zniechęcić ją do jej chłopaka. Postanowiła, że rozkaże jej wybrać się z nim na spacer nad Brdą i, gdy będą mijać opuszczony budynek klubu Trip, ta suka będzie musiała poprosić go nagle o seks właśnie tam. Prawie nikt tam nigdy nie zaglądał i mało kto wiedział, że drzwi nie są zamknięte na kłódkę. Ta suka nie będzie jednak świadoma, że Domina wyśle tam dwóch wyglądających groźnie osiłków z siłowni, z którymi współpracowała przy tresurze suk od paru lat. Obaj byli wielcy, umięśnieni, bardzo męscy i mieli bajecznie grube i duże kutasy. Kiedy Kasia rozepnie rozporek swojemu facetowi i klęknie przed nim, ci dwaj wyjdą nagle z pomieszczenia obok, zastraszą jej lamusa i zmuszą ją, żeby im obciągnęła na jego oczach. Na pewno będzie totalnie mokra, a jej facet już na zawsze stanie się cipą w jej oczach. Która suka skrycie nie marzy, żeby zniewoliło ją dwóch przystojnych i męskich łobuzów, rzuciło na kolana i kazało ssać jak uległej kurwie? Jakby była ich prostytutką, a oni jej alfonsami.
    Nadszedł dzień realizacji planu. Dwaj figuranci dostali dokładne namiary na opuszczony klub i Domina powiedziała im, o której ta dziwka wybierze się na spacer. Poprosiła ich, żeby zrobili z nią dokładnie to, co zaplanowała, po czym kazała swojej suce wyciągnąć chłopaka na przechadzkę i obciągnąć mu w tamtym budynku. Kasia nie miała pojęcia o nasłanych przez nią byczkach. Wybłagała więc swojego “lamusa” o spacer nad rzeką. Kiedy mijali pozostałości po Tripie, powiedziała:
    – Wiesz, possałabym teraz kutasa, jakoś mnie naszło. Chodź, dasz mi w starym Tripie, szybko ci obciągnę, proszę.
    – Dobra, chodź – zgodził się bez wahania.
    Weszli do budynku i do głównej sali z barem. Wnętrze było w zaskakująco dobrym stanie. Gdzieniegdzie stały jeszcze stare meble, choć cały sprzęt z baru został wymontowany. Klub wyglądał, jakby po prostu ktoś nie sprzątał w nim przez dwa lata. Kasia kucnęła za zakurzonej podłodze, rozpięła mu rozporek i zaczęła ssać miękkiego jeszcze kutasa, posłusznie wykonując rozkaz Dominy. Nie zdążył nawet spęcznieć jej w ustach, kiedy nagle ktoś huknął znienacka:
    – A co tu się odpierdala?!
    Suka się zlękła, a jej chłopak w popłochu zaczął zapinać spodnie. Kasia wstała i obejrzała się. Do pomieszczenia weszło dwóch napakowanych facetów, wyglądających jak typowe bandziory rozbijające się czarnymi, drogimi beemkami po mieście. Jej chłopak zaniemówił, a ona poczuła strach. W pierwszym momencie nie przyszło jej do głowy, że to sprawka Dominy. Myślała, że ktoś ich przez przypadek nakrył.
    – Co to za obciąganie po ruinach? Domu nie macie? – powiedział drugi i się zaśmiał.
    – A ty dobra dupeczka jesteś. Jak już jemu obciągasz, to może obciągniesz i nam przy okazji, co?
    – Weźcie się odjebcie – w końcu odezwał się chłopak Kasi.
    – Grzecznie się do nas odzywaj. Jasne, kurwa? Bo zaraz w łeb wyłapiesz, frajerze – zagroził mu ten pierwszy.
    – Jak nie chcesz dostać wpierdolu, to twoja sunia ma nam obciągnąć – dodał drugi.
    – No chyba was pojebało – wystękał chłopak. Jeden z byczków podszedł do niego i pchnął go tak mocno, że tamten się prawie przewrócił. Złapał zdezorientowaną Kasię z rękę i pociągnął za sobą. Teraz znalazła się dwoma bandziorami, a jej chłopak stał przy dawnej ladzie baru parę metrów od nich.
    – Zostawcie ją, kurwa mać!
    – Stul pysk, cioto. Obciągnie nam i będzie po krzyku. A jak będziesz się rzucał, to wpierdol dostaniesz.
    – No dawaj, lalka. Klękaj szybko, jak nie chcesz, żeby twój pizduś stracił zęby – powiedział pierwszy. Rozpiął rozporek i wystawił półtwardego kutasa. Kasia spojrzała na swojego chłopaka. Nie mógł jej obronić i właśnie zdała sobie sprawę, że nie ma wyboru. Kiedy zobaczyła seksowną i wielką pałę swojego prześladowcy, zaświtała jej w głowie myśl, że to może być ustawka. Właśnie do takich kutasów Domina zaszczepiła w niej miłość, nasyłając jej takich mężczyzn, żeby się z nimi puszczała za placami chłopaka. Bombardowała ją codziennie filmami i zdjęciami obłędnie wielkich i mięsistych pał i robiła jej pranie mózgu w mailach. Nieprzypadkowo niemal zawsze używała zbitki słów “wielki, gruby kutas” albo “bajecznie tęga pała”. Po miesiącach takiej manipulacji, widząc te słowa, suka już się śliniła i robiła mokra. Nie wyobrażała sobie innych kutasów niż właśnie takie i nabrała niechęci do penisów poniżej 20 cm. Jej chłopak niestety nie dysponował tak okazałym sprzętem, więc seks z nim był dla niej tylko odbębnianiem obowiązku i niczym więcej.
    – Klękasz, czy mam mu wpierdolić? – zapytał podniesionym głosem byczek, który na razie nie wystawił kutasa.
    – Ale jak się zgodzę, to nic mu nie zrobicie? – spytała.
    – Nic mu się nie stanie, słowo – zaśmiał się ten z czekającą pałą.
    – No to dobrze. Zgadzam się – powiedziała z udawaną niechęcią i klęknęła. Jej chłopak tylko złapał się za głowę i zaczął cedzić jakieś przekleństwa pod nosem. Drugi bandzior stanął w drzwiach, żeby lamus nie mógł uciec.
    – No dawaj, głupia kurewko, obciągaj – rozkazał jego kolega i Kasia była już pewna, że to mężczyźni nasłani przez Dominę. To był typowy komplement i pieszczotliwy zwrot, którego używała w stosunku do swoich suk. Ogarnął ją spokój. Wiedziała, że nic im grozi, a to wszystko jest tylko ustawką i ci podejrzani faceci nie zrobią poważnej krzywdy ani jej, ani jej chłopakowi. Poczuła podniecenie, mając świadomość, że Domina to wszystko uknuła. Rozchyliła usta i zaczęła obciągać pałę.
    – Dobrze, kurwo – pochwalił ją byczek – Połóż ręce na plecy.
    Suka omal sama tego nie zrobiła odruchowo, ale w ostatniej chwili zorientowała się, że jej chłopak patrzy i byłby tym co najmniej zaskoczony. Grzecznie splotła palce za plecami i mokrym z podniecenia pyskiem obsługiwała wielką, seksowną pałę. Szybko przestała się przejmować swoim lamusem i zatraciła się w oralnej rozkoszy. Kutas był rewelacyjny i smakował cudownie. Byczek złapał ją za włosy i zaczął ostro rżnąć w usta. Nie była jeszcze do końca wytresowana i przyjmowanie takich wielkich sprzętów w gardło sprawiało jej trudności. Zaczęła się krztusić, ale jej prześladowca tylko się śmiał i mówił:
    – Dobrze, kurwo. Staraj się, bo twój chłopak straci zęby – podniecało ją to. Była w rękach dominujących, twardych facetów, którzy brali, co chcieli i nie przejmowali się odmową i protestami. Czuła, że robi się bardzo mokra. Domina kazała jej iść na spacer bez stringów. Teraz jej cipka pokryła się sokami. Żałowała, że mężczyzna nie kazał jej się masturbować, bo ręka aż ją świerzbiła, żeby zacząć się dotykać, jak to zwykle robi, gdy ma pałę w ustach. Gdyby zrobiła to sama z siebie, jej chłopak pewnie dostałby zawału. Po minucie ostrego pierdolenia w gardło byczek wysunął seksownego, masywnego kutasa z jej ust i zobaczyła, jak cały ocieka jej śliną. Dyszała, łapiąc oddech po brutalnym rżnięciu, a mężczyzna położył jej jaja na rozchylonych ustach, za kutasem zaczął wodzić po jej całej twarzy, rozcierając po niej oralny krem.
    – Liż, dziwko – rozkazał, a Kasia zaczęła odruchowo jęczeć. Nie mogła się już dłużej powstrzymać. Przestała się przejmować tym, co pomyśli jej chłopak. W końcu jej nie obronił, a ona musiała się starać z całych sił, żeby zadowolić tych dwóch typów spod ciemnej gwiazdy i uratować go przed łomotem. Językiem pieściła wielkie, ogolone na gładko jądra, brała je do ust i ssała, okazując zadowolenie. Tymczasem jej chłopak odwrócił głowę i już nawet nie przeklinał, tylko w stał milczeniu.
    – Dobrze, kurwo.
    – Ty, weź ją nagraj – powiedział drugi byczek, pilnujący drzwi.
    – Dobry pomysł – odpowiedział ten z kutasem na twarzy Kasi i wyciągnął z kieszeni telefon – Postaraj się teraz, szmato.
    Kasia była pewna, że film trafi do Dominy, i że ten pomysł też był jej. Klęcząc bokiem do swojego chłopaka, puściła oczko do kamery tak, żeby on tego nie zauważył.
    – Ale masz fajnego lachociąga! – zaśmiał się byczek do lamusa – Oj, chyba lubi opierdalać wielkie gały. Zajebista jest.
    – Spierdalaj – odburknął chłopak.
    – No, no, no, bez takich. Bo będzie musiała nam obciągnąć po dwa razy, jak będziesz pyskował!
    “Oj tak, błagam, postaw im się i pyskuj, zrób coś, ty cioto, najlepiej, żeby mnie tu zerżnęli na dwa baty trzy razy pod rząd!” – mówiła sobie w myślach Kasia. Byczek skończył nagrywanie i zaczął znów miarowo i mocno rżnąć ją w usta, przytrzymując za włosy. Suka czuła, że niedługo dojdzie. Zaczął pojękiwać coraz głośniej i głośniej, aż w końcu poczuła, jak gorąca sperma zalewa jej wnętrze ust i tryska jej do gardła. Zakrztusiła się, ale mężczyzna nie przestawał jej rżnąć pomimo orgazmu. Seksownie jęczał i stękał grubym głosem, jak przystało na takiego osiłka.
    – Połykaj wszystko do końca – rozkazał jej, a Kasia ze smakiem zaspokajała suczy głód jego pyszną spermą. W końcu wyciągnął pałę z jej ust i kazał jej oblizać dokładnie.
    – No, dobra jest w klocki, powiem ci, koleżko. Rasowa obciągara i spermopijka – powiedział do chłopaka.
    – Dobra, teraz ja. Zmień mnie – odezwał się kumpel bandziora i podszedł do klęczącej suki, a pierwszy z gwałcicieli stanął w drzwiach. Rozpiął rozporek i spod dżinsów wyskoczył twardy kutas, jeszcze większy niż ten, którego miała w pysku przed chwilą.
    – Dawaj, szmato, rób swoje – rozkazał jej i Kasia ochoczo wzięła jego zniewalającą pałę do ust. Zaczęła ssać mu ją zapamiętale, dając z siebie wszystko. Jej usta docierały wprawdzie tylko do 3/4 długości tego olbrzyma, ale facet był zachwycony.
    – Zajebiście obciągasz, suko. Nie przestawaj.
    Kasi zupełnie puściły hamulce. Obciągała mu i jęczała głośno, zupełnie jak robi to z mężczyznami, których Domina w ramach tresury podsyła jej za plecami chłopaka. Jej sucza natura wzięła górę i robiła to, do czego była stworzona. Dziesięć minut z tym kutasem w ustach upłynęło, zanim się zorientowała. Facet zaczął dyszeć i wyciągnął telefon.
    – Będę miał na pamiątkę. Tobie też wyślę, jak będziesz chciał, tylko podaj numer – zakpił sobie z jej chłopaka. Wysunął kutasa z jej pyska, a ona rozchyliła usta i wystawiła język, czekając na spermę. Po chwili zalał obficie jej nos, policzki, usta i spragniony język. Sperma była wszędzie.
    – Uuuu, ale zajebiście – pochwalił ją, a Kasia znów puściła dyskretnie oczko do kamery bajecznie upiększona bielutkim nasieniem – Dobra, a teraz to sobie wszystko zliż. Zbieraj palcami i zlizuj – rozkazał.
    Kasia posłusznie zbierała spermę z twarzy i oblizywała palce, rozkoszując się tym cudownym smakiem.
    – Wstawaj – usłyszała komendę i podniosła się z klęczek. Miała buzię mokrą od resztek spermy. Mężczyzna wsunął jej rękę między nogi i przeciągnął dłonią po jej cipce – O ja jebię! Patrz, jaka masz mokrą dziewczynę. Podobało jej się! – pokazał chłopakowi lśniące od soków palce. Chłopak Kasi spojrzał i pokręcił głową ze smutkiem i złością – Dobra, suko, świetnie się spisałaś. A teraz wracaj do swojego lowelasa i daj mu całusa, niech ci podziękuje za uratowania mu dupska.
    – No bez jaj – odezwał się w końcu chłopak – Nie będę…
    – Stul ryj, pedale! Albo ona jeszcze raz będzie musiała nam obciągnąć. Podziękuj jej grzecznie, że to dla ciebie zrobiła i daj jej buziaka.
    Kasia podeszła do niego z miną mówiącą “Wiem, że nie chcesz, ale nie mamy przecież wyboru, prawda?”. W ustach czuła jeszcze smak spermy, a wargi i twarz miała oblepione jej pozostałościami. Zbliżyła się do wykręconej w grymasie obrzydzenia twarzy swojego chłopaka, pocałowała go w usta i wsunęła mu język. Ten zareagował ze wstrętem.
    – Co ty robisz?!
    – No kazali nam.
    Dwóch mężczyzn wybuchnęło śmiechem.
    – Dziękujemy i do widzenia. Co złego, to nie my – rzucił jeden z nich i wyszli z budynku.
    Przez całą drogę do domu i następne dwa dni chłopak Kasi prawie się nie odzywał. Potem zaczął wszczynać kłótnie, zarzucając jej, że jej się podobało (i miał rację, choć ona oczywiście zaprzeczała). Suka natomiast czuła do niego pogardę i nie wyobrażała sobie więcej seksu z takim frajerem. Przecież on miał w ustach spermę tego byczka! Stał się dla niej totalnie aseksualny. Po tygodniu od całego zdarzenia nie byli już parą, a Kasia mogła się w pełni poświęcić tresurze i suczemu życiu. Dominę natomiast przepełniała satysfakcja. Znów to zrobiła. Pękała z dumy. Kolejna suka skutecznie i na dobre zniechęcona do samców beta. Cudownie!

    Taksówka zatrzymała się pod blokiem, wyrywając Panią Monikę ze świata wspomnień…

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Pani Monika
  • Nowe przygody Pani Moniki odcinek 11

    Blondi właśnie się obudziła po półgodzinnej drzemce w środku dnia. Był koniec lata, ale upał nie ustępował i wywoływał u niej napady znużenia. Miała na sobie różowe kozaki, obrożę i różową tubę z lateksu, która właściwie była tylko paskiem szerokości 10 centymetrów i zasłaniała jej sutki i niewiele więcej. Właśnie śniło jej się, że jest rżnięta w gangbangu przez trzech mężczyzn. Nie dochodziła już od ponad pięciu miesięcy i zostały jej jeszcze trzy tygodnie, żeby Pani Monika pozwoliła jej na orgazm. Takie były zasady. Mała dziwka miała prawo do orgazmu co pół roku. Domina tresowała ją latami, żeby osiągnąć taki stan rzeczy. Za każdym razem wydłużała okres bez dochodzenia o tydzień lub dwa, jednocześnie piorąc mózg swojej suki i wpajając jej, że orgazm jest zły. Że dla suki najważniejszy jest stan ciągłego podniecenia, a szczytowanie tylko rozładowuje całe napięcie i obniża drastycznie poziom suczego głodu kutasa. Skutecznie zniechęciła ją do orgazmów, wywołując u niej poczucie winy po każdym dojściu. Suka była na siebie zła, że jej podniecenie nagle wyparowało i już nie jest tak mokra jak wcześniej. Czuła się wtedy bezużyteczna, bo takie jak ona powinny być nieustannie mokre i łaknąć spermy najbardziej na świecie. Domina wpoiła jej, że prawdziwa uległa kurewka zasługuje tylko na edging czyli masturbowanie się i dotkanie przez dzień i przerywanie tuż przed szczytowaniem. “Nie wiesz, co zrobić z rękoma? Dotykaj się i pieść. W każdej wolnej chwili. I przestawaj, zanim dojdziesz. Nie wiesz, co powiedzieć? To jęcz. Jęcz, stękaj i dysz jak rżnięta suka. W każdej wolnej chwili. Symuluj orgazm. Naucz się jęczeć i udawać orgazm na zawołanie. To ma być dla ciebie jak oddychanie” – wbijała jej do głowy Domina. “Nie żyjesz dla orgazmów, tylko dla ciągłego stanu przedorgazmowego, niekończącej się ekstazy i totalnie mokrej cipki. Zacznij traktować spust mężczyzny jak cel i zwieńczenie seksu. Jęcz i symuluj własny orgazm, kiedy on się na ciebie spuszcza. Sperma to twój Święty Graal. To ona daje ci satysfakcję i to dla niej obciągasz i jesteś rżnięta. Nie dla własnego szczytowania. Ono tylko zrobi z ciebie cnotkę i odbierze ci cały suczyzm  na wiele dni. To sperma daje ci rozkosz i ekstazę. Nauczę cię osiągać spełnienie z każdą połkniętą porcją spermy, suko” – powtarzała jej od początku tresury. I dotrzymała słowa. Mała dziwka dochodziła raz na pół roku i było to dla niej słodko-gorzkie przeżycie. Z jednej strony orgazm po takim czasie był jak trzęsienie ziemi i potrafił trwać nawet dwie lub trzy minuty. Ale z drugiej zostawiał ją z obniżonym poziomem suczyzmu i przez jakiś czas czuła się jak normalna, szara kobieta. A tego nienawidziła. Do kolejnego orgazmu zostały jej trzy tygodnie, ale z każdym dniem coraz trudniej było jej powstrzymywać szczytowanie. Obudziła się po tym śnie z niewiarygodnie mokrą cipką. Podczas obciągania właściwie już od paru tygodni nie mogła się masturbować, bo po kilku sekundach niemal dochodziła. Całe pieszczoty skupiała więc na swoich cyckach, ale i to zaczynało grozić jej niechcianym orgazmem. Miała trudności ze snem, bo myśli o kutasach i spermie były tak natrętne, że nie mogła zasnąć. Wstała i napiła się wody ze szklanki przy łóżku. Poprawiła włosy przed lustrem i wyszła z sypialni.
    W aneksie kuchennym Master właśnie przyrządzał sobie obiad. Pewnie wrócił z pracy, gdy spała. Był bez koszulki i miał na sobie tylko spodnie od dresu opuszczone tak bardzo nisko, że pozywały jego seksowny kaloryfer w pełniej krasie. Miała wrażenie, że zatrzymują się na jego wielkim kutasie i tylko dlatego nie zsuwają się niżej.
    – O, już jesteś – podeszła do niego i stanęła obok z rękoma na plecach. Pan Tomek wsunął jej rękę między uda i kazał oblizać mokre palce.
    – Ale dzisiaj jesteś mega mokra, suko. Śniło ci się coś?
    – Tak, ruchało mnie trzech kolesi. Mega sen. A Pani z tą dziwką jeszcze nie wróciły?
    Gabi od kilku tygodni była na tresurze 24/7 i Domina właśnie zawiozła ją do klienta, żeby zarobiła na swoje utrzymanie.
    – Powinny niedługo być – odpowiedział Master, krzątając się przy kuchennym blacie. Blondi była niesamowicie napalona. Obsesyjnie myślała tylko o jednym i zapragnęła poczuć jego pałę w gardle, a potem cudowny, pyszny spust. Klęknęła obok niego i powiedziała:
    – A wyruchasz mi pysk? Proszę. Bardzo, bardzo, bardzo chce mi się kutasa.
    – Oho, chyba dobry był ten sen. Zaczekaj, dziwko, teraz gotuję.
    – Błagam, nie wytrzymam – zaczęła pojękiwać i patrzeć proszącym wzrokiem. Dotknęła swojej cipki i zebrała mnóstwo soków – Zobacz, jaka jestem mokra.
    – No widzę, kurewko – uśmiechnął się Pan. Suka dalej klęczała i nie dawała za wygraną. Zebrała jeszcze więcej soków i roztarła je sobie po ustach, języku i policzkach.
    – Pysk też mam już mokry, zobacz. Kutas będzie mi lepiej wchodził – zachęcała go, jęcząc błagalnie. Zsunęła wąski pasek materiału i uwolniła spod niego wielkie, sztuczne cycki. Zaczęła je pieścić i nabłyszczać je swoimi sokami. Łańcuch smyczy dyndał jej miedzy piersiami, a skórzana końcówka co jakiś czas uderzała w jej cipkę, powodując ciarki. Master coraz bardziej interesował się suką, a przygotowanie obiadu zaczęło schodzić na drugi plan. Blondi widziała, jak kutas w jego spodniach pęcznieje i twardnieje i szła za ciosem.
    – Zerżnij mój suczy pysk, proszę! Ohhh, jestem tylko głupią dziwką do jebania. Do niczego innego przecież się nie nadaję…
    – Żebyś wiedziała, kurwo.
    Suka znów roztarła swoje soki po ustach i języku, żeby go zachęcić. Patrzyła pożądliwie na jego zesztywniałego już kutasa pulsującego w spodniach i zerkała mu w oczy, jęcząc i dotykając swoich seksownych, mokrych silikonowych cycków.
    – No dobra, dziwko. Przekonałaś mnie.
    Master podszedł do Blondi, rozwiązał sznurek spodni i powoli je zsunął. Wyskoczył spod nich bajecznie seksowny kutas, idealnie gruby i mięsisty, wielki i zniewalający. Suka westchnęła z podniecenia i Master poczuł na swojej twardej pale jej gorący oddech.
     – Powoli, suko – powiedział do niej i odciągnął napletek. Mała dziwka zobaczyła ogromną ilość błyszczyku oblepiającego fioletową żołądź i wypływającego z kutasa. Pan Tomek dotkał śliską od preejakulatu główką rozchylonych ust suki i zaczął je nabłyszczać. Kropla tego cudownego, przezroczystego nektaru skapnęła jej na język i jej oczy rozbłysły. Twarda, pulsująca pała Mastera wędrowała po jej pysku, pokrywając go kleistą cieczą. Suka czuła jej seksowny zapach i mimowolnie oblizała usta. Była zachwycona. Master zabrał kutasa, spojrzał na nią i powiedział:
    – Od razu lepiej, suko. A teraz obciągaj, jak na głodną, oralną kurwę przystało.
    Suka rozwarła szeroko pysk, żeby pomieścić w nich tę obłędną pałę, i objęła ustami całą żołądź. Kolejna porcja błyszczyku właśnie spłynęła na jej język. Poczuła jego cudowny, słodki smak z delikatną nutą słoności. Był prawie tak pyszny jak sperma. Ssała zachłannie pulsującą główkę kutasa Mastera, żeby połknąć ten przysmak do ostatniej kropli. Jej podniecenie sięgało absolutnego szczytu. Czuła, że miałaby orgazm, gdyby tylko dotknęła swoją cipkę paluszkiem. Podała Masterowi końcówkę smyczy, a ten złapał ją krótko i zaczął ostro pierdolić w gardło. Była w ekstazie. Jego cudowny kutas wchodził w jej mokry pysk jak w masło, stymulując jej punkt G mieszczący się w gardle. Raz za razem znikał cały aż po same jaja w jej zaślinionych, napompowanych ustach. Stękała i jęczała jak zawsze – jakby rżnięto ją w cipkę.
    – Tego chciałaś, kurwo? Dobrze ci? – spytał Master, wyjmując jej z ust pałę oblepioną śliną.
    – Yhyyy, tak – wystękała, łapiąc oddech – Proszę o jeszcze. Jestem twoją kurwą do jebania w pysk i zalewania spermą.
    Master znów nabił ją na swojego kutasa i nie przestawał ostro rżnąć. Blondi nieustannie pieściła sobie cycki i  podszczypywała sutki. Wtem otworzyły się drzwi i do apartamentu weszły Domina i Gabi.
    – Ta dziwka świetnie się dziś spisała i dostała nawet napiwek – rzuciła od razu Pani Monika, zanim jeszcze zobaczyła Blondi klęczącą z pałą Mastera w gardle – Hmm, fantastycznie – powiedziała zachwycona i podeszła z Gabi, żeby widzieć wszystko z bliska – Doskonale, mała dziwko, pięknie obciągasz! – komplementowała ją.
    Blondi zrobiła się jeszcze bardziej mokra, słysząc pochwały swojej Pani. Zaczęło jej się robić gorąco i czuła, że nie da rady zapanować nad orgazmem. Puściła cycki i złożyła ręce na plecach, próbując się ratować. Ale to było na nic, bo kilka sekund później Master wysunął kutasa z jej gardła i zaczął głośno jęczeć. Do jej otwartych ust wlała się gorąca sperma. Pyszne, gęste nasienie zalało jej nos i policzki. Blondi przegrała walkę i właśnie dostała orgazmu. Zaczęła jęczeć w niebogłosy, a jej ciałem wstrząsały spazmy rozkoszy. Nogi zaczęły jej drżeć, a policzki momentalnie się zarumieniły. Smak spermy tylko potęgował jej doznania. Dawno temu przekonała się, że ze spermą w ustach może szczytować dwa lub trzy razy dłużej niż normalnie. Mimo, że nie dotykała ani cipki, ani piersi, nie mogła powtrzymać orgazmu. Master wycisnął jej do pyska ostatnie krople spermy i kilka razy jeszcze wbił kutasa w jej gardło, po czym rozkazał stojącym tuż obok Dominie i Gabi:
    – Na kolana i obliżcie mi pałę we dwie.
    Obie natychmiast wykonały polecenie. Blondi była sobą rozczarowana. Zabrakło jej trzech tygodni, żeby dojść legalnie. Ale najwidoczniej tak musiało być. Nie była w stanie już powstrzymać orgazmu i doszła od samego obciągania. Domina skończyła oblizywać kutasa Pana Tomka ze spermy i wstała, zostawiając Gabi liżącą mu jaja. Podeszła do małej dziwki, która nadal klęczała i dochodziła do siebie po orgazmie i powiedziała:
    – Pospieszyłaś się, głupia szmato. O trzy tygodnie. Możesz być pewna, że kara cię nie ominie. Dobrze, że wróciłam w tym momencie i cię przyłapałam – skarciła ją. – A ty, kurwo, klękaj przy niej i zliż jej resztki spermy z pyska – rozkazała Gabi. – Idę wymyśleć dla ciebie karę, mała dziwko…   

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Pani Monika
  • Przymuszona suczka cz.3

    Następnego dnia wstałam obolała. Nie przemyślałam tego, że po tym jak zostałam wyruchana w pupę pierwszy raz w życiu, nie powinnam poprawiać wibratorem. Jednak mimo tego, że czułam się nie najlepiej i mimo, że wczoraj doznałam naprawdę spektakularnego i mocnego orgazmu cały czas czułam niedosyt. Powoli docierało do mnie, że mój organizm domaga się zaspokojenia, jednak nie wibratorem tylko Jego kutasem. Nie byłam wcześniej dziewicą, ale nie byłam też puszczalska. W całym swoim życiu wcześniej miałam trzech partnerów z czego z dwoma byłam w dłuższych związkach, a jeden z nich był wakacyjną przygodą. Sex nie zawsze sprawiał mi dużo przyjemności, czasami się rozpadałam z rozkoszy, a czasami tylko czekałam, aż skończą żeby mieć spokój, ale nigdy nie czułam tak silnej potrzeby tego, żeby zostać wyruchaną, żeby poczuć w sobie kutasa…  

    Wzięłam do ręki telefon, a tam sms od Niego z wczoraj o treści;

    -„Hej Suczko. Cały czas o Tobie myślę, musimy się spotkać” i kolejny z dziś;

    -„Grasz niedostępną czy tylko chcesz mnie wkurwić?;) Wiesz, że to się wiążę z karą?”.

    Zrobiło mi się ciepło ze strachu i podniecenia. Postanowiłam, że skoro i tak nie jestem w stanie mu się oprzeć będę grać w tę grę. Odpisałam;

    -„Zostawiłeś mnie niezaspokojoną, więc musiałam sobie jakoś z tym poradzić i musiałam to później odespać. Miałam bardzo mocny orgazm”

    Specjalnie nie napisałam w jaki sposób sobie poradziłam, chciałam żeby pomyślał, że puściłam się z kimś innym. Zazwyczaj tacy faceci są zaborczy i zazdrośni i dobrze to na nich działa. Nie pomyliłam się. Dostałam sms o treści;

    -„Za 15 min jestem u Ciebie”…

    Kurwa. Mam mało czasu. Poleciałam i wzięłam szybki prysznic, po czym ekspresowo się wytarłam i poleciałam do komody z bielizną. Nie mogłam się na nic zdecydować więc postanowiłam zaryzykować…

    Po 12 minutach usłyszałam pukanie do drzwi i poszłam otworzyć. Gdy tylko wszedł jego mina z wkurwionej zmieniła się na chwilę w zdziwioną, a na koniec w zadowoloną.

    -Cześć suko. Widzę, że już się przygotowałaś…

    Stałam przed nim całkowicie naga w samych szpilkach z ponętnym uśmiechem, zaczepnie rozstawiłam szeroko wyprostowane nogi eksponując moją wygoloną cipkę. On zamknął drzwi na zasuwę, podszedł do mnie wolnym krokiem i złapał mnie jedną dłonią za podbródek, a drugą za pierś.

    -Podoba mi się to co widzę, ale to niczego nie zmienia. Po pierwsze jesteś moją prywatną dziwką, więc odpisujesz i odbierasz ode mnie telefon zawsze jak chce się z Tobą skontaktować. Po drugie, mam nadzieję, że dobrze wiesz, że teraz tylko ja mogę z Ciebie korzystać i jeśli dowiem się, że ktoś inny Cię rucha bez mojego pozwolenia to Cię zniszczę. Pamiętaj, że mam Twoje fotki jak moja sperma wycieka z Twojej dupy.

    -Po pierwsze to musiałam sobie jakoś poradzić, zostawiłeś mnie nie nasyconą, a po drugie jak bez Twojej zgody? Chyba nie myślisz że… -zaczęłam, ale mi przerwał.

    -Zamknij się, nie przyszedłem tu na rozmowę. Klękaj do laski.- Złapał mnie za włosy i popchną w dół, jednocześnie drugą ręką rozpiął rozporek. Przycisną mnie klęczącą na kolanach plecami do ściany w przedpokoju i jedną ręką trzymając mnie za włosy drugą wyjął imponującej wielkości penisa ze spodni. Trzymał go w ręku i masował mnie nim po twarzy. Czułam się jednocześnie poniżona i podniecona. Gdy otworzyłam usta, żeby coś powiedzieć wsunął mi fiuta do buzi. Jego kutas naprawdę jest ogromny, nie włożył mi go nawet połowy, a ja już się zakrztusiłam i miałam wrażenie, że więcej nie zmieszczę. Zaśmiał się i pchnął dalej. Z tyłu była ściana, a On trzymał mnie dwoma rękami za głowę i włosy, więc nie miałam możliwości odsunąć się od niego. Musiałam przyjąć wszystko co mi dawał i nawet mi się to podobało. Przy kolejnym wysunięciu penisa zaczęłam go ssać i lizać. Sprawiło mu to widoczną przyjemność bo zamruczał i puścił moje włosy pozwalając mi obciągać we własnym tępię. Od razu zabrałam się do roboty. Lizałam i ssałam jak tylko potrafiłam najlepiej, starałam się brać kutasa głęboko do samego gardła tak, aby był zadowolony. Patrzyłam mu przy tym co jakiś czas prosto w oczy lubieżnie. Po chwili złapał mnie za włosy i delikatnie pociągnął w górę, abym wstała. Odwrócił mnie tyłem i uklęknął. Jego twarz znajdowała się na wysokości moich pośladków. Rozsuną je rękami i wbił się ciepłym i wilgotnym języczkiem wprost w moją dupkę. Lizał bardzo szybko i intensywnie doprowadzając mnie do szaleństwa, po chwili mnie obrócił i zaczął powoli, ale mocno i stanowczo penetrować moją cipkę językiem. Wiłam się pod nim i miałam coraz mniej sił, aby stać na nogach. W pewnym momencie pociągnął mnie na dół i położył na dywanie w przedpokoju. Rozłożył mi szeroko nogi, wyjął prezerwatywę i nałożył na penisa. Nakierował go ręką i wszedł we mnie. Tego potrzebowałam… Brał mnie namiętnie i mocno jednak inaczej niż ostatnio. Teraz robił to wolniej, a w międzyczasie lizał i pieścił rękami moje sutki, szyję i ucho. To było coś niesamowitego. W pewnym momencie znacznie przyśpieszył i ręką uniósł moje biodra. Walił mnie z coraz większą prędkością, a palec drugiej dłoni włożył mi w dupę. To wystarczyło… W jednym momencie doszłam tak intensywnie, że zacisnęłam się na nim z dużą siłą. Musiałam zrobić się bardzo ciasna bo po chwili pchną jeszcze kilka razy i również doszedł z głośnym okrzykiem. Opadł na mnie i przez chwilę tak leżeliśmy po czym bez słowa wycofał się ze mnie, wstał zdjął prezerwatywę, zawiązał koniec i rzucił na podłogę obok mnie.

    -Następnym razem odpisuj to dostaniesz takie coś od razu i nie będziesz musiała się sama zaspokajać, karę tym razem Ci daruję za tego lodzika…- zapiął rozporek, nachylił się pocałował mnie w pierś i jak gdyby nigdy nic wstał i wyszedł.

    Leżałam tak jeszcze przez chwilę po czym wstałam i spojrzałam na telefon. Był u mnie 25 minut, a ja czułam się jak po tygodniu pracy w kamieniołomie. I na dodatek już czekałam na kolejny raz…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    GrzecznaSuczka

    Chcesz wiedzieć czy się doczekałam kolejnego razu?

  • Iza, ciezka historia.

    Od ostatniej przygody z Izą minął już ponad miesiąc. Jak zapewne wiecie jest ona wychowawczynią mojego syna. Ostatnio młody wrócił do domu z dość nietęgą miną. Dowiedziałam się od niego, że moja koleżanka wzięła długie zwolnienie lekarskie. Lekko się zaniepokoiłam powodem takiego obrotu spraw, postanowiłam do niej napisać.

    Po kilku dniach otrzymałam od niej odpowiedź. Poinformowała mnie, ze nie jest to temat na telefon. Umówiłam się z nią na weekend.

    Zbliżała się 16:00 tego sobotniego popołudnia, rozległ się dzwonek do furtki. W kamerze widziałam jej różowego bzika. Otworzyłam drzwi, a ona weszła do środka. Iza wyglądała strasznie. Była przybita i zapłakana. Zaprosiłam ją do ogrodu. Widząc jej stan przyniosłam chusteczki, wodę oraz czekoladę.

    Rozmowa nie przychodziła jej łatwo. Problem ewidentnie ją przytłaczał. Miałam najgorsze myśli, lecz w końcu wydukała z siebie istotę problemu. Dowiedziałam się, że jej mąż od niej odszedł… przeszły mi myśli, że to z naszego powodu, lecz problem okazał się bardziej złożony i mnie opowiedziana historia zaskoczyła.

    Pewnego dnia jak w każdy dzień tygodnia, Iza poszła do pracy. Tym razem „na dywanik” wezwał ją dyrektor szkoły. Na długiej przerwie zaraz przed okienkiem udała się do jego gabinetu.

    Dyrektor siedział przy dużym dębowym biurku. Zaprosił ją do środka i nakazał, by usiadła na przeciwko niego.

    Rozmowa zaczęła się niewinnie, dość standardowo. W pewnym momencie zadał dość dziwne pytanie…”jak było na konferencji”, już się Iza domyśliła, że mąż u niego był.

    Zaskoczona zapytała dyrektora, co odpowiedział… stwierdził tylko, że nic ponieważ dostał maila. Teraz zależy tylko on niej czy będzie kłamał. Iza zdumiona zapytała, co ma na myśli…

    Dyrektor odpowiedział, że skoro potrafi wymyślać tak perfidne kłamstwo mężowi to znaczy że go zdradza.

    Ten pięćdziesięciu kilku letni oblech z dużą nadwagą i łysina się nie myślił.

    Iza była skłonna zrobić wszystko, nawet iść z nim do łóżka… lecz to co się stało przekroczyło wszelkie granice.

    Iza wyciągnęła telefon i pokazała mi film, który dostał jej mąż.

    Iza ubrała się standardowo do pracy, niczym się nie wyróżniała. Ten oblech podszedł do niej od tyłu, gdy siedziała przy jego biurku. Chwycił ją za szyję, i rzucił piersiami na blat. Wziął kabel z lampy i związał jej ręce z tyłu. Siła podciągnął spódnicę i zerwał majtki. Miała pończochy samonośne.

    Ku memu zdziwieniu jego pała na filmie wyglądała pokaźnie i była bardzo gruba jak cały on. Bez żadnego przygotowania wszedł w nią. Dymał ja w najlepsze. Naprawdę wiedział, co robi. Po kilkunastu minutach dewastacji jej cipki, wyszedł z niej. Ona w swoim zwyczaju z podniecenia puściła na niego strumień złocistego deszczu. Zdenerwowany dyrektor rozwiązał jej ręce. Ona opadła na kolana i bez żadnego przymusu zaczęła go zlizywać swój mocz, obciągać mu pałę. Robiła to naprawdę perfekcyjnie. Po przygodach z moim mężem, nie miała problemu by całego go zmieścić w gardle. Wkręciła się na maxa… wstała z podłogi, położyła się na biurku. Wzięła jego penisa do ręki i nakierowała na swój odbyt. Dymał ją tak dobre 30 minut. Skończył w niej. Po wszystkim założył spodnie, zapiął rozporek i ruchem ręki kazał wyjść.

    Po powrocie do domu, jej mąż miał spakowane walizki. Poinformował Izę, że wie o seksie z dyrektorem. Nie ma zamiaru tego tolerować i odchodzi.

    Siedziałyśmy w ciszy, zastanawiałam się, co zrobić z tą wiedzą… pozwoliłam Izie zostać u Nas ile potrzebuje. Męża poprosiłam by syna odwiózł do teściów. Wieczorem wspólnie siedząc przed telewizorem zastanawialiśmy się jak ukarać tego gbura. Cdn.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Sanx
  • Iza, zemsta

    Po ostatnich wydarzeniach, które spotkały Izę, długo wraz z mężem zastanawialiśmy się co zrobić. Mój mąż chciał iść na policję, lecz niejednoznaczny przymus nie dawał gwarancji pozytywnego rozwiązania problemu. W mojej głowie powoli rodził się plan.

    Postanowiłam przez kilka tygodni jeździć za pracą Izy. Obserwowałam go. Powoli poznałam jego nawyki, gdzie lubi chodzić oraz jaki ma plan dnia. Miałam także przyjemność zobaczyć jego żonę, która o dziwo była bardzo atrakcyjną czterdziesto-kilku letnią kobietą. Nie wysoka kobieta o bardzo apetycznych walorach zupełnie nie pasowała do tego grubasa.

    Po ustaleniu faktów, przedstawiłam je mężowi. To on zdecydował o następnych krokach.

    Dyrektor wraz z małżonką w piątki Lubią chodzić do klubu. Tego dnia także postanowiliśmy się wybrać. Wzięliśmy z sobą Jacka oraz Krzysia. Wtajemniczeni koledzy nie protestowali, ponieważ każdy z nich znał Izę….dogłębnie.

    Impreza rozkręcała się dość wolno. Żona dyrektora dobrze się bawiła na parkiecie. Dyrektor siedząc przy wynajętej loży nie wylewał za kołnierz, bacznie obserwując wszystkich absztyfikantów.

    Zbliżała się godzina 24:00, przeszliśmy do realizacji naszego planu. Jacek niby przypadkiem podszedł do loży i dosypał mu środek na rozluźnienie. Jego żona została poczęstowana silnymi kroplami na popęd seksualny. Na realizację dalszej części planu należało poczekać. Krzysztof   bawił się dość blisko żony dyrektora, a Jacek go pilnował. Gdy zrobiło mu się gorzej, niezauważalnie wyprowadził go z klubu. Alkohol połączony z tabletkami na rozluźnienie ściął go z nóg. W tym czasie Krzysztof już zajmował się jego żoną, która była podatna na wdzięki. Dość szybko uległa jego urokowi osobistemu, wyszła z nim.

    Katarzyna, bo tak miała na imię, ubrana była w czarną obcisłą sukienkę oraz czarne szpilki. Krzysztof zaprosił ją na tył dyskoteki, gdzie Jacek przywiązał jej męża do podpory zadaszenia.

    W pierwszym momencie Katarzyna krzyczała. Padały pytania: dlaczego? Kim jesteśmy?

    Wkroczyłam do akcji. Między wrzaskami oraz zagłuszającą muzyką, bez słowa odpaliłam film. Oglądała jak wryta, w końcu ona także znała Izę z szkoły. Powoli wytłumaczyłam jej, że dyrektor zmusił Izę do seksu. Cały wrzask przeniósł się na jej męża. Nie wiedzieliśmy, jakie będą konsekwencje. Katarzyna uderzyła go w twarz, aby osłupiał. Bardzo zburzonym tonem zapytała się, dlaczego ją zdradził. Był mocno zdezorientowany.

    Katarzyna miała już swój plan. Wiedziała jak bardzo mąż jest o nią zazdrosny.

    Wyciągnęła z torebki telefon i ustawiła kierując kamerę wprost na dyrektora. Podeszła do Krzysztofa, popatrzyła głęboko w oczy i go pocałowała. Rękami bardzo sprawnie rozpięła pasek i rozporek. Opadła na kolana. Zaczęła ssać. Robiła to doskonale od nasady aż po czubek, ssała jądra. Jacek widząc zabawę podszedł zdjął spodnie i także wyjął swojego drąga. Kasia naprawdę potrafiła to robić, a przy tym świetnie się bawiła.

    Dyrektor patrzył z niedowierzaniem, nie był już tak pewny siebie. Szarpał się, płakał, przepraszał….błagał by nie musiał już tego oglądać. Katarzyna nie zwracając uwagi na jęki mówione w tle wstała z kolan, podwinęła sukienkę do pasa i pokazała mężowi idealnie wydepilowaną cipkę.

    Okazało się, że nie miała ubranych majtek. Oparła się o pobliską ścianę i wypięła swój tyłek.

    Chłopaki nie czekając długo, szybko przystąpili do działania. Ruchali ją na zmianę, bawili się długo dewastując cipkę oraz dupę. Jak wyszło w trakcie tej zabawy to był jej pierwszy seks analny, mimo namów męża nigdy mu na to nie pozwoliła. Ta kara musiała boleć bardzo mocno. Końcu widział jak wiele orgazmów miała, lecz to, co wydarzyło się za chwilę przeszło nasze oczekiwania. Zza rogu pojawiło się czterech dobrze zbudowanych dresów z pytaniem, dlaczego taka zabawa odbywa się bez nich. Skoro nie zostali zaproszeni czy mogą chociaż popatrzeć. Katarzyna przeprosiła za niedopatrzenie i zezwoliła, aby ów gentlemani ją wyruchali. Dała im jeden warunek. Mogą z nią zrobić, co chcą, jeżeli skończą na twarzy jej męża. Chłopaki dopiero wtedy zorientowali się, że owy mąż to dyrektor, który ich prześladował w szkole. Kasia im obciągnęła, dawała dupy, cipy. Ruchali ją pojedynczo, lecz tak naprawdę największą ekstazę osiągnęła w momencie wypełnienia każdego otworu.

    Chłopaki za każdym razem, gdy już byli blisko, szybko wychodzili i zalewali mu twarz.

    Nasza zemsta naprawdę się udała, a naprawdę podnieciła.

    Dyrektor miał całą twarz w spermie, a do tego z nadmiaru emocji zwymiotował.

    Poznaliśmy prawdziwą twarz Pani Katarzyny, która jak się okazało bardzo nam zaimponowała. Gdy zauważyła, że chłopaki nie dają już rady, podeszła do męża…

    Patrzyła mu głęboko w oczy. Odwróciła się. Wypięła swoje apetyczne pośladki i kazała patrzeć, co potrafią prawdziwi mężczyźni. Po wszystkim obsikała go ciepłym moczem

    Zabawa kończyła się, gdy zaczęło już świtać. Kasia na koniec poprosiła nas by ją odwieść do domu, a do męża rzuciła..

    Walizki będą spakowane, gdy się wyśpię.. nie próbuj wchodzić do mojego domu. Masz zrobić tak mały chujku żeby Iza wróciła do pracy. Ty masz wyjechać z miasta, bo w innym wypadku wszyscy zobaczą film z Tobą w roli głównej.

    Kasia stała się nową koleżanką chłopaków, a imprezy należą do naprawdę fajnych. Zaprzyjaźniła się także ze mną i Izą, choć nasze przygody to zupełnie inna historia.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Sanx