Author: admin

  • Spotkanie z doswiadczona Domina.. Czesc 2

    Na wstępie proszę przeczytać pierwszą część opowiadania, miłego!

     

    Gdy byłam już na kolanach, moja nowa właścicielka wymierzyła kilkanaście dość soczystych uderzeń szpicrutą.. Głównie na pośladki i plecy, co jakiś czas popychała mnie butem, bym trzymała pozycję..

    -Dziękuję Pani, dziękuję!

    *tylko te komendy wypowiadałam po każdym uderzeniu.. *

    -Grzeczna dziwka..

    *ucieszyłam się z tego określenia, Pani okrążyła mnie kilka razy, po czym poczułam na szyi coś zimnego.. To skórzany pasek ćwiekowanej obroży właśnie zaciskał się na mojej szyi, mocno, naprawdę mocno.. Pani dopięła też smycz, a właściwie łańcuszek który owinęła na swojej boskiej dłoni..

    -Przed siebie suko! Potem w prawo i schodami do góry!

    *na ten rozkaz posłusznie wyruszyłam, po drodze dostając jeszcze kilka poleceń.. Weszłyśmy w solidne dębowe drzwi, do sporego pokoju.. W sumie to bardziej sala tortur, niż zwykły pokój.. Maszyny, o których istnieniu nie miałam pojęcia, krzesło ginekologiczne czy pasy wiszące u sufitu do podwieszania uległych.. Byłam w szoku, bez słowa rozglądałam się po pomieszczeniu.. Gabloty z zabawami czy długi wieszak z różnego rodzaju pejczami czy linami.. Z amoku wyrwał mnie dopiero świst pejcza..

    -Ssss..

    *syknęłam z bólu ale wstrzymałam się.. *

    -Na początek muszę Cię sprawdzić.. Na krzesło suko!

    *Pani wymierzyła uderzenie po czym wskoczyłam posłusznie na ginekologiczne krzesło.. Wyciągając od razu nogi ku górze. *

    -Grzeczna suka, wiesz co robisz..

    *odpowiedziała Pani zakładając czarne lateksowe rękawiczki.. *

    -Staram się Lady..

    *odpowiedziałam tylko grzecznie.. Pani bez słowa podciągnęła moją sukienkę, ukazując koronkowe stringi… Które szybkim ruchem zostały ze mnie wręcz zdarte.. *

    -Nie będą Ci potrzebne, tak jak ten marny kutasek.. Zaraz założymy ci klatkę..

    *Pani wzięła do ręki bardzo, bardzo malutką metalową klateczkę, odłożyła na stolik i kilkukrotnie pięścią uderzyła mnie w jądra.. Ból był nie do zniesienia*

    -Auuu, mmmmmrrrrrr

    *wyłam wręcz przez zaciśnięte na siłę wargi.. *

    -To dopiero początek, a ty już tak wrzeszczysz? Zaraz znajdziemy na to sposób..

    *Pani odwróciła się do gabloty i wyjęła knebel, ale nie zwykły.. Był do niego przymocowany gumowy penis, który siłowo wcisnęła mi w gardło.. Były odruchy wymiotne, wzdrygiwałam się i krztusiłam, gdy Pani dopinała klamerkę.. *

    -No.. Teraz spokojnie suko, bo będzie kara..

    *klatka szybko wylądowała na moim mikro penisku, bolało jak diabli, tym bardziej, że Pani szarpała i ugniatała moje jądra… Zdziwiłam się, gdy zapięła pasy na moich nogach i rękach.. *

    -Widzę że tyłek zakorkowany, bardzo ładnie..

    *pani szarpnięciem wyrwała korek*

    -A co to za mini rozmiar, żarty sobie robisz? Wkurwiłaś mnie..

    *Pani odłożyła korek i wyjęła z gabloty potężny, naprawdę potężny gumowy sprzęt, grubości dłoni.. To był plug, takiego jeszcze nie widziałam.. Wolałam nie protestować zrobiłam tylko duże oczy.. *

    -Rozpierdolę ci tę pizdę..

    *pani napierała, mocno, bardzo mocno… Ból był potężny, aż mnie słabiło, gdy ten potwór rozwierał mój anus.. W końcu wskoczył.. Przymykałam oczy z bólu, cierpienia… *

    -To dopiero początek twojej tresury…

     

    CDN

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Aniela M.

    Proszę o komentarze, będzie motywacją do pisania.. 

  • Nowe przygody Pani Moniki odcinek 6

    Budzik zadzwonił jak zwykle o 7 rano. Blondi otworzyła oczy, wyłączyła alarm i przez chwilę jeszcze leżała, wspominając z tęsknotą ubiegły wieczór i swoje urodziny. Potem wstała i poszła zrobić sobie kawę. Miała godzinę, żeby wziąć prysznic, umalować się, ubrać i obudzić swoich Właścicieli o 8. Najpierw jednak wniosła do domu i schowała w lodówce catering pudełkowy dla siebie, Dominy i Gabi. Robiła to codziennie po przebudzeniu. Miała wyjątkowo dobre warunki na służbie. Nie musiała się o nic martwić. Nie gotowała, nie sprzątała i nie pracowała. Nie brakowało jej pieniędzy i mieszkała w komfortowym apartamencie. Wszystko miała zapewnione przez swoją Panią w zamian za całkowite ubezwłasnowolnienie i oddanie się jej w niewolę. Domina decydowała o wszystkim w życiu Blondi od wyboru ciuszków, długości rzęs i koloru paznokci po operacje plastyczne i zabiegi upiększające, które jej sponsorowała. Nie spytała tej dziwki, czy chce mieć większe cycki. Po prostu wysłała ją na operację i podrasowała jej piersi do rozmiaru E. Decydowała też, czym Blondi może się interesować i wybierała jej sposoby spędzania wolnego czasu. Izolowała ją od wszystkich informacji i bodźców, które mogłyby odciągać ją od tego, co najważniejsze w jej życiu. Stworzyła jej świat, w którym była rozkosznie tępą, idealnie zrobioną lalką do jebania i mogła realizować się w tej roli, porzucając wszelkie ambicje i plany właściwe normalnym kobietom. Ta głupia i bezmyślna suka była szczęśliwa, nie musząc ponosić za nic odpowiedzialności ani dokonywać wyborów. Dzięki kilkuletniemu praniu mózgu stała się kurewką idealną i stworzoną tylko do jednego – do zaspokajania seksualnych zachcianek swojej Pani i obsługiwania samców alfa. Domina wyrugowała z jej życia wszystko, co nie było związane z suczyzmem, seksem i tematami pokrewnymi jak dbanie o siebie i moda, zwłaszcza ta dla dziwek. Blondi była bowiem zbyt głupia, żeby pójść na studia, zbyt wygodnicka, by pracować, i zbyt próżna, by jej seksapil i zgrabne ciało marnowało się przez dekady nudnego i zwykłego życia u boku nudnego i zwykłego męża. Uważała, że oddawanie się tylko jednemu mężczyźnie byłoby skandalicznym marnotrawieniem jej dziurek. Czemu być tylko z jednym facetem, kiedy tylu przystojnych samców o fantastycznych kutasach mogłoby robić z nią to, na co mają ochotę?
    Przygotowawszy się do służby, suka weszła do sypialni Właścicieli tuż przed ósmą, klęknęła przy łóżku i czekała, aż zadzwoni budzik. Dziś miała na sobie różowe botki, różową sukieneczkę z siatki o drobnych oczkach i oczywiście obrożę oraz smycz. Alarm obudził jej Dominę i Mastera i jak co rano mała dziwka przelizała szybko cipkę Pani Moniki i kilka razy nadziała swoje gardło na sterczącego kutasa Pana. Tradycyjnie Domina zaczekała, aż suka przeciągnie sobie dłonią po cipce i pochwali się, że jest mokra, po czym grzecznie obliże paluszki. Po tym rytuale “szczęśliwa rodzinka” zasiadła do śniadania. Pan Tomek nie korzystał z cateringu, bo większość dnia spędzał w pracy. Był dyrektorem w dziale handlowym belgijskiej firmy i zarabiał 20 tysięcy złotych. To dzięki jego pensji oraz dochodom ze sprzedawania suk i z kanału OnlyFans Blondi on i Domina mogli pozwolić sobie na wynajmowanie 150-metrowego, luksusowego apartamentu. Jak co dzień wyszykował się do pracy i przed wyjściem zerżnął na szybko swoją sukę Monikę i Blondi. Tym razem kazał im stanąć obok siebie twarzami do lustra, oprzeć się o nie rękoma i wypiąć tyłki. Ruchał je ostro na zmianę od tyłu, każąc im się całować. Po kilku minutach spuścił im się na pyski, po czym roztarł trochę spermy po ciele Blondi i kazał jej wyczyścić sobie pałę dokładnie, by nie poplamiła mu spodni, i zapiął rozporek.
    Codziennym rytuałem było też perfumowanie małej dziwki zapachem kutasa. Ta suka prawie nigdy nie używała normalnych perfum. Jej Właścicielka uwielbiała czuć od niej woń pały. Dlatego ich Pan zwykle jeszcze przed wzięciem prysznica ocierał się kutasem o twarz Blondi, o jej szyję, dekolt i cycki, a potem powtarzał to przed wyjściem – tym razem penisem lepiącym się od spermy, zanim jedna z jego uległych niewolnic wymyła mu go do czysta. Domina była zachwycona, gdy jej dziwka tak pachniała. Zwłaszcza jeśli przed południem była umówiona na paznokcie, rzęsy lub inny zabieg kosmetyczny wykonywany przez kobietę. Podniecało ją, że Blondi będzie pachnieć spermą i kutasem i że jej rzęsiara lub stylistka paznokci będą czuły od niej tę rozkoszną woń. Kiedy natomiast miała w planach spotkanie na siłowni z trenerem lub sesję u masażysty, Pani Monika perfumowała ją swoimi sokami, żeby mężczyźni dostawali przy niej szału.
    Pan wyszedł, zostawiając Dominę i Blondi same. Gabi zwykle stawiała się “w pracy” około 10.00. Domina włączyła małej dziwce ostre porno na wielkim, 80-calowym telewizorze, a sama poszła do swojego gabinetu i włączyła komputer, żeby zorganizować chętnych mężczyzn na jutrzejsze rżnięcie suk. Dziś postanowiła dać im odpocząć po wczorajszych przeżyciach. Przez lata udało jej się stworzyć idealny system. Prowadziła specjalną bazę mężczyzn spełniających jej warunki: przystojnych, dominujących, z grubymi i seksownymi kutasami powyżej 20 cm, o obfitych spustach. Z biegiem czasu rejestr byczków, jak ich nazywała, dobił do 37 członków. Byli to mężczyźni z całej Polski, choć w większości z Warszawy i okolic. Dziesięciu mieszkało w innych częściach kraju i dawali znać, kiedy będą w stolicy służbowo lub rekreacyjnie. W specjalnym pliku miała ich imiona, zdjęcia i krótkie opisy. Stworzyła kalendarz online i udostępniła go wszystkim tym mężczyznom, żeby mogli zaznaczać swoją dostępność na każdy nadchodzący tydzień lub modyfikować ją na bieżąco. Dzięki temu wiedziała, którzy z byczków są akurat dostępni i mogła planować ich spotkania z sukami. Założyła też grupowy czat na komunikatorze, gdzie mogła zgłaszać nagłe zapotrzebowanie i wyszukiwać w ten sposób mężczyzn w awaryjnych sytuacjach lub na spontaniczne rżnięcie. Zasada była taka, że spotkania z sukami pod okiem Dominy były darmowe, ale mężczyźni musieli zwykle dopasować się do scenariusza, który ona przygotowała. Jeśli chcieli spędzić z którąś suką wieczór sam na sam albo wynająć ją na cały weekend, musieli zapłacić. Kilka lat budowania bazy pozwoliło Dominie odsiać byczków bez pieniędzy. Nie wszyscy, rzecz jasna, byli bogaczami, ale każdego z nich byłoby bez trudu stać na noc z suką za 3000 zł co najmniej raz w miesiącu.
    Pani Monika napisała do sześciu mężczyzn w sprawie planowanego na jutro spotkania. Jeszcze nie miała w głowie konkretnego scenariusza, ale była pewna, że inspiracja spłynie na nią w ciągu dnia. Nagle rozległo się pukanie do drzwi. To musiała być Gabi – na zegarze dochodziła dziesiąta.
    – Otwórz jej, dziwko! – krzyknęła do Blondi, wyłączyła komputer i poszła rozpocząć kolejny dzień tresury młodej suki.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Pani Monika
  • Zwyrole. Odcinek 1.: Przygoda w barze

                Późnym wieczorem bar był już zupełnie pusty. Patryk cieszył się z tego powodu, bo w końcu mógł skończyć pracę. Nie myślał o niczym innym tylko o tym, jak już wreszcie wróci do domu i weźmie długi prysznic, żeby umyć się po całym dniu pracy. Czuł jak kropelki potu pod pachami osiadały na jego koszulce, która w niektórych miejscach była całkowicie mokra. Zgasił prawie wszystkie światła i już miał wychodzić, kiedy poczuł, że jego kutas robi się twardy i nabrzmiały. Nie mógł tak wyjść na ulicę. Od razu byłoby widać. Powolnym ruchem zaczął macać się po kroczu, ale nie wytrzymał długo i opuścił spodenki. Jego kutas jebał od potu. Był już cały lepki i mokry. Napluł na niego i rozprowadził dłonią ślinę od główki po same jaja. Od razu zaczął się szybko masturbować i dotykać po spoconym ciele.

                Drzwi baru nagle się otworzyły. Patryk podskoczył i szybko podciągnął spodenki, ale Kuba, który stał w drzwiach zdążył zauważyć kutasa i wybrzuszenie na spodenkach w kroczu.

    – Chciałem tylko zapytać, czy jeszcze otwarte – zaczął zdezorientowany Kuba, ale Patryk zauważył błysk w jego oczach, który pojawił się mimo lekkiego speszenia.

    – Yyy… już zamknąłem, ale pewnie… możesz wejść.

                 Kuba podszedł do baru, gdzie jeszcze przed chwilą Patryk walił swojego kutasa, który wciąż stał nabrzmiały w jego majtach.

    – Chciałbyś czegoś? – zapytał Patryk, ale zobaczył, że Kuba nie może oderwać wzroku od jego krocza. Gdyby nie miał ochoty, to pewnie by nie wszedł – pomyślał i złapał Kubę za rękę, a następnie, patrząc mu w oczy, wsadził jego dłoń w swoje majtki. – Podoba Ci się?

                Kuba pokiwał tylko głową. Patryk gwałtownym ruchem chwycił Kubę za włosy i szarpiąc za nie, mocno odchylił jego głowę.

    – Pytałem, mała szmato, czy Ci się podoba?!

    – Tak, podoba mi się.

    – Grzeczna suczka. I co, chciałbyś dzisiaj zostać moim cwelem?

    – Tak, proszę, bardzo chcę.

                Patryk pchnął Kubę na ścianę i przygniótł go całym swoim ciałem. Jedną dłoń zacisnął na jego gardle, a drugą mocno ściskał jego kutasa. Zaczął go całować po szyi, a kiedy skończył, odcharknął, spojrzał Kubie w oczy i napluł mu prosto w twarz.

    – Rozbieraj się – polecił Patryk i chwilę później Kuba stał przed nim całkiem nagi. Jego szczupła i gładka sylwetka rzucała się cieniem na ścianie, a jego ciało rozedrgało się z podniecenia  – Na kolana, cwelu! – krzyknął, a kiedy nos Kuby znalazł się na wysokości jego kutasa, przycisnął do niego jego głowę, żeby lepiej poczuł, jaki jest twardy i spocony. – Powiem ci, co z tobą zrobię, mała kurewko – odchylił jego głowę i napluł ponownie na jego twarz – będziesz robił, co będę chciał – przyjebał mu z liścia – będziesz moją suką. Najpierw wyrucham cię w ryja po same jaja, a potem rozwalę ci tą twoją ciasną pizdeczkę, rozumiesz?

                Kuba pokiwał głową.

    – Wstań, cwelu! – polecił i ściągnął koszulkę, a kiedy Kuba wstał, złapał go za kark i z całej siły przycisnął jego twarz prosto do swojej mokrej, spoconej pachy. – Jak cię o coś pytam, to masz mi, kurwa, odpowiadać! Zrozumiałeś?

    – Zrozumiałem – odpowiedział niewyraźnie, bo jego twarz był przyciśnięta do pachy Patryka. Czuł w nosie uderzający zapach potu, który zaczął zlizywać.

    – Dobra, suka – uśmiechnął się napalony i przyjebał Kubie w ryj. – Chcesz mocniej?

    – Tak, proszę.

    – To patrz na mnie, jak mnie o coś prosisz, szmato! – nachapał mu na ryj tak, że ślina skapywała mu z brody.

                Kuba spojrzał na Patryka i wyszeptał:

    – Tak, proszę uderz mniej moc…

                Zanim zdążył dokończyć, dostał trzy mocne plaskacze po ryju.

    – Chciałbyś ojebać gałę, co, mały cwelu?

    – Tak, bardzo bym chciał.

    – Dostaniesz, jak zasłużysz. Najpierw mi ojebiesz stopy.

                Kuba klęknął i zaczął ściągać białe air forsy Patryka. Kiedy to zrobił, Patryk chwycił buta i wsadził go Kubie prosto w twarz. Kuba zaciągnął się ostrym zapachem potu, a jego kutas nabrzmiał jeszcze bardziej. Kiedy skończył wąchać, dostał kolejną lepę na ryj i zaczął ściągać Patrykowi jego długie, białe, sportowe soksy.

    – Masz to zrobić zębami, suko.

                Kuba męczył się przez długą chwilę. W tym czasie Patryk ocierał jedną stopą o jego kutasa, a drugą ścierał swoją ślinę z jego twarzy. Uderzył go kilka razy stopą po ryju, a kiedy twarz Kuby jebała prawie tak samo jak soksy Patryka, udało mu się chwycić zębami skarpetę i jak posłuszna suka wyszarpał ją z mokrej, jebiącej stopy.

    – Liż je, mała kurewko.

                Kuba lizał palec po palcu, a potem od pięty po same koniuszki. Kilka razy dostał stopą po twarzy i za każdym razem dziękował, patrząc Patrykowi prosto w oczy. Nagle Patryk rzucił Kubę o ścianę, ściągnął spodenki z majtkami i przyciskając Kubę do ściany. Jeździł jajami po jego twarzy, wcierając w nią pot i ostry zapach. Nacharał swojej suce na ryj po raz kolejny i wytarł wszystko kutasem, a następnie włożył mu go do ust. Najpierw samą główkę, potem nieco głębiej.

    – O tak, wyliż ją do czysta.

                Głowa Kuby wciąż była przyciśnięta do ściany, więc Patryk wpychał mu gałę aż po same jaja. Czuł, że jego kurewka nie może wziąć już jego kutasa głębiej, ale nadal ruchał jej gardło coraz szybciej. Kuba dławił się i krztusił, ale Patryk nie przestawał go ruchać. Dłonie Kuby zacisnęły się na udach Patryka i chciał go odepchnąć, ale im mocniej próbował go odpychać, tym mocniej Patryk napierał. W końcu wyciągnął kutasa z jego ust, a Kuba zadyszany, nabrał powietrza w płuca i szybko próbował złapać dech. Gęste stróżki śliny i flegmy łączyły usta Kuby i kutasa Patryka. Patryk pochylił się, żeby pocałować Kubę, a potem zlizał całą ślinę, którą Kuba miał na twarzy i wypluł ją prosto w jego usta. Chwilę później przyjebał mu w ryj po raz kolejny, pociągnął go za włosy i ponownie wsadził kutasa w usta. Tym razem ruchał jeszcze mocniej i szybciej, szarpiąc za włosy. Oczy Kuby zaszkliły się całe, bo nie potrafił złapać tchu, zaczął wierzgać nogami i odpychać się z całych sił, ale nic to nie dało. Zaczął się krztusić i w końcu gęsta ślina poszła mu nosem i ustami. Patryk wyciągnął kutasa z ust Kuby i dał mu chwilę odsapnąć. Uśmiechnął się szelmowsko podjarany tym widokiem. Gęsta ślina spływała Kubie po brodzie i szyi i skapywała na jego klatkę piersiową. Patryk zebrał ją na kutasa.

    – Kładź się na plecy!

                Kuba szybko wykonał polecenie. Patryk wszedł między jego nogi i zebrał jeszcze trochę śliny, żeby wsmarować ją Kubie między pośladki. Spojrzał na niego i delikatnie zaczął napierać główką penisa w jego tyłek. Napalony patrzał głęboko w oczy Kuby i zaczął go namiętnie całować. Co jakiś czas Patryk wypluwał swoją ślinę w usta Kuby, a jego kutas napierał na jego tyłek coraz mocniej. W końcu główka jego penisa weszła do środka, a Kuba otworzył usta i jęknął. Jego dłonie znów zacisnęły się na udach Patryka. Patryk złapał Kubę delikatnie za szyję i pogładził swoim kciukiem jego policzki, spojrzał mu w oczy i napierał kutasem coraz mocniej, całując go przy tym czule po policzkach, szyi, ramionach, rękach i dłoniach. Kuba z każdą chwilą pojękiwał głośniej, a kiedy Patryk poczuł, że Kuba się trochę rozluźnił, złapał go mocno za gardło i przydusił.

    – Zruchać ci dupę mocniej? – wyszeptał Patryk do ucha Kuby

    – Tak proszę.

    – Czyja to jest dupa?

    – Tylko twoja, proszę wyruchaj ją mocniej.

                Ruchy Patryka zrobiły się szybsze. Jedną ręką mocno trzymał Kubę za gardło, a drugą co jakiś czas uderzał w jego twarz. W końcu nie wytrzymał i trysnął prosto w jego pośladki. Kuba poczuł jak ciepła sperma rozchodzi się wewnątrz niego i zaczął się mocniej masturbować. Patryk wyciągnął kutasa i całując Kubę po szyi, schodził coraz niżej, aż w końcu zaczął zataczać językiem kółka wokół jego wilgotnej, małej dziurki, zlizując swoją spermę, która powoli z niego spływała. Kiedy nabrał w usta wystarczająco dużo swojej spermy, pochylił się nad Kubą i splunął prosto w jego twarz. Zaczęli się całować, czując smak ciepłej spermy. Kiedy Patryk zebrał ustami resztki spermy z twarzy Kuby i splunął nią ponownie prosto w jego usta, Kuba doszedł. Przytuleni leżeli przez chwilę na podłodze:

    – Powinniśmy się umyć. Idziemy do mnie? – zapytał Patryk, pocałował Kubę w czółko i zaczął ścierać z siebie resztki spermy.    

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    zwyrol
  • Zwyrole. Odcinek 2.: Zabawa w taksowce

    Kuba bez namawiania zgodził się jechać z Patrykiem i po chwili oboje wyszli z baru i siedzieli już w taksówce na tylnych siedzeniach. Było od nich czuć uderzający zapach spermy i potu, który podniecił Patryka do tego stopnia, że jego kutas stanął ponownie tak, że na jego spodenkach w okolicach krocza powstał mały namiot. Był tak napalony, że nie potrafił się powstrzymać przed dotykaniem swojego nabrzmiałego chuja. Zerknął na Kubę, po czym jedną dłoń położył na jego dłoni, a drugą wsadził sobie w majtki i delikatnie zaczął pocierać swojego penisa. Kuba przestraszył się i spojrzał, czy taksówkarz przypadkiem tego nie widzi. Patryk przyłożył palec wskazujący do swoich warg, pokazując Kubie, żeby był cicho i wyciągnął kutasa zza majtek. Powolnymi ruchami zaczął się masturbować, patrząc Kubie prosto w oczy, ale Kuba odwracał wzrok, co chwilę zerkając nerwowo na kierowcę. Po chwili Patryk pociągnął dłoń Kuby w swoją stronę i włożył w nią mokrego i wciąż lepkiego od spermy kutasa, który jeszcze niedawno spuścił się Kubie w tyłek. Kuba gwałtownym ruchem oderwał rękę od penisa i położył z powrotem na kolanie. Taksówkarz spojrzał się na chwilę w lusterko wsteczne, ale szybko odwrócił wzrok, żeby obserwować jezdnię. Patryk zdenerwowany nieposłuszeństwem Kuby, chwycił go za kark i szarpnął w ten sposób, że jego ucho pojawiło się tuż obok ust Patryka:

    – Za karę masz mi w tym momencie opierdolić kutasa, mała szmato, rozumiesz?

                Kuba tylko pokręcił głową na znak sprzeciwu.

    – Masz to zrobić w tym momencie, bo jak nie, to pożałujesz, cwelu – wyszeptał wkurwiony prosto w jego ucho, a następnie włożył w nie swój ciepły język i pogmerał w nim trochę.

    – Proszę, nie… – zaczął Kuba, ale Patryk nie chciał nawet tego słuchać. Włożył tylko język głębiej w jego ucho i mocniej zaczął nim gmerać.

                Kuba odsunął się od niego, odwrócił wzrok w stronę szyby i zdenerwowany skrzyżował ręce na piersiach. Patryk nie zastanawiając się długo, chwycił jego jaja i ścisnął  mocno. Kuba wiedział, że nie może przy kierowcy wydać żadnego dźwięku, więc z miną zbitego kundla zaczął po cichu błagać Patryka, żeby puścił.

    – Jeżeli w tym momencie nie wyczyścisz mi pały, to wyrwę ci te jaja.

    – Proszę, nie… – nawet nie dokończył, bo ręka Patryka znów, ale tym razem mocniej, ścisnęła jego jądra. Bolało tak, że zmarszczył się cały z bólu.

    Nie mogąc tego znieść, pochylił się nad jebiącym kutasem i włożył lepką od spermy główkę w swoje ciepłe, wilgotne usta. Patryk bezgłośnie jęknął z rozkoszy, rozluźnił się bardziej, oparł się wygodnie o fotel  i szerzej rozłożył nogi. Czule pocałował Kubę w ucho i wyszeptał:

    – Dobra z ciebie sunia. Od tego jesteś, żeby opierdalać gałę, kiedy mam na to ochotę.

                Patryk odgarnął Kubie włosy, żeby w świetle mijających lamp ulicznych, mógł dokładnie obserwować, jak jego mała kurewka porządnie opierdala mu kutasa. Kuba powoli pieścił główkę penisa okrężnymi ruchami, po czym wkładał go coraz głębiej, produkując dużo śliny którą wypluwał, zlizywał i połykał. Patryk wciąż trzymał dłoń w jego włosach, głaszcząc go powoli, po czym niespodziewanie wbił palce w jego głowę i wepchał mu kutasa po same jaja. Kuba z całych sił próbował powstrzymać się przed tym, żeby się nie dławić i nie wydawać żadnych dźwięków, ale Patryk dociskał kutasa coraz mocniej. Kuba w końcu nie wytrzymał i zaczął się krztusić, a z jego nosa poleciały bańki gęstych gilów zmieszanych ze śliną.

    – Co wy tam, kurwa, robicie, pedały?! – ryknął taksówkarz, po czym szybko zjechał na pobocze i gwałtownie zahamował.

                Zdezorientowany Kuba oderwał się od kutasa Patryka i przetarł twarz rękawem, ale zanim obaj zdążyli się otrząsnąć, kierowca pociągnął za klamkę od drzwi, przy których siedział Kuba, złapał go za bluzę i wyszarpał z samochodu.

    – Skoro jesteś takim lachociągiem, to może mi też pociągniesz?! – warknął podniecony staruch i jednym ruchem wyciągnął pasek ze szlufek, rzucił go na ziemię i drugą ręką trzymając szarpiącego się Kubę, rozpiął rozporek, wyciągając swojego brzydkiego, małego, sterczącego kutasa.

                Staruch lepką łapą obalił Kubę na kolana, ale w tym czasie Patryk zdążył wyjść z taksówki, chwycił leżący na ziemi pasek i podchodząc kierowcę od tyłu, zacisnął mu go na szyi. Staruch zaczął się wierzgać i sapać, ale Patryk zaciskał pasek jeszcze mocniej.

    – To jest moja suka! – krzyknął wściekle, dusząc taksówkarza, ale ten zdołał się wyrwać i przyjebał Patrykowi pięścią prosto w oko.

    Z zadrapanej skóry od razu puściła się krew, a oko zaczęło sinieć. Patryk zachwiał się, ale szybko odzyskał równowagę i rzucił się z impetem na starego zboka i obalił go na ziemię.

    – On jest tylko mój, sukinsynie! I krzyknął i złapał taksówkarza za fraki i wepchnął go do samochodu. Stary zbok ruszył z piskiem opon.

                Patryk wciąż stał na poboczu i dysząc, pochylił się, wspierając się o kolana. Kuba podszedł do niego na roztrzęsionych nogach i chwycił swoimi delikatnymi dłońmi jego twarz, przyglądając się krwawiącej ranie.

    – Jeżeli jeszcze jakiś skurwysyn spróbuje cię dotknąć – wysapał Patryk – to go kurwa zajebę – dyszał.

                Wyprostował się i mocno przytulił Kubę, chowając go w swoich ramionach. Dopiero teraz zauważyli, że są na jakimś pustkowiu. Kiedy emocje już lekko im opadły, Patryk chwycił twarz Kuby w obie dłonie i popatrzył mu w oczu:

    – Chyba czegoś nie dokończyłeś, cwelu – dał mu lepę na ryj i napluł prosto w twarz.

    – Dziękuję – wyszeptał Kuba, patrząc na Patryka błagalnie.

    – Dobra z ciebie suczka – uśmiechnął się podjarany Patryk i przyjebał mu z liścia jeszcze mocniej. – Klękaj do kutasa!

                Kuba przyklęknął i zabrał się za odpinanie paska, po czym od razu wziął kutasa po same jaja. Krztusił się nim i dławił, a ślina skapywała mu z twarzy. Patryk w tym czasie odpalił szluga i zaciągając się, obserwował jak jego suka zajebiście opierdala mu gałę. Po chwili chwycił go za włosy i pociągnął lekko do tyłu.

    – Otwórz ryja – uśmiechnął się jak prawdziwy zboczeniec.

                Kuba wykonał polecenie, ale kiedy zauważył, że Patryk chce skiepować mu prosto do ust, zamknął je i pokiwał głową na znak, że nie chce.

    – Nie obchodzi mnie, kurwa, że nie chcesz. Jesteś moim cwelem i będziesz robił, co chcę.

    – Nie, proszę nie.

    – Otwórz ten jebany ryj, szmato!

    – Nie, proszę…

                Patryk chwycił Kubę za włosy i pociągnął do tyłu z całej siły. Kuba zaczął krzyczeć, ale na Patryku nie zrobiło to najmniejszego wrażenie i skiepował szluga prosto na jego twarz, po czym przyjebał mu z liścia, nacharał prosto w usta i przyjebał jeszcze raz, ciągnąc go za włosy. Zaciągnął się ponownie, wyrzucił kiepa, odcharknął i ciepłą flegmą splunął Kubie prosto w ryj. Chwycił jego głowę w obie dłonie, szarpiąc za włosy i z całych sił ruchał go po same jaja tak, że ślina wypływała mu nosem. Kiedy był już blisko, przerwał i pochylił się nad Kubą i spojrzał mu prosto w oczy:

    – Jak dojdę, to masz nie łykać, szmato, zrozumiałeś?

    – Tak, zrozumiałem – odpowiedział i dostał plaskacza w twarz.

                Patryk ponownie złapał go za włosy i zaczął ruchać z całych sił, aż w końcu jęcząc i wychodząc z siebie, doszedł mu w usta. Jego ruchy stały się wolniejsze, a po chwili Kuba przejął kontrolę i bawił się kutasem Patryka jeszcze przez chwilę. Wypluwał spermę na główkę jego penisa i zlizywał, patrząc mu głęboko w oczy.

    – Jesteś najlepszą kurewką na świecie – uśmiechnął się Patryk i podciągnął Kubę – teraz możesz się spuścić.

                Kuba wyciągnął kutasa ze spodni i wypluł całą spermę, którą miał w ustach prosto w twarz Patryka, a potem zaczęli się całować namiętnie, zlizując spermę ze swoich twarzy i opluwając się nią co chwilę, a przy kolejnym splunięciu Kuba spuścił się prosto na buty Patryka. Kiedy do siebie doszedł, Patryk spojrzał na niego z uśmiechem:

    – Gdybyśmy mieli więcej czasu, musiałbyś to teraz czyścić językiem, ale chyba musimy już wracać – rzucił i objął Kubę ramieniem, po czym poszli w stronę domu.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    zwyrol
  • Na obozie #1

    Ta historia wydarzyła się, kiedy rodzice wysłali mnie na obóz, kiedy miałam 15 lat.

    Kiedy ósmego dnia obozu powiedziano nam, że tego wieczoru odbędzie się maraton filmowy w głównym namiocie, wszyscy byli podekscytowani. Ja sama byłam mega ciekawa, kiedy tylko dowiedziałam się, że możemy wziąć swoje poduszki i kołdry i spać na podłodze wszyscy razem. Od razu po kolacji namówiłam moją współlokatorkę Olę na to, abyśmy wzięły rzeczy i poszły zająć miejsce. Mimo że okazało się, że nie byłyśmy pierwsze, udało nam się zająć miejsce tuż między stolikiem, na którym stał projektor, a koszem, w którym znajdowały się koce dla chętnych, przez co miałyśmy dużo miejsca tylko dla nas dwóch. Sam wieczór filmowy był niesamowitym doświadczeniem, choć osobiście zasnęłam gdzieś w trakcie trzeciego filmu.

    Kiedy przebudziłam się jakiś czas później, zorientowałam się, że nie leci już żaden film, więc najwyraźniej opiekuni nas już zostawili, bo większość osób spała. Przez chwilę przyswajałam atmosferę, bo nie każdego dnia ma się okazje spać na podłodze z kilkudziesięcioma innymi osobami. Kiedy jednak chciałam ponownie spróbować zasnąć, usłyszałam ruch obok mnie, więc domyśliłam się, że moja współlokatorka się przebudziła. Słuchałam jak delikatnie się do mnie przesuwa, wyczuwałam, że się na mnie patrzy, ale nie do końca wiedziałam, dlaczego, poczułam, aby udawać, że śpię.

    Nagle poczułam, że położyła rękę na moim brzuchu. Byłam zszokowana, ale nie miałam pojęcia jak miałabym na to zareagować, więc leżałam dalej w bezruchu z zamkniętymi oczami, udając, że śpię. Dodatkowo byłam bardzo ciekawa co Ola planowała zrobić. Po paru kolejnych sekundach poczułam, jak przesuwa dłoń niżej, aby następnie wsadzić ją pod spodnie mojej piżamy. Bez większego skrępowania zaczęła nagle powolnymi ruchami jeździć palcami po moich majtkach, a ja przez dłuższą chwilę skupiałam się na tym, jak dziwnie, ale jednocześnie dobrze mi, kiedy dotyka mojego intymnego miejsca. Jednak w końcu zestresowałam się, że ktoś może się obudzić, więc poruszyłam się delikatnie, na co ona natychmiast wyjęła rękę. Poczekałam parę sekund, a następnie obróciłam się na brzuch, aby uniemożliwić jej dalsze działanie. Niedługo potem zasnęłam.

    Jednak okazało się, że prawdziwa przyjemność dopiero miała nastąpić.

    Następnego wieczoru spaliśmy już normalnie w pokojach. Udawałam, że nie byłam świadoma co Ola zrobiła poprzedniej nocy, choć wydawało mi się, że patrzyła na mnie jakoś inaczej, kiedy wyszłam z łazienki ubrana tylko w ręcznik, bo zapomniałam wziąć z sobą piżamy. Kiedy ona skończyła się kąpać, pogadałyśmy chwilę, ale szybko nastąpiła cisza nocna, więc udałyśmy się do spania. Zmęczona kolejnym dniem wypełnionym różnymi aktywnościami, szybko zasnęłam.

    Nie byłam pewna nawet co mnie obudziło. Potrzebowałam dobrych kilkunastu sekund, aby zorientować się, że nie leżę już pod kołdrą, a w moich majtkach znajduje się czyjaś dłoń.

    Ola.

    Wiedziałam, że to ona, nie było innej możliwości, bo byłyśmy tylko we dwie w pokoju. Ponownie tak jak ostatnim razem, bałam się poruszyć. Musiało minąć parę długich minut, zanim odważyłam się uchylić delikatnie powieki, aby zobaczyć co się dzieje.

    Ujrzałam kucającą w ciemności współlokatorkę, która jedną ręką przytrzymywała spodnie od mojej piżamy i majtki tak, że odsłaniały w pełni moje krocze, a drugą jeździła delikatnie palcami po mojej łechtaczce i okolicach. Po chwili ponownie zamknęłam oczy, zastanawiając się co tak właściwie powinnam teraz zrobić.

    Jej delikatny dotyk był w miarę przyjemny, nie chciałam tak naprawdę, aby przestawała. Zagłuszyło to nawet tę część myśli, która odpowiadała za to, że powinnam czuć się zawstydzona w tym momencie. Więc leżałam w bezruchu, chłonąc wszystko, co tylko od niej dostawałam.

    W końcu jednak usłyszałam jej cichy głos.

    -Śpisz?

    Milczałam, w żaden sposób nie dając po sobie znać, że jestem przytomna. Nie wiedziałam nawet do końca, dlaczego udawałam dalej, że spałam. Ola najwyraźniej tylko czekała na potwierdzenie, że mnie nie obudziła, bo w końcu obniżyła moje spodnie i bieliznę jeszcze niżej, po czym delikatnie rozszerzyła bardziej moje nogi. Nie byłam pewna co planowała, ale czułam coraz większą ekscytację.

    Parę chwil później poczułam jej oddech na swojej cipce, a przez całe moje ciało przeszedł przyjemny dreszcz. W końcu Ola pochyliła się jeszcze bardziej do przodu i bez większego zawahania zabrała się za delikatnie lizanie, a następnie ssanie mojej łechtaczki.

    Jezus Maria, jakie to okazało się być przyjemne. Czułam każde jej liźnięcie językiem, które sprawiało mi niesamowitą rozkosz, powoli budując napięcie w moim podbrzuszu. Po dłuższej chwili dodała również rękę, którą niezwykle delikatnie dotykała moich warg sromowych, kiedy jej usta skupiły się na łechtaczce.

    Czułam się jak w niebie. Jednocześnie pilnowałam się, aby w żaden sposób nie zdradzić się z tym, że nie śpię. Zdawałam sobie sprawę, że oddech nieco mi przyspieszył, ale Ola wydawała się tego nie zauważać.

    Nagle poczułam, jak współlokatorka rozciera coś wilgotnego między moimi nogami. Dopiero po dłuższej chwili dotarło do mnie, że moja podniecona cipka zaczęła produkować więcej śluzu niż normalnie. W końcu Oli znudziło się zwykle dotykanie mojego krocza i poczułam jak jej palec zaczyna powoli napierać na moje łono. Mimo delikatnego bólu na początku w dalszym ciągu leżałam bez ruchu, czując dokładnie każdy milimetr jej palca, który wchodził do środka mojej cipki. Nie miałam pojęcia czemu to sprawiło, że byłam jeszcze bardziej podniecona. W końcu zaczęła powoli poruszać palcem, nieco go wyjmując, ale nie do końca i ponownie wprowadzając go do środka.

    Nie miałam pojęcia czy minęło kilka, czy kilkanaście minut, aż poczułam, że całe moje ciało się napina, a ja docieram na szczyt dawane mi rozkoszy. W końcu zrobiłam długi wydech, czując jak w regularnych skurczach moje ciało zamyka się mocno na palcu Oli. Jej język zaczął powoli zwalniać przedłużając pieszczotę, a jej palec w końcu opuścił moją cipkę, a ona odsunęła się ode mnie.

    Czekałam przez dłuższą chwilę na jej dalsze działania, ale ona jednak po prostu wstała z łóżka, przykryła mnie z powrotem kołdrą i wróciła na swoje posłanie. Pozytywnie wykończona, szybko ponownie zasnęłam.

    ***

    Przez cały następny dzień zajęć udawałam jakby nic się nie stało i Ola robiła to samo. Jednak, kiedy wieczorem siedziałam w łóżku i czytałam książkę, a ona wyszła z łazienki po wieczornej kąpieli, usiadła na moim łóżku. Spojrzałam na nią pytająco, a ona uśmiechnęła się do mnie tajemniczo.

    -Nie spałaś wczoraj prawda? – zapytała nagle cicho, dalej się do mnie uśmiechając. Odłożyłam książkę na szafkę, aby dać sobie parę dodatkowych sekund na odpowiedź, ale w końcu spojrzałam na nią niepewnie i pokręciłam przecząco głową – Mogłaś się odezwać, wtedy byśmy się bardziej pobawiły.

    Po tych słowach położyła rękę na mojej nagiej stopie i zaczęła ją delikatnie masować.

    -Ja… nie znam się na tym, nigdy mi nikt tak nie robił – wyznałam po chwili szeptem.

    -Chcesz, abym Cię nauczyła? – zapytała dalej niezrażona, a ja wzruszyłam ramionami – Pozwól, że zapytam inaczej. Było Ci wczoraj dobrze? – na to pytanie pokiwałam niepewnie głową – Chcesz to dzisiaj powtórzyć? – po kolejnej dłuższej chwili ponownie kiwnęłam głową – Dobrze. Chodźmy spać i tak nic nie zrobimy, póki opiekunowie krążą po korytarzu. Nastawie budzik i obudzę Cię za jakiś czas.

    Zgodnie z obietnicą, obudziła mnie delikatnie, a ja zerknęłam na telefon. Było chwilę po pierwszej, więc miałyśmy pewność, że o tej godzinie już żaden opiekun nas nie usłyszy. Jednak ku mojemu dużemu zaskoczeniu po chwili dostrzegłam, że wcale nie jesteśmy same. Na łóżku Oli siedział jakiś chłopak, którego twarzy nie byłam w stanie dostrzec w ciemnościach.

    -Spokojnie, ja go tu zaprosiłam. Stwierdziłam, że we dwójkę będziemy w stanie dać Ci więcej przyjemności – wyjaśniła szeptem moja współlokatorka – Zaufaj mi, będzie Ci dobrze. Zasłonię Ci teraz oczy okay? – po chwili kiwnęłam głową i ułożyłam się wygodniej na łóżku, a Ola zawiązała mi oczy chyba swoją bluzą, przez którą nic nie widziałam.

    Usłyszałam, jak chłopak wstaje z łóżka i podchodzi do nas powoli.

    -Spokojnie piękna. Obiecuje, że będzie ci naprawdę dobrze – męski szept owiał moje ucho ciepłym oddechem – Zaufaj mi, chce, tylko aby było Ci przyjemnie – dodał po chwili, a ja mimowolnie się uspokoiłam. Po głosie odniosłam wrażenie, że to był jeden ze starszych chłopaków, którzy brali udział na obozie. Nie byłam w stanie stwierdzić dokładnie który, ale byłam pewna, że to jeden z tych, którzy mieli być tu ostatni raz, bo w tym roku mieli 18 urodziny.

    Czyjeś dłonie zdjęły ze mnie kołdrę, więc przez chwile leżałam przed nimi w samej piżamie z zasłoniętymi oczami, nie mając pojęcia co się zaraz wydarzy. Usłyszałam jak Ola coś szepcze, ale nie byłam w stanie rozpoznać słów.

    Nagle niemalże jednocześnie któreś z nich podniosło górę mojej piżamy pod moją szyję, odsłaniając moje piersi, a drugie zaczęło powoli ściągać moje spodnie wraz z majtkami. Jednak dzisiaj, zamiast delikatnie je obniżyć, w parę sekund zostały całkowicie zdjęte z mojego ciała, a ja leżałam całkowicie odsłonięta. Początkowo pojawił się we mnie odruch zasłonięcia się, ale byłam zbyt podekscytowana tym, co mogło się stać, więc złapałam obiema dłońmi krawędź łóżka.

    Dosyć szybko ponownie poczułam czyjeś usta na mojej cipce i po chwili zorientowałam się, że Ola ponownie zdecydowała się na ucztowanie na niej. Natomiast dłonie chłopaka powoli zaczęły krążyć po moich brzuchu, zbliżając się do piersi. Okrążył je opuszkami palców, a następnie delikatnie zaczął pieścić nimi moje brodawki, które w parę sekund stwardniały pod jego dotykiem. Czułam na całym ciele dreszcze, potęgowane powoli budująca się przyjemnością spowodowaną pieszczotą oralną.

    -Taka wrażliwa… – kolejny męski szept tuż przy mojej twarzy posłał dreszcz po całym moim kręgosłupie – Dzisiaj będziesz moja.

    Po tych słowach poczułam jego język na prawej brodawce i westchnęłam cicho na tą nową pieszczotę. Ola ponownie zaczęła przygotowywać się do włożenia we mnie palca, a ja wzięłam głęboki wdech, czując jak po raz kolejny mój oddech automatycznie przyśpiesza.

    Pieszczone przez dwie osoby, w pełni naga i wyeksponowana, powinnam się czuć co najmniej dziwnie. Ale czułam się cudownie. Chciałam więcej.

    Nagle język chłopaka zniknął z moich piersi i zastąpiły go ponownie dłonie, a Ola przestała mnie lizać. Po chwili usłyszałam jakiś nowy dźwięk, przypominający jakby mlaskanie, który po kilkunastu sekundach przemienił się w dźwięk jakby Ola się dławiła.

    -O tak, weź go całego, jak grzeczna dziewczynka – szept chłopaka ponownie wypełnił pokój, a ja po paru sekundach zorientowałam się co się dzieje. Ola musiała obciągać mu kutasa – Jak myślisz, nasza koleżanka jest już na mnie gotowa?

    -Daj mi jeszcze chwile, chce się upewnić, że przyjmie Cię bez żadnych problemów, ale musisz być delikatny.

    Po tych słowach Ola ponownie wróciła do lizania mojej cipki, jednak zaczęła to robić intensywniej niż wcześniej, po chwili wprowadzając we mnie swój palec. Starałam się nie wydawać z siebie żadnych dźwięków, jednak w końcu westchnęłam nieco głośniej, pozwalając, aby w moim gardle zabrzmiał cichy jęk, mimo że zagryzłam wargi.

    -Tak, teraz zdecydowanie jest na Ciebie gotowa – wyszeptała Ola wprost do mojej cipki ogrzewając ją swoim ciepłym oddechem. Po chwili się odsunęła, a ja ponownie skupiłam się na tym, jak podniecała mnie ta cała sytuacja. Nie miałam pojęcia co się zaraz wydarzy, ale przeczuwałam, że będzie mi się podobać.

    Nagle poczułam jak dłonie, które zdecydowanie nie były delikatnymi dłońmi Oli, podnoszą moją prawą rękę do góry. Po chwili poczułam pod palcami coś twardego, przypominającego w dotyku skórę. Po chwili domyśliłam się, że trzymam w dłoni jego członka.

    -Pogłaszcz go, bardzo lubi jak ktoś go dotyka – męski szept ponownie wypełnił pokój, a ja po chwili zawahania zaczęłam przesuwać palcami po penisie nieznajomego, eksplorując jego grubość i długość – Możesz go ścisnąć, nie bój się – dodał po chwili, a ja złapałam go mocniej przy nasadzie, mając wrażenie, że stwardniał pod moim dotykiem jeszcze bardziej.

    -Ty też już jesteś gotowy – wtrąciła się Ola, na co nieśmiało puściłam jego penisa i położyłam ponownie rękę na pościeli.

    Poczułam łóżko ugina się pod dodatkowym ciężarem, gdy wchodzi na nie i kładzie kolana między moimi nogami. Wsunął ręce pod moje kolana i powoli rozszerzał mocniej moje nogi, zostawiając moją cipkę w pełni na niego otwartą. Kiedy poczułam, jak dotyka mojej łechtaczki czubkiem penisa, westchnęłam szybko, zaskoczona tym jak przyjemny jest ten dotyk.

    -Na początku może Cię delikatnie zaboleć, ale potem będzie już tylko przyjemnie, obiecuję – po jego głosie, zorientowałam się, że jego twarz jest tym razem blisko mojej – Rozluźnij się i zaufaj mi, a wszystko będzie dobrze – po tych słowach poczułam nagle jego wargi na swoich. Niepewnie zaczynam nimi poruszać, a on przekręcił głowę i pogłębił pocałunek, sprawiając, że nasze języki się spotykały. Powoli próbowałam naśladować jego ruchy, a on zaczął cicho jęczeć w moje usta. Jedną ręką nagle zaczął masować moją łechtaczkę, a ja automatycznie podniosłam biodra, pragnąc, by zwiększył nacisk.

    Nagle skończył nasz pocałunek i odsunął się, ponownie zbliżając swojego penisa do mojej cipki. Parę razy powoli rozprowadzał nim mój śluz po całej długości, po czym powolnym ruchem zaczął napierać nim na mnie. Wzięłam głęboki wdech i napięłam mimowolnie wszystkie mięśni, gdy poczułam, jak zaczyna we mnie wchodzić główką. Próbowałam przyzwyczaić się do uczucia wypełnienia, które zaczęłam odczuwać, jednak wszystkie moje mięśnie się napięły, gdy próbował wejść dalej. Jakby wyczuwał opór, przystanął i skupił się jedynie na masowaniu mojej łechtaczki swoim palcami.

    -Rozluźnij mięśnie – odezwał się spokojnym głosem, a ja staram się spełnić jego polecenie. Nagle poczułam jak coś mokrego spada na mój sutek, a po chwili wargi Oli zaczęły go pieścić i ssać. Byłam tak zaoferowana takim natłokiem wrażeniem, że nawet nie wiem, w którym momencie rozluźniłam mięśnie. Jego penis zaczął się wsuwać dalej, aż napotykał kolejną przeszkodę. Nagle ręką Oli wylądowała na moich ustach.

    -Jeśli potrzebujesz, możesz mnie ugryźć, ale nie wolno Ci krzyczeć, musimy być cicho – powiedziała stanowczym szeptem, a ja kiwnęłam głową. Po chwili chłopak wykonał bardziej stanowczy ruch biodrami, a ja poczułam falę bólu, która rozeszła się po moich mięśniach.

    -Już ciiii, najgorsze za Tobą, teraz już będzie tylko lepiej – jego spokojny szept mnie uspokoił, a dłoń ciągle poruszająca się po mojej łechtaczce, pozwoliła mi się ponownie zrelaksować. W końcu wszedł do końca, aż poczułam jego podbrzusze na swoim łonie. Powoli zaczął się ze mnie wysuwać, ale nie zrobił tego do końca, aby ponownie powoli we mnie wejść. Zaczęłam jęczeć cicho, czując nowy rodzaj przyjemności, który się we mnie budował, na szczęście dłoń Oli skutecznie wyciszała moje jęki. Dziewczyna przeszła ustami do drugiego sutka i zrobiła to samo co z pierwszym.

    Chłopak przyśpieszył swoje ruchy bioder, a ja zaczęłam pragnąć więcej, próbując mu wyjść naprzeciw, chcąc, aby wypełnił mnie całą. Jakby wyczuł moje intencje złapał mnie wolną dłonią za biodro i zaczął mną poruszać zgodnie ze swoim rytmem. Całkowicie oderwałam pośladki od łóżka, chcąc znaleźć się jeszcze bliżej niego.

    Po chwili pokój wypełnił nowy dźwięk mlaskania, a po tym, jak Ola złapała mnie za rękę i zagryzła na niej zęby, wyobraziłam sobie, że chłopak zaczął robić jej dobrze językiem tak jak ona niedawno mi. Byłam zafascynowana jakim cudem mógł skupić się zarówno na zaspokojeniu mnie swoim penisem jak i dłonią, a jednocześnie pieścić ją językiem. Byłam ciekawa czy odczułabym jego pieszczoty inaczej niż Oli.

    W końcu jednak chyba mu się znudziło, bo dźwięk mlaskania ustał, a po nim nastąpiło ciche „Zejdź z niej”, co Ola zrobiła bez większego wahania, zdejmując mi jednocześnie rękę z ust. Po chwili palec z mojej łechtaczki zniknął, a jego dłoń pojawiła się na mojej twarzy. Zaczął gładzić kciukiem moją dolną wargę.

    -Spróbuj jak dobrze smakujesz – rzucił cicho, niemalże namiętnym głosem, a ja po chwili zawahania otworzyłam usta i pozwoliłam, aby wsadził w nie swój kciuk. Początkowo oblizałam go językiem, a po chwili zaczęłam go delikatnie ssać, co wyzwoliło jego jęk, który wzięłam za aprobatę, więc zaczęłam to robić mocniej.

    Przyśpieszył po raz kolejny ruch bioder, co było kolejną oznaką dla mnie jak bardzo go podniecało to, co robiłam. Zaczęłam mruczeć z jego palcem w ustach, a on zaczął cicho dyszeć, wchodząc we mnie niczym dobrze naoliwiona maszyna. Trzymał stabilnie moje biodro, trzymając mnie pod idealnym kątem, a ja czułam jak przyjemność jeszcze bardziej wzrasta.

    W końcu zaczęłam jęczeć, wiedząc, że jego dłoń zagłuszy ten dźwięk, bo czułam się jakbym wznosiła się na szczyt przyjemności. Nagle kompletnie przestałam przejmować się jego palcem, czując jak w moim ciele buduje się napięcie. Zaczęłam jeszcze bardziej wypychać biodra w jego stronę, aż nagle doszłam na nim z głośnym westchnięciem. Moja cipka zaczęła się nagle miarowo zaciskać na jego penisie, a on jeszcze bardziej przyśpieszył ruchy jęcząc cicho, aż w końcu poczułam, jak dochodzi, a w moim wnętrzu rozlewa się ciepła sperma. Powoli zaczął zwalniać ruchy bioder, aż końcu zatrzymał się, wpychając się we mnie do samego końca i stęknął, jego głos był nieco zachrypły, ale rozbrzmiewająca w nim rozkosz sprawiła, że serce zabiło mi szybciej. W tle gdzieś usłyszałam jak Ola również głośno wzdycha i zaczęłam się zastanawiać, czy masturbowała się, patrząc na nas.

    W końcu opadł na łóżko obok mnie i przyciągnął mnie do swojej klatki piersiowej, ciągle trzymając swojego penisa we mnie. Wolną ręką zdjął mi bluzę z oczu, a ja spojrzałam w ciemnościach na jego przystojną twarz. Nie widziałam go wyraźnie, ale wydawało mi się, że to był chłopak, którego miałam na oku od rozpoczęcia obozu. Uśmiechnęłam się na samą świadomość, że to właśnie z nim przeżyłam swoją pierwsza najbardziej intymną chwilę.

    -Byłaś bardzo dzielna – wyszeptał, muskając moje usta swoimi wargami – Podobało Ci się?

    -Bardzo – wyszeptałam.

    Nawet nie wiedziałam, kiedy zasnęłam, wtulona w jego nagie ciało, czując się po raz pierwszy w życiu w pełni zaspokojona.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Julie Smith
  • Nowe przygody Pani Moniki odcinek 7

    Gabi weszła do apartamentu i tradycyjnie przywitała się z Blondi namiętnym, francuskim pocałunkiem. Od kiedy zaczęła uczęszczać na tresurę i bywać dzień w dzień w domu Dominy, ta dziwka zawsze pachniała zniewalającą wonią kutasa Pana Tomka. Uwielbiała się z nią lizać na dzień dobry i rozkoszować się aromatem jej skóry. Szybko zrzuciła z siebie ubranie i klęknęła całkiem naga z rękoma na plecach, czekając na Panią. Domina wyszła ze swojego gabinetu z obrożą i smyczą w ręku.

    – No jesteś wreszcie, kurewko – przywitała Gabi i założyła jej obrożę. Dziś Domina była ubrana w te same czarne kozaki, co wczoraj, i czarny gorset z odsłoniętymi piersiami. Pociągnęła młodą sukę za smycz, by przywitała się z nią jak zawsze i przelizała jej cipkę.

    – Wystarczy. Wstań – rozkazała jej i, kiedy nagusieńka dziwka wyprężyła się przy niej, podniósłszy się z klęczek, skontrolowała wilgotność jej cipki. Uniosła dłoń i palcami roztarła jej soki po pysku – Bardzo dobrze, dziwko. Taka właśnie masz tu przyjeżdżać: idealnie mokra. Chodź, ubierzemy cię – pociągnęła ją za sobą i poszły do sypialni Blondi, gdzie mieściła się sucza garderoba. Domina wybrała jej złote, lustrzane buciki na 15-centymetrowych szpilach i platformie oraz czarną, lateksową spódniczkę z wiązaniem z tyłu – identyczną jak ta, która sama miała wczoraj na sobie.  

    – Chodź, kutas już czeka – powiedziała Pani Monika i poprowadziła Gabi do pokoju tresury zwanego przez nią także pokojem zabaw. Był to średniej wielkości, dobrze wygłuszony pokój z ogromnym lustrem na jednej ze ścian. Pod drugą ścianą stały dwa fotele, trzyosobowa sofa i komoda, w której kryły się sztuczne pały, kneble, korki analne, kajdanki, taśmy i inne akcesoria pomocne w tresowaniu suk. Do lustra było już przyklejone dildo – to samo, które wczoraj Gabi obciągała na urodzinach Blondi, z zaznaczonymi długopisem kreskami.

    – Widziałam, suko, że wczoraj pogłębiłaś sobie gardło – powiedziała zadowolona Domina – Jak mi przykro, że nie miałam długopisu i nie zaznaczyłam twojego rekordu. Może dziś też ci się uda. No już, zaczynaj.

    Gabi klęknęła przed lustrem i bajecznie gruby i wielki kutas znalazł się na idealnej wysokości, tuż przed jej ustami. Rozchyliła je i zaczęła powoli obciągać tą żylastą, mięsistą pałę. Całkowicie bezwiednie zaczęła jęczeć i miarowo stękać, gdy kutas wchodził jej głęboko i napierał na gardło.

    – O tak, kurewko, pięknie jęczysz – pochwaliła ją Domina – Na razie trzymaj ręce na plecach.

    Gabi mocniej splotła palce dłoni i dumna z siebie obciągała twardego, gumowego kutasa. Pani Monika stała tuż obok i z błyskiem w oczach patrzyła, jak ta gruba pała rozpycha usta młodej suki i znika w nich prawie po same jaja, by za chwilę pojawić się znowu cała zaśliniona i lśniąca. Opierała się o lustro i pieściła sobie cycki, przygryzając wargi i obserwując swoją sukę. Gabi co i rusz spoglądała na nią, żeby sprawdzić, czy jest zadowolona. Dominę kręcił jej pełen niepewności, szukający pochwały i jednocześnie podniecony, suczy wzrok. Blondi siedziała na fotelu i bardzo powoli i delikatnie pieściła sobie cipkę całą dłonią, a lewą ręką podszczypywała sutki. Wpatrywała się w Dominę stojącą nad Gabi i tresującą jej pysk. Myślami odpłynęła do porannego rżnięcia przy lustrze przez Pana. A potem przywołała wspomnienie sprzed tygodnia, do którego lubiła wracać. Domina i Gabi wszystko jej opowiedziały, dzięki czemu mogła sobie wyobrażać, że była wtedy z nimi i widziała wszystko na własne oczy…

    Było czwartkowe popołudnie i została sama w domu. Domina uknuła przebiegły plan i właśnie pojechała do mieszkania Gabi, spotkać się z nią i jej frajerem. Kazała młodej suce powiedzieć temu lamusowi, że koleżanka z pracy umówiła ją z przedstawicielką firmy ubezpieczeniowej, która przyjedzie i przedstawi im ofertę polisy na mieszkanie. Gabi, rzecz jasna, miała udawać, że jej nie zna. Domina zapukała do ich drzwi i otworzył jej facet tej dziwki, zwany przez nią lamusem i frajerem. Kiedy zobaczyła go na żywo, utwierdziła się w swoim przekonaniu. Jeśli istniało uosobienie pojęcia “samiec beta” – czyli mężczyzna drugiej kategorii, który mógłby podawać piwo samcom alfa ruchającym mu dziewczynę  – to był właśnie on. Miał nawet ładną twarz i ciało też niczego sobie, ale biła od niego frajerska energia i zapewne każda kobieta już po trzech sekundach znajomości wrzucała go do szufladki z napisem “ciota, lamus, kolega”. To się po prostu czuło. Nie mogła uwierzyć, że Gabi jest z nim od sześciu lat. Ta suka związała się z nim zaraz po osiemnastce i chyba tylko sentymentalna miłość tłumaczyła to, że jeszcze z nim jest. Zwłaszcza że odkryła w sobie gen uległej suki i szmaty już trzy lata temu i od tamtej pory seks z tym mięczakiem przestał ją zadowalać.

    Domina była ubrana elegancko, ale seksownie – w czarną, krótką ołówkową spódniczkę zaledwie do pół uda, i ciasny żakiet, pod którym miała tylko biały top typa tuba ledwie zakrywający silikonowe, sterczące cycki. Jej dekolt od razu bił po oczach i lamus stanął jak wryty, kiedy ją zobaczył. Podała zmyślone nazwisko i powiedziała, że jest agentką Warty. Miała ze sobą znalezione w internecie i wydrukowane broszury ubezpieczeniowe. Lamus zaprosił ją do salonu, w którym już czekała Gabi. Domina przedstawiła się i jej i obie udawały, że się nie znają. Cała trójka usiadła przy stole i Pani Monika zaczęła czytać im ofertę z broszury, dodając od siebie zmyślone anegdotki i uwagi. Po pięciu minutach Gabi wypaliła:

    – Kurczę, nie poczęstowaliśmy cię herbatą ani kawą. Czego się napijesz?

    – Poproszę kawę z mlekiem i słodzikiem, jeśli macie.

    – Zrobisz? – Gabi poprosiła swojego chłopaka i ten wyszedł z salonu do kuchni. Mieszkali w starym budownictwie i nie mieli tak powszechnego obecnie w nowych blokach aneksu. Jak tylko lamus zniknął za drzwiami i zabrał się za robienie kawy, Domina wstała bez słowa, odwróciła się tyłem do Gabi i podciągnęła spódniczkę, pod którą nic nie miała.

    – Liż, suko – wyszeptała i rozchyliła pośladki, prezentując swojej dziwce piękny, różowy odbyt. Gabi posłusznie zaczęła pieścić jej tyłek najciszej, jak potrafiła. Jedna i druga były bardzo podniecone tą sytuacją. Lamus mógł wrócić z kuchni w każdej chwili i je nakryć. Musiały być bardzo ostrożne. Po 30 sekundach Domina zabrała od ust Gabi swoją pyszną dziurkę, szybko obciągnęła spódniczkę i wsunęła młodej dziwce rękę między nogi. Uprzednio dokładnie jej rozkazała, jak ma się dziś ubrać, żeby nic nie pokrzyżowało jej planów. Miała mokrą cipkę, jak na grzeczną kurewkę przystało. Dała jej oblizać palce i obie szybko usiadły, udając, że przeglądają różne warianty ubezpieczenia.

    Tymczasem Blondi siedziała sama w domu i buszowała w internecie w poszukiwaniu nowych, seksownych ciuszków. Nagle usłyszała zgrzytanie klucza w zamku – to wrócił Pan Tomek. Suka szybko wstała i popędziła go przywitać na kolanach.

    – Gdzie Monika, dziwko? Pojechała już do Gabi? – zapytał.

    – Tak, pewnie już u nich jest.

    – Ciekawe, jak jej idzie – powiedział i złapał za jej smycz – Wstawaj.

    Blondi się podniosła. Tego dnia była ubrana w białą sukienkę bez ramiączek, która opierała się tylko na jej wielkich cyckach i sięgała zaledwie do połowy pośladków, oraz białe rzymianki na wysokiej szpilce. Master odwrócił ją tyłem do siebie i kazał jej oprzeć się o lustro, podwinął jej sukienkę i wyjął ze spodni twardego kutasa. Złapał ją za smycz, wszedł w nią bez żadnych ceregieli i zaczął ostro rżnąć od tyłu. Mokra i gorąca cipka Blondi przywitała go bardzo serdecznie. I właśnie dlatego Domina tresowała swoje suki, żeby były mokre zawsze i o każdej porze. Gdyby mała dziwka nie zadbała o odpowiedni poziom podniecenia i wilgoci między nogami, jej Master gwałciłby teraz jej suchą szparkę, co nie byłoby tak przyjemne. Pan Tomek lewą ręką trzymał za smycz blond kurwy, a prawą zdecydowanym ruchem ściągnął jej sukienkę z cycków i teraz jej boskie silikony falowały w rytm ostrego pierdolenia. Blondi jęczała od pierwszej chwili, jak przystało na uległą sukę. Twardy i obłędnie mięsisty, 20-centymetrowy kutas Mastera wchodził w nią jak w masło. Słyszała mlaskanie własnej cipki i patrzyła na swoje odbicie w lustrze. Miała seksownie rozchylone, napompowane kwasem usta. Jej mocno wymalowane, maślane oczy błyszczały z rozkoszy pod gęstymi i długimi rzęsami. Dyszała i jęczała jak rasowa porno lalka, a jej bajeczne cycki podskakiwały przy każdym wejściu kutasa Pana w jej cipkę. Już sama nie wiedziała, co ją bardziej podnieca: seksowna i pękata pała ruchająca jej morką dziurkę czy jej własne odbicie w lustrze. Była zachwycona swoim widokiem. Jej narcyzm i autoerotyzm dosłownie dostawały orgazmu.

    – Lubisz to, kurwo, co? – słowa Mastera jeszcze bardziej ją nakręcały.

    – Yhhm, ooohhh, ooohhh – wyjęczała w odpowiedzi.

    – Głupia suka do jebania! – komplementował ją i rżnął coraz mocniej i szybciej.

    – Tak, jestem suką i kurwą – wyjęczała Blondi, podziwiając samą siebie w lustrze. Wiedziała, że Master uwielbia, kiedy tak o sobie mówi. Ją też to kręciło. Czuła, że to jebanie nie potrwa długo. Dyszał coraz głośniej i szybciej i wiedziała, że zaraz dostanie spermę.

    – Klękaj, dziwko – rozkazał jej parę chwil później. Wyszedł z niej i Blondi błyskawicznie zajęła suczą pozycję. Master po kilku ruchach ręki trysnął bielutkim, gęstym nasieniem na lustro, a mała dziwka patrzyła zachwycona na kolejne strzały z pyskiem czekającym tuż obok.

    – Zlizuj – wysapał Master. Blondi natychmiast przywarła ustami i językiem do lustra i zaczęła zlizywać pyszną spermę powoli spływającą w dół. Jej smak był obłędny. Masturbując się i pieszcząc cycki, połykała porcję za porcją. Master wyciągnął telefon i nagrywał ją, jak łapczywie pochłania jego biały nektar.

    – Wyślemy twojej Pani, suko – powiedział i filmik trafił smsem do Dominy. Zapiął rozporek i odszedł, zostawiając klęczącą przy lustrze sukę na granicy orgazmu, ze spermą na ustach i z obłędnie mokrą, zerżniętą cipką. Uwielbiała takie traktowanie. Kiedy władczy mężczyzna po prostu ją ruchał i zalewał spermą, a potem zostawiał jak wykorzystaną lalkę. Kochała wtedy patrzeć na siebie w lustrze. Jeszcze dyszała, jej piersi miarowo wędrowały w górę i w dół w rytm podnieconego oddechu, a zaspermione i rozchylone pontoniaste usta wyglądały bajecznie seksownie…

    Nagle telefon Dominy zawibrował. Otworzyła wiadomość od swojego Pana i zobaczyła filmik, na którym Blondi zlizuje z lustra jego spermę. Od razu zrobiło jej się jeszcze bardziej mokro. W tym momencie do pokoju wszedł chłopak Gabi z kawą.

    – Niestety, słodzik nam się skończył. Mamy tylko cukier – powiedział. Domina kazała wcześniej Gabi pozbyć się słodziku z domu, żeby plan się udał.

    – O nie. Unikam cukru, a gorzkiej nie wypiję – zareagowała Domina – A strasznie chce mi się kawy. Miałam ciężki dzień i zasypiam. Mam propozycję. Jeśli załatwicie mi słodzik do tej kawki, to dam wam zniżkę 5 procent na ubezpieczenie, hm? Co wy na to? – dodała i zalotnym wzrokiem patrzyła na lamusa, prężąc piersi pod napiętym do granic możliwości żakietem – Skoczysz mi po słodzik? – zapytała takim tonem, żeby nie miał wyboru. “Tak trzeba z frajerami. Samiec beta to prawie jak suka. Chłopiec na posyłki” – pomyślała sobie.

    – No leć, proszę – odezwała się Gabi – W Żabce na bank będzie. My tu podliczymy ofertę.

    – Dobrze, kotku. Zaraz wracam – odparł, włożył buty i wyszedł.

    – “Dobrze, kotku”! – zaśmiała się głośno Pani Monika – Co za cipa! – drwiła z chłopaka Gabi.

    – Mam to na co dzień – pożaliła się suka.

    – No to ja ci powiem tak: “Klękaj, głupia kurwo, i liż mi dupę!”. To ci się bardziej podoba, prawda?

    – Tak, Pani! – Gabi padła na kolana, a Domina oparła się o stół i znów wypięła przed nią tyłek.

    – Do dzieła, dziwko!

    Gabi podwinęła sobie spódniczkę i rozpięła suwak bluzeczki, pod którym miała nagie cycki. Zaczęła lizać odbyt Pani, masturbując się i pieszcząc piersi.

    – Mamy trochę czasu, prawda?

    – Na pewno – wyjęczała Gabi.

    – Nastawiam stoper. Masz 10 minut sam na sam z moją pyszną dupcią, dziwko. Później mi podziękujesz.

    Domina odtwarzała sobie raz za razem filmik z Blondi zlizującą spermę z lustra. Rozpięła żakiet i obsunęła skąpy top na brzuch, uwalniając spod niego krągłe piersi. Lewą ręką opierała się o stół, a prawą dotykała swoich cycków. Gabi jęczała, jak najęta, łakomie wylizując jej analną dziurkę. Sekundy upływały jak szalone i nim obie się spostrzegły, stoper pokazał 10 minut.

    – Wystarczy. Albo czekaj. Wykremuj mi tyłek swoimi sokami. Będę mieć niespodziankę dla Blondi – rozkazała, a Gabi posłusznie roztarła po ciasnym, seksownym odbycie Dominy własne soki. Wstała i poprawiła ubrania. Domina schowała piersi pod skąpym kawałkiem tuby i zapięła żakiet. Usiadły i Pani pokazała suce filmik z Blondi przy lustrze. Gabi pozazdrościła starszej koleżance, że została sam na sam z Masterem. Ona rzadko miała na to okazję. Nagle otworzyły się drzwi i zdyszany chłopak Gabi wszedł ze słodzikiem w ręku.

    – Mam! – obwieścił triumfalnie.

    “Co za pantoflarz! Zrobiłam z niego sługusa i jeszcze się cieszy. Każdy normalny samiec alfa wysłałby do sklepu swoją laskę, żeby zostać ze mną sam na sam i mnie podrywać. Wyglądam jak mega dupencja. Żałosne” – pomyślała sobie Pani Monika. Postanowiła, że niedługo zakończy związek Gabi z tym cwelem i przyjmie ją na tresurę 24/7.

    – Niestety, ja muszę już iść. Mam drugie spotkanie. Ale dzięki za fatygę – powiedziała, wstając i rzucając mu lekceważące spojrzenie – Tu macie materiały i broszurki. Rozpisałam wam różne warianty ubezpieczenia. Przemyślcie sprawę i zadzwońcie.

    Domina seksownym krokiem podeszła do drzwi, rzuciła “Do usłyszenia” i wyszła. Chłopak Gabi ze zdziwioną miną odłożył słodzik na stół. Zajrzał do teczki, którą zostawiła Pani Monika. Była pusta.

    – Ej, tu nic nie ma – powiedział.

    – Pewnie pomyliła teczki. Już pewnie jest w windzie. Zadzwonię do niej jutro – Gabi wytłumaczyła Dominę i uśmiechnęła się w myślach. Uda kleiły jej się z podniecenia, a w ustach czuła jeszcze obłędny smak odbytu Pani. Była szczęśliwa.

    – Dziwko, mówię do ciebie! Głucha jesteś, blond kurewko!? – nagle ze świata fantazji wyrwał ją stanowczy głos Pani Moniki. Tak bardzo zatraciła się we wspomnieniach z tamtego dnia, że stała się kompletnie nieobecna. Jej dłoń powoli i bezwiednie nadal masowała cipkę, a zęby przygryzały dolną wargę.

    – Kazałam ci iść po długopis, tępa szmato! Mamy rekord – zrugała swoją sukę zniecierpliwiona Domina. Blondi otrząsnęła się do końca z otępienia i grzecznie pospieszyła przynieść pisak…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Pani Monika
  • Sex w piwnicy

    Od miesiąca po zmarłej matce do mojej klatki wprowadziła się jej córka wraz z rodziną. Rodzina całkiem rozrywkowa często widać, jak nosili do mieszkania czteropaki. Nigdy nie było okazji bliżej się poznać, znajomość na zasadzie dzień dobry. W piwnicy miałem swoją siłownię, w której często przerzucałem żelastwo, fajne klimatyczne miejsce, w którym odpoczywałem i mogłem być sam na sam. Pewnego dnia podczas treningu usłyszałem szamotaninę w piwnicy obok, wyszedłem zobaczyć, co się dzieje. Była to nowa sąsiadka, która robiła porządki w piwnicy po matce, zagadałem i wywiązała się między nami rozmowa. Była to całkiem wyluzowana babka, długie czarne włosy typ budowy plus size, z dużym tyłkiem i pokaźnymi piersiami. W między czasie podczas porządków popijała sobie piwko i miała przy tym dobry humor. W pewnym momencie poprosiła mnie o pomoc czy nie przytrzymałbym jej drabiny, z uprzejmości nie odmówiłem. Gdy weszła na drabinę w związku z tym, że miała na sobie luźną sukienkę moim oczom ukazało się pokaźne dupsko, które miałem okazję podziwiać, stringi uwydatniały okazałe pośladki, jako że byłem na trakcie treningu po przedterminówce czułem jak testosteron zaczął mi buzować, mój kutas zrobił się niczym sztanga olimpijska. Wszystko spodobało, że zacząłem trzymać luźnej drabinę. Sąsiadka nagle się zachwiała i z całym impetem spadała na mnie, w taki sposób, że jej wielkie dupsko nagle znalazło się tuż nad moją głową. Nie mogła się zebrać narzekając, że boli ją kolano i kręcą się przy tym, dzięki czemu miałem niesamowity widok który spowodował, że namiot cyrkowy w moich gaciach był gotowy na przyjęcie :D. Nagle poczułem, jak sąsiada złapała mnie za kutasa i mocno go ścisnęła. Jako że miała kawał cielska nie widziałem, co dzieje się w moim kroczu, nagle poczułem, że chyba zaczyna mi robić laskę, bo zrobiło się ciepło i wilgotno, nie pozostałem dłużny i wyjąłem stringi z rowka zacząłem lizać jej dość dużą cipę, byłem tak nakręcony, że bez problemów zahaczałem o jej kakaowe oko, po chwili dogadzania przyszedł czas na konkretną robotę, sąsiada jakoś zgramoliła się ze mnie wstała i oparła się o stolik, długo nie musiałem czekać na zaproszenie, zawinąłem kieckę do góry zdjąłem majtki i nacelowałem twardym kutasem prosto w jej cipkę, tak rozpoczęliśmy nasz szaleńczy rajd, dobijałem mocno do jej dupy aż było słuchać klaskanie i chlupaniem jej soków, pojękiwała cicho, tępo nabierało mocy, jaja napuchły od spermy, nie wytrzymałem i upuściłem cały magazynek do środka, późnej zdałem sobie sprawę, że robiłem to bez gumy. Wyjąłem kutasa a z jej cipki wypłynęła sperma. Po wszystkim obtarła się ze spermy i powiedziała, że ma spiralę wiec nie ma czego się bać. Od tego momentu nasza znajomość przeszła na inny wymiar, Joanna, bo tak ma na imię sąsiadka wpada raz w tygodniu na siłownie fundując mi konkretne kardio.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Pawel
  • Meskie spotkanie rodzinne.

    Cześć na starcie zaznaczę, że owa historia wydarzyła się naprawdę i nie została zmyślona na potrzeby opowiadania. W swoim życiu przeżyłem więcej ciekawych ?? historii, więc jeżeli chcielibyście je przeczytać to dajcie znać. A więc tak nazywam się Piotrek i mam 18 lat jestem szczupłej budowy ciała, średniego wzrostu i blond włosach, oraz jestem biseksualny. Mój tata Mariusz ma 40 lat, również jest szczupły, ale umięśniony i również jest blondynem. A wujek Mirek ma 35 lat, jest bardzo umięśniony i wysoki oraz ma ciemno brązowe włosy. Jest piątkowy wakacyjny wieczór, tydzień wcześniej umówiliśmy się z tatą i wujkiem na wspólny wieczór i oglądanie filmów, jakaś wódka itp. Więc nadeszła 17:00 i razem z tatą wyruszyliśmy do domu wujka, po 15 minutach dotarliśmy na miejsce i jak to na początku lekko drętwo więc gadaliśmy na randomowe tematy. Potem wujek przyniósł wódkę i kieliszki (z racji, iż przyjechałem samochodem to nie mogłem pić) i zaczął rozlewać trunek. Po godzinie i kilku kieliszkach po staruszkach było widać wpływ alkoholu, ale nie byli jacyś mocno pijani. Oglądaliśmy jakiś horror gdzie jakaś laska była ruchana przez fajnego chłopa i jakoś tak mnie naszło na głupi pomysł…
    „to ja panowie pójdę do łazienki bo coś mnie kręci w brzuchu” – powiedziałem
    „no dobra idź idź młody” – odpowiedzieli
    No więc udałem się do łazienki w jednym konkretnym celu, w rogu pomieszczenia był kosz na brudne pranie a, że przed naszym przyjazdem zapewne wujek się wykąpał to stwierdziłem, że mogę to wykorzystać. Otworzyłem kosz i moim oczom ukazało się to po co tu przyszedłem, jego zużyte czerwone bokserki, szybko je zabrałem i zobaczyłem co kryły w środku, szybko zaczął rozprzestrzeniać się intensywny podniecający zapach, w miejscu penisa ujrzałem dużo plam po spermie, niektóre wydawały się w miarę świeże także przed naszym przyjazdem albo wujek sobie zwalił albo wyruchał ciotkę, w mgnieniu oka przyłożyłem je sobie do mordy i zacząłem je wąchać, pachniały wspaniale, kutas od razu mi stanął i nagle drzwi od łazienki się otworzyły…
    Mirek – a co… ty kurwa tu młody wyprawiasz
    Piotr -a no wujek jakoś tak mnie po tej scenie seksu w tym filmie naszło… a, że od zawsze mam…
    Mirek – dobra Piotruś nic nie mów, wystarczyło poprosić wuja to bym ci dał jeszcze świeższe te które aktualnie mam na sobie ??
    I wtedy podszedł do mnie wziął mnie za rękę i zaprowadził do salonu do ojca.
    Mirek – Mariuszku patrz co Piotrek robił, wyciągnął moje ospermione gacie z kosza i je wąchał.
    Mariusz – O no to Mirek widzę, że mój synek ma na ciebie chrapkę
    Mirek – No widzę właśnie, ale to bardzo dobrze się składa, bo ja też mam ochotę na tego przystojniaka
    Mariusz – To co panowie powiecie na męski trójkącik?
    Mirek – Ja w to wchodzę panowie a ty Piotruś?
    Piotr – Poniekąd to było moje marzenie żeby się z tobą wujek zabawić, bo z ojcem to już nie raz się zdarzyło.
    Mirek – No to do dzieła chłopcy.
    I wtedy wujek z tatą posadzili mnie na kanapie i zaczęli obaj całować, to uczucie było nie do opisania dwóch wielkich chłopów, twoja najbliższa rodzina, o której fantazjowałeś od kilku lat właśnie cię całuje i zaraz będzie jeszcze ciekawiej. Wujek zdjął mi koszulkę a tata wziął się za spodenki. Po chwili siedziałem w samych bokserkach ze sterczącym chujem, wujkowi się to spodobało bo go sobie macał przez te bokserki a w tym czasie tata lizał mnie po udach a wujek ssał sutki, myślałem, że zaraz eksploduje. Po chwili wujek nie mógł wytrzymać i zerwał ze mnie te bokserki i zaczął je wąchać tak samo jak ja jego, a ich oczom okazał się mój 15cm idealnie wydepilowany penis. Od razu tata wziął się za niego i zaczął lizać mi jaja a potem od nasady do żołędzi, aż w końcu wziął go całego do mordy i zaczął go obciągać jak rasowa dziwka, ale tak jak mówiłem to nie pierwsza taka akcja w jego wykonaniu. Po chwili wujek się zdenerwował i kazał tacie oddać mu mojego penisa, bo też chciał to przeżyć po raz pierwszy i zaczął nieudolnie mi go obciągać, lecz tata mu pokazał, co i jak i po chwili już mu szło cudownie, nie tak jak tacie ale i tak było zajebiście. Chłopaki nie wytrzymali i postanowili, że się rozbiorą, bo im za gorąco. I wtedy przed moją twarzą ukazał się 17cm penis mojego ojca i 19cm knaga wujka, no nie powiem myślałem, że jestem w niebie. Od razu złapałem oba do rąk i zacząłem je masować, no coś pięknego jak tego nie przeżyłeś to polecam ??. Powiedziałem im żebyśmy położyli się na łóżku tak że wujek leży na plecach ja ssie mu kutasa i jestem w pozycji na pieska i ojciec liże mi rowa, każdemu ten pomysł się spodobał i zacząłem się bawić sprzętem Mirusia a tatuś lizał moją ulubioną dziurkę. Następnie wstałem i dałem kutasa do mordy taty a teraz to wujek mi lizał dupcie i mówił, że była przepyszna (ale pyszna to ona dopiero potem była heh). Powiedziałem Mirkowi żeby wypiął mi się w pozycji na pieska i gdy to zrobił to się zdziwiłem i moim oczom ukazał się jego odbyt i nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie był wyrobiony… i wtedy się go zapytałem o to a on poszedł do sypialni po dildo, którym się zabawia, gdy jest sam w domu i stąd ta wyrobiona dupcia. (Dodam jeszcze, że ja jestem idealnie wydepilowany, tata ma lekki zarost na kutasie a wujek ma zarośniętego kutasa ale jaja i odbyt wygolone do zera) a więc zacząłem mu lizać dupkę i bardzo spodobał mi się jej smak i wtedy kazałem tacie wejść na wujka i się wypiąć tak jak on i miałem przed sobą piramidę z męskich pizd no coś pięknego, i wtedy porównałem smaki odbytów wujka i taty i wujka wygrał zdecydowanie bo u taty praktycznie nie miał smaku. I wtedy tata powiedział, że z wujkiem zasługują na coś więcej niż lizanie i chcą poczuć coś prawdziwego w dupce. Więc nie musieli mnie dłużej namawiać i naplułem na dupę wujka i pomalutku zacząłem wkładać pisiora, a tata żeby się nie czuł smutny to wkładałem mu tego dildosa od Mirka. Wuja jęczał jak laski na pornolach tak mu dobrze było, ojciec zresztą też ale powiedział że woli prawdziwego i wpadł na pomysł. Ustawił się w pozycji na pieska i kazał wujkowi żeby w niego wszedł a ja miałem penetrować Mirka. No i tak zrobiliśmy, ojciec darł się jak wściekły bo nigdy nie miał 19cm w tej ciasnej dupce ale każdemu się podobało no i tak się pobawiliśmy ale ja też chciałem mieć coś w dupce i tata przyszedł za mnie i zaczął mnie jebać no było bosko i mam nadzieje że jeszcze nie raz to przeżyję. No a potem się tak zabawialiśmy, zmienialiśmy pozycje, lizaliśmy się, robiliśmy lody aż w końcu wujek nie powiedział, że on to już będzie tryskał to mu powiedziałem żeby się spuścił mi w dupie, co posłusznie wykonał, potem kazałem się tacie spuścić mi w dupce i miałem mieszankę dwóch kutasów w sobie, powiedziałem wujkowi żeby mi nadstawił mordę i całą spermę spuściłem mu do mordy i zacząłem się z nim całować, potem tata dołączył i wymienialiśmy się wszyscy tą spermą i gdy wujek miał cały ładunek w ustach to jeszcze dodałem coś od siebie i też się spuściłem. Wtedy wszyscy opadliśmy z sił, poleżeliśmy nago, porobiliśmy sobie zdjęcia i nagraliśmy filmy, wzięliśmy prysznic i się ubraliśmy i posiedzieliśmy do 00:00 i postanowiliśmy wrócić do domu. I wiem, że to, co robiliśmy było w chuj kontrowersyjne itp. Ale najważniejsze że nam się podobało, i mam nadzieje, że wam również!

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Piotr Nowak
  • Nowe przygody Pani Moniki odcinek 8

    Nadszedł weekend – jedyne dwa dni, których Gabi nie spędzała na tresurze u Dominy. Mimo to Pani Monika tresowała swoją sukę na odległość, robiąc jej pranie mózgu i pisząc z nią bez przerwy od rana do wieczora, nie dając jej ani na chwilę zapomnieć o życiu na smyczy. Właśnie siedziała na sofie ubrana w kozaki i czarną sukienkę z siatki o wielkich oczkach. Trzymała telefon i filmowała nim Blondi klęczącą między jej nogami i liżącą jej cipkę z rękoma związanymi różową taśmą na plecach. Ta dziwka miała dziś na sobie jedynie różowe kozaki i obrożę, a włosy upięła w kok. Pani wcisnęła stop i wysłała filmik Gabi z dopiskiem “Chciałabyś tu klęczeć zamiast niej, prawda, kurewko?”. Nagle zaświtał jej w głowie pewien pomysł. Uśmiechnęła się pod nosem i przygryzła różowy paznokieć, obmyślając w głowie szczegóły nowego planu. Po paru chwilach odezwała się do małej dziwki, która pojękiwała przy jej cipce:

    – Słuchaj, dziwko, mam pomysł. Dziś lamus Gabi idzie kopać piłkę z innymi ciotami i ta szmata zostanie sama. Wymyśliłam coś zajebistego. Jak tylko ona napisze, że wyszedł, każę jej przykleić kutasa do lustra, przygotować sobie kajdanki, czarną apaszkę, telefon i słuchawki. Na stole w salonie każę jej zostawić kluczyk do kajdanek. Napiszę jej, żeby nie zamykała drzwi na zasuwkę. Będzie musiała włożyć sobie słuchawki do uszu, puścić porno na cały regulator, położyć telefon obok, zawiązać sobie oczy apaszką, żeby nic nie widziała, i zatrzasnąć sobie kajdanki na rękach za plecami. Nie będzie mogła się sama uwolnić, bo na pewno nie trafi po omacku do stołu i nie otworzy sobie sama kajdanek. Napiszę jej, że ma obciągać tak długo, aż do niej przyjedziemy i ją uwolnimy. I żeby nie ważyła się przestać jęczeć choćby na sekundę, bo nigdy nie wie, w którym momencie wejdziemy: po 25 minutach czy po godzinie. A jeśli przyłapię ją, jak nie obciąga albo jęczy za cicho, wyleci z tresury. Wejdziemy ostrożnie do mieszkania i zanim ją uwolnimy, nagramy ją jak ssie to dildo i wyślemy bez jej wiedzy filmik lamusowi. W ten sposób zakończymy im ten beznadziejny związek. Każę jej się spakować, przywieziemy ją tutaj i od dziś zacznę ją tresować 24/7. Co myślisz?

    – Ale ekstra! – zachwyciła się Blondi z ustami i policzkami mokrymi od soków swojej Pani. Pomysłowość Dominy nie przestawała jej zadziwiać. Zawsze wpadała na coś perwersyjnego, niemoralnego i przesiąkniętego do cna seksualnym wykolejeniem.

    – No to wstawaj i ubierz się wyjściowo. Zaraz wszystko jej napiszę i będziemy czekać na sygnał, że lamus wyszedł, i wtedy zamówię nam Ubera.

    – Dobrze – powiedziała mała dziwka. Pani pomogła jej wstać z klęczek i rozwiązała jej ręce. Suka poszła wyszykować się na wyjście z domu, a Domina musiała najpierw opisać wszystko Gabi. Blondi weszła do swojej sypialni i zaczęła przeglądać ciuszki w wielkiej szafie. Zdecydowała się na różowe platformy, obscenicznie krótkie, dżinsowe szorty odsłaniające pół pośladków i różową tubę. Do tego wybrała różowy choker ze złotym, ozdobnym kółkiem z przodu. Odkąd trafiła na smycz do Pani Moniki, miała absolutny zakaz chodzenia z gołą szyją. W domu zawsze musiała być w obroży. Czasami Domina pozwalała jej zdejmować ją do dnu, żeby skóra jej odpoczęła. Poza domem natomiast musiała chodzić w chokerach, których miała sporą kolekcję na każdą okazję. Pod sexy ciuszkami nie miała bielizny, bo właściwie nigdy jej nie nosiła. Domina pozwalała jej na stringi tylko, gdy musiała zimą wyjść z domu. Odkąd parę lat temu zaczęła przyjmować jednoskładnikowe tabletki antykoncepcyjne bez tygodniowej dawki placebo, nie miała już żadnych krwawień. Chodzenie z gołą cipką 24/7 miało jednak swoją wadę, bo trudniej było o utrzymanie ciągłego stanu totalnej wilgotności, którego wymagała Właścicielka. Jednak orgazm raz na parę miesięcy i bezustanny edging pomagały jej utrzymywać libido na najwyższym poziomie. W awaryjnych sytuacjach, gdy Blondi wiedziała, że jest za sucha jak na gust jej Pani, uciekała się do sztuczki i pomagała sobie śliną. Pluła obficie kilka razy na dłoń i dokładnie nawilżała sobie dziurkę. Domina sama ją tego nauczyła.
    Stanik miała tylko jeden i w ciągu ostatniego roku włożyła go zaledwie raz. Jej cudowne, silikonowe piersi nie potrzebowały podparcia i zawsze seksownie sterczały. Zakrywanie ich byłoby głupotą i grzechem. Nie po to Domina włożyła grube tysiące złotych w jej sztuczne cycki, żeby teraz ukrywała je przed mężczyznami w miseczkach biustonosza. Spojrzała na siebie w lustrze. Wyglądała jak rasowa, plastikowa dziwka. Wulgarnie i prowokująco. Idealnie. Wyszła ze swojej sypialni i rozłożyła się na narożniku w salonie, czekając na Panią, która właśnie kończyła się szykować w swojej garderobie. Domina wybrała czarne botki na 12-centymetrowych szpilach, czarną mini i obcisłą, cieniutką bluzeczkę na ramiączka w tym samym kolorze seksownie opinającą jej nagie, sztuczne cycki. Ona też nie uznawała bielizny. Całą stylizację dopełniła czarnym chokerem z różowym sercem z przodu. Jej Master był wobec niej w kwestii obroży i chokerów równie rygorystyczny, co ona wobec swoich suk – podobnie jak Blondi nigdy nie chodziła z gołą szyją. Poprawiła błyszczyk na ustach i wyszła z garderoby do salonu. Podeszła do Blondi, która na jej widok od razu wstała i posłusznie złożyła ręce na placach. Zmierzyły się wzajemnie wzrokiem. Obie wyglądały fantastycznie. Jak żywcem wyjęte z filmu porno. Usiadły i jeszcze raz zaczęły omawiać plan. Nagle do salonu wszedł ich Master, który przez cały ranek oglądał walki MMA na telewizorze w sypialni. Podszedł do swoich suk i spytał:

    – Co porabiacie? O, wystroiłyście się. Wychodzicie?

    – Jedziemy do Gabi, dziś ją tu przywiozę. “Rozstanę ją” z tym cwelem – odpowiedziała zadowolona z siebie Domina.

    – No to zawieziecie jej spermę ode na swoich pyskach i cyckach. Na kolana, dziwki! – rozkazał im – Cycki na wierzch.

    Blondi zrolowała tubę na brzuch, a Domina zsunęła cieniutkie ramiączka topu i uwolniła spod niego swoje silikony.

    – I ręce na cyki – dodał Pan Tomek. Stał przed sukami w samych dresowych spodenkach. W lipcowym słońcu wpadającym do salonu przez wielkie panoramiczne okna jego naturalnie umięśnione i wyrzeźbione ciało wyglądało bardzo kusząco. Miał idealnie wyrzeźbiony kaloryfer na brzuchu i tatuaże na ramionach. Odwiązał sznurek spodenek i zsunął je z pasa. Sukom okazał się jego dorodny, 20-centymetrowy, gruby kutas. Był dopiero na wpół sztywny, ale już wyglądał bajecznie. Master podobnie jak jego suki nie nosił bielizny, co doprowadzało Blondi do szaleństwa. Domina od początku tresury wbijała jej do głowy pogardę dla męskich slipek i bokserek. “Jak to wygląda, jak facet gmera sobie w rozporku, żeby wyłuskać kutasa spod majtek? Albo jak opuszcza spodnie, a tam gacie, zamiast sztywnej pały? Niech sobie bety i lamusy noszą te pieluchy. Samiec alfa nie powinien chować dużej, seksownej pały w gaciach” – wbijała jej do głowy. Skutecznie wzbudziła w Blondi niechęć do męskiej bielizny i zaszczepiła w niej fetysz grubej, wielkiej pały wyskakującej prosto z rozpinanych dżinsów, dresów czy eleganckich spodni. Małą dziwkę bardzo ekscytował ten moment. Było coś niewiarygodnie seksownego w tym magicznym rytuale zsuwania spodni i uwalniania napęczniałej, ale jeszcze nie do końca twardej pały. Dyndający kusząco kutas niemal hipnotyzował Blondi i wprawiał ją w zachwyt. Zagryzała wargę z podniecenia urzeczona tym widokiem. Slipki tylko zrujnowałby tę piękną chwilę. Poza tym ona przecież nie nosiła bielizny i nie ukrywała swoich bajecznych cycków pod stanikiem. Więc mężczyźni też nie powinni chować kutasów w majtkach.

    – Liżcie się, kurewki – rozkazał Master. Domina i Blondi odwróciły się do siebie przodem i zaczęły się lubieżnie całować, nie przestając pieścić sobie cycków. Obie jęczały i kątem oka spostrzegły, jak kutas ich Pana osiąga pełną sztywność i pulsuje.

    – Wystarczy – usłyszały i Master złapał za smycz Blondi – Otwieraj pysk – rozkazał. Blondi rozchyliła usta i obłędnie gruby kutas wszedł od razu w jej gardło jak w masło. Pan miarowo i mocno gwałcił ją w usta, a ona stękała i pieściła sobie cycki. Pani Monika patrzyła na swoją sukę pięknie przyjmującą wielką pałę aż po same jaja i nie mogła się doczekać na swoją kolej. Po minucie ostrego, rytmicznego pierdolenia Master wyciągnął kutasa z gardła Blondi i gruba nitka gęstej śliny zawisła się między jej migdałkami a jego lśniącą i poklejoną żołędzią. Suka łapczywie łapała powietrze, zachwycona widokiem swojego oralnego kremu.

    – Obliż to – rozkazał Dominie Pan Tomek, a ta bez sekundy zwłoki posłusznie najpierw zebrała językiem koniec nitki z dolnej wargi Blondi, a potem chwytała ją w usta jak spaghetti aż do samego czubka pały. Zaczęła ją ssać, żeby połknąć wszystko i oczyścić kutasa ze śliny swojej suki. Nagle jej telefon zawibrował. Blondi spojrzała na wyświetlacz i krzyknęła podekscytowana:

    – To Gabi!

    Master westchnął.

    – No dobrze, jedźcie. W sumie tak będzie lepiej, bo przywitam tą kurewkę w jej nowym domu obfitym spustem.

    Naciągnął spodenki na sterczącą pałę i poszedł do kuchni zrobić sobie proteinowego shake’a. Domina wzięła telefon i szybko zamówiła Ubera do mieszkania Gabi. Aplikacja pokazywała, że będą tam za 48 minut… 

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Pani Monika
  • Przedluzona podroz

    Pewnego wieczoru razem z koleżanką Anią wracaliśmy z grilla od znajomych. Znajomi mają wykupiony domek nad jeziorem za miastem, a znamy się wszyscy od lat. Nie chciałem zostawać na noc, bo następnego dnia musiałem z rana jechać w delegację, więc od razu zaznaczyłem, że przyjadę autem. Dlatego Ania postanowiła, że zabierze się ze mną, bo następnego dnia też miała plany.

    To dość wysoka 30-letnia kobieta, o raczej normalnych kształtach, średniej wielkości piersiach, ale bardzo bezpośrednia i niemal wiecznie uśmiechnięta. Wybierając się w drogę powrotną nie spodziewałem się, że będę musiał zaliczyć przystanek po drodze.

    Jadąc przez jakieś wioski, późnym wieczorem, rozmowa kręciła się normalnie, aż poczułem dłoń Ani na moich spodniach. Kontynuując nadal swoją wypowiedź, zaczęła jak gdyby nigdy nic masować mi rosnącego kutasa przez spodnie. Gdy poczuła, że znacząco mi rośnie i zaczynam się wiercić, odwiązała mi spodnie i włożyła rękę do środka i zaczęła mi walić oraz masować jaja.

    Po chwili, złapała za spodnie i zaczęła lekko zsuwać w dół, by wyciągnąć całego w pełni już stojącego na wierzch. Schyliła się i zaczęła go delikatnie ssać, ręką dalej masując jajka. Brała do buzi coraz więcej, coraz głębiej. Ja postanowiłem zjechać do lasu, bo prowadzenie w takim stanie, raczej nie było dobrym pomysłem. Gdy poczuła, że zjechałem i się zatrzymałem, przycisnęła głowę i zmieściła w buzi całego. Złapałem ją za włosy i mocno przyciskałem kilka razy, aż sama wyjęła, otworzyła drzwi i wyszła, po chwili otwierając drzwi tylne.

    Zrobiłem, więc to samo, wyłączyłem auto i wsiadłem z tyłu, a Ania była już bez spodenek. Sam również swoje ściągnąłem, a Ania schyliła się jeszcze chwilę obciągając. Gdy ssała, zacząłem macać jej cycki przez koszulkę, którą po chwili ściągnęła i wskoczyła na mnie od razu szybko skacząc i jęczeć. Ja złapałem jedną ręką za cycka, drugą za włosy, a po kilku minutach zeszła ze mnie, wychodząc na zewnątrz.

    Wyszedłem za nią, ona stanęła przy drzwiach, jedną nogę postawiła na próg auta i wypięła się w moją stronę. Od razu włożyłem jej całego, a ona tylko stęknęła. Po kolejnych kilku minutach ruchania poczuła, że dochodzę i powiedziała, że chce, żebym jej skończył w buzi. Wyciągnąłem, ona klęknęła, wzięła do buzi i po chwili zalałem jej całą buzie. Ania wszystko połknęła, uśmiechnęła się, ubrała. Wsiedliśmy do auta i ruszyliśmy jak gdyby nigdy nic dalej.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kot