Author: admin

  • Gorski czworokat cz II

    Na następny dzień wstaliśmy rano jak gdyby nigdy nic. Poszliśmy rano w góry, wieczorem kolacja i ponownie do hotelu. Siedząc już po kilku drinkach dziewczyny coś dziwnie szeptały do siebie, śmiejąc się co chwilę.

    W końcu spytaliśmy o co chodzi, a one na to, że przecież jesteśmy dorośli, każdy z nas wie co się działo w drugim pokoju w nocy, więc ……. po co się rozchodzić do pokojów od razu. Mnie i Pawła zatkało, a dziewczyny zalotnie zaczęły rozpinać bluzki i całować się.

    W końcu dobrały się do nas i po całowaniu, sięgnęły nam do spodni i wyjęły stojące kutasy, biorąc je szybko do buzi. Po chwili obciągania zamieniły się rolami, a następnie nas dosiadły. Gdy już my się otrząsneliśmy tempo znacząco wzrosło, co dało się usłyszeć po głośniejszych jękach dziewczyn.

    Stwierdziły, że chcą pobawić się w “Lustro”, czyli robić to samo. Był więc facefuck, lizanie cipek, aż doszło do tego, że wypięły się razem i zapragnęły nas w drugiej dziurce. Namawiać nas nie było trzeba, więc po chwili poczuły w tyłeczkach nasze pały. Udało się nawet spuścić w podobnym momencie.

    Po odpoczynku i kilku kolejnych drinkach spojrzeliśmy z Pawłem na siebie i już wiedzieliśmy jaki będzie dalszy plan. Spytałem, czy mają już dość. Odpowiedziały zgodnie, że absolutnie i mają nadzieję na drugą rundę, na co rzuciłem, że może w takim razie my razem zajmiemy się wami pojedynczo. Dziewczyny uśmiechnęły się, a Klaudia od razu krzyknęła “Ja chcę pierwsza”.

    Usiadła na Pawle, wkładając sobie jego penisa w cipę, a ja wszedłem w tyłeczek. Choć ciężko było dopasować się pod względem tempa, Klaudia wydawała się zachwycona, ale Patrycja po kilku minutach masowania powiedziała, że też już chce. W końcu zamieniliśmy się dziurkami i dziewczynami. Skończyliśmy dziewczynom na twarzy i choć po wszystkim wróciłem z Klaudią do pokoju, nie mieliśmy już siły na nic.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kot
  • Fantazje – Ciocia z niespodzianka

    Z ciotką mieszkam, od kiedy mam 10 lat. Rodzice zginęli w wypadku, ja zostałem sam. Iwona (tak ma na imię ciotka) przygarnęła mnie jednak i zaadoptowała, wychowując od tamtego czasu jak własnego syna. Po 7 latach wspólnego mieszkania mogę powiedzieć tylko, że jestem jej niesamowicie wdzięczny. Właściwie jest dla mnie bardziej jak przyjaciółka niż matka, z którą mogę pogadać na każdy temat. Jednak w historii, którą chcę wam opowiedzieć, stała się mi także kimś bliższym.  
     
    Wszystko zaczęło się niedawno, ponieważ dzień po moich 17 urodzinach. Wróciłem do domu po imprezie ze znajomymi około 22 poprzedniego dnia. Lekko wstawiony, jednak Iwona nie zrobiła mi awantury. Nawet napiła się jeszcze ze mną dwa kieliszki wina, kiedy to sobie razem posiedzieliśmy i oglądając film na spokojnie poświętowaliśmy w ten sposób. Po filmie poszła się pierwsza myć, a ja siedziałem jeszcze czekając. Niestety, ale zmieszanie piwa i wina w moim wypadku nie było najlepsze. Poleciałem, więc jak dziki do łazienki, zapominając kompletnie, że ona tam właśnie bierze prysznic. Chyba jednak przez lecącą bardzo głośno muzykę (uwielbiała brać gorący prysznic przy dobrym rapie) oraz szum wody nie słyszała mnie wymiotującego. I akurat trafiło, że kiedy skończyłem i siedziałem wymęczony, ona wyszła spod prysznica. Stanęła zdziwiona patrząc się na mnie. Ja tak nieprzytomnie patrzałem się na nią. Aż w końcu mój wzrok spoczął na czymś innym niż powinien być – Iwona zamiast cipki miała penisa i to całkiem niezłych rozmiarów. Speszony szybko wstałem i uciekłem z łazienki do łóżka.
     
    Następnego dnia odchorowywałem poprzedni wieczór, jednocześnie rozpamiętując to co widziałem. Iwona była całkiem niezła jak na swoje 45 lat. Długie włosy, ładne średnie piersi, zgrabna sylwetka i ogólnie całe ciało. Tylko ten kutas między nogami mnie oszałamiał. Niejednokrotnie mimo wszystko zdarzyło mi się o niej fantazjować, w końcu uroki dorastania. Ale nigdy nie wyobrażałem sobie, że odkryję coś takiego. Im dłużej o tym myślałem, tym wbrew sobie zamiast czuć obrzydzenie, zdziwienie czy coś podobnego, to czułem coraz większe podniecenie.
     
    Kolejne parę dni pochłonęły mnie niesamowicie. Poprzez Internet dowiedziałem się, że kobiety z penisami nazywane są shemale. Znalazłem mnóstwo filmików porno, które oglądałem bez przerwy. Najbardziej podobały mi się, gdzie facet jest uległy wobec takiej, obciąga jej i jest przez nią pieprzony. Oglądając wyobrażałem sobie, jak mnie ciotka posuwa w tyłek, jak czuję, gdy mnie wypełnia, jak każe mi klęknąć i sobie obciągać. Jak się okazało, stałem się przy tych wizjach mocno nieostrożny. Pewnego wieczoru zapomniałem zamknąć drzwi do pokoju i kiedy byłem w środku oglądania pornosa, aż podskoczyłem ze strachu kiedy nagle słuchawki mi spadły i coś obróciło mi fotel. Stała nade mną Iwona, na monitorze leciał właśnie facet był ostro posuwany przez shemale, a ja miałem swojego fiuta w ręce.
    -Maciek, co ty do kurwy nędzy wyprawiasz? –  
    Przestraszony nie wiedziałem, co odpowiedzieć.
    -Koniec, nie ma oglądania tego więcej gówniarzu. – nie czekała na moją odpowiedź, tylko wyłączyła komputer i wyszła z pokoju. Siedziałem tak dalej oniemiały.
     
    Następnego dnia przy spotkałem ją dopiero podczas obiadu. Siedzieliśmy jak nigdy cicho, nie odzywając się do siebie, aż w końcu ona zaczęła.
    -Wybacz za wczorajsze. Zareagowałam chyba trochę zbyt emocjonalnie. –
    -Nic się nie stało odpowiedziałem. –  
    -Ale to co wczoraj zobaczyłam… Mogłam się jednak tego spodziewać, skoro wtedy na Twoich urodzinach mój sekret się wydał. Że zaczniesz sam szukać. Pewnie chciałbyś wiedzieć jak? –
    -W sumie jak już rozmawiamy to tak. –
    -A więc nie zawsze byłam kobietą. Urodziłam się jako chłopak, Paweł. Jednak od małego czułam się nieswojo jako on. Dlatego też w nastoletnim wieku zaczęłam brać hormony, w wieku 25 lat przeszłam operację powiększenia piersi. –  
    -A co z Twoim penisem? –
    -No cóż, jakoś zawsze bardzo go lubiłam. Jedyna część mojego ciała, którą zawsze akceptowałam i do tego sprawiała mi sporą radość. –
    Reszta obiadu zeszła już na luźniejsze tematy. Pod koniec nawet ciotka mnie uścisnęła i dała serdecznego całusa w policzek.
     
    Mimo wszystko nie zmieniło to mojego nastawienia względem niej. Często o niej fantazjowałem, o tym jak obciągam jej penisa, jak penetruje mnie tyłek i rżnie me mocno. Swoją drogą zauważyłem pewną zmianę w jej zachowaniu. Kiedyś nigdy nie łaziła w bieliźnie, teraz wieczorami widywałem ją w niej niemal codziennie, potrafiła nawet tak ubrana siedzieć razem ze mną podczas naszych wieczornych, filmowych seansów. Nie raz rzucałem kątem oka na jej majtki, gdzie odznaczał się tak kuszący kształt. Miałem nawet wrażenie, że czasem specjalnie usadawia się tak, bym miał na niego jak najlepszy widok.
     
    Dwa miesiące po moich urodzinach były urodziny Iwony. Zarówno dla niej jak i dla samego siebie postanowiłem zrobić prezent – masaż wykonany w moim wydaniu. Była zaskoczona prezentem w dniu urodzin, ale i bardzo pozytywnie do niego nastawiona. Wieczorem przygotowałem w salonie świece, gorący olejek oraz materac, na którym miałem wykonać masaż. Iwona już umyta położyła się naga na brzuchu, przykryta jedynie ręcznikiem wokół bioder. Wziąłem olejek w ręce i zacząłem rozsmarowywać go na plecach, masując ramiona i plecy. Robiłem to najlepiej jak potrafiłem, powoli i mocno.
    -O jak dobrze. – mruczała pod nosem co jakiś czas ciocia.
    Następnie przeszedłem do nóg, które masowałem aż po uda, Gdy do nich dotarłem, odsuwałem sobie delikatnie ręcznik, aby móc popatrzeć na ciociny skarb. Na koniec postanowiłem zaryzykować i ściągając ręcznik zacząłem masować jej pośladki. Nic nie powiedziała, tylko poddała się mym dłoniom. W końcu nadszedł moment, na który liczyłem.
    -Możesz się odwrócić na drugą stronę? –
    Zrobiła, jak prosiłem. Nawet nie starała się kryć tego, że po obróceniu jej kutas stał sztywno. Teraz kiedy widziałem go w pełnej krasie byłem zachwycony. Byłem o wiele większy i grubszy niż mój. Na jego czubku lśnił wyciekający preejakulat. Wpatrywałem się tak w niego.
    -Spójrz na mnie. – powiedziała Iwona.
    Zrobiłem, jak powiedziała.
    -Podoba Ci się? –  
    -Tak, bardzo mi się podoba. –
    -Chcesz go dotknąć? –  
    -Tak. –  
    Uśmiechnęła się więc tylko, a ja sięgnąłem i złapałem go. To było dziwne, ale i przyjemne uczucie trzymać nie swojego, a jej członka w dłoni. Zacząłem pomału poruszać dłonią w górę i w dół. Spojrzałem też ponownie na jej twarz. Oczy miała zamknięte, ale uśmiechała się z przyjemności. Po chwili takiej zabawy postanowiłem ostatecznie zaryzykować i schyliłem się, po czym pocałowałem go w czubek.
    -Mmmmmm. – usłyszałem tylko jak robi rozkosznie.
    Wiedziałem, że mam już ostateczną zgodę i pomału wziąłem go do ust. Pierwsze co poczułem, to lekko słonawy posmak, który mi jednak nie przeszkadzał. Zacząłem poruszać głową w górę i dół, powoli, delektując się tym momentem oraz tym, że w końcu mogę spełnić swoje fantazje. Jej kutas był cudowny. Duży, gorący i pulsujący. Co jakiś czas ssałem i lizałem sam czubek naśladując to co widziałem na filmach. Słyszałem jej ciche jęki, wiedziałem, że sprawiam jej dużo przyjemności. Dlatego dalej to robiłem, aż poczułem jak bardzo mocno pulsuje, a me usta zalała jej sperma. Postarałem się, żeby nic się nie uroniło, wyssałem wszystko po czym połknąłem po chwili doczyszczając go do czysta. Położyłem się obok niej.
    -Jak się podobał prezent? – spytałem.
    Odwróciła się na bok w moją stronę.
    -Bardzo fajny. Ale to chyba nie wszystko co? – odrzekła, a ja poczułem, jak jej ręka powoli sięga w stronę moich majtek i mojego tyłka.
    -Dzisiaj jest twój dzień Iwono. Bierzesz co tylko chcesz. –
    -Co tylko chcę mówisz? – powiedziała i mnie pocałowała, wsadzając mi palec w tyłek.
    Odwzajemniłem jej pocałunek, czując jak jej palec mnie penetruje. Nie trwało to jednak długo.
    -Rozbieraj się i wypinaj. –
    Już po chwili byłem nagi i wypięty w jej stronę. Czułem też jak pieści mój tyłek językiem, co było bardzo przyjemne, jednocześnie masując ręka mojego sztywnego penisa. Gdy przestała byłem coraz bardziej podekscytowany, bo wiedziałem co się zbliża.
    -Poczekaj chwilkę. – rzekła wstając na chwilę i wracając po minucie –Dobrze, że mam jeszcze zapas w szafce. –
    Skończywszy zdanie poczułem, jak wsmarowuje coś chłodnego w mój tyłek. Gdy skończyła powiedziała jeszcze jedno.
    -Nie opieraj się za bardzo. Na początku może lekko boleć, ale szybko przejdzie to w przyjemność. –  
    I odczułem to, na co tyle czekałem. Zaczęła powoli napierać mój tyłek, wypełniała mnie coraz dalej i dalej. Lekko to bolało, ale wiedziałem, że ból jest tego wart. W końcu wszedł cały. I wtedy zaczęła nim powoli poruszać w przód i w tył. Rzeczywiście, pierwsze minuty były nienajlepsze i bolesne, ale po nich przyszła przyjemność. Czułem, jak ciocia obejmuje moje biodra swoimi rękoma, jak coraz mocniej i szybciej mnie posuwa. Czułem się niesamowicie dobrze. Nagle przestała.
    -Obróć się na plecy. –  
    Już wiedziałem co chciała zrobić. Obróciłem się szybkim ruchem. Złapała mnie za nogi i weszła ponownie od razu jednym, płynnym ruchem.  Podniecała mnie tam pozycja jeszcze bardziej, kiedy widziałem ją, kiedy kocha się ze mną w ten sposób. Kiedy jej piersi poruszały się, kiedy z każdym widokiem zbliżających się bioder czułem ją mocniej. Nachyliła się w pewnym momencie i mnie pocałowało, kiedy to robiła, wbijała się we mnie krótkimi i bardzo mocnymi ruchami. Ja jęczałem z rozkoszy, aż w końcu wytrysnąłem na brzuch. Ona jednak nie przestawała, aż w końcu skończyła po raz drugi, tym razem we mnie. Jeszcze tylko kiedy wyszła, podsunęła mi swojego penisa do wyczyszczenia ustami, co zrobiłem bardzo chętnie. Po tym położyła się obok mnie.
    -Dziękuje za cudne urodziny mój skarbie. – powiedziawszy to pocałowała mnie raz jeszcze w usta i się wtuliła.
     
     
    Następnego dnia obudziłem się w jej łóżku (po wczorajszym wieczorze jakoś bezgłośnie tak zdecydowaliśmy, że będzie to całkiem naturalne), czując jak wtula się we mnie od tyłu, a jej poranny wzwód napiera na mój pośladek. Sięgnąłem ręką by go delikatnie pomasować.
    -Mmmmm, nie dasz mu spokoju, co? – rzekła zalotnie.
    Odwróciłem się w jej stronę, po czym dalej go masowałem.
    -Nie ma opcji. Jego nie można mieć dość. – po czym pocałowałem ją. Zaśmiała się lekko.
    -No skoro tak, to niech te usta powędrują tam, gdzie ich miejsce. – mówiąc to ściągnęła z nas kołdrę.
    -Już się zabieram do pracy. –
     
    Po wszystkim leżeliśmy znowu spełnieni.
    -Widzę, że mojemu bratankowi bardzo spodobała się rola mojej “kurewki”. – zaśmiała się Iwona.
    -Bardzo “Ciociu”. Jestem cały do Twojej dyspozycji. – po czym pocałowałem ją.
     
    Od tej pory tak to często wyglądało. Codziennie wieczorem czy to podczas filmu czy po zabawialiśmy się razem, bywało nawet że w ciągu dnia przychodziła (jak np. myłem naczynia), szybko ściągała mi spodnie i ostro mnie rżnęła aż do finału w moim tyłku. Po czym ubierała mi z powrotem spodnie i kazała łazić tak ze swoją spermą. Oj tak, była mocno dominująca, a mi podobało się to jak diabli.  
     
     
     
     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Pan Dollar
  • Domek pod miastem

    Na jednym z portali, dałem ogłoszenie że szukam aktywnego faceta któremu nie będą przeszkadzały moje upodobania do damskich fatałaszków. Po kilku dniach zadzwonił telefon

    -Cześć, ogłoszenie jest aktualne?

    – Tak – odparłem

    Możemy się gdzieś spotkać i pogadać? Mam 45 lat, jestem gejem choć zdarza mi się kobieta w łóżku, sprzęt 20 cm, kręci mnie jak pasyw się przebiera, szukam kogoś takiego jak ty do seksu. Jestem zdrowy, dyskretny,

     – Chętnie, gdzie i kiedy?

    Wymienił nazwę knajpki w centrum

    – Jutro po południu? – zapytałem

    – OK, o siedemnastej. Zadzwoń jak przyjdziesz to się znajdziemy

    Następnego dnia przed wyjściem prysznic, golenie twarzy i na wszelki wypadek lewatywa. Będąc przed drzwiami lokalu wybrałem numer na ekranie smartfona. Odebrał połączenie prawie natychmiast.

    – Jestem w drugiej Sali, wejdź, pomacham ci, tylko nie rozłączaj się

    W lokal był prawie pusty, rozejrzałem się i zobaczyłem przystojnego faceta który do mnie macha. Podszedłem, przywitałem się. Kelnerka przyniosła piwo i uśmiechnęła się do Pana. Chyba nie był tutaj pierwszy raz. Poprosił żebym opowiedział o sobie, czy pracuję, w jakich godzinach i co lubię w seksie. Powiedziałem że jestem biseksualny, opowiedziałem o moich dotychczasowych spotkaniach.

    – Słuchaj, jest tak. Przede wszystkim, zwracasz się do mnie „Proszę Pana” lub „Panie Piotrze”. Tylko i wyłącznie. O sobie mówisz wyłącznie w formie żeńskiej.  Szukam kogoś, kto będzie moją dziwką na telefon. W żaden sposób nie będzie to kolidowało z twoimi zajęciami prywatnymi. Masz jakieś ograniczenia?

    – Właściwie nie, proszę Pana, choć jakiekolwiek formy seksu, są możliwe wyłącznie w prezerwatywie. Przynajmmniej  na początku. No i BDSM to raczej w bardzo ograniczonym zakresie. Jestem uległy, ale wobec kobiet.

    -Dobra, BDSM mnie nie bardzo kręci, choć obrożę będziesz nosiła i czasami pewnie za nieposłuszeństwo plaskacza dostaniesz. Bywam stanowczy, choć nigdy bez powodu, lubię też dawać złoty deszcz. Mieszkam pod miastem, mam tam dom, mieszka ze mną sunia której obowiązki to gotowanie i sprzątanie, ogólnie utrzymanie domu. Miałem nałożnicę, ale niestety musiała wyjechać i potrzebuję kogoś żeby ją zastąpić. Mam spore potrzeby seksualne i nie mogę długo wytrzymać,  szybko dochodzę, ale równie szybko się regeneruję i nie potrzebuję dużo czasu żeby znowu mieć wzwód więc na jednym numerku się nie kończy. Chodzi o to żebyś przyjechała kilka razy w tygodniu i mnie obsłużyła, czasami skorzysta z ciebie moja gosposia. Jeśli zechcesz, możesz zostawać też na weekendy Często się masturbujesz?

    – Klasycznie, prawie codziennie, proszę Pana. Analnie sporadycznie

    – To jeśli podejmiesz decyzję, masz zakaz onanizmu między spotkaniami – skrzywiłem się nieco bo uwielbiałem moje wieczorne seanse porno na komputerze – Jakoś wytrzymasz bo będziesz mi potrzebna prawie codziennie. Przemyśl temat i spotkajmy się tutaj jutro o czternastej, jeśli będziesz na nie, wyślij smsa. Aha. I zakaz masturbacji do jutra

    Dopiliśmy piwo gadając o pierdołach. Nie musiałem się długo zastanawiać bo pasował mi pomysł Pana i następnego dnia, punktualnie o czternastej wszedłem do znajomej knajpki. Siedział przy tym samym stoliku. Zobaczył mnie i wskazał krzesło obok

    – Rozumiem że się zdecydowałaś?

    – Tak, proszę Pana

    – A masz dzisiaj czas i ochotę na mojego kutasa?

    – Chętnie, tyle że nie mam przy sobie nic do przebrania…

    – To jedź do domu i weź kilka. O szesnastej masz być gotowa, wyślę ci pinezkę gdzie masz przyjechać. Masz jakieś żeńskie imię?

    – Tak proszę Pana, Magda

    – Dobra. Spadaj.

    W domu naszykowałam małą czarną, do tego biała lekko rozkloszowana miniówka.  Srebrne, koronkowe balerinki, ciemnoszare sznurowane botki na 7 centymetrowym słupku. Czarne i fioletowe pończochy samonośne, czarne rajstopy i czarne bodystocking z koronkowym kołnierzykiem i odkrytymi plecami. Półsztywny bladoróżowy biustonosz, miękki  niebieski staniczek i kilka par majteczek różnego kroju i koloru. Do tego ruda peruka, czarny naszyjnik, wiszące klipsy i bransoletka na kostkę. Sztuczne piersi, zestaw do makijażu i różowe klapki z futerkiem, butlę lubrykantu i prezerwatywy. Stwierdziłam że lepiej być gotową na różne ewentualności, więc wzięłam też koronkową koszulkę nocną sięgającą niewiele poniżej tyłka. Spakowałam wszystko do plecaka i biegiem do łazienki. Prysznic, dokładne golenie twarzy i krocza, głęboka lewatywa. O 15.30 byłam gotowa i naga siedziałam, czekając na sms od Pana. Cały czas czułam podniecenie, ale Pan zabronił mi się masturbować. Punktualnie o 16 zabrzęczał mój telefon, otworzyłam wiadomość. „Żadnej bielizny na sobie, tylko wierzchnia odzież, buty na bose stopy. Masz być dokładnie o 17.30” i link do miejsca gdzie mam dojechać. Kliknęłam w pinezkę. Na mapie wyświetliło się miejsce oddalone od mojego adresu o około 30km. Spory dom pod lasem, niedaleko małej miejscowości, oddalony kilkaset metrów od sąsiednich zabudowań. Przynajmniej tak to wyglądało na internetowych mapach. Punktualnie o 17.30 podjechałam pod bramę i nacisnęłam przycisk domofonu

    – Słucham? – usłyszałam z głośniczka kobiecy głos. Nieco mnie to zaskoczyło bo Pan nic nie wspominał o Kobiecie. Mówił że ma służącą, ale myślałam że to ktoś taki jak ja.  Postanowiłam zaryzykować

    – Dzień dobry. Magda. Jestem umówiona z Panem Piotrem

    – Proszę. Wjedź i zaparkuj po prawej stronie i zaczekaj przy samochodzie

    Brama zaczęła się odsuwać. Wjechałam i stanęłam na wyznaczonym miejscu. Wyszłam z samochodu i rozejrzałam się. Posesja była gęsto obsadzona krzewami i raczej na pewno nikt z zewnątrz nie widział co się dzieje na podwórku. Po chwili otworzyły się drzwi i pojawiła się w nich nie za szczupła , nieco niższa ode mnie, na oko trzydziestoletnia dziewczyna w białej koszuli pod którą wyraźnie było widać otulone koronkowym biustonoszem w kolorze pudrowego różu piersi, czarnej ołówkowej spódniczce do połowy uda, cielistych rajstopach i czarnych balerinkach i z włosami upiętymi w kok. Widok Kobiety nieco mnie zaskoczył.  Podeszła do mnie

    – Witaj Madziu, jestem Dorota, służąca Pana Piotra. Chodź za mną.- Wskazała mi łazienkę

    -Przygotuj się i przyjdź do mnie, jestem w kuchni. To pomieszczenie obok. Wezmę twój plecak. Jak przyjdziesz, pomogę ci się przygotować

    Poszłam do łazienki, skorzystałam z wiszącego tam zestawu do lewatywy a potem weszłam pod prysznic. Dokładnie wymyłam każdy zakamarek ciała, wytarłam się cudownie puszystym ręcznikiem i nago poszłam do kuchni. Przeszłyśmy do pokoju obok. Zawartość mojego plecaka była rozpakowana i leżała rozłożona przy łóżku. Dorota wskazała mi fotel przed lustrem. Usiadłam a ona zaczęła nakładać mi makijaż. Kilkanaście minut później zobaczyłam efekt jej pracy. Moja twarz w żaden sposób nie przypominała tego co widziałam w lusterku na co dzień. Z lustra patrzyła na mnie twarz Kobiety, choć mimo wszystko z nieco męskimi rysami. Cóż, niektórych rzeczy makijaż nie zamaskuje. Założyłam niebieski biustonosz. W miseczki wsunęłam sztuczne piersi,  założyłam bodystocking i błękitne stringi. Biżuterię i czarną, dopasowaną sukienkę. Całości dopełniły botki i ruda peruka z lekko kręconymi włosami do ramion. Dorota stanęła na palcach i pocałowała mnie w usta. Z szuflady wyjęła grubą, nabijaną ćwiekami skórzaną, różową obrożę, którą zapięła mi na szyi. Przypięła do niej smycz i lekko pociągnęła. Chciałam iść na czworaka, ale Dorotka pokręciła przecząco głową. Zeszłyśmy na dół i zapukała do jednych drzwi

    – Wejdźcie – dobiegło z za nich. Dorotka nacisnęła klamkę i po chwili byłyśmy w pomieszczeniu. Pan siedział na kanapie i oglądał tv

    – Dzień dobry, Magda przyjechała – powiedziała a ja lekko się ukłoniłam Panu Piotrowi. Spojrzał na mnie i skinął głową bym podeszła.  Złapał za smycz i pociągnął. Usiadłam okrakiem na jego biodrach. Wyraźnie czułam że ma wzwód, miałam taką chcicę że chciałam natychmiast zsunąć majtki i wypiąć się na ruchanie. Pocałował mnie w szyję. Moje dłonie powolutku zjeżdżały po jego koszuli w stronę rozporka. Gdy dotknęłam suwaka w jego kroczu, delikatnie złapał  mnie za dłoń i odsunął ją. Pogroził palcem. Objęłam go za szyję i nasze usta przywarły do siebie. Całowaliśmy się dłuższą chwilę. Kątem oka widziałam jak Dorota otwiera barek, wyjmuje z niego szklanki, butelkę z alkoholem, sok, colę.

    – Madziu, możesz zostać do rana? – zapytał Pan Piotr patrząc mi w oczy

    – Mogę proszę Pana

    – Świetnie, bo jestem mocno na ciebie napalony. Dorotka, zrób nam drinki, uczcimy nasze spotkanie. Magda, pomóż jej

    Dorota podeszła i wzięła mnie za rękę, podeszłyśmy do stolika. Wrzuciła do szklanek po kilka ostek lodu i nalała rum. Delikatnie złapała za skraj mojej sukienki i podsunęła ją do góry. Wyjęła ze stringów mojego kutasa i zaczęła lekko masować. Nie onanizowałam się od dwóch dni, więc momentalnie dostałam wzwodu. Zauważyłam że Dorotka miała na stopach sandałki na szpilce, nie wiem kiedy je zmieniła ale jej usta były dokładnie na wysokości moich. Zaczęłyśmy się całować a ruchy jej dłoni były coraz szybsze. Chwilę później nogi miałam jak z waty. Dorota zauważyła to i w drugą dłoń wzięła szklankę z alkoholem. Odsunęła się lekko i czubek mojego kutasa skierowała na drinka. Sekundę później cały ładunek jąder wymieszał się z alkoholem. Podała mi ręcznik papierowy bym wytarła resztki orgazmu a sama zajęła się robieniem drinków. Dolała coli, wrzuciła po plasterku cytryny. Pan w tym czasie wyszedł. Poprawiłam majtki, dokładnie chowając ich zawartość, wzięłam w dłonie tacę a ona postawiła na niej drinki. Wyszłyśmy na taras, był tam już Pan Piotr, siedział nagi na niewielkiej sofie. Miał konkretny wzwód a jego kutas miał chyba więcej niż 20 cm o których mówił na pierwszym spotkaniu. Do tego był cudownie gruby. Nie był jakoś pięknie zbudowany, ot normalny, 45 letni facet, choć jego ciało było idealnie gładkie – poza głową  nie było nawet najmniejszego włoska. Wskazał mi fotel, Dorota ustawiła drinki i usiadłam przy szklance w której napój był wzbogacony moim wytryskiem. Dorota siadła na poręczy fotela Pana Piotra. Objęła go za szyję a on zaczął ją delikatnie głaskać po udzie. Poprosił żebym opowiedziała o moich doświadczeniach seksualnych. Za szczegółami opowiadałam jak byłam suką mojej właścicielki, miałam z tych spotkań dużo zdjęć i filmów więc opowiadanie było ilustrowane. Pokazywałam jak byłam gwałcona straponem i dildami, chłostana, torturowana elektrycznymi gadżetami  i polewana gorącym woskiem a także oddawana za pieniądze do seksu mężczyznom. Jak dawałam językiem orgazmy mojej właścicielce. Niestety jakiś czas temu, moja Lady poznała innego kundelka i znowu byłam bezpańska. Pan słuchał o  moich doświadczeniach i widziałam że go to mocno podnieca. Podszedł do mnie, złapał za smycz szarpnął aż spadłam z fotela, rzucił na podłogę, podwinął i tak krótką sukienkę, zerwał majtki i poczułam w dziurce przyjemny chłód lubrykantu. Dorota założyła mu prezerwatywę i wszedł we mnie jednym mocnym pchnięciem. Dawno nie byłam z nikim, więc aż krzyknęłam z bólu. Pan niewiele sobie robił z tego i gwałcił mnie mocnymi pchnięciami. Jego kutas był naprawdę gruby i krzyczałam zarówno z bólu jak i coraz większej rozkoszy. Z biegiem czasu, rozkosz zajmowała miejsce cierpienia i zaczynałam jęczeć z podniecenia. Starałam się unieść lekko biodra by ułatwić dostęp do anala, jednak Pan swoje ważył i nie było to łatwe. Przylgnął do mnie mocno i całował po szyi wykonując coraz szybsze ruchy w przód i w tył biodrami. Jęczałam z rozkoszy a jego kutas wypełniał całe mnie wnętrze. Złapał mocno pod ramiona a jego ruchy robiły się coraz szybsze. Gryzł i całował moje ucho potęgując podniecenie. Jego kutas walił centralnie w prostatę i byłam na skraju orgazmu, niestety poczułam jak wypełniający mnie sprzęt zaczyna pulsować, ruchy bioder Pana były coraz szybsze, jego jaja obijały się o moje krocze. Czułam że właśnie dochodzi. Faktycznie, chwilę później wyszedł mojej dziurki i odwrócił mnie na plecy. Kątem oka zauważyłam że prezerwatywa była wypełniona nasieniem. Rozsunął moje nogi, wsunął się delikatnie biodrami  między nie a nasze usta spotkały się w namiętnym pocałunku. Patrząc w oczy, wsunął język między moje wargi, całowaliśmy się dłuższą chwilę a on pieścił moje ciało. Spojrzał mi w oczy i powiedział

    – Jesteś świetną dziwką Madziu

    Uśmiechnęłam się i pocałowałam go w usta

    – Dziękuję za pochwałę proszę Pana

    Dorotka pomogła mi wstać i poszłyśmy do jej pokoju, zdjęłam ciuchy i poszłam pod prysznic. Gdy wyszłam, Dorota poprawiła mi rozmazany makijaż. Znowu założyłam bodystocking i biustonosz, tym razem różowe stringi i białą sukienkę. Na stopy balerinki, Dorotka  wzięła mnie za rękę i poszłyśmy na taras. Pan siedział nagi i sączył drinka. Jego berło znowu było sztywne. Wzięłam z fotela poduszkę i  położyłam na podłodze przed Panem, usiadłam między jego nogami i delikatnie wzięłam w dłoń kutasa. Przesuwałam w górę i w dół delikatnie zaciskając rękę, wysunęłam język i polizałam czubek, poczułam ten przyjemny smak męskiego podniecenia. Klęknęłam między rozsuniętymi udami, dłonią pieściłam jądra a moje usta objęły napletek. Poruszałam głową w górę i w dół powolutku a pan lekko głaskał mnie po twarzy. Ssałam i lizałam kutasa a pan delikatnie poruszał biodrami ruchając moje usta. Odstawił drinka i rozsiadł się wygodnie.  Robiłam mu laskę robiąc równocześnie loda. Jego kutas smakował cudownie. Coraz szybszy oddech świadczył o tym że było mu dobrze. Objęłam rękami jego biodra a moje usta przesuwały się po kutasie w górę i w dół coraz szybciej. Złapał mnie za głowę i szarpnął delikatnie biodrami żeby wyjąć kutasa. Domyśliłam się że dochodzi, jednak miałam swój plan. Moja twarz pochyliła się nad jego łonem a czubek penisa dotknął gardła. Z kciuka i palca wskazującego zrobiłam kółko  i coraz szybciej poruszałam w górę i w dół, drugą dłonią masowałam jaja. Widziałam że pan próbował walczyć, ale natura była silniejsza. Po chwili poczułam jak kutas zaczyna pulsować i porcje nasienia lądują prosto w moim gardle. Przyjęłam do ust każdą kropelkę spermy i połknęłam patrząc mu w oczy. Potem zlizałam resztki rozkoszy z czubka penisa również połykając. Widziałam w oczach pana zdziwienie, ale również radość. Głaskał mnie po głowie i twarzy przytulając do swojego krocza. Po dłuższej chwili pomógł mi wstać i usiadłam obok niego. Objęłam za szyję, przytuliłam się i podałam mu drinka po czym sięgnęłam po swojego. Ciemno się zaczęło robić i komary się pojawiły. Dorotka poszła zrobić kolację. Siedzieliśmy z panem delikatnie pieszcząc swoje ciała. Wsunął dłonie pod skraj sukienki i zdjął ją ze mnie, siedziałam ubrana w czarne bodystocking, stringi i balerinki. Moje dłonie błądziły wokół jego krocza. Spojrzał mi w oczy i pocałował mnie w usta. Dorotka przyniosła makaron z sosem, zjedliśmy popijając świetnym, czerwonym winem. Siedzieliśmy we trójkę, gadając o tym co lubimy w seksie. Zrobiło się ciemno, na tarasie zapaliły się kolorowe lampki  które równocześnie dawały oświetlenie, ale i powodowały że był lekki półmrok.

    – No, dziewczynki. Późno już, pora spać… Północ dochodzi…  Idziemy spać. Posprzątajcie i przyjdźcie…

     Piotr, miał już chyba nieco „w czubie”, podniósł się i lekko „zmęczonym” krokiem wszedł do domu a ja z Dorotką zaczęłyśmy sprzątać ze stołu. Gdy byłyśmy w kuchni, wstawiłyśmy naczynia do zmywarki, Dorotka włączyła urządzenie i usiadła. Przypaliła papierosa i podała mi paczkę. Zapaliłam i usiadłam na krześle. W tym czasie Dorota zdjęła spódniczkę, rajstopy i koszulę. Siedziała przede mną ubrana tylko w białe, koronkowe figi i biustonosz

    – Chyba mu się spodobałaś- powiedziała – Dawno nie miał nikogo

    – Znaczy, ale że co. Że jest zdesperowany i bierze co mu się trafi?

    Dorota wybuchnęła śmiechem

    – Nie no, Magda, Fajna jesteś, znasz się na rzeczy. Czasami ja mu służę swoim ciałem, ale Piotrek woli facetów w sukienkach- powiedziała odpinając biustonosz. Jej ciało było cudowne. Brodawki na piersiach były ciemnobordowe i sterczały z podniecenia. Gapiłam się na nią, zauroczona cudowną gładkością jej skóry. Zgasiłyśmy niedopałki, podeszła i delikatnie odpięła zatrzaski kołnierzyka bodystocking które miałam na sobie. Powolutku zsunęła je ze mnie razem z majtkami. Rozpięła haftki mojego biustonosza i rzuciła go w kąt. Wzięła mnie za rękę i poszłyśmy pod prysznic. Jej rozpuszczone włosy do ramion cudownie falowały. Odkręciła wodę i zaczęłyśmy się namydlać. Starałam się dokładnie pokryć pianą każdy zakamarek jej cudownie aksamitnego ciała, Dorotka dokładnie mydliła moja ciało. To co noszę w kroczu, zaczęło budzić się do życia, Dorotka zauważyła to i przylgnęła ciałem do mojego, uderzyła delikatnie otwartą dłonią w moje krocze. Stanęła lekko na palcach i pocałowała mnie namiętnie w usta a potem pokręciła przecząco głową

    – Nie misiu, nie wolno ci się podniecać bez zgody pana

    Spłukałyśmy z siebie mydło, wytarłyśmy wzajemnie i nago poszłyśmy do kuchni. Dorotka powiedziała żebym nie zakładała bielizny, tylko pończochy, nocną koszulkę i różowe klapki z futerkiem. Dorotka nic nie zakładała, objęłyśmy się i poszłyśmy do sypialni pana. Spał oddychając miarowo na ogromnym tapczanie. Wsunęłyśmy się po cichutku pod kołdrę, Dorota przytuliła się „na łyżeczkę” do pana pleców, ja objęłam go delikatnie i wtuliłam się w jego gładkie ciało z przodu. Zasnęłyśmy…

    Poczułam gwałtowne szarpnięcie, oszołomiona otworzyłam oczy i nic nie widzącym wzrokiem patrzyłam dookoła nie wiedząc co się dzieje

    – Wstawaj Magda – usłyszałam szept. To Dorotka próbowała mnie dobudzić. Byłam  nieco obolała po wczorajszym wieczorze, odwróciłam głowę w jej stronę. Spojrzałam w stronę okna, ale opuszczona roleta nie przepuszczała światła. Zwlokłam się z łóżka i poszłam za nią.

    – Wymyj się porządnie w środku, załóż biustonosz, piersi i czekaj wypięta obok łóżka…

      Poszłam do łazienki, gdzie zrobiłam lewatywę. Nałożyłam grubą warstwę lubrykantu między pośladki i wróciłam do sypialni. Klęknęłam na puszystym dywaniku obok tapczanu, wypięłam dupę a głowę oparłam o poduszkę. Usłyszałam że pan wstaje z łóżka. Poklepał mnie po pośladku po czym klęknął za mną. Sięgnął po prezerwatywę patrząc na mnie. Pokręciłam przecząco głową. Wszedł jednym, mocnym pchnięciem. Po wczorajszym wieczorze, dziurka była nieco bardziej elastyczna, ruchał mnie miarowo, opierał się mocno o moje plecy a kutas raz po raz walił w prostatę. Czułam że za chwilę eksploduję, on tymczasem nadal wykonywał swoją robotę. Mocne pchnięcia powodowały że jęczałam coraz głośniej, próbowałam lekko zaciskać zwieracz by dać panu większą przyjemność. Ciekło mi z kutasa a biodra pana wykonywały coraz szybsze ruchy w przód i w tył. Złapał mnie za piersi i popchnął lekko. Klęczałam wyprostowana, jego klatka piersiowa i brzuch mocno przylegały do moich pleców a biodrami walił  mnie w tyłek. Wyciągnął dłoń i złapał to co miałam z przodu. Miałam potężny wzwód, zaczął poruszać dłonią w rytm swoich pchnięć, całował szyję i ucho. Chwilę później z jego ust wydobył się jęk i poczułam jak dochodzi w mojej dziurce. Równocześnie jego pieszczoty, spowodowały ze i ja doszłam. Sperma tryskała ze mnie na jego dłoń, równocześnie jego nasienie wypełniało moje wnętrze. Po chwili podał mi zaspermioną dłoń a ja wylizałam ją do czysta patrząc mu cały czas w oczy. Podał mi ręcznik papierowy żebym się wytarła, pocałował w usta i skinął głową żebym wyszła. W kuchni Dorota krzątała się przygotowując jedzenie. Spojrzała na mnie i uśmiechnęła się.

    – O… Widzę że sunia zadowolona… Ubierz się, śniadanie gotowe. Wzruszyłam lekko ramionami

    – Wolała bym żeby to pan Piotr był zadowolony

    – Oj, uwierz  mi że jest…

    Poszłam do jej pokoju i zaczęłam zakładać skąpe majteczki. Dorota weszła, otworzyła szufladę i wyjęła coś z niej. Okazało się że to wkładka higieniczna. Wzięłam ją, rozpakowałam i przykleiłam do materiału majtek. Naciągnęłam je na siebie maskując to co nosze z przodu. Widać było niewielką wypukłość, ale przez materiał wyglądało to jak kobiecy wzgórek łonowy. Poprawiłam pończochy, założyłam sukienkę i balerinki. Dorotka wzięła mnie za rękę i poszłyśmy do salonu gdzie w czasie jak pan mnie używał, ona naszykowała posiłek. Usiadłyśmy przy stole, po chwili wszedł Piotr

    – Dzień dobry panie Piotrze – powiedziałyśmy prawie równocześnie

    – Dzień dobry dziewczynki – pan podszedł i pocałował w usta Dorotkę a po chwili mnie

    Jedliśmy w milczeniu. Po śniadaniu, Dorota posprzątała talerze i przyniosła kawę. W pewnym momencie, pan położył dłoń na mojej

    – Madziu wybacz, będziemy musieli cię pożegnać niedługo. Ale zanim pojedziesz, mam dla ciebie propozycję. Nie musisz odpowiadać dzisiaj.

    Spojrzałam na niego pytająco

    – Zamieszkaj z nami. Będziesz miała pokój na garderobę. Mówiłaś że masz sporo damskich ciuszków i akcesoria, przewieziesz je do nas. Zatrudnię cię w mojej firmie.  Chodzić do pracy nie będziesz, ale i de facto wypłaty nie dostaniesz. Z tym że będziesz miała kieszonkowe bo kosztów życia mieć nie będziesz: wyżywienie masz za darmo, paliwo do samochodu też, choć nie będzie ci bardzo potrzebny. Zakupy robię ja, do dyspozycji masz niewielki basen, saunę i całe podwórko na którym jak widzisz możesz się opalać i robić właściwie wszystko na co masz ochotę, jednak bez możliwości wyjścia za bramę a każda próba samodzielnego opuszczenia tego terenu bez pozwolenia, zostanie surowo ukarana. Będziesz mieszkać u nas ale opłaty za mieszkanie w którym żyjesz teraz będę płacił na bieżąco. Twoim zadaniem, będzie zaspokajanie moich potrzeb seksualnych, bez żadnej dyskusji.

    -A co w zamian? – zapytałam

    – No właśnie, Są również minusy. Po przeprowadzce tutaj, pełna kontrola co robisz, regularne odwiedziny kosmetyczki i depilacja ciała na gładko. Mam zaprzyjaźniony salon. Funkcjonujesz jako kobieta przez 24 godziny na dobę. Używasz wyłącznie damskich kosmetyków, no i będziesz musiała trochę włosy na głowie zapuścić dłuższe. Jeśli się opalasz lub korzystasz z basenu, to tylko i wyłącznie w damskim kostiumie. Zero kontaktu ze światem zewnętrznym w czasie pobytu. Jeśli już to wyłącznie mail lub telefon, ale pod kontrolą moją lub Doroty. Raz w miesiącu dostaniesz wolny, choć nie do końca weekend, gdzie będziesz mogła pojechać do domu,  spotkać się ze znajomymi, iść do baru. Nie do końca będziesz wolna, bo wychodząc stąd, będziesz musiała mieć założoną bransoletkę z lokalizatorem i regularnie meldować się gdzie jesteś i co robisz, niezależnie od ilości wypitego alkoholu- mrugnął okiem- również konieczne będzie wtedy założenie ci pasa cnoty. Oczywiście zakaz jakichkolwiek kontaktów seksualnych z kimkolwiek oraz masturbacji. Zakaz masturbacji dotyczy także pobytu tutaj. Wymagam bezwzględnego posłuszeństwa a każde przewinienie, zostanie surowo ukarane. A uwierz mi, że potrafię. Dorota również. Dzisiaj była dla ciebie miła, ale potrafi być brutalna. Na początek miesięczny okres próbny. Jeśli wypadniesz pozytywnie, możesz zostać z nami na zawsze. Pokazałaś że znasz się na rzeczy, więc seks nie będzie to problemem. Natomiast musimy ocenić inne rzeczy jak np. zachowanie. Żeby nie było zbyt lekko, to jednak będziesz musiała trochę zarobić na swoje utrzymanie. Bardzo rzadko może się zdarzyć że odwiedzą nas goście. Wtedy, zależnie od potrzeb wystąpisz jako służąca, lub moja kochanka. W obu przypadkach, jeśli dostaniesz takie polecenie to będziesz musiała służyć im swoim ciałem a oni będą za twoje usługi płacić. Mam również konta na kilku portalach i lubię wstawiać tam filmiki i fotki z zabaw. Z tym że są to materiały po obróbce i twoja twarz będzie całkowicie zmieniona i nie do rozpoznania. Przemyśl to w domu. Na zastanowienie masz czas do kolejnego weekendu.

    Nie musiałam czekać tyle czasu z odpowiedzią. Wiedziałam że chcę spróbować… CDN

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    uległy impotent
  • Zadbac o Kube. Czesc 1.

    – Piotrek – Odezwała się smutnym głosem Agnieszka.- No co tam? – burknął zapatrzony w monitor mężczyzna.- Martwię się o Kubę. Ostatnio wraca ze szkoły jakiś smutny i wydaje mi się, że kilka razy był nawet poobijany.- No i?- Jak to “No i?!” – oburzyła się – Ktoś Go pewnie prześladuje a Ty wyskakujesz z “No i?”.Mężczyzna odezwał się od przeglądania memów i spojrzał poważnie na żonę. – Skarbie, On ma 14 lat. To naturalne, że czasem będzie chodził smutny. W jego wieku też nie raz byłem poobijany. Przecież to naturalne. Chłopcy w tym wieku robią różne głupoty i czasem zdarza się potłuc. Może przełaził przez jakieś ogrodzenie albo wywrócił się na rowerze? Nie przesadzaj.
    – Może i masz rację ale i tak się o niego martwię – Nie była uspokojona reakcją męża ani zadowolona z jego podejścia.
    Agnieszka, 33 letnia matka Kuby próbowała przez kilka najbliższych dni podpytać syna o co chodzi jednak ten zbywał ją za każdym razem tłumacząc, że wszystko jest w porządku, że nic złego się nie dzieje. Ona jednak czuła i wiedziała swoje. Jej syn zachowywał się inaczej i jako matka chciała mu w jakiś sposób pomóc. Jednak najpierw musiała dowiedzieć się gdzie leży problem. A skoro Ani jej syn nie chciał się przyznać ani jej mąż nie wykazywał zainteresowania problemem postanowiła zadziałać sama.
    Pierwszym etapem jej poszukiwań była rozmowa z wychowawcą klasy. Skoro poobijany wracał ze szkoły to najpewniej tam trzeba było zacząć szukać. Umówiła się telefonicznie na spotkanie z nauczycielem. W trakcie rozmowy usłyszała standardowe formułki.- W mojej ocenie Kuba radzi sobie świetnie i nie ma z nim problemów. Jego wyniki w nauce nie pogorszyły się, nie ma skarg od nauczycieli ani kolegów. Nie dokucza na lekcjach, ćwiczy na w-fie, odrabia prace domowe. Bardzo dobry uczeń.- Ja jednak czuję, że coś jest nie tak. Nie zauważył pan może jakichś konfliktów między Nim a jego kolegami?- W żadnym wypadku. Dzieciaki w jego wieku i tak by się nie przyznały wychowawcy. A bójek na korytarzu nie ma. – No dobrze, dziękuję za Pana czas. Może jestem przewrażliwiona.- To naturalne, że mama dba o dzieci. Ale to już nastolatek a oni miewają humory. Będzie dobrze, nie ma Pani powodów żeby się zadręczać. Żeby inni rodzice wykazywali takie zainteresowania dziećmi to świat wyglądałby lepiej. Rodzice tego nowego chłopaka olewają go zupełnie a wymaga zdecydowanie więcej uwagi.- Jakiego nowego chłopaka? – zainteresowała się Agnieszka.- A Kubuś nie wspominał? Przenieśli się nie dawno do Nas z Gdańska. Rodzice zabiegani a chłopak buntowniczy. Trochę starszy bo podobno przez chorobę opuszczał dużo zajęć i dwa razy nie zdał. Ale moim zdaniem głównie leń i stąd opóźnienia z materiałem. Na przerwach siedzi sam, nie integruje się z grupą i leci na samych 2. Pewnie na koniec roku trafi do innej klasy.- Biedaczek. Jeszcze raz dziękuję za rozmowę i do widzenia.- Do widzenia Pani – odpowiedział wychowawcza patrząc na odchodzącą kobietę. – Jezu słodki ale to jest laska. Ten jej facet ma szczęście – pomyślał.
    Kobieta faktycznie była atrakcyjna. Pilnowała diety, dużo ćwiczyła, ogólnie dbała o siebie i lubiła podkreślać swoją urodę ubraniami jakie nosiła. Buty na obcasie były obowiązkowym elementem garderoby. Nigdy nie zakładała spodni, uważała, że są dla facetów. Sukienki, spódnice, eleganckie żakiety. Lubiła wyglądać elegancko. Spojrzenia mężczyzn sprawiały jej satysfakcję. Była też świadoma pożądliwego wzroku wychowawcy. Nie na darmo wybrała dziś bluzkę z głębszym dekoltem. To zawsze sprawiało, że panowie byli dla niej milsi i bardziej pomocni. Odpowiednio odsłonięte 85C tak już na nich działa.
    Postanowiła, że poczeka na syna przed szkołą i może uda się jej samej coś zauważyć. W końcu nauczyciel mając pod opieką kilka klas nie zwraca dokładnej uwagi na każde dziecko, jeszcze za jego pensję. A jej zależy bardziej. Zaparkowała w taki sposób by widzieć wejście do budynku. Dzieciaki wychodziły na plac przed szkołą na każdej przerwie. Było jeszcze ciepło więc w sumie nic dziwnego.
    Przed dzwonkiem na zbliżającą się długą przerwę przed budynek przyszedł jakiś nastolatek z papierosem w ustach. Usiadł na barierkach i patrzył na drzwi szkoły. Zaniepokoił kobietę. Palenie w szkole jest zabronione a On chyba powinien być na lekcjach. Rozległ się dzwonek i już po chwili plac wypełnili uczniowie szkoły. Wyszedł też i jej Kubuś. Jako jeden z ostatnich. Ku jej zdziwieniu syn podszedł do palacza. Rozmawiali chwilę po czym Kuba wyjął z plecaka swoje kanapki i podał je chłopakowi. Agnieszka była zaskoczona. A szok wzmógł się jeszcze bardziej kiedy jej syn oberwał otwartą dłonią w twarz. Raz a potem drugi w tył głowy. Starszy chłopak powiedział do niego coś po czym wyciągnął dłoń jakby chciał dostać coś jeszcze. I dostał. 20 złotowy banknot, który dawała co dziennie synowi za drobne wydatki powędrował do oprawcy. Ten ewidentnie zadowolony poklepał chłopaka po plecach. Zaciągnął się papierosem i z uśmiechem odszedł. Kuba usiadł na jego miejscu i zasłonił dłońmi twarz.
    Była wściekła. Ledwo opanowała się przed interwencją. Jednak postanowiła nie robić sceny przy synu, przed wszystkimi uczniami. Ego nastolatka mogłoby ucierpieć jeszcze bardziej. Ale teraz miała pewność. Jej mały Kubuś był w szkole prześladowany.
    – Jesteś pewna? – zapytał zdziwiony Piotrek- Tak jestem. sama widziałam. Zabrał mu drugie śniadanie i pieniądze na zakupy. Musisz coś z tym zrobić!- Niby co? Zresztą Kuba musi się nauczyć radzić z problemami. Da sobie radę a na pewno nie chce żeby wyręczał go tatuś.- Ty chyba sobie kpisz – wykrzyczała zdenerwowana kobieta.- Nie no mówię poważnie. Zresztą co mam zrobić? pobić w odwecie jakiegoś nastolatka? nie żartuj nawet.- Nie wierzę w to co mówisz. Sama to załatwię! – wrzasnęła i wyszła trzaskając drzwiami- No i poruchane – pomyślał facet. – trudno, będzie przynajmniej chwila ciszy.
    Kobieta następnego dnia czekała przed budynkiem szkoły tak jak poprzednio. Kiedy tylko zobaczyła palacza wysiadła z samochodu i cała w nerwach ruszyła w jego stronę.

    – Ja Ci gówniarzu pokażę!
    – O ja chętnie zobaczę – odparł z bezczelnym uśmiechem – ale o chuj Pani chodzi?
    – Ty smarkaczu! Dość znęcania się nad moim synem! – wykrzyczała mu w twarz.
    – O. Maminsynek się poskarżył. No to będzie miał teraz przejebane.
    – Ty bezczelny… albo dasz mu spokój albo…
    – Albo co paniusiu? – Agnieszkę zamurowało. Nie spodziewała się takiej bezczelności i chamstwa. Uśmieszek nie schodził z twarzy chłopaka. Miał na oko jakieś 16 lat. Był dość wysoki. Widząc też było, że ćwiczy bo jak na nastolatka miał dość szerokie barki.
    – Albo zgłoszę Cię do dyrektora! – rzuciła
    – No i? wyrzuci mnie? przecież i tak nie chodzę na lekcję, nie widać? – zaśmiał się głośno.
    – Ja, ja… Ja zadzwonię na policję!- Nic mi nie zrobią – jestem nieletni. Mogą mnie cmoknąć w pompkę – zaśmiał się znowu.
    – Ty mały gnoju – spróbowała go uderzyć ale chwycił jej dłoń i bez wysiłku powstrzymał
    – Słuchaj paniusiu. Zjebałaś, twój synalek dopiero teraz będzie miał przejebane. Trzeba było się nie wtrącać. Już mi się znudziły te jego kanapki i miałem dać mu spokój. Ale skoro skarży się mamusi. Sam tego chciał.
    – Ani mi się waż gnoju. Ja Cię załatwię!
    – Gówno możesz mi suko zrobić. – otaksował ją spojrzeniem od góry w dół.
    – Chociaż może jednak nie gówno.
    – Co masz na myśli? -zapytała osłupiała
    – Zaczęłaś dziś od tego, że mi pokażesz. No i to może być dobry pomysł. – zarechotał nie przestając wodzić po niej wzrokiem.
    – Co Ty niby sobie wyobrażasz? – prawie się zagotowała
    – Paniusiu. Masz dwie opcje. Albo sobie teraz pójdziesz skądkolwiek przylazłaś a ja zrobię z życia twojego synka piekło w tej szkole albo się dogadamy i mu odpuszczę. Ale coś za coś. Takie życie.
    – Czego chcesz? pieniędzy? Ile?
    – Ty chyba jesteś tak tempa jak synek. Kasę to ja mam, kombinuj dalej.

    Agnieszka stała osłupiała wpatrując się w nastolatka. Nie miała pojęcia o co mu chodzi.
    – Nic, zero pomysłów? Dobra. Propozycja jest taka. Albo piekiełko albo mu odpuszczę. Ale za to jego mamusia pokaże mi swoje wielkie cycki.
     – Chyba Ci coś na głowę upadło gówniarzu zasrany
    – Grzeczniej szmato! zastanów się. Czas leci. Po dzwonku oferta będzie nieaktualna.

    Nawałnica myśli przetoczyła się przez jej głowę. Przecież to było niedorzeczne. To jakiś gówniarz a stawia jej warunki? I to takie? To chore. Przecież to w sumie jeszcze dziecko a już ma takie pomysły? Co za zwyrodnialec…
    – Czas leci laleczko. dzwonek za jakąś minutę – wymownie spojrzał na zegarek.
    – Dobra! ale nie tutaj i nie teraz. – Zgodziła się, w sumie ma mu tylko pokazać biust. Odsłoni piersi na chwilę a Kuba będzie bezpieczny. To chore ale właściwie nie jest to aż tak wielka cena.
    – Super! – wyraźnie się ucieszył – jasne, że nie tu i nie teraz. Bez przesady. Masz gdzieś tu auto? przejedziemy się do lasku, tam za barakami. Ludzie tam nie chodzą, jest cisza i spokój a jak się rozmyślisz to będę miał blisko żeby wrócić do synka.
    – Tak mam, tam stoi – wskazała dłonią zaparkowanego suva – chodźmy, dodała niepewnie.

    Wsiedli do samochodu. Zapieli pasy i ruszyli. Chłopak był ewidentnie podekscytowany a jej było co raz bardziej nieswojo. Z każdą chwilą zastanawiała się czy postępuje odpowiednio i udowadniała sobie w głowie, że nie miała wyjścia. Robi to dla syna. A przecież pokazać cycki już jej się zdarzało, przecież też kiedyś była szaloną nastolatką. 10 minut jazdy wystarczyło by dotarli na miejsce. Chłopak pokierował ją na niedużą polankę otoczoną gęstymi krzakami. Faktycznie ustronne miejsce. Zaparkowała, zgasiła silnik i odpięła pasy.

    – No dobra miejmy to za sobą – odezwała się.
    – Ale obiecaj, że Kuba będzie miał spokój.
    – Spokojnie paniusiu. Twój Kubuniu będzie miał jak pączek w maśle jeśli będę zadowolony.
    – Miałam Ci tylko pokazać piersi. Nie wyobrażaj sobie nie wiadomo czego gówniarzu.
    – Owszem. Pokazać ale nie chcę się im dokładnie przyjrzeć. Nie wystarczy, że na chwilkę je odsłonisz laleczko. Wysiadamy. Chcę mieć dobry widok.

    Lekko zbita z tropu i co raz mniej pewna siebie kobieta wysiadła z auta i poczekała aż chłopak podejdzie do niej.
    – No to teraz powoli. Rozepnij tę marynarkę, czy co to tam masz.
    – żakiet głąbie. – ale mimo uwagi bez oporów rozpięła i zdjęła z siebie pierwszą warstwę ubrań.
    – Jackpot. Już teraz widzę, że są świetne. Teraz bluzka, od góry. Guzik po guziku.
    – Ty chyba sobie za dużo wyobrażasz młody człowieku.
     – Rób co mówię albo jeszcze dzisiaj Kubuś dostanie wpierdol.
    – Dobrze, szczeniaku. – odpinała powoli kolejne guziki białej bluzki skupiając swój wzrok na każdym kolejnym. Nie zauważyła przez to, że chłopak rozpiął swój rozporek i zaczął masować krocze przez bokserki. Zdjęła bluzkę i dopiero wtedy na niego spojrzała.
    – Co Ty odpierdalasz?! – prawie krzyknęła ale powstrzymała się żeby przypadkiem nie zainteresować kogoś przechodzącego niedaleko.
    – Teraz stanik suczko – patrzył w jej biust z wilczym uśmiechem na twarzy. Jednocześnie oswobodził swojego penisa i masturbował się stojąc przed kobietą.
    – Nie ma mowy. Na to się nie godziłam. Miałeś tylko zobaczyć cycki.
    – No i ich kurwa nie widzę – warknął. – rozbieraj się i wyprostuj albo będę zadowolony albo synuś oberwie. Rozdygotana kobieta nie wierzyła w to co się dzieje. Jak to możliwe, że ten gówniarz tak ją wmanewrował? Sięgnęła do sprzączki stanika. szukając zapięcia lekko się pochyliła eksponując piersi jeszcze lepiej i spojrzała na krocze chłopaka.
     – Zadowolony?- stanik wylądował na pozostałej części ubrań a kobieta się wyprostowała.
    – No ale kutasa to ma sporego – przeszło jej przez głowę.
    – Jeszcze nie ale jest nieźle. – Przestał się masturbować i podszedł do kobiety. Ta odruchowo się zasłoniła
    – No już, już. Chcę się im dobrze przyjrzeć. Z bliska.
     – Tylko szybko, nie mam całego dnia.

    Odsłoniła pokaźny biust. Chłopak zbliżył twarz do jej okrągłych piersi. Nagle, bez pytania, położył na nich dłonie i zaczął ugniatać jednocześnie sięgając językiem do jednego z sutków. Stwardniał od razu. Agnieszka odskoczyła z krzykiem.
    – Nie taka była umowa smarkaczu! – Chciała się ubrać ale stał teraz pomiędzy nią a jej ubraniami.
    – Troszkę ją rozszerzymy. Masz świetne cycki sam widok to dla mnie za mało.
    – O nie, nie ma mowy. To wszystko tutaj, to i tak za dużo. Co ty sobie wyobrażasz?
    – Wyobrażam sobie, że teraz podejdziesz do mnie grzecznie i kucniesz tak żebym mógł włożyć między te cycki kutasa. A ty je potem ładnie przytrzymasz kiedy będę Cię w nie posuwał bo dla maminsynka zrobisz wszystko.

    Była w szoku. bezczelność chłopaka zwyczajnie ją sparaliżowała. Nie potrafiła zareagować do tego stopnia, że kiedy do niej podszedł i położył dłoń na piersi tylko tempo spojrzała mu w twarz.
    – Kucaj suko – wyszeptał jedną ręką masując jej pierś a drugą swojego kutasa.

    Wykonała polecenie. Pozwoliła nastolatkowi położyć penisa między jej piersiami i przytrzymała je dłońmi, tak żeby obejmować go dokładnie. Zamknęła oczy. Trudno. Już i tak przesadziła ale przynajmniej Kuba będzie miał spokój.
    – Masz co chciałeś. Działaj, miejmy to już za sobą. – Nadal na niego nie patrzyła
    – O tak. Cudowne cycuszki. – wymamrotał.
    Huragan myśli przetaczał się przez jej głowę. Z jednej strony czuła zażenowanie i upokorzenie. W końcu jakiś gówniarz właśnie posuwał ją na Hiszpana. Nigdy nawet nie wpadłaby na to, że coś takiego kiedykolwiek się wydarzy. Z drugiej trochę jej zaimponował, wbrew zdrowemu rozsądkowi. Spotkała go dziś pierwszy raz a już posuwał jej cycki. Gdzieś w środku jej próżność była połechtana faktem, że nadal podoba się młodemu chłopakowi, który jak musiała przyznać przed sobą był dość przystojny i jak czuła teraz między piersiami dysponował dość okazałym kutasem. Uśmiechnęła się mimowolnie do swoich myśli.
    – Podoba się jak widzę – zarechotał – i bez ostrzeżenia spuścił się obficie na jej piersi, szyję i twarz. Oburzona i zszokowana dopiero teraz otworzyła oczy i zamarła w przerażeniu. Chłopak wszystko nagrał. Musiał wyjąć telefon, kiedy tylko zamknęła oczy. A teraz kadrował tak by uwiecznić swoje dzieło na jej policzkach.
    – No, pozlizuj co możesz paniusiu – podsunął jej nadal twardego penisa do ust

    – Spierdalaj, przesadziłeś. Nie tak się umawialiśmy – Wstała wściekła i podeszłą do auta żeby doprowadzić się do porządku. Szybko wytarła wszystko chusteczkami i założyła swoje ubrania.
    – Dostałeś więcej niż chciałeś. Kuba teraz ma mieć spokój.
    – Dobra, dobra. siuśmajtek będzie miał jak pączek w maśle. Fajna dupa z ciebie paniusiu. – Dopiął rozporek
    – Dzięki – westchnęła – I żegnam.
    – Raczej do zobaczenia – wybuchnął kolejny raz pustym rechotem, odwrócił się i odszedł w kierunku szkoły.

    Ta, na pewno będziesz sobie nie raz walił konia do filmiku – pomyślała ale nie odezwała się już. Wsiadła do auta, poprawiła makijaż i ruszyła do domu. Kuba będzie miał spokój, może nietypowo ale załatwiła sprawę.

    Upłynęło kilka dni. Kuba z każdym kolejnym wracał do domu bardziej pogodny. otarcia i siniaki stopniowo się wygoiły. Humor Agnieszki zdecydowanie uległ poprawie.
    – Widzisz? mówiłem Ci, że to chwilowe – odezwał się przy śniadania mąż dziewczyny.
    – Że niby co? -odparła.
    – No to z młodym. Deprecha mu przeszła – wyjaśnił Piotr
    – Aaa… no tak, faktycznie. – przyznała.

    Syna by Ci pobili i żonę wyruchali a Ty zadowolony – dodała w myślach.- Nie ma się co martwić na zapas. Nastolatek. Też miałem odparły – uśmiechnął się
    – No ja nie wątpię – wymamrotała wymijająco.
    Dobra, idę do pracy a ty martw się mniej – Wstał od stołu i wyszedł z kuchni.
    Jej telefon za wibrował. Otworzyła wiadomość i zamarła. Zobaczyła zdjęcie swojej twarzy pokrytej spermą. “Bądź jutro w tym samym miejscu o 14. Pora na kolejną ratę za spokój twojego siuśmajtka”. Ukryła twarz w dłoniach.
    -To się kurwa nie dzieje. – pomyślała

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Grafoman

    Krytyka mile widziana.

  • Poczatek wakacji nad jeziorem cz2

    Ostatnie spotkanie zakończyło się nad brzegiem z którego wyruszyliśmy. Wymieniliśmy się numerami telefonu, a Krzysiek z nie odpartą satysfakcją zapowiedział, że niebawem się odezwie i żebym był gotowy. Nie ukrywam, dopiero co skończyliśmy, a już miałem ochotę na kolejne spotkanie.

    Minął tydzień, nie ukrywam przez ten tydzień nie mogłem oprzeć się swoim fantazjom i niemalże codziennie ćwiczyłem swój tyłek. Wiedziałem że kolejnym razem będzie się już działo więcej, a że doświadczenie miałem marne to musiałem szybko nadrobić aby spełnić oczekiwania moich nowych kolegów.

    W sobotę dostałem wiadomość: “Jutro o 12 w tym samym miejscu, mamy nadzieję że się pojawisz”. Oczywiście że tak – pomyślałem niemal natychmiast, znów podniecenie w mojej głowie eskalowało poza skalę.
    Następnego dnia wsiadłem na rower w wiadomym kierunku. Na miejscu była ta sama motorówka i ci sami faceci. Nie powiem, znów dotarło do mnie to podniecenie i znowu  pomieszane ze strachem, jednak słowo się rzekło i coś mnie tam ciągnęło.
    -Cześć Dominik! – od razu powitał mnie Krzysiek gdy mnie zobaczył.
    -Dzień dobry – znowu odpowiadałem jakbym się wstydził.
    -Wskakuj do nas, Zbyszek nie mógł się doczekać tego rejsu, ja z resztą też – kontynuował Krzysiek.
    Wskoczyłem bez zawahania, jakby było to moje największe marzenie – na tamten moment nawet było.
    -Dzisiaj popłyniemy trochę dalej, chciałbym abyś nauczył się sterować. Znamy bardzo fajne ustronne miejsce, na pewno nikt nie będzie nam przeszkadzał.
    -Super, nie mogę się doczekać – odpowiedziałem.
    -Podoba mi się twoje podejście. Nie chcę cię zrazić więc zaraz Zbyszek pomoże ci się trochę odprężyć – Zabrzmiał enigmatycznie Krzysiek.
    W tym momencie podszedł do mnie Zbyszek. – Siadaj trochę Cię przygotujemy. Krzysiek w tym czasie ruszył w nieznanym kierunku.
    Dzisiaj chcielibyśmy się trochę dłużej zabawić, ściągnij spodnie i wypnij się trochę. Wiesz co to jest? – Powiedział Zbyszek trzymając w ręku korek analny.
    Wiem, super bo trochę się stresuje – odparłem niepewnie.
    Z nami nic ci nie grozi a na pewno ci się spodoba, nie chcemy żeby cię bolało. – odparł Zbyszek
    Zsunąłem spodenki i wypiąłem się w stronę Zbyszka.
    -Dobry chłopak, piękny tyłeczek – odparł Zbyszek po czym poślinił palcem moją dziurkę i wsunął w nią korek.
    Lekko jęknąłem ale korek wszedł sprawnie.
    -Słuchaj Krzysiek, nawet się opierał, będzie dzisiaj ostra zabawa. – powiedział zdziwiony Zbyszek.

    Założyłem spodenki usiadłem koło Zbyszka -Trochę się boję co będziecie ze mną robić dzisiaj – odparłem trochę przekornie.
    Jak to co? Oczywiście to czego tak na prawdę pragniesz, tylko jeszcze tego nie wiesz. Uwierz mi, z nami nie będziesz już chciał inaczej. – Odwrócił się do nas Krzysiek
    -Od tygodnia mam taką ochotę na Ciebie Dominik, codziennie pała stoi mi jak armata hahaha. W tym tygodniu nawet 3 razy przeleciałem swoją starą, mówi że nie pamięta kiedy ostatnio dostała takie rżniecie – z zuchwałością w głosie dodał Krzysiek.
    -Masz żonę? – odparłem z zaciekawieniem.
    -Mam, ale wolę takich jak ty, chociaż w tym tygodniu nawet mi się podobało ze starą. Ale może to dlatego że myślałem o tym super lodzie, co nam zrobiłeś tydzień temu… Właśnie, nie chciałbyś może wskoczyć tutaj do mnie i spuścić mi trochę z kija. Moja pała tak mi już stoi że chyba eksploduje jak w Ciebie wejdę. A tego byśmy od razu nie chcieli.
    -Jasne – odparłem i szybko zabrałem się za sprzęt sternika.
    Ależ to była scena, Krzysiek za sterami, a ja pomiędzy jego nogami rozpinający mu spodnie, fakt w jego rozporku było już ciasno. Szybko pojawił się przede mną jego pokaźny sprzęt. Zabrałem się do roboty. Na początku delikatnie zapoznałem się ze sprzętem, aby za chwilę wziąć jego główkę do ust. Złapałem trochę pewności, więc od razu starałem się nim bawić i wkładać jak najgłębiej oblizując go dokoła. Tym razem zdecydowanie nie miałem stresu.
    Nie trwało to jednak długo, Krzysiek tak jak obiecywał, szybko po moim minutowym obciąganiu na wyższych obrotach, eksplodował mi do buzi lekko pojękując.
    -Super Dominik, o to mi chodziło. Możesz zrelaksować tą swoją słodką buźkę. – Odparł Krzysiek

    Chwilę posiedziałem ze Zbyszkiem, nawet złapałem na tyle pewności siebie, że zapytałem czy jemu też nie ulżyć w drodze ale powiedział że poczeka aż dopłyniemy do celu.
    Porozmawialiśmy, pożartowaliśmy, była na prawdę przyjemna atmosfera.

    Dopłynęliśmy do ustronnej zatoczki, w około nie było widać żadnych zabudowań. Była to scena dość podniecająca ale i przerażająca zarazem.
    -To co Dominik, zajmiesz się teraz nami? – zapytał Zbyszek
    -A mam jakieś inne wyjście? – odpowiedziałem zalotnie.
    -Zawsze jest jakieś wyjście, my możemy się zająć tobą, ale to nie będzie po dobroci. Tak też lubimy – odparł stanowczo Krzysiek
    Trochę mnie to zmroziło i dotarło do mnie że tak na prawdę jestem z dwoma ogierami na odludziu i mogą zrobić ze mną co ze chcą, więc albo będę potulnie wykonywał polecenia albo Panowie samo sobie wezmą co ich.
    -Pozwólcie że to ja się dzisiaj wami zajmę – odparłem zdecydowanie.
    W tym momencie siedziałem na miejscu a stało przede mną dwóch dojrzałych facetów, moje myśli odpłynęły gdzieś daleko. Zacząłem masować sprzęty obu panów przez spodenki. Czułem jak wraz z rosnącymi sprzętami rośnie ich ochota na to aby się mną zabawić.
    Odchyliłem szorty Zbyszka, mym oczom ukazał się już bardzo twardy sprzęt który bez wahania wziąłem do ust.
    -Grzeczny chłopiec – powiedział Krzysztof – wystaw się trochę do mnie zajmę się drugą stroną.
    Nie odrywając się od Zbyszka, klęknąłem na siedzeniu, wypinając się dla Krzyśka. Poczułem mocnego klapsa na tyłku, wielkie ręce mężczyzny biorą kontrolę nad moimi pośladkami.
    Poczułem że korek opuszcza w końcu miejsce aplikacji, w jego miejscu pojawiły się palce. Te grube palce sprawiły niesamowitą przyjemność. Mimo ze z zatkanymi ustami to jednak wydawałem dźwięki pojękiwania, co prawdziwy facet to nie zabawy w domu…
    Zbyszkowi się chyba to spodobało bo od razu złapał mnie za głowę i przejął inicjatywę.
    Krzysztof nie pozostał dłużny, poczułem że przystawia się swoim sprzętem do mojej dziurki. Mimo przygotowania dalej czułem niesamowity dyskomfort, jednak sprzęt Krzysztofa to nie było byle co.
    Zacząłem się lekko wyginać pod naporem Penisa, ale Krzysztof sprawnie złapał mnie za biodra i przycisnął do siebie. Lekki opór ustał i poczułem że jego początek jest już we mnie.
    -Weź trochę żelu, żeby chłopak jeszcze na moją kolej wytrzymał – poinstruował Zbyszek.
    Po chwili poczułem zimny żel na swoim tyłku. Krzysztof na chwilę wyciągnął swojego penisa, po czym szybko wsadził go z powrotem przełamując kolejne bariery.
    Zapiszczałem dość głośno próbując się powstrzymać, czułem niesamowite uczucie, ból wymieszany z satysfakcją.
    -Tutaj nie musisz się powstrzymywać, możesz jęczeć ile chcesz Dominiku – powiedział Krzysiek

    Postanowiłem pójść za radą i nie powstrzymywać się. Wypuściłem z ust sprzęt Zbyszka i zacząłem mocniej jęczeć, co sprawiało mi większa ulgę ale jednocześnie powodowało że Krzysztof zwiększał swoje starania i nieustannie przyspieszał.
    Poczułem się jak na filmie w którym wszystko się zgadza i można oglądać go z przyjemnością godzinami. Poczułem że odpłynąłem w ekstazie emocji. I słyszałem tylko uderzanie bioder Krzysztofa o moje pośladki. I trwałoby to jeszcze jakiś czas, jednak z tego stanu wyprowadził mnie Krzysztof, który wyciągnął sprzęt i szybkim ruchem obrócił na plecy.
    Nie ukrywam ta pozycja spodobała mi się jeszcze bardziej, teraz widziałem przed sobą swojego oprawcę.
    Jednak przyjemność patrzenia nie mogła trwać za długo, w tej pozycji nad moją głową pojawił się ponownie sprzęt Zbyszka, wiedziałem że nie mogę go zawieźć. Krzysztof idealnie w tempo penetrował mój tyłek, a ja brałem do ust coraz głębiej sprzęt Zbyszka. To był niesamowity moment i chciałem żeby się nie kończył.
    Po jakimś czasie nastąpiła zmiana, nie ukrywam dla mnie na lepsze. Sprzęt drugiego z kompanów był mniejszy i jego penetracja sprawiała mniej bólu a więcej przyjemności. Przez ten czas Panowie zamieniali pozycję i z nieukrytą satysfakcją korzystali z dobrodziejstw które im zaoferowałem.
    Na koniec obaj Panowie w ramach oznaczenia swojej pozycji, w triumfalny sposób spuścili się jeden w usta drugi w tyłek, niemalże w tym samym momencie. Poczułem satysfakcję wykonania zadania.

    Panowie otrzymali to czego chcieli i skierowali w moją stronę wiele pochwał co mi bardzo schlebiało.
    -Musimy to powtórzyć, jesteś idealną suczką dla nas. Mam nadzieje że tobie też się podobało? – Powiedział Krzysiek.
    -Tak, było niesamowicie – odparłem.
    -Wskakuj do wody obmyj się i trochę popływamy – dodał Zbyszek.

    Resztę dnia spędziliśmy na rozmowach i rekreacji, jakby nic się nie stało.
    Wróciliśmy pod koniec dnia na brzeg, gdzie wsiadłem na rower i … bardzo tego żałowałem, tyłek młodzika dostał nauczkę którą pamiętałem przez następny tydzień. Resztę drogi musiałem wracać na piechotę. Ale spełniony, szczęśliwy i już nie mogący się doczekać kolejnego spotkania.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Dominik P

    Zostaw komentarz jeśli jakimś cudem pamiętasz przeczytaną historię z przed niemal 10 lat 😉

  • Ciocia Wanda

    Jeszcze pół roku temu miałem cudowną rodzinę. Los jednak sprawił, że zostałem sierotą przez pijanego kierowcę, który zabił moich rodziców na pasach. Jestem Adam. Mam 17 lat. Od miesiąca mieszkam u cioci Wandy siostry mojego Taty. Mieszkanie rodziców w całości przeszło na mnie, ale nie jestem w stanie go utrzymać. Postanowiliśmy z ciocią, że je wynajmiemy a ja zamieszkam u niej. Mam własny pokój i nauka idzie mi całkiem nieźle. Ciocia Wanda nie ma męża. Wujek Romek uciekł z młodszą kobietą do Irlandii. Są po rozwodzie. Ciotka to pięćdziesięcioletnia wysoka kobieta. Ma własny interes. Handluje ciuchami i na brak pieniędzy nie narzeka. Pewnego wieczoru byłem świadkiem jak ciocia przyjmowała jakiegoś mężczyznę. Z początku myślałem, że to jakiś handlowiec, ale słyszałem jak się zabawiają. Siedząc w swoim pokoju dochodziły mnie odgłosy małej orgii. Z kamienia nie jestem i mój przyjaciel był sztywny. Nie mogłem zasnąć, więc sobie ulżyłem pod prysznicem. Rano wstałem tuż przed ósmą. Poszedłem do kuchni. Ciocia Wanda w zwiewnej podomce siedziała przy stole z kawą. – Bardzo hałasowaliśmy? Spytała wprost. – Nic mi nie przeszkadzało. Owszem trochę ciocia jęczała, ale to przecież nic strasznego. Każdy ma jakieś potrzeby. W tym momencie nie patrzyłem na Wandę jak na siostrę mojego Taty, ale jak na kobietę. Wyglądała w tej podomce podniecająco. Ja dziewczyny nie mam. – Właśnie. Każdy ma jakieś potrzeby. A jakie są twoje? Nie widziałam, żeby koło ciebie krzątała się jakaś dziewczyna. – Bo jej nie ma. – Taki młody i przystojny chłopak nie ma dziewczyny? – Tak się złożyło. Ciocia wstała i podeszła z kawą do okna. Przez podomkę było widać jej kobiece kształty. Jędrne piersi prześwitywały w promieniach słońca. Doskonale było widać, że nie ma bielizny. Zacisnąłem nogi razem, bo czułem narastający wzwód. – Co masz dzisiaj w planach? Spytała odwracając się w moim kierunku. Jej sutki odkształcały to, co miała na sobie. Widziałem ją w całej okazałości jakby nic na sobie nie miała. – W sumie nic. W końcu dzisiaj sobota. Może do kina pójdę. Nie mam sprecyzowanych planów. – Acha. Musiałem szybko wyjść z kuchni. Moje podniecenie z pewnością zostało zauważone przez ciocię. Z pokoju słyszałem jak Wanda puściła wodę pod prysznicem. Coś wpadło mi do głowy by jak gówniarz podejrzeć ją jak się kąpie. Możliwie najciszej jak mogłem podszedłem pod drzwi łazienki. Były lekko uchylone. Wanda stojąc w kabinie myła swoje cudowne ciało nucąc jakąś melodię. Dla młodego chłopaka taki widok to coś fantastycznego. Byłem zapatrzony do tego stopnia, że nie zauważyłem jak Wanda patrząc na mnie nie przerywała pokazu. Zakręciła wodę. Musiałem oddalić się do swojego pokoju. Usiadłem na łóżku i automatycznie sięgnąłem do swojego przyjaciela. Był sztywny i mokry. Każdy dotyk wywoływał ekscytujące podniecenie, ale musiałem się uspokoić. Ciężko było nie myśleć o jej cudownym ciele. O jej kształtach. Cudownie sterczących sutkach i tej różowej idealnie wygolonej cipce. ….. – Nie musisz mnie podglądać. Możesz bez obaw nawet dotknąć mnie. Ja nie gryzę. To usłyszałem po godzinie, gdy wszedłem do salonu chcąc włączyć telewizor. Natychmiast moja twarz nabrała czerwonego koloru ze wstydu. Nie wiedziałem, co mam powiedzieć. – Ja… bardzo przepraszam… nie chciałem… – Z pewnością chciałeś. Inaczej byś tego nie robił. To nie był głos wyrzutu czy złości. Jej ton był spokojny z nutką troskliwości. – Każdy młody chłopak to przechodzi. Nie ma w tym nic złego. Jeśli chcesz wprowadzę cię w ten świat. Mimo wstydu doskonale usłyszałem, co proponuje mi ciocia Wanda. Spojrzałem na nią. W tym momencie to nie była ciotka, to była kobieta, jakiej pragnąłem jednak doświadczenia żadnego nie miałem. – Jak? – Zróbmy tak… do końca tygodnia będę spełniała każde twoje marzenie. Z pewnością oglądasz filmy w Internecie i wiesz, do czego są zdolne kobiety. Pewnie, że oglądam pornosy. Jednak to coś innego jak przeżyć to samemu. Ta propozycja sparaliżowała mnie. Nie na tyle by się nie zgodzić. – Od czego możemy zacząć? – Od czego chcesz. Cokolwiek wpadnie ci do głowy. Musisz tylko mi o tym powiedzieć. -Zawsze marzyłem by spuścić się na twarz kobiety. To było pierwsze, co mi przyszło do głowy. Nawet tego nie planowałem. – To idź się wykąpać i zaczynamy. Trochę niechętnie skierowałem się do łazienki. W głowie miałem tysiące myśli, ale ciocia miała rację. Trzeba się umyć. Uwierzcie mi. Ciężko jest młodemu człowiekowi umyć się pod prysznicem i nie spuścić się, gdy myjesz ptaszka w pełnym wzwodzie a za ścianą czeka kobieta, która może spełnić wszystkie twoje marzenia. Na wpół mokry wróciłem do salonu. Wanda uśmiechając się podeszła do mnie i klęknęła. – Wyglądasz bardzo podniecająco nawet dla doświadczonej kobiety. Z największą przyjemnością sprawie byś mógł spełnić swoje marzenie i będziesz mógł spuścić się na moją twarz. Podniecająco to wyglądała ona, gdy patrząc mi w oczy ściągnęła ręką napletek i objęła ustami główkę mojego kutasa. Aż jęknąłem po cichu. To było coś niesamowitego. Te wszystkie kobiety z Internetu w niczym nie są w stanie dorównać cioci, w ustach, której znikał mój sztywny chuj. Nie odrywała wzroku nawet, gdy czołem, że wdzieram się jej do gardła. Nogi mi się trzęsły i czułem, że zaraz trysnę w jej gardło. Jakby to wyczuła. Wyjęła go z ust i energicznie masowała dłonią. Po dziesięciu sekundach jęknąłem głośno i salwa mojej spermy trafiła w nos ciotki. Następna wylądowała na jej czole i włosach. Włożyła go sobie do ust i mocno ssała. Kolejne strumienie spermy zalewały jej usta. Nie wiedziałem, że tyle towaru miałem w swoich jajach. Jeszcze chwilę go possała i pozwoliła bym się uspokoił. Nie mogłem ustać na nogach. Musiałem usiąść. – Podobało się Adasiu? Czy mi się podobało? Byłem zachwycony. Byłem spełniony. Byłem… Przede mną klęczała kobieta, która miała na twarzy moją spermę. Kobieta, która właśnie mi obciągnęła. Wyglądała z tą spermą na twarzy jeszcze bardziej podniecająco i ona się pyta czy mi się podobało? …… – Zanim spełnię twoje kolejne życzenie musisz teraz sprawić bym ja doszła. Każda kobieta w moim wieku pragnie orgazmu z takim młodym mężczyzną. Nawet nie wiesz jak pragnę poczuć twój język w sobie. W tym momencie zrobił, bym wszystko. Pragnąłem jej coraz bardziej. Wanda położyła się na sofie i szeroko rozłożyła nogi. Przed oczami miałem w pełnej okazałości cipkę. Tak cudowną i tak podniecającą, że nie musiała nic mówić. Jakby automatycznie klęknąłem między jej nogami. Różowiutka i pachnąca krzyczała „liż mnie”, „gwałć mnie”, „jestem twoja”. Wysunąłem język i delikatnie dotknąłem jej powierzchni. Była gładka i mokra. Zacząłem wodzić językiem wszędzie gdzie się dało. Zaglądałem nim w każdy zakamarek. Gdy odważniej zacząłem wodzić wokół łechtaczki ciocia aż drgnęła a z jej ust wydobył się cichy jęk. – Tak. Nie przerywaj… Kciukami rozchyliłem jej wargi i całą powierzchnią języka przejechałem od dołu do góry zatrzymując się przy guziczku, który zacząłem mocno ssać. Nogi ciotki zaczęły drzeć a jej ręka docisnęła moją głowę do jej krocza. Ssałem a nawet podgryzałem jej łechtaczkę, co sprawiało mi ogromną przyjemność i zadowolenie kobiety. Wwiercałem się językiem najgłębiej jak mogłem w dziurkę pochwy zlizując każdą kropelkę jej soczków. Nie przerwałem pieszczot tej cudownej cipki nawet wtedy, gdy Wanda zaczęła stłumionym głosem piszczeć i podskakiwać. Czułem, że przeżywa orgazm. Chwyciłem ustami jej łechtaczkę i nie zważając na nią ssałem ją jeszcze mocniej. Nie wiem ile razy doszła i nie obchodziło mnie to, bo nie chciałem odrywać się od niej. Chwyciła moje włosy i energicznie oderwała moją głowę od swojego krocza. – Dosyć!!! Musiałem przestać, chociaż pragnąłem więcej. Nie wstając z kolan patrzyłem jak ciotka ciężko oddycha. Jej piersi falowały w rytm jej oddechów. Miała zaciśnięte oczy. Chwilę Robertami zanim wydusiła z siebie – Muszę odpocząć. Wieczorem spełnię twoje kolejne życzenie. ….

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Barbara Kawa

    To dzięki cioci Wandy stałem się mężczyzną.

  • Ciocia Wanda1

    Nie mogłem przestać myśleć o tym co zrobiliśmy. Ciągle czułem zapach ciotki. Przed oczami miałem jej twarz pokrytą moją spermą. Ten dzień nie mógł się tak skończyć. Cierpliwie czekałem na ciąg dalszy. W głowie układałem sobie kolejne scenariusze. Nie wiedziałem nawet czy się spełnią i który. Zbyt wiele ich było. Wiadomo. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. A propos jedzenia. Zgłodniałem. Poszedłem do kuchni zrobić sobie coś do jedzenia. – Ciociu. Chcesz herbatę? – Chce ciebie ale herbatę też zrób. Wyjrzałem z kuchni do salonu. Wanda siedząc na krawędzi sofy palcami ściągała z twarzy spermę i oblizywała je. No tego to się nie spodziewałem. Widok niesamowity. – Smakuje? Spytałem uśmiechając się. – Nawet nie wiesz jak bardzo. – Niby skąd mam wiedzieć? – Błąd. Powinieneś wiedzieć. Trochę mnie tym zaniepokoiła bo nigdy nie wpadłem na pomysł spróbowania własnej spermy. Postawiłem herbaty na stole, obok talerz z kanapkami. – Przynieś swój laptop i puść nam jakiś film, taki dla dorosłych. – Jak to? – Myślisz, że tylko chłopcy w twoim wieku lubią oglądać pornosy? – Tak właśnie myślałem. Przyniosłem sprzęt z pokoju i postawiłem tuż przed nami na stole. Po chwili na ekranie pojawił się film porno. Ukradkiem obserwowałem ciotkę. Nie muszę chyba dodawać, że ? pięciu minutach oglądania mój kutas sterczał niczym maszt na okręcie. Towarzyszka seansu bez żadnej krępacji zaczęła pieścić swoje piersi. Szczypała sutki a nawet je boleśnie wykręcała. – Mogę o coś spytać? – Każda kobieta lubi tak mocno wykręcać sobie sutki? Przecież to chyba boli? – Nie wiem czy każda. Ja lubię. Są różne bodźce, które podniecają. To, że kobieta pozwala spuścić się na swoją twarz to może być oznaką uległości albo po prostu to lubi. Uległość też jest formą podniecenia a nie tylko odczuciem dominacji mężczyzny nad kobietą. – A Ty lubisz być uległą? – Tak. I to bardzo. Lubię jak ktoś dominuje nade mną i nie musi to koniecznie być mężczyzna. Lubię spełniać każdy rozkaz drugiej osoby nawet wtedy jak wiem, że będzie mnie to bolało. Lubię być poniżana. Od dawna pragnę mieć swojego pana, któremu będę uległa. – A ja się nadaje na twojego pana? Wanda przerwała ściskanie swoich piersi i popatrzyła na mnie. – Młody jesteś. Całe życie przed tobą. Z pewnością znajdziesz sobie młodą dziewczynę, z którą będziesz chciał iść przez życie. Jednak każda kobieta w moim wieku byłaby zachwycona jakby miała takiego młodego mężczyznę dla siebie. Może będziesz uważał mnie za wariatkę ale uwierz mi… bardzo bym chciała być ci uległą. Bardzo bym chciała spełniać każdą Twoją zachciankę. To szczere wyznanie ciotki sprawiło, że w jednej chwili przestałem na nią patrzeć jak na rodzinę. Widziałem w niej kobietę, partnerkę seksualną, dziwkę… Zastanawiałem się czy i co jej powiedzieć. Z jednej strony byłoby fantastycznie mieć kobietę tylko dla własnych potrzeb. Z drugiej jednak strony nie czułem bym mógł dominować nad kimkolwiek. Chwilę mi zajęło zanim się odezwałem. – Pozwolisz mi spróbować? – Ja się zastanawiam czy ja podołam twoim zachciankom. Obiecałam ci, że do końca tygodnia będę twoja i dotrzymam obietnicy. Jeśli jesteś gotowy to rozkazuj. Zrób co chcesz i nie zważaj, że będzie bolało. Jest to moim marzeniem. W tym momencie czułem niesamowite wewnętrzne podniecenie. Bardzo chciałem spróbować. Nie wiedziałem jednak od czego zacząć. Kanapki jakoś same zniknęły i herbata się wypiła. Żadne z nas już nie zwracalibyśmy na film w laptopie. Przybliżyłem się do Wandy i sięgnąłem ręką do jej piersi. Chwilę ją gniotłem i w pewnej chwili mocno ścisnąłem jej sutek. Pamiętając jak ona to robiła mocno go wykręciłem. Zasychała z bólu. Zrobiłem to kilkukrotnie nie zważając na grymas jej twarzy. – Stań przede mną. Wykonała polecenie. Stała przede mną w lekkim rozkroku i ręce miała za plecami. Nie miałem żadnego planu. Robiłem co w danej chwili miałem w głowie. – Otwórz usta i wyciągnij język. Wyglądała jak dziwka, która pragnie by spuścić się w jej usta. Dałem jej palec do ssania co zrobiła natychmiast. Drugą ręką zacząłem bawić się sutkami wykręcając je boleśnie. Mokrym od jej śliny palcem powędrowałem do jej cipki. Bardzo powoli zacząłem wkładać jej go środka. Wchodził bez żadnego oporu. W środku było ciepło i mokro. Czułem jak zaciska mięśnie na nim. Sam byłem podniecony u zapragnąłem jeszcze raz wylizać tą cudowną cipkę. – Chcesz bym wylizał ci cipkę? Starałem się być wulgarny ale sam czułem, że wulgarny nie jestem. – Tak. Bardzo chcę. Bardzo proszę. Zrobię wszystko byś mnie wylizał. Co mam zrobić? Nie wiedziałem co ma zrobić. Pierwsze co mi przyszło do głowy to… – Patrz na mnie i masz dojść na moich oczach. Jak na rozkaz zaczęła się tam pieścić. Jedną ręką masowała swoje piersi, drugą tarła łechtaczkę. Rozstawiła szerzej nogi bym wszystko widział. Ten seans trwał może 10 minut gdy zaczęła drzeć. Oddech przyspieszył. Gwałciła się na moich oczach wkładając sobie palce do środka. Patrzyłem a kutas przybrał ogromnych rozmiarów. Pierwsza fala orgazmu zaczęła rzucać jej ciałem. – Nie przerywaj! Głos miałem stanowczy. Tarła łechtaczkę, klepała palcami cipkę. To był niesamowity widok. Klęknąłem przed nią i przyssałem się do nabrzmiałej łechtaczki. Zacząłem ją mocno ssać. Ciotka ledwo trzymała się na nogach lecz chwyciłem ją za pośladki i ssałem jeszcze mocniej. Jęczała, krzyczała. Widać było, że ten orgazm zaczyna być bolesny jednak nie miałem zamiaru dawać jej odpocząć. Zaczynałem wczuwać się w rolę. – Jeszcze z tobą nie skończyłem. Teraz zgwałcę twoje gardło. Kładź się. Posłusznie położyła się na podłodze. W pozycji na pieska przysunąłem się nad jej głowę. Wanda otworzyła usta i wysunęła język. Odchyliła głowę i w tym momencie zacząłem powoli wkładać sztywnego jak drut kutasa w jej usta. Musiałem się powstrzymać by nie zrobić jej krzywdy. Zastanawiałem się jak głęboko wejdzie. Wchodził prawie bez oporów. Czułem jak główka napotkała opór migdałów ale lekkimi ruchami bioder pokonałem tą trudność. Ciotka zaczęła charczeć i ślina wylewała się jej kancikami ust. Cofnąłem się by dać jej odetchnąć. Ciężko oddychała. – Masz dosyć? Spytałem ale raczej w nadzieję, że będzie chciała więcej. Nie myliłem się. Sama zaczęła nadziewać swoje usta na kutasa pochłaniając go prawie całego. W tym momencie klepnąłem ją w obolała łechtaczkę. Aż biodra jej podskoczyły. Nie spodziewała się tego. Jeszcze kilka minut wyzywałem się na jej ustach. Wstałem z podłogi i patrzyłem jak odpoczywa ciężko dysząc. – Mam nadzieję, że nie zrobiłem ci krzywdy? Zapytałem z troski. – Jesteś cudowny. Ciężko wypowiadała te słowa. Zastanawiałem się czy nie wystarczy na dzisiaj. Jednak sam jeszcze nie doszedłem. – Mój kutas nie zasmakował jeszcze twojej cipy. – Zara się tym zajmę. Daj mi tylko chwilę odpocząć. Nie miałem zamiaru czekać. Kładąc się na podłodze pociągnąłem ją za sobą sprawiając by mnie dosiadła. Palcami rozłożyła płatki warg i zaczęła się nadziewać. Powoli. Była gorąca. Ciasna. Było cudownie. Zaczęła delikatnie postarzać biodrami nie unosząc pośladków. Znowu ścinałem jej sutki. Tym razem nie zauważyłem żadnego grymasu. -Stan na stopach i nadziewaj się samą dupką. Chcę wszystko widzieć. Odwróciła się i widać było, że sprawia jej to trudność ale widok miałem fantastyczny. Znikał i pojawiał się w gorącej cipce mojej uległej kochanki. Czułem, że zbliża się finał. – Gdzie chcesz dostać moją spermę? – Ty decydujesz. Nie byłem w stanie już niczego zmienić i całą zawartość moich jąder posłałem w głąb jej pochwy. Jeszcze chwilę na mnie siedziała i zsunęła się kładąc się obok mnie. Oboje dyszeliśmy jeszcze chwilę. Za oknem zrobiło się już ciemno. – Może wystarczy na dzisiaj? Spytałem jej chodź chciałem więcej. Jednak jak na pierwszy raz miałem bardzo dużo. – Ja jestem od wykonywania twoich poleceń. To ty decydujesz. Jeśli pragniesz jeszcze czegoś to rozkazuj. Ja i tak jestem szczęśliwa. Spełniają mi się moje najskrytsze marzenia, których mogę nigdy więcej nie zaznać. Jednak musiałem odpocząć. Tak naprawdę nie miałem już czym strzelać. Może jeszcze sobie tylko popatrzę. – Skoro tak to chce zobaczyć jak wszystko z ciebie wypływa a ty grzecznie to wszystko połkniesz. …..

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Barbara Kawa
  • Pragnienia kobiety

    Czy można czegoś pragnąć więcej niż się ma? Można. Jestem tego żywym przykładem ale od początku. Rodziców nie znam, wiem tylko że prosili by mi dać na imię Barbara co napisali na kartce i porzucili do kościoła. To było bardzo dawno temu. Obecnie mam 29 lat i mieszkam już sama w niewielkim miasteczku niedaleko Wrocławia. Do tej pory mieszkałam u przybranych rodziców. Pracuję jako ekspedientka w dużym sklepie odzieżowym w samym Wrocławiu. Zawsze chciałam być niezależna i jak na razie to się spełnia. Od dawna też chciałam mieć dziewczynę. Tak. Dziewczynę. Bardziej mnie ciągnie do nich ale od chłopaków nie stronie bo lubię dobrą zabawę. To się chyba nazywa, że jestem Bi. Ekipę w pracy mam bardzo fajną i nie raz się razem wygłupiamy. Śmiejemy się z klientek a bardziej z ich mężów. Jeszcze się nie trafił taki, który dobrze doradził żonie. Pewnego dnia trafiła mi się przygoda. Klientka przymierzała sukienkę i poprosiła o pomoc męża. Ten jednak nie potrafił jej pomóc i poprosił mnie bym weszła do kabiny i pomogła jego żonie. Nie raz służyłyśmy pomocą ale tym razem wydarzyło się coś innego. Gdy weszłam do kabiny pani stała w samej bieliźnie z sukienką w ręku. Wzięłam ją od niej i przygotowałam do założenia. Pani w tym czasie zsunęła z siebie majtki. Zdębiałam. – Albo mi dogodzisz albo powiem twojej szefowej, że mnie obmacywałaś podczas przymiarki. W pierwszej chwili nie wiedziałam co ma zrobić. Po chwili dotarło do mnie, że to właściwa chwila by spełniły się moje marzenia. Przecież chciałam dotykać inną kobietę. Chciałam tego bardzo ale odwagi mi brakowało. – Zrobię dla pani wszystko ale pod jednym warunkiem. – Jak śmiesz mi stawiać warunki!!! Krzyczeć nie mogła bo by ją ktoś usłyszał a już na pewno jej mąż, który stał niedaleko przymierzalni. – Owszem mogę i to pani będzie miała kłopoty. W kabinach są kamery i mikrofony. Zamontowała je policja na naszą prośbę bo miałyśmy dużo kradzieży. Pani się zreflektowała, rozejrzała się nerwowo ale kamery nie znalazła. – Jaki jest twój warunek? Tym razem głos był spokojny. – Mój język sprawi, że będzie miała pani niesamowity orgazm ale z pani cipy musi lecieć sperma pani męża. Mój szelmowski wyraz twarzy i natychmiastowe wyjście z kabiny przekonał ją, że nie blefuję. Za chwilę za moimi plecami usłyszałam jak woła swojego męża do środka. Bardzo byłam ciekawa i chciałam dopaść monitora ochrony ale musiałam być w pobliżu przymierzalni. Może minęło piętnaście minut gdy zobaczyłam jak mąż wychodzi z kabiny sam z miną spełnionego faceta. Grzecznie zastukałam i spytałam czy potrzebna jest moja pomoc. – Tak. Poproszę mi pomóc. Jej fryzura i wyraz twarzy wskazywał, że przed chwilą musiała paść ofiarą gwałtu. Była zupełnie naga co sprawiło, że poczułam wilgoć swojej cipki. Bez żadnego słowa klęknęłam przed nią i obejmując rękoma jej pośladki zanurzyłam twarz między jej nogami. To był cudowny zapach. Zapach spermy pomieszany z zapachem kobiecego łona. Zamknęłam oczy i poddałam się tej chwili. Z największą przyjemnością zaczęłam lizać jej cipkę. Uniosła jedną nogę i postawiła ją na ławeczce przed lustrem dając mi pełny dostęp do swojego kwiatu. Czułam jak wypływa z jej pochwy zawartość jąder jej męża, który łapczywie zlizywałam. Potem ssałam jej łechtaczkę sprawiając, że jej oddech przyspieszył a nogi zaczęły drzeć. To było coś fantastycznego. Mogłabym być w tej pozycji godzinami. Nie wiem ile czasu nam to zajęło ale kto by liczył taki cudowny czas. – Czas stąd wychodzić. Niechętnie to powiedziałam. Wstałam. Poprawiłam ubranie i wytarłam twarz, która była cała w jej śluzie. Dopiero po paru minutach z kabiny wyszła kobieta i oddała sukienkę twierdząc, że jednak nie zmieści się w nią. Wychodząc ze sklepu ukradkiem wcisnęła mi w dłoń małą karteczkę. Był na niej nr telefonu. ….. Nie mogłam zasnąć tego wieczoru. Ciągle miałam w ustach smak tej kobiety i jakby nie patrzeć jej męża. Odnalazłam karteczkę i wysłałam wiadomość: „Trzeba to powtórzyć”. Byłam coraz bardziej podniecona. Leżąc w łóżku rozłożyłam nogi i zaczęłam się bawić swoją cipką. Masowałam i szczypała łechtaczkę. Wkładałam palce możliwie głęboko mocno przy tym zaciskając mięśnie pochwy i oblizywałam je potem. Ach jakby przydał się w tym momencie sztuczny członek. Dźwięk wiadomości: „Choćby zaraz. Gdzie jesteś. Przyjadę”. Teraz to ona mnie zaskoczyła. Nie spodziewałam się, że zechce przyjechać. Dobrze, że jutro nie idę do pracy. W wiadomości wysłałam jej swój adres. W odpowiedzi dostałam tylko: „15 minut”. Zerwałam się z łóżka i nerwowo zaczęłam sprzątać w mieszkaniu. Usłyszałam jak za oknem podjechał samochód. Po chwili ciche pukanie do drzwi. Celowo nie miałam na sobie niczego. Otworzyłam jej świecąc piersiami w świetle korytarza. Weszła i zamknęła drzwi za sobą. W tym momencie nastąpiła chwila niezdecydowania. Stałyśmy patrząc na siebie bez słowa. – Muszę ci się jakoś odwdzięczyć za swoje zachowanie w sklepie. Powiedz co mam zrobić a zrobię wszystko. Pociągnęłam ją za rękę i poszłyśmy do salonu. – Rozbieraj się. Tego wieczoru będziesz moją suką. Już nie mogłam się doczekać następnej chwili. Chciałam jej. Pragnęłam jej. Każdego centymetra jej kobiecego ciała. Pachniała cudownie delikatnymi perfumami. – Zrób ze mną co tylko chcesz. Jestem gotowa na absolutnie wszystko. Wyszeptała stając przede mną zupełnie naga. – Taki mam zamiar. Na początek odwdzięcz się lizaniem cipki. Chcę dojść w twoich ustach. Bez zbędnego gadania klęknęła przede mną i zaczęła całować mój brzuch i schodziła niżej. Była delikatna a zarazem stanowcza. Niczym glonojad przyssała się do mojej cipki. Swoim językiem była wszędzie. Wwiercała się głęboko na przemian ssać moją łechtaczkę tak mocno, że myślałam że minka oderwie. To było coś niesamowitego. – Moje oczko też potrzebuje miłości. Odwróciłam się i rozchylając pośladki wypięłam się a ona zaczęła mi lizać wejście do anusa. Ciepłym i mokrym językiem weszła do środka sprawiając, że poczułam zbliżający się odlot. To było coś niesamowitego. Moje pragnienia się spełniły. Kobieta sprawiła swoimi ustami, że zaraz eksploduję. Kazałam natychmiast położyć się jej na łóżku i stając okrakiem nad jej twarzą eksplodowałam prosto w jej usta. Łapczywie wszystko zlizywała nie pozostawiając nawet kropelki śluzu bez opieki. Musiałam chwilę odpocząć. – Smakowało? – Tak i proszę i więcej. Jestem tu dla ciebie. Poemat dla moich uszu. Nie miałam zamiaru kończyć tej zabawy. Można jednak pragnąć więcej a najlepsze jest to, że to się spełnia. – Pragnę opróżnić swój pęcherz a ty wszystko wypijesz. Jej błyszcząca od mojego śluzu twarz wyglądała cudownie. – Rób co pragniesz. Pociągnęłam ją za sobą i poszłyśmy do łazienki. Obie weszłyśmy do mojej przestronnej kabiny prysznicowej. – Uprzedzam cię, że w mojej łazience są dwie kamery i wszystko się nagrywa. – Skoro chcesz mieć film z moim udziałem… Chciałam. Wskazaniem ręki kazałam jej klęknąć. Przystawiłam cipkę do jej ust a ona objęła ją w całości. Chwilę popracowałam i z wnętrza pęcherza posłałam strumień uryny, którą zaczęła połykać. Było jej zbyt dużo i zaczęła się ona wylewać i ściekać po jej ciele. Widok niesamowity. Strumień zgasł. – Wyliż do sucha a potem jeszcze raz zgwałć mojego anusa. Posłusznie zaczęła lizać każdy centymetr mojej cipki. Niczego nie pominęła. Ponownie przyssała się do łechtaczki ale tym razem włożyła mu dwa palce do środka. Ach… co za cudowne uczucie. Drażniła punkt G co sprawiło, że momentalnie doszłam. Odwróciła mnie i zaczęła lizanie oczka. Pragnęłam by nigdy nie kończyła. Ledwo stałam na nogach ciężko oddychając. Tylko kobieta wie jak dogodzić kobiecie. Kilka minut zajęło mi uspokojenie całego ciała. – Teraz powiedz czego ty pragniesz. Odwdzięczę się. Spojrzała na mnie i chwilę milczała. – Pragnę byś mnie związała i gwałciła na wszelkie sposoby. – Bardzo chętnie ale nie mam żadnych zabawek. Nigdy ich nie miałam. – Ale ja mam. Z torebki wyjęła pokaźnych rozmiarów sztucznego kutasa. Czarny, gruby i długi. Nie sądzę, by takie rozmiary istniały w naturze. Zaskoczyła mnie tym. Wyjęła również kolorowy długi sznurek. – Wiedziałam, że kiedyś mi się przyda. Mam go od dawna ale nigdy nie miałam śmiałości poprosić o to męża. …

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Barbara Kawa
  • Pragnienia kobiety1

    Tylko ja widziałam jak bardzo pragnę tej suki. W snach nie mogłam się spodziewać tego czego ona może mi teraz dać. Będzie moja i to ja zdecyduje co z nią zrobię. Przystając na jej pragnienie wzięłam od niej sznurek. Kazałam jej położyć się na łóżku i w wymyślny sposób związałam ją do łóżka w taki sposób, że jej nogi były szeroko rozłożone prawie do szpagatu. Ręce również przywiązałam. Nie miała szans na ucieczkę. Gdy patrzyłam na nią całym swoim sercem pragnęłam jej ciała. Wyglądała cudownie bezbronna. – Na pewno tego chcesz? – Pragnę tego tak samo jak ty. Widać to po tobie i uwierz mi, że już nie mogę się doczekać twoich tortur. Nie zadając dalszych pytań dopadłam jej cipki. Jak wtedy w kabinie przyssałam się do niej i z całej siły ją ssałam, gryzłam i lizałam. Wwiercałam się językiem najgłębiej jak potrafiłam. Celowo nie użyłam pałcy czy sztucznego kochanka by czerpać z jej ciała możliwie najwięcej. Po kwadransie zaczęła się rzucać i wiercić. Jej cipka się zaciskała od skurczy. Ten widok sprawił, że sama byłam mocno podniecona. Bez jakichkolwiek skrupułów zaczęłam wykręcać jej sutki i szarpać je w każdą stronę wywołując u niej krzyk bólu. – Jak krzykniesz jeszcze raz bez mojej zgody zostaniesz ukarana. Zamilkła chociaż było widać, że cierpi. Gdy chwilę odpoczęła znowu zaczęłam lizać jej cipkę. Momentalnie zrobiła się czerwona. Tkliwa i śliska od śluzu. Wystarczył mały ruch językiem by całe jej ciało podskakiwało i spinało się co chwilę. Łapczywie zlizywałam każdą kropelkę tego cudownego śluzu powodując u niej kolejny orgazm. Nie wiem dlaczego wpadłam na pomysł zdzielenia dłonią ten obolałej cipki. Krzyknęła i po krótkiej chwili zacisnęła usta wiedząc, że będzie kara za nieposłuszeństwo. – Chyba trzeba ci zatkać te usta. Sięgnęłam po sztucznego kutasa i przystawiłam jej do ust. – Otwieraj ten pysk szeroko. Sięgnęłam do jej cipki i nabierając na palce możliwie dużo śluzu nasmarowałam czubek tego kutasa. Oblizała go i pozwoliła bym go zaczęła wpychać. Na przemian wkładałam go i wyciągałam jakby prawdziwy kutas gwałcił jej usta. Oczy jej się zeszkliły ale widać było, że podoba się jej taka zabawa. Wszedł prawie do połowy i czułam opór jej migdałków. – Jak nie wejdzie jeszcze pięć centymetrów to ponownie zdzielę cię w cipę. Dałam jej moment na złapanie powietrza i zaczęłam wpychać jej do ust gumowego kochanka. Tym razem postarała się bo wszedł dużo głębiej a na jej szyi widać było zgrubienie w przełyku. Wyjęłam go bardzo delikatnie by nie zrobić jej krzywdy. Spokojnie łapała oddech i ku mojemu zdziwieniu uśmiechnęła się do mnie i wyszeptała: dziękuje. Zrobiłam tak jeszcze kilka razy. Miałam wrażenie, że kocha być w ten sposób traktowana. Za każdym razem kutas w niej znikam coraz łatwiej. Zapragnęłam sama spróbować takiej zabawy. – Chcesz więcej? Pokiwała głową. – Dostaniesz ale teraz ja się nim pobawię. Ty dostaniesz moje oczko do lizania. Kucnęłam nad jej głową i przytknęłam anusa do jej ust. Kocham gdy mnie ktoś po nim liże. Sama zaczęłam wpychać sobie do ust kutasa. To nie było takie łatwe. Krztusiłam się i łzy leciały mi po polikach. Czułam jak rozdziera mi gardło ale się nie poddawałam. Niestety udali mi się tylko pokonać migdałki. Dalej nie potrafiłam. Za to czułam zbliżający się orgazm od lizania oczka. Celowo nie dopuściłam do tego i wstałam w ostatniej chwili z jej twarzy. Nie wiem czy obudziły się we mnie zapędy sadystyczni- masochistyczne ale czułam bardzo silne podniecenie gdy obserwowałam zmaganie się nas w tej zabawie. Chciałam zadawać jej cierpienia i sama chciałam cierpieć jak ona. – Czy twoja cipka jest gotowa na gościa? Uśmiechnęłam się do niej prezentując mokrego od śliny kutasa. – Kocham cię . Nic więcej nie musiała mówić. Wiedziałam, że pragnie cierpienia. Przyłożyłam go do wejścia i zaczęłam napierać. Jednocześnie mocno ścisnęłam jej łechtaczkę. Tylko napięcie sznurka wskazywało, że jej ból zmieszał się z zadowoleniem. Ach. Żeby był ktoś jeszcze. Ktoś kto będzie robił to co ja jednocześnie nam obu. Podniecało mnie patrzenie i pragnęłam przeżywać to jednocześnie z nią. Coraz mocniej zaczęłam dźgać nim jej obolałą cipkę. Wchodził bez oporów dając jej cudowne doznania. Trzęsła się cała i piszczała po cichutku. Widać było, że z każdym pchnięciem przeżywa orgazm. Pośliniłam palce i zaczęłam wwiercać się nimi do jej anusa. – Błagam!!! Mocniej!!! Spełniłam jej prośbę i teraz prawie bez opamiętania atakowałam jej oba otworki. Myślałam, że muszę dać jej odpocząć ale ona patrząc mi w oczy szeptała – Tak. Mocniej. Błagam. Zazdrościłam jej tych przeżyć. Chciałam by cieszyła się tą chwilą. Ręce już mnie bolały od pracy tym kutasem. Postanowiłam przestawić go na anusa. Bez uprzedzenia wyjęłam go z jej pochwy i od razu przystawiłam do oczka i pchnęłam. Ku mojemu zdziwieniu wszedł bez większych oporów. Cóż to był za widok. Nie mogłam powstrzymać się od jednoczesnego gwałtu jej dupki i lizania jej obolałej cipki. Jej orgazmy tryskały co chwila w moje usta a ja łapczywie zlizywałam wszystko. – Dosyć. Teraz ja. Wyjęłam z jej wnętrza kutasa i siadając przy niej rozłożyłam szeroko nogi i zaczęłam gwałt nim swojej cipki by widziała wszystko. Nie mam pojęcia ile czasu to trwało. Nie mam pojęcia ile orgazmów przeżyłam. Opadłam z sił i położyłam się koło niej. Obie ciężko oddychałyśmy. Obie byłyśmy zmęczone. Dopiero ? paru minutach zdołałam ją rozwiązać. Leżałyśmy tak kilkanaście minut. Nie mogłam uwierzyć, że zegarek wskazywał siódmą rano. – Jak ci było? Tego pragnęłaś? Zapytałam ją chociaż doskonale wiedziałam, że odpowiedź może być tylko jedną. Przytuliła się do mnie i wyszeptała do ucha: – Jesteś najwspanialszą panią w moim życiu. Nie ważne, że jestem dużo starsza od ciebie. Ważne, że spełniłaś moje marzenia. Kocham cię. Jeszcze wspólnie zjadłyśmy śniadanie i zamówiłam jej taksówkę. Patrzyłam przez okno jak odjeżdża. Wieczorem dostałam wiadomość: „ spotkamy się jeszcze?”

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Barbara Kawa
  • Poczatek nowego zycia jako ona – cz4

    Następny dzień rozpoczynałem od pozornie normalnego stroju: bluza, jeansy, trampki i t-shirt, pod spodem miałem jednak ubrane cieliste rajstopy i czerwone figi, które dostałem dzień wcześniej od moich nowych ,przyjaciółek,. Na stopy ubrałem jeszcze białe skarpetki, nie przypominałem sobie, żebym dostał zakaz, a przy siadaniu spodnie lekko się podwijały i była nikła szansa, że ktoś rozpozna cienkie rajstopy na moich kostkach. Tak ubrany wsiadłem w autobus i pojechałem na rozpoczynające się lekcję. Dotarłem chwile przed a na korytarzu czekały już na mnie Aneta i Sylwia. Ku mojemu miłemu zaskoczeniu ta pierwsza na przywitanie pocałowała mnie w policzek. No tak przecież byliśmy parą, drugą stroną medalu było szepnięcie do mojego ucha hej piękna.

    -Może się przejdziemy, jest jeszcze trochę czasu – zapytała Aneta

    -Dobrze, chodźmy – odpowiedziałem.

    -Sylwia chodź z nami, mamy coś do sprawdzenia.

    Ruszyliśmy w ustronne miejsce naszej szkoły, które służyć miało za już dawno nie używany schowek.

    -Ściągaj spodnie – powiedziała Aneta

    Posłusznie wykonałem polecenie.

    -Pięknie Kasiu, jednak nosząc rajstopy nie potrzebujesz skarpetek, rajstopki służą Ci również jako one. Dziś możesz w nich zostać, ale od następnego razu nie będą Ci potrzebne.

    -Dobrze będę pamiętała.

    -Dziś po szkole idziemy na zakupy, poprawiłaś już oceny z biologii sporo zaoszczędzając na korkach, ktoś inny pewnie skasowałby Cię około 100 złotych za spotkanie a u mnie miałaś za darmo więc możemy poszaleć. Wstąpimy na chwilę do Ciebie, a później do mnie. W galerii dołączy do nas Sylwia.

    -Do mnie? Do Ciebie? Po co? – zapytałem zdziwiony.

    -U ciebie będzie to pewnego rodzaju niespodzianka. Zobaczysz na miejscu. To co jesteśmy umówione?

    -Tak, ale jakie zakupy i po co do Ciebie?

    -No chyba nie myślałaś, że będziesz chodzić cały tydzień w jednych rajstopkach i majteczkach kochana. Zaopatrzymy Cię w kilka par, do tego jakieś ciuszki, nie będziesz ciągle chodziła w moich i Sylwii. Przyda Ci się coś swojego. A do mnie? Chcesz kupować damskie majtki tak wyglądając? Zrobię Ci makijaż, pożyczę jakieś większe ciuchy i pójdziemy na prawdziwy shopping jak trzy najlepsze przyjaciółki. Super co?

    -Tak, wspaniale – odparłem ironicznie

    Im dłużej tam przebywaliśmy, coraz gorszych rzeczy się dowiadywałem. Zakupy? Damskie ubrania? Cholera! Znowu jestem podniecony. Czy ta wizja damskich ciuchów tak mnie urządziła? Niemożliwe. Dzwonek zakończyłem nasze krótkie spotkanie i wszyscy wyszliśmy z pomieszczenie udając się na lekcję.

    Po szkole z Anetą skierowaliśmy się do mojego domu, weszliśmy do pokoju zamykając drzwi. Dziś nie było próby poloneza i pierwszy raz od dłuższego czasu Aneta nie miała na sobie nic nylonowego. Widocznie wpadła na pomysł, że ja godnie ją zastąpię.

    -Gdzie masz majtki? – zapytała Aneta otwierając moją szafe

    -Co? Po co Ci moje majki? -odparłem

    – O, mam świetnie, nie będą Ci już potrzebne. Hmm skarpetki też zabieram, po domu lepiej ubieraj jakieś kapcie, na razie nie muszą być różowe. No chyba, że chcesz, żeby domownicy zobaczyli Twój piękny czerwony pedicure – mówiąc to zaczęła pakować moje męskie majtki i skarpety do plecaka.

    -Ale w czym ja teraz będę chodził? – zapytałem zdezorientowany.

    -Jak to w czym? W ubraniach przeznaczonych dla pasującej do Ciebie płci. Zaraz jedziemy do galerii. Kupimy Ci kilka par figów i może stringów. Do tego rajstopy i podkolanówki, jak będziesz grzeczna to może jakieś damskie stópki. Dziewczynki nie chodzą w bokserkach – mówiąc to pakowała ostatnie pary moich męskich majtek.

    -A-ale..

    -Żadnego ,ale, moja droga. Jeśli chcesz możesz chodzić bez, jedne masz na sobie, możesz sobie je zostawić. Pamiętaj, żeby prać rajstopy po jednym dniu, w szczególności w miejscach na stopy i część majteczkową, a teraz się zbieraj mamy sporo do kupienia. Ah zapomniałabym dawaj skarpetki z dziś, też już Ci się nie przydadzą.

    Ściągnąłem białe skarpetki odsłaniając pomalowane na czerwono paznokcie otoczone cienką rajstopową otoczką.

    -No i super, teraz jedziemy do mnie zrobić z Ciebie laseczkę.

    Po 20 minutach byliśmy już w domu Anety, która przeszła do wyboru stroju.

    -Hmm jakieś specjalne życzenia w czym moja piękna przyjaciółka chciałaby pokazać się światu po raz pierwszy?

    -Nie – odparłem krótko.

    -W spódniczce będziesz wyglądała kobieco i szybko się ściąga. Myślę, że to dobry wybór do tego nikt nie będzie miał wątpliwości, że jesteś kobietą – mówiąc to wyciągnęła czarną krótką plisowaną spódniczkę.

    -Nie będzie mi w tym zimno? – zapytałem z nadzieją na zmianę planow

    -Chcesz być piękna czy nie?

    -Chce..

    – To ściągaj spodnie i ubieraj, trzeba się chwalić gładkimi nogami na dniach zobaczysz jakim koszmarem jest ciągła depilacja.

    Ściągnąłem spodnie i ubrałem na siebie spódniczkę Anety. Z racji, że była ona ode mnie niższa spódniczka była trochę za krótka. Ledwo zasłaniała część majteczkową rajstop jednocześnie odsłaniając prawie całe uda.

    -Teraz góra, tutaj dziś coś luźniejszego, ale dziewczęcego, aby ukryć brak piersi. Stanika nie będziemy na razie wypychały- dostałem oversizową różową koszulkę nike, a pod nią czerwony stanik z wczoraj.

    Aneta podciągnęła mi rajstopy ponad pępek a następnie włożyła koszulkę w spódniczkę.

    -Widzisz jak pięknie wyglądasz, chodź zrobię Ci makijaż i nałożymy perukę.

    Zaczęła od podkładu oraz kresek. Później na moich powiekach pojawiły się lekkie cienie do powiek a na usta czerwona pomadka. Chwilę później na głowię miałem już perukę i praktycznie byłem gotowy do wyjścia.

    -Jesteś pewna, że nikt mnie nie rozpozna?

    -Jasne, wyglądasz jak stuprocentowa laska, pamiętaj jedynie, żeby mówić wysokim głosem tak jak kobieta, żeby nikt się nie połapał. Trzymaj tu jeszcze płaszczyk i torebkę, myślę nad butami. Szkoda, że nie ma Sylwii ona ma chyba rozmiar 41 więc coś podobnego do Ciebie. Poczekaj niech coś poszukam.

    Aneta, wróciła po 5 minutach z czarnymi botkami na platformie.

    -Ja mam rozmiar 38 ale znalazłam coś w dużym 39, spróbuj ale pewnie nic z tego.

    Ledwo wsunąłem obie nogi i wstałem.

    -Haha nawet stopy masz jak dziewczynka. Rozmiar 39 no nieźle, teraz to już nie mam wątpliwości, że powinnaś być laską – odparła roześmiana Aneta

    -Ale jak to, w męskim rozmiarze nosze 41.

    -Tak, tak, może macie inną rozmiarówkę, pozatym stópki w rajstopach gładziej wchodzą.

    Do tego dostałem beżowy długi płaszcz i czarną torebkę. Dzięki płaszczowi przynajmniej nie zamarznę w tej krótkiej spódniczce – pomyślałem sam siebie pocieszając.

    -Szybka fota i lecimy, stawaj przed lustrem – powiedziała ustawiając mnie jak na nastolatkę przystało.

    Cholera, znowu dobrze wyglądam w tym stroju – zauważyłem

    -Ekstra, do poglądu na dysku, teraz lecimy bo już późno.

    Sylwia już czekała na nas w galerii. Jak zwykle przywitaliśmy się buziakiem co bardzo mi się podobało.

    -Nie gadaj, że nasza Kasia weszła w Twoje buty – przywitała nas szerokim uśmiechem Sylwia

    -No prawie, miałam jakieś większe 39, pasują jak ulał, lala jak się maluje co?

    -Mówiłam Ci, że to świetny pomysł, ale make up jej strzeliłaś. To co zaczynamy od bielizny?

    -Tak jest, Calzedonia Kasiu?

    -Może być – odparłem zmieszany

    Weszliśmy do sklepu a dziewczyny szybko zaopatrzyły mnie w to co według nich było niezbędne do bycia świetną laską. 4 pary podkolanówek nylonowych: dwie pary cielistych i dwie pary czarnych. 6 par rajstop.  w tym jedne w czarne groszki, gdyż moje serdeczne koleżanki upierały się, że są teraz bardzo modne. Do tego 5 par fig i 5 par stringów w różnych kolorach. Kupiliśmy również dwie pary samonośnych pończoch. Ostatnim zakupem w Calzedoni były 3 koronkowe staniki. Pierwszy sklep mieliśmy za sobą i byłem przekonany, że to wszystko na dziś.

    -No to teraz czas na resztę – skierowała mnie do kolejnego sklepu Aneta

    -Co? Po co? Przecież do szkoły chodzę w swoich ubraniach.

    -Do szkoły tak, ale przecież spotykamy się jeszcze poza nią, pozatym jak chcesz być laską bez ubrań, szafa takiej perełki musi być pełna.

    -Ehhh – wysapałem wchodząc do kolejnego damskiego sklepu.

    W nim zostałem zaopatrzony w dwie pary jeansów z wysokim stanem, jedne szersze i jedne eleganckie spodnie. Rożne bluzeczki i koszulki w większości obcisłe. Dwie pary bodów, dwie miniówki i dwie zwykłe spódniczki. Na koniec mała czarna,jak to powiedziały dziewczyny ,na randki, .Nie miałem pojęcia po co mi tyle seksownych damskich ubrań ale nic nie mogłem poradzić, dysk ze zdjęciami czekał tylko na jego udostępnienie. Wreszcie koniec, zmierzaliśmy do wyjścia a przynajmniej tak mi się wydawało zanim dziewczyny wpadły na pomysł odwiedzenia sklepu obuwniczego.

    -Słuchaj taka laska bez szpilek w szafie? Botki możesz sobie zatrzymać, także masz już w czym chodzić ale szpilki? Obowiązek każdej szanującej się laski.

    -Noo wchodzimy – dodała Sylwia.

    W sklepie w moje ręce powędrowały czerwone szpilki w moim nowym damskim rozmiarze 39. Ściągnąłem botki w celu przymierzenia, do którego zostałem zmuszony. Na moje nieszczęście do pomocy pojawiła się ekspedientka.

    -Witam Panie, w czymś mogę pomóc?

    -Niee, nie trzeba. Przyjaciółka kupuje pierwsze szpilki – wyręczyła mnie Aneta.

    – Rozumiem, świetny wybór, o i pasuję Pani do pedicuru – skierowała do mnie pracowniczka.

    – Dziękuje Pani bardzo – odparłem jak najbardziej kobiecym głosem ubierając szpilki.

    -Świetnie Pani wygląda, długie seksowne nogi, ja bym się nie zastanawiała.

    -Tak, rzeczywiście świetnie się w nich czuje, bierzemy – chcąc skończyć tą stresującą sytuację próbowałem się ratować w ten sposób zanim ktoś wpadł na pomysł chodzenia po sklepie w tych 10 centymetrowych szpilkach. Może mi Pani zapakować?

    -Oczywiście zapraszam do kasy.

    Z torbami zakupów w trojkę udaliśmy się do domu Anety.

    -No maleńka zaszalałaś, dopiero teraz będziesz gorąca laska, i te szpilki mm – z szyderczym uśmiechem powiedziała Sylwia.

    -Tak też jestem bardzo zadowolona. Tylko gdzie mam trzymać te wszystkie ubrania?

    -Majteczki i rajstopki oczywiście w domu, bo w czym będziesz chodziła do szkoły? Reszta, na razie będzie u Anety, a teraz poczekaj mamy coś dla Ciebie.

    -Co takiego? – zapytałem.

    -Pomyślałyśmy, że nie możesz chodzić z takim biustem a raczej jego brakiem więc złożyłyśmy się i voila – mówiąc to wyciągnęła sztuczne piersi, a raczej ich idealną imitację.

    -Rozmiar B90, będą na Tobie super leżały. Nieźle się wykosztowałyśmy, zresztą jak widzisz wyglądają jak prawdziwe. Także od teraz w szkole nosisz jeszcze stanik i te dwa kształtne cycuszki. Niestety skaże Cię to na chodzenie w bluzach, ale i tak jest zima. Teraz ściągaj bluzeczkę przykleimy je.

    Myślałem, że zemdleje, co chyba źle zinterpretowały moje przyjaciółki – bo jako oznakę radości.

    -No już, później będziesz dziękować, od czego ma się przyjaciółki – mówiąc to Aneta ściągnęła mi koszulkę i stanik przygotowując klej na piersi. Chwilę później miałem na sobie dwie kształtne piersi niczym nie różniące się od prawdziwych. Matko Boska zostałem całkowicie zfeminizowany. Zestaw damskich ubrań, paznokcie, szpilki nawet imitacja piersi, które były jak prawdziwe. Wtedy myślałem, że jest źle, ale okazało się, że tuż przed świętami czekało mnie coś dużo gorszego.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    feminizan f

    Zapraszam do komentowania.