Author: admin

  • Wizyta u seksuologa czesc 1

    U seksuologa

    Mam na imię Adam, jestem trzydziestoletnim facetem, singlem o dużym temperamencie erotycznym.

    Przeglądając Internet trafiłem na forum miłośników Medical Fetish. Dowiedziałem się że w Londynie  są gabinety Medical Fetish świetnie wyposażone w sprzęt medyczny dla potrzeb, seksuologii, ginekologii, urologii, proktologii. Forumowicze szczególnie polecaj gabinet doktora H w którym specjaliści wykonywali badania i zabiegi tak aby jak najbardziej podniecić erotycznie pacjenta. Postanowiłem umówić się na badania u seksuologa.

    Zadzwoniłem do gabinetu i umówiłem się na wizytę na pojutrze  na godzinę dwunastą. Przez ten czas postanowiłem nie onanizować się by nie osłabić doznań w czasie badania. Myśl o badaniu bardzo mnie podniecała. Kiedy nastał dzień badań udałem się do gabinetu. Na drzwiach była wywieszka: Lekarze specjaliści: seksuolog, urolog, proktolog. Czułem narastające podniecenie. Nacisnąłem dzwonek i po chwili drzwi otworzyła uśmiechnięta recepcjonistka. Zaprosiła mnie do recepcji. Pan Adam W. na badanie do seksuologa? upewniła się. Proszę usiąść muszę założyć kartę pacjenta. Po zebraniu informacji recepcjonistka poprosiła mnie do gabinetu doktora. Ze zdumieniem zobaczyłem młodą przystojną kobietę, mniej więcej w moim wieku. Nie przypuszczałem że będzie mnie badała kobieta. Poczułem się skrępowany ale także podniecony. Siostro proszę przygotować pana Adama do badania powiedziała doktor. Panie Adamie proszę za mną. Siostra poprowadziła mnie do gabinetu na drzwiach którego był napis Irygatornia, był tam fotel  do robienia lewatyw. Widząc moje zaskoczenie siostra powiedziała: przed badaniami  musi pan dostać lewatywę bo odbytnica musi być czysta podczas badań. . Proszę się rozebrać do naga, ja w międzyczasie przygotuję płyn do wlewu. Nigdy wcześniej nie rozbierałem się do naga przed pielęgniarką. Widząc moje zmieszanie siostra powiedziała: panie Adamie niepotrzebnie pan się krępuje, codzienne widzę mężczyzn podczas badań. Pomimo skrępowania ta sytuacja dziwnie mnie podniecała, poczułem jak penis zaczyna mi nabrzmiewać. Próbowałem zasłonić go rękami. Proszę się nie krępować, dla wielu mężczyzn przygotowania do lewatywy są podniecające, świadczy to o dużej pobudliwości Będzie pan miał wkładane do niej czujniki rejestrujące podniecenie. Spojrzałem na fotel sterczała z niego końcówka do irygacji. Wyobraziłem sobie że za chwilę będę siedział na nim i czuł jak końcówka będzie powoli wprowadzana do odbytu, myśl o tym bardzo mnie podnieciła. Panie Adamie proszę usiąść na fotelu i rozluźnić się. Przez pana jelita zostanie przepuszczone dwadzieścia litrów płynów. Ostatni wlew wyniesie dwa litry roztworu wody z szarym mydłem i gliceryną. Szare mydło rozmiękcza stolec a gliceryna zwiększa poślizg przy wydalaniu. Dwa litry to jest duży wlew ale płyn musi dotrzeć do górnej części jelita grubego by dobrze go wyczyścić. Siostra usiadła przy konsoli do sterowania fotelem. Najpierw zrobię panu wstępne płukanie końcówką jak do irygacji pochwy, potem dostanie pan głęboką lewatywę. Co to jest głęboka lewatywa? zapytałem zaniepokojony. To lewatywa robiona długą dwudziesto calową rurką wprowadzoną przez drugi zwieracz do górnej części jelita grubego. Panie Adamie rurka jest grubościenna by nie załamywała się przy wprowadzaniu. Przez to będzie pan czuł mocny ucisk na ściankę odbytu którzy może być bolesny. Proszę oddychać głęboko. Adam poczuł jak końcówka rurki ślizga się po ściance odbytu mocno ją uciskając. Ucisk powodował u Adama erotyczne podniecenie. Adam poczuł jak  ciepły płyn wypełnia mu odbyt. Po chwili zaczął zaciskać zwieracz aby płyn nie zaczął wyciekać. Panie Adamie nie ma potrzeby zaciskania płyn będzie automatycznie uzupełniany. Adam poczuł że końcówka zaczyna się poruszać w przód i w tył masując gruczoł krokowy. Czuł że dostaje erekcji, uczucie było bardzo pobudzające erotycznie. Płyn był wstrzykiwany silnymi impulsami  powodując gwałtowne rozciągnięcie jelit, zbyt krótkie aby były bolesne. Rozciągniecie dawało mocne odczucia erotyczne powodując wzmocnienie wzwodu u Adama. Przedłużający się wzwód zaczął być bolesny co wykrył czujnik fotela i zasygnalizował na konsoli. Widzę że ma pan problem ze wzwodem, zaraz go rozwiążemy. Pielęgniarka wyłączyła irygację, postawiła krzesełko przy fotelu usiadła przy Adamie, wzięła w dwa palce prącie i zaczęła powoli go masować. Po chwili Adam miał potężny wytrysk. Pielęgniarka wróciła do konsoli fotela. Aby lewatywa dobrze zadziałała będzie pan musiał utrzymać płyn w pupie przez dziesięć minut. Kiedy całe dwa litry wypełniło moje jelita poczułem jak automat powoli wyciąga rurkę. Teraz proszę mocno zacisnąć pupę. Automat założy panu balonik do odbytu, będzie łatwiej utrzymać wlew. Poczułem przyjemne podniecenie kiedy balonik przeciskał się przez mocno zaciśniętą dziurkę zwieracza a automat zaczął  go pompować aż balonik zaczął uciskać gruczoł krokowy. Po chwili pojawiły się skurcze co spowodowało że automat dopompował balonik żeby nie było wycieku. Powiększający się balonik zaczął mocno uciskać prostatę powodując u mnie narastającą erekcję połączoną przyjemnym uczuciem. Żeby lewatywa była skuteczna musiałem utrzymać w sobie wlew minimum dziesięć minut ,już po minucie poczułem narastające skurcze, nie były bolesne dzięki wstrzykniętemu do wlewu lekarstwu przeciw skurczowemu. Po dziesięciu minutach automat usunął balonik z odbytnicy. Przez kilka minut kolejne skurcze wypchnęły płyn do sedesu i poczułem ulgę. Pielęgniarka wyłączyła fotel. Proszę wziąć prysznic, obok  jest przygotowany szlafrok i bokserki, proszę się ubrać. Z przyjemnością stanąłem pod gorącą wodą i po kilku minutach wytarłem się, ubrałem elastyczne białe bokserki obciskające moje genitalia. Pielęgniarka poprowadziła mnie do gabinetu. Proszę poczekać na panią doktor powiedziała i wyszła z gabinetu. Wyposażenie pomieszczenia przypominało gabinet ginekologiczny z wyjątkiem leżanki na której znajdował się manekin dziewczyny leżący z rozpostartymi nogami w pozycji do kopulacji. Stał tam fotel ginekologiczny i druga leżanka, przy ścianie stała przeszklona szafka z aparaturą elektroniczną oraz aparat USG, na biurku stał monitor komputera. Po chwili przyszła pani doktor. Czy mogę mówić panu po imieniu?. Będzie nam łatwiej robić badania. Oczywiście odpowiedziałem trochę zdziwiony. Adamie proszę ściągnąć szlafrok i podejść do mnie. Kiedy stanąłem przed doktor włożyła mi palce za gumkę bokserek i zaczęła je opuszczać. Byłem tym zaskoczony, zazwyczaj lekarz poleca ściągnąć spodenki. Co my tu mamy powiedziała z uśmiechem, zaraz dokładnie to zbadamy. Adamie połóż cię na plecach na leżance. Ubrała gumowe rękawiczki i usiadła przy leżance. Adam poczuł, jak doktor wzięła jego penisa w dwa palce, zsunęła napletek, zbadała żołądź. Adamie masz  grubego członka dziewczyny to lubią uśmiechnęła się, następnie zbadała jądra tu jest wszystko w porządku. Proszę obrócić się na brzuch muszę zbadać reakcję prącia na masarz prostaty. Adam poczuł jak nasmarowany wazeliną palec zagłębia się w dziurkę i zaczyna masować gruczoł. Po chwili poczuł przyjemne mrowienie w penisie który zaczął mu stawać. Adamie masz prawidłową reakcję na bodźce. Teraz zmierzymy penisa w zwodzie. Doktor zaczęła Adama powoli masturbować już dawno nikt go nie masturbował, czuł narastające podniecenie. Pani doktor zaraz będę miał orgazm. Dobrze już wystarczy. OK. doktor zmierzyła długość i grubość penisa. Wykonam ci teraz badanie prostaty pod kątem jej własności fizycznych a następnie będę ją drażnić głowicą do transrektalnego USG aby zobaczyć wpływ badania na erekcję. Czy leżałeś już kiedyś na takim fotelu?. Nie, odpowiedział Adam czując narastające podniecenie na myśl że zaraz będzie się musiał na nim położyć. My kobiety jesteśmy na nim kilka razy w roku badane uśmiechnęła się doktor. Połóż się na fotelu,  połóż nogi na podpórki i zsuń się tak aby pupa była na krawędzi fotela tak abym miała dobry dostęp do odbytu. Obok fotela stał aparat USG z tacką na której leżała transrektalna  głowica długości ok. dwunastu cali. Doktor zawołała pielęgniarkę aby przygotowała głowicę do badania. Pielęgniarka nałożyła osłonkę na głowicę nasmarowała ją żelem do USG odłożyła na tackę. Doktor wzięła durzą strzykawkę z żelem zakończoną rektalną końcówką , palcami  rozchyliła Adamowi pośladki, wprowadziła końcówkę do dziurki i powoli wstrzyknęła żel. Końcówka przyjemnie drażniła dziurkę. Adamie rozluźnij się, zaczynam USG. Adam poczuł jak głowica powoli wciska się do odbytu i ślizgając się po jego ściankach  wchodzi na całą długość, doktor przez dłuższą chwilę krążyła po  ściankach  stymulując  gruczoł. Czuję narastające swędzenie w pupie i w penisie, z penisa zaczyna mi kapać płyn nasienny. Niezwykłe erotyczne doznania. Adamie w twoim wieku praktycznie nie występuje przerost prostaty, jej wielkość i budowa wewnętrzna decydują o odczuciach seksualnych. Masz ją dużą co świadczy o twojej dużej pobudliwości seksualnej.

    Adamie a teraz odbędziesz stosunek z Anią, uśmiechnęła się doktor, tak nazywamy manekina do odbywania stosunków, będę go cały czas obserwowała. Nie jest to zwykły manekin jaki kupuje się w sex schopie tylko automat do klinicznych badań przebiegu stosunku. Ma ogrzewaną do temperatury ciała pochwę, czujniki rejestrujące stan prącia, można zaprogramować symulację orgazmu, długość jego trwania i okres powtarzania. Adamie połóż się na brzuchu koło manekina, założę ci czujnik do odbytu który będzie przekazywał dane związane z podnieceniem, wielkość gruczołu krokowego, skurcze odbytu. Adam zobaczył jak doktor ubiera rękawiczki gumowe bierze z tacki kulkę wielkości piłeczki golfowej, smaruje ją grubą warstwą wazeliny, poczuł jak rozchyla mu pośladki i smaruje dziurkę wazeliną, poczuł piłeczkę dotykającą dziurkę i mocne pchnięcie oraz podniecające uczucie kiedy piłeczka znalazła się w środku, obróć się na plecy i wyobraź sobie że partnerka cię pieści przed stosunkiem. Adam był lekko speszony tym że doktor będzie się przyglądała jak będzie miał stosunek więc nie miał erekcji. Doktor zauważyła to. Adamie czas na grę wstępną, usiadła przy nim wzięła penisa w dwa palce i zaczęła powoli naciągać i obciągać napletek. Adam poczuł podniecające mrowienie i jego penis zaczął twardnieć. Adamie do dzieła  z uśmiechem powiedziała doktor. Adam zaczął powoli wsuwać penisa do ciasnej dziurki ciepłej i wilgotnej jak u podnieconej kobiety. Adamie przedłużaj dojście do orgazmu nawet na chwilę przerywaj kopulację, ustawię Anię na bardzo częste orgazmy bo chcę zarejestrować twoją reakcję na orgazmowe skurcze pochwy. Czuł jak przy wsuwaniu ciasna pochwa obciąga mu skórkę mocno ją naprężając zwiększało to jego podniecenie. Po chwili poczuł serię mocnych skurczy orgazmowych pochwy masujących mu prącie jakby ktoś go masturbował. Czuł że nie będzie w stanie spowolnić orgazmu który nadchodził nieuchronnie, poczuł niezwykle silne skurcze orgazmowe i strumień spermy wypełnił pochwę. Adam przytulił się do ciepłego manekina głęboko oddychając,  przez chwilę nie wyciągając z pochwy sflaczałego już penisa wreszcie wstał z manekina. Teraz zrobimy przerwę i wykorzystamy ją na rozmowę na intymne tematy. A teraz idź i umyj genitalia i połóż się na kozetce.

    Czy w trakcie masturbacji wprowadzałeś sobie coś do prącia?. Tak dilatory Rosebud inaczej oliwki, są to metalowe pręciki zakończone główką w kształcie oliwki, z tąd nazwa, używałem oliwek o średnicach 8, 9, 10, 11,12 mm, przed wprowadzeniem wstrzykiwałem w cewkę moczową lubrykant. Czy jak to robisz to sobie coś wyobrażasz?. Tak. Że jestem badany przez doktor kobietę. No, no uśmiechnęła się Gosia

    Czy w trakcie masturbacji wprowadzałeś sobie coś do odbytu?.

    Tak mały wibrator. Co przy tym sobie wyobrażałeś?. Że mam stosunek analny. Bardzo cię to podniecało?. Tak. Czy chciałbyś to zrealizować?. Już zrealizowałem. Na forum poznałem sympatycznego faceta Tomka który chciał uprawiać seks analny,  jest zarówno aktywny jak i pasywny, ja chciałem zarówno poczuć jego penisa w pupie jak i wsadzić swojego do jego pupy. Umówiliśmy się w bistrze, przypadliśmy sobie do gustu i poszliśmy do jego mieszkania. Jak się okazało oboje robiliśmy testy na HIV więc nie musieliśmy używać prezerwatyw. Tomek włączył muzykę i zaproponował wino. Z początku byłem trochę spięty ale bardzo podniecony  że za chwilę będę goły przed facetem który nie jest lekarzem. Po chwili luźnej rozmowy powiedział; lubię czystą pupę, musimy sobie zrobić lewatywy, czy masz coś przeciwko temu?. Byłem zaskoczony ale myśl o tym że będę robił facetowi lewatywę bardzo mnie podnieciła. Chodźmy do łazienki powiedział Tomek. W łazience wisiał wlewnik, na stoliczku leżały dwie końcówki do lewatywy i słoik wazeliny, Tomek wypełnił wlewnik płynem i nasmarował obie końcówki wazeliną. Bardzo podnieciła mnie myśl że za chwilę poczuję jak Tomek wsuwa mi końcówkę do pupy a potem ja będę mu wsuwał. Rozbierzmy się. Stałem nagi i przyglądaliśmy się sobie nawzajem . Tomek miał długiego i grubego jeszcze wiotkiego. Adamie oprzyj się o umywalkę i wypnij pupę. Poczułem jak rozchyla mi pośladki i powoli wsuwa końcówkę na całą długość. Czuję ciepły płyn wypełniający mi odbyt. Tomek porusza końcówką tam i powrotem uciskając prostatę. Wyobrażam sobie jak za chwilę jego penis wykona mi długi masaż prostaty. Teraz ja robię lewatywę Tomkowi, nie przypuszczałem że robienie lewatywy może być tak podniecające. Szczególnie że przygotowuje partnera do stosunku ze mną. Za chwilę mój penis będzie pieścił jego pupę. Chodźmy do sypialni powiedział Tomek. Zauważyłem że bierze ręcznik, elektryczną maszynkę i krem do golenia. Muszę ci wygolić okolice prącia i jąder powiedział Tomek. Rozłożył ręcznik na łóżku, połóż się na plecach na nim. Poczułem jak namydla mi wzgórek, przytrzymuje penisa i i wygala włosy u jego odstawy. Po raz pierwszy facet trzymał go w palcach. To było podniecające. Następnie położyliśmy się w pozycji sześć na dziewięć i zaczęliśmy masować sobie penisy. Po raz pierwszy masowałem facetowi penisa i miałem go masowanego. Widziałem jak pod wpływem masażu nasze penisy nabrzmiewają i sztywnieją, czułem w moim narastające mrowienie i swędzenie. Przerwaliśmy masaż bo dalsze masowanie doprowadziłoby do orgazmu. Adamie klęknij z wypiętą pupą. Poczułem jak smaruje mój odbyt żelem poślizgowym, wprowadza palce do niego i smaruje wnętrze. Adamie masz ciasną dziurkę, lubię takie, ale przy pierwszym stosunku może trochę boleć. Poczułem jak przytrzymuje mnie za biodra i powoli wprowadza prącie do pupy. Z początku poczułem lekki ból który za chwilę zniknął. Zaczął rytmicznie nim ruszać tak aby główka uciskała prostatę. Po chwili z prącia zaczęła kapać mi sperma. Poczułem jak przyśpiesza, pchnięcia były coraz szybsze a prącie twardsze jego oddech stał się szybszy, zrozumiałem że za chwilę będzie miał orgazm.. Poczułem jak sperma Tomka wypełnia mi odbyt. Przez chwilę czułem jego prącie w pupie. Wycofał go i położył się ciężko oddychając, po chwili zaczął pieścić mojego penisa. Kiedy zrobił się sztywny klęknął i wypiął pupę w moim kierunku. Proszę włóż mi swojego. Klęknąłem za Tomkiem rozchyliłem mu pośladki i zacząłem przesuwać główką penisa po jego szparce dotykając dziurki. Drżałem cały z podniecenia że za chwilę będę wsuwał swojego penisa do jego ciasnej dziurki. Nabrałem na palec analny żel poślizgowy i wsunąłem go do odbytu, poruszałem nim aby dobrze go wysmarować, następnie posmarowałem grubo żelem penisa, złapałem Tomka za biodra przystawiłem penisa do dziurki i mocno pchnąłem. Tomek jęknął a ja poczułem jak penis zagłębia się w ciasnej dziurce obciągającej mi napletek. Szybkimi ruchami zacząłem kopulować. Czułem jak główka penisa ślizga się po ściance odbytu i uderza w gruczoł krokowy. Czułem że za chwilę dojdę. Dawno już nie miałem takiego orgazmu. Poczekałem aż penis mi zwiotczeje i dopiero wtedy wyjąłem go z pupy Tomka. Opowiedziałem lekarce o spotkaniu z  Tomkiem.      Widzę że stosunek analny bardzo cię podniecił, czy będziesz chciał go powtórzyć?. Tak, umówiłem się z Tomkiem że będziemy się spotykali. Czy kuszą cię takie gejowskie zachowania jak całowanie się, przytulanie?. Nie tylko stosunki bardzo mnie podniecają. To dobrze zaraz zrobię ci badanie pobudzenia przy stosunku analnym. Z moich badań wynika że około czterdzieści procent pragnie odbyć stosunek analny z facetem, ale tylko dziesięć procent decyduje się to zrobić i ty należysz do tych dziesięciu procent. Przejdźmy do drugiego gabinetu. W gabinecie Adam zobaczył manekina tym razem męskiego. Od razu domyślił się że służy on do stosunków analnych. Adamie to jest automat który potrafi naśladować stosunek analny. Najpierw ty mu dasz pupy a potem on tobie. Możesz sobie wybrać rozmiar członka którym chcesz być kopulowany. Podeszliśmy do tacki na której leżało kilkanaście sztucznych penisów. Różniły się grubością i długością. Przez chwilę im się przyglądałem. Korciło mnie żeby wybrać największy i tak też zrobiłem. Był znacznie dłuższy i grubszy niż penis Tomka. Podejrzewałem że kopulacja może być bardzo bolesna bo już w trakcie stosunku z Tomkiem chwilami odczuwałem dość mocny ból. Nie uprawiałem fistingu więc moja dziurka była nie rozciągnięta. Myśl o bólu bardzo mnie podnieciła. Adamie badałam twoją dziurkę, masz ją ciasną i moim zdaniem stosunek będzie bardzo bolesny. Pani doktor mam w sobie coś z masochisty i ból mnie bardzo podnieca. Jak byś nie mógł wytrzymać to daj znać to przerwę kopulację. No to zaczynamy założyła manekinowi wybranego penisa. Klęknij i wypnij pupę, wzięła dużą strzykawkę zakończoną końcówką rektalną, napełniła żelem poślizgowym, rozsunęła pośladki i wsunęła ją głęboko do pupy, Adasiu dam ci podwójną porcję żelu bo dostaniesz dużego penisa. Po wstrzyknięciu wzięła z tacki durzy wibrator, nasmarowała go żelem. Rozgimnastykuję ci trochę odbyt aby łatwiej pomieścił penisa. Poczuł jak doktor powoli wsuwa wibrujący wibrator do odbytu. Pierwszy moment go trochę zabolał ale po chwili pod wpływem wibracji zwieracz zaczął się otwierać. Przez chwilę doktor wodziła czubkiem wibratora po ściankach odbytnicy uciskając prostatę. Nasienie zaczęło mi kapać z penisa. Wyciągnęła wibrator, już więcej odbyt się nie rozszerzy, usiadła przy konsoli manekina i zaczęła go regulować. Po chwili poczułem jak dłonie manekina rozchylają mi pośladki i sztuczny penis dotyka mojej dziurki i wchodzi na jakiś centymetr do niej. Następnie manekin mocno przytrzymał mnie dłońmi za biodra. Wiem że za moment nastąpi mocne pchnięcie. Trochę się tego boję. Poczułem jak sztuczne prącie wbija się w moją pupę. Krzyknąłem z bólu, nie myślałem że będzie tak mocny. Po kilku pchnięciach ból się zmniejszył bo odbyt zaadaptował się do rozmiaru prącia. Czuję jak przy każdym pchnięciu główka prącia przesuwa się po ściankach odbytnicy stymulując gruczoł krokowy. Doktor ustawiła czas kopulacji na pięć minut ze średnią szybkością powtarzania mocnych pchnięć. Po każdym pchnięciu czułem że jestem coraz bliższy orgazmu, już nie czułem bólu tylko niesamowite podniecenie kiedy penis suwał się po ścianie odbytu. Reszcie trysnąłem. Już dawno nie miałem tak mocnego wytrysku. Adamie miałeś niezwykle silny orgazm, nie dasz rady od razu kopulować, dam ci zastrzyk z Alprostadylu do ciał jamistych prącia. Po piętnastu minutach będziesz mógł kopulować. Międzyczasie porozmawiamy sobie o twoich nawykach seksualnych. Lekarka wzięła z tacki ampułkostrzykawkę z Alprostadylem. Adamie połóż się na plecach na leżance. Doktor wzięła w palce prącie Adama zsunęła napletek poniżej żołędzi, zdezynfekowała skórę. Poczułem jak igła naciągnęła skórę niczym się przebiła przez pierwszą warstwę i kolejne błony aż doszła do ciała jamistego a potem uczucie rozciągnięcia gdy wstrzykiwane lekarstwo wypełniło ciało jamiste. Teraz odczekamy piętnaście minut aż zastrzyk zacznie działać. Teraz zadam ci kilka pytań dotyczących twoich nawyków seksualnych.

    Czy masturbowałeś się jednym ciągiem aż do orgazmu?.Nie, z przerwami. Czasami masturbowałem się nawet godzinę. Czy byłeś przez kogoś innego poza mną  masturbowany?. Do tej pory nie, ale podnieca mnie myśl o tym.

    Adamie czy chcesz abym zrobiła ci badanie dilatorem Rosebud?. Tak. Bardzo. Siostro proszę zrobić Adamowi lewatywę, musi mieć założony sensor do pupy przesyłający informacje o podnieceniu. Lewatywa została zrobiona w łazience i Adam wrócił do gabinetu. Połóż się na brzuchu na kozetce muszę wprowadzić sensor do odbytu.  Siostro proszę nasmarować go grubo wazeliną Doktor rozchyliła adamowi pośladki i wepchnęła sensor do odbytu. Teraz połóż się na plecach na kozetce. Siostro proszę przynieść dilator pięćdziesięciocentymetrowy i położyć na stoliku. Jak długie są twoje dilatory?. Trzydziestocentymetrowe. Najpierw do zbadania ciebie użyję pięćdziesięcio centymetrowego tak aby sięgnął do pęcherza moczowego. Czy to będzie bolesne?. Jak cię bardzo podniecę to nie. Doktor wzięła prącie Adama w dwa palce, wstrzyknęła do cewki moczowej dużą ilość żelu poślizgowego tak aby doszedł do pęcherza moczowego. Było to przyjemne doznanie. Pielęgniarka podała doktor dilator o główce dziesięć milimetrów. Doktor zaczęła go powoli wprowadzać do prącia. Adam poczuł przyjemne rozciąganie cewki moczowej. Przez chwilę wsuwała go aż doszedł do podstawy prącia i wyciągała. Teraz wprowadzę dilator głębiej. Adam poczuł jak dilator doszedł do podstawy penisa , był pionowo do wzgórka łonowego i dalej nie dał się wprowadzić. Lekarka zaczęła go przechylać aż dilator był równoległy do ud Adama. W tym momencie lekko go pchnęła i czubek dilatora wskoczył do odcinka cewki moczowej prowadzącego do pęcherza moczowego. Adam poczuł lekki ból który minął kiedy dilator pokonał zakręt. Doktor zaczęła go wsuwać i wycofywać za każdym razem głębiej drażniąc cewkę moczową. Adam czuł silne swędzenie w cewce moczowej powodujące niezwykle przyjemne erotyczne doznania. W pewnym momencie dilator wskoczył do pęcherza moczowego. Doktor wycofała go i ponownie wprowadziła go do pęcherza moczowego niemalże  powodując orgazm u Adama. Adam nie przypuszczał że masaż dilatorem powoduje tak silne erotyczne doznania. Po kilku razach doktor wyciągnęła dilator. Siostro proszę podać krótki  trzydziestocentymetrowy dilator . Wzięła w dwa palce prącie Adama i wstrzyknęła żel poślizgowy do cewki moczowej j zaczęła masturbować Adama. Adam bardzo szybko dostał erekcji wtedy doktor nie przerywając masturbacji wprowadziła dilator do prącia i zaczęła poruszać nim w górę i w dół. Powiększająca się erekcja spowodowała zwężenie cewki moczowej tak że główka dilatora zaczęła mocno rozciągać cewkę moczową. Żeby zwiększyć efekt zaczęła uciskać cewkę moczową w momencie gdy przechodził przez nią dilator. Wszystko to powodowało niesamowite doznania erotyczne. Doktor wyczuwając nadchodzący orgazm przerwała na chwilę masturbację. Adam czuł że za chwilę tryśnie. Po chwili kiedy wznowiła masturbację Adam poczuł że za chwilę będzie miał wytrysk. Wytrysk był tak silny że wypchnął dilator z cewki moczowej. Doktor uśmiechnęła się , na dzisiaj kończymy badania, idź obmyj się do łazienki. Adam wrócił ubrany , pożegnał się z lekarką i wyszedł z gabinetu.

    Muszę przyznać że po wyjściu z kliniki byłem bardzo zmęczony wielokrotnymi orgazmami. Nie planowałem dzisiaj żadnych zabaw, zostawię sobie to na jutro. Czytałem kiedyś na forum miłośników analu że bardzo podniecające jest stymulowanie pupy wibratorem , radzili żeby kupić jak najdłuższy i najgrubszy, przedtem oczywiście lewatywka.  Po drodze wstąpiłem do sexschopu i kupiłem wibrator najdłuższy i najgrubszy jaki mieli a potem do apteki i poprosiłem o zestaw do lewatywy. Miła farmaceutka zapytała czy ma to być zestaw dla dzieci czy dla dorosłych ? dla dorosłych do dwu litrowego wlewu. Dostaliśmy bardzo nowoczesny zestaw do profesjonalnych wlewów w którym precyzyjnie można regulować prędkość wlewu. W zestawie jest miękka silikonowa końcówka typu Bardex z dwoma balonikami. Większy wprowadzany jest do odbytu a drugi mniejszy pozostaje na zewnątrz. Większy po napompowaniu uszczelnia zwieracz odbytnicy blokując wypływ płynu. W zestawie jest szare mydło i gliceryna do przygotowania płynu oraz wazelina. Szare mydło rozmiękcza kał a gliceryna zwiększa poślizg w jelitach ułatwiając wypróżnienie. Czytałem że dodanie większej ilości gliceryny powoduję podniecające swędzenie podczas lewatywy. Po powrocie do domu zamówiłem w internetowym sexchopie odpowiedni wibrator . Miał przyjść za dwa dni. Do tego czasu  postanowiłem nie bawić się pupą. Wibrator przyszedł rano. Myśl że nie długo poczuję go w pupie bardzo mnie podnieciła. Podnieciła mnie także myśl o zwiększeniu dawki gliceryny we wlewie powodującemu swędzenie w odbycie. Poszedłem odebrać przesyłkę z paczkomatu, wstąpiłem do apteki i kupiłem kilka butelek gliceryny. Po powrocie do domu poszedłem do łazienki i zacząłem przygotowywać lewatywę, na ścianie zawiesiłem wlewnik , napełniłem go połową galonu roztworu szarego mydła i zwiększoną ilością gliceryny, na wężyk założyłem grubą końcówkę przypominającą końcówkę do irygacji pochwy. Na podłodze łazienki rozłożyłem grube ręczniki frotowe i na jednym z nich położyłem końcówkę do lewatywy, końcówkę Bardex i otwarty słoik wazeliny, nasmarowałem wazeliną obie końcówki,. rozebrałem się do naga i położyłem się na plecach na podłodze, nabrałem wazeliny na palec i nasmarowałem wazeliną dziurkę. Farmaceutka poradziła mi żebym najpierw zrobił sobie niewielki wlew żeby odbyt był czysty przed założeniem balonu Bardex. Wziąłem grubą końcówkę i powoli na całą długość wsunąłem ją do odbytu. Otworzyłam kranik , poczułem jak ciepła woda napełnia mi kiszki. Ruszałem powoli końcówką w przód w tył kierując ją tak aby uciskała prostatę czułem podniecające mrowienie w pupie i penisie. Po kilkunastu ruchach wyciągnąłem końcówkę i siadłem na sedesie. Po wypróżnieniu z powrotem położyłem się na plecach wziąłem bardexa i zacząłem wsuwać balonik do odbytu kiedy już cały wszedł za zwieracz zacząłem powoli go pompować. Farmaceutka powiedziała mi że do uszczelnienia wystarczy piętnaście pompek, już przy dziesiątej czułem podniecający ucisk balonika na prostatę zacząłem dostawać erekcji, przy piętnastej nasienie zaczęło mi kapać z prącia. Nie przestałem pompować aż doszedłem do dwudziestu pompek. Ustawiłem kranik na wolny wlew tak żeby dwa litry płynu wyciekły w ciągu pięciu minut, otworzyłem go i po chwili poczułem jak ciepły płyn wypełnia moje kiszki. Dzięki Bardexowi nie musiałam zaciskać pupy aby utrzymać płyn, mogłem rozluźnić mięśnie zwieracza zmniejszając w ten sposób skurcze brzucha. Kiedy całe dwa litry napełniły mi jelita Jedną ręką zacząłem masować brzuch a drugą się onanizować. Po chwili gliceryna zaczęła działać, poczułem narastające swędzenie w pupie promieniujące do prącia i powodujące przyjemne odczucia erotyczne. Musiałem utrzymać wlew w jelitach co najmniej piętnaście minut aby lewatywa był skuteczna. Po dziesięciu minutach śluzówka w pupie zaczęła mnie tak swędzieć, myślałem że nie wytrzymam pozostałych pięciu minut . Kiedy już czas minął pobiegłem szybko do łazienki siadłem na sedesie i otwarłem zawór balonika. Pod wpływem ciśnienia balonik wyskoczył z pupy i przez kilka minut pozbywałem  się wlewu. Szybko przygotowałem kolejną lewatywę z czystej ciepłej wody i kilkakrotnie zrobiłem sobie wlew aby pozbyć się swędzenia w pupie. Poszedłem do sypialni i zacząłem się pieścić wibratorem. Wsuwałem i wysuwałem go tak aby jego główka ślizgała się po prostacie. Wyobrażałem sobie jak mi to będzie robił tomek przed analem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam Wolski

    Jezeli Wam się spodoba to napiszę część 2

    Adam

  • Niespodzianka

    Moja kolejna podróż służbowa nie zapowiadała nic szczególnego. Nudne rozmowy z klientem, dopięcie ostatnich szczegółów umowy i do domciu.

    Wszystko poszło jednak inaczej niż zaplanowałem.

    Po rozmowach z przedstawicielem klienta, które zakończyły się lepiej niż się spodziewałem, zostałem zaproszony na kolację mającą miło rozpocząć naszą współpracę. Jako że był piątek z przyjemnością zgodziłem się na małą popijawę w towarzystwie i przemyślnie zarezerwowałem pokój w hotelu, w którego restauracji mieliśmy się spotkać. Strasznie nie lubię włóczyć się pijany po obcym mieście a zapowiadała się mocna popijawa. Tak przynajmniej obiecywał pan Marek, z którym spędziłem pół dnia na rozmowach.

    O umówionej godzinie zszedłem do restauracji. Nowo poznani koledzy już byli przy stoliku w towarzystwie niewysokiej brunetki. Nie mogłem widzieć jej twarzy, gdyż siedziała tyłem do mnie. Kiedy Marek mnie zauważył, pośpiesznie wstał z miejsca i serdecznie się przywitał

    – Pozwól, że cię przedstawię, to jest Pani Hanna

    – Możesz usiąść – usłyszałem – my się znamy, powiedziała do Marka podając mi rękę do ucałowania.

    Tak, to była Ona. Hania, moja dziewczyna z akademika. Moja radość, mój smutek, moje zwycięstwo i porażka. Jedna z tych nielicznych kobiet, które pomimo tego, że trudno nazwać je kanonicznie pięknymi, powodują, że nie masz siły się jej oprzeć. Była jedyną w moim życiu kobietą, przy której cały czas byłem twardy. Od pierwszego jej słowa po ostatnie ekstatyczne pchnięcie. Była cudowna, zarówno wtedy jak i teraz. Nie zmieniła się wcale. Jej powab i kobiecość pomimo szczupłej, wręcz dziewczęcej sylwetki, były powalające.

    Z zaskoczenia wyrwał mnie jej znaczący uśmiech i gest wskazujący mi miejsce koło mojej dziewczyny ze studiów.

    Kolacja upływała w miłej i wesołej atmosferze, nie licząc mojego dyskomfortu spowodowanego zwyczajowym, w obecności Hani, podnieceniem i twardością w spodniach. Zastanawiało mnie tylko zachowanie podwładnych mojej gospodyni. Jeszcze nigdy nie widziałem, żeby pracownicy z taką precyzją i oddaniem odgadywali wszystkie potrzeby swojego przełożonego. Hania dyrygowała nimi dosłownie za pomocą spojrzeń, nawet bez użycia gestów, jednocześnie nie zakłócając przyjemnej atmosfery przyjacielskiego spotkania.

    Zastanawiało mnie, gdzie podziała się ta nieśmiała osóbka, która tylko odpowiadała na pytania i z którą mogłem zrobić co tylko chciałem. Teraz było widać, że to ona tu rządzi i to bezwzględnie.

    Krótko przed północą wstała i oznajmiła:

    = Panowie. Dziękuję. Możecie się oddalić, chcę porozmawiać z kolegą ze studiów.

    Nachyliła się do mojego ucha i wyszeptała:

    – Idź do pokoju i czekaj pod prysznicem.

    Całe towarzystwo, bez słowa oddaliło się w kierunku hallu, a ja czym prędzej poszedłem do windy, aby jak najszybciej znaleźć się w pokoju. Doskonale pamiętałem jak bardzo Hania była aktywna podczas naszych wspólnych kąpieli. Pod prysznic wszedłem szalenie podniecony i zadowolony z obrotu sytuacji. Jednak chyba puściła mi w niepamięć moje zachowanie z czasów naszego związku i rozstania.

    Dokładnie namydliłem ciało. Ciepła woda i piana i żel pod prysznic spowodowały u mnie dodatkowy przypływ podniecenia, o ile można być bardziej podnieconym niż byłem wchodząc do pokoju. Miałem wielką ochotę zrobić sobie dobrze, ale pamiętając jak bardzo moja mała zabaweczka lubi, kiedy kończę w niej, postanowiłem zaczekać na nią. Zresztą nie robiłem tego tylko z pobudek altruistycznych. Sam lubię, kiedy kobieta dzieli się ze mną, tym co dostanie po dobrze zrobionym lodzie, a ona to potrafiła jak nikt inny. Jednym słowem dalsza część nocy i poranek zapowiadały się niesamowicie.

    Po kilkunastu minutach walki z własnym podnieceniem, zamierzałem już wyjść spod prysznica. Ileż w końcu można się samemu pławić, a jeszcze do tego to okropne napięcie w podbrzuszu. Miałem dość. Jak nie przyszła to już nie przyjdzie. Chyba jednak, pierwszy raz w życiu, mnie wystawiła.

    W chwili, kiedy zamknąłem wodę i zamierzałem się wytrzeć, otworzyły się drzwi od łazienki, ale zamiast spodziewanej mojej dawnej kochanki, stał w nich Marek. Nie był już ubrany jak na kolacji w drogi, modny garnitur, a miał na sobie czarne skórzane spodnie, obcisły T-shirt w tym kolorze, a na szyi coś w rodzaju obroży. Jak później zauważyłem, to była obroża.

    – Co ty tu kurwa robisz? – zaskoczony i zły zapytałem głupca wchodzącego w, jakby nie patrzeć w mój obszar intymności.

    Uważnie zlustrował moje twarde do granic możliwości przyrodzenie i z uśmiechem niewiniątka powiedział:

    – Przyniosłem ci ręcznik. Pani mnie do ciebie przysłała żebym cię przygotował na spotkanie z nią.

    Mam też polecenie, żeby cię wyssać i się z tobą podzielić.

    – Marku, ja nie jestem gejem i dziękuję za propozycję.

    – Pani nie będzie zadowolona, ale jak chcesz… Przygotuj się, wysusz włosy, i owiń się ręcznikiem. Pani czeka.

    Kiedy wyszedłem z łazienki, czekała mnie kolejna niespodzianka. W moim pokoju, na fotelu siedziała Hania ubrana w wieczorową suknię, a przed niż klęczał Marek pieszcząc i całując jej stopy ubrane w pończochy.

    – Jesteś nareszcie powiedziała rozkosznym głosem.

    Widać pieszczoty Marka sprawiały jej wiele przyjemności. W tym momencie naszła mnie kolejna fala podniecenia, które zdążyło ulecieć po sytuacji w łazience, a pod ręcznikiem poczułem narastającą twardość swojego przyrodzenia.

    – Zdejmij ten ręcznik, chcę zobaczyć czy twoja reakcja na moją obecność się zmieniła przez ten czas, kiedy się nie widzieliśmy.

    Nie zmieniła się ani na jotę. Zdjąłem ręcznik a mój przyjaciel wyskoczył do góry tak jakby chciał polecieć na księżyc.

    – widzę, że nic się nie zmieniłeś. Marku idź przygotować sypialnię.

    Na te słowa Marek zmył się jakby go wcale tu nie było. Nawet nie zdążyłem zarejestrować, kiedy zamykał drzwi.

    Stałem przed nią zupełnie nagi z wyprężonym fiutem a Ona przyglądała mi się z nutą zaciekawienia i filuternej radości, tak jakby za chwilę miała dokonać się jakaś krotochwila. Byłem jak zaczarowany, a ona, wstała i miękkimi ruchami podeszła do mnie. Nie wiem, ile czasu trwało od wyjścia Marka do momentu, kiedy poczułem jej rękę na moim przyrodzeniu, ale były to najbardziej ekscytujące momenty mojego dotychczasowego życia.

    -Czy chcesz zobaczyć, jak zmieniło się moje życie/ – wyszeptała delikatnie pieszcząc moją mosznę i penisa.

    – tak Haniu.

    W tym momencie poczułem ból. Hania założyła mi pętlę zrobioną z delikatnej tasiemki wokół jąder i fallusa.

    – Więc chodź. Poznasz panią H – powiedziała ciągnąc mnie za ten nietypowy miłosny arkan w kierunku drzwi.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jan Kowalski

    Proszę o komentarze

  • Przypadki Joanny – Poczatki

    1993 – Początki obsesji na temat seksu.

    Lata dziewięćdziesiąte w Polsce miały swój urok. Wszędzie jednak panował chaos. Po upadku komunizmu, w raczkującej demokracji działy sie różne rzeczy. Te złe i dobre. Myśli piętnastoletniej Aśki cały czas wypełniał seks. Rozmyślała jak to jest. W rodzinie zastępczej, gdzie się wychowywała był dorosły już chłopak. Krzysiek miał całkiem sporą kolekcję gazetek i kaset wideo. Lubiła mu podkradać pornografię. Z zachwytem oglądała kolorowe czasopisma z pięknymi, roznegliżowanymi kobietami.

    – Mam! – Szepnęła z nieskrywanym zachwytem.
    – Co? Kasetę?! Superowo! Moich starych nie ma w domu. Po szkole obejrzymy!
    – Haniu, widziałam już troszkę. Darek oglądał to kiedy jego starych nie było w domu. – Asia opowiadała z zachwytem.
    – No? No i jak? Widziałaś siusiaka? – Spytała wyraźnie podekscytowana nastolatka.
    – Nie, kutasów nie widziałam. To był film o dziewczynach. Musimy kiedyś tak spróbować. – Odparła chichocząc. Do końca lekcji dziewczęta rozprawiały o lesbijskim seksie. Podczas rozmowy Asia coraz częściej spoglądała na swoją kumpelę. Czuła że dziewczyna ją pociąga. Nawet jej pipka jakoś tak dziwnie się rozgrzewała. Wcześniej podglądała jedynie przyszywanego brata i ojczyma, nie zdawała sobie sprawy, że kobiety też są dla niej pociągające. Siedząc w szkolnej ławie wodziła wzrokiem bo ciele przyjaciółki. Hania była w zasadzie ładną dziewczyną. Miała proste blond włosy i śliczny maleńki nosek. Była raczej średniego wzrostu. Podobnie jak Joasia, nie odstawała w żadną stronę od normy. Uwagę nastoletniej brunetki zwróciły szczególnie nóżki koleżanki. Były takie cudne. Oczywiście Aśka miała smukłe nóżki, których absolutnie nie mogła się wstydzić, ale Hanka miała do tego jeszcze cudownie kształtny tyłek. Jej pupa była po prostu wspaniała. Przez rozmyślania o kuszącym kuperku blondi Joasia nie usłyszała nawet dzwonka, zwiastującego koniec lekcji.

    Na wygodnej sofie klęczały dwie urodziwe nastolatki. Ciche cmokanie ich pocałunku zagłuszały jęki wydawane przez aktorki z pornola, który wyświetlony był na całkiem sporym ekranie telewizora. Obie były bose, ich gładkie nogi ginęły otulone w puszysty jasny koc. Opięta, czarna spódniczka należycie podkreślała kształt pośladków Hani. Asia trzymała ją delikatnie za głowę, jakby przyciągając do własnych ust. Jej druga dłoń gładziła plecy przez delikatny materiał beżowej koszuli. Dłonie Hanki też błądziły po ciele ciemnowłosej. Jedna z nich gładziła szyję i ramię, a druga ugniatała delikatnie pośladek odziany w mocno podwiniętą ciemnozieloną spódniczkę.
    Asia zdawała się prowadzić swoją kochankę. Jej dłonie błądziły po ciele jasnowłosej, w końcu gładząc jej delikatne policzki. Przytulny salon wypełniały coraz głośniejsze cmokanie ich pocałunku.

    Hania leżała na pleckach. Unosiła lekko nóżkę, ocierając o pośladek Asi. Jej pupę osłaniał czarny materiał majteczek. Zielona miękka spódniczka zawinięta była na jej pleckach. Całowały się, co chwila chichocząc. Nie mówiły nic. Zdawały się czytać sobie w myślach. Blondi rozłożyła delikatnie nogi i zaczęła głodzić oburącz uda kochanki. Asia pochwyciła jej dłonie i wyciągnęła przed siebie, nad głową Hani. Brunetka ocierała przy tym swoim kroczem o łono koleżanki.

    Po zmianie pozycji, kiedy Asia leżała na plecach ich usta coraz częściej się od siebie odrywały. Hania skończyła pocałunek i z uśmiechem odsłoniła płaski brzuszek swej towarzyszki. Cmokała ją delikatnie powyżej pępka zasłoniętego zmiętą spódniczką. Raz za razem odsłaniając więcej ciała Asi. Kiedy blondynka delikatnie zadzierała ku kurze różową bluzeczkę, została przyciągnięta do twarzy kochanki. Uśmiechały się do siebie. Potarły się delikatnie noskami i podążyły wzrokiem ku nagim piersiom. Hani ewidentnie podobał się widok, który miała przed samiuśkim noskiem. Cycki Asi były całkiem duże. Na pewno większe niż jej. Dziewczyna delikatnie ugniatała brązowe brodawki. Aśka zamknęła oczy i zaczęła delikatnie się wić. Jej oddech stał się głębszy. Blondynka zaczęła lizać jej sutki. Co chwila obejmowała jak największe kawałki piersi swymi mokrymi wargami. Ssała lekko brodawki. Aśka uśmiechał się słodko, czując aksamitne usta na swej piersi. Pocałowała ją w podzięce w czoło, by znów pogrążyć się w romantycznym pocałunku. Brunetka zdążyła już podwinąć wysoko czarną spódniczkę swej przyjaciółki, odsłaniając krągłe pośladki, rozdzielone wpijającym się głęboko materiałem jasnych stringów.

    Joasia siedziała na sofie, przyciskając nagimi cyckami do aksamitnego materiału bluzeczki swej kochanki. Jej twarde sutki mocno wbijały się w jasną tkaninę. W końcu ich pocałunek ustał. Hanka odgarnęła niesforną grzywkę i z zaciekawieniem obserwowała , jak Aśka przez bluzeczkę ugniata delikatnie jej piersi. Kiedy brunetka rozpięła zbędne guziczki, zaczęła całować płaski brzuszek kochanki. Zatrzymała się na chwilę na piersiach otulonych w jasnym staniczku. Ugniatała je przez gruby materiał i naprzemiennie pieściła ustami. W końcu znów zaczęła całować piękną blondi, trzymając jej delikatne rumiane policzki. Hanka sprytnym ruchem najpierw zrzuciła zbędną koszulę, by potem wyswobodzić swoją koleżankę. Asia w końcu dobrała się do sutków kochanki. Całowała je z czułością. Hania patrzyła z zaciekawieniem, zsuwając ramiączka biustonosza. W końcu kiedy stanik wylądował na brzuszku oddała się swej koleżance. Dyszała ciężko odchylając głowę do tyłu. Miała zamknięte oczy.

    Twarde sutki wyraźnie odstawały od małych piersi leżącej na pleckach Hanki. Ugniatał ona kształtne cycuszki swej towarzyszki, Asia zaś włożyła rączkę pod jej majteczki. Dziewczyna masowała delikatnie mokrą szparkę. Ich usta rozłączyły się, rączka brunetki coraz śmielej poczynała sobie z pipeczką zakrytą jasnymi stringami. Ocierała energicznie udami o nóżkę kumpeli. Obie głośno dyszały. Hania co chwila przyciągała do siebie kochankę namiętnie całując. Próbowała z całych sił sięgnąć pośladków Asi. Nic z tego. Brunetka obróciła ją na brzuszek. Hanka zachęcająco wypięła krągłą pupę i umożliwiła kochance zerwanie z niej bielizny. Joasia całowała jej plecy i paluszkami pieściła nagą cipkę. Blondynka zaczęła lekko pojękiwać, dając wyraz swojego podniecenia. Zachęcona słodkimi pojękiwaniami, Asia zbliżyła usta do pachnącej cipki i zaczęła ją pieścić wargami. Poczuła jej wspaniały smak. Jej języczek zaczął coraz śmielej tańczyć, masując różową szparkę. Hania postanowiła pomóc, więc rączką naciągnęła pośladek. Chciała lepiej widzieć jak z jej norką zabawia się Asia, postanowiła więc się obrócić. Asia zdążyła w podzięce pocałować jej wspaniały pośladek. Z zachwytem patrzyła na idealnie gładką myszkę. Z radością znów zaczęła pieszczoty, wywołując tym samym coraz częstsze pojękiwania kochanki.

    Asia siedziała na jej twarzy. Wiła się przy tym lekko. Jej piersi tańczyły ponętnie. Co chwila obdarowywała całusami słodkie udo blondynki. Hania mocno ssała jej cipeczkę. Gładziła też uda swej kochanki. Rozkosznie się przy tym śmiejąc. Jęki Aśki były coraz częstsze. Dziewczyna wiła się coraz bardziej. Ściskała do chwila kolanki swej koleżanki. W końcu jej ciało przebiegły potężne skurcze. Pisnęła głośno kilkukrotnie. Jej głos wskazywał rozkosz, którą właśnie czuła. Hania mruczała zadowolona.

    Leżały zawinięte w kłębek  całując się namiętnie. Co chwila przerywały, uśmiechając się do siebie. Ich dłonie delikatnie pieściły spocone ciała.
    – Musimy to powtórzyć. – Szepnęła Asia.
    – Koniecznie! – Zachichotała Hanka, ponawiając namiętny pocałunek…

    1993 – Warzywa z pomocą.

    -Co robisz? – Aśka spytała macochy krzątającej się po kuchni, nucącej sobie wesołą melodię.
    -Surówkę. Będzie marchewka, nać pietruszki i może jabłuszko. – Odpowiedziała ciepłym tonem.
    -Mogę jedną? – Dziewczyna spytała zamyślona muskając dorodne warzywko.
    -Oczywiście. Smacznego! Dopiero co byłam w warzywniaku.
    -Dziękuję! – Odparła radośnie Asia, unosząc ku górze średniej wielkości marchewkę.

    Cały wieczór myślała o masturbacji marcheweczką. Niestety, ciągle ktoś krzątał się w okolicy jej pokoju. Podniecała się coraz bardziej. Czuła jak jej pipka zaczyna się moczyć. Sutki już dawno wbijały się w cieplutki sweterek. Lubiła w nim chodzić, kiedy była napalona. Był dość luźno utkany, więc przy odrobinie chęci można było dostrzec jej brodawki. Kiedy przyszedł wieczór i większość domowników zebrała się w pokoju dziennym aby obejrzeć wspólnie film, nastolatka pod pretekstem chęci wzięcia kąpieli wymigała się od seansu. Kiedy na piętrze zrobiło się cicho, rozebrała się do naga w swoim pokoiku i zarzuciła swój przykrótkawy ciemnozielony szlafroczek. Zawsze stanowczo odmawiała, kiedy matka proponowała kupno nowego. Dziewczyna po prostu lubiła, kiedy miała okazję odsłonić za dużo. Chciała za wszelką cenę zwrócić uwagę Krzysia, który zdawał się jej nie zauważać. Wyjęła spod poduszki przygotowaną sporo wcześniej marchewkę i wyszła z pokoiku. Kroczyła spokojnym krokiem do łazienki. Nie zawiązany, luźny materiał odsłaniał w całości jej lewą pierś. Dokładnie wydepilowaną pipkę   smagało chłodne powietrze wpadające przez okno.

    Leżała w wannie, zanurzona w cieplutkiej wodzie. Woda okrywała jej pipkę i brzuszek, oraz prawie całe cycuszki. Masowała je delikatnie, mrucząc cichuteńko. Co chwila podszczypywała delikatnie swoje twarde sutki. Pomasowała delikatnie swoją pipeczkę i sięgnęła po marchewkę leżącą na półce nad wanną. Popatrzyła na pomarańczowe warzywo z niepewnością.  Wzięła ją do swych słodkich ust i polizała delikatnie. Starała się wygenerować jak najwięcej śliny. Po chwili zabawy języczkiem, zaczęła rozmasowywać ślinę na wystających z wody brodawkach. Krągłe piersi delikatnie pieściła oblepiona mocno spienioną śliną marcheweczka. Syczała przy tym słodko, cały czas delikatnie masując swoją cipkę.

    Oswoiła się już w pełni z nie aż tak wielkim warzywkiem. Lej dłoń gładko poruszała marchewką, co chwila znikającą w rozgrzanej szparce. Mruczała z zadowoleniem. Obserwowała z zachwytem jak jej cipka przyjmuje raz za razem coraz więcej. Poczuła znów lekkie mrowienie w okolicach ud. Podkurczyła nóżki i rozwarła szeroko uda. Jej dłoń stanowczo przyspieszyła pieszczoty. Zaczęła coraz głośniej pojękiwać. Podniecenie powodowało, iż zapomniała o reszcie domowników. Zresztą i tak drzwi łazienki były zakluczone.

    Czuła nadchodzące skurcze, uniosła się więc delikatnie na nogach aby dokładniej widzieć swą norkę. Popiskiwała cichutko, z radością. Woda chlubotała cichutko, co chwila trącana przez jej rączkę. Jęknęła głośno. Cipkę przeszył orgazm, w głowie mocno się jej zakręciło. Czuła się doskonale. Jej dłoń uparcie posuwała mocno różową szparkę. Kolejny skurcz był tak silny, że się posikała. Złocista struga moczu wystrzeliła wysoko, opadając na jej brzuszek i piersi.

    Zerwała się z lekcji. Miała gdzieś, konsekwencje wynikające z ucieczki. Opowieści Hanki o doznaniach z ogóreczkiem nie pozwalały jej myśleć o czym innym. Mieszkanie było puste, jak zawsze o tej porze. Miała co najmniej godzinę do powrotu najmłodszego rodzeństwa. Otworzyła więc lodówkę i sięgnęła po całkiem okazały ogórek. Był sporo większy niż marchewka, która dawała jej wiele rozkoszy. Dziewczyna zdążyła się ją jednak znudzić.

    Położyła się wygodnie na łóżku opierając się o miękkie wezgłowie. Krótka kraciasta spódniczka opadła na płaski brzuszek. Joasia z zachwytem masowała zielone warzywo. Po chwili jedna z jej ciepluteńkich dłoni zaczęła masować cipkę przez prześwitujący mocno materiał majteczek. Wzięła czubek ogórka w do ust i zaczęła się z nim bawić. Jej języczek zataczał na nim powolne kręgi, mieszając dokładnie pieniącą się ślinę. Co chwila zaprzestawała pieszczot cipki i wypuszczała z ust  swoją nową zabawkę, aby rączka dokładnie rozprowadzić lepiącą się ślinę. Podziwiała przy tym z iskrą w oczach słuszny rozmiar zielonego warzywa. Patrzyła jak błyszczy okryte warstwą lepkiej mazi.

    Ogórek znikał w jej ustach coraz głębiej, po delikatnej bródce spływała gęsta ślina. Dziewczyna co chwila wypuszczała go z ust aby go oblizać swym cudnym języczkiem, słodko przy tym mrucząc. Jej dłoń schowana pod bielutkim materiałem majtek tarmosiła delikatnie wilgotną szparkę. Na brązowej, elastycznej tkaninie top biustonosza rysowały się twarde sutki.

    Była już mocno mokra. Odchyliła więc majteczki, po czym potarmosiła jeszcze przez chwilę swą pipkę. Po krótkiej zabawie oblizała dokładnie swój słodki paluszek. Czuła smak swojej myszki. Prawa ręka zaczęła wodzić delikatnie po jej szparce. Przemoczone majteczki przyklejone do uda umożliwiały ogórkowi pieszczoty. Wreszcie wprowadziła go do cipki. Lewa rączka pocierała ją delikatnie. Dziewczyna mruczała coraz głośniej, ciężko dysząc. Wkrótce pomrukiwanie zmieniło się w nieśmiałe pojękiwanie. Prawa rączka delikatnie penetrowała rozgrzaną muszelkę. Dziewczyna sprawnymi ruchami podwinęła cienki materiał wyswobadzając kształtne piersi. Ugniatała je naprzemiennie i co chwila ściskała sutki, czasem je poszarpując. Popiskiwała coraz głośniej. W jej głosie wyraźnie czuć było rozkosz.

    Jęczała głośno. Jej dłoń sprawnie penetrowała mokrą szparkę. Ogóreczek gładko wchodził i wychodził. Jej piersi drżały mocno, błyszcząc od roztartych na nich soczków z cipki dziewczyny. Była w siódmym niebie. Tarmosiła energicznie penetrowana przez ogórek norkę, co chwila przestając, by zlizać soczki z klejących się paluszków. Krzyczała z zachwytem. Jej ciało przebił orgazm. Instynktownie zacisnęła uda. Ciałem dziewczyny szarpały potężne skurcze. Kiedy minęła najsilniejsza fala orgazmu, znów rozchyliła nogi i wyjąc z rozkoszy posuwała niezdarnie swoją myszkę. Przez chwilę rzucały nią jeszcze mocne konwulsje. Po chwili dziewczyna opadła jednak wyczerpana i uśmiechnięta, z zamkniętymi oczami wodziła ogóreczkiem po mokrej piczce.

    1994 – Lesbijskie igraszki w pełni.

    -Mmm znów jesteś mokra. – Hania szepnęła słodko do uszka koleżanki.
    -Ja zawsze jestem mokra, kiedy nie mam majteczek. – odparła i ruszyła głową w kierunku blondyneczki, jakby chciała dać jej całusa.
    -Ty nigdy nie masz majteczek! – Odpowiedziała Hania, po czym obie zaczęły chichotać.

    Ostatnia lekcja dłużyła się jak zwykle. Obie od zawsze nudziły się na lekcjach fizyki. Nauczycielka, która miała chyba ze sto lat strasznie przynudzała. Dziewczyny irytował wolno upływający czas, ponieważ po raz pierwszy miały nocować razem. Rodzice Hanki wyjeżdżali na weekend , więc dziewczęta mogły zaplanować wspólnie spędzoną końcówkę tygodnia. Asia postanowiła troszkę się zabawić, z racji iż siedziały w ostatniej ławce.
    -Strasznie ciepło- Rzuciła jakby obojętnie. Zrobiła to jednak w taki sposób, aby Hania doskonale słyszała. Asia widząc zainteresowanie koleżanki, sięgnęła pod bluzeczkę i sprawnym ruchem rozpięła swój biustonosz. Minęło kilka sekund i staniczek opadł na nagą skórę ud brunetki.
    -Mhm… A majteczek nie zrzucasz? – Spytała zalotnie, obserwując coraz wyraźniej przebijające się przez materiał sutki.
    – Sama zobacz. – Asia odparła, chwytając delikatnie rączkę koleżanki. Po chwili paluszek Hanki delikatnie drażnił cieplutką szparkę kochanki. Brunetka przymknęła oczy i zaczęła cichuteńko mruczeć.
    – Mmm, jak mokra. Mniam. – Hania szepnęła na uszko, oblizując lubieżnie mokre od soczków paluszki.

    Joasia leżała naga na łóżku, było już późno. Rodzice Hani mieli wrócić za dwie lub trzy godziny. Brunetka czekała na kochankę, głęboko oddychając. Jej spocone ciało lśniło w nastrojowym świetle lampki nocnej. Wkrótce do sypialni weszła blondi.
    – Udało mi się go zdobyć! – Oznajmiła triumfalnie, pokazując długie obustronne dildo.
    – Mmm. Więc ogóreczki nie będą nam już potrzebne? – Spytała, delikatnie masując swoją norkę.
    – Już nie. Zobacz jaki fajny siusiak! – Odparła entuzjastycznie, rzucając silikonowy przedmiot na łóżko. Asia uchwyciła przedmiot i patrząc jak Hania zrzuca z siebie szlafroczek gładziła rączkami sztucznego kutasa.

    Całowały się głośno pomrukując. Siedziały w taki sposób, ze ich cipeczki się o siebie ocierały. Co chwila głośnie pocałunki przerywał radosny chichot.
    -Poruchamy się? – zalotnie spytała Asia
    -Tak! – Śmiejąc się odparła Hanka i sięgnęła rączką po dildo leżące w pościeli.
    -Co my tu mamy! – Rzekła  z uznaniem i odebrała blondynce zabawkę.
    -O nie! – Hania śmiejąc się popchnęła kochankę, która położyła się na plecy. Pocałowała ją namiętnie i przejęła dildo. – Zobaczmy jak  Ci się spodoba. – Nachyliła się nad brunetką i ułożywszy jej ręce nad głową delikatnie wpakowała zabawkę w usta Asi. Zaczęła ją lekko posuwać prawą rączką, lewą zaś przeniosła na cipeczkę. Co chwila zagłębiała paluszki w mokrej norce. Dildo zagłębiało się delikatnie w ustach nastolatki krótkimi seriami. Asia dławiła się przy tym seksownie. Ostatnie pchnięcia zawsze były troszkę głębsze, więc brunetka dławiła się bardziej. Kiedy nabierała powietrza, Hanka śmiała się słodko. Blondynka droczyła się z kochanką, prowokując ją do sięgania ustami w stronę zabawki. Asia produkowała przy tym duże ilości śliny. Hania zbierała spieniony płyn z policzków kochanki i delikatnie pozwalała oblizać swoją rączkę.

    Zmieniły pozycję. Asia klęczała nad Hanką i wsadziła jej dildo do ust, sama robiąc to samo. Po chwili nabijały się na silikonowy przedmiot.  Po chwili Asia wypuściła je z ust i zaczęła posuwać usta koleżanki. Robiła to nieco ostrzej. Długość serii była niej więcej taka sama. Hania zawsze po wypuszczeniu zabawki z ust śmiała się słodko, czasami wypluwając spienioną mocno ślinę.  Po kilku seriach dziewczyny chwyciły zabawkę swymi prawymi rączkami. Nabijały się mocno na silikonowy członek. Za każdym razem mocno się przy tym dławiąc. Hania wypuszczając przedmiot z ust śmiała się i spluwając na żołądź rozmazywała sobie ślinę po twarzy. Asia nabierał jedynie powietrza i z pożądaniem patrzyła na sztucznego penisa. Jej wyraz twarzy pokazywał zachłanność. Chciała wcisnąć do gardła jak najwięcej.

    Znów zmieniły pozycję. Położyły się na boku. Na przeciwko siebie, między ich tyłeczkami była mała przerwa. Asia bawiła się jeszcze dildo, a Hania śliną solidnie nawilżyła ich już dobrze wytresowane kakaowe oczka. Po chwili przedmiot zadowalał je analnie. Mocno nabijały się na niego. Co chwila było słychać jak ich mokre pośladki obijają się o siebie.  Kiedy zabawka wypadła z dupeczki Hani, dziewczyna szybko zbliżyła głowę do pupy Asi. Wyjęła ją z jej dupeczki i kilka razy głęboko wsunęła sobie do gardła. Kiedy wypuściła przedmiot z ust zostawiła na nim dużo śliny. Zaczęła penetrować kochankę. Jej lewa rączka tarmosiła mocno pipkę Asi, która rozciągała mocno swoje pośladki. Brunetka serdecznie uśmiechała się, kiedy kochanka wyciągała długiego fallusa z jej odbytu, aby zacząć pieścić go różowiutkim języczkiem.

    Asia posuwała delikatnie odbyt Hani. Zazdrościła jej troszkę, że odbyt blondynki był bardziej wrażliwy na penetrację. Wkrótce Dziewczyna zagięła mocno przedmiot i drugi jego koniec wpakowała w cipkę kochanki.  Hania jęczała głośno.
    -O Boże!!! – Wykrzykiwała – Jak dobrze! OOO!!! – Jęczała zachwycona. Jej sutki były twarde jak skała.
    -Kochana, musimy się tak zabawić z prawdziwym kutasem. – Odparła słodko Aśka.
    -No, i to jak najszybciej! – Odparła Hania, zrywając się i przysiadając przy swej kochance.

    -Ale jak znajdziemy faceta, który nas bzyknie? – Spytała Hanka
    -Chociażby w naszej klasie jest kilku fajnych chłopaków. – Odpowiedziała szybko Aśka.
    -No ale kto? – Spytała z powagą.
    -Marek – Asia rzuciła zdecydowanie.
    -Marek? Ten idiota? Na pewno nie? – Poirytowała się Hania
    -No to kto według Ciebie?
    -Filip.
    -Chyba zwariowałaś, przecież to fajtłapa. Mam pomysł. – Odparła sięgając dildo. – Zrobimy zawody, ta która nabije się na kutasa najbardziej, wybierze.
    -Zgoda – Odparła zdecydowanie Hania.

    To było już ostatnie podejście. Asi udało się pochłonąć piętnaście centymetrów. Dławiła się przy tym niemiłosiernie. Łzy cały czas były na jej policzkach. Przekrwionymi oczyma patrzyła jak Hania ostro nabija się na członek. Z jej ust wypływało sporo śliny. Co chwila z uśmiechem wypuszczała zabawkę śmiejąc się radośnie. W końcu wpakowała je na prawdę głęboko, Potężnie się zadławiła. Wygrała.
    -Ha ha! zobacz tylko! –  Oznajmiła triumfalnie, unosząc oślinione dildo. Była strasznie napalona, od razu dopadła do odbytu kochanki i zaczęła go mocno pieścić. Mruczała przy tym głośno. Asia przyciskała jej głowę do swego krocza. Jęczała razem z nią.

    Ustaliły sposób w jaki oznajmią chęć współżycia kandydatowi. Oczywiście osobę, która miała to zrobić miały wytypować kolejne zawody. Asia rozpoczęła. Zapakowała sztucznego chuja w cipkę swojej kochanki. rżnęła ją ostro. Hanka jęczała słodko, patrząc jak fioletowa zabawka znika w jej muszelce coraz bardziej. Kiedy zabawka penetrowała ją co raz głębiej jęki zamieniły się w krzyki.
    – Tak! Tak! Jeszcze! – Krzyczała z uśmiechem na twarzy. Asia penetrowała ją długo. Po kilku centymetrach  jednak Hanka spasowała. –  O! Nie! Już! Już dość! Och!

    Asia przyjęła dildo w dupeczkę. Mokre od soczków blondyneczki dildo gładko wpełzło w jej odbyt. Hanka z uśmiechem penetrowała czarną dziurkę, co chwila pieszcząc ustami cipkę koleżanki. Joasia mruczała słodko. Przyjęła już sporo więcej niż Hania. Zaczęła jęczeć dopiero przy końcu. – Oj tak! Jeszcze! Jeszcze!!! – Pokrzykiwała z uśmiechem. Jej twarz pokryta była śliną, którą rozcierała dłoń blondi.
    -Wygrałaś! – Oznajmiła Hanka, całując namiętnie kochankę.
    -Włóż do cipki! Mocno! – Wyjęczała rozpalona brunetka. Hania popieściła jej myszkę języczkiem, by po chwili wpakować prącie w różowiutką szparkę…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tomasis
  • Przypadki Joanny – Liceum

    1994 – Smak męskiego nasienia.

    Siedziały w drugiej ławce. Dokładnie naprzeciw biurka Pani profesor. Dobrze złożyło się, że Janusz siedział wtedy dokładnie przed Hanką. Dziewczyna zrzuciła delikatnie długopis, i nagą stopą trąciła wysokiego szatyna. Chłopak odwrócił się, spoglądając na śliczną blondynkę z wyrzutem.
    – Co jest? – Spytał naburmuszony.
    – Spadł mi długopis, mógłbyś podać? – Powiedziała mocno się nachylając, wzrokiem zdawała się szukać zguby. Nachyliła się w taki sposób, aby jak najbardziej wyeksponować swoje cycuszki. Choć nie były duże, z łatwością przyciągnęły wzrok młodzieńca. Przyjrzał się im z zaciekawieniem i schylił pod ławkę, w której siedziały dziewczęta. Z łatwością dostrzegł  długopis leciutko przytrzymywany przez nagą stópkę Asi. Kiedy dziewczyna poczuła, dotyk dłoni kolegi rozchyliła szeroko nóżki. Oczom Janusza ukazała się jej piękna cipka. Patrzył w nią jak zahipnotyzowany, czuł jak jego członek zaczyna reagować. Upomniany przez prowadzącą lekcję, wynurzył się spod stołu i lekko zaczerwieniony oddał długopis Hani.
    – Dziękuję. – Szepnęła słodko i puściła zalotnie oczko.

    Całowały się namiętnie. Janusz wyszedł jedynie odprowadzić wujostwo,które nieoczekiwanie zjawiło się w mieszkaniu. Cała trójka obawiała się, że nici z seksu, jednak starsze małżeństwo po krótkiej rozmowie postanowiło się pożegnać. Dziewczyny nie traciły czasu Hania była już całkiem naga. Jej spiczaste piersiątka  zakończone były twardymi sutkami. Asia lubiła się z nimi bawić. Ugniatała je lekko i masowała naprzemiennie, cały czas całując słodko blondi. Jej nagie piersi wyraźnie wpadły w oko Januszowi spoglądającemu na podniecającą scenę. Chłopak sam nie wiedział kiedy wyciągnął ze spodni swego fiutka i zaczął go powoli masować.
    – No, jesteś wreszcie! – Brunetka rzekła słodko, gdy zauważyła, że chłopak masuje swe przyrodzenie.
    – Chodź do nas! – Powiedziała zalotnie Hanka, gładząc pośladki swej kochanki przez cienki materiał majteczek.

    Janusz stał nagi i patrzył jak Joasia mrucząc z zadowolenia, obciąga jego członek. Masowała go delikatnie rączką i ustami pieściła żołądź. Kutas nie był duży, mimo to bała się od razu wziąć go całego do ust. Hania z uśmiechem obserwowała jak zabawia się jej kumpela.
    – Chcesz spróbować? – Brunetka spytała, gdy zauważyła zbliżającą się kochankę. Hania chwyciła ciepłą rączką penisa i zaczęła go lizać, patrząc w oczy Janusza. Mruczała przy tym słodko. Chłopak odgarnął nieśmiało jej jasne włoski, opadające na śliczną buźkę. Dziewczyna miała na sobie wtedy okularki, co dodawało jej seksapilu. Asia zdjęła swoje majteczki i znów ukazała koledze swoją cipkę. Podparła się za plecami swoją delikatną rączką, drugą lekko pośliniła i zaczęła masować swoją norkę. Patrzyła na koleżankę pieszczącą czubek fiuta wilgotnymi wargami i pojękiwała cichutko. Janusz instynktownie chwycił oburącz głowę blondynki i zaczął ją lekko nabijać na swojego kutaska. Hania trzymała go rączka i ze skupieniem przyjmowała coraz głębiej. Po chwili powolnego posuwania kutas cały zniknął w jej gardle. Wypuściła go z ust nabierając mocno powietrza. Janusz zwolnił jedną rękę z głowy kochanki i uchwycił nią swego chuja u nasady. Co chwila głęboko wpychając go w usta dziewczyny. Hania mlaskała głośno, z ochotą pochłaniając penisa. Jęki Asi były coraz głośniejsze. Dziewczyna wiła się cały czas pieszcząc swoją szparkę. Patrzyła jak jej kochanka znów przejęła kontrolę nad oślinionym fiutem.
    – Mmm jaki dobry! – Wyjęczała słodko Hania i znów zaczęła pochłaniać go mrucząc wyzywająco.

    Powoli ruchał różowiutką cipkę, trzymając za kształtne pośladki. Hania klęczała pieszcząc ustami cudowne cycuszki Asi. Brunetka syczała słodko, odchylając głowę do tyłu. jej prawa rączka cały czas tarmosiła mokrą cipkę. Dziewczyny znów pojękiwały coraz głośniej. Janusz ściskał mocno szyję blondynki, przyciągając ją do siebie. Dziewczyna nabijała się na niego aż po jąderka. W końcu chłopak wyjął kutasa z gorącej cipeczki Hani i uklęknął na łóżku. Zaczął mokrym od soczków kutasem masować cipkę Joasi. Dziewczyna leżała na plecach z zamkniętymi oczyma i jęczała cichutko. Wreszcie wszedł w nią delikatnym ruchem. Zdała mu się ciaśniejsza, więc ruchy były bardzo zachowawcze. Dziewczyna zaczęła popiskiwać, gdy kutas zagłębiał się w niej co chwila coraz bardziej. Kiedy doszedł do końca, ruchy Janusza stały się odważniejsze. Posuwał ją żwawo i patrzył jak krągłe piersi dziewczyny bujają się seksownie. Hania patrzyła na to z uśmiechem, cały czas pocierając swoją piczkę. Wiedziała co czuje jej koleżanka. Wiedziała, że się jej to podoba. Janusz mocno przyciągał do siebie kochankę ściskając jej udo. Zaczął ciężko dyszeć i co chwila pojękiwał. Wkrótce penis wyskoczył z ciasnej cipki. Hania wzięła więc go do ust i zaczęła delikatnie obciągać. Asia nie zmieniając pozycji znów bawiła się swoją myszką. Jęczała przy tym słodko. Gdy blondynka wypuściła z ust prącie, Janusz znów zapakował je w cipkę Aśki. Tym razem przyspieszał gwałtownie. Zaczęła głośno stękać. Wtem doszedł, jego ruchy momentalnie zwolniły. Śliski penis wyszedł gładko z cipeczki. Hania oczyściła nieśmiało z nasienia flaczejącego powolutku kutaska. Sperma jej zasmakowała. Kiedy zauważyła, ze nasienie wypływa nieśmiało z cipki kochanki, zaczęła je wydobywać języczkiem.
    -Zostaw dla mnie troszeczkę. – Szepnęła zmęczona Joasia, gładząc czule głowę Hani. Blondi zabawiała się jeszcze chwile z pokrytą spermą muszelką, po czym z pełnymi ustami zbliżyła się do ust kochanki. Całowały się delikatnie, mieszając spermę różowiutkimi języczkami. Janusz patrzył na nie zahipnotyzowany.
    – Jaka smaczna- Skwitowała ze śmiechem Asia, Po czym znów oddawała całusy koleżance.
    – Mhm. Też ja lubię. – Hania przytaknęła z charakterystycznym dla siebie chichotem.
    Asia sięgnęła do cipeczki, i paluszkiem zgarnęła cały czas wypływające nasienie. Popatrzyła słodko w oczy Janusza i z zalotnym uśmieszkiem zlizywała spermę.

    1995 – Rodzinne zabawy

    Jedli obiad. Jak co niedziela, przy stole byłą cała rodzina. Joanna była coraz bardziej kobieca. Krzysiek widział to już od dłuższego czasu. Znał doskonale to młode ciało. Tamtego dnia jednak wyglądała apetyczniej niż zwykle. Jej krągłe lecz stosunkowo niewielkie piersi wyglądały na większe niż poprzednio. Dziwił się, ze matka pozwala się tak ubierać tej młodej suczce. Miała ledwie siedemnaście lat, a ubierała się bardzo wyzywająco. Zwłaszcza kiedy patrzył na nią w obecności reszty domowników. Bielutka sukienka z pokaźnym dekoltem idealnie podkreślała jej biust. Dyskretne spojrzenia Krzysia wreszcie dostrzegły biustonosz. Przebijał się przez gęstą koronkę. Młodzieniec był zdziwiony, zwykle dziewczyna nie zakładała staniczka. Zawsze z dumą wypinała sutki przebijające się przez opięte bluzeczki. Droczyła się z nim. Uśmiechała zalotnie, doskonale wiedząc, że chłopak co chwila spogląda na jej piersi. Zsunęła delikatnie pantofelek i zaczęła wodzić nóżką po kroczu przyszywanego brata. Chichotała przy tym, chcąc wyprowadzić dryblasa z równowagi.
    -Co to ma znaczyć?! – Spytał ojczym – Zachowujcie się oboje! – Dodał surowym tonem
    -Przestań! – Syknął Krzysiek. Asia mocniej przycisnęła pęczniejącego kutasa. Chłopak wypuścił aż widelec z rąk. Kiedy schylił się pod stół, młodszy braciszek kopnął go przed siebie z dumą uśmiechając się do Asi.
    -Ty mały gnojku! Już nie żyjesz. – Warknął Krzysiek
    -Jak Ty się wyrażasz?! Podnieś ten widelec, umyj go i skończ obiad! – Ojczym uniósł się wyraźnie. Młodzieniec zanurkował pod stół. Uda Aśki oczywiście były rozchylone, jej cipka zapraszała swym zapachem. Krzysiek potarmosił więc ją ochoczo.
    -Ooo! Mmm! – Pisnęła z radością Joanna.
    -Co się znowu dzieje? – Spytała spokojnie Matka
    -Połaskotał mnie. – Asia odparła z zadowoleniem wskazując Krzysia oblizującego palce.
    -Dosyć tego: wasza dwójka na górę! I nie pojawiać mi się tu do jutra! – Krzyknął surowo Ojciec.
    -Pożałujesz tego! – Szepnął chłopak
    -Nie mogę się doczekać! – odparła słodko dziewczyna.

    Klęczała przed nim w samym staniczku push-up. Trzymała rączki za plecami i mlaszcząc słodko nabijała się ustami na jego pokaźne przyrodzenie. Krzysiek chwycił jej głowę oburącz i zaczął ostro posuwać. Dławiła się, mlaskając głośno. Mężczyzna przytrzymał jej głowę jedną ręką, drugą kilkukrotnie mocno spoliczkował mory policzek. Po chwili znów chwycił ją za ciemne włosy i energicznie kilkukrotnie nabił jej gardło do końca na swego kutasa. Oponowała stanowczo uderzając rączką o jego nagie udo. Wyswobodził ją po kilku sekundach. Wypuściła pośpiesznie oślinionego kutasa z ust i odetchnęła głośno. Z jej podbródka zwisała ciągnąca się ślina, kilka nitek cały czas łączyło ją z kutasem. Momentalnie doszła do siebie i ochoczo chwyciła za prącie, po czym znów wzięła go do ust i zaczęła pieścić. Krzysiek przejął nad nim kontrolę i wyrwał z jej ust. Uderzył nim mocno kilkukrotnie w policzek, rozcierając po twarzy spienioną ślinę. Patrzyła na niego z zadowoleniem. Przymykała oczy, kiedy kutas uderzał ją w twarz. Znów chwyciła go prawą rączką wkładając sobie głęboko w usta. Nabijała się na niego mlaszcząc słodko. Drugą rączką ścisnęła jego śliską od własnej śliny, gładko ogoloną mosznę. Ciągnęła mocno za jaja, pochłaniając kutasa w całości. Przerywała tę zabawę co chwila. Masowała wtedy mokrego fiuta i spluwała spienioną śliną na czerwoną żołądź.

    Mocno szarpał jej głowę, nic nie robiąc sobie z jej odpychających mięsiste uda rączek. Kiedy wreszcie dał jej odetchnąć wypuściła pośpiesznie jego pałę a ust, krztusząc się potężnie. Jej dekolt cały był w spienionej mocno, gęstej ślinie. Jędrne cycuszki lśniły w świetle lampki stojącej na biurku chłopaka. Chwyciła członek i znów zachłannie pieściła czubek, co chwila spluwając dużą ilością na żołądź. Kiedy odsuwała kutasa od ust, Krzysiek rozsmarowywał ślinę po całej jej buźce i mocno ją uderzał. Asia zdyszana pośpiesznie nabijała się na kutasa. Młodzieniec chwycił ją mocno za gardło i znów posuwał bezlitośnie. Rozkoszował się jej głośnym mlaskaniem. Im bardziej dziewczyna oponowała, tym głębie i szybciej ją rżnął. Gdy znów wypluła fiuta z ust, chłopak zaczął energicznie trzepać. Joanna z dzikim zaangażowanie pieściła jego mosznę. Ścisnęła ją mocno rączką i ssała łapczywie. Wkrótce puściła jaja i zaczęła lizać ociekające śliną kule.  Mokre włosy kleiły się do jej twarzy. Spieniona ślina falami spływała po szyi, aż do falujących w wygodnym staniku piersi. Odsunął jej twarz od jąder i wyciskał spore dawki spermy na śliczną buźkę. Asia dyszała ciężko, ściskając z całych sił mosznę kochanka. Gdy na jej twarzy  była już spora ilość nasienia wystawiła języczek, który też otrzymał skromną porcję spermy. Na koniec dziewczyna wzięła członek do ust i oczyściła go dokładnie z resztek białej mazi.
    -Dlaczego nie do buzi? – Spytała zdyszana. – Ja tak lubię jak spuszczasz mi się do gardła. – Dodała zawiedziona
    -Mówiłem, ze pożałujesz. – Krzysiek odparł zadowolony, patrząc jak młoda paluszkiem zbiera nasienie z twarzy.

    Było już grubo po północy, kiedy skończyli. Chłopak obserwował jak zakładała na ramiona przemoczoną od śliny sukieneczkę. Biały ciuszek pomięty był mocno, więc sprawiał jej spore problemy. Śmiał się życzliwie, podziwiając jak przyklejona do brzuszka koroneczka z oporem zakrywa kolejne centymetry jej cudownego ciałka. Udało się. Joasia wstała na nogi, lekko się zataczając. Ślina na jej twarzy cały czas mocno się ciągnęła. Wyszła zadowolona z pokoju, na pożegnanie puszczając zalotnie oczko.

    1995 – Klasowe roszady.

    Rozpoczęcie nowego roku szkolnego zawsze było pełne niespodzianek. Chłopcy z zapartym tchem patrzyli jak ich koleżanki stawały się coraz bardziej kobiece. Każdy dorastający młodzieniec podziwiał nowe krągłości klasowych ślicznotek. Joanna była w zasadzie zadowolona ze swojej przemiany. Czuła na sobie spojrzenia pobudzonych kolegów. Widać było, ze jej włosy są nieco dłuższe. Jej makijaż był bardzo wyraźny. Jej oczy wyglądały cudownie, czarne powieki trzepotały długimi rzęsami. Widać było że jej piersi całkiem sporo urosły. Zdawały się delikatnie zwisać pod swym sporym ciężarem. Biała bluzeczka delikatnie prześwitywała, ukazując pełen kształt cycuszków bardziej spostrzegawczym obserwatorom. Hania bez trudu dostrzegła jej cudne brodawki i delikatnie odstające sutki. Największa zmiana zaszła jednak na jej udach. Były sporo większe niż przed wakacjami. Jej tyłek był bardzo duży, jednak próżno było szukać nadmiaru cellulitu. Po prostu jej tyłeczek był wielki i przecudny. Pełen jego obraz zasłaniała lekko różowa, plisowana spódniczka sięgająca ponad kolanko. Jasne podkolanówki zdobiły jej gładziutkie nóżki, a na delikatnych stópkach dziewczyna miała zgrabne szpilki.

    W trzeciej klasie nie siedziały już razem. Miały szczęście, że na u zajęciach u najbardziej surowych nauczycieli siedziały w ostatnich ławkach. Hania siedziała z ich pierwszym kochankiem. Asia często widywała jego przyrodzenie. Jej kumpela lubiła masować je w czasie sprawdzianów. Tamten kutas robił na niej spore wrażenie. Urósł zdecydowanie przez ostatni czas. Sama siedziała z Filipem. Tym samym, którego uważała wcześniej za frajera. Cieszyła się iż dała się przekonać. Jego kutas był co prawda “tylko” rozmiarów pały Janusza, lecz był on też sporo grubszy. Żałowała jedynie, ze pozwalał jej tylko masować krocze przez spodnie. Raz tylko przyszedł do szkoły w krótkich spodenkach, bez majtek. Asia miała więc sposobność aby wyciągnąć napęczniałego fiuta przez nogawkę. Chłopak na każdej lekcji, mógł zabawiać się z jej cipką. Pozwalała mu bawić się z nią do woli. Czasem nawet, kiedy Joanna napaliła się dość mocno, pod byle pretekstem wychodzili do toalety i tam bawili się razem.

    Lubiły jeździć na basen, Hania żałowała że tym razem nie było z nimi Janusza. Były jej urodziny, a jej cipka dopominała się pieszczot. Tym bardziej cieszyła się że była razem z Joanną. Ciało blondi także zmieniło się w porównaniu do poprzedniego roku. Przybrała kilka kilo. Jej okrągła dupka była pulchniejsza niż wcześniej, jednak ustępowała rozmiarem tyłeczkowi Asi. Natomiast jeżeli chodzi o rozmiar piersi, nie miała sobie równych. Jej cycki urosły do ogromnego jak wiek dziewczyny rozmiaru. Kiedy nie miała biustonosza, zwisały dosyć mocno.

    Kucały przed nim zupełnie nagie. na całą trójkę leciała szerokim strumieniem woda z prysznica. Hania pochłaniała powoli grubego kutasa. Nabijała się na niego ustami aż do nasady. Aśka w tym czasie, patrząc mu w suta, z uśmiechem ssała jego jądra. Lekko porośnięta moszna łaskotała przyjemnie jej delikatny języczek. Długie, kolorowe paznokcie Hanki nie przeszkadzały jej w masowaniu żylastego fiuta. Jej krótkie paluszki nie były w stanie objąć bydlaka, który na dobre zagościł w jej gardełku. Zmieniły się. Aśka ustami pieściła wielką żołądź, dokładnie tak jak lubił. Pasowała przy tym oburącz śliskiego fiuta. Mocno naciągała swoje policzki jego sinym czubkiem. Hania patrzyła na ten obrazek z zadowoleniem mrucząc głośno. Komplementowała swoją przyjaciółkę patrząc jak gruby członek coraz głębiej wchodzi w ciasne gardełko.
    – Oj! Właśnie tak! – Jęczała seksownie. – Tak!, Robisz to tak dobrze! – Komplementowała, poprawiając jej mokre włosy.
    – Dobra dziewczynka! – Wtórował Filip.
    – Chcesz possać? – Spytała i nie czekając na odpowiedź wpakowała fiuta do rozradowanych ust blondi. Hania nabijała się ochoczo na penisa, głośno się nim dławiąc. Chłopakowi spodobało się to bardzo, bowiem chwycił jedną ręką jej główkę i zaczął dyktować wyższe tempo. Hanka ściskała go mocno u nasady i posłusznie poddawała się stanowczym ruchom dłoni na jej głowie. Kiedy Asia znów dopadła do jąder, chłopak uwolnił blondynkę i zaczął pieszczotliwie głaskać ciemnowłosą. Mruczał cicho patrząc jak zaciekle dziewczynki go zadowalają. Po chwili znów ujął w dłoń głowę Hani i zadał wysokie tempo. Długa nić śliny opadła z jej podbródka, kiedy puściła jego kutasa. Po kilku ostrych ruchach, znów jednak go chwyciła. Wysunęła członek z ust i po kilkukrotnym strzepaniu umieściła go między wargami Aśki. Suczka patrzyła mu w oczy z radością pochłaniając jego kutasa raz za razem. Filip ujął jej głowę oburącz i zaczął rżnąć. Teraz to Hania bawiła się z obwisłą moszną. Wielkie jaja co chwila ginęły w jej ustach. Pełne wargi otulały je swym ciepłem.

    Asia stała na nią i mocno uchwyciła jej włosy. Szarpała je agresywnie, pomagając w penetracji jej gardła. Blondi krztusiła się , słodko chichocząc. Ta zabawa trwała dość długo. Filip patrzył jak zahipnotyzowany na jędrne piersi Joanny. Jej mocny makijaż, powoli się rozmywał. Wyglądała jak rasowa kurwa na robocie. Zrozumiała jego polecenie. Wzrok mężczyzny żądał jej gardełka. Była w pełni posłuszna, powolutku uklękła za koleżanką. Jej wiszące piersi otarły się delikatnie o ramię okryte mokrymi blond włosami. Hania zaczęła pieścić jego jądra, posłusznie zostawiając kutasa swej przyjaciółce. Joanna chwilę pobawiła się z fujarą, po czym prowokacyjnie przestała. W między czasie Hania wstała, swymi dużymi cycami ocierając o śliskiego fallusa. Brunetka znów uchwyciła penisa i zaczęła zabawę. Tym razem była niewyżyta. Jej ruchy były obłędne, Pochłaniała go tylko do połowy, ale jej języczek i rączka świetnie wywiązywały się z powierzonej pracy. Filip z ochotą poszczypywał grube sutki Hanki, ona zaś delikatnie kręciła swym kuperkiem, wprowadzając go w zmysłowy taniec. Uśmiechała się przy tym zalotnie do Filipa, delikatnie oblizując wargę.

    Joanna podziwiała jak fiut znika w ustach jej kumpeli. Klęczała opierając się rękoma o brodzik. Patrzyła z dołu, jak po szyi Hani opada ciągnąca się grubymi smugami ślina. Blondi słodko mrucząc masowała fujarę pieszcząc ustami  czerwoną żołądź. Kochanek dał jej znak. Co miało nastąpić wyczuła też Joasia. Obie zbliżyły swoje śliczne, mokre od śliny buzie i z otwartymi ustami oczekiwały na nagrodę za świetnie wykonaną pracę. Filip masował  kutasa pośpiesznie. W jego dłoni kutas nie wydawał się tak wielki. Ściskał go pewnie energicznie masując.
    -Mmm! No już dawaj! – Hania powiedziała słodko mrucząc.
    -Oj Tak! – Wystękał. – Obie się spisałyście! – Dodał.
    -Tak? – Spytała uśmiechnięta Asia. – Co tam dla nas masz?
    -Mhm! Zaraz będzie nasza! – Jęczała uśmiechając się Hanka.
    -Oooch! – Wyjęczał głośno Filip, po czym Zaczął solidnymi dawkami nasienia polewać naprzemiennie ich piękne twarzyczki. Dyszał przy tym ciężko. Dziewczyny patrzyły mu w oczy, potrząsając zalanymi spermą rzęsami. Kiedy wyładował już wszystko  Hanka wzięła do ust jego żołądź i zaczęła ssać aby odebrać to co zostało. Asia dołączyła do niej i zaczęła od boku pieścić ustami powolutku flaczejący członek. Zamieniły się jeszcze na chwilkę, po czym dumne zaczęły potrząsać cycuszkami, na które opadały gęste krople spermy.
    -Oj tak, dziewczynki. – Syczał gapiąc się na swe śliczne kochanki. – Jednak warto was tu czasem zaprosić! – Dodał wypinając cały czas jeszcze grubego chuja. Dziewczyny śmiały się, uśmiechając się słodko.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tomasis
  • Niespodzianka 2

    Zanim jeszcze dotknęła klamki, odwróciła się i energicznie pociągnęła za łączącą nas „smycz”. Poczułem taki ból, że ugięły mi się nogi a w oczach stanęły łzy. Myślałem, że urwała mi jednocześnie jaja i fiuta. Nigdy jeszcze nic mnie tak nie bolało jak w tej chwili.  Co najdziwniejsze nie straciłem wzwodu a wręcz przeciwnie, mój przyjaciel wydawał się być coraz większy i bardziej nabrzmiały.

    Pani H. cofnęła się o krok i znowu łapiąc mnie za przyrodzenie, z tym swoim rozbawionym uśmiechem zaczęła coś mówić. Byłem tak oszołomiony tą sytuacją i bólem, że nie słuchałem co ma mi do powiedzenia, nie pomagały też jej pieszczoty. To było najbardziej niesamowite uczucie jakie przeżyłem do tej chwili. Jednoczesny ból i podniecenie sprawiały, że świat dla mnie nie istniał, liczyło się tylko tu i teraz. Rozkosz i ból…  Dopiero po chwili doszedłem do siebie, gdy poczułem siarczysty policzek.

    – Mówię do ciebie więc słuchaj.

    – Tak – zdołałem wydukać gdzieś z najdalszych ostępów mojej jaźni.

    Do stanu, w którym cokolwiek do mnie docierało, doszedłem dopiero po kolejnym policzku.

    – O! Wróciłeś – zaśmiała się moja oprawczyni

    – Musisz poznać kilka zasad. Po pierwsze, jak wszystko i wszyscy w tym budynku, należysz do mnie. Po drugie, zawsze wykonujesz moje polecenia, dokładnie i bez wahania. Jeśli nie spodoba mi się jak to robisz, zostaniesz ukarany. Po trzecie, zawsze trzymasz ręce splecione za plecami. Jeśli prowadzę cię na smyczy, ma być zawsze napięta. Nie ważne czy jest na twoim imponującym przyrodzeniu czy na szyi, czy też postanowię przypiąć ją do czegokolwiek innego na tobie.

    Znowu wymierzyła mi siarczysty policzek

    – Słyszałeś co mówiłam?!

    – tak…

    Tym razem uderzyła mnie otwartą dłonią od dołu prosto w, coraz bardziej nabrzmiałe jajka. Zalała mnie kolejna fala cierpienia.

    – Nie ruszaj się, kiedy cię dotykam!

    Tym razem jej ręka delikatnie mnie masowała w miejscu, które przed chwilą zaczęła torturować a mnie znowu zaczęła zalewać fala podniecenia, ale splotłem ręce z tyłu i stałem bez ruchu.

    – Teraz lepiej. Kolejna zasada mówi, że zawsze masz mi odpowiadać „tak Pani” a kiedy dotknę cię w jakikolwiek sposób, masz mówić „dziękuję Pani”. Nigdy o tym ni e zapominaj.

    – Tak Pani. Dziękuję Pani.

    – Dobrze. Słuchaj dalej. Pętla na twoim przyjacielu, jest wykonana w taki sposób, że każde pociągnięcie powoduje mocniejsze zaciskanie się, co będzie bardzo bolało. Zresztą to już wiesz.

    Mówiąc to nie przerywała pieszczot, a ja znowu zacząłem odpływać. Musiałem wytężyć całą swoją wolę, żeby nadal słuchać i nie oberwać.

    – Dodatkowo powoduje, że nie będziesz w stanie się spuścić. Myślisz teraz, że sprawiam ci przyjemność, ale za kilka minut poczujesz jak bardzo masz nabrzmiałe jajca i ochotę na spust. Wierz mi, to nie będzie dla ciebie przyjemne. Będziesz coraz bardziej podniecony, ale spuścisz się tylko wtedy, kiedy ja ci na to pozwolę.

    Musisz jeszcze wiedzieć, że zazwyczaj piąte pociągnięcie, powoduje trwałą impotencję, a tasiemkę musi zdejmować chirurg. Wiesz jakie mam wykształcenie?

    – Tak Pani, pamiętam.

    – Więc wiesz już jakie są zasady i kto może ci pomóc, choć wolałabym nie stracić takiego ogiera ze swojej stajni.

    Podczas całej tej sytuacji mówiła z tym swoim zalotnym uśmiechem. Zmieniło się tylko jej spojrzenie. Już nie było zalotne. Było władcze i zdecydowane. Wolałem nie oponować w żaden sposób. Miała mnie.

    – Teraz możemy już iść

    Znowu ruszyła a ja za nią jak tylko poczułem napięcie na kroczu. Tym razem ból był tak mocny, że nie zdołałem utrzymać się na nogach. Padłem i zwinąłem się w kłębek a z moich oczu popłynęły łzy. Kiedy doszedłem do siebie na tyle aby kojarzyć, gdzie jestem i móc otworzyć oczy, zobaczyłem nad sobą Panią H. z usatysfakcjonowanym uśmiechem na jej pięknej buzi.

    – Co się mówi?

    – Dziękuję Pani – odpowiedziałem zbolały i przerażony.

    – Uczysz się. To było żebyś nie wymyślił nic głupiego. Za dobrze pamiętam sprzed lat jak jesteś pomysłowy. Teraz wstawaj. Czas na nas.

    Kiedy się podniosłem i znowu zaplotłem ręce za sobą, Pani obdarowała mnie pieszczotami, a mieszanina bólu, strachu i podniecenia, spowodowała, że byłem gotów zrobić dla niej wszystko. Gdyby teraz kazała mi wyskoczyć przez okno, nie zastanawiałbym się nawet przez chwilę. Po wyjściu na korytarz, Pani skierowała się w kierunku wind, które znajdowały się po drugiej stronie budynku. Trzeba było do nich przejść jakieś 50 metrów. Byłem w tak oszołomiony, że nawet nie zastanawiałem się nad tym, że idę nago prowadzony na sznurku na kutasa i ktoś może to zobaczyć. Zachwycałem się widokiem Pani. Wyglądała cudownie. W dawnych czasach chodziła w sportowych butach i dżinsach i była szalenie atrakcyjna, a teraz w szpilkach i wieczorowej sukni była wprost boska.

    Kiedy zatrzymała się i wcisnęła przycisk przywołania, stanąłem przezornie w przepisowej odległości. Bardzo nie chciałem poczuć szarpnięcia numer trzy.

    – Wspominasz czasem stare czasy?

    – Tak Pani.

    – To dobrze. Teraz będziesz po drugiej stronie. Zobaczysz, jak to jest być całkowicie oddanym i gotowym na wszystko jebadełkiem. Poczujesz te naprzemienne fale rozkoszy, upokorzenia, bólu i oddania.

    Pani znowu zaczęła bawić się moim przyrodzeniem, a ja bałem się, że znowu oberwę, ale sprzeciw nie wchodził w rachubę. Nie przestała nawet, kiedy drzwi windy się otworzyły. Wprowadziła mnie i stanęła przodem do wejścia.

    – Lubisz moją cipkę?

    – Uwielbiam Pani.

    Nie dotkniesz jej bez mojego rozkazu. Teraz klęknij.

    Posłusznie wykonałem polecenie bojąc się kolejnych retorsji.

    – Możesz teraz napawać się jej bliskością, ale nie wolno ci się do niej zbliżyć. Może kiedyś dostaniesz ją w nagrodę, ale na to, będziesz musiał sobie bardzo zasłużyć. Nie oznacza to, że nie będzie seksu. Teraz najczęściej używaną tu cipką będzie twoja dupa i pysk.

    Postawiła mi nogę na ramieniu i zarzuciła suknię w taki sposób, że doskonale czułem zapach jej przybytku rozkoszy z którego tak chętnie kiedyś korzystałem na różne sposoby, a czasami nawet nieźle na nim zarabiałem dzieląc się z kolegami z akademika i nie tylko. Była podniecona i mokra. Tylko ona miała woń tak oszałamiającą moje zmysły.

    Winda ruszyła, a ja naprawdę cierpiałem nie mogąc zbliżyć się do tej mokrej i cudownie pachnącej róży mojej rozkoszy. Przyrodzenie pęczniało i bolało coraz bardziej, w ramię wbijał mi się obcas mojej Pani i myślałem, że zaraz odlecę. Bardzo chciałem się spuścić, ale wiedziałem, że nie mogę i zrobię to dopiero kiedy Pani tak zdecyduje. W głowie mi szumiało, w nozdrza wbijał się zapach soków Pani, chuj i kolana bolały. Byłem jak w jakimś transie. Nie zauważyłem, kiedy winda stanęła, ale koniec podróży boleśnie odczułem, kiedy obcasik pani wbił mi się w ramię i poleciałem do tyłu wprost na marmurową posadzkę hallu. Tym razem nie było szarpnięcia w podbrzuszu. Pani Musiała być wprawiona w takich sytuacjach i odpowiednio wcześniej poluzowała smycz.

    – Jeśli nie chcesz trzeciego to wstawaj -usłyszałem znad siebie.

    Podniosłem się najszybciej jak mogłem i stanąłem z rękami zaplecionymi za sobą. Zapomniałem tylko o napięciu smyczy co zaraz odczułem, co prawda nie tak boleśnie jak za pierwszymi dwoma razami, ale jednak.

    – Chcesz czwarty?

    – Nie Pani, Dziękuję Pani.

    Staliśmy w jasno oświetlonym hallu. Ja zupełnie nago a Pani w swojej wieczorowej sukni. Całe szczęście, pora była już późna i jedyną osobą, która nas widziała była młoda recepcjonistka, do której zwróciła się moja właścicielka, bo tak zaczynałem myśleć o Pani H.

    – Chodź tu do nas.

    – Już idę Pani H.

    Ponętna blondynka mająca najwyżej 20 lat, szybko znalazła się blisko nas i stanęła w uniżonej pozie przed Panią. Przeszła mi przez głowę myśl. Jak mogłem nie zauważyć takiego zachowania wszystkich w obecności Hani. Kiedyś nikt się nią nie przejmował, no chyba, że akurat kazałem jej obrabiać kutasa koledze albo zlizywać moją spermę z cipki koleżanki. Wtedy była zauważana i doceniana. Była naprawdę mistrzynią zabaw oralnych.

    – Jak ci się podoba mój nowy ogier?

    – Mam być szczera Pani?

    – Jak zwykle.

    – Trochę zaniedbany i przydałby mu się trening, ale dzięki rozmiarowi będzie miała Pani dużo radości.

    – Może nie tylko ja… Wszystko gotowe?

    – Tak Pani

    – Goście w Sali balowej?

    – Zgodnie z Pani życzeniem

    Ruszyliśmy w stronę podwójnych drzwi, zza których słychać było nastrojową muzykę.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jan Kowalski
  • Przypadki Joanny – Matura

    1996 – Kochana bratowa.

    Od kilku miesięcy Krzysiek zaniedbywał ją. W szkole też musiała się pilnować. Była przecież w klasie maturalnej. Chciała iść na studia. Jednak brakowało jej seksu. Mimo, że pieprzyła się przynajmniej raz w tygodniu, to była zawiedziona. Filip nie chciał nawet lodzika. A przecież tak lubiła, kiedy rżnął ją analnie. Lubiła jak jego wielki chuj penetruje ciasny odbyt.  Miała wrażenie, że ten twardziel ją rozrywa. Siedziała zamyślona, kiedy usłyszała znajomy głos. W sąsiednim pokoju przez telefon rozmawiał jej braciszek. Wyczuła, że ma dziewczynę! Spryciarz, dobrze się z tym przed nią krył. Sama była ciekawa, ile to już mogło trwać. Postanowiła się zabawić.

    Podeszła do fotela, na którym siedział mężczyzna. Uklękła przed nim z z zadowoleniem poczęła dobierać się do jego fujary. Oponował, przez chwilę. Nawet jego dziewczyna coś wyczuła, jednak uległ pokusie i zbył jej podejrzliwe pytania. Joanna wydobyła pęczniejącego chuja i zaczęła się z nim ochoczo zabawiać. Pieściła go ustami, co chwila cmokając słodko. Suczka posiorbała ślinę na jego fiucie, co chwila będąc karconą. Chłopak obawiał się, ze jego kobieta może to usłyszeć. Ona nic sobie z tego nie robiąc pieściła rączką penisa, co chwila mocno się na niego nabijając.
    – O mój Boże! – Syknął. Słychać było wyraźnie, że jego dziewczyna śmiała się zalotnie. – Nie mogę się doczekać, aby Cię zerżnąć! – Dodał. Asia śmiejąc się cichutko trzepała śliskiego  kutasa. Słyszała lubieżne śmiechy tajemniczej dziewczyny.
    – Mmm! Kochanie, poczekaj chwilę. Oddzwonię za chwileczkę! – Wystękał i rozłączył się pospiesznie.
    – No proszę! Zapowiada się niezły ubaw! – Powiedziała ze śmiechem, okładając się lepkim prąciem w policzek. Popatrzyła na niego z zadowoleniem i znów ochoczo zaczęła pieścić. Mlaskała głośno, pakując sobie do gardła ten pyszny kąsek.

    Telefon zadzwonił. Krzysiek z trudem skupił się aby odebrać. Asia wyczyniała cuda z jego kolbą. co chwila odgarniała niesforną grzywkę, chichocząc słodko. Mężczyzna próbował ciągnąć rozmowę, by nie wzbudzić podejrzeń swojej dziewczyny. Joanna zaczęła się zachowywać coraz głośniej, więc on chwycił ją za włosy i mocno przycisnął do swego krocza. Kiedy odpuścił dziewczyna nabrała duży haust powietrza. Pieszcząc jedną rączką fiuta, z uśmiechem wyswobodziła swoje cudne cycuszki. Pieściła je mokrą rączką i znów zabrała się za obciąganie. Nie trwało to długo aby niesforna małolata znów zaczęła pomrukiwać. Krzysiek chwycił więc jej głowę i zadał bardzo dzikie tempo. Dziewczyna mlaskała głośno. Głos w słuchawce dopytywał się o dziwne odgłosy. Facet wytłumaczył się telewizją. Nie rozmawiali potem długo , Po zakończeniu rozmowy znów chwycił ją za głowę. Tym razem oburącz. Nabijał jej usta do samego końca. Jej podbródek obijał się o mokre jądra. Nagle szarpnął ją i mocno przyciągnął do siebie. Szarpała się i próbowała wydostać z jego uścisku. On nic sobie z tego nie robił. Zaczęły nim targać skurcze. Tryskał raz po raz prosto w jej gardełko. Gdy orgazm ustał, uwolnił małą siostrzyczkę. Dziewczyna ze łzami w oczach nabrała powietrze.
    – Nigdy więcej tego nie rób!  -Warknął dochodząc do siebie.
    – Będę! – Odparła ze szczerym uśmiechem.

    Dagmara  klęczała przed nim siedzącym w obrotowym fotelu. Pochłaniała prącie ochoczo. Mlaskała przy tym słodko. Mruczała i uśmiechała się, patrząc mu w oczy. Krzysiek delikatnie poprawiał co chwila jej jasne włosy. Wiedziała, że jej chłopak pozwalał wcześniej swojej siostrzyczce na różne figle. Lubiła o tym myśleć, kiedy mu obciągała. Robiła się wtedy mokra. Sama przecież była niezłą kurewką. Krzysio miła ją gdzie i kiedy chciał. Tak się złożyło, że akurat nikt im nie przeszkadzał.

    -Jest ktoś w domu? – Joanna spytała głośno, mając ochotę na zabawę ze swoją muszelką. Ani Filipa, ani nawet Janusza nie było znów w szkole. Minetka w toalecie jej nie wystarczyła. Wkroczyła po schodach na górę. Krzysiek był w domu. Tego było jej trzeba. Kutas.
    – Co ty tu robisz. – Spytał dziwnie zmieszany.
    – Nie mogłam już wytrzymać. Dobrze że jesteś. – Odparła zalotnie, oblizując przy tym paluszek.
    – Co? Nie mam czasu. – Rzucił obojętnie.
    – Nie daj się prosić. Daj mi go! – Powiedziała zabierając się za oswobodzenie jego prącia.
    – Oszalałaś?! – Spytał osłaniając sztywnego chuja.
    – Ooo! Co tu masz? – Spytała masując wielką pałę przez spodenki. Nie czekała. Odciągnęła ściągacz szortów, po czym nabrzmiały penis wyskoczył. Mruknęła z zadowoleniem. Od razu zaczęła go masować. Dagmara zdążyła już wyjść z szafy. Patrzyła z zaciekawieniem jak ciemno włosa suczka dogadza jej facetowi. Mlaskała głośno. Chichocząc słodko, obciągała mu mokrego już od jej śliny fiuta.
    – Asiu… Co ty robisz? A jakby ktoś tu wszedł… – Stękał, nie mogąc opanować podniecenia. Joanna mimo młodego wieku znała się na rzeczy. Obciągała perfekcyjnie. Dagmara mogła się od niej dużo nauczyć. Ona właśnie podchodziła do niczego niespodziewającej się lambadziary.

    Dagmara podciągnęła swój bladoniebieski top uwalniając sterczące cyce. Były duże. Wypełnione silikonem zachowywały pełna jędrność. Aśka  kątem oka dostrzegła blizny po zabiegu chirurgicznym. Kobieta masowała zaślinionego fiuta ręką, z zachwytem obserwując jak młoda wprawdzie obrabia dużego kutasa.
    – Kurwa! – Rzekła zachwycona – Ale dobra suczka! – dodała uśmiechając się do nowej koleżanki. Wkrótce Aśka oddała starszej koleżance przyrodzenie brata. Chichocząc zaczęła zrzucać swoje fatałaszki.

    Dagmara ujeżdżała go radośnie. Jęczała przy tym głośno. Całkiem naga Joanna była przyciśnięta rozgrzanymi cycuszkami do jej spoconych pleców. Jedną rączką masowała dobrze zrobione cyce, drugą tarmosiła pipkę.

    Asia leżała na kolanach Dagi. Krzysiek rżnął ją zacięcie. Jądra głośno klaskały o mokre od soczków pośladki. Jasno włosa co chwila brała do ust swoje paluszki. Kiedy wyjmowała je z ut, ociekały spienioną, ciągnącą się śliną. Częstowała z serdecznością kochankę. Asia z radością pieściła zgrabne paluszki, zbierając słodką ślinę. Dziewczyna popiskiwała głośno, cały czas z uśmiechem obserwując cycuszki kochanki. Falowały nad nią, odbijając światło wpadające przez wielkie okno. Cały dekolt Dagmary mokry był od jej śliny. Zawsze było jej dużo. Lubiła, kiedy całe jej ciało lepiło się od mieszanki śliny i spermy.

    Gruby chuj wchodził gładko w odbyt Dagi. Pojękiwała co chwila, mając przy ustach gorącą cipkę. Joasia leżała na wielkiej poduszce i jęczała z zachwytu. Jej oczy zdradzały pełne zadowolenie.

    1997 – Wielki Bal.

    Połowa liceum już od dawna huczała od plotek. Chyba już każdy wiedział, że Joanna i jej kumpela Hania to zwykłe szlaufy. Jebały się na prawo i lewo. Zresztą sam ich ubiór mógł świadczyć o ich zainteresowaniach. Obie miały gdzieś opinię innych dziewcząt. Uważały, że im zazdroszczą. W ostatnich tygodniach przed maturą nawet nie kryły się ze swoim kurwieniem. Bawiło je, że inne oglądały ich okraszone spermą ciała. W klasie maturalnej zaliczyły chyba połowę rocznika!

    Po robocie. Ostatni dzień matur dobiegał końca. Grupka chłopców stała w ciasnym kręgu. Po środku stały dwie całujące się suczki. Ich elegancie białe koszule były rozpięte. Piękne piersi ocierały się o siebie. Obie mruczały przy tym, słodko się uśmiechając. Co chwila któryś z obserwatorów podrywał spódniczki dziewcząt, ukazując piękne szparki. Stojący wokół tych kurew młodzieńcy doskonale znali ten widok. Mimo wszystko obie działały na nich oszałamiająco.

    Małe, słabo oświetlone pomieszczenie było troszkę obskurne. Opuszczona piwnica nie była najromantyczniejszym miejscem. Ale taka być nie miała. Joanna chciała w końcu naprawdę poczuć się jak szmata. Chciała w tak ohydnym miejscu być rżnięta możliwie jak najdłużej. Wszyscy chłopcy byli nadzy od pasa w dół, dziewczyny miały na sobie jedynie wysokie szpilki i czarne pończochy. Na ich brzuszkach zostały podwinięte obcisłe spódniczki. Były całe mokre. Od śliny, spermy oraz soczków. Asi nie obchodziło wtedy jak wróci do domu. Co powiedzą rodzice. Była zawiedziona, ze już sporo chłopców odpadło. W jej włosy strzelił nie jeden kutas. A przecież nie miała jeszcze dość. Obciągały znów po kolei każdemu z nich. Ich twarze prawie się spotykały, Oburącz masowały kolejne chuje, zmieniając je co chwila. Języczki oczekiwały nasienia. Choć dziewczęta wiedziały że jeszcze nie czas na wytryski, instynktownie wyciągały spragnione języczki. Hania jęczała głośno, chcą jeszcze bardziej nakręcić stojących wokół ogierów. Na szczęście zjawili się wszyscy, których oczekiwała. Najlepsze bolce były na wyciągnięcie jej ręki. Chłopcy po kolei uderzali śliskimi fujarami w klejące się od śliny policzki Asi. Patrzyła im z radością w oczy, iskrzącym wzrokiem. Rozmyty makijaż drażnił przekrwione gałki oczne. Nie przeszkadzało jej to. Cieszyła się wszech obecnym zapachem kutasa.

    Dwa kutasy na przemian jebały jej dziurki. Naprzemiennie grube fujary wchodziły i wychodziły w odbyt i pochwę. Jęczała czując rozkoszny ból. Dopadł do niej jeden z nich. Wpakował fiuta w opuchnięte usta i zaczął jebać ostro. Krztusiła się mocno, jednak nie oponowała. Hania ujeżdżała Jakiegoś blondyna. Aśka nawet go nie znała. Blondi musiało się to podobać bo mruczała słodko, obciągając Januszowi. Jej spore cyce uderzały delikatnie o jego uda, zostawiając na nich kolejne porcje spermy zmieszanej ze śliną. Chłopak mocno szarpał ją za włosy. Z zazdrością patrzyła jak jej kumpela rżnięta jest we wszystkie dziurki. Kilku chłopaków już zniknęło. Miała nadzieję, że wrócą. Miała nadzieję, że sprowadzą innych. Nie miały dość. Choć były obolałe, podniecenie zakazywało przestać.

    Joanna leżała na brzuchu jakiegoś mięśniaka. Jego długi penis posuwał sprawnie rozpaloną czarna dziurkę. Jej plecy, mokre od potu i śliny jeździły gładko na jego torsie. Filip trzymał jej nogę wysoko i trzepał fujarę przy jej buzi. Brała do gardła chuja Janusza. Smakował jeszcze odbytem Hani, która robiła loda Markowi. Chłopak trzymając pewnie jej głowę posuwał powoli, mocno nabijając jej usta na swój pal. Odciągnął ją wkrótce i nakazał pieścić jądra koleżki rżnącego odbyt brunetki. Hania z ochotą zabrała się do powierzonej pracy. Pieściła jego mosznę, pochłaniając mieszankę spermy i  soczków Asi. Marek odciągnął jej twarz od krocza koleżanki i wszedł w gorącą szparkę. Blondynka skorzystała z roszady w ustach Joanny i zaczęła obciągać Januszowi.

    Marek i Janusz siedzieli obok siebie. Na ich torsach leżały obie suczki. Twarde członki penetrowały ich kakaowe oczka. Ich drobne ciała jeździły bezwładnie w przód i tył. Cipki były głęboko penetrowane przez Filipa i Jacka. Zostali tylko najlepsi. Najtęższe działa z całej szkoły. Obie kurwy jęczały głośno. Mocno obolałe dziurki przyjmowały kolejne pchnięcia.

    Zabawa miała się niedługo skończyć. Klęczały znów pomiędzy czterema kutasami. Obciągały z zaangażowaniem. Były wyczerpane, ale zadowolone. Uśmiech nie znikał z sponiewieranych mordek. Mokre włosy kleiły się do wszystkiego dookoła. Asia masowała przyrodzenie Jacka i lizała jego żołądź, pocierając nią o jądra Filipa. Jego moszna była cała w ślinie. Języczek brunetki tańczył pomiędzy jajami i fujarą w zawrotnym tempie. Hania trzymając rączkę na lepkim udzie kompanki  dogadzała Filipowi Janusz masował powoli swojego kutasa, patrząc na obie kurewki.

    Klęczały całując się słodko. Janusz i Filip podeszli do nich i zaczęli masować swoje fujary. dziewczęta przerwały zabawę i zaczęły ustami pieścić ich jądra. Każda swojemu ulubieńcowi. Młodzieńcy stękali głośno. Pierwsze salwy otrzymały od Filipa. Strzelił potężną dawką. Obie rywalizowały,by mieć na sobie jak najwięcej nasienia. W między czasie mocno strzelił Janusz. Jego wytrysk trafił Joannę, zaklejając jej oko. Dziewczyna jęczała w podzięce. Filip kutasem delikatnie uderzył w wystawione języczki. Hania przyciągnęła delikatnie do siebie kochankę i zaczęły znów się całować. Co chwila któraś z nich języczkiem zbierała jeszcze cieplutką spermę. Po czym znów zaczęły ją mieszać swymi cudownymi jęzorkami.

    1997 – Urodziny.

    Swoje dwudzieste urodziny chciała celebrować z pompą. Pragnęła męskiego ciała. Przez całe wakacje spędzone w Chorwacji nie miała okazji aby choć possać kutasa. Jak na złość Krzysiek z nimi nie pojechał. Mieszkała w pokoju z młodszą siostrą, więc łóżkowa masturbacja odpadała. Mogła zabawić się jedynie pod prysznicem, ale musiała się przy tym mocno ograniczać. Dlatego też była bardzo wdzięczna, że Daga udostępniła jej swoje mieszkanie na ten dzień. Kiedy kobieta dowiedziała się o planach Aśki była zachwycona, obiecała wpaść choćby na chwilę. Swoją obecność zapowiedziała oczywiście Hanka. Była poruszona, kiedy usłyszała o planowanej orgii. Zazdrościła przyjaciółce pomysłu, ale nie miała zamiaru jej wchodzić w drogę. Tamtego dnia wszystkie kutasy, które widziała należały do jej kumpeli.

    – Dzięki, że jesteście! – Powitała radośnie pierwszych gości. Od samego świtu była na nogach. Serce łomotało potężnie, nie mogła doczekać się zbliżających się doznań. Była trochę zawiedziona, że pierwsi chłopcy przyszli dopiero około dziesiątej. Dlatego też tak serdecznie witała pierwszych śmiałków. – Jak wiecie dziś mam urodziny. Nie będzie zdmuchiwania świeczek, ani nawet tortu. Ale za to będę ja! Cała dla was. Liczę, że sprowadzicie tu kolegów. Każdy jest dziś mile widziany. Do dzieła Panowie! – Dodała radośnie. Chłopcy zachwyceni jej ciałem zsuwali po kolei swoje spodnie, by ukazać solenizantce swoje berła.

    Klęczała już ponad godzinę. Panowie nadciągali falami. Ilość facetów w grupkach był różny. Cieszyła się, ze zawsze miała woków siebie co najmniej kilka pachnących kutasów. Miała na sobie wtedy jeszcze kompletny strój. ślina opadała smugami na jej mokry top. Piękne sutki przebijały się przez mokry materiał. Na białej tkaninie idealnie przebijały się jej brodawki. Duże krople spermy przyklejone trwały na sporym dekolcie. Tamtego dla nikt nie bawił się jej ciałem. Instrukcje Hanki będącej przy wejściu do mieszkania były oczywiste: Liczyła się tylko sperma. Chłopcy trzepali więc na ciemne włoski, piękną buźkę i kuszący dekolt. Wielu z nich nawet nie poczuło jej ust. Ci mniej doświadczeni po prostu tryskali, poruszeni na jej widok. Obciągała spokojnie. Wiedziała, że musi dobrze rozłożyć siły. Z uśmiechem pieściła swoich kochanków patrząc się im głęboko w oczy. Co chwila któryś z nich robił jej zdjęcia. Co prawda nie było ich zbyt wielu, ponieważ w tamtym czasie nikt nie myślał aby nosić ze sobą aparat. Jednakże kilka fotografii powstało, Joanna uśmiechała się radośnie na każdej z nich. Była szczęśliwa. Początkowe rozgoryczenie mijało z każdą chwilą. Późne rozpoczęcie zabawy zdecydowanie rekompensowała ilość przybyłych gości.

    Nie miała już sił. Kolejne grupki napalonych nastolatków, a także ich starszych kolegów nadciągały nieustannie. Po czterech godzinach ułożyli ją na małym stole kuchennym. Leżała już na nim dość długo, o czym mogła świadczyć mała miseczka podstawiona pod jej dziurki. Panowie stojący wokół dziewczyny mocno trzymali ją za nogi, które otulone były w pończochy kabaretki samonośne. Ułatwiali sobie w ten sposób dostęp do jej cipki i odbytu. Na jej nóżkach wytrwale tkwiły czarne szpilki. Panowie rżnęli ostro. Jądra mocno klaskały o ospermione pośladki. Joanna już nawet nie jęczała. Była zmęczona, ale zadowolona. Z uśmiechem pochłaniała kolejne członki. Niektórzy z nich tryskali na jej śliczną spódniczkę okrywającą nagi brzuszek. Podwinięty ciuch był  dość częstym celem dla kolejnych salw nasienia. Jej ciało gromadziło na sobie coraz więcej wytrysków. Było już około szesnastej, kiedy Hanka wkroczyła spokojnym krokiem do saloniku. Zastała rżniętą w dwie dziurki Asię i około piętnastu facetów. Nie znała żadnego z nich. Była naga od pasa w górę. Całę jej ciało było popisane markerem. Jej buzia lśniła od śliny wymieszanej ze spermą. Dziewczyna oczyszczała krocza chętnych panów. Sporo się przy tym napracowała. Niektórzy z nich myśleli, że to ona jest gwiazdą wydarzenia, dziwiąc się że tak dobrze wygląda. Przy oczyszczaniu kutasów nie było aż takiego tłoku. Robiła to na spokojnie, z zadowoleniem kosztowała każdego fiuta. Na jej plecach, policzkach, brzuszku, piersiach a nawet nogach były wypisane imiona i numery telefonów. Panowie chętnie je tam zapisywali, licząc na więcej takich zabaw w przyszłości. Blondi kroczyła ku swej przyjaciółce stukocząc seksownie wysokimi obcasami. Kręciła ponętnie tyłeczkiem, wprowadzając w delikatny taniec plisowaną mini.
    – Cześć piękna. – Powiedziała czule.- Jak się masz?
    – Zajebiście! – Asia wybełkotała niezdarnie, dławiąc się kolejnym penisem.
    – Przyszła Dagmara, więc Ci tu potowarzyszę. Ale czad! Zajebiście wyglądasz! Ale tu muszę coś poprawić. – Powiedziała nie kryjąc zachwytu. Sięgnęła do sklejonego spermą topu i zsunęła go z mokrych piersi. Jej dłonie oblepiły się momentalnie spermą. Kiedy ściągała delikatnie ciuszek Kilka ładunków ją trafiło. Z lubością zlizała wszystko dokładnie.

    Obie klęczały na podłodze. Hania podtrzymywała półprzytomna brunetkę. Po jej plecach ociekała sperma. Niektórzy chłopcy nie celowali z byt dobrze. Włosy obu pań kleiły się od licznych wytrysków. Blondi była mocno przyciśnięta do pleców Joasi. Trzymała pod jej bródką szklaną miskę. Salwy spermy lądowały do niej bezpośrednio, lub kapały niechętnie z zmęczonej twarzy. Joanna dławiąc się i krztusząc wypluwała do naczynia ładunki, które kończyły w jej ustach. Zmieszana ze śliną sperma mieszała się leniwie w trącanej misie.

    Było już po dwudziestej trzeciej. W zasadzie panowie nie przychodzili już od dwudziestu minut. Daga nie była tak hojna jak jej poprzedniczka. Kilka ładunków przejęła dla siebie. Jej twarz kleiła się od mieszaniny podobnej jak ta na twarzach pozostałych suczek. Miała zniszczony całkowicie makijaż. Sperma wypadająca z jej ust spływała po wielkich piersiach. Kroczyła powolutku do grupy biesiadników. Jej cipka ociekała soczkami i nasieniem spływającym po jej brzuszku. Ciało kobiety także było całe popisane.
    -Sto sześćdziesiąt siedem! Niezła z Ciebie kurwa Joasiu! Muszę to przyznać – Powiedziała radośnie. Patrzyła jak panowie krążą wokół klęczących dziewcząt. Obie suki odpowiedziały jej tłumionym śmiechem.

    Skończyli, ostatnie fujary nie poddawały się jeszcze. Panowie masowali obolałe chuje tryskając po raz kolejny. Daga oczyszczała kolejne fallusy, okładając się nimi w policzki. Na do widzenia otrzymywała kolejne imiona i numery telefonu. W pomieszczeniu pozostali tylko Krzysiek, Marek, Janusz, Filip i Jarek. Masowali flaczejące nieśpiesznie kutasy, z dumą patrząc na nagie suczki. Joasia z trudem otwierała przekrwione od ciągłych strzałów i zmęczenia oczy. Jej rzęsy mocno sklejone był bladym płynem. Daga poczekała na ostatnie, już niezbyt duże ładunki. Po ostatnim z nich ujęła pewnie w doń śliską miskę.
    – Oj napracowaliście się tutaj. Mmm! Cóż za pyszności! – Rzekła z trudem panując nad sobą. Patrzyła z pożądaniem na mieszaninę w naczyniu. Obie suczki zaczęły niezdarnie chichotać. – A teraz do dna moja piękna! – Dodała słodkim tonem, nalewając zawartość miski w usta solenizantki. Asia jęknęła słodko. Pokazała zawartość ust wszystkim obecnym i z trudem połknęła. Misa nie była jeszcze pusta. Czynność powtórzyła się jeszcze dwukrotnie. Na koniec imprezy Daga zebrała paluszkiem resztki z przezroczystego naczynia. Przed rozejściem się całego towarzystwa Daga zrobiła dziewczynom pamiątkowe zdjęcie. Panowie stali na plecami kucających suczek. Popisane ciało Hanki nie miało na sobie aż tyle ładunku co Aśka. Brunetka była zlana spermą od stóp do głów. Nawet jej śliczne szpileczki ociekały nasieniem. Spermy było na tyle dużo, że napis na czole brunetki był niezbyt czytelny. Trzeba było dobrze zlustrować zdjęcie aby przeczytać; “SOLENIZANTKA”

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tomasis
  • Pierwszy i drugi pocalunek

    Cała historia wydarzyła się, gdy miałem 16 lat. Do tego czasu byłem przekonany, że podobają mi się tylko dziewczyny, jak się okazało byłem w błędzie. A wszystko zaczęło się na pewnej imprezie.

    Dom Bartka tętnił życiem. Muzyka wypełniała każdy zakamarek, a rozmowy i śmiech mieszały się ze sobą, tworząc typową atmosferę domówki. Przyjechałem, bo Bartek zawsze wiedział, jak zorganizować dobrą imprezę. Ludzie, których znałem i nie znałem, krążyli między salonem, kuchnią i ogrodem.

    Kiedy przekroczyłem progi, od razu zauważyłem Michała — młodszego o dwa lata brata Bartka. Stał oparty o framugę drzwi do kuchni, rozmawiając z jakąś dziewczyną. Mimo tłumu gości, to jego obecność wydała się najbardziej wyraźna. Michał był naprawdę przystojny, chociaż lepiej pasowałoby tu słowo ładny. Jego jasne blond włosy wydawały się niemal idealnie ułożone, choć miał w sobie ten luz. Jego delikatny uśmiech przyciągał moje spojrzenie. Znałem Michała od dziecka. Jako brat mojego najlepszego przyjaciela, był zawsze gdzieś w tle, ale nigdy nie spędzaliśmy razem czasu. Nasze rozmowy ograniczały się do uprzejmych przywitań czy krótkich wymian zdań, gdy wpadałem do Bartka. Nigdy wcześniej nie zwróciłem na niego takiej uwagi, a tym bardziej nie myślałem o nim w taki sposób. I właśnie wtedy, wbrew wszelkiej logice, zaczęło do mnie docierać, że podoba mi się. Chłopak. Młodszy brat mojego najlepszego przyjaciela. Sam nie wiedziałem, co bardziej mnie szokuje — to odkrycie czy fakt, że nie mogłem oderwać od niego wzroku.

    „Kamil! Wreszcie jesteś!” — Bartek zawołał, podchodząc z butelką piwa w ręku. Przywitał mnie szerokim uśmiechem i poklepał po ramieniu. „Rozgość się, kuchnia zaopatrzona, w salonie trwa zabawa, a w ogrodzie jak zwykle palą…”

    Rozejrzałem się, ale zanim zdążyłem odpowiedzieć, Bartek już zajął się innymi gośćmi. Przeszedłem do kuchni, gdzie zrobiło się trochę ciszej. Michał stał przy blacie, trzymał w ręku szklankę z jakimś drinkiem i uśmiechał się lekko, jakby coś go bawiło.

    „Cześć, Michał. Co tak sam?” — zapytałem, sięgając po szklankę.

    „Wyczerpałem swoje pokłady energii na integracje ze znajmomymi Bartka” — odpowiedział z rozbawieniem. „A ty? Czemu nie w salonie?”

    „Potrzebowałem chwili ciszy. Ale to chyba chwilowe” — rzuciłem, wskazując na tłum ludzi przechodzących przez kuchnię.

    Michał spojrzał na mnie uśmiechnięty, ale w jego oczach dostrzegłem coś więcej. Coś, co trudno było zdefiniować, ale jednocześnie przyciągało. Na chwilę kuchnia opustoszała i zostaliśmy w niej sami z Michałem. Może to była chwila, może impuls, ale zanim zdążyłem to przemyśleć, zrobiłem krok w jego stronę.

    „Michał…” — zacząłem, ale on tylko spojrzał na mnie, jakby czekał na dalszy ciąg. I wtedy, zanim zdążyłem się zatrzymać, nachyliłem się i pocałowałem go.

    Czas na moment stanął w miejscu. Jego usta były miękkie, a zapach, jaki unosił się wokół niego, uderzył mnie mocniej, niż się spodziewałem. Czułem, jak jego ciało sztywnieje pod wpływem zaskoczenia, nie odpowiadając na pocałunek. Przez chwilę pomyślałem, że popełniłem ogromny błąd, ale zanim zdążyłem się odsunąć, poczułem, jak jego wargi lekko się poruszają, jakby w odpowiedzi. Początkowa niepewność ustąpiła, a ja poczułem, jak Michał odwzajemnia pocałunek, choć ostrożnie, jakby próbował zrozumieć, co się dzieje.

    Nie wymieniliśmy ani jednego słowa. Gdy nasze usta się rozłączyły, spojrzeliśmy na siebie przez ułamek sekundy. W jego oczach zobaczyłem mieszaninę zaskoczenia i czegoś, co trudno było określić. Nie czekając na reakcję, odwróciłem się i wyszedłem z kuchni, czując, jak moje serce bije jak oszalałe. Nie mogłem w to co zrobiłem a także w to jaką reakcję to w nie wywołało. Całowałem się wcześniej z dziewczynami, podobały mi się te pocałunki, były przyjemne. Jednak ten pocałunek z Michałem to było coś innego. Na korytarzu tłum ludzi skutecznie zagłuszył moje myśli, ale wiedziałem, że nic już nie będzie takie samo.

    Tamtego wieczoru na imprezie nie widziałem się już Michałem, nie porozmawialiśmy o tym co się stało. Po zajściu w kuchni zamknął się w swoim pokoju i już z niego nie wychodził przez resztę imprezy.

    Przez kilka kolejnych dni również się z nim nie widziałem. To były jeszcze czasy przed erą telefonów komórkowych i mediów społecznościowych. Nie mogłem po prostu napisać do niego wiadomości czy zadzwonić, by dowiedzieć się, co myśli. A na telefon domowy nie miałem odwagi zadzwonić. Każdy dzień ciągnął a ciągle wracałem myślami do tamtej chwili, aż w końcu znów mieliśmy się spotkać.

    Byłem u Bartka jak zwykle, siedzieliśmy na kanapie w jego pokoju i oglądaliśmy telewizję. Typowy wieczór, jakich mieliśmy setki. Rozmawialiśmy o szkole, o nauczycielach, o dziewczynach, o wszystkim i o niczym. Bartek zawsze potrafił mnie rozśmieszyć, a nasze rozmowy działały jak najlepszy sposób na reset.

    „Chodź, ruszymy na miasto” — zaproponował nagle. „Pójdziemy coś zjeść albo zahaczymy o bar, pracuje w nim mój znajomy, więc przymknie oko na brak dowodów”

    „Brzmi nieźle” — zgodziłem się, zadowolony, że coś się dzieje.

    „Dobra, tylko wezmę szybki prysznic i możemy lecieć” — dodał, wstając i znikając za drzwiami łazienki.

    Zostałem sam w pokoju. Wpatrywałem się w ekran telewizora, gdzie leciał jakiś film akcji, ale moje myśli zaczynały krążyć gdzieś indziej. I wtedy drzwi pokoju uchyliły się, a do środka wszedł Michał.

    „Hej” — powiedział, zamykając za sobą drzwi. Stanął przez chwilę, jakby się zastanawiał, czy powinien wejść, ale w końcu podszedł bliżej. „Bartek pod prysznicem?”

    Kiwnąłem głową, próbując zachować spokój, choć serce zaczęło bić szybciej. „Tak. zaraz wychodzimy na miasto.”

    Michał usiadł na krześle naprzeciwko mnie. Przez chwilę panowała niezręczna cisza. Wpatrywałem się w ekran, próbując udawać, że jestem zajęty filmem, ale czułem na sobie jego spojrzenie.

    „Michał… muszę cię przeprosić za to, co się wtedy stało” — zacząłem, przerywając milczenie. „Nie powinienem był tego robić.”

    Michał spojrzał na mnie z zaskoczeniem, ale jego twarz była spokojna. „Wiesz… to był pierwszy raz, kiedy z kimś się całowałem”

    „Przepraszam… pewnie nie chciałeś, żeby twój pierwszy pocałunek był z chłopakiem.”

    Michał przez chwilę milczał, a ja czułem, jak napięcie rośnie z każdą sekundą. W końcu odezwał się cicho: „Nie gniewam się.”

    Podniosłem wzrok, zaskoczony jego słowami. „Naprawdę?”

    Pokręcił głową i lekko się uśmiechnął. „Naprawdę. Wiesz co? Nawet mi się podobało.”

    Michał usiadł obok mnie na kanapie, a moje serce zaczęło bić jeszcze szybciej. Przez chwilę obaj milczeliśmy, ale czułem, jak napięcie między nami narasta.

    Zebrałem się na odwagę i spojrzałem na niego. „Chciałbyś to zrobić jeszcze raz?” — zapytałem nieśmiało, ledwo słyszalnym głosem.

    Michał przeniósł wzrok z telewizora na mnie i po chwili namysłu kiwnął głową.

    Poczułem, jak moje policzki robią się gorące, ale nie mogłem powstrzymać delikatnego uśmiechu, który wkradł się na moją twarz. Powoli nachyliłem się w jego stronę, dając mu czas na cofnięcie się, jeśli jednak zmieniłby zdanie. Jednak on tylko lekko się przysunął.

    Nasze usta zetknęły się ponownie, tym razem bardziej świadomie. Jego wargi poruszały się z delikatnością, jakby badał każdy mój ruch, a ja odpowiadałem w równym rytmie. Poczułem, jak nasze pocałunki stają się bardziej śmiałe, pełne coraz większej pewności. Jego oddech mieszał się z moim, a nasze wargi spotykały się raz po raz, coraz bardziej zsynchronizowane.

    Ta chwila była bardziej intensywna, niż mogłem sobie wyobrazić. Każdy ruch jego ust wzbudzał we mnie fale gorąca, a moje serce biło jak szalone.

    Nie mogłem zaprzeczyć, że to mnie podniecało. W majtkach mój kutas zaczął twardnieć, na szczęście miałem na sobie jeansy wiec moja erekcja nie była widoczna. Czułem, jak całe moje ciało reaguje na niego w sposób, który był dla mnie zupełnie nowy.

    Każdy nasz pocałunek wydawał się nowym odkryciem, nieznanym światem, który chciałem zgłębiać bez końca. Jednak wszystko przerwał nagły dźwięk otwieranych drzwi łazienki. Bartek wychodził, a nasze usta momentalnie się rozłączyły. Cisza między nami została zastąpiona przyspieszonym oddechem i intensywnym spojrzeniem, które mówiło więcej, niż jakiekolwiek słowa. Przez chwilę żaden z nas się nie poruszył, jakbyśmy czekali, aż czas znowu ruszy do przodu. Spojrzeliśmy na siebie, obaj lekko zdyszani, z wyraźnym rumieńcem na twarzach. Michał odsunął się delikatnie, a ja szybko poprawiłem się na kanapie, udając zainteresowanie ekranem telewizora. Ukradkiem spojrzałem na jego krocze chciałem sprawdzić czy jego też to podnieciło tak jak mnie. Jednak on, tak samo jak ja, miał ubrane jeansy wiec nawet, jeśli mu ustał to nie mogłem tego dostrzec.

    Gdy przeniosłem wzrok na jego twarz zobaczyłem, że maluje się na niej delikatny uśmiech, a ja czułem, że to, co się między nami wydarzyło, było początkiem czegoś nowego.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Han Solo

    Ciąg dalszy nastąpi.

  • Przypadki Joanny – Studia.

    1998 – Ulica

    Mieszkała z Dagą już prawie dwa lata. Przed rodzicami tłumaczyła się łatwiejszym dostępem do uczelni. Naprawdę chodziło jej o swobodę w codziennych igraszkach. Nie mogłaby się pieprzyć w domu pełnym ludzi. Dlatego zdecydowała się na mieszkanie z kumpelą. Jasnowłosa już od dawna nie byłą z Krzyśkiem. Nie brakowało jej go. Od pamiętnych urodzin Joanny do jej domu czasem zaglądali napaleni faceci. Nigdy nie odmówiła. Czasem nawet zapraszała Joasię. Z ochotą oddawały się każdemu ogierowi. Przygodny seks jednak przestał im wystarczać, chciały poczuć prawdziwy dreszcz emocji. Chciały nowych doznań.

    Kroczyły dumnie wypinając piersi. Dagmara miała na sobie ciemnoróżową sukienkę. Opinała ona jej jędrne ciało. Jej piersi sprawiały wrażenie, jakby były w miseczkach push up. Nic bardziej mylnego. Był to efekt operacji plastycznej, której się kiedyś poddała. Piersi schowane w miękkimi materiale dumnie wyglądały przez pokaźny dekolt. Jej ciemne brodawki nieśmiało prześwitywały przez cienki materiał. Dosyć mocno odznaczały się lekko sterczące sutki. Sukieneczka sięgała lekko powyżej połowy ud. Odsłaniała ona podwiązki, na których zawieszone były czarne pończochy. Na stopach kobiety były błyszczące szpilki na wysokim obcasie. Obok niej, lecz lekko wycofana kroczyła Joasia. Sięgające delikatnie ponad kolano kozaki stukotały głośno długimi obcasami. Pełne uda ocierały o siebie zmysłowo, otulone w samonośne pończochy kończące się na jej cudnych udach. Piękny tyłek kręcił w rytm kroków, hipnotyzując swym widokiem. Miała na sobie jasnofioletową sukienkę. Ciuszek odsłaniał jej gołe plecy. Ramiączka były połączone na jej szyi miękką szarfą. Jej piersi były wygodnie umieszczone w staniczku push up, co nadawało im imponujący wygląd. Czarny, koronkowy biustonosz widoczny był na jej nagich plecach, oraz przez całkiem spory dekolt. Wycięcie z przodu sukienki sięgało nieco ponad pępek. Sukienka była bardzo krótka, z nieudolnością okrywała jej piękną pupę. Kompletu bielizny dopełniały widoczne lekko majteczki. Wypięte lekko pośladki rozdzielone były przez delikatną koronkę.

    -Ale jazda. – Rzuciła jakby ze strachem.
    -Co boisz się? – Daga spytała z dozą zdziwienia.
    -A Ty nie? – Spytała poddenerwowana Asia.
    -Niby czego. Przecież nas nie zgwałcą – Powiedziała spokojnie, po czym obie parsknęły śmiechem. Powolutku zmierzały do celu. Widać było już prostytutki czekające na zarobek. Dziewczyny nie odbiegały od nich wyglądem. Tak jak tamte, obie były skąpo ubrane i bardzo wyzywająco umalowane. Wyglądały jak zwykłe kurwy.

    Było już około osiemnastej. Kolejna fala różnej maści pracowników właśnie nadchodziła. Joasia ucieszyła się, gdy wreszcie ktoś stanął przy niej. Dagmary nie było już prawie piętnaście minut. Dlatego brunetka ruszyła do ciemnego kombi z nieukrywanym entuzjazmem.
    -Cześć! – Rzekła zalotnie, poprawiając niesforną grzywkę.
    -Ile za loda? – Spytał siwiejący brunet. Facet był w średnim wieku. Nie wyróżniał się niczym, może miał kilkanaście kilo za dużo.
    -Lodzik za friko. Jak chcesz możesz mieć mnie całą za stówkę! – Odparła wypinając swoją pupcię. Nieliczni przechodnie mieli cudny widok. Joasia zmysłowo kręciła swymi pełnymi udami.
    -Kurwa! Co to dzisiaj? Jakaś promocja?! Taka suczka! WSIADAJ! – Polecił zachwycony, po czym odjechał spokojnie.

    Wjeżdżali właśnie na przyleśny parking. Miejsce było puste jak zwykle o tej porze. Joasia zwinnym ruchem rozpięła swój biustonosz, po czym zdjęła go delikatnie. Czarny staniczek niebawem wylądował na tylnym siedzeniu. Uchwyciła pewnie szerokie ramiączka sukienki i ścisnęła, po czym umieściła je między cyckami.
    -No i jak? – Spytała, masując oburącz delikatne piersi.
    -Ale z ciebie suka! – Syknął z uznaniem.
    -Mhm. – Przytaknęła sięgając do swej cipki. Podwinęła sukienkę na brzuszek. Lubiła to robić, choć w tamtym momencie było to zbędne. Ciuszek był na tyle krótki, ze odsłaniał jej cipkę zakrytą koronkowymi majteczkami. Odchyliła delikatnie miękki materiał i zaczęła delikatnie pocierać mokrą już cipkę.
    -Zajebista szmata z Ciebie! – Rzekł z uznaniem, gasząc silnik.

    Siedział wygodnie oparty w fotelu. Joanna sięgała do rosnącego nieśmiało chuja. Kiedy zbliżyła się do niego, poczuła mocny zapach. Obrośnięta fujara była przepocona. Chwyciła go w dłoń i zaczęła delikatnie masować. Pęczniał coraz szybciej. Zaczęła go nieśmiało pieścić ustami.  Z trudem powstrzymywała odruch wymiotny. Cóż, przecież chciała poczuć się jak ulicznica. Miała czego chciała. Ewidentnie jej klient nie dbał przesadnie o higienę intymną. Joanna oczyszczała języczkiem gorzkiego kutasa z trudów dnia. Nawet nie zauważyła kiedy ten fiut zaczął jej smakować. Facet mruczał cicho z zadowoleniem.  Masował szorstką dłonią jej delikatne plecy. Dziewczyna spokojnymi ruchami obciągała jego fujarę.
    -No i jak? Podoba się? – Spytała zalotnie, po czym zaczęła rozsmarowywać sobie ślinę po policzkach. Obrośnięta pała uderzała delikatnie w twarz dziewczyny pozostawiając na niej lepka ślinę.
    -Dobra z ciebie szmata! – Skwitował z uznaniem. Zaprzestał ugniatanie jej piersi. Zamienił pieszczoty trudno dostępnych w tej chwili sutków na masowanie jej cudnego tyłka. Dziewczyna muczała z zadowoleniem. Wkrótce na jej pośladkach zagościło kilka mocnych klapsów. Facet z zadowoleniem patrzył jak zmysłowo się poruszają. – Ale zajebista kurwa!

     Leżała na plecach w bagażniku. Jej piersi falowały delikatnie w rytm jego bioder. Posuwał ją powoli, ciężko dysząc. Joanna popiskiwała cichutko, patrząc na jego spory brzuch co chwila zbliżający się do wygolonej szparki. Mokre od spienionej śliny cycki lśniły w świetle zachodzącego słońca. Jej sukienka była już nieźle zmoczona. Przylegała mocno do jej płaskiego brzuszka.
    -Ale zajebista pizda! – Rzekł z uznaniem. – Dawno takiej nie miałem! – Dodał, patrząc jak jego fiut co chwila chowa się w różowiutkiej szparce. nagle wyszedł z niej i szarpnął mocno.

    Stała za samochodem,rączkami opierając się o mocno zakurzony zderzak.  Powoli wpychał kutasa w jej odbyt. Wszedł z oporem. Nawet nie splunął aby zwiększyć poślizg. Soki z jej cipeczki zniwelowały tarcie, ale i tak poczuła mocne pieczenie. Nie przejmował się jej głośniejszymi jękami. Jego obrośnięte kręconymi włosami jądra klaskały obijając się o jej mokre krocze. Duże piersi falowały coraz szybciej, tańczyła na nich ciągnąca się ku ziemi ślina. Przyśpieszał coraz bardziej. Joanna dyszała głośno. czuła jak jej odbyt płonie. Początkowy dyskomfort minął i zamienił się w przyjemny ból. Ni stąd ni zowąd wyszedł z niej gwałtownie i mocno szarpnął , chwytając ja zdecydowanie w talii.
    -Klękaj dziwko! – Polecił srogim tonem. Dziewczyna ukucnęła posłusznie. chwyciła jego niewielkiego penisa w dłoń i zaczęła energicznie masować. Z uśmiechem patrzyła mu w oczy, języczkiem sięgając do żołędzi. Facet głośno stękał. Aśka wolną rączka drażniła sterczące dumnie sutki. Zadrżał i jęknął, mocno się krzywiąc. Jego chuj zaczął lekko strzelać gęstymi kroplami na buźkę suczki.
    -Zajebista jesteś! – Wyjęczał, powoli dochodząc do siebie. Joasia zachichotała słodko, po czym sięgnął znów po powoli wiotczejący członek. Oczyściła go językiem z resztek nasienia.
    -No i jak? Podobało się? – Spytała z uśmiechem, po czym zaczęła ustami pieścić obwisłą mosznę.
    -Zajebista z Ciebie kurwa! Muszę do Ciebie częściej zaglądać! – Skomplementował dziewczynę szczerze, patrząc jak z zaangażowaniem oczyszcza jego jaja.

    Powoli doprowadzała się do porządku. Naciągała na piersi pomięty mocno materiał sukienki. Troszkę zbyt gwałtownie wstała, dlatego kręciło się jej w głowie. Ogarniając się niezdarnie usłyszała zapalający silnik. Po chwili facet ruszył powolutku.
    – Hej, zaczekaj! – Krzyknęła, podnosząc rękę. Chciała zatrzymać swego klienta.
    – Spisałaś się! Nawet zasłużyłaś na premię! – Odparł ze śmiechem, po czym rzucił w jej stronę pomięty banknot stu złotowy i odjechał.
    – No pięknie! – Powiedział sama do siebie, podnosząc banknot. Jej majtki leżały w kałuży, która była obok samochodu. Spojrzała w niezmąconą wodę i ujrzała swoje odbicie. Sukienka była cała zaplamiona. Ciuch był mokry w okolicach dekoltu i łona. Jej tyłek był cały w kurzu, który otarła z zabrudzonego zderzaka. Pończochy w kilku miejscach były rozdarte, a uda zadrapane. Na jej twarzy wisiały gęste krople permy, część nawet wylądowała na jej potarganych włosach. Sięgnęła paluszkiem i zdejmowała po kolei, po czym oblizywała paluszek. Dziewczyna sama przed sobą przyznała, ze nasienie całkiem jej smakowało. Tamten wytrysk smakował jakoś inaczej.

    1999 – Czarny, długi fiut.

    Joanna zmieniła się znacząco po wakacjach. Będąc na krecie, co rusz widziała czarnoskórych facetów spacerujących w towarzystwie białych kobiet. Fantazjowała o ich wielkich kutasach. Rozmyślała wieczorami jak to jest mieć w sobie czarną pałę. Postanowiła także, iż zadba o swoje ciało. Spodobało się jej kurwienie na ulicy, więc postanowiła połączyć pożyteczne z przyjemnym. Podniosła nieco cenę za swoje usługi, więc miała całkiem fajne pieniądze. Postanowiła wreszcie posłuchać rady Dagi. Choć wydała fortunę, była w pełni zadowolona z operacji. Chirurg polecony przez jasnowłosą był na prawdę wart każdej złotówki. Jej jędrne aczkolwiek lekko obwisłe spore cycuszki po operacji nabrały cudnego kształtu. Silikon je wypełniający sprawił, ze stały się cudownie jędrne i sterczące. Lubiła na nie patrzeć, piersi wyglądały idealnie. Nawet przestały jej przeszkadzać delikatne blizny. Postanowiła jednak poczekać z wymodelowaniem tyłeczka. Choć miał na sobie śladowe ilości cellulitu, podobał się jej. Lubiła kusić nim, potrząsając delikatnie. Jej pośladki seksownie falowały, hipnotyzując patrzących na nie mężczyzn. Nie jeden ślinił się na ten cudny widok.

    Szczęśliwie się stało, ze do jej grupy na uczeni dołączył młody Nigeryjczyk. Dziewczyna od razu zagięła na niego parol. Z początku niewinnie żartowała, chcąc na nim zrobić wrażenie. Jej obsesja na temat czarnoskórego przyrodzenia robiła jednak swoje. Początkowa subtelność przegrywała z coraz częstszym wyuzdaniem. Po kilku tygodniach otwarcie okazywała swoje zainteresowanie jego koleżką. W końcu zaczęła go dotykać, sama ochoczo przyciągając jego duże dłonie do swej ciepłej szparki. Nie był obojętny na jej wdzięki. Miała przecież cudowne ciało. Podobał mu się zwłaszcza jej obszerny tyłeczek. Masując jej pipkę nie mógł się nigdy skupić na wykładach. Dziewczyna masując wtedy jego prącie, próbowała dotykiem określić jego rozmiar. Nawet przez gruby materiał spodni czuła, że penis jest sporo większy niż kutasy białych mężczyzn. Zapewne nie był on nawet w pełnym wzwodzie.

    Adisa stał przed nią. Joasia siedziała na swoich bladych stopach, otulonych w długie warkocze jasnego dywanu. Oboje byli zupełnie nadzy. Jej duże piersi cudnie strzelały do góry brązowymi brodawkami. Twardniejące sutki sterczały dumnie zadarte do góry. Dziewczyna z zachwytem patrzyła na jego potężnego chuja. Widać było, ze nie stał jeszcze w pełni gotowości. Tęga fujara celowała idealnie w jej twarz. Był niesamowicie długi i gruby. Dziewczyna ujęła go w dłoń mocno zaciągając się jego przyjemnym zapachem. Z zachwytem wzięła go do ust.
    – No i jak Asia? Dobry ta kutasa? – Spytał lekko kalecząc język polski.
    – Boże, nigdy takiego czegoś nie widziałam!
    – Duża pała? – Dopytał z uśmiechem. Dziewczyna roześmiała się radośnie. Zaczęła masować go łapczywie, zostawiając na nim sporo lepkiej śliny. Mlaskała przy tym rozkosznie. Nie odrywała od przyrodzenia wzroku, wbijając w nie swoje mocno pomalowane oczy.  Mlaskała i siorbała głośno, połykając coraz więcej i więcej. Czarnoskóry chwycił ja delikatnie za włoski, układając w niechlujny kitek i zaczął lekko poruszać jej głową. Joann dławiła się nim słodko. Ślina z jej ust opadała długimi smugami na kołyszące się lekko cyce. Facet puścił jej głowę, po czym Aśka znów chwyciła mokrą rączką za jego żylastego chuja. Adisa mruczał z zadowoleniem. Patrzył jak dziewczyna wprawnie obciąga jego wielką fujarę. Co chwila wyjmowała go z ust i patrząc mu się w oczy, uśmiechała słodziutko. Okładała się czasem w rumiane policzki. Po chwili znów brała go do ust i nabijała się, energicznie poruszając głową. Jej dłoń ochoczo masowała niemożliwą do objęcia pałę.

    Leżała w bielutkiej jak śnieg pościeli. Było jej tak dobrze. Mruczała z zadowolenia niczym kotka, oddając się jego pieszczotom. Mężczyzna ochoczo lizał jej słodziutką myszkę. Jego język jak szalony poruszał się między jej wargami, a długi palec penetrował ją delikatnie. Była cała spocona, co chwila z zadowoleniem patrząc na swojego kochanka. Pojękiwała słodko, manifestując przeżywaną rozkosz.
    -Kurwa! Mmm! Ooo! – Jęczała głośno zamykając oczy. Adisa co chwila spoglądał na jej piersi. Jęki dziewczyny nasilały się, więc mężczyzna postanowił zmienić pozycję. Wstał na równe nogi i zaczął masować chujem jej mokrą szparkę. Brodził żołędzią po jej sporych wargach sromowych. Dziewczyna patrzyła mu w oczy, domagając się penetracji. Zrozumiał jej pragnienie. Wszedł w nią powoli i wykonał kilka delikatnych pchnięć. Kiedy w końcu wszedł w nią cały  zaczął posuwać żwawiej. Aśka piszczała słodko. Z błyskiem w oku patrząc w sufit. Jej piersi falowały cudnie. Jego wielka dłoń chwyciła jedną z nich. Chłopak łapczywie ją ugniatał. Wyraźnie podobała mu się ta zabawa. Jego ruchy wzmagały się. Dziewczyna zaczęła głośno krzyczeć. Jebał ją jak opętany. Jego czarne jak smoła jądra klaskały mocno o blade pośladki, ciągnąc za sobą cienkie smugi własnej śliny.

    Leżał na plecach. Joanna galopowała na jego sztywnym palu. Krzyczała głośno, zagłuszając rytmiczne klaskanie jej cudownych ud. Strużki potu spływały po jej cudnych piersiach i płaskim brzuszku. W pępku miała malutki kolczyk, który podrygiwał chaotycznie. Adisa chwycił jej krągłe uda, kiedy zaczęła opadać z sił. Uniósł ją delikatnie i sam zaczął ostro penetrować. Jego moszna znów obijała się mocno o spocone krocze. Była zmęczona, Opadła więc na niego, kładąc się na plecach. Facet zaczął tarmosić jej cipkę pieprząc nieco wolniej. Znów jęczała głośno. Widać było, że ten wielki kutas w pełni ją zadowala.

    Klęczał na łóżku podpierając się na łokciach. Adisa powoli penetrował jej odbyt. Dziewczyna mruczała słodko, mocno rozchylając rączkami swe pośladki. Mężczyzna dyszał ciężko. Po jego dość dobrze wymodelowanym torsie spływały stróżki potu.
    -Jesteś taka słodka! – Wyjęczał. Dziewczyna odpowiedziała mu chichocząc radośnie. Delikatnie odwróciła się w jego stronę uśmiechając zalotnie. – Zajebista jest polskie dziewczyna! – Dodał stękając coraz bardziej. Nabijała się coraz mocniej na fallusa. Po same jaja. Jej pośladki uderzały o spocone uda, falując rozkosznie.  Jęczała przy tym rozkosznie, przyciskając piersi do miękkiej pościeli.

    Znów klęczała na miękkim dywanie. Jej soczysty kuperek ocierał się o delikatne stópki. Mruczała rozkosznie oczekując zasłużonej nagrody. Kutas był nad jej twarzą. Patrzyła jak Adisa trzepie go energicznie. Stękał przy tym głośno. Wreszcie strzelił. Jego nasienie lekko zaczęło opadać na jej buzię. Duże porcje spermy lądowały na jej włosach, czole oraz powiekach. Asia mruczała z zadowoleniem jak kotka. Zerwała się aby ując w słoń jego maczugę i radośnie pochłaniała go, oblizując dokładnie. Mlaskała przy tym, słodko się uśmiechając. Wreszcie wypuściła go z ust zalotnie się uśmiechając. Pokręciła jeszcze kilka razy swą cudną pupą, wprawiając pośladki w ponętny taniec.
    – Ale jesteś zajebista cipka! – Powiedział z zachwytem. Asia nie odpowiedziała tylko patrząc mu w oczy uśmiechała się, poruszając zmysłowo swym ciałem. Jej duże piersi zaczęły kołysać się w lewo i prawo, tworząc niesamowity spektakl.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tomasis
  • Wspollokator

    Żyję w dużym mieście, mam poważną pracę i jestem stabilizuje się.
    Mam 27 lat i wynajmuję pokój z dwoma współlokatorami. Obydwoje mają dziewczyny. Typek1 Albert – typ ch**a, nie sprząta, nie pomaga, trochę się ze mnie śmieje, mieszkamy razem już 5 lat.No i on.. czech Vojtěch.. Wprowadził się rok temu jako znajomy Alberta. Przystojny i zawiadiacki.Moje nastawienie było tragiczne, wcześniej mieszkała tam moja przyjaciółka, która jako modelka znalazła pracę w US.Teraz będę miała dwóch debili…
    Vojtěch okazał się dobrym współlokatorem, naprawiał psujące się urządzenia w mieszkaniu, wiedział, co to jest odkurzacz. Czasami pogadaliśmy chwile w kuchni, parę razy mi pomógł, jest stolarzem. Do sedna.Miałam chłopaka, prawnika. Mieszkał w Niemczech, ale widywaliśmy się stosunkowo często. Przyjeżdżał do swojego mieszkania w moim mieście i wtedy siedzieliśmy tam.Vojtěch dawał mi sygnały, że coś mu nie pasuje u nas, że to nie jest chłopak dla mnie. Trochę czułam się urażona, aż do momentu kiedy pokłóciłam się z moim chłopakiem maksymalnie. Nie odzywałam się.
    W końcu pijany Vojtěch zagadał w kuchni..
    -Jak tam, co taka nie w sosie? (dumny, że zapamiętał powiedzonko)
    -Nie wiem, chyba już ku końcowi się zbliża moja wielka miłość.-Haha, mówiłem. ..
    -Wiesz Kasia, jak już nie będziesz miała chłopaka to możemy coś.. Możesz wpaść do mojego pokoju..
    -Vojtěch! Przecież ty masz dziewczynę!-Nie jestem z tego zadowolony…-Nieważne. Masz kogoś, tak? Weź daj mi spokój.

    Wróciłam do pokoju i położyłam się w łóżku. Jacy faceci są okropni. Próbowałam zasnąć, ale nie mogłam, bo cały czas myślałam o tym, co mi ten typ zaproponował. W pewnym momencie moja złość przekształciła się w podniecenie.. Zaczęłam sobie wyobrażać jak ten przystojny gnojek wchodzi do mojego pokoju, rzuca mnie na łóżko…Palce już delikatnie posuwają po mojej mokrej cipce .Zwykle używam żelu, dzisiaj nie muszę. Czuje jak soczki płyną z niej. O ja p.
    Przypominam sobie jego dźwięki, kiedy ją pieprzy ahhh Już. Doszłam. Nawet nie zdjęłam majtek. Muszę się umyć.

    Trzy dni później wróciłam z pracy, staram się go omijać. On też wygląda na speszonego. Tego wieczoru mieliśmy się spotkać u mojego chłopaka. Założyłam świetną bieliznę i zrobiłam makijaż. On jednak odstawił awanturę i rzucił mnie przez telefon.
    Jestem zła, po prostu zła. Albert akurat wyjechał do rodziców do Zielonej Góry. Wchodzę do kuchni po herbatę , a tam Vojtech. Widząc mnie zaczyna wychodzić,
    -Czekaj! – mówię, po czym nachylam się do jego ucha i szepczę – Teraz mnie zerżniesz?
    Nie minął ułamek sekundy a stałam już przodem do blatu z jego dłonią ciągnącą moje włosy.. Ah! Vojtech jedną ręką rozchylił mi nogi, odchylił moją spódniczkę i dał mi takiego siarczystego klapsa w pupę. Ała! Tonem, po którym z łatwością zauważył, że taki ból mi nie przeszkadza. -Ała! Drugi pośladek też oberwał.
    Czułam jak moja cipka robi się tak mokra jak ostatnio. Myślę o tym, że jesteśmy w usyfionej kuchni.. AHHHH Jego palec wylądował w mojej ociekającej dziurce, w miejscu, w którym lubię najbardziej. Teraz już tylko wzdycham, kiedy moja cipka pieszczona jest przez coraz większą liczbę palców. Jest mi cudownie. Zakończył na trzech.
    Przeniósł mnie na stół na plecy, po czym go okrążył. Moja głowa wystawała za ramę stołu. Wyjął swojego penisa, który był największym, jakiego dotąd widziałam. Lekko się przestraszyłam. Zauważył to. Odchylił moją głowę, i powoli wsadzał go patrząc na moją reakcję. Bardzo mi zależało, żeby wziąć go całego, zawsze marzyłam o takim rozmiarze. Pochłonęłam go, a kiedy usłyszałam jego jęki, wzięłam go do buzi tak mocno, że głębiej już się chyba nie dało. Zaczął mnie pieprzyć w buzie, już trochę płycej, ale intensywnie. W międzyczasie łapał mnie za piersi, zaczął ściskać i bawić się moimi sutkami. Wyjął go. Czuje swoją ślinę na całej twarzy, mój piękny makijaż płynie.
    Na to miałam ochotę. On też.
    Poszedł do pokoju, wrócił z liną…Przywiązał mnie do stołu i zaczął lizać moją cipkę. Język ma sprawny, jakby robił to codziennie.. Wierce się i kręcę, a on wyczynia cuda. Nagle czuje coś niesamowitego, coś, czego jeszcze wcześniej nie przeżyłam. Krzyczę i jęczę, czuję skurcze i rozluźnienie. Patrzę na V, a na niego tryskają moje soczki. Strasznie go to nakręciło. Podniósł się, i wszedł we mnie bez zawachania. Ahhh jaki duży. Czuję go całego, czuje jak mnie wypełnia, myślami marzę, żeby się we mnie spuścił. Pieprzy mnie coraz szybciej, poddusza, nie mogę wytrzymać. Dochodzę…po raz trzeci. On też.. Spuszcza się na mój brzuch, a penisa wyciera w mojej buzi…Mniam, chyba je dużo ananasa.
    Rozchodzimy się tak, jakby nigdy nic. Ot wracamy do swoich obowiązków.

    2 godziny później V umyty i pachnący tanią wodą kolońską wchodzi do mojego pokoju.- Chyba nie myślałaś, że na tym szybkim numerku się skończy? Chcę pokorzystać póki masz ochotę, bo z Tobą to nie wiadomo.
    – Leżę już sobie w łóżku, dzięki za wszystko. Słyszę jak V kładzie się obok mnie. Kładzie się jako duża łyżeczka. Czuje jak jego ciepły, wielki penis ląduje pomiędzy moimi nogami. Ociera mi się o łęchtaczkę… Zaczynam wzdychać.. No cóż, już i tak dzień stracony.

    Obracam V na plecy i siadam na nim, ujeżdżam go jakbym była na rodeo. Sama siebie nie poznaję. Krzyczę, płaczę, a to wszystko z rozkoszy. Cały czas chcę go pieprzyć, skakać na nim. Mocniej, szybciej, bardziej, chce tak się wyru**** i właśnie to mi daje. Widząc moje zmęczenie, chcąc utrzymać tempo bierze mnie pod ścianę..I przerywa. Wodzi po moim ciele, daje mi całusy, buziaki, łaskocze. Jedną ręką trzyma mocno ręce. Dmucha, gryzie, pieści wszystko tylko nie cipkę.
    Jestem na skraju i czuję jak aż mnie boli z podniecenia. Wtedy on wchodzi we mnie, rżnie mnie jeszcze mocniej. Gubię czasoprzestrzeń, ale trwa to i trwa aż dochodzi. Wychodzi ze mnie, a palcami trzepie jeszcze o moją łecztaczkę. Moje soki zalewają ścianę i podłogę, tryskam jeszcze parę razy. Jestem tak wymęczona. Daje mi buziaka w usta, mówi dobranoc, po czym znika w swoim pokoju.
    Padam, nawet nie idę się umyć – to była najlepsza noc, jaką przeżyłam.

    C.D. SOON

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kasia Mazur
  • Przypadki Joanny – Ostatnie wakacje

    2003 – Stado murzynów

    Wakacje we Francji zapowiadały się doskonale. Wyjechała z rodzicami, w nagrodę za ukończone studia. Cieszyła się na Francję z jednego powodu. Było tam całkiem sporo czarnych facetów. Spodobało jej się być rżniętą przez czarną maczugę Adisy. Dlatego też zapragnęła aby więcej czarnych kutasów ją przeorało.

    Jej spocone nagie ciało lśniło otoczone czarnoskórymi fiutami. Długie, grube fujary celowały wprost na klęczącą między nimi suczkę. Joanna masowała dwa z nich, jednego także pochłaniając ochoczo. Jęcząc zmysłowo pieściła go ustami. Ogromny penis wciąż wypadała z jej ciepłych ust. Stojący za nią facet chwycił za  głowę kobiety i zaczął nabijać jej usta na członka w jej drugiej rączce. Po chwili radziła sobie już doskonale sama, wypuszczała go niechętnie z ust i masowała. Spluwała na niego bielutką śliną. Długie, grube smugi lepiły się do czarnego fallusa, po czym lądowały na jej cudnych piersiach.

    Niski mięśniak stał za nią i penetrował żwawo. Masowała jedną rączką penisa faceta, który stał przed nią. Drugą rączką przyciągała do siebie rżnącego ją gościa. Jęczała rozkosznie. Spoglądając z uśmiechem na jebakę stojącego za jej spoconymi plecami. Po chwili nachyliła się i łapczywie pochłonęła fujarę przed sobą. Masowała ją oburącz ustami pieszcząc czubek niesamowicie grubego chuja. Jej lśniące piersi cudnie zwisały, falując wprzód i w tył.

    -Och fuck! – Jęknęła masując kolejne przyrodzenie.
    -You like it? – Spytał wysoki francuz.
    -I love it! – Odparła z uśmiechem, po czym znów zabrała się za obciąganie. – Och my God! I like to feel big dick inside me! – Wyjęczała znów wypuszczając penisa z ust. Jej cipka płonęła. Ogromny chuj dobrze ja zaspokajał. Facet klepnął ją w pośladek z zachwytem patrząc na falujący pośladek.

    Jeden z nich siedział na sofie, nad nim klęczała Joanna. Pochłaniała czarne działo, jęcząc głośno. Stojący za nią facet rżnął ostro jej odbyt co chwila mocno poklepując ją w pupę. Z zachwytem patrzył jak czerwieniące się lekko pośladki, falują rozkosznie. Suczka na każde serie klepnięć odpowiadała szerokim, szczerym uśmiechem.
    – Fuck, fuck fuck! Och shit! Oooch! – Jęczała zachwycona. – Och my God! Yes, yes, yes, yes! – Powtarzała oglądając się na ogiera mocno ściskającego jej talię. Właściciel zaniedbywanego kutasa, którego cały czas masowała, chwycił ją oburącz za głowę i nabił na swój pal. Znów zaczęła radzić sobie sama. Jej usta szalały na olbrzymim przyrodzeniu. Penetrujący jej odbyt czarnoskóry mężczyzna wyszedł z niej oddając miejsce następnemu. Dziewczyna jęknęła słodko, po czym potarła poślinioną ręką swą cipkę. Facet przyjął zaproszenie. Wszedł w jej muszelkę i mocno chwycił za jej piękne biodra. Czarne jądra zaczęły głośno klaskać o jej mokre uda. Znów zaczęła popiskiwać, odczuwając niesamowitą rozkosz.

    – Co to ma znaczyć?! – Wykrzyknęła zszokowana macocha. Instynktownie odwróciła się, wpadając w ramiona męża
    – Joanno, co tu się dzieje?! – Ojczym spytał, przytulając żonę.
    – Och! Taaak! – Joanna jęczała, nie przejmując się obecnością rodziców. – Poznałam nowych kolegów. – Wyjęczała, leżąc na jednym z nich. Jego penis tkwił głęboko w czarnej dziurce kobiety. Stojący przed sofą murzyn rżnął jej piczę. Faceci za nią masowali swoje tęgie kutasy, rozchylając jej nogi szeroko. – Och fuck, I’m gonna cum! I’m gonna cum! – Powiedziała drżącym głosem. Rodzice zszokowani wyszli pospiesznie z pokoju. – SHIIIT! OCH MY GOD! – Wykrzykiwała, nie mogąc opanować podniecenia. Panowie rżnęli ja ostro, coraz ciężej dysząc.

    Leżała na stole. Nogi miała uniesione wysoko. Jeden z nich pieprzył jej rozjechana piczę. Z kakaowej dziurki płynęła gruba struga nasienia. Kolejne fujary dochodziły na jej piersiach. Jedne z nich masował swego chuja nad twarzą brunetki. Z radością wyciągała języczek, patrząc jak lśniąca pałą cudnie się pręży. Trysnął. Jej twarz zlana była ciepłą spermą. Uniosła głowę, po czym zaczęła szaleńczo zbierać z wielkiego kutasa resztki nektaru. Ogier, który penetrował jej cipkę zaczął głośno stękać. Wreszcie strzelił. Jego kutasa wyskoczył z różowej norki i trysnął na jej cudny brzuszek.

    2004 – Biurowa tajemnica

    Bordowa sukienka, mocno podwinięta odsłaniała nagie krocze. Głęboki dekolt odsłaniał czarną koronkę. Masywny biustonosz gościł w sobie piękne piersi Joasi. Jej wspaniałe nóżki, otulone w czarnych, lekko prześwitujących pończochach, były szeroko rozchylone. Ojczym wchodził w nią delikatnie. Lubiła jak ją tak rżnął. Dlatego często przychodziła do jego biura. Syczała, uśmiechając się do skupionego na penetrowaniu jej cipki facecie. Czarne majteczki leżały pod jego wielkim biurkiem. Jej perfumy działały na niego oszałamiająco. Wtulił się w jej szyję, aby móc nabrać do płuc ich cudowny zapach. Zaczął całować jej  szyję, macając przez bordowy materiał jej wielkie piersi.
    -Oj tatku… Mmm… Tak, rżnij mnie! – Jęczała cichuteńko. Mężczyzna dyszał ciężko. Była ubrany w czarne spodnie, zapięte skórzanym pasem. Biała koszula, nienagannie wyprasowana odbijała światło monitora. Wyszedł z jej cipeczki, po czym nachylił się i zaczął pieścić muszelkę ustami. Jego język ochoczo drażnił jej sporych rozmiarów wargi sromowe. Brązowiutka pipeczka smakowała rozkosznie. Joasia mruczała z zadowoleniem, głaszcząc kochanka po głowie. Chwile uniesienia przerwał telefon. Okazało się, że przybyła jego żona!. Facet przestraszony przerwał igraszki, w panice próbując ukryć kochankę. Joanna z uśmiechem wpełzła pod ciemne biurko.

    -Kochanie, jak będę wracała do domu dam Ci znać. Wciąż szukam odpowiednich mebli do pokoju po niej.
    -Po Joasi?- Spytał, próbując skupić się na rozmowie. Seksowna brunetka klęczała pod biurkiem i ssała jego członek. Patrzyła z zadowoleniem, jak jej  kochanek miota się, z trudem panując nad podnieceniem. Podniecał ją fakt, że obciąga ojczymowi w obecności nieświadomej macochy. Lizała go nieśpiesznie, co chwila energicznie masując rączką. Zostawiała na żylastym przyrodzeniu sporo śliny, którą potem z ochotą zlizywała. Nie skupiała się na rozmowie. Jej całą uwagę zajmował pachnący wciąż jej cipeczką penis. Masowała go delikatna rączka, pieszcząc wargami ociekającą jej soczkami mosznę.
    -Nie waż się przypominać imienia tej… Tej dziwki! Oddaliśmy jej serce, a ona… Niedobrze mi się robi, kiedy sobie przypomnę…
    -Kochanie, nie denerwuj się. Bądź co bądź to jednak nasza córka. No w pewnym sensie. – Odparł skupiony, aby się nie zdradzić. Joanna bowiem bawiła się z jego członkiem w najlepsze. Ślina ociekała na jej wyswobodzone piersi. Wyjęła w między czasie cycuszki z wygodnych miseczek staniczka. Rozsznurowany dekolt nie stanowił już dla jej piękności już żadnej przeszkody.
    – Nigdy tak o niej nie mów! – Syknęła wzburzona. – Wyrzuciliśmy ją, więc mam nadzieję, że nigdy jej nie spotkam! – Dodała ze złością. Była już odwrócona do drzwi. Przypomniała sobie, aby ucałować męża. Jak to miała w zwyczaju, zawsze całowała go na do widzenia. Podeszła więc do siedzącego blisko blatu mężczyzny i cmoknęła czule. Od razu wyczuła dziwny posmak.
    – Jadłeś coś? Twoje usta… – Spytała delikatnie wodząc językiem po swej dolnej wardze.
    – Co? Ja… To znaczy, tak. Byłem strasznie głodny. Przekąsiłem w  taksówce.
    – No pięknie. Ja staram się jak mogę i przynoszę tobie ciepłe jedzonko, a Ty zajadasz się jakimś ulicznym żarciem…
    – Oj na pewno wcisnę jeszcze twoją lasagnę! – Powiedział z łopoczącym sercem.
    – Mam nadzieję. Sporo się przy niej napracowałam. Lecę! Pa, kochanie! – Odparła ciepło, po czym wyszła. Mężczyzna odjechał od biurka. Jego penis wyskoczył z jej aksamitnych ust. Od razu zwrócił uwagę na Joasię zdejmującą pomiętą sukieneczkę.

    Siedział w biurowym fotelu. Jego spodnie zsunięte były prawie do kostek. Złota klamra lśniła, mocno odbijając sztuczne światło. Aśka odziana tylko w pończoszki podskakiwała na jego pale. Śliski kutas gładko znikał w jej ciepłej szparce. Ojczym tarmosił energicznie jej pipkę, co chwila zahaczając o swego kutasa. Jego moszna zwisała, muskając czarnej skóry. Dziewczyna zeszła z niego, po czym zaczęła całować. Ich języki splotły się w delikatnym tańcu. Rozkoszne cmokanie wypełniło duży gabinet. Znów nabiła się na jego pal. Jej odbyt cudownie rozpychał krótki, lecz dosyć gruby kutas. Obejmowała jego szyję, oddając mu swe piersi. Mężczyzna ochoczo pieścił ustami jej sutki. Dysząc ciężko drażnił je języczkiem i co chwila podgryzał delikatnie. Pojękiwała cichutko, co chwila zarzucając energicznym ruchem głowy swoje spocone włosy.

    Doskonale wyczuła moment, kiedy miał dojść. Kucnęła przed nim, opierającym się o blat. Znów wzięła go do buzi, mocno ściskając przy samych jajach. Bawiła się z nim radośnie, co chwila okładając się delikatnie po policzkach. Lepkie smugi rozpościerały się pomiędzy śliczną twarzą dziewczyny a twardym chujem. Mężczyzna zaczął stękać. Jego nogi poczęły dziwnie się uginać. Strzelił. Jego sperma wylądowała na jej dekolcie i języczku. Dziewczyna wypuściła ładunek, który zaczął spływać niechętnie po jej podbródku. Masując delikatnie flaczejącą fujarę, wyciskała z niej resztki nektaru. Jej usta dokładnie oczyściły członka z nasienia.
    – Mmm… Dziękuje tatku… – Powiedziała, po czym zaśmiała się słodko. Patrzyła mu w oczy i szczerze uśmiechała, dumnie trzymając sflaczałego kutasa. Jej lewa rączka palcowała powolutku mokra cipkę.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tomasis