Author: admin

  • Niespodziewany gosc

    W sobotę rano usłyszałem budzik. Zdziwiło mnie to, ponieważ w weekend nigdy nie musieliśmy wstawać wcześniej. Zawsze woleliśmy pospać dłużej, a w szczególności Asia. Spodziewałem się, że i tym razem tak będzie zwłaszcza po wczorajszym wieczorze. Od ponad tygodnia realizowaliśmy naszą wspólną zabawę, w której pod pełną kontrolą Asi próbowaliśmy urozmaicić nasze życie seksualne. Moja ukochana postanowiła, wziąć to urozmaicenie w swoje ręce więc realizowaliśmy tylko jej pomysły inspirowane wcześniejszymi rozmowami ze mną. Efekt przekroczył moje oczekiwania. Z dziewczyny o dość klasycznym podejściu do seksu stała się odkrywcą wszystkich jego tajemnic.

    Cały ten pomysł przejęcia inicjatywy przez Asię obudził w niej jakieś skrywane pokłady seksualnej energii. Uczestniczenie w jej rewolucji seksualnej było cholernie ciekawe i jeszcze bardziej podniecające. Spodobało mi się nawet wczorajsze obserwowanie jak oddaje się jakiemuś obcemu facetowi w bocznej uliczce. Większość facetów czułaby totalną zazdrość tam, gdzie czułem czystą przyjemność z tego, że realizuje ona swoje fantazje, a ja mogę w tym uczestniczyć. Może powodem tego była jej pełna dominacja nade mną i to, że założyła mi na penisa pas cnoty, który nie pozwalał mi na osiągnięcie erekcji. Asia wykorzystała go do kontroli moich popędów i ściągała mi go tylko wtedy, kiedy uznała za stosowne. Miałem przez to mniej orgazmów niż zwykle, ale muszę przyznać, że były one znacznie bardziej intensywne. Jej dominacja sprawiła też, że wbrew oczekiwaniom stałem się jakiś spokojniejszy i milszy co odbiło się pozytywnie również na naszej relacji po za „łóżkiem”. Zgodnie z planem Asi zabawa miała trwać do następnej niedzieli (moje urodziny) podczas, której miał się odbyć wielki finał. Do tego czasu postanowiłem całkowicie pozwolić jej na realizowanie swoich pomysłów. Ustaliliśmy hasło bezpieczeństwa, którego mogłem użyć by zakończyć zabawę w razie gdybym uznał, że posunęła się za daleko. Ja jednak nie zamierzałem tego robić. Jej inwencje sprawdzały się świetnie i byłem wręcz zszokowany tym co do tej pory wymyśliła, zwłaszcza że wcześniej nigdy nie sprawiała wrażenia aż tak kreatywnej w tej sferze życia. Tęgo dnia dowiedziałem się co było dużą częścią tej inspiracji.

     

    Budzik dzwonił coraz głośniej. Pomyślałem, że pewnie zapomnieliśmy go wyłączyć więc zerwałem się by to zrobić. Ku mojemu zdziwieniu Asia zerwała się pierwsza. Wstała szybko na równe nogi, wyłączyła budzik i oświadczyła.

    – Kurde, całkiem zapomniałam! Dziś musimy wstać wcześniej by ogarnąć mieszkanie, bo będziemy mieli gościa.

    – I dlatego musimy wstać wcześniej Pani? – zapytałem lekko zmulony – o której spodziewamy się gości?

    – o 12 i nie gości, a gościa. – powiedziała po czym skierowała się w kierunku szafy by się przebrać – Ty też wstawaj, bo będziesz miał więcej roboty. Zacznij od kawy i czegoś do jedzenia, a później ci powiem co i jak.

    – Oczywiście moja Pani. – Odrzekłem po czym wstałem i poszedłem w kierunku kuchni obserwując jednocześnie przebierającą się Asię. Wczorajsze nierozładowane podniecenie dało o sobie znać, bo na widok jej tyłka od razu poczułem gorąco między nogami.

    Po śniadaniu dostałem polecenie by posprzątać całe mieszkanie, oczywiście nago. Asia cały czas była wpatrzona w telefon i tylko kilka razy złapała mnie za tyłek lub jajka. Po jakimś czasie wstała i weszła do łazienki. Po dźwiękach z wewnątrz można było wywnioskować, że bierze prysznic. Byłem trochę rozczarowany to przez cały tydzień pozwalała mi się namydlać i wycierać. Teraz została mi tylko wyobraźnia, która dość szybko zadziałała. Po chwili myślenia o jej mokrym nagim ciele poczułem znajomy ucisk w kroku. Skupiłem się na sprzątaniu by nie robić sobie krzywdy. Po dłuższym czasie Asia wyszła z łazienki w szlafroku i ręczniku na głowie. Trzymała w ręce kluczyk.

    – Kochanie skoczyłeś? -zapytała.

    – Tak Pani.

    – Dobrze. W takim razie łazienka jest twoja. Doprowadź się proszę do porządku. – kończąc zdanie energicznie złapała za klatkę i ściągnęła ją cały czas mocno trzymając za jajka. – bądź tam grzeczny proszę. Polecam zimny prysznic by nie było później problemu z założeniem pasa z powrotem. Mogę ci zaufać?

    – Tak Pani obiecuje być grzeczny. – odpowiedziałem szczerze.

    – Dobrze. Zgłoś się do mnie jak będziesz gotowy.

    Zrobiłem co kazała. Nawet nie miałem problemu z potrzebą dotykania się. Polecenie mojej Pani było wyraźne więc nie chciałem jej zawieść. Gdy skoczyłem się ogarniać wróciłem do Asi. Malowała się w sypialni ubrana jakby się wybierała do pracy, a na drzwiach szafy wisiały moja koszula i spodnie. Spojrzała na mnie i powiedziała.

    – No od razu lepiej, aż stąd czuję jak ładnie pachniesz. – wstała, podeszła do mnie i złapała mnie dość mocno za jądra. – no wygląda na to, byłeś grzeczny. – z dość dużą łatwością założyła mi pas cnoty i zawiesiła sobie klucz na szyi. – ubierz się proszę w te ciuchy.

    – Tak Pani. – odpowiedziałem posłusznie i zrobiłem co kazała.

    – Uwielbiam cię w koszuli wiesz? Gdy tak wyglądasz od razu czuje podniecenie. Widzisz? – wypięła piersi co dobrze uwydatniło stojące sutki. Natychmiastowo zadziałał efekt „ziewania” bo od razu poczułem jak mój biedny kutas próbuje stanąć. Niestety nieskutecznie. Asia nie pomogła, bo zaczęła mnie całować jednocześnie ściskając pośladek. Odwzajemniłem pocałunek, ale gdy chciałem złapać ją za tyłek od razu mnie powstrzymała.

    – No no nie rozpędzaj się! – ostrzegła. Chyba chciała mnie jeszcze jakoś ukarać, ale nagle rozległ się dźwięk domofonu. – o cholernie to już? – odebrała domofon, zapytała kto to i po chwili wcisnęła guzik. – Dobrze Kochanie nie miałam czasu ci wyjaśnić o co chodzi, ale w sumie lepiej jak zrobimy to razem.

    -Ciekawe kim jest ten gość- Pomyślałem. Po wczorajszej akacji pomyślałem, że może to być jakiś facet, ale nie miałem czasu dłużej się zastanawiać, bo usłyszeliśmy pukanie do drzwi. Asia otworzyła i w naszym przedpokoju stanęła kobieta w blond o włosach ubrana dość podobnie do mojej dziewczyny. Spojrzała na nas niebieskimi oczami, uśmiechając się dość uroczo po czym wciągnęła rękę do Asi.

    – Cześć, dobrze Cię znowu widzieć – od razu wyciągnęła rękę w moją stronę i uśmiechnęła się do mnie jeszcze szerzej. – a Ty musisz być Filip. Bardzo miło mi Cię poznać. Aśka nie kłamała, kiedy mówiła, że jesteś bardzo przystojny. – odpowiedziała zalotnie.

    – dziękuję bardzo, Pani to… – odpowiedziałem ściskając jej rękę nie mogąc oprzeć się wrażeniu, że gdzieś ją już widziałem.

    – Oho wybacz zapomniałam się przedstawić. Nazywam się Sylwia. Od jakiegoś czasu koleguje się z Asią. – odpowiedziała lekko zakłopotana zerkając jednocześnie na Asię. Asia chyba to wyczuła i od razu powiedziała

    – Jeszcze nie miałam okazji opowiedzieć o Tobie Filipowi. Liczyłam, że mi trochę pomożesz.

    Nie za bardzo wiedziałem co mam myśleć, ale ostatni tydzień nauczył mnie by niczego nie zakładać więc powiedziałem:

    – Drogie Panie nie ma co tak stać w przedpokoju. Rozbudziłyście moją ciekawość do granic możliwości, a po ostatnich niespodziankach jestem pewien, że wolę usiąść zanim dowiem się czegoś nowego, a zatem proponuję udać się do salonu. – obie panie od razu się roześmiały, a ja wiedziałem już, że Sylwia wie o naszych ostatnich przygodach.

    – Dziękuję Kochanie masz racje. Zapraszam do środka. – odpowiedziała Asia po czym weszła do salonu. Dopiero wtedy zauważyłem, że Sylwia trzyma w ręce rączkę, do której przymocowana była mała walizka podróżna. Zaproponowałem, że ją wezmę i wskazałem drogę do salonu. Sylwia od razu skomentowała.

    – No proszę! Szarmancki i uczynny. Na prawdę nie kłamałaś Aśka. – Po czym przeszła do salonu i usiadła razem z Asią.

    Położyłem jej dość ciężką walizkę pod ścianą w pokoju i podszedłem do stołu, przy którym siedziały dziewczyny.

    – Czego się Panie napiją? Zapytałem z gracją kelnera.

    – ja poproszę kawę a ty Sylwia? – Zapytała Asia.

    – Wodę z cytryną poproszę. Odpowiedziała nie przestając się uroczo uśmiechać. W tym świetle mogłem przyjrzeć się jej dokładnie i doszedłem do wniosku, że jest trochę od nas starsza. Była bardzo zadbana, ale nie mogła już ukryć kilku zmarszczek. I chyba nawet nie próbowała. Był to książkowy przykład kobiety, która starzała się jak wino, wiek dodawał jej tylko seksapilu. Gdy przygotowywałem napoje Panie rozmawiały o swoich ciuchach, a ja próbowałem sobie przypomnieć, gdzie już wcześniej widziałem Sylwię. Gdy usłyszałem, jak Asia chwali jej spodnie i to jak dobrze podkreślają jej figurę doznałem olśnienia. Sylwia chodziła na tą samą siłownię co ja i dość często zwracała na siebie uwagę facetów. Chłopaki nazywali ją fitmilf bo bardzo dużo czasu spędzała na siłowni czego dowodem było jej niesamowite ciało. Dyskretnie wyjrzałem z kuchni by się upewnić. W tym stroju, zasłonięta stołem nie robiła aż takiego wrażenia jak w leginsach robiąc przysiady, ale byłem pewny, że to ona. Moja ciekawość sięgnęła zenitu. Ciekawe co je łączy? Czy jest to częścią planu Asi? Takie pytania powtarzały się w mojej głowie. Cóż był tylko jeden sposób by się przekonać. Przyniosłem napoje i usiadłem obok Asi.

    – Dziękuję Kochanie. Więc…- powiedziała patrząc na uśmiechniętą Sylwię wyraźnie zmieszana. – z Sylwią znam się już od kilku miesięcy. Trochę rozmawiałyśmy o naszym życiu seksualnym i to ona mi doradzała. Bo widzisz Sylwia jest sekscouchem…- Gdy tylko Asia powiedziała to słowo Sylwia przełknęła głośno łyka wody i wtrąciła rozbawiona:

    – Błagam cię Aśka tylko nie coachem. Na sam dźwięk tego słowa mam ciarki.

    – No dobra ale w sumie jak to nazwać? Spytała jeszcze bardziej rozbawiona Asia.

    – Nie wiem, ale może skupmy się bardziej co robię dobra? Pozwolisz, że rozwinę? – Odpowiedziała i nie czekając nawet na odpowiedź kontynuowała. – Prowadzę blog, na którym różni ludzie mogą opisywać swoje historie i fantazje seksualne. Robię to już od paru lat i ta działalność dość mocno się rozrosła. Mamy całkiem sporą społeczność ludzi zafascynowanych seksem, którzy wymieniają się poradami, pomysłami i wrażeniami. Organizujemy nawet spotkania w prywatnym klubie, które jak możecie się domyślać są bardzo ciekawe. Często osoby szukające inspiracji często trafiają na nasz blog i mogą się ze mną skontaktować, gdyby chciały pogadać. Tak poznałyśmy się z Asią. – skończyła opis swojej działalności lekko zdyszana nie tracąc przy tym swojego uroku.

    – Aha czyli nasze ostatnie przygody to twoje pomysły? – zapytałem z lekkim przekąsem w głosie.

    – nooo nie do końca. – odpowiedziała z większym przekąsem. – Pomysły były akurat Aśki. Ja tylko zachęciłam ją do ich realizacji i trochę pomogłam od zaplecza. Można powiedzieć, że wskazałam jej drzwi, a ona przez nie przeszła, jeśli wiesz co mam na myśli.

    Sylwia swoim sposobem mówienia i cytowaniem jednego z moich ulubionych filmów zyskiwała moją sympatię.

    – Hmm i na prawdę uważasz, że porównanie jest trafione? – Zapytałem dociekliwym głosem.

    – Jak najbardziej! Jestem pewna, że JĄ znalazłam. – odpowiedziała Sylwia głosem jak z filmu akcji po czym oboje się roześmialiśmy. Jedynie biedna Asia nie za bardzo rozumiała, bo jak już wspomniałem mieliśmy różny gust filmowy.

    – chwila o czym wy gadacie? Nic nie rozumiem. – spytała totalnie zagubiona Asia.

    – Sylwia twierdzi, że jesteś wyjątkowa Kochanie. – odpowiedziałem wycierając oczy z łez po czym Sylwia dodała.

    – Właściwie to uważam, że oboje jesteście wyjątkowi. – poprawiła mnie Sylwia. – dlatego zaproponowałam Asi, że pomogę wam z realizacją jej następnych pomysłów już trochę bardziej bezpośrednio. Oczywiście jeżeli wyrazisz na to zgodę. – dodała.

    Nie wiedziałem co mam o tym myśleć oraz co dokładnie ma na myśli więc zapytałem. – A jak miałoby to wyglądać? – Asia od razu odpowiedziała.

    – Chciałbym zaprosić Sylwię w pełni do naszej zabawy. Chcę by brała w niej aktywny udział. Oczywiście wszystkie ustalone zasady zostają, a Sylwia będzie miała te same prawa co ja. Co ty na to?

    W pierwszej chwili zabrzmiało to jak mokry sen nastolatka. Być na usługach seksualnych dwóch atrakcyjnych kobiet? Jednak wiedziałem już, że w tej zabawie nic nie wygląda jak fantazje z przed lat. Mimo to już wcześniej postanowiłem nie odmawiać Asi i doprowadzić zabawę do końca.

    – Zgadzam się moja Pani. – odpowiedziałem pewnie. Asia od razu się uśmiechnęła a Sylwia skomentowała.

    – Widzisz Aśka mówiłam Ci, że wystarczy odpowiednio zagadać, a Ty się bałaś.

    – Tak bo on myśli pewnie, że czeka go seks z nami dwiema. – powiedziała rozbawiona Asia łapiąc mnie przez koszule za sutka.

    – No i ma rację, bo będzie z nami dzisiaj uprawiał seks. – odpowiedziała Sylwia, również łapiąc mnie za sutek, ale znacznie mocniej. Zajęczałem, a Asia od razu to skomentowała.

    – uuu tak szybko wymiękasz? To ja nie wiem, jak wytrzymasz wieczór.

    – Spokojnie Aśka chłopak da radę. Znam takich jak On i zawsze są niezwykle wytrzymali. – odrzekła Sylwia.

    – Prawda wytrzymałość to zawsze była jego mocna strona. – podsumowała Asia, a ja starałem się wytrzymać wykręcanie obu moich sutków bez jęczenia. – ale dobra chyba trzeba wziąć się do roboty. Mamy dziś trochę do zrobienia.

    – Racja kochana, idę wszystko przygotować, a Ty sobie odpocznij. Filip! Zrób Pani Asi masaż stóp, a jak cię zawołam to przyjdź do sypialni. – powiedziawszy to zabrała swoją walizkę i szybkim krokiem wyszła z pokoju. Asia położyła się na kanapie i wyciągnęła stopy. Zacząłem robić jej masaż.

    – I co sadzisz o obecnej sytuacji? – zapytała wyraźnie zaciekawiona.

    – Jestem zaintrygowany Pani. Dziś pewnie zobaczę coś nowego? – zapytałem.

    – Może nawet poczujesz, kto wie. Dzisiaj i jutro inicjatywę przejmuje Sylwia. Zna ona nasze fantazje, ale nie wiem na co się zdecydowała. Mam nadzieję, że będziesz grzeczny i nie narobisz mi wstydu? – Zapytała złośliwie.

    – Nie Pani będę posłuszny jak baranek.

    – Dobrze liczę na Ciebie. Mam jeszcze jedno pytanie na poważnie więc proszę bądź szczery.

    – słucham

    – Nie masz nic przeciwko, że rozmawiałam z Sylwią o nas?

    – Nie Kochanie. Zawsze uważałem, że powinnaś więcej mówić na ten temat. Może wolałbym byś rozmawiała ze mną, ale jeżeli ona pomogła Ci się otworzyć to jestem za.

    – dzięki niej zrozumiałam, że nie było czego się bać. Ma kobita do tego talent co nie?

    – no trzeba przyznać, że ma coś w sobie. Dopiero co ją poznałem, a już ją polubiłem.

    – Heh wydaje mi się, że za niedługo oboje ją poznamy w pełnej krasie. Ciekawe czy dalej będziemy ją lubić. A zwłaszcza ty.

    – dlaczego?

    – dobra, dobra nie zapominaj się już i tak na dużo ci pozwoliłam.

    – ehh dobrze Pani

    Kiedy już miałem zabrać się za masowanie drugiej stopy z sypialni usłyszałem głos Sylwii.

    – Filip zapraszam!

    Szybkim krokiem ruszyłem w stronę sypialni. Kiedy wszedłem do środka zobaczyłem Sylwię grzebiącą w swojej walizce. Odwróciła się zalotnie na mnie spojrzała.

    – No świetnie, że jesteś. Rozbieraj się do naga. Ubrania możesz schować do szafy, bo nie będą ci potrzebne. No już! Szybciutko. – ton, którego używała by o coś „poprosić” różnił się od tego Asi. Brzmiała bardziej jak miła pielęgniarka jednak taka, która nie ma czasu na pierdoły. Szybko zrobiłem co kazała i stałem przed nią całkowicie nagi. No prawie całkowicie, bo mój penis był zamknięty w klatce. Czułem się jednocześnie zażenowany i podniecony. Pierwszy raz od wielu lat inna niż moja kobieta widziała mnie nago, a ja nawet nie mogłem zaprezentować jej swojego kutasa. Z drugiej strony miała ona w planie rozkręcenie mojego życia seksualnego więc nie było aż tak źle. Sylwia zmierzyła mnie wzrokiem.

    – hmm widać, że ćwiczysz. – podeszła i złapała mnie za ramię. – teraz już wiem skąd cię znam. Chodzimy na tą samą siłownię. Zapadło mi w pamięć jak ćwiczysz bicepsy. – mówiąc to bardzo subtelnie gładziła moje ramiona.

    – Też cię poznałem. Pewnie jesteś przyzwyczajona do męskich spojrzeń. – Gdy skończyłem zdanie druga dłoń Sylwii błyskawicznie znalazła się między moimi nogami i zacisnęła się na jądrach. Była znacznie mniej delikatna od Asi. Ściskała bardzo mocno o wykręcała jajka w obie strony. Starałem się zachować zimną krew.

    – Nikt cię o nic pytał kolego i o ile dobrze pamiętam powinieneś się do mnie zwracać per Pani! – powiedziała znacznie bardziej władczym tonem niż wcześniej.

    -tak Pani, przepraszam. – gdy powiedziałem puściła moje jądra i zaczęła sprawdzać zapięcia pasa cnoty.

    – jednak to była dobra sugestia by założyć ci tę śliczną klatkę. Sugerowałam Asi większą, ale dobrze, że wybrała ten rozmiar, bo jednak wciąż trzeba nad tobą popracować. – kończąc zdanie stuknęła kilka razy palcem w blaszkę, za którą był mój ściśnięty penis. Miałem wrażenie jakby te stuknięcia pulsowały po całym moim ciele. Sylwia odwróciła się i wskazała mi łóżko, na którym leżał dość ciekawy strój. Skórzane spodnie z wyraźnym wycięciem w kroku, biała koszula oraz muszka.

    – Ubierz to teraz słodziaczku. – powiedziała znów słodkim głosem. Nienawidziłem takich określeń, ale kiedy Sylwia mnie tak nazwała poczułem się lepiej. Po chwili stałem w pokoju i obserwowałem swoje odbicie w lustrze. Od pasa w górze wyglądałem wręcz elegancko, a od pasa w dół dość śmiesznie. Nie mogłem się dłużej zastanawiać na swoim wyglądem, bo dostałem bardzo mocnego klapsa w tyłek. Sylwia jak na swoją drobną posturę miała parę w rękach.

    – wyprostuj się! Mam dla ciebie kilka prezentów – wyciągnęła z walizki zestaw bransoletek z czarnej skóry z metalowymi zapięciami oraz mniejszą obrożę na szyję. Bardzo sprawnie mi je założyła.

    – No teraz wyglądasz jak sługa. – podsumowała widocznie z siebie zadowolona. – Ostatni element garderoby wręczy ci później Asia. Bardzo na to nalegała. Teraz wracaj do salonu. Przekaz swojej pierwszej Pani, że zapraszam ją tutaj. Potem czekaj na nasze wezwanie.

    – tak jest Pani. Odpowiedziałem i zrobiłem co kazała.

    Siedziałem w salonie prawie godzinę słuchając dość wyraźnych rozmów przerywanych głośnym śmiechem. Dziewczyny chyba dobrze się bawiły. Zaczynałem się zastanawiać czy nie zaczęły zabawy same, a ja będę musiał zadowolić się dźwiękami i wyobraźnią. Kiedy prawie całkowicie straciłem nadzieje drzwi otworzyły się i usłyszałem głos Asi.

    – Zapraszamy Kochanie!

    Szybko zerwałem się na równe nogi szybkim krokiem ruszyłem w stronę sypialni.

    Gdy tylko wszedłem zauważyłem dość mocną zmianę wystroju. Okna były zasłonięte w taki sposób, że jedynym źródłem światła były taśmy LED powoli zmieniające barwę od czerwonego po zielony. Łóżko było posłane czarno- czerwoną pościelą, spod materaca wystawy czarne skórzane pasy. Na dużej komodzie na przeciwko łóżka na czerwonym „obrusie” leżały przeróżne gadżety. Zauważyłem po kilka wibratorów, dild i korków analnych w różnych rozmiarach. Kilka łańcuszków, pejczów oraz kilka przyrządów, których wcześniej nie widziałem. Nie byłem wstanie dłużej patrzeć na gadżety, bo moją uwagę przykuły dziewczyny stojące po przeciwnych stronach łóżka.

    Asia stała bliżej po prawej stronie, ubrana w znany mi strój z zeszłego tygodnia, czyli długie czarne buty i czarne rękawiczki. Tym razem miała na sobie jeszcze czarne majtki, stanik oraz takie same bransoletki jak ja. Wyróżniała się tylko obroża, która w przeciwieństwie do mojej miała jeszcze czerwony pasek na środku. Sylwia była ubrana bardzo podobnie. Nie miała tylko bransoletek. Wyróżniało się za to jej ciało. Miała bardzo płaski brzuch z lekkim zarysem mięśni, wypukły tyłek sprawiający wrażenie jakby był z kamienia, z którego zaczynały się zgrabne nogi oraz głębokie wcięcie w talii. Jej piersi wydawały się mniejsze od tych Asi, ale stanik, który nosiła bardzo podkreślał ich jędrność. Dziewczyny wpatrywały się we mnie jakby chciały mnie pożreć. Już to wystarczyło by mój zamknięty w klatce penis obudził się. Podeszły do mnie równocześnie rozpięły mi koszulę i zaczęły dotykać całe moje ciało. Sylwia skupiała się bardziej na tyłku i jądrach a Asia na brzuchu, klatce piersiowej i twarzy. Po chwili przestały używać dłoni i zaczęły całować całe moje ciało. Asia najpierw bardzo namiętnie pocwałowała mnie w usta, kiedy w tym samym czasie Sylwia lizała moje jądra. Moje podniecenie osiągnęło zupełnie nowy poziom. Czułem jednocześnie ucisk w klatce, gorąco wewnątrz i mętlik w głowie. Asia całowała coraz niżej a Sylwia coraz wyżej. Spotkały się na wysokości mojej klatki piersiowej i zaczęły najpierw lizać, a później ssać moje sutki. Oczywiście Sylwia stojąca po mojej lewej stronie ssała znacznie mocniej. Miałem tam łaskotki wiec zacząłem się trochę trząść. W tym momencie obie dziewczyny wyciągnęły ręce by złapać mnie za jądra i ścisnąć. Na szczęście Asia była szybsza więc ból był znośny. Sylwii chyba to się nie spodobało, bo ssała mojego sutka jeszcze mocniej. Asia masując moje jajka zaszła ze swoimi pocałunkami niżej natomiast Sylwia poszła w górę kończąc na moich ustach. Teraz to ona namiętnie mnie całowała, kiedy moja dziewczyna delikatnie lizała moje jądra. Pierwszy raz od lat całowałem się z inną kobietą. Była znacznie bardziej ostra. Wpychała mi język do gardła i przygryzała wargi. Przypomniały mi się dawne czasy, kiedy wyrywałem napalone laski w klubie. Po chwili usłyszałem śmiech Asi

    – Zobacz Sylwia. Kilka minut rozgrzewki i patrz co się dzieje!

    Sylwia przestała mnie całować i oboje spojrzeliśmy w dół. Asia dotykała blaszki blokującej mojego kutasa, a z dziurek na środku ciekła lepka ciecz. Dopiero teraz poczułem, że jestem tam cały mokry.

    – To nawet nie jest rozgrzewka kochana. – mówiąc to przykucnęła i również dotknęła blaszki. Jej palec od raz zrobił się wilgotny, a ja znów poczułem jak jej dotyk pulsuje po całym moim ciele. Sylwia spojrzała na swój palec i oblizała go namiętnie. – hmm uwielbiam męskie soki. Spróbuj Aśka. – mówiąc to zebrała małą porcję na palec i tym razem podała go Asi, która zaczęła ssać go jakby ktoś podał jej tubkę czekolady.

    – Hmm faktycznie. Wcześniej nie byłam fanką, ale chyba mnie przekonasz. – Gdy tylko to powiedziała wyciągnęła język i przejechała nim, bo całej mokrej blaszce i dokładnie ją wyczyściła. Moje synapsy eksplodowały. Mimo iż jej język nie miał kontaktu z moim penisem to wydawało mi się , że go czuję. Zarówno gorąco jak i ucisk były coraz silniejsze.

    – Wiesz co Aśka! – Krzyknęła Sylwia. – Bardzo nieładnie z twojej strony. Mogłaś trochę zostawić. Gdybyś była moją suką to bym cię ukarała.

    – No cóż jak potrzebujesz się wyżyć to mogę udostępnić Ci moją. – odpowiedziała uśmiechniętą Asia klepiąc mnie w tyłek.

    – Może potem teraz mamy ciekawsze rzeczy do zrobienia. – Sylwia wstała i podniosła Asię z kolan. – W pierwszej kolejności musimy przygotować naszego Filipka. – zaczęły zapinać mi koszule, a ja zacząłem się zastanawiać do czego mnie mają zamiar przygotować ubierając mnie. Podeszliśmy razem do dużego lustra. Sylwia wyciągnęła telefon kazała nam zapozować i zrobiła kilka zdjęć.

    – Bedzie na pamiątkę. Jeżeli pozwolicie to dodam je na bloga, ale o tym porozmawiamy potem. – oznajmiła po czym zwróciła się do mnie. – Filip będziesz dzisiaj nam usługiwać więc proszę byś był skupiny, bo będziemy Cię często o coś prosić. Zrozumiałeś?

    Tak, Pani- odpowiedziałem pewnym głosem.

    – Dobrze zanim zaczniemy Asia ma dla ciebie jeszcze jeden prezent. Wejdź na łóżko na czworakach i wypnij w naszą stronę swoje piękne pośladki.

    Zrobiłem co kazała i zacząłem zerkać na dziewczyny Sylwia do zauważyła i od razu wymierzyła mi mocnego klapsa w tyłek. – oczy w stronę ściany kochasiu! – Krzyknęła po czy zwróciła się do Asi. – Którego wybierasz? – nie widziałem o co chodzi, ale postanowiłem się tym nie przejmować i poczekać na to co ma być.

    – tego większego, jest taki sam jak ten, którego kupił dla mnie nie pytając mnie wcześniej. – odpowiedziała Asia złośliwym tonem. Sylwia od razu odpowiedziała.

    – Dobrze, pokaż mu go i powiedz co z tym zrobisz, a ja go przygotuje. – Gdy to powiedziała usłyszałem dźwięk otwieranej tubki z żelem. Asia podeszła do mnie i zaprezentowała mi przed oczami średniej wielkości korek analny.

    – Wygląda znajomo Kochanie? – zapytała, a ja od razu pomyślałem o bardzo podobnym korku, który kupiłem, gdy zaczynaliśmy przygodę z seksem analnym. – Teraz ty też będziesz miał swój, skoro też polubiłeś analne zabawy. Zaraz ci go wsadzę. – w tym momencie poczułem, jak Sylwię smaruje moje pośladki ciepłym żelem. Dość szybko zaczęła napierać palcami na mój odbyt. Potwierdziła tylko, że nie jest zbyt delikatna, bo bardzo gwałtownie wepchnęła mi do środka co najmniej dwa palce. Zajęczałem jak panienka co nie uszło uwadze Sylwii.

    – No już już. Ponoć lubisz na ostro. – mówiąc do nie przestawała mocno posuwać mojego tyłka. Po chwili dyskomfort zniknął i zaczęło być nawet przyjemnie. – Jest twój Aśka.

    Asia podeszła do końca łóżka i mocno ścisnęła mnie za wilgotny tyłek. Jej dłoń ślizgała się po mojej skórze. Dała mi lekkiego klapsa w tyłek i powiedziała.

    – Rozluźnij się i oddychaj głęboko. – gdy to powiedziała Sylwia złapała mnie za pośladki i je rozszerzyła. Poczułem jak korek delikatnie wchodzi do środka. Z początki bardzo gładko, lecz po kilku sekundach natrafił na opór co Asia od razu skomentowała – No to dopiero połowa. Przygotuj się Kochanie, bo jeszcze trochę zostało. – Po czym zaczęła dość mocno napierać dalej. Rozciąganie mojego odbytu nie sprawiało mi bólu, bo starała się to robić dość delikatnie. Co każde pchnięcie robiła ruch w tył i wracała próbując wejść głębiej. Czując się coraz bardziej wypełniony zacząłem się zastanawiać, ile byłbym w stanie zmieścić, gdy poczułem jak ostatnie pchnięcie sprawia, że korek dotarł do końca blokując się w odpowiedniej pozycji.

    – No proszę jak ładnie pasuje. – skomentowała Sylwia po czym zwróciła się do mnie. – wkrótce będzie to twój najlepszy przyjaciel, za którym będziesz tęsknić. Sam zobaczysz. – teraz wstawaj. W końcu się na coś przydasz.

    Zrobiłem co kazała i stałem pomiędzy dziewczynami. Asia patrzyła na mnie wzrokiem jakiego jeszcze nie widziałem. Wyglądała jakby chciała wskoczyć na mnie i ujeżdżać mojego kutasa bez przerwy. Sylwia odwróciła się, podniosła z kanapy buteleczkę z oliwką i wręczyła mi ją.

    – Twoim zadaniem jest naoliwić ciało Asi. Zrób to proszę bardzo dokładnie.

    Gdy Asia to usłyszała od razu uśmiechnęła się do mnie zalotnie. Stanęła przede mną, gdy wylewałem oliwkę na swoje dłonie i przygryzając usta czekała aż ją dotknę. Zacząłem wcierać oliwkę w jej brzuch. Jej skóra była gładka i gorąca, a jej mięśnie napięte. Gdy zszedłem niżej by natrzeć jej uda położyła nogę na łóżku bym miał łatwiejszy dostęp. Jak tylko skończyłem z nogami odwróciła się do mnie tyłem i wypięła eksponując swoje pośladki. Jak zwykle widok robił wrażenie. Na jej tyłku skupiłem się nieco bardziej wcierając płyn bardzo dokładnie. Pozwoliłem sobie nawet nawilżyć jej dziurkę między pośladkami i chyba jej się to spodobało, bo usłyszałem jęk. Później zająłem się jej plecami, a gdy natrafiłem na przeszkodę w postaci zapięcia od stanika Asia szybko go rozpięła, zdjęła i wyrzuciła w kąt pokoju.

    Obejmując ją od tyłu zacząłem smarować jej piersi. Ona ocierała się tyłkiem o moje krocze. Cała sytuacja bardzo mnie podniecała co sprawiało mi lekki ból, ale była tego warta. Kiedy z jej piersi moje dłonie zaczęły się kierować w kierunku majtek usłyszałem za plecami głos.

    – Pięknie się nią zajmujesz, ale to nie jest dzisiaj twoje zadanie, więc muszę Ci przerwać. – Uświadomiłem sobie, że kompletnie zapomniałem o Sylwii. Gdy się obejrzałem zobaczyłem, jak stoi z jedną nogą na łóżku i wciera w siebie oliwkę obserwując nas z wyraźnym zaciekawieniem. Jej ciało bardzo się błyszczało a oliwka podkreślała każdy jej mięsień. Teraz wyglądała jak grecka bogini. Gdy Asia się odwróciła, zauważyłem, że również wygląda świetnie. Nie była tak wysportowana jak Sylwia, ale miała większe piersi i pełniejszą pupę w połączeniu z błyszczącą skóra również dawało powalający efekt. – Aśka kładź się na łóżku, a ty Filip przypnij jej nogi i ręce do tych pasów. Później stań z boku łóżka. Możesz dać jej buziaka jak już to zrobisz.

    – Już się robi Pani i dziękuję bardzo. – powiedziałem po czym przypiąłem Asię do łóżka. Po wszystkim pocałowałem ją namiętnie i stanąłem obok. Sylwia podeszła do niej, weszła na łóżko i sprawdziła zapięcia. Skróciła pasy w taki sposób by jeszcze bardziej ograniczyć możliwość ruchu Asi po czy zwróciła się do mnie. – Po prawej na komodzie leżą dwie różne opaski, podaj mi je. – podszedłem i zobaczyłem jedną najzwyklejszą opaskę na oczy i drugą trochę inną. Bardziej przypominała miniaturową wersję paska do spodni z małą czerwoną kulką na środku. – Miałeś mi to przynieść nie się gapić – powiedziała donośnym głosem Sylwia. Szybko zrobiłem co kazała i stanąłem z boku. Najpierw założyła Asi opaskę na oczy, a później na twarz skórzany pasek w taki sposób, że kulka ją zakneblowała.

    – dobrze jesteśmy gotowi. – oświadczyła Sylwia dopinając pasek. – na razie usiądź sobie, ale bądź gotowy, bo jeszcze będziesz mi potrzebny. Jeżeli dobrze się spiszesz dostaniesz nagrodę. – Usiadłem na krześle obok łóżka i dopiero wtedy przypominałem sobie, że mam w tyłku korek. Nie miałem czasu się nad tym zastanawiać, bo musiałem obserwować niesamowity spektakl. Moja dziewczyna leżała przypięta do łóżka z zasłoniętymi oczami i zakneblowana. Była totalnie bezbronna i zdana na łaskę Sylwii, która zaczynała całować w szyję. Z początku robiła to bardzo delikatnie, ale dość szybko zwiększyła intensywność pocałunków. Zauważyłem, że sięga prawą ręką do majtek Asi i zaczyna delikatnie głaskać ją palcami w okolicach łechtaczki. Asia jęczała cichutko na tyle na ile pozwalał jej knebel. Sylwia przeniosła swoje pocałunki w okolice piersi Asi w tym samym czasie zwiększyła intensywność głaskania cipki. Teraz robiła to dość mocno całą dłonią. Skupiła się bardziej jej sutkach, lizać i ssąc na zmianę jednego i szczypiąc palcami drugiego. Asia od razu zaczęła się trząść i pojękiwać jeszcze głośniej. Miała bardziej wrażliwe sutki niż ja, a wcześniej ledwo wytrzymałem, kiedy Sylwia się nimi zajmowała. Obrazek, który widziałem był tak podniecający, że dopiero po kilku minutach zauważyłem, że wiercę się w krześle by korek masował moją prostatę. Asia jęczała i wiedziała coraz bardziej, lecz Sylwia nagle przestała ją dotykać. Wyprostowała się i patrzała na rozluźniające się ciało Asi. Sam złapałem się na tym, że wstrzymałem oddech w oczekiwaniu jej ruch. Sylwia dalej klęczała i czekała a ja obserwowałem jej wysportowane ciało. Kiedy już zaczynało brakować mi powietrza Sylwia odwróciła się i powiedziała.

    – Zdejmij jej majtki, a potem stań obok komody.

    – Już się robi Pani. – odpowiedziałem po czym podszedłem do końca łóżka. Zauważyłem, że nie za bardzo można zdjąć Asi majtki, bo jej nogi były przypięte do łóżka. Sylwia zauważyła moje zamyślenie i powiedziała – No już nie mamy całego dnia. – po czym zrobiłem jedyną rzecz jak mi przyszła do głowy. Złapałem za czarne stringi i je rozerwałem. Sylwia skomentowała. – zuch chłopak. Dobra robota. – mówiąc to zeszła z łóżka i podeszła do mnie. – w nagrodę możesz ją troszkę polizać. Wiem jak bardzo to lubisz.

    Te słowa to był miód na moje serce. Sylwia złapała mnie za włosy i skierowała moją twarz na cipkę mojej dziewczyny. Gdy tylko byłem wystarczająco blisko zabrałem się za lizanie jej cipki. Przywitała mnie wilgotna i pachnącą podnieceniem. Najpierw dokładnie wylizałem jej soki, a później skupiłem się na łechtaczce. Jęki Asi były coraz głośniejsze. Sylwia cały czas trzymała mnie za włosy i co jakiś czas szarpała za nie próbując odsunąć mnie od mojej ukochanej cipki.

    – On naprawdę to lubi! Jakbym próbowała utrzymać psa na smyczy. Naprawdę złoty ten twój facet Aśka. Będę musiała go wypróbować. – Gdy to powiedziała przez ciało Asi przeleciał jakby impuls. Nie wiem czy to z zazdrości wywołanej słowami Sylwii, czy że zwykłego podniecenia, ale pewny byłem tego, że chciałbym cipki Sylwii. Gdy jęki Asi były bardzo głośne, a jej nogi coraz bardziej usiłowały zacisnąć się na mojej głowie poczułem ból w jądrach i bardzo mocne ciągnięcie za włosy.

    – no no kochany koniec tego dobrego. – usłyszałem głos Sylwii gdzieś z tyłu. Ciągnęła mnie za jajka i udało jej się mnie wyciągnąć z pomiędzy nóg Asi. – dobra robota, ale teraz moją kolej. Stań z boku i trochę mi pomożesz. Odepnij jej nogi i podnieś do góry. – zrobiłem co kazała i stałem trzymając nogi mojej dziewczyny w górze. Dopiero teraz zauważyłem, że jest już spocona, zdyszana. Wykorzystałem tą chwilę by powiedzieć, że ją kocham i dotknąć jej piersi. Po chwili z mojej prawej strony pojawiła się Sylwia z długim, czarnym, metalowym prętem. Zaczęła go przymocowywać do bransoletek na kostkach Asi blokując jej całkowicie możliwość zwężenia nóg. Dodatkowo połączyła pręt, z pasem który był przymocowany do początku łóżka tuż nad głową Asi. Teraz była zablokowana w tej pozycji.

    – Filip podejdź tu ze mną. – powiedziała znów uroczym głosem Sylwia. Po czym stanęliśmy razem obok siebie przed komodą, na której leżały wszystkie gadżety. – wybierz jeden wibrator i jeden korek z tych tutaj. – wskazała mi 5 wibratorów w różnych rozmiarach i 4 korki analne których wcześniej też było 5 ale jeden był już w moim tyłku. Domyśliłem się do czego Sylwia ich użyje więc wybrałem największy z dostępnych korków i prawie największy wibrator. Sylwia zaśmiała się i zwróciła się do Asi. – No cóż Aśka, wybrał dla ciebie największy korek jaki dziś wzięłam. Mogłaś ty go dla niego wybrać. – Asia tylko odburknęła jak się wydawało twierdząco. – Dobra Filip jestem z ciebie bardzo zadowolona więc możesz przygotować dziurkę Aśki. Tylko musisz użyć języka. Coś tam jęczała Aśka? – Asia jednak leżała cicho. Miałem wrażenie, że Sylwia sprawdza czy Asia nie ma nic przeciwko tak jak wcześniej ona pytała mnie. Nigdy wcześniej nie pozwalała mi na rimming a ja bardzo chciałem to zrobić. – No bierz się do roboty chłopaku, a ja trochę ci pomogę.

    Nachyliłem się przed skrępowaną Asią, delikatnie rozszerzyłem jej pośladki po czym włożyłem między nie usta. Najpierw przejechałem całym językiem po czym skupiłem się na dziurce. Wpychałem język coraz głębiej i słyszałem coraz głośniejsze jęki. Po chwili usłyszałem brzęczenie, które okazało się dźwiękiem wibratora, którego uruchomiła Sylwia. Przyłożyła jej go do łechtaczki co natychmiast spowodowało nasilenie jęków i wzmożone ruchy mojej dziewczyny. Sylwia co jakiś czas robiła przerwy w stymulacji natomiast ja nie przerywałem lizania nawet na chwilę. Odbyt Asi przestawał już stawiać opór i teraz żałowałem z nie mam dłuższego języka by włożyć go jeszcze głębiej. Po kilku minutach poczułem, że z cipki Asi płyną soki i zalewają przestrzeń między pośladkami. Sam dopiero w tym momencie poczułem jak w mojej ciasnej klatce znów zrobiło się mokro, a podniecenie pulsowały od prostaty po plecy. Jakby cała przestrzeń między moimi nogami płonęła. Usłyszałem głos Sylwii który wyciągnął mnie jakby z transu.

    – Dobra jej tyłeczek jej chyba gotowy. Wyprostuj się i wstań. – od razy wykonałem polecenie. Gdy wstawałem Sylwia zauważyła wielką ilość wylewającego się otworów mojego pasa cnoty. – o proszę i jest coś dla mnie. – podeszła do mnie złapała mnie jądra I pociągnęła w stronę prawej krawędzi łóżka. Nachyliła się w stronę głowy Asi i zdjęła jej opaskę z oczu. Początkowo lekko oszołomienia światłem zwróciła swój wzrok w naszą stronę. Patrzyła na nas tak samo jak na początku, pełna pożądania i ekscytacji. Dalej była zakneblowana więc nie mogła nic powiedzieć, ale wyglądała jakby miała błagać o orgazm. Dopiero wtedy uświadomiłem sobie, że Sylwia przez cały czas trzyma ją na granicy dojścia. Pewnie na tym polegała cała zabawa.

    – Pamiętasz jak łapczywie zlizałaś całe soki Filipa zamiast się podzielić? To mam nadzieję, że teraz będziesz pamiętać o koleżance. – Po czym zebrała odrobinę wilgoci na palec po czym delikatnie nawilżyła górna wargę Asi. Ten zapach chyba jej się spodobał, bo jej spojrzenie zmieniło się z błagalnego na delektujące się czym przyjemnym. Sylwia uklęknęła i zaczęła wylizywać dokładnie całą moją klatkę i jej okolice, a ja znów miałem wrażenie jakbym czuł dotyk jej języka. Gdy skończyła, wstała i powiedziała.

    – Co mogę powiedzieć, męskie soki to mój kryptonit. – Po czym uśmiechnęła się do mnie i później do Asi, która patrzała tym razem wzrokiem pełnym zazdrości. – ale dobrze teraz już zajmiemy się tobą kochana. – Asia kiwnęła głową twierdząco pojękując z nadzieją. – Filip ja się już wszystkim zajmę. Teraz chciałbym byś położył się obok swojej ukochanej trzymał ją za rękę oraz patrzał głęboko w oczy, kiedy ja zajmę się jej orgazmem. – zrobiłem to o co prosiła, kiedy ona ułożyła się na końcu łóżka trzymając wybrany przeze mnie korek i wibrator. Zaczęła od korka. Włożyła go sobie w usta i nawilżyła go swoją śliną po czym zaczęła napierać na odbyt Asi, która od razu ścisnęła moją dłoń. Nie trwało to długo, bo najwyraźniej dobrze przygotowałem jej tylny otwór. Dość szybko usłyszałem kulminacyjne jękniecie, które potwierdziło, że korek wszedł cały. Następnie Sylwia odpaliła wibrator i zaczęła nim penetrować cipkę Asi. Standardowo zaczęła dość powoli, ale dość szybko zwiększyła intensywność. Asia pojękiwała coraz głośniej. Cały czas zerkała na zmianę na mnie i Sylwię, która wyglądała na bardzo skupioną.

    – Teraz patrzcie już tylko na siebie i myślcie tylko o sobie. – powiedziała.

    Zauważyłem tylko jak zaczyna lizać łechtaczkę Asi na co ta zareagowała jeszcze głośniejszymi jękami i próbą wierzgania. Przyłożyłem swoją twarz bardzo blisko jej by wymusić kontakt wzrokowy. Patrzeliśmy na siebie podnieceni, a mi wydawało się, że połączyliśmy się ze sobą czując te same pchnięcia wibratora i dotyk języka Sylwii. Po kilkunastu sekundach ciało Asi wygięło się łuk na tyle ile mogło i zaczęło się trząść, kiedy jej głośne jęki wybrzmiały w całej sypialni. Sylwia nie przestawała jej lizać, mimo iż Asia próbowała z całych sił zacisnąć nogi. Wydawała pojedyncze jęki prawdopodobnie zsynchronizowane z pociągnięciami języka Sylwii. Były coraz rzadsze i po chwili ustały.

    – No to mamy to! – oznajmiła zadowolona Sylwia wyglądają z pomiędzy nóg Asi. – Filipku rozepnij swoją Panią. – dodała stanowczo.

    Najpierw uwolniłem jej usta. Patrzała na mnie wdzięcznym wzrokiem. W tym momencie zrozumiałem, że do pełni satysfakcji brakuje jej tylko jednego. Pocałowałem ją namiętnie mając przez chwilę wrażenie, że całuję jakąś kochankę z dawnych lat, ale to uczucie szybki minęło. Była to moja Asia, ale dopiero teraz była w pełni spełniona. Odpiąłem jej ręce i nogi od łóżka i zobaczyłem, jak układa się w wygodnej pozycji.

    -Dziękuje Kochanie byłeś wspaniały. – powiedziała cicho, po czym usłyszeliśmy chrząknięcie. – ty też byłaś świetna. – dodała patrząc na Sylwię, która położyła się po jej drugiej stronie.

    – Miło, że zauważyłaś. – powiedziała Sylwia, po czym pocałowała ją namiętnej. – ale masz rację twój facet spisał się na medal. Zasłużył na nagrodę, dlatego jutro nim też zajmiemy.

    Leżeliśmy tak przez jakiś czas, po którym Sylwia oznajmiła, że musi wziąć prysznic i zostawia nas samych.

    – Rozumiem, że nie wiesz co jutro będzie się działo? – stałem.

    – Nie ale po tym co przed chwilą widziałeś chyba nie sądzisz, że będzie nudno?

    – Myślę, że nie, ale trochę się boję. Trochę tych gadżetów na półce zostało. – powiedziałem zerkając na kolekcje Sylwii.

    – Jestem pewna, że dobrze ich użyje.

    Kiedy łazienka się zwolniła wstaliśmy i sami postanowiliśmy się umyć. Asia pozwoliła mi się dokładnie namydlić i spłukać, a nawet zrobiła to samo dla mnie. Niestety mój penis wyczuł okazję i stanął przez trudno było założyć pas z powrotem, ale było warto. Reszta dnia minęła w dość dziwny sposób. Dziewczyny dużo rozmawiały o babskich sprawach, a ja dbałem by niczego im nie zabrakło. Od jednego z najciekawszych seksów w moim życiu przeszliśmy, jak gdyby nigdy nic do normalnego życia tylko, że we tróje. Wieczorem Asia oznajmiła mi, że będę musiał spać na kanapie, bo Sylwia będzie spała z nią.

    -Spokojnie Kochanie będziemy grzeczne, a nawet jeżeli nie to obiecuje, że nakręcę ci kilka filmików. – powiedziała „na dobranoc” moja dziewczyną udając się do sypialni. Nie mogłem zasnąć bardzo długo, bo ciągle zastanawiałem się na zmianę nad tym co się wydarzy jutro i nad tym co się dzieje w mojej sypialni. Złapałem się nawet na tym, że zerkam na telefon z nadzieją, że dostanę jakieś pikantne zdjęcia. W końcu jednak zasnąłem i spałem już do samego rana.

     

    Ciąg dalszy nastąpi…

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    John Longwood

    Jest to część 5 opowiadań na moim profilu.

  • Niespodziewany gosc goscia

    Obudził mnie dźwięk powiadomienia z mojego telefonu. Słońce oświetlało salon , a ja przez sekundę nie byłem pewny dlaczego nie obudziłem się w sypialni. Gdy tylko dotarło do mnie, że musiałem przecież zrobić miejsce w łóżku dla Sylwii uśmiechnąłem się i poczułem lekki przypływ adrenaliny , który od razu mnie wybudził. W pokoju obok moja dziewczyna spędziła noc ze swoją atrakcyjną koleżanką, która postanowiła nam pomóc w dodaniu nowości do naszego życia seksualnego. Na razie sprawdzała się w tym świetnie bo wczorajszy wieczór był jednym z najbardziej wyjątkowych w naszym życiu. Już zaczynałem się zastanawiać co dzisiaj zaplanowała dla nas Sylwia gdy znów usłyszałem dźwięk z telefonu. Sprawdziłem wiadomości i ku mojemu zdziwieniu miałem dwie nieodczytane od Asi. Zdziwiłem się bo przecież była w sypialni. Przypomniałem sobie, że obiecała wysyłać mi nagrania wszelkich pikantnych rzeczy jakie mogły wydarzyć się w tej sypialni. Podekscytowany otworzyłem wiadomość i ku mojemu rozczarowaniu była ona tekstowa.

    Jak tylko wstaniesz zacznij przygotowywać nam śniadanie. Jak skończysz to przynieś je do sypialni. Ja w tym czasie zadbam o naszego gościa (emotka z diabełkiem) więc jeżeli chcesz (a wiem, że chcesz) mi pomóc to nie marnuj czasu.

    Czytając pierwszą wiadomość poczułem jak między nogami robi mi się wilgotno, a mój penis próbuje wydostać się z klatki. Wczoraj Panie nie były na tyle łaskawe by dać mi orgazm. W sumie mój penis był zamknięty przez cały tydzień, a ja w tym czasie zrobiłem kilkanaście minetek, obserwowałem przez videorozmowę jak moja dziewczyna oddaje się nieznajomemu przez videorozmowę i pomagałem Sylwii w zaspokajaniu Asi. Sylwia wspomniała coś, że za moją pomoc czeka mnie nagroda więc byłem pełen nadziei. Przewinąłem niżej i przeczytałem druga wiadomość.

    Na zachętę zaraz dostaniesz kilka filmików tylko bądź cierpliwy bo będę je nagrywać na bieżąco.

    Gdy tylko skończyłem czytać dostałem kolejną wiadomość. Tym razem był to filmik, na którym dziewczyny całowały się namiętnie i pieściły swoje piersi prześwitujące przez koszule nocne. Filmik trwał niecałą minutę ale to wystarczyło by z otworów mojej klatki zaczęły cieknąć kropelki gęstej cieczy. Wstałem i ubrałem „mundur”, który przygotowała dla mnie Sylwia. Była to biała koszula, muszka i skórzane spodnie z wycięciem w kroku które odsłaniało tyłek i zamkniętego w pasie cnoty penisa. Przejrzałem się w lustrze by upewnić się, że wyglądam tak jak Panie sobie tego życzą i ruszyłem w stronę kuchni. Zanim do niej dotarłem poczułem drganie telefonu w kieszeni. Był to następny filmik. Zobaczyłem twarz Asi wciśniętą między nogi Sylwii, która nagrywała całą zabawę i wydawała polecenia. Wolniej, głębiej, mocniej. Asia lizała cipkę przyjaciółki patrząc uległym wzrokiem w obiektyw. Filmik trwał kilka minut, więc by nie tracić czasu ustawiłem sobie telefon by móc go widzieć ale bym mógł jednocześnie przygotowywać jedzenie. Bardzo ciężko było mi się skupić przez jęki Sylwii, które były już na tyle głośne, że słyszałem je już na żywo z sypialni. Następny filmik znów był nagrany z ręki Sylwii ale rolę się odwróciły. Lizała ona bardzo intensywnie łechtaczkę Asi jednocześnie posuwając ją analnie małym wibratorem. Co jakiś czas przestawała lizać i zwiększała intensywność ruchów wibratorem pewnie by jej za szybko nie doprowadzić.

    -Asia jest już blisko, ciebie nadal nie ma. – powiedziała Sylwia na końcu filmiku.

    Po kilku minutach jedzenie było gotowe. Położyłem wszystko na specjalnej tacce do jedzenia w łóżku i poszedłem z nią do sypialni. Gdy stanąłem przed drzwiami usłyszałem głośne jęki obu dziewczyn. Pociągnąłem za klamkę, wszedłem i zobaczyłem jak w moim łóżku w pozycji na „nożyce” ocierają się o siebie dwie przepiękne kobiety. Teraz słyszałem ich jęki dużo dokładniej bo drzwi naszej sypialni były dobrze wyciszone. Asia była ustawiona plecami do mnie i nawet nie zauważyła, że wszedłem. Wyglądała na bardzo ale to bardzo zajętą. Sylwia natomiast spojrzała na mnie i puściła mi oko jednocześnie znacznie zwiększając siłę z jaką dociskała się do ciała Asi. Dopiero po chwili zauważyłem , że nagie ciała dziewczyn bardzo się błyszczały od potu co podkreślało jeszcze ich dobre figury. Szczególnie wyróżniało się ciało Sylwii. Pozycja w jakiej się znajdowały wymagała chyba dużo siły bo dopiero teraz naprawdę było widać efekty jej treningu. Mięśnie jej rąk, nóg oraz brzucha bardzo się uwydatniły co szczególnie rzucało się w oczy przy jej wzmocnionych ruchach. Asia jęczała coraz głośniej i chyba nie mogła już wytrzymać bo opadła na plecy by odpocząć. Dopiero wtedy mnie zauważyła.

    – O jesteś Kochanie. Dobrze bo Sylwia postanowiła odwlec mój orgazm aż nie przyjdziesz, a jestem naprawdę napalona. – powiedziała bardzo zmęczonym głosem jakby przebiegła maraton. – odłóż na razie tą tackę i podjedź bliżej.

    – i weź od razu magiczną różdżkę. – dodała Sylwia, a ja zgłupiałem nie widząc o co chodzi. – tą białą pałeczkę z kulką na końcu. – na komodzie faktycznie leżało coś takiego, a ja po chwili rozpoznałem w tym dość popularny ostatnio masturbator dla kobiet. Złapałem go i stanąłem z boku łóżka. Dziewczyny odsunęły się od siebie, a zauważyłem, że były połączone dwustronnym dildo, które wystawało wciąż z odbytu Asi. Sylwia zauważyła, że się w nie wpatruje i skomentowała.

    – A tak zauważyłam, że oboje macie Analny fetysz. To kolejny powód by was lubić bo ja też go mam. – powoli wyciągnęła z Asi dildo i podsunęła mi do twarzy. – czujesz soki swojej kobiety? Spróbuj jak smakuje! – posłusznie otworzyłem usta a Sylwia wepchnęła dildo głęboko do gardła. – Ssij! Wyczyść tego kutasa dokładnie. – poczułem smak kobiecych soków zmieszanymi z owocowym żelem intymnym, a w tym samym czasie Asia przypatrywała mi się i dotykała się między nogami. Po kilku sekundach Sylwia zabrała mi dildo (co mnie dość rozczarowało) i złapała swoją różdżkę. – Trochę nam pomożesz. Będziesz musiał trzymać tą pałeczkę między naszymi łechtaczkami. Możesz sterować wibracjami tym przyciskiem widzisz?

    – tak Pani! – Odpowiedziałem pełen determinacji.

    – Dobrze! Poczekaj chwilkę. – złapała za tubkę żelu i wylała go kuliste zakończenie masturbatora po czym usiadła twarzą w twarz z Asią w taki sposób, że ich cipki były bardzo blisko siebie. Wręczyła mi masażer i powiedziała patrząc mojej dziewczynie w oczy.

    – To co kochana może małe wyzwanie? Ta która dojdzie pierwsza przerywa i będzie musiała patrzeć jak nasz Filipek robi tej drugiej dobrze swoimi pięknymi ustami?

    – No trochę to niesprawiedliwe bo Ty znacznie dłużej mnie lizałaś kochana. – odpowiedziała zalotnie Asia

    – No to w najgorszym przypadku w końcu się przekonam czy twój Filip jest aż takim mistrzem minetki jak mówiłaś. Przyda mi się jakieś lepsze lizanie bo Ty jeszcze musisz się trochę nauczyć. – powiedziała lekko zaczepnym tonem Sylwia wzbudzając w Asi lekką zazdrość, a duże poczucie dumy u mnie. Sylwia mimo iż krótko nas znała dość szybko odkryła co nas napędza.

    – No to dawaj! W sumie to i tak jest sytuacja win/win. – odpowiedziała Asia nie mogąc już zachować powagi po zauważeniu mojej głupiej miny.

    Dziewczyny wpatrywały się w siebie kiedy włączyłem masażer i włożyłem go między ich nogi. Z początku obie próbowały zachować zimną krew jednak dość szybko zaczęły się trząść i pojękiwać. Na początku nawet miałem wrażenie, że to Sylwia będzie tą która dojdzie pierwsza, jednak każdy jej ruch w stronę nawilżonej końcówki wpływał także na Asię, która również nie mogła tego zignorować. Obie dziewczyny złapały się moich ramion by lepiej kontrolować swoje ruchy, a ja czułem jak z pomiędzy nóg leje mi się wodospad, a prostata puchnie jak balon. Coraz ciężej było utrzymać masażer w dobrej pozycji więc postanowiłem zwiększyć obroty. Dziewczyny od razu to wyczuły i zaczęły jęczeć jeszcze głośniej. Po mojej lewej stronie Asia wpatrywała się we mnie wzrokiem typowym kiedy jest blisko orgazmu natomiast Sylwia po prawej stronie z zamkniętymi oczami na spokojnie delektowała się sytuacją. Po kilku chwilach poczułem mocny uścisk na moim lewym ramieniu a Asia opadła na plecy wijąc się i pojękując. Sylwia złapała za masażer i jeszcze przyłożyła go do łechtaczki Asi , która w odpowiedzi na to wygięła się jeszcze bardziej. Widok orgazmu jak zwykle dawał satysfakcję. Co więcej dojrzałem ją także w oczach Sylwii.

    – No dzisiaj nieźle odleciałaś stara. – podsumowała Sylwia patrząc na Asię która miała wzrok jakby była nie obecna po czym zwróciła się do mnie. – za to ty będziesz musiał zająć się mną. – dodała wyraźnie zadowolona. – Jednak będziesz się mógł wykazać później bo czas nas dzisiaj goni. – Słysząc to Asia od razu się obudziła.

    – Zaraz przecież Filip miał ci zrobić dobrze ustami! Chciałam na to popatrzeć. – wtrąciła wyraźnie nie zadowolona.

    – Spokojnie jeszcze dziś napatrzysz się na takie obrazki. Teraz zjedzmy coś i ogarnijmy się.

    Po zjedzeniu śniadania i szybkim prysznicu Sylwia oznajmiła nam, że musi na jakiś czas pojechać do siebie by się przygotować. Nie wiedzieliśmy co planuje ale nawet o tym nie myśleliśmy. Popołudnie spędziliśmy typowo jak na niedzielę czyli wyszliśmy na spacer , zjedliśmy obiad na mieście i oczywiście obejrzeliśmy razem film. Tym razem nie było to typowe porno jak tydzień temu ale jakiś polski film, który udawał film erotyczny. Sceny seksu były tak beznadziejne, że moje napalenie, które od tygodnia nieprzerwanie rosło delikatnie się ustabilizowało. Oboje natomiast mieliśmy wielki ubaw słuchając głupich dialogów i analizując kiepską fabułę. Gdy film się kończył do Asi zadzwoniła Sylwia, która oznajmiła, że powinna przyjechać za około godzinę i żebyśmy się powoli szykowali. Po 45 minutach robiliśmy sobie wspólne zdjęcie, na którym pozowaliśmy , ja w moim specjalnym „mundurze” i Asia w małej czarnej, pod którą było tylko jej nagie ciało. Z każdą minutą naszą ekscytacji rosła. Asia już nie mogła wytrzymać i zaczynała mnie całować i dotykać miedzy nogami. Udawało mi się miarę zachować zimną krew ale nie mogłem powstrzymać zbierającej się na klatce wilgoci. Asia od razy to zauważyła uklęknęła przede mną i wyczyściła dokładnie cały pas cnoty swoim językiem. To sprawiło, że fala gorąca rozlała się po całym moim ciele. Gdy Asia zabierała się do lizania moich jąder zadzwonił jej telefon. Dzwoniła Sylwia, która poprosiła byśmy zostawili drzwi otwarte i poczekali na nią w sypialni. Po kilku minutach usłyszeliśmy przez drzwi jak ktoś wchodzi do mieszkania. Gdy tylko drzwi się zamknęły usłyszeliśmy głos Sylwii.

    -Cześć, to ja, poczekajcie chwilkę proszę.

    Nie było słychać co dokładnie robi ale wydawało nam się, że z kimś rozmawia. Po kilku minutach weszła do sypialni i od razu przywitała nas uśmiechem.

    – Filipek widzę świetnie przygotowany ale Aśkę jeszcze trzeba ubrać. Filip! Wybierz dla swojej kobiety jakąś seksowną bieliznę i pomóż jej się ubrać. Proszę też byś wtarł w całe jej ciało oliwkę. Zrozumiałeś złotko? – Zapytała swoim słodziutkim głosem.

    -Tak Pani już się robi!

    – Dobrze, pośpiesz się bo wracam za 10min. – powiedziała po czym wyszła zamykając za sobą drzwi.

    Szybko podszedłem do komody i wybrałem fioletowy zestaw z Victoria Secrets, który kupiłem jej na naszą ostatnią rocznicę. Dopiero teraz uświadomiłem sobie, że widziałem nią w nim jeszcze raz kiedy go przymierzała i nawet nie miałem okazji by ją w nim wziąć. Położyłem cały zestaw za łóżku, Asia stała już przede mną całkiem naga. Jak zwykle na widok jej nagiego ciała poczułem pulsowanie w pasie cnoty.

    – Hmm świetny wybór z tym outfitem skarbie. – skomentowała uśmiechając się i trzymając za kluczyk zawieszony na jej szyi. – w końcu zobaczysz mnie w nim w akcji.

    – Tak Pani bardzo na to liczę. – powiedziałem mając przed oczami jak biorę Asię od tyłu ubraną w fioletowy stanik, stringi z wyciętą dziurką i w zakolanówki. Otrząsnąłem się , złapałem za oliwkę i zacząłem ją wcierać w ciało mojej ukochanej. Oczywiście najbardziej skupiłem się na tyłku i piersiach na co Asia zareagowała pomrukiwaniem. Gdy jej ciało świeciło się idealnie pomogłem jej się ubrać. Po chwili stała przede mną w pełni swojego seksapilu, a mój kutas zaczął szukać wyjścia z zamknięcia. Usłyszeliśmy pukanie na drzwi.

    – Jesteście gotowi? – zapytała Sylwia.

    -Tak Pani. – odpowiedziałem.

    – Dobrze. Filip siadaj na krześle, a Aśka na łóżko.

    Zrobiliśmy co kazała. Asia usiadła w seksownej pozie z piersiami wyciągniętymi do przodu, a ja siedziałem wpatrzony w nią jak w obrazek. Klamka opadła i do pokoju weszła Sylwia. Również była ubrana w seksowną bieliznę jednak jej zestaw składał się z czerwonego gorsetu , który bardzo mocno zaciskał się na jej tułowiu, cieniutkich czerwonych stringów i wysokich czarnych butów na wysokim obcasie. Zanim jednak zdążyłem dokładniej jej się przyjrzeć zrobiła dwa kroki, a za nią wszedł mężczyzna, którego prowadziła trzymając go za stojącego penisa. Facet był kompletnie nagi za wyjątkiem muszki na szyi. Pierwsze rzuciło mi się w oczy jego wysportowane ciało. Wszystkie mięśnie od łydek po barki były bardzo uwydatnione. Wielkie ramiona, szeroka klatka piersiowa i oczywiście świetnie widoczny sześciopak. Uważałem siebie za wysportowanego ale przy nim wyglądałem jak wymoczek. Później zwróciłem uwagę na jego twarz. Był bardzo przystojny. Szeroka szczęka, zadbany krótki zarost i krótkie ciemne włosy. Od razu zerknąłem na Asię i zobaczyłem w jej oczach pożądanie. Był to facet w jej typie i chyba już wiedziała co będzie z nim zaraz robić. Sylwia stanęła z nim na krańcu łóżka pomiędzy mną, Asią. Obróciła facetem dokoła byśmy oboje mogli go zobaczyć z każdej strony. Teraz kiedy nie trzymała go za penisa mogłem zobaczyć, że mimo iż długościowo nie odbiegał od mojego to był znacznie grubszy.

    – I co sądzicie o moim prezencie. Bartek zajmie się dziś Aśką, a ja zajmę się naszym Filipkiem. – Powiedziała Sylwia głosem, który był bardziej podniecający niż jej wygląd. Żadne z nas nie odpowiedziało ale dziś wiem, że myśleliśmy to samo, a mianowicie: „JESTEŚMY GOTOWI. – okej widzę w waszych oczach, że nie możecie się doczekać. Może najpierw popatrzymy jak Bartek z Aśka się zapoznają, a dalej się zobaczy. – powiedziawszy to klepnęła Bartka w tyłek i stanęła za moim krzesłem kładąc dłonie na moich ramionach i robiąc mi delikatny masaż. Sam jej dotyk połączony z zapachem jej słodkich perfum sprawił, że poczułem potężny ścisk w klatce. Jednak gdy spojrzałem na Asię i w jej pełne pożądania oczy nie mogłem powstrzymać podniecenia i złapałem za klatkę ręką by jakkolwiek móc się dotykać. Trochę to pomogło ale to był dopiero początek. Dwa dni temu moja kobieta oddała się obcemu facetowi ale mogłem to obserwować tylko przez ekran telefonu. Teraz siedziałem na przeciwko całego wydarzenia co zdecydowanie wzmacniało całe doznanie. O dziwo gdy pomyślałem , że miała na sobie bieliznę, którą ja kupiłem i nawet ją w nią ubrałem poczułem jeszcze większą satysfakcję. Kompletnie zapomniałem, że za mną siedzi równie seksowna kobieta, która ma się zająć również mną, chciałem już zobaczyć całe przedstawienie, w której moja dziewczyna grała główną rolę.

    – Bartek miał bardzo ciężki tydzień i ma nadzieję dzisiaj trochę zaszaleć. – oświadczyła wyraźnie Sylwia po czym dodała. – Mam nadzieje, że go nie zawiedziesz.

    – Ja też. – odpowiedziała cicho Asia wpatrując się w oczy Bartka i przygryzając wargi. Bartek poczuł jej pożądanie i nachylił się do niej po czym pocałował ją namiętnie w usta. Odpowiedziała z jeszcze większą intensywnością pchając swój język w jego usta. Jednocześnie złapała jego nabrzmiałego penisa i zaczęła go powoli masować. Dopiero teraz zauważyłem, że ledwo jest go w stanie objąć dłonią. W tym samym czasie Sylwia przykucnęła obok mnie i przejechała palcem po blaszce mojej klatki. Następnie oblizała wilgotny palec i położyła rękę z powrotem między moimi nogami. Patrzyła mi w oczy z podobnym pożądaniem jak Asia na Bartka. Stuknęła palcem w blaszkę, za którą był uwięziony mój penis przez co znów poczułem pulsowanie gorąca w całym ciele. Skierowałem mój wzrok na Asię , która już klęczała przed Bartkiem i lizała jego wielkie jądra jednocześnie masując jego kutasa. Bartek delikatnie głaskał ją po głowie. Po chwili gdy jądra Bartka były już dokładnie wypolerowane, Asia przejechała językiem po całej długości jego członka i włożyła go sobie do ust. Musiała dość szeroko je otworzyć by się zmieścił ale dała radę. Na początku dokładnie ssała jego czubek przerywając tylko na chwilę by poklepać sobie nim po wyciągniętym języku. Zaczęła wykonywać coraz głębsze ruchy próbując zmieścić coraz więcej aż w końcu zatrzymała się mniej więcej w połowie. To chyba był jej limit ale próbowała wepchnąć go głębiej co powodowało, że nie mogła powstrzymywać charakterystycznych odgłosów odchrząkiwania. Bartek jak nie wzruszony patrzył jej w oczy, w których zauwyżyłem determinację zmieszane z potrzebą pochwały. Znałem Asię i wiedziałem, że jest to dla niej wyzwanie. Chciała jak najlepiej obsłużyć tego faceta, a ja bardzo chciałem by się jej udało. Kiedy już zrozumiała, że nie da rady wziąć jego kutasa głębiej w usta, złapała go obiema dłońmi o zaczęła mu intensywnie obciągać. Tym razem Bartek nie mógł pozostać obojętny. Złapał ją za głowę i co jakiś czas dopychał kutasa jeszcze głębiej. Po kilku takich ruchach wyciągnął swojego kutasa z ust mojej dziewczyny co sprawiło , że duża ilość śliny zmieszanej z jego sokami wyciekło na jej brodę i dekolt. Asia złapała kilka głębszych wdechów po czym Bartek pomógł jej się podnieść z kolan złapał ją mocno za tyłek po czym pocałował z języczkiem.

    – Hmm Bartek potrenuj jeszcze jej gardło. – powiedziała Sylwia stukając ponownie w moją klatkę. – ustaw ją na facefuck. – dodała po czym zwróciła się do mnie. – a tobie kochaneczku ogarniemy lepszy widok. – mówiąc to postawiła mnie tak bym klęczał niecały metr od skraju naszego łóżka. W tym samym czasie Bartek ustawił Asię tak, że leżała na plecach, a jej głowa zwisała z jego krawędzi. Przez chwilę nasze twarze były blisko siebie i mogliśmy spojrzeć sobie w oczy. Widziałem w nich, że Asia chce więcej , a ona (jak mi później powiedziała) widziała to samo. Naszą krótką wymianę myśli przerwał kutas Bartka który pojawił się między nami. Bartek włożył go mojej kobiecie w usta i opierając jedną nogą o skraj łóżka zaczął posuwać jej gardło. Z tej perspektywy wyglądało jakby znacznie więcej niż połowa jego grubego penisa mieściła się w gardle Asi. Każdemu pchnięciu towarzyszył typowy dla rozciągania gardła dźwięk. Bartek co kilka ruchów pozwalał jej na zaczerpnięcie powietrza ale za każdym razem dopychał po tym swojego kutasa tak głęboko jak tylko mógł. Cała twarz Asi zaczynała się pokrywać śliną zmieszaną z jego sokami, a jej makijaż coraz bardziej się rozmazywał. Dopiero po kilku minutach zauważyłem , że przez cały czas od tyłu obejmuje mnie Sylwia, jedną ręką masując moje jądra, a drugą napierała delikatnie na otwór w tyłku. Gdy Bartek najwyraźniej znudził się ruchaniem twarzy mojej dziewczyny obrócił ją tak by była gotową na pozycję na pieska i zebrał z jej twarzy całość śliny swoim penisem by go nawilżyć. Teraz znów mogliśmy na siebie patrzeć. W jej oczach teraz płonęło pożądanie jakby chciała krzyknąć „zerżnij mnie” ale jej gardło chyba było trochę zmęczone. Gdy Bartek wpychał twarz pomiędzy jej wypięte pośladki na chwilę wyszła z roli uległej suki i spojrzała na mnie. Uśmiechnęła się i zapytała.

    – Jak widok Kochanie?

    – Cudownie Pani, jak Twoje wrażenia? – zapytałem pokornie.

    – Na razie świetnie chociaż trochę się bo… – nie skończyła zdania i opuściła twarz na pościel wydając się z siebie głośny jęk. Spojrzałem za nią i zobaczyłem, że Bartek zaczął właśnie wkładać w nią swojego kutasa. Jej reakcja mówiła sama za siebie. Był gruby i rozciągał ją jak jeszcze nikt wcześniej. Na szczęście Bartek z początku był delikatny. Trzymał ją obiema dłońmi za pośladki i powoli penetrował jej cipkę coraz głębiej. Zbliżyłem się do niej złapałem ją za ręce. Asia spojrzała na mnie tym razem jakby chciała mi powiedzieć, że mnie kocha. Zanim mogła to zrobić pocałowałem ją namiętnie w usta. Pocałunek trwał długo jednak gdy poczułem, że pchnięcia Bartka stają się coraz mocniejsze odsunąłem się. Na twarz Asi znów wróciło podniecenie i determinacja. Jej cipka chyba przyzwyczaiła się do grubego kutasa bo Bartek brał ją coraz szybciej i coraz mocniej. Co chwilę dawał jej potężne klapsy w tyłek, które zostawiały na nim czerwone ślady. Po kilku minutach intensywnego rżnięcia Bartek nieco zwolnił, zaczął ssać swojego kciuka i po chwili zaczął napierać nim na odbyt Asi, która znów jęknęła. Dość szybko znów przyspieszył ale tym razem trzymał już cały kciuk w jej drugiej dziurce. Brał ją dalej na bardzo wysokich obrotach przez kilka minut po czym chyba się zmęczył bo wyszedł z niej i opadł na plecy. Asia chyba nie miała dość bo od razu się odwróciła i dosiadła go obsypując go pocałunkami. Później powiedziała coś czego się nie spodziewałem.

    – Kochanie podaj mi żel. – Gdy powiedziała od razu się domyśliłem, że chce spróbować seksu analnego i od razu moje podniecenie wzrosło jeszcze bardziej. Złapałem za tubkę i podałem go jej. – Nawilż moją dziurkę proszę- powiedziała zaraz po tym jak wylała sporą porcję żelu na penisa Bartka. Zrobiłem o co prosiła, a gdy to robiłem poczułem, że jej tyłek jest prawie gotowy do penetracji. Asia złapała za penisa Bartka, nakierowała go pomiędzy swoje pośladki i zaczęła napierać całym ciałem. W tym samym czasie Sylwia pchnęła mnie łóżko tak, że znów byłem metr od penetrowanego tyłka mojej dziewczyny. Gdy z bliska obserwowałem jak gruby penis powoli wchodzi w odbyt Asi, Sylwia chyba postanowiła zacząć naszą zabawę bo poczułem jak smaruje chłodnym żelem moją dziurkę.

    – Patrz jak twoja dziewczyna sobie świetnie radzi. Nie możesz być gorszy. – powiedziała, po czym w swoim stylu wepchnęła mi dwa palce w tyłek. Wydałem z siebie tylko cichy jęk i dalej starałem się skupić na obrazie, który miałem przed oczami. Penis Bartka już głęboko tkwił w tyłku Asi. Zaczynała już powoli go ujeżdżać, a Bartek ściągnął jej stanik i ścisnął piersi. Widziałem jak bardzo jego kutas rozciągnął jej dziurkę ale z każdym jej ruchem wydawał się coraz luźniej poruszać. Po chwili Asia mogła już z dużą szybkością ruszać biodrami w taki sposób by nadziewać się na całą długość kutasa Bartka. Gdy tylko Sylwia to zauważyła również przyspieszyła swoje ruchy. Palcami jednej ręki intensywnie masowała moją prostatę, a palcami drugiej ściskała mnie za jądra. Delikatny ból łączył się z przyjemnością i chyba Asia czuła w tym momencie dokładnie to samo. Nagle Bartek złapał Asię za biodra i sam zaczął ostro ja posuwać. Cały jego penis penetrował jej odbyt w bardzo szybkim tępię czemu towarzyszyły dźwięki charakterystyczne dźwięki klaskania i głośne krzyki mojej kobiety. Ja starałem się nie krzyczeć mimo iż Sylwia starała się jak mogła. Po chwili intensywnego ruchania zarówno Bartek jak Sylwia chyba się zmęczyli bo oboje przestali nas penetrować. Asia opadła na Bartka gdy ten wyciągnął z jej swojego kutasa, a ja zobaczyłem jej bardzo rozciągniętą dziurkę. W takim stanie jej jeszcze nie widziałem, a kilka razy też brałem ją ostro w tyłek. Po chwili obserwowania jak Asia z Bartkiem się całują odwróciłem się by zobaczyć co robi Sylwia. Ku mojemu zdziwieniu miała już założony pas, do którego przytwierdzony był wielki gumowy penis. Był gruby jak kutas Bartka ale miał ponad 20cm długości. Sylwia masowała go wilgotną od żelu dłonią i w tym momencie usłyszałem śmiech Asi.

    – haha no tego to nawet ja się nie spodziewałam. Wygląda na to, że oboje będziemy dziś wyruchani w dupę. – powiedziała śmiejąc się głośno ale przerwał jej Bartek, który położył ja na plecach tak by leżała twarzą do mnie. Ja z kolei na czworakach czekałem aż Sylwia mnie spenetruje. Trochę się bałem bo dildo , którego zamierzała uczyć było naprawdę spore. Bartek lizał cipkę Asi, która trzymała moja twarz jedną ręką uśmiechając się do mnie, a Sylwia wspięła się na łóżko i zaczęła powoli napierać na mój odbyt. Na szczęście trochę wcześniej mnie rozluźniła bo czubek wszedł bez problemu. Jednak gdy wchodziła głębiej czułem coraz większy ból. Asia zauważyła grymas na mojej twarzy i przycisnęła moją twarz do swojej by móc mnie pocałować. Całowała mnie dość długo i namiętnie, a ja nawet nie zauważyłem kiedy ból w moim tyłku się skończył, a zamiast tego pojawiło się mile uczucie. Po chwili poczułem też, że mamy coraz większą trudność w utrzymaniu pocałunku bo Bartek właśnie wsadzał swojego kutasa w tyłek Asi, Sylwia znacznie bardziej zwiększyła intensywność z jaką mnie ruchała. Patrzyliśmy sobie z Asią w oczy jednocześnie biorąc w siebie wielkie kutasy. Znów poczułem się z nią połączony w jakiś dziwny sposób. Było w tym coś cudownego. Moje przemyślenia przerwała jednak coraz większą przyjemność i coraz głośniejsze krzyki Asi. Bartek posuwał ją bardzo ostro jednocześnie stymulując palcem jej łechtaczkę. Sylwia z kolei znalazła odpowiedni kąt z jakim trafiała idealnie w punkt. Czułem się jak tydzień temu kiedy Asia wywoła u mnie wytrysk masując moją prostatę palcami od środka. Robiło mi się w środku coraz przyjemniej i czułem, że powoli odpływam. Asia zachowała chyba trochę świadomości bo wyciągnęła rękę tak by jeszcze dotykać mojego zamkniętego w klatce kutasa co jeszcze bardzo zwiększyło doznania. Bartek brał Asię już tak mocno, że jej ciało przesunęło się dalej i teraz jej twarz była mniej więcej na wysokości mojej klatki piersiowej, a ja miałem idealny widok na jego kutasa niszczącego jej tyłek. Po kilku potężnych pchnięciach Asia wygięła się w łuk i zaczęła głośno krzyczeć. Bartek dopchnął swojego kutasa do samego końca i też zajęczał. Doszli prawie w tym samym momencie. Kiedy wyciągnął z niej swojego penisa zaraz za nim z jej tyłka wylała się ogromną ilość białego płynu. Po krótkiej chwili gdy Sylwia również zwiększyła obroty, a ja czułem coraz większy nacisk i gorąco między nogami, Asia przesunęła się jeszcze dalej tak by mieć nad głową mojego zamkniętego kutasa, z którego jak się okazało leciało dużo bezbarwnego płynu. Sylwia dalej ruchała mój tyłek, a Asia pieściła moje jądra i stukała palcem w kartkę. Czułem jak ciśnienie rozsadza mnie od środka.

    – Czy mogę dojść? – zapytałem nie mogąc już wytrzymać.

    – Śmiało! – potwierdziła Sylwia zwiększając intensywność ruchów.

    Orgazm był potężny i zogniskowany w punkcie , który Sylwia stymulowała swoim gumowym kutasem. Poczułem jak wszystkie mięśnie mi sztywnieją, a zwłaszcza te które ścisnęły dildo w moim tyłku. Teraz czułem je znacznie dokładniej. Bardzo chciałem opaść na łóżko ale pode mną leżała Asia. Sylwia to zauważyła i klepiąc mnie lekko w tyłek wyciągnęła dość szybko kutasa z mojego tyłka. Mogłem przewrócić się na bok i usiąść. Gdy tylko spojrzałem na Asię zobaczyłem, że cała jej twarz jest w mojej spermie, a ona bardzo powoli zbiera ją sobie palcem do ust i się nią bawi. Sylwia chyba nie mogła się oprzeć i zaczęła zlizywać całą spermę z jej twarzy i przekazywać ją ze swoich ust do ust Asi. Gdy to zobaczyłem poczułem się tak samo napalony jak dzisiejszego poranka mimo iż przed chwilą miałem bardzo mocny orgazm. Asia dalej bawiła się spermą w swoich ustach kiedy Sylwia po przełknięciu zawartości swoich powiedziała patrząc na mnie.

    – Aśka nie połykaj wszystkiego. Podziel się z Filipkiem. Zasłużył na nagrodę.

    Asia zamknęła usta, i nachyliła się w kierunku mojej twarzy. Przelała do moich ust część słonego płynu, połknęła resztę, która jej została i pocałowała mnie z języczkiem sprawiając, że trochę spermy mi uciekło. Smak jej języka połączony z moimi sokami sprawił , że już miałem ochotę na drugą rundę. Mógłbym nawet wziąć w tyłek większego kutasa lub patrzeć jak moją dziewczynę bierze na zmianę kilku facetów by móc znów to przeżyć. Połknąłem to co zostało w moich ustach i pocałowałem Asię tak namiętnie jak nigdy. Oboje czuliśmy się połączeni w spełnieniu naszych potrzeb co mocno wzmocniło naszą więź. Nie zauważyłem nawet jak Bartek i Sylwia opuścili sypialnie i wzięli bardzo szybki prysznic. Dopiero kiedy ubierali już buty w przedpokoju wybudziliśmy się z transu i chcieliśmy im zaproponować by zostali coś zjeść lub na jakąś kawę. Sylwia odpowiedziała tylko.

    – Powinniście zostać teraz sami, a na kawę to ja was zapraszam. Pamiętaj Filipku, że wciąż wisisz mi minetkę. Aha i odezwę się do Ciebie Aśka w sprawie następnego weekendu. – Po czym wyszła z naszego mieszkania pod rękę z Bartkiem zostawiając nas wtuloncyh na łóżku.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    John Longwood

    Jest to 6 część z cyklu opowiadań o Asi i Filipie. Poprzednie można znaleźć na moim profilu.

  • Martyna i ex

    Martyna towarzyszyła mi w drodze do domu. Czułem się trochę nieswojo, bo dziewczyna, która mnie podglądała w trakcie masturbowania się przed twarzą Moniki oraz widziała jak wpakowałem kutasa w usta mojej byłej, teraz szła ze mną w kierunku mojego mieszkania.

    Gdy dotarliśmy do mojego miejsca zamieszkania, Martyna zapytała bez cienia oporu w głosie:

    „Czy mogłabym u ciebie przenocować? Ostatni autobus do mojego miasteczka już odjechał. Miałam nocować u Moniki, ale tak nagle wracać do niej i ją niepokoić, to trochę niegrzecznie by było.”

    „W zasadzie to się nie znamy” odpowiedziałem dyplomatycznie.

    „To się poznamy” odpowiedziała Martyna. „Ja już trochę o tobie wiem.”

    Otworzyłem drzwi i ruchem ręki zaprosiłem ją do środka.

    „Kobiety nie mają o czym rozmawiać, tylko o swoich byłych?” zapytałem ciągnąc dalej temat.

    „Faceci gadają o swoich byłych i jak je brali od tyłu. Monika ze mną gadała o tym, jak się z tobą zabawia, choć już nie jesteście ze sobą oficjalnie. Nie wierzyłam w to, ale zaproponowała, że jeśli wrócimy do niej i będziesz ją rżnąć w dupę, to będę mogła wejść na finał.”

    „Jak to na finał?” zapytałem zdziwiony.

    „No wiesz…” zająknęła się Martyna. „Albo spuściłbyś się w Monice, albo wyjąłbyś z niej penisa i… no wiesz… Skończyłbyś mi do ust albo na dłoń.”

    „Wiesz, raczej ciężko tak po prostu wywalić penisa ze spodni przed kimś, kogo zna się od pół godziny.”

    „Ale przecież już widziałam jak się z Moniką zabawiałeś, więc co za problem?”

    „Choćby taki, że czuję się dość obnażony i podglądany.”

    „Dobrze w takim razie,” powiedziała Martyna unosząc swoją bluzkę ku górze. Ja odruchowo wstałem i zasunąłem roletę, żeby nikt z ulicy nie widział, co się dzieje w moim mieszkaniu.

    Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem Martynę bez bluzki i stanika. Jej piersi nie były zbyt wielkie, ale jędrne i kształtne.

    „Teraz lepiej się czujesz?” zapytała i zaczęła masować i lekko ściskać swój biust. Jej brodawki szybko zaczęły twardnieć i lekko odstawać.

    „Wiesz, że facet lubi czasami spuścić się właśnie na cycki?”

    Martyna przestała się uśmiechać.

    „Nigdy żaden facet nie zostawił spermy na moich piersiach. To was podnieca?”

    Nie namyślając się wyjąłem telefon z kieszeni i uruchomiłem przeglądarkę. Na stronie porno, która była otwarta na jednej z zakładek, wpisałem frazę „cum on tits compilation”, a po chwili wybrałem dowolny filmik, który mi wyskoczył, po czym podałem telefon Martynie.

    Patrzyła na ekranik i widziałem, jak jej oczy się rozszerzyły, policzki stały się różowe, a jej wolna ręka dalej ugniatała jedną pierś. Po chwili ta ręka zsunęła się niżej, podciągnęła spódniczkę i zaczęła się wsuwać między uda, które Martyna próbowała rozchylić.

    „Usiądź sobie” zaproponowałem i wskazałem jej krzesło.

    Blondynka bez zastanawiania się skorzystała z oferty. Usiadła na krawędzi krzesła i rozchyliła szeroko swoje uda nie przestając oglądać filmiku z wytryskami spermy na cycki oraz masturbować się dwoma palcami, które agresywnie wsuwała w swoją cipkę. Po chwili spojrzała w górę na mnie i z uśmiechem na twarzy wydyszała:

    „I co teraz? Blondynka wchodzi do twojego mieszkania, pokazuje ci swoje cycki, nadziewa cipkę na palce a ty dalej wstydzisz się pokazać, co masz w spodniach, choć i tak już widziałam?”

    Czułem, że mój kutas i tak już był twardy, więc nie namyślając się, rozpiąłem rozporek i guzik, po czym ściągnąłem spodnie.

    „Majtki też” Martyna wskazała ręką, która trzymała mój telefon z filmem porno.

    Nie namyślając się zdjąłem też i majtki, a Martyna spojrzała na mojego penisa i zmrużyła oczy.

    „Możesz na chwilkę podejść?” zapytała i przestała wkładać sobie w szaleńczym tempie palce do cipki.

    Podszedłem, a ona chwyciła mojego penisa i uniosła ku górze.

    „Czy ty golisz sobie jaja?”

    „Tak, a co? Nie podoba ci się?” zapytałem zdziwiony.

    „O mój Boże, ja uwielbiam, gdy facet goli sobie jaja!” Martyna prawie krzyknęła, po czym zbliżyła głowę, otwarła usta i zaczęła brać moje jaja w usta, raz jedno, a po tym drugie. Ssała je i lizała, a przy okazji poruszała napletkiem na moim penisie.

    „Niby nie potrzebujesz seksu, a ssiesz mi jaja, jakbyś była na potężnym głodzie” powiedziałem obserwując, jak Martyna obraca głową na wszystkie strony i czując jak mi wciąga raz jedno, a raz drugie jądro swoimi ustami

    „A rękę masz bardzo sprawną!”
    „Nie narzekaj” wysapała przerywając na chwilę swoje zajęcie. „Każdy facet mi mówi, że gała to nie seks. A poza tym nie chciałbyś się może położyć? Chciałabym mieć naprawdę dobry dostęp do twoich klejnotów.”
    „Chodźmy do sypialni” zaproponowałem.
    „To się rozbierz do końca i idziemy” odpowiedziała blondynka i wciągnęła mojego twardego penisa w swoje usta jednocześnie cały czas trzymając moje jaja w swojej zwinnej dłoni.
    Ja zdjąłem z siebie t-shirta. Po chwili, opierając się raz jedną, a po chwili drugą stopą o siedzenie krzesła, zdjąłem skarpetki, bo zawsze raziło mnie i w życiu realnym, i w filmach porno, jak facet rozebrany, ale w skarpetkach zabawia się z kobietą. Kobiety mogą mieć na sobie
    rajstopy, pończochy, a nawet i zwykłe skarpetki i to zawsze ładnie wygląda, jeśli są czyste i zadbane, ale nagi facet w skarpetkach ze stojącym kutasem wygląda żałośnie.

    Po chwili leżałem na łóżku z rozsuniętymi na bok nogami, a Martyna klęczała przy moim kutasie, masowała go ręką i lizała moje jaja.. Po dłuższej chwili uniosła głowę i zapytała:

    „Byłeś kiedyś z dziewczyną u ginekologa?”

    „Nie.”

    „Ale wiesz, że jest tam fotel, na którym kobieta ma szeroko rozłożone nogi?” bardziej powiedziała, niż zapytała.

    „To wiem.”

    „To teraz wyobraź sobie, że ty leżysz na takim fotelu, a ja dzięki temu mogę zbadać twoje jaja.”

    Poczułem się trochę nieswojo, żeby tak bezczelnie wystawiać swojego kutasa i jaja przed oczy kobiety, którą poznałem może niecałą godzinę temu. Jednak podkurczyłem nogi i chwyciłem rękoma pod kolanami, po czym rozchyliłem uda szeroko, jak umiałem. Martyna momentalnie zanurkowała głową w okolice mojego penisa i czułem jak dobiera się ustami do moich klejnotów.

    Jednak pomimo usilnych starań blondynki, mój penis nie mógł wystrzelić ładunku spermy w jej spragnione usta. Był taki moment, kiedy pomyślałem, że może być blisko do spuszczenia się. Wtedy Martyna w ferworze swoich pieszczot zawędrowała językiem do mojego odbytu i zaczęła wiercić w nim. Momentalnie w głowie miałem obraz tego, jak mi Monika rozpychała mój tyłek przy pomocy swoich zabawek. Ale to trochę niestosowne, żeby nowo poznanej kobiecie powiedzieć „wepchnij palec albo dwa w mój tyłek i tak mi ugniataj prostatę, aż się spuszczę w twoje usta.”

    Zamiast tego powiedziałem do Martyny:

    „Przepraszam, ale dzisiaj nic z tego nie będzie. Rano się masturbowałem, a potem… sama widziałaś, że spuściłem się w usta Moniki. Jak dasz mojemu sprzętowi odpocząć, to od rana będziesz mieć dobrą pożywkę.”

    W ten sposób bez pytania została w moim mieszkaniu na noc.

    Kiedy się rano obudziłem, spojrzałem w stronę łazienki. Zobaczyłem tam nagą Martynę siedzącą na sedesie.

    „Ups” uśmiechnęła się zawadiacko. „Przyłapałeś mnie.”

    „Przecież wszyscy musimy skorzystać z łazienki, to chyba normalne?”

    „Też pewnie musisz” powiedziała masując się po swoich piersiach.

    Ja podniosłem się z łóżka, a Martyna wstała z sedesu i spłukała wodę.

    „Zapraszam” wskazała ręką sedes. „Jeśli ci to nie przeszkadza, to skorzystam z prysznica.”

    Zauważyłem, że wyjątkowo czuła się jakby była u siebie. W sumie nie tłumaczyłem jej, że już miałem dziewczynę, która sikała przy mnie, czy też na mnie. Kiedy Martyna weszła do kabiny i zaczęła sobie prysznicem opłukiwać cipkę, ja usiadłem na sedesie i wysikałem się. Tak, siadam na sedesie przy sikaniu, tak się przyzwyczaiłem, kiedy mam na sobie garnitur i nie chcę go pobrudzić.

    Zaraz po tym jak skończyłem, wstałem, spłukałem wodę, po czym wymyłem penisa pod kranem w umywalce. Jak tylko skończyłem, wytarłem przyrodzenie i wróciłem do łóżka. Położyłem się na plecach i cieszyłem się wolnym porankiem.

    Po chwili wróciła Martyna i pochyliła się nade mną z uśmiechem zagryzając wargę:

    „I jak myślisz? Mogę dziś dostać ciepłe śniadanie?”

    Nie byłem pewny, czy uda mi się wytrysnąć od jej lizania i ssania moich jaj. Jestem przyzwyczajony do konkretnego obciągania kutasa i rżnięcia kobiety, a nie samego miziania mnie po jajach.

    „Właź na mnie” powiedziałem „Ale daj mi cipkę do wylizania, ja też potrzebuję jakieś zabawy, a najlepiej gorącej i śliskiej.”

    „Moja cipka nie potrzebuje seksu” przypominała mi tę zabawną rzecz Martyna.

    „Twoja cipka potrzebuje wylizania, a nawet i więcej, ale tak sobie wmawiasz. Poza tym ja potrzebuję czymś zająć swoje ręce i język.”

    Już po chwili wygolona cipka znajdowała się nad moją twarzą, a gorące usta blondynki zaczęły obrabiać moje jaja. Martyna przeciągle i głośno mruczała i prawie wyła zabawiając się moimi klejnotami i nie zwracałem uwagi na nic innego. I nagle po paru minutach takich pieszczot usłyszałem donośne zdanie:

    „To ja się od wczesnego poranka przygotowuję, żeby dać ci dupy jako poranną niespodziankę, a ty ładujesz swojego kutasa w usta jakieś blond suki?!”

    To było zdanie wykrzyczane głosem Moniki. Cały czas przecież miała klucz do mojego mieszkania i zapomniałem o tym, a przy okazji byłem tak zajęty lizaniem cipki Martyny, ze nie usłyszałem klucza w zamku.

    Wychyliłem głowę zza wypiętej w moją stronę dupy Martyny i zobaczyłem Monikę. Stałą w drzwiach sypialni w płaszczu i butach na wysokich obcasach. Martyna przestała ssać moje jaja i powiedziała:

    „Monika, nie jestem jakąś „blond suką”, ale twoją koleżanką. Poza tym nie chciałaś mu zrobić dobrze to się nim zaopiekowałam.”

    „Dopóki ja się z nim rucham, to zabierasz mojego faceta i wtedy jesteś suką, choć nadal moją koleżanką.”

    „Monika” zaczęła Martyna przepraszającym tonem „Przecież wiesz, że ja nie potrzebuję seksu, ale tylko i wyłącznie samej spermy!”

    Monika rozpięła płaszcz i zobaczyłem, że nic pod nim więcej nie było. Przyszła naga, zobaczyłem, że jej cipka była świeżo wygolona, a z cipki wystawał jakiś sznureczek. Przez chwilę pomyślałem, że może ma okres, ale szybko się okazało, że to nie to.

    Monika sięgnęła do szuflady w mojej komodzie i wyciągnęła z niej dildo, które zakupiła do zabawiania się ze mną.

    „Dobrze, Martyna. Jeśli ty potrzebujesz po prostu spermy, to nieważne, skąd ją dostaniesz. Schodź z mojego ruchacza i kładź się na plecach.”

    Martyna zdziwiona zeszła ze mnie. Monika machnęła dłonią w górę patrząc na mnie:

    „Wstawaj, teraz ona sobie poleży, a ty masz robotę do zrobienia.”

    Podniosłem się z łóżka, a Martyna położyła się na moim miejscu. Monika podeszła do mnie i chwyciła mojego penisa w dłoń.

    „Masz ochotę wepchnąć swojego penisa we mnie?”

    „Jasne, że tak!” odpowiedziałem patrząc na Moniki twarz i zaraz potem cycki.

    „Ale czuję, że nie umiała ci twoja nowa koleżanka postawić kutasa na twardo” Monika uśmiechnęła się i oblizała wargi. Zaczęła się schylać w kierunku mojego kutasa. „Chyba muszę trochę to poprawić.”

    Po chwili poczułem gorące usta i język Moniki na swoim penisie. Zaczęła mnie intensywnie ssać i lizać, a jej jedna dłoń powędrowała między moje uda i po chwili poczułem, że zaczęła wsuwać palec w mój tyłek. Mój kutas był momentalnie twardy.

    Monika wyprostowała się i popatrzyła na Martynę:

    „Tak się obciąga kutasa. Samym lizaniem jaj nie sprawisz, że kutas będzie twardy. Dobrze, suczko. Na pewno nie widziałaś ruchania z bliska, co?”

    „Nie, nigdy.”

    „Więc teraz będziesz mieć niepowtarzalną okazję. Zrobimy babskie 69. Ta dziura, którą mi odkorkujesz, jest dla naszego jebaki. Jego sprawa jak się spuści. Najważniejsze, że mnie wyrucha, a ty dostaniesz spermę.”

    Monika weszła na łóżko i ułożyła się nad Martyną cipką nad jej twarzą, a sama zanurkowała głową między uda Martyny. Teraz zobaczyłem, że tak jak z cipki Moniki wystawała pętelka sznurka, tak w dupce miała korek analny z błyszczącą ozdobą na końcu.

    Martyna chwyciła zębami pętelkę i pociągnęła głowę do tyłu. Dzięki temu z cipki mojej ex wysunęły się po kolei kulki gejszy z głośnym mlaśnięciem cipki.

    Trochę mnie wybór Martyny rozczarował, ale w sumie nie zawsze muszę Monikę ruchać w dupę, więc wszedłem na łóżko i zbliżyłem penisa do cipki mojej byłej dziewczyny, po czym wsunąłem go w Monikę bez wahania.

    Trzymałem mocno pośladki Moniki i ruchałem jej cipkę równymi, szybkimi i głębokimi pchnięciami. Czułem że od spodu moje jaja są pieszczone przez Martynę, która coraz głośniej stękała i sapała. Domyślałem się, że Monika nie odpuszczała i zabawiała się dildem w cipce Martyny i to musiała być naprawdę ostra zabawa.

    Po kilku minutach takiej zabawy poczułem, że zbliżam się do wytrysku.

    „Mam się spuścić w usta Martyny?” wysapałem.

    „Najpierw w mojej cipce!” zaprotestowała Monika. „Po to mnie rżniesz!”

    Dobrze wiedziałem, że jak się spuszczę głęboko w Monice, to zanim z niej sperma zacznie wypływać to minie bardzo dużo czasu. Jednak Martyna chciała mnie doprowadzić i uznałem, że muszę jej jakoś ułatwić otrzymanie nagrody.

    Gdy poczułem że już się spuszczam, wysunąłem penisa z Moniki i tylko sama żołądź pozostała w środku. Zacząłem wierzgać podczas wytrysku i choć starałem się pozostać do samego końca w Monice, to jednak przy ostatnich spazmach penis wysunął się i sperma zaczęła ściekać na twarz i do ust Martyny. Na sam koniec zbliżyłem penisa do jej otwartych ust, a ona wysunęła język i zaczęła zlizywać ostatnie krople nasienia.

    Odsunąłem się i ciężko opadłem na łóżko opierając się plecami o wezgłowie. Patrzyłem na tyle co właśnie wyruchaną przeze mnie cipkę Moniki wypiętą w moim kierunku. Zobaczyłem, że przy wejściu cipki robi się mokro i biało.

    „Monika, chyba ci zaraz pocieknie z cipki” powiedziałem, a ona na to odwróciła głowę w moją stronę i odpowiedziała z uśmiechem:

    „Czas nakarmić suczkę.”

    Uniosła się z pozycji na pieska i przykucnęła nad twarzą Martyny. Jak tylko rozchyliła palcami cipkę, widziałem ciągnącą się spermę wyciekającą prosto w usta Martyny.

    Choć byłem tyle co po wytrysku i raczej w tym czasie penis jest przekrwiony i miękki, to poczułem, że powoli zaczął znów twardnieć. Monika przysiadała niżej, po czym unosiła cipkę nad ustami Martyny i mruczała z zadowoleniem przy tym.

    Po kilku takich ruchach uniosła się i zeszła z łóżka. Patrząc mi w oczy włożyła środkowy palec w cipkę, po czym wyjęła go i oblizała.

    „Chyba już jestem wyczyszczona” powiedziała z uśmiechem na twarzy, po czym zwróciła się do Martyny: „Jak zabierzesz się za jego kutasa i mu possiesz, to jeszcze trochę do połknięcia będziesz mieć. A jak chcesz, żeby ci się spuścił jeszcze raz do buzi, to wepchnij mu w dupę zabawkę, którą masz w cipce.”

    Monika odwróciła się i podniosła płaszcz, przy okazji pokazując mi swoją wypiętą dupkę z plugiem będącym cały czas w niej.

    „Ja wracam do domu” powiedziała moja ex stając przy drzwiach do sypialni. „Jak będziesz mieć ochotę i siły, to wpadnij do mnie wieczorem, bo potrzebuję cię w trzeciej dziurce. No chyba, że nowa blond obciągara ci zrobi tak dobrze, że już moja dupa nie jest dla ciebie atrakcyjna, to wtedy powodzenia na nowej drodze ruchania. Z nią nie poruchasz sobie.”

    Monika z uśmiechem posłała mi powietrznego buziaka i mrugnęła jednym okiem, po czym wyszła z mieszkania. Usłyszałem lekkie trzaśnięcie drzwi i chrzęst zamykanego zamka.

    Martyna odwróciła się na brzuch i patrzyła to na mnie, to na mojego półtwardego penisa.

    „Czy Monika mówiła prawdę?”

    „O czym?”

    „No, że…” zająknęła się Martyna. „Jak ci włożę zabawkę w tyłek, to się jeszcze raz spuścisz?”

    „Nie od samego włożenia, ale jak trochę popracujesz nade mną to jestem w stanie się znów spuścić.”

    „Nad tobą? A nie mogłabym być pod? Jakoś tak wolę klęczeć niż pochylać się nad penisem.”

    „Jeśli chcesz być pod, to odwróć się na plecy” odpowiedziałem, a Martyna z lekkim wyrazem zdziwienia na twarzy ponownie położyła się na plecach.

    Może nie powinienem tak od razu proponować jej tej mojej ulubionej pozycji od góry. Jednak pomyślałem, że jeśli nie wystraszyła się, jak Monika powiedziała jej o wpychaniu mi zabawki w tyłek, to wjechanie twardym kutasem od góry w jej usta nie powinno być dla niej zbyt dużym szokiem. No chyba, że przypadkowo wepchnąłbym kutasa w jej gardło i zaczęłaby się krztusić, to będzie problem…

    „I co dalej?” zapytała blondynka z zaciekawieniem. „Chcesz mi lizać cipkę w czasie, gdy ci będę robić dobrze ustami?”

    „To mnie dekoncentruje” odpowiedziałem klęcząc na kolanach obok niej. Patrzyłem na jej sprężyste cycki znad mojego kutasa i pomyślałem, że ładnie by wyglądały, gdybym mógł się na nie spuścić. Właściwie, gdybym był z nią w odwrotnej pozycji 69, tak, jak przed chwilą zaproponowała, to mógłbym się podnieść do góry przed wytryskiem i spuścić się na jej piersi.

    Tę zabawę jednak nadal wolałem stosować na Monice, która uwielbiała być zajeżdżana od góry i oblewana spermą po cyckach.

    Przełożyłem udo nad cyckami Martyny i będąc na kolanach, okrakiem nad nią powiedziałem:

    „Czas na kutasa do buzi, żebyś mogła dostać swoje drugie śniadanie.”

    „Ale ja nie obciągam, ani nic takiego, zawsze używam rąk” powiedziała dziewczyna z obawą na twarzy.

    „To tym razem sprawdzisz, jak jest z ustami.”

    „Ale ty mi chcesz włożyć w usta to, czym sikasz!”

    „I wylizuje też ustami to, czym ty sikasz, a nawet możesz dać poród” odpowiedziałem z uśmiechem. „No i kilka minut temu sama wylizałaś moją spermę z cipki Moniki, to chyba smakowało?”

    „O tak, cipka Moniki jest urocza.”

    „To tym łatwiej ci będzie z moim penisem, cały czas jest oblepiony sokami z cipki.”

    „A nie spuścisz mi się na oczy czy w inne dziwne miejsce?” zapytała Martyna.

    „Wszystko się będzie działo w twoich ustach i tylko tam się spuszczę. No chyba, że wolisz na cycki, to wcześniej daj znać.”

    „A mogę też pieścić twoje jajka?”

    „Możesz robić co ci się podoba, ale kutas w buzi i możesz na nim pracować ustami i językiem jak ci się podoba. Jesteś w pozycji leżącej, więc szyja cię nie będzie boleć od ruchów.”

    Chwyciłem penisa u podstawy i skierowałem do ust Martyny, po czym pochyliłem się do przodu. Martyna objęła wargami penisa, a ja się oparłem na obu łokciach. Poczułem, jak zaczęła oblizywać główkę kutasa, a do tego zaczęła go mocno zasysać. To było uczucie na granicy przyjemności i bólu, więc odruchowo zacząłem wpychać penisa głębiej w usta blondynki. Kiedy zacząłem chyba wsuwać się za głęboko w jej usta, poczułem mocny uchwyt na mojej mosznie i pociągnięcie w górę, przez co wycofałem się trochę.

    Dzięki temu już wiedziałem na jak głęboki wsad kutasa w usta mogę sobie pozwolić, żeby nie było Martynie nieprzyjemnie.

    Choć lubię widzieć, jak kutas zanurza się w ustach kobiety, to tym razem nie spoglądałem pod siebie. W równym tempie ruchałem usta Martyny i starałem się skoncentrować na przyjemnych wrażeniach.

    W pewnej chwili poczułem coś mokrego na moim rowku i nagle w mój zwieracz zaczął sie wdzierać twardy przedmiot. Domyśliłem się, żę Martyna zdecydowała się wepchnąć w moją dupę zabawkę, którą jeszcze przed chwilą miałą w swojej cipce. Wypiąłem się trochę bardziej, a po chwili poczułem mocny i głęboki wsad dilda w głąb mojej dupy. Aż mnie zabolało i w tym momencie ruszyłem mocno kutasem w usta Martyny, aż chyba za głęboko, po od razu poczułem jak moje jaja zaczęły być mocno ściskane i ciągnięte w górę.

    Martyna wycofała trochę dildo z mojego tyłka, a ja wysunąłem kutasa z jej gardła.

    Pomyślałem sobie: “Teraz znamy swoje granice, więc chyba będzie łatwiej.”

    Zacząłem ponownie poruszać kutasem w ustach Martyny. Kiedy wsuwałem go, czułem że dildo w moim tyłku zaczyna się wysuwać, a jak wyciągałem kutasa z buzi blondynki, dildo wpychało się głębiej. Zaczęliśmy współpracować jak dobrze nasmarowana maszyna. I coś w tym musiało być, cipka Martyny musiała być naprawdę mokra, bo dildo wsunęło się we mnie bez problemu.

    „Mmmm… mmm… mmmmm” zamruczała Martyna nagle po paru minutach ssania mojego kutasa i ujeżdżania mojego tyłka.

    „Coś się stało?” Zapytałem i podniosłem się na kolana.

    W tym momencie mój penis wyskoczył z ust blondyneczki i na jej skórę nad ustami i na nos spadło trochę śluzu z mojego kutasa.

    „Spuściłeś się i bardzo mi się to spodobało” odpowiedziała i oblizała górną wargę.

    „Nie, jeszcze się nie spuściłem” odpowiedziałem spokojnie.

    „To co ja mam w ustach i na twarzy, jeśli nie twój wytrysk?”

    „Nawilżenie, które pojawia się przed wytryskiem. Normalnie aż tyle nie ma, ale jak mi zaczęłaś atakować mój tyłek, to więcej wypływa” odpowiedziałem z uśmiechem i dodałem: „Aż się dziwię, że ci Monika o tym nie mówiła.”

    „Może to chciała zostawić dla siebie wczoraj?” zapytała Martyna, po czym dodała „Ale to znaczy, że jeszcze się mi spuścisz w usta?”

    „Jeśli masz ochotę jeszcze chwilę popracować, to dostaniesz wytrysk do buzi. Chyba, że wolisz gdzie indziej.”

    Dziewczyna bez chwili wahania przełożyła dłoń pod moimi jajami, chwyciła członek za podstawę i włożyła go sobie do ust. Ja się ponownie usadowiłem na kolanach i łokciach, po czym kontynuowałem poprzednią zabawę z ujeżdżaniem jej ust, a ona zaczęła intensywnie wpychać, wyciągać i obracać dildo w moim tyłku.

    Po niedługiej chwili zacząłem ruszać się w ustach Martyny coraz szybciej. Kiedy wysapałem „zaraz dojdę!”, to ona wyciągnęła dildo z mojego tyłka i po chwili poczułem że wsunęła coś innego i domyślałem się, że to może być palec. Poczułem w jednej chwili intensywne ugniatanie mojej prostaty, ciągnięcie i ugniatanie jaj oraz silne ssanie mojego kutasa. Nie kontrolowałem tego jak mocno wkładam albo wyjmuję penisa z ust Martyny.

    Gdy orgazm minął, podniosłem się z łokci i spojrzałem w dół. Martyna była całą mokra od potu i ciężko dyszała. Język ocierał się o wargi pokryte spermą. Przy okazji zauważyłem, że ślady mojego wytrysku były na jej policzku i pod okiem. Dotknąłem palcem jej twarzy i zgarnąłem spermę do jej ust. Ona chwyciła palec w usta i zaczęła go ssać i oblizywać.

    „I jak?” zapytałem. „Smakowała druga porcja śniadania?”

    „Tak.” Martyna odpowiedziała z uśmiechem. „Ale mam nadzieję, że za taką dobrą obsługę zabierzesz mnie gdzieś na śniadanie?”

    „Oczywiście!” odpowiedziałem. „Ale jeśli ty mi tak porządnie obciągnęłaś, to ja się też muszę za to odwdzięczyć.”

    „Ja nie potrzebuję!” Martyna upierała się przy swoim.

    „Jak tak twierdzisz, to nie będę się sprzeczać” powiedziałem. „Idź się wymyć, bo lepiej, żebyś w świetle dziennym nie chodziła po ulicach czy w restauracji ze spermą na twarzy.”

    Dziewczyna wstała z łóżka i poszła do łazienki, która była zaraz obok sypialni. Ja siedziałem przez chwilę w rozłożonymi szeroko udami, oparty o ścianę i patrzyłem na nią. Stała całkiem naga, pochylona nad umywalką i zmywała moją spermę z twarzy. Popatrzyłem na jej wypięty lekko w moja stronę tyłek. Niby wcześniej powinienem już to widzieć, ale jakoś nie zwracałem na to uwagi. Miała idealnie gładką skórę na cipce i wszędzie wokoło, więc pewnie robiła laserową depilację. Jej cipka była nabrzmiała, ale nadal lekko rozwarta i zobaczyłem, że wycieka z niej i wisi strużka śluzu.

    Podniosłem się z materaca, otwarłem szufladę i wyciągnąłem z niej korek analny i kulki gejszy. Wziąłem tubkę z żelem i nałożyłem trochę żelu na obie zabawki, po czym szybko wszedłem do łazienki. Martyna dalej była nachylona nad umywalką, więc wykorzystałem sytuację. Wiszący z jej cipki śluz złapałem na kulkę gejszy, po czym wepchnąłem kulkę w jej cipkę. Ona poderwała się, niczym rażona prądem, ale przytrzymałem ją i powiedziałem:

    „Nic się nie bój. Masz tak cieknącą cipkę, że muszę ci ją zakorkować, bo inaczej spódnicę będziesz mieć całą mokrą.”

    Dołożyłem drugą kulkę do środka, po czym wziąłem w dłoń korek analny i dodałem: „twoja dupka też musi być zabezpieczona, więc wypnij się trochę mocniej.”

    Martyna bez oporu wypięła się, niczym porno gwiazda i z lekkim stęknięciem przyjęła koreczek w swoją dupkę.

    Stanęła przede mną wyprostowana, w lekkim rozkroku.

    „A co, jeśli to ze mnie wyleci?”

    „Nic ci nie wypadnie, Dupka jest ciasna sama z siebie, a cipka będzie ci się zaciskać na kulkach bez twojej wiedzy, albo i sama będziesz sobie w tym pomagać.”

    „Jednak jak wrócimy ze śniadania to mi to wyjmiesz z moich dziurek?”

    „Oczywiście, że tak! Myślisz, że czym będziemy się zabawiać z Moniką?”

    Kiedy zaczęła się ubierać, ja też się ubrałem. Wszedłem do łazienki i wysikałem się. Kiedy wróciłem do sypialni, zobaczyłem Martynę, która właśnie wsuwała na swoją kształtną pupę spódnicę. Popatrzyła na mnie figlarnie:

    „Nie będzie ci przeszkadzać, jeśli na czas wyjścia na śniadanie nie założę majtek? Nie chcę by były zbyt mokre.”

    „Jeśli ci tak wygodnie i nie boisz się, że będziesz mieć mokrą spódnicę, to nie mam nic przeciwko”

    „Zabezpieczyłam się, popatrz sam” odpowiedziała i uniosła spódnicę do góry.

    Spojrzałem między jej uda i zobaczyłem, ze teraz wiszą z jej cipki dwa sznureczki.

    „Ten drugi to tampon” odpowiedziała na niezadane pytanie.

    Poszliśmy do pobliskiej restauracji i zamówiliśmy śniadanie. Martyna byłą naprawdę głodna, bo jadła dużo i szybko.

    „Jak wrócimy, to wyjmiesz to wszystko ze mnie?” zapytała z uśmiechem na twarzy i popiła sok ze szklanki

    „Pewnie, że ci pomogę” odpowiedziałem.

    „Mam nadzieję, że po wyjęciu zabawek, sam wejdziesz w moją dziurkę.”

    Popatrzyłem na nią lekko zaskoczony, a ona odpowiedziała na spojrzenie:

    „Chyba potrzebuję, żeby żywy penis mnie spenetrował, jak na dobrze zerżniętą kobietę przystało”

    „Przecież nie zerżnąłem cię”

    „No właśnie, czas to zmienić.” powiedziała uśmiechając się. „Myślę, że Monika i ty mieliście rację, że potrzebuję być wyruchana. Samo obciąganie, czy walenie konia i bycie oblaną spermą to tylko namiastka dobrego seksu.”

    „Nie wiem, czy po takim poranku będę w stanie jeszcze się spuścić.” powiedziałem po dłuższej chwili zastanowienia.

    „Za to co mnie zaliczysz, to twoje, a i ja poczuję się dobrze wyruchana” Martyna powiedziała trochę ciszej, jakby bała się, że ktoś nas usłyszy.

    Siedzieliśmy bocznymi stronami stołu do siebie, na stole był obrus. Martyna wyciągnęła rękę w moim kierunku i poczułem że położyła ją na moim penisie. Chwilę go ugniatała przez spodnie i powiedziała mi do ucha:

    „Czuję, że jesteś gotowy, niczym moje dildo w szufladzie”

    „A ty jesteś gotowa?”

    „Gdyby nie tampon w cipce, to bym zostawiła tu mokre krzesło. Jestem głodna, chodźmy do ciebie do domu.”

    Zawołałem kelnerkę i poprosiłem o rachunek. Gdy sięgałem po portfel, musiałem wstać. Zauważyłem, że oczy kelnerki skierowały się w dół. Zmieszany wyciągnąłem banknoty, podałem kelnerce i powiedziałem:

    „Dziękujemy, reszty nie trzeba, spieszymy się.”

    Ona popatrzyła na mnie przeciągłym wzrokiem, uśmiechnęła się i odpowiedziała:

    „O tak, jestem pewna, że się pan spieszy.” Lekko oblizała wargi i odeszła, a my opuściliśmy restaurację i wróciliśmy do mojego mieszkania.

    Jak tylko weszliśmy i zamknąłem drzwi, Martyna przywarła swoimi ustami do moich i zaczęła rozpinać pasek i rozporek w moich spodniach. Po wydobyciu mojego penisa z majtek, uklęknęła i zaczęła go łapczywie brać do ust i od razu bardzo głęboko. Zaraz po tym, jak cały penis był ośliniony, zaczęła mi ssać i wylizywać jaja, po czym wstała, przeszła do sypialni i stanęła na łóżku na czworakach.

    „Wyjmij ze mnie wszystko i zerżnij mnie!”

    „Jak chcesz?” zapytałem.

    „Ruchaj mnie jak Monikę, tylko mocniej!”

    Zdjąłem spodnie i majtki do reszty, do tego skarpetki i podszedłem do wypiętej Martyny. Chwyciłem sznureczek wystający z cipki i wyciągnąłem mokry tampon, zaraz po tym złapałem za pętelkę i wyciągnąłem z cipki kulki, czemu akompaniował mlask mokrej cipki. Korek analny w dupce zrobił pewne zmiany, bo po wyjęciu go, odbyt był mięsisty i lekko rozchylony.

    „Mam cię ruchać, „jak Monikę”, tego chcesz?” upewniłem się.

    „Tak! Rżnij mnie tak, jak tę twoją ex sukę!” dyszała z podniecenia Martyna.

    Pomyślałem, że już od rana spuściłem się dwa razy i teraz za bardzo nie ma szans na dojście do kolejnego wytrysku. Za to choć ta dziewczyna jest ostro napalona, to jednak może lepiej nie angażować się w kolejny dziwny związek dla samego seksu. Pomyślałem, że trzeba jej moją osobę i seks ze mną obrzydzić. Dlatego bez żadnego ostrzeżenia przyłożyłem twardego penisa do jej tyle co uwolnionej od zabawki dupki i zdecydowanym ruchem wszedłem w nią jednym mocnym pchnięciem. Martyna zawyła przeciągle i wypięła się do przodu jak oparzona.

    „Co ty robisz?!” krzyknęła na mnie i próbowała uciec tyłkiem z mojego kutasa.

    „Chciałaś być rżnięta tak samo, jak Monika, więc masz to, czego sobie życzyłaś!”

    „Tak, ale dlaczego w dupę?”

    „Bo lubię ruchać kobietę w dupę, Monika zresztą też to lubi.” Odpowiedziałem, po czym złapałem jej tyłek i ponownie zacząłem rozpychać jej zwieracz.

    Po kilkunastu wepchnięciach kutasa w ciasny tyłek Martyny, ona wykręciła się tak, że ześlizgnęła się z penisa i przysiadła na łóżku przodem do mnie.

    „Monikę ruchałeś w cipkę, też tak chcę.”

    Już chciałem podejść do niej i wsunąć penisa w jej nabrzmiała cipkę, ale ona gwałtownie zareagowała:

    „Idź do łazienki i dobrze wymyj penisa i ręce. Nie chcę żadnych bakterii z pupy w szparce.”

    Poszedłem więc do łazienki i zacząłem myć ręce, a po chwili penisa. Gdy tylko skończyłem i wytarłem wszystko ręcznikiem, wróciłem do sypialni. Na łóżku nie było Martyny, a do moich uszu dobiegł dźwięk trzasku zamykanych drzwi. Spojrzałem przez okno wychodzące na ulicę i zobaczyłem Martynę odchodzącą szybkim krokiem w stronę centrum miasta. Widziałem, że ma na sobie bluzkę, spódniczkę i buty, a w ręce trzymała swoją torebkę.

    Rozejrzałem się po pokoju i zobaczyłem na podłodze czarny stanik Martyny, a na krześle leżały jej majtki.

    Nie jestem kolekcjonerem damskiej bielizny, dlatego pomyślałem, że trzeba będzie jej to jakoś oddać. Ja sam nie miałem na nią żadnego kontaktu, jak chociażby numeru telefonu. Trochę dziwne, ale jedyne powiązanie, jakie z nią mogłem mieć, było przez Monikę. Jednak głupio by było tak po prostu wejść do niej przepoconym i mokrym od innej dziewczyny. Poszedłem do łazienki i wziąłem prysznic. Do tego standardowe ogolenie kutasa, jajek i rowka zajęło swoją ilość czasu. Łącznie z tym i ubraniem sę w coś świeżego na wszystko zeszło mi blisko pół godziny.

    Wziąłem telefon i zadzwoniłem do Moniki. Po paru sygnałach odrzuciła moją rozmowę. Za chwilę dostałem wiadomość: „Zostaw go w spokoju i wleć do mnie za pół godziny.”

    Załatwiłem parę spraw przez komputer, posprzątałem mieszkanie i po trzech kwadransach poszedłem do Moniki.

    Otworzyła drzwi z uśmiechem na ustach. Miała na sobie satynowy porannik, który był prześwitujący i zobaczyłem, że pod nim nie ma stanika, przez co piersi sterczały lekko poocierane materiałem. Wszedłem do jej mieszkania, a jak tylko drzwi się za mną zamknęły, Monika przywarła ustami do moich. Po chwili poczułem jej dłoń chwytającą mojego penisa. Nawet nie wiedziałem, kiedy rozpięła mi rozporek.

    „I co?” zapytała mnie patrząc mi z bliska w oczy. „Suczka nie dała dupy i piesek wpadł po jeszcze?”

    „Chciała, żebym ją rżnął tak samo, jak ciebie, ale anal ją przerósł chyba”

    „Wiem, tyle co parę minut temu wyszła stąd. Musiała biedaczka się wyżalić.”

    „A co jej nie pasowało?”

    „Że mój były facet to perwersyjna świnia, co wyruchał ją w gardło i spuścił się na jej twarz, jak na jakąś tanią dziwkę, a potem jeszcze chciał ją rżnąć w tyłek, ale się nie dała.”

    „A o restauracji nic nie mówiła?” zapytałem rozbawiony.

    „Wziąłeś ją do restauracji? No patrz, a ja ci daję dupy i to dosłownie i jeszcze ci szykuję śniadanie po wszystkim!”

    Weszliśmy do salonu. Monika zasunęła zasłonę na oknie. Ja na stole położyłem trzymaną w ręce cały czas bieliznę Martyny.

    „Tak szybko wychodziła, że zapomniała się ubrać do końca.”

    „Może chciała ci zostawić na pamiątkę?” zapytała moja ex rozwiązując sznur swojego porannika.

    „Raczej wybiegła, jakby ją diabeł gonił.” odpowiedziałem patrząc na piersi Moniki.

    „Chyba nie goniłeś jej z penisem na wierzchu?” zapytała z uśmiechem.

    „Gdybym tak zrobił, to byś mnie teraz wyciągała z aresztu.”

    „Jeśli już jesteśmy przy wyciąganiu” odparła Monika stając blisko mnie i chwytając mojego penisa w swoją ciepłą dłoń „Jak się już coś wyciągnie, to potem trzeba włożyć, nie uważasz?”

    „Jestem jak najbardziej za tą opcją!” odpowiedziałem patrząc jej w oczy.

    „Buzia już była, cipka też doświadczyła dzisiaj twojego rozpychania. Jednak już dwa razy doszedłeś i trochę wymęczyłeś się, więc co byś proponował?”

    „Chyba chcę wjazd w dupę.”

    „Mówisz i masz” powiedziała i zaczęła klękać przede mną. Mój penis momentalnie został pochłonięty przez jej gorące usta. Jedną dłonią zaczęła mi pieścić i ugniatać worek z jajkami, a drugą zaczęła krążyć po moich pośladkach. Kilkanaście razy wpychając sobie penisa głęboko w usta, ciągnęła mnie za jajka ku sobie,  a także wsuwała w mój tyłek palec. Nagle poczułem jak w odbyt wsuwa się coś, co zaczęło mnie niemalże rozrywać od środka, a po chwilowym bólu mój zwieracz zacisnął się, choć czułem coś w sobie nadal.

    Monika podniosła się i kolejny raz popatrzyła mi w oczy z zawadiackim uśmiechem.

    „Chciałeś w dupkę, to ci spełniłam twoje życzenie. A teraz, jak już cię zapakowałam, to czas, żebyś i mnie uwolnił z tyłu i rozjechał. Na kolana i zapracuj na swoją nagrodę.”

    Uklęknąłem, a Monika stanęła przede mną przodem, po czym lekko rozchyliła uda i wyprężyła się, a ja zacząłem dobierać się do jej cipki. Niewiele trzeba było, żebym poczuł jak bardzo się zrobiła mokra.

    Po krótkim czasie Monika się wycofała.

    „Teraz poczekasz chwilkę, aż się przygotuję. Zaraz po tym rączki do tyłu i przygotujesz mi dziurkę tylko i wyłącznie ustami.”

    Po tych słowach przeszła za mnie. Usłyszałem dźwięk, jaki wydawała z siebie sofa, kiedy się na niej siada. Po dłuższej chwili ponownie moja ex się odezwała:

    „OK, jestem gotowa, ale nie do końca. Czas żebyś przygotował mnie na swój wjazd na sto procent. Możesz się odwrócić. Pamiętaj, że na kolanach i ręce za sobą!”

    Odwróciłem się na kolanach i zaskoczyło mnie to, co zobaczyłem. Monika leżała na kanapie na plecach. Trzymała się rękoma za kostki, a uda miała mocno rozchylone na boki, jej kolana były chyba na wysokości głowy. Tyłek miała na krawędzi sofy i widziałem w jej ciasnym otworku końcówkę korka analnego.

    „Kupiłaś drugi korek?” zapytałem zdziwiony.

    „Mam taką galerię zabawek, że jakbym chciała wszystkie na tobie użyć, to poczułbyś się jak po kilku czarnych kutasach.”

    „Dziękuję, ale to raczej twoja domena brać sztywne pały w swoje dziurki”

    Nie ukrywam, lubię różne zabawki ujeżdżać. Ale póki co to ja chcę poczuć się wyruchana w dupę przez twojego penisa, więc dalej! Buzia do roboty i przygotuj mnie. Trochę ci pomogę z mojej strony.”

    Pochyliłem się i wbiłem język w cipkę Moniki. Ona od razu się odezwała:

    „O nie, kochany! Już mi cipkę wylizałeś, poruchałeś też, a teraz to ja potrzebuję cię poczuć niżej!

    „Ciężko się tak mocno pochylić” zacząłem się tłumaczyć.

    „To wypnij się mocniej. Nic się nie bój, koreczka z dupy nie wypuścisz, musiałbyś naprawdę mocno napierać.”

    Jak powiedziała, tak zrobiłem. Po wypięciu się mogłem niżej się pochylić i dość ciężko oparłem się twarzą o jej krocze i zacząłem językiem oblizywać skórę wokoło korka analnego. Jednak już po chwili usłyszałem głos Moniki:

    „Sam się nie wyciągnie! Bierz go w zęby i ciągnij, tam musi się zrobić wolne miejsce, byś mógł pobaraszkować.”

    Pochyliłem się bardziej. Otworzyłem szeroko usta i chwyciłem podstawkę korka zębami. Najpierw zacząłem ciągnąć, ale nie chciał wyjść. Po paru próbach Monika powiedziała:

    „Wystarczy tej zabawy, teraz naprę i mam nadzieję, że tym razem go wyciągniesz.”

    Pociągnąłem zębami podstawę korka i po chwili wysunął się z tyłka Moniki z lekkim mlaśnięciem. Po wyjęciu korka zwieracze nie skurczyły się tak po prostu, przez co dupka została lekko otwarta. Otworzyłem szerzej usta, żeby korek wypadł na dywan, a Monika na to zaśmiała się:

    „Masz minę, jakbyś pierwszy raz w życiu zobaczył cipę i dupę dziewczyny!”

    „To przez pozbywanie się korka z ust, ale przyznam, że trochę mnie dziwi, że nie masz dupki od razu zamkniętej. Długo miałaś ten korek wepchnięty?

    „Wystarczająco, żebyś mógł wjechać jak w cipkę. A teraz obróć mnie głową do dołu, bo chcę poczuć jak wjeżdżasz we mnie jak młotem.”

    Wstałem z kolan i podniosłem moją ex, po czym obróciłem się z nią o pół obrotu, żeby po tym znów położyć ją na sofie, ale tym razem głową w dół. Stanąłem przed Moniką w rozkroku i pochyliłem się, złapałem ją za boki i zsunąłem z kanapy powoli w dół. Oparła się górną częścią pleców i szyją o podłogę, a dołem pleców o krawędź sofy.

    Cały czas miała rozchylone perwersyjnie szeroko uda, przez co dokładnie widziałem jej rozepchany odbyt i mokrą, lekko opuchniętą cipkę.

    „A teraz kucaj nade mną, bo tobie też trzeba koreczek wyjąć.”

    Zdziwiłem się, że Monika chce mi wyjąć korek z tyłka i stałem nad nią w rozkroku dłuższą chwilę.

    „No dalej!” ponagliła mnie moja byłą dziewczyna „Wypnij się jak suczka, bo czas nagli!”

    Uklęknąłem nad Moniką rozstawiając szeroko uda nad jej głową.

    „Poliż mnie jeszcze trochę” usłyszałem Monikę, po czym poczułem jak złapała mojego kutasa ręką i po chwili już go ssała intensywnie. Dobrałem się do jej cipki i lizałem ją intensywnie jednocześnie wiercąc w niej palcem. Po chwili poczułem szarpnięcie jakby ze środka tyłka. To Monika chwyciła palcem oczko w podstawie korka w moim tyłku i wyciągnęła go zdecydowanym ruchem. Lekko się poderwałem i mój penis wysunął się z ust rozgrzanej ex. Stanąłem na równe nogi i patrzyłem na nią znad mojego sztywnego i mokrego od Moniki śliny penisa.

    „Włóż go tam, gdzie słońce nie sięga” powiedziała przekładając nogi za głowę jeszcze bardziej.

    Wszedłem w rozkroku nad Moniką i przystawiłem kutasa do jej nadal lekko otwartego zwieracza. Zacząłem wpychać się w jej wypięty w górę tyłek, a ona wsunęła mi palec w mój tyłek. Po kilkunastu takich ruchach nagle poczułem że wyciągnęła ze mnie swój palec, a po chwili poczułem, że  coś innego wdziera się w moją dupę. Już chciałem się wysunąć z jej tyłka, ale Monika chyba domyślała się mojej reakcji i wcześniej złapała moje jaja i przytrzymała mnie mocno.

    „Co ty mi wkładasz?” zapytałem zszokowany.

    „Wpycham ci w dupkę dildo, a co? Nie mogę ci zrobić dobrze?”

    „Możesz, ale zaskoczyłaś mnie.”

    „Przygotowałam się na twoją dupę lepiej, niż ty na moją.”

    Ponownie zacząłem poruszać się w anusie Moniki i dodałem:

    „Przecież dobrze ci dupkę wylizałem i chyba dobrze cię nadziewam?”

    „No jasne, że tak! Ale gdybym nie miała czegoś do włożenia w ciebie, to byś mnie zajechał do krwi. Już się od rana dałeś trochę wydoić, a ja też potrzebuję twojego mleczka!”

    Niewiele już mi było potrzeba i za dłuższej chwili głębokich wsadów kutasem w dupę Moniki wydyszałem:

    „Zaraz się spuszczę!”

    „Chcę na piersi!” wydusiła w chwili, kiedy ja poczułem jak salwa spermy wypływa z mojego kutasa w tyłu Moniki. Wyszarpnąłem mój sprzęt z jej rozepchanej dupki i cały czas będąc nadzianym na dildo przesunąłem się trochę do tyłu i pozwoliłem, by reszta spermy zaczęła ściekać na klatkę piersiową mojej byłej dziewczyny. Oparłem obie ręce o krawędź kanapy i patrzyłem jak sperma wypływa ze mnie na Monikę. Ona cały czas wierciła dildem w mojej dupie i ugniatała mojej jaja w swojej dłoni.

    „Pokaż mi bieliznę Martyny, proszę” poprosiła nagle Monika. Podniosłem się znad niej i sięgnąłem ręką do stołu.

    Kiedy się odwróciłem do Moniki, ona leżała już na dywanie wzdłuż kanapy z uśmiechem na ustach. Podałem jej czarną bieliznę, a ona rozwinęła stanik i przyłożyła go do swoich piersi.

    „Bardzo ładny, choć chyba nie mój rozmiar.”

    „Chyba będzie musiał być wyprany.” zauważyłem że zaczął zmieniać kolor na ciemniejszy tam, gdzie sperma z piersi Moniki zaczęła wnikać w materiał.

    „Właź tu na mnie w moje ulubione odwrotne 6 na 9 i poliż mi cipkę” powiedziała Monika uśmiechając się lubieżnie.

    Stanąłem nad nią na czworakach i dobrałem się do jej mokrej od śluzu cipki, a sam poczułem jakieś dziwne szuranie przy penisie, a już po chwili znów uczucie wypełniania mojego tyłka i uciskania na prostatę.

    W pewnym momencie przedmiot z mojego wnętrza został wyjęty, a na moim pośladku wylądował głośny i siarczysty klaps.

    „Zejdź już, bo chyba więcej z ciebie nie wydoję.”

    Podniosłem się i zobaczyłem, co się działo, gdy mnie Monika oprawiała. Na jej klatce piersiowej leżały majtki Martyny całe pobrudzone od moich resztek spermy wyciskanych ze mnie przez dildo w moim tyłku.

    Monika ostrożnie poniosła z siebie bieliznę Martyny i położyła majtki na dywanie. Wstała i przykucnęła tak, że majtki leżały pod nią.

    „Choć tu do mnie, jeszcze ci wezmę na koniec do buzi” powiedziała ex patrząc mi w oczy z pożądaniem.

    Po kilkunastu sekundach obciągania mój kutas ponownie był stojący i twardy. Monika popatrzyła na niego i wstała na równe nogi.

    „Po tylu spuszczeniach się nie dałabym rady, żebyś mi jeszcze raz dzisiaj wytrysnął. Chyba by mi usta zdrętwiały. Ale widać, że dużo spermy produkujesz” dodała patrząc w dół.

    Spojrzałem w stronę majtek leżących na podłodze i zobaczyłem na nich dodatkową plamę. Domyśliłem się, że to chyba był początek mojego wytrysku, który załadowałem w dupkę Moniki.

    „Teraz to już naprawdę trzeba wyprać jej bieliznę.” zauważyłem.

    „Nie ma potrzeby” odparła Monika. Podniosła majtki Martyny z podłogi i przyłożyła sobie do swojego rowka w tyłku.

    „Ale całą bielizna jest brudna i to od mojej spermy!”

    „Martyna powiedziała mi, że jesteś dla niej perwersyjną świnią, więc nie wyprowadzajmy jej z błędu. Po prostu nie wie, co traci, kiedy nie chce poczuć kutasa w sobie w cipce albo dupce.”

    Zgodziłem się i zacząłem się ubierać. Monika przy wyjściu wepchnęła mi swój język w usta i powiedziała:

    „Mam nadzieję, że na dzisiaj jesteś już zaspokojony wystarczająco, bo mnie wszystkie dziury już bolą.”

    Nie musiałem na to odpowiadać, bo to był intensywny wieczór i ponad połowa dnia następnego.

    Kilka dni później Monika zadzwoniła i powiedziała, że oddała Martynie bieliznę.

    „Nie była zła o to, że pobrudziłem jej tę bieliznę spermą?”

    „Trochę się rozzłościła. Potem po rozmowie przyznała, że żałuje, że nie została wtedy do końca, bo chciałaby znów dostać wytrysk do buzi.”

    „Chyba tym razem ciebie to rozeźliło?”

    „Nie, Obiecałam, że postaram się jej to zorganizować.”

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Max79
  • Przygody Swiatecznego Elfa cz. I

    Głos nauczyciela dochodził gdzieś w oddali. W klasie prawie nikt nie słuchał monologu na tematy literackie. Wszyscy byli zmęczeni i tylko oczekiwali na przerwę świąteczną. Wśród chłopaków tylko jeden od czasu do czasu zapisał jakieś uwagi dotyczące klasyków polskiej literatury. Wyróżniał się nie tylko swoim średnim zaangażowaniem, ale również budową. Szczupły maturzysta o gładkiej skórze. Większość go olewała, bo kogo obchodzi jakiś frajer. Jeszcze imię, Aleksander. W klasie Sebixów imię takie wywoływało tylko śmiech. Aleksander nie zwracał uwagi na na komentarze kolegów z klasy. Dla niego liczą się oceny oraz zdana klasa maturalna. Za kilka miesięcy zdaje maturę. Pragnie wyróżnić się spośród szkolnego tłumu. Mimo wszystko uwagę Aleksandra przykuwa wzrok jednej z koleżanek. Natalia, czyli krasowa piękność członkini szkolnego klubu cheerleaderek od pewnego czasu intensywnie obserwuję Aleksandra. Sam chłopak jestem zaskoczony. Nie jest zbyt męski jak również w nauce nie wyróżnia się zbytnio. Może wylosowała go na mikołajki i planuję dowiedzieć się co lubi. Rozmyślania przerywa dźwięk dzwonku. Nauczyciel składa notatki życzy Wesołych Świąt i szybkiego powrotu do szkoły. Aleksander również zbiera książki kiedy nagle słyszy głos z boku. Przy jego biurku stoi jedna z cheerleaderek, Agata.

    – Przyjdź za chwilę do damskiego na drugim piętrze- po czym odchodzi

    Aleksander jest zdumiony. Nie by nigdy ł o nic proszony a tym bardziej zapraszamy do damskiego kibla. Jego wzrok pada na Natalię która podnosi się i mruga do niego porozumiewawczo. Czyżby to wszystko jej sprawka. Szybko zbiera swoje rzeczy po czym wychodzi. Na korytarzu panuje zamęt uczniowie chodzą w jedną stronę w drugą.

    -” Drugie piętro …drugie piętro”- powtarza sobie cicho w głowie po czym kieruję się na wyższe piętra.

    Na górze widzi dwie cheerleaderki, które stoją oparte o drzwi. Na widok chłopaka tylko wymieniają spojrzenia i z uśmiechem wpuszczają go do środka. Zdumiony wchodzi.

    -” Dziwne miejsce”-myśli kiedy dobiera do niego mix zapachów. Czuje papierosy , perfumy i mocz. Kiedy wchodzi głębiej widzi opartą o parapet Natalię. Stoi odwrócona tyłem, a mundurek idealne podkreśla jej piękne kształty. Na dźwięk kroków odwraca się z uśmiechem.

    -Cześć Alex

    -Eee cześć-odpowiada zdenerwowany chłopak

    -Spokojnie. Pewnie zastanawiasz czemu tutaj jesteś.

    -Ta..ak

    Dziewczyna pochodzi blisko. Aleksander czuje jej zapach. Pachnie jabłkami i cynamonem.

    -Wiem że mnie obserwujesz.

    -Ja..nie

    -Ciii…wiem wiem…podobam Ci się?-to mówiąc chwyta za wybrzuszenie-chyba tak

    -Ja…

    -Idą Święta i Nowy Rok. Potrzebuje pomocy…

    Aleksander z fascynacją patrzy na jej świdrujące oczy. Ma sucho w ustach.

    Dziewczyna masuje wybrzuszenie i zadaje pytanie.

    -Pomożesz mi?

    -Tak

    Po jego słowach nagle traci przytomności. Jedyne co pamięta to upadek na łazienkowe kafelki, a potem ciemność.

    ………………

    Zimno podłogi obudziło Aleksandra. Następnie poczuł ucisk w czaszce jak po mocnym  kacu.  Próbuje wstać jednak coś to uniemożliwia. Zimny powiew okrąża jego ciało. Dopiero po chwili uświadamia sobie że leży w samych bokserkach.  Coś trzyma go za ręce. Otwiera oczy zdając sobie sprawę że leży na kafelkach. Próbuje szarpnąć , jednak coś mocno go trzymać za ręce i nogi.  

    -Obudził się-dobiegł go kobiecy głos

    Nad sobą ujrzał pięć dziewczyn, w tym Natalie. Wszystkie ubrane w luźne sportowe stroje.

    -Co…co się dzieje?

    Dziewczyny zignorowały jego pytanie tylko zaczęły między sobą wymieniać spojrzenia i pojedyncze słowa. Aleksander ponownie szarpnął jednak nadal coś mocno trzymało go za ręce i nogi. Mimo prób nie widział co go trzyma z wyprostowanym ciałem. Nagle Natalia stanęła nad nim z uśmiechem.

    -Sam chciałeś pomóc. Prawda?

    -Tak, ale…

    -Widzisz-ponownie zignorowała słowa chłopaka-brakuje nam kasy, więc robimy od niedawna jako świta Świętego Mikołaja, czyli elfy hihihi. Jednak brakuje nam jednego elfa, a dokładniej elfki, więc skoro jesteś chętny…to chętnie wybierzemy Ciebie.

    Chłopak dopiero po chwili zrozumiał o co chodzi i zaczął się szarpać.

    -Nie, nie, nie…

    Jedna z dziewczyn wystąpiła do przodu z telefonem.

    -Mamy wiele zdjęć. Jak wchodzisz do damskiej toalety, jak gadasz z Natalią i jak leżysz na podłodze. Mamy wiele teorii i planów z ich wykorzystania.Przy okazji myślisz, że komu uwierzą? Nam, czy Tobie?

    Reszta uśmiechnęła szeroko.

    -No co?-Natalia zapytała-działamy?

    Zanim Aleksander zdążył odpowiedzieć dziewczyny otoczył chłopaka. Natalia szybkim ruchem zakleiła usta Alexa.

    -Cii..spokojnie.

    Każda z cheerleaderek trzymała zwyczajną golarkę i na raz zaczęły pozbawiać chłopak włosów na ciele z wyjątkiem głowy. Pod koniec jedna z dziewczyn ściągnęła mu majtki.

    Momentalnie wybuchła śmiechem.

    -Niby owłosiony , a patrzcie jaki malutki hehe.

    Pośród włosów ledwo przebijał się malutki penis. Aleksandrowi napłynęły łzy. Nigdy nie czuł takiego uczucia. To wszystko pogłębiło się kiedy wszystkie dziewczyny śmiały się ścinając jego busz. Po wszystkim ciało chłopaka było gładkie na tyle, że wręcz odbijało światło z lamp. Dziewczyna z telefonem wykonała jeszcze kilka zdjęć komentując jego ciało nazywając go “dziewczyną”.

    Po chwili Agata wystąpiła do przodu trzymając małe zawiniątko.

    -Na pewno? Przecież ma małego-zapytała Natalii, która uśmiechała się złośliwie.

    -Tak, tak-chóralnie odpowiedziały cheelerderki poprawiając swoje stroje. Widać, ze cały proces mocno je podniecał. Jedna, dwie, a może sama Natalia dyskretnie masowały się po piersiach, czy kroku. Agata uklęknęła przy brzuchu chłopaka i wyciągnęła coś metalowego z zawiniątka. Aleksander zauważył tylko błysk metalicznego materiału, aby poczuć jak to coś ociera się o jego jajka a następnie penisa. Dopiero po chwili zrozumiał, że nakłada na niego pas cnoty. Próbował się wyrwać, ale zamiast tego przez jego ciało przeszedł dreszcz bólu kiedy pas został zapięty. Nacisk był bolesny, na tyle że Aleksowi popłynęły łzy.

    Agata tylko wyparła z obrzydzeniem dłonie o spodenki. Widać dotykanie męskiego przychodzenia było dla niej wstrętne.

    Chłopak usłyszał kolejne robione zdjęcia. Mógł sobie wyobrazić co na nich jest-nagi związany chłopak z pasem cnoty.

    -Masz?-Natalia zwróciła się ku dziewczyny z telefonem.

    -Co?-zapytała zdziwiona zbita z tropu.

    -Górę-westchnęła-musimy się spieszyć.

    Dziewczyna kiwnęła głową wyciągnęła coś co wyglądało jak górna część T-shirtu.

    -Co ty kupiłaś?-warknęła Natalia

    -No co? Złe?

    -Nawet nie, ale to chyba G

    -Może G/H-powiedziała jedna z uczennic

    -Trudno. Nie ważne. Zakładaj-podsumowała

    Dziewczyna z telefonem podeszła do Aleksandra. Zauważył ze to nie zwykła  koszula, to koszula ze sztucznymi i to sporymi cyckami. Kolejne próby zakończyły się porażką. Komentarz Natalii sprowadził go na ziemię.

    -Może spore, ale idealne do macania i stoją , a nie wiszą bez sensu.

    Po chwili cała piątka podeszła do chłopaka. Widział siatki z ubraniami, jedna trzymała krótką blond perukę, a jeszcze inna zestaw do makijażu i jakiś  spory kołnierz.

    -A to-wskazała Natalia na ostatni element-byś głową nie ruszał.

    Jego ręce i nogi zostały uwolnione, jednak mimo próby wstania dziewczyny powstrzymać go. Aleksander nie był zbyt silny, a pięć wysportowanych uczennic bez problemu poradziło sobie z tym zadaniem. Chłopak poczuł i zauważył jak zakładają mu damską bieliznę i zielony strój z pomponami. Dwie inne po założeniu kołnierza zaczęły robić makeup. Natalia miała racja, głowa Aleksa była uruchomiona , a on sam ze zmęczenia po prostu przysnął.

    Nie wiem ile czasu minęło, ale obudziło go lekkie uderzenie w policzek i głos Agaty.

    -Wstawaj.

    Otworzył oczy. Myślał, że to tylko był zły sen, ale widok damskiej łazienki powrócił go do realnego świata. Na nim stała Agata. Pierwsze co poczuł to że jego nogi i ręce nadal są wolne. Następnie ucisk na penisie, a następnie ciężar sztucznym piersi. Powoli stał. Poczuł jak Agata chwyta go za ramię i ciągnie umywalki z lustrem.

    Aleksander spojrzał na Siebie i nie widział siebie. Zamiast tego przed umywalką stała super laska, a dokładniej elf. Na nogach miała buty z dzwoneczki i czerwonymi pomponami. Nogi zdobiły czerwono-białe skarpety, które sięgały aż ponad kolana. Nad nimi była przykrótka zielona spódnica. Po podniesieniu zauważył zielone stringi, których przód składał się z siateczki z widocznym metalowym pasem cnoty. Na korpusie miał założoną zieloną koszulkę z odsłoniętym brzuchem i czerwono-białymi pomponami. Twarz była umalowana. Na głowie blond peruka i zielona czapeczka z dzwonkiem. Piersi również działały wizualnie. Ktoś zewnątrz od razu pomyślał, że to nie Aleksander tylko dziewczyna.

    -Ola. Od dziś jesteś Ola. Zbieraj się. Aleksander teraz Ola spojrzała zdziwiona na dziewczyny. Dopiero teraz zauważył że wszystkie są ubrane jak elfy.

    -Aha…Agata uszy-powiedziała Natalia sama zakładając elfie uszy. Chłopak poczuł jak uczennica zakłada mu podobne uszy.

    -Pośpieszmy się. Do galerii kawałek.

    Ola, dawniej Aleksander na sztywnych nogach został wyciągnięty ze szkoły i wsadzony do auta. Sam nie wiedział co się dzieje. Czemu się nie broni? Czy tak mają wyglądać jego Święta?

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Miły z Gdańska

    Nowa seria. Komentujcie i dawajcie swoje pomysły .

  • Kolezanki wspolokatora (1)

    Mieszkam z kolegą na stancji od września. Mieszkamy w kawalerce. Ja jestem licealistą z drugiej klasy, on z trzeciej. Bardzo dobrze się dogadujemy. On ma dziewczynę. Ja nie. Z tego powodu czasem prosi mnie, bym zostawił puste mieszkanie na godzinę albo dwie. Idę wtedy na siłownię w pobliżu. Ćwicząc myślę o tym co on z nią robi. Bardzo mu zazdroszczę powodzenia.

    Od dawna nie mam dziewczyny. Czasem mam wrażenie, że nie będę miał nigdy. Każda którą upatrzę sobie ma jakieś wady. A jego laseczka jest śliczna i bardzo mu jej zazdroszczę. Oni pasują do siebie. Ona farbowana blondynka z talią osy. Wielki biust z wielkimi ustami. Wysoki wzrost. Na pewno ma blisko 180 cm. Jet zgrabna i gdy na nią patrzę mam wielki wzwód. Chętnie bym jej włożył swojego kutasa w te usta.

    On też blondyn ale naturalny. Jest nieco wyższy od niej. Ma na pewno 190cm i blisko 90 kg. Wysportowany i mocno umięśniony.

    Gdy odezwałem się na jego ogłoszenie o najem, nie ukrywał tego, że będzie przyprowadzał dziewczyny na seks do mieszkania, a mieszkać mieliśmy we wspólnym pokoju z aneksem kuchennym. Zależało mi na niskim czynszu i dlatego się zgodziłem. A on szukał oszczędności i stawiał sprawę jasno.

    Ja jestem szatynem. Mierzę 192 cm i uwielbiam wylewać pot na siłowni. Podobno jestem bardzo męski. Mam bardzo gęsty ciemny zarost. Łatwo się opalam, może dlatego, że moja rodzina pochodzi z Włoch i mój ojciec jest Włochem.

    Gdy już się wprowadziłem, Robert – mój współlokator, zaproponował po piwie na zapoznanie. Złamałem swą zasadę, bo nie piję i nie palę. Wypadało jednak nie odmawiać. Siedzieliśmy na swoich łóżkach i rozmawialiśmy o szczegółach najmu i zasadach życia wspólnie w jednym pokoju. Wtedy Robert przyznał, że bardzo lubi seks. Mówił, że często podrywa dziewczyny, albo umawia się z nimi w sieci i zaprasza na bzykanie. Zdradza często swoją dziewczynę i nie myśli nawet, by przestać to robić. Jak laska jest z okolicy, to przyprowadza ją do domu. I w związku z tym będę proszony o zwolnienie pokoju. Obiecywał, że jak ja będę chciał jakąś przelecieć, to on również mi nie będzie przeszkadzał swoją osobą.

     Rozmawialiśmy szczerze. Po jednym piwie szumiało mi w głowie. Jemu plątał się język. Opowiadał mi, że lubi robić minetę. Strasznie to go podnieca. Szczytem tego może być nawet zlanie się w gacie bez dotykania. Z rozmowy wyciągnąłem wnioski, że to niezwykle sprawny podrywacz i jebaka. A na dźwięki samby kręcił tyłkiem jak rasowy tancerz.

    Je nie miałem wielu doświadczeń erotycznych. Jakieś całowanie z penetracją dłonią. Dwa razy bzykałem siostrę kolegi. Ona była pijana i tak jakoś wyszło, że przeleciałem ją w ogródku a drugi raz u nich w stodole. Pochodzę ze wsi, a tam jest ograniczona liczba dziewczyn. Chłopaków również jest tylko kilku. Pewnie chciała zaliczyć każdego. I tak mi się udało nie być dłużej prawiczkiem.

    Tak się zastanawiałem, z kim niby miałbym się bzykać w naszym mieszkanku. Ale układ mi się podobał.

    Dni mijały i prawie co dzień musiałem zwolnić pokój. Dostawałem SMS z godziną o której będzie i wówczas brałem torbę i szedłem poćwiczyć, albo wychodziłem pobiegać. Ja nie korzystałem z prawa do pokoju. Napięcie rozładowywałem siedząc na toalecie. Gdy sperma wylewała się na kutasa rozcierałem ją wyobrażając sobie że jestem w prawdziwej waginie. Zazdrościłem mu. Co prawda nie widziałem z kim przychodził, ale często po powrocie w koszu leżała zużyta guma, albo dwie. Raz zdarzyło się, że zostawił ją pod łóżkiem. Brzydziłem się ją dotykać i leżała do wieczora. A gdy ją znalazł przed snem wyniósł do kosza.

    -Oj to było bardzo miłe spotkanie – mówił z przejęciem i westchnął rzewnie. Poszła cała paczka gumek.

    Tego dnia nic nie pisał, więc sadłem do nauki na podłodze przy swoim łóżku. Przeglądałem książki, gdy około dwudziestej pierwszej wszedł z dziewczyną. Śliczną blondynką z krótkimi włosami. Piersi prawie nie miała, za to tyłeczek śliczny. Podeszła i przedstawiła się jako Ela. Zacząłem zbierać się z podłogi, by wyjść, ale Robert poprosił bym został. Pobaraszkujemy sobie troszkę, ale nie przeszkadzaj sobie.

    Zostań i ucz się, choćbyśmy się mieli bzykać na twoich oczach – wypaliła Ela.

    -Tak, tak! Zostań proszę, – nalegał Robert.

    Zostałem. Siedziałem może półtora metra od nich. Mieszkanie jest małe. Próbowałem czytać, a oni się cały czas całowali. Wtedy była cisza. Potem rozmawiali i nie mogłem się skupić. Znów się całowali i tak wciąż. Podglądałem i czytałem. Moja męskość wypełniła moje bokserki. Siedziałem w takiej pozycji, by to ukrywać. Z podłogi przeniosłem się na tapczanik i z tej pozycji dalej ich obserwowałem. Ona trzymała rękę w jego rozporku, a on włożył rękę pod jej spódniczkę. Mlaskanie ich ust wypełniało pokój. Patrzyłem jak zahipnotyzowany na ich poczynania. Widziałem z bliska jak penetrują swe usta językami. To zmysłowe wsysanie i przygryzanie warg rozpalało i we mnie ogień podniecenia . Stęknięcia i westchnięcia budowały napięcie jak w filmie porno. Ich ciała tańczyły jak dwa węże splecione euforią erotyzmu. Siedziałem po turecku na łóżku z rozłożoną książką. Mój penis unosił ją co chwilę domagając się choćby podstawowych pieszczot. Ela poruszała w jego spodniach dłonią. On wibrował dłonią pod jej spódniczka nachalnie napierając. Gdy odrywała od niego usta i odchylała się do tyłu z szeroko otwartą buzią wydawała z siebie przeciągłe westchnienie: eeee, aaaauuuu, aaa! aaa! aaa!

    Wyjęła dłoń z jego spodni i położyła obie dłonie na jego blond potarganych gęstych włosach, a następnie naciskała zsuwając go niżej. Chciał zatrzymać się przy jej biuście i próbował zębami zaczepić o sutki, ale jej dłonie spychały go niżej. Gdy jego twarz dotarła na wysokość jej bioder położyła się na łóżko. Uniosła nogi jak balerina na scenie i szybko zdejmowała majtki. Gdy już się ich pozbyła przyciągnęła jego twarz do cipki i mocno go przycisnęła.

    Patrzyłem jak całuje jej płatki. Zasysa je i naciąga ustami. Przygryzał je a potem wysuwał język i lizał ich koniuszki. Jego dłonie rozszerzyły nogi i wydawało się, że zrobiła szpagat. Miałem świetny widok na tę scenę i zapomniałem już o wstydzie. Patrzyłem na nich skrywając kutasa pod książką.Tymczasem Robert rozciągnął się przed jej szparką na brzuchu i pocierał biodrami o łóżko. Dłonie podtrzymywały jej nogi a twarz dawała jej rozkosz. Jego język z niezwykłą zwinnością i szybkością pocierał o jej cipkę. Wbijał się niczym mały kutasek i ruchał jej szparkę ruszając się bez użycia jego szyi. Gdy zaczęła się wiercić posunął się nieco wyżej, co kilkanaście liźnięć dotykał czubkiem języka najwyżej położoną część cipki. Gdy ją dotykał prężyła się jak łuk. Orał językiem pierw z wierzchu, potem głęboko. Zasysał wargi. Potem mlaskał  szybciutko jej łechtaczkę i znów schodził niżej. Co jakiś czas przesuwał po jej cipce podbródkiem. Mimo ogolonej twarzy zawsze jest tam sporo włosków już nieco odrośniętych, które mocno kłują. Na takie działanie próbowała kulić uda, by mu uniemożliwić takie natarcie, ale on wówczas pocierał o jej krocze całą twarzą. Przysysał się do jej warg i znów lizał. Patrzyłem z podziwem jak jego język niczym skrobaczka wykonuje ruchy od dołu do góry drażniąc łechtaczkę. Zwijała się jęcząc jeszcze głośniej.

    -TAAAAk! – krzyczała.

    -JJJEEEEszcze!, jeszcze. O kurwa! Za-jee-biiiii-ście!

    Wtedy Robert puścił jej prawe udo i poślinił palec wskazujący. Włożył czubek i rozwierał jej dziurkę jednocześnie nadal liżąc łechtaczkę. Robił to z zamkniętymi oczyma i szybko jak wąż rusza językiem, tak i on z podobną zwinnością pieścił jej cipkę. Palcem szturchał we wnętrze, a Ela jęczała. Następnie włożył dwa palce. Teraz rozszerzał je próbując włożyć w powstały otwór język. A miał długi język. Gdy nim omiatał całą szparkę sięgał nim od końca do końca bez ruszania głową. Każdy kiedyś widział taką scenę, ale ja nie widziałem nigdy tak długiego i sprawnego języka.

    Gdy złączył trzy palce, zaczął ją ruchać w dziurkę ręką. Zaginał palce by dotykać jej górnej części pochwy a jego język i usta nieustannie zajmowały się łechtaczką. poruszał na niej językiem, to ustami to znów całą twarzą a Ela darła się z rozkoszy. Czasem klęła, czasem prosiła o mocniej, czasem krzyczała o tak, tu!.

    Pokaz trwał i czułem jak wilgoć w bokserkach rozpływa się coraz szerzej. Przycisnąłem mocniej książkę i mój penis pulsując odbijał się o nią. Czułem jak sperma wypełnia moje nasieniowody. Każde uderzenie serca unosiło mojego kutasa a ten unosząc się opierał się o książkę, powodując jeszcze mocniejszą stymulację. Za którymś razem gdy zobaczyłem biały śluz na twarzy Roberta a krzyk Eli wskazywał na to, że właśnie ma zajebisty orgazm, i ja wypuściłem porcję spermy w moje gatki. Potem kolejną i kolejną. Dyszałem z podniecenia. Patrzyłem nadal jak Robert liże cipkę. Oblizuje palce dłoni i znów w niej je zanurza. Całuje jej uda. Dyszy.

    Siedziałem nieruchomo bojąc się unieść podręcznik. Robert wstał. Jego spodnie miały dużą mokrą plamę na rozporku. Sięgnął do szuflady po świeże i poszedł do łazienki. Ela nadal leżała z podwiniętą spódniczką i rozłożonymi nogami. Gdy usłyszeliśmy szum prysznica usiadła. Bezwstydnie włożyła paluszek w cipkę i potem do ust. Oblizała go i patrząc na mnie powiedziała:

    -Ale on umie zrobić minetkę. Kocham go za to.

    A gdy dotarło do niej, że jestem zdziwiony dodała:

    -Mam nadzieję, że nie przeszkadzaliśmy ci w nauce. Jeśli tak, to przepraszam, ale strasznie tego potrzebowałam i jak go spotkałam na ulicy, nie pozwoliłam mu się wykręcić.

    -Nic nie szkodzi – odpowiedziałem cicho i pochyliłem się nad książką, uważając by jej nie unieść. Pod nią nadal sterczał mój naprężony fiut.

    Robert wyszedł z łazienki w samych bokserkach. Ela wstała i przylgnęła do niego tuląc się i gładząc jego mięśnie. Jej spódniczka była umocowana na gumce wyżej niż talia i cały czas widziałem jej wydepilowaną cipkę. Piękna pupa kręciła się na boki. Piękny widok. Kilak buziaków i w końcu Robert oderwał się od niej i zakomunikował.

    -Muszę się pouczyć. Jutro mam sprawdzian z chemii. Ubierz się. Odprowadzę cię. -To mówiąc ubierał bluzę i spodnie.

    Gdy wyszli natychmiast poszedłem do łazienki. Spuściłem spodnie z gaciami do kostek i chwyciłem chuja w dłoń. Kilka ruchów i do umywalki tryskały strumienie spermy. Wielki orgazm zawładnął moim ciałem. Trzymałem jedną dłonią umywalkę, bo nie mogłem opanować tego wspaniałego poruszającego mną uczucia. Gdy z kutasa nic już nie dało się wycisnąć, siadłem na sedesie, by ochłonąć. Patrzyłem jak strużki nasienia spływają po lustrze nad umywalką i kapią na nią.  Powoli odzyskiwałem zdrowy rozsądek

    Wrzuciłem spodnie i bokserki do pralki. Były tam spodnie Roberta i jego bokserki. Wyjąłem je i stwierdziłem, że on również spuścił się podczas tego spotkania. Spodnie miały dużą mokrą plamę a w bokserkach była jeszcze wielka kałuża spermy. Ulżyło mi. Nie tylko ja miałem mokro. Nastawiłem pralkę. Wziąłem prysznic i przebrałem się.

    Gdy Robert wrócił przepraszał mnie za całą sytuację.

    -Nie wiem co mnie napadło, żeby tak przy tobie robić takie rzeczy. Nie powinienem tego robić przy tobie. Obiecywałem, że poproszę cię o opuszczenie pokoju, ale jakoś tak nie myślałem, że aż do tego dojdzie. Bardzo cię przepraszam. Ale ja jak się rozkręcę to nie umiem się zatrzymać. To jest moje uzależnienie. -Tłumaczył się.

    -Przyznam się Robert, że mi zaimponowałeś. Takiej sprawności ci zazdroszczę. Masz niesamowity język i wyczucie. Strasznie mnie podnieciliście. Więc, nie masz za co przepraszać.

    -Znaczy że ci stanął?

    Nieco się zawstydziłem ale przyznałem, że tak. A gdy usłyszał odgłosy pralki zapytał czy ją włączyłem. Przytaknąłem.  Popatrzył mi z szelmowskim uśmiechem i wypalił:

    -Więc ty też zlałeś się w gacie jak ja!

    Nie umiałem zaprzeczyć. Spuściłem wzrok. A on zaśmiał się tak radośnie. A po chwili śmiałem się i ja

    -Czyli twoja dziewczyna podeszła do sprawy spontanicznie. Spotkała cię i poprosiła o minetę?

    -To nie jest moja dziewczyna. Znamy się jakiś czas. Poznaliśmy się na jakiejś imprezie. Podnieciły mnie jej biodra. Dobrze całowała, więc postanowiłem jej zrobić minetę. zamknęliśmy się w spiżarni. Zdjąłem jej majtki i chciałem ją bzyknąć. Okazało się że nie mam gumki. Ona też nie miała. A bez nie pozwoliła mi, bo nie bierze tabletek. Pozostała więc mineta. A ona miała mi zrobić loda. Od tamtej pory robimy tak sobie dobrze, jak komuś tego potrzeba.

    -No, ale wyprosiłeś ją. Nie zrobiła ci loda.

    -Krępowało mnie, że patrzysz. Głupio mi było.

    -Trzeba było powiedzieć, żebym wyszedł. A sam nalegałeś, żebym został… .

    -No tak.

    Tego wieczora późno, gdy już leżałem w łóżku poszedł do łazienki z telefonem. Słyszałem odgłosy jak się zaspokajał. Sapał, potem wycierał papierem. Miał niedosyt jak ja.

    Ciekawe, czy kiedyś jeszcze dadzą mi taki pokazik.

     

     

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Alanlate

    Kto lubi takie klimaty?

  • Kolezanki wspollokatora (2)

    Któregoś dnia wróciłem z siłki i wszedłem do łazienki wziąć prysznic. Miałem zamiar sobie porządnie wytrzepać kutasa. Zacząłem od golenia krocza. Gdy wszystko było gładziutkie zamierzałem zabrać się do dzieła. Lecz moje plany pokrzyżował Robert, który przyszedł z Olą.

    Moje rzeczy zostały na moim łóżku. Wszedłem do łazienki nagi, bo nikogo nie było. Zastanawiałem się jak teraz z niej wyjść.

    Z trzepania nici. Na myśl o tym, że w pokoju jest Ola, kutas mi stanął. Ola to dziewczyna Roberta. Wszędzie chodzą razem. Jest bardzo seksowna. Gdy muszę spuścić nasienie, często myślę o niej. Jest piękną wysoką dziewczyną. Idealne kształty. Biust średni, pupa średnia. Ale bardzo seksowna. Ubiera się skąpo i ma niesamowity wpływ na moją wyobraźnię.

    Owinąłem ręcznik na biodra i wyszedłem. W końcu nie ma podstaw, by się wstydzić swojego wyglądu.

    Uśmiechnęła się, gdy mnie zobaczyła. Wyjaśniłem, że wezmę rzeczy i pójdę się ubrać. Wyjąłem czystą bieliznę i gdy przechodziłem do łazienki zagrodziła mi przejście dłonią. Zatrzymałem się.

    -Co tak ci odstaje ręcznik muskularny przystojniaku? – Spytała nadal trzymając rękę w poziomie

    -Stoi mu na twój widok! – Niemal krzyknął radośnie Robert.

    -Nie możliwe, że to kutas! Co tam masz? – Dopytywała nadal trzymając rękę jak szlaban. Zaczerwieniłem się z tego powodu. Opuściłem dłonie z bielizną by ukryć wybrzuszenie. Pomyślałem, że to nie moja wina, że jestem w mieszkaniu. Robert nie uprzedzał, że potrzebuje pokój. Z resztą, mogłem iść coś zjeść. Jednak Ola miała inny plan. Wstała i zajęła pozycję naprzeciw mnie. Patrzyła na mnie jak bezwstydna dziwka oblizując wargi. Położyła dłonie na moich ramionach i zjeżdżała nimi po moim torsie. I wtedy to dopiero mi stanął!

    -Łaaał, co za ciacho! – Mruczała.

    Zatrzymała się na sutkach, które lekko podrażniła. Mój kutas drgnął poruszając ręcznik i bieliznę, którą trzymałem. Ręce Oli schodziły niżej. Gdy dotknęła ręcznika naciskała mocno, aż opuściłem dłonie. Bielizna upadła na podłogę, ręcznik opadł, a kutas pokazał się w całej okazałości.

    -Jaaa pieeerdoolę! – Wymamrotała.

    -Takiego nigdy nie miałam w sobie. Wielki i zadbany kutas. Marzyłam o takim! Robert! robisz mi minetę a ja zajmę się kutasem kolegi. I najpierw mi wsadzisz, żeby mnie rozepchać, a potem chcę mieć jego kutasa w sobie. Nie daruję takiej okazji!

    -Robert, przepraszam. Wymamrotałem. Nie mogę tego zrobić z twoją dziewczyną. I zaraz dodałem: choć jest piękna i bardzo mi się podoba.

    Robert patrzył na Olę i jakby mimochodem odpowiedział.

    -Rób co mówi. Nie panikuj. Nie pożałujesz. Ona lubi na dwa baty!

    Robert w mgnieniu oka stał obok Oli nagi. Jego kutas był sporo mniejszy od mojego. Trzymał go w dłoni i poruszał, by mocniej zesztywniał. Ja na myśl, że Ola zajmie się moim kutasem, moja  wymarzona dziewczyna, stałem nieruchomo. Chwyciła mnie za sztywnego siusiaka i przyprowadziła do łóżka Roberta. Rozłożyła się na nim unosząc wysoko nogi, gdy Robert zdejmował jej majteczki. Ja musiałem się zbliżyć do jej ust i pozwolić sobie na obciąganie kutasa.

    Dotykała moich jąder i głaskała z wielkim entuzjazmem. Od tak dawna nie dotykała mnie kobieta. Jakie to było podniecające.

    -Łał, jaki zadbany wielki kutas – mówiła patrząc na mnie.

    -Gdzie ty się kurwa ukrywałeś z taką lachą!

    Pocierała skórę aż napletek odsłaniał żołądź. Muskała językiem główkę i połykała ją. Robert przyssał się do jej muszelki i ssał jej płatki. Wsysał je i siorbał. Napierdalał językiem aż Ola prężyła się. Mój kutas z bocznej pozycji miał kłopot, by wejść głębiej w jej gardło. Wydała polecenie bym wyruchał ją w gardło.

    -Nie wiem, jak długo wytrzymam- powiedziałem  niepewnie.

    -To najlepszy lachociąg w szkole. – Powiedział Robert odrywając twarz od jej krocza. Na pewno chętnie połknie twój towar Krzyśku.

    -O tak . Chętnie skosztuję spermy z takiego kutasa. Ale nie daruję ci, jeśli mnie też nie wyruchasz.

    Popatrzyłem na Roberta pytająco. Był zajęty lizaniem więc dotknąłem jego barku i patrząc w jego twarz zapytałem z niedowierzaniem:

    – Naprawdę pozwalasz na no?

    -Chłopie, my nie jesteśmy parą. Jesteśmy przyjaciółmi. Pomagamy sobie zaspokajać swoje potrzeby i tyle. Kiedyś dymaliśmy ją we czterech. Dasz radę!

    Ola Poczuła, że gdy rozproszyłem swoją uwagę miała mniej radości z tego co robiłem. Wyjęła mojego kutasa z ust i poprosiła, bym wyruchał ją w gardło. Chciała poczuć mojego kutasa w tchawicy.

    Kląkłem za jej głową i pociągnąłem ją. Głowa zwisała z łózka. Otworzyła szeroko usta i wjeżdżałem sunąc coraz głębiej. Posuwałem ją głębiej i głębiej a gdy moje jaja spoczęły na jej oczach rozkoszowałem się ruchami jej mięśni gardła i języka. Starałem się nie wykonywać szybkich ruchów, by wytrwać jak najdłużej. Nachyliłem się nad nią i zbliżyłem twarz do Roberta. Lizał wejście do dziurki, w którą włożył palec wskazujący. Ja przyssałem się do górnej części. Do magicznego guziczka. Starałem się naśladować szybkość ruchów języka Roberta. Ślizgałem się po nim tak szybko jak mogłem. Nasze twarze zbliżały się. Odchylaliśmy głowy, by nie stykać się. Ola wydawała jęki rozkoszy. Wyjmowałem kutasa co chwilę pozwalając jej zaczerpnąć powietrza. Moje podniecenie wzrosło tak, że nie mogłem długo wytrzymać. Jęczałem i sapałem mamrocząc, że nie dam rady dłużej. Wtedy odepchnęła mnie za biodra. Kutas niczym wąż wysuwał się z jej gardła a gdy tylko Łepek wyskoczył z ust wystrzeliłem pierwszą salwę. Trafiłem w uniesione cycki. A Robert zamiast paluszka wpakował Oli kutasa. Gdy ja wytryskiwałem kolejne strugi, on doprowadził ją do orgazmu. Trzymała całą dłonią mojego fiuta i maczała go sobie w ustach jęcząc niemiłosiernie podniecająco.

    Patrzyłem na kumpla energicznie dymającego. Wszystkie jego mięśnie uwypukliły się a pot na ciele był jak oliwka, która dodatkowo wzmacniała efekt wizualny jego pięknego wysportowanego ciała. Ola pocierała piersią o pierś, a poślizg dawały jej krople mojego nasienia. Gdy ja uspokajałem oddech, Robert wydawał coraz głośniejsze dźwięki. Wysunął członka i trysnął tak mocno, że sperma wylądowała na moim kutasie i na twarzy Oli. Ola rozcierała ją na moim członku. A kolejne porcje jego nasienia wylewał na jej cipkę. Jego męskie ciało prężyło się i falowało. Patrzyłem na niego i uświadamiałem sobie, że dotychczas nigdy nie byłem świadkiem takiej sceny. Nigdy na żywo nie widziałem aktu seksualnego. Czasem słyszałem jakieś jęczenie, rodziców i tyle.

    Ola patrzyła na mnie i prosiła:

    -Wejdź we mnie. Biorę tabletki, więc możesz śmiało mnie ruchać. Wyruchaj mnie! Mocno mnie wyruchaj!

    -To mówiąc nawilżała sobie cipkę naszą wymieszaną spermą. Robert położył się obok niej w taki sposób, że jego twarz była blisko jej cipki. Ja zająłem pozycję i wszedłem w nią. Była dość ciasna. Wbijałem w nią kutasa a ona rozłożyła nogi robiąc niemal szpagat. Nie przeszkadzało mi, że współlokator patrzy na mnie podczas tego aktu. Wręcz mnie to podniecało. Rozpędzałem się jak lokomotywa. Moje jaja klaskały o jej pupę. Z cipki wydobywało się powietrze, które wydawało śmieszny dźwięk. Obserwowałem, jak jej brzuch w jednym miejscu się unosi. Kolega też to zauważył i położył dłoń w tym miejscu, by sprawdzić co to. Gdy dotknął, uwierzył, że powoduje to mój kutas.

    -No Ola, dziś to chyba Krzysiek cię porządnie wyrucha….

    Ola jęczała, wzdychała, wiła się. Chwyciła mnie za ręce i przyciągnęła na siebie. Leżałem na niej. Byłem głęboko w niej. Czułem opór. Dobijałem ostro do końca. Jej dźwięki stawały się coraz wyższe, aż zaczęła piszczeć. Nie odpychała mnie, więc jebałem dalej. Trzymałem w dłoniach jej sutki mokre od naszej spermy. Jej usta zetknęły się z moimi i wessała moją wargę. Rozchyliła usta i zawyła taką rozkoszą, że słyszano ją pewnie w okolicy. Potem jeszcze kilka razy. A we mnie obudził się zwierz i nie hamowałem się. Odchyliłem się lekko do tyłu i gdy jej dźwięki cichły wydałem z siebie gardłowy dźwięk. Dźwięk rozkoszy, bo z moich jąder tryskała znów w nią tym razem, sperma.  Kolejny piękny orgazm.

    Wyszedłem z niej i położyłem się na wznak na podłodze. Dyszałem.

    -No piękne to było kolego. Widzę, że będę miał konkurencję.

    Nie wiedziałem co odpowiedzieć. W końcu Ola jak zrozumiałem nie chodziła z Robertem. Teoretycznie, mogła by zostać moją dziewczyną. Tyle, że wówczas nie będzie się spotykać z Nikim więcej. A może jednak będzie ?….

    Wieczorem zagadałem do Roberta:

    -Robcio dzięki, że pozwoliłeś mi przelecieć swoją koleżankę.

    -Wiesz co?, niewielu chłopaków zostało, których ona nie przeleciała. Ona jest nimfomanką. -Odpowiedział Robert.

    -Bardzo mi się podoba- odpowiedziałem. A dzisiejszy seks we troje był nieziemskim przeżyciem dla mnie.

    -Powiem ci, że po pierwszym przypadku, gdy robiłem przy tobie minetę Eli, nabrałem ochoty, by zrobić to z kimś jeszcze we troje. Po tym jak we czterech wydymaliśmy Olkę w samochodzie, spodobał mi się taki klimat. Prawdę mówiąc miałem na myśli inną laskę do przelecenia. A że Ola wyczaiła ciebie, to tak wyszło. I powiem ci, że szacun za kutasa. Masz niezłe mięcho. Mogę wiedzieć ile we wzwodzie?

    -Dwadzieścia trzy – odpowiedziałem z lekką dumą. -A twój ile ma?

    -Osiemnaście. – Odpowiedział nieco stłumionym głosem.

    -Mimo to – pocieszałem go- masz niemal co dzień laskę w łóżku. A ja, korzystam z usług pani rączki.

    -To jakaś sąsiadka nasza?

    -Tak! powiedziałem to śmiejąc się głośno i pokazując jednocześnie gestem jak sobie sam dogadzam. Zrozumiał mój żart i śmialiśmy się serdecznie.

    -To może stwórzmy duet…. -zaproponował.

    -Ja będę przyprowadzał laski i będziemy je obaj dymać. Co ty na to?

    -Lepsze to niż zaspokajanie się w samotności.

    Od tej pory staliśmy się sobie bardzo bliscy. Robert przyprowadzał laski na ruchanie i zaczynał się do nich dobierać w mojej obecności. Ja chodziłem po mieszkaniu w obcisłych bokserkach, żeby podkręcić atmosferę. A że mi szybko sztywniał, laska się napalała na seks. Jak dziewczyna była rozgrzana, Robcio macał ją i wkładał rękę pod spódniczkę. Nowe laski okrywał kocykiem, żeby czuły się komfortowo. Ja nie widziałem gdzie mają ręce i co robią. A dziewczyna widziała mnie z kutasem wystającym z nogawki bokserek. Używałem albo bardzo luźne, albo obcisłe. Zwykle zainteresowana rozluźniała się i dymaliśmy ją razem. W każdą dziurkę. Do oporu.

    Z czasem wśród dziewczyn krążyły legendy o nas. Podobno mówiły, że na stres, najlepiej pozwolić się zaprosić Robertowi i pójść z nim do domu, jak jest Krzysiek.

    Podrywano mnie przez całe liceum. Niewiele było dziewczyn, które by nie zostały przez naz wyruchane. Z czasem wykorzystywałem to. Gdy nie umiałem odpowiedzieć przy tablicy, starałem się wyeksponować coś, na czym każda nauczycielka lubiła zawiesić oko. W każdym razie przydawało się to, bo na naukę czasu było coraz mniej. W chacie głównie mówiliśmy o dziewczynach. Na kompach głównie leciało porno, a my ćwiczyliśmy ruchy biodrami do dymania nowych lasek.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Alanlate

    Skomentuj proszę….

  • Pojebany zwiazek – Plan

    PLAN

    Minęło kilka dni, a Alex wciąż nie mógł przestać myśleć o tym, co się wydarzyło i kim do cholery jest ten facet.

    Odpowiedź przyszła w momencie, kiedy odwoził ją do pracy. Kiedy wysiadła pod biurem pojawił się facet, którego widział u niej w mieszkaniu.

    – O, Maciek też dziś później przyszedł – rzuciła wysiadając z samochodu.

    – To Pa

    – PA

    Maciek z pracy. Jakie to proste – pomyślał. Teraz już będzie z górki. Przypilnuje was.
    Pod koniec dnia pracy wziął telefon i napisał, że wróci bardzo późno, bo ma dużo pracy a potem idzie na piwo.
    Paulina zdziwiła się tym piwem, bo był czwartek, ale pomyślała, że w sumie czasem tak wychodził. Postanowiła wykorzystać wolny wieczór. Poszła do pokoju swojego kolegi i zaprosiła go na spotkanie po pracy.
    Alex oczywiście nie wybierał się nigdzie. Zamierzał poczekać przed jej biurem i sprawdzić, co się stanie.
    Zobaczył jak wychodzą razem i wsiadają do taksówki.

    – Spieszy im się, wiedzą, że czau jest niewiele. Spokojnie pojadę za nimi.

    Na szczęście służbowa honda została z nim jeszcze na kilka dni.
    Pojechali na Morską tak jak się tego spodziewał. Po wejściu do mieszkania tym razem zamknęli drzwi.

    – Spokojnie poczekam. Mam czas. A nawet go potrzebuje.

    Po kilku minutach z mieszkania było już słychać ostre rżnięcie. Chyba akcja rozpoczęła się już w przedpokoju, ponieważ było słuchać jeszcze lepiej niż poprzednim razem.

    – Jebany nieźle ją młóci. Ma kondycje. Ale nie powiem ciekawie się tego słucha.

    Alex siedział na półpiętrze i słuchał. Podniecenie mieszało się z wściekłością.  Wiedział już co zrobi. Po kilkunastu minutach wszystko ucichło.

    – Widać na dziś koniec. Ciekawe, kiedy wyjdzie.

    Podobnie jak ostatnim razem po kilku minutach „kolega” opuścił mieszkanie. Alex czekał piętro wyżej więc doskonale słyszał jak zamykają się drzwi windy i słyszał również, że Paulina nie zamknęła drzwi.  

    – Teraz moja kolej – pomyślał.

    Wpadł do mieszkania. Paulina wciąż była naga. W jej oczach widać było przerażenie. Nie potrafiła wydusić słowa ani się poruszyć.
    Alex złapał Paulinę mocno za włosy i zawlókł na łóżko. Rzucił ją na łóżko. Nie rozbierał się tylko nadal trzymając ją za włosy rozpiął rozporek i wszedł. Mocno i brutalnie. Znów poczuł nasienie swojego konkurenta. Przyganiał ją całym ciężarem i pieprzył trzymając mocno za włosy. W pewnym momencie drugą ręką złapał ją za gardło i dusił. Paulina prawie traciła przytomność. Ale po początkowym przerażeniu teraz zaczęła odczuwać przyjemność.

    – Pokaże Ci jak się rżnie. Zerżnę Cię jak dziwkę, którą jesteś.

    Tak jestem małą zboczoną dziwką. Wypieprz mnie jak dziwkę. Chce tego – pomyślała Paulina.

    W pewnym momencie Alex zerwał się. Stanął obok łózka i przyciągnął Paulinę za włosy do kutasa. Jego fiut prężył się i lśnił od spermy konkurencji oraz soków Paulinę. Wepchnął jej fiuta do ust i zaczął pieprzyć w usta. Dochodził już do gardła.
    Paulina czuła smak kutasa, smak spermy smak soków. Czuła się jak dziwka i czuła się wspaniale.
    Po kilku minutach kiedy Paulina była zapłakana i cała w ślinie (kutas wchodził naprawdę głęboko do gardła) Alex spuści sił się w jej usta i w gardło.
    Paulina nigdy wcześniej nie przeżyła czegoś takiego. Wiedziała, że zrobiła źle zdradzając go ale wiedziała też że seks który teraz dostała warty był wszystkiego.

    – Chyba musimy porozmawiać – rzucił Alex. Jeżeli się mam tobą dzielić to tylko na moich zasadach.

    Paulina dopiero wtedy zrozumiała, że ostry i dziki seks dopiero się rozpoczyna.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Alex

    kolejna część perypetii Pauliny i Alexa

  • Motor jest jak kobieta i przyjaciel

    Uwielbiam mój motor. To Yamaha V-Max 1200. Kupiłem ją nówkę w salonie w 2008 roku. Ciułałem długo by ją mieć. Poczuć się jak gdyby nie było grawitacji. To był motor dla mnie. Gdy siadałem na nią, stawałem się jednością z żelazem i plastikiem pode mną. Pokurwiałem po naszym miasteczku jak cień.

    A gdy nie było co robić jechałem przed siebie, by tylko być na niej. Podkręcałem obroty tak, by podczas jazdy mieć na niej orgazm. Nie przeszkadzały mi mokre gacie. A może nawet to lubię… .Pokochałem ten motor jak kobietę, którą w moim wieku, każdy kumpel miał. Ja miałem Yamahę. Czyściłem ją i polerowałem. Podniecała mnie jej piękna sylwetka.

    Gdy w domu nie było nikogo, rozbierałem się do naga, brałem paczkę prezerwatyw i szedłem do garażu. Po umyciu mojego motoru nakładałem prezerwatywę i kopulowałem z nią. Najpierw rura wydechowa. Potem inne zakamarki. Na koniec, po dwóch spustach siadałem na siedzeniu i odpalałem silnik. Kutas obleczony w świeżą gumę dociskany był do baku. Jego drgania powodowały większy wzwód. Potem odpowiednie obroty podkręcały mnie na wyższy le-vel. Siedziałem okrakiem dotykając jajami i prostatą do baku. Ten przenosił drgania na moje ciało. Dobierałem odpowiednio obroty i za chwilę moja Yamaha dawała mi trzeci orgazm. Kochałem ją za to.

    Czy jestem gejem? Chyba nie. Czy jestem heterykiem? Chyba nie. Nie umiałem tego określić. Nie miałem nigdy dziewczyny, więc w rodzinie byłem uważany trochę za dziwaka. Jednak dzięki mojej Yamaha, byłem szczęśliwy. Bardzo szczęśliwy.

    Podczas nowego sezonu, będąc jej posiadaczem od kilku lat postanowiłem zwiedzić okolice. Jadąc trasą szukałem knajpy, którą wielu polecało. Nie podam jej nazwy, bo teraz podają tam trutkę a nie jedzenie. Lepiej, nie reklamować. Wjeżdżając na parking zauważyłem taką samą Yamahę jak moja. Identyczne kolory. No różniły się, obce oko by nie zauważyło różnicy. Ja jednak rozpoznał bym swoją. Z premedytacją postawiłem swoją obok tej, która stała. Czułem od niej ciepło. Musiała stanąć tu przed chwilą.

    Wszedłem do baru i zobaczyłem młodego chłopaka w wieku pewnie 19 lat w kombinezonie. To on jest jej właścicielem, pomyślałem.

     Siadłem tak by widzieć go kątem oka. Kelnerka podeszła i zamówiłem jedzenie. On dostał puszkę koli i szklankę. Znaczy, że się nie pomyliłem. Dopiero przyjechał. Gdy dostałem jedzenie wessałem je. Chciałem poznać tego, kto miał mój wymarzony motor. Chciałem wiedzieć czy jest zadowolony. Jak się sprawuje itp.

    Skończyliśmy jeść razem. Razem się podnieśliśmy i wyszliśmy.  Stanęliśmy obok naszych motorów i staliśmy się przyjaciółmi. Na całe życie. Okazało się, że obaj kochamy masze motory. Nie będę opisywał dalej naszej przyjaźni, bo to w końcu jest pornos do czytania. A wstęp i tak ciut za długi. Ale zboczeńcy tak mają. Przepraszam za ciut za długi wstęp.

    Arczi rzeczywiście miał 19 lat. Ja 24. On szczuplutki 70 kg i 180cm. Ja 90 kg i 198. Miałem ksywkę paker. Zapytał, czy moglibyśmy pojechać na piwo do Pragi. Zgodziłem się. Ustaliłem w pracy że idę na urlop i pojechaliśmy. A przez ten czas ciągle rozmawialiśmy o naszych Yamahach. Nie było innych tematów. Szanowałem go za wiedzę. Uczyliśmy się nawzajem naszych maszyn. To był cudowny czas.

    Nastał dzień wyjazdu. Spotkaliśmy się w umówionym miejscu i ustaliliśmy zasady. Jak się poruszać. Sygnały. Miejsca postoju. Zasady wyprzedzania, omijania i wszystko, co motocyklista wiedzieć powinien. Albo powinien ustalić.

    Zapierdalaliśmy tak, że byliśmy na miejscu trzy godziny przed czasem. Czułem podniecenie. Jarałem się drogą powrotną. Mieliśmy zamówiony hotel. Pokój dwójkę. Śniadanie. Chlaliśmy do późna. Patrzyłem na niego i kutas mi stawał. Miał piękną twarz. W kombinezonie motocyklisty wyglądał zajebiście podniecająco. A gdy wystąpił przede mną w bokserkach, szczęka mi opadła.  Jego kutas wychodził z nogawki bokserek. Do tego szczuplutkie męskie nabite ciało. Piękne harmonijne ruchy do muzyki, która dolatywała z za okna. Wkładał dżinsy i jakoś tak mi się smutno zrobiło, że zakrył taką fajną część ciała. Potem Tiszert, buty i wyszliśmy na piwo. Chlaliśmy jak studnie. Musiałem się iść odlać. Chwiałem się na nogach. Wyjąłem kutasa i leję.  Ktoś stanął obok. Wyciągnął rękę do mnie i od spodu mnie poniział po kutasie. Podnoszę głowę a to on. Spoglądam a tam kutas chowa się w czeluściach pisuaru. Nie widać końca ani początku. Ale skoro on się uśmiecha to też go od spodu pogłaskałem. Ale raczej to były jaja.

    Wróciliśmy do stolika. I sprawy potoczyły się nie tak jak chciałem. Dotykał moich dłoni. Gładził mnie i gdy zamówił jakiś mocny alkohol wlał go nam do kufli, to wyluzowałem zupełnie. Czułem jego dłoń na moim kroczu. Bo teraz siedział obok mnie. Potem za paskiem i w gaciach. A potem było rano.

    Obudziłem się w łóżku z nim. Byliśmy nadzy. Gdy zacząłem dawać znaki życia, obudził się i chwycił dłonią mojego kutasa. Jasne, że mi stał. Komu rano nie stoi?

    Nim doszedłem do siebie był w połowie robienia mi dobrego loda. Na pewno był dobry. Nie mam porównania, bo to było moje pierwsze spotkanie z kimkolwiek na seksie. Wcześniej było jedynie samozaspokajanie i kontakt fizyczny z Yamahą.  Orgazm miałem nieziemski. Patrzyłem na jego piękną twarz pochłaniającą mojego chuja. A gdy otwierał oczy i patrzył na mnie podczas wsysania kutasa, to mógłbym oddać co mam, bez cienia żalu. Zrozumiałem, że nikt mnie nie rozumie jak ON. Gdy odpocząłem nieco, wypiął się i poprosił, bym go wyruchał, wydymał i zlał w nim swoją spermę.

    Było to nieco krępujące, bo nigdy wcześniej nie pokonywałem wrót odbytnicy innego mężczyzny, ani kobiet. Ani nawet jak przystało na mężczyznę w moim wieku z kobietą. Nigdy nie dymałem cipki kobiety! Jeno otwarte otworki mojej Yamahy. Postanowiłem stanąć na wysokości zadania i wsadziłem mu swojego kutasa. Było to bardzo przyjemne doznanie. Ciasnść otworu. Wilgotność. Uczucie otulenia. Ciepło. Dla niego również. Jak on to przeżywał. Jak jęczał. Jak on namiętnie stękał. A ja nie mogłem się oprzeć pokusie by go nie ruchać coraz mocniej. Złapałem za tę bujną grzywę obiema rękoma i jebałem jak rasowy ogier. A gdy przyparłem jajami do jego dupy lałem w niego swoją spermę ciesząc się z takiego obrotu sprawy.

    I oto stałem się dla niego ogierem. Już nie traciliśmy czasu na zwiedzanie. Kazał się dymać, dymać, dymać.

    Co jest fajnego w tym, że ci wkładam kutasa, dopytywałem. Czuję się taki dopieszczony i spełniony- odpowiadał.

    Poprosiłem zatem, by i on mnie wydymał.

    Gdy wchodził we mnie czułem ból. Nie rezygnowałem. Gdy w końcu wszedł i posuwał mnie, zrozumiałem, że są dwie strony tej przyjemności. Tak jak ja czułem radość i spełnienie po wytrysku w otworze mojej Yamahy, tak teraz, czułem coś podobnego, gdy on z drgawkami wtryskiwał we mnie swoje nasienie.

    Od tej pory spotykaliśmy się, by zaspokoić się seksualnie. Każdy dymał każdego. Czasem robiliśmy to sobie ustami, a czasem dawaliśmy sobie dupy. Staliśmy się bardzo dobrymi przyjaciółmi. Wspólne wypady na motorach i wspólny namiot. Nocą wspólne zaspokajanie potrzeb. Wspólne walenie. Wiadomo zęby trzeba umyć. Spermę spuścić. Rano pomocna dłoń, żeby szybciej dojść. Byliśmy perfekcyjni.

    Gdy pojechaliśmy na zlot, było jasne, że nie da się ukryć tego co robimy pod namiotem.

    Arczi przyprowadził dwie koleżanki. One Też miały motory. Kto zgadnie jakie? Yamaha V-Max 1200. Tyle że one nie były zainteresowane facetami. One zaspokajały siebie nawzajem. A my siebie. Uzgodniliśmy zatem, że ja i Ela jesteśmy niby parą. I Arczi i Ewa, też parą. Aby sprawdzić czy to się uda, pojechaliśmy w jakąś dzicz nad jezioro. W sumie to były bagna.

    Eksperyment się udał. Wyruchaliśmy obie laski. Może raczej one nas. W każdym razie stwierdziłem, że cipka jest równie dobra do dymania, jak dupa Arcziego. Od tej pory ustaliliśmy, że jesteśmy dwiema parami pod dużym namiotem.  I podczas, gdy my z Arczim dawaliśmy sobie upust pod naszym wspólnym 4 osobowym namiotem, nasze koleżanki zaspokajały się tuż obok.  Niby był to czworokąt. Niby normalni heterycy.

    Prawda była taka, że na nas nikt nie zwracał uwagi. Można było robić co się chce.

    Moja znajomość z Arczim trwała kolejny rok.  I wciąż trzymał się mnie. Lubiłem jego ciało. Super ssał  mi kutasa i spijał do ostatniej kropli.

    Jechaliśmy grupą. Były ustalone zasady. Podział na grupy jak zawsze. Ja byłem w ostatniej czwartej. Arczi w drugiej. Nagle korek. Stoimy. Motory się przeciskają. Blokada. Zostawiamy motory i idziemy zobaczyć co się stało. Widzę motor Arcziego. Arczi nie odbiera telefonu.

    Dowiaduję się, że on też leży w szpitalu. Jadę do szpitala. Znajduję go. Sytuacja beznadziejna. Jakaś dziewczyna stojąca przy jego łóżku mówi mi, że Ma obumarły pień mózgu.  Jest poobijany o ciężarówkę. Podobno mimo zasad, próbował jechać i się nie zmieścił w szczelinę między samochodami. Wszystkie kości ma połamane.  Mózg nie działa. Możliwe, że zostanie dawcą organów.

    Od tej chwili jestem przy nim przynajmniej 8 godzin dziennie. Przedstawiam się w szpitalu jako jego kolega. Opiekuję się nim. To puste słowa, bo nic nie da się zrobić. Po prostu jestem koło niego 8 do 12 godzin dziennie. A w sobotę i niedzielę całe dnie i noce. Personel mnie toleruje. Mogą iść się zdrzemnąć, gdy ja czuwam. Na sali jest 4 osoby. Wszyscy nieprzytomni. Co jakiś czas, ktoś umiera i znów zmiana. Arczi, nadal żyje. Którejś nocy pielęgniarka przychodzi do mnie i mówi, że źle się czuje i chce się przespać. Prosi, bym ją obudził, gdy któryś aparat zacznie dawać znać.  Jasne, że się zgadzam.

    Wkładam dłoń pod kołdrę Arcziego. Docieram do jego kutasa. Jest flakiem z rurką. Obejmuję go dłonią i posuwam. Chciałbym ci postawić kutasa na baczność – mówię do jego ucha. Żebyś poczuł radość. Ile czasu nie trzepałeś sobie Arczi?

    Posuwam ręką i czuję że kutas Arcziego się robi grubszy.

    Ściągam okrycie i widzę go nagiego. Nachylam się i liżę mu suta. Robię to w tak perwersyjny sposób, by to poczuł. Nie puszczam kutasa, z ręki, który wyraźnie rośnie. Więc robię mu loda. Rurka mi przeszkadzacza, ale po dwóch minutach widzę oznaki orgazmu. Gdy mu ssę trzęsie nim jakby miał wstrząs. To dobra oznaka.

    Następnego dnia uspokajam pielęgniarkę i zabieram się do dzieła. znów robię lodzika kumplowi.

    Po którymś lodziku, zauważam, że jego ciało się zmienia. Na lepsze.

    Pielęgniarka mówi mi, że nie ma szans, by po tylu dniach wrócił jako normalny, żywy facet. Albo będzie rośliną, albo dawcą organów.

    Pytam ją, czy może pozostawić go bez tych rurek i cewników na jedną dobę. Ja będę się nim opiekował i mył go. Bo chciałbym, by poczuł się jak zdrowy facet. Zgadza się.

    Rano wkładam jego kutasa w kaczkę. ( to taki nocnik dla faceta na jedynkę)

    Odruch normalny wypróżnia się. Za dwie godziny znów wkładam jego kutasa w kaczkę i znów się opróżnia.

    Czyli mózg działa. Czekam do nocy. Pielęgniarka idzie spać a ja czuwam.

    Nachylam się do jego ucha i mówię:

    Jesteś zajebistym facetem. Jarasz mnie swoim ciałem.. Wiem, że słyszysz mnie, bo twój kutas reaguje jak go ssę. Teraz zrobię ci loda. Będę ci ssał, dotąd, aż wejdzie pielęgniarka, albo ty mi się spuścisz. Jak ona wejdzie przed twoim spustem, to pewnie już nie będę mógł do ciebie przychodzić na odwiedziny. Więc, obudź się proszę. Bo inaczej pokroją cię na części. A ja wolałbym mieś cię w jednym kawałku. więc skup się i wylej we mnie całą swą skumulowaną spermę.

    Ssanie przynosiło mi radość. Jego wielki kutas łechtał moje struny głosowe. Czułem go mocno. Musiał mieć świadomość, skoro tak mu stanął. A spust spermy był ogromny. Łykałem ją z przyjemnością.  Pieściłem jego brzuch, podbrzusze i sutki. Miałem wrażenie, że jego świadomość wraca. No i byłem po obiedzie.

    Następnego dnia powtórka Gdy tylko zostałem sam na sali natychmiast zabrałem się do roboty. Najpierw kaczka, potem ssanie. Odessanie spermy i kaczka. Odruch po kilku minutach oddanie moczu.

    I gdy następnego dnia przyszedłem do szpitala łóżko zajmował inny pacjent. Pielęgniarka powiedziała mi, że Arczi jest na innej sali. Szybko tam poszedłem i okazało się, że żyje.

    Reagował. Był słaby ale odpowiadał na pytania.

    Po kilku dniach miał sporo sił i zapytał mnie, czy mogę mu zrobić loda, jak przed tym, gdy się wybudził. Jasne!  Zgodziłem się.  Zaprowadziłem go do łazienki i z wielką troską zrobiłem loda z połykiem.

    Kolejne trzy dni polegały na robieniu mu loda dwa razy dziennie. Czwartego dnia wyszedł ze szpitala.

    Powiedział mi po wyjściu, że gdybym nie przychodził mu robić dobrze, to wybrałby tamto życie. Ale, skoro miał tu kogoś do wsparcia, to wrócił.

    I jesteśmy nadal razem w 2024 roku.

    Ela, Ewa. Arczi i ja, czyli Radek.

    Arczi w cudowny sposób poskładał się sam. Nie wymagał wielkiej rehabilitacji. Wystarczył sex z nietypowymi pozycjami.

    Kilka sesji z naszą pielęgniarką, która nie wierzyła, że polak może mieć takiego wielkiego kutasa. No niby go masowała, ale raczej on ją dymał. Tak mi relacjonował.

    Kupiliśmy sobie cztery mieszkania na jednej klatce. Niby każdy mieszka sam. Ale czasem robimy takie ruchańce, że …..

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Alanlate

    To historia jednego z moich kolegów. Opowiadał mi ją podczas naszego spotkania po latach. Nadal żyje w komunie z Arczim i dziewczynami. Ale jak wypiliśmy, nie obyło się bez seksu między nami. A zaczęło się niewinnie od piwa…..

  • Podgladanie kuzynki Laury

    Cześć. Podzielę się z wami historią, która wydarzyła się kilka lat temu. Miałem wtedy 19 lat. Mam młodszą o 2 lata kuzynkę Laurę a więc wtedy miała 17 lat. W dzieciństwie mieliśmy bardzo dobry kontakt, ale wraz z upływem czasu ten kontakt zaczął maleć i ograniczał się do rzadkich spotkań na większych imprezach rodzinnych. Było to spowodowane w pewnym sensie również moją wyprowadzką do innej miejscowości. Typowo w dzieciństwie nie była jakaś najpiękniejsza, ale zdecydowanie dojrzewanie wpłynęło na nią bardzo pozytywnie i jeszcze, gdy mieliśmy kontakt była trochę moją słabością.

    Pewnego razu potrzebowałem załatwić parę spraw w rodzinnym mieście i musiałem zostać tam na kilka dni. Moja mama wygadała się o tym ciotce i ta zaproponowała bym przenocował u nich. Nie byłem do tego przekonany, bo nie miałem najlepszych kontaktów z wujkiem, ale ostatecznie się na to zdecydowałem. W końcu hotele nie są tanie a i się odnowi kontakt z kuzynką. Tak, więc przybyłem na miejsce. Przywitali mnie wszyscy domownicy. Oczywiście największe zainteresowanie wzbudziła we mnie Laura. Zmieniła się jeszcze bardziej, była niską i szczupłą ciemną blondynką, ale z niezwykłe seksowną figurą, średnim biustem oraz zgrabnym, ale ewidentnie wyćwiczonym na siłowni tyłkiem. Było lato, więc była ubrana w koszulkę odsłaniającą lekko jej brzuch, oraz szorty, ledwo zasłaniające jej tyłek. Nie tyle zmiana jej wyglądu na już mocno kobiecy, co jej odważny strój mocno mnie zadziwił. Zapamiętałem ją, jako spokojną i nieśmiałą dziewczynę a tymczasem ewidentnie nie wstydzi się swojego ciała. No i dziwiłem się, że jej ojciec nic do tego nie ma. Wychowywał ją zawsze surowo, ale w przypadku prawie dorosłej córki wydaje się, że nawet on nie ma wiele do powiedzenia w takich kwestiach. Był wieczór, więc zjedliśmy kolację, chwilę, ale nie za dużo wszyscy porozmawialiśmy i każdy udał się do swojego pokoju. Nie chciałem domownikom blokować łazienki, więc wszedłem do niej ostatni, by się na szybko ogarnąć. Mój wzrok przylgnął do kosza na pranie, gdzie na wierzchu leżały koronkowe stringi. Złapałem je i zacząłem oglądać. Ciotka była już w średnim wieku i coraz bardziej zaczynała być przy kości. Ewidentnie musiały być to, zatem stringi kuzynki. Zdziwiłem się jeszcze bardziej niż wcześniej. Z tej nieśmiałej nastolatki najwyraźniej niewiele zostało. Podnieciłem się trochę trzymając je i wyobrażając je sobie na niej, ale szybko odłożyłem je, nie chcąc kłopotów i wróciłem do pokoju spać.

    Ciotka z wujkiem wychodzili bardzo wcześnie do pracy a i kuzynka wcześnie wstała i się gdzieś wybierała. Więc gdy wstałem to okupowała łazienkę, ale cierpliwie czekałem. W końcu wyszła, wymalowana i wystrojona jeszcze bardziej niż dzień wcześniej. Ubrana w bluzkę i czarną, dość krótką spódniczkę.

    – Już można do łazienki? – zapytałem

    – Wchodź, wchodź.

    Wszedłem, więc. Od zawsze wolałem kąpać się rano, więc rozebrałem się i chciałem już wskakiwać pod prysznic, gdy nagle uchyliły się drzwi i weszła kuzynka:

    – Sorry kuzyn, ale chyba zgubiłam tu gdzieś kolczyk

    – Ej! – krzyknąłem speszony i starałem się zasłonić. W okresie nastoletnim nie miałem zbyt wielkiego szczęścia do dziewczyn i byłem jeszcze prawiczkiem, więc, mimo, że kuzynka bardzo mnie kręciła to byłem mocno zawstydzony.

    – Jejku, spokojnie, coś ty taki zestresowany, myślisz, że kutasa na oczy nie widziałam? Stałem jak wryty i w milczeniu, totalnie zaskoczony tą sytuacją. Mimo, że zestresowany, to podniecony, że dziewczyna widzi mnie nago, więc zaczął mi stawać. W końcu Laura znalazła kolczyk na pralce po czym zaczęła go zakładać i zerknęła na moje krocze z lekkim uśmiechem:

    – Zły nie jest, choć wolę większe. Ale nie masz się czego wstydzić, więc zluzuj dupę. Laski nie lubią zestresowanych, tak to nigdy nie poruchasz.

    Po czym zaczęła wychodzić:

    – Dobra, ja idę, masz tam klucze zapasowe na stole, do zobaczenia później.

    I wyszła. Ja wziąłem prysznic, wyszykowałem się i wyszedłem załatwiać swoje sprawy. Nie dawało mi jednak spokoju to co się wydarzyło. Kuzynka widziała mnie nago i nie była tym kompletnie przejęta, wprost oceniała mi kutasa. Oj zdecydowanie nie była to już ta kuzynka, którą zapamiętałem.

    Załatwiłem co miałem tego dnia załatwić i po kilku minutach wróciłem do ich domu. Początkowo wydawało mi się, że tak jak wyszedłem ostatni, tak pierwszy wróciłem. Jednak po wejściu do domu usłyszałem nieco dziwne dźwięki z pokoju kuzynki. Zbliżyłem się do drzwi i przyłożyłem ucho. Usłyszałem delikatne klaskanie i pojękiwanie. Zdecydowałem się spojrzeć przez dziurkę od klucza. Zobaczyłem moją kuzynkę z podwiniętą spódniczką, na czworaka na swoim łóżku, z wypiętym tyłkiem a za nią jakiś chłopak zapinający ją od tyłu. Od razu kutas stanął mi na baczność. Widziałem seks mojej seksownej kuzynki. Laura jęczała coraz głośniej a chłopak przyspieszał co zwiększało klaskanie jego jajek o jej seksowną dupę. Raz na jakiś czas Laura zachęcała chłopaka do podkręcania tępa:

    – Szybciej, szybciej, głębiej, chcę cię czuć, pieprz mnie!

    Chłopak raz na jakiś czas dał jej klapsa w tyłek na co mocniej jęknęła. W końcu i chłopak lekko jęknął i wyjął kutasa. Okazało się, że robili to bez gumki, więc zalał jej dupę spermą. Ukazał mi się wtedy jej tyłek w pełnej okazałości. Był jeszcze lepszy niż widoczny w spodniach, mega sexi. Dodatkowo przez kilka klapsów i ściskanie w czasie bzykania był zaczerwieniony no i oczywiście cały w spermie jej chłopaka. Kutas chłopaka też odzwierciedlał to co mówiła wcześniej i był faktycznie duży. Po chwili Laura wstała i wycierała chusteczką tyłek. Odwróciła się w pewnym momencie przodem do drzwi. Miała w pełni ogoloną, młodą cipkę. Widać było, że często to pewnie robią. Chłopak dał jej jeszcze jednego klapsa w tyłek i powiedział:

    – Dobra dupa jesteś, kochanie.

    – Ty też dobry ogier jesteś skarbie, ale na dzisiaj kończymy, bo kuzyn może niedługo wrócić, albo co gorsza mój stary.

    Na dźwięk tej rozmowy ulotniłem się po cichu z domu i po jakiś pół godziny ponownie wróciłem.  Kuzynka już ubrana tak samo jak rano robiła sobie kawę w kuchni. Była jednak widocznie zaczerwieniona na twarzy ze zmęczenia. Postanowiłem ją zaczepić:

    – A ty co taka zmęczona?

    – Byłam na siłowni…

    Uśmiechnąłem się, wiedząc o jaką siłownię chodzi. A jej spektakl, który widziałem mam przed oczami do dzisiaj.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Podglądacz
  • Niespodzianka 3

    Idąc tych kilka metrów, zastanawiałem się co mnie czeka za tymi drzwiami. Nigdy nie miałem w sobie jednocześnie takiego uczucia niepokoju, ciekawości i podniecenia. Pani H. Doskonale wiedziała co robi, kiedy jeszcze w pokoju mówiła o odczuciach, jakie wywołają jej pieszczoty. Mój przyjaciel rozrósł się do rozmiaru, jakim go jeszcze nie widziałem i zdawało mi się, że pęcznieje jeszcze bardziej co, przez smycz mojej Pani. Powodowało dziwny dyskomfort. Rozkoszne połączenie zupełnie sprzecznych odczuć. Z jednej strony niesamowite podniecenie, aż na granicy utraty kontroli., Tak jak tuż przed orgazmem a z drugiej ból nabrzmiałego do przesady organu i wstyd, który wywoływała moja rola w tym przedstawieniu. Patrzyła na mnie przecież bardzo młoda dziewczyna, którą w innych okolicznościach, sam bym rozbierał wzrokiem wyobrażając sobie jej kształty. Pani chyba wyczuła o czym myślę, bo po przejściu kilku kroków zatrzymała się i znowu przywołała recepcjonistkę.

     – kiedy przychodzi twoja zmienniczka?

    – Powinna być za chwilę. Zmieniamy się o północy Pani.

    – przyjdź dziś do Sali balowej. Będziesz mi potrzebna.

    Tak Pani. Dziękuję

    – Widzę jak na nią patrzysz – zwróciła się do mnie – Chcesz ją przelecieć?

    Jakżeż mógłbym nie chcieć zaliczyć tak ponętnego młodego ciała. Była wspaniała, idealnie krągła, zgrabna i piękna.

    Z rozmyślania wyrwał mnie policzek

    – Odpowiadaj, kiedy pytam.

    – tak pani

    Kolejny policzek i napięcie w kroczu otrzeźwiły mnie

    – Dziękuję Pani. Tak chciałbym

    W tym momencie oberwałem znowu prosto w krocze. Ból nie był na tyle mocny, aby mi zaszkodzić, ale doskonale przywoływał do porządku.

    – teraz to ty będziesz ruchany. Nie zapominaj o tym. Te słowa Pani wypowiedziała znowu zadając mi pieszczoty członka, które zgodnie z jej słowami, powoli stawały się torturami. Miałem już niesamowitą ochotę wytrysnąć i zakończyć to, ale ona doskonale o tym wiedziała i z premedytacją utrzymywała mnie w stanie skrajnego podniecenia. Żeby jeszcze dołożyć mi skrajnych wrażeń, kazała dziewczynie, przez dosłownie chwilę, possać mnie a ona w tym czasie ściskała mi kulki. Oczywiście, jak to ona, robiła to z wielkim wyczuciem. Idealnie, na granicy. Tak żebym nie poczuł do końca ani pieszczot, ani bólu.

    Kiedy w końcu przeszliśmy przez drzwi, zobaczyłem, jakże by inaczej, Marka. Tym razem stał zupełnie nagi pośrodku pomieszczenia, które do złudzenia przypominało szatnię w klubie sportowym. Z tą jednak różnicą, że wszystkie meble i sprzęty były barokowo wystylizowane, doskonałej jakości i pięknie wykonane. Hania wiedziała, jak zaimponować w każdej sytuacji.

    Marek stał w przepisowej pozycji. Nogi rozstawione na szerokość barków, ręce splecione za plecami, wyprostowany, wzrok w podłodze. Nie był zupełnie nagi. Na szyi miał zapiętą obrożę z kolcami a przyrodzeniu drucianą klatkę. Widywałem już takie na stronach z gadżetami erotycznymi, ale nigdy na żywo i w użyciu. Była szczelnie wypełniona przyrodzeniem tego nieszczęśnika i wyglądało na to, jakby chciała zaraz pęknąć. Musiał odczuwać niezły dyskomfort, bo chyba nie tylko na mnie obecność Hani wpływała tak bardzo pobudzająco na zmysły. Szczególnie te odpowiadające za twardość i sztywność…

    – Widzę, że podoba Ci się ubranko Marka- uśmiechnęła się Pani H. – jest bardzo stylowe i przydatne. Prawda Marku?

    – Tak Pani

    – Ma wbudowane dwie bardzo interesujące funkcje. Kiedy jakimś cudem, przy mnie, niewolnik nie jest podniecony, mam możliwość stymulowania go wibracjami więc mogę zadać mu mniejszy lub większy ból, nawet go nie dotykając. Prawda Marku?

    – Tak Pani

    Lubisz to?

    -uwielbiam Pani

    – Dobry piesek. Teraz potrzymaj smycz naszego kucyka. Tylko tak, żeby się nie wyrwał. Ma już trzy pociągnięcia więc raczej nie chce dwóch ostatnich przed całkowitą impotencją.

    Ostatnie słowa wypowiedziała patrząc prosto w moje oczy jakąś nieodgadnioną ni to groźbą ni obietnicą.

    Wzięła tablet ze stolika i zaczęła coś na nim stukać.

    Spojrzałem na Marka. Był przerażony.

    – Mam tutaj sterowanie do wszystkich gadżetów moich pracowników i zabaweczek. Klatka Marka ma możliwość wibrowania, a także, na moje specjalne życzenie może, przez kilkanaście sekund razić prądem o regulowanej mocy. Mareczek to uwielbia

    Zupełnie na takiego nie wyglądał. Był na granicy paniki. Zresztą mu się nie dziwię.

    – Zaprezentować ci kucyku możliwości sprzętu w jaki i ty będziesz wyposażony jak tylko pozwolę wystrzelać ci się z tego co masz w swoim worku?

    – dziękuję Pani. nie trzeba – postanowiłem ratować Marka przed prądem a siebie przed kolejnym atakiem na moje i tak już mocno obolałe klejnoty.

    Marek zachował kamienną twarz, ale widać było, że chętnie by mi podziękował/

    – Przygotuj mojego nowego kucyka a ja idę do gości. Masz 10 minut i chcę was widzieć na Sali balowej.

    Poszła korytarzykiem w lewo. Mnie natomiast Marek zabrał za drzwi znajdujące się po prawej.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jan Kowalski