Author: admin

  • Po koncercie

    Jazgot rockowych riffów ucichł i Igor kończył ostatnie piwo. To był udany koncert, nie miał wątpliwości.

    -To co, idziemy?- Zapytała go Dominika.

    Koncert był ok. 100 km od jego domu, a ona zaproponowała mu nocleg. Miała własne mieszkanie w bloku, odziedziczone po zmarłym dziadku. Mógł sobie dzięki temu pozwolić na przyjechanie samochodem. W końcu zdał prawko i kupił sobie samochód. Miał osiemnaście lat i za parę miesięcy miał pisać maturę. Średniego wzrostu, dobrze zbudowany, miał falowane włosy koloru brązowego do ramion. Nie wyglądał na swój wiek przez łagodne rysy twarzy.

    Dominika była od niego starsza o 3 lata. Szczupła i pewna siebie, miała włosy długie i proste, farbowane na czerwono. Igor uważał, że jest atrakcyjna, ale nigdy specjalnie nie próbował nawiązać bliskiego kontaktu z nią ze względu na wiek i brak zainteresowania swoją osobą przez Dominikę.

    Weszli do jej mieszkania. Miała na ścianach wiele plakatów z jej ulubionymi zespołami. Wskazała mu ręką drzwi:

    -Wejdź, ja wezmę nam jeszcze po piwie.

    Nie widząc innego siedzenia, Igor usiadł na łóżku. Wcześniej zdjął buty, więc wsunął się głębiej i oparł o kraty staromodnego leża. Po chwili weszła Dominika, niosąc dwa piwa. Podała mu jedną szklankę, sama pijąc drugie piwo.

    -Fajnie tutaj masz. Centrum miasta, własne, ciche mieszkanie na poddaszu bloku.

    -Wiesz, mogę puszczać muzę i nikt się nie czepia, bo wyciszyłam mieszkanie.

    -To jest opcja! Kurde, trochę już wypiłem, nie wiem czy wstanę- zażartował Igor.

    -Mam numer po lawetę.

    Zaśmiali się, jednak Igor rzeczywiście nie mógł wstać.

    -Chyba trochę przesadziłem.

    Oczy zaszły mu mgłą.

    -Nie, kochany. Takich rzeczy uczą na farmaceutyce.

    Igor Poczuł się całkowicie bezwładny. Nie mógł kontrolować swojego ciała. Pusta szklanka opadła na pościel. Dominika wzięła szklankę i postawiła na podłodze. Położyła go całego na łóżku. Wyszła.

    *

    Kiedy się obudził, leżał na łóżku na plecach. Poruszył rękami, ale okazało się, że jego kończyny zostały przywiązane do łóżka.

    -Znalazłam to po śmierci dziadka. Już wiem, jak powstał mój tata.- Z głębi pokoju usłyszał głos Dominiki.

    Chciał otworzyć usta, ale nie zdołał.

    -Możesz tylko poruszać tymi częściami ciała, które uznałam za potrzebne. Myślę, że nie będzie Ci to przeszkadzało? Milczenie to znak zgody, a skoro się zgadzasz to mogę zacząć.

    Wyłoniła się z mroku. Miała rozpuszczone włosy, ubrana tylko w pasek, rękawiczki ze skóry i wysokie buty. Sutki na niedużych piersiach stały sztywno z podniecenia. Figura była nienaganna, okazało się, że penis nie jest wiotki, a sztywny jak wieża Eiffla.

    Usiadła na nim okrakiem. Przejechała językiem po klatce piersiowej, szyi, aż doszła do ucha. Wyszeptała:

    -Teraz jesteś mój. Dam Ci coś, co rozluźni usta, ale pamiętaj, ze niesubordynacja będzie karana.

    Wlała mu do ust płyn, przez który odzyskał mowę i władze nad głową.

    -Tak jest-wyszeptał.

    -Nikt się nie pytał ciebie o zdanie- dostał cios w policzek.

    Zaskoczony patrzał na Dominikę. Ta przełożyła nogi i poddała do lizania.

    -Liż.

    Wyciągnął głowę i lizał wargi sromowe. Próbował wsadzić język do środka, ale bez pomocy rąk było to trudne.

    -Głębiej.

    Dominika oparła cały ciężar ciała na jego twarzy. Lizał wytrwale, ale brakowało mu tchu. Jej biodra posuwiście się poruszały, wydała nawet mały jęk i opadła plecami na ciało Igora. Położyła mi nogi na głowie.

    -Zdejmij mi buty.

    Niezdarnie rozwiązywał sznurówki Dominiki zębami. Chwycił buta i ciągnął do siebie. Szarpał się, ale zdjął oba. Ona tylko się zaśmiała z jego niezdarności, wymuszonej przywiązaniem do łóżka.

    -Zobaczymy, czy się sprawdzisz. Jeśli nie będę zadowolona to.. Haha.. Nie będziesz zadowolony i ty.

    Cofnęła się trochę i nadziała na jego kutasa.

    -Mmm- jęknęła z rozkoszą.

    Powoli poruszała biodrami do przodu i w tył, coraz szybciej.

    Ujeżdżała młodego, 18-letniego kutasa pełnego spermy, nad którym właściciel nie miał kontroli.

    Oparła się rękami o klatkę piersiową Igora i uderzała pośladkami o jego uda, nadziewając się na penisa swoją różową cipeczką. Galopowała coraz szybciej, aż trysnął w jej środku. Wtedy otworzyła wcześniej zamknięte oczy i uderzyła go w policzek.

    -Teraz mnie kurwiłeś.

    Zeszła z niego i  po chwili Igor widział 20-centymetrowego strap-ona przypiętego do jej bioder.

    -Znaj łaskę. Zmocz sobie go- wepchnęła mu dildo do ust, potrzymała chwilę i wyjęła. Obróciła go na brzuch i rozwarła bezwładne nogi, które przywiązała za kostki sznurkiem do łóżka. Rozwarła pośladki i  splunęła.

    -Rżnął cie już ktoś?

    -Nie.

    -Odpowiadaj, dodając „pani” – dała mu klapsa.

    Zmoczyła palec w ustach i wprowadziła go do odbytu, czemu towarzyszył wysoki jęk chłopaka. Pogrzebała tam chwilę i wyjęła palec. Chwyciła partnera za biodra i powoli wsunęła strap-on do jego młodej dziurki. Ten wydał coś między westchnięciem rozkoszy, a jękiem bólu. Miarowo i spokojnie wepchnęła go do połowy i wyciągnęła. Posuwała go  w dupę, z nieukrywaną radością. Po chwili już go rżnęła, jak na rodeo. Szybkie i mocne ruchy niepozornego ciałka sprawiły coś, co chłopak zapamięta na długo.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Soldat

    To moje pierwsze opowiadanie, trochę pfantazjowałem 😉 Mam nadzieję, że się spodoba 😉

  • Ola cz.1

    Ola była średniego wzrostu brunetką o orzechowych oczach. W przeciwieństwie od koleżanek była nieco bardziej przy kości. Ale zarazem, dzięki temu miała o wiele bardziej okrąglejszy biust oraz pupę. W klasie chłopcy gadali o niej przeróżne rzeczy, na przykład jakby ją przelecieli, albo o tym, że fajnie byłoby ją zobaczyć w akcji w jakimś pornolu. Błeh – dziewczyna tego nienawidziła, ale zarazem w głębi duszy jej to schlebiało. Nigdy nie była pewna siebie, a teraz w ostatniej klasie liceum słowa jej kolegów naprawdę przyprawiały ją o gęsią skórkę. Nieraz wyobrażała sobie to co opowiadali i się przy tym masturbowała.
     Tak też było i tym razem. Był weekend, sobota. Jej rodzice pojechali do sklepu, a brat poszedł do dziewczyny. Cały dom był jej. Postanowiła więc wykorzystać to i nieco się zrelaksować. Dlatego też udała się do pokoju rodziców. Od kilku miesięcy znała tajną kryjówkę mamy, gdzie ta trzymała kilka zabawek erotycznych. W pulchnej dłoni Oli znalazł się po chwili różowy wibrator. Długi i dość gruby o zmiennej mocy. Gdy dziewczyna umyła go, wróciła do swojego pokoju.
     Usiadła na łóżku i włączyła laptop. Po kilku minutach włączyła jakiś filmik, gdzie mężczyzna o dość sporej maszynce trzymał blondynkę za głowę i wpychał swoją męskość w jej usta. Ola oglądała ich, a w między czasie masowała swoje krocze i piersi. Kiedy filmik się skończył dziewczyna szybko się rozebrała i włączyła kolejnego pornosa. Tym razem był to seks grupowy, gdzie trzej mężczyzn obrabiało jedną kobietę.
     Dziewczyna oglądała filmik brodząc palcami w swoim mokrym gniazdku. Wsuwała palce i wysuwała. Zaś drugą ręką trzymała wibrator i lizała go. Mijały chwile, minuty. W końcu, nie patrząc na to co się dzieje na filmiku, usiadła wygodnie i zaczęła czubkiem wibratora gładzić swoją muszelkę. Jej oddech przyśpieszył, a wzrok utkwiony był w różowej zabawce, która powoli zaczęła się zagłębiać w jej wnętrznościach. W tle jej zabawy rozbrzmiewały jęki i stęknięcia, dźwięki krztuszenia i przyduszania, a to wszystko zawdzięczała filmikowi.
     Jej ciało drżało, gdy po chwili zaczęła posuwać się sztucznym penisem, a z ust wydobywał się jęk zachwytu. Ruchy jej były coraz szybsze i przepełnione potrzebą gwałtownej penetracji jej pochwy. Po kilku minutach tej zabawy jęknęła głośno, jej uda zacisnęły się, a ona sama opadła na łóżko czując miły orgazm.
     Wyjęła sztucznego penisa, który ociekał jej sokami, a potem przekręciła się na brzuch. Wypięła pupę ku górze i jedną ręką rozchyliła pośladek. W tym czasie druga dłoń z wibratorem zaczęła przejeżdżać po jej kakaowym oczku. Z trudem zaczęła wpychać tam wibrator. Z jej ust wydobył się jęk, który był połączeniem bólu oraz podniecenia.
     Centymetr, po centymetrze, wibrator zagłębił się w jej ciele. W końcu dopchała go do końca, tak że wystawała tylko jego część i włączyła na najwyższe obroty wibracje. Puściła pośladek i zaczęła ponownie się masturbować. Jedna ręka moczyła się w jej muszelce, a druga pieściła piersi. Znów włączyła kolejny filmik, aż zobaczyła ogłoszenie: SEKS KAMERKI. ZNAJDŹ KOCHANKA/KE DO INTERNETOWEGO SEKSU!
     Kliknęła jęcząc i przechodząc drugi orgazm tego dnia.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    ll

    .

  • Wyprawa rowerowa z kolega z pracy

    Jestem brunetką o krótko ściętych włosach, brązowych oczach, wzroście 169, wadze 55, małych aczkolwiek jędrnych piersiach o rozmiarze 85b. Jestem ładnie opalona i szczupła, zawsze miałam powodzenie u facetów. Obecnie jestem w kilkuletnim związku i mam narzeczonego. To tyle o mnie a teraz moja historia.
      Zawsze podniecała mnie zdrada, ale nigdy tego nie próbowałam. Ostatnio zmieniam pracę i pracuję w  całkiem nowej dla mnie branży. W tej firmie poznałam faceta, o którym krążyły różne plotki, że jest kobieciarzem i romansuje na boku, ale mi się on po prostu wydał miły i stał się moim przyjacielem, z którym można o wszystkim pogadać.
    Pewnego razu rozmawiając w pracy opowiadał mi o swoim zamiłowaniu do jazdy rowerem i tak jakoś wyszło że umówiliśmy się aby pojeździć po pracy. Mojego faceta  nie było wtedy w domu wiec nie musiałam się tłumaczyć, gdzie i z kim wychodzę. Umówiliśmy się na 18 pod moim domem. Na naszą wyprawę musiałam się jakoś ubrać, no przecież musze być na sportowo on na pewno przyjedzie w tym obcisłym kolarskim  stroju, a ja takiego nie mam… .
    Po krótkich poszukiwaniach ubrałam na siebie, czarny staniczek z cienkiego materiału – taki jakiś najwygodniejszy i obcisłą bluzeczkę, do tego jakieś zwykłem figi i czarne krótkie legginsy, i udałam się do łazienki obejrzeć się jak wyglądam.
    Zaczęłam się oglądać i stwierdziłam, że jednak lepiej będzie jak ubiorę jakiś skąpe czarne stringi żeby nie było widać tak moich majteczek przez legginsy. Ledwo się z tym uporałam, a przyjechał Paweł. Paweł przywitał się ze mną buziaczkiem, pomógł mi wyjąć rower z piwnicy i pojechaliśmy, pojeździć po okolicznych lasach.
    Jeździliśmy dobrą godzinę o gadaliśmy o wszystkim o pracy o jego żonie, o moim facecie, a nawet chwilami o seksię. Paweł większość czasu jechał rowerem za mną, wydawało mi się ze to z grzeczności, później jednak doszłam do wniosku że on po prostu podziwiał moja zgrabną pupkę na siodełku.
     Atmosfera się zagęszczała, nasze tematy rozmowy całkowicie były związane z seksem. Paweł opowiadał o swoich fantazjach których nie może realizować z żoną, na natomiast opowiadałam mu o moich marzeniach.
    Po pewnym czasie, zjechaliśmy na chwilę na postój, na jakąś małą ławeczkę po środku lasu. Usiedliśmy obok siebie i kontynuowaliśmy rozmowę. Spoglądałam ukradkiem na krocze Pawła, widać było że mu się rozmowa podoba, bo w jego lewej nogawce obcisłego stroju kolarskiego zaczął pęcznieć dość pokaźny penis. Trochę mnie to zawstydziło i zdziwiło, w ogóle się nie spodziewałam że on może mieć taki sprzęt. Moje myśli zaczęły się skupiać wokoło jego penisa, nieźle podnieciło, pomyślałam sobie – cholera on pod tym strojem nie ma bielizny. Poza tym poczułam, że mi również w majteczkach zrobiło się mokro i  przeszły mnie dreszcze. Poczułam, że zaczynają mi sztywnieć sutki z podniecenia a mój cieki staniczek i obcisła bluzeczka sprawiają, że widzi to Paweł.
    Robiło się naprawdę gorąco, a my zeszliśmy na tematy zdrady. W końcu Paweł przysunął się powoli do mnie i zaczął mnie całować, jego ręce zaczęły błądzić po moim ciele, zaczął dotykać moich piersi i tyłeczka. Pierwsza myśl, którą pomyślałam to było – Boże co my robimy, tak nie można to przecież zdrada, co by było gdyby mój facet się o tym dowiedział. Jednak podniecenie jakie we mnie narastało o raz myśl o jego dużym kutasie sprawiła, że zamiast to przerwać, ja sięgnęłam rączką do jego krocza i zaczęłam masować mu przez spodenki penisa.
    Jego pałka była bardzo gruba i dość długa, dłuższa niż ma mój facet, chyba z 19 cm, bardzo mnie to podniecało. Pod wpływem mojego dotyku ona jeszcze bardziej pęczniała, miałam straszną ochotę na nią.
    W pewnym momencie postanowiłam zrobić jakiś dalszy ruch i usiadłam na Pawła okrakiem.  Zaczęliśmy się mocno pieścić i całować. On jedną ręką miętosił moje pośladki drugą, natomiast wkładał pod bluzeczkę i masował mi piersi. Ja natomiast mocno go całowałam, wkładając mu swój języczek głęboko do gardła i obejmowałam rękoma za szyję, a tyłeczkiem wykonywałam posuwiste
    ruchy, tak aby ocierać się moja cipką o jego penisa po przez spodnie. Byłam już tak napalona że było mi wszystko jedno czy ktoś może nie nadjechać, myślałam tylko o tym wspaniałym  kutasię i nie mogłam się doczekać aż na niego usiądę. Zsunęłam, więc z niego jego obcisłe spodenki i wyjęłam ogromnego kutasa, klękłam przed nim i zaczęłam robić mu loda. On tylko trzymał mnie za włosy i cichutko jęczał. Ja posłusznie wkładałam jego penisa do ust i rękoma masowałam mu jajeczka.  Później dla odmiany zaczęłam lizać mu jajeczka, masując przy tym jego pałkę, ja już czułam,  że  ona jest naprawdę sztywna.  Wstałam, więc odwróciłam się i wypinając się do niego tyłeczkiem powoli spuściłam legginsy tak, że zatrzymały się na wysokości moich kolanek. On jedna ręka masował sobie pałkę, a druga masował mi cipeczkę wkładając przy tym dwa paluszki do środka. W końcu przyciągnął mnie do siebie i powoli nadział na stercząca pałkę, zaczął mnie coraz bardziej nabijać na swój pal, szło mi to opornie czułam że on jest strasznie duży i ledwo się w mnie mieści. Jednak Paweł dopiął swego i docisnął mnie do końca, ja tylko głośno krzyknęłam.
    Paweł siedział na ławce ja  tyłem do niego z legginsami spuszczonymi do kolan siedziałam na nim. Czułam wtedy jak ogromna pała pulsuje w mojej ogolonej cipce, zaczęłam się powoli unosić i opadać. On trzymał mnie za bioderka i tylko nadawał moim ruchom rytm. Nie  mogłam uwierzyć w to co robię , ja zdradzałam swojego faceta, a on swoja żonę. Ta myśl tylko mnie nakręcała i sprawiała, że poruszałam się coraz szybciej i szybciej. Paweł w końcu puścił moje bioderka i raczki delikatnie wsunął pod bluzeczkę i pod majteczki. Lewą ręką pieścił mi raz jedną i druga pierś na zmianę , natomiast prawą rączka masował mi łechtaczkę.
    Już nam nie wiele brakowało czułam jak przechodzą mnie dreszcze i skurcze poza tym czułam że jego penis jest już tak sztywny że zaraz we mnie wystrzeli. Nie myliłam się, w momencie gdy ja zaczęłam głośno krzyczeć podczas orgazmu, Paweł również wydał z siebie głośny krzyk: O taaak!! Po czym zalał moją cipkę swoja lepką spermą. Było jej tak dużo, że jak jeszcze na nim siedziała odpoczywając, czułam jak wypływa ona z moje cipki i cieknie mi po nogach.
    Chwile jeszcze posiedzieliśmy razem na ławce już z podciągniętymi majtkami i jako ochłonęliśmy po tym wszystkim, wsiedliśmy na rower i pojechaliśmy dalej. Paweł uznał, że dawno się tak nie bzykał i że nie zła ze mnie suczka, ja się tylko uśmiechnęłam i mu przytaknęłam. Wróciliśmy się do swoich domów jak jakby nigdy nic  z nadzieją ze nasi partnerzy się o tym nie dowiedzą i że może jeszcze kiedyś to powtórzymy.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kusicielka

    🙂

  • Nieznajomy

    Witam, mam na imię Rafał. Jestem normalnego wzrostu (186cm) wysportowanym blondynem o niebieskich oczach. Historia, którą chciałbym się podzielić, wydarzyła się rok temu, gdy miałem 20 lat.

    Marcina poznałem przez jeden z portali randkowych, nie ukrywam bardzo mi przypadł do gustu, konkretny, zadbany, inteligentny, starszy ode mnie o 6 lat. Pewnego dnia postanowiliśmy się spotkać, umówiliśmy się, że podjedzie autem w wyznaczone miejsce, a później zobaczymy co zrobimy dalej, wymieniliśmy się numerami telefonów i udałem się w miejsce spotkania. Idąc w miejsce spotkania byłem podekscytowany, nie ukrywam liczyłem, że dojdzie do czegoś na tym spotkaniu. Po 10 minutach marszu doszedłem w wyznaczone miejsce, Marcin już czekał w aucie. Wsiadając do auta wyczułem wspaniały zapach jego perfum, na żywo był jeszcze bardziej przystojny. Był ciemno włosy ,dobrze zbudowanym mężczyzną o brązowych oczach. Przywitaliśmy się uściskiem dłoni i ruszyliśmy w jakieś ustronne miejsce, a mianowicie do lasu się przejść i porozmawiać. Całą drogę rozmawialiśmy, gdy wysiedliśmy z auta zaczęliśmy rozmawiać na bardziej intymne tematy, zaczęło się od związków, doświadczenie i w końcu stanęło na fantazjach erotycznych. W pewnym momencie stanęliśmy przodem do siebie i go pocałowałem. Mój kolega odwzajemnił pocałunek, objąłem go w pasie przyciskając do siebie. Nasze języki zaczęły tańczyć ze sobą a ruchy bioder powodowały, że nasze krocza ocierały się o siebie rytmicznie, dzięki czemu wyczuwałem męskość Marcina. Jego ręce błądziły po moim torsie i tyłku, gdy ja próbowałem rozpiąć mu spodnie. Nasze oddechy stawały się coraz to szybsze, a podniecenie rosło. Klęknąłem przed Marcinem i opuściłem jego spodnie z bielizną w dół i moim oczom ukazał się piękny wygolony członek, dosyć gruby, długi na ok. 17 cm. Pragnąłem go poczuć w buzi. Marcin chwycił mnie za głowę i nabił ją na swojego członka, czułem jak pulsuje w moich ustach. Ssałem go rytmicznie raz biorąc po same jądra, a raz tylko główkę liżąc jej czubek. Smakował nieziemsko. Po chwili lizałem jego jądra, a następnie ssałem jedną ręką waląc mu a drugą masowałem tyłek i jego dziurkę. Po chwili Marcin kazał mi wstać, rozpinając mi rozporek, zaproponował na ucho byśmy pojechali do jego domu. Oczywiście się zgodziłem, jednak nie zdążyłem mu tego powiedzieć, bo już robił mi niesamowitego loda. Mój penis ma 18 cm i jest dosyć gruby, zazwyczaj każdy, kto go brał w usta, drażnił mnie zębami, ale nie Marcin, który robił to perfekcyjnie. Czułem się niesamowicie. Gdy już byłem blisko orgazmu, Marcin wstał i powiedział, że jedziemy do mieszkania. W momencie, gdy tylko zamknęły się drzwi od mieszkania, od razu zaczęliśmy się całować i rozbierać. W łóżku wylądowaliśmy w samej bieliźnie, którą zaraz z siebie zerwaliśmy. Stykając się swoimi nabrzmiałymi członkami, nie przestawaliśmy się całować, a właściwie lizać. Ponownie zacząłem robić loda mojemu partnerowi, który momentalnie mnie obrócił do pozycji 69 i na zmianę ssał mojego członka i lizał moją dziurkę tak, aby była gotowa na przyjęcie jego przyjaciela. Usiadłem mu na twarz i zacząłem rozpakowywać prezerwatywę, którą następnie nałożyłem na jego nabrzmiałą pałę. Kucnąłem nad Marcinem i powoli zacząłem wprowadzać jego członka w siebie, z początku bolało, ale gdy już wszedł we mnie cały, opadłem na swojego partnera i zacząłem czerpać z tego przyjemność poruszając biodrami. Czułem jak mnie penetruje, coraz szybciej i szybciej. Gdy już byłem blisko swojego orgazmu, Marcin zrzucił mnie z siebie a ja wypiąłem w jego stronę swój tyłek, w który już pchał się on. Od razu przeszedł do szybkich i pełnych pchnięć, dyszałem i jęczałem z rozkoszy podobnie jak mój dawca rozkoszy. Poczułem jak Marcina pała pulsuje, we mnie a on sam wydaje z siebie długie, rozkoszne jęknięcie i opada na moje plecy. Gdy po chwili doszedł do siebie, nałożył mi prezerwatywę i wypiął w moją stronę swój umięśniony tyłek. Wchodząc w niego czułem ogromny opór i ból na penisie spowodowany zaciskającymi się zwieraczami partnera, które po chwili ustały i swobodnie zagłębiałem się po same jądra mego kochanka. Niestety nie długo udało mi się wytrzymać. Marcin poprosił, bym się spuścił na jego twarz, szybko zdjąłem prezerwatywę i trysnąłem ogromną falą spermy na jego twarz zalewając ją dokładnie. Po wszystkim położyliśmy się do i zasnęliśmy.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    tajemnica tajmnica
  • Babcia na wsi

    Od dziecka lubiłem wieś. Na wsi mieszkała moja babcia do której często jeździłem. Kiedy byłem nastolatkiem poziom testosteronu osiągał u mnie taki poziom, że latem chcąc nie chcąc mój kutas stał mi całe dnie z niewielkimi przerwami na walnie konia po których następowały niezbyt drugie okresy spokoju. Z czasem coraz bardziej podniecała mnie moja babcia. Kiedy latem pracując w obejściu miała na sobie tylko koszulkę i spódnice. Jej wielkie cyce przewalały się z boku na bok a przewiewna spódnica opierała się na szerokich biodrach i tyłku. Czasami pomagałem jej przy pieleniu grządek. To praca gdzie chcąc nie chcąc człowiek pochyla się aby wyrywać chwasty i wtedy mogłem obserwować jej wielkie balony.

    Niestety poprzedniego dnia porządkując strych spadła mi na rękę jedna z tych ciężkich skrzynek z narzędziami pozostałymi jeszcze po dziadku. Wiele co prawda się nie stało ale babcia jak zwykle przesadzała. Natarła mi rękę jakąś maścią i obandażowała rękę. Na początku bolało więc szybko położyłem się spać. Następnego ranka babcia weszła do pokoju kiedy jeszcze spałem. Usiadła na brzegu łóżka i poczułem że ktoś delikatnie mnie budzi.

    – Rafałku babcia dzisiaj zrobiła ci śniadanko do łóżka. To moja wina że wczoraj się skaleczyłeś.

    Jeszcze z zamkniętymi oczyma powiedziałem.

    – Eee… Babciu to ja powinienem uważać.

    Kiedy to mówiłem ze zgrozą stwierdziłem że jak każdego ranka mój penis stoi twardy że aż boli i domaga się ręcznego zaspokojenia przy wydanej pomocy porno gazety leżącej pod szafką. Kołdra była ściągnięta z łóżka a on wypychał spodnie od piżamy i w żaden sposób nie chciał opaść. Zastanawiałem się tylko jak można zwalić sobie konia lewą ręką, bo prawa zawiniętą w bandaż nijak nie da się tego zrobić. Babcia to zauważyła. Dostrzegłem jej ukradkowe spojrzenia w kierunku wypchanego wzgórza piżamy i lekki uśmiech kiedy mówiła.

    – Dobrze babciu – odpowiedziałem bez namysłu. W końcu coś byłem winien za przetrzymywanie mnie tutaj całe wakacje.

    – To świetnie. Teraz idź do łazienki i zrób porządek z… – zauważyłem ukradkowe spojrzenie na piżamę – poranną toaletą.

    To mówiąc uśmiechnęła się czule i pogładziła mnie po włosach.

    – Tylko biedaku jak ty się teraz umyjesz kiedy jesteś ranny? Już wiem, po prostu pójdę z tobą i cię umyję jak wtedy kiedy byłeś mały.

    Zrobiło mi się gorąco a serce zaczęło mi walić chyba z dziesięć razy szybciej. Przez głowę przelatywały mi dziesiątki myśli, tych wstydliwych i wręcz przeciwnie. Trwało to tylko chwilę w czasie której mój kutas zrobił się jeszcze twardszy o ile było to w ogóle możliwe.

    – No to idziemy – powiedziała stanowczo ujmując mnie za rękę.

    Weszliśmy do łazienki. Było lato więc babcia była ubrana lekko. Jak codziennie były to koszulka i spódnica z tą jednak różnicą, że dziś nie miała na sobie stanika. Przez koszulkę doskonale było jej cycki i stojące na baczność sutki. Dół stanowiła lekka spódnica. Zastanawiałem się czy ma pod nią majtki. Jednak wiele czasu na zastanawianie się nie było.

    – No podnosimy rączki – powiedziała, i góra od piżamy była już na podłodze. Spojrzała w dół  na namiot spodni piżamy i dodała wesoło.

    -Hihi… Z dołem nie będzie już tak łatwo.

    -Babciu eee… ja…

    Próbowałem się uśmiechnąć ale byłem tak podniecony i zawstydzony, że nie wiem czy coś z tego wyszło.

    Babcia przykucnęła przede mną, złapała piżamę po bokach i powoli zaczęła ją ściągać. Mój naprężony kutas wyskoczył przed samym nosem babci. Patrzyła na niego przez chwilę oblizując delikatnie językiem usta. Jedną rękę włożyła sobie pod spódnice i coraz szybszymi ruchami masowała się między nogami a drugą chwyciła mojego chuja delikatnie zsuwając mi z niego skórkę to w jedną to w drugą stronę.

    -Nie ma co. Widzę że wdałeś się w swojego dziadka. Masz prawie tak wielkiego kutasa jak on. – powiedziała z entuzjazmem.

    Chciałem odpowiedzieć coś co by było podobne do “dziękuję”, ale zdołałem tylko wyjęczeć.

    -Babciu jak wspaniale ojej…

    Tego już było dla mnie zbyt wiele. Po kilku ruchach babcinej ręki spuściłem się obficie na jej twarz i koszulkę. Myślałem że zapadnę się pod ziemię, ale to nie miało znaczenia bo usłyszałem w jej głosie śmiech i udawaną surowość.

    -No i widzisz co zrobiłeś? Teraz ja też muszę się wykąpać.

    -Zrzuciła koszulkę uwalniając swoje wspaniałe wielkie cyce i takim samym szybkim ruchem pod nogi spadła jej trzymająca się tylko na gumowym pasku spódnica. Kiedy zdjęła to wszystko kutas stanął mi natychmiast. Tym razem ja się uśmiechnąłem. Tak jak sobie wyobrażałem nie miała majtek. Miała za to bardzo obrośniętą cipę. Włosy znajdowały się nawet w rowie jej wielkiego dupska co jeszcze wzmagało moje podniecenie.

    -O już gotowy! – stwierdziła z aprobatą – ale najpierw się umyjemy. Weszliśmy do wanny. Myliśmy się nawzajem. Stanąłem za babcią i wtulając kutasa między półdupki gdzie zupełnie zginął. Mydliłem wielkie cycki, które tyle razy wyobrażałem sobie kiedy waliłem konia i wydatny brzuszek. Babcia odrzuciła głowę do tyłu i posapywała w rytm mojego mydlenia zaciskając jednocześnie coraz mocniej półdupki. Moje ręce schodziły coraz niżej . Już czułem pod palcami coraz gęstszy zarost i wielką cipę, która nie mieściła mi się w jednej dłoni. Babcia sapała coraz głośniej. Wysunęła język i obracała nim oblizując usta. Mydliłem jej cipę starając się nie pomijać jej dorodnego punktu “g”. Kiedy go dotykałem sapanie babci wchodziło na coraz wyższe tony.

    -Taak Rafałku ojej… Już nie wytrzymam… Daj babci kutasa.

    To mówiąc odwróciła się szybko i uklękła między moimi nogami pakując sobie mojego chuja do ust. Wessała go po same jaja. Pojęcia nie miałem że można go tak głęboko obciągnąć, ale też moje doświadczenie w tych sprawach było niewielkie. Lizała go dokładnie poruszając głową w tył i do przodu. Od czasu do czasu wyciągała go żeby dokładnie wyobracać go językiem. Po chwili podniosła go i zaczęła lizać moje nabrzmiałe jaja cały czas ręką masując mi fiuta. Teraz ja sapałem jak zarzynany kanarek.

    -O raaaannyyy!!! Babciu ale jesteś suuuppeeerrrrr!!! Jak doooobrrrzzzeee! Ale masz cudowny język!

    -Poczekaj młodzieńcze hihi… jeszcze nie widziałeś wszystkiego. Twoja babcia nie takie rzeczy potrafiła. Jeszcze coś niecoś pamiętam. – powiedziała na chwilę odrywając się od lizania jaj. Ale natychmiast wróciła do swoich czynności.

    -Ale babciu ja zaraz…

    -Wiem wiem, zaraz się spuścisz Rafałku – powiedziała wyrozumiale – i o to właśnie chodzi hihi…

    Lewą ręką przyciągała do siebie mój tyłek, prawą masowała jaja a jej usta wróciły do obciągania mojego kutasa. Myślałem że świat mi się zakręcił przed oczyma. Właściwie krzyczałem.

    -Taaakkk!!! Babciu taaakkkk!!! Już zaraaaazzz!!!!

    I wywaliłem w usta babci całą produkcję moich jaj z ostatnich kilkunastu minut. Babcia nie zdążyła wszystkiego łykać i jedna cienka stróżka spermy wypłynęła jej na brodę. Wypiła dokładnie wszystko i zlizała z kutasa i brody resztki tego co zostało. Trzymając go w dłoni odsunęła go odrobinę i spojrzała krytycznie.

    -No i w ogóle nie flaczeje. Ech… co tu z tobą zrobić?

    -Nie wiem babciu. – wydyszałem

    -No to – uśmiechnęła się – jeszcze się na coś przyda. Idziemy do pokoju – zakomenderowała

    Trzymając mnie za chuja jak za rękę. Ciągnęła mnie do pokoju gdzie stało jej duże łóżko. Położyła się na nim rozkraczając nogi.

    -No wkładaj tą swoją armatę Rafałku. Zobaczymy jak ci pójdzie.

    Byłem wniebowzięty. Nie trzeba mi było dwa razy powtarzać. Zapraszająca cipa czekała. Nakierowałem na nią kutasa i zacząłem wkładać. Było trochę sucho i opornie wchodził.

    -Rafałku tak tylko się pozacierasz. Wyliż mi najpierw cipę aż się zrobi mokra a później go włożymy.

    -No jasne Bo babciu jak mogłem zapomnieć?

    Babcia tylko z rezygnacją przewróciła oczami a ja wpakowałem język do jej cipy. Lizałem dookoła jej wargi sromowe starając się jak najbardziej je ślinić i słyszałem jej coraz głębszy oddech. Zanurzony w jej gęstym owłosieniu lizałem szparę z dołu do góry czując jednocześnie jak dupa babci dopasowuje się do rytmu mojego lizania a oddech staje się szybszy i urywamy.

    -O tak wnusiu – jęczała – liż cipę babci. Nie pamiętam już kiedy ostatnio to miała.

    Nie mogłem odpowiedzieć bo usta miałem pełne roboty i zauważyłem że pełne również jej soków.

    -Więcej już nie wytrzymam! Dawaj go do środka! – wykrzyknęła.

    Złapała mojego kutasa tak mocno że aż jęknąłem i naprowadziła go na wlot cipy. Wbiłem go silnie i łatwo Myślałem że wpadł tam razem z jajami, ale one były tylko mokre od jej śluzu. Kiedy wszedł babcia tylko westchnęła i przymknęła oczy. Objęła mnie i przytuliła do swoich wielkich balonów. Przyciągnęła mi głowę i wyszeptała do ucha.

    -A teraz pierdol mnie Rafałku tak żeby wióry leciały.

    Po czym lekko ugryzła mnie w ucho.

    -Dobrze babciu – odpowiedziałem cicho.

    Starałem się jak mogłem. Mój kutas raz za razem zanurzał się w jej dziurę. Starała się mi pomagać i pracowała dupą tak aby jeszcze bardziej nabijać się na moją pałę. Jej ręce ściskały mój tyłek i przyciągały go do siebie w rytmie naszego pieprzenia.

    -Oj taaaakkk Rafałku pieprz babcię szybciej proszeee! Ale masz wspaniałego kutasa taaaakkk! Jeszcze jessszzzczeeee! O kurwa zaraz będę miała orgazm!!! Taaaakkk teeeerazzz aaaa…!!! -wykrzyknęła i zaplotła mi nogi na tyłku przyciągając mnie z całych sił. W tej chwili nie mogłem się już dłużej powstrzymać i spuściłem się w cipę babci tak intensywnie, że czułem jak sperma razem z jej sokami wypływają pomiędzy ściankami jej cipy a moim fiutem na prześcieradło. Chciałem powiedzieć coś miłego ale nie mogłem bo babcia już zabrała się do całowania mnie i włożyła mi do ust cały swój język który jak wcześniej poznały moje jaja wcale nie był mały. Lizałem jej język a w trakcie tego naszego lizania mój kutas drżał w środku babcinej cipy wypuszczając ostatnie krople spermy.

    Powoli opadało z nas podniecenie. Nawet ja chwilowo musiałem odpocząć. Babcia położyła mi rękę między nogami na tym co pozostało po naszej ostrej jeździe, spojrzała na mnie i powiedziała. Będzie z ciebie wspaniały kochanek i mąż Rafałku. Po czym podniosła kołdrę i dała całusa mojemu sflaczałemu kutasikowi.

    Oj zmęczyłeś mnie wnusiu. No to idziemy się myć, ale teraz każde osobno. A potem na śniadanko.

    -Dobrze babciu.

    Wstała i szybko podeszła do drzwi.

    -Babciu jeszcze jedno.

    -Tak wnusiu?

    -Ty też jesteś wspaniała.

    Babcia tylko się uśmiechnęła i wyszła z pokoju.

    Ale to nie był koniec mojej edukacji z babcią. Jednak o pozostałych przypadkach innym razem.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Oskar Grot

    Oskar

  • Urodziny

    Był to dzień urodzin mojego faceta. Chciałam mu zrobić przyjemność i obiecałam mu imprezę w domu. Sama miałam wszystko zorganizować on mi tylko dostarczyli listę gości. Przygotowałam pyszne przekąski i zakupiłam sporo alkoholu.
    Jak miałam już wszystko gotowe, sama zaczęłam się przygotowywać do imprezy. Doskonale wiedziałam że jak tylko goście sobie pójdą mój Marek będzie chciał mnie wybzykać, z resztą jak co roku na jego urodziny. Ubrałam, więc czarne siateczkowe rajstopki z wycięciem na pupie i kroczu, które dostałam od niego, na to czarne siateczkowe stringi, czarny siateczkowy staniczek i obcisła krótką sukienkę na pół uda z dekoltem w czarno białe poprzeczne paski.
    Zazwyczaj nie ubieram wyzywająco przy gościach, ale pomyślałam sobie – a co tam, będziemy przecież w domu, poza tym to wszystko dla Marka. Gdy malowałam się w łazience, wszedł mój facet, podszedł do mnie powoli objął w pasie i zaczął szeptać do ucha
    – oj chyba mi stanął, świetnie wyglądasz – zaczął wsuwać powoli rączkę pod moją sukienkę.  Zamarłam w bezruchu i zamknęłam oczka, a on przesuwał rączka coraz wyżej, aż dotarł do mojej cipki i powoli wsunął paluszek do środka
    – Marek przestań zaraz będą goście – powiedziałam, a on przestał uśmiechnął się i klepnął mnie w tyłek i powiedział
    – dobrze ale za to jak sobie pójdą zerzną Cię wszystkie Twoje dziurki – uśmiechnął się i wyszedł. Ledwo skończyłam się szykować już przyszli pierwsi znajomi i się zaczęło witanie, prezenty i impreza.
    Cała domówka  trwała gdzieś do 1: 00. Krótko bo większość jego znajomych ma małe dzieci i jest sparowana wiec się zawinęli wcześniej. O 1 :00 zostali tylko jego dwaj koledzy z pracy, byliśmy już nie źle pijani, w szczególności Marek. Pomyślałam sobie ze dziś nici z seksu, a miała dla niego jeszcze specjalna niespodziankę. Kiedyś powiedział mi że chciałby popatrzeć jak ja się na jego oczach zabawiam wibratorem, wiec dzień wcześniej kupiłam sobie taki jeden różowy w sex shopie, chciałam mu zrobić dziś mały pokaz zwieńczony ostrym seksem, ale alkohol popsuł wszystko.
    No cóż nadrobimy sobie to jutro- pomyślałam. Już impreza dobiegała końca, gdy nagle jeden z jego kolego wyjął małe pudełeczko i dał je solenizantowi.
    – To dla ciebie, prezent ode mnie – uśmiechnął się. Marek wziął i się uśmiechnął. Ja zapytałam się niego – co to.
    – To kochanie są takie tabletki po których ma się niezły odlot. Kiedyś to brałem i jest po tym niesamowicie. Uśmiechną się i zaproponował, abyśmy wzięli po jednej pigułce. Jego koledzy wzięli po pół, tak samo jak ja, a Marek wziął całą. Jak się chwile później okazało cała była za dużo, gdyż Marek odleciał totalnie i trzeba było go zanieść do łóżka. Jego koledzy Piotrek i Tomek pomogli mi go przenieść do sypialni i wróciliśmy jeszcze we trójkę do salonu.
    Chłopaki stwierdzili że jeszcze chwilę posiedzą, żeby nie iść naćpanym do domu, żeby ich pały nie zwinęły. Usiedliśmy wiec jeszcze na kanapie i wypiliśmy po jednym.
    Fajnie mi się z nimi gadało, narkotyk sprawił, że czuliśmy się swobodnie, zaczęliśmy nawet rozmawiać o seksie. Podobało mi się to i nie miałam przed tym tematem zahamować, byłam bardzo podniecona. Moi rozmówcy także byli, gdyż widziałam jak spoglądają na moje nóżki i dekolt. Ich spodnie w okolicach krocza były już nieźle napięte. Oni chyba też widzieli że mam chcicę, gdyż siedziałam w lekkim rozkroku, a moje suteczki były sztywne i widoczne przez cieki staniczek i obcisła sukienkę. Cały czas siedzieliśmy na kanapie, ja była po środku, byliśmy bardzo blisko siebie, czułam na sobie ich oddech. Nagle Piotrek siedzący po mojej lewej wstał i powiedział ze musi iść do ubikacji. Zostałam, więc sam z Tomkiem.
    Tomek powiedział, że musi mi coś na ucho powiedzieć i przysunął się do mnie. Jego usta czułam prawie na moim uszku.
     – Zajebista z ciebie suczka, strasznie mam na Ciebie ochotę – powiedział cichutko i zaczął delikatnie lizać moją szyjkę i masować ręką moje kolanko. Przeraziło mnie to, w końcu obok w pokoju spał mój facet, ale alkohol z narkotykami sprawił, że nie powiedziałam ani słowa tylko, zamknęłam oczka i otworzyłam lekko usta. Delektowałam się tym jak on pieścił moje uszko i nóżkę.
    Po chwili usłyszeliśmy jak się drzwi do łazienki zamykają i do salonu wszedł Piotr.  Tomek szybko się wycofał, a Piotr powoli szedł w nasza stronę z rękoma za plecami.
    -Patrz Kasiu co przez przypadek znalazłem w łazience jak szukałem papieru – powiedział i zza pleców wyjął mój różowy wibrator który kupiłam na urodziny. Podszedł do mnie usiadł na kanapie obok mnie i mi go oddał. Ja się roześmiała i opowiedziałam, całą historię z jego zakupem.
    – Też byśmy chcieli zobaczyć jak się nim zabawiasz – powiedział mi Tomek i zaczął mnie delikatnie miziać paluszkami po moim kolanku.
    – Tak Kasiu, włóż go chociaż na chwilę, chcemy popatrzyć na Twoja buzie jak to robisz – powiedział Piotrek i złapał mnie za drugie kolanko. Chłopaki zgodnie i powoli lekko rozchylili moje nóżki. Ja mimo, że wiedziałam że tak nie wolno i że będę mieć wyrzuty sumienia jak to zrobię, wzięłam ten różowy długi wibrator i zaczęłam go lekko ssać. Po chwili wyjęłam go z buzi i powiedziałam
    – Ale możecie tylko patrzeć – szybko umieściłam go miedzy nóżkami i  wsunęłam do cipki.
    Chłopaki chyba byli zdziwieni nie spodziewali się, że to zrobię tak szybko, poza tym, pewnie myśleli ze mam rajstopki bez wycięć w kroku. Ja uśmiechnęłam się widząc ich zdziwienie i zaczęłam powoli poruszać nim w mojej cipce. On był taki duży większy niż mojego faceta. Czułam wszystkie jego wypustki i sztuczne żyłki. Zrobiło mi się tak dobrze, odchyliłam głowę do tyłu na oparcie kanapy i zamknęłam oczy. W sumie to nie wiem co oni robili, domyślałam się, że się dotykają i patrzą na mnie.
    Siedziałam w lekkim rozkroku, a sukienkę miałam nadal naciągniętą na pół uda, oni tylko widzieli jak wkładam sobie wibrator pod sukienkę. Nagle poczułam rękę Tomka na mojej ręce, wepchał mój wibrator znaczeni głębiej we mnie i włączył w nim wibrację. Wtedy nagle puściłam go i obiema rękoma złapałam się za piersi, wibrator sam wibrował w moje cipce. Otworzyłam swoje oczy i ujrzałam jak chłopaki siedzą, że swoimi pałkami w rękach i przyglądając mi się masując je.
    Tomek miał bardzo długiego i grubego kutasa, Piotr nieco krótszego ale za to równie grubego. Byłam tak napalona, że złapałam za ich pałki i zaczęłam je równo masować, w tym momencie oni zaczęli się do mnie dobierać, Tomek zaczął poruszać wibratorem we mnie coraz szybciej, Piotr natomiast wydobył moje piersi zaczął je ssać i lizać na zmianę. Tomek coraz szybciej rżnął mnie tym wibratorem, a ja zaczęłam coraz głośnej jęczeć, wtedy Piotr załapał mnie za włosy i powiedział – nie drzyj się bo Marka obudzisz – i zaczął się ostro ze mną całować.
    Następnie Tomek złapał mnie za włosy i skierował moją głowę na swojego kutasa, żebym mu ssałam. Klękłam wiec bokiem na kanapie i posłusznie zaczęłam ssać jego ogromną pytę. Wtedy Piotr wyjął z mojej cipki wibrator, ściągnął moje stringi i zaczął mi mocno ssać i lizać cipkę oraz pupkę.
    Czułam się jak zwykła szmat która zdradza swojego faceta, ale było mi tak dobrze. Jak ssałam penisa Tomka to aż się krztusiłam, moja ślina ciekła mu po kutasie i jajeczkach. Piotr w tym czasie zsunął z moich ramion i pupki moją sukienkę tak, że oplatała tylko mój brzuszek, wstał i patrząc na mój tyłeczek w rajstopkach z wyciętym kroczem szybko zdjął swoje spodnie, wszedł na kanapę i z całych sił wpił się swoim pulsującym kutasem w moją cipkę. Złapał mnie za zwinięta sukienkę i zaczął mnie ostro ujeżdżać jak konia.
    Jęczałam z kutasem Tomka w ustach , czułam jak ogromny kutas rozpycha mnie od środka jak pełna jajeczka Piotra obijają się o moje podbrzusze. Po chwili Tomek załapał mnie za włosy, pociągnął do góry i powiedział mi w twarz
    – Teraz usiądź na moim kutasie.
    Piotr przestał wiec mnie rżnąć od tyłu a ja posłusznie usiadłam na Tomku okrakiem i zaczęłam go ujeżdżać. Wtedy Piotr stanął obok na kanapie złapał mnie za głowę i kazał ssać jego pałkę, robiłam wiec to posłusznie. Tomek w tym czasie ssał moje suteczki, a rękoma pieścił moje pośladki, raz po raz wkładając swój naśliniony paluszek do mojej pupki.
    Podobało mi się jak zabawia się moim kakaowym oczkiem choć na anala absolutnie ochoty nie miałam. W pewnym momencie Tomek powiedział do Piotra:
    – jest już gotowa – a ten wyjął mi penisa z ust i zaszedł od tyłu. Chciałam krzyczeć i się wyrwać, bałam się zbyt grubej pały Piotra w pupci, mój facet aż takie grubej nie miał, ale Tomek był silniejszy wygiął moje ręce do tyłu przycisnął mnie do siebie i zaczął mocno całować, abym nie krzyczała. W tym momencie Piotr jedna ręka trzymał moje ręce od tyłu, a druga masował swojego kutasa i pomału wpychał mi go do pupci.
    Strasznie to bolało, moja dupka nie była na to gotowa, chciałam krzyczeć, ale Tomek mocno trzymał mnie za głowę i całował. Piotr wpychał go coraz głębiej i głębiej, aż w końcu wbił się do samego końca i zaczął się powoli w mojej pupie poruszać.
    Ból powoli ustępowała i zaczęłam mieć dreszcze, zaczęło mi się to podobać, przestałam się opierać a nawet zaczęłam się coraz mocniej poruszać. Chłopaki zaczęli na zmianę się we mnie wpijać, ja zaczęłam przeżywać orgazmy, jeden za drugim. To uczucie dwóch ogromnych kutasów w cipce i pupci było nie do opisania . Po chwili poczułam, że i oni mają skurcze i że zaraz we mnie trysnął. Pierwszy był Piotr który kompletnie zalał mi pupkę, po chwili Tomek doszedł.
    Wszyscy byliśmy spełnieni, jeszcze chwile tak posiedzieliśmy i chłopaki wrócili do swoich domów. Ja natomiast posprzątałam po imprezie i poszłam do mojego faceta spać. Na drugi dzień pytał mnie, co tu się jeszcze działo, a ja mu tylko powiedziałam, że chłopaki chwilkę jeszcze posiedzieli i poszli do swoich domów.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kusicielka

    :))

  • Przeznaczenie

    Było grudniowe popołudnie. Ola była na miejscu kwadrans przed czasem. Nie mogła usiedzieć w domu i miała nadzieję, że mróz nieco ją ostudzi. Stała więc w parku i czekała na niego. Nagle zaczął padać śnieg, a po chwili cały park zdobiły wielkie, puszyste dywany, po których nieskromnie przechadzały się promienie słoneczne.
    Dziewczyna przestępowała z nogi na nogę nie mogąc doczekać się ich pierwszego spotkania, a płatki śniegu wpadały w jej długie, brązowe włosy i natychmiast się topiły. Powoli czuła jak jej drobne stópki zaczynają zamarzać. Schowała twarz w szalu i utknęła wzrokiem na swoich butach.
    – Cześć Olcia. – usłyszała znajomo ciepły głos i od razu podniosła wzrok do góry. Zaniemówiła. Marek był naprawdę przystojnym mężczyzną. Wyższy brunet o idealnych rysach twarzy, choć słabo widocznych przez zarost, który niesamowicie podniecał dziewczynę. Oczy miał jeszcze większe i ciemniejsze niż na zdjęciach. Ola niewątpliwie patrzyła w najpiękniejsze i najseksowniejsze oczy na świecie. –  Jesteś Ola, prawda?
    – Tak, tak, to ja. Przepraszam cię Marek… trochę no… – plątała się. – Nieważne. Nareszcie się spotykamy. Miło mi cię poznać w świecie realnym. – wypowiedziała z uśmiechem od ucha do ucha, podając mu swoją dłoń.
    – Mnie również miło cię poznać. – odwzajemnił uśmiech. – Może już chodźmy, bo po twojej rączce czuje, że zaraz mi zamarzniesz. – mówił, ciągle trzymając ją za dłoń.
    – Tak, to dobry pomysł. – czuła jak się rumieni. Tak samo mocno czuła, jak bardzo pożąda tego faceta.
    – W takim razie chodźmy do mojego samochodu. Stoi kilka metrów dalej.
    Szli w milczeniu, a on ciągle trzymał jej malutką dłoń swoją wielką, gorącą dłonią. Oboje znali przyszłość tego dnia. Oboje wiedzieli, co się stanie, kiedy dotrą do jego mieszkania. Pożądali siebie od tak dawna, że teraz nic ani nikt nie będzie w stanie im przeszkodzić.
    Poznali się kilkanaście miesięcy temu na jednym z portali społecznościowych. Marek był wtedy dwudziestotrzyletnim mężczyzną, a Ola siedemnastoletnią dziewczyną. To Marek pierwszy napisał do Oli. Od tamtej pory zaczęli wymieniać ze sobą długie wiadomości, ale i nie tylko. Zdarzyło się im kilka razy wysłać do siebie swoje nagie zdjęcia, które niesamowicie ich rozpalały, a także pozwalały dokończyć pieszczenie swoich rozgrzanych od fantazji ciał. Raz czy dwa udało im się usłyszeć swoje głosy przez telefon. Mimo że, widzieli się tylko na zdjęciach, to po prostu pragnęli siebie. Próbowali spotkać się kilka razy, jednak zawsze pojawiały się jakieś przeszkody, aż do tej chwili…
    Marek otworzył jej drzwi, a ona wsiadła do samochodu. Potem je zamknął i szybko podbiegł do swoich, po czym energicznie usiadł za kierownicą. Zanim jednak przekręcił kluczyk w stacyjce złapał Olę za ramię i przybliżył ją do siebie. Gładząc jej policzek, patrzył głęboko w jej cudownie niebieskie oczy, aż w końcu zaczął ją całować. Całowali się dobre kilka minut. Czuli swoje ciepłe usta tak bardzo wyraźnie, a sprawne i igrające ze sobą dwa języki jeszcze bardziej. W końcu przestali, bo wiedzieli, że to jeszcze nie ten moment. Całą drogę przejechali w milczeniu, jedynie od czasu do czasu spoglądając na siebie z uśmiechem pożądania.
    Po czterdziestu minutach Marek zamykał kolejne drzwi, ale już te do swojego mieszkania.
    – Proszę, rozgość się. – powiedział i zabrał jej płaszczyk.
    – Dziękuję. – odpowiedziała siadając na kanapie.
    Mieszkanie Marka było typowym, męskim mieszkaniem. Zauważalny był brak damskiej ręki, jak i to, że dopiero dzisiaj postarał się i trochę posprzątał.
    – Może chcesz coś do picia?
    – Jakiś sok się znajdzie?
    – Tak, jasne. Mam pomarańczowy. – powiedział, zamykając lodówkę.
    – Idealnie.
    – A więc proszę. – i podał jej sok.
    – Dzięki. – popijała sok, spoglądając na niego spod swoich długich rzęs.
    Widać było, że ewidentnie nieśmiałość Oli nakręcała go coraz bardziej. Na dodatek jej zwyczajny, skromny ubiór, ale niezwykle podkreślający jej zgrabną figurę i duży biust, dawał mu coraz więcej powodów, aby jak najszybciej ją rozebrać.
    W końcu odłożyła szklankę z sokiem, a on jeszcze bardziej się do niej przysunął.
    – Nadal nie kochałaś się z żadnym chłopakiem, prawda? – dopytywał.
    – Nie… – mówiła przyciszonym głosem.
    – A byłabyś na mnie zła, gdybym spełnił teraz wszystkie swoje obietnice, o których ci pisałem?
    – Że kochałbyś się ze mną do białego rana i dałbyś mi tyle rozkoszy, o jakiej nigdy nawet nie marzyłam? Myślę, że ani trochę. Sama lubię dotrzymywać słowa, a parę ci ich dałam, więc… – nie dokończyła. Uśmiechała się tylko pod nosem, mając znaczące iskierki w oczach.
    – Więc… więc usiądź mi na kolanach, ale przodem do mnie.
    Ola wstała i po chwili siedziała juz na jego kolanach, tak jak sobie zażyczył. Czuła jak wszystko mu się pręży w spodniach. Bardzo jej się to podobało. Spojrzeli sobie głęboko w oczy i zaczęli się namiętnie całować. Ola z podniecenia coraz bardziej wierciła mu się na kolanach. Marek wsadził dłonie w jej spodnie i złapał ją łapczywie za jędrne pośladki, po czym mocno docisnął ją do swojego krocza. Dziewczyna jęknęła. Jej sutki robily się twardsze. Chciała, żeby teraz nimi się zajął, ale on zaczął całować ją po szyi. Zarost dawał jej niesamowite odczucia. Jej całe ciało opanowały ciarki. W pewnym momencie zdjął z niej bluzkę. Jednym ruchem rozpiął czarny, koronkowy stanik, odrzucając go na bok kanapy i zanurzył twarz w jej krągłym biuście. Jedną dłonią utrzymywał ją na kolanach, a drugą bawił się jej piersią. Gniótł ją w podniecającym rytmie, dalej całując bardzo wrażliwą szyję Oli. Zaczynała mu się wyrywać, drapać go po ramionach. Nie wytrzymywała tych doznań, ale on ciągle ją mocno trzymał i tylko bardziej zachęcało go to do działania. W końcu zaczął ssać jej piersi. Ola dociskała mu głowę do siebie, a on podgryzał jej sutki. Podskakiwała drażniona przez niego. Niespodziewanie wziął ja na ręce i zaniósł do sypialni, której drzwi umknęły uwadze dziewczyny. Rzucił ją na łóżko, zdjął z siebie koszulkę i położył się przy niej. Dziewczyna natychmiast przylgnęła do jego nagiego torsu. Ciągle się całowali. W pewnej chwili jego ręka zawędrowała pomiędzy jej uda, gdzie zaczął delikatnie pocierać cipkę przez materiał jeansowych spodni. Z sekundy na sekundę robił to coraz intensywniej. Potem włożył rękę do majteczek. Były już wilgotne od soczków podniecenia. Pod palcami czuł jej doskonale wydepilowaną specjalnie na tą okazję cipkę. Wędrował palcami wzdłuż  jej warg, w dół, w górę i znowu w dół, w przerwach pieszcząc łechtaczkę. Ola patrzyła na niego przymglonym wzrokiem. Czuła, że dzisiaj przeżyje coś pięknego, kiedy nagle Marek pewnym ruchem wsunął w jej ciasną cipkę dwa palce. Zaczął posuwać ją nimi niemiłosiernie, obserwując, jak piękna, młoda dziewczyna pręży się z rozkoszy.
    – Dobrze ci? – szepnął do jej ucha.
    – Proszę, nie przestawaj…- mówiła ciężko oddychając.
    – Jesteś taka piękna… Najpiękniejsza… Nieskalane piękno… -szeptał. – Wiedziałem, że w końcu się spotkamy… Jesteśmy sobie przeznaczeni i przeznaczone mi jest nigdy nie przestawać… – znowu zaczął całować ją po szyi, jednocześnie posuwając palcami małą szparkę.
    W Oli majteczkach robiło się coraz bardziej wilgotno. Marek postanowił zdjąć z niej niepotrzebne spodnie i bieliznę. Zauważył, że majtki były w komplecie do stanika, który został gdzieś na kanapie. Wyglądały naprawdę ładnie na młodym tyłeczku. Stwierdził, że dziewczyna naprawdę przygotowała się na to spotkanie i uśmiechając się, kontynuował pozbawianie jej ostatnich ciuszków. Wreszcie mógł całować jej kolejne wargi. Ssał każdą po kolei, a Ola jęczała jeszcze głośniej. Wpychał swój niewyparzony jęzor w mokrą dziurkę, spoglądając na wijące się piękne ciałko w jego łóżku. Wylizywał ją jak tylko najlepiej się dało. Nie przepuszczał żadnej kropelki soczków.
    Ola jęczała z rozkoszy, ale po chwili zdecydowała, że chce więcej. Odepchnęła Marka i szybko usiadła na nim okrakiem. Całując go, rozpinała mu spodnie. Kiedy wreszcie wyczuła w swojej drobnej rączce wielkiego, grubego penisa, jej usta zaczęły schodzić po ciele mężczyzny coraz niżej, niżej i niżej… W końcu natknęła się na niego. Mocno zacisnąwszy na nim usta, wsunęła go do buzi jak tylko najdalej mogła, a potem wysunęła i kilkukrotnie szybkimi, płytkimi ruchami włożyła jego główkę do ust, po czym znowu wsunęła go jak najgłębiej do buzi. Marek chwycił ją za głowę, przytrzymując jej włosy i poddał się rozkoszy. Przyglądał się Oli zabawiającej się jego sprzętem. Widać było, że w tym akurat nie jest nowicjuszką. Delikatnie drażniła koniuszek jego kutasa swoim zwinnym języczkiem, po chwili znowu ssąc go w całej jego okazałości. Niespodziewanie podniosła głowę do góry, ukazując swoją śliczną, rozpromienioną twarz. Nachyliła się nad sterczącym penisem Marka i włożyła go między swoje cieplutkie, duże piersi.
    Cała sytuacja nie potrwała długo. Marek nie chciał na tym kończyć, a mało brakowało. Wyciągnął prezerwatywę z szuflady i szybko ułożył Olę na poduszkach. Dziewczyna chętnie współpracowała z nim. Położyła się i rozchyliła uda. Marek usytuowawszy się między nimi, wbił swojego grubego kutasa w jej dziurkę. Dziewczyna krzyknęła, szeroko otwierając buzię. Nigdy nie czuła jeszcze czegoś tak przyjemnego. Kutas jej kochanka rozkosznie rozpychał ją od środka. Marek czuł jak ciasna jest jej cipka i jak bardzo go pragnie. Jeszcze kilka razy powoli wsunął w nią kutasa. Pamiętał, że to jej pierwszy raz, więc nie chciał od razu jej ostro zerżnąć. Pojawiły się pierwsze krople krwi, ale nie zwracali na nie uwagi. Marek wreszcie zaczął pieprzyć Olę, a ona zaczęła krzyczeć. Mógł wsunąć w nią całego penisa, tak bardzo była podniecona. Znowu zaczęli się całować. Przylgnął do niej swoją klatą i posuwał ją bez opamiętania, a ona drapała go swoimi czerwonymi paznokciami. Po chwili zwolnił. Nie chciał za szybko dojść i wolał, aby Ola troszkę odpoczęła. Po chwili kazał położyć jej się na brzuchu. Zrobiła to. Ujrzał cudowny, zaokrąglony tyłeczek.
    – Wypnij się do mnie. – powiedział, a Ola to zrobiła.
    Zaczął rżnąć ją od tyłu. Dziewczyna czuła penisa jeszcze wyraźniej niż wcześniej. Szarpała pościel i jęczała jak opętana. Nagle Marek zwolnił. Zaczął wbijać w nią kutasa mocno i na długo. Wiedziała, że zaraz dojdzie. Wyciągnął go z niej, zdjął gumkę i szybko kazał jej nachylić twarz. Spuścił się do Oli buzi i na jej długie rzęsy. Potem pomógł jej wytrzeć twarz i oboje opadli na łóżko bez sił.
    – Dotrzymałem słowa?
    – Dotrzymałeś. – wypowiedziała i usnęli w swoich objęciach, a przed powrotem Oli do domu odświeżyli sobie pamięć…
     
    ~ Christine

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Christine

    Proszę o szczere opinie.

  • Szczescie ma wiele imion

    Mieszkam w małej miejscowości pod Wrocławiem razem z moją macochą. Ojciec już prawie 10 lat siedzi we Francji i raczej nie zamierza wracać. Nie miałem dobrego kontaktu z macochą aż do pewnego wydarzenia które miało miejsce kilka miesięcy temu. W mojej byłej szkole została zorganizowana jakaś zbiórka dla ubogich na święta. Miałem wtedy 20 lat więc szkołę tą widziałem dobre wieki temu. W mojej szafie przewalało się całe mrowie niepotrzebnych ubrań, butów czy innych ciuchów. Udałem się więc oddać część nie potrzebnych mi już pierdół. Wchodząc do środka nie wiedziałem co mnie jeszcze czeka. Pozmieniało się trochę. Pamiętałem tą szkołę inaczej. Niedaleko okna dostrzegłem moją pierwszą wychowawczynię. Gdy podchodziłem w jej stronę od razu mnie poznała.
    -O witaj Arturze. Przyniosłeś coś dla nas?
    -Dzień dobry pani Ewo. Owszem mam trochę gratów.
    -To świetnie, świetnie. Daj  je tutaj proszę.
    Muszę przyznać, że jak na babkę która ma ponad 40 na karku trzymała się wyjątkowo nieźle. Jej blond włosy były jak zwykle spięte w kok. Jednak co innego przykuło moją uwagę. Miała na sobie białą bluzkę z dość głębokim dekoltem. Zapuściłem żurawia kilka razy w czym jestem przekonany zostałem na tym przyłapany, ale moja nauczycielka nie zareagowała. Gdy już odchodziłem zobaczyłem na jej ustach dziwny uśmieszek. Chwilę później przy wejściu gdzie zatrzymałem się żeby popatrzeć na ich galerię sportową poczułem szarpnięcie za ramię. To była ona.
    -Wyrosłeś na wspaniałego mężczyznę.
    -Dziękuje, pani również dobrze wygląda.
    -Och, daj spokój. Wyraźnie widziałam, że byłeś zainteresowany czym innym.
    No tak- pomyślałem- będzie opieprz za gapienie się w jej cycki.
     -Schlebia mi, że nadal jestem atrakcyjna dla młodych facetów.
    -Jaa. . przepraszam nie chciałem. . .
    -Chciałeś czy nie, nie ważne. Mam dla Ciebie propozycję nie do odrzucenia. –
    Ok, słucham-powiedziałem nie będąc do końca pewnym czego będzie chciała.
    -Podoba mi się to co z Ciebie wyrosło, ciekawa jestem czy chcesz mnie poznać bliżej?
    Pierwsza myśl jaka przychodzi wtedy do głowy, rany akcja jak z pornosa. Idziesz gdzieś a tak laska od razu chce się walić jak domy w Afganie. Jako, że dziewczyny nie miałem od prawie 2 lat, głównie dzięki mojej szurniętej mamuśce, postanowiłem przemyśleć tą propozycję.
    -Muszę przyznać trochę mnie pani zaskoczyła.
    -Potrzebujesz czasu?
    -Owszem.
    -Dobrze, jednak masz czas do jutra. Jeśli nie przyjdziesz cała sprawa idzie w zapomnienie. Rozumiemy się?
    -Oczywiście.
    I tak oto miałem zagwozdkę na cały wieczór. Oczywiście przy wejściu opieprz bo długo mnie nie było pewnie znowu się szlajałem po jakichś melinach i piłem. Nie miałem ochoty rozmawiać i tłumaczyć matce, że rozmawiałem z nauczycielką więc tylko poprzytakiwałem i poszedłem spać. Jednak sprawa nie była prosta. Myślałem o niej. Cały czas. Kurde, przecież ta kobitka jest spoko. Ma fajne cycuszki, tyłeczek co prawda ma trochę duży, ale nie przeszkadzało mi to. Następnego dnia od razu po śniadaniu postanowiłem udać się do pani Ewy. Zastałem ją w swojej klasie, niezmiennie od tylu lat.
     -Dzień dobry.
    -Fakt, że tu jesteś oznacza odpowiedź twierdzącą prawda?
    -T. . Tak-wydukałem niepewnie.
    -Świetnie. Sprawdźmy co potrafisz.
    Wstała z krzesła i usiadła na biurku. Rozsunęła lekko nogi.
    -Podejdź bliżej i uklęknij.
    Nie myśląc wiele zrobiłem co kazała. Gdy uklęknąłem przed nią, moim oczom ukazała się jej cipka. Miała wygolony trójkącik. Spojrzałem w górę. Na jej twarzy malował się uśmiech. Zgłupiałem trochę i cały czas zerkałem jej między nogi i na twarz.
    -No nie wstydź się – powiedziała podciągając lekko spódnicę.
    -Dawno tego nie robiłem. Wyszedłem z wprawy.
    -Nie martw się wszystkiego się nauczysz od nowa.
    Gdy skończyła zdanie, delikatnie przysunęła moją głowę do swojej cipki. Nie wiele myśląc zacząłem lizać jej piczkę.
    -O taaak. Nie przestawaj.
    Ani myślałem. Jej cudowny zapach nakręcał mnie coraz bardziej. W spodniach czułem już dość mocny nacisk. Pani Ewa uśmiechając się założyła mi nogi za ramiona i coraz mocniej ściskała. Lizałem ją dość długo, język mi trochę już drętwiał.
     -Wystarczy. Pora na deserek. Wstań – powiedziała schodząc z biurka.
    Nadal oniemiały z wrażenia nie mogłem z siebie nic wydusić.
    -Pora go wypuścić – powiedziała i rozpięła mi rozporek.
    -No, większy niż myślałam. Rozluźnij się.
    Po tych słowach zaczęła powoli i delikatnie lizać czubek mojego kutasa. Gdy włożyła go sobie do ust, myślałem, że wytrzymam dłużej. Po krótkiej chwili wystrzeliłem prosto w jej usta. Bez zastanowienia połknęła co mogła i rzuciła:
    -Tak się nie będziemy bawić.
    -Przepraszam nie myślałem, że tak krótko wytrzymam.
    -Spokojnie, nie znaczy to, że nasza przygoda się zakończy. Wręcz przeciwnie, trzeba Cię przećwiczyć.
    -Przećwiczyć?
    -Pani Daria się Tobą zajmie. Po jej szkoleniu wytrzymasz o wiele dłużej.
    -Pani Daria? Ale chce pani ją w to wmieszać? A co jeśli ktoś. . Nie dając mi dokończyć od razu wytłumaczyła.
    -Nie panikuj. Wszystkie nauczycielki wiedzą o tym co robimy.
    -Wszystkie. . . ?
    -Wszystkie. Każda ma na Ciebie ochotę. Nie mogę jednak pozwolić, żebyś kończył po kilku minutach. Zaraz wrócę. I wyszła. Pani Daria była nauczycielką muzyki. Wysoka, z długimi rudymi włosami. Kolejna czterdziecha która ma ochotę się rozerwać z młodym chłopakiem.
    -Dzień dobry Arturze.
    -Witam Pani Dario. Niewiele się zmieniła od czasów gdy mnie uczyła. Ubrana jak zwykle elegancko.
    -Powiem wprost chłopcze, musisz stać się bardziej wytrzymały i ja się tym zajmę.
    -Co mam zrobić?
    -Wyjąć go ze spodni.
    I sprawa się potoczyła. Muzyczka zaczęła od razu wpychając sobie moją sterczącą pałę do japy jak najdalej mogła. I tym razem długo nie podziałała i zalałem ją spermą.
     -Faktycznie krótko wytrzymujesz. Przyjdź jutro.
    -Dobrze.
    Powrót do domu udał mi się wyjątkowo, mamy nie było. Poszła na ploty do jakiejś znajomej więc wróci późno przez co ja uniknę suszenia łba. Spać nie mogłem. Myślałem o tym co się wydarzyło, o tym co mi powiedziała pani Ewa. Wszystkie nauczycielki o tym wiedzą? Rany, szkoła nimfomanek. Jak dla mnie w sam raz. Kolejny dzień zacząłem dość późno bo wstałem dopiero o 11. Gdy zobaczyłem na zegarek od razu się ubrałem i wyleciałem z domu. Spóźnię się na pewno. Wpadłem jak poparzony do sali pani Darii. Nie było jej. Przepadła szansa. Jednak gdy się odwróciłem stała w drzwiach. Ubrana w fioletową sukienkę, w okularach.
    -W końcu dotarłeś.
    – Tak spóźniłem się wiem. Zaspałem troszkę.
    -Bierzmy się do roboty. Zaczęliśmy “ćwiczyć”. Sprawa polegała na tym, że pani Daria po prostu obciągała mi do bólu. Prawie 5 godzin ciągłego robienia lachy. Byłem pod wrażeniem, że można tyle wytrzymać. Ja miałem styrany język po 15 minutach obrabiania piczki pani Ewy. Ile razy obdarowałem ją moim nasieniem nie zliczę. Gdy skończyliśmy powiedziała tylko jedno:
    -Jutro powtórka i nie spóźnij się to popracujemy dłużej.
    W ten oto sposób miałem zajęcie przez dobre 2 tygodnie. 2 tygodnie całego obrabiania mojej lachy. Wyrobiłem się i nie strzelałem już tak często. Ostatniego dnia czekała mnie nagroda.
    -Świetnie się spisujesz. Teraz czas na rewanż.
    -Rozumiem, teraz ja schodzę na dół.
    -Mądry chłopiec.
    Moim zadaniem oczywiście była minetka. Kolejna cudna szparka którą mogłem się zająć. Działałem jęzorkiem jak mogłem. Nie chciałem zawieść swojej nauczycielki. Po 20 minutach namiętnego zwilżania cipki pani Darii, nadszedł czas na deser. Moja kochanka zrzuciła z siebie wszystkie ciuchy, stała przede mną już tylko w szpilkach. Jej cudne duże cycki kusiły. Jednak ona odwróciła się i powiedziała:
    -Na pieska mój kochany dzisiaj. To twoja nagroda.
    -Już się robi.
    Po czym załadowałem ją w cipkę. Jej jęki rozkoszy wprawiały mnie w radość. W końcu mogłem ją bzyknąć. Tyle czasu mnie tylko kusiła, a dziś mam ją dla siebie.
    -Szybciej skarbie, pokaż mi co potrafisz.
    Jak kazała tak zrobiłem. Zacząłem ją jebać szybciej. Spoglądałem co chwile na jej dupkę. Miałem ochotę i tam ją załadować. Jednak wolałem nie przeginać i cieszyć się tym co miałem.
    – Ok zatrzymaj się. Teraz chce cię dosiąść.
    Położyłem się i w mgnieniu oka miałem panią Darię na sobie. Podskakując na moim kutasie sprawiała, że jej piersi falowały. Kochaliśmy się jeszcze przez godzinę po czym skończyłem w jej cipce.
    -Jutro masz nową dziewczynę.
    -Może mi pani zdradzić kto to?
    -Nie chce psuć Ci niespodzianki. Na pewno się nie zawiedziesz. Gotowy na kolejną nauczycielkę rozmyślałem, która to. Mogła to być pani Lucyna, wychowawczyni w młodszych klasach, pani Dorota nauczycielka polskiego lub moja faworytka pani Ania matematczka. Przy wejściu do szkoły od razu przywitała mnie pani Ewa.
    -Wejdź na drugie piętro tam jest twoja kolejna kochanka.
    -Dziękuje pani. Wyjątkowo seksownie pani dziś wygląda.
    -Nie mogę się doczekać aż znowu Cię poczuje między nogami. Ale to nie dzisiaj misiu.
     -To ja zmykam.
    Udałem się do schodów. Wchodząc byłem mega podekscytowany. Skręciłem w prawo i na końcu długiego korytarza ukazała mi się pani Ania. Marzenia się spełniają pomyślałem. Siedziała na fotelu. Miała na sobie tylko majteczki i rozluźniony krawat. Fajna stylizacja pomyślałem i podszedłem bliżej.
    -Zadowolony z tego co widzisz?- Spytała
    . -Oczywiście.
    -Uklęknij. Wykonałem jej polecenie licząc, że dostane się do jej szparki.
    -Mam ochotę na to abyś lizał mnie po stopach, całował je, wielbił.
    Fanem tego typu zawab nie jestem. Nie chciałem tego robić. Miała co prawda zgrabne stopy ale cholera, chciałem co innego. Bałem się jednak, że przez to mogę już nie mieć takiej zabawy z nauczycielkami więc gdy podsunęła mi swoja stopę zacząłem ją lizać.
    -Świetnie. Pieść moją stopę.
    Lizałem jej tylko paluszki. Nie wiedziałem, że liczy na więcej.
    -Postaraj się. Chcę, żebyś lizał od pięty, całą podeszwę. Nie przestawaj.
    Nic się nie odzywając zrobiłem co kazała. Dłuższy czas jakoś mnie to nie kręciło. Jednak gdy zaczęła zdejmować majteczki zacząłem się tym rozkoszować. Lizałem namiętnie jej stopy. Całowałem, wielbiłem.
     -Wystarczy-stwierdziła-
    Teraz możesz mnie wyruchać.
    Wstała i wypięła swoją dupeczkę. Nie czekałem zacząłem ją równomiernie posuwać. Sama również nadziewała się na moją pałkę.
    -Pora na zmianę pozycji-zakomunikowała- siadaj.
    Usiadłem a pani Ania nie myśląc wiele wskoczyła na mnie i przytulając moją głowę do swoich piersi ujeżdżała mnie zawzięcie. Świetnie się zapowiadało gdy zaczęła zniżać się, aż wzięła moją pałkę w usta. Musiała trochę popracować, żeby dostać to co chciała. Skończyłem w jej ustach a ona grzecznie połknęła
    . -Nie spodziewałam się, że tak ulegle spełnisz moją zachciankę.
    -Mówi pani o tym lizaniu stóp?
    -Owszem. Uwielbiam to.
    -Jakoś nie jestem wielkim fanem tego typu zabaw.
    -Szkoda, myślałam, że to kiedyś powtórzymy.
    -Dla pani jednak mogę się poświęcić.
    -Wspaniale. No zmykaj do domku.
    Wychodząc natknąłem się znowu na panią Ewe.
    -Skończyliście już?
    -Owszem. Zabawa była przednia.
    – Mam ochotę Cię pocałować.
    -Nie widzę przeszkód.
    Zaczęliśmy się całować. Złapałem ją za ten wielki tyłek. Rany jakie super uczucie. Problem był jednak inny. Do szkoły weszła w tym momencie moja macocha. Od razu zaczęła wrzeszczeć.
    -CO TO MA BYĆ DO CHOLERY!!
    Przeraziłem się nie na żarty.
    -Ja cię szukam a ty się z nauczycielką liżesz?
    -Pani Tamaro proszę się uspokoić my nic…
    -Zamknij się. Artur do domu.
    Bez słowa poszedłem. Moja przygoda miała się zakończyć. Droga do domu przebiegła w milczeniu. Dopiero sam dom był dla mnie szokiem.
    -Posłuchaj mnie. Zabawiasz się z nimi?
    -Mamo, ja po prostu. . no. . . tak.
    -Aha. Czyli lubisz czterdziestolatki. Bo co? Są niewyżyte?
    -To nie tak. Trafiła się okazja.
    -Okazja mówisz. Robiłam wszystko, żebyś zostawał w domu.
    -No właśnie, ja chce trochę połazić. Rozwaliłaś mi związek z Sylwią.
    -Bo tego chciałam. Nie chce, żeby jakaś inna dziewczyna cię miała.
    -Czekaj. . co?
    -Kocham cię, i to chyba nie tak jak powinnam.
    Hohoh pomyślałem. Moja macocha ma na mnie też ochotę. W sumie to nie rodzina.
    -Czyli też masz ochotę na seks?
    -Ojca nie ma już tyle lat. Jestem niewyżyta jak one.
    -Aha, dobra. To co idziemy do sypialni.
    -Nie owijasz w bawełnę.
    -A po co? No i udaliśmy się do sypialni. Moja macocha Tamara była niewysoką brunętką trochę pulchną, aczkolwiek nie grubą. Usiadła na kanapie i powiedziała:
    -Zajmij się moją cipką.
    -Dobrze. –
    A i mów mi po imieniu.
    Jedynie coś zamamrotałem bo już byłem między jej nogami. Jej duże uda od razu mnie ścisnęły. Czułem, że będzie dobrze. Jęcząc z rozkoszy, powiedziała, że chce usiąść mi na twarzy i żeby ją dalej lizał. Pomyślałem, czemu nie. Zrobiliśmy tak. Jej wielkie dupsko pokryło moją twarz jednak nadal mi się to podobało. 10 minut takiej zabawy i teraz ja coś chciałem.
    -Możesz. . możesz mi zrobić loda?
    -Oczywiście skarbie.
    Uklęknęła i pełna radości z uśmiechem na twarzy zaczęła robić rytmiczne ruchy głową. Czułem się dobrze. Była niezła. Jej małe cycuszki były urocze.
     -Teraz moja kolej na żądanie kochany.
    -Słucham.
    -Wyliż mi dupę. I nie mówię tu o pośladkach.
    -Rozumiem.
    Wypięła swój tyłeczek i od razu zabrałem się do roboty. Dźwięk jej jęków był wspaniały. Lizałem jej dupę grubo ponad półgodziny. Po czym wstałem i bez zbędnych pytań załadowałem moje działo właśnie w dupę.
    -O rany co Ty robisz!-Wrzasnęła.
    -Nie martw się to fajne.
    -Ja nigdy nie miałam. . . aaahhh. Nie dokończyła tylko już jęczała i co jakiś czas mówiła żebym nie przestawał albo walił szybciej. Trwało to jakiś czas aż skończyłem w jej tyłku.
    -To było wspaniałe skarbie, dziękuje.
    -Nie ma sprawy musimy to powtórzyć.
    -Tylko nikomu ani słowa. Jasne?
    -Jak słońce. Tego dnia nie spałem u siebie. Ale w pokoju mojej macochy. Oczywiście między jej nogami liżąc jej cipeczkę.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    intensive killer

    Imagination

  • Zapoznawcza kawa

    Jesteśmy umówieni w jakiejś knajpce na zapoznawczą kawkę. Mimo, że to ma być tylko kawa strasznie się denerwuję i wstydzę. Przychodzisz, siadasz na przeciwko mnie. Onieśmiela mnie Twój wzrok i staram się go unikać, ale czuję przyjemne podniecenie pod postacią gęsiej skórki i twardniejących sutków. Nadal skrępowana postanawiam się podroczyć- staram się spojrzeć Ci głęboko w oczy, zsuwam bucik ze stopy i zaczynam masować Ci krocze przez spodnie pod stołem…Widząc wyraźnie Twoją reakcję uśmiecham się i nabieram pewności siebie. Jeszcze chwile rozmawiamy, ale atmosfera robi się na prawdę erotyczna- słyszę jak coraz szybciej i płycej oddychasz i robisz dłuższe przerwy między słowami.. Podchodzę do lady żeby zapłacić, a Ty stajesz za mną, odgarniasz mi włosy i składasz usta na mojej szyi, a ja czuję przyjemne dreszcze na całym ciele. Twoja druga ręka sięga mi pod sukienkę i zachęca byśmy jeszcze się nie rozstawali.. Czuję straszne napięcie w całym ciele, i mimo, że usta cicho szepczą “nie”, to nogi same mi się uginają pod Twoim dotykiem.. Wsiadamy więc do windy wybierając 10 piętro hotelowe. Gdy tylko drzwi się zasuwają przyciskasz mnie zdecydowanie i mocno do jednej ze ścian, jedną ręką przytrzymując mi dłonie nad głową, a drugą pieszcząc moją już wilgotną szparkę.. czujesz jak się trzęsę z podniecenia i wykorzystujesz to…całujesz mnie zachłannie, pragnąc mnie coraz bardziej. Winda zatrzymuje się, a ja wychodzę z niej chwiejnym krokiem z wypiekami na twarzy.. Szybko załatwiasz pokój i zatrzaskujesz za nami drzwi. Teraz nigdzie się nam nie spieszy, ale zrzucasz z siebie koszulkę i przyciągasz mnie mocno do siebie ponownie zatapiając się w moich ustach, dłońmi mocno chwytając mnie za pośladki…podciągasz mi znów sukienkę i zanurzasz w gorącej cipce dwa palce..ja wzdycham cicho i poddaje się cała Tobie..przez chwilę pieścisz mnie tak, ale nagle wyrywa mnie z tej pieszczoty dzikie pożądanie i popycham Cię na łóżko. Związuję Ci ręce i zasłaniam Ci oczy, rozpinam Ci spodnie, ściągam bieliznę…Swoje ciuchy zrzucam w kilka sekund…Siadam na Tobie okrakiem i powoli ocieram się mokrą cipką o Twojego sztywniejącego kutasa…pochylam się i wkładam swój sutek do Twoich  ust…zaczynasz delikatnie go ssać..po chwili odsuwam się, uniemożliwiając Ci dalsze pieszczoty… zaczynam całować Twoją szyję, schodzę pocałunkami przez tors do pępka, na chwilę zatrzymuję sie na wysokości kości biodrowych i błądzę w ich okolicach językiem, delikatnie Cię łaskocząc..Schodzę niżej i delikatnie drażnię jego główkę koniusziem języka, tańcząc po jego krawędziach….wiercisz się i widzę, że chcesz więcej…więc wkładam go płytko do ust i zaczynam delikatnie ssać..czuję jaki jesteś gorący..więc wkładam go głębiej, dłońmi mocno ciągnąc za jądra..gdy słyszę, że Ci się podoba, wkładam go jak najgłębiej potrafię i Twój nabrzmiały kutas wypełnia całe moje usta. Nie chcę jednak byś w nich doszedł, więc kończę tą pieszczotę i znów siadam nad nim, ocierając się bezlitośnie o niego…czuję jak wypychasz biodra w moją stronę, próbując we mnie wejść..drażnię sie tak jeszcze chwilę, ale w końcu nabijam się na niego do końca…zaskakujesz mnie i mimo związanych dłoni przewracasz nas oboje i teraz ja jestem na dole…w jednej chwili rozwiązujesz swoje dłonie, bez żadnego problemu… kładziesz się na mnie, dłonie przekładając pod moimi ramionami…podciągasz się na nich i wchodzisz mocno we mnie, słysząc jak jęczę… moje oczy są przymróżone z rozkoszy, a usta rozchylone… wkładasz mi palec do ust, a ja zaczynam go ssać, oddziałując na Ciebie jeszcze wyraźniej…Pieprzysz mnie mocno, ale powoli… czujesz jak moje piersi falują pod Tobą, ocierając się o Twój tors sterczącymi sutkami… chwytasz mnie za podbródek, całujesz i każesz mi się wypiąć… w wielkiej ekstazie posłusznie wykonuję Twoje polecenie. Dajesz mi siarczystego klapsa… słyszysz cichy krzyk, ale chcesz usłyszeć go wyraźniej, więc robisz to ponownie…moje pośladki są całe czerwone i rozpalone… ślinisz swój palec i powoli masujesz mój drugi otworek, w drugiej dłoni trzymając swojego sztywnego kutasa i nie mogąc przestać go masować… czuję, że napierasz na dziurkę, a Twój palec powoli się w nią wsuwa… widząc,że sama nabijam się na niego do końca, zachęcam Cię do dalszej zabawy… dokładasz drugi paluszek…ja głośno wzdycham…. klęcząc na łożku nabijasz moją cipkę tyłem na swojego kutasa, łapiąc jedną dłonią za moją pierś i bawiąc się sutkiem, a drugą nadal poruszając palcami w tyłeczku…. muskasz moją szyję, a ja czuję Twój szybki oddech…wiem, że chcesz w końcu dojść… nie pozwalam Ci. Nie teraz. Odchylam głowę w Twoją stronę, odnajdując Twoje usta. Wykręcam się z Twoich objęć, a Ty nieco zaskoczony opuszczasz bezradnie dlonie, nie wiedząc co się dzieje. Uśmiecham się do Ciebie, prosząc, byś zerżnął mój tyłeczek… Nie muszę dwa razy prosić… chwytasz mnie mocno za biodra i wchodzisz w niego z impetem.. Słyszysz mój krzyk, ale czujesz też jak wypycham go w Twoją stronę…Palcem masujesz mi łechtaczkę, a ja nie mogąc dłużej wytrzymać dochodzę, zaciskając dodatkowo wszystkie mięśnie na Tobie i pulsując cała od środka… zastygam w bezruchu, a Ty wykonujesz jeszcze kilka ruchów i opadając na moje plecy szczytujesz w moim wnętrzu.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Edyta A.

    🙂

  • Bratowa

    Pojechałem do brata w odwiedziny. On razem z żoną mieszka 100 km ode mnie więc to była nie mała wyprawa. Piliśmy sobie w trójkę wódeczkę i rozmawialiśmy o różnych pierdołach. Wieczór mijał szybko i w miłej atmosferze. A dla mnie miła atmosferę przede wszystkim robiła jego żona.

    Była ubrana w obcisłą sukienkę, czerwonego koloru i czarne pończoszki. Jak się nachylała widziałem jak jej skąpe stringi odciskają się przez sukienkę. Siedziała na fotelu tak że spod jej krótkiej sukienki widać było jej białe majteczki. Strasznie mi się podobała, spoglądałem na nią na jej nóżki ukradkiem, tak aby brat się nie zorientował. On siedział koło niej wiec nie widział tego co ja.. Myślałem sobie jak bym ją rżnął jak by nie była żoną brata. Gadaliśmy ze sobą, widziałem, że podoba jej się moje towarzystwo.

    Byłem już pijany trochę, nie chciałem wracać do domu samochodem, brat zaproponował mi nocleg u nich, zgodziłem się. Mój brat był już nieźle pijany, a że na drugi dzień miał do roboty więc postanowiliśmy już skończyć imprezę. On poszedł pierwszy się umyć i spać. Jego żona poszła mi pościelić łóżko w pokoju gościnnym. Poszedłem z nią, pomóc jej. Stałem za nią i patrzałem na jej kształtną pupę jak się nachylała nad łóżkiem przy poprawianiu pościeli. Jak skończyła podeszła powoli do mnie powiedziała dobranoc dała buziaka i wyszła zamykając za sobą drzwi.

    Zacząłem się rozbierać zdjąłem swoje ciuchy i byłem w samych bokserkach. Moja pała była mega sztywna od tej całej sytuacji, pomyślałem sobie, że jak zgaszę światło w pokoju to zjadę sobie na ręcznym myśląc o niej. Zgasiłem wiec światło i pod pierzyna zacząłem się masturbować.

    Nagle usłyszałem pukanie do drzwi i weszła ona. Powiedziała, że ma w tym pokoju szafę z piżamą i zapomniała jej zabrać. Patrzałem na nią z łóżka i pulsującym penisem w ręku. Ona wzięła piżamę z szafy, ale gdy wychodziła to się zatrzymała i powiedziała, że właściwie to mógłbym jej pomóc rozpiąć sukienkę, bo sama nie da rady, a mąż śpi. Stanęłam wiec na środku pokoju tyłem i odchyliła włosy. Ja naciągnąłem na siebie bokserki i podszedłem do nie i zacząłem rozpinając od góry jej sukienkę.

    W trakcie rozpinania zauważyłem ze nie ma stanika, ten fakt dodatkowo mnie podniecił. Gdy już rozpiąłem jej suwak do końca, ona powoli i zmysłowo zdjęła ramiączka sukienki, nachyliła się i całkowicie zsunęła sukienkę z siebie. Robiła to powoli, najpierw ujrzałem jej nagie plecy potem jak wypięta  moją stronę zdejmowała sukienkę ujrzałem jej jędrne pośladki w białych stringach.

    Jak to zobaczyłem to mnie zamurowało. Mój napęczniały kutas był tak wielki, że wystawał z nogawki od bokserek. Ona natomiast wyprostowała się i odwróciła się w moja stronę, była ubrana tylko w czarne szpileczki, czarne pończoszki i białe stringi. Podeszła do mnie i stojąc bardzo blisko mnie włożyła jeden paluszek do buzi uśmiechnęła się a drugą rączką dotknęła przez majtki mojego kutasa i powiedziała, że widzi, że mi się podoba. Ja bez zastanowienia powiedziałem tak, wtedy ona przesunęła się bliżej i zaczęła mnie całować i masować kutasa.

    Po pewnej chwili kucnęła przede mną i ściągnęła mi majtki. Mój penis tak był nabrzmiały, że jak wyskoczył to uderzył ją w buzie, a ona się tylko uśmiechnęła i wzięła go do ust. Ja nie mogłem uwierzyć że żona mojego brata robi mi loda. Patrzyłem na nią z góry i trzymałem za główkę. Wyglądała zajebiście, jedną rączką masowała mi jajeczka drugą masowała penisa, a końcówkę kutasa namiętnie ssała. Jej długie włosy opadały na jej jędrne piersi, jak brała go do buzi głębiej widziałem z góry jej zajebisty tyłeczek w stringach.

    W końcu ona wstała i kazała mi usiąść na łóżku. Tak zrobiłem, a ona odsuwając pasek od stringów na bok,  ochoczo na mnie usiadła. Zaczęła mnie ujeżdżać, ruszała dupeczką w około, mój kutas pulsował  jej ciasnej cipce. Jedna rączką masowała sobie jędrne piersi a druga trzymała mnie za jajeczka, totalny odlot. Ja za to trzymałem i ugniatałem jej boski tyłeczek. Ona przyspieszyła swoje ruchy, i po chwili opadła na mnie opierając się swoimi piersiami o moją klatę. Zaczęła mnie lizać po szyi i szeptała, że się zmęczyła żebym wziął ją od tyłu. Bez wahania zrzuciłem ją z siebie i kazałem położyć i się na brzuszku, wtedy ja rozchyliłem jej nóżki i kładąc się na nią wszedłem w cipkę od tyłu. Zacząłem całować ja w szyjkę, rękoma pieściłem jej piersi i z całych sił rżnąłem ją w cipkę. Mojej jajeczka z impetem uderzały w jej podbrzusze, a ona tylko jęczała z rozkoszy.

    W końcu mój kutas był już na maksa napęczniały, czułem że zaraz ją zaleję gorącą spermą. Wygiąłem się do góry, rękoma przycisnąłem ja do łóżka i z całych sił ją jebałem, aż  w pewnym momencie spuściłem się w niej. Sperma z mojego penisa leciała jak z kranu a ja leżąc na niej przezywałem najlepszy na świecie orgazm. Ona również doszła ze mną.

    Po chwile leżenia i przytulania się wstała i zaczęła zbierać swoje ciuchy. Moja sperma ciekła jej po nogach, po jej czarnych pończochach. Jak już pozbierała sukienkę z podłogi i założyła piżamkę, wychodząc z pokoju, podziękowała za to, że wyręczyłem swojego brata.

     

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kusicielka