Author: admin

  • Piwnica

    Witam wszystkich. Jestem Łukasz , aktualnie mam 26 lat.

    Jestem gejem. Chciałbym opowiedzieć wam wszystkie moje seksualne przygody oto pierwsza z nich.

    Nie mam na razie sensu opowiadać jak aktualnie wyglądam , ale opowiem jak wyglądałem w dniu mojego pierwszego razu.

    Miałem wtedy 16 lat, byłem niski (150 cm wzrostu) szczupły (50 kg wagi), jestem szatynem, nosiłem jak na chłopaka długie włosy ścięte na grzybka, ogólnie podobałem się dziewczyną jak i starszym panom. Hormony we mnie buzowały i koniecznie chciałem przeżyć swój pierwszy raz.

    Poszukiwałem kandydata na mojego pierwszego kochanka w Internecie, głownie na czatach.

    Trwało to niedługo po godzinie spędzonej na czacie poznałem Krzyśka. Miał 18 lat, był chudy , wysoki, łysy i bardzo przystojny. Chodził do liceum niedaleko mojego ówczesnego gimnazjum.

    Umówiliśmy się na drugi dzień na wagary. Zaproponował żebym przyszedł do niego, podał mi adres, chciał żebyśmy razem spędzili cały dzień.  Tak się stało.

    Punktualnie o 8:00 stawiłem się pod jego blokiem, powitał mnie przyjacielskim uściskiem, a serce waliło i jak uderzane młotem, podniecenie we mnie wzbierało.

    Ku mojemu zdziwieniu zaprosił mnie do swojej piwnicy, bo w mieszkaniu byli jego rodzice.

    Piwnica była nieduża, stały w niej trzy rzeczy które prawie całe wypełniały jej wnętrze, mianowicie był to tapczan , fotel i stary ogromy zegar. Weszliśmy do piwnicy , usiedliśmy na tapczanie , chwili rozmawialiśmy a potem stało się mój Krzysztof zbliżył się do mnie ustami , zwarliśmy się w namiętnym pocałunku, czułem jego cudowny zapach dezodorantu, położyłem mu rękę na  kroczu.

    Czułem pod ręką twarde wypuklenie, nie zastanawiając się klęknąłem przed nim , rozpiąłem spodnie, wyciągnąłem jego ptaka. Miał długiego ok. 20 cm penisa , ale bardzo cienkiego, lekko zakrzywionego.  Wziąłem go do buzi, najpierw powoli językiem jeździłem po żołędziu potem zacząłem go ssać.

    Krzysiowi moje zabiegi się bardzo podobały, pojękiwał i lekko poruszał na boki biodrami.

    Po ssaniu żołędzia przeszyłem do obciągania tak jak widziałem na filmach porno. Poruszałem głową tak że penis Krzysia za każdym ruchem wsuwał się coraz głębiej w moje usta , aż do momentu gdy już natrafił na moje gardło. W tym momencie Krzysztof złapał mnie za głowę i zaczynał nie ruszać , trochę się dławiłem jego penisem ale to mnie jeszcze bardziej nakręciło.

    Nagle Krzysztof przestał ruszać moją głową, wstał. Powiedział rozbierz się.

    Oboje się rozebraliśmy i zwarliśmy w namiętnym pocałunku, jednocześnie mój Krzyś ściskał moje pośladki poruszając nimi. W końcu nadeszła ta magiczna chwila , kazał uklęknąć mi na fotelu, wypiąć się , tak zrobiłem. Najpierw porządnie polizał mi dziurkę aż cała była mokra od jego śliny. Przyłożył penisa do dziurki i powoli wpychał, szło opornie bo to był mój pierwszy raz i była ciasna.

    Ale w końcu dziurka otwarła się przed jego napierającym, sztywnym penisem , poczułem w środku cudowne ciepło i pulsowanie. Posuwał mnie najpierw  powoli , a ja jęczałem cichutko z rozkoszy.

    Trzymając mnie za pośladki powoli i rytmicznie poruszał się we mnie mój kochanek, to była piękna chwila , byłem bardzo szczęśliwy.  Parę minut mnie tak powoli posuwał aż w końcu przyspieszył.

    Posuwał mnie szybciej i szybciej obijając się swoim ciałem o mój tyłeczek, to był piękny dźwięk obijającego się ciała o ciało.

    Już nie powstrzymywałem się jęczałem głośno i krzyczałem o tak o tak Krzysiu.

    Po 10 minutach szybkiego posuwania mnie Krzysiu doszedł , poczułem w tyłku jak wstrzeliwuje we mnie ogromne ilości spermy , fala za falą, jęcząc przy tym.  Nie wyszedł od razu , cały czas będąc w środku przywarł do moich pleców i powtarzam „było zajebiście”.

    W końcu oderwał się ode mnie odsunął trochę , rozwarł moje pośladki i obserwował jak jego sperma powoli skapuje z mojego wnętrza.

    Tak się zakończył mój pierwszy raz. Było cudownie.

    Jeszcze chwile porozmawialiśmy, posiedzieliśmy w piwnicy, dwa razy jeszcze zrobiłem Krzysiowi loda. Potem ok. 11 rozstaliśmy się i jak się później okazało nigdy więcej Krzysia nie spotkałem.

     

    Bardzo proszę o zostawienie komentarza. 

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Lukas Nukas

    Bardzo proszę o zostawienie komentarza. 

  • Nienasycona

    Dzień zapowiadał się całkiem zwyczajnie, pobudka szybki prysznic śniadanie i praca. Nic nadzwyczajnego pełno klientów z przeróżnymi kłopotami bankowymi. Dzień jak co dzień, toczący   się swoim codziennym rytmem. Wszystko zmieniło się kiedy Ewelina odebrała wiadomość  od swojego długo niewidzianego kolegi.  

    Piotrek był  to 28 letni chłopak, dość przystojny, zawsze elegancko ubrany, który był  dawnym współpracownik Eweliny z poprzedniej firmy. Rzucił korporacyjne dyby na rzecz własnej działalności gospodarczej

    Piotr miał duszę artysty lubił kreatywne projekty a najbardziej jednak kochał fotografię, której oddawał się w każdym wolnym czasie…

    Łączyła ich dość dobra znajomość często okraszona zabarwieniem erotycznym. Wielokrotnie podczas przerwy na kawę Piotr  w sposób dwuznaczny zachęcał Ewelinę do zwierzeń, opowiadań o swoich partnerach i fantazjach… Poznał jej charakter w zupełności. Wiedział doskonale jaką Ewelina jest kochanką, czego pragnie i gdzie są jej granice…a raczej ich brak

     Często też w pracy świadomie czy nie Piotr  wpadał na Ewelinę kiedy mijał się z nią w drzwiach, muskał delikatnie po ramieniu gdy tłumaczył zawiłości,  często tez zdarzało mu się zapomnieć i dość ostentacyjnie kładł  rękę na jej pośladkach..  niby przypadkiem, częste wymiany spojrzeń czy  uszczypliwe uwagi dość kolorowo wpływały na ich relacje.  

    Ewelina często myślała o Piotrze w kategoriach fantazji, Jednak zw . na charakter służbowy nie przekraczała pewnych granic mogących popsuć współpracę zarówno na polu prywatnym jak i służbowym.  Dodatkowo na przeszkodzie stawały związki obu partnerów, będące blokadą w sferze psychicznej.. czy miała na niego ochotę?

     Tak zerżnęłaby go przy pierwszej nadarzającej się okazji..

    Tego dnia było niezwykle zdumiona  a zarazem ciekawa co skłoniło Piotra do wysłania takiej wiadomości

    „Cześć skarbie 31 maja… nie zapomniałem mam dla Ciebie wyjątkowy prezent urodzinowy

    Sesja  zdjęciową  godzina  21 Sobota u mnie ..Piotr. ”

    Nie wiedząc czemu w jej głowie zaczęły kiełkować  szalone myśli.

    Gdyby nie znała jego zamiarów potraktowałaby to jako dowcip, znając jednak jego upodobania do szalonych pomysłów przeszły jej ciarki po plecach.

    Wiedziała , że za fasadą prezentu kryje się cos jeszcze. Piotr zawsze był kreatywny Wielokrotnie różnymi fortelami starał się namówić Ewelinę do śmielszych posunięć., jednak na pewnym etapie  jego nieśmiałość go blokowała.

     Sytuacja poszła krok dalej kiedy  po imprezie firmowej-  dość mocno zakrapianej procentami,  podpity  Piotr dokładnie opowiedział jej co by z nią zrobił jakby miał taką możliwość.  Były to wyszukane  opisy seksu , dość  śmiały zarys scen i stosowanych praktyk… szczegółowy opis doznań  krok po kroku ilustracja wyuzdanego seksu w każdy możliwy sposób

    Znając Piotra jako ułożoną osobę o dość spokojnym usposobieniu nie wyobrażała sobie że taka gra słowna aż tak na nią podziała,

     Cała sprzeczność spowodowała, że  Ewelina podnieciła się na sama myśl o wspólnej nocy.  Poczuła że i jej ciało reaguje, uczcie podniecenia na podbrzuszu było niedopisania  gdyby nie taksówkarz rozworzący ich do domu  rzuciłaby się na niego.. rozpięłaby mu rozporek i nadziała się na jego sterczącego kutasa…  Myśli spotęgował i sam Piotr, Bardzo już nieświadomy odpływający pod ciężarem wypitego alkoholu  niespodziewanie zaczął gładzić nóżki Eweliny.. lekko delikatnie przesuwał opuszki palców w stronę wewnętrznych części ud.

    Tego już było dla niej za dużo wzięła rękę Piotra i sprawnym ruchem włożyła mu ją pod swoją jakże kusą sukienkę. Wilgotny materiał delikatnej bielizny ociekał już  śluzem, dreszcze temu towarzyszące były nie do opisania,

    Ewelina wzięła rękę Piotra i zaczęła gładzić mokre już majtki miarowymi ruchami cicho przy tym pojękując.  Przyciskała mu palce wpychając materiał w głąb jej cipki.

    Było jej tak dobrze. Mając świadomość,  że jedynie mały pasek bielizny dzieli jej od bezpośredniego dotyku odpływała…

    Piotr widząc pełną uległość oraz obłęd w oczach  zaczynał przejmować inicjatywę.  Odchylił lepki materiał i zaczął końcówkami palców gładzić twardy i nabrzmiały guziczek Eweliny. Wibrował raz szybciej, raz wolniej delikatniej raz w lewo raz w prawo..

    Przyspieszał..

    Ewelina zdążyła tylko wyszeptać…

    -zrób mi palcówkę  chce to poczuć…

    Na reakcję nie było trzeba dług czekać.  Piotr mając już palce pełne soków zaczął schodzić z łechtaczki  Eweliny,  wprost do rozchylonej szpary dziewczyny.

    Wiedząc, że  zostało im niewiele czasu mocnym posuwistym ruchem włożył palec i zaczął  nim miarowo poruszać.. szybciej i szybciej…

    -dziś dojadę Cie tak wyuzdana kurewko następnym razem zerżnę Cię w całości..

    W tym momencie Ewelina tylko jęknęła przesył ją dreszcz podniecenia,, skurcze temu towarzyszące były nie do opisania Piotr nie przestawał. W cipce Eweliny były już dwa palce,,,  które potęgowały doznania.  Oboje stracili kontrolę a on ciągle napierał okrężne ruchy na przemian z głębokim zanurzeniem ..

    -ooo tak zaraz dojdę!! – pisnęła zasłaniając usta

    Piotr ostatnie pchnięcia wykonał bardzo mocno, i zdecydowanie.

     Ewelina odpłynęła, orgazm przyszedł szybko, podniecenie sięgnęło zenitu… Piotr potęgując doznanie nie wyjmował paluszków,  a trzymał je bez ruchu drugą rękę trzymając na podbrzuszu mocno przyciskał.

    -To było niesamowite- zdołała wyjąknąć Ewelina

     trwali tak chwilę dopóki taksówkarz nie sprowadził ich na ziemię

    -Dojechaliśmy na miejsce 55 zł się należy – powiedział

    po czym schował pieniądze i uśmiechnął się złowieszczo.

    -na pewno nas widział zaraz zwali sobie konia za rogiem jak tylko wyjdziemy z samochodu- szepnął Piotr Ewelinie

    Ale ona była jakby nieobecna, Orgazm jaki ją spotkał  do tej pory był widoczny w jej zachowaniu. Cała mokra, ociekająca sokami nie pozostawiała  złudzeń, że była przed chwilą w innym świecie. Usiłowała ukryć emocje i to co przed chwilą wydarzyło się na tylniej kanapie…ale nie była w stanie. Trzasnęła drzwiami i wybiegła z taksówki  i jak w transie udała się do domu nie oglądając się za siebie.

    Czytając wiadomość od Piotra przypomniała się jej ta scena. Po przygodzie w taksówce Piotr dwa dni później zmienił pracę od tamtego czasu ich kontakt umarł śmiercią naturalna, aż do dzisiejszego dnia…

    Nie widziała jak ma się odnieść do propozycji sesji fotograficznej jednak ciekawość wzięła górę.

    Pamiętając ostatnie zachowanie Piotra oraz słowa

    „następnym razem zerżnę Cię w całości..” poczuła dreszczyk

    -myślisz że tylko Ty jesteś na mnie napalony? -pomyślała w duchu dając sobie do zrozumienia że i ona po prowokuję trochę sytuację.

    Kiedy nadeszła oczekiwana sobota Ewelina długo zastanawiała się jak ma się przygotować i co ma na siebie włożyć…

    -nie miałam nigdy sesji- pomyślała

     Jako, że zawsze marzyła  o wyzywającym portfolio postanowiła iść na całość..

    Z bielizny wybrała czarne półprzezroczyste stringi,  które dość śmiało uwypuklały rowek między nogami  a także czarny hipnotyzujący biustonosz,  który doskonale komponował się w całość , włożyła też ulubione czarne legginsy,  w których pupa i talia wyglądały obłędnie…

    -o taaaak – pomyślała wypinając pupę przed lustrem

    Na górę włożyła luźna prześwitująca bluzeczkę  oraz założyła czerwone szpilki,  Na koniec zrobiła mocny w wyzywający makijaż. Tusz sprawił że rzęsy wyglądały zachęcająco a czarna kredka podkreślała prowokujące spojrzenie.

    Rozpuściła włosy a na zakończenie wybrała najczerwieńszą szminkę i podkreśliła usta..

    -jak rasowa dziwka… coraz bardziej mi się to podoba..-rzekła z uśmiechem do siebie i wyszła z domu

    Na miejscu była punktualnie o 9

    Piotr otworzył drzwi.  Był ubrany jak typowy artysta. Czarne spodnie, włosy w nieładzie oraz tweedowa marynarka były  jak urzeczywistniony stereotyp typowego fotografa… Z jednej strony klasa z drugiej ekstrawagancka nonszalancja

    Po krótkiej wymianie uprzejmości oraz paru wspominkach  Piotr jak na profesjonalistę przystało  zaczął powoli instruować „modelkę” jak będzie przebiegała sesja..

    Zaczęło się od niewinnych zdjęć, różnych układów , drobnej charakteryzacji,. Było pozowanie i cały warsztat technik fotograficznych

    -chyba za dużo sobie wyobrażałam- pomyślała w duchu Ewelina…ale zaraz pożałowała swoich słów.

    To co powiedział Piotr było jak zimny prysznic

    Podszedł do niej bliżej i szepnał

    – Dość przyjemności ! Przygotuj się moja panno na coś mocniejszego – powiedział – będę teraz spełniał obietnice z naszego ostatniego spotkania -mamy parę spraw niedokończonych.

    Piotr  odstawił aparat na specjalnie przygotowany podest.

    W tym momencie Ewelina dostrzegła, że takich małych platform  jest więcej na każdym jest przenośny aparat ustawiony w różnej odległości i pod innym katem każdy.

    Nie zdążyła jeszcze pomyśleć co to oznacza jak Piotr dość gwałtownie złapał ręce i rzemykiem związał je za plecami.

    -Co robisz to boli- krzyknęła

    On jak wytrawny aktor  powoli szeptał  jej  muskając jednocześnie nosem i językiem pociągając po całej długości ucha Robił to powoli, mówił czule a jednocześnie przerażająco delektując się każdym słowem

    -Będę Cię rżnął młoda Panno na wszystkie możliwe sposoby Znam Cię, Twoje pragnienia i fantazje wiem że lubisz ostro się pieprzyć, masturbujesz się parę razy dziennie, prawdziwa suka z Ciebie jesteś ciągle niedojebana..   a to się dziś zmieni

    -alleee… – nie zdołała wykrztusić

    Knebel  skutecznie stłumił jakkolwiek wyraz dezaprobaty

    Ręce zostały skrępowane i przywiązane  do pobliskiego filaru

    Piotr  zaczął  brutalnie zrywać ubranie nie zważając na okoliczności, konwenanse, i ogładę. zdarł bluzkę oraz ściągnął stanik jednym ruchem

    Ewelina początkowo niechętna,  co raz bardziej dawała się ponieść emocjom Cala sytuacja „prywatnej dziwki” niesamowicie ja podnieciła

    Nie wiadomo kiedy była już kompletnie naga..

    -co ma być to będzie – pomyślała zaciskając usta na kneblu

    Nagle usłyszała świst w powietrzu i ból, jaki poczuła na pośladkach. To pas Piotra dosięgnął celu. Zaraz potem następny i następny. Chciała spróbować otworzyć szerzej usta, aby krzyknąć, ale knebel wszedł tylko głębiej. Razy leciały na  biedną pupę, a w jej  oczach pojawiły się łzy. Nic nie mogła zrobić. Nagle stwierdziła z przerażeniem ze zaczyna ją to kręcić

    Ku swojemu zdziwieniu ból zaczął zamieniać się w perwersyjne uczucie przyjemności, 

    – Piękny widoczek – zaśmiał się Piotr – gdybyś mogła zobaczyć kolor swojej dupy. Jest na nim wiele czerwonych śladów. Pewnie czujesz wielkie ciepełko, co kurewko?

    Zaczął głaskać jej obolały tyłeczek. Najpierw jedną stronę, potem drugą. Czuła, jak jego silna  ręka przesuwa się teraz bliżej jej szparki. Delikatnie zaczął gładzic jej włoski łonowe kierując jeden palec do wnętrza warg sromowych. Poczuła jak wzbiera się u niej podniecenie. Mimo bólu zaczęła robić się wilgotna w środku. Piotr zaczął teraz delikatnie masować  łechtaczkę czyniąc ją bardziej podnieconą. Wsunął jeden palec do pochwy.

    – Hej, Evv! Ty się podnieciłaś. Czuję wyraźnie, jak jesteś wilgotna tam w środku. Spodobało ci się, co?

    Skinęła  ruchem głowy.

    – To dobrze. Zaraz będziemy kontynuować.

    Następnie stało się coś czego Ewelina nie mogła przewidzieć Po chwili zapanowała totalna ciemność

    Pogasły światła i nie było żadnego punktu odniesienia…

    Za chwilę poczuła na swojej pupie dłoń Piotra Głaskał ją delikatnie po czym przeszedł do jej szparki Wcisnął palec do środka i zaczął nim wywijać i obracać Zaraz potem wcisnął jeszcze jeden  Robił naprzemienne ruchy jak te podczas jazdy taksówką.

     Ewelina robiła się jeszcze bardziej wilgotna Jej soki zaczęły spływać po wewnętrznej stronie ud  Będąc blisko orgazmu Piotr zwolnił a ona opadła na kolana

    -O nie moja Panno będziesz mnie błagać abym dał Ci skończyć!

    Po chwili poczuła zapach penisa i nagle stało się cos niespodziewanego

    Ciemność zaczęła być rozrywana przez białe migawki

    Raz po raz z naprzemiennie z różnych części pokoju zaczęły błyskać flesze nadając całej akcji  upiorny i jednocześnie podniecający charakter. Zaczęła też lecieć mocna muzyka w tle potęgująca intrygującą scenerię. Raz po raz czerń przeszywały białe błyski aparatów jak całun piorunów podczas burzy

    Ktoś wyjął jej knebel i zanim zdążyła krzyknąć.

    Wielki penis wbił jej się w usta. Bez zahamowań, przygotowania i zbędnych ceregieli. Widziała kątem oka Piotra jak z całej siły pierdoli ją w usta. Zakrztusiła się parę razy ale  ta myśl podnieciła ja tym bardziej Sam fakt, że tak niewiele brakuje jej do osiągnięcia orgazmu a jednocześnie skrępowane ręce nie potrafią dokończyć dzieła…

    Pierwszy raz w życiu była tak podniecona. Strużki wilgotnych soków kapały na podłogę

    Na oczach pojawiły się łzy A Piotr posuwał ją dalej jak zwykła kurwę. Tego chciała

    W pewnym momencie poczuła zbliżający się finisz Piotra. Chcąc spotęgować jego doznanie z całych sił zacisnęła usta i językiem wirowała na czubku jego członka. Po paru mocniejszych ruchach poczuła uderzenie spermy

    Dość pokaźny ładunek eksplodował w jej ustach oblewając również część twarzy…

    Była ciepła i przyjemna w smaku i było jej dużo.

    Usłyszała tylko

    -połykaj, połykaj wszystko… zliż z mego kutasa i połknij abym widział..

    Potrzymała chwile w otwartych ustach zerkając na niego hipnotyzująco potem ostentacyjnie połknęła wszystko  oblizując na koniec usta – – teraz ona bawiła się nim

    Zrobiła posłusznie to o co prosił zlizała z twarzy całe nasienie jaki prze chwilą otrzymała

    Widziała że pomimo wytrysku zabawa dopiero się zaczyna

    – teraz Cie rozwiąże ale będziesz mi posłuszna, będziesz robisz wszystko to co Ci powiem

    -kiwnęła głową

    Jak tylko ręce zostały oswobodzone skierowała je prosto do swoje krocza chcąc jak najszybciej skończyć

    -ooo taaaaak nie wiele mi potrzeba !!! – jęknęła i zaczęła się szybko masturbować

    Nagle trzask,  został spoliczkowana, mocne uderzenie bardzo ją zaskoczyło ale i  podnieciło jednocześnie

    -chyba żartujesz głupia suko, będziesz miała taki orgazm jakiego  jeszcze nigdy  w życiu nie miałaś.

    Po czym chwycił ją za długie włosy i włożył budzącego się do ponownej penetracji kutasa

    -postaw go do pionu ty głupi lachociągu- rozkazał

    Nie musiał długo czekać. Ewelina była dobra w te klocki i szybko wzięła się do roboty.

    Ciągnęła druta na kolanach jak rasowa dziwka, raz po raz przygryzając główkę, Lizała od góry do dołu naprzemiennie biorąc go całego do buzi.

    Rękoma najpierw pościskała nabrzmiałe jaja Piotra następnie chwyciła go za pośladki i i mocno przyciągnęła do siebie wydając lekki jęk bólu.

    Aby przyśpieszyć podniecenie Piotra bawiła się też jego odbytem, widziała i czuła jak jest mu dobrze. Kutas już stał jak wielka maczuga

    -taaak aż czuje twoje gardło suko- usłyszała krztusząc się nieznacznie

    Wyjęła penisa podniosła głowę do góry i krzyknęła

    -wsadź go już- warknęła- bo oszaleje-wyruchaj mnie jak dziwkę- zasłużyłam na to

    Piotr chwycił Ewelinę w pasie i rzucił ją mocno na plecy po czym z całych sił  rozszerzył nogi

    -szerzej !!! – chce cieszyć się widokiem twojej wilgotnej szpary

     Mówiąc to wbił się jednym mocnym ruchem w bardzo nabrzmiała cipkę dziewczyny

    Nie miał z tym problemu kapiący śluz doskonale wprowadził penisa do samego końca nie stanowiąc oporu

    Posuwał ją mocno i szybko..Swoimi rekami chwycił mocno włosy i ścisnął z całych sił..

    Słuchać tez był odgłos uderzających jajek o jej pośladki

    Ewa odpływała wiedziała już ze orgazm to kwestia paru pchnięć

    -oooooo taaakkk  mocniej – wyjęczała sama nabijając się głębiej…

    Piotr jeszcze przyśpieszył  posuwał ją szybciej i mocniej, oboje oblani byli potem ich ciała ślizgały się po sobie nadając rytmu.

    -teraz! Taaaaaaak   tak !!! Kuuuuurwaa – wrzask odbił się dzikim echem po pomieszczeniu

    Ewelina szczytowała, tyle czekania w podniecającym napięciu  się opłaciło. Fala ciepła spłynęła jak wulkan, cipka prawie eksplodowała z rozkoszy.. dłonie mocno zacisnęła  w pięści wyginając się jednocześnie w pałąk Spazmy… opanowały ciało, trwały one wieki.  Dreszcze, ciągłe dreszcze przeszywały ją w każdym elemencie

    -oooo jak dobrzeeee taaaak …przeciągle mruczała

    Piotr widząc obłęd Eweliny w oczach również miał ochotę raz drugi się spuścić ale .. nie taki miał plan..

    Ewelina opadła bez sił jej  mokra i cieknąca cipka była nieźle rozciągnięta i nabrzmiała

    Dopiero teraz zdała sobie sprawę, że aparaty  błyskają nadal,  nadal jest ciemno a muzyka jakby znikając nadawała ton wzajemnym emocjom

    Mrok przeszywany jprzez białe uderzenia fleszy był imponującym widokiem

    Piotr pochylił się nad Eweliną i tylko jej szepnął

    -powiedziałem Ci zę będziesz jebana jak szmata

    -chcę jeszcze- moja dupa jest całkiem dziewicza…zajmij się nie  proszę-błagała

    – dla Twojej dupy mam cos specjalnego – rzekł Piotr -teraz zawiąże Ci oczy bo mam dla Ciebie niespodziankę urodzinową..

    Wziął ciemną opaskę i związał jej mocno oczy

    -teraz ty dojedziesz mnie  – rozkazał

    Po czym położył się na plecy a Ewelina okrakiem usiadła na jego członku, Nabiła się z nieskrywaną satysfakcją  Z zawiązanymi oczami czuła się zniewolona, jak ulicznica pracująca za pieniądze.

    -Prywatna dziwka na każdy rozkaz – pomyślała i uśmiechnęła się do siebie

    Zaczęła go dojeżdżać,  rytmiczne ruchy mocniej i mocniej, skakała aż słuchać było chlupot jej soków na wzgórku łonowym, wszędzie był śluz

    Piotr złapał za piersi i mocne je ściskał..  Sterczące sutki wykorzystał do zabawy, pazurami drażnił je ściskał i wykręcał

    flesze błyskały nadal

    W pewnym momencie chwycił ją mocno za włosy i przyciągnął do siebie

    Druga ręką złapał z pośladek i nakierował palec na drugą dziurkę.

    Masował ją powoli w ruch podskakiwań. Powoli zaczął wkładać  palec na początku czuł opór  jednak Ewelina bardzo szybko się rozluźniła i pozwoliła na analne pieszczoty.

    Uwielbiała je.  Była też  bardzo zaskoczona, że dopiero teraz Piotr zaczął się zabawiać jej drugą dziurką dotąd nietkniętą.

    Ujeżdżała go jeszcze chwile po czym  przyciągnął ją mocno do siebie i wbił pazury w jej plecy przeciągając po całości. Ścisnął ją mocniej i szepnął do ucha

    -lubisz się pieprzyć mała zdziro??? to teraz ja mam dla Ciebie niespodziankę, potraktuj to jako prezent

    Zdezorientowana Ewelina podnieciła się jeszcze bardziej, ona również dochodziła już do kolejnego orgazmu. Nie wiedziała czego może się spodziewać tym razem… Piotr objął Ewelinę mocniej przyciągając ją do siebie w objęciach

    Chwila bez ruchu..

    W pewnej chwili czyjeś wielkie dłonie ścisnęły pośladki dziewczyny.

    Była zdezorientowana i zaskoczona obrotem sytuacji

    Ktoś nieznajomy się nad nią nachylił i mocnym  ruchem wszedł bezpośrednio w jej odbyt.

    Poleciały łzy pomieszane z obłędem

    Nigdy nie była rżnięta przez dwóch facetów w takiej scenerii i z taką namiętnością

    Maczuga drugiego faceta wchodziła po paru razach bez oporu, była wielka żylasta i pulsowała jakby zaraz miała wystrzelić

    Była jebana jak najzwyklejsza dziwka Słyszała pod sobą i nad sobą mocne pojękiwania. Po pewnej chwili Piotr i nieznajomy zgrali się już bezbłędnie

    Cipka była rozrywana od środka,  Czuła dwa wielkie  ślizgające się kutasy penetrujące dwie dziury  na raz. Fala podniecenia sięgnęła zenitu

    -Tak chłopaki jebcie mnie mocno!!!

    -dobra jest ta twoja dziwka –usłyszała po raz pierwszy głos nieznajomego- wypierdolę ją do ostatnich sił

    Po tych słowach padły mocne klapsy które spotęgowały doznania. Raz,  drugi,  przyjemny ból..

    Oba fiuty wirowały pchały i napierały z całych sił

    Ewelina odpłynęła już dawno. Była jebana bez opamiętania czekała jedynie na finisz jaki miał u niej nastąpić za ułamki sekund, nic już nie mówiła oddała się bez pamięci

    Fala rozkoszy była niedopisania po raz pierwszy poczuła zbliżający się orgazm zupełnie inaczej  niż  do tej pory, To była inna fala doznania. Ekscytująca i niebezpieczna

    W Pewnej chwili zaczęła krzyczeć jęczała i błagała aby nie przestawali

    W tym też momencie po raz pierwszy w jej  życiu erotycznym eksplodowała

    Wytrysnęła swoimi sokami  jak fontanną, raz drugi trzeci…  zalewając wszystko dookoła

    Fala podniecenia spowodowała że na chwilę straciła przytomność, Chwilę była w innym świecie..ekstaza jaka owładnęła jej ciało była nie do opisania … wytrysk  z jej ciała miała pierwszy raz w życiu.

    Nigdy nie była tak podniecona jak teraz

    Po chwili również stało się cos niesamowitego

    Piotr jak i nieznajomy pod wpływem impulsu i wrzasków doszli w jednym momencie zalewając jej cipkę i dupę hektolitrami spermy,

    Ciepły płyn podział i na nią

    W chwili kiedy chłopaki spuszczali jej się do środka doszła po raz kolejny, nie tak intensywny ale za to chwila ta była długa,  trwała nieskończenie i przeciągle…

    Znów miała nadzieję na własny wytrysk jednak tym razem tak się nie stało. Podwójny orgazm i tak był czymś niesamowitym..

    Odpłynęła po raz kolejny. Czując w sobie dwa zwiotczałe fiuty chłopaków które ze spermą jeszcze wypełniały jej otwory.

    -teraz wszystko zliżesz szmato- powiedział nieznajomy wychodząc z Eweliny- najpierw wyliż nam kutasy do czysta a później posprzątaj językiem to co żeś z siebie wylała.

    Chciała zdjąć już przepaskę zasłaniającą jej oczy , ale mocny klaps w dupę przywołała ją do roli prywatnej dziwki jaką była tego wieczoru.

    Zaczęła wkładać dwa fiuty do buzi ściskając i zlizując cały nektar jaki na sobie mieli. Czyściła językiem wszystko to co zostało po odbytym stosunku.

    Następnie nieznajomy ścisnął ją mocno za włosy i głowę przywarł do podłogi

    -zlizuj to – rozkazał

    Zrobiła posłusznie to co prosił.  Rękami oparła się o podłogę i zaczęła zlizywać  pozostałości, które z siebie wyrzuciła,

    – Źle to robisz szmato! Jestem z Ciebie niezadowolony głupia dziwko! – to mówiąc nieznajomy wstał i postawił stopę na jej twarzy i przycisnął do podłogi

    Podobało jej się  to aż nadto

    Postanowiła się i ona zbawić. Aby spowodować pożądanie u  nieznajomego,  liżąc podłogę wypięła mocno dupę go góry.

    -ona naprawdę jest niedojebana- rzekł nieznajomy -Uwielbiam jak kurwa jest prowokująca stary skąd wziąłeś taką nimfomankę?

    -zaraz zerżnę Cie raz jeszcze, twoja dupa jest smakowita jednak ją już znam..  po czym przysunął ją do siebie i wszedł od tyłu w cipkę dziewczyny, złapał jej sutki i zaczął mocno je wykręcać..aż do bólu. Drugą ręką ciągnąc za lepkie włosy.

    Ruszał się sprawnie, skupiając doznania jedynie na sobie,

    nie interesowało jej to…

    -pchał mocno i wiedziała, że niebawem się  w niej spuści

    Ewelina znów była w swoim świecie czując  na języku jednocześnie spermę połączona z jej sokami z drugiej strony  była rżnięta przez nieznajomego kolesia.. Nie musiała długo czekać na kolejny orgazm..

    -ooo taaak wleje w Ciebie wszystko co mi zostało – usłyszała

    Wykrzyczał  po czym raz  i drugi przeszedł go skurcz. Doszedł szybko trzema strzałami ładując spermę w cipce Eweliny

    Jej tez już niewiele brakowało

    -jeszcze nie jeszcze chwilę i ja tez  dojdę- błagała chcąc wykorzystać wiotczejącego już kutasa nieznajomego

    Do dzieła przystąpił Piotr, który wziął nieopodal leżący drążek od statywu i mocno zapakował go w cipce drażniąc jednocześnie dupę środkowym palcem. Zimny metaliczny drążek był ekstazą dla jej rozpalonego środka

    Pięć sześć ruchów i Ewelina szytowała..

    -TAKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKKk- zdołała wykrzyczeć

    Drgawki były intensywne. Spazmy po raz kolejny wygięły jej ciało pozbawiając je sił,

    Była spełniona wiedziała, że doszła na każdy możliwy sposób jak obiecywał Piotr

    Chwilę leżała na mokrej podłodze czując wszędzie zapach otaczającego seksu.

    Drżącymi dłońmi rozwiązała opaskę.

     Jednak ku swojemu zdziwieniu  w pomieszczeniu zobaczyła tylko Piotra, stał on w rogu i   uśmiechał się do niej szyderczo Był ubrany tak samo jak w momencie kiedy otworzył jej drzwi..elegancko i z klasą

    Uśmiechnął się do niej czule, znów przybrał postać czułego i delikatnego kolego z pracy.

    Po nieznajomym nie było śladu..

    Było tez jasno, całe pomieszczenie przypominało dawne studio fotograficzne, które zastała jak przyszła, zniknęły podesty i aparaty, nie było słychac muzyki. Jedynie lepka i pełna śluzów podłoga,  rzucona w bok czarna opaska, oraz rzemyk który krępował jej ręce przypominały o niedawnych scenach

    -może napijesz się wina?- zaproponował Piotr

    -ooo nie!!!  daj mi coś mocniejszego-odpowiedziała po czym uśmiechnęła się do niego złowieszczo…

     

     

     

     

     

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Seqquel

    Moje pierwsze opowiadanie…. wszystkie komentarze i uwagi mile widziane

  • Ach ta Basia

    sam nie wiem dlaczego tym razem zaprosiła mnie do siebie, do tej pory spotykaliśmy się w kawiarniach. Basia była dawną koleżanką, spotykaliśmy się raz na dwa, trzy miesiące, na kawkę, pogadać, pośmiać się, czasami wyżalić… a tym razem zaprosiła mnie do siebie, wiedziałem gdzie mieszka, sama mi o tym mówiła, jednak bylem u nij pierwszy raz. po półgodzinie rozmowy wiedziałem skąd ta zmiana, jej mąż wyjechał z synem na tydzień nad morze, a temat, którym chciała się ze mną podzielić był bardzo osobisty. Jej związek sypał się na maksa. Wiem, już wcześniej nie było idealnie, ale w jakim związku tak jest. Jednak teraz to coś poważnego, mocno oddalili się od siebie, ostatnio łączy ich tylko wspólny syn, mieszkanie i kredyt. Samotny wyjazd ojca z synem był pokłosiem całej tej sytuacji. Siedzieliśmy obok, Basia lekko przytulona do mnie, delikatnie poprosiła o to, jak powiedziała, cierpi na brak czułych gestów, dotyku. Było to takie przyjacielskie przytulenie, bez pieszczot, bez pocałunków. Po prostu siedzieliśmy, taka pozycja sprzyjała też atmosferze naszej poważnej rozmowy. – chcesz jeszcze jabłecznika? – zapytała w pewnym momencie Basia -pewnie, wiesz że to moje ulubione ciasto – odpowiedziałem z uśmiechem. wstaliśmy i za nią poszedłem do kuchni. Gdy szła przede mną wzrok mimowolnie skierował się na jej pośladki, nie powiem, miała na sobie sukienkę, która lekko zasłaniała jej kształty, ale tyłeczek odstawał podniecająco. Stała przy blacie, kroiła kolejne kawałki ciasta a ja za nią zerkałem na ten tyłeczek, który wielokrotnie był obiektem moich fantazji erotycznych. nie wiem czy inni też tak mają, ale wtedy iskrą dla mnie okazał się zwykły gest, po prostu w pewnym momencie Basia ogarnęła na bok włosy. Niby nic, ale w tym momencie dojrzałem w tym geście tyle seksapilu… Do tego tym gestem odsłoniła prawą część karku i ramienia… Nie wytrzymałem dłużej, podszedłem od tyłu, objąłem ja w pasie i delikatnie pocałowałem w odsłonięty kawałek szyi. Basia lekko westchnęła, ale nie odsunęła się, a nawet lekko poczułem jak bardziej podsunęła szyję. – zapomniałam już jak jest to przyjemne, powiedziała cicho, zrób to jeszcze raz, a nie pozwolę ci przestać kolego – w jej głosie słyszałem uśmiech. -ok, trzymam Cię za słowo – odpowiedziałem zaczepnie i ponownie pocałowałem szyję. Basia mocniej wtuliła się w moje ramiona, odwróciła głowę i pocałowała mnie w usta, ale już nie przyjacielsko. Przyjaciele nie całują się z języczkiem. Mógłbym tak stać godzinami za nią, przytulony, z naszymi językami bawiącymi się ze sobą… moje dłonie delikatnie gładziły jej brzuch, moje usta ponownie zaczęły pieścić jej szyję. Basia swoje dłonie położyła na moich i zaczęła nadawać im tempo i kierunek. Coraz wyżej, wyżej, z jej pomocą moje dłonie dotarły do jej piersi. Nie miała stanika, wyraźnie czułem miękkość jej biustu. Nie był duży, nie był już tak jędrny jak u nastolatki, jednak bardzo miły w dotyku. M – wykarmił mojego syna, powiedziała, jakby czytała w moich myślach – wiec należy mu się za to porządny buziak, odpowiedziałem – lepiej zostań przy szyi, bo nie wiem jak się to skończy, ostrzegła Ale ja, już przestawałem panować nad tym co się dzieje. Moje dłonie coraz bardziej łapczywie pieściły jej piersi, a usta zaczęły już wędrówkę niżej. Pieszczące jej plecy przez materiał sukienki klęknąłem, dłońmi podniosłem wyżej sukienkę, tak że mogłem zobaczyć dół pośladków. Basia zachęcająco wypięła go trochę mocniej. Zacząłem całować tyłeczek, tak samo jak wielokrotnie robiłem to fantazjując o nim. Basia jeszcze mocniej wypięła tyłeczek, lewą nóżkę podnieśli, opierając ją o blat szafki kuchennej. Delikatnie odsunąłem białe stringi na bok, i zobaczyłem śliczną, różową muszelkę. Delikatnie dotknąłem ją języczkiem, poczułem jaka jest gorąca, jaka jest pachnąca, jaka jest słodka… Basia na chwilkę zdjęła nóżkę z blatu, ale tylko po to, bym mógł uwolnić ją z bielizny, zaraz nóżka wróciła na miejsce, a ja poczułem jak dłonią dociska mi głowę do swojej kobiecości. Pieszcząc ją językiem przesunąłem się troszkę wyżej i mój języczek dotkną jej drugiej dziurki – o taaaak, usłyszałem głośny jęk rozkoszy, o taaaak, powtórzyła… ciężko o większą zachętę, dlatego nie przesunąłem się dalej, a mocniej dosunąłem języczek do dziurki. Basia zaczęła dyszeć głośniej, przesunęła dłoń na cipkę i sama ją sobie zaczęła masować. Byłem w siódmym niebie, czułem jak bardzo jest podniecona, czułem jej paluszki przesuwające się po cipce, czułem twardość w swoich spodniach. zacząłem znów przesuwać języczek w stronę cipeczki, lecz Basia zatrzymała mi głowę i szepnęła: – nie tam, rób tak dalej jak robiłeś, jest cudownie Mój języczek wrócił na tyłeczek, jej dłoń dalej masowała łechtaczkę… Jej oddech stawał się coraz szybszy. Czułem sztywność w moich spodniach, miałem wielką ochotę na więcej, chciałem wyciągnąć go ze spodni, chciałem wejść w nią od tyłu, chciałem poczuć jak gorąca jest w środku, chciałem poczuć jej wilgoć, jednak ten jej oddech, te rytmiczne ruchy jej paluszków na łechtaczce, te ruchy bioder były tak hipnotyzujące, że trwaliśmy w tej pozycji, Basia wypięta, z jedną nóżką zadartą do góry, dłonią pieszczącą cipeczkę i ja, klęczący za nią, dłońmi rozchylam jej pośladki, i mój języczek pieszczący tę drugą dziurkę. Czułem zapach jej kobiecości, czułem tę wilgoć, to gorąco, to podniecenie… Pierwszy raz czułem, że sam jestem bliski wytrysku, bez dotykania penisa, jej podniecenie tak mocno działało na mnie. Wyraźnie czułem, że jej orgazm nadchodzi, nie słyszałem już jej oddechu, wtrzymała go , z jej ust wydobył się jeden przytłumiony krzyk, chyba sama przysłoniła sobie usta ręką, jej ciałem zaczęły wstrząsać dreszcze, lecz ja nie przestawałem lizać, a ona nie przestawała pieścić sobie cipeczki… – taaaaaaak, krzyknęła – taaaaak, teraz było to już westchnienie… Jej ruchy ustały, słyszałem tylko jej przyspieszony oddech. Powoli wstałem obróciłem Basię do siebie i nasze usta kolejny raz połączyły się, a nasze języczki zatańczyły razem. – przepraszam, powiedziała, nie powinniśmy byli tego robić, nie powinniśmy byli… – to ja przepraszam, ale nie mogłem się powstrzymać… – bardzo tego potrzebowałam, bardzo… spojrzałem na nią, wymięta z przodu sukienka pokazała mi, co robiła jej druga dłoń, jak mocno pieściła piersi, że aż sukienka wymagała prasowania. W kuchni unosił się wyraźny zapach podniecenia, czułem, że ja również potrzebuję spełnienia, ale równocześnie wiedziałem, że i tak dużo zaszło miedzy nami, i że teraz piłeczka jest po stronie Basi, i że teraz jeśli ona nie zacznie nic robić, ja również nie zacznę. Basia złapała mnie za rękę i pociągnęła do pokoju. Padliśmy na sofę, Basia mocno przytuliła się do mnie, jeszcze raz pocałowała mnie w usta – dziękuję Ci, pierwszy raz ktoś pieścił mi pupę językiem i pierwszy raz poczułam jakie to cudowne. Wiem, że Ty nie jesteś usatysfakcjonowany, jeśli chcesz, teraz ja zajmę się Tobą, powiedz jak, a ja to zrobię, chcę by i Tobie było tak odlotowo jak mnie. Jednak czułem, że teraz będzie to sztucznie, będzie to tylko zaspokojenie fizyczne, że jeżeli teraz wyjmę go ze spodni, Basia zajmie się nim najlepiej jak umie, że wypieścił mnie ustami, że pewnie wejdę w nią, że będziemy uprawiać odlotowy sex… właśnie, uprawiać sex, nie kochać się, ale uprawiać sex… A to byłoby w tym przypadku świętokradztwem, najgorszą rzeczą, prysłby klimat, nasza bliskość, nasza magia… – Basiu, jest super, nie psujmy tego, Twoje szczęście jest najważniejsze Basia spojrzała na mnie w taki sposób, który stopiłby wszystkie alpejskie lodowce, w jej oczach było tyle szczęścia, tyle pozytywnych emocji… – jesteś cudowny, nie spodziewałam się takiej odpowiedzi, ale nie mogłabym wymarzyć sobie lepszej. Wiem, że nie powinnam tego mówić, ale muszę… Kocham Cię, zawsze kochałam… Cieszę się że to się stało… Teraz wiem, że na to czekałam, że chciałam tego od dawna. Wiem też, że nie zawsze trzeba robić to co należy, że czasami trzeba zrobić coś szalonego. A mój kilkutygodniowy celibat tylko w tym pomógł – Basiu, jesteś cudowna, jesteś kochana, odpowiedziałem. Było cudownie, odlotowo, powiedziałem szczerze. – a co z jabłecznikiem, zdążyłam go pokroić, przynieść?

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tomek s.
  • Studentka

    Dzień jak co dzień, wracałem do domu zmęczony i niewyspany. Jeszcze ta nieszczęsna choroba. Przecież ja nie choruje, jedynie raz na jakiś czas. Widocznie w końcu nadszedł ten dzień. Jechałem jak zwykle 503, muzyka trafiała do mnie z mojej mp3, myślałem że to poprawi mi humor jednak bez efektu. Kolejny przystanek, ludzie w wejściu mieszają się, wszyscy wracają po ciężkim dniu w pracy. W tłumie zmęczonych twarzy dostrzegam młodą brunetkę w okularach o smukłej twarzy, zgaduję że jest rok, może dwa lata młodsza. Miała na sobie czarne glany, jasne jeansy i zielona kurtkę zakrywającą jej tylną część ciała. Stanęła obok mnie z beztroskim uśmiechem na twarzy. Czułem jej piękne oczy na swoim ciele ale nie mogłem na nią spojrzeć, paraliżował mnie jej wdzięk i ta uroda.. Udawałem zamyślonego, jakbym przeniósł się do innego świata.
    Zbliżając się do przystanku coraz częściej na nią zerkałem mając nadzieje że tego nie zauważy. W końcu stwierdziłem że wychodząc zrobię coś nieoczekiwanego. Coś jej powiem. Tylko co? „Jesteś piękna” zbyt oczywiste, pewnie słyszy to codziennie. „Pójdziemy na kawę?” nie, zbyt bezpośrednio. „Fajne glany” tak, to będzie odpowiednie.
    W końcu dojechaliśmy, autobus hamuje, ludzie przechylają się do przodu, serce podchodzi mi do gardła. Pora wysiadać. Patrzę na nią, nasze źrenice ustawiają się na wprost, patrzymy na siebie a ja nie mogę nic powiedzieć, totalny paraliż. „Powiedz to kurwa” powtarzam w myślach i z moich ust wylatuje niemrawe „fajne glany”. Ona patrzy na mnie jak na uciekiniera z domu dla obłąkanych. Szybko odwracam wzrok i kieruję się do wyjścia, jednak za sobą słyszę piękny kobiecy głos „Dzięki”. Odpowiedziała mi. Ta piękna istota mi odpowiedziała! Czuję że pękam wewnątrz i tracę kontakt z rzeczywistością, wychodzę z autobusu i tracę równowagę. Zemdlałem.
    Po dłuższej chwili (a może po krótszej?) ocknąłem się, wracam z innego wymiaru. Leżąc na chodniku odwracam głowę w prawo i przed oczami majaczą czarne glany. Te same czarne glany które widziałem w autobusie. Patrzę w górę i widzę piękną nieznajomą która z przejętym wyrazem twarzy spogląda na mnie spod ciemnej grzywki opadającej na jej piwne i wielkie oczy. ‚Zadzwonić po karetkę?’ pyta nieznajoma. ‚Nie trzeba, poradzę sobie. Mieszkam niedaleko’ odpowiadam podnosząc się z ziemi przy jej pomocy. ‚Dziękuję’. ‚Nie ma sprawy. Odprowadzę Cię, też mieszkam w okolicy’. JAKIM CUDEM JA JEJ TU JESZCZE NIE WIDZIAŁEM ?! ‚Nie będę sprawiał Ci kłopotu, naprawdę poradzę sobie’ uśmiecham się niemrawo. „Widzisz te glany? Chyba nie chcesz poczuć jak boli gdy się kopnie mając je na nogach?” odpowiada odkrywając swoje idealnie białe zęby onieśmielając mnie. „Masz rację, nie chcę. Jak masz na imię?”. „Ewelina, a Ty?”. „Michał”. A więc Ewelina. Chciałbym krzyczeć to imię całą dzisiejszą noc…
    „Może wejdziesz do środka? Przynajmniej tak mogę Ci się odpłacić za okazaną pomoc”. „No chyba nie myślałeś że zostawię Cię pod samymi drzwiami, przecież muszę zobaczyć że wszystko jest z Tobą dobrze. Będziesz moim pierwszym pacjentem”. „Pierwszym pacjentem?” pytam zdziwiony. „Tak, studiuję medycynę”. Otwieram drzwi do domu i wpuszczam ją przodem. Ściągam jej kurtkę i pierwszy raz mogę dostrzec idealne kobiece krągłości które skrywają się pod obcisłymi i dopasowanymi ubraniami. Czuję jak w spodniach zaczyna brakować mi miejsca. Wystarcza że jest ubrana, co by było gdybym zobaczył ją nag…
    „Czego się napijesz?” pytam. „Poproszę herbatę, dziękuje. Ładne mieszkanie. Mieszkasz tu sam?” „Tak, firma w której pracuję wynajmuje to mieszkanie dla mnie” musiałem skłamać, przecież nie powiem jej prawdy. „Oh. Ta firma musi być bogata”. Tak, ta firma to ja i owszem jestem bogaty ale nie lubię się tym chwalić. „Bogata, ale nie rozmawiajmy o tym, nie lubię tej pracy” zbywam ją. „Proszę” podaję ciepłą herbatę. „Truskawkowa. Uwielbiam ją. a Więc podobają Ci się moje glany?” spogląda na nie a później na mnie. Czerwienię się lekko „Tak. Są takie czarne” co ty do cholery pierdolisz?! Słyszę głośny śmiech „Taaaak, ta powalająca czerń. Dosłownie”.
    Nagle wstałem, czuję jakby coś mną kierowało, nie panowałem nad sobą. Stanąłem przed nią i poprosiłem aby także wstała. „Mogę coś zrobić?” zapytałem. Zmrużyła oczy jakby się zastanawiała jednak po chwili kiwnęła twierdząco głową. Złapałem ją lekko za rękę oczekując jej pięści na swoim policzku. Jednak nic się nie stało, jedynie jej twarz poczerwieniała pod wpływem krwi. Czułem jak robi mi się gorąco. Nie pytając jej chwyciłem drugą rękę i lekko przyciągnąłem do siebie. Jej policzki z każdą sekundą stawały się bardziej czerwone a źrenice coraz większe. Była już bardzo blisko. Bardzo blisko niego, czułem to jak bardzo chce wejść w nią i sprawić aby krzyczała z rozkoszy. Sprawić aby było jej dobrze. Puściłem jej ręce i ściągnąłem okulary. Bez nich wygląda jeszcze bardziej czarująco. „Mogę?” zapytałem i nie czekając na odpowiedź dobrałem się do jej słodkich ust. Rozpoczęliśmy to od czego wszystko się zaczyna. Nasze języki splatały się w uściskach, mijały się. Nagle poczułem przyjemny nacisk zębów. „Idealnie moja droga” wyszeptałem jej na ucho następnie je całując. Później szyja, przez policzek i znowu do ust. Moje ręce wędrowały po jej ciele, od góry do dołu natrafiając na zgrabny tyłek. Wziąłem ją na ręce i przyparłem do ściany. „Nie masz gdzie uciec”. „Nigdzie nie chcę uciekać, chyba że do Twojego łóżka”. „Nie wiesz gdzie jest”. „Więc musisz mnie zanieść”. Oplotła moje ciało nogami, zarzuciła ręce na szyję i całowała namiętnie.
    W końcu trafiliśmy do sypialni rozwalając po drodze lustro i odbijając się od ścian w szale uścisków. Upadliśmy na łóżko. Leżąc na mnie zaczęliśmy rozbierać siebie nawzajem, najpierw ja ściągnąłem jej bluzkę i koszulkę. Miała piękny, czarny, koronkowy stanik, który podkreślał jej kobiecość. Ręce wędrowały na jej piersi jednak Ewelina złapała mnie nagle mówiąc „Nie tak szybko kolego. Też chcę zobaczyć co nieco”. Nie tracąc czasu rozerwała moją elegancką koszulę i przeszła do rozpinania spodni. Przerzuciłem ją nagle tak że leżałem na niej, ściągnąłem jej stanik i zacząłem pieścić jej idealne piersi. Czułem nabrzmiałe z podniecenia sutki. Moje usta kierowały się niżej, szyja, piersi, brzuch. W międzyczasie ściągnąłem jej spodnie i koronkowe majtki które pasowały do stanika. Usta schodziły coraz niżej, aż do jej kobiecości. Pieściłem ją najlepiej jak tylko mogłem, poczuła jak lekko wsuwam palec wewnątrz jej świątyni jednocześnie zataczając językiem kółka wokół łechtaczki. Wiła się z podniecenia. Doprowadziłem ją do stanu od którego już nie było odwrotu. Usta znowu wędrowały po jej ciele, w górę. Poczuła jak zaciskam zęby na jej sutku jednocześnie wsuwając wilgotne już palce w jej miejsce rozkoszy. Nagle zacisnęła nogi wokół mnie tak że nie mogłem się ruszyć. Wiedziałem że jest blisko eksplozji, nie mogłem pozwolić żeby czekała dłużej. W końcu nastąpił wybuch, krzyk, wrzask i rozkosz na którą tak bardzo czekała. Byłem z siebie dumny, czułem się niezwyciężony.
    Znowu zaczęliśmy się całować a ona ściągnęła mi spodnie i zaczęła masować nabrzmiałego przyjaciela który nie mógł doczekać się dotyku kobiecych rąk. Obróciła mnie tak że znowu leżała na mnie. Spojrzała mi w oczy, uśmiechnęła się i już wiedziałem ze zaraz poczuję jak wkłada go do ust, ssie i rusza w przód i w tył. Robiła to z dziecinną łatwością, wiedziała jak doprowadzić mnie do szału. Po chwili usiadła okrakiem i wsunąłem się w nią lekko starając się być ostrożnym. Zaczęliśmy się ostro pieprzyć. Moje ręce ciągle wędrowały, po jej piersiach, brzuchu, tyłku. Czułem że sprawia jej to przyjemność. Tylko tego chciałem, wynieść ją pod niebiosa, zakończyć jej męki i doprowadzić do drugiego orgazmu. Doszliśmy w tym samym momencie krzycząc i opadając z sił. Ewelina osunęła się na bok, wtuliła się we mnie i zasnęła nie mówiąc ani słowa. Czułem że na tym się nie skończy…

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Nieznany

    Głowa

  • Moja niewolnica cz1

    Nazywam się… Jeffrey Duranto. Mam 24 lata i jestem bogatym przedsiębiorcą w nowym Londynie. Zanim opowiem moją historię, przedstawię obecną sytuację. Jest rok 2015, a świat nie funkcjonuje już tak jak dekadę temu. Światem, a przynajmniej Wielką Brytanią, rządzą mężczyźni. Nie wiem jak to się stało, ale pewnie się dowiem. W każdym razie, mężczyźni powyżej 21 roku życia, muszę kupić sobie “niewolnicę” na… targu. Po prostu przychodzi, wybiera sobie co chce i kupuje, proste. Jednak to samo w sobie jest już, jak to powiedział świętej pamięci Kevin, chore do granic możliwości. Nie żyje bo zbuntował się dzisiejszym czasom, idiota.

    W każdym razie, moja historia zaczęła się 3 lat temu, kiedy ojciec zabrał mnie na giełdę. Cieszyłem się na ten dzień, gdyż bardzo chciałem już mieszkać sam i mieć własną niewolnicę. Jadąc tam, wypytywałem ojca o szczegóły, czyli jak tam jest, ile kosztuje najtańsza niewolnica, na czym to polega. Odpowiadał na wszystkie pytania ciesząc się moim zainteresowaniem. Od paru lat interesowałem się BDSM i różnymi technikami, oglądałem filmiki typu self-bondage czy inne zabawy i chciałem sam przetestować ciała kobiecego na te bodźce.

    Po godzinie drogi, dojechaliśmy na giełdę. Był to wielki budynek z czerwonej cegły w centrum Londynu, a przed nim stało wiele samochodów osobowych jak i ciężarowych czy po prostu transportowych. Przeszliśmy między samochodami i weszliśmy do budynku mijając palących mężczyzn w garniturach rozmawiając o licytacjach. Wtedy zapytałem:

    -Tato, o czym oni rozmawiali?

    -O licytacji, polega ona na tym, że wystawiane są najlepsze dziewczyny na sprzedaż. Wystawiane są oczywiście przez najlepszych właścicieli. Nie są to ceny niskie, ale te są najlepsze. Taką mamy zamiar dzisiaj kupić.

    Podnieciłem się na myśl, że nie będę miał byle jakiej niewolnicy. Pomyślałem sobie “mam nadzieję, że będzie taka o jakiej marzę!”.

    Wnętrze było bogate, ściany pokrywały panele lub wyrafinowane tapety, a na podłogach zadbane jednolitego koloru deski. Pod sufitem wisiały żyrandole ze szkła, w każdym po 3 żarówki za małym kloszem. Wszystko przypominało mi stadion, a my jakbyśmy stali w kolejce żeby skasowali nam bilet i byśmy mogli wejść.

    Kolejka nie była długa, bo tylko kilka osób stało przed nami. Znowu zapytałem ojca:

    -Co tak mało ludzi?

    Ojciec obejrzał się i uśmiechnął – dopiero będzie się zaczynać. Za godzinę wystawią niewolnice, teraz można usiąść, napić się czegoś i przygotować pieniądze, ogólnie przygotować. Rozumiesz?

    -Tak, rozumiem – uśmiechnąłem się lekko. Już wiem dlaczego tak szybko przyjechaliśmy. Spojrzałem na zegarek, 8:03. Za godzinę będę szukał mojego ideału. Staliśmy w kolejce przez parę minut aż weszliśmy. Kasjer sprawdził mi dowód osobisty, pobrał opłatę 10 funtów wejściówki i weszliśmy na ogromną halę, większą niż boisko do piłki nożnej. Ściany były z gołej cegły, jednak zadbanej i wymytej, a podłoga była piękną kamienną posadzką widocznie porysowaną już od obcasów. Pewnie to nie pierwsza i nie ostatnia giełda. Na wejściu stały automaty z kawą, herbatą i stoiska z kanapkami, hot-dogami, hamburgerami. Dalej była scena, na niej podest. Przed nią dziesiątki, jak nie setki krzeseł dla uczestników licytacji. Wokół sceny były inne puste jeszcze stoiska. Usiedliśmy i czekaliśmy aż zaczną wprowadzać dziewczyny i stoiska z artykułami bdsm.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    fara

    Witajcie! To moje pierwsze opowiadanie, a zarazem początek długiej myślę sagi. To tylko wprowadzenie, ale jestem ciekaw, czy zaciekawi was co będzie dalej, jeśli oczywiście wam się spodoba. Piszcie w komentarzach co o tym sądzicie i czy chcecie ciągu dalszego. Jestem otwarty na wszelkie podpowiedzi, a jestem pewien że sympatykom dominacji/uległości spodobają się moje opowiadania z tego cyklu.

     

    Zbieżność imion, nazwisk, miejsc jest przypadkowa.

  • Kilka aktow seksu – II

    Zbliżały się ferie.. Bartek przenocował u mnie kilka dni za zgodą mamy. Dostaliśmy do wiadomości, że mama i tata wyjeżdżają do cioci, więc sami zostaniemy w domu. Na to właśnie czekaliśmy. Mieszkam w jedno rodzinnym piętrowym domu, pochodzę z lekko-zamożnej rodziny.. Bartek przyszedł o 18 do mnie z całym bagażem, rodzice go przywieźli. Zjedliśmy razem kolacje (Ja, Bartek i rodzice) po czym my poszliśmy do mojego pokoju, a rodzice zaczęli się pakować, wyruszali z rana. Trochę gadaliśmy, atmosfera się rozluźniła, oglądaliśmy jakiś film nudny był.

    Zaproponowałem jakiegoś pornola, zgodził się. Rodzice spali na dole (mój pokój był na górze). Włączyłem, oglądaliśmy zaciekawieni. Bartek cały czas siedział mi na kolanach, czułem jego jędrną dupcie. Mój kutas twardniał, gdy ten się ruszał.. robił to specjalnie? Dość! Byłem mocno podniecony.. specjalnie nie waliłem konia cały dzień… Kazałem chłopakowi zdjąć ubranie, też ściągnąłem. Podczas gdy jakaś babka obciągała facetowi, siedziałem na kanapie w samych bokserkach ze sterczącym chujem, a Bartek siedział mi na kolanach. Jego majtki były mu najwidoczniej ciasne, ujędrniały pośladki i krocze. Czułem nasze owłosione nogi stykające się razem, zacząłem masować go po brzuchu.. bardzo lubiłem masować innych, fetysz?

    -Mmmm, odrzekł. 

    Podoba Ci się? – spytałem

    -Taaak… Powiedział gdy zjechałem na jego krocze i teraz je macałem. Ugniatałem jak ciasto, a jego kutas rósł… 

    Powiedziałem mu, żeby ściągnął majtki – wykonał polecenie. Teraz siedział mi na kolanach nagi, zarośnięty w niektórych miejscach na ciele przystojny chłopak, który sam prosił się seks, w tle słychać było ciche jęki jakiejś dziwki. Jego penis miał może 13-14 cm? W każdym razie był zarośnięty łonowcami. Ciągnąłem go za włoski łonowe gdy ten raz jęczał raz krzyczał, nadal siedząc mi na kolanach. Zabrałem się do dzieła, zacząłem mu walić konia, gdy ten masował się po sutach. Lubiłem walić jego kutasa. Musiał poczuć mojego twardego drąga, gdy stykał się z jego dupcią. 

    -Ohh Michał.. nie przestawaj.. ohh….

    Waliłem mu coraz szybciej i mocniej jednocześnie masowałem go po jądrach. Chłopak po kilku minutach nie wytrzymał i wystrzelił – sperma poszła na podłogę. Chętny jeszcze kazałem mu ją zlizać. Gdy tak klęczał przede mną z gołą dupą, ściągnąłem majtki i rozsiadłem się na kanapie.. wiedział co robić. Przyssał się do mego spoconego od ciepła chuja i nie przestawał ssać. Czułem ogromną rozkosz.. wystrzeliłem mu w ryj dużą porcją spermy. Gdy poszedł się umyć, poszliśmy spać. Już nie szaleliśmy bo rodzice by mogli nas usłyszeć.

    CDN

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Victor

    część 2 

  • Cameltoe

     

    Wyjazd na safari nurkowe planowałem już od dość dawna. Wszystko było już dopięte na ostatni guzik. Piękny majowy poranek, Morze Czerwone, biała duża łódź motorowa, mnóstwo sprzętu nurkowego. Obsługa łodzi uwijała się okrętując ostatnie pakunki. Wreszcie pada hasło:        – Wchodzimy na pokład.

    Było upalnie. Najpierw weszły koleżanki, jedna po drugiej. Ja stojąc przy trapie z czystej przyjemności, ale też z chęci pomocy podałem każdej z nich rękę, aby pomóc wejść i utrzymać się na chybocącej kładce łączącej łódź z nabrzeżem. Wszystkie dziewczyny były niezłymi laskami, więc miałem dużo przyjemności, a i przy okazji zabawę.

    Na łodzi nasz przewodnik od razu ogłosił zebranie w celu podania ważnych informacji i rozlokowania nas w kajutach. I tu moje pierwsze zaskoczenie. Jest nas nieparzyście, tak, więc któraś kajuta będzie koedukacyjna. No oczywiście padło na mnie. Od jakiegoś już czasu byłem sam, wiec nawet spodobała mi się myśl, że będę mieszkał z dziewczyną. Moja wyobraźnia podsuwała mi już nieskończone fantazje i chyba miałem głupią minę, kiedy to kumpel szturchnął mnie łokciem i szepnął   –  Co się tak cieszysz, będziesz miał przerąbane.

    Pomyślałem sobie –  Zobaczymy – i uśmiechnąłem się jeszcze bardziej.

    Na razie nie wiadomo było, która z dziewczyn będzie dzieliła ze mną lokum. Poszedłem, więc sprawdzić jak wygląda ono w środku i zająć jakieś dolne kojo. Kajuta była bardzo malutka, w środku stało piętrowe łóżko malutka szafka i wisiał wieszak na drzwiach. Po drugiej stronie na ścianie wisiało lustro i nad nim lampka. Od razu wybrałem dolną przestrzeń piętrusa, prawidłowo zakładając, że dziewczyna będzie lżejsza i na pewno będzie chciała spać na górze. Kiedy sprawdzałem wytrzymałość łóżka podskakując na nim radośnie zauważyłem, że drzwi zaczęły się lekko uchylać i z za nich wysunął się uśmiechnięty łepek o blond włosach, a wraz za nim reszta ciała. Trochę zdębiałem chyba w dziwnej pozycji, bo okazało się, że oczywiście mnie zaskoczyła. Koleżanka to nawet niezła laska, pomyślałem.  – Cześć jestem Karolina, powiedziała i śmiało wyciągnęła rękę w moją stronę.

    Miała piękną dłoń, palce o delikatnych smukłych kształtach, bardzo gustownie pomalowane paznokcie.  Przywitaliśmy się wymieniając spojrzenia i uśmiechy.

    – Jestem Jarek, odpowiedziałem Karolinie i od razu dodałem

    – Wylosowałaś łóżko na górze, Cieszysz się ? 

    – Jak dla mnie Ok. odpowiedziała i rzuciła coś na górę.

    Od razu dwie rzeczy zwróciły moja uwagę.

    Pierwsza, że ma fajny biust, wydatny widać zadbany jędrnie podskoczył podczas rzutu chyba jakąś torbą. Podniosła się przykrótka, luźna trykotowa koszulka i siedząc na dole zobaczyłem od spodu duży kawałek białego koronkowego stanika opinającego szczelnie jej piękne cycuszki. Mmm… cóż to był za widok.

    Druga rzecz była bezpośrednio przed moimi oczyma. Ten widok pochłonął mnie do końca. Otóż zaledwie piętnaście centymetrów od mojej twarzy miałem jej biodra i to przodem na wysokości cudownego miejsca, o którym marzy każdy prawdziwy mężczyzna. Ale jeszcze nie to było w tym najpiękniejsze. Moim oczom ukazał się najbardziej klasyczny cameltoe. Szczęka opadła mi chyba na same kolana i jeżeli stan ten trwałby jeszcze sekundę dłużej to chyba zacząłbym mlaskać. Jej spodenki, a była w krótkich opiętych trykotowych szortach, werżnęły się pomiędzy jej wargi sromowe, gdzie utworzyły wspaniałą kreskę widoczną dokładnie i idealnie podkreślającą wspaniały kształt jej cipki. Od razu zauważyłem, że była wydepilowana dokładnie, ciasno opinający jej wdzięki materiał zdradzał idealną gładź pod nim. Gdyby miała na małej futerko, odcisk na spodenkach wyglądałby zupełnie inaczej. Znam się na tym. A tak miałem dokładny widok cudowności jej piczki i dałbym głowę, że widać było gdzie zaczyna się jej łechtaczka.

    Już do końca dnia nie mogłem się uspokoić, a myśli i podniecenie napierały na mnie ze stukrotną siłą. Rozładować napięcia nie było gdzie, wszędzie pełno ludzi, a w kajucie ona, więc też nici z masturbacji. Wtedy to wpadł mi do głowy makiaweliczny plan. Przecież mam tu taką wspaniałą laskę i kajutę na własność – Więc chłopie do roboty, pomyślałem.

    Pierwszej nocy chyba pół nie przespałem. W myślach układałem scenariusz podrywu. Jeszcze tego wieczoru, podczas układania się do snu i przebierania, zauważyłem, że widać Karolinę w lustrze po przeciwnej stronie. Więc kiedy zdjęła stanik, żeby założyć koszulkę do spania zobaczyłem dokładnie jej wspaniałe duże, krągłe piersi z dużymi wydatnymi brodawkami o ciemnych obwódkach. Obrócona była lekko bokiem i mogłem też ocenić, że nie miała ich obwisłych, a wręcz kształt ich należał do tych co podobały mi się najbardziej. Sutek osadzony dość wysoko, sterczący do góry i pięknie zaokrąglona część piersi pod nim. Reszty przebieranki nie widziałem bo lustro nie obejmowało, ale mogłem się domyślać jakie tam skarby się znajdują. Jeszcze przed zaśnięciem wymieniliśmy parę zdań na luźne tematy i ona chyba zasnęła, a ja fantazjowałem od czasu do czasu delikatnie głaskając swoją pałkę.

    Rano obudziło nas nawoływanie załogi do pobudki. Pomyślałem sobie – Na razie leżę zobaczymy co się będzie działo. Co zrobi Karolina.

    Usłyszałem, że budzi się pomału, przeciąga, w lustrze zauważyłem, że przeciera sobie oczy i chyba zupełnie bezwiednie dotyka swojego biustu masując go dłońmi na leżąco zaczynając wpierw od środka na zewnątrz, a po chwili w drugą stronę. Po kilkunastu takich ruchach zakończyła masaż chwyceniem sutków palcami i chyba zrobiła kilka okrężnych ruchów. Następnie obydwie ręce powędrowały w dół i dłonie włożyła pomiędzy nogi by po chwili dociskając je do ciała wysunąć w kierunku pępka.  Podniosła głowę, usiadła na łóżku wyciągnęła ręce w bok w geście przeciągania się. Zaczęła schodzić, tyłem. Moim oczom najpierw ukazały się stopy, łydki, kolana, opuściła nogę na szczebel niżej. Wychyliłem się, korzystając z tego, że mogę ją jeszcze bezkarnie podejrzeć zanim jej wzrok minie krawędź łóżka i będzie mnie widziała. I tu znowu cudowny widok, piękne zgrabne uda i białe majteczki na śniadej pupie. I znowu kameltoe, mój ulubiony. Wspaniale zarysowana kreska pośrodku jej cipki ciągnąca się od samego wzgórka łonowego, aż po końce jej jędrnych zgrabnych pośladków. Kiedy schodziła i była już niżej na pewno zauważyła, że gapie się na to miejsce jak wół na malowane wrota, uśmiechnęła się i niespodziewanie zapytała

    – Co ?  Spojrzała natychmiast na swoje majtki przykładając do nich rękę i podciągając do góry co dodatkowo naciągnęło materiał na rowek, a ja zrobiłem jeszcze większe oczy. 

    – Aaa… odetchnęła z wyraźną ulgą, myślałam, ze jestem brudna dodała, uśmiechając się zalotnie.

    – Podoba Ci się ? zapytała znienacka.

    – Eee… bardzo,

    wydukałem coś bez sensu, a przecież w nocy ułożyłem wspaniały plan, który wziął w łeb zaraz po przebudzeniu. Karolina ubrała spodenki i wyszła z kajuty na poranną toaletę, a ja leżałem z wielkim wzwodem, którego nie dało się zakryć i pewny jestem że ona to widziała.

    Przez cały upalny dzień mieliśmy wiele zajęć, przepiękne nurkowania, klarowanie sprzętu, drobne jego naprawy, no i oczywiście opalanie się. Tu można było sobie popatrzeć na koleżanki w różnych ujęciach. Ja jednak coraz większą uwagę  zwracałem na Karolinę. Gapiem się na nią jak tylko mogłem. Chyba to zauważyła, w pewnym momencie, jakoś tak w popołudniowej sjeście wstała z materaca gdzie opalaliśmy się wszyscy na górnym pokładzie i przechodząc obok mnie lekko się o mnie otarła. Od razu wiedziałem, że chce abym poszedł za nią. Odczekałem chwilę dla zmylenia reszty opalających się i poszedłem do naszej kajuty.

    Stała w samym stroju kąpielowym. Tak jak opalała się na górze, ale od razu zauważyłem, że zrobiła sobie znowu cameltoe. – Niemożliwe, pomyślałem – Zrobiła to specjalnie dla mnie ?  Uśmiechnęła się kiedy zauważyła moją reakcję i jeszcze bardziej się wypięła.

    – Siadaj, musimy pogadać, oznajmiła poważnie,

    a ja szybciutko jak grzeczne dziecko natychmiast usiadłem na swoim łóżku.

    – Co się tak na mnie gapisz przez cały dzień, jeszcze ktoś zauważy.

    Uuu… pomyślałem, będzie zjebka jak nic. Tylko się wstydu najem i pewnie foch będzie na resztę wyjazdu. Nie mogłem niestety  dalej oderwać wzroku od jej bikini kręciło mnie to jak cholera, a może nawet bardziej. Pomyślałem, że to już ostatni raz więc popatrzę sobie jeszcze. Milczałem jak dupa i gapiłem się w sam środek jej kreski oddzielającej jej srom z wyraźnym zarysem łechtaczki.

    – Nosz kurwa, cipy nie widziałeś ? wyszeptała i zrobiła krok w moją stronę.

    Odsunąłem się odruchowo, myślę zaraz dostanę w papę.

    – Takiej pięknej nie widziałem, odpowiedziałem zdecydowanie, zasłaniając rękoma spodenki z budzącym się działania penisem.

    Moja odpowiedź chyba nie zaskoczyła Karoliny bo w trakcie tego kroku do mnie, zdecydowanym ruchem rąk ściągnęła swoje majtki do wysokości kolan, a następnie jednym ruchem nóg opuściła je na stopy i odepchnęła gdzieś na bok. W następnym kroku była już przy mnie i niespodziewanie opadła na moje łóżko zdecydowanie głębiej siadając a właściwie pół-kładąc się i uśmiechnęła się szczerze. Złączyła nogi, żebym za dużo nie widział.

    – I co my z tym zrobimy ? zapytała śmiejąc się zalotnie. Nie możesz się na mnie tak ciągle gapić, bo jeszcze zaczną się plotki na pokładzie, a tego bym nie chciała.

    – Ja też bym nie chciał, potwierdziłam zgodnie, co było stwierdzeniem prawdziwym.

    – Musisz mi coś obiecać… powiedziała i nie czekając na moje potwierdzenie, chociaż ja w tej chwili obiecałbym jej nawet gwiazdkę z nieba,

    – Obiecać, że po pierwsze nie będziesz się tak na mnie gapił przy ludziach i po drugie ja ustalam warunki co można, a co nie.

    – Ok.

    – Ok. potwierdziłem posłusznie. Będę się starał nie patrzeć zbyt często. I rozumiem, że mam zostać twoim niewolnikiem.

    – Ooo… to bardzo fajna myśl, podchwyciła, ja będę rozkazywać, a ty wykonasz mój każdy rozkaz. Zgadzasz się? 

    Co mi szkodzi pomyślałem, kiwnąłem głową akceptująco, gapiąc się na jej piękne ciało . Leżała, a właściwie półsiedziała na mojej pościeli w staniku utrzymującym jej wydatne piersi i bez majtek. Teraz dokładnie widziałem, że jest perfekcyjnie wydepilowana jak uznałem wcześniej i ma maluteńki pieprzyk na cipce po prawej stronie. Rozpalony już byłem jak piec martenowski, a tu jeszcze takie podniecające szczegóły.

    – Wiesz co? zapytała po krótkiej chwili, 

    – No ? odpowiedziałem pytaniem,

    – Jak będziesz grzeczny i zabawa będzie mi się podobała to na dwa dni przed końcem safari zamienimy się rolami i ty będziesz mnie miał za niewolnicę. Chcesz ? 

    – No jasne, że chcę.

    –  No to umowa stoi. Wyciągnęła rękę na znak zawarcia umowy lekko pochylając się w moją stronę. Podaliśmy sobie dłonie.

    – No, to teraz pokaż mi to co ty tam tak ściskasz w tych spodenkach.

    Mówiąc to zachęciła mnie odchylając się leciutko do tyłu i rozchylając minimalnie swoje nogi, tak, że jej uda nie były już ściśnięte mocno ale stykały się jeszcze ze sobą . Pozwoliło mi to dostrzec kolejne szczególiki jej cudownej cipki. Przede wszystkim widać już było różowość warg sromowych zaczynających się na wzgórku łonowym, można było dostrzec miejsce gdzie zaczynają się rozdzielać na dwie, a z pomiędzy nich wyłaniało się więcej fałdek prawdopodobnie mniejszych warg okalających jej „guziczek szczęścia”.  Ten widok w tej chwili, był dla mnie najpiękniejszym widokiem na świecie. Wykonując jej pierwszy rozkaz, zdjąłem ręce ze swoich kąpielówek gdzie ściskałem kutasa tak jakby to była sprężyna, która szybko uwolniona może zabić  uderzeniem. I stało się. Mój „mały” a właściwie chyba powinienem napisać „duży” wyskoczył górą niekontrolowanie z majtek. Przedarł się przez gumkę i sznureczek utrzymujący spodenki na biodrach i zabłysnął bogatą czerwienią ja swoim czubku.

    – Noo… radośnie zauważyła Karolina, a teraz uwolnij go całego.

    Pani każe, sługa musi. Zrobiłem to z największą przyjemnością ponieważ kąpielówki ściskały mnie niemiłosiernie, a i na wąskim „kojo” siedziałem półdupkiem dodatkowo ściskając interes udami. Teraz zsunąłem kąpielówki do kostek, co spowodowało dużą ulgę, rozluźnienie ucisku, a tym samym napływ krwi i zwiększenie jeszcze i tak już okazale stojącego słupa. Byłem wygolony na wzgórku, na jajkach i w pachwinach co dodatkowo rozświetliło i tak już duże oczy mojej władczyni. Wygoliłem się dziś w ciągu dnia, żeby nie było wstydu gdybym przypadkiem, jak myślałem wtedy, został podejrzany przez współlokatorkę. Karola patrzyła na moją dzidę, wyraźnie podniecając się z sekundy na sekundę samym tylko patrzeniem napawała swoją władczą chuć. Widziałem jak rysy jej twarzy z rozbawionej zaczynały się zmieniać na pożądające, jej oczy oplatały mnie poniżej pasa, a koniuszek języka delikatnie rozpychał usta wychodząc na rozchylone wargi. Chyba była mile zaskoczona, że nie mam tam buszu, co otwierało dla niej większe możliwości.

    – Podobasz mi się, wyszeptała.

    – Zawsze się tu golisz ?

    – Nie zawsze, ale nigdy nie dopuszczam aby włoski były długie.

    – Fajnie, pierwszy raz tak widzę dorosłego faceta. Zawsze denerwowało mnie jak facet ma tu gąszcz, a w pewnych sytuacjach nawet przeszkadzało.

    Moja dumna mina była bezcenna, urosłem chyba jeszcze kilka centymetrów w myśli wyobrażając sobie, co po takiej miłej deklaracji dalej może się zdarzyć. Nagle dobiegł nas głos z korytarza                 – Kooooolaaaaaacja.

    – Idziemy, zarządziła królowa.

    – Ale przed tym chcę cię dotknąć.

    Zbliżyła się do mnie opierając się jedną ręką o materac łóżka, a drugą chwyciła mocno kutasa gdzieś w połowie. Ścisnęła go jeszcze mocniej, aby po chwili przesunąć skórkę znajdującą się pod jej palcami. Najpierw w dół naciągając mój napletek w sposób dający stan błogości, by po sekundzie  zakryć skórką już mocno mokrą żołądź. Zatrzymała tu rękę rozluźniając uścisk i znowu go wzmagając. Zrobiła tak kilka razy i mnie rozgrzanego do białości – zostawiła!  Mój błagalny wzrok skamlał jeszcze, jeszcze, jeszcze kilka ruchów, a trysnę nawet na sufit, ale moja Pani zakończyła próbę.

    – Teraz więcej nie ma, stwierdziła stanowczo.

    -To kara za gapienie się na mnie przy ludziach.

    Wstała podniosła swoje majtki założyła na siebie. Naciągając je na tyłeczek, a były bardzo obcisłe, zrobiła chyba ze dwa małe podskoki i jej pośladki zafalowały kusząco. Byłem u granic wytrzymałości.

    Ubraliśmy się jednak, ogarnęliśmy i poszliśmy na górny dek jak rozkazała cesarzowa. Oczywiście każde osobno.

     

    Koniec cz.1

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Lescovar
  • Osobliwosci seksualne N. czesc 1

    Chromowana deszczownica wypuściła z siebie kilkadziesiąt wąskich strużek gorącej wody, które pod wpływem grawitacji spadły wszystkie naraz na nagie i nieświeże już o tej porze ciało N. Odruchowo zgięła kark i schyliła głowę, by nie podrażnić oczu. Nie trzeba było czekać, a w całej łazience zaczęła się ciepła para wodna osadzająca się na ścianach i suficie; tylko niewielka jej ilość uchodziła przez mały wentylator. Woda padała na jej ciemnozłote włosy i blade plecy, spływając następnie wieloma mniejszymi strumieniami po jej piersiach i pośladkach, przez brzuch, wzgórek łonowy i po wewnętrznej stronie ud. Zmywała z niej pot i nieświeżości całego dnia. Choć z początku odczuwała lekki dyskomfort, to teraz po ciężkim dniu czerpała z tego jedynie przyjemność. Działało to na nią odprężająco, kojąco, wysoka temperatura rozgrzewała jej obolałe kości i stawy. Poza tym spadające z dość sporej wysokości krople delikatnie drażniły, a przez to pobudzały jej strefy erogenne. Znowu doznała tego rozanielającego uczucia przypływu pulsującego ciepła w okolicy sutków i krocza. Oddziaływało to także na jej psychikę, przywodząc do głowy myśli, których charakter sprawił, że na jej twarzy pojawił się ten doskonale znany jej partnerowi błogi uśmiech a policzki zarumieniły się. Czuła jak krew zaczyna szybciej przepływać przez drogi rodne. Powodowało to przyjemne skurcze i podniecające mrowienie.
    Była bardzo zmęczona, ciężki dzień rutynowej i żmudnej pracy w biurze naładował ją dużą dawko stresu i negatywnych emocji. To wymagało ujścia, które N. próbowała znaleźć w filiżance gorącej zielonej herbaty i rozgrzewającym prysznicu. Oczywiście, przynosiło to znaczną ulgę, pomagało. Ale to nie było to czego potrzebowało jej młode kobiece ciało, które teraz – jak wyczuła – dawało o sobie znać. Już od kilku dni była w nienajlepszym samopoczuciu, ale powód był dla niej oczywisty. Potrzebowała silnych fizycznych doznań, których nie doświadczyła od ponad tygodnia z powodu wyjazdu D. na delegację. Wrócił co prawda wczoraj, ale nie liczyła na dużo, była pewna, że będzie wyczerpany i położy się jak najszybciej spać. Nie myliła się.
    Jej wagina potrzebowała penetracji, potrzebowała penisa. Nie miała jednak pewności, czy dziś będzie miała okazję oddać się uniesieniom rozkoszy wraz ze swoim kochankiem. Wolała nie ryzykować, miała dość czekania. Nie miała zamiaru zaprzepaścić dzisiejszej okazji, idealnej by samemu zaspokoić swoją pożądliwą naturę. Gorąca woda i unosząca się para działała rzeczywiście dość pobudzająco i jeszcze bardziej utwierdzała ją w swoim zamiarze. Musiała przyznać, że dwa niegrube palce to nie to samo co twardy penis D. o dosyć pokaźnych rozmiarach. Ten fakt musiała przełknąć z goryczą, no ale cóż… jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Postanowiła podejść do tego jako do pewnego rodzaju przypomnienia jej początków życia seksualnego, o którym myśl teraz przyprawiała N. o przypływ śmiechu. Bawiło ją gdy odszukiwała w pamięci obraz siebie sprzed paru lat: rozpalonej małolaty, będącej w obawie przed nakryciem, która grzebała palcami po wilgotnym kroczu. Wtedy była dziewczynka. Ile to miała lat… czternaście, piętnaście? Dziś to nie było istotne, bo dziś była kobietą i miała bardziej wysublimowane potrzeby.
    Podniosła powoli prawą rękę i przybliżyła do swoich piersi, głaszcząc delikatnie opuszkami palców twardniejące brodawki sutkowe, które pod wpływem jej dotyku nabrzmiały jeszcze bardziej. Przyjemna fala ciepła zaczęła rozchodzić się z sutków w kierunku całych piersi, co skłoniło N. by objąć swoje gruczoły mlekowe pełną dłonią i rozbudzić je jeszcze bardziej. Nie musiała się pieścić w zbyt długo ani w jakiś specjalny sposób; napięcie seksualne spotęgowało rozlało się po całym ciele. Szczególnie odczuwalne było po wewnętrznej stronie ud i w okolicach krocza. Układ jej stref erogennych zaczął reagować, czuła, że wraz z narastającym podnieceniem – początkowo ledwie dającym o sobie znać, ukrytym, lecz coraz bardziej śmielszym – jej łechtaczka również stawała się coraz aktywniejsza, reagowała, żądała by na nią zwrócono uwagę. Nie miała zamiaru o niej zapomnieć, ale wolała zająć się ją później; chciała ożywiać swoje ciało stopniowo, powoli, płynnie przejść w fazę plateau, przygotować się odpowiednio do szczytowania. Stymulacja łechtaczki doprowadziła by ją nazbyt szybko do orgazmu, zwłaszcza po ponad tygodniu bez seksu, a doznania które przychodzą szybko i bezpośrednio są płytsze i równie szybko się ulatniają, a N. tego nie chciała. O nie, chciała przeżyć prawdziwy i porządny orgazm zabawiając się sama, co było by dla niej nowym osiągnięciem – nigdy wszak nie udawało się jej to bez mężczyzny.
    Cieknąca woda ją rozpraszała, nie pozwalała się skoncentrować. Zakręciła ją. I tak była już dość mokra. Tylko tak mogła skupić się na tworzeniu psychicznej projekcji bardzo osobistej sytuacji: ostrego seksu, nie, zwyczajnego rżnięcia z nie byle mężczyzną, ale z prawdziwym samcem alfa, zwalistym bykiem o potężnym końskim prąciu i jajach wielkości arbuzów. Myśl ta śmierdziała jej wyuzdaniem i perwersją, ale to rozpalało ją jeszcze bardziej. W sumie, w rzeczywistości mogła w każdej chwili zrealizować swoje wizje, wszak D. także należał do wielkich i potężnie zbudowanych mężczyzn. A gdy nie brakowało mu wigoru potrafił ją wypieprzyć tak porządnie, że przez kilka czuła się wręcz poobijana w środku. Był w rzeczywistości nieźle obdarzony przez naturę, jego jądra produkowały takie ilości nasienia, że gdy spuszczał się jej do buzi, nie nadążała z przełykaniem. Uwielbiała seks ze swoim partnerem, toteż jej narządy rozrodcze nie mogły obejść się przez dłuższy czas bez wykorzystania ich w konkretnym celu – po prostu się przyzwyczaiły.
    Może i stosunek z D. był zadowalający, a można by powiedzieć, że wręcz dziki, ale nie miał tego co najlepiej rozbudzało kopulacyjny instynkt – nie posiadał znamion występku, grzechu, czynu zabronionego. Świadomość doświadczania fizycznych doznań w sposób nieuprawniony był prawdziwą rozkoszą dla libertyńskiego umysłu. Toteż wielki kochanek z wyobrażenia nie miał twarzy D., był obcy, nieznany, nieobliczalny, głodny jej nagiego ciała. Jeszcze bardziej podniecająca była fantazja, że traktowałby ją jak zwykłą szmatę, dziwkę , bez okazywania delikatności (o czym D. często pamiętał pomimo oczekiwań kochanki), a jego jedynym celem było by wpakowanie w nią porcji spermy i rozładowanie nieokiełznanego libido. Nie licząc się z uczuciami N. – suki, kawałem mięsa do rżnięcia.
    Te w istocie frywolne marzenia skłoniły ją do bardziej efektywnych pieszczot swoich piersiątek – postanowiła wykorzystać drugą rękę, aby pobudzać cały biust jednocześnie.
    Wraz z rozwojem akcji w swoich grzesznych imaginacjach, zadawalała się coraz bardziej intensywnie, wyczuwała już bardzo silne skurcze pochwy głodnej penisa w sobie, wargi sromowe zaczęły swędzieć, czym przypominały o sobie, o łechtaczce już nie wspominając: ta całkowicie wymknęła się spod jej kontroli. Zaczęła zdawać sobie sprawę, że to nie cycki rządzą jej ciałem i podnieceniem, lecz ona. Wagina. Wagina, która stała się bardzo dokuczliwa dla swojej właścicielki. Przez umysł N. przemknęła myśl: „A to niecierpliwa cipa, rozigrała się”. Ale nie mogła już dłużej udawać, że jest jej zbędna do osiągnięcia pełnego szczęścia. Musiała zacząć zaspokajać jej żądze, nie mogła już dłużej wytrzymać.
    Nie zrezygnowała jednak z dogadzaniem piersiom, lewą rękę zostawiła na swoim miejscu. Natomiast ta druga – prawa – zsunęła się powoli po jej krągłościach, minęła brzuch aż dotarła do delikatnie owłosionego wzgórka łonowego, który przeczesała palcami, schodząc niżej. Musnęła lekko napletek łechtaczki, a ta zareagowała natychmiastowo; N. aż się wzdrygnęła wzdychając ciężko. Zboczyła nieco w lewo zatrzymując się na pachwinie, skąd zaczęła się kierować w stronę zewnętrznej wargi, pocierając ją powoli, zbliżała się do szparki. Zwiększyła nacisk, gdy poczuła swoje wewnętrzne płatki. Była pewna, że na jej palcach zalegała wilgoć. I nie była to woda. Nie, było to zbyt lepkie. Wagina puściła pierwsze soki, była w pełni gotowa na orgazm. Jej właścicielka, będąc przychylną, powoli wepchnęła dwa palce w mokrą dziurkę, wchodząc umiarkowanym tempem coraz głębiej.
    Jej ciśnienie się podniosło, a serce waliło jak opętane, oddychanie sprawiało N. coraz więcej trudności. Wzdychała coraz mocniej przez otwarte usta.
    Gdy spróbowała naśladować ruchy frykcyjne, jej ciało przebiegły potężne dreszcze. Była bardzo blisko. Jej obrzmiała i ociekająca śluzem pochwa wysłała do mózgu bezwarunkowy impuls. Jęknęła głośno, zapominając, że D. prawdopodobnie jest już w domu

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Patryk Sajkiewicz

    Pierwsza część mojego opowiadania. Mam nadzieję, że się spodoba. Niebawem powinna ukazać się następna. 

  • Noc z nieznajoma

    Siedziałam na laptopie na Facebook’u. Nie mogłam wytrzymać, i weszłam na portal randkowy. Dla lesbijek. Założyłam tam profil, i czekałam. Po pół godzinie przyszła wiadomość od jakiejś brunetki. Brzmiała: ‘ Hey, chcesz u mnie spędzić noc? Mieszkam na ulicy Westerplatte 1/5’. Odpisałam szybko, że tak, i zaczęłam się szykować do wyjścia. Ubrałam seksowną bieliznę, i na nią ciuchy. Na szczęście miałam blisko do tej ulicy. Zapukałam do jej mieszkania. Otworzyła mi śliczna brunetka z uśmiechem na ustach.

    – Cześć, jestem Agata. Miło mi Ciebie poznać.- Rzekła do mnie podając mi rękę.

    – Julia. Ciebie też bardzo miło.

    Weszłam do jej domu. Było w nim dużo bieli, z akcentem turkusowego. Weszłyśmy do jakiegoś pokoju. Byłam zaskoczona- była to sypialnia Agaty. Na łóżku był wibrator i sztuczny penis. Gdy obróciłam się w stronę Agaty, była już naga. Miała bardzo duże, piękne piersi. Podeszła do mnie i zaczęła ściągać mi bluzkę oraz stanik jednocześnie całując mnie. Szybko ściągnęłam spódnicę oraz majtki, i już po chwili byłyśmy na łóżku. Wzięłam do ręki wibrator i przyłożyłam go do cipki Agaty. Zajęczała cicho. Zaczęłam lizać jej cipkę, i wsadzałam do środka język. Aga przez ten czas pieściła moje piersi. Po chwili byłyśmy w pozycji 69. Po około godzinie, Agata wyszła na chwilę. Po chwili przyniosła ogromnego penisa, oczywiście sztucznego. Założyła go i kazała mi brać go do buzi. Wykonałam jej polecenie. Po chwili Agata przysunęła moją twarz tak, że miałam całego w gardle. Później wsadzała mi go do cipy. Znów przybrałyśmy pozycję 69. Wsadzałam drugiego penisa do jej cipy. Przestałyśmy. Zaczęłyśmy się całować. Agata powiedziała, że będę jej niewolnicą. Wyjęła z szafy pudełko. Wyciągnęła z niego klamerki, i zaczepiła je o moje sutki. Cholernie bolało. Wsadziła mi trzy palce do pochwy. Miała strasznie długie, i ostre paznokcie.

    Po trzech godzinach tortur leżałyśmy obie na łóżku.

    -Wiesz co, Julia? To był wspaniały seks. Ale… mam ochotę na więcej- zaczęła mnie całować. Odwzajemniłam pocałunek. Szybko zaczęłyśmy macać sobie piesi, i dotykać cipek. Tym razem to ja wsadziłam Agacie nie trzy palce, tylko cztery. Krzyknęła. Miała już trochę więcej miejsca w cipce, więc powiedziałam:

    -Teraz ty będziesz moją niewolnicą. 

    Do pochwy wsadziłam jej całą rękę, a do dupy- trzy palce. W cipie ruszałam jej tam, żeby ją bolało. Ona w tym czasie przykładała wibrator do piersi. Po chwili miała wytrysk. Miałam większość na cyckach, więc Aga zlizała mi go.

    Zmęczone tym seksem położyłyśmy się spać.

    Nazajutrz obudziłam się obok Agaty. Ubrałam się, i zostawiłam jej liścik.

    ‘ Zadzwoń do mnie. Numer zapisałam ci w telefonie. Musimy kiedyś to powtórzyć. Jestem CHOLERNIE napalona’

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Napalona Napalona

    To moje pierwsze opowiadanie

  • Karina i matematyka

    Więc moje opowiadanie będzie o mojej koleżance z klasy, na którą do niedawna nie zwracałem uwagi. Karina była niską, krótkowłosą blondynka o zielonych oczach. Pierwsze co u niej zauważyłem to duże piersi. Więc dlaczego nie zwracałem uwagi? Nie należała ona do szczupłych dziewczyn.

    Ale pewnego razu gdy stanęła na krzesełku dostrzegłem jak cudowny ma tyłek, schodząc wzrokiem niżej zobaczyłem piękne białe skarpetki stopki delikatnie wystające spod butów, co strasznie mi się spodobało. Od tego czasu inaczej na nią patrzyłem. Czasem z nią dłużej rozmawiałem, zacząłem w jakiś sposób się nią interesować, zaczęła mi się podobać.

    Karina miała problemy z matematyka i poprosiła mnie o pomoc. Zgodziłem się. Zaprosiłem ją do siebie, chyba po dwóch dniach zabrałem ją po szkole do swojego domu. Była ubrana w białą, dość obcisłą bluzkę, rurki, czarne vansy i białe stopki, które spod nich wystawały. Byliśmy sami w domu. Wzięliśmy się za naukę często zmieniając pozycję, raz byliśmy na podłodze, raz na łóżku, raz przy biurku. Gdy Karina leżała na łóżku, na brzuchu czytając zadanie ja miałem głowę przy jej nogach. Bardzo mi się podobała, nie mogłem przepuścić takiej okazji. Delikatnie zacząłem masować jej stopy, delikatnie się odwróciła i zobaczyłem jej uśmiech, więc kontynuowałem. Karina zamknęła książkę, położyła ją na podłodze, obróciła się i zaczęła mnie namiętnie całować. Nawet nie zauważyłem kiedy zdjęła moja koszulkę, więc i ja zdjąłem jej bluzkę. Zobaczyłem przepiękne piersi, schowane w białym staniku oraz, mimo wszystko, piękny brzuch. Zacząłem ją całować po szyi, schodziłem coraz niżej, całowałem piersi, Karina rozpięła swój stanik, delikatnie go zdjąłem. Zobaczyłem jej całe cycki, od razu zacząłem je pieścić rękami, ssać sutki, całować je. Byłem w raju. Kazała mi wrócić do swoich stóp, mówiąc, że podniecają ja stopy, skarpetki. Czyli to co mnie. Całowałem jej stopki, masowałem je. Ich zapach był zajebisty. Powolutku zdjąłem jej jedną skarpetkę, zobaczyłem piękną, zadbaną, niewielką stópkę. Skarpetkę dałem Karinie, mocno się nią zaciągnęła, ja tymczasem lizałem jej nagą stopę, lizałem, ssałem każdy paluszek po kolei. Wylizałem ją między palcami, całą stópkę. Dałem Karinie namiętnego całusa, popchnęła mnie na plecy i zaczęła rozpinać moje spodnie, pomogłem jej zdjąć je ze mnie. Ona zaczęła całować moje stopy na których były również białe stopki, dokładnie je wycałowała. Powiedziała, że w nich zostaje, bo ją to podnieca. Wróciła do mich bokserek, w których mój kutas już był maksymalnie naprężony dzięki niej. Szybko je ze mnie zdjęła, wzięła mojego penisa w usta i zaczęła go lizać, jaja pieściła ręką, mocno mi ssała, coraz szybciej ruszała ustami, brała go do buzi coraz głębiej. Po pewnym czasie wzięła swoją skarpetkę, którą jej wcześniej dałem i założyła na mojego kutasa. Chwile go potrzepała ręką i zostawiła tak. Rozpięła guzik swoich spodni, zdjąłem je z niej. Karina miała na sobie piękne, czerwone majtki, które sama bardzo szybko zsunęła, zdjąłem je go końca. Miała ogoloną, różowiutką cipkę. Była już wilgotna, wziąłem się za jej lizanie, kręciłem kółeczka językiem po niej i w niej. Lizałem jak głęboko mogę, jedną ręką masowałem jej piersi. Jej ręce coraz mocniej zaciskały się na mojej głowie. Całowałem ją coraz wyżej. Gdy mój kutas znalazł się w zasięgu jej ręki zdjęła z niego skarpetkę. Oboje ją powąchaliśmy. Po tym zacząłem wkładać swojego penisa w jej śliczną cipkę. Prosiła, żebym wkładał powoli. Tak też zrobiłem, powolutku wsadziłem go całego, coraz szybciej nim poruszałem, Karina wydawała odgłosy bólu mieszane z odgłosami podniecenia, które po jakimś czasie zmieniły się w same odgłosy podniecenia. Wspominałem na początku, że Karina ma nieziemski tyłek. Zaproponowałem jej, żebym ją wziął od tyłu. Trochę się bała, ale się zgodziła. Wypięła się, pomacałem jej pośladki, lizałem jej dziurkę bardzo dokładnie. Czasem dotykałem jej stóp. Gdy poczułem, że jest rozluźniona powoli go włożyłem. Sama zaczęła ruszać sobą tak, że wchodził w nią i wychodził. Karina prawie piszczała na początku, lecz potem już tylko jęczała z podniecenia. Gdy zacząłem dochodził powiedziała, że chce mi zrobić dobrze stopami. Wzięła go między stopy, miała na sobie jedną skarpetkę, drugą założyła na mojego kutasa. Waliła go powoli, coraz bardziej zręcznie, pomagałem jej rękami, trzymając stopy. Zdjęła z niego stopkę, wzięła go do buzi, szybko doszedłem gdy go miała w buzi. Cała moja sperma znalazła się na jej twarzy, włosach, na piersi co nieco skapnęło. Sami w domu byliśmy jeszcze ponad 3 godziny więc poszliśmy się razem wykąpać.

    Po wszystkim powiedziała mi, że spełniło się jej marzenie. Kilka dni po tym wydarzeniu zostaliśmy parą, zakochałem się w niej i do dzisiaj mamy podobne przygody. A fakt, że Karina jak i ja mamy taki sam fetysz jeszcze bardziej polepsza nasze relacje w łóżku. 

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Edek junior

    Mam nadzięję, że się Wam spodoba.