Author: admin

  • Poznanie i konsumpcja

    Były to lata dziewięćdziesiąte; końcówka ubiegłego stulecia. Miałem naście lat i mieszkałem w dzielnicy domków jednorodzinnych. Zbyt wiele nie było rówieśników do wspólnego biesiadowania. Sąsiadki były dużo starsze i prowadzały się z starszymi chłopakami. Niż by miały oglądać się za smarkaczem. Ja w wieku piętnastu lat już interesowałem się płcią przeciwną; wpadła mi w oko jedna ze starszych ode mnie sąsiadek; za płotu. Była już dojrzałą osiemnastoletnią panną. Miała to, co trzeba na swoim miejscu jej kształtom kobiecości, które eksponowała wyzywająco się ubierając, nie sposób było się oprzeć. Powodowało to nie u jednego faceta sztywnienie fiuta. Ja miałem lepszą sposobność z bliska oglądać te ponętne kształty, co potem było powodem fantazji tak zwanych pamięciówek. Gdyż byliśmy sąsiadami albo ona albo ja byliśmy częstymi gościnami w naszych domach. Za szczeniaka pilnowała mnie pod nieobecność rodziców. Spędzaliśmy każdą wolną chwilę razem; opalanie, nocne opowieści. Często się zwierzała na temat swoich sympatii to od niej zdobywałem wiedzę i materiały w sprawach sercowych i damsko męskich; zresztą z zaciekawieniem. Ja wysłuchiwałem ją z wpatrzonymi rozmaślonymi oczyma. Często powtarzała „wiesz małolat z ciebie rośnie niezłe ciacho. Szkoda, że nie masz kila latek więcej i brak ci doświadczenia. Ciekawe jakby to z tobą było. Laski będą miały „co gryźć”, mówiąc te słowa puszczała oczko i przygryzała wargę. Ja czułem się wtedy bardzo dowartościowany. Ale cóż nie miałem odwagi by jej wyznać swoje myśli, pragnienia. A do tego miała nowego boyfrienda, w którym była jak to twierdziła zakochana. I chciałaby mieć z nim dzieci.

    No i tak się stało niewiele po tym czasie oznajmiła mi, iż jest z nim w ciąży. Urodziła córeczkę. Po czym wyjechali we troje za granicę do pracy; lepszego życia.

    Po trzech latach jakież mnie spotkało zaskoczenie. Gdy moja starsza oznajmiła mi, że Magda wróciła i była tu chciała się z tobą przywitać i pogadać; jak dawniej. Czeka na ciebie u siebie prosiłabyś ją odwiedził. Więc się zebrałem i poszedłem do niej za pukałem. Otworzyły się drzwi i stanęliśmy oboje wryci. Ona pierwsza przerwała tą konsternację i powiedziała:

    – Sławuś to ty? Widzę, że małolat już wyrósł. Objęła mnie rękoma za szyję dając cmoka w policzek. Po czym oparła głowę o moją klatę piersiową; nogi mi się ugięły. Po chwili usłyszałem szloch i poczułem wilgoć; to były łzy. Oprzytomniałem i zacząłem cofać ją do wewnątrz by zamknąć drzwi, bo dziwnie to wyglądało z ulicy. W tym czasie zadałem pytanie:

    – Madzia, co się stało?

    – Wieszzz, Zbyszek zginął. Wszystko mi go przypominało i nie mogłam sobie z tym poradzić. Więc wróciłam by może tu ukoić żal; odwieść tęsknotę.

    Objąłem ją mocniej i podprowadziłem do sofy by usiąść.

    – Dziękuję ci, że jesteś przymnie. Tutaj mam tylko ciebie jak za dawnych lat.

    Niechciałem w tej chwili ciągnąć ją za język, co jak i kiedy. Przytuliłem ją do klatki objąłem i zacząłem głaskać po włosach. Niech się wypłacze to się uspokoi. W dali pokoju dostrzegłem łóżeczko, a w nim dziecko. Pomyślałem, aha to musi być córeczka Natalka; słodziutko spała. Poza nami nikogo niebyło w domu. Do muskania włosami dołączyłem muskanie ustami jej główki, policzka, ramienia. Powoli się uspokajała. W pewnym momencie się odkleiła ode mnie, bo miałem całą koszulkę mokrą od jej łez.

    – Oj, ale cię zmoczyłam, zdejmij proszę koszulkę; pomogę ci.

    I tak uczyniłem z jej pomocą chyba instynktownie, opiekuńczo to zrobiła; mając wzgląd, iż tak traktowała mnie dawnej. Oczom Madzi ukazała się moja klatka piersiowa, na którą zerknęła mówiąc:

    – No, no widzę, że wyrosłeś na ciacho.

    – Już mi to mówiłaś kilka lat temu.

    – Taaa, nie pamiętam; jak widzę wiele się zmieniło.

    – Mówiłaś wtedy, że laski będą miały niezłe ciacho. Szkoda, iż nie mam kilka latek więcej.

    – No fakt przybyło ci te kilka latek, a ciekawe czy któraś już próbowała ugryźć to ciacho?

    – Szczerze to poza nieznaczącymi epizodami; nie miałem czasu ani ochoty na takie zabawy.

    – No właśnie ja tu o swoich problemach, a co u ciebie? Mogę się do ciebie przytulić? Wtedy się czuję taka bezpieczna.

    – Oczywiście, że możesz. Daj spokój moje problemy to zwyczajne życie bez ekscesów. Jak wspomniałem nie było czasu się zająć sprawami sercowymi.

    – No, co ty gdzie te dziewczyny mają oczy. A ja miałam cię na wyciągnięcie ręki. Fakt miałam cię za szczeniaka.

    – Nadal masz mnie na wyciągnięcie ręki.

    – Jak na razie to ty masz mnie w swoich rękach. I jest mi tak cudownie wsłuchiwać się w twoje serce; jak bije. A kiedy mnie smykasz po włosach i obkładasz muśnięciami to jestem w ekstazie.

    – Jest mi niezmiernie miło to słyszeć, a zarazem czynić.

    – To mówisz mi, że nie miałeś jeszcze żadnej dziewczyny, no wiesz, że ty jeszcze….

    – Nie zawstydzaj mnie, były tam jakieś drobne ekscesy pieszczotki, przytulanki, ślimaczek, macanko, a nawet petting. Lecz budziły się we mnie wspomnienia o jednej takiej, którą miałem niegdyś na „oku”. Ale ona odjechała z innym.

    – To głupia była, a może była nieświadoma?

    – Też tak myślę. Ale wróciła i z całego serca mnie przeprosiła. Tak to bynajmniej odbieram sobie tłumaczę.

    – Oj zaciekawiłeś mnie, aaaa coś mi chyba świta w główce.

    Rozległo się milczenie, nadal pozostaliśmy w objęciach i chwilowym bezruchu nagle Maga rzekła:

    – Nie przerywaj proszę miziania moich włosów i muskania; to takie rozkoszne.

    – To ty jesteś boska, nie dziwię się tym facetom, że tak za tobą szaleli; zresztą nie tyko oni.

    – Daj spokój to już przeszłość, możesz już nic nie mówić i skupić się na tym, co ci wychodzi najlepiej.

    – OK! Allle.

    – Miałeś nic nie mówić, bo będę zmuszona użyć podstępu by te namiętne usteczka przestały wypowiadać zbędne słówka, a zajęły się bardziej przyjemnymi doznaniami.

    W tym samym momencie poprawiła pozycję, podciągając się i poprawiając główkę kierując twarzyczkę w kierunku mojej głowy. Miała zamknięte oczy. Przeleciały mi przez głowę różnorakie myśli. Ale jedna mnie teraz gnębiła. Tyle czasu minęło już zapomniałem. A tu się nadarza okazja bym spełnił swoje fantazje i ugasił pragnienia, które to ożyły na nowo. Teraz obiekt moich westchnień miałem w ramionach; to, o czym kiedyś tylko marzyłem. Więc się odważyłem na małe muśnięcie ustami jej czoła; brak reakcji, więc się odważyłem na cmoknięcie, dalej nic. Więc przeszedłem do policzka i tu mała reakcja usta lekko zostały rozwarte. Przecież już się cmokaliśmy na powitanie, więc teraz chyba nic nie zaszkodzi nic nie będzie i tu się myliłem. Gdy zbliżyłem usta i zetknęły się nasze wargi (było to niczym dotyk motyla). Madzia otworzyła oczy, a mnie przeszył paraliż. Dostrzegłem w spojrzeniu wpatrzonych głęboko w moje oczy; błysk. I już nie muśnięcie warg, a ich miękkość na swoich wtem nasze oczy ogarnęła ciemność; poprzez zamknięte powieki. Usta zaczęły na siebie bardziej naciskać i się rozwierać by mogły w ten sposób się przygryzać. W miarę poczynań wargi robiły się coraz bardziej wilgotne i stykały się już nawet wewnętrzną stroną ust; wymieniając płyny ustrojowe. Nie wiadomo, kiedy nastąpiło rozwarcie ust, które to już zassały się w sobie nawzajem. Dołączyły do tego nasze języki i zaczęły szaleńczo się ze sobą oplatać, penetrować pozostałą część otworu gębowego. Trwało to mlaskanie kilka minutek, po czym oderwaliśmy się od siebie z cmoknięciem. Znowu spojrzenie w głąb oczu i krótkie skwitowanie:

    – No nieźle sobie poczynasz. Czy ty, aby mnie nie wkręcasz, iż nie miałeś do czynienia z panienkami?

    – No już mówiłem o tym wcześniej. A i oglądam sporo romantyków. Przestudiowałem też trochę literatury na przykład: Wisłockiej, Starowicza takie tytuły jak: „Sztukę Kochania”, „Seks Partnerski” itp.; sama mi sprezentowałaś oraz spory tomik sex opowiadań.

    – To się chwali zawsze ciekawy byłeś wszystkiego, a czy przypadkiem też nie erotyków lub pornosów? Ciekawe czy nauka nie poszła w las?

    Tu się zaczerwieniłem i uciekłem wzrokiem. Przecież każdy dojrzewający chłopak to robił; oglądał świerszczyki i filmy porno. Mimo to „cegła” z twarzy nie znikała.

    – Spoko już nie będę zadawała tak krępujących pytań. Ale te twoje zakłopotanie to nawet ci dodaje uroku.

    Mówiąc to puściła oko i przygryzła wargę. Po czym się poprawiła siadając na zgiętych w kolanach nóżkach okrakiem na moich udach przytrzymując głowę dała kolejnego soczystego cmoka. Zjechała dłońmi na klatę i buszowała nimi po niej i szyi. Tknęło mnie, iż nie mogę być samolubem i powianiem odwzajemnić się tym samym; znaczy pieszczotami. Przecież tak ostentacyjne nie złapie ją za cycki. A właśnie ona miała przewagę ja byłem półnagi a ona, co prawda w prześwitującej bluzeczce, przez którą przebijały koronki stanika, z dekoltem skwitowanym roweczkiem, z którego wylewały się obfite krągłe piersi. Poczułem ich miękkość nawet poprzez materiał na swojej klacie jak się do mnie docisnęła obejmując silnie rękoma.

    – Jak dobrze, że jesteś właśnie w tak trudnym okresie mojego życia i poczucia bezsilności, samotności, tęsknoty i żalu. Mam wsparcie w twojej osobie dosłownie i w przenośni. Człowiek czasem szuka po świecie, a nie zdaje sobie sprawy, że to, czego szuka ma pod nosem na miejscu.

    Jak ja wtedy poczułem się podekscytowany. I tu „matka natura” odezwała się, pobudziła moje hormony. Docisk jej piersi do klaty i pośladków, które też były okrąglutkie i obfite, a jakie mięgusie. Do mojego krocza spowodowało, iż co nieco zaczęło budzić moją męskość, a napływająca krew powodowała pulsowanie; powodując silna erekcję. Myśli zaczęły kołatać się serce przyspieszyło bicie jak i również oddech. Madzia to musiała wyczuć. Spojrzała mi w oczy i znów puściła szyderczo oko przygryzając wargę. Wtem wpadła mi do głowy pewna myśl, którą wypowiedziałem:

    – Gdybyś spróbowała smaku moich ust poczułabyś jeszcze słodszą miłość moją.

    – O proszę nie dość, że uroczy to i jaki romantyczny, ty flirciarzu. To bardzo miłe z twojej strony, ale tą deklarację potraktuję bardziej, jako formę troski niż wyznanie. Wielokrotnie to słyszałam właśnie w takich momentach. Ale nie powiem kusząca jest propozycja spróbowania tej twojej „niewinnej słodkości”.

    I złożyła pocałunek na moich ustach. Po czym wessała się w głąb ust świdrując językiem poszukując mojego. Ja odruchowo splotłem swój z jej, a te siłowały się przy ogromie śliny nasze usta wydawały głośnie cmoki i mlaski. Lizaliśmy się tak ponowne kilka minutek. Jednocześnie poczułem jak wierci tyłeczkiem, a niewiele nas dzieliło ona była w mini spódniczce i stingach. Ja tylko w spodenkach bez majtek; był to upalny dzień. Jej pośladki ocierały i dociskały się do mego „wacka”, który wyczuł te harce i zaczął bardziej pulsować. Jeszcze się bardziej zwiększyła jego sztywność, aż przyprawiała o ból, aczkolwiek przyjemne to było doznanie. Oderwaliśmy się ustami by złapać trochę tchu i z Madzi ust padły słowa:

    – Ponętne masz te usteczka i faktycznie przesłodkie; kolejne oczko.

    – Nie bardziej niż ty cała, a w szczególności twój apetyczny tyłeczek.

    – Tennnn….

    I zaczęła poruszać biodrami w gorę, dół na boki i w przód, tył po moim kroczu. Wtem poczułem mrowienie w podbrzuszu i skurcze mięśni w kroku; w moich oczach pojawiły się błyski. Odruchowo objąłem Madzie rękoma na wysokości tali i docisnąłem, a głowę wtuliłem w jej piersi. Trochę ją to zdezorientowało, ale odwzajemniła to też objęciem mojej głowy dociskając ją do rowka między piersiami. Nie przestając wiercić ponętnym tyłeczkiem. Nagle poczułem jak „wacek” podczas skurczu naprężył się i „poszłooooo” wytrysnąłem pierwszą porcję, przy czym wydobyłem z siebie ciche stęknięcie. W ogóle nie potrafiłem nad sobą zapanować w oczach pociemniało w głowie poczułem miłe doznanie i ulgę na „wacku”. W miarę kolejnych „strzałów” odczuwałem niespotykaną rozkosz rozluźnienia i zanikający ból w członku. W tym czasie Madzia zorientowana w całej zaistniałej sytuacji, do jakiej mnie doprowadziła, gładząc mnie po głowie powiedziała:

    – Jestem przy tobie zaraz będzie po wszystkim i uspokoisz się. Biedaczku nie miałam pojęcia, że tak na ciebie działam.

    – Przepraszam cię. Jest mi tak głupio. Nie wiem, co powiedzieć.

    – To ja cię przepraszam, że cię do tego doprowadziłam. Nawet mi to pochlebia i też się zapomniałam. Ale było tak cudownie, że trudno było to przerwać, a nawet poczułam małą podnietę.

    – Oj nie masz pojęcia jeszcze jak. Od zawsze cię pragnę!

    – Ciii już, jakoś będziemy musieli całej tej zaistniałej sytuacji zaradzić. Możesz chodzić? To chodźmy do łazienki ogarnąć się, bo „nieźle narozrabiałeś” całe masz poplamione spodenki. Mnie też poplamiłeś czuję twoje „soki” na pośladkach i moje zresztą też popuściły.

    Poszliśmy do łazienki Madzia pierwsza ściągnęła stringi rzuciła do kosza na brudną bieliznę. Wzięła nawilżone chusteczki i wytarła pośladki i krocze. Nie miała przy tym jakiś oporów, zresztą robiła to tak zmyślnie, że szczegółów nie można było dostrzec.

    – No teraz ty, ja idę do salonu powycierać sofę. Tu masz szlafrok i czekam na ciebie. Chyba należałoby całą tą zaistniałą sytuację sobie wyjaśnić?

    Zmieszałem się całkowicie, a po głowie kłębiły się na przemianie pytania. W myślach do siebie mówiąc. No, ale przecież nie jesteś już tym gnojkiem, co trzy lata temu. Miej odwagę i staw czoło powagi sytuacji. Jak teraz tego nie zrobisz to może znów jej nie zobaczysz, albo ktoś inny zajmie się nią, a ja będę tylko do niej wzdychał. Ale przecież sama mówiła, że musimy jakoś zaradzić tej sytuacji. O co jej kaman? Hmmmmm.

    Wszedłem do salonu Madzia siedziała na sofie bokiem z podkurczonymi nogami. Nie patrząc na mnie poklepując dłonią po sofie wskazała miejsce przed sobą, które miałem zająć przy niej. Tak też uczyniłem ona chwyciła moją rękę podniosła i wtuliła się w mój bok. Jednocześnie jej blond główka z długimi włosami spoczęła na mojej klacie w okolicy serca. Więc nie pozostając jej dłużny objąłem ją i oparłem twarz policzkiem na jej czole. Widok miałem przecudowny, bo jej dekolt z cycuszkami i rowkiem miałem na wprost oczu, a poniżej z pod skąpej spódniczki wyłonione były jej ponętne uda. Jedna z rąk wylądowała pod jej biustem, a drugą zaś złożyłem na kolanie. Ona wsunęła dłoń pod szlafrok i złożyła ją na klacie. Trwaliśmy tak bezruchu dłuższą chwilę. Lecz chyba nasze hormony tym się znudziły, bo zaczęliśmy delikatnie rozpoczynać niewinne pieszczoty. Widać nasze organizmy zaczęły domagać się zwiększenia dopaminy. „Matka natura” nie pozwala w takowej sytuacji być bezczynnym. W tej sytuacji chyba słowa wydawały się nam zbędne, bo czyny mówiły same za siebie. Cała ta sytuacja i nasze poczynania wzbudziły uczucie pragnienia i podniecenie; dążenie do spełnienia. Nie wytrzymałem milczenia i po raz kolejny przytoczyłem wcześniej wypowiedzianą kwestię:

    – Pragnę cię nie masz pojęcia jeszcze jak, od zawsze!

    – Przestań mnie kusić, bo ledwo się powstrzymuję.

    Więc sięgnąłem po kolejną przypomnianą mi myśl:

    – Najlepszym sposobem pozbycia się pokusy jest; ulec jej.

    – Co ty nie powiesz, naprawdę się wyrobiłeś; umiesz uwodzić.

    Wiedziałem, że kobiety nie tylko lubią być pieszczone, ale również są czułe na słówka i lubią droczyć się; być przekonywane do uległości. Zatem musiałem poczynić kroki ku temu, bo może już nie nadarzyć się ku temu sposobność. Do pieszczotek dołączyłem muskanie ustami jej czoła, mając w myślach plan by obcałowując jej całą twarzyczkę, skończyć pocałunkiem w usta. Komplementując każdą jej obcałowywaną część jej twarzyczki, typu: masz gładziutką cerę i pięknie pachnącą, smakowitą, kształtny lekko zadarty nosek, śliczne oczęta i ponętne usteczka. Na to wszystko zareagowała zamknięciem oczów i bierną uległością, więc przeszedłem do ostatniego etapu planu. Chwytając ręką za jej podbródek, skierowałem główkę tak bym mógł swoimi rzęsami muskać jej wargi (tak zwany dotyk motyla). Po tym przestała być bierna, gdyż usłyszałem długie westchnięcie i poczułem dłoń na mojej tylnej części głowy. Dłoń owa podciągała moją głowę ku górze w kierunku jej ust, kiedy się już one spotkały padły z jej usteczek słówka jak miłe dla ucha:

    – Potrzebuję tego szczególnie teraz. Poczucia bliskości, bycia z kimś.

    – Jestem przy tobie i będę po kres.

    Jej słowa zadziałały na mnie przyzwalająco na dalsze poczynania. Lecz teraz należałoby je skonsumować zaczynając od pocałunku. I stało się, co było nieuniknione mianowicie „poszliśmy w kolejnego ślimaka”. Po kilku chwilach zrobiło się nam niewygodnie z tak ułożonymi głowami, szyjami. Zsunąłem dłonie w dół i chwytając w talii usiłowałem posadzić ją na swoje kolana. Ona podniosła udo i objęła mnie nimi po bokach bioder. Teraz zrobiło się nam o wiele wygodniej i umożliwiło większy zakres poczynań. Od czasu do czasu przerywaliśmy pocałunki w usta by zająć się obcałowaniem pozostałych górnych części naszych ciał. Skupiłem się na jej szyi i zacząłem obkładać pocałunkami, po czym zasysając silnie; robiłem tak zwane malinki. Dolne nasze części też zaczęły się domagać pieszczot. Poczułem już erekcję, a i jej sutki nawet przez materiał sterczały. W miarę rosnącego podniecenia nasze ciała dawały oznaki i pragnęły bezpośrednich ich pieszczot. Podczas tych wzajemnych poczynań szlafrok mi się rozsunął obnażając moje krocze i uwalniając „wacka”, który poczuł przy kolejnych uniesieniach oraz opadania wiercącego się tyłeczka żar bijący z naszych ocierających się narządów płciowych. Nie były one tymi igraszkami obojętnie, co i też za pomocą bodźców odbierały nasze umysły oraz pozostałe części ciał. Stanął mi równie potężnie jak poprzednio wzdłuż brzucha sięgając prawie do pępka dodatkowo przywarty został przez jej muszelkę, która mimowolnie rozwarła swe „płatki” uwalniając śluz zwiększający żar. Poczuwszy to chwyciłem dłońmi ją za biodra i docisnąłem ku swoim ona zacisnęła mocniej kolana. Oplotła mnie rękoma za szyję wtulając się rozpłaszczyła swe półkule na klacie. Wtem poczułem nieodpartą chęć by je uwolnić chwytając od spodu za bluzeczkę podciągnąłem ją ku górze by dobrać się do zapięcia stanika. Ku mojemu zdziwieniu nie napotkałem go tam zauważywszy to Magda odchyliła się w tył wraz z głową i odpięła go od przodu. Chwyciłem za brzegi i jednocześnie z bluzką zdejmowałem ku górze, wyskoczyły dwie sporej wielkości półkule i się zakołysały. Złapała pion i podniosła rączki w górę; domyśliłem się bym kontynuował podnoszenie, a raczej ściąganie. Gdy to uczyniłem przywarła nimi do mnie zarzucając i splatając ręce poza za szyją. Poczułem sterczące sutki, które świdrowały w moją klatę. Całokształt tych pieszczot nie był obojętny mojemu „wackowi”, w którym poczułem znane mi już uczucie, o czym jej zakomunikowałem:

    – Nie wytrzymam zaraz się spuszczęęęęę.

    – Nieee, poczekaj, ja chcę inaczej.

    Uniosła tyłeczek i go cofnęła w tył osiadając na moich udach. Oderwała się ode mnie lekko odchylając się. Wsunęła dłoń między nasze łona i poczułem jej silny ucisk na moim członku u nasady. Spowodowało to lekki ból, ale jednocześnie zatrzymało wytrysk. Jednakże w cale to nie spowodowało rozładowania i rozluźnienia w kroczu. Członek jakby jeszcze bardziej zwiększył rozmiary, a bardziej jego główka stała się nabrzmiała i purpurowa. Zwolniła uścisk i ułożyła swoją dłoń wzdłuż prącia palcami sięgając do nasady.

    – Oooo imponujący okaz mieszczący się mojej skali.

    Trochę byłem zdezorientowany tym, ale nie to mnie teraz aż tak trapiło. Przekręciła swoją zwinną rączką tak, że umieściła ją między penisem, a brzuchem i odchylając go od niego. Uniosła tyłeczek i nakierowała jego „łeb” na swoją szparkę, która pod naciskiem rozwierała wargi. Zagłębiał się w miarę opuszczania, aż zanikł cały i nasze kędziorki łonowe się splotły. Poczułem silnie i szczelnie oplatające, po czym rozluźniające się jej mięśnie i tylną ściankę pochwy oraz jej szyjkę macicy na żołędziu. Jej wnętrze było gorące niczym wulkan. Pokręciła tyłeczkiem jakby chciała się umościć całkowicie. Wydała westchnienie i rzekła:

    – Dopasował się idealnie i mnie wypełnia całą. Moja skala nigdy mnie nie zawiodła.

    Nie bardzo rozumiałem, o co jej chodzi, bo przyjemne mrowienie w kroczu powróciło. Na chwilę doznałem przebłysku i przeleciała mi przerażająca myśl:

    – Kurde, a jak cię zaleję to zajdziesz w ciążę!?

    – Możesz do środka mam niepłodne dni, bo za kilka dni mam mieć okres.

    Uniosła tyłeczek i opadła z impetem, po czym wykonywała te ruchy ponownie. Tyłeczek obijał się o uda i wydobywały się klapsy. A mnie ogarnęła rozkosz, jakiej nigdy dotąd nie zaznałem, czułem ją poprzez penisa, krocze przemieszczające się przez kręgosłup do mózgu. Kompletny odlot no i stało się, co miało się stać; poleciało. Ona w tym samym momencie puściła obficie soki. Nie przerywała galopu nasze „soki miłości” wymieszały się i sprawiały chlupot podczas stosunku. Spieniona część wyciekała, gdyż poczułem jak cieknie mi po worku i kroczu, aż po odbyt; zrobiła się kałuża. Po chwili oszołomienia otworzyłem oczy Magda tym swym szelmowskim spojrzeniem mi się przyglądała.

    – No to zaszaleliśmy, jeszcze nie widziałam tak przeżywającego kochanka. Naprawdę boskie to jest przeżycie doprowadzając cię, a szczególnie prawiczka, do takiej ekstazy.

    – Nie masz pojęcia jeszcze jak go rozbudziłaś.

    Mój „wacek” nadal był sztywny i pragnął nieprzerwalnie jeszcze tych doznań. Mimowolnie moje biodra zaczęły wykonywać ruchy posuwisto zwrotne. Było to trudne, bo siedziała na mnie; Madzia to wyczuła.

    – No myślałam, że już zostanę tak niezaspokojona, ale nie wzięłam pod uwagę prawiczka chuci. Zmienimy się teraz trochę rolami, bo omdlały mi nogi i trochę jest mi niewygodnie.

    Gdy się podnosiła wyśliznął się z niej mój trzon, a za nim wypłynęły z chlupotem pozostałości naszych soków zalewając całe moje krocze i podbrzusze. Usiadła na brzegu sofy i na ile mogła oparła plecy o oparcie wyginając się lekko w łuk. Nogi opuściła na podłogę podpierając się na palcach stóp i rozchyliła zapraszająco uda.

    – Wejdź we mnie i daj mi siebie poczuć od środka, to wspaniałe uczucie wypełnienia.

    Usadowiłem się błyskawicznie między jej udami ze sterczącą dzidą w ręku nakierowałem ją na lśniącą cipeczkę i wtargnąłem z impetem po same jaja. I niewiele czekając nie panując nad swymi żądzami posuwałem ją w szaleńczym tempie. Jaja obijały się o jej „kakaowe oczko”, były lepkie od soków i przy wysuwaniu się ciągła się za nimi nitka śluzu. Z jej cipki wydobywała się pianka, niczym kogel mogel, a po pośladkach ciekły soki. Cycki rozlały się lekko na boki, ale wysunąwszy w moim kierunku ręce podtrzymywała je. One zaś w rytm moich pchnięć kołysały się dając pięknie doznania wzrokowe. Nagle rozwarła wyprostowane nogi na boki (jakby szpagat) i coś nią szarpnęło. Nogi opadły podniosły się jej biodra targało nimi we wszystkie strony. Z ust wydobywały się pojękiwania wręcz wrzaski. Ja w tym momencie spiąłem pośladki i tryskałem do środeczka z ostatnim tryśnięciem wbiłem się do końca i opadłem swym ciałem na jej. Objęła mnie rękami i wyszeptała:

    – Nie wyciągaj go ze mnie. I posypały się pocałunki przekształcające się w ślimaka. Poczułem, że pała w ogóle nie miękkie i nadal mnie „swędzi”. Nie wytrzymałem w bezruchu i musiałem się w niej „poruszyć”. Magda zareagowała szeroko rozwartymi oczyma odepchnęła mój tułów i spojrzała na nasze połączone krocza, i rzekła:

    – Coś mi się zdaje, że szybko nie okiełznam prawiczka zapału.

    – Nie wiem, co ty tam masz w środku, ale to właśnie tak na mnie działa.

    – To jest właśnie magia cipki smagana różdżka, której właśnie uległeś. Raz sprujesz i już będziesz tego pragnął.

    Zarzuciła mi nóżki na barki i przyciągnęła za pośladki ku sobie. Zrozumiałem, że mam się poruszać nie trzeba było mi dwa razy powtarzać. Rozpocząłem, więc ruchy posuwisto zwrotne. Madzia wbijając mi pazury w pośladki regulowała siłę i tempo pchnięć. Nagle poczułem jak chwyciwszy mnie z tyłek nadała mu koliste ruchy. Powodowało to ciekawsze doznania w jej wnętrzu; poczułem pozostałe zakamarki jej szparki. Załapałem teraz, o co jej kaman i wykonywałem owe narzucone jej tempo i ruchy. Ona tymczasem przeniosła dłonie ku kroczu i jedną dłoń na swój guziczek, po czym zaczęła palcem tarmosić go. Druga dłoń zajęła się moimi kuleczkami lekko je uciskając. Po chwili zaczęła pojękiwać coraz głośniej i jej tyłek ponownie rozpoczął szaleńcze ruchy. To wszystko spowodowało nadchodzące już znane mi uczucie w kroczu. Mało tego poczułem zaciskające się mięśnie na członku; tego było za wiele i czułem już, że ładunek zbliża się do wystrzału. Jakież było moje zdziwienie, kiedy w tym momencie wypchnęła mnie z siebie, a ona wygięła się w łuk unosząc biodra w górę. Poczułem na brzuchu sporą ilość wilgoci. Patrzę i nie wierzę w to, co widzę tryskała strugami moczu niczym fontanna. – Co taki zdziwiony widzisz, co ty zemną wyprawiasz; wyciskasz ze mnie soki.

    Po czym opadły jej biodra smagając mnie po żołędziu, co spowodowało mój wytrysk, który poleciał aż na twarz. Kolejne strzały lądowały coraz bliżej szyi, cyckach, brzuchu.

    – Ale ty masz wytrycho, skąd jeszcze się tyle tego uchowało?

    Rozsmarowała spermę po cyckach i brzuchu, a z twarzy starła palcem i wsadziła sobie do ust oblizując języczkiem palec.

    – O jaki słodki jesteś. Mój kutas podrygiwał. Chwyciła go, a drugą ręką ujęła jajeczka i silnie uciskała, aż syknąłem.

    – Ależ ty dajesz rozkoszy dasz jeszcze rady jeszcze? Po tej eksplozji rozochociłeś mnie.

    Nie zwalniając w ogóle uścisku machnęła mi nóżką przed twarzą i przekręciła się kładąc się na sofie na brzuchu wypinając tyłeczek. Oczom mym ukazały się wspaniałe pośladki przedzielone roweczkiem, na którym było „kakaowe oczko” oraz poniżej była uwieńczona szparka z wystającymi wargami. Przyciągnęła mnie za penisa ku tym wargą. Potarła żołędziem wzdłuż szparki rozchylając wargi. Nie wytrzymałem i złapałem ją za krągłe biodra wbijając palce w rzadziutkie pośladeczki, szarpnąłem ku sobie jednocześnie wykonując pchnięcie moimi biodrami w przód. Wpadłem do środka z klaśnięciem o jej pośladki. Madzia z przeciągłym pomrukiem wyjęczała:

    – Dźgaj mnie ile zdołasz. Nabij mnie na pal.

    Zafascynowany tym widokiem, jaki ta pozycja uwydatniała fantastyczną budowę kobiecego ciała, bioder, ud, talii, tułowia, wystających lekko na boki piersi. Z tkwiącym we wnętrzu prąciem pomiędzy pośladkami poczułem, że nim zaś coś targa, więc rozpocząłem posuwanie. Pośladki zaczęły falować i wydawać klaski. W pewnym momencie zdębiałem gdyż usłyszałem jakby pierdnięcie. Ale szybko Madzia mi to wyjaśniła:

    – Co znowu zdziwiony, to cipka zasysa powietrza, bo ją tak bez tchu dymasz. Ja pierdolę zaraz będę znowu miałaaaa.

    Wyprostowała i szeroko rozwarła nogi podpierając się na palcach, niczym baletnica. Jakoś dziwnie nimi i tyłkiem podrygiwała. Po czym opadła na ugięte kolana podwinęła palce stóp i unosząc stopy kopnęła mnie nimi w tyłek. Moja dzida się wbiła i targnął mną kolejny orgazm. Tym razem tylko go silnie odczuwałem, bo niewiele czułem wytrysku. Ale ten widok tyłeczka i brania jej na pieska był tak hipnotyzujący, że nie opuszczała mnie chęć przerwania jego penetracji. Lecz zmieniłem taktykę teraz wysuwałem z niej dzidę wraz z grotem, po czym ostrym pchnięciem przedzierając się przez jej wargi sromowe dobijałem do jej dna. Ta technika dodała mi kolejnych doznań na członku po kilkakrotnym dźganiu jej cipki znieruchomiałem zaciskając pośladki i odczułem kolejny orgazm już był słabiej odczuwalny od poprzedniego. Będąc nadal w środku opadłem na jej plecy wsuwając ręce po spód by objąć ją na wysokości piersi i silnie ściskając zespolić się w jedność. Wtuleni i spoceni, umazani sokami naszej kopulacji, ja trzymając głowę na jej ramieniu obok jej głowy. Dawało się wyczuwać naszą lekko opadającą chuć, tętno i uspokajające się oddechy. W „Wacku” też odczułem zanikające to niedającego spokoju uczucie przyprawiające o „szał pały”. W takiej ekstazie wyszeptałem jej do ucha:

    – Kocham Cię.

    – Co ty tam…. Bełkoczesz?

    – Kocham Cię!

    – Już ci mówiłam, że wy zazwyczaj przed, a szczególnie w trakcie potraficie tylko to wypowiadać.

    – Może. Ale to, co przeżyłem tylko mnie w tym utwierdziło. Już nie wyobrażam sobie bycia bez ciebie, a szczególnie „w tobie”.

    – Ach zaciupciałeś sobie pierwszy raz i ci się w główce przewróciło.

    – Przewróciło i to jeszcze jak, nie wyobrażam tego sobie by bez ciebie dać sobie z tym rady. Kiedy jestem obok ciebie to mnie aż skręca, a gdy już jestem „w tobie” to dopiero uwalniam się od tego…. Jesteś jak narkotyk; moją kokainą.

    – To jeszcze nie wszystkie sposoby na uwolnienie, skręcenie, a i na uzależnienie coś uradzimy. Dobra bajerancie, teraz to ja jest cała oblepiona naszymi sokami; spadamy pod prysznic, a potem zobaczymy.

    Pod prysznicem namydliliśmy się nawzajem i opłukaliśmy. Mogliśmy podziwiać i dotykać swoje części ciała i je pieścić oraz składając też na nich pocałunki. Po prysznicu przeszliśmy do sypialni i położyliśmy się na łóżko; sofa była nieco poplamiona. Położyliśmy się nadzy wtuleni nasze dłonie błądziły nawzajem po naszych ciałach. Aż dłoń Magdy spoczęła na moim „wacku”.

    – No proszę już nie taki hardy jak przedtem, ale mam na to sposób.

    Zbliżyła się głową ku kroczu wyginając się w łuk przesuwając tyłek bardziej w kierunku mojego tułowia. Poczułem jeszcze innego rodzaju uczucie, kiedy jej usteczka spoczęły na żołędziu. A gdy języczek zaczął zataczać wokół niego kółeczka i zanurzył się w ustach; przez moje ciało przeszedł dreszcz i rozbłysk w głowie. Chciałem spojrzeć w tamtym kierunku, ale zasłaniały mi jej plecy i podskakująca główka. Więc przypomniałem sobie pozę 69 chwyciłem za jej tyłek i nakierowywałem go na siebie. Uniosła udo przerzuciła go z drugiej strony mojej głowy i była już okrakiem na mnie. Przed oczami miałem teraz pięknie wyeksponowany ozdobionymi kędziorkami wzgórek łonowy i szparkę z wystającym dzyndzelkiem. Gdy spojrzałem w kierunku obszaru działań Madzi; ta też musiała mieć podobne wrażenia. Ujrzałem jak w jej ustach częściowo znika mój „wacek”, a na pozostałej części trzonu i jajkach składa swą dłoń. I to dało mi sygnał bym zajął się tym, co mam przed sobą. Wysunąłem język w kierunku dzyndzelka i czubkiem zacząłem go dotykać i potem wokół niego, po czym chwytając ustami cmokać go. Następnie rozchyliłem palcami wargi by wtargnąć językiem do wewnątrz szparki. Te poczynania przyniosły obficie wypływające soczki ociekające mi po brodzie. Wtedy to po raz pierwszy poczułem smak i zapachach kobiecych intymności były smakowite i pachnące. Jak nagle poczułem Madzia też nieźle sobie poczynała krztusiła się usiłując go połknąć „wacek” dostał wzwodu mniej niż poprzednio, ale osiągnął sztywność na tyle by można było już odbyć penetrację.

    – No to go postawiłam, teraz nadaje się do użytku.

    – Mineta to ciekawe doznanie. Jednak ponad lizanie przedkładam jebanie.

    – Co ty nie powiesz, jeszcze wiele doznań nie poznałeś, nie jesteśmy wszystkiego na raz spróbować.

    – A może kiedyś w przyszłości jeszcze zdołasz mnie oświecić, pokazać?

    – Może i bym mogła, ale teraz trochę cię po ujeżdżam.

    Po czym wskoczyła na mnie przykucając nad „wackiem” wprowadziła go do cipki i zaczęła podskakiwać. On się wysuwał z niej i znikał cały, kiedy dobijała pośladkami o moje krocze na jajkach czułem jej pośladki. Wyciągnęła dłonie bym podał jej swoje, splotły się nasze palce. W ten sposób podtrzymywała się by nie stracić równowagi. Kiedy ona tak mnie ujeżdżała ja podziwiałem podskakujące cycki i znikającego „wacka”. W pewnym momocie opadła okrakiem i oparła się rękoma o moją klatę; odgięła się do tyłu głową. Ja w tym momencie dorwałem się do cycków i zacząłem je miętosić. Było mi mało, więc zapragnąłem je obcałowywać. Wysunąłem język i świdrując nim wokół sutka potem go lekko zasysając przygryzałem ząbkami, po czym wwiercając się w sutka wpychałem go do wewnątrz piersi. Gdy sutek wydobył się na zewnątrz drażniłem go czubkiem języka niczym czyniłby to wąż. Magda zarzuciła mi ręce za głowę przyciągając ją i szepnęła:

    – Pomóż mi kotku, zaraz będę miała.

    – Co jak?

    – Porusz nim w środku.

    I wtedy pojąłem, o co jej chodzi. Więc na ile mogłem spiąłem mięśnie i zacząłem poruszać prąciem w niej. Poczułem jej mięśnie oplatające ściśle prącie i wilgoć. Ona znieruchomiała i lekko pojękiwała mi do ucha:

    – Dziękuję ci kotku, co ja teraz mam ci w zamian dać?

    – Noooo jaaaa bymmm… Chciał jeszcze doznać pewnego uczucia, nieco innego.

    – Co masz na myśli? Zaintrygowałeś mnie.

    – Pragnę twojego tyłeczka… Daj mi proszę dupy.

    – Że co proszę? Ja jeszcze nigdy nie w ten sposób, to zboczone!

    – Etam, ja też nie, więc razem stracimy dziewictwo.

    – No, co ty na poważnie, ale skąd wiesz, co robić?

    – Widziałem to na francuskich pornosach.

    – Ale to musi boleć, obiecaj, że wyciągniesz jak zaboli.

    – Obróć się proszę i zaufaj. Połóż się wygodnie na brzuchu i wypnij tyłeczek, a dłońmi rozchyl pośladki.

    Z ociąganiem tak uczyniła. Ja usadowiłem się za tyłeczkiem okrakiem tak bym miał większą kontrolę gdyby chciała się wycofać. Przed oczami miałem „kakaowe oczko” naśliniłem je po prostu plując śliną i wprowadziłem palec by rozluźnić zwieracze. Teraz posiniłem główkę penisa i przywarłem nią do odbytu. Magda wzdrygnęła się, kiedy powoli zacząłem napierać na odbyt. Zwieracze bardzo powoli ustępowały szczelnie oplatając wdzierającą się żołądź.

    – Ała, co za dziwaczne uczucie, chyba nie wejdzie.

    – Noo, napieram i jakoś mi trudno pokonać twoją „linię obrony”.

    – Nie wiem, ale jakoś instynktownie się bronią.

    – To spróbuj rozluźnić je i nie napinaj tak pośladków.

    W końcu pokonał mięśnie i znikł za nimi, teraz ich uścisk poczułem na trzonie. Ach, co to za cudowne było miażdżące uczucie ciasności i uścisku na „wacku”. Spodobało mi się to; wyciągałem go by ponownie napierać na zwieracze i tak kilka razy, aż poczułem, że już ich uścisk zelżał. To pierwszy etap mamy za sobą teraz by pasowało wprowadzić go głębiej. To i powolnymi ruchami zacząłem posuwać ją było to już łatwiejsze i trzon zagłębiał się Madzia zaczęła pojękiwać:

    – Ojejjjjjjjj, to mnie rozrywa!

    – Mnie też jakby zdzierali skórkę z napletka.

    – Może to dla tego, że pierwszy raz?

    – Nie bądź głupia zaraz przejdzie i będzie fajowsko.

    Trochę ją to uspokoiło i puściła już pośladki zabierając dłonie. Pochyliłem się lekko nad nią podpierając się na rękach; zmienił się kąt napierania i rozpocząłem powolne dymanie odbytu zmieniając potem na miarowe. Trzon zagłębiał się coraz to głębiej, aż poczułem, że obijam się kroczem o pośladki. Wtem poczułem, że wszystko się rozluźnia i robi się przyjemnie. Wzbudziło to też Madzi aprobatę, kiedy to zaczęła wydawać z siebie pomruki zadowolenia. Przerwałem posuwanie i przełożyłem swoje nogi między jej i je rozwarłem. Położyłem się na niej wsunąłem pod nią ręce w poszukiwaniu cycuszków; namacawszy je umieściłem w dłoniach. Szepnąłem jej do ucha:

    – No to teraz pokażę ci jazdę, jaką uczono mnie w szkole.

    – Już jest zajebiście, co ty jeszcze chcesz mi….

    – Cicho bądź, nie bądź głupia.

    I teraz rozpocząłem szaleńczy galop, sypania jej dupska pozycja ta nie umożliwiała jej „rozmyślenia” się w trakcie. Dobijałem się już całkowicie do końca, a workiem przykrywałem jej pizdeczkę; czułem jej trzewia wyraźnie. Z ust Madzi wydobywały się odgłosy pojękiwania, stękania na przemiennie z pomrukami zadowolenia; na znak zgięła w kolanach nogi i piętami mnie poklepywała po tyłku. Tego było za wiele zagotowało mi się w podbrzuszu i poczułem szarpiące mnie mięśnie prącia. Zacisnąłem dłonie na cyckach i przygryzłem jej małżowinę ucha. Dobiłem do końca i znieruchomiałem, a „wacek” podrygiwał w jej czeluściach. Ciszę przerwała mówiąc:

    – No zboczku dopiąłeś swego; zadowolony?

    – I to jeszcze jak spełniony; dziękuję ci.

    – Ale mnie piecze dupsko, czuję cały czas jakbym miała drąga.

    – Ja też, czuję cały czas ten uścisk.

    – Chyba nie będę mogła przez jakiś czas normalnie chodzić?

    – Przepraszam, jeśli ci sprawiłem ból.

    – Daj spokój przejdzie. Myśl o tym, iż straciliśmy oboje dziewictwo.

    – Jesteś naprawdę cudowna, a seks z tobą to sama przyjemność.

    – Ty też dałeś mi dziś wiele rozkoszy i ciekawych nowych doznań.

    Penis mi zwiotczał i trochę jakby sytuacja zmusiła nas do rozdzielenia się by usiąść wygodnie, więc tak uczyniliśmy. Ale nie opuszczała nas chęć dialogu na temat tego, co się wydarzyło. Wtem przypomniałem sobie nurtującą mnie myśl:

    – Aha, a o co chodzi z tą skala?

    – No wiesz jakby ci to rzec; nie mierzyłeś sobie nigdy?

    – Aaaaa, hmmm, może i tak.

    – Dobra powiem ci ile masz „wystajesz lekko ponad nadgarstek” według skali 16-17 cm. Zmierzyłam sobie dłoń od koniuszka palca do nadgarstka. Zmierzyłam sobie też głębokość pochwy wkładając do oporu dildo. A grubość obejmując palcami kciukiem i wskazującym. I teraz wiem, który członek mnie idealnie wypełni.

    – Coooo, ale wymyśliłaś niezłą sztuczkę.

    – Jest jeszcze mała sztuczka by go powiększyć, takie ćwiczenie kiedyś ci je zademonstruje. A na dziś już wystarczy trzeba się ogarnąć i wrócić z chmur na ziemię.

    Tak, więc oporządziliśmy się i z racji, że zrobiło się późno musieliśmy się chwilowo rozstać. A i też rozległ się płacz Natalki. Po kilku dniach Madzia zaprosiła mnie, bo ma ważna dotyczącą nas sprawę do obgadania.

    – Jestem, o co chodzi?

    – Usiądź, bo to, co usłyszysz pójdzie ci w pięty.

    – Co ty wygadujesz gadaj normalnie.

    – Zaszłam w ciążę.

    – Ale jak, przecież mówiłaś…

    – Jednak pomyliłam dni w kalendarzyku zawsze miałam z tym problem.

    – Tak, tak, umiesz liczyć to licz na siebie.

    – Powinieneś wiedzieć, że z pisiorem i piczką nie ma żartów.

    – Ja pierdolę i co teraz będzie?

    – Jeżeli nie czujesz się na silach do tatusiowania, to nie ma sprawy ja sobie radę dam.

    W oddali słychać było płacz jej córeczki Natalki. Spadło to na mnie jak grom. Wyszedłem na ogród nerwowo paląc papierosa rozmyślałem. A szkoła, wojsko, praca jak to teraz będzie, jak to poukładać, pewnie jeszcze ślub. Różne myśli kołatały mi się po głowie. Gdy trochę ochłonąłem zacząłem to rozważać z innej perspektywy. Tak to bywa, iż przyczyną zbliżenia jednego z drugim osobnikiem bywa efektem powstania trzeciego. W końcu trzeba brać odpowiedzialność za własne czyny. Wróciłem i zakomunikowałem:

    – Zaopiekuje się wami; jakoś to się ułoży.

    – Brawo męska decyzja, obyś dotrzymał słowa.

    – Pożyjemy zobaczymy.

    Urodził się syn Mateusz, wszystko się ułożyło, a i nasze życie seksualne się rozwijało. Dzieciaki się chowały i rosły zdrowo.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    fantasta

    Opowiadanie pisane z marszu, na raty. Chodzi mi tu bardziej o przekaz danych sytuacji i emocji. W pisaniu ja nie jest zbyt dobry i popełniam błędy. Dlatego liczę na konstruktywne komentarze.

  • Na targach z zieciami

    – Jeszcze tylko wjechać windą na czwarte piętro, przekręcić klucz w drzwiach i znajdę się w moim domku…. –  pomyślała Mariola wysiadając z samochodu. Była wykończona pracowitym dniem, wyjątkowym majowym upałem i korkami w mieście.
    – Potem długi prysznic i chwila relaksu tylko dla mnie… uśmiechnęła się do siebie na myśl o kąpieli, po czym wsiadła do windy.
    Mieszkała sama, a właściwe z kotem Julkiem, dużym leniwym samcem, którego jedyną czynnością podczas dnia było spanie na parapecie, a podczas nocy spanie z Mariolą w łóżku. Julek na dźwięk otwieranych drzwi łaskawie podniósł głowę i spojrzał w stronę wejścia. Po chwili znowu się położył i zasnął. Mariola zerknęła w jego stronę, mając odrobinę nadziei że może tym razem podniesie się i podejdzie do niej, ale on tylko poruszył ogonem.
    Odłożyła kluczyki i torebkę na komodzie, zdjęła buty i skierowała się do łazienki, aby napełnić wannę letnią wodą i zrzucić z siebie tunikę w której chodziła cały dzień. Spojrzała  na chwilę w lustro, rozpuściła spięte gumka włosy i delikatnie weszła do wanny, zanurzając pomału najpierw jedną stopę, następnie drugą, potem pomału siadając zanurzała resztę zmęczonego ciała w chłodnej wodzie…
    Mariola była 56 letnią kobietą, o pięknej twarzy, której rysy kojarzyły się  z bliskim wschodem. Ciemna karnacja, mocno zarysowane, ciemne duże oczy, kształtne pełne wargi. Długie ciemne włosy lekko opadały na ramiona. Jej rubensowskie kształty, dodawały zmysłowości. Duże okrągłe piersi, fałdki na brzuszku, szerokie biodra, spore pośladki, sprawiały że czuła się kobietą. Choć miała kilka kilogramów więcej to jednak jej ciało było jędrne, skóra jasna i aksamitna. Od 14 lat była wdową, sama wychowywała dwie córki, bliźniaczki. Po śmierci męża  przejęła prowadzenie rodzinnego interesu. Były to trzy restaurację, więc pracy i wyzwań miała sporo, ale robiła to z pasją. Uwielbiała gościć ludzi, karmić ich. Tę pasję zaszczepiła również swoim, dorosłym już córkom, które teraz, wraz ze swoimi mężami, przejmowały obowiązki związane z prowadzeniem biznesu .
    Po krótkiej chwili, leżąc w wannie Mariola zdjęła słuchawkę prysznica, odkręciła kurek z napisaną czerwoną literą H i zaczęła dolewać gorącej wody. Kiedy temperatura wody się podniosła, dolała kilka kropel olejku do kąpieli o zapachu migdałów w miodem, wyjęła korek spustowy z wanny, przekręciła głowicę prysznica ustawiając ja na mocny punktowy masaż, zmniejszyła odrobinę temperaturę wody po czym zanurzyła słuchawkę prysznica pomiędzy uda. Odchyliła głowę do tyłu, zamknęła oczy i zaczęła gładzić mocnym strumieniem wody po wewnętrznych stronach ud. Odkąd została sama robiła tak dość często. Nie miała czasu ani ochoty na szukanie faceta i budowanie jakiegoś związku. Cały wysiłek poświęciła na wychowanie córek i prowadzenie biznesu. Była jednak dojrzałą kobietą i miała swoje potrzeby. Masturbacja w wannie była co prawda półśrodkiem, ale pozwalała jej zniwelować napięcie i dawała jej naprawdę sporo przyjemności.
    Mariola miała swój mały rytuał masturbacyjny, który powielała kilka razy w tygodniu. Gorący, mocny strumień z prysznica wędrował, kierowany dłoniom Marioli wzdłuż jej krągłych ud. Raz do góry, raz do dołu, raz jedno raz drugie udo. Pomału zbliżała go do swojego łona i oddalała w chwili kiedy już miał dotknąć jej cipkę. Podczas tej swoistej gry wstępnej, Mariola zaczynała drugą ręka masować  swój brzuch, zataczając coraz większe okręgi, dotykała się pod swoimi dużymi piersiami, a następnie dotykała piersi, sutków, szyi, ust. Tym razem było dokładnie tak samo. Gładziła swoje ciało, obejmowała dłoniom pierś, delikatnie szczypała opuszkami sutki, dotykała  ust, wsuwając w nie końcówkę swoich palców. Jednocześnie druga ręka masowała strumieniem gorącej wody uda. Czuła jak wzrasta jej podniecenie. Zawsze podczas masturbacji fantazjowała o tym że kocha się z dwoma mężczyznami, marzyła o tym aby mieć w sobie dwa duże penisy na raz. Oddała się w pełni swojej fantazji, strumień wody skierowała na swoja cipkę. Gorąca woda rozchyliła jej wargo sromowe i brutalnie wdarła się w jej pochwę, wypełniając gorącem. Gwałtownie zacisnęła uda. Zaczęła ocierać słuchawkę o swoje łono, tak aby gorąca woda na przemian wypełniała jej pochwę i stymulowała łechtaczkę. Czuła się cudownie…
    Zatracona w swojej zabawie, Mariola nie usłyszała dźwięku wkładanego klucza do zamka jej mieszkania, nie słyszała również jak ktoś wszedł. Był to Tomasz, jeden z jej zięciów. Tomasz tak jak i pozostałe jej dzieci, miał klucze do jej mieszkania. Tego wieczora, jak co tydzień, cała rodzina miała się spotkać  Marioli na wspólnej kolacji. Tomasz wcześniej wyszedł z restauracji i był godzinę przed planowanym spotkaniem. Nie podejrzewał, że Mariola już była w domu. Z reguły wpadała w ostatniej chwili. Przechodząc przez przedpokój zerknął przez niedomknięte drzwi łazienki i zobaczył w lustrze odbicie masturbującej się w wannie Marioli. Stanął osłupiały. W pierwszej chwili odwrócił się speszony, ale po chwili ciekawość wzięła górę i wrócił. Mógł oglądać w lustrze kąpiącą się Mariole bez obawy, że ta go zobaczy. Wyjął z kieszeni smartfon i włączył nagrywanie. Mariola w tym czasie nie przestawała masować się prysznicem. Pomiędzy mocno zaciśniętymi udami poruszała coraz szybciej metalową słuchawką. Drugą ręką objęła swoją pierś i zaciskała na niej swoje palce. Podniecenie sprawiła, że sutki mocno stwardniały. Teraz wyglądały jak przyklejone rodzynki. Duże zazwyczaj otoczki wokół sutków również zmarszczyły się i zmniejszyły. Wyglądało to tak jakby sutki chciały wchłonąć je w siebie. Mariola chwyciła opuszkami palców jeden sutek, po czym zaczęła coraz mocniej zaciskać je. Delikatne poczucie bólu potęgowały doznania. Mariola zaczęła oddychać coraz szybciej. Z jej ust wydobył się cichutki jęk rozkoszy. Nakierowała strumień wody na swoja łechtaczkę. Mocne gorąco targnęło jej ciałem. Jęknęła głośniej, spięła wszystkie mięśnie. Woda masowała i stymulowała ją cudownie. Czuła jak z każdą chwilą wzrasta jej  podniecenie, czuła jak fala gorąca rozpływa się po jej ciele, promieniując od łona. Znowu skierowała strumień wody w swoja pochwę. Czuła jak ja wypełnia do granic możliwości. Wydawało jej się że gigantyczny penis penetruje jej cipkę. Przesunęła słuchawkę jeszcze niżej, aby strumień gorącej wody mógł dotrzeć do jej anusa. Zacisnęła mocno mięśnie zwieracza aby woda nie wdarła się w jej pupę. Bardzo lubiła masować swój odbyt. Chwilę tak poleżała po czym ponownie nakierowała strumień na łechtaczkę. Znowu poczuła jak fala gorąca promieniuje po jej ciele. Po chwili poczuła zbliżający się orgazm. Zacisnęła mocno uda na słuchawce, aby unieruchomić ja w miejscu dającym najwięcej rozkoszy i uwalniając rękę złapała za druga pierś. Teraz mogła zaciskać na swoich sutkach palce obu rąk. To zawsze przyśpieszało ekstazę. Poczuła jak orgazm narasta, jak rozlewa się po jej gorącym ciele. Jęknęła głośno kiedy pierwszy spazm ekstazy targnął nią. Jeszcze mocniej zacisnęła palce na sutkach, skręcając je jednocześnie i zadając sobie tym samym jeszcze większy ból, który spotęgował orgazm. Drugi i trzeci spazm targnął jej ciałem. Znowu krzyknęła głośno, po czym cała spięta znieruchomiała. Jej tajemniczy uśmiech i szybki oddech świadczyły o wspaniałym orgazmie jakiego właśnie doświadczyła. Leżała tak bez ruchu cisząc się chwilą. Było jej wspaniale. Tomasz, który całe to zajście nagrywał, stał osłupiały. Pierwszy raz widział w swojej teściowej, atrakcyjną seksualnie kobietę. Owszem uważał że jest piękną kobieta, ale nigdy nie myślał o niej jak o kimś z kim mógł by iść do łóżka. Był podniecony. Patrzył na nią jeszcze przez chwilę po czym po cichu wszedł do salonu, usiadł na sofie, wziął ze stolika jakiś stary numer Newsweeka i próbował czytać. Jednak cały czas rozmyślał o tym co widział i o tym jak wspaniale było by ją posiąść.
    Mariola leżała w wannie jeszcze chwilę bez ruchu. Następnie otworzyła oczy, namydliła gąbkę i zaczęła myć swoje ciało, następnie umyła włosy, po czym wstała, spłukała z siebie pianę i resztki mydła. Wyszła z wanny, wytarła głowę i ciało, po czym zawinięta w różowy ręcznik wyszła z łazienki. Nieświadoma obecności Tomka weszła do salonu. Tomek odezwał się
    – Cześć Mamo. Mariola przestraszyła się  i odwróciła w jego stronę.
    – Tomek! A co Ty tutaj robisz tak wcześnie? – zapytała zmieszana.
    – Skończyłem wcześniej pracę- odparł – no i przyjechałem od razu do Ciebie.
    –A jak długo tutaj już jesteś?- zapytała Mariola.
    – Przed sekundą wszedłem – skłamał Tomasz.
    Mariola, spojrzała na Tomka wnikliwie: – Czy mógł coś widzieć- pomyślała – przecież nie domknęłam drzwi, jednak z twarzy Tomka nie wyczytała nic podejrzanego. Uspokoiła się trochę, poczym odparła
     – To zrób sobie i mnie coś zimnego do picia. W  lodówce stoi sok z granatów, a w zamrażalce są kostki lodu. Ja się w tym czasie trochę ogarnę- Odwróciła się i udała do swojej sypialni. Tomek wstał z sofy i poszedł do kuchni aby przyrządzić zimne napoje. Wrócił po chwili z dwoma szklankami soku. Po chwili dołączyła do niego Mariola. Zaczęli rozmawiać o jakiś drobiazgach. Po kilkunastu minutach do domu zaczęli się schodzić pozostali członkowie rodziny. Najpierw przyszła Natalia- żona Tomka, a tuż za nią, Olga z Piotrem, Przywieźli ze sobą duży zestaw sushi oraz dwie butelki Choya- japońskiego wina śliwkowego. Usiedli do stołu i zaczęli wspólną kolację. Rozmawiali o tym co u nich słychać, co się dzieje w restauracjach które nadzorują. Po kilkunastu minutach Mariola odezwała się.
     – Dostałam dziś zaproszenie na targi gastronomiczne do Kołobrzegu dla 4 osób. Chcecie jechać?
     – A na kiedy?- zapytała Olga.
    – Za dwa tygodnie, 14-17 czerwca – odpowiedziała Mariola.
    – Ja chętnie, ale właśnie wtedy mam umówiona wizytę u lekarza. Czekałam na nią prawie 4 miesiące – odparła Olga.
    – Ja tez nie mogę odpowiedziała Natalia – Mamy wtedy zamówiony bankiet dla urzędu miasta. Ktoś musi to nadzorować, ale może Ty pojedziesz Mamo z chłopakami. Dawno nie miałaś wolnego, odpoczniesz sobie, a chłopaki pochodzą po targach. W końcu niech popracują.- uśmiechnęła się
     – Co sądzicie o tym?.
    – Ja mogę jechać- odparł krótko Tomasz, nie mogąc oderwać swoich myśli od widoku kąpiącej się Marioli.
    – Ja w zasadzie też – odparł Piotr, choć niespecjalnie był zadowolony na myśl o spędzeniu kilku dni na targach.
    Mariola spojrzała na córkę i odparła: – a wiesz że może to i dobry pomysł. Mamy miejsca w hotelu ze SPA, chłopaki będą na targach a ja się w tym czasie będę relaksowała. Mamy dwa dwuosobowe pokoje. Chłopaki wezmą jeden, ja drugi. Postanowione.- zakończyła.
    Wieczór mijał na dalszych rozmowach o sprawach rodzinnych. Późnym wieczorem młodzi rozeszli się do swoich domów, a Mariola została sama.
    W dniu wyjazdu na targi Tomek podjechał po Piotra do jego domu. Umówili się że najpierw zabierze Piotra a potem razem podjada po Mariolę. Mieli do pokonanie ponad 380 km z Poznania do Kołobrzegu, bo postanowili pojechać najpierw autostradą A2 do Świebodzina a potem S3 na Szczecin i potem krajową 6 na Kołobrzeg. Planowali jakąś trzy i pół  godzinną podróż. Piotr czekał już przed domem. Zapakował do bagażnika Hondy CRV walizkę i futerał zawierający starannie złożony garnitur, wsiadł i pojechali po Mariolę. Musieli przejechać przez całe miasto
     – Co myślisz o naszej teściowej? – zagaił Tomasz
    – Nie mam z nią problemów- odpowiedział Piotr- a o co pytasz?- dodał.
    – No tak ogólnie – odparł Tomasz.
     – Ogólnie to jest ok.- odpowiedział Piotr – mam z nią dobry kontakt, nie wtrąca się w nasze życie. A co Ty o niej myślisz?
    – Ja? Podobnie- odpowiedział Tomasz i zamilkł – Ale czy uważasz że jest atrakcyjną kobietą?- zapytał po chwili milczenia.
     – W jakim sensie atrakcyjną?- dopytał Piotr.
    – No w sensie „czy byś z nią poszedł do łóżka – gdyby nie była Twoja teściową – odpowiedział Tomasz. – W sensie : czy bym ja przeleciał”- powtórzył Piotr – gdyby nie była moja teściową, a ja nie miał żony to jak to się mówi „ z łóżka bym jej nie wykopał”- odpowiedział Piotr po czym uśmiechnął się znacząco.
     – Ja też- potwierdziła Tomasz. – A mogę Ci coś zdradzić? – zapytał Tomasz po chwili namysłu.
     – Spoko-odpowiedział Piotr.
     – I zostanie to tylko miedzy nami, nie powiesz tego nawet swojej żonie?- dopytywał Tomasz.
    – Jeśli tego chcesz- odpowiedział Piotr.
     – Widziałem Mariolę nago jak się masturbuje w wannie- powiedział Tomasz tajemniczo.
    – Co widziałeś?- zapytał z niedowierzaniem Piotr.
     – No jak się Mariola w wannie onanizuje- powtórzył Tomasz. – Mam to nawet nagrane na telefonie. – Pokaż! –  krzyknął Piotr, po czym zapytał. –Jak i kiedy to nagrałeś?
    –Kilka tygodni temu, jak mieliśmy wspólna kolację, wcześniej przyjechałem do teściowej i przez niedomknięte drzwi w łazience widziałem jak onanizuje się prysznicem.
    – To pokazuj!- powtórzył Piotr.
     – Weź mój telefon i zobacz. Jest w folderze osobiste. Piotr chwycił telefon Tomasza, otworzył folder z filmikami i dotknął palcem plik nazwany DCS_005.MOV. Na ekranie pokazał się obraz lustra w którym odbijał się obraz nagiej Marioli, bawiącej się swoim ciałem. Piotr obejrzał do końca po czym kliknął odtwarzanie jeszcze raz.
     – No i co? – zapytał Tomasz
    – No powiem Ci że jest niezła – odparł Piotr –mogę go sobie skopiować? –zapytał.
    – Jasne.- odpowiedział Tomasz.
    – A może na tym wyjeździe byśmy ją trochę zbajerowali? -zapytał Piotr nieśmiało.
     – Też o tym myślałem, ale nie chciałem tego robić sam – odpowiedział Tomasz.
    – Dobra to po przyjeździe na miejsce będziemy działać- zakończył Piotr, bo właśnie podjechali pod blok w którym mieszkała Mariola. Wysiadł z samochodu i udał się do Marioli pomóc jej z bagażem. Tomek został w aucie i zaczął  obmyślać plan.
    Podróż mijała szybko. W połowie drogi zatrzymali się na kawę w przydrożnym zajeździe. Rozmawiali o jakiś pierdołach, jednak spojrzenia chłopaków co chwila wędrowały a to na podniesiony stanikiem typu push-up biust Marioli, a to na jej podkreślone czerwona szminką usta, a to na jej krągłe biodra opięte czarną obcisłą sukienką. Mariola wychwyciła kilka takich skrytych spojrzeń, wewnętrznie poczuła zmieszanie. Nie wiedziała co ma myśleć o tym, dlaczego tak na nią patrzą. Jednak po chwili przestała o tym myśleć bo kończyli kawę i ruszyli ponownie w podróż. Dotarli do hotelu wieczorem. W recepcji zameldowali się i odebrali klucze do swoich pokojów. Były umiejscowione obok siebie. Umówili się że po 30 minutach zejdą na kolację do hotelowej restauracji. Po czym weszli do swoich pokojów. Mariola od razu zrzuciła z siebie ubranie i udała się do łazienki wziąć odświeżający prysznic. Chłopaki w pokoju usiedli i zaczęli rozmawiać co mogą zrobić aby uwieść teściową. Piotr zajrzał do minibarku, wyjął z niego dwie małe buteleczki, jedną czystej wódki Finlandii, drugą czerwonego Johny Walker.
    -Co wolisz – zapytał
    – Czystą- odpowiedział Tomasz
    – To proszę- podał Tomkowi buteleczkę Finlandii. – To jaki mamy plan?- zapytał po czym otworzył whisky i wziął niewielki łyk.
    – Myślę że trzeba by ją „zmiękczyć”  podczas kolacji jakimś winkiem. Potem zaproponujemy jej przeniesienie się do hotelowego night-clubu na małego drinka prze snem, usiądziemy tak aby była w środku i zaczniemy częstować ją czymś mocniejszym, może jakieś shoty- zobaczymy. Jak będzie już wstawiona to zejdziemy w rozmowie z  nią na tematy damsko-męskie. Zaczniemy komplementować jej urodę, inteligencję i ciało. Proponuję tez już zacząć ją niby to przypadkiem objąć,  położyć rękę na jej udzie, patrzeć głęboko w jej oczy. Generalnie zmniejszać dystans. Zobaczymy jak się rozwinie sytuacja. Może pokażę jej film, zobaczymy. Myślę że powinniśmy wylądować w jej pokoju i wtedy już przejść do działania.
    -Widzę że przemyślałeś już to- uśmiechnął się Piotr.
    -Od kilku tygodni o tym myślę- odparła Tomasz
    -Dobra to wstępnie tak robimy.- powiedział Piotr –ale teraz muszę wziąć prysznic. Wstał i wszedł do łazienki. Tomasz dopił Finlandię i włączył telewizor.
    Po około pół godziny Mariola zeszła do restauracji. Chłopaki już siedzieli przy stole.
    – Zamówiliśmy nam wino- przywitał ją Tomasz.- Mają tu Pinot noir, więc wziąłem butelkę, wiem że to Twoje ulubione wino.
    -Chętnie.- odparła Mariola – a już coś zamówiliście do jedzenia?
    -Nie. Czekamy na Ciebie- odpowiedział Piotr, po czym podał jej kartę.
    Mariola spojrzała szybko na kartę, po czym powiedziała – Dziś coś lekkiego, wezmę sałatkę z krewetkami.
    -Tylko? –zapytał Piotr
    -Tak. Wiesz dobrze że się odchudzam i wieczorem nie jem dużo.
    – Ależ mamo! Wyglądasz pięknie i niezwykle zmysłowo.- odparł Piotr, po czym uśmiechnął się tajemniczo.
    -Dziękuję, ale wiem że powinnam trochę schudnąć.
    -To co zanim przyjdzie kelner, napijmy się wina.- powiedział Tomasz, po czym nalał w trzy kieliszki ciemnego trunku. Chwilę potem przyszedł kelner. Tomasz zamówił kolacje za całą trójkę, po czym czekając na jedzenie oddali się rozmowie i degustacji wina. Po kilkunastu minutach kelner zaczął przynosić zamówione jedzenie. Zaczęli jeść, Piotr domówił kolejną butelkę wina, która podobnie jak poprzednia dość szybko została opróżniona. Mariola czuła się świetnie. Wino zaczęło przyjemnie jej szumieć w głowie. Towarzystwo jej zięciów było również dla niej miłe. Chłopaki opowiadali różne zabawne historie, często ubarwione jakimś erotycznym podtekstem. Generalnie wieczór uznała za wspaniały. Po godzinie, Piotr zaproponował przeniesienie się do hotelowego klubu nocnego na małego drinka przed snem. Mariola chętnie na to przystała. Tomasz zapłacił rachunek po czym udali się do hight-clubu. W klubie było kilka osób, panował  półmrok rozświetlany laserowymi światłami, z głośników leciała klubowa muzyka. Cała trójka weszła, rozejrzała się, po czym Piotr wskazał pustą sofę z maleńkim stolikiem w samym końcu klubu.
    – Tam będziemy mogli trochę spokojniej rozmawiać- po czym skierował się w tym kierunku. Pozostali udali się za nim. Piotr wskazał miejsce Marioli na środku sofy, po czym usiadał obok niej z lewej strony. Tomasz najpierw  podszedł do baru, gdzie zamówił trzy shoty Imbirowy Żuberek i trzy Wściekłe Psy, potem podszedł do stolika i zgodnie z planem usiadł po prawej stronie Marioli.
    – To zdrowie- zainicjował Tomasz i wypił pierwszego shota.  Mariola i Piotr w ślad za nim wychylili swoje kieliszki.
    – Dawno nie byłam w klubie nocnym- zagadnęła Mariola.
    -Czemu?- zapytał Piotr
    -Samemu to trochę słabo- odpowiedziała Mariola
    -Na nas mama zawsze może liczyć-odpowiedział Tomasz
    – Z taka seksowna kobietą chętnie wyskoczę na miasto- dodał Piotr
    – Oj chłopaki, ale wy jesteście moimi zięciami.-odpowiedziała Mariola
    – Ale to nie znaczy że nie możemy wyskoczyć od czasu do czasu na miasto- odpowiedział Tomasz
    -Zwłaszcza że Twoje córki często zachęcają nas abyśmy Cie zaktywizowali- uśmiechnął się Piotr
    -No tak- poparł go Tomasz – Co jakiś czas moja żona mówi: zabierz mamę gdzieś, siedzi sama w domu. Po czym przysunął się bliżej, tak aby jego udo przyległo do jej.
    W tym czasie Piotr podniósł drugi kieliszek i wzniósł kolejny toast.
    – Za wspaniały wieczór z piękną kobietą. Mariola się  po raz kolejny się lekko  zmieszała, jednak niec nie powiedziała tylko wychyliła szybko alkohol.
    Tomasz podniósł rękę aby przywołać kelnerkę.
    – Jeszcze raz to samo.
    -Może ja już nie powinnam- nieśmiało odezwała się Mariola
    -Ależ mamo! Możesz w końcu się zrelaksować i odpocząć więc spokojnie- odparł Piotr i również przysunął się bliżej Marioli. Teraz obydwaj dotykali swoimi udami do ud teściowej.
    Kelnerka po chwili przyniosła zamówiony alkohol, który dość szybko został wypity prze trójkę.
    Tomasz zamówił kolejną porcję shotów. Mariolę alkohol wprawił w jeszcze lepszy humor. W głowie jej szumiało, ale czuła się świetnie. Chłopcy nadskakiwali jej, komplementowali. Nie czuła się jak z zięciami a jak na randce z dwoma młodymi i przystojnymi mężczyznami.
    Nagle poczuła jak ręka Tomka ląduje na jej udzie, w tym samym momencie Piotr objął ją wokół ramion. Cały czas wesoło rozmawiali, śmiali się głośno, żartowali. Marioli już nie przeszkadzało, że chłopcy ją uwodzą, wręcz przeciwnie, bardzo jej to schlebiało. Jedną rękę położyła na ręce Tomka a druga położyła na udzie Piotra. Po czym przesunęła swoją dłoniom  dłoń Tomka w kierunku jej łona. Druga ręką zaczęła masować udo Piotra. Chłopcy spojrzeli się na siebie porozumiewawczo. Wiedzieli że Mariola jest już ich.
    -To może przeniesiemy się do pokoju- zaproponował Tomasz
    – Już kończymy?- zapytała zalotnie, pijana Mariola
    – Nie.- odparł Tomasz- idziemy do twojego pokoju i tam jeszcze pobalujemy.
    – A dlaczego do mojego pokoju? – zapytała
    – Bo masz duże wspaniałe łóżko, na którym się zmieścimy wszyscy- odpowiedział Piotr
    – No to weźmy ze sobą jeszcze coś do picia, bo nie wiem czy wystarczy nam minibarek- odpowiedziała Mariola. Tomasz zamówił butelkę dżinu, tonik, lód w kostkach i trzy szklanki do pokoju, po czym cała trójka wyszła z klubu i udała się na górę do pokoju Marioli.
    Po krótkiej chwili cała trójka znalazła się w pokoju, było to duże jasne pomieszczenie z balkonem. Na środku stało duże drewniane podwójne łóżko. Obok  łóżka stała otwarta walizka, na krześle leżały niedbale porozrzucane ubrania. Naprzeciw łóżka stało biuro z dużym telewizorem. Mariola od razu rzuciła się na łóżko i zapytała:
    – To co teraz chłopcy?
    -Teraz jeszcze chwilę zaczekamy na dżin a potem będziemy się kochać- odpowiedział Piotr w tajemniczym uśmiechem.
    -Kochać?- zapytała zalotnie Mariola.- przecież my się kochamy.
    – Ale będziemy się kochać fizycznie- odparł Piotr. Mariola tylko się uśmiechnęła i zalotnie obróciła na brzuch, wypinając przy tym nieznacznie. Chłopcy spojrzeli na krągłą dużą pupę, która opięta czarna spódnicą wyglądała apetycznie. Uśmiechnęli się do siebie i usiedli po dwóch stronach łóżka, tak aby Mariola była miedzy nimi.
    Po chwili do pokoju obsługa wniosła zamówiony alkohol. Piotr wstał, wręczył napiwek kelnerowi, po czym nalał w trzy szklanki dżin i tonik, wrzucił po trzy kostki lodu i plasterek cytryny. Podał drinki Tomkowi i Marioli. Sam upił łyczek i ponownie usiadł na łóżku tuz obok Marioli. Nachylił się nad nią i pocałował w szyję. Mariola odchyliła głowę do tyłu, zamknęła oczy i mruczała cichutko. Tomasz również nachylił się nad Mariola i podobnie jak Piotr pocałował ją w szyję. Teraz obaj całowali jej szyję. Po chwili Mariola poczuła jak zięciowie kładą swoje dłonie na jej nogach. Najpierw delikatne muśniecie końcami palców kolana. Po chwili bardzie zdecydowany, przyjemny dotyk. Dłonie chłopców zaczęły powolną wędrówkę  po  ubranych w jedwabne pończochy nogach Marioli. Z kolana przesunęli swoje dłonie po udzie, wsuwając je  głębiej pod spódnicę. Chwilę masowali gładkie uda, po czym Piotr podsunął spódnicę ku górze. Chłopcy przestali całować Mariolę  i obaj spojrzeli na nią. Oczom im ukazały się zgrabne nogi, ubrane w cieliste jedwabne pończochy, na stopach czerwone szpilki. Na biodrach miała czarny pas do pończoch, a całość zwieńczały różowe  majtki. Majteczki ściśle przylegały do jej ciała. Tak ściśle że opinając jej łono wyraźnie pokazywały wzgórek łonowy i rowek między mięsistymi wargami sromowymi. Tomasz ponownie nachylił się nad Mariolą. Tym razem jego usta wylądowały na jej ustach. Najpierw delikatnie musnął jej warg potem mocniej. Mariola odwzajemniła pocałunek. Znowu zamknęła oczy i wsunęła język w usta Tomka. Ten delikatnie przygryzł go, po czym wsunął w nią swój. Ich języki zaczęły tańczyć ze sobą. Piotr w tym czasie zaczął ponownie delikatnie pieścić nogi Marioli. Przesuwając swoją dłonią po jej udach. Kiedy dotarł do miejsca w których kończył się pończochy,  opuszkami palców dotykał nagiej skóry Marioli.
    Po chwili jednak przestał, spojrzał na całujących się Tomka i Mariolę i zaczął rozpinać guziczki w czarnej bluzce Marioli. Po rozpięciu ostatniego, rozchylił bluzkę i spojrzał na biust. Tomasz oderwał się od ust Marioli i też spojrzał na okryte czarnym stanikiem typu push-up, duże piersi.  Mariola uniosła obie ręce za głowę, i chwyciła się ramy łóżka. W wyniku tego jej piersi jeszcze bardziej się uwypukliły. Piotr delikatnie włożył swoja dłoń w stanik, chcąc uwolnić pierś. Tomasz zrobił to samo z drugą. Wsuwając dłonie chłopcy poczuli że sutki Marioli były już twarde. Mariola była podniecona. Chwilkę ugniatali cudownie duże, ciepłe i miękkie piesi w staniku, po czym wysunęli je na zewnątrz. Uwolnione piersi rozlały  się tworząc idealnie okrągłe kule z nabrzmiałymi sterczącymi sutkami, otoczone ciemną otoczką. Tomasz nachylił się nad Mariolą, ale tym razem jego usta skierował właśnie w kierunku sterczącego sutka. Delikatnie do pocałował, po czym zaczął ssać i delikatnie przygryzać. Mariola jęknęła z rozkoszy. Uwielbiła pieścić swoje sutki. Zawsze były wrażliwe i pieszczenie ich sprawiały  jej dużą rozkosz.
    Piotr jedną dłonią chwycił drugą pierś Marioli i zaczął ja ugniatać, druga dłoń ponownie zaczął gładzić uda. Tym razem jednak jego dłoń powędrowała wyżej. Dotknął jej łona ukrytego pod majtkami i zaczął masować jej wzgórek. Mariola cichutko jęczała, czuła jak rośnie jej podniecenie. Od zawsze marzyła o seksie z dwoma mężczyznami i teraz tego doświadczała. Jej ręce samowolnie powędrowały w kierunki  kroczy jej zięciów. Poczuła że obaj mają wzwody. Zaczęła masować przez spodnie oba członki. Chłopcy nie przestawali pieścić ciało teściowej. Po kilu chwilach Piotr poczuł wilgoć na swoich palcach, spojrzał na jej kroczę i zobaczył niewielką plamę na różowych majtkach Marioli. Plama ta rosła z każda chwilą. Piotr mimowolnie uśmiechnął się do siebie – Jest coraz mocniej podniecona- pomyślał i zaczął ponownie masować jej cipkę.
    Tomasz, który pieścił ustami piersi Marioli ponownie zaczął całować ją w usta. Tym razem był jednak bardziej stanowczy i robił to mocniej. Mariola odwzajemniała jego pocałunki również z dużą pasją. Gryzła  jego wargi, głębiej  wsuwała swój język w jego usta. Jej ręce również nie próżnowały, rozpięła spodnie obu chłopakom i uwolniła penisy. Chwyciła je w ciepłe dłonie i zaczęła masować, poruszając pomału do góry i do dołu. Piotr puścił pierś Marioli. Zapragnął w tej chwili zedrzeć z niej majtki i zanurzyć się w nią z brutalna siłą, ale powstrzymał się z trudem. Rozpiął sprzączki z pasa do pończoch i chwycił oburącz za koronę majtek. Delikatnie zaczął zsuwać je w dół, odkrywając pomału uwięzioną dotychczas pod różowym materiałem cipkę. Widok był ekscytujący. Trójkąt jaki kształtowały gładkie uda i brzuch był okryty krótkimi, posklejanymi wilgocią włoskami. Zarysowany przez łączące się wargi sromowe rowek, delikatnie roztwierał się na zewnątrz, ukazując wilgotne i różowe płatki warg sromowych mniejszych. Piotr pomyślał że wygląda, jakby roztwierał się pąk róży. Patrzył na Marioli cipkę przez chwilę bez ruchu, po czym zsunął majtki do końca. Pomyślał że w sumie chciałby aby została w pończochach. Lubił kobiece nogi okryte nylonem. Zapiął więc pończochy do pasa. Po czym położył dłoń na jej cipce, okrywając ją całkowicie. Mariola, kiedy poczuła dotyk zięcia zaczęła poruszać delikatnie biodrami, ocierając swoje łono o dłoń Piotra. Ten nie pozostał obojętny i również zaczął poruszać swoją dłoniom po jej kroczu. Mariola nie przestając całować się z Tomaszem cichutką jęknęła. Tomasz przestał całować się z teściową. Wstał na chwilę, rozpiął i zdjął koszulę, zdjął buty, skarpetki, zsunął spodnie i bieliznę. Stał nago patrząc jak Piotr pieści Mariolę. Po czym usiadł okrakiem nad Mariolą. Chwycił oburącz jej okrągłe piersi i wsunął między nie swojego penisa. Miękkie ciepłe piersi otuliły go. Tomasz pomału zaczął poruszać biodrami. Jego członek to znikał to pojawiał się. Mariola spojrzała na piękne umięśnione ciało zięcia, po czym pochyliła głowę, otworzyła usta i w chwili kiedy Tomasz wsunął się w jej piersi i z drugiej strony ukazał się żołądź, musnęła go ustami.
    Tomasz cofnął biodra i końcówka jego penisa zniknęła w rowku miedzy piersiami. Tomasz znowu pchnął biodra ku przodowi, znowu końcówka jego penisa wysunęła się spomiędzy jej piersi. Mariola ponownie chwyciła ją w usta, tym razem mocniej włączając do tego język. Tomasz znieruchomiał tak na chwilę po czym znowu cofnął i znowu pchnął i znowu cofnął i znowu pchnął. Mariola za każdym razem pieściła go oralnie, ssąc coraz mocniej i mocniej.  Piotr w tym czasie cały czas bawił się cipka teściowej. Najpierw masował jej łono całą dłoniom. Jednak jego środkowy palec coraz mocniej naciskał na jej rowek, co powodowało że jej cipka stawała się coraz  bardziej wilgotna i jednocześnie coraz bardziej otwarta.  Po kilku chwilach wsunął go całego w jej pochwę. Poczuł jak gorąca i wilgotna jest w środku. Mariola mruknęła z rozkoszy. Piotr poruszał dłoniom, masując Marioli całe łono wsuwając przy tym w jej pochwę swój palec. Robił to płynnie przyśpieszając z każdą chwilą. Po kilku minutach, wysunął wilgotny od jej soków palec z niej i zaczął nim masować jej łechtaczkę, która nabrzmiała. W chwili tylko kiedy jego opuszek palca dotknął guziczka między jej wargami sromowymi. Mariola, która pieściła oralnie Tomasza i do tej chwili tylko cichutko mruczała, jęknęła głośniej z rozkoszy.  Piotr chwile pieścił łechtaczkę po czym ponownie wsunął palec w jej pochwę. Tym razem jednak wsunął dwa palce środkowy i wskazujący. Zaczął nimi poruszać w niej, jednocześnie kciukiem dotknął łechtaczki stymulując ją dodatkowo. Przez ciało Marioli przebiegł treść rozkoszy. Jej oddech stawał się coraz szybszy. Z jej ust wydobywał się coraz głośniejsze i zarazem krótsze jęki.  Chłopcy nie przestawali, bawić się jej ciałem. Jeden cały czas posuwał ja w piersi, drugi pieścił jej cipkę. Czuła się cudownie. Piotr czując wzrastające podniecenie Marioli wsunął kolejny, serdeczny palec. Teraz miał w niej trzy palce. Kciukiem, cały czas masował łechtaczkę. Mariola jęczała z rozkoszy. Tomasz, słysząc je, puścił piersi teściowej przysunął się ku górze, objął teściową za głowę i wsunął jej do ust swojego członka. Mariola która do tej chwili pieściła tylko końcówkę jego penisa, nagle poczuła jak jej usta wypełnia jego przyrodzenie. Wsunął go do końca. Mariola zachłysnęła się bo nie była przygotowana na taki rozwój sytuacji. Do tego leżała na plecach i miał uniesioną ku przodowi głowę. Taka pozycja nie ułatwiła jej pochłonięcie penisa Tomka w całości. Gwałtownie cofnęła głowę. Tomasz przytrzymał mocniej i znowu wepchnął w nią swojego penisa. Tym razem jednak zrobił to wolniej. Mariola powstrzymała się od wyplucia członka, zaczęła delikatnie poruszać głową, pieszcząc penisa tak aby to ona miała kontrole nad głębokością i szybkością penetracji jej ust. Piotr w tym czasie cały czas bawił się wilgotną cipką teściowej. Coraz szybciej i głębiej wchodził w nią swoimi palcami. Po chwili zapragnął wejść w nią swoim członkiem. Uklęknął między jej nogami. Wsunął swoje ramiona pod jej kolana, uniósł jej biodra ku górze tak aby mieć jej pochwę na wysokości swojego członka i mierząc w środek jej cipki pchnął swoje biodra do przodu, wchodząc w nią całym swoim penisem. Mariola przyjęła go z łatwością, była mocno podniecona i mokra w środku. Poczuła jak jego prącie wypełnia ja do końca. Jęknęła z rozkoszy, ale penis Tomka w jej ustach stłumił jej głos. Dwóch jej zięciów miała teraz w sobie. Jeden posuwał ja w usta, drugo w cipkę. Ruchy Piotra  przyśpieszały. Jego oddech stawał się szybszy. Tomasz również zamknął oczy, odchylił głowę do tyłu. Jego oddech również przyspieszał z każdym zanurzeniem się w ustach Marioli. Czuł że jest na granicy. Chwycił mocniej jej głowę i ostatni raz tuż przed wytryskiem wsunął się głęboko w gardło Marioli, która poczuła jak jej usta wypełnia słony smak jego spermy. Tomek jęknął i zamarł na chwilę. Mariola poczuła jak lepka cieć wypływa jej z kącików ust. Sama płonęła z podniecenia, spełniały się jej fantazje. Mogła teraz znowu głośniej jęczeć i wzdychać, bo Tomek wysunął z jej ust swojego członka. Czuła jak Piotr mocno wbija się w nią. Z każdym jego ruchem czuła jak narasta w niej drżenie, które za chwile zamieni się w orgazm. Piotr nie przestawał napierać. Wchodził w nią szybko i mocno. Poi chwili poczuł jak ciało Marioli zaczyna sztywnieć i spinać się. Ona sama już bardzo głośną krzyczał z rozkoszy. Po czym zamarła a jej ciało przeszył spazm ekstazy. W  tej samej chwili ciało Piotra zesztywniało, wbił się w nią do końca i wytrysnął nasieniem w nią, wypełniając każdy zakamarek jej pochwy lepkim płynem.  Znieruchomiał na chwilę, trwając przyciśnięty do jej łona po czym padł na łóżko ciężko oddychając. Mariola również głęboko oddychała i próbowała dojść do siebie po orgazmie. Leżeli tak we troje chwilę, Po czym dłoń Tomasz znowu skierowała się w stronę dużych piersi Marioli, które teraz tuz po orgazmie były bardzo wrażliwe.
    – Daj mi chwilę odpocząć- powiedziała w uśmiechem Mariola
    – Szkoda nocy- odparł Tomasz i dalej bawił się jej piersiami. –Poza tym ja też chcę wejść w Twoją cipkę i też chcę dać Nam rozkosz.
    -Zazdrośnik- odparła Mariola  i przekręciła się w stronę Tomasza. Położyła swoją ciepłą dłoń na jego brzuchu i pomału zaczęła przesuwać w stronę jego prącia. Piotr który już też trochę odpoczął położył się za Mariolą i zaczął gładzic jej okrągłe pośladki. Prącie Tomka pod wpływem dotyku dłoni Marioli zaczęło znowu nabrzmiewać i sztywnieć. Kiedy po krótkiej chwili znowu było w pełnym wzwodzie, Mariola usiadła okrakiem na Tomku, chwyciła jego członka w dłoń, uniosła się ku górze, przysunęła jego prącie w kierunku swojej cipki i pomału nasiadła wsuwając w siebie jego penisa. Zamknęła oczy, mruknęła i zaczęła wiercić biodrami, tak jak by chciała aby jego członek umościł się w niej wygodnie. Tomasz zachwycony, chwycił jej wielkie piersi, które teraz wisiały nad nim. Jej sutki cały czas były twarde i nabrzmiałe a do tego po orgazmie dużo bardziej wrażliwe. Tomek najpierw objął obiema dłońmi jej piersi a po chwili chwycił opuszkami palców jej suteczki. Ciało Marioli drgnęło, ale Tomasz nie przestał zaciskać swoich palców. Mariola jęknęła bólu który był jednak przyjemny i podniecający. Zaczęła coraz szybciej i mocniej poruszać swoimi biodrami.  Ocierając swoja łechtaczkę o Tomka sprawiała sobie dużą przyjemność. Po kilku chwilach przestała się ocierać i zaczęła unosić się, wysuwając i wsuwając w siebie prącie Tomka. Piotr leżał przez chwilę obok i przyglądał się jak Mariola ujeżdża Tomka. Wstał po chwili, stanął za Mariolą na łóżku i delikatnie pchnął ją do przodu. Mariola posłusznie nachyliła się nad Tomkiem, nie przestawała jednak poruszać biodrami. Jej brzuszek oparł się o brzuch Tomka, jej piersi opadły na jego tors, nachyliła się i pocałowała Tomka. Tomek odwzajemnił jej pocałunek wsuwając swój język w jej usta. Mariola poczułam jak Piotr w tym czasie uklęknął za nią i zaczął masować jej pupę. Chwycił w obie dłonie jej pośladki i delikatnie rozchylił, po czym nachylił się i jezykiem zaczał pieścić jej anusa. Mariola jęknęła z rozkoszy. W ten sposób żaden mężczyzna jej jeszcze nie pieścił. Język Piotra delikatnie muskał jej pupę, zanurzał się w rowku i lizał zaciśnięte mocno „oczko”. Mariola z Tomasze nie przestawali się całować, ich języki splatały się ze sobą. Tomasz cały czas pieścił jej sutki, a ona poruszała swoimi biodrami. Piotr liżąc ją, zwilżył śliną jej anusa, chciał wziąć ją analnie. Przestał lizać i zaczął masować zaciśnięty zwieracz, wsuwając pomału do niej swój kciuk. Mariola przerwała całowanie, obróciła głowe w strone Piotra  spytała: – Co robisz?.
     –Przygotowuje Cię- odparł Piotr.
    – Ale ja jeszcze nigdy nikogo tam nie miałam- powiedziała lekko speszona Mariola
    -Tym bardziej powinienem Cie na to przygotować- odpowiedział z uśmiechem Piotr
    -Tylko bądź delikatny- odpowiedziała Mariola i ponownie zatopiła się w usta Tomka
    – Będę- odparł Piotr, po czym głębiej wsunął swój palec w jej pupę i zaczął wykonywac okrężne ruchy aby rozluźnić jej zwieracze.
    Marioli bardzo się to podobało, zawsze marzyła o dwóch facetach w sobie i teraz to miała. Poczuła jak Piotr wyjmuje z niej swój palec, przykłada do dziurki swojego członka i pomału wsuwa go w nią.
    Przestała się poruszać i z niepokojem ale i z ciekawością czekała na doznania. Piotr chcąc zadbać o jej komfort i nie chcąc sprawić zbyt dużego bólu. Pomalutku wsuwał się w nią. Najpierw mocno naślinił końcówkę swojego penisa i najwolniej jak umiał naparł na nią. Widział jak końcówka najpierw staje i napiera na  zamknięte wrota a potem pomału znika w jej odbycie. Mariola starała się nie zacisnąć pupy i rozluźnić najbardziej jak tylko mogła. Poczuła jak prącie Piotra wchodzi w nią z małym oporem. Cichutką jęknęła bo poczuła delikatny ból. Było to dla niej dziwne ale bardzo przyjemne uczucie.   Piotr po tym jak włożył końcówkę, zatrzymał się na chwilę, alby Mariola mogła przywyknąć to tego uczucia, po czym pomału zaczął wsuwać się głębiej. Kiedy wszedł do końca zatrzymał się bez ruchu. Mariola poczuła się cudownie wypełniona do końca. W jednej dziurce miała Tomka w drugiej Piotra. Była bardzo podniecona samą ta myślą. Zaczęła delikatnie poruszać swoimi biodrami, tak by poczuć w sobie poruszające się penisy swoich zięciów. Robiła to najpierw bardzo powoli i delikatnie, ale z każdą sekundą chciała robić to szybciej i mocniej, bo każdy jej ruch bioder sprawiał jej olbrzymią rozkosz.
    Tomasz który do tej pory leżał bez ruchu pod Mariolą, znowu chwycił za jej biust, tym razem mocno zacisnął całe piersi w swoich dłoniach. Czuł na swoim prąciu jak Piotr wsuwa się w Mariolę. Dla niego tez to było dziwnie podniecające uczucie. Z jednej strony Mariola stała się ciaśniejsza wewnątrz, co powodowało mocniejsze doznania, z drugiej strony poruszający się w Marioli członek Piotra również wzmacniał doznania. Piotr który do tej pory biernie reagował na ruchy Marioli, chciał aby sama przekonała się że seks analny jest przyjemny również dla kobiet. Po chwili jednak, kiedy zobaczył że Mariola coraz śmielej zaczyna poruszać swoją pupą, chwyciła mocno ją za biodra i sam zaczął posuwać ją. On nie czuł tak wyraźnie ruchów penisa Tomka, ale sama świadomość że jest wspólnie z nim w swojej teściowej spowodował że bardzo się podniecił. Cała trójka coraz szybciej i mocniej pracowała nad sobą. Jęczeli i stękali coraz głośniej i szybciej. Piotr wchodziła w Mariolę od tyłu, Mariola napierała na Tomka a ten stała się wchodzić w nią do końca. Po chwili najpierw Piotr poczuł że dochodzi więc jeszcze mocniej wszedł w Mariolę i wytrysnął w nią, spinając się przy tym. Mariola która poczuła jak Piotr ma w niej orgazm, sama mocniej spięła wszystkie mięśnie i po chwili poczuła jak z wewnątrz ogarnia ją rozkosz, najpierw pierwszy mały  spazm, więc mocniej przywarła do Tomka i potem już duży, który szarpnął jej ciałem i duszą. Przy drugim spazmie Tomasz też właśnie dochodził. Złapał Mariolę za biodra, docisnął do siebie i spuścił się w jej drugą dziurkę, po czym padł’ Chwilę leżeli bez ruchu zespojeni ze sobą. Tomasz przygnieciony ciałem Marioli, na niej opierając się na rękach Piotr. Po chwili chłopcy wysunęli z niej swoje miękkie już członki. Cała trójka legła nago na łóżku . Między dwoma zięciami leżała wyczerpana i szczęśliwa teściowa. Z jej dziurek pomału wypływało ich nasienie ….cdn.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    TGoya
  • Biwak I: Nieznajoma

    Koniec roku akademickiego, wszystko zdane jak należy, lecz plany nie układają się po mojej myśli. Niedawne rozstanie z dziewczyną nie było mi na rękę ani w czasie na zabawę. Oczywiście znajomi zdecydowali za mnie i za plecami zorganizowali wypad na biwak. Dzień przed planowym wyjazdem dopiero dowiedziałem się o planach, o niczym więcej. Nie wiedziałem, kto jedzie, na ile jedziemy ani gdzie. Nie wiedziałem, co ze sobą wziąć nawet. W dzień wyjazdu dostałem esa o treści: ‘Namiot, śpiwór, poduszka – humor, zabawa, emocje!’. Nie mając już za dużo opcji zrobiłem co chcieli, nie chciałem się już z nimi kłócić. Spotkaliśmy się gdzie mieliśmy miejsce zbiórki przed wyjazdem. Stałem tam z dwoma kumplami i  czekaliśmy na resztę. Nie wiedząc, kogo mogę się spodziewać po prostu stałem i czekałem. Zaczęli przybywać ludzie. Większość znałem a towarzystwo było wymieszane 50/50 płciowo. Staliśmy na przystanku z wielkimi bagażami i czekaliśmy na autobus, w tej właśnie chwili zaczęło padać. Każdy z nas przygotowując się do wyjazdu jak to w lipcu nie ubierał się za ciepło. Krótkie spodenki i spódniczki jak i t-shirty i bluzeczki. Część chłopaków przez poranny upał czekając na busa zdjęła koszulki a kilka z dziewczyn ‘zapomniało’ ubrać staników. Deszcz bardzo przypadł chłopakom do gustu gdyż ukazał zarysy różnorodnych suteczków zgromadzonych z nami dziewczyn. Dziewczyna nie przejmując się tym faktem bardziej zaczęły wypinać pierś do przodu kusząc tym chłopaków. Z niektórych męskich ust padły już erotyczne podteksty i stwierdziłem, że ten wyjazd nie będzie raczej przeze mnie zaliczany do udanych. Sama myśl o przebywaniu pod namiotami z wesołymi ludźmi mnie przerażał, bałem się jak mnie będą postrzegali inni widząc mnie samego jak się alienuje, a teraz do tego wizja flirtujących par i dziewczyn kokietujących do panów. Nie ukrywam tego, że ten widok mnie lekko podniecał, zawsze miałem słabość do wyłaniających się sutków przez koszulkę a co dopiero przez taką mokrą i prześwitującą! W spodniach coś drgnęło. Próbując się uspokoić czekałem dalej na autobus, trochę obok wszystkich, nie integrując się z nimi. Autobus był trochę spóźniony, więc z radością do niego weszliśmy wszyscy. Z tabliczki zawieszonej na przedniej szybie dowiedziałem się, jaki jest cel naszej podróży.

    Przez 8 godzin jazdy autobusem siedziałem samotnie między tymi wszystkim ludźmi i słuchałem, jakie mają plany na wakacje, jak już planują wielkie podrywy i przygody wakacyjne. Już na samym początku wyjąłem sobie lekturę – klika książek zapakowałem na ten nudny wyjazd i od razu do mnie się przyczepiło kilku ludzi, że co ja niby robię na wakacjach?! Mało mnie interesowało to, więc czytałem dalej. Niestety od czasu do czasu musiałem odwrócić wzrok gdyż dziewczyny zaczęły się przebierać! Nie mogłem mimo chęci ominąć tego etapu. Dziewczyny odwracały się po prostu tyłem do chłopaków i ściągały powoli przemoczone bluzeczki. Przechodząc przez okolice piersi zawsze lekko szarpały koszulkami, aby piersi potarte przez zimną koszulkę lekko zafalowały powodują erekcję u męskiej części podróżnych. Nie powiem żeby mnie to ominęło, bo było by to kłamstwem!
    Dojechaliśmy nad jezioro, znaleźliśmy nasz kamping gdzie się okazało jest jeszcze więcej naszych ludzi. Przyjechali oni autobusem szybciej, aby odebrać rezerwacje. Przedstawiliśmy się wszyscy nawzajem i każdy zaczął zajmować się swoimi sprawami. Zaczął zapadać po woli zmrok, więc męska część obozowiczów zaczęła pomagać reszcie rozbijać namioty i przygotowywać się do naszej pierwszej nocy. Jak zawsze nie zabrakło kilku drobnych problemów organizacyjnych. Okazało się, że dwie koleżanki się nie dogadały między sobą i żadna z nich nie wzięła namiotu. Jedną z nich znałem już przedtem z liceum. Ta druga dostała propozycje od kilku jej przyjaciółek i się zgodziła nie mając wyboru. Mój dobry przyjaciel znalazł mnie w między czasie nad jeziorem z książką i poprosił abym przyjął drugą do mnie chodź na dzisiejszą noc. Nie byłem jakoś szczególnie uradowany z tego powodu, ale też nie miałem nic przeciwko. Jutro wszystko się wyjaśni a jedna noc to nic takiego. Miałem nadzieję, że chociaż miała śpiwór swój!

    Po wszystkich sprawach przygotowawczych i zapadnięciu zmroku spotkaliśmy się wszyscy na polanie między naszymi namiotami, a były one ułożone w wielkie koło z miejscem na ognisko pośrodku otoczonym mnóstwem ławeczek. Usiadłem samotnie na jednej z ławeczek i słuchałem spokojnie nie udzielając się w zabawach i śpiewach. Alkohol lał się strumieniami i widząc dziewczyny tańczące już wokół ogniska spasowałem i udałem się na spoczynek. Przebrałem się w rzeczy do spania; boxerki i luźna koszulka. Poszedłem się jeszcze umyć i wskoczyłem do śpiwora. Nasłuchiwałem jeszcze odgłosów z okolic ogniska. Już prawie śpiąc usłyszałem wielki łomot i pijackie śmiechy. Nie chcąc wychodzić na zewnątrz w obawie przed wyciągnięciem mnie przez kolegów olałem to. Nagle zamek namioty się otworzył i pojawiła się ona. Chwyciła tylko kosmetyczkę, ręcznik i rzeczy na przebranie i uciekła. Wróciła po kilku minutach przebrana i umyta. Zmyty makijaż ukazał jej naturalną, piękną twarz, a rozpuszczone włosy pokazywały ją w innym świetle. Przetarłem zaspane już oczy i przyjrzałem się jej dokładnie, podczas gdy świeciła na siebie latarką.

    Ujrzałem jak delikatnie smaruje sobie kremem nogi. Zgrabne, smukłe łydki prowadziły do pięknych ud. Ubrane miała na biodrach króciutkie czarne spodenki, które pięknie kontrastowały z jasną cerą. W kroku były luźne, lecz przy tym oświetleniu nie ujrzałem niczego, co ukrywały. Kończąc kremować nóżki podwinęła koszulkę z czarnej satyny do linii piersi tak, że leciutko było je widać. Powolnymi ruchami wcierała sobie teraz maź w jędrny wyrzeźbiony damski brzuszek. Jej piersi lekko falowały przy każdym okrężnym ruchu. Zamknęła przy tym oczy jak by myśląc o czymś przyjemnym.

    Kończąc zabiegi pielęgnujące spojrzała na mnie i ujrzawszy mnie nieśpiącego poprosiła o wtarcie kremu w plecy. Nie mogąc się zdecydować myślałem, ale ona już leżała obok mnie z podwiniętą koszulką po sam kark. Wstałem i klęknąłem obok niej. Wylałem trochę kremu bezpośrednio z tubki na jej plecy aż przeszedł ją dreszcz przy kontakcie zimnej substancji z jej gorącym ciałem. Siedząc tak obok zdołałem zauważyć jej piersi lekko wyłaniające się z pod żeber. Nagle zdjęła koszulkę z siebie i rzuciła w kąt i powiedziała po cichu abym usiadł na jej pupie i zrobił jej masaż z tego kremu. Chcąc niechcąc się zgodziłem. Zająłem odpowiadającą mi pozycje i zacząłem delikatnie wcierać w nią krem. Przesuwając moje lekko roztrzęsione dłonie w górę jej smukłego ciała doszedłem do karku. Ona czując lekki ból uniosła ciało lekko na łokciach. Zsuwając dłonie po żebrach pozwoliłem sobie mimowolnie na więcej odwagi. Zacząłem przesuwać dłonie pod nią.. Najpierw delikatnie musnąłem jednym palcem po jej piersi. Zauważyłem dreszcz emocji przebiegający po jej ciele, ale nie było żadnej negatywnej reakcji. Nałożyłem więcej kremu na dłonie i pozwoliłem sobie na szybki ruch do jej piersi. Chwyciłem je delikatnie i zacząłem masować wcierając krem. Zaczęła szybciej oddychać.  Wracając do masażu pleców swoimi dłońmi przesunęła swoje majteczki w dół na tyle, aby było widać początek kształtnych pośladków. Patrząc jak to robi w dół zauważyłem mojego penisa jak już stoi, w boxerkach na baczność z podniecenia. Przestraszyłem się, że ona może to zobaczyć chciałem okryć się śpiworem, lecz aby to zrobić musiałem na chwile z niej zejść, aby go dosięgnąć i przyciągnąć do siebie. Robiąc ten ruch, poczuwszy luz na plecach szybko się przekręciła. Nie zdążyłem zrobić tego, co planowałem! Zamarłem w ruchu i patrzyłem ja jej piękne piersi i sterczące na nich sutki.. Ona w tym czasie zauważyła, dlaczego z niej lekko się zsunąłem i zachichotała. Przestraszony nie wiedząc, co teraz zrobić, czy sie tłumaczyć, dokończyć moje zamiary okrycia się czy zażartować zdecydowałem się pozostać w bezruchu. Ona długo nie czekała! Szybko złapała za mojego penisa przez boxerki lecz nagle odpięła znajdujące się na nich guziki i wyjęła go w całej okazałości. Wróciłem do poprzedniej pozycji – usiadłem jej na biodrach!

    – Teraz ja Ci zrobię masaż! – Powiedziała i nie czekając zdarła ze mnie bieliznę.

    Po wyrzuceniu ich w kąt obok swojej bluzki spojrzała na niego i oceniła wzrokiem. Jest on przeciętnej długości, lecz przystrzyżone owłosienie wokoło optycznie do wydłuża i dodaje higieny. On sam jak i jądra dokładnie ogolone – nie mogąc oderwać od tego wzroku powiedziała: ‘Długo z takim nie miałam przyjemności!!’ Po czym zaczęła poruszać dłonią, w której go trzymała. Podniosłem moje ciało na kolana, aby nam obydwojgu było wygodniej a ona wysunęła się lekko z pode mnie klęcząc na przeciw mnie. Poruszała ręką coraz szybciej i szybciej. Drugą ręką zaczęła podwijać moją koszulkę, lecz jej w tym pomogłem.. Obciągając mi fiuta, co raz szybciej dała całusa mi w sutka.. Poczuwszy moje dreszcze zrobiła jeszcze klika zdecydowanych ruchów ręką i wyczuwszy mój zbliżający się orgazm włożyła go sobie głęboko do ust i zaczęła ssać. Eksplodowałem w jej ustach całą moją spermą! Długo go jeszcze ssała i lizała. Wyczyściła penisa do ostatniej kropli. Puściwszy go położyła się przede mną i zerwała z siebie majteczki.

    Puściwszy go położyła się przede mną i zerwała z siebie majteczki..

    Sparaliżował mnie strach, myśli zajęły mi cały umysł. Zacząłem zastanawiać się gdzie podziała się cała moja spontaniczność. Klęcząc przed nagą dziewczyną nigdy nie było pytania co i jak. Nie myślałem o konsekwencjach. A teraz, co robię? Widząc moje zawahanie uśmiech spełzł z jej twarzy i ogień w oczach przeszedł w obawę. Chwyciła szybko śpiwór i narzuciła go na siebie. W tej chwili już wiedziałem, co zrobić. Wiedząc, że jeszcze przez jakiś czas penis nie będzie gotowy do zabaw pochyliłem się nad nią i namiętnie pocałowałem w usta. Stawiała się przez krótką chwile, ale szybko odwzajemniła pocałunek. Jej język był mięciutki i szybki. Wiedziała, co ma robić. Jej dłonie puściły śpiwór i powędrowały nad głowę. Złapałem i odrzuciłem jak najszybciej śpiwór z jej pięknego ciała. Całując się przyjechałem dłonią od jej łydki powoli w górę, opuszkami palców delikatnie muskałem jej ciało przysparzając jej dreszczy. Zatrzymałem się na dłużej na piersiach i zacząłem kręcić między palcami jej stojące już sutki i lekko je ciągnąć. Pocałunek się skończył i pojawił się grymas lekkiego bólu na twarzy damy leżącej pode mną. Podniosłem się szybko na łokciach i chcąc już przepraszać otwierałem usta, lecz nagle mnie objęła i mocno przycisnęła do siebie. Leżąc na niej mój penis znajdywał się na jej wzgórku. Gdy go poczuła rozszerzyła nogi i ciepło z jej mokrej cipeczki mocno mnie podnieciło. Mój maluszek stał już na baczność gotowy do akcji, ale nie chciałem tego tak kończyć. Położyłem się koło niej i poprosiłem, aby teraz ona się na mnie położyła, ale odwrotnie. Zaciekawienie na jej twarzy dało do zrozumienia, że ma wielką ochotę na więcej zabaw. Wstała i przełożyła jedną nogę nad moją głową. Ujrzałem jej muszelkę! W lekkim świetle cała lśniła mokra od soków. Idealnie ogolona z zostawionym paskiem na środku – tak jak zawsze lubiłem.

    Mój język już się nie mógł doczekać tego momentu jak wejdzie między jej wargi sromowe. Nie pamiętałem już smaku kobiety, jej soków, które zaraz zaleją moją twarz. Spojrzałem na już lekko rozwartą dziurkę i bez wahania zacząłem używać języka. Włożyłem go jak najgłębiej w cipkę i zacząłem lizać i smyrać gdzie tylko mogłem sięgnąć. Słyszałem jak już leciutko pojękuje mimo tego, że robiła mi lodzika. Złapała penisa mocno i jednocześnie go obciągając wsadzała sobie do buzi. Jej język jak mój wdzierał się w każdy zakamarek wywołując dreszcze. Wyjąłem go i przeszedłem do łechtaczki. Już pierwszy ruch po tym magicznym guziczku spowodował u partnerki skurcze mięśni i przyśpieszony oddech. Lizałem delikatnie, ale szybko. Z ilości wrażeń, jakie dostarczałem jej ciału przestała mi lizać jądra i zajęła się myśleniem o przychodzącej ekstazie. W momencie, gdy już nie mogła się opanować i zaczęła ruszać biodrami mocniej przyłożyłem język do jej cipeczki i szybciej nacierać na łechtaczkę. Po kilku chwilach usłyszałem najpiękniejszy dźwięk wydawany przez nagą kobietę – doszła! Jeszcze ciężko oddychając zsunęła się ze mnie i bez sił jeszcze leżała obok mnie.
    Zadowolony z siebie położyłem się delikatnie nie niej i zabrałem się za zabawę piersiami. Były piękne, do ręki. Kształtne, jędrne, równe.. Na nich pierścienie sutków. One jeszcze pobudzone wyrywały się przez skórę. Złapałem je mocno w dłonie a językiem jednego całowałem muskając czasem sutek. Wstałem z niej dając jej jeszcze czas na ochłonięcie i podszedłem do torby. Wyjąłem prezerwatywę i założyłem na mój ciągle stojący sprzęt.

    – Jak chcesz to zrobić? – Zapytałem.

    – Na każdy znany Ci sposób!! – Odpowiedziała zdyszanym jeszcze głosem nie otwierając nawet oczu.

    Ciągle leżała w bezruchu na plecach, więc wiedziałem jak zacząć. Podszedłem do niej i podniosłem jej nogi przerzucając je nad moje barki. Złączyłem zgrabne uda, aby było ciaśniej w środku muszelki i wszedłem w nią łagodnie. Jej jęk sprawił, że sam prawie w niej eksplodowałem, lecz się powstrzymałem. Penetrując jej ciasną, mokrą cipeczkę nie myślałem o niczym. Żyjąc chwilą cieszyłem się z takiej nocy – a ona jeszcze się nie skończyła. Nagle jej dłonie złapały mnie za tyłem i w rytm moich ruchów zaczęła mnie przyciągać do siebie coraz mocniej. Przestałem uważać na ruchy nie chcąc być już delikatny i wchodziłem w nią mocniej i głębiej. Soki w środku jej ciała aż chlupały. Podniosłem się lekko na kolanach unosząc jej biodra wiedząc, że to sprawi jej jeszcze większą przyjemność. Nagle jej nogi spadły ze mnie a ona je rozłożyła tak szeroko jak tylko umiała. Przybliżyłem się do niej i pocałowałem. Jedną ręką złapała mnie za włosy i przycisnęła do siebie.

    – ZERŻNIJ MNIE!!! – Krzyknęła mi do ucha.

    Wiedziałem, co sprawia jej przyjemność, więc podniosłem się na łokciach i ugryzłem ją w sutka. Jęknęła z rozkoszy. Znowu zarzucając jej jedną nogę do góry klepnąłem ją w tyłeczek! Jeszcze więcej jęków! Pochyliłem się nad jej uchem i szeptałem brzydkie słówka. Wyzywałem do brudnych dziwek i suk. Opisywałem, co zrobię z nią jutro w bardzo brutalny sposób. Ciągnąc za sutki i wyzywając ją od puszczalskich poczułem jak jej paznokcie wbijają mi się w plecy z rozkoszy. Podniosła lekko biodra i jęczała coraz głośniej. Głośniej. Głośniej… Wiedząc, że zbliża się wielki orgazm złapałem za jej nadgarstki i trzymałem mocno nad jej głową. Wtedy to się stało. Wykrzykując Boga, wywróciła oczy i opadła bez sił. Wyszedłem z jej różowiutkiej cipki. Czując przerwę między jej udami jej soki zaczęły wypływać. Od razu się schyliłem i zacząłem znowu masaż językiem. Spijałem wszystko przechodząc od czasu do czasu do łechtaczki. Wstałem i obróciłem ją tak, aby leżała na piersi. Złapałem stanowczo za biodra i je podniosłem. Rozwarłem jej pośladki spojrzałem na cipkę. Pięknie się przede mną otworzyła zapraszając powrotem do jej wnętrza. Nie zastanawiając się tak też uczyniłem. Była tak morka, że nie było już oporów. Wszedłem i posuwałem. Pieprzyłem teraz dla siebie. Ona podniosła się na łokcie. Widok piersi lekko falujących w rytm naszych ciał podniecał mnie jeszcze bardziej. Dałem jej klapsa. Złapałem za włosy i pociągnąłem głowę to tyłu.

    – Teraz jesteś moją niewolnicą, dziwko! – Powiedziałem stanowczo.

    Słysząc kolejne obelgi natychmiast znowu była gotowa na przyjęcie dreszczy i wielkiej ekstazy. Ścisnąłem drugą ręką jej pierś i pieprzyłem, coraz szybciej. Klepiąc ją od czasu do czasu słyszałem jak jęczy. Nagle jej jęk był jak ryknięcie. Dochodziła już. Była coraz bliżej. Ale nie chce tak tego kończyć! Jeszcze nie koniec. Wyszedłem z niej i rzuciłem ją na plecy. Rozchyliłem uda i wszedłem gwałtownie. Jęczała coraz głośniej. Wpychałem w nią penisa jak najgłębiej następnie całkowicie go wyciągając, aby znowu wejść. Przy każdym kontakcie w jej cipą jęczała. Widząc, że jest blisko włożyłem jej palce do buzi i zaczęła je ssać jakby to był mój fiut. I stało się. Doszła kolejny raz. Słabiej niż poprzednio, ale była bardzo zadowolona. Z wielkim zaspokojonym uśmiechem powiedziała, że teraz moja kolej. Wiedziałem jak chce to zrobić. Zdjąłem gumkę i zacząłem ją posuwać. Wiedząc, że zaraz eksploduję wyszedłem z niej i podniosłem ją. Siedziała przede mną. Szybko chwyciłem penisa w rękę i zacząłem sobie walić. Przed samym wytryskiem skierowałem go na jej piersi. Sperma tryskała na nią, a ona zaczęła ją wcierać w swoje ciało. Kilka kropel spadło jej na twarz, ale nie przejmując się tym wzięła je na palec i włożyła do ust. Na koniec jeszcze wzięła penisa do ust by spić ostanie krople nasienia. Po wszystkim dostałem buziaka w policzek.

     – Nie wiedziałeś, że jestem niegrzeczną dziewczynką, co? – Spytała, po czym się położyła dalej naga i zasnęła.

    Położyłem się za nią i przytulając się do niej przykryłem nas obydwoje. Ciekawy, co przyniesie kolejny dzień zasnąłem obok pięknej kobiety.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Piotr Mamona

    Część I: Nieznajoma

  • Ada cz. 1

     Być może to zabrzmi jak wyznania niewyżytej, chorej nimfomanki, ale po prostu tak już mam. Nazywam się Ada i mam siedemnaście lat. Mam pewien problem, z którym od jakiegoś czasu próbuję się zmierzyć. Ale zacznę od początku.

    Jestem normalną dziewczyną i chodzę do lokalnego liceum. Nie mam wielkich piersi, ale nigdy nie miałam powodu do wstydu za nie. Są miękkie i przyjemne w dotyku, mi to wystarcza. Mam ciemne, farbowane, średniej długości włosy i niebieskie oczy. Z twarzy nie wyróżniam się zbytnio, ot co, zwykła nastolatka.

    Kiedy byłam znacznie młodsza, to jak każda młoda dziewczyna, zaczęłam odkrywać swoją naturę. Przyszedł czas, że zaczęłam się interesować tym do czego służy moja norka i dlaczego zaczęły mi rosnąć piersi i dlaczego mi tak przyjemnie kiedy ich dotykam. Pytań było wiele. Na niektóre odpowiedziała mi mama, ale na większość odpowiedział mi Internet.

    Pierwszy raz stronę z porno zobaczyłam jak miałam trzynaście lat. Wtedy poszłam do brata pokoju, jak ten poszedł do łazienki (w wiadomych celach), otworzyłam zminimalizowaną przeglądarkę i zaczęłam przeglądać to co on oglądał. Może nie jestem fanką lesbijskiego porno, ani hentaiów (japońskich porno bajek), ale to właśnie z tym się zderzyłam na początku. Gdy już siedziałam chwilę, to czułam jak mi się robi ciepło. Zapamiętałam stronę, z której korzystał brat i wyszłam z jego pokoju. Poszłam do siebie i zamknęłam drzwi. Następnie wpisałam adres strony i sama zaczęłam przeglądać. Uwierz mi, dużo czasu spędziłam oglądając przeróżne filmiki. Ale wtedy nie wiedziałam co z tym zrobić, to przerwałam, bałam się, że zostanę nakryta.

    Z racji mojej ciekawości zaczęłam czytać na temat różnic między chłopcami, a dziewczynkami. Dowiedziałam się, że kobiety muszą bardziej się wysilić, żeby im było dobrze. A to ci zrządzenie losu, no nie? Wyczytałam, że mężczyźni nie potrzebują wcale wiele czasu, żeby doszli, ba, nawet nie potrzeba wiele czasu, żeby byli gotowi do akcji. A płeć przeciwna? O rany…

    Pewnego wieczoru sama zaczęłam się nakręcać, długo czytałam i bezmyślnie pocierałam się przez materiał pidżamy po kroczu. Nikogo nie było w domu, brat pojechał do jakichś znajomych, a rodzice spędzali weekend na działce. Po chwili, kiedy materiał był naprawdę wilgotny stwierdziłam, że jestem gotowa do działania. Postanowiłam się całkowicie rozebrać i rozłożyłam nogi na fotelu i włączyłam jeden z filmików, które przeglądał wcześniej braciszek. Przez chwilę zrobiło mi się chłodno w norkę, więc od razu rączką ruszyła, żeby w niej pogmerać. Najpierw rozsmarowałam swoje soczki dokoła cipki, było nader przyjemnie, ale chciałam więcej.

    Czułam się niesamowicie podekscytowana. Serce było w bardzo szybkim rytmie i jak spojrzałam na swoje piersi, to delikatnie podskakiwały w rytm mojego serduszka. Położyłam rękę na klatce, a potem chwyciłam się za lewą pierś. Czasem dotykałam się i drażniłam sutki, ale wcześniej nie dawały mi takiej radości jak wtedy. Prawa rączka zaczęła jeździć po lepkich wargach i je rozciągać, aby ukazać wnętrze cipki. Dwoma palcami rozwarłam norkę i patrzyłam na filmik, jak brunetka wsadza sobie dildo do swojej, zdecydowanie większej, dziury i bez problemu dociera nim do końca. Postanowiłam wsadzić sobie paluszek. Nie było większych problemów, owszem było ciasno, było przyjemnie, ale nie wpychałam nic na siłę. Przeszedł mnie dreszcz. Orgazm? Pomyślałam, ale to nie było to. Po prostu fala przyjemności. Wsadziłam drugi paluszek, ale tutaj zaczęły być problemy. Byłam zbyt ciasna i próbowałam nieco na siłę wkładać, aż zaczęło coś mnie rwać w środku. Przestraszyłam się i nastrój pękł jak bańka mydlana.

    Tak wyglądała moja pierwsza masturbacja.

    Na te wspomnienia uśmiechnęłam się i poklepałam się po łonie.

    Wcześniej wspomniałam, że mam problem. Już dawno zauważyłam, że temat masturbacji dziewcząt jest niemal tematem tabu. Chłopcy nie kryją się z tym, że walą sobie konia i są od tego uzależnieni. A dziewczyny? Co odważniejsza powie, że czasami się zdarzy, albo jak ma chcicę. To drugie jest dość odpowiednie określenie. Przyznaję się, od ponad trzech lat regularnie się masturbuję.

    Był okres, że miałam chcicę około raz na tydzień, starałam się wycyrklować, żeby przed pójściem pod prysznic, albo pod prysznicem sobie ulżyć. Wtedy powoli wprawiałam się i znajdowałam strony czego szukać, żeby obdarzyć się jak najlepszym orgazmem. Dowiedziałam się, że ciało kobiety jest skomponowane z samych tajemniczych miejsc, które dają rozkosz, kosztem czego był czas potrzebny na uzyskanie tego.

    Chociaż nieraz zastanawiałam się jak by to było, jakbym urodziła się z dodatkowym instrumentem. Ba, nawet przyznam się, że wkładałam sobie parówkę w majtki, a potem w norkę, żeby poczuć jak to jest mieć coś co zwisa z krocza i było dziwnie. A jednocześnie przyjemnie. Chociaż nie narzekam na swoją naturę.

    Teraz mam problem kategorii, że nie ma dnia, żebym się nie zajmowała dawaniem sobie rozkoszy. Nie wiem czy to dobrze, czy źle. Z jednej strony czuję z tego powodu żal, a z drugiej… no cóż. Jest przecież przyjemnie.

    Ostatnim razem miałam niesamowitą chcicę podczas okresu. A to jest dość ostrożny czas, nie dość, że boli podbrzusze, to jeszcze, nie wiem jak inne dziewczyny, ja mam bardzo krwisty. No i często się powstrzymywałam i kończyło się, że wkładałam tampon i co najwyżej nim wierciłam i zostawiałam go. Dzisiaj było inaczej.

    Doczołgałam się do łazienki. Pierwszy dzień okresu zawsze jest najcięższy. Zamknęłam się i od razu zrzuciłam z siebie ciuchy. Spojrzałam na majtki i znowu kilka kropelek krwi. Weszłam do kabiny i poczułam swędzenie w okolicach norki. Wiedziałam co to znaczy. Stałam tak chwilę, nie puszczając wody. Postanowiłam, że dzisiaj wykąpię się w wannie, co mi się nigdy nie zdarzało. Nalałam ciepłej wody i zaczęłam masować się po piersiach. Czułam wilgoć w kroczu i jak krople krwi zmieszanej z sokami ściekają mi po udach. Wyobrażałam sobie Jego.

    Chłopak, którego niedawno poznałam, bardzo pewny siebie, przystojny i z przeszywającymi oczyma. Uśmiech jakby chciał, żebym upadła wprost do jego ramion. Do tego taktowny i ułożony. Zjechałam ręką z piersi na talię i wyobrażałam sobie, że to blada ręka należąca do niego. Uśmiechnęłam się do siebie i otworzyłam oczy. Spojrzałam, że jeszcze chwila i woda zacznie się przelewać. Pochyliłam się, żeby sprawdzić temperaturę wody. Spojrzałam przy okazji na swoje krocze. Wyglądało jakbym została dźgnięta nożem. I dobrze, pomyślałam. Zanim weszłam do wanny ulokowałam rękę na swojej szparce. Włożyłam od razu dwa palce i zaczęłam pompować rękę czując ukłucia i fale przyjemności. Jednocześnie ból i radość. W końcu wyjęłam rękę, która była czerwona od krwi i weszłam do wody.

    Malutkie włoski na moich nogach zjeżyły się. Woda była zdecydowanie za ciepła. Ale mi to nie przeszkadzało. Miałam ochotę się zabawić ze sobą. Kiedy już wygodnie się usadowiłam to prawa rączka ruszyła wprost do mojej zanurzonej norki. Dwa palce, środkowy i serdeczny, zanurkowały w szparce, a kciukiem masowałam łechtaczkę. Pomyślałam znowu o Nim, o D. O jego uśmiechu i o tym, że to on teraz mógł być tutaj ze mną. Czułam jak do mojej szparki wlewa się gorąca woda, a paluszki masują i działają w środku tak jak powinny szybko, ale z wyczuciem. Pomyślałam o tym, że to mógłby być On. On mógłby mnie teraz zaspokajać.

    Na tą myśl postanowiłam rozłożyć szerzej nogi. Z racji tego, że z jednej strony była ściana, to usiadłam w poprzek i moje nóżki dzielnie wystawały z wanny. Wtedy zamknęłam oczy i wyobrażałam sobie, że on pieści mnie po moim ciele, że moja ręka należy do niego. Zmysłowo przejeżdżałam po moim obojczyku, potem niżej, ścisnęłam swoją pierś i zaczęłam drażnić sutkę. Następnie pożegnalnie mocno ją ścisnęłam i zjechałam w okolice pępka. Poczułam ukłucie w podbrzuszu, ale zignorowałam je. Nic nie zepsuje mi teraz humoru. Nic! Zjechałam niżej, poczułam włoski przy łonie. Zastanawiałam się czy warto się ich pozbyć. Nie były ani długie, ani bardzo krótkie. Około dwa tygodnie temu goliłam i były po prostu widoczne. Podrapałam je i zjechałam niżej.

    Oblizałam wargi, a następnie dolną przygryzłam. Wyobrażałam sobie, że on teraz całuje mnie w łechtaczkę i ssie. Zalewały mnie fale ciepłej przyjemności. Rozkoszy. Radości. Lewą ręką chwyciłam się za tyłek i ścisnęłam, oczywiście wyobrażając, że to jego męski uścisk. Wepchnęłam dwa palce w norkę i zaczęłam rytmicznie wciskać. Nie szybko, raczej mocno i z krótkimi przerwami. Czułam się jakbym była w siódmym niebie. Co prawda nieco się dekoncentrowałam wpychając sobie palce, ale to nieistotne. W końcu kiedy oddech stawał się płytki i szybki, to wyjęłam ze szparki paluszki i zaczęłam od góry masować łechtaczkę. Czułam, że zaraz dojdę. Nogi zaczęły mi lekko drgać i w końcu poczułam jak moje ciało wpada w spazm. Dreszcze przebiegły całe ciało. Poczułam jak odrobina cieczy wydostała się z norki. Skurcze przechodziły przez okolice krocza i w końcu się uspokoiłam. Otworzyłam oczy.

    Miałam wrażenie, że z magicznego snu trafiłam do krwawej łaźni. Woda zmieniła kolor i w okolicach mojej norki unosiła się czerwona plama. No nic – pomyślałam. Będę musiała wziąć prysznic. Niczego nie żałowałam. Chyba właśnie wtedy postanowiłam, że chcę go. Wiedziałam, że Dorian będzie mój.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Istota

    Łazienkowe chwile przyjemności.

  • Młodsza siostra – cz. 1

    Jestem Krzysiek i mam 17 lat. Mam siostrę o dwa lata młodszą ode mnie. Ma na imię Kasia. Jest niewysoką, szczupłą dziewczyną o zielonych czach i czarnych włosach. Dość dobrze się dogadujemy. Jakiś czas temu zaczęła mnie interesować nie tylko jako siostra ale jako dziewczyna. Ma bardzo fajny tyłeczek i dość małe cycuszki. Często chodzi w leginsach, dzięki czemu mogę podziwiać jej pupę, która zaczęła być przyczyną moich wzwodów, zwłaszcza gdy schylała się po coś wypinając się przy tym cudownie. Pewnego dnia rodzice dostali zaproszenie na ślub bliskiego przyjaciela taty, który mieszkał w innym mieście. Ślub miał się odbyć za miesiąc ale ani ja ani Kasia nie chcieliśmy jechać więc w końcu rodzice postanowili pojechać sami, zostawiając nas we dwójkę w domu. Starzy wyjechali w piątek a mieli wrócić dopiero w poniedziałek, więc mieliśmy mieć wolną chatę przez cztery dni. W piątek wróciłem ze szkoły, wziąłem prysznic, zabrałem torbę z ciuchami i poszedłem na trening z kolegami. Wróciłem dość późno, bo jak zwykle z chłopakami zagadaliśmy się po meczu. Wszedłem do domu, wszędzie było ciemno, zdjąłem buty i wszedłem dalej. Idąc do swojego pokoju przechodziłem obok pokoju Kasi. Zobaczyłem, że pali się u Niej światło więc zapukałem i uchyliłem drzwi. Leżała w łóżku pod kocem i oglądała jakiś film. Spytałem jak było w szkole, odpowiedziała że dobrze, ale ma mieć klasówkę z matematyki we wtorek i spytała czy mógłbym pomóc Jej się przygotować. Powiedziałem, że nie ma problemu i jak chce to możemy się tym jutro zająć. Uśmiechnęła się i podziękowała. Poszedłem wziąć prysznic, zostawiając młodą samą w pokoju.

    Gdy się wykąpałem, poszedłem do swojego pokoju się ubrać. Nie wziąłem czystych ciuchów ze sobą do łazienki więc do pokoju szedłem owinięty ręcznikiem – w sumie nic nowego, często i ja i Kaśka chodziliśmy tak po mieszkaniu. Wszedłem do pokoju i zrzuciłem ręcznik. Otworzyłem szafę z której wyciągnąłem krótkie spodenki od piżamy. Gdy miałem je założyć rozległo się pukanie do drzwi mojego pokoju i ktoś nacisnął klamkę – oczywiście Kasia. Szybko się odwróciłem do Niej tyłem wciągając szybko spodenki i krzycząc żeby nie wchodziła. Otworzyła drzwi i jedyne co mogła zobaczyć to mój tyłek chowający się szybko w spodenkach. Odwróciłem się zaczerwieniony a Kasia powiedziała, że przeprasza. Też zaczęła robić się czerwona patrząc na mnie. Powiedziałem, że nic się nie stało i spytałem co chciała. Powiedziała, że chciała spytać co jemy na kolację. Odpowiedziałem, że jeśli ma ochotę to możemy zamówić pizzę. Zgodziła się i nadal czerwona wyszła z mojego pokoju zamykając drzwi. Spojrzałem w dół i zobaczyłem, że moje spodenki tworzą lekki namiot. Zdziwiłem się, że podnieciła mnie siostra i miałem nadzieję, że młoda tego nie zauważyła. Wziąłem telefon i zadzwoniłem do pizzerii. Po pół godziny usłyszałem dzwonek do drzwi, wziąłem portfel i poszedłem otworzyć. Wróciłem z pizzą do kuchni i zawołałem siostrę. Gdy przyszła spytałem czy obejrzymy jakiś film, odpowiedziała, że czemu nie. Usiedliśmy w salonie przed telewizorem i jedliśmy kolację. Zauważyłem, że co jakiś czas Kasia na mnie spogląda ale starałem się nie zwracać na to uwagi. Wciąż miałem nadzieję, że gdy weszła do mojego pokoju nie zauważyła mojego namiotu. Gdy film się skończył wstałem i powiedziałem młodej, że jestem zmęczony i idę do siebie. Kasia nic nie odpowiedziała. Wszedłem do pokoju i zamknąłem drzwi. Odpaliłem lapka i włączyłem jakąś muzykę. Spakowałem torbę na kolejny trening, zgasiłem światła i wziąłem laptopa do łóżka. Usiadłem wygodnie i odpaliłem stronkę z filmami porno. Wybrałem film, przewinąłem kawałek do ciekawszych fragmentów i powoli zacząłem sobie masować przez spodenki. Po kilkunastu minutach wyjąłem kutasa ze spodenek i zacząłem sobie walić. Nagle usłyszałem pukanie do drzwi ale już Kasia nie otworzyła drzwi. Szybko schowałem małego do spodenek i wyłączyłem stronkę. Powiedziałem, że może wejść. Powoli otworzyła drzwi i weszła do pokoju. Powiedziałem, że może zapalić światło. Gdy to zrobiła, zobaczyłem ją ubraną w dłuższą koszulkę do połowy uda, w której spała. Spytałem co się stało, odpowiedziała , że nie może zasnąć.  Spytałem dlaczego, po chwili milczenia odpowiedziała, że coś nie daje Jej spokoju. Odłożyłem laptopa i powiedziałem żeby usiadła na łóżku. Podeszła i powoli usiadła naprzeciwko mnie. Spytałem co nie daje Jej spokoju, zobaczyłem jak zaczyna robić się czerwona, po chwili spojrzała na mnie a później skierowała wzrok na moje spodenki. Siedziałem po turecku i dopiero gdy spojrzałem w dół zobaczyłem, że główka mojego penisa wystaje z nogawki podwiniętych spodenek. Momentalnie zrobiło mi się gorąco, szybko zacząłem się poprawiać i zasłaniać poduszką, przepraszając siostrę. Mówiłem, że nie chciałem ale Ona odpowiedziała, że nic się nie stało i że cieszy się, że go zobaczyła. Zaskoczony spytałem dlaczego, odpowiedziała, że jeszcze nigdy nie widziała penisa na żywo i bardzo chciała go zobaczyć. Usiadła bliżej mnie też po turecku i wtedy zobaczyłem, że nie ma na sobie majtek. Siedziałem tak w milczeniu, zaskoczony tym co się dzieje, ciągle wpatrując się między Jej nogi. Kasia po chwili spytała czy mogę zabrać poduszkę. Nie wiedziałem co robić ale powoli zabrałem poduszkę ze swojego krocza odsłaniając spory namiot. Kasia delikatnie się uśmiechnęła i położyła dłoń na moim penisie. Lekko westchnąłem, Kasia powoli zaczęła podciągać nogawkę moich spodenek aby dostać się do mojego małego. Gdy już odsłoniła główkę zaczęła ją delikatnie głaskać swoimi paluszkami. Było mi dobrze, po kilku minutach wziąłem jej dłoń i położyłem ją na moim penisie delikatnie ją zaciskając i zaczynając powoli nią poruszać, odsłaniając czerwoną główkę. Zaczęła mi trzepać, wpatrując się w pojawiającą się i po chwili znikającą główkę. Nachyliłem się i pocałowałem Kasię w usta, odwzajemniła pocałunek i po chwili całowaliśmy się leżąc na łóżku. Zacząłem masować jej pośladek. Położyłem Ją na plecach i po chwili moje usta całowały jej piękne nogi, z każdym pocałunkiem posuwając się coraz wyżej. Powoli podciągnąłem Jej koszulkę odsłaniając piękną, młodą, wygoloną i wilgotną cipeczkę. Rozłożyłem szerzej nóżki mojej siostrzyczki i delikatnie przejechałem językiem po jej mokrej szparce. Jej ciało przeszedł dreszcz, cicho jęknęła odchylając głowę do tyłu. Powoli zacząłem zlizywać soczki z młodej cipeczki i wwiercać się w nią językiem. Po kilku minutach wsunąłem paluszek do Jej malutkiej cipeczki, znów jęknęła. Spytałem czy jest dziewicą, kiwnęła głową że tak. Powoli poruszałem paluszkiem ssąc i liżąc Jej łechtaczkę. Uważałem żeby nie wsadzić paluszka zbyt głęboko.  Kasia zaczęła głośno jęczeć i wzdychać.  Po kilkunastu minutach zacisnęła swoje nóżki na mojej głowie i wyginając się jak kotka przeżyła orgazm. Płożyłem się obok Niej i pocałowałem Ją w usta. Wtuliła się we mnie, przykryłem nas kołdrą i tak zasnęliśmy.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Bi Nastolatek
  • Rozkoszne Walentynki

    Walentynki. Teoretycznie zwykły dzień, jednak w paraktyce zawsze jest on wyjątkowy szczególnie dla osób, które mają swoją druga połówkę. Mam na imię Dawid i należę właśnie do tych szczęściarzy, którzy trafili w swoim życiu na prawdziwego anioła, a właściwie na anielice. Jej imię to Ewelina i jest ona uosobieniem chyba wszystkich męskich fantazji. Brunetka o wzroście 175 cm i dziewczęcej buzi, zgrabne długie nogi, które przechodzą w jędrną, kształtną pupę i jędrne, sterczące piersi o rozmiarze C. Tego dnia Ewelinka była dłużej w pracy. Zbliżała się godzina 17 a ja przygotowywałem dla Niej walentynkowy wieczór. Nadszedł ten czas, drzwi od mieszkania otworzyły się i ujrzałem Ewelinkę, która jak zawsze była ubrana niezwykle seksownie w krótką spódniczkę, fikuśnie rajstopy i seksowne szpilki. Zapach jej perfum zaczął roznosić się po całym mieszkaniu co sprawiło, że już nie mogłem się doczekać tego wieczoru i całej zbliżającej się nocy. Po wejściu do mieszkania Ewelina odwiesiła płaszcz, zapaliła światło i ujrzała płatki róż rozsypane na podłodze i prowadzące do łazienki. Kiedy otworzyła drzwi zasłoniłem jej oczy szarfą i zacząłem całować po szyji. Ewelina zaczęła oddychać coraz szybciej i przygryzać swoje słodki usta. Gdy to zobaczyłem zacząłem zdejmować z niej bluzkę i moim oczom ukazał się Jej czarny koronkowy stanik, skrywający jędrne cycuszki. Posadziłem moją piękność na pralce i całowałem jej zgrabne nóżki. Najpierw stópki a następnie łydki. Masowałem je i całowałem, jednocześnie coraz bardziej zbliżając się do Jej skarbu. Gdy doszedłem do ud Ewelinki ściągnąłem jej krótką spódniczkę i zacząłem bawić się jej koronkowymi stringami, jednocześnie całując jej wewnętrzną stronę ud i płaski brzuszek. Czułem jak jej ciało drży coraz bardziej, oddech przyśpiesza a jej podbrzusze staje się coraz bardziej ciepłe. Nagle Ewelina ściągnęła z oczu opaskę i przycisnęła moja twarz do swojej perełki. Zacząłem lizać Jej cipkę przez stringi a moja ukochana wiła się z rokoszy na pralce. Ściągnąłem jej majteczki i zacząłem ssać jej łechtaczkę. Piłem soczki mojej kochanej a ona jęczała z rozkoszy i dodatkowo pieściła swoje sutki. Po dłuższej chwili robienie jej minety, postanowiłem dać Jej jeszcze większa rozkosz i zaniosłem Ją do naszej sypialni. Przywiązałem Ewelinę do łóżka i posmarowałem jej sutki i muszelkę bitą śmietaną. Wszystko zacząłem dokładnie lizać i ssać a Ewelinka wiła się i jęczała z rozkoszy jak nigdy wcześniej.

    – Rozwiąż mnie, kochanie – powiedziała; – Pozwól że teraz ja Ci się odwdzięczę.

    Po tych słowach, spełniłem życzenie mojej kici, a gdy Ta tylko oswobodziła się z więzów posmarowała mojego kutasa bitą śmietaną i zaczęła robić mi loda. Wpychała go do samego końca gardła i patrzyła mi prosto w oczy. Czułem się nieziemsko a był to dopiero początek. Po najlepszym lodziku, jaki w życiu miałem, Ewelinka położyła mnie na łóżku i zaczęła mnie ujeżdżać. Wiła się na moim kutasie i pieściła swoje piersi a ja dawałem jej boskiej pupci soczyste klapsy, które dodatkowo zbliżały ją do orgazmu. Ewelinka ujeżdżała mnie i trzęsła swoim tyłeczkiem tak, że od samego widoku można było eksplodować. Nasz walentynkowy wieczór zakończył się wspólna kąpielą przy świecach w czasie, kiedy po raz kolejny obdarzyliśmy się oralnymi prezentami a na koniec Ewelinka po raz kolejny dosiadła mnie tym razem tyłem do mnie i spokojnymi ruchami kochaliśmy się tak w blasku świec i szumie wody.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    davidson69x

    davidson69

  • Piraci

    Jak zwykle nikt nie chciał przyznać się do błędu, ale ktoś zawalił. Pomylili strony wyspy i wpłynęli na mieliznę a następny odpływ miał być dopiero o świcie. Jedyny plus, że to była wyspa na która mieli dopłynąć. Kapitan po mimo złość pozwolił swej załodze na zabawę w tawernie. Miał to być tylko chwilowy postój niestety zostali uziemieni. Zeszli na ląd zostawiając kilku ludzi by pilnowali  statku o północy ktoś miał ich zmienić. Załoga w dobrych nastrojach weszła do baru i zamówili największą beczkę rumu oraz kilka dziewoi do towarzystwa. Długo nie czekali na swoje zamówienie. Pewnie dlatego że karczmarz dostał worek złotych monet. Może  miała na to wpływ reputacja która od lat krążyły o tych ludziach. Krwawi i bezwzględni teraz popijali rum z dużych kielichów i pieścili młode piersi. Dziewczęta które udawały, że śmieszą je ich opowieści i lubią robić to co robią. Żadna się nie sprzeciwiła dostawały jeść miały gdzie spać a do tego dostawały kilka złotych monet w formie napiwków. Piraci byli jednymi z bogatszych klientów bez względu na to w jaki sposób zdobyli złoto ważne, że je mieli. Kapitan usiadł w koncie popijając z swojego pucharka i przyglądał się załodze. Wolał trzymać rękę na pulsie by nie doszło do krwawej bijatyki jak mieli to w zwyczaju nie miał czasu na szukanie nowej załogi.  Na nazajutrz  z samego rana mieli wypłynąć w stronę zatoki, w której chcieli dogonić kilka statków handlowych. Owe statki mały ich ustawić na kilka miesięcy wierzył w skuteczności swojego planu. Nie martwił się niczym po za tym, że nie będzie miał załogi do walki. Po kilku pucharach rumu odpłynął w otchłani swego umysłu. Po chwili zamysłu otwarł oczy. Zobaczył ją schodziła po schodach, gdy tylko na nią spojrzał od razu przypomniał sobie zapach drogich perfum oraz aksamitną skórę, która kiedyś miał okazje gładzić. Było to dawno i nie miał okazji by zajrzeć do niej po ich pierwszym spotkaniu. Kiedyś często o niej myślał przypomniały mu sie różowe policzki i czerwone usta od razu się przeniósł w przeszłość. Był to wczesny wieczór słońce zbliżało się ku horyzontowi. Wylądowali na plaży, bo nie chciał być jak każdy klient, z którym była chciał pozbyć się świadomość że nie jest pierwszym tego dnia. Ona to wymyśliła by iść na plaże, pomimo że noc zbliżała się nieuchronnie piasek był nadal rozgrzany a w powietrzu unosił się zapach morskiej soli, której smak osadzał się na skórze . Był delikatny, gdy odpinał guzik po guziku w jej czerwono czarnym gorsecie. Chciał celebrować tą chwile powoli zdjął jej pończochy i dopasowany do nich pas. Następnie zdjął pozostałe tak nieliczne części garderoby była naga. Wydawała się tak niewinna może, dlatego że pomalowane policzki sprawiały, że wyglądała na zarumienioną. Przyglądał się jej ciału po czym zaczął składać na nim delikatne pocałunki wręcz tylko muskał ustami jej ciało. Robił to bardzo powoli by nie pominąć żadnego fragmentu kazał położyć się jej na piasku. Byli na tyle blisko oceanu, że fale wpływały na nich delikatnie chłodząc ich ciała. Zanurzył się pomiędzy jej udami po drodze składając pocałunki na ich wewnętrznej stronie aż dotarł do jej skarbu. Jak każdy pirat uśmiechnął się na te myśl i delikatnie pocałował jej kobiecość. Nie spieszył się głaskał jej brzuch oraz jedno z bioder. Jego język delikatni robił każde kolejne kółeczko, zaczął wkradać się do jej wnętrza. Zaskoczyło go tym że była dość ciasna jak na opowieść o jej licznych klientach. Już dawno nie spotkała klienta takiego jak on, który by chciał ją zadowolić. Zazwyczaj przychodzili do niej ludzie, którzy nawet nie zawracali sobie głowy rozbieraniem tylko od razu brali ją od tylu jak zwierzęta. Mocno szarpiąc jej ciało nie myśląc o niczym innym tylko szybkim numerku i powrocie do roli kochanego męża i ojca. Nie mogła uwierzyć, że to nie ona klęczy przednim tylko on i robi to jeszcze tak delikatnie i zmysłowo już nie pamiętała jak to było czerpać przyjemność z sex. Nawet nie pamiętała czy kiedykolwiek czerpała z niego przyjemność. Robiła to od zawsze za kasę nigdy nie było jej dane mieć kochanka, który dałby jej tyle przyjemność. Nagle znalazła go w piracie nie do pomyślenia kiedyś teraz tak realne. Pomimo że było jej tak dobrze nie mogła zapominać że to on jej płaci więc dała mu znak na zamianę ról. Teraz to ona delikatnie całował jego ciało, a jej dłonie rozpinały jego biała jak kość słoniowa koszule. Kierowała się do jego spodni by szybko i sprawnie je rozpiąć już przemokły od fal nacierających na nich. Miał problem z ich zdjęciem, ale mimo to zrobiła to z gracją godną sytuacji. O jej ciało rozbijały się fale, kropelki wody spływały po jej nagich piersiach dając efekt błyszczących perełek, które wyglądały jak rosa o poranku. Sięgnęła po jego penisa, który stojąc czekał na jej każdy dotyk. Delikatnie objęła go dłonią i zaczęła poruszać powoli w górę i dół. Po chwili pochyliła się i złożyła miękki pocałunek na jego czubku a następnie składając kolejne kawałek po kawałku by dojść aż do samego dołu. Powtarzając operacje po drugiej stronie zaczęła delikatnie masować go językiem. Postanowiła powoli wziąć go do ust i zacząć ssać  z satysfakcją przyjęła długie westchnienie mężczyzny troszeczkę przyspieszyła tępa. Jej głowa raz po raz poruszała się a jej język wił się jak piskorz po jego członku . Z doświadczenia wiedziała, że nie powinna dłużej tego robić jak nie chciałaby finisz nastąpił w jej ustach. Oderwała się od niego i zaczęła językiem kreślić ścieżkę do góry. Napotkała jego twarz patrzył na nią ,uśmiechał się  co przyjęła za dobra kartę.Postanowił kontynuować w powolnym tempie położyła się znowu na plecach na mokrym piasku. Gdy w nią wchodził słońce właśnie składało pocałunek horyzontowi a niebo przybrało kolor płomieni, w tym świetle jej jasne włosy wyglądały jak aureola. Powoli zanurzał się w jej ciepłym gniazdku. Oplatała go rękoma na plecach. Mimo że jej dłonie tylko spoczywały na jego ciele on odczuwał jakby ktoś w tym miejscu przykładał do niego coś gorącego, co sprawiało, że od tych miejsc rozchodziło się przyjemne mrowienie, które falami szło dalej po całym ciele. Jej dotyk był tak magiczny, że nie chciał aby przestała go dotykać. Patrzył jej w oczy przy każdym pchnięciu, które dopasował do rytmu fal, które rozlewały się na ich splecione ciała. Powolne pchnięcia i delikatne pocałunki na jej piersiach oraz szyi nie miały końca mogło to trwać w nie skończoności. Lecz był już tak podniecony, że wiedział, że niebawem dojdzie powoli zaczął przyśpieszać. Ona miała inny plan sprawnie zamieniła się z nim miejscami teraz to ona go posiadła i ustalała tępo. Powoli na niego opadła ręce oparła na jego torsie i zaczęła najpierw powoli posuwać się na jego członku, W górę i w dół również patrzyła mu w oczy uśmiechając się, było jej dobrze chciała go zadowolić była mu wdzięczna za to, w jaki sposób ją dziś potraktowała. Zaczęła przyśpieszać miała nawet wrażenie, że wraz z nią przyśpieszyły fale, które nadawały jej rytm przy każdym ruchu towarzyszył jej rozprysk wody. Jej włosy rozwiały się a piersi podskakiwały a on nie mógł od nich oderwać oczu jak zahipnotyzowany podniósł się na łokciach i zaczął je całować i pieścić. Trwali tak zwarci w uścisku aż po kilku następnych pchnięciach doszli oboje, lecz żadne nie rozluźniło uścisku trwali wtuleni w siebie jeszcze przez dłuższy czas. Z zamyślenia wyrwał, go delikatny dotyk na ramieniu otworzył oczy i wspomnienia wydały się jeszcze bardziej realne był bardzo podniecony a teraz, gdy kobieta z wspomnień czekała u jego boku wiedział, że odwiedzi dziś tę plaże.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Smuki Blac

  • Przygoda Ciekawskiej z trenerem z silowni

    Od kilku dni nosiłam się z zamiarem pójścia na siłownię, na którą zaproszenie wrzucono mi do skrznki na listy.  Nie, żebym potrzebowała ćwiczeń fizycznych, żeby poprawić swoją figurę, która – jak to oceniali inni – była idealna. Ale pomyślałam, że mimo że lato już dawno dobiegło końca, dobrze byłoby popracować na kondycją przed planowanym wyjazdem na narty. Czemu by nie? Nowo otwarty klub – może mają zajęcia grupowe dla kobiet? Wstałam rano i jak codzień zaczęłam szykować się do pracy. Dochodziała siódma, kiedy gotowa stawić czoła problemom czekającym na mnie w firmie, wyszłam z mieszkania na trzecim piętrze luksusowego apartamentowca. Byłabym zapomniała – torba z ubraniami na siłownie i zaproszenie z wejściówką. Czasu miałam wystarczająco dużo, aby bez pośpiechu wrócić, poprawić fryzurę przed lustrem i zabrać czarną torbę adidasa. Wchodząc do firmy w opiętej, idealnie dopasowanej ołówkowej spódnicy podkreślającej moje kształty i aksamitnej koszuli z żabotem, luźno opadającej na piersi, czułam na sobie spojrzenie nie tylko mężczyzn wodzących za mną wzrokiem od wejścia, ale też niektórych kobiet, w których oczach malowało się zdumieie nad okazywaną przeze mnie pewnością siebie. Mimo mojego młodego wieku, zajmowałam wysokie stanowisko, na którym właśnie ta pewność siebie pozwoliła mi się znaleźć. Od zawsze lubiłam wyzywać, flirt leży w mojej naturze i umiejętność uwodzenia często wykorzystuję w biznesie. Nie mniej jednak, w pracy należy pracować, dlatego nie pozwalam pracownikom bezpośredno mi podległym na fantazjowanie o mojej sexy pupci, dużych jędrnych piersiach i ponętnych ustach, starając się być dla nich zimną bezwzględną suką. Nie przychodziło mi to z trudem, chociaż zawsze uważano mnie za bardzo miłą i “przystępną”. Chłopcy od zawsze mieli śmiałość podrywania mnie, przekraczania granic, które stawiałam. W tym wypadku jednak, wydajność mojego zespołu bezpośrednio przekładła się na mój awans. A ja miałam nadzieję, że wkrótce uda mi się awansować.

                Po pracy zgodnie z planem pojechałam do nowo otwartego klubu, który mieścił się w połowie drogi do domu. Siłownia wyglądała na bardzo elitarną i ekskluzywną. Miała kilka pomieszczeń, basen i saunę. Nie jak sieciówki typu Calypso.  – Niezła – pomyślałam wchodząc do środka, od progu witana przez recepcjonistkę. Dziewczyna miała na sobie bluzkę z logiem klubu w kolorach podkreślających jej kolor oczu i blond włosy. Z wyglądu miała może 20 lat. Bardzo ładna, niewysoka, na pewno ma duże powodzenie wsród klientów tej siłowni. Wręczyłam jej wejściówkę i wypełniłam formularz członkowski. Emilka – bo tak miała napisane recepcjonistka na plakietce przypiętej do bluzki – poprosiła mnie, abym zaczekała na jednego z instruktorów, który oprowadzi mnie po klubie. Niedługo potem zostałam przywitana przez wysokiego bardzo przystojnego bruneta o nieziemskim spojrzeniu i zniewalającym uśmiechu.

    – Witam, mam na imię Rafał – zaczał instruktor wyciągając rękę w moim kierunku. – Jestem tutaj menagerem. Pozwól, że oprowadzę Cię po naszym klubie. Uśmiechnęłam się. Rafał, jak się później okazało, był dokładnie w moim wieku i pracował jako menager i trener personalny. Był w moim typie i chętnie zaprosiłabym go do siebie na noc. Od pierwszego spojrzenia byłam mocno podniecona i trudno było mi zachować zimną krew, kiedy czułam jak wilgotnieje mi cipka. Po pokazaniu pomieszczeń ze sprzętem, sali do crossfitu, sali na zajęcia grupowe i innych, Rafał zapytał o cel jaki chcę osiągnąć przychodząc na siłownię i zaproponował mi bezpłatny trening pod okiem trenera. Zgodziałam się, mając ogromną nadzieję, że to on będzie moim instruktorem. Wyobrażałam sobie jak dotyka mnie, chcąc pokazać mi jak wykonywać poprawnie ćwiczenia. Byłam bardzo podniecona. Rafał zostawił mnie na chwilę, by upewnić się, że jego obowiązki mogą poczekać i może poświęcić mi godzinę. Po powrocie usłyszałam: – Gotowa? – i na mojej twarzy od razu ukazało się prawie niezauważalne zadowolenie. Nie było sytuacji, w której dłoń Rafała mogłaby dotykać mojej podnieconej jędrnej skóry, ale i tak po odbyciu sesji byłam bardzo zadowolona. Z samych ćwiczeń również, więc zgodziałam się na rozpisanie następnych spotkań. Dostałam dużą zniżkę, co dodatkowo mnie ucieszyło. Po wymianie numerów telefonów udałam się do damskiej przebieralni, by powrócić do mojego oficjalnego, ułożonego wizerunku.

                Tego samego dnia, wieczorem, dostałam wiadomość od Rafała z pytaniem jak się czuję po treningu i czy chcę, żeby ułożył mi dietę, o której zapomniał, a którą powinien mi zalecić. Hmm… Czyżby rzeczywiście zapomniał? Wiedziałam, że nie o to tu chodzi, ale miałam na niego taką ochotę, że nie mogłam się powstrzymać. Odpisałam podstępnie, że przydałyby mi się jakieś zalecenia odnośnie diety, aby uniknąć zakwasów po wysiłku i, że chyba trochę się przeforsowałam i powinnam wybrać się jeszcze dzisiaj do masażysty. Czekałam z niecierpliwością na jego odpowiedź wyobrazając sobie jak liże moją cipkę, wsuwa w nią swój język, a potem swojego twardego penisa. Jak mnie posuwa, silnie i zdecydowanie. Aaaaj…W końcu odpisał:

    “Wprowadzałem Twoje dane z formularza  do bazy i wynika z niego, że mieszkasz niedaleko. Ja właśnie kończę pracę i koniecznie chcę coś zjeść. Jeśli jesteś teraz wolna, możemy się umówić gdzieś na kolację i rozpiszemy dla Ciebie dietę. Albo jeśli wolisz, zrobimy to po następnym spotkaniu ;-)”

    Zdawał się być bardzo ostrożny, w końcu byłam nową członkinią klubu, którego był menagerem. Nie powstrzymało mnie to jednak i w niedługim czasie po tym byłam w knajpie, gdzie już czekał na mnie bohater moich fantazji. Bez skrępowania uścisnęłam go jakby był moim starym dobrym kumplem. Poczułam lekkie, ale bardzo pozytywne zaskoczenie z jego strony. Uśmiechnęłam się i usiedliśmy.

    Nie wiedziałam, że prócz bycia menagerem i trenerem personalnym, jesteś również dietetykiem. Widzę, że oddaję się w dobre ręce. Może mogę nawet liczyć na masaż? – Zaczęłam się śmiać przygryzając dolną wargę i rumieniąc się jak nastolatka.

    Czy nadwyrężyłaś sobie coś podczas ćwiczeń? – Od razu zapytał z poważnym niepokojem w głosie przyjmując postawę gotowości do rozmasowania mi nadwyrężonego mięśnia.

    Chyba tak – włożyłam lewą dłoń pod prawa pachę tak, że spoczywała na mojej piersi – To chyba jakiś skurcz – zaczęłam sama rozmasowywać widząc jak on już myśli o zastąpieniu mojej ręki swoją.  – Żartuję, nie jest aż tak źle – uśmiechnęłam się do niego życzliwie. Czułam, że on też ma na mnie ogromną ochotę, że chce mnie dotykać, pieścić. Czułam to już wcześniej, jednak nie miałam żadnego potwierdzenia do czasu wiadomości od niego. Odwzajemił uśmiechem i usiadł wygodniej na krześle. Podeszła kelnerka podając mi kartę, taką samą jak ta, którą Rafał studiował czekając na mnie.

    Pozwól, że jako twój trener i dietetyk, wybiorę Ci odpowiednie danie. Czy lubisz ryby? – Zupełnie mnie zaskoczył. Nie spodziewałam się takiej szarmancji po trenerze z siłowni.

    Lubię – odpowiedziałam z przekonaniem, mimo, że miałam zamiar zamówić kawałek krwistego mięsa.

    Super. Tak więc poprosimy dwa grillowane turboty z warzywami w sosie Beurre Blanc i butelkę Chassagne Montrachet Blanc. – Kelnerka przjęła zamówie i odeszła. – Mam nadzieję, że będzie Ci smakowało. Potrzebujesz dużej ilości białka po intensywnym treningu – powiedział śmiało i uśmiechnął się tak zniewalająco jak za pierwszym razem, gdy go zobaczyłam. Ciekawe jakie białko ma na myśli? – Pomyślałam.Nie mogłam powstrzymać swoich myśli. Siedzieliśmy przy niedużym stoliku w spokojnej części restauracji, dzięki czemu mogliśmy rozmawiać niezważając na wchodzących i wychodzących gości. Okazało się, że nie tylko ja znałam dobrze to miejsce. Rafał także często tu przychodził a złożone zamówienie to jego ulubione danie z karty jak również specjalność restauracji. On także mieszka w pobliżu. Cóż za zbieg okoliczności – myślałam. Mieszkam tutaj już trzeci rok, a poznałam go dopiero teraz i to przypadniem na siłowni, która jest oddalona 20 min drogi od tego miejsca. Rozmawialiśmy nieprzerwanie wymieniając porządliwe spojrzenia. Imponował mi teraz nie tylko pod względem fizycznym. Miał rozległą wiedzę na przeróżne tematy, czego w ogóle się nie spodziewałam. Dorównywał mi, był dla mnie równym przeciwnikiem, nie tylko facetem do łóżka. Ale już chciałam stamtąd iść, wziąć go i iść z nim prosto do mojego mieszkania. Wino działało potęgując moje porzędanie. Dokończyliśmy a ja zaproponowałam deser u mnie. Nie odmówił. Widziałam jak patrzy na mnie rozbierając mnie wzrokiem. Wyszliśmy z restauracji trzymając się za ręce. Nie pamiętam, kiedy czułam się tak jak teraz. Miałam motyle w brzuchu, a w głowie tylko jedno: Rafał i jego seksowne ciało. On sam w sobie. Jestem tej nocy tylko jego, należę do niego, chcę być jego. Zupełnie jakbym była zakochana. Nie liczy się nic. Doszliśmy do mojego budynku bez słowa. Przed windą zaczeliśmy się całować, w windzie oboje padliśmy sobie w ramiona, dotykając się pod ubraniami po nagich podnieconych ciałach chcących więcej i więcej. Trzecie piętro.

     

                            Otworzyłam drzwi mojego apartamentu, a po przekroczeniu progu Rafał rzucił się na mnie, rozbierając mnie tak gwałtownie, że mało nie porwał mi ubrań. Stałam przed nim w samej biżuterii, zegarku i butach, a on dotykał moich nagich piersi, całował moje stojące z podniecenia sutki. Gryzł je delikatnie, ale zachłannie. Dotykał mojej skóry z taką fascynacją, że czułam się jego boginią. Głaskał mnie, całował, lizał tak intensywnie, że chciałam żeby już włożył we mnie swojego twardego penisa. Nie chciałam czekać ani chwili dłużej. Ale ten zafascynowany mną brunet nie pozwolił mi przyspieszyć akcji. Zdjął tylko koszulę i całą swoją uwagę skupił na pieszczeniu mnie. Chciałam to zmienić, ale on złapał mnie za nadgarstki, gdy próbowałam go dotknąć i przytrzymał je nad moją głową złączone, podczas gdy drugą ręką nie przestawał mnie dotykać po mokrej cipce. Jęczałam całkowicie zniewolona prosząc o to, by już we mnie wszedł. Poczułam jak wkłada palec w moją dziurkę i wyjmuje, i znów wkłada i wyjmuje. Jęczałam. Puścił moje nadgarstki, złapał mnie w pasie, uniósł i posadził na kuchennym stole, widocznym z wejścia i odległym o kilka metrów od drzwi wejściowch. Stół był zimny, co dodatkowo podnieciło mnie i sprawiło, że moja skóra jesczcze bardziej się napięła. Położył mnie na plecach z nogami podkurczonymi w kolanach, żeby swobodnie móc mnie dotykać. Pochylił się nad moją głową i pocałował w usta, jakby chciał mnie posmakować. W tym samym czasie lewą ręką znów dotykał mojej cipki. Czułam jak pulsują mi wargi sromowe, jak cała moja cipka pulsuje. Nieprzestając zaczął całować mnie po piersiach, lizał i gryzł, co było bardzo przyjemne. Potem zszedł niżej, całował po brzuchu, zostawiając ślinę na mojej skórze, po biodrze, i znów niżej. Doszedł ustami do mojej cipki. Lizał moje wargi i wpychał we mnie już nie jeden a dwa palce. Coraz mocniej, coraz intensywniej. Co chwilę drugą ręką szczypał mnie po brzuchu i dotykał piersi. Patrzył jak się wiję z rozkoszy, jak zaczynam zaciskać się w środku. Doszłam. A on czuł jak mój orgazm. Mimo to chciałam więcej. Chciałam jego.

    Rafał rozpiął pasek u spodni i rozsunął rozporek. Po chwili ukazał  mi sie duży, bardzo atrakcyjny penis, którego tak pragnęłam. Stół nie był wysoki. Rafał, trzymając cały czas wysoko spodnie, podszeł w stronę mojej twarzy i stanał za mną.  Podsunął mnie na stole bliżej siebie tak, żeby głowa wystawała poza blat i delikatnie odchylił ją w dół. Byłam na wysokości jego jąder. Odchylił mi głowę jeszcze bardzie w dół i w otwarte usta włożył swojego twardego, dużego penisa. W tej pozycji mógł penetrować moje gardło bardzo głęboko, co robił. Ja leżałam a on posuwistymi ruchami wchodził głęboko w moją buzię, a jego ręce trzymały mnie w pasie.  Chwilami czułam, że się duszę, więc ten na chwilę przestawał a potem kontynuował. Jego jądra obijały mi się o nos, ślina ciekła mi po policzkach. Pierwszy raz w życiu byłam w takiej pozycji. Czułam się kompletnie zniewolona, chociaż ręce miałam wolne. Rafał ręką sięgnął do mojej cipki i klepał otwartą dłonią aż poczułam pieczenie. Jego penis się powiększał i twardniał. Czułam, że zaraz dojdzie mi w ustach. Rafał wyjął penisa z mojej buzi, zdjął mnie ze stołu i postawił plecami do siebie pochylając mój korpus do dołu. Był silny, mógł zrobić ze mną co chciał, a to mi się bardzo podobało i bardzo mnie podniecało. Opierałam się o krawędź stołu czekając jak wejdzie we mnie i mnie doprowadzi do orgazmu po raz drugi. Usłyszałam jak pluje sobie na dłoń. Czyżbym nie była już wystarczająco mokra?

    Rafał zdecydowanym ruchem dłonią ze śliną dotkną mojego tyłka i rozsmarował ślinę po mojej drugiej dziurce. – Rafał, nie! – Zaprotestowałam, ale on nie przestawał wodzić palcem wokół mojej drugiej dziurki. Rafał! Rafał pochylił mój korpus jeszcze bardziej w dół i poprawił moje biodra, by wypiąć maksymalnie pupę, która stała się jego celem. Przestałam protestować, a on włożył mi palec w tyłek. Aaaaał…. Jak to kurewsko boli!!!  Czułam jak z bólu łzy napływają mi do oczu. On nie zwracał uwagi. Wkładał coraz głębiej aż chyba miałam w pupie cały jego palec wskazujący. Robił to bardzo wolno i delikatnie, ale i tak nie chciałam tego kontynuować. Kurewsko mnie bolało. Chciałam się wyprostować i zakończyć te próby penetracji, ale on zdążył złapać mnie od tyłu z nadgarstki złączył i odciągnął je mocno w górę, mało nie wyłamując mi ramion. Serce biło mi jak szalone. Czy to był gwałt?! Nie raz fantazjowałam o gwałcie, ale nigdy nawet w zabawach nie udawałam, że ktoś mnie gwałci. I nigdy przenigdy nie miałam seksu analnego!!! Bałam się bólu, ale podniecało mnie jego zdecydowanie i dominacja.

    Proszę, nie! To mnie cholernie boli… – Znów zajęczałam.Tym razem otrzymałam odpowiedź.

    – Będę delikatny, obiecuję. – Powiedział a ja już wiedziałam, że to co się ma stać jest nieuniknione i muszę się przygotować na ból. Taki sam, a może nawet i gorszy jak podczas pierwszego seksu, kiedy miałam szesnaście lat. Teraz – dokładnie dziesięć lat później – miałam zostać rozdziewiczona po raz drugi.

                Rafał puścił moje nadgarstki upewniając się, że nie będę się wyrywać i ponownie poślinił swoją dłoń a potem moją nigdy nie penetrowaną dziurkę. Wbił w nią ponownie palec, co bolało równie mocno jak za pierwszym razem. Rafał chyba poczuł moje spięcie. – Postaraj się rozluźnić – powiedział miłym cichym głosem. Czułam jak moją twarz zalewają fale gorąca przy każdym włożeniu palca. Opierałam się o krawędź drewnianego stołu z bólu zaciskając na nim swoje dłonie. Rafał zobaczył to i przestał. Pogłaskał mnie po pośladku i zapytał gdzie mam łóżko. Odwróciłam się do niego i powiedziałam – Tam – łapiąc go za rękę i prowadząc do sypialni. Gdy byliśmy już na łóżku, położył mnie na plecach a ja odetchnęłam z ulgą, że zrezygnował z analu. Rozchylił mi nogi i przyjął klasyczną pozycję “na misjonarza”. Byłam mokra, podniecona, gorąca i ciasna w środku. Wchodził we mnie powoli i tak głęboko, że czułam go całego w środku. Ponownie złapał mnie za nadgarstki i umieścił moje ręce nad moją głową przytrzymując je jedną ręką. Oplotłam go swoimi udami i podniosłam biodra nieco wyżej, co wywołało u niego jeszcze lepsze doznania. Po chwili Rafał klęknął między moimi udami i siadając nisko znów wbił we mnie twardego penisa. Trzymał mnie za biodra dociskając mocno do siebie. Łapał mnie za twarde stojące sutki, ślinił je, patrzył jak drżę. Po chwili pozwolił mi znaleźć się na górze i mogłam poruszać się na nim dając mu doznania, jakich wcześniej nie miał. Jego dłonie leżału na moich okrągłych dużych piersiach. Przygryzałam co chwile wargi, czując jak jego penis penetruje moją cipkę. Czułam, że dochodzę po raz drugi, byłam blisko, moja pochwa zaciskała się mocno, a Rafał czując to znów powalił mnie na plecy tym razem wkładając poduszkę pod moje biodra. Klęczał między moimi udami i wchodził we mnie coraz szybciej szybciej trzymając moje biodra na odpowiedniej wysokości. Jęczałam. Moje biodra unosiły się jeszcze wyżej a głowa odchylała  do tyłu z podniecenia. Drżałam a całe moje ciało czuło każdy dotyk. W pewnym momencie dosłownie opadłam z sił, ale moja cipka pulsowała nieprzerwanie. Rafał odwrócił mnie na brzuch. Podniósł moje biodra wysoko do pozycji, w której mógł we mnie znówu wejść. Nie miałam już sił. Wypiełam się grzecznie a on zaczął głaskać mnie po cipce czując jak pulsuję.

    Po chwili masował już drugą dziurkę a ja będąc w stanie największej ekscytacji i upojenia byłam gotowa dać mu wszystko, czego chce. Splunał na mój tyłek kilka razy, masował jeszcze przez chwile, a następnie wbił we mnie tym razem o wiele większego od palca penisa.  Ku mojemu zdziwieniu nie było to tak bolesne jak poprzednio w kuchni. Był bardzo delikatny a ja chyba bardzo rozluźniona. Bolało, ale było przyjemnie. Rafał powoli wchodził coraz głębiej i przyspieszał. Po chwili wbijał się we mnie już z taką samą intensywnością jak przy penetrowaniu mojej cipki – szybko i głęboko wpychał we mnie swojego twardego penisa. Mocno klepał mnie po jędrnych bladych pośladkach i ciągnał za włosy. Podobało mi się. W tej chwili byłam jego suczką, jego całkowicie zdominowaną suczką, która zrobi wszystko, co on każe. Posuwał mnie swoim dużym penisem w nigdy nieruszaną ciasną dziurkę. Byłam jego. Rozdziewiczył mnie zmuszając do czegoś, na co wcale nie chciałam się z początku zgodzić. Czułam, że on zaraz dojdzie i czułam jak zaciskam się znowu – tym razem inaczej. Chyba dochodziłam. Rafał zresztą też. Czułam jak twardnieje i powiększa się w mojej słodkiej pupci. Poruszał się szybciej i szybciej. Aż wkońcu spuścił się we mnie a ja czułam jak przyjemne ciepło spermy zalewa mnie od środka, a ja tracę przytomność z podniecenia i bólu. Było mi niewyobrażalnie przyjemnie. Odpłynęłam… 

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Ciekawska

    własny tekst

  • Kuzynki pod prysznicem

    Miałem wtedy 17 lat. Rozpoczął się lipiec. Pewnego dnia zadzwoniła do mnie moja ciotka, mieszkająca na wsi, która prosiła mnie o to abym przyjechał wraz z rodzicami na kilka dni, bo nie widziała mnie przez kilka dobrych lat. Wiedziałem, że nie będę tam miał chwili spokoju, bo będą mi przeszkadzać moje kuzynki (Paulina miała rozpocząć drugą  klasę gimnazjum, a Kasia była w trzeciej). Byłem pewny, że się z nimi nie dogadam, lecz niechętnie zgodziłem się na tą propozycję (nie chciałem, aby ciotka się obraziła). 
    Nadszedł dzień wyjazdu. Kiedy przyjechaliśmy na miejsce zostaliśmy miło powitani. Z kuzynkami witaliśmy się dość oschle i wstydliwie i nie przyglądaliśmy się sobie zbytnio, bo nie widzieliśmy się sporo czasu. Natomiast ciotka przytuliła mnie serdecznie. Wujek i jego żona chcieli koniecznie wyskoczyć z moimi starszymi na jakąś imprezę, aby się wspólnie rozluźnić. Był już wieczór, więc chyba idealna pora. Z chęcią pojechałbym z nimi trochę się zabawić, ale musiałem niestety zostać z dziewczynami. Zjedliśmy wspólną kolację i pożegnaliśmy się. 
    – Tylko nie warujcie tu za bardzo. Dom ma być cały jak wrócimy – zażartowała ciocia.
    – Na pewno się dogadacie! – dodała mama.
    Przytaknęliśmy, a nasi rodzice opuścili dom. Nastała cisza. W końcu jednak przerwała ją Kasia.
    – Chodźcie. Weźmiemy z kuchni popcorn i obejrzymy jakiś film! – rozkazała, nie pytając się nas nawet o zgodę. Ustaliliśmy, że obejrzymy ”American Pie: Zjazd Absolwentów”.
    Odpaliliśmy film i oglądaliśmy go siedząc obok siebie na kanapie. Wtedy dopiero zainteresowały mnie dziewczyny. Zacząłem się im przyglądać i zobaczyłem jak bardzo wyrosły. Kaśka miała włosy w kolorze ciemnego blondu i całkiem fajne kształty. Typowe dla dojrzewającej laski. Paulinka natomiast była troszkę za młoda jak na mój gust. Włosy miała podobne jak starsza sis, tylko bardziej kręcone. Miała jednak bardzo fajną sterczącą pupcie. Podniecała mnie niesamowicie. Stwierdziłem, że mam całkiem ładne kuzynki. W pewnym momencie Kaśka oznajmiła, że idzie pod prysznic. Próbowałem oglądać film wraz z Paulinką, ale w pewnym momencie przypomniałem sobie, że w drzwiach od łazienki jest dziurka od klucza, przez którą mógłbym uraczyć się fajnymi widokami. 
    – Idę do toalety- skłamałem i wyszedłem z pokoju. Szybko udałem się pod wspomniane drzwi. Rzeczywiście była w nich dziurka. Zajrzałem w nią, a moim oczom ukazał się piękny widok. Moja starsza kuzyneczka stała na środku łazienki, rozbierając się. Była już w samych majteczkach. Zawsze byłem fetyszystą stóp, więc widok jej cudownych stópek sprawił, że moja pała popadła w odrętwienie. Oprócz tego jak na swój wiek miała całkiem spore piersi i wspaniale sterczące sutki. Nadszedł wreszcie upragniony moment, ściągnęła majtki! Miała całkowicie wygoloną cipeczkę. Była tak piękna, tak dziewicza. Nie mogłem oderwać oczu. Chciałem przyjrzeć się jeszcze jej dupce, kiedy miała zamiar skierować się w kierunku brodzika, gdy nagle poczułem, że ktoś mnie szturcha. Przestraszyłem się. Okazało się, ze to nikt inny jak Paula… Zaczerwieniłem się. 
    – No no no kuzynku, tego się po tobie nie spodziewałam- powiedziała.
    – Tylko proszę cię, nie mów twoim, ani moim rodzicom!- powiedziałem, bojąc się odpowiedzi.
    – Spoko, spoko. Też czasem ją podglądam. Jest piękna, w przeciwieństwie do mnie-
    Bardzo zdziwiłem się, słysząc te słowa, ale jednocześnie mi ulżyło, że mnie nie wyda.
    – To nie prawda, jesteś bardzo ładna-
    – Tak, a niby co ci się we mnie podoba- spytała z zainteresowaniem.
    – Nie mogę powiedzieć, wyjdę na popaprańca.
    – Wal śmiało!
    – No ok, podoba mi się twoja pupcia, twoja siostra nie ma tak jędrnej jak ty.- wykrztusiłem z siebie.
    – Wow! Zatkało mnie zboczuszku. A może je porównamy, co ty na to?
    W tym momencie kutas stanął mi na baczność. Nie spodziewałem się takiej reakcji. 
    – Co masz na myśli? – spytałem, przełykając głośno ślinę.
    – Chcesz się przekonać? – powiedziała wyzywająco, a następnie zrobiła coś czego bym się po niej nigdy nie spodziewał, otworzyła łazienkę.
    – No i co? Idziesz ze mną, czy jesteś tchórzem?
    – Idę- odpowiedziałem niepewnie. 
    – Zajęte- krzyknęła Kasia. 
    Zauważyła, że wchodzimy do środka.
    – Ej głusi jesteście, czy co!?
    Paulinka nie dawała za wygraną, rozsunęła drzwiczki brodzika. 
    – EJ!!!- krzyknęła jej starsza siora, zakrywając się ręcznikiem- SPADAJCIE STĄD! CO TO MA ZNACZYĆ?
    – Chyba się domyślasz, co nie? – spytała młoda- pobawisz się z nami?
    – Nie rozumiem. W co niby?
    – W porównywanie pośladków. Niech nasz kuzyn oceni, która ma lepszą dupkę, co ty na to?
    – Dobrze się czujesz?- spytała zszokowana Kaśka.
    – Bardzo dobrze, ale jeśli nie chcesz, to sami się wprosimy do kabiny prysznicowej! Rozbieraj się, kuzyn!
    Kasieńka nie mogła wydobyć z siebie słowa. Zatkało ją całkowicie. Ja z kolei byłem całkowicie posłuszny, ponieważ niesamowicie podnieciła mnie odwaga młodej. Nie panowałem nad sobą. Rozebrałem się szybko, a dziewczyny ujrzały mojego dosyć sporego rumaka. 
    – Wow! całkiem niezły- skomentowała Paulina- to teraz ja się rozbiorę.
    Zrzuciła z siebie ubrania w bardzo szybkim tempie, chyba była napalona. To co zobaczyłem sprawiło, że prawie doszedłem. Widok był nieziemski. Pupcia rzeczywiście niesamowicie sterczała. Ujrzałem młode ciałko, z niewielkimi wzrastającymi cycuszkami i pięknymi ponętnymi stopami, cipka podobnie jak u Kaśki była ogolona.
    – Do kabiny! – rozkazała.
    Natychmiast wszedłem, stając koło zaczerwienionej Kaśki. Mimo, że kabina była dosyć duża to Paulinka ledwie wcisnęła się do kabiny, ale jednak się udało. Paulina zasunęła drzwiczki. Trzy nagie ciała stały bardzo blisko siebie, to było piękne. Kaśka w końcu postanowiła coś powiedzieć.
    – Ok. Spoko. Wiem do czego dążycie. Mam również na to ochotę zboczuszki, ale nic poza oralem nie wchodzi w grę ok?
    Zgodziliśmy się z nią.
    Nie mogłem już wytrzymać tego napięcia, postanowiłem zacząć.
    – Paulinka podnieś jedną nóżkę do góry i przytrzymaj się jedną ręką o ściankę kabiny- powiedziałem. 
    Tak też zrobiła. Przyklęknąłem. Wziąłem do ręki jej stópkę i zacząłem ssać paluszki, dokładnie i starannie, potem zacząłem oblizywać nóżkę, coraz wyżej i wyżej, aż doszedłem do boskiej dziewiczej cipki. Wbiłem się w nią jęzorkiem, a dziewczyna głośno pisnęła, penetrowałem cipkę dokładnie. Zacząłem również macać ją po drobnych cycuszkach. Następnie do cipki wkładałem palec. Bardzo delikatnie, aby nie uszkodzić błonki. W pewnym momencie zadrżała, dostała potężnego orgazmu. Musiałem ją przytrzymać, bo mogła opaść z sił. 
    – To było boskie- powiedziała i pocałowała mnie w usta- a teraz zrób to moje starszej sis!
    – Ok, ale musisz mi pomóc. Mam prośbę. Zacznij lizać swoim języczkiem cipkę Kaśki, a ja zajmę się dodatkowo penetracją palcami. Jest starsza, więc zmieści się na pewno kilka paluszków-
    Wykonała rozkaz. Posłusznie uklękła przed swoją sis, a ja wpychałem jej 3 paluszki, bo cipka była nieco bardziej pojemna. Paulina lizała okolice i wnętrze cipki, a Kasia chwytała ją za włosy i przybliżała, chyba ją to podniecało. Nagle doszła.
    – Był boski. Teraz musimy mu to wynagrodzić- powiedziała Paulinka.
    – Oczywiście- zgodziła się Kaśka.
    Stanąłem na baczność, a one przyklęknęły obok mnie po dwóch stronach.
    Kaśka chwyciła go do ręki i zaczęła walić mi konia, patrząc mi się prosto w oczy, po chwili oddała go Paulince.
    – Weź go do ust- powiedziałem. nie musiałem mówić już nic więcej, bo młoda cudownie ciągnęła mi gałkę, byłem wniebowzięty, to było cudowne. Kaśka w pewnym momencie zaczęła jej przysuwać głowę, aby wzięła go całego do buzi. Krztusiła się i wydawała podniecające dźwięki, chcąc mi dogodzić. W końcu nie wytrzymałem, spuściłem jej się w usta.
    – Daj trochę, chcę posmakować- powiedziała Kaśka i po chwili wylizywała mi resztki spermy z penisa. 
    Spermę wypluły i rozsmarowały sobie na piersiach.
    – Ok. Teraz zadanie dla ciebie kuzynku- powiedziała Paula- oceń nasze dupki!
    Oby dwie wstały i wypięły się w moim kierunku. Przez chwile nic się nie działo, ale kiedy zaczęły machać dupeczkami, znów mi stanął. 
    – Ok – powiedziałem- ale żeby ocenić muszę wam go włożyć, bez tego jest to niemożliwe!
    Paulina zgodziła się od razu, a Kasia dosyć niechętnie.
    – Ok, ale dla poprawy nastroju włączmy prysznic, tak aby nas trochę zwilżyć- dodała Paulina, po czym powiesiła prysznic na stojaku i już po chwili woda tryskała z góry na naszą trójkę. Znów się wypięły.
    Postanowiłem zacząć od Kaśki. Najpierw włożyłem jej żołędzia, potem pół penisa, wchodziłem coraz głębiej i głębiej. Zaczęła piszczeć i w końcu zaprotestowała.
    – Masz za długiego! teraz go trochę wycofaj, bo ja głębiej już nie chcę, boję się- 
    – NIE SŁUCHAJ JEJ BĄDŹ KONKRETNY NIE MIEJ LITOŚCI! – rozkazywała Paula.
    Tak mnie to zmotywowało, że miałem gdzieś to o czym mówiła Kasia. Wsuwałem głębiej, byłem już prawie po jaja. A ona krzyczała i protestowała coraz głośniej, a ja przyspieszałem tempa. W końcu jednak kiedy widziałem, że ma już dość przestałem i wyciągnąłem z niej kutasa. Teraz nadszedł czas na sterczącą dupkę Paulinki. Wypięła się i prosiła, żebym dawał jej klapsy, bo to ją kręci. Tak też uczyniłem. Wchodziłem w nią powoli, na początku było ciasno. O wiele ciaśniej niż u Kaśki. Wkładałem jej jednak coraz głębiej i głębiej, a ona mimo ciasne dupki nie protestowała. Wręcz przeciwnie! Prosiła o więcej! Krzyczała ”DALEJ, DALEJ”. Była niesamowicie ostra. W końcu przyspieszyłem tempa. Pukałem ją w cudowną dupkę, klepiąc po pośladkach, które robiły się automatycznie czerwone. Ciągle było jej mało! W końcu rżnąłem ja już w takim tempie, ze nie wytrzymałem i spuściłem jej się prosto w dupkę. Poczuła to i westchnęła.
    – Byłeś niesamowity- powiedziała.
    C.D.N
    To opowiadanie będzie miało jeszcze jedną część, a potem zabiorę się za kontynuację ”Za młodych fetyszystek”. Pozdrawiam

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Boski

    oskiboski

  • Poznani przez internet

    XXI wiek, wiek Internetu i czatów.

    Miejsce dzieje się na mobilnym czacie – telefon w ręce i można pisać z każdego miejsca. Pisać, mówić, wysyłać zdjęcia. Czemu o tym wspominam? Dowiecie się potem 🙂

     

    Poznali się na publicznym pokoju wspomnianego czatu;ona Magda, on Bartek. Zaczęli traktować się jak znajomi. Potem większa ekipa stała się paczką przyjaciół. Pisało się o wszystkim, ze wszystkimi. W pewnym momencie między dwoma dziewczynami – obiektem opowiadania i jej znajomą padł jakiś zakład. Wraz ze znajomym weszliśmy w niego. Okazało się, kto odważy się wysłać nagie foto pierwszy. To już zeszło na rozmowy poprzez prywatne rozmowy. Najpierw padła jej znajoma, wysyłając zdjęcie w białej bieliźnie; następnie ich wspólny kumpel – gej, zdjęcie w samych bokserkach. Trzeci padłem ja, wysyłając zdjęcie spod prysznica zakrywając penisa ręką – pierwszy raz jej znajoma jak i ona sama zobaczyły mnie “nago”. Facet z nadwagą, krótko strzyżony brunet – no nie ukrywajmy, seks maszyną to nie byłem, ani tak nie wyglądałem. Ostatnia była ona. Wysłała zdjęcie swoich piersi w czarnym staniku, miała wtedy też wisiorek podobny do oszlifowanego diamentu.

     

    I się zaczęło. Zaczęliśmy pisać prywatnie, bez świadków. Najpierw o życiu, potem o seksie. Na początku było delikatnie. O tym co lubimy, jaki seks byśmy chcieli uprawiać. Do rozmów doszły wieczorne zdjęcia. Najpierw jak ubrani chodzimy w ciągu dnia, potem jak ubrani leżymy – często były to zdjęcia samej bielizny. Stało się. Zaczęły się rozbierane zdjęcia. Jej piersi, jej cipka, pośladki; mój penis. Zaczęliśmy pisać jakbyśmy uprawiali seks – uprawialiśmy cyberek. Nie raz, nie dwa. Potrafiliśmy przez tydzień pisać o tym codziennie. Podobało nam się to, podniecało i ciekawiło.

     

    Padł pomysł spotkania. Spotkanie było powiązane ze wspólnym spotkaniem z innymi znajomymi z czatu. Też byli z tego miasta co ja.

    Jak pomysł padł, tak przystąpiliśmy do realizacji.

    Oczywiście ustalając szczegóły spotkania nie obyło się bez cyber seksu – nawet padł żart, że na pierwszym spotkaniu to zrobimy.

    Ale żart wzięliśmy na poważnie. Wybraliśmy piwo którego się napije, żeby się rozluźniła. Kupiłem nawet prezerwatywy.

    Przyjechała. Przejechała około 60 kilometrów busem. Ok. Przyjechałem do centrum po nią. Pierwsze spotkanie “na żywo”.

    Pierwszy raz jak ją zobaczyłem to zaniemówiłem. Śliczna dziewczyna, o pięknych oczach i uśmiechu.  Odebrałem ją z dworca i pojechaliśmy do parku. Zestresowany z piwem w ręku i prezerwatywami w kieszeni wziąłem ją do parku na spacer. Wiadomo, pierwsze spotkanie przepełnione stresem i nieśmiałością. Ale dogadywaliśmy się całkiem dobrze, nie było tematu tabu.

    Doszliśmy na polankę, którą “wybrałem” do spotkania gdzie spokojnie będzie mogła napić się piwa – ja nie mogłem się napić, z racji tego, że potem mieliśmy jechać do wspólnych znajomych.

    Ona pije piwo, ja siedzę koło niej. Rozmawiamy o seksie o którym pisaliśmy. Nagle ona się przysuwa do mnie, ja automatycznie do niej. Jej usta zbliżają sie do moich, nastąpił pocałunek. Wsuwam język do jej ust, masuję nim jej język. Ściągam jej dolną część ubrać do kostek, podciągam bluzkę wraz ze stanikiem. Miała cudowne piersi – dla mnie idealne, i zadbaną cipkę. Ona rozpięła mi spodnie, ciągle dotykając mojego języka swoim. Zestresowałem się, wyciągnąłem prezerwatywę i starałem się ją nałożyć na penisa – który ze stresu odmówił posłuszeństwa. Jak stanął na chwilę, to założyłem ją i wsunąłem go w cipkę Magdy. Parę pchnięć i znów odmówił posłuszeństwa. Schyliłem się i przejechałem językiem po cipce Magdy – nie wsunąłem go. Zaczęliśmy się śmiać z sytuacji i przytuleni do siebie siedzieliśmy przez chwilę “W połowie rozebrani”. Zrobiło się późno, więc zebraliśmy się do samochodu i pojechaliśmy do znajomych. Po spotkaniu odwiozłem ją na autobus (byłem zbyt zestresowany aby odwieźć ją do domu). I po spotkaniu…

     

    Zestresowany swoim niewypałem myślałem, że się już nie odezwie na czacie. Myliłem się. Napisała. Miałem mieszane uczucia, bo po pierwszym spotkaniu coś we mnie zaiskrzyło – tak, to była miłość, chociaż wtedy myślałem, ze tylko zauroczenie. Bałem się tego, bo przed spotkaniem zapewniła mnie, że to tylko seks. Bo to był tylko seks ale na czacie. Po spotkaniu wszystko się zmieniło.

    Pisaliśmy codziennie. Tak jak wcześniej, o wszystkim i o seksie. Ale było więcej seksu i zdjęć. Zaczęliśmy być ze sobą “oficjalnie”. Na publicznych czatach wiedzieli, że jesteśmy parą. Cyber seks doszedł do takiego poziomu, że musieliśmy zmienić komunikator na taki, który obsługiwał filmy. Tak. Wysyłaliśmy sobie filmy jak się masturbujemy. Zaczęliśmy się spotykać. Jeździłem do niej co tydzień – dwa. Pierwsze spotkania były niewinne i przepełnione nieśmiałością. Na każdym był seks, czy też jego próba. Na początku baliśmy się tego robić u niej w domu, bo mieszkała z rodzicami i bratem. Więc korzystaliśmy z samochodu. Znała ciekawe miejsce, nad stawem w krzakach. Tam jeździliśmy. Pierwsze dwa razy były przy użyciu prezerwatywy. Oczywiście pierwszy raz spanikowałem (po raz kolejny) i penis odmówił posłuszeństwa. Ale poznaliśmy coś nowego. Na tylnym siedzeniu rozchyliła uda, ja wsunąłem w nią dwa palce. Robiłem jej palcówkę i patrzyłem jej w oczy. Widziałem, że ją to kręci. Schyliłem się i polizałem ją. Była smaczna, do dzisiaj pamiętam ten smak. Nie odpychała mnie, żebym przestał. To wsunąłem w nią język. Ręce położyłem na jej udach a językiem masowałem jej cipkę. Zaczęła rwać moje włosy na głowie i dociskać głowę, cicho jęczeć. Językiem ruszałem namiętnie i szybko, dostosowywując ruchy do jej oddechu. Skończyłem jak zaczęła mruczeć troszkę głośniej niż wcześniej, a jej ręce opadły bezwładnie na tylną kanapę. Czy doszła? Twierdzi, ze tak. Byłem w szoku. Spotkanie odbyło się bez seksu, ale dowiedziałem się, że Magda kocha minetki.

    Drugie spotkanie z prezerwatywą, doszło do krótkiego stosunku ale bez rewelacji z mojej strony.

     

    Następne stosunku odważyliśmy się odbywać u niej w domu. Najczęściej przyjeżdżałem jak nikogo nie było w domu. Wraz ze spotkaniami, mój stres opadał a penis sprawiał się lepiej. Pierwsze spotkania były z użyciem gumek – kupiłem drugą paczkę.

    Jak się skończyła, to już nie kupowałem. Byłem tak czuły i namiętny, że Magda mi zaufała i zaczęliśmy się kochać bez prezerwatyw.

     

    Sobota – jej rodzice pracują, brat z kumplami poza domem. Magda bierze prysznic, a ja podjeżdżam pod jej blok. Wchodzę do góry, ona otwiera mi w samym ręczniku. “Mam śliczną kobietę” myślę sobie i wchodzę. Ściągam buty i zostawiam w przedpokoju, idziemy do jej pokoju. Zamyka drzwi i staje przed łóżkiem. W jej oczach widać, że jest podniecona. Ręcznik opada a ona stoi przede mną naga. Czuję jak spodnie się napinają. Namiętnie całuje ją w usta, a dłonią łapię ją delikatnie za włosy. Pocałunek trwa dobre kilka sekund. Popycham ją na łóżko. Upada na plecy. Złączyła nogi i podniosła je do góry, a ja klęknąłem. Przejechałem językiem po jej cipce, od góry do dołu. Ale nie poprzestałem na tym. Przejechałem językiem też między jej pośladkami, które rozchyliła dłońmi. Jeździłem chwilę językiem od jej dupci do cipki – na przemian. Magda pojękiwała czasami. Wsunąłem język w jej cipkę, zacząłem ją ssać a ona rozłożyła nogi. W międzyczasie rozpinałem już spodnie i guziki z bokserek – penis z nich wyskoczył a ja robiąc jej minetkę zacząłem go obciągać. Po kilku minutach minetki, podniosłem głowę i spojrzałem w jej oczy. Chciała tego. Leżała pupą na samym krańcu łóżka – przysunąłem się, dalej klęcząc, i wsunąłem penisa w jej cipkę. Wszedł cały, po same jądra, a z jej cipki zaczęły wypływać soki. Zacisnąłem dłonie na jej udach i zacząłem ją posuwać. Robiliśmy to bez prezerwatywy, więc czułem jak z jej cipki wszystko spływa. Patrzyłem jej w oczy a ona w moje, przygryzała wargę i robiła oryginalny grymas na twarzy – grymas podniecenia w jej wykonaniu. Po kilku minutach posuwania jej na skraju łóżka pociągnęła mnie za rękę. Schyliłem się i namiętnie pocałowałem w usta. Wyciągnąłem z niej penisa, a ona podniecona wdrapała się na łóżko. Wstałem i zdjąłem spodnie wraz z bokserkami. Ona położyła się na brzuchu i się wypięła. Wykorzystałem to…

    Klęknąłem za nią i przejechałem językiem od dziurki do dziurki – zrobiłem to dokładnie, wsuwając delikatnie końcówkę języka między jej pośladki a potem cipkę. Następnie wprowadziłem penisa w wypiętą cipkę. Zajęczała…  Położyłem dłonie na jej udach, zacisnąłem i zacząłem ją posuwać. Pierw wolno. Szybciej…i szybciej. Z cipki spływały jej soki po udach, ona głośno i szybko oddychała, pojękiwała. Ruchy były namiętne i zdecydowane. Czułem, że zaraz dojdę. Wiedziała o tym ale mi ufała. Moment przed wytryskiem wyciągnąłem penisa, chciałem skierować wytrysk na jej pośladki. Niestety… od razu po wyjęciu penisa z cipki trysnął. Trysnął na jej pupę ale nie tylko. Wytrysk był tak obfity, że sperma rozlała się na jej pośladkach, plecach, włosach i … ścianie. Do dzisiaj się z tego śmiejemy i nazywamy tą sytuację Matrixem – Wytrysk w spowolnionym tempie i sperma przelatująca jej koło ucha… Nigdy nie zapomnę tego seksu…

     

    Drugie spotkanie z którego wspominam jej orgazm przy minetce odbyło się u mnie w domu. Przyjechała do mnie – wiedzieliśmy, że będziemy uprawiać seks. Przygotowałem łóżko, jakiś tam film akcji i coś do jedzenia. Okej. oglądamy film, ona ściąga spodnie i leży w samych majtkach i koszulce. Ja bokserki i tshirt. Leżymy “na łyżeczkę”. pozycja, która zawsze mnie podniecała. Tym razem było tak samo. Ona to czuła, że penis powoli rośnie. Zaczęła kręcić pośladkami, aż penis urósł do sporych rozmiarów. Usiadła na mnie, penis wyszedł przez guziki bokserek. Odciągnąłem jej majtki na bok i nabiła się na penisa. Ten grymas na twarzy. Widziałem, że tego pragnęła. Ujeżdżała mnie przez chwilę, ja położyłem w tym czasie dłonie na jej piękne, falujące piersi. Po chwili zeszła i się rozebrała, ja także pozbyłem się ciuchów. Leżę na plecach a ona na mnie siada. Ale nie klasycznie, jak do seksu. Dosłownie siada mi pośladkami na twarzy. 69…. Penis sterczy a ona bierze go do ust. Ja wsuwam palca w jej cipkę i po chwili jestem w niej językiem. Pieprzę ją nim tak, jak ona pieprzy swoim mojego kutasa. Oblizuje ja całą, ssam i przygryzam. Czasami wsuwam w nią palca, czasami staram się go wsunąć między jej pośladki. Zaciska je wtedy a ja przejeżdżam tam językiem. Po wyczerpującym seksie oralnym zmieniamy pozycję. Ona kładzie się na plecach a ja w nią wchodzę. Klika pchnięć i panikuję. Penis znowu odmawia posłuszeństwa. Staram się wybrnąć. Wyciągam go z niej i szybko pochylam się z językiem do jej cipki. Robię jej minetkę, namiętną jak nigdy. Gwałcę ją językiem. Ona dociska moją głowę do cipki, a ja ją przygryzam. Po kilku minutach Magda dochodzi od mojego języka. Jestem zadowolony, lubię jak sprawiam jej przyjemność. Była tak zmęczona, ze usnęła od razu a ja poszedłem się umyć i zrobiłem jej coś do jedzenia – żeby zjadła jak się obudzi.

     

    Po tym spotkaniu było więcej podobnych spotkań. Niestety los i moje zachowanie sprawiło że się rozstaliśmy…

     

    Minęło około półtora roku. Ona bez chłopaka, ja z dziewczyną która bardzo kocham – nic nie wie o Magdzie. Nie wie jak ma na imię, skąd była. Ale nie ukrywam, czasami o Magdzie myślałem. Czasami? Często – nawet próbowałem się z nią skontaktować z “anonimowego” konta – tak, żeby nie poznała, ze to ja. Nie udało się.

    Ale wróćmy do tematu – minęło dużo czasu. Magda wstawiła zdjęcie na facebook`a. Dałem jej lajka – wiadomo, śliczna kobieta to polajkuje.

    Po kilku dniach sama się odezwała. Tak tylko zapytać co tam, że widzi, że mi się układa i takie tam.

    Zaczęliśmy pisać ze sobą na fb. Rozmowy przeniosły się na inny komunikator. Zaczęło się niewinnie. Ona opisuje mi swoje życie od naszego rozstania, ja podobnie. Po kilku dniach rozmowy wrócił temat seksu. Ale bardzo delikatnie. W końcu ona wie, że mam dziewczynę którą kocham. Wiem, że nie powinienem z nią o tym rozmawiać, bo wiedziałem jak to się skończy. Pokusa była silniejsza, a ja jej wierzę, że to nie wyjdzie na jaw. Z delikatnych rozmów o seksie doszło do poważniejszych – wspomnieć naszych stosunków. Wspomnienia były tak szczegółowe i mocne, że – jak się potem okazało – oboje podczas rozmowy się masturbowaliśmy w domowym zaciszu. Chwila konsternacji… Nie powinniśmy. Magda o tym wiedziała, ja wiedziałem o tym lepiej. W końcu jakby moja dziewczyna się o tym dowiedziała to by mnie zabiła, a związek prysłby szybciej niż kropla wody upadająca na dno wanny z kranu. Brnęliśmy dalej. Codziennie podobny temat. Prowokowałem ją do tego, bo wiedziałem co będzie dalej. Czy to wykorzystywałem? Nie. Widziałem czego jej brakuje i chociaż troszkę chciałem jej to dać. Rozmowy rozmowami ale… Pewnej nocy rzuciłem pomysłem zagrania w rozbierane statki. Ufałem jej i ufam dalej, więc wiedziałem, że możemy sobie na to pozwolić. O dziwo zgodziła się. Ona ubrana w majtki i koszulkę, ja bokserki i też koszulka. Okej. Gramy… Wygrywa pierwszy raz – każe ściągnąć koszulkę i wysłać zdjęcie. Tak też robię. Zdejmuję koszulkę i wysyłam jej zdjęcie na którym widać kawałek mojego wielkiego brzucha.

    Druga runda w statki. Cholera, przegrywam. Okej, zostały bokserki. Ściągam jej, penis nie stoi ale widać, że odczuwam podniecenie. Robię zdjęcie i jej wysyłam. Wygrała, ale chce grać dalej. Zdziwiła mnie ale gramy dalej. Przegrywam dwie kolejne rundy; ale ona chce grać dalej. Wiedziałem już co się szykuje. Brakowało jej tego i chciała mi coś pokazać. Okej. Wygrałem pierwszy raz. Poprosiłem o zdjęcie koszulki i  wysłanie zdjęcia – napisałem, że może zasłonić piersi ręką. Tak też zrobiła. Zasłoniła ręką i wysłała zdjęcie. Wiedziała, że jej piersi są dla mnie idealne. Po tym zdjęciu penis już czekał aż wezmę go do dłoni. Ale ok. Gramy dalej. Druga runda, wygrywam. Majtki z pięknej pupy i zdjęcie. Wysłała zdjęcie jak zakrywa cipkę dłonią. Podnieciło mnie to niesamowicie. Podczas rozmowy padł temat jej piersi. Wysłała drugie zdjęcie, tym razem nie zasłaniała ich tylko lekko ścisnęła rękoma. Zacząłem obciągać penisa – polałem go nawet olejkiem, co udowodniłem jej zdjęciem. Jak się potem okazało, ona też wsunęła paluszka do cipki. Rozmowa się toczyła coraz dalej i mocniej. Napisała, że zaraz dojdzie. Zaproponowałem, że wyślę filmik jak tryskam. Napisała “Yhymm” – jak tak pisze, to oznacza, że jest w siódmym, orgazmowym niebie. Nakręciłem film jak obciągam penisa tłustego od olejku i tryskam w stronę kamery. Wytrysk był tak obfity, że trafiłem okno która miałem za sobą. Doszedłem – ona napisała, ze też doszła. Po wszystkim poszła spać, a ja byłem zmieszany. Ale ok. Ufam jej, to jest nasza tajemnica.

     

    Kolejne dni potoczyły się bardzo podobnie, lecz bez zdjęć z jej strony. Wiem, że bardzo nabroiłem w przeszłości i się szybko nie ugnie, żeby mi coś wysłać. Wypomina mi, że mam dziewczynę. Kilka minut wymiany zdań i lądujemy w cyber-łóżku…

     

    Za każdym razem ona dochodzi, ja wysyłam jej filmik jak tryskam.

    Ostatnio nawet jej brat nam przerwał pisanie – wrócił do domu jak już była blisko orgazmu. Skubana poszła do łazienki, oparła się o szafkę i masturbując się doszła na stojąco przy pralce. Nogi miała podobno z waty, to proponowałem jej, żeby usiadła i odpoczęła.

     

    W późniejszych rozmowach (O dziwo bez seksu – no dobra, z podtekstami, ale jak jest w pracy, albo jak ja jestem wśród ludzi to nie możemy się masturbować) okazało się, że idzie na studia z koleżankami. Uczelnia znajduje się kilka minut od mojego domu. I wtedy w głowie urodził mi się głupi plan. Chce jej zrobić minetkę – coś co kocha, Ale przecież mam dziewczynę którą kocham. “Magda, ufam Ci. Nie wyjdzie to poza naszą dwójkę” myślę sobie.

     

    Przedstawiłem jej swój plan, oczywiście wyśmiała mnie, zatwierdzała, ze nie ma mowy bo mam dziewczynę. Ale nie zaprzeczyła, że jakby jej nie było to by się nie zgodziła.

    Okej. Piszemy dalej, co noc ( o ile nie śpię u dziewczyny) piszemy ze sobą, nie zawsze z seksem. W końcu Magda jest piękną kobietą i ma wielu adoratorów, a mi nie zależy na samym e-seksie co noc, tylko na jej przyjemności.

    Pewnego weekendu przyjeżdża na zajęcia. Jej znajome w planach mają spotkania ze swoimi znajomymi z okolicy. Wykorzystuję to i zapraszam Magdę na kawę. Po oporach zgadza się – nie było łatwo.

    Wiadomo, po tym co przeszliśmy nie zgodziła się na spotkanie u mnie, w sumie dobrze – moja dziewczyna mieszka blok obok. Poszliśmy do restauracji na kawę, zjedliśmy coś. Do powrotu jej znajomych mieliśmy około dwie godziny. Wróciliśmy do samochodu.

    Pojechałem na jakiś zapomniany parking i puściłem muzykę. Zaczęliśmy sobie rozmawiać o wszystkim i o niczym. W pewnym momencie wpadł temat seksu, tak samo jak o tym pisaliśmy.  Zacząłem mówić, jakbyśmy to robili teraz. Jak ja całują, jak robię minetkę czy wsuwam w nią penisa. Zaczęła się wierzgać na siedzeniu, coś tam mruczeć ale też patrzeć mi w oczy. Dłonią bawiłem się jej włosami. Po kilku zdaniach i jej ruchach postanowiłem to zrobić. Przysunąłem się do niej – liczyłem na plaskacza w twarz. Zaskoczyła mnie, pozwoliła mi się pocałować. Nasze usta najpierw się muskały, po chwili nasze języki się spotkały. Zsunąłem dłoń z jej włosów między jej nogi. Miała spódniczkę i rajstopy. Rozchyliła je delikatnie nie przestając bawić się moim językiem. Była mokra… A ja sztywny. Przestałem ją całować, odpiąłem jej pasy i swoje po czym wyszedłem z samochodu. Obszedłem go i otworzyłem drzwi od jej strony. Poprosiłem ją o rękę, podała mi ją a ja delikatnie ją ciągnąć zmusiłem ją żeby wyszła z samochodu. Nie opierała się. Wyszła i oparła się tyłem o samochód. Całujemy się a ja wsuwam dłonie pod jej spódniczkę, ściągam rajstopy do kolan. Koronkowe majtki – wiedziała jaka bielizna mnie podnieca. Zamknąłem przednie drzwi i otworzyłem tylne. Nie mam kanapy tylko wielki bagażnik, więc popchnąłem ją do środka. Bez oporu opadła delikatnie na plecy. Kucnąłem przy otwartych drzwiach i zdjąłem jej rajstopy. Zostały same majtki. Podniosła głowę i wierzgała się, mówiła “Bartek, masz dziewczynę. Nie możemy tego zrobić”. W tym momencie przejechałem palcem po zagłębieniu na jej majtkach. Przestała się odzywać i położyła głowę wygodnie w samochodzie. Zdjąłem jej majtki i wsunąłem palec w mokrą cipkę. Tylko jeden. Wyciągnąłem go i oblizałem., To ten smak, smak jej cipki którego nigdy nie zapomnę. Wsunąłem dwa palce i zacząłem nimi poruszać. Wsuwałem je i wyciągałem. Ona jęczała. Ostatecznie wyjąłem je z niej, przybliżyłem głowę i oblizałem całą cipkę. Przejechałem językiem wokół niej i wsunąłem go w nią. Głęboko i namiętnie poruszałem nim tak jak lubiła. Tak jak kiedyś w samochodzie czy też u mnie w domu, kiedy to doszła podczas minetki. Zaczęła cicho jęczeć, ale nikt wokół nie mógł tego usłyszeć – nikogo nie było. Lizałem ją coraz namiętniej, a ona była coraz głośniejsza. Położyła dłoń na mojej głowie i dociskała.

     

    Co było dalej? Napiszcie, a się dowiecie 🙂

     

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Bartosz Ixiński

    Prywatna kolekcja