Category: Uncategorized

  • Ulegla

    Czasami zdarza się. Wściekłem się na żonę. Ale tym razem to była jej wina! Początkowo rozmowa nie zapowiadała burzy. Od słowa do słowa i w końcu walnąłem drzwiami. Awantura zakończyła się wraz zamknięciem drzwi do salonu. Bogusia została w kuchni albo poszła do sypialni. Nie interesowałem się tym, co robi.

    W salonie włączyłem telewizor i nie oglądałem jakiegoś filmu. Ściszyłem dźwięk. Nawet mi się słuchać nie chciało. Szybko zrobiłem i wypiłem drinka. Potem, już znacznie spokojniej, przygotowałem drugiego. „Piłem” dość głośno, żeby cholera wiedziała, że sięgnąłem po alkohol. Nie lubiła, kiedy piłem. Owszem, słabe wino pijaliśmy do obiadu lub kolacji, a i to raczej przy szczególnych okazjach. Głośno odstawiłem szklaneczkę, zgasiłem światło. Jedynie ekran telewizora  rozświetlał pokój. Położyłem się na kanapie i patrzyłem w ekran, ale nie widziałem żadnych obrazów. Spokojnie czekałem. Wiedziała, że po mocnym alkoholu jestem bardziej podniecony i taki wieczór zawsze kończymy seksem. Nasz najlepszy sposób na zgodę. I zawsze się sprawdzał. Potem oboje przepraszaliśmy się, niezależnie od tego, kto był winowajcą.

    Ale to żona była uległą, posłuszną partnerką i przychodziła do mnie na seks. Klęczała przy kanapie, prosiła o seks, pieszczoty, rozbierała się. Kiedy jej pozwalałem, stawała się bardzo wyuzdana. Ot, taka nasza gra wstępna. O szczegółach nikogo przecież nie informowaliśmy.

    #

    No i jeszcze jedna „drobnostka”. Bogusia jest atrakcyjną kobietą. Szczupła, zadbana, spory biust, ładne nogi i wie, jak zadowolić mężczyznę. Do pracy nie ubiera się jakoś przesadnie wystrzałowo, bo jest zatrudniona w szpitalu, jako koordynatorka grupy fizjoterapeutów. Tam ciągle ten sam uniform, blond włosy spięte w „koński ogon” i związane czarną, aksamitną tasiemką, masa narzekających pacjentów, jeszcze więcej problemów, niezadowoleni pracownicy, sporo rutyny.

    W rzadkich chwilach perwersji zakłada do pracy delikatną, ozdobną obrożę. Ładne jubilerskie dzieło. Trochę kosztowało, ale warto było. Dla osób znających takie zwyczaje był to czytelny sygnał. Na razie jednak nikt w pracy nie zaproponował jej niczego, co wiązałoby się z jej preferencjami, ani nawet nie zwrócił uwagi na jej seksualne potrzeby. A ona przecież ich nie ujawniała…

    W pracy musi być energiczna, zdecydowana, sprawnie działająca, nieco zdystansowana. I taka jest, a mimo to stara się przyjaźnie uśmiechać do każdego. Nie ma czasu na nudę albo flirty z lekarzami. Zresztą, na ich oddziale zdecydowanie przeważają kobiety. gdyby ktoś znał ją tylko z pracy w szpitalu, byłby zszokowany, mogąc obserwować jej życie intymne! Gdyby ktoś orientował się tylko w jej życiu seksualnym, byłby zaskoczony, jak niewinnie wygląda jej życie zawodowe.

    Czasami rozmawialiśmy o możliwościach poszerzenia naszych doświadczeń z jakąś dziewczyną albo mężczyzną, ewentualnie z inną parą. Na razie kończyło się na rozmowach i rozczarowaniach, kiedy próbowaliśmy nakłonić kogoś, poznanego na portalu, do spotkania.

    #

    Za to w naszym domu… Tutaj może odreagować. I tak robi! Ma swoje potrzeby, może zachowywać się swobodnie, naturalnie, bez ukrywania swoich skłonności, nawet nieco perwersyjnych, bo lubi to, więc korzystamy z okazji, żeby zaszaleć. Szczególnie, kiedy poniesie nas wyobraźnia.

    Jestem przekonany, że nikt z jej przełożonych i współpracowników nie podejrzewa, jaki ogień w niej drzemie. Dopiero byliby zaskoczeni, widząc Bogusię leżącą nago na dywanie i liżącą moje stopy. Piękny widok. Opalone, nagie ciało, połyskujący złoty łańcuszek na szyi, brązowawy odcień skóry utrwalony wizytami w solarium. Napięte mięśnie, kołyszące się piersi, sterczące brodawki i pejcz przesuwający się wzdłuż jej kręgosłupa… Rzadko uderzałem, ale z przyjemnością patrzyłem na jej twarz i ruchy ciała, spodziewającego się ostrego smagnięcia pejczem. Czasami chodziła ze dwa tygodnie z pręgami po pejczu, ale nie skarżyła się. Tego chciała.

    Albo gdyby zobaczyli ją chodzącą na smyczy u mojej nogi i szczekającą na polecenie? Z zaangażowaniem aportuje. Przybiega naga na czterech kończynach z piłką albo kością w zębach i czeka na kolejne polecenie. Potem łasi się i w nagrodę za dobre zachowanie może zrobić loda. Jeżeli chce takiej zabawy, to potrafi sama w zębach przynieść obrożę. Inny świat, inna kobieta!

    Kiedy, gdy zaczynałem ją tresować do roli suki, nie miała ochoty ani szczekać, ani aportować. Kilka razy została solidnie obita pejczem i w końcu uległa. Oczywiście, wcześniej skułem jej nogi i ręce kajdankami. Po takich lekcjach na pstryknięcie palcami przybiegała z kuchni. Aż w końcu zaczęła służyć jak suka. Posłuszna, aportująca, na polecenie przynosząca w zębach domowe pantofle. Przed wyjściem z toalety już nie musiałem myć penisa. Pojawiała się, słysząc szum spuszczanej wody.

    #

    Zdrzemnąłem się. Obudziłem się, ale nie poruszyłem. W telewizorze nadal leciał ten sam film. Jednak coś było inaczej… Drzwi do salonu były uchylone. Nie widziałem, ale wyczułem, że stoi w nich.

    – Waha się? Niech się waha. Dam jej znać, to podejdzie. Doskonale wie, kto decyduje o przebiegu gry.

    Oczyma wyobraźni widziałem, jak naga stoi w drzwiach i potulnie czeka na mój gest albo polecenie.  

    – Może trzyma obrożę w zębach? – uśmiechnąłem się i dyskretnie przeciągnąłem. Miałem ochotę na seks.

    Lekki ruch przy drzwiach. Zerknąłem na ścianę, ale nie zauważyłem jej cienia. Lecz usłyszałem delikatne, ledwie uchwytne, niepewne stąpanie po dywanie. A przynajmniej tak mi się zdawało. Zawadziła czymś o krzesło. Dziwny dźwięk…

    – W ręku trzyma obrożę! – z podniecenia aż penis mi rósł. Byłem pewien, że nie pomyliłem się. Czekały mnie miłe chwile. Nadal starałem się nie drgnąć. Niech suczka trochę wysili się, zanim ja zechcę się zabawić.

    Chyba wykonała kolejne drobne kroczki. Dywan zbyt dobrze tłumił kroki bosych stóp. Bogusia w trakcie takiej zabawy nie chciała chodzić w żadnych klapkach czy sandałach na szpilkach. Dopiero kiedy służyła, na polecenie zakładała szpilki. Wówczas bez słowa protestu. Zawsze świetnie w nich wyglądała. Z profilu, widoczna w świetle wpadającym z przedpokoju, szczupła kobieca sylwetka ze sterczącymi piersiami, twardymi brodawkami, lekko wypiętą pupą i „końskim ogonem” zawsze przyśpieszała mój wzwód. Tak samo było i tym razem, chociaż dzisiaj działała tylko wyobraźnia. Na mnie wystarczyło. Nie odwracałem głowy, a drzwi były za mną.

    #

    – Gdzie schowaliśmy wibratory? – zacząłem się intensywnie zastanawiać. Chciałem wypełnić trzy dziurki mojej suczki, żeby miała co wspominać, kiedy znuży się wypełnianiem kolejnych dokumentów w pracy.

    Kiedyś przyznała się, że jak w pracy jest bardzo zmęczona, chmurzy się albo, co gorsza, pada deszcz i na dodatek boli ją głowa, to już nie sięga po kolejną kawę ani nie opycha się słodyczami. Wstaje i wychodząc, mówi koleżance, że idzie do toalety. Zabiera jakąś ‘dyżurną’ podpaskę i ręcznik. Tamta nie domyśla się rzeczywistych intencji, ale widząc podpaskę, wie, że taki zabieg potrwa dłuższą chwilę. Tymczasem Bogusia szybkim marszem dociera i znika w służbowej toalecie. Tam zamyka się, rozpina i podwija służbowy fartuch, siada na desce, ściąga majtki i zaczyna się… onanizować!

    Jeżeli nawet jest bardzo zmęczona i łupie ją w głowie, to po kilku minutach i tak dochodzi. Jedyny problem to powstrzymać głośne jęki. Wtedy gryzie drugą dłoń przez rękaw fartucha albo wpycha ręcznik w usta. Po wszystkim wystarczy umyć się. Ręce jeszcze się trzęsą, ale objawy złego sampoczucia maleją albo czasami wręcz zanikają. W ten sposób napędza się na kilka godzin i spokojnie może dalej wypełniać dokumenty. Praca nabiera tempa. Kawa nigdy nie wygra z takim bodźcem…

    Obiecała, że nagra mi filmik z takiej zabawy w pracy. Obiecała, ale do dzisiaj nie nagrała. Nadal czekam. Kiedyś wyjaśniła mi, że za każdym razem, kiedy biegnie do toalety, jest tak pobudzona, że wcale nie ma ochoty na filmowanie. Dopiero po wszystkim żałuje, że jednak nie włączyła aparatu.

    Cóż, ja też. 

    #

    Znowu poruszyła się i przysunęła do mnie. Trzymam dłoń w kroczu. Penis jest już prawie gotowy. Ona stoi i czeka. Chyba nie jest pewna, czy już obudziłem się. Nie chce mnie budzić, a ja nie lubię być wybudzany z drzemki.

    – Niech czeka! – podoba mi się zabawa jej niepewnością. – Postoi trochę, to bardziej skruszeje – poruszyłem się i odwróciłem twarzą do kanapy.

    Kiedyś tak samo ją przetrzymałem. Wówczas wróciła do domu jak chmura gradowa i tylko kwestią czasu było, kiedy wybuchnie. W pracy jest niby odporna na różne głupoty, to odreagowuje w domu! Nie prowokowałem, ale sama znalazła powód do awantury. Kiedy jej przeszło, już siedziałem w salonie. Po jakiejś godzinie przyszła za mną. Ponieważ była nieposłuszna, wiedziała, że musi zostać ukarana. Rozkraczony siadłem na kanapie i w milczeniu patrzyłem na żonę. Pod moim surowym spojrzeniem długo nie wytrzymała. Wkrótce prawie chlipała, więc ulitowałem się.

    – Zdejmij wszystko! – rzuciłem.

    Gorliwie pokiwała głową i od razu sięgnęła do bluzki.

    – Oprócz szpilek! – dodałem z mściwą satysfakcją i wrednym uśmiechem. – Niech zapamięta sobie…

    Najpierw kazałem jej wyłączyć górne światło, a ja włączyłem latarkę. Bez słowa szybko zdjęła bluzkę, spódniczkę i bieliznę. Została w klapkach na szpilkach. Stała przestraszona, bo i ja byłem wściekły na nią za tę bezsensowną awanturę. Pamiętam to jak dzisiaj. Czasem nagrywamy nasze zabawy, ale nie te spontaniczne. Za dużo wtedy biegania i szukania aparatu, statywu, akumulatorków, bo kabla na pewno nie znajdę albo będę go rozplątywał w nieskończoność, a zanim podłączę kamerę do laptopa…

    Oglądałem nagą żonę. Światło latarkę skierowałem na jej twarz. Potem na różne części ciała. Obracała się, a ja sobie ją oglądałem. Potem stanęła w rozkroku i rozwarła pochwę. Świeciłem w jej oczy, a ona onanizowała się. Bez udawania! Tyle już potrafię rozpoznać. Kiedy dochodziła, kazałem jej przerwać. Posłuchała, ale z pewnym opóźnieniem. Oberwała bluzką po pupie i piersiach.

    – Jeszcze raz! – rozkazałem.

    Znowu posłusznie onanizowała się. Kiedy już głośno pojękiwała, ponownie kazałem jej przerwać. Zrobiła to, ale z podniecenia musiała oprzeć się o krzesło. Trudno było kobiecie opanować emocje. Na polecenie uklękła między moimi nogami. Gdy pozwoliłem, rozpięła spodnie, wyciągnęła penisa i zaczęła go pieścić. Kiedy ze mnie leciał śluz, a ona była umazana nim i śliną, poleciłem jej ustawić się „do mnie”, czyli dostosować się do mojej pozycji.

    #

    Grzecznie poczekała aż klęknę na kanapie. Skinąłem głową, więc zrzuciła klapki, położyła się na wznak, głową do mnie i chwyciła penisa ustami. Podłożyłem poduszkę pod jej głowę. Uznała, że odległość jest właściwa, więc wypuściła go i sprawnie nakryła się nogami. Chwyciłem je. Podpierała się rękoma i obciągała mi. Kiedy znudziłem się, wstawałem i wchodziłem do cipki. Rżnąłem żonę. Już przy pierwszy wejściu, wykonałem może z pięć ruchów, głośno krzyknęła i miała orgazm!

    – Spóźniony rezultat onanizowania się – śmiałem się do siebie. Coś jej powiedziałem o tej głośnej ekstazie, ale podniecona nic nie usłyszała.

    Wychodziłem z niej i klękałem. Dalej obciągała. Wstawałem, mocnym ruchem bioder wbijałem penisa do rozgrzanej pochwy i rżnąłem. Ostro! Powtarzałem kilka razy ten układ aż wszedłem do odbytu. Nie przepadała za tym, trochę protestowała, ale była podniecona, więc wszedłem dość łatwo. Najpierw jęczała z bólu, później szczytując. Znieruchomiałem, wycofałem się, wstałem i wszedłem w usta, a ona wdzięczna za rozkosz gorliwie obciągała. Już znała smak swojego odbytu. Po oblizaniu członka, raz jeszcze wszedłem do pochwy i po kilku ruchach, szarpiąc pośladki, wytrysnąłem.

    Kwiliła dłuższą chwilę, a ja czekałem aż opadnie podniecenie. W końcu wyszedłem z niej. Krople spermy spadły na jej piersi i twarz.

    – Do czysta! – ukląkłem i czekałem aż skończy wylizywać penisa. Puściłem jej nogi. Znowu leżała na plecach. Kiedy uznałem, że już mi wystarczy, wziąłem ją jeszcze od tyłu. Leżała na boku i czekała na koniec. Wytrysk był teraz znacznie słabszy, ale zdążyłem wepchnąć penisa do dupy. Przyjęła z lekkim westchnieniem ulgi. Nie bolało. Po wytrysku wyjąłem go i znowu czekałem aż wyliże. Nie musiałem nic mówić. Znała swoje obowiązki. Teraz ja leżałem na wznak, a ona klęczała przy kanapie.

    Przepraszała mnie, również ustami, kiedy po wszystkim razem kąpaliśmy się w wannie.

    #

    – Dość wspomnień – wzdycham.

    Ten dotyk jest już tak nachalny. Czuję jak dotyka mojej nogi przez spodnie. Głowę mam zwróconą do ściany, więc nie odwrócę się, żeby na nią spojrzeć.

    – Niech poprosi! – upieram się.

    Staje się bardziej nachalna. Jednak nie siadła na kanapie, nie uklękła, bo usłyszałbym albo poczuł, ale nadal dotyka dłonią mojej nogi. Nie powiedziała nawet słowa! Uparta… Wie, że czekam aż usłyszę jej prośbę. Dlatego leżę i udaję, że drzemię.

    Pchnięcie nogi było tym razem bardzo nachalne, więc ją odsunąłem.

    – Chcesz, to sobie siadaj! – myślę i nadal „drzemię”. – Zapomniała, jak należy prosić?

    Kolejne pchnięcie było prawie jak uderzenie. I jeszcze raz!

    – No, kurde!  

    W końcu, zniecierpliwiony dziwacznym zachowaniem Bogusi, szybko odwracam się i pewnym ruchem mocno chwytam moją kobietę za nogę.

    W cichym salonie rozpętała się burza!

    Jęk! Skowyt!

    – Cholera! – zaskoczony i przerażony otwieram zaciśniętą dłoń. – Cholera! Cholera! – przeklinam pod nosem. Zrywam się na równe nogi, walę nimi o podłogę i stoję z szeroko otwartymi oczyma. Ciężko oddycham.

    To nasza suczka przylazła do pokoju i dopomina się o swoje wieczorne wyjście. Teraz, wystraszona moją gwałtowną reakcją, szczekając, ucieka z salonu.

    Z bezsilności walę pięścią w kanapę i wściekły padam na nią. Wciąż ciężko oddycham. Dawno tak się nie wystraszyłem.

    – Jeszcze jeden taki numer i odjadę na zawał! – mówię głośno. Żadnej reakcji. – Jeszcze jeden… – nadal cisza. Żona pewnie udaje, że nie słyszy. Z rezygnacją macham ręką.

    W tym tygodniu moja kolej na wyprowadzanie psa, więc w końcu podnoszę się. Suczka niespokojnie siedzi w przedpokoju, ale mimo wszystko zamiata ogonem. Oczy nadal wyrażają niepokój.

    – No, już dobrze. Już, już idziemy! Ale zrobisz swoje i zaraz wracamy!

    Chrobot klucza w drzwiach. Spojrzałem w tamtym kierunku. Żona właśnie wyszła na spacer.

     

    K O N I E C

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tomnick
  • Majka, ciekawska nastolatka cz.2

    Uwielbiałam to ryzyko kiedy mama obok a my się kochamy na szybko. Czasami było trochę niewygodnie bo jestem dość niska i najlepiej było się kochać na stole w kuchni bądź na szafce w łazience. Bywało tak że  po prostu podnosił mnie, wchodził we mnie i trzymając na rękach a ja oplatając go nogami kochaliśmy się. Bardzo lubił kiedy mu obciągąłam kutasa  i choć mam usta jeszcze małe i z trudem się mieścił, robiłam to. Zawsze jednak starałam się aby wszedł możliwie jak najgłębiej aż do gardła. Dławiłam się ale zawsze walczyłam. Kiedyś kiedy tata mi się spuścił do buzi ledwo zdążyłam połknąć bo mama o coś  zapytała z dołu. Uprawianie sexu z tatą traktowałam jako coś co mu się wręcz należy i nie potrafię powiedzieć dlaczego. Tak było. Pod koniec sierpnia, taty nie było i przyszła straszna burza. Pioruny waliły blisko i bardzo się bałam. Niebo rozświetlały uderzające w pobliżu pioruny.Wystraszona pobiegłam do sypialni rodziców, weszłam do łóżka i przytuliłam się do mamy. Ku mojemu zaskoczeniu mama była nago. Wyjaśniła, że tak śpi zawsze. Ja miałam na sobie tylko podkoszulek wiec szybko go zdjęłam i położyłam się koło mamy tuląc głowę do jej piersi. Miała gładziutką skórę a pierś na której leżałam ciepła i milutka. Delikatnie przykryłam ręką jej drugą pierś i delikatnie uciskałam. Mama zapytała co ja wyprawiam a ja odpowiedziałam że sprawdzam jakie piersi będę miała kiedy urosnę. Dalej głaskałam jej tę pierś a potem dotknęłam drugiej do której się przytulałam i niżej głaskałam po jej płaskim brzuszku. Córcia czy ty mnie próbujesz uwieść? spytała. Uważaj bo to mnie podnieca. Teraz  już nie tylko głaskałam jej piersi ale też zaczęłam je całować i ssać. Mama głośniej zaczęła oddychać i biernie poddała się niespodziewanej przyjemności. Zupełnie zapomniałyśmy o szalejącej za oknami burzy bo pomalutku ona zaczęła pojawiać się w łóżku z mamą.Położyłam się na mamie i nasze piersi się zetknęły a ja pocałowałam mamę w usta. Najpierw delikatnie płytko  by sprawdzić jak zareaguje. Kiedy oddała pocałunek spróbowałam troszkę dłużej z języczkiem. Mama była w szoku że jej mała dziewczynka całuje już z taka wprawą. Kto cię tak nauczył całować? spytała. Mam talent odpowiedziałam i przeniosłam swoje pieszczoty na jej piersi. Tego mamie było za dużo przestała być bierna i też zaczęła mnie głaskać i całować.

    Moje pieszczoty dotarły do jej płaskiego brzuszka i po chwili dotarłam do jej ud gdzie już czułam jej gładziutkie łono które sprowadziło mnie na świat. Językiem dotknęłam jej cipki i próbowałam włożyć do środka. Mama mimo podniecenia, nogi trzymała dalej ściśnięte. Leżałam na jej nogach, rękami obejmowałam biodra a ustami całowałam jej cipkę i brzuszek nad. Językiem próbowałam wedrzeć się do środka i wyczułam że jej opór topnieje powoli. Wreszcie rozsunęła uda wpuszczając mnie, dając tym samym pozwolenie na pieszczoty jej cipki. Teraz kiedy było więcej miejsca nie przerywając pieszczot włożyłam jej dwa moje paluszki do cipki i poczułam że już jest wilgotna w środku, potem dołączyłam jeszcze jeden i zaczęłam ruszać. Stopniowo zwiększyłam tempo i dołączyłam kolejny palec a teraz zagłębiałam cztery do głębokości kciuka. Mama unosiła i opuszczała biodra współpracując ze mną a ja w końcu włożyłam jej do cipki cała rękę. Po krótkiej chwili poczułam drgawki orgazmu i głębokie oddechy mojej rodzicielki. Kiedy już doszła do siebie wyjęłam z niej rękę polizałam i podnosząc się pocałowałem w usta. Dziecko, powiedziała skąd ty to wiesz i potrafisz masz dopiero 16 lat jestem w szoku. Teraz jak już jest tak między nami to ci powiem ze tata pokazał mi parę rzeczy i mam nadzieje ze mu wybaczysz. Ja lubię się z nim kochać bo to dostarcza mi dużo przyjemności. Jak to lubisz się kochać? Czy wy uprawiacie sex? spytała. Tak mamusiu od roku twój mąż sypia ze mną i uprawiamy sex. Przecież dziecko ty masz 16 lat to jest za wcześnie. Mamusiu gdybym nie chciała tatuś by mnie nawet nie dotknął ale ja chciałam i cieszę się że się odważyłam. Seks jest wspaniałym przeżyciem i chętnie go uprawiam jak widzisz nawet z tobą. To mówiąc znowu pocałowałam mamę prosto w usta. Mama ciągle w szoku uwolniła się od mnie i spojrzała na mnie. Leżałam na plecach a mama patrzyła na mnie głaskała moje ciało, powtarzając że to zbyt wcześnie na sex w  moim wieku. Zapaliła lampkę nocną i dotknęła mojej cipki. Przecież to wagina dziecka, jak on się nie bał włożyć ci tutaj swojego kutasa. Teraz sama włożyła mi palec do środka i widząc ze jest w środku mokro dołożyła jeszcze jeden. Na te pieszczotę zaczęłam reagować głębszym oddechem i ruchami bioder. Druga ręka zaczęła pieścić moje piersi i po chwili poczułam zbliżający się orgazm. Kiedy nadszedł ścisnęłam kolanami mamy rękę aż rozkosze się oddaliły. Kiedy tak leżałyśmy mama wypytywała dalej o mój sex z tatą i środki zapobiegawcze przed ciąża. Mamusiu biorę pigułki ale był czas kiedy używaliśmy gumy. Najpierw przez rok były pieszczoty oralne ale po miesiącu doszedł sex analny. O matko,  naprawdę? Tak mamusiu to też mi się podoba, od razu mi pasowało. Lubię jak tata  mi wkłada w druga dziurkę. Cieszę się że już wiesz i że teraz nie będziemy musieli się kryć przed tobą a my przed nim. Nazajutrz kiedy wrócił tata, mama z uśmiechem na ustach całując go powiedziała „cześć zboczku”. Nie stresuj się, Majka mi o wszystkim powiedziała ale wcześniej mnie uwiodła. Chowamy pod dachem dziecko nimfomankę. To już wyrafinowana kochanka w osobie dziecka. Pokazałam się i tato podszedł do mnie czule całując w usta. Mama podeszła do nas i teraz ona mnie tak pocałowała. Chyba otwieramy nowy rozdział w naszym życiu powiedział.

    Ciąg dalszy nastąpi.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tiba 40
  • Pokorna Ksiegowa Anna

    Miałam wtedy 43 lata szczęśliwe małżeństwo 2 dorosłe córki i dobrą posadę w firmie.

    W firmie pracowałam dwa lata jako Głowna księgowa, z dwiema pomocnicami, one były tam już dłużej, ale moje kwalifikacje były większe.

    Byłam zgrabna, choć trochę puszysta.

    Pracowało się dobrze.

    Mąż opiekuńczy przyjazny i wspaniały człowiek. W seksie dobry kochanek. Wtedy był na delegacji.

    Byłam szczęśliwa, ale jakby czegoś brakowało, nie wiedziałam czego.

    Nie brakowało nam pieniędzy, choć zawsze mogło być lepiej.

    Któregoś dnia musiałam jechać do filii w innym mieście w sprawie wyjaśnienia rozliczeń z naszymi filiami. Pojechała też ze mną jedna moja podwładna Iwona lat 33, która była również moją przyjaciółką. Gdy dojechaliśmy po długim dniu wyjaśniania sprawy, zaprosili nas na obiad w okolicy. To miłe z ich strony pomyślałam, razem z sekretarką i szefowa 55-letnia grzęda, zjedliśmy obiad.

    Po obiedzie odjechałyśmy samochodem do domu. Zaraz po wyjeździe z restauracji zadzwoniła do Iwony sekretarka, że ma dla mnie jeszcze dokumenty. Nie rozumiałam, jakie, ale podjechaliśmy jeszcze raz do ich biura.

     

    W pokoju była sekretarka, dwóch mężczyzn i szefowa.

    Jakie to dokumenty.

    Tu są dowody, że na spore zaniedbanie z twojej strony i na twoją korzyść. – powiedziała sekretarka.

    To nie prawda- odpowiedziałam.

    Tak prawda!!! – odpowiedziała Iwona.

    Co ty jesteś w to zamieszana? – zapytałam Iwonę.

    Szkoda czasu, pora na zabawę. – powiedziała szefowa. 

    Po czym Podeszła do mnie Iwona i wytłumaczyła mi, że mogę iść, a oni przedstawią dokumenty i skończę dyscyplinarnie. Wylecę AŻ DO PAKI, albo mogę zostać.

    Więc jak? – zapytała Iwona.

    Byłam zawiedziona, bo Iwona świetnie się nam rozmawiało. Myślałam, że byliśmy kumpelami.

    Co chcecie? Co mam robić? – zapytałam.

    Wtedy faceci chwycili mnie mocno i położyli przewieszoną na fotelu, krzyknęłam, wiec zakleili mi taśma usta, przywiązali taśmą do fotela.

    Leżałam z wypiętym tyłkiem, byłam w spodniach i żakiecie.

    Teraz dostaniesz lanie! – powiedziała Iwona.

    I zaczęło się. Dostałam raz kablem od drukarki, drugi, trzeci, w równych odstępach czasu, łzy ciekły mi z oczu, aż w pewnym momencie poczułam, że się posikałam. Rozwiążemy cię, a ty to wytrzesz – powiedział jeden z facetów.

    Byłam upokorzona, zawstydzona, pupa bolała.

    Sekretarka kazała mi ściągać spodnie i majtki, a facetów spławili do pokoju sąsiedniego. Został tylko szefowa śmiejąc się.

    Dostałam jakąś szmatę i zmyłam mocz. Wytarłam się. Pręgi na tyłku i z łzami w oczach stałam zawstydzona.

    Przestańcie, proszę! – powiedziałam

    Mamy iść na policję?

    Nie!!! – odpowiedziałam.

    Stań przez de mną na baczność i jak się ruszysz, to zaczniemy od nowa, od dzisiaj dla ciebie jestem Pani Iwona. – powiedziała Iwona, Po czym dostałam kilka razy po twarzy.

    Iwona śmiała się. A ja płakałam.

    Miałam już dość, ale  sekretarka, podeszła ściągnęła mi żakiet bluzkę i stanik, usidła. Po czym dała znak, bym uklękła, nachyliła mi głowę do samej podłogi. Kazał lizać stopy.
    Pamiętaj o dokumentach i staraj się!!! Przypomniała mi Iwona, jednocześnie ciągnąc za moje włosy łonowe. Minęła wieczność. Szefowa powiedziała – Fajnie przedstawienie.
    Czas wracać, dziękuje wam za pomoc, i zapraszam kiedyś do siebie- odpowiedziała Iwona do reszty.

    Ty wstań i ubierz koszule i żakiet i mokre spodnie.

    Dostałam instrukcję o tym, co będzie jak bym chciała się poskarżyć.

    Jechałam z powrotem samochodem, gdy Iwona kazała mi milczeć.

    Po drodze wstąpiłyśmy do marketu i kupiła mi spódnice, bym nie siedziała w mokrych, śmierdząc spodniach.

    Zatrzymaj się! – powiedziała Iwona – po czym dostałam mocno kilka razy w twarz od niej.

    Jak się masz zwracać, do mnie szmato? Powiedziała Iwona.

    Pani Iwono- odpowiedziałam ze łzami.

    Następnego dnia w pracy, nie wiedziałam co robić.

    Iwona pierwsza podeszła i zaproponowała kawę.

    Boisz się mnie? – zapytała.

    Tak Pani Iwono.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    inka111
  • Czytelnik

    …Podchodzili do niej powoli. Żaden nie uśmiechał się. Zbliżali się. Ich twarze wyrażały wrogość, wściekłość, w najlepszym razie obojętność. Byli pewni siebie i sprawiali wrażenie znużonych sytuacją. Wiedzieli, że za chwilę ją złapią. To tylko kwestia czasu. Patrzyli na nią i oceniali już jak zdobycz. Każdy będzie mógł jej dosiąść. Po to łapali kobiety.

    Nie miała dokąd uciec. Rozglądała się bezradnie. Była przerażona i brakło jej sił, żeby krzyczeć, wzywać pomocy! Domyślała się, że i tak nikt jej nie usłyszy. Oparła się o ścianę. Jej ciałem wstrząsnął gwałtowny dreszcz. Źle zniosła zetknięcie rozgrzanego, spoconego ciała z zimną ścianą.

    Już stali wokół niej. Otaczali ją coraz ciaśniejszym kręgiem. Gdyby rzuciła się między nich, może jeszcze zdołałaby wyrwać się swoim prześladowcom.

    – Na jak długo? – zastanawiała się przerażona tym, co ją spotka za chwilę.

    Nagle coś w tle przykuło jej uwagę. Wytężyła wzrok i zamarła. W jej oczach pojawiły się łzy. To szli kolejni mężczyźni. Między sobą wlekli dziewczynę, która uciekała razem z nią. Ręce związali jej na plecach, a jeden z nich trzymał ją za włosy. Szmata wepchnięta w usta uniemożliwiała krzyk. Była wycieńczona, chciała zatrzymać się, a przynajmniej zwolnić tempo marszu. Wówczas ściskający jej włosy, szarpał nimi, a dziewczyna, jękiem reagując na zadawany ból, próbowała nadążyć za swoimi oprawcami. Co kilka kroków któryś z nich kopał ją. W ten sposób popędzali swoją słabnącą ofiarę.

    #

    Chwycili ją za ręce. Mimo stawianego oporu bez trudu wyciągnęli je w bok.

    – Nie! Proszę… – błagała płaczliwym tonem.

    Nikt nie zareagował. Któryś z nich parsknął rozbawiony jej zachowaniem. Sprawnie położyli ją na ziemi. Nie, poczuła jakiś materiał pod plecami. Dwóch mężczyzn z wprawą zakładało pętle na jej nadgarstki. Kolejny zakładał pętlę nad kostką prawej nogi. Spróbowała jeszcze raz. Machnęła prawą nogą, ale mężczyzna bez problemu utrzymał ją. Był wysoki, krępy. Nawet nie zareagował. Napięła mięśnie, z wysiłkiem ugięła lewą nogę w kolanie i biodrze, więc mężczyzna, który ją trzymał, drobniejszy od kolegi, musiał nieco zbliżyć się. Wzięła głęboki wdech, chwyciła mężczyzn za ręce i z całych sił wyrzuciła lewą nogę. Mężczyzną szarpnęło i odrzuciło, ale jednak zdołał ustać. Trzymał jej nogę i wściekły wyrzucił z siebie potok niezrozumiałych słów. Pozostali uśmiechali się, rozbawieni jej rozpaczliwymi próbami i sprawnie krępowali ją. Wymienili kilka zdań. Głośno roześmiali się.

    Nie wierzyła w to, co się działo! Wczasy w luksusowym ośrodku, które kosztowały ją wiele miesięcy oszczędzania, zmieniły się w koszmar! Wieczorne party nad basenem, toczące się w miłej atmosferze, przerwał brutalny atak chyba lokalnego odłamu jakiejś antyrządowej bojówki.

    – Ponoć od lat jest tutaj bezpiecznie… – przypomniała sobie zapewnienia w biurze podróży.

    Kilka serii z automatów i każdy ratował się, jak potrafił. Poza tymi, którzy trafieni kulami leżeli między stołami i na trawnikach. Ona i ta dwudziestopięcioletnia atrakcyjna dziewczyna, Rachel, ukryły się w gęstych krzakach rosnących z boku basenu. Inne kobiety wyciągano spod stolików i drzew, zza baru i z magazynku z napojami, a potem po brutalnym pokazie nad basenem, zawleczono na spowite ciemnościami korty za pobliskim, trawiastym pagórkiem. Docierały do nich krzyki i śmiech mężczyzn, jęki, płacz, stękania i błagania o litość pojmanych kobiet. Niewyżyci mężczyźni rozpętali piekło. Nikt nie był w stanie pomóc złapanym turystkom.

    #

    Wszystkie poszły posłusznie, bez słowa protestu, bo jeszcze były przerażone gwałtem, który dokonali mężczyźni na ich oczach. Efektowna, o pełnych kształtach długowłosa szatynka w białej sukience, głośno protestowała i nawet uderzyła natarczywego napastnika, który ją objął. Jego koledzy powalili kobietę, zdarli z niej sukienkę, bieliznę i podeszli do brzegu basenu, ciągnąc kobietę za ręce i bujne piersi. Spowodowane bólem krzyki i wołania o pomoc ginęły w pokrzykiwaniach bojówkarzy.

    Nad basenem, trzymając za nogi, zanurzyli głowę kobiety w wodzie. Któryś z obserwatorów kopnął ją w plecy albo pośladki, inny wykręcił brodawkę zwisającej piersi i silnie pociągnął, wywołując drgania całego ciała i wybuch śmiechu obserwatorów, kolejny szarpnął łechtaczkę. Bawili się. Powtarzali seanse z zanurzaniem parokrotnie i trwały tak długo, że wreszcie szatynka po wynurzeniu w ogóle przestała mówić. Na protesty zabrakło sił. Jedynie walczyła o kolejne hausty powietrza.

    Wtedy położono ją na wznak, czterech mężczyzn przytrzymywało kobietę za bardzo szeroko rozrzucone kończyny, a dwóch innych ruchało ją w pochwę i odbyt butelkami szampana. Potem wyjęli je, a korki eksplodowały na brzuchu kobiety. Część płynu zdążyli wlać w obydwa otwory, w ten sam sposób ponownie ruchając swoją ofiarę.

    Kiedy zostawili ją i żywo rozmawiając, szybko ruszyli w kierunku kortów, kobieta ostrożnie wyciągnęła butelki z pochwy i odbytu. Ich szyjki były umazane śluzem i krwią. Z obrzydzeniem i wściekłością odrzuciła je. Puste butelki z łoskotem potoczyły się po kaflach. Po chwilowej uldze kobieta przeraziła się. Nie była w stanie złączyć nóg! Zemdliło ją. Szlochała i leżała bezradna. Brutalnie rozrzucając i uciskając nogi, przypuszczalnie uszkodzono ścięgna i niesamowity, paraliżujący ból uniemożliwiał poruszanie kończynami. O chodzeniu nie było mowy. Naga, ociekająca wodą i szampanem szatynka, leżąc na wznak, ręką starała się zasłonić obfity, piękny biust, drugą przykryła łono i płakała w niebo. Napastnicy już się nią nie zainteresowali. Była niegroźna i w tym stanie bezużyteczna. Świeże mięsko, w różnym wieku, ładnie opakowane, przestraszone i uległe zabrali na korty.

    #

    Z drugiej strony basenu wszyscy złapani mężczyźni posłusznie leżeli na brzuchach z rękoma na głowie i szeroko rozłożonymi nogami. Pilnowało ich dwóch bojówkarzy z automatami. Po angielsku poinformowano ich, że każdy ruch oznacza strzał w plecy. Tylko ta część placu przy basenie pozostała oświetlona. Po jakimś czasie zmieniło ich dwóch, którzy jako pierwsi wrócili zaspokojeni z kortów.

    Dwóm kobietom wydawało się, że zdołały uciec prześladowcom. Schodząc po zalesionym zboczu, nieoczekiwanie wpadły w ręce grupy ludzi, którzy czaili się przy drodze biegnącej malowniczą serpentyną poniżej ich hotelu.

    Teraz urocze widoki straciły dla Theresy jakiekolwiek znaczenie. Chciała, żeby koszmar skończył się jak najszybciej! Chciała tylko wsiąść do samolotu i wrócić do kraju! Nie miała już ochoty na żadne podróże! Jak płomyk świeczki zgasła w niej ciekawość świata i zapomniała o planach zwiedzania kolejnych krajów. Co roku zamierzała zwiedzić jeden kraj równikowy. Zamierzała… Zaczęła swoją przygodę przed tygodniem i właśnie ją kończyła.

    – Nigdy więcej! – wyszeptała przez łzy.

    Mocne pętle założono już na wszystkie kończyny. W podłoże były wbite cztery drewniane kołki. Każdy z czterech mężczyzn ciągnął sznurek do swojego kołka. Miała szeroko rozłożone ręce, teraz rozrzucała szeroko nogi. Coraz głośniejsze pomruki mężczyzn świadczyły o tym, że wreszcie nadchodzi oczekiwany przez nich moment największej przyjemności.

    #

    Nagle usłyszała głośny, rozpaczliwy krzyk kobiety. Spojrzała w tamtym kierunku. Ognisko oświetlało całą grupę. To krzyczała dziewczyna, która uciekała razem z nią. Teraz zupełnie naga leżała na brzuchu w poprzek siodła z szeroko rozrzuconymi nogami, a dwóch mężczyzn ciągnęło za linki, których pętle były na nogach dziewczyny. Inni mężczyźni trzymali jej wykręcone ręce i dociskali do ziemi. Rachel z wysiłkiem uniosła głowę. Była bardzo ładną kobietą, ale teraz Theresa prawie jej nie poznała. Na umazanej ziemią, spoconej twarzy blondynki widziała jedynie rozpacz. Słyszała jej błagania o litość. Przerażenie, zmęczenie, brutalność mężczyzn i gwałt odmieniły jej twarz.  

    Ładne piersi dziewczyny kołysały się, pozbawione okrycia. Mężczyzn, brunet w średnim wieku, w białej koszuli i ciemnych spodniach podszedł, przysiadł i macał jej piersi. On i pozostali głośno wymieniali się opiniami. Byli rozbawieni i podchmieleni. Cały czas krążyły wśród nich butelki z alkoholem. W końcu brunet podniósł się i coś mówił do tych, którzy trzymali jej ręce. Za nią klęczał inny mężczyzna i intensywnie rżnął ją. Rachel znowu przeraźliwie krzyknęła. Brunet stanął między mężczyznami w rozkroku. Na nogach miał wysokie, ciężkie buty. Między jego nogami szamotała się głowa zrozpaczonej dziewczyny. Podniósł nogę i podeszwą buta uderzył blondynkę w głowę, a ta bezgłośnie opadła na piasek. Kilku mężczyzn z aplauzem przyjęło jego zachowanie. Za dziewczyną ukląkł podniecony młodzieniec. Szybko i gwałtownie wszedł w nią. Głowa dziewczyny, bezwładnie leżąca na ziemi, szorowała po piasku w rytm uderzeń bioder chłopaka.  

    #

    Mocne szturchnięcie butem w ramię zakończyło obserwację. Theresa obojętnie spojrzała na swoich prześladowców. Porwali i pocięli na niej bluzkę, rozcięli nożem i zerwali stanik. Tak samo pozbyli się spódniczki i majtek. Eleganckie sandałki na szpilce zgubiła, schodząc po zboczu. Leżała naga, jej rzeczy nie nadawały się już do użytku. Mężczyźni stali nad nią, oglądali jej nagie, zadbane ciało i rozmawiali.  

    – Pewnie ustalają kolejność – stwierdziła beznamiętnie. Nie znała tego języka, chociaż był podobny do hiszpańskiego. Mówili szybko, niewyraźnie i chyba w jakimś dialekcie, więc nic nie rozumiała.

    Pochylili się nad nią. Dotykali ciała, szarpali piersi, szczypali pośladki, oglądali zęby, ściskali brodawki piersi, wkładali palce do pochwy, dotykali podeszwy stóp. Każdą jej nerwową reakcję kwitowali śmiechem.

    Mimo ukończonych czterdziestu lat uchodziła za atrakcyjną kobietę. Szczupła, aktywnie spędzała czas wolny, dbała o swój wygląd. Mogła podobać się każdemu, a już na pewno takim zwyrodnialcom, którzy mieli okazję posiąść cudzoziemkę! Ledwie powstrzymała płacz. 

    Wyprawą do pierwszego z krajów równikowych uczciła swoje czterdzieste urodziny. To prezent, który sobie sprawiła. W następnych latach zamierzała odwiedzić kolejne kraje.

    #

    Rozmyślania Theresy przerwało ożywienie zebranych. Ktoś wydał komendy i odwiązywano linki od kołków. Spojrzała w kierunku ogniska. Rachel dosiadał kolejny młody chłopak. Czarne, lśniące włosy, smagła cera, białe zęby, szczupły, ale z rozbudowanym torsem. Oprzytomniała blondynka głośno stękała. Nie potrafiła pozostać obojętna na rozmiary i witalność silnego kochanka.

    – Pewnie w normalnych warunkach nie wypuściłaby go z objęć – przemknęło przez myśl Theresy. – I jeszcze domagałyby się kolejnych spotkań…

    Rachel, intensywnie rżnięta przez głodnego seksu samca, bezradnie szarpała linkami. Z kolei ten, który z niej wyszedł, klękał przy głowie dziewczyny. Chwycił ją i struga spermy zalała jej twarz. Atrakcyjna blondynka bezskutecznie próbowała odsunąć głowę. Towarzysze broni z głośnym aplauzem przyjęli jego szczytowanie. Po wytrysku zadowolony wytarł penisa w jej twarz i włosy. Młody chłopak już wyszedł z Rachel i obfitym strumieniem tryskał na jej plecy. Kolejny mężczyzna, również w średnim wieku, pchał penisa w dziewczynę. Cicho jęczała. Już nie miała siły na głośniejszy protest. Blokujący jej kończyny, beznamiętnie przyglądali się zabawie.

    Dwóch mężczyzn podniosło Theresę, związało jej ręce i poprowadziło do namiotu stojącego nieco na uboczu. W środku na materacach leżał smagły mężczyzna. Zwrócił się do niej po angielsku.

    – Zna język! – ucieszyła się.

    Po krótkiej chwili radości wróciło przerażenie. Wyjaśnił jej, że jest tu dla ich rozrywki.

    – Ich? Jakich „ich”? – patrzyła na niego i nie rozumiała. Ale tylko przez chwilę.

    Poczuła czyjeś ręce na swoich plecach. Drgnęła przestraszona, ale zdusiła krzyk. Drugi mężczyzna obmacywał ją. Kiedy nieco oswoiła się z natarczywym obmacywaniem, między pośladkami poczuła jego twardego penisa. Ściskał jej piersi i popychał biodrami. Odsuwała się od niego, ale przybliżała do drugiego z mężczyzn. Ten powoli rozbierał się i patrzył w jej oczy.

    Teraz leżał nagi. Jego członek sterczał. Przywołał ją niecierpliwym gestem dłoni.

    – Potrzebowali kobiety. Jakiejkolwiek kobiety… – pomyślała z rozpaczą.

    Dwa mocne cięcia nożem i z rąk spadły pocięte więzy. Mężczyzna stojący za nią, chwycił ją za kark i zmusił do klęknięcia. Jego leżący kolega chwycił ją za włosy i przyciągnął głowę do swojego penisa. Chwilę później posłusznie pochłonęła go ustami i oblizywała. Leżała na boku. Ten, którego jeszcze nie widziała, wilgotną dłonią pocierał wejście do pochwy. Rytmiczne, łagodne ruchy, przypadkowe muskanie łechtaczki łagodziły jej napięcie. Kiedy nieco odprężyła się i przyzwyczaiła, zaspokajając jednego, drugi gwałtownie wszedł w nią! Krzyknęła ze strachu, z bólu… Mężczyzna jeszcze raz uderzył biodrami i nawilżony, twardy penis cały wbił się w nią. Zadowolony westchnął i zaczął rytmicznie uderzać biodrami. Kobieta z ustami wypełnionymi penisem rytmicznie stękała.

    Od ogniska dobiegł głośny jęk gwałconej Rachel.

    #

    Ola gwałtownie zamknęła książkę.

    – Taki cwaniaczek… – sama jeszcze nie dowierzała. – Rodzice dumni, bo ich jedyny synuś nareszcie zaczął czytać książki! Ze szkolnej biblioteki sobie przynosi – jej wściekłość rosła z każdą chwilą. – Kochany syneczek odstawił gry komputerowe i książki czyta! Ta, jeszcze bibliofilem zostanie! „Białe kruki” będzie zbierał! Z białego proszku! – kpiła po cichu, patrząc w ekran laptopa. – W gazecie nie chciało mu się nagłówków przeczytać, bo biedaczkowi „wzrok się męczył”, ale grać mógł! I to nawet dziesięć godzin bez przerwy!  

    – Olu, pójdziesz w końcu na zakupy? – dosięgnął  ją głos zirytowanej mamy.

    – Tak, mamo! Za chwilę pójdę! 

    Mama coś mruczy o chwili trwającej już kwadrans, ale nie woła córki po raz drugi. Ola porządkuję biurko, nerwowo zamyka pliki. Nie może przestać myśleć o młodszym bracie:

    – Rodzice z radości, że dziecko czyta, może dadzą na mszę dziękczynną?! Dziecko! Byk szesnastoletni! W nagrodę ma dostać kasę i pojechać na wycieczkę! Ja mu dam wycieczkę… Ja mu… Pojedzie sobie… Oj, pojedzie! „Gołą dupą po nieheblowanej desce”! – mściwie zacytowała znane powiedzenie. Patrzyła w okno i zastanawiała się.  

    Mama znowu przypomniała mi o zakupach:  

    – Na szafce kładę listę zakupów i pieniądze. Pamiętaj, że sklepy na ogół zamykają. Zwłaszcza na noc… – zgryźliwie dodała, zmęczona obietnicami córki.

    – Co za menda z młodego! Urwał okładkę z jakiejś książki i wsadził w nią taką szmirę… – dziewczyna kręciła głową, wściekła na przebiegłość brata. – Pewnie to jego pierwsza książka, którą przeczyta w całości! – nagle zamarła, bo właśnie wpadła na pomysł. Aż podskoczyła z wrażenia!

    Hałas przy drzwiach wejściowych. Szybko odłożyła książkę na miejsce i usiadła na krześle przy biurku. Westchnęła z ulgą. To nie był brat, tylko znajoma mamy. Ponownie wstała i poprawiła ułożenie książki na półce. Studia studiami, ale dziewczyna dorabiała sobie, pracując w domu. Laptop i odpowiedni program wystarczyły, żeby po przeszkoleniu wykonywać dość proste prace, przynajmniej teraz tak uważała, dla wydawnictwa. Proste, ale pracochłonne.

    – Skąd on ma coś takiego?! – zastanawiała się, patrząc w ekran laptopa. – Młody i tak wcześniej ode mnie chodzi spać, więc później poczytam jeszcze trochę. A potem zamienię mu książkę na katechizm! Wtedy się zaczyta…

     

    K O N I E C


    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tomnick
  • Majka,ciekawska nastolatka cz.3

    Po obiedzie rodzice poszli na górę a ja troszkę się zdrzemnęłam bo nocka była burzliwa. Kiedy się obudziłam rodziców dalej nie było. Widocznie dobrze bawili się w sypialni. Cichutko na paluszkach zakradłam się pod sypialnie zobaczyć co robią. Drzwi otwarte oboje nago rozmawiają wypoczywając. Pokazałam się i pytam czy mogę dołączyć. Jasne powiedział tata a mama kiwnęła zachęcająco mówiąc ,choć do nas kochanie. Szybciutko się rozebrałam i wskoczyłam sadowiąc miedzy nimi. Leżałam tam i raz jedno a drugi raz drugie całowało mnie cały czas głaskając po całym ciele. Tata zbliżył się do mojej cipki i zaczął ją pieścić podczas gdy mama całowała mnie i głaskała moje maleńkie piersiątka. Wejdź w nią chcę zobaczyć jak taka maleńka cipka przyjmuje w siebie normalnego kutasa, powiedziała mama. Tata położył się na mnie, wprowadził we mnie swojego członka i zaczął się ze mną kochać. Mama tymczasem zbliżyła głowę do naszych bioder i spojrzała między nasze nogi. Męski kutas wbijał się niczym tłok w moją cipkę na co mama patrzyła jak zaczarowana. Po chwili tata się położył a ja dosiadłam go i zaczęliśmy się kochać. Mama w tym czasie siadła na twarzy taty a ten zrobił jej minetkę. My w tym czasie z mamą pieściłyśmy się i całowały. Na chwilę zeszłam z taty i żeby się przed mamą trochę popisać nadziałam się na tatę moją drugą dziurką. Mama nie mogła w to uwierzyć ale kiedy kutas taty wszedł w moją pupę w całości to tylko pokręciła głową z niedowierzaniem. Ale odlot powiedziała. Od tego dnia myślałam że sex będzie wszech obecny ale nie. Rodzice owszem codziennie się bzykali ale ja nie byłam brana pod uwagę. Mama znalazła w sieci fajną erotyczna zabawkę. Był to koreczek analny z kitą jak u lisicy. Kiedy mi ją pokazała koniecznie chciałam ją wypróbować. Posmarowałam sobie pupę i ten koreczek i wprowadziłam do tyłka. Bardzo się sobie podobałam spoglądając w lustro. Od tego momentu chodziłam po domu z ta kitą w tyłku czym trochę prowokowałam rodziców do seksu. Wreszcie tata nie wytrzymał zdjął spodnie, posadził na stole i wsadził mi kutasa do cipki. Poruchał mocno, nie oszczędzając i jak się spuścił to przekazał mnie mamie która najpierw wycałowała mnie i potem wypieściła cipkę spijając soki po tacie.  Tata znowu się ożywił i  klęczącej mamie włożył do cipki kutasa. 

    Po tej akcji  wszyscy zaspokojeni odpoczywaliśmy. 

    Pomyślałam że pójście na spacer z kitą w tyłku może być ekscytujące i podzieliłam się tym pomysłem z mamą. Planowałam ubrać spódniczkę mini tak żeby chociaż troszkę kita wychodziła na zewnątrz.

    Mama śmiała się z pomysłu ale się zgodziła. Powiedziała że zrobi mi kilka fotek żebym widziała jak to wygląda z tyłu i boku.

    Nazajutrz była piękna pogoda i zgodnie z planem przygotowałam się do wyjścia. Ubrałam sobie czerwony topik, dżinsową spódniczkę i czerwone lakierki na niewielkim obcasiku. Do pupy włożyłam sobie tę kitkę co wczoraj przymierzałam. Kiedy patrzyłam w lustro w niewielkim stopniu wychodziła na zewnątrz, jakieś 5 cm. Spódnica  była dosyć obcisła i  widoczne było niewielkie wybrzuszenie. Tylko ktoś zorientowany mógł się domyślać dlaczego. Sama kita nie była kłopotliwa w czasie spaceru a jedynie powodowała zwiększenie podniecenia. Rzecz jasna majtek nie ubierałam. Mama szła za mną i dyskretnie robiła zdjęcia aparatem i nakręciła też krótki filmik. Potem z przyjemnością go oglądałam.

    Mam kolegę a właściwie przyjaciela, jest starszy od mnie o rok ale kumplujemy się już długo. Igor to ładniutki blondynek wyższy od mnie o głowę, szczuplutki nastolatek jakich wielu. Zawsze świetnie nie rozumieliśmy i dobrze nam nie rozmawiało.Właśnie leżałam na leżaku kiedy się pojawił. Ja jak zwykle na golasa na leżaku. Opalona jednolicie na całym ciele jak czekoladka. Chociaż nigdy przed nim się do naga nie rozbierałam taką mnie właśnie zastał. Może lekko byłam zaskoczona ale to mnie dodatkowo podnieciło. Grzało niemiłosiernie toteż zaproponowałam pójście do mojego pokoju. Wchodząc do domu usłyszałam tylko od mamy bym chociaż coś na siebie narzuciła ale Igor powiedział że tak jest dobrze i to go nie gorszy . Wzięłam jeszcze colę z dołu i dwie szklanki i poszliśmy na górę. Szłam pierwsza a Igor za mną podziwiając mój tyłeczek. Fajna laska z ciebie się robi, powiedział zupełnie jak twoja mama. Dzięki, odpowiedziałam spoglądając na jego krocze. Widziałam całkiem spore wybrzuszenie świadczące o tym ze zrobiłam na przyjacielu wrażenie. Cały czas w trakcie rozmowy gapił się na mnie i namiocik wcale mu nie malał. Dotychczas między  nami nigdy nic nie było. Sytuacja trochę mnie nakręciła , podeszłam do niego uklękłam, rozpięła mu spodnie i wydobywam okazałego kutaska. Igor był zaszokowany moja  śmiałością. Kiedy zaczęłam mu robić loda był w 7 niebie. Zaskoczony spuścił się szybciutko a ja to połknęłam. Myślałam że z wdzięczności będzie mnie nosił na rękach a ja siadając na łóżku poprosiłam o minetkę. Udzieliłam krótkiego instruktażu co i jak by po chwili samej cieszyć się orgazmem. Zdążyliśmy w ostatniej chwili bo pojawiła się mama z ciasteczkami. Podejrzliwie na nas spojrzała ale nic nie mówiła bo wszystko wyglądało już niewinnie. Nawet ja miałam na sobie podkoszulek ale ciągle byłam bez majtek. Cipka błyszczała od moich soczków i śliny Igora. Jesteś pierwsza która zrobiła mi loda i dała się wypieścić, powiedział . Czy umiesz się całować? Zapytał. Jasne, odparłam chodź to spróbujemy. Najpierw jak to na początku szło mu nieporadnie ale po chwili już było całkiem fajnie. W trakcie pieszczot głaskał i obmacywał mnie po tyłku i cipce. Potem spytał skąd u mnie takie umiejętności. Powiedziałam że z netu i własnego talentu. Jeszcze chwilkę pogadaliśmy i poszedł. Na odchodnym poprosiłam go żeby następnym razem zgolił sobie włoski na genitaliach bo łatwiej i przyjemniej dla mnie robić mu laskę. OK, powiedział, będę taki gładziutki na dole jak twoja cipka. Kilka dni później kiedy tata był w pracy a mama na dyżurze zadzwoniłam żeby wpadł. Przyleciał jak na skrzydłach wymyty, pachnący i nawet z kwiatami. Przywitał się ze mną czule słowami „witaj moja piękna” całując namiętnie. Wzięłam go za rękę i schodami poprowadziłam do swojego pokoju gdzie było moje niezaścielone łóżko. Od razu zaczął mnie całować i rozbierać. Niewiele tego było bo miałam na sobie tylko bezrękawnik i spódniczkę i już byłam nago. On też momentalnie pozbył nie swojego ubrania i oboje kładąc się na łóżku zaczęliśmy pieszczoty. Najpierw ja jemu zrobiłam lodzika na rozgrzewkę a on mi króciutką minutkę by po chwili w pozycji 69 rozpocząć wzajemne pieszczoty. Leżałam całym ciałem na nim a w ustach ssałam jego fajnego młodzieńczego kutaska. Faktycznie, jak obiecał, dostosował się i wygolił swoje klejnoty bardzo starannie toteż robienie mu lodzika było przyjemnością. Nie chciałam jednak by za szybko się spuścił i wyjęłam z szuflady szafki nocnej przygotowaną prezerwatywę i mu podałam by sobie założył. Nie bardzo mu to wychodziło i sama mu założyłam dlatego że zależało mi na własnym bezpieczeństwem. Zrobiłam  to ustami. Zdumiony przyglądał się zachwycony moją w tym sprawnością. Wow, powiedział a skąd to umiesz. Z netu i uśmiechnęłam się szelmowsko. Leżał, a ja dosiadłam go i wprowadziłam pomalutku w siebie. Nie było tym razem jak sex z tatą że najpierw odczuwam lekki dyskomfort bo kutas taty jest znacznie większy.  Igor ma jeszcze kutaska młodzieńczego i nie rozpycha mi cipki od razu na maksa. Zaczęłam się podnosić i opadać na niego. Igor nie przestawał się zachwycać szczęściem jakie go dzisiaj spotkało. Normalne bzykanko które mu się dzisiaj zdarzyło  mogło się wydarzyć nawet kilka lat później. Dzisiaj to nie tylko była nauka ale realne rozkosze jakich dostarczyła mu przyjaciółka. Ja też coś z tego miałam. Zadowolenie z orgazmów i przekazana nauka dla chłopaka którego naprawdę lubiłam. Wreszcie sex z kimś z poza rodziny co już takie bardziej normalne, jeśli za normalność uznać sex 15 latki z 16 letnim kolegą. Co by tu nie mówić fajne to było. Przez 4 godziny jakie spędziliśmy ze sobą miałam 5 orgazmów a Igor 4 razy się spuszczał. Zużył 3 gumki których  zdążył się nauczył zakładać. Wykąpany i zadowolony poszedł do domu a ja do spania. Nie musiałam długo czekać na kontakt z Igorem. Tym razem zapraszał mnie do siebie informując że jego rodzice do południa będą w pracy a brat spędzi poranek u kolegi na grach. O 10 zadzwoniłam do drzwi. Otworzył mi rozpromieniony Igor czule się ze mną witając. Zaprosił do swojego pokoju na górze gdzie dzielił go ze swoim bratem. Brata faktycznie nie było a jego łóżko było przygotowane do seksu. Na szafce zobaczyłam 2 prezerwatywy czyli był przygotowany na spotkanie. Widać że był maksymalnie napalony bo zaraz zaczął się do mnie dobierać. Całując mnie, ściągnął bluzkę i szorty jakie miałam na sobie i już byłam gotowa. Sam szybciutko pozbył się swoich ciuchów i pociągnął mnie na łóżko obsypując pocałunkami całe moje ciało. Wypieścił moją myszkę i zabierał się za włożenie gumki. Ciągle leżałam na wznak i w tej pozycji zaczęliśmy. Pomalutku wsunął swego kutasa we mnie i zaczęliśmy się kochać. Po chwili położył się na plecach i ja go dosiadłam. Pobujałam się trochę i w chwili kiedy dosiadałam byłam w tej  pozycji usłyszałam za sobą głos jego brata. Hej brachu czy to ta twoja nauczycielka seksu. Normalnie byłam w szoku że ktoś pojawił się w tym pokoju. Kiedy się obejrzałam zobaczyłam młodego chłopca, chyba młodszego też blondaska z zaciekawieniem przyglądającego się naszym łóżkowym wyczynom.

    Chciałam przerwać ale Igor przytrzymał mnie prosząc o możliwość przyjrzenia się  mu jak jego starszy brat uprawia sex. Pomyślałam że to może nawet być podniecające. Młody patrzył między nasze nogi i miejsce gdzie połączone były nasze genitalia. Pogłaskał mnie po tyłku i pleckach oraz po piersiach. Igor właśnie głośniejszym westchnieniem dał znak że doszedł. Ja niestety nie i nie zanosiło się że doczekam spełnienia dzisiaj przez młodego. Zeszłam z Igora a on zdjął ze swojego członka prezerwatywę z zawartością. Nie ubierając się położyłam na boku patrząc na braci. No co mały nie widziałeś gołej dziewczyny. Nie, na żywo nie widziałem. Ale jak chcesz patrzeć to na równych prawach. Rozbieraj się. Młody lekko speszony zaczął sciągać co miał na sobie by wreszcie pokazać się nago. Popatrzyłam na takiego samego dzieciaka jak ja tylko w męskim wydaniu. Kuśka już trochę urosła a jak stała to miała może 12 cm. Podejdź, powiedziałam. Ujęłam jego klejnoty w dłoń i zaczęłam ruszać jego kutaskiem. Trochę pomagał mi bioderkami.

    Onanizujesz już się? Zapytałam. Tak, odpowiedział. Robię to kilka razy dziennie.

    Kutasek ciągle stał więc założyłam mu gumkę i położyłam się na łóżku wciągając małego na siebie. Ręką pomogłam mu trafić i wsunął się do środka. Czułam go w sobie jak się porusza w przód i tył by po chwili usłyszeć jak dochodzi. Numerek młodego ze mną podniecił Igora który poprosił o pozycje na pieska. Chwilkę mnie tam popieścił ubrał nową gumkę i się wpasował. Posuwał mnie tak chwilkę jak zobaczyłam pod nosem kutaska młodego, wzięłam go do buzi i teraz miałam w sobie dwa kutasy. Pomyślałam pójdę na całość. Igor teraz położył się a ja usiadłam na niego a młodego zaprosiłam do analnej penetracji. Znał ten układ jedynie z netu ale wobec zaistniałej sytuacji podjął się wyzwania jakie przed nim postawiłam. On nie musiał zakładać prezerwatywy więc posmarował kremem nawilżającym swojego kutaska delikatnie wprowadził mi do tylnej dziurki. Tym razem podwójna penetracja pozwoliła mi na osiągniecie orgazmu. Chwile po mnie chłopcy tez doszli i zadowoleni położyliśmy się odpoczywając. Jakiś czas później uprosili mnie bym ich odwiedziła w wiadomym celu.

    Tym razem było dużo lepiej i widać moją szkołę. Absolutnie od samego początku mieli zakazane z kimkolwiek o tym rozmawiać i słowa dotrzymali.  

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tiba 40
  • Maturzystka – 28.

    Część 28.

    Rozglądam się po salonie. Nieco z boku w drugim fotelu siedzi kolejna blondynka – Asia. Czerwona bluzka, czarna spódniczka, czerwone, połyskujące eleganckie szpilki. Na szyi mały sznur pereł. Gęsta blond grzywka zakrywa brwi. Reszta włosów rozczesana. Ładnie lśnią, są w delikatne pasemka i prawie sięgają do ramion. Asia ma ładny, pełny biust i kilka kilogramów nadwagi, która jednak nie odbiera jej atrakcyjności. Ładnie opalona.

    – Wczasy ‘w ciepłych krajach’? A może chodzi do solarium? – zastanawiam się, podziwiając jej wygląd. – A niech sobie chodzi!

    Na oko Asia ma z 45 lat, a jej partner, Bartek, już na pierwszy rzut oka, jest znacznie młodszy. Drugi rzut oka to potwierdza. Czyli jednak młodszy od faceta, któremu daje dupy moja matka. Okazuje się, że ma 38 lat, ale o tym dowiem się znacznie później. Aśka, cały czas patrząc na mnie, rozmawia ze swoim partnerem.

    – No, jak? Podoba się wam? – „Chujek” wreszcie przyniósł drinki.  

    – Yhm. Zapowiada się fajnie! – Roka natychmiast odpowiedziała. Jest ożywiona. Ja dopiero zbierałam się, żeby coś wydukać, kiedy ona już zareagowała! Nawet nie zdołałam zaczerpnąć powietrza! Spojrzałam na nią zaskoczona. Jestem nieco przytłoczona atmosferą spotkania, ale moja koleżanka czuje się tutaj jak ryba w wodzie!

    – Ale się dorobiłam… – wstrzymuję oddech, nie kończąc zdania i w milczeniu patrzę na nią. – No, prawdziwa harpia!

    Stoimy, raczej ja stoję, a ona smakuje drinka i porusza się w rytm muzyki. Spojrzała na mnie i wyluzowana mrugnęła.

    – Łał! Mocny! – głośno śmieje się do „Chujka”.

    – Przesada! Ale na pewno rozluźnia – Radek wylewny jak prawdziwy gospodarz. – Śmiało, podejdźcie! Tu nikt nie gryzie – zachęca nas „Chujek”. – No, czasami zdarza się, ale tylko w trakcie szczytowania! – głośno śmieje się ze swojego żartu i delikatnie popycha Roksi w kierunku blondynki z wydatnym nosem i tego „Kochanie”, jej partnera, krótko przystrzyżonego, szczupłego szatyna.

    – Nie, ten facet jednak jest młodszy od „Chujka” – po krótkim porównaniu drugi raz weryfikuję swój przedwczesny wniosek. – I dobrze zbudowany! A chłopacy z naszej budy siedzą tylko w necie zamiast w siłowni… – westchnęłam.

    *

    Wywinęłam się z ramienia gospodarza i przystanęłam przy fotelu, na którym siedzi Asia. Jest dość wyniosła, więc nie podnosi się, uważając się za wystarczająco starszą ode mnie.

    – Siedź, stara. Siedź… – uśmiecham się w myślach. – Twój facet będzie chciał ruchać, to ustawisz się w kolejce. Za mną!

    Przedstawiamy się i rozmawiamy o wszystkim. Trochę wypytują mnie: o wiek, zainteresowania, znajomość z „Chujkiem”. W końcu pytania i rozmowa coraz bardziej zawęża się do seksu, seksu u Radka, ich wizyt u niego i seksu grupowego. Aż w końcu pada ostrożne pytanie:

    – Chciałabyś spróbować z nami? – Asia uśmiecha się. Jest pewna siebie.

    – Pyta tak, jakby bała się, że na słowo „seks” ucieknę z imprezy – śmieję się w duchu. Odpowiadam uśmiechem.

    Domyślam się, że nie chodzi o wspólną kąpiel, tylko właśnie o seks. Zanim odpowiem, chociaż i tak odmówię, w milczeniu szybko rozglądam się.

    Dwie pary zeszły się i rozmawiają. Panowie ostentacyjnie oglądają biust szatynki towarzyszącej jednemu z nich. Druga z pań, ciemna blondynka, z lekkim uśmiechem przygląda się i przysłuchuje ich rozmowie.

    Ostatnia z par podeszła do Radka. Brunetka objęła go jedną ręką, w drugiej trzyma drinka, a jej partner rozpiął zamek ciemnozielonej sukienki na plecach. Stoją do nas bokiem, więc widzę, że kobieta nie założyła stanika, a sukienka tylko wisi na jej ramionach. Widzę nawet fragment jej pupy! Ale tylko przez chwilę, bo dłoń Radka już ją przykryła. Partner, jeszcze przez materiał, masuje pierś brunetki.

    Dwaj panowie już rozwikłali sekret sukienki szatynki, więc obnażyli ją do pasa i obmacują piersi. Druga, ta ciemna blondynka, sama rozpięła ażurową, czarną bluzkę, pod którą nie ma stanika i zalotnie wychylając się, prezentuje swój dość okazały i jeszcze sterczący biust. Jednak panowie są zajęci młodszą od niej szatynką. Blondynka, z nieco sztucznym uśmiechem, cierpliwie czeka na swoją kolej.

    – Niejeden małolat jeszcze rzuciłby się na te cyce, ale tu za dużo mięska dla dwóch wygłodniałych facetów – komentuję brak zainteresowania tą starszą.

    W tym czasie dłoń Radka już zniknęła pod sukienką brunetki i mocno trzyma jej pupę. Kobieta, obejmując go, wierci się i z uśmiechem beszta „Chujka”.

    – Prawdopodobnie pan gospodarz pcha palec do jednej z dziurek – domyślam się. – „Radzio-zdobywca” – prycham ironią. – Na Giewont nie wejdzie, ale w każdą ładną dziewczynę kilka razy, nawet jeżeli musi zapłacić. I palec wepchnie przy okazji. Taki robotny! – kręcę głową.

    Brunetka obmacywana przez Radzia kusząco poruszyła ramionami. Sukienka zsunęła się z ramion, partner puścił pierś i sukienka osunęła się na dywan. Zobaczyłam spore, kształtne piersi z dużymi, ciemnymi sutkami i sterczącymi brodawkami. Radek energiczniej porusza dłonią między pośladkami. Partner znowu bawi się sutkiem i brodawką, palce drugiej dłoni po nawilżeniu przez brunetkę, znikają w jej kroczu. Kobieta z uśmiechem przymyka oczy, błyska białymi zębami i zmysłowo zagryza wargi. Cofa stopę i czubek szpilki opiera na podłożu. Przechyla głowę, jakby dawała znak, że czeka na bardziej zaawansowane pieszczoty.

    *

    Roksi siedzi już na oparciu fotela i całuje się z blondynką o wydatnym nosie. Odstawiła drinka i maca pierś kobiety! Zresztą, ona to samo robi z Roksi! Facet od tyłu maca moją koleżankę! Patrzę zaskoczona. Jej zachowanie zaskakuje mnie.

    – Tak, chętnie spróbuję – odzywam się głucho. Po tym co zobaczyłam, zmieniłam zdanie. Obawiam się, że teraz i tak nie wypuściliby mnie z imprezki.

    – Fajnie – pierwsza reaguje kobieta. – Bartek, znajdziesz dla nas jakiś pokój, czy tutaj zostajemy?

    Druga część pytania była skierowana również do mnie. Mam nadzieję…

    – Seks tutaj?! Na oczach wszystkich?! – taki pomysł przeraził mnie. – Co to ma być?! Amatorski porno-teatrzyk?!

    – A ty gdzie wolisz? – Bartek chyba wyczuł moje obawy.

    – W jakimś pokoju będzie ZNACZNIE fajniej – z udawanym spokojem zasygnalizowałam moje preferencje.

    – Jasne, znajdę – z uśmiechem odpowiada na pytanie i ściska ramię partnerki, jakby mnie tutaj nie było! Kiwa nam głową i odchodzi.

    W oczekiwaniu na jego powrót Asia wkłada dłoń pod moją bluzkę. Ciepłą dłonią dotyka mojego ciała, głaszcze brzuch. Przez moje ciało przebiegł przyjemny dreszczyk ekscytacji. Asia cofa dłoń, wygodniej siada w fotelu i szpilką rozsuwa mi nogi. Patrzy na mnie.  

    – Masz takie ładne, młode ciało… – szepcze podekscytowana, dyskretnie oblizując wargi. Głaszcze mnie po udzie: – Powoli zdejmij majteczki, ale nie łącz nóg.

    – Kurde, na porodówce znajdziesz jeszcze młodsze! – odpowiadam w myślach i powoli, posłusznie wykonuję polecenie. Jestem poddenerwowana, bo instynkt podpowiada mi, że są fałszywi. – „Chujek” to chodzący fałsz, więc obraca się w takim samym towarzystwie – tłumaczę sobie, ale to mnie wcale nie uspokaja.

    Joasia pochyla się w moim kierunku i wyrywa mi majtki trzymane w ręku.

    – Na razie zatrzymam je – wyjaśnia z uśmiechem. – Twoja skóra jest taka delikatna. Jak aksamit… – znowu zachwyca się i wolną ręką głaszcze mnie po udzie. – Rozepnij bluzkę, słodka.

    – Załatwione. Mamy pokój – wrócił Bartek i uśmiechnął się, dyskretnie mrugając do partnerki. W odpowiedzi uśmiechnęła się.

    Zauważyłam te ich porozumiewawcze znaki, ale nie miałam pojęcia, o co chodzi. Patrzyłam na nich uważnie. Udawali, że nic się nie wydarzyło, ale te dyskretne mrugnięcia uśmiechy i jakieś gesty…. To mi się nie spodobało. Byłam zaniepokojona.

    – Co to za kombinacje? Zaplanowali coś, o czym nie chcą mi powiedzieć? – już chciałam się wycofać, ale nie odważyłam się. Byłoby mi wstyd. – Będą się ze mnie śmiać. Powiedzą, że coś sobie ubzdurałam! Wszyscy będą mieli ubaw moim kosztem – uzasadniam sobie dalsze uczestnictwo w imprezie.

    *

    W końcu ona wstaje, chwyta moją dłoń i we troje idziemy do pokoju. Roksi uśmiecha się do mnie. Stoi przytulona do mężczyzny, a jego partnerka, ta blondynka z wydatnym nosem, całuje się z nim i pociera jego penisa przez spodnie. „Kochanie”, nie patrząc w kierunku Roksi, wkłada dłoń w jej dekolt i maca pierś, a ona nadal uśmiecha się do mnie. Jest zadowolona i podniecona. Widzę to po jej twarzy.

    Radek chyba jednak wepchnął palec do pochwy szatynki, bo ta stoi oparta o partnera i głośno wzdycha, a Radek szarpie ręką. Druga kobieta całuje się z tamtym mężczyzną.

    Z ‘moją’ parą znikam w pokoju. Tutaj jest ciemno. Słabe światło z plafonów nie pozwala od razu zorientować się w wyglądzie pomieszczenia. Stoję więc i cierpliwie czekam aż oczy przyzwyczają się do ciemności. Jakieś poruszenie, moja para szepcze.  

    – Coś się stało? – pytam i słyszę mój drżący głos.

    – Nie, dlaczego, słodka? – pyta rozbawiona Asia.

    Wzruszam ramionami. To oni dziwnie się zachowują.

    Ktoś chwyta mnie od tyłu za piersi. Ze strachu prawie krzyknęłam! Wstrzymuję oddech.

    – Przytrzymajcie naszą laleczkę! – słyszę radosny szept.

    – To nie jest Bartek! – świadomość, że jeszcze ktoś jest tutaj, paraliżuje mnie. Stoję nieruchomo. Sztywna, mimowolnie napinam mięśnie.

    Bartek z Asią podchodzą i łapią mnie za ręce. Odciągają je w bok. Wyglądam, jak litera „T” trzymana za piersi. Nieznajomy całuje i liże mnie po karku, szyi. Cały czas trzyma moje piersi i mocno ściska je.

    – Masz świetne ciało! – facet jest zachwycony po oględzinach.

    – Można było uprzedzić – mruczę zdegustowana niespodzianką.

    – Och, wybacz, ale lubię niespodzianki – wyjaśnia namiętnym szeptem.

    Lewa ręka nadal obejmuje pierś, a prawa zsuwa się do krocza. Przywarł do mnie całym ciałem. Delikatnie pociera wewnętrzną stronę uda, muska łechtaczkę. Sztywny członek napiera na moją pupę. Ja sterczę, prawie jak kołek, on – jeszcze chwila i eksploduje z nadmiaru namiętości.

    – Więcej emocji, więcej adrenaliny. Większa rozkosz. Docenisz to – żarliwym tonem szepcze mi do ucha, ale jest delikatny. – O! Asia już zaanektowała twoje majteczki? – uśmiecha się domyślnie. Raczej nie oczekuje na odpowiedź.

    – Spuści się, zanim rozepnie spodnie – zakładam się z samą sobą. Jego dotyk łagodnieje, powoli odprężam się. Przełykam ślinę. Gdyby impreza była u kogoś innego, i nie byłabym tak zaskoczona, pewnie by mi się spodobało. Po tym, jak widziałam szalejącą matkę, sama mam ochotę na nieco szaleństwa. 

    *

    – Może zobaczymy, co tam się dzieje? – pyta Asia.

    – Jasne! – odpowiada nieznajomy i puszcza mnie, ale para trzyma mnie tak mocno, że nie próbuję uwolnić się. Strach też robi swoje.

    – W co ja się wpakowałam?! – próbuję panować nad strachem.

    Nieznajomy podchodzi do ściany i zdejmuje obraz.

    – O! To jest lustro weneckie! – za ścianą widzę półnagie kobiety i mężczyzn. – I Roksi! – mam nadzieję, że nikt nie zauważy mojej ekscytacji.

    Nieznajomy szybko wraca i obejmuje mnie. Siadamy na kanapie. Bartek siada w fotelu:

    – Ty już się naoglądałaś – mówi do partnerki wpatrzonej w lustro i zmusza ją do klęknięcia między nogami. Czerwona bluzka i stanik są rozpięte. Jedna pierś jest widoczna pod stanikiem. Brodawka sterczy. Bartek rozpina spodnie, Asia wyjmuje penisa i zaczyna pieszczoty. Ustawia się tak, żebyśmy ją widzieli. Zerka na nas, a Bartek obserwuje grupę za ścianą. Ją najwyraźniej podnieca, kiedy jest obserwowana przez innych.

    Nieznajomy nadal maca moje piersi i sięga do krocza. Nie protestuję, zajęta obserwowaniem grupy. Jestem przestraszona, ale mimo tego nie próbuję wyrwać się z jego łap. Nie wszystko do mnie dociera. Zaskoczyła mnie Roksi. Jest taka wyluzowana… Z zachowania kilku osób wynika, że jest  tam włączona muzyka. Wszyscy rozbawieni, roześmiani i po kolei angażują się w seks.

    Roka jest już naga! Została w samych szpileczkach i na stojąco pieści się z facetem tej blondynki z wydatnym nosem. Spomiędzy ich ściśniętych ciał na błękitną koszulę wysuwa się jej pierś. Blondynka, jeszcze w spódniczce, stoi twarzą do lustra, więc nie zasłania widoku. Teraz też przytula się do niego, całuje go w policzek, po szyi i obserwuje pieszczoty z Roksi.

    – Muszą być intensywne – przypuszczam, w milczeniu obserwując jej igraszki.

    Moja koleżanka z wrażenia aż ugina nogę w kolanie! Dłuższy czas stoi na jednej nodze. Gdy mężczyzna pieści ustami jej szyję i schodzi do piersi, otworzyła usta i odrzuciła głowę do tyłu. Partnerka, na jego polecenie, ustami zaczyna pieścić drugą pierś „Erki”.

    Mężczyzna wkłada palce do pochwy, a jego partnerka przesuwa się i wsuwa palec w odbyt Roksi. Ta z podniecenia chyba jęczy i opiera głowę o jego ramię. Dwie pary, które razem zaczynały zabawę, przyglądają się trójce. Kochanek intensywnie porusza palcami w pochwie Roksi. Rzuca jakieś polecenie. Blondynka pośpiesznie zostawia pupę mojej koleżanki, przysiada przy nim, rozpina mu rozporek i wysuwa penisa. Jest dość duży i sterczy. Przez chwilę masuje go, w końcu bierze w usta. Intensywnie porusza głową. Kiedy wypuszcza go z ust, lśni od śliny.

    Facet utrzymuje Roksi w rozkroku, a blondynka wsuwa penisa do jej pochwy. Dziewczyna chyba krzyknęła z podniecenia. Jest zadowolona, gdy on uderza biodrami! Mocno, coraz mocniej! Blondynka przesuwa się i znowu wkłada palec do pupy. Roksi tylko otwiera i zamyka usta. Znowu odrzuciła głowę, stoi w szerokim rozkroku, wstrząsana uderzeniami bioder kochanka. Obejmuje go za szyję. W rozkoszy prawie miota się. 

    *

    Panowie tracą zainteresowanie ich zabawą i sprowadzają swoje kobiety do parteru. Obie obciągają im. Jeden z nich dość szybko traci zainteresowanie takim pieszczotami. Odsyła partnerkę do kolegi, zdejmuje spodnie, slipy i nagi podchodzi do Roksi! Szatyn siada z nią w fotelu. Dziewczyna powoli ujeżdża go, z zadowoleniem patrząc mu w oczy. Blondynka kuca obok, maca pierś Roksi i liże sutek swojego szatyna. Drugi facet daje mu znaki i po chwili obmacuje pupę mojej koleżanki. Nawilża penisa śliną, wejście do odbytu i po chwili zaczyna go wpychać. Roksi nieruchomieje, czeka, kładzie głowę na piersi kochanka i wtedy widzę grymas na jej twarzy.

    – Boli ją! – dociera do mnie ta zmiana zachowania.

    Mija jeszcze trochę czasu i facet, tkwiący w jej odbycie, zaczyna miarowo poruszać biodrami. Dziewczyna leży z napiętym wyrazem twarzy, który stopniowo łagodnieje. Wtedy ten z tyłu przyśpiesza, a na zmianę wbija penisa mocniej i głębiej. Kopulują. Aż otwarte usta Roksi wskazują, że jest bliska szczytowania. Zaciska dłonie na ramionach szatyna, odchyla głowę, tętnica nabrzmiewa na szyi.

    – Doszła! – jestem pewna jej reakcji.

    Jednak panowie nie przerywają swojej zabawy. Roksi nadal jest ruchana. Aż ten z tyłu wychodzi i  pakuje fiuta w jej usta, a blondynka wkłada palce w odbyt. Ich „kanapka” ciągle jest bardzo podniecona.

    – Ruchają ją w trzy otwory! – patrzę z podziwem na możliwości koleżanki.

    *

    – Sorki, zostawię was na chwilę! – nagle woła mój ‘partner’. Nie czeka na pozwolenie i wybiega z pokoju.

    Jestem zaskoczona jego zachowaniem. Nie mam pojęcia, o co chodzi, ale po chwili wszystko staje się jasne. Pojawia się za ścianą, rozbiera w ekspresowym tempie, podchodzi i odpycha drugiego faceta, który rozbawiony, ustępuje mu miejsca. Teraz mój niedoszły ‘partner’ wsadza penisa w usta Roksi. Ona jest na tyle podniecona, że nawet nie otwiera oczu. Po prostu obciąga kolejnemu facetowi.

    – Jest tak ruchana, że pewnie nawet nie będzie pamiętać tej zamiany – domyślam się.

    Zadowolony facet pozdrawia nas, machając ręką. Kiedy uznał, że jest gotowy, wyszedł z ust, cofnął blondynkę i powoli wsadził chuja w dupę Roksi! Poszło mu lepiej niż temu pierwszemu. Z kolei ten drugi facet chwycił blondi za ramię, ustawił przy fotelu, na którym oparła ręce i wszedł w nią od tyłu. Najpierw zrobiła ustami i oczyma duże „Ooo!”, a potem na jej twarzy pojawił się uśmiech.

    – No, myślę! Wreszcie ktoś ją rucha! – trochę śmieszyła mnie ta kobieta z dużym nosem, tak nieporadnie zabiegająca o seks.

    *

    Patrzyłam na ten obrazek przez dłuższą chwilę. Mężczyzna, który ruchał blondynkę, obok fotela postawił krzesło. Usiadł na nim, tyłem przyciągnął niby zaskoczoną i przesadnie rozbawioną blondaskę. I nabił ją na penisa! Zrobił to powoli, więc nie protestowała. Zrewanżowała się głośnym „Och!” i czułym głaskaniem po ramieniu. Nieco pochyliła się i powoli poruszała, opierając dłonie na jego udach lub kolanach. Facet macał piersi kochanki, bawił się włosami.

    Mój ‘partner’ zrobił to samo z Roksi. A ona? Nie sprzeciwiła się, tylko z uśmiechem jeździła dupą na chuju nowego kochanka! Przed nimi stał ten krótko ostrzyżony szatyn, partner blondynki i masując penisa, przyglądał się dwóm kobietom ruchanym w dupy. W końcu podszedł i wbił się w pochwę partnerki. Widać było, że krzyknęła, ale z satysfakcji. Uśmiechnęła się do partnera. Czarny klapek na szpilce kołysał się na palcach, drugi spadł na podłogę. Mężczyźni trzymali jej nogi wysoko w górze. Odchylona do tyłu, objęła partnera.

    Kiedy tylko szatyn skończył z nią, od razu wszedł w Roksi! Szpilki trzymały się na stopach, również tkwiących wysoko w górze, i poruszały w rytm uderzeń bioder faceta. Wbijał w nią całego chuja! Przymknięte oczy, uśmiech, zamykane i otwierane usta, nerwowo oblizywane wargi, gwałtownie odrzucana głowa w bok, dłonie zaciśnięte na poręczach fotela to wszystkie jej reakcje, które są dość jednoznaczne.

    – Kurde! Ja pier… Ona znowu dochodzi! – nie potrafię opanować zdumienia.

    A Bartek właśnie domaga się ode mnie obciągania fiuta.

    – Zaraz, zaraz… – mruczę niecierpliwie, nie mogąc oderwać wzroku od koleżanki. W zasadzie cały czas jest w centrum uwagi!  

    *

    Cdn.

     

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tomnick
  • Dorotka – naga obsluga i BDSM

    Jakieś dwa miesiące temu rozmawiając z jedną znajomą z pracy w przy kieliszku wina usłyszałam, że jej perwersją jest przygotowywanie i podawanie posiłku mężowi nago. Długo rozmyślałam o tym aż w końcu zwierzyłam się mężowi, że bardzo bym chciała coś takiego zrobić ale nie dla niego tylko dla grupy obcych ludzi. Jak zawsze nie był tym zachwycony ale mój upór spowodował jego zgodę. Warunkiem było, że to on wybierze osoby.

    Po tygodniu oznajmił, że ma już grupę takich osób. Nie wiem w jaki sposób ich wyszukał ale były to to trzy młode pary przed 30-tką oraz jedna pani 60+.

    – Dorotko ustaliłem, że do spotkania dojdzie w najbliższą niedzielę u tej najstarszej pani w domu.

    – ustaliłeś szczegóły?

    – tak, twoim zadaniem będzie przygotowanie nago niedzielnego obiadu, podawanie do stołu oraz posprzątanie po nim,

    Na samą myśl o nadchodzących wydarzeniach robiłam się wilgotna. Damian zaczął opowiadać szczegóły:

    – po pierwsze ja wejdę do mieszkania i sprawdzę twoje bezpieczeństwo dopiero wtedy zacznie się twoja rola,

    – jak to będzie wyglądało?

    – wszystko będzie się odbywało w mieszkaniu Renaty (tak ma na imię najstarsza uczestniczka spotkania),

    Okazało się, że odbędzie się to na Sępolnie jednym z wrocławskich osiedli. Mieszkanie należące do Renaty mieści się w kameralnej klatce gdzie znajdują się tylko cztery lokale należące do uczestników imprezy.

    Więcej już na tamtą chwilę mój mąż nie zdradził, a ja nie mogłam doczekać się nadchodzącego weekendu.

    W końcu nadeszła wymarzona niedziela. Od rana  niecierpliwością oczekiwałam godziny 13-tej bo tak byliśmy umówieni. Zrobiłam się na bóstwo założyłam seksowną bieliznę do tego samonośne cieliste pończoszki, króciutką spódniczkę i prześwitującą bluzeczkę na nogi założyłam sandałki na szpileczce. Pół godziny przed spotkaniem wyruszyliśmy. Zatrzymaliśmy się przed bramą wejściową. Damian wysiadł z samochodu zadzwonił domofonem i wszedł do bramy. Niebyło go jakiś kwadrans, który mnie, bardzo podnieconej dłużył się niesamowicie. Wreszcie wyszedł otworzył mi drzwi i zaprosił do środka. Po wejściu powiedział:

    – dalej idziesz sama a ja zabieram wszystkie twoje ciuchy

    Posłusznie rozebrałam się zostając w samych pończoszkach i bucikach.

             – to też zdejmij powiedział Damian

    Zdjęłam wszystko i zostałam nagusieńka.

    – teraz idź na piętro do mieszkania po lewej stronie.

    Ruszyłam do góry w tym czasie usłyszałam trzaśnięcie drzwi i mów mąż wyszedł razem z moim ubraniem. Nie było już odwrotu. Weszłam na piętro i zgodnie ze wskazówką zadzwoniłam do drzwi po lewej stronie. Otworzyła mi wysoka, szczupła 60-cio paroletnia kobieta bardzo zgrabna ubrana w leginsy i bluzeczkę na ramiączkach. Co mi się rzuciło w oczy to, że nie miała stanika a jej dosyć duże stopy były bose, a rzucały się w oczy z powodu intensywnie zielonego koloru paznokci. Stanęła w drzwiach i bardzo pilnie mnie obserwowała wodząc wzrokiem od stóp do głów. Zrobiło mi się wstyd i mechanicznie zasłoniłam jedną ręką moją cipkę a drugą piersi. Kobieta dalej mi się przyglądała bez słowa. Minęło kilka minut tak przynajmniej mi się wydawało zanim się do mnie odezwała.

                    – wejdź – powiedziała chropowatym władczym głosem odsuwając się jednocześnie do tyłu

                    – jestem Renata i jestem właścicielką tego mieszkania oraz matką jednej z dziewczyn

                    – Dorota, przedstawiłam się – wyciągając do niej rękę

    Renata nie podała mi ręki tylko powiedziała:

                    – idź do kuchni tam już na ciebie czekają

    Weszłam do kuchni połączonej z jadalnią. Przy stole siedziały trzy pary. Od razu rzuciło mi się w oczy, która to córka Renaty. Była prawie identyczna tylko ponad trzydzieści lat młodsza.

    Panie były ubrane elegancko. Iwona ubrana była w sukienkę w grochy. Druga Magda w elegancką spódnicę i białą koszulową bluzkę, a Wiki krótką obcisłą czarną sukienkę z długimi rękawami. Wszystkie panie były na bosaka ale tylko Iwona córka właścicielki miała pomalowane paznokcie na taki sam kolor jak mamusia. Musze tu powiedzieć, że i tak najzgrabniejsze były stopy Renaty. Panowie ubrani byli na sportowo w T-shirty i dżinsy.

    Stałam tak przed nimi nagusieńka widząc swoje pąsowe odbicie w lustrze na ścianie. Byłam okropnie zawstydzona nogi mi lekko drżały, a jednocześnie bardzo podniecona całą tą sytuacją. Czułam jak w brzuchu latają mi motyle. W lustrze widziałam jak moje brodawki zrobiły się sterczące i twarde. W ustach czułam suchość a oni bez słowa mnie lustrowali. Do pomieszczenie w końcu weszła Renata i ozięble powiedziała:

                    – może byś się wzięła do roboty

                    – mamo – krzyknęła z wyrzutem Iwona

    Dopiero teraz się rozejrzałam i zobaczyłam przygotowane w zasadzie wszystko do obiadu. Zostało mi w zasadzie tylko podanie zastawy i posiłku. Odwróciłam się do części kuchennej i zaczęłam przygotowywać naczynia. Jak się okazało talerze były w szufladach na dole szafek naprzeciwko siedzących. Chcąc nie chcąc musiałam się po nie schylić wypinają pupę do grona obserwatorów. Usłyszałam komentarze miedzy nimi, że mam ładny otworek i zgrabną pupę. Rozmawiali o mnie jak by mnie przy tym nie było. Dyskutowali o mnie z zainteresowanie opisując moją figurę, wielkość piersi itp. Zastanawiali się czy rodziłam dzieci i czy uprawiam seks analny. Już miałam odpowiedzieć gdy usłyszałam z ust Renaty:

                    – milcz.

    Czas na podaniu obiadu i posprzątaniu po nim upłynął dość szybko. Cały czas krzątałam się po kuchni obsługując siedzących. Przyzwyczaiłam się do tego, że jestem nago, a obecni przestali na mnie zwracać większą uwagę przez co opadło moje podniecenie i zaczęłam się nudzić nie mogąc doczekać się końca imprezy.

    Jak już wszystko posprzątałam wszyscy młodzi wyszli z mieszkania a ja zostałam z Renatą.

    Powiedziałam:

                    – zadzwoń po mojego męża.

                    – nie przypominam sobie byśmy były na ty – burknęła Renata

                    – przepraszam, czy może pani zadzwonić po mojego męża?

                    – nie teraz, najpierw pójdziemy na dół.

    Wyszłyśmy z mieszkania. Najpierw ja potem ona w międzyczasie założyła bardzo ładne klapeczki na malutkim obcasiku.

                    – idź pierwsza do mieszkania po prawej. Jest otwarte.

    Zeszłam po schodach, weszłam do mieszkania do przedpokoju a ona za mną. Odwróciłam się do niej i poczułam, że Renata chwyta mnie za włosy i ciągnie w dół.

                    – ała – krzyknęłam.

                    – milcz suko i na kolana teraz wypieścisz moje stopy powiedziała ciągnąc mnie za włosy w dół,

                    – ale to boli, puść moje włosy krzyknęłam

                    – masz się do mnie zwracać per pani, suko

    Cóż miałam robić poddałam się i uklęknęłam zbliżając usta do wystających z klapek paluszków. Zapach jej stóp było dość intensywny, ale ja to uwielbiam. Znów wróciło do mnie podniecenie nachylając się nad jej stopami i delektując się zapachem. Ona jedną położyła na mojej głowie i docisnęła mocno moja twarz do drugiej stopy. Trwałyśmy tak kilka chwil, a ja starałam się wciskać język między jej paluszki. Po chwili puściła mnie i złapała za włosy podnosząc z kolan i prowadząc w głąb mieszkania. Byłam już w tym momencie bardzo podniecona. Tak dotarłyśmy do sypialni. Było tam dość duże łóżko z łańcuchami do przymocowania rąk i nóg.

    – siadaj – powiedziała moja pani. Teraz dostaniesz ode mnie lanie za twoje dzisiejsze zachowanie.

    – ale dlaczego mi to robisz

    – masz do mnie mówić pani – powiedziała i dostałam od niej siarczystego klapsa w pupę.

    Tyłek zaczął mnie piec ale podniecenie spotęgowało się i chyba mi się to spodobało.

            – kładź się na brzuchu a ja teraz przypnę cię do łóżka, chcesz tego?

    Rozgarnęłam się po pokoju. W różnych miejscach leżały takie przedmioty jak pejcz, trzcinka czy też inne akcesoria do zadawania bólu. Widziałam też wibratory, korki analne itp.

    Nie wiem dlaczego ale odpowiedziałam:

      – tak

     – co suko

     – tak pani

    Poddałam się i położyłam na łóżku na brzuchu. Renata najpierw przypięła mi nogi do narożników, a następnie ręce. Leżałam jak x nie mogąc się ruszyć. Renata założyła mi opaskę na oczy. Poczułam delikatne muskanie czymś twardym po mojej pupie. Moja pani powiedziała:

      – twoje słowo bezpieczeństwa to Damian

     – co to znaczy – zapytałam

     – jak będziesz chciała przerwać zabawę to powiesz to słowo –rozumiesz?

     – tak potwierdziłam

    Leżałam tak nic nie widząc i nagle poczułam, że coś chłodnego spływa między moje pośladki następnie jak coś napiera na mój odbyt. Z całych sił starałam się rozluźnić aż to coś wskoczyło do mojej pupy. Czułam się wypełniona ale trochę też mnie i bolało. Nie miej jednak podniecenie moje było ogromne.

    W pewnym momencie usłyszałam otwierające się drzwi i kroki wchodzącej osoby, po charakterystycznym stukocie poznałam, że to kobieta w butach na obcasie. Poczułam delikatne pieszczenie i pocałunki po pupie, czułam na swoich pośladkach kobiece piersi z twardymi brodawkami i ręce które pieściły wewnętrzną stronę moich ud. Nagle wszystko ustało i usłyszałam szepty pań dochodzące do mnie z pewnej odległości. Następnie uniesiono mi głowę i w usta wepchnięto knebel.

    Nagle usłyszałam świst i potężne pieczenie mojej pupy. Chciałam wrzasnąć ale knebel mi na to nie pozwolił. Sytuacja powtórzyła się jeszcze kilkukrotnie, a ja szarpałam skrępowane kończyny chcąc się uwolnić. Ból mojej dupy był niesamowity, Razy piekły niemiłosiernie. Po tym jak ustały leżąc chwilę bez ruchu poczułam, że mnie to podnieca i nie mogę doczekać się następnych razów.

    Panie odwiązały mnie od łóżka i kazały położyć się na plecach. Zrobiłam to chociaż bardzo bolała mnie pupa. Znowu przypięły mi ręce i nogi ale za to zdjęły mi opaskę z oczu. Wtedy dopiero zobaczyłam, że tą drugą osobą była Iwona córka Renaty. Podeszła do mnie i na moje brodawki założyła klipsy biurowe. Nawet nie wyobrażacie sobie jak to bolało. Przy zaciskaniu drugiego szarpnęłam się co spowodowało zerwanie klipsa co spotęgowało ból. Po piersiach przyszedł czas na moją cipkę a dokładnie na wargi. Renata mnie trzymała a Iwona dość brutalnie i tam założyła mi klipsy. Z bólu leciały mi łzy z oczu a z podniecenia soczki z cipki. Marzyłam by wyciągnęły knebel z moich ust bym mogła użyć słowa klucz. Iwona w tym czasie rozebrała się do naga. Miła bardzo zarośnięta chyba nigdy nie depilowaną pizdę. Widać było, że też jest podniecona bo włosy koło cipki były posklejane od śluzu.

    Podeszła do łóżka wdrapała się na mnie i wyjmując knebel z moich ust usiadła mi na twarzy usadawiając się tak że moją buzię zatykała cipka a nos jej kakaowe oczko. Po chwili zaczęłam się dusić a co za tym idzie szarpać. Iwona na chwilę wstała odwróciła się i powiedziała:

                    – liż.

    Trzymając nos w jej cipce zaczęłam językiem pieścić jej drugą dziurkę. Ona w tym czasie poruszała się ocierając już mocno wilgotną cipką o mój nos. Przyznam, że byłam bardzo podniecona. Kompletnie zapomniałam o piekącej pupie.

                    – wciśnij mi język do środka powiedziała Iwona.

    Usilnie starałam się to zrobić jednak jej dziurka była bardzo ciasna.

    W tym czasie jej mama wzięła do ręki trzcinkę i znowu usłyszałam świst i poczułam uderzenie tym razem w piersi. Zabolało, szarpnęłam się strącając Iwonę z siebie, która mało by brakowała spadłaby z łóżka.

                    – ty suko krzyknęła – i zerwała mi klipsy z piersi.

                    – przepraszam – powiedziała

    Po czym dostałam następny raz w piersi.

                    – masz się do nas zwracać Pani – powiedziała Renata

                    – tak jest Pani – szybko się poprawiłam

                    – i jak ci się podoba suko

                    – bardzo proszę pani – odpowiedziałam

    Tylko skończyłam i posypały się na mnie kolejne razy. Na przemian w jednego i drugiego cycka.

    Z oczu ciekły mi łzy a z bólu to nawet nie mogłam krzyczeć. Tłukły mnie na przemian dobre kilkanaście minut. Gdy skończyły odwiązały mnie i kazały wstać szarpiąc za włosy. Jak mogłam najszybciej wstałam.

    Obie usiadły z rozłożonymi nogami i kazały się lizać po cipkach. Najpierw zadowoliłam Renatę a następnie Iwonę. Gdy skończyłam kazały mi pieścić sobie stopy co bardzo chętnie uczyniłam. Podczas gdy na czworaka pieściłam stópki Iwony liżąc jej podeszwy całując pięty i ssąc paluszki  Renata wyciągnęła ze mnie korek analny i wielkim dildem gwałciła mój odbyt. Po jakimś czasie panie zmieniły się i tym razem pieściłam stópki Renacie a Iwona dildem doprowadzała moją cipkę do szaleństwa. Chwilę takich pieszczot i dostałam niesamowitego orgazmu. Jęczałam za co dostałam kolejne razy tym razem pejczem i w pośladki. W zasadzie było mi już wszystko jedno i nawet nie odczuwałam bólu. Na koniec chyba Iwona zerwała mi klipsy z cipki. Podniosły mnie zaciągnęły do przedpokoju i postawiły przed lustrem.

    Widok był okropny. Moje piersi całe były pokryte czerwonymi i sinymi pręgami. Z brodawek leciała krew był to wynik zerwania klipsów.

                    – Jak ci się podobało kurwo – zapytała Renata

                    – Bardzo, proszę Pani –  odpowiedziałam.

    Dziewczyny przyniosły opatrunki, przemyły mi rany i podały szlafrok. Zaprosiły do salonu gdzie dostałam drinka i wskazały mi miejsce gdzie mogę usiąść. Niestety z wygody fotela nie mogłam skorzystać z powodu obolałych pośladków.

                    – zaraz odwiozę cię do domu – powiedziała Iwona a Renata zapytała:

                    – chcesz jeszcze raz się tak zabawić?

    – mogę iść do toalety – zapytałam nie odpowiadając na pytanie.

                    – Idź powiedziała Renata

    W toalecie przyjrzałam się sobie dokładnie. Rozmazany makijaż po całej twarzy na skutek mojego płaczu. Zdjęłam szlafrok ukazały się pod min mocno obite piersi. Nie mogłam ich dotknąć tak mnie bolały. Dotknęłam cipki cały czas wilgotnej i już widziałem co im odpowiem.

                    – tak, chcę doznać tego jeszcze kiedyś.

    Nastąpiło to miesiąc po tym wydarzeniu i było cudownie ale o tym następnym razem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    feetek
  • Iga,moje poczatki.

    Jako dziecko zawsze byłam rozpieszczana i ciągle mi powtarzano że jestem wyjątkowa. Chłopaki dokuczali mi ale pewnie dlatego że im się podobałam. Kiedy byłam już panienką chcieli się ze mną umawiać na randki. Może nie byłam super piękna ale miałam ładne zmyslowe usta i fajne malutkie cycuszki , szczupłą sylwetkę i świetne długie brązowe włosy. W wieku 15 lat zaczynałam nabierać kobiecych kształtów i pojawiły się pierwsze miesiączki.

    Właśnie wtedy wkroczyłam w nowy nieznany mi świat. Świat seksu. Byłam z rodzicami na wakacjach nad jeziorem. Byli z nami przyjaciele moich rodziców przyszywany wujek Krzysiek zwany Kris i jego żona Magda. Pogoda była piękna, bardzo upalna dlatego w dzień przesiadywaliśmy nad jeziorem szukając ochłody. Mieliśmy wydzieloną, prywatną część plaży niedostępnej dla obcych dlatego mogliśmy czuć się na tyle swobodnie że mama i ciotka Magda opalały się topless a ja zupełnie nago. Nie wstydziłam się wujostwa bo znają mnie od dziecka i zawsze w ich obecności na plaży przebywałam na golasa i nawet teraz mając już 15 lat . Zgodnie z aktualną modą miałam idealnie wygoloną cipkę a włosy uczesane w dwa warkoczyki sprawiały że wyglądałam na dziewczynkę. Na głowę ubrałam słomkowy kapelusz chroniący przed słońcem. Wujek Kris spoglądał na mnie ukradkiem i tajemniczo się uśmiechał. Czułam że coś się kroi tylko nie wiedziałam co. Przypadek sprawił że mama z ciotką pojechały do miasta po zaopatrzenie a tata został niespodziewanie wezwany do pracy do konsultacji nad jakimś projektem. Zostaliśmy z Krisem sami . Ja oczywiście nago a wujek w szortach które ewidentnie pokazywały stan podniecenia. Rajcowało mnie to i prowokowałam. Specjalnie przybierałam takie pozy gdzie eksponowałam swoje wdzięki. Siedząc koło niego położyłam rękę na jego członku przez materiał spodenek. Czułam pod palcami jaki jest twardy i duży. Wyjął go i oczom moim ukazał się prawdziwy męski członek jakie widywałam jedynie w necie. Chwycił mnie za kark i trochę przymuszając kazał otworzyć usta i go wziąć do buzi. Czuć go było trochę sikami  ale chcąc nie chcąc zrobiłam to. Widziałam w necie jak się robi loda więc nie potrzebny był mi instruktaż. Obciągałam mu najlepiej jak umiałam ale najwyraźniej chodziło mu o coś więcej. Okrakiem posadził mnie na kolanach przodem do siebie i zaczęliśmy się całować. Czułam przy swojej myszce jego gorącą, pulsującą męskość. Uniósł mnie nieznacznie i nadział na swoją maczugę. Nawet nie zdążyłam pomyśleć kiedy poczułam ból i moment kiedy wszedł do mojej dziewiczej cipki. Spojrzałam w dół i zobaczyłam jak ta maczuga tkwi we mnie na całej długości. Chwile się tam mościł i przyzwyczajał mnie do swojej TAM obecności. Potem trzymając mnie w talii uniósł i opuścił dając do zrozumienia ze tak mam się ruszać. Stało się jestem kobietą, pomyślałam. Bólu już nie czułam a wręcz pomału narastającą przyjemność. Zrobiło się tak fajnie ze myślałam ze dojdę ale niestety wcześniej zrobił to Kris spuszczając mi się do środka. Kiedy już trochę ochłonęliśmy wyraziłam zaniepokojenie tym że finiszował we mnie i w związku z tym mogą być problemy bo już miesiączkuję. Uspokoił mnie mówiąc że jest bezpłodny a badania absolutnie wykluczyły jego możliwości na spłodzenie dzieci. Nawet z Magdą rozważają adopcję. Zapytał czy bardzo bolało ale gdy zaprzeczyłam tylko się uśmiechnął i pocałunkiem podziękował. Spytał też czy jestem zadowolona i czy mi się podobało. Tak, odparłam, cieszę się że ty mi to zrobiłeś i mam z głowy dziewictwo. Jeśli tylko będziesz chciała to jeszcze parę rzeczy mogę ci pokazać. Cały akt rozstania się z moja błonką trwał niewiele ponad 20 minut i już po chwili zobaczyłam ze jego członek znowu pęcznieje i się unosi. Wziął mnie za rękę i poprowadził do domu do łazienki. Tam oboje weszliśmy pod prysznic gdzie szorstką gąbeczką wyszorował mnie całą. Ja pobawiłam się troszkę jego członkiem, umyłam obficie namydlając i kiedy już był czyściutki i pachnący włożyłam do buzi by zrobić mu szybkiego lodzika. Nie takie jednak były pomysły mojego kochanka na seks teraz. Spłukał z siebie i ze mnie mydło, wytarł ręcznikiem i na rękach, zaniósł do sypialni i położył na łóżku. Wspierając się na łokciach rozpoczął pieszczoty najpierw ust, twarzy, szyjki, moich maleńkich piersiątek aby więcej uwagi poświęcić naszej dostarczycielce przyjemności mojej myszce. Pieścił się z nią z prawdziwą rozkoszą, ssał,  wkładał język do środka i pieścił mój magiczny guziczek. Wreszcie pochylił się nad mną i wodząc łepkiem członka po rowku mojej cipulki pomalutku drugi raz tego dnia wsunął do środka. Troszkę jeszcze czułam poprzedni kontakt ale a każdą chwilą było lepiej. Tym razem trwało to dłużej, było też bardziej intensywnie. Wcale mnie nie oszczędzał i się ze mną nie cackał, jak tylko włożył to jego uderzenia nie tylko były głębokie bo na cała długość członka ale też mocne. Leżałam pod nim z szeroko rozłożonymi udami i przyjmowałam w siebie jego męskość. Jęczałam i zawodziłam bo było w tym akcie tyle samo cierpienia co przyjemności. Trzymał mnie mocno za ramionka jakby jeszcze mocniej chciał we mnie wejść i ruchał jak szalony. Czułam się absolutnie zdominowana bo posiadł mnie jak starą sukę. W miłosnym uniesieniu zaplotłam nogi na jego talii by jeszcze bardziej go poczuć. Już wtedy wiedziałam ze polubię ten sport. Przerwał, wyjął go i ustawił mnie na czworaka i teraz posuwał mnie na pieska. Pupę miałam wystawioną i  w pełni eksponowana a głowa opuszczona na dół. Nawet nie wiem ile razy miałam orgazm. Ruchał mnie tak jakiś czas mocno trzymając za biodra nadziewając mnie na swojego kutasa i wbijając się po same jajka. Znowu włożył mi do buzi nie zwalniając siły. Krztusiłam się bo kutas duży ledwo mi się w ustach mieścił a on wbijał mi go do samego gardła.Jeszcze chwila i poczułam uderzenie jego nasienia w moje gardło. Zaskoczona nie wiedziałam co z tym zrobić więc Kris powiedział żebym to po prostu połknęła i tak  zrobiłam. Smakowo nie było to takie złe ale do przyjęcia. Ręcznikiem wytarłam buzię i w łazience jeszcze raz się ochlapałam i wróciliśmy nad jezioro. Nawet nie mówił żeby zachować dyskrecję bo to było oczywiste. Kiedy już leżałam na leżaku wróciły z zakupów mama i ciocia Magda. Szybko zrobiły coś do jedzenia bo wszyscy byliśmy bardzo głodni. Ukradkiem spoglądałam na mojego kochanka zastanawiając się czy uda nam się tutaj zaliczyć jeszcze jakiś numerek. Niestety prócz małego macanka jakie mi ukradkiem zaserwował nic się nie zdarzyło. 

     Kilka dni później po powrocie, byłam  w domu Krisa i nie muszę tłumaczyć po co. O seksie wiedziałam tyle co z  internetu a w praktyce tylko dwa numerki więc byłam zielona jak trawa na wiosnę. Cipka już na tyle mi się wygoiła że mogła przyjmować w siebie jego kutaska . Nie byłam nigdy jakoś szczególnie wstydliwa, przy mamie i tacie mogłam paradować nago swobodnie bo tak byłam wychowana ale rozebranie się przy obcych juz takie swobodne nie było. Co innego jeśli jest to mój kochanek który wprowadzał w świat seksu i rozebranie się do naga było ekscytujące. Zaczęło się od wspólnego prysznica gdzie nawzajem się myliśmy. Wysuszył ręcznikiem i nasmarował oliwką dla dzieci i tak przygotowaną zaniósł na rękach do sypialni. Radował się moim widokiem, golutką, gotową, JUŻ kobietę. Całował maleńkie piersiątka, płaski brzuszek, ochoczo rozwarte uda a szczególnie cieszyła go cipulka, ciasna i wilgotna. Uwielbiał ją pieścić, smakować wargami chwytać lekko wystające wargi sromowe i ssać łechtaczkę czym doprowadzał mnie do szału rozkoszy. Wkładał język do pochwy najdalej jak potrafił a swój paluszek do mojej dupci. Nowa dla mnie to była pieszczota którą dopiero poznawałam ale  podobała mi się coraz bardziej. Ja wreszcie w pełnym świetle mogłam znowu przyjrzeć się jego organowi. To było naprawdę kawał mięcha. Duży, twardy i aż trudno było mi uwierzyć  że miałam go całego w sobie. Miał chyba ze 20 cm długości i 6 cm średnicy. Położyłam  się  na nim, cipkę dałam do pieszczenia a ja zajęłam się jego penisem. Trzymałam go dłońmi oburącz, ssałam główkę, całowałam i ssałam jąderka, podgryzałam trzon i starałam się jak najwięcej zmieścić w ustach. Lubiłam ssać tego ogromnego kutasa chociaż trudno było oddychać ale właśnie to go kręciło najbardziej. Początkowo robiłam to nieporadnie ale z czasem udawało mi się wkładać go do buzi głębiej . Zawsze nalegał żeby połykać spermę jak się spuszczał. Pomału przyzwyczajałam się do tego smaku a z czasem nawet go polubiłam i chętnie robiłam mu laskę. Poprosiłam aby nasze spotkania nagrywał bo chciałam mieć pamiątkę swojej młodości i aktywności seksualnej. Kiedy nikogo nie było w domu lubiłam oglądać siebie i Krisa uprawiających seks i się zaspokajać. Dzisiaj mija 2 miesiąc jak przychodzę do niego domu, przynajmniej 2 razy w tygodniu, czasem częściej na bzykanko. Lubię te nasze spotkania. Lubie kiedy ten przystojny bardzo męski i samczy mężczyzna robi ze mną co chce. Poddaję się temu absolutnie. Stopniowo wprowadza mnie w arkana seksu pokazuje różne pozycje seksualne i sposoby odczuwania przyjemności.Dowiedziałam się co to jest sex analny i zaczęliśmy go uprawiać. Początkowo  bolało i myślałam że mnie rozerwie a oczy wyjdą z orbit ale pomalutku tak mnie przygotował do tego że po jakimś czasie ten jego wielki kutas wchodził mi w dupkę niemal w całości. Zawsze dziwiłam się nad możliwościami mojego niewielkiego ciała które potrafi zmieścić tak duży organ. Kiedy mieliśmy w planie taki sex wcześniej wkładał mi do dupci koreczek analny który trzymałam w sobie około półgodziny nim wszedł swoim członkiem. Sex analny stał się kolejnym sposobem na doznawanie przyjemności a bez wątpienia ta forma mi ją dostarczała. Któregoś dnia Kris przyznał mi się że powiedział żonie o naszym romansie a żona, co ciekawe, zaakceptowała to. Dziwnie się poczułam mając świadomość że ktoś wie o nas i to kto. Magda żona Krisa to bardzo ładna kobieta, zgrabna, długie blond włosy, była kiedyś modelką. Zawsze mi się podobała, miała klasę i spoglądałam na nią z podziwem .Zawsze marzyłam żeby być taka jak Magda. Nie widzieliśmy się chyba dwa tygodnie i już bardzo pragnęłam seksu. Kiedy zadzwonił, przyszłam ogromnie podniecona i niecierpliwa bo bardzo chciałam się pokochać. Bardzo starannie wygoliłam swoja cipkę, zaplotłam warkoczyki, króciutka spódniczka, czarne, długie getry za kolanko, różowy topik a na nogach czarne lakierki. Majtek nie ubierałam bo i po co. Rozebrałam się już na dole zostawiając swoje rzeczy i golutka, schodami poszłam na górę. Kris jak zwykle bardzo męski, pachnący czule mnie pocałował i powiedział żebyśmy przeszli  do sypialni gdzie zrobiliśmy to pierwszy raz w tymdomu. Tam całując mnie położył na łóżku. Obsypywał całe moje ciało pocałunkami a szczególnie skupił się na mojej gładziutkiej cipce. Bardzo mu się podobała jej gładkość i zapach. Ujęłam jego członka a następnie włożyłam do ust żeby zrobić mu lodzika. Chwilkę pieszczot w pozycji 69 a potem położył się a ja nadziałam się na niego w pozycji odwróconego jeźdźca i zaczęłam się kiwać góra dół. Właśnie w takiej sytuacji zastała nas Magda, żona Krisa. Wiedziałam że o nas wie ale jej się tutaj nie spodziewałam i zrobiło mi się głupio. Magda zna mnie przecież od dziecka, z jej mężem są przyjaciółmi moich rodziców. Co prawda wielokrotnie widziała mnie nago ale nie jak uprawiam sex. Nikt mnie nie widział. A teraz patrzyła na mnie, golusieńką dziewczynkę jak podskakuję na jej mężu w seksualnym akcie. Poczułam ogromne skrępowanie i nagle zawstydziłam się tej nagości i tym co robię. Mieć widownię w takiej sytuacji, żenujące. W pierwszym odruchu myślałam żeby zejść z Krisa ale uświadomiłam sobie że ubranie zostawiłam na dole a teraz nie było nawet prześcieradła żeby się przykryć .Kochanek mój powiedział że wszystko jest ok i żebym nie przestawała, a ja w szoku jak automat dalej unoszę się i opadam. Zbliżyła się do nas, uśmiechnęła szelmowsko i mówi do  mnie , cześć kochanie.  Ujęła moją głowę w dłonie i pocałowała prosto w usta. Zaskoczona, czerwona jak burak, nie wiedziałam co robić i jak się zachować.  Nigdy nie całowałam się z ciocią Magdą w ten sposób a teraz to się właśnie zdarzyło na co bezwiednie przyzwoliłam. Było też zaskakująco podniecające. Przyznaję, wyglądała fantastycznie. Blond włosy upięte w koński ogon, piękne, pełne usta.  Uśmiechnęła się zalotnie, znowu się pochyliła i ponownie pocałowała w usta tym razem troszkę dłużej z języczkiem. Ja ciągle nadziana, bezwstydnie  bujająca się na penisie jej męża i teraz całująca się z jego żoną poczułam coś innego, ogromne podniecenie tą nową sytuacją. Dołączysz do nas? zapytał Kris. Czy zgadzasz się? zapytał też mnie. Ja byłam tak zaskoczona ze nie byłam w stanie nic powiedzieć tylko potwierdziłam …yhm.  Chętnie, odpowiedziała Magda, uśmiechając się i patrząc mi głęboko w oczy, zdjęła bluzeczkę pod którym nie miała biustonosza. Zobaczyłam dwie piękne, pełne piersi doskonale symetryczne  stworzone do pieszczot nie zepsute macierzyństwem. Teraz zdjęła swoje maleńkie majteczki i moim oczom ukazała się idealnie wygolona cipka. Weszła na łóżko i ująwszy mnie za ramiona znowu zaczęła całować w usta cały czas pieszcząc rękami moje ciało. Pachniała i całowała cudownie nawet lepiej niż jej mąż. Moje podniecenie nabrało intensywności jakiej nie znałam. To musiał być widok, dziewczyna a właściwie dziewczynka w łóżku,  uprawiająca sex ze starszym małżeństwem  i co najlepsze wszystkim się to podobało. Sytuacja tak mnie podnieciła że dostałam tak mocnego orgazmu że musiałam zejść z kutasa Krisa żeby trochę ochłonąć. Teraz Magda dosiadła swojego męża a ja szczęśliwa i zaspokojona w podzięce zaczęłam całować Magdę po twarzy, szyi i jej pięknych piersiach. Kris, poprosił mnie żebym usiadła cipka na jego twarzy a Magda nadziana na kutasa męża znowu zaczęła mnie pieścić i całować a ja się odwdzięczałam tym samym. Tych mocnych wrażeń  było dla Krisa zbyt wiele i spuścił się żonie do cipki z głośnym westchnieniem. Po chwili wstał i z jeszcze wzwiedzionym kutasem, powiedział że przyniesie coś do picia bo wszystkim wyschło w ustach. Zostałyśmy same ciągle sobą nienasycone i oczekujące kolejnych rozkoszy. Teraz Magda położyła mnie na łóżku zasypując moje ciało pocałunkami a kiedy dotarła do mojej cipki zaczęła ją tak całować jak by to były moje usta. Byłam szczerze oczarowana Magdą, jej urodą i otwartością. Poprosiłam aby mnie też pozwoliła całować swoją myszkę. Położyła się na plecy a ja drobniutka dziewczynka położyłam się na niej, głową przy jej łonie a jej podstawiłam swoją cipulkę do pieszczot. Miała śliczną idealnie gładziutką cipkę z niewielkimi wystającymi wargami sromowymi. Pieściłam ją i smakowałam czułam jeszcze soczki zostawione przez jej męża. Wsuwałam języczek do środka, ssałam wargi sromowe i łechtaczkę. Przytulałam się do jej cipki i nie mogłam nacieszyć jej widokiem.  Nie sądziłam że będę zachwycać się  kobiecym łonem ale dzisiaj za sprawą Magdy tak się właśnie stało. Odnalazłam jej czarowny guziczek łechtaczki i zaczęłam ssać i pieścić na co reagowała delikatnymi westchnieniami rozkoszy. Ona dobrze znała fizjonomie kobiet bo wiedziała co robić abym doszła. Na pewno w tej pozycji wyglądałyśmy fantastycznie, piękna dorodna kobieta i mała dziewczynka wzajemnie się pieszczące. Kiedy wrócił Kris z napojami był zauroczony naszym miłosnym aktem. Wziął aparat i ustawił na nagrywanie nic nam nie mówiąc. Nieświadome niczego kontynuowaliśmy nasze pieszczoty.   Poziom podniecenia osiągnął taki punkt ze jednocześnie dostałyśmy orgazmu i szczęśliwe położyłyśmy się wzajemnie obejmując. Leżąc spoglądałam na Magdę i pomyślałam że nic dziwnego w tym że Kris chciał taką kobietę. Magda mimo 40 lat wyglądała znacznie młodziej a figury mogłaby jej pozazdrościć nie jedna nastolatka. Była bardzo ładna i miała pełne soczyste usta którymi od razu mnie zdobyła. Znowu chciałam ją pocałować to też lekko się uniosłam i kładąc na niej zaczęłam ją całować. Ona objęła mnie, rozsunęła uda a ja kładąc się na jej piersiach z rozkoszą całowałam jej miękkie usta. Ona oddawała pocałunki pieszcząc rękami moje nagie ciało. Wyglądałyśmy jak matka z córeczka tylko że ten pocałunek był pocałunkiem kochanek. Tak, to było przyjemne. Wrócił Kris i odebrałyśmy soczki z jego rąk, popijając rozmawiali. Powiedziałam że nie posądzałam się o skłonności Bi ale Magda okazała się nie tylko piękna ale tez delikatna i zmysłowa. Leżąc przy boku Magdy widziałam jak kutasek Krisa delikatnie się podnosi. Swoją malutką stópką z paznokciami pomalowanymi na pomarańczowo zaczęłam go delikatnie pieścić. Muskałam paluszkami i  wewnętrzną częścią stopy. Moja stopa była niewiele większa od jego wzwiedzionego członka. Miałam wrażenie że podoba mu się ta pieszczota i robiłam tak dalej. Nie sądziłam że aż tak mu się spodoba. Sięgnął na półkę i wziął do ręki oliwkę i posmarował nią moje obie stopy i swojego kutaska. Teraz trzymając moje obie stopy spodami do siebie wsunął tam swoje członka i tak się zadowalał. Po chwili zaprzestał ustawił mnie na kolanach i włożył kutaska do mojej cipki. Ruchał mnie tak jakiś czas i poprosił Magdę by się pochyliła i zbliżyła twarz bo chciałby jej włożyć do buzi. Kiedy to zrobiła wyjął kutasa i teraz ruchał Magdę w usta. Znowu wyjął i włożył do mojej cipki. Robił tak na zmianę aż zakończył w ustach Magdy która całą zawartość połknęła. Teraz przyszedł czas na chwilkę odpoczynku. Poszłam do łazienki troszkę się odświeżyć a potem niczego na siebie nie ubierając zeszłam na dół. Na dole otworzyłam drzwi do ogrodu i wyszłam na zewnątrz. Cała posesja Magdy i Krisa ogrodzona była gęstym żywopłotem przez który nic nie było widać. Było ciepło, czułam się zaspokojona i odprężona. Bosymi stopami weszłam na trawnik i golutka zaczęłam spacerek po ogrodzie. Spacerując zobaczyłam Magdę w oknie do której pomachałam a ona dała znak że też schodzi. Po chwili zobaczyłam jak również nago idzie w moim kierunku. Kiedy podeszła dała mi fajnego buziaka i obejmując ramieniem kontynuowałyśmy spacer. Malutka, drobniutka, z dwoma warkoczykami, z łatwością wchodziłam jej pod pachę. Obejmowała mnie ramieniem i co chwilę całowała w usta. Po spacerku wróciłyśmy do domu a w tym czasie Kris zrobił spagetii który zjedliśmy ze smakiem.  Po jedzeniu z nowymi siłami chciałam iść na górę ale zatrzymał mnie Kris. Pocałował mnie i delikatnie wsunął  koreczek analny do tyłka, mówiąc  że dawno tak się nie kochaliśmy. Uśmiechnęłam się tylko, dałam jeszcze raz buzi i golutka schodami poszłam z koreczkiem w tyłku na górę. Tam położyłam się na łóżku czekając na rozwój sytuacji. Po chwili do pokoju wszedł Kris z kutasem sterczącym jak dzida, bezceremonialnie nasmarował go ,wyjął koreczek analny z mojego tyłka a w jego miejsce włożył swojego wielkiego kutasa. Różnica była duża bo początkowo aż dech mi zaparło ale kiedy zaczął się tam ruszać zrobiło się znacznie lepiej i przyjemniej. Magda wchodząc do pokoju  i widząc grymas cierpienia na mojej twarzy zatroskana spytała: Dlaczego tak męczysz dziecko?  przecież  ona cierpi, nie widzisz? Kochanie zawsze na początku trochę boli ale później jest super prawda Iga? Madziu dzięki za troskę ale już jest dobrze, odpowiedziałam. Kris leżał na łóżku a ja siedziałam na nim z jego kutasem w tyłku i się kochaliśmy. Magda zbliżyła się do nas ręką zaczęła mnie dotykać po łechtaczce całując w usta. Wiedziałam już że nasze spotkania są nagrywane ale udawałam ze nie pamiętam i starałam się czerpać jak najwięcej przyjemności. Wtedy wszystko wygląda naturalnie. Myślę ze jestem dla nich niespodziewaną seksualną zabawką.  Mają chętną, bezwstydną smarkulę z dziecięcymi warkoczykami, która uwielbia się pieprzyc. Może to zabrzmi nieskromnie ale jestem ładna, mam szczuplutkie zgrabne nóżki, płaski brzuszek, niewielkie piersiątka i na gładziutko wygoloną cipkę która tylko podkreśla mój dziecięcy wygląd a do tego posiadam dziecięce ciasne szparki w które pozwalam wkładać nie tylko kutasa ale tez inne seksualne gadżety. 

    Mam ogromna przyjemność czerpać rozkosz jaką oboje mi dostarczają a Magdę wręcz uwielbiam. Najchętniej bym się do nich przeniosła by móc być bliżej. Nigdy nie mam dość pieszczot jakie dostarcza mi Magda. Pieszczotami i pocałunkami obsypuje całe moje ciało bawi się palcami stóp wkłada do buzi .Robi tak wspaniała minetkę że jak o tym pomyśle to od razu robię się wilgotna.

    Pieszczotami i pocałunkami obsypuje całe moje ciało bawi się palcami stóp wkłada do buzi .Robi tak wspaniała minetkę że jak o tym myślę od razu mam mokro w majtkach. Ssanie, pieszczenie mojego czarownego guziczka opanowała do perfekcji zawsze doprowadzając do orgazmu. Cudownie jest również wtedy kiedy leżę na brzuszku a Magda pieści moje pośladki, podgryza, smakuje wkłada języczek do cipki i dupci. Używa też  kulek analnych które wkłada i wyjmuje sprawiając mi tym ogromna rozkosz. Próbuje jej się odwzajemnić tym samym ale nie zawsze to się udaje. Lubię leżeć na jej udzie blisko jej cipulki patrzeć na nią ssać, dotykać pieścić i smakować.

    Mogłabym tak godzinami. Nikt, kiedy jesteśmy razem nie nosi ubrania bo nie warto. Bardzo mnie podnieca i czuję się wspaniale kiedy leżę na złączonych nogach Kris z jego kutaskiem we mnie a on pieści moje stopy, lakierowane na niebiesko moje maleńkie stópki pieści, całuje i wkłada język miedzy palce ssie je a ja delikatnie nadziewam się na jego kutaska i poruszam góra dół. Zdarzyło się kiedyś  tak że kochaliśmy się z Kris na krześle ,on siedział a ja przodem do niego całując się z nim unosiłam i opadałam. Usłyszeliśmy jego telefon na dole i żeby nie przerywać naszego zbliżenia podniósł mnie, ja oplotłam go nogami chwyciłam za szyję i nie  wyciągając swojej kuśki z mojej piczki zeszliśmy tak złączenie schodami na dół po telefon. Odebrał telefon, chwilę rozmawiał cały czas kochając się ze mną. Finiszowaliśmy na blacie w kuchni. Jeszcze na początku naszego romansu zauroczony i zachwycony mną Kris kochał się ze mną wszędzie w swoim domu na każdym sprzęcie jaki mu przyszedł do głowy. Nosząc mnie, z kutasem w mojej cipce chodził i szukał gdzie jeszcze. Kris robił dla mnie kopie filmików jakie nagrywał w trakcie naszych miłosnych swawoli. Potem lubiłam je sobie odtwarzać i przeżywać na nowo nasze miłosne zapasy. Uważam że wyglądam kapitalnie na tych filmikach i chciałaby je komuś pokazać. Chyba wiem nawet komu.

    cdn.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tiba 40
  • Iga cz 2.

    Przyszła kiedyś do mnie moja kumpela Aga. Jest trochę wyższa ode mnie , ciemną cerę bo jej mama jest Egipcjanką, brunetka, szczuplutka z fajnymi cyckami.  Chodziłyśmy do tej samej klasy w gimnazjum. Znałyśmy się od dawna ale przyjaźniły od roku. Często zwierzałyśmy się sobie. Rozmawiałyśmy o chłopakach o pierwszych sympatiach i nieśmiałych pocałunkach. Przyjaciółce podobał się tak naprawdę sąsiad i to w dodatku dużo starszy, ojciec ich kolegi Marek. Opowiadała jaki jest męski i przystojny. Powiedziała że właśnie jemu chętnie pozwoliła by uwolnić ją od dziewictwa i że jest bardzo ciekawa jak to jest wpuścić do swojej norki kutaska.  Ja to mam już za sobą, wypaliłam. Chyba żartujesz? Powątpiewała Aga. Wcale nie, zrobiłam to już 2 miesiące temu i teraz przynajmniej 2 razy w tygodniu chodzę na ruchanko. Mam kapitalnego kochanka który zawsze doprowadza mnie do kilku orgazmów.

    Naprawdę, aż trudno mi uwierzyć że ty taka porządna mogłabyś w naszym wieku już uprawiać regularnie sex. Pozory mylą, odrzekłam. Nie wierze, mówisz tak bo chcesz mi zaimponować. Tak?, pokazała bym ci coś ale boję się ze wypaplesz. Przysięgam na wszystko co zechcesz, ale pokaż. No dobrze, ale przysięgnij na swoja mamę że to co zobaczysz zostaje tylko i wyłącznie w twojej głowie. Nikt ale to absolutnie nikt nie ma prawa o tym wiedzieć, pamiętaj przysięgałaś na zdrowie swojej matki. Ponieważ nikogo więcej nie było w domu otworzyłam laptopa włożyłam płytkę CD i uruchomiłam filmik. Zaczyna się od momentu kiedy zupełnie nago wychodzę z łazienki i kładę na łóżku nie przykrywając się niczym. Chwilę po mnie do pokoju wchodzi Kris i zaczyna mnie pieścić po całym ciele by dojść do cipulki i robi mi minetkę. Podniecona proszę go aby się położył a ja maleńka, kładąc na nim w pozycji odwrotnej biorę tę jego maczugę do ręki. Nie jest to łatwe bo członek Teo jest gruby i długi a moja rączka malutka. Chwilę go tarmoszę i wkładam sobie do ust. Widać jak jest duży bo z trudem mieści mi się w ustach. Na zbliżeniu widać że jestem w stanie włożyć do buzi tylko samą główkę penisa. Ale czad mówi Aga, to się dzieje naprawdę to ty, a tego gościa tez gdzieś widziałam. Na filmie po chwili Kris prosi mnie bym go dosiadła i tak właśnie robię. Widać jak ten jego ogromny kutas wnika w moją cipkę a ja jęczę z doznawanej przyjemności. Kiedy dochodzę, targają mna drgawki orgazmu a po chwili dochodzi tez Kris spuszczając się do środka. Potem już odpoczywamy i kamera pokazuje jak z mojej malutkiej golutkiej cipeczki wypływa sperma Krisa. Chwilę leżymy kiedy nic się nie dzieje, pojawia się Magda. Podchodzi do mnie i namiętnie całuje po czym rozbiera się do naga. Zaczynamy pieszczoty najpierw Magda mnie a potem ja kładę się na niej w pozycji 69 i pieścimy swoje myszki. Aga jest w szoku. Faktycznie zrobiłaś to ale nie sądziłam że z kobietą również. Czy pierwszy raz bolało?  Zawsze boli ale zapewniam ze warto. Podziwiam cię jak swobodnie się z nimi czujesz i oddajesz z taką pasją i ładnie nago wyglądasz. Wiesz mówi, bardzo mnie podnieciłaś na tym filmiku że  zrobiłam się mokra tam na dole. To sobie ulżyj a może chcesz żebym to ja zrobiła. No ale ty jesteś dziewczyną. No to co, dziewczyny też potrafią zaspokoić nie potrzebny do tego kutas. Podeszłam do niej i na początek dałam jej buziaka. Zaskoczona niepewnie oddała pocałunek a ja pocałowałam jeszcze raz tym razem dłużej. Nie umiała się całować więc pokazałam jak i zaczęła robić to lepiej. Znowu się pocałowałyśmy tym razem z języczkiem. Wiesz zaczyna mi to się podobać, powiedziała. Smakowała wyśmienicie i pachniała młodością. Pewnie dlatego Magda tak lubiła mnie całować i pieścić. Zdjęłam jej bluzeczkę i staniczek. Miała śliczne piersiątka które zaczęłam pieścić. Widziałam jak się zarumieniła ale pozwoliła na to.

    Ona też pomogła mi zdjąć podkoszulek i teraz obie z gołymi piersiami objęłyśmy się i dalej pieściły i całowały. Zaprowadziłam na moje łóżko i poprosiłam aby się położyła. Rozpięłam jej spodnie i zdjęłam. Została w samych figach. Ja też pozbyłam się spódnicy a że nie miałam na sobie majtek to już byłam naga. O rany Iga ty chodzisz bez majtek? Zapytała ?.Bardzo lubię swobodę i to mnie bardzo podnieca. Kiedy dotknęłam przez majtki jej myszki była mokra z podniecenia. Całując jej piersi i brzuszek dotarłam do cipulki ciągle schowanej za figami. Kiedy je zdejmowałam Aga podniosła pupę żeby mi to ułatwić. Zobaczyłam jej cipkę pokryta czarnym zarostem  posklejany soczkami podniecenia. Kiedy językiem dotknęłam jej warg sromowych zadrżała ale uda trochę rozsunęła szerzej aby ułatwić i dostęp.

    Pieściłam i całowałam jej myszkę tak jak mnie nauczyła Magda. Czerwona na buzi, nie wiem czy z skromności czy podniecenia z rozsuniętymi udami, prezentując cała swą kobiecość łapała powietrze i ciężko oddychała z zamkniętymi oczami. Po chwili  poniosła biodra i bezsilnie opadła na poduszki. Kiedy trochę doszła do siebie powiedziała, to było niesamowite, jesteś świetna.

     Chcesz abym cię też popieściła w ten sposób. Poproszę powiedziałam.  Pokierowałam ja co i jak robić i po chwili i ja szczytowałam. Teraz obie zaspokojone leniwie leżałyśmy i delikatnie się głaskały.  Po jakimś czasie Aga powiedziała że zauważyła że obie z Magdą mamy wygolone cipki a nawet Kris swoje miejsca intymne. To jest absolutny

    standard. Jeśli chcesz się kochać po francusku to lepiej nie łykać włosów łonowych partnera, prawda?  Jasne. A czy pomogłabyś mi z tym. Pewnie, choć ze mną do łazienki . Usiadła na ręczniku na blacie  szafki a ja z maszynką do golenia ostrożnie wydepilowałam jej cipkę. Teraz wyglądasz jak mała dziewczynka którą właściwie jesteś przecież mamy ciągle po 15 lat i pocałowałam ją w ogoloną cipulkę.

    Znowu położyłyśmy się na łóżku twarzami do siebie i delikatnie całowały a rękami dotykały swoich ciał. Wiesz nigdy nie myślałam o tobie w kategorii partnerki seksualnej, powiedziała. Ja tez, odrzekłam ale odkąd robię to z Magdą ciekawiło mnie jak by to było z rówieśnicą np. z tobą. Teraz wiem że czasami możemy sobie pomóc. Mam nadzieje ze to co dzisiaj się wydarzyło miedzy nami nie zepsuje naszej przyjaźni. Jasne że nie, jestem ci bardzo wdzięczna bo się dzisiaj dużo od ciebie nauczyłam, odrzekła Aga i  wpiła się swoimi ustami w moje namiętnie całując z języczkiem. Znowu zaczęłyśmy się pieścić i głaskać rękami po ciele dochodząc do pozycji 69. Teraz cipka Agi smakowała jeszcze lepiej i miałam lepszy dostęp. Języczkiem wchodziłam do jej pochwy tyle ile się dało, szczypałam ustami jej wargi sromowe i całowałam łechtaczkę. Wsadzałam język do dupci i pokazywałam cała gamę pieszczot jakie znałam aż Aga eksplodowała gigantycznym orgazmem.

    Drżała i szlochała mówiąc że jestem niesamowita i że mnie uwielbia.  To niesamowite dwie 15 letnie śliczne dziewczynki i uprawiające sex. Po chwili wstałyśmy i poszłyśmy pod prysznic. Nie muszę mówić że jeszcze nie raz kochałyśmy się.

    Zdarzyło się kiedyś że rodzice musieli wyjechać na pogrzeb jakiejś ciotki której nawet nie znałam i spytali Krisa i Magdę czy mogłabym u nich zostać. Jak się należało domyślać bardzo chętnie się zgodzili. Kiedy już wyjechali a ja się u nich znalazłam pomyślałam że trzeba poczuć trochę swobody i zdjęłam spodnie i majtki zostając w samym topiku który ledwo przykrywał mi pupę. Magda dla odmiany była topless ale w stringach. Po śniadaniu zaprowadziła mnie do swojej garderoby, był to w zasadzie pokój z półkami i wieszakami oraz olbrzymim lustrem zajmującym pół jednej ze ścian. Jedną całą ścianę zajmowały półki z butami. Były tam setki par butów. Magda zdjęła takie jedne seksowne szpileczki i założyła je. Wtedy zwróciłam uwagę, że ma bardzo zadbane stópki i zgrabne łydeczki. Paznokcie miała pomalowane na krwisto czerwony kolor. Zdjęła również buciki dla mnie. Czółenka z odkryta piętą i 10 centymetrową szpilką. Okazało się, że idealnie na mnie pasują. Zdjęłam topik i teraz ładnie prezentowałam się w lustrze nago tylko w szpileczkach. Przyznaję te szpileczki znacznie wydłużyły moje szczupłe nóżki i całą sylwetkę. Wyglądałam super, a moja cipka była lepiej wyeksponowana.  Jak chcesz to możesz sobie tak pochodzić po domu, powiedziała Magda. Zeszłam na dół i wyszłam na taras i dalej scieżką poszłam dalej na krótki spacerek aż pod parkan.  Kiedy wróciłam okazało się  że Magda nie była sama tylko z jakąś kobietą i to starszą od siebie. Stanęłam jak wryta i nie wiedziałam, co mam zrobić dygnęłam grzecznie się witając. Ja nago a tu obca osoba w domu. Pierwsza odezwała się owa pani mówiąc bym się nie krępowała. Nie wiem, dlaczego ale emocje mnie opuściły tzn. czułam tylko podniecenie. Panie przeszły do salonu i poprosiły, żebym zrobiła im kawę. Naprawdę bardzo podniecało mnie to wtedy jak usługiwałam je będąc tylko w samych szpileczkach. Poprosiły abym się do nich dosiadła powiedziałam OK i popijając cole rozmawiałyśmy one ubrane a ja nago. Znajoma Magdy pochwaliła moją urodę i figurę i spytała czy lubię tak chodzić. Odparłam że zawsze jak mam taką możliwość. Potem jak ta pani poszła podeszłam do Magdy i się do niej przytuliłam. Pocałowała mnie w usta a potem w cycuszki a na koniec polizała szparkę w cipce. Może pójdziemy na górę? Zaproponowałam. Chętnie odparła, i obejmując  się poszłyśmy do sypialni. Tam rozebrane do naga oddałyśmy się  subtelnym pieszczotom. Położyłam się na Magdzie przyciskając jej piersi swoimi i zaczęłyśmy od namiętnych pocałunków w usta. Lubiłam ją całować bo robiła to bardzo zmysłowo a przy tym miała cudowne usta. Potem zeszłam trochę niżej i wsysałam się kolejno to w jedną to w drugą cudowną pierś, następnie poprzez płaski brzuch doszłam do jej sanktuarium rozkoszy gładziutkiej cipki. Uwielbiam kontakt z jej cipką jest po prostu ładna, gładziutka, ślicznie pachnie dorosłą kobietą. Smakuję ją, wkładam język do pochwy, wargami ssam jej wargi sromowe, pieszczę guziczek rozkoszy. Nie muszę czekać długo kiedy obraca mnie do pozycji 69 by odwzajemniać się tym samym. Pieści moją cipulkę  i zmysłowo z nią się całuje. Wkłada języczek do pochwy i dupci co doprowadza mnie do skraju rozkoszy. Co chwila wstrząsa nami dreszcz rozkoszy którą sobie dostarczamy.  Wymęczone i zaspokojone weszłyśmy pod prysznic i wzajemnie się pieszcząc odświeżyłyśmy swoje ciała. Potem suchutkie i ciągle nagie leżąc i głaszcząc się popijałyśmy soczek z pomarańczy. Magda zaproponowała byśmy poszły na miasto na zakupy. Ubrałam sobie króciutką spódniczkę w czarno czerwona kratkę, długie czarne getry za kolanko czarny topik i czerwone lakierki. Biustonosza i majtek nie ubierałam czym zaskoczyłam Magdę. Żeby było bardziej pikantnie włożyłam sobie koreczek analny do dupci. Włoski upięłam w pojedynczy warkocz i delikatnie pomalowałam usta. Kiedy podniosłam spódniczkę i pokazałam co mam w pupie, Magda uśmiechnęła się i powiedziała, szalona.

    Magda miała na sobie dopasowaną długą lekko prześwitującą  sukienkę w kwiaty a na nogach niebieskie szpileczki. Za moja namowa też nie ubrała bielizny. Uważny obserwator łatwo mógł się o tym przekonać bo widać było jej szparkę z przodu a z tyłu rowek miedzy pośladkami. Wyglądała zjawiskowo i bardzo sexi. Teraz ona na szpilkach a ja na płaskim jeszcze bardziej uwypukliło naszą różnicę wzrostu i wyglądałam przy niej na małą dziewczynkę. Mnie czasami frywolny wietrzyk odsłaniał cipkę i dupcie ale właśnie o to chodziło. Ktoś by pomyślał matka z córka na zakupach. Niespodzianka, to była jej nastoletnia kochanka.  Widziałam jak faceci wodzili za nami oczami i mieliby kłopot ocenić która bardziej atrakcyjna do zabawy.

    Po zakupach usiadłyśmy w kawiarence. Ja jadłam lody jak dzieci a Magda piła kawę.

    Patrzyłam jak uważnie obserwują nas chłopaki naprzeciw. Nie wiem czy widzieli że nie mam majtek ale widziałam że bacznie nam się przyglądają. Wątpię abym to ja była obiektem ich zainteresowania. Magda z tyłu miała gołe plecki i  było wiadomo że niema biustonosza. Patrząc na jej pupę można się było zorientować że nie ma też majtek. Magda wiedziała że jak mam cały czas koreczek analny w tyłku to jestem bardzo napalona. Siedziałyśmy dosyć schowane i ręką gładziła moją cipkę dostarczając mi dużej przyjemności. Z ogromnym trudem udało mi się nie krzyknąć kiedy dostałam orgazmu. Widząc efekty swojej pieszczoty poprosiła żebym wyjęła koreczek i jej dała to pójdzie do ubikacji i sobie włoży. Najdyskretniej jak to możliwe wyjęłam go i podałam pod stołem. Uśmiechnęła się czarująco i poszła żeby go sobie zaaplikować. Kiedy wróciła spytała czy go widać bo miała dopasowaną sukienkę. Odparłam że nie ale z rzeczywistości był widoczny i jak ktoś wiedział o co chodzi to miał frajdę. Jeszcze trochę pochodziliśmy po galerii i samochodem wróciłyśmy do domu.  Nazajutrz była piękna pogoda to zdecydowałyśmy się pojechać nad jeziorko. Było mało ludzi, jakieś małolaty, dziewczyna z chłopakiem.

    Babcia z wnuczką chyba 12 letnią i dwie dziewczyny na oko 17 latki. Rozłożyłyśmy koc i rozbierając się do kostiumów kąpielowych nasmarowały olejkiem do opalania.

    Kiedy Magda smarowała mi plecki rozpięła biustonosz żeby zrobić to nie brudząc staniczka. Pomyślałam że równie dobrze mogę opalać się topless i już go nie ubierałam. Czułam się wspaniale i zupełnie naturalnie czym zachęciłam Magdę do zrobienia tego samego. Teraz obie siedziałyśmy sobie z gołymi piersiami i rozmawiały nie przejmując się otoczeniem. Chłopak który był z dziewczyną cały czas się na nas gapił czym trochę zdenerwował swoją towarzyszkę. Ta niewiele myśląc tez pozbyła się swojego biustonosza a chwilę potem dziewczynka zdjęła nie tylko biustonosz ale tez majteczki. Wyglądała słodko z maleńkimi piersiątkami i już lekko zarośniętym łonem. Plaża z tekstylnej pomalutku robiła się nudystyczna. Żeby było jeszcze ciekawiej zdjęłam i ja majteczki pokazując reszcie idealnie wygolona myszkę i biorąc Magdę za rękę poszłyśmy popływać. Nad samą wodą Magda pożałowała swoich suchych kąpielówek i zdjęła je przed wejściem do wody kładąc na dużym kamieniu.

    Chlapałyśmy się i pływały , zmęczone ale zadowolone wyszłyśmy nagie z wody. Magda zabrała swoje stringi, i nie ubierając ich wróciłyśmy na koc. Tam wytarłyśmy się ręcznikami i rozłożyły na kocu by się poopalać. Leżąc kątem oka spoglądałam na Magdę na jej piękne ciało ciesząc się że mogę je pieścić i całować w zaciszu domowym.  Odpoczywałyśmy jeszcze jakiś czas i zauważyłam że Magda przysnęła. Wstałam i poszłam nad brzeg jeziorka. Nago chodziłam wzdłuż brzegu. Czułam na sobie wzrok pozostałych plażowiczów. Wiem że dobrze wyglądałam i nie miałam żadnych kompleksów. No może cycki gdybym miała nieco większe. Ale za to mam świetną figurę, ładne szczupłe nóżki, i fajniutki tyłeczek. Mimo że od jakiegoś czasu z upodobaniem uprawiam seks ciągle jestem dzieckiem bo 15 lat to jednak dzieciak. Jest takie miejsce gdzie brzeg jeziora pokryty jest piaskiem. Tam zobaczyłam jak 5 letnia dziewczynka i chyba jej 11 letnia siostra bawią się w budowanie zamku. Trochę mnie zdziwiło że obie były nagie. Zobaczyłam że ich mama też jest nago i zrozumiałam że są naturystami. Starsza dziewczynka miała już niewielkie piersiątka i lekki meszek ma łonie. Idea naturyzmu ostatnio mi się podoba coraz bardziej odkąd odkryłam u siebie pragnienie pokazywania się nago. W domu nawet przy rodzicach opalałam się zupełnie nago na leżaku w ogrodzie. Kiedy czegoś potrzebowałam to nie ubierając się szłam do domu, załatwiałam się, czasami coś zjadłam lub piłam. Ojciec spoglądał na mnie z ciekawością i pytał czy przypadkiem nie przesadzam. Spytałam czy mu to przeszkadza? Absolutnie nie , lubię patrzeć na swoje ładne i zgrabne dziecko. W czasie opalania zachciało mi się pić i oczywiście nie ubierając się wchodzę do domu a tu sąsiadka Marta. Patrzy na mnie a ja goła.

    Dygnęłam dzień dobry i poszłam do kuchni by się napić soku z pomarańczy. Spytała czy u was to normalne? Mama odpowiedziała że tak i nie mamy z tym problemu.  Wróciłam do Magdy bo z daleka zobaczyłam że już się przebudziła z drzemki. Nie chciałam się opalać i zaproponowałam krótki spacerek brzegiem jeziora. Magda ubrała na siebie  tunikę kończącą się za jej pośladkami a ja tylko słomkowy kapelusik na głowę. Znam te ścieżkę, chodziłam tędy wielokrotnie z rodzicami a teraz uczepiona ramienia Magdy zupełnie golusieńka szłam zadowolona. Magda obejmowała mnie ramieniem, uśmiechała się zadowolona i co chwilkę dawała buziaka. Idąc spotkałyśmy grupkę rowerzystów którzy mijając nas uśmiechali się pozdrawiając. Przejeżdżał właśnie mój kuzyn Marcin który aż się zatrzymał z wrażenia kiedy zobaczył że paraduje zupełnie nago. Niespeszona kuzynem przywitałam się z nim buziakiem jak gdyby nic a Magdzie podał rękę. Zaskoczony patrzył to na mnie to na Magdę bo akurat wiatr podwiał jej tunikę i zobaczył że nie ma majtek. Powiedział że takie laski jak my to powinny z urzędu mieć prawo do chodzenia nago a moja cipka jest piękna. Pani Magdy nie zdążył się przyjrzeć ale wyglądała fantastycznie. Wytłumaczyłam ze jesteśmy nad jeziorem a teraz w trakcie spaceru. Życzył udanego popołudnia, wsiadł na rower i odjechał.    Doszło do tego że nawet kiedy wracałyśmy z nad jeziora do samochodu to nie chciałam się ubierać. Dopiero Magda przywróciła mnie do rzeczywistości że poruszamy się w przestrzeni publicznej i paradowanie z goła dupą nie wypada nawet dzieciom. Częściowo się z nią zgodziłam i ubrałam topik i krótką spódniczkę ale majtek oczywiście nie założyłam i jak wietrzyk dmuchnął to widać mi było cipkę. Magda też nie ubierała bielizny . We wrześniu tego samego roku rodzice obchodzili 20 lecie małżeństwa i było u nas przyjęcie dla rodziny i przyjaciół. Była piękna pogoda i ustawiono stół w ogrodzie. Siedziałam koło wujka Teo i 16 letniego kuzyna Marcina. Fajnie było tak siedzieć i czuć swojego adoratora i kochanka obok mając świadomość że tylko my o tym wiemy. Z kuzynem Marcinem pogadaliśmy o szkole bo chodziliśmy do tej samej tylko on teraz do liceum. Po jakimś czasie Marcin gdzieś się zawieruszył a Teo delikatnie zaczął mnie podmacywać pod stołem. Powiedziałam mu że nie ubrałam majteczek co go podnieciło na maxa i musiał dotknąć moją cipulkę. Tak się nakręcił że namówił mnie na numerek u mnie w pokoju. Poszłam pierwsza a jakiś czas po mnie przyszedł Kris. Było mało czasu i zrobiliśmy to na stojąco jak kiedyś. Nie wiedziałam ze zostawiliśmy drzwi lekko uchylone i swawoliśmy ostro. Nie przypuszczałam że Marcin okaże się taki sprytny. Był w łazience na górze i prawdopodobnie usłyszał nasze odgłosy uprawianego seksu. Podszedł uchylił cichutko drzwi i zobaczył nas. Wyciągnął komórkę i nagrał  jak się kochamy. Nieświadoma i pewna że nasz numerek pozostał niezauważony zeszliśmy na dół na przyjęcie. Nazajutrz była niedziela spałam do południa a potem siedziałam przed komputerem kiedy mama zawołała ze mam gościa. Przyszedł Marcin co mnie trochę zaskoczyło bo utrzymywaliśmy dość luźne kontakty a przecież widzieliśmy się wczoraj. Co chciał i po co przyszedł nie wiedziałam. Kiedy wyjął komórkę i pokazał mi filmik jak Wujek Kris mnie posuwa od tyłu w moim pokoju nogi mi się ugięły. Powiedział ze zrobił kopie i głęboko schował w chmurze zabezpieczona hasłem.

    Na pytanie po co mu to odpowiedział ze tego samego co wujek Teo. Co masz na myśli zapytałam. Chcę abyś wprowadziła mnie w świat seksu. Myślałam że śnię mam uczyć seksu tego gnojka to jakiś absurd. Wiem że jutro kończysz lekcje o 15 to wpadnij do mnie zaraz po lekcjach będę czekał. Chyba nie chcesz żeby o waszym związku dowiedziała się cała szkoła a i policja też by coś mogła nabruździć wujkowi. Puścił do mnie oko i wyszedł. Nazajutrz po lekcjach poszłam do Marcina. Mieszkał nie daleko w jednym z domków jednorodzinnych. Kiedy weszłam już na mnie czekał. Miał na sobie szorty i T-shirt. Wejdź, proszę. Napijesz się czegoś? Daj mi wody i powiedz jak ty to sobie wyobrażasz. Zaczniemy od początku. Buzi ,laska ,bzykanko i co tam się wydarzy.

    Na razie chodźmy na górę do mojego pokoju. Kiedy weszliśmy do jego pokoju powiedział żebym się rozebrała do naga. Zdjęłam bluzkę, biustonosz, spódnicę i majtki buty i skarpetki. Oto ja 15 letnia dziewczyna stałam zupełnie nago przed swoim kuzynem. Podszedł do mnie i zaczął mnie dotykać. Nigdy jeszcze z bliska nie widziałem nagiej kobiety, powiedział. Rozbierz się powiedziałam. Trochę się wstydził ale ponieważ ja już byłam nago to pościągał co miał na sobie. Spojrzałam w dół na jego członka i oczom moim ukazał się  sporych rozmiarów kutasek. Było to miłe zaskoczenie. Ujęłam w dłoń jego kutaska podczas gdy on mnie cały czas obmacywał. Przyciągnął mnie do siebie i zaczął całować. Robił to trochę nieporadnie ale pokazałam jak to robić i po chwili już było lepiej. Cały czas gładził mnie po pleckach i pupie oraz dźgał mnie swym odstającym członkiem prosto w cipkę. Robiło się całkiem przyjemnie. Zapytałam czy umył kutaska-tak, odpowiedział uklękłam i wzięłam do buzi i zaczęłam robić mu loda.

    Nie trwało to długo bo chłoptaś był tak napalony że wkrótce poczułam jego wytrysk w ustach. Połknęłam, smakował wybornie, znacznie lepiej niż Kris. Zaczął przepraszać i powiedział że był zbyt napalony by dłużej wytrzymać taką pieszczotę.  Zapytałam jak długo ma zamiar mnie szantażować i do czego to zmierza. Tak jak powiedziałem chcę umieć i wiedzieć jak uprawiać seks nie tylko teoretycznie ale i praktycznie a ty mi w tym pomożesz.

    Znowu do mnie się przysunął i zaczął całować jednocześnie obmacując mnie. Położył na kanapie i kontynuował pieszczoty całego ciała szczególnie skupił się na mojej cipulki.

    Uważnie jej się przyglądał smakował ssał i przy tej okazji powiedziałam co sprawia kobiecie przyjemność a on zaczął to robić a wtedy i ja zaczęłam mieć przyjemność. Kiedy byłam już wystarczająco podniecona kazałam mu się położyć na plecach a ja wprowadzając go w siebie zaczęłam ujeżdżać. Powiedziałam że może skończyć we mnie bo biorę tabletki. Tym razem  co mnie zaskoczyło, dostałam orgazmu a chwilę po mnie finiszował szczęśliwy Marcin.

    Zmęczona położyłam się na plecach a Marcin podparty na łokciu przyglądał się jak jego sperma wycieka z mojej cipki i delikatnie głaskał mnie po ciele. Dwoje nagich nastolatków po seksie to musiał być niesamowity widok. Nie myślałam że w tak krótkim czasie z dziewicy stanę się kobietą uprawiającą seks z dwoma partnerami. Teraz rozluźniona, naga, spełniona lekko lubieżna odpoczywałam. Kiedy zobaczyłam ze kutasek Marcina znowu się podnosi to ja tez się

     podniosłam i poszłam pod prysznic a za mną wszedł do kabiny Marcin gdzie wzajemnie namydlając się i chlapiąc zmyliśmy ślady naszych

    miłosnych uniesień. Po prysznicu osuszeni wróciliśmy nago do pokoju by się ubrać. Kiedy wychodziłam Marcin powiedział ze jestem super nauczycielką seksu i chciałby dalszych nauk. Przyśle ci sms kiedy będziemy mogli się zobaczyć, powiedział.

    Teraz mam dwóch kochanków jeden stary a drugi młody. Z młodego mogę jeszcze mieć pociechę ale musi się jeszcze dużo nauczyć a moja w tym głowa by tak się stało. Zadzwoniłam do Magdy i powiedziałam jaka zdarzyła się historia z Kris, ze mną i kuzynem Marcinem. Powiedziałam też o szantażu i warunkach dochowania dyskrecji przez Marcina. Również o tym że zdarzyło się cos miedzy mną i nim w ramach owego szantażu. Obiecała że porozmawia z Kris i postarają się temu zaradzić. Nazajutrz zadzwoniła i zaprosiła nas oboje do ich domu. Spytaj go czy chciałby bliżej mnie poznać bo ja chciałam. Wiem że Magda bardzo się Marcinowi podoba i bardzo chciałby ją bliżej poznać jak mi wyznał po tym kiedy widzieliśmy się nad jeziorem.

    Nazajutrz o umówionej porze Marcin i ja weszliśmy do domu Magdy i Kris.

    Gospodyni jak zwykle wyglądała zjawiskowo. Dyskretny makijaż, włoski upięte w koczek a na sobie miała lnianą, luźną tuniczkę ledwo przykrywającą pupę, pod która jak się domyślałam nie miała bielizny. . Przywitała się ze mną buziakiem w usta a Marcinowi podała rękę. Zaprosiła do środka i zaproponowała coś do picia. Widać było że nie ma na sobie biustonosza bo jej piersi falowały przy każdym kroku a kiedy się pochyliła żeby coś poprawić na stole można było zobaczyć dupcię i brak majteczek. Wiem powiedziała, że masz kompromitujące zdjęcia Igę i Teo i jakie są warunki ich nieujawniania. Sądzę że i ja mogę ci parę rzeczy pokazać abyś potrafił zastosować i wiedział co to sex. Na początek proponuję abyście oboje wzięli prysznic i przyszli do mnie do sypialni na górze. Po wyjściu z łazienki ja nago a Marcin przepasany tylko ręcznikiem znaleźliśmy się w sypialni gdzie na łóżku już leżała Magda. Kiwnęła na nas ręką i dołączyliśmy do niej. Marcin przyznał mi się że Magda jest jego wielkim marzeniem seksualnym i w samotności wielokrotnie masturbował się myśląc o niej i kiedy ją zobaczył leżącą nago nie mógł uwierzyć własnemu szczęściu. Magda zdjęła z niego ręcznik i smukłą dłonią ujęła jego członka i zaczęła ruszać, całując w usta. Marcin mimo że miał 16 lat miał 175 wzrostu więc nie był mały a i kutaska tez całkiem sporego co najwyraźniej spodobało się Magdzie. Pochyliła się i objęła swoimi pięknymi ustami jego członka i zaczęła robić mu lodzika. Długo nie mogło to trwać bo Marcin był podniecony do granic. Szczęśliwy, eksplodował u Magdy w ustach która wszystko połknęła. Smaczny jesteś, powiedziała. Teraz chwilkę odpoczniemy żebyś się zregenerował. W niedługim czasie Marcin który niedawno zaczął przygodę z seksem a dzisiaj najlepsza laska na ulicy zrobiła mu loda o którym marzył i to z połykiem. Zauroczony Magdą w ogóle na mnie nie zwracał uwagi. Patrzył z uwielbieniem, dotykał piersi i pieścił całe ciało skupiając się na jej idealnie wygolonej cipce. Skutkiem tych pieszczot był powrót jego członka do pełnej sprawności. Leżałam sobie spokojnie patrząc jak Marcin kładzie się na Magdzie i wkłada jej do cipki swojego zaganiacza. Chwilkę ją tak dymał by po chwili zmienić pozycje na pieska. Pierwszy raz widziałam jak mój rówieśnik uprawia seks. Wtedy pojawił się Teo. Marcin nie wiedział że ma być i bardzo się speszył. Spoko młody o wszystkim wiem i widzę że nie ogarniasz swoich dziewczyn. Iga się nudzi a ty mi posuwasz żonę raz po raz. To mówiąc rozebrał się i zbliżył do mnie. Zaczął pieścić mnie całą by po chwili włożyć swojego kutasa do mojej cipki i zaczęła się nasza mała orgietka.

    Teraz obie w jednym czasie byłyśmy posuwane by po chwili zrobić zmianę. Marcin położył się na mnie a Teo na swojej żonie. Długo w tej pozycji nie trwaliśmy bo dosiadłyśmy chłopaków na jeźdźca i trzymając się za ręce, uśmiechając ujeżdżały. Zbyt duże napięcie seksualne wyzwoliło w Marcinie wytrysk w mojej cipce. A kiedy poczułam jego finisz sama doznałam orgazmu. Para obok też doszła i teraz leżąc odpoczywaliśmy. Kiedy Magda zauważyła że kutaski znowu się podnoszą to zaproponowała coś o czym zawsze marzyła. Chciała mieć 2 kutaski w sobie jedocześnie. Najpierw Kris troszkę ją przygotował posmarował jej dupcie kremem KY i pomalutku wsadzając najpierw 1,2 a wreszcie 3 palce do dupci. Kiedy już zrobiło się luźniej to przymierzył swojego kutaska i włożył najpierw połowę a potem więcej. Poruchał chwilkę i położył się na wznak. Magda dosiadła go wprowadzając jego członka do pochwy a Marcin wsadził jej w dupkę. Tak, powiedziała, o to chodziło jestem pełniutka kutasków. Patrzyłam na jej piękną twarz która w odczuwaniu pieszczoty przybierała wyraz ekstazy. Zbliżyłam się do niej i zaczęłam całować i dotykać piersi. Sama byłam ciekawa jak to jest mieć w sobie 2 penisy. Spojrzałam, zobaczyłam 2 duże kutasy które miarowo wchodziły w Magdy dupcie i cipkę. To było fascynujące. Piękna twarz Magdy wykrzywiała się w grymasie bólu i rozkoszy. Zaczęła jęczeć i zawodzić aż ciałem jej wstrząsnął gwałtowny skurcz orgazmu. Zapragnęłam sama spróbować tak. Posmarowałam koreczek analny który leżał na półce i włożyłam do dupci. Czekałam, spoglądając na zabawiająca się trójkę i delikatnie dotykałam swojej łechtaczki. Chłopaki najwyraźniej się rozkręcali. Teo wszedł we mnie i czułam się cudownie wypełniona po czym wyszedł ze mnie i pociągał na siebie. Leżąc na nim domyśliłam się  co chce. Wszedł mi w dugi otworek. Magda podłożyła mi poduszkę obok głowy swojego męża tak ze wygodnie się oparłam, leżąc na nim plecami czując jak rozpycha mi pupę. Potem stało się coś czego się trochę  spodziewałam. Przyjaciółka złożyła namiętny pocałunek na moje usta. Czułam jej smak i słone płyny jej męża, miała cudowne usta. Zaczęłam ja lizać , zachłannie targana rozkoszą. Cały czas posuwana w pupę poczułam, jak Marcin wchodzi mi w cipkę. Nie wiem, ile to trwało, ale miałam jeden z większych orgazm w życiu. Czułam wytryski panów i soki Magdy w ustach. To był szalony sex, którego wcześniej nie byłam sobie w stanie nawet wyobrazić. Czułam się po nim cudownie, ale jakoś tak jakby nas połączyło od teraz coś wyjątkowego. Ta taka wymiana ślin i soków. Orgazm miałam kaskadowy, długo po jeszcze miałam spazmy potem drżenie ud. Potem kiedy chłopaki wycofali swoje kutasy ze mnie spytałam Magdę czy mogę się do niej przytulić. Choć kochanie, powiedziała. Toteż położyłam się na niej swoimi piersiami na jej i delikatnie pocałowałam w usta. Oddała pocałunek i delikatnie pieściłyśmy się wargami rozkoszując się sobą. Podobnie jak ja miała lekko nabrzmiałe usta po stosunku z dwoma partnerami na raz. Były za to miękkie,  delikatne i cudownie wilgotne. Gładziła mnie po pleckach i pupie zapewniając ze jestem fantastycznym dzieciakiem i ze uwielbia mnie pieścić. Miłosne uniesienia spowodowały że bardzo zgłodniałyśmy. Szybciutko wzięłyśmy prysznic i zeszłyśmy na dół do kuchni gdzie nasi faceci cos mieli ugotować. Magda miała na sobie króciutką podomkę a ja jak zwykle na golasa.

    Chłopaki zrobili kolację i wszyscy zasiedliśmy do stołu aby zjeść. Po kolacji pożegnaliśmy się z gospodarzami i wróciliśmy do domu. Po tej sesji dupcia i cipka trochę mnie pobolewała i postanowiłam jakiś czas dać sobie odpocząć.

    Minęło chyba dwa tygodnie kiedy odezwał się do mnie Marcin z zaproszeniem.

    Nie wiem czego chciał ale domyślałam się że chciałby sobie poruchać. Do Magdy pewnie nie miał takiej śmiałości więc zadzwonił. Ja na brak adoratorów nie narzekałam i wszystkich spławiałam. Postronny pomyślałby że jestem nie przystępna i cnotliwa. Marcin to facet którego dobrze znałam od każdej strony i szczerze mówiąc trochę za seksem zatęskniłam więc pomyślałam czemu nie. Kiedy przyszłam, przywitał się ze mną namiętnym pocałunkiem i zaproponował cos do picia. Od słowa do słowa zeszliśmy na temat seksu i wrażeń po ostatnim podwójnym ruchanku. Zgodnie przyznaliśmy że było to niesamowite i bardzo podniecające. Niestety, po takim dymanku bolały mnie obie dziurki dlatego chciałam żeby się wygoiły. Siedział koło mnie, obejmował ramieniem i całował w szyjkę i uszko a ręką głaskał po nóżkach. Robiło mi się coraz przyjemniej i zaczęłam na niego reagować całując i macając jego kutaska przez spodnie. Rozpięłam pasek, zsunęłam dżinsy i szorty uwalniejąc jego penisa.

    Stał wyprostowany jak drąg w pełnej gotowości. Dłonią zaczęłam mu robić dobrze a on w tym czasie zdjął ze mnie podkoszulek i biustonosz. Teraz nachyliłam się i wzięłam jego członka do buzi robiąc mu lodzika. Był bardzo napalony ale przerwał mi bo nie chciał tylko loda a marzyło mu się normalne dymanko. Zdjął mi dżinsy oraz majteczki i zrobił odlotowa minetkę. Teraz to ja już bardzo chciałam żeby mi włożył. Podniósł mnie i posadził na blacie w kuchni i włożył mi swojego kutasa do cipki. Kiedy mnie tak dymał  niespodziwanie pojawił się jego ojciec a mój wujek Janek. Był zaszokowany tym co zobaczył i bardzo nas wystraszył. Zaskoczeni, nawet nie mieliśmy się czym przykryć bo ubrania leżały koło foteli, staliśmy nadzy i bezbronni. Proszę, proszę kogo tu dzisiaj mamy. Moją bratanicę, powiedział wujek i podniósł mój podbródek i powiedział cześć kochanie. Czy twoi rodzice wiedzą czym się zajmuje ich mała córeczka? Chyba nie chcesz żeby się dowiedzieli, prawda? Ja im nie powiem ale wiesz ja też bardzo chciałbym za to cos mieć i pocałował mnie nie w policzek jak zwykle ale prosto w usta. Bezwiednie oddałam pocałunek a on go jeszcze raz ponowił tym razem dłużej i ręką chwycił pierś i ścisnął sutek aż ciarki mi przeszły. Nawet nie wiem kiedy zsunął spodnie, mnie posadził na blacie i szybko wsadził swego kutasa w moja pipkę. Ledwo złapałam oddech z zaskoczenia i z rozmiaru członka jakim wujek dysponował.  Najwyraźniej to rodzinne bo i jego syn Marcin miał sprzęt o jakim marzą kobiety. Marcin totalnie speszony tym że mu ojciec dyma dziewczynę którą do końca nie zdążył wyruchać głaskał mnie w tym czasie po pleckach. Wujek najwyraźniej dopiero się rozkręcał. Tutaj niewygodnie, powiedział, chodźmy na górę dzieciaki. Podniósł mnie i z członkiem ciągle we mnie zaniósł na górę do sypialni. Tam położył i od razu wjechał we mnie swoim zaganiaczem. Leżałam pod nim czując jak jego tłok pracuje w mojej cipce czując narastającą przyjemność. Trzymał moja twarz w dłoniach i namiętnie całował w usta. Po chwili wyjął kutasa i położył się. Wskazał na swojego penisa prosząc wskakuj. Kiedy już na nim siedziałam i się rozbujałam na łózko wszedł Marcin i podstawił mi do ssania swojego zaganiacza. Zapytał czy czuje się na siłach by przyjąć w siebie drugiego przyjaciela. Byłam podniecona na maksa i zgodziłam się tylko z zastrzeżeniem że zrobi to pomalutku i ostrożnie.

    Faktycznie robił to delikatnie z użyciem lubrikantu. Pomalutku się tam mościł i po chwili razem z kutasem ojca weszli w wspólny rytm. Znowu miałam w sobie dwa kutasy. Intensywnie się rozwija się moja aktywność seksualna. Wujek powiedział że będzie kończył i spytał czy może we mnie. Odparłam ze tak bo biorę pigułki. Marcin tez już miał dosyć i w jednym momencie zaczęli się we mnie spuszczać co wywołało u mnie potężny orgazm. W sumie dobrze że nie trwało to długo bo później by mnie obie dziurki bolały. Po wszystkim wujek położył się na plecach i wciągnął mnie na siebie. Leżałam na nim odpoczywając a on głaskał mnie po piersiach i brzuszku radując się moją młodością. Z obu moich dziurek wypływały soczki naszych uniesień miłosnych. Przed tym wszystkim mogę powiedzieć że lubiłam wujka Janka chociaż nigdy nie myślałam o nim  w kategoriach partnera seksualnego. Przecież to brat mojej mamy a Marcin to kuzyn ale najwyraźniej natura nie patrzy. Długo nie musiałam czekać bo po kilku chwilach spoglądając w dół na świat cipkę zobaczyłam łepek wzwiedzinego członka wujka Janka. Tym razem kategorycznie odmówiłam stosunku. Może chociaż laskę, poprosił. Słuchajcie chłopaki nie jestem waszą seksualną niewolnicą i jeśli coś z wami robię to tylko dlatego że chcę a nie muszę czy to jasne. Wujku ty mnie nie strasz że powiesz rodzicom bo co by powiedzieli jakby się dowiedzieli ze kochany wujaszek deprawuje dziecko. Powtarzam ja tu rozdaje przyjemności i dopóki ja chce to i wy je macie. Teraz dość, idę się wykąpać. Po umyciu się ubrałam i wróciłam do domu. Jakiś czas po tym zadzwoniłam do Kuby, kochanka Magdy który dobrze zna się na komputerach i poprosiłam o pomoc. Zabrałam swojego laptopa i do niego poszłam. Kiedy komputer się naprawiał specjalnym programem ja rozmawiałam z nim o Magdzie i jego mamie z którą jak się dowiedziałam uprawiał seks. Mam nadzieję że nikomu o tym nie wypaplałaś powiedział. Oczywiście że nikomu nie powiedziałam ale przyznaję informacja mnie zaszokowała. Mama jest świetna w te klocki powiedział i cały czas jest bardzo atrakcyjna, powiedział. Nie wiem czy wiesz ale razem z Magdą przed laty konkurowały w wyborach miss i moja mama wygrała. Pamiętam ją. Bardzo atrakcyjna 36 letnia kobieta. Wysoka, piegowata, długie rude włosy i bardzo zgrabna.

    Żaden facet nie przeszedł obojętnie. Na wspomnienie o niej zrobiłam się mokra w majtkach. Lubiłam starsze dziewczyny czego przykładem jest Magda. Kuba jakby wyczuł moje podniecenie i zaczął mnie całować jednocześnie wkładając rękę pod spódnicę. Kiedy zorientował się że jestem podniecona na maksa zdjął spodnie, położył mnie na tapczaniku, włożył mi swojego kutasa do cipki i zaczęliśmy się kochać. W trakcie w drzwiach stanęła jego mama i powiedziała, cześć dzieciaki. Zbliżyła się do nas i z bliska chciała zobaczyć kogo tym razem posuwa jej synalek. Kiedy mnie zobaczyła nie mogła uwierzyć że to ja. Wiesz co Iga, nie spodziewałam się że już jesteś aktywna seksualnie. Kuba na to wszystko wyszedł ze mnie zawiedziony bo matka go zdeprymowała. Zapytała czy ze mną wszystko w porządku i zaczęła mnie głaskać po głowie i ramionach. Po chwili położyła rękę na moim udzie i delikatnie głaskała nie przejmując się obecnością syna. Jej ręka głaskała teraz wewnętrzną część uda i delikatnie pocałowała mnie w usta.  Dzisiaj jak zwykle wyglądała fantastycznie. Rude włosy upięte w pojedynczy warkocz, delikatny makijaż, zielony topik uwydatniający ładne piersi i krótka dżinsowa spódniczka. Znowu mnie pocałowała w usta a jak zobaczyła ze odwzajemniam pocałunek to zrobiła to dłużej a ręka  zaczęła mnie głaskać po piersiach. Teraz wiedziała ze tez lubię kobiety i wzięła mnie za rękę i poszłyśmy do jej sypialni. Tutaj już pewna swego od razu zdjęła ze mnie bluzeczkę i spódniczkę a ponieważ nie nosze bielizny już byłam nago. Teraz ja pomogłam się jej rozebrać i położyłam się na niej jak to zwykłam robić z Magda. Marta również fantastycznie smakowała i całowała. Ssałam jej języczek i całowałam szyjkę po czym pieściłam wciąż jędrne piersi by po chwili uwagę skupić na idealnie gładziutkiej cipce. Będąc w tej pozycji poczułam że Kubą jest za mną i już zaczął całować mnie w cipkę. Chwile mnie tam popieścił i zaraz poczułam jak mi wkłada swojego kutasa. Bardzo mu odpowiadała ciasnota mojej myszki i pewnikiem by się spuścił ale jeszcze nie chciał. Podszedł do Marty i włożył jej do buzi, trochę tam poruchał i znowu wrócił do mnie i ponownie się umościł w mojej cipce. Ja w tym czasie dalej pieściłam cipkę Marty która właśnie dochodziła.

    Jeszcze chwila i Kuba też się spuścił. Teraz wszyscy zaspokojeni leżeliśmy i odpoczywali rozmawiając.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tiba 40
  • Anka, szantaz ale czy napewno?

    Hej, mam na imię Anka, mam 40 lat, włosy długie blond, podobno ładna,170 cm i 60 kilo wagi. Dbam o siebie, biegam ,ćwiczę i jestem wegetarianką. Z zawodu jestem księgową mam męża i 16 letniego syna. Mieszkamy pod miastem w domku jednorodzinnym.

    Z mężem dobrze się rozumiemy , sex uprawiamy już trochę rzadziej ale ciągle chętnie. Przyszło lato i wczasy nad morzem. Pojechaliśmy do ośrodka kempingowego z większą grupą, głównie znajomi z pracy męża. W domu unikam  alkoholu, wiadomo kalorie ale wieczór zapoznawczy trudno było odmówić. Po kilku drinkach poczułam ze mam dość , przeprosiłam i poszłam do łózka. Przed snem wzięłam tabletkę na sen i  coś na ból głowy. Rano budzę się, zupełnie nago, nie wiem czemu tyłek mnie pobolewa, cipka się lepi od spermy. Nie wiedziałam dlaczego jestem w takim stanie. Rzygać czy ratować obolały tyłek. Zastanawiałam się, kto mi to zrobił? Mój maż? Wie że nie lubię sexu analnego bez przygotowania czyli lubrykantu. Wyszłam żeby go poszukać. Znalazłam pijanego przy stole. Nie on, wiec kto mnie zgwałcił. Zgłosić na policję, raczej nie. Postanowiłam nic nie mówić mężowi. Jeszcze tego samego dnia się dowiedziałam. Przyszedł kolega męża z pracy a właściwie jego przełożony. Pokazał mi filmik jak on i jeszcze jeden kolega dymają mnie na zmianę a ja przez sen nawet zadowolona jęczę. Powiedział że filmik skasują jak jeszcze raz dam im dupy albo wrzuca to w  Internet i nikt nie uwierzy ze to był gwałt a w pracy będą się śmiać z męża i ze mnie. To był szantaż ale co miałam zrobić. Kiedy mąż pojechał po zakupy to poszłam do ich domku żeby spełnić ich żądania. Czułam się wrednie, podstępem zmuszona do seksu z ludźmi których ledwo znałam. Nie wiedziałam co  mnie czeka i jak to wszystko się odbędzie. Domek 16 na szczęście daleko od nas, na końcu alejki. Specjalnie się nie szykowałam. Spódnica, bluzka i bielizna pod spodem ale to bez znaczenia pewnikiem zaraz to wszystko zdejmę.

    Już na mnie czekali. Domek standardowy jak nasz. Łóżko z prześcieradłem i poduszką ale bez żadnego przykrycia. W tle jakiś chillout. Było ich dwóch, przełożony męża Jerzy i kolega Stef. Kazali się rozebrać do naga i prosili abym pokazała się w pełnej krasie bo wtedy niewiele widzieli i teraz chcą zobaczyć. Jak mówiłam nie miałam się czego wstydzić bo mam dobrą figurę mimo 40.Nawet w Grecji na plaży bez kompleksów paradowałam nago. Teraz poprosili żeby się położyć na łóżku. Sami też zaczęli się rozbierać. Najpierw zaczęli mnie obmacywać i powtarzali ze  mam  fajne cycki i gładziutko wygoloną cipkę. Stef jak mnie zobaczył był tak zachwycony że przyssał się do mojej cipki jak glonojad do szyby. Jerzemu zaczęłam robić laskę i za chwilę klęcząc na zmianę im obciągałam. Po chwili jeden wsadził mi od tylu a drugiemu nadal obciągałam i znowu była zmiana. Trwało  to niewiele jak 20 minut kiedy się spuścili ale nie pozwolili mi pójść. Dali coś do picia, jakieś paluszki a oni zapalili po papierosku. W tym czasie wspominaliśmy wydarzenia poprzedniego wieczoru kiedy tak feralnie bez mojej wiedzy dałam się wyruchać.

    Długo nie musiałam czekać co będzie dalej .Mieli atrakcyjną dupę może już nie taką młodą ale za to dobrze utrzymaną i do pełnej dyspozycji z którą mogli robić co chcieli. Ta świadomość pewnie tak ich tak nakręcała że po chwili znowu byli gotowi. Zobaczyłam jak kutasy zaczęły im stawać. Jeden z nich podszedł i znowu podstawił kutasa do obciągania a drugi bezceremonialnie wsadził mi do tyłka. Bolało jeszcze po feralnej nocy a teraz bez żadnego smarowania ale na szczęście po chwili przestało boleć. Drugi koleś cały czas dymał  mnie w usta. Po chwili przestał i położył się na plecach i kazał usiąść na swoim kutasie. Drugi kolo  podszedł od tylu i wsadził mi do tyłka. Robili to z dużą wprawa i miałam pewność że to nie pierwszy raz czego nie można powiedzieć o mnie. Jeszcze nigdy nie uprawiałam seksu z dwoma na raz. Nie było łatwo ale z czasem zaczęło mi to nawet sprawiać przyjemność. Kiedy byliśmy tak zespoleni usłyszałam że ktoś wszedł do domku. Nie wiedziałam kto bo byłam odwrócona tyłem do wejścia. Nie sądziłam że zobaczę młodego może 15 letniego chłopca. Podszedł do nas popatrzył na mnie i powiedział, hej jestem Kuba a ty? Anka odparłam w trakcie kiedy mnie tamci posuwali. Widzę że tata ma dobry gust. Ładniutka jesteś, też chętnie bym poruchał. Co miałam gówniarzowi powiedzieć żeby spadał? Nie ja tutaj dzisiaj rządzę. Naraz patrzę a ten chłopczyna ściąga spodnie ,podkoszulek , nagi zbliża się i podstawia swojego kutasa do obciągania. Nie było wyjścia wzięłam do ust tego wcale nie małego członka i teraz miałam trzy kutasy w sobie co było dla mnie kolejną nowością. Młody jak się spodziewałam zaraz zakończył w moich ustach i musiałam całość połknąć. Tamci kolesie dalej mnie posuwali i jeszcze to trochę trwało by po jakimś czasie zakończyć spuszczeniem się we mnie. Nikt mnie nie pytał czy mogą. Wszystko szło na konto mojego męża. Na szczęście byłam na tabletkach więc ciąża mi nie groziła. Kiedy myślałam że to już koniec młody się ożywił. Podszedł , powiedział żebym się położyła , wgramolił się na mnie i zaczął mnie posuwać po bożemu. Dziwnie się czułam mając takiego młodzika na sobie. Bardzo mu się to podobało i zaczął normalnie mnie całować w usta. Miało to nawet swój urok ale trwało tylko chwilę bo wysunął się ze mnie, położył a ja siadłam na jego kutasie. To niesamowite bzykać się z chłopaczkiem dla którego mogłabym być nawet babcią. Ale był fajny, szczuplutki, ładniutki i miał całkiem fajnego kutaska. Ujeżdżałam go chwilę i wreszcie spuścił się jak wszyscy we mnie. Teraz dali świeży ręcznik i pozwolili wziąć prysznic. Kiedy odświeżona, ciągle naga wróciłam do pokoju, cała trójka zadowolona, patrzyła w aparat coś oglądając. Co to było? Zaraz się przekonałam kiedy filmik puścili na ekran telewizora. Ja w roli głównej posuwana jak gwiazda porno. Spytali czy podobam się sobie. Naga , wkurzona , czerwona ze złości bo już wiedziałam co może być dalej. Uświadomiłam sobie że mogą to teraz wykorzystać jak tylko będą chcieli. Zaczęłam ich prosić aby skasowali ten filmik bo przecież spełniłam ich żądania. Dałam dupy nie tylko im ale jeszcze chłopakowi. Uśmiechnęli się tylko i powiedzieli ze byłoby im trudno zrezygnować  z okazji posuwania tak atrakcyjnej laski na wyjeździe jak ja. Co mogłam zrobić szybko się ubrałam żeby mnie znowu nie wzięli w obroty i wyszłam. Kiedy wychodziłam mały podszedł do mnie i pocałował w usta i poprosił abym na tym turnusie nie ubierała majtek pod spódnicą. Zaskoczyło mnie to i pomyślałam ze młodemu odwaliło. OK, powiedziałam i uśmiechnęłam się. Wymęczona, trochę obolała na dole, ale czy było tak źle? Chyba nawet mi się to podobało. Doszłam dwa razy więc nie było to takie złe. Wróciłam do siebie rozpamiętując przeżyte chwile w domku nr. 16.

    Nazajutrz kiedy poszliśmy z mężem na śniadanie zgodnie z obietnica nie założyłam majtek. Mam niezłe nogi toteż mogę ubierać krótkie spódniczki. Fajnie się czułam kiedy wietrzyk podwiewał mi cipkę. Widziałam ich jak siedzieli przy sąsiednim stoliku i spoglądali w moja stronę lekko się uśmiechając. Puściłam do nich oko. Wiedziałam że wkrótce znowu się spotkamy na ruchanko. Mąż oczywiście nic nie zauważył. Po śniadaniu powiedział ze musi gdzieś wyjechać na 3 godziny i czy ja coś potrzebuje z miasta. Dzięki mam wszystko, odpowiedziałam. Kiedy tylko mąż odjechał dostałam sms żebym przyszła do nich. Chciał nie chciał podmyłam dupkę i poszłam z mniejszymi niż poprzedni raz obawami. Kiedy weszłam do ich domku był na razie tylko młody który podszedł do mnie i zaczęliśmy się całować .Najwyraźniej lubił to ze mną robić i sprawiało mu to przyjemność a i dla mnie była to przyjemna odmiana. Międzyczasie rozpiął mi bluzkę i potem zdjął  spódnice pod która nie miałam majtek. Pochylił się i zaczął namiętnie mnie całować w cipkę. Zapewniał że tak fantastycznej laski jeszcze nie miał i cieszy się ze będzie jeszcze miał możliwość się ze mną kochać. Kiedy już oboje byliśmy nago zaprowadził mnie na łóżko i kładąc się na mnie posuwał mnie w pozycji misjonarskiej. Dalej mnie namiętnie całował po czym poprosił bym uklękła i wsadził mi od tyłu. W tej pozycji do domku wszedł Stef który posuwał mnie poprzednim razem i chłopak czy może bardziej chłopczyk, ile mógł mieć lat? 14, no bez jaj powiedziałam. Chyba ten mały nie będzie chciał mnie bzykać zapytałam. To mój syn, chcę abyś go wprowadziła w świat seksu. Młody, wcale nie speszony szybko się rozebrał i zajął miejsce Kuby który spuścił mi się do środka .Młody szybko załapał o co chodzi i jebał mnie jakby miało nie być jutra. W tym czasie jego tatuś zadowalał się wpychając mi swojego kutasa do buzi. Obaj byli tak podnieceni ze wkrótce spuścili się we mnie.  Mnie niestety nie zadowolili i byłam rozczarowana bo nie miałam ani jednego orgazmu. OK, powiedziałam musze się ochlapać powiedziałam i poszłam do łazienki się odświeżyć. Wróciłam nago i tak pozostawałam bo wiedziałam że  za chwile będzie druga tura. Oni też poszli się podmyć i kiedy wrócili to młodzież pila cole a ja i starszy Stef, piwo. Miedzy czasie chłopaki znowu nabrali ochoty na sex i usiedli koło mnie i zaczęli mnie głaskać i dotykać. Najmłodszy uważnie przyglądał się mojej cipce po czym klęknął i zaczął ją pieścić. Masz bardzo ładną cipkę powiedział i bardzo lubię w nią wchodzić. Cieszy mnie ze nam się trafiłaś i jesteś taka chętna. Wcale nie jestem chętna tylko szantażowana powiedziałam. Wykorzystali mnie nakręcili filmik i teraz musze wam dawać dupy bo grożą że pokażą to w necie. Mały pokręcił głową z dezaprobata ale nie przestawał robić mi minetę. Kiedy pozostali zbliżyli się do mnie jeden położył się na łóżku a ja jak poprzednio siadłam na nim starszy włożył mi w dupkę a młody do buzi. Znowu miałam 3 baty w sobie. Ciekawe czy i tym razem zjawi się ktoś jeszcze kto będzie chciał mnie poruchać . Długo nie czekałam tylko tym razem wszedł Jerzy i jakaś młoda laska. Jego towarzyszka miała nie więcej jak piętnaście lat. Była bardzo ładna, szczupła blondyneczka. Gościu podszedł do naszej trójki będącej w trakcie i z ciekawością na mnie spojrzał. Fajna jesteś powiedział, a to Marika. Mała podeszła i pocałowała mnie w usta. Marika – powiedziała, Anka – odpowiedziałam. Czy możemy się przyłączyć? Uszom nie wierzyłam ta mała przyszła na ruchanko.

    Uwielbiam się bzykać, powiedziała, jak tylko Marcin(ten który mnie dymał właśnie w tyłek)powiedział że jest tutaj jakaś akcja i zaczęła ściągać z siebie ciuchy. Nie miała tego zbyt wiele na sobie i szybko była nago. Wyglądała fantastycznie, fajne cycuszki, szczupłe ładne nogi, ponętne pośladki i młodziutka wygolona cipeczkę z niewielkimi wargami sromowymi. Jerzy też już był gotowy i zaraz podstawił jej swojego kutasa do ssania. Kiedy go postawiła podszedł od tylu i wsadził jej do tyłka na dzień dobry. Teraz obie solidarnie grzmocone od tyłu uśmiechałyśmy się do siebie splatając ręce w uścisku porozumienia.  Dziewczyna pochwaliła moja urodę i figurę  i zaczęła mnie całować. Nigdy nie całowałam się z kobieta ale ta mała naprawdę mnie rajcowała. Kiedy myśmy się pieściły chłopaki kończyli w nas. Zostałyśmy na łóżku same i dalej zabawiałyśmy się sobą. Zaspokojone poszłyśmy się wykąpać. Razem z Marika weszłyśmy pod prysznic by wzajemnie się wymyć. Namydliłam ją od stóp do głów wymyłam cipulkę i pupkę. Potem spłukałam woda a następnie Marika umyła mnie .W trakcie co chwile dawałyśmy sobie buzi i pieszcząc rękami. Po wyjściu z kabiny prysznicowej wzajemnie wytarłyśmy się ręcznikami. Nie mogłam sobie odmówić przyjemności by jej nie dotykać i pieścić.

    Schyliłam się żeby z bliska zobaczyć jej młodziutka gładziutką cipeczkę. Wyglądała jak mała płaska bułeczka z pionowym przedziałkiem, która pieściłam języczkiem.

    Trwało to tylko chwilkę i zaraz wykąpane i suche weszłyśmy nago do pokoju gdzie chłopaki oglądali filmik jaki nakręcili podczas naszego bara-bara. Nalałam sobie wody, usiadłam na kanapie, objęłam ramieniem Marikę i patrzyliśmy na ekran telewizora gdzie widziałyśmy siebie jak się zabawiałyśmy dzisiaj. Muszę nieskromnie przyznać ze naprawdę niezła ze mnie laska a Marika to fantastyczna lalunia. Po tym wszystkim wróciłam do swojego domku trochę się ogarnęłam, wzięłam prysznic jeszcze jeden ,umyłam głowę, podmalowałam się i przebrałam. Kiedy piłam kawę kiedy wrócił mąż i spytał co słychać. Nic,  odpowiedziałam , nudy. Zaproponowałam spacer ale nie  chciał iść, wiec poszłam sama. Ubrałam obcisłą sukienkę białe sandałki, okulary przeciw słoneczne ale bez majtek i stanika. Weszłam na piasek i zamierzałam przejść się brzegiem morza zobaczyłam że pod wydmami zza parawanu, ktoś macha do mnie . Kiedy podeszłam bliżej  zobaczyłam ze leży tam Marika z koleżanką. Przywitałyśmy się pocałunkiem w usta i wtedy Marika przedstawiła mnie swojej koleżance z która tez się przywitałam buziakiem. Odważne jesteście, w Polsce opalać się topless na plaży tekstylnej ? no no. To nic odpowiedziały przecież nie ma praktycznie ludzi. Połóż się z nami . Chętnie  ale nie mam  nic pod spodem odpowiedziałam. No proszę i kto tu jest odważny? Poranny sexik trochę mnie zmęczył i pomyślałam ze jednak fajnie byłoby trochę odpocząć. Poza tym chciałabym młodym pokazać swoje zgrabne ciało.

    Jeszcze dla przyzwoitości się rozejrzałam i zdjęłam sukienkę. Wow, ale jesteś super laska powiedziała koleżanka Mariki, Aga. Chciałabym tak wyglądać w twoim wieku. Kiedy się położyłam, Aga spytała czy może  mnie posmarować olejkiem przeciw słonecznym. Bardzo chętnie odparłam. Najpierw posmarowała mi plecy a potem nogi i pupę. Kiedy smarowała mi pośladki co chwile  dotykała dupki i zahaczała o cipeczkę. Kiedy skończyła tył położyłam się na plecach i zaczęła mnie smarować zaczynając od piersi. Masz fantastyczne cycki powiedziała Aga, Jak ty to robisz. Uprawiam sport i chodzę na siłownie, odparłam. Potem posmarowała brzuch, nogi a cipkę zostawiwszy sobie na koniec. Kiedy tam dotarła nałożyła więcej olejku na dłoń i zaczęła delikatnie smarować mi cipulę. Po chwil zaczęłam odczuwać erotyczna przyjemność a Aga najwyraźniej do tego dążyła. Zamknęłam oczy z rozkoszy a po chwili poczułam na swoich wargach usta Agnieszki. Tego się nie spodziewałam ale zaczęłam reagować delikatnym orgazmem. Miła jesteś teraz może ty się połóż powiedziałam. Najpierw zajęłam się jej ślicznymi młodziutkimi cycuszkami by po chwili zdejmując jej dół opalacza odsłoniłam ślicznie na gładko wygolona cipulę. Smakowała wybornie całowałam ją jak gdybym to robiła z ustami. Też długo to nie trwało jak zobaczyłem drgawki orgazmu. Marika tak się podnieciła naszymi pieszczotami ze sama sobie dogodziła. Teraz rozluźnione, wszystkie trzy, nagie, pobiegłyśmy do wody by schłodzić nasze rozgrzane sexem ciała. Do końca turnusu w domku nr.16 byłam jeszcze kilka razy w wiadomym celu. Mąż oczywiście nic nie wiedział i raczej się nie dowie. Na koniec turnusu wszystkie filmiki ze mną  zostały dla mnie zgrane na pendriva a oryginały skasowane. Pendrive schowany bardzo głęboko i tylko w wiadomym dla mnie miejscu.

    Kiedyś zobaczyłam siebie w necie na jakimś portalu z plażami  nude jak w towarzystwie nastolatek biegłam nago do wody. To naprawdę było urocze.

    Koniec.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tiba 40