W dzień po imprezie u Kamila, czyli w środę przypadała prawie połowa sierpnia. Zadzwonił do mnie szef, poprosił, żebym wpadł na wcześniej do baru. Boss mieszkał 100 km od mojego miasta, wpadał do nas na początku miesiąca i w połowie, ufał mi, bo ogarniałem mu wszystkie tematy całkiem sprawnie. W roku akademickim pracowałem w samorządzie studenckim, więc dzięki znajomością wszystkie uczelniane imprezy były organizowane u niego. Miał dobrą kasę i zawsze mi coś z tego odpalał. Wtorek miałem wolny więc wpadłem do jego biura o 12 w południe.
„Adam, trzeba zrobić porządek z papierami, coś jak remanent, wiem, że nie lubisz papierkowej roboty, znajdź kogoś ogarniętego, zapłać mu 2 stówki, żeby to ogarnął, myślę, że to dobra stawka, praca nie jest ciężka.”
Świadkiem całej rozmowy była jedna z kelnerek Ala. Po tym jak szef się zawinął podeszła do mnie z pytaniem:
„Masz kogoś do tej pracy?”
„Nie, dopiero będę szukał, a co chcesz się podjąć?” – zapytałem
„Ja nie, ale mam kuzynkę, która jest w ciężkiej sytuacji i potrzebuje kasy. Facet ją zostawił, ma 19 lat, jest w 5 miesiącu ciąży, rodzice się od niej odwrócili, pomagam jej jak mogę, na razie mieszka u mnie, ale w takim stanie pracy nigdzie nie dostanie. Może mógłbyś jej pomóc, zawsze to jakiś grosz wpadnie”
„Jeśli ogarnie temat, to niech przyjdzie jutro na 17 to z nią pogadam” – odpowiedziałem
„Dzięki, odwdzięczę się”
Nazajutrz punktualnie o 17 pojawiła się kuzynka Alicji – Kasia. Była to przeciętnego wzrostu dziewczyna, ok. 160 cm, normalna budowa ciała, widoczny, spory zaokrąglony brzuch ciążowy, dość duże piersi oraz pełne uda były raczej wynikiem zaawansowanej ciąży. Nie miała na sobie grama makijażu, włosy jasny blond, spięte do tyłu w kucyk, chyba dość dawno nie były myte. Twarz okrągła, ładna, ale nieco zaniedbana. Na zębach charakterystyczny aparat. Gdyby o siebie zadbała, byłaby naprawdę fają dziewczyną. Przyszła ubrana w czarne leginsy i zwykły czarny sweterek. Nic szczególnego.
„Dzień dobry, ja w sprawie pracy, mam na imię Katarzyna” – zmierzyła mnie swymi szarobłękitnymi smutnymi oczyma, rozglądając się wokół niepewnie.
„Tak, wiem, Ala mi naświetliła sytuacje, jestem Adam, postaram się Ci pomóc, wyjaśnię Ci co masz robić, to prosta, ale nudna praca, myślę, że w jeden dzień to ogarniesz, oczywiście dostaniesz tyle czasu ile potrzebujesz” odpowiedziałem i szybko wprowadziłem ja w temat.
Żal mi się zrobiło tej dziewczyny, pomyślałem, że warto jej pomóc. Ponieważ oprócz pracy w barze dorabiałem sobie robiąc różne projekty, pisząc prace dla innych studentów, głównie prywatnych uczelni, pomyślałem, że może w tym coś bym jej znalazł, zwłaszcza, że redagowanie prac było żmudne i nie lubiłem tego robić, więc pomyślałem, że zajmę się pracą twórczą, a ją nauczę obróbki tekstu, korekty i składania wszystkiego w całość. Każdemu wyjdzie na dobre, nie będę marnował czasu na techniczne aspekty to będę mógł brać więcej zleceń, mniej się wkurwiać i więcej zarobić. Katarzyna ogarnęła swoje zadanie w jeden dzień, całkiem dobrze jej poszło, więc w piątek ok. 18 kiedy byłem za barem podeszła do mnie z prośbą o rozliczenie się. Wręczyłem jej 200 zł mówiąc:
„wiem, że jesteś w trudnej sytuacji, jeśli chciałabyś podreperować budżet, przyjdź do mnie w niedziele o 12 w południe, coś wymyślimy, nie zaoferuje Ci kokosów, ale zawsze parę groszy dorobisz jeśli chcesz” – powiedziałem dając jej żółtą karteczkę ze swoim adresem.
„Jasne, bardzo dziękuje, to bardzo dużo dla mnie znaczy” – uśmiechnęła się po czym zniknęła.
Reszta tygodnia minęła bardzo pracowicie, więc niewiele miałem czasu na jakiekolwiek ruchy, do tego stopnia, że zapomniałem na śmierć o tym, że umawiałem się z Kaśką na 12 w niedzielne południe. Przypomniałem sobie rano, ogarnąłem się, odpaliłem kompa, żeby przygotować jej materiały do ewentualnej współpracy. Punktualnie o 12 usłyszałem dzwonek do drzwi. Otworzyłem, ubrany w zwykłe domowe dresy i koszulkę. Moim oczom ukazał się zupełnie inny widok niż się spodziewałem. W drzwiach stała nie ta sama Kasia. Miała elegancki, delikatny makijaż ślicznie podkreślający jej ładną buzię, zadbane jasne włosy rozpuszczone i zaczesane na bok, ubrana była w białą, dopasowaną sukienkę na szerokich ramiączkach, sięgającą do kolan, opinającą widoczny brzuszek oraz całkiem duże piersi, na stopkach beżowe baleriny. Wyglądała naprawdę atrakcyjnie i pociągająco. Zaprosiłem ją do środka i zaproponowałem coś do picia. Poprosiła o wodę. Usiedliśmy chwilkę żartując dla rozluźnienia atmosfery. Zapytałem w końcu:
„Pokażę Ci czym się będziesz zajmować” rzuciłem siadając tuż obok niej i kładąc na swoich kolanach laptopa z otwartymi plikami. Katarzyna zaczęła się śmiać, wpadła w taką głupawkę, że nie mogła złapać oddechu, zasłoniła tylko swoje usta nie mogąc się powstrzymać ze śmiechu, mówiąc:
„Przepraszam Cię najmocniej, ale nie mogę wytrzymać ze swojej głupoty” – rzekła wciąż się głośno chichocząc
„ale o co chodzi, coś ze mną nie tak, coś zrobiłem?” – zacząłem się rozglądać po sobie, po laptopie
„Nie, ale wstyd mi co pomyślałam, ale głupia Ala mnie tak jakoś naprowadziła”
„No ale mów, o co chodzi” – dopytywałem
„Obiecaj, że się nie wkurzysz, ale jakoś zasugerowałam się, że chcesz mi dać zarobić proponując kasę za seks, przepraszam, głupio wyszło, powinnam być mądrzejsza naprawdę przepraszam”
„Hmm, zaskoczyłaś mnie, no i tak się zgodziłaś na układ?” – dopytywałem z niedowierzaniem
„Nie, no, nigdy nie uczestniczyłam w czymś takim, ale wydałeś się mi bardzo atrakcyjnym facetem, a przede wszystkim dobrym i ciepłym, a Ala stwierdziła, że jesteś bardzo dobry ale jednocześnie masz naturę podrywacza, no i tak głupio wyszło z mojej strony, sorki”
„No to zaskoczyłaś mnie -powtórzyłem, nigdy nie płaciłem za seks, ale jeśli Tobie to nie przeszkadza, to mogę się zgodzić, lubię wyzwania, zaproponuj coś to może się dogadamy” – zagrałem va-bank
„Teraz to się wstydzę, jest mi zwyczajnie głupio” – zaczerwieniła się
„No dawaj, skoro mi nie jest głupio, to Tobie też nie powinno, ja mam duży dystans do świata, luz”
„No myślałam o zwykłym seksie, mogę zrobić loda, ale bez głębokiego gardła, no i nie połykam spermy, a i seks w cipkę, w pupę nie chcę, tylko wiesz, ja nie mam doświadczenia, w życiu miałam tylko jednego partnera w łóżku, więc nie mam za dużo do zaoferowania niestety, chociaż sam seks bardzo lubię” odrzekła ze smutkiem w głosie.
„Wiesz co? Zagrajmy w tą grę, podobasz mi się, Twój brzuszek jest podniecający, nie masz przeciwwskazań do seksu?” – zapytałem nie będąc nigdy z kobietą w stanie błogosławionym
„nie, nawet ochotę mam większą, tylko teraz nie mam z kim” – odparła
„No więc czego ode mnie oczekujesz?”
„Nie wiem, nie mam pojęcia co i ile kosztuje. Potrzebuje pilnie pięć stów, wiem, że to dużo, chcę być uczciwa i taką kwotę odpracuje. Jak mi pożyczysz te pieniądze, to uratujesz mi tyłek, a ja Ci się odwdzięczę w taki sposób jak będziesz chciał”.
Odłożyłem laptopa i zacząłem ją namiętnie całować w usta, jednocześnie pieszcząc dłońmi jej uda, brzuch i nabrzmiałem piersi. Jej oddech stawał się coraz szybszy i nieregularny. Początkowo czuć było lekkie skrępowanie z jej strony, ale po krótkiej chwili wyluzowała się na tyle, że zaczęła mocniej angażować się w całą sytuację.
„Wstań i rozbierz się, tylko zrób to powoli” – zarządziłem
Kasia wstała ukazując się przede mną w pełnej krasie. Powoli zdjęła ramiączka białej sukienki, bez pośpiechu i seksownie ją z siebie ściągając. Jej duży ciążowy brzuszek wydawał się być jeszcze bardziej seksowny. Miała na sobie zwykłe białe majtki wykończone bladoróżową lamówką, do tego taki sam biustonosz z kompletu, który utrzymywał w ryzach duże cycki. Spojrzała na mnie pytająco:
„mam zdjąć resztę?”
Kiwnąłem potakująco głową, co sprawiło, że pozbyła się reszty garderoby. Gestem dłoni nakazałem aby się odwróciła. Jej spore, krągłe pośladki wyglądały obłędnie. Pomimo tego, że już byłem w pełni gotowy, zapragnąłem aby zrobiła mi loda. Chciałem aby ze względu na dość zaawansowaną ciąże nie czuła dyskomfortu, więc nakazałem aby się wygodnie położyła na plecach. Szybko pozbyłem się ciuchów, zbliżając nabrzmiałego penisa do jej lekko rozwartych ust. Uchyliła je całkiem a ja będąc okrakiem włożyłem go mniej więcej do połowy i do takiej długości zacząłem nim wolno poruszać. Po kilku chwilach zmieniłem pozycję na 69 bo sam chciałem poczuć smak jej wydepilowanej cipki. Chociaż przy ciążowym brzuszku nie była to najwygodniejsza pozycja, to i tak udało mi się pobawić jej waginą i sprawić aby stała się wilgotna. W międzyczasie Kasia pieściła mojego kutasa, próbując objąc jego jak największą część swoim niedoświadczony i mało pojemnym gardłem. Czułem, że za chwilę mogę wystrzelić, więc postanowiłem w końcu w nią wejść. Postawiłem na pozycję boczną, chyba optymalny wybór w jej stanie. Byłem tak podniecony, że nawet nie pomyślałem o założeniu gumki, zapytałem tylko:
„jesteś czysta?”
„tak, mam nadzieję, że Ty też” – odpowiedziała krótko
Po tej krótkiej wymianie zdań wsunąłem się w jej miękką i ciasną cipkę. Czuć było, że nie jest wyeksploatowana, bo pomimo że była mokra, to ścianki jej pochwy mocno oplatały sterczącego członka. Kiedy dobiłem do końca usłyszałem głośnie syknięcie z jej ust. Teraz posuwałem ją wolno, miarowo ale stanowczo dobijając do końca. Prawą rękę położyłem na jej brzuchu, natomiast wargami i językiem drażniłem jej ucho. Cała sytuacja chyba też jej się podobała, bo po kilku pchnięciach nagle zastygła, napięła mięśnie pochwy wydobywając z płuc głośny wydech, któremu towarzyszyło długie jęknięcie. Tego było już za dużo i nawet nie powstrzymywałem się ze swoim szczytowaniem, przyśpieszając ruchy wystrzeliłem w jej cipkę całkiem pokaźną porcją nasienia. Pomimo tego, że napięcie spadło, wciąż utrzymywałem erekcję, więc kontynuowałem dopóki nie poczułem, jak mój fiut traci twardość. Kiedy z niej wyszedłem, skoczyłem po papierowe chusteczki, aby pomóc jej ogarnąć wypływającą z cipki spermę. Oboje legliśmy na łóżku.
„Jak było?” – zapytałem
„było cudownie, brakowało mi seksu” odpowiedziała rumieniąc się.
Leżeliśmy tak chwilę, jednak ja bardzo szybko poczułem chęć na powtórkę. Nie wiem co mnie tak podniecało, to, że płacę za seks, czy jej odmienny stan. Kobiety w ciąży mają coś pociągającego w sobie, a to był mój pierwszy raz z taką dziewczyną. Niewiele myśląc postanowiłem przejść do kolejnej rundy. Zawisłem nad nią w pozycji na misjonarza i gotowego do działań fiuta wcisnąłem w jej cipkę czując na sobie śluz wymieszany z resztką nasienia. Tym razem postanowiłem zwiększyć dynamikę swoich ruchów, nadając intensywniejsze tempo bzykania. Minęło kilka minut, myślałem, że dam radę dłużej, jednak kiedy spojrzałem na jej twarz, zamknięte oczy i błogość malującą się na ślicznej, krągłej twarzy, wysunąłem się z niej, spuszczając się na jej brzuch, kolejną, wcale nie mniejszą porcją nektaru.
„Widzę, że nie marnujesz czasu” – rzuciła z uśmiechem
„Szkoda go marnować przy takiej kobiecie jak ty” – dodałem, po czym znów pomogłem się jej ogarnąć.
„Chyba na dziś wystarczy wrażeń” dodałem
Kasia zebrała się, powoli zakładając ciuchy. Kiedy poszła do łazienki, sięgnąłem do saszetki z pieniędzmi, które trzymałem z szufladzie. Odliczyłem 500 zł, a kiedy wróciła wręczyłem jej banknoty.
„Nie powinnam tego brać, czuje się zakłopotana. Oddam Ci te pieniądze, albo odpracuje. Potraktuje to jako pożyczkę, niech seks będzie swego rodzaju zapłatą za odsetki. Wyślij mi mailem co mam zrobić w kwestii normalnej pracy, tak będzie lepiej. Dziękuje za to, że mi pomagasz”
Niechętnie przyjęła gotówkę, po czym pożegnała się gorącym pocałunkiem w usta i słowami:
„Napisz jak będziesz miał czas i chęć na powtórkę, przyjdę na pewno. Szkoda, że poznaliśmy się w takich okolicznościach, jesteś super facetem”. Zniknęła za drzwiami zostawiając mnie ze stertą brudnych myśli… cdn?
Category: Uncategorized
-
Sasiadka w potrzebie XXII (Ciezarowka)
Adam -
Ex w pojedynke 2
W następnym tygodniu otrzymałem kolejną wiadomość, czy mógłbym znów przyjść do niej, gdy ona będzie szła na imprezę z koleżanką. Nie miałem żadnych planów, więc zamiast grać w grę albo oglądać filmy, zgodziłem się na kolejne przyjście na wieczór. Standardowo chwilę z młodym spędziliśmy czasu, po czym zmęczony zabawami poszedł spać, a ja mogłem w tym czasie trochę odpocząć, poprzeglądać komórkę, a także, jak to zwykle bywa, pooglądać zdjęcia i filmiki porno.
Pomyślałem sobie: “jestem sam, pała stoi niewyżyta, dlaczego nie mam sobie zrobić dobrze?” Dlatego też rozpiąłem rozporek, wyciągnąłem kutasa z majtek i odpaliłem sobie filmik. Zacząłem sobie jak zwykle dobrze robić do filmiku, który oglądałem. Jednak zapomniałem zamknąć drzwi wejściowe na klucz. W pewnym momencie Monika weszła z impetem do domu, oczywiście lekko wstawiona i zobaczyła mnie siedzącego na kanapie z komórką w jednej ręce i twardym kutasem w drugiej. Zamknęła drzwi i stanęła przede mną w rozkroku
-Widzę, że rączki cię swędzą i musisz sobie ulżyć?- Rozpięła płaszcz i go zrzuciła. Pod płaszczem nie miała na sobie od pasa w górę nic, więc stała z cyckami na wierzchu skierowanymi w moją stronę.
– Za to pilnowanie należy ci się nagroda – powiedziała klękając przede mną – chociaż ci obciągnę, żebyś mógł sobie troszkę odpocząć i użyć.
Jak zwykle otworzyła ustal i zaczęła sprawnie ssać mojego kutasa. Nie było jej wygodnie, więc po dłuższej chwili wstała, usiadła koło mnie na kanapie i pochyliła się do mojego sterczącego penisa, którego ponownie wzięła w usta i kontynuowała obrabianie.
W tej pozycji zaczęła go obrabiać w coraz dłuższych i wolniejszych ruchach, aż zauważyłem, że przestała się poruszać. Popatrzyłem na nią i przez chwilę przestraszyłem się, że mogło jej się coś stać. Po chwili zorientowałem się, że była tak wstawiona, że zasnęła z moim kutasem w swoich ustach. Wysunąłem kutasa z jej ust i odsunąłem się tak, żeby leżała na kanapie. Podniosłem jej nogi i ułożyłem Monikę całą na kanapie wzdłuż, uznałem że i tak loda mi nie dokończy, bo jest po prostu nieprzytomna. Widok leżącej byłej dziewczyny z cyckami na wierzchu i śpiącej z lekko otwartymi ustami był jednak dość podniecający. Uznałem, że jak już chciała mi zrobić dobrze i zaczęła, to warto dokończyć zabawę. Kutas w dłoń i zwaliłem sobie na jej cycki i twarz, zresztą tak samo jak tydzień temu. Kolejny raz ułożyłem jej ręce w jakiś sposób, tym razem jedna dłoń leżała na cyckach umoczona w spermie, a druga na twarzy, też położona tam, gdzie opadły strugi mojego wytrysku.
Następnego dnia rano dostałem wiadomość od Moniki. Napisała: „cieszę się, że ci zrobiłam dobrze, choć nie pamiętam tego na końcu”.Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Max79 -
Sasiadka w potrzebie XXIII (Kuzynka)
Poniedziałek zaczął się bardzo przyjemnie. Słońce, ładna pogoda, od rana ogarnąłem mieszkanie i siadłem do laptopa podgonić swoje projekty. Około południa zadzwoniła do mnie siostra mojej mamy – ciotka Maryśka. Była to zadbana kobieta po 50-ce, była dentystką. Taki milf z klasą, ale nie miałem do niej zapędów erotycznych. Miała starszego o rok ode mnie syna, który studiował w Gdyni na Akademii Marynarki Wojennej i 16-letnią córkę Natalię, którą postanowiła pchnąć w kierunku medycyny. Ciotka powiedziała, że ma do mnie pilną sprawę i akurat jest w mieście, czy może wobec tego wpaść na chwilę na kawę. Zgodziłem się i za pół godziny w drzwiach pojawiła się ciotka wraz córką. Moje relację z Natalią nie były najlepsze, zawsze za młodu na mnie skarżyła, wywyższała się i chodziła z zadartym nosem. Na szczęście widywaliśmy się raz na ruski rok. Zaskoczył mnie jej wygląd, była atrakcyjną nastolatką, czarne włosy, obcięta na chłopaka, wyglądała jak klon Demi Moore z tego filmu „uwierz w ducha”. Do tego miała ogromne, srebrne, metalowe okulary kujonki, na pół twarzy. Była wysoka jak na swój wiek, ciało wysportowane i szczupłe, piersi foremne, ale niewielkie. Przykuwał wzrok jej wyrzeźbiony tyłek, wynikało to z tego, że tańczyła w balecie, trenowała jogę i ćwiczyła szeroko pojętą gimnastykę.
Ciotkę uraczyłem kawą, młoda poprosiła o wodę i nieśmiało zaczęła rozmowę:
„Adaś, mam ogromy problem i musisz mi pomóc, już o tym rozmawiałam z Twoja mamą. Natka dostała się do prestiżowego liceum o profilu medycznym. Niestety dostała się z listy rezerwowej i nie złożyliśmy w odpowiednim terminie dokumentów aby dostać miejsce w internacie. Pomyślałam, że ostatni tydzień sierpnia jak ma kursy przygotowawcze i wrzesień zamieszka z Tobą, a od października już jej załatwiłam mieszkanie u córki mojej koleżanki, która wraca na studia. Proszę Cię, ni odmawiaj mi, nie mam co z nią zrobić, poza tym będę spokojniejsza jak na początku jej wszystko pokażesz. Oczywiście zapłacę Ci kasę za wynajem pokoju, żebyś nie był stratny.”
Byłem w takim szoku, że nie wiedziałem co robić. Wkurwiłem się, że dostanę wredną małolatę pod opiekę, ale nie miałem jak odmówić. Zgodziłem się, dopiliśmy kawę, omówiliśmy szczegóły i za tydzień Natalia miała się zameldować u mnie na mieszkaniu. Na szczęście miałem alternatywę w postaci mieszkania Kamila, które zostawił mi pod opieką. Zawsze to jakieś pocieszenie.
Tydzień minął mi na bardzo intensywnej pracy. Pisanie prac i ich składanie w pewnej części powierzyłem Kasi, która szybko się uwijała, dzięki czemu mogłem łączyć pracę w barze z projektami. Wpadła mi dość spora kasa, za to moje życie erotyczne poszło w odstawkę. Łaziłem napalony jak nigdy. W niedziele o 12 w południe miała przyjechać ciotka z Natką. Postanowiłem młodą zainstalować w sypialni a sam dla siebie zostawić pokój z telewizorem.
Punktualnie zjawiła się moja tymczasowa współlokatorka, oczywiście z ogromną ilością tobołów, które pomogłem jej wnieść. Ciotka pożegnała się z nami, mi wcisnęła 600 zł za 5 tygodni pobytu, co stanowiło 2-krotność miesięcznego czynszu. Ale było ją stać na gest. Początkowo gadka nie kleiła się ale z czasem było coraz lepiej. Gadaliśmy o pierdołach nawet trochę się pośmialiśmy. Przyglądałem się młodej z zaciekawieniem, próbując ukryć zainteresowanie. Niestety moja przerwa w seksie był na tyle widoczny, że nie szło mi najlepiej. Natalia wydawała się być tym rozbawiona.
„Muszę zrobić trening, mogę u Ciebie przed telewizorem, obejrzę przy okazji serial” – zapytała
„jasne” – udałem niewzruszonego po czym zabrałem laptopa na kolana aby poprawić teksty do ostatniej pracy.
Natalia zniknęła na chwilę w swoim pokoju, po czy wróciła z niewielką matą do ćwiczeń, w dodatku przebrana w super obcisłe, krótkie spodenki sportowe w kolorze landrynkowego różu, do tego obcisła treningowa, biała koszulka na ramiączkach. Cały komplet z niewielkimi znaczkami Reeboka.
“Jeszcze tego brakuje, ona robi to specjalnie” – pomyślałem
Siadła na macie tyłem do mnie i rozpoczęła te swoje dziwne wygibasy. Wypinała rozkoszny tyłek, robiła szpagaty, mostek, wszystko to sprawiło, że momentalnie stałem się twardy. Jeszcze to jej sapanie dopełniało dzieła. Myślałem, że zwariuje. Pomyślałem, że dyskretnie udam się do łazienki i tam ręcznie upuszczę z siebie “złość”. jednak wiedziałem, że będzie to podejrzane, a nie chciałem dawać małolacie satysfakcji. Moje męki zostały momentalnie przerwane przez pukanie do drzwi. Przemknąłem dyskretnie z całych sił próbując ukryć sterczącego w spodenkach kutasa przed wzrokiem zadowolonej Natki. Otworzyłem drzwi i zobaczyłem w nich Martę, córkę sąsiadki z która miałem już pewne incydenty.
“Cześć, wymienisz mi baterię w piecyku gazowym? Nie mogę tego odkręcić a mama w pracy”
Spojrzała przez moje ramię widząc wciąż naprężającą się na podłodze Natkę. Rzuciła podejrzliwe spojrzenie, pełne złości, więc szybko postanowiłem ugasić pożar:
“To jest Natalia, moja kuzynka, przez miesiąc będzie u mnie pomieszkiwać, to bardzo bliska rodzina. Dziewczyny się zapoznały ze sobą ale czuć było między nimi jakąś niechęć.
“Chodź, wymienimy tą baterię” – rzuciłem w pośpiechu, po czym poszliśmy do mieszkania naprzeciwko.
W łazience szybko uwinąłem się z baterią, niestety moja wciąż widoczna erekcja nie umknęła uwadze Marty, która z wyrzutem zapytała:
“czemu nic mi o niej nie mówiłeś. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że to Twoja kuzynka” – kończąc zdanie złapała mnie przez materiał spodenek za mocno zarysowanego, sterczącego kutasa.
“daj spokój dowiedziałem się tydzień temu, a przecież się nie widzieliśmy, kiedy Ci niby miałem powiedzieć? Poza tym to tylko kuzynka, nic mnie z nią przecież nie łączy, oszalałaś?
“To czemu Ci stanął na jej widok, to nie jest normalne”
“Dawno nie uprawiałem seksu, jestem mocno pospinany” – próbowałem się tłumaczyć
“to trzeba było do mnie napisać” – rzuciła z wyraźną złością w głosie, po czym uklęknęła przede mną i już bez słowa zsunęła mi spodenki, a następnie od razu wpakowała sobie mojego kutasa w usta, próbując go łapczywie wepchnąć najgłębiej jak to możliwe. Położyłem obie dłonie na jej głowie, posuwając miarowymi wolnymi ruchami w przód i w tył, znajdując wcześniej odpowiedni punkt do którego mogę penetrować jej usta, aby się nie krztusiła.
“za raz dojdę” krzyknąłem wtedy to wyrwała się z mojego uchwytu, spojrzała z dołu swoimi wielkimi, niebieskimi oczami i wciąż waląc mi konia ręką wydobyła z siebie cicho i z wyrzutem:
“A ja? Jak nie masz gumek to mogę wziąć w tyłek”
Podniecenie wzięło górę, złapałem ją za niedbale związane frotką blond włosy, lekko ale stanowczo podciągnąłem do góry dając znak aby wstała. Ubrana była w zwykły czarny t-shirt i domowe czarne dresy, więc odwróciłem ją tyłem do siebie, oparłem na pralce, zsuwając w pośpiechu dresy wraz ze zwykłymi szarymi majtkami w różowe drobne kropeczki.
Kucnąłem za nią, przeciągając językiem po obu dziurkach. Jej naturalnie owłosiona cipka już była lekko nawilżona, wwierciłem się w nią językiem rozkoszując się jej smakiem i aromatem. Jęknęła z zadowoleniem, a ja nie mogąc się powstrzymać stanąłem tuż za nią, przyłożyłem nabrzmiałego fiuta do muszelki i jednym zdecydowanym pchnięciem wypełniłem jej cipkę. Nawet mi to nie przeszkadzało, że znów ryzykuje, bo ciąża to by była prawdziwa katastrofa. Niestety rozsądek mi całkiem wysiadł. Kiedy dobiłem kutasem do końca jej cipki, całym jej młodym ciałem szarpnęło. Nie potrafiłem się powstrzymać od mocnego rżnięcia, więc nie oszczędzałem Marty, rżnąc ją ostro i dynamicznie, bez taryfy ulgowej. Co chwilę robiłem krótkie przerwy, bo inaczej zbyt szybko dobiegłbym do mety, zależało mi, żeby ona tez coś z tego miała. W pewnej chwili włożyłem dłoń pod jej koszulkę, złapałem za niewielką, twardą pierś, ugniatając palcami sterczące sutki. Przyśpieszyłem ruchy w jej cipce, słysząc jak moje jądra obijają się o jej wąski tyłek. To było to, stymulacja sutków sprawiła, że młoda w sekundzie wyprostowała się, głośno krzyknęła i zastygła w miejscu. W ostatniej chwili wyskoczyłem z jej cipki, znów złapałem z włosy sprowadzając do parteru. Marta nie zdążyła jednak przyjąć właściwej pozycji więc cały ładunek zamiast w ustach wylądował na jej ślicznej twarzy. Dopiero trzeci strzał wylądował w drobnych usteczkach. Dziewczyna possała go jeszcze przez chwilę, po czym wstała aby obmyć twarz.
Aby nie wzbudzać niepotrzebnych domysłów, szybko się pożegnaliśmy, pocałowałem ją w usta co skwitowała:“Ja naprawdę Cię kocham, zrobię dla Ciebie wszystko, tylko nie zamieniaj mnie na nią, ona na Ciebie nie zasługuje”
“To tylko kuzynka, spokojnie, nic mnie z nią nie łączy, to przecież rodzina” – dodałem i wróciłem do mieszkania. Natka wciąż ćwiczyła, tym razem rozciąganie. Kiedy wszedłem do pokoju, zrobiła przerwę, łapiąc butelkę wody i sącząc łyka zapytała:
“Nie za młoda ta dziewczyna jak dla Ciebie? Bzykanie małolat nie prowadzi do niczego dobrego, złamiesz którejś serce” – zaśmiała się głośno, albo co gorsza zrobisz dzieciątko” – kontynuowała
“Skąd Ci przyszło do głowy, że z nią sypiam, to tylko córka sąsiadki” – oponowałem
“Weź mnie nie rozśmieszaj, przecież na kilometr widać co was łączy, dziwię się, że jej rodzice się nie zorientowali” Poza tym widać charakterystyczne zadowolenie i ulgę na Twojej twarzy. Długą już ją dymasz?” dalej brnęła
“Nie dymam, z resztą czego się czepiasz, może pogadamy o Twoim życiu erotycznym?” – chciałem ją zbyć
“u mnie nie ma o czym mówić, czekam z tym do ślubu. Ale powiedz mi czy powinnam się czegoś obawiać, to może zamontuje zamek w drzwiach w pokoju” – zaśmiała się głośno po czym wstała, zebrała swoje rzeczy i udała się w kierunku swojego pkoju. Puściła mi oko, uśmiechnęła się rzucając na odchodne:
“nie wiedziałam, że jesteś taki niegrzeczny” przeszła obok kręcąc tyłkiem w taki sposób, żeby podnieść mi ciśnienie
Ale ja czułem, że tutaj może wydarzyć się coś niepokojącego.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Adam -
Byc dziewczyna – Body Swap – Pobudka
Obudziłem się. Dziś była sobota, czyli weekendu początek. Wstałem. W lustrze znajdującym się naprzeciwko łóżka ujrzałem ładna niebieskooką blondynkę ubraną w moje bokserki i moją koszulę nocną. Spojrzałem w dół i zobaczyłem duże piersi. Odruchowo dotknąłem swojego krocza. Nie poczułem swojego penisa. Stwierdziłem, że to na pewno mi się śni i położyłem się na jeszcze parę minut. Po paru minutach obudziło mnie pukanie do pokoju.
– Dorota, jesteś tam? Mam sprawę.
Mieszkam razem z Natalią i Markiem – moimi współlokatorami. Czyli im się wydaje, że zawsze taki byłem.
– Wchodź.
Wpadła do pokoju z dwoma przebraniami, pierwsze to kombinezon w stylu króliczka playboya, a drugi to strój kota.
– Który z nich?
– Może kot?
– Super.
Zamknęła drzwi i zaczęła się przebierać na moich oczach. Poprawiła swoje czarne długie włosy i ściągnęła bluzkę w której była. Pod bluzką miała czerwony koronkowy stanik. Po chwili zdjęła też dresy, pod którymi były czarne stringi. Gdy zaczęła zdejmować bieliznę, zamknąłem oczy.
– no i jak?
– Wyglądasz super.
– Dzięki. Pamiętasz, że dziś idziemy na imprezę? Przebierane przyjęcie? Masz już strój?
– eee nie.
Gdy odpowiedziałem, otworzyła szafę i rzuciła w moim kierunku spódniczkę, rajstopy i krótki t-shirt.
– przymierz to. Strój uczennicy.
Wstałem i szybko się przebrałem. Gdy już byłem ubrany w strój uczennicy. Natalia dała mi klapsa i usiadła na łóżku trzymając w dłoni szpilki.
– Hotówa. Załóż jeszcze te czerwone szpilki. Podnieś nogę.
Podniosłem nogę, nałożyła mi jedna szpilkę.
– Te majtki nie pasują.
Zaczęła mi je ściągnąć i po chwili jej oczom ukazała się moja różowa szparka. Zbliża twarz do niej i delikatnie musnęła moją cipkę językiem. Po chwili wyciągnęła głowę z mojej spódnicy.
– Widzę, że Ci się podoba?
Powiedziała to i zaczęła ruchać mnie powoli jednym palcem. Czułem się nieziemsko. Przygryzłem wargę. Po chwili przestała i wpakowała mi palec do buzi.
– obliż.
Oblizałam.
– Grzeczna dziewczynka. Jeśli chcesz to możemy się tak jeszcze pobawić.
– chcę, zrobisz śniadanie?
W tym momencie nad moim łóżkiem zegar wskazał godzinę 00:05.
– Tak, zegar działa?
– Nie wiem. Chyba nadal nie.
Poszła do kuchni, a ja w tym czasie zamknąłem się w pokoju i zacząłem go przeszukiwać. Nie znalazłem nic co by wskazywało na, to że byłem wcześniej facetem. Natomiast w jednej z szuflad znalazłem majteczki z pilotem. Stwierdziłem, że w sumie warto spróbować i po chwili moim ciałem zaczęło wstrząsać przyjemne drżenie. Po kilku minutach osiągnąłem orgazm i w tym momencie zegar przestawił się o 5 minut i zauważyłem wystającą z niego kartkę.
Napisane było na niej: Po 24 godzinach powrócisz do swego życia.
Każdy stosunek seksualny to 5 minut. Czyli zegar przestawi się o godzinę po 12 stosunkach. Czyli czekam mnie jeszcze 286… Dużo.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Rita Dkirer -
Byc dziewczyna – Body Swap – Wspollokator
Ubrałem się, zjadłem śniadanie wraz z moją współlokatorką. Po śniadaniu w ramach, którego gadaliśmy o studiach. Oboje studiujemy kulturoznawstwo. Poszedłem do łazienki. Usiadłem na sedesie i zacząłem zastanawiać się nad tym jak wrócić do swojego ciała i swojego życia. Nagle zobaczyłem jakiś ruch na klamce i po chwili do łazienki wszedł Marek. Wyglądał jak przeciętny człowiek, szczupły brunet w okularach, z masą pieprzyków i piegów na twarzy. Miał też wąsa, zaś jego fryzura wyglądała jakby dopiero się obudził. Studiował informatykę, w związku z czym nie rozstawał się z telefonem. Miał też drobne problemy ze wzrokiem.
W momencie w którym wszedł siedziałem na sedesie z opuszczoną na łydki spódnica w kratę. Powyżej zaś miałem biały krótki top.
– Kasia? Miałaś wyjść?
Powiedział i zamknął drzwi.
– Dziewczyny nie mogą się dowiedzieć, że dziś spałaś razem ze mną – Powiedział.
Kasia to dziewczyna z klubu go-go, którą ruchał , gdy nas mnie było w domu. Parę razy po jej pobycie zginęły różne rzeczy w związku z czym miała zakaz przychodzenia do nas. Z czystej ciekawości postanowiłem milczeć, być może usłyszę coś więcej.
W tym czasie on nie czekając zdjął koszulkę i rzucił w moim kierunku. Spadła mi na głowę, gdy próbowałem ją zdjąć. On był już przy mnie i przytrzymywał swoją koszulkę ma mojej głowie.
– zabawimy się w nieco inny sposób. – powiedział to i zawiązał mi oczy swoją koszulą. Po chwili chwycił również moje ręce i przypiął je do rury będącej nad sedesem. Zaś w usta wsadził mi swoje bokserki. Po chwili poczułem coś ciepłego na moim udach. Po chwili poczułem również jego dłonie na moich udach. Zaczął pieścić palcem moją łechtaczkę i po chwili, gdy usłyszał jęk zdecydował się wyjąć palec, jak i bokserki z moich ust. Wpakował mi do ust swojego penisa i zaczął mnie posuwać. Powoli, starał się za każdym razem wejść penisem głębiej, aż w pewnym momencie poczułem jego brzuch. W tym momencie zaczął mnie ruchać w usta, z racji na to że jestem hetero było dziwnie. Wolałem już zabawy ze współlokatorką stwierdziłem i w tym momencie poczułem jego spermę w moich ustach. Niestety wciąż trzymał w ustach swojego penisa i musiałem połknąć jego ciepły ładunek. Miał gorzko-słomy smak. Po chwili poczułem również jakiś ciepły płyn na swoim brzuchu. Po chwili rozluźnił pasek i wyszedł z łazienki mówiąc.
– Umyj się i szybko wychodź z domu . Moją koszulkę możesz wziąć. Dziewczyny zjadły śniadanie, więc powinny być na joggingu. Ja wychodzę do roboty.
Zamknął drzwi, ja natomiast szybko zamknąłem drzwi na zasuwkę i wziąłem szybki prysznic. To było dziwne. A w planie dnia czekała mnie jeszcze impreza przebierana.
Po chwili byłem już w pokoju i ubrałem się w biały komplet bielizny. Na to włożyłem dżinsy oraz czerwoną bluzkę z napisem The World. Swoje blond włosy związałem gumką.
Przejrzałem też swoją garderobę i uznałem, że muszę skoczyć na zakupy.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Rita Dkirer -
Dzin i automatyczny tlumacz – zmiana cial
Byłem ostatnio na wyprzedaży garażowej i wpadła mi w oko lampa, taka jak u Alladyna. Sprzedawczyni stwierdziła, iż rewelacyjne nadaje się do sosów jak i napojów.
Kupiłem ją i poszukałem jeszcze jakiś ciekawych rzeczy. Po powrocie do domu. Przypomniałem sobie o lampie. Stwierdziłem, że w sumie mogę ją trzy razy potrzeć i zobaczyć czy coś się stanie. Potarłem ją trzy razy i nic się nie stało. Położyłem ją na stole i obok mnie pojawił się duch z zieloną poświatą.
– assalamualaikum
– eee co?
– yyy?
– Arabski?
– yyy?
Włączyłem google tłumacza i wpisałem frazę czy jesteś ginnem?
Duch pokiwał głową.
Następnie wpisałem frazę czy spełniał życzenia?
Duch pokiwał głową i pokazał na jeden palec.
Czyli miałem tylko jedno życzenie. Wpisałem w google tłumacza, że chce być piękny, bogaty i sławny.
Duch kiwnął głową.
Huknęło.
Jestem przywiązany do kozła gimnastycznego. Przed moją twarzą widzę kamery. Coś uwiera mnie również w klatce. Nagle pojawia się przed moją twarzą gin.
– Życzenie spełnione.
– Rozumiem Cię. Czy ja mówię po arabsku?
– Tak, spełniłem twoje życzenie. Jesteś bogata, sławna i piękna.
– Bogata?
– Tak, żeńska forma.
– Kim jestem w takim razie?
– To alternatywny świat, ale jeśli chodzi o twoja postać to Lana Rhodes.
– Jestem aktorką porno?
– Tak.
W tym momencie poczułem/ poczułam jak coś wbija mi się w tyłek. Bolało, więc krzyknęłam.
– Właśnie kręcicie. Nie będę wam przeszkadzał.
Zniknął. W tym samym momencie pojawił się przed moją twarzą duży czarny kutas.
Tak, dobrze. Zróbmy kilka fot. Przyłóż bardziej do jej twarzy, a tu cały czas ją posuwaj. Usłyszałam, takie teksty. Fakt bycia ruchaną podobał się mi, czułam się pełna. Z każdym ruchem kutasa w moim tyłku, poruszałam się kilka centymetrów do przodu, mimo trzymających mnie węzłów. Nagle poczułam coś zimnego przy mojej cipce i otworzyłam szeroko usta. Ten moment wykorzystał właściciel kutasa przed moją twarzą, wepchnął mi go prawie go gardła.
Wysuń go, a ty Lana rób mi loda.
Jak powiedział tak zrobiłam. Zaczęłam go delikatnie lizać i po chwili poczułam ciepłą ciecz w mojej pupie.
Dobra dajcie mydło na jej dupę i cipę, żeby wyglądało jak sperma. A ty zwalisz jej na twarzy, chcemy to nagrać i potem w post produkcji dodamy jej większą ilość, a także zwiększymy twego penisa.
Po chwili na mojej twarzy wylądowała sperma, moje oczy się kleiły od niej i trochę miałam na ustach.
Lana otwórz usta. Super. Mamy to. Koniec nagrania.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Rita Dkirer -
Ex w pojedynke 3
Minęły może 3 albo 4 tygodnie i mam dopiero następne widzenie z moją byłą. Potrzebowała żebym ją podrzucił na imprezę, taki zwykły babski wieczór. O dziwo tym razem nie potrzebowała nikogo do opieki, bo małego dała do koleżanki na noc.
Przyjechałem po nią o wyznaczonym czasie, czekała na mnie już na parkingu i od razu, gdy ją zobaczyłem, pomyślałem, że to nie jest wyjście na babski wieczór, ale na ostry podryw. Ubrana była lekki płaszcz krótką spódniczkę i bardzo przewiewna bluzkę. Wsiadła do samochodu, gdy tylko się zatrzymałem. Zobaczyłem, że miała bardzo krzykliwy i ostry makijaż, co raczej nie oznaczało, że będzie to spokojny babski wieczór. Pojechaliśmy pod wskazany przez niego adres, po czym ja wróciłem do domu i czekałem na wiadomość od Moniki, kiedy mam ją odebrać i zabrać do domu. Zadzwoniła do mnie dość późno, było już grubo po trzeciej nad ranem. Pojechałem po nią, a gdy dojechałem, zauważyłem, że stoi na zewnątrz na ulicy, a w domu, gdzie odbywała się impreza, było kompletnie ciemno.
Podjechaliśmy na parking i zauważyłem, także w trakcie jazdy autem, że była po prostu mocno pijana i ledwo się trzymała na nogach. Gdy otworzyła drzwi od auta, zapytałem: -Potrzebujesz pomocy, by dojść do domu?
-Potrzebuję pomocy, by dojść- powiedziała patrząc na mnie- to na pewno.
Wyszedłem z samochodu, stanąłem koło niej i pozwoliłem złapać się pod rękę, po czym odprowadziłem ją do domu. Już po drodze zapytała czy mam może ze sobą klucz do mieszkania, bo ona nie da rady otworzyć sobie sama drzwi. Tak jak przypuszczałem, była naprawdę mocno pijana, jeśli nie byłaby wstanie sama sobie otworzyć drzwi do domu. Otworzyłem więc drzwi i wszedłem do środka, żeby pomóc jej ze znalezieniem wszystkiego, co potrzebne, w szczególności żeby zapalić światło i poszukać jakiegoś koca, bo wiedziałem, że na piętro do swojej sypialni to ona nie da rady tym razem wejść.Wszedłem do środka i zacząłem szukać po omacku kontaktu, za mną usłyszałem trzask zamykanych drzwi. Gdy zapaliłem wreszcie światło, moim oczom ukazała się Monika stojąca całkiem naga. Na nogach miała tylko buty, w których przyszła, a płaszcz, który jeszcze przed chwilą miała na sobie, leżał za nią na podłodze.
-Dlaczego ostatnio za każdym razem spuszczałeś się na moją twarz i cycki?- zapytała mnie patrząc mi prosto w oczy. Odpowiedziałem jej, że jak zasnęła zaraz po przyjściu do domu, to jedyne co mi pozostało, to zwalić konia ręcznie i iść do domu.
-Trzeba było sobie poruchać każdą dostępną dziurę, były jak najbardziej do użycia – odpowiedziała bezczelnie się śmiejąc- Za to dzisiaj możesz sobie poruchać każdy otwór, który tylko chcesz, bo jakoś ci się muszę odwdzięczyć za pomoc w moim imprezowaniu.
Odwróciła się do mnie plecami i pochyliła się tak, że oparła się rękoma o kanapę, a ja zauważyłem, że między jej pośladkami sterczy zabawka, którą bardzo dobrze znałem: był to korek analny, który kiedyś jej kupiłem. Z jej cipki wychodził sznurek, na końcu którego było kółeczko. Już wiedziałem że były to kulki gejszy, które też jej kiedyś kupiłem, ale nigdy nie widziałem by je używała. Mój kutas sam zaczął się budzić do życia, więc podszedłem do niej złapałem za kółeczko i za podstawę korka, po czym wyciągnąłem obydwie zabawki z jej dziur w akompaniamencie mlaśnięcia mięśni cipki i odbytu.
-Kutas gotowy, czy mam ci possać?- zapytała Monika
-Gotowy, ale możesz possać, jeśli masz ochotę.Monika która była oparta rękoma o kanapę, odwróciła się i ciężko usiadła na brzegu mebla, rękoma oparła się o swoje szeroko rozstawione kolana i tak nachylona ze zwisającymi do przodu cyckami odparła szeroko usta w oczekiwaniu na twardego kutasa. Ja nie namyślając się podszedłem i nakierowałem twardy trzon prosto w jej rozchylone wargi, złapałem obiema rękoma jej głowę i wprowadziłem kutasa aż po same jaja, po czym usłyszałem jak Monika się lekko zaczęła krztusić po tak frontalny ataku w gardło. Poruchałem ją może minutę w usta i wyjąłem kutasa.
-Mokra?- zapytałem.
W odpowiedzi Monika odchyliła się i położyła na kanapie kurcząc nogi do siebie, przez co zobaczyłem na tapicerce mokrą plamę oraz jej wygoloną cipę która się ładnie błyszczała. Wiedziałem, że jest strasznie napalona i mokra. Monika chwyciła się rękoma pod kolanami i tak zwinięta z wypiętą dupą na brzegu kanapy leżała naga i czekała na następny mój krok.
Podszedłem do brzegu kanapy i uklęknąłem. Włożyłem kciuk w jej cipkę w całości, po chwili wyciągnąłem i wdepnąłem go w jej odbyt. Drugą ręką nakierowałem kutasa na cipkę i bez żadnego zastanowienia wepchnąłem go aż po same jaja w jej niewyżytą i gorącą, ociekają śluzem szparę. Nie czekając na nic zacząłem ją ruchać niemalże jak królik. Moje zmęczenie i podniecenie robiły swoje, chciałem jak najszybciej skończyć i iść spać. Kutas wiercił się w pijanej właścicielce i rozpychał jej cipkę, palec wiercił jej odbyt, a ona dalej leżała na boku trzymając się pod kolanami w pozycji embrionalnej.W krótkim czasie poczułem, że jestem blisko. Powiedziałem do mojej byłej, że zaraz się spuszczę, a ona tylko coś mruknęła niewyraźnie. Kilka pchnięć więcej i z mojego kutasa zaczęła wypływać sperma w cipkę Moniki. Gdy skończyłem, wycofałem kutasa i wyciągnąłem palec z jej dupy. Wstałem i popatrzyłem jak moja ex, totalnie pijana i wyruchana leży i śpi na kanapie w pozycji embrionalnej. Poszedłem do łazienki wymyłem ręce i kutasa, schowałem sprzęt w majtki i zapiąłem spodnie. Poszedłem w stronę drzwi wejściowych i spojrzałem jeszcze raz na Monikę. Kompletnie nie zmieniła pozycji, więc domyśliłem się, że po prostu zasnęła totalnie zamroczona alkoholem. Jedyne, co się zmieniło w czasie, gdy ja byłem w łazience, to z wyruchanej cipki wypłynęła moja sperma i ściekała przez pośladek na tapicerkę kanapy. Wziąłem koc i przykryłem tę wiecznie niewyruchaną i niewyżytą kobietę, wyszedłem i zamknąłem za sobą drzwi.
Gdy byłem w drodze do samochodu przyszedł mi do głowy jeszcze jeden pomysł. Wróciłem więc i wszedłem do mieszkania. Podszedłem do szafki, w której zawsze chowaliśmy zabawki do naszych zabaw, wziąłem do ręki gildo w kształcie podkowy i wepchnąłem je w cipkę, po czym wyciągnąłem, obróciłem dildo o 180 stopni i włożyłem jeszcze raz, tym razem mokrą od soków i spermy końcówkę włożyłem w Moniki odbyt, a tę drugą końcówkę umieściłem w jej cipce. Przykryłem jej ponownie kocem i tym razem wyszedłem już do siebie do auta i pojechałem do swojego mieszkania…
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Max79 -
Sasiadka w potrzebie XXIV (Podnozek Joanny)
Poniedziałek rozpocząłem od pokazania Natalce wszystkiego po kolei. Zawiozłem ją na warsztaty, oprowadziłem po mieście. Po wczorajszej sytuacji cały czas podśmiewała się ze mnie i bacznie mi się przyglądała, ale postanowiłem to ignorować. Po intensywnym dniu oboje byliśmy mocno zmęczeni. Zjedliśmy wspólnie obiad, wypiliśmy kawę i każdy wrócił do swoich zajęć. Kiedy siedziałem przed kompem dostałem sms-a od Joanny:
„możesz rozmawiać?”
Upewniłem się, że Natka jest u siebie w pokoju i odpisałem, że mogę.
Zadzwoniła do mnie mówiąc:
“Cześć, jak Ty pracujesz jutro i w środę?”
“jutro wolne w środę na dopiero 19 idę do pracy” – odpowiedziałem zgodnie z prawdą
“doskonale, zabieram Cię na wycieczkę, bądź jutro gotowy o 7 rano po Ciebie przyjadę. Zabierz rzeczy na jedną noc, mam wynajęty pokój w hotelu.
Zgodziłem się, chociaż miałem wrażenie, że zaczyna za bardzo ingerować w moje życie i układać mnie pod swoje zachcianki.
Tak czy inaczej spakowałem podstawowe rzeczy w plecak, oraz coś bardziej wyjściowego, biała koszula, pikolaki, spodnie od garnituru i marynarkę. Na wszelki wypadek. Poinformowałem kuzynkę, że muszę pilnie wyjechać w interesach. Oczywiście skwitowała to uśmiechem.
Rano punkt 7 wypatrywałem służbowej octavii z Joanną na pokładzie. Podjechała a ja zapakowałem się do środka.
“cześć, krótko i informacyjnie; jedziemy do Łodzi na konferencję, bo wprowadzamy nowy lek. Będzie cała firma w której pracuje. O godzinie 12 jest początek, dwie godziny część oficjalna, później uroczysty obiad i lampka wina. Zawieziesz mnie moim autem, a później przyjedziesz po mnie ok. 19 i wrócimy razem do hotelu. W ciągu dnia masz czas wolny i moje auto do dyspozycji. Najpierw zameldujemy się w pokoju. Z Łodzi powinniśmy wrócić do miasta ok. południa, więc zdążysz do pracy na spokojnie.”
Po 2 godzinach z haczykiem podjechaliśmy pod hotel. Szybkie zameldowanie się w eleganckim dużym pokoju, Joanna poszła pod prysznic i przygotować się do uroczystego wyjścia.
Kiedy już wyszła w pełnym makijażu ujrzałem jej dojrzałe, kobiece piękno. Ciemnokasztanowe, gęste włosy upięte były w efektowny kok. Miała elegancką, klasyczną, czarną sukienkę do kolan. Dość dobrze opinającą jej kształtne kobiece ciało. Głęboki dekolt podkreślał ogromne piersi. Do tego czarne pończochy ze szwem z tyłu oraz czarne błyszczące szpilki. Od razu zmieniłem nastawienie i już nie marudziłem, że jestem jej zabawką. Nie mogłem się doczekać wieczoru i nocnych igraszek. Zawiozłem ją pod wskazany adres i do godziny 19 kiedy miałem po nią przyjechać, kręciłem się trochę po mieście, zwiedzając mało znane mi łódzkie uliczki.
Tuż przed planowaną godziną przyjazdu po Joanne, wróciłem do hotelu, wziąłem prysznic, ubrałem się w eleganckie ciuchy i pojechałem ją odebrać. Chwilę po 19 zobaczyłem jak dość chwiejnych krokiem wychodzi z ogromnego 3 piętrowego centrum konferencyjnego, gdzie w restauracji odbywała się cała impreza. Z tym, że nie wychodziła sama, towarzyszyła jej jakaś elegancko ubrana para zadbanych 50 latków. Otworzyła drzwi wchodząc na miejsce pasażera. Podrzucimy moich znajomych, to po drodze. Małżeństwo usadowiło się na tylnej kanapie. Naprawdę zadbana, ładna para, widać, że majętni ludzie.
„To jest Pan Tomasz, dyrektor handlowy, jedna z najważniejszych osób w firmie, oraz jego urocza małżonka Sabina” – dodała wyraźnie podchmielona.
Wszyscy byli dość mocno wstawieni, czyli impreza się udała. Zrzuciliśmy ich po drodze, zostawiając pod innym hotelem w którym mieli nocleg i pojechaliśmy do siebie. Ponieważ mieszkaliśmy na półpiętrze, Joanna postanowiła pójść schodami, kręcą przy tym swoją sporą dupą. Wyglądała obłędnie, a ja momentalnie zrobiłem się twardy.
Kiedy weszliśmy do pokoju, Joanna od razu padła na łóżko, nawet nie zdejmując szpilek. Legła byle jak, spojrzała na mnie zalotnie wymalowanymi oczami i palcem wskazującym dała znak abym do niej podszedł. Kiedy dotarłem do brzegu łóżka, oparła swoją stopę o moją klatkę piersiową, w taki sposób, że mimowolnie rozchyliła nogi pokazując mi czarne satynowe majtki i kończące się w połowie ud koronkowe wykończenie pończoch, od których odchodziły charakterystyczne paseczki pasa do nich dedykowanego.
„Lubisz kobiece stópki? Tak mnie bolą od tych tańców. Chyba potrzebują masażu, zdejmij mi szpilki” – dodała
Powoli ściągnąłem pierwszego buta. To musiał być jakiś makowy model, zapewne bardzo drogi, wykończony miękką jasnobeżową skórą w środku. Nigdy wcześniej nie widziałem w sobie tego fetyszu, więc nie wiem dlaczego, kiedy go zdjąłem, odruchowo przyłożyłem jego wnętrze do twarzy, mocną zaciągając się ich zapachem. Odkryłem w tym coś podniecającego.
„Podoba Ci się? Chciałbyś się do nich spuścić? Nie wstydź się, ale teraz rozmasuj mi stopy” – zażądała
Powoli ująłem jej stopy w obie dłonie i zacząłem delikatnie ugniatać. Joanna wydawała się być bardzo zadowolona, zamknęła oczy i rozkoszowała się chwilą.
„Śmiało, nie krępuj się, wiem, że chcesz je wylizać” – dodała nie otwierając oczu.
Uklęknąłem przed nią na łóżku, najpierw delektowałem się zapachem, a następnie przejechałem językiem po szwie, wędrując od pięty do paluszków, a kiedy do nich dotarłem, każdego po kolei pieściłem ustami. Cały ten schemat powtórzyłem z drugą stopą. Byłem już całkiem twardy.
„Wędruj wyżej” – rzuciła krótko.
Drobnymi pocałunkami wspinałem się po nylonowych pończochach, co jakiś czas zaznaczając swoją obecność językiem. Kiedy dotarłem do połowy pełnych, krągłych, bardzo kobiecych ud, Joanna podciągnęła obcisłą sukienkę tak, aby ułatwić mi dostęp do swojej cipki. Wtedy ujrzałem jej czarne, satynowe figi Victoria Secret, wykończone u samej góry niewielkim, błyszczącym kryształkiem. Zauważyłem, że są mocno wilgotne do tego stopnia, że na ich środku jest widoczna plama. Pomyślałem, że znów miała kulki gejszy na spotkaniu i zwyczajnie jak kiedyś bardzo się podnieciła. Złapałem za elegancką bieliznę i ściągnąłem je rzucając obok nas na łóżko. Ucieszył mnie widok jej zadbanej cipki z charakterystycznym, przystrzyżonym paseczkiem włosów na środku. Kiedy ustami dotarłem do jej warg, wwiercając się językiem najgłębiej jak to tylko możliwe, poczułem ogrom soków, które aż się z niej wylały na moją brodę. Zacząłem się zastanawiać czy to ta zabawa z lizaniem stop tak ją podnieciła. Nie myślałem nad tym jednak zbyt długo, tylko ochoczo do penetracji jej słodko-słonej cipki swym sprawnym językiem. Joanna złapała mnie za włosy i dynamicznymi, dość agresywnymi ruchami nadawała prędkość i intensywność ruszając moją głową we wszystkich kierunkach. Po kilku chwilach wypuściła moje włosy, odpychając mnie.
„Rozbieraj się” – rzuciła mocno napalona, sama zdejmując sukienkę i biustonosz, zostając w samych pończochach i pasie biodrowym.
Ustawiła się tyłem do mnie na czworaka, mocno wypinając tyłek do góry, opierając swe ogromne piersi na ułożonych przedramionach.
„Tyłek, zajmij się nim” – zarządziła
Momentalnie pozbyłem się ciuchów, klęknąłem za nią, dłońmi rozchyliłem dwa ogromne pośladki i wsunąłem język w ich sam środek, dokładnie penetrując kakaową dziurkę. Po chwili zerwała się, obróciła przodem do mnie, dłonią pchnęła mnie na łóżko tak, że usiadłem odruchowo. Złapała mnie za kutasa, zaczynając mocno stymulować go ręką. Spojrzała na mnie nie przestając walić mi konia:
„Poproś” – rzuciła krótko
„Bardzo Panią proszę” – odpowiedziałem natychmiast
Wtedy momentalnie wpakowała sobie końcówkę penisa w usta i dalej ręcznie go pobudzała, robiąc jednocześnie okrężne ruchy językiem wokół żołędzi. Co jakiś czas przestawała go walić i za pomocą samych ust, pochłaniała go niemal całego, omiatając na końcu moje pełne spermy jądra. To było niesamowite. Po chwili takiej intensywnej zabawy, wypuściła go z buzi, dynamicznie na niego splunęła i bez zbędnego ociągania się siadła na kutasie w pozycji na jeźdźca. Fiut bez żadnych oporów zniknął w jej mokrej cipce, a ona zaczęła ostry, niczym niepohamowany galop. Ujeżdżała mnie wyjątkowo mocno i w szaleńczym tempie. Jedną ręką opierałem się o łóżko, drugą zacząłem na przemian gnieść jej wielkie, falujące piersi, które sama zaczęła podtrzymywać rękoma. Postanowiłem działać spontanicznie, więc pochyliłem się w jej kierunku, złapałem ją za twarz i namiętnie wwierciłem się językiem w jej usta. Szybko odwzajemniła pocałunek, co chyba było dobrym pomysłem, ponieważ poczułem zaciskające się mięśnie cipki na swym kutasie, Aśka zaprzestała galopu, zastygła w miejscu i głośnym jęknięciem dała znak, że udało jej się dość. Zrobiła kilka ruchów biodrami chcą się nieco uspokoić, a kiedy wyrównała oddech zeszła ze mnie, znów zbliżyła usta do członka mówiąc:
„szarpnij mnie lekko za włosy jak będziesz dochodził” – po tych słowach prawą ręką objęła moje jądra, zaś ustami rozpoczęła szaloną jazdę, obciągając jak rasowa, wygłodzona kurewka. Nie byłem w stanie dłużej się powstrzymywać, po 3 minutach ciągłego rżnięcia ustami, bo tak należałoby to nazwać, dałem jej umówiony sygnał. Joanna wypuściła mokrego fiuta, przykucnęła okrakiem nad pensem umieszczając jego samą końcówkę w ociekającej śluzem cipce, po czym kilkunastoma szybkimi i sprawnymi ruchami ręką doprowadziła mnie do strzału. Kiedy wytrysnąłem w niej pierwszą i drugą salwą, przy trzecim wyrzutem spermy usiadła na nim całkiem ujeżdżając chwilę aby całkiem opróżnić moje jajka. Kiedy wstała, z pomocą mięśni waginy ogromny sopel z nasienia skapnął na powoli wiotczejącego kutasa. Myślałem, że to koniec zabawy, ale ona jeszcze postanowiła wziąć go do ust, aby pochłonąć lepki nektar. Tego się nie spodziewałem. Kiedy wszystko udało się jej zebrać i połknąć, uśmiechnęła się mówiąc:
„Skosztowałam was obu jednocześnie” po czym padła na łózko śmiejąc się sama do siebie.
„co masz na myśli?” – zapytałem zdziwiony
„Pamiętasz Tomasza i jego małżonkę, których dziś podwoziliśmy do hotelu? Tomasz od lat na każdej imprezie na mnie poluje, zawsze go olewałam, ale dziś postanowiłam dać mu dupy. Kiedy jego żona piła przy stoliku czerwone wino, zajadając się krewetkami, Tomasz rżnął mnie w szatni na ostatnim piętrze budynku. Nie trwało to zbyt długo, po prostu podciągnęłam kieckę, przesunęłam majtki w bok i nastawiłam mu się jak młoda kurewka, a on wszedł we mnie i po kilkunastu ruchach strzelił w środek. Nie powiem, było dość przyjemnie, ale mogło być dłużej. I tak doszłam, bo sam anturaż był podniecający. Można powiedzieć, że liżąc mnie miałeś okazję spróbować odrobiny jego mleczka” – zadrwiła
„chyba żartujesz, nie możesz robić mi takich rzeczy, to obleśne” – krzyknąłem w złości
„a jak ja łykam Twoją spermę to jest fajnie? Jest jeden do jednego, a teraz Idź pod prysznic, no i wracaj zaraz, mamusia się Tobą tak zajmie tak, że będziesz bardzo zadowolony” – dodała
Wskoczyłem pod prysznic, letnia woda pomogła mi ochłonąć. Dokładnie wymyłem swe ciało i wróciłem do sypialni. Joanna płasko leżała na brzuchu z lekko wyeksponowaną ku górze pupie.
„wchodź we mnie, postaraj się, żebym szybko doszła, ale sam się nie spuszczaj to dostaniesz niespodziankę”
Ponieważ widok jej kobiecego ciała, odzianego tylko w seksowne pończoch z pasem, leżącego z wypiętym tyłkiem podziałał na mnie pobudzająco. Zanim przeszedłem do działań właściwych, uklęknąłem tuż za jej stopami, unosząc je lekko ku górze, włożyłem pomiędzy nie swojego już gotowego do działań kutasa, delikatnie posuwając nim w powstałej szczelinie. Wtedy odkryłem, że coś mnie ciągnie do tych stópek i kiedyś wrócę do tematu. Po kilku chwilach ułożyłem się na niej wciskając fiuta w ciągle mokrą cipkę. Zacząłem wolno, ale szybko przyśpieszałem tempo, aby po chwili znów je zmienić. Taka dynamika działań wyraźnie jej się podobała, bo kilka razy niemal doszła, ale brakowało momentu kulminacyjnego. Złapałem ją więc jedną ręką za włosy, drugą mocno ścisnąłem jej duży, blady pośladek i maksymalnie zwiększyłem prędkość rżnięcia. Pomysł był dobry, bo nie minęło wiele czasu kiedy znów naprężyła całe ciało, jęknęła głośno po czym opadła z sił. Mimo tego nie przestawałem jej ruchać, jedynie wyraźnie zwolniłem nie chcąc dojść.
„Dobra, ja już, wyjdź ze mnie, czas na niespodziankę” – wyszeptała kiedy już wyrównała oddech.
„ustaw się na czworaka i wypnij się porządnie” – zadecydowała
Trochę mnie to przeraziło, bo zupełnie nie wiedziałem czego się spodziewać. Mimo to podjąłem ryzyko, ustawiając się w pozycji, którą wskazała.
„Teraz zobaczysz jak mamusia dba o to żeby było Ci dobrze” dodała przeciągając
Kiedy czekałem tak z wypiętym tyłkiem, poczułem jej dłoń zaciskającą się na moim stojącym fiucie. Rozpoczęło się przyjemne dojenie. Najpierw wolno, później już z szybszym tempem. Miłe uczucie. Nagle poczułem coś niespodziewanego. Jej wirujący i mokry język wylądował wprost na moim tyłku, penetrując wejście. Miałem już niewielkie doświadczenie w rimmingu, jednak było ono niewielkie. Magda kiedyś coś próbowała no i Patrycja. Było to dla mnie dziwne, ale jednocześnie podniecające uczucie. Im szybciej wirowała językiem tym szybciej pobudzała mojego penisa dłonią. Czułem, że za chwilę mogę nie wytrzymać, moje ciało zdawało się dawało odpowiednie sygnały, bo w pewnej chwili Joanna oderwała język od mojego tyłka, błyskawicznie zmieniła ułożenie swego ciała, kładąc się pode mną na plecach w ten sposób, aby mogła włożyć kutasa w swoje usta. Objęła dłońmi moje pośladki i znów swymi ustami zaczęła mnie rżnąć, dojeżdżając niemal do końca. Nie dałem rady już dłużej się powstrzymywać, kiedy moje ciało zadrżało, Aśka dostała sygnał, że dochodzę, wtedy też zmieniła technikę, lewą ręką złapała mnie za jądra, zaś prawą doiła mnie wykonując silne, stanowcze ruchy tak jak faktycznie doi się wymiona. Wystrzeliłem wprost w jej usta, ale ona nie przestawała dopóki całkiem nie skończyłem lać.
Padłem obok niej. Byłem totalnie zajechany. Nawet nie wiem kiedy usnąłem. Nazajutrz zjedliśmy śniadanie w hotelowej restauracji i wróciliśmy do domu.
CDN?
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Adam Każdy komentarz motywuje mnie do pisania, jeśli Ci się podobało i chcesz więcej, daj znać!
-
Czyja sperme chce
Chcę wam opowiedzieć historię, która jest wzorowana na tym co zrobiłam. Myślę, że dla wielu z was okaże się ciekawa i podniecająca.
Zaraz po maturze umawiałam się z Krystianem. Chłopak był wiele lat ode mnie starszy, bardzo potężnie zbudowany. Podobała mi się jego zadziorność i pewność siebie. Nie dawał sobie w kaszę dmuchać. Z charakteru był trudny, miewał napady złości, potrafił mnie nieźle zwyzywać. W takiej sytuacji byłam trzy lata.
Zerwaliśmy z dwóch powodów, po pierwsze, poznałam Juliana. Julek był dla mnie dobry, miły. Chętnie umawiał się na spotkania i brał po uwagę co myślę. Kompletne przeciwieństwo Krystiana, który najpierw myślał o sobie, dopiero potem o mnie. Po drugie, szala goryczy się przelała, gdy usłyszawszy, że spotykam się regularnie z Julkiem Krystian zwyzywał mnie od kurwy.
Prawdą jest, że w tym okresie z Julkiem nic mnie nie łączyło, nawet za dłonie się nie złapaliśmy, choćby przez przypadek. Poczułam się więc mocno zraniona i odeszłam.
Dalsza historia wydaje się już oczywista. Zaczęłam umawiać się z Julkiem, w tym czasie Krystian, który był kibicem jednego z polskich klubów trafił do więzienia za rozboje i ustawki. To jedyne co o nim widziałam w tym czasie.
Tak minęło kolejne pięć lat. W międzyczasie zaręczyliśmy się z Julkiem i planowaliśmy wspólne życie. Podobała mi się wizja białej, ślubnej sukni przed ołtarzem, później otoczona gromadką dzieci przy ich ojcu.
Brzdęk. Przy tej myśli pierwszy raz poczułam, że coś mi się nie zgadza, ale myślałam, że to po prostu strach przed nowością.
Julian był wysokim i przystojnym mężczyzną. Długie blond włosy strasznie mi się podobały. Również na życie łóżkowe nie narzekałam. Potrafiłam z nim dojść nawet z pięć razy podczas jednego stosunku. Całował mnie, głaskał, ssał sutki. Miał nieziemski język, potrafił mnie samą minetką doprowadzić do szaleństwa.
W końcu spytałam się go, co myśli bym przestała brać antykoncepcję. Dotąd zawsze byłam na tabletkach. Zgodził się, stwierdził, że zawsze chciał ze mną dzieci, ja również.
Tego samego wieczoru kochaliśmy się. Zaczął się rozbierać, ja także, zagryzając wargi z niecierpliwością. Wyjął swojego sterczącego, całkiem dużego kutasa, a ja opadłam na kolana i zaczęłam go lizać, jednocześnie paluszkiem smyrając się po łechtaczce. Wsadziłam jego penisa całego do ust, czułam jak pulsuje pod dotykiem mojego języka. Nie chciałam jednak, by doszedł mi w usta, plan był przecież inny.
Po chwili więc wstałam i położyłam się na kanapie, rozkładając szeroko nogi.
Widziałam jak klęka przede mną i zaczyna lizać mi łechtaczkę, potem resztę cipki, próbuje językiem dostać się do środka pochwy. Z rozkoszą złapałam go za włosy i docisnęłam mocniej, wyjąc z zachwytu. Po chwili, nie wiem jak długiej, ale wystarczyło bym doszła z dwa razy, wstał, a ja poprowadziłam ręką jego penisa do mojej pipki. Poruszał najpierw miarowo, potem co raz szybciej, ruchając mnie na misjonarza. Jęczałam, szepcząc mu do ucha:
– Kocham cię, jestem twoją, tylko twoją kobietą.
W pewnym momencie poczułam, że jest na granicy, niedługo dojdzie. Na chwilę przed spytał się jeszcze:
– Na pewno do środka, gdzie chcesz?
Nie wiem co się w tym momencie stało, ale momentalnie odparłam:
– Na cycki, spuść mi się na cycki.
Julek wyjął nabrzmiałego do granic możliwości penisa w ostatniej chwili i trysnął. Miało być na cycki, ale trafił też w brzuch i siłę.
Przestraszyłam się? Dlaczego w ostatniej chwili zmieniłam zdanie? Do dziś nie potrafię do końca odpowiedzieć na to pytanie.
Tak minęły trzy tygodnie, a ja za każdym razem prosiłam by wyjąć. Oczywiście Julian zawsze mnie słuchał, nigdy nie okazał, że nie chce wyjąć.
Po tym czasie jednak stało się coś niezwykłego. Jak zwykle po południu stałam w kolejce w Lidlu gdy nagle zobaczyłam Krystiana. Stał z siatką warzyw i owoców parę osób przede mną. Po chwili zobaczył mnie, uśmiechnął się i po zrobieniu zakupów poczekał na mnie przed sklepem.
– Hej, co u Ciebie, lata Cię nie widziałem.
Zauważyłam od razu, że na ramieniu dorobił się nowych tatuaży, jakieś celtyckie krzyże. Już wcześniej miał smoka na plecach, ale to była dla mnie nowość. Tak samo jak to, że ściął krócej włosy, na wojskowego jeża. Ale uśmiech, twarz nadal wyglądała tak samo.
Odprowadzałam go do samochodu opowiadając o pracy, szkole i narzeczonym, gdy spytał, czy może chcę zajechać do niego na kawę. Julian wtedy pracował na drugą zmianę, więc stwierdziłam, że bez problemu zdążę jeszcze zrobić obiad, nim wróci przed nocą.
Mieszkał nie aż tak daleko ode mnie, więc nic dziwnego, że spotkaliśmy się w sklepie. Wynajął małą kawalerkę pół roku wcześniej i mieszkał sam.
Wypiłam kawę, naprawdę miło nam się rozmawiało, było to naprawdę odświeżające. Zwłaszcza, że przez te lata wydawał się uspokoić. Później obejrzeliśmy film w telewizji i nagle zrobiła się dziewiętnasta. Patrząc na zegarek powiedziałam, że już muszę wyjść, ale Krystian złapał mnie za rękę.
– Sylwia, proszę, mogę? – zapytał.
Nie wiedziałam o co mu chodzi, ale zaczekałam, a on spojrzał mi w oczy. Znów w nich utknęłam. Jak tsunami wróciły mi wszystkie uczucia sprzed lat, chociaż w tyle głowy pojawiała się myśl “dziewczyno, on nazwał cię kurwą”. Mimo to, nie odepchnąłam jego dłoni, a gdy zbliżył twarz, odwzajemniłam pocałunek. Wsunął mi w usta język, a ja zaczęłam masować go swoim. Po chwili zaczął masować mi piersi, lekko szczypać sutki. Wsunął rękę pod stanik i masował. W końcu, nie mogąc znieść ciśnienia odsunęłam się kawałek, by zdjąć bluzkę.
Chciałam go już, teraz. Patrzyłam z żądzą na jego tors, później pierś gdy zdjął koszulkę. Zrobiłam krok w przód w jego stronę i zaczęłam dotykać go po piersi, później ssać jego sutki. Zdjęłam spódnicę, tak że wkrótce majtki były moją jedyną częścią garderoby. Uklękłam i rozpięłam mu spodnie, z zamiarem wzięcia jego kutasa do ust i postawienia go na sztywno. Spojrzałam w górę, a w jego oczach widziałam wyraz triumfu. Zaraz po uporaniu się z rozporkiem odsunął się na dwa metry. Uśmiechnął się, po czym powiedział:
– Suka wróciła do pana?
Na dźwięk tych słów przeszło mnie mrowienie. Przełknęłam tylko ślinę i bez słowa skinęłam głową.
– Wiesz jak psy zaznaczają terytorium suko? – spytał, po czym wyjął swojego kutasa. Nigdy nie porównywałam narzędzi mojego narzeczonego i byłego, ale tym razem musiałam. Były ogólnie podobnej długości, czyli trochę powyżej średniej, Krystiana był jednak bardziej prosty i grubszy.
– Nieee … – odparłam, na klęczkach starając się zbliżyć do niego. W tym momencie na cyckach poczułam coś ciepłego, mokrego. Spojrzałam przed siebie z zgrozą i zobaczyłam, że Krystian zaczyna na mnie sikać. Zapach moczu zaczynał rozchodzić się po pokoju, gryzący, kwaśny. Czułam jak płyn spływa mi po brzuchu, nasiąkają nimi majtki. Chyba nigdy nie było mi tak gorąco jak wtedy. Nie wytrzymując napięcia włożyłam dłoń w majtki i zaczęłam naciskać wpierw delikatnie łechtaczkę, później co raz mocniej. Co prawda sikanie dla mnie było nowością, ale już wcześniej robiliśmy parę, trochę ekstremalnych rzeczy.
Przez myśl przemknęła mi myśl, że muszę coś z majtkami zrobić, bo nie będę jak miała do domu wrócić. Zdjęłam je, i włożyłam sobie palec do dziurki. W międzyczasie złoty potok się skończył. Patrzyłam maksymalnie podniecona jak ostatnie krople spadają Krystianowi z czubka penisa na drewniane panele. Szybko włożyłam do podwójnie mokrej cipki dwa palce i pchnęłam najdalej jak mogłam, powtarzając to raz po raz aż po raz pierwszy tego wieczoru doszłam.
Uczucie było niesamowite, pełne perwersyjnej rozkoszy, jaką nie czułam od lat, zdążywszy się przyzwyczaić do tradycyjnych bodźców. Czułam aż niesamowite ciepło rozpływa się po moim ciele, palce zwijają a usta zaciskają, wydając ciche, stłumione jęki. Po chwili, czując lekkie osłabienie emocji, nie wytrzymując tego więcej, na kolanach dostałam się do stojącego członka Krystiana i wzięłam do ust. Z początku skrzywiłam się od kwaśno gorzkiego smaku pozostałości z jego moczu.
– Taaaak -wymruczał – suczka czyści psa alfa.
Po krótkim momencie złapał mnie za brodę i pociągnął do góry, tak że patrzyłam swoimi szarymi oczami prosto w błękit jego. Wziął końcówki blond włosów z mojej twarzy, naciągnął mi je za ucho i powiedział:
– Jesteś znów moja, pachniesz mną. Masz się dziś nie myć, rozumiesz? Ma czuć mój zapach kładąc się spać koło ciebie. Ma czuć mój zapach z twoich ust, całując cię. Rozumiesz?
Kiwnęłam ulegle głową. Oczywiście, że zaraz po powrocie pójdę do wanny, ale ten moment wymagał bym się na to zgodziła.
Wróciłam do ssania. Delikatnie lizałam go od nasady po grzybka, później biorąc go do ust i ssąc jak największego lizaka świata. Czułam pod językiem jak jego stojący kutas twardnieje pod nim. Pokrywałam go jak najmocniej śliną. Nie chciałam jednak by doszedł mi w ustach. Musiałam go mieć w sobie. Po prostu musiałam, inaczej byłabym całkowicie niezaspokojona.
Rozejrzałam się uważnie po pokoju, zauważając kanapę. Wstałam i skierowałam się do niej, trzymając za dłoń byłego chłopaka. Usiadłam na kolanach, wypinając tyłek do tyłu, a rękoma trzymając się oparcia. Już miał zamiar wkładać, czułam jak ocierał się o moją mokrą pipkę, by pokryć go sokami. W tym momencie jednak zapaliło się światełko i przypomniało, że jestem tuż przed owulacją, w najbardziej płodnym momencie cyklu. Woląc być szczera powiedziałam:
– Nie biorę tabletek.
– Mam iść do sklepu?
Pamiętałam, że nie najlepiej reagował na prezerwatywy, więc tylko cicho mu odpowiedziałam:
– Nie. Po prostu wyjmij długo przed czasem.
– Ok.
I w tym momencie poczułam jak wszedł cały, od samiutkiego końca. Zaczął ruszać się miarowo, co raz szybciej i szybciej. Zaczęłam co raz głośniej jęczeć. Czułam jak naciska mi na wejście do macicy. Sięgnęłam ręką do łechtaczki i zaczęłam ją ocierać, co spowodowało że natychmiast doszłam. Wydałam z siebie głośne krzyki. Krystian pchał co raz mocniej, i mocniej. W ogóle nie patrzył czy jest delikatny w tym co robi.
– W pace codziennie waliłem do twojego zdjęcia Sylwia.
Może się to wydawać dziwne, ale w tym momencie poczułam jakby to był najlepszy komplement na świecie.
Nagle poczułam uderzenie w pośladki. Miałam budowę gruszkową, więc piersi raczej małe, ale od pasa w dół, uda i pośladki bardzo duże. Nigdy nie wiedziałam dlaczego, ale obydwu moich kochanków moja pupa bardzo podniecała. Zresztą bardzo lubię klapsy, więc gdy on co raz mocniej nawalał w to samo miejsce, aż bolało i zrobiło się czerwone, ja co raz mocniej wpychałam się pośladkami w jego krocze. W końcu, przy którymś mocniejszym klapsie wyskoczyłam do przodu, a penis wyskoczył z mojej waginy. Aaał, pisnęłam.
Już po chwili jednak, role się zamieniły. On położył się na kanapie, a ja dosiadłam go i zaczęłam ujeżdżać. Co raz szybciej i szybciej kołysząc pośladkami w przód i w tył, przerywając tylko na kolejne orgazmy, od których mieszało już mi się w głowie. Chcąc jeszcze mocniej przyspieszyć, jeszcze głębiej go poczuć, stanęłam na palcach i zaczęłam skakać po jego kutasie. Pchałam do granic możliwości, aż złapał mnie za udo, a ja, wyrwana jakby z transu spojrzałam w dół, na twarz mojego byłego.
– Zaraz dojdę, wstań – powiedział.
Na słowo dojdę zrobiło mi się gorąco w środku. A co jeśli? Gdzieś w sercu jednak, wbrew rozumowi zrodziła się myśl: chcę jego dzieci, nie Julka, chcę silnego syna lub córkę, który w przyszłości ma być taki jak ojciec. Groźnych, ale pewnie kroczących przez świat.
Usiadłam na kutasie, wbijając się jeszcze głębiej, po same jaja.
– Dojdź we mnie – wyszeptałam. Poczułam uczucie wstydu, wyrzuty sumienia, ale było na to za późno. Już zdecydowałam.
– Co jeśli zajdziesz? – spytał niepewnie.
– To urodzę panu szczenięta – mruknęłam, gryząc go w ucho. Zaraz po tym złapał mnie za szyję i lekko przydusił, a ja poczułam jednoczenie jak ciepło spermy rozpływa się po mojej cipce, wpływa do macicy, inna część wypływa mi prosto na jego krótkie włosy łonowe.
– Jesteś już moja, moja suka, zrobię ci bachora – wydusił w spazmie swojego orgazmu.
Leżeliśmy potem przytuleni jeszcze chwilę, a ja myślałam nad konsekwencjami tego co zrobiłam. Nadal chcę by Julian wychowywał moje dzieci, ale nie chcę by były jego. Nie wiem czy mi się uda, pewnie nie. Może się przyznam, tak będzie lepiej. A wtedy zostanę samotną matką albo wrócę do Krystiana.
Jak możecie się domyślać, przez następne kilka tygodni odwiedzałam mojego ex kilkukrotnie, za każdym razem kończył we mnie, więcej nawet nie spytał czy może. Czułam się niesamowicie, gdy jak to mówił “zapładniał swoją sukę”. Po prostu robił ze mną co chciał. Z kolei z Julkiem rzadziej uprawiałam seks, starając się go omijać w płodnym okienku, a także cały czas prosząc by dochodził wszędzie tylko nie do środka.
Dzisiaj za to jestem w dziesiątym tygodniu ciąży, najszczęśliwsza na świecie. Głaszczę się po brzuchu wiedząc, że będę mieć najwspanialsze dziecko na świecie. Bo to jego, Krystiana, i moje geny będzie mieć. I już dzisiaj wiem, że nieważne z kim będę, to jego dzieci chcę w życiu rodzić i wiem, że kiedyś wrócę po więcej…
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
balajka -
Nauczycielka anglika z podstawowki
Zawsze najbardziej jarały nas lekcje angielskiego z Panną Agnieszką. Dzień mógł być bardzo zły, pogoda słaba, dziewczyny nie chciały dawać się bawić, ktoś ze starszej klasy dał w zęby, ale kiedy kończyło się wszystko zajęciami z nią, reszta mogła iść w niepamięć. Wszyscy się nią napalaliśmy, każdy z chłopaków w klasie. Panna Agnieszka była najgorętszą nauczycielką w szkole – co tam w szkole, na świecie! – a może i najbardziej gorącą kobietą jaką przyszło nam spotkać w życiu. Kiedy wchodziła do klasy, momentalnie robiło się cicho i w powietrzu, poza jej cudnymi perfumami, można było wyczuć ogromne napięcie, wręcz namacalną, gęstą mgłę jej aury. Zapierało nam dech, kiedy eter wypełniał stukot jej szpilek czy też innych obcasów. Na bezdechu obserwowaliśmy każdy jej hipnotyzujący ruch. Kiedy siadała a robiła to z niezwykła gracją – jej spódnica zwykle podjeżdżała wyżej, odsłaniając nam całe i pełne, opalone uda oraz kolana, mogące przyprawić o wzwód wpadające przez wielkie okna promienie słońca. Ci co siedzieli z przodu, w pierwszej ławce, czasami mogli zobaczyć o wiele więcej. Zabijaliśmy się z chłopakami o to miejsce przy samym nauczycielskim biurku. Pamiętam, że wtedy wypadło na mnie i mojego przygłupiego kolegę, Janka. Jak nam się to udało nie bardzo pamiętam.
– Dzień dobry klasie – rzuciła serdecznie, rozglądając się po nas wszystkich z magicznym błyskiem w niebieskich oczach.
Ciemne blond włosy, które wiły się i kręciły z elegancją, opadały miękko i sięgały jej za ramiona. Twarz miała jak anioł, jasną i szczupłą, symetryczną, usta pełne i czerwone, nos za to mały. Kiedy na ciebie spojrzała i posłała ci jeden ze swoich uśmiechów, miałeś ochotę wyskoczyć przez okno z radości. Nie mówiąc już o tym, że pewnie wszyscy siedzieliśmy przy swoich ławkach z potężnymi suchostojami. No i oczywiście dziewczyny nie przepadały za Panną Agnieszką – była wszystkim tym, czym chciałyby się stać za dziesięć lat, ale doskonale wiedziały, że taka jak ona trafia się raz na milion. My więc ją uwielbialiśmy, a one nienawidziły.
Poza nogami Panna Agnieszka posiadała również piersi i to nie byle jakie piersi, z tym, że zwykle były one skrzętnie ukryte pod jakimś golfem czy innym gównem, które dzieliło nas od tych cudowności. Ale teraz było lato i Panna Agnieszka ubrała białą koszulę z guzikami. Dwa górne były odpięte, przez co przy odrobinie szczęścia dało się zobaczyć kawałek jej dekoltu, tych słodkich piersi, jak miarowo falowały i opadały, kiedy nauczycielka oddychała.
Tak więc to był upalony, czerwcowy dzień, praktycznie koniec szkoły. Panna Agnieszka siedziała i czytała nam coś po angielsku, chyba jakąś książkę. Usiadła na środku klasy, założyła nogę na nogę, a my zamiast słuchać jej głosu, to gapiliśmy się podnieceni na jej nóżki. Miała je naprawdę długie i pełne, nie posiadały żadnej skazy, były idealnie gładkie i opalone – piękne niczym czyste, południowe słońce. Ale najlepsze było to, że kiedy co jakiś czas przekładała je z prawej na lewą, dosłownie sekundę, ułamek chwili, było widać jej niewinne różowe majtki. Ja miałem wtedy najlepszy widok, bo siedziałem najbliżej. Myślałem, że mój wtedy naprawdę mały pęknie w spodniach z tego ciśnienia, byłem tak nabuzowany, że aż rozbolały mnie jądra. Cholerna, seksowna Panna Agnieszka. Zacząłem myśleć o tym jak byłoby to z nią robić – nie miałem żadnego doświadczenia w tych sprawach jako dwunastolatek, ani nie widziałem za dużo porno. Ograniczyłem się, więc w wyobraźni do całowania jej i dotykania miejsc intymnych. A to i tak było za dużo. Wiedzieliśmy wszyscy, że Panna Agnieszka miała narzeczonego, raz czy dwa przyjechał po nią pod szkołę. Co to był za frajer, musicie wierzyć. Nie mogliśmy zdzierżyć tego, że taki palant obraca taką kobietę, kiedy nam pozostawało marnie fantazjować. Dobrze wiedzieliśmy, że kiedy dorośniemy żaden z nas nie zdobędzie nigdy takiej cizi i to było podłe uczucie.
Pamiętam to doskonale, to, kiedy Panna Agnieszka wstała ze swojego miejsca i podeszła do tablicy, chcąc coś zapisać kredą. Patrzyliśmy na jej sylwetkę od tyłu, chłonęliśmy to ciało bogini i nie mogliśmy oczekiwać więcej. Była jak posąg, jak Wenus z Milo – perfekcyjna, ale niedostępna dla śmiertelników. Niespodziewanie stało się potem więcej i omal nie zemdleliśmy. Nagle kawałek kredy wypadł z dłoni Panny Agnieszki, co skwitowała uroczym śmiechem – głos miała jak słowik. Kobieta schyliła się po nią, pół wypinając, pół klęcząc, tak że jej tyłek idealnie wypełnił szarą spódniczkę. Co to był za widok, Jezu! Jak Bóg mógł stworzyć coś tak wspaniałego, chyba naprawdę musiał być Bogiem, tworząc Pannę Agnieszkę. A kiedy nagle szew na materiale puścił i dwa duże pośladki wyskoczyły ochoczo, ukazując nam przy tym różowe majtki Panny Agnieszki, byłem pewien, że część chłopaków w klasie spuściła się mimowolnie w spodnie. Kobieta jęknęła z rozpaczy, zakryła dłonią swą boską dupcię, rzuciła coś, że przeprasza i wybiegła z sali. Kiedy zniknęła zrobiło się cicho. Strasznie cicho. Nie wierzyliśmy w to co przed chwilą się wydarzyło, nie mogło przecież. Nagie pośladki Panny Agnieszki. Nie, to nie mogła być prawda.
A potem doszło nas wszystkich dziwne stukanie, coś jak uderzenie dłonią o blat. Miarowe i głuche. Rozejrzeliśmy się po klasie. To był Michaś, klasowy grubas, debil i leń. Michaś zaczął walić konia pod ławką z tego wszystkiego. Nie wytrzymał nerwowo, odpadł. Było to dla nas za dużo, ktoś musiał przecież odpaść i trafiło na niego. Nikt mu nic nie powiedział, nie mieliśmy odwagi. Kiedy skończył, kiedy się chyba zlał, znowu zrobiło się cicho. A Panna Agnieszka już więcej niestety nie wróciła uczyć naszej klasy. To był jeden cudowny dzień, ale zapłaciliśmy za niego straszliwą cenę. Czasami zastanawiam się co porabia Panna Agnieszka, co u niej. Chciałbym ją kiedyś spotkać, pogadać, mógłbym nawet wziąć ją do łóżka, to byłoby spełnienie marzeń chłopaka z podstawówki. Jestem pewien, że wciąż jest najgorętszą kobietą na ziemi. Pewnie wy też macie gdzieś w pamięci taką swoją Pannę Agnieszkę. Każdy chyba ma.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Marcel