Category: Uncategorized

  • Ex w pojedynke 1

    Minęły 3,4 miesiące od czasu, gdy w zbiorowym seksie zostałem potraktowany przez Monikę Teresę i ich koleżanki, oraz kolegów jak zabawka i seks lalka do rżnięcia. Przez ten czas trzymałem się od nich wszystkich na odległość, czuję się kompletnie wypalony zrażony i poniżony tym, jak zostałem potraktowany przez nich wszystkich.
    Monika kilka tygodni po tym zdarzeniu napisała do mnie długiego maila. Przepraszała za to co się stało i tłumaczyła się, że nie miała wpływu na to, co się wydarzyło. Po tym jednak długim czasie Monika zaczęła się do mnie sama odzywać, czy to przez sms-a, czy też zadzwoniła czasami i zapytała, czy u mnie wszystko w porządku. Jednego dnia późnym wieczorem dostałem od niej wiadomość ze zdjęciem, na którym leżała na łóżku całkiem naga z wbitym wibratorem w cipkę, dildem w odbycie, a w ustach trzymała naprawdę długie dildo, która unosiła wysoko nad sobą. Wysłałem do niej wiadomość zwrotną: ” chyba ci brakuje ruchania we wszystkie dziury, ale o to musisz prosić Teresę i jej kolegów “. Monika na to późnym wieczorem oddzwoniła do mnie i zaczęła przepraszać. Po długiej rozmowie i jej chyba 20-minutowy monologu o tym jak bardzo lubiła być przeze mnie rżnięta, jak podobało jej się rżnięcie mojego tyłka, jak Teresa nauczyła ją wiązania i otwartej bezpruderyjnej masturbacji w obecności innych ludzi, zatęskniła za zwykłym normalnym seksem z jednym facetem bez obaw, że będzie nadziana na wszystkie dziury, a w szczególności obawiała się kolejnego kontaktu z czarnymi pałami, które były po prostu za grube i za długie na jej możliwości.
    – a ty myślisz – zapytałem przerywając jej połowie zdania – że jak widziałem wielkiego kutasa nad moją twarzą w mojej cipie, to nie był dla mnie za duży szok?
    Dostałem bardzo, ale to bardzo długa chwila ciszy. Może nawet jakieś dwie minuty leżałem na łóżku ze słuchawką przy uchu, a z drugiej strony słyszałem tylko co jakiś czas długie i głośne westchnienie Moniki.
    -Jesteś tam jeszcze?- zapytałem.
    -Tak- odpowiedziała Monika – przepraszam, ale przypomniałam sobie tamtą noc i aż mi się mokro między udami zrobiło.
    -To wsadź sobie dorodną zabawkę i zrób sobie dobrze, od razu ci się lepiej zrobi- rzuciłem sarkastycznie. Nie przyznałem się, że mój kutas zaczął znów stawać, gdy sam sobie przypomniałem widok rozjeżdżanej cipki Moniki nad moją twarzą .
    -Wolałabym, żebyś to ty mi tak przewiercił każdą jedną dziurę, w każdy jeden sposób, na jaki tylko masz ochotę – odpowiedziała Monika po dłuższej chwili.
    -Raczej się to nie wydarzy- odpowiedziałem, a Monika za chwilę zmieniła kompletnie temat rozmowy.
    – W sumie dzwonię dlatego, że chciałam cię poprosić o przysługę. Chciałam pójść sobie z koleżankami na jakąś imprezę, a nie mam małego z kim zostawić. Jeśli chciałbyś poświęcić trochę swojego czasu i mogłabym się zrelaksować, to mogłabym pójść w ten weekend chwilę poimprezować przyjaciółkami, oczywiście za wszystko ci zapłacę, nie masz się co przejmować.
    -Przyjdę- odpowiedziałem- bo lubię spędzać czas z małym, a nie o pieniądze to chodzi. Idź sobie poimprezować, a ja chwilę posiedzę i poczekam, aż młody pójdzie spać.

    Przyszedłem na czas, kiedy się umówiliśmy, że Monika pójdzie na imprezę z koleżankami. Chwilę czasu spędziłem z jej synem, gdy się zmęczył, to poszedł spać. Ja musiałem zostać aż ona nie wróciła do domu.
    Gdy przyszła, ja już trochę przysypiałem na kanapie, ale dźwięk klucza i dość głośno zamykane drzwi szybko mnie wypuściły ze snu. Monika usiadła z impetem na fotelu naprzeciwko kanapy.
    -Było super- powiedziała z uśmiechem na ustach- Dawno tak dobrze się nie bawiłam.
    Popatrzyłem na nią jak siedziała na fotelu, w zasadzie prawie pół leżała, bo pośladkami była na krawędzi siedziska, a resztą ciała prawie leżała na oparciu fotela. Nogi miała rozłożone dość niedbale i szeroko, a ja siłą rzeczy spojrzałem w kierunku jej spódnicy.
    -Podoba cie się?- zapytała.
    -Co?- odparłem pytaniem na pytanie.
    -Cipa bez majtek- zaśmiała się głośno.
    -Musiał być gorący wieczór.
    Monika sięgnęła do swojej torebki, by po chwili wyciągnąć coś i rzuciła w moim kierunku. Złapałem i zobaczyłem, że to były jej czarne majtki.
    -Chyba było gorąco- powtórzyłem.
    -Zdjęłam przed wejściem do domu- odpowiedziała- masz w prezencie, będziesz mógł sobie polizać, albo zwalić na nie, potem mi oddasz.
    -Polizać to mogę cipkę- odburknąłem.
    Monika podciągnęła spodniczkę i rozchyliła lubieżnie uda.
    -To na co czekasz?- palcami rozchyliła wargi sromowe- Nielizana, nieruchana, głodna i mokra.

    Wstałem z kanapy i podszedłem do Moniki, uklęknąłem między jej rozłożonymi udami i zacząłem wylizywać jej cipkę. Szybko dołączyłem palce i zacząłem wiercić w niej nadal wylizując z zewnątrz. Bardzo szybko zaczęła mruczeć i postękiwać, by po paru minutach zacisnąć uda na mojej głowie w czasie swojego szczytowania.

    Po szczycie opadła bezwładnie na fotel. Ja w międzyczasie podczas robienia minety zdążyłem wyjąć kutasa ze spodni i zacząłem go utwardzać ręką. Gdy moja głowa została uwolniona, wstałem, a Monika leżąc na fotelu popatrzyła na moje mięso i zaczęła rozpinać bluzkę.

    -Co robisz?- zapytałem.

    -Padam totalnie, ale jak ci tak pięknie stoi, to chociaż ci cycki udostępnię, byś mógł sobie ulżyć.

    Po rozpięciu w dość nieporadny sposób bluzki, wyjęła cycki od góry z biustonosza i opuściła ręce na boki. Cicho dodała:

    -Nie dam rady ci wytrzepać, musisz sobie sam poradzić.

    Przymknęła oczy. Po chwili zorientowałem się, że po prostu zasnęła. Pomyślałem, że to pewnie wredne, ale jak ją wylizałem i miała zrobione dobrze, to chyba też mogę sobie ulżyć.

    Leżała na fotelu z wywaloną na wierzch cipką, nadal lekko nabrzmiałą po minecie, cycki wyjęte nad bieliznę i spała. Mój kutas już i tak był twardy. Totalna złość po poprzedniej zabawie, gdzie właściwie zostałem wyruchany bez mojej zgody, zaczęła ustępować, ale jakiś tam głos lekkiej zemsty w głowie pozostał. Zacząłem się masturbować patrząc na jej śpiącą, nieprzytomną twarz, po może trzech czy czterech minutach doszedłem do orgazmu i spuściłem się. Sperma wystrzeliła na twarz i cycki Moniki. Przez chwilę stałem i patrzyłem jak struga nasienia spływa przez policzek do szyi. Przyszedł mi do głowy głupi pomysł, że lepiej jakby nie była tak pozostawiona. Złapałem jej jedną rękę i położyłem na cyckach, przez co miała dłoń w mojej spermie, a drugą rękę położyłem jej na cipce. Ona, chyba przez sen, wsunęła lekko palec w cipkę i tak leżała. Ja poczekałem aż mi kutas przestanie stać, schowałem w majtki, zapiąłem spodnie i poszedłem do siebie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Max79
  • Ukladanie suki!

    Pamiętam tamten wieczór gdy poznałem moją osobistą SUKĘ ! Byłem na czacie. Nie pisałem z nikim ciekawym Miałem się już wylogować, gdy zobaczyłem jej nik “urocza studentka”. Zaczęliśmy pisać. Była studentką IV roku prawa. Więc jako doświadczony prawnik miałem z nią o czym pisać. Była bardzo inteligentna, kulturalna. Rozmowa zaczęła Nas wciągać. Z opisu wynikało, że jest bardzo atrakcyjna, zmysłowa. Brunetka, długie ,falujące włosy, 174 cm, ok 60 kg, biust. 75 c. Od słowa, do słowa, zaczęliśmy rozmawiać o sexie . Okazało się, że nie ma stałego partnera. Od czasu do czasu pieprzy się ze swoim kolegą. Powiedziała, że on jest delikatny, spokojny ułożony. Nie ma w nim ognia, namiętności, zdecydowania. A ona ma pragnienie być ostro ZERŻNIĘTA, zdominowana. Bezpośrednio spytałem czy chce być uległą, zdominowaną suką ?
    Napisała – Marzę o tym, aby ktoś mnie traktował jak sukę, ostro, zdecydowanie, robił ze mną wszystko !
    Stwierdziłem, że jestem kulturalnym, inteligentnym facetem, ale uwielbiam być zdecydowanym, ostrym dominatorem, który jest wulgarny, ostry. Zrobiłem się podniecony, gdy przeczytałem, że ona jest mokra, wilgotna i wpycha swoje palce do cipki. Zaproponowałem realne spotkanie. Poprosiła o moje zdjęcie. Odpisałem – Ty SUKO nie proś Pana o zdjęcie. Podaj numer i jeżeli chcesz być suką, czekam na CIEBIE jutro w galerii handlowej w samo południe. Zadzwonię do CIEBIE. Załóż spódniczkę i bluzkę na guziki.
    W samo południe zadzwoniłem do Niej i spytałem czy jest już w galerii ? …… Zdenerwowana wyszeptała, że jest i nie wie co dalej. Usłyszałem jak mówi– Jestem bardzo wystraszona ale jednocześnie bardzo, bardzo podniecona. Boję się tej twojej tajemniczości. Nie wiem jak wyglądasz, ale jednocześnie pociąga mnie to. Chcę być suką, tresowaną przez tajemniczego, nieznanego mężczyznę z klasą.
    Rozkazującym, władczym tonem powiedziałem -Idź na podziemny parking, poziom C. Wsiądź do Mercedesa o nr. rej. …. , na tylne siedzenie. Tam będzie leżała czerwona róża i czarna apaszka, pachnąca moją wodą toaletową. Płatki róży włóż sobie w swoja suczą cipkę, a apaszkę załóż na oczy. Wykonaj i zadzwoń do mnie. Wtedy przyjdę.
    Obserwowałem ją, stojąc ukryty za filarem. Widziałem jak nerwowo szuka samochodu. Była wyjątkowo zgrabna, wysoka, szczupła. Bardzo zmysłowa. Prawdziwa dziewczyna z klasą. Miała na sobie czarną, kloszowaną spódniczkę przed kolana. Nie za krótką, nie za długą. Biała bluzka opinała jej kształtny, idealny biust. Wyglądała jak dziewczyna idąca na egzamin, a nie na tresurę. Moja suka, pomyślałem z dumą. Skarb.
    Widziałem, jak z wahaniem wsiada na tylne siedzenie. Bierze w dłoń róże, którą wącha. Potem zerwała płatki i wsuwała je w siebie…..zadzwoniła do mnie – Właśnie zawiązuję oczy apaszką. Czekam na CIEBIE Panie !! Bardzo czekam…..
    Wsiadłem do samochodu. Nic nie mówiłem, tylko patrzyłem na Nią. Miała przyspieszony oddech. Piersi podnosiły się i opadały. Wyciągnęła swoje długie, szczupłe, zgrabne nogi. Spódniczka zakrywała tylko trochę ud. Wyglądała …cudownie podniecająco. Apaszka zakrywała częściowo jej ładną twarz. Dotykaj mnie wyszeptała. Milcz suko –powiedziałem władczym tonem. Czułem jak robi się podniecona. Czekałem, nie dotykałem jej. W samochodzie unosił się zapach emocji, napięcia seksualnego. Mój kutas zaczął twardnieć. Nagle mocno złapałem ją za włosy, szarpnąłem i przyciągnąłem do siebie. Namiętnie wyszeptałem TY suko, pierdolona suko, ty jebane suczysko, szmato, pierdolona dziwko. Wsunąłem język w jej ucho i zacząłem zdecydowanie, mocno lizać ją za uchem, po szyi. Zadrżała i westchnęła. Rozłożyła szeroko nogi i delikatnie osunęła się na siedzeniu. Im bardziej namiętniej lizałem, całowałem Ją po szyi, tym bardziej wzdychała, ściskała i rozkładała nogi.
    Wsunąłem palec w jej usta. Mocno, zdecydowanie. Poczułem jej język. Zaczęła mnie ssać, lizać. Szarpnąłem jej bluzkę. Jeden guzik się urwał, kolejne powoli rozpiąłem. Spod rozpiętej bluzki wyłonił się piękny stanik i jędrny biust. Poczuła mój podniecony oddech… ty suko, pierdolona suko.. mocno szarpnąłem ją za włosy….aż głośno zajęczała. Moja dłoń brutalnie wsunęła się pod bluzkę…ściskałem biust przez stanik. Namiętnie wyszeptałem do jej ucha…będę ruchał Ciebie jak sukę, pierdolił i rznął jak szmatę…chcesz czy nie…lepiej żebyś chciała !
    Mokrym, wilgotnym od jej śliny palcem zacząłem pieścić twardy suteczek. Po chwili zrobił się większy i jeszcze bardziej twardy. Zaczęła cicho pojękiwać. O tak, jeszcze….jeszcze….
    TY SUKO ! Moja dłoń z całej siły zaczęła ugniatać, ściskać jej jędrne piersi. Mocno trzymałem jej włosy ,miała odchylona głowę, rozchylone usta, wysunęła końcówkę języka a ja pieściłem jej piersi. Wysunęły się spod stanika. Były cudownie doskonałe, nie za duże, nie za małe. Bardzo jędrne. Do ucha szeptałem, że jest moją jebaną, cudowną SUKĄ !! Te słowa bardzo na nią działały. Chyba bardziej niż mój dotyk. Wyjęczała…CIEKNIE z mojej cipki…mojej suczej cipki…
    Jeszcze mocniej zacząłem ściskać jej piersi. Ty SUKO !!!
    Położyłem dłoń na jej udzie. Przesunąłem namiętnie, zdecydowanie w stronę jej suczej cipki. Uderzyłem ją po udach. Mocno. Dostała parę klapsów. Uciskałem jej uda, szczypałem. Zacząłem głaskać jej uda, zadrżała i ścisnęła je. Czułem gładkość jej skóry, mocno, zdecydowanie przesuwałem dłonią po jej udach. Podniosłem spódniczkę. Jej uda były twarde, opalone, jędrna skóra powodowała, ze były idealne. Zauważyłem płatki róży, które włożyła w siebie. Wystawały spod stringów. To był podniecający widok. Mokre od podniecenia płatki róż na udach. Gdy moja dłoń dotknęła jej stringów, szeroko rozchyliła nogi i wyszeptała…ZERŻNIJ mnie…chcę poczuć CIEBIE…..wepchnij swoje palce. Oparła głowę o szybę i zaczęła jęczeć.
    Wyciągałem powoli płatki róży z jej cipki. Były wilgotne. Zacząłem ją drażnić… mój palec odchylał jej stringi i powoli rozchylał „wargi”. Wsuwałem go troszkę w jej cipkę i szybko wysuwałem. I ponownie, koniec mojego palca, czuła w swojej cipce, a po sekundzie była pusta i spragniona pierdolenia. Wyszeptała, nie torturuj mnie Panie… zerżnij swoją sukę….wypchnęła biodra do przodu, osunęła się na siedzeniu, podniosła nogi i szeroko je rozłożyła !
    Mocno złapałem ją za szyję, ścisnąłem. Zacząłem podduszać. Jednocześnie do ucha mówiłem jej , że jest suką, szmatą, małą dziwką, pierdoloną kurewką. Nie wyrywała się. Poczułem jak zaczyna drżeć z podniecenia. Była całkowicie uległa. Podobało się jej to, ze ją podduszam. Zauważyłem, że jej uda są bardzo mokre.
    Zacząłem znowu szarpać ją za włosy. Lekko policzkowałem. Podsuwała twarz i szeptała jeszcze….Panie jeszcze….
    Mocno trzymając ją za włosy, szarpiąc, zmusiłem aby położyła się na moich udach. Po chwili czułem jej piersi na moich udach. Leżała na brzuchu, a ja mogłem podziwiać jej jędrne, twarde, kształtne pośladki i długie zgrabne nogi. Uniosła się na kolanach i lekko wypięła.
    Zacząłem dawać jej klapsy. Zadawać mocne uderzenia. Im mocniej ją uderzałem, tym ona głośniej jęczała z bólu i rozkoszy. Wyszeptała namiętnie – O tak, jeszcze. Mocniej. Jestem TWOJĄ suką.
    Mój kciuk zaczął wsuwać się w jej cipkę. Znowu ją drażniłem, wsuwałem tylko trochę kciuka i szybko wysuwałem. Doprowadzało ją to do drżenia, mega podniecenia…zaczęła kręcić biodrami. Próbowała sama nabić się głębiej na kciuka. Ale to ja byłem panem sytuacji. Znowu złapałem ją za szyję i zacząłem podduszać. Jednocześnie mocno z całej siły wepchnąłem w jej cipę mojego kciuka. Poczuła jak mój palec zdecydowanie wsuwa się głęboko w jej cipę … i wypełniają całą. Zaczęła wyć z bólu i rozkoszy. Naplułem do jej ucha, gryzłem ją i namiętnie lizałem za uchem. Jednocześnie podduszałem i ostro penetrowałem jej cipę. Mój kciuk rżnął ja ostro, zdecydowanie, mocno. Byłem w każdej części jej cipy. Ciekło z niej podniecenie. Mój kciuk był cały w jej śluzie…. Czułem jak zaczyna płonąć… zrobiła się totalnie mokra, wilgotna. Wiedziałem, że rżnąłem ją bosko, mistrzowsko. Pierdoliłem ją tak, że to musiało nadejść. Zaczęła bardzo głośno jęczeć, wyć, jej ciało przeszywały dreszcze rozkoszy….wyaa jak doskonale wypierdolona suka. Jej ciało stało się jak sparaliżowane, uniosło się i po chwili opadło na mnie. Leżała bez sił. Doprowadziłem ją do ekstazy !
    Rozpiąłem rozporek. Wyciągnąłem mojego twardego kutasa. Był w pełnym zwodzie. Zaczęła lekko go dotykać. Moja Suka miała opory by przystawić do niego usta i zabierała się do tego bardzo powoli. Otrzymała mocne uderzenie w głowę… rozkazałem – obciągaj go szybko suko ! Byłem zdecydowany i brutalny. Na tę okazję-pierdolenia w usta, miałem przygotowany, szeroki, skórzany pasek. Założyłem jej pasek na szyję i zacząłem lekko podduszać…. Wepchnąłem kutasa w jej usta i zacząłem ją rżnąć. Wsuwałem go głęboko, aż się dławiła. Kazałem przejąć jej inicjatywę. Nachyliła się nad moją pałą i musnęła go lekko językiem, po czym wsadziła główkę w usta i zaczęła rytmicznie poruszać głową. Jej prawa ręka powędrowała do nasady penisa i zaczęła nią mocno poruszać, lewą zaś złapała za jądra i zaczęła je ugniatać. Ssała mnie mocno. Lizała główkę kutasa. To było zajebiście cudowne obciąganie. Wsadzała go głęboko, czułem jej migdałki. Ja, mocniej zacisnąłem pasek na jej szyi . Jednocześnie znowu zacząłem rżnąć kciukiem jej cipę. Mocno, zdecydowanie, ostro głęboko. Obcierałem się o każdą ściankę jej cipy. Znowu poczułem dreszcze zbliżających się orgazmów. Jednocześnie zaczęliśmy wyć, jęczeć z rozkoszy. Wyssała mnie do ostatniej kropli spermy. Połknęła całe moje świeże białko. Wsadziłem w jej usta palce, była mega podniecona.
    Powiedziała mi, że orgazmy których doznała były największymi jakie do tej pory miała,…nikt nigdy jej tak nie traktował…czuła obrzydzenie, że jest SUKĄ…a zarazem ogromne podniecenie, z tego że jest pierdolona jak suka !!
    Leżała taka zeszmacona, zerżnięta na tylnym siedzeniu mojego samochodu. Przytuliła się do mnie. Poczułem jej twarde sutki. Pogłaskałem ją czule po włosach, jak sukę. Miała pomiętą bluzkę, spódniczkę była bez stanika i stringów. Wyszeptała bardzo chcę być TWOJĄ suką. To były niesamowite . Suka marzy o kolejnym spotkaniu Panie. Tym razem w hotelu.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Daniel Nowak
  • Ciocia Hania ze wsi

    To będzie dosyć krótka, ale seksowna historia-wspominka o szybkim pierwszym razie, który zaserwowałem sobie moją ciotką ze wsi i tej całej krótkiej zabawy konsekwencjami. Ale po kolei.

    Były wakacje, miałem wtedy osiemnaście lat i z jakiegoś powodu pojechałem do mojego wujostwa odpocząć na wieś. Chodziło o to, żebym im jakoś pomógł na gospodarce i tym samym dorobił sobie trochę grosza. Wuj Zbigniew był bratem mojego ojca, jego żona miała na imię Hania. Także ciotka wtedy była około czterdziestoletnią kobietą, typowa matka-polka, która sprawiła mi trójkę kuzynów i dwie kuzynki – najwidoczniej wujek nie lubił się hamować. Kobieta była blondynką o jasnych oczach, dosyć wysoka i nieźle zbudowana – taki typ, że szerokie biodra, duże dupsko, wielgachne cyce, ale przy tym wcale nie gruba; coś jak Mariolka z Kiepskich z późniejszych odcinków. W każdym razie żadna miss świata, ale oko było na czym zawiesić, a wujek miał pewnie za co złapać.

    Moje relacje z ciotką Hanią w ogóle nie wskazywało na to, co wydarzyło się jednego z ostatnich poranków. Była dla mnie miła, zawsze zagadała, śmiała się z żartów, robiła mi pyszne śniadania i obiady, ale nic poza tym. O żadnym napięciu seksualnym między nami nie było mowy – zresztą wydaje mi się, że ciotce seksu brakować nie mogło; praktycznie każdego wieczora z sypialni wujostwa dochodziły takie odgłosy, że kutas stawał mi łóżku momentalnie. Oczywiście wtedy się onanizowałem, myśląc o tym, że to ja jestem na miejscu wujka i że to ja pierdolę z taką mocą ciotkę Hanię. Jednej z tych nocy postanowiłem zakraść się do ich sypialni i podejrzeć przez dziurkę od klucza co tam się wyprawia. Stawiałem ostrożne kroki, idąc po schodach na górę. Kiedy w końcu stanąłem pod ich pokojem, odgłosy skrzypienia łóżka stały się głośniejsze, wycie cioci także przyjemnie łaskotało moje uszy. Drzwi były uchylone i wyjrzałem przez nie. Patrzyłem na to co dzieje się w sypialni tylko krótką chwilę, nie chcąc zostać przyuważonym. Nie dziwiłem się teraz dlaczego w całym domu słychać odgłosy ich zabaw. Ciotka leżała na brzuchu, głowę miała schowaną w poduszkę, a wujek górował nad nią i ruchał ją z takim impetem, że bałem się, iż zarucha tę biedną ciotkę na śmierć. Wujek był chłop jak dąb, sól ziemi, także ruchał jak na takiego rolnika przystało, orał ciotkę jak pług glebę. Uciekłem szybko, a penis stał mi na maksa. W drodze do swojego łóżka zahaczyłem jeszcze o kibel i zwaliłem sobie w trzy sekundy. Czyli między mną a nią to wydarzyło się chyba przedostatniego dnia mojego pobytu na gospodarstwie.

    Wujek wraz z wszystkimi moimi kuzynami mieszkającymi na wsi wyjechał z samego rana do miasta na giełdę i zostałem w domu sam z ciotką. To było około ósmej, słoneczna niedziela. Obudził mnie kuszący zapach jajecznicy smażonej na maśle. Wstałem z łóżka i popędziłem na dół, do kuchni.

    – Cześć Karolku – przywitała mnie ciotka. – Jak ci się spało?

    Opowiedziałem jej, że dobrze, ale ani słowem nie wspomniałem o tym co każdej nocy słyszę i o tym, co jednej widziałem. Ciotka nałożyła mi jajecznicy i masła z chlebem. Jadłem i rozmawialiśmy o byle czym. Kiedy zmywała gapiłem się na jej ładne uda i dorodne dupsko , ukryte pod beżową halką, i od razu przypomniałem sobie o tym jak obracał je wujek. Chciałbym być na jego miejscu. Mój penis znów się podniósł i mimo, że skończyłem jeść nie wstawałem od stołu, bojąc się, że ciotka zobaczy mój wzwód.

    – W dzbanku masz jeszcze herbatę gdybyś chciał – oznajmiła ciotka. – Ja idę na dół zrobić pranie. Później pomożesz mi na dworze.

    Zgodziłem się z nią i kiedy wyszła, mogłem trochę ochłonąć. Ale fiut nadal mi stał. Myślałem sobie, co za cholera jasna. Byłem mocno podniecony. Zacząłem myśleć o tym, że jestem przecież z ciotką sam w domu. Fantazjowałem, że ją rucham pod nieobecność reszty domowników. Usłyszałem krzątanie na dole. Ciotka nadal robiła pranie. Nagle po prostu podniosłem się z krzesła i zszedłem po cichu na dół. Była tam. Stała obrócona do mnie tyłem, a przodem do dwóch pralek. Miała sporo prania – chociażby i moje gacie. Pralki to były te franie, ładowane z góry, więc nagle ciotka pochyliła się, żeby coś do niej wrzucić. I wtedy właśnie halka podjechała jej do góry, przez co zobaczyłem jej jasne majtki, zobaczyłem jej piękne, blado-różowe pośladki, wielkie jak dwie pokaźne dynie. To było dla mnie za dużo. Nie myślałem już głową, tylko sterczącym od rana chujem. Zaszedłem ciotkę od tyłu i objąłem ja w pasie, od razy przywierając kutasem do jej cudnej dupci. Moje dłonie powędrowały pod jej halkę. Przez moment macałem jej miękki brzuszek, a potem jedną ręką złapałem za jej pierś. Nie miała stanika. Jej wielki, puszysty cyc rozlewał się pod moimi palcami, nie sposób było obłapać całości tego wielgachnego balona. Sutek był już twardy, co zdziwiło mnie pozytywnie. Drugą rękę zdjąłem z jej brzucha i szybko ściągnąłem swoje gatki. Jej majteczki również szybko zsunąłem. Nie zastanawiając się ani chwili po prostu w nią wszedłem, wbiłem płynnym ruchem w jej pochwę, która nie stawiała w ogóle oporu – pomyślałem, że wujek pewnie ma ogromnego fiuta i dlatego cipka ciotki jest taka wielka. Mimo tego czułem żar bijący z jej wnętrza. Ścianki jej pusi przyjęły mnie gościnnie. To była moja pierwsza kobieta w ogóle. Zacząłem posuwać ciotkę od tyłu, na stojaka, jedną dłonią ściskając jej wielki cycek. Pieprząc ją tak, przyciskając się biodrami to tego jej tyłka, czułem się trochę jak na wodnym materacu. Ruchałem ją, ale właściwie to kołysałem się na niej, moje ruchy nie były mocne, na pewno wujek by mnie wyśmiał. W każdym razie trwało to może z minutę, nie dłużej. Byłem prawiczkiem, który w końcu stracił dziewictwo. Mój penis był zbyt wrażliwy, dlatego wykonując swoje ruchy, szybko poczułem znajome gorąco. Zaraz dojdę, pomyślałem. To się zaraz stanie.

    Zacząłem szybciej uderzać kobietę od tyłu. Jej pośladki falowały pode mną w rytm moich pchnięć. Potem ścisnąłem mocniej pierś ciotki, wbiłem się głębiej i starając się tłumić ryk rozkoszy, zacząłem spuszczać się do pochwy cioci Hani. Czułem, że strzelam do jej wnętrza potężnymi strugami lawy, a nie spermy. To było tak dobre, że chciałem, aby trwało wiecznie. Pompowałem swoje nasienie i pompowałem – jak hydrant. Kiedy w końcu zlałem się co do ostatniego plemnika, wyszedłem z cioci. Jej pochwa wydała śmieszne plumknięcie, a wielka kropla spermy, która wyciekła z jej pusi, uderzyła o kafelki z głośnym plaskiem.

    Dopiero, kiedy się od niej oderwałem i cofnąłem na jakiś metr, dotarło do mnie co ja zrobiłem. Wyruchałem swoja ciotkę. Będę miał przejebane. Wujek mnie zabije.

    Przez całą tę akcję ciotka nie odezwała się ani słowem – nie wydała też praktycznie żadnego innego dźwięku, więc pewnie to był słaby stosunek. Teraz też nic nie powiedziała, nie odwróciła się nawet. Schyliła się i chwyciła za swoje majtki, które po prostu po chwili ubrała. Sekundę później jak gdyby nigdy nic wróciła do robienia prania. Obróciłem się i zacząłem iść na górę. Do swojego pokoju. Przez okno zobaczyłem jak na podwórku jeden z kogutów dobiera się do kury, siada jej na kuprze i zaczyna ją pieprzyć. Zrobił swoje w kilka sekund i po prostu się zmył. Cholerna analogia.

    Potem przez resztę dnia bałem się jak diabli i nie wychodziłem ze swojego pokoju. Wiedziałem, że tego dnia mnie zabiją. Kiedy wujek wrócił z giełdy, prawie posrałem się ze strachu. Nie widziałem ciotki przez cały ten dzień, nie poszedłem jej pomóc. Kiedy zawołano mnie na obiad, zszedłem po schodach jak na skazanie. Usiadłem przy stole i spojrzałem na wujka. Zapytał mnie czy byłem dziś chory, że nie pomogłem ciotce. Chciałem coś powiedzieć, nie wiedziałem co, ale to ciotka Hania szybko mnie wyręczyła. Wytłumaczyła wszystkim przy stole, że zaszkodziła mi jajecznica. Przytaknąłem jej. Potem patrzyłem na nią podczas obiadu, ale ona unikała mojego wzroku – nigdy później o tym nie pogadaliśmy. Także zjedliśmy obiad i poszedłem pomóc wujowi przy maszynach. Czyli wyszło na to, że ciotka nic mu nie powiedziała. Upiekło mi się. Postanowiła mnie kryć. Wiedziała, że wujek by mnie zatłukł.

    Następnego dnia wróciłem do rodziców w mieście. Cały czas myślałem o tym, co przeżyłem z ciotką na dole, w pralni. To było jak cudowny sen. Często wracałem później do tego wydarzenia, przypominając sobie ciepło i miękkość jej ciała. Waliłem konia do tej sytuacji jeszcze długo. Po trzech miesiącach od mojej wizyty na wsi, moja mama oznajmiła mi, że będę miał nowego kuzyna. Ciotka była w ciąży, prawie w trzecim miesiącu. Zrobiło mi się gorąco kiedy to usłyszałem. Mama w żartach powiedziała mi, że wujek bardzo się zdziwił, bo specjalnie nie chcieli mieć już dzieci, piątka to i tak za dużo, więc używali prezerwatyw.

    – Najwidoczniej wpadka – zaśmiała się matka. – Dlatego musisz synek też uważać. Prezerwatywa nie chroni w stu procentach przed ciążą. Pomyśl o tym, zanim wyjedziesz na te swoje studia.

    Kiwałem głową, że tak, ale myślałem o tej ciąży. Wpadka. Wątpie. Dobrze przecież wiedziałem, kto tak naprawdę zrobił wtedy bachora cioci Hani.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marcel
  • Sasiadka w potrzebie XXI (Patrycja wraca)

    Wtorek rano to kolejny wolny dzień, zupełnie bez żadnych planów. Postanowiłem trochę popracować przy kompie, dorabiałem sobie pisaniem różnych prac, licencjatów, magisterek, opisów produktowych, wszystko gdzie można było coś zarobić. Ok. 10 zadzwonił Kamil, mój najlepszy kumpel z roku.

    “Siemka stary, masz dziś wolne wieczorem?”

    “Tak, pracuje od środy do soboty, jak sam wiesz” odpowiedziałem

    “W takim razie, wpadaj do mnie wieczorem na wódeczkę, mam do Ciebie interes”

    Z chęcią potwierdziłem obecność, zwłaszcza, że w czasie wakacji praktycznie się nie widywaliśmy, on zwykle przez 3 miesiące wakacji dorabiał na budowach, jakoś nie było czasu. Kamil mieszkał na osiedlu tuż obok mnie, niski 4 piętrowy blok. Mieszkanie dostał od starszego brata, który robił karierę w USA, pracując dla takich asów jak Google czy IBM, nie miał zamiaru wracać do kraju. 28 metrowa kawalerka to szczyt minimalizmu. Jeden pokój oddzielony od aneksu kuchennego wyspą, przy której od kuchni stały 3 wysokie, obrotowe hokery, czyli krzesła barowe, a po drugiej stronie wyspy duże łóżko, a w zasadzie materac ułożony na paletach pomalowanych na biało. Naprzeciw dwie białe szafy z Ikei i duży TV na ścianie z podłączoną konsolą. O godzinie 19 zameldowałem się u Kamila z 0,7 zmrożonej wódeczki. Siedliśmy przy wyspie i polaliśmy po kieliszku.

    „Za dwa dni wyjeżdżam do Szwecji” – zaczął rozmowę Kamil.
    „Jak to a studia?” – dopytałem
    „Nie, no spokojnie jadę na półtora miesiąca, wrócę pod koniec września. Trafiła mi się fucha, malowanie domów i montowanie ogrodzeń z drewna, łatwa robota a kasy można przywieźć sporo. Dlatego chciałbym, żebyś zajął się moim mieszkaniem pod moją nieobecność, zajrzysz tu raz na jakiś czas i to wszystko, nie chcę obcym zostawiać chaty, zresztą kto mi to wynajmie na półtora miesiąca, szkoda zachodu.”

    „Spoko nie ma sprawy” – odpowiedziałem

    Minęło 10 minut kiedy poczułem wibrację w telefonie. To SMS od Patrycji:
     
    “Bzyk, Bzyk?”

    “Jestem z kumplem, pijemy u niego wódkę, nie dam rady” – odpisałem sam się sobie dziwiąc

    “Bzyk, Bzyk x 2?Jestem przed okresem, za chwilę mnie kurwica strzeli, muszę! pomóż” – wyrwała mnie z butów drugim smsem

    “Kamil” – zacząłem niepewnie “kiedy ostatnio ruchałes?”

    “A daj spokój, ze dwa miesiące temu, wiesz jak jest, nie mam tak dobrze jak Ty” uśmiechnął się

    “To może masz ochotę na konkretne rżnięcie?”

    “Adam, na miłość boską, uchlałeś się jednym kieliszkiem? Pojebało Cię? Przecież ja tylko kobiety…!” Krzyczał niemalże

    “Ty debilu! Nie miałem na myśli nas, tylko koleżankę, jakby tu wpadła, co Ty na to? Jak za dawnych lat, pamiętasz otrzęsiny i tą Agnieszkę co we dwóch w kiblu obracaliśmy?

    “No, to było zajebiste” – rozmarzył się przez chwilę

    ” No to jak? Mam ją tu zapraszać, tą koleżankę? Jest naprawdę ładna sztuka i kurewsko dobra, uwierz mi”
    “Kurwa, jeszcze się pytasz? Dawaj ją, a ja zapierdalam do Żabki po gumy, bo mi została w szufladzie tylko 1 sztuka”.

    Podałem Patce adres, odpisała, że będzie w ciągu godziny. Droga do pobliskiej żabki, w celu zakupienia gumek, zajęła Kamilowi chyba 3 minuty. Zakładam, że biegł jak napalony nastolatek. Kiedy wrócił, polaliśmy po drugiej lufie i zalał mnie serią pytań, ile ma lat, jak wygląda, skąd ją znam. Pokrótce opisałem mu swoją zawiłą sytuację z dziewczynami, ale nie zdążyłem podzielić się wszystkim, bo po 40 minutach od pierwszego smsa, zadzwonił dzwonek do drzwi.

    “Ty otwórz” – wyszeptał jak jakiś małolat, aż się zaśmiałem na głos.

    Wstałem wolno od blatu idąc w stronę korytarza.

    “Szybciej kurwa” – wydusił półszeptem, już całkiem mnie rozbawiając.

    Otworzyłem drzwi i do kawalerki, pewnym krokiem weszła Patka z ogromnym uśmiechem na twarzy, jak zwykle w swoim stylu żując bezczelnie gumę. Lśniące, miedziano rude włosy spięte do tyłu w kucyk, biała, luźna koszulka z krótkim rękawem, z celowo zrobionymi dziurami w niektórych miejscach, z dużym logiem Guns’N’Roses na środku, na super zgrabnym tyłku czarne poszarpane w nogawkach jeansowe spodenki, które swoją długością ledwie tylko zakrywały pośladki, przewiązane czerwonym, naszpikowanym ćwiekami skórzanym paskiem, a na stopach wysokie, rozwiązane Martensy w kolorze białym. W ręce nonszalancko trzymała swój niewielki plecak, z którego wyjęła jabłkowego Reddsa, po czym rzuciła go w przedpokoju. Słuchać było jak Kamil z wrażenia przełyka ślinę. Zdjęła ciężkie buty i podeszła do gospodarza podając mu dłoń:
    “Cześć, Patka jestem”

    Po lakonicznym przywitaniu, siadła na środkowym hokerze otwierając piwko zapytała:

    „Polejecie mi kieliszek?”

    Kamil sprintem podszedł do szafki wyciągając kielona i szybko uzupełniając go gęstą, zmrożoną wódką. Bez słowa przechyliła go, zapijając jabłkowym Reddsem.

    „Co to za okazja?” zapytała z uśmiechem

    „Kolega w piątek wyjeżdża za granicę, takie pożegnanie” odpowiedziałem. Po chwili podszedłem do siedzącej pośrodku Patki, obróciłem krzesełko tak, aby była skierowana przodem do Kamila, po czym wsunąłem swoją dłoń pod jej luźną koszulkę, ugniatając jej prawą pierś szepnąłem dość głośno do jej ucha:

    „Kolega wyjeżdża, dawno nie miał kobiety, musisz się bardzo postarać, żeby się odprężył”

    Lewą ręką nadal ugniatałem jej jędrną pierś, prawą odpiąłem jej czerwony, skórzany pasek, po czym wsunąłem dłoń w jej spodenki, masując cipkę przez materiał majtek. Mimowolnie rozłożyła nogi aby mi to ułatwić. Jej pojękiwania i głośne sapanie pobudziło nas obu. Kamil już nawet nie próbował kryć się z podnieceniem i zaczął walić konia patrząc na Patrycję. Jego penis był centymetr dłuższy od mojego, miał jakieś 19 cm, był przy tym nieco cieńszy i zdecydowanie bardziej zakrzywiony w dół. Złapałem Patkę za kucyk rudych włosów, szarpnąłem mocno dając znak, aby wstała. Jej wcześniej rozpięte spodenki samoistnie zsunęły się do kostek. Szybko pozbyła się reszty ubrań zrzucając koszulkę i stanik, zostając w samych czerwonych koronkowych stringach. Kazałem się jej położyć na brzuchu na obrotowym krześle, w ten sposób, że była wypięta tyłkiem do mnie, a twarzą do Kamila, który natychmiast zbliżył się do jej twarzy, pakując kutasa głęboko w gardło. Ja kucnąłem tuż za nią zabierając się do dokładnego lizania obu dziurek. Kamil już całkiem wczuł się w klimat, rżnąc jej usta niczym cipkę, do tego stopnia, że dziewczyna z trudem łapała oddech, co chwilę się krztusząc i zalewając policzki łzami. Po kilku chwilach, mój kolega nie chcąc zbyt szybko spuścić się w usta, wyciągnął kutasa, sięgając jednocześnie po prezerwatywę. Widząc to obróciłem stołkiem barowym, niczym kołem fortuny, tak aby teraz on miał dostęp do obu dziurek Patki, ja natomiast postanowiłem poszaleć w jej ustach i gardle. Włożyłem kutasa najgłębiej w jej gardło jak to tylko możliwe, przytrzymując ją za włosy. Kamil w pośpiechu założył gumę na sprzęt i bez zbędnych ceregieli wszedł bezpardonowo w jej cipkę. Kiedy dobił do końca rozpalonej cipki, oczy Patki zrobiły się wręcz nienaturalnie ogromne. Mając całe usta szczelnie wypełnione moim kutasem, nie bardzo mogła krzyczeć, więc słychać było tylko stłumione, gardłowe charczenie. Na twarzy Kamila widoczna była swego rodzaju furia, jebał ją jak oszalały, miałem wrażenie, że nie rżnął nikogo od 10 lat. Po kilku wsadach zatrzymywał się na chwilę aby nie skończyć za szybko. Ja natomiast miarowo ale systematycznie podduszałem Patkę swoim kutasem, wyciągając go co chwilę, aby mogła złapać oddech. Po ok. 10 minutach takich zabaw, mój kolega już nie będąc w stanie dłużej się powstrzymywać, krzyknął do mnie z pytaniem:

    „mogę jej się zlać do pyska?”

    „pewnie, możesz się spuszczać gdzie chcesz, a suka wszystko lubi” odparłem, po czym wyciągnąłem chuja z jej gardła i jednym płynnym ruchem zakręciłem obrotowym fotelem, tak aby mógł spuścić się w jej gardło. W tym czasie postanowiłem też sobie poużywać, sięgnąłem po prezerwatywę, zakładając ją na mokrego członka. Kiedy jej zgrabny tyłek pojawił się tuż przede mną, splunąłem na jej i tak już cieknącą śluzem cipkę i patrząc jak mój kompan spuszcza jej się w usta, wszedłem w jej cipkę, natomiast kciuk wwierciłem w jej ciasną dupę. Wzdrygnęła się nieco, jednak nie zrobiło to na mnie wrażenia. Czułem, że sam długo nie powalczę bo stan podniecenia sięgał zenitu. Po krótkim i intensywnym galopie, czując, że jej cipka się rozluźniła, wyszedłem z niej i wpakowałem mokrego penisa w jej kakaowe oczko. Ponieważ usta miała już wolne a nektar Kamila zdążyła w całości połknąć, z jej ust wydobył się głośny krzyk. Do sprawiło, że po kilku ruchach opuściłem ciasny otwór, zdjąłem gumę i podszedłem do jej twarzy, waląc konia spuściłem się na wystawiony przez Patkę język. Pierwszy najbardziej obfity strzał trafił prosto w gardło, kolejne dwa, nieco słabsze wylądowały na języku. Posłusznie pochłonęła nasienie uśmiechając się przy tym perfidnie.

    „Suka zadowolona? Za chwilę powtórka, masz 10 minut na ogarnięcie się” rzuciłem od niechcenia. Zebrała się do łazienki, a my zupełnie nieskrępowani siedliśmy na fotelach polewając wódkę do pustych kieliszków.

    Kamil spojrzał na mnie z uśmiechem mówiąc:

    „kurwa, stary, co to było, ale ty jesteś szczęściarzem, nie mam pytań” – dodał kręcąc z niedowierzaniem głową.

    „Oj, to jedna z lepszych sztuk, podoba mi się, jest naprawdę dobra” odrzekłem z uśmiechem.

    Po chwili Pati wróciła z łazienki i siadła między nami.

    „A co z Elizą? Pozwoliła Ci tu przyjść? Wie, że tu jesteś? Zapytałem chcąc wiedzieć na czym stoje.

    „Wie, już nie muszę się jej pytać o zgodę, Eliza Cię odpuściła, od 1,5 tygodnia ma chłopaka, więc masz z nią już spokój. Teraz mogę nawet zostać Twoją dziewczyną, jak tylko miałbyś ochotę. Miałbyś ze mną dobrze, mógłbyś mnie jebać kiedy chcesz i z kim chcesz, no i koleżanki mogłabym czasem przyprowadzać, nie pożałowałbyś” – dodała, po chwili sztucznie się śmiejąc, tak jakby zorientowała się, że palnęła głupotę. Chociaż w głębi duszy wiedziałem, że miałbym z nią raj, to jednak nie miałem ochoty się wiązać.

    Sięgnęła po kieliszek wypijając go duszkiem.

    „Kamilek, nie krępuj się, jak będziesz gotów, to działaj, tak kurewka jest do Twojej dyspozycji” – rzuciłem do kumpla.

    „Chciałbym ją zapiąć w tyłek” odpowiedział zapatrzony w nią jak w obrazek

    „Jest za długi, nie dam rady” – skwitowała zaniepokojona Patrycja

    „Nikt się nie pyta Ciebie o zdanie, będziemy robić co nam się podoba” – uciąłem krótko

    „Na kolana” – warknąłem a dziewczyna posłusznie wykonała polecenie

    Kiedy uklęknęła na podłodze, obaj podeszliśmy do niej z już sterczącymi kutasami, w taki sposób aby mogła oba na zmianę obciągać. Kiedy jej usta pieściły jednego z nas, wolną ręką stymulowała drugiego, tak aby każdy był zadowolony. Znów nastąpiła kulminacja podniecenia, wtedy wpadłem na pomysł, żeby przejść na łóżko i zrobić typową „kanapkę”. Kiedy już obaj byliśmy w pełni na „baczność” złapałem ją za włosy i prowadząc na czworaka doprowadziłem do łóżka. Kamil rzucił mi jedną z gumek i sam założył zabezpieczenie na swojego fiuta. Położyłem się wygodnie na plecach, a Patka majestatycznie siadła na mnie w pozycji na jeźdźca, ręką umieszczając kutasa w swojej wilgotnej cipce, jednocześnie wypinając swój mega zgrabny tyłek w kierunku Kamila. On też nie czekał długo, splunął na jej ciasną dziurkę i wszedł bez zbędnych pieszczot. Zrobił to na tyle brutalnie, że musiał ją dość mocno przytrzymać za biodra, ponieważ Patka mimowolnie próbowała uciekać pod wpływem dyskomfortu. Na jej twarzy malował się wyraźny grymas bólu, jednak po chwili podniecenie wzięło górę i zaczęła płynnie pracować udami, nadziewając się ochoczo. Przez cienkie ścianki czułem intensywne ruchy kompana, który znów dawał z siebie wszystko, pierdoląc jej ciasne dupsko jak oszalały. Jęki dziewczyny stawały się coraz głośniejsze, ja czułem jak po moich jądrach cieknie śluz z jej cipki. Co chwilę zamykała oczy odpływając w rozkoszy. W pewnym momencie z otwartej ręki uderzyłem ją mocno w prawą pierś. Całym jej ciałem mocno wzdrygnęło na tyle, że zacisnęła wszystkie mięśnie, zarówno te na cipce jak i zwieracze, co spowodowało, że Kamil już nie był wstanie wytrzymać, strzelając w gumkę. Postanowiłem też już dobiec do mety, złapałem za jej pośladki, unosząc je do góry ściągnąłem ją z kutasa, po czym zmieniłem dziurkę, wprowadzając mokrego chuja wprost w jej ciasny tyłek. Wyraźna różnica w ciasnocie sprawiła, że kilka ruchów wystarczyło, abym doszedł, jednak nie chciałem spuszczać się w lateksowe opakowanie, więc wyskoczyłem z niej krzycząc:

    „skończ mnie ustami”

    Patka szybko wykonała polecenie, ściągając zabezpieczenie i łapczywie wkładając sobie kutasa w usta. Złapałem ją za włosy nadziewając jej usta aż usłyszałem charakterystyczny dźwięk krztuszenia się. Poruszałem kilka razy dynamicznie jej głową i kiedy czułem zbliżającą się falę orgazmu, wypuściłem jej lśniące miedziane włosy pozwalając aby dokonała dzieła. Przyłożyła język do żołędzia i kilkoma wprawnymi, dynamicznymi ruchami dłoni sprawiła, że kolejna porcja nektaru wylądowała w jej ustach. Kiedy skończyłem strzelać, omiotła wciąż nabrzmiałego grzyba językiem, doprowadzając go do czystości.

    Po całej tej akcji czułem się spełniony i w pełni zadowolony. Założyłem na dupę bokserki i dosiadłem się do Kamila, który również wydawał się być zachwycony obrotem sprawy. Polaliśmy po kieliszku wódki i dalej kontynuowaliśmy rozmowę. Po chwili podeszła Pati mówiąc, że musi spadać do domu. Pocałowała Kamila w policzek, mnie uraczyła namiętnym pocałunkiem z językiem szepcząc po chwili do ucha:

    „przemyśl to o czym mówiłam. Byłabym najlepszą dziewczyną jaką sobie można wyobrazić. Niczego, nigdy bym Ci nie odmówiła. Mógłbyś też ruchać inne, nic nie tracisz”, po czym zawinęła się opuszczając lokal.

    Resztę wieczoru spędziłem na szczegółowym omówieniu mojej bieżącej sytuacji. Powiedziałem Kamilowi o wszystkich dziewczynach i niuansach. Długo nie mógł dojść do siebie, ciągle powtarzając jak bardzo mi zazdrości. Ja jednak nie byłem zachwycony, wiedziałem, że moje życie się wciąż komplikuje. Szkoda mi też było Patrycji i Marty, bo wiedziałem, że w pewien sposób je wykorzystuje i krzywdzę. Ale nie potrafiłem z żadnej zrezygnować…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam
  • Sasiadka w potrzebie XXII (Ciezarowka)

    W dzień po imprezie u Kamila, czyli w środę przypadała prawie połowa sierpnia. Zadzwonił do mnie szef, poprosił, żebym wpadł na wcześniej do baru. Boss mieszkał 100 km od mojego miasta, wpadał do nas na początku miesiąca i w połowie, ufał mi, bo ogarniałem mu wszystkie tematy całkiem sprawnie. W roku akademickim pracowałem w samorządzie studenckim, więc dzięki znajomością wszystkie uczelniane imprezy były organizowane u niego. Miał dobrą kasę i zawsze mi coś z tego odpalał. Wtorek miałem wolny więc wpadłem do jego biura o 12 w południe.
    „Adam, trzeba zrobić porządek z papierami, coś jak remanent, wiem, że nie lubisz papierkowej roboty, znajdź kogoś ogarniętego, zapłać mu 2 stówki, żeby to ogarnął, myślę, że to dobra stawka, praca nie jest ciężka.”
    Świadkiem całej rozmowy była jedna z kelnerek Ala. Po tym jak szef się zawinął podeszła do mnie z pytaniem:
    „Masz kogoś do tej pracy?”
    „Nie, dopiero będę szukał, a co chcesz się podjąć?” – zapytałem
    „Ja nie, ale mam kuzynkę, która jest w ciężkiej sytuacji i potrzebuje kasy. Facet ją zostawił, ma 19 lat, jest w 5 miesiącu ciąży, rodzice się od niej odwrócili, pomagam jej jak mogę, na razie mieszka u mnie, ale w takim stanie pracy nigdzie nie dostanie. Może mógłbyś jej pomóc, zawsze to jakiś grosz wpadnie”
    „Jeśli ogarnie temat, to niech przyjdzie jutro na 17 to z nią pogadam” – odpowiedziałem
    „Dzięki, odwdzięczę się”
    Nazajutrz punktualnie o 17 pojawiła się kuzynka Alicji – Kasia. Była to przeciętnego wzrostu dziewczyna, ok. 160 cm, normalna budowa ciała, widoczny, spory zaokrąglony brzuch ciążowy, dość duże piersi oraz pełne uda były raczej wynikiem zaawansowanej ciąży. Nie miała na sobie grama makijażu, włosy jasny blond, spięte do tyłu w kucyk, chyba dość dawno nie były myte. Twarz okrągła, ładna, ale nieco zaniedbana. Na zębach charakterystyczny aparat. Gdyby o siebie zadbała, byłaby naprawdę fają dziewczyną. Przyszła ubrana w czarne leginsy i zwykły czarny sweterek. Nic szczególnego.
    „Dzień dobry, ja w sprawie pracy, mam na imię Katarzyna” – zmierzyła mnie swymi szarobłękitnymi smutnymi oczyma, rozglądając się wokół niepewnie.
    „Tak, wiem, Ala mi naświetliła sytuacje, jestem Adam, postaram się Ci pomóc, wyjaśnię Ci co masz robić, to prosta, ale nudna praca, myślę, że w jeden dzień to ogarniesz, oczywiście dostaniesz tyle czasu ile potrzebujesz” odpowiedziałem i szybko wprowadziłem ja w temat.
    Żal mi się zrobiło tej dziewczyny, pomyślałem, że warto jej pomóc. Ponieważ oprócz pracy w barze dorabiałem sobie robiąc różne projekty, pisząc prace dla innych studentów, głównie prywatnych uczelni, pomyślałem, że może w tym coś bym jej znalazł, zwłaszcza, że redagowanie prac było żmudne i nie lubiłem tego robić, więc pomyślałem, że zajmę się pracą twórczą, a ją nauczę obróbki tekstu, korekty i składania wszystkiego w całość. Każdemu wyjdzie na dobre, nie będę marnował czasu na techniczne aspekty to będę mógł brać więcej zleceń, mniej się wkurwiać i więcej zarobić. Katarzyna ogarnęła swoje zadanie w jeden dzień, całkiem dobrze jej poszło, więc w piątek ok. 18 kiedy byłem za barem podeszła do mnie z prośbą o rozliczenie się. Wręczyłem jej 200 zł mówiąc:
    „wiem, że jesteś w trudnej sytuacji, jeśli chciałabyś podreperować budżet, przyjdź do mnie w niedziele o 12 w południe, coś wymyślimy, nie zaoferuje Ci kokosów, ale zawsze parę groszy dorobisz jeśli chcesz” – powiedziałem dając jej żółtą karteczkę ze swoim adresem.
    „Jasne, bardzo dziękuje, to bardzo dużo dla mnie znaczy” – uśmiechnęła się po czym zniknęła.
    Reszta tygodnia minęła bardzo pracowicie, więc niewiele miałem czasu na jakiekolwiek ruchy, do tego stopnia, że zapomniałem na śmierć o tym, że umawiałem się z Kaśką na 12 w niedzielne południe. Przypomniałem sobie rano, ogarnąłem się, odpaliłem kompa, żeby przygotować jej materiały do ewentualnej współpracy. Punktualnie o 12 usłyszałem dzwonek do drzwi. Otworzyłem, ubrany w zwykłe domowe dresy i koszulkę. Moim oczom ukazał się zupełnie inny widok niż się spodziewałem. W drzwiach stała nie ta sama Kasia. Miała elegancki, delikatny makijaż ślicznie podkreślający jej ładną buzię, zadbane jasne włosy rozpuszczone i zaczesane na bok, ubrana była w białą, dopasowaną sukienkę na szerokich ramiączkach, sięgającą do kolan, opinającą widoczny brzuszek oraz całkiem duże piersi, na stopkach beżowe baleriny. Wyglądała naprawdę atrakcyjnie i pociągająco. Zaprosiłem ją do środka i zaproponowałem coś do picia. Poprosiła o wodę. Usiedliśmy chwilkę żartując dla rozluźnienia atmosfery. Zapytałem w końcu:
    „Pokażę Ci czym się będziesz zajmować” rzuciłem siadając tuż obok niej i kładąc na swoich kolanach laptopa z otwartymi plikami. Katarzyna zaczęła się śmiać, wpadła w taką głupawkę, że nie mogła złapać oddechu, zasłoniła tylko swoje usta nie mogąc się powstrzymać ze śmiechu, mówiąc:
    „Przepraszam Cię najmocniej, ale nie mogę wytrzymać ze swojej głupoty” – rzekła wciąż się głośno chichocząc
    „ale o co chodzi, coś ze mną nie tak, coś zrobiłem?” – zacząłem się rozglądać po sobie, po laptopie
    „Nie, ale wstyd mi co pomyślałam, ale głupia Ala mnie tak jakoś naprowadziła”
    „No ale mów, o co chodzi” – dopytywałem
    „Obiecaj, że się nie wkurzysz, ale jakoś zasugerowałam się, że chcesz mi dać zarobić proponując kasę za seks, przepraszam, głupio wyszło, powinnam być mądrzejsza naprawdę przepraszam”
    „Hmm, zaskoczyłaś mnie, no i tak się zgodziłaś na układ?” – dopytywałem z niedowierzaniem
    „Nie, no, nigdy nie uczestniczyłam w czymś takim, ale wydałeś się mi bardzo atrakcyjnym facetem, a przede wszystkim dobrym i ciepłym, a Ala stwierdziła, że jesteś bardzo dobry ale jednocześnie masz naturę podrywacza, no i tak głupio wyszło z mojej strony, sorki”
    „No to zaskoczyłaś mnie -powtórzyłem, nigdy nie płaciłem za seks, ale jeśli Tobie to nie przeszkadza, to mogę się zgodzić, lubię wyzwania, zaproponuj coś to może się dogadamy” – zagrałem va-bank
    „Teraz to się wstydzę, jest mi zwyczajnie głupio” – zaczerwieniła się
    „No dawaj, skoro mi nie jest głupio, to Tobie też nie powinno, ja mam duży dystans do świata, luz”
    „No myślałam o zwykłym seksie, mogę zrobić loda, ale bez głębokiego gardła, no i nie połykam spermy, a i seks w cipkę, w pupę nie chcę, tylko wiesz, ja nie mam doświadczenia, w życiu miałam tylko jednego partnera w łóżku, więc nie mam za dużo do zaoferowania niestety, chociaż sam seks bardzo lubię” odrzekła ze smutkiem w głosie.
    „Wiesz co? Zagrajmy w tą grę, podobasz mi się, Twój brzuszek jest podniecający, nie masz przeciwwskazań do seksu?” – zapytałem nie będąc nigdy z kobietą w stanie błogosławionym
    „nie, nawet ochotę mam większą, tylko teraz nie mam z kim” – odparła
    „No więc czego ode mnie oczekujesz?”
    „Nie wiem, nie mam pojęcia co i ile kosztuje. Potrzebuje pilnie pięć stów, wiem, że to dużo, chcę być uczciwa i taką kwotę odpracuje. Jak mi pożyczysz te pieniądze, to uratujesz mi tyłek, a ja Ci się odwdzięczę w taki sposób jak będziesz chciał”.
    Odłożyłem laptopa i zacząłem ją namiętnie całować w usta, jednocześnie pieszcząc dłońmi jej uda, brzuch i nabrzmiałem piersi. Jej oddech stawał się coraz szybszy i nieregularny. Początkowo czuć było lekkie skrępowanie z jej strony, ale po krótkiej chwili wyluzowała się na tyle, że zaczęła mocniej angażować się w całą sytuację.
    „Wstań i rozbierz się, tylko zrób to powoli” – zarządziłem
    Kasia wstała ukazując się przede mną w pełnej krasie. Powoli zdjęła ramiączka białej sukienki, bez pośpiechu i seksownie ją z siebie ściągając. Jej duży ciążowy brzuszek wydawał się być jeszcze bardziej seksowny. Miała na sobie zwykłe białe majtki wykończone bladoróżową lamówką, do tego taki sam biustonosz z kompletu, który utrzymywał w ryzach duże cycki. Spojrzała na mnie pytająco:
    „mam zdjąć resztę?”
    Kiwnąłem potakująco głową, co sprawiło, że pozbyła się reszty garderoby. Gestem dłoni nakazałem aby się odwróciła. Jej spore, krągłe pośladki wyglądały obłędnie. Pomimo tego, że już byłem w pełni gotowy, zapragnąłem aby zrobiła mi loda. Chciałem aby ze względu na dość zaawansowaną ciąże nie czuła dyskomfortu, więc nakazałem aby się wygodnie położyła na plecach. Szybko pozbyłem się ciuchów, zbliżając nabrzmiałego penisa do jej lekko rozwartych ust. Uchyliła je całkiem a ja będąc okrakiem włożyłem go mniej więcej do połowy i do takiej długości zacząłem nim wolno poruszać. Po kilku chwilach zmieniłem pozycję na 69 bo sam chciałem poczuć smak jej wydepilowanej cipki. Chociaż przy ciążowym brzuszku nie była to najwygodniejsza pozycja, to i tak udało mi się pobawić jej waginą i sprawić aby stała się wilgotna. W międzyczasie Kasia pieściła mojego kutasa, próbując objąc jego jak największą część swoim niedoświadczony i mało pojemnym gardłem. Czułem, że za chwilę mogę wystrzelić, więc postanowiłem w końcu w nią wejść. Postawiłem na pozycję boczną, chyba optymalny wybór w jej stanie. Byłem tak podniecony, że nawet nie pomyślałem o założeniu gumki, zapytałem tylko:
    „jesteś czysta?”
    „tak, mam nadzieję, że Ty też” – odpowiedziała krótko
    Po tej krótkiej wymianie zdań wsunąłem się w jej miękką i ciasną cipkę. Czuć było, że nie jest wyeksploatowana, bo pomimo że była mokra, to ścianki jej pochwy mocno oplatały sterczącego członka. Kiedy dobiłem do końca usłyszałem głośnie syknięcie z jej ust. Teraz posuwałem ją wolno, miarowo ale stanowczo dobijając do końca. Prawą rękę położyłem na jej brzuchu, natomiast wargami i językiem drażniłem jej ucho. Cała sytuacja chyba też jej się podobała, bo po kilku pchnięciach nagle zastygła, napięła mięśnie pochwy wydobywając z płuc głośny wydech, któremu towarzyszyło długie jęknięcie. Tego było już za dużo i nawet nie powstrzymywałem się ze swoim szczytowaniem, przyśpieszając ruchy wystrzeliłem w jej cipkę całkiem pokaźną porcją nasienia. Pomimo tego, że napięcie spadło, wciąż utrzymywałem erekcję, więc kontynuowałem dopóki nie poczułem, jak mój fiut traci twardość. Kiedy z niej wyszedłem, skoczyłem po papierowe chusteczki, aby pomóc jej ogarnąć wypływającą z cipki spermę. Oboje legliśmy na łóżku.
    „Jak było?” – zapytałem
    „było cudownie, brakowało mi seksu” odpowiedziała rumieniąc się.
    Leżeliśmy tak chwilę, jednak ja bardzo szybko poczułem chęć na powtórkę. Nie wiem co mnie tak podniecało, to, że płacę za seks, czy jej odmienny stan. Kobiety w ciąży mają coś pociągającego w sobie, a to był mój pierwszy raz z taką dziewczyną. Niewiele myśląc postanowiłem przejść do kolejnej rundy. Zawisłem nad nią w pozycji na misjonarza i gotowego do działań fiuta wcisnąłem w jej cipkę czując na sobie śluz wymieszany z resztką nasienia. Tym razem postanowiłem zwiększyć dynamikę swoich ruchów, nadając intensywniejsze tempo bzykania. Minęło kilka minut, myślałem, że dam radę dłużej, jednak kiedy spojrzałem na jej twarz, zamknięte oczy i błogość malującą się na ślicznej, krągłej twarzy, wysunąłem się z niej, spuszczając się na jej brzuch, kolejną, wcale nie mniejszą porcją nektaru.
    „Widzę, że nie marnujesz czasu” – rzuciła z uśmiechem
    „Szkoda go marnować przy takiej kobiecie jak ty” – dodałem, po czym znów pomogłem się jej ogarnąć.
    „Chyba na dziś wystarczy wrażeń” dodałem
    Kasia zebrała się, powoli zakładając ciuchy. Kiedy poszła do łazienki, sięgnąłem do saszetki z pieniędzmi, które trzymałem z szufladzie. Odliczyłem 500 zł, a kiedy wróciła wręczyłem jej banknoty.
    „Nie powinnam tego brać, czuje się zakłopotana. Oddam Ci te pieniądze, albo odpracuje. Potraktuje to jako pożyczkę, niech seks będzie swego rodzaju zapłatą za odsetki. Wyślij mi mailem co mam zrobić w kwestii normalnej pracy, tak będzie lepiej. Dziękuje za to, że mi pomagasz”
    Niechętnie przyjęła gotówkę, po czym pożegnała się gorącym pocałunkiem w usta i słowami:
    „Napisz jak będziesz miał czas i chęć na powtórkę, przyjdę na pewno. Szkoda, że poznaliśmy się w takich okolicznościach, jesteś super facetem”. Zniknęła za drzwiami zostawiając mnie ze stertą brudnych myśli… cdn?

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam
  • Ex w pojedynke 2

    W następnym tygodniu otrzymałem kolejną wiadomość, czy mógłbym znów przyjść do niej, gdy ona będzie szła na imprezę z koleżanką. Nie miałem żadnych planów, więc zamiast grać w grę albo oglądać filmy, zgodziłem się na kolejne przyjście na wieczór. Standardowo chwilę z młodym spędziliśmy czasu, po czym zmęczony zabawami poszedł spać, a ja mogłem w tym czasie trochę odpocząć, poprzeglądać komórkę, a także, jak to zwykle bywa, pooglądać zdjęcia i filmiki porno.
    Pomyślałem sobie: “jestem sam, pała stoi niewyżyta, dlaczego nie mam sobie zrobić dobrze?” Dlatego też rozpiąłem rozporek, wyciągnąłem kutasa z majtek i odpaliłem sobie filmik. Zacząłem sobie jak zwykle dobrze robić do filmiku, który oglądałem. Jednak zapomniałem zamknąć drzwi wejściowe na klucz. W pewnym momencie Monika weszła z impetem do domu, oczywiście lekko wstawiona i zobaczyła mnie siedzącego na kanapie z komórką w jednej ręce i twardym kutasem w drugiej. Zamknęła drzwi i stanęła przede mną w rozkroku
    -Widzę, że rączki cię swędzą i musisz sobie ulżyć?- Rozpięła płaszcz i go zrzuciła. Pod płaszczem nie miała na sobie od pasa w górę nic, więc stała z cyckami na wierzchu skierowanymi w moją stronę.
    – Za to pilnowanie należy ci się nagroda – powiedziała klękając przede mną – chociaż ci obciągnę, żebyś mógł sobie troszkę odpocząć i użyć.
    Jak zwykle otworzyła ustal i zaczęła sprawnie ssać mojego kutasa. Nie było jej wygodnie, więc po dłuższej chwili wstała, usiadła koło mnie na kanapie i pochyliła się do mojego sterczącego penisa, którego ponownie wzięła w usta i kontynuowała obrabianie.
    W tej pozycji zaczęła go obrabiać w coraz dłuższych i wolniejszych ruchach, aż zauważyłem, że przestała się poruszać. Popatrzyłem na nią i przez chwilę przestraszyłem się, że mogło jej się coś stać. Po chwili zorientowałem się, że była tak wstawiona, że zasnęła z moim kutasem w swoich ustach. Wysunąłem kutasa z jej ust i odsunąłem się tak, żeby leżała na kanapie. Podniosłem jej nogi i ułożyłem Monikę całą na kanapie  wzdłuż, uznałem że i tak loda mi nie dokończy, bo jest po prostu nieprzytomna. Widok leżącej byłej dziewczyny z cyckami na wierzchu i śpiącej z lekko otwartymi ustami był jednak dość podniecający. Uznałem, że jak już chciała mi zrobić dobrze i zaczęła, to warto dokończyć zabawę. Kutas w dłoń i zwaliłem sobie na jej cycki i twarz, zresztą tak samo jak tydzień temu. Kolejny raz ułożyłem jej ręce w jakiś sposób, tym razem jedna dłoń leżała na cyckach umoczona w spermie, a druga na twarzy, też położona tam, gdzie opadły strugi mojego wytrysku.
    Następnego dnia rano dostałem wiadomość od Moniki. Napisała: „cieszę się, że ci zrobiłam dobrze, choć nie pamiętam tego na końcu”.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Max79
  • Sasiadka w potrzebie XXIII (Kuzynka)

    Poniedziałek zaczął się bardzo przyjemnie. Słońce, ładna pogoda, od rana ogarnąłem mieszkanie i siadłem do laptopa podgonić swoje projekty. Około południa zadzwoniła do mnie siostra mojej mamy – ciotka Maryśka. Była to zadbana kobieta po 50-ce, była dentystką. Taki milf z klasą, ale nie miałem do niej zapędów erotycznych. Miała starszego o rok ode mnie syna, który studiował w Gdyni na Akademii Marynarki Wojennej i 16-letnią córkę Natalię, którą postanowiła pchnąć w kierunku medycyny. Ciotka powiedziała, że ma do mnie pilną sprawę i akurat jest w mieście, czy może wobec tego wpaść na chwilę na kawę. Zgodziłem się i za pół godziny w drzwiach pojawiła się ciotka wraz córką. Moje relację z Natalią nie były najlepsze, zawsze za młodu na mnie skarżyła, wywyższała się i chodziła z zadartym nosem. Na szczęście widywaliśmy się raz na ruski rok. Zaskoczył mnie jej wygląd, była atrakcyjną nastolatką, czarne włosy, obcięta na chłopaka, wyglądała jak klon Demi Moore z tego filmu „uwierz w ducha”. Do tego miała ogromne, srebrne, metalowe okulary kujonki, na pół twarzy. Była wysoka jak na swój wiek, ciało wysportowane i szczupłe, piersi foremne, ale niewielkie. Przykuwał wzrok jej wyrzeźbiony tyłek, wynikało to z tego, że tańczyła w balecie, trenowała jogę i ćwiczyła szeroko pojętą gimnastykę.

    Ciotkę uraczyłem kawą, młoda poprosiła o wodę i nieśmiało zaczęła rozmowę:

    „Adaś, mam ogromy problem i musisz mi pomóc, już o tym rozmawiałam z Twoja mamą. Natka dostała się do prestiżowego liceum o profilu medycznym. Niestety dostała się z listy rezerwowej i nie złożyliśmy w odpowiednim terminie dokumentów aby dostać miejsce w internacie. Pomyślałam, że ostatni tydzień sierpnia jak ma kursy przygotowawcze i wrzesień zamieszka z Tobą, a od października już jej załatwiłam mieszkanie u córki mojej koleżanki, która wraca na studia. Proszę Cię, ni odmawiaj mi, nie mam co z nią zrobić, poza tym będę spokojniejsza jak na początku jej wszystko pokażesz. Oczywiście zapłacę Ci kasę za wynajem pokoju, żebyś nie był stratny.”

    Byłem w takim szoku, że nie wiedziałem co robić. Wkurwiłem się, że dostanę wredną małolatę pod opiekę, ale nie miałem jak odmówić. Zgodziłem się, dopiliśmy kawę, omówiliśmy szczegóły i za tydzień Natalia miała się zameldować u mnie na mieszkaniu. Na szczęście miałem alternatywę w postaci mieszkania Kamila, które zostawił mi pod opieką. Zawsze to jakieś pocieszenie.

    Tydzień minął mi na bardzo intensywnej pracy. Pisanie prac i ich składanie w pewnej części powierzyłem Kasi, która szybko się uwijała, dzięki czemu mogłem łączyć pracę w barze z projektami. Wpadła mi dość spora kasa, za to moje życie erotyczne poszło w odstawkę. Łaziłem napalony jak nigdy. W niedziele o 12 w południe miała przyjechać ciotka z Natką. Postanowiłem młodą zainstalować w sypialni a sam dla siebie zostawić pokój z telewizorem.

    Punktualnie zjawiła się moja tymczasowa współlokatorka, oczywiście z ogromną ilością tobołów, które pomogłem jej wnieść. Ciotka pożegnała się z nami, mi wcisnęła 600 zł za 5 tygodni pobytu, co stanowiło 2-krotność miesięcznego czynszu. Ale było ją stać na gest. Początkowo gadka nie kleiła się ale z czasem było coraz lepiej. Gadaliśmy o pierdołach nawet trochę się pośmialiśmy. Przyglądałem się młodej z zaciekawieniem, próbując ukryć zainteresowanie. Niestety moja przerwa w seksie był na tyle widoczny, że nie szło mi najlepiej. Natalia wydawała się być tym rozbawiona.

    „Muszę zrobić trening, mogę u Ciebie przed telewizorem, obejrzę przy okazji serial” – zapytała

    „jasne” – udałem niewzruszonego po czym zabrałem laptopa na kolana aby poprawić teksty do ostatniej pracy.

    Natalia zniknęła na chwilę w swoim pokoju, po czy wróciła z niewielką matą do ćwiczeń, w dodatku przebrana w super obcisłe, krótkie spodenki sportowe w kolorze landrynkowego różu, do tego obcisła treningowa, biała koszulka na ramiączkach. Cały komplet z niewielkimi znaczkami Reeboka.

    “Jeszcze tego brakuje, ona robi to specjalnie” – pomyślałem

    Siadła na macie tyłem do mnie i rozpoczęła te swoje dziwne wygibasy. Wypinała rozkoszny tyłek, robiła szpagaty, mostek, wszystko to sprawiło, że momentalnie stałem się twardy. Jeszcze to jej sapanie dopełniało dzieła. Myślałem, że zwariuje. Pomyślałem, że dyskretnie udam się do łazienki i tam ręcznie upuszczę z siebie “złość”. jednak wiedziałem, że będzie to podejrzane, a nie chciałem dawać małolacie satysfakcji. Moje męki zostały momentalnie przerwane przez pukanie do drzwi. Przemknąłem dyskretnie z całych sił próbując ukryć sterczącego w spodenkach kutasa przed wzrokiem zadowolonej Natki. Otworzyłem drzwi i zobaczyłem w nich Martę, córkę sąsiadki z która miałem już pewne incydenty.

    “Cześć, wymienisz mi baterię w piecyku gazowym? Nie mogę tego odkręcić a mama w pracy”

    Spojrzała przez moje ramię widząc wciąż naprężającą się na podłodze Natkę.  Rzuciła podejrzliwe spojrzenie, pełne złości, więc szybko postanowiłem ugasić pożar:

    “To jest Natalia, moja kuzynka, przez miesiąc będzie u mnie pomieszkiwać, to bardzo bliska rodzina. Dziewczyny się zapoznały ze sobą ale czuć było między nimi jakąś niechęć.

    “Chodź, wymienimy tą baterię” – rzuciłem w pośpiechu, po czym poszliśmy do mieszkania naprzeciwko.

    W łazience szybko uwinąłem się z baterią, niestety moja wciąż widoczna erekcja nie umknęła uwadze Marty, która z wyrzutem zapytała:

    “czemu nic mi o niej nie mówiłeś. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że to Twoja kuzynka” – kończąc zdanie złapała mnie przez materiał spodenek za mocno zarysowanego, sterczącego kutasa.

    “daj spokój dowiedziałem się tydzień temu, a przecież się nie widzieliśmy, kiedy Ci niby miałem powiedzieć? Poza tym to tylko kuzynka, nic mnie z nią przecież nie łączy, oszalałaś?

    “To czemu Ci stanął na jej widok, to nie jest normalne”

    “Dawno nie uprawiałem seksu, jestem mocno pospinany” – próbowałem się tłumaczyć

    “to trzeba było do mnie napisać” – rzuciła z wyraźną złością w głosie, po czym uklęknęła przede mną i już bez słowa zsunęła mi spodenki, a następnie od razu wpakowała sobie mojego kutasa w usta, próbując go łapczywie wepchnąć najgłębiej jak to możliwe. Położyłem obie dłonie na jej głowie, posuwając miarowymi wolnymi ruchami w przód i w tył, znajdując wcześniej odpowiedni punkt do którego  mogę penetrować jej usta, aby się nie krztusiła.

    “za raz dojdę” krzyknąłem wtedy to wyrwała się z mojego uchwytu, spojrzała z dołu swoimi wielkimi, niebieskimi oczami i wciąż waląc mi konia ręką wydobyła z siebie cicho i z wyrzutem:

    “A ja? Jak nie masz gumek to mogę wziąć w tyłek”

    Podniecenie wzięło górę, złapałem ją za niedbale związane frotką blond włosy, lekko ale stanowczo podciągnąłem do góry dając znak aby wstała. Ubrana była w zwykły czarny t-shirt i domowe czarne dresy, więc odwróciłem ją tyłem do siebie, oparłem na pralce, zsuwając w pośpiechu dresy wraz ze zwykłymi szarymi majtkami w różowe drobne kropeczki.

    Kucnąłem za nią, przeciągając językiem po obu dziurkach. Jej naturalnie owłosiona cipka już była lekko nawilżona, wwierciłem się w nią językiem rozkoszując się jej smakiem i aromatem. Jęknęła z zadowoleniem, a ja nie mogąc się powstrzymać stanąłem tuż za nią, przyłożyłem nabrzmiałego fiuta do muszelki i jednym zdecydowanym pchnięciem wypełniłem jej cipkę. Nawet mi to nie przeszkadzało, że znów ryzykuje, bo ciąża to by była prawdziwa katastrofa. Niestety rozsądek mi całkiem wysiadł. Kiedy dobiłem kutasem do końca jej cipki, całym jej młodym ciałem szarpnęło. Nie potrafiłem się powstrzymać od mocnego rżnięcia, więc nie oszczędzałem Marty, rżnąc ją ostro i dynamicznie, bez taryfy ulgowej. Co chwilę robiłem krótkie przerwy, bo inaczej zbyt szybko dobiegłbym do mety, zależało mi, żeby ona tez coś z tego miała.  W pewnej chwili włożyłem dłoń pod jej koszulkę, złapałem za niewielką, twardą pierś, ugniatając palcami sterczące sutki. Przyśpieszyłem ruchy w jej cipce, słysząc jak moje jądra obijają się o jej wąski tyłek. To było to, stymulacja sutków sprawiła, że młoda w sekundzie wyprostowała się, głośno krzyknęła i zastygła w miejscu. W ostatniej chwili wyskoczyłem z jej cipki, znów złapałem z włosy sprowadzając do parteru. Marta nie zdążyła jednak przyjąć właściwej pozycji więc cały ładunek zamiast w ustach wylądował na jej ślicznej twarzy. Dopiero trzeci strzał wylądował w drobnych usteczkach. Dziewczyna possała go jeszcze przez chwilę, po czym wstała aby obmyć twarz.
    Aby nie wzbudzać niepotrzebnych domysłów, szybko się pożegnaliśmy, pocałowałem ją w usta co skwitowała:

    “Ja naprawdę Cię kocham, zrobię dla Ciebie wszystko, tylko nie zamieniaj mnie na nią, ona na Ciebie nie zasługuje”

    “To tylko kuzynka, spokojnie, nic mnie z nią nie łączy, to przecież rodzina” – dodałem i wróciłem do mieszkania. Natka wciąż ćwiczyła, tym razem rozciąganie. Kiedy wszedłem do pokoju, zrobiła przerwę, łapiąc butelkę wody i sącząc łyka zapytała:

    “Nie za młoda ta dziewczyna jak dla Ciebie? Bzykanie małolat nie prowadzi do niczego dobrego, złamiesz którejś serce” – zaśmiała się głośno, albo co gorsza zrobisz dzieciątko” – kontynuowała

    “Skąd Ci przyszło do głowy, że z nią sypiam, to tylko córka sąsiadki” – oponowałem

    “Weź mnie nie rozśmieszaj, przecież na kilometr widać co was łączy, dziwię się, że jej rodzice się nie zorientowali” Poza tym widać charakterystyczne zadowolenie i ulgę na Twojej twarzy. Długą już ją dymasz?” dalej brnęła

    “Nie dymam, z resztą czego się czepiasz, może pogadamy o Twoim życiu erotycznym?” – chciałem ją zbyć

    “u mnie nie ma o czym mówić, czekam z tym do ślubu. Ale powiedz mi czy powinnam się czegoś obawiać, to może zamontuje zamek w drzwiach w pokoju” – zaśmiała się głośno po czym wstała, zebrała swoje rzeczy i udała się w kierunku swojego pkoju. Puściła mi oko, uśmiechnęła się rzucając na odchodne:

    “nie wiedziałam, że jesteś taki niegrzeczny” przeszła obok kręcąc tyłkiem w taki sposób, żeby podnieść mi ciśnienie

    Ale ja czułem, że tutaj może wydarzyć się coś niepokojącego.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam
  • Byc dziewczyna – Body Swap – Pobudka

    Obudziłem się. Dziś była sobota, czyli weekendu początek. Wstałem. W lustrze znajdującym się naprzeciwko łóżka ujrzałem ładna niebieskooką blondynkę ubraną w moje bokserki i moją koszulę nocną. Spojrzałem w dół i zobaczyłem duże piersi. Odruchowo dotknąłem swojego krocza. Nie poczułem swojego penisa. Stwierdziłem, że to na pewno mi się śni i położyłem się na jeszcze parę minut. Po paru minutach obudziło mnie pukanie do pokoju.

    – Dorota, jesteś tam? Mam sprawę.

    Mieszkam razem z Natalią i Markiem – moimi współlokatorami. Czyli im się wydaje, że zawsze taki byłem.

    – Wchodź.

    Wpadła do pokoju z dwoma przebraniami, pierwsze to kombinezon w stylu króliczka playboya, a drugi to strój kota.

    – Który z nich?

    – Może kot?

    – Super.

    Zamknęła drzwi i zaczęła się przebierać na moich oczach. Poprawiła swoje czarne długie włosy i ściągnęła bluzkę w której była. Pod bluzką miała czerwony koronkowy stanik. Po chwili zdjęła też dresy, pod którymi były czarne stringi. Gdy zaczęła zdejmować bieliznę, zamknąłem oczy.

    – no i jak?

    – Wyglądasz super.

    – Dzięki. Pamiętasz, że dziś idziemy na imprezę? Przebierane przyjęcie? Masz już strój?

    – eee nie.

    Gdy odpowiedziałem, otworzyła szafę i rzuciła w moim kierunku spódniczkę, rajstopy i krótki t-shirt.

    – przymierz to. Strój uczennicy.

    Wstałem i szybko się przebrałem. Gdy już byłem ubrany w strój uczennicy. Natalia dała mi klapsa i usiadła na łóżku trzymając w dłoni szpilki.

    – Hotówa. Załóż jeszcze te czerwone szpilki. Podnieś nogę.

    Podniosłem nogę, nałożyła mi jedna szpilkę.

    – Te majtki nie pasują.

    Zaczęła mi je ściągnąć i po chwili jej oczom ukazała się moja różowa szparka. Zbliża twarz do niej i delikatnie musnęła moją cipkę językiem. Po chwili wyciągnęła głowę z mojej spódnicy.

    – Widzę, że Ci się podoba?

    Powiedziała to i zaczęła ruchać mnie powoli jednym palcem. Czułem się nieziemsko. Przygryzłem wargę. Po chwili przestała i wpakowała mi palec do buzi.

    – obliż.

    Oblizałam.

    – Grzeczna dziewczynka. Jeśli chcesz to możemy się tak jeszcze pobawić.

    – chcę, zrobisz śniadanie?

    W tym momencie nad moim łóżkiem zegar wskazał godzinę 00:05.

    – Tak, zegar działa?

    – Nie wiem. Chyba nadal nie.

    ‌Poszła do kuchni, a ja w tym czasie zamknąłem się w pokoju i zacząłem go przeszukiwać. Nie znalazłem nic co by wskazywało na, to że byłem wcześniej facetem. Natomiast w jednej z szuflad znalazłem majteczki z pilotem. Stwierdziłem, że w sumie warto spróbować i po chwili moim ciałem zaczęło wstrząsać przyjemne drżenie. Po kilku minutach osiągnąłem orgazm i w tym momencie zegar przestawił się o 5 minut i zauważyłem wystającą z niego kartkę.

    Napisane było na niej: Po 24 godzinach powrócisz do swego życia.

    Każdy stosunek seksualny to 5 minut. Czyli zegar przestawi się o godzinę po 12 stosunkach. Czyli czekam mnie jeszcze 286… Dużo.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Rita Dkirer
  • Byc dziewczyna – Body Swap – Wspollokator

    Ubrałem się, zjadłem śniadanie wraz z moją współlokatorką. Po śniadaniu w ramach, którego gadaliśmy o studiach. Oboje studiujemy kulturoznawstwo. Poszedłem do łazienki. Usiadłem na sedesie i zacząłem zastanawiać się nad tym jak wrócić do swojego ciała i swojego życia. Nagle zobaczyłem jakiś ruch na klamce i po chwili do łazienki wszedł Marek. Wyglądał jak przeciętny człowiek, szczupły brunet w okularach, z masą pieprzyków i piegów na twarzy. Miał też wąsa, zaś jego fryzura wyglądała jakby dopiero się obudził. Studiował informatykę, w związku z czym nie rozstawał się z telefonem. Miał też drobne problemy ze wzrokiem.

    W momencie w którym wszedł siedziałem na sedesie z opuszczoną na łydki spódnica w kratę. Powyżej zaś miałem biały krótki top.

    – Kasia? Miałaś wyjść?

    Powiedział i zamknął drzwi.

    – Dziewczyny nie mogą się dowiedzieć, że dziś spałaś razem ze mną – Powiedział.

    Kasia to dziewczyna z klubu go-go, którą ruchał , gdy nas mnie było w domu. Parę razy po jej pobycie zginęły różne rzeczy w związku z czym miała zakaz przychodzenia do nas. Z czystej ciekawości postanowiłem milczeć, być może usłyszę coś więcej.

    W tym czasie on nie czekając zdjął koszulkę i rzucił w moim kierunku. Spadła mi na głowę, gdy próbowałem ją zdjąć. On był już przy mnie i przytrzymywał swoją koszulkę ma mojej głowie.

    – zabawimy się w nieco inny sposób. – powiedział to i zawiązał mi oczy swoją koszulą. Po chwili chwycił również moje ręce i przypiął je do rury będącej nad sedesem. Zaś w usta wsadził mi swoje bokserki. Po chwili poczułem coś ciepłego na moim udach. Po chwili poczułem również jego dłonie na moich udach. Zaczął pieścić palcem moją łechtaczkę i po chwili, gdy usłyszał jęk zdecydował się wyjąć palec, jak i bokserki z moich ust. Wpakował mi do ust swojego penisa i zaczął mnie posuwać. Powoli, starał się za każdym razem wejść penisem głębiej, aż w pewnym momencie poczułem jego brzuch. W tym momencie zaczął mnie ruchać w usta, z racji na to że jestem hetero było dziwnie. Wolałem już zabawy ze współlokatorką stwierdziłem i w tym momencie poczułem jego spermę w moich ustach. Niestety wciąż trzymał w ustach swojego penisa i musiałem połknąć jego ciepły ładunek. Miał gorzko-słomy smak. Po chwili poczułem również jakiś ciepły płyn na swoim brzuchu. Po chwili rozluźnił pasek i wyszedł z łazienki mówiąc.

    – Umyj się i szybko wychodź z domu . Moją koszulkę możesz wziąć. Dziewczyny zjadły śniadanie, więc powinny być na joggingu. Ja wychodzę do roboty.

    Zamknął drzwi, ja natomiast szybko zamknąłem drzwi na zasuwkę i wziąłem szybki prysznic. To było dziwne. A w planie dnia czekała mnie jeszcze impreza przebierana.

    Po chwili byłem już w pokoju i ubrałem się w biały komplet bielizny. Na to włożyłem dżinsy oraz czerwoną bluzkę z napisem The World. Swoje blond włosy związałem gumką.

    Przejrzałem też swoją garderobę i uznałem, że muszę skoczyć na zakupy.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Rita Dkirer
  • Dzin i automatyczny tlumacz – zmiana cial

    Byłem ostatnio na wyprzedaży garażowej i wpadła mi w oko lampa, taka jak u Alladyna. Sprzedawczyni stwierdziła, iż rewelacyjne nadaje się do sosów jak i napojów.

    Kupiłem ją i poszukałem jeszcze jakiś ciekawych rzeczy. Po powrocie do domu. Przypomniałem sobie o lampie. Stwierdziłem, że w sumie mogę ją trzy razy potrzeć i zobaczyć czy coś się stanie. Potarłem ją trzy razy i nic się nie stało. Położyłem ją na stole i obok mnie pojawił się duch z zieloną poświatą.

    – assalamualaikum

    – eee co?

    – yyy?

    – Arabski?

    – yyy?

    Włączyłem google tłumacza i wpisałem frazę czy jesteś ginnem?

    Duch pokiwał głową.

    Następnie wpisałem frazę czy spełniał życzenia?

    Duch pokiwał głową i pokazał na jeden palec.

    Czyli miałem tylko jedno życzenie. Wpisałem w google tłumacza, że chce być piękny, bogaty i sławny.

    Duch kiwnął głową.

    Huknęło.

    Jestem przywiązany do kozła gimnastycznego. Przed moją twarzą widzę kamery. Coś uwiera mnie również w klatce. Nagle pojawia się przed moją twarzą gin.

    – Życzenie spełnione.

    – Rozumiem Cię. Czy ja mówię po arabsku?

    – Tak, spełniłem twoje życzenie. Jesteś bogata, sławna i piękna.

    – Bogata?

    – Tak, żeńska forma.

    – Kim jestem w takim razie?

    – To alternatywny świat, ale jeśli chodzi o twoja postać to Lana Rhodes.

    – Jestem aktorką porno?

    – Tak.

    W tym momencie poczułem/ poczułam jak coś wbija mi się w tyłek. Bolało, więc krzyknęłam.

    – Właśnie kręcicie. Nie będę wam przeszkadzał.

    Zniknął. W tym samym momencie pojawił się przed moją twarzą duży czarny kutas.

    Tak, dobrze. Zróbmy kilka fot. Przyłóż bardziej do jej twarzy, a tu cały czas ją posuwaj. Usłyszałam, takie teksty. Fakt bycia ruchaną podobał się mi, czułam się pełna. Z każdym ruchem kutasa w moim tyłku, poruszałam się kilka centymetrów do przodu, mimo trzymających mnie węzłów. Nagle poczułam coś zimnego przy mojej cipce i otworzyłam szeroko usta. Ten moment wykorzystał właściciel kutasa przed moją twarzą, wepchnął mi go prawie go gardła.

    Wysuń go, a ty Lana rób mi loda.

    Jak powiedział tak zrobiłam. Zaczęłam go delikatnie lizać i po chwili poczułam ciepłą ciecz w mojej pupie.

    Dobra dajcie mydło na jej dupę i cipę, żeby wyglądało jak sperma. A ty zwalisz jej na twarzy, chcemy to nagrać i potem w post produkcji dodamy jej większą ilość, a także zwiększymy twego penisa.

    Po chwili na mojej twarzy wylądowała sperma, moje oczy się kleiły od niej i trochę miałam na ustach.

    Lana otwórz usta. Super. Mamy to. Koniec nagrania.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Rita Dkirer