Category: Uncategorized

  • 11.Uczucia

    Obudziły mnie promienie słońca padające wprost na twarz. Podniosłam się i natychmiast poczułam przeszywający ból głowy. Tak się kończą szaleństwa bez zahamowań. Wyjęłam prochy z nocnej szafki, popiłam je wodą i spojrzałam na Nel, nadal spała. Przyjrzałam jej się chwilę. Miałam mętlik w głowie. Wczoraj, gdy przyszła do mnie wszystko było inne niż dotąd. Była delikatna, czuła. Kochałyśmy się i tuliłyśmy. Byłyśmy tak ekstremalnie blisko. Opowiadałyśmy sobie o swojej przeszłości, wygłupiałyśmy się i słuchałyśmy muzyki. Cudowne chwile.

    Weszłam pod prysznic, gorąca woda spływała po moim ciele, a ja zastanawiałam się co dalej. Dlaczego to zrobiła? Dlaczego przekroczyła granicę układu? Nie mam pojęcia co ma w głowie i to jest w tym wszystkim najgorsze.
    Piekły mnie plecy i uda, byłam cała obolała. Ból przywoływał wspomnienia z klubu, ja jednak myślałam wyłącznie o tym, co stało się później.
    Wykąpałam się, umyłam zęby, ubrałam szlafrok i udałam się do kuchni, żeby zrobić kawę.
    -Dzień dobry. – Ziewała przecierając oczy. Miała na sobie stanik i majtki. Jej piękne czarne włosy mimo nieładu wyglądały ślicznie. Ahh. Jest seksowna nawet świeżo po obudzeniu. Uśmiechnęłam się szeroko, a Nel podeszła do mnie i pocałowała w policzek. Wzięła oba kubki, odstawiła je na bok i chwyciwszy mnie za rękę pociągnęła w stronę sypialni.
    -co robisz? – zapytałam zdziwiona.
    -wracamy do łóżka, mało mi Ciebie. – mmm. Po tych słowach przeszył mnie dreszcz. Rozwiązała sznur, szlafrok zsunął się na podłogę. Położyłyśmy się na łyżeczkę. Wtuliła się we mnie od tyłu i gładząc opuszkami palców mój brzuch składała drobne pocałunki na karku. Zrobiło mi się błogo.
    -ta wersja Nel podoba mi się równie bardzo. – poczułam, że uśmiecha się – zdejmij bieliznę, chcę cię czuć. – poprosiłam, a moja kochanka bez słowa zsunęła stanik i majtki. Czułam jej podniecenie na swoich pośladkach. Ahh.
    Jej dotyk z delikatnych muśnięć stawał się coraz intensywniejszy. Dłoń wędrowała od ud przez brzuch po piersi. Jej usta ani na sekundę nie odrywały się od mojego ciała.
    Mój oddech stał się głęboki, szalenie mnie nakręciła. Chciałam odwrócić się do niej, ale mnie powstrzymała.
    -pragnę wziąć cię w tej pozycji – rozchyliła mi nogi i zaczęła masować ją całą dłonią, z podniecenia zakręciło mi się w głowie.
    -mhm… -mruczałam wijąc się.
    Ku mojemu zaskoczeniu wsunęła na siebie strapa.
    -skąd ty..?
    -ciii – przerwała mi.
    Fakt, to nie miało teraz żadnego znaczenia… jej dłonie były wszędzie, zaciskała je mocno na piersiach przygryzając ramię. Ponownie rozchyliła mi uda i bardzo delikatnie zaczęła wsuwać we mnie dildo. Zaschło mi w ustach, było mi gorąco, raz po razie przez całe moje ciało przebiegały rozkoszne dreszcze. Nie sądziłam, że ta pozycja jest tak przyjemna. Nel była bardzo delikatna. Płynnymi ruchami wsuwała i wysuwała go ani na sekundę nie przestając pieścić dłońmi moich piersi i brzucha. Chciałam, żeby ta chwila trwała wiecznie. Jęczałam głośno, nie potrafiłam się uspokoić.
    -tak skarbie, jesteś taka mokra. Cholernie mnie to kręci. – szeptała wywołując kolejne fale dreszczy. Robiła to bardzo powoli. Uczucie wypełnienia było oszałamiające.
    -szybciej… mocniej – jęczałam.
    -ciii…- trzymała mnie teraz mocno za biodra i wsuwała się we mnie tak głęboko, że moje ciało mimowolnie wyginało się z rozkoszy. Odchyliłam głowę szukając jej ust. Byłam już w innym wymiarze. Nel delikatnie przyspieszyła, jednak nadal nie na tyle, żebym doszła. To były cudowne tortury. Nie mam pojęcia jak długo to trwało, ale nagle poczułam, że wzbiera się we mnie fala. Gdy dochodziłam Nel zasłoniła mi dłonią usta co skutecznie stłumiło moje krzyki. Cała się trzęsłam, nie potrafiłam ustabilizować oddechu. Odwróciłam się do niej i wtuliłam się. Wplotła palce w moje włosy trzymając mnie mocno w swoich objęciach. Nadal cała drżałam. Podniosłam wzrok i spojrzałam jej prosto w oczy.
    -kocham Cię Nel. – długo broniłam się przed tym uczuciem, jednak dłużej nie chciałam tego w sobie trzymać. Kocham ją, zawładnęła mną i doskonale o tym wiedziała.
    -ja też Cię kocham Kaś. – jej oczy błyszczały. Pocałowałam ją delikatnie. Nieśmiało wsunęła język do moich ust. Mmm. Rozsunęłam jej uda i założyłam jej nogę na siebie, co sprawiło, że miałam teraz idealny dostęp do jej podniecenia. Była tak mokra, ze nic więcej nie było nam potrzebne. Patrząc prosto w te cudowne oczy wypełniłam ją. Rozchyliła wargi, jednak z jej ust nie wydobył się żaden dźwięk.
    Uśmiechnęłam się uwodzicielsko po czym znowu wsunęłam się w jej ociekającą szparkę.
    -Kaś… patrz mi oczy. Bądź tu ze mną cały czas. – dyszała.
    -jestem skarbie, jestem cała twoja – ponownie zatopiłam się w jej miękkich ustach. Z każdym kolejnym pchnięciem moje ruchy były szybsze i mocniejsze.
    -poczekaj. – przerwała mi nagle.- chce dojść w inny sposób – uwielbiam te płonące z podniecenia oczy, gdy jest w takim stanie cały świat przestaje istnieć.
    -powiedz mi czego pragniesz – dyszałam.
    -ubierz go – podała mi strapa. – chce na nim usiąść – ohhhhh. Nie wiem jak to robi, ale jej słowa wywołują fizyczną reakcję w moim organizmie. Czuje ją w każdym centymetrze swojego ciała. Posłusznie wsunęłam w siebie krótszą końcówkę strapa i podziwiałam jak ta zjawiskowa kobieta nabija się na niego siadając na mnie okrakiem. Gdy płynnymi ruchami nadała tempo pieszczotom, kolejny już raz znalazłam się w innej czasoprzestrzeni. Mocno zacisnęłam dłonie na jej pośladkach i podziwiałam jej falujące piersi. Pochyliła się, by nasze języki ponownie mogły się złączyć. Gładziłam jej policzek, znowu patrzyłyśmy sobie prosto w oczy. Jej biodra już nie sunęły – teraz podnosiły się i opadały. Nabijała się na strapa wydając głośny dźwięk odbijających się o siebie ciał. Wygięła się a następnie padła wtulając się w moje ramiona. Milczałyśmy. Pocałowałam ją w czoło i mocno przytuliłam. Byłam odurzona jej zapachem. Z poczucia bezapelacyjnego szczęścia wyrwał mnie dzwonek jej telefonu. Nel zerwała się i biorąc go do ręki, przełknęła cicho, po czym odebrała.
    -Heeej Kochanie – poczułam silne ukłucie.
    Nie słyszałam co mówi Ash, ale to był długi monolog z wyczuwalną pretensją.
    -Byłam wczoraj w klubie, straciłam poczucie czasu, przepraszam – rzuciła ze skruchą – za pół godziny będę w domu.
    Odłożyła telefon i wsunęła się pod kołdrę.
    Leżałyśmy tak bez słowa, w końcu odważyłam się zapytać.
    -co teraz będzie?
    Długa cisza.
    -nie mam pojęcia. – wyszeptała.
    -mhm.
    Jestem na siebie wściekła, nie mam pojęcia co ja sobie myślałam, dlaczego właściwie pozwoliłam na przekroczenie granicy, która była dla mnie tak ważna.
    Każda z nas pogrążyła się w swoich myślach.
    -Musisz już iść.
    -Wiem. -powoli wstała i ubierając się zaczęła zbierać swoje rzeczy. Odwróciłam wzrok. Było mi przykro, nie wiedziałam jak się zachować. Miała na sobie spodnie i stanik. Wskoczyła na łóżko i usiadła na mnie okrakiem.
    -Popatrz na mnie. – gdy tego nie zrobiłam ujęła moją twarz w dłonie zmuszając mnie bym spojrzała jej w oczy. – Wiele się wydarzyło, to wszystko jest bardzo trudne. Nie potrafię Ci teraz niczego obiecać, ale mam prośbę. Daj mi czas. Bardzo go potrzebuje. Muszę poukładać sobie wszystko w głowie, podjąć jakieś decyzje, ogarnąć swoje życie. Potrzebuje jedynie czasu. Poczekasz? – Pocałowała mnie, a ja poczułam mrowienie we wszystkich kończynach. Objęłam ją i odwzajemniłam pocałunek.
    -Bałam się, że właśnie tak się stanie. Nasz układ był idealny. I same sobie go skomplikowałyśmy.
    -A ja nie żałuje tego co się stało. Ogarniemy to jakoś Kaś. Tylko dajmy sobie czas. – chyba naprawdę wierzyła w to, co mówi. Ja mam mieszane uczucia, ale nie mam innego wyjścia.
    Odprowadziłam ją do drzwi. Odwróciła się, przyciągnęła mnie do siebie i spojrzała mi prosto w oczy.
    -Proszę, bądź cierpliwa.
    -mhm…
    Pocałowała mnie.
    -kocham Cię. – powiedziała raz jeszcze po czym wyszła.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    untitled
  • Pierwszy raz zdradzilam

    Jestem Julia, mam 44 lata. Jestem mężatką od 25 lat i matką trójki wspaniałych dzieci, przez wiele lat zajmowałam się wychowywaniem dzieci, ale kiedy dorosły postanowiłam wrócić do zawodu. Z moim mężem poznaliśmy kiedy miałam 19 lat, miłość od pierwszego wejrzenia. Ja filigranowa blondynka o niebieskich oczach i on  student prawa, wysportowany, przystojny, wysoki brunet, który skradł wtedy serce krakowianki. Byłam na pierwszym roku studiów kiedy okazało się, że jestem w ciąży. Pierwszy rok przerwałam, ale po urodzeniu wróciłam, pomogli nam nasi rodzice. W międzyczasie wyszłam za mąż, a mój świeżo upieczony małżonek wziął na swoje plecy utrzymanie rodziny. Co prawda, w trakcie moich studiów farmaceutycznych zdarzyła się druga ciąża, a po obronie urodziło nam się ostatnie nasze dziecko, dlatego zdecydowaliśmy że mój mąż zajmie się utrzymaniem rodziny a ja wychowaniem dzieci. Mąż był bardzo zdolny, więc szybko wkręcił się w środowisko i zaczęło nam się powodzić.

    Jednak po tylu latach małżeństwa nasza miłość przerodziła się raczej w przyjaźń, z biegiem lat kochaliśmy się coraz rzadziej, mój mąż zaczął też nie stawać na wysokości zadania w tych sprawach i tak to jakoś wyszło. Jednak ja nie chciałam jeszcze kończyć z czymś tak przyjemnym jak sex. Pomimo że zaczęły pojawiać się oznaki upływu lat w postaci niewielkich zmarszczek, to dalej czułam się atrakcyjna i pomimo trzech ciąż moja figura dalej jest w bardzo dobrej kondycji.

    Siedem lat temu poszłam do pracy, do firmy związanej z moim zawodem. Jednak traf chciał że się rozchorowałam i musiałam iść na zwolnienie. Nie było to nic poważnego, jednak przez pierwsze dni było ciężko.

    Pewnego więc ranka wyszykowałam dzieci do szkoły i męża do pracy a ja jeszcze w szlafroku, pod którym miałam tylko bieliznę zaczęłam krzątać się po domu. Zaczęłam się przebierać i wtedy zadzwonił dzwonek do drzwi. Pobiegłam więc z myślą że to ktoś z moich domowników zapomniał i się wraca. I otworzyłam drzwi z rozpiętym szlafrokiem. W drzwiach stanął kolega mojego syna, zmierzył mnie wzrokiem a ja szybko się zakryłam.

    – Igor a co ty tu robisz? – spytałam młodego mężczyznę – przecież jest szkoła

    – Ja … ja… – zaczął kręcić przewracając swoimi czarnymi oczami

    – Coś się stało? – spytałam

    – Chciałem pogadać …

    – Z moim synem? – dopytywałam

    – W sumie to może i pani mi pomoże – i zwiesił głowę i jego bujna ciemna grzywka przysłoniła jego oczy.

    – Wejdź – powiedziałam czując że coś jest nie tak u niego.

    Wszedł do domu i usiadł w salonie, spytałam czy chce się czegoś napić a on zaczął mi opowiadać, że jego dziewczyna rzuciła dla innego. Pierwszy raz widziałam żeby mężczyzna tak przeżywał rozstanie, ale co się mogłam dziwić młody. Usiadłam więc przy nim i przytuliłam go a on swoją głowę położył na moich piersiach. Poczułam wtedy pierwsze uderzenie jakiegoś ciepła.

    – Myślę, że jeszcze znajdziesz odpowiednią dla siebie dziewczynę – i kiedy to mówiłam podniósł głowę i spojrzeliśmy sobie w oczy – jesteś przystojnym młodym mężczyzną – i potarłam jego policzek pokryty lekkim zarostem.

    – Ale… – chciał coś powiedzieć kiedy ja mu przerwałam

    – Masz dopiero 18 lat nie wymagaj od siebie zbyt wiele.

    – Pani to jest fajna, chciałbym mieć taką mamę – powiedział czerwieniąc się i dodał – choć pani jest bardzo ładna

    – Oj tam ty czarusiu – skwitowałam jego pochlebstwa.

    Igor posiedział u mnie jeszcze chwilę a potem podwiozłam go do szkoły.

    Upłynęło parę dni, pamiętam że był to piątek wieczór. Mąż pojechał do swoich rodziców pomóc im w domu i miał zostać tam na weekend. Zabrał ze sobą dzieci, ja nie pojechałam ze względu, że względu że jeszcze musiałam dojść po chorobie a było wtedy bardzo deszczowo. Był to już późny wieczór kiedy do drzwi domu zadzwonił dzwonek. W pierwszej chwili nie chciałam podchodzić, ponieważ furtka była zamknięta i trochę się przestraszyłam że ktoś obcy wtargnął na posesję. Jednak za chwilę usłyszałam pukanie i głoś Igora, który wołał że to on. Otworzyłam drzwi a w drzwiach stanął Igor w koszuli, pięknie uczesany i wyperfumowany z uśmiechem na twarzy.

    – Co ty tu robisz? – spytałam

    – Wie pani, mam bilety do kina, kupiłem je z myślą o mojej byłej, ale sama pani wie … – i na jego twarzy pojawiły się rumieńce – i pomyślałem czy nie zechciałaby pani ze mną pójść do kina

    – Ja! – powiedziałam dosyć głośno ze zdziwienia – nie możesz iść z kolega jakimś czy …

    – Chciałem pani podziękować właśnie takim gestem, bo mi pani pomogła. – powiedział

    – Ale Igor jest już późno a ja mam samochód niezatankowany i …

    – Spokojnie pożyczyłem samochód starego – kiedy wypowiedział to słowo spojrzałam na niego a on się poprawił mówiąc – znaczy ojca, a tez słyszałem że pani jest teraz sama.

    – No … – zawahałam się aż w końcu pomyślałam co mi szkodzi – no dobrze tylko muszę się przebrać – i dodałam to wejdź i poczekaj chwilę.

    Poszłam na górę się przebrać, założyłam jeansy, koszulę, spięłam włosy i tak ubrana zeszłam.- Ale pani laska – powiedział Igor a ja zalotnie się uśmiechnęłam. Pojechaliśmy do kina do galerii, podczas jazdy rozmawialiśmy i parę razy jego ręka jak zmieniał biegi musnęła o moje kolano, czułam wtedy takie dziwne uczucie. Filmu nie pamiętam już, ogólnie całego kina nie pamiętam bo cały czas czułam dziwne uczucie. Kiedy tylko spoglądałam na Igora robiło mi się ciepło w środku ale za chwilę przychodziło ostudzenie że to kolega mojego syna i nie wypada. Z kina wyszliśmy gdzieś koło 23 i Igor odwiózł mnie do domu. Zaprosiłam go do domu, nie wiem dlaczego ale czułam że tak robię dobrze. Rozmowa się nam kleiła, śmialiśmy się i czułam jakbym miała 19 lat.

    – Już późno będę się zbierał – powiedział Igor podnosząc się z kanapy – dziękuję jeszcze raz pani Julio za ten wieczór

    – To ja Ci dziękuję – i podeszłam do niego – dzięki Tobie poczułam się o 20 lat młodziej – i pocałowałam go w policzek

    Wtedy on złapał mnie w talii i przytulił do siebie swoimi mocnymi rękami, popatrzyliśmy sobie w oczy i w mojej głowie zrobił się mętlik co ja robię. Jednak wszystko ukrócił jego pocałunek tym razem w usta. jego dłonie zaczęły wędrować pom moim ciele a ja chwyciłam go za głowę . Po chwili oderwałam się i zaczęłam mówić

    – Nie, nie powinniśmy – odsunęłam się i dodałam – ty mógłbyś być moim synem ja mam męża … to nie może być tak

    – Ale – i podszedł do mnie chwytając mnie i znów przyciągając do siebie – ale ja czuję że jesteś mi bliska Julio – w jego czarnych oczach pojawiły się iskry i dodał – nikt się nie dowie bądź spokojna

    – A co z samochodem… przecież twoi rodzice się będą martwić – powiedziałam

    – Napiszę im że zostaje na noc u kolegi i przyjadę rano

    I rzuciliśmy się w wir namiętnych pocałunków. Położyłam się na kanapie a Igor na mnie, rozpiął moją koszule i zaczął pieścić moje piersi. Po chwili on zdjął koszulę i odkrył swoje piękne, wysportowane, młode ciało pokryte lekkim zarostem. Czułam jego ciepło, rozpiął mój stanik i zszedł pieszcząc moje piersi i sutki, jednocześnie poruszając biodrami. Czułam jak mu penis stwardniał. Wtedy rozpięłam jego spodnie i przed moimi oczami pojawił się duży twardy penis. Wzięłam go do ust, Igor lekko się napiął by po chwili chwycić mnie za głowę. Chwilę mu obciągałam a następnie zdjęłam dolną część garderoby i położyłam się na plecach.

    – Jesteś gotowa – spytałam patrząc mi w oczy

    – Tak – odpowiedziałam – a ty?  – spytałam

    Jednak odpowiedzi nie uzyskałam, zobaczyłam uśmiech i po chwili poczułam jak moja cipka przyjmuje do środka młodego penisa. Igor wtedy zaczął mnie znowu całować, nie zapominając o rytmicznym ruchu bioder. Moje ręce zaczęły wędrować po jego szyi, plecach a kiedy zaczął coraz szybciej i głębiej, ja zaczęłam jęczeć i  lekko wbijać moje paznokcie w jego plecy. On też zaczął głębiej i mocniej oddychać. Nagle poczułam wielką rozkosz i trysnęłam, Igor wtedy się odchyli tak że poleciało na niego wszystko a ja zaczęłam głośno wydawać odgłosy rozkoszy. Igor zaczął mocniej ściskać moje piersi, popatrzyłam mu w oczy i widziałam to pożądanie. Następnie pochylił się i wyszeptał mi że jestem urocza i słodko jęczę, by po chwili spytać gdzie może dojść. Pamiętam że mu odparłam aby doszedł we mnie i jeszcze chwila aż zaczął mocno oddychać i  wszedł głęboko i gdy dochodził zaczął wtulił się mnie. Jeszcze chwilę potem leżeliśmy tak wtuleni.

    – Podobało się – spytał

    – A nie widziałeś? – odparłam zalotnie

    – Przepraszam że bez gumki i … – zaczął się tłumaczyć

    – Jestem już w takim wieku, że …- i nie skończyłam bo zaczął mnie całować i po chwili dodał

    – Dla mnie jesteś najlepsza.

    Potem poszliśmy do łazienki wziąć wspólną kąpiel podczas której uprawialiśmy sex tak intensywnie, że większość wody wylała się poza wannę. Następnie poszliśmy do sypialni i zasnęliśmy wtuleni.

    Rano obudziłam się z myślą że zdradziłam po prawie dwudziestu latach męża, jednak Igor który jeszcze spał był tak męski jak na swój młody wiek i to uczucie że jestem jeszcze zdolna przeżyć niesamowity sex sprawiło, że poczucie winy poszło w zapomnienie. Rano co prawda sexu nie uprawialiśmy ale mocne pieszczoty były, a potem zjedliśmy śniadanie i Igor pojechał do domu.

    Moja przygoda z Igorem nie trwała długo ale była bardzo intensywna i otworzyła mnie na szukanie tego czegoś gdzie indziej, skoro mój mąż nie mógł mi już tego dać.

    Julia

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Julia W.
  • Nie-zwykla Rodzina cz 1. – Jak to zrobilam z tata

    Nasza rodzina składa się z ojca Dave’a, matki Ann, mojego starszego brata Alana oraz mnie, najmłodszej Cassie.
    Mam 19 lat, jestem niewysoką i dość drobną blondynką. Mam szczupłą figurę. Nie jestem jednak płaska jak deska. Mam zgrabny tyłek i piersi oraz wydepilowaną cipkę.

    Nie jesteśmy taką zwykłą rodziną.
    Każde z nas uwielbia seks.
    Często słyszę za ścianą, w pokoju rodziców jęki rozkoszy. Sama się dotykam i masuję cipkę słysząc te odgłosy. Odgłosy mamy, która jest jebana przez mojego ojca.
    Marzę też wtedy, aby być na jej miejscu. Żeby poczuć tego wielkiego kutasa ojca w mojej cipce. Widziałam go kilka razy jak się przebierał. Jego fiut miał, co najmniej 20 cm. Jest duży i gruby. Kiedy o nim myślę robi mi się mokro.
    Ostatni jednak los się do mnie uśmiechnął.

    Tego dnia mama i Alan pojechali do galerii handlowej.
    W domu zostałam ja i tata.
    Wziął urlop w pracy i przez kilka dni będzie w domu.
    U mnie były akurat odwołane lekcje.
    Co za szczęście pomyślałam.

    Kiedy wstałam rano szybko nago poszłam pod prysznic.
    Ogólnie to wszyscy u mnie w domu śpią nago. Nie wiem, czemu, ale może tak jest lepiej.
    Kiedy włączyłam wodę zaczęłam myć moje ciało. Dotykałam się wszędzie, szczególnie w okolicach cycków, które to przyznam nie są duże jak mojej mamy, ale też nie płaskie. Dla mnie w sam raz. A także w okolicach łechtaczki. W ten sposób też się masturbowałam. Myśląc o tym, aby zostać zerżnięta.
    Otwarcie to przyznaje jestem nimfomanką. W pewnej chwili dostrzegłam cień za drzwiami łazienki. Z początku myślałam, że mi się zdawało. Jednak później dostrzegłam ojca, który walił sobie konia patrząc jak się kąpie.
    Gdy spostrzegł, że mu się przyglądam szybko uciekł spod łazienki.
    Wtedy zakręciłam wodę, wytarłam się i owinęłam ręcznikiem. Z chytrym uśmieszkiem wyszłam z łazienki.

    Takich sytuacji było kilka.
    Wiele razy widziałam jak ktoś mnie podglądał pod prysznicem.
    Najczęściej był to Alan, który to był strasznie niewyżyty często łapałam go na waleniu konia.
    Jednak kilka razy widziałam tatę, a tylko raz… nawet mamę.
    Ja sama nie byłam święta i podglądałam wszystkich członków rodziny, masturbując się przy tym.

    Także można powiedzieć, że jesteśmy pojebaną rodzinką.

    Ale wracając, poszłam do pokoju rodziców. Nadal byłam w samym ręczniku. Drzwi były lekko uchylone.
    Znów zobaczyłam jak mój tata masuje dłonią swojego fiuta. Zapewne myślał o tym, jaki widok miał przed chwilą w łazience.
    Znów podziwiałam jego penisa, jednak teraz wykorzystałam sytuację i weszłam do pokoju.
    Tata próbował schować go przede mną.

    Ustałam naprzeciwko niego z uśmieszkiem na twarzy.

    – A co ty tutaj robisz tato?

    – Cass…ja…

    – Nie wymyślaj wymówek, widziałam jak wcześniej sobie dogadzałeś.
    I jak mnie podglądałeś.

    – Wybacz córeczko. Po prostu twoja matka pojechała rano a ja miałem taką ochotę na seks.

    – Dlatego podglądałeś mnie?
    – chciałam grać obrażoną zobaczymy jak daleko zajdzie.

    – Gdy na ciebie patrzę, to cię pragnę tak samo jak twojej matki.
    Widziałem, że jesteś już dorosłą kobietą i sama rozumiesz.

    Wtedy uklękłam przed nim i wyciągnęłam jego sprzęt w pełnym wzwodzie na wierzch.

    – Bardzo rozumiem.

    Pocałowałam końcówkę. Lekko słonawy smak popieścił moje kubki smakowe. Wsunęłam sam czubek. Delikatnie ssałam i pieściłam językiem. Potęgowałam tylko jego napięcie. Tata potrzebował ujścia. Pragnął się rżnąć, a nie pieścić.

    Złapał mine za głowę i wszedł w moje usta do połowy. Popatrzyłam na niego zaskoczona. Naparł mocniej, penetrując gardło. Łzy spłynęły po moich policzkach. Po chwili zaczęłam się krztusić. Przytrzymał tak jeszcze przez sekundę i puścił moją głowę, wyciągając kutasa. Ślina spływała po mojej brodzie. Łapczywie łapałam powietrze.

    – Wow…potrafisz ostro.

    – To jeszcze nic.

    – Mam nadzieję. – wtedy zrzuciłam z siebie szlafrok.

    Oczy taty pociemiały. Zobaczył swoją dorosłą kobietę.

    – Córeczko, jesteś piękna.

    – Weź mnie, teraz tatusiu.

    Wtedy zaczął się rozbierać. Jego kutas cały czas stał na baczność gotowy do działania.
    Podniósł mnie i przeniósł na łóżko.
    Położyłam się na plecach.

    Ten zaczął lubieżnie zlizywać soczki z mojej cipki. Jego język wirował niczym tornado w mojej rozpalonej łechtaczce. Nie mogłam przestać jęczeć.

    – Tato, nie przestawaj, błagam. O tak, tak, tatusiu, tam mnie liż, mocniej, mocniej…

    Gdy byłam już rozpalona, przerwał pieszczoty. Zbliżył kutasa do mojej cipki. Podrażnił samo wejście. Delikatnie i powoli wsunął końcówkę.

    – Wolniej tato to boli.

    Wszedł w jednej trzeciej. Wyciągnął, otarł znalezioną na podłodze koszulą drobne ilości krwi. Wszedł ponownie trochę głębiej. Potem jeszcze głębiej. Wykonał kilka ruchów. Przestałam się nerwowo wiercić. Patrzyła jak kutas taty, znika w mojej pochwie. Ten widok sprawiał, że podniecenie narastało.

    Przyspieszył, coraz mocniej mnie rżnął Wytrysk niebezpiecznie się zbliżał.
    Nie chciałam jeszcze kończyć.
    Obróciłam się w pozycji na pieska.
    Na czworakach, wypięte pośladki.

    Wszedł we mnie brutalnie. Krzyczałam przez kilka sekund. Gdy ból wymieszał się z rozkoszą, spotęgował wszystkie doznania. Zaczęłam dodatkowo masować swoją łechtaczkę. Czułam poruszającego się kutasa, naciskał on na miejsce, które sprawiało niesamowitą rozkosz.

    – O tak tato! Rżnij mnie mocniej!

    Mój pierwszy w życiu orgazm wręcz zaatakował moje ciało. Wiłam się i krzyczałam. Tata nie przestał mnie posuwać. Czułam jak nasienie taty wypełnia mnie całą. Nie mieściło się i zaczęło spływać na łóżko.

    Wyszedł ze mnie i usiadł obok. Siedział tak chwilę, łapiąc oddech.
    Ja też potrzebowałam czasu, by dojść do siebie. Położyłam się na plecach i rozszerzyłam nogi. Pozwoliłam wypłynąć jego spermie połączonej z moimi soczkami i krwią.

    Trochę bolało, ale było bardzo przyjemne.

    – Cass…czy ty…jeszcze nie…

    – Zawsze chciałam to zrobić z tobą tato.

    – Sądziłem, że już ruchałaś się z kimś ze szkoły. A ten zabezpieczasz się?

    – Spokojnie, biorę tabletki.
    A poza tym, twoja pała jest lepsza od każdego.

    Zaśmiał się cicho pod nosem.

    – Kocham cię córeczko.

    – Ja ciebie też tatusiu. – pocałowałam go krótko w usta. – dobrze ogarnijmy tu nim wróci mama z Alanem.

    – Racja. W sumie długo ich nie ma.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris
  • Delegacja i szkolenie

    Po mojej przygodzie z kolegą syna, nabrałam ochoty na sex. Co prawda próbowałam coś z mężem jednak jego problem był już naprawdę spory. Wizyty u lekarzy niewiele dawały i widziałam, że jemu to nie przeszkadzało. Choć mówił że mnie dalej kocha to jednak brakowało mi tych emocji, które przeżywałam z Igorem.

    W pracy też się zaczęło dużo zmieniać, przyszedł nowy szef, młodszy, prężnie działający z nowymi pomysłami. Ja co prawda nie mogłam czuć jakiegokolwiek zagrożenia typu zwolnienie, jednak myśl i przyzwyczajenie do starego szefa pozostawało. Młodsza krew, co prawda 5 lat temu ja miałam 39 lat to wtedy nowy szef był 10 lat młodszy, dlatego też każdy w firmie zaczął mówić po kątach młodsza krew. Atmosfera w pracy stawała się napięta, codzienne zebrania na których uczestniczyli kierownicy działów w tym ja, dawały w kość. A w domu kiedy opowiadałam mężowi to powtarzał – Nie musisz pracować – na co w myślach mówiłam sobie – jeszcze z tego musze rezygnować?

     Po dwóch miesiącach intensywnej pracy zostaje wezwana o szefa na rozmowę. Pomyślałam – No pięknie – i w myślach kłębiło się uczucie zwolnienie. Kiedy weszłam do jego gabinetu, grzecznie stanęłam i lekko ale odważnie spytałam o co chodzi. Szef machnął tylko ręką dając znak bym usiadła. Kiedy usiadłam zaczął mówić

    – Pani Julio, mam dla pani propozycję – serce zaczęło mi walić ale próbowałam powstrzymać stres i nie pokazywać po sobie reakcji – Chciałbym, aby przestała być pani kierownikiem ,,Działu” (nie podaje nazwy)

    – Jak kto – wydusiłam już z siebie ponieważ nie mogłam wytrzymać

    – Normalnie. – i dodał z uśmiechem – mam dla pani stanowisko mojego doradcy

    – Ale …

    – Rozumiem że jest pani pewnie w szoku ale w zachodnich firmach każdy szef ma doradcę – dalej już nie pamiętam co mówił bo w mojej głowie utkwił obraz jego widok uśmiechu i pięknie opalonej skóry, którą zdobiła biała koszula rozpięta na dwa guziki, zza których widać było umięśnione ciało. – Zgadza się pani?

    – Tak – powiedziałam bezwiednie zachwycona jego widokiem.

    – To świetnie, od jutra pani gabinet znajduje się obok mojego – i dodał – proszę przenieść swoje rzeczy już dzisiaj

    Dalej było tak, że przeniosłam rzeczy a w firmie poszła fama że chce kogoś swojego na moje dawne stanowisko zatrudnić a że jestem najmłodsza stażem pracy to dlatego utworzył to stanowisko by mnie łatwiej wyrzucić. No cóż w pracy zawsze wytworzą się takie plotki jeśli nadejdą jakieś większe zmiany.

    Następnego dnia byłam już w nowym gabinecie, a kiedy weszłam na biurku stał bukiet róż. Nie zdążyłam jeszcze się obejrzeć a szef był już u mnie.

    – Mam nadzieję że z kwiatami trafiłem – dodał ze swoim pięknym uśmiechem

    – Nie trzeba było – i trochę zawstydzona dodałam – nie potrzebne są plotki.

    – Nie powinna się pani przejmować plotkami – odpowiedział

    – No tak już trochę przeżyłam, ale pan młody więc lepiej niech pan nie ma łatki – i nie dokończyłam ponieważ doznałam kolejnego szoku

    – Skończmy z tym panem i panią – i znów pojawił się promienny uśmiech – Mateusz jestem – i podał mi dłoń

    – Julia  – podałam swoją dłoń którą wziął i pocałował

    – Mężatka – spytał zobaczywszy obrączkę

    – Tak od  dwudziestu lat – odparłam i spytałam – A ty?

    – Ja jestem singlem z wyboru

    Dni i tygodnie na wspólnej współpracy mijały raz lepiej raz gorzej. Miałam więcej obowiązków, wracałam później z pracy, byłam przemęczona.

    Jednak pamiętam był że zbliżał się weekend majowy i zostałam wezwana do szefa. Kiedy weszłam kazał mi usiąść i powiedział

    – Masz jakieś plany na weekend majowy – a mnie zamurowało, nie wiedziałam co mam powiedzieć. Co prawda dużo czasu spędzaliśmy razem w pracy, ale tym pytaniem byłam zaskoczona

    – Nie, nie mam planów, możliwe że pojedziemy do teściów – i dodałam – a czemu pytasz?

    – Co byś powiedziała na spędzenie go w spa? – szczęka mi opadła – Spokojnie to szkolenie, pewnego rodzaju delegacja a spa jest tylko dodatkiem – i dodał – przyda Ci się chwila dla siebie i odpoczynek

    – Muszę to przemyśleć – odparłam

    Nie byłam w stanie podjąć wtedy decyzji, wolałam to ustalić z mężem przecież to weekend majowy. Gdy wróciłam do domu i powiedziałam o tym małżonkowi on powiedział, że skoro do szkolenie to żebym pojechała. A kiedy spytałam czy nie będzie mu przykro on odparł, że cieszy się że spełniam się zawodowo i że mnie kocha itp. W mojej głowie pojawiła się myśl że w końcu odpocznę.

    Nadszedł weekend majowy, pod dom podjechał Mateusz samochodem ja pożegnałam się z dziećmi, mąż dał mi długiego całusa i wyszłam z walizką. Wsiadłam do samochodu pomachałam domownikom i ruszyliśmy z Mateuszem w drogę. Jak się okazało miało z nami jechać jeszcze dwie osoby ale odmówiły. Jechaliśmy w góry na termy, bo tam miało odbywać się szkolenie. Droga jednak minęła nam bardzo szybko. Mateusz miał na sobie białą koszulę i okulary przeciwsłoneczne i wyglądał bardzo dobrze. Wtedy weekend majowy wypadał jakoś w tygodniu i w drodze się okazało że Mateusz z racji mojego zaangażowania w pomoc w firmie oznajmił mi że zostajemy do niedzieli. Byłam w lekkim szoku, dałam znać mężowi który odpisał mi abym wypoczęła.

    Zajechaliśmy na miejsce i jak się wydawało od razu trafiliśmy na szkolenie. Pokoje mieliśmy obok siebie więc wpadliśmy przebraliśmy się i poszliśmy na szkolenie. I tak upłynął nam pierwszy dzień i następny. 3 maja z racji że święto mieliśmy czas na skorzystanie z atrakcji, ponieważ następnego dnia był ostatni dzień kursu i powinniśmy wracać do domu , ale wiadomo mieliśmy przedłużony weekend. Na śniadaniu Mateusz oznajmił mi, że wybiera się na termy. Ja z chęcią odpowiedziałam że pójdę z nim. Jednak w pokoju wyskoczył pewien problem, a mianowicie zamek w kostiumie kąpielowym się popsuł i nie mogłam spiąć go. A z niespiętym nie mogłam iść bo by mi wyleciały piersi. Nagle usłyszałam stukanie do drzwi i głos Mateusza pytający czy jestem gotowa. Otworzyłam mu drzwi i wystawiając tylko głowę oznajmiłam że niestety chyba nie pójdę na baseny. On dziarskim krokiem wszedł do pokoju i spytał co się stało. Ja spojrzałam na niego był w samych szortach, jego piękne wyrzeźbione ciało i ten lekki zarost na torsie i brzuchu, zatkało mnie. Do tego ręcznik na ramieniu.

    – Co się stało? Julka? – dopytywał

    – Zamek mi się popsuł – i odwróciłam się tyłem do niego a on podszedł złapał za ten zamek i go naprawił. Jednak przez ten moment czułam jego oddech na moim karku aż przeszły mnie dreszcze.

    – Gotowe – oznajmił uradowany – idziemy bo termy czekają

    Dzień zleciał nam bardzo szybko, Mateusz nie odstępował mnie na krok, co chwilę rzucając mi że zgrabnie wyglądam czy w tej wodzie wyglądam jak ze ,,Słonecznego patrolu”. Mateusz widać przyciągał uwagę innych kobiet, które przyglądały się nam. No cóż wyglądał jak z okładki co się dziwić. Wieczorem poszliśmy na kolację. I kiedy po niej szliśmy do pokojów coś się wydarzyło. A dokładnie kiedy życzyliśmy sobie dobrej nocy wtedy wykonał ruch, którym oparłam się o ścianę a on skradł mi pocałunek. Musnął wtedy dłonią mój policzek, a ja stchórzyłam i uciekłam do pokoju. Całą noc nie zmrużyłam oka. Czułam, że tego chcę ale że robię znów coś złego. Nazajutrz szkolenie dobiegało końca, mało zamieniliśmy ze sobą zdań, a po szkoleniu poszłam na spacer. Podczas spaceru zadzwoniłam do męża i chyba ta rozmowa sprawiła że poczułam się jak dyby mój mąż czuł się beze mnie lepiej. Gdy się rozłączyłam, rozpłakałam się, uczucie które było wygasło i choć kochałam i czułam że on też mnie kocha to czułam pustkę. Wróciłam do hotelu i poszłam spać.

    Następnego dnia spotkałam Mateusza na śniadaniu, pytał gdzie byłam bo martwił się. Wzięło mnie pamiętam wtedy na spowiedź, nie wiem czemu. A on chwycił mnie za rękę i powiedział – Jesteś piękna i dalej młoda, atrakcyjna tylko musisz uwierzyć. – i dodał – Chodź dzisiaj poczujesz się taka jaka naprawdę jesteś. I tak tez zrobił dzień cały rozrywek a wieczorem po kolacji poszliśmy do sauny. Ja weszłam pierwsza a on za mną, gdy spojrzałam na dolną część zauważyłam jak przez ręcznik przebija się jego penis. Usiadł obok mnie.

    – Jakoś tak pusto – zaczęłam

    – Chyba każdy poszedł po kolacji spać – dodał przysuwając się do mnie. Poczułam jego oddech na moim policzku a on kontynuował – Julio chcę byś poczuła się …

    I w tej chwili pocałowałam go a on odwzajemnił pocałunek. Zaczęliśmy się namiętnie pieścić nasze ręczniki spadły a ja zauważyłam jego ogromnego penisa który stał na baczność. Zaczął ssać moje sutki a ja delikatnie wzdychałam – A jak ktoś wejdzie? – spytałam – a Mateusz odparł żebyśmy poszli do pokoju. Szybko zawinęliśmy ręczniki i w ułamku sekundy znalazłam się u niego w pokoju. Usiadł na krańcu łóżka i chwyci mnie za rękę przyciągając a ja spojrzałam mu w oczy i uklęknęłam. Zaczęłam robić mu loda, choć jego penis był bardzo ogromny wkładałam go o końca aż się co jakiś czas dławiłam. On natomiast odchylił się do tyłu by chwili zacząć ruszać biodrami próbując ruchać mnie w usta. Następnie kazał usiąść mi na nim. Kiedy usiadłam w mojej cipce poczułam twardego i  ogromnego kutasa, on chwycił mnie za piersi a ja zaczęłam podskakiwać. Zaczął jęczeć a ja mu wtórowałam. Następnie wziął mnie uniósł i położył na brzuchu a ja się ładnie wypięłam. Wszedł we mnie z całej siły chwytając moje jeszcze lekko mokre włosy, które były związane w kitkę. Ruchał mnie bardzo dynamicznie co jakiś czas klepiąc mnie w pośladki. Czułam jak jego jaja obijają się o moją pupę. Następnie zatrzymał się i chwycił mnie za ramię, przyciągając o siebie. Zaczęliśmy się całować a on złapał mnie za sutka i zaczął go lekko przygniatać. Po chwili leżałam na plecach a moje nogi były oparte o jego duże ramiona. Jego mokre umięśnione ciało wyglądało obłędnie. Zaczęłam głośno jęczeć i po chwili udało się trysnąć a on wtedy pochylił się bardziej nade mną, jedną ręką chwytając mnie za pierś a drugą kładąc na moim czole i wyszeptał – Jesteś cudowna – i następnie zaczął mocno wbijać się we mnie i głośniej wydawać jęki. Doszedł we mnie po czym opadł na mnie. Trzymał tak jeszcze kutasa w środku przez chwilę a potem pocałował mnie w czoło i na twarzy pojawił się uśmiech. Kiedy chciałam się zbierać do swojego pokoju, zatrzymał mnie i spytał – A druga runda?

    Tej nocy mieliśmy jeszcze dwie rundy, rano obudziłam się w objęciach mojego szefa, który przywitał mnie pieszczotami z rana. Spędziliśmy kolejny cudowny dzień a ja poczułam się znowu potrzebna i przydatna, znów poczułam się jak wtedy gdy miałam 19 lat. Po prostu widziałam jak komuś na mnie zależy. W drodze powrotnej obiecaliśmy sobie, że zostanie to na razie tajemnicą by nie było zbędnych plotek. A ja z Mateuszem spędziłam wiele pięknych chwil o których opowiem przy następnych opowiadaniach.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Julia W.
  • Sasiadka i ja 16 latek cz.2

    Moja dziewczyna zgodziła się na seks grupowy. Przyszedłem z nią następnego dnia do mojej sąsiadki, gdzie wszyscy byli już nadzy. Sąsiad w pełnym zwodzie, masował sobie penisa na widok mojej suki, sąsiadka również patrzyła jak zahipnotyzowana na moje spodnie, w których już przebijał się drągal.

    – Też masz 16 lat?-zapytał mąż do mojej dupy

    – Tak, proszę, daj mi swojego kutasa do ryja.

    Nie trzeba było długo czekać na reakcje. Sąsiad rzucił się na nią, wkładając 20-sto centymetrowego pytona do buźki Martyny, bo tak miała na imię, ruchając ja jak niewyżyty zwierz. W tym czasie sąsiadka zdjęła mi spodnie odsłaniając mojego 21 centymetrowego przyjaciela. Leciała z lodem na całego, stałem na miękkich nogach, ale 2 miesiące ruchania pozwoliły nabrać mi wprawy, dzięki czemu nie dochodziłem tak wcześnie. Złapałem ja za kitkę, nabijając jeszcze bardziej na przyrodzenie, dopychając penisa aż po jadra. Sąsiad zdążył zmienić pozycje, wylizując cipkę Martynki i wkładając paluszki. Ta wiła się z rozkoszy. Jako ze byłem jeszcze nastolatkiem to  mogłem sobie pozwolić na częste opróżnianie jader, bo i tak po 5 minutach byłem gotowy, tak więc spuściłem się 3 potężnymi salwami na twarz sąsiadki i także 3 na jej cudowne piersi. Wyglądała jakby wróciła ze sceny gangbangu z 4 gościami.

    -Mmmm, kocham twoje nasienie, proszę wyruchaj mnie jak zwykłą szmatę, tak jak cię uczyłam.

    Dosłownie momentalnie po spuście mój chuj stal już na baczność wiec włożyłem go od razu w pizdę i jebałem ją jak szalony. Sąsiad od tylu zapinał moją dziewczynę na stojąco, trzymając ja przy tym za gardełko. Ruchaliśmy całą noc, wymieniając się po każdym finale naszymi sukami. W końcu po maratonie zalewania gardeł i pizd położyliśmy się spać. Następnego dnia na pożegnanie sąsiadka razem z Martynką opierdoliły mi pałę i Martyna została jeszcze wyruchana przez męża, a ja nie chcąc czekać zapiąłem jego żonę, przyciskając ją do szyby balkonowej, w której każdy mógł zobaczyć jak jej cyce rozpłaszczają się na oknie, nawet moi rodzice, ale miałem to gdzieś, czułem się wolny.

    Tak jak zapowiadał wcześniej, mąż w końcu wyjechał na 3 miesiące na rejs, wiec musiałem w tym czasie regularnie to znaczy co najmniej 3 razy dziennie bzykać się z jego żoną i równie często zaspakajać swoja dziewczynę. Mój kutas był wyjątkowy, bo dawał radę, każdy spust był równie silny jak poprzedni, i wciąż było mi mało. Gdy kładłem się spać, łączyłem się na face time z moja dupa i razem robiliśmy sobie dobrze.

    Minął rok, a ja nabrałem wprawy w jebaniu. Mój kutas miał już 23,5 cm. Na imprezach zaliczałem znajome mojej suki, szybko rozeszła się plotka o moim gigancie w spodniach. Na przerwach podchodziły do mnie koleżanki ze starszych jak i młodszych klas, prosząc o szybki numerek w kiblu albo za szkołą. Nie odmawiałem, nadziewałem je na mojego kutasa tak jak chciały, czasem z gumkami czasem bez, bo wiele miało tabletki. Stałem się prawdziwym jebaką, bo bzykałem się dzień w dzień, czasem po 6 razy w ciągu dnia. Nie miałem problemu z ocenami, bo regularnie pukałem się z seksowną dyrektorką szkoły. Czasem zapraszała mnie w czasie kartkówek na rozmowę, a tam w gabinecie krztusiła się moim fiutem, masując sobie paluszkami mokrą pizdę. Kiedyś dostałem zaproszenie na imprezę z samymi dziewczynami do domu znajomej mojej suczki, wiedziałem co planują. Na zmianę ruchałem całą 6 imprezowiczek, ostatecznie malując ich twarze moja gęsta sperma.

    Po miesiącu dowiedziałem się ze sąsiadka wzięła rozwód ze swoim mężem, bo ten przyjeżdżał bardzo rzadko, a po za tym nie wystarczał jej jego 20cm penis. Po osiągnieciu 18 lat, mój chuj liczył już 26,8cm, i prawdopodobnie był już to maksymalny rozmiar. Pewnego dnia moja nauczycielka seksu zza pelotu zaprosiła mnie jak to zwykle na namiętne ruchanko, ale tym razem przed łóżkiem stała kamerka. Okazało się że nagrywa live i zbiera za to żetony, a inne filmy planuje wrzucić na pornhuba. Zaczęła mi opierdalać pałę na żywo, ludzie byli zachwyceni nami, zwłaszcza rozmiarem mojego kutasa, pisali w dm-ach do sąsiadki, że chcieliby zobaczyć mnie w akcji również z innymi laskami. Tak wiec zaprosiliśmy moja suczkę na filmik, ruchałem je na zmianę w 3 dziury, strzelając na koniec ogromnymi salwami spermy, na których widok kobiety na czacie dostawały orgazmów, nawet mężczyźni byli pod wrażeniem. Tak samo jak szybko zdobyliśmy ogromną popularność na portalach erotycznych, tak samo rodzice moi i mojej dupy dowiedzieli się o naszej działalności, przez co wyrzucili nas z domów, ale to nam nie przeszkadzało. Zamieszkaliśmy na stale u mojej sąsiadki, ruchając się kiedy tylko chcieliśmy, bez żadnych ograniczeń. Jak miałem ochotę, mogłem podejść do wypiętej mojej dziewczyny i wyruchać ją na stojąco, a potem wylewając na nią moja ciepłą spermę, i wrócić do swoich obowiązków jakby nigdy nic. Gdy sąsiadka się kąpała, również wchodziłem, zaspokajałem potrzeby i wychodziłem. Gdy Martynka robiła zadanie domowe machając swoimi zgrabnymi nóżkami, wyciągałem chuja  wkładając  jej do pyska i na oczach sąsiadki pijącej sobie w tym czasie kawusie, zapełniałem buźkę mojej suki. Bardzo lubiłem również odpalać sobie na wielkim telewizorze dobre porno i trzepiąc sobie przy moich dziewczynkach, gdy wykonywały codzienne czynności, gdy chciałem aby do filmu żeby mi ktoś zwalił gruchę, wolałem Martynę lub sąsiadkę i masowały mi fiuta do pornolka, dopóki nie zalałem ich ryjów. Nasza gospodyni domowa zapraszała często swoje znajome tak samo jak my nasze ze szkoły i urządzaliśmy wielkie całonocne orgie, przez które sąsiedzi nie mogli spać, ale ja miałem to w dupie tak jak moja sąsiadka mojego pytona, gdy wystarczyło ze schyliła się po coś. Nasze filmy na porn hubie osiągnęły parę milionów wyświetleń , dzięki czemu nie mogąc w to uwierzyć dostałem ofertę pracy w Brazzers i innych wytwórniach pornograficznych. Tym samym wyjechaliśmy do Stanów, zamieszkując w dużym apartamencie w Miami. Po castingu na aktora porno producenci stwierdzili, ze będę ich żyłą złota, dlatego płacili mi strasznie dużo pieniędzy. Pierwszy film miałem z malutka Viną Sky, która przyznała ze pierwszy raz będzie się jebała z takim sprzętem. Sesja zdjęciowa bardzo mnie podniecała, przez godzinę Vina musiała zmieniać pozycje, jak będzie trzymała mojego fiuta, a cały zespół kamerzystów mógł jedynie sobie popatrzeć. Po namiętnej scenie pożegnałem się i wróciłem do apartamentu, gdzie miałem jeszcze siły na zajęcie się moimi dwiema prywatnymi sukami. W celu zmaksymalizowania przychodów, nagrywałem dwie sceny dziennie, spełniając swoje marzenie. Kiedyś waląc sobie do filmów Kiary Cole, Nicole Aniston, Emmy Hix, teraz ruchałem je jak chciałem i dostając za to jeszcze pieniądze. Przy tej ostatniej byłem tak napalony, ze po scenie seksu hiszpańskiego z udziałem jej nowych cycków i po zalaniu ich całych łącznie z twarzą zaliczyłem po nakrywkach w kiblu dwie seksowne kamerzystki. Nadal pamiętam jak spuściłem się po minucie lodzika w wykonaniu mojej sąsiadki w tamte pamiętne wakacje, a teraz umiem jebać wszystkie aktorki porno po 2 godziny, zalewając je za każdym razem wiadrem spermy. Wszystkie nowe , świeżutkie gwiazdy porno były najpierw zapraszane na sceny ze mną. Moje życie było bajka

    Minął rok, a ja stałem się jednym ze słynniejszych aktorów porno na świecie, Miałem na konie ponad 600 filmów w różnych wytwórniach, i miałem największego penisa w całej branży, bo jednak urósł mi aż do pełnych 27cm. Codziennie dostaje propozycje od studentek i licealistek z całego świata na seks, niektóre przyjmowałem niektóre, nie zależy ile miałem pracy i nagrywek. Mimo to nigdy nie zapomniałem o moich dwóch skarbach, które w końcu zaszły ze mną w ciąże.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Aleks Dąbrowski

    Autor pierwszej częsci juz nie pisze, więc dokończyłem. Mam nadzieję, że się wam spoba, bo jest szalone. ; )

    Piszcie jak chcecie wiecej moich opowiadań.

  • Nie-zwykła Rodzina cz 2. – Jak to zrobilem z mama

    Jestem Alan.
    Mam 22 lata. Jestem ten starszy z rodzeństwa. Czyli od mojej siostry Cassie.
    Jestem wysokim brunetem. Dobrze wysportowany, umięśniony. Mama twierdzi że jestem podobny do ojca za młodu.
    Moja mama Ann jest szczupłą blondynką.
    Ma całkiem sporych rozmiarów piersi i tyłek. Boże, to istne cudo.
    Jak na swój wiek wygląda zajebiście.
    Wiele razy waliłem konia myśląc o niej. Kiedy była okazja podglądałem ją pod prysznicem lub gdy się przebierała.
    Kilka razy podglądałem ją albo Cassie.
    Mają zajebiste ciała, na które mam ochotę, jednak zawsze dogadzam się ręką.
    Gdy widziałem wielki tyłek mojej mamy miałem największą ochotę aby ją zerżnąć.
    Od jakiegoś czasu w moich fantazjach erotycznych wyobrażam sobie matkę albo siostrę, jednak to moja mama gra pierwsze skrzypce.
    Tak, wiem jesteśmy pojebaną rodzinką.

    Właśnie jechałem razem z mamą do centrum handlowego.
    Ubrała obcisłą koszulkę na ramiączkach która dobrze eksponowała jej biust.
    Ubrała też czarne leginsy które podkreślały jej pośladki.
    W samochodzie nie mogłem oderwać wzroku od jej piersi. Kutas szybko mi stanął, co próbowałem zakryć jak tylko mogłem. Jednak na jeansach było widać wybrzuszenie.
    Mama ukradkiem spojrzała i uśmiechnęła się pod nosem. Albo mi się tylko wydawało.
    Gdy byliśmy już w galerii, chodziliśmy po wielu sklepach.
    Nie mogłem skupić się na tym co kupujemy. Moją uwagę pochłaniał tylek mojej mamy, który jak już mówiłem był idealnie podkreślony przez jej czarne legginsy.
    Nie wiem czy specjalnie czy nie, ale moja mama często schylała się aby niby coś zobaczyć czy podnieść.
    Idealnie eksponowała wtedy swoje dupsko.
    Po zakupach gdy wracaliśmy już do domu mama spojrzała na mnie ukradkiem.

    – Dziękuje że ze mną pojechałeś.

    – Nie ma problemu.

    – Powiedz jeszcze synku, czy podobam ci się?

    – Słucham? – myślałem że się przesłyszałem.

    – Jako kobieta. Widziałam jak na mnie patrzyłeś w sklepie.

    – Jeśli mam być szczery, to tak. Przepraszam mamo.
    – czułem się głupio, nie sądziłem co mama może o mnie myśleć.

    – Nie przepraszaj. Dla mnie to komplement że osoba w twoim wieku widzi we mnie pożądanie.

    – Jesteś wspaniała mamo. Masz zajebiste ciało.

    – Czyli to myśl o mnie spowodowała namiot w twoich spodniach.

    – Tak…stoi mi od dłuższego czasu.

    – Zauważyłam. – wtedy jedną ręke zdjeła z kierownicy i dotknęła mojego członka przez materiał spodni.
    Potem wróciła do kierowania autem.

    Wtedy zobaczyłem że mama zjechała z autostrady. Pojechaliśmy kawałek w las po czym mama zatrzymała auto.

    – Czemu zjechaliśmy?

    – Muszę ci pomóc z tym.

    Wtedy rozpięła mi spodnie i wyjęła mojego kutasa na wierzch.

    – Jest taki duży…

    Miałem się czym pochwalić. Mój kutas był sporych rozmiarów.
    Mama nie czekając pochłonęła go w całości.
    Pracowała naprawdę z wprawą. Głowa chodziła jej energicznie, pomagała sobie dłonią. Wyciskała to ze mnie. W końcu się stało. Poczułem gorąco przechodzące przez moje prącie. Wystrzeliłem kilkoma silnymi salwami prosto do jej gardła. Przytrzymała głowę, przyjmując każdy wystrzał. Nie uroniła ani kropli, spiła wszystko. Po chwili wyciągnęła go z chlustem. Usłyszałem odgłos przełykania. Połknęła moją spermę.
    Moja mama połknęła moją spermę.
    Podniosła głowę wycierając usta.

    – Jezu…ile tego było.

    – Mamo…pragnę cię.

    – I ja ciebie kochany. Jednak w aucie jest mało miejsca.

    Wtedy razem wyszliśmy z samochodu.

    – Dalej…rób co chcesz.

    Uśmiechnęła się tajemniczo i oparła o to auto, wypinając w moją stronę swoje cudowne pośladki ukryte pod czarnymi legginsami.
    Przez moment nie wiedziałem jak się do tego zabrać. Podszedłem do niej i zacząłem powoli ściągać jej legginsy.
    Gdy je odrzuciłem zacząłem to samo robić z majteczkami. Kiedy znalazły się już na ziemi, ściągnąłem jej bluzkę, obnażając jej duże piersi. Jej obnażone, piękne pośladki i lekko owłosiona cipka patrzyły na mnie w oczekiwaniu. Działając instynktownie uklęknąłem za mamą i pocałowałem ją między nogami. Zaśmiała się.

    – O tak, synku!!! – oznajmiła. – Rób co trzeba.

    Ponownie ją tam pocałowałem. Jej małe włoski drapały śmiesznie moje usta. Czułem też lekko słonawy posmak w cipce. Mimo to całowałem ją tam dalej. Po chwili wyciągnąłem język i zacząłem jeździć nim delikatnie po sklejonych, sromowych wargach. Z sekundy na sekundę czułem, że jej cipka zaczyna się dla mnie otwierać. Do moich nozdrzy wdarł się słodki zapach. Tak musiała pachnieć jej cipka. A potem na moim języku poczułem również słodki, ale specyficzny smak. Wiedziałem, że to soczki z jej pochwy. Wkręcałem się. Coraz bardziej zagłębiałem w robieniu mamie minety. Mój język wylądował w otworku, zanurkował w nim głęboko. Mama zajęczała cichutko. I kiedy wydawało mi się, że idzie mi coraz lepiej, że mama odczuwa coraz większą przyjemność, odezwała się nagle z westchnieniem:

    – Dalej…wsadź mi go. Chce go poczuć w sobie.

    Kiedy podniosłem się z kolan i ujrzałem cudną dupę matki, wypiętą w moim kierunku, czekającą na to, żebym ją zerżnął, od razu chciałem w nią wejść.
    Zsunąłem spodnie. Mój penis sterczał już twardy jak stal. Chwyciłem za niego i nakierowałem żołądź na wejście do pochwy mojej mamy. Wsadziłem czubek, który momentalnie zniknął w środku. Potem pchnąłem do samego oporu, po same jaja. Tak, pomyślałem sobie, obłapiając ją w pasie. O to właśnie chodzi.

    No i zacząłem pieprzyć mamę od tyłu, na stojącego pieska, tuż przy samochodzie. Ruchałem ją teraz jak dziwkę z drogi. Miała szeroko rozstawione nogi, tyłek wypięty do góry, a ja stałem za nią na ugiętych kolanach i posuwałem ją mocno i zawzięcie. Jej pośladki klaskały pod naporem moich uderzeń. Rozrywałem jej cipkę niczym młot.

    I jak wściekły przyspieszyłem do granic możliwości. Ale ją teraz rżnąłem. Mama ledwo dawała radę utrzymać się na nogach. Pierdoliłem ją jak dzikus, trzymałem ją silnie za biodra, a mój kutas penetrował jej pochwę z prędkością światła. No i oczywiście, że mama nie potrafiła się przed tym powstrzymać. Puściły wszelkie hamulce.
    Moja mama była teraz zwykłą, spragnioną młodego chuja suką. Dyszała, stękała i jęczała bardziej niż aktorka porno. Naprawdę nieźle ją pucowałem. Podobało jej się to, cholera bardzo. I musiała to przyznać. A ja poczułem, że jestem już bliski finału.

    Musieliśmy dojść jednocześnie, bo mama nagle opadła na maskę auta, jęcząc jak opętana. Nogi jej drżały, ścianki pochwy pulsowały rytmicznie. Ja też nie próżnowałem. Szybko wyciągnąłem fiuta.
    Z mojego kutasa zaczęła tryskać lawa. Moje nasienie zalało jej całą dupę. Chwilę zajęło nam dojście do siebie.

    – Boże…ale mnie wyruchałeś. Naprawdę byłeś napalony. Dawno się tak nie pierdoliłam.

    – To było cudowne mamusiu.

    Wtedy mama pocałowała mnie z języczkiem.
    Naprawdę w tamtym momencie czułem się niesamowicie.

    – Dobra. Ubierzmy się i wracajmy do domu.

    – No…ciekawe co tata i Cass robili pod naszą nieobecność.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris
  • Nie-zwykla Rodzina cz 3. – Zabawy rodzenstwa

    Dzień był dla mnie udany.
    Po ruchaniu się z tatą, niedługo potem przyjechała mama z Alanem.
    Byli bardzo zadowoleni z udanych zakupów. Chyba nie poznali po nas co robiliśmy pod ich nieobecność.
    Mam taką nadzieję.
    Za to ja podejrzewałam że coś zaszło między Alanem i mamą.
    Ten napaleniec cały czas gapił się na tyłek mamy. A ta nawet jak to zauważyła uśmiechała się.
    Czasami nawet specjalnie eksponowała swoją dupę mojemu bratu.
    Ale tylko podejrzewałam, nie miałam żadnej pewności.
    Dzień mijał spokojnie bez żadnych ekscesów. Tak aż do nocy.

    Kiedy u rodziców zgasły światła, ja jeszcze chciałam sobie dogodzić.
    W połowie tego jednak zaschło mi w gardle. Musiałam się napić wody.
    Chyba tak bywa w czasie onanizowania. Albo tylko ja tak mam.
    Już nie zawracałam sobie głowy ubieraniem się. Jest noc, wszyscy śpią więc nikt mnie nie zobaczy.
    Zeszłam na dół, nalałam sobie wody do szklanki i wzięłam łyk.
    Od razu lepiej. Chciałam szybko powrócić do mojej ulubionej czynności, gdy dopiero teraz zobaczyłam jak gra telewizor w salonie. Cicho podeszłam i wtedy zobaczyłam mojego brata nago, jak oczywiście walił sobie konia a w telewizji leciał pornos z MILFem.
    Ten był tak pochłonięty trzepaniem gruchy że mnie nie zauważył.
    Szybko usiadłam obok niego.

    – Co tam braciszku. Trudno ci też bez tego zasnąć? – powiedziałam ze śmiechem.

    Ten odskoczył przerażony i próbował zasłonić swojego fiuta.
    Zobaczyłam że w pełnym wzwodzie był niczym ten u taty.

    – Kurwa Cassie…co tu robisz?

    – A ty? Nie wystarczyło walić sobie w pokoju?

    – Tu większy ekran…jesteś nago?

    – No szok…ty też. Faktycznie większy ekran to większe cyce tej MILFetki.

    – Dobra…możesz odejść? Dasz mi dokończyć?

    Widziałam jak przy okazji podziwiał moje cycki i cipę.
    Wtedy w głowie zrodził mi się plan.

    – Wiesz…ja też chciałam dogodzić sobie. Może tak razem to zrobimy?

    – Jesteś szalona.

    – Jak cała nasza rodzina. No dawaj…lepiej tak niż osobno.

    Zastanawiał się chwilę po czym odpowiedział.

    – No dobra. – po chwili odsłonił swojego kutasa i zaczął go masować.

    Ja nie tracąc czasu też zaczęłam pocierać moją łechtaczkę.
    Przyjemne uczucie zaczęło mnie ogarniać. Coraz bardziej jednak czułam pożądanie aby ten kutas mojego brata wypełnił mnie od środka.
    Nawet nie patrzyłam na tego pornola.
    Mój wzrok wędrował jedynie na przyrodzenie Alana.
    Wsadzałam sobie palce do środka wyobrażając sobie że fiut Alana wchodzi we mnie. Moje podniecenie sięgnęło zenitu.
    Brat nie próżnował. Energicznie poruszał ręką w górę i w dół.
    Jego kutas był duży i gruby.

    Nie wytrzymując dłużej złapałam za niego i zaczęłam poruszać ręką.
    Ten był nieco zdziwiony.

    – Cass…

    – Spokojnie braciszku, wtedy będą lepsze doznania i szybciej dojdziemy.

    – Ok…

    – No dalej…niech twoje paluszki robią swoje.

    Wtedy zabrał swoją rękę z fiuta i zaczął pieścić moją cipkę.
    Jego dotyk działał inaczej niż mój.
    Miałam faktycznie lepsze doznania.
    Razem się pieściliśmy, z coraz to większym zaangażowaniem.
    Chyba nawet nie oglądaliśmy już filmu.
    Po chwili schyliłam się i zaczęłam robić mu loda.
    Poruszałam głową w górę i w dół, rozkoszując się w słonawym posmaku jego kutasa.

    – Oh…siostrzyczko…

    Jęknął przeciągle. Dołożyłam do tego ruchy ręką. Zaczęłam ruszać języczkiem. Jego fiut zaczął pulsować co oznaczało że jest blisko.
    Szybko wyciągnęłam go z ust, oblizując się.

    – Ej, czemu przerwałaś?

    – A co podobało ci się?

    – Jeszcze jak.

    – To może powinniśmy zrobić to jak należy?

    Wtedy ustałam nad nim okrakiem i wsunęłam jego penisa do mojej pochwy. Od razu poczułam go.
    Wypełniał mnie całkowicie niczym kutas taty. Alanowi też się to spodobało.

    – Cass…jesteś boska.

    – Przyznaj…jestem lepsza od mamy?

    Ten spojrzał na mnie zdziwiony.
    Ja wtedy przyśpieszyłam moje ruchy.
    Jego fiut galopował w mojej piździe.

    – Co?

    – Wiesz co… – starałam się mówić jednak przerywałam to jękami rozkoszy. – kręcą cię MILFetki….oohhh…i widziałam jak patrzysz….na dupę mamy.

    – Jesteś zajebista jak ona….

    – Hah…oooohhh…wiedziałam.

    Wtedy Alan raptownie zmienił pozycję i położył mnie na kanapie.
    Podniósł mi jedną nogę do góry i szybko we mnie wszedł.
    Ruchaliśmy się na misjonarza.
    Poruszał się szybko i mocno.
    Cały czas zanurzał się po same jaja.
    Ja się wiłam i jęczałam z przyjemności.

    – A mój fiut jest lepszy niż ten ojca?

    – Skąd to wiesz….ooohhh

    – A jednak…widać było…że lecisz na jego chuja.

    – Ooooohhhh….mocniej…tak…

    – Masz ty mała kurwo!!!!

    Wtedy przyśpieszył i naprawdę mocno mnie jebał. Było słychać głośne klaśnięcia powodowane uderzaniem się naszych ciał. Nie przestawał. Mocniej i mocniej mnie pierdolił.
    Czułam spazmy rozkoszy i powoli odpływałam. Lubił jebać ostro tak jak tata. Teraz nie wiem który kutas był lepszy. Oba dawały mi niespotykaną przyjemność.

    Nagle Alan wyszedł ze mnie a ja poczułam pustkę.

    – Hej… co ty… – ledwo mówiłam.

    – Odwróć się suko.

    Wtedy przekręciłam się i wypięłam swoją dupę w jego kierunku.
    Moja cipa była mokra i śluz skapywał na łóżko.
    Moja ulubiona pozycja na pieska.
    Alan złapał mnie za tyłek i zaczął pocierać swoim fiutem po mojej piździe.

    – Na co czekasz? Rżnij mnie dalej.

    Na odpowiedź Alan od razu wsadził chuja po same jaja. Pieprzył mnie niczym młot udarowy.
    Pierdolił mnie tak że trafiał w mój najczulszy punkt. Walił jak opętany.
    Z tego wszystkiego aż chciałam krzyczeć.
    Alan zasłonił mi usta ręką uciszając moje jęki. Drugą ręką macał moje cycki.

    – Cicho, bo rodziców obudzisz.

    Wtedy jednak rżnął mnie dalej. Nie przestawał ani na chwilę.
    Czułam jak jego kutas pulsuje w mojej dupie. Wiedziałam, że był bliski finiszu.

    – Cass…

    – Wiem…wyjmij go. Spuść się na mnie.

    Ten szybko wyjął kutasa, a ja uklękłam przy nim.
    Wtedy fala spermy wylądowała na mojej twarzy i cyckach. Trochę przyjęłam do buzi i połknęłam.
    Ileż tego było.
    Byłam cała oblepiona jego nasieniem.

    – Ooohhh…to było świetne.

    – No…aż mnie dupa boli od tego jak mnie rżnąłeś. Dobra, wróćmy do siebie zanim nas ktoś nakryje.

    – Racja. Wiesz…musimy częściej razem się zabawiać.

    – Oj tak. – powiedziałam i zlizywałam jego spermę z cycków.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris
  • Sasiadka Magda – czesc 2

    Od pamiętnego popołudnia z Magdą minęły ponad 3 tygodnie. Poza wysłanym przez nią smsem po skończonym seksie nic między nami się nie wydarzyło. Nie spotykaliśmy się, nie widywałem jej na klatce – można powiedzieć, że trochę jej unikałem. Po czasie dowiedziałem się od żony, że to ona przekazała sąsiadce mój numer telefonu w razie jakichś problemów technicznych. Żeby uniknąć jakichś niepotrzebnych problemów wyłączyłem w aplikacji smsowej w telefonie powiadomienia od numeru Magdy. Mogłem co prawda go całkiem zablokować ale to mogłoby być podejrzane. Żona nadal odwiedzała małego Krzysia i starała się mu pomóc w nauce.
    Wrażenie jakie na mnie wywarła Magda ostatnim razem było nie do opisania. Cały czas miałem w pamięci jej urocze, dojrzałe ciało, opaleniznę pięknie pokrywającą najgłębsze zakamarki ciała – zastanawiałem się, ile razy opalała się kompletnie nago w lecie. Cycki sprężyste, nie widać było na nich znaku czasu, za to widać było na całym ciele regularne treningi i basen. Jednak największą chyba dla mnie atrakcją oraz można powiedzieć “świątynią” okazała się jej dupka. Nie przyznałem się do tego Magdzie ale anal z nią był pierwszym uprawianym przeze mnie w życiu. Moja żona nie chciała nawet słyszeć o tego typu zabawach, a Magda już na pierwszym spotkaniu oddała mi siebie całą, dosłownie całą. Kiedy w trakcie pracy przypominałem sobie jej kakaowe oczko mój kutas momentalnie sztywniał. Jednego popołudnia, po powrocie żony z pracy, postanowiłem z nią porozmawiać o poszerzeniu naszego łóżkowego repertuaru.
    – Kochanie, moglibyśmy porozmawiać? – zacząłem niewinnie.
    – Jasne, co tam?
    – Słuchaj… Zastanawiałem się tak ostatnio, czy nie rozszerzylibyśmy naszego menu łóżkowego o jakieś dodatkowe ekscesy?
    – Co masz na myśli? – zapytała podejrzliwie.
    – Wiesz, że zawsze ciągnęło mnie do Twojego… tyłeczka. Jest cudowny, chciałbym kiedyś spróbować w niego wejść.
    – Anal? Piotrek, proszę Cię… rozmawialiśmy o tym. – przerwała mi Kinga. – Wiesz, że byłoby to dla mnie mocno krępujące… Poza tym, hihi, tak dziecka nie spłodzimy! – zaśmiała się.
    – No nie ale nigdy nawet nie spróbowaliśmy… – próbowałem ją przekonać.
    – Przykro mi Piotrek. Lodziki chętnie, seks w róznych dziwnych miejscach i pozycjach ale anal odpada. – zakończyła rozmowę.
    Humor momentalnie poleciał w dół. Chciałem zasmakować tego zakazanego oczka u mojej żony, jednak była niewzruszona – “nie i koniec”. Pozostawało mi wspominać cudowne chwile z sąsiadką zza ściany.
    Wieczorem tego samego dnia, około 18:00, siedziałem sam w sypialni i klikałem coś w telefonie. Moja żona bezszelestnie wślizgnęła się do pokoju i zaczęła się do mnie dobierać. Krótka gra wstępna i już mój twardy kutas wwiercał się w jej muszelkę. Nagle wpadłem na pomysł: “a co, jeśli Magda jest akurat za ścianą, w kuchni?”. Powiedziałem do Kingi:
    – Wstań proszę. Chcę Cię wziąć od tyłu.
    – Ale jak? Na stojąco?
    – Tak. Oprzyj się rękoma o ścianę i wypnij do mnie tę śliczną dupcię – rozkazałem. Żona zdziwiona zrobiła o co prosiłem. Zacząłem delikatnie w nią wchodzić, a Kinga pojękiwała subtelnie. Z każdym kolejnym pchnięciem uderzałem coraz mocniej, nasze ciała klaskały o siebie, a Kinga już się nie hamowała – jęczała nad wyraz głośno czasem dorzucając jakieś zdawkowe zdania w stylu “och tak, skarbie, mocniej”. Osiągnąłem swój cel, jeśli Magda była w kuchni to musiała nas słyszeć. Po dłuższej chwili ostrego pieprzenia żona przejęła inicjatywę. Popchnęła mnie na łóżko i usiadła na mnie okrakiem. Rozpędziła się w seksualnym galopie i tak dokończyliśmy stosunek parę minut później. Potężny wytrysk zaaplikowałem jej w głąb jej szparki i opadłem bez sił. Leżeliśmy wtuleni w siebie przez dłuższą chwilę, po czym zaczęliśmy się ogarniać. Reszta wieczoru minęła nam na krzątaniu się. Dopiero po 21:00 siedząc przed telewizorem zerknąłem na telefon – brak powiadomień. Wszedłem w aplikację do smsów i zauważyłem 4 powiadomienia od niezapisanego ale dobrze mi znanego numeru. “Oho, wywołałem wilka z lasu” – przeszło mi przez myśl. Odczekałem aż będę sam i otworzyłem wiadomości:
    [18:37] Pięknie się zabawiacie, a co powiesz na dojrzałe dziurki?
    [18:38] [zdjęcie] – na zdjęciu Magda, prawdopodobnie zamknięta w łazience, wypina się klęcząc do stojącego na podłodze niewielkiego lustra prezentując w całej okazałości ogoloną cipkę oraz kakaowe oczko. Jedną ręką trzyma na tyłku maksymalnie rozszerzając swoje pośladki i ukazując brązowawe piękno.
    [18:43] Ale chyba musisz się śpieszyć, jedna już zajęta.
    [18:43] [zdjęcie] – bardzo podobne zdjęcie do poprzedniego, jednak w odbycie Madzi widniał korek analny z końcówką w kształcie serduszka.
    Przybliżyłem zdjęcia, Magda musiała mieć na prawdę dobry aparat w telefonie bo mogłem dojrzeć nawet malutki pieprzyk na jej słodkim pośladku. Na widok tych zdjęć kutas momentalnie zesztywniał. Stwierdziłem “a co mi tam”, poszedłem do łazienki i zamknięty w niej zrobiłem zdjęcie mojego sztywnego kutasa. Starałem się przybliżyć tak, aby dokładnie widziała jak jest napompowany.
    [21:20] [zdjęcie]
    [21:20] Spójrz, co narobiłaś. Prawie eksploduje.
    Wróciłem do pokoju i co parę minut nerwowo sprawdzałem aplikację. W końcu dostałem odpowiedź:
    [21:58] Prawie? To chyba muszę jutro wpaść na kawę, żeby nie było żadnego “prawie”.
    Na tę wiadomość już nie odpisałem. W nocy nie mogłem długo zasnąć, nie wiedziałem co się zdarzy jutro.
    Nazajutrz obudziłem się dość wcześnie. Kinga poszła do pracy na 9:00, ja wziąłem szybki prysznic i zasiadłem do pracy. Około godziny 10 usłyszałem pukanie do drzwi. Szlag… Za 15 minut mam spotkanie. Poszedłem szybko do drzwi i zobaczyłem przed nimi Magdę, dzierżącą swojego laptopa. Ubrana w długi, sięgający poniżej kolan płaszcz. Wyglądało jakby skądś wracała. Otworzyłem drzwi.
    – Czołem sąsiedzie, mam problem z laptopem, pomożesz? – zagadnęła wesoło.
    – Jasne, wchodź – otworzyłem drzwi na oścież. Magda weszła do środka, zdjęła momentalnie buty i przeszła dalej. – Co się dzieje? – zapytałem. W odpowiedzi ona odłożyła laptopa, podeszła do mnie i złapała mnie przez spodnie za fiuta.
    – TO… się dzieje. Laptop działa w porządku ale jestem “w pracy”, więc musiałam go zabrać ze sobą. Plus, jest to fajna wymówka na wypadek, gdyby akurat jakiś sąsiad zchodził z góry lub na górę szedł. – powiedziała.
    Spryciarz z niej. Widać, że chwilę już chodzi po tym świecie.
    – Magda, na prawdę Cię pragnę ale ja mam spotkanie za 10 minut. Muszę na nim być…
    – Z kamerkami? – zapytała lubieżnie.
    – No nie… – odpowiedziałem i już wiedziałem co się zaraz wydarzy. Ściągnęła dopiero teraz swój płaszczyk i zrozumiałem, że nie wracała znikąd, po prostu wychodząc z mieszkania musiała ukryć to, co miała pod spodem. A miała niewiele. Znów pończoszki, jednak tym razem podpinane na paskach i klamerkach. Czerwone koronkowe majtki oraz mega seksowny, prześwitujący czerwony stanik, przez który widać było zarys sutków. Gwiazda porno? W moim odczuciu tak właśnie teraz wyglądała.
    – Wczoraj mi napisałeś, że do moich dziurek PRAWIE eksplodowałeś, to jak było?
    – Oj, podnieciłaś mnie niesamowicie tymi zdjęciami… Nie wiedziałem, że masz koreczek analny?
    – Jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wiesz.
    Podszedłem do niej i zacząłem ją całować. Dopadłem do jej szyi i przejechałem językiem od dołu, aż do samego ucha. Sapnąłem jej cichutko do ucha:
    – Cieszę się, że przyszłaś…
    W odpowiedzi przekręciła twarz i zbliżyła się do moich ust. Wtargnęła nachalnie, jakby nie widziała mnie wiele lat. Oderwałem się od niej i skierowałem swoje usta i pocałunki w stronę najpiękniejszych piersi świata. Dotknąłem ich niepewnie dłońmi przez stanik, a następnie zacząłem uciskać. Magda sięgnęła ręką do tyłu i rozpakowała za mnie prezent. Opalone kule wyskoczyły z uwięzi i zaprezentowały się przede mną w całej swej okazałości. Stałem oniemiały gapiąc się na te dwa cudeńka aż w końcu dopadłem ustami do jednego z sutków. Zacząłem go ssać jak opętany. Gdyby była matką karmiącą to z pewnością wyssałbym z niej cały pokarm. Druga pierś znajdowała się obecnie pod opieką mojej ręki, sutek drażniłem palcami. Stał na baczność i czekał na swoją kolej. Po kilku chwilach zmieniłem obiekt zainteresowania mojego języka i zwinnie wtuliłem się w drugą pierś. Rytmicznie przesuwałem się po brodawce w takt przyśpieszonego oddechu Magdy.
    – O Boże, znów to cudowne uczucie… Tak długo Cię nie było… – wyszeptała.
    Zorientowałem się, że za chwilę zaczyna się spotkanie z mojej pracy.
    – Magda, muszę zadzwonić.
    – Dobrze, nie krępuj się.
    Usiadłem przy stoliku, włączyłem spotkanie. Przywitałem się ze wszystkimi i kątem oka zauważyłem, że Magda też loguje się do pracy. Niesamowicie seksownie wyglądała w tym stroju, pochylona nad laptopem. Gdybym nie wiedział co robi, pomyślałbym że zaraz rozpoczyna stream na sex kamerce. Moje spotkanie rozpoczęło się i w tym momencie Madzia podniosła się z krzesła i zbliżyła do mnie. Upewniłem się, że mam wyciszony mikrofon i wtedy się zaczęło. Magda gestem ręki kazała mi się lekko unieść, tak aby mogła ściągnąć mi spodnie i bokserki. Od razu zabrała się do roboty, złapała ustami mojego fiuta i zaczęła po nim jeździć języczkiem. Nie był jeszcze zbyt twardy choć z każdą chwilą jego rozmiar się zwiększał. Syknąłem delikatnie kiedy zaczepiła zębem o mój napletek. Spojrzała na mnie przepraszająco, nadal trzymając mojego kutasa w ustach. Ta kobieta nie wie co to wstyd. Wyciągnęła fiuta z ust i już twardego zaczęła mi walić ręką. Byłem już bardzo blisko, wiedziałem, że nie wytrzymam długo. Patrzyłem na jej cycki, przecudowne cycki które chciałem mieć przy sobie na stałe. Magda nie przestawała trzepać mi ręką, zniżyła jeszcze raz usta do mojej pałki i praktycznie rzecz biorąc – połknęła go prawie całego. Zobaczyła, że odsuwam głowę w ekstazie i w tym momencie wystrzeliłem. Wyciągnęła z ust, nie połknęła – trafiłem wprost na piersi. Rozsmarowała sobie moją spermę na cyckach, zanurzyła palec wskazujący w moim nasieniu i oblizała uśmiechając się do mnie. Niesamowity widok. Wróciła na krzesło, oczywiście nadal w samych pończochach i majteczkach, z cyckami na wierzchu i zaczęła uderzać w klawiaturę. Ja siedziałem jak oniemiały przed swoim komputerem – właśnie przed chwilą, podczas spotkania moja 41letnia sąsiadka zrobiła mi perfekcyjnego loda, rozsmarowała nasienie na pięknych cyckach i spróbowała mojej spermy. Nie mieściło mi się to w głowie.
    Spotkanie trwało jeszcze jakieś 15 minut, a ja już pod koniec spotkania byłem gotów do dalszych zabaw. Wiedziałem, że na lodziku dziś się nie skończy. Zakończyłem spotkanie szybkim “cześć” i odrzuciłem słuchawki. W mgnieniu oka znalazłem się przy mojej kotce, złapałem ją pod pośladki i przeniosłem na kanapę. Śmiejąc się przy tym Magda powiedziała:
    – Hoho, ktoś tu nie ma dość! To co ze mną zrobisz dziś, ogierze?
    – Hmmmm… Na początku Ci wypieszczę tę Twoją cudowną cipę, odwdzięczę się za to co zrobiłaś przed chwilą. A później? Później zobaczymy. – odparłem.
    – Tylko cipkę? – zapytała zadziornie. – Tylko śpiesz się, o 11:30 muszę najpóźniej wyjść żeby się ogarnąć i pojechać po Krzysia do szkoły.
    No ładnie. Krzyś w szkole pewnie odrabia polski albo ćwiczy na wuefie, a ja mu matkę dupczę. Odrzuciłem od siebie te myśli, zacząłem zdejmować Madzi pończoszki i majteczki całując przy tym jej uda, łydki oraz stopy.
    – Masz niesamowitą bieliznę, bardzo to na mnie działa – powiedziałem zgodnie z prawdą. Byłem amatorem seksownej damskiej bielizny.
    – Zauważyłam, hihi – odparła. Kiedy leżała przede mną już całkowicie nago zanurkowałem między jej uda. Nie skierowałem się od razu do cipki, zacząłem drażnić ją po wewnętrznej stronie ud, przesuwałem się coraz dalej w stronę muszelki. Drażniłem ją oddechem, dosłownie muskałem końcówką języka jej guziczek. Magda przyśpieszyła oddech, wiedziała, że w końcu tam trafię ale już nie mogła się doczekać. W końcu dotarłem, zdobyłem to co chciałem – wilgotną od soków cipę Magdy. Przejechałem językiem od dołu do góry zgarniając lekko wyciekający płyn. Madzia westchnęła ciężko. Dojechałem do łechtaczki i zatrzymałem się na chwilę. Kręciłem dookoła magicznego guziczka wprowadzając ją w stan ekstazy. Następnie zniżałem się, aby móc wepchnąć język jak najgłębiej między wargi. Nagle powiedziałem:
    – Wypnij się skarbie, wyliżę Ci nie tylko cipkę.
    Posłusznie oparła się na kanapie i wypięła się w pozycję “na pieska”. Zacząłem wwiercać się w nią językiem od tyłu, co chwilę zmieniając docelową dziurkę. Pierwszy raz lizałem kobiecie odbyt, było cudownie. Magdzie najwyraźniej również się to podobało bo cichutko stękała. Postanowiłem w końcu w nią wejść. Kutas stał już naprężony, liżąc ją co chwilę stymulowałem go ręką. Wstałem i skierowałem się do stoliczka, gdzie miałem schowaną gumkę. Magda zobaczyła co wyciągam i powiedziała:
    – Piotrek… Mam dla Ciebie prezent.
    – Słucham?
    – Nie otwieraj gumki. Weź mnie bez zabezpieczenia.
    – Oszalałaś? Magda, nie ma szans.
    – Biorę tabletki Piotrek. Już przed naszym pierwszym spotkaniem byłam u mojego ginekologa, przepisał mi hormony. Wtedy było za wcześnie, zbyt duże ryzyko. Ale po takim czasie możesz mnie brać bez prezerwatywy i kończyć we mnie.
    Myślałem, że śnię. Początkowo patrzyłem na nią podejrzliwie ale mój rozum przegrał, gdy dodała:
    – Nie, nie łapię Cię na dziecko, jestem na to za stara, nie mam siły wychowywać sama kolejnego. Część naszej umowy obowiązuje nadal – żadnych związków, żadnych miłości. Po prostu czysty, przyjemny seks. – powiedziała. Wtedy już wiedziałem, że co by się nie działo – wyrucham ją bez gumki. Wróciłem natychmiast do niej, popchnąłem ją na kanapę i wszedłem od tyłu. Jęknęła przeciągle. Chyba lubiła ostrzejszy seks.
    – Ooooooch Piotrek, jak ja to uwielbiam, mogłabym nie wychodzić z Tobą z łóżka… – nakręcała mnie coraz bardziej. Zwiększyłem tempo. Zacząłem walić ją najmocniej jak umiałem, moje uda odbijały się od jej pośladków, a Magda jęczała. Po kilku minutach takiego tempa wyszedłem z niej i położyłem się na dywanie. Momentalnie zrozumiała co ma robić dalej. Najpierw przeciągnęła ustami po kutasie po to, aby zaraz rozpocząć szalony galop na moim sprzęcie. Cycki jej falowały, nie mogłem przestać się gapić na nie. Złapałem obie piersi w dłonie ograniczając tym samym nieco ruch Magdy. Ścisnąłem mocno, aż syknęła z bólu. Nagle wygięła się w łuk, poczułem skurcze cipki na moim penisie. Magda przeżywała orgazm, cichutko, bezdźwięcznie tym razem. Tylko skurcze jej ciała wskazywały co się dzieje. Po tej krótkiej chwili podniosła się i znów zaczęła opadać ale tym razem nakierowując moją pałkę na drugą dziurkę.
    – Ktoś tu, widzę, ma ochotę na rżnięcie dupki? – zaśmiałem się
    – A czy ktoś inny nie ma na to ochoty? – zapytała poważnie.
    – Ten “ktoś inny” chętnie by Ci przeleciał tę dupkę w każdej możliwej pozycji. – odparłem. Opadając na kutasa działała ciężarem swojego ciała, wiec poszło znacznie szybciej niż ostatnio.
    – O jaaaaa pieeeerdooooole – jęknęła Madzia, gdy cały wszedł do środka. Jej anal był tak niesamowicie ciasny i cieplutki! Pieprzyła mnie tak przez dłuższą chwilę, aż poczułem nadchodzącą falę rozkoszy. Nie mówiąc nic zacząłem zalewać ją moim nasieniem w dupkę. Gdy poczuła pierwszą salwę wewnątrz spojrzała na mnie i jeszcze bardziej przyśpieszyła galop. W końcu wszystko co miałem oddałem mojej kochance. Ostatnie krople wyszły z mojego fiuta i zatrzymały się na ściankach odbytu Magdy. Opadła na mnie, wyciągnęła zwiotczałego już kutasa i wtuliła się we mnie.
    – Piotrek, ja nie wiem jak Ty to robisz… Dziś znów przeżyłam niesamowite chwile. Nie wytrzymam kolejnych 3 tygodni bez Twojego przyjaciela.
    – Wiem Madziu, wiem. Nie mówmy teraz o tym. – odparłem.
    – Piotrek?
    – Tak?
    – Masz jakieś fantazje? Jakieś niezaspokojone marzenia? Coś, czego Twoja żona nie robi?
    – Już mi to dałaś Magda.
    – Jak to?
    – Oddając mi swoją dupkę spełniłaś moje marzenie.
    – Ach… – westchnęła.
    – A Ty?
    – Ja… Ja chciałabym się z Tobą pieprzyć w jakimś miejscu publicznym, auto albo jakaś galeria handlowa.
    – Nie wiem czy w naszej sytuacji to przejdzie.
    – Wiem… – odparła. Leżeliśmy tak jeszcze dłuższą chwilę na podłodze, Magda co jakiś czas wodziła palcem po miękkim chwilowo kutasie. Paręnaście minut później wstała i zaczęła się ubierać. – Dziękuję Ci Piotrek. Jesteś niesamowity… Mam nadzieję, że to nie jest nasze ostatnie spotkanie.
    – Obawiam się Madziu… że nie. Za bardzo mnie od siebie uzależniasz, działasz jak narkotyk.
    Wciągnęła na siebie majtki, pończochy i stanik. Zamknęła laptopa i skierowała się do drzwi. Przed samym wyjściem uklęknęła jeszcze przede mną i włożyła zwiotczałego kutasa do ust, oblizując resztki nasienia.
    – Tak, jest coś, czego nigdy nie robiłam a chciałabym. Następnym razem chcę spróbować Twojego nasienia. Chcę, żebyś spuścił mi się w gardło. – zaskoczyła mnie tym wyznaniem.
    – Zobaczymy co da się zrobić – zaśmiałem się.
    Magda podniosła się, założyła płaszcz i wyszła za drzwi, a ja wróciłem do swoich obowiązków.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Piotrek

    Jeśli się podoba, zostaw komentarz 🙂

  • Panorama Warszawy

    Piotrek i Ewa znali się od kilku dni. Ich pierwsza rozmowa na czacie zaowocowała wielogodzinnymi pogawędkami. Wiedzieli o sobie już bardzo dużo, niczym starzy dobrzy znajomi. A może nawet więcej…  

    Szczególnie lubili wymieniać się wiadomościami o charakterze erotycznym. Wiedzieli co lubią, czego nie. Piotrek kilkakrotnie otwierał zdjęcie Ewy, na którym widać było jej kształtne piersi. Ewa zerkała sobie natomiast na jego tors i kutasa, który prężył się wilgotny od ich rozmów już pierwszego dnia znajomości. Przypominała sobie przy tym swoje palce na cipce i drżenie całego ciała gdy pisali  
    o swoich upodobaniach i doświadczeniach.  

    Teraz Ewa czekała na Piotrka na dole jednego z najwyższych biurowców w Warszawie. Był piątkowy wieczór, centrum Warszawy tętniło życiem, ale w biurowcu było już pusto. To było miejsce pracy Piotrka. Zaproponował Ewie, że pokaże jej panoramę Warszawy z jednego z ostatnich pięter, a ona ochoczo na to przystała.  

    Stała chwilę ubrana w krótką sukienkę i kurtkę, spod której rysował się kobiecy kształt jej biustu. Nareszcie przyszedł – czarne spodnie, niebieska koszula i marynarka.  

    – Ale mam ochotę się z nim pieprzyć – pomyślała Ewa.

    Piotrek dał jej całusa w polik na powitanie i otworzył swoją kartą bramki prowadzące do windy, nie mówiąc ani słowa. Klepnął ją delikatnie w pośladek, a ona posłusznie poszła przodem. Nie mówili nic, oboje myśleli o zdjęciach w bieliźnie, które wysłali sobie rano. Patrzyli na siebie pożerając się wzrokiem.  

    Winda ze świecącym się numerkiem 42 wreszcie przyjechała. Przed nimi minuta wspólnej jazdy  
    w zamkniętej przestrzeni. Ewa weszła znów pierwsza. Kiedy tylko zamknęły się drzwi windy Piotrek stanął tuż za Ewą i pocałował ją w szyję.  

    – Cały dzień myślałem o Twojej mokrej cipce – szepnął do jej ucha jednocześnie wkładając swoją dłoń pod sukienkę Ewy i całując ją w ucho.  

    Wiedział, jak była ustawiona kamerka w windzie – w takim ustawieniu było widać tylko jego plecy. Odchylił zatem majteczki Ewy i dotknął jej szparki, była naprawdę wilgotna. Wiedział, że Ewa chciałaby się kochać w windzie ale niestety nie było do tego warunków w tym budynku. Ewa zareagowała na dotyk pomiędzy nogami tak jak się spodziewał – delikatnie westchnęła i nieco szerzej rozstawiła nogi. Przez chwilę masował jej łechtaczkę czując jak kolejne porcje wilgoci wydobywają się z wnętrza ciała. W okolicach dwudziestego piętra włożył dwa palce do cipki Ewy i poruszał nimi powoli ale bardzo zdecydowanie. Niestety podróż trwała krótko, jednak zapach podniecenia roznosił się w całej windzie. Gdy rozległ się dźwięk windy stającej na właściwym piętrze Piotrek wyjął palce z jęczącej cicho Ewy i je oblizał tak, żeby ona to widziała.

    Wysiedli – ona nieco skrępowana i zaczerwieniona, bo nigdy nikt jej nie dotykał poza domem. On –  
    z wyraźnie sterczącym penisem odznaczającym się w spodniach. Oboje chcieli tego samego, jednak wszędzie zamontowany był monitoring. Ewa złapała go za dłoń i powiedziała, że chce go poczuć w sobie i pociągnęła go do toalety, która była tuż obok wind. Wiedzieli, że na całym piętrze nikogo nie ma. Okazało się, że to toaleta dla niepełnosprawnych – duża, z kilkoma poręczami ułatwiającymi funkcjonowanie. Piotrek od razu zatrzasnął drzwi.  

    – Na pewno tego chcesz? – zapytał dając Ewie do polizania palec pachnący jej szparką.  

    – Wiesz, że marzę o tym – odparła kucając i rozpinając jego rozporek.  

    Jego kutas imponująco wyskoczył ze spodni, wyglądał jakby miał rozerwać bokserki. Ona długo nie czekała. Chwilę pomasowała go przez majtki mówiąc, że w rzeczywistości jest jeszcze ładniejszy niż na zdjęciach, a potem zsunęła bokserki. Penis błyszczał od wilgoci odsłaniając ciemną główkę. Stał na baczność zostawiając w okolicach pępka mokre plamki na koszuli. Ewa przez chwilę bawiła się nim dłonią po czym łapczywie wzięła go do ust. Ssała go, obciągała i lizała dziurkę na jego czubku, a Piotrek stał oparty o ścianę delikatnie wzdychając.  

    Po kilku chwilach złapał ją za głowę i zaczął poruszać swoimi biodrami – tak, to było to, co oboje bardzo lubili. Jego pulsująca męskość wędrowała głęboko w jej ustach by za chwilę prawie się wydostać. Ewa czuła jego napletek odsłaniający i zasłaniający główkę ocierającą się o jej podniebienie. Była na granicy krztuszenia się ale bardzo ją to podniecało. Po chwili Piotrek wyjął kutasa z jej ust i kazał jej usiąść na blacie przy umywalce, co niezwłocznie zrobiła.  

    Tym razem to Piotrek uklęknął. Ściągnął z niej majtki, podciągnął sukienkę i zaczął lizać szparkę. Ssał łechtaczkę i lizał ją, czując, ile wilgoci jest w cipce Ewy. Ewa odchyliła głowę jeszcze bardziej eksponując biodra.  

    – Włóż palce – powiedziała do niego.  

    – Sama to zrób – powiedział biorąc jej dłoń i kładąc ją pomiędzy jej nogami.  

    Następne chwile minęły na odgłosach lizania szparki i dźwiękach paluszków Ewy szybko przemieszczających się w jej mokrej cipce. Oboje czuli, że Ewa zaraz dojdzie, Piotrek też był bardzo podniecony, bo liżąc cipkę jednocześnie intensywnie masował swojego penisa.

    Piotrek ściągnął Ewę z blatu i odwrócił, nieco brutalnie, tyłem do siebie. Ona oparła się o poręcz dla niepełnosprawnych i w tym samym momencie poczuła twardego kutasa w sobie. Pierwszych kilka ruchów było powolnych, ale zdecydowanych. Wchodził do samego końca. Ale teraz zaczął przyspieszać. Ruchali się szybko i mocno. Piotrek trzymał Ewę za włosy dając jej klapsy i posuwając od tyłu. Mówił, że marzył o tym od czasu, jak zobaczył jej pierwsze zdjęcie.  

    Poruszał się szybciej i szybciej. Już nie zważali na to, że są w budynku, w którym Piotrek pracował. Jęki Ewy mieszały się z odgłosami jąder obijających się o pośladki Ewy, chlupotu wilgoci i piersi Ewy obijających się o jej tułów. Czuli, że są blisko.  

    Ewą zaczęły wstrząsać skurcze, jej cipka zacisnęła się na pracującym kutasie. Jeszcze kilka ruchów  
    i Piotrek, wyjmując go z niej, natychmiast wystrzelił na jej nagie pośladki. Pięć kolejnych skurczów penisa spowodowało, że pośladki i uda Ewy były całe w lepkim, białym i gorącym płynie. Orgazm Ewy trwał jeszcze chwilę, po czym odwróciła się przodem do Piotrka. Namiętnie się całowali podczas gdy kropelki spermy spływały po nogach Ewy na jej czarne zamszowe buty.  

    Po chwili odpoczynku uznali, że czas opuścić toaletę. Ewa wytarła swoje nogi i poprawiła włosy,  
    a Piotrek otarł pot z czoła. Otworzyli drzwi – na piętrze nadal nikogo nie było. Zrobili kilka zdjęć panoramy nocnej Warszawy i wrócili do windy, w której jechała sprzątaczka z piętra powyżej. Nic ich nie zdradzało, poza plamkami na butach Ewy, na które sprzątaczka ciągle zerkała. Na parterze grzecznie się z nią pożegnali, nieśmiało uśmiechając i wyszli z budynku.  

    – To co teraz robimy? – spytał Piotrek – Może masz ochotę na drinka w swingers clubie?

    Odpowiedzi nie otrzymał. Ewa wzięła go tylko za rękę i pociągnęła w kierunku stacji metra. Oboje wiedzieli, że ten wieczór przyniesie jeszcze wiele ekscytujących dla obojga, a nowych dla Ewy wydarzeń…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Piotrek
  • Nie-zwykla Rodzina cz 4. – Rodzinna orgia

    Wstając czułam się naprawdę wypoczęta. Cipa nadal troszkę bolała po nocnym ruchaniu jakie zafundował mi brat. Jednak tamto przeżycie było bardzo przyjemne. Nie mogłam doczekać się powtórki.

    Zeszłam z łóżka i poszłam do łazienki.

    Po zrobieniu co trzeba ubrałam się w bluzkę na ramiączkach i krótkie szorty pięknie eksponujące moje pośladki.

    Zeszłam na dół do rodziców.

    Wszyscy byli na dole. Alan i rodzice siedzieli przy stole.

    Alan spojrzał na mnie. Wyglądał na zdenerwowanego.

    – Co tam ludzie…coś się stało?

    – Lepiej usiądź córeczko. – powiedział tata.

    Wykonałam polecenie. Spojrzeli na mnie z poważnymi minami.

    – Cassie, Alan…wiecie że my z tatą was kochamy bez względu na wszystko. Dlatego chcieliśmy z wami porozmawiać o tym co się wydarzyło?

    – Co się stało? – spytałam lekko zaniepokojona.

    – Widzieliśmy was w nocy. Jak uprawialiście seks.

    Moja mina zrobiła się czerwona jak burak. Wtedy odezwał się Alan.

    – To ona mnie zmusiła. – wskazał na mnie.

    – Dzięki głąbie. – odpowiedziałam mu.

    – Hej…spokojnie. – odezwał się tata.

    – Przepraszam mamo, wiem że to…

    – mówił Alan.

    – Kochani…nie jesteśmy na was źli.

    Zdziwiłam się. Myślałam że dostaniemy ochrzan. Że będzie awantura. A oni zachowywali się spokojnie jak gdyby nigdy nic.

    Alan był zdziwiony tak samo jak ja.

    – Nie? – spytałam niepewnie.

    – Nie. Jesteśmy nietypową rodziną, to prawda. Ale dopuszczamy coś takiego. Dla nas to nic złego. Jeżeli wam to sprawia wzajemną przyjemność to my jesteśmy za takimi związkami. Jak sami się zresztą przekonaliście.

    Oboje umilkliśmy, wiedzieliśmy o co mamie chodzi.

    – Czyli możemy się ruchać? – mama się zaśmiała.

    – To naturalne, Cass.

    – Ok. – uśmiechnęłam się do niej. Tak samo jak Alan.

    Zdziwiłam się, ale byłam zadowolona.

    Dostaliśmy od rodziców zezwolenia na ruchanie się między sobą.

    – Dobra, skoro to mamy za sobą, to zaraz zrobię śniadanie, a wy szykujcie się do szkoły.

    – Dobrze mamuś. – odpowiedzieliśmy z Alanem prawie jednocześnie.

    I tak dzień leciał dalej.

    Przyznam…takiej otwartości się nie spodziewałam.

    Gdy już dzień się zbliżał do końca, wzięłam prysznic i udałam się do siebie. Rozebrałam się i położyłam do łóżka. Nie wiedząc, co zrobić zaczęłam się pieścić. Włożyłam sobie dwa palce do mojej cipeczki. Masowałam moją łechtaczkę myśląc o kutasach zarówno ojca jak i brata. Ogarnęła mnie błoga rozkosz. Zamknęłam oczy i skupiłam się na mojej czynności.

    Było mi tak dobrze.

    Nie zwróciłam uwagi jak drzwi do mojego pokoju się otwierają.

    – Cass…

    To był Alan. Szybko zakryłam moje miejsca intymne.

    – Nie nauczyli cię pukać?

    – Cicho, chodź coś zobaczysz.

    – Co chcesz?

    – No chodź, szybko…

    Teraz zwróciłam uwagę, że jest nagi.

    Jego fiut był już w pełni gotowości.

    Nie tracąc czasu szybko wstałam z łóżka i poszłam za nim.

    Prowadził mnie do pokoju rodziców.

    Drzwi były lekko uchylone.

    – Zobacz…

    Zajrzałam przez uchylone drzwi.

    Alan stanął zaraz za mną.

    Zobaczyłam jak mój tata posuwał mamę na misjonarza.

    Mama jęczała z rozkoszy. Kutas ojca całością wchodził w pochwę mamy.

    Nieźle ją pierdolił, aż było słychać charakterystyczne klaśnięcia, spowodowane odbijaniem się od siebie ich ciał.

    Trzymał jedną nogę w górze, a drugą złapał za sutka. Miętosił go co dostarczyło mamie dodatkowej przyjemności. Zapewne ruchał ją równie mocno jak mnie.

    Od tego wszystkiego zaczęłam masować moją łechtaczkę.

    Szybko zrobiłam się mokra.

    Po chwili ujrzałam jak mój brat zaczął sobie trzepać. Szybko złapałam za jego fiuta i to ja mu zaczęłam walić. On zaczął wtedy palcami wwiercać się w moją pizdę.

    Widok rodziców zadziałał na nas jak afrodyzjak. Byliśmy spragnieni siebie.

    Oboje chcieliśmy się ruchać.

    Lecz wtedy rodzice nas zobaczyli.

    Przerwali swoją czynność a my przerwaliśmy szybko swoją.

    Znów zobaczyłam dużego fiuta ojca w pełnej okazałości, mokrego od soczków z cipy mojej mamy.

    – Oh…dobrze że jesteście. W porządku możecie wejść. – powiedział tata. Wtedy powolnym krokiem podeszliśmy do nich.

    – Przepraszamy, my… – zaczął Alan.

    – Wszystko w porządku. Specjalnie zostawiliśmy uchylone drzwi.

    Wiedzieliśmy że się zjawicie.

    – tłumaczył tata

    – Mówiliśmy wam, to wszystko normalne w naszej rodzinie.

    Skoro dla nas to ok, to dla was też. – dopowiedziała mama.

    – No dobrze… – zaczęłam.

    – Ale przyznajcie podnieciło was jak się ruchaliśmy? – spytała mama.

    – Jeśli mamy być szczerzy, to bardzo.

    – Właśnie widać po tobie synku.

    – mama spojrzała i dotknęła jego fiuta, który stał na baczność. Zaczęła go powoli masować. – jeśli chcecie możecie dołączyć do naszej wspólnej zabawy.

    – Z przyjemnością. – odpowiedziałam i nie czekając złapałam za fiuta ojca.

    Tata się położył, a ja włożyłam jego kutasa do ust. Poruszałam języczkiem czując rozkosz jego kolegi.

    Niecodzienny smak poczułam w mojej buzi. Posmakowałam soczków mamy, które znajdowały się na penisie taty.

    Zaczęłam poruszać głową w górę i w dół. Dołożyłam ruchy ręką.

    Po chwili wyciągnęłam i zaczęłam lizać go po całości. W końcu zjechałam nawet do jaj i zaczęłam je ssać. Poruszałam ręką po jego fiucie.

    Jego jądra były dość duże i oba ledwo mieściły się w moim gardle.

    W końcu powróciłam do ssania kutasa.

    W międzyczasie zerknęłam co robi mama z Alanem.

    Nie wiedziałam kiedy znaleźli się obok nas, a Alan robił mamie minetę.

    Byłam pochłonięta chujem ojca i nie zwróciłam uwagi. Alan używając ręki i ust lizał cipkę mamy. Ta jęczała z rozkoszy. Wirował językiem w piździe mamy a ta dostawała szału.

    Zaczął ssać jej łechtaczkę. Mama aż przekręciła oczami z doznawanej przyjemności. Zaczęła pieścić się dotykając sutków.

    Jednak Alan szybko podniósł się i pocałował mamę z języczkiem.

    Po oderwaniu się od niej podniósł obie nogi do góry i przyłożył swojego fiuta do jej wejścia.

    – Dalej synku…

    Ten pchnął do samego końca.

    Szybko zaczął posuwać mamę, a ta jęczała z zachwytu. Pierdolił ją mocno i bez opamiętania. W końcu też zaczął przyśpieszać, co wzmogło doznania.

    Mocno ją rżnął. Dołożył rękę i zaczął masować jej łechtaczkę. To też bardzo działało na mnie.

    Po chwili i ja skończyłam robić laskę ojcu i okrakiem usiadłam na jego kutasie.

    Ten cicho jęknął i po czasie zaczął ruszać biodrami. Podobnie jak Alana kutas ojca wchodził cały i wypełniał mnie do końca. Zaczęłam krzyczeć z rozkoszy.

    Na jednym łóżku nasza rodzina wspólnie się jebała.

    Nasz ojciec pierdolił mnie, w czasie gdy brat ruchał naszą matkę.

    Łóżko skrzypiało pod naporem stosunków.

    Po jakimś czasie zmieniliśmy pozycję.

    Położyłam się na łóżku, ojciec rozszerzył mi nogi i wszedł we mnie. Do tego mama usiadła okrakiem nad moją twarzą, wypinając dupę mojemu bratu. Ten zaszedł od tyłu i włożył swojego fiuta.

    Miałam nad twarzą ciekawy widok z bliska na cipę mojej mamy jebaną przez mojego brata. Gdy zaczął ją ruchać, jej soczki skapywały mi na twarz. Nie czekając długo zaczęłam lizać zarówno cipę mamy jak i poruszającego się w niej kutasa brata.

    Do tego dochodziło jeszcze pierdolenie mnie przez mojego ojca.

    Boże tak jeszcze się nie ruchałam.

    Po jakimś czasie znów zmieniliśmy pozycję. Tym razem to tata podszedł do mamy i zaczął ją od tyłu posuwać.

    Mój brat wtedy przekręcił mnie tak abym była w tej samej pozycji co mama i wszedł we mnie brutalnie.

    Zaczął mnie jebać jak młot udarowy.

    Znajdowałam się twarzą w twarz z moją mamą i zaczęłyśmy się całować.

    Dołożyliśmy swoje języki które toczyły walkę o dominację.

    Jęczałyśmy z rozkoszy. Zarówno tata jak i Alan pierdolili nas jak zawodowcy.

    Po czasie takiego jebania znów zmieniliśmy pozycję.

    Tym razem tylko ja z bratem.

    Alan położył się na plecach, a ja usiadłam mu na fiucie.

    Pozycja odwróconego jeźdźca.

    Mama wtedy zaczęła lizać językiem po mojej cipce, a także lizać kutasa Alana.

    Widziałam jak tata z impetem pieprzy swoją żonę. Alan też nie próżnował i odniosłam wrażenie że z każdą zmianą pozycji jebał mnie coraz bardziej. Mama nieco się podniosła i znowu całowała z języczkiem.

    Przyznam zajebiście całuje.

    Po chwili wyjęła na chwilę fiuta Alana z mojej dupy i zaczęła go ssać.

    Kutasa mokrego od moich soczków.

    Połykała go w całości po czym za chwilę nakierowała go i włożyła z powrotem do mojej pizdy.

    Poczuwałam błogą przyjemność.

    Po czasie tata i Alan ustali nad nami.

    Alan walił konia nad moją twarzą, a tata nad mamy. Otworzyłam szeroko usta podobnie jak mama.

    Po chwili poczułam jak na twarzy ląduje mi sperma mojego brata. Trochę tego było, a część przyjęłam prosto do ust. Tata również doszedł i oblał mamę swoją cieczą. Mama podobnie jak ja sporo przyjęła do ust a reszta znalazła się na jej piersiach.

    Wtedy znów pocałowałam się z mamą i wymieniliśmy się sokami w naszych ustach. Trochę skapało na łóżko.

    Zaczęłam też zlizywać resztki z jej cycków. Zassałam jeden sutek z podniecenia.

    Po skończeniu razem położyliśmy się na łóżko.

    Brat i ja w środku a mama z tatą po bokach.

    – Wow…nigdy czegoś takiego nie przeżyłam. – powiedziałam.

    – Ja tak samo. – dopowiedział Alan.

    – A dla nas to normalka…żebyście wiedzieli z kim to robiliśmy…

    – zaśmiał się cicho tata.

    – Nasze drzwi od teraz są dla was zawsze otwarte.

    – I będziemy mogli tak się wspólnie zabawiać. – spytałam.

    – Jak tylko będziecie chcieli, córeczko.

    – mama pogłaskała mnie po policzku.

    – Możecie zostać na noc. Będzie nam wszystkim dobrze. – zaproponował tata.

    – Dobrze. Dziękujemy.

    – To my wam dziękujemy, dzieci.

    Po chwili wspólnie, cała nasza rodzinka, nago położyła się spać w pokoju rodziców.

    To był najlepszy stosunek jaki na razie miałam.

    Kocham moją rodzinkę.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris