Category: Uncategorized

  • Pierwszy raz z dziewczyna 1/2

    Sobota. Obudziłam się z lekkim bólem głowy. Wczoraj z Sandrą troszkę pobalowałam i teraz mam tego konsekwencje. W sumie to nie było tego za wiele, ale wachlarz trunków był dość szeroki. Ale gdzie ja mam maniery? Nazywam się Ola i mam siedemnaście lat. Jestem normalną nastolatką, średniego wzrostu, niczym szczególnym się nie wyróżniam. Natomiast Sandra jest drobna i wygląda na znacznie młodszą ode mnie, chociaż chodzimy do jednej klasy.
    Może zacznę od początku. W sumie to rodzice ogłosili, że jadą spędzić urodziny mamy tylko we dwoje. Z racji tego, że jestem jedynaczką, to stwierdzili, że dam sobie radę bez problemu i zniknęli. Jako, że nie wiedziałam co ze sobą zrobić, to chciałam ten czas z kimś spędzić. Tylko nie za bardzo przepadam za tłumem, więc napisałam do Sandry. Obie zgodziłyśmy się na babski wieczór. Rozmowy, alkohol, filmy.
    W sumie było całkiem przyjaźnie. Około północy, kiedy właściwie leżałyśmy na moim łóżku, a w tle grała jakaś delikatna muzyka to zaczęłam mruczeć jej do ucha.
    – Co robisz? – spytała.
    – Mruczę. Nie lubisz?
    – Podoba mi się, ale to nie jest dziwne?
    – Jak ci się podoba to czemu ma być dziwne?
    – Nie wiem – odparła.
    Następnie się wyprężyła i położyła głowę na moim barku. Zamknęła oczy. Przyznam, że wzięło mnie na amory, a z racji tego, że dawno nie miałam okazji z nikim się zaspokoić to pomyślałam czy by nie spróbować z Sandrą. Położyłam jej rękę na brzuchu. Ona się wzdrygnęła, ale nie odrzuciła jej. Przybliżyłam usta do jej ucha i zaczęłam znowu mruczeć. Nie muszę chyba wspominać, że odwagę dawał mi alkohol, bo wcześniej nie próbowałam z dziewczyną, a doszłam do wniosku, że to będzie dobry pomysł. Tak więc delikatnie podciągnęłam jej bluzkę i dotknęłam ciepłej skóry. Zamknęłam oczy i zaczęłam dłonią gładzić okolice pępka zataczając coraz większe kółka.
    Jeszcze nie wiedziałam dokąd to będzie zmierzać. Wiem tylko, że z każdym kółkiem podwijałam bluzkę coraz wyżej i kiedy miała już odkryty mostek to wzdrygnęła się.
    – Co robisz? – zapytała ponownie.
    – Sama nie wiem, tak jakoś leżę i cię masuję.
    Cofnęłam rękę i przeczołgałam się kawałek. Postanowiłam, że usiądę na niej. Widząc jej zdziwioną buzię zadziałałam pod impulsem. Pochyliłam się i pocałowałam ją w usta. Z początku widać było, że jest w szoku. Ale nie opierała się, po chwili nawet zaczęła odwzajemniać moje pocałunki. Położyłam się na niej i namiętnie spędziłyśmy kilka chwil, a ja błądziłam rękoma po jej ciele. Ona w międzyczasie przytuliła się do mnie.
    Odsunęłam się, aby zaczerpnąć tchu. Jednocześnie skorzystałam z sytuacji i ściągnęłam jej bluzkę. Ukazał się biustonosz skrywający małe piersi mojej przyjaciółki. Ona tylko patrzyła niepewnie, więc aby dodać jej pewności sama zdjęłam swoją i mój stanik. Od razu po tym wróciłam do zabawy i zaczęłam ją dalej całować. Tym razem po chwili skupiłam się na szyi.
    Nawet nie zauważyłam kiedy moje biodra zaczęły się same poruszać. A do tego podniecały mnie jej westchnienia. Im dłużej skupiałam się na jej szyi tym głośniej ona wzdychała. Zaczęłam schodzić niżej. Obojczyk. Przerwa między piersiami. Postanowiłam uwolnić je spod niewoli stanika Sandry. Podniosłam ją i sprawnym ruchem rozpięłam biustonosz, a potem pomogłam jej zdjąć i zaczęłam ssać jej twarde sutki. Dopiero wtedy ona zaczęła błądzić swoimi dłońmi po moim karku, barkach i głowie.
    Postanowiłam z powrotem wrócić i zająć się ustami Sandry.
    – Och, Ola. Nie sądziłam, że lubisz dziewczyny – powiedziała nagle.
    Ja tylko uśmiechnęłam się. Już cisnęło mi się na usta, że sama też nie wiedziałam, ale zanim zdążyłam coś powiedzieć, to już były wtajemniczone w namiętny pocałunek z partnerką. Zdarzyło się coś czego się nie do końca spodziewałam.
    Sandra zrzuciła mnie z siebie i położyłam się obok zdziwiona, bo nie do końca wiedziałam o co chodzi.
    – Nie jestem pewna czy powinnyśmy. To jest dziwne.
    – Dziwne? – spytałam zdezorientowana. Czułam ciepło w mojej pisi i byłam podniecona. Miałam wrażenie, że ona też, dlatego tak się zdziwiłam.
    – No wiesz… nigdy nie byłam z dziewczyną w takiej sytuacji, więc wiesz. Nie wiem czy powinnam.
    Spojrzałam na nią. Położyłam jej rękę na mojej piersi.
    – Nie podoba ci się?
    – Podoba, ale…
    Nie zdążyła dokończyć, bo znowu została wplątana w taniec naszych języków. Tym razem ona była znacznie bardziej bezpośrednia. Zaczęła masować mi piersi i szczypać mnie po sutkach. Podobało mi się. Moje dłonie błądziły w okolicy jej bioder masując ich okolice. Czułam się naprawdę podniecona. Do tego kiedy ona zaczęła mnie całować po szyi… piękne uczucie. Ale chciałam czegoś więcej. Ona, jakby wyczuła moje intencje zaczęła darzyć moje piersi pocałunkami. Następnie zaczęła ssać moje sutki. Czułam się świetnie. Do tego podniecona faktem, że to właśnie Sandra się ze mną zabawia. Potem wróciła do moich ust.
    Nie minęła dłuższa chwila, a znowu przejęłam inicjatywę. Położyłam Sandrę na plecy. Zaczęłam całować jej płaski brzuszek i zjeżdżałam coraz niżej. Odpięłam jej guziczek na dżinsach i rozpięłam rozporek. Lekko je zsunęłam. Ukazały mi się czarne majteczki. Zaczęłam jej zdejmować spodnie. Ona nie protestowała. Podniosła pupę i chwilę później już ich nie miała. Od razu poszłam za ciosem i pozbawiłam ją majtek, które rzuciłam w kąt pokoju. Ukazała mi się lekko owłosiona norka. Przejechałam po włoskach i potem po jej szparce. Była bardzo wilgotna. Pochyliłam się i zaczęłam ją całować po łechtaczce, a paluszek włożyłam do norki. Sandra poruszała biodrami, a ja pracowałam ile wlezie moim języczkiem. Byłam naprawdę podniecona i aż czułam jak wylewają jej się soczki z dziurki. Podgryzałam jej wargi i trzepałam językiem na każdą stronę. Spijałam wydobywające się soczki i drażniłam łechtaczkę. Słysząc westchnienia i czując na drugiej ręce uścisk jej dłoni byłam z siebie dumna, że Sandra dzięki mnie czuje się dobrze. Na zmianę podgryzałam i ssałam łechtaczkę, a w międzyczasie energicznie palcowałam jej dziurkę. Nie minęło wiele czasu, a przyjacióka jęknęła i zacisnęła nogi. Cofnęłam się i widziałam jak Sandra się wyprężyła. Następnie rozluźniła się i wypuściła powietrze.
    Pozwoliłam dać chwilę dla siebie przyjaciółce i dopiłam resztę wina, które było na stoliku. Zdjęłam spodnie i mokre od moich soczków majteczki. Rzuciłam je na podłogę, a następnie usiadłam w fotelu i patrzyłam na rozłożoną Sandrę. Miała szeroko rozrzucone nogi. Z jej piczki perliły się kropelki jej soków i resztki mojej śliny. Podnieciło mnie to niesamowicie i zaczęłam sobie masować łechtaczkę i palcować norkę. Niemal od razu zaczęłam szybko oddychać. Było mi tak dobrze, że nie chciało mi się wstawać. Myślałam o tym, żeby Sandra zrobiła mi minetkę. Bardzo chciałam, żeby się odwdzięczyła. I jak wyobrażałam sobie, że moje palce to język mojej przyjaciółki to dość szybko doszłam i wydałam z siebie stłumiony okrzyk. Fala przyjemności rozlała się po moim ciele od norki po końcówki palców. Kiedy już ochłonęłam to poszłam na łóżko i położyłam rękę na jej kroczu.
    – Masz ochotę na więcej, skarbie? – spytałam.
    Ale nie odpowiedziała mi. Szlora zdążyła zasnąć kiedy ja się sobą zabawiałam. A ja byłam tak wcięta, że już nie kontaktowałam za dobrze. Położyłam się na jej piczce i świat zaczął wirować. Potem zasnęłam.
    W ten sposób właśnie obudziłam się w niemal tej samej pozycji parę godzin później.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Istota

    Jest to pierwsza część z zaplanowanych dwóch. Jestem ciekawa czy się spodoba ta historia.

  • Kolega brata

    Niewinny epizod z młodzieńczych lat miał miejsce, gdy miałem niespełna 12 lat wraz z moim bratem i jego kolegą ze szkoły. Obaj byli nieco starsi, mój brat miał 14 a kolega 15. Bardzo ciekawą przygodę wtedy przeżyłem muszę przyznać.

    Pewnego letniego dnia w czasie wakacji postanowiliśmy udać się na przejażdżkę rowerami, jak się okazało kolega brata, który miał na imię Marcin postanowił zabrać nas do domu, który dopiero zaczęli budować jego rodzice. Było to dość daleko od miasta na zupełnym odludziu a budowa była w stanie surowym. Mieliśmy ze sobą jakiś koc i karty do gry. Po dłuższym czasie dojechaliśmy w końcu na miejsce, Marcin oprowadził nas po budowie i koniec końców rozłożyliśmy sobie koc na piętrze, do którego prowadziła jedynie drabina, którą oczywiście wciągnęliśmy do góry. Na początku chwile sobie rozmawialiśmy, po czym zaczęliśmy grać w karty. Po kilku partiach w makao zaczęło być to dość nudne, więc Marcin wraz z moim bratem wymyślili, że zagramy w pokera tyle, że rozbieranego. Zawstydziłem się, lecz mimo wszystko przystałem na ich propozycję. Przy pierwszej partii miałem bardzo słabe karty i pomimo że wymieniłem trzy, to i tak nic mi nie doszło, więc musiałem zdjąć coś z siebie. Był środek lata, więc nie mieliśmy na sobie zbyt wiele rzeczy, dlatego też po około pół godziny grania jedynie Marcin miał na sobie majtki. Wymyślił wtedy, że skoro nie mamy już żadnych rzeczy na sobie to jak on wygra następną partie to wymyśla dla nas zadanie. Pomyślałem, że to całkiem fajny pomysł, lecz ujrzałem w jego majtkach sterczącego już kutasa, co tak mi się spodobało, że sam również stanąłem na baczność tyle, że sam nie miałem na sobie absolutnie nic. Na pewno zauważyli to obydwaj jak moja pałka stoi, lecz mimo to graliśmy dalej. Marcin tym razem jednak przegrał, więc też musiał się rozebrać, wtedy właśnie moim oczom ukazał się jego wielki kutas. Gdy brat zauważył, że mu stoi trochę się zmieszał, lecz nic nie mówił. Graliśmy dalej, tym razem na zadania, które wymyślał zwycięzca. Następną partie wygrał mój brat, więc obaj z Marcinem musieliśmy nago zejść na dół i przebiec wokół cały dom, na szczęście było to zupełne odludzie, więc chyba nikt nas nie widział. Po powrocie rozegraliśmy kolejną rundę, którą tym razem wygrał kolega, nasze zadanie polegało na tym, że mamy wzajemnie się dotykać przez minutę. Bez przeszkód wypełniliśmy  to zadanie, lecz zarówno ja jak i mój brat mieliśmy już wzwód po wszystkim, a Marcin przyglądał się i dotykał swojego kutasa. Niestety następną rundę znów przegrałem, więc musiałem stojąc w oknie obmacywać się przez chwilę. Nie ukrywam, że bardzo mi się to podobało. W końcu jednak wygrałem i miałem wymyśleć jakieś zadanie dla Marcina, po chwili namysłu kazałem mu stanąć przede mną i pokazać mi jak sobie wali. Wtedy nastąpił przełom tego wyjazdu, ponieważ gdy tylko stanął przede mną poczułem, że chcę wziąć go do ust. Jak pomyślałem tak też zrobiłem, Marcin zdziwił się wtedy bardzo jak również mój brat, ale miałem to gdzieś i ssałem mu namiętnie. Brat postanowił chyba, że  skoro tak to on też chce, więc podszedł bliżej i wtedy miałem już przed sobą dwa sterczące kutasy. Obciągałem i na przemian patrząc na ich zadowolone miny, gdy nagle zaczęli tryskać prosto w moje usta. W tym momencie sam też doszedłem, a już po chwili jak gdyby nic się nie stało usiedliśmy z powrotem żeby się ubrać i jechać do domu.

    Po tej akcji nigdy już nie miałem okazji żeby pograć w karty z Marcinem a bardzo tego  żałuję…

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marek Nowak
  • Majka cz.I

    Bohaterką tego opowiadania jest tytułowa Majka. Jest dziewczyną z przedmieść niewielkiego miasta. Dość ładna z niej dziewczyna żadna top model, ale do najgorszych też nie należy. Ładna twarz brunetka z długimi włosami, piwnymi oczami troszkę ciałka miała, ale to było całkiem fajne ciałko…. O gustach się nie dyskutuje. Majka dopiero rozpoczęła naukę w liceum. Dobrze się uczy. Jest trochę przytłoczona. W swoim gimnazjum była znana i lubiana. A nowe miejsce na drugim końcu miasta po prostu nie miała tu nikogo znajomego. Była miła sympatyczna wesoła i było można pogadać jak z kumplem. Chętnie wpadała na domówki, ogniska nie miała nic przeciwko wychyleniu paru piwek. Sama nie przesadzała z alkoholem. Jak widzicie, była fajna osoba. 

    Wrócę do sedna. Był piątek chyba jedenasty września, przedostatnia lekcja. Maja bardzo cieszyła się na weekend, bo w sobotę miała widzieć się ze swoja najlepsza przyjaciółka, jeszcze z czasów podstawówki. W ławce siedziała z Dianą. Dziewczyny trochę rozmawiały w trakcie lekcji. 

    Diana -Słuchaj Maja, co robisz dziś wieczorem? Bo robię ognisko pod lasem z moimi znajomymi dziś. 

    Majka – W sumie na dziś nie miałam planów, trochę się pouczyć i spać. 

    Diana – To dołącz do nas, będzie kilka osób z klasy, po co masz się nudzić w domu.

    Majka po dłuższej namowie ze strony innych osób z klasy zgodziła się przyjść. Wracając do domu przypomniała sobie, że dziś są imieniny jej cioci. Po powrocie od razu na wejściu rodzice zaczęli rozmawiać o tym, w co mają się ubrać, co kupić na prezent. Maja nieśmiało zapytała, czy ona też musi jechać. Rodzice na początku byli trochę źli, ale, Maja wytłumaczyła gdzie, co jak z kim i jakoś się zgodzili. Kiedyś znali rodzinę Diany i to chyba pomogło. Rodzice dziewczyny wracali dopiero rano, więc mogła czuć się swobodnie. Gdy rodzice wyszli Majka była już po kąpieli, zostało jej jeszcze ponad dwie godziny do wyjścia. Las, w którym miało być ognisko był 10 minut spaceru od jej domu.

    Postanowiła coś jeszcze zjeść, chwile popisała na fb i zaczęła się szykować. Lekki makijaż, włosy spięte w kucyk. Potem ubrania koszulka bluzeczka legginsy, potem kurteczka, bo wieczory były już zimne. Trochę zestresowana Majka wychodzi z domu. Po drodze chce wstąpić do zaprzyjaźnionego sklepu po butelkę wódki. Szybki zakup i pewnym krokiem idzie w stronę lasu. Gdy dotarła na miejsce, wszyscy przyjacielsko ja witają. Szybko łapie kontakt z nowym otoczeniem. To z pewnością efekt alkoholu. Mimo że było tam około 30 osób to Michał wciąż trzymał się Majki. Michał to 20 letni kolega brata Diany. Michał zaproponował krótki spacer w głąb lasu. Michał był przystojny i podobał się Majce w dodatku, że była już po alko. 

    Miły spacer, rozmowa o pierdołach, śmiechy w końcu niezręczna cisza. Michał z przejawem odwagi zapytał: Zrobisz mi loda ? 

    Majka osłupiała. Wydusiła z siebie tylko szybkie-Co ?! 

    Michał trochę zmieszany: no co ? Nie robiłaś nigdy loda ? 

    Majce podobała się otwartość Michała, ale sama się wstydziła: nie nigdy. 

    I znów chwilowo zapadła cisza. Po chwili Michał znów zapytał: To rozpiąć spodnie ? 

    Majka nie wiedząc co się stanie jak się nie zgodzi, zatrzymała się i przykucnęła bez słowa przed Michałem.

    -Będzie obciągano, Rzucił Michał.

    Majka z walącym sercem odpięła pasek Michała. W bokserkach stał już jego przyjaciel. Majka przyglądała się wybrzuszeniom bokserek. 

    -No pośpiesz się, zaśmiał się Michał.

    Majka zwinnym ruchem zimnymi dłońmi wyjęła z bokserek jego armatę miała może ze 20 centymetrów jak nie więcej. 

    Chłapczywie chciała włożyć go do buzi był mega gruby. Jej wąskie usteczka ograniczały jej ruchy, Michał tylko wydawał dźwięki rozkoszy. Majka przestała się wstydzić i obciągała jednocześnie waląc Michałowi, który jęczał coraz głośniej. Miała wrażenie, że, zaraz wytryśnie i nie wiedziała jak ma się zachować. Po chwili ostrego obciągania i walenia Michał wybuchł.

    -Całe szczęście, że, mnie nie opryskałeś. Dodała Majka.

    Michał podziękował za stosunkowo udany spacer i oboje wrócili na ognisko. Maja dobrze się bawiła, ale stwierdziła, że już pójdzie. Pożegnała się ze znajomymi i udała się w kierunku domu, było już grubo po północy. Zauważyła, że Michał idzie w jej stronę. 

    – Ej Majka zaczekaj. Krzyknął

    Majka zatrzymała, się czekając na Michała. 

    Michał zaczął się tłumaczyć i chciał, żeby to zostało między nimi, bo on ma dziewczynę. Majka przytaknęła i po chwili byli pod jej domem. Pożegnali się, Michał wrócił na ognisko a Majka do domu. Szybki prysznic, milion myśli o tym, co robiła. Doszła do wniosku, że podobało jej się to, mimo że to ona robiła mu dobrze. Majka zasnęła, mając w głowie obraz jego stojącego giganta. Do Majki i jej przygód jeszcze wrócimy, bo to dopiero początek…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    riczi riczi
  • Stopy mojej kuzyneczki Gabrysi cz.2

    Następnego dnia obudziłem się o 10:00. Wstałem, zjadłem śniadanie,  poszedłem umyć zęby następnie się ubrałem w te same dżinsy co wczoraj, tym razem białą koszulkę i szare skarpetki stopki.  Moja kuzynka miała na sobie tą samą koszulkę co wczoraj i te same leginsy,  natomiast miała inne skarpetki jeszcze lepsze niż wczoraj a mianowicie różowe skarpetki stopki też z napisem artengo na palcach ale szarym. Jakoś o 11:00 ciotka zakomunikowała że z okazji urodzin Gabrysi jedziemy do parku rozrywki,  wszyscy oprócz mnie się cieszyli (ja nie ponieważ byłem tam już ale na wycieczce szkolnej) więc oznajmiłem że zostaję w domu, po czym moja kuzynka stwierdziła że źle się czuje i chyba też nie pojedzie.  Wtedy mnie to nie dziwiło ale później mocno się zdziwiłem. 

    O 12 zapakowali się do samochodów i pojechali, mieli tam spędzić cały dzień a dojazd trwał około 2 godzin więc miałem wolne 10 godzin. Gdy tylko odjechali rozsiadłem się wygodnie w fotelu i zacząłem grać na xboxsie wujka. Po kilku godzinach grania znudziło mi się i poszedłem zapytać kuzynkę czy nie chciałaby w coś zagrać, odpowiedziała że owszem zagra w rządzenie mną. A ja zdziwiony zapytałem ,, Co?!”, odpowiedziała że wie co robiłem w nocy i jak nie zrobię co zechce to powie to moim rodzicom, więc się zgodziłem. Najpierw kazała mi rozebrać się i zostawić sobie tylko bieliznę, jak kazała tak zrobiłem i zostałem w samych bokserkach i skarpetkach,  następnie kazała mi uklęknąć i z satysfakcją w głosie powiedziała że skoro tak bardzo lubię jej stopy to specjalnie dla mnie ich nie myła. Kazała mi lizać swoje różowe stopki i przeprosiła ze złośliwym uśmieszkiem na ustach, że nie są przepocone, chciałem odpowiedzieć że nic nie szkodzi ale dostałem kopa w bark (nie był mocny ale niespodziewany) po którym się przewróciłem. Powiedziała że nie mogę się odzywać bez jej pozwolenia za karę kazała mi ściągnąć bokserki, w których już rysował się zarys mojego 16 centymetrowego penisa. Ze wstydem zrobiłem to a potem kazała mi wrócić do poprzednio przerwanego lizania tych skarpetek,  które były rozmiaru 39. Tak wczułem się w to zajęcie, że nie zauważyłem jak sięga po telefon i robi mi zdjęcie. Chwilę potem kazała mi ściągnąć jej już mokre od mojej śliny skarpetki, a następnie wąchać jej stopy. Pachniały cudownie takie spocone i zadbane, jak już zdążyłem zauważyć nie miała pomalowanych paznokci u stóp co mi się jeszcze bardziej spodobało.  Gdy nacieszyłem się już zapachem tych cudnych stópek nareszcie padł rozkaz na który tak bardzo czekałem czyli żebym lizał jej stopy. Natychmiast zabrałem się za wykonywanie zadania, mój język szybko zbadał całą prawą stópkę Gabrysi od pięty aż po palce. Pięty były bardzo słone dlatego mój język gościł tam prawie tak często jak między palcami. Paluszki i przestrzeń między nimi były słone ponieważ tam najbardziej spociły się jej stopy. Po ukończeniu wylizywania prawej stópki wziąłem się za lewą, myślę że tą stopę wylizałem jeszcze szybciej niż prawą a moja kuzynka co jakiś czas cichutko pojękiwała z rozkoszy jednak nie dość cicho bym tego nie usłyszał. Gdy Gabrysia stwierdziła że już dosyć powiedziała mi że zrobiła mi zdjęcie i będę jej musiał służyć kiedy ona tego zechce ale za dobrze wylizane stopy dostanę nagrodę. Pozwoliła mi zapytać jak to będzie nagroda a ona odpowiedziała że sockjob (footjob ale w skarpetkach). Z uśmiechem na twarzy wykonałem jej rozkaz położenia się na podłodze a ona usiadła obok mnie i założyła swoje mokre od mojej śliny skarpetki.  Mój penis już stał więc pomogła sobie ręką i zaczęła go obciągać stopami. Robiła to tak dobrze że zacząłem podejrzewać czy nie robi tego pierwszy raz ale nadchodzący wytrysk rozwiał moje rozmyślania. Wytrysk był tak obfity (a jaki przyjemny) że sperma poleciała nie tylko na skarpetki kuzynki ale również na moje i trochę na jej łóżko. Oczywiście zaraz kazała mi to zlizać co też uczyniłem z uśmiechem i radością. Po wykonanym ostatnim zadaniu kazała mi się ubrać i nikomu o tym nie wspominać. 

    Następnego dnia wyjechaliśmy o 9:00 i około 13:30 byliśmy już w domu a ja nie mogłem się doczekać następnej wizyty u kuzynki albo jej u mnie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Paweł Januszewski

    Mam nadzieję że dużo osób się podnieci tym opowiadaniem i będzie miało orgazm. Po raz kolejny piszcie w komentarzach czy się wam podobało i wy moi fani którzy jako jedyni napisaliście komentarze w poprzednim opowiadaniu piszcie co chcielibyście żeby znalazło się w moim opowiadaniu a ja w miarę możliwości to w nich umieszczę. Żeby nie było pytań: ,, Czemu to opowiadanie znalazło się w BDSM?”- zrobiłem to po to żeby przyciągnąć nowych czytelników a i są tu elementy BDSM. Waszym celem będzie 1500 wyświetleń i wtedy dostaniecie nowe opowiadanie. Chcielibyście opowiadanie w kategorii bi?- odpowiedzi piszcie w komentarzach. 

  • Majka i ja – zakazany owoc

    Od naszej zabawy minęły ze dwa tygodnie. Z Adamem widywałem się często, gadaliśmy jak zawsze o pierdołach, dziewczynach i piłce nożnej. O dziwo Majki nie widywałem, zazwyczaj jak już wpadałem na kawę to ona była w pracy lub sklepie. Chciałem ją znowu zobaczyć, zawładnęła moimi myślami, wszędzie widziałem te rude włosy i słyszałem jej sapanie. Kumplowi się nie przyznałem i ona też nic nie powiedziała bo na pewno coś by się musiało stać jak to między facetami. Któregoś dnia podczas rutynowej wizycie na kawie zasiedziałem się trochę dłużej i ok 17 zdałem sobie sprawę że miałem umówioną wizytę u fryzjera 2 godziny temu. Adam zaśmiał się i powiedział że niedługo wraca Maja to mnie ostrzyże tylko zadzwoni o której wraca. Po chwili rozmowy telefonicznej powiedział że jest do 20 w salonie więc nie da rady, lekko się zasmuciłem ale po chwili stwierdził że w sumie jak chcę jest w firmie to mogę pojechać. Przytaknąłem i dopytałem dokładnie gdzie to jest po czym pożegnałem i wyszedłem. Trochę się pogubiłem ale dotarłem na miejsce, wszedłem do salonu, jasno, modnie, ładnie, widać że dopiero wyremontowane. W recepcji blond włosa młoda dziewczyna z uśmiechem na twarzy powitała mnie i zapytała czy byłem umówiony. Stwierdziłem że nie ale znajomy polecał że tu dziewczyna pracuje i może mnie gdzieś wciśnie. Zza kontuaru wyłoniła się burza płomiennorudych włosów i ze zdziwieniem na twarzy podeszła do mnie. Było między nami jakieś napięcie, kto pierwszy coś powie ale była szybsza podała mi dłoń i mówiąc cześć wskazała fotel. Gdy usiadłem przeprosiła mnie ale miała klientkę więc zawoła koleżankę która się mną zajmie. Uśmiechnąłem się i z przekąsem powiedziałem że wolałbym żeby ona się mną zajęła. Zachichotała i poszła do swojej klientki. Przez cały mój czas w tym salonie patrzyłem tylko w lustro i obserwowałem jak z tyłu porusza się, krząta Majka. Dzisiaj miała na sobie obcisłe leginsy i chyba nie było pod nimi bielizny bo wytężałem wzrok jak mogłem ale nawet śladu nie było widać, do tego t-shirt i fartuszek ciasno opięty wokół pasa. Poruszała się wokół klientki, śledziłem jej każdy ruch, zgięcie, odsuwanie włosów z twarzy, grymasiki twarzy i widziałem jak też na mnie zerka do tego zdradzał ją jeszcze uśmiech. Po jakiś 30-tu minutach zostałem załatwiony i wstałem z fotela. Podziękowałem i na wychodne pomachałem Majce na do widzenia. Ledwo wsiadłem do auta dostałem telefon od znajomych z pracy że są na mieście i zapraszają na drinka więc pojechałem. Standardowa impreza ze współpracownikami czyli alkohol i opinie na temat dzisiejszego dnia w robocie, jednym słowem nuda. Poszedłem do baru po kolejną kolejkę i zobaczyłem że do lokalu wchodzi Majeczka z koleżankami. Odniosłem zamówienie do stołu i wróciłem do baru siadłem na stołki a obok mnie podeszła ona i zaczęła zamawiać. Gdy kelner powiedział sumę odezwałem się i stwierdziłem ja stawiam. Popatrzyła na mnie uśmiechnęła się i powiedziała że chyba ją śledzę dzisiaj wszędzie mnie pełno, po czym wyjęła portfel z torebki. Wsunąłem jej rękę z powrotem do torebki i stanowczo powtórzyłem ja stawiam teraz najwyzej ty postawisz później. Zaśmiała się a jej wzrok od razu skierował się w moje krocze, przygryzła wargi i obróciła się na pięcie poszła do koleżanek. Zająłem się swoim drinkiem i przyglądałem ludziom w barze, przewinęło się kilku znajomych, kilka ciekawych lub nie rozmów i wtedy podeszła do mnie jakaś dziewczyna. Na oko 20 parę lat, długie kruczoczarne włosy, opalona skóra i sukienka w panterkę z głębokim dekoltem aż się uśmiechnąłem. Przedstawiła się jako Dorota i chciałaby mnie poprosić żebym pomógł odstawić jej koleżankę do domu bo się zważyła a ja ją znam. Zacząłem się zastanawiać o kogo chodzi i zobaczyłem Majkę z głową na stole, rozanieloną, śmiejącą się i bełkoczącą. Ok nie ma problemu podszedłem a że namowami nie mogłem przekonać do końca imprezy to wziąłem ją na ręce i wyniosłem z lokalu wprost do taksówki. Przez całą drogę język się jej plątał, opowiadała różne historie nawiązała nawet do naszej zabawy a jak kierowca zaczął częściej patrzyć w lusterko wsteczne stwierdziła że nie ma kasy już przy sobie to jak trzeba nawet mu obciągnie za kurs. Uspokoiłem ją i kazałem kierowcy parzyć się na drogę a nie na nas czując również że ręka Majki buszuje mi już w kroczu. Zacisnęła się na moim kutasie i zaczęła błądzić po mim sprawiając że robił się twardszy i dłuższy z każdą sekundą. -To teraz ja stawiam wyszeptała mi do ucha i zaczęła szybciej poruszać ręką. Zażenowałem się nieco bo gość z taksówki wychylał głowę coraz bardziej do lusterka a ja zaraz nie zmieszczę się w spodniach. Chwyciłem Majkę za rękę wyciągnąłem ją i uspokoiłem, zrobiła taką minę jakby strzeliła mi focha byłem w szoku. Dojechaliśmy pod jej dom wysiadłem, zapłaciłem za kurs i kazałem jechać. Odprowadziłem do drzwi klatki i kazałem jej szukać kluczy. Dała mi torebkę a sama oparła się czołem o szybę i czekała. Znalazłem klucz otworzyłem i wprowadziłem ją do środka wtedy złapała mnie w pasie i wprawnym ruchem rozpięła pasek i opuściła spodnie. Klęczała przede mną i jeszcze raz mówiąc że teraz ona stawia chwyciła mnie za kutasa. Zaczęła od razu szybko trzepać jedną ręką a drugą miętosić i uciskać moje jaja. Chwila moment był w pełnej okazałości długi, gruby, główna świeciła się lekko od pierwszej kropli śluzu, chwyciła go ustami i mocno zassała. Obrabiała mi kutasa jak rasowa suka, chwyciłem ją za włosy i nadziewałem na swojego kutasa. Dociskałem jej głowę do samego końca czułem jak wdzieram się w jej gardło, nawet się nie zakrztusiła jedyny dźwięk to chlupotanie i mlaskanie. Wyjęła go z ust zassała jajeczka a ręką ostro trzepała mi pałę. Patrzyłem jak jej głowa lawiruje wokół mojego kutasa, jak ten co chwilę jeździ po jej twarzy zostawiając wilgotne ślady. Powoli odpływałem, w tym momencie zasysała go całego patrząc mi w oczy, widziałem jak znika w jej ustach. Wtedy powiedziałem że zaraz dojdę wyjęła go z ust i z uśmiechem zapytała czy chcę skończyć w ustach czy na twarzy. Nie zdążyłem odpowiedzieć bo w tym momencie pierwsza smuga białego płynu wystrzeliła na prawy policzek zalewając go a następne wypełniały jej usta gdy szybko się w nie wbiłem i posuwałem w ekstazie. Tryskałem obficie, z kącików ust wypływały strugi lepkiej i galaretowatej spermy. Czułem że połyka ale nie wszystko dawała radę. Nadziałem jej usta jeszcze 3 razy i opadłem z sił a kutas sam wysunął się spomiędzy jej warg. Patrzyła na mnie a palcem ścierała spermę z policzka i brody po czym łapczywie je oblizywała. Wstała i mówiąc jesteśmy kwita szła już po schodach. Stałem tam w lekkim szoku ale zadowolony że to nie koniec naszych przygód. Głupio mi było bo to dziewczyna kumpla ale tak pociągająca że nie mogłem sobie tego darować. Otarło do mnie wtedy że dalej trzymam jej torbę i szybko pobiegłem na górę. Drzwi były otwarte nawet ich nie zamknęła wszedłem do środka po cichu bo kumpel jak nie spał zapewne będzie miał do mnie pytania ale jedyny dźwięk jaki słyszałem to woda w łazience. Przeszedłem przez korytarz i usłyszałem chrapanie z sypialni więc śpi i ruszyłem w stronę łazienki. Drzwi otworzyły się tuż przede mną i Majka w szlafroku i z turbanem z ręcznika na głowie nawet nie zwróciła na mnie uwagi tylko weszła wycierając włosy od razu w lewo do salonu. Nie zapaliła świateł lecz latarnia z zewnątrz dawała wystarczające światło by ujrzeć jak na ziemię spada szlafrok a ona schylając się do dolnej szuflady wypina swoją wilgotną jeszcze po kąpieli muszelkę wprost do mnie. Nie wytrzymałem rzuciłem torebkę na ziemię, rozpiąłem spodnie w pasie i zsuwając je podszedłem do Majki. Oparłem lewą rękę o jaj plecy przyciskając by nie wstała za szybko a prawa już nakierowywała twardego kutasa pomiędzy jej uda. Chciała się odwrócić ale nie pozwoliłem jednocześnie przykładając długość trzonka pomiędzy jej pośladki i posuwistymi ruchami zacząłem ocierać się o nią kutasem. -Adasiu co cię tak wzięło powiedziała a ja nadal się nie odzywając wszedłem w nią jednym szybkim ruchem. Pisnęła a ja od razu chwyciłem jej usta szczelnie zatykając by nie jęczała. Druga ręka spoczęła na jej włosach i mocno ciągnąc do tyłu rżnąłem ją jak pies sukę. Jęczała i mamrotała ale biodrami sama się nadziewała na mojego kutasa. Aż chlupotało jak w nią wchodziłem, czułem żar i powódź w jej wnętrzu. Ruchałem ją coraz szybciej ale nie chciałem by tak się to skończyło więc ciągnąc za włosy przysunąłem usta do jej ucha szepnąłem to nie Adaś. Wyrwała się obróciła i zakryła rękami piersi i cipkę, patrzyła zdziwiona. Stałem tak i jedno co wyszło z moich ust to ze chciałem oddać torebkę wskazując ją palcem. Patrzyła na mnie i na mojego sterczącego kutasa, znowu na mnie i dalej w dół, uśmiechnęła się chwyciła za rękę i pchnęła na kanapę. Zatkała mi usta palcem i już widziałem jak klęka nad moimi biodrami z rozchylonymi udami i śliniąc rękę wciera ślinę w mojego kutasa następnie kierując go do swojej muszelki. Ponieważ była dość drobna w takim rozkroku czułem jak jej kolana wbijają się w moje boki ale ostro podskakiwała nie pokazując że niewygodnie. Chwyciłem ją w pasie podniosłem w górę tak że teraz na kanapie oparła się na samych stopach, ręce oparła na kolanach a biodra miała w powietrzu, ja ruchami swoich szybko ją posuwałem. Otworzyła usta ale zaraz zasłoniła je ręką ja natomiast nie spowalniając dodatkowo nasadzałem ją na mnie. Zduszone piski było słychać coraz bardziej i głośniej, czułem jak jej cipka zaciska się na moim kutasie dochodziła a ja prawie równo z nią. Zdjąłem ją z siebie przewróciłem na plecy a sam usadowiłem się nad nią z głową pomiędzy jej nogami a moim sprzętem przy jej ustach. Wiedziała co robić i trzebiąc mojego kutasa lizała żołądź językiem czasami ssąc ja natomiast wdzierałem się ustami w jej cipkę. Lizałem ją całą w środku i naokoło, wylizując jej soki językiem z najgłębszego zakamarka jej jaskini rozkoszy. Ruszałem biodrami wbijając jednocześnie kutasa w jej usta czułem że będę znów tryskał. Aby przyspieszyć orgazm mojej partnerki nadal liżąc i zasysając jej wargi sromowe dwoma palcami szybko i mocno tarłem i lekko szczypałem jej łechtaczkę. Zaczęła jęczeć coraz głośniej, nawet chlupotanie mojego kutasa w jej gardle nie mógł zagłuszyć ekstazy. Wierciła się i podrzucała biodrami, na zmianę uda zaciskała to rozluźniała na mojej twarzy i wtedy poczułem jak drży, znowu zrobiło się strasznie wilgotno, wręcz wyciekało z niej. Lizałem i ssałem dalej palce drażniły łechtaczkę szczytowała. Ja wbiłem się mocno jeszcze kilka razy uniosłem biodra, mój kutas uwolnił się z ucisku jej ust i zacząłem tryskać na jej ciało. Twarz, szyja, piersi i brzuch świeciły się od mojej spermy, jeszcze na koniec wsunąłem się pomiędzy jej piersi i posuwając tak chwilę wcierałem resztki nasienia w jej skórę. Opadłem jej w nogi podniosłem się i siadając na skraju kanapy ręką masowałem jej skórę, wcierałem w nią swoje nasienie a ona chwytając mój palec oblizała go z resztek. Wstałem zaciągnąłem spodnie w górę i całując w czoło powiedziałem -Do następnego. Wyszedłem i wróciłem spacerkiem do domu.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Michał R

    c.d.n.

  • Majka i ja – weekendowy wypad

    Kolejne tygodnie mijały normalnie, stanowczo za dużo pracy ale przynajmniej pojawiła się nowa asystentka i można było połączyć przyjemne z pożytecznym. Ania bo tak miała na imię była zgrabną dojrzałą blondynką, miała ok 40 lat ale aż emanowała sexapilem. Wszyscy wrzucali w rozmowach docinki i teksty na podryw i widać było że się jej to podobało bo odgryzała się każdemu. Mieliśmy nowego klienta więc szef do pomocy zrobił z nas zespół. Kolejne dni upływały nam na długim przesiadywaniu w firmie, rozmowach i wytyczaniu strategii. Któregoś dnia po zakończonym spotkaniu zaproponowałem Ani kolację bo na pewno jest głodna i w końcu czasami trzeba coś jeść. Zgodziła się więc wyskoczyliśmy do lokalu. Rozmawialiśmy o sobie głównie chciałem dowiedzieć się o niej więcej a że była rozmowna chętnie odpowiadała na wszystkie pytania. Miała 42 lata, mieszkała razem z synem i córką, od 9 lat była rozwódką więc jej życie kręciło się wokół roboty i dzieci. Po paru drinkach zrobiła się bardziej wylewna i zaczęła mi opowiadać o swoich kolejnych partnerach jak to albo za bardzo ją kontrolowali albo jak to jej nie dogadzali więc związków praktycznie żadnych. Wiedziałem że się jej podobam po zachowaniu w pracy czułem jej wzrok na mnie poza tym teraz czułem od jakiegoś czasu ze ociera się nóżką o moje łydki ale ponieważ rano mieliśmy prezentację nie brnąłem dalej tylko zawiozłem ją do domu i pożegnałem się. Następnego dnia załatwiliśmy zadowolenie klienta więc atmosfera w robocie była zabawowa i nawet prezes zaproponował że po takich owocnych rozmowach należy nam się wolne więc udostępni nam firmowy domek na Mazurach na weekend. Ja byłe za więc zapytałem Anię co o tym sądzi, też się zgodziła ale stwierdziła że może ktoś jeszcze z nami pojedzie żeby nie było potem gadania i jakiś aluzji. Oczywiście nikt inny nie miał czasu, nie mógł lub nie chciał więc pomyślałem o moich znajomych Adamie i Majce. Zadzwoniłem czy mają czas i czy nie zechcą się wybrać na weekend na mazury razem ze mną i Anią. Zgodzili się i w piątkowy wieczór siedzieliśmy już w aucie. Droga upłynęła na rozmowach, wygłupach i bliższym poznaniu a ponieważ mieliśmy podobne wspomnienia szybko wszyscy się dogadywali i zniknęły bariery wiekowe każdy był na ty. Gdy dojechaliśmy na miejsce naszym oczom ukazał się nie lada domek, duży ogród, oszklone patio i na pierwszy rzut okiem widać było za nim nawet basek. W środku pierwsza klasa duży salon łączony z kuchnią, pośrodku barek a za nim schody na górne piętro. Obejrzeliśmy dom i po zwaleniu bagaży przygotowaliśmy drinki na patio. Siedzieliśmy tam chyba ze dwie godziny po kilku kolejkach dziewczyny były już tak ośmielone że zaczęły się opowiadania w stylu która jak i co lubi, ilu partnerów itd. Śmialiśmy się z Adamem że jak tak dalej pójdzie to wszyscy wylądujemy jeszcze w jednym łóżku. Teksty tego typu pojawiały się jeszcze kilka razy powodując uśmiech i lekkie zażenowanie ale w końcu to tylko słowa. Postanowiliśmy się przenieść na basen więc drinki w dłoń i już byliśmy na zewnątrz, ku naszemu zdziwieniu przy basenie było jeszcze jacuzzi dziewczyny od razu do niego wskoczyły a my sprawdzaliśmy w tym czasie wodę w basenie. Po jakimś czasie dziewczyny wołały żebyśmy do nich przyszli więc nie namawiając długo wskoczyliśmy do nich. Nalałem każdemu szklaneczkę whisky i usadowili się wygodnie obok siebie oczywiście jak można to nazwać wygodą. Wanna nie była chyba dla tylu osób więc siedzieliśmy blisko siebie Ania, Ja, Majka i Adam obok. Po kilku minutach poczułem na udzie rękę, to Ania gładziła je i przesuwała się coraz wyżej. Po chwili już gmerała w moich spodenkach i wyciągnęła mojego twardniejącego kutasa z nogawki. Rozglądałem się na resztę szukając oznak podejrzenia ale chyba nikt się nie zorientował. Ania rozmawiając z Majką coraz szybciej machała ręką, zaciskała czasami paznokcie na moim członku powodując dziwny grymas na mojej twarzy, wtedy puszczała uścisk i znowu szybkimi ruchami naciągała mój napletek w górę i w dół. Spoglądając co jakiś czas na Anię zauważyłem że jej wzrok skierowany jest w stronę Majki a ta lekko przygryza wargi. Jak się dokładniej przyjrzałem Majeczce zauważyłem że drży jej ręka i wzbudza wodę wokół siebie bardziej niż załączone bąbelki. Ona się masturbowała tylko czy wiedziała że Ania trzyma w ręce mojego kutasa. W tym momencie moja wyobraźnia poszła w ruch i wiele nie trzeba było a zacząłem się spuszczać. Ania zacisnęła dłoń na moim żołędziu i ściskała go w rytm moich strzałów. Po wszystkim wyjęła dłoń z wody i znowu patrząc na Majkę powoli i jednoznacznie zaczęła oblizywać palce. Adam dalej rozmawiał sam ze sobą niczego nie podejrzewając a my przytakiwaliśmy mu i ewentualnie naprowadzali na kolejny temat który lubił więc niech dalej gada. Majka zaczęła w tym momencie jeszcze szybciej ruszać dłonią i po kilku wzdrygnięciach ciałem opadła spokojnie. Wstała i oznajmiła że idzie się odświeżyć a Ania stwierdziła że też musi bo po tych drinkach już nie wytrzyma. Wstały obie i weszły do domu. Zaczęliśmy rozmawiać z Adamem na temat dziewczyn stwierdził że ta moja Anka to zdrowa kobieta i gdyby nie Majka na pewno by jej nie przepuścił więc mam się brać za nią. Powiedziałem mu co przed chwilą robiła jej ręka pod wodą i czy naprawdę nie widział że trzepie mi konia ale oszołomiony stwierdził że nie miał pojęcia i szkoda że jego dziewczyna nie ma takich pomysłów. Nalaliśmy kolejnego drinka i kolejnego aż zaszumiało w głowie oraz zrobiliśmy się głodni a dziewczyn nie widać. Postanowiłem że zrobię jakieś zakąski i przeniesiemy się do środka bo idzie wieczór i chłodno. Wstałem i wszedłem do domu, Adam jeszcze został stwierdził że skończy drinka i chwilę posiedzi bo zajebiście mu w tym dżakuzi. Nikogo nie było, cicho wszędzie, dziewczyny wyszły już chyba z godzinę temu no ile można się odświeżać, poszedłem na górę. W pokojach ciemno co widać było od razu ze schodów i tylko światło z łazienki. Podszedłem bliżej, drzwi były uchylone a im bliżej nich byłem tym bardziej słychać było dziwne odgłosy. Zaglądnąłem przez szparę i zobaczyłem głowę Majki pomiędzy udami Ani siedzącej ja kibelku. Ręce Ani wplątane były w rude włosy drugiej kochanki i płynnymi ruchami nadawały tempo. Opierając się o framugę barkiem ruszyłem drzwi które się szerzej otworzyły i wtedy Ania popatrzyła wprost na mnie. Uśmiechnęła się, oblizała językiem wargi i zaciskając ząbki wbiła głowę Majki głębiej pomiędzy uda, podniosła jej głowę do góry i wciąż patrząc na mnie zachłannie przywarła swoimi ustami do jej ust. Widać było że ich języki splątują się wokół siebie po czym odessała się od niej i ciągnąc za włosy odchyliła głowę Majeczki i przyssała się do jej ucha. Widziałem jak jej języczek wije się wokół a usta wsysają jej płatek po czym lekko się w niego wgryzają. Majka podniosła się nieco wyżej więc widać było że spomiędzy jej nóżek sążnie cieknie po udach na podłogę jej soczek. Już wchodziłem do środka gdy Ania podniosła dłoń i z szelmowskim uśmieszkiem mi pomachała bym się wstrzymał jednocześnie trzymając za włosy swoją kochankę z powrotem nakierowała jej twarz pomiędzy swoje uda. Przyglądałem się chwilę jeszcze ale ponieważ usłyszałem ruchy na dole zszedłem robić te zakąski jednocześnie mówiąc Adamowi że dziewczyny się właśnie stroją na kolację więc trochę im to jeszcze zajmie. Ledwo otworzyłem lodówkę ze szczytu schodów wychyliła się Ania i krzyknęła że tam w reklamówce jest zapiekanka zrobiona przez nią i zabrana tutaj bo już późno i wypadałoby kolację zjeść. Oczywiście wrzuciliśmy ją do piekarnika i po ok 30 minutach stół był zastawiony, jeszcze tylko odkorkowałem wino do picia i zjedliśmy plotkując przy stole. Po kolacji oczywiście salon, dziewczyny kończyły kolejne wino a my butelkę whiskacza. Leciała jakaś komedia ale Majka oznajmiła że jest zmęczona i idzie do łóżka a za nią Adam. Przypomniałem mu że dziewczyny razem będą w pokoju a nasz jest zaraz za łazienką przytaknął i potwierdził że wie ale jeszcze z dziewczyną posiedzą powiedział mrugając okiem. Tymczasem film zmierzał ku końcowi Ania przymykała powoli oczka, wstała z fotela i usadowiła się przy mnie opierając głowę o moje ramię. Gdy tylko pojawiły się napisy końcowe zacząłem pstrykać po kanałach i zatrzymałem się na „Emannuelle” jak wiadomo jest na czym skupić wzrok, ty bardziej że niewiele w tym filmie scen mówionych, nie widziałem sprzeciwu patrząc na Anię. Zacząłem się nawet śmiać że był to jeden z pierwszych takich filmów jakie za łepka dorwałem gdzieś od kumpla na kasecie video i oglądałem jak nikogo nie było w domu. Oglądaliśmy kolejne sceny zabaw spoconych kochanków i nawet zauważyliśmy wspólnie że przy jednej akcji widać że facet nawet nie wszedł w partnerkę tylko gdy on siedząc na kanapie obejmuje ją rękoma w pasie a ona podskakuje na jego udach widoczny był penis sunący wzdłuż jej pośladków. Śmialiśmy się dość dłuższą chwilę po czym Ania usiadła wyprostowana i oznajmiła że potrafi więcej niż oni. Osunęła się na podłogę klęknęła między moimi nogami i zsunęła moje spodenki a mój kutas wyskoczył od razu do góry. Złapała go dłonią i zaczęła naciągać moją skórę mocno w dół i potem do góry, robiła to powoli a gdy mocno ciągnęła dłonią w dół zatrzymywała się na chwilę aż poczułem ból i znowu rączka wędrowała do góry. Po chwili kontynuując zabawę moim kutasem pochyliła głowę i lekko muskała językiem koniuszek mojego żołędzia. Czułem jak zaczyna robić mi się gorąco, fiut pulsował i prężył się chyba w maksymalnej wielkości wtedy pochyliłem się do przodu chwyciłem ją za brodę i przyssałem się do jej ust w namiętnym pocałunku. Nasze języki plotły się wokół siebie od czasu do czasu ssałem przez chwilę jej ciepły języczek potem oblizałem jej wargi by znowu pocałować. Ania nawet na chwilę nie puściła mojego kutasa ciągle go masując. Wsunąłem palce w jej blond włosy lekko zaciskając na nich uścisk i kierowałem jej usta w kierunku kutasa. Długo nie czekałem najpierw napluła na jego czubek, sunęła językiem wokół żołędzia by wziąć go w usta i zasysając całe powietrze z polików. Jej ręka trzymała podstawę mojego członka a głowa coraz szybciej pracowała w górę i w dół a mój członek jeździł po jej języku dobijając się do wejścia gardełka. Chwyciłem ją za rękę podniosłem do pionu i po prostu zdarłem z niej ciuszki. Odwróciłem tyłem, oparłem dłoń na jej plecach naciskając mocniej, wiedziała że ma się oprzeć o stół. Klęknąłem za nią i rozchyliłem pośladki że mym oczom ukazała się dość mokre wargi sromowe odstające sporo na boki, była lekko zarośnięta, widać że przycinała krzaczki ale chyba nie przygotowała się na taką imprezę i do tego jej kakaowe oczko zaciśnięte i zmarszczona skórka na wejściu. Nie zastanawiałem się długo od razu dalej trzymając naciągnięte na boki pośladki przejechałem językiem po całej długości jej kroku. Najpierw wsunąłem język głęboko pomiędzy jej uda podnosząc jego koniec w górę i sunąc po wargach sromowych lekko wjeżdżałem do wnętrza cipki i sunąc wyżej aż do jej ducci. Tu też się zatrzymałem wwiercając lekko w jej wnętrze i znów od dołu do góry delektując się moją kochanką. Gdy cipka Ani puszczała już soki obficiej pchnąłem ją na kanapę podniosłem nogi i oparłem na moich ramionach a moje usta przyssały się do jej muszelki lub raczej muszli bo z tej strony widząc ją w całej okazałości stwierdziłem, że jest to chyba największa i najbardziej rozwarta cipa jaką widziałem. Wessałem jej wary i pieściłem ustami mocno czasami się na nich zaciskając, oblizywałem jej wnętrze prawie jak dzieciak liże loda po czym chwytałem jej odstającą na zewnątrz czerwoną łechtaczkę wargami i mocno ssałem. Anka oparta na kanapie wiła się na wszystkie strony, jej ciało w odruchu ekstazy bezwiednie skakało w przód, do tyłu, próbowało się nagle zwinąć w kłębek by oparta tylko głową wybujała uda do przodu i znów spadając na kanapę. Liżąc ją dalej nieprzerwanie popatrzyłem ja jej twarz i uniosłem ręce do piersi, miętoliłem je rękoma, szczypałem sutki, ściskałem ze sobą i wtedy zobaczyłem że z góry ktoś w cieniu się nam przygląda. Próbowałem skupić wzrok i zobaczyłem od czasu do czasu pasemka rudych włosów wystające z cienia. Przyzwyczajając wzrok do tej ciemności dotarło do mnie że to Majka oparta ręką o komodę a z drugą wsuniętą w majteczki się masturbuje. Nie tracąc jej z oczu do moich ust w cipie kochanki dołączyły 2 palce, 3 i w końcu 4 regularnie ją rżnęły, podglądaczkę objął ktoś w pasie pochylił do przodu i teraz widziałem jej głowę w lepszym świetle, przymknięte oczy i usta otwarte. Adam nieźle się napalił bo posuwał ją tak mocno że rękoma musiała się zaprzeć o ściany a jej włosy fruwały w każdym kierunku. Anka coraz głośniej i szybciej zaczęła dyszeć od czasu do czasu pisnęłą i zacisnęła mocno nogi na mojej głowie. Normalnie mnie wessała i odcięła powietrze, zaczęła głośno piszczeć i wbijając się na moją twarz bo nawet nos miałem w jej wnętrzu przeszedł przez nią ostatni skurcz. Opadła na plecy, zluźniła wszystkie mięśnie i głośno dysząc unosiła jej się cała klatka piersiowa. Wstałem i wszedłem na kanapę, klęknąłem nad nią i podziwiając wielkie, mięsiste cycki, przypatrując się im widać było opalone rozstępy po ich bokach wsunąłem kutasa pomiędzy nie. Nawet nie musiałem mocno zaciskać by mój członek ukrył się pomiędzy nimi zacząłem je szybko posuwać. Co chwilę mój kutas wyskakiwał główkę a Anka schyliwszy głowę wystawiła jęzor i go oplatała. Długo nie musiałem czekać bo po kilku minutach tej jazdy czułem jak mojego fiuta rozsadza od środka strumień płynącej spermy. Strzeliłem od razu obficie zalewając wargi i nos mojej suczki, kutas się schował i dalej strzelając zalał cały rowek między jej piersiami. Wyskoczył ponownie tryskając już na całą twarz, czoło i włosy dalej wykonując posuwiste ruchy i chlapiąc gdzie mu się tylko podoba. Wyjąłem kutasa, złapałem Ankę za włosy i nadziałem jej usta kilka razy wdzierając się tak głęboko na ilę mi pozwoliła. Jej język wił się wokół niego, cokolwiek zlizała od razu połykała a to co było na piersiach wcierała w swoje ciało. W końcu przejechała dłońmi po twarzy i oblizała je do czysta ja nachyliłem się do niej i jeszcze raz wbiłem się językiem głęboko w jej usta, poczułem nawet smak swojego nasienia ale w tym momencie nic mi nie przeszkadzało. Opadłem obok niej, ręką wsunąłem pomiędzy jej nogi powoli masując cipę obróciłem się patrząc na schody ale nikogo tam nie znalazłem więc pocałowałem jeszcze w szyję Ankę i łapiąc spokojny oddech wstaliśmy z kanapy i ruszyliśmy na górę po drodze się ubierając. Przed drzwiami pokoju jeszcze dałem jej klapsa i szepnąłem do następnego po czym wszedłem do pokoju. Ta noc odebrała mi wszystkie siły więc dość szybko zasnąłem.  

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Michał R

    c.d.n. ?? 😛 jak sądzicie czy inny temat

  • Kuzyneczki

    W weekend robiłem za opiekuna kuzynek. Czułem się wrobiony przez rodziców. Zamiast pojechać z nimi na wesele, zostałem ubrany w opiekę nad trzema smarkulami, by moi i ich rodzice mogli razem pojechać na ślub. Jedyną zaletą tej sytuacji było to, że kuzynostwo mieli wielki dom z sauną, jakuzzi, stołem bilardowym, ping-pongowym i niezłym kinem domowym. Dziewczyny były OK. Nie naprzykrzały się specjalnie. Starsza nieźle grała w bilarda, a bliźniaczki dominowały podczas debla w ping-ponga. Humor zdecydowanie poprawił mi się, gdy kuzynki skombinowały piwo. Po drugiej puszce Daga, starsza z całej trójki, zaproponowała kąpiel w jakuzzi. Zgodziłem się chętnie. Przezornie miałem ze sobą spodenki kąpielowe. Czekając na dziewczyny w całkiem sporym baseniku z hydromasażem, popijałem piwo. Gdy weszły, o mało co nie zachłysnąłem się złocistym napojem. Gapiłem się jak baran na ich stroje. Wszystkie trzy miały na sobie mikro-bikini. Zrobiłyby mniejsze wrażenie, wchodząc nago. Daga miała dość ponętne kształty, niezłe jak na jej wiek piersi i krągłe pośladki. Ula i Ola były bardzo dziewczęce, szczuplutkie i niemalże płaskie, a mimo to stał mi jak drut, gdy gapiłem się na ich pulchne, bezwłose, widoczne przez siateczkę mikro-stringów cipki. Weszły do wody. Bliźniaczki siadły po obu moich stronach. Siedząca naprzeciw mnie Daga, zapytała się czy podobają mi się ich stroje.

    – Bardzo, choć dość odważne.

    – Ja myślę!

    Odparła, chichocząc.

    – Skręciłyśmy je ze schowka mamy. Przy nas ich nigdy nie nosiła. Musiałyśmy się ogolić, by je założyć.

    – Zauważyłem.

    Wymknęło mi się mimowolnie. Poczułem stopę Dagi między udami. Podbiciem przycisnęła twardego kutasa do podbrzusza. Nie odzywała się, masując stopą członek. Nie wiedziałem jak zareagować, gdy wstała, pochodząc do mnie. Któraś z bliźniaczek wsunęła dłoń w bokserki. Poczułem drobne paluszki zaciskające się na mojej pulsującej męskości. O kilka centymetrów przed moją twarzą stała Daga. Patrzyłem na mięsiste, bezwłose wargi opięte skąpym trójkącikiem przezroczystego materiału. Jak głupi zastanawiałem się, co oznaczą kilkukrotnie powtarzające się literki ‘V’ na metce. Daga zniecierpliwiona brakiem spodziewanej reakcji ujęła dłońmi moja głowę, przyciskając ją do podbrzusza. Całując przez mokre majteczki, odchyliłem się do tyłu, gdy Daga robiąc krok do przodu, stanęła nade mną. Bliźniaczki w tym czasie zdjęły ze mnie bokserki. Nurkując na zmianę, robiły mi loda. Daga odsunęła na bok bieliznę. Wsunąłem język między jej wargi. Jęknęła! Obejmując pośladki, robiłem minetę ssany przez dwie młodsze kuzyneczki. W pewnym momencie Daga oderwała się od moich ust, a jej siostry przestały pieścić mnie ustami. Dysząc z podniecenia, patrzyłem na trzy stojące przede mną dziewczyny. W płynnym, pełnym gracji geście Daga zsunęła z bioder majteczki.

    – Siądź wyżej.

    Poprosiła, a gdy to zrobiłem siadła okrakiem na moich udach. Szybko pozbyła się góry. Pieściłem piersi, gdy uniosła biodra. Pomagając sobie dłonią, naprowadziła członek na pochwę. Cichutko jęczałem, gdy wsunęła w siebie główkę. Zawyłem z rozkoszy, gdy jednym płynnym ruchem nabiła się na mój pal. Kochaliśmy się szybko, gwałtownie. Po przeciwnej stronie jacuzzi masturbowały się zanurzone po szyje w wodzie bliźniaczki. Dagmara doszła w chwile po tym, jak spuściłem się w potężnym orgazmie. Padłem na plecy a Daga przytuliła się do moich piersi. Z basenu dobiegały nas jęki szczytujących bliźniaczek.

    Głaszcząc plecy Dagi, zastanawiałem się, co najlepszego zrobiliśmy, gdy stanęły nad nami bliźniaczki.

    – Chodźmy do sypialni rodziców!

    – Co?

    Wypaliłem wyrwany z rozmyślań o możliwych konsekwencjach.

    – No chyba nam będzie wygodnie w ich łóżku niż tu na kafelkach.

    – Nam?

    Zapytałem zdziwiony.

    – Tak! Nam! A co myślisz, że tylko Daga ma potrzeby.

    Odparowała Ula.

    – Nie bój się, nie jesteśmy ze szkła.

    Dodała Ola. Spojrzałam zaskoczony na siedzącą na mnie Dagę.

    – Nie bój się Adam. One naprawdę ci nie odpuszczą, a to, co dziś zrobimy, zostanie wyłącznie między nami.

    – A jak któraś zajdzie?

    Zapytałem, o to, co w tej chwili najbardziej mnie nurtowało.

    – Nie ma obawy. Wszystko zaplanowałyśmy. Mamy pigułki ‘po’, więc to nam nie grozi.

    – Zaplanowałyście?

    – Tak. Odkąd rodzice powiedzieli, że nas zostawia pod twoją opieką. Zawsze się nam podobałeś, a taka okazja jak dziś pewnie się nam nieprędko trafi.

    Przytaknąłem, poddając się.

    Sypialnia ich rodziców była obszerna, a łóżko mogłoby pomieścić co najmniej dwie pary. Ula i Ola zabrały się za mnie z wyjątkową rzetelnością. Gdy jedna ssała mi kutasa, druga dosiadała twarzy. Przy kolejnej zmianie Ulka nabiła się na mnie. W życiu nie miałem tak ciasnej dziewczyny. Wstyd przyznać, ale spuściłem się natychmiast, gdy tylko wsunęła w siebie całego kutasa. Zajęło jej to odrobinę czasu, niemniej myślałem, że wytrzymam dłużej. Dziewczyny zamieniły się między sobą. Liżąc mokra od nasienia cipkę Uli, doprowadziłem ją do orgazmu. W tym samym czasie Ola postawiwszy kutasa do pionu, ujeżdżała mnie z wprawą, o jaką nie podejrzewałbym tak młodziutkiej dziewczyny. Jezu, jaka ona była ciasna. Spuściłem się ponownie, a niezrażona tym Olka kontynuowała cwał, pieszcząc palcami łechtaczkę. Doszła, ubijając wypływające z niej nasienie na gęstą pianę.

    Kompletnie wykończony leżałam na plecach, a dziewczyny zlizywały ze mnie nasienie. Zajęło im dobrych dwadzieścia minut, zanim osiągnąłem ponownie erekcję. Bardzo pomogła w tym Daga. Kucając nad moją twarzą, pozwoliła, bym lizał soczystą cipkę, rozkoszując się nieziemskim widokiem. Gdy byłem gotowy, wziąłem Dagę od tyłu, na pieska. Brutalnie, trzymając za włosy, rżnąłem ją potężnymi pchnięciami. Była niesamowicie mokra i śliska. Po kilku wytryskach i nieziemsko ciasnych cipkach bliźniaczek potrzebowałam mocniejszej stymulacji. Bez namysłu rozchyliłem jej pośladki, splunąłem na odbyt i wpakowałem w jej dupkę dwa palce. Zawyła z rozkoszy. Zachęcony ująłem w dłoń śliskiego od soków kutasa, wpychając go powoli, w jej cisną dziurkę. Po kilku próbach wbiłem się w odbyt po jądra. Kochałem ją mocnymi pchnięciami, tak, by ciasny zwieracz suwał się wzdłuż całej długości kutasa. Daga niemalże krzycząc, palcowała się, wbijając w pochwę trzy palce. Obok nas jęczały liżące się w 69 bliźniaczki. Miała orgazm. Eksplodowałem, gdy w zacisnęła odbyt na kutasie. Nieziemskie uczucie pozbawiło mnie na chwilę świadomości. Przed oczami miałem mroczki. Leżałem na plecach, dysząc, a o bok mnie, wypięta do mnie pupą, wiła się Dag. Spomiędzy palców przyciśniętej do odbytu dłoni ściekało obficie nasienie.

    Po prysznicu dopiliśmy resztę piwa. Byłem tak zmęczony, że poszedłem spać, zostawiając dziewczynom sprzątanie. Następnego dnia obudziłem się późno, tuż przed powrotem naszych rodziców. Dziewczyny wstały, dopiero gdy jadłem śniadanie. Wyglądały na zmęczone. Gdy zapytałem się o samopoczucie, Daga odparła, że mają kaca a do tego bolą je brzuchy po zażyciu tabletki ‘po’. Patrząc się na mnie z wyrzutem, dodała, że przeze mnie boli ją jeszcze pupa. Uśmiechnąłem się z satysfakcją. Dalszą dyskusje ucięło pojawienie się w kuchni rodziców.

    Wracając do domu z rodzicami, zastanawiałem się, czy kiedykolwiek uda się nam to powtórzyć. Z rozmyślań wyrwała mnie wiadomość od jednej z bliźniaczek. Snapchat od Oli. Siedziała na łóżku w szerokim rozkroku. Unosząc sukienkę, pokazywała cipkę, w której tkwiła rączka szczotki do włosów. Do zdjęcia dołączony był prosty tekst: ‘Rodzice wyjeżdżają w następny weekend. Wpadniesz do nas?’. Zanim zdążyłem odpowiedzieć, dostałem jeszcze zdjęcie całej trójki, stojącej na środku pokoju bez majtek z napisem: ‘Prosimy!!!’. Odpisałem, że przyjdę na pewno. Nie mógłbym przepuścić podobnej okazji!

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Andrzej

    A

  • Kolonie (czesc 2)

    Dzień po pamiętnych wydarzeniach chodziłem jak na szpilkach. Byłem cały zdenerwowany, bo obawiałem się, że nie poradzę sobie z tak piękną dziewczyną. Przejmowałem się tym do tego stopnia, że niemal przez cały dzień robiłem w pokoju pompki, żeby Kamila nie wzięła mnie za słabego chuderlaka. Mogłem też liczyć na Darka – mojego współlokatora, który doradzał mi jak się zachować, żeby nie spalić się za wcześnie. 

    Dzień mijał, a ja ani razu nie zobaczyłem jeszcze mojej wybranki. Po kolacji udaliśmy się na ognisko nieopodal ośrodka. Bez przerwy rozglądałem się w poszukiwaniu Kamili jednak bezskutecznie. ,,Czy ona wyjechała?” pytałem sam siebie. ,,A może to co miało miejsce wczoraj, w ogóle się nie wydarzyło, a Kamila jest tylko wytworem mojej wyobraźni?”

    Wróciłem więc sam do pokoju. Zmęczony przemyśleniami wyłączyłem światło i położyłem się spać. Gdy już lekko przysypiałem, do pokoju wszedł Darek. Widocznie myślał, że śpię, gdyż wchodził bez szelestnie. Nagle poczułem jak moja kołdra lekko się podnosi.

    – Pojebało Cię!?

    Wrzasnąłem przerażony odwracając się w jego stronę, ale to nie był mój współlokator. To była ona; Kamila. Od razu rzuciła się na mnie wkładając mi język do gardła. Utonęliśmy w namiętnym pocałunku, a do tego Kamila silnie ściskała moje krocze. Nie pozostałem dłużny i tak jak dzień wcześniej złapałem ją za pierś tym razem jednak moja ręka powędrowała bezpośrednio pod bluzkę. Oboje cichutko postękiwaliśmy, ale ani na chwilę nie przestawaliśmy się całować. Postanowiłem przejąć inicjatywę i jednym ruchem zdjąłem dziewczynie bluzkę, a następnie bez większych problemów odpiąłem też stanik. Przed moimi oczami pojawiły się dwie piękne i duże piersi osiemnastolatki. Nie zastanawiając się długo zanurzyłem głowę między jej ,,dary” od czasu do czasu liżąc, ssąc i przygryzając jej sutki. Jej podniecenie było czuć na moim kroczu, kiedy włożyła swą rękę pod moje bokserki energicznie mnie masturbując. Po chwili Kamila zniknęła mi z oczu zatapiając się pod kołdrą. Moje ciało przeszedł dreszcz, a na główce penisa poczułem ciepło jej ust. Spojrzałem w dół jednak widziałem tylko unoszącą się i opadającą kołdrę. Kamila pochłaniała go co raz głębiej, aż zaczęła się krztusić. Złapałem ją za głowę i wystrzeliłem niemal bezpośrednio do gardła. 

    – Lubisz na ostro? – spytała.

    – Nigdy nie próbowałem. 

    – To ja Ci pokażę co to znaczy ostra jazda.

    Otworzyłem usta by coś powiedzieć, ale zostały od razu zatkane przez łono Kamili. Ledwo usiadła mi na twarzy, a po jej cipce już spływały ciepłe soki. Wysunąłem język i… na tym moja robota się skończyła. Kamila energicznie poruszała biodrami ustalając miejsce pieszczot. Gdy mój język wwiercił się w jej dziurkę, dziewczyna zaczęła poruszać się co raz szybciej i co raz głośniej jęczała. Mój  ,,przyjaciel” również zareagował ponownie stając na baczność. Kamila widząc to przesunęła swój tyłeczek z mojej twarzy i jednym ruchem wskoczyła na mojego penisa. Poczułem niesamowite ciepło, a jej soki spływały mi po jądrach. Skakała po mnie jak by jeździła na koniu. Jej ruchy były co raz szybsze, a ja wiedziałem, że długo już nie wytrzymam.

    – Zaraz dojdę.

    – Dojdź!

    – Nie mam gumki.

    – Biorę pigułki!

    Niemal w tej samej chwili gdy Kamila wypowiedziała te słowa, jej cipka zalała się sporą ilością nasienia. Dziewczyna padła na mnie z wycieńczenia, a ja po chwili zasnąłem.

    Obudziłem się dopiero wczesnym rankiem, ale mojej wybranki nie było. Zauważyłem tylko leżący na ziemi czerwony stanik, a w ustach czułem smak kobiecej pochwy. ,,To się wydarzyło na prawdę. Kamila jednak istnieje” – pomyślałem. I w ten sposób zaliczyłem swój pierwszy stosunek. Na szczęście na tych koloniach, nie był to ostatni…

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Gabriel
  • Kury domowe cz1

    Monika i Kaśka znały się od najmłodszych lat. Ich przyjaźń trwała już ponad 20 lat i rozumiały się bez słów. Jedna ławka w szkole potem na studiach, nawet wyszły za mąż za braci bliźniaków więc od przyjaciółek awansowały do rodziny. Dziewczyny całe dnie spędzały w domu z dziećmi gdy ich faceci zarządzali rodzinną firmą a ponieważ bardzo przez te wszystkie lata się rozwinęła poza sowicie wypchanymi kontami w banku zatrzymywała ich ukochanych w swoich ramionach czasami nawet długie miesiące. W okresie wakacyjnym planowali wspólny wyjazd do Tunezji, dziećmi zajęły się babcie a nasze parki szykowały się do wyjazdu. Niestety na 2 dni przed wylotem coś poszło nie tak z nowym kontrahentem i niestety panowie zostali zmuszeni do zmiany planów. Nie pozwolili jednak by i dziewczyny cierpiały więc kazali im lecieć we dwójkę bo raz oni i tak będą większość czasu poza domem a po drugie w końcu wszystko jest opłacone więc nie ma co dramatyzować tylko trzeba lecieć. Dziewczyny utwierdzone w przekonaniu, że panowie nie będą mieli im za złe postanowiły że polecą powygrzewać się pod palmami leżąc na ciepłym piasku.

    Już w samolocie Monika zaproponowała pierwszego wakacyjnego drinka i tak stewardessa nie oddalała się zbyt daleko bo podróż długa a w końcu to kilka ton stali w powietrzu więc ukajały nerwy nawet do tego stopnia że w końcu zasnęły. Kasia jedna z naszych dwóch 38 letnich bohaterek została brutalnie wyrwana z błogiego snu silnym szarpnięciem i po otarciu oczu i lekkim oprzytomnieniu szarpnęła Monikę bo właśnie wylądowały. Jak zwykle korytarz samolotu wypchał się stojącymi i zbierającymi swoje zabawki pasażerami więc obie dopiły do końca ostatniego drinka i po chwili za ślimaczącą się parką ok 70+ wyszły przez drzwi na skąpane słońcem lotnisko.

    Po szybkiej odprawie pakowały się do pierwszej lepszej taksówki i zmierzały do swojego hotelu. W recepcji odbierając klucze do dwóch wynajętych domków oddały jeden bo w końcu nie będą biegały co chwilę do siebie. Recepcjonistka zaproponowała że skoro i tak mają zapłacone oba to w zamian proponuje pełen pakiet zabiegów odnowy i możliwość korzystania z wszelkich atrakcji ośrodka na koszt hotelu a ich domek wynajmą komu innemu. Dziewczyny uśmiechnęły się, podziękowały i już zmierzały do chatki. Z zewnątrz wyglądała jak domek z drewna oczywiście większych rozmiarów jak te zamieszkałe przez tutejszych mieszkańców ale wnętrze aż je zachwyciło. Wyglądało to jakby luksusowy apartament obić deskami, marmury na podłodze, żyrandole z kryształu, pośrodku stół a w jego jednym końcu bar mieniący się różnymi kolorami oświetlonych przez słońce butelek a w narożniku schody na drugie piętro. Tam znajdowała się wielka sypialnia z łóżkiem mogącym pomieścić chyba z 6 osób, garderobą z jednej i łazienką z wielką wanną i kabiną prysznicową oraz lustrem na całą długość ściany osadzonym na marmurowym blacie z 2 zlewami. Dziewczyny uśmiechnęły się do siebie po czym skwitowały że muszą tak dom urządzić i wróciły na dół. Z walizek wyjęły stroje i już po chwili ich ciała pokrywały skąpe bikini. Gdy rozsunęły drzwi na taras ujrzały, że jest jeszcze tu basen a w jego rogu nawet jacuzzi i ścieżka prosto na plażę. Od razu wpadły na ten sam pomysł i ruszyły biegiem prosto do morza. Było cudownie orzeźwiające i ciepła woda nie to co polskie wody. Śmiejąc się chlapały się wodą jakby znowu miały po naście lat aż w końcu dotarło do nich że nie są tu same i wróciły na leżaki przy swoim basenie. Zaczęły plotkować jak to zazwyczaj robiły tym razem nie powstrzymując się od pytań których nie zadawały przy dzieciach i obgadywały swoich facetów, który ma jakiego, jak lubi, jakieś dzikie historie aż w końcu zaczęły się zastanawiać czy nie wpadli na pomysł żeby się miejscami zamienić bo początki w odróżnieniu ich od siebie były ciężkie. Nawijały tak do późna aż zadzwonił telefon, obsługa hotelu poinformowała o posiłku i zaproponowała, że może dostarczyć go do pokoju. Jak powiedzieli tak zrobili po ok 5 minutach zapukał do drzwi kelner, na oko młodzieniec miał 20parę lat, z uśmiechem powitał panie i podał do stołu półmisek owoców, grillowaną rybę zapewne tutejszą, podsmażane warzywa i butelkę białego wina. Zapytał czy w czymś jeszcze może im pomóc ale otrzymał napiwek i wiedział że jego usługi nie będą konieczne więc zmierzył wzrokiem Kasię i Minię zatrzymując się na co ciekawszych obszarach i wyszedł. Dziewczyny od razu wybuchły śmiechem i prześcigały się w domysłach co by to było i której piersi skupiły dłużej na sobie uwagę. Nawet zaczęły rękami się chwytać i sprawdzać która ma jędrniejsze i większe. Znów gadały godzinami co w trawie piszczy aż zakończyły dzisiejszy dzień padając na łóżko i zasypiając praktycznie od razu. Była gdzieś 3 nad ranem jak powiew chłodnego powietrza z klimatyzatora obudził Kasię. Pilotem zwiększyła temperaturę bo aż jej sutki stwardniały od zimna i widziała jak próbują przecisnąć się przez materiał haleczki. Zeszła na dół, wyjęła butelkę wody z lodówki usiadła na stołku barowym biorąc łyka. Rozglądała się po ciemnym pokoju i machając nóżką założoną na drugą poczuła znajome mrowienie między udami. Rozglądnęła się naokoło i gdy wiedziała że nikogo nie ma uniosła haleczkę do góry i rozchyliła szerzej uda. Zawsze wieczorem usypiał ją orgazm wywołany przez męża lub jak go nie było którąś z jej zabaweczek więc organizm domagał się pieszczot. Podniosła się w górę złapała koronkę majteczek i zsunęła je w dół do kostek a wyplątując się z nich nóżkami jeszcze raz obejrzała wokoło i usiadła na skórzanym siedzisku stołka ale nagimi pośladkami, lekko podskoczyła gdy jej wilgotna muszelka spotkała się z zimną skórą, by znów usiąść tym razem całym ciężarem. Rozchyliła znów nogi i śliniąc palce nakierowała je na cipkę zaczynając okrężne ruchy. Masowała powoli łechtaczkę jedną ręką druga zaś błądziła po piersiach szczypiąc suteczki i ugniatając je jednocześnie. Przeszedł jej po plecach dreszcz i teraz zaczęła już szybkimi ruchami stymulować łechtaczkę a drugą ręką wsuwała w siebie 3 palce ostro ją posuwając. Co jakiś czas paluszki wędrowały na chwilę do buzi i po dokładnym ich wylizaniu z powrotem zagłębiały się pomiędzy płatkami jej róży. Była wilgotna i rozpalona, każdy ruch powodował jej mimowolne skurcze, zaczęła nawet jęczeć z rozkoszy coraz głośniej. Wiła się na siedzisku w tył i do przodu ocierając jednocześnie cipką o wilgotną już od jej soków skórę stołka cały czas nie zapominając o szybkich ruchach palcami w muszelce i teraz kciukiem drażniąc, wręcz molestując łechtaczkę. Poczuła nagły skurcz, wnętrze jej pochwy zaciskało się bezwarunkowo na jej palcach, zrobiła się znacznie wilgotniejsza nawet przez chwilę wydawało jej się że wycieka z niej strumień ale dobijała palcami głęboko wolniej ale mocniej aż wygięła się jak struna unosząc biodra do góry, wypinając piersi do przodu i odchylając głowę do tyłu że jeszcze trochę a spadłaby z taboretu. Zastygła tak chwilę po czym po kilku drgawkach opuściła głowę, spojrzała na mokrą rękę i wilgotne włoski łonowe docięte w idealny paseczek i zaśmiała się sama do siebie, złapała oddech, poprawiła ubranie i ruszyła schodami w górę. Zbliżając się do drzwi sypialni słyszała głośne westchnienie, czyli Monika się obudziła ale z każdym krokiem tych westchnień było coraz więcej. Czyżby i ona musiała się rozładować, czy to odgłosy namiętnej zabawy. Podeszła do drzwi, były uchylone ale nic nie widziała, rozwarła je trochę szerzej i jej oczom ukazała się przyjaciółka. Klęczała na łóżku tyłem do niej, nogi oparte w szerokim rozstawie na kolanach, głowa wciśnięta w poduszkę nawet chyba ją zagryzała bo jęki były stłumione, 2 palce jednej ręki wdzierały się w jej odbycik a prawie cała druga ręka zagłębiona była w mokrej, świecącej cipie i ostro ją penetrując. Ruchami bioder symulowała akt kopulacji dodatkowo nadziewając się na swoje ręce i piszczała coraz głośniej aż w końcu zaczęła tryskać soczkami zalewając pościel, rękę i nóżki. Każdy skurcz, etap orgazmu wystrzeliwał strumień za siebie a Kasia dałaby sobie ręce uciąć że nawet tu przy drzwiach poczuła jak coś na nią chlapnęło. Cofnęła się w tył dała przyjaciółce odsapnąć po czym głośnymi krokami po schodach dała jej do zrozumienia że wraca. Otworzyła drzwi, po wcześniejszej akcji nie było śladu jedynie w kącie zauważyła zwinięte prześcieradło i chyba koszulkę Moni czyli jest w samych majteczkach. Podniosła kołdrę wchodząc do łóżka oj tak jest nago ale majteczek też nie ma, uśmiechnęła się i położyła przy przyjaciółce. Odczekała chwilę aż doszła do wniosku że Monika śpi i udając że przez sen objęła Monikę kładąc rękę na jej piersi. Nie było reakcji więc odważyła się dalej zbadać zakamarki jej ciała, jechała teraz pomiędzy piersiami w dół, masowała przez chwilę brzuszek muskając paluszkiem jej pępek, następnie powoli w dół po o dziwo całkowicie wygolonym wzgórku łonowym aż do wejścia do słodkiej dziurki. Poczuła palcami jeszcze wilgotne, gorące i lekko nabrzmiałe wargi sromowe po czym zagłębiła paluszek we wnętrzu jej cipki. Wsuwała się powoli i delikatnie potem dołączyła do wędrówki drugi paluszek i już dosunęła do wejścia całą dłoń gdy Monia westchnęła i zaczęła się ruszać. Szybko zabrała rękę i obróciła się tyłem. Nasłuchując koleżankę przysunęła dłoń do twarzy i zaciągnęła głęboki oddech, przywarła do palców ustali i zaczęła powoli oplatać je językiem. Poczuła znowu przewracającą się koleżankę i wtedy Monika wtuliła się w jej ciało bardzo mocno przywierając i obejmując ją ręką. Kasia usłyszała tylko szept -Już jesteś Pawełku, wiedziała że śni o swoim mężu i pewnie myślami jest w swoim łóżku więc rozluźniła się i w tych objęciach zasnęła.      

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Michał R
  • Kury domowe cz2

    Kasię obudziły promyki słońca przebijające się przez zasłony w oknie, słyszała śpiew ptaków a w tle szum morza. Otworzyła szeroko oczy i przeciągnęła ręce wypinając pierś do przodu i podnosząc się na łóżku. Była sama, czuła zapach słodkich perfum w powietrzu, przez uchylone drzwi łazienki widziała zaparowane jeszcze lustro i wiedziała, że Monia już nie śpi. Zarzuciła na siebie jedwabną podomkę i wiążąc paseczek w pasie powolnym krokiem ruszyła na dół. Na stole zauważyła dzbanek zimnego soku i talerze z serami i wędlinami, znowu półmisek owoców i koszyk z pieczywem. Chwyciła w usta kawałek bułki z plasterkiem brie i nalała sobie soku rozglądając się wokoło, szukając koleżanki. Przez drzwi tarasu ujrzała sylwetkę Moni opartej o palmę plecami i nóżką, owinięta w pasie półprzeźroczystą chustą i zanoszącą się śmiechem, pogrążoną w rozmowie z kimś jeszcze. Odchyliła się i zobaczyła że stoi z nią nasz kelner ze szklaneczką oparty ręką o tę samą palmę co Monika tuż za jej głową i radośnie sobie rozmawiają. Kasia ruszyła do nich, rozsunęła drzwi na taras i od razu rzuciła -O czym tak rozmawiacie gołąbeczki, Monika lekko się czerwieniąc powiedziała że Mimi tłumaczy jej jakie są tu ciekawe miejsca warte zwiedzenia. Kasia z szelmowskim uśmiechem od razu stwierdziła że już ona wie jakie to ciekawe miejsca omawiają ale roześmiała się żeby zmienić atmosferę na nieco luźniejszą. -No weź przestań, rzuciła Monika i podziękowała nowemu przyjacielowi za cenne rady i wróciła do domu. Kasia puściła Mimiemu buziaka i weszła za koleżanką. -Monika co ty taka spięta ja wiem że nie jesteśmy pierwszej młodości ale mamy co i gdzie trzeba, powiedziała Kasia i dodała jeszcze powiedzonko -Co się zdarzy w Las Vegas zostaje w Las Vegas. Monika z podejrzliwością spojrzała na przyjaciółkę a ta kontynuowała widząc minę koleżanki -Oj przestań nie wierzę że ci ciśnienia nie podniósł taki młody chłopak, nie żyjemy w zakonie, kiedy ostatnio spałaś z mężem przecież masz tak jak i ja więcej ich nie ma niż są a jak już się pokażą to „Kochanie jutro z samego rana muszę wracać” powiedziała równocześnie unosząc ręce i zginając palcami. – Poza tym moja droga, kontynuowała -Przecież widziałam w nocy się zabawiałaś i dam sobie rękę uciąć że weszło już ci to w nawyk bo mam to samo. Po czym roześmiała się i poklepała Monikę po ramieniu.

    -No w sumie masz rację, przystojniak z niego i aż mi się nogi uginały jak zaczynał ze mną flirtować,

    -No to skoro już znasz tutejsze ( znów uniosła ręce do góry i machnęła paluszkami ) atrakcje to ty ustalasz grafik wycieczki

    -OK mam plan zbieramy się

    Jak postanowiły tak zrobiły, zabrały obie torby wypchane ręcznikiem, balsamami, chusteczkami i bóg raczy wiedzieć czym jeszcze, w okularach słonecznych na nosie i słomkowymi kapeluszami, owinęły chusty w pasie wokół skąpego bikini, wypięły piersi do przodu i wyruszyły na miasto. Najpierw zwiedziły chyba wszystkie możliwe sklepiki, zachęcane i wręcz zaciągane za rękę przez lokalnych sprzedawców, miały już trochę dość i postanowiły zasiąść w pierwszym barze przy plaży. Zamówiły po drinku i rozkoszując się zimnym napojem i ciepłym powiewem wiaterku rozmawiały i oceniały zauważonych mężczyzn w zasięgu wzroku. Głośno opisywały zawartość ich ubrań, wymyślały jakimi są kochankami, co z mini zrobią i tak gadając same zauważyły że się już nakręcają. Postanowiły że czas poplażować więc zapłaciły rachunek i ruszyły dalej. Monika podobno od Mimiego dowiedziała się gdzie tu jest najlepsza plaża, spokojna, z dala od zabudowań a jej bywalcy nie są upierdliwymi ludźmi, szanują prywatność. Gdy zbliżały się do celu, mijając kolejną wydmę piasku przy plaży, zauważyły pierwsze osoby. Starsze małżeństwo, pan siedział za swoją kobietą wypinał klatę na słońce a pani podobnie jak on toples opalała piersi. Dziewczyny się uśmiechnęły że pewnie jeszcze plaża nudystów i ze śmiechem z pomysłu po kilku krokach nagle się okazało że tak to plaża nudystów. Zatrzymały się popatrzyły na siebie bo czym kiwnęły głową -A co tam , któraś rzuciła szybciej -Idziemy. Znalazły piaszczysty kawałek plaży obrośnięty wokoło trawą i krzewami lekko na wzgórku, rozłożyły ręczniki i usiadły. Popatrzyły na siebie po czym zdjęły chustki i stroje i w pełnej okazałości prężąc swe ciut blade ciałka oparły się na rękach pochylając do tyłu i podziwiały widoki a było na co popatrzyć. Pod nimi na całej długości i szerokości plaży było pełno ludzi. Jedni się opalali, kolejni odbijali piłkę co pozwoliło zobaczyć podskakujące piersi i genitalia, dalej w wodzie kilka par kotłowało się w zabawie. Majka stwierdziła że zaraz jej chyba oczy z orbit wyjdą to się położy i poopala na co się uśmiechnęła. Spojrzała na koleżankę wyciągniętą na ręczniku, omiotła ją wzrokiem, podziwiała piersi, sterczące sutki a potem wydepilowaną do zera cipkę. Nogi Moniki były lekko rozchylone, we wnętrzu ud wyłaniały się lekko ściśnięte wargi sromowe i nie wytrzymała

    -Monia powiedz mi czy ty kiedyś ze swoim facetem uprawialiście sex analny?

    -No wiesz co to za pytanie, skąd ci to do głowy przyszło, powiedziała nie wstając

    -No przestań widziałam wczoraj jak wkładałaś sobie palce też w tą dziurkę i jakoś nie narzekałaś

    -Dobra tak kochamy się na wszystkie sposoby jakie nam wpadną do głowy

    -Hmm a ja nie mogłam swojego nigdy namówić

    -Zawsze musi być ten pierwszy raz, zobaczysz da się namówić

    -Zauważyłam też że podczas orgazmu popuściłaś

    -Nom zawsze tak mam nie mogę się powstrzymać, to jest silniejsze ode mnie

    W tym momencie Kasia położyła rękę na udzie Moniki i zaczęła je głaskać od góry lekko zapuszczając się w dół pomiędzy nogi. Monia podniosła ciut głowę ale nic nie powiedziała tylko patrzyła. To zachęciło dziewczynę do dalszej wędrówki, patrzyła jej w oczy a ręką gładziła nóżki po całej długości by w końcu wsunąć ją pomiędzy uda i rozchylając je na bok. Widziała już lekko wilgotną i zaróżowioną, rozwartą cipę i przysunęła dłoń bliżej. Monika westchnęła i odchyliła głowę do tyłu a jej przyjaciółka już palcem wodziła wokół wejścia do jej muszelki. Chwytała za warki i je naciągała, drażniła łechtaczkę, wsuwała w nią palce coraz głębiej i śmielej aż ta padła z powrotem na plecy. Zgięła nogi w kolanach szeroko je rozchylając, oddała się w pełni swojej kochance. Po chwili Kasia schyliła głowę pomiędzy uda i nadal wsuwając palce w cipkę koleżanki pocałowała jej guziczek powoli okrążając go językiem. Przyssała się do niego z całej siły zasysając też wargi i zaciskała na nich swoje usta. Drażniła ją coraz bardziej i szybciej, w końcu wyjęła paluszki z jej cipki i lawirując w niej samym językiem zaczęła je wsuwać w pomarszczoną i zaciśniętą drugą dziurkę. Monika jęknęła uniosła biodra a w tym momencie palce Kasi same wsunęły się do środka. Dalej wysysając ze swojej kochanki wszystkie soki posuwała ją coraz szybciej. Czuła jak zwieracz co chwilę zaciska się mocno i utrudnia ruchy by znowu poddać się pieszczotom. Monika rzucała się coraz gwałtowniej na wszystkie strony, podrzucała biodrami jęcząc głośno i dysząc szybko. Jej ciałem wstrząsnęła fala orgazmu a wszystkie mięśnie zaciskały się w skurczach. Podbiła biodra w górę po raz kolejny i w tym momencie wytrysnął silny strumień jej moczu na twarz przyjaciółki. Kasia nie przestawała wylizywać wnętrza cipy swojej koleżanki, wiła się w niej językiem i czuła falę ciepła na całej twarzy. Z jej brody ciekł cały wodospad, czuła lekko słonawy smak skóry, dziwny aromat ale żaden z tych nieprzyjemnych, wbiła już całą twarz głęboko w cipę kochanki i ruchami już głowy stymulowała całą jej powierzchnię. Trwało to chwilę aż Monia głośno westchnęła i padła bezwładnie a przy niej i Kasia głaszcząc swoją kochankę po brzuchu gdy rozległo się klaskanie. Kobiety zamarły, były przerażone i zastygły w bezruchu, uniosły głowy a wokół nich stało lub klęczało 7 facetów w większości czarnoskórych z pałami sterczącymi w pełnej okazałości, czerwonymi i nabrzmiałymi żołędziami na wierzchu i rękami je głaszczącymi. Było to 5 czarnych młodzieńców, ciężko ustalić ich wiek ale gdzieś może ok 30 i dwóch bladych turystów mocno zarośniętych, sporo już po 40. Kobiety nie mogły oderwać wzroku od prężących się przed nimi kutasów różnej długości, grubości czy nawet wygiętych jedne w lewo inne w dół. Od 19 do 20kilku centymetrów przy czym czarnoskóre kutasy były ogromne ale i biali panowie nie zajmowali ostatniego miejsca. Panowie z uśmiechem na twarzy pożerali kobiety wzrokiem i ciągle masturbowali swoje kutasy aż w końcu pierwszy ruszył rudowłosy turysta z bujną brodą i zbliżał swą twarz do krocza Moniki. Ta patrząc tylko ze zdziwieniem pozwoliła mu płynnym ruchem języka oblizać całą długość jej cipy. Westchnęła i opuściła głowę, chwyciła za włosy kochanka i szeroko rozsuwając nogi wcisnęła ją w swoje krocze. Kasia przyglądała się jak jej koleżankę teraz wylizuje przypadkowy mężczyzna i wtedy poczuła na swoim karku wielkie twarde dłonie. Uciskały go i masowały ale żeby tego było mało poczuła kolejne na piersiach, ścisnęły je mocno, rozchyliły na boki i potem do siebie. Ugniatały je zaciskając kciukami sutki. Kolejna ręka wsunęła się między jej uda, rozsunęła je na boki i masowała jej cipkę wgłębiając w nią opuszki palców. Gdy odzyskała świadomość widziała jak rudy w bija kutasa w Monikę pieszczoną po piersiach przez kolejnego a jeszcze inny murzyn klęczy za nią i unosząc jej szyję do góry od tyłu wjeżdża w jej usta olbrzymim kutasem. Rżnęło ją ostro i bez opamiętania 2 facetów, 2 innym mocno i szybko waliła konia i jęczała na zmianę z chrząkaniem. Ktoś podniósł Kaśkę do góry chwytając pod nogi oparta była o klatę plecami a z przodu jak spod ziemi na kolanach pojawił się drugi blady turysta misiowaty lekko łysiejący na czubku facet i zaczyna ją wylizywać. Pomiędzy pośladkami czuła olbrzymiego i grubego kutasa sunącego w górę i w dół. Czuła jak jego skóra naciąga się na jej rowku, z przodu zaś jej cipa rozwiera się w pełnym oddaniu i zaczyna masową produkcję śluzu. Biały misiek wstał i nakierował kutasa w jej stronę, otarł się o płatki jej muszelki, poklepał w nią by zacząć przesuwać się między wargami sromowymi i stymulował stosunek. Poczuła drugiego kochanka że zbliża się do jej oczka i zaczyna na niego napierać. Krzyknęła ze strachu i podbiła biodra a w tym samym czasie sama nadziała się na kutasa białego kochanka. Ten od razu zaczął ją ostro posuwać bez opamiętania. Rżnął ją najmocniej i najszybciej jakby miała mu zaraz uciec. Odpływała w rozkoszy czując jak w jej ciasnej cipie sunie twardy, żylasty, gorący członek, wypełnia ją po brzegi i dobija się do najgłębszych zakamarków jej wnętrza. Wtedy znowu zaatakował drugi kochanek, przystawił żołędzia w jej dziurkę, powoli napierał i główna zaczęła rozpychać wejście. Czuła jakby ją rozdzierano, każdy ruch dalej powodował niesamowite pieczenie, czuła jak każdy milimetr jego kutasa ociera się i zrywa jej skórę z wejścia odbytu. Zaciskała zęby, piszczała i jęczała ale jej rżnięta cipa doprowadzała ją do orgazmu i ból stał się znośny. Czarny kochanek zagłębił w niej już całego żołędzia i próbował dalej ale coś mu nie szło więc się wycofał. Zdjął Kaśkę z kutasa kolegi akurat gdy ten zaczął szczytować i wybijając biodra w powietrzu wprost w stronę kobiety strzelał na jej brzuch i cipę salwami spermy. Czarny się tylko uśmiechnął usiadł na ręczniku a dziewczynę postawił nad sobą, ręką zebrał z brzucha dziewczyny spermę wcierał ją w odbyt kobiety. Gdy było już dość wysmarowane, lepkie i śliskie zarazem znowu nacierał kutasem. Tym razem trzymając ją w pasie nadziewał ją coraz śmielej i pewniej. Wszedł do połowy, Kaśka wręcz krzyczała z bólu jednak szybko została uciszona wepchanym w usta kolejnym kutasem. Jej ciało zaczęło podskakiwać podrzucane na ogromnym kutasie, wdzierał się w nią już gładko a ból przeradzał się w rozkosz. Jej usta zasysały kutasa łapczywie, oplatały go językiem w końcu gość je regularnie rżnął doprowadzając czasami do kaszlu. Biały misiek stał wpatrzony by szturchnąć kolegę gwałcącego jej usta i zajął jego pozycję. Kaśka poczuła smak spermy lekko mdławy, ciut ostry i słony a czarny zaczął wdzierać się w jej cipę. Kochanków jakby opętało każdy chciał jak najostrzej i najmocniej rżnąć tę kobietę, wijącą się i piszczącą z podniecenia. Rżnęli ją jak zwykłą kurwę a ona chciała jeszcze więcej i mocniej i ostrzej. Jej dupcia rozdarta i rozwarta doprowadzała ją do szaleństwa, czuła jak dwa kutasy się w niej ocierają i obijają o siebie. Nadziewali ją coraz szybciej łapiąc wspólny rytm a Kaśka odpływała. Jej ciało odmawiało jej posłuszeństwa, wstrząsnął nią taki orgazm, że nawet nie podniosła by ręki w tej błogości. Skurcze mimowolnie zacisnęły jej oba otwory na gorących żylastych kutasach doprowadzając je jednocześnie do orgazmu. Jeszcze kilka ruchów i przepłynęły przez nią fale rozkoszy, czuła jednocześnie jak jej wnętrze zalewają strumienie ciepłego nasienia. Prawie jak na zawołanie jej usta również wypełniał obfity wytrysk, starała się połknąć wszystko ale i tak ciekło jej po brodzie. Czuła też że strumienie lepkiej i ciepłej mazi spływają jej po udach powodując lekkie łaskotki ale panowie nie przestawali jej jeszcze posuwać i kilka razy wbijali się razem do samego końca w jej dziury. Podnieśli ją i posadzili na ręczniku, przystawili kutasy do twarzy i dali jej wylizać je z każdej kropelki nasienia jednocześnie uderzając ją w twarz kutasami i rozchlapując spermę po twarzy. Gdy obrabiała do czysta kutasy spojrzała na bok, Monika klęczała na czworakach nad rudym gościem i nabijała cipę na jego kutasa, czarny posuwał ją ostro w odbyt a w usta wpychał się drugi i jak na zawołanie też wszyscy teraz zaczęli się spuszczać. Widziała jak sperma wylewa się z jej cipy przy każdym pchnięciu kutasa i kapie na genitalia czarnego mieszając się z jego spermą wypływającą ciurkiem z jej szeroko rozwartej dupy. Z ust słychać było cherlanie z mlaskaniem i co chwilę dźwięk połykania. Padła na swojego rudego kochanka i tak zastygła z jego kutasem w sobie. Panowie wstali i śmiali się do siebie, ocierali się z potu i strzepywali ze skóry przylepiony spermą i sokami Moni. Coś między sobą obgadali i poszli w sobie znaną stronę. Dziewczyny padły wyczerpane i popatrzyły na siebie, potargane i spocone, całe opryskane i ubrudzone spermą. Kaśka przejechała palcem po wewnętrznej stronie uda zebrała mieszankę spermy i podnosząc się lekko wsunęła go w usta Moniki po czym namiętnie pocałowała wypełniając jej usta językiem.

    -Pamiętaj co stało się w Las Vegas zostaje w Las Vegas a to dopiero dzień drugi i zanosząc się śmiechem padła jak długa na plecy. Leżały teraz obie spełnione i wypełnione i śmiejąc się do siebie przywodziły na myśl co tutaj się właśnie stało.     

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Michał R