Blog

  • Igraszki na szkolnym wyjezdzie

    1.
         Tego lata po raz pierwszy w życiu nie mogłem się doczekać początku roku szkolnego. Mam na imię Adam i od czasu mojej czerwcowej przygody z rówieśniczką Olą (o niej możecie przeczytać w poprzednim opowiadaniu) nie mogłem się z nią ponownie spotkać przez całe wakacje. Powiedziała mi przez telefon, że na całe dwa miesiące wyjeżdża do dalszej rodziny za granicę. Przez ten czas w moim życiu wydarzyło się wprawdzie wiele miłych rzeczy, ale mimo to codziennie wspominałem chwile przyjemności, które spędziłem z tą cudowną dziewczyną na początku wakacji. Ola była prześliczną brunetką o szczupłej, zgrabnej figurze, kształtnym tyłeczku i zniewalająco pięknych nogach. Ani na chwilę nie uleciał mi z pamięci ich obraz – to coś, czego się nie zapomina.
         Marzenia o ponownym kontakcie z dziewczyną mogłem zrealizować dopiero wraz z początkiem drugiego roku szkolnego w moim liceum. Ku mojej radości, już pierwszego dnia nauki zapowiedziano klasowy wyjazd w Bieszczady, który miał trwać cały następny tydzień. Postrzegałem to jako idealną okazję na zbliżenie moich relacji z Olą. Przez kilka dni, które poprzedzały wycieczkę, starałem się nawiązać z nią kontakt na przerwach, lecz posyłała mi jedynie filuterne uśmiechy i odpowiadała, że niedługo porozmawiamy w cztery oczy. Te enigmatyczne słowa dziwiły mnie trochę, ale przyznam, że wywoływały bardzo przyjemne podniecenie.
         Wreszcie nadszedł dzień wyjazdu. Pochmurny, lecz dosyć ciepły wrześniowy poranek. Cała klasa kręciła się wokół autokaru, rozmawiając głośno i czekając na otwarcie drzwi. Ola miała na sobie ciasną czarną bluzkę z dekoltem, która opinała jej kobieco wyrzeźbioną talię, oraz obcisłe jasnoszare spodnie, podkreślające seksowną pupę. Spodziewałem się, że w autokarze spędzi czas wśród swoich koleżanek, tak jak to zwykle bywa w drodze na szkolne wycieczki. Zaskoczyło mnie zatem, gdy drzwi do pojazdu otworzyły się i Ola szepnęła mi na ucho:
         – Usiądźmy gdzieś z przodu.
         Zwykle siadałem z tyłu ze swoimi najlepszymi kolegami, lecz patrząc na wchodzącą po schodkach tuż przede mną dziewczynę, kołyszącą wdzięcznie swoimi krągłościami, myślałem tylko o niej. Usiedliśmy w trzecim siedzeniu od kierowcy. Przepuściłem ją, żeby usiadła przy oknie, ale odmówiła, śląc mi porozumiewawcze spojrzenie. Nie miałem pojęcia, jakie miała zamiary, ale robiło mi się gorąco od samego myślenia. Położyłem jej torbę nad naszym siedzeniem i po chwili czekaliśmy już usadowieni, aż pojazd ruszy. Ola założyła nogę na nogę i odwróciła się w moją stronę.
         – Jak minęły wakacje? – zagadnęła.
         – Nie najgorzej – odparłem. – Wyjechałem nad morze ze znajomymi. Tylko na tydzień, ale było bardzo wesoło.
         – Co, pewnie patrzyłeś na ładne dziewczyny? – zapytała z udawanym wyrzutem w głosie.
         – W końcu jestem chłopakiem – zaśmiałem się. – I powiem ci, że w tej chwili patrzę na wyjątkowo ładną dziewczynę.
         Ola uśmiechnęła się figlarnie, a na jej twarzy pojawił się rumieniec.
            Nauczycielka wypowiedziała w kierunku klasy słowa powitania, na które nikt nie zwrócił uwagi; autokar ruszył, a my kontynuowaliśmy ożywioną rozmowę.
         Jako że mieszkam w centrum Polski, droga w góry nie należała do krótkich. Po dwóch godzinach jazdy spostrzegłem, że wszyscy uczniowie w naszej części pojazdu zapadli w sen. Moja towarzyszka podróży też to zauważyła, bo spojrzała na mnie z uśmiechem. Po chwili poczułem dotyk jej dłoni na moim udzie. Gładziła mnie czułymi ruchami, a ja poczułem nagły napływ podniecenia. Spojrzałem na dziewczynę, położyłem rękę na jej policzku i pocałowałem w usta. Miałem ochotę westchnąć z zadowolenia, ale tuż obok siedzieli przecież nasi koledzy i koleżanki. Musiałem być dyskretny. Wtem Ola swoją drobną rączkę przesunęła w stronę mojego krocza i pomacała je przez dżinsy.
         – Nie tutaj… przecież mogą nas zobaczyć – szepnąłem z obawą.
         Dziewczyna jednak kontynuowała zabawę i zaczęła ugniatać mojego twardego kutasa, który w stanie maksymalnego wzwodu napierał z całej siły na materiał spodni. Objąwszy koleżankę, popatrzyłem z góry na jej głęboki dekolt, uwydatniający krąglutkie cycuszki. Całowaliśmy się czule, a moja dłoń delikatnie głaskała jej ramiona i szyję, wędrując w kierunku piersi. Pragnąłem je w tej chwili wylizać, wypieścić z pietyzmem, a na koniec uraczyć solidną porcją spermy. Czułem się bezradny, będąc z tą pięknością w towarzystwie tylu osób – gdyby ktoś się teraz obudził, w najlepszym przypadku zobaczyłby tylko namiot na moich spodniach.
         Wtedy jednak zobaczyliśmy, że autokar zatrzymuje się na stacji benzynowej. Przerwaliśmy naszą zabawę, by po chwili usłyszeć komunikat od nauczycielki, że robimy dwudziestominutowy postój. Natychmiast chwyciłem Olę za rękę i razem wyskoczyliśmy z pojazdu, pognaliśmy w stronę wejścia na stację, a następnie do toalety. Ukradkiem weszliśmy do kabiny damskiej i zamknęliśmy drzwi. Objąłem ją mocno i pocałowałem w geście ulgi, że wreszcie jesteśmy sami. Jej spojrzenie zdradzało wyjątkowo grzeszne myśli. Mając w pamięci pieszczoty, którymi uraczyła mnie dwa miesiące wcześniej, chciałem się jej za wszelką cenę odwdzięczyć. Usiadłem na muszli i zacząłem zsuwać jej spodnie. Z chęcią zrobiłbym to powoli, ale byliśmy pod presją czasu – co jeszcze wzmagało ekscytację. Spodnie Oli opadły do kostek, odkrywając nagie nóżki i ukazując kuszące majteczki. Ściągnąłem je na dół zdecydowanym ruchem.
         – Stań nade mną – rozkazałem.
         Siedemnastoletnia kotka zrobiła krok w przód i rozchyliła nogi. Tuż nad moją głową widniał ósmy cud świata – niewinnie wyglądająca, zapraszająca do zabawy szparka największej piękności, jaką znałem. Pogładziwszy dziewczęce uda, obiema dłońmi zacząłem ją delikatnie masować, a następnie rozchyliłem nieco wargi sromowe i zbliżyłem do nich usta. Ola wydała z siebie stłumiony jęk, gdy mój język zaczął namiętnie lizać jej cipkę. Krążącymi ruchami pieściłem ją coraz intensywniej, rękoma ściskając jej pośladki. Moje usta zalewały jej obfite soki, a ja spijałem je gorliwie, racząc się ich smakiem. Widać było, że dziewczyną targa olbrzymia rozkosz. Jej ciało drżało w nieregularnych odruchach przyjemności, a jęki nasilały się z każdą sekundą. Czując, że zaraz dojdzie, wzmogłem intensywność pieszczot. Mój język wirował w jej łechtaczce, kiedy ona tłumiła niekontrolowane piski orgazmu.  
         – Oooch, Adam! – krzyknęła ekstatycznie i ścisnęła moje ramiona, gdy jej mokra cipka pulsowała w upojeniu.
         Po chwili było już po wszystkim. Drgawki ustąpiły, a ja, zlizawszy skrupulatnie resztki jej soków, wciągnąłem majtki Oli z powrotem na jej jędrny tyłeczek. Wstałem i pocałowałem ją w usta.
         – Moja kolej, kotku – powiedziała ponętnym głosem. – Zdążę ci się odwdzięczyć, jeśli dojdziesz tak szybko, jak ja.
         Uśmiechnęła się zalotnie. Zmieniliśmy pozycję – ona usiadła na toalecie, a ja stanąłem naprzeciw niej. Patrzyłem z góry na tę cudowną ślicznotkę, podczas gdy ona rozpinała mi dżinsy. Wydobyła z nich mojego nabrzmiałego członka i ścisnęła go w dłoni. Ten błogi dotyk szybko zmienił się w rytmiczny ruch w dół i w górę, do którego chwilę później dołączył języczek. Ola zacisnęła usta na czubku kutasa i zaczęła go zmysłowo ssać. Odchyliłem głowę do tyłu w geście niezmiernej przyjemności. Podniecenie wzbierało się we mnie już przez tyle czasu, że nie mogłem wytrzymać zbyt długo. Dziewczyna łapczywie lizała mojego przekrwionego przyjaciela, obficie go śliniąc i drażniąc paluszkami.  
         – Grzeczna dziewczynka – pochwaliłem ją.
         Po chwili ślicznotka zdjęła bluzkę i rozpięła stanik, odsłaniając idealnie krągłe, dużych rozmiarów cycuszki. Zbliżyła je do mojego penisa i wcisnęła go w ciasną przestrzeń między piersiami, niemal stworzoną do tego typu pieszczot. Patrząc mi w oczy z kusicielskim uśmiechem, nastolatka zacisnęła swoje poduszeczki na moim członku i ulała na niego trochę śliny, by było mi jeszcze przyjemniej. Ruszałem się wraz z jej stymulującymi ruchami i tarłem cudowne młodziutkie cycuszki moim twardym olbrzymem.  
         – Mmmm… – westchnąłem. – Ola, to jest niesamowite…
         – Wiem, kotku – odmruczała seksownie.
         Mój kutas naprężył się do granic możliwości, a grzeszny wzrok mojej rówieśniczki w bardzo nagłym impulsie doprowadził mnie do szczytu. Widząc grymas rozkoszy na mojej twarzy, Ola przyspieszyła ruchy i po chwili mój członek wrzał w potężnym orgazmie. Lawina spermy lądowała seriami na dziewczęcym dekolcie.
         Niegrzeczna koleżanka zlizała całe nasienie i pospiesznie z powrotem się ubrała. Minutę później siedzieliśmy już niewinnie uśmiechnięci na swoich miejscach w odjeżdżającym autokarze, na który zdążyliśmy w ostatniej chwili. Warto było.
         
    2.
         Kilka godzin później byliśmy już w pensjonacie, z którego roztaczał się piękny widok na Bieszczady. Resztę drogi spędziłem z Olą na frywolnych rozmowach, rozkoszując się towarzystwem pięknej dziewczyny. Niestety po dotarciu do ośrodka musieliśmy wprowadzić się do pokoi i do końca dnia rozstałem się z moją towarzyszką zabaw. Zainteresowała mnie jednak wiadomość, że następnego dnia planowane jest wyjście do pobliskiego basenu termalnego. Zacząłem rozmyślać, jak można wykorzystać tę sytuację. Zmęczony podróżą, zasnąłem w mało wygodnym łóżku, fantazjując o igraszkach z Olą.
         Słoneczny poranek spędziłem na rozmowach z kolegami, gdy nagle dowiedzieliśmy się, że już za pół godziny idziemy na basen. Szybko naszykowałem rzeczy i pognałem na zbiórkę. Ola stała w drzwiach frontowych i rozmawiała ze swoimi przyjaciółkami, ale gdy tylko mnie spostrzegła, od razu puściła mi oczko z psotnym uśmiechem. Basen był oddalony zaledwie dwa kilometry od pensjonatu, dlatego udaliśmy się tam na pieszo. Szedłem tuż za Olą, wpatrując się w niezmiernie kuszący tyłeczek ubrany w dżinsową spódniczkę mini. Na górze miała założoną cienką zwiewną bluzeczkę bez rękawów, a drobne stópki zdobiły jasne baleriny. Jeśli nie zdołam dziś dotknąć tej dziewczyny, to przynajmniej zrobię sobie dobrze na basenie, patrząc na nią – myślałem w duchu.
         Po dotarciu na miejsce i długim oczekiwaniu na numerki do szatni, weszliśmy w końcu na pływalnię. Był to spory kompleks, składający się z kilku basenów krytych i kilku na zewnątrz. Od razu wypatrzyłem moją ulubioną koleżankę – jej dwuczęściowy zielony kostium kąpielowy idealnie komponował się z lśniącymi ciemnobrązowymi włosami. Wszedłem do basenu i patrzyłem, jak Ola pluska się w towarzystwie koleżanek, śmiejąc się z wdziękiem i wyginając swoje ciałko w pozach, które wzbudzały we mnie rosnące podniecenie. Jeden z moich kolegów zauważył, że przykuło to moją uwagę, i rzucił w moim kierunku krótki komentarz:
         – Zapomnij o niej. Zbyt ładna, żeby dać się przelecieć.
         Popatrzyłem na niego z zażenowaniem i popłynąłem wzdłuż basenu.
         W rzeczywistości zacząłem myśleć o Oli w nieco szerszym kontekście, niż tylko erotyczne fantazje. Miałem spore nadzieje, że po powrocie z wyjazdu zostaniemy parą – w końcu nasze relacje zaszły nadspodziewanie daleko w tak krótkim czasie. W tej chwili jednak byłem zbyt podniecony widokiem jej półnagiego ciała, by móc rozmyślać na ten temat. Widząc, jak bardzo zajęta jest rozmową z koleżankami, uznałem z zawodem, że nie uda mi się nawiązać bliższego kontaktu podczas tej wizyty. Wyszedłem z basenu i udałem się do pobliskiego jacuzzi, skąd miałem dobry widok na bawiące się koleżanki. Wanna pełna piany to idealne warunki do relaksu, a nikogo poza mną w niej nie było. Obserwując gibkie, seksowne ciało Oli, nie mogłem się powstrzymać od włożenia ręki pod materiał moich kąpielówek. Stymulowanie penisa nie było nawet w tych okolicznościach konieczne – byłem tak napalony, że samo patrzenie po pewnym czasie doprowadziłoby do wytrysku. Chciałem jednak rozładować swoje napięcie, by móc normalnie cieszyć się wizytą na basenie. Podczas chwili nieuwagi z pola widzenia zniknął jednak mój obiekt pożądania. Zacząłem się rozglądać, gdy nagle tuż za moimi plecami usłyszałem słodki śmiech, a do wanny wsunęła się Ola.
         Była sama. Bez koleżanek. Usadowiła się obok mnie, wyprężyła ciało w wyrazie zadowolenia i pocałowała mnie w policzek. Z całej siły skupiłem się na myśleniu o czymś aseksualnym, żeby mój penis pod wpływem przerwanej masturbacji nie eksplodował przedwcześnie. To by dopiero była wtopa.
         – Ale ciepła woda. I tutaj, i w basenie – skomentowałem. – Na basenie, na który zwykle chodzę, jest o wiele zimniej.
         – Ojej, mamy tu pływaka – uśmiechnęła się Ola. – Widać, że pływasz. Masz sylwetkę pływaka – zauważyła, patrząc mi nęcąco w oczy.
         Dotknęła dłonią moich ramion i zaczęła muskać je subtelnie.
         – Znowu robimy to na widoku? – zaśmiałem się.
         Ola zachichotała.
         – Wiesz, podobało mi się wczoraj – wyznała szeptem. – Myślisz, że teraz też mamy okazję?
         – Okazję na co? – udawałem, że nie rozumiem. – O czym ty myślisz, ty grzeszna kobieto?
         – Wiesz dobrze – odpowiedziała, wciąż słodko się śmiejąc. – Mam straszną ochotę. To chyba przez tę wodę. Jak sam mówisz, jest strasznie gorąca. Zawsze, jak jest mi gorąco, jestem podniecona.
         – Gorące ciało lubi wysoką temperaturę – zasugerowałem, lustrując jej sylwetkę.
         – Oj, tak – odparła zalotnie. – Masz talent do rozbudzania mnie. Z nikim innym o tym nie rozmawiam.
         – Nie ma się czego wstydzić, ślicznotko.
         Położyłem rękę na jej powabnych nóżkach i zacząłem delikatnie głaskać okolice kolan.
         – Mmmm… – zamruczała i zamknęła oczy.
         Miarowo masowałem jej uda, co jakiś czas gładząc jedną ręką cudny płaski brzuszek. Konsekwentnie posuwałem się ku dołowi jej anielskiej figury. Gdy doszedłem do stóp, zabrałem się najpierw za jedną, potem za drugą. Początkowo wiły się w niesfornym tańcu, lecz wystarczyła chwila, by poddały się mojemu zdecydowanemu dotykowi. Uciskałem je z wyczuciem, łaskotałem i miziałem pieszczotliwie, czemu towarzyszyły dziewczęce westchnienia i chichoty. Napierałem kciukami na kształtne śródstopie i głaskałem paluszki, doprowadzając nogi Oli do pełnego relaksu.
         – Brakowało mi tego w wakacje – przyznałem.
         – Mi też – odpowiedziała tonem stęsknionej księżniczki. – Nabierasz wprawy. Ooch, tak… tutaj, mmm… dobrze, teraz troszkę wyżej… Och!… – jęknęła cicho, gdy pogładziłem ją między nogami. – Adam, zaraz nie wytrzymam…
         Już miałem zabrać się za masaż cipki, kiedy spostrzegłem dwie zbliżające się do jacuzzi postacie. Do wanny wskoczyły trzy dorosłe kobiety, prowadzące żarliwą dyskusję o polityce. W tym samym momencie ja i Ola jednogłośnie opuściliśmy jacuzzi.
         – Chodź do wody – zasugerowałem.
         Weszliśmy do prawie pustego basenu – większość uczniów bawiła się w innej części kompleksu. Zanurzyliśmy się w wodzie i popatrzyliśmy na siebie z pożądaniem. Stanąłem za dziewczyną i obsypałem pocałunkami jej kark i szyję, a swoje nogi oplotłem wokół jej nóg. Objąłem ją ramionami i zaczęliśmy dryfować w intymnym uścisku. Nastolatka odwróciła głowę lekko do tyłu, tak, bym mógł sięgnąć jej ust swoimi. Lizałem namiętnie jej języczek, podczas gdy pod wodą mój nabuzowany członek ocierał się lubieżnie o jej apetyczną pupę. Ola kręciła tyłeczkiem i wypinała się z wdziękiem, stymulując mojego olbrzyma przez materiał strojów kąpielowych. Ach, gdyby tylko można było je zdjąć…
         W tym momencie zobaczyłem nad pobliskimi drzwiami napis „sauna parowa”. W erotycznym uścisku szepnąłem do Oli:
         – Pójdziemy do sauny? Może jest pusta…
         – Brzmi ryzykownie… a ryzyko jest sexy – odparła filuternie.
         – Ty jesteś sexy – powiedziałem i wyprowadziłem ją za rękę z basenu.
         Przeszliśmy przez drzwi do sauny i niepewnie skierowaliśmy się dalej. Korytarz prowadził do pryszniców, a na końcu znajdowały się dwa ciemne ogrzewane pomieszczenia wyłożone drewnianymi deskami. Wszędzie było pusto.
         Wpatrując się w boski tyłek dziewczyny wszedłem z nią do jednego z pomieszczeń. Ogarnęło nas silne uczucie gorąca.
         – Och – westchnęła Ola. – Jak miło. Chyba możemy sobie pozwolić na trochę rozkoszy, Adam…
         Stanęła tyłem do mnie, oparła się o drewnianą konstrukcję i wypięła pupę. Ściągnąłem swoje kąpielówki i przywarłem do jej gorących pośladków. Poczułem nieopisaną błogość w napiętym od podniecenia kutasie. Ocierałem się namiętnie o jej zgrabniutkie ciało, a rękoma rozpiąłem stanik i objąłem od tyłu jej nagie piersi. Mruczała z zadowolenia, gdy palcami drażniłem jej sutki, a penisem macałem ją między nogami przez materiał wodoodpornych majteczek. Chwilę później Ola była już całkowicie goła, kiedy zdecydowanym ruchem zdjąłem dolną część jej kostiumu. Po raz pierwszy oboje byliśmy zupełnie nadzy w swoim towarzystwie. Wciąż stojąc do mnie tyłem, Ola sugestywnymi ruchami tarła moje krocze swoim gładkim ciałem.
         – Dobrze ci, kotku? – mruczała.
         – Niesamowicie… jesteś cudowna.
         Wziąłem do ręki stojącego na baczność kutasa i włożyłem go między jej uda, tuż pod tyłeczek. Ślicznotka zacisnęła nogi, a ja zacząłem poruszać moim nabrzmiałym penisem w ich rozkosznym uścisku.  
         – O Boże – jęknąłem.  
         – Uuuu tak… trzyj mi nóżki, przystojniaku. Mmmm…
         Naszemu zmysłowemu tańcowi towarzyszyły przyspieszone oddechy i błogie westchnienia przyjemności. Moja ręka objęła jej ciało i powoli powędrowała po brzuchu, schodząc coraz niżej, aż do mokrutkiej cipki. Gdy moje palce czułymi ruchami pieściły jej łechtaczkę, Ola w geście uniesienia rytmicznie wyginała swoją sylwetkę, dodatkowo stymulując coraz szybciej posuwającego się między jej udami kutasa. Całowałem namiętnie jej kark i szyję, a kiedy wystawiła języczek, sięgnąłem go swoim i pogrążyłem się w nieprzyzwoicie ponętnej zabawie ust, wciąż coraz mocniej masując lepiącą się od soków szparkę seksownej dziewczynki.  
         – Ooooch… Adam, robisz to idealnie… mmmm… nie przestawaj, proszę…
         Oboje jęczeliśmy coraz głośniej, zatapiając się w odurzającym upojeniu. Westchnienia dziewczyny przeradzały się powoli w niekontrolowane piski, a jej nogi zaczęły dygotać.  
         – Adam! Pieść mnie, proszę! Błagam!
         Nasze zwarte ciała, mokre od potu i gorejące od miłosnego uniesienia, bezwstydnie przeszły do grzesznego finału, gdy nasilające się tarcie łechtaczki doprowadziło rozpaloną Olę do szczytowych konwulsji.  
         – Aaaaadam!!! Trzyj! MOCNIEJ! PIEPRZ MNIE! TAAAAK!!!
         Pomieszczenie wypełnił ekstatyczny pisk orgazmu, wydobywający się z ust nastoletniej kotki. W tym samym momencie rozkoszny dotyk dziewczęcych ud złamał cudowną presję w moim kutasie i upuścił z niego ogromny ładunek spermy, która wystrzeliła między nogami Oli i wylądowała na drewnianych deskach.
         Trzymałem ją w objęciach jeszcze przez minutę. Odwróciła się do mnie twarzą, bym mógł ją pocałować i przytulić do siebie.  
         – To było wspaniałe – wyszeptała.
         – Było – zgodziłem się jednym słowem.
         Nasze ciała wciąż drżały, a gorąca sauna nagle stała się nieznośna. Założyłem dziewczynie z powrotem kostium i wciągnąłem swoje kąpielówki. Patrzyliśmy na siebie w niemym uśmiechu jeszcze przez chwilę, by nagle zdać sobie ponownie sprawę, że jesteśmy w miejscu publicznym. Czy ktoś nas słyszał?
         Wyszliśmy z sauny i dołączyliśmy do reszty grupy. Do końca pobytu na basenie myśleliśmy jedynie o sobie nawzajem, ale musieliśmy dotrwać do końca. To była zdecydowanie najprzyjemniejsza wizyta na basenie w moim życiu.

         Już trzeciego dnia wycieczki ja i Ola ogłosiliśmy kolegom i koleżankom z klasy, że jesteśmy razem. Podczas pobytu kochaliśmy się jeszcze dwukrotnie – trzeba było się nagłowić, żeby nie wzbudzić podejrzeń. Po powrocie z wyjazdu staliśmy się jedną z najbardziej lubianych par w szkole i niemal każda zabawa odbywała się w naszym towarzystwie. Chyba, rzecz jasna, że woleliśmy spotkać się w cztery oczy i urządzić naszą własną zabawę.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam Zawadzki
  • Przygoda z Ukrainka

    W mojej miejscowości odbywały się dni miasta, wybrałem się na nie ze znajomymi. Usiedliśmy przy stoliku. Alejkami przechodziły bardzo urodziwe dziewczyny sprzedające róże. Podeszły i do naszego stolika. Dało się u nich wyczuć ukraiński akcent. Zapytałem skąd są. Odpowiedziały, że mieszkają pod Lublinem od 2 lat i pochodzą z Ukrainy. Były bardzo ładne, szatynki, kobiece kształty, bardzo krótkie jeansowe spodenki uwidaczniały seksapil pupy. Czas leciał, około 24 zauważyłem jedną z tych dziewczyn z różami. Podszedłem do niej, ona zapytała się czy chce kupić różę. Powiedziałem, że mogę kupić dla niej. I żeby już je odłożyła i poszła ze mną napić się piwa. Zgodziła się, powiedziała, że ma już dosyć chodzenia z tymi różami. Powiedziała, żebym tu na nią poczekał bo ona pójdzie tylko zanieść resztę do ich bazy i wraca. Po 5 minutach wróciła. Przedstawiliśmy się sobie. Miała na imię Oksana i miała 24 lata, więc była ode mnie o 2 lata młodsza. Podszedłem do budki z piwem i kupiłem nam po piwie. Odeszliśmy w nieco oddalone miejsce. I usiedliśmy na takich schodkach. Rozmawialiśmy sobie, a ona była bardzo blisko mnie, coraz bliżej, głowę miała opartą na mojej klatce. Ja ją obejmowałem. Ukradkiem zerkałem w jej dekolt, widać było że ma fajny biust. Położyłem rękę na jej kolanie i zacząłem przesuwać wyżej. Ona zaczęła całować mnie po szyi i wsunęła rękę pod moją koszulkę. Wtedy delikatnie chwyciłem ją za włosy i zaczęliśmy się całować. Usiadła przodem do mnie na kolanach i wręcz splotła mnie swoimi nogami. Położyłem wtedy swoje ręce na jej tyłku, był taki ponętny i jędrny. Włożyłem jedną rękę pod jej spodenki a drugą wsunąłem pod jej koszulkę i zacząłem dotykać jej piersi. Oksana zdjęła moją koszulkę i jeszcze się do mnie przysunęła tak, że siedziała pod moim twardo stojącym penisem. Zaczęła się po nim wić. Słychać było jej delikatne wzdychanie. Aż włożyła rękę do moich bokserek. Złapała go i tyle na ile mogła to ruszała nim. Po chwili zdjęła ze mnie spodenki, a ja w tym czasie rozebrałem ją z koszulki i zdjąłem stanik. Jej piersi były takie piękne. Zacząłem je pieścić, lizać, masować, delikatnie muskałem suteczki. Piękna Oksana wtedy waliła mi go, masowała jajka. Po chwili odsunęła się ode mnie i wzięła go do buzi. Ściągła ustami skórkę i zaczęła mi go obciągać. Robiła to mistrzowsko. Zeszła niżej zaczęła lizać mi jajka, rejony wewnątrz ud. Robiła to wspaniale. Ja wtedy przyciągnąłem ją do siebie i odwróciłem tyłkiem do mnie, zdjąłem jej spodenki, została w samych czarnych koronkowych stringach. Podwinąłem je, i zacząłem całować i lizać jej pośladki. Były takie seksowne. Dałem jej lekkiego klapsika, i zacząłem lizać wewnątrz jej pośladków. Słychać było, że sprawia jej to przyjemność. A ja dalej, zacząłem lizać jej dziurkę i rączkę masowałem jej cipkę. Wszedłem wręcz pod nią i liżąc wszystko aż dotarłem do jej cipki. Trzeba przyznać, że jej obie dziurki były słodziutkie. Była taka mokra, masowałem ją oraz wkładałem paluszka, coraz szybciej i szybciej. Po chwili wstałem a ona klęknęła przede mną i zaczęła mi go znowu obciągać. Położyła się na plecach a ja włożyłem go między jej piersi. Ścisnęła je, a ja mocno je posuwałem, a ona dotykała go swoim języczkiem i ustami. Robiłem to tak szybko, że nie mogłem się powstrzymać i zlałem się na jej cycki, wystrzeliłem tak, że miała też spermę na swoich ustach, szyi i twarzy. Byłem ciekaw jej reakcji. A ona wytarła chusteczką spermę i wzięła mi go do buzi. Wyssała z niego co do kropelki. Trzymała mnie wtedy za pośladki. Zaczęła mi wtedy robić to co ja jej. Więc lizała mi je, w wewnątrz nich. Co to było za uczucie gdy lizała mi tyłek i rączką waliła konia… Niesamowite… Gdy wyczuła, że jest już twardy to powiedziała żebym się położył na plecach, a ona na nim usiadła przodem do mnie i zaczęła mnie ujeżdżać. Swoje ciało przybliżyła do mnie, całowałem jej piersi. Ręce trzymałem na jej pośladkach i biodrach. Jak ona wzdychała… Przełożyłem ją na bok i wszedłem w nią od tyłu, wiedziałem, że jestem bardzo podniecony. Ona też, słychać i czuć było jak dochodzi. Ja też byłem już blisko. Wziąłem ją jeszcze od tyłu, a gdy już czułem, że zaraz to nastąpi to wyjąłem go z niej i doszedłem na jej tyłek… Powiedziała mi, że było super… Wymieniliśmy się numerami telefonów… Co będzie dalej, zobaczymy 🙂

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jan Domarski

    Zapraszam do czytania i komentowania. 

  • Rosjanka

    Akcja działa się będzie w RosjiVladimir jest zwykłym nastolatkiem.Ma 15 lat i jest jedynakiem.jego mama była super modelką ma na imię Stefana Vladimir pewnego dnia jak każdy nastolatek walił konia oglądając pornoGdy nagle usłyszał pukanie do drzwi ubrał się szybko i zamknął stronę porno.
    -proszę- powiedział Vladimir
    -to ja kochanie- oświadczyła sveta
    -tak mamo?
    -kochanie jest ciepło może wyjdziesz ze mną do basenu?-poprosiła
    -nie mogę idę ze znajomymi
    -szkoda
    Gdy wrócił 2,5 godziny później zastał svete pijana
    -wróciłeś synku
    -i co w związku z tym?
    -kochanie co się stało?
    -nic
    Sveta podeszła do syna była ubrana w seksowne rurki wysokie szpilki oraz biały top.Vladimir odruchowo pocałował namiętnie matkę w usta
    -przepraszam- odskoczył
    -nic się nie stało
    Zaczęli się całować złapał ja za pupęSveta uklękła przed synem ściągnęła bokserki i złapała za kutasa
    -nie możemy – krzyknął Vladimir
    -spokojnie wiem ze tego chcesz
    Wzięła jego kutasa do buzi i zaczęła ssać Vladimir wzdychał z podniecenia gdy już dochodził strzelił matce sperma prosto do gardła ona połknęła cała dawkę spermyRozebrala się a Vladimir zaczął lizać cipke matki ta krzyczała z podniecenia ten zaczął wsadzac swego twardego kutasa w jej mokrą i miękka cipke
    -sveta zaraz dojdę
    -dojdz w środku kochanie
    Vladimir strzelił potężna dawka w cipke matki oboje położyli się na podłodze.
    -powtórzymy to?-spytała sveta
    -jasne kiedy tylko chcesz
     poszli do sypialni i zasneli nadzy:)

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Krystian miszczu

    Proszę potraktujcie mnie łagodnie to moje pierwsze opowiadanie. Jeżeli będziecie chcieli to w komentarzach piszcie następna część

  • Ferie z mama

    Cieszyłem się jak głupi na ferie zimowe. Razem z mamą wyjechaliśmy w Alpy na narty. Pech chciał, że już drugiego dnia na stoku miałem poważną kolizję z innym narciarzem. Wyszedłem z niej mocno poturbowany. Złamałem lewą rękę i nadgarstek prawej. Mimo wypadku mama zdecydowała się, że nie skrócimy pobytu. Osobiście, jak dla każdego piętnastolatka, była to dla mnie prawdziwa tragedia. Nie dość, że mogłem zapomnieć o nartach w tym sezonie, nie mogłem grać na laptopie i musiałem korzystać z pomocy mamy podczas najbardziej intymnych czynności, to dodatkowo nie mogłem się masturbować! Przyzwyczajony do walenia konia co najmniej trzy razy dziennie przeżywałem istną gehennę.

    Już drugiego dnia przymusowej abstynencji miałem podczas kąpieli dziką erekcję. Stojąc w wannie z monstrualnym wzwodem, chciałem się zapaść pod ziemię, gdy mama obmywała moje ciało. Zachowywała się tak, jakby nie dostrzegała wyprężonego, niemalże dziewiętnasto-centymetrowego, grubego członka. Myjąc, dotarła w okolice krocza. Odłożyła gąbkę, rozprowadziła między dłońmi odrobinę żelu, po czym sięgnęła ku moim jądrom. Zamknąłem oczy, starając się myśleć o czymś innym. Kutas pulsował, gdy mama powolnymi ruchami palców myła mosznę. Gdy dotknęła członka, aż jęknąłem z rozkoszy. Patrzyła mi w oczy, zsuwając napletek. Trzymając jedną dłonią za podstawę kutasa, drugą myła żołądź. Nie potrafiłem się dłużej powstrzymać. Strzeliłem tak mocno, że nasienie pociekło strugą między jej palcami. Uśmiechała się do mnie, masując pulsującą pałę. Dosłownie mnie doiła, a ja nie potrafiąc się opanować, co chwilę tryskałem na jej dłoń. Kontynuowała masaż kutasa, aż zrobiłem się miękki, po czym jakby nic się nie stało, dokończyła kąpiel. Tej nocy długo nie mogłem zasnąć z emocji. Nie wierzyłem w to, co się wydarzyło. Nie dość, że mama pomogła mi się spuścić, to jeszcze zrobiła to tak dobrze, że nie potrafiłem myśleć o niczym innym.

    Poranek przywitałem bolesną erekcją. Leżałem, zastanawiając się jak ją ukryć, gdy do pokoju weszła mama. To tylko pogorszyło sprawę. Nie założyła szlafroczka. Przezroczysta, kusa koszulka nie zasłaniała niczego. Średniego wzrostu, atrakcyjna trzydziestosześcioletnia brunetka, budziła pożądanie. Ładna figura, wcięta talia, krągłe, ale nie za wielkie biodra i średniej wielkości jędrny biust robiły wrażenie. Na mnie piorunujące! Widać było, że nie ma majteczek. Ba, widziałem przez materiał szeroki na dwa palce pasek czarnych włosów równie dokładnie, jak duże, ciemno-różowe brodawki. Siadła na brzegu łóżka.
    – Jak się dziś czujesz Maćku?
    – Dobrze mamo.
    Odpowiedziałem, niepewnym głosem widząc, że patrzy na wybrzuszenie kołdry. Gapiłem się w jej w dekolt, gdy wsunęła dłoń pod kołdrę. Jęknąłem, kiedy przesunęła palcami po napiętym materiale bokserek.
    – Wiem, że chłopcy w twoim wieku mają swoje potrzeby, a ty teraz nie możesz o siebie zadbać.
    Mówiąc to, odkryła kołdrę. Czułem wszechpotężne podniecenie. Gdy ujęła palcami gumkę bokserek, uniosłem biodra. Zsunęła ze mnie bieliznę. Kutas wystrzelił jak sprężyna. Chciałem, by go dotknęła, lecz ona wodziła tylko palcami po moim podbrzuszu. Gdy w końcu ujęła go w palce, zawyłem z rozkoszy. Jej dotyk był delikatny. Gotowałem się cały. Wiedziałem, że nie wytrzymam dłużej. Już miałem strzelić, gdy mama z całej siły ścisnęła podstawę członka, uciskając jednocześnie palcami miejsce pomiędzy moszną a odbytem. Ku mojemu zdumieniu powstrzymała wytrysk. Po chwili wróciła do pieszczot, a gdy ponownie byłem gotowy, powtórzyła manewr z uściskiem. Po trzecim razie poprosiła, bym się odprężył i zamknął oczy. Przez chwilę po prostu trzymała mnie w dłoni, nic nie robiąc. Miałem wciąż zamknięte oczy, gdy wzięła kutasa w usta. Ze zdumienia otworzyłem oczy. To było tak rozkoszne, że aż wyginałem się w łuk. Ssała mnie, przesuwając usta wzdłuż całej długości kutasa, ocierając główką o wewnętrzną stronę policzka. Byłem zbyt wielki by, mogła zmieścić mnie całego w ustach. Tak mi się wydawało, do momentu, gdy mama wsunęła członek w gardło. Z niedowierzaniem patrzyłem, jak ustami dotyka podbrzusza. Wyłem, gdy powoli wysunęła członek z przełyku tylko po to, by móc połknąć go ponownie. Doznania były mocne, a widok bardzo podniecający. Za którymś razem niespodziewanie ścisnęła jądra. Eksplodowałem! Ssąc mnie, przełknęła potężny ładunek, nie roniąc nawet kropelki. Otumaniony najintensywniejszym orgazmem w życiu leżałem bezwładnie, gdy klepnęła mnie w udo.
    – Czas na śniadanie. Pomogę ci się ubrać.
    Nie rozumiałem, co się dzieje. Jeszcze przed chwila w cudowny sposób ssała mi kutasa, a teraz zachowywała się, jakby to nigdy nie miało miejsca. Pozwoliłem się ubrać jak dziecko.

    Śniadanie zjedliśmy w hotelowej restauracji, a po nim mama zabrała mnie na spacer. Dzień minął mi na zastanawianiu się, czy podczas kąpieli powtórzy się sytuacja z wczoraj. Podczas wieczornej toalety mama zupełnie ignorowała erekcję. Nawet gdy myła członek, zrobiła to tak szybko i beznamiętnie, że nie miałem żadnej szansy na finał. Wytarty ręcznikiem czekałem nagi w pościeli, aż mama pomoże mi założyć bokserki. Zasłoniła rolety w oknach, zamknęła drzwi na klucz, po czym ku mojemu bezgranicznemu zdumieniu zrzuciła z siebie koszulkę. Patrząc na śliczne cało miałem natychmiast erekcję. Weszła na łóżko i pochylając się, przysunęła pierś ku mojej twarzy. Odruchowo wtuliłem się w nią, biorąc w usta brodawkę. Złapała mnie za kutasa. Sapałem z podniecenia, ssąc twardy sutek. Ściskając dłonią kutasa, rozpaliła mnie do czerwoności. Chciałem, by mnie dosiadła i zrobiła to, choć inaczej niż się spodziewałem. Kucnęła nad moją twarzą, przywierając kroczem do ust. Mój nos znalazł się nagle w puszystym pasku włosków. Ujeżdżała mnie, ocierając się idealnie wydepilowanymi wargami o moje usta. Zachłannie lizałem rowek pomiędzy mięsistymi wargami, żałując, że nie mogę objąć dłońmi jej kształtnych pośladków. Doszła, dysząc ciężko. Potężny orgazm wcale nie oznaczał końca zabawy. Prawie natychmiast po nim nabiła się na mój pulsujący boleśnie członek. Ujeżdżała mnie z dzikim zapałem. Strzeliłem szybko, a ona nie przejmując się wyciekającym obficie nasieniem, galopowała na mnie dalej. Orgazm jedynie na chwile osłabił moją erekcję. Ściskając jedyną w miarę sprawną dłonią pierś, doszedłem po raz drugi na chwilę przed jej orgazmem. Gdy zeszła ze mnie podbrzusze lepiło się od spienionego nasienia. Byłem wypompowany, a mimo to strzeliłem ponownie, gdy wzięła mnie w usta.

    Przez cały czas nie zamieniliśmy ze sobą ani jednego słowa. Gdy chciałem coś powiedzieć, położyła palce na moich ustach.
    – Przyrzeknij, że nie będziemy o tym nigdy rozmawiać. NIGDY! Rozumiesz? Ani jednym słowem, w żadnych okolicznościach. Powiedz, że rozumiesz.
    Gdy chciałem powiedzieć, że zrozumiałem, ponownie położyła palce na wargach.
    – Skiń głową. Nie chcę, byś cokolwiek mówił. Zrozumiałeś?
    Przytaknąłem. Tej nocy spaliśmy razem. Wtulony w cudownie kształtne piersi długo nie potrafiłem zasnąć, a gdy w końcu zmorzył mnie sen, spałem długo i mocno.

    Rano obudziłem się sam. Nagi wszedłem do głównym pomieszczeniu naszego lokum. Na stoliku czekało zamówione śniadanie. Zastanawiałem się, gdzie jest mama, gdy uchyliły się drzwi łazienki. Nie licząc ręcznika owiniętego wokół głowy, była zupełnie naga. Zareagowałem podnieceniem. Uśmiechając się na widok erekcji, podeszła do tacy z jedzeniem. Była piękna. Nie wiem, skąd wziąłem odwagę, by po namiętnym pocałunku, jakim mnie powitała, rzucić ją brzuszkiem na stół. Wtulony ustami między jej pośladki lizałem z zapałem obie dziurki. Cichutko jęczała. Sięgnąłem do tacy ze śniadaniem, łapiąc niewielką kostkę masła. Odwróciła głowę w moją stronę, gdy odwijałem ją niezdarnymi palcami z papierka. Wiedziała, czego pragnę! Rozkosznie wypięta rozchyliła dłońmi pośladki, gdy wsuwałem masło w odbyt. Wszedłem w nią za pierwszym razem. Rżnąć ciasną dupę napierałem mocno na kształtne pośladki. Każdemu pchnięciu towarzyszył cichy okrzyk rozkoszy. Doszliśmy niemalże równocześnie. Odezwała się do mnie tylko jeden raz, gdy myła mnie po seksie.
    – Nie wiedziałam, że lubisz w kakao. Będę musiała pamiętać o lewatywie.

    Kolejne dni były najlepszymi, jakie pamiętam. W dzień zachowywaliśmy się, jak na matkę i syna przystało, za to za zamkniętymi drzwiami kochaliśmy się, godzinami eksplorując nowe możliwości.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Andrzej

    A.

  • Zdrada seksownej licealistki

          Gdybyście w tej chwili znajdowali się w moim domu, dobiegłyby was stłumione odgłosy jęków i pisków, a po otworzeniu drzwi mojego pokoju ujrzelibyście dwie nagie sylwetki należące do mnie i Oli: najbardziej napalonej pary w całym liceum.
          Gorące ciało Oli, całe pokryte potem, leżało na pogniecionym prześcieradle i wyginało się wdzięcznie w geście rozkoszy, podczas gdy ja, znajdując się tuż nad dziewczyną, zadowalałem jej mokrą cipkę szybkimi, ostrymi pchnięciami.
          – Oooch, tak! Wchodź we mnie, Adam! – krzyczała drżącym głosem, patrząc mi prosto w oczy swoim zniewalającym wzrokiem.
          Rżnąłem ją coraz mocniej, jednocześnie całując ją soczyście w usta. Łóżko uginało się pod wpływem dynamicznych ruchów naszych ciał, a krąglutkie piersi nastolatki figlarnie dyndały w górę i w dół. Poczułem, że oboje dochodzimy do szczytu. Przywarłem do jej seksownej talii i zacząłem pchać mojego olbrzyma coraz głębiej, na całą jego długość, wciskając go rytmicznie w głąb pulsującej cipki.
          – ACH! ACH! – jęczała Ola. Dziewczyna wiła się już w orgazmie, kiedy poczułem, że mój nabrzmiały kutas rozładowuje upojne napięcie. Westchnąłem przeciągle i wytrysnąłem z całej siły do cipki mojej ślicznotki.

          Tak wyglądało moje przeciętne popołudnie w drugiej klasie liceum. O tym, jak poznałem Olę, możecie przeczytać w dwóch poprzednich opowiadaniach; dla mnie jednak było to spełnienie najskrytszych pragnień. Ola była przepiękną ciemnowłosą dziewczyną, która jeszcze rok wcześniej była dla mnie jedynie koleżanką z klasy, o której fantazjowałem po nocach. Teraz jej niewinne zielone oczy, całuśne usta i idealne, zgrabniutkie nóżki, towarzyszyły mi każdego dnia. Gdy tylko kończyliśmy lekcje, czym prędzej biegliśmy do mojego mieszkania, bo moi rodzice wracali z pracy dopiero o siedemnastej. Mieliśmy całe dwie godziny na wspólne baraszkowanie i spełnianie naszych intymnych fantazji. Było cudownie.
          W całej szkole nie było osoby, która by nas nie lubiła – nie licząc tych, którzy nam zazdrościli. Zawsze wspólnie chodziliśmy na imprezy, a część z nich sami organizowaliśmy. Kiedy nasi rówieśnicy widzieli, jak wymykamy się po cichu do toalety lub pustego pokoju, od razu wiedzieli, co mamy zamiar zrobić. Byliśmy symbolem frywolności i czerpania radości z życia, dzięki czemu wielu naszych znajomych próbowało tego samego – z różnym skutkiem. Prawdą było to, że ja i Ola dobraliśmy się świetnie. Doskonale rozumieliśmy swoje erotyczne fantazje i już od pamiętnej wizyty na basenie nie wstydziliśmy się swojej nagości. Wiedziałem, że ona uwielbia mieć lizaną cipkę, a ona wiedziała o mojej fascynacji jej nogami – dlatego mogliśmy bez skrępowania spełniać swoje łóżkowe zachcianki. Najwięcej frajdy sprawiało nam urządzanie igraszek pod groźbą nakrycia. Towarzyszył temu przyjemny dreszczyk emocji i poczucie, że robimy coś niedozwolonego. Najczęściej udawało nam się to na domówkach, na które zawsze chodziliśmy razem. Aż do pewnego dnia.
          Tego wieczora byliśmy zaproszeni na imprezę organizowaną w domu Marcina, naszego kolegi z klasy i zarazem mojego najlepszego kumpla. Bardzo chciałem tam być, ale niestety był to czwartkowy wieczór, a w tym samym czasie miałem wizytę na siłowni. Stwierdziłem, że po męczących ćwiczeniach nie dałbym rady iść na domówkę, więc z jednej z tych rzeczy muszę zrezygnować. W ostatnim tygodniu byliśmy już na dwóch imprezach, więc zdecydowałem, że tym razem sobie odpuścimy. Ola się zgodziła i stanęło na tym, że tego wieczora nigdzie nie idziemy.
          Wszystko toczyło się zgodnie z założeniami do momentu, kiedy stanąłem przed wejściem do siłowni. Na drzwiach wywieszona była duża kartka z napisem:
          “W CZWARTEK 24.11.2011 SIŁOWNIA NIECZYNNA. PRZEPRASZAMY”
          Zdenerwowałem się, ale po chwili pomyślałem, że może jeszcze zdążymy dotrzeć do Marcina. Nie miałem dużych nadziei, bo Ola zwykle potrzebuje czterech godzin, żeby się wyszykować, ale warto było spróbować. Było już późno, więc jeśli mieliśmy się tam zjawić, to szybciej by było, gdybyśmy dotarli osobno. Wsiadłem więc do autobusu jadącego w stronę domu kolegi, w międzyczasie wydzwaniając do mojej dziewczyny. Nie odbierała.
          Miałem dylemat. Przecież nie wypadało pojawiać się na imprezie bez dziewczyny, nie informując jej o tym. Z drugiej strony byłem ciekaw, co przygotował Marcin, a przecież Ola mogła się zaraz odezwać i dotrzeć w ciągu godziny. Wtedy skorzystalibyśmy z kolejnej okazji, by zaznać wspólnej przyjemności.
          Ola ciągle nie odbierała telefonu, ale byłem już blisko domku jednorodzinnego, w którym mieszkał Marcin. Postanowiłem, że wejdę na pół godziny i jeśli moja ukochana się nie odezwie, to wrócę do domu.
          Drzwi wejściowe do domu Marcina były otwarte, a z wnętrza dobiegała głośna muzyka taneczna. Zabawa trwała już w najlepsze. Wszedłem zupełnie niezauważony i udałem się w stronę salonu. Pomieszczenie wyglądało zupełnie jak sala taneczna jakiegoś nocnego klubu: ciemny pokój oświetlały jedynie kolorowe światła umieszczone na suficie. Marcin był bogaty, więc było go stać na organizowanie takich imprez – zawsze najbardziej lubiłem do niego przychodzić. Pomieszczenie przepełniał hałas muzyki, a wszyscy byli zajęci tańczeniem. Skąpo poubierane siedemnastolatki ocierały się zmysłowo o rozentuzjazmowanych kolegów. Nikt nie zwrócił na mnie uwagi, więc postanowiłem, że od razu się stąd wyniosę, bo nie kręciła mnie perspektywa tańca z innymi dziewczynami – byłem za bardzo zakochany w Oli. Już miałem cofnąć się do wyjścia, gdy nagle w tłumie tańczących osób mignęła mi znajoma sylwetka. Nie, to niemożliwe. Zdawało mi się tylko – myślałem. Jednak po chwili zobaczyłem coś, czego nigdy w życiu bym się nie spodziewał.
          Ubrana w zwiewną jasną bluzkę, krótką obcisłą spódniczkę i białe pończoszki, w centrum parkietu tańczyła Ola. Z radosnym uśmiechem na twarzy, który tak dobrze znałem, pląsała skocznie w parze z Marcinem. Nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Przecież umówiliśmy się, że albo idziemy wspólnie, albo w ogóle.
          Ola kręciła zachęcająco biodrami i posyłała Marcinowi wdzięczne uśmiechy, gdy ten objął ją tuż nad pupą i zbliżył się do jej ciała. Zdawało mi się, że ona też go objęła, ale nie mogłem wszystkiego dojrzeć, obserwując całą sytuację z bezpiecznego dystansu. Nie miałem pojęcia, jak zareagować.
          Wtedy Ola i Marcin zeszli z parkietu i weszli w pobliski korytarz, w którym znajdowały się wejścia do sypialni. Prześlizgnąłem się niepostrzeżenie przez salon i skierowałem się w to samo miejsce. W ciemnym holu nikogo nie było, a znajdujące się tam drzwi miały u dołu szeroki otwór wentylacyjny. Schyliłem się i zajrzałem. Omal nie wrzasnąłem.
          Na samym środku pokoju moja dziewczyna i mój kumpel stali w objęciach i patrzyli sobie w oczy.
          – No daj się skusić – szepnął Marcin. – Adamowi nie powiemy.
          Pocałował ją w policzek, a potem w usta. Patrzyłem jak skamieniały na to, co działo się właśnie na moich oczach. Ola mruknęła zalotnie i wystawiła języczek. Lizali się łapczywie w ciasnych objęciach, a kolega zaczął obmacywać jej ponętny tyłeczek. Ślicznotka przywarła do niego, a kolankiem pocierała jego krocze. Marcin westchnął głęboko i włożył rękę pod jej spódniczkę.  
          – Mmmm… taaak… – na twarzy Oli pojawiło się namiętne spojrzenie pełne pożądania, które już po minucie przeszło w grymas rozkoszy. Dziewczyna trzęsła się w objęciach kolegi, którego pieszczoty zdumiewająco szybko prowadziły ją na sam szczyt. Wiedziałem o tym – pod presją Ola zawsze była bardziej napalona i dochodziła szybciej.
          – Och… dalej… trzyj mi cipkę, taaaak… – drobne ciało nastolatki zaczęło kołysać się w rytm ruchów Marcina. Po chwili wbiła się palcami w jego plecy i pisnęła zawodząco w orgazmicznych drgawkach upojenia. Opadła na jego ramiona.
          – Mmm, dobrze ci było? – spytał chłopak.
          – Bardzo. Jesteś w tym cudowny – odpowiedziała Ola, a ja poczułem, że zaraz nie wytrzymam.
          – Jak mogę ci się odwdzięczyć? – zapytała z typowym dla siebie uśmiechem psotnicy, kładąc paluszek na ustach Marcina.
          – Wiesz… – zaczął chłopak, liżąc rączkę dziewczyny. – Zawsze marzyłem o twoich nogach.
          Mówiąc to spojrzał na jej szpilki, w których spoczywały drobne stópki w białych pończochach.
          – Zrobisz mi nimi dobrze? – poprosił z wyraźnym błaganiem w głosie.
          Miałem wtedy nadzieję, że zaraz obudzę się w swoim łóżku, że to wszystko okaże się tylko złym snem. Ale koszmar trwał dalej.
          – Z chęcią – szepnęła zmysłowo Ola i popchnęła kolegę na fotel, stojący naprzeciwko łóżka. Na samym łóżku usiadła dziewczyna i z zainteresowaniem obserwowała, jak chłopak zdejmuje dżinsy, a następnie bokserki. Z mojej perspektywy wszystko było doskonale widoczne. Wiedziałem, że ktoś może mnie zauważyć, ale w zasadzie prawie w ogóle się tym nie przejmowałem. Patrzyłem osłupiały.
          Ola zdjęła spódniczkę i rzuciła ją w róg łóżka. Dziewczęcym ruchem odrzuciła do tyłu rozpuszczone włosy, pośliniła obficie swoje kuszące rączki i objęła nimi stojącego na baczność penisa kolegi, pochyliwszy się nad jego kroczem.  
          – Och… – westchnął Marcin.
          Ślicznotka dokładnie rozprowadziła ślinę po czubku członka i ściągnęła napletek na sam dół. Wtedy wróciła do poprzedniej pozycji i, śmiejąc się zalotnie, zdjęła szpilki ze swoich nóżek i zaczęła obmacywać swoje stopy, opięte cienkim materiałem białych pończoch.
          – Proszę, obciągnij mi. Nie wytrzymam już dłużej – błagał oniemiały chłopak.
          – Nie tak prędko, łobuzie – odparła Ola tonem księżniczki. – Najpierw moje nogi muszą się troszkę zrelaksować. A ty sobie popatrzysz.
          Założyła nogę na nogę i namiętnymi ruchami masowała swoje powabne ciałko. Dobrze znałem tę pozę. Ola była najbardziej uwodzicielską dziewczyną, jaką znałem, i samymi ruchami potrafiła doprowadzić mnie do wrzenia. Ale nie przypuszczałem, że zrobi to samo z kimś innym. Patrząc na to, poczułem, że mi też robi się twardo w spodniach.
          – Mmmm, patrz jak mi dobrze… – mruczała seksownie.
          Drobne stópki wyginały się w figlarnych ruchach, podczas gdy ślicznotka obmacywała je dłońmi. Po chwili chwyciła od góry materiał lewej pończoszki i powoli zaczęła ją ściągać, patrząc Marcinowi w oczy. Kiedy nóżka była już prawie bosa, Ola nagle przerwała czynność i zaczęła bawić się materiałem pończochy. Miętosiła ją w paluszkach, lizała języczkiem, by wreszcie pozwolić jej do końca zsunąć się ze stopy. To samo uczyniła z drugą pończoszką, w żadnym momencie się nie spiesząc. Marcin musiał przeżywać prawdziwe tortury, wpatrując się w te gorące, zgrabne nóżki, bawiące się niegrzecznie na jego oczach. Gdy obie stopy były już bose, dziewczyna zaczęła jeździć dłońmi po swojej idealnie gładkiej skórze i ponownie masować własne ciało.  
          – Wiesz, Adam też lubi moje stópki – powiedziała seksownym głosem. – Czuję się trochę winna, że patrzy na nie ktoś inny. Ale grzeszna zabawa jest najlepsza, prawda? – zapytała kusicielsko, oblizując usteczka i kładąc nogi tuż obok kutasa kolegi.
          Marcin chciał odpowiedzieć, ale nie mógł się zdobyć na wypowiedzenie żadnego słowa. Jego twarz wykrzywiała się w grymasie próbującym stłumić orgazm. Ola doprowadziła go już na skraj rozkoszy.
          – Oj, kotku. Pomogę ci wyrzucić z siebie tę przyjemność. Uuuu, tak… odpręż się, mmmm…
          Przeciągnęła się wdzięcznie, napinając w powietrzu swoje nóżki, a następnie pochwyciła stopami przekrwionego członka, mocno napinając napletek. Mruknęła.
          Marcin na pewno chciał wytrzymać dłużej. Ale po prostu nie mógł. Patrząc na rozkoszne spojrzenie ślicznotki i na obejmujące jego kutasa powabne nogi, zaczął się momentalnie trząść w szczytowej ekstazie. Sperma trysnęła na dziewczęce ciałko gwałtownymi seriami.
          Wtedy nie wytrzymałem. Nagłym ruchem otworzyłem drzwi i wparowałem do środka. Przede mną w fotelu, ciężko oddychając, siedział mój najlepszy kumpel, a naprzeciw niego moja dziewczyna, z jego nasieniem na stopach.
          – O Boże, Adam… – zdołała wyszeptać Ola.

    C.D.N.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam Zawadzki

    Zachęcam do komentowania, może być ciąg dalszy 😉

  • Karioka

    Karioka moja żona jest 45 letnią wysoką szczupłą brunetkę, z drobnymi piersiami, małżeństwem jesteśmy od 20 lat Podczas seksu często zadawała mi pytanie czy chciałbym spróbować z inną ja ją pytałem jak było z innymi i czy ma ochotę na innego. Opowiadała mi jak obciągała swoim chłopakom, jak kochała się jako nastolatka ze starszymi facetami, jak w jednym dniu kochała się ze swoim chłopakiem i obciągała bratu tego chłopaka a wieczorem brał ją w aucie starszy żonaty facet z którym miała romans. Przed ślubem miała kliku kochanków, do kilku się przyznała, ja podejrzewam że miała kilkunastu. Romansowała z tym facetem do czasu naszego ślubu, twierdziła, że dojrzali faceci ją kręcili, ale teraz to chyba ma ochotę na młode ciacho. Historia tego romansu to inna opowieść.

    W czasie trwanie wakacji gdy nie było dzieci, czkając aż wrócę z pracy wypiła kilka drinków. Po przyjściu z pracy do domu była ubrana a krótką sukieneczkę-dawno nie widziałem jej ubranej w taką krotkę zwiewną kolorową sukienkę, wyglądała jak w jej prostytutka w oczach wypisany był seks….zrobiła mi zajebistego loda…uwielbia obciągać, twierdzi, że nic tak nie pobudza mięśni twarzy. Po spuszczeniu się jej w usta, oblizała się języczkiem i powiedziała. „…..Proszę zróbmy coś szalonego, pamiętasz jak chciałeś mi zapłacić za seks, chcę zostać dziś dziwką, która poderwiesz na parkingu, proszę Cię, muszę tylko wypić jeszcze piwo na odwagę”

    Nie zastanawiałem się nawet chwili, zabrałem ją do samochodu z lodówki zabrałem zimne piwo…..Jechaliśmy w milczeniu, napaleni seksem ona piła piwo nic nie mówiliśmy. Po przejechaniu około 70 kilometrów od miejsca naszego zamieszkania, wjechałem na stację paliw. Po zaparkowaniu samochodu powiedziałem Kochanie poczekaj i wszedłem na stację. Po przyjściu do samochodu wręczyłem żonie paczkę prezerwatyw, spojrzała na mnie ze zdumieniem i zapytała się „A to po co” Kochanie odpowiedziałem. Dziwka u używa prezerwatyw nie wiesz czy ja będę Twoim jedynym klientem.

    Spojrzała na mnie zalotnie w jej oczach widziałem podniecenie i strach.

    -Chyba nie uważasz, że zrobię to z kimś innym aż tak nietrzeźwa nie jestem, chociaż nie pamiętam już jak smakuje inny facet.

    -Kochanie masz możliwość sprawdzenia, jedziemy jeszcze kawałek i poszukamy odpowiedniego parkingu. Wysadzę Cię na parkingu i po kilku minutach podjadę do Ciebie. Chociaż nie wiem czy się uda mi załapać bo uważam, że w tej sukience będziesz miała branie………

    -Zwariowałeś kto będzie chciał poderwać starą babę.

    -Uważam, że każdy.

    -Proszę bardzo to miejsce będzie idealne-powiedziałem parkując na dużym leśnym parkingu

    -Kochanie, usłyszałem drżenie w jej głosie

    -A jak ktoś się zatrzyma to co???

    -Negocjuj cenę hihihi, przecież od dawna masz ochotę na innego faceta a możesz jeszcze otrzymać 100 , chociaż uważam, że za „loda” powinnaś brać więcej kasy robisz je rewaluacyjne.

    -Kochanie mam na pewno wyjść nie wiem a co będzie później ……. wiesz że jak wyjdę to

    -Nie bój się będę Cię pilnował i wiesz że Cię kocham…..

    -Ok wychodzę ale przyjedź zaraz. Otworzyła drzwi i wyszła z auta zamykając drzwi

    -Karioka łap otworzyłem okno i rzuciłem jej paczkę prezerwatyw.

    Po odjeździe czułem się podniecony na maksa. Po przejechaniu kilkuset metrów zawróciłem. Jadąc w stronę Karioki zauważyłem, że z piskiem opon zaparkował przy niej Golf z dwoma młodymi szczylami. Widziałem jak drży podchodząc do ich auta, rzuciła w moją stronę zalotne spojrzenie. Wyglądała rewelacyjnie. Pochyliła się nad szybą Golfa od strony pasażera.

    Zawróciłem i wjechałem na parking. Stanąłem z tyłu widziałem jak rozmawia, śmieje się. W pewnej chwili spojrzała na mnie i wyczytałem w jej spojrzeniu, że szuka mojej akceptacji. Kiwnąłem głową.

    W tym momencie drzwi Golfa otworzyły się. Karioka kucnęła włożyła głowę do samochodu, widziałem jak jej ciało rytmicznie pracuje. Jedną rękę włożyła pod sukienkę. Zaczęła się pieścić. W tym momencie drugi ze szczyli nie wytrzymał wybiegł z auta obiegł samochód stając przed Karioką, ściągnął spodenki. Widziałem jak otwiera prezerwatywę i ustawia młokosa bokiem do mnie, ustami nakładając mu na penisa prezerwatywę nie przestawała się pieścić. Po kilku ruchach jej ustami młody osunął się na samochód. Karioka wstała zabrała mu z dłoni banknot i ruszyła w moją stronę.

    _

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Piotr Wolski
  • Projekt z angielskiego 2

    Był poniedziałek. Szturchnięcie wybudziło mnie ze snu. 

    -Już myślałem, że umarłeś-powiedział mój kumpel. 

    -Daj spokój, jest ósma rano, a ja miałem ciężką noc. 

    To prawda. Zasnąłem dopiero o czwartej nad ranem. Przez cały ten czas byłem pochłonięty pisaniem z Natalią. Wróciła już z Hiszpanii, ale powiedziała, że nie będzie jej dziś w szkole. Ta wiadomość wprawiła mnie w przygnębienie i odebrało mi chęci do czegokolwiek. Nie mogłem się doczekać kiedy znów ją zobaczę. Mijały kolejne lekcje, które spędzałem na odsypianiu nocy. Na ostatniej lekcji dostałem smsa. Po odblokowaniu telefonu powróciło do mnie życie. Natalia napisała “Wpadnij do mnie po lekcjach”. 

    Pół godziny później wybiegłem ze szkoły jak poparzony. Chwilę później stałem pod jej drzwiami. Po krótkim sygnale dzwonka jej drzwi otworzyły się. Natalia chwyciła mnie za rękę i wciągnęła do środka. Zamknęła drzwi i rzuciła mi się na szyję. Jej usta przyssały się do moich. Z zamkniętymi oczami znalazłem jej udo, po które musiałem się schylić. W końcu miałem to na co tak długo czekałem. Po chwili przerwała nasz pocałunek i wyszeptała mi do ucha:

    -Szybko, nie mamy dużo czasu. 

    Oderwała moje ręce od swojego tyłeczka. Trzymając mnie, prowadziła nas do swojego pokoju. Idąc za nią podziwiałem jej nogi, które po pobycie w Hiszpanii nabrały boskiej opalenizny. Natalia miała na sobie długą, szarą koszulkę, która byłaby za duża nawet na mnie. W końcu znaleźliśmy się w jej pokoju. Zatrzymała się aby zamknąć drzwi, po czym popchnęła mnie na łóżko. Zaskoczony chciałem się podnieść, lecz ona już przygniotła mnie swoim ciałem. Siedziała na moim kroczu uśmiechając się, jakby cieszyła się z upolowanej zwierzyny. Przycisnęła moje ręce do łóżka i schyliła się aby mnie pocałować. Jej blond włosy opadły mi na twarz a jej język dotykał mojego podniebienia. Gryzła zmysłowo moje wargi. Obezwładniony czułem się jak mysz, którą bawi się kot. Mój kot był bardzo seksowny. Po chwili Natalia wyprostowała się i powiedziała:

    -Widzę, że się ucieszyłeś na mój widok-mówiła patrząc się na moje krocze. 

    Zaczęła kręcić swoją dupcią wprawiając mnie w błogi stan. Byłem tak podniecony,  że po chwili mój penis wyrzucił z siebie sporą ilość nasienia. Natalia zauważyła mój orgazm i powiedziała:

    -Daj mi go zobaczyć skarbie. 

    -Jest cały dla ciebie-odpowiedziałem. 

    Natalia rozpięła mi spodnie i zsunęła do kolan. Delikatnie zdejmowała mi bokserki a jej oczom ukazał się na wpół sztywny członek. Był cały w spermie, której zapach wyraźnie czułem. Wzięła mojego przyjaciela w dłoń i zaczęła go lizać po całej długości. Gdy stał już na baczność włożyła główkę do ust. Wkładała do ust coraz więcej. Nie chciałem leżeć bezczynnie więc złapałem ją za koszulkę i przyciągnąłem wyżej. Całując jej usta, przewróciłem ją na plecy. Jedną ręką trzymałem na jej szyi i policzku a drugą włożyłem pod jej koszulkę. Macałem dłonią jej brzuch i pozbawione stanika piersi. Czułem pod palcami jej sutki, które prężyły się z podniecenia. Pragnąłem znów nasycić oczy jej ciałem. Złapałem za materiał jej koszulki i delikatnie ją z niej zdjąłem. Zobaczyłem jej okrągłe piersi, które pod wpływem Hiszpańskiego słońca również nabrały cudnych kolorów. 

    -Opalałaś się bez stanika?

    -Bez stanika, bez majtek. W Hiszpanii to coś normalnego. 

    -Wyglądasz bosko. 

    -Dzięki skarbie. 

    Pocałowałem ją szybko w usta a potem w sutek. Lizałem go i gryzłem przez jakiś czas. Widziałem, że sprawia jej to przyjemność. Całując ją po ciele, schodziłem coraz niżej. Gdy dotarłem do jej czarnych, skąpych majteczek, chwyciłem je i zsuwałem powoli w dół. Od razu poczułem zapach cipki. Jej wzgórek łonowy zarastał już króciutkimi włoskami. Przejechałem po nim dłonią. Zjeżdżałem w dół, gdy w końcu napotkałem szparkę Natalii. Jeździłem po jej wargach sromowych ręką na co reagowała głębszym oddechem. W końcu zagłębiłem w niej palec wskazujący. Poruszałem nim chwilę, po czym dołożyłem kolejny. Czułem, że jest już bardzo mokra. Położyłem ręce na jej udach i rozchyliłem je lekko. Przybliżyłem do jej krocza twarz i zacząłem lizać jej pizdeczkę. Na twarzy Natalii pojawił się grymas rozkoszy. Mój język coraz głębiej i szybciej penetrował jej norkę. Palcami rozchyliłem wargi sromowe. Natalia zaczęła pieścić swoje piersi. 

    -Wejdź we mnie-wydyszała. 

    -Nie musiała mnie długo prosić. Złapałem za podudzie Natalii i uniosłem wysoko jej nogi. Nakierowałem penisa na odpowiednią dziurkę i pchnąłem mocno. Wszedłem w nią zaledwie do połowy. Z następnymi ruchami zagłębiałem się coraz bardziej. Po jakimś czasie moje ruchy były naprawdę szybkie i skuteczne co można było wywnioskować po reakcji Natalii. Zaczęła pieścić swoją łechtaczkę. Po kilku minutach Natalia wygięła się lekko i poddała całkowicie spazmom orgazmu. Ucieszyłem się, że w końcu doszła, bo zacząłem tracić siły. Opadłem obok niej. Ona odrazu weszła na mnie i powoli nadziała na mojego rumaka. Ujeżdżała mnie coraz szybciej. Ja również się dołączyłem do jej starań podnosząc szybko biodra tak aby mogła mieć go całego w sobie. Czułem, że jestem bliski celu. Złapałem Natalię mocno za uda i posuwałem najszybciej jak potrafiłem. Czułem jak zalewam Natalię od środka. Pomogłem Natalii wstać. Ułożyliśmy się w pozycji 69. Nie miałem zbyt wielkiej ochoty zlizywać własnej spermy, ale dla Natalii zrobiłbym wszystko. Po chwili usłyszeliśmy otwierany zamek w drzwiach. 

    -O nie. Jest za wcześnie-powiedziała zrywając się z łóżka. 

    -Twoja mama?

    -Tak, szybko schowaj się. Kurcze gdzie moja koszulka?

    -Szybko nie ma czasu-powiedziałem wciągając Natalię do szafy. 

    Zamknęliśmy drzwi w ostatniej chwili. Przez szparę widzieliśmy mamę Natalii. 

    -Dziwne. Myślałam, że będzie o tej godzinie w domu-powiedziała mama Natalii. 

    -Skoro twojej córki nie ma to może zostanę trochę dłużej?-mówił jakiś nieznajomy mi mężczyzna. 

    -Kto to?-spytałem. 

    -Nie mam pojęcia-odparła Natalia. 

    Widzieliśmy jak facet obmacuje mamę Natalii. Całowali się z dziką namiętnością. 

    -Co to ma być?-spytała oburzona Natalia. 

    Miałem wrażenie, że zaraz wyskoczy z szafy i zrobi im awanturę. Zapewne stałoby się tak gdybyśmy nie siedzieli w tej szafie razem i w dodatku nago. 

    Facet położył mamę Natalii na łóżku. Włożył jej rękę pod spódnicę. Nie przerwali pocałunku ani na chwilę. 

    -Jeszcze na moim łóżku?-wyszeptała Natalia. 

    Ja obserwowałem z zaciekawieniem całą sytuację. Adrenalina krążyła w moich żyłach. Bałem się cały czas, że zostaniemy nakryci. Facet rozpiął białą koszulę swojej kochance. Widziałem wyraźnie wszystko co się działo. Mama Natalii rozpięła mężczyźnie spodnie i łapczywie dorwała się do jego przyrodzenia. Byłem teraz pewien, że talent do seksu oralnego Natalia odziedziczyła. Rzecz jasna, po matce. Po chwili para kochanków rozbierała się dalej. Facet zrzucił z siebie szybko koszulkę i pomógł swojej partnerce zdjąć całkiem koszulę i rozpiąć stanik. Trzeba przyznać, że jej piersi, mimo, że już lekko zwisające to nadal były jędrne i duże. Miała całkiem duże sutki, które jak mi się zdawało, stały z podniecenia na baczność. Po chwili pani domu pozbyła się spódnicy. To było dla mnie już za wiele. Mój penis powoli unosił się ku górze. Byłem tak zapatrzony, że nie zwróciłem na to uwagi. Po chwili mój penis dotknął pośladka stojącej przede mną Natalii. 

    -Ej, to moja matka-syknęła. 

    Najwyraźniej jej matka to usłyszała, bo na chwilę zatrzymała swojego partnera i zażądała ciszy. Złapałem Natalię zakrywając jej usta. 

    -Chyba mi się zdawało-powiedziała po chwili wracając do obciągania swojemu gachowi. 

    -Mało brakowało-wyszeptałem Natalii do ucha. 

    -Może byś się tak opanował? Ona ma 37 lat-powiedziała zabierając moją rękę. 

    -Nic nie poradzę. Jestem mężczyzną-odparłem. 

    -Ehh… Nadal nie mogę uwierzyć w to co się dzieje. Oni się w najlepsze pieprzą a my musimy stać bezczynnie w tej szafie-narzekała Natalia. 

    -Nie musimy. Chyba nie usłyszą jeżeli będziemy ostrożni. 

    Natalia spojrzała na mnie jakby chciała się upewnić czy nie żartuję. Poczułem jej drobną dłoń na moim penisie. Masowała go powoli i delikatnie. Objąłem ją i sięgnąłem ręką do jej cipki. Natalia nakierowała mojego członka na swój odbyt. 

    -Tu cię dziś jeszcze nie było skarbie-wyszeptała mi do ucha. 

    Zagłębiałem się ostrożnie. Dla pewności zakryłem Natalii usta. Wchodziłem w nią bardzo powoli i głęboko. Pod ręką miałem pierś Natalii, którą z przyjemnością ugniatałem. Natalia pochyliła się do przodu a mi było znacznie łatwiej ją posuwać. W tym samym czasie spoglądałem przez szparę co robią kochankowie. Mama Natalii właśnie ujeżdżała swojego ogiera. Było widać, że jest w tym doświadczona. Odgłosy i jęki jakie wydawała matka Natalii doprowadzały mnie do szczytu podniecenia. Z tego też powodu nie wytrzymałem długo. Zamknąłem oczy i ponownie doszedłem przy Natalii. Przytuliłem się do niej mocno, nie wyjmując penisa z jej tyłeczka. Było mi przy niej wspaniale. 

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Pussylover

    Piszcie czy chcecie ciąg dalszy i jak chcielibyście aby potoczyła się dalej ta historia. 

  • Pierwszy raz z siostra

    Obudziłem się wcześnie, około szóstej, wszyscy spali więc uważnie stąpając po podłodze (ach ta skrzypiąca podłoga XD) poszedłem do kuchni zrobić sobie śniadanie. Po chwili do kuchni weszła moja zaspana siostrzyczka. Zapytałem czemu nie śpi a ona, że miała dziwny sen i obudziła się. Zjedliśmy razem śniadanie i poszliśmy do salonu. Laura była bardzo śpiąca więc żeby ją rozbudzić zacząłem jeździć paluszkiem po jej głowie. Szybko odepchnęła mnie i zapytała co wyprawiam. Powiedziałem, że chciałem ją rozbudzić a ona się uśmiechnęła, puściła mi oczko. Zarumieniłem się lekko i usiadłem wygodnie na kanapie, ona od razu usiadła obok mnie i spytała czy coś obejrzymy. Powiedziałem jej, że rodzice śpią i nie możemy. Szybko mi przerwała mówiąc o ich rannej zmianie i pustym domu. Szybko zaczęły mi chodzić po głowie różne rzeczy. Zgodziłem się na film. Włączyłem jakiś horror i wróciłem na kanapę. Ona bez wahania usiadła na moich kolanach, zapytałem co robi a ona, że lubi tak siedzieć z braciszkiem i, że będzie siedzieć tak do końca filmu. Do mojej głowy trafiło jeszcze więcej zboczonych pomysłów, skupiłem się na jej tyłeczku zamiast na filmie. Po krótkim czasie horror się rozkręcił a Laura zaczęła się we mnie wtulać. Pogłaskałem ją po głowie i powiedziałem, że nie ma co się bać. Ona nie uwierzyła mi i wróciła do tulenia. Zauważyłem, że siedzi na mnie okrakiem, podsunąłem ją bliżej i spróbowałem nabić ją przez spodnie. Sam nie mogłem uwierzyć ale udało mi się. Moja młodsza siostra siedziała wystraszona na moim ptaku. Zatrzymałem film i zadałem jej pytanie “czy robiłaś to kiedyś?” ona zarumieniona odrzekła mi, że boi się, że to jest brutalne, że chłopak ją wykorzysta i zostawi. Zsunąłem jej lekko spodenki i zaproponowałem pewnym głosem aby zrobiła to ze mną. Wytłumaczyłem, że jako brat będę czuły, delikatny i nie opuszczę jej nigdy. O dziwo zgodziła się i sama zsunęła spodenki wraz z majteczkami. Ujrzałem małą, różowiutką cipkę. Zadziałała na mnie nieźle. Zrobiłem się czerwony i dotknąłem jej niepewnie. Ona speszyła się lecz nie zabrała mojej ręki tylko przycisnęła ją mocniej. Zacząłem szukać jej guzika i po krótkim czasie znalazłem go i ścisnąłem. Zajęczała głośno i zadrżała. Spytałem czy kontynuować. Ona tylko pokiwała główką twierdząco. Zsunąłem powoli bokserki i pomachałem nim. Spytała czy może go dotknąć. W odpowiedzi złapałem jej rękę i pokierowałem na swoje przyrodzenie. Zarumieniona zaczęła ruszać ręką w górę i w dół. Zniecierpliwiony zabrałem jej rękę i wsunąłem go lekko do jej cipki. Było mokro i ciasno, mówiąc wprost idealnie. Wymruczała coś pod nosem i złapała mnie za rękę. Wsunąłem go ciut dalej i poczułem błonę dziewiczą. Popatrzyłem jej w oczy i pchnąłem mocniej. Z oczu poleciały jej łzy, bolało ją. Postanowiłem nie rezygnować i pchać dalej. Otarłem jej łezki i powiedziałem, że ból minie za moment. Pokiwała głową i uspokoiła się. Czułem wnętrze jej szparki, jak tam ciasno, jak tam dobrze. Nie zwlekając przyspieszyłem i zauważyłem, że sprawia jej to coraz większą przyjemność więc nie przestawałem. Po kilku minutach rżnąłem moją własną siostrę. Doszła pierwsza, wypłynęło z jej cipki troszkę soku. Zaraz po niej przyszła moja kolej. Strzeliłem jej prosto na brzuch. Pocałowała mnie namiętnie i wsmarowała sobie całą spermę w brzuch. Zeszła ze mnie i ubrała szybko majteczki a ja znów zakryłem swojego ptaka boskerkami. W milczeniu dokończyliśmy oglądać film.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kamil Klimek
  • Pod Roza

       Nazywam się Ala i jestem, jak to zwykła mawiać moja szefowa, sprzedawczynią rozkoszy albo jak kto woli prostytutką. Jak głosi moja karta mam 170 wzrostu, duże niebieskie oczy, miseczkę C i spełnię każde twoje życzenie.

        Pewnego wtorkowego popołudnia otrzymałam dość typowe zlecenie. Miałam się spotkać z klientem o 18 w jego mieszkaniu. Nie było żadnych szczególnych życzeń, no może po za tym, żebym złożyła koronkę. Równo o osiemnastej stałam przed drzwiami mieszkania w drogiej dzielnicy. Drzwi otwarł mi wysoki brunet o oliwkowej karnacji. Zaprowadził mnie do salonu i zapytał o cenę.

    -200 złotych za godzinę, płatne z góry- odpowiedziałam z uśmiechem.

    -Proszę- podał mi dwie stówy- A tak, w ogóle jestem Adam.

    -Iza- w naszej agencji nie podajemy prawdziwych imion.

      Poszliśmy razem do sypialni. Adam zażyczył sobie małego striptizu, a potem lodzik. Nic nadzwyczajnego. Zaczęłam kusząco poruszać biodrami, po czym sięgnęłam do suwaka sukienki. Zsuwałam materiał pieszcząc swoje nagie ramiona, a potem brzuch. Zdjęłam koronkowy stanik, po czym pieściłam swoje stojące sutki. Masowałam swoje piersi patrząc , jak Adam pożera mnie wzrokiem, z ręką włożoną w spodnie. Uśmiechnęłam się kokieteryjnie , pozbywając się zbędnego skrawka bielizny. Usiadłam na krześle i zaczęłam pieścić swoją cipkę. Wygięłam się na krześle jęcząc widowiskowo, a kiedy moje palce po raz kolejny wynurzyła palce z mojej szparki, podeszłam do najważniejszej tutaj osoby i zdjęłam mu spodnie. Bez słowa wzięłam do ust jego pulsującą męskość i zaczęłam delikatnie ssąc. Wsunęłam ją głębiej w gardło, pieszcząc ręką jego jądra. Adam jęczał, szarpiąc lekko moje włosy. Przyspieszyłam, Poczułam, że już za chwile skończy. Połykałam jego ciepłą spermę,

      Spojrzałam na zegarek. Tak jego godzina się skończyła. Ubrałam się w ciszy po czym, wyszłam z jego mieszkania szepcząc tylko zwyczajowe do zobaczenia.

      To nie był wyjątkowy dzień, ale lubię tą monotonię. Żadnych rozmów, tylko czysty biznes.

      

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Izabella Kowalska

    Milego czytania.

    Loveandrolll

  • Miałam isc tylko potanczyc…

           Umówiłam się z Asią i Robertem, że pójdziemy do klubu, jak za dawnych czasów. Ja właściwie wyskakiwałam czasami to tu, to tam, ale od roku nie byłam nigdzie z nimi. Teraz jednak była okazja, Aśka dorwała nową pracę i jakoś namówiła Roberta na wspólny wypad.

          No dobrze, siedzimy już w klubie. Obraliśmy najlepsze z możliwych miejsc, także już czuję, że ta noc będzie udana. Zamówiliśmy po drinku dla każdego z nas, a klub przyjmuje coraz to większe grupki gości. Jednak… przy stoliku jest nas troje, a moje kochane gołąbki ciągle są zajęte sobą, jakby o mnie zapomniały. Czuję się zażenowana. I choć przypatrują mi się co jakiś czas faceci to wiem, że muszę zwerbować sobie na szybko męskie towarzystwo. Teraz, już, natychmiast. Wyjmuję komórkę i “na prędkości” przeglądam kto jest akurat “online” na messengerze. 

    – o kurwa – mówię całkiem głośno i choć muzyka naprawdę nie leci już cicho, to zdaje się że wszyscy to usłyszeli.

    Aśka spogląda na mnie jak na upośledzoną i pyta – co jest, Ruda?

    A no to jest. On, dostępny. Dziwnym trafem wyświetlił się jako pierwszy. Krystian, poznany w klubie właśnie dwa lata temu. Wtedy, podszedł do mnie gdy tańczyłam na parkiecie i sprawił, że dosłownie w pięć sekund moja cytrynka zrobiła się nabrzmiała jak nigdy wcześniej, aż bałam się czy nie widać tego skoro jestem ubrana w aż tak obcisłe leginsy. Wtedy…Impreza skończyła się u niego… Jednakże doszło “jedynie” do długiego, namiętnego i maksymalnie zboczonego loda. Nie mieliśmy kontaktu ze sobą po tym incydencie aż przez dwa lata, ale niedawno znalazł mnie na jakiś śmiesznym portalu społecznościowym i nie mogłam uwierzyć, że to naprawdę on. Umówiłam się z nim nawet, wypaliliśmy papierosa w parku, a właściwie z pięć i wyjaśniliśmy sobie to wszystko co wtedy zaszło i dlaczego… dlaczego się nie powtórzyło. Miał kobietę, nic o tym nie wiedziałam… Poczułam mały ścisk w żołądku, ale…

    Teraz był wolny, więc wzięłam się w garść i wysłałam mu wiadomość z nazwą klubu, w którym właśnie sączyłam drinka. Szczerze mówiąc – nie liczyłam, że odpisze. Jednak telefon faktycznie po chwili zawibrował i okazało się, że Krystian wybiera się właśnie z kolegą na miasto i chętnie skorzysta z zaproszenia do “mojego” klubu, jeśli ta moja pierwsza wiadomość była ów zaproszeniem. Oniemiałam. Cieszyłam się, że naprawdę wystroiłam się tego wieczoru, i odpisałam mu żeby przyjechał w te pędy, bo jest mi potrzebny na parkiecie.

    Gdy dopiłam pierwszego drinka i wstałam, by pójść do baru po następnego, zobaczyłam Go jak stoi przy jednej z lóż z niższym i grubszym od siebie kolegą. Pewnym krokiem podeszłam do niego, zamówiłam sobie alkohol i zaprosiłam Panów do stolika przy którym czekali na nas Asia z Robertem. Krystian zrobił piorunujące wrażenie, widziałam to po swojej przyjaciółce. Puściła mi tylko oczko, gdy nikt nie widział i już wiedziałam, że pochwala mój gust. Impreza rozpoczęła się na dobre. Faceci przynieśli zamówioną wcześniej wódkę i kieliszki, zaczęliśmy niezłym tempem wlewać w siebie trunek i po chwili byłam już na tyle wstawiona, że śmiało mogłam iść na parkiet. Ucieszyłam się, gdy za mną ruszył Krystian i złapał mnie od tyłu za biodra. Muzyka grała tak, że nie dało się nie tańczyć seksownie. Pląsałam pupą i zarzucałam włosami do rytmu, ciesząc się z każdej sekundy piosenki. Widziałam, że działa to na Niego. On natomiast… Ehhh, drogie czytelniczki – oniemiałybyście tak samo jak ja. Ta jego nonszalancja, męskość, styl, seksowność, każdy po prostu pojedynczy ruch i całość zarazem…Chryste. Miałam ochotę, żeby przepierdolił mnie na oczach wszystkich. Taniec wychodził nam jak wtedy, dwa lata temu. Ludzie, którzy bawili się dookoła nas byli na tyle pod wrażeniem, że zamierali co jakiś czas w swoich wygibasach i odsuwali się, by przyglądać się nam. Widziałam nawet, że Asia nie mogła oderwać od nas wzroku.

    Po kilku kwadransach uciekłam przed klub by zapalić, a gdy wróciłam, przy naszym stoliku rozpętało się jakieś tornado. Asia płakała, a jej facet, Robert siedział nadęty i naburmuszony. Okazało się, że podczas mojej nieobecności Krystian chwilę porozmawiał z Asią, a Robert zrobił jej o to karczemną awanturę. Nie zdążyłam ich pogodzić. Nim cokolwiek zdążyłam zrobić, by sprawa się wyjaśniła, Robert zaciągnął Asię do wyjścia, następnie do taksówki i tyle ich widziałam. Niewiele się zastanawiając, pod wpływem alkoholu uznałam, że nie będę sobie psuć zabawy i wrócę do chłopaków. Było mi miło, że Krystian nie tańczył z żadną inną kobietą tej nocy. Nie ma się co oszukiwać – pożerały go wzrokiem, widziałam to i czułam z każdej możliwej strony. Było to tym bardziej miłym zaskoczeniem, gdyż to typ faceta, który pieprzy właściwie każdego dnia inną… Miałam tego świadomość… pełną świadomość.

    Czwarta nad ranem. Najebana jak meserszmit (ulubione powiedzonko Aśki) wychodzę z chłopakami z klubu. Ochrona patrzy na mnie z litością, jakby wiedzieli co się święci. Krystian trzyma mnie za pupę i prowadzi do wyjścia po schodach do góry, a jego kolega pomaga mi iść trzymając mnie za lewą rękę. Wstąpiliśmy jeszcze do monopolowego, kupiliśmy fajki i pół litra. Kierunek? Dom przyjaciela Krystiana… To bardzo blisko od centrum i klubu, także nim się nacieszyłam tym spacerem, byłam już w windzie i jechałam na jedenaste piętro. Mieszkanie było piękne, z pięknym widokiem z balkonu. Usiedliśmy w salonie na narożniku i paliłam się ze wstydu, wiedząc że prędzej czy później “coś” się stanie. Panowie zrobili drinki, sobie z colą a mi z sokiem jabłkowym, tak jak prosiłam. Nie chciałam już więcej pić, ale bardzo mnie suszyło, więc uznałam, ze jeszcze jednego dam radę. Oni wydaje mi się, że nie wiedzieli jak bardzo porobiona już jestem. Starałam się by nie było tego po mnie tak widać. Jednak gdy szklanka z tym “ostatnim” drinkiem wysunęła mi się z dłoni, a jej zawartość wylądowała na mojej opiętej dość bluzce, to chyba się spaliłam. Grzegorz, przyjaciel Krystiana zaproponował mi natychmiast swój t-shirt, bym nie siedziała taka przemoczona. Już podawał mi swoją koszulkę do ręki, aż nagle cofnął dłoń i usłyszałam tylko:

    – ale przebierasz się tu, łącznie z mokrym jak mniemam, stanikiem.

    Chyba myślał, że się od tych słów poczerwienię. Krystian spojrzał na mnie badawczo, siedząc blisko po mojej lewej. Wstałam powoli, tak by stać naprzeciw Grzegorza i bokiem do Krystiana. Zdjęłam mokrą bluzkę, odpięłam stanik i nagle widzieli mnie już nagą od pasa w górę. Widząc, że sok pobrudził mi biust, który lepił się i świecił aż zapewne od cukru, Grzegorz podał mi mokre chusteczki którymi przy nich obu doprowadziłam biust do czystości. Później Grzegorz podał mi zgodnie z umową swój t-shirt i mogłam go swobodnie ubrać. Usiadłam z powrotem i jak gdyby nic się nie wydarzyło, i oglądałam na dużym telewizorze teledysk piosenki Mesa. “Mój cudowny” Krystian po lewej, mniej mój i mniej cudowny Grzegorz po prawej.

    Nie wiem kiedy Krystian zaczął gładzić mnie po udzie, ale gdy Grzegorz to przyuważył, zaczął robić dokładnie to samo z drugim udem. Czułam jak z sekundy na sekundę robi mi się coraz goręcej. Przygryzałam wargi z podniecenia, choć udawałam nagle taką niewinną i niepewną. Długo na rozwój sytuacji czekać nie musiałam. Krystian zerwał się nagle, podwinął mi ten brzydki t-shirt i odsłonił piersi. Przyssał się do lewej i nie wiem jakim prawem, ale Grzegorz niemalże natychmiast też ujął ustami drugą pierś. Czułam ruchy obu języków. Paraliżowały mnie wręcz, głowę odchyliłam do tylu, zamknęłam oczy i rozkoszowałam się tym stanem. Niedługo później ręka Grzegorza złapała mocno za moje spodnie i zsuwała mi je mozolnie, aż finalnie spadły na podłogę. Ja głowę nadal miałam odchyloną, ale gdy dotarło do mnie że nie mam na pupie spodni, sparaliżowała mnie myśl czy przypadkiem nie zaliczam właśnie “majtkowego” faila. Szybki ruch by się zorientować w sytuacji i głęboki oddech uspokojenia jak zobaczyłam między nogami koronkowe czarne stringi. Grzegorz operował mną zupełnie jak lalką i po jakiejś chwili, byłam już wypięta w jego stronę, a Krystian do buzi zdążył włożyć mi już swojego twardego i naprawdę dużego przyjaciela. Chłopak szczuplutki, wysoki, a penisa miał naprawdę o imponującej grubości i długości. Pamiętałam ten fakt sprzed dwóch lat, dlatego w momencie gdy on wsuwał się w moje usta, ja czułam jaki ogrom śliny moja buzia przygotowuje na ten sprzęt. W pełni oddałam się jego penisowi, lizałam wszystko co się dało z pasją i uwielbieniem. Mlaskałam przy tym, pojękiwałam i szczerze? Nie czułam nawet, że ten cwaniak, Grzegorz, już mnie liże. Kilka minut w tej pozycji rozbudziło w Krystianie żądze do tego stopnia, że złapał mnie mocno za włosy, podniósł się i obrócił mnie tym razem w swoją stronę pupą. Nie patyczkował się i dosłownie po chwili, czułam jak cały mnie wypełnia, swym sterczącym, dorodnym fiutem. Przez chwilę to uczucie na tyle mnie przeszyło, że rozmazał mi się totalnie obraz przed oczami, ale gdy Grzegorz szarpnął mnie za włosy i przystawił swojego mało-ciekawego penisa pod twarz to z obrazem było już w porządku. Nie chciałam, naprawdę nie chciałam robić czegokolwiek z tym facetem, ale komendy Krystiana “Obciągnij mu” były dla mnie jak rozkaz, więc słuchałam się. 

    I tak właśnie to wyglądało: Krystian, dymający mnie po same jądra; Grzegorz ładujący swoje małe cudo w moje usta; i Ja – wyjąca z rozkoszy, z mocno zaciśniętymi mięśniami pochwy na tym dużym fiucie. Nie zapomnę tej chwili dosłownie nigdy, jak po raz pierwszy tej nocy zaczęłam szczytować, mając Go w sobie najgłębiej jak się dało. Po tym orgazmie aż we mnie chlupało przy każdym kolejnym pchnięciu. Co jakiś czas, Krystian pytał Grzegorza ‘i co, dobrze ciągnie?’ i powtarzał się nawet: “Mówiłem Ci, jest w tym nieziemska, najlepsza”. Wydaje mi się, że to spowodowało u Grzegorza jego orgazm. Krystian tak go nakręcał, ja patrzyłam prosto w oczy przyjmując kolejne ruchy penisa aż w końcu nie był w stanie się powstrzymać i trysnął mi prosto do gardła, bez przystanku na język. Uciekł po tym do łazienki, a Krystian korzystając z chwili odwrócił mnie sobie i brał na misjonarza. Oplotłam go ciepłymi udami i przyciskałam do siebie. Mogłabym tak do końca życia, rozkosz jaką mi dawał była niewyobrażalna. Kiedy po dziesięciu minutach stałego tempa ostro przyspieszył, nie byłam w stanie kontrolować swojego ciała i wyrwałam się spod niego, by po szybkim wyjęciu penisa przeżyć swój trzeci, może czwarty w życiu squirt. Pocierałam przy tym przez chwilę łechtaczkę i wyginałam się jak kotka, tak cudownie mi było…Krystian był chyba pod niemałym wrażeniem i podczas gdy ja hamowałam już spazmy rozkoszy, on tryskał bardzo obficie na mój biust. Wstałam po wszystkim i chwiejnym krokiem, z uśmiechem na twarzy udałam się do wyjścia z pokoju by znaleźć łazienkę. W niej zastałam Grzegorza przemywającego twarz i chyba jeszcze dochodzącego do siebie. Uśmiechnęłam sie jeszcze szerzej i zaczęłam doprowadzać się do ładu przy umywalce. Grzegorz zostawił mnie samą. Oporządziłam się, poprawiłam włosy i usiadłam na opuszczonej klapie muszli klozetowej. Pochyliłam się i zasłoniłam twarz rękoma. Nie wiem jak długo tak siedziałam, myślę, że trochę to trwało. Odpoczynek przerwał mi Krystian, który po szybkim rzuceniu na mnie wzrokiem rzucił:

    – Co jest, mała? Boli Cię i nie możesz siusiu?

    – Nie, nie, siedzę sobie tylko, nie siusiam. 

    – Wszystko w porządku?

    – Tak, po prostu szumi mi w głowie od…alkoholu.

    – Chodź, położymy się i poczujesz się lepiej.

    Posłuchałam się. Złapałam go za rękę, którą do mnie wystawił i dałam się zaprowadzić do łóżka, na którym spał już Grzegorz, nawalony najmocniej z nas wszystkich. Miałam miejsce na środku rozłożonego, dużego narożnika i znów po lewej miałam “mojego” Boga seksu i chrapiącą ciamajdę po prawej. Bardzo szybko zasnęłam.

    Obudziłam się leżąc na plecach. Było gorąco, duszno. Bardzo chciałam się napić, ale nie miałam siły się ruszyć. Na czole miałam kropelki potu, buzię podejrzewam, że czerwoną, w kolorze włosów. Leżałam w bezruchu, z obu stron mając gorące w dotyku ciała chłopaków. Odwróciłam się na prawy bok, przodem do pleców Grzegorza. Pupa przylegała do brzucha Krystiana. Chyba to go obudziło. Zaczął ściskać mi pośladki, ugniatać je i masować. Mruczał trochę. Bardzo to lubię, nie wiem skąd wiedział. Jego wielki sprzęt już po kilku sekundach był w pełnej gotowości. Krystian zbliżył się do mnie maksymalnie, polizał moją szyję i wyszeptał tylko:

    – Ja pierdolę, o tak… 

    Po tych słowach chwycił moją nogę, uniósł ją i mocno się we mnie wbił, a ja otworzyłam aż buzię z powodu tak stanowczego ruchu. Pchał mnie mocno, ale spokojnym tempem. Moje zmysły szalały, wypinałam pupę najmocniej jak umiałam by był we mnie głębiej i głebiej. Wolny, spokojny rytm, ale jego zapach, błądzenie jego ręki po moim ciele, ugniatanie piersi spowodowało, że po kilku minutach bardzo mocno szczytowałam…Znowu z “nim” wbitym po sam koniuszek. Stękałam tylko pojedyczne “proszę, tak, taaaak”, kiedy tak kołysał biodrami i penetrował mnie dokładnie wypełniając i uderzając w te miejsca, które tego potrzebowały. Nie przeszkadzało nam, że temperatura była gorąca i mieliśmy całe mokre od potu ciała, pieprzyliśmy się wciąż, jakby leczyło to naszego kaca. Później musiałam jeszcze dosiąść go na jeźdźca, chyba bym sobie nie darowała, gdybym tego nie zrobiła. Tak cudownie we mnie wchodził, a Grzegorz słodko spał tyłem do nas, jak zabity. Finalnie Krystian zepchnął mnie z siebie, szarpnął mnie mocno za włosy i wbił swojego olbrzyma w moje usta by znów trysnąć. Jego ciepłe nasienie aż spływało mi po brodzie, a penis cały pulsował i był mocno-czerwony od tego namiętnego poranka. 

    Ogarnęliśmy się i ubraliśmy. Poszliśmy zapalić fajkę na balkonie i czym prędzej prysnęliśmy z mieszkania Grzegorza, nim się jeszcze obudził. Doczłapaliśmy się zmęczeni i skacowani do samochodu Krystiana i ten – choć zapewne nie powinien jeszcze prowadzić – odwiózł mnie do domu…

     

     

    W czwartek znowu się z nim widzę…

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Milena Czarnecka

    Wiem, że wstęp długi i pewnie aż tak bardzo nie były potrzebne, te wszystkie szczegółowe informacje, ale nie mogłam sobie odebrać tej przyjemności napisania tego wszystkiego tak od A do Z… Mam nadzieję, że choć trochę opowiadanie się podobało. Proszę o opinie:) Pozdrawiam, xrudax.