Blog

  • Niewolnica orczycy czesc 2

    Leżałam na kamiennej posadzce, rozglądając się po ścianach jaskini. Myśl spędzenia większości, jak nie całego życia w tym pokoju przerażała mnie. Nigdy już nie odetchnąć świeżym powietrzem. Nigdy nie patrzeć na słońce.
    Wstałam i przeszłam się po pokoju. Bologal mogła wrócić w każdej chwili, a ja chciałam dobrze przyjrzeć się miejscu w którym spędzę trochę czasu.
    Otworzyłam beczkę w której znalazłam trochę wysuszonego mięsa. Byłam całkiem głodna, a Bologal pozwoliła mi coś zjeść, więc wzięłam trochę i usiadłam.
    Mięso było twarde i przesolone, ale lepsze to niż nic. Spojrzałam na łańcuch który leżał obok mnie jak uśpiony wąż. To właśnie on mnie tu więził. Cóż, on i grupa bandziorów z przerażającą liderką na czele.
    Wkrótce jak skończyłam jeść, owa liderka otworzyła drzwi. Weszła do środka, zamykając za sobą drzwi szczerząc się perfidnie do mnie.
    -Mam nadzieję, że jesteś gotowa. -powiedziała
    Cofnęłam się odrobinę, wystraszona tym co ma nastąpić. Wiedziałam, że nie mam jak uciec, ale wizja bycia pieprzoną w tyłek przez jej olbrzymiego kutasa mnie przerażała. I czemu akurat chciała to robić z moją drugą dziurką. Chyba wolałabym przyjąć tego potwora w swoją cipkę.
    Bologal podeszła do jednej ze skrzyń i wyciągnęła butelkę, później skierowała się w moją stronę, zdejmując swoją przepaskę, pozwalając swojemu penisowi zwisać bez przeszkód.
    -Wyciągnij ręce, -nakazała, a ja posłuchałam.
    Wylała mi gęsty, brązowy płyn z butelki na moje ręce. Zapach pozwalał mi zakładać, że był to jakiegoś rodzaju olej.
    -Pokryj nim mnie dokładnie, – powiedziała -Chyba, że chcesz mojego fiuta w dupę bez oleju.
    Zaczęłam wcierać olej dokładnie, upewniając się, że pokrywam go w każdym miejscu i dość dużą ilością. Próbowałam w ten sposób masować jej członka jak najdłużej aby reszta zabawy była odrobinę krótsza, ale Bologal podniosła mnie swoimi silnymi dłońmi i położyła mnie twarzą do łóżka.
    Czułam jak zdziera ze mnie spodnie i bieliznę, gołymi rękoma. Potem zrobiła to samo z moją kamizelką i koszulą. 
    Leżałam więc kompletnie naga na łóżku, odwróciłam głowę w stronę Bologal która stała dokładnie za mną z nabrzmiałym już penisem w dłoni.
    -Nie opieraj się to nie będzie tak bolało – powiedziała delikatnie napierając na mój odbyt.-A czy nie mogłabyś normalnie spenetrować moją cipkę zamiast tyłka? – zapytałam z nadzieją.
    Powoli ruszyła naprzód nie zważając na moje prośby i czułam jak już jest w środku. Pisnęłam odrobinę, ale starałam się leżeć spokojnie.
    -Mmm, jesteś taka ciasna… – mruknęła Bologal
    Po chwili czułam jej biodra dociskające do moich pośladków, znaczyło to, że jej cały kutas był w środku. Bolało, był po prostu za duży.
    Bologal cofnęła się, dając mi chwilę ulgi nim znów szybko wepchnęła go do środka. Krzyknęłam.
    Zaczęła wchodzić i wychodzić w stałym tempem. Wciąż bolało, ale nie aż tak. I z każdym pchnięciem, bolało trochę mniej.
    Właściwie, nie tyle mnie martwił ból, ale to, że to było całkiem przyjemne uczucie.
    Bologal pochyliła się, kładąc dłonie na moich ramionach, zaczynając wściekle pieprzyć moją dupę. Jaskinia wypełniła się dźwiękiem uderzeń bioder Bologal o moje pośladki, okazjonalnie przerywane jej pojękiwaniem.
    Po chwili sama złapałam się na jęczeniu. Nie chciałam się do tego przyznawać, ale również odczuwałam przyjemność. Była o wiele większa niż ból.
    Bologal stęknęła i pochyliła się jeszcze bardziej, oplatając rękoma mój pas. Jej wielkie piersi oparły się o moje plecy. Twarde sutki wbijały mi się w skórę, ale nie przeszkadzało mi to. Uczucie jej ciepłych, miękkich piersi na moich plecach było takie przyjemne.
    Trochę czasu minęło nim Bologal nagle wyciągnęła go ze mnie, byłam zaskoczona tym, że się tym rozczarowałam.
    -Chcę spróbować czegoś innego. – powiedziała
    Odwróciła mnie na plecy i oparła moje nogi na ramionach. Była tak wysoka, że jej ramiona rozstawione były tak szeroko, że czułam się jak na rozciąganiu.
    Wsunęła swojego członka z powrotem, właściwie od razu pieprząc mnie równie szybko jak przedtem. 
    Nowa pozycja pozwoliłam mi w pełni patrzeć na imponujące ciało Bologal. Jej wyrzeźbione mięśnie, jej niesamowity rozmiar i jej duże piersi które podskakiwały w górę i na dół z każdym pchnięciem. Moje oczy utkwiłam właśnie w nich gdy Bologal dalej mnie posuwała. Ciemnozielone sutki, duże i sterczące, całe piersi które pomimo wielkości nie były wcale obwisłe. Chciałam sięgnąć i ich dotknąć, ale nie odważyłabym się bez pozwolenia Bologal. Nawet jakbym spróbowała nie sięgnęła bym ich.
    Trwaliśmy tak do czasu aż jej pojękiwania stały się coraz głośniejsze i bardziej częste, oznaczając, że jej orgazm był blisko. Pochyliła się i oparła na mnie, wciskając mnie bardziej w łóżko. Moja głowa była przyciśnięta przez jej biust, zakrywając moją całą twarz miękkim ciałem. Ciężko było mi oddychać, ale czułam się jak w niebie.
    Jęki Bologal docierały do mnie zdławione przez jej piersi, ale wciąż czułam, że jest o krok od finału. Zwiększyła tempo, posuwając mnie szybciej i mocniej niż wcześniej.
    Po chwili wystrzeliła gorący ładunek w moją dupę z ostatnim pchnięciem. Po tym leżeliśmy tak przez chwilę, a ja czułam się niesamowicie między piersiami Bologal.
    Wtedy usłyszałam jak otwierając się drzwi, których Bologal nie zamknęła najwyraźniej na klucz.
    -O rany! – usłyszałam głos, prawdopodobnie jednego z bandytów.
    Bologal wstała i odwróciła się, zdenerwowana przerwaniem. Widziałam jak bandyta patrzył się w podłogę zakrywając oczy. Widziałam też potężny tyłek Bologal. Nie był wcale gruby, ale pokaźny. Ten widok podniecał mnie choć wcale nie powinien. Sprzeczności walczyły we mnie cały czas.
    -Czego! – wrzasnęła Bologal
    -Eee.. – wymamrotał bandyta. -Jeden z więźniów odmawia dalszego kopania. Próbowaliśmy mu grozić, nie dawaliśmy jedzenia, biliśmy go, wszystkiego próbowaliśmy. Ale za nic nie chce wrócić do pracy. Podejrzewam, że kilku innych zaczyna mieć ochotę aby zrobić to samo.
    Bologal warknęła groźnie.
    -Wynoś się stąd. Zajmę się tym
    Bandyta zamknął drzwi, a Bologal się ubrała, jeśli można to tak nazwać. Następnie otworzyła kłódkę którą przykuła mnie do podłogi.
    -Ty też idziesz, niewolnico, -powiedziała. -Chce żebyś miała lepszy obraz tego jak wszystko tu działa.
    Szłyśmy tunelem nim doszliśmy do głównej sali. Później kierowałyśmy się małym tunelem który wiódł do równie małego pomieszczenia pełnego broni, pancerzy, ubrań i przeróżnych rzeczy. Wliczając w to towary które transportowaliśmy. Był to swego rodzaju magazynek.
    Bologal podeszła do jednego z kompletu pancerzy i zaczęła go zakładając. Był on wystarczająco duży, że na nią pasował, ale wciąż nie mogła go zacisnąć tak jak się powinno. 
    Choć widziałam, że był niezdarnie powiększany. Ktoś po prostu chciał go rozciągnąć co sprawiło, że teraz był dość cienki i raczej niewyjściowy. Ale przecież Bologal nie zmieściłaby się w zwyczajny pancerz przeznaczony na ludzi, tym bardziej, że była olbrzymia.
    Dla więźniów prawdopodobnie był to wystarczająco odpowiedni element ubioru przekonujący ich, że mają przed sobą prawdziwego strażnika.
    -Jeśli któryś z więźniów zapyta, odpracowujesz specjalną karę. Najlepiej trzymaj gębę na kłódkę i nie odzywaj się do nikogo. To naprawdę ważne, że ci idioci nie wiedzą, że jestem orkiem, inaczej domyślą się, że nie pracują dla króla. Wtedy sprawy przybiorą bardzo zły obrót. Szczególnie dla ciebie. Zrozumiałaś?
    Nie rozumiałam jak więźniowie znający prawdę mogli na coś wpłynąć skoro i tak są wiezieni przez uzbrojonych bandytów i olbrzymią orczycę, ale kiwnęłam głową.
    -Dobrze, więc ruszajmy.
    Przechodząc przez główną salę, czułam się zawstydzona, przechodząc wśród tych wszystkich bandytów, całkiem naga. W końcu dotarliśmy do bramy strzeżonej przez jednego z fałszywych strażników miejskich. Poznał swoją przywódczynię i otworzył bramę, weszliśmy do środka.
    Bologal wyglądała jeszcze bardziej przerażająco mając na sobie ten pancerz. Bez niego była straszna, ale w innym tego słowa znaczeniu. Z zakrytą skórą i hełmem zakrywającym jej twarz wyglądała nieludzko.
    Poza nią miałam widok na kopalnię.
    Więźniowie ubrani w szmaty, machali kilofami w kamienne ściany. Czasami świecący kawałek wypadał ze ściany i umieszczali go w kubełkach. Wyglądali na zmęczonych i nieszczęśliwych.
    Wkrótce znaleźliśmy tego który nie chciał pracować. Jego kilof leżał obok, a na widok Bologal jeszcze twarz przybrała niezwykle uparty wyraz.
    -Dlaczego nie pracujesz? – zapytała głośno i dość groźnie-Możesz odebrać mi wolność, ale nie wolę. Ryłem dla was wy królewskie dupowłazy już wystarczająco długo. Albo mnie zabij albo zostaw w spokoju. Żadnych półśrodków!-Doprawdy? Chyba jednak jeden znajdę. – powiedziała rozglądając się po stojący obok strażnikach.
    Wyciągnęła jednemu z nich sztylet i pocięła szmaty którymi był owiązany więzień. Mimo jego oporów po chwili stał całkiem nagi. Kopnęła go i przyparła stopą do ziemi. Kolejnemu strażnikowi zabrała włócznię. Wtedy na oczach wszystkich tępym końcem włóczni nakierowała na jego tyłek. 
    Nie rozumiałam dlaczego jest aż tak opanowana zapędem gwałcenia wszystkim odbytów.
    Odwróciłam wzrok, ale cały czas słyszałam jęki tego biedaka. Rozglądałam się szukając moich towarzyszy, ale nie widziałam żadnego z nich. Jedynie przerażone twarze innych więźniów patrzący na to co wyprawia Bologal.
    -Teraz wrócisz to pracy? – zapytała groźnie-Tak..tak.. – kurcząc się z bólu więzień starał się ręką znaleźć swój kilof. Wstał zachwiał się i wrócił do kopania.
    Bologal odwróciła się w stronę pozostałych.
    -Nie wiem do jakiego traktowania przywykliście, ale jesteście w moim więzieniu i to ja rządzę tym cyrkiem. Nie przybiegajcie do mnie skamląc o swoje prawa bo nie macie tu żadnych. Jesteście zwierzętami które pracują na bogactwo swojego króla. Jeśli się wam to nie podoba to będziecie mieć ze mną do czynienia.
    Więźniowie od razu zaczęli szybciej machać kilofami w przerażeniu.
    Bologal odwróciła się i wyszła z kopalni, a ja wraz z nią.
    -To był przykład co się dzieje gdy ktoś mnie rozczarowuje. Jeśli zrobisz coś o wiele gorszego niż nieposłuchanie mojego rozkazu, możesz oczekiwać o wiele bardziej brutalnej kary.
    Kiwnęłam głową pokazując, że rozumiem.
    -Co teraz? -Zrobisz to co wyszło ci tak pięknie wcześniej. Obciągniesz mi, niewolnico.
    Przełknęłam ślinę, w głowie wciąż mając widok tego biedaka. Co jeśli teraz na mnie wyładuje swoją złość. Wróciliśmy do magazynku w którym Bologal się rozebrała.
    Uklęknęłam, a jej kołyszący się jeszcze miękki penis znalazł się blisko mojej twarzy. Ujęłam go w dłoń i zaczęłam językiem lizać główkę. 
    Trwało to tylko chwilę. Bologal roześmiała się patrząc na mnie z politowaniem.
    -Chyba nie myślisz, że takie łaskotanie jest tym czego od ciebie oczekuję.
    Chwyciła mnie oburącz za głowę i wsunęła go aż do końca. Zadławiłam się, dłońmi opierając się o jej masywne uda. Cofnęła moją głowę i znów nabiła silnie na swojego fiuta.
    -No co jest, już wyszłaś z wprawy? Pracuj nad moim zadowoleniem.
    Kręciło mi się w głowie, ślina ściekała mi już po brodzie. Jednak musiałam się wziąć w garść. Musiałam ją zadowolić.
    Dłońmi zaczęłam masować olbrzymie jądra, językiem próbowałam ruszać na różne sposoby, nabijając się już samowolnie na jej penisa. 
    Bologal zaczęła cicho pojękiwać. Byłam na dobrej drodze. Czułam jak moja cipka robi się mokra. Nie mogłam przecież być tym podniecona. Nie w taki sposób. Jednak ssanie tak olbrzymiego członka stawało się przyjemniejsze z każdą minutą.
    W końcu docisnęła mnie do ściany i brutalnie wpychała go do mojego gardła, uderzając moją głową o ścianę. Łzy znowu naszły mi do oczu. Spływały po policzkach, wraz z niesamowitą już ilością śliny. 
    Byłam nieco otępiała, Bologal nie zwracała na to uwagi, opierając dłonie o biodra nie zwalniała tempa. Jęczała znów coraz wyraźniej. Wiedziałam już, że niedługo skończy, a ja będę musiała połknąć jej spermę.
    Nim jednak się to stało, nie wytrzymałam. Popuściłam. Strużka moczu popłynęła po mojej nodze, wkrótce klęczałam w kałuży moczu. Bologal prawie szczytując odchyliła głowę do tyłu. Po chwili poczułam jak duży strumień nasienia znowu wypełnia moje gardło. Starałam się połknąć jak najwięcej jednak spermy było za dużo. Zakrztusiłam się, z moich ust zaczęła ciec gęsta sperma. 
    Spływała tak samo jak wcześniej ślina. Bologal nie wycofywała penisa z moich ust, dobijając kilka razy mnie do ściany ostatnimi pchnięciami. 
    Gdy go wyjęła opadłam na ziemię, z ust wypływała mi niepołknięta sperma. Na głowę spadło trochę spermy z mięknącego fiuta Bologal.
    Słyszałam jak coś mówi, ale nie docierało to do mnie. Chwyciła mnie za włosy i podniosła. Patrzyłam na nią pustym wzrokiem.
    -Nie popisałaś się, – powiedziała, ale nie groźnie, a raczej drwiąco. -Jeszcze się tak upaprałaś. Muszę z tobą zrobić porządek. 
    Odrzuciła mnie na podłogę. Starałam się pozbierać do kupy i stanąć na nogi. Bologal jednak szarpnęła za łańcuch. Najpierw na czworaka, później już normalnie szłam za nią.
    -Teraz musisz się wykąpać. Nie chce żeby moja niewolnica miała pozasychaną spermę na twarzy albo w dupie. Ruszaj się.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mazoga
  • Projekt z angielskiego 4

    Była godzina 19.00. Zbierałem się właśnie do wyjścia. Miałem wpaść na noc do Natalii. Oczywiście rodzicom powiedziałem, że idę do kumpla. Wziąłem szybki prysznic i ubrałem się. Wybiegłem z bloku i poszedłem prosto do Natalii. Gdy byłem już pod jej blokiem, zadzwoniłem na domofon. Ku mojemu zdziwieniu odebrała Ania, mama Natalii. 

    -Ja do Natalii…-powiedziałem. 

    -Tak, tak wiem. Wchodź, śmiało. 

    Wdrapałem się po schodach i zapukałem do drzwi. W odpowiedzi usłyszałem tylko ciche “otwarte!”. Wszedłem do środka. W mieszkaniu była cisza. Dopiero po kilku krokach zobaczyłem Anię siedzącą na kanapie w salonie. 

    -Niestety zaszły pewne zmiany. Miałam iść do znajomych, ale jednak znajomi wpadają do mnie. 

    -Ach tak. Chyba jakoś się tu pomieścimy-odparłem. 

    Ania uśmiechnęła się pod nosem. 

    -A gdzie Natalia?-spytałem. 

    -Bierze kąpiel, szykuje się już dwie godziny. Rozgość się-powiedziała. 

    Zdjąłem więc buty i usiadłem na kanapie. Oglądałem z Anią jakiś film. Komedia lub obyczajowy, trudno było rozróżnić. W mojej pamięci nadal tkwił seks z kobietą, która siedzi obok. Gdyby nie było w domu Natalii, z pewnością rozszarpałbym ubrania Anii na strzępy i zrobił z nią co tylko chcę. Jednak pomyślałem, że Natalia mogłaby tym razem nie przemilczeć mojego stosunku z jej matką. Gdy już tak tyle o tym myślałem, czułem jak mój “mały” przyjaciel budzi się do życia. Miałem przeczucie, że Ania to zauważyła. 

    -Więc, jak poznałeś Natalię?-zagadała Ania. 

    -W szkole. Chodzimy do jednej klasy. 

    -Ach no tak. Skleroza mnie dopada-zaśmiała się Ania-trochę tu chyba na nią poczekamy, jak myślisz?

    -Na Natalię? Och tak, przyzwyczajam się już do jej spóźnialstwa. Zdaje się jakby zawsze chciała wyglądać idealnie-mówiłem. 

    -Udaje jej się to?-spytała. 

    -Mi się podoba-odparłem. 

    -Fajny z ciebie chłopak-powiedziała kładąc mi rękę na kroczu-po naszym ostatnim spotkaniu już wiem dlaczego cię tak uwielbia. 

    Poczułem jak masuje mojego członka przez materiał spodni. 

    -Gdy sobie przypomnę jak się kochaliśmy, trochę zaczynam zazdrościć mojej córeczce-powiedziała. 

    -Chętnie bym to z panią powtórzył-odparłem. 

    -Nie mów do mnie “pani”-powiedziała kładąc mi palec na ustach-może zdążylibyśmy szybko się zabawić?

    -Mogłoby się udać-odparłem kładąc dłoń na udzie Anii. 

    Ręką szukałem jej skarbu. Gdy w końcu dotarłem na miejsce, spostrzegłem, że jej cipki nie okrywa nic poza legginsami. Zagłębiłem więc w jej szparce dwa palce. Ania westchnęła cicho. Na jej białych legginsach pojawiła się mokra plama. 

    -Będzie lepiej jeśli je zdejmiemy-zaproponowałem. 

    Ania uniosła tyłek z kanapy a ja zsunąłem z niej spodnie. 

    -Proszę, zajmij się moją cipką. Jestem już taka mokra. 

    Ania nie musiała długo czekać. Ukląkłem przed nią. Językiem pogładziłem jej wzgórek łonowy, który dumnie prezentował króciutki paseczek włosów. 

    -Błagam wyliż ją-wyszeptała Ania. 

    Nie chcąc jej dłużej męczyć rozchyliłem wargi sromowe i zagłębiłem we wnętrzu język. Ania wygięła się w łuk jednocześnie łapiąc mnie za głowę. Cipka Anii smakowała wybornie. Miałem ochotę od razu przelecieć ją na kanapie. Z ogromną przyjemnością spijałem jej soczki, które ściekały po całym kroczu. W końcu położyłem Anię wzdłuż kanapy. Zdjąłem do końca jej legginsy i uniosłem nogi. Włożyłem w jej szparkę palec. Potem drugi i trzeci. Ania pojękiwała cicho, podczas gdy ja badałem jej wnętrze. Całowałem jej uda. Uniosłem bluzeczkę Ani. Jej cudowne piersi zostały obnażone. Całowałem jej gorące, stojące sutki. Chwilę później doprowadziłem ją palcami do orgazmu. Miałem zamiar schować we wnętrzu Anii moją erekcję, która prawie łamała rozporek. Już rozpinałem spodnie, gdy nagle z łazienki wyszła Natalia. Dopiąłem guzik w spodniach i szybko podbiegłem do Natalii by ją czymś zająć. 

    -Hej skarbie-powiedziałem przytulając się do niej. 

    Natalia była wyraźnie zaskoczona, że tu jestem. Była w samym ręczniku. 

    -Która to godzina? Nie wiedziałam, że już przyszedłeś-mówiła. 

    -Ach to twoje poczucie czasu-powiedziałem uśmiechając się. 

    -Słuchaj… Niestety moja mama zaprosiła znajomych, moglibyśmy gdzieś wyjść jeśli chcesz.

    -Spokojnie, damy radę-odparłem. 

    Natalia złapała mnie za rękę i zaprowadziła do swojego pokoju. Usiadłem na łóżku i obserwowałem jak się przebiera. Zrzuciła z siebie mokry ręcznik. Wyglądała pięknie. Otworzyła szafę żeby wyjąć ubrania. Pochyliła się a jej pupa wypięła się cudownie. Miałem już ciasno w spodniach, ponownie. Natalia wyjęła czarne, skąpe majtki. Przełożyła je przez nogi i wciągała na swoją pupcię kręcąc nią przy tym. Byłem w siódmym niebie. Potem Natalia włożyła jakiś stanik dobrany pod kolor majtek. Nałożyła na siebie czarną, krótką sukienkę, idealnie opinającą jej seksowne ciało. 

    -Zapiąłbyś mi zamek?-spytała odwracając się do mnie plecami. 

    -Pewnie.

    Podszedłem do niej i powoli zapiąłem sukienkę. Zrobiłem krok bliżej i złapałem ją za biodra. Położyłem głowę na jej ramieniu. 

    -Wyglądasz wspaniale-powiedziałem. 

    -Dzięki skarbie-odpowiedziała odwracając głowę i całując mnie w usta. Obróciła się w moją stronę i objęła mnie. Złapałem ją za udo i gładziłem je dłonią. Nagle drzwi do pokoju otworzyły się. Stanęła w nich Ania i powiedziała:

    -Goście już przyszli-zawiadomiła nas. 

    -Ani chwili spokoju-westchnęła Natalia. 

    Wszyscy poszliśmy do przedpokoju aby się przywitać, pomimo, że nie znałem tych ludzi. W końcu do mieszkania weszły trzy osoby. Wśród nich rozpoznałem kochanka Anii. Była tam także kobieta z mężczyzną, prawdopodobnie małżeństwo. Podaliśmy sobie ręce i przedstawiliśmy się sobie. Kochanek Anii to Robert, nieznana mi dotąd kobieta to Marta a jej mąż nazywa się Artur. Wszyscy poszli do salonu, podczas gdy ja i Natalia przemknęliśmy się do pokoju. Gdy zamknęliśmy drzwi, złapałem ją za pośladki i uniosłem do góry. Natalia od razu oplotła mnie nogami. Nasze usta spotkały się ponownie, a języki rozpoczęły igraszki. Na ślepo szedłem przed siebie z Natalią na rękach. W końcu napotkałem łóżko i położyłem na nim delikatnie moją zdobycz. Ponownie objąłem w ręce jej uda, podwijając przy tym jej sukienkę. Nagle usłyszeliśmy dzwonek telefonu. 

    -Kurde, to mój. Muszę odebrać zaraz wracam-powiedziała wychodząc do łazienki. 

    Siedziałem wkurzony na łóżku. Miałem na wieczór wielkie plany i nic się nie udało. Postanowiłem iść się czegoś napić. Gdy wyszedłem z pokoju zobaczyłem grupkę roześmianych ludzi. Siedzieli przy dużym stole w kuchni. Na stole stały już dwie puste butelki wina. Z pewnością wszyscy bawili się lepiej ode mnie. Straciłem już prawie całą nadzieję, że będę się dziś kochał z Natalią. Jakby od niechcenia usiadłem razem ze wszystkimi przy stole. Trochę pogadaliśmy i pożartowaliśmy. Gdy Natalia wyszła z toalety, zdziwiła się, że nie czekam w pokoju. Powoli podeszła i usiadła obok mnie. Dorośli byli coraz bardziej podpici. W końcu Artur powiedział:

    -To jak… poker?

    Podobnie jak Natalia, milczałem. Jednak wszyscy inni ucieszyli się na tą propozycję. 

    -A rozbierany?-spytała Marta. 

    -A czemu nie-odparł Artur pijackim tonem. 

    -A wy dzieciaki, gracie?-spytał Robert. 

    -Czemu nie…-odparłem. 

    -No to gramy-dodała Natalia. 

    Artur potasował i rozdał karty. Miałem świadomość, że nigdy nie grałem w pokera i nie mam nawet pojęcia o zasadach, jednak chciałem aby ten wieczór był ciekawszy. Karty zostały już podzielone. Już po trzech rundach trafiło na Roberta. Z miną cwaniaka zdjął skarpetki. W kolejnej rundzie padło na Martę. Zdjęła wiec swoją koszulę i rzuciła za siebie. Każdy mężczyzna co chwilę na nią spoglądał. Kolejna runda-ja. Poszedłem śladem Roberta i pozbyłem się skarpetek. Po pięciu minutach byłem już w samych spodniach. Szło mi najgorzej ze wszystkich. Kolejne minuty i zostałem w bokserkach a Marta i Ania w majtkach. Podniecenie wzrastało u każdego. Chwilę później ja i Marta straciliśmy wszystkie ubrania. Moja dziewczyna wciąż miała na sobie majtki i stanik. Nie miałem pojęcia, że jest taka dobra. Bez ciuchów zostali wszyscy oprócz Natalii i Artura. Artur miał na sobie nawet spodnie, jednak w kolejnych rundach je stracił, tak jak bokserki. 

    -Jak to zrobiłaś młoda?-spytał oburzony Artur. 

    -Sama nie wiem-odparła. 

    Zauważyłem na jej twarzy mały uśmieszek. 

    -Nie wierzę ci. Schowałaś karty i tyle-powiedział Artur. 

    -Gdzie niby miałabym je schować?-zaśmiała się Natalia. 

    -W staniku-powiedział Robert-Zdejmij stanik to się przekonamy. 

    -Dobra. 

    Natalia rozpięła stanik i położyła go na stole. 

    -No to może majtki-powiedział Artur. 

    -Niech będzie. 

    Natalia wstała i chwyciła za majtki. Zauważyłem jak jedna karta zostaje przez nią zrzucona z krzesła na podłogę. 

    -Tu jest-krzyknęła Marta podnosząc kartę. 

    -Ktoś tu oszukiwał-powiedziała Ania. 

    -Trzeba by ją jakoś ukarać-powiedział Artur. 

    -Jak to ukarać?-spytała zaskoczona Natalia. 

    -Normalnie, moglibyśmy cię związać-powiedział Robert. 

    -Świetny pomysł Robercie-odparł Artur. 

    Ania wstała i poszła do sypialni. Po chwili wróciła z kajdankami w ręce. Położyła srebrne kajdanki na stole i usiadł na miejscu. 

    -Proszę bardzo-powiedziała. 

    -No, no, Aniu. Po co ci takie kajdanki?-zaśmiał się Artur. 

    -Żeby skuć moją córkę-odparła. 

    -W takim razie musisz być nam posłuszna Natalio. Wejdź na stół-mówił Artur. 

    Pomogłem Natalii wejść na stół. 

    -Zdejmij majtki-dodał Artur. 

    Natalia posłusznie zsunęła majtki z tyłeczka. Artur wszedł na stół i złapał kajdanki. 

    -Odwróć się łaskawie. 

    Natalia odwróciła się a Artur zakuł jej ręce z tyłu kajdankami. 

    -Uklęknij grzecznie kotku-powiedział Artur-jako, że to ja powinienem wygrać, pozwolę sobie na drobną rekompensatę. 

    Wziął swojego penisa w rękę i zaczął masować. Po chwili jego członek był już sztywny. Uniósł brodę Natalii i zbliżył penisa do jej ust. Ona bez sprzeciwu otworzyła buzię. Artur złapał ją za głowę i wsadził kutasa głęboko do środka. Ruszał głową Natalii w przód i w tył. Ona klęczała jedynie niczym niewolnica. Całe jej usta zajmował penis Artura. Ona wyraźnie nie dawała sobie rady z przełykaniem śliny, toteż ściekała ona na stół długimi strugami. Na chwilę wyjął penisa i zaczął nim uderzać w policzki mojej dziewczyny. Za chwilę znów włożył penisa do jej ust. Tym razem jego ruchy były znacznie szybsze. 

    -Oo tak mała-powtarzał co chwilę. 

    Musiało mu być całkiem przyjemnie bo co chwilę przymykał oczy. Natalia zaś krztusiła się jego przyrodzeniem i własną śliną. Po chwili Artur wystrzelił w jej ustach. Gdy jego penis opuścił jej usta, ona łapczywie łapała powietrze. Po brodzie ściekało jej nasienie. 

    -Śmiało, nie krępujcie się-powiedział Artur siadając na swoim miejscu. 

    Chciałem wstać lecz ubiegła mnie Marta. Szybko wskoczyła na stół i położyła się przed Natalią. Niewolnica nie czekając na polecenia przyssała się do cipki Marty. Wstałem z krzesła i wszedłem na stół. Uklęknąłem za moją dziewczyną i nakierowałem stojące przyrodzenie na jej szparkę. Chciałem wejść do środka, lecz sprawił to ból mi i Natalii. Ania wstała z miejsca i podeszła do mnie. Usiadłem na krawędzi a ona zaczęła lizać i ssać mojego przyjaciela. 

    -Nie ma za co-powiedziała klepiąc mnie w tyłek gdy wstawałem. Ponownie spróbowałem wejść w Natalię. Tym razem zanurzyłem się do połowy. Z każdą chwilą przyspieszałem moje ruchy. Słyszałem ciche pojękiwania Marty i mojej dziewczyny. Wchodziłem coraz głębiej, kawałek po kawałku. Złapałem Natalię za skrępowane ręce i posuwałem ją najszybciej jak potrafiłem. Czułem jak jej cipka tonie w sokach. Wszyscy siedzieli dookoła stołu i obserwowali widowisko. W końcu moje zawory puściły i wystrzeliłem w pochwie Natalii ciepłym, lepkim nasieniem. Gdy wyrzuciłem z siebie wszystkie ładunki spermy, opuściłem jamę mojej dziewczyny. 

    -No, no młody. Masz zapał-powiedział Artur przyklaskując. 

    Mój penis kleił się od spermy zmieszanej z sokami z cipki Natalii. 

    -To teraz chyba moja kolej-powiedział Robert wstając z krzesła. 

    Zszedłem ze stołu a moje miejsce zajął Robert. Także Marta usiadła na swoim miejscu po udanej minetce. 

    -A ty Aniu? Nie chcesz niczego od Natalii?-spytał Artur. 

    -W sumie, chyba skorzystam-odparła. 

    Wdrapała się na stół i uklękła przed córką, wypinając pupę. Natalia od razu zabrała się za lizanie jej szparki. Na twarzy Anii pojawił się grymas rozkoszy. Przez ten widok, mój penis ponownie budził się do życia. Wciąż była na nim sperma. Po mojej prawej stronie siedziała Marta. Spojrzeliśmy się na siebie i wymieniliśmy uśmiechami. Spostrzegłem, że kątem oka patrzy na mojego penisa, który rytmicznie podnosił się do góry. Nagle Marta wstała i powiedziała:

    -Mogę się przysiąść?

    -Pewnie-odpowiedziałem. 

    Odsunąłem się z krzesłem do tyłu, a Marta powoli siadała na moim sztywnym członku. W jej norce było mi na prawdę bardzo dobrze. 

    -Ooch tak. Ale gruby…-sapała Marta. 

    Przez cały czas patrzyła na mnie Natalia. Ciągle klęczała przed swoją matką. Jej piersi bujały się przez szybkie ruchy Roberta. Widziałem w jej oczach radość z rozkoszy. Gdy Robert z nią skończył, spuszczając się na jej tyłeczek, upadła na bok, oddychając głęboko ze zmęczenia. 

    -Już nie mam siły-wydyszała mi Marta. 

    Nie czekając dłużej, złapałem moją partnerkę za biodra i wstałem z krzesła. Oparłem ją na stół i złapałem za włosy. Jej piersi rozlały się na stole. Głowę miała odchyloną do góry. Wolną ręką złapałem jej obie ręce i przytrzymałem z tyłu. Z każdym ruchem biodrami dociskałem Martę do stołu. Moje ruchy były powolne, ale dokładne. Marta jęczała z rozkoszy. Kątem oka zobaczyłem jak Ania ponownie wychodzi do sypialni. Nie było jej jakiś czas, lecz gdy wróciła trzymała w ręce gumowego penisa doczepionego do paska. Ania włożyła na siebie strap-on i zapięła mocno. Podeszła do swojej córki od tyłu. Przewróciła ją na plecy i rozchyliła szeroko uda. Skierowała swój sprzęt na pizdeczkę Natalii i zaczęła ją posuwać. Pierwszy raz widziałem jak kobieta posuwa drugą. Piersi Anii i Natalii podskakiwały rytmicznie z każdym dopchnięciem bioder. Nagle jęki Marty stały się intensywniejsze. Czułem na członku jak jej cipka pulsuje. Sama sięgnęła do swojej łechtaczki i zaczęła ją pieścić. Szczerze mówiąc większą ochotę miałem na moją dziewczynę. Podszedł do mnie Robert i spytał:

    -Nie zamieniłbyś się?

    -Dobra-odparłem. 

    Puściłem Martę i opuściłem jej norkę. Wszedłem na stół i dołączyłem się do pań. Tak samo zrobił Artur. Myślałem o spenetrowaniu dziurki Anii lecz przez jej krocze przebiegał pas. Na moje szczęście panie zmieniły pozycję. Ania leżała na plecach, a na nią nadziewała się Natalia. Artur załadował penisa w usteczka mojej dziewczyny. Ja zaś naplułem na jej odbyt i wsmarowałem ślinę w dziurkę. Powoli zacząłem napierać główką penisa na jej dupcię. Nie było łatwo, jednak po chwili mój kutas zaczął się chować w Natalii. Wpychał się do środka centymetr po centymetrze. Natalia jęczała z pełnymi ustami. Bardzo mnie to podniecało. Jej odbyt nie stawiał mi już oporu i mogłem ją posuwać tak jak chciałem. Złapałem ją za kajdanki i przyspieszyłem tempo. Nagle mój penis zaczął pulsować i poczułem przyjemne dreszcze. Mój fiut wystrzelił spermą jak z armaty.  Nasienie wyciekało z odbytu mojej dziewczyny, spływając na penetrowaną cipkę. Po chwili również Artur wytrysnął w Natalię zalewając jej twarz białą cieczą. Wyjąłem penisa z tyłka Natalii. Pomogłem jej wstać. Ania niespodziewanie chwyciła mojego członka w rękę i zaczęła z niego zlizywać nasienie. 

    -My już chyba będziemy się zbierać-powiedział Artur chwytając Martę za rękę.

    -Było świetnie. Musimy to niedługo powtórzyć-dodała Marta.

    Jakiś czas później wyszli. Robert podobnie jak ja został na noc. Rozkuliśmy Natalię po czym wykąpałem się z nią. Razem położyliśmy się do łóżka od razu po kąpieli, nie ubierając się nawet. Byłem tak zmęczony, że od razu zasnąłem przytulony do Natalii.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Pussylover

    Oceńcie jak macie czas. Najprawdopodobniej to już ostatnia część.

  • Szantaz (II) cd…

    Tym razem impreza się udała i do domu wróciłem po 5-ej nad ranem. Od razu położyłem się spać do swego lóżka. Gdy się obudziłem od razu pomyślałem, że miło by było zacząć dzień od sexu. Więc w samych bokserkach zajrzałem do sypialni rodziców. Niestety mamy tam nie było. Znalazłem ją w kuchni. Stała pochylona nad stołem i zapisywała coś na kartce. Miała na sobie różową koszule nocną sięgającą do kolan. Jej wypięty tyłek bardzo mnie pobudził i podniecił. Tak, że mój mały zaczął momentalne rosnąć i twardnieć. Stanąłem w drzwiach kuchni blokując wyjście. Przez chwilę cieszyłem się widokiem mojej mamy, która nieświadoma mojej obecności kusząco wypinała w moją stronę swój tyłek. – Dzień dobry mamusiu. Zrobisz mi kawę? Powiedziałem nagle. Mama w jednej sekundzie wyprostowała się i odwróciła sie w moją stronę. Odruchowo zaczęła zapinać guziki na koszuli, które odsłaniały jej spory dekolt. Cofając się ku drugiemu końcu kuchni natknęła się na parapet przy oknie. Nie miała drogi ucieczki. Wiedziałem, że nie ma szans mi się teraz wymknąć. Na jej twarzy ujrzałem przerażenie w momencie gdy zobaczyła mojego sterczącego kutasa, który wypychał materiał moich bokserek. Milcząc patrzyła raz na moją twarz raz na mojego kutasa. Aż w końcu przemknęła ślinę i się odezwała: – Czego ode mnie chcesz? – Mówiłem już. Mam ochotę na kawę. – Sam sobie zrób. Nie jestem Twoją służącą. Wtedy z mojej twarzy zniknął uśmiech. Podszedłem do mamy i złapałem ją za ramiona. Przycisnąłem ją mocno do parapetu własnym ciałem. Jej piersi miażdżyły się pod naporem mojej klatki piersiowej. – Proszę przestań. Puść mnie… Jęknęła gdy między jej uda wsunąłem moje kolano. Prośby mamy na nic się zdały. Teraz trzymając jej obie ręce z tyłu jedną ręką, drugą zacząłem rozpinać guziczki od jej koszuli nocnej. Mama próbowała się wyrwać, lecz jej poczynania nic nie dały. Byłem od niej silniejszy. Rozpinając jeden po drugim guziku kierowałem się ku dole. Ostatni guzik znajdował się przed pępkiem, więc nie była to koszula, którą można było rozpiąć do samego dołu, lecz wystarczyło aby wydobyć na wierzch piękne piersi mojej mamy. Gdy przestała się wyrywać poluźniłem uchwyt. Wtedy zacząłem lizać i ssać jej sutki, które pod wpływem mojego języka stały się sterczące i twarde. – Proszę nie… Nie rób tak…. Puść mnie, zaraz zrobię Ci tą kawę. Wydobyła z siebie szept wraz jękiem przyjemności. – Zapomnij już o kawie mamo. Teraz mam ochotę na coś innego. – Na co? Zapytała szybko. Była w stanie zrobić wszystko, aby wyrwać się z mych rąk. – Na Twoją różową cipkę moja mamusiu… – O nieeee… Proszę tylko nie to… – A właśnie że tak. Uśmiechnąłem się jej prosto w oczy. Łapiąc mamę ponownie za ramię popchnąłem ją w stronę stołu. Mama znalazła się teraz pochylona nad stołem z wypiętym tyłkiem w moją stronę. – Rozchyl nogi! Rozkazałem. – Nie… Nie chcę. – A chcesz aby Twój mąż zobaczył film na którym się pieprzysz z innym facetem? Jeśli nie, to rób co mówię i rozchyl nogi. Po chwili mama stanęła w lekkim rozkroku, a ja w tym samym czasie ściągnąłem bokserki. Jedną ręką wciąż dociskałem mamę do stołu, a drugą dłonią przesuwałem po jej udzie. Kierując się ku górze zadzierałem jej koszulę nocną, aż odsłoniłem jej cudowny tyłeczek. Teraz twardym kutasem jeździłem po jej pośladkach. W końcu przylgnąłem mocno do mamy, wsuwając swego kutasa miedzy jej pośladki. Czułem jak coraz bardziej wilgotnieje cipka mamy. Czułem, że mimo wszystko ma też ochotę na sex. Na mojego kutasa… – Lubisz tak mamusiu? Chcesz go poczuć w środku? – Nie synu! Proszę nie rób tego. Nie możemy przecież… Jesteś moim syyyy…. Nie zdążyła dokończyć wyrazu ponieważ poczuła jak wchodzę w jej różową cipkę… Mocno… Głęboko… Raz za razem posuwałem mamę od tyłu. Mama pojękiwała za każdym razem gdy czuła w sobie całego mojego kutasa. Trzymała się kurczowo stołu, który pod wpływem mych pchnięć cały się poruszał. Po pewnym czasie podniosłem nogę mamy i ugiętą w kolanie położyłem na stół. Wtedy mama jeszcze bardziej poczuła mojego członka, gdy wchodził w jej rozpaloną cipkę… Już nie potrafiła tłumić i kontrolować swych jęków spowodowanych kolejnymi dawkami rozkoszy. Jej jęki roznosiły się po całym mieszkaniu, a ja wciąż wchodziłem i wychodziłem w mokrą i gorącą cipkę mojej mamy. W pewnym momencie poczułem i zauważyłem jak ciało mamy zaczyna się prężyć, a jej cipka zaciska się na mym penisie. Dobrze znałem te uczucie i wiedziałem, że mamę ogarnia orgazm. Posuwałem ją wciąż i wciąż… Mocniej i coraz szybciej… Pozwalając aby orgazm ogarnął jej całe ciało… Gdy w końcu opuściły ją spazmy rozkoszy wyszedłem z jej cipki. Mama jednak leżała wciąż na stole w tej samej pozycji. Złapałem ją za pośladek poklepując go kilka razy. Drugą zaś ręką doprowadziłem swego kutasa do wytrysku. Gorąca sperma poleciała wprost na mamy tyłek i plecy. – Podobało Ci się mamusiu? Zadałem pytanie, lecz nie oczekiwałem na nie odpowiedzi. – Co Ty synu zrobiłeś? Wyszeptała łapiąc wciąż oddech po niedawnym orgazmie. Na to pytanie mama nie usłyszała odpowiedzi. Pomogłem mamie wstać ze stołu i uśmiechnąłem się do niej. – Teraz możemy się napić kawki mamo…. Cdn..

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Black White
  • Wyznania golaski

    Uwielbiam być goła. Rozbieram się kiedy tylko mogę. W domu, gdy jestem sama, nie ma mowy, żebym miała cokolwiek na sobie (chyba że jakieś klamerki na sutkach, albo jakieś sznurki, gdy mam ochotę na zabawy). Mieszkam na wsi. Wieczorami lubię sobie wyjść na pobliski przystanek zapalić papierosa. Ubieram wtedy rozpinaną krótką sukienkę. Na miejscu Ją rozpinam, uwalniając gołe cycuszki a moją cipeczkę delikatnie smyra wiaterek. To baaaardzo mnie podnieca. Tak jak widok nadjeżdżających samochodów, gdy ja sobie palę praktycznie goła. Często też chodzę na spacery, polnymi drogami. Wtedy też się szybciutko rozbieram i nieraz machałam będącym w pobliżu żniwiarzom, a moje cycuszki podskakiwały wtedy radośnie. Masturbacja na świeżym powietrzu to coś cudownego!

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Asia Pee
  • Marta I

     Był przyjemny dzień. Leżałam sobie na łóżku w bluzce na ramiączkach i krótkiej spódniczce. Czytałam jakieś bzdury w internecie. Nie powiem, że mi się nudziło, jakoś nigdy nie miałam problemów z nudą, ale w tym momencie oczekiwałam. Miał przyjść mój kolega ze szkoły, z którym mieliśmy zrobić prezentację na historię.

    W sumie powinnam opowiedzieć coś o sobie, nazywam się Marta i niedawno skończyłam szesnaście lat. Właśnie zaczęłam technikum, w którym zdecydowana większość to chłopcy. Niektórzy całkiem czarujący, ale niestety znaczna część to niedojrzali gimnazjaliści, którzy przyszli do szkoły średniej. Ale Piotr taki nie był. On zawsze był inny. Dojrzalszy. Nie angażował się w dowcipy kolegów mające uprzykrzyć komuś innemu życie. Był na uboczu. Trochę jak ja. I znowu zeszłam z tematu, miałam opowiadać o sobie.

    Jestem blondynką, mam średniej długości włosy i jestem dość wysoka jak na kobietę, nieco ponad metr osiemdziesiąt. Wśród pięciu dziewczyn z klasy to ja jestem najwyższa. Urodę mam przeciętną, jak się pomaluję to czasem ktoś coś powie, że się wystroiłam i ładnie wyglądam, ale wiem, że to udawane, a w każdym razie tak mi się wydaje.

    Tak jakoś się stało, że podczas lekcji historii mieliśmy się dobrać w pary i zrobić projekt odnośnie konkretnych epok. Nam przypadł barok. A dobraliśmy się w parę, bo siedzieliśmy obok siebie i tak jakoś wyszło. Nie rozmawialiśmy za wiele, ale na potrzeby pracy grupowej się dogadaliśmy.

    W sumie to był taki początek naszej znajomości, bo zaczęliśmy więcej pisać. Okazał się być bardzo ciekawym człowiekiem. Miał wiele zainteresowań, które starannie chował przed oczami naszych kolegów z klasy. Umówiłam się z nim na tę sobotę. Akurat rodzice jechali do cioci, a ja powiedziałam, że muszę zrobić projekt to zostałam sama w domku jednorodzinnym.

    Puk, puk, puk.

    To pewnie on, pomyślałam. Wstałam. Poprawiłam spódniczkę, która mi się lekko podwinęła i zeszłam na dół. To był on. Młody brunet, rówieśnik o dość szczupłej posturze, ale nie przerażający i chudy. Uśmiechnął się do mnie i błysnął swoimi niebieskimi oczami.

    – Wejdź, proszę – powiedziałam. – Napijesz się czegoś?

    – Nie, dzięki. – Chwila ciszy. – Albo wiesz co? Może jakąś herbatę.

    – To chodź do kuchni – zaprosiłam go gestem, kiedy zdejmował buty.

    Poszedł za mną i czułam jego spojrzenie na moich nogach. Z racji tego, że jestem wysoka, to moim atutem raczej są nogi, które nie do końca świadomie wyeksponowałam spódniczką w szkocką kratę. No nic, niech sobie chociaż popatrzy. Zaparzyłam dwie herbaty dla nas i zaprosiłam go na piętro.

    Przez pewien czas zaczęliśmy żywiołowo dyskutować na temat naszej pracy. Zdziwiłam się jego stanem wiedzy, bo wiedział dość sporo na temat tych czasów. Rzeczywiście się przygotował, kiedy, trochę wstyd mi przyznać, ja nic nie powtórzyłam. Kilku rzeczy nie rozumiałam, to mi spokojnie wyjaśniał. Miał dość spore zasoby cierpliwości. Z chwili na chwilę byłam coraz bardziej oczarowana nim. Nawet nieświadomie zaczęłam go kusić odsłaniając nieco bardziej moje nogi czy chwytając się za dekolt i machając nim mówić, że jest dość ciepło.

    – Zdejmij tę bluzę, gorąco jest – powiedziałam. Rzeczywiście było gorąco. Mój ojciec bardzo lubi jak jest ciepło w domu, chociaż dopiero rozpoczęła się zima i jeszcze nie było minusowych temperatur, to w domu było prawie dwadzieścia pięć stopni.

    – Masz rację. Gorąco – powiedział i zdjął trochę przepoconą bluzę. Poczułam jego zapach, zmieszany dezodorant z potem. Na białej koszulce były małe plamy pod pachami i się uśmiechnęłam pod nosem.

    – Czemu się śmiejesz?

    Dźgnęłam go w bok.

    – A tak po prostu, spociłeś się przy mnie – zaśmiałam się.

    – To nie tak, po prostu… – zawstydził się.

    – Jaki wstydzioch, spokojnie, nikomu nie powiem. – Dźgnęłam go ponownie.

    Ożywił się i oddał mi kuśkańca w bok. Tak zaczęliśmy się droczyć i zauważyłam, że czasem muska swoimi palcami moją prawą pierś. Przyznam, że to na mnie dość przyjemnie zadziałało, ale głupio mi było tak przed kolegą, którego praktycznie nie znam przyznać się, że dobrze mi jest jak dotyka mi piersi. Ale nie chciałam przestawać. Więc zabawa trwała w najlepsze.

    Następnie chwycił mnie za boki i przełożył przez swoje nogi, tak, że moje podbrzusze było na jego udach. Leżałam trzymana przez niego na brzuchu i spojrzałam na niego z uśmiechem.

    – I co teraz? – spytałam. – Powaliłeś mnie. Co ze mną zrobisz?

    On nic nie odparł. Podwinął mi bluzkę. Przeszedł mnie dreszcz. Byłam trochę zaniepokojona, bo tylko raz byłam z chłopakiem, który był dość niekoniecznie delikatny, ale postanowiłam mu zaufać, przynajmniej na razie. Nie oponowałam, czekałam na rozwój wypadków.

    – Piotrek, nie sądziłam, że dzisiaj będziesz mnie rozbierać – powiedziałam.

    – Ja tylko tak… – I zaczął chować moje nagie plecy pod bluzką.

    – Nie przerywaj, zrób mi masaż – powiedziałam.

    Znowu podwinął mi bluzkę i zaczął jeździć rękoma po moich plecach. Raz delikatnie, raz mocniej uciskał mięśnie i skupiał się w okolicach łopatek.

    – Widzę, że przeszkadza ci – szepnęłam.

    – Co?

    – Stanik. Możesz rozpiąć – powiedziałam.

    – Nie no, nie jestem taki – odparł Piotrek.

    – Nie krępuj się, mi też przeszkadza, a chcę masaż.

    W końcu zdjął i zaczął drapać i masować moje nagie plecy. Czułam, że coraz bardziej mi podwija bluzkę, a miseczki od stanika już nie zakrywają mi piersi. Jego ręce zaczęły coraz bardziej błądzić po moim ciele. Kręgosłup, łopatki, barki, talia, łopatki, żebra, w końcu jedna ręka dotknęła piersi i westchnęłam. Cofnął rękę, ale po chwili wrócił i zaczął badać mi pierś. Najpierw jedną, potem drugą. Zaczął bawić się moimi sutkami, a ja zaczęłam ciężej oddychać.

    Piotr zaczął mi drażnić, jeździć palcami i szczypać sutki, a następnie ugniatać piersi. Bardzo mnie to podniecało. Takiego masażu jeszcze nie miałam i czułam, że robi mi się naprawdę dobrze. Postanowiłam zrobić krok do przodu. Odwróciłam się do niego i usiadłam obok.

    – Nie podobało się? – spytał speszony.

    – Więcej odwagi – odparłam zdejmując bluzkę i stanik siedząc przy nim topless. – Wszystko robisz dobrze.

    Zbliżyłam się do niego i pocałowałam go. On położył mi ręce na talii, a ja zdjęłam mu koszulkę i przytuliłam się do jego nagiego torsu rozgniatając swoje piersi na jego ciele i coraz szybciej całując go. On po chwili przejął inicjatywę i zaczął darzyć pocałunkami moją szyję, a potem położył mnie na łóżku i zaczął powoli całować mnie coraz niżej. Gardło, obojczyk, żebra, piersi. Zaczął językiem jeździć i coraz bardziej zbliżać się do sutków i darzyć je obfitymi pocałunkami i lekko podgryzając je. Następnie zaczął całować niżej, splot słoneczny, brzuch, pępek, podbrzusze i włożył mi rękę pod spódniczkę.

    Poczułam dotyk na materiale majtek, które były już dość mokre. Delikatnie paluszkiem przejeżdżał mi po szparce przez materiał, a ja zaczęłam szybciej oddychać. Odpływałam. Czułam jak jedna ręka głaszcze mnie po norce, a druga zajmuje się piersią. Widziałam namiot w jego spodniach.

    Chciałam, żeby on też poczuł się dobrze i rozpięłam mu pasek. Następnie guzik od spodni i rozporek. Zaczęłam mu zdejmować jego czarne bojówki i ukazał mi się namiot w jego bokserkach. Stuknęłam palcem w główkę jego penisa. Następnie chwyciłam go ręką i zaczęłam powoli zgniatać. Widziałam rozkosz na jego twarzy. Przestałam. Zdjęłam jego spodnie do końca i wypięłam się, żeby zdjął mi spódniczkę.

    Nie musiałam długo czekać, jednocześnie zrzucił ze mnie spódniczkę i moje białe majteczki z widoczną plamką od moich soczków. Piotr pochylił się i zbliżył swoją twarz do mojej myszki. Zaczął ją pieścić i delikatnie darzyć dotykiem swojego języka wspomagając się swoją ręką. Po chwili ręka zaczęła mi przeszkadzać i powiedziałam mu o tym. Nie miał zbyt wielkiego doświadczenia, co odczuwałam w jego odruchach, ale to nie odejmowało mu, był pokorny i słuchał się mnie i wykonywał polecenia. Raz pieścił językiem łechtaczkę, raz wargi, a raz wejście do pochwy i na przemian, w różnej kolejności, zataczał kółka językiem, a potem wykonywał ruchy względem jednej osi. Po chwili doszłam. Głośno westchnęłam i zaschło mi w gardle. Rozluźniłam się. On nadal mnie pieścił. Niczego nie zauważył. W tym momencie zaczęło się to robić przeszkadzające. Chwyciłam go za głowę, żeby mnie pocałował, a nie moją myszkę. Z początku nie chciał, ale szybko się przekonał.

    Jak już złapałam oddech, to ja go położyłam i zdjęłam mu ostatnią część jego garderoby i ukazał mi się jego maszt. Naciągnęłam skórkę i pocałowałam główkę. Następnie zaczęłam robić mu dobrze ręką. Nie potrzebowałam dużo czasu bo chwilę potem doszedł i jego nektar poleciał mu na brzuszek. Zaczęłam go zlizywać.

    – Byłeś wcześniej z jakąś kobietą?

    – Nie – odparł i jego wzrok uciekł.

    – Nic nie szkodzi…

    W tym momencie usłyszałam szczęk zamka w drzwiach i zaczęłam się natychmiast ubierać, to samo zrobił Piotr. Kiedy rodzice weszli do pokoju wyglądaliśmy jakbyśmy cały czas uczyli się historii.

    Jak już Piotr poszedł do domu, to napisałam mu, że zapraszam go w poniedziałek po lekcjach, to zajmiemy się jego doświadczeniem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Istota

    Mam nadzieję, że się spodoba i dajcie znać czy pisać dalszą część 🙂

  • Szantaz (III)

    Gdy spokojnie piłem kawę, mama poszła pod prysznic. Po kilkunastu minutach bez słowa wyszła z domu. Postanowiłem, że dziś zostanę w domu. Siedziałem więc w salonie przed telewizorem. W pewnym momencie wpadłem na pomysł, że dziś wieczorem można by wypić jakiegoś drinka w domu, razem z mamą. Wyskoczyłem do pobliskiego sklepu i kupiłem wódkę i napój. Włożyłem je do lodówki, aby były schłodzone na wieczór.  Upalny dzień mijał leniwie. Mama wróciła do domu w porze obiadowej wykończona upałem. Od razu rozebrała się w swej sypialni i poszła pod prysznic. Gdy tylko usłyszałem jak leci woda z prysznica, podszedłem pod drzwi łazienki i wszedłem do środka. Mama stała w wannie trzymając w ręku gąbkę. Jej ciało było mokre i pokryte pianą. Gdy mnie ujrzała momentalnie starała zasłonić swe piersi i cipkę. 

    -Co tu robisz? Wyjdź! 

    – Przyszedłem Ci umyć plecy mamo.

    Nie czekając dłużej podszedłem do mamy i wziąłem z jej ręki gąbkę. Usiadła wtedy w wanie skulona, a ja delikatnie namydlałem jej plecy. Rozkoszowałem się widokiem z góry jej piersi przeciśniętych do podkulonych kolan. Widok ten bardzo mnie podniecił i mój penis zaczął sztywnieć i twardnieć. Widziałem, że mama to też zauważyła, więc ściągnąłem spodenki i majtki po czym usiadłem na krawędzi wanny.

    – Weź go do ręki mamo i też go zacznij namydlać. Powiedziałem z uśmiechem. 

    Mama spojrzała najpierw na moją twarz a potem na mojego sterczącego penisa.  Wiedziała, że nie żartuje. Nałożyła na rękę  odrobinę żelu i wzięła go w dłoń. Ścisnęła lekko po czym zaczęła go masować… Namydlać… Przesuwając dłonią w przód i tył. Tak przez dłuższy czas poruszała swą dłonią nie spuszczając wzroku z mojego penisa pokrytego pianą. 

    – Wystarczy… Powiedziałem.

    Po czym wszedłem do wanny i podniosłem mamę na nogi. Stałem tuż za nią, lekko ocierając się o pośladki mamy. Mama odkręciła wodę, która leciała na nasze nagie ciała. Swymi rękoma pomagałem spłukać pianę z jej ciała. Przesuwałem dłońmi po jej ramionach, plecach, piersiach, brzuchu… Gdy z ciała mamy pozbył się ostatni fragment piany odwróciłem ją twarzą do mnie. Jej wzrok cały czas skierowany był na mojego sztywnego penisa. Skierowała strumień wody teraz tylko na mnie pozbywając się z mego ciała piany. Delikatnie dotknęła mojej klatki piersiowej i przesuwała dłonią w dół. Powoli niżej i niżej, aż do mego penisa. Chwyciła go bez słowa i zaczęła go masować delikatnie, a po chwili coraz szybciej i szybciej. Trzymałem mamę za ramiona całując jej piersi. Po chwili puściła go. Klęknęła przede mną łapiąc mnie za uda. Mój penis dotykał delikatnie jej policzka. Mama spojrzała na moją twarz po czym wzięła mojego czyściutkiego kutasa do buzi. Po kilku ruchach wyjęła go i zapytała:

    – Tego chcesz ode mnie?

    – O tak mamo… Chcę…

    Po czym ponownie mój penis zniknął głęboko w jej ustach. Ssała  i lizała go tak cudownie, że czułem jak krew się gotuje w całym penisie. Zacząłem postękiwać z przyjemności, a mama wciąż wsuwała go coraz głębiej i szybciej, by po chwili wyjąć go i drażnić języczkiem mego grzybka. Po chwili ponownie zniknął mój kutas w jej buzi.  Poczułem, że jestem juz bliski wytrysku, a mama wciąż i wciąż pieściła go ustami.

    – Lubisz mojego kutasa mamo? Zapytałem postękując.

    – Yhmm yhmm… Mruknęła twierdząco nie wyjmując go z ust.

    Dotknąłem jej policzka i wyszeptałem:

    – Jesteś kochana mamusiu… Zaraz trysnę.

    Wtedy mama wyjęła go z ust i wzięła go w rękę. Zaczęła go masować tak długo i intensywnie, aż gorąca sperma poleciała na jej jędrne piersi. Postękując patrzyłem jak biały płyn zalewa piersi mojej mamy. Na koniec jeszcze raz spłukaliśmy się wodą i wyszliśmy z łazienki. Rozeszliśmy się do swych pokoi, aby się  ubrać. Po czym spotkaliśmy się w salonie jedząc obiad. Po smacznym objedzie zostaliśmy w salonie. Ja usiadłem na fotelu a mama na kanapie zakładając nogę na nogę. Miała na sobie letnią sukienkę do kolan, więc siadając odsłoniła swe nogi tak, że widac było jej piękne łydki i uda. W pewnym momencie wstałem i dając krok w kierunku mamy wyciągnąłem w jej stronę dłoń. Położyłem ją na jej kolanie i zapytałem:

    – Napijesz się ze mną  zimnego drinka mamo?

    – Nie synu. Nie mam ochoty.

    – Mamo… Zrobię Ci takiego dobrego …  Idealnego na taki upalny dzień jak dziś.

    – Hmm dobrze… Zgoda, zrób mi takiego ale małego.

    Po tych słowach zniknąłem w kuchni. Po kilku minutach wróciłem do mamy niosąc dwa drinki z lodem. Mama wstała i wzięła ode mnie jednego drinka. Wniosła toast za to aby nikt się nie dowiedział o filmie na którym uprawiała sex z moim kuzynem, jak i za to aby to co się zdążyło potem miedzy nami również zostało w wielkiej tajemnicy. Uśmiechnąłem się do mamy po czym stuknęliśmy się drinkami i wypiliśmy po łyczku.

    – Synku naprawdę smacznego zrobiłeś tego drinka.  

    – Cieszę się,  że Ci smakuje. Jak wypijemy drinki to zrobię kolejne.

    – Oh nie… Jeden mi wystarczy przecież wiesz, że mam słabą głowę. Nic nie odpowiedziałem tylko wziąłem kolejnego łyka. Gdy skończyliśmy bez słowa poszedłem zrobić po drugim. Stawiając na stoliku drinka dla mamy zajrzałem w jej dekolt.  Tym razem nie zakrywała go. Pozwoliła mi się napatrzeć do woli. Aż w końcu powiedziała:

    – No siadaj już. Mówiłam Ci że nie chcę drugiego drinka.

    – Zrobiłem Ci bardzo lekkiego. Powiedziałem siadając na swe miejsce.

    – Mmm… Dobry… Wymruczała biorąc łyczka.

    – Potrafię robić dobrze nie tylko drinki. Uśmiechnąłem się do mamy puszczając oczko. 

    Oboje wiedzieliśmy co miałem na myśli wypowiadając te słowa. Nastąpiła wtedy dłuższa pauza. Widziałem jak na twarzy mamy pojawiają się rumieńce. Mogłem się tylko domyślać czy to było spowodowane alkoholem czy może wyobraziła sobie mojego kutasa w jej wilgotnej cipce. Zaczęliśmy rozmawiać… Śmiać się i popijać drinka. Nie wiem nawet kiedy mama usiadła mi na kolana i zaczęła się na nich kołysać drażniąc mojego penisa, który urósł i stwardniał.  Czuła jak wbijał się w jej pośladki. W pewnej chwili mama wstała i zdjęła z siebie sukienkę. Okazało się, że nie miała pod spodem bielizny. Ja także zsunąłem spodenki i uwolniłem swego penisa. Sterczał twardy i duży. Najpierw mama go wzięła miedzy swe piersi i masowała przez chwilkę. Potem zwilżyła go w swych ustach, aby zaraz potem usiąść na niego. Odwrócona plecami do mnie nabiła się cipką na mojego penisa. Wszedł w nią cały a mama, aż jęknęła z rozkoszy. Zaczynała się poruszać w górę i dół sprawiając nam obojgu wielką przyjemność. Moje ręce powędrowały na jej jędrne piersi. Ściskając je delikatnie wyczułem że jej sutki są twarde i bardzo wrażliwe na pieszczoty co spowodowało, że mama stawała się coraz to bardziej rozpalona i podniecona. Mama ujeżdżała mnie coraz szybciej i mocniej. Co doprowadziło ją do orgazmu. Jęczała głośno, a jej ciało się prężyło gdy nadszedł ten moment. Po potężnym orgazmie mama zsunęła się na podłogę. Klęcząc przed moim mokrym od jej soków kutasie wzięła go w rękę, a potem wprowadziła go do swych ust. Ssała go pomrukując, a ja czułem się jakbym  był w siódmym niebie.

    –  Ach mamo… Wspaniale to robisz. Lubisz go ssać?

    – O tak… Uwielbiam… Jest cudowny…  Odpowiedziała dysząc gdy wyjęła go  z buzi na chwile, po czym ponownie go “połknęła” całego.  

    Pieściła go ustami tak długo, aż gorąca sperma trysnęła i wypełniła jej całą buzię. Połknęła wszystko, a potem oblizała mojego kutasa wysysając ostatnią kroplę spermy. Wstając z podłogi odwróciła się tyłem do mnie aby sięgnąć po swego drinka. Wtedy klepnąłem ją w pośladek zostawiając czerwony ślad dłoni. 

    – Ajjj… Krzyknęła odwracając głowę w moją stronę.

    Lecz nic nie powiedziała tylko uśmiechnęła się lekko. Siedzieliśmy teraz nago dopijając drinki. Gdy mama wypiła swojego chciałem zrobić jej kolejnego, lecz powiedziała, że ma już dość i chce się położyć spać. Zaprowadziłem więc ją do sypialni a sam zrobiłem sobie kolejnego drinka…

    cdn?

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Black White
  • Tak się mieszka u tesciowej

    Po zaliczonej wpadce z moją przyszłą żoną był szybki ślub, a potem narodziny naszej córeczki. Nie chętnie zamieszkaliśmy w jednorodzinnym domku teściowej. Od początku między mną a teściową nie było nici porozumienia i zgody. Każda rozmowa kończyła się kłótnią. Unikaliśmy się jak ognia. Jednak mimo że mieszkaliśmy w jednym domu od czasu do czasu spotykaliśmy się w kuchni czy w kolejce do łazienki. Ja z żoną i córką mieszkaliśmy na pierwszym piętrze, gdzie była wspólna łazienka, a teściowa zajmowała dolną część domu z kuchnią. Teściowa była 50-cio letnią rozwódką od kilkunastu lat. Spotykała się później z jakimś facetem, ale nie trwało to długo. W sumie się nie dziwię, że jest sama, żaden facet długo z taką kobietą nie wytrzyma. Po za tym jej figura też nie zachwycała. Niska, puszysta kobieta z ciemnymi włosami do ramion. Jedynie co przykuwało wzrok to jej duże piersi. Całe szczęście że pracowałem do późna, więc za często się nie widzieliśmy z teściową. Jednak pewnego dnia gdy miałem wolny dzień, zostałem w domu. Żona poszła na długi spacer z córką. W domu panowała absolutna cisza, więc pomyślałem, że teściowa też z nimi poszła. Czując się wtedy swobodnie chodziłem w samych bokserkach. Po chwili poszedłem do łazienki wziąć szybki prysznic, podczas którego zacząłem się masturbować (moje życie seksualne z żoną zniknęło wraz z narodzinami córki). Z zamkniętymi oczami doprowadzałem swego penisa do orgazmu. Nagle moją zabawę przerwały otwierające się drzwi. Otworzyłem oczy i odwróciłem się w kierunku drzwi. Tam ujrzałem zaszokowaną teściową wpatrzoną w mojego sterczącego kutasa. Patrzyła się na niego jakieś kilkanaście sekund po czym wyjęknęła “przepraszam” i wyszła z łazienki. Po tym zdarzeniu gdy mijałem się z teściową, ona momentalnie czerwieniała na twarzy. Czasem, też zauważyłem, że  patrzy na moje krocze, ale udawałem, że tego nie widzę. Pewnej gorącej nocy, obudziłem się i zszedłem w samych bokserkach na dół, do kuchni aby się czegoś napić. Zachowywałem się bardzo cicho, aby nikogo nie obudzić, a zwłaszcza teściowej. Przechodząc przez salon zauważyłem, że teściowa zasnęła w fotelu przed włączonym telewizorze. Wszedłem do salonu rozglądając się za pilotem by wyłączyć telewizor. Leżał na kocu, którym była przykryta teściowa. Gdy chciałem go zabrać śpiąca kobieta poruszyła się, a koc zsunął się  odsłaniając jej ogromne piersi zakryte cienkim materiałem koszuli nocnej. Na ich widok mój penis zesztywniał, a ja nie mogłem się powstrzymać aby nie dotknąć ręką jej cycków. Delikatnie położyłem obie dłonie na jej piersiach i zacząłem je masować i ściskać. Po chwili wyczułem jak jej sutki twardnieją pod wpływem moich ruchów. To jeszcze bardziej mnie podnieciło i zapragnąłem wyciągnąć  te ogromne piersi z pod koszuli. Delikatnie zacząłem wysuwać jedną pierś. Poszło gładko. Zabrałem się wtedy za drugą i po chwili już miałem przed oczami dwie duże piersi. Pozwalałem sobie na coraz więcej bawiąc się nimi. Ugniatałem je coraz mocniej. Lizałem ogromne brodawki i ssałem twarde sutki. Nie zauważyłem nawet kiedy teściowa się obudziła.

    – Co Ty robisz!? Krzyknęła rozespana i zaskoczona, odpychając moją twarz od swych nagich piersi.

    Równie zaskoczony nagłym przebudzeniem się teściowej stałem  nad nią jak wryty. Przełknąłem ślinę i zobaczyłem, że teściowa patrzy się na mojego wciąż sterczącego kutasa, który wypychał materiał bokserek. Nie zastanawiając się dłużej powiedziałem:

    – Chcesz go zobaczyć jeszcze raz, tym razem z bliska? Wiem, że Ci się podoba.

    Po tych słowach nie czekając na jej odpowiedź, ściągnąłem bokserki, a mój kutas prężył się tuż przed jej twarzą. Teściowa zaniemówiła gdy poczuła moją twardą pałę na swym policzku. Ku mojemu zaskoczeniu po chwili wzięła sterczącego kutasa w rękę i wykonała kilka ruchów w tył i przód, tak jakby chciała się przekonać jaki jest duży i twardy. Zaczęła go masować nie spuszczając go ze wzroku. Robiła to pewnie lecz z wyczuciem sprawiając mi coraz to większą przyjemność. Po chwili doznałem szoku. Moja teściowa objęła mojego kutasa swymi gorącymi ustami po czym zaczęła go ssać i lizać. Znikał jej w buzi cały…  Bardzo głęboko… Co sprawiało, że byłem w siódmym niebie. Poruszała się teraz coraz szybciej, a ja czułem zbliżający się orgazm. Ona też się za pewnie domyślała, że już za chwilę trysnę czując jak mój penis pulsował jej w ustach. Wyjęła go z buzi w ostatniej chwili. Chwyciła go w dłoń i wykonała kilka ruchów. Po czym gorąca sperma trysnęła jej na wielkie piersi. Gdy ostatnia kropla białego płynu znalazła się na teściowych piersiach, założyłem bokserki i pobiegłem na górę.

    Następnego dnia teściowa powiedziała mi na ucho, że bardzo jej smakowała moja sperma, gdy zlizywała ją ze swoich piersi i że chce więcej…Od tamtej chwili często schodzę  do mojej teściowej w nocy, aby dać jej to co tak uwielbia.

    Pewnego dnia gdy wróciłem wcześniej z pracy, w domu zastałem tylko teściową. Dowiedziałem się, że żona zabrała córkę do dziadka. Było bardzo gorąco, więc teściowa siedziała w ogródku za domkiem i popijała zimny napój. Ubrana była w letnią sukienkę z dużym dekoltem  i rozcięciem do polowy ud. Gdy widziałem jak się wyleguje na słońcu, a jej sukienka została podwinięta, aby mogła opalić nogi, to mi również zachciało się pić. Poszedłem do kuchni i jednym łykiem wypiłem szklankę zimnej wody. Miałem już iść na górę do siebie gdy zobaczyłem jak teściowa wraca z ogródka do salonu. Długo nie myśląc podszedłem do niej i złapałem ją za ramiona. Odwróciłem tyłem do siebie i pochyliłem teściową na dużym stole w salonie. Nic nie mówiliśmy. Oboje wiedzieliśmy co stanie się dalej, oboje tego pragnęliśmy. Podciągnąłem jej sukienkę do góry i ujrzałem duży tyłek. Ściągnąłem szybko w dół jej majtki, a zaraz potem opuściłem moje spodnie i bokserki. Teściowa stanęła w szerokim rozkroku. Poczułem jak mój mały wstaje i twardnieje. Uderzyłem nim kilka razy w jej wypięte pośladki. Chciałem od razu mocno wejść w cipkę mojej teściowej, ale postanowiłem najpierw sprawdzić jaka jest wilgotna. Wsunąłem więc dwa palce do jej cipki w tym samym memencie usłyszałem cichy jęk teściowej. Jej cipka była już bardzo wilgotna i bardzo ciasna. Poruszałem palcami w jej cipce coraz szybciej czując jak jeszcze bardziej staje się mokra. Słysząc pojękiwania teściowej, wiedziałem, że chce więcej.  Wyjąłem w końcu mokre od jej soków palce. Patrząc teraz na wypiętą i rozpaloną teściową pomyślałem, że mogę zrobić z nią co tylko zechcę. Ta myśl bardzo mi się spodobała i jeszcze bardziej podnieciła. W końcu złapałem za jej duży tyłek i wbiłem swego twardego kutasa w jej mokrą i rozpaloną cipę. Usłyszałem jej kolejne jęki gdy raz po raz w nią wchodziłem. Mocno i głęboko… Teściowa złapała się kurczowo stołu, gdy zacząłem poosuwać ją coraz szybciej i szybciej. Co chwilę wymierzałem jej mocne klapsy, raz w lewy, raz w prawy pośladek. Teściowa jęczała z rozkoszy połączonej z bólem. Co w końcu doprowadziło ją do potężnego orgazmu. Gdy jej orgazm minął, wyszedłem z cipki, a teściową puszczając się, osunęła się ze stołu na podłogę. Klęczała, łapiąc oddech i dochodząc do siebie. Stanąłem wtedy na przeciwko niej i zsunąłem ramiączka sukienki, tak aby móc wyjąć jej ogromne piersi. Nie protestowała. Wykończona potężnym  orgazmem ledwo co mogła wsiąść w rękę mojego penisa i włożyć go do ust. Złapałem wtedy teściową za włosy i narzucałem tempo w jakim ma ssać. Trwało to chwilę po czym wyjąłem go z jej buzi i spuściłem się wprost na jej piersi.

    Od tamtej chwili nie brakowało mi seksu. Brałem teściową kiedy chciałem i tyle razy ile razy chciałem   w wielu różnorodnych pozycjach.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Black White
  • Sara i Ania I

    Jestem Adam, mam 23 lata i dbam o siebie od kiedy pamiętam, dlatego moje ciało bardzo często wzbudza uwagę płci przeciwnej. Jestem normalnym, wysportowanym kolesiem – jak dla mnie, nic szczególnego. Wstałem jak zwykle w sobotę zanim wszyscy się obudzili, żeby poćwiczyć na siłowni. Przechodząc obok pokoju mojej osiemnastoletniej siostry Sary, zauważyłem, że jej przyjaciółka Ania została u niej na noc i spały na jednym łóżku. Nie był to dla mnie żaden szczególny widok, Ania często u nas nocowała. Ubrałem się, spakowałem torbę i wyszedłem. Wróciłem po dwóch godzinach.

    Po wejściu do domu usłyszałem dźwięki dochodzące z pokoju siostry – jakby dziewczyny oglądały pornola. Wszedłem na piętro i po cichu podszedłem pod cały czas uchylone drzwi i mnie zamurowało. Ania leżała naga na łóżku z szeroko rozłożonymi nogami, a Sara leżała między nimi liżąc namiętnie cipkę przyjaciółki. Obie wyglądały pięknie. Ania to wysoka szczupła brunetka z wydatnymi piersiami i świetną pupą na którą zawsze zwracałem uwagę. Sara natomiast to blondynka z lekko mniejszymi ale i tak pięknymi piersiami. Liżąc cipkę Ani miała tyłek wysoko wypięty w moją stronę więc widziałem jej idealnie wygolone dziureczki. Od tego widoku zrobiło mi się gorąco i przyjemnie w spodniach. Zsunąłem je trochę, wyjąłem mojego przyjaciela i czekałem na dalszy rozwój wydarzeń. Sara wsuwała dwa paluszki w cipkę przyjaciółki, a ta ściskała sobie piersi i drażniła sutki. Do paluszków dołączył jeszcze jeden i Ania zaczęła odpływać. Widać, że to dla nich nie pierwszyzna. Przed samym osiągnięciem orgazmu uniosła głowę i tuż nad kołyszącymi się pośladkami mojej siostry spojrzała mi prosto w oczy. Zauważyłem przerażenie, ale chyba właśnie ta sytuacja spotęgowała jej doznania i zaczęła szczytować. To co wychodziło z jej ust, jest nie do opisania i nie słyszałem takich krzyków rozkoszy nawet w filmach porno. Moja siostra widząc to przyspieszyła, żeby dać koleżance jak najwięcej rozkoszy. Kiedy Ania opadła na łóżko, moja siostra uniosła się nad nią i pocałowała namiętnie, a jej usta błyszczały od soków jej przyjaciółki.

    – Zmiana miejsc Kochana – powiedziała Sara dając Ani siarczystego klapsa w tyłek.
    – Jasne – odpowiedziała Ania – ale może z małym urozmaiceniem?

    Ania wzięła jakąś apaszkę i zawiązała Sarze oczy. Sara uśmiechnęła się i położyła tak jak wcześniej Ania, która wstała z łóżka i podeszła do mnie z palcem na ustach, sygnalizującym, że mam być cicho. Dotknęła mojego sztywnego do granic wytrzymałości penisa, uśmiechnęła się znacząco i oblizała główkę z powoli wyciekających pierwszych soczków. Moje soczki trzymała na języku, podeszła do łóżka i polizała cipkę siostry. Wiedziała co robi, bo podnieciło mnie to strasznie. Zaczęła językiem bawić się łechtaczką po czym wsuwała go do ciasnej dziurki siostry. Tym razem to Ania była wypięta w moją stronę a jej obie dziurki zachęcały do zabawy. Cipka cały czas błyszczała od jej soczków i wyglądała prześlicznie. Moja siostra z cały czas zasłoniętymi oczami ściskała mocno sutki przeżywając chwile rozkoszy. Niewiele myśląc wszedłem do pokoju tak, żeby Sara nic nie usłyszała i uklęknąłem na skraju łóżka. Przed oczami miałem najpiękniejszy widok świata – różowiutką i mokrą cipkę Ani, a nad nią jej ciaśniejszą dziurkę. Przyłożyłem język do jej  odbytu i zacząłem lizać. Zauważyłem, że się tego nie spodziewała, ale nie kazała mi przestać – wręcz zachęcała kręcąc delikatnie pupą na boki. Gdy chciałem zanurzyć język w jej dupce, odsunęła się – chyba jeszcze tego nie robiła. Zabrałem się zatem za zlizywanie wyciekających soczków z jej cipki. Rozchyliłem ją palcami, żeby zobaczyć wnętrze i zanurzyłem język. Była strasznie wilgotna po przeżytym chwilę temu orgazmie. Masowałem językiem całą cipkę osiemnastolatki zatrzymując się tym razem na nabrzmiałej łechtaczce. Spojrzałem na siostrę, miała rozchylone usta z których wydostawały się ciche jak na razie jęki. Dwa palce Ani penetrowały jej wnętrze, a język ocierał się o łechtaczkę. Wróciłem do lizania tej smakowitej cipki najlepiej jak potrafiłem, żeby zdążyła przeżyć jeszcze jeden orgazm, zanim dojdzie do niego siostra i zdejmie opaskę. Lizałem jak szalony, a moje palce wbijały się w jej wnętrze w szybkim tempie. Tym razem nie mogła wydać z siebie żadnego dźwięku ale gdy była blisko, docisnęła moją głowę do swojej cipki i zamarła na chwilę. Czułem jak jej cipka zaciska się na moich palcach, a soczków wypływało tyle, że kapały na prześcieradło łóżka. Moja siostra zaczęła głośniej pojękiwać, więc wiedziałem, że muszę się ulotnić, ale pokazałem jeszcze Ani mojego też strasznie mokrego kutasa. Oderwała się na chwilę od cipki, oblizała całego i wróciła do lizania Sary znów z moimi soczkami na języku. Siostra zaczęła dochodzić więc spojrzałem jeszcze raz na obie ślicznotki z bliska i się ulotniłem.  Wychodząc usłyszałem tylko dźwięki dochodzącej siostry.

    Wyszedłem po cichu z domu, aby siostra nie zorientowała się że wszystko widziałem, a nawet w tym uczestniczyłem.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam Nowak

    Wszelkie uwagi mile widziane – to moje pierwsze opowiadanie, ale chciałbym napisać kontynuację przygód z Anią i Sarą. Więc jeśli się podoba – dajcie znać!

  • Chrzesnica zony

    Beatka ma dzisiaj 26 lat i jest chrześnicą mojej żony. Pamiętam moment jej urodzin i prawie całe jej życie gdzieś się koło niej kręciłem jako wujek. Uwielbiała zabawy ze mną a i ja nie narzekałem na problemy opiekując się nią. Uwielbiała przytulanie i zabawy na kolanach u wujka. Ja również lubiłem jak się do mnie przytulała. Jednak dziewczyna zaczęła dorastać i w moich oczach widziałem już młodą kobietkę a nie dziecko. Beatce jednak nie w głowie było zaprzestanie zabaw ze mną a dla mnie zaczęły się schody. Gdy siadała mi na kolanach coraz częściej musiałem ukrywać wzwód jaki się pojawiał. Beti z wiekiem zaczęła coraz ciekawsze zabawy ze mną -przytulała się swoimi drobnymi piersiami do mojego torsu, kręciła tyłkiem siedząc mi na kolanach a ja zacząłem śnić o niej w nocy. Pewnego dnia pięć lat temu wróciła z wczasów i zatrzymała się u nas w domu bo nie miała pociągu do siebie. Została na cały dzień a na mnie przypadł obowiązek gospodarza gdyż żona poszła do pracy. Wstałem wcześnie poszedłem po bułki a po powrocie do domu zajrzałem do pokoju żeby upewnić się czy Beata jeszcze śpi. Leżała w łóżku a spod kołdry wystawiła tyłeczek w ślicznych koronkowych majtkach. Wróciłem do kuchni by przygotować śniadanie a następnie usiadłem do pracy w salonie przy komputerze. Po parunastu minutach usłyszałem szum wody w łazience i za chwilę młoda weszła do pokoju w mojej koszulce na sobie pytając czy nie będę miał nic przeciwko temu że tak będzie chodzić. Odpowiedziałem że nie widzę problemu i zaprosiłem ją na śniadanie. Mała diablica miała chyba jakiś plan bo siadła naprzeciw mnie podciągając nogi pod brodę. Jadła śniadanie a ja już nie mogłem się skupić na pracy widząc majtki Beatki na wprost siebie. Postanowiłem trochę ją skarcić mówiąc że nie wypada tak siedzieć naprzeciwko wujka. Ta zrobiła smutna minę przepraszając mnie i poprawiając się na wersalce. Po chwili wstała i podeszła do mnie. Usiadła na moich kolanach przodem do mnie i pocałowała mnie w policzek mówiąc że jeszcze raz przeprasza za swoje zachowanie. Jednocześnie tak kręciła tyłeczkiem że zacząłem się obawiać o to czy nie eksploduję od razu. Złapałem ją w pasie mówiąc by przestała bo mnie bardzo pociąga i nie ręczę za swoje czyny. Powiedziała że czekała na tę chwilę od paru ładnych lat gdyż jestem mężczyzną z którym chciała by stracić dziewictwo. Byłem lekko zszokowany i zapytałem czy jest tego pewna. Powiedziała że czeka na to od lat i tylko ja jestem tego godzien dokonać. Zacząłem ją delikatnie całować po szyi i ustach jednocześnie ściągając jej koszulkę. Po chwili ukazały mi się dwie piersi o których tyle śniłem. Zacząłem je delikatnie całować a Beatka w tym czasie dalej kręciła tyłkiem po moim członku który z chęcią bym już włożył w tą nienaruszoną cipkę. Uniosłem młodą trochę w górę i położyłem ją na łóżko nie odrywając się od cycuszków. Następnie zacząłem wędrówkę językiem po jej młodym ciele. Zjechałem w okolice pępka i zacząłem wkręcać tam swój język. Beatka leżała z przymkniętymi oczami ciężko oddychając a po jej minie widać było że się jej to podoba. Korciło mnie żeby wreszcie dostać się do jej skarbu więc skierowałem się niżej. Dojechałem do majtek i zacząłem zębami ściągać je z młodej. Były całe mokre od jej soków a ja jak jakiś młodzian wsadziłem głowę między jej nogi i zacząłem wdychać jej zapachy. Czułem się jak odurzony jednocześnie pieszcząc jej muszelkę przez majtki. W pewniej chwili Beatka uniosła biodra a ja delikatnie zdjąłem z niej majtki. Ukazała mi się jej cipeczka całkowicie wygolona i ociekająca sokami. Wstąpił we mnie diabeł i zacząłem gwałtownie lizać jej muszelkę jednocześnie pieszcząc rękami piersi. Beatka otworzyła się przede mną całkowicie szeroko rozsuwając nogi. Lizałem ją namiętnie aż w pewnym momencie docisnęła moją głowę do siebie i ciałem zaczęły wstrząsać dreszcze rozkoszy. Usta zasłoniła poduszką a mimo tego słychać było jej jęki.Po chwili uspokoiła się a ja odsunąłem się i zacząłem się rozbierać. Beatka leżała ciężko oddychając a ja stałem nad nią z członkiem w stanie wzwodu. Popatrzyła na niego i powiedziała że teraz czas na to na co czekała tyle czasu. Uniosła nogi a ja już nie mogąc wytrzymać położyłem się na niej i wycelowałem w cipeczkę. Początkowo wjechałem kawałek tak by przyzwyczaiła się do niego i żeby go nasmarować jej sokami. Lekko zacząłem napierać czasami wycofując się do tyłu. Beatka po chwili zaczęła lekko pomrukiwać więc uznałem że nadeszła odpowiednia chwila. Podłożyłem ręce pod jej tyłek i uderzyłem gwałtownie. Poczułem opór i po chwili byłem już w środku. Beata w chwili mojego ataku ugryzła mnie w ramię ale za chwilę była już grzeczna. Otworzyła oczy i powiedziała “Dziękuję” na co ja odpowiedziałem że to ja dziękuję. Chwilkę leżeliśmy tak całując się aż poczułem powolne ruchy jej bioder więc i ja zacząłem się ruszać. Zaczęliśmy się kochać jakbyśmy robili to od dawna. Wchodziłem w nią cały i za chwilę wychodziłem cały. Trwało to dość długo aż do chwili gdy poczułem na członku pulsowanie jaj cipki. Wbijała mi paznokcie w plecy i jęczała a ja wbijałem się w nią jakbym nigdy nie miał tego więcej robić. Po kilku chwilach wyszedłem z jej cipki, odwróciłem Beatkę na brzuch i wszedłem w nią od tyłu. Widok tak pięknego tyłeczka sprawił że ruszyłem się parę razy i zbliżał się mój koniec. Wyjąłem członka i spuściłem się na jej piękny tyłeczek i plecy. Chwilkę odpoczęliśmy ,Beatka wstała ,pocałowała mnie w usta i powiedziała że idzie się teraz wykąpać a mnie kazała na siebie czekać bo jak sama powiedziała “jeszcze jestem dziewicą”. Gdy szła do łazienki patrzyłem na jej piękne ciało nie mogąc uwierzyć w to co się tutaj stało. C.D.N.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    radek rudkowski
  • Gimnazjum i moj pierwszy raz

    Dzisiaj chciałem przedstawić historie jaka mi się przydarzyła 2 lata temu na wycieczce kończącej gimnazjum. A więc z całą klasą 29 osób pojechaliśmy na 3 dniową wycieczkę do Krakowa. Jechaliśmy tam pół dnia pociągiem z jedną przesiadką . Tego samego dnia byliśmy odnieść torby i plecaki i jeszcze zdążyliśmy zwiedzić Wieliczkę. Wycieczka jak wycieczka, wtedy raczej nie zwiedzanie a czas spędzony razem był najważniejszy bo przecież to dosłownie ostatnie dni naszej wspólnej klasy, a trzeba przyznać że niemal całą klasą byliśmy niespotykanie zgraną paczką. Po powrocie z Wieliczki udaliśmy się do swoich pokojów, każdy czteroosobowy, w którym byłem ja i moi 3 koledzy. Zjedliśmy kolacje i gadaliśmy długo, jeden kolega wziął plejke więc zajęcie było i graliśmy w fife. Po jakimś czasie wszyscy zgodnie stwierdziliśmy że idziemy się kąpać. Koledzy wyszli chwile wcześniej bo ja jeszcze chwile szukałem w torbie ręcznika i klapek. Wszedłem do łazienki i były tam kilka kabin prysznicowych ale w jednym pomieszczeniu, drzwi do łazienek nie były zamykane a każda kabina miała jedynie zasłonkę. Rozebrałem się swobodnie i pod prysznic. Trzeba przyznać że było bardzo przyjemnie :). Jako że wszedłem tam jako ostatni to i gdy koledzy już skończyli i poszli ja zostałem sam. Już kończyłem gdy nagle weszła Ona. Kornela, bo tak miała na imię. Blond piękność, w której podkochiwali się wszystkie chłopaki z naszej klasy. Zatkało mnie na jej widok bo na dodatek była zupełnie naga tak jak ja. Moim oczom ukazały się jędrne i duże (jak na ten wiek) piersi, i widoczne wcięcie w talii. Nigdy nie widziałem kobiety nago, był to mój pierwszy raz. Patrząc na mnie swoimi niebieskimi oczyma powiedziała „Heeej” i weszła do mojej kabiny. Nie byłem w stanie nic powiedzieć. A ona tak naturalnie wzięła swój żel i zaczęła się myć. Po prostu szok. Chwile to trwało, po czym powiedziała „Pomożesz mi z plackami?”, wydukałem tylko „Jasne” i się uśmiechnąłem. Odwróciła się do mnie tyłem, nalałem do ręki jaj żelu i rozsmarowałem po jaj placach, skóra była taka delikatna, przyjemna. Chyba przeczuwała że już kończę i powiedziała „Niżej też jak byś mógł”. Więc zacząłem delikatnie schodzić w dół i w dół. Po chwili mycie zmieniło się w masowanie. Kornela w tym czasie parę razy cichutko jęknęła. Nagle spostrzegłem że mój penis stoi jak żołnierz na warcie, pewnie bym nawet nie zauważył gdyby nie to że dotknąłem nim delikatnej skóry na plecach Korneli. Ona odwróciła się, popatrzyła na niego i powiedziała „To teraz ja ci pomogę”. Poczułem że robi mi się gorąco i to nie od wody która ciągle spływała po naszych nagich ciałach. Nadal stojąc, wzięła mojego penisa do ręki i z niedowierzaniem znów popatrzyła mi w oczy i mówi „nie spodziewałam się ze masz takiego dużego”. Mając lat 16 miałem 17cm członka więc chyba wyczyn :). Nalała sobie żelu do dłoni i zaczęła mi obciągać ręką. Po paru ruchach nie wytrzymałem i spuściłem się jej na rękę. Ona tylko się uśmiechnęła i powiedziała że teraz moja kolej. Oparła się plecami o ścianę i wypięła swoją cipką do mnie. Robiłem to pierwszy raz więc trochę mi pomogła. Uklęknąłem i przez chwile na nią patrzyłem. To była po prostu magiczna chwila. Gładka, gorąca, delikatna z dokładnie wystrzyżonym irokezem na środku. Zanurzyłem swój język w niej. Wrażenie nie do opisania. Jedyne co pamiętam to te ciepło na moim języku i pulsowanie na koniec. Gdy skończyłem ona opadła bez sił i głęboko oddychając oświadczyła że dobry jestem. Nigdy wcześniej nie byłem blisko z żadna dziewczyną toteż się ucieszyłem i szczerze uśmiechnąłem. Staliśmy oboje w strugach gorącej wody spłukując z siebie to co przed chwilą się stało, gdy ona obróciła się do mnie tyłem i wzięła mojego kutasa między oba uda i cipkę i waliła mi konia w ten sposób. Dosłownie 10 ruchów i znowu się spuściłem. Ledwo przytomny w fali przyjemności usłyszałem „hahaha szybki jesteś Piotruś”, po czym ucałowała mnie w usta, wzięła swój ręcznik i uciekła w stronę korytarza. Byłem wtedy w kompletnym szoku, chyba moje dwa najszybsze orgazmy w życiu. Po chwili również poszedłem w swoją stronę. W pokoju przywitali mnie koledzy słowami : „No w końcu” „ile można się kąpać” . Coś tam im odbąknąłem. W pokoju moi koledzy urządzili ostatnią już naszą wspólną imprezę w takim składzie. Kończąc piwo do pokoju weszły również dziewczyny z pokoju obok a wśród nich Kornela. Uśmiechnęła się tylko jak gdyby nigdy nic. Po chwili wyszedłem na chwilkę do toalety, gdy wróciłem wszystkie dziewczyna jakoś dziwnie się uśmiechały, no ale nie zwróciłem na to jakiejś większej uwagi. Trochę wspólnie gadaliśmy i śmialiśmy się. Po dłuższej chwili poczułem że mój kutas sterczy mi w spodenkach ja oszalały, ale pomyślałem że nikt raczej tego nie zauważy i wtedy dziewczyny powiedziały żebym poszedł z nimi, to coś mi tam pokażą na laptopie. Poszedłem do ich pokoju bez większych oporów. Gdy wszedłem ostatnia zamknęła drzwi na klucz, wiedziałem że coś się święci. Wtedy Kornela z małpim uśmiechem powiedziała żebym się rozebrał to będzie miło. Byłem w szoku. Rozebrać się przed czworgiem dziewczyn. Mówię że nie ma mowy, chodź raczej nie miałem się czego wstydzić bo instrument mam dość spory a i z powodzeniem u płci pięknej jest dość dobrze. I wtedy Kornela warknęła niby groźne ale nadal sodko że sama mnie rozbierze. Jak powiedziała tak zrobiła. Najpierw koszulka. Później spodenki, na końcu bokserki. Zdejmując je oznajmiła dziewczyną żeby się przygotowały na najlepsze. Zdjęła i usłyszałem pomruk tak jakby podziwu, zacienienia, nawet nie wiem jak to opisać. Koleżanki były zaczerwienione, i troszeczkę zawstydzone. Wiedziałem że tej nocy będzie się działo. „Widzę że tabletka zaczęła działać. Nooo ładnie sterczy hahaha. No dawajcie, dotknijcie!” zachęcała moja piękna. Wtedy uświadomiłem sobie, że dziewczyny dosypały mi coś do soku, gdy były u nas w pokoju a ja poszedłem do toalety. Dziewczyny po kolei podchodziły i dotykały mrucząc przy tym z zachwytu i mówiąc że jest taki delikatny, ma takie żyły, jest gładko ogolony. „I jak?” zapytała koleżanek Kornela. „wiesz co na pierwszy raz mogłaś znaleźć jakiś mniejszy sprzęt” Powiedziała jedna z nich. Kornela i jeszcze jedna głośno się roześmiały. „No dobra kładź się” usłyszałem. Położyłem się na łóżku ze sterczącym kutasem całkiem nagi i po chwili poczułem że dziewczyny przywiązują mi nogi i ręce do ramy łóżka za pomocą jakichś materiałów, nie wiem co to było, może t-shirty. Nie wiedziałem co jest grane ale za bardzo nie protestowałem. Wtedy Kornela usiadła na mnie okrakiem i powiedziała „Patrzcie” z tym swoim uśmieszkiem, po czym wzięła mojego penisa do ust i zaczęła ssać. Dosłownie 30 sekund i wypaliłem jej strugą spermy wprost do buzi. Połknęła wszystko ku mojemu zdziwieniu. „A teraz Wy dziewczynki” odezwała się naczelna całego planu zachodząc ze mnie. Dziewczyny jedna po drugiej ssały mi kutasa, na koniec kolejki znów nie wytrzymałem i wystrzeliłem jednej z koleżanek tym razem na rękę. Wzięła troszeczkę płynu do ust, skrzywiła się i resztę wytarła chusteczką. Dziewczyny rozebrały się całkowicie a Kornela znów weszła na mnie, usiadła okrakiem i wzięła mojego penisa do ręki i kucając nad nim pogładziła się nim po szparce. Mimo że już dzisiaj miałem 4 wytryski w ciągu 3 godzin, fiut stał na baczność. Włożyła go sobie delikatnie. Poczułem ogromnie ciepło. Usiadła cała na nim i odsapnęła chwile. Po czyn znów się uniosła i zaczęłam nie ujeżdżać. Trwało to parę minut i moja kochana sama doszła. Dosiadła mnie inna dziewczyna, była chyba bardziej roztrzęsiona ode mnie. Znów delikatnie stopniowo brała go w siebie i nagle poleciała jaj krew. Wstała, wytarła chusteczką krew i powtórzyła czynność, zrobiła tylko parę ruchów i zeszła ze mnie. Następna dziewczyna Wiktoria, ba tak miała na imię, też była dziewicą jak jej poprzedniczka zrobiła dokładnie to samo, lecz chwile dłużej mnie ujeżdżała. Ostatnie, czwarta koleżanka, Klaudia, (widocznie tak jak Kornela nie byłą dziewicą) śmiało mnie dosiadła. „Masz naprawdę dużego Piotruś. Możesz we mnie kończyć, bez obaw” wyjęknęła. Doszedłem szybciej niż ona, ale tylko koło 10 sekund bo jeszcze chwile poruszała biodrami i poczułem skurcze jej kobiecości. Wstała ze mnie a struga mojej spermy spłynęła jaj po nodze, od cipki aż po kolano. Byłem w siódmym niebie. „Dziewczyny, musicie dzisiaj też dojść” oznajmiła Klaudia dwóm przyglądającym się całemu spektaklowi niedawnym dziewicom. Po czym jedna z nich znów mnie ochoczo dosiadła, tym razem już ciut śmielej. Trwało to chwile ale powiedziała że nie może i zostawiła mojego kutasa całego w jej sokach. Wiktoria wzięła się do roboty (druga z byłych dziewic) doszła za drugim podejściem. Czuć te skurcze na swoim penisie, co to jest za uczucie. „aaaa jak mi dobrze” wymamrotała. Dziewczyny jeszcze parę razy się zmieniła a ja na koniec spuściłem się w Kornele. Zeszła ze mnie cała spocona, czerwona, zasapana mówiąc „Dobra, koniec bo nam tu za kolejnym razem zejdziesz a nie dojdziesz hahaha” Rozwiązały mnie ale już nie miałem siły wstać z tego łóżka. Zapytałem jej czemu akurat mnie wybrały do tego całego rozdziewiczania i sexu zbiorowo-koleżeńskiego . Odparła: „No wiesz, przystojny jesteś, dbasz o siebie, ładnie pachniesz. Poza tym masz dużego pindola hahahaha. I jeszcze całkiem ogolonego na gładko. Byłeś do tego idealny” po czym pocałowała mnie w usta. Nie mając już sił na powrót do swojego pokoju spałem na łóżku razem z Kornelom. W nocy budzi mnie znów coś dziwnego. Ssanie mojego penisa. Ocknąłem się i usłyszałem, „ooo a kto to się obudził? Hahaha” zaśmiała się moja piękna. Była już naga. Wstał za mnie i opierając się o łóżko wypięła się do mnie okrągłą pupcią , spojrzała mi znów prosto w oczy tym swoim wzrokiem i powiedziała „Będziesz tak stał czy wejdziesz? Haahahah” też się uśmiałem. Wziąłem go w garść i włożyłem w jej rozgrzaną cipką, jęknęła z zachwytu. „Jak Cię widzie to mi dosłownie cieknie ze szparki” wyjęczała. Po chwili już ją ostro pchałem. Dodatkowym bodźcem były moje jaja, które przez straszny upał jaki tam panował, obwisły i za każdym pchnięciem uderzały w kobiecość Korneli. Po krótkiej chwili doszła. Przez moment leżała i mówi „No to teraz ty Piotruś” i zaczęła ssać mi fiuta. Długi nie musiała, spuściłem się jej na biust. Na koniec pocałowała mnie w usta a ja poszedłem do swojego pokoju. Spałem jak zabity.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Amore Pomidore