Blog

  • Tak się mieszka u tesciowej

    Po zaliczonej wpadce z moją przyszłą żoną był szybki ślub, a potem narodziny naszej córeczki. Nie chętnie zamieszkaliśmy w jednorodzinnym domku teściowej. Od początku między mną a teściową nie było nici porozumienia i zgody. Każda rozmowa kończyła się kłótnią. Unikaliśmy się jak ognia. Jednak mimo że mieszkaliśmy w jednym domu od czasu do czasu spotykaliśmy się w kuchni czy w kolejce do łazienki. Ja z żoną i córką mieszkaliśmy na pierwszym piętrze, gdzie była wspólna łazienka, a teściowa zajmowała dolną część domu z kuchnią. Teściowa była 50-cio letnią rozwódką od kilkunastu lat. Spotykała się później z jakimś facetem, ale nie trwało to długo. W sumie się nie dziwię, że jest sama, żaden facet długo z taką kobietą nie wytrzyma. Po za tym jej figura też nie zachwycała. Niska, puszysta kobieta z ciemnymi włosami do ramion. Jedynie co przykuwało wzrok to jej duże piersi. Całe szczęście że pracowałem do późna, więc za często się nie widzieliśmy z teściową. Jednak pewnego dnia gdy miałem wolny dzień, zostałem w domu. Żona poszła na długi spacer z córką. W domu panowała absolutna cisza, więc pomyślałem, że teściowa też z nimi poszła. Czując się wtedy swobodnie chodziłem w samych bokserkach. Po chwili poszedłem do łazienki wziąć szybki prysznic, podczas którego zacząłem się masturbować (moje życie seksualne z żoną zniknęło wraz z narodzinami córki). Z zamkniętymi oczami doprowadzałem swego penisa do orgazmu. Nagle moją zabawę przerwały otwierające się drzwi. Otworzyłem oczy i odwróciłem się w kierunku drzwi. Tam ujrzałem zaszokowaną teściową wpatrzoną w mojego sterczącego kutasa. Patrzyła się na niego jakieś kilkanaście sekund po czym wyjęknęła “przepraszam” i wyszła z łazienki. Po tym zdarzeniu gdy mijałem się z teściową, ona momentalnie czerwieniała na twarzy. Czasem, też zauważyłem, że  patrzy na moje krocze, ale udawałem, że tego nie widzę. Pewnej gorącej nocy, obudziłem się i zszedłem w samych bokserkach na dół, do kuchni aby się czegoś napić. Zachowywałem się bardzo cicho, aby nikogo nie obudzić, a zwłaszcza teściowej. Przechodząc przez salon zauważyłem, że teściowa zasnęła w fotelu przed włączonym telewizorze. Wszedłem do salonu rozglądając się za pilotem by wyłączyć telewizor. Leżał na kocu, którym była przykryta teściowa. Gdy chciałem go zabrać śpiąca kobieta poruszyła się, a koc zsunął się  odsłaniając jej ogromne piersi zakryte cienkim materiałem koszuli nocnej. Na ich widok mój penis zesztywniał, a ja nie mogłem się powstrzymać aby nie dotknąć ręką jej cycków. Delikatnie położyłem obie dłonie na jej piersiach i zacząłem je masować i ściskać. Po chwili wyczułem jak jej sutki twardnieją pod wpływem moich ruchów. To jeszcze bardziej mnie podnieciło i zapragnąłem wyciągnąć  te ogromne piersi z pod koszuli. Delikatnie zacząłem wysuwać jedną pierś. Poszło gładko. Zabrałem się wtedy za drugą i po chwili już miałem przed oczami dwie duże piersi. Pozwalałem sobie na coraz więcej bawiąc się nimi. Ugniatałem je coraz mocniej. Lizałem ogromne brodawki i ssałem twarde sutki. Nie zauważyłem nawet kiedy teściowa się obudziła.

    – Co Ty robisz!? Krzyknęła rozespana i zaskoczona, odpychając moją twarz od swych nagich piersi.

    Równie zaskoczony nagłym przebudzeniem się teściowej stałem  nad nią jak wryty. Przełknąłem ślinę i zobaczyłem, że teściowa patrzy się na mojego wciąż sterczącego kutasa, który wypychał materiał bokserek. Nie zastanawiając się dłużej powiedziałem:

    – Chcesz go zobaczyć jeszcze raz, tym razem z bliska? Wiem, że Ci się podoba.

    Po tych słowach nie czekając na jej odpowiedź, ściągnąłem bokserki, a mój kutas prężył się tuż przed jej twarzą. Teściowa zaniemówiła gdy poczuła moją twardą pałę na swym policzku. Ku mojemu zaskoczeniu po chwili wzięła sterczącego kutasa w rękę i wykonała kilka ruchów w tył i przód, tak jakby chciała się przekonać jaki jest duży i twardy. Zaczęła go masować nie spuszczając go ze wzroku. Robiła to pewnie lecz z wyczuciem sprawiając mi coraz to większą przyjemność. Po chwili doznałem szoku. Moja teściowa objęła mojego kutasa swymi gorącymi ustami po czym zaczęła go ssać i lizać. Znikał jej w buzi cały…  Bardzo głęboko… Co sprawiało, że byłem w siódmym niebie. Poruszała się teraz coraz szybciej, a ja czułem zbliżający się orgazm. Ona też się za pewnie domyślała, że już za chwilę trysnę czując jak mój penis pulsował jej w ustach. Wyjęła go z buzi w ostatniej chwili. Chwyciła go w dłoń i wykonała kilka ruchów. Po czym gorąca sperma trysnęła jej na wielkie piersi. Gdy ostatnia kropla białego płynu znalazła się na teściowych piersiach, założyłem bokserki i pobiegłem na górę.

    Następnego dnia teściowa powiedziała mi na ucho, że bardzo jej smakowała moja sperma, gdy zlizywała ją ze swoich piersi i że chce więcej…Od tamtej chwili często schodzę  do mojej teściowej w nocy, aby dać jej to co tak uwielbia.

    Pewnego dnia gdy wróciłem wcześniej z pracy, w domu zastałem tylko teściową. Dowiedziałem się, że żona zabrała córkę do dziadka. Było bardzo gorąco, więc teściowa siedziała w ogródku za domkiem i popijała zimny napój. Ubrana była w letnią sukienkę z dużym dekoltem  i rozcięciem do polowy ud. Gdy widziałem jak się wyleguje na słońcu, a jej sukienka została podwinięta, aby mogła opalić nogi, to mi również zachciało się pić. Poszedłem do kuchni i jednym łykiem wypiłem szklankę zimnej wody. Miałem już iść na górę do siebie gdy zobaczyłem jak teściowa wraca z ogródka do salonu. Długo nie myśląc podszedłem do niej i złapałem ją za ramiona. Odwróciłem tyłem do siebie i pochyliłem teściową na dużym stole w salonie. Nic nie mówiliśmy. Oboje wiedzieliśmy co stanie się dalej, oboje tego pragnęliśmy. Podciągnąłem jej sukienkę do góry i ujrzałem duży tyłek. Ściągnąłem szybko w dół jej majtki, a zaraz potem opuściłem moje spodnie i bokserki. Teściowa stanęła w szerokim rozkroku. Poczułem jak mój mały wstaje i twardnieje. Uderzyłem nim kilka razy w jej wypięte pośladki. Chciałem od razu mocno wejść w cipkę mojej teściowej, ale postanowiłem najpierw sprawdzić jaka jest wilgotna. Wsunąłem więc dwa palce do jej cipki w tym samym memencie usłyszałem cichy jęk teściowej. Jej cipka była już bardzo wilgotna i bardzo ciasna. Poruszałem palcami w jej cipce coraz szybciej czując jak jeszcze bardziej staje się mokra. Słysząc pojękiwania teściowej, wiedziałem, że chce więcej.  Wyjąłem w końcu mokre od jej soków palce. Patrząc teraz na wypiętą i rozpaloną teściową pomyślałem, że mogę zrobić z nią co tylko zechcę. Ta myśl bardzo mi się spodobała i jeszcze bardziej podnieciła. W końcu złapałem za jej duży tyłek i wbiłem swego twardego kutasa w jej mokrą i rozpaloną cipę. Usłyszałem jej kolejne jęki gdy raz po raz w nią wchodziłem. Mocno i głęboko… Teściowa złapała się kurczowo stołu, gdy zacząłem poosuwać ją coraz szybciej i szybciej. Co chwilę wymierzałem jej mocne klapsy, raz w lewy, raz w prawy pośladek. Teściowa jęczała z rozkoszy połączonej z bólem. Co w końcu doprowadziło ją do potężnego orgazmu. Gdy jej orgazm minął, wyszedłem z cipki, a teściową puszczając się, osunęła się ze stołu na podłogę. Klęczała, łapiąc oddech i dochodząc do siebie. Stanąłem wtedy na przeciwko niej i zsunąłem ramiączka sukienki, tak aby móc wyjąć jej ogromne piersi. Nie protestowała. Wykończona potężnym  orgazmem ledwo co mogła wsiąść w rękę mojego penisa i włożyć go do ust. Złapałem wtedy teściową za włosy i narzucałem tempo w jakim ma ssać. Trwało to chwilę po czym wyjąłem go z jej buzi i spuściłem się wprost na jej piersi.

    Od tamtej chwili nie brakowało mi seksu. Brałem teściową kiedy chciałem i tyle razy ile razy chciałem   w wielu różnorodnych pozycjach.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Black White
  • Sara i Ania I

    Jestem Adam, mam 23 lata i dbam o siebie od kiedy pamiętam, dlatego moje ciało bardzo często wzbudza uwagę płci przeciwnej. Jestem normalnym, wysportowanym kolesiem – jak dla mnie, nic szczególnego. Wstałem jak zwykle w sobotę zanim wszyscy się obudzili, żeby poćwiczyć na siłowni. Przechodząc obok pokoju mojej osiemnastoletniej siostry Sary, zauważyłem, że jej przyjaciółka Ania została u niej na noc i spały na jednym łóżku. Nie był to dla mnie żaden szczególny widok, Ania często u nas nocowała. Ubrałem się, spakowałem torbę i wyszedłem. Wróciłem po dwóch godzinach.

    Po wejściu do domu usłyszałem dźwięki dochodzące z pokoju siostry – jakby dziewczyny oglądały pornola. Wszedłem na piętro i po cichu podszedłem pod cały czas uchylone drzwi i mnie zamurowało. Ania leżała naga na łóżku z szeroko rozłożonymi nogami, a Sara leżała między nimi liżąc namiętnie cipkę przyjaciółki. Obie wyglądały pięknie. Ania to wysoka szczupła brunetka z wydatnymi piersiami i świetną pupą na którą zawsze zwracałem uwagę. Sara natomiast to blondynka z lekko mniejszymi ale i tak pięknymi piersiami. Liżąc cipkę Ani miała tyłek wysoko wypięty w moją stronę więc widziałem jej idealnie wygolone dziureczki. Od tego widoku zrobiło mi się gorąco i przyjemnie w spodniach. Zsunąłem je trochę, wyjąłem mojego przyjaciela i czekałem na dalszy rozwój wydarzeń. Sara wsuwała dwa paluszki w cipkę przyjaciółki, a ta ściskała sobie piersi i drażniła sutki. Do paluszków dołączył jeszcze jeden i Ania zaczęła odpływać. Widać, że to dla nich nie pierwszyzna. Przed samym osiągnięciem orgazmu uniosła głowę i tuż nad kołyszącymi się pośladkami mojej siostry spojrzała mi prosto w oczy. Zauważyłem przerażenie, ale chyba właśnie ta sytuacja spotęgowała jej doznania i zaczęła szczytować. To co wychodziło z jej ust, jest nie do opisania i nie słyszałem takich krzyków rozkoszy nawet w filmach porno. Moja siostra widząc to przyspieszyła, żeby dać koleżance jak najwięcej rozkoszy. Kiedy Ania opadła na łóżko, moja siostra uniosła się nad nią i pocałowała namiętnie, a jej usta błyszczały od soków jej przyjaciółki.

    – Zmiana miejsc Kochana – powiedziała Sara dając Ani siarczystego klapsa w tyłek.
    – Jasne – odpowiedziała Ania – ale może z małym urozmaiceniem?

    Ania wzięła jakąś apaszkę i zawiązała Sarze oczy. Sara uśmiechnęła się i położyła tak jak wcześniej Ania, która wstała z łóżka i podeszła do mnie z palcem na ustach, sygnalizującym, że mam być cicho. Dotknęła mojego sztywnego do granic wytrzymałości penisa, uśmiechnęła się znacząco i oblizała główkę z powoli wyciekających pierwszych soczków. Moje soczki trzymała na języku, podeszła do łóżka i polizała cipkę siostry. Wiedziała co robi, bo podnieciło mnie to strasznie. Zaczęła językiem bawić się łechtaczką po czym wsuwała go do ciasnej dziurki siostry. Tym razem to Ania była wypięta w moją stronę a jej obie dziurki zachęcały do zabawy. Cipka cały czas błyszczała od jej soczków i wyglądała prześlicznie. Moja siostra z cały czas zasłoniętymi oczami ściskała mocno sutki przeżywając chwile rozkoszy. Niewiele myśląc wszedłem do pokoju tak, żeby Sara nic nie usłyszała i uklęknąłem na skraju łóżka. Przed oczami miałem najpiękniejszy widok świata – różowiutką i mokrą cipkę Ani, a nad nią jej ciaśniejszą dziurkę. Przyłożyłem język do jej  odbytu i zacząłem lizać. Zauważyłem, że się tego nie spodziewała, ale nie kazała mi przestać – wręcz zachęcała kręcąc delikatnie pupą na boki. Gdy chciałem zanurzyć język w jej dupce, odsunęła się – chyba jeszcze tego nie robiła. Zabrałem się zatem za zlizywanie wyciekających soczków z jej cipki. Rozchyliłem ją palcami, żeby zobaczyć wnętrze i zanurzyłem język. Była strasznie wilgotna po przeżytym chwilę temu orgazmie. Masowałem językiem całą cipkę osiemnastolatki zatrzymując się tym razem na nabrzmiałej łechtaczce. Spojrzałem na siostrę, miała rozchylone usta z których wydostawały się ciche jak na razie jęki. Dwa palce Ani penetrowały jej wnętrze, a język ocierał się o łechtaczkę. Wróciłem do lizania tej smakowitej cipki najlepiej jak potrafiłem, żeby zdążyła przeżyć jeszcze jeden orgazm, zanim dojdzie do niego siostra i zdejmie opaskę. Lizałem jak szalony, a moje palce wbijały się w jej wnętrze w szybkim tempie. Tym razem nie mogła wydać z siebie żadnego dźwięku ale gdy była blisko, docisnęła moją głowę do swojej cipki i zamarła na chwilę. Czułem jak jej cipka zaciska się na moich palcach, a soczków wypływało tyle, że kapały na prześcieradło łóżka. Moja siostra zaczęła głośniej pojękiwać, więc wiedziałem, że muszę się ulotnić, ale pokazałem jeszcze Ani mojego też strasznie mokrego kutasa. Oderwała się na chwilę od cipki, oblizała całego i wróciła do lizania Sary znów z moimi soczkami na języku. Siostra zaczęła dochodzić więc spojrzałem jeszcze raz na obie ślicznotki z bliska i się ulotniłem.  Wychodząc usłyszałem tylko dźwięki dochodzącej siostry.

    Wyszedłem po cichu z domu, aby siostra nie zorientowała się że wszystko widziałem, a nawet w tym uczestniczyłem.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam Nowak

    Wszelkie uwagi mile widziane – to moje pierwsze opowiadanie, ale chciałbym napisać kontynuację przygód z Anią i Sarą. Więc jeśli się podoba – dajcie znać!

  • Chrzesnica zony

    Beatka ma dzisiaj 26 lat i jest chrześnicą mojej żony. Pamiętam moment jej urodzin i prawie całe jej życie gdzieś się koło niej kręciłem jako wujek. Uwielbiała zabawy ze mną a i ja nie narzekałem na problemy opiekując się nią. Uwielbiała przytulanie i zabawy na kolanach u wujka. Ja również lubiłem jak się do mnie przytulała. Jednak dziewczyna zaczęła dorastać i w moich oczach widziałem już młodą kobietkę a nie dziecko. Beatce jednak nie w głowie było zaprzestanie zabaw ze mną a dla mnie zaczęły się schody. Gdy siadała mi na kolanach coraz częściej musiałem ukrywać wzwód jaki się pojawiał. Beti z wiekiem zaczęła coraz ciekawsze zabawy ze mną -przytulała się swoimi drobnymi piersiami do mojego torsu, kręciła tyłkiem siedząc mi na kolanach a ja zacząłem śnić o niej w nocy. Pewnego dnia pięć lat temu wróciła z wczasów i zatrzymała się u nas w domu bo nie miała pociągu do siebie. Została na cały dzień a na mnie przypadł obowiązek gospodarza gdyż żona poszła do pracy. Wstałem wcześnie poszedłem po bułki a po powrocie do domu zajrzałem do pokoju żeby upewnić się czy Beata jeszcze śpi. Leżała w łóżku a spod kołdry wystawiła tyłeczek w ślicznych koronkowych majtkach. Wróciłem do kuchni by przygotować śniadanie a następnie usiadłem do pracy w salonie przy komputerze. Po parunastu minutach usłyszałem szum wody w łazience i za chwilę młoda weszła do pokoju w mojej koszulce na sobie pytając czy nie będę miał nic przeciwko temu że tak będzie chodzić. Odpowiedziałem że nie widzę problemu i zaprosiłem ją na śniadanie. Mała diablica miała chyba jakiś plan bo siadła naprzeciw mnie podciągając nogi pod brodę. Jadła śniadanie a ja już nie mogłem się skupić na pracy widząc majtki Beatki na wprost siebie. Postanowiłem trochę ją skarcić mówiąc że nie wypada tak siedzieć naprzeciwko wujka. Ta zrobiła smutna minę przepraszając mnie i poprawiając się na wersalce. Po chwili wstała i podeszła do mnie. Usiadła na moich kolanach przodem do mnie i pocałowała mnie w policzek mówiąc że jeszcze raz przeprasza za swoje zachowanie. Jednocześnie tak kręciła tyłeczkiem że zacząłem się obawiać o to czy nie eksploduję od razu. Złapałem ją w pasie mówiąc by przestała bo mnie bardzo pociąga i nie ręczę za swoje czyny. Powiedziała że czekała na tę chwilę od paru ładnych lat gdyż jestem mężczyzną z którym chciała by stracić dziewictwo. Byłem lekko zszokowany i zapytałem czy jest tego pewna. Powiedziała że czeka na to od lat i tylko ja jestem tego godzien dokonać. Zacząłem ją delikatnie całować po szyi i ustach jednocześnie ściągając jej koszulkę. Po chwili ukazały mi się dwie piersi o których tyle śniłem. Zacząłem je delikatnie całować a Beatka w tym czasie dalej kręciła tyłkiem po moim członku który z chęcią bym już włożył w tą nienaruszoną cipkę. Uniosłem młodą trochę w górę i położyłem ją na łóżko nie odrywając się od cycuszków. Następnie zacząłem wędrówkę językiem po jej młodym ciele. Zjechałem w okolice pępka i zacząłem wkręcać tam swój język. Beatka leżała z przymkniętymi oczami ciężko oddychając a po jej minie widać było że się jej to podoba. Korciło mnie żeby wreszcie dostać się do jej skarbu więc skierowałem się niżej. Dojechałem do majtek i zacząłem zębami ściągać je z młodej. Były całe mokre od jej soków a ja jak jakiś młodzian wsadziłem głowę między jej nogi i zacząłem wdychać jej zapachy. Czułem się jak odurzony jednocześnie pieszcząc jej muszelkę przez majtki. W pewniej chwili Beatka uniosła biodra a ja delikatnie zdjąłem z niej majtki. Ukazała mi się jej cipeczka całkowicie wygolona i ociekająca sokami. Wstąpił we mnie diabeł i zacząłem gwałtownie lizać jej muszelkę jednocześnie pieszcząc rękami piersi. Beatka otworzyła się przede mną całkowicie szeroko rozsuwając nogi. Lizałem ją namiętnie aż w pewnym momencie docisnęła moją głowę do siebie i ciałem zaczęły wstrząsać dreszcze rozkoszy. Usta zasłoniła poduszką a mimo tego słychać było jej jęki.Po chwili uspokoiła się a ja odsunąłem się i zacząłem się rozbierać. Beatka leżała ciężko oddychając a ja stałem nad nią z członkiem w stanie wzwodu. Popatrzyła na niego i powiedziała że teraz czas na to na co czekała tyle czasu. Uniosła nogi a ja już nie mogąc wytrzymać położyłem się na niej i wycelowałem w cipeczkę. Początkowo wjechałem kawałek tak by przyzwyczaiła się do niego i żeby go nasmarować jej sokami. Lekko zacząłem napierać czasami wycofując się do tyłu. Beatka po chwili zaczęła lekko pomrukiwać więc uznałem że nadeszła odpowiednia chwila. Podłożyłem ręce pod jej tyłek i uderzyłem gwałtownie. Poczułem opór i po chwili byłem już w środku. Beata w chwili mojego ataku ugryzła mnie w ramię ale za chwilę była już grzeczna. Otworzyła oczy i powiedziała “Dziękuję” na co ja odpowiedziałem że to ja dziękuję. Chwilkę leżeliśmy tak całując się aż poczułem powolne ruchy jej bioder więc i ja zacząłem się ruszać. Zaczęliśmy się kochać jakbyśmy robili to od dawna. Wchodziłem w nią cały i za chwilę wychodziłem cały. Trwało to dość długo aż do chwili gdy poczułem na członku pulsowanie jaj cipki. Wbijała mi paznokcie w plecy i jęczała a ja wbijałem się w nią jakbym nigdy nie miał tego więcej robić. Po kilku chwilach wyszedłem z jej cipki, odwróciłem Beatkę na brzuch i wszedłem w nią od tyłu. Widok tak pięknego tyłeczka sprawił że ruszyłem się parę razy i zbliżał się mój koniec. Wyjąłem członka i spuściłem się na jej piękny tyłeczek i plecy. Chwilkę odpoczęliśmy ,Beatka wstała ,pocałowała mnie w usta i powiedziała że idzie się teraz wykąpać a mnie kazała na siebie czekać bo jak sama powiedziała “jeszcze jestem dziewicą”. Gdy szła do łazienki patrzyłem na jej piękne ciało nie mogąc uwierzyć w to co się tutaj stało. C.D.N.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    radek rudkowski
  • Gimnazjum i moj pierwszy raz

    Dzisiaj chciałem przedstawić historie jaka mi się przydarzyła 2 lata temu na wycieczce kończącej gimnazjum. A więc z całą klasą 29 osób pojechaliśmy na 3 dniową wycieczkę do Krakowa. Jechaliśmy tam pół dnia pociągiem z jedną przesiadką . Tego samego dnia byliśmy odnieść torby i plecaki i jeszcze zdążyliśmy zwiedzić Wieliczkę. Wycieczka jak wycieczka, wtedy raczej nie zwiedzanie a czas spędzony razem był najważniejszy bo przecież to dosłownie ostatnie dni naszej wspólnej klasy, a trzeba przyznać że niemal całą klasą byliśmy niespotykanie zgraną paczką. Po powrocie z Wieliczki udaliśmy się do swoich pokojów, każdy czteroosobowy, w którym byłem ja i moi 3 koledzy. Zjedliśmy kolacje i gadaliśmy długo, jeden kolega wziął plejke więc zajęcie było i graliśmy w fife. Po jakimś czasie wszyscy zgodnie stwierdziliśmy że idziemy się kąpać. Koledzy wyszli chwile wcześniej bo ja jeszcze chwile szukałem w torbie ręcznika i klapek. Wszedłem do łazienki i były tam kilka kabin prysznicowych ale w jednym pomieszczeniu, drzwi do łazienek nie były zamykane a każda kabina miała jedynie zasłonkę. Rozebrałem się swobodnie i pod prysznic. Trzeba przyznać że było bardzo przyjemnie :). Jako że wszedłem tam jako ostatni to i gdy koledzy już skończyli i poszli ja zostałem sam. Już kończyłem gdy nagle weszła Ona. Kornela, bo tak miała na imię. Blond piękność, w której podkochiwali się wszystkie chłopaki z naszej klasy. Zatkało mnie na jej widok bo na dodatek była zupełnie naga tak jak ja. Moim oczom ukazały się jędrne i duże (jak na ten wiek) piersi, i widoczne wcięcie w talii. Nigdy nie widziałem kobiety nago, był to mój pierwszy raz. Patrząc na mnie swoimi niebieskimi oczyma powiedziała „Heeej” i weszła do mojej kabiny. Nie byłem w stanie nic powiedzieć. A ona tak naturalnie wzięła swój żel i zaczęła się myć. Po prostu szok. Chwile to trwało, po czym powiedziała „Pomożesz mi z plackami?”, wydukałem tylko „Jasne” i się uśmiechnąłem. Odwróciła się do mnie tyłem, nalałem do ręki jaj żelu i rozsmarowałem po jaj placach, skóra była taka delikatna, przyjemna. Chyba przeczuwała że już kończę i powiedziała „Niżej też jak byś mógł”. Więc zacząłem delikatnie schodzić w dół i w dół. Po chwili mycie zmieniło się w masowanie. Kornela w tym czasie parę razy cichutko jęknęła. Nagle spostrzegłem że mój penis stoi jak żołnierz na warcie, pewnie bym nawet nie zauważył gdyby nie to że dotknąłem nim delikatnej skóry na plecach Korneli. Ona odwróciła się, popatrzyła na niego i powiedziała „To teraz ja ci pomogę”. Poczułem że robi mi się gorąco i to nie od wody która ciągle spływała po naszych nagich ciałach. Nadal stojąc, wzięła mojego penisa do ręki i z niedowierzaniem znów popatrzyła mi w oczy i mówi „nie spodziewałam się ze masz takiego dużego”. Mając lat 16 miałem 17cm członka więc chyba wyczyn :). Nalała sobie żelu do dłoni i zaczęła mi obciągać ręką. Po paru ruchach nie wytrzymałem i spuściłem się jej na rękę. Ona tylko się uśmiechnęła i powiedziała że teraz moja kolej. Oparła się plecami o ścianę i wypięła swoją cipką do mnie. Robiłem to pierwszy raz więc trochę mi pomogła. Uklęknąłem i przez chwile na nią patrzyłem. To była po prostu magiczna chwila. Gładka, gorąca, delikatna z dokładnie wystrzyżonym irokezem na środku. Zanurzyłem swój język w niej. Wrażenie nie do opisania. Jedyne co pamiętam to te ciepło na moim języku i pulsowanie na koniec. Gdy skończyłem ona opadła bez sił i głęboko oddychając oświadczyła że dobry jestem. Nigdy wcześniej nie byłem blisko z żadna dziewczyną toteż się ucieszyłem i szczerze uśmiechnąłem. Staliśmy oboje w strugach gorącej wody spłukując z siebie to co przed chwilą się stało, gdy ona obróciła się do mnie tyłem i wzięła mojego kutasa między oba uda i cipkę i waliła mi konia w ten sposób. Dosłownie 10 ruchów i znowu się spuściłem. Ledwo przytomny w fali przyjemności usłyszałem „hahaha szybki jesteś Piotruś”, po czym ucałowała mnie w usta, wzięła swój ręcznik i uciekła w stronę korytarza. Byłem wtedy w kompletnym szoku, chyba moje dwa najszybsze orgazmy w życiu. Po chwili również poszedłem w swoją stronę. W pokoju przywitali mnie koledzy słowami : „No w końcu” „ile można się kąpać” . Coś tam im odbąknąłem. W pokoju moi koledzy urządzili ostatnią już naszą wspólną imprezę w takim składzie. Kończąc piwo do pokoju weszły również dziewczyny z pokoju obok a wśród nich Kornela. Uśmiechnęła się tylko jak gdyby nigdy nic. Po chwili wyszedłem na chwilkę do toalety, gdy wróciłem wszystkie dziewczyna jakoś dziwnie się uśmiechały, no ale nie zwróciłem na to jakiejś większej uwagi. Trochę wspólnie gadaliśmy i śmialiśmy się. Po dłuższej chwili poczułem że mój kutas sterczy mi w spodenkach ja oszalały, ale pomyślałem że nikt raczej tego nie zauważy i wtedy dziewczyny powiedziały żebym poszedł z nimi, to coś mi tam pokażą na laptopie. Poszedłem do ich pokoju bez większych oporów. Gdy wszedłem ostatnia zamknęła drzwi na klucz, wiedziałem że coś się święci. Wtedy Kornela z małpim uśmiechem powiedziała żebym się rozebrał to będzie miło. Byłem w szoku. Rozebrać się przed czworgiem dziewczyn. Mówię że nie ma mowy, chodź raczej nie miałem się czego wstydzić bo instrument mam dość spory a i z powodzeniem u płci pięknej jest dość dobrze. I wtedy Kornela warknęła niby groźne ale nadal sodko że sama mnie rozbierze. Jak powiedziała tak zrobiła. Najpierw koszulka. Później spodenki, na końcu bokserki. Zdejmując je oznajmiła dziewczyną żeby się przygotowały na najlepsze. Zdjęła i usłyszałem pomruk tak jakby podziwu, zacienienia, nawet nie wiem jak to opisać. Koleżanki były zaczerwienione, i troszeczkę zawstydzone. Wiedziałem że tej nocy będzie się działo. „Widzę że tabletka zaczęła działać. Nooo ładnie sterczy hahaha. No dawajcie, dotknijcie!” zachęcała moja piękna. Wtedy uświadomiłem sobie, że dziewczyny dosypały mi coś do soku, gdy były u nas w pokoju a ja poszedłem do toalety. Dziewczyny po kolei podchodziły i dotykały mrucząc przy tym z zachwytu i mówiąc że jest taki delikatny, ma takie żyły, jest gładko ogolony. „I jak?” zapytała koleżanek Kornela. „wiesz co na pierwszy raz mogłaś znaleźć jakiś mniejszy sprzęt” Powiedziała jedna z nich. Kornela i jeszcze jedna głośno się roześmiały. „No dobra kładź się” usłyszałem. Położyłem się na łóżku ze sterczącym kutasem całkiem nagi i po chwili poczułem że dziewczyny przywiązują mi nogi i ręce do ramy łóżka za pomocą jakichś materiałów, nie wiem co to było, może t-shirty. Nie wiedziałem co jest grane ale za bardzo nie protestowałem. Wtedy Kornela usiadła na mnie okrakiem i powiedziała „Patrzcie” z tym swoim uśmieszkiem, po czym wzięła mojego penisa do ust i zaczęła ssać. Dosłownie 30 sekund i wypaliłem jej strugą spermy wprost do buzi. Połknęła wszystko ku mojemu zdziwieniu. „A teraz Wy dziewczynki” odezwała się naczelna całego planu zachodząc ze mnie. Dziewczyny jedna po drugiej ssały mi kutasa, na koniec kolejki znów nie wytrzymałem i wystrzeliłem jednej z koleżanek tym razem na rękę. Wzięła troszeczkę płynu do ust, skrzywiła się i resztę wytarła chusteczką. Dziewczyny rozebrały się całkowicie a Kornela znów weszła na mnie, usiadła okrakiem i wzięła mojego penisa do ręki i kucając nad nim pogładziła się nim po szparce. Mimo że już dzisiaj miałem 4 wytryski w ciągu 3 godzin, fiut stał na baczność. Włożyła go sobie delikatnie. Poczułem ogromnie ciepło. Usiadła cała na nim i odsapnęła chwile. Po czyn znów się uniosła i zaczęłam nie ujeżdżać. Trwało to parę minut i moja kochana sama doszła. Dosiadła mnie inna dziewczyna, była chyba bardziej roztrzęsiona ode mnie. Znów delikatnie stopniowo brała go w siebie i nagle poleciała jaj krew. Wstała, wytarła chusteczką krew i powtórzyła czynność, zrobiła tylko parę ruchów i zeszła ze mnie. Następna dziewczyna Wiktoria, ba tak miała na imię, też była dziewicą jak jej poprzedniczka zrobiła dokładnie to samo, lecz chwile dłużej mnie ujeżdżała. Ostatnie, czwarta koleżanka, Klaudia, (widocznie tak jak Kornela nie byłą dziewicą) śmiało mnie dosiadła. „Masz naprawdę dużego Piotruś. Możesz we mnie kończyć, bez obaw” wyjęknęła. Doszedłem szybciej niż ona, ale tylko koło 10 sekund bo jeszcze chwile poruszała biodrami i poczułem skurcze jej kobiecości. Wstała ze mnie a struga mojej spermy spłynęła jaj po nodze, od cipki aż po kolano. Byłem w siódmym niebie. „Dziewczyny, musicie dzisiaj też dojść” oznajmiła Klaudia dwóm przyglądającym się całemu spektaklowi niedawnym dziewicom. Po czym jedna z nich znów mnie ochoczo dosiadła, tym razem już ciut śmielej. Trwało to chwile ale powiedziała że nie może i zostawiła mojego kutasa całego w jej sokach. Wiktoria wzięła się do roboty (druga z byłych dziewic) doszła za drugim podejściem. Czuć te skurcze na swoim penisie, co to jest za uczucie. „aaaa jak mi dobrze” wymamrotała. Dziewczyny jeszcze parę razy się zmieniła a ja na koniec spuściłem się w Kornele. Zeszła ze mnie cała spocona, czerwona, zasapana mówiąc „Dobra, koniec bo nam tu za kolejnym razem zejdziesz a nie dojdziesz hahaha” Rozwiązały mnie ale już nie miałem siły wstać z tego łóżka. Zapytałem jej czemu akurat mnie wybrały do tego całego rozdziewiczania i sexu zbiorowo-koleżeńskiego . Odparła: „No wiesz, przystojny jesteś, dbasz o siebie, ładnie pachniesz. Poza tym masz dużego pindola hahahaha. I jeszcze całkiem ogolonego na gładko. Byłeś do tego idealny” po czym pocałowała mnie w usta. Nie mając już sił na powrót do swojego pokoju spałem na łóżku razem z Kornelom. W nocy budzi mnie znów coś dziwnego. Ssanie mojego penisa. Ocknąłem się i usłyszałem, „ooo a kto to się obudził? Hahaha” zaśmiała się moja piękna. Była już naga. Wstał za mnie i opierając się o łóżko wypięła się do mnie okrągłą pupcią , spojrzała mi znów prosto w oczy tym swoim wzrokiem i powiedziała „Będziesz tak stał czy wejdziesz? Haahahah” też się uśmiałem. Wziąłem go w garść i włożyłem w jej rozgrzaną cipką, jęknęła z zachwytu. „Jak Cię widzie to mi dosłownie cieknie ze szparki” wyjęczała. Po chwili już ją ostro pchałem. Dodatkowym bodźcem były moje jaja, które przez straszny upał jaki tam panował, obwisły i za każdym pchnięciem uderzały w kobiecość Korneli. Po krótkiej chwili doszła. Przez moment leżała i mówi „No to teraz ty Piotruś” i zaczęła ssać mi fiuta. Długi nie musiała, spuściłem się jej na biust. Na koniec pocałowała mnie w usta a ja poszedłem do swojego pokoju. Spałem jak zabity.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Amore Pomidore
  • Nieprzyzwoita rozkosz

    1.
       Kto wie, co by się stało, gdybym w tej chwili myślał racjonalnie. Ale kierował mną wyłącznie instynkt. Widząc przed sobą nieśmiałą rudowłosą piękność, której języczek ocierał się zalotnie o moje usta, nie miałem wyboru. Jedną ręką chwyciłem ją pod kolankami, drugą zaś podtrzymywałem jej plecy, i zaniosłem ją prędko do sypialni. Ala śmiała się słodko i jednocześnie piszczała ze strachu, lecz gdy wylądowała na łóżku, widać było, jak bardzo jest podniecona.
       – Adam… – zaczęła – wypieścisz mnie?
       Powolnym ruchem zdjęła swoją bluzkę i zaczęła rozpinać spódniczkę. Ja nie pozostawałem dłużny – po chwili stałem przed nią zupełnie nagi, ze sterczącym penisem. Alicja ściągnęła swoje czarne majteczki i zsunąwszy ze stópek japonki, rozłożyła się wygodnie na łóżku. Położywszy się obok niej, objąłem rozpalone ciałko dziewczyny i zacząłem namiętnie całować jej szyję. Spojrzałem jej w oczy. Na widok słodkiej młodziutkiej twarzyczki, wyrażającej pełne oddanie, zrobiło mi się jeszcze milej w kroczu. Czułem na sobie jej gorący oddech, który tylko wzmagał moją żądzę.
       Co ja robię? – pomyślałem przez chwilę – ledwo znam tę dziewczynę, a już jesteśmy w łóżku. Pokusa była jednak zbyt silna, a mój penis i tak by mnie nie posłuchał.
       Całowałem kochankę coraz niżej, aż dotarłem do jej obfitego biustu. Mój język zawirował na jej sutkach. Czułem, jak twardniały pod naciskiem moich ust, w miarę jak ssałem je coraz śmielej. Ala w przypływie przyjemności odchyliła głowę do tyłu, mrucząc cichutko. Gładziłem idealnie gładką skórę jej rąk i talii, wciąż pieszcząc językiem krąglutkie cycuszki. Wtem poczułem, jak jej nóżki w porywach podniecenia mimowolnie unoszą się do góry, ugniatając mojego nabrzmiałego członka. Westchnąłem przeciągle, a Ala uśmiechnęła się filuternie i kontynuowała niesforną pieszczotę.
       Nasze ciała przywarły do siebie, a języki znów połączyły się w upojnym pocałunku. Instynktownie zacząłem poruszać biodrami, ocierając się członkiem o okolice dziewczęcej łechtaczki. Powoli traciłem kontrolę nad ruchami frykcyjnymi; czułem w sobie tak ogromną żądzę, że nic nie zdołałoby mnie powstrzymać przed zalaniem spermą tego nastoletniego ciałka. Nie zauważyłem nawet kiedy Ala sięgnęła po paczkę prezerwatyw i założyła jedną na mojego kutasa. Gdyby tego nie zrobiła, i tak bym w nią wszedł. Byłem skrajnie podniecony.
       – Adaś, błagam, wejdź we mnie! – pisnęła równie rozpalona dziewczyna.
       Włożyłem penisa w jej szparkę i zanurzyłem się na całą jej głębokość. Westchnąłem z błogości, czując cudowną wilgoć i rozkoszny opór ciasnej cipki, ocierając się członkiem o jej ścianki. Alicja objęła dłońmi moje ciało i zaczęła przeciągle jęczeć. Oddychałem szybko i chwiejnie, przyśpieszając pchnięcia z każdą sekundą. Wpatrywałem się w jej niewinne, oczekujące spełnienia oczy; zatopiłem wzrok w jej nęcącym spojrzeniu, a ona dała mi do zrozumienia, że długo nie wytrzyma. Po raz kolejny nasze usta połączyły się w gorącym pocałunku. Smak jej języczka wydawał mi się zakazanym owocem, ambrozją dostępną jedynie dla mnie. Po raz pierwszy od dawna uprawiając seks czułem, że robię coś nieprzyzwoitego, niedozwolonego. A to tylko wzmagało upojenie. Pokój przepełniały grzeszne odgłosy przyjemności. Nasze pokryte potem ciała pulsowały w stanie nieopisanej rozkoszy.
       – Głębiej! Mocniej, oooch tak! Pieprz mnie! – jęczała Ala.  
       Pchałem z całej siły, czując, że to już ten moment. Że zaraz eksploduję. Straciłem resztki kontroli nad sobą. Poczułem, jak Ala wbija we mnie paznokcie w akcie finalnej ekstazy. Jej nogi i talia wiły się w spazmach potężnego orgazmu. W tej samej chwili mój nabrzmiały kutas zawrzał. Zamknąłem oczy.  
       – Oooch tak! – piszczała zawładnięta skurczami Ala.
       Z całej siły wystrzeliłem.
       – Oooooochhhhhh…
       Byłem w niebie. Czułem, jak wyciekają ze mnie kolejne pokłady spermy, jak tryskam dla Ali. Nic innego się nie liczyło.
       I już było po wszystkim.
       Przechyliliśmy się na bok i leżeliśmy dalej w miłosnym uścisku. Wciąż nie wyjmowałem penisa z jej szparki. Miałem ochotę zasnąć w tej pozycji, obejmując nowo poznaną piękność. Nagle zauważyłem, że dziewczyna płacze.
       – Co się stało? – spytałem, wpatrując się w jej śliczne brązowe oczy.
       – Nic, tylko… było mi tak cudownie…
       – To chyba dobrze – uśmiechnąłem się.
       – Tak, ale… ty przecież masz dziewczynę. Marcin mi mówił.
       Westchnąłem.
       – Słuchaj – zacząłem – ja i Ola, wiesz, ostatnio mieliśmy kłótnię. Chyba już nie jesteśmy razem.
       – Ojej – Alicja otarła łzy. – Przykro mi.
       – Ale to oznacza, że mogę dogadzać tobie – dodałem z uśmiechem.
       Dziewczyna zachichotała.
       – Chyba powinniśmy wrócić do zmywania, co?
       Wyszedłem z jej cipki i zdjąłem prezerwatywę, gdy nagle usłyszeliśmy dzwonek do drzwi.
       – O Boże, to chyba Marcin – spanikowała Ala. – Nie może się dowiedzieć. Nie teraz. Zaczekaj tutaj, porozmawiam z nim. Najwyżej wyjdziesz przez okno. Zaraz wrócę, okej?
       – Jasne – odparłem.
       Ubrała się z powrotem i poszła do przedpokoju. Obserwowałem jej seksowne ruchy i zastanawiałem się, czy nie podnieca mnie nawet bardziej niż Ola. Niespecjalnie przejmowałem się zaistniałą sytuacją, bo Marcin już od kilkunastu godzin był jednym z moich największych wrogów. Nawet ucieszyłbym się, gdyby się dowiedział, że spałem z jego kuzynką.
       Ogarnął mnie jednak skrajny niepokój, gdy z przedpokoju dobiegł mnie głos nie Marcina, lecz… nie, to nie miałoby sensu…
       Ale po chwili miałem już pewność. To był głos mojej dziewczyny. Mojej byłej dziewczyny.
       Nie wiedziałem, co robić. Pewnie przyszła odwiedzić Marcina i po raz kolejny zrobić mu dobrze. Musiałem zaufać Alicji.
       Minutę później wbiegła do sypialni i zamknęła drzwi.
       – Adam, tu jest Ola. Twoja dziewczyna…
       – Była dziewczyna – zaznaczyłem.
       – Powiedziała, że musi rozmawiać z Marcinem. Teraz czeka w salonie.
       – Wyjdę przez okno – stwierdziłem. – Nie chce mi się z nią gadać.  
       Ala przywarła do mnie i powiedziała przejętym głosem:
       – Adam, pojutrze wracam do Niemiec. Wiem, że to zabrzmi głupio, ale… nie wybrałbyś się ze mną? Na parę dni, potem byś wrócił.  
       Milczałem przez chwilę.
       – Tak – powiedziałem w końcu. – Pojadę z tobą.
       – Jadę pociągiem z dworca centralnego o 15. Zapamiętasz?
       – Będę.
       Włożyłem spodnie i otworzyłem okno. Chciałem już iść, gdy zatrzymała mnie Ala.
       – Zapomniałeś o czymś.
       Podała mi torbę sportową, po którą w końcu tu przyszedłem. Mrugnęła z wdziękiem i pocałowała mnie soczyście.
       – Co ja bym bez ciebie zrobił? – uśmiechnąłem się szczerze.

    2.  
       Wbrew pozorom moja decyzja nie była tak pochopna, jak mogłoby się wydawać. W szkole niewiele się ostatnio działo, poza tym miałem same dobre oceny, więc mogłem sobie pozwolić na kilka dni zaległości. A spontaniczny wypad z nowo poznaną nastolatką był tak kuszący, że nie mogłem mu się oprzeć – gdybym nie pojechał, prawdopodobnie wypominałbym to sobie przez następne kilka lat.
       Spakowałem się bardzo szybko w torbę i plecak. Nigdy nie miałem w zwyczaju zastanawiać się zbyt długo nad przygotowaniami do podróży. Zawsze wszystko szło zgodnie z planem. Z zaoszczędzonymi przez lata pieniędzmi bez problemu mogłem sobie pozwolić na podróż. Czułem się świetnie i starałem się nie myśleć o wydarzeniach sprzed paru dni. Owszem, tęskniłem za Olą, ale na samo wspomnienie ostatniego incydentu robiło mi się niedobrze i wiedziałem, że nie potrafiłbym wrócić do dawnych zwyczajów. Dręczyła mnie jej ostatnia wizyta u Marcina i wciąż nie wiedziałem, o co jej tak naprawdę chodziło. Postanowiłem jednak nie zaprzątać sobie tym głowy. Chciałem cieszyć się teraźniejszością.  
       I rzeczywiście wszystko szło wyjątkowo gładko. Na dworcu byłem pół godziny przed czasem i od razu znalazłem moją towarzyszkę podróży. Trudno byłoby jej nie zauważyć. Piękne kręcone włosy opadały na beżowy płaszcz, mieniąc się w świetle niskiego listopadowego słońca. Choć temperatura była tej jesieni dosyć niska, Alicja uległa pokusie założenia zwiewnej spódniczki, a jej nóżki, opięte materiałem czarnych pończoch, przyozdabiały wysokie kozaki na obcasie.
       Po radosnym przywitaniu, okraszonym namiętnym całusem, dziewczyna zaczęła mi opowiadać o swoim domu, w którym mieszkała niemal sama, bo jej rodzice stale zajęci byli podróżami biznesowymi. Rysowała się przede mną wizja bardzo przyjemnego pobytu.
       Nadjechał pociąg. Wniosłem bagaż Alicji do środka i pomogłem jej wejść, za co odwdzięczyła mi się słodkim uśmiechem. Po minucie szukania udało nam się znaleźć wolny przedział i wkrótce potem widzieliśmy już, jak budynki za oknem oddalają się coraz szybciej, a pociąg zaczyna się rozpędzać. Siedzieliśmy naprzeciwko siebie, trzymając się za ręce.
       – Dziękuję ci, Adam. Naprawdę – zaczęła Ala. – Nie liczyłam, że się zgodzisz.
       – Uwielbiam takie niespodziewane przygody – odparłem. – Nie mogłem się oprzeć, poza tym nie wypadałoby odmówić takiej damie – uśmiechnąłem się szelmowsko.
       Ala zarumieniła się, a ja pocałowałem ją w policzek. Kontynuowaliśmy rozmowę, obserwując zachód słońca za oknem.
       Postanowiłem zachowywać się jak dżentelmen – w końcu znałem Alę dopiero kilka dni. Pamiętając o fakcie, że nasza pierwsza rozmowa zakończyła się wspólnym orgazmem, chciałem pokazać, że potrafię zahamować swoje popędy. Okazało się to jednak bardzo trudne, w miarę jak dziewczyna zaczęła zdejmować kolejne części garderoby.
       Jako że w pociągu było dosyć ciepło, od razu pomogłem jej zdjąć płaszcz, pod którym miała obcisłą czarną bluzkę, uwypuklającą jej kuszące kształty. Równie miło obserwowało się jej figlarne nóżki, tańczące jedna na drugiej podczas rozmowy. Prawdziwe wyzwanie dla mojej wstrzemięźliwości przyszło jednak pół godziny później, kiedy ogrzewanie zaczęło już naprawdę doskwierać.
       – Nie miałam pojęcia, że w pociągach może być tak ciepło – skomentowała Ala. – Za chwilę się ugotuję.
       To powiedziawszy, ściągnęła bluzkę, pod którą znajdował się czarny top odsłaniający dolną część brzucha. Poczułem, że moje dżinsy robią się coraz sztywniejsze w kroku. Ale to nie był koniec. Po chwili nastolatka rozpięła swoje kozaki, z których wyłoniły się zgrabniutkie łydki i stopy ubrane w ciemne pończochy. Od zawsze była to moja słabość – dziewczęce nogi były jednym z najczęstszych obiektów moich erotycznych fantazji, a stópki Ali były niemal idealne. Wpatrywałem się w ciało mojej towarzyszki podróży. Kształt jej nóżek był niezmiernie seksowny. Mój wzrok skupiony był już jedynie na ich niesfornym tańcu; wzwód dawał się we znaki, a opór materiału moich dżinsów wzmocnił pragnienie wystrzelenia strumieniem spermy.
       – Ach, jak miło wreszcie wyprostować nogi – westchnęła szesnastolatka, kładąc je na moich kolanach i odchylając rozkosznie głowę do tyłu. Jej płaski brzuszek zdawał się zachęcać do niegrzecznej zabawy, a drobne stopy wyginały się figlarnie w moich dłoniach.
       – Kusisz mnie, psotnico – powiedziałem z uśmiechem.
       – Oj, wiem o tym – odparła zalotnie rudowłosa ślicznotka. – Należy ci się trochę popatrzeć w nagrodę za to, co dla mnie robisz.
       – Samo patrzenie może być nie do zniesienia, to prawie jak tortury – zażartowałem.
       Ala zachichotała i wygięła piękną twarzyczkę do przodu, bym mógł ją pocałować. Lizaliśmy się ponad minutę; pieściłem jej mokrutki języczek i ssałem namiętnie usteczka. Wtem Alicja podniosła się z siedzenia, podwinęła spódniczkę i usiadła na mnie. Westchnąłem głęboko, gdy jej kształtny tyłeczek oparł się rozkosznie na wybrzuszeniu w moich spodniach.
       – Och, kotku – wyszeptałem jej do ucha, bawiąc się jej rudymi loczkami, i objąłem od tyłu jej cycuszki. Parcie na moim kutasie wzmogło się jeszcze bardziej, gdy ślicznotka zaczęła kręcić pupcią na moim kroczu i wznosić się lekko, by zaraz opaść na materiał dżinsów, pod którymi prężył się mój nabrzmiały członek.
       – Mmm, czuję, jaki jest twardy… och… – szeptała uwodzicielsko Ala. – Dobrze ci?
       – Oochhh… – jęknąłem mimowolnie. – Kochanie, chyba nie powinniśmy tego tutaj robić. W każdej chwili może ktoś wejść…
       – To podniecające – odparła figlarnie. – Odpręż się, kotku. To nie potrwa długo…
       Aż zakręciło mi się w głowie z przyjemności, gdy upojne ciśnienie w moim kutasie wzrosło jeszcze bardziej pod wpływem ponętnych ruchów dziewczyny. Czułem, jak materiał jej pończoch ociera się o mój dżins i pieści mnie błogim dotykiem. Nie chcąc pozostać dłużnym, powędrowałem dłonią ku jej spódniczce i wkradłem się pod jej materiał, by dostać się do mokrutkiej cipki. Ala wygięła się do tyłu, a ja poczułem na palcach soki wypływające z łechtaczki.
       – Mmm, Adam!… – westchnęła głosem księżniczki, gdy zacząłem delikatnie masować jej skarb. – O Boże, jak dobrze.
       Po chwili znów wstała. Usiadła tuż obok mnie i pocałowała mnie namiętnie, a moja ręka z powrotem powędrowała między jej nóżki. Obserwowałem z satysfakcją, jak na anielskiej twarzy pojawił się grymas rozkoszy, a usta rozwarły się w przeciągłym pomruku zadowolenia. Pocierałem jej cipkę z wyczuciem, krążąc zmysłowo palcami, coraz to wzmagając intensywność.
       – Aaach, Adaś, ja nie wytrzymam! – pisnęła, a ja zagłuszyłem jej jęk drugą ręką. Nim się zorientowałem, jej boskie ciało zaczęło dygotać, a łechtaczka pulsowała potężnym orgazmem, pod naporem moich palców. Twarz dziewczyny opadła w moje ramiona.
       – Szybka jesteś – skomentowałem. – Sądziłem, że ja dojdę pierwszy, a tu taka niespodzianka.
       – Tak bardzo tego potrzebowałam… – wyszeptała dziewczyna. – Ale to ty masz mieć dzisiaj dobrze.
       – Jest mi bardzo dobrze, kotku – odparłem, a po chwili zobaczyłem, jak nastolatka rozpina rozporek moich dżinsów. Westchnąłem, gdy jej drobna rączka ścisnęła mojego olbrzyma i ściągnęła napletek na sam dół.
       – Uuu, ktoś tu potrzebuje się odprężyć – dziewczyna uśmiechnęła się niegrzecznie.
       Wtem przytknęła dłoń do ust i zwilżyła swoje drobne paluszki, by ponownie chwycić nimi mojego nabrzmiałego członka. Dotyk jej czułej rączki doprowadził mnie do zawrotów głowy. Oddychałem ciężko w napływie przyjemności, podczas gdy nastolatka muskała czubek żołędzi i ślizgała się na jego wilgotnej od śliny powierzchni. Rzuciła mi namiętne spojrzenie i zatopiła się w moich ustach. Przymknąłem oczy, skupiając się na tej cudownej chwili. Seksowna kotka uciskała i pieściła rozkosznie mojego rozpalonego kutasa, bawiąc się jednocześnie moim językiem. Popatrzyła mi w oczy, ocierając się swoimi nogami o moje. Położyła stopy tuż obok mnie, tak, by było jej wygodniej.  
       – Dobrze ci?
       – Najlepiej – wyznałem.
       Na zewnątrz zrobiło się ciemno, pociąg nadal jechał, a my, w upojnym uścisku, mruczeliśmy sobie do uszu. Jej wilgotne palce miarowo jeździły po żołędzi i napletku, rozpalając mnie do szczytu wytrzymałości.
       – Dojdź dla mnie, Adam – mruknęła ślicznotka. – Wystrzel, skarbie. Mmm, oj tak, wyrzuć to z siebie… – lizała namiętnie moje usta, przyśpieszając nieco ruchy. Mój napięty penis zaczął drżeć. – Uuu tak, pragnę twojej spermy… tak bardzo…
       – Chcesz tego?… Mmm… jak… cudownie… – mój oddech rwał się w nagłych porywach ekstazy.
       – Oooch, tak… chcę cię zadowolić, mężczyzno… mmmm, czuję, jak pulsujesz…
       Dziewczyna ze słodkim uśmiechem przyssała się do moich ust, pieszcząc je z grzesznym zadowoleniem. Jej zgrabna dłoń pocierała rytmicznie mojego olbrzyma, a na żołędzi poczułem figlarny dotyk jej delikatnych paluszków. Ścisnęła je. Nie wytrzymałem.
       Z moich ust wydobył się spazmatyczny jęk błogości, a czubek kutasa trysnął gorącym płynem. Dziewczęcy języczek pieścił moje wargi, gdy ściskany członek gwałtownie strzelał kolejnymi seriami – na podłogę, na siedzenie i na nóżki Alicji. Tłumiłem jęki upojenia.
       Spojrzałem na dziewczynę. Wciąż była do mnie przytulona. Z czułością pogłaskałem jej włosy i pocałowałem ją namiętnie.
       – Cieszę się, że pojechałem – powiedziałem ze śmiechem.
       – Chyba trzeba tu posprzątać – zauważyła roześmiana dziewczyna, patrząc na kałużę spermy na podłodze. Już wiedziałem, że to będzie udany pobyt.

       Nie miałem jednak pojęcia, co tak naprawdę miało mnie spotkać w Niemczech, ani że w tym samym pociągu była w tej chwili Ola…

    C.D.N.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam Zawadzki

    Kontynuacja poprzednich opowiadań. Zachęcam do komentowania 😉

  • Przygodna Monika….Lepsza praca

    Witam, mam na imię Monika. Od niedawna dostałam nową pracę w dziale marketingowym w wielkiej korporacji. Praca jak każda inna i zarobki też przeciętne, ale jak się okazało atmosfera bardzo miła, a nawet i ciekawie gorąca. Zatrudniając się nie liczyłam na sex przygody, bo jestem przecież mężatką z ośmioletnim stażem. Mój mąż Marek jest bardzo przystojnym facetem z nadwyraz męską sylwetką. Jego największy atut to jego męskość, która jest ponad standard i rzadko który facet może się z nim równać. Sami więc rozumiecie, że moje życie seksualne jest dość intensywne, bo jak nie korzystać z takiego ciała swojego mężczyzny. Mimo że jest to wielka korporacja, to w samym naszym dziale oprócz mnie, pracują zaledwie trzy osoby. Jeszcze wszystkich dobrze nie poznałam, ale muszę powiedzieć, że każde z nich jest bardzo sexy. Jest to Karolina, bardzo wysoka laska z klasą zawsze w szpilkach i dużym dekoltem, pod którym chowa się ogromny biust. Wszyscy faceci w biurze się oglądają, gdy przechodzi majestatycznie w swojej krótkiej spódnicy, kręcąc idealnym tyłeczkiem. Zwłaszcza głównym śliniącym się jest młody chłopak z naszego działu Darek. Widziałam takich jak on wielu, patrzą, tylko aby coś przelecieć, w każdą sobotę inną. Każdy był młody, więc rozumiem jego hobby. Ostatnia osoba to Tomasz, facet bardzo poważny i nieśmiały, przy tym bardzo przystojny. Od razu wpadł mi w oko. Niestety żonaty a ja mężatka, więc mogę sobie tylko pomarzyć. Pewnego dnia szef poprosił nas, abyśmy zostali po godzinach, aby dokończyć umowę, która musiała być na gwałt wysłana do klienta. Wszyscy się zgodziliśmy oprócz Karoliny, która powiedziała, że ma randkę i jej nie przepuści. Ok pomyślałam, są rzeczy ważne i ważniejsze. Pracowaliśmy we trójkę do późna, co jakiś czas wstawałam od krzesła, żeby rozprostować plecy. W pewnym momencie Darek zaproponował masaż, twierdząc, że ból zaraz ustąpi. Czemu nie odpowiedziałam, w zasadzie to już wszystko mnie boli, więc może plecy chociaż przestaną. Jego młode dłonie okazały się zbawieniem na moje obolałe barki i plecy. Kiedy zauważył, że jego ruchy przynoszą mi coraz więcej przyjemności, zaczął sobie odważniej pozwalać z gładzeniem i ściskaniem mojej skóry. Tymczasem Tomek siedział przy komputerze i obserwował mnie, jak się wije w wyniku dotyku naszego kolegi. Darek już śmiało masował moją szyję, delikatnie i sporadycznie zbliżając się ku dekoltowi. Nie miałam nic przeciwko, ale też nie miałam brudnych myśli, może gdyby to Tomek mi wsuwał dłonie za kołnierzyk, coś by na pewno we mnie się zapaliło. I wtedy usłyszałam jego głos jak na życzenie… Moniko, ja także znam się na masażu, ale stóp, często stosuje go na mojej żonie. Tego ostatniego mógł nie wspominać, ale cóż miałam…poprosiłam go, aby i na mnie zastosował. Przysunął swoje krzesło naprzeciwko mojego, złapał za łydkę i umieścił nogę na swoich kolanach. Po chwili już wiedziałam, że tego mi było właśnie trzeba po dwunastogodzinnej pracy. Chłopaki naprawdę znali się na rzeczy, Tomasz pieścił moje stopy tak zmysłowo i patrzył mi w oczy. Natomiast kogut Darek oprócz masażu rękami zaczął pocierać się o mnie swoim rozporkiem, za którym krył się już dobrze nabrzmiały penis. Wtedy zauważyłam też, że i u Tomka coś w spodniach się podniosło…zalała mnie fala podniecenia. Spanikowałam, bo wiedziałam, że to idzie w złym kierunku. Speszona zaczęłam paplać coś, że naprawdę jestem im wdzięczna i miło mi się pracuje w naszej grupie… Tomek na to, że i jemu jest dobrze w tym gronie, a zwłaszcza w towarzystwie pięknej kobiety, czyli mnie. Darek dodał, że to normalne po tylu godzinach, masaż jest zbawieniem. Mówiąc to, przytknął, przez spodnie, swojego pulsującego kutas do moich pleców. Próbując zmienić tę pozycję odjechałam kawałek fotelem na kółkach i zapytałam, że może i ja mogę im cos wymasować tak, aby poczuli się zrelaksowani. Tomek stwierdził, że w zasadzie nic go nie boli, ale jego kolega przerwał mu w pół zdania twierdząc, że dla relaksu coś mogę mu wymasować. Głupia odpowiedziałam…co tylko chcesz Dareczku. Ku mojemu i Tomka zaskoczeniu wyjął swojego nabrzmiałego penisa kierując go w moją stronę. No wiesz powiedziałaś, że dla relaksu wymasujesz nam co będziemy chcieli…cwana bestia, już nie mogłam się wycofać. Co tam to tylko masaż ręką niewielkiego kutasa młodszego kolegi…niech ma… pomyślałam i zaczęłam powoli prawą ręką ściągać skórę z jego grzyba. Było mi trochę wstyd przed Tomaszem, gdyż widziałam zdziwienie w jego oczach, ale po chwili uśmiechnął się, wstał, rozpiął rozporek stwierdzając, że i on się zdecydował. Moim oczom ukazał się piękny dojrzały kutas o sporej długości, zdaje się, że był dłuższy niż mojego męża, ale na pewno chudszy. I właśnie ta jego wąskość mnie rozpaliła do tego stopnia, że już po sekundzie drugą ręką robiłam pełne ruchy po całej długości jego wielkiej pałki. Chłopaki już po chwili zaczęli cicho pojękiwać, pytałam, czy tak dobrze…oboje przytakiwali chwaląc moje gładkie dłonie. Pomyślałam, że już za chwilę będę to miała z głowy, nagle Darek zaczął narzekać na tarcie i że go piecze…co ci mogę poradzić, nie mam żadnego żelu, odpowiedziałam. Po chwili Darek jęczał, ale już z bólu. Poczekaj, powiedziałam, mam pomysł i oblizałam sobie obficie dłoń, po czym znowu złapałam go za kutasa. Lepiej? O Tak wystękał i przybliżył chujka do mojej twarzy. Odsunęłam się i zaczęłam go mocno trzepać. Ten się cofnął i stwierdził, że dłoń wyschła i znów piecze. Zrezygnowana odpowiedziała do obojga, że nie znam innego sposobu i że musimy chyba zakończyć. Na te wieści zareagował Tomek, dotknął palcem moich ust i oznajmił, że jest jeden sposób, aby jego kutas był cały czas mokry i twardy…chcesz wiedzieć jaki?? Taaak…odpowiedziałam jak zahipnotyzowana. Długo nie czekając rozchylił moje usta palcem, a potem trzymając za tył głowy skierował je na swoją piękną laskę. Nie wierzyłam w to, co się dzieje, ale jego lanca była tak piękna, że naprawdę nabrałam na nią smaków. Otwarłam więc usta i zamknęłam oczy. Po chwili poczułam gorącego żołędzia w mojej buzi…delikatnie zaczęłam obracać językiem dokoła niego, aż w końcu zachłannie połknęłam ile się dało. Całkowicie zapominałam o drugim uczestniku tej zabawy, myślałam tylko o słodkim kutasie Tomka obciągając go ustami raz po raz. W końcu odezwał się Darek…hej Monia zapomniałaś, że to mnie piekło…na chwilę przestałam ssać tę wielką pytę, uśmiechnęłam się i wystawiła język, którym delikatnie oblizała Darka fiuta od spodu, a potem końcówkę. Nie wzięłam jej jednak do buzi, tylko znów trzepałam tego młodego konia. Nie trwało to jednak długo, bo już po chwili kogucik eksplodował nasieniem niczym mały korsarz wprost na moje biurko. Mogłam już wrócić do Tomka, który już sam się masował. Ej, że… krzyknęłam, to ja miałam robić ten masaż, po czy łapczywie złapałam go obiema dłońmi wpakowując sobie główkę w usta jak głęboko tylko się da. Jego kutas był tak nabrzmiały, że tylko połowa zmieściła się w mojej buzi. Byłam tak podniecona, jak wtedy kiedy pierwszy raz dostałam wielkiego fiuta mojego męża do obciągania, ale to nie o Marku teraz myślałam tylko o tej długiej wąskiej lasce, która coraz bardziej pulsowała w moich ustach. Jeszcze kilka ruchów głową, delikatne pieszczoty językiem po jajeczkach, przy czym cały czas szybkie ruchy ręką wzdłuż kutasa…i wystrzelił gęstym budyniem prosto na moją twarz…zwykle tego nie lubię, ale dziś nie jest zwykle. Waliłam mu konia jeszcze chwilę tak, aby cały magazyn spermy znalazł się na mojej buzi. Tomek nieśmiało przeprosił mnie za ten bałagan. Nie ma sprawy…odpowiedziałam z uśmiechem…cieszę się, że masaż się nam wszystkim udał. W tym czasie Darek już był gotowy do wyjścia, my z Tomaszem jeszcze tylko powycieraliśmy co trzeba i również opuściliśmy biuro, w którym pachniało spermą…to był pierwszy cudowny dzień w mojej pracy…czekam na następne.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    agam agamowski

    Witam wszystkich

    Jestem świeżakiem w tym temacie ale liczę na moją wyobrażnię i myslę że dzięki niej napiszę jeszcze kilka kolejnych przygód Moniki. Czekam na komentarze i motywację…pozdrówki..

  • Przygodna Monika 2… Kolezanka z pracy

    Jakiś czas chodziłam struta i obmyślałam co tak naprawdę się wydarzyło. Cały czas dopadały mnie wyrzuty sumienia…przecież ja mam męża…czy go zdradziłam? To tylko niewinny masaż, no może lekko mnie poniosło biorąc chłopakom do buzi, ale przecież z nikim nie poszłam do łóżka. Nigdy nie miałam ochoty skoczyć na bok, w końcu w domu mam wszystko, czego mi trzeba…czy na pewno? Jakiś czas po tym wydarzeniu przestałam już się obwiniać, trudno było co było, czasu już i tak nie cofnę. Po prostu trzeba żyć dalej i zapomnieć. Jednak pewnej rzeczy nie mogę zapomnieć aż do dziś…był to piękny kutas Tomasza. Często o nim fantazjowałam, zarówno w domu, jak i w pracy. Wracałam myślami do chwili kiedy rozchylił mi usta i powoli wsunął mi słodkiego grzyba do buzi. Nieraz łapałam się na tym, że fantazjując przy biurku, moja lewa ręka gładziła udo a prawa trzymała ołówek w buzi, który był namiętnie lizany i obciągany. Raz, gdy tak mnie poniosło, nie spostrzegłam się, że Karolina siedząca tuż obok wszystko widzi. Jednak nie wybuchła śmiechem ani nie skomentowała, po prostu patrzyła jak zahipnotyzowana. Ja zaraz zrobiłam się czerwona i wróciłam do pracy jakby nigdy nic. Z czasem jednak koleżanka z pracy zaczęła mi się przyglądać. Czułam jej wzrok na sobie, wiedziałam, że obserwuje moje piersi, gdy się nachylam i że przenika wzrokiem mój zgrabny tyłeczek, gdy przechodzę. Czyżby była lesbijką? Wszystko zaczynało na to wskazywać, bo przecież tyle facetów koło niej się kręci a ona zimna jak lód, nie reaguje na komplementy ani podteksty. I mnie samą ta sytuacja zaczęła lekko podniecać…najseksowniejsza laska w biurze interesuje się tylko mną. Na studiach zdarzyło mi się dwa razy przespać z dziewczynami i pamiętam, że było mi naprawdę dobrze, jednak wspominałam to tylko jako szczeniackie zabawy, ale to było co innego, Karolina naprawdę ociekała seksem…jej długie czarne kręcone włosy i duże piękne oczy bardzo mnie intrygowały, a jej wiek 35 lat i niesamowita klasa zdradzały mi, że przygoda z nią to nie będą jakieś tam szczeniackie zabawy tylko wielogodzinny orgazm. Pewnego razu będąc w pracy udałam się do toalety. Wchodząc tam doznałam szoku na widok tego, co się tam odbywało. Nasz firmowy kogucik Darek był oparty plecami o umywalkę, spodnie miał spuszczone do połowy a jego kutasem była zajęta jakaś piękna kobieta. Gdy odgarnęła włosy okazało się, że jest to Karolina. Lekko się zdziwiłam, że to ona, przecież sprawiała wrażenie, że nie lubi facetów. Widząc mnie lekko się zarumieniła i odstawiła fiutka od swoich ponętnych ust. Spokojnie Karolinko…powiedział Darek…to tylko Monia, ona przywykła już do takich widoków w pracy. Kiwnęłam głową i powiedziałam, żeby sobie nie przeszkadzali, po czym odwróciłam się do lustra i poprawiałam makijaż. Malując usta zerkałam w odbicie lustra, w którym widać było pięknie wypiętą pupę Karolinki. Co jakiś czas poprawiała sobie kusą spódniczkę, w tej nachylonej pozycji jej się podwijała do góry. Widząc jej irytacje tym faktem postanowiłam pomóc. Podeszłam więc i oznajmiłam, że jej pomogę i tak powinno być już wygodniej. Stanęłam za nią i całkowicie podwinęłam spódnicę do góry tak, że jej piękna pupcia znalazła się cała na wierzchu. To był naprawdę piękny widok…miała na sobie rajstopy typu kabaretki z wielkimi oczkami i stringi, które ledwo zakrywały jej mokra już cipkę. Jak ci się podoba zapytała?, wyjmując na chwilę fiuta z ust. Odparłam, że jest niesamowicie zgrabna i chyba dużo trenuje fitness, po czym automatycznie zaczęłam masować jej umięśniony pośladek. Chyba jej się to spodobało, gdyż w rytm brania do ust kręciła też tyłeczkiem…piękny widok i na mnie podziałał. Oto najlepsza dupa z biura wypina mi się, obciągając przy tym obślinionego kutasa. Moje ruchy były coraz śmielsze, już nie tylko pieściłam te zgrabne pośladki, ale i ochoczo masowałam wewnętrzną stronę ud. Wtedy usłyszałam pierwsze pojękiwanie koleżanki, lewą dłonią masowała swoje piersi, a potem zjechała powoli po brzuchu do mokrego krocza. Widać było, że jest już nieźle napalona…dwoma palcami szybko i rytmicznie bawiła się łechtaczką, z której pociekły już dawno soki. Zauważył to Darek mądrala i przekonał ją, żeby obiema dłońmi waliła mu gruchę a tyłem zajmę się ja…prawda Moniu? Oczywiście odparłam i wpakowałam sobie dwa palce do buzi dobrze je śliniąc, po czym przełożyłam je prosto do gorącej cipeczki czarnulki. Karolina już stękała na całego, kiedy raz po raz posuwałam ją dwoma palcami, drugą ręką odpięłam sobie guziki w jeansach i wsadziłam rękę w majtki, by zabawić się też troszkę. Ten widok podsunął kogucików nowy pomysł…cwana bestia jak zawsze. Wyjął fiuta z ust koleżanki i zapytał mnie czy się zamienimy miejscami. Nie do końca wiedziałam co to oznacza, ale przytaknęłam. Po chwili siedziałam już na zlewie a Darek znalazł się tuż przy wypiętej pupie Karoliny. Ta długo nie czekała i zdjęła ze mnie całkiem jeansy. Gdy tylko młodzian zapakował w nią swego kutasa, czarnulka pod jego naporem wjechała w moje kroczę ciepłymi od obciągania ustami. Na razie lizała mnie przez majtki, ale jej palec już delikatnie wsuwał się za gumkę, by po chwili całkiem odsunąć je na bok. Jej usta były naprawdę gorące, językiem lizała mnie energicznie po moich wargach sromowych. Gdy dossała się do mojej łechtaczki jej dwa palce spenetrowały moje wnętrze i szybko odnalazły punkt G. Jęczałam wniebogłosy, gdy Karolinka pieściła moją rozpaloną do czerwoności cipkę. Czułam, że dochodzę i że za chwilę trysnę sokami na jej piękną buzię. Tak tez w końcu uczyniłam…mój wytrysk był tak obfity, że spłyną jej prosto po piersiach na dół a pod nami powstała mała kałuża. Tuż po tym i Darka dopadły dreszcze, wyjął kutasa z Karoliny i zaczął go trzepać. We dwie doskoczyłyśmy do niego klękając tuż pod jego opuchniętym fiutem. Jeszcze kilka ruchów dłonią i kogut wystrzelił gorącą spermą prosto w nasze twarze. Ciepłe nasienie spływało nam po naszych nosach i ustach. Karolinka spojrzała na mnie, uśmiechnęła się i zaczęła zlizywać moją porcję z policzka. Obie tak klęczałyśmy jeszcze chwilę namiętnie się całując i oblizując. Nim skończyłyśmy, kolega już miał spodnie na sobie i stwierdził, że musi spadać, bo to przecież damska toaleta. Ogarnęłyśmy się i powycierałyśmy się dokładnie…na koniec Karolinka pocałowała mnie w policzek i podziękowała za pomoc przy tym napalonym kogucie. Nie ma sprawy…odrzekłam…chętnie znów ci pomogę…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    agam agamowski

    Witam, oto kolejna przygoda Moniki..chyba powoli się rozkręcam

  • Niewolnica orczycy czesc 3

    Bologal i ja weszliśmy do małej jaskini w której większość podłogi zajmował naturalny staw. Woda parowała, więc coś utrzymywało wodę w wysokiej temperaturę.
    Spojrzałam na Bologal która miała na sobie znów tylko przepaskę. W dłoni trzymała łańcuch.
    Spojrzała na mnie i otworzyła zamek obroży na mojej szyi, która gruchnęła o ziemię.
    -Nie chciałabym, żeby zardzewiało. – powiedziała – I tak nie masz jak stąd uciec. Ładuj się.
    Powoli weszłam do wody, czując jak bardzo gorąca jest. Zauważyłam, że odrobinę dalej staw robił się głębszy, tworząc idealne miejsce żeby usiąść na krawędzi. Zanurzyłam się głębiej oddając się przyjemnemu uczuciu ciepła.
    Usłyszałam za sobą pluśnięcie, odwróciłam głowę i zobaczyłam Bologal siedzącą nagą w wodzie, pochyloną nad krawędzią. Woda sprawiała, że jej zielone mięśnie i duże piersi lśniły w ogniu pochodni.
    -Pomyślałam, że mogę dołączyć skoro i tak tu siedzimy. Mnie również przyda się kąpiel. – powiedziała śmiejąc się groźnie. -Właściwie dlaczego tu nie przyjdziesz i mnie nie wyczyścisz niewolnico.
    Wahając się przybliżyłam się do niej, nie chcąc narazić się swojej pani. Rozejrzałam się w okół w poszukiwaniu mydła lub czegoś co mogłabym użyć, ale nie było nic.
    Kiedy stałam blisko Bologal, ta powiedziała:
    -Ta część w szczególności wymaga odpowiedniego…dokładnego czyszczenia.
    Trzymała swojego członka w pełnej erekcji, uśmiechając się podle.
    -Bierz się za mycie, niewolnico.
    Spojrzałam na jej wielkiego kutasa, nie bardzo zadowolona z tego, że znowu muszę go brać do ust, ale usłuchałam i opuściłam głowę.
    Wody było dużo, pomimo wielkości przyrodzenia Bologal, kutas był pod wodą. Zastanawiałam się jak to ma wyjść, ale nie miałam czasu myśleć o tym jak moja głowa zanurzyła się w wodzie.
    Zmuszona, zamknęłam oczy i szukałam zielonego penisa mojej pani. W końcu moje usta dotknęły czubka i otworzyłam usta. Od razu woda wlała mi się do środka i szybko wyjęłam głowę z wody. Ocierałam oczy z wody widząc niezadowolenie na twarzy Bologal.
    -Jak mam to zrobić pod wodą? – narzekałam, starając się nie brzmieć niegrzecznie aby nie rozwścieczyć jej.-Więc moja niewolnica potrzebuje troszkę pomocy? – powiedziała z chytrym uśmiechem, przeczesując dłonią moje mokre włosy. -Więc otrzyma pomoc o którą prosi!
    Mówiąc to złapała moją głowę, zmuszając mnie do zanurzenia z niewyobrażalną siłą. Otworzyłam usta w odpowiednim momencie aby połknąć jej całego fiuta, wody zaś dostało się jedynie trochę tym razem.
    Bologal ruszała dłonią w górę i dół zmuszając mnie do szybkich ruchów głową wzdłuż jej członka. Jej brutalne ruchy i brak powietrza sprawiły, że zaczęłam panikować, połykając fiuta aż do nasady bez przerwy.
    Gdy już myślałam, że utonę, Bologal wyciągnęła moja głowę z wody. Rozpaczliwie łapałam powietrze, oddychając ciężko kilka razy nim moja głowa znów wylądowała pod wodą.
    Trwało to dość długo. Jej dłoń zmuszająca mnie do ssania, moje płuca mało nie eksplodowały. Pozwalała mi jedynie na chwilę oddechu i powtarzała całą akcję od nowa. To było jak jakaś szalona tortura.
    Poza uczuciem ciągłego podtapiania, orczego fiuta w moim gardle i totalnego braku kontroli, starałam się uspokoić. Nie mogłam utonąć. Martwa do niczego się jej nie przydam. Zamiast tego mogłam postarać się aby moja pani czuła się jeszcze lepiej.
    Kiedy znów nabiła moją głowę na swojego fiuta, starałam się używać języka aby zwiększyć jej przyjemność. Było trudno, zważywszy na brak jakiejkolwiek kontroli nad tym co się działo, ale miałam przynajmniej wrażenie, że coś tym zmieniam.
    Bologal zaczęła wypychać biodra ku górze, założyłam, że zbliża się do upragnionego orgazmu.
    Mentalnie przygotowując się do połknięcia kolejnego ładunku spermy, nagle poczułam jak wyciąga mnie. I tym razem nie zmusiła do ponownego zanurzenia.
    Zauważyłam powód dla którego to zrobiła. Jeden z bandytów stał na początku tunelu, odwrócony od swojej przywódczyni aby uniknąć widoku.
    -Cóż jest aż tak ważnego, że przerywasz mi w takim momencie? – wrzasnęła-No więc… Shakim przybył. Chce rozmawiać o interesach.
    Bologal chrząknęła.
    -Ten wątły człowieczyna? Nie oczekuję go dzisiaj!-No wiem, ale on mówi, że jest niezadowolony z warunków obecnej umowy czy jakieś takie podobne mądre słowa. No..pogadać chce o tym.-Lepiej żeby nie stał się bardziej chciwy, – Bologal znów chrząknęła i wstała, puszczając moją głowę, co spowodowało mój upadek do wody z głośnym chlupnięciem. -Zajmij go czymś, muszę się przygotować.
    Bandyta skinął i wrócił przez tunel.
    Bologal wyszła ze stawu i mruczała kiedy i ja wychodziłam.
    -Świetnie, po prostu świetnie. Nie wolno mi tak przerywać! Moje ciało tak nie działa. -narzekała, podnosząc mnie na nogi jedną dłonią. -Dokończysz co zaczęliśmy jak będę się rozliczać z tym marnym człowieczyną.-Co? -zapytałam- W tym samym czasie? Jak to ma niby –
    Bologal zignorowała moje protesty i założyła z powrotem obrożę na moją szyję. Ciągnęła mnie potem za łańcuch do wyjścia z jaskini i przez tunel. Zauważyłam, że wcale się nie ubrała. Przepaskę trzymała w dłoni.
    W końcu doszliśmy do głównej sali gdzie siedziała jak zwykle większość bandytów. Teraz jednak wszyscy byli cicho, wiedząc, że wkrótce dojdzie do spotkania biznesowego. Bologal usiadła na swoim tronie, ściągając łańcuch abym usiadła obok niej. 
    -Idź powiedz Shakimowi, że teraz z nim porozmawiam – powiedziała i jeden z bandytów pobiegł do holu. Bologal spojrzała na mnie. – A ty na co czekasz? Obciągaj dalej.-Tutaj i teraz? – zapytałam.
    Czy ona na prawdę chciała prowadzić zwykłą rozmowę z nagą dziewczyną między nogami?
    -Tu i teraz! -odpowiedziała surowym tonem.
    Posłuchałam i podpełzłam do niej, siadając przed jej tronem. Rozchyliła nogi aby dać mi łatwy dostęp do wciąż sztywnego członka, powoli wzięłam do ust główkę nim zaczęłam ruszać głową.
    -Powoli, nie spiesz się. – ostrzegła mnie – Nie chce dojść w trakcie rozmowy. Byłoby to nieodpowiednie.
    Ale niewolnica obciągająca ci wielką fujarę jest jak najbardziej w porządku, w trakcie rozmowy z kimś. Pomyślałam tam kiedy gruby członek wsunął mi się do gardła.
    Słyszałam kilka par kroków i zgrzytanie ciężkich pancerzy. Potem usłyszałam głośny, wesoły głos z drugiego końca sali.
    -A, moja ulubiona orcza partnerka handlowa! Przysięgam, że jesteś coraz to piękniejsza z każdą moją wizytą. Czyżbyś ćwiczyła?
    Jego akcent utwierdził mnie w przekonaniu, że pochodzi z Południa, z plemienia brązowoskórych. Nie wiedziałam jak sami siebie nazywają, tutaj jednak każdy mówi o nich brązowoskórzy. 
    Spotykałam ich nie raz w trakcie mojego życia na trakcie. Ten jednak ignorował mnie zupełnie.
    -Czego chcesz Shakim?-A, jak zwykle do rzeczy. To dobrze, oszczędzamy czas. A czas to pieniądz, a pieniędzmi można kupić czas, a więcej czasu oznacza więcej pieniędzy. I tak dalej i dalej –Do rzeczy! -przerwała mu Bologal-A tak. Widzisz zastanawiałem się, czy ta umowa jest naprawdę…opłacalna. Jeśli byłabyś jak ludzie z którymi zwykle handluję wyglądało by to kupuję towar, płacę monetami, jak większość wymian handlowych. Ale skoro nie masz tutaj nikogo kto byłby gotów ganiać po potrzebne rzeczy, ja i moi ludzie muszą to robić. A ja nie przepadam za płaceniem dobrami. Stwarza to bałagan i zakłopotanie.-Jeśli przylazłeś narzekać na założenia naszej umowy to za późno. Mogłeś narzekać wcześniej jeśli to dla ciebie zbyt duży bałagan i zakłopotanie.
    Kiedy Bologal mówiła, wypuściłam z ust jej fiuta i zaczęłam lizać z dołu do góry.
    -O, to nie w tym rzecz. Męczy mnie jedynie fakt, że staramy się zdobyć wszystko o co prosisz i nie mamy z tego nic dodatkowego. Trochę źle się czuję przyjmując listę zakupów bez odpowiedniej zachęty w srebrze. Zmierzam do tego, że oczekuję więcej srebra w zamian za nasze usługi jako chłopców na posyłki.
    -Jak mówiłam powinieneś to powiedzieć nim doszliśmy do zawarcia umowy. 
    Bologal powiedziała to kiedy ja wirowałam językiem wokół jej żołędzia nim wsunęłam jej kutasa do ust.
    -Za późno na zmianę zdania.
    Shakim milczał przez chwilę, by odezwać się swoim chytrym głosem:
    -Byłaby wielka szkoda gdyby król dowiedział się anonimowo o twoich… operacjach hmm?
    -To prawda, -odpowiedziała Bologal- Straciłbyś wtedy jedyną osobę z dużymi pokładami srebra która chce z tobą handlować. A ty potrzebujesz srebra do swoich interesów prawda? Poza tym, większa szkoda by była gdyby ktoś powiedział strażnikom gdzie cię szukać.
    Znów zapadła cicha.
    -Z drugiej strony, mógłbym znaleźć bardziej naiwnego klienta który mógłby.. tolerować pomysł zwiększenia cen jeśli przedstawię mu dobrą wymówkę. -Wiedziałam, że dojdziemy do porozumienia – powiedziała przyjaznym głosem z oczywistym podszytym ostrzeżeniem.
    Shakim pożegnał się, zebrał ludzi i skierowali się do wyjścia.
    -Upierdliwy człowiek – wymamrotała Bologal – Szkoda, że go potrzebujemy
    Spojrzałam na Bologal która kiwnęła głową. Zaczęłam szybciej poruszać głową i ssać mocniej. Wkrótce czułam orgazm Bologal. Jej sperma zalała moje usta a mnie udało się połknąć wszystko nim wypuściłam z ust jej fiuta z pyknięciem.
    -Dobra niewolnica, -powiedziała głaskając mnie po głowie. – Więc, nie spaliśmy jeszcze odkąd tutaj jesteś. Uważam, że pora wracać do mojej komnaty.
    Wstała ze swojego tronu, ja również wstałam. Wracaliśmy już znanym mi tunelem do jej pokoju. Uświadomiłam sobie jak zmęczona jestem i liczyłam, że moja pani jest w końcu usatysfakcjonowana. Nie byłam w humorze na kolejną sesję. Po prostu chciałam iść spać.
    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mazoga
  • Przygodna Monika 3… Odwiedziny Karoliny

    Od ostatniej przygody w damskiej toalecie, ja i Karolina zbliżyłyśmy się do siebie. Wszędzie chodziłyśmy razem, każda pauza razem, buziaki w policzek to norma, często opowiadałyśmy sobie sprośne dowcipy. Karolina podszczypywała mnie w tyłek jak nikt nie widział, ale również potrafiła przy wszystkich ugryźć mnie w ucho. Dostawałam wtedy ogromnych rumieńców i reszta załogi podejrzewała już co jest grane. Raz nawet Tomasz nie wytrzymał i zapytał dość bezpośrednio czy coś nas łączy, na co odpowiedziałam, że tylko się przyjaźnimy. Zarówno ja, jak i on wiedzieliśmy, że to cos więcej. Jednak nie spotykałam się z Karoliną po pracy, jak się okazało samotnie wychowywała syna po rozwodzie i nie chciała urządzać w domu takich schadzek. Moje życie również było ustabilizowane, codziennie kończyłam o 15 i w biegu robiłam zakupy, by móc coś ugotować dla Marka, gdy wróci z pracy o 18. Aż do tego pięknego piątku, kiedy szef nam zakomunikował, że jest mniej pracy i jak ktoś chce to może wcześniej skończyć. Długo się nie zastanawiałyśmy i zerwałyśmy się już o 12. Zaprosiłam Karolinę do mnie, gdyż wiedziałam, że Marek będzie późno. Po drodze kupiłyśmy czerwone wino, aby uczcić nasze spotkanie. Po wejściu do mieszkania przyjaciółka rozejrzała się po mieszkaniu chwaląc jak się urządziłam z mężem, nawet ujrzała jego zdjęcie i stwierdziła, że jestem szczęściarą. Bardzo przystojny…dodała…pewnie w łóżku też wam się układa. Potwierdziłam te słowa i podkreśliłam, że mój Marek to istny ogier i jest naprawdę dobrze wyposażony. Po wypiciu pierwszej lampki wina Karolina zapytała mnie czy może wziąć kąpiel, bo chciałaby się nieco odświeżyć. Wskazałam jej łazienkę, dałam ręcznik i moje majtki na zmianę. Piękno oka uśmiechnęła się i powiedziała, że są bardzo sexy tak jak cała ja. Gdy usłyszałam, że już woda do wanny przestała się lać, moją głowę naszły znów brudne myśli. Na pewno obmywa swe cudne piersi i liczy na to, że przyjdę jej pomogę. Chwilę jeszcze tak stałam pod drzwiami łazienki zakłopotana…a co tam, przecież już raz się pieściłyśmy…czego ja się boję? Dłużej się już nie zastanawiałam, wzięłam dwa kieliszki i wino i nagusieńka pobiegłam do niej. Cześć piękna, przyszłam ci pomóc w wyszorowaniu tego cudownego ciałka… Karolinka bez skrępowania rzuciła do mnie…chcesz je wyszorować czy wylizać? Zdecydowanie wylizać, odparłam. Po tych słowach wskoczyłam do naszej wielkiej narożnej wanny, a czarnulka usiadła na jej krawędzi rozchylając zachęcająco nogi. Bez większych oporów obcałowałam jej brzuch, potem dokładnie oblizałam pachwiny, po czym mój język już znalazł się na łechtaczce tej bogini. Jedną nogę uniosła do góry tak, abym mogła jeszcze głębiej wylizać jej soczną szparkę. Cichutko pojękiwała w rozkoszy, gdy pieściła swoje piersi rękami. Ja w tym czasie już na dobre wylizywałam jej wnętrze cipki, dokładając do tego dwa palce. Po chwili już trzy palce znajdowały się w jej szparce a ruchy były bardzo energiczne. Podczas tej minety Karolinka uniosła swoją dupkę delikatnie i lewą ręką od tyłu wsadziła sobie paluszek w kakao. Dosłownie po tym zabiegu wystarczyło kilka ruchów w odbycie by naszły ją dreszcze a soczne płyny wylały się prosto na moją brodę. Niezłe posunięcie…stwierdziłam po wszystkim. Co nie próbowałaś? Zapytała kochanka. Nie no wiesz my z Markiem raczej tradycyjnie się bzykamy. Oj moja biedna…powiedziała czarnulka…choć, pozwól, że ciocia Karolinka się tobą zajmie. Kazała mi się dobrze wypiąć i rozchylić uda. Najpierw wylizała mi szparkę, a po chwili jej język zaczął coraz chętniej zapuszczać się do drugiej dziurki. Po chwili już krążyła tylko tam próbując wcisnąć język w mój odbyt, przy czym rękami rozchylała uda na boki. W końcu jej się udało, muszę przyznać, że na początku dziwne uczucie. Po języku przyszedł czas na palec, który już nie sprawiał tego uczucia, tylko prawdziwą przyjemność. Gdy czarnulka spostrzegła, że jestem otwarta, wsadziła dwa palce w dupkę a drugą dłonią stymulowała od dołu łechtaczkę. Jęczałam jak oszalała, jej ruchy były coraz bardziej energiczne, przy tym zaczęła mówić do mnie świństwa typu, że jestem niezłą szmatą i że jak ze mną skończy to będę już tylko chciała w dupę być posuwana. Wszystko to doprowadziło mnie do ekstazy i nagle dopadł mnie skurcz dupki i cipki jednocześnie, wylewając przy tym niesamowite ilości kisielku. Po wszystkim położyłyśmy się w wannie naprzeciwko siebie wymęczone z kieliszkami w dłoniach. Gdy nagle usłyszałyśmy, że ktoś wchodzi do łazienki. To Marek, widocznie szybciej dziś skończył, albo to już ta godzina. W łazience był półmrok więc ujrzałyśmy go dokładnie jak już był przy wannie. Okazało się, że chciał mi zrobić niespodziankę i calutki nagi wparował z kieliszkami i winem do łazienki. Gdy ujrzał moją przyjaciółkę lekko się zmieszał i zaniemówił. Witaj kochanie…powiedziałam…poznaj moją koleżankę z pracy Karolinę. Po tych słowach czarnulka powoli wstała wynurzając swe cudne piersi spod piany. Stanęła naprzeciwko Marka z wygoloną cipką i podała mu rękę przedstawiając się. Męża penis lekko drgną, obie to zauważyłyśmy. No no, faktycznie okazały ten twój małżonek, stwierdziła Karolcia i usiadła z powrotem. Wtedy ja się uniosłam i zapytałam, czy ze mną tez się przywita. Chciał dać mi buziaka, ale ja wpakowałam mu język do ust i namiętnie pocałowałam. Marka penis ponownie drgną podnosząc lekko główkę do góry. Piękno oka obserwowała jego fiuta w wielkim skupieniu, gdyż leżąc w wannie miała go na wysokości swojej głowy. Zauważyłam to i zapytałam retorycznie czy z nim też mogę się przywitać, jednocześnie schodząc w dół. Marek nic nie powiedział tylko obserwował wystające z piany wielkie piersi czarnulki. Gdy już byłam na wysokości jego pałki wysunęłam usta i delikatnie pocałowałam główkę. Jeszcze kilka całusów i językiem zaczęłam ją oplatać. Wielki instrument już był nieźle naładowany, ale wiedziałam, że stać go na więcej. Obróciłam się i zapytałam przyjaciółki czy też nie chciałaby się przywitać. Głowa Karolinki szybko znalazła się tuż obok mojej. Obie wystawiłyśmy języczki a kutas Marka delikatnie muskał nas po nich. Po chwili moja kochanka złapała męża za człon i delikatnie ściągnęła skórę z napletka, kilka ruchów ręką i wpakowała sobie go do wielkich ust. Marek aż jęknął, gdy czarnulka coraz szybszymi ruchami głowy wsuwała i wyciągała jego wielką pałę z gardła. Do wszystkiego i ja się dołączyłam liżąc mu te słodkie jajka. Kutas mego męża był już w pełnym rozmiarze, a nawet poszły z niego pierwsze krople nasienia, jednak nie eksplodował jeszcze. Przerwałyśmy umyślnie tę zabawę opuszczając wannę, Marek wskoczył szybko do wody, żeby umyć spocone ciało. Obie nagie udałyśmy do sypialni, po drodze zapytałam Karolinki czy jej się podoba mój chłop? Podoba…odparła…ale ty mi się bardziej podobasz i rzuciła mnie łózko. Wskoczyła na mnie tak, że znalazłyśmy się w pozycji 69, ona na górze. Namiętnie lizałyśmy sobie szparki, co jakiś czas jedna drugiej wkładała paluszek w kakao. Gdy już byłyśmy dobrze nagrzane do sypialni wszedł Marek ze swoim nadal stojącym wielkim fiutem. Zapytał nieśmiało Karolinki czy może wejść w swoją żonę. Uśmiechnęła się i skinęła głową jednocześnie obracając nas tak, że dalej byłyśmy w 69, ale teraz to ona było pod moją cipką a ja zachęcająco wypinałam tyłek w kierunku męża. Mój książę szybko wskoczył na łóżko i namierzył moją szparkę swoją ogromną pytą. Nim jednak włożył, czarnulka złapała go od dołu i zapytała, czy na pewno chce tam wejść taki suchy? Po tych słowach przekierowała go do swoich ust a Marek posłusznie powoli zaczął posuwać ją w usta. Ja w tym czasie byłam ostro zajęta minetką i posuwaniem palcami odbytu mej kochanki, gdy nagle poczułam, że mąż już we mnie wchodzi. Był cały napompowany, Karolinka nieźle go postawiła. Małżonek szybko mnie posuwał od tyłu a przyjaciółka z dołu lizała raz moją cipkę, a raz jego jajka. Dopiero po 20 minutach takiego ostrego pieprzenia Marek eksplodował prosto w usta Karoliny. Było tego tak dużo, że czarnulce zakleiły się oczy a spore ilości spermy wplątały się w jej włosy. Wszyscy troje spoceni jak po maratonie wzięliśmy szybki prysznic, po czym przyjaciółka podziękowała nam oboje za tak cudowne popołudnie i obiecała, że jeszcze kiedyś nas odwiedzi. Oby za niedługo odparliśmy z mężem jednym głosem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    agam agamowski
  • Wymarzona Dominacja

    Dorośli wyjechali na zabawę na 2 dni. Ja z 2 kuzynkami zostałem sam w domu, ja miałem 16 lat one 19 i 20. One seksowne o świetnej sylwetce, blondynka i szatynka. Lubiące się zabawić wredne dziewczyny. Ja siedziałem w pokoju, a one piły piwo w ogródku. Rozmyślałem sobie jak bym chciał się z nimi zabawić w łóżku, ale jeszcze bardziej marzyłem o tym żeby mnie zdominowały, byłem uległy. Chciałem żeby mną pomiatały i kazały mi wykonywać seksualne polecenia. Gdzieś koło 15 usłyszałem klaskanie i wołanie. – Michał chodź, do ogródka natychmiast! Poszedłem czym prędzej do ogródka i zastałem Dominikę w czarnych stringach i staniczku idealnie pasującymi do jej czarnych włosów, a przy niej Karolina w krótkich spodenkach, bez stanika na sobie. Dominika wydała polecenie – Do nogi! Natychmiast uklęknąłem przed jej nogami będąc bardzo podnieconym i myśląc o sowich fantazjach. – Za 2 godziny przychodzi nasza koleżanka i chłopak Karoliny, a ty będziesz naszym pieskiem na tej imprezie. Mam nadzieje będziesz posłuszny. Po tych słowach Karoliny byłem już rozpalony na maksa i od razu powiedziałem że na pewno będę posłuszny i zrobię wszystko dla takich pięknych Pań. Dziewczyny obejrzały się na siebie śmiejąc się, następnie Karolina rozkazała mi lizać jej stópki. Lizałem je przebierając języczkiem po każdym odstępie między palcami i ssąc jej nieco brudne palce, Ona kopnęła mnie i powiedziała żebym lizał dalszą część. Od razu się do tego zabrałem i lekko śmigałem swoim językiem po jej piętach i kostkach. Następnie Dominika nałożyła na mnie obrożę z łańcuchem i obie zaciągnęły mnie pod drzewko. Przy tym pośpieszając mnie chodzącego na czworaka kijem bambusowym. – Jako że nie chce nam się iść do łazienki to nasikam na ciebie, okej? Oczywiście. Odpowiedziałem rozpalony tak że mi już stał. Te jak to zobaczyły się uśmiechnęły po czym rozstawiły się po bokach i zdjęły majtki. Patrzyłem jak z obu stron lecą strumyki moczu i ochlapują moją twarz i koszulkę, otwierałem usta żeby spróbować ich moczu. Po tym miałem całe włosy i twarz oblaną moczem. – Za godzinkę twoja twarz będzie w czym innym. Uśmiechnęła się Dominika, a ja siedziałem pod drzewkiem. Przez tą godzinę podjadłem trochę resztek ich pizzy i stałem przywiązany do słupka wbitego w trawę. Przyszli koleżanka i chłopak Karoliny, popili pośmiali się pojedli, a potem już lekko pijani podeszli do mnie. – To ten pies tak? Zaśmiał się chłopak Dominiki Grzesiek. Wtedy mnie odwiązali i obkrążyli, a na środek wyszła naga Dominika. – Liż mi cipkę kundlu! Zabrałem się do tego, ona stała wyprostowna nad mną a ja od doły lizałem jej mosznę, oblizywałem ją dokładnie od wszystkich stron i środka. Poganiali mnie i lekko bili bambusem. Aż zaczęła się lać mi na twarz sperma Dominiki, nie byłem na to przygotowany i poleciała mi w oko i na policzki. Marta koleżanka dziewczyn oblizała mi spermę z oka, a resztę musiałem zlizać ja. Przed mną ustawił się Grzesiek a na głowę weszła mi Karolina. On ruchał ja tuż nad moją głową i ciągnął za łańcuch. Na koniec tego seksu wycelował penisa do mojej buzi i się spuścił. To już było dla mnie nieco obrzydliwe bo się dławiłem jego spermą ale dalej byłem podniecony i czekałem na więcej. a więcej było bo poszedłem z Martą do łazienki a ta po sraniu kazała mi wylizać swa dupę. Miała seksowny, jędrny i okrągły tyłek, złapałem za jej pośladki i zacząłem lizać jej brudny i śmierdzący rowek. Potem odstawiły mnie do pokoju i powiedziały że na dzisiaj już koniec. Jednak za 3 godziny północ czyli już jutro, zaśmiała się i poszła.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Uległy

    przygoda podczas niedawnych wakacji Część pierwsza