Blog

  • Majka i szkolna wycieczka chorzystek

    Mam na imię Majka i mieszkam w małej miejscowości na Lubelszczyźnie. Do 17 roku życia byłam najbardziej nieśmiałą dziewczyną w szkole, która wychowała się głównie w domowym zaciszu pod okiem surowej, ale sprawiedliwej mamy. Mój światopogląd i charakter odmienił pewien erotyczny incydent, który wprowadził mnie zarazem do świata seksu.
    Historia ta zdarzyła w 2013 roku co dziwne…na plebanii, kiedy to z całą scholą wyruszyliśmy na pielgrzymkę do pewnej oddalonej miejscowości.
    Miałam wtedy dokładnie 16 lat, byłam szczupłą brunetką o niebieskich oczach i jasnej karnacji, wzrost 163 cm i 52 kg, włosy proste do ramion, ubierałam się zwykle w dżinsowe spodnie i flanelową
    czerwoną czarną koszulę, przynajmniej tak byłam ubrana w tym dniu. Nie odróżniałam się więc niczym od przeciętnej nastolatki, może poza odstająca pupą czego zresztą nie uważam za zaletę a wręcz przeciwnie, gdyż prowokowało to nie raz moich kolegów do chamskich zaczepek, gdy się na siebie boczyliśmy.
    Będąc w scholi, nie mogłyśmy sobie pozwolić z dziewczętami na skąpe ubranie, mimo że każda z nas miała już te kobiece kształty, za którymi oglądali się chłopcy.
    Uczestnicząc w chórze, często czułam na sobie spojrzenia chłopaków na swoim małym,
    ale nad wyraz odstającym tyłku. Piersi mam rozmiaru B więc nie budziły one szczególnego
    podziwu.
    W dzień, w którym dane mi było zmierzyć się z męskim członkiem, ubrana byłam właśnie
    w owe dżinsowe spodnie, czerwona-czarną flanelową koszulę, pod nią czarny podkoszulek
    i białe figi (oczywiście żadna z naszej 8-osobowej grupy nie odważyłaby się na tę wycieczkę
    założyć stringów, mimo że był to koniec lipca, a pot spływał nam a autobusie po plecach,
    co działo się niżej i jak pachniało po 3 godzinach jazdy lepiej nie mówić…
    Tak jak wspomniałam, nasza grupa liczyła 8 osób plus Pani Katechetka Mariola (kobieta
    w wieku 45 lat, która dbała nie tylko o nasz wizerunek co i maniery).
    Gdy dojechałyśmy na miejsce i doszłyśmy na miejsce noclegu, którym była plebania, każda
    z nas chciała się od razu udać pod prysznic, jednak kultura wymagała by przywitać się
    z każdym księdzem i klerykiem zamieszkałym na plebanii. Było ich 3, mianowicie ksiądz Proboszcz,
    wikary oraz na oko 50-letni kościelny, szczupły Pan z charakterystycznym wąsem i dość wysoki (na oko jakieś 187 cm).
    O ile księża byli zajęci swoją robotą to kościelny zaczął dawać nam się
    we znaki już pierwszego dnia. Zdarzyło mu się co raz rzucać w naszą stronę jakieś świńskie
    a może bardziej seksistowskie zaczepki. Wszystkie zdałyśmy sprawę, że to kawał świntucha, który musi mieć jakieś układy z księdzem, że pozwala mu tu mieszkać.
    Co zapewne was zdziwi, ja jednak znalazłam tutaj pewną furtkę, a raczej nadzieję na poprawę mego losu.
    Otóż zbliżał mi się termin ważnego badania ginekologicznego, na który czekałam ok. 2 lat w kolejce
    i wszystko byłoby ok. gdyby nie fakt, że byłam dziewicą.
    Miałam więc dwa wyjścia albo do tego czasu przerwę w jakiś sposób swoją błonę, albo zrobi
    to lekarz w czasie badania. Obie wersje niestety nie były zbyt różowe, a zwłaszcza ta pierwsza.
    O ile koleżanki swój pierwszy raz miały już w większości za sobą, to za sprawą mojej surowej
    mamusi ja miałam tylko pocałunek z języczkiem, o którym jeśli by i tak się dowiedziała,
    to zamknęła, by mnie na strychu (na czas nieodwołany…).
    A więc doświadczony (zapewne skoro wydał nam się zboczony) kościelny a do tego miejscowość, do której już pewnie w życiu nie zawitam to świetna okazja, by stracić te cholerne dziewictwo w sposób naturalny niż narzędziami w fotelu ginekologicznym.
    Tego dnia miałyśmy praktycznie cały dzień wolny, korzystając ze słońca, opalałyśmy się
    prawie do późnych godzin wieczornych. Myślałam więc cały dzień, pod jakim pretekstem
    wejść do pokoju kościelnego…bo nakłonienie go do seksu to już raczej była drobnostka.
    Gdy już zjadłyśmy kolacje i każdy rozszedł się do swoich pokojów, wzięłam długi prysznic,
    by mieć pewność, że nie spotkam się już z nikim w korytarzu, idąc do mego wąsatego wybawiciela.
    Gdy zbliżyłam się do drzwi, zapukałam (wyraźnie był zmieszany i słychać było, jak chowa
    jakiś szeleszczący papier, były to zapewne świerszczyki).
    Otworzył zmieszany, widząc mnie w dłoni z kremem łagodzącym w ręku:
    – Tak ? Zgubiłaś się ? – rzekł. Panie Macieju (tak miał na imię) czy mógłby mi Pan pomóc, ponieważ dziewczyny są już
    zajęte lub śpią, a mi koszmarnie pieką plecy przez to opalanie.
    – Wejdź, nie ma problemu.
    Gdy weszłam, od razu zdjęłam swoją flanelową koszulę.
    – Musisz zdjąć jeszcze podkoszulek, bo inaczej to nie będzie miało sensu. – rzekł od razu Pan
    Maciej (jasne: -) pomyślałam wtedy).
    – Panie Macieju nie wiem, czy to będzie stosowne, ponieważ piecze mnie skóra tak, że nawet
    nie dałam radę założyć stanika.
    Po tym, co powiedziałem, Pan Maciej aż się oblizał, a oczy wyszły mu prawie na wierzch.
    – Wiesz, jestem już starym człowiekiem i widziałem w swoim życiu nie jedną nagą kobietę,
    nie musisz się krępować, wierz mi.
    – Skoro tak -odpowiedziałam, tym samym zdejmując przez górę podkoszulek.
    Pan Maciej, widząc mnie w samych dżinsach i odstającymi, dziewiczymi piersiątkami
    osłupiał, po czym zmieszał się i zaczął wyciskać krem na dłoń.
    Odwróciłam się plecami i zaczęło się kremowanie. Czułam, jak chwilami coraz bardziej
    przesuwa z tyłu swoją dłoń w okolice piersi. Nie robiłam ku temu żadnych problemów.
    W lustrze stojącym z przodu mogłam obserwować, jednak to, co działo się z tyłu.
    Majtki Pana Macieja były już napięte do granic możliwości, a on sam starał się stłumić
    swoje stojące przyrodzenie gumą od spodni. Było to, przyznam nawet śmieszne.
    Nagle Pan Maciej rzekł:
    – Będziesz musiała się dziecko teraz położyć i chyba podwinąć dżinsy, jeśli mam posmarować łydki.
    – Jeśli to nie problem to zdejmę je na chwilę, bo najbardziej pieką mnie uda.
    – Skoro tak w porządku.
    Położyłam się na brzuszku, a Pan Maciej usiadł mi z tyłu na nogi. Przestraszyłam się, bo to
    sprawiało, że nie mogłam się praktycznie ruszać, jedynie miałam wolne ręce, jak się niestety
    okazało tylko przez chwilę.
    Okazało się, że ten bydlak na wszystko się przygotował. W jednej chwili poczułam na twarzy
    taśmę klejącą, a dłonie były po chwili skrępowane taśmą tak, że nie mogłam ich rozdzielić.
    – Skleiłem ci rączki jak do pacierza. -zaśmiał się szyderczo Pan Maciej,
    – Ja niestety z zakneblowanymi ustami mogłam tylko mruczeć i piszczeć.
    – Nie bój się dziecko, posmaruje Cię kremem, jak chciałaś, ale zrobimy to po mojemu.
    Bądź teraz cicho a nikt się nie dowie, że chciałaś omamić i sprowokować mnie do seksu. Każdy
    na tej plebanii uwierzy zresztą mi, a nie Tobie wierz mi.
    – No to wpadłam… pomyślałam, mam za swoje. Co prawda jest jeszcze cień szansy, że ten
    erotoman zrobi to, co ja zamierzałam i będzie po sprawie.
    Tak się jednak nie stało, po zdjęciu mi majtek poczułam, jak Maciej masuje mi kremem
    oprócz pośladków rowek między pośladkami, zjeżdżając kciukiem do ujścia cipki, po czym
    masując również odbyt. Boże, tylko nie tam pomyślałam.
    Po 2-3 minutach moje kakaowe oczko i pochwa były już całkowicie rozluźnione od masażu.
    Ten zboczeniec wiedział chyba, co robi i jak mnie przygotować na ten pierwszy raz.
    Pan Maciej wyjął moją, prawą nogę z uścisku swojego zada i podniósł ją ku górze, spowodowało
    to, że odsłoniła mu się moja mała cipcia. Powoli wsunął więc do niej palec wskazujący,
    masaż musiał zrobić swoje, bo po nim wszedł drugi palec. Rozwiercanie palcami
    mojej dziewiczej szparki zaczęło mnie przyprawiać o ból. Jednak było to w porównaniu z niczym, ponieważ powoli poczułam, jak jeden z palców zaczyna wchodzić w głąb mojej pupy.
    Zaczęłam jęczeć, na tyle ile to było możliwe, a Maciej złapał mnie z tyłu za włosy,
    szepcząc jednocześnie do ucha: -Rozluźnij pupcię, nie bój się, tylko na początku będzie bolało.
    Łza popłynęłam mi wtedy po policzku. Chciałam się rozdziewiczyć w mniej inwazyjny sposób, a już na pewno nigdy w życiu nie tam:(
    Poczułam, jak pan Maciej wypuszcza moją drugą nogę z uścisku, pomyślałem, że to może dobry czas, by się wyszarpać i uciec, jednak po chwili przygniotło mnie jego cielsko i dłoń na plecach.
    W tej samej chwili poczułam, jak pan Maciej nakierowuje czubek penisa do mojej cipki. Nie
    mogłam mu niestety powiedzieć, że jestem dziewicą i niestety nic nie zrozumiał z mego
    szamotania się i jęków.
    Po chwili poczułam ogromny ból, a penis tego parszywca zaczął wdzierać się do mojej dziewiczej
    pochwy. Łzy w ochach sprawiły, że przestałam widzieć a tylko czuć. Maciej zdziwił się, bo przy pierwszym wycofaniu się zapewne zobaczył krew na swojej 17 cm fujarze.
    – No proszę ! No to mi się poszczęściło. – znowu usłyszałam ten szyderczy uśmieszek.
    Na szczęście kolejny ruch był bardziej powolny, jednak na moje nieszczęście na tyle głęboki, że poczułam, jak by ten ogromny penis przedzierał mi się do jamy brzusznej. O dziwo powolne ruchy
    na początku pełne bólu zaczęły być coraz szybsze, a płytsze co sprawiało, że moja gehenna
    zamieniła się mniej bolesne ujeżdżanie. Na pewno nie była to żadna przyjemność i
    zrozumiałam, że piękne historie o pierwszym razie to zwyczajny mit.
    Pan Maciej w końcu ze mnie zszedł, jednak pociągnął mnie za nogi tak, że kolanami wylądowałam
    na podłodze, a brzuch został na łóżku. Wziął mnie za ramiona i docisnął mój płaski
    brzuszek do łóżka. Klęczałam teraz przed nim z wypiętym tyłkiem.
    – Zdejmę Ci teraz knebel, jak mi obiecasz, że nie piśniesz ani słowa, po czym zaczął zdejmować
    taśmę z ust. Poczułam w tej samej chwili, jak czubek penisa ociera się delikatnie o moje
    kakaowe oczko.
    – Ale Panie Macieju proszę nie tam, ja zemdleje z bólu. -rzekłam, gdy tylko miałam możliwość wyduszenia
    z siebie słów.
    – Pomyśl o czymś przyjemnym. Jestem blisko wytrysku, więc daj mi go tylko na chwilę włożyć w pupę
    i chwilę tam pobyć.
    – Pomyślałam, że skoro to już będzie koniec tych tortur, to się poświecę i powiedziałam:
    – Ale błagam powoli, on jest za duży, sam Pan widzi. W tej chwili
    jęknęłam, bo w mojej dupci właśnie zanurzyła się główka jego ogromnego penisa.
    Teraz czułam, jak penetruje moją pupę milimetr po milimetrze. Ból był prawie nie do zniesienia.
    Zatrzymał się, a ja poczułam chwilową ulgę, w mojej brązowej dziurce.
    – No i widzisz dziecko, po co było tyle krzyku.
    Pan Maciej zaczął się powoli wysuwać z mojej dupeczki, a ja zaczęłam czuć coraz większą ulgę. Kolejne
    ruchy były już na szczęście płytkie, a ja odważniej wypinałam swoją pupkę, bo ból jakby ustępował.
    Pan Maciej chwycił mnie za bioderka i zaczęła się już rytmiczna jazda, którą zakończył
    głęboki wydech mego oprawcy i wyjęcie swego narzędzia tortur z mego odbytu.
    Poczułam jak gorąca salwa spermy zalewa moje pośladki.
    Na koniec Pan Maciej wypuścił moje dłonie z uścisku, a chusteczkami wytarł lepką spermę z gładkiej powierzchni mego
    tyłka.
    – Ubierz się i wracaj do siebie. Prześpij się i odpocznij, staraj się myśleć o tym, jak
    o złym śnie.
    – Jasne odpowiedziałam, po czym wyszłam z jego pokoju. A sen ten prześladuje mnie niestety
    do dziś…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Ernest Szulc

    trzecie opowiadanie z serii Majka

  • Szkolna dyskoteka

    Czerwiec, szkoła średnia, zajęcia dobiegały już końca, za dwa tygodnie koniec nauki, rozdanie świadectw i wakacje. Postanowiono dla uczniów zorganizować w piątek dyskotekę. Miała się odbyć w szkolnej auli. Zorganizowano sprzęt nagłaśniający, jakieś migające światła dyskotekowe, napoje, kanapki. Dyrektor zezwolił na niewielką ilość alkoholu – piwo dla młodzieży, dla nauczycieli drinki. Nauczyciele przychodzili na szkolne dyskoteki co prawda przede wszystkim aby pilnować porządku, ale jednocześnie było w zwyczaju tej szkoły, że bawili się razem z młodzieżą. Chętnie tańczyli, zwłaszcza młodsi.Joanna, trzydziestokilkuletnia nauczycielka również miała zamiar przyjść. Chciała się trochę rozerwać. Inaczej spędziłaby jeszcze jeden nudny wieczór u boku męża przed telewizorem. Mężowi powiedziała, że dyrektor wytypował ją do pilnowania porządku i że musi przyjść. Był gorący, czerwcowy wieczór, a Joanna chciała potańczyć, więc ubrała delikatną, lekką sukienkę do kolan z cienkiego materiału. Gdy pojawiła się na sali od razu wywołała poruszenie wśród chłopców (była jedną z tych nauczycielek, która poruszała wyobraźnię męskiej części uczniów; zgrabna, atrakcyjna, była obiektem marzeń niejednego z nich; niejeden, onanizując się wieczorem pod kołdrą marzył, że właśnie leży obok swojej pani). Od tej pory co chwilę spoglądali w kierunku stolika przy którym usiadła.W końcu jeden z nich (wypiwszy już ze dwa piwa) podszedł i poprosił ją do tańca. Zgodziła się. W tym momencie wszyscy mu zazdrościli. Patrzyli jak prowadzi ją za rękę na parkiet. Później obserwowali jak ich pani tańczy, jak się porusza. Szybko zauważyli, że jej lekka sukienka przy szybszym obrocie wiruje unosząc się do góry. Zauważył to także chłopiec z którym tańczyła. Zaczął teraz celowo prowadzić ją nieco szybciej i raz po raz energicznie ją okręcać. Dzięki temu odsłaniały się jej nogi trochę powyżej kolan, do połowy ud. Nie udało się jednak nigdy aby sukienka podfrunęła jeszcze wyżej. Taniec się skończył i Joanna podziękowała partnerowi. Podeszła do swojego stolika i sięgnęła po drinka. Była bardzo spragniona. Ten taniec nieco ją wyczerpał. Zamieniła kilka słów z innymi nauczycielami, po czym inny uczeń poprosił ją do następnego tańca. Uśmiechnęła się i zgodziła. Dopiła drinka do końca i poszli na parkiet. Chłopak dostał od kolegów dokładne instrukcje. Miał okręcać ją tak często, jak się dało i tak szybko jak potrafił. Postanowili, że tego wieczoru muszą zobaczyć jej majtki. To było bardzo podniecające. Z pozoru wszystko było normalnie, na parkiecie kilka par, ale większość chłopców wpatrywał się tylko w jedną z nich, a raczej w pośladki jednej partnerki. Miała cudowny tyłeczek. Cienka sukienka doskonale oddawała wspaniałe kształty pupci jaka kryła się pod nią. Raz po raz widoczne cudowne nogi w delikatnych rajstopach tylko podsycały atmosferę. Niektórzy zwracali uwagę również na jej biust, który kołysał się i podskakiwał w rytm ruchów kobiety. Z tego co można było ocenić przez sukienkę, to miała również śliczne, kształtne piersi. Dosyć duże jak na tak drobną kobietę. Większa uwaga chłopców skupiała się jednak na pupci. Tu była większa szansa że zobaczą coś więcej, coś, czego ich pani na pewno by sobie nie życzyła pokazywać. Chłopiec, który z nią tańczył starał się jak mógł, ale Joanna zawsze wykonywała tylko jeden obrót. To dlatego sukienka nie podnosiła się nigdy wyżej. Wiedział, że Joanna dwa razy się nie obróci. Wpadł na inny nieco ryzykowny pomysł. Raz po raz obejmował ją w pasie i tańczyli tak przez kilka taktów. Postanowił teraz, że przy najbliższej okazji spróbuje zadrzeć jej sukienkę do góry. Gdy nadarzyła się sposobność, niby przypadkiem chwycił fragment jej sukienki z tyłu tak nisko jak mógł sięgnąć po czym podniósł rękę do góry obejmując ją pasie jak zwykle. Przy okazji podciągnął tył jej sukienki. Chłopcom serca zabiły mocniej gdy to zobaczyli. Teraz jej nogi, przynajmniej z tyłu widoczne były w całej krasie. Miała niezwykle zgrabne i seksowne nogi. Niestety sukienka nie uniosła się tak, żeby zobaczyli pupcię i majtki, ale i tak widać było dużo. Zgrabne uda w całej krasie łącznie z fragmentem, gdzie rajstopy przechodzą w inny odcień. Wiele by dali aby móc dotknąć teraz te uda, chwycić w dłonie, przesunąć dłoń po nich w górę…Taniec jednak się skończył. Joanna podziękowała partnerowi, spódniczka jej opadła, poszła do swojego stolika. Spragniona bardziej niż poprzednio wypiła kolejnego drinka. Nie zdążyła jeszcze usiąść, a już zaczęli grać kolejny kawałek. Szybki, bardzo szybki. Chłopcy już się o to zatroszczyli. Teraz podeszli we trzech. Zaproponowali wspólny taniec. Czemu nie – pomyślała Joanna. Może być ciekawie. Dawno tak dobrze się nie bawiła. Lubiła tańczyć, a rzadko miała okazję. Chciała teraz wykorzystać ten czas. Nie świadoma zamiarów chłopców poszła z nimi na parkiet. Stanęli w trójkącie, a Joanna w środku. Tańczyła przez chwilę z jednym, po czym z energicznym obrotem przechodziła do kolejnego. I tak do następnego. Te obroty były bardzo energiczne. Sukienka podfruwała wyżej niż poprzednio, widzieli ów fragment rajstop o ciemniejszym odcieniu. Nigdy jednak nie podfrunęła tak, żeby odsłonić majtki. Ale i tak byli nieźle podnieceni. Kobieta od czasu do czasu traciła na moment równowagę. Padała wtedy bezwładnie w ramiona najbliższego z nich. On chwytał ją mocno czując jej zapach, dotykając ją, czując jej kobiecość i ciepło. Parę razy zdarzyło się tak , że padła w objęcia prosto twarzą w twarz z rozpostartymi ramionami. Wtedy szczęśliwiec czuł jej miękkie duże piesi rozpłaszczające się na jego torsie. Przychodziła wtedy silna chęć objęcia kobiety z całej siły i pocałowania w usta. Marzyli też o tym aby chwycić za jej piersi i pieścić ją, aby chwycić za jej pośladki, zadrzeć sukienkę do góry… Jednak to była ich nauczycielka. Ciągle o tym pamiętali.Wszyscy mieli jednak coraz więcej wypite. Alkohol sprawiał, że stawali się coraz bardziej śmiali, a ona coraz bardziej uległa. Teraz już nie we trójkę ale w sześciu tańczyli z nią na parkiecie w kółeczku. A raczej po prostu obracali ją w kółeczku. Na parkiecie było sporo innych par, więc inni nauczyciele nie zauważyli co się dzieje. A dział się coraz więcej. Joanna teraz do każdego następnego partnera dochodziła w dwóch obrotach. W ten sposób za każdym już razem widzieli uda w całej okazałości. Majtki jeszcze nie. Coraz częściej również chwytając ją w pasie, wzorem przedniego tancerza chwytali rąbek jej sukienki i zadzierali do góry. Joanna zamroczona alkoholem i rozentuzjazmowana tańcem nie zauważyła na co się zanosi. Aż w końcu jednemu z nich udało się. Zadarł je spódnicę tak, że odsłonił w całości jej pośladki. Krew uderzyła im do głowy. Pod rajstopami miała delikatne, białe cieniutkie majtki. Cienki pasek znikał między jej zgrabnymi pośladkami. Ktoś nie wytrzymał i chwycił ją za pośladek. Cudownie miękki, delikatny, podniecający… Joanna obróciła się na pięcie i spoliczkowała delikwenta, po czym ruszyła w stronę stolika. Zatrzymali ją.
    – Pani Joanno, prosimy, tylko dokończymy ten taniec. To był głupi wybryk. On już tego nie zrobi.
    – Dobrze, ale tylko ten taniec.
    Ucieszyli się i znowu uformowali kółko. Tym razem nikomu nie przyszło do głowy żeby jej zadzierać sukienkę. Byli bardzo podnieceni, a nie chcieli jej spłoszyć. Muzyka zbliżała się ku końcowi, a oni chcieli przynajmniej jeszcze raz zobaczyć jej cudowne majtki. Gdyby tak można było ją zobaczyć z przodu. To na pewno byłby super widok. Ale jak to zrobić. Jeden z nich znalazł sposób. Wskoczył do środka kółka z Joanną i chwycił ją za ręce w nadgarstkach. Poprowadził kobietę w tańcu w rytmie rock’n rolla. Stanął w szerokim rozkroku i… Joanna ani nie zauważyła jak to się stało. Wykonała klasyczną figurę rock’n rolla prześlizgując się pod partnerem, między jego nogami. Swoimi nogami do przodu. Jej sukienka przy tym, oczywiście podwinęła się do góry. W dodatku Joanna, aby nie stracić równowagi rozszerzyła lekko uda. Dzięki temu oczom chłopców ukazał się wspaniały widok. Oto ich Pani pokazuje im swoją cipkę okrytą tylko wąskimi majteczkami i rajstopami. Rozwarte uda jakby zapraszały do środka. Joanna szybko pozbierała się i stanęła na nogi. Zmieszana, z rumieńcem na twarzy rozejrzała się dookoła. Widziała same twarze podnieconych chłopców. Widziała wypukłości w ich spodniach. Zdecydowała, że musi ich opuścić. Nie może przeciągać struny. Kto wie do czego by się posunęli. Ruszyła w kierunku stolika, ale zachwiała się i upadła. Chwyciły ją jakieś mocne ręce pod pachami i postawiły na nogi. Przy okazji, niby przypadkiem sięgnęły nieco głębiej niż powinny i dotknęły jej piersi. Nie wiedziała czy to był przypadek. Domyślała się, że nie. Chciała znowu iść do stolika, ale wpadła w czyjeś ramiona i usłyszała wyszeptane do ucha:
    – Jaka ładna piosenka, zatańczmy dla odmiany coś wolniejszego. Musi Pani ochłonąć i przyjść do siebie.
    Nie miała siły protestować. Podtrzymywana przez silne ramiona tańczyła jakiś wolny kawałek z przytulającym się o niej partnerem. Obejmował ją coraz mocniej. Coraz silniej przyciskał do siebie. Czuła jego dłonie na plecach, jego oddech na uchu. On z kolei rozkoszował się jej zapachem, jej ciepłem, Podniecały go jej piersi rozpłaszczone na jego torsie. On tymczasem chwycił delikatnie brzeg jej sukienki i uniósł powoli do góry. Powoli, delikatnie, żeby nie poczuła, żeby się nie zorientowała. Odsłonił dla kolegów kolejny raz widok jej pupci. Joanna niczego nie poczuła. Mogli teraz przez dłuższą chwilę podniecać się widokiem cudownych, prawie nagich pośladków. Wszyscy mieli już erekcję. Również chłopiec, który z nią tańczył. Poczuła w pewnym momencie jak ociera się swoim członkiem o jej brzuch. Oderwała się od niego , ale zaraz wpadła w ramiona innego. Półmrok na sali zapewniał im do pewnego stopnia anonimowość co dodawało im odwagi. Otoczyli ją wszyscy ciasnym kręgiem. Poczuła teraz na swoim ciele kilka dłoni. Dotykali jej ramion, bioder, pleców. Dłonie zaczęły sunąć po jej ciele. Te z bioder i pleców zsuwały się w dół. Te z ramion do przodu. Po chwili czuła jak dotykają jej pośladki. Jak ugniatają je lubieżnie, masują pobudzając u niej podniecenie. Inne dłonie miała już na swoich udach. Wsunęły się na ich wewnętrzną stronę. Joanna zadrżała. Powoli, powoli posuwały się w górę. Inne dłonie poczuła jak kierują się w stronę jej piersi. Nic nie mogła poradzić. Po chwili chwyciły jej obie piersi przez sukienkę i zaczęły pieścić. Nigdy nie była jeszcze pieszczona w tylu miejscach jednocześnie przez tylu mężczyzn. Była coraz bardziej podniecona. Sutki jej się wyprężyły. Chłopcy to poczuli. Zaczęli rozpinać jej sukienkę z przodu. Równocześnie dłonie u dołu zadarły już teraz bezceremonialnie jej sukienkę do góry. Widoczne były teraz dokładnie jej zgrabne seksowne biodra okryte cienkimi rajstopami i białymi majteczkami. Męskie dłonie zaczęły wędrować śmielej po jej tyłeczku. Dwie dłonie po jej udach dotarły do góry. Z początku jednak nieśmiało, delikatnie dotknęły jej wzgórka łonowego. Kobieta jęknęła. Powtórzyły to nieco odważniej.Dołączyła do niech trzecia dłoń od tyłu między pośladkami. Teraz już na dobre pieściły jej muszelkę sprawiając jej niewyobrażalną rozkosz. Tymczasem u góry udało się rozpiąć jej sukienkę tak, że swobodnie dobrali się do jej piersi okrytych delikatnym stanikiem. Pieścili je delikatnie ale stanowczo. Czuli wyraźnie jej sztywne sutki. Joanna oddychała głęboko, cichutko pojękując. Ktoś zamknął jej usta namiętnym pocałunkiem. Po jakimś czasie takie pieszczoty już im nie wystarczały. Zacieśnili więc krąg jeszcze bardziej. Zaczęli się ocierać wyprężonymi w spodniach penisami o jej biodra. Jeden szczęśliwiec stojący za nią ocierał się o jej tyłeczek, umieszczając penisa między jej pośladkami. Drugi, który był z przodu przylgnął do jej podbrzusza. Zsunął się nieco niżej uginając nogi w kolanach i poczuł na swoim członku delikatną miękkość i ciepło jej wzgórka łonowego. Ktoś rozpiął sobie rozporek i przywarł do niej poprzez same slipki. Inni poszli w jego ślady. Poczuła teraz wyraźniej ich młode, pełne wigoru prącia. Zwłaszcza tego między jej pośladkami i tego na jej łonie. Jednocześnie ktoś wsunął dłoń w miseczkę jej stanika chwytając jej nagą pierś. Cudowną, dorodną, delikatną.
    – Co tu się dzieje – usłyszeli zbliżające się kroki i głos dyrektora.
    Niewiele widział w półmroku, Ale domyślał się, że coś się dzieje niedobrego. Chłopcy rozpierzchli się w mgnieniu oka na boki. Joanna nie straciła głowy. Też zaczęła uciekać. Za nic w świecie nie chciała aby dyrektor ją tu nakrył z nimi. Pobiegła na oślep do kąta. Myślała, że tu będzie bezpieczna. Dyrektor rzeczywiście został na środku sali. Nie zauważył kto przed nim uciekał. Na sali było zbyt ciemno. Joanna stała chwilę uspokajając szybki oddech i poprawiając sobie ubranie. Postanowiła jeszcze chwilę odczekać i pójść do swojego pokoju. Już chciała odejść gdy jakiś cień zasłonił jej drogę.
    – Dokąd to? Taki cudowny wieczór. Zabawa dopiero się rozpoczyna. – usłyszała męski szept przy uchu.
    – Odejdź, chcę wyjść.
    – Nie tak szybko kochanie. Wiesz ile o tobie marzyłem. Przez ile lekcji cię obserwowałem, starałem zaglądnąć ci pod ławką pod spódnicę. Najbardziej uwielbiałem jak pochylasz się nad moją ławką. Twoje piersi cudownie falowały. Miałem taką ochotę wsunąć ci wtedy rękę za dekolt i pieścić je. – zbliżał się, zaczął się o nią ocierać.Chciała uciec bokiem, ale inny cień zagrodził jej drogę. Przyparli ją do kąta. Zaczęli ją dotykać. Ich dłonie wędrowały po jej bluzce i spódniczce.
    – Proszę zostawcie mnie.
    – Poczekaj, nic ci nie zrobimy, chcemy cię tylko trochę dotykać, popieścić. Nic więcej. Jeden z nich chwycił przez bluzkę jej piersi i zaczął pieścić. Chwyciła jego ręce w nadgarstkach i chciała się wyswobodzić, ale ten drugi jej to uniemożliwił. Stojąc za nią złapał jej ręce i wykręcił do tyłu. Mając ręce wykręcone z tyłu jeszcze bardziej wypięła piersi do przodu jakby domagała się intensywniejszych pieszczot. Tak też odebrał to ten z przodu. Powoli rozpiął jej bluzkę i rozchylił na boki. Wpatrywał się w jej cudowne piersi okryte delikatną koronką stanika oświetlone słabym światłem dyskoteki. Potem zaczął się do nich dobierać. Pieścił je dłońmi i ustami. Sutki kobiety znowu szybko się wyprężyły zdradzając jej podniecenie. Ten z tyłu chwycił jej nadgarstki w jedną rękę. Był silny. Nie mogła się wyrwać. Drugą, wolną rękę wsunął jej pod spódnicę. Dotykał jej biodra, pośladków, ud… Joanna czuła narastające podniecenie, zaczęła słabnąć, jej opór malał z każdą sekundą ich pieszczot. W końcu dłoń pod jej spódnicą powędrowała na jej brzuch a stamtąd zaczęła przesuwać się niżej i niżej, po podbrzuszu dotarła do jej wzgórka łonowego i wsunęła się między jej złączone uda. Oboje poczuli jak zadrżała a jej opór ostatecznie zanikł. Usłyszeli za to cichutki jęk. Ten z tyłu puścił jej ręce i mając obie dłonie wolne zadarł jej sukienkę do góry i przywarł biodrami do jej cudownej pupci. Jego wyprężony w spodniach penis rozkoszował się bliskością jej pośladków. Jednocześnie obie ręce miał na podbrzuszu kobiety mocno przyciągając ją do siebie. Na ile pozwalały zwarte uda masował też jej muszelkę. Drugi chłopiec na dobre już pieścił jej piersi i całował ją gorąco w usta. W końcu ten z tyłu nie wytrzymał. Rozpiął swoje spodnie i wyjął z nich sterczącego w maksymalnym wzwodzie penisa. Zaczął ocierać nim o okrytą delikatnymi rajstopami pupcię Joanny. Poczuł zbliżający się orgazm. Nie namyślając się wcale wsunął go między zwarte uda swojej pani ocierając się przy tym o jej muszelkę. Poczuła go. Poczuła i zadrżała kolejny raz. On aby zwiększyć rozkosz orgazmu zaczął rytmicznie ją tak posuwać. Obie dłonie miał z przodu na jej podbrzuszu, sięgając palcami do jej cipki i stymulując ją dodatkowo. Po chwili przyszedł wytrysk. Trysnął na jej rajstopy, zwilżył je w miejscu gdzie dokładnie przylegały do jej cipki. Poczuła gorąco i wilgoć na swojej cipce. I ten twardy duży organ ocierający się o nią. Była też bardzo podniecona. Chłopiec ocierał się o nią jeszcze przez chwilę po czym jego podniecenie wygasło. Joanna pomyślała, że w ten sam sposób zakończy ten drugi i będzie po wszystkim, ale stało się inaczej.- Macie ją? Fantastycznie – dwóch innych wyłoniło się z ciemności dyskoteki.
    – Chodźmy na salę gimnastyczną, jest otwarta.
    Sala gimnastyczna była też na parterze, tak jak aula, tyle, że w drugim końcu korytarza. Zaprowadzili tam Joannę. Na korytarzu nie spotkali nikogo, kto mógłby im przeszkodzić. Weszli na salę. Panował tu półmrok dzięki światłu latarni wpadającemu przez okna. Zamknęli za sobą drzwi.
    – Tu nikt nam nie będzie przeszkadzał.
    Rozglądnęli się dookoła, po czym poprowadzili kobietę pod ścianę, gdzie leżał stos materaców gimnastycznych. Położyli ją na nich. Na plecach. Wszyscy zgromadzili się dookoła stosu materaców. Nikogo z nich nie trzeba było ponaglać do dalszych wydarzeń. Leżąca przed nimi seksowna, rozpalona, a zarazem uległa i bezbronna kobieta była wystarczającą zachętą. I obietnicą niewyobrażalnej rozkoszy. Ich dłonie zaczęły ją pieścić i rozbierać. Ci, co stali przy jej nogach zadarli jej sukienkę odsłaniając jej biodra i kolejny raz, tym razem już ostatecznie odsłaniając jej majtki. Ci, stojący na wysokości jej ramion rozpinali tę sukienkę odsłaniając piersi w staniku. Po chwili miała jednak sukienkę rozpiętą na całej swojej długości. Nie protestowała. Już nie. Zamknęła tylko oczy i poddała się im biernie ciężko dysząc. Zdjęli sukienkę zupełnie. Zaczęły się pieszczoty piersi przez stanik, pieszczoty ud przez rajstopy i pieszczoty wzgórka łonowego też przez rajstopy i majtki. Postanowili szybko zdjąć jej rajstopy zbrukane spermą ich kolegi. Gdy to zrobili, już tylko cienki materiał majtek dzielił ich od jej intymnego klejnotu. Dobrali się do jej piersi wsuwając dłonie w miseczki stanika. Jej cudowne, nagie, delikatne piersi. I te sztywne, sterczące sutki. W końcu zdjęli stanik. Wyswobodzone piersi i duże, ciemne obwódki sutków zapraszały do dalszych pieszczot. Zaczęli jej na wyścigi ugniatać, lizać, ssać… Jednocześnie pieścili też jej uda, wewnętrzną stronę ud, dotarli znowu do jej wzgórka łonowego okrytego tylko majtkami. Tu pieszczoty przyspieszyły jej oddech. Zwarła odruchowo nogi. Ale kilka silnych ramion rozwarło je szeroko, szeroko. W końcu jeden z nich nie wytrzymał. Rozpiął rozporek i wyjął swojego penisa. Ogromny, czerwony, sterczący w erekcji, z błyszczącą główką. Dotknął nim jej majtek w miejscu gdzie pod nimi była jej cipka. Naparł delikatnie, po czym odsunął na bok pasek materiału odsłaniając lśniącą muszelkę. Wsunął w nią palec, dwa… Jego pani z cichutkim jękiem wygięła się jak kotka. W końcu nie wytrzymał, wyjął palce i zbliżył penisa. Dotknął główką jej muszelki. Poczuła to.
    – Nieee…
    Jednym gwałtownym ruchem wszedł w nią do połowy długości członka. Wygięła się jeszcze bardziej. Drugim ruchem wszedł już na całą głębokość.
    – Boże, ale ona jest rozpalona – wysapał.
    Zaczął ją posuwać wchodząc w nią i wysuwając się rytmicznie. Joanna zaczęła się wić pod nim jakby chciała się wyswobodzić. Ale inni trzymali ją za nogi, ręce. Pieszcząc cały czas jej nagie piersi. Obsypywali też pocałunkami jej zmysłowe usta. Penetrowali językami ich wnętrze. Z trudem, jak ryba wyjęta z wody, łapczywie łapała powietrze. Chłopak był bardzo napalony więc jeszcze trzy ruchy i wytrysnął gorącą spermą w jej wnętrze. Wykonał jeszcze parę ruchów, po czym wysunął z niej śliskiego członka robiąc miejsce innym. Podszedł drugi, jednym ruchem zerwał z niej majtki po czym zbliżył do jej cipki swojego wyprężonego penisa. Wcześniej rozebrał się z ubrania, więc teraz stał między jej nogami zupełnie nagi. Tak jak jego kolega przed chwilą najpierw tylko dotknął penisem cipki swojej pani rozkoszując się tą chwilą. Wszedł w nią. Zaczął ją od razu posuwać. Dłonie wsunął jej pod pośladki mocniej przyciskając jej krocze do swoich bioder. Joanna znowu zaczęła jęczeć. Jemu też nie trzeba było dużo. Też po kilku ruchach wytrysnął. Trochę dłużej po wytrysku jeszcze ją posuwał, ale w końcu przestał. Trzeci podchodząc zakomenderował:
    – Postawcie ją.
    Podnieśli Joannę i postawili na nogi przy materacach. Stała słaniając się na nogach, upadłaby, ale przytrzymała się stosu materaców na których przed chwilą leżała. Oparła na nich dłonie wypinając pupcię. Na to czekał ten trzeci chłopak. Również już nagi tak jak jego poprzednik. Wsunął swojego penisa między jej uda. Chwilę penetrował jej krocze szukając wejścia do groty rozkoszy, i wtargnął do środka. Posuwał ją chwytając jednocześnie je piersi. Pieścił ją mocno, gwałtownymi ruchami. Joanna znowu jęczała tym razem głośniej. Wszyscy domyślali się, że zbliża się u niej orgazm. Że zaraz będzie też szczytować. Tymczasem ten co ją posuwał spuścił się. Wpompował w nią kolejną dawkę spermy. Jak się z niej wysunął strużka białego nasienia spłynęła jej po udzie. Teraz każdy, świadomy zbliżającego się orgazmu swojej pani chciał ją pieprzyć. Położyli ją znowu na materacach na plecach. Rozwarli jej nogi ukazując rozpalone, lśniące, wilgotne krocze. Jeden szczęśliwiec położył się na niej wchodząc w jej cipkę jednym ruchem. Przekulał się przez bok, tak, że teraz leżał na plecach, a Joanna leżała na nim. Wypięty w górę tyłeczek, rozłożone szeroko jej nogi i pośladki zapraszały do środka. Ktoś rozmasowali jej wilgoć z cipki na jej pupci, zwilżył okolice odbytu. Po czym usadowił się za nią i wszedł w jej tyłek. Powoli, delikatnie napierał swoim sztywnym członkiem na jej ciasną dziurkę. Wsuwał się do wnętrza. W międzyczasie ten pod nią już ją posuwał w cipkę. Po chwili obydwoje ją rżnęli. Pozostali pieścili jej piersi. Ktoś ukląkł z przodu na materacach i chwytając ją za włosy wsunął swojego penisa do jej ust. Opięła ciasno go wargami, a on wsuwał go i wysuwał. Wszyscy dochodzili prawie równocześnie. Pierwszy wytrysnął ten co rżnął ją w cipkę. Wpompował czwartą już dawkę gorącej spermy w jej pochwę. Gdy to poczuła przyszedł orgazm. Silny, potężny skurcz pochwy, drugi trzeci, fala gorąca zalała całe jej ciało. Zesztywniała z głośnym jękiem, stłumionym przez penisa w ustach. Jej skurcze poczuł drugi, posuwający ją w tyłek. To przyspieszyło jego wytrysk. Wypełnił jej drugą dziurkę gorącym płynem nie przerywając jej rżnąć. Po chwili trzeci kutas wystrzeli jej w ustach. poczuła lepką, gorącą maź wypełniającą jej usta i ściekającą jej po brodzie. Jeszcze chwilę rżnęli ją we trójkę, po czym zamarli zespoleni tak w miłosnej figurze.Jednak pozostali nie dali im się w pełni rozkoszować tą chwilą zaspokojenia. Domagali się swojej kolejki. Odsunęli kolegów od swojej pani. Leżała tak na plecach z rozłożonymi nogami. Sperma lśniła na jej cipce, kroczu, wewnętrznej stronie ud, wypływała jej z ust, zbrukała jej piersi. Kolejne podniecone w erekcji kutasy sadowiły się na materacu… Obok za ścianą, inni nauczyciele bawiąc się na dyskotece, zupełnie nie byli świadomi rozgrywających się wydarzeń…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marek
  • Wakacyjny Raj

    Cześć! Nazywam się Peter(Piter) i jestem nieśmiałym chłopakiem lat 17 o dobrej budowie ciała dzięki trenowaniu parkour. Opowiem wam o wakacjach, które odegrały się rok temu. Rodzice powiedzieli, że jedziemy nad morze co mnie bardzo ucieszyło, ponieważ dawno nigdzie nie byłem oraz mogłem patrzeć na piękne dziewczyny i szukać wakacyjnej miłości.
    Dowiedziałem się, że jedziemy do Krynicy Morskiej na tydzień. Po długiej i nudnej podróży udaliśmy się do znajomych, którzy tam mieszkali.
    Umówiliśmy się z nimi na plażę za 20 minut. Na plaży było pięknie, słońce świeciło, fale obijały się o brzeg, a piasek jak zawsze był zimny. Mój kolega i ja zaczęliśmy grać w piłkę, po paru minutach wpadła nam piłka za parawan, poszedłem i przeprosiłem i w tym momencie serce przestało mi bić, ziemia się zatrzymała,  a mi było gorąco. Zza parawanu ukazała mi się piękna, zgrabna dziewczyna w wieku 17 lat. Włosy czarne do ramion, niewinny uśmiech, białe ząbki, niebieskie oczy, szczupła, wzrost tak 167 cm. Miała niebieskie bikini podkreślające jej oczy. Jędrny tyłek i duże piersi. Powiedziała śmiejąc się :
    – Nic się nie stało, bardzo lubię grać w piłkę, mogę się dołączyć ?
    Odpowiedziałem :
    – Oczywiście, grać z taką piękną dziewczyną w piłkę to jak znaleźć igłę w stogu siana.
    Uśmiechnęła się i zapytała jak mi na imię ?
    Odpowiedziałem:
    – Peter, a twoje ?
    – Ania
    – Ania, piękne imię
    Podziękowała i zaczęliśmy grać. Po całym dniu na plaży poszliśmy na lody oraz spacer. Wziąłem od niej numer telefonu oraz namiary gdzie się zatrzymała oraz skąd jest. Dzień później nie widziałem jej na plaży, dzwoniłem, ale też nie odbierała, wieczorem rodzice poszli gdzieś do znajomych, a do mnie zadzwoniła Ania, byłem zdziwiony, ale szczęśliwy, odebrałem i umówiłem się z nią na spacer wieczorem po plaży, gdy tak spacerowaliśmy, co jakiś czas wpatrywaliśmy sobie w oczy. Po plaży zaprosiłem ją do siebie na jakiś film, czy coś w tym stylu. Zadzwoniła do rodziców i poszliśmy. W domku walczyliśmy film (horror) i położyliśmy się na rozkładanej wersalce, po woli co raz bliżej siebie. Po filmie puściłem muzykę romantyczną z laptopa i położyłem się obok niej. Patrzyła w moje oczy, a ja w niej, było mega słodko. Zbliżyłem się do niej trochę twarzą, ona do mnie też i powiedziała :
    – Zrobisz to w końcu ?
    I mnie pocałowała pierwsza ( wspominałem, że jestem wstydliwy). Całowaliśmy się tak, nasze języki się dotykały, wiły, tańczyły. Jedną ręką ją obejmowałem, a drugą głaskałem jej rękę, po pewnym czasie ręka zaczęła schodzić w dół, złapałem ją za tyłek i przyciągnąłem na mnie, mój mały przyjaciel już stał na baczność i kiedy na mnie się ułożyła to chyba specjalnie na nim. Wolno kręciła dupą, a ja zacząłem odpisać jej stanik, gdy uwolniłem jej jędrne cycuszki to od razu zacząłem je lizać i gryźć, aż zrobiły się twarde, w między czasie drugą ręką masowałem ją po kroczu, a ona miała problem z moimi spodniami, ale jej pomogłem i zdjąłem spodnie razem z majtkami, jej zimna ręka na moim członku to była radość. W końcu przeszedłem niżej, do brzuszka, następnie odcinając spodnie zębami, ściągnąłem je w dół, a moim oczom ukazała się jej mała, wygolona cipka, zacząłem ją wąchać i lizać, była pyszna, a jej soki jeszcze lepsze, następnie ona zaczęła lizać mojego fiuta, było niesamowicie. Gdy przestała, powiedziała:
    – Wiem, że się krótko znamy, nawet zbyt krótko, ale pragnę Ciebie.
    I siadając na mnie włożyła mojego penisa w swoją ciasną szparkę, robiliśmy to w 3 pozycjach, sex, na koniu i na pieska. Nie wytrzymałem, wyjąłem i powiedziałem:
    – Weź go do buzi szybko !
    Po czym sam jej wsadziłem go i trysnąłem, a ona po prostu wszystko wypiła. Po wszystkim upadliśmy na łóżko i wiedzieliśmy, że to nie będzie przygoda na jedną noc. 

    Podobało się wam opowiadanie ? Jeżeli tak to piszcie w komentarzach uwagi lub coś, bo to jest moje pierwsze opowiadanie 😉

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Peter Wiergoń
  • Stopki Oli 2: Nieoczekiwany obrot spraw.

    Staliśmy w ciemności. Ola wciąż trzymała mnie za krocze z tryumfem na twarzy.
    – Zajebiście kurwa – pomyślałem – Teraz już trzy osoby mają na mnie haka.
    – No proszę, to w taki sposób nasz Kacperek lubi się zabawiać – powiedziała Ola i zaczęła chichotać.
    Złapałem jej rękę i zacząłem składać pocałunki na jej dłoniach
    – Błagam, nie mów nikomu o tym – błagałem – Proszę Cię Olu, nie mów nikomu, zrobię wszystko, co mi każesz, ale nie mów nikomu.
    – Na kolana!
    – Co kurwa?
    Strzeliła mnie z liścia.
    – Kurwa, za co?!
    Kolejne uderzenie.
    – Po pierwsze – obiecałeś, że zrobisz wszystko –  skłamałeś. Po drugie – nie przeklinaj, jak jesteś w mundurze i/lub jak rozmawiasz ze mną. Po trzecie – od dzisiaj jestem Twoją Panią. Przy innych mów do mnie „Olu”, a gdy jesteśmy sami, Ty jesteś niewolnikiem, a ja Królową. Jasne?
    – Tak.
    Policzek.
    – Tak i…?
    – Tak Królowo.
    – Dobry piesek, szybko się uczysz. Zatem, zacznijmy jeszcze raz. Na kolana!
    Klękam.
    – Pocałuj i wyliż mojego buta
    – Ale Królowo, tu śpią inne dziewczyny, obudzimy je i co będzie
    – To będziesz również ich niewolnikiem – powiedziała żartobliwie Królowa – Rób, co każe, albo budzę dziewczyny i powiem, jak się lubisz zabawiać.
    – Pocałowałem czubek jej glana i poprosiłem, aby podniosła nogę, bym mógł zacząć lizać jej buty od spodu. Po minucie obydwa obuwia były wylizane i wycałowane.
    – Świetnie, dobra robota. A teraz siad! – wykonałem to upokarzające polecenie – Dobry piesek! Poczekaj chwilę. – zaczęła grzebać w torbie – O, jest!
    Wyjęła jakiś sznurek, zaczęła coś wiązać i w ten sposób zrobiła… obrożę ze smyczą.
    – No, to teraz widać, że jesteś czyimś pieskiem. Idziemy do lasu – założyła mi obrożę i zaczęła mnie ciągnąć.

    Po chwili poszliśmy na polankę, Królowa rozsiadła się wygodnie, wyprostowała nogi, wystawiając glany w moją stronę.
    – Piesku, wiesz co masz robić. Liż do czysta, to może spotka Cię nagroda.
    Zdjąłem mundur, złożyłem w kostkę. Zacząłem lizać jej buciki. Po dwóch minutach były czyściutkie.
    – No no, piesku! Niezła robota! Teraz pora na nagrodę!
    Wstała, zaczęła rozpinać spódniczkę harcerską, ukazały mi się czarne stringi z koronką. Wraz ze spódniczką zsunęła też majtki. I moje oczy ujrzały wydepilowaną, wąską cipeczkę.
    – Za takie wyczyszczenie butów możesz przez 10 sekund „całować się” z moją cipeczką po francusku.
    – Dziękuję Królowo! – zacząłem jej dziękować, całując po nóżkach.
    – Całuj!
    Wsunąłem język w jej otworek i zacząłem nim poruszać we wszystkie strony
    – Nie przestawaj piesku! – powiedziała Ola
    Nie przestałem. Robiłem jej minetkę, ssałem, lizałem i całowałem jej wargi sromowe – po 5 minutach takiej minetki poczułem skurcze na języku, jej soki spływały po mojej twarzy, nie nadążałem z połykaniem. Królowa chwilę odpoczywała, po czym powiedziała:
    – Dobra, ściągaj moje buty!
    Gdy tylko zdjąłem jej glany, dobiegł do moich nozdrzy zapach jej potu. Nie mogłem uwierzyć, że w tak krótkim czasie stópki Oli się spociły. Dla mnie żaden problem – lubię spocone stópki.
    – Wąchaj wnętrze butów i moje stópki! – padła komenda.
    Zacząłem się zaciągać aromatem butów i stóp. Nagle usłyszałem jakiś hałas – rozejrzałem się – nic.
    – Zdawało mi się – pomyślałem
    – Liż! – padła komenda.
    Wysunąłem język, zbliżyłem go do piętki i zacząłem nim jeździć od piętki do paluszków i z powrotem. Wsunąłem nos miedzy paluszki – tam najmocniej pachniało potem. W końcu i tam skierowałem język, zlizując tym samym brud i pot nagromadzony między paluszkami. Ola po chwili zabrała oślinione stópki i zaczęła deptać ściółkę. Kazała mi potem zlizać całą ziemie z jej Boskich stópek. Przez ponad pół godziny czyściłem językiem stópki mojej Królowej, która w różny sposób je brudziła. Potem Ola powiedziała tak po prostu:
    – Przeleć mnie.
    – Co? Tu i teraz?
    – Tak.
    Rzuciłem się na nią, wdarłem się językiem do jej ust, zaczęliśmy się namiętnie całować i rozbierać. Dobrałem się do jej piersi – dość dużych, jak na jej wiek. Zacząłem ssać jej sutki, przygryzać je. Ola aż ugięła nogi z rozkoszy. Spytałem jej, czy jest dziewicą. Odpowiedziała, że tak.
    – Mam być delikatny?
    – Nie, to ma być dziki seks
    – Rozkaz – i ucałowałem ją w dłoń.
    Zjechałem w dół i zaczynam ssać jej wargi sromowe.
    – Noż kurwa, wejdź we mnie, bo nie wytrzymam!
    Wjechałem moim 20 centymetrowym penisem w jej dziewiczą cipkę, Ola krzyknęła jednocześnie z bólu i z rozkoszy. Posuwałem ją niemal z prędkością światła, a Ola pojękiwała. By ją zagłuszyć, zacząłem się z nią całować. Po 10 minutach Ola zapytała mnie:
    – Chciałbyś spróbować seksu analnego?
    – Jasne!
    – Musisz tylko mój otworek na to przygotować.
    Splunąłem na dłoń i zacząłem wpychać palce do jej dupci. Chwilę później, palce zastąpiłem językiem.
    – Jestem gotowa – wyszeptała
    – Wchodzę!
    Wsunąłem się w nią. Krzyknęła z bólu, ale nie chciała, bym przestał. No to ją posuwałem, robiąc jednocześnie jej palcówkę. Po piętnastu minutach seksu doszła, a ja chwilę później. Przed wytryskiem zapytałem, gdzie mam trysnąć.
    – Część w dupci, część na twarz
    Więc trysnąłem. Potężnym ładunkiem nasienia wypełniłem jej dupcie, po czym wyjąłem penisa i zacząłem kierować strugi nasienia na twarz. Ola zaczęła mi obciągać, więc część nasienia wylądowała jej w ustach. Wyglądała cudownie: z dupki wypłyną nasienie, nasienie na twarzy i we włosach oraz sperma, której nie dała rady połknąć, wylewająca się z ust. Usiadłem na ziemi, ona usiadła mi na kolanach. Odpoczywaliśmy po seksie, mieliśmy się już ubrać gdy nagle…

    Z krzaków z telefonem wyskoczyła Olivia… Olivia jest z zastępu Oli, blondynka, zielone oczy, 160cm wzrostu, biust w sam raz, szczupła.
    – A co tu się wyrabia? – spytała nas Olivia.
    – Olivia! Co Ty tu robisz? – spytała Ola.
    – Słyszałam waszą rozmowę w namiocie. Zaciekawiła mnie. Fajnego masz pieska Ola, ale od dzisiaj to Wy dwaj jesteście moimi eee… suczkami.
    – Pojebało Cię? – spytała Ola już wkurzona
    – No to patrz – powiedziała Olivia i z szyderczym uśmiechem pokazała nam zdjęcia.
    – Na kolana suczki, całować moje buty! – rozkazała Olivia z uśmiechem. Zacząłem całować jej lewą stópkę, na której miała czarne superstary (i czarne stopki). – Lizać je, suczki! – zaczęliśmy lizać.

    Po chwili Olivia zdjęła spodnie, a naszym oczom ukazał się… strap-on. Na oko miał ze 30cm.
    – Kurwa mać! – pomyślałem
    – No suczki, to teraz się zabawimy! – powiedziała z tym swoim uśmiechem Olivia…

    Masz jakieś pytania? Prośby? Skontaktuj się ze mną! Pisz w komentarzu lub tutaj:

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Fetyszysta
  • Niepozorna kolezanka z klasy

    Koniec roku! Niby fajnie – wakacje, ale dla mnie to tragedia. Skończyłem szkołę, a wraz z tym fajne stópki. Przez tyle lat w klasie z dziewczynami, naoglądałem się sporo boskich stópek. Odnośnie dziewczyn, na niektóre miałem totalnie wyjebane, a część mnie interesowała. Najgorzej było z Karoliną z mojej klasy: z twarzy urodą nie grzeszy, ale za to jakie ma cudowne stópki. Palce lizać! Jeżeli chodzi o relacje bliższe – odpada. Więc niby miałem na nią wyjebane. Ale nie na jej stópki. Mam wiele ich zdjęć – pochodzę z rodziny, która na brak kasy nie narzeka, więc miałem porządny telefon z porządnym aparatem (nie będę się chwalił, ale iPhone to na szczęście nie był, nienawidzę ich), który robił wyraźne zdjęcia – konkretnie, folder nazwany „Stópeczki Karoliny” zawierał… 270 zdjęć. Cóż, nie mogłem przestać myśleć o jej stópkach. Cóż, kontakt z nią miałem taki w miarę, nie podpadłem jej nigdy (i vice versa :D). Po apelu, na którym zajmowałem się nagłośnieniem, ona wychodziła ostatnia z auli.

    – Ostatnia nadzieja – pomyślałem.

    – Hej, Karolina! – zawołałem – Pomożesz mi z tymi kablami? Zaraz kurwicy dostanę…
    – Kacper, nie denerwuj się w taki piękny dzień – odpowiedziała Karolina

    Złożyliśmy wszystko w pięć minut, a po robocie musiałem ją czymś zająć, więc poprosiłem, aby odłączyła baterie z mikrofonów bezprzewodowych, a gdy to robiła, zakluczyłem drzwi od auli. Karolina stała na zapleczu i odłączała baterie, dołączyłem do niej i zamknąłem znajdujące się za mną drzwi prowadzące na aulę. Gdy skończyła, zagadałem ją, co u niej, jakie plany na wakacje itd. W końcu przeszedłem do działania, czysty spontan

    – Karolina, możemy pogadać? – spytałem
    – Jasne, śmiało – odpowiedziała
    – Obiecasz mi, że wszystkie szczegóły tej rozmowy zataisz i nikomu niv nie powiesz,
    – Obiecuję
    – No dobra, mam prośbę do Ciebie – zacząłem
    – Taak? – zapytała Karolina, unosząc brwi
    – No bo… Eee… Yyy… Em… No, ten no, nie mogę się wysłowić. Mam do Ciebie prośbę, z góry mówię, że nic Ci się nie stanie
    – Jaką?
    – Zamknij oczy, jak możesz i nie otwieraj ich, dopóki nie powiem, w porządku?
    – Eee… Jasne.
    – Siądźmy. Zamykaj!
    Zamknęła oczy, a ja złapałem jej nogę. Miała czarne czółenka zamszowe na wysokim obcasie z odkrytymi paluszkami, paznokcie na czarny kolor pomalowane.

    – Karolino, czy pozwolisz mi pomasować Twoje stopy? Pewnie są zmęczone po tym długim apelu, zasługują na tę odrobinę przyjemności, jaką jest masaż. Dla mnie to będzie czysta przyjemność, gdy sprawię Ci ulgę
    – No weź, coś Ty, one tak cuchną – odpowiedziała Karolina, czerwieniąc się
    – No proszę, błagam wręcz – padłem i ucałowałem trzy razy paluszki jej lewej stópki
    – No dobra, masz – odparła zaczerwieniona.

    Położyłem jej nóżki na moje kolana, zdjąłem buta z jej prawej stópki, a Karolina westchnęła – w końcu takie buty są średnio wygodne – i zmrużyła oczy. Korzystając z jej nieuwagi, powąchałem jej stopę i wnętrze buta. Dodatkowo, zlizałem pot ze środka bucików. Zapaszek i smak – boski. Zacząłem masować stópkę, od kostki zaczynając, idąc przez śródstopie, kończąc na paluszkach. W końcu powtórzyłem cały proces na lewej stópce. W końcu poprosiłem Karolinę, aby zamknęła oczy i nie otwierała ich. Spytała, czemu.

    – Bo Cię o to proszę. Możesz?

    – Okej… – i zamknęła

    – Wybacz, ale przez te wszystkie lata… Czekałem, aż to zrobię – i zacząłem lizać podeszwę stópki Karoliny, zacząłem również ssać paluszki z czarnymi paznokciami, wylizałem brud znajdujący się między palcami i pot z podeszw.

    – No proszę, tyle czasu szukałam niewolnika, a Ty sam się napatoczyłeś
    – Ale zaraz, to Ty też lubisz te klimaty, co ja?
    – Nie, piesku. – Karolina kopnęła mnie z całej siły stópką w twarz – Ja wole być Panią, nie niewolnikiem. Czy chcesz zostać moim niewolnikiem?
    – Tak.

    Karolina wyjęła telefon z kieszeni, zaczęła nagrywać i kazać powtarzać po sobie:

    – Ja, Kacper
    – Ja, Kacper – powtórzyłem
    – Chcę być niewolnikiem Pani Karoliny
    – Chcę być niewolnikiem Pani Karoliny – powtórzyłem
    – Zgadzam się być
    – Zgadzam się być
    – Na każde wezwanie i obiecuję być posłuszny każdemu rozkazowi, jaki wyda mi Pani Karolina. Wyrażam zgodę na karę, jeżeli czymkolwiek zawinię u mojej Królowej
    – Na każde wezwanie i obiecuję być posłuszny każdemu rozkazowi, jaki wyda mi Pani Karolina. Wyrażam zgodę na karę, jeżeli czymkolwiek zawinię u mojej Królowej – powtórzyłem ostatnie słowa przysięgi

     

    Karolina wyłączyła nagrywanie, ale kazała mi wziąć jej stópkę, ssać paluszki i patrzeć się do kamery. Zrobiła mi kilka zdjęć i nagrała filmik, jak liżę jej stopy.

    – Nie kombinuj nic, inaczej filmiki trafią do sieci.

    Na koniec Królowa kazała mi zrobić jej dobrze („ – Księżniczce się należy”)

    Zsunąłem jej niebieską spódniczkę oraz czarne koronkowe majtki i zacząłem robić dwoma palcami kółka wokół jej łechtaczki. Po chwili palce zastąpiłem językiem. Wwiercałem się w jej cipkę, ssałem ją. Nie potrzebowała dużo czasu. Po minucie doznała obfitego orgazmu.

    – Piesku, zasłużyłeś na odrobinę rozkoszy

    Zsunęła mi spodnie wraz z majtkami i błyskawicznie chwyciła stópkami mojego nabrzmiałego penisa. Zaczęła wykonywać ruchy w górę i w dół. Robiła to szybko, widać, że miała doświadczenie. Również nie potrzebowałem sporo czasu – wystarczyły mi trzy minuty. Moje nasienie zalało jej stópki, aczkolwiek większość spermy znalazła się na podeszwach. Ku mojemu zdziwieniu, Karolina… założyła na zaspermione podeszwy swoje buciki. Kazała mi je wycałować i oblizać na pożegnanie. Po pożegnaniu, Królowa rzekła do mnie:

    – Piesku, jutro przyjdź do mnie o 12:30. Wchodzimy jutro na wyższy poziom. Nie spóźnij się!
    – Dobrze, moja Pani!

    Jak się okazało, to był naprawdę wyższy poziom. Wtedy poznałem, kim naprawdę była Karolina – pozornie zwyczajna nastolatka. Okazała się być…

     

    Nie będę spoilerował ;), dowiecie się w kolejnych częściach 😛

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Fetyszysta
  • U stop harcerek 2: Ostra zabawa na polance

    Godzina 6.00. Pobudka. Zaprawa poranna, apel i na śniadanie. Stałem w kolejce zaspany, przede mną stały moje Panie – Pani Emilka i Pani Nikola. Nie tylko ja – wszyscy byli zaspani. Po chwili Nikola złapała ręką moje krocze i zaczęła je mocno ugniatać. Nikt nie zauważył, bo każdy myślał tylko o tym, aby się położyć. Westchnąłem cicho, a na ich twarzach pojawiły się uśmieszki.

    – Dzisiaj o 2 w nocy na „naszą” polankę. – syknęła Nikola. – Tylko spróbuj się spóźnić.
    – Będę. – szepnąłem.

    Dzień minął szybko, zanim się obejrzałem, już była 22 i kładliśmy się do łóżek. Ustawiłem sobie budzik w zegarku na 1.45 i zasnąłem. A sen miałem piękny. Śniło mi się, że ze wszystkimi dziewczynami poszliśmy do lasu i ja byłem ich służącym, musiałem każdej lizać stópki i spełniać ich erotyczne fantazje. I nagle JEB! W środku snu nagle dzwoni budzik.

    – Kurwa mać – pomyślałem.

    Ubrałem się w krótkie dżinsowe spodenki i niebieski podkoszulek, a do kieszeni przełożyłem dwie paczki prezerwatyw (zawsze noszę ze sobą, na wszelki wypadek). O 1.55 byłem na miejscu. Po chwili pojawiły się Królowe. Ubrane całe na czarno. Bluzki czarne. Spódniczki czarne. A na stópkach miały takie same buciki: czarne szpileczki na bardzo wysokim obcasie z odkrytą stópką. Gdy stanęły przede mną, już miałem mówić „Hej”, ale one wystawiły do mnie swoje nóżki, a ja domyśliłem się, czego ode mnie oczekują. Położyłem się i ucałowałem paluszki obydwu dziewczyn. Nikola rzuciła na ziemię jakąś czarną torbę sportową. Usiadły na ziemi i jak gdyby nigdy nic, dziewczyny… zaczęły się całować. One się całowały, a ja leżałem jak głupi i gapiłem się na nie. Gdy spojrzałem pod spódniczkę Emilki, to zobaczyłem… jej wargi sromowe. To był uroczy widok. Spojrzałem do Nikoli – czarne stringi, ale sznurek wżynał się w cipkę, widziałem fragmencik różowiutkiej cipeczki, z której wypływał soczek. Po chwili Nikola zauważyła, co robię i zaczęła mnie kopać po twarzy, a nawet oberwałem szpilką w oko. Gdy w końcu mocnym kopniakiem­ spowodowała krwotok z mojego nosa, zawyłem z bólu, a z oczu poleciały mi łzy. Wyłem z bólu, w końcu Nikola strzeliła mnie z liścia i zatkała mi usta ręką. Dostałem jeszcze dwa razy w brzuch, w końcu wyrwałem się z jej uścisku, zacząłem całować bose stópki Królowej Nikoli w szpileczkach i błagać, aby przestała mnie torturować. Emilka, która dotychczas przyglądała się podeszła z tą sportową torbą, szepnęła coś Nikoli na uszko i zanim poszły w las, Emilka zawołała:

    – Siad! Czekaj na nas. Jak się poruszysz, pożałujesz.

    Zająłem swoją pozycję i czekałem na powrót moich słodkich Pań. Po chwili usłyszałem za sobą:

    – Piesku, zdejmij spodnie, wypnij się i co najważniejsze: cokolwiek się stanie, nie masz prawa się obrócić. – to krzyknęła Pani Emilia.
    – Ale się wypiął, a dziurkę jaką ma wąską, kocham takie – powiedziała Pani Nikola. Zapomniwszy o rozkazie, obróciłem się i oniemiałem. Nikola i Emilka miały na sobie seksowne stroje policjantek z pałkami i kajdankami u boku. Gdy Królowe zobaczyły, że złamałem rozkaz, skuły moje ręce i nogi, zawiązały oczy i usta opaską i zaczęło się. Zaczęły okładać mnie pałkami wszędzie: po rękach, plecach, głowie, brzuchu, tyłku i stopach. Nie mogłem przez opaskę protestować. Biły mnie tak przez 5 minut. W końcu przestały. Poczułem, jak któraś z Pań wpycha mi coś do ust jednocześnie czułem, jak coś mokrego jeździ (język?) po moim odbycie w końcu zrozumiałem: one mają strap-ony. Zacząłem się wyrywać, nie chciałem „stracić dziewictwa”. Skończyło się tylko pałowaniem. Do tego Nikola powiedziała:

    – Nie zasłużyłeś na nasze stopy, śmieciu.

    Potem Nikola położyła mnie na brzuchu i zaczęła chodzić i skakać po moich plecach w swoich szpileczkach. Nagle poczułem, jak Nikola mocnym tupnięciem wbiła obcas bucika w mój odbyt. Ból był nie do opisania. Emilka złapała mnie za włosy i zapytała:

    – Będziesz grzeczny?
    – Będę – wyjęczałem.
    – Dobry piesek

    Emilka podeszła do mnie ze swoim strap-onem i rzuciła krótką komendę:

    – Obrabiaj

    Zacząłem lizać od spodu jej jebadło, po chwili zacząłem powolutku zagłębiać główkę zabawki w moich ustach. Gdy to robiłem, moja Pani bez zbędnych ceregieli zaczęła gwałcić mnie w usta, dusiłem się. Gwałciła mnie przez pół minuty, potem pozwoliła mi przez 5 sekund oddychać i znowu. 30 sekund obciągania – 5 sekund przerwy, 30 sekund obciągania – 5 sekund przerwy i tak w kółko. Ale po chwili do zabawy przyłączyła się Nikola – to było straszne. Musiałem obciągać JEDNOCZEŚNIE 2 strap-ony o długości 25cm! Gdy nawilżyłem penisa Nikoli, ona podeszła od tyłu i gwałtownym ruchem weszła we mnie. Posuwała mnie tak szybko, że Emilka nie nadążała, aby sparować swoje ruchy z ruchami Nikoli. W końcu Emilka odpuściła sobie obciąganie, a ja, mając otwarte usta, zacząłem pojękiwać z bólu. Po chwili Emilce zaczęło coś cieknąć po nogach – była tak podniecona, że aż nie wyrabiała. Po chwili podbiegła do gwałcącej mnie Nikoli, szepnęła coś jej na ucho. Nikola od razu wyszła ze mnie i kazała się nie odwracać do tyłu. Po chwili poczułem mocny ból: Królowe JEDNOCZEŚNIE posuwały mnie w dupę. A te strap-ony miały 5cm średnicy… Jednak Emilka podeszła do mnie, wjechała w moje gardło i przez minutkę gwałciła mnie w usta. Jednak zaczęło znowu jej cieknąć, więc odpięła strap-ona, pociągnęła mnie za włosy do swojej cipki i kazała ssać. Więc ssałem. Wpychałem język do jej cipki, wykonując ruchy okrężne. Poczułem skurcze na języku. Królowa jęczała z rozkoszy. Doszła. Nikola wyszła ze mnie i powiedziała błagalnym tonem do Emilki:

    – Kochanie, przeleć mnie, błagam

    Emilka bez słów podeszła do Nikoli i zaczęła ją całować. Z języczkiem. Zdjęła jej górną część kostiumu i zaczęła ssać jej sutki. Nikola zamknęła oczy i zaczęła pojękiwać. Emilka gwałtownie weszła w swoją kochankę i zaczęła ją posuwać tak szybko, że po 40 sekundach jej Nikola doszła. Cały strap-on był w jej sokach, więc zaczęła go obciągać, by zlizać, co najlepsze. Po chwili obie spojrzały na mnie.

    – Co prawda, byłeś oporny, ale mamy dzień dobroci. Nikola, zaczynaj! – powiedziała Emilka. – A ja idę się przygotować – z tajemniczym uśmieszkiem zabrała czarną torbę i poszła w las…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Fetyszysta
  • Wspomnienia z dzieciństwa – cz. 1

    Miałem kilkanaście lat kiedy wprowadzono stan wojenny. Wielu ludzi próbowało uciec wtedy za granicę i tak było w mojej rodzinie. Tata powiedział mamie że jego kuzyn z żoną wyjeżdża i będą musieli zaopiekować się ich córką do czasu aż znajdą pracę i mieszkanie. Mieszkaliśmy w kawalerce z jednym pokojem, gdzie mama z tatą spała w jednym łóżku, a ja na półko-tapczanie. Przyjechali do nas wieczorem, porozmawiali chwilę z rodzicami, zostawili rzeczy kuzynki i odjechali.

    Pierwszy raz zobaczyłem Monikę. Była o rok młodsza ode mnie, miała długie blond włosy, piwne oczy i była bardzo smutna. Widać było że wcześniej płakała. Mama pocieszała Ją, że wszystko będzie dobrze i wkrótce zobaczy się z rodzicami ponownie. Zdecydowali, że Monika będzie spać ze mną. Byłem wkurzony bo tapczan był wąski i wiedziałem że będzie ciasno. Tata krótko uciął mój sprzeciw:

      – Jak ci nie pasuje, śpij na podłodze.

    Zjedliśmy kolację, wykąpaliśmy się i poszliśmy spać. Pierwszy raz leżałem z dziewczyną w jednym łóżku. Ja w samych majtkach a Monika w cienkiej koszuli nocnej. Jako nastolatek interesowałem się już seksem, ale kompletnie nie miałem o nim pojęcia. Nie było wtedy internetu, komórek, komputerów, mało kto miał magnetowid lub kolorowy telewizor. Były 2 kanały telewizyjne i nawet jak był jakiś film dla dorosłych, rodzice nie pozwalali mi oglądać. Raz widziałem nagą kobietę na zdjęciu w gazecie którą pokazał mi kolega z klasy. Były nagie piersi, włosy łonowe i to wszystko, ale czułem mrowienie w kroku. Nie wiedziałem co to masturbacja i na czym polega, ale czasem jak rodzice byli w pracy rozbierałem się i dotykałem członka. Miałem lekki wzwód, było mi przyjemnie, ale wytrysku nigdy nie miałem.

    Teraz leżąc przy Monice pachnącej mydłem poczułem lekkie mrowienie. Leżała tyłem do mnie więc odwróciłem się do niej plecami. Było ciasno tak jak przewidziałem i nasze plecy stykały się na całej linii aż po tyłek. Był bardzo miękki i sam dotyk sprawiał mi przyjemność. Okazała się fajną dziewczyną ,miłą, sympatyczną, pomagała mamie przy drobnych pracach domowych, a ze mną czytała lektury szkolne.

    Pewnego razu leżąc na boku od ściany(zawsze spałem od ściany)Monika przyszła z łazienki po kąpieli, wskoczyła do łóżka, położyła się tradycyjnie plecami do mnie i od razu przytuliła. Leżeliśmy na tak zwaną łyżeczkę, mój członek dotykał Jej tyłeczka. Zdrętwiałem, bo czułem jak się podnosi, ale leżałem tak dalej. Chyba pierwszy raz dostałem tak dużego wzwodu. Monika na pewno go czuła bo wbijał jej się w pośladek, ale ona przekręciła się lekko dając mu wejść pomiędzy. Byłem tak podniecony, że nie mogłem oddychać .Rodzice oglądali telewizję. Bałem się że zauważą jak się dotykamy i będzie awantura. Nic z tych rzeczy. Mama przechodziła koło łóżka i kompletnie nie zwracała uwagi na naszą pozycję. To mnie zmobilizowało do działania. Powolutku przesunąłem rękę pod kołdrą i położyłem na biodro Moniki, a sam przycisnąłem się mocniej. Kuzynka była spocona, było nam bardzo gorąco. Leżeliśmy tak pewien czas, aż tata wyłączył telewizor, zgasił lampkę i poszedł z mamą spać. Wiedziałem że teraz nie będzie widać żadnych ruchów pod kołdrą, więc przełożyłem rękę nad Moniką i położyłem na jej wzgórku łonowym. Wtedy uniosła troszeczkę prawą nogę pozwalając mi wcisnąć palce niżej. Jak tylko ulokowałem się między jej wargami sromowymi opuściła nogę i zacisnęła mocno. Pociliśmy się tak że cała jej koszulka nocna była mokra. Byłem w siódmym niebie, ale chciałem więcej. Zacząłem podciągać jej koszulkę do góry. Zrozumiała co chcę zrobić, bo zwolniła ucisk swoich ud jednocześnie unosząc pupę. Podciągnąłem koszulę aż na brzuch odsłaniając jednocześnie tyłeczek. Ściągnąłem majtki ze swojego ptaszka i próbowałem włożyć go między pośladki. Monika przyszła mi z pomocą drugi raz, złapała za pośladek i pociągnęła go do góry. Od razu członek wjechał w rowek aż do samej cipki. Teraz zacisnęła swoje uda na moim członku, wzięła moją rękę i położyła sobie na łechtaczce. Nie wiedziałem jak się pieści dziewczynę, więc tak po prostu leżeliśmy chyba z godzinę. Potem Monika odwróciła do mnie głowę i wyszeptała:

     – Ja już idę spać.

    Odsunęła się, opuściła koszulkę, położyła na plecach i zasnęła. Włożyłem członka do majtek który nadal sterczał, ale nie mogłem jeszcze długo zasnąć. Następnego dnia w ogóle o tym nie rozmawialiśmy co wydarzyło się ostatniej nocy, jakby nigdy nic. Wieczorem kładąc się spać, uniosłem kołdrę i widzę że Monia ma koszulkę podciągniętą do pasa i golutką pupcię. Od razu położyłem się przodem do niej i udając że się układam do spania ściągnąłem slipki do kolan. Ona niby się poprawiając przysunęła się do mnie, odchylając ręką górny pośladek. Wsunąłem się tak jak poprzedniego wieczora kładąc jednocześnie rękę na łonie. Dzisiaj było już trochę inaczej. Monika nie leżała bezczynnie tylko zaciskała co chwila uda na moim członku. Delikatnie, prawie niezauważalnie poruszała pupcią do przodu i do tyłu tak że mój ptaszek ocierał się o jej cipkę. Nie wiem ile to trwało, ale w pewnym momencie przestała się ruszać i z całej siły zacisnęła uda. Po kilkunastu sekundach ucisk zelżał. Wtedy odsunęła się opuściła koszulkę i położyła się na wznak. Był to sygnał że koniec zabawy. Myślę, że miała pierwszy w życiu orgazm, ale wtedy byłem tylko wkurzony bo siusiak stał nadal, a ja miałem ochotę na dalszą zabawę.

    “Zabawa” – bo tak to nazywałem – trwała ponad miesiąc, co kilka dni tak samo. Z tym że Monia mocniej poruszała tyłeczkiem w taki sposób, że nie tylko cipka była pocierana przez członek, ale i łechtaczka przez mój palec. Na początku nie wiedziałem jak trzymać rękę, ale ona układała ją sobie sama przed “zabawą”. Po pewnym czasie wydarzyło się coś, co odmieniło moje życie.

    Pewnego wieczora leżeliśmy jak zwykle na łyżeczkę, mój członek prężył się między udami Moniki i czekaliśmy aż rodzice zasną, bo Monia tak mocno już poruszała dupcią, że na pewno by zauważyli. Ale jak na złość mama kręciła się w tą i z powrotem nie wiadomo po co. Słyszałem oddech kuzynki miarowy jakby spała, więc zamknąłem oczy i też udawałem że śpię. Usłyszałem jak mama podeszła do mojego tapczanu, ale nie otwierałem oczu. Bałem się że coś zobaczyła i jak podniesie kołdrę to będzie koniec. Ale ona odeszła szepcząc:

      – Już śpią.

    Położyła się do łóżka a po chwili usłyszałem dziwne westchnienia i cmokania. Otworzyłem oczy i delikatnie uniosłem głowę nad kuzynką. Mama leżała na plecach z rozrzuconymi na boki nogami, a głowa taty znajdowała się pomiędzy nimi. Pierwszy raz takie coś widziałem. Nigdy wcześniej nie pomyślałem że można podglądać rodziców bo nie wiedziałem też po co. Zobaczyłem że Monika ma otwarte oczy i też się przygląda. Teraz rodzice zamienili się miejscami i tata położył się na plecach. Jego członek był ogromny, chyba sięgał aż za pępek. Mama podniosła go ręką i włożyła sobie do ust. Unosiła i opuszczała głowę miarowo wydając odgłosy jakby cmokania. Było to dla mnie tak dziwne i podniecające, że aż podniosłem całą głowę wytrzeszczając oczy w półmroku. Po chwili mama uniosła się na kolanach wypinając tyłek, a tata zaszedł ją od tyłu przyciskając członka do pupci. Domyśliłem się już wcześniej że się “bawią”. Teraz tata poruszał biodrami, a mama wydawała ciche jęki. Sprężyny trzeszczały, mama jęczała a tata dyszał. Wtedy Monika która obserwowała całą scenę zaczęła poruszać tyłeczkiem. I to tak mocno, że tapczan trzeszczał jak łóżko rodziców. W jednym rogu rodzice uprawiają seks a 3 metry dalej ich syn rucha się z kuzynką. Wtedy nie wiedziałem jeszcze jak dokładnie wygląda seks. Myślałem że tata pociera mamę między udami jak ja Monikę. Po chwili mama przycisnęła głowę do poduszki i zaczęła wydawać dziwne dźwięki, drgając i wijąc się jak w transie. Potem odwróciła się szybko do taty który klęczał na łóżku i ponownie wzięła penisa do buzi. Tata poruszał się nadal tak jak wcześniej i widziałem jak jego członek wchodzi i wychodzi z ust mamy. Teraz tata zaczął jęczeć, przestał się ruszać i tylko drgał co chwila. Wreszcie mama wyjęła go z ust i opadli razem na kołdrę, a ja szybko opuściłem głowę na poduszkę. Monika przestała się ruszać bo zrobiło się cicho i by usłyszeli mój tapczan. Lecz zaciskała uda nadal bardzo mocno. W pewnej chwili znieruchomiała, a z jej ust wydobył się jęk.

    Cichy, ale nie dość cichy.

    Usłyszałem jak ktoś wstaje z łóżka rodziców i podchodzi do tapczanu. Uniosłem lekko powieki i zobaczyłem gołą mamę metr ode mnie wpatrującą się w Monię. Widziałem jej pełne, okrągłe piersi i tuż nade mną cipkę mokrą z wystającą łechtaczką. Pierwszy raz widziałem coś takiego. Dotykając kuzynki wyobrażałem sobie jak wygląda, ale nigdy nie miałem sposobności zobaczyć. Monia nadal trzymała mocno mojego członka udami, a ja na widok gołej mamy eksplodowałem. Zacisnąłem mocno oczy i usta żeby nie jęczeć. Mój członek pulsował i tryskał nasieniem na uda i cipkę Moniki. Nie wytrzymałem i udałem że się poprawiam wysuwając się z pomiędzy pośladków Moni. Usłyszałem jak mama szybko idzie do łazienki, pewnie się bała że mogę się przebudzić. W tym czasie kuzynka szybko opuściła koszulkę wycierając nią moje nasienie, a ja założyłem majtki i odwróciłem się do ściany. Długo nie spałem rozpamiętując to co wydarzyło się przed chwilą. Pierwszy raz zobaczyłem cipkę i to dorosłej kobiety i jednocześnie miałem swój pierwszy wytrysk. To było tak przyjemne, że jeszcze nigdy dotąd nie czułem się tak dobrze.

    Jeśli chcecie wiedzieć jak potoczyły się dalsze losy moje i kuzynki, i jak odkrywałem prawdziwy seks lub mój pierwszy stosunek – piszcie w komentarzach.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Venom
  • Niewolnik na wymianie – czesc 1

    Dzień ja co dzień, wstałem dosyć wcześnie była godzina siódma.

    Postanowiłem, że dzień zacznę od prysznica i szybkiego śniadania.

    Po zejściu na śniadanie zobaczyłem rodziców od razu zauważyłem, że cos jest nie tak.

    Byli czymś zaniepokojeni po krótkiej chwili zdecydowałem się usiąść.

    -Synu musimy porozmawiać…-zaczął Ojciec

    -Tak, coś się stało?

    -Właśnie musimy ci coś powiedzieć. Nie będziesz zadowolony ale to jedyne rozwiązanie. –Wyrzuciła z siebie mama.

    -Jesteśmy poważnie zadłużeni na 50 tysięcy złotych a dług cały czas rośnie…-Dodał Ojciec

    W tym momencie zalała mnie fala potu, nawet nic nie powiedziałem patrzyłem się tylko w stół i zastanawiałem się co my zrobimy.

    -Dostaliśmy propozycje ale myślę że ci się nie spodoba- Zawahał się Tata- tutaj jest list

    Ojciec podał mi papier i zabrałem się za czytanie treści:

    Szanowni Państwo Kowalscy,

    W związku z długiem jaki obarczona jest wasza rodzina zdecydowaliśmy się zaproponować pewną formę zapłaty, na okres jednego roku wasz syn trafi do naszego ośrodka niewolników gdzie zostanie przekazany dalej…

    Po przeczytaniu tego zdania postanowiłem dalej nie czytać.

    Czytałem już kiedyś o takich sprawach więc widziałem co nie co.

    -Kiedy miał bym wyjechać? – Zapytałem rodziców.

    -Jeszcze w tym tygodniu – Odparła Mama

    Dalej sprawy potoczyły się szybko, w ciągu kilku kolejnych dni rozmawialiśmy dużo o tej propozycji i uzgodniliśmy, że to jedyne rozwiązanie.

    Wkrótce nastąpił dzień wyjazdu pojechaliśmy na lotnisko w Wrocławie gdzie spotkaliśmy się z przedstawicielem firmy niewolniczej.

    Pożegnałem się z rodzicami i zostałem sam z wysokim dobrze zbudowanym facetem w garniturze.

    -dzień dobry, powie mi pan coś co mnie będzie czekać?- Zapytałem niepewnie lecz zamiast odpowiedzi zastałem tylko milczenie.

    -słuchaj –odparł po krótkiej chwili –Nie zadawaj głupich pytań i po prostu siedź cicho.

    Trochę się zdziwiłem ale postanowiłem mu się nie sprzeciwiać.

    Wsiedliśmy do samolotu i nawet nie wiem kiedy zasnąłem.

    Obudziłem się już na miejscu, wysiedliśmy z samolotu i szybkim krokiem zmierzaliśmy w kierunku wyjścia. Próbowałem zorientować się gdzie jesteśmy ale to było chyba jakieś prywatne lotnisko.

    Facet był naprawdę szybki nie potrafiłem go dogonić, to co się rzucało w oczy to brak ludzi kompletna pustka

    -Gdzie ja jestem? –Zapytałem sam siebie.

    -Kurwa rusz się smarkaczu –Zaklął mężczyzna

    Postanowiłem przyspieszyć i nagle znalazłem się przed jakimś budynkiem dosyć sporych rozmiarów.

    Wszedliśmy do środka i typa zaprowadził mnie pod jakieś drzwi.

    -Dobra bądź grzeczny, nie pyskuj i bądź posłuszny a twoja sytuacja nie będzie taka zła.

    Zdziwiłem się trochę

    -Ale..

    -Żadnych pytań- przerwał mi szybko.

    Nagle otworzyły się drzwi i w moich oczach ukazał się postać. Był to mężczyzna myśle, że grubo po czterdziestce

    -Co to za krzyki?- wykrzyczał -Ahhh to nasz nowy gość, zapraszam wchodź.-Dodał szybko

    Ktoś zamknął za mną drzwi i zostałem sam na sam z tym kolesiem

    -A wiec pozwól, że się przedstawię, nazywam się Adam i jestem właścicielem tej wyspy…

    -Wyspy?- zapytałem zdziwiony.

    -Tak znajdujesz się na wyspie nikt ci nie powiedział? Nieważne…

    Słuchaj zakupiłem cie na okres jednego roku w zamian z długi twoich rodziców mam nadzieje, że będziesz dobrym niewolnikiem bo będziesz należał do mojej córki.

    Podsunął mi jakiś papier i szybko dodał:

    -Tutaj jest regulamin jaki będzie cię obowiązywać.

    Zacząłem czytać:

    1. Niewolnik ma obowiązek szanować swoją Panią i zwracać się do niej, jak sobie tego zażyczy.

    2. Niewolnik ma bezwzględny obowiązek słuchania się swojej Pani.

    3. Niewolnik ma bezwzględny obowiązek wykonywana wszystkich poleceń swojej Pani.

    4. Niewolnik nie ma prawa głosu, jeśli Pani mu na to nie pozwoli.

    5. Niewolnik nie ma prawa odzywać się bez pytania.

    6. Niewolnik musi w miejscach zamkniętych i prywatnych chodzić nago, bez ubrań.

    7. Niewolnik powinien zakładać na swoją szyje obrożę, żeby Pani mogła zapiąć go do swojej smyczy.

    8. Niewolnik musi wielbić swoją Panią, bez względu czy podoba mu się to co ona robi, lub nie.

    9. Niewolnik powinien codziennie meldować swojej Pani swój aktualny status:

    – Czy miał już dzisiaj wytrysk.

    – Czy miał już dzisiaj styczność z jakimiś kobietami.

    – Czy wykonał swoje codzienne obowiązki.

    – Czy jest w stanie erekcji

    10. Niewolnik może zostać wyzwany, obrażony i poniżony.

    11. Niewolnik może zostać ukarany fizycznie jak i psychicznie.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anonim5535

    To dopiero wstęp do całej opowieści, która mam zamiar regularnie publikować 🙂

    Zapraszam do komentowania!

  • Show dla przyjaciela

    Kasia była bardzo ładna – nie była tego do końca świadoma, ale bez wątpienia była ładna. Zakochałem się w niej od pierwszego wejrzenia i wiedziałem, że mam ogromne szczęście. Czułem, że moi przyjaciele mi zazdroszczą ślicznej, długowłosej i filigranowej blondynki. Do tego miała nietypowo do jasnego koloru włosów ciemne oczy. Uwielbiałem te oczy, które były tak piękne, że nie wymagały praktycznie żadnego ostrego makijażu. Było nam ze sobą dobrze. Byliśmy razem od tylu lat, że niektóre małżeństwa z takim stażem zdążyły się rozpaść, a my nie planowaliśmy ślubu. Nasze pożycie erotyczne również było świetne i nasycone skłonnościami do eksperymentów. Opowiadaliśmy sobie o naszych fantazjach i staraliśmy się spełniać nasze zachcianki, tym bardziej, że nie było w nich nic szczególnie ekstremalnego, ale widocznie nie mieliśmy nigdy potrzeby do przekraczania pewnych granic. Gdy nadeszły moje 30 urodziny, Kasia zorganizowała dla mnie przyjęcie – niespodziankę. Wróciwszy z pracy zastałem w naszym domu gromadę znajomych i przyjaciół, co bardzo mnie ucieszyło, ponieważ akurat wypadł piątek i potrzebowałem rozrywki. Impreza kręciła się już na dobre i poczułem potrzebę skorzystania z toalety. Otworzyłem drzwi łazienki (połączonej z toaletą) i zobaczyłem naszego znajomego – Tomka, który w najlepsze onanizował się nad umywalką, trzymając w dłoni majteczki Kasi, które (najprawdopodobniej) wyjął z kosza na brudy. Chłopak się przeraził, ale szybko zamknąłem drzwi i odszedłem. Zjawił się po chwili strasznie czerwony na twarzy i pożegnał się z Kasią, twierdząc, że musi już iść. Do mnie nie podszedł. Udałem się do łazienki i dostrzegłem w kratce odpływu umywalki białe nitki nie spłukanego nasienia. W tamtym momencie nie czułem w zasadzie nic, prócz rozbawienia i lekkiej satysfakcji, że moja dziewczyna tak działa na niektórych. Po załatwieniu potrzeby wróciłem do gości, jednak od tamtego momentu zacząłem zwracać uwagę na sposób, w jaki znajomi koledzy rozmawiają z Kasią. Nie dostrzegłem wprawdzie nic dwuznacznego, poza przyjacielskimi gestami, ale mimo to alkohol zaczął dogadywać się z moją wyobraźnią i migawki pojawiające się w głowie zaczęły mnie podniecać. Nazajutrz jednak cała sytuacja zamazała mi się w pamięci, do momentu, gdy Kasia rozwieszając pranie, stwierdziła, że brakuje jej jednej pary majtek. Pamięć wróciła mi błyskawicznie, ale rzecz jasna, zareagowałem jak każdy facet w takiej sytuacji – czyli udałem, że nie wiem o co chodzi i przypiekłem, że ma tyle fatałaszków, że na pewno gdzieś się zapodziały. Kaśka jednak się wkurzyła, bo nie mogła tych majtek znaleźć, a to podobno od dość drogiego kompletu bielizny. Napisałem do Tomka sms’a, że jeśli coś przypadkiem wczoraj zabrał z łazienki, to byłoby miło, gdyby oddał w jakiś sposób. Po chwili dopisałem, że za 10 minut będę szedł do Żabki po piwo i że może mi to dać (mieszkał 2 bloki od nas), a ja podrzucę jakoś Kaśce. Po chwili dostałem wiadomość “ok”. Gdy spotkaliśmy się pod sklepem, Tomek nie chciał spojrzeć mi w oczy. Podał mi tylko zawiniątko w małej reklamówce, twierdząc, że musiał przeprać na szybko. Nie chciałem go zawstydzać, więc bez komentarza schowałem zawiniątko i zagadałem na jakiś głupi temat. Po zdawkowej wymianie zdań, pożegnaliśmy się, a w domu udało mi się jakoś podrzucić majteczki do szafy Kaśki. Przez całe popołudnie myślałem o tej sytuacji aż w końcu napisałem do Tomka, żeby odebrał maila za 5 minut. Wysłałem mu kilka zdjęć Kasi z minionych wakacji – jedno w seksownych, kusych szortach, przykrótkim t-shircie, czapce z daszkiem i biało-fioletowych Nike AirMaxach. Drugie w błękitnym kostiumie kąpielowym i trzecie z seksownie rozwianymi włosami na tle zachodu słońca w Mielnie (mieliśmy tę fotkę wywołaną i wisiała na ścianie, a Tomek nieraz się jej przyglądał). Zaznaczyłem żądanie odebrania poczty i dostałem je po kilku minutach. Mimo, że Tomek nic mi nie odpisał, wiedziałem, że zrobiłem mu sporą przyjemność, a jednocześnie czułem w środku sporą satysfakcję i lekkie podniecenie. Tej nocy kochałem się z Kaśką ostro i kilkakrotnie, co ją mile zaskoczyło i czego nie omieszkała skomentować. Następnego dnia napisałem do Tomka czy ma ochotę na więcej? Odpisał tylko “Tak”. Postanowiłem więc dać koledze nieco więcej przyjemności. Miałem na dysku sporo zdjęć z naszych zabaw, ale nie chciałem odsłaniać wszystkich kart. Załączyłem kilka zdjęć Kasi jak podciąga koszulkę ukazując kształtne piersi w biustonoszu, jak siedzi na krześle ubrana w samą bieliznę i pończochy z paluszkiem w ustach, oraz jak wypina tyłeczek i uśmiecha się zalotnie. Na sam koniec zostawiłem zdjęcie, jak Kasia klęczy na podłodze w samych majteczkach i zasłania dłońmi nagie piersi, ale najbardziej pikantnym motywem był leżący obok niej na podłodze spory, różowy wibrator. Tomek napisał mi sms’a “Dziękuję…”. Tego wieczora Kaśka nie miała niestety ochoty na seks, ale za to zrobiła mi cudownego loda i pozwoliła mi się spuścić na twarz, a że nie przepadała za tym, tym bardziej było super. Postanowiłem poczekać na jakiś ruch ze strony Tomka i prawdę mówiąc – czekałem na niego aż trzy dni. Tomek napisał, czy mógłby prosić o jeszcze jakąś małą paczuszkę w mailu? Tym razem wysłałem mu fotkę, jak Kaśka leży na łóżku, ma odsunięte na bok majtki i zanurzony w cipce czubek dildo. Dodałem, że tyle musi mu wystarczyć. Od tamtej pory nie kontaktowaliśmy się, aż do czasu, gdy nadeszła kolej na urodziny Tomka, na które oczywiście byliśmy zaproszeni. Gdy weszliśmy, Tomek przywitał mnie dwuznacznym uśmiechem, ale ogólnie nie dał po sobie nic poznać. Po jakimś czasie i po kilku głębszych zauważyłem, że Kasia poszła do jego gabinetu. Wyszła po kilku minutach bardzo wzburzona i od razu skierowała się do przedpokoju. Założyła buty, kurtkę i wyszła. Wybiegłem za nią pytając co się stało. Zrobiła mi piekielną awanturę, że Tomek zaczął się do niej podwalać, a jak go chciała spławić, to pokazał jej na komputerze jej zdjęcia. Stwierdziła, że nie widzi dalej możliwości bycia ze mną i że straciła do mnie zaufanie, bo ją poniżyłem. Trudno było zaprzeczyć – poczułem się strasznie i wróciłem do mieszkania Tomka. Powiedziałem mu, co o nim myślę i zdzieliłem w pysk, po czym pobiegłem do domu. Kasia siedziała w kuchni i płakała. Zacząłem ją przepraszać, starając się wytłumaczyć, co działo się w mojej głowie, gdy to robiłem. Nie chciała tego komentować, zabrała kilka rzeczy i wyszła z domu. Nie mogłem spać, napisałem do Tomka wiadomość, że jeśli te zdjęcia komukolwiek pokaże, to go zabiję itd. Nie wiedziałem jednak, czy już tego nie zrobił, jednak nic mi nie odpisał. Pisałem również do Kasi, błagając o wybaczenie i o powrót. Nazajutrz pojawiła się. Usiadła w salonie i powiedziała, że starała się to zrozumieć i że o ile rozumie jakieś zwykłe fotki, to najbardziej jej jest przykro o te intymne. Jednak, skoro już się tak stało, to możemy zaproponować Tomkowi małą zabawę. Zadzwoniła do niego i zaprosiła do nas. Przybył w ciągu 10 minut. Kasia powiedziała, że za żadne skarby nie będzie się z nim bzykać, ale jeśli mu się podoba, to możemy mu zrobić mały pokaz, a on sobie może popatrzeć do woli. Widziałem, jak oczy mu się rozszerzają i twierdząco kiwa głową. Kasia powiedziała, że może sobie usiąść w fotelu i rzuciła mu paczkę chusteczek higienicznych. Następnie podeszła do mnie i głęboko mnie pocałowała. Nasze języki drażniły się nawzajem, a Kasia rozpięła mi spodnie, uwalniając mojego fiuta. Zdjąłem koszulkę, a Kaśka zaczęła powoli zjeżdżać z pocałunkami po moim torsie na dół. Przykucnęła i pocałowała mojego kutasa, który drgnął i szybko zaczął twardnieć. Tomek w tym czasie miętosił swojego ptaka przez spodnie i patrzył na nas rozpalonym wzrokiem. Kaśka w tym czasie zaczęła wodzić językiem wzdłuż mojej pały, po czym powoli zsunęła napletek i otuliła odsłoniętą żołądź miękkimi ustami. Zrobiło mi się gorąco i błogo. Nie zwracałem uwagi na naszego gościa, skoncentrowałem się wyłącznie na przyjemności, jaką dawała mi moja dziewczyna. Trzymając główkę penisa w ustach, drażniła językiem jej spód. Trwało to chwilę, po której powoli zaczęła wsuwać pałę do buzi, zasysając dość mocno. Uwielbiałem jak to robi. Stymulowała każdy nerw i każdy kawałek kutasa. Po chwili przyśpieszyła ruchy. Tomek w tym czasie wydobył swojego fiuta ze spodni. Fiuta…to było mało powiedziane – jego fujara była naprawdę duża! Poczułem lekką zazdrość i obawę jak zareaguje Kasia, gdy to zobaczy, bo na razie miała zamknięte oczy i obciągała mi z pełnym zaangażowaniem. Jednak nie trwało to długo. Kaśka przerwała pieszczoty i spojrzała na naszego gościa. Na widok jego ogromnej pyty aż westchnęła, po czym zachichotała i spytała mnie, czy widziałem kiedyś coś takiego na żywo? Nic nie odpowiedziałem. Kaśka stała między nami, ale postanowiła nie łamać zasad i chwyciła moją pałę w dłoń. Ta sytuacja spowodowała, że nieco zmiękłem i teraz dopiero było widać wyraźny kontrast między naszymi chujami. Jednak po chwili znowu byłem gotowy do boju, dzięki sprawnym rączkom Kasi. Zsunęła spódniczkę i majtki, które rzuciła Tomkowi w twarz. On chwycił je i przyłożył sobie do nosa, waląc konia. Kasia, nie odrywając od niego wzroku, chwyciła ponownie w rękę mojego kutasa, pochyliła się lekko i wprowadziła go do swojej mokrej cipeczki. Znowu poczułem tę błogość. Była bardzo ciepła i wilgotna. Zaczęła kołysać się miarowo, smarując mojego kutasa swoim śluzem. Chwyciłem ją za biodra i gwałtownie wbiłem się w nią aż do końca. Krzyknęła i wyprostowała się nieco, powodując przyjemny ucisk na mojego chuja. Zdjąłem z niej bluzkę i biustonosz nie wychodząc z jej cipki, po czym chwyciłem jej piersi od spodu, prezentując je podnieconemu gościowi. Tomek coraz szybciej masował swojego drąga i rozchylił usta oddychając szybciej. Zacząłem dość ostro pieprzyć Kasię, celowo, żeby jej cycuszki zaczęły się kołysać przed Tomkiem. Z jej ust zaczął dobiegać seksowny jęk przeplatany z ciężkim oddechem. W tym momencie Kasia pochyliła się mocno do przodu i oparła dłońmi o kolana naszego przyjaciela. Jego pała była zaledwie kilka centymetrów od jej twarzy. Wtedy specjalnie zacząłem rżnąć Kaśkę długimi i bardzo głębokimi pchnięciami, żeby jej usta zbliżały się coraz bardziej do pulsującego kutasa Tomka. W pewnej chwili Kasia straciła lekko równowagę i ugięła się, a chuj Tomka musnął ją w policzek i włosy. Tomek próbował unieść biodra, ale Kaśka odsunęła głowę i wyprostowała łokcie, ponownie odsuwając się od niego. Ostatecznie zmieniliśmy pozycję. Kaśka położyła się na wznak, tak, że głowę miała między stopami siedzącego w fotelu Tomka. Rozchyliła nogi, a ja wszedłem w nią znowu bardzo mocno. Trochę byłem zawiedziony, bo myślałem, że w tamtej pozycji było idealnie i że mało brakowało, a być może skusiłaby się na tomkowego kutasa, ale ostatecznie…to mnie miało być w tym momencie dobrze. Tomek jednak nie zamierzał pozostawać całkiem bierny. Zszedł z fotela i ukląkł na podłodze obok głowy Kasi. Mimo okazji to zaryzykowania, nadal grzecznie i miarowo walił konia, patrząc na podskakujące piersi mojej kobiety. Po chwili nawet usiadł. Kasia jednak tym razem mnie zaskoczyła – mianowicie ustawiła się na czworaka, znowu przodem do tomkowej pały. Ponownie wszedłem w nią od tyłu, jednak ona chwyciła mojego ptaka i nakierowała go na swój odbyt. Powoli nadziewając się na mojego kutasa, patrzyła Tomkowi w oczy i lubieżnie mruczała. Chłopak miał rewelacyjny pokaz. Zacząłem ostrożnie posuwać tyłeczek Kasi, uważając, żeby nie sprawić jej bólu, jednak po chwili ona sama narzuciła szybsze tempo. Końcówki jej falujących włosów muskały czubek zaganiacza Tomka, który zaczął podrzucać lekko biodra, żeby znowu poczuć ma chuju choćby gorący oddech Kasi. Ona w tym czasie sięgnęła dłonią do swojej cipki i zaczęła ją szybko i mocno masować. Coraz szybciej zbliżała się do orgazmu i czułem skurcze jej cipki, nawet trzymając kutasa w jej tyłku. W pewnym momencie jednak przełożyłem go z powrotem do cipki i narzuciłem tempo ekspresowe. Kaśka odpływała. Nie zwracała uwagi, że Tomka chuj ociera się o jej policzek i włosy, zaczęła popiskiwać i sapać. Jej nogi drżały, a na moim fiucie cipka zaczęła się zaciskać. Ja też czułem mrowienie w jądrach. Nie mogłem już wytrzymać. Wyjąłem kutasa i spuściłem się silnym strumieniem spermy na plecy i pośladki Kasi. W tej samej niemalże chwili z pały Tomka wytrysnął prawdziwy gejzer spermy. Zaskoczona Kasia odsunęła się, ale strzał tomkowego nasienia dosięgnął jej twarzy i wylądował na nosie. Kolejny trafił w policzek i włosy, z których szybko zaczął kapać na podłogę. Kaśka szybko uklękła, wskutek czego kolejny wytrysk trafił na jej piersi i brzuch. Po chwili zakłopotania jednak Kasia rozładowała sytuację jakimś zabawnym komentarzem i…od tej pory dość często robimy Tomeczkowi podobny show. Może kiedyś Kasia da się namówić na coś więcej?

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Andrzej Gdziebądź
  • Switch #4

                   A jednak wróciłem do domu. Jakoś nie miałem ochoty szwendać się po mieście. Od razu położyłem się do łóżka, momentalnie zasnąłem. Obudziłem się jak zerknąłem na telefon, następnego dnia. Wskoczyłem pod prysznic, czułem się strasznie spocony. Nadal się nie przyzwyczaiłem do kobiecego ciała. Myjąc się czułem jak, nakręcam swoją męską część mnie. Aż naszła mnie ochota na sex. Niestety nie szykowała się żadna impreza, no w końcu za miesiąc koniec roku szkolnego. Teraz to wszyscy się uczą, a na ojca nie mam co liczyć bo wróciła matka. No niestety wróciła dwa dni wcześniej niż miała. A było to spowodowane przyjazdem ciotki i wujka. Jutro o tej porze po moim domu będzie szwendać się o trzy osoby więcej. Jako że ich syn jest geniuszem (kujon) już nie musi chodzić do szkoły. Jakoś wytrzymałem dzień z rodzinką do wieczora, o dziwo siostra nigdzie nie wychodziła tego wieczoru. No i co jeszcze dziwniejsze nikt do niej nie przychodził. Może skorzystam z okazji. Przed położeniem się, szybki prysznic. Jako że moje drzwi są na przeciw łazienki, zostawiłem je uchylone aby wyczekiwać aż wejdzie siostra. W ręczniku na łóżku już słyszałem jak ojciec zabawiał się z matką w pokoju. O mój boże dopiero 21 a oni już się ruchają. I doczekałem się siostrzyczka weszła do łazienki, w myślach tylko aby się nie zamknęła. Hmm… Drzwi otwarte, chwilę odczekam i zacznę grę.
    -No dobra już czas. – szepnąłem do siebie
    Wszedłem po cichu do łazienki, tak aby mnie nie słyszała.
    Zdjąłem ręcznik, i szybko wśliznąłem się pod prysznic do siostrzyczki.
    -Hej, co ty tu robisz?
    -Cicho – odpowiedziałem, a następnie ją pocałowałem
    Od razu podeszła do mnie bliżej, wkładając mi swój język do ust. Złapałem ją za biodra, i docisnąłem ją do siebie z całej siły. Nasze nie małe cycki zaczęły się nawzajem ugniatać. Ona złapała mnie jedną ręką za twarz, a drugą położyła na biodrze. Ja złapałem ją za pośladki, po czym ona przestała mnie całować i powiedziała.
    -Wiesz że rodzice są w domu?
    -Tak – Kontynuowałem pocałunki.
    -Chciałam przyjść do ciebie, dziś w nocy. Aby się z tobą przespać wiesz?
    -A niby skąd miałam wiedzieć? Nic nie mówiłaś, wiesz zawsze możesz mnie zerżnąć tutaj. A potem pójdziemy na powtórkę do mojego pokoju. – wyszeptałem
    Ona się tylko uśmiechnęła, co jak tylko zobaczyłem zacząłem ją całować po szyi. I prawą ręką macałem jej cycki, a lewą dalej bawiłem się pośladkami. Zaczęła jęczeć…
    -Tak… wiesz jak lubię być obmacywana…
    Obróciłem ją, teraz stoi plecami do mnie ale ma zajebistą dupę! Jak miał bym tylko fiuta od razu bym wszedł w tą różową szparkę. Całowałem ją po szyi, i rękoma macałem jej jędrne cycki. Szczypiąc raz po raz z całych sił sutki. Jęczała coraz głośniej, w końcu nie wytrzymała i wzięła moją rękę i położyła ją na swojej cipie. Wyszeptałem jej do ucha…
    -Ale jesteś już mokra kochaniutka…

    -Zamknij się i zrób mi palcówkę bo już mnie strasznie rozgrzałaś!!!
    Zacząłem masować energicznie jej cipkę, ona natomiast zaczęła wić się w mych ramionach. I jęczeć bardzo głośno, wsadziłem jej palca w dziurkę. Prawie mi odleciała, musiałem ją przytrzymać masując dalej cycka i cipę. Zaczęła się mocno trząść, więc wsadziłem jej drugiego palca. Lecz tym razem wsadziłem go w jej dupkę. Stęknęła i powiedziała tylko cichutko…
    -Jeszcze nikt nigdy nie doprowadził mnie samymi palcami i rękoma, jesteś boska. I to mój pierwszy raz jak miałam coś w dupie wiesz.
    Obróciłem ją i powiedziałem…
    -Możemy poprawić aby nie było to samymi palcami.
    Po tych słowach uklęknąłem, i położyłem jej jedną nogę na moim barku. Zacząłem jej lizać cipę, ona oparła się o ścianę drżąc całym ciałem. Polizałem swojego palca tak aby na nim było dużo śliny. I wsadziłem jej delikatnie w dupę, nie przestając lizać je cipy. Ona po bardzo krótkiej chwili bardzo głośno jęknęła, i podniosła mnie z kolan. Zaczęła mnie namiętnie całować z języczkiem. Te pocałunki były tak namiętne jak na dobrych pornosach. Przestała i powiedziała do mnie…
    -Doprowadziłaś mnie do orgazmu dziś już dwa razy, gdzie nawet mojemu facetowi rzadko zdarza się raz. Chcę ci się odwdzięczyć, ale tak ostro jak lubisz. A nie zerżnął cię jeszcze żaden facet. Idź do pokoju, zaraz do ciebie przyjdę.
    Po tej wypowiedzi pocałowała mnie jeszcze namiętnie, przyciągając moje ciało do swojego. Macając mojego cycka, a drugą ręką wsadzając palec do mojej dupy. I ruchając ją z taką prędkością aż stęknąłem.
    -A więc to bardzo lubisz dobrze wiedzieć.
    I wygoniła mnie do pokoju, dając mi mocnego klapsa w tyłek na odchodne.
    Położyłem się na łóżku, zastanawiając się co ona planuje. Po paru minutach drzwi się uchyliły, i stała tam ona w ręczniku z małą paczką w ręku. Podeszła do mnie, i zrzuciła ręcznik. Skoczyła na mnie i namiętnie mnie całując, powiedziała…
    -A teraz ja cię zerżnę…

    CDN…         

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Terry Thunder

    Bardzo spuźnione, serdecznie was za to przepraszam. Było to spowodowane problemami rodzinnymi i zdrowotnymi. Dziękuję, za tak juże zainteresowanie.