Następnego dnia czekałem z niecierpliwością na wieczorne godziny. Sytuację podsycała też Monika poprzez swoje wiadomości.
Od samego rana, kiedy się obudziłem, zobaczyłem wiadomość na telefonie. Było to jej zdjęcie od tyłu, wypięta do kamery, prezentowała swoją błyszczącą cipkę i podpisała: “Wyliżesz ją do sucha wieczorem?”
“Bardzo chętnie!” odpisałem.
“To dobrze, bo będziesz miał bardzo dużo do wylizania” dostałem odpowiedź z jej zdjęciem, na którym puszczała do mnie oczko.
W południe przyszła do mnie kolejna wiadomość ze zdjęciem. Były na nim jej jędrne piersi. Po tym, jak odstawały od ciała, domyśliłem się, że aparat leżał, a ona nad nim stanęła, lub też pochyliła się. Dołączona wiadomość: “Bardzo lubię, kiedy jestem nad tobą, a ty ssiesz moje sutki.”
“Od góry też je bardzo chętnie wyliżę” odpowiedziałem czując, jak mój penis ponownie sztywnieje. Na co po chwili dostałem odpowiedź zwrotną:
“Krowa Rozpłodowa na zawsze wiszące cycki.”
Trochę mnie to zdziwiło, że znów wspomniała o tej krowie.
Na kwadrans przed ósmą wieczorem otrzymałem kolejną wiadomość ze zdjęciem. Była na nim kolejny raz Monika wypięta do aparatu, a w jej dupce i cipce były umieszczone korki, które rozpoznałem po czarnych okrągłych bazach. Do tego wiadomość: “Mam nadzieję, że nie zabawiałeś się, bo masz zadanie obsłużyć drogi rodne swojej krowy rozpłodowej. Jak widzisz, jest już gotowa do wylizania i wyruchania.”
Ruszyłem do mieszkania Moniki. Na parę minut przed moim celem poczułem wibracje telefonu. Sprawdziłem wiadomość od Moniki: “Jak tylko wejdziesz, zamknij drzwi i zostaw klucz w zamku, żeby nikt nam nie przeszkadzał. Do sypialni przyjdź bez ubrań, bo nie ma na to czasu.”
Wszedłem do mieszkania i od razu zamknąłem drzwi na klucz. W pośpiechu rozebrałem się do naga i udałem się na piętro mieszkania, gdzie znajdowała się sypialnia.
Monika czekała na mnie na łóżku. Stała cała naga na czworakach po przeciwnej stronie łóżka i uśmiechała się oblizując wargi.
“Mam nadzieję, że nie zabawiałeś się od wczoraj, tak jak cię o to prosiłam.”
“Tylko dokładnie wymyty, ale żadnej masturbacji” odpowiedziałem.
“Bardzo się cieszę. Twój penisek widzę też” powiedziała patrząc już nie w moje oczy. “Kładź się, bo musisz się zająć odpowiednio moimi walorami” mówiąc to potrząsnęła swoimi zwisającymi piersiami, które były kształtne, ale w tej pozycji ładnie zwisały w dół.
Położyłem się na materacu, a Monika zaczęła się przemieszczać nade mną, jakby chciała wejść w pozycję 69, ale zatrzymała się swoimi piersiami nad moją twarzą.
Niemalże odruchowo sięgnąłem do jej piersi rękami i ustami. Zacząłem je masować i ugniatać, oraz lizać i drażnić językiem na zmianę z ssaniem. Monika mruczała z rozkoszą i pompowała swoimi rękoma. Opuszczała się nad moimi ustami i unosiła tak, aby jej piersi były pieszczone przeze mnie na różne sposoby.
Nagle pieszczone przeze mnie piersi uniosły się szybko ku górze i zobaczyłem zadowoloną twarz Moniki.
“Widzę, że stęskniłeś się za nimi.”
“Przyznaję, że tak, dawno ich nie ssałem, ale to chyba raczej czułaś, niż widziałaś?”
“Widzę bardzo dobrze, jak patrzę na twojego sztywnego kutaska” odpowiedziała z szerokim uśmiechem. “Chyba czas, żeby krowa zarodowa była użyta, nie sądzisz?”
“No pewnie!” odpowiedziałem z entuzjazmem. “A na czym polega ta zabawa?”
“Ja stoję na czworakach na krawędzi łóżka jak krowa zarodowa. Ty wkładasz swojego sztywnego kutasa w jeden z moich otworów i dokonujesz inseminacji. Nieważne, czy mnie rżniesz, czy wkładasz na chwile przed wytryskiem. Ważne, że zalewasz mnie, a po tym klękasz i wylizujesz mój otworek i spijasz swoje życiodajne soczki.”
“O nie!” zaprotestowałem. “W taką zabawę nie idę!”
Monika popatrzyła na mnie z dziwnym uśmiechem i po chwili odpowiedziała:
“No trudno. W takim razie może, chociaż spełnisz twoją poranną obietnicę i wyliżesz mi cipkę do sucha?”
“To bardzo chętnie ci zrobię.”
Moja ex wstała i obróciła się nade mną. Stanęła przodem do mnie stopami koło mojej głowy, po czym przykucnęła nad moją twarzą. Chwyciła podstawę korka, który miała w cipce, wyciągnęła go z siebie i szybko przywarła cipką do moich ust. Ja zacząłem łapczywie lizać ją i wiercić językiem tak głęboko, jak tylko mogłem. Monika chwyciła moją głowę obiema dłońmi i bardzo mocno trzymała. Choć czułem, że była mokra, to nagle na mój język zaczęło wpływać dużo jakiegoś płynu. Znałem smak cipki Moniki, ale to, co właśnie do mnie dotarło, miało inny smak, jakby słony i gorzki trochę.
Moja głowa została przytrzymana jeszcze mocniej, a Monika dosiadła mnie swoją cipką jeszcze mocniej, że prawie nie mogłem oddychać
“Wierć i liż! Tak mi dobrze!” usłyszałem ciężko wyrzucane słowa przez Monikę.
Tak jak powiedziała, nie przerywałem i lizałem jej cipkę, aż po dłuższej chwili usłyszałem jej przeciągłe wycie rozkoszy. Po chwili puściła swój coraz mocniejszy uścisk na mojej głowie.
Moja była dziewczyna osunęła się na plecy, przez co położyła się na mnie, po czym lekko obracając się na bok, zsunęła się na łóżko.
Popatrzyłem w jej stronę i zobaczyłem jej rowek dupki i cipkę, bo podkurczyła nogi.
Czułem, że mój penis był na granicy wytrzymałości i blisko wytrysku. Dlatego zapytałem:
“To może teraz ty byś mi zrobiła dobrze ustami?”
“Krowa rozpłodowa jest od inseminowania i zapładniania, a nie obciągania” wymamrotała leniwie.
“To może bym ci zrobił inseminację?” zaproponowałem głaszcząc jej kształtny, wypięty w moją stronę tyłek.
“Już mnie wylizałeś, a jak miałeś okazję, żeby mnie wyruchać, to stchórzyłeś. Pozostaje ci nocować tu, żebyś w domu się nie zaczął zabawiać sam ze sobą, a rano, niczym rasowy byczek zarodowy, zrobisz użytek ze swoich jajek i swojego niewydojonego penisa.”
Po tych słowach dała klapsa w moją dłoń na jej wypiętym tyłku dając mi do zrozumienia, że nie ma dalszej zabawy i przykryła się kocem.
Leżałem koło niej na łóżku z penisem twardym jak skała. Ciężko było mi zasnąć, ale wiedziałem, że Moniki nie da się teraz już na nic namówić.
“Wstawaj!” usłyszałem wcześnie rano nad sobą. Otworzyłem oczy i zobaczyłem Monikę stojącą obok łóżka z uśmiechem na twarzy.
“Co się stało?” zapytałem zdezorientowany.
“Choć ze mną, muszę siusiu” powiedziała, po czym chwyciła mnie za rękę i pociągnęła za sobą do łazienki.
Jak tylko weszliśmy do łazienki, Monika wypchnęła mnie przed siebie.
“Rób swoje pierwszy.”
“Mogłabyś wyjść?” zapytałem lekko zmieszany.
“Nie, muszę wiedzieć, że nic zdrożnego nie robisz. Poza tym nie masz się, co wstydzić. Ruchamy się w każdą dziurkę, a ja też wiem, jak sikasz” odpowiedziała Monika z uśmiechem. “Dlatego ty robisz swoje, a ja swoje.”
Podszedłem do sedesu, a Monika za moimi plecami odkręciła wodę w umywalce. Domyśliłem się, że chce się wymyć.
Ja po wieczorze z zabawą i nocy przespanej na goło miałem z siebie dużo do wysikania, ale jak już skończyłem, to moja ex powiedziała:
“Chodź tu do umywalki, musisz mieć czyste klejnoty rodzinne.”
Podszedlem w jej stronę i powiedziałem:
“Umiem się sam wysikać i sam sobie tez potrafie go wymyc.”
Monika chwyciła w dłoń moje jaja, trochę mocniej ścisnęła i z uśmiechem odpowiedziała:
“Ale sam sobie nie obciągasz, wiec trzeba go przygotować, bo lubie czyste mięso w ustach.”
Kiedy mój penis i jądra znalazły się nad nad umywalką, Monika zabrała się za czyszczenie mojego kutasa. Jedną ręką zsunęła napletek, a druga zaczęła polewać go wodą i delikatnie masować. Po chwili zaśmiała się cicho:
“Popatrz, nawet nie muszę ci obciągać i już jesteś podniecony i gotowy. Choć ze mną, musisz mi pomóc.”
Po tych słowach moja była podeszła do sedesu i usiadła, po czym palcem wskazała dywanik przed sobą.
“Uklęknij i pomóż mi zrobić siusiu. Rozchyisz moją cipkę tak, aby się nie zmoczyła.”
Uklęknąłem przed nią i trochę niepewnie wyciągnąłem rękę w kierunku jej cipki. Monika chwyciła mój nadgarstek i pokierowała mnie do cipki.
“Rozchyl tak, żeby jak najmniej się zmoczyła.”
Po chwili usłyszałem, że zaczęła sikać, a na jej twarzy, znajdującej się blisko mojej, malował się tajemniczy uśmiech.
“Jak widzisz, mam już zrobiony makijaż, więc jak będziesz się spuszczać, to nie na twarz, żebym nie musiała znów tracić czasu przed lustrem.”
“Ana cycki można?” zapytałem zawadiacko.
“Są dużo łatwiejsze do wyczyszczenia, niż moja buzia pokryta makijażem, więc jak najbardziej mogę przyjąć spermę na biust.”
Po dłuższej chwili takiego bardzo bliskiego kontaktu wzrokowego w podniecającej ciszy przerywanej dźwiękiem jej sikania, Monika powiedziała:
“Czy w zamian za oprawienie twoich jajek i kutasa wyliżesz mi cipkę do sucha?”
“Eeee…” zaniemówiłem, “Po tym jak się wysikałaś? To raczej nie.”
“Rozumiem” odpowiedziała moja była patrząc mi w oczy z bliska. “Ale na buzi z języczkiem, czy jakiś masaż piersi za tę poranną usługę mogę chyba liczyć? W końcu robię wszystko by ci ulżyć w twoim kroczu.”
“Cycki chętnie ci possam!” odpowiedziałem z entuzjazmem. “Nie całowaliśmy się z języczkiem od dawna, ale bardzo chętnie” dodałem, i już zbliżyłem usta, ale Monika wyprostowała się i odpowiedziała entuzjastycznie:
“Skończyłam już na dole, więc wstawaj, żebyś nie wyglądał, jakbyś się chciał mojej cipce oświadczyć. Czas na zaspokojenie twoich potrzeb, bo inaczej ci w końcu jądra eksplodują.”
Wstałem z kolan, a Monika od razu złapała mojego twardego penisa w dłoń, ściągnęła napletek i przytrzymała penisa przy samym korzeniu, po czym otworzyłą usta i włożyła w nie penisa, jak tylko głęboko mogła. Poczułem jej język chwilę tańczący po penisie, po czym nagle penis został uwolniony z jej ust, a moja naga ex zaczęła go po prostu masturbować bez skrępowania, jakby przygotowywałą śniadanie. Popatrzyła mi w oczy z uśmiechem i powiedziała:
“Sam popatrz, jak ci dobrze doradziłam. Dwa dni dałeś sobie spokój i masz twardego fiuta na samą myśl o tym, że ci będę go obrabiać.”
Patrzyłem na jej rękę pracującą na moim penisie i wystękałem:
“Zaraz chyba dojdę…”
Monika spojrzała mi w oczy z uśmiechem na twarzy i powiedziała:
“To dalej! Spuść się na dzień dobry.”
Przyspieszyła ruchy swojej ręki na moim penisie, a ja poczułem nadchodzący wytrysk.
Pierwszy strzał spermy wyskoczył z mojego kutasa z wielką siłą i wylądował na klatce piersiowej Moniki. Zaraz po tym chwyciła go mocno u nasady i szybko objęła żołądź ustami. Czułem jak kolejne spazmy nasienia wypływają ze mnie, a Monika ssała go silnie i obracała językiem po główce, żeby wydoić każdą kropelkę nasienia. Po kilkunastu gwałtownych wstrząsach mojego ciała i uczucia jak mój przekrwiony kutas jest cały czas dojony przez usta mojej byłej dziewczyny, poczułem jak w końcu odpuściła i wycofała się cały czas obejmując penisa ustami aż do samego czubeczka. Po chwili wstała sedesu i patrząc mi w oczy z uśmiechem przyglądała się mojej twarzy i patrzyła też w dół na mojego penisa, a ja usłyszałem dźwięk jakby przełykania. Zaraz zbliżyła się i nasze usta się spotkały we francuskim pocałunku. Zaczęła agresywnie wpychać język do mojej ust i wpadliśmy w wir namiętnego pocałunku. Poczułem jak ściska ręką moje jądra, a do moich ust nagle zaczęło się wlewać coś ciepłego, gęstego i lekko gorzkiego. Monika przestała mnie całować odsunęła trochę twarz ode mnie i patrząc mi w oczy z uśmiechem powiedziała:
“A teraz grzecznie połknij i bądź zadowolonym byczkiem.”
Poczułem mocny, coraz mocniejszy ucisk na moich jajach i patrzyłem jak Monika ma napięty ale bardzo perwersyjny uśmiech na twarzy.
“No dalej!” powiedziała do mnie z uśmiechem i lekkim naciskiem w głosie, “Połknij mleczko. Jak ja połykam, to ty też możesz.”
Ból sprawiony przez ściskanie moich jąder stawał się coraz silniejszy i nie chcąc doprowadzić do ekstremalnego stanu, przemogłem się i połknąłem słono gorzką zawartość spoczywającą na moim języku. Monika puściła w tym momencie mój nabiał i chwyciła mnie za głowę obiema rękami. Przyciągnęła mnie do swoich piersi i nie patrząc już na mnie powiedziała:
“Obiecałeś wylizać moje cycki, więc teraz do słucha wypucuj je i mają się błyszczeć, ale nie o twojej spermy, tylko od twojego języczka.”
Jak w jakimś amoku zacząłem zlizywać własną spermę z kształtnej piersi Moniki i zacząłem ssać jej sutki. Po dłuższej chwili zabawy jej balonami i przeskakiwaniu z jednej piersi na drugą w ferworze walki po prostu połknąłem najbardziej gęsty, pierwszy strzał spermy, który wylądował na skórze jej piersi. Po minucie może dwóch Monika odciągnęła moją głowę i popatrzyła na mnie z matczynym uśmiechem na twarzy.
“Wspaniale się spisałeś. A teraz idź na dół i ubierz się i uciekaj do pracy. Ja teraz muszę się też przygotować i iść do swojej pracy. A jeśli masz ochotę na wyruchanie krowy zarodowej to wpadnij do mnie wieczorem i będziesz mógł sobie poużywać. No chyba, że nie podoba ci się ruchanie swojej byłej, to pozostaje Ci tylko ręka.”
“W podziękowaniu chętnie bym ci teraz wylizał cipkę” odpowiedziałem.
“To w takim razie musimy z tym zaczekać. Muszę się ubierać i iść do pracy, a nie chcę się spóźnić.”
Zszedłem do salonu gdzie leżały moje ubrania. Ubrałem się, po czym wyszedłem i udałem się do swojego samochodu, żeby dojechać do pracy. Kiedy wsiadłem poczułem, że mój telefon wibruje. Wyciągnąłem go z kieszeni i odblokowałem ekran. Monika wysłała mi wiadomość: był to krótki filmik, w którym wpycha w twoją cipkę duże dildo, które sam jej kiedyś kupiłem. Pod filmikiem była wiadomość: “Żałuję, że nie mam penisa, bo chętnie bym cię wyruchała w twoim kształtną dupę, aż byś tryskał jak młody ogier.”
Choć tyle, co kilkanaście minut temu się spuściłem po dwóch dniach zabaw z Moniką, czułem, że już jestem coraz bardziej twardy i gotowy na następną zabawę.