Blog

  • Wladca blondynek – Zapowiedz

    Witam wszystkich czytelników spragnionych mocnych erotycznych wrażeń i zmysłowych opisów namiętnych zbliżeń damsko-męskich. W niniejszej serii publikować będę opowiadania o seksualnych przygodach i miłosnych perypetiach czterech wyjątkowych bohaterek:
     
    Merry- Śliczne, młode, krągłe i diablo kuszące blond dziewczę, które stanowi obiekt westchnień połowy osobników płci męskiej. Nieco głupiutka, ale hojnie obdarzona przez naturę, słodka i urocza Marysia ma ambicje, aby zostać piosenkarką. Kiedy ciocia Iwona odbija jej chłopaka, boska Merry wyjeżdża do Ameryki, gdzie odnosi sukces jako aktorka porno. 

    Iwona- Ciocia Marysi, atrakcyjna nauczycielka języka francuskiego po czterdziestce, bujna blondyna o atletycznej sylwetce, prawdziwa bogini miłości i kobiecości, reprezentująca swym ciałem to, jak powinien wyglądać perfekcyjny MILF. Odkąd jest rozwódką, usilnie poszukuje seksualnych przygód i erotycznego spełnienia w ramionach młodszych od niej partnerów.

    Niki- Przyjaciółka Merry. Korpulentna Nikola to apetyczna, kruczoczarna brunetka o obfitych wdziękach, na które ciężko jest być obojętnym. W przyszłości chce zostać lekarką. Pomimo młodego wieku, jest już bardzo dojrzała i zaradna, jednak brakuje jej partnera, który w pełni mógłby ją zaspokoić seksualnie. 

    Anna- przyjaciółka Iwony, nauczycielka języka angielskiego, wysoka, seksowna 40-letnia brunetka o bardzo szczupłej budowie ciała, dzięki której mogłaby bez trudu być modelką pracującą dla topowych projektantów. Ponętna Ania- gibka i wygimnastykowana, pomimo tego, że jest mężatką, marzy o seksualnych przygodach i zazdrości Iwonie jej podbojów. 

    Ja zaś będę wcielać się w role różnych mężczyzn, mających niewątpliwą przyjemność fizycznego obcowania z tymi wspaniałymi kobietami i dostarczania im rozkoszy lub też kolokwialnie rzecz ujmując, ostrego ich rżnięcia.

    Pierwsze opowiadanie już niedługo, kochani 😘

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    WŁADCA BLONDYNEK

    Koniecznie dajcie znać w komentarzach, czy taka forma opowiadań wam się podoba!

  • Dwie mamy

    Mam taka kumpelę Magdę z która znamy się od dziecka a przyjaźnimy do dzisiaj. Ja jestem Zuza mam 35 lat, 172 wzrostu i 60 kg. Mam jasne, długie włosy, często układane w koczek. Dbam o siebie, ćwiczę pilates i chodzę na basen. Mam męża Janka, przystojnego i zaradnego ale bardzo zapracowanego. Magda to szatynka z włosami do ramion. Jest rozwódką i chociaż to ciągle bardzo atrakcyjna laska to jej mąż wybrał młodszy model i zostawił ją. Z Magdą jesteśmy przyjaciółkami, często się widujemy i dzwonimy do siebie. Obie mamy synów w tym samym wieku to jest 16 lat. To fajne, wrażliwe chłopaki i co warto powiedzieć przystojne. Mój syn Marcin chodzi do liceum , a Magdy młody Tomek do technikum. Przyszły wakacje i tak zaplanowaliśmy wypoczynek że mogliśmy pojechać na Mazury do naszego domku nad jeziorem. Domek ten to chata w stylu kanadyjskim, z drewna. Ma salon na dole z kominkiem i kuchnią oraz 3 sypialnie u góry. Kiedy przyjechaliśmy, ja z mężem zajęliśmy naszą  sypialnię, Magda w drugim pokoju a chłopcy w trzecim na oddzielnych tapczanikach. Minął jeden upalny dzień potem drugi a w trzecim, wieczorkiem na werandzie siadłyśmy z Magdą przy winku na pogaduchy. Temat jak to matki, dzieci, dom itd. W końcu poruszyłyśmy temat facetów i seksu. Magda żaliła się że dawno nie była z  facetem i  jest tym trochę sfrustrowana. Była na kilku randkach ale jak mówiła to same porażki. To były straszne  dupki. Dno. Ja też miałam powody do narzekań bo chociaż mam męża to seksu nie uprawiałam od 3 miesięcy i czuję się niedopieszczona. Janek przyjechał z nami ale zaraz musiał wracać bo w firmie coś się posypało. Czyli co?  Klasyka. Gadamy, żalimy się jedna do drugiej aż zaświtała mi myśl. Co byś powiedziała jak byśmy uwiodły własnych synów? No, chyba rozum ci odjęło, powiedziała Magda. Obie byłyśmy już lekko wstawione to się gadało głupoty. Ale pomyśl sama, zaczęłam wątek ponownie. To młode chłopaki, testosteron w czystej postaci, prawdopodobnie prawiczki. Zysk obustronny. Oni zyskują doświadczenie a my zdrowy seks bez wychodzenia z domu. Ja wezmę do nauki twojego syna a ty mojego i wszystko zostaje w naszym tajemnym kręgu. No, nie wiem, wahała się Magda. A jak się wystraszą, uciekną albo co gorsze wyśmieją nas że takie dwie zdesperowane milfy szukają młodych ogierów. To nie w ich stylu, brnęłam dalej. To są młodzi ciekawi świata i nowych doświadczeń ludzie. Kto lepiej ich wprowadzi w świat seksu jak nie matka przyjaciela? Ma to zrobić po pijaku na jakiejś domówce i złapać jakieś choróbsko albo ubrać się w dzieciaka. Chcesz tego? Sama nie wiem, no ale jak by to się miało stać, masz pomysł? Coś mi się kołacze po głowie. Więc tak, idziemy do łazienki, podmyjemy cipki, jak trzeba podgolimy żeby były gładziutkie, jakieś perfumy, najseksowniejsza bielizna jaką tutaj masz i idziemy do ich pokoju. Tak zrobiłyśmy, lekki makijaż, szlafroczek i na lekko drżących nogach podeszłyśmy do ich pokoju. Chłopcy akurat nic nie robili tylko sobie gawędzili. Zapukałam i po chwili weszłyśmy do ich pokoju. Jak leci chłopaki, co robicie czy wam się nie nudzi? Zasypałam ich pytaniami. Właśnie się zastanawialiśmy czy nie położyć się już spać. Stało się coś? Zapytał Tomek. Właściwie to nic się nie stało tylko w rozmowie z Magdą zastanawiałyśmy się jak u was chłopaki z sprawami damsko męskimi. Jesteście w takim wieku że powinno was to interesować. Zaskoczeni pytaniem, spiekli raka i coś tam Marcin zaczął dukać że szkoła że internet niby trochę wyjaśnia. OK, ale tak praktycznie i nie mam tu na myśli waszych robótek ręcznych bo to oczywiste. Chodzi mi na ten przykład to czy widzieliście na żywo nagą kobietę. Spojrzeli ciągle czerwoni jak buraki jeden na drugiego i przecząco pokiwali głowami. Chmmm..no nie. No a chcecie zobaczyć? Znowu popatrzyli na siebie jeszcze bardziej zdeprymowani ale odpowiedział Tomek, tak ja bym chciał i ja poparł go szybko solidarnie Marcin. Magda podeszła do Marcina a ja do Tomka i pomalutku rozwiązując szlafroczki zrzuciłyśmy je na podłogę odsuwając nogą na bok. Zostałyśmy w majtkach i stanikach. Popatrzyliśmy na nich, szczęki im leciutko poopadały. Teraz w jednym czasie zdjęłyśmy biustonosze pokazując chłopakom nasze piersi. Mam nieco większe piersi od Magdy ale dzięki ćwiczeniom ciągle są jędrne. Magda ma cycuszki trochę mniejsze ale fajne w kształcie. Chłopakom zaparło dech z wrażenia , raz bledli to czerwienieli na zmianę. Teraz przyszła kolej na figi które śmiało w jednym czasie zdjęłyśmy rzucając je na stanik i szlafrok. Nago podeszłam do Tomka a Magda do Marcina i zapytałam. Jak to jest na żywo? Robi różnicę. Figura moja i Magdy jest absolutnie bez zarzutu i tylko można się taką chwalić więc nie było powodu do kompleksów. OK, Tomek możesz teraz wstać dotknąć, pomacać, powąchać a nawet polizać żywą kobietę. Spojrzałam co robi Magda, też była blisko Marcina. Pierwszy ośmielił się Marcin. Wyciągnął rękę i ujął w dłoń pierś Magdy, potem drugą. Tomek kątem oka podglądał kolegę i zrobił to samo. Bawili się teraz naszymi piersiami a Tomek nawet moją dotknął językiem i następnie przyssał się do jednej potem do drugiej. Stał teraz na wprost mnie, patrzył mi w oczy i zbliżając usta, pocałował. Co tu nie powiedzieć zaskoczył mnie, ale zdążyłam oddać pocałunek. Znowu wrócił do piersi i ponownie je zaczął ssać i całować. Byłam w szoku ile miał odwagi. Marcin, klęczał na kolanach i jak urzeczony patrzył na gładziutkie łono przyjaciółki. Najpierw dotknął ręka, następnie zbliżył twarz i ją wąchał a językiem smakował starając się włożyć język do środka. Byłam podniecona jak dawno nie. Jak mi później opowiadała Magda myślała że eksploduje z podniecenia. To było takie piękne, czyste, szczere i absolutnie fantastyczne. Tomek całując już teraz mój brzuszek doszedł do wzgórka łonowego. Patrzył jakby nie mógł uwierzyć że to się dzieje naprawdę. Widziałam jak wąchał moją cipkę, jak wsadzał język, jakby chciał wsadzić jeszcze głębiej. Trzymałam jego głowę i przyciskałam do swojego łona. Czas było na kolejny krok. OK, powiedziałam ciepło, ja się pokazałam ale też jestem ciekawa jak wygląda młody penis. Podniosłam go za ramiona i teraz ja uklękłam. Miałam przed oczami duży namiot na jego szortach. Delikatnie je zsunęłam i oczom moim pokazał się naprawdę fajny kutasek. Nie był to jakiś gigant ale 16 cm mogło zrobić wrażenie na każdej kobiecie. Na mnie ,zrobiło. Ujęłam go w rękę i przesunęłam napletek odsłaniając żołądź. Była purpurowa a jego kutas drgał niecierpliwie. Ruszyłam kilka razy i doszło do wytrysku czego się spodziewałam. Ochlapał moja szyję i pierś. Palcem zgarnęłam krople nasienia i włożyłam do ust, smakując i połykając. Zaskoczony moim zachowaniem chciał się tłumaczyć ale wstałam i kładąc palec na jego ustach powiedziałam że się tego spodziewałam i że wszystko jest OK. Objęłam go za ramiona i przyciągając do siebie pocałowałam. Oddał pocałunek, a ja znowu go pocałowałam. Rzuciłam okiem, co się dzieje z Magdą i Marcinem. Tam sytuacja rozwijała się na zbliżonym poziomie z tą różnicą że Magda robiła Marcinowi loda a właściwie zrobiła bo wycierała sobie usta prawdopodobnie połykając właśnie jego soczki. Uklękłam i zobaczyłam że kutasek Tomka znowu był twardy jak kołek. Wzięłam do buzi i zaczęłam go ssać. Położyłam się na jego łóżku i pociągając go na siebie pomagając mu wejść.  Zrobił to pomalutku ale zdecydowanie. Chwilę się tam mościł i po chwili rozpoczął ruchy. Magda na drugim łóżku dosiadała mojego syna i kiedy nasze spojrzenia się spotkały wystawiłyśmy kciuki do góry w geście porozumienia. Tomek pocałował mnie a ja głaskając go po bokach i plecach dawałam do zrozumienia że jest mi dobrze. Możesz skończyć we mnie, biorę tabletki, powiedziałam mu szeptem. Uśmiechną się szeroko ,zadowolony i chwilę później poczułam jak dochodzi. Wyjął swojego kutaska, śliskiego i czerwonego. Położyłam się na na boku skierowana twarzą do Tomka i zapytałam o wrażenia. Jesteś niesamowita ciociu. Kochany, od dzisiaj już nie jestem dla ciebie ciocią ale Zuzą. Mówiąc to dałam mu jeszcze raz słodkiego buziaka. Spojrzałam na sąsiednie łóżko i tam też było już po wszystkim. Jak było młodzieży zapytałam Marcina. Było bosko mamo, Ciocia a właściwie Magda jest wspaniała nauczycielką. Mam nadzieje na więcej. Wstałam i biorąc Tomka za rękę powiedziałam, chodź młody się ochlapać. Weszliśmy razem pod prysznic i tam wzajemnie się myjąc i pieszcząc robiliśmy wstęp do kontynuacji w sypialni. Wycierając go ręcznikiem dotknęłam jego penisa i oczywiście stanął jak świeca gotowy do dalszej zabawy. Wyszliśmy nie ubierając się a po nas weszli Magda z Marcinem. Kiedy oni wrócili my byliśmy w fazie pieszczot wstępnych pokazywałam mu jak ma mnie całować i gdzie a ja odwrócona odwrotnie na 69 pieściłam jego członka.Nie chciałam przedłużać takich pieszczot bo mógłby nie wytrzymać. Druga para chyba pominęła grę wstępną bo Marcin posuwał Magdę już całkiem konkretnie. W pewnym momencie przyszło mi do głowy że możemy zmienić partnerów. Rzuciłam hasło dla pozostałych i wszyscy się zgodzili. Marcin zbliżył się do mnie z członkiem jak gromnica mówiąc, mamo nawet nie wiesz od jak dawna o tym marzyłem. Naprawdę? Nie mogłam uwierzyć że własny syn się we mnie kocha nie jak dziecko ale mężczyzna. Położył się na mnie a ja pomagając mu wejść poczułam jego męskość w sobie. Najwyraźniej chłopak szybko się uczył bo robił to już naprawdę dobrze na tyle, że była szansa że dojdę. Druga para też już się kochała. Tomek posuwał swoją mamę od tyłu czym sprawiał swojej rodzicielce dużą przyjemność bo odgłosy rozkoszy dochodziły do nas bardzo wyraźnie. Jemu też powiedziałam że może skończyć we mnie. Pokiwał głową i po niedługim czasie głośniejsze  westchnienie było dowodem że doszedł. Czując jego wytrysk,  pobudziło też moje wrażliwe miejsce i dreszcz rozkoszy targnął moim ciałem . Jeszcze chwilę leżeliśmy zespoleni a potem położył się przytulając do mnie szczęśliwy. O mamo, dzisiejsze dzień jest najwspanialszym w moim życiu. Mogłem się tylko domyślać jak prawdziwy seks smakuje naprawdę. Teraz to wiem. Marzyłem od dawna żeby się z tobą kochać. Jedyne co mogłem to  polować na sytuacje żeby cię podglądać  a potem się zaspokajać w łazience. Nawet nie wiesz ile radości mi dostarczyłyście obie. Jestem przekonany że Tomek ma podobnie. Jesteście mądre, odważne i piękne kobiety o jakich inni mogą tylko pomarzyć. Ta nieco długa pochwała naszego seksu była bardzo miła nie tylko dla niego ale i dla mnie ale kiedy spojrzałam na zegarek zobaczyłam że dochodzi druga więc nasze zabawy trwały ponad cztery godziny. Dobrze chłopaki idę się wykapać….sama, podkreśliłam bo zaraz kutaski wam staną i będziecie chcieli. Idziemy spać bo jutro też jest dzień. I tak minął pierwszy dzień w seksualnym życiu naszych synów. Dzień w którym obaj przekroczyli seksualny Rubikon a my…..Można silić się na dylematy etyczne, moralne a nawet prawne ale jeśli obie strony akceptują ten stan to jest OK. Była 7 rano kiedy przez sen usłyszałam podjeżdżający samochód. Pomyślałam że mi się śni bo byłam niedospana ale po chwili poczułam jak ugina się materac i słyszę męża jak się przytulając wita pocałunkiem w policzek. O, cześć kochanie. Kładź się jest jeszcze wcześnie pewnie też będziesz chciał pospać. O tak, odpowiedział jestem zmęczony i minęła zaledwie chwila jak usłyszałam jego ciche pochrapywanie. Położyłam się na drugim boku i już usypiałam kiedy  usłyszałam skrzypienie schodów i za chwilę zobaczyłam głowę Marcina w drzwiach. Pokazałam palcem na ustach żeby byli cicho bo jest jego ojciec. Zauważyłam że jest nagi. Chłopaczek pewnie słabo spał i uznał że może wpaść na małe przytulanko a może coś więcej. Cichutko zamknął drzwi i się wycofał ale byłam pewna że  poszli do Magdy. Faktycznie jak się później dowiedziałam byli u niej i mieli ją obaj, jeden po drugim. Tak więc moja przyjaciółka nadrabiała deficyt seksu bardzo szybko. Wstałam o 9 i słyszałam że w kuchni trwają przygotowania do śniadania. Kiedy wychodziłam z łazienki obudził się też mój mąż i schodząc na dół widziałam jak idzie do łazienki. Przy śniadaniu panowała radosna atmosfera, wszyscy byli w szampańskich humorach na co trochę zaskoczony patrzył mój mąż. Co z wami chłopaki się dzieje że jesteście tacy radośni? Nieustannie dziwił się Janek. Skąd u was taki entuzjazm?  Wspaniała pogoda, nie idziemy do szkoły więc wolny czas, czego chcieć więcej tłumaczył Marcin. Chłopcy patrzyli na nas ukradkiem a w którymś momencie poczułam rękę na swojej nodze i niewinny uśmiech Tomka. Zmarszczyłam czoło w dezaprobacie takiego spoufalenia w obecności męża. Po śniadaniu zabraliśmy akcesoria do plażowania, trochę prowiantu, wodę i poszliśmy nad jezioro. W naszym miejscu jeszcze nie było nikogo toteż zainstalowaliśmy się szybko. Chłopcy od razu pobiegli do wody przy akompaniamencie krzyków, gwizdów i śmiechu. O ich bezpieczeństwo byłam spokojna bo obaj świetnie pływają. My posmarowane kremami z filtrem przez męża leżałyśmy na leżakach i gadały. Po chwili mój mąż też się skusił na kąpiel i poszedł w ślady chłopaków. Zostałyśmy same i wymieniłyśmy uwagi na temat wczorajszych wydarzeń. Wiesz nawet nie wiedziałam jak napalonego mam syna na seks ze mną, powiedziała Magda. Marzył o tym od dawna ale nie miał odwagi, dodała. Mam to samo, powiedziałam. Dzisiaj rano przyszli do mnie obaj bo jak się dowiedziałam od nich że przyjechał Janek nad ranem to o mało nie doszło do wpadki kiedy obaj na golasa wparowali do naszych pokoi. Dlatego przyszli obaj do mnie i…. dostali co chcieli. Musieliśmy zachowywać się cicho żeby sprawa się nie wydała. Ja to jeszcze nic, gorzej gdyby te golasy były u ciebie i na to wszystko wszedł Janek. Tak, potwierdziłam, byłoby bardzo nieciekawie. Często tutaj z Magdą opalałyśmy się topless, tak też było i dzisiaj. Mąż i chłopcy od dawna nas widzieli bez staników i to było normalne. Miałyśmy na sobie jedynie stringi bardzo skąpe by jak najwięcej ciała opalić. Upał był tropikalny toteż jak tylko chłopcy wrócili to Magda i ja poszłyśmy się schłodzić. W wodzie był jeszcze Janek ale odpłynął trochę dalej a my tylko baraszkowałyśmy przy brzegu. Odświeżone nawet się nie wycierałyśmy tylko mokre  ległyśmy szczęśliwe na leżakach. Chłopcy pożądliwie spoglądali na nas myśląc wiadomo o czym. W dalszym ciągu byliśmy sami i Magda nie wiele myśląc zdjęła swoje mokre majteczki wykręcając z nich wodę i kładąc na oparciu leżaka. Leżała teraz zupełnie nago czym jeszcze bardziej drażniła chłopaków. Namioty w ich szortach były już naprawdę konkretne. Wrócił Janek i z zainteresowaniem przyglądał się Magdzie ale nic nie mówił. Ja nie byłam taka śmiała i moje stringi szybciutko wyschły na mnie. Dzień był nieznośnie upalny toteż znowu poszłyśmy do wody. Magdzie nawet nie chciało się ubierać majtek i na golasa poszła za mną. Janek dołączył do nas i tym razem nieco dłużej posiedzieliśmy w wodzie. Kiedy wróciliśmy mieliśmy już towarzystwo nastolatków. Trzy dziewczyny i dwóch chłopaków rozbiło się koło naszych stanowisk. Laski zaskoczone naszą odwagą, zwłaszcza Magdy która wcale się nie kryła ze swoją nagością. Chłopakom namioty na szortach pojawiły się natychmiast a nasi chłopcy patrzyli na nas z dumą. Tak, to nasze kobiety, mamy do nich prawo i już z niego korzystaliśmy, błąkały się w mojej głowie myśli jakie chodzą w ich. Dziewczątka miały może 15,16 lat szczuplutkie blondyneczki. Jedna odważnie nawet zdjęła biustonosz ale nie miała się czym chwalić. Miała za to świetną figurę a zwłaszcza nogi. Druga była w kostiumie jednoczęściowym i musiałaby go całkiem zdjąć żeby odsłonić przynajmniej piersi. Była to blondyneczka, bardzo ładna, z pełnymi piersiami i ładnymi ustami. Na głowie miała słomkowy kapelusik który dodawał jej uroku. Chłopcy w obszernych szortach typu bermudy leżeli koło siebie dokazując i głośno śmiejąc. Około 14 wróciliśmy do domu wykończeni upałem i  nawet nie specjalnie głodni. Położyłam się na łóżku i szybko usnęłam. Koło mnie zrobił to samo Janek. Magda u siebie jeszcze chwilę czytała i z książką na piersiach też zasnęła. Chłopaki liczyli na jakąś dogrywkę po poranku ale jak zobaczyli że ich kochanka słodko śpi taktownie wycofali się do swojego pokoju.  Spaliśmy do 17 a potem zjedliśmy zamówioną pizzę bo nikomu się nie chciało gotować. Godzinę później zrobiło się na tyle znośnie że zdecydowaliśmy się na spacer. Mąż nie chciał iść tylko chłopcy się zdecydowali. Mąż i tym razem był zdziwiony że chcą nam towarzyszyć. Szliśmy przez las i chłopcy cały czas się do nas łasili  i podmacywali ale  skutecznie opędzałyśmy się od tych końskich zalotów. W końcu dałyśmy za wygraną i  weszliśmy w gęsty młodnik gdzie nie było nas widać i powiedziałam ,OK chłopaki po lodziku i do domu bo nam nie dacie spokoju. Klękłam, spuściłam szorty Marcina i wkładając jego kutasa do buzi zrobiłam mu szybkiego loda. Magda zdecydowała się na szybki numerek na stojąco. Byli tak napaleni że rozładowanie przyszło bardzo prędko. Chusteczką wytarłam usta po wszystkim a Magda nawet majtek nie włożyła tylko lekko się podtarta i  co chwilę ścierała nasienie syna wypływające z jej muszelki na łydki.  Ale tego miałeś powiedziała do syna uśmiechając się. Wiecie co mamy, jesteście fajne laski powiedział Marcin. Uwielbiamy was jeszcze bardziej. Wy też jesteście słodziaki, powiedziałam. Wróciliśmy do domu i po kolacji na werandzie razem z mężem i chłopakami siedzieliśmy do późnego wieczora rozmawiając aż przepędziły nas komary. Kolejne dni wyglądały całkiem podobnie. Było tak gorąco że gdybym mogła, to chodziła bym nago. Ubierałam tylko dłuższy bezrękawnik bez bielizny pod spodem doprowadzając chłopaków do szału. Wiedzieli że nie mam majtek bo czasami koszulka wpijała się w krocze pokazując  bruzdę wzgórka łonowego. Jak tylko mąż się odwracał to co chwila któraś ich ręka wędrowała w moje krocze. Śmiałam się w duchu z tych podchodów ale było mi miło z takiej atencji. Byłam w kuchni i przez okno widziałam jak mąż na werandzie siedzi, pije piwo i czyta książkę. Paweł też to wychwycił i przyszedł. Objął mnie i czule pocałował. Spoglądałam czujnie przez okno i opierając się łokciami na stole ciągle z oczami utkwionymi w werandę pomogłam wejść we mnie chłopakowi. Niebezpieczeństwo i ryzyko takiego zbliżenia było tak podniecające że nie potrzebowałam dużo by dojść. Mój młody kochanek skończył zaraz po mnie czując moje skurcze orgazmu. Wytarłam cipkę i poszłam do WC zrobić siku i wydalić  resztę nasienia. To było szalone ale jakże przyjemne. Był jeszcze jeden epizod który był ekscytujący. Na plaży znowu był koszmarny upał. Miałyśmy co prawda parasol ale i tak było nieznośnie gorąco. Co chwilę musiałyśmy chodzić do wody dla ochłody. Magda tak się oswoiła z nagością że idąc na plażę nawet nie zabierała kostiumu kąpielowego. Ja właśnie wtedy zdecydowałam się na zdjęcie również majteczek. Było trochę ludzi ale mnie przestało to przeszkadzać. Kilka kobiet widząc naszą śmiałość były topless ale to wszystko na co miały odwagę. Chłopaki mieli wielką frajdę patrząc jak ich mamy niczym rusałki nago pływają i chodzą po plazy. Taka demonstracja nagości i kobiecości nie mogła być obojętna na rozgrzane młodzieńcze głowy i ciągle głodne seksu kutaski. Na dwa dni przed końcem urlopu, męża znowu wezwali do pracy. Powiedział ,że już nie będzie przyjeżdżał i  żebyśmy wrócili samochodem Magdy. Chłopcy tylko czekali na tą chwilę. Godzinę po wyjeździe męża przyszedł Marcin i rozpoczął zaloty. Obejmował mnie i wkładał rękę pod sukienkę. Wreszcie nie wytrzymałam i powiedziałam, chodź młody człowieku na górę. Magda i Tomek już byli w jej sypialni. My poszliśmy do mojej . Było trochę niecierpliwości z jego strony ale tonowałam to umiejętnie. Dzisiaj zamierzałam mu pokazać że można kochać się używając innych otworów szczególnie kiedy kobieta ma okres. Nie wiedział co planuję. Przyniosłam wcześnie z łazienki żel KY i w decydującym momencie smarując żelem jego palec powiedziałam gdzie ma go włożyć. Słyszał o takim seksie ale nawet nie proponował mamie takich ekstrawagancji. Bardzo pozytywnie go zaskoczyła i z ochotą przystąpił do pierwszych prób. Włożył najpierw jeden palec, potem drugi i kiedy wchodziły już trzy uznałam że czas na kutasa. Klękam opierając się na przedramionach wystawiłam dupkę do penetracji. Delikatnie i pomalutku włożył sama główkę. Pchnął mocniej i wszedł głębiej. Ale ciasno, powiedział. Był już w połowie, wchodził cofał i znowu wchodził za każdym razem głębiej aż poczułam wypełnienie. Znałam to odczucie, z mężem czasem tak się kochaliśmy. Wjechał cały bo jego jajka dotykały mojej cipki. Ruszał się coraz śmielej jak podczas normalnego stosunku. Ja też już oswojona zaczęłam odbierać coraz więcej przyjemności. Zwolnij, poprosiłam może mi się też uda. Teraz ruszał się naprawdę pomalutku jakby się delektując samym aktem. Tego właśnie potrzebowałam. Nadszedł niespodziewanie i eksplodował niesamowitym orgazmem gdzie promieniście rozchodząc się po udach, łydkach na stopach kończąc. To było niesamowite. Drgałam i trzęsłam się z doznawanych rozkoszy wydając jęki i zawodzenia. Marcin już wiedział że teraz on może i przyspieszył dochodząc z łatwością. Spojrzałam na jego wymęczonego kutaska i spytałam czy go nie boli. Odparł że jest ok. Idź go teraz wymyć bo tam są inne bakterie niż w pochwie i można nabawić się infekcji. Najlepiej używać gumki do takiego seksu. Jak wrócił przytulił się do mnie i przyznał że seks w tej formie jest równie ekscytujący. Kiedy tak leżeliśmy zapukał Tomek i spytał czy można. Oczywiście był nago i spytał czy możemy się zamienić. Spojrzałam na Marcina a on kiwną głowa że tak. Wstał i poszedł do Magdy a jego miejsce zajął Paweł. Pomyślałam że i jego wprowadzę w nowe doznania jakie daje seks analny. Poprosił żebym się położyła i zupełnie nic nie robiła bo on chce się mną zająć. Położyłam się na plecach zupełnie bierne czekając na to co się wydarzy. Wspierając się na łokciach rozpoczął najpierw od pocałunków, potem cała twarz, szyja, przy piersiach chwilę się zatrzymał i pieścił, ssał i bawił się nimi to było bardzo miłe. Dalej był brzuszek, okolice łona i kiedy doszedł do cipki to przy niej zabawił najdłużej, podziwiał ją, całował , wkładał język do środka a potem ssał guziczek łechtaczki. Doznania jakich dawno w ten sposób nie miałam. Poprosił abym położyła się na brzuchu. Znowu zaczął od szyi poprzez plecki a kiedy doszedł do pośladków to całował je i smakował. Dotarł do mojego oczka i najpierw je próbował, kosztował, wsadzał język by po chwili zagłębiać tam palce. Najpierw jeden potem drugi. Podałam mu żel KY i to pomogło do łatwiejszej penetracji. Usiadł mi na nogach i posmarował sobie kutaska i pomalutku zaczął go wpychać do mojej dupci. Była już dzisiaj fantastycznie obsłużona i kolejna penetracja była łatwiejsza. Wszedł swobodnie i zaczął posuwać całkiem ostro. Dzisiejszy poprzedni analny orgazm był niesamowity i spodziewałam się że i ten nie będzie gorszy. Zbliżał się znowu dużymi krokami i eksplodował fantastycznym orgazmem a za mną spuścił się Tomek. Leżał na mnie z kutasem w środku, całując mnie w szyjkę i mówił miłe słowa. Powiedział że zawsze mnie podziwiał i marzył że kiedyś coś się wydarzy. Zawsze się we mnie kochał ale o seksie to  były tylko fantazje przy waleniu gruchy. Teraz kiedy jestem ciągle w tobie i mogę cię wszędzie pieścić sprawia że jestem szczęśliwy. Takiego zalewu sympatii nawet się nie spodziewałam. To było niesamowite wyznanie ale też jaki słodki seksik. Ciekawa byłam jak to będzie kiedy wrócimy do domu.  Teraz czułam się zaspokojona, podziwiana, dopieszczona przez młodych jurnych chłopaków. Wstałam , dałam Tomkowi buziaka i poszłam do łazienki znowu wziąć prysznic. Odświeżona zajrzałam do pokoju Magdy ale ich nie było, naga bezwstydnie śmiała zeszłam schodami na parter zobaczyć gdzie reszta. Najspokojniej w świecie siedzieli na werandzie i popijali soczki. Nawet nie patrzyłam czy sąsiedzi nas widzą wyszłam jak stałam czyli nago i zobaczyłam że oni jednak coś na sobie mają. Mamo ależ ty jesteś piękna powiedział Marcin. Nie potrzebne ci ubranie a ty Madziu  też jesteś super i z rozkoszą popatrzymy na twoje boskie ciało. Ściągaj te ciuchy i tak jest gorąco. Magda niewiele myśląc też pozbyła się ubrania i teraz obie nagie siedziałyśmy z chłopakami na werandzie gadając i popijając soczek. Około 18 poszliśmy wszyscy na spacer. Miałam na sobie tunikę a pod nią zupełnie nic a Magda króciutką żółtą sukieneczkę ledwie zakrywającą pośladki oczywiście też bez majteczek. Delikatny wietrzyk podwiewając nasze ubranka schładzał nasze cipki i podniecał nas swoimi podmuchami. Chłopcy spoglądali na nas uśmiechając się szelmowsko. Szliśmy leśną alejką wokół żywej duszy i poniosła mnie fantazja. Nie namyślając się długo zdjęłam Tunikę i szłam teraz w samych klapeczkach  a tuniczkę dałam do niesienia Marcinowi. Chłopakom szczęki poopadały a Tomek powiedział że jestem nieźle zakręcona. Czułam się piękna, młoda i zaspokojona a więc szczęśliwa. Po chwili z bocznej alejki pojawiła się para w seniorskim wieku. Zaskoczeni moją nagością uśmiechali się miło a pani powiedziała, gratuluję odwagi. Później jeszcze napotkaliśmy pana z pieskiem i też były sympatyczne gesty akceptacji.  Po spacerku wróciliśmy do domu. Nazajutrz był dniem ostatnim pobytu tutaj i z żalem ale trzeba było wracać do domu i obowiązków.

     

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tiba 40
  • Licealistka Laura i lodzik w lasku

    Zdecydowałem się opisać tutaj kilka moich doświadczeń. Na początek znajomość z Laurą.

     Było to jakiś czas po przerwaniu przeze mnie blisko dwu, albo trzyletniego związku. Nie miałem ochoty znowu wiązać się na stałe przez dłuższy czas. Miałem jednak potrzeby ciała, których masturbacja nie mogła zaspokoić. Nic nie poradzę, że jak chyba większość ludzi lubię seks. Zacząłem rozglądać się zatem za jakimiś kontaktami erotycznymi, także takimi za pieniądze. Być może duża część tu zgromadzonych wyśmiałaby taki pomysł, ale ja naprawdę nie miałem ochoty angażować się choćby w zwykły podryw, Zależało mi na konkretnej akcji, a że na pieniądze nie narzekałem, uznałem, czemu nie?

     Zaglądałem na różne portale z kontaktami towarzyskimi. W końcu moją uwagę przykuł jeden. Dziewczyna w wieku licealnym, podpisała się jako Laura. Napisała, że oferuje spotkania za zapomogę finansową. Uznałem, czemu by nie spróbować zagadać? Byłem ciekaw co z tego wyniknie. Napisałem zatem, że jestem zainteresowany.

     Ku mojej satysfakcji odpisała mi. Nawiązaliśmy kontakt, przeszliśmy na GG. Zaczęliśmy w pewnym momencie gadać tak naprawdę o wszystkim i o niczym, wymieniać się linkami do śmiesznych filmików i innych bzdur. Było sympatycznie. Spodobało mi się to, Laura podeszła do sprawy normalnie, nie stawiając między nami jakiejś niewidzialnej bariery. Widać, że oprócz kasy zależało jej także na tym, żeby nawiązać przyjacielską relację. Oczywiście obgadaliśmy też szczegóły spotkania. Ponieważ w tamtym okresie nie dysponowałem specjalnie lokum umówiliśmy się po prostu na lodzika w plenerze, w małym lasku niedaleko drogi szybkiego ruchu w Katowicach. Szybka, konkretna akcja.

     

     Otrzymałem jej zdjęcie żeby rozpoznać się na ulicy. Wiedziałem, że jest niczego sobie, jednak nie podejrzewałem nawet jak śliczna okaże się w realu. Po zdzwonieniu spotkaliśmy się przed galerią katowicką. Była cudowna, szczupła, lecz nie chuda o drobnym biuście, wąskiej talii i zgrabnym tyłku. Napisała, że ma 17 lat, ale kto wie, może była o rok młodsza. Niższa ode mnie, miała długie nogi, które świetnie wyglądały w obcisłych dżinsach. Drobna buzia o ślicznym małym nosku, do tego ciemnobrązowe oczy i takie same włosy, sięgające połowy pleców. Na myśl, że zabawię się zaraz z taką sztuką od razu mi stanął, ciekawe czy już wtedy to zauważyła.

     

     Przywitaliśmy się i udaliśmy w stronę gdzie namierzyłem dogodne miejsce na schadzkę. Idąc dalej  rozmawialiśmy ze sobą. Cieszyło mnie, że gada się z nią równie dobrze co na GG. Tematy może nie do końca mi siadały, ona dużo gadała o szkole, ocenach, to już jednak były rzeczy, które miałem dawno za sobą, ale cieszyło mnie, że nie milczy, nie traktuje tego spotkania jak czegoś mechanicznego i jedynie okazji do szybkiego podreperowania finansów. 

     Gawędząc doszliśmy na miejsce. Był to zagajnik po drugiej stronie drogi szybkiego ruchu. Przeszliśmy przez ulicę i weszliśmy między młode brzózki i krzewy. Po chwili oddaliśmy się od drogi i chodnika na tyle, że zapora z roślinności skutecznie kryła nas przed wzrokiem przechodniów i kierowców. Mogliśmy przejść do rzeczy.

     Żeby było ciekawiej Laura sama z siebie zaczęła się rozbierać. Zdjęła dżinsową kurteczkę i koszulkę. Moim oczom ukazał się śliczny, płaski brzuszek z uroczym pępusiem. Miała biały stanik, którego również szybko się pozbyła. Moim oczom ukazały się cudowne, nastoletnie piersi, malutkie z różowymi brodawkami. Nie hamując się już więcej wyciągnąłem ku nim dłonie. Nie oponowała, uśmiechnęła się lekko, a ja ścisnąłem delikatnie jej cycuszki. Były jędrne jak soczyste jabłka prosto z sadu. Zacząłem rozpinać spodnie, nie mogłem już dłużej wytrzymać. Ona drgnęła wpatrzona w moje krocze. Odciągnąłem bokserki i wyjąłem wyprężonego fiuta. Stojąc przy mnie ujęła go w dłoń i zaczęła mi trzepać. Myślałem, że jestem w niebie, zajmuje się mną młodziutka, śliczna dziewczyna o wyglądzie niewiniątka, ale już z pewnym doświadczeniem, o czym się dowiedziałem z rozmów na GG. Jak z tym było naprawdę przyszło mi się zaraz przekonać.

     Laura uśmiechnęła się do mnie i cały czas marszcząc mi freda uklęknęła przede mną. Wiedziałem co zaraz nastąpi. Dziewczyna przymknęła oczy i bez ceregieli zaczęła mi ssać. Myślałem, że odlecę. Jej małe usteczka zacisnęły się na mojej wyprężonej pale. Nie kłamała mówiąc, że zna się na rzeczy. Może i młodziutka, ale zdążyła już nauczyć się sztuki robienia dobrego loda. Poruszała głową, a połowa mojego kutasa raz po raz znikała w jej buzi. Odgarniała cały czas długie włosy żebym miał dobry widok na tę cudowną scenę. Czułem jak jej wargi opinają ciasno mego fiuta. Było idealnie, bez przygryzania, nie za szybko, nie za wolno. W pewnej chwili otworzyła oczy i nawiązała kontakt wzrokowy. W jej spojrzeniu widziałem satysfakcję, że sprawia mi przyjemność. Byłem już coraz bliżej wystrzału, ale chciałem żeby to trwało dłużej. Wyjąłem penisa z jej ust i wskazałem na moje jądra. Ochoczo przystąpiła do pieszczot worka. Lizała go i ssała mi raz jedno, raz drugie jajko. Poklepałem ją mokrym fiutem po policzku, zostawiając na nim błyszczący ślad. Uśmiechnęła się do mnie. Jej usta były mokre od śliny i prejakulatu, ich kropelki kapały na jej cudowne, nastoletnie cycusie.  

      W końcu uznałem, że nie wytrzymam dłużej, złapałem ją oburącz za głowę i wszedłem mocno w jej malutkie usteczka. Westchnęła lekko zaskoczona, ale poddała się mojej dominacji. Szybkimi ruchami bioder zacząłem posuwać jej buźkę. Cały czas patrzyła się na mnie swoimi pięknymi oczami. Wspaniale było czuć nad nią władzę, wiedzieć, że wystarczy jeden za szybki, zbyt gwałtowny ruch żeby zaczęła się krztusić moim kutasem. Miałem to o czym zawsze marzyłem, moją prywatną lodziarkę, którą mogę wykorzystać do woli. Małą, nastoletnią spermopijkę. Przechyliłem jej głowę i wszedłem trochę z boku. Moja pała odznaczyła się na jej policzku. Kontynuowałem posuwanie w jej śliczną buźkę. Laura nie cofała się, nie miała odruchu wymiotnego, naprawdę nie kłamała mówiąc, że miała doświadczenie w temacie.

     

     Powoli zbliżałem się do końca. Moje ruchy robiły się coraz szybsze, kutas wsuwał i wysuwał się z jej gorących, obślinionych ust, z których kącika popłynęła strużka powstałych w czasie naszego stosunku soczków i popłynęła jej po brodzie. Zastanowiłem się przez sekundę gdzie skończyć, w jej ustach, czy może spuścić się na te piękne oczka. A może cycuszki? Uznałem ostatecznie, że taki dobry lachociąg zasługuje na porządny posiłek. Wszedłem ostatni raz w jej usteczka mocniejszym ruchem i wystrzeliłem. Fala ciepła zalała moje lędźwia w spaźmie orgazmu. Czułem jak strzelam jej do buzi. Laura utrzymała ładunek bez oporu choć zmrużyła na moment oczy, nie spodziewając się widać aż takiej ilości. Wyjąłem kutasa z jej ust. Nastolatka zebrała się w sobie i głośno przełknęła moje nasienie. Uśmiechnąłem się i wytarłem jej usta wierzchem dłoni. Pocałowała ją.

     

    – To co? Chcesz się spotykać tak regularnie? – zapytała. Przytaknąłem z ochotą.

     

     Gdy już wytarliśmy się i ubraliśmy dałem jej stówkę. Ucieszyła się, mówiąc, że będzie mieć na książki do szkoły. To była dobra inwestycja. Później spotkaliśmy się jeszcze raz, niestety dalej kontakt się urwał. Być może Laurka skończyła z seks spotkaniami za kasę. Wspominała, że chce pójść po szkole na medycynę. Gdziekolwiek jest teraz życzę jej szczęścia. Na pewno nigdy nie zapomnę najlepszego loda w moim życiu.

     

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Błażej Trąba

    Na faktach.

  • Praca czy spelnienie? cz. 2

    Gdy się obudziłem przez chwilę myślałem że to co zdarzyło się wczoraj mi się przyśniło. Ale potem rozejrzałem się po pokoju. Zobaczyłem mój uniform wiszący na wieszaku na klamce od drzwi szafy. Zobaczyłem akcesoria do uniformu leżące na biurku. To nie sen. Odetchnąłem głęboko. Wstałem z łóżka i poszedłem do toalety żeby się załatwić i ogarnąć po nocy. Potem poszedłem do kuchni. Moją uwagę od razu przykuła złożona w pół kartka papieru leżąca na stole i stojące obok niej sporych rozmiarów dildo na przyssawce, na oko miało 20 cm długości i 4 cm średnicy. Na kartce było moje imię. Zaintrygowany wziąłem kartkę i przeczytałem jej treść.

    “Wrócimy w okolicach godziny 16-17, może później ale na pewno nie wcześniej, do tego czasu masz tylko dwa zadania do wykonania.” 

    To nie tak dużo – pomyślałem – zwłaszcza że jest dopiero 9 rano. 

    “Po pierwsze pilnuj porządku w mieszkaniu” 

    Rzuciłem okiem na kuchnię. W zlewie były jakieś brudne naczynia, okno wymagało umycia, salon był w miarę czysty ale uznałem że mogę w całym mieszkaniu odkurzyć bo i tak mam zanadto czasu.

    “Pamiętaj o stosownym do tego stroju i akcesoriach do niego! Przed naszym powrotem masz być też WSZĘDZIE czysty. Po drugie, pewnie już zauważyłeś średnich rozmiarów zabawkę obok listu”

    To jest średnich rozmiarów zabawka? Nie byłbym jej w stanie wepchnąć w siebie do połowy niezależnie z której strony, a oni uważają ją za średnich rozmiarów. Ciekawe co w ich opinii jest duże.

    “Twoim zadaniem jest poćwiczenie z nią seksu analnego i oralnego. Dokładnie w tej kolejności i bez czyszczenia przyrządu treningowego chyba że swoimi ustami. Jeśli dostatecznie dobrze się wyczyścisz nie masz się czym martwić. Podczas treningu masz mieć założoną klatkę, a osiągnąć orgazm wolno Ci tylko poprzez trening twojej dupki. A żeby mieć pewność że potrenujesz i nie złamiesz któregoś z nakazów będziesz to robił przed kamerą, która wysyła obraz na bieżąco na nasze telefony, więc lepiej się przyłóż. Kamera jest w naszej sypialni, nadaje cały czas” 

    Chyba wykrakałem. 

    “P.S. w lodówce masz kolację z wczoraj, odgrzej ją sobie. Zabrakło nam lubrykantu musisz poradzić sobie bez lub użyć śliny.

    Twoja Pani” 

    Stałem jeszcze chwilę w bezruchu patrząc się to na list to na dildo. Spojrzałem na zegarek. Była 9.30, czas uciekał, powoli acz nieubłaganie. Wyjąłem z lodówki talerz z wczorajszą kolacją. Jedzenie było czymś polane. Od razu się zorientowałem czym. To była moja sperma. Ta która wczoraj podana była gościom jako sos. Podnieciło mnie to, ale przypomniałem sobie o liście. Włożyłem talerz do mikrofali, nastawiłem czas i poszedłem ubrać klatkę żeby mnie nie kusiło. Byłem już sztywny i twardy. Cholera, tak nie ubiorę klatki, jak to zrobiła wczoraj Julia. Złapała jakoś tak, ścisnęła mocno, wykręciła – mówiłem sam do siebie jednocześnie próbując pozbyć się erekcji. W końcu poczułem jak mój kutas słabnie i wiotczeje. Po chwili zmalał już zupełnie tak że mogłem założyć klatkę bez problemu. Po uporaniu się z tym zjadłem podgrzane danie doprawione przez samego siebie. Cały ten czas mój penis chciał się z całych sił wydostać ze swojego zamknięcia. 

    Po zjedzeniu poszedłem się umyć i wyczyścić. Już po pierwszym płukaniu leciała ze mnie czysta woda. Nie zaskoczyło mnie to, przecież przed chwilą zjadłem pierwszy posiłek od kilkunastu godzin. Potem ubrałem się w uniform, zaaplikowałem sobie korek, założyłem obrożę, mankiety, włożyłem pas do pończoch i pończochy do kompletu, ubrałem mini spódniczkę z fartuszkiem i założyłem szpilki. Przejrzałem się w lustrze. Gdyby nie ten penis i brak cycków to byłaby ze mnie fajna suczka.

    Poobserwowałem się jeszcze chwilę i zabrałem się do sprzątania. Zdążyłem umyć naczynia i okno w kuchni i miałem się zabierać do odkurzania kiedy zadzwonił telefon. Po podniesieniu słuchawki usłyszałem w niej znajomy głos, to była Pani Julia.

    – Nie masz dzisiaj zajęć prawda?

    – Nie proszę Pani.

    – Więc jesteś w mieszkaniu, sam? 

    – Tak proszę Pani.

    – Więc dlaczego jeszcze nie trenowałeś? Ledwo wstałeś? Boisz się? 

    – Przepraszam najmocniej, po prostu Pani napisała że mam przypilnować porządku, więc zająłem się najpierw tym.

    – To znaczy że co robisz suko?

    – Zmywałem naczynia, umyłem okno w kuchni i teraz miałem zamiar odkurzyć mieszkanie.

    – Niesamowite, jesteś pierwszą suczką, która skupia się także na swoich obowiązkach, a nie tylko na trenowaniu. 

    – Dziękuję proszę Pani. To dla mnie zaszczyt móc Pani służyć.

    – Nie podniecaj się tak bo jeszcze Ci stanie, dojdziesz i zamiast Cię nagrodzić będę musiała Cię ukarać. 

    – To niemożliwe proszę Pani, sprzątam w uniformie tak jak Pani kazała.

    – Nie wierzę, wejdź do sypialni, muszę to zobaczyć.

    Posłusznie wykonałem polecenie, chwilę postałem, podniosłem spódniczkę by pokazać że faktycznie mam na sobie klatkę, obróciłem się kilka razy i wróciłem do telefonu.

    – No, no, no, teraz to jestem pod wrażeniem. Wracaj w takim razie do swoich obowiązków suczko, a jak się spiszesz to może nawet dostaniesz jakąś nagrodę.

    – Dziękuję proszę Pani – odparłem po czy rozłączyła się zanim zdążyłem powiedzieć choćby słowo więcej.

    Gdy już odkurzyłem, nadszedł czas na mój trening. Nie powiem, bałem się i denerwowałem. Jeszcze nigdy nie miałem czegoś takiego w sobie, owszem, poprzedniego wieczoru przyjmowałem kutasy i strap-ony, ale były znacznie mniejsze. Postanowiłem się odpowiednio przygotować. Rozebrałem się więc z uniformu, zostawiając tylko klatkę i przeprowadziłem lewatywę. Kilka razy, mimo że spływała ze mnie czysta woda. Ostatnią zrobiłem tak dużą że napęczniał mi brzuch. Potem wziąłem prysznic, ubrałem się z powrotem w uniform nie wkładając tylko korka. Wziąłem z kuchni dildo i poszedłem do sypialni Państwa. Położyłem je na łóżku i usiadłem obok. Nie miałem zupełnie pomysłu jak zacząć. W ustach miałem sucho co oznaczało że na razie śliną lubrykantu nie zastąpię. Gdybym mógł najpierw obciągnąć dildo wtedy nie miałbym problemu. Po chwili przez głowę mignęła mi myśl. Wstałem i poszedłem do kuchni. Na blacie stała miseczka, przykryta talerzykiem. Uniosłem go i moim oczom ukazała się kleista ciecz. Czyżby to było to co myślę? Zanurzyłem palce i położyłem na język. Tak, to zdecydowanie to! Więc jednak jeszcze trochę zostało. Wziąłem miskę do sypialni. Położyłem się na łóżku i się wypiąłem. Rozprowadziłem sporą ilość na swoją dziurkę. Wziąłem dildo do rąk i przyłożyłem czubek. Wziąłem głęboki oddech i wsunąłem czubek. Zacząłem wciskać w siebie dildo. Ku mojemu zdziwieniu weszło gładko do samego końca, a ja nie poczułem nawet odrobiny bólu. Zacząłem się nim pieścić. Na zmianę, delikatnie się nim posuwałem i dziko rżnąłem. Gdy zbliżyłem się do orgazmu szybko je wyjąłem i wziąłem do ust. Od razu wpakowałem dildo do samego końca i rżnąłem swoje gardło. To nagła zmiana nie spodobała się mojemu zamkniętemu w klatce przyjacielowi. Cały czas, usilnie próbował się wydostać. Obciągając dildo zacząłem jednocześnie pieścić swoją męską cipkę. Poczułem że zbliżam się do szczytu. Więc wyjąłem dildo z gardła i po raz ostatni usiadłem na nim. Wygiąłem się w łuk i jęknąłem z rozkoszy. Mój zamknięty kutas zaczął wypluwać z siebie strużki spermy. Upadłem na łóżko ciężko dysząc. Dildo ze mnie wyskoczyło. Patrzyłem w sufit jeszcze chwilę, po czym spróbowałem wstać ale nie potrafiłem. Ugięły się pode mną nogi. Poleżałem jeszcze chwilę i w końcu się pozbierałem. Posprzątałem po sobie w sypialni Państwa, wymieniłem pościel, umyłem zabawki oraz wziąłem prysznic, ubrałem się w uniform i zaaplikowałem sobie korek. Spojrzałem na zegarek. Wskazówki pokazywały 15.50. “Zaraz wrócą Państwo” – pomyślałem “trzeba ich będzie przywitać”. 

    Przejrzałem się więc w lustrze, wszystko było na swoim miejscu, klatka, korek, mankiety, uniform, obroża. Poszedłem do przedpokoju i czekałem przy drzwiach na ich powrót. W pewnym momencie moją uwagę przykuł wiszący na wieszaku rozwieracz do ust. Ten którego poprzedniego dnia użyła moja Pani. Zanim zdążyłem pomyśleć rozległ się dzwonek do drzwi. Zajrzałem przez judasza. To był Pan. Otworzyłem mu więc drzwi.

    – Witaj w domu mój Panie.

    – O! No proszę! W końcu ktoś kto wie jak się powinno zachowywać wobec właściciela. Widziałem Twój pokaz dzisiaj, muszę przyznać że całkiem, całkiem. Będzie z Ciebie dobra suczka.

    – Dziękuję proszę Pana. – odpowiedziałem

    – Julia jeszcze nie wróciła?

    – Nie proszę Pana. Mogę w czymś Panu służyć?

    – A właściwie to możesz. Miałem dzisiaj dosyć ciężki dzień i potrzebuję chwili relaksu. 

    – Tak proszę Pana – odpowiedziałem po czym od razu uklęknąłem i zabrałem się za rozpinanie jego spodni

    – Dobra suczka. Domyśliłaś się od razu co mam na myśli, co?

    Nie mogłem mu jednak odpowiedzieć gdyż moje usta były już pełne jego przyrodzenia. Położył ręce na mojej głowie i docisnął do końca. 

    – Odpowiadaj suko, jak Pan pyta! – powiedział groźne.

    Spróbowałem więc odpowiedzieć, lecz z zatkanym gardłem to wyjątkowo trudne. Moja odpowiedź brzmiała jakbym się dławił i krztusił ale o ten dźwięk mu chodziło. 

    – Tak suczko, dobrze. Teraz wstań i wypnij się do mnie. – Gdy to zrobiłem, brutalnie wyszarpnął ze mnie korek by sekundę później bez ostrzeżenia wejść we mnie gwałtownie. Od razu zaczął mnie ruchać. Szybko. Brutalnie. Wtedy zadzwonił dzwonek do drzwi. 

    – Otwórz drzwi – rozkazał. 

    Wykonałem polecenie, a on wrócił do posuwania mnie. W drzwiach ukazała się Pani Julia. Na jej twarzy rysował się wyraz zadowolenia.

    – No suczko? Chyba powinnaś coś powiedzieć, prawda? – spytał Pan ciągle mnie ruchając.

    – D-d-do-o-bry-y wie-e-e-czór pro-o-o-sze-e Pa-a-a-ni. – ciężko się nie jąkać gdy jest się tak posuwanym.

    – No proszę, proszę – powiedziała Pani z uśmiechem – nie zróbcie bałaganu, ja zrobię kolację – to mówiąc, przeszła jak gdyby nigdy nic obok nas, pocałowała Pana na przywitanie i zniknęła w kuchni. Dopiero wtedy zauważyłem że nie zamknęła za sobą drzwi. Każdy kto teraz przechodziłby klatką zauważyłby mnie. Lęk przed tym że ktoś zauważy zmieszany z jednoczesną chęcią by tak się stało, strasznie mnie podniecił, zacząłem jęczeć, coraz głośniej, stękać. Byłem coraz bliski szczytu. I wtedy poczułem jak kutas Pana pulsuje. Strzelił, prosto we mnie. Wypełniał mnie swoją spermą. Czułem jak mój brzuch pęcznieje. Wtedy poczułem jak po moich nogach zaczęło coś spływać. Również doszedłem, a moja sperma spływająca po moich udach zmieszała się ze spermą Pana, która wyciekała ze mnie. 

    – Dobra suka, a teraz idź się ogarnąć bo zaraz dywan uświnisz i będziesz go do jutra szorował.

    Posłusznie wykonałem polecenie. Pod prysznicem czułem się niesamowicie. Dzisiejszy dzień był pełen wspaniałych doznań i wrażeń. Z olbrzymią ciekawością nie mogłem się doczekać jutra.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Sinner
  • Mama moja rywalka

    Rywalka pod dachem

    Kiedy miałam 14 lat wydarzyła się ta straszna rzecz. Mój kochany tatuś zginął w wypadku samochodowym. Pijany kierowca wjechał czołowo w jego samochód i tata zginął ma miejscu. Mama i ja długo nie mogłyśmy dojść do siebie. Po dwóch latach poznała Karola. Jest to gościu kilka lat młodszy od mamy. Mama mimo swych 36 lat jest w dobrej formie, szczupła, krótkie ciemne włosy. Zawsze zadbana i gustownie ubrana. Prowadzi swoją firmę i powodzi nam się dobrze. Mamy domek z ogrodem pod Warszawa. Karol bo oni nim mowa, nim się do nas sprowadził, mama spotykała się jakiś czas. Nie przepadam za nim chociaż przyznaję jest przystojny. Czasem kiedy na mnie patrzył to aż ciarki po mnie przechodziły. Nie dobierał się do mnie ale te jego spojrzenia były takie jakby rozbierał mnie wzrokiem. Miałam niespełna 16 lat i o chłopakach niewiele wiedziałam a o seksie to już zupełnie nic. Tak w ogóle to jestem Melania, mam 160 wzrostu, długie ciemne włosy jestem szczupła, cycuszki zaczęły rosnąć a bioderka jakby się zaokrągliły. Ogólnie chyba się podobam bo chłopaki mi dokuczają a to oznaka popularności. Koleżanki coś tam gadały że w necie jest  o seksie pełno ale mnie to nie interesowało. Kiedyś przechodząc koło sypialni mamy przez niedomknięte drzwi widziałam jak mama uprawia seks z Karolem. Siedziała na nim tyłem do drzwi i się kiwała góra dół. Zaciekawiona przystanęłam i patrzyłam na nich nie zdając sobie sprawy że Karol widział mnie jak ich podglądam. Kiedy spojrzałam na niego, uśmiechnął się i puścił mi oko. Czym prędzej czmychnęłam na dół do kuchni. Po godzinie zeszli oboje uśmiechnięci a mama była cała w skowronkach. Innym razem myślałam że w domu nie ma nikogo i weszłam do łazienki a tam akurat wychodził z pod prysznica facet mamy. Zamarłam  zaskoczona a on wcale  się nie zasłaniał tylko tym bardziej prezentował swego lekko pobudzonego członka. Stałam i się na niego gapiłem jak głupia. Kiedy się odezwał uciekłam, mamrocząc  jakieś przeprosiny. Kiedy się ubrał wszedł do kuchni zrobić sobie kawy i powiedział mi cichutko że jestem bardzo ładna i seksowna. Gorąco mi się zrobiło, oczywiście spiekłam raka i powiedziałam żeby bardziej pilnował mamy a mnie nie zawracał głowy bo jestem nieletnia. Specjalnie to powiedziałam żeby go wkurzyć ale w głębi duszy było mi miło. Pewnie i tak swoje wiedział. Widziałam jak na mnie patrzył nawet wtedy kiedy mama leżała oparta o niego przed telewizorem. Czułam że coś wisi w powietrzu. Na początku maja pojechaliśmy na długi weekend na Mazury. Jakieś gospodarstwo agroturystyczne gdzie wynajęliśmy domek nad jeziorem z dwoma pokojami i łazienką. Pogoda była fantastyczna opalałam się nad brzegiem a mama z Karolem  poszli do domku wiadomo po co. Pewnie ich zebrało na amory. Prócz mnie była jeszcze jedna laska z rodzicami, chyba w moim wieku. Miała na imię Zośka. Przysiadła się do mnie i zaczęłyśmy sobie gawędzić o wszystkim i o niczym. Szkoła, chłopaki itd. Też była z Warszawy i powiedziała mi w głębokim zaufaniu że zrobiła to. 

    -Zrobiłaś ale co,Zapytałam.

    -Uprawiałam seks.

    – No co ty ile ty masz lat i z kim jeśli już mówisz to dalej, gadaj.

    – Mam 16 lat a do seksu namówił mnie sąsiad z góry. Ma 30 lat i jest żonaty ale tak mnie zbajerował że mu uległam. Kiedyś zapomniałam kluczy i siedziałam jak ta sierota na schodach pod drzwiami. Zaprosił mnie do siebie i tak od słowa do słowa prawił  komplementy, były małe pieszczotki, macanko i nawet się nie zorientowałam jak byłam bez majtek a on między moimi udami językiem mnie pieścił. Zupełnie zapomniałam o obronie, by po chwili ból przerywanej błony dziewiczej uświadomił mi że właśnie stałam się kobietą.

    -Od tego czasu jeszcze dwa razy mnie przeleciał i wiesz co to jest super przeżycie a orgazmy  są absolutnie odlotowe. Lepsze niż marycha czy alkohol.

    -No dziewczyno, odważna jesteś, powiedziałam. —

     -Zabezpieczacie się jakoś?

    -Tak, on zawsze zakłada gumkę.

    -O rany ale odlot, ledwie mogłam złapać powietrze, tak mnie to wyznanie poruszyło .    

    -Ja przy tobie to jestem dziewica Orleańska. Nawet się jeszcze nie całowałam z chłopakiem ale podejrzałam kiedyś   mamę jak uprawia seks ze swoim facetem, powiedziałam.

    Potem myślałam o tym co mi ta laska opowiedziała i czułam się tym tak podniecona że robiło mi się na przemian to gorąco to zimno. Zaczęły mi chodzić po głowie różne pomysły z uwiedzeniem Karola łącznie. Leżałyśmy na leżakach i ta laska bezceremonialnie zdjęła biustonosz , zostając  jedynie w stringach.  Miała fajne, ładne cycuszki i chyba wiedziała o tym. Sąsiad obok nie mógł oderwać oczu od dziewczyny. Jej mama nawet nie zareagowała na to, kiedy ją tak odkrytą zobaczyła, widocznie u niej to norma. Namawiała mnie na zdjęcie biustonosza i chociaż początkowo miałam duże opory, zrobiłam to. Patrząc na nią ciągle nie mogłam uwierzyć że to młode dziewczęce ciałko uprawiało  seks. Już samo myślenie o tym było podniecające a teraz kiedy zdjęłam biustonosz naprawdę byłam podniecona aż plamka wilgoci pojawiła się na moich figach. Gadałyśmy tak i trajkotały że nawet nie zauważyłam jak podeszła mama z Karolem. Kiedy na mnie i koleżankę spojrzeli i zobaczyli nas topless oblałam się rumieńcem ale się nie zakrywałam a mama w zaskoczona, pokiwała głową, nic nie mówiąc. Nad wodą spędziliśmy  czas do obiadu a wieczorkiem z koleżanką poszłyśmy na molo dalej gadając. Przyszło mi do głowy żeby poprosić bardziej doświadczoną koleżankę o naukę całowania. Zaskoczyła ją moja prośba ale się zgodziła z zastrzeżeniem że zrobimy to w ustronnym miejscu żeby ktoś nie pomyślał że jesteśmy les. Było jeszcze dobrze widno kiedy weszłyśmy w krzaki tak że nie było nas widać. Objęłam ją w pasie a ona mnie i delikatnie zaczęłyśmy się całować. Początkowo, zwyczajnie, płytko a potem z języczkiem. Najpierw ja całowałam ją i ssałam język a potem ona. Kiedy ona mnie całowała, rękę wsadziła mi w majtki i paluszkiem pieściła moja cipkę.

    -Ty jesteś mokra, powiedziała.

    -Tak, bo jestem podniecona na maksa, odparłam.

    Wsuwała mi delikatnie paluszek do cipki aż w końcu nie wytrzymałam i wyjęłam  jej rękę bo mi to nie sprawiało przyjemności. Po wszystkim dowiedziałam się że cipkę powinnam  ogolić bo ma być gładziutka. Owszem miałam trochę zarośniętą cipkę ale bez przesady. Poza tym nie planowałam seksu więc po co. Nazajutrz znowu było gorąco i po śniadaniu całą trójką poszliśmy nad wodę. Niestety woda jeszcze była zbyt zimna by się kapać ale można było się ochlapać dla ochłody. Pojawiła się moja kumpela i znowu usiadła obok mnie by łatwiej było sobie pogadać. Dzisiaj już bez ceregieli zdjęłyśmy biustonosze by opalać sobie cycuszki. Ponieważ nasze leżaki usytuowane były na krawędzi plaży i słabo nas było widać , Zośka zdjęła również majtki i położyła je pod leżakiem. Ona faktycznie cipkę miała wygoloną i przyznaję wyglądało to świetnie. Odchyliłam gumę majtek i popatrzyłam na swoją pisię i no cóż…. podobała mi się mniej. Jak wrócę do domu to maszynką mamy też ogolę cipkę, obiecałam sobie. Nie było dzisiaj zbyt wielu plażowiczów a że słońce przygrzewało niemiłosiernie podeszłam nad brzeg jeziora troszkę się schłodzić. Stałam po kostki w wodzie kiedy zobaczyłam koło siebie Zośkę która szalona, zupełnie goła przyszła za mną się ochlapać. Mama z Karolem obserwowali nas z dalszej odległości a rodzice koleżanki ze swojego stanowiska. Najwyraźniej taka postawa ich córki nie była dla nich nowością. Karol pewnie zastanawiał się czy i ja się odważę zdjąć majtki. Po południu poszłyśmy z Zośką na spacer po lesie cały czas gadając. Spytałam czy pierwszy raz boli. Powiedziała że ją bolało i z tego co się zorientowała to każda ma inaczej. Chciałam i bałam się jak to zwykle z dziewicami. Nie robiłyśmy poprawki z całowania i po spacerze wróciłam do domku. Drzwi od pokoju mamy i Karola były zamknięte ale słyszałam że są i chyba się kochali, nie zaglądałam do nich. Nazajutrz wróciliśmy do domu bo przecież  trwał rok szkolny a do wakacji zostawał jeszcze miesiąc. Kiedyś po szkole wróciłam i ponieważ nie kąpałam się po wu-fie zrobiłam to w domu. Myślałam że jestem w domu sama i z łazienki wyszłam tylko okręcona ręcznikiem z turbanikiem na głowie. Siedziałam w kuchni popijałam colę i malowałam sobie paznokcie u nóg. Nagle pojawił się Karol i zbliżył się do mnie, pochylił i pocałował. Zaskoczona odsunęłam się ale on był natarczywy i ponownie mnie pocałował jednocześnie zdzierając ze mnie ręcznik. Byłam nago a on nacierał, odpychałam go zdeterminowana by się uwolnić od jego zalotów. Nie odpuszczał, siłą położył mnie na stole, przewracając szklankę z colą która spadając rozbiła się. Przytrzymywał moje ręce całując mnie po piersiach i brzuchu. Dalej się broniłam, ale nie krzyczałam tylko wystraszona, próbowałam się uwolnić. Nawet nie wiem kiedy zdjął spodnie i majtki a jego członek dotykał mojej pisi. Nagle poczułam jak się we mnie wdziera. Najpierw wszedł częściowo a po chwili rozdzierający ból obezwładnił mnie tak że przestałam walczyć i poddałam się przemocy. Nie trzymał już moich rąk tylko  na mnie leżał irękami trzymał mnie za ramiona, wbijając we mnie swojego kutasa. Głowę miałam zwisającą ze stołu, nogi i ręce rozrzucone na boki i ja przyjmując jego uderzenia czekałam kiedy się  to skończy. Po twarzy sączyły się łzy i cicho łkałam. Dziwne, uczucie bólu mijało a zastępowało go coś co nawet można nazwać przyjemnością.  Jego ruchy przyspieszyły i nagle zesztywniał a ja poczułam jak pompuje we mnie swoje nasienie. Odczekał jeszcze chwilę jakby chciał żeby wszystko z niego we mnie zostało. Wreszcie go wyjął, śliski, lekko zakrwawiony, i ciągle sztywny. Poszedł po ręcznik papierowy i wytarł się a mnie kawałek  położył na brzuchu i powiedział,

    -obetrzyj się.

    Podparłam się na łokciach i spojrzałam na siebie, na zmierzwione, zlepione potem włoski łonowe. Turbanik spadł na podłogę a moje ciągle wilgotne, nieuczesane włosy były w nieładzie. Musiałam wyglądać jak obraz nędzy i rozpaczy. Wytarłam najpierw z twarzy łzy a potem sięgnęłam do krocza wycierając  wypływającą zakrwawiona spermę .

    -Jesteś gwałcicielem nieletnich rzuciłam, wszystko powiem mamie i cię wyrzuci na zbity pysk.

    – Nie zgrywaj się, wiem że tego chciałaś, powiedział.

    – Czy dawałam ci jakieś sygnały, czy cię zachęcałam ? To ty gapiłeś się na mnie z wywieszony językiem. Poza tym śpisz z moją matką.

    -Od dzisiaj też z tobą, powiedział.

    -Możesz pomarzyć, odparłam. 

    Ubrany, wziął do ręki telefon i pokazał mi filmik gdzie z Zośką się całujemy. Byłam zaskoczona że to widział i miał na to dowód.

    -Wiem że nie jesteś les bo gdyby tak było to cię nie tknął. Trochę was podsłuchiwałem i stąd wiem. Chyba nie chcesz żeby ten filmik wyciekł do netu. Byłaby niezła siara gdyby tak się stało, prawda? 

    -Jesteś podłą świnią.

    Wstałam ,podniosłam ręcznik z podłogi i nawet się nie kryjąc przeszłam do łazienki się podmyć i wysikać. Jeszcze trochę mnie pobolewało w środku ale czułam się dobrze. Zamknęłam się w pokoju i nastawiłem muzykę myśląc o wydarzeniach dopiero co przeżytych. Po południu kiedy wróciła mama z pracy zawołała mnie na dół na kolacje przygotowaną przez Karola. Patrzyła na mnie tak jakoś uważnie i powiedziała że  wydoroślałam ostatnimi czasy. Z politowaniem popatrzyłam na nią kwitując to “e tam, zdaje ci się”. Karol siedział obok i był ujmująco miły dla mnie i mamy. Pili białe wino a ja colę. Po kolacji oglądaliśmy jakąś komedię a potem  poszłam spać. Zdecydowałam całe to zdarzenie zachować dla siebie i mamie nic nie mówić. Myślałam że cnotę stracę w bardziej romantycznych okolicznościach ale cóż jest jak jest. Byle tylko nie przyszło mu do głowy publikować tego filmiku w necie, dopiero by się działo. Przez kilka dni było spokojnie.. Przyszło mi do głowy że czas zrobić porządek z włosami na mojej cipce. Namydliłam sobie łono i maszynką do golenia mamy usunęłam mój meszek z cipki. Wytarłam do sucha ręcznikiem i pokremowałam kremem. Wstałam i spojrzałam w lustro. Było za wysoko i nie widziałam zbyt dobrze. U mamy jest duże lustro w szafie. Nie ubierając się poszłam do jej sypialni i spojrzałam. Naprawdę moja cipka wyglądała na fajna zadbaną kuciapkę. Nie wiem skąd on się nagle wziął, nic nie słyszałam żeby ktoś szedł po schodach a teraz ja naga w ich sypialni i jeszcze ta moja wygolona cipka. Zasłaniałam się rękami ale co ja mogłam zasłonić.

    -Pokaż no się, teraz nie musimy się zasłaniać między nami. Ślicznie wyglądasz, zabierz te ręce, muszę koniecznie ją wycałować.

    Popchnął mnie na łóżko i nim zdołałam zaprotestować już był miedzy moimi udami i pieścił moja golutka cipkę. Tym razem nie musiał mi trzymać rąk, leżałam biernie zakrywając rękoma piersi  czekając  co się dalej wydarzy. Jego pieszczoty zaczęły sprawiać mi przyjemność. Wsadzał język do środka, dotykał mojego magicznego guziczka sprawiając rozkoszne dreszczyki i całował się z nią jak gdyby to były usta. Przerwał, podciągnął się wyżej i całując brzuszek dotarł do piersi które do teraz zasłaniałam rękami ale nawet nie musiał mi ich zabierać bo sama to zrobiłam. Pieszczenie piersi było równie przyjemne jak mojej pisi i całując szyjkę dotarł do moich ust i wspierając się na łokciach zaczął mnie całować jednocześnie wprowadzając swojego członka do mojej norki. Tym razem zupełnie nic nie bolało a on posuwał mnie naprawdę ostro. Przyjemność przyszła   szybciej niż się spodziewałam a już byłam  w siódmym niebie. Zośka miała rację. Seks jest świetny i naprawdę mi się podobał. Kiedy doszłam, to było jak trzęsienie ziemi. Uczucie rozkoszy nieporównywalne z niczym. Chciałoby się takie rzeczy przeżywać raz po raz. Zauważył co się ze mną dzieje i wyjął swojego kutasa i powiedział żebym uklękła. Usadowił się za mną i poczułam jak wchodzi we mnie od tyłu. Spojrzałam w lustro, to samo  w którym chwilę temu podziwiałam swoją wygolona cipkę a teraz widziałam siebie jak Karol posuwa mnie od tyłu a ja szczęśliwa z nim współpracuję wychodząc naprzeciw jego uderzeniom. Kiedy przyspieszył ,wiedziałam już że finiszuje a ja doszłam po raz kolejny. Kiedy wyjął kutasa i tym razem sterczał, cały  błyszczący. Położył się na plecach a ja położyłam się przy nim kładąc głowę na jego piersi a nogę zaplotłam z  jego nogą. Kutasek już mu oklapnął ale on sam był wyraźnie zadowolony. Ja również byłam szczęśliwa o czym mu powiedziałam całując go. Położyłam się na nim całując go a on głaskał mnie po ciele i oddawał pocałunki. To niesamowite ale znowu poczułam jak jego kutasek sterczy i niewiele się zastanawiając  usiadłam na nim wprowadzając kutaska w siebie. I tym razem doszłam w pozycji którą dla siebie właśnie odkryłam a za mną skończył Karol.

    – Dziewczyno wyhamuj trochę i zostaw  dla mamy coś, zaśmiał się szczerze zadowolony.

    Tak, Zośka miała rację seks jest super i właśnie stałam się jej chętną adeptką. Minął tydzień i nie było okazji pokochać się z Karolem. Kiedyś jedynie jak mama nie widziała zrobiłam mu lodzika. Była to pieszczota której nigdy jeszcze nie robiłam i zupełnie nie miałam wprawy. Kiedy klęczałam przed nim włożył mi do buzi ale mnie to dławiło i  nie mogłam oddychać mając wypełnione usta jego członkiem. Były też odruchy wymiotne kiedy wchodził głębiej do gardła. Nie poddawałam się jednak, wiedziałam że dam radę i kiedyś się nauczę a nauczyć się chciałam. Dla Karola którego pokochałam , gotowa byłam na wszystko. Nie mówiłam mu o tym ale to wiedział. Mama nawet się nie domyślała że ma pod dachem rywalkę. Pierwsze próby oralne były nieporadne ale udało mu się dojść w moich ustach. Kiedy pierwszy raz wyplułam powiedział że będzie szczęśliwy jeśli następnym razem to połknę. Faktycznie smakowo nie było to takie złe,  i następnym razem tak zrobiłam a Karol był szczęśliwy. Razu jednego kiedy mamy niebyło kochaliśmy się i w czasie pieszczot mojej cipki wsadził palec do mojej pupy. W ogóle nie wiedziałam dlaczego, przecież miał moją ciasną cipkę a on tam, po co? Spytałam o to a on wyjaśnił mi że tak tez można. OK zobaczymy czy dam radę, powiedziałam. Wziął krem KY posmarował sobie palce i kolejno mi wkładał do tyłka. Trzy było wystarczające by zrobić próbę z penisem. Ustawił mnie na czworakach i najpierw posmarował mi tyłek a  następnie kutasa i pomalutku go wprowadzał. Bolało jak cholera ale nie protestowałam i chociaż łzy płynęły po  policzkach, nie skarżyłam się, że boli. On nie odpuszczał i dalej próbował aż udało mu się wsadzić dość dużo na tyle że rozpoczął mnie posuwać. Przyjemności z tego nie miałam wręcz przeciwnie ogromne poczucie wypełnienia. Kiedy już się tam na dobre zagościł poczułam nawet rodzaj jakiejś przyjemności ale orgazmu się nie spodziewałam. Tym razem musiałam obejść się smakiem. On natomiast spuścił się do środka i potem ta jego sperma wyciekała ze mnie powoli. Dziękował mi bardzo i powiedział że byłam bardziej dzielna niż moja matka która nie chce tak się kochać. Tym bardziej byłam z siebie dumna.   W nagrodę zrobił mi odlotową minetkę i wtedy doszłam z łatwością. Nastały wakacje zrobiło się gorąco i po domu czasami chodziłam zupełnie nago. Wiedziałam o której Karol i  mama kończą  pracę i mogłam sobie pozwolić na takie brewerie. To że Karol zastanie mnie nago nie martwiłam się. Bardziej uważałam na mamę. Nawet jak mama była w domu to często nie ubierałam majtek prowokując tym Karola. Podnosiłam spódniczkę pokazując mu gołą cipkę  za plecami mamy. Polował na moment żeby mnie szybko przelecieć i czasem mu dawałam taką możliwość .Kiedyś przyniósł do domu koreczek analny. Nie wiedziałam co to jest ale mi wyjaśnił. Jak zwykle byłam bez majtek to podniósł mi spódniczkę, poślinił ten przedmiot i powiedział pochyl się. Kiedy to zrobiłam pomalutku wsunął mi to do tyłka. Łatwo nie było ale po drugiej próbie wszedł. Wyprostowałam się i miałam to w sobie, siedziało solidnie. Zrobiłam kilka kroków i nie przeszkadzało to w poruszaniu się. Zachęcił mnie żebym z tym chodziła. Ale najpierw pocałował mnie i trzymając za ramiona i popychając w dół zmusił bym uklękła. Nie musiał mówić co mam robić. Rozpięłam mu spodnie i zdjęłam bokserki. Kutas wyskoczył jak sprężyna. Wsadził mi do buzi i zaczął ruchać mnie w usta. Teraz umiałam już dobrze robić loda i nawet czerpać z tego przyjemność. Jednak dla Karola miała to być zaledwie rozgrzewka bo po chwili pomógł mi wstać i obrócił tyłem, wsadzając do cipki od tyłu. Miałam w pupie ten koreczek i dodatkowo jego kutasa w cipce. To podwójnie wypełnienie bardziej stymulowało moje odczucia. Znowu przerwał i obracając  przodem włożył mi ponownie i ruchał  dalej. Kiedy przyspieszył,  doszłam, obejmując go udami i zaplatając nogi na jego biodrach. Po mnie, on się spuścił. Podał mi ręcznik papierowy bym się podtarła a po chwili, szklankę z wodą do popicia. Potrzebowałam tego, uśmiechnięta, pocałowałam go w podzięce za przeżyte rozkosze. Innego razu przyszedł uśmiechnięty przywitał się słodkim buziakiem i powiedział że ma dla mnie niespodziankę.

    -Ale chodźmy do sypialni.

    Tam wyjął szmatkę i okazało się że to opaska na oczy. Miał jeszcze wąskie tasiemki do wiązania rąk. Zapytał czy mu ufam. Odpowiedziałam że tak. To w takim razie rozbierz się. Puścił z wieży Hi-Fi jakiś chillout. Naga leżałam na środku łóżka a on zawiązał mi oczy i przywiązał ręce do słupków. Bezbronna niczego nie widząc poczułam jak pieści mnie całą. Uwielbiałam te jego pieszczoty bo dawały tyle przyjemności. Podsunął mi członka i włożył do buzi. Chwilkę go ssałam ale wycofał się i niespodziewanie zszedł z łóżka mówiąc że za chwilę wróci i faktycznie długo to nie trwało. Poczułam jak wchodzi na łóżko i znowu mnie całuje zaczynając od stóp. Pieścił je i jak zwykle paluszki wkładał do ust i ssał.  Przez łydki i uda doszedł do cipki i znowu mnie tam pieścił. Coś było inaczej  ale myślałam że mi się zdaje. Wreszcie poczułam jak wchodzi i mnie posuwa. Tym razem też czułam że jest inaczej i nawet spytałam ale zasłonił usta i powiedział nic nie mów, skup się na przyjemności. Dziwne, głos jakby dochodził z boku ale miałam częściowo zasłonięte  uszy. Kutas był odczuwalnie większy i to mnie dziwiło, prócz tego jego zapach niby znajomy a jednak inny. Pomyślałam że kocham się z nieznajomym i to wyzwoliło we mnie spełnienie. W swoim stylu objęłam go zaplecionymi udami i teraz miałam pewność, to inny facet. Poczekałam aż spełnienie minie i wtedy zdjęto ze mnie opaskę ale ręce dalej miałam przywiązane do słupków. Zobaczyłam zupełnie nieznanego faceta który dalej mnie posuwał. Wkurzona spojrzałam w bok i zobaczyłam uśmiechniętą twarz Karola, który wszystko nagrywał na telefonie.  Jesteś niesamowita, kochanie.

    -Rozwiąż mnie natychmiast.

    Krzyknęłam wściekła. Koleś nie przerywał dalej mnie posuwał aż wreszcie poczułam i usłyszałam westchnienie ulgi i trykanie do środka. Teraz dopiero Karol mnie rozwiązał.

    -Nie chce z tobą rozmawiać, jak mogłeś mi to zrobić. Nawet kolesia nie znam a ty mu mnie podsunąłeś jak dziwkę i to podstępem. Może ci za to jeszcze zapłacił. Pedofile jesteście. I po cholerę to nagrywałeś. Gniewam się na ciebie.

    Zabrałam swoje rzeczy i naga wyszłam do łazienki wziąć prysznic bo czułam się zbrukana. Wykąpana poszłam do swojego pokoju. Chwilę po mnie przyszedł  Karol i zaczął mnie przepraszać i tłumaczyć że to był głupi pomysł który tak go podniecił że musiał go zrealizować. Kuba to jego najlepszy przyjaciel,  który zgodził się na udział w tym podstępie. Jak mu pokazałem twoje zdęcie to powiedział że jesteś śliczna i z przyjemnością by się z tobą pokochał ale nie wierzył że to możliwe. Wtedy właśnie przyszło mi to do głowy. Naprawdę jesteś super laska i nie musisz się obawiać to co nagrałem na telefonie zaraz przy tobie skasuję. I faktycznie to zrobił. Trochę udobruchana nawet się uśmiechnęłam i oddałam pocałunek kiedy mnie całował.

    -Chodźmy do Kuby.

    Wziął mnie za rękę i wróciliśmy do sypialni. Tam Kuba już odświeżony w bokserkach leżał na łóżku.

    -Melania to jest Kuba.

    – Kuba to jest Melania.

    Przedstawił nas sobie. Zabawne, gościu mnie wyruchał a teraz się przedstawia. Podałam mu rękę ale on mnie pociągnął i wylądowałam koło niego a po mojej drugiej stronie znalazł się Karol.

    -Wybacz mi ten fortel, jak cię zobaczyłem taką młodziutką i śliczną i jak Karol się chwalił że się z tobą wielokrotnie kochał to mu bardzo zazdrościłem i też chciałem zakosztować twoich wdzięków. Mówił do mnie głaskając po ramieniu a Karol całował mnie po ręce i zaczął pieścić mnie w szyjkę. Włożył rękę pod bluzeczkę i pieścił cycuszki.  Całował mnie teraz cały czas pieszcząc ręką moje piersiątka a  Kuba głaskał brzuszek i przez majtki dotykał cipki. Karol zdjął ze mnie koszulkę a Kuba majteczki i leżąc między nimi nago byłam całowana po całym ciele, Karol zajął się góra a Kuba znowu zaczynając od stópek  a na cipce się zatrzymując. Pieszcząc i wsadzając język do cipki paluszkiem penetrował moja dupkę. Jak dotąd nawet nie myślałam żeby kochać się z dwoma naraz a teraz to się właśnie działo. Kuba szybko się rozebrał i na mnie położył. Kiedy się kochaliśmy Karol też się rozebrał i podstawił mi swojego kutasa do ssania. Nie było to jednak wygodne i powiedziałam że zmienimy pozycje. Uklękłam a Kuba wszedł mi od tylu a Karol kładąc się dał swojego penisa do ssania. Po chwili wyjął go z moich ust i się położył na plecach zachęcając mnie bym na nim siadła. Nadziana na niego domyślałam się  co im chodzi po głowie. Kuba przyniósł żel KY i posmarował mi druga dziurkę i swojego kutasa a następnie pomału zaczął się wsuwać w moja tylna dziurkę. To było niesamowite uczucie wypełnienia . Dwa kutasy jednocześnie w moim nieletnim ciele, pracujące naprzemiennie a ja odbierałam to nasze potrójne zespolenie z potrójną siłą i przyjemnością. Orgazm przychodził falami jeden po drugim wyłam i zawodziłam z rozkoszy a oni finiszowali wlewając we mnie swoje nasienie. Kiedy się rozłączyliśmy ciągle leżąc między nimi, bezsilna, wyczerpana po miłosnych  zmaganiach. Całując i głaszcząc dziękowali mi za fantastyczne doznania jakich im dostarczyłam. Lekko pobolewały mnie obie dziurki ale wiedziałam że to chwilowe. Popatrzyłam na zegarek i uświadomiłam sobie ze wkrótce wróci mama i nie może nas zastać w takim stanie. Szybko pościeliliśmy łóżko i pod prysznic, ochlapać się i ubrać. Byłam w swoim pokoju kiedy wróciła mama a Karol i Kuba przy herbacie gadali o samochodach. W sumie szkoda że kazałam Karolowi skasować ten filmik bo tak sobie teraz myślę chciałabym zobaczyć się w takiej sytuacji. Namówię go żebyśmy sobie cos takiego nagrali na pamiątkę.Nazajutrz kiedy Karol wrócił z pracy zapytałam go o to nagranie na komórce jakie zrobił kiedy związaną posuwał mnie Kuba.

    -Dlaczego pytasz ?

    – Jednak chciała bym zobaczyć się w takiej sytuacji.

    -Tego nagrania już nie ma ale ….mam inne.

    – Co takiego?

    -Kiedy to zrobiłeś?

    -Tego samego dnia z Kubą ale z innej lepszej kamery. Mam to nagrane na pamięci przenośnej schowane w bezpiecznym miejscu.

    W komputerze nie wolno takich rzeczy trzymać.

    -Możesz przynieść to nagranie i mi pokazać.

    Wyszedł i za chwilę wrócił trzymając w ręce pendriva. Podłączył do laptopa i uruchomił program. Faktycznie to byłam ja najpierw w scenie z Karolem a potem jak doszło do zmiany partnerów.

    Następne sceny to te kiedy posuwali mnie obaj. Nie do wiary jakim dzieckiem jeszcze jestem. W seksie natomiast zachowuję się jak doświadczona kobieta. Ale podobałam się sobie. OK powiedziałam, schowaj je dobrze to ma nigdy nie wypłynąć. Ufam ci.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tiba 40
  • Dwie mamy. cz.2

    Jak dalej potoczy się życie seksualne w tym domu?

    Jedna rzecz mi chodziła po głowie. Marcin, już wie jak i co z seksem. Boję się że z łatwością uwiedzie jakąś małolatę i żeby nie było wpadki. Kiedy wróciłam z pracy Marcin już na mnie czekał i pewnie myślał o jednym. Jak to mamę szybko namówić na seks. Jak to on zaczął się łasic, macać mnie po tyłku i wkładać rękę pod sukienkę.

    -OK młody człowieku. Myślałam o tobie i jednej najważniejszej rzeczy cię nie nauczyłam. Jak się zabezpieczyć a właściwie jak zabezpieczyć twoją partnerkę przed niepożądaną ciążą. Dzisiaj kupiłam kilka prezerwatyw żebyś nauczył się je zakładać i umiejętnie zdejmować. Pamiętaj, bezpieczeństwo twojej partnerki jest najważniejsze. Ja biorę tabletki to nie musisz zakładać gumki ale młode kobiety czy nawet dziewczyny rzadko się zabezpieczają w ten sposób.

    Wyjęłam z torby kilka prezerwatyw i dałam mu.

    -Rozpakuj jedną. Zdejmij szorty.

    Kutas oczywiście stał jak gromnica i nie musiałam nic robić. Wzięłam jedną gumkę do ręki i demonstrując jak to zrobić nałożyłam mu na kutasa. Oparłam się łokciami na blacie kuchennym i wypinając pupę zaprosiłam do środka. Pomalutku bez mojej pomocy wsunął go zgrabnie.

    -Jest inaczej, powiedział. Mniej czuje twoją cipulę ale czuję.

    -Pamiętaj jak zakładasz zawsze przytrzymaj na czubku żeby sperma miała gdzie się zmieścić. Możesz kończyć jak chcesz i jak skończysz to przytrzymaj gumkę u nasady członka żeby nie została u partnerki w cipce. Nigdy nie wyrzucaj jej gdziekolwiek tylko zawiń w papierek i do śmieci nie do ubikacji.

    Ruszał jeszcze chwilę i stęknął typowo dla siebie. Zatrzymał się i przytrzymując gumkę u nasady wyjął kutasa.

    – Pokaż, powiedziałam. Brawo młody człowieku. Jeszcze kilka razy to przećwiczymy żebym miała pewność że robisz to dobrze.  Czasami możesz poprosić swoją partnerkę żeby ci założyła prezerwatywę to też rodzaj gry erotycznej. Doświadczone kobiety potrafią zrobić to ustami.

    -Ustami?

     Zdziwił się Marcin.

    -Tak, to jest możliwe i ja to potrafię ale póki co to ty masz to umieć zakładać  perfekcyjnie.

    Minęło kilka dni. Mąż jak zwykle poza domem, ja w pracy a młody szkoła i trening siatkówki. Był piątek wróciłam już z pracy i zabrałam się za robienie obiadu. Zdawało mi się że słyszę jakieś ruchy na górze. Pomyślałam że sprawdzę co to za odgłosy. Wychodzę na górę drzwi od pokoju Marcina otwarte. Zaglądam a tam młodziutkie dziewczątko ujeżdża mojego syna. Stanęłam w drzwiach i patrzę, dziewczyna na mnie.

    -Dzień dobry młodzieży sorry.

     Wyszłam ale ucieszyłam się że syn ma już dziewczynę w swoim wieku. Pół godziny później zeszli oboje. Dziewczątko, by nie powiedzieć dziecko nie śmiało na mnie patrzeć. Mamo, to Kinga przedstawił dziewczynę. Czerwona jak burak nie wiedziała gdzie uciekać  wzrokiem.

    -Nie masz czego się wstydzić Kinga. To ludzka rzecz. Seks jest najlepszą rzeczą jaka jest dostępna nawet dla was młodych pod warunkiem że dbacie o bezpieczeństwo.

    Tak, mamo używamy prezerwatyw.

    – No, rozchmurz się wszystko jest OK. Ja cię nie oceniam. Jesteś śliczną młodziutką dziewczyną. Ile ty masz lat?

    -Szesnaście. Wcześnie zaczynasz ale to dobrze. Dłużej będziesz czerpać radość z seksu.

    -Pani jest niesamowita. U mnie w domu takie rozmowy byłyby niemożliwe.

    -Jest 21 wiek. Jeśli można, kiedy straciłaś dziewictwo.

    -Rok temu, mając 14 lat uwiódł mnie wujek.

    -Od tego czasu zdarzyło mi się raz a dzisiaj drugi. Marcin , dzisiaj mnie absolutnie zaskoczył. Nie myślałam że do tego dojdzie ale było niesamowicie.

    -OK, dzieciaki, już nie wnikam w wasze amory.

    Wstali i żegnając się wyszli. Po godzinie kiedy Marcin odprowadził dziewczynę usiadł przy stole w kuchni i zaczął opowiadać.

    -Znam ją chyba tydzień i zaprosiłem bo chciałem jej pokazać jedną apkę.

    Od słowa do słowa, i jakoś tak wyszło że wylądowaliśmy w łóżku.–

    -Zabezpieczałeś się? Oczywiście, Kinga była zaskoczona że jestem przygotowany a ja mam spokojną głowę.

    -Brawo, synu powiedziałam.

    -Mamo, mam nadzieję że nie traktujesz tego jako zdradę      

    -Oczywiście że nie, ja jestem tylko nauczycielką a dzisiaj w domu była partnerką właściwą dla twojego wieku i zwyczajów powszechnie panujących. To co jest między nami nigdy ale to przenigdy nie powinno się dostać do informacji zewnętrznej. Nawet ojciec nie powinien wiedzieć. My tylko w sytuacji absolutnie bezpiecznej możemy to kontynuować po warunkiem że oboje tego chcemy. Jeśli któreś z nas zmieni zdanie układ przestaje obowiązywać.

    -Swoją drogą fajna jest ta Kinga. Przyznała mi się że jest bi. Lubi też dziewczyny. Zachwycała się nie tylko twoją mądrością ale też urodą. Kiedy z tobą rozmawiała to nie mogła się na zachwycać twoją figurą i klasą.

    -Ciekawe rzeczy mówisz. Nigdy nie kochałam się z kobietą. Nawet z Magdą. Nawet mi to nie przyszło do głowy.

    -Wiesz zastanowię się czy byś nie umówił mnie z nią. Ona o tym marzy, powiedział Marcin.

    Dał mi buziaka i poszedł do swojego pokoju. Siedziałam, i myślałam przypominając sobie dziewczynę Marcina, jak bujała się na nim, jak się rumieniła kiedy przyszła do kuchni. Muszę znaleźć jakiś wygodny termin na ewentualne……z małą Kinią. Tydzień później wygospodarowałam sobie dzień pracy w domu i spytałam Marcina czy Kinga dalej jest zainteresowana.

    -Oczywiście, powiedział.

     -Powiedz że może wpaść do mnie o 11 w czwartek.

    Przyszedł czwartek, nie do wiary, miałam tremę

    Przed tą 16 latką. Wykąpałam się w olejkach aromatycznych, starannie wygoliłam cipkę. Ubrałam ładną bieliznę i seksowną sukieneczkę do połowy ud. Delikatny makijaż i włosy upięte w koczek. Punktualnie o 11 dzwonek do drzwi poinformował o przyjściu dziewczyny. Na drżących nogach podeszłam i otworzyłam drzwi . Stała niska, drobna, bardzo ładna z delikatnym makijażem i warkoczykami jak u małej dziewczynki. Ubrana była w czarny bezrękawnik, krótka spódniczkę w szkocka kratę a na nogach czerwone skarpety i czarne lakierki.

    – Wejdź kochanie powiedziałam i dałam jej buziaka. Napijesz się czegoś.

    -Wody poproszę.

     Stała niepewnie, zaróżowiona nie wiem czy z podniecenia czy też tremy. Podeszłam pochyliłam się i pocałowałam. Objęła mnie za szyję i teraz ona mnie całowała.

    -Chodźmy na górę do sypialni będzie nam wygodniej.

    Puściłam ją przodem podziwiając zgrabną sylwetkę kiedy szła po schodach. Na miejscu znowu usiadłyśmy na łóżku i zaczęłyśmy się całować. Zdałam sobie właśnie sprawę że ta dziewczyna kochała się z moim synem podobnie jak ja więc miałyśmy wspólnego kochanka. Oczywiście nie jest to tajemnica z którą chciałabym się z nią dzielić. W trakcie pocałunków pozbywałyśmy się  ubrania i wkrótce. Obie byłyśmy nagie. Kinga jest ładną dziewczyną, ładny nosek pokryty piegami  i zmysłowe pełne usta. Leżała na mnie i całowałyśmy się wzajemnie głaskając po ciele. Kiedy dotarła do piersi była zachwycona ich rozmiarem i twardością gdyż jej piersi są niewielkie ale twarde, jak to nastolatki mają. Przyznaję ta mała potrafiła to robić i jej pieszczoty naprawdę sprawiały przyjemność. Patrząc na tę śliczną buzię która tak gorliwie zajęła się mną pomyślałam że dla niej też coś się należy. Już miałam się ruszyć kiedy jej pieszczoty zeszły na mój brzuch a moment później rozpoczęła pieszczoty mojej cipki. Ona naprawdę to umiała, w szybkim tempie dobrała się do mojej łechtaczki powodując wzmożone tempo przyjemności. Przerwałam to proponując by się do mnie odwróciła podając do pieszczot swoją cipkę. Kiedy ją z bliska zobaczyłam to doznałam wstrząsu. Skóra Kingi była naprężona i gładka. Brzuch płaski i wciągnięty, całkowicie wygolone łono odsłaniające pionową kreskę znikającą miedzy udami. Wąskie szczupłe nogi, wszystko w idealnych proporcjach. Stopy małe i wąskie. Palce u stóp pomalowane niebieskim lakierem.  To była cipulka dziecka. Płaska bułeczka z przedziałkiem i zupełnie niewidoczną pochwą. Jak Marcin zdołał tam wejść? Zbliżyłam usta do tego gniazdka rozkoszy dla mojego syna. Pachniała wybornie i smakowała podobnie. Delektowałam się nią niczym pysznym deserem. Pieściłyśmy się tak aż w końcu to nadeszło a nadeszło w chwili kiedy włożyła mi swoje trzy paluszki do pochwy i ruszała nimi imitując ruchy penisa. Zrobiłam podobnie i ona zaczęła głośniej oddychać aż wreszcie zadrgała i głośniej westchnęła i już nie miałam wątpliwości że dziewczyna doszła. Ja też szczytowałam i obie zaspokojone leżałyśmy i pieszcząc rozmawiały. Miłe rzeczy mi mówiła, chwaliła nie tylko urodę ale przede wszystkim postawę.

    -Ma skłonności bi i dobrze jej z tym. Równie chętnie kocha się z chłopakami jak i z dziewczynami. Z dziewczynami nawet częściej.

    Jeszcze trochę się poprzytulałyśmy i poszła do domu. Tydzień później była gościem ale Marcina. Tym razem nie czerwieniła się kiedy się widziałyśmy ale były pocałunki i gesty sympatii.  Nie przeszkadzałam im, niech sobie chłopak ulży. W trakcie jej wizyty przyszła mi do głowy taka myśl żeby pokochać się z dwoma chłopakami. Rozmyślania te, przerwało pojawienie się Kingi która zupełnie bezwstydnie zeszła tutaj nago po cos do picia. Wstałam i przyniosłam im soczek owocowy. Gdy odbierała go od mnie dała buziaka i wyczułam od niej zapach penisa mojego syna a z cipki znajomy wspaniały zapach seksu. Uśmiechnęła się i poszła. Patrzyłam na jej malutką dupcię jak pnie się po schodach do góry. Po godzinie wychodzili wyraźnie zadowoleni. Jak Marcin wrócił rzuciłam temat jaki mi od niedawno chodził po głowie.

    -Wspaniale mamo

    -Myślę że dla Pawła to też będzie coś nowego.

    -Powiedz tylko kiedy a my się dostosujemy. OK.

    Czwartek to dzień kiedy najłatwiej mi się ustawić  zawodowo i mój ulubiony dzień na seks. Dobrze pamiętam jak było z Kingą a było wspaniale. Podobnie jak wtedy umówieni byliśmy na 11. Marcin już był i kiedy przyszedł Paweł nie zwlekając poszliśmy do sypialni. Najpierw chłopcy zajęli się mną czyli pieszcząc zdejmowali ze mnie ubranie a potem bieliznę. Nie muszę dodawać że bardzo starannie się przygotowałam na to spotkanie. Dodatkowo godzinę wcześniej włożyłam sobie do pupy korek analny aby się trochę rozciągnąć. Od razu zauważyli moje przygotowanie i się ucieszyli.  Najpierw były pocałunki po twarzy i szyi potem piersi i brzuszek. Paweł zajmował się dołem a Marcin górą. Paweł zaczął od stóp. Najpierw je pieścił i całował, wkładał palce do ust i je ssał potem swoim członkiem się turlał po wewnętrznych stronach stóp. Potem pocałunkami doszedł poprzez łydki, kolana , do wewnętrznych udBy zatrzymać się na mojej cipce mojej dostarczycielce rozkoszy. Pieścił ją, ssał wargi sromowe i guziczek łechtaczki. Już wtedy miałam pierwszy orgazm w czasie kiedy moimi piersiami zajęty był Marcin. Uklękłam i wtedy Paweł delikatnie wsunął mi się od tyłu a Marcin podał kutaska do buzi. Ssałam go z dużą przyjemnością podczas kiedy Paweł miarowo wsuwał i wysuwał ze mnie swojego zaganiacza. Chwilkę to trwało jak doszło do zamiany. Teraz Paweł położył się na plecach i poprosił żebym na nim siadła. Wiedziałam co będzie dalej. Widziałam to kiedyś na jakimś pornosie. Nadziałam się na niego a Marcin wyjął mój koreczek z tyłka i posmarował tylną dziurkę żelem KY i pomalutku się tam wcisnął. To było naprawdę spore wypełnienie. Dwa kutasy naraz obok siebie po sąsiedzku przez cienką ściankę rozpoczęły rytmiczne suwy naprzemienne we mnie. Podejrzewałam że to może być coś wyjątkowego ale nie myślałam że aż tak. Ich kutasy niczym tłoki pracowały wytrwale aż to nadeszło. Zaczęło się od małych wibracji poprzez większe drgania aż do spełnienia jakiego jeszcze nie miałam. Wyciszałam się już kiedy poczułam jak chłopcy spuszczają się we mnie co jeszcze przedłużyło moją rozkosz. Trwaliśmy tak jeszcze chwilę nim się rozdzieliliśmy. Leżałam zaspokojona między dwoma młodymi przystojnymi chłopakami szczęśliwa. Delikatnie całowana przyjmowałam dalej te hołdy wdzięczności od moich kochanków. Obejmowałam ich zadowolona z seksu rozmawiając o doznanych przeżyciach i zastanawialiśmy się kiedy zrobimy takie spotkanie we czwórkę z Magdą. Wspominaliśmy urlop nad jeziorem i to w jaki sposób doszło do ich inicjacji seksualnej. Spojrzałam na ich kutaski i jak się spodziewałam znowu byli w gotowości. To co chłopaki dogrywka? Jeśli jeszcze masz siłę mamo to z przyjemnością. Tym razem Marcin się położył a ja siadając na nim tyłem pozwoliłam na wejście z przodu Pawłowi. Znowu było inaczej i znowu świetnie. Zabawa trwała jeszcze dłużej i była nie mniej ekscytująca.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tiba 40
  • Nauka

    Jestem Karol, lat 37, pracuje na uczelni, żonaty.  Nigdy nie myślałem ,że robię coś nie tak  Chce to robić. Opowiem o nas, ale nie o żonie.  Spotkaliśmy się z Monika po umówieniu w moim domu. Moja zona była w pracy, a córki w szkole. Monia jest starsza ode mnie o 11lat. Zadzwonił dzwonek otworzyłem drzwi. Witaj – powiedziałem. Odpowiedziała – cześć. – Świetnie Wyglądasz Karolu.  -Ty też Moniko. Dodając mały pocałunek w policzek na powitanie.  Monika jest wysoka, z dużym biustem i trochę otyła. Weszła ubrana w długą sukienkę, zapinaną na guziki typu szmizjerka. Jesteś sam? -zapytała. Tak. Ale za 2 godziny wraca Ewa z pracy. Usiedliśmy na kanapię i zaczęliśmy rozmawiać , w sumie o niczym.  W pewnym momencie popatrzyła mi głęboko w oczy, mówiąc: -Dasz mi klapsa tak jak ostatnio? Albo mocniej! – Tak! Dam ci Moniko Klapsa. – Wstań! Ściągnij sukienkę! Ściągnij wszystko! Stań przy ścianie, ręce za głowę. Przyniosłem kabel USB. I rozpoczęła się zabawa jak kiedyś. – Dziś będę lał mocno i zostaną ślady, dostaniesz 20 batów. – Dobrze- odpowiedziała. Uderzyłem raz, drugi części. Poszedłem do niej pytając jak się podoba. Po twarzy widziałem, że ją bolało. Pogłaskałem Ją po pupie nie omijając cipki. I znowu, cztery, pięć, sześć, …. do piętnastu. – jak boli! – odpowiedziała. Wtedy dałem kolejne uderzenie, mocniejsze, krzyknęła. – nie dam rady, zwiąż mnie.  Płakała. Szybko związałem kablem i taśma, co miałem pod ręką. Usta też zakleiłem. Tym razem waliłem mocniej, wyła z bulu, próbując uciekać od razów. W końcu przestałem po kolejnych 10 razach. Rozwiązałem.  Płakała. Poszła do łazienki. PO kilku minutach poszedłem do niej, siedziała na wannie, chwytając za jej wargi sromowe, ciągnąc je do góry, postawiłem na baczność. – Nie rycz już, wstań i pocałuj. Jesteś wspaniałym samcem bracie. Potrafisz ukarać siostrzyczkę. – Powiedziała. Tak, jesteśmy rodzeństwem. Nasz pocałunek trwał długo, namiętnie. Pieszcząc się nawzajem. Nachyliła się, wystawiając nogę na wannę, zobaczyłem wspaniały widok jej wypiętej, zarośniętej cipki. Ściągnąłem spodnie i powoli wsadziłem mojego kutaska w jej muszelkę od tyłu. Kochaliśmy się długo i namiętnie, aż spermom wypełniłem jej cipkę. Ubraliśmy się, zrobiłem coś do picia.   Powiedziałem, że mamy z Ewą dla niej niespodziankę. Ale damy jak przyjdzie Ewa.  Na tym koniec.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    inka111
  • Moja tesciowa Wiola

    Ostatnimi czasy często pomieszkujemy u teściów(teść pracuje w Szwecji na budowie). Zdążyłem się przyzwyczaić do wieczornych spacerów mojej nie młodej(49 lat) teściowej w samym ręczniku po domu(ja byłem gościem) pewnego razu siedziałem z narzeczoną i teściową w salonie i oglądaliśmy filmy. Nagle moja kobieta powiedziała że idzie spać, myślałem że to znak do działania więc poszedłem za nią w pokoju . “oznajmiła mi że idzie spać i życzy mi dobrych snów w. postanowiłem iść na dół dopić się resztką wódki i iść spać. Schodząc na dół zobaczyłem przez szparę w uchylonych drzwiach teściową. Miała gęsto zarośniętą cipkę i podcierała się papierem. OD razu wyobraziłem sobie jej cipę na mojej twarzy ale musiałem iść na dół. Siedząc i oglądając „Desperados” wpadłem na pomysł że doleje teściowej do piwa wódki tak dla żartu. w ciągu godziny wypiła 3 piwa i w tym ze dwie setki wódki. Zobaczyłem że traci nad sobą panowanie. Poszła do kibla się wysikać ale odbijała się od ścian i udawała że wszystko jest w porządku, pomyślałem sobie żeby ją podglądać poszedłem po cichu do łazienki i przez dziurkę od klucza zobaczyłem jak masuję sobie łechtaczkę która jest całą zarośnięta w czarnych włosach a w miejscu cipki skleja się białawym śluzem. Poszedłem do salonu i zacząłem oglądać film. Wróciła rozpalona ale nie chciała dać nic po sobie poznać. Skaczemy po kanałach i nagle trafiło się tv 4 i film erotyczny. Wiola zamiast przełączyć zaczęła mnie pytać czy jestem wierny swojej żonie(jej córce) powiedziałem że oczywiście i inne mnie nie interesują, 

    -Tak to dlaczego podglądałeś mnie w łazience ? zapytała

    -Patrzyłem co Pani robiła ale widziałem że to prywatne sprawy więc poszedłem

    -Myślisz że to tak fajnie mieś męża 3 razy w roku i to jeszcze takiego chujowego w łóżku że 2 minuty wytrzyma i leje spermę?.

    -No myślę że raczej nie ale patrząc na Panią sam bym się spuścił w mgnieniu oka.

    -Chłopcze ty chcesz się żenić z moją córką A fantazjujesz o mojej piździe ?

    -Przepraszam ale tak.

    -Jak słowem powiesz Klaudii(moja narzeczona) to ja do niczego się nie przyznam i powiem że mnie podglądałeś jak zboczeniec jakiś.

    -Pani Wiolu no co Pani. Z nikim nie będę rozmawiał…

    -No to chodź dokończymy ten film i później porozmawiamy o przyszłości

    -ok.- od prałem patrząc cały czas na jej włosy wystające spod szlafroka

    Film był jak zwykle nudny i nic nie pokazywał

    -przydała by się ta tabletka viagry od kumpla-pomyślałem i poszedłem do pokoju

    Narzeczona spała słodko wtulona w poduszki, zacząłem gwizdać żeby sprawdzić jej sen, spała jak kamień.

    Łyknąłem „niebieską” i poszedłem pod prysznic. Ogoliłem jaja i wygoliłem rowek żeby czuć się dobrze.

    Gdy się już wytarłem i ubrałem w same bokserki zszedłem na dół, minęła prawie godzina odkąd łyknąłem.

    Zobaczyłem że mój Kutas nie mieści się w majtkach ale mimo to szedłem na dół(było ciemno)

    Wiola siedziała w samych majtkach a szlafrok zsunął się na ziemię, spała.

    Widocznie była już zmęczona, stanąłem w kuchni tak żeby ją widzieć i zacząłem walić konia.

    Viagra działa cuda stałem z pół godziny i myślałem o tym jak chciał bym ją wydymać.     

    Ale spust nie nadchodził wtedy usłyszałem że chrapie więc podszedłem bliżej i patrzyłem się na jej cycki

    I majtki spod których wystawały kępy włosów. Poczułem że idzie strzał i spuściłem się jej na włosy z tyłu głowy. Po wszystkim poszedłem spać, jeszcze wtedy nie wiedziałem że to dopiero początek a Klaudia nie zostanie moją żoną.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marek Mlody
  • Trzy pokolenia moich kochanek.

    Jestem Seba, mam 35 lat podobno przystojny, 185 cm. Wzrostu, blond. Ukończyłem SGH i pracuję w korpo. Mam 3 pokojowe mieszkanie na Kabatach i jestem singlem. Opowiem wam jak doszło do tak  ciekawego zaliczenia. Był koniec maja i z kolegą Markiem poszliśmy do klubu się zabawić a głównie po to żeby wyrwać jakąś laskę do łóżka. Było tego towaru pełno i co chwile bawiłem się z inną. Jedna szczególnie mi się spodobała. Na moje doświadczone oko miała 25 lat 170 cm. Wzrostu, ładny uśmiech, piękne zęby i super figurę. Nie była to powalająca piękność ale miała to coś. Zuza, tak miała na imię, to błyskotliwa, wygadana kobitka i jak się okazało specjalistka od prawa pracy. Chemia zadziałała od razu i po zabawie zadeklarowałem się by ją odprowadzić do domu. Marek też poznał jakąś laskę i poszedł ze swoją zdobyczą . Przed domem, przy pożegnaniu zaprosiła mnie na drinka. Wiadomo po co. Zgodnie z obietnicą drink oczywiście był ale najpierw zrobiliśmy szybki numerek w przedpokoju na stojąco by poprawić już na spokojnie, po prysznicu w łóżku. Laska naprawdę była świetna. Najpierw super lodzik, potem dymanko w zmieniających się co chwile pozycjach. Mam wrażenie że doszła nie raz a i ja skończyłem w niej  kiedy się upewniłem że mogę. Leżąc i odpoczywając rozmawialiśmy. Dowiedziałem się, że ma 34 lata i 16 letnią córkę w co trudno mi było uwierzyć. Laska naprawdę wyglądała młodo. Zachciało jej się pić i zapytała czy też chcę. Poprosiłem o szklankę wody. Wstała i nago poszła do kuchni po napoje. Kiedy patrzyłem jak szła miałem okazje zobaczyć jak fantastyczne ciało posiada. Świetne, szczupłe nogi i zgrabne pośladki. Kiedy wracała, widziałem jej idealnie wygolona cipkę i super cycki. Jeszcze chwile gadaliśmy i poszliśmy spać bo zrobiła się 3 w nocy. Wstaliśmy o 9 rano i po prysznicu spotkaliśmy się w kuchni. Miałem na sobie szorty a ona tylko króciutki topik i była…..bez majtek  a przy  tym absolutnie naturalna i pełna wdzięku. Po śniadaniu jeszcze raz wylądowaliśmy w łóżku na miłosną dogrywkę i znowu było fantastycznie. Była 11 kiedy wymieniliśmy się telefonami i wróciłem do domu. Mieszkamy przystanek metra od siebie więc można powiedzieć blisko. Spałem do wieczora a później  zadzwoniłem do Zuzy zapytać jak się ma. Jeszcze raz podziękowałem za wszystko i obiecałem się odezwać w przyszłym tygodniu. Była środa kiedy po pracy pojechałem do Tesco zrobić zakupy do domu. W trakcie zakupów wpadłem na moją nową kochankę. Była w towarzystwie mamy i córki. Przyznaję, jej mama to ma chyba pakt z diabłem bo wyglądała bardziej na starszą siostrę niż na matkę. Pani Marta, miała  jasne włosy upięte w koński ogon niebieską bluzeczkę i krótką, dżinsowa spódniczkę. Na nogach sandałki. Wyglądała fantastycznie. Chyba zauważyła że jej się przyglądam i kiedy powiedziałem komplement, podziękowała wyraźnie zadowolona. Córka Zuzy, Marysia to śliczna dziewczyna o uroczym uśmiechu i dołeczkach na policzkach. Wysoka już prawie jak jej matka, ten sam kolor długich włosów upiętych w koczek. Na swym szczuplutkim ciele nosiła dopasowana sukienkę do kostek. Miałem wrażenie że pod spodem nie ma niczego. Piersi falowały swobodnie a sukienka wchodząc w rowek między pośladkami nie pozostawiała wątpliwości że nie ubrała majtek. Wszystkie były tak różne od siebie ale miały jedną wspólna cechę. To niesamowity seksapil. Trudno nawet zdecydować która większy. Jedną już znałem i wiedziałem że jest niesamowita. Kiedy zrobiliśmy zakupy poszliśmy na kawę by spokojnie porozmawiać. Atmosfera była przyjazna, dobrze się rozmawiało i od razu umówiłem się na randkę z Zuza na sobotę. W piątek, po pracy, pomyślałem że jest jeszcze parę drobiazgów do kupienia i pojechałem autem do Tesco. W trakcie zakupów zobaczyłem kontem oka że ktoś się przewraca z głośnym okrzykiem bólu. Spojrzałem i zobaczyłem że to matka Zuzy, pani Marta. Pomogłem jej wstać i poprowadziłem do ławeczki . Co się stało, spytałem. Ktoś rozlał olej i nie zauważyłam. Poślizgnęłam się, straciłam równowagę i upadłam. Nic mi nie jest ale siniak na łokciu będzie jakiś czas. Powiedziałem że ją odwiozę do domu bo widziałem że trochę kuleje. Mieszkała na ulicy Przy Bażantarni a wiec bliziutko. Pomogłem zanieść zakupy do domu a tam je rozpakować. Zrobiła  herbatę i podała na talerzyku ciasteczka, Delicje. Zaproponowałem że posmaruję jej bolące kolano i lekko opuchnięty łokieć bo trochę narzekała że boli. Podłożyłem jej poduszki pod plecy i nieznacznie podwijając spódniczkę, rozprowadziłem krem przeciw bólowy po kolanie. Zauważyłem że ma ładne szczupłe i już opalone nogi. Smarując widziałem że to sprawia jej przyjemność i ją relaksuje. Swobodnie oparła się na poduszkach i zamknęła oczy. Moja ręka zawędrowała wyżej i głaskała delikatność uda. Czułem ich gładkość i gorąc w kroczu. Wsadziłem palec za materiał majteczek i wyczułem wilgoć. Śmiało włożyłem tam dłoń i palcem wodziłem po pokrytym włoskami wzgórku łonowym. Oczy dalej miała zamknięte ale słyszałem jej głębsze oddechy . Ukląkłem przed nią i zdjąłem jej majtki. Zobaczyłem piękne gładkie uda uwieńczone trójkątem jasnych włosów łonowych. Pocałowałem ją w kolano które ucierpiało, potem wyżej po udach, raz jedno i drugie by dochodząc do jej kobiecości językiem wślizgnąć się do środka. Czułem mocny piżmowy zapach kobiecego łona i jakiegoś kosmetyku. Smakowała wspaniałe i kiedy dotarłem do łechtaczki poczułem jej dłonie na swojej głowie. Najpierw mnie głaskała a po chwili przyciskając do swego krocza. Nie chciałem by tak doszła bo sam miałem na nią ochotę. Wyrwałem się i rozpinając spodnie zrzuciłem je razem z szortami. Ułożyłem ją na plecach i wpakowałem się do jej kobiecości swoim kutasem. Była fantastycznie gotowa i zaskakująco ciasna. Szybko odnaleźliśmy wspólny rytm i nasze ruchy bardzo przyspieszyły.

    – Dochodzę, powiedziałem cicho.

    – Możesz we mnie, powiedziała.

    Czułem że ona też jest blisko. Splotła nogi na moich biodrach i poczułem wewnętrzne drgania jej cipki przy głośnym akompaniamencie głębokich oddechów.

    -Mamy to, powiedziałem.

    Pierwszy raz ją całując. Kiedy się wysunąłem wzięła chusteczkę i się podtarła a mnie podała drugą bym zrobił to samo.

    -Było super, od razu wszystko przestało mnie boleć. Powiedziała, uśmiechając się. Wstała i poszła do łazienki się ochlapać. Pomyślałem że mogłoby być ciekawie jej towarzyszyć toteż podążyłem za nią. Naga weszła pod prysznic i jak zobaczyła że jestem blisko wyciągnęła rękę wciągając mnie pod strumień wody. Zaczęliśmy się wzajemnie namydlać ,myć i pieścić przy okazji. Teraz z bliska widziałem jak ciągle fantastyczne ciało ma Marta. Swoją zgrabną sylwetkę zawdzięcza odpowiedniej diecie i siłowni.  Nie chodziła nago jak jej córka ale moim zdaniem nie miała powodów do kompleksów. Wstępne pieszczoty doprowadziły nas znowu do sypialni gdzie się całowaliśmy i moja ręka znowu zaczęła błądzić po jej ciele. Dotknąłem piersi i chociaż miała na sobie szlafrok czułem ich jędrność. Nieźle, pomyślałem jak na 53 latkę. Twarde w dotyku i mimo że lekko opadające  to jednolicie opalone jak całe ciało. Pieszcząc, zdjąłem z niej  szlafrok i po chwili  znowu byłem w niej i czułem jak dopasowuje się do moich ruchów. Po wszystkim, spytałem czy zamierza się zwierzyć z naszego romansu przed córką. Nie, powiedziała ale gdybyś chciał się przytulić do starszej pani to zapraszam i  uśmiechnęła się zalotnie.  OK, ubrałem się i poszedłem do domu. Nazajutrz o 18 umówiony byłem z Zuzą. Poszliśmy do kina. Po kinie ,zaprosiła mnie do siebie gdzie obiecywała smaczną kolację oraz to że córka miała nocować u koleżanki a to zapewniało  więcej swobody. Jest tylko nasz pies Yellow, rasy Lablador. Kiedy przyszliśmy  pies przywitał się z nami merdając ogonem i poszedł zaraz do pokoju  Marysi, zachęcany do tego przez Zuzę. Po kolacji pogadaliśmy jeszcze chwilkę i udaliśmy się do sypialni. Mimowolnie nie dało się nie porównywać jako kochanki matki z córka. Obie miały swoje zalety. Córka czyli Zuza była bardzo spontaniczna i miała kapitalnie ciasna cipkę w której czułem się jak w niebie. Poza tym robiła świetnego loda. Chciałem namówić ja na seks analny ale się nie zgodziła. Może kiedyś, powiedziała. Ustawiłem ją tyłem do siebie na kolanach i ruchając od tylu zaspokoiłem i ją i siebie spuszczając się do środka. Leżeliśmy później jakiś czas i wstałem żeby skorzystać z ubikacji. Przechodząc koło pokoju Marysi zdawało mi się że słyszałem jakieś dźwięki. Wiedziałem że jest pies i przez lekko niedomknięte drzwi zobaczyłem że wróciła Marysia . Uchyliłem drzwi i zamarłem zaskoczony. Marysia klęczała, nago z głowa przy podłodze a Yellow obrócony do niej tyłem jak przyklejony do jej pupy cierpliwie czekał aż kutas mu się skurczy i będzie mógł go wyjąć z cipki dziewczyny. Dziwiło mnie że się odważyła na taka formę seksu bo przecież chyba miała świadomość że byliśmy tuż obok. Zobaczyłem swoją komórkę na stoliku i szybko uruchomiłem nagrywanie by utrwalić tą ciekawą sytuacje. Dziewczyna jakby wyczuła moją obecność bo spojrzała, zobaczyła mnie i spłonęła rumieńcem. Wiedziała że mam ją w garści i będę chciał to wykorzystać. Skończyłem nagrywanie i poszedłem do łazienki. Kiedy wróciłem Zuza już zdążyła usnąć. Wróciłem do pokoju Marysi a oni dalej pozostawali w klinczu, jej pupa z tyłkiem psa. Zobaczyła mnie, podszedłem  do niej ukląkłem i zdjąłem szorty podstawiając jej kutasa do ssania. Przyjęła go bez oporów a ja ujmując jej głowę wsuwałem swojego członka i traktując jej usta instrumentalnie zaspokajałem się w ten sposób. Sytuacja była tak podniecająca że szybko doszedłem.

    Połknęła moje nasienie bez zastanowienia, wycierając usta wierzchem dłoni. Wpadnij do mnie w poniedziałek o 18. Pogadamy co dalej między nami, powiedziałem. Nazajutrz, jedliśmy już śniadanie kiedy pojawiła się  Marysia. Miała na sobie biały podkoszulek do połowy ud z napisem Columbia. Przywitała się pogodnie, mamie dała buziaka a do mnie przesłała uśmiech mówiąc hej. Starała  się zachowywać naturalnie ale ja wiedziałem że to gra. Jadła i jak to ona cały czas coś trajkotała. Przyszedł Yellow i wszedł pod stół wsadzając łeb centralnie miedzy nogi dziewczyny. Odepchnęła go zawstydzona i lekko zrugała za zachowanie. Spoglądając na mnie lekko się zaczerwieniła. Oczami wyobraźni widziałem jak to młodziutkie śliczne dziewczątko robi to ze swym pupilem. Matka jej, czyli Zuza spoglądała  to na swoją córkę to na mnie starając się coś z jej zachowania wyczytać. Ja udawałem że niczego nie zauważyłem i zadowolony po wspaniale spędzonej nocy zajadałem jajecznicę. Ponieważ była to niedziela i ładna pogoda pojechaliśmy do Powsina na grilla.

    Po drodze zabraliśmy jeszcze Martę. Wyposażeni w akcesoria do grillowania ,wśród innych Warszawiaków na łące w Powsinie, spędziliśmy miłe popołudnie. Było bardzo wesoło. Przy piwku, wszyscy oficjalnie przeszliśmy na “ty”. Marysia oczywiście bezalkoholowym. Patrzyłem na wszystkie trzy moje kochanki i pomyślałem że jestem niesamowitym szczęściarzem. Każda inna i na swój sposób fantastyczna. Nie byłem w stanie powiedzieć z którą było mi najlepiej. Marysia co prawda jeszcze się ze mną nie kochała ale już jutro a wszystko na to wskazuje, tak się stanie. Najbardziej podniecającym było to że o sobie nie wiedziały ale miały jeden wspólny mianownik, seks który chętnie i umiejętnie uprawiały. Przyszedł poniedziałek i nie mogłem doczekać się końca pracy i godziny 18. W domu zrobiłem jeszcze porządki zmieniłem pościel i przygotowałem prezerwatywy.

    Punktualnie o 18, dzwonek u drzwi poinformował mnie o przybyciu oczekiwanego, młodego gościa. Wyglądała zjawiskowo. Czarny topik z czerwonymi lamówkami, króciutką szeroką spódniczkę w szkocką kratę, długie czarne getry za kolanko i czerwone lekkie lakierki. Włosy uczesała w skromny koczek. Lekki makijaż i paznokcie polakierowane na jasno niebieski kolor. Kiedy weszła przywitałem się z nią całując w policzek. Zanim wejdziesz, rozbierz się. Możesz zostawić sobie getry, zadysponowałem. Zarumieniła się natychmiast ale nie protestowała. Kiedy była już nago wziąłem ją za rękę i poprowadziłem do salonu. Stała pośrodku doskonała w swojej dziewczęcej niewinności. Szczuplutka, w idealnych proporcjach. Piersiątka już ukształtowane, dość duże, płaski brzuszek i idealnie wygolone łono. Zdjąłem podkoszulek i szorty. Z odstającym kutasem zbliżyłem się do dziewczyny. Może nie mam kutasa zbyt dużego ale 17 cm daje poczucie pewności i wzbudza w kobietach podziw. Tak też było i teraz. Przywitajcie się poprosiłem. Uklękła, odciągnęła z niego napletek i pocałowała purpurowa główkę. Witaj piękny i uśmiechając się do mnie przyjęła go w ustach. Rozczuliło mnie to i uświadomiłem sobie że Marysia wcale nie jest taka nieśmiała jak myślałem. Lodzika robiła naprawdę z wprawą ale zwyczajnie chciałem jej włożyć. Ująłem za ramiona i powiedziałem żeby wstała. Była niższa o głowę i żeby ją pocałować musiałem się sporo pochylić. To też umiała i pocałunki z nią smakowały wspaniale. Wziąłem za rękę i zaprowadziłem do sypialni. Popchnąłem na łóżko gdzie nie było niczego prócz poduszek. Położyłem się na niej i zacząłem całować. Najpierw były pieszczone piersi potem płaski brzuszek i kiedy dotarłem do jej myszki nie mogłem ukryć zachwytu. Śliczna gładziutka  bułeczka z pionową kreską i subtelnie wystającymi wargami sromowymi. Pieściłem tą śliczną cipulkę i kosztowałem jej smak i wąchałem delikatny zapach. Bardzo już chciałem w nią wejść i przerywając pieszczoty podałem jej prezerwatywę prosząc by mi założyła. Rozerwała opakowanie i chciała to zrobić rękoma ale ja chciałem żeby zrobiła to ustami. Nie potrafię, powiedziała. Nauczę cię, odparłem. Wsadziła sama końcówkę do buzi i otwierając usta naciągała gumkę na mojego członka. Była bardzo zdolna bo mimo braku wprawy zrobiła to idealnie. Brawo, pochwaliłem dziewczynę. Do końca rozwinąłem gumkę na członku i sadowiąc się między jej udami wprowadziłem kutasa do jej norki. Westchnęła głęboko i uniosła kolana. Posuwałem ją powolnymi ruchami delektując się chwilą i przyjemnością. Kiedy się wysunąłem nie musiałem mówić żeby uklękła, już klęczała prezentując najładniejszą dupcię jaką kiedykolwiek widziałem. Z przyjemnością znowu się do niej wsunąłem. Wspaniale współpracowała, wychodząc na spotkanie moim pchnięcią. Trwało to chwile i kiedy poczułem że dochodzę przyspieszyłem na co i ona zaczęła reagować by też dojść. Wyzwolenie nadeszło równocześnie. Zatrzymałem się i przez lateks kondoma czułam jej skurcze orgazmu. Dawno nie czułem takiej przyjemności z seksu jak wtedy. Położyłem się na plecach i chwilę milczeliśmy odpoczywając. Potem, całując ją i głaszcząc spytałem od kiedy jest aktywna seksualnie. Odparła że w wieku 14 lat rozprawiczył ją ratownik na kolonii letniej na Mazurach. Od tego czasu zdarzyło się jeszcze raz z chłopakiem z którym chodziła i  jednym starszym kolesiem którego kiedyś poznała na lekcjach tańca. Z nim zrobiłam to kilka razy. No i jest jeszcze  Yellow z którym robię to przynajmniej raz na tydzień.

    -Chciałam to zrobić z tobą, powiedziała,

    -podobasz mi sie i ładnie pachniesz. Akcja z Yellow tylko mi w tym pomogła bo mógłbyś mieć problem ze względu na mamę. Ale jak dałeś kutasa do ssania już wiedziałam że mogę liczyć na więcej.

    -Jak to się stało że dopuściłaś Yellow do siebie.

    -Kiedyś podejrzałam babcię jak pozwala mu lizać swoją cipkę a jak się zorientowałam że nie miała wtedy majtek pomyślałam że sama spróbuję. Spodobało mi się na tyle że odważyłam na więcej. Śmiertelnie wystraszyłam się kiedy pierwszy raz się zakleszczył we mnie. Wpadłam w panikę i dobrze że chwilę odczekałam bo gdyby się to wydało byłaby niezła siara. Wtedy , was słyszałam jak dokazujecie w sypialni i tak się napaliłam że musiałam poczuć kutasa w sobie. Dalej widziałeś.

    -Czy ktoś jeszcze wie o piesku.

    -Babcia, pogadaliśmy sobie kiedyś od serca o seksie i tak jakoś wyszło. Babcia myślała że ciągle jestem dziewicą i jakoś łagodnie chciała mi o seksie opowiedzieć. Powiedziałam jej wszystko to co teraz tobie. Była w szoku ale nie oceniała mnie jedynie radziła uważać przed HIV i ciąża. Ty od razu wiedziałeś jak się zachować i jeszcze bardziej to doceniam. Jak wyjeżdżaliśmy nad morze to pies został u babci i wtedy też to zrobiła. Na tyle jej się spodobało że czasami jak wychodzę na spacer to wpadam do babci i robi to z Yellow nawet przy mnie. Kiedyś , wyruchał nas obie, jedną po drugiej. Mama o niczym nie wie. Chyba że czasami sama coś z nim kombinuje ale nie zauważyłam żeby się do niej przystawiał tak jak do mnie. W domu nie chodzę w majtkach, głównie po to żeby mu było łatwiej mnie polizać, bo to takie przyjemne i lubię to. Mama rzadko się z kimś umawia dlatego ucieszyłam się że się poznaliście a dzięki temu, sama coś z tego mam, mówiąc to uśmiechnęła się szelmowsko.

    -Wszystkie trzy jesteście kapitalne.

    -Jak to wszystkie? Zdziwiła się Marysia.

    -Z twoja babcia też spałem i powiem ci że jest niesamowita. To w dalszym ciągu bardzo atrakcyjna kobieta i jest świetna w te klocki.

    -Wiesz, to ty jesteś niesamowity i bardzo rozpustny. Trzy pokolenia wypróbowałeś bez cienia przyzwoitości. Ale i tak mi się podobało z tobą, powiedziała.

    -To może dogrywka?

    Uśmiechnąłem się wkładając  prezerwatywę do jej ust. Nałożyła ją jak profesjonalistka i znowu było fantastycznie. Potem się wykąpała i wróciła do domu. Od tego dnia co jakiś czas spotykam się raz z jedną to z drugą a to z trzecią. Nie wiem jak długo jeszcze dam tak radę ale  póki co jest dobrze. Ukrytą kamerą nagrałem nasze spotkanie z młodą. Potem delektowałem się widokiem tej ślicznej młodziutkiej dziewczyny która tak chętnie uprawiała ze mną seks.           

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tiba 40
  • Cos innego

    Zauważył ją w supermarkecie, zgrabne nogi na wysokich szpilkach i rozkloszowana spódniczka przyciągnęły jego uwagę. Chyba za długo się przyglądał bo przyciągnął jej wzrok. Miała miłą buzię, długie ciemne włosy i kuszący biuścik pod obcisłą bluzeczką. O dziwo w jej oczach nie zobaczył nagany tylko iskierki uśmiechu. Kiedy ją mijał poczuł słodki zapach perfum. Zabrakło mu odwagi aby ją zagadnąć. Kiedy z zakupami minął kasę i kierował się do wyjścia odchodziła właśnie od stoiska z prasą. Wbił wzrok w podłogę i skierował się do wyjścia. Usłyszał stukot szpilek i jej głos:

    – Czemu nie poprosiłeś o mój numer? – nie wierzył że mówi do niego.

    – Ja, jakoś – zaczął dukać.

    – Tu ci zapisałam – podała mu karteczkę z wypisanym numerem – po 19:00 będę dziś wolna jakbyś chciał wyjść na jakąś kawę.

    – Jestem żonaty – rzucił starając się bronić resztkami woli przed tym co miało nadejść, ale nieznajoma uśmiechnęła się tylko. Obserwował ją jeszcze przez chwilę kiedy wsiadła do ciemnego samochodu i odjechała. Nawet nie wiem jak ma na imię pomyślał patrząc na karteczkę z numerem.

                    Przed 19:00 napisał esemesa z pytaniem gdzie ma po nią podjechać. Po chwili dostał adres. Punkt 19:00 był na miejscu i dzwonił do drzwi. Otworzyła mu ubrana w białe szpilki i białą znów rozkloszowaną sukienkę odsłaniającą głęboki dekolt. Włosy spięła w kucyk. Na nogach błyszczały pończochy z jakimś brokatem. Całości dopełnił dyskretny makijaż. Stał i nie wiedział co powiedzieć.

    – Podobam ci się spytała patrząc mu w oczy.

    – Tak, potwierdził, bardzo.

    – Nie jestem zwykłą kobietą, odrzekła, jesteś gotowy aby spróbować czegoś innego?

    Nie rozumiał o czym mówi ale chłonął ją oczami i był gotów na wszystko aby tylko móc jej dotknąć, poczuć jej ciało pod palcami, więc jeszcze raz potwierdził.

    – To może kawy napijemy się u mnie to mówiąc odwróciła się i poszła w głąb mieszkania.

    Szedł za nią patrząc na jej smukłe nogi, zahipnotyzowany ruchami tyłeczka. Weszli do przestronnego salonu.

    – Usiądź proszę, czego się napijesz?- zaparzyć kawy, czy może coś mocniejszego.

    – Proszę o wodę.

    Podeszła do lodówki i wyjęła zieloną butelkę. Z jakiejś szafki dobyła szklaneczkę i zaczęła przelewać napój.

    – czemu stoisz spytała śmiejąc się?

    Nie mógł się na nią napatrzyć, jej miękkie zmysłowe ruchy hipnotyzowały go. Podszedł do niej wyjął jej z rąk szklankę i butelkę po czym odstawił ją na stolik. Patrząc jej w oczy zbliżył się do jej twarzy. Pachniała słodkimi perfumami Calvina Kleina. Jedną ręką objął jej plecy a drugą dłoń położył na karku.

    – Jesteś pewny wyszeptała?

    Był. Był pewny jak nigdy więc dotknął ustami jej warg. Były ciepłe i wilgotne. Przylgnęła do niego i poczuł na sobie jej miękkie piersi. Delikatnie bawił się jej wargami ssąc je i pieszcząc językiem. Oddawała pocałunek przyciskając go do siebie. Dłonią gładził jej włosy, drugą głaskał plecy i pośladki. Całowali się coraz namiętniej a jego dłoń powędrowała do jej biustu. Głaskał je i ugniatał przez materiał sukienki. Zaczął całować jej szyję schodząc coraz niżej. Rozpiął zamek z tyłu sukienki  zsunął ją z jej ramion. Odsłonił w ten sposób piękne piersi uwięzione w białym staniku. Całował jej ramiona i piersi. Wsuwał język pomiędzy nie. Jej dłonie błądziły po jego pośladkach. Kiedy sięgnął do zapięcia jej stanika ona zaczęła rozpinać mu spodnie. Po czym jej dłoń wylądowała na jego penisie. Delikatnie zaczęła nią poruszać patrząc mu w oczy. Udało mu się rozpiąć zapięcie biustonosza i szybko go zsunął. Aby go zdjąć puściła jego członka ale zaraz złapała go znowu.

    – Jest taki twardy wyszeptała całując go w płatek ucha.

    Dobrał się do jej piersi, ugniatał je i lizał. Były takie miękkie i jędrne z cudownie sterczącymi sutkami. Drażnił je opuszkami palców i ssał. Wyraźnie się to jej podobało.

    – Rozbierz się powiedziała odsuwając go lekko.

    Zaczął zrzucać ubranie patrząc na nią, na jej śliczne piersi, które teraz delikatnie ugniatała. Na jej zgrabne nogi częściowe zakryte przez zwisającą od pasa sukienkę. Kiedy skończył się rozbierać podeszła do niego i znowu złapała za penisa, po czym patrząc mu w oczy kucnęła i wsunęła go sobie w usta. Zaczęła go ssać suwając po nim wargami. Jedną dłonią suwała po jego wyprężonym kutasie a drugą pieściła mu jajeczka. Przy tym cały czas patrzyła mu w oczy. Widział również jak jej cycuszki podskakują w rytm ruchów głowy. Oplatała go miękkimi wargami suwając szybciej płytkimi ruchami by po chwili wsuwać go wolniej i głębiej. Do tego jej język cały czas pieścił główkę. Zanurzał się w niej i było mu cudownie. Po dłuższej chwili oderwała usta od członka i nie przestając pieścić go dłońmi spytała.

    – jesteś gotowy na nowe doznania?

    Potwierdził. Wtedy wstała i wsunęła dłonie pod dolną część sukienki i zsunęła białe majteczki. Kiedy opadły do kostek, kucnęła i pomogła sobie dłońmi przełożyć przez nie buty.

    – uklęknij!

    Klęknął przy niej. Zaczęła go całować po czym złapała jego dłoń i umieściła ją na penisie.

    – Rób sobie dobrze powiedziała.

    Nie zastanawiał się tylko zaczął się zaspokajać. Wtedy wstała i przez chwilę patrzyła na niego. Strasznie go to podnieciło. Półnaga, piękna kobieta patrząca na niego, klęczącego, nagiego walącego sobie konia. Podeszła bliżej i uniosła sukienkę. Myślał że ujrzy jej szparkę ale zobaczył penisa. Mniejszego niż jego ale jednak był to naprężony penis. Nie wiedział co ma zrobić, jak zareagować ale ona złapała go za głowę i wsunęła mu swojego kutasa prosto w usta.

    – Mówiłam ci że nie jestem zwyczajną kobietą.

    Trzymała go za włosy wsuwając i wysuwając swojego kutasa w jego usta. Klęczał przed nią suwając dłonią po swoim penisie i miał drugiego takiego w ustach. To było nienormalne, ale nigdy czegoś takiego nie przeżył. Zaczął pieścić główkę językiem starając się ssać, drugą dłonią zaczął suwać po tym kutasku. Spojrzał na nią i zobaczył aprobujący uśmiech. Trzymając go za włosy nadawała rytm. W pewnym momencie puściła go i zdjęła sukienkę. Została w samych pończochach na pasku i butach na wysokim obcasie. Starał się utrzymać narzucony przez nią wcześniej rytm. Jedną dłonią pieścił jej jajeczka i kutasa którego końcówkę ssał i lizał a drugą dłonią walił swojego peniska. Ona ugniatała swoje piersi drugą dłonią trzymając go za głowę i nadając tempo. W pewnym momencie poczuł że kutas w jego ustach sztywnieje jeszcze bardziej i poczuł lekko słony smak. Chciał się wycofać ale wyczuła to i nie pozwoliła mu na to. Jej kutas wytrysnął mu w ustach. Ona dalej nim poruszała więc on ssał a jej kutas tryskał i tryskał wypełniając mu usta spermą. Strasznie go to podnieciło i poczuł że on również dochodzi. Chyba to zobaczyła bo podsunęła mu bliżej swoją nóżkę.

    – Spuść się na nią powiedziała.

    Wytrysnął na jej łydkę i but. Ruszał dłonią dalej wyrzucając kolejne porcje spermy na jej pończoszki. W ustach miał wciąż jej wytrysk. Nie mógł się zmusić aby przełknąć spermę. To było niesamowicie podniecające, patrzył na jej zgrabną łydkę i spuszczał się na nią. Widział swoją spermę na jej pończoszce. Kiedy skończył podsunęła mu obspermioną nóżkę pod twarz.

    – Wyliż to

    Szybko zaczął jeździć językiem po jej kształtnej łydce zlizując swoją spermę. Miała trochę inny smak niż jej. Zlizał cały wytrysk z nogi wtedy podsunęła mu swój bucik.

    – Jeszcze tu

    Kiedy wylizał z buta resztki spermy miał wrażenie że ma jej pełne usta. Oba wytryski pomieszały się w nim. Wstał a ona przyssała się do jego ust. Całowali się przekazując sobie spermę z ust do ust i rozprowadzając ją językami. Bawili się nią gładząc swoje ciała. Czuł jej mięciutkie piersi na sobie i gładki tyłeczek pod dłońmi. Czuł też jej spermę i język w swoich ustach. Jego sflaczały kutas zaczął znowu się podnosić. Jednak ze śmiechem uwolniła się z jego objęć łykając resztę spermy i lubieżnie oblizując usta.

    – na dziś wystarczy, idę pod prysznic. Jak Ci się podobało to wpadnij jutro, pokażę ci jeszcze coś.

    – jak masz na imię?

    – powiem ci jutro…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Papa Goblin