Blog

  • Sobole Joan

    Sobole Joan

    #Futro #Fetysz

       Kocham sobole Joan. Złociste, długie, z pięknymi kołnierzami i ogromnymi, wywijanymi mankietami. Miękkie i puszyste. Gdy je widzę na niej, to od razu mój ptaszek stoi na baczność i czeka na ciepłą kobiecą dłoń, by się nim zajęła. Albo usta. Albo wilgotną myszkę. Albo ciasną pupkę. Albo…

       Joan to podstarzała gwiazda telewizji, której z dawnej wielkości zostało wielkie mniemanie o sobie i kilka pięknych futer, które zawsze nosi. Tylko w największe upały chowa je do szafy. Oczywiście najbardziej podobają się mi jej sobole, mają swoje lata, ale nadal nie tracą na swojej atrakcyjności. Jak Joan.

       Należy do kategorii “wyjących pięćdziesiątek”, a może i nawet dalej. Ale bardzo dba o siebie i wygląda o wiele młodziej niż ma w rzeczywistości lat. Mieszka w apartamencie na najwyższym piętrze w naszym bloku, a ja regularnie wpadam do niej z wizytą, by, przy obopólnej przyjemności, upuściła ze mnie nadmiar spermy.

       Jak to się zaczęło? Dość prosto. Nie zwracałem na nią zbytniej uwagi, choć jej futra zawsze mi się podobały. Bo te lubiłem od zawsze, już jako mały szkrab lubiłem dotykać norki mamy. A gdy dorosłem i odkryłem świat masturbacji, to zawsze wyobrażałem sobie jakąś śliczną babkę w długim futrze. Jak się z nią kocham i strzelam w niej, tuląc się do miękkiej puszystości.

       Z zasady bardziej preferowałem wielkie, ciężkie lisy lub szopy i młodsze właścicielki, ale… Zmiana nastąpiła, gdy pewnego dnia Joan musiała przejść przez wspólną klatkę i otarła się o mnie swoimi złotymi sobolami. Jak poczułem puszystość futra, to od razu dostałem potężnego wzwodu i musiałem natychmiast zrobić sobie dobrze. Pobiegłem do domu i wystarczyło tylko kilka ruchów bym doszedł, marząc o Joan i jej sobolach. Orgazm był ogromny i tak mocny jak nigdy. Gdy przeszedł, to ledwo stałem na nogach. Usiadłem więc na wannie i ruszyłem drugi raz. Od tamtej pory polowałem na sobole Joan. Musiałem dotknąć je jeszcze raz.

       Poszukałem w sieci i znalazłem zdjęcia Joan w futrach. Były białe lisy, czekoladowe norki, ale najczęściej paradowała w swoich cudownych złotych sobolach. Zapisałem zdjęcia w ukrytym katalogu i, gdy nikogo nie było w domu, to ostro się masturbowałem, patrząc na fotki sąsiadki z najwyższego piętra. Pożądałem ją coraz bardziej.

       Cały czas próbowałem “przypadkowo” spotkać aktorkę. I kilka tygodni później trafiło mi się. Na podziemnym parkingu wypakowywała z SUVa swoje zakupy. Oczywiście w sobolach. Podszedłem i zaproponowałem pomoc. Od razu się zgodziła.

       Razem udaliśmy się do prywatnej windy, prowadzącej tylko do jej apartamentu. W czasie drogi zagaiłem:

    – Ma pani naprawdę przepiękne futro.

    – To sobole. – odparła z dumą. – Bardzo drogie i przyjemne w dotyku.

    – Mogę pogłaskać? – zapytałem, czując że już mi stoi.

    – Oczywiście.

       Jedną ręką przytrzymałem zakupy, a drugą dotknąłem bajecznego futra. Pogłaskałem ją po ramieniu i dreszcz wstrząsnął moim ciałem. Sobole były jeszcze milsze w dotyku niż zapamiętałem. Poczułem jak z każdym ruchem mojej dłoni po futrze, penis coraz bardziej się usztywnia.

    – Wygląda pani w nim jak złota rybka spełniająca życzenia. Albo wróżka. – szepnąłem, podniecony.

       Ona najpierw tylko kiwnęła głową, uśmiechając się, a ja wtulałem palce w złotą puszystość. Ale po chwili spojrzała na mnie uważniej i lekko zmrużyła oczy.

    – Głaszcz sobole tak długo jak chcesz. – rzekła nienaturalnym głosem.

       Dojechaliśmy na miejsce. Z trudem przerwałem głaskanie i odstawiłem zakupy do kuchni, a Joan poszła na chwilę do łazienki. Gdy wróciła to stanęła przede mną.

    – Skoro mówisz, że jestem dobrą wróżką to spełnię twoje jedno życzenie. Dowolne. – uśmiechnęła się. – Tylko dobrze wybierz.

    – Każde?

    – Tak.

       Spojrzałem na nią. W jej oczach ujrzałem ogień, taki sam jaki trawił mnie. Byłem już pewny.

    – Chcę się z panią kochać jak pani ma na sobie tylko to futro.

    – Czy wybaczysz mi, że będę nosić jeszcze samonośne pończochy? – zapytała i, nie czekając na odpowiedź, złapała mnie za rękę i zaciągnęła do sypialni.

    – Patrz. – rzekła, rozpinając złote cudo. – Może i nie jestem gładka jak twoje rówieśnice, ale dbam o swoje ciało.

       Miała rację, pod sobolami nic nie miała. Schowane do tej pory piersi były uformowane w piękne kule, a ciemne sutki stały na baczność. Bez pytania zacząłem je ssać.

    – O tak…. Tak… Ssij je jak gdybyś nigdy nie miał kobiety… – szeptała, gdy bawiłem się jej biustem.

       Jednak po chwili brutalnie przerwała zabawę i odsunęła moją głowę. Położyła się na łóżku i szeroko rozłożyła nogi.

    – Wejdź we mnie. I zostań do końca. Tak dawno nikt we mnie nie tryskał…

       Rzuciłem się na nią jak oszalały i wniknąłem w nią na całą długość bez żadnych problemów. Była cholernie mokra. Jej muszelka przyjęła mnie bardzo gościnnie, a elastyczne ścianki pochwy otoczyły idealnie mojego penisa. Aż chciałem wyć z rozkoszy. Przytuliłem się do jej mięciutkiego futra i zacząłem pracować równym rytmem, a ona, wraz z kolejnymi pchnięciami, jęczała i sapała coraz głośniej

    – Ale ty jesteś wielki. – mówiąc to złapała mnie za głowę i przycisnęła do piersi. – Proszę, błagam, skończ we mnie. Nie wychodź…

       Byłem tak podniecony, że przestałem myśleć. Moje marzenie właśnie się ziściło. Pierwszy raz w życiu byłem z kobietą w futrze. I w niej. Wbijałem się w nią silnymi pchnięciami, mocno trzymając ją za okryte pięknymi sobolami ramiona, obsypując jej piersi gorącymi pocałunkami. Nie wytrzymałem nawet minuty. Nie zwalniając doszedłem, zalewając jej wnętrze gorącą spermą, którą przyjęła serią cichych jęków.

    – Nie przestawaj, rżnij mnie dalej. – zażądała, a ja jeszcze szybciej penetrowałem jej mokrą norkę. – Tul się do futra!

       Penis wcale mi nie opadł, wręcz przeciwnie. Czując to Joan nagle zmieniła pozycję i to teraz ona była na górze. Ujeżdżała mnie jak wytrawna dżokejka, pilnując by poły nie zasłaniały jej ponętnego biustu.

       Podskakiwała na mnie jak oszalała, gdy ja głaskałem sobole i trzymałem ją za twarde piersi. Znów poczułem, że dochodzę i z krzykiem eksplodowałem w niej. Czując w sobie mój wytrysk również doszła. Jej ciało zaczęło drżeć, tonąc w orgazmie.

    – Jak dawno tego nie czułam… – szepnęła i przytuliła się do mnie, pozwalając bym dalej głaskał niesamowite futro.

    – Uwielbiam w sobie czuć twardego kutasa. – rzekła, schodząc ze mnie. – Czas na małą przerwę. Ale tylko malutką.

       Poszliśmy do łazienki, gdzie zażyliśmy krótkiej, wspólnej kąpieli. Mogłem dokładnie poznać jej ciało, rzeczywiście była bardzo zadbana. Ale najbardziej spodobał mi się jej intymny trójkącik nad myszką, ufarbowany na taki sam odcień blondu co włosy aktorki.

       Potem Joan przygotowała dla mnie kanapki, znów ubrana tylko w pończochy i rozpięte, złote sobole. Ja byłem nagi i gdy zobaczyła, że znów mi stoi to klęknęła mi u stóp i zaczęła ssać ptaszka.

    – Ale masz ładny interes. – rzekła, głaszcząc kosztownym futrem okolice penisa, co wpłynęło na jeszcze większą twardość mego organu.

    – Pani Joan. – szepnąłem. – Proszę mnie ujechać. Chcę znów móc całować pani piersi…

    – I głaskać sobole, prawda? – zaśmiała się.

       Nie czekała na powtórkę prośby. Momentalnie wyprostowała się i usiadła mi na udach. Nakierowała sztywną pałę i sprawnie włożyła ją sobie w mokry otworek. A potem pogalopowała na mnie do bram raju.

       Nogami oparła się o podłogę i równymi skokami wyznaczała tempo naszego stosunku. Znów wtuliłem się w jej ciało, chciwie ssąc twarde sutki i dotykając bajecznego futra. Joan tymczasem rozkosznie sapała, robiąc wszystko bym jak najszybciej obdarzył ją kolejną porcją spermy. Była jak narkoman, a ja dawno oczekiwaną działką narkotyku.

       Byliśmy jak jedność, jedno ciało poruszające się w jednym tempie i okryte złotą puszystością. Było idealnie, z penisa promieniowała oszałamiająca przyjemność, a ja znów doszedłem.

       Czując w sobie fale mojego wytrysku, Joan przywitała je serią ciężkich stęknięć. Nagle wyprężyła się i odrzuciła głowę do tyłu. Oczy miała zamknięte, a całe jej ciało zaczęło dygotać. Jej orgazmy były takie piękne…

       Gdy przeszedł to spojrzała na mnie lekko.

    – Dla takich chwil warto żyć. Teraz zjedz kanapkę i chodźmy do łóżka. Chcę byś wszedł we mnie od tyłu…

       Nasza randka trwała całe popołudnie. Nie wiem ile razy w niej tryskałem, ale oboje byliśmy skrajnie wyczerpani. Teraz razem leżeliśmy w wielkim łóżku, przytuleni do siebie. Zebrałem się w sobie i zapytałem:

    – Widziałem pani zdjęcia w różnych futrach. Wciąż je pani posiada?

    – Nie mam ich już za dużo, ale te które mam są zdatne do użytku. – odparła. – Uwielbiam złoto i dlatego wszystkie, oprócz jednego są w tym kolorze. Oprócz tych soboli mam jeszcze dwa inne, prawie takie same. Jedno z kapturem i drugie krótkie. Więc jak będziesz chciał mnie brać od tyłu na stojąco to wiesz o co prosić… Mam też złote lisy oraz biszkoptowe norki. A te inne to rysie. Chciałbyś je na mnie zobaczyć?

       Oczywiście chciałem, a złote lisy spowodowały, że znów musiała mnie ujechać. Z radością to uczyniła…

       Wychodząc dostałem od niej klucz i specjalny kod do windy. Skorzystałem z niego już następnego dnia, znów prosząc Joan by ubrała dla mnie swoje cudowne złote sobole.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Martin Kigalison
  • Ciocia Asia na weselu

    Koleżanka zaprosiła mnie na wesele i chociaż nie znałem tam nikogo oprócz niej, zgodziłem się z nią jechać, bo była w ogólnym rozrachunku niezłą dupą. Oczywiście wiedziałem, że między nami nic nie będzie, takie rzeczy się wie od razu, dlatego dałem sobie spokój z jakimikolwiek podchodami w jej kierunku. Wpadła mi w oko natomiast pewna starsza kobieta – ode mnie starsza – i moja koleżanka wytłumaczyła mi, że to ciotka od strony pana młodego – czyli dla niej żadna rodzina. Siedziałem niedaleko niej, więc moje oczy mimo woli co jakiś czas obracały się w stronę kobiety. Wydawało mi się, że ciocia Asia też co jakiś czas zerka w moim kierunku – może po prostu zauważyła, że się na nią gapię. Była na tym całym weselu w towarzystwie swojego męża, grubego wieprza o czerwonej twarzy i małych oczkach. Ciocia Asia prezentowała się natomiast bardzo interesująco – z klasą, ale odrobiną pikanterii w ubiorze. Nie miała może figury modelki, ale bił od niej potężny pokład seksapilu. Włosy miała w kolorze platynowego blondu, które sięgały jej za ramiona i kręciły się regularnie niczym muzyczne nuty. Swoje niebieskie oczy podkreśliła ciepłymi brązami, a usta wymalowała szminką o kolorze ciemnej czerwieni, podchodzącej prawie pod bordo. Dekolt miała głęboki, a jej ogromne piersi ściśnięte przez biustonosz, wyglądały jakby miały zaraz wyskoczyć na powierzchnię. Tyłek natomiast posiadała duży i okrągły, taki co to by chciało się dać mu kilka klapsów, albo porządnie za niego złapać. Na początku głównie wymienialiśmy spojrzenia z ciotką Asią, nieznaczne uśmiechy. Z każdą następną kolejką moja głowa stawała się cięższa, ale przybywało odwagi. Moja koleżanka – Tania – wróciła właśnie z potańcówki z pewnym wysokim, przystojnym brunetem. Widać było, że jest podniecona faktem obcowania z nim. Usiadła obok mnie i kazała lać sobie wódki.

    – Ale to jest ciacho, zobacz na niego – rzuciła do mnie, łapiąc mnie za ramię.

    No i spojrzałem i nie wiem czy był ciacho czy nie, bo faceci mnie nie kręcili. Zerknąłem natomiast na obnażone, opalone uda Tani. Była w nich młodość i siła, czuło się lato, kiedy się na nie patrzyło.

    – Powiedz mi – zacząłem, chcąc zmienić temat. – Myślisz, że nie będzie problemu jak poproszę tą całą ciocię Asię do tańca?

    – A ty co kurna? Nekrofil?

    – A ile ona ma lat?

    – Cholera wie, ale na pewno więcej niż czterdzieści…

    Spojrzałem w stronę cioci Asi. Mówiła coś do swojego męża, ale ten wyglądał na zajętego zupełnie czymś innym, nie zwracał na nią uwagi. Potem złapała go za dłoń, a on odtrącił ją silnie. Kobieta odsunęła się i z kamienną miną odeszła od stołu. Kiedy szła w kierunku toalet, rzuciła mi ukradkowe, nerwowe spojrzenie. Chyba było jest wstyd za tę sytuację. Nie wiedziałem co o tym sądzić.

    – Coś czuję, że dziś zaliczę – wyrzuciła ze śmiechem Tania, patrząc w stronę bruneta. –  Także nie czekaj dziś na mnie.

    – Nie miałem nawet zamiaru.

    – Jasne, jasne. Ty za to uważaj z tym swoim milfem. Żeby nie było jaj potem.

    Nie wiedziałem o co jej chodzi, ale nie ciągnąłem dalej za język. Chwile jeszcze ze mną posiedziała i wyszła gdzieś z tym facetem. Ja też się podniosłem i udałem w stronę toalety. Szedłem przez środek parkietu, mijając wywijające dziko pary, kiedy po drodze wpadłem na Ciocię Asię. Widać było, że poprawiła przed chwilą makijaż, a także przejechała szminką usta. Uśmiechnęła się do mnie przelotnie i spuściła oczy. Chciała mnie wyminąć, ale odważyłem się odezwać:

    – Zechce Pani ze mną zatańczyć?

    Zaśmiała się serdecznie i westchnęła.

    – Tylko jeden taniec, co Pani na to?

    Zgodziła się na ten jeden taniec i już po chwili trzymałem ją za rękę, a drugą obejmowałem w pasie. Od razu poczułem zapach jej słodkich perfum, połączenia róży i truskawek. Przebieraliśmy nogami bardzo spokojnie, nie było szaleństwa w naszych ruchach. Czułem się trochę skrępowany, ale cieszyłem sie, że z nią tańczę. No i teraz z bliska mogłem sobie obejrzeć ją lepiej. Twarz miała łagodną, raczej ładną i trochę okrągłą. Nos lekko zadarty, a usta pełne i obfite. Oczy miała niebieskie jak płytkie morze. Spoglądałem na nią co chwilę i uśmiechałem się, a ona odpowiadała mi tym samym. Kawałek zmienił się na głośniejszy i szybszy i już gotów byłem ją wypuścić, jednak ona dalej za mną tańczyła. Zrobiło mi się miło i przyjemnie. Postanowiłem podziałać.

    – Ma Pani piękne oczy – powiedziałem dosyć głośno, żeby mnie usłyszała.

    – Dziękuję bardzo. Pan za to dobrze tańczy – odparła z grzeczności.

    – A moje oczy? Też mam ładne oczy? – zażartowałem.

    Też. I jest Pan bardzo przystojny.

    Zrobiłem się trochę czerwony na twarzy po tym komplemencie, który widocznie nie miał być zamierzony, bo ciocia Asia też się speszyła. Kiedy drugi kawałek dobiegł końca podziękowała mi za taniec. Odprowadziłem ją jeszcze do stolika jak jakiś dżentelmen. Jej mąż nawet na mnie nie spojrzał. Odszedłem na swoje miejsce i nalałem sobie wódki do kieliszka. Kiedy go podniosłem mój wzrok samoczynnie padł na ciocię Asię. Patrzyła na mnie, więc uniosłem w jej kierunku swój kieliszek. Ona też podniosła swój i tym sposobem napiliśmy się jakby razem. Siedziałem przez chwilę bijąc się z myślami i w końcu postanowiłem do niej iść i poprosić jeszcze raz do tańca. Mąż siedzący obok znowu na mnie nawet nie spojrzał. Ciocia Asia szepnęła mu coś do ucha, pewnie pytała czy może, ale on tylko machnął ręką, zajęty rozmową z jakimiś facetami. Podałem dłoń tej kobiecie i poszliśmy na parkiet.

    – Jestem Karol – przedstawiłem się jej.

    – A ja… – zaczęła.

    – Ciocia Asia – dokończyłem za nią.

    – Tylko Asia – poprawiła mnie.

    Także z Asią przetańczyłem pół nocy, a w międzyczasie wracaliśmy już do mojego stolika i tam pilismy razem wódkę. Rozmawialiśmy też, nie była może to najwybitniejsza gatka w moim życiu, ale kleiła się nam. Poza tym odnalazłem dużą przyjemność w patrzeniu na cycki i tyłek Asi, kiedy ją tak obracałem w tańcu czy siedzieliśmy przy stole. Nie oponowała, kiedy pozwoliłem sobie ją tak podziwiać. Kiedy znów zaczęliśmy tańczyć odważyłem się położyć dłoń na jej pośladku. Po prostu nieśpiesznie zjechałem z jej talii na tyłek. Trzymałem go tak długo, czując narastające napięcie jak przed wybuchem jakiejś bomby. Asi to jednak nie przeszkadzało.

    – Mój mąż może zobaczyć – powiedziała tylko słabym głosem.

    – Niech patrzy – odparłem.

    – Nie boisz się go?

    – Niczego się nie boję.

    Oczywiście kłamałem, ale w tamtej chwili wszystko było mi jedno i serio czułem w sobie niezwykłe pokłady odwagi. Tańczyliśmy dalej, ale zdjąłem dłoń z jej pośladków, nie chcąc robić przypału.

    – Słuchaj, miałabyś ochotę stąd iść? – zapytałem ją.

    – Iść?

    – No stąd. Gdzieś indziej.

    – A co chcesz robić gdzieś indziej?

    – To zależy.

    – Od czego?

    – Od ciebie.

    Asia przez chwilę rozglądała się niby niewinnie po ludziach. Potem spojrzała w stronę swojego męża. W końcu jej oczy padły na moją twarz. Uniosła się i dała mi krótkiego buziaka w usta. Nie spodziewałem się tego. Po chwili ja nachyliłem się i pocałowałem ją, tym razem dłużej. Gówno w sumie mnie obchodziło co by powiedzieli na weselu, bo byłem tutaj nikim. Asia opamiętała się i oderwała ode mnie.

    – Ja nie jestem z takich – oznajmiła mi z wyrzutem.

    – Ani ja. Po prostu diabelsko mi się podobasz. Jesteś cudowną, piękna kobietą. Czuję się szczęśliwy, że zwróciłaś na mnie uwagę. Chciałbym pokazać ci jak bardzo mi się podobasz, jak mnie podniecasz. Byłaś już kiedyś z młodszym mężczyzną?

    Kobieta zaczerwieniła się, pokiwała głową na nie i podniosła na mnie oczy. Widziałem ich drżenie.

    – Masz prezerwatywy? – zapytała, konspiracyjnie odwracając głowę, by spojrzeć gdzieś na bok.

    – Mam.

    Piosenka się skończyła, więc Asia przytuliła się do mnie i szepnęła mi do ucha.

    – Bądź za pięć minut w damskiej toalecie.

    Po czym puściła mnie i udała się w kierunku kibli. Patrzyłem na nią jak urzeczony, oglądałem sobie w ruchu jej seksowne, dojrzałe ciało, drgające pośladki pod materiałem sukienki. Coś przyjemnie załaskotało mnie na dole, w kroczu. Spokojnie mały, pomyślałem. Wiedziałem już, że za chwilę będę miał okazję poznać bliżej tą ciocię Asię.

    Wróciłem jeszcze do stolika i wychyliłem szybkiego kielona. Z głupoty podszedłem do męża Asi i zacząłem opowiadać mu, że ma cudowna żonę. On tylko mnie odganiał. Nic go to nie obchodziło. Pomyślałem sobie “ty frajerze zaraz zerżnę ci żonkę, a ty zupełnie nic!”.

    Odwróciłem się na pięcie i poszedłem do damskich toalet. W środku, przy lustrze, malowała się jakaś młoda dziewczyna, wyglądająca na totalnie zalaną. Nawet nie ogarnęła, że do środka wszedł facet. Obejrzałem ją sobie, jej spuszczoną do kolana jedną pończochę niczym u dziwki i zacząłem pukać do każdej zamkniętej kabiny. W końcu odpowiedziano mi “wejść”.

    Zamknąłem za sobą drzwi i od razu ciocia Asia przyssała się do moich ust. Całowała przyjemnie, ale smakowała już wódką. Jej język wił się jak wąż pod wpływem fletu zaklinacza. Chwilę później jej dłonie łapczywie pracowały przy moim rozporku. Odpiąłem pasek spodni i spuściłem je do samych kostek. Bokserki też poszły i teraz Asia łapała mnie za całkiem nagiego pręta, który jednak nie chciał od razu stanąć.

    – Bierzesz w usta? – zapytałem.

    – A co?

    – Musisz się nim trochę zająć.

    – Mogę.

    Także bez dłuższej zwłoki kucnęła przede mną i wzięła się do roboty. Z początku jeździła lekko spoconą dłonią po całej długości penisa, ale w końcu wsunęła go do ust. Przyjęła taktykę trochę staromodną – grzybek cały siedział w środku i ssała go, tylko nieznacznie ruszając głową, a bardziej pracowała dłoń. Mimo to podobało mi się, że taka niezła mamuśka obrabia mi druta, więc mój sprzęt szybko zaskoczył. Kiedy uznała, że jest już gotowy wstała z kolan i obróciła się do mnie tyłem, wypinając swój pokaźny tyłek. Szybko odpiąłem suwakiem jej sukienkę i z charakterystycznym szuraniem, zjechałem na sam dół. Najpierw ukazały mi się jej plecy, potem sprzączka od stanika, lędźwia i w końcu nagie, blade jak papier pośladki. Co za dupsko, pomyślałem łapiąc za prawy pośladek i trochę go sobie macając.

    – Włóż kondoma – poleciła Asia.

    Zrobiłem to z wprawą, potem złapałem kobietę za biodra i bez dłuższej zwłoki wsadziłem jej swoją lagę do cipki. Okazała się niezwykle mokra i gorąca, praktycznie nie postawiła żadnego oporu. Poprawiłem swoje ustawienie, rozstawiłem bardziej nogi, zgiąłem je w kolanach, przechyliłem Asię jeszcze do przodu i zacząłem od razu pierdolić ją z grubej rury. Nie było jakiegoś delikatnego startu czy coś. Posuwałem ją mocno, szybko i w jednym tempie. Odgłos mlaskania jej mokrej od soków pochwy wydawał się słodki. Tak samo jak klaskanie jej dużej dupy, która niczym piłka odbijała się od mojego podbrzusza.

    – Tak dobrze? – zapytałem ją, nie przestając jej dojeżdżać.

    – Tak – wydyszała słabo.

    Posuwałem ją tak dalej od tyłu, bo w sumie tutaj nie dało się zrobić tego w innej pozycji – chociaż chętnie wziąłbym ją na misjonarza, wbijał po same kule i ssał jednocześnie jej cycki. Pierdoliłem ją nieustannie i dobrze mi się ją tak ruchało, położyłem nawet dłoń na jednym z pośladków i ściskałem go co jakiś czas, ale czułem, że nie ma opcji, żebym doszedł w ten sposób. Na całe szczęście moja kochanka nie miała takiego problemu. Pieprzyłem ją chyba na tyle dobrze, że doszła na pewno raz, tak mi się wydawało – chwila kiedy wyjęczała się głośno, przy drżeniu jej ciała. Jakaś laska z łazienki walnęła ze trzy razy w drzwi od kabiny i wykrzyczała, że mamy być cicho. Zaśmiałem się i jechałem Asię dalej, ale wiedziałem, że nie dam rady skończyć. Spowolniłem swoje ruchy, posuwałem ją teraz oszczędnie i od niechcenia.

    – Wszystko okej? – zapytała mnie przejęta, odwracając głowę.

    – Chyba nie dojdę – rzuciłem gorzko.

    Kiedy rozmawialiśmy nadal ją lekko posuwałem. Było mi cholernie dobrze w jej cipce, ale niestety. Alkohol zrobił swoje.

    – Może zrobimy inaczej – powiedziała i wstała, tym samym uciekając z mojego bolca.

    Spojrzałem na nią pytająco, kiedy usiadła na sedesie. Zbliżyłem się do niej, zdjąłem prezerwatywę, a ona objęła mojego kutasa ustami i zaczęła ssać. Nadal jednak stosowała tą swoją staromodną technikę i choć było to przyjemne, nie mogło sprawić, żebym wytrysnął. Patrząc na jej wielkie cycki ukryte pod czarnym stanikiem, wpadłem na pewien pomysł.

    – Weźmiesz go między piersi? – zapytałem.

    – Ale, że jak?

    – No wejdę penisem między twoje piersi, a ty je ściśniesz tak, żebym miał dobre tarcie.

    Ciocia Asia pokiwała głową, że się zgadza. Już po chwili zginałem kolana i wsadzałem jej penisa między cycki. Był jeszcze mokry od jej soków i śliny, dlatego miał się na czym ślizgać. Asia miała naprawdę ogromne cycki, miseczkę cholera prawie F. Wielkie, różowe brodawki grały z jej bladą skórą idealnie. No i ruchałem ją w cycki, aż do momentu kiedy poczułem, że zaraz się spuszczę.

    – Asiu, ja zaraz dojdę – ostrzegłem ją.

    Ani na moment nie przestawała ściskać swoich cycków, więc kiedy poczułem, że jest już moment, wyjąłem go, cofnąłem się i zacząłem zalewać spermą jej piersi. Struga za strugą, perłowo-białe nasienie lądowało obficie na cyckach, oblewając je niczym lukier pączki. Poczułem ulgę, wypompowałem się na nią całkowicie. Ciocia Asia po wszystkim spojrzała na mnie z uśmiechem i oznajmiła mi, że dawno czegoś takiego nie przeżyła. Zgodnie stwierdziliśmy, że musimy się jeszcze spotkać.

    Ona wyszła z toalety jako pierwsza, ja poczekałem chwilę, żeby nie było podejrzeń. Wróciłem na swoje miejsce przy stoliku i znowu nalałem sobie wódki. Ciocia Asia usiadła przy swoim mężu jak gdyby nigdy nic i dała mu buziaka w polik – tymi samymi ustami, które jeszcze przed chwilą ciągnęły mi druta. Obłęd.

    Przechyliłem kieliszek, gorzki płyn wypełnił moje gardło i kiedy go odstawiłem, obok mnie zmaterializowała się Tania. Była zła jak diabli, zaczęła wyzywać tego gościa z którym się bujała. Uciekł do innej, ale mnie mało to obchodziło. Jeszcze raz spojrzałem w stronę Pani Asi, potem przeprosiłem wzburzoną Tanię i poszedłem do stolika mojej kochanki. Znów poprosiłem ją do tańca. Nie odmówiła mi. Nie odmówiła mi tego wieczora niczego.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marcel
  • Uzalezniony od zabaw cz. 3

    Szkoła średnia, czas pierwszych miłości i związków “poważnych”.
    Pomimo tego, że miałem taką dziewczynę, z którą byłem ponad trzy lata, nie miałem z nią żadnego seksu. Całowanie się i raptem macanie cycków i jej płaskiego tyłka do niczego więcej nie prowadziło.
    Zresztą ostatni rok tego związku to były częste kłótnie i awantury, zarówno na żywo, jak i przez telefon. Choć w tamtym czasie telefonów komórkowych jeszcze u nas nie było.

    Szybko zauważyłem dość intrygującą mnie w tamtym czasie rzecz: po każdej kłótni, gdy byłem sam ze sobą, miałem niesamowite erekcje i po masturbacji było dużo lżej. Pod koniec związku, przy okazji końca szkoły, coraz rzadziej odwiedzałem dziewczynę. I tak wiedziałem, że byłaby awantura, a ten czas, który musiałbym spędzić na przemierzaniu miasta, by do niej dojść, a po awanturze wrócić do domu nabuzowany, wolałem spędzić od razu w domu.
    Oczywiście dziewczyna nie wiedziała, że w czasie, który teoretycznie powinienem być u niej, spędzałem na swoim łóżku z twardym kutasem wyciągniętym ze spodni w jednej ręce i gazetką porno w drugiej.
    Raz zdarzyło się, że moja własna matka mnie przyłapała i to w chwili, gdy akurat miałem wytrysk nasienia…

    Oczywiście była awantura, tym razem ze strony matki. Wykrzykiwanie, że jestem niewyżytym zboczeńcem, konfiskata taśmy video, którą miałem z wypożyczalni i szlaban na wychodzenie gdziekolwiek przez kolejne 2 tygodnie, tylko szkoła i dom.
    W wypożyczalni powiedziałem, ze kaseta uległa zniszczeniu i musiałem za kasetę zapłacić, przez co moje oszczędności strasznie ucierpiały. Najbardziej wkurzało mnie to, że doskonale wiedziałem, że moja matka tę kasetę będzie oglądać i to za moje pieniądze, a ja nie będę z tego nic mieć.
    Gdy tydzień później przyszedłem do domu ze szkoły, zauważyłem w salonie włączony telewizor. Na ekranie był film porno z wypożyczalni, za który już zapłaciłem, a matki wibrator leżał na kanapie.
    Czułem się przez to dość niezręcznie, bo nie wiedziałem, co mam z tym zrobić. Uznałem, że najlepiej będzie, jeśli go schowam i udam, że go nigdy tu nie widziałem.
    Przez własną głupotę i nieuwagę nie sprawdziłem, czy moja matka jest w domu. W chwili, gdy wziąłem w rękę wibrator z kanapy, usłyszałem zza pleców stek obelg na temat tego, jakim jestem niewyżytym oblechem, co nie umie uszanować prywatności kogokolwiek i myślę tylko kutasem, a mózg mam w dupie. Matka w totalnym ataku furii wyrwała mi swój wibrator z mojej ręki, uruchomiła go na pełną prędkość i burczący sprzęt podsunęła mi pod nos mówiąc: Masz! Powąchaj sobie cipę!”
    Doszedł mi kolejny tydzień szlabanu…
    W sumie to nie za dużo przez to traciłem, bo dziewczynę widywałem w szkole, a że seksu nie uprawialiśmy, to nie było problemu. I tak nadal ulżyć mogłem sobie tylko za pomocą ręki.
    Gdy się w końcu skończył zakaz od matki, poszedłem do dziewczyny. Tym razem w rozpędzie wsunąłem ręce za jej spodnie i majtki, pomasowałem jej pośladki, co nie było też niczym nowym, bo sie zdarzało, ale jednak palcami zjechałem aż do jej cipki.
    Wyszła kolejna awantura, ja wyszedłem i kolejny raz, tym razem od dziewczyny, usłyszałem, że jestem niewyżytą świnią, a ona nie jest dziwką, co daje każdemu…
    W krótkim czasie po maturze zerwaliśmy ze sobą.

    A co z masturbacją? Przez wiele dni, będąc z dziewczyną w związku, waliłem konia do filmów porno i fotek z magazynów. Po dłuższym czasie zdałem sobie sprawę, że nigdy nie myślałem o tym, że mógłbym tak się spuścić na cycki, dupę czy twarz dziewczyny, z którą byłem. Chyba mój mózg nie uznawał jej za kandydatkę do takich zabaw w żadnym aspekcie. To dopiero miało przyjść z kolejną dziewczyną, ale o tym nie wiedziałem wtedy…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Max79
  • Sasiadka w potrzebie XIX (Wyladowania)

    Cała ta długa i zadziwiająca opowieść – owszem mocno działała na moją wyobraźnię, podniecała mnie, jednak czułem przy tym jakiś zawód i złość. Było po 12 w południe, miałem dzień wolny, ale miałem ogromną potrzebę rozładowania emocji, można powiedzieć, że wręcz wyżycia się. Kiedy wyszedłem od mieszkania dziewczyn, postanowiłem iść na całość i bez żadnego owijania w bawełnę wysłałem lakoniczną treść sms do Elizy, jako przywódczyni tego całego pseudo gangu młodocianych nimfomanek:

    „Cześć, napiszę wprost: potrzebuje spuścić i bynajmniej nie z tonu, masz dziś czas?”

    Wiedziałem, że na Martę i jej matkę dziś nie mogę liczyć, zresztą potrzebowałem kogoś bardziej doświadczonego i odpornego. Na odpowiedź czekałem jakieś 15 minut:

    „O której chcesz? U Ciebie na mieszkaniu? tak o 15?”

    „Jasne, dzięki”

    Szybka wymiana informacji z happy endem nieco mnie uspokoiła. Pojechałem autobusem do mieszkania, szybki prysznic, coś do jedzenia i kawa. Cieszyłem się, że uda mi się odreagować, pobawić się jej wielkim cyckami i zwyczajnie ją ostrzej posunąć. Kilka minut po 15 słyszałem dzwonek do drzwi. Już nie martwiło mnie nawet, że może mnie przyczaić sąsiadka lub jej pałająca do mnie jakimś dziwnym uczuciem jej nastoletnia córka. Otworzyłem drzwi ale ku mojemu zdumieniu, zamiast Elizy stała w nich Paula, czyli jedna z „trzech muszkieterek”, którą akurat znałem najsłabiej. Spojrzałem na nią zdziwiony do tego stopnia, że zapytała:

    „Wpuścisz mnie do środka, czy tak będziemy stać w korytarzu?”

    Otworzyłem szerzej drzwi wpuszczając ją do mieszkania. Wyglądała jak zwykle ślicznie, tlenione blond włosy z kilkoma różowymi pasemkami sięgały do dolnej linii twarzy. Ubrana w czarną koszulkę na ramiączkach z dużym logiem Jack Daniels na przodzie, bardzo krótkie czarne skórzane spodenki bogato zdobione ćwiekami, które ciasno opinały jej zgrabny tyłek, pod nimi miała rajstopy typu kabaretki w drobne charakterystyczne oczka. Na stopach czarne vansy. Styl emo zaczynał mi się podobać coraz bardziej. Już czułem jak mój członek wariuje. Uśmiechnęła się wchodząc, rzuciła niedbale w przedpokoju czarny mały plecaczek mówiąc:

    „Elizka do mnie dzwoniła, że masz tam coś ważnego do załatwienia, a ona pojechała gdzieś z matką i jestem w zastępstwie” – roześmiała się głośno, kontynuując ostentacyjnie żując gumę:

    „co tak Cię przypiliło, coś się stało?”

    „Nic się nie stało, chcesz coś do picia?” – zapytałem

    „Wystarczy woda” – rzuciła siadając na łóżku i przyglądając mi się z nieschodzącym uśmiechem na ładnej, piegowatej twarzy.

    Podałem jej szklankę. Zamoczyła usta, po jednym łyku odłożyła napój na szafkę nocną. Nie miałem zamiaru bawić się w podchody, oboje wiedzieliśmy po co tu jesteśmy, więc usiadłem obok niej i zacząłem ja namiętnie całować, jednocześnie błądząc dłońmi po jej seksownych udach. Od razu zaczęła odwzajemniać pocałunki, głośno i szybko oddychając. Odpiąłem guzik spodenek, które sama zwinnym ruchem pozbyła się, pozostając w czarnych rajstopkach kabaretkach, pod którymi widać było czarne zwykłe figi z zółtym logiem batmana na przodzie. Kiedy złapałem ją za krocze, przez podwójną warstwę materiału wzdrygnęła się z podniecenia, odsunęła głowę do tyłu mówiąc:

    „Tylko żadnego dymania w tyłek, żeby było jasne” – powiedziała z uśmiechem, znów ostentacyjnie żując gumę

    „dlaczego sądzisz, że taka mała kurewka jak Ty będzie mi narzucać co mam robić?” – odpowiedziałem

    „Bo nawet takie zwykłe kurewki jak jak czasem się buntują” – kończąc zdanie splunęła mi sfatygowaną miętową orbitką prosto w twarz, zanosząc się od śmiechu.

    Moja reakcja była natychmiastowa, nie wiem dlaczego, ale od razu wymierzyłem jej soczystego liścia prosto w twarz. W jej oczach zobaczyłem przerażenie, które jednak szybko zastąpiło podniecenie połączone z jakąś dziwną dziką żądzą.

    „Będę Cię pierdolił tak jak będę chciał, gówno masz do gadania”

    Kończąc zdanie wskoczyłem na łóżko, złapałem ją za krótkie blond włosy i bezpardonowo włożyłem kutasa w usta, rżnąc najmocniej i najgłębiej jak to tylko było możliwe. Po kilkunastu pełnych wsadach, kiedy już mocny czarny makijaż z jej oczu, spłynął wraz z łzami po policzkach, puściłem jej głowę, splunąłem na twarz schodząc z łóżka. Leżała na plech na krawędzi wersalki w taki sposób, że zwisały jej tylko kolana, lekko dotykając palcami stóp drewnianej panelowej podłogi. Nie licząc się z niczym, zwyczajnie palcami rozerwałem jej kabaretki w kroku, robiąc wielką dziurę , przesunąłem majtki w bok, splunąłem na cipkę i nie bacząc na to, że nie mam prezerwatywy, wszedłem w jej wilgotną od soków cipkę. Pierwszy ruch dawał się odczuć wyraźnym oporem, gruby kutas pomimo tego, że był nawilżony jej śliną wymieszaną ze śluzem z cipki, miał początkowe problemy aby dojechać do końca. Ale mocniejsze pchnięcie koniec końców dało zamierzony efekt. Dobijając do końca usłyszałem odetchnięcie ulgi i głośne jękniecie. Po kilkunastu dynamicznych, pełnych pchnięciach dotarło do mnie, że nie zdążyłem się zabezpieczyć, wyszedłem więc z pulsującej cipki i bez słowa zadarłem mocno jej nogi do góry, od razu przyłożyłem główkę do jej tyłka wciskając ją z całych sił, zanim zacznie protestować. Usłyszałem tylko głośne jękniecie poprzedzone piskliwym:

    „nie, nie!”

    Niestety było już za późno, ponieważ mocny napór z mojej strony dość szybko pokonał zwieracz, a kutas pomimo jeszcze większych oporów dojechał do końca jej ciasnej dupy. Spojrzałem ja jej twarz, oddychała głośno i szybko przez zaciśnięte, wyszczerzone zęby, w oczach widać było złość, ale jednocześnie sama dłonią przesunęła swoje majtki jeszcze bardziej, po czym złapała się za uda przyciągając je do swojego brzucha, aby jeszcze ułatwić mi penetrację.

    Po kilku ruchach z całych sił zacisnęła mięśnie zwieracza cedząc głośno przez zęby:

    „kończ kurwa!”

    Widok jej brudnej od makijażu twarzy, oraz efekt wywołany napięciem mięśnia sprawiły, że nie byłem w stanie dłużej tego wytrzymać, wyszedłem z niej i wystrzeliłem ogromnym strumieniem gorącej spermy wprost na jej twarz, niemal w całości ją pokrywając.

    Opuszkami czterech palców, nabrała część nektaru, wolno aplikując sobie całkiem sporą porcję do ust. Spojrzała na mnie naburmuszona:

    „Zapomnij, że go teraz wezmę do ryja” po czym wstała i chwiejnym krokiem, niczym pijana poszła do łazienki.

    Po rozładowaniu pierwszej złości, przyszedł czas na refleksje. Usiałem na wersalce, zastanawiając się czy aby nie przesadziłem, miałem jakieś dziwne wyrzuty sumienia. Może było za ostro?

    Po chwili z łazienki wróciła Paula. Twarz doprowadziła do ładu, chociaż delikatne ślady strużek makijażu dało się jeszcze zobaczyć na policzkach. Spojrzała się z uśmiechem, mówiąc:

    „jak mi zmontujesz bachora, to sam będziesz bawił, ja jestem za młoda. A rajstopy mi odkupisz” – położyła się bezwładnie na łóżku.

    Zrozumiałem aluzję, fakt, trochę popłynąłem za bardzo.

    „powinienem Cię przeprosić” – rzuciłem krótko

    „daj spokój, to tylko gra, ale teraz będzie moja runda i jesteśmy kwita”

    Poszedłem do łazienki ogarnąć się trochę. Wróciłem po 15 minutach. Paula leżała na brzuchu majdając nogami w powietrzu, w tył i w przód, na przemian i przeglądając coś w telefonie. Nie odrywając wzroku od telefonu zapytała:

    „Jak jesteś gotowy to możesz działać”

    „co masz na myśli?” – udałem, że nie wiem o co chodzi, chociaż wiedziałem doskonale

    Odłożyła telefon na bok, zsunęła podarte rajstopy wraz z majtkami do połowy ud, leżąc dalej na brzuchu tym razem w wyprostowanymi i rozłożonym lekko na bok nogami, wypieła zgrabny tyłek i rzekła:

    „skoro możesz mnie rżnąc we wszystkie dziury, to może chociaż raz mi je porządnie wyliżesz?”

    Nie musiała tego dwa razy powtarzać. Mój kutas już był gotowy na powtórkę. Ta małolata miała w sobie tyle bezczelności i nonszalancji, że kręciła mnie cholernie. Z resztą jej koleżanki też. Uklęknąłem tuż za nią, dłońmi rozchyliłem pośladki i wwierciłem się w jej kakaowe oczko swoim szorstkim językiem. Postanowiłem, że zrehabilituj się za dość brutalne traktowanie, więc mocno skupiłem się na zmiennych technikach, aby dać jej maksimum rozkoszy. Lizałem jej tyłek, co chwilę schodząc do cipki, która pomimo tego, że była trochę mniej dostępna, to i tak dawało mi się ją drażnić językiem. Paulinie podobała się ta zabawa, co objawiało się nagminnym wierceniem jej całego ciała i głośnymi wzdychaniami. Minęło chyba z 20 minut takich zabaw, kiedy sama niespodziewanie postanowiła przerwać grę:

    „Zerżnij mnie już, chcę go mieć w sobie, chcesz żebym Ci go obciągnęła?”

    Nic się nie odezwałem, tylko sięgnąłem po gumki do szafki, założyłem pierwszą lepszą na już w pełni gotowy sprzęt i w tej pozycji, tym razem z zupełną łatwością wszedłem cały w jej ociekającą śluzem cipkę. Zawisłem nad nią opierając się na łokciach, aby mieć możliwość pełnej i głębokiej penetracji. Rozpocząłem wolno, ale miarowo posuwać ją od tyłu, co kilka ruchów nieznacznie przyśpieszając, tak aby po paru chwilach osiągnąć pełną prędkość. Wtedy już dobijałem kutasa najszybciej i najmocniej jak potrafiłem, aż słychać było charakterystyczne klaskanie i chlupot wylewającego się z niej soku. Paula przestała się kontrolować, już nawet nie tłumiła głośnych krzyków, które w środku dnia z pewnością było słychać w sąsiednich mieszkaniach. Podczas kolejnego dobijania do granic jej młodej cipki, przy każdym dojechaniu do końca słyszałem głośne:

    „kurwa, kurwa, kurwa, tak, ja pierdolę”

    Na końcu zwieńczone głośnym, przeciągniętym jęknięciem, któremu towarzyszyło gwałtowne wypuszczenie całego powietrza z płuc i ta rozkoszna bezwładność jej ciała. Wyrzut endorfin spowodowany orgazmem, daje chwilowe zaćmienie, kobieta odpływa i przez krótką chwilę, jej całe napięte ciało na moment wiotczeje, traci świadomość mówiąc wprost odcina ją. Paula przez chwilę w ogóle nie reagowała, pomimo tego, że ja wcale nie zwolniłem tempa i wciąż rżnąłem jej cipkę tak samo dynamicznie. Po kilku sekundach świadomość wróciła, zacisnęła zęby, poczułem jak mięśnie jej cipki na chwilę ciasno oplotły mój członek, po czym znów całkiem się rozluźniła, a jej ciało przeszył drugi, dłuższy tym razem wstrząs któremu towarzyszyło głośnie i mocno przeciągnięte w czasie:

    „jaaa pierdoleee takkkk!” – znów padła bez sił, a ja czułem się jakbym rżnął gumową lalę. Zero reakcji. Na szczęście jej młody organizm szybo się regenerował, więc ta chwila zawieszenia trwała jakieś trzy, może cztery sekundy. Znów wróciła na Ziemię, ale tym razem w pośpiechu powiedziała:

    „czekaj, wyjdź, daj mi chwilkę” – wykonałem polecenie, wyskakując z niej. Mój kutas był cały mokry, na prześcieradle widniała całkiem spora plama. Zrobiła trzy głębokie wdechy, obróciła się na bok, znów odetchnęła, złapała mnie dłonią za kutasa, ruszając trzepiąc nim, spojrzała na mnie:

    „kurwa mać, ale się zlałam”

    Nie zdążyłem zareagować na te słowa, bo w Paulę momentalnie wstąpiły siły, tak jakby przebudziła się z amoku, szybkim ruchem ściągnęła całkiem majtki wraz z podartymi rajstopami, rzucając je na podłogę:

    „połóż się na plecach”

    polecenie wykonałem automatycznie jak robot, ustawiając się w zadanej przez nią pozycji. Siadła na mnie okrakiem, na odwróconego jeźdźca, tak, że nadziała się na mojego stręczącego fiuta, ale będąc tyłem do mnie, wypinała rozkoszny tyłek. Niemal natychmiast nabiła się na kutasa i zaczęła po nim skakać eksponując pośladki. Ten widok był obłędny. Paula nadziewała się na mojego penisa coraz szybciej, czułem jak po moim kutasie spływa ogromna ilość śluzu, za każdym razem jak przyśpieszała czułem jak zbliża się fala mojego orgazmu.

    „Tylko mi powiedz jak będziesz kończył” – zarządziła krótko

    W tym momencie naśliniłem kciuk i włożyłem go ostrożnie, aczkolwiek stanowczo w jej tyłek. Zatrzymała swój galop na chwilę, jej ciało wyprężyło się natychmiast, usłyszałem tylko głośne i przeciągnięte jęknięcie, po czym znów kontynuowała szalony galop. Po dość długiej chwili, kiedy już nie byłem w stanie dłużej wstrzymywać fali rozkoszy krzyknąłem, że dochodzę. Paula zeskoczyła ze mnie, płynnym ruchem zdjęła prezerwatywę z fiuta, następnie klęknęła na łóżku wkładając sobie końcówkę kutasa w usta, drugą ręką mocno go waląc. Momentalnie wystrzeliłem jej wprost w gardło, ona tylko spojrzała mi prosto w oczy i nie przerywając ruchów ręką, posłusznie połknęła cały ładunek. Kiedy upewniła się, że cały nektar opuścił moje jajka, uwolniła fiuta, oblizała go dokładnie wokół żołędzi, uśmiechnęła się i zniknęła za drzwiami łazienki. Po chwili pojawiła się w pokoju, rzuciła mi swoje podarte rajstopy, założyła majtki na dupę i ubrała się mówiąc, że musi spadać.

    „Musimy to kiedyś koniecznie powtórzyć” – dodała, całujac mnie w policzek, wyszła w pośpiechu z mieszkania. Tego było i trzeba, długi, gorący prysznic zakończył dzień pełen emocji. Byłem ciekaw co przyniesie początek kolejnego tygodnia…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam

    Kolejna część, postaram się o częstsze pisanie. Dziękuje za komentarze, one mnie motywują do dalszego pisania

  • Jak uzywał mnie raper z kumplami

    Trzy lata temu napisał do mnie facet, który nagrywał swoje rapowe kawałki. Były one średnie, a sam autor nie wydawał się zbyt interesujący. Chwilę popisaliśmy, dostał kilka moich zdjęć. Może i byśmy się spotkali, lecz ja mieszkała w Katowicach, a on w Warszawie.

    Teraz  jest mainstreamowym muzykiem, a jego teksty śpiewa cała Polska. Teledyski na Youtube mają kolosalne zasięgi i jego ksywę słyszał chyba każdy. Sama przyznam, że również jestem fanką…

    Przyznam, że jestem bardzo atrakcyjna. Mam 177 cm wzrostu (co dla wielu facetów jest niestety barierą, ale umawiałam się też z niższymi) i jestem szczupła, więc jak się domyślacie – nogi to mój największy atut. Za nogami szczęśliwie idzie odstający i jędrny tyłek, nad którym nie muszę aż tak ćwiczyć, a wygląda zjawiskowo. Brunetka, włosy po ramiona. Biust 85B. Mam wytatuowane całe ramiona, a także dekolt i zaczynam dziarać nogi. Myślę, że widać po mnie, że uwielbiam seks. Lubię prowokować strojem i często zakładam np. lateksowe legginsy. Oczywiście wiem, że faceci uwielbiają na to patrzeć, a komplementy pokroju “ale masz zajebistą dupę” lub “ale z ciebie suka” przyjmuję z satysfakcją.

    Siedziałam w domu i nie zajmowałam się niczym konkretnym. Generalnie strasznie się nudziłam, a większość moich znajomych miała już plany. Myślałam, że odpalę tindera i może kogoś znajdę na wieczór, ale dostałam wiadomość na instagramie. Napisał właśnie ten raper, czy go pamiętam i czy nie chce się spotkać, bo jest w Katowicach i na wieczór ma studio nagraniowe, więc tam możemy coś wypić i pogadać. Oczywiście natychmiast się zgodziłam. Zaskoczyło mnie, że ostatnia jego wiadomość brzmiała następująco:

    “Czarny, kurewski komplet bielizny. Na to biały top, lateksowa spódniczka. Oczywiście pończochy. I szpilki. Bądź o 20 w studiu XX”

    Wiedziałam, że jest niższy ode mnie. Wcześniej też był bardzo nieśmiały, ale jak widać, sława zrobiła swoje. Spełniłam życzenie, bardzo dokładnie się ogarnęłam i wyszykowałam, po czym pojechałam w umówione miejsce. Weszłam do środka, przywitałam się z nim i… jego kolegami.

    Łącznie było tam pięciu facetów. Wszystkich kojarzyłam – producent, hypeman i po prostu najlepsi kumple, którzy jeżdżą z nim w trasy. Wyglądałam jak połączenie najtańszej kurwy z eksluzywną panią do towarzystwa. Szybko usłyszałam kilka komentarzy. Panowie wcale się nie kryli, zero skrępowania. Najprawdopodobniej mój towarzysz zdążył im powiedzieć, że to ja będę wieczorną rozrywką. Kiedyś pisałam mu, że chciałabym być wzięta w grupie i potraktowana jak rzecz, jak właśnie atrakcja wieczoru.  No i się doczekałam. O dziwo raper oznajmił, że na razie wchodzi do kabiny i chce dograć zwrotkę, a reszta może się mną pobawić. Dwuosobowa ekipa siedziała przy kontrolerach, a ja zostałam z dwoma pozostałymi ziomkami. Jeden z nich zaczął skręcać jointa, a drugi kazał mi się rozebrać.

    Szybko zrozumiałam, że to moja szansa na zajebisty seks i nie ma co próbować się sprzeciwiać. Po minucie byłam już w samych szpilkach i pończochach, faceci jednak bardziej zainteresowali się jointem, niż mną. Dobre pięć minut siedziałam nago, a panowie tylko co jakiś czas na mnie spoglądali. W końcu jeden z nich rzucił – dobra, possij nam.
     Podeszłam na kolanach. Rozpięłam po kolei dwóm z nim rozporek, po czym bezceremonialnie zaczęłam ssać najpierw pierwszego kutasa, potem drugiego. Zmieniałam je co kilka sekund, witając się splunięciem i braniem od razu błęgoko. Widać, że byli zadowoleni. Palili jointa, a zajebista suka ssała im naprzemian kutasy. Ziomek, który dotychczas siedział przy konsoli zaczął być zazdrosny.

    Podszedł do mnie od tyłu i podniósł tak, ze zamiast całkowicie klęczeć, byłam w pozycji “na pieska”. Przez moment wpychał mi paluchy do cipy, po czym wszedł w nią kutasem. Ssałam cały czas na przemian, a z tyłu mocno posuwał mnie trzeci typ. W końcu jeden z tych, którym robiłam loda spuścił mi się w usta i bez słowa poszedł do konsoli. Byłam cały czas brana na dwa baty. Jechali tak ze mną dobre 10 minut, bez zmiany pozycji. Jeden spuścił mi się na plecy, drugi również do ust.

    –idź szybko przemyj te plecy, zaraz będziemy się bawić dalej.

    Zaczęłam się ubierać, ponieważ studio było w budynku, gdzie znajdowało się kilka innych pomieszczeń, a łazienka była wspólna. Usłyszałam jednak, że kurwie nie będzie przeszkadzać łażenie z cipą na wierzchu i chyba mnie pojebało, że się ubiorę. Wyszłam więc i poszłam do łazienki w pończochach, szpilach i z ospermionymi plecami. Po drodze nikogo nie spotkałam, ale w drodze powrotnej akurat z jednego pomieszczenia wychodził jakiś stary facet. Gapił się na mnie, ale nie powiedział żadnego słowa. Stałam bez żadnego ruchu przez kilkadziesiąt sekund, po czym speszona wróciłam do studia.

    W środku czekał już raper i producent, którzy z opuszczonymi spodniami gadali i pili browary. Trzech ziomków kręciło kolejnego jointa i gadali obok. Podeszłam, raper kazał mi klęknąć i znowu ssanie. jeden z nich wyciągnął telefon i nagrywał, jak obciągam dwie pały. W końcu raper się zniecierpliwił, wziął moje włosy w kucyk i zaczął mocno posuwać w usta. Mam pojemne gardło, więc jaja zwyczajnie obijały mi się o brodę, a facet wchodził bez żadnych oporów. W końcu puścił i doszedł mi na twarz. Producent się wkurwił

    – ma mi ssać z spermą na ryju? Dobra, to chociaż porucham. Odwracaj się pizdo.

    Odwróciłam się i wypięłam. Opluł mi anal i powoli zaczął się wpychać z oślinionym kutasem. Nie miał dużego, więc poszło całkiem sprawnie. Dymał mnie tak, a reszta w ogóle nie zwracała na nas uwagi. Skończył w dupie, potem kazał jednak oblizać pałę. Zrobiłam to, w końcu wszystkie dobre suki biorą z dupy do ryja.

    Po wszystkim pozwolili mi się ogarnąć, zapaliłam z nimi i zamówili mi Ubera do domu. Po godzinie dostałam wiadomość na Instagramie z informacją, że jak następnym razem będą w Katowicach, to powtarzamy zabawę. Dostałam także filmik, jak obrabiam dwa kutasy…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Klaudia Sikorska
  • Podniecana zona

     Nadal nie mogę uwierzyć, jak szybko moja żona się zmieniła. Już wcześniej odnosiłem zaskakujące sukcesy w wyciągania innych kobiet z ich ograniczonych seksualnie skorup, ale moja żona była kimś więcej niż tylko ograniczoną seksualnie istotą. Zanim ją poznałem, przeżyła całe życie jako osoba apodyktyczna i często okrutna, okrutna dla siebie i swoich najbliższych, dlatego spodziewałem się, że o wiele trudniej będzie ją złamać, aby rozpocząć proces budowania jej “kopii zapasowej”.

     Najwyraźniej okropne traktowanie ludzi przez całe życie uniemożliwiało Juli odczuwanie prawdziwej miłości, normalnych kontaktów i prawdziwej bliskości z inną osobą. W rezultacie zareagowała wyjątkowo mocno na seks i intymność, którą jej oferowałem. Chociaż jestem jeszcze dość młody, bo przeżyłem tylko 38 lat, mam duże doświadczenie w dominacji i uległości. Być może to dorastanie z dominującą, bardzo surową i niekochającą matką wcześnie ukształtowało mnie do przejmowania kontroli w moich związkach. Może to jakaś ukrywana, stłumiona niechęć do mojej matki skłoniła mnie do kontroli seksualnej kobiet w moim życiu. Jestem pewien, że niektórzy psychiatrzy stracili by niejeden dzień na odkrywanie mojego życia seksualnego, ale czuję się bardzo komfortowo z tym, kim jestem i jak żyję. Ironia tego wszystkiego polega na tym, że dzięki temu stałem się dokładnie takim mężczyzną, jakiego potrzebowała moja żona. Jestem wystarczająco silny, by przejąć nad nią kontrolę i ją złamać, ale wystarczająco kochający, by odbudować ją w opiekuńczy sposób.

     Szybko zorientowałem się, że jej bezczelny, zuchwały i zimny styl to zbroja, którą nosiła, aby chronić zranione, jednak wrażliwe ale emocjonalnie rozdygotane wnętrze, dlatego, kiedy przebiłem się przez tę zbroję, małżonka została wewnętrznie obnażona i dojrzała do manipulacji. W sumie to wielkie szczęście dla nas obojga, że to ja rzuciłem ją na kolana. Bardziej złośliwy lub okrutniejszy mężczyzna mógł naprawdę zrujnować resztę jej życia. Kiedy pozwoliła, by jej tama pękła, uwolniło to wszystkie potrzeby i przytłaczającą tęsknotę emocjonalną. Bardzo poważnie podchodzę do odpowiedzialności za opiekę nad nią i dbam o jej seksualne szkolenie i psychiczną odbudowę, aby była nie tylko tym, czego pragnę, ale także kimś, z kogo będzie zadowolona. Ponieważ była bardzo stłumiona erotycznie, łatwo było wykorzystać różne przyjemności seksualne, aby zbudować w jej umyśle system nagrody.

     Poza odczuwaną satysfakcją seksualną silnie wpływa na nią miłość i wsparcie, do których z powodu swego dotychczasowego postępowania nie jest przyzwyczajona. Wykorzystując moją kontrolę nad nią i jej pragnienie, by mnie zadowolić, przesuwam wszystkie granice, aby zobaczyć, jak daleko jest gotowa się posunąć. Julia nadal zaskakuje mnie swoją seksualnością i ciągle odkrywam, że w głębi serca jest poszukiwaczką wrażeń erotycznych. Myślę, że w tym przypadku, mam na myśli nasz związek, jabłko nie spadło daleko od jabłoni, ponieważ zawsze byłem poszukiwaczem seksualnych wrażeń.

     Zauważyłem, że Julia bardzo silnie reaguje na stymulację seksualną, a kiedy ją podniecę, zrobi prawie wszystko, o co poproszę. Aby to wykorzystać, używam zdalnie sterowanego, bezprzewodowego wibratora. Jest to dildo z motylkiem, który stymuluje jej łechtaczkę i pochwę, wraz z nim używam wibrujących klipsów na jej sutkach. Nie są zbyt ciasne ani bolesne, jak popularne zaciski na sutki, ale są na tyle dobrze przylegające, że pozostają na miejscu i spokojnie można je nosić pod biustonoszem. Mogę kontrolować jedną, dwie lub wszystkie trzy opcje, dzięki czemu mam możliwość stale zmieniać lokalizację i intensywność stymulacji. No i żeby wzmocnić jej stan ciągłego podniecenia, każę jej chodzić po domu tylko w staniku i stringach.

     W zasadzie używam wibratorów bardzo oszczędnie, aby utrzymać Julię na niskim poziomie pobudzenia, jednak kiedy rozmawiam o tym, jak bardzo jestem z niej zadowolony i jakie robi postępy, delikatnie zwiększam częstotliwość impulsów. Kiedy mówię jej o tym, jak wspaniale się czuła, kiedy wcześniej ssała mojego fiuta, zwiększam nieco intensywność bodźców, potem odpuszczam, kiedy rozmawiamy o bardziej przyziemnych tematach. Po jakimś czasie znowu zwiększam intensywność doznań, na przykład komplementuję ją za to, gdy opowiadała, jak wspaniale czuła się jej dupa, kiedy bardzo głęboko miała w sobie mego kutasa. Subtelnie programuję jej umysł i ciało, aby odpowiadały wielką przyjemnością, kiedy tylko pomyśli o aktach seksualnych ze mną. Od pewnego czasu z radością zauważam, że sama zaczęła podejmować tematy seksualne, aby uzyskać stymulację od wibratorów. Nie jestem pewien, czy robi to świadomie, ale i tak ją nagradzam, aby zawsze pamiętała, że seksualne myśli i pragnienia są warte nagrody.

     Zaobserwowałem też, że teraz o wiele częściej się dotyka Czasami jest to subtelne, i niemal nie zauważalne, jak złożenie ramion na klatce piersiowej i „przypadkowe” ściśnięcie piersi. Innym razem jest to bardzo jawne i widzę, jak pociera palcami o bardzo pobudzoną wibracjami cipkę. Zwykle wołam ją, kiedy to robi, bo przecież to ja kontroluję jej satysfakcję seksualną.

    – Widzę, że moja napalona żonka nie może oderwać palców od swojej potrzebującej cipy. Czy moja żona Juluia chce dojść? Czy chcesz przeżyć kolejny orgazm?

    – Mój Boże, tak – wydycha chrapliwym głosem, w którym słyszę desperacją i potrzebę seksualną.

    – Wiesz dobrze, że nie możesz dotykać swojej niegrzecznej cipki bez pytania o pozwolenie. Jeśli naprawdę tego chcesz… Jeśli naprawdę tego potrzebujesz, poproś mnie ładnie.

    – Ale…

    – Poproś!

    – Proszę, bardzo cię proszę, pozwól mi, muszę się dotknąć i doprowadzić się do orgazmu – błaga mnie.

    Podchodzę bliżej, niemal opieram się o jej obfity biust, wyciągam rękę.

    – Użyj mojej dłoni, kochanie… potrzyj swoją mokrą, potrzebującą cipkę moją ręką…

    – Kocham cię…

    Prawie wskakuje mi na rękę, czuję, że białe koronkowe stringi przesiąknęły już jej sokami; mocno ociera się o moje palce, czuję wokół nich nabrzmiałe wargi cipki. Gdy ociera się w dół, mocno przyciska moją dłoń, aby zwiększyć stymulację wibratora na jej łechtaczce. Kiedy to robi, maksymalizuję intensywność impulsów na jej sutkach i łechtaczce, a także wibrator wewnątrz niej.

    – O kurwa!!! – krzyczy, a jej nogi uginają się, gdy dochodzi, przeżywając kolejny, niesamowicie silny orgazm.

      Przewidując to, mocno trzymam dłoń na jej cipce i obejmuję drugą ręką drżące z rozkoszy ciało, aby powstrzymać Julię przed upadkiem na podłogę. Tuli się do mnie, niemal wiesza mi się na szyi. To doskonale, bo chcę, żeby poczuła siłę moich ramion, ponieważ czuje, że jej własne ciało wymyka się spod kontroli i jest słabe w czasie orgazmu. Staram się wiązać jej przyjemność z potrzebą bycia blisko mnie i potrzebą poczucia własnej siły. Spogląda na mnie, a ja widzę w jej oczach wyraz miłości i satysfakcji.

    – Uwielbiam to, jak zmysłową jesteś kobietą. Uwielbiam to, jak mocno odczuwasz przyjemność – uśmiecham się patrząc w zamglone rozkoszą oczy.

     Julka rumieni się i ociera policzkiem o moją klatkę piersiową, zamyka oczy, a na jej twarzy pojawia się błogi uśmiech. Głaszczę ją po włosach i mocno przyciskam do siebie. Teraz, kiedy tak silnie reaguje na stymulację, chcę rozszerzać tę kontrolę na inne aspekty jej i naszego życia. Ponieważ nie zawsze mogę być z nią, chcę powiązać inne bodźce ze stymulacją seksualną, aby nawet małe rzeczy pobudziły jej umysł do stymulacji własnego ciała. Moim zdaniem najlepiej można to osiągnąć poprzez ubrania, które nosi. Jeśli uda mi się powiązać tę samą przyjemność seksualną z ubraniami, które ona wybierze, to nie ma końca kontroli, jaką mogę mieć nad nią. Już samo wybieranie w co się ubrać, zbuduje jej podniecenie. Widząc swe odbicie w lustrze lub wystawie sklepowej, jej ciało przeszyje elektryczne pożądanie.

    Mając to na uwadze, idziemy do jej szafy i każę przeglądnąć ciuchy, aby zobaczyć, w jakich rzeczach chciała by chodzić i czy potrzebuje nowych, które sprawią, że poczuje się bardziej seksownie. Gdy Julia patrzy na swoje różne sukienki, spódniczki, kostiumy i inne ciuszki, nic nie mówię, ale ciągle i bardzo delikatnie zwiększam stymulację, gdy dotyka swoich bardziej seksownych ubrań, a przerywam, gdy dotyka mniej seksownych. Każę jej wybrać kilka rzeczy, które kładzie na łóżku. Powtarzam modulację impulsów, potem każę jej przejrzeć szuflady i wybrać legginsy, topy i bieliznę. Cały czas nagradzam „dobre” wybory.

    W ramach testu potrzebne są konkretne przedmioty, przy wyborze których naprawdę zwiększam intensywność doznań, ale nie na tyle, aby było to dla niej oczywiste.

    – Idziemy na zakupy – mówię, miedy odłożyła kilka ciekawych rzeczy. – W zeszłym tygodniu musieliśmy skrócić naszą wyprawę do Galerii, chcę tam wrócić, bo nie mogłaś przymierzyć wielu rzeczy, które dla ciebie wybrałem.

    Widzę, jak jej oczy się rozszerzają, gdy myśli o tym, jak zmusiłem ją do wyjścia z garderoby i zaprezentowania wybranej bielizny. Widzę, że boi się, że będzie tam ta sama sprzedawczyni, bo Julia była tak podekscytowana, że przemoczyła majtki, które przymierzała. Pamiętam wyraz wstydu na jej twarzy, kiedy sprzedawczyni powiedziała jej, że musi je kupić, ponieważ są wilgotne, najwidoczniej klientka nie może się kontrolować. Pamiętam też, jak żona nie mogła się powstrzymać przed masturbacją w garderobie i jak doszła tak głośno, że wszyscy klienci i klientki w sklepie ją usłyszeli. Wiedząc, że myślała o tym wszystkim, dałem jej dobry, bardzo mocny i długi wstrząs na wszystkich wibratorach. Westchnienie i jęk, oczy, które zaszły mgłą, zapewniły mnie, że przez cały czas, gdy tam przyjedziemy, będzie na skraju orgazmu.

    – Upewnij się, że wybierzesz ładny strój na zakupy. Chcę mieć pewność, że moja seksowna małżonka wygląda najlepiej w całej Galerii.

     Julka patrzy na ubrania na łóżku i zaczyna je przeglądać. Od razu wybiera skórzaną mini spódniczkę i śnieżnobiałą, krótką bluzkę, potem zakłada czarne pończochy w delikatny, koronkowy wzór i parę krwistoczerwonych szpilek. W nagrodę za idealny wybór daję jej przyjemną mocną i długą stymulację. Wybrała trzy z czterech pozycji, które wcześniej oceniłem pozytywnie podczas testu i zaskoczyło mnie, jak dobrze działało podświadome programowanie. Chociaż szpilki nie były tymi, które wybrałem wcześniej, muszę przyznać, że w tym stroju były bardziej seksowne niż te, o których myślałem. Kiedy jest całkowicie ubrana, delikatnie kładę ręce na jej ramionach i odwracam ją w stronę lustra. Gdy tylko staje twarzą do lustra, mocno ją pobudzam. Jęczy i tak intensywnie odczuwa seksualną satysfakcją, że musi opierać się o mnie.

    – Mmmm, wyglądasz bardzo efektownie, kochanie. Twoje nogi wyglądają niesamowicie w tych pończochach, a ta spódnica naprawdę je eksponuje – podkreślam swe słowa, przesuwając palcami po jej jedwabistych nogach, gdy opiera się o mnie. – A ta bluzka jest idealna. Wygląda wytwornie, ale wystarczająco seksownie. Zobacz, jak prześwituje twój biały koronkowy biustonosz, by nadać temu seksowny podtekst – mówię jej, przesuwając palcami po pełnym, dużym biuście.

     Zwiększam stymulację klipsów sutkowych, a gdy to robię, Julia opiera głowę o moją klatkę piersiową i głośno wzdycha. Zdaję sobie sprawę, że zbliża się do krawędzi i jest taka gotowa, by znowu dojść… Widzę, że chce spytać, czy może ale odsuwam się od niej i daję mocnego klapsa w krągła dupcię.

    – OK, chodźmy, spotkamy się przy samochodzie – zostawiam ją dyszącą i rozpaloną.

     Całą drogę do Galerii nie próbuję podniecać Julki, chcę, aby poczuła silną stymulację dopiero na miejscu, w Galerii. Wysiadamy z samochodu i wchodzimy do centrum handlowego, przechodzimy tuż obok drzwi prowadzących na korytarz, w którym znajduje się rodzinna łazienka. To łazienka, do której weszliśmy ostatnim razem, gdy byliśmy tutaj, kiedy oboje byliśmy tak podekscytowani i musieliśmy desperacko się pieprzyć. Daję jej intensywny wstrząs, gdy przypominam sobie to zdarzenie.

    – Pamiętasz, jak mocno się tam pieprzyliśmy? Mój Boże, tak bardzo cię wtedy potrzebowałem. Nie mogę uwierzyć, jak głośno byliśmy oboje, kiedy doszliśmy; ciekawe, czy nas pamiętają…

     Kilka rzeczy dzieje się jednocześnie, Julka rumieni się rozglądając się dziko dookoła, sprawdzając kto może nas zobaczyć, a potem prawie chwyta się za cipkę i cycki, jest tak przytłoczona ciągłą podnietą, którą nagle poczuła. Uwielbiam wyrazy wstydu, strachu i czystego pożądania, które szybko pojawiają się na zaczerwienionej twarzy. Przyciągam ją do siebie i namiętnie całuję, prawie podnosząc z podłogi, tak mocno chwytam ją za tyłek. Niemal wciąga moje usta, a potem czuję, jak jej język tańczy na moim. Czuję, jak ociera się o mojego szybko rosnącego kutasa, muszę przyznać, że w tym momencie miałem wielką ochotę wsadzić go w gorącą pipkę Julki. Przerywam nasz pocałunek i odsuwam żonę na długość ramion, widzę, że jest zdezorientowana i zaskoczona, widocznie ma ochotę na to samo, co ja. Nie zwlekałem, złapałem dziewczynę za rękę i niemal zaciągnłąem do toalety, którą już znaliśmy. Jeszcze nie zdążyłem zamknąć drzwi, kiedy Julia wypinała w moją stronę swój zgrabny tyłeczek. Sekundę później z ropiętego rozporka wyskoczył sterczący kutas i błyskawicznie zniknął między jędrnymi pośladkami. Wzmocniłem stymulację we wszystkich aparacikach i bez opamiętania ruchałem ciasną dupkę mej kobiety. Żona początkowo tylko głośno wzdychała, ale po chwili zaczęła wrzeszczęć, jakby ktoś odzierał ją ze skóry. Moje podniecenie było tak wielkie, że trzy sekundy póżniej i ja zawyłem, wystrzeliłem potężną porcję spermy w ruchane dupsko, oboje niemal uklęknęliśmy, tak silne były nasze doznania. Wziąłem papierowe ręczniki ze skrzynki nad umywalką, obtarłem kutasa, wytarłem spermę z pupy Julki. Patrzyła na mnie, ale chyba jeszcze mnie nie widziała; dopiero po chwili wróciła do rzeczywistości.

    – Matko, ale mi było dobrze, nie pamiętam kiedy ostatnio tak odleciałam – wysapała.

    – No to super! Och, zapomniałem ci powiedzieć. Dzwoniłem przed wyjazdem i okazało się, że Beatka znowu dzisiaj pracuje. – zaskoczyłem ją absolutnie.

    Julka zakryła usta dłonią, wzdychając ze zdziwienia. Beata jest sprzedawczynią, która “pomogła” nam w czasie naszej ostatniej wizyty w Galerii. Niemal czuję, że żona chce wczołgać się pod podłogę, a ja nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć, jak zareaguje, gdy znów zobaczy Beatę. Nie daję jej więcej czasu na myślenie o tym, biorę małą dłoń w swoją i prawie ciągnę do butiku. Już od wejścia widzimy Beatę układającą kolorowe majtki na sklepowym stole. Wysyłam długą, mocną wibrację, chcę wzmocnić uczucia seksualneJulii, kiedy dostrzega Beatkę i przypomina sobie wszystko, co się tu ostatnio wydarzyło. Żona potyka się na progu, wydając głośny dźwięk tupania, a to powoduje, że wszyscy w sklepie patrzą na nią. Widzę, że jej uczucie wstydu i podniecenia aż paruje z głowy, zrobiła się czerwona jak burak, myślę, że zaczęła się hiperwentylować, tak szybko i głęboko ddychała. Czuję szybki puls w nadgarstku, kiedy trzymam ją za rękę. Inna sprzedawczyni zaczyna do nas podchodzić, ale Beata zdecydowanie odsuwa ją od nas.

    – Przepraszam cię, ale ta pani jest jedną z moich stałych klientek. Dokładnie wiem, czego potrzebuje – uśmiecha się tajemniczo.

    Słysząc jej słowa roześmiałem się w duchu. Tylko ja wiedziałem, że dzwoniąc wcześniej do butiku chciałem upewnić się, że Beata pracuje tego dnia i że jest zainteresowana pomocą; chciałem, aby udzieliła jej mojej małżonce. Dziewczyna powiedziała mi, że bardzo chętnie pomoże, a w chwili śmiałości powiedziała mi przez telefon, że masturbowała się kilka razy, myśląc o naszej ostatniej wizycie. Teraz stała przed nami w gotowości do obsłużenia naszej pary.

    Patrzyłem z zachwytem na łądną, pięknie zaokrągloną, młodą kobietkę. Długie, ciemne włosy opadały na dość duże piersi, talia wyraźnie zaznaczona, okrągłe biodra i dupcia, całkiem zgrabne nogi – wszystko to tworzyło obraz laseczki, którą wydymał by każdy normalny facet.

    – Miło cię znowu widzieć. Mam nadzieję, że sprawię, że twoja wizyta będzie tak przyjemna, jak była dla ciebie ostatnim razem, kiedy robiłaś u nas zakupy – wyciągnęła rękę na powitanie.

     Niemal w głos się roześmiałem, kiedy zobaczyłem spojrzenie, jakie rzuca mojej żonie, kiedy to mówi, a wyraz twarzy Julki jest bezcenny.

    – Po twojej ostatniej wizycie mam całkiem dobre pojęcie o rzeczach, które lubisz, więc pozwoliłam sobie wybrać kilka ciuszków, które wiedziałam, że ci się spodobają. Mam już przygotowaną dla ciebie garderobę, jest jedną z największych, więc będziemy mieli dużo miejsca do ich rozłożenia. Mamy tyle rzeczy do przymiarki…

     Sposób, w jaki patrzy na moją żonkę, kiedy to mówi, sprawia, że mój kutas natychmiast staje się twardy jak skała. Bez słowa bierze Julję za rękę i ciągnie ją do garderoby. Jest ona gdzieś z tyłu i dość daleko od tych, których używaliśmy podczas naszej ostatniej wizyty. Widzę obawę na twarzy mej kobiety, ale idzie za ekspedientką bez słowa. Wydaje się, że jest zbyt oszołomiona, żeby pomyśleć, co się wokół niej dzieje. Daję jej niezły, mocny zestaw wibracji, aby naprawdę soki z pipki wypłynęły silnym strumieniem, kiedy poczuje obezwładniającą stymulację. Beata patrzy na mnie i uśmiecha się, muszę przyznać, że to bardzo diabelski uśmiech. Kiedy rozmawialiśmy przez telefon, powiedziałem jej o wibratorach i moim planie trenowania żony za pomocą stymulacji. Była zaskoczona, ale nie mogła się doczekać, żeby sprawdzić, jak to działa. Miała specjalną prośbę, żeby zobaczyć, czy uda nam się namówić Julię, żeby spróbowała wylizać cipkę Beaty, bo dziewczyna lubi seks zaróno z mężczyzzną, jak i z kobietą.

     Po chwili jesteśmy przed garderobą, laska niemal wciąga żonę do środka, a ja idę usiąść na krześle stojącym w korytarzu.

    – Nie musisz czekać na zewnątrz, jeśli chcesz możesz dołączyć do nas. Wszyscy jesteśmy tutaj dorośli, prawda? – kiwa na mnie zachęcająco. – No i zobaczysz, w czym twojej żonie najładniej.

    – Niezły pomysł. Przynajmniej nie będę się tu nudził…

    Daję Julce bardzo silny i długi impuls, po którym niemal upada na Beatę. Beata wyciąga rękę, by ją złapać i uchronić przed upadkiem, jej dłonie lądują prosto na dużych, pełnych cyckach mojej żony, Beatka ściska je mocno, ratując moją połowicę przed walnięciem o podlogę. Julia faktycznie traci kontrolę nad swoim ciałem i przytula się do Beaty, ląduje z twarzą wtuloną w szyję i ramię Beaty. Jęczy głośno, a jej oddech jest gorący i wilgotny na miękkiej, wrażliwej skórze szyi dziewczyny. To niespodziewane zdarzenie powoduje, że laseczka również zaczyna cichutko jęczeć, widzę, jak bardzo jest podekscytowana tym, co będzie dalej. Beata wyczuła klipsy zapięte na sutkach Julki, głaszcze je przez bluzkę i stanik.

    – Co tu mamy? Mmmm, wiedziałam, że jesteś niegrzeczną dziewczynką, ale nie miałam pojęcia, że aż tak! Ty naprawdę jesteś typem dziewczyny, która chodzi z czymś takim jak to, przypiętym do sutków?

     Przez cały czas, kiedy to mówi, szczypie i ciągnie za klipsy, sprawiając, że żona czuje dodatkową stymulację. Widząc to, znowu wysyłam Julce do wibratora dopochwowego i łechtaczkowego ekstra silne pulsowanie. Doznanie ponownie jest bardzo silne, kobieta niemal osuwa się między mnie, a Beatę. Dłonie Beatki na jej nadwrażliwych cyckach, a moje teraz pod spódnicą, na pełnym, okrągłym tyłku i pipce dają Julce kolejny powód do silnego podniecenia. Małżonka mocniej przyciska twarz do szyi ekspedientki, by stłumić krzyk, który wydaje, gdy dochodzi na szczyt..

    – Ooooo, widzę, że ktoś jest bardzo podekscytowany, może dzisiaj spróbujemy nowych rzeczy? – Beata podnosi dłońmi twarz podnieconej małżonki i uśmiecha się, patrząc jej w oczy – Chcesz spróbować nowych rzeczy, prawda?

    – Tak, Boże, tak, bardzo chcę – odpowiada donośnym, chrapliwym głosem.

    – Zdejmij jej spódniczkę i bluzkę. Resztę zostaw na później. – ekspedientka wydaje mi polecenia łagodnym, ale stanowczym głosem.

    Ponieważ Julka nie stosuje się do poleceń dziewczyny, Beata rozmawia ze mną tak, jakby mojej żony w ogóle nie było.

    – Masz rację, jest seksowna jak droga dziwka… – głaszcze policzek Julki. – Wiedziałam, kiedy ostatnim razem zobaczyłam ją przesiąkającą przez te majtki i jak potem bezwstydnie masturbowała się w garderobie, że musi być nieokiełznaną nimfomanką.

    Daję żonie kolejny silny zestaw stymulacji.

    – Och, nie jest niekontrolowana… Myślę, że przekonasz się, że jest bardzo dobrze kontrolowalna – oboje się śmiejemy, gdy widzimy, jak Julka wydaje kolejny głośny jęk i opiera się o ścianę garderoby, żeby się uspokoić.

    Kiedy odzyskuje kontrolę nad nogami, staje prosto i czeka. Po prostu stoi tam w swoim dopasowanym białym koronkowym staniku i stringach, w pończochach za kolana i czerwonych szpilkach. Wygląda jak gwiazda jakiegoś ekskluzywnego porno MILF. Beata i ja patrzymy na nią i podziwiamy, jak seksownie wygląda. Dziewczyna nie mówi ani słowa, głośno pstryka palcami i wskazuje miejsce tuż przy swych stopach. Daję żonie mocny impuls, skupiony na jej cipce i łechtaczce, był na tyle silny, że opadła z westchnieniem na kolana, patrząc w oczy Beatki. Julka ma dzikie, niemal zdesperowane spojrzenie, ale widzę, że nie wie, czego się od niej oczekuje, więc podpowiadam jej.

    – Pamiętasz, jak czułaś się kiedy cię całowałem? Pamiętasz to niesamowite uczucie i jak mocno to przeżywałaś? – każde pytanie podkreślam silnymi, stałymi stymulacjami – chcesz spróbować zrobić to Beatą? Chcesz poczuć, jak cudownie jest sprawiać taką samą przyjemność komuś innemu?

     Stopniowo zwiększam impulsy. Widzę, że jej nogi zaczynają się lekko trząść, jest tak nadmiernie pobudzona, ale nie daję jej jeszcze wystarczającej stymulacji, by doszła. Dostrzegam wahanie na jej twarzy. Wiem, że nigdy nie była z inną kobietą i pewnie uważa, że to obrzydliwe, lub niemoralne, tym bardziej w obecności męża. Beata siada na ławce, sięga pod spódnicę, podnosi tyłek, ściąga majtki i zsuwa je po nogach. Żona obserwuje każdy jej ruch, jakby nie była w stanie odwrócić wzroku, jest prawie zahipnotyzowana pokazem dziewczyny, głęboko wzdycha, gdy Beata podnosi spódnicę i szeroko rozkłada nogi. Jej cipka jest całkowicie wygolona, gładka, nabrzmiałe wargi większe okrywają pomarszczone lekko, różowe płatki, między którymi wyraźnie widać dość dużą łechtaczkę. Ocekująca pieszczot pipka znajduje się zaledwie kilka centymetrów od twarzy mojej żonki.

     Kontynuję stałe pulsowanie, za każdym razem powoli zwiększając intensywność, ale ciągle nie na tyle, by doszła. Czuję ogromną satysfakcję, gdy widzę, jak moja małżonka powoli opuszcza twarz w kierunku cipki Beaty. Jest to bardzo powolny i prawie niezauważalny ruch.Nie jestem nawet pewien, czy zdaje sobie sprawę, że to robi, wygląda na to, że jej twarz jest przyciągana do cipki i to tak, jakby nie mogła się temu oprzeć, jakby z cipki wyłaniała się siła, która przyciągała do siebie usta mojej Julki. Teraz jest już tak blisko, że pewnie czuje ciepło i wilgoć cipki na twarzy. Przesuwa się zupełnie blisko i muska językiem nabrzmiałe wargi mokrej szparki. Opada do przodu, przyciskając mocno usta do krocza laski.

     Włączam najsilniejsze impulsy, Julia krzyczy w pieszczoną językiem cipkę, gdy szybko narastający orgazm przeszywa jej ciało jak błyskawica. Chcę, żeby ten orgazm był dla niej niesamowity, chcę, żeby zawsze pamiętała, jak mocno zareagowała, gdy jej usta po raz pierwszy dotknęły pipeczki innej kobiety. Beatka musiała być już na krawędzi rozkoszy, bo nagły nacisk twarzy pieszczącej ją kobiety i wibracje krzyku sprawiają, że wręcz spuszcza się na twarz żony, tak silny przeżywa orgazm i tyle soków wypłynęło z rozgrzanej pipki.

    To trochę nieoczekiwane, ale jestem gotowy. Daję żonie dodatkowe intensywne stymulacje po to, żeby smak, zapach i dotyk kobiecego sromu odcisnęły się w jej mózgu, żeby tęskniła za tym; no i miałem w tym swój własny cel – miałem nadzieję, że zaczniemy zapraszać do siebie inne kobiety, z którymi będzie mogła i chciała się kochać, a i ja na tym skorzystam!

     Teraz moja kolej. Jestem tak cholernie podniecony widząc to wszystko, że muszę się przyłączyć. Podnoszę żonę z kolan, przyciskając jej twarz do krocza Beaty. Patrzę na jędrny, wypięty tyłeczek, ściągam do kolan jej stringi i wyciągam z pipki wibrator. W momencie, kiedy opuszcza gościnną, mokrą norkę słyszę przyjemne cmoknięcie. Na boki odsuwam stopy w czerwonych szpilkach, szeroko rozchylając jej nogi, żebym mógł w nią wejść.

    – Kochanie, nie śpiesz się, dlaczego nie zwolnisz i naprawdę nie sprawisz jej przyjemności, przecież dziewczyna czeka na drugi raz.

    Kiedy wciskam się w jej mokrą cipkę, jęczy głośno i zaczyna mocniej lizać i całować Beatę. Widzę, że wykonuje dobrą robotę, bo ekspedientka chwyta Julię za głowę i mocno wciska jej twarz w swoją nadwrażliwą cipkę. Na ten widok, pieprzę się z żoną mocniej i szybciej. Rucham ją, jakbym próbował wbić jej twarz głębiej w krocze dziewczyny, chcę pieprzyć Beatę, używając do tego twarzy mojej żony. To tak, jakbym pieprzył się z nimi obydwoma w tym samym czasie. Sięgam w dół i chwytam duże cycki Julci, grzmocę ją jeszcze mocniej i szybciej. Uwielbiam widzieć i czuć, jak się przelewają i podskakują, nawet w staniku. Ściskam je i pocieram palcami klipsy na sutkach, czuję, jak ruchana ostro cipka mocno zaciska się wokół mojego fiuta. Po kilku chwilach żoneczka jęczy w cipkę Beaty, co ponownie doprowadza dziewczynę na szczyt rozkoszy i dochodzi tak mocno, że obawiam się, że wyrwie włosy mojej Julce, tak mocno szarpie jej głowę. Widząc to wszystko i czując, jak gorąca pizdeczka zaciska się jeszcze bardzie wokół mojego fiuta, zaczynam sam zbliżać się do krawędzi. W końcu, w potężnych falach wytrysku spuszczam się głęboko w mojej żonie. Kiedy wreszcie po dłuższej chwili wszyscy schodzimy z naszych seksualnych wzlotów na ziemię, patrzę na rozpłomienioną Beatę.

    – Nie sądzę, żeby Julka była w stanie przymierzyć zbyt wiele rzeczy, jeśli będzie się tak rozpraszać. Może możesz przynieść kilka ciuszków do naszego domu dzisiejszego wieczoru, żeby mogła wypróbować więcej rzeczy…

    – A dlaczego nie może teraz…? – patrzy na mnie lekko zaskoczona, ale i zaciekawiona.

    – Dzięki temu możemy zająć się sobą tak długo, jak będziemy chcieli – przerywam dziewczynie – Jestem pewien, że moja kobietka naprawdę chce poświęcić tobie więcej czasu i wyciągnąć z tego jak najwięcej, prawda, kochanie?

    Julia rumieni się uroczo, posyłając mi diabelski uśmiech, jednocześnie kiwając głową…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jan Sadurek
  • Sasiadka w potrzebie XX (Zachcianki Joanny i debiut Marty)

    Poniedziałek rozpoczął się spokojnie, wstałem, ogarnąłem siebie i mieszkanie, miałem dzień wolny, więc nic szczególnego mnie nie czekało. Gdzieś w okolicach południa, po 12 dostałem SMS-a. To była Joanna:

    „Jesteś w domu? Masz wolne pół godziny teraz?”

    „Tak, o co chodzi?” – odpisałem

    „za 15 minut będę na parkingu za Twoim blokiem, możesz już schodzić”

    Ubrałem szybko spodenki i pierwszą lepszą polówkę, no i udałem się na parking. Po krótkiej chwili podjechała za blok swoją firmową, białą Skodą Octavią Combii. Podszedłem do do drzwi pasażera, otworzyłem drzwi, ale natychmiast zostałem zrugany przez Joannę:

    „Gdzie pchasz dupę, tu mnie będziesz ruchał? Spadaj do tyłu” – rzuciła surowo

    Wpakowałem się na tył. Faktycznie było tam więcej miejsca, ponadto okna były oklejone firmową folią reklamową, co sprawiało, że nie było widać co się dzieje na tylnych siedzeniach.

    „Mam mało czasu, jadę na spotkanie, jest to dość stresujące dla mnie, więc musisz się postarać zbić napięcie, podjedziemy tu niedaleko na Orlen, przy wylotówce, ta jest duży dyskretny parking na tyłach stacji. Postaw go już teraz, nie mamy czasu na gierki wstępne” – dodała

    Byłą ubrana w ciemnoszarą elegancką spódnicę do kolan, z rozcięciem z tyłu, góra to klasyczna biała koszula i ciemnoszara garsonka od kompletu. Bardzo elegancki zestaw, wyglądała jak Pani prezes. Ciemne włosy spięte w kok i modne stylowe okulary dodawały jej prestiżu. Czarne szpilki świetnie kontrastowały z cielistymi pończochami. Po kilku minutach dojechaliśmy na wspomnianą stację paliw. Joanna przejechała na sam koniec dużego parkingu w miejsce, gdzie nie było żadnych samochodów. Zatrzymała się, ściągnęła czarne figi rzucając je na fotel pasażera, a następnie wsiadła do mnie do tyłu. Spojrzała na już sterczącego kutasa, wolno wypuściła z ust sporą porcję ciągnącej się śliny, chcąc go nawilżyć. Podciągnęła spódnicę i jak gdyby nigdy nic usadowiła się okrakiem w pozycji na jeźdźca. Kutas momentalnie zniknął w jej wilgotnej cipce. Zaczęła galopować dostosowując prędkość do swoich potrzeb, zupełnie nie licząc się ze mną. Czułem się trochę jak zabawka, ale było to dość podniecające. Jedną ręką rozpięła dwa guziki śnieżnobiałej koszuli, wyciągając z koronkowego biustonosza dwie ogromne piersi, do których automatycznie przyssałem się, pieszcząc je językiem na przemian, przygryzając ochoczo sutki. Jej też się to spodobało, bo po kilku szybkich przysiadach, naprężyła mięśnie i zastygła w miejscu, wypuszczając powietrze z płuc. Jęknięcie oznaczało, że dotarła do celu. Ponieważ sam byłem na granicy orgazmu i tak naprawdę niewiele mi było potrzeba aby skończyć, myślałem, że będzie kontynuować swój galop, aż wystrzelę. Tak się jednak nie stało. Ku mojemu zdziwieniu, Joanna zeskoczyła ze mnie zadowolona, spojrzała na moją zdziwioną minę, po czym dodała:

    „Dokończysz sobie w domu, nie chce się spóźnić na spotkanie” ucięła krótko.

    Naciągnęła spódnicę na siebie, poprawiła koszulę chowając piersi w markowy biustonosz z Triumpha i bez słowa wróciła na miejsce kierowcy. Sięgnęła do torebki, wyciągnęła banknot 10 złotych, rzuciła nim we mnie dodając:

    „masz, tyle jesteś wart, aczkolwiek udało mi się dojść, więc to już coś. A teraz spieprzaj, ja muszę już jechać, obok stacji jest przystanek, wrócisz autobusem, albo piechotą, w zasadzie to nie moja sprawa”

    Byłem w takim szoku, że nie zdążyłem zareagować. Schowałem sterczącego kutasa w spodenki i poszedłem na przystanek, patrząc jak Joanna rusza z piskiem opon. Ponieważ była to wylotówka z miasta, szubko pojawił się bus, którym udało mi się dotrzeć do domu.

    To było nie do pomyślenia, rozpaliła, podnieciła a później zostawiła mnie jak zwykłą dziwkę. Czułem się z tym dziwnie, ale najgorsze było podniecenie, które musiałem jakoś rozładować. Pierwsze co wpadło mi do głowy, to odpalenie pornosa i zwykła masturbacja. Jednak świadomość podpowiadała mi, że to trochę za mało. Potrzebowałem prawdziwego seksu. Nie bardzo wiedziałem do kogo się zwrócić, nie chciałem pisać do Elizki, żeby nie wyjść na desperata, zwłaszcza, że wczoraj już ją prosiłem o pomoc. Do Pauliny i Patrycji nie miałem co pisać, bo nimi rządziła Elizka i bez jej zgody, żadna z nich do mnie nie przyjdzie. To może zapukam do drzwi naprzeciw? – pomyślałem, szukając jakiegoś pretekstu. Nie wiedziałem, czy Magda i Marta są w domu, postanowiłem zapukać i w razie czego ściemnić, że potrzebuje pożyczyć ładowarki do telefonu. Banał, ale przecież nie o ładowarkę chodziło, bo tych miałem w domu kilka. Kiedy delikatnie zastukałem do drzwi, po krótkiej chwili otworzyła je Marta. Stała w drzwiach ubrana w czarne dresy i rozciągnięty biały podkoszulek z czerwonym sercem na środku. Włosy miała rozpuszczone, lekko zwichrowane, tak jakby dopiero co wstała. Pomimo tego wyglądała uroczo.

    „Sama jesteś” – zapytałem

    „tak, mama do 19 w pracy siedzi, wchodź, co tam potrzebujesz?”

    Ponieważ była sama, siłą rzeczy nie musiałem nic ściemniać, więc odpowiedziałem:

    „Nic, tak zajrzałem czy wszystko u was w porządku, bo dawno się nie widzieliśmy” – dodałem

    „No jakoś czasu nie było, ale miło, że wpadłeś, myślałam, że pracujesz. Ja leżę cały dzień, boli mnie brzuch od okresu, ale wzięłam tabletki i już jest lepiej.” – wyjaśniła

    No lipa, pomyślałem, nici z bzykania, stwierdziłem, że kurtuazyjnie posiedzę chwilę i wrócę do siebie, będąc skazany na robótki ręczne.

    „I tak super wyglądasz, trochę się za Tobą stęskniłem” – pomimo wszystko zacząłem jakąś pseudo-bajerę.”

    „Ty, czy Twój przyjaciel?” zapytała z uśmiechem patrząc na moje lekkie zgrubienie w moich materiałowych spodenkach.

    „A daj spokój, drażliwy temat, chodzę napalony od tygodnia” – skłamałem, mając w pamięci wczorajszy, intensywny dzień z Paulą.

    „Pomogłabym Ci ale mam okres, chyba, że coś wymyślisz” dodała zalotnie spoglądając. Matka przyniosła z pracy zestawy do lewatywy, chyba się na Ciebie szykuje, bo ostatnio była na jakimś zabiegu u ginekologa i dostała jakiegoś zapalenia czy coś, chyba nie może uprawiać seksu i trochę Cię unika.” – wyjaśniła.

    Byłem trochę zdziwiony tą rozbrajającą szczerością, postanowiłem kuć żelazo póki gorące. Wiedziałem, że młoda ma do mnie słabość i mogę w pewien sposób to wykorzystać.

    „A może Ty chcesz dziś spróbować skoro pierwsza dziurka jest nieczynna?” – zaproponowałem starając się z całych sił ukryć podniecenie i desperację.

    Jej oczy momentalnie zrobiły się wielkie i błyszczące, na twarzy pojawił się uśmiech:

    „Chętnie, ale musisz mi pomóc z lewatywą, nigdy tego nie robiłam” – dodała tym razem se smutkiem.

    „damy radę, jakoś sobie poradzimy, daj jeden zestaw”

    Marta pobiegła do pokoju matki i szafy wyciągnęła kilka jednorazowych zestawów, gumowa rurka z plastikowym zakończeniem plus foliowy woreczek do płynu. Oprócz tego były jeszcze saszetki z proszkiem do rozpuszczania, coś jak sól fizjologiczna. Wręczyła mi jeden z zestawów pytając co dalej. Kazałem się jej rozebrać do naga i pójść do łazienki. Marta posłusznie wykonała polecenie, po chwili stojąc całkiem naga pośrodku łazienki. Z jej młodej naturalnie owłosionej cipki wystawał biały sznureczek od tamponu.

    „teraz wypnij się na czworaka, tyłem do kabiny prysznicowej” zarządziłem, w międzyczasie przygotowując roztwór do foliowego worka.

    „wiesz jak to działa? Dziewczyny używają innego sprzętu” – dodała

    „Spokojnie, jesteś w dobrych rękach” po napełnieniu worka, nabrałem na dwa palce odrobinę żelu pod prysznic, aby nawilżyć jej ciasny odbyt. Wprowadziłem delikatnie rurkę patrząc jak młoda krzywi się, chyba bardziej z dyskomfortu niż z bólu. Zawiesiłem worek w na słuchawce prysznicowej i oczekiwałem jak spłynie całość. Starałem się ją nieco rozluźnić, gładząc po brzuchu i po twarzy. Na jej buzi ciągle malował się grymas lekkiego bólu. Po jakimś czasie worek został opróżniony. Poinstruowałem młodą co ma dalej zrobić, zaś sam udałem się do sypialni. Po paru minutach dołączyła do mnie Marta. Weszła owinięta ręcznikiem, który natychmiast zrzuciła u progu pokoju. Uśmiechnęła się i podeszła do mnie od razu klękając przy łóżku, tak aby móc zadowolić mnie oralnie. Szybko pozbyłem się swoich ubrań. Początkowo zaczęła frywolnie bawić się moim już w pełni sterczącym kutasem, delikatnie zaczepiając go językiem, co jakiś czas wkładając go sobie do ust, starając się pochłonąć jak największą jego część. Podobała mi się ta zabawa a po wyrazie jej twarzy wnioskowałem, że jej też sprawia to radość. W końcu włożyła go najgłębiej jak to tylko możliwe, zrobiła 3-4 dynamiczne ruchy próbując pochłonąć w całości, zakrztusiła się, po czym wypuściła go patrząc na mnie z uśmiechem zapytała:

    „możemy już spróbować? Trochę się obawiam, ale ciekawość jest jeszcze większa”

    Mimowolnie wskoczyła na wersalkę, oparła się na przedramionach, pochylając głowę w dół, jednocześnie maksymalnie eksponując niewielką, zgrabną pupę ku górze. To był naprawdę podniecający widok. Splunąłem na żołądź, przyłożyłem go delikatnie do ciasnego otworu, powoli rozpoczynając napór na tyłek. Delikatnie masowałem jej górną część cipki, aby się trochę rozluźniła. Pierwsza próba nie należała do najlepszych. Marta wykrzywiała twarz w bólu, kręciła się i głośno jęczała. Zapytałem ją nawet czy mam kontynuować, czy lepiej jak sobie damy spokój, ale stwierdziła, że chce spróbować mimo wszystko. Po trzeciej próbie forsowania postanowiłem, wejść w nią pomimo głośnego na cały pokój krzyku, wydobywającego się z jej ślicznej buzi. Złapałem ją mocno za szczupłe biodra i jednym precyzyjnym pchnięciem udało mi się pokonać ciasne zwieracze. Nie zatrzymywałem się, chcąc włożyć go całego i ewentualnie wtedy przeczekać aż się rozluźni i przyzwyczai do nowej sytuacji. Tak też uczyniłem, kiedy dojechałem do końca, Marta głośno sapała, co chwile krzycząc przeraźliwie z bólu. Na szczęście była dzielna i przetrzymała najgorsze chwile z czasem się uspakajając. Kiedy ucichła zapytałem:

    „Wszystko w porządku? Mam kontynuować?”

    „tak, już jest dobrze, boli, ale już nie tak bardzo, dokończ” – odparła

    Ponieważ była bardzo ciasna, a ja niezwykle napalony, nie łudziłem się, że cała akcja będzie trwać długo. Wystarczyło kilka szybszych ruchów i dosłownie po 3 minutach wystrzeliłem cały ładunek gęstej spermy wprost w jej ciasny tyłek. Kiedy poczuła ciepły nektar wlewający się w nią, odetchnęła głęboko z ulgą. Po opróżnieniu jajek delikatnie wycofałem się z niej, a młoda padła wyczerpana, kładąc się na brzuchu. Ja zawinąłem się do łazienki. Kiedy wróciłem, młoda poszła pod prysznic. Po chwili oboje siedzieliśmy w salonie rozmawiając o tym co przed chwilą miało miejsce.

    „Nie było najgorzej jak na pierwszy raz, ale chyba wolę jednak w cipkę” – stwierdziła Marta.

    „Możemy więcej nie wracać do tego tematu jeśli nie chcesz” – odpowiedziałem

    „Nie, musimy do tego wrócić, muszę się tego nauczyć, mam pewien niecny plan, który mam nadzieje pomożesz mi zrealizować. Pod koniec sierpnia w mojej rodzinnej miejscowości, moja kumpela ze starej szkoły organizuje szesnaste urodziny. Będą wszyscy znajomi, ta głupia szmata co mi zabrała chłopaka też. Chciałabym, żebyś pojechał ze mną i udawał mojego chłopaka. Dziewczyny, a szczególnie Gabryśka oszaleją z zazdrości, żadna nie chodzi ze studentem, który jest sporo starszy, zabawny, przystojny jak Ty i w dodatku z własnym autem. Błagam Cię, nie odmawiaj mi, to tylko będzie takie na niby, proszę, proszę, proszę!” – skończyła wlepiając swe błagalne ślepia we mnie

    „No dobrze, w zasadzie to mogę się zgodzić, to tylko zabawa” – odpowiedziałem chcąc jej sprawić radość

    „no jest jeszcze coś, coś bardziej skomplikowanego, ale nawet nie wiem jak mam zacząć” – posmutniała

    „Najlepiej prosto z mostu, bez owijania w bawełnę” – odparłem

    „Wymyśliłam taki plan, że skoro Gabi zniszczyła mój związek, to ja nie będę jej dłużna i też zabiorę jej to na czym jej zależy. Mam zamiar uwieść Pawła, żeby się z nim przespać, tak aby Gabi się o tym dowiedziała. Niech suka poczuje to co ja. I wiesz co byłoby idealnym dopełnieniem tej zemsty? Gdybyś Ty zaliczył Gabi i kopnął ją w dupę, niech się nauczy” – dodała ze złością

    „chyba żartujesz, jak mm to zrobić? Jak mam ją namówić na seks? Wątpię czy będzie zainteresowana skoro ma chłopaka”

    „nie obawiaj się, to puszczalska blachara, nawet nie będziesz musiał się wysilać, sam się będzie pchała do Ciebie. Ale jest ładna, więc dla Ciebie to żadna strata, tylko chcę żebyś potraktował ją jak dziwkę.”

    „Marta, wybacz, ale ten plan wydaje mi się mocno abstrakcyjny i raczej ciężki do wykonania” dodałem

    „Ty się zajmij tylko Gabryśką, Pawła biorę na siebie, to pazerny cham, wykorzystuje każdą okazję na bzykanie się z kimś innym niż Gaba. A nią samą, zresztą zobaczysz sam, jak Cię ze mną zobaczy to będzie Cię ciągnąć do łóżka”. – wyjaśniła

    „Nie jestem pewien czy dobrze kombinujesz, no ale mogę spróbować, tylko żeby z tego nie było problemów

    „Nie martw się nie będzie” – uśmiechnęła się po czym zsunęła się w dół i zaczęła pieścić mojego na nowo budzącego się kutasa, chyba po to aby się wkupić w łaski i przypieczętować nasz nowy deal. Tak czy inaczej nie zamierzałem protestować, ułożyłem się wygodnie na plecach i delektowałem się kolejnym lodzikiem w wykonaniu młodej. Szło jej coraz lepiej, widać było postępy w technice i zaangażowanie. Nawet mnie zaskoczyła kiedy wzięła jedno jądro do ust, dłonią szybko zaczęła stymulować penisa, wykonując błyskawiczne ruchy w górę i w dół, jakby chcąc mnie szybko wykończyć:

    „No daj mleczka swemu kotku, nie daj się prosić” – szepnęła zalotnie patrząc mi prosto w oczy. To był ten bodziec na który czekałem, nie mogąc dłużej wytrzymać, szarpnąłem ją za włosy, Marta automatycznie otwarła usta aby przyjąć ładunek. Strzał był mniej obfity niż pierwotnie, jednak mimo to z trudem złapała wszystko do buzi. Kilka plam skapnęło na łóżko. Po finale dokładnie oblizała kutasa i poczłapała zadowolona do kuchni, aby przynieść coś do sprzątnięcia śladów naszej aktywności. Pogadaliśmy jeszcze godzinę, po czym udałem się do domu z głową pełną wątpliwości, czy aby na pewno nie wplątałem się w jakąś niepotrzebną grę…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam
  • Moj seksowny trener

    Witam! Mam na imię Patryk i historia którą opowiem wydarzyła się na serio. Jak miałem 12 lat chodziłem do miejscowego klubu sportowego w piłkę nożną, trenował nas tam trener Ryszard i miał może tak z 35 lat. Wtedy jeszcze nie byłem zainteresowany tematyką seksu, swoich upodobań itp, Trener Ryszard miał może z 185cm wzrostu, był takim krępym facetem z męskim twardym zarostem, takim dwu dniowym. Kwadratowa szczęka bialutkie, ładne małe zęby. Włosy na głowie miał siwe. Miał zonę i często przyjeżdżała ona z dziećmi na nasze mecze. Jak miałem 17 lat rozwiązali nasz rocznik bo chłopakom niektórym się nie chciało już grać, ktoś tam ma inne zajęcia i po prostu stwierdzili, ze nas rozwiążą. Mi jednak zależało na graniu w piłkę bo byłem całkiem niezły, więc mi oraz takiemu koledze zaproponowali przejście do pierwszej drużyny seniorów. Była to 4 liga i w sumie dalej jest 4 do dnia dzisiejszego. Trener Ryszard nas polubił bardzo, więc nas motywował do grania żebyśmy mimo problemów grali w piłkę. Jak ktoś z drużyny będzie na nas krzyczał to żeby to olać i robić swoje, po prostu chciał dla nas jak najlepiej. Dzwonił do mnie po każdym meczu, wypytywał. No był dla mnie jak ojciec.  No i gdy miałem już 21 lat zacząłem się interesować swoim ciałem. Wcześniej wiadomo, masturbowałem się ale to było raczej takie szybkie. Włączałem porno na komputerze i szybka akcja. Wtedy też już dostrzegłem w pornolach to, że przy wyborze pornola zwracałem bardziej uwagę na faceta niż na kobietę. Wtedy zaczęło mnie to martwić, że mogę być gejem. Ale zrozumiałem potem, że lubię i dziewczyny i starszych owłosionych mocno na klacie facetów. Zacząłem więc szukać w Internecie jakiś forum itp żeby z kimś się spotkać na wiadomo pierwszy seks. Chciałem to zrobić z facetem. Wtedy miałem większą potrzebę zrobienia tego z facetem i tak postanowiłem. Wszedłem na stronę lento i tam są ogłoszenia seksualne. Dodałem swoje ogłoszenie, że poszukuje starszego Pana z mocnym owłosieniem i zgłosiło mi się bardzo dużo osób z czego większość mi nie pasowała. Pisali tylko żeby się spotkać i ruchać a ja tak nie chciałem, wolałem poznać się bliżej, przekonać, bo było to dla mnie mega ważne. Napisał do mnie wtedy użytkownik o nazwie “SympatycznyPo40” Pamiętam ten profil do dzisiaj, zaczęliśmy się wymieniać wiadomościami typu co mnie jara a co jego itp. On mnie rozumiał i ja rozumiałem też jego. W skrócie, pasowaliśmy do siebie. Ja wolałem być pasywny a on aktywny, on wolał młodszych a ja starszych. No i pisaliśmy ze sobą tak z dwa tygodnie, tak z kilkanaście wiadomości dziennie, co słychać itp takie bzdety. Po tych dwóch tygodniach wyszła od niego propozycja żeby się pokazać, przesłać foto. Bałem się to zrobić i nie chciałem ale mnie namawiał itp. Wtedy powiedziałem, że mogę wysłać swoją sylwetkę ale bez twarzy i on też stwierdził, że taką mi odeślę. Wysłałem, wychwalał mnie, że jestem boski i w 100% jego typie. Potem otrzymałem wiadomość zwrotną z jego fotką. No to był mój ideał. Zarośnięta klata, dobrze zbudowana, owłosione dłonie. Wszystko było na swoim miejscu. Męski ideał jak dla mnie. Pamiętam wiele razy masturbowałem się do tego zdjęcia. Odpisałem mu, że mi się podoba i jest w moim typie. Ucieszył się więc od razu zaproponował spotkanie. Był wtedy czwartek to on mi napisał, że za tydzień w piątek możemy się spotkać w godzinach wieczornych koło 18 czy coś takiego. Była jesień, wrzesień więc było ciepło. Umówiliśmy się w miejscu publicznym czyli na parkingu takiej galerii. Gdy zbliżała się godzina spotkania, napisałem mu wiadomość na tym lento, żeby podał mi swój numer to jak już będę na miejscu to zadzwonię to się zgadamy gdzie jesteśmy. Podał mi numer i gdy chciałem go zapisać to mnie zamurowało. Numer był taki sam jak do mojego trenera Ryszarda. Nie wiedziałem co mam zrobić ale stwierdziłem, że chcę tego! Stwierdziłem, że zadzwonię do niego na miejscu przed 18 i tyle. Chciałem tego bardzo. Godzina 17;50 dzwonię do niego, odebrał i od razu
    -No Hej! Patryk Co tam?
    Nie wiedziałem co mam powiedzieć i zmyślam
    -Witam trenerze, chciałbym się z trenerem spotkać bo mam myśli w głowie żeby przestać grać w piłkę
    -Dlaczego? Coś się stało?
    -Nic, po prostu już się chyba wypaliłem ale chciałbym osobiście porozmawiać. Mogę się z trenerem spotkać dzisiaj?
    -Wiesz co Patryk, bardzo chętnie ale wolałbym jutro. Jutro jest sobota to zadzwonię to się ustawimy. ok?
    -Ok. To do jutra trenerze.
    -Do jutra!
    I się rozłączyliśmy. Serce biło mi jak szalone. Dochodziła godzina 18 a będąc na parkingu nie widziałem go.
    Dzwonię jeszcze raz
    -Znowu Ty Patryk? Co tam?
    -Trenerze, to ja się z trenerem umówiłem przez ten portal.
    Nagle zapadła cisza i się rozłączył. Nie wiedziałem co mam zrobić. Siedziałem przed wejściem do galerii i myślałem. Minęło może z 15 minut nagle dzwoni trener Ryszard. Odbieram po chwili i słyszę
    -Gdzie jesteś?
    -Przed wejściem do galerii
    -Przejdź na parking za galerie ja tam stoję autem.
    – Już idę
    Serce biło bardzo mocno. Bałem się ale jednocześnie czułem się podniecony. Widzę go, stoi obok swojego samochodu był to jakiś range rover, nie znam się na autach ale był to duży samochód. Stał w młodzieżowej bluzie, okulary przeciwsłoneczne zarost dwudniowy twardy, spodnie dresowe i buty takie młodzieżowe białe. Wyglądał bardzo seksownie. Podszedłem do niego podałem rękę na przywitanie. Podając mi rękę powiedział
    -Wsiadaj.
    I wskazał na auto. Usiadłem po stronie pasażera i zaczęliśmy rozmawiać. Na początku zapomnieliśmy, że się umówiliśmy i zaczęliśmy gadać o piłce. Jak treningi i mecze. Minęło może z 20 minut nagle weszliśmy na temat naszego spotkania. Było mu nie na rękę, że to jestem ja bo znam jego zonę i całe życie prywatne. Mówił, że sam był bardzo ostrożny pisząc ze mną i miał to być jego jednorazowy skok. I tak rozmawiamy i nagle nie wytrzymałem. Spojrzałem na jego usta na ten zarost i rzuciłem się na niego z pocałunkiem w usta. Odepchnął mnie.
    -Co ty robisz?!
    -Przepraszam.
    Było mi głupio i czułem, że palę buraka. Nagle położył rękę na moim ramieniu i powiedział.
    -Śmiało, teraz mnie pocałuj.
    Spojrzałem na niego i pocałowałem. Odwzajemnił pocałunek. Było cudownie! Od razu mi stanął, jemu też.
    -Jedźmy w inne miejsce!
    -Koniecznie!.
    Jeśli chcecie ciąg dalszy to dajcie znać w komentarzach, to napiszę jaka było na spotkaniu i jak się też później spotykaliśmy.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    patryk ogar
  • Z kuzynem pod namiotem

    Tego lata postanowiłem wybrać się z kuzynem na wakacje pod namiot. Spakowaliśmy, co trzeba i udaliśmy się pociągiem nad morze. Nasz kierunek to spokojne, mało odwiedzane pola namiotowe. Trafiliśmy do niewielkiej mieściny. Tamtejsze pole namiotowe było rajem. Umiejscowione w przerzedzonym lasku, ogromne rozmiarem i niedrogie. Do tego pełna kultura: odnowione sanitariaty, sala telewizyjna, siłownia, bar przy drodze. Wszystko po to, by wypoczywać. Po dopełnieniu formalności udaliśmy się z szefem na wybór miejsca. Zawsze tak robił, wtedy klienci mieli spokój i własną przestrzeń, a jednocześnie dostosowane do ich życzeń. Wybraliśmy miejsce trochę na uboczu. Nie potrzebowaliśmy blisko ścieżki na plażę, ogniska, etc. Po prostu, by wypocząć od zgiełku. Zaczęliśmy się rozpakowywać. Musieliśmy przyśpieszyć, ponieważ nadciągały chmury. Chyba trochę popada. Na szczęście nowoczesny namiot szybko się rozkłada, jest szczelny. Niestety pogoda była szybsza i nie udało nam się rozłożyć wszystkiego przed pierwszymi kroplami. Padało rzęsiście mimo drzew nad nami. Szum wiatru i bębnienie deszczu zagłuszało nasze rozmowy. Wpadliśmy do środka przemoczeni. Rzeczy w naszych plecakach jeszcze upchane a my cali mokrzy. Postanowiliśmy się rozebrać do slipów. Niestety i one były mokre. Kuzyn stwierdził, że nie ma się czego wstydzić i zdjął slipy. Moim oczom ukazał się jego wygolony penis. Był niedużych rozmiarów, ale u nas to rodzinne. Ja też szybko się rozebrałem. Nie byłem co prawda całkowicie wygolony (tylko poniżej linii penisa), ale góra przycięta na krótko. Rozwiesiliśmy ubrania, rozciągnęliśmy materace i śpiwory. Szybko je napompowaliśmy i położyliśmy się na nich. Takie tempo bywa męczące. Zapytałem kuzyna, czy nie przeszkadza mu goły facet. Odpowiedział, że nie i zawsze chciał spróbować, jak to jest między chłopakami. Zacząłem gładzić jego tors. Dotknąłem sutków, które lekko stwardniały. Położył się na plecach. Nachyliłem się i delikatnie lizałem jego sutki. Dziwne uczucie, bo są takie malutkie, w porównaniu do kobiecych. Podobało mu się to, zresztą mi też. Nasze penisy stwardniały. Po paru chwilach poprosiłem, aby wykonał to samo. Podczas całowania i ssania sutków ręką pogładził po moim wzgórku łonowym. Podobał mu się delikatny zarost w tym miejscu. Rozszerzyłem nogi, a on uklęknął pomiędzy nimi. Przytulił się do mnie, nasze penisy stykały się główkami. Pocałował mnie. Odwzajemniłem. Pocierał coraz mocniej. Chwyciłem w dłoń nasze penisy. Stwardniały mocno. Byliśmy cali spoceni. Postanowiłem działać. Przewróciłem go na plecy. Usiadłem na nim, teraz jego penis opierał się na moich pośladkach. Kręciłem kółeczka na jego sutkach i lekko poruszałem pupą. Podniosłem się i nacelowałem odbytem na jego członka. Podobało mu się takie pocieranie. Nachylałem się nad nim, szeptałem do ucha, lizałem. Gdy byłem mocno podniecony, naparłem tyłkiem i jego penis wskoczył do mojej pupy. Był bardzo zaskoczony. Zaskoczony, ale jednocześnie podniecony. Zamknął oczy, a ja poruszałem kilkukrotnie. Nagle poczułem pulsowanie w pupie. Dostał mocnego wytrysku. Siedząc jeszcze na nim, ująłem jego dłoń na mojego penisa. Teraz on doprowadził mnie do orgazmu. Po wszystkim przytuliłem się do niego. Sperma wyciekała z mojej pupy na jego nogi. To był piękny początek wakacji.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kasia TV
  • Switch #5

    Całowała mnie po szyi, schodząc językiem coraz niżej. W końcu liżąc moje sutki, lekko je podgryzając.
    Wsadziła mi swój palec w cipkę. Po chwili wyjęła go  i oblizała go ze smakiem.
    -Mam ze sobą pewną bardzo drogą lesbijską zabawkę.
    -hmm… a co to jest? – zapytałem z ciekawością
    -To jest takie podwójne dildo, jednego fiuta wsadzam sobie. Zapinając go pasami jak majtki.
      W momencie gdy będę ciebie rżnąć, ten we mnie będzie ruchał mnie.
    Mówiąc to wsadziła w siebie dildo, i z delikatnym jęknięciem zapięła go.
    Wsadziła głowę między moje uda i zaczęła lizać moją cipkę. Złapałem ją za włosy i docisnąłem jej głowę tak aby lizała głębiej.
    -Ale ty jesteś spragniona, ale najpierw musisz mi obciągnąć.
    Wstała złapała mnie za włosy i wsadziła wielkiego dildo do moich ust. Zacząłem jej obciągać ona jęczała jak by ją ktoś ruchał.
    Położyłem ją na plecach i zacząłem ujeżdżać tak mocno jak jeszcze nigdy. Oboje jęczeliśmy aż w pewnym momencie, zrzuciła mnie z siebie kazała mi się wypiąć i zaczęła mnie rżnąć od tyłu. Wyszeptała mi na ucho.
    – Wlałam tam spermę mojego chłopaka, cyrk polega na tym że nie wiadomo z którego fiuta wystrzeli.
      A żeby było ciekawiej z drugiego poleci sztuczne nasienie.
    W tym momencie jęknęła i poczułem jak w środku rozlewa się ciepłe nasienie. Tylko nie wiem czy to ja mam szanse zajść w ciąże czy moja siostra tego pragnie. Osunęła się na mnie zmęczona. Położyłem ją na plecach i wsadziłem dildo w moją dupkę, jadąc dalej ona aż stękała z rozkoszy…
    CDN…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Terry Thunder

    Po bardzo długim czasie znowu wam coś napisałem.