Blog

  • Mala Oliwka

    *Wszystko jest fikcją. Opisane osoby są pełnoletnie. Bardzo proszę nie usuwać tego opowiadania 🙂 *

    Nic nie sprawiało mi w życiu tyle przyjemności, co masturbacja. Kochałem to robić, jednak świadom byłem, że prawdziwy seks to zupełnie inne przeżycie, które może być jeszcze lepsze. Czekałem na to wydarzenie sporo czasu. Wielokrotnie wzbudzałem w sobie nadzieję. Zawierałem związki z osobami w szkole, lecz to nigdy nie działało. Nie zależało mi tylko na seksie, lecz dziewczynom ze szkoły zależało na wszystkim innym tylko nie seksie. Miałem wrażenie, że me podejście jest może próżne, bo to właśnie seks był często czynnikiem, który decydował, czy chcę być z kimś czy nie. Póki co musiałem radzić sobie z filmami pornograficznymi. Byłem już na tyle dorosły, że zdążyłem wyrobić sobie mój ideał dziewczyny. Niskie, chude i bezbronne dziewczyny podniecały mnie najbardziej. Aktorki o właśnie takich cechach przemawiały do mnie najbardziej i to na ich filmy decydowałem się zazwyczaj. Nie wiedziałem z czego to wynika. Takie miałem po prostu gusta.

    Miałem wrażenie, że trafiłem w Toto Lotku, gdy okazało się, że dziewczyna, do której napisałem okazała się być wyśnionym ideałem. Widziałem jej zdjęcia na Instagramie. Wyraźnie spełniała moje kryteria – niezwykle niska i chudziutka. Wątpiłem w ogóle, że mi odpisze, więc czułem wielkie podekscytowanie, gdy okazało się, że mogę z nią pisać na intymne tematy. Nazywała się Oliwka. Była ode mnie trochę młodsza. Na Instagramie wydawała się być bardzo niewinna, zaś w wiadomościach bynajmniej taka nie była. Bardzo dobrze nam się pisało. Gdy nasza relacja przeszła na internetowy związek, ta zaczęła wysyłać mi swoje półnagie zdjęcia. Widziałem ją w bieliźnie, nawet raz w samych majtkach, jednak ani razu nie widziałem jej cipki. Był to kwiat zakazany, który Oliwka zdradziła, że pokaże mi dopiero, gdy przyjadę do niej na seks. Był to problem, gdyż mieszkała ona około sto kilometrów ode mnie. Zarówno ja, jak i ona mieszkaliśmy z rodzicami, więc uznaliśmy, że nasze pierwsze spotkanie będzie, gdy któryś rodziców nie będzie i od razu przejdziemy do konkretów. Dowiedziałem się od Oliwki, że ta nigdy nie była w związku. Przez jej młody wygląd żaden z jej rówieśników nie chciał z nią próbować. Mówiła, że wielu liczy na wielki biust i cycki u dziewczyn, ta zaś ani pupy nie miała wielkiej, ani piersi. Chociaż, gdy wysyłała mi swoje zdjęcia stwierdziłem, że rozmiary są w sam raz.

    Pewnego sobotniego poranka dostałem sms’a. Wiedziałem, że o tej porze pisać może jedynie Oliwka. Gdy myślałem już, że zapewne dostałem od niej kolejne gorące zdjęcie, okazało się coś lepszego. Oliwka zaprosiła mnie do domu. Podobno jej rodzice wyjechali na cały weekend i mieli wrócić dopiero w poniedziałek rano. Wiadomość skończyła słowami „Czekam na ciebie mokra i gotowa”. Od razu poinformowałem rodziców, że na weekend jadę do znajomego na wieś. Zgodzili się bez większych pytań. Spakowałem kilka ubrań w torbę, dużo prezerwatyw i ruszyłem w stronę pociągu.

    W pociągu niezwykle korciło mnie, by ulżyć sobie w łazience, lecz powstrzymałem się. Chciałem dać Oliwce całego siebie. Jadę po ciebie moja mała… – myślałem. Nic mnie nie mogło powstrzymać. Wszystko też było zgodne z prawem – Oliwka i ja byliśmy w takim wieku, że pełnoprawnie mogliśmy uprawiać seks.

    Gdy dotarłem do jej miasteczka, od razu do niej zadzwoniłem. Poinformowałem ją, że niedługo będę – chciałem, by na pewno była gotowa. Jej wysoki głosik był oczarowujący.

    Gdy zbliżałem się do jej domu, mój penis już stał w gotowości. Czekałem na to tak długo. Myślałem, że mój pierwszy raz odbędzie się z jakąś przypadkową dziewczyną, która mi się odda, tymczasem miałem to zrobić z ideałem, o którym tyle marzyłem. Masturbowałem się wielokrotnie myśląc o jej delikatnym ciele o pięknych kształtach.

    W końcu byłem przed drzwiami do jej domu. Bałem się zapukać. Przez chwilę też próbowałem jakoś uspokoić mój zwód, lecz uznałem, że dosyć czekania. Zaraz cię rozdziewiczę, Oliwko.

    Zapukałem. Nie musiałem długo czekać. Słyszałem jak Oliwka biegnie w stronę drzwi i prędko je otwiera. Drzwi się otworzyły, a ja ujrzałem kogoś doskonalszego niż mogłem sobie tylko wyobrazić. Wiedziałem, że Oliwka nie jest duża, lecz nie wiedziałem, że na żywo wydaje się aż tak mała. Miała około 140 cm wzrostu i proste czarne włosy. Zaniemówiłem. W życiu nie widziałem czegoś równie pięknego. Miała na sobie tylko czarną seksowną bieliznę i mocno czarne rajstopy. Jej piersi wydawały się być jeszcze ładniejsze niż na zdjęciach. Cała Oliwka była jeszcze doskonalsza niż na zdjęciach.

    Dopiero po chwili się odezwałem.

    – Cześć, mała.

    – Damian! – zawołała i rzuciła mi się na szyję. Musiała wysoko podskoczyć, by w ogóle móc zawiesić ręce na mej szyi. Musiałem jej w tym pomóc, łapiąc ją za pośladki. Te były jak z innego wymiaru. W życiu dotykałem kilka razy pośladków dziewczyn. Zawsze były to pupy osób, które nie mogły narzekać na małe pupę, a mimo wszystko, to Oliwki były najprzyjemniejsze w dotyku. Nigdy nie byłem jeszcze tak podniecony jak teraz.

    Gdy zeskoczyła na ziemię, od razu zamknęła za sobą drzwi.

    – Jesteś jeszcze przystojniejszy niż na zdjęciach – powiedziała.

    – To samo muszę powiedzieć o tobie.

    Przez kilka sekund patrzyliśmy na siebie. Oboje pożeraliśmy się wzrokiem. Nagle nasze wzroki się spotkały. Jej oczy były brązowe. Piękne, jak zresztą cała ona. Pomiędzy nami była jakaś chemia. Bez słów skomunikowaliśmy się, że czas zacząć zabawę. Oboje wręcz skoczyliśmy do siebie. Zaczęliśmy obściskiwać się i macać we wszystkie miejsca. Me dłonie poznały dotyk jej małych ud, szczuplutkiego brzuszka, poperfumowanej szyi i piersi idealnie miękkich. Była fantastyczna. Spotkaliśmy się w wiadomym celu. Moja prawa dłoń powędrowała pomiędzy jej nogi. Początkowo przez majtki pocierałem jej cipkę. Ta lekko jęknęła. Była cała gorąca.

    – Chcę cię – mruknęła

    Zaczęła zdejmować moją koszulkę. Pomogłem jej w tym. Teraz twoja kolej – pomyślałem i zabrałem się za ściąganie jej stanika. Gdy zakrycie jej piersi spadło na ziemię, ujrzałem coś niebywale wspaniałego. Jej piersi miały wprost idealny kształt. Faktycznie, nie były spore, lecz zgrabne i okrąglutkie. Dla mnie były w sam raz.

    W końcu włożyłem dłoń w jej majtki. Zastałem tam jej mokrą cipkę. Przez chwilę pocierałem ją, ale zdecydowałem się włożyć środkowy palec do środka. Jej szparka była mokra, lecz mimo wszystko mocno ciasna nawet jak na zwykły palec. Zacząłem martwić się, czy uda nam się kochać, gdyż poczułem mocny ścisk na palcu. Oliwka złapała za pasek od spodni. Gdy te wylądowały na ziemi, potraktowała tak samo moje bokserki.

    Oliwka złapał dwoma dłońmi mojego penisa i zaczęła powolutku sprawiać mi przyjemność. Mój penis nie należał do tych najmniejszych. Miałem te szczęście, że porównując sobie do rozmiarów aktorów z porno, mój nie odstawał rozmiarami. Był na pewno gruby i całkiem długi.

    Była tak niska, że by mieć penisa na wysokości głowy, jedynie się nachyliła. Głowa Oliwki znalazła się przed moim penisem. Mogło to oznaczać tylko jedno. Moja mała ukochana otworzyła szeroko usta i wzięła główkę penisa do ust. O dziwo okazało się, że jej buzia nie ma za dużych rozmiarów i mojego sporego chuja lekko mieści w środku. Niczym przy mówieniu ”A” u lekarza miała otworzoną buzię, mimo wszystko chciała sprawić mi jak najwięcej przyjemności. Zaczęła ssać z całej siły. Nawet poruszała głową do przodu i do tyłu, choć jej gardło nie należało do tych głębokich.

    Było mi bardzo przyjemnie, lecz ja przyjechałem po jej cipkę. Schyliłem się do mojej dzielnej Oliwki i łapiąc ją pod pachami, podniosłem ją. Trzymałem ją na rączkach jak dziecko (choć nim nie była).

    – Powiesz mi, ukochana, gdzie znajdziemy łóżko?

    – Już ci mówię…

    Oliwka poprowadziła mnie do siebie. Jej mieszkanie było całkiem duże. Jednak nie byłem tu, by je oceniać. Gdy weszliśmy do środka jej pokoju, mocno się zdziwiłem – było całe różowe. Ściany miały pudroworóżowy kolor, meble były wykonane z ładnego brązu, lecz poza tym wszystko było różowiutkie. Jej zeszyty, miśki leżące na łóżku, firanki, czy pościel były różowe.

    – Lubisz różowy, co?

    – Tak – dała mi całusa w policzek. – Bo jestem małą dziewczynką.

    Zaśmiałem się.

    Zrzuciłem ją na łóżko. Ta od razu rozszerzyła nogi w moją stronę. Ukucnąłem do niej. Złapałem za jej czarną bieliznę i sprawnie ściągnąłem. Moim oczom ukazała się śliczna cipka. Dokładnie ogolona, miała piękny kształt. Poczułem, że muszę jej zasmakować. Nachyliłem się ku niej. Wpierw dyskretnie powąchałem ją. Zapach był piękny. Oliwka wyraźnie umyła się przed naszym spotkaniem. Wystawiłem język i przejechałem nim wzdłuż całej cipki, wkładając go lekko do środka. Smak był boski. Obawiałem się, że może smakować rybą, lecz tak nie było.

    Miałem ochotę lizać dalej, ale podniosłem się.

    – Oliwko?

    – Tak?

    – Czy na pewno chcesz uprawiać ze mną seks?

    – Och, jak bardzo. Możesz śmiało zaczynać. Ruchaj mnie mój ogierze.

    Jej tekst mocno mnie zmobilizował. Złapałem za naprężonego penisa i skierowałem go w stronę cipki. Najpierw główką lekko przejeżdżałem po jej wargach sromowych. Oliwka położyła się na łóżku całymi plecami i zamknęła oczy. Jej piersi pięknie rozpłaszczyły się.

    No to jedziemy – pomyślałem. Twardego jak skała penisa zacząłem wkładać powoli do jej cipki. Okazało się to być trudniejsze niż myślałem. Była naprawdę ciasna. Już samo wejście główki było bardzo ciężkie. Okazało się, że Oliwka jest póki co ciut za ciasna na mojego penisa. Ona też to poczuła. Próbowałem przez jakiś czas wejść do środka, lecz było to bardzo trudne.

    – Chyba przyda się lubrykant. Masz tu jakiś, czy mam lecieć do mojej torby, maleńka?

    – Och, rozumiem. Mam u siebie.

    Oliwka podniosła się z łóżka. Poszła w stronę biurka i tamtejszych szafek. Stała odwrócona do mnie tyłem. Jej pupa miała okrąglutkie i delikatne kształty. Zapewne wielu osobom nie podobałyby się tak ”grzeczne” krągłości, lecz mnie podniecało to najbardziej. Wiedziałem, że zapewne ją dzisiaj zdobędę, chociaż nie wyglądała jakby była do tego zdolna. Oliwka wróciła do mnie z tubką żelu intymnego.

    Mała położyła się z powrotem na łóżku. Choć jej łoże nie należało do największych, Oliwka wyglądała na nim jak lecący ziarenko grochu na ogromnym stole. Ponownie rozłożyła nogi przed moją twarzą. Nie mogłem się nadziwić, że wygląda tak delikatnie i schludnie. Porównanie cipki do brzoskwini w jej przypadku miało dużo sensu.

    Wycisnąłem sporą część żelu na penisa i trochę na jej cipkę. Rozsmarowywanie żelu po jej cipce było bardzo przyjemne. Momentami po pokoju rozchodził się mokry dźwięk, charakterystyczny dla tej części ciała.

    Gdy wszystko było już dobrze nasmarowane, podjąłem drugą próbę. Żołądź tym razem, pomimo oporów, wsunęła się w Oliwkę. Ta jęknęła na to.

    – Głębiej – powiedziała, pomimo, że już teraz jej wargi były mocno napięte.

    Złapałem ją za barki – nie było to ciężkie, gdyż jej ciało było krótkie, nie musiałem się w ogóle schylać. Zacząłem powoli wchodzić w nią coraz głębiej. Każdy centymetr wchodzący w nią był mocno odczuwalny. Nie znaliśmy limitów Oliwki. Ta pojękiwała cały czas, lecz ani razu nie poprosiła bym przestał. Po tym, jak okazało się, jak Oliwka jest ciasna, obawiałem się, że może nie udać mi się w nią wejść. Okazało się, że była o wiele pojemniejsza. Gdy mój penis wsunął się już do samego końca, Oliwką jęknęła najgłośniej.

    – I jak? – zapytałem. Chcesz kontynuować?

    – Trochę boli. Ale… chyba jest okej. Popatrzyła mi w oczy. Ruchaj śmiało.

    – Jeśli będziesz chciała przerwać, to powiedz.

    – Dobrze – mówiąc to, złapała za moje dłonie i przeniosła je na swoje piersi. Nadal nie mogłem uwierzyć, że na tej planecie istnieje coś tak przyjemnego w dotyku.

    Zacząłem. Wysunąłem dosyć energicznie penisa do samej żołądzi i ponownie wsunąłem. Powtarzałem to z wielką przyjemnością. Ścisk, który czułem wokół penisa był wielce przyjemny – dłonią nigdy bym tego nie osiągnął. A eksplorowanie jej ciasnej cipki sprawiło mi wiele frajdy.

    Cały czas przyśpieszałem, a cipka Oliwki jakby coraz bardziej przystosowywała się do rozmiaru mojego chuja. Oliwka chyba odczuwała trochę bólu, więc jej jęki czasem były niepojące. Jednak jęczała również wyznając dużą dawkę przyjemności.

    Cały czas przyśpieszałem i coraz to głębiej wchodziłem penisem. Jęki Oliwki także były coraz głośniejsze. Co jakiś czas dziękowała mi za to, że ją ruchałem. Uczucie, które właśnie przeżywałem było najlepszym w życiu. Masturbacją nigdy nie osiągnąłem podobnych doznań.

    – Oooo KUURWAA!!! – krzyczała. Nadane przeze mnie tempo wyraźnie ją zdziwiło. Mnie też. Oliwka podniecała mnie tak bardzo, iż myślałem, że szybko dojdę, tymczasem ostry seks trwał już kolejną minutę. Było mi daleko do szczytowania, a szybkie ruchanie było bardzo przyjemne, więc nie przestawałem. Miałem wrażenie, że penis szybciej pracuje, niż jak robię to nawet ręką. Czułem, że po moim ciele zaczyna spływać pot.

    W międzyczasie moje dłonie powędrowały w różne miejsca. Jedna dłoń natrafiła na łechtaczkę Oliwki i śmiało ją pieściła. Druga powędrowała na gardło maleńkiej. Starałem się nie naciskać za mocno, czego skutkiem było wyraźne zadowolenie Oliwki. Jej cycki wspaniale latały w rytm pchnięć. Choć Oliwka wydawała się być osobą delikatną, małą i bezbronną, teraz rżnąłem ją jak profesor, a ta piszczała, krzyczała i przeklinała. Momentami wystawiała mi język. Raz włożyłem jej palec do buzi, który mocno zaczęła ssać.

    Seks był fantastyczny. Nieprzerwalne szybkie tempo dawało mi wielce dużo przyjemności i Oliwce zresztą także.

    Uznałem, że aby było ciekawiej zmienię pozycję. Naglę złapałem Oliwkę pod pachami i wstałem z nią nabitą na mojego penisa na równe nogi. Ta zdziwiła się. Złapałem za jej pośladki i zacząłem ją podrzucać. Oliwka była na tyle lekka, że bez problemu mogłem pozwolić sobie na utrzymanie dobrego tempa. Cipka Oliwki nieustannie penetrowana, nadal była ciasna, co cały czas dawało mi wiele przyjemności. Podrzucałem maleńką jak piłką do kosza. Oliwka była tak niską osobą, że będąc nabitą na mojego chuja, nie dosięgała mi nawet do brody. Seks był bardzo głośny, nasze ciała cały czas uderzały o siebie.

    Czułem, że orgazm się zbliża. Oliwki chyba już dawno temu nadszedł, za co mi nieraz dziękowała.

    – Maleńka, ja, och kurwa, dochodzę.

    Złapałem ją mocno za pośladki.

    Orgazm nadszedł. Gdy pierwsza dawka spermy została strzelona wprost do cipki Oliwki, zatrzymałem się zupełnie. Wbiłem jak najmocniej Oliwkę na mojego chuja, po czym ją puściłem. Moje dłonie opadły. Oliwka także mnie nie złapała. Wisiała w powietrzu nabita na mojego penisa wpompowującego w nią kolejne dawki spermy. Zamknąłem oczy i delektowałem się orgazmem. Wyglądaliśmy teraz jak rzeźba sztuki nowoczesnej, lub jak drzewo z wieloma gałęziami. Nie zastanawiałem się nad tym, co się stanie, gdy puszczę Oliwkę. Ta była tak mała, zaś mój penis tak duży, że ta nie potrzebowała niczego więcej, by zawisnąć w powietrzu.

    Gdy orgazm minął i już całą spermę jej oddałem , pocałowałem ją.

    – I jak? – zapytałem.

    – Było bosko. Ale możesz mnie już zdjąć z siebie? – powiedziała ciągle wisząc nabitą na mojego chuja.

    – Ach, no tak.

    Złapałem ją pod paszkami i podniosłem. Dopiero teraz zwróciłem uwagę, jak dużego chuja pomieściła tak mała osoba. Dziwiłem się, że nie przebiłem jej płuc penetrując ją tak dogłębnie.

    Gdy żołądź z niej wyszła, z jej cipki wylała się spora dawka spermy pomieszanej z krwią. Postawiłem Oliwkę na ziemi.

    – Brawo, rozdziewiczyłeś mnie.

    Zabawnie wyglądała tak mała osoba rozebrana ze spływającą spermą po udach.

    – Jesteś genialna.

    – Dziękuje – uznała i skierowała się ku biurku. Sprawnie na nie wskoczyła, a wraz z nią jej jędrna pupa, która wylądowała na różowym zeszycie i długopisie z jednorożcem. Oliwka nawet siadając na biurku, rozszerzyła nogi, ukazując mi swą przejechaną przeze mnie cipkę.

    Podszedłem do niej. Ukucnąłem przed nią i pocałowałem jej cipę. Smak spermy był nieprzyjemny, już bardziej pasował mi posmak krwi. Nabrałem trochę mieszaniny do ust i wstałem. Pocałowałem Oliwkę i przekazałem jej płyny.

    – Jak smakujemy? – zapytałem.

    – Genialnie – Spojrzała na swoje uda. Całe były popaćkane w spermie. – Bardzo mnie pobrudziłeś. Więcej spermy nie miałeś, phah?

    – Jeszcze trochę zostało. Może akurat ci dam, gdy mi obciągniesz?

    – Może. Chociaż chciałabym żebyś mnie dobrze wylizał – mówiła malutka Oliwka. Cały czas podziwiałem jej idealne ciało. Oby była moją żoną… – Ale najpierw idę wziąć prysznic. Idziesz ze mną? – zapytała swym wysokim głosikiem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Gierczinio

    Powrót opowiadania o Oliwce. Miłego czytania. Mogę zrobić drugą część.

    Na wszelki wypadek informuje, że opisane osoby są w wieku zgody i są pełnoletnie, co jest wyraźnie napisane w opowiadaniu.

  • Spełniona fantazja, czesc 2 – recepcjonista

    Dwa tygodnie po tym, jak zostałem dziwką w radiowozie, przyszedł MMS. Na zdjęciu było widać, jak z zaangażowaniem obciągam kutasa, kolejna fotka to penetrujący mój tyłek penis…

    Zamarłem – kiedy oni, kurwa, zdążyli zrobić fotkę???

    Dźwięk SMS … „ Fajne? Jak chcesz, żeby to nie wypłynęło, masz być w piątek o 22 w hotelu Metropol. 5 piętro, pokój 513. Nie zapomnij o ciuszkach i nasmaruj dupsko – cały weekend jesteś nasz. Jeszcze coś – masz zapukać do drzwi ubrany jak kurwa. Andrzej”

    Piątek, dzień w którym moja żona jedzie na weekend do siostry. Kurwa, to się może udać! Cały tydzień chodziłem podniecony, dyskretnie ogoliłem nogi i okolice kutasa. Spakowałem walizkę do auta i czekałem.

    W piątek Anka wsiadła do swojego auta i pojechała. Okłamałem ją, że muszę pilnie służbowo wyjechać, więc załatwiła opiekę do dzieci i zostałem sam.

    O 21-tej wsiadłem do auta i ruszyłem w drogę. Cały czas zastanawiałem się, jak przebrać się dyskretnie w „roboczy” strój, w końcu Metropol to dość spory hotel, co z tym idzie i ludzi pewnie będzie trochę się tam kręcić. Założyłem, że znajdę na piętrze toaletę i jakoś to pójdzie, ale się myliłem.

    Toalety były tylko na parterze … kurwa … przecież każdy pokój ma swoją łazienkę!!! Usiadłem na wprost recepcji, kombinując co tu teraz zrobić. Hol powoli pustoszał i w końcu zostało tylko parę osób w kawiarni i recepcjonista za kontuarem. Chłopak na oko 25 letni, drobny, wręcz … delikatny?

    Zostało mi tylko pół godziny, gdy nagle recepcjonista ruszył w moją stronę. Podszedł i padło pytanie – Pan się u nas zatrzymuje? Samo pytanie nie było zaskakujące, natomiast barwa jego głosu – cholera, gej? Po chwili byłem pewien – pod służbową marynarką miał koszulę, do której był wpięta przypinka z charakterystycznym tęczowym motywem. Podjąłem decyzję, najwyżej odmówi.

    Wie Pan – odezwałem się – moi koledzy już wynajęli pokój, ale jest coś co muszę zrobić, zanim tam pójdę. Przysunąłem się do niego i cichutko wyszeptałem – będę dzisiaj obciągał kutasy, ale muszę się najpierw przebrać za dziewczynkę.

    Chłopak gwałtownie się cofnął, patrzył na nie dobrą minutę, aż w końcu podjął decyzję.

    Pomogę Panu, ale chcę patrzeć, jak się Pan przebiera – powiedział. Nie było innego wyjścia, zgodziłem się. Poszliśmy do pokoju za recepcją, chłopak zostawił uchylone drzwi, tak aby widzieć wejście do hotelu i usiadł na krześle. Położyłem walizkę na środku pokoju i zacząłem się rozbierać. Zanim zdjąłem majtki zerknąłem na recepcjonistę .Patrzył na mnie przygryzając wargę, a jego ręka tkwiła na widocznym spod spodni kutasie. Wypiąłem tyłek w jego stronę, zdjąłem gacie i zacząłem grzebać w walizce. Na pierwszy ogień poszły rajstopki w otworem na tyłku, potem koronkowa koszulka, która ledwo zakrywała pośladki. Na to wszystko długi,przeźroczysty szlafroczek i sandałki na szpilce. Podszedłem do lustra, umalowałem usta, cień do powiek i tusz do rzęs uzupełniły makijaż. Założyłem rudą perukę i dopiero wtedy odwróciłem się do chłopaka.

    Jego kutas był już na wierzchu. Był taki jak on, delikatny i nieduży, niemal cały krył się w szybko poruszającej się dłoni.

    Patrzyłem chwilę, jak się onanizuje, ale nie mógł skończyć – musiałem w końcu dotrzeć na to piąte piętro.

    Podszedłem do niego, chwyciłem jego dłoń i oderwałem ją od penisa. Ukucnąłem i moje usta zbliżyły się do niego, mój język oblizał czubek penisa, zlizując kroplę śluzu.

    – Obciągnę ci do końca, ale dopiero na piątym piętrze – chłopak wstał i schował kutasa. Wyszedł i po chwili usłyszałem wymianę zdań, ewidentnie z kimś rozmawiał. Wrócił – załatwiłem na 15 minut zastępstwo – powiedział i pociągnął mnie w stronę drugich drzwi.

    Przyłożył kartę i te otworzyły się ukazując tkwiącą za nimi windę.

    – To nasza służbowa, wolna jak cholera, ale możemy nią spokojnie wjechać do góry.

    Zabrałem walizkę i wszedłem do środka. Mam prośbę – powiedział chłopak – możesz odwrócić się i oprzeć dłonie na tych uchwytach?

    Czemu nie, pomyślałem i wypiąłem pupę w jego stronę, opierając się o poręcz pod lustrem. Winda ruszyła, a ja poczułem na pośladkach jego dłonie. Gładził moja pupę, co chwila przesuwał dłońmi po udach, dotykał pleców. W lustrze widziałem jak zafascynowany obserwuje moje ciało, a jego podniecenie sprawiło, że oddychał coraz szybciej.

    Odwróciłem się, wyświetlacz wskazywał 4 piętro i ledwo je minęliśmy, wcisnąłem STOP. Pchnąłem chłopaka na ścianę, klęknąłem przed nim i rozpiąłem pasek spodni i rozporek. Zsunąłem je wraz z majtkami – przed twarzą sterczał nieduży, nabrzmiały kutas, co chwilę podrygujący delikatnie. Naprawdę nie był duży, zmieścił się cały w moich ustach. Ssałem go, lizałem i przygryzałem, pieściłem jądra.

    Chłopak bez ruchu poddał się moim pieszczotom, pozwalał mi na wszystko…więc postanowiłem zabawić się inaczej. Odwróciłem go i zacząłem lizać jego tyłek, jednocześnie pieszcząc ręką kutasa.

    – Rozchyl pośladki – powiedziałem i chłopak posłusznie wypełnił polecenie. Splunąłem na jego tyłek, dłonią roztarłem ślinę i mój palec powoli wszedł w dziurkę. Zero protestów, więc dodałem jeszcze jeden i posuwałem dłonią jego pupcię.

    Parę minut i nagle przerwałem, podniosłem się i mój, schowany w rajstopach, kutas oparł się o jego pupę.

    Chłopak domyślił się co chcę zrobić, bo nagle odwrócił się. Myślałem, że się przestraszył, ale on klęknął, chwycił mojego kutasa u nasady i razem z rajstopami wpakował sobie do buzi. Patrzyłem jak jego język przesuwa się wzdłuż penisa, jak jego ślina zostaje na rajstopach, jak wkłada sobie sam czubek do ust, ssąc go jak smoczek.

    Bawił się tak przez chwilę i potem wstał. Trzymał mojego kutasa w dłoni, pieścił go i nagle wsadził rękę w rajstopy i wyciągnął go na zewnątrz.

    Odwrócił się, wypiął pupę, rozchylił pośladki i powiedział tylko jedno słowo – teraz. Zbliżyłem się do niego, mój członek naparł na jego dziurkę i po chwili oporu wbił się w nią. Ruchałem go coraz szybciej i szybciej, ale byłem tak podniecony, że wystarczyło kilkanaście sekund, aby z mojego kutasa wytrysnęła struga spermy. Zwolniłem i powolutku wysunąłem się z niego, odwrócił się uśmiechnięty, a ja ze zdumieniem zauważyłem, że jego kutas nadal sterczy. Natychmiast znalazł się w moich ustach. Ssałem, oblizywałem czubek , lizałem jądra. Chłopak przyspieszał, aż wreszcie usta zalała mnie ogromna, jak na tak niewielkiego kutasa, porcja spermy. Moje usta wypełniały kolejne porcje nasienia, a chłopak przytrzymał moją głowę, dociskając ją do siebie – nie miałem wyjścia i wszystko potulnie przełknąłem. Dopiero wtedy odsunął się trochę i pozwolił abym wyczyścił językiem jego penisa.

    Podniosłem się i delikatnie masując oba penisy powiedziałem – teraz piąte poproszę.

    Recepcjonista uśmiechnął się i posłusznie wcisnął przycisk piętra. Gdy winda zatrzymała się, lekko klepnął mnie w tyłek i wskazał pokój. Korytarz był pusty, ale i tak spacer hotelowym holem, ubrany jak rasowa prostytutka z jednej strony budził lęk ze względu na możliwość wpadki, z drugiej taka porcja ekshibicjonizmu cholernie podniecała.

    Stanąłem przed pokojem 513 i zapukałem. Po chwili drzwi się otworzyły i stanął w nich Andrzej

    – Spóźnienie malutka – powiedział. Ale tylko 10 minut, więc jak mi obciągniesz, to ci wybaczę – dodał z uśmiechem.

    Nie wchodząc do pokoju opadłem na kolana….

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marzyciel

    Fantazja i jeszcze raz fantazja, Zero romantyzmu, czyste porno, ale to jest to, na co miałbym ochotę w realnym świecie.

  • Szybki uklad i umowa z biznesmenem

    To jedna z najświeższych historii. Kilka dni temu napisał do mnie facet, na oko 45–letni. Znalazł moje konto na instagramie i w bardzo bezpośredni sposób zaproponował układ sponsorowany. Na swoim profilu miał pełno zdjęć z samochodami, w luksusowych knajpach itd. Rzucił wprost – 4 tys. złotych za pójście na kolację z jego partnerami biznesowymi, a potem noc w hotelu. Kwota mnie zaskoczyła, a przy takich pieniądzach się nie odmawia.

    Standardowo wkleję opis z poprzednich opowiadań: Mam 177 cm wzrostu (co dla wielu facetów jest niestety barierą, ale umawiałam się też z niższymi) i jestem szczupła, więc jak się domyślacie – nogi to mój największy atut. Za nogami szczęśliwie idzie odstający i jędrny tyłek, nad którym nie muszę aż tak ćwiczyć, a wygląda zjawiskowo. Brunetka, włosy po ramiona. Biust 85B. Mam wytatuowane całe ramiona, a także dekolt i zaczynam dziarać nogi.

    Bardzo się zdziwiłam, że na spotkanie biznesmenów facet chce wziąć sobie wydziaraną laskę. Oczywiście byłam bardzo ładna, a moje foty w sukience i szpilkach (bez sukienki też hah) gdzieś latały po sieci, przez co zapewne niejednemu się śniłam. Na spotkanie przyszłam do jednej z lepszej restauracji w Katowicach. Miałam wysokie, połyskujące szpilki i czarną, obcisłą sukienkę aż do kolan. Nie założyłam bielizny, by stringi nie odbijały się przez materiał, a z kolei sutki delikatnie odznaczały, by koledzy mojego towarzysza mocno mu pozazdrościli.
    Przyszłam na spotkanie i okazało się, że facet jest ode mnie niższy. W szpilkach rzeczywiście miałam ok. 190 cm wzrostu, więc nic dziwnego, za to mój biznesmen miał maksymalnie 180. Ucałował mnie w rękę i poprosił o numer telefonu, by od razu przelać pieniądze. Zaimponowało mi to, że zachowuje się bardzo elegancko i w porządku. Do czasu! Gdy podeszłam do jego znajomych i zaczął mnie przestawiać, zamurowało mnie.

     —Niezłe kurwiszcze sobie na dziś znalazłem, co?

    Koledzy wiwatowali, a ja myślałam, że to żart. Facet rzeczywiście mnie tak przedstawił i klepnął w tyłek. Inni mówili, że zazdroszczą, że mam niezłą dupę i widać suty przez sukienkę, a to znaczy, że pewnie jeszcze w kiblu klęknę. Mój szepnął mi do ucha

    – Dostałaś pieniądze. Spokojnie, wszyscy tu wiedzą, że jesteś za kasę, nie krępuj się tylko baw.

    Tak zrobiłam. Siedziałam obok swojego faceta, a reszta piła, rozmawiała i bawiła się w najlepsze. Co jakiś czas dotykał mnie po nogach, ale generalnie nie działo się nic szczególnie zabarwionego erotycznie. Gdy zbliżała się północ, mój powiedział

    – Nie będziecie mieli mi za złe, jeśli pójdę do łazienki na 20 minut z Klaudią? Mam ogromne ciśnienie, to strzeli mi szybką laskę

    Faceci się zaśmiali, ale zgodzili. Ja o dziwo w ogóle nie czułam już wstydu, mega swobodnie do tego podeszłam i poszłam za nim do kibla. Typ kazał mi klęknąć i zaczął przeglądać się w lustrze. Nikt mi jeszcze nigdy tak lekceważąco nie podał fiuta, ale skoro wzięłam kasę, to musiałam spełnić polecenie. Oplułam sflaczałą pałę, po czym wzięłam całego do ust i miętoliłam w ustach. Kręciłam, oplatałam językiem, do tego złapałam dłonią za jaja i zaczęłam je masować. Facet cały czas poprawiał fryzurę, co jakiś czas tylko na mnie spoglądał. W pewnym momencie jak gdyby nigdy nic złapał mnie za włosy, i jak już mu prawie całkowicie stał, zaczął mnie bezceremonialnie pierdolić w usta. Po prostu, ruszał moją głową i swoimi biodrami, słyszał odgłosy dławienia, ale nawet na mnie nie patrzył. Wszedł do łazienki jego kolega

    — Kurwa, myślałem że chociaż w kabinie to zrobicie– Haha, stary… po co? Szybka gałka i wracamy
    –Ty… a gdybym dał 2 stówki?
    – Przecież dupami się nie dzielimy, taka umowa
    Ja opierdalałam cały czas druta i przysłuchiwałam się, jak robią na mnie transakcje
    – No ale ta jest wyjebista. Włożę szybko jak Ci teraz obciąga.
    — Dobra, ale 2 stówy jej, stówa do mnie
    – Spoko.
    Facet wyciągnął dwa banknoty i podał jeden mojemu facetowi, a drugi mi.
    – Wypuść na chwilę kutasa z ust i ściągnij sukienkę, by Marcin mógł w Ciebie wejść.
    Wypuściłam i się zaśmiałam, że przepraszam za przyssanie. Rozpięłam zamek (był z boku) i zrzuciłam sukienkę. Stojąc nago w samych szpilkach wypięłam się i wróciłam do ssania. Facet, który miał mnie ruchać, nie chciał bym była na pieska. Podniósł moją jedną nogę (jak do siadu płotkarskiego, tak z boku) i oparł ją o umywalkę. Mój pakował mi już w usta, a tamten powoli wszedł w cipkę. Zaczęłam dość głośno jęczeć już po pierwszych kilku pchnięciach, miał bardzo grubą pałę. Nade mną słyszałam komentarze.
    – Co, serio ciasna dziwka?
    — No kurwa, ledwo wciskam chuja haha
    – A ssie jak lachomat
    – Może rzadziej się rucha. Nieczęsto jest okazja do wsadzenia pały, a ssać może nawet w aucie czy pod biurkiem
    – W sumie tak. Ale mówię Ci, szmatka zasysa się tak, jakby była stworzona do opierdalania drutów
    — Bo jest, spójrz na nią. Napisałeś do niej, po 3 wiadomościach zaproponowałeś kasę a teraz robisz ją w kiblu z kolegą
    Rozmawiali tak non stop, dobre 10 minut. Czasami dostałam klapsa, kilka razy uszczypnęli mnie w sutki, ale tak to gadali i jebali. W końcu pierwszy spuścił się mój, skończył w gardle mówiąc
    – Kurwa, chciałbym na ryj, ale jeszcze musisz mi wypolerować w hotelu, a głupio tak podawać ospermionej
    Wyciągnął kutasa, podał mi jaja, bym je jeszcze oblizała i odszedł umyć ręce. Drugi zapytał, czy może w cipie, a gdy powiedziałam, że nie to kazał klęknąć. Wpakował mi natychmiast całego do ust, by rzeczywiście nie ubrudzić twarzy. Kończył długo, czułam spokojnie nasienie zbierane z tydzień. Ledwo zmieściłam grubego kutasa, a gdy tak go trzymałam w ustach, zawołał
     – Ty patrz, z moim fiutem wygląda jak jebany glonojad
    Mój podszedł:
    – Ty faktycznie, wary obciągary nabierają nowego znaczenia
    Pośmiali się, ten mi trochę jeszcze posuwał w usta, kazali się ubrać i wyszli ze mną. Oczywiście reszta zaczęła się śmiać, że złamali zasadę i we dwóch mnie kurwili
    — Przestań, żadne we dwóch. Marcin tylko szybko spuścił z jaj pakując jej w cipę
    — No ale skończyłem w mordzie, zassała się
     Musiałam być jedną z cotygodniowych zabawek, skoro taka swoboda panowała na spotkaniu.
    — Dobra, biorę Klaudię na hotel, zajebiście ciągnie.
    Reszta przytaknęła i życzyła nam powodzenia. W aucie prawie nie rozmawialiśmy, tylko lekko masowałam mu fiuta przez spodnie. Po takim wstępie zapewne spodziewacie się, że w pokoju doszło do niesamowitych rzeczy. Sama się tego spodziewałam, niestety mocno się rozczarowałam. Na wejściu kazał mi ssać, ale ty razem ja przejęłam mocno inicjatywę, on nie ruszał moją głową. Potem wypięłam się, zrobił mi kilka fot dziur, trochę polizał i wszedł. Był piesek, potem go dosiadłam, potem on na mnie, potem 69 i w sumie większość takich totalnych standardów. Nawet łyżeczka, tylko musiałam mieć uniesioną nogę. Miał być też chwilę anal, ale to już przy końcu, więc ledwo kilka razy poruszał czubkiem i spuścił mi się w dupę, ale tak płytko, że wszystko wyleciało na pościel. Potem już mu nie stanął, ale kazał mi dobre pół godziny próbować go ruszyć ustami. Serio, robiłam z ty flakiem cuda, łykałam prawie z jajami, ale nic nie poszło. Wkurwił się brakiem erekcji i kazał mi wypierdalać. Zamiast spać z nim, wróciłam więc do domu.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Klaudia Sikorska
  • Magda, ktora zdradza meza

     Pochyliłam się i patrząc głęboko w jego czarne oczy, objęłam wargami nabrzmiałą, ogromną główkę penisa. Zaczęłam delikatnie i nieznacznie od nieśmiałego ssania tego potwora – trochę jakbym robiła to pierwszy raz. Patrzyłam na twarz mojego kochanka i widziałem na niej ogromne podniecenie. Z cmoknięciem wyjęłam główkę na chwilę i uśmiechnęłam się do niego, po czym pocałowałam żołądź i przejechałam językiem od góry do dołu penisa. Mój młody, jurny chłopak jęknął z rozkoszy. Złapałam mocniej, tuż przy jądrach i wróciłam do ssania. Pracowałam głową i ustami, coraz szybciej i szybciej. Nie chciałam, żeby już skończył, pragnęłam tylko, żeby było mu dobrze. Co jakiś czas podnosiłam wzrok, chcąc sprawdzić jego reakcję. Wydawał się zadowolony z moich pieszczot.

        – Połóż się – rozkazał nagle.

    Posłuchałam go i podniosłam się z kolan. Położyłam obok niego na plecach. Przez chwilę się całowaliśmy, mój język zahaczył o jego i długo wirował w pożądaniu. Potem to on uklęknął przede, a ja rozłożyłam szerzej nogi. Zaczął powoli, od pocałunków wewnętrznych połaci ud, tuż przy mojej pusi. Potem przeszedł już do całowania moich napęczniałych i mokrych z podniecenia sromowych warg. Każdy dotyk jego warg sprawiał mi przyjemność. W końcu językiem zaczepił o moją łechtaczkę i bawił się nią długo. Zamknęłam oczy i dałam się ponieść swojemu szczęściu tam na dole. Nagle poczułam palec wsuwający się do mojej pochwy. Eryk zaczął nim pracować i wiercić, ani na chwilę nie przestając drażnić łechtaczki. Ja natomiast położyłam dłoń na jego głowie i wplotłam palce w jego włosy. Odpowiadałam głośnymi jękami na coraz szybsze i pewniejsze jego ruchy. Było mi coraz lepiej i lepiej…

    – O Boże… – zawyłam i zaczęłam zwijać się z potężnego orgazmu, który dane mi było teraz przeżywać.

    Kiedy skończyłam, Eryk zbliżył się do mnie i pocałował moje wargi. Jego były gorące i mokre, smakował moimi sokami. Czułam też przyjemny ciężar jego ciała, miałam wrażenie, pewność, że obcuję z prawdziwym mężczyzną.

    – Muszę założyć prezerwatywę? – zapytał cicho, patrząc mi w oczy.

    – Nie – odparłam. – Możesz bez.

    Znów mnie pocałował i po chwili poczułam jak jego wielki penis napiera na wejście do mojego wnętrza. Przez chwilę stawiałam tam na dole nieznaczny opór, ale w końcu jego męskość wtargnęła we mnie, rozpychając brutalnie ścianki mojej pochwy do granic możliwości. Eryk wycofał się i ponownie pchnął, a ja syknęłam przez zęby.

    – Powoli – oznajmiłam mu do ucha. – Masz bardzo dużego i trochę to boli.

    Wziął sobie moją radę do serca, bo jego ruchy stały się naprawde delikatne i kilka chwil penetrował mnie bardzo ostrożnie. Kiedy poczułam, że moja cipka dostosowała się do rozmiarów tego olbrzyma, oznajmiłam mu, że może zacząć mnie ruchać. Tak, użyłam właśnie takiego słowa. Ruchać. Bo chciałam, żeby mnie porządnie przeruchał ten mój młody kochanek, którego poznałam dwa tygodnie temu przez internet. Potrzebowałam radykalnej odmiany od seksu z mężem – nudnego, słabego seksu w jednej pozycji. A Eryk miał siłę i witalność, mógł zaspokajać mnie długo. I tego właśnie chciałam.

    Chłopak zaczął mnie teraz mocno posuwać, jego ruchy były płynne i mocne, wchodził we mnie jak taran, a ja z każdym jego pchnięciem stękałam jak głupia i mała dziewczynka. Czułam, że chłopak złapał ten odpowiedni rytm, więc objęłam jego biodra nogami, oplatając go w miłosnym uścisku. Nie wiem jak długo mnie tak heblował, ale w końcu wyznałam mu, że jeszcze chwila i po prostu dojdę. Podziwiałam jego kondycję, miałam wrażenie, że może tak cały dzień. Szkoda, że ja nie miałam już takiej mocy.

    – O tak… – zawyłam przeciągle i ponownie pozwoliłam ponieść się gorącej fali przyjemności rozlewającej się po całym moim ciele.

    – Wszystko w porządku? – zapytał mnie, kiedy trochę ochłonęłam.

    Pokiwałam głową, że tak i poprosiłam go, żeby usiadł. Chciałam teraz trochę poujeżdżać tego drągala, niczym kowbojka. Uśmiechnął się i usiadł, opierając plecy i głowę o tapicerowany zagłówek mojego małżeńskiego łoża. Usiadłam na jego kolanach, rozkraczyłam się i złapałam dłonią jego ogromnego penisa. Nie wiem ile miał, ale z pewnością był ze dwa razy większy niż męża. Napiłam się na tą zwierzęcą, cudną pałę z westchnięciem ulgi. Eryk objął moje biodra, a ja zaczęłam od razu po nim jeździć. Czułam jakbym miała między nogami jakiś metalowy pal i było to świetne uczucie. Nachyliłam się, a mój kochanek zabrał się za pieszczenie moich piersi. Gryzł, ssał i muskał moje sutki z wielkim zaangażowaniem, prawie tak jakby miał w ustach słodycz. Zresztą przyznał to zaraz, powiedział, że moje sutki smakują jak miód. Uśmiechnęłam się i pocałowałam go, a potem odrzucając włosy do tyłu, przyspieszyłam ujeżdżanie go. Ale on zrobił po chwili coś niesamowitego. Uniósł biodra, złapał mnie mocno za pośladki i zaczął pieprzyć mnie z całych sił. Byłam na górze, a mimo to on był tym aktywnym. Nie minęła chwila i ponownie zaczęłam dochodzić. Potem opadłam wymęczona, opierając głowę o jego silne ramię.

    – Chcesz, żebym już skończył? – zapytał mnie czule, całując w usta.

    – Tak.

    Zeszłam z niego i położyłam się na plecach, ale on uśmiechnął się łobuzersko i pokiwał głową na nie. Jego dłonie wylądowały na moich biodrach i nie wiem jakim cudem, ale obrócił mnie mocno i delikatnie na brzuch. Potem kazał mi się wypiąć. Chciał wziąć mnie na pieska, a ja pozwoliłam mu na to, bo wizja bycia braną od tyłu jak suka przez takiego ogiera sprawiła, że doszłam prawie na samą myśl. Wypięłam się dla niego wysoko. Eryk nie czekał zbyt długo. Szybkim ruchem wparował do środka i po chwili byłam już dziko zapinana jak klacz. Mój kochanek wsparł dłonie na moich biodrach i ruchał mnie, wykonując potężne ruchy, które robiły młyn w mojej pochwie. Długo nie musiałam czekać na jego reakcję.

    – Magda ja zaraz dojdę – rzucił. – Mam wyjść?

    – Skończ w środku. – Usłyszałam własne słowa i serce zabiło mi mocniej. Wcale tego nie przemyślałam.

    Eryk momentalnie zaryczał i wbił się po same jądra w moje wnętrze. Sekundę później poczułam jak wypełniają mnie hektolitry jego gorącej spermy. Mój mąż nawet w ułamku nie miał takiego orgazmu, nigdy. Czułam salwę za salwą nasienia, obijajacą się o ścianki mojej pochwy. Całe moje ciało również przeszło gorąco i nagle poczułam, że ja też osiągam orgazm. Nogi się pode mną ugięły i rozjechały na boki, przygniótł mnie ciężarem swojego ciała i męskości. No i nadal nie przestawał pompować we mnie swojego nasienia…

    Kiedy się ocknęliśmy, kiedy otworzyłam oczy, wciąż na mnie leżał. Dyszał ciężko, wykończony tym co przed chwilą miało miejsce. Uśmiechnęłam się pod nosem, kiedy pocałował moje plecy. Przez chwilę pomyślałam o konsekwencjach tego, że bez namysłu pozwoliłam mu skończyć w środku. Miałam przecież dopiero czterdziestkę, a nie brałam żadnej antykoncepcji…

    Wyparowało mi to jednak z głowy, kiedy poczułam powolny, nieznaczny ruch jego penisa w moim wnętrzu. Byłam padnięta, wykończona, ale podniecenie dodało mi dziwnej siły. Eryk pocałował mnie w ucho, a potem je ugryzł. Poczułam jak się odchyla i wspiera na silnych rękach. Znów zaczął mnie posuwać. Westchnęłam zadowolona, bo mój młody kochanek miał ochotę na więcej i tylko to miało teraz znaczenie…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marcel
  • Jayce x Heimerdinger: Hexpertyza

    – Profesorze Heimerdinger, mam te raporty, o które…

    – Tak, tak, Jayce, bardzo ci dziękuję. Odłóż je na biurko, na razie nie mam do nich głowy – mruknał Yordl, dłubiąc śrubokrętem przy dziwnie wyglądającym ustrojstwie – Możesz podać mi te gwinty? Wiedziałem, że coś przeoczyłem…

    Jayce zerwał się, podszedł do regału, wziął części i podał je swojemu mentorowi. Następnie podsunął sobie taboret i usiadł, przyglądając się pracy uczonego. Dziwne urządzenie na trójnogu nie przypominało mu niczego konkretnego. No, może poza wystającą z niego lufą…

    Heimerdinger dokręcił ostatnie śrubki i odrzucił klucz, wdrapał się na biurko i wziął ze stojącej na nim szkatułki hexkryształ. Zeskoczył z powrotem, odsunął klapkę w urządzeniu i delikatnie włożył tam artefakt. Przedmiot pod wpływem magicznej energii rozbłysnął i delikatnie zadygotał.

    – Podoba ci się, Jayce?

    – Wygląda fantastycznie, profesorze… Ale do czego to właściwie słuźy? – zapytał chłopak, nieufnie spoglądając na świecący się prototyp. Heimerdinger uśmiechnął się, po czym rzucił przed lufę stalowy odłamek. Gdy to zrobił, przedmiot zabrzęczał i wystrzelił promień energii,który wypalił dziurę w metalu i odrzucił go na kilka metrów.

    – To, mój drogi uczniu, jest moje prototypowe hextechowe działko o numerach H-28G. Jak widzisz, czujnik na lufie wykrywa ruch i traktuje go skoncentrowanym promieniem. Szkody są rózne, zależy jak poprzestawiasz te śrubki. Cel może zostać lekko porażony i ogłuszony… lub porządnie przysmażony. Na początku nie sprawdziłem wszystkich śrubek i tutaj masz rezultaty… – Yordl wskazał na kamienną ścianę, w której widniała osmalona dziura – Z jednej strony może być to znakomite urządzenie antywłamaniowe, z drugiej… no cóz… maszyna wojenna. Ale na razie to tylko prototyp. Póki jej nie udoskonalę, nie zamierzam pokazywać jej nikomu na oczy. Rozumiem, że mogę liczyć na twoją dyskrecję i współpracę, co, Jayce? – Heimerdinger uśmiechnął się chytrze, po czym posszedł do biurka i wziął do ręki raporty. Po chwili lektury westchnął i odłożył arkusze na blat.

    – Rada cały czas się wstrąca, tak? – nie czekając na odpowiedź uczony westchnął i zakręcił się w miejscu.

    – Oni chcą znać rezultaty naszych badań, tak długo nie pokazaliśmy im niczego nowego i…

    – Nonsens, chłopcze. Już im to wspominałem: Nauki nie można określić czasem. Niektóre projekty przychodzą nam szybko, inne dopieszczamy latami. Nie martw się, Jayce. Powiem im to jeszcze raz – Heimerdinger uśmiechnął się dobrodusznie do swojego ulubionego ucznia, na którego twarzy wystąpił wyraz ulgi.

    – Bardzo panu dziękuję profesorze. Pan wie, że pańskie wsparcie wiele dla mnie znaczy… – Jayce urwał i opadł na krzesło – Po tym, jak Viktor odszedł ja…ja…

    Heimerdinger szybko wdrapał się na kolana chłopaka i spojrzał mu w oczy.

    – Viktor… On wybrał swoją własną drogę rozwoju. Nie moźemy go potępiać, jest wszak naukowcem tak jak ja i ty. Wiele może zrobic w Zaun i szczerz… Cieszę się, tam przyda się bardziej niź tutaj. Nie zrozum mnie źle, po prostu Rada nie uznawała jego… specyficznych…metod, to wszystko. W Zaun ma więcej wolności i jestem pewnien,że tam może się spełniać w całości.

    Jayce rozpromienił się i przytulił Heimerdimgera z całej siły – Diękuję ci, profesorze – wyszeptał cicho i delikatnie przejechał dłonią po głowie Yordla – Zawsze jest pan przy mnie i… Nie wiem zupełnie, jak mógłbym się panu odwdzięczyć.

    Uczony zachichotał cicho i wtulił głowę w pierś Jayca – Chłopcze, nie ma tutaj nic do gadania. Jesteś dobrym człowiekiem i wybitnym naukowcem. Pomagam ci, bo… jesteśmy sobie bliscy… w tym co robimy… i nie chciałbym, abyś przez jakieś wątpliwości stracił wiarę w naukę i postęp. Lub w Viktora. Mimo tego, że wszyscy nim wzgardzili…on nie wzgradził nami. Jestem pewien, że jeszcze kiedyś razem podłubiemy przy jakimś projekcie, który zmieni świat na lepsze. Tak jak zawsze tego chcieliśmy… Jayce… – Heimerdinger urwał i spojrzał w oczy chłopaka. Jayce także nie mógł przestać spoglądać w wielkie oczy Yordla. Ich pierwszy pocałunek był krótki. Następny trwał wieczność. Kiedy wreszcie oderwali się od siebie, łapczywie łapiąc powietrze, ponownie spojrzeli sobie w oczy.

    – Kocham cię, Jayce…wiesz o tym, prawda? – zapytał cicho uczony, powoli rozpinając guziki od kamizelki Jayce’a.

    – Ja ciebie też, profesorze – wyszeptał chłopak, oczarowany bliskością i ciepłem, jakie biły od Heimerdingera, po czym także zaczął rozpinać uniform Yordla, delikatnie pieszcząc jego delikatne futro – Czy my…

    – Tak, Jayce. Obaj tego chcemy – Yordl uśmiechnął się ciepło, zdejmując z siebie resztki odzieży i rozpinając spodnie chłopaka. Uśmiechnął się i wziął do ust sprzęt Jayca. Ten jęknął cicho, po czym rozparł się wygodniej na krześle, podczas gdy Yordl zadowalał go ustami. Niedoświadczony Jayce stymulowany przez bardzo doświadczonego Heimerdingera, szybko poczuł, jak fala spełnienia powoli zbliża się do jego krocza. Nim zdążył zareagować, doszedł w ustach swojego mistrza. Yordl z wyczuciem połknął nasienie chłopaka, a następnie zręcznie językiem i ustami do czysta wylizał penis swojego ucznia.

    – Hmm… mała rzecz, a cieszy – powiedział Heimerdinger, po czym, widząc grymas na twarzy Jayce’a, roześmiał się i pogłaskał go po twarzy – Żartowałem Jayce. W sensie… Jest w porządku, ale… – Yordl zeskoczyl z kolan chłopaka i podzedł do regału, wyciągając buteleczkę z różowym płynem – To specyfik od mojej koleżanki z Bandle City. Jest całkiem dobra w… powiększaniu róźnych rzeczy, więc poprosiłem ją o ten specyfik – Heimerdinger delikatnie przechylił flakonik i kilka kropel wpadło mu do ust. Jayce z niedowierzaniem przyglądał się jak penis jego mistrza przybiera całkiem duży rozmiar “On jest większy nawet od sprzętu Viktora” pomyślał chłopak uśmiechnął się do Heimerdinera, kładąc się na stole. Yordl wspiął się na biurko, stanął za Jaycem i powoli wszedł w jego ciasny odbyt. Chłopak jęknął. Czując, jak penis jego mistrza daje mu rozkosz, powoli zapominał o wszystkich problemach. Teraz liczył się tylko on i jego magiczny wykładowca, który dawał mu spełnienie i przyjemność. Na początku Jayce chciał zaproponować użycie hexkryształow jako kulek analnych, ale przyszło mu do głowy, że jego mistrz nie będzie zadowolony tym, jak bawili się z Viktorem. Jego przemyślenia przerwał jęk Heimerdingera i potężna fala nasienia, która zalewała jego tyłek. Chłopak krzyknął z rozkoszy i doszedł, oblewając nasieniem biurko i znajdujące się na nim papiery. Teraz jednak mało go to interesowało, Jayce był w raju i nie zamierzał przejmować się tak doczesnymi rzeczami jak dokumenty.

    – Chyba już wszystko jest w porządku profesorze – powiedział chłopak, kładąc ostatnie księgi na regale.

    Heimerdinger spojrzał z miłością na swojego ucznia – To dobrze. Ta dokumentacja będzie nam potrzebna już niedługo i ostatnią rzeczą na którą miałbym ochotę, byłoby składanie jej na ostatnią chwilę. Idź już, Jayce. Zaraz zjawią się tu uczniowie z pierwszego roku. Nie chciałbym, żeby zrobili tu zamieszanie, widząc twoją znaną osobę

    Kiedy Jayce wyszedł na dziedziniec Akadamii, poczuł na swojej dłoni znajomy dotyk.

    – Cześć, Mel, mam nadzieję, że nie czekałaś za długo? – zapytał Jayce, całując w usta swoją partnerkę. Kobieta oddała pocałunek i uroczo się uśmiechnęła.

    – Spokojnie, dopiero wróciłam z zakupów. Zrobię ci dziś wieczorem pokaz mody, co ty na to, kochanie?

    – Och, już nie mogę się doczekać – wymruczał Jayce w ucho Mel – Lepiej zbierajmy się do domu

    – A właśnie, bo zapomniałam zapytać. Jak tam twoje najnowsze badania z Heimerdingerem? Coś udało wam się odkryć?- zapytała z ciekawością Mel – Rada nadal czeka na wasze przełomowe odkrycie – powiedziała z poważną mina. Jayce uśmiechnął się delikatnie.

    – Nie mogę ci powiedzieć więcej, oprócz tego, że… Były BARDZO owocne – chłopak uśmiechnął się i wziął pod rękę Mel, w kieszeni kamizelki czuł przyjemny ciężar z flakonikiem mikstury z Bandle City. Wiedział, że ta noc będzie bardzo udana.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    [email protected]

    es na yasuo graczy, jak się podobało to daj koma ziomeczku essa

  • Odwiedziny u lekarki

    Kasia nie mogła już doczekać się wieczoru. Ubrała skąpą bieliznę i zbiegła do sąsiadki. Ta otwarła jej i zaprosiła do siebie. Jej mieszkanie było nieduże. Salon z aneksem kuchennym, łazienka i pokój, w którym znajdowało się łóżko oraz szafa, komoda i duże lustro. Zaprowadziła mnie do tego pokoju. Zapytałam, po co jej te lustro. Ona uśmiechnęła się i odpowiedziała: “Dzisiaj dla Ciebie, zobaczysz szczytującą dziewczynę”. Nie do końca zrozumiałam, o co jej chodzi, ale ustawiła mnie przed lustrem i kazała cały czas patrzeć w nie.

    Stanęła za mną i zaczęła mnie całować po szyi. Rękoma obejmowała moje ciało. Raz gładziła po biuście, innym razem przesunęła w dół do krocza. Cały czas patrzyłam w lustro. Obserwowałam swoje ciało. Rozpięła guziczki mojej bluzki i powolutku odchylała ramiona. Ukazywał się mój stanik. Nigdy na niego, a raczej na moje piersi w nim tak nie patrzyłam. Zafascynowało mnie to. Po chwili to samo działo się z moimi spodniami. Zostałam w bieliźnie. Przyglądałam się sobie. Pani Ania sprawnie operowała paluszkami, muskając miejsca erogenne.

    Rozebrała się także do bielizny, by było mi raźniej. Całowała mnie po całym ciele. Przybliżyła lustro. Zdjęła stanik. Obserwowałam swoje piersi. Sutki to twardniały, to zrobiły się miękkie. Czułam fale delikatnej przyjemności z obserwacji oraz dotyku. Nie skupiałam się na mojej towarzyszce, tylko na doznaniach i obserwowaniu. Zdjęła moje majtki, kazała usiąść na łóżku. Lustro było bardzo blisko. Rozchyliła moje nogi. Ujrzałam swoją muszelkę, wygoloną, różowiutką. Delikatnie ją pieściła, rozchylała wargi sromowe.

    Napawałam się tym widokiem. Skupiałam wzrok na obserwowaniu szczegółów, a w głębi gdzieś czułam pieszczoty. Jednak to pierwsze dawało mi rozkosz. Obie byłyśmy już nagie. Pani Ania usiadła za mną, tak abym ją nie widziała. Jedynie kawałek ud i ręce, które mnie pieściły. Jedna na piersi. Ściskała je, muskała, czasem kręciła sutkiem lub go naciągała. To był piękny widok. Druga ręka kołowała na mojej łechtaczce. Rozchyliłam mocniej nogi, objęłam lustro i je przybliżyłam (było na kółkach). Miałam piękny widok na swoją muszelkę. Cała była w soczkach. Paluszkami rozchyliła moją dziurkę. Potem włożyła dwa palce. Poruszała nimi. Z podniecenia zrobiłam się cała mokra. Śluz oblepiał całe moje krocze i jej palce.

    Wróciła na łechtaczkę. Jej ruchy stały się intensywniejsze. Obserwowałam swoje ciało i twarz. Wiedziałam, że za parę chwil doprowadzi mnie do szczytowania. Nie myliłam się. Szepnęła mi do ucha, bym patrzyła na swoją twarz. Było to zarazem dziwne, jak i ekscytujące. Zwykle mam w zwyczaju zamykać oczy podczas orgazmu. Teraz powstrzymałam się. Obserwowałam swoje oczy, usta, grymas twarzy.

    Gdy tylko przeszła fala orgazmu, chwyciłam jej ręce, obróciłam się i uklękłam przed łóżkiem. Rozchyliłam mocniej jej nogi i języczkiem zabrałam się za jej muszelkę. Była zadbana i piękna. Jakby czas zatrzymał się w jej młodości. Wkładałam język do jej dziurki. Pani Ani leżała na plecach i patrzyła w sufit. Szybko doprowadziłam ją do orgazmu. Po wszystkim ułożyłam się obok niej i wtedy spostrzegłam, że na suficie też jest lustro. Kiedy ja jej dogadzałam, ona obserwowała wszystko. Leżałyśmy tak i patrzyłyśmy. Rękoma delikatnie masowałyśmy okolice ud. Pięknie było na takie coś patrzeć.

    Wrócę tutaj niebawem. Chciałabym zostać lekarką, więc mam przynajmniej pretekst do odwiedzin.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kasia TV
  • Zdominowany przez Nianie 1

    Hej chciałbym wam przedstawić moje opowiadanie, które wymyśliłem. Moi rodzice mają własną firmę dobrze prosperującą wiec nie brakowało nam pieniędzy ani luksusu, lecz oni ciągle pracowali i nie mieli wręcz czasu zęby spędzić ze mną czas. Myślałem, że w ferie chociaż zostaną w domu albo gdzieś wyjedziemy, ale pierwszego dnia ferii tylko gdy zszedłem na dół zobaczyłem walizki i ubierających się rodziców. Wiec stanąłem na schodach i się zapytałem.

    Ja: Gdzie jedziecie?

    Mama: Mieliśmy ci powiedzieć, że musimy wyjechać na delegacje na dwa tygodnie

    Ja: Super po prostu super cały rok pracujecie i gdy są ferie oczywiście też musicie

    Tata: Mieliśmy pojechać w góry, ale to wypadło tak nie spodziewanie, ale nie będziesz sam. Cały czas na nich patrzyłem i gdy to usłyszałem to odraz powiedziałem – Jak to przecież mam już 16 lat mogę zostać sam potrafię gotować potrafię samemu się sobą zając.

    Tata: Mama ci znalazła opiekunkę, bo twierdzi ze jesteś za młody, żeby zostać na tak długo samemu ja bym cię zostawił, ale wiesz jak to mama.

    Mama: Jesteś jeszcze za młody, żeby zostać na tak długo sam synku, ale spokojnie dogadacie się.

    Ja: Nie no nie wierze zostawiacie mnie pod opieka, gdy mam 16 lat.

    Tata: Przelałem ci pieniądze na ten nasz wyjazd żebyś mógł wyjść gdzieś z znajomymi a mama zostawiła pieniądze na jedzenie na wyspie w kuchni.
    Po tych słowach mama do mnie podeszła i przytuliła po czym mój tato wziął walizki i wyszedł a mama zaraz z nim żegnając się ze mną słowami “trzymaj się będzie dobrze kochamy cię” zamknęli drzwi wsiadali do samochodu i odjechali. Ja odraz sprawdziłem stan swojego konta i zobaczyłem ze ojciec zrobił mi przelew na 2tys plus kieszonkowe to odraz poprawił mi się humor poszedłem do kuchni i zobaczyłem na stole 700zł na jedzenie. Usiadłem przy wyspie i zacząłem przeglądać social media w oczekiwaniu na nianie która miała mnie pilnować po około 30 min odłożyłem telefon wstałem i zacząłem sobie robić Jajecznice i kawę, gdy smażyłem jajecznice usłyszałem dzwonek do drzwi wiec wyłączyłem jajecznice i w samych bokserkach poszedłem otworzyć. Gdy otworzyłem drzwi ukazała się piękna rudowłosa dziewczyna o dziecięcej urodzie chodź miałem 180cm wzrostu to nie była dużo niższa. Gdy ja zobaczyłem zaniemówiłem i chwile stałem wmurowany po chwili odsunąłem się robiąc jej miejsca i powiedziałem – zapraszam. Dziewczyna weszła do środka z dwiema czarnymi torbami i postawiła na ziemi po czym zaczęła się rozbierać z zimowych ubrań a ja sobie zdałem sprawę ze jestem tylko w bokserkach.

    Ja: Cześć jestem Kamil miło mi poznać – podałem jej dłoń a ona się odwróciła

    Ola: Hej Ola mi również miło poznać – podała mi reket i zaczęła ściągać zimowe ubrania

    Ja: Chcesz coś ciepłego do picia herbaty kawy?

    Ola: Herbaty poproszę – jej głos był sympatyczny

    Ja: To zapraszam – poszedłem do kuchni i od razu wyjąłem kubek i kilka herbat Ola przyszła zaraz po mnie i wybrała malinową herbatę, która zacząłem odraz robić. Ola zaczęła rozglądać się po domu i zwiedzać go nie był może za duży, ale utrzymany w modernistycznym stylu. Po zrobieniu jej herbaty postawiłem ja na wyspie i zawołałem Ole po czym przyszła usiadła i patrzyła się na mnie.

    Ola: Gdzie będę spała?

    Ja: A no tak zaraz ci zaniosę torby i pokaże.

    Ola: Ile ty masz w ogóle lat?

    Ja: 16 wiem dziwne ze rodzice zostawiają mnie z niania, gdy moi znajomi normalnie sami zostają.

    Ola: Martwią się po prostu o ciebie i dobrze ze mnie wybrali lubię się zajmować dziećmi, ale jesteś najstarszy z dzieci, które miałam.

    Ja: Nie jestem dzieckiem jestem prawie dorosły

    Ola: Ymh yhm – zaczęła pic herbatę i się mi przyglądać, gdy piłem kawę po chwili jednak odstawiłem kawę i poszedłem po jej torby jedna była średnio ciężka natomiast druga już bardziej podniosłem obie i poszedłem w kierunku pokoju, w którym miał spać Ola który był zaraz obok mojego Ola poszła zaraz za mną i widząc ze niosę jej torby była troszkę zakłopotana. Otworzyłem drzwi od jej pokoju i odłożyłem torby obok dużego dwuosobowego łózka.

    Ola: jak tu ładnie a ty, gdzie masz pokój?

    Ja: za ściana. Co ty masz w tych torbach ze takie ciężkie.

    Ola: ubrani kosmetyki rzeczy na zabicie nudy – przy ostatnim uśmiechnęła się do mnie

    Ja: wiesz ja się pójdę ubrać – szybko wyszedłem z pokoju Oli i poszedłem do swojego pokoju rozebrałem się tyłem do drzwi i zacząłem ubierać, ale Ola przyszła za mną i stała w progu patrzeć na mnie, gdy się ubrałem usłyszałem tylko.

    Ola: ula lala chyba ćwiczysz.

    Ja: podglądałaś mnie?!

    Ola: nie chciałam zobaczyć twój pokój, ale zobaczyłam coś lepszego.

    Ja: Wyjdź nie chce żebyś mnie oglądała, jak się przebieram

    Ola: Okej okej zejdź na dół przedstawię ci kilka zasad jakie wprowadzę – po tych słowach poszła do swojego pokoju i zaczęła się przebierać w rzeczy po domu. Ola wyjęła kilka ubrań z swojej torby i zaczęła je chować do szafek. Tymczasem ja ubrany zszedłem na dół usiadłem przy wyspie i zacząłem jeść swoje śniadanie. Po kilku minutach przyszła do mnie Ola ubrana była w za dużą szarą bluzę szare dresy a na nogach miała grube zimowe skarpety. Usiadła obok mnie i znowu zaczęła pic herbatę, gdy ja konsumowałem swoje śniadanie po chwili ciszy powiedziała.

    Ola: Czego nie lubisz jeść?

    Ja: Jest kilka rzeczy, ale najbardziej nie lubię sera żółtego

    Ola: A ja właśnie uwielbiam wiec będę robiła osobne śniadania. Wprowadzam kilka zasad wracasz maksymalnie o 22 nie zamykasz drzwi od pokoju mają być otwarte jak cię wołam to masz przyjść od razu masz ogółem się mnie słuchać jasne? Powiedziała to stanowczym tonem

    Ja: Okej – Gdy ususzałem ten stanowczy ton połączony z jej piękną buzia od razu zrobiło mi się trochę gorąco.

    Ola: Nie ma dla mnie tematów tabu wiec jakbyś chciał się o coś spytać z życia erotycznego to wal śmiało – po tych spodniach położyła mi rękę na udzie, ale po chwili ja zabrała.

    Ja: yyyy okej – gdy poczułem jej dotyk na moim udzie, mimo że przez spodnie to dostałem erekcji co Ola zauważyła

    Ola: hahahaha dorastanie – wstała i poszła robić sobie śniadanie, gdy wyciągała sobie talerz na śniadanie i wypięła się od razu chciałem sobie zwalić, zwłaszcza że stał już ale się powstrzymałem. Szybko zjadłem całe śniadanie schowałem brudne naczynia do zmywarki i wybiegłem na górę. Po chwili zszedłem na dół już bez erekcji z kurtka w ręce widziałem ze Ola już je śniadanie wiec powiedziałem tylko.

    Ja: wychodzę wrócę za jakiś czas – lecz Ola wstała i mnie zatrzymała

    Ola: daj mi numer do siebie chce wiedzieć jakby coś ci się stało – podałem jej numer i zacząłem ubierać kurtkę i buty a Ola się na patrzyła, gdy już chciałem wychodzić złapała mnie za rękę i pocałowała mnie w policzek po czym powiedziała „uważaj na siebie” po czym wróciła do kuchni i kontynuowała jedzenie śniadania a ja wyszedłem spotkać się ze znajomymi. Wróciłem dopiero wieczorem około 20 do domu wszedłem po cichu, żeby Ola mnie nie usłyszała. Słyszałem ze nie ogląda telewizji tylko robi coś na górze wiec po cichu postanowiłem udać się do mojego pokoju ściągnąłem kurtkę buty schowałem do szafy buty odłożyłem i po cichu zacząłem iść na górę. Nagle ususzałem głośny jęk z pokoju Oli drzwi były otwarte wiec postanowiłem popatrzeć widziałem, jak Ola leży na łóżku tylko w mojej bluzie nogi ma rozchylone a pomiędzy nogami trzyma wibrator. Stałem i patrzyłem jak moja niania się masturbuje starałem się być jak najciszej jak to możliwe, żeby tylko oglądać, ale czułem ze jestem na nią napalony nagle wsadziła sobie druga rękę pod bluzę i zaczęła chyba pieścić sobie swoje piersi a ja czułem jak mój penis stoi i jak bardzo chce sobie zwalić konia po około 10 min wyciągnęła spomiędzy nóg wibrator był cały mokry tak jak pościel. Postanowiłem wtedy przejść jakby nigdy nic do swojego pokoju, lecz Ola mnie zauważyła.

    Ola: Hej młody – powiedziała zdyszanym głosem

    Ja: hej – odpowiedziałem zawstydzony i szybko wszedłem do swojego pokoju i zamknąłem drzwi, lecz po chwili jak siedziałem ja łóżku zobaczyłem, jak Ola otwiera drzwi ze złością na twarzy

    Ola: mówiłam coś o drzwiach! Podgadywałeś mnie! – patrzyła na mnie i na mój namiot, który stał w spodniach

    Ja: NIE oglądałem por…. – Zawstydziłem się jeszcze bardziej i zasłoniłem krocze

    Ola: Jutro o tym pogadamy a teraz do spania i drzwi mają być otwarte! – Ola poszła do swojego pokoju i zamknęła drzwi nie długo jak już erekcja ustała poszedłem się wykapać po wykapaniu wróciłem do siebie i zacząłem walić konia wyobrażając jak to by było jakbym ja był tam z nią po wystrzeleniu spermy wytarłem się i zasnąłem marząc o Oli. Następnego dnia rano zszedłem na dół i zobaczyłem grubo ubrana Ole w salonie siedziała przed telewizorem i okładała normalnie porno. Bardzo się zdziwiłem co robi i się zapytałem.

    Ja: co robisz?

    Ola: siadaj tutaj obok! To rozkaz

    Ja: Okej nie krzycz – usiadłem obok Oli

    Ola: ściągaj te bokserki

    Ja: co nie ściągnę

    Ola: ściągaj widziałam cię wczoraj jak mnie podglądałeś a później słyszałam, jak sobie waliłeś wiec nie masz się czego bać to bezpieczna przestrzeń ja też się rozbiorę i zobaczysz z bliska jak to się robi.

    Słysząc ze ona też będzie się rozbierać od razu ściągnąłem bokserki a mój penis już stał. Ola chwile się patrzyła na mojego penisa i sama zaczęła się rozbierać po chwili została tylko w bieliźnie i odpaliła porno było to porno z kategorii BDSM. Z ciekawości zapytałem

    Ja: lubisz takie klimaty?

    Ola: Lubię dominować wiec lubię te klimaty

    Ola uważnie oglądała i zaczęła masować sobie piersi przez stanik a ja siedziałem i patrzyłem ja jej piękne piersi, które idealnie mieszczą się w jej dłonie po chwili zacząłem sobie walić stopniowo zwiększając tempo. Po chwili Ola zaczęła masować sobie łechtaczkę, ale bardzo wolno. Widząc ze ja sobie szybko wale złapała mnie za rękę i powiedziała

    Ola: gdzie się tak spieszysz? Chcesz szybko skończyć.

    Po tych słowach zwolniłem i patrzyłem się tylko na Ole a ona na mnie i powoli sobie waliłem patrzeć, jak Ola stymuluje swoja łechtaczkę a Ola patrzyła jak ja sobie wale po chwili jednak Ola przestała i mnie pocałowała w usta byłem zaskoczony, ale gdy odwzajemniłem jej pocałunek nie wiedząc jak to robić, bo nigdy się nie całowałem Ola mnie uderzyła z otwartej dłoni w twarz.

    Ola: Pozwoliłam ci mnie pocałować! Nie wiec nie masz prawa

    Po tych słowach znowu mnie pocałowała i położyła rękę na mojej klatce piersiowej, ale ja jej nie całowałem tylko czułem jej gładkie dłonie na swojej klatce.

    Ola: grzeczny pies trzeba cię wytrenować. Wprowadzam nowe zasady w tym domu będziesz moim psem i nie ma ze nie może pies będzie dostawał nagrodę. Masz tu zostać zaraz wrócę

    Ola wstała i wyszła na górę po chwili wróciła z smyczą i biczem po czym podeszła do mnie

    Ola: na kolana – grzecznie wykonałem jej rozkaz i na szyi tylko poczułem, jak zapina mi obroże i ciągnie za nią do góry lekko mnie przyduszając po czym uderzyła mnie biczem w pośladek i powiedziała

    Ola: jak będziesz nieposłuszny to będziesz bity tym biczem zrozumiał pies?!

    Ja: tak pani

    Ola: to mi się podoba psie. Pies prowadzi do termostatu.

    Zacząłem iść na kolanach w stronę kotłowni, gdzie był piec gazowy usiadłem obok drzwi. Ola poszła za mną co jakiś czas ciągnąc smycz i mnie przyduszająca.

    Ja: tutaj jest – pokazałem na drzwi

    Ola: bardzo dobrze można ustawić inne temperatury na każdy pokój psie? – otworzyła drzwi i podeszła do termostatu

    Ja: można pani.

    Ola słysząc to ustawiła w moim pokoju temperaturę 10 Stopni Celsjusza w swoim 30 stopni Celsjusza i powiedziała.

    Ola: pies śpi w zimnym a pani w ciepłym. Kolejna zasada nie wychodzisz z domu jesteś moim psem i masz być zawsze obok swojej pani

    Ja: oczywiście pani – Ola pogłaskała mnie po głowie i pociągnęła smycz w stronę salonu.

    Ola: klękaj przed kanapa i rób za podnóżek i czekamy aż się mój pokój ogrzeje – wykonałem polecenie a Ola usiadła na kanapie i trzymałą na mnie swoje nogi nie mogłem się nawet spojrzeć, bo gdy próbowałem się na nią spojrzeć dostawałem biczem w pośladki co mnie podniecało. Ola po około godzinie wstała z kanapy i poszła do kuchni otworzyła lodówkę wzięła coś z niej i wróciła na kanapę nie wiedziałem co wzięła, ale znowu usiadła i położyła na mnie swoje nogi. W kolejnych minutach dostałem rozkaz założenia jej grubych skarpet na nogi co oczywiście zrobiłem.

    Ola: dobry z ciebie pies może będzie nagroda

    Ja: proszę pani mogę wstać? – to pytanie bardzo się nie spodobało Oli

    Ola: co chcesz zrobić wstać – uderzyła mnie biczem w pośladki

    Ola: otwórz buzie i daj do góry głowę – zrobiłem to a Ola wstała kucnęła naprzeciwko mojej głowy i splunęła mi do buzi po czym wzięła ser żółty który wzięła zwinęła plasterek w rulon i wsadziła mi do buzi po czym powiedziała

    Ola: masz go zjeść – i wróciła do swojej starej pozycji a ja z wielkie niechęcia gryzłem ten ser i prawie zwymiotowałem

    Po kolejnych 40 minutach Ola wstała i szarpnęła smyczą idąc na górę

    Ola: idziemy się zabawić z psem

    Idąc po schodach cały czas szarpała smyczą, żeby mnie pospieszyć, gdy byliśmy już na górze weszliśmy do jej pokoju, gdzie było bardzo gorąco. Ola puściała smycz i wzięła to ciężką torbę otworzyła ja i z środka wyjęła mnóstwo zabawek erotycznych wibratory korki analne pierścienie erekcyjne kajdanki pejcze klamerki maski lateksowe całe ubranie lateksowe i co najdziwniejsze vacuum Bed. I zaczęła wszystko rozkładać wzięła ubranie lateksowe i rzuciła nim we mnie i kazała się ubrać co wykonałem. Ubranie było na całe ciało, ale miało dziurkę na penisa i suwak na dupie po ubraniu założyła mi lateksową maskę było mi w tym bardzo gorąco, ale czego się nie robi, żeby być podnieconym Ola widziała ze jestem podniecony. Ola zrobiła sobie długi kucyk, który był piękny, po czym sam się rozebrała do naga przede na i zaczęła się ubierać się w swój lateksowy strój, który miał jeden długi suwak pomiędzy nogami i założyła również lateksową maskę z dziurka na kucyka wyglądała wtedy tak pięknie ze chciałem się na nią rzucić ale wiedziałem ze nie mogę. Po ubieraniu się znowu założyła mi obroże na szyje i kazała się położyć na plecach na łóżku było strasznie gorąco a mój penis stał wzięła kajdanki i przypięła mi ręce do ram łózka ze nie mogłem się ruszać, po czym usiadła na mnie okrakiem ocierając się pośladkami o moje przyrodzenie co mi sprawiało straszna przyjemność, ale po chwili przestała i powiedziała

    Ola: pies nie wystrzeli nie pozwalam

    Ja: pies kocha swoja panią

    Ola: wiem, ale pies ma się zamknąć, bo będzie kara

    Ja: a jaka będzie ta kara?

    Ola zrzedła ze mnie i zeszła na dół po chwili wróciła z serem żółtym i położyła opakowanie na mojej klatce piersiowej i znowu usiadła okrakiem na mnie.

    Ola: lubisz zapach serka? A może wolisz smak?

    Ja: nie proszę prawie poprzednio zwymiotowałem

    Ola: było się nie odzywać

    Ola otworzyła pojemnik z serem i kazała mi otworzyć buzie, czego nie robiłem wiec zatkała mi nos i w końcu otworzyłem Ola wzięła kilka plasterków sera i włożyła mi do ust, lecz na tym się nie skończyło Ola wzięła knebel i zakneblowała mnie żebym nie mógł zjeść sera tylko musiał z nim tak leżeć resztę sera Ola rozłożyła mi na klatce piersiowej i zostawiła po czym wzięła wibrator i na moich oczach się nim masturbowała jeżdżąc nim też po mojej klatce. Po chwili Ola wstała i usiadła mi cipka na twarzy i zaczęła się posuwać w przód i w tył, przy czym jęczała wszystko pięknie widziałem i słyszałem, ale nie mogłem polizać przez knebel i ser Ola jeździła mi tak po twarzy przez dobre 20 min w końcu udało się jej dojść i poczułem na masce jej soki, które z niej wypływały byłem straszcie podniecony, ale wiedziałem ze mi nie da dojść.

     

    C.D.N jak będziecie chcieli

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kamil Krupa

    Moge napisac druga czesć jak bedziecie chcieli Pozdrawiam. Wszystkie postacie moga legalnie uprawiac seks 

  • Zboczona korepetytorka matematyki czesc 1

    Mam na imię Remigiusz, mam 16 lat. Nie jestem jakimś super przystojnym chłopakiem, długie blond włos, brązowe oczy i 170 cm wzrostu. Raczej z charakteru cichy i zamknięty w sobie.

    W tym wieku jak wiadomo hormony już mocno buzują, więc często się masturbuję, oglądając pornole, czytając opowiadania erotyczne oraz wymyślając w głowie zboczone historie. Swojego pierwszego razu jeszcze nigdy nie miałem.

    Jestem bardzo słaby z matmy, ledwo zdaję więc rodzice postanowili zapisać mnie  na korepetycje. Tata znalazł jakąś korepetytorkę na OLX, mówił że młoda studentka i że spodobają mi się lekcje z nią, wtedy jakoś jeszcze nie zdawałem sobie sprawy co może się wydarzyć. Tata wykrakał, zajęcia bardzo mi się spodobały, ale nie ze względu na styl nauczania, tylko ze względu na korepetytorkę.

    Pani Gabrysia ma 24 lata, jest wysoką (około 185 cm wzrostu) blondynką w okularach. Pierwsze zajęcia były zajęciami zapoznawczymi, ja opowiadałem o sobie, Pani Gabrysia o sobie, bardzo dobrze się z nią rozmawiało więc zapytałem:

    – Ma Pani chłopaka albo męża? – zapytałem niepewnie

    – Nie, nie mam – odpowiedziała, ale widziałem że się zarumieniła

    Pani Gabrysia szybko zmieniła temat, do którego przez dłuższy czas nie wracaliśmy. Ja jednakże podczas każdych zajęć podziwiałem krągłości i piękne nogi Pani Gabrysi, zaś po powrocie do domu szedłem do łazienki i waliłem konia do zdjęć Pani Gabrysi na FB i erotycznych wyobrażeń jej nagiego ciała.

    Kolejne tygodnie mijały, Pani Gabrysia mnie uczyła bardzo dobrze, zaś ja chcąc jej zaimponować uczyłem się bardzo pilnie, choć było to bardzo trudne.

    Pewnego dnia jak co tydzień szedłem na korki, dziś byłem jednak bardzo szczęśliwy ponieważ dostałem 5 ze sprawdzianu z logarytmów który nie był dla mnie prosty. Nie mogłem się doczekać jak powiem o tym Pani Gabrysi.

    Pani Gabrysia mieszka na ostatnim piętrze 10 piętrowego bloku na jednym z miejskich blokowisk. Dzwonię na domofon, chwilkę czekam, Pani Gabrysia odbiera:

    – Tak, słucham?

    – Dzień dobry, to ja Remek – odpowiadam

    Pani Gabrysia otwiera mi drzwi, windą wjeżdżam na górę. Pani Gabrysia stoi w otwartych drzwiach i czeka na mnie.

    – Cześć Remek, coś ty taki szczęśliwy?

    – Dzień dobry proszę Pani, zaliczyłem sprawdzian z pierwiastków – odpowiadam

    – Ale wiesz że z dwójki nie masz się co cieszyć prawda – odpowiada z sarkazmem przepuszczając mnie w progu

    – Ależ proszę Panią! – mówię wzburzony, zdejmując buty – Dostałem 5! – dodaję z uśmiechem

    – Remek, barwo – odpowiada Pani Gabrysia, widać że jest w lekkim szoku – widać że 6 miesięcy nauki na coś się przydało

    – Oj tak proszę Panią – mówię wchodząc do salonu z lekkim niedowierzaniem patrząc na kanapę

    Pani Gabrysia zauważa moje zakłopotanie i mówi:

    – Przepraszam nie posprzątałam, byłam na kobiecych zakupach

    – Nic się nie stało – mówię z uśmiechem patrząc na leżące na kanapie 3 pary damskiej koronkowej bielizny

    – Nie, nie przepraszam, nie powinieneś tego widzieć – bierze bieliznę do ręki

    – Przecież nic się nie stało – a następnie wysmyka mi się – na pewno musi Pani w niej szałowo wyglądać – dopowiadam i zdaję sobie sprawę z tego co powiedziałem

    Pani Gabrysia mocno się rumieni

    Przepraszam – mówię skruszony

    – Nic się nie stało przecież sam mówiłeś – robi krótką pauzę i dodaje – przypomni mi Remek ile ty masz lat?

    – Za miesiąc 17 proszę Panią – odpowiadam zaskoczony pytaniem

    – Dobrze, mam dla ciebie mały prezent za 5 ze sprawdzianu – bierze bieliznę i ucieka do innego pokoju – jaki jest twój ulubiony kolor Remek?

    – Niebieski – odpowiadam, rozumiejąc co się zaraz wydarzy

    Po chwili Pani Gabrysia wchodzi do salonu w niebieskiej koronkowej bieliźnie, moje usta układają się w kształt wielkiej litery O, wydaję z siebie cichy mruk.

    – Ouuu – patrzę na praktycznie nagą Panią Gabrysię i dopiero teraz tak naprawdę uświadamiam sobie jak bardzo seksowną jest kobietą

    – Podobam ci się? – pyta robiąc słodką minę

    – T-tak

    Pani Gabrysia uśmiecha się i podchodzi do mnie

    – Jesteś prawiczkiem prawda?

    – T-tak

    – Kolejny prawiczek mi się trafił – śmieje się

    – Jak to kolejny? – pytam

    – Dzięki dobrym oceną, pozwalam się ruchać moim uczniom i uczennicą

    – Wow jest Pani niesamowita

    – Dziękuję – odpowiada klękając przede mną i rozpinając mi spodnie

    Opuszczam spodnie, a Pani Gabrysia zdejmuje mi bokserki

    – Mmm jaki maluszek jak jeszcze nie stoi – wkłada sobie moje jajka do buzi – jakie pyszne mmm

    Swoją rękę kładę na głowie Pani Gabrysi i dociskam. Pani Gabrysia obciąga mi penisa, ale nie zaczyna ssać. Patrzę w dół i widzę że mam nie umytego penisa.

    – Przepraszam – mówię błagalnie

    – Nic się nie stało – mówi uśmiechając się, zaczyna się oblizywać. Językiem zaczyna zlizywać brud, a ja jestem w niebie – już jest czysty – patrzy w górę na moją twarz i się śmieje – przyjemnie Ci?

    – Yhm – mruczę, nie umiejąc wydobyć z siebie słowa

    Pani Gabrysia zaczyna robić mi loda oczami szukając mojej twarzy. Patrzymy sobie w oczy, a Pani korepetytorka robi mi wspaniałego loda

    – Kocham Panią – wysmyka mi się wbrew mojej woli

    Widzę że się rumieni, wstaje uśmiechając się

    – Tylko seks kochaniutki, tylko seks, choć penisa masz bardzo dobrego – mówi obracając się – rozepnij mi stanik – mówi kategorycznym, wręcz rozkazującym głosem

    Posłusznie rozpinam stanik i zrzucam ramiączka. Pani Gabrysia odrzuca stanik w kąt i odwraca się

    – Ładne mam piersi?

    – Cudowne, proszę Panią – mówię z podziwem patrząc na dwie piękne piersi z dużymi sutkami na samym środku. Na moje oko są wielkości miseczki C, znam ich wielkości mniej więcej z pornoli

    Łapie mnie za ręce i kładzie je na swoich piersiach

    – Miętoś je i possaj mi sutki – rozkazuje

    – Yhm – powoli dotykam piersi i czuje że są bardzo miękkie i miłe w dotyku

    – Ooo tak, ahh masz cudowny dotyk dłoni

    Widzę że Pani Gabrysia zamknęła oczy, chcę to wykorzystać. Zbliżam się I daję mocnego klapsa w tyłek Pani Gabrysi, ona natychmiast otwiera oczy

    – Chcesz ostro tak? Chodź za mną – idziemy do łazienki ja za Panią Gabrysią – połóż się w wannie

    Kładę się, Pani Gabrysia rozbiera majtki i wchodzi do wanny. Kuca nad moją twarzą

    – Zrób mi minetkę, a za chwile dostaniesz mokry prezent – śmieje się

    Przed twarzą mam piękną cipkę, wręcz idealnie ogoloną

    – Cudowna cipeczka proszę Panią

    – Rób minetkę i nie gadaj! – odpowiada wręcz krzycząc

    Zaczynam ssać, na początku dookoła, a po chwili zaczynam wkładać język do środka drażniąc łechtaczkę. Po chwili czuję że cipka robi się bardzo mokra.

    – Otwórz buzię – mówi zagadkowo, a ja natychmiast wykonuje polecenie

    Po chwili Pani Gabrysia zaczyna sikać, jej siusiu spływa mi po twarzy, lecz większość wpada mi do ust. Czuję bardzo gorący płyn w ustach. Pani Gabrysia zatrzymuje swoje siusiu

    – Połknij je, bo za chwile zacznie wypływać i się zmarnuje, a moje siusiu jest bardzo cenne. Połkniesz to dostaniesz drugą porcję.

    Połykam choć z trudem bo to przecież mocz innej osoby

    – Grzeczny chłopiec – mówi widząc, że połknąłem

    Wstaje i zaczyna znów sikać, polewając całe moje ciało swoim siusiu, czuję że na całym ciele bardzo mi gorąco i przyjemnie.

    – Teraz twoja kolej – mówi kategorycznie, obracając się i siadając mi tyłkiem i cipką na twarzy, zaś buzią przy moim penisie, standardowa pozycja 69

    – Mam sikać? – pytam niepewnie

    – Tak. A co ty sobie myślisz, mi też chce się pić. Ty możesz lizać mi cipkę – odpowiada zadowolona

    Pierwszy mój wystrzał moczu był bardzo mocny, gdyż nie, przyzwyczajony jestem do sikania na leżąco. Potem już moje siusiu płynęło normalnym strumieniem

    – Mmm pyszne masz siusiu – podświadomie się uśmiecham, przez to że mnie Pani Gabrysia pochwaliła

    Po chwili przestaje sikać, Pani Gabrysia wypija cały mój mocz. Wstaje i obraca się.

    – Chyba wreszcie czas na to byś przestał być prawiczkiem – uśmiecha się do mnie ponętnie

    – Chyba tak – odpowiadam uśmiechem

    Chwyta mojego penisa i powoli zaczyna kucać zbliżając do niego cipkę. Wreszcie główka dotyka warg sromowych, a następnie wchodzi do środka. Takiego uczucia jeszcze nigdy nie czułem, jestem w euforii. Nie czekając na Panią Gabrysię, lekko unoszę biodra i dopycham swojego penisa do samego końca, moja euforia sięga zenitu. Pani Gabrysia z zadowoleniem się do mnie uśmiecha. Dociska moje ciało do wanny, mocz który znajduje się w wannie lekko pluska, co bardzo mnie podnieca, czego się nie spodziewałem.

    Pani Gabrysia zaczyna skakać po moim kutasie, oboje cicho jęczymy

    – Ohhh Pani jest niesamowita – mówię podniecony

    – Ty też Remek, ty też, ahhhh – lekko krzyczy

    Pani Gabrysia zaczyna coraz szybciej skakać po moim penisie, pochyla się nade mną i wpycha mi swój język do moich ust. Czuję jej język który liże moje podniebienie i dotyka mojego języka.

    Czuję że zaraz dojdę, staram się wypchnąć jej język z mojej buzi, by coś powiedzieć, chyba to czuje, wyjmuje go.

    – Zaraz dojdę, proszę Panią

    – Nie przejmuj się spuść się we mnie

    – Yhm – mruczę bo czuję że wystrzał będzie lada chwila – ohh aaa

    Wystrzeliłem, nigdy jeszcze nie miałem takiego orgazmu. Pani Gabrysia uśmiecha się do mnie

    – Gorącą spermę masz, zobaczymy czy jest dobra w smaku – mówi odchylając się i wyjmując penisa z cipki, zamacza palec w spermie ze swojej cipki i wkłada ją do ust

    – Ohh – jęczę z podniecenia

    – Mmm cudowna – mówi podniecona i nabiera jeszcze raz – najlepsza sperma jaką jadłam

    – Byłem dobry proszę Panią? – pytam zaciekawiony

    – Tak byłeś wspaniały, to chyba był mój najlepszy seks z uczniem do tej pory, a wiedz że miałam kilku starszych i młodszych, a także takich z większymi penisami

    Mimowolnie się uśmiecham i cieszę się z tego co powiedziała. Pani Gabrysia wstaje.

    – Wstań Remuś, musimy się wykąpać, a za chwile mam korki z wzorową uczennicą która pisała sprawdzian z prostego rozdziału i chcę jakoś wyglądać, a nie ze spermą w cipce jak będzie mi ją lizać – uśmiecha się frywolnie – no już, już szybko!

    Tak proszę Pani – odpowiadam

    Razem się wykąpaliśmy, podczas prysznica napawałem się wzrokiem pięknego kobiecego ciała, jędrnych cycków, ładnego tyłka i pięknie ogolonej cipki.

    Następnie ubraliśmy się w swoje ubrania, już gotowy do wyjścia chciałem jakoś podziękować ale nie wiedziałem co powiedzieć. Pani Gabrysia widząc moje zakłopotanie powiedziała:

    – Nie martw się między nami wszystko będzie tak samo jak wcześniej, nadal będę cię uczyć

    – Ja… ja chciałem podziękować, była Pani moją pierwszą i było to coś naprawdę niesamowitego. Czy możemy to kiedyś powtórzyć?

    – Cieszę się że ci się podobało, a co do powtórki to jak się będziesz starał to znaczy dostawał 5 i 6 to jak najbardziej, za każdym razem. Seks ze mną to jest przyjemność, ale trzeba na niego zapracować.

    – Mogę Panią pocałować na do widzenia? – zapytałem z zakłopotaniem

    – Tak oczywiście – Pani Gabrysia podeszła do mnie i przez 20 sekund namiętnie całowała mnie w usta.

    – Dziękuję – powiedziałem i się uśmiechnąłem

    Pani Gabrysia odprowadziła mnie do drzwi, otwarła je, a ja zauważyłem dziewczynę, lecz nie było wcale widać jej piersi, tyłek był całkowicie płaski. Ubrana była w czarne leginsy i czerwoną bluzeczkę.

    – Dzień dobry proszę Panią – powiedziała radośnie – dostałam 6 z ułamków! Będę mogła się pobawić z Panią tak jak ostatnio?

    – Tak oczywiście moja kruszynko i ulubiona 15-latko – odpowiedziała szczęśliwa Pani Gabrysia

    – Jej – dziewczynka aż podskoczyła

    – Idź do salonu i rozbierz się ja zaraz przyjdę – powiedziała Pani Gabrysia, a dziewczyna pobiegła w głąb mieszkania – zaskoczony? – zapytała mnie

    – Tak, ale jednocześnie podniecony – odpowiedziałem patrząc za dziewczynką

    – Następna dobra ocena może być początkiem niezłej zabawy w trójkącie więc postaraj się. Paa!

    – Do widzenia Pani! – odpowiedziałem, cholera muszę dostać 5 z logarytmów pomyślałem.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    TWG437

    Ciąg dalszy nastąpi niedługo. Historia jest funfiction z mojej chorej głowy, jednak postać Pani Gabrysi istnieje naprawdę ma tak samo na imię i uczy mnie matematyki, a ja mam erotyczne sny i myśli o niej. Dajcie znać w komentarzach jak się podobało, jest to moje pierwsze opowiadanie. Dzięki!!!

  • Multi zaplodnienie zony

           Wydarzenia, które tu opisuję, miały miejsce tylko i wyłącznie z mojego powodu. Moja wspaniała żona i ja, jakieś dwa lata po ślubie, mieliśmy już własne mieszkanie i stabilną sytuację materialną. Do szczęścia brakowało nam już tylko potomstwa, o które zaczęliśmy się intensywnie starać. To był fajny czas, niczym nieograniczony sex, napędzany chęcią zapłodnienia. Minęło jednak kilka miesięcy i niestety nic się nie wydarzyło. Żona postanowiła zasięgnąć pomocy lekarzy, którzy szybko ustalili, że jest zdrowa i co miesiąc ma prawidłową owulację, więc zainteresowali się mną. Po krótkich badaniach okazało się, że niestety moje jądra nie produkują plemników. Byłem tym faktem załamany, ale na szczęście moja ukochana bardzo mnie wspierała i od razu zaczęła szukać innego rozwiązania. Zrobiliśmy burzę mózgów, notując wszystkie, nawet najbardziej niedorzeczne pomysły. Przedyskutowaliśmy wszystkie za i przeciw, czego efektem były dwie opcje, a mianowicie adopcja i zapłodnienie przez lekarza spermą dawcy. Adopcję jednak wykreśliliśmy ponieważ żona stwierdziła, że skoro może urodzić dziecko, to chce to zrobić aby miało przynajmniej jej geny. Więc trafiliśmy na konsultację do kliniki zajmującej się zapładnianiem kobiet nasieniem pobranym wcześniej od przebadanych, anonimowych dla nas dawców. Żona nie była jednak do końca zadowolona z przedstawionego planu. Nie podobała jej się laboratoryjno- medyczna otoczka wydarzenia jakim jest poczęcie dziecka. Długo na ten temat rozmawialiśmy, jednak pewnego wieczoru po lampce wina zaczęliśmy wspólnie snuć fantazje o tym jak zapraszamy do domu kilku młodych, inteligentnych i zdrowych mężczyzn, którzy oczywiście wspólnie ze mną po kolei odbywają stosunki z moją piękną żoną. W takiej sytuacji tak naprawdę nie wiedzieli byśmy kto jest ojcem, a mój symboliczny wytrysk w łonie mojej żony uczynił by mnie ojcem. Rozbawieni tak fantastycznym planem poszliśmy spać. Następnego dnia żona od rana była małomówna i zamyślona. Nie mogłem wyciągnąć od niej, o co chodzi, dopiero koło południa wyznała mi, że na poważnie zastanawia się nad naszym wieczornym pomysłem. Postanowiliśmy na początek czysto teoretycznie rozważyć plusy i minusy przedsięwzięcia. Próbowałem jej uświadomić w jakiej sytuacji się znajdzie. Będzie musiała pokazać gołą cipkę trzem obcym mężczyzną, którzy będą po kolei penetrować jej pochwę i spuszczać się do środka. Do tego oczekujący na swoją kolej, pewnie z nieukrywaną przyjemnością będą podziwiać pikantne przedstawienie z moją ukochana w roli głównej. Wysłuchała mnie uważnie, a po dłuższej chwili milczenia, kiedy na pewno wyobraziła sobie taką scenę, przedstawiła mi swoje argumenty za wprowadzeniem planu w życie. Po pierwsze zaproponowała wynajęcie mieszkania na kilka dni w innym mieście. Po drugie wspólnie wybierzemy kandydatów na dawców nasienia, których już nigdy w życiu nie spotkamy i wreszcie po trzecie, zrobimy to w dniu kiedy będzie miała owulację, co spowoduje, że będzie bardzo podniecona, a jej poziom wstydu spadnie do minimum. Było wyraźnie widać, że moja żona jest bardzo zdeterminowana i nie pozwoli odwieść się od wprowadzenia w życie tego szalonego i jakże perwersyjnego pomysłu. Przystąpiliśmy więc do układania planu. Postanowiliśmy przeprowadzić naszą akcje we Wrocławiu, z uwagi na liczbę uczelni. Mieliśmy więc duży wybór młodych mężczyzn, a duże miasto dawało nam anonimowość. Wstępny termin wyznaczyliśmy na koniec września, a dokładną datę miał wyznaczyć w miarę regularny cykl owulacyjny żony. Po jej badaniach ginekologicznych związanych z bezpłodnością umieliśmy perfekcyjnie ustalić odpowiedni termin. Pozostało nam tylko wybrać kandydatów. Z pomocą przyszedł nam internet. Studenckie fora internetowe pozwoliły nam dość szybko nawiązać kontakt z kilkunastoma potencjalnymi kandydatami. Metodą eliminacji wybraliśmy trzech zwycięzców castingu. Poprosiłem ich aby dwa dni przed spotkaniem wykonali parę badań krwi, na które przesłałem im fundusze, jednocześnie zadeklarowałem, że też takie wyniki przedstawimy. Wyznaczony termin nadchodził nieubłaganie, wrześniowa miesiączka żony pozwoliła nam wyznaczyć dokładny termin spotkania. Wynajęliśmy mieszkanie i zarezerwowaliśmy bilety na pociąg aby rejestracja naszego samochodu nie zdradziła miejsca zamieszkania. Więc stało się. Byliśmy we Wrocławiu. Dojechaliśmy taksówką pod wskazany adres i zaczęliśmy rozpakowywać nasze skromne bagaże. Mieszkanie nie było duże. Pokój gościnny połączony z kuchnią, łazienka i sypialnia. Byliśmy gotowi. Mieliśmy aktualne badania krwi, żona przed wyjazdem odwiedziła ginekologa, który potwierdził jej doskonały stan zdrowia i zbliżającą się owulację, więc pozostało nam tylko czekać na wielki dzień przypadający już jutro. Spotkanie umówiliśmy na późne popołudnie, więc porządnie wyspaliśmy się, zjedliśmy obiad w restauracji, a po powrocie do domu rozpoczęliśmy przygotowania. Najpierw była długa kąpiel połączona z usuwaniem zbędnego owłosienia z przepięknego ciała mojej kochanej żony, a muszę wspomnieć, że jest na co popatrzeć. Niewysoka, szczupła brunetka o przepięknych długich włosach, ponętnych kobiecych kształtach, prześlicznych sterczących piersiach i przepięknej buzi. Jej dziewczęcy wdzięk dodawał jej atrakcyjności. Postanowiła, że okazja wymaga kompletnej depilacji. Więc nie bez przyjemności asystowałem jej w goleniu pach, nóg no i oczywiście prześlicznej cipki z cudownie wystającymi wargami mniejszymi. Wyszliśmy z wanny i zaczęliśmy się ubierać. Moja ślicznotka miała wielki dylemat co do swojego ubioru. Rozważała krótką seksowną koszulkę nocną, erotyczną białą bieliznę z pończochami lub wyjście od razu całkiem nago, ewentualnie w ręczniku. Jednak ostatecznie stwierdziła, że przecież nie musi reklamować swoich wdzięków, a po prostu dać się zapłodnić, więc ubrała białe bawełniane majteczki, biały biustonosz, cieliste rajstopy i krótką granatową sukieneczkę na ramiączkach. Wyglądała cudownie i dziewczęco, a zarazem bardzo skromnie. Pozostało piętnaście minut do spotkania. Moja żona zaczynała wykazywać wyraźne oznaki stresu i zdenerwowania. Zauważyłem, że właśnie dotarło do niej co tak naprawdę zaraz się wydarzy. Siedziała zamyślona, pewnie oczami widziała siebie leżącą z nagą wygoloną cipką przed trzema młodszymi od siebie o kilka lat, nieznajomymi mężczyznami, którzy po kolei będą ją pierzyć. Zamknęła oczy i zakryła twarz dłońmi. Przytuliłem ją czule i spytałem czy jest pewna tego, co chce zrobić, ponieważ jest jeszcze czas na zmianę zdania. Po chwili milczenia wzięła się w garść i powiedziała, że jest gotowa, ale będzie czekała w sypialni aż przywitam się z mężczyznami i po nią przyjdę. Weszła do pokoju i zamknęła za sobą drzwi. Po chwili rozległ się dzwonek domofonu. Otworzyłem drzwi na klatce schodowej i stanąłem przed drzwiami wejściowymi do mieszkania, czekając na naszych gości. Rozległo się niepewne pukanie. Otworzyłem drzwi, stało za nimi trzech młodych, przystojnych mężczyzn, których twarze znałem z przysłanych wcześniej zdjęć. Zaprosiłem ich do środka. Weszli do przedpokoju gdzie przywitaliśmy się, ale wyczułem, że również oni byli wyraźnie onieśmieleni i zestresowani. Zdjęli buty i weszli do pokoju gościnnego, gdzie wcześniej zasłoniłem okna białymi, matowymi roletami, chroniącymi nas przed wzrokiem sąsiadów. Zapanowała niezręczna cisza, którą postanowiłem przerwać pytaniem o aktualne badania. Panowie od razu jej okazali, co i ja zrobiłem. Zaproponowałem gościom coś do picia i od razu zaczęliśmy prowadzić rozluźniającą rozmowę o bzdurach. Jednak ta po chwili nieuchronnie zeszła na cel dzisiejszego spotkania i oczywiście na moją żonę. Opowiedziałem im w skrócie naszą historię i poinformowałem, że wspólnie z żoną odwiedziliśmy przedwczoraj ginekologa, który dokładnie ją przebadał i potwierdził dzisiejszy termin jajeczkowania. Powiedziałem im, że jest gotowa do zapłodnienia, a oni zaraz tego dokonają. Pozostało jeszcze tylko ustalić kolejność w jakiej będą ją penetrować. Stanęło na losowaniu, które szybko przeprowadziliśmy. Kolejność była ustalona, a ja jako ostatni miałem dokonać symbolicznego zapłodnienia mojej kobiety. Byliśmy gotowi. Wstałem z fotela, a panowie z kanapy. Podszedłem do drzwi sypialni, spojrzałem jeszcze raz na stojących, spiętych studentów. Otworzyłem drzwi. Moja żona siedziała na łóżku, rękami obejmując kolana. Spojrzała na mnie z udręczoną miną, ja wyciągnąłem do niej dłoń i powiedziałem, że panowie już na nią czekają. Odetchnęła głęboko, po chwili wstała, powoli do mnie podeszła i złapała za rękę, mocno ją ściskając. Zrobiłem krok do tyłu, ona nawet nie drgnęła, więc staliśmy trzymając się za wyciągnięte przed siebie ręce. Po chwili wahania wzięła się w garść i przekroczyła próg sypialni, pokazując się mężczyzną. Stała przez chwilę patrząc mi w oczy, po czym powoli odwróciła się w ich kierunku. Patrzyli na siebie bez słowa. Panowie pożerali ją wzrokiem, taksując z góry na dół, byli wyraźnie zafascynowani moją kobietą. Podeszliśmy bliżej, żona puściła moją dłoń i podeszła do mężczyzn aby się z nimi przywitać, podając każdemu z osobna swoją smukłą, delikatną dłoń. Panowie zaczęli wykazywać oznaki zniecierpliwienia, nieudolnie je maskując, pewnie patrząc na moją piękność uświadomili sobie co zaraz będą z nią robić. Usiedliśmy na kanapie naprzeciwko nich, łapiąc się za ręce, panowie również usiedli ale widziałem, że kręcą się nerwowo, a ich wzrok za sprawą dzielącego nas szklanego stolika, nieustannie błądzi w okolicach zgrabnych, teraz dzięki krótkiej sukieneczce,doskonale wyeksponowanych nóżek ich przyszłej kochanki. Atmosfera była napięta do granic możliwości, jednak wszyscy obecni wiedzieli jak dojdzie do jej rozładowania. Na razie jednak, powoli zaczęła rozkręcać się całkiem miła rozmowa, która o dziwo powodowała rozluźnienie chłopaków, a szczególnie mojej żony. Ja jednak zacząłem się wycofywać, pozwalając przejąć inicjatywę bohaterce dzisiejszego wydarzenia, która po kilku minutach prowadziła z nimi ożywioną konwersację, wykazując oznaki rozluźnienia. Po chwili wyczułem, że zaczyna ich ewidentnie kokietować, co od razu odbiło się na ich zachowaniu. Zaczęli z ożywieniem komplementować jej temperament, zachowanie, wdzięk no i w szczególności wygląd, jak podkreślali wyjątkowo dziewczęcy i seksowny. Moja żona miała rację, jej determinacja oraz hormony związane z owulacją sprawiły, że puściły jej hamulce. Odniosłem wrażenie, że sytuacja właśnie dojrzała do tego aby przejść do zasadniczego punktu dzisiejszego planu dnia. Siedząc na kanapie, na prawo od niej, lekko odwróciłem się przodem w jej kierunku, bez słowa patrząc jak radośnie z nimi flirtuje. W pewnej chwili zauważyła, że się jej przyglądam, co wyrwało ją z beztroskiego szczebiotu, przypomniała sobie co zaraz nastąpi. Zaczęła coraz częściej na mnie spoglądać, wyraźnie tracąc rezon i trochę się stresować. Po chwili zamilkła, patrząc mi w oczy z poważną miną. Wyczułem, że daje mi w ten sposób znać o swojej gotowości do oddania się siedzącym na przeciwko mężczyzną. Zapanowała niezręczna cisza którą przerwałem prosząc naszych gości aby się rozebrali. Panowie nie dali się prosić dwa razy, sprawnie pozbywając się garderoby już po chwili stali przed nami cali nadzy, prezentując nam dumnie stojące penisy. Spojrzałem na moją żonę. Siedziała lekko zmieszana, lekko otwierając usta z wrażenia, wpatrując się w trzy wielkie kutasy, które już za chwilę miały penetrować jej cipkę. Wstałem z kanapy podnosząc żonę za rękę, spojrzała na mnie, prawą rękę wplotłem jej we włosy i przysuwając jej usta do moich, zacząłem ją namiętnie całować, jednocześnie zsuwając ramiączka sukienki. Rozpiąłem biustonosz, ona sprawnie pomogła mi go zdjąć. Odsunąłem się aby panowie mogli zobaczyć jej piękne piersi. Wpatrywali się w nie z dziką żądzą w oczach. Podniosłem im ciśnienie nachylając się po to aby wziąć prawą brodawkę do ust, a lewą pieszcząc palcami. Jej oddech był już przyspieszony, więc nie zwlekając, dalej przygotowywałem ją do penetracji. Klęknąłem przed nią i wodząc rękami po nogach, wsunąłem dłonie pod krótką sukienkę, po to aby powoli zdjąć rajstopy. Grzecznie podnosiła stopy aby ułatwić mi zadanie. Odłożyłem je na fotel, spojrzałem na nią, zamglonymi oczami wodziła wzrokiem po nagich mężczyznach. Po chwili moje dłonie powoli ponownie wróciły pod sukienkę, tym razem w poszukiwaniu majteczek, które po chwili wylądowały na fotelu obok rajstop. Byłem trochę zaskoczony, ponieważ wcześniej zastrzegła, że nie będzie zdejmować majtek, a jedynie odsunie je trochę na bok, widać podniecenie usunęło wszelkie bariery. Teraz nie miała już nic pod spodem, więc stanąłem obok niej, poprosiłem naszych gości aby przestawili dzielący nas stolik, co niezwłocznie uczynili. Włożyłem rękę pod sukienkę i powoli zadarłem do góry, pokazując mężczyzną jej wygoloną cipkę, ci od razu pożądliwie wbili w nią wzrok. Położyłem dłoń na waginie, powoli wsuwając palce między wargi w poszukiwaniu łechtaczki, kiedy ją odnalazłem zacząłem intensywnie masować, jej oddech jeszcze bardziej przyspieszył, zaczęła cichutko pojękiwać. Wsunąłem palce jeszcze głębiej, wyczułem, że była już niesamowicie mokra, co ułatwiło mi wniknięcie do ciasnej, cieplutkiej pochwy. Odnalazłem mityczny punk G, który teraz mocno masowałem. Jej podniecenie sięgało szczytów, była gotowa na wszystko, widziałem w jej oczach, że nie mogła doczekać się kiedy panowie zaczną ją pieprzyć. Wyciągnąłem z niej palce, i położyłem na kanapie tak, że jej pupa wystawała poza jej krawędź, nogi zadarłem do góry, szeroko je rozkładając, nie protestowała. Teraz widzieli już wszystko co miała do zaoferowania, jej mokra cipka z rozklejonymi wargami czekała na nich. Spojrzałem na mężczyzn, którzy od razu podeszli bliżej, poprosiłem dwóch aby podtrzymywali jej nogi, co ochoczo zrobili. Odszedłem na bok aby również się rozebrać, cały czas jednak podziwiałem perwersyjną scenę z moją kochaną żoną w roli głównej. Leżała na kanapie z odsłoniętymi piersiami, gołą cipką i szeroko rozłożonymi nogami, przed trzema nagimi mężczyznami. Ten który wylosował pierwszy numer właśnie dokładnie oglądał jej waginę, obmacując wargi i głaszcząc łechtaczkę. Moja ukochana była już na skraju wytrzymałości, sięgnęła ręką do jego sztywnego kutasa, objęła go dłonią i przyciągnęła do siebie, dotykając nim wejście do pochwy. Mężczyzna nie zwlekając jednym płynnym ruchem wbił się w nią do samego końca, na co zareagowała przeciągłym jękiem. Przez krótką chwilę delektował się tym cudownym uczuciem, po czym zaczął ją powoli pieprzyć, z każdą chwilą robił to szybciej i intensywniej. Moja żona była w siódmym niebie, jej oczy były zamglone, a na twarzy malował się wyraz ekstazy i bezgranicznego zadowolenia. Oddała się im całkowicie, bezwstydnie i bez żadnych ograniczeń. Była ich własnością, zabawką i niewolnicą, bezwzględnie wykorzystywaną przy jej całkowitym oddaniu i zaangażowaniu. Panowie podtrzymujący szeroko rozłożone nogi podziwiali scenę penetracji jej cipki, jednocześnie masując piersi. Przysiedli lekko na kanapie na tyle blisko niej, że sięgnęła do ich twardych penisów, mocno je obejmując. Poziom emocji i podniecenia wywołany przez moją seksowną żonę i perwersyjną sytuacją, spowodował, że pierwszy zawodnik już po paru chwilach dostał spazmów rozkoszy, spuszczając się w cipce mojej ukochanej. Jego miejsce natychmiast zajął następny, teraz jego wycieńczony kolega podtrzymywał jej nogę i leniwie bawił się nabrzmiałym sutkiem. Drugi, widać bardzo zniecierpliwiony, od razu przeszedł do rzeczy, narzucając od razu szybkie tempo. Rozbierając się, nie spuszczałem oczu z mojej kobiety, ostro rżniętej przez napalonych młodzieńców. Z jej pochwy zaczęła wypływać stróżka spermy poprzednika zmieszana z jej obfitymi sokami. Drugi mężczyzna nagle skończył, wyciągając z niej lekko zwiotczałego już i ociekającego kutasa, teraz do akcji przystąpił trzeci, widać nieźle nakręcony sceną, której był świadkiem. Jemu też nie trzeba było dużo czasu aby skończyć. Spuścił się w niej dosłownie po kilkudziesięciu sekundach. Jednak z zaskoczeniem stwierdziłem, że moja ukochana wcale nie wykazuje oznak zaspokojenia. Panowie najwyraźniej wyczuli w jakim stanie jest ich partnerka, ponieważ pierwszy z nich miał już ponownie erekcję. Moja ukochana bezwstydnie wpatrywała się w jego stojącego kutasa, więc mężczyzna bez namysłu podniósł ją z kanapy, jednym ruchem zdjął niepotrzebną już sukieneczkę, odwrócił i rozkładając szeroko jej nogi, pchnął lekko, tak, że oparła się rękami o zagłówek kanapy. Widok był wręcz cudowny. Pupa mojej żony, wypięta i prześlicznie wyeksponowana, czekała na drugą rundę penetracji. Panowie powolnie masując swoje stojące już kutasy, stali i podziwiali ten wspaniały widok. Ona jednak zniecierpliwiona, jednym spojrzeniem wyrwała ich z zamyślenia, dzięki czemu już po chwili napęczniały penis ponownie tkwił w jej cipce. Teraz kiedy napięcie spadło, panowie zmienili taktykę. Pieprzyli ją powoli, delektując się sytuacją. Zmieniali się co chwilę, co powodowało, że ich podniecenie lekko spadało, oddalając nadchodzący wytrysk. Widać zapowiadała się długa sesja rżnięcia mojej kobiety, ale kto by nie skorzystał z takiej okazji. Moja żona była jak w jakimś amoku. Dostosowując się do ich tempa, pomagała im, nabijając rytmicznie cipkę na kolejne penisy. Panowie wyraźnie zaczęli zwiększać tempo i już po chwili ponownie spuszczali się, zostawiając spermę w jej przecudnej cipce. Wycieńczeni, ciężko opadli na kanapę, siedząc podziwiali wypiętą pupę mojej ukochanej, która nie chcąc uronić ani kropelki spermy, prezentowała im swoją teraz mokrą i zaczerwienioną dziurkę. Nadeszła moja kolej. Podszedłem do żony i usiadłem obok niej na kanapie. Moja ukochana nie zwlekając dosiadła mnie, nabijając się na mojego sztywnego kutasa, który wszedł w jej mokrą pochwę jak w masło. Wyglądało na to, że jeszcze było jej mało, ponieważ od razu zaczęła mnie energicznie ujeżdżać, namiętnie całując, za co odwdzięczyłem się, wkładając jej palec do odbytnicy. Po chwili jednak zaczęła się filuternie uśmiechać i niespodziewanie wstała odwracając się do mnie tyłem, po czym ponownie się na mnie nadziała. Teraz, ku zaskoczeniu i uciesze naszych gości, pieprzyła mnie patrząc im prosto w oczy. W końcu wystrzeliłem obficie w jej cipce, zmęczony opierając się o kanapę. Kiedy moja ukochana opadła na mnie, poczułem jak mój penis się z niej wyślizguje, a w ślad za nim wypływa na mnie zawartość jej pochwy. Teraz, zmęczona i zaspokojona, kiedy było już po wszystkim, nie przeszkadzało jej, że leży naga, z szeroko rozłożonymi nogami przed trzema obcymi mężczyznami. Po chwili odpoczynku wszyscy wstaliśmy, aby doprowadzić się do porządku. Panowie po kolei szli do łazienki aby się umyć. W pewnym momencie ze zdziwieniem zauważyłem, jak moja żona jak by nigdy nic siusia siedząc na toalecie, jednocześnie flirtując z dwoma obecnymi tam młodzieńcami. Kiedy skończyła wytarła papierem cipkę rozszerzając szeroko nóżki, po czym bezceremonialnie wpakowała się pod prysznic do jednego z nich. Po umyciu się, kiedy wszyscy byli już ubrani, chwilę porozmawialiśmy, po czym panowie grzecznie podziękowali za niesamowity wieczór, życzyli nam powodzenia, po czym pożegnali się. Teraz pozostało nam tylko czekać na efekt dzisiejszego spotkania.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    joe black
  • Snapchat, cieple lozko i cieple nasienie

    Obudziłem się późnym rankiem i zauważyłem, że mam snapa od swojej przyjaciółki. Leżałem bez koszulki i było mi ciepło i przyjemnie, ale gdy otworzyłem snapa zrobiło mi się naprawdę gorąco. Przyjaciółka wysłała snapa po porannej kąpieli, była w szlafroku opuszczonym na piersi, tak aby zakryć sutki, wpatrywałem się na jej szyję, obojczyki i zarys piersi. Niektóre filmy pornograficzne nie działały na mnie tak jak to z pozoru niewinne zdjęcie, ale koleżanka jest naprawdę bardzo atrakcyjna. Penis bardzo szybko mi nabrzmiał, więc stwierdziłem, że wyślę jej równie niewinne zdjęcie, więc odchyliłem kołdrę i wykadrowałem snapa tak żeby było widać moją klatę i zarys penisa w majtkach. Chwila zawahania, poszło. Odsyła snapa. Nie mam pojęcia co jest w tej wiadomości. Teraz jest w zwykłej koszuli, ale podciągniętej tak że widać cały jej brzuszek i spód jej kształtnych małych piersi, tzw. underboob, opis snapa: ,,o ty zboczuszku ;p” Wymieniliśmy parę zdań, parę snapów, gdzie eksponowała swój dekolt po czym uciekła. Droczy się ze mną! A ja czuję, że mój penis nadal jest twardy. Byłem sam w domu, więc stwierdziłem, że muszę coś z tym zrobić!

    Leżałem na plecach i odkryłem się z kołdry, żeby widzieć swojego penisa. Jego zarys był bardzo dobrze widoczny przez bieliznę, która była lekko przemoczona wydzieliną z główki. Zsunąłem majtki i rzuciłem je na podłogę. Przy zsuwaniu majtek kutas klasnął o mój brzuch, a nieskrępowane materiałem jądra przyjemnie się osunęły w dół. Było mi naprawdę ciepło. Palcami przejechałem po jajkach, które przesuwały się po mosznie jakby chciały uciec przed moim dotykiem, więc złapałem je delikatnie w garść. Lubię pieszczoty jajek i ten dotyk był bardzo przyjemny, ale wniosek był jeden- moje jądra są okropnie pełne. Puściłem chwyt i moje klejnoty znów opadły. Złapałem za twardy trzonek, na którym pulsowały żyły, ściągnąłem napletek odsłaniając różową główkę, na szczycie której była już kropelka preejakulatu. Byłem bardzo podniecony i wiedziałem, że długo to nie potrwa, i zacząłem się zastanawiać czy założyć prezerwatywę czy może… może zrobić trochę bałaganu i skończyć na sobie. Dotknąłem swoich jąder raz jeszcze i byłem pewien, że spermy będzie bardzo dużo, mimo to postanowiłem skończyć na sobie. Wyobrażałem sobie swoją koleżankę, jej piersi, oraz to, że mnie ujeżdża. Masowałem swojego penisa i czułem, że jestem coraz bliżej…

    Poczułem, że moje klejnoty się uniosły, doświadczyłem przyjemnego skurczu w dnie miednicy, który rozlał się na całe ciało i jęknąłem głośno. Czułem jak przez całe moje przyrodzenie przyjemnie pędzi produkt moich jąder, który największą przyjemność sprawił mi u szczytu główki. Strużka spermy wystrzeliła wysoko w górę, po czym opadła na moje ciało, była bardzo gorąca, gęsta i lekko żółtawa. Kolejny skurcz był słabszy, ale wypchnął moje płyny w okolice pępka wypełniając go po brzegi, a część białego już nasienia zaczęła spływać po mojej główce i palcach. Kolejne skurcze, a było ich ok. 8 były na przemian słabsze i mocniejsze. Przy jednych skurczach uwalniałem z siebie, jęcząc przy tym głośno, grube strużki gorącego nasienia, które to pokrywały coraz to nowe obszary mojego brzucha. Niektóre skurcze były równie intensywne, ale niosły za sobą mniejsze ilości białego płynu. Innym razem duże i gęste krople spermy spływały leniwie po główce, trzonku, mojej dłoni i zatrzymywała się u podstawy penisa. Penis zaczął mi powoli wiotczeć, mimo że jeszcze pulsował i wypływała z niego resztki spermy. Było mi bardzo dobrze, czułem, że moje jądra są przyjemnie opróżnione. Popatrzyłem na siebie, na klacie miałem ślady delikatnych pojedynczych strzałów, niżej ślady poszczególnych wytrysków łączyły się w szeroką białą strugę, jednak to okolice pępka były najbardziej zalane. Z samego pępka, aż się wylewało, a poniżej były miejsca, gdzie gęsta wydzielina o rożnych kolorach łączyła się w większe kałuże. Główka, palce, podstawa penisa, a nawet trochę jądra, to wszystko było w spermie, która bardzo się kleiła. Ciągle trzymając swojego penisa zamknąłem oczy i pomyślałem jak rozkosznie by było, gdyby to wszystko wylądowało na twarzy i piersiach mojej koleżanki, albo gdyby chociaż teraz przyszła pomóc mi posprzątać ten bałagan.

    Leżałem tak chwilę. Czułem, że słodkawy zapach wypełnił już pokój. Otworzyłem oczy i widziałem, że nasienie nie jest już białe i gęste, ale robi się rzadkie, chłodne i zaczyna spływać z mojego ciała. Czasem się zastanawiam jak by zareagował ktoś (moja mama, koleżanka) gdyby mnie zobaczyły w tym stanie, trzymającego swojego zaspermionego penisa. Przy łóżku leżały chusteczki więc zacząłem się wycierać, przez co zapach stał się jeszcze bardziej intensywny. Musiałem często wymieniać chusteczki, bo szybko się zapełniały. Leżałem wciąż nagi już wytarty, lecz jeszcze nieco mokry, gdy dostałem snapa od koleżanki w koszulce na ramiączkach, gdzie ramiączko było puszczone tak że ledwo zakrywało pierś, a przez materiał koszulki majaczył sterczący sutek… Podejrzewam, że tego dnia nie tylko ja się masturbowałem.

    Po jakimś czasie znajomości wysłałem jej w końcu swoje pełne nagie zdjęcie co bardzo się jej spodobało i do dziś co jakiś czas prosi mnie żebym się jej pokazał i sama też nie wstydzi się pokazać.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Paweł