Blog

  • Na Tropikalnej wyspie. Czesc 2.

    – Na dzisiaj wystarczy. Spadaj do siebie. – zakomunikował patrząc jak jego sperma wycieka Agnieszce z pomiędzy pośladków.

    – Co?! Dlaczego?! Przecież dostałeś, co chciałeś? Nie było Ci dobrze? – wyjąkała praktycznie szlochając i patrząc na Jamala oczami potrącone sarenki.

    – Na dziś powiedziałem. Mam kilka spraw do załatwienia. Wróć na 20. Załóż jakąś fajną bieliznę i wysoki obcas. Mam na Ciebie jeszcze kilka pomysłów biała suko.

    – A nie mogę zaczekać tutaj? – poprosiła.

     

    Podszedł do niej spokojnie i zbliżył twarz do jej twarzy. Szybko, ale delikatnie uderzył ją otwartą dłonią w policzek a potem chwycił za brodę. Spojrzał w jej śliczne, błyszczące oczy.

     

    – Jesteś tu po to żebym miał, co rżnąć. Masz ssać mojego kutasa i wypinać dupę na zawołanie a nie po to żebym spędzał z Tobą cały dzień. Powiedziałem, co masz robić więc grzecznie zbieraj co Twoje i wróć posłusznie wieczorem, jasne?

    – Ja. Po prostu pomyślałam – wyszeptała.

    – Nie masz suko myśleć, masz dawać dupy – warknął.

    – Tak, dobrze. Rozumiem. Już idę. – opuściła wzrok.

     

    Wstała i szybko zebrała swoje ubrania. Nałożyła wszystko na siebie i nie przejmując się spermą ściekająca po udach podeszła do drzwi. Odwróciła się jeszcze w stronę kochanka.

     

    – Ale było Ci dobrze, prawda? – zapytała nieśmiało.

    – Było Agnieszka, było. Świetna z Ciebie szmata. – roześmiał się szczerze. – Spadaj już, sio.

     

    Posłusznie wyszła a promienny uśmiech mimowolnie wpełzł jej na twarz. “Już ja się postaram żebyś mnie więcej nie wygonił parszywy czarnuchu z wielkim fiutem. Zrobię Ci wieczorem takie show, jakiego jakie Ci się w głowienie zmieści” – pomyślała, szczerząc się do swoich myśli.

     

    Czas w swoim pokoju dłużył jej się straszliwie. Każda minuta oczekiwania na wieczór wydawała się być godziną. Umyła się, umalowała, wyszperała z bagażu seksowna bieliznę. Po chwili namysłu zdecydowała, że założy tylko pończochy z pasem.

     

    “Miałam to założyć jak Piotrek dołączy” – zamarła – “O kurwa! Piotrek! Przecież nie rozmawiałam z Nim od wczoraj, kurwa, kurwa…”

     

    Nerwowo rozejrzała się po pokoju. W panice i pośpiechu szukała telefonu. Był na szafce przy łóżku. Specjalnie go zostawiła żeby nie przerwał jej przypadkiem spotkania. Spojrzała na ekran. Kilka nieodebranych połączeń, kilka smsów:

    – “Hej, jak tam?”

    – “Wszystko ok?”

    – “Martwię się odezwij się.”

     

    “Kuuuurwaaaa” przeszło jej znowu przez myśl, kiedy telefon za wibrował w jej dłoni. Po sekundzie dołączył dźwięk dzwonka. Oczywiście Piotrek.

     

    – No hej, hej. Jestem już – odezwała się odbierając połączenie.

    – Dzięki bogu, nareszcie! Od zmysłów odchodzę! Co się stało?! – usłyszała w słuchawce.

    – Ech… długo by opowiadać. Grzmociłam się z murzynem poznanym na plaży – wypaliła.

    – hahahaha – szczery, gromki śmiech po drugiej stronie ją zaskoczył.

    – Nie wierzysz mi? – wyjąkała

    – No jakoś nie bardzo. Ale na przyszłość jednak tak nie żartuj. No mów co się stało.

    – No… dobra… niech będzie. Zostawiłam telefon w szafce na basenie i nie mogłam go znaleźć. Właśnie go znalazłam i miałam zadzwonić ale mniej uprzedziłeś.

    – Aga – westchnął – tyle razy prosiłem, pilnuj rzeczy. Jakby się nie znalazł byłby problem.

    – Oj dooobra tam. Znalazłam. Nie było tematu. – nadąsała się.

    – W sumie fakt. Zresztą mniejsza… pojutrze przylatuje do Ciebie. Ostatnie 3 dni wakacji spędzimy wspólnie! – zakomunikował radośnie.

    – Jej! Super! – miała nadzieję, że nie wyczuł rozczarowania w jej głosie.

    – Dobra teraz kończę. Jeszcze dziś praca. Kocham Cię, papa.

    – papa – rozłączyła się.

     

    “Pojutrze, pojutrze… to znaczy, że jeszcze dziś mogę odwiedzić Jamala!” – ogarnęła ją radość i podniecenie.

     

    Tym razem wysłała smsa do Piotrka przed wyjściem z pokoju: “idę do sauny a potem na kolację. Zostawiam telefon w szafce żeby go nie zgubić. Kocham Cię, buziaki”.

     

    Zegar na korytarzu wskazywał 19:30 kiedy zapukała w drzwi Jamala.

    – Za wcześnie. – powiedział z niesmakiem, kiedy otworzył.

    – Nie mogłam już wytrzymać. Jakoś Ci wynagrodzę niedogodność. – wypowiedziała uwodzicielsko i położyła mu dłoń na kroczu.

    – Dobra, wchodź. To Lebron i Tyson. – przedstawił dwóch kolegów siedzących w salonie.

     

    Poprowadził ją na środek pokoju. Stała przed nimi uśmiechnięta i wyprostowana. Ubrana w lekką, krótka sukienkę. Jamal stanął za nią. Jedną dłoń położył jej na pośladku drugą chwycił za pierś.

     

    – Chłopaki to Agnieszka. Polka, która czeka na męża. Dzisiaj będzie waszą kurwą.

    – Co? – jęknęła słabo.

    – Będziesz albo tam są drzwi – warknął jej do ucha.

     

    Chwycił za zamek i rozpiął sukienkę. Opadła na podłogę odsłaniając doskonałe ciało kobiety. Duże nagie piersi dumnie prężył się przed obcymi mężczyznami. Wygolona, pozbawiona majtek cipka błyszczała od naturalnej wilgoci. Zerknęła przez ramię na Jamala, który właśnie siadał na przy stole. Położyła dłonie na biodrach i obróciła się do nagich już murzynów. Widziała ich nabrzmiałe fiuty, niemal tak wielkie jak ten gospodarza.

     

    “Tak, pas z pończochami i szpilki robią wrażenie na każdym kolorze” – pomyślała z duma i odezwała się seksownie modelując głos:

    – To na co macie ochotę?

    – Na kolana dziwko – odezwał się jeden kiedy podeszli bliżej.

     

    Bez wahania uklękła i od razu chwyciła oba wielkie fiuty. Masowała je podniecona przez chwilę i bez żadnego polecenia zaczęła je na przemian ssać jak w amoku.

     

    Roześmiali się obaj.

    – Polki są najlepsze. Wystarczy takiej pokazać kutasa i od razu głupieje. Kiedyś wyrwałem 3 na raz. Przyleciały na wieczór panieński. Młoda z siostrą i druhną. Siostra rozwódka dała pierwsza. Jak się druhna dowiedziała, że mam wielkiego fiuta to prawie siła ściągnęła mi spodnie. Młoda powtarzała, że jest wierna i nic z tego aż zobaczyła jak dwie pozostałe mi ciągnął. Jej cycki świetnie się kołysały jak mnie ujeżdżała.

    – My z ziomkiem zaliczyliśmy wycieczkę ze szkoły. Ze 12 małolat napalonych jak piec hutniczy. Ssały Nam po dwie na raz. Było ostro aż ich nauczycielka wpadła na kontrole. Przepędziła gówniary i chciała grozić policją, ze niby nieletnie. A jak zobaczyła nasze kutasy od razu podpełzła żeby possać. Tak. Polki najłatwiejsze.

     

    Nie przestawali się śmiać. Aga słuchała tych opowieści w lekkim szoku, ale nawet na chwilę nie przestając ich obsługiwać. “A może mają rację? Może to normalne i nie jestem jedyna? W końcu tak właśnie miał mnie wczoraj Jamal. A dziś mam być kurwą dla tych dwóch”. Te myśli krążyły w jej umyśle cały wieczór, w którym właśnie tą kurwą dla nich była.

     

    Nie odmówiła im niczego, bez wahania wypełniała każde polecenie. Rozłożyli ją na stole tak żeby jej głową opadała w dół przy krawędzi. Najpierw jeden wydarł się brutalnie miedzy uda a drugi dociskał fiuta wypełniając jej gardło. Po kilku minutach nastąpiła zmiana, ale nie przeszli na przeciwne strony mebla tylko obrócili sprawnie Agnieszkę na blacie. Po tej zmianie szykowali we troje. Kiedy przełykała nasienie pomyślała, że chyba przez całe dotychczasowe życie nie przyjęła w cipkę tylu wytrysków ile ostatniej doby.

     

    Przenieśli się na dywan. Jeden brał ją na pieska a drugi klęcząc przed nią trzymał fiuta w jej ustach. Ponownie zamienili się miejscami karząc kobiecie obrócić się miedzy nimi. Tym razem w jej ustach spuścił się ten, którego wcześniej przyjęła miedzy uda. Zadowolona po kolejnym silnym orgazmie bez wahania połknęła spory wytrysk czując jednocześnie jak między jej udami kończy drugi murzyn.

     

    Czuła błogostan i była przekonana, że na tym poprzestaną. W końcu mieli ją obaj już dwukrotnie praktycznie bez przerw. Zaskoczona spostrzegła, że grają w papier, kamień, nożyce. Przegrany, chyba Tyson, usiadł na kanapie i przywołał ją gestem. Podeszła powoli a kiedy znalazła się w zasięgu jego dłoni chwycił ją w talii i wciągnął na siebie. Musiała unieść się wysoko żeby wpuścić w siebie mężczyznę. Kiedy był już cały poczuła jak liże jej piersi i na przemian ssie sutki. Niemal wyła z rokoszy. Chwilę później dołączył Lebron. Rozchylił jej pośladki, splunął między nie a potem naparł na jeszcze wczoraj dziewiczą szparkę. Na początku posuwali ją na przemian. Kiedy jeden wciskał się po jaja drugi ustępował. Aga odchodziła od zmysłów. Doznania były nieziemskie. Tym razem nie zamienili miejsc, lecz sposób. Zaczęli wbijać się w nią jednocześnie i jednocześnie cofać. Uczucie wypełnienia przy pchnięciach i smutek pustki, gdy się cofali mieszały na zmianę w głowie. Szczytowała raz za razem jęcząc głośno i błagając by nie przestawali. Napełnili ją po raz kolejny. Wstali jeden po drugim. Ledwo przytomna od rozkoszy kobieta została na kanapie. Powoli wyciekała z niej ich sperma. Jednak nie zwracali już na nią uwagi.

     

    Nowi znajomi ubrali się.

    – No Jamal. Jesteśmy kwita, świetna dupa.

    – Jak kwita to kwita. Spadajcie. Też się trochę zabawię.

     

    Roześmiali się i wyszli. Nie zwracając już uwagi na Agnieszkę. Zajęło jej dłuższą chwilę nim powróciła świadomość.

     

    – Jamal. Co to kurwa było? – zapytała w końcu czując na udach dalej wycierającą spermę.

    – Bylem im winny trochę kasy. Spłaciłem to Twoją dupą. – odpowiedział beztrosko.

    – Co takiego?! – krzyknęła

    – Oj nie pierdol. Podobało Ci się. Im też. Ja jestem do przodu. Wszyscy zadowoleni. Teraz idź się umyć. Mi dziś jeszcze nie dałaś. – rozkazał.

     

    Pokręciła z niedowierzaniem głową, ale podniosła się i wypełniła polecenie. Jakieś 20 minut później wróciła czysta i pachnąca. Teraz już zupełnie naga. Stanęła przed murzynem. Jej wzrok od razu powędrował na nieosłonięte przyrodzenie, które powoli nabiegało krwią,

     

    – Jamal. Ja muszę Ci coś powiedzieć

    – Potem. Teraz mam lepszy pomysł na te usta niż rozmowa.

     

    Zrozumiała od razu i nachyliła się do kutasa. Kochanek przytrzymał jej głowę i zaczął po prostu posuwać jej usta. Nie broniła się. Lubiła być mu posłuszną. Zresztą już po kilku minutach wycofał się. Kazał jej położyć się na stole. Przytrzymywał jej szeroko rozwarte nogi pod kolanami, kiedy powoli wchodził w nią po same jaja. Z lubieżnym spojrzeniem obserwował jej falujące w rytm pchnięć, duże piersi.

     

    – Chciałaś coś powiedzieć Agnieszko, teraz masz okazję. – odezwał się zaskakując dziewczynę.

    – Ja…ach… tak.. och… muszę…och…- każdy jego ruch wywoływał jęk rozkoszy.

    – No mów – wszedł i zatrzymał się

    – Jutro przylatuje mój mąż.

    – Świetnie! – ucieszył się.

     

    Nachylił się nad nią i pocałował mocno w usta wsuwając w nie język. Znowu zaczął ją posuwać, ale tym razem mocniej i szybciej. Agnieszka wiła się i jęczała głośno. Kolejny raz poczuła jak wypełnia ją sperma. Orgazm niemal pozbawił ją przytomności. Jamal ocucił ją delikatnym uderzeniem w policzek. Obrócił ją na stole położył fiuta na jej twarzy.

     

    – Wyczyść mi go teraz i słuchaj uważnie. Żebyś jutro niczego nie pomyliła.

     

    Czule zlizywała resztki spermy i swoich soków z czarnego kutasa słuchając, jaki plan ma dla niej na jutro kochanek. I jak zaangażuje w to jej męża.

     

    Wróciła do siebie nad ranem. Zasnęła bardzo szybko. W końcu wieczór i noc były bardzo intensywne. Przed snem zdarzyła jeszcze pomyśleć: “Jezu. Ja to serio zamierzam zrobić “

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Grafoman

    Zachęcam wszystkich do wyrażania opinii w komentarzach. Liczę głównie na zasadna krytykę ale i pozytywny odzew jest mile widziany.

  • Firmowy event – Marcin cz II

    Dochodziła 7 rano. Po kilku minutach odpoczynku poszedłem się umyć. Prysznic był bardzo szybki, ale myśli w głowie grzały się jak szalone. Co się właściwie stało tej nocy? Czy na pewno nikt nas nie widział, nie słyszał? Wyszedłem owinięty w ręcznik. Marcin wstał z łóżka i rzucił szybko ? Moja kolej! Po kilku minutach wyszedł nagi, stanął naprzeciwko mnie i z entuzjazmem zaproponował, żebyśmy poszli na hotelowy basen. Otwierał się o 8 rano, a biorąc pod uwagę nielimitowany wręcz alkohol i ogrom dobrej zabawy, szansa na spotkanie kogoś o tej porze była znikoma. Zgodziłem się. Umówiliśmy się za 10 minut w szatni. Poszedłem do swojego pokoju po potrzebne rzeczy: kąpielówki i ręcznik. W szlafroku zjechałem windą na sam dół hotelu. W szatni czekał już Marcin, siedział w szlafroku i przeglądał coś na telefonie. Założyłem kąpielówki bez żadnego skrępowania i udaliśmy się na basen. Pływaliśmy dobre pół godziny, cały czas rozmawiając o życiu codziennym i pracy. Zaczęło mi burczeć w brzuchu, więc zaproponowałem chwilę odpoczynku w jacuzzi i potem wyjście na śniadanie. Marcinowi spodobał się ten pomysł – musieliśmy uzupełnić kalorie po tej nocy… Usiedliśmy w jacuzzi naprzeciwko siebie i Marcin całkowicie niespodziewanie rzucił – Chcesz kontynuować to, co dzisiaj zaczęliśmy? Zdziwiłem się nagłą zmianą tematu. Krew od razu napłynęła do mojego penisa. – To znaczy? – rzuciłem, próbując trochę ochłodzić emocje. Chciałem, żeby to Marcin powiedział wprost, czego oczekuje. – Jesteś fajnym chłopakiem, lubię cię – powiedział – Teraz nawet bardziej. A patrząc na to, że konkretnie kręci cię ta zabawa, szkoda byłoby to przerywać po jednym razie. Po tych słowach złapał mnie pod wodą za sterczącego kutasa i uśmiechnął się szeroko. Nie wiedziałem, co mam o tym myśleć. Z jednej strony spełniłem swoje seksualne marzenie – dałem się wyruchać. Z drugiej jednak pracujemy w jednej firmie. Co prawda służbowo nic nas nie łączy, ignorując to, że uczestniczyłem w jego szkoleniach zaraz po zatrudnieniu, ale jednak… ta sama firma, ten sam szef, ci sami ludzie wokół nas. – Tylko ja dzisiaj doszedłem i to właśnie ja będę decydował, czy zasłużyłeś na spuszczenie się, czy nie – Marcin wyrwał mnie z zamyślenia masując mojego kutasa pod wodą. Nie zastanawiałem się więcej. Właśnie spełnia się moje kolejne marzenie. Będę miał właściciela… – Chcę to kontynuować, Marcin, ale wydaje mi się, że jest to zajebiście ryzykowne. Nic nie powiedział. Uśmiechnął się tylko i zaczął wychodzić z wody, owijając się ręcznikiem. – Wstawaj, idziemy jeść. Ale ukryj jakoś wzwód. Rozeszliśmy się do pokoi, żeby się ubrać. Wrzuciłem na siebie wygodny dres, szeroką bluzę i w klapkach zjechałem windą na dół. Marcin siedział już w miejscu z najlepszym widokiem na góry. Zobaczył mnie i z udawanym zdziwieniem rzucił – Hejka, siadasz ze mną? Odsunął krzesło obok siebie. Przywitałem się z nim chyba jeszcze bardziej sztucznie i usiadłem obok. Byliśmy sami na sali, ale po krótkim czasie ludzie z firmy zaczęli się schodzić. Rozmawialiśmy znów o głupotach. Dzięki temu trochę się wyluzowałem i ogarnąłem, że będzie okej, że będzie normalnie. – Daj mi swój numer – powiedział Marcin i podsunął telefon bliżej mnie. Wpisałem numer i zadzwoniłem do siebie. Od razu go też zapisałem. Do południa mieliśmy czas wolny. Od 12:00 do 13:30 miał być jakiś panel biznesowy, później obiad i czas wolny do 16:00. Znów jakiś krótki panel, a po jego zakończeniu od razu miała być impreza. Był to ostatni dzień naszego pobytu – jutro wyjeżdżamy. Marcin dalej jadł, ja już miałem dość. Oznajmiłem, że idę do siebie, bo muszę odespać tę noc. Nie chciałem wyglądać jak zombie. Nawet te dwie godziny snu będą spoko, pomyślałem. Dzień jakoś toczył się swoim rytmem. Po pierwszym panelu wybrałem się ze znajomymi na spacer do lasu, później zjedliśmy obiad, chwilę pograliśmy w bilard i byliśmy gotowi na drugi panel. Skończył się szybciej, niż zakładali organizatorzy, więc mieliśmy więcej czasu dla siebie. To dobrze – wbrew pozorom było to męczące. Same szychy z korpo, cały czas w stanie największego skupienia. Trzeba się pokazać od najlepszej strony. Udałem się do pokoju, żeby się trochę wyciszyć. Poleżałem kilkanaście minut i dostałem SMS-a od Marcina: „Jesteś mi teraz potrzebny, pamiętasz numer pokoju?”. Serce na moment mi stanęło. Zaczyna się – pomyślałem. Zerwałem się z łóżka, założyłem marynarkę i prawie biegiem udałem się do jego pokoju na wyższe piętro. Zapukałem. Otworzył mi w szlafroku. Bez słowa wszedłem do środka. Marcin zamknął drzwi. W tym momencie zobaczyłem wystającego spod szlafroka jego bordowego od podniecenia kutasa. Pięknie się prężył, żyły niesamowicie pulsowały. Od razu zacząłem się rozbierać z eleganckich ubrań. Marcin zrzucił szlafrok i, oglądając mnie, delikatnie gładził swojego kutasa. Mógłbym patrzeć na to bez końca. Usiadł na brzegu łóżka i kazał mi obciągać. Ssałem jak wygłodzony, z największą pasją. Połykałem jego kutasa, czym sam siebie zdziwiłem. Jak dotąd moje gardło potrafiło przyjąć maksymalnie kilka, może do piętnastu centymetrów. Jego kutas miał na oko jakieś dziewiętnaście centymetrów i był grubszy od tych, które miałem dotąd przyjemność obciągać, ale brałem go do samego końca. Może to kwestia podniecenia, bo faktycznie obciągałem, jakbym był w transie. Delikatnie przy czubku i zdecydowanie do samego końca. Raz szybciej i bardziej agresywnie, a raz wolniej, skupiając się na główce penisa. Po kilkunastu minutach Marcin odsunął moją głowę, wziął penisa w dłoń i zaczął go walić. Ja w tym czasie zająłem się ssaniem i lizaniem jego jąder. Po chwili złapał mnie agresywnie za włosy, przyciągnął ustami do kutasa i spuścił się prosto do mojej buzi. Połknąłem wszystko bez pytania i oczywiście wyssałem spermę do ostatniej kropli. Marcin puścił penisa i oparł się na obu rękach za plecami, a jego głowa opadła do tyłu. Ja w tym czasie całowałem jego powoli opadającego penisa, uda, brzuch. Jeszcze nigdy żaden facet nie dostał ode mnie tylu całusów. – Spisałeś się, o to właśnie chodzi – powiedział zduszonym głosem Marcin. – Jestem tu dla ciebie – odpowiedziałem, dalej całując i delikatnie ssąc główkę jego penisa. Dopiero teraz zobaczyłem, jak bardzo jestem podniecony. Mój kutas sterczał naprężony do granic możliwości, cały mokry od śluzu. Marcin przyjrzał mi się dokładnie i powiedział – Jesteś grzecznym chłopcem, teraz dostaniesz nagrodę. Po tych słowach podniósł mnie za włosy jak walizkę i rzucił na łóżko. Kazał mi położyć się na plecach, a ręce złożyć za głową. Tak zrobiłem. Masował mnie po udach i brzuchu. Ściskał i wykręcał sutki. Myślałem, że zaraz umrę od tego podniecenia. Po chwili zabawy moim ciałem złapał stanowczo za kutasa i zaczął walić mocno. Nie potrzebowałem dużo czasu – po dosłownie minucie doszedłem na rękę Marcina. To był najlepszy orgazm w moim życiu. Dochodziłem do siebie, kiedy Marcin przystawił mi pod twarz ospermioną rękę. Zlizałem wszystko. Nabrudziłem, to posprzątam – pomyślałem. Chwilę poleżeliśmy, po czym Marcin zarządził, że on pójdzie się ogarnąć, a ja mam już iść na dół na imprezę do znajomych. Zgodziłem się. Przecież musimy sprawiać pozory.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Young98xxx
  • Impreza urodzinowa

      Mam 16 lat i chyba średnie powodzenie wśród dziewczyn. Jestem dobrym uczniem, więc pomagałem innym w klasie, oczywiście koleżankom szczególnie. Nigdy nie byłem nachalny i arogancki wobec moich koleżanek, dlatego raczej mnie lubiły. Czy to się „opłaca”? — poczytajcie.

      Po roku znajomości uzyskałem dostęp do ich „damskiego” towarzystwa i ploteczek. Moi koledzy patrzyli na mnie zazdrośnie, gdy grupka dziewczyn stała na korytarzu, dołączałem do nich, a one mnie nie wyrzucały z grupy. A zdarzyło się to wiele razy moim kolegom właśnie. Pytali mnie, dlaczego, ja im odpowiadałem, że trzeba umieć je zrozumieć, lubić i zaakceptować, nie krytykować tylko słuchać spokojnie co mają do powiedzenia. Oczywiście dyskutować i sprzeczać się z nimi jak najbardziej można, ale bez narzucania swojego wyłącznie zdania, tego nikt zresztą nie lubi. Jakoś nie mogli tego zrozumieć, że jestem tak akceptowany przez żeńskie grono. A mnie było naprawdę fajnie w towarzystwie koleżanek. Słuchałem, co mówiły, z dużym zainteresowaniem, chcąc zrozumieć ich intencje, poglądy i odmienność. Często miałem inne poglądy, dyskutowałem, odpowiadałem i one też były zadowolone, że mogą swoje stanowisko przedstawić „odmiennej płci”. Stanowiliśmy bardzo zgraną paczkę, umawialiśmy się na wspólne wypady na lody, na spacery po parku czy nawet do kina. Obserwowałem wtedy innych i próbowałem zgadywać ich reakcje. Przypuszczam, że niektórzy sądzili, że mam „malutki harem”, gdy szedłem z trzema „laseczkami”.
    Zakończyliśmy rok szkolny w dobrych nastrojach i z dobrymi ocenami.
      Na początku lipca Gosia zadzwoniła do mnie i zaprosiła na swoje urodziny w najbliższą sobotę. Oczywiście zaprosiła też pozostałe dwie koleżanki z „grupy”. Nadmieniła tajemniczo, że będzie to damski wieczór z atrakcjami. Ubrałem się, więc na sportowo, ale elegancko i zaplanowałem małą prowokację w ich towarzystwie.
    Gosia mieszkała w małym domku na końcu osiedla. Gdy wszedłem do pokoju Gosi były tam już obie koleżanki, czyli Anita oraz Paulina. Anita to średniego wzrostu blondynka z krótkimi włosami i ładnymi brązowymi oczami. Ubrana była w ładną  sukienkę w kwiatuszki. Natomiast Paulina to wysoka wysportowana brunetka z długimi prostymi włosami i niebieskimi oczami. Do kompletu jeszcze opis gospodyni – wysoka, najwyższa z nich, piękne kręcone długie ciemne włosy i do tego brązowe oczy. Każda z nich to ładna dziewczyna, każda ma kilka cech, które zwracają na nie uwagę otoczenia. Gosia usadziła nas przy owalnym stole w salonie, rodziców nie było w domu, wyjechali ponoć na weekend i wrócą w niedzielę późno wieczorem. Anita, jak już wspomniałem, ubrana była w ładną żółtą sukienkę w delikatne kwiatuszki, zwężaną pod biustem, który pięknie się wtedy eksponował — stawiam na 36B.  
    Paulina miała na sobie krótkie niebieskie spodenki, a do tego T-shirt z napisem „Happy”. Spodenki świetnie komponowały się z jej niebieskimi oczami. Biuścik troszkę większy niż ma Anita – myślę … 36C.
    Gosia z kolei ubrana była w obcisłe jeansy, które wspaniale podkreślały jej „dolne” kształty. Natomiast luźna bluzeczka „maskowała” nieco biuścik w rozmiarze 36C.
    Piękne mam koleżanki, nieprawdaż?
    Gosia krzątała się chwilę w kuchni, po czym weszła do salonu z torcikiem na rękach. Z tortu sterczało szesnaście zapalonych świeczek. Torcik wylądował w centralnym miejscu na stole, obok już przygotowanych talerzyków, szklaneczek, sztućców oraz miseczek z ciasteczkami, sałatką warzywną, kromeczkami chleba oraz kartonami z napojami.
    — No Gosia, ale piękny torcik! — krzyknęła Anita. — Teraz musisz pomyśleć życzenie i zdmuchnąć za jednym podejściem wszystkie świeczki. Wszystkiego najlepszego z okazji twoich 16-tych urodzin!!
    Gosia zamyśliła się, by po chwili nabrawszy powietrza, zdmuchnąć na raz wszystkie zapalone świeczki.
    — Brawo!! — krzyknąłem — Nie sądziłem, że w biuście 36C mieści się tyle powietrza.
    — Maciek, zgadujesz czy wiesz, że Gosia ma biust w rozmiarze 36C? — spytała zaciekawiona Paulina.
    — Wiesz, trochę poczytałem na ten temat i porównałem z biustem mojej mamy, bo mówiła, że nosi 38D — odpowiedziałem spokojnie — a uprzedzając wasze pytania, ty Paulina masz też 36C, a ty Anita 36B, mam rację?
    Zapadła chwila ciszy. Dziewczyny wpatrywały się we mnie i spoglądały po sobie, wyraźnie zaintrygowane.
    — Kurczę, masz roentgen w oczach?? — odezwała się Anita. — Skąd wiesz, jakie nosimy rozmiary biustonoszy? Jestem pozytywnie zdumiona twoją wiedzą.
    — Maciek, zapunktowałeś u nas solidnie — dodała Gosia — poza tym to było bardzo spontaniczne i szczere, a takich właśnie chłopaków lubimy, no nie dziewczyny?
    Anita i Paulina pokiwały głowami i zaczęły się śmiać.
    — Jesteś super chłopak — oznajmiła nagle Paulina i uśmiechnęła się do mnie.
    — Mam pomysł, jeśli zgadniesz jakiego koloru mam teraz majteczki na sobie, to … podaruję ci je, OK? — wypaliła Gosia.
    — Super! — odparłem. — Myślę, że … nie masz na sobie majtek.
    Nastąpiła dłuższa chwila ciszy. Twarz Gosi nabrała mocnych rumieńców.
    — Aaaaaa, skąd wiesz? — spytała mocno zaskoczona. — Zaglądałeś mi pod spódniczkę?
    — Strzeliłem, nie podglądałem cię przecież — odpowiedziałem również zaskoczony — nie mam jak tego zrobić, jak się domyślasz.
    — No Gosia, przegrałaś — rzuciła Anita — tylko teraz jak wywiążesz się z obietnicy?
    — Yyyyy … no tak, o tym nie pomyślałam — rzuciła Gosia.
    — Ja mam propozycję! — wypaliłem. — Podam ci kolor, a ty przyniesiesz mi swoje majteczki w tym kolorze.
    — Nooo dobrze, jaki kolor cię interesuje? — spytała Gosia.
    Zastanawiałem się chwilę i wybrałem kolor czarny.
    — Wierz mi albo nie, ale nie noszę majtek w tym kolorze, próbuj dalej — usłyszałem.
    — To, może … niebieskie? — zaproponowałem.
    — OK, mam takie, za chwilę dostaniesz — odparła z uśmiechem — ty … mały fetyszysto.
    — Wy też chodzicie bez majtek? — spytałem odważnie pozostałe dwie koleżanki.
    — Ale jesteś ciekawski! — pierwsza odpowiedziała Anita. — Dzisiaj akurat mam, ale czasami, gdy jest gorąco, to też nie noszę.
    — Ja podobnie jak Anita — dodała Paulina.
    — A jakie kolory macie w swoich szufladach? — spytałem zadziornie.
    — Skoro ustaliliśmy, że ma być szczerze, to ja mam przede wszystkim białe, kilka czerwonych, jedne zielone, jedne niebieskie, do tego jedne czarne — wyrecytowała Anita.
    — A ja mam też przede wszystkim białe oraz czerwone, innych kolorów nie lubię — dodała Paulina.
    — Mnie ubędzie sztuka niebieskich, więc zostaną mi białe, zielone, różowe i drugie niebieskie — zeznała Gosia.
    Wtedy zdecydowałem się na wprowadzenie swojego planu w życie.
    — Anita i Paulina, czy jeśli zgadnę kolory waszych majteczek, które macie teraz na sobie, to pokażecie mi swoje majteczki na pupach, ale żeby było sprawiedliwie, to wszystkie trzy? — spytałem lekko podekscytowany.
    — Oooooo, widzę, że hazard to twoje hobby? — odpowiedziała Paulina. — OK, niech tak będzie.
    — No kolego — odparła Gosia — śmiały jesteś, a my lubimy szczerych chłopaków. Anita co ty na to?
    — Cóż, pikantna propozycja — dodała Anita lekko speszona — ale chyba zaryzykuję.
    — Dobra, ja będę sędzią — podsumowała Gosia.
    Popatrzyły na mnie wszystkie trzy, a ja zacząłem intensywnie myśleć. Świadomość, że jeśli zgadnę, to zobaczę tyłeczki moich fajnych koleżanek, nie pomagała mi, nie mogłem się skupić. Wyobrażałem sobie już te ich tyłeczki przed moimi oczami. Nawet rozebrałem je w swojej wyobraźni – oj, fajnie by to wyglądało. Poczułem wtedy, że mój penis dostał informację i też był coraz bardziej zadowolony.
    — Anita, ty masz na sobie … czerwone majteczki, a ty Paulina … białe majteczki —  wydusiłem z siebie.
    Nastąpiła chwila ciszy, a ja spociłem się z emocji, czekając na werdykt.
    — Ja mam … czerwone — powiedziała Anita.
    — A ja mam … białe — dodała zaskoczona Paulina.
    — Churrrra!! Zgadłem!! — krzyknąłem radośnie na cały głos. — Miło mi będzie popatrzeć na wasze krąglutkie dupcie.
    — Zgadł, więc zasłużył na uzgodnioną nagrodę, musimy spełnić jego zachciankę — powiedziała Gosia do koleżanek — która pierwsza pokazuje?
    Chwila ciszy i wyraźne miny zastanowienia na twarzach dziewczyn pozwoliły mi na ogarnięcie tematu i zaproponowanie rozwiązania.
    — Dziewczyny, proponuję losowanie — stwierdziłem — Gosia daj jakąś kostkę do gry.
    Gdy Gosia wyjęła kostkę z szuflady biurka w swoim pokoju i przyniosła ją do nas, oznajmiłem:
    — Rzucajcie kolejno kostką, która z was wyrzuci najmniejszą liczbę oczek, ta będzie pierwsza i tak dalej.
    Paulina wyrzuciła 3 oczka, Anita wyrzuciła 4 a Gosia 6 i wszystko było jasne. Najpierw zobaczę pupę Pauliny. Usiedliśmy na kanapie, po czym Paulina stanęła przed nami i zaczęła rozpinać swoje spodenki. Po chwili jej niebieskie spodenki opadły na kostki, a naszym oczom ukazały się białe bawełniane majteczki. Paulina wprawnym ruchem „wyszła” ze spodenek opinających jej stopy i jednym kopnięciem odrzuciła spodenki w bok. Powoli obróciła się do nas tyłem, kręcąc przy tym seksownie bioderkami. Teraz prezentowała swoje długie piękne nogi oraz kształtną pupę, opiętą białymi majteczkami.
    Popatrzyłem na Gosię i Anitę, które siedziały po moich obu stronach. Patrzyły wyraźnie zauroczone widokiem.
    Ja poczułem, że napływa mi do penisa krew i spodnie robią się ciaśniejsze.
    — Co za widok! — stwierdziłem — Paulina, jesteś bardzo zgrabną i piękną dziewczyną, dziękuję za możliwość podziwiania twojej seksownej pupy.
    — Proszę bardzo — odparła — cieszę się, że ci się spodobała, poza tym, to było dla mnie też ciekawe przeżycie.
    Anita wstała z kanapy, wtedy Paulina usiadła od razu obok mnie, mogłem jeszcze bliżej spojrzeć na jej zgrabne nogi i śliczne majteczki. Zaczął się pokaz Anity, więc skupiłem zmysły na jej postaci. Anita stanęła do nas tyłem i zaczęła swój erotyczny taniec brzucha, kręcąc pupą we wszystkie strony. Po minucie powolutku schyliła się i złapała dolny rąbek sukienki, ciągnąc ją do góry. Najpierw ukazały się nam nogi Anity, a po chwili ukazały się czerwone koronkowe majteczki, opięte na zgrabnej pupie. Anita nie poprzestała na tym i po chwili przeciągnęła przez głowę swoją sukienkę i odrzuciła ją na bok. Stała teraz trzymając stopy razem, prezentując figurę i piękną bieliznę w kolorze czerwonym. Zaczęła ponownie seksownie kręcić pupą.
    — A-ni-ta, A-ni-ta, A-ni-ta — zaintonowała Gosia, dołączyła do niej po chwili Paulina, a potem oczywiście i ja.
    Dodawaliśmy w ten sposób Anicie otuchy, w jej wyraźnie erotycznym tańcu. Zakończyła występ odrzuceniem biustonosza daleko pod szafę.
    — A to są moje 36B — powiedziała Anita, obróciwszy się do nas przodem.
    Zaklaskaliśmy we trójkę, wzbudzając rumieniec na twarzy Anity.
    — Anita, jesteś piękną i odważną dziewczyną, naprawdę! — podsumowałem jej pokaz.
    — Cieszę się, że ci się podobało — odparła Anita — Gosia, Paulina wam też ?
    — Oczywiście, piękna dziewczyna wzbudza zachwyt nie tylko płci męskiej — skomentowała Paulina —  prawda Gosiu?
    — Tak, oczywiście, ja też lubię popatrzeć na ładną dziewczynę, to chyba normalne moim zdaniem — odpowiedziała Gosia — Czyli teraz czas na mnie?
    Wstała z kanapy, jej miejsce od razu zajęła Anita. Miałem teraz obok siebie, dotykałem ich niemal, dwie piękne koleżanki w skąpych ubraniach. Nie miałem pojęcia przed imprezą, że takie szczęście mnie spotka. Byłem bardzo szczęśliwy.
    Gosia stanęła przed nami w niewielkiej odległości, dosłownie prawie na wyciągnięcie rąk, tyłeczkiem w naszą stronę, chyba specjalnie … bezpośrednio przede mną. Prezentowała się cudownie w spodniach opiętych na jej figurze. Wykonała kilka ruchów biodrami, dla mnie to już było dużo, czułem, jak mój penis wyrywa się z majtek. Gosia sięgnęła do zapięcia spodni, odpięła guzik i rozpięła zameczek. Następnie, nadal kręcąc pupą,  powolutku zaczęła ściągać spodnie z pupy.
    Po kilkunastu ruchach pupy zorientowałem się, że Gosia naprawdę nie ma majtek!! Popatrzyłem w lewo i w prawo, zobaczyłem zafascynowane twarze Anity i Pauliny. Szybko wróciłem wzrokiem do rozbierającej się Gosi. Moim oczom ukazały się w połowie „upublicznione” pośladki, które raz za razem odkrywały się bardziej dla naszych oczu. Gdy cała pupa była odsłonięta, mój wzrok skierował się troszkę niżej, tam, gdzie pomiędzy pośladkami pojawiły się pięknie przycięte włoski otaczające jej … cipkę. Spodnie opadły na podłogę, a po wprawnym ruchu nogi, wylądowały kilka metrów dalej, na podłodze. Spodnie opadły, a mnie penis rwał w górę, ile się dało.
    Wtedy stanęła w lekkim rozkroku i pochyliła się, aż podskoczyłem na kanapie, po prostu nie mogłem się opanować.
    Widzę przed sobą owłosioną leciutko cipkę zgrabnej młodej dziewczyny i … nic nie mogę z tym zrobić, ale męka!!
    Najchętniej wyjąłbym swojego penisa z majtek i masturbował się aż do finału, gdy oblepiłbym swoją spermą jej cudny tyłeczek. Wtedy zorientowałem się, że obie moje dłonie ściskają gołe uda koleżanek obok, a ja mam „namiocik” w kroku!
    — Jezu, Gosia, nie wytrzymam! — wymsknęło mi się głośno.
    Gosia obróciła się do nas i teraz trzy dziewczyny patrzyły prosto w moje oczy. Siedziałem nadal jak zahipnotyzowany, ale byłem w siódmym niebie!! Opamiętałem się jednak i wpatrzony w cipkę Gosi wypaliłem:
    — O mamusiu, ale piękna cipka!!
    — Podoba ci się? Naprawdę? — usłyszałem spokojny głos Gosi, która obróciła się do nas przodem.
    — Oooooo tak, bardzo mi się podoba! — krzyknąłem ponownie. — Cudowny widok, zaraz eksploduję z emocji.
    — Dziewczyny, musimy coś z tym zrobić, bo nam się chłopak zestresuje i zmarnieje! — stwierdziła Gosia. — Co wy na to?
    Wtedy nastąpiła absolutnie cudowna chwila w życiu chłopca, nastolatka, mężczyzny czy jakkolwiek go nazwać. Anita i Paulina wstały z kanapy, szybkimi ruchami … ściągnęły swoje majteczki, odrzuciły je na podłogę i teraz stały przede mną golutkie moje trzy przyjaciółki!! Miałem przed oczami trzy gołe cipki, każda inna, ale każda piękna – tego widoku nie zapomnę nigdy!!
    — Gosia, idź po ręcznik, a my przygotujemy Maćka — zarządziła Paulina.
    Wzięły mnie za ręce i dość sprawnie pozbawiły całego ubrania. Stałem teraz golutki, ze sterczącym nabrzmiałym penisem, a one patrzyły na niego bez zażenowania. Wstyd opuścił mnie od razu, przecież one też były w zasadzie gołe.
    Gosia wróciła z ręcznikiem, położyła go na podłodze i ustawiła mnie nad nim. Stałem ze sterczącym penisem, a one  szybko pozbyły się resztek ubrania, prezentując teraz również swoje cudowne, różowe cycuszki. Zrobiły przede mną siad płaski, ich głowy były teraz na wysokości moich bioder.
    — Która pierwsza? — rzuciła Anita. — Jestem pewna, że dla każdej starczy.
    Nie załapałem od razu, o co chodzi, miałem całkowity mętlik w głowie. Ale wyczułem, co Anita miała na myśli, gdy mój penis znalazł się w wilgotnych ustach. Zrobiło mi się cuuuudownie. Spojrzałem w dół, mój penis był w buzi Gosi na kilka „zanurzeń”, potem u Pauliny i następnie Anity. Cudowne uczucie, gdy ich wargi ślizgają się po moim nabrzmiałym penisie, powodując coraz to większe moje podniecenie. Nie patrzyłem już w dół, nie było ważne, która z nich robi mi właśnie loda, było cały czas cuuuuuudownie.
    — Dziewczyny, czym sobie zasłużyłem … na takie atrakcje? — spytałem, sapiąc.
    — Zarabiałeś na to miesiącami, jesteś naprawdę fajnym chłopakiem — powiedziała Paulina, czekając na swoją kolej.
    Ich pieszczoty dość szybko doprowadziły mnie do orgazmu, chwyciłem wtedy penisa w swoją dłoń, a one zamknąwszy oczy, czekały na mój finał. Krzyknąłem głośno, charknąłem i skierowałem penisa na pierwszą z lewej twarz. Pierwsza porcja spermy pokryła czoło i włosy Gosi, drugą porcją obdarzyłem usta i policzki Anity, trzecia równie obfita spoczęła na nosie i czole Pauliny. Kolejne porcje wytrysku rozdzielałem losowo, gdzie miałem ochotę. Gdy skończyłem opryskiwanie, spojrzałem w dół na ich twarze. Wszystkie trzy buzie były przede wszystkim zadowolone i uśmiechnięte. Były oczywiście pokryte od brody do czoła i włosów gęstą spermą, która spływała, kapiąc częściowo na ich cudowne biusty. Co za widok!!
    Paulina zdecydowała się pierwsza na „konsumpcję ciepłego budyniu”, precyzyjnie się oblizując. W jej ślady poszły Gosia potem Anita i po minucie duża część płynu znalazła się w ich żołądkach.
    — Jaki cudowny widok!! — westchnąłem. — I jakie wspaniałe uczucie!!
    — Podobało się? — spytała Gosia.
    — Dziewczyny, to było boskie, wspaniałe, nie zapomnę tego nigdy, jesteście cudowne, każda z was! —  odparłem — Bardzo, ale to bardzo wam dziękuję. Muszę wam za to jakoś podziękować. Idźcie się umyć i wracajcie szybko, mam pomysł!
    Dziewczyny pobiegły do łazienki, obmyły sobie twarze, włosy i biusty. Patrzyłem zafascynowany, jak kolejno wracały nagie do salonu.
    — Cóż takiego wymyśliłeś? — spytała Gosia — Mamy się bać czy cieszyć?
    — Niespodzianka — odparłem spokojnie.
    Wiedziałem już jak im się odwdzięczyć, więc przygotowałem na podłodze trzy poduchy wzięte z kanapy.
    Poduszki leżały obok siebie, a ja kolejno podprowadzałem przyjaciółkę i układałem na podłodze tak, żeby poduszka była pod jej pupą, gdy leżały na plecach.
    — Teraz nóżki w górę i poproszę o swobodne dojście do waszych łechtaczek — stwierdziłem władczo — czyli prośba o pomoc waszych dłoni.
    — Acha! Taki numerem nam zrobisz? — zaśmiała się Anita.
    — Jak sobie życzysz — usłyszałem figlarny głos Pauliny, która paluszkami obu dłoni rozszerzyła swoje różowiutkie płatki, eksponując łechtaczkę i szczelinkę. W jej ślady poszły od razu Gosia i Anita.
    Od lewej do prawej leżały Gosia, Anita i Paulina, trzy piękne nastolatki eksponujące swoje szparki.
    — Która z was jest jeszcze dziewicą — spytałem śmiało.
    — Zgadnij, masz dzisiaj przecież dużego farta — odpowiedziała Gosia.
    — Dużego to rzeczywiście ma — szepnęła teatralnie Paulina.
    — Dobrze, spróbuję zgadnąć, ale na początek trochę pieszczot, OK? — zaproponowałem.
    — Czekam niecierpliwie — odparła Gosia, która wiedziała, że będzie pierwsza w kolejce.
    Klęknąłem naprzeciwko cipki Gosi i nachyliłem się, żeby dosięgnąć głową do jej płatków. Wyciągnąłem język i polizałem wewnętrzne ścianki. Usłyszałem lekki pomruk, więc kontynuowałem, rozszerzając obszar lizania, by w końcu trafić na jej łechtaczkę. Kilka liźnięć, kilka pomruków zadowolenia i przeszedłem do Anity. Jej szparka była szersza a łechtaczka mniejsza, no i smakowała inaczej. Ale i tutaj udało mi się wygenerować kilka mocnych pomruków. Paulina smakowała jeszcze inaczej, ciekawiej muszę przyznać. Miała najbardziej różowe płatki i największą łechtaczkę. Zacząłem tradycyjnie od płatków i wejścia do dziurki, potem lizałem już tylko łechtaczkę. Udało mi się podniecić Paulinę najmocniej, więc usłyszałem kilka szybkich, płytkich oddechów i dźwięki w stylu „aaaaach”. Wróciłem do Gosi i postanowiłem teraz sfinalizować u każdej dziewczyny orgazm. Skupiłem się na drażnieniu płatków, wejścia do dziurki i oczywiście łechtaczki. Szło mi bardzo dobrze, bo po dwóch minutach Gosia drgała całym ciałem i wydawała różne dźwięki świadczące o szybko rosnącym podnieceniu. Mruczała, stękała, a jej oddech stał się nierówny.
    — Jeszcze, ooo tak, tak dalej, ooo tutaj właśnie, teraz mocniej, och jak dobrze.
    W końcu szczytowała i głośno to wszystkim przekazywała.
    — Było cudownie! — oznajmiła, sapiąc jeszcze trochę. — Ależ ty masz sprawny języczek, przyjacielu.
    — Anita, jesteś gotowa na przyspieszone tętno? — spytała Gosia.
    — Jasne, chcę mieć dzisiaj orgazm — usłyszałem — a nawet kilka, co mi tam.
    Przystąpiłem, więc do generowania orgazmu. Lizałem jej płatki z góry na dół i z powrotem, potem ruchami okrężnymi języka pieściłem jej nabrzmiałą łechtaczkę. Powiększyła się i stwardniała, więc lepiej przyjmowała doznania i lepiej je dalej przekazywała. Jej orgazm był inny, choć równie głośny.
    — Taaak, o tak właśnie, jeszcze mocniej, teraz łechtaczka, oooch, o mamusiu, ale mi jest dobrze!! — krzyczała w konwulsjach, gdy sięgała szczytu podniecenia. Potem opuściła drżące nogi, opierając je stopami o podłogę.
    — To teraz jeszcze ja poproszę o stymulację — powiedziała Paulina.
    — Służę uprzejmie — odparłem i zanurzyłem głowę pomiędzy jej udami — Ale masz mokrą dziurkę, pewnie podobały ci się orgazmy Gosi i Anity?
    — O tak, podnieciło mnie to i soczki w dziurce się szybko pojawiły — odparła — możesz je pić do woli.
    Lizałem, więc jej soczki, najsmaczniejsze jak do tej pory. Rozszerzone płatki wskazywały drogę, językiem zanurzyłem się, jak najgłębiej mogłem. Syknęła z zadowolenia, a ja zacząłem lizać namiętnie jej łechtaczkę, stękała mocno, widać i słychać było, że podniecenie rośnie, ale jeszcze trochę do końca zostało. Mój język szalał, a Paulina stękała coraz mocniej i drgała całym ciałem.
    — O matko, ale mi dobrze, rób tak dalej, proszę, błagam rób tak dalej ooo kurwa, ale mi jest dobrze!! — wyrwało się Paulinie w ekstazie.
    Wtedy eksplodowała orgazmem, wiła się całym ciałem i krzyczała głośno, nie potrafiła już trzymać palców, które rozszerzały jej szparkę, musiałem językiem torować sobie drogę do jej łechtaczki.
    Byłem zadowolony z moich działań, trzy dziewczyny miały orgazm i to tylko dzięki mnie!! Brawo Maciek!!
    Gdy wysunąłem głowę spośród ud Pauliny, zauważyłem, że Gosia i Anita wpatrywały się w to, co robiłem.
    — Podobało się? — spytałem zalotnie. — Jak oceniacie moje zdolności?
    — Jesteś niesamowity, gdzie się tego nauczyłeś? — spytała Gosia.
    — Trochę czytałem, trochę filmików instruktażowych oglądałem, no i nie ukrywam, że podpytałem swoją mamę — odparłem spokojnie. — Na początku była zdziwiona moim pytaniem, ale potem wyjaśniła i opisała mi tajniki gry wstępnej.
    — Co ty, naprawdę pytałeś mamę??!! — spytała Anita. — To masz super mamę, no i musimy przyznać, że poinstruowała cię, jak robić to po mistrzowsku. Twoja partnerka to szczęściara, zdradzisz, kto to taki?
    — Moje sympatyczne przyjaciółki, ja … nie mam dziewczyny — odparłem szczerze — wy mi wystarczacie.
    Twarze dziewczyn wyrażały totalne zdziwienie.
    —Jak to, ty nie masz dziewczyny?! Taki talent się marnuje? — powiedziały prawie chórem.
    — Dziękuję — odparłem — ale miałem zgadnąć jeszcze, która z was jest dziewicą.
    — Zmieniłeś temat, ale OK, zgaduj — rzuciła Gosia.
    — Jeśli zgadnie, to myślę, że może liczyć na super nagrodę? — dodała, kierując pytanie do Anity i Pauliny — Co wy dziewczyny na to?
    — Jasne, niech zgaduje — odparła uradowana Paulina — widzę, że przyjaciel Maćka odpoczął już po pierwszych uniesieniach.
    — OK, możecie trochę mi pomóc i ułożyć się jak na początku? — poprosiłem.
    Oczywiście zgodziły się i znowu patrzyłem zadowolony prosto w ich szparki, próbując znaleźć dziewicę w tym gronie.
    — A czy wy wiecie, która z koleżanek jest dziewicą? — zadałem pytanie pomocnicze.
    — Tak, to nie jest dla nas tajemnicą — odparła Paulina.
    — To pokażcie mi swoje dziureczki — poprosiłem.
    — O, tak właśnie — skomentowałem, gdy trzy szparki były lepiej widoczne dla moich oczu.
    Po kilku minutach zastanowienia podjąłem ryzyko.
    — Dobrze, strzelam! — Gosia nie jest dziewicą, Anita nie jest dziewicą, Paulina jest dziewicą.
    Dziewczyny spojrzały po sobie, potem na mnie, znowu po sobie i wtedy Gosia ogłosiła werdykt.
    — Komisja w składzie Gosia, Anita i Paulina stwierdza, że zdobyłeś … 2 punkty na 3!! — oznajmiła Gosia. — Pomyliłeś się tylko w stosunku, że tak zażartuję, do mnie. Ja jestem jeszcze dziewicą mój przyjacielu. Ale wynik 2/3 to świetny wynik. Oznacza to, że masz dwie nagrody główne, czyli … seks z Anitą oraz Pauliną!
    — Super, bardzo dziękuję, niech mnie, ale jazda! — wydukałem z siebie po chyba 20 sekundach — Naprawdę się na to zgadzacie? Nie żartujecie? Czułbym się zaszczycony!
    — Potwierdzam — powiedziała zalotnie Anita.
    — Ja, też to przemyślałam i … również potwierdzam — dodała równie zalotnie Paulina — Jeśli mam stracić dziewictwo, to tylko z takim fajnym chłopakiem i przyjacielem jak ty Maciek.
    — Maciek, wiesz co, … postanowiłam sprezentować ci nagrodę specjalną — wtrąciła Gosia — Twój zadowolony przyjaciel, … będzie mógł i ze mną się pobawić, będę mogła wtedy miło wspominać deflorację, co ty na to? To byłby fajny prezent na moje urodziny.
    — Dziewczyny, gdy dostałem od Gosi zaproszenie na „imprezę urodzinową z atrakcjami”, nie przypuszczałem, nawet w najśmielszych marzeniach, że trafią mi się takie super atrakcje, i to z takimi atrakcyjnymi i sympatycznymi przyjaciółkami jak wy — odparłem nieco zmieszany i zaskoczony — To dla mnie naprawdę zaszczyt mieć takie wspaniałe przyjaciółki. Jestem super szczęśliwy!!!
    Przytuliłem każdą z osobna i na koniec wszyscy razem staliśmy chwilę, przytuleni na środku pokoju.
    Po godzinie, która spędziliśmy na grze w karty, mój sterczący przyjaciel świadczył o poziomie mojego szczęścia, prężąc się znowu wesoło w górę.
    — Dziewczyny, Maciek, jaka kolejność tym razem waszym zdaniem byłaby najlepsza? — zapytała Gosia.
    — Jeśli mogę coś zasugerować, to proponuję rozdziewiczyć Gosię w ramach prezentu urodzinowego, następnie Paulinę, a potem już spontanicznie —  powiedziałem  — To tylko sugestia, ale dajcie mi jeszcze godzinkę na regenerację, OK?
    — Tak, to ma sens — odpowiedziała Paulina — Maciek ma dobry pomysł. Sprytny do tego, najpierw poruchać w ciasnych cipkach, potem dokończyć dzieła w trzeciej!
    — Maciek, ty już kochałeś się z dziewczyną, co? — spytała nagle Gosia. — Tylko szczerze odpowiedz.
    — W naszej grupie tylko szczerość obowiązuje — odpowiedziałem od razu — ja jeszcze nie miałem okazji uprawiać seksu z dziewczyną. Cieszę się, że ty i Paulina będziecie pierwsze.
    — Rozumiem, ale … wiesz jak to zrobić — spytała z przekąsem Anita  — może mama ci powiedziała?
    — Żebyś wiedziała, z mamą o tym rozmawiałem, nie z tatą — odparłem spokojnie — z mamą rozmawialiśmy wiele razy o inicjacji, potrzebach, oczekiwaniach, sposobach, technikach, antykoncepcji, macierzyństwie itd.
    — To musi być naprawdę cudowna kobieta, gratulacje — podsumowała Paulina — ja nie mam tak dobrze, jak Maciek.
    — No dobrze, teraz może rzucimy monetą, która pierwsza pozbędzie się dziewictwa — powiedziała Gosia — A tak w ogóle, Anita, jak to jest przy pierwszym razie?
    — Nie jest to żadna tragedia, zapewniam — zaczęła swoją wypowiedź Anita — trochę może zaboleć, trochę się krwi pojawi, ale jeśli masz zaufanie do partnera, to nie będzie to na pewno powód, do złych wspomnień. Maciek na pewno będzie delikatny, a potem już będzie tylko fajnie i przyjemnie. Ja kochałam się pierwszy raz, około rok temu, ze starszym ode mnie o dwa lata chłopakiem i mile to wspominam. Utorował mi drogę do bycia kobietą.
    — A z iloma chłopakami już się kochałaś? — dopytywała Paulina.
    — W sumie z pierwszym chłopakiem z dziesięć razy — odpowiedziała — A potem z dwoma kolejnymi sympatiami w sumie też z dziesięć razy. Kochliwa jestem, co poradzę. Ale zobaczycie same, że to bardzo przyjemne.
    — To ty jesteś doświadczona kobieta! — stwierdziłem — Możesz być naszą nauczycielką.
    — Dobra, co Paulina wybierasz, orzeł czy reszka? — zapytała Gosia. — Która wygra, ta wybiera kolejność.
    Paulina wybrała orzełka i moneta poleciała w górę, po czym spadła na wykładzinę na podłodze. Wygrała Gosia i widać było, że jest zadowolona z wygranej. Wybrała, że to ona będzie pierwsza.
    — Maciek, będziesz mnie pamiętał, że byłam twoją pierwszą partnerką? — zapytała Gosia.
    — Jasne, zawsze dla mnie będziesz tą pierwszą! — odparłem.
    — Anita, jaka pozycja najlepsza na pierwszy raz? — spytała Paulina.
    — Myślę, że standardowo, dziewczyna na dole, ale to tylko propozycja — odpowiedziała Anita.
    Godzina minęła nam szybko, na rozmowach “oblanych soczkiem erotycznym”, potem zaczęliśmy przygotowywać się do inicjacji, na podłodze wylądował ręcznik, na którym Gosia położyła poduszkę, po czym ułożyła się tak, żeby jej biodra leżały na poduszce, ale dziurka była wysunięta dalej nad samym ręcznikiem. Pozycja dobrze jej znana z wcześniejszych zabaw z Maćkiem, więc podciągnęła nogi w górę i czekała spokojnie. Anita kucnęła z pupą na piętach, na podłodze za Gosią i położyła sobie jej głowę na swoich udach. Gosia miała teraz o wiele lepszy wgląd w akcję swojej defloracji. Przyszedł czas na mnie, zacząłem od „znieczulenia”, czyli zacząłem językiem lizać cipkę, aż Gosia osiągnęła wysoki poziom podniecenia. Wtedy przyłożyłem końcówkę nabrzmiałego penisa do wejścia do szczelinki.
    — Anita, pomożesz nam? — spytałem. — Prośba, żebyś zajęła się łechtaczką Gosi, dla “znieczulenia”, a ja skupię się na dziurce.
    Znieczulanie realizowała Anita swoim zwilżonym paluszkiem, muskając delikatnie łechtaczkę Gosi.
    Paulina przyglądała się z zainteresowaniem, kucając z boku na wysokości bioder Gosi i wpatrywała się w centrum akcji. Gdy poziom podniecenia Gosi znowu wzrósł, pchnąłem lekko penisa, w głąb szczelinki, nie napotkałem oporu, więc pchnąłem głębiej. Płatki rozwarły się szerzej i objęły mojego grubego penisa, jak wcześniej wargi dziewczyny. Gosia zasyczała lekko, ale podniecenie zapewne stłumiło ból.
    — Pchnij raz mocniej, nie bój się — rzuciła Anita, która jedną ręką masowała łechtaczkę Gosi, a drugą ręką głaskała oraz masowała raz jeden, raz drugi cycuszek Gosi. Gosia drgała całym ciałem, a ja pchnąłem mocno kolejny raz. Penis zanurzył się do połowy, a po kolejnym pchnięciu schował się cały w pochwie Gosi. Gosia drgała raz za razem, ale jej orgazm był blisko, zbyt blisko, żeby reagować na ewentualny ból. Szczytowała, a ja penetrowałem jej szparkę z pełną mocą. Paulina patrzyła raz na twarz Gosi, raz na moją twarz, to znowu na penisa penetrującego cipkę jej przyjaciółki. Była wyraźnie podniecona widokiem, klęczała w rozkroku i nawet sięgnęła dłonią do swojej łechtaczki, po czym zaczęła ją masować. Ja penetrowałem cipkę Gosi, Anita drażniła cały czas jej łechtaczkę, Gosia szczytowała, a Paulina masturbowała się bez zahamowań — istna orgia!!
    Zdecydowałem wtedy, że zakończę już swoje dzieło rozdziewiczania Gosi, więc wyjąłem penisa z jej dziurki, a Anita przestała drażnić jej łechtaczkę  Na powierzchni penisa pojawiła się warstewka krwi, gdy zobaczyła to Paulina, osiągnęła orgazm i siadła pupą na swoich piętach. Gosia leżała teraz z głową na udach Anity i piętami opuszczonymi na podłogę. Nie mówiła nic, ale wyraźnie była spełniona, jako kobieta.
    — Ale jazda, niesamowite — odezwała się w końcu Gosia — nawet nie zorientowałam się, kiedy zostałam kobietą, a do tego ten fantastyczny orgazm. Dziękuję wam za wspaniałe przeżycia. A ty Maciek użyłeś sobie? Jesteś zadowolony?
    — Cieszę się, że to z tobą straciłem dziewictwo, że byłem dla ciebie tym pierwszym, że nie bolało i że miałaś wspaniały orgazm — wyrecytowałem — to była praca zespołowa, dziękuję wszystkim. Hurra! Nie jestem już prawiczkiem!
    — Gratulacje dla Gosi i gratulacje dla ciebie! — wygłosiła pochwały Anita.
    — Pójdę umyć mojego przyjaciela — rzuciłem — tobą Gosia zajmą się Anita i Paulina.
    Gdy wróciłem do salonu, na udach Anity leżała już Paulina i wyczekująco patrzyła na mnie.
    — Paulina, jak widziałaś, to sama przyjemność — odpowiedziałem na jej spojrzenie.
    Sytuacja się powtórzyła, niemal w każdym szczególe i po kwadransie świat pożegnał kolejną dziewicę, która osiągnęła orgazm przy defloracji. Dziewczyny poszły do łazienki i wzięły prysznic, pewnie wszystkie razem, bo zeszło im nie więcej niż 10 minut. Wtedy ja poszedłem do łazienki umyć „defloratora”, a gdy wróciłem czekała na mnie niespodzianka, kolejna tego samego dnia, kolejna przygotowana przez moje kochane przyjaciółki.
    Na środku salonu zobaczyłem … rządek trzech wypiętych w moją stronę ślicznych pup oraz trzy uśmiechnięte buzie skierowane w moją stronę. Od lewej strony pupa Anity, potem Gosi i Pauliny.
    — Maciek, do dzieła, zasłużyłeś sobie — powiedziała radośnie Gosia.
    Jak zgłodniały pies doskoczyłem do Anity, przystawiłem końcówkę penisa do szparki i pchnąłem lekko, ale szybko, potem znowu i znowu, aż cały mój kutas zmieścił się w jej cipce. Zacząłem ją mocno penetrować.
    — Po dziesięć pchnięć w każdej dziurce — zakomunikowałem.
    Po pierwszej dziesiątce w cipce Anity wsadziłem śmiało penisa do dziurki Gosi i wykonałem dziesięć pchnięć. Gdy wsadziłem kutasa w cipkę Pauliny, ta zaczęła odliczać:
    — Raz, dwa, trzy, ………… dziesięć.
    Odliczała teraz ta dziewczyna, której cipkę wypełniał mój nabrzmiały kutas. Dziewczyny stękały, wzdychały, jęczały, krzyczały, kręciły pupami – napięcie i podniecenie rosło nam wszystkim. Po piątej kolejce oznajmiłem, sapiąc mocno:
    — Jeszcze jedna kolejka i skończę, wtedy spryskam wam pupy, dobrze?
    — Jasne, śmiało nas pooblewaj! — krzyknęła Paulina — Byle nie do środka!!
    Będąc przy kolejnej rundzie, w trakcie penetracji Pauliny poczułem, że za chwilę, po ósmym pchnięciu eksploduję. Wyjąłem, więc szybko penisa i nakierowałem na pupę Pauliny. Aaaaaach — pierwszy strzał wylądował na jej plecach, drugi strzał wylądował na pupie Gosi, trzeci ładunek zrobił jeziorko powyżej pośladków Anity. Chodziłem szybko od lewej do prawej i polewałem ich plecy i pupy swoją ciepłą spermą. Dziewczyny paluszkami swoich dłoni doprowadziły się do kolejnego, trzeciego już dzisiaj orgazmu.
    Chwilę siedzieliśmy potem na podłodze, wspominając co ciekawsze momenty naszego dzisiejszego spotkania.
    Wszyscy byli zadowoleni, uśmiechnięci, odprężeni i pełni wrażeń.
    — Dziewczyny, to był piękny wieczór, trzeba się teraz wykąpać — stwierdziłem — która idzie ze mną?
    — Mogę ja? — spytała Paulina.
    — Zapraszam, chętnie umyję ci plecy — stwierdziłem z uśmiechem — i może nie tylko?
    Poszliśmy do łazienki i razem weszliśmy do kabiny. Ciepła woda regeneruje dobrze i szybko. Myliśmy się nawzajem, to było bardzo miłe uczucie. Gdy myłem jej biust, sięgnęła ręką do mojego penisa i zaczęła go masować.
    — Dzielny zawodnik — powiedziała cicho — posuwał dzisiaj trzy cipki w tym dwie dziewicze. Podoba mi się bardzo, chciałabym jeszcze trochę z nim pofiglować, może jutro spotkamy się we dwójkę?
    Klęknęła, wsadziła stojącego już solidnie mojego członka do ust i zaczęła go pieścić wargami. Och, jak było fajnie. Potem obróciła się do mnie tyłem i nakierowała go na swoją szczelinkę. Pchnąłem mocno, wszedł do połowy, potem dopchnąłem go do końca. Zaczęła nabijać się na mojego członka intensywnie, wtedy po jej udzie spłynęła mała zakrwawiona strużka. Ciepła woda lała się strumieniem, a my zabawialiśmy się. Chwyciłem ją za biust i intensywnie go macałem i miętosiłem, nadal penetrując jej szparkę. Paulina wspomagała się swoją dłonią i drażniła swoją łechtaczkę. Długo to nie mogło potrwać, zapewne, gdy wyczuła finał, obróciła się do mnie, klęknęła i wsadziła penisa do ust, pracując intensywnie wargami. W pewnym momencie wsadziła go sobie do ust tak głęboko, że poczułem, że końcówka penisa jest w jej gardle.
    To był impuls do finału, nie ruszając już wargami, przyjęła cały ładunek, chyba z dziesięciu wytrysków w swoje usta. Gdy cała zawartość moich jąder znalazła się w środku, wysunęła penisa z ust i otworzyła usta. Ujrzałem spore jeziorko gęstej spermy przykrywające jej język. Poruszyła językiem i następnie wyprostowała się, po czym patrząc mi prosto w oczy, połknęła całą zawartość. Otworzyła usta ponownie, żeby pokazać, że wszystko wpłynęło do jej przełyku. Pocałowałem ją namiętnie w usta, potem opłukaliśmy się i wyszliśmy wytrzeć się ręcznikami. Przepasani tylko ręcznikami weszliśmy do salonu.
    — Teraz kolej na was — poinformowałem.
    Gosia i Anita patrzyły to na mnie, to na Paulinę uśmiechając się wymownie.
    — Fajnie było pod prysznicem? — spytała Gosia. — Pewnie nie zostawiłaś już nic dla nas, co?
    — Dziewczyny, spotkajmy się jutro o 14:00 u Gosi, spełnię wszystkie wasze zachcianki, OK? —  odpowiedziałem, chroniąc Paulinę przed wpadką.
    Roześmiały się wszystkie trzy, po czym każde z nas dało pozostałym po całusie. W grupie siła!
    Tak spędziłem chyba najpiękniejszy wieczór w moim życiu.

    I co, warto żyć z dziewczynami w zgodzie i szanować je? – moim zdaniem warto, chyba sami się zresztą przekonaliście.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    OsobaX
  • Fantazje drobnej trans cz.1

    Długa zima nareszcie się skończyła, wszystko powoli zaczęło budzić się do życia, włącznie ze mn. Już wiedziałem, co będę robić w weekend… Ale zanim zacznę to kilka słów o mnie. Jestem drobnym 30 letnim chłopakiem, dość młodo wyglądającym. Mimo że na co dzień uganiam się za kobietami to mam drugą stronę, pełna fantazji. Nie nazwałbym się trans, raczej crossdresserem. Lubię, co jakiś czas się przebrać za kobietę i pofantazjować. Moje warunki fizyczne idealnie się nadążają do przebieranek, mam 167 wzrostu i 60 kg wagi. Naturalnie mam malutko owłosienia na ciele, jestem gładziutki… Weekend się zbliżał, po długiej zimie naszła mnie ochota na przeistoczenie się w seksowna kobietę. Kilka miesięcy wcześniej zamieszkałem z rodzicami. Dom rodziców znajdował się pod miastem, dużo przestrzeni dookoła, tylko kilka domów obok i naprzeciwko. Rodziców często nie było w domu, tata w delegacjach, mam do późna w pracy. Sam w sobotę pracowałem do 15, więc wiedziałem że przez całe popołudnie i wieczór będę mieć spokój. Po powrocie z pracy od razu podgoliłem miejsca intymne łącznie z dupka. Ogólnie mam mało włosów na ciele, ale po długiej zimie trzeba było trochę podgolić, co nieco. Po kąpieli poszedłem do swojego pokoju, z szafy wyciągnąłem torbę. Znajdowały się w niej ciuszki i zestaw do makijażu. Po szybkim przeglądzie wybrałem ciuszki. Najpierw założyłem czarne koralowe stringi, do nich czarne pończochy samonośne. Z komody wyciągnąłem resztę garderoby. Założyłem skórzaną spódniczkę mini. Na górę założyłem top z długim rękawem w ciemnym kolorze. Nałożyłem błąd perukę i przystąpiłem do malowania. Nie mam wielkiego doświadczenia w malowani, więc makijaż był delikatny. Trochę kolorku, delikatnie podkreślone oczy i pogrubione rzęsy. No i oczywiści usta pomalowane na różowo. Wyglądałem seksownie z drobnego chłopaka o kobiecych kształtach, stałem się drobną delikatną kobietą…. Trochę mi zajęła ta metamorfoza, za oknem zaczęło robić się szaro było po 19:00. Postanowiłem zrobić sobie spacer, wyciągnąłem z szafy czarne matowe szpilki i skórzana kurteczkę. Szybko je ubrałem i wyszedłem. Pogoda jeszcze nie sprzyjała długim spacerom, zwłaszcza o tak późnej porze. Przemarzłem w tych pończochach i spódniczce, więc po 20 minutach postanowiłem wracać. Gdy już zbliżałem się do domu usłyszałem głos z za pleców. -poczekaj mała Zignorowałem go i przyspieszyłem byłem już koło furtki. Szybko ją otworzyłem i gdy chciałem zamknąć ktoś chwycił z za klamkę z drugiej strony. Obróciłem się, był to sąsiad z naprzeciwka. Powiedział: -co tak uciekasz i wypowiedział moje imię… Poczułem się zakłopotany i próbowałem mocno zatrzasnąć furtkę. Wtedy Paweł, bo tak sąsiad miał na imię włożył nogę, uniemożliwiając mi to. Siłowanie z nim nie miało sensu, Paweł to dojrzały dość duży facet 51 lat, 187 około 100kg. Paweł- spokojnie Robert wiem przecież, że to ty, Już długi czas cię obserwuję. Ja- milczałem… Paweł- wyglądasz bardzo seksownie wiesz? Może się zabawimy? W końcu wydusiłem słowo z siebie. Ja-nie daj mi spokój. Pawłowi nie spodobała się moja odpowiedź. Paweł- chodź do mnie pogadamy, wypijemy drinka. Znowu zamilkłem, moje milczenie go jeszcze bardziej zirytowało. Wyciągnął wtedy telefon i powiedział. Paweł- chodź ze mną, bo jak nie, to powiem twoim rodzica. W tym momencie zobaczyłem blask w jego telefonie, zrozumiałem, że nie żartuje. Po krótkim namyśle zgodziłem się. Paweł mieszkał naprzeciwko, więc daleko nie trzeba było iść. Gdy przekroczyliśmy jego próg, kazał ściągnąć kurtkę, gdy to zrobiłem powiesił ją na wieszaku. Ja-a gdzie jest pana żona? Paweł uśmiechnął się powiedział: Paweł- nie będzie jej przez weekend, ale gdyby była to sama chciała, by cię takiego zobaczyć… Dziwiła mnie jego odpowiedź. Następnie udaliśmy się do salonu, znajdowała się tam duży skórzany narożnik, po środku duża szklana ława a na przeciwko sofa. Kazał mi się rozgościć, usiadłem na narożniku. Paweł- napijesz się czegoś? Nie chciałem alkoholu wie poprosiłem o wodę. Paweł udał się do kuchni, po kilku minutach wrócił ze szklanką wódki i drinkiem dla siebie. Usiadł na drugim końcu narożnika. Paweł-bardzo mnie podniecasz w tych ciuszkach wiesz? Mimo że wielokrotnie fantazjowałem o spotkaniu z dojrzałym facetem to czułem wielkie zakłopotanie. Więc milczałem… Paweł-taka mała suczka jak ty powinna mieć jakieś ładne kobiece imię, masz już jakieś? Ja-nie Paweł-dobrze to nazwiemy cię Sandra, Podoba ci się. Skinąłem głową na tak, Paweł wtedy wstał i wyszedł z salonu. Po dłuższej chwili wyłonił się za moich pleców. Spojrzałem na niego, był cały nagi a w ręku trzymał małą buteleczkę. Położył buteleczkę na stole i usiadł obok mnie. Paweł był grubszym facetem o ciemnych włosach, wąsem pod nosem. Owłosionym brzuchem i klata, nad jego kutasem, też znajdowało się owłosienie, jedynie jaja miał podgolone. Chwycił mnie za dłoń i położył ją na swoim kutasie. Paweł-pomasuj go trochę Sandro Chwyciłem go i zacząłem masować. Paweł-właśnie tak malutką. Po chwili szepnął mi do ucha. Paweł-może weźmiesz go do tych różowiutkich ust? Widząc mój brak reakcji, chwycił mnie lewą ręką za głowę, i zaczął ściągać kulfonowi. Uległem pod naporem jego ręki. Będąc pochylony od boku wziąłem jego jeszcze miękkiego kutasa do ust. Delikatnie zacząłem go obciągać. Paweł- o właśnie tak Sandra. Po chwili poczułem jak zaczął rosnąć w moich ustach, Paweł nadal trzymał rękę na mojej głowę. I delikatnie ją odpychał. Jego kutas był większy od mojego, grubszy około 17. Przy moich 15 cm wydawał się spory. Nie potrafiłem go wziąć całego, ale starałem się brać jak najgłębiej. Po chwili takiego obciągania postanowiłem odpocząć, chwyciłem za niego ręką a ustami zająłem się jego jajami. Wtedy Paweł wziął rękę z mojej głowy i położył ją na mojej pupie, poczułem ją podwija spódniczkę i ściska mnie za pośladek. Było to miłe uczucie, wtedy na nowo zacząłem mu obciągać. Po chwili Paweł poślinił palec i odchylił paseczek od stringów i zajął się moją dziurką. Bawiłem się czasami dildo, więc nie było to dla mnie nowe uczucie. Poczułem jak jego palec wsuwa się moją dziurkę i ją rozluźnia. Po chwili takiej zabawy Paweł wstał wziął buteleczkę z ławy i położył się za mną. Był to żel nawilżający. Poczułem jak nakłada go na moją dziurkę i swojego kutasa. Po chwili poczułem napór, moją dziurka szybko uległa pod jego naporem. Wszedł całą główką i chwilę tak potrzymał. Po czym go wyciągnął i dolał więcej żelu. Znowu go poczułem, chwycił wtedy jedną dłonią za pośladek delikatnie go rozszerzając i zaczął się poruszać. Mają dziurka go mocno opinała było to podniecające uczucie. Bzykał moja dupkę tak kilka minut, wchodząc coraz głębiej… Wtedy przestał i wstał i powiedział. Paweł-wypnij się teraz suko Posłusznie to zrobiłem, Paweł podszedł i zsunął ze mnie stringi. Rozpiął mi spódniczkę i przesunął wyżej tak, że było widać całą dupkę. Wtedy nieco się cofnął a ja oparty na łokciach z wypiętą dupka w delikatnym rozkroku spojrzałem w jego stronę. Moim oczom ukazał się napalony wielu facet masujący swojego grubego kutasa i wpatrujący się w moją pupę. Po chwili znowu oblał moją dziurkę żelem… Tym razem opór był mniejszy, Paweł wszedł we mnie i zaczął mnie powoli ruchać z każdym ruchem coraz głębiej. Było to bardzo przyjemne… Po kilku minutach przestał i wszedł obiema nogami na narożnik, stał nad moją pupą. Przykucnął, chwycił jedną dłonią za moje biodro, drugą chwycił swojego kutasa i wszedł. Teraz obiema dłońmi trzymał mnie za biodra. Paweł-teraz malutką głową na dół. Posłusznie obniżyłem pozycję, a Paweł przystąpił do dzieła. Poczułem jego grubego kutasa mocniej w dupce. Zacząłem jęczeć a po chwili od jego naporów opadłem na brzuch. Dla niego to jeszcze nie był koniec, Paweł kucnął, gdy leżałem na brzuchu. Dłońmi rozciągnął moje pośladki na bok i po chwil wszedł w już rozluźnioną dziurkę. Chwycił moje obietnice i wyprostowane wyciągnął do tyłu. Nie mogłem się ruszyć w tym momencie poczułem się jego własnością. Paweł, co rusz opadając penetrował moje dupsko, a ja stękałem. Po chwili takiej zabawy wstał. Paweł- na dziś starczy Sandro, klęknij teraz przede mną. Posłusznie to zrobiłem, Paweł po chwili zabawy ręką doszedł. Trysnął, pierwszy wystrzał trafił mnie w czoło, rozpryskując się i ochlapując trochę kreuje. Drugi poleciał już niżej, trafiając prosto w moje zamknięte. Kolejne już mniejsze również trafiły w usta i delikatni w policzek. Ja-jak dużo tego. Paweł- jeszcze nie widziałeś dużego wytryski, i śmiejąc się dodał, jeszcze poczujesz. Usiadłem z tak ubrudzoną buźko na narożniku. Paweł- idę się wykąpać, jak chcesz to dołącz. Nic nie odpowiedziałem, chwilę tak siedząc poczułem wstyd, dopiero zaczęło dochodzić do mnie, co się wydarzyło. Wstałem zsunąłem spódniczkę i ją zapiąłem, ściągnąłem kurtkę z wieszaka i wyszedłem. Zatrzasnąłem furtkę za sobą, dochodząc do domu dostrzegłem światło w kuchni. Oznaczało to, że mama już wróciła. Nie mogła mnie zobaczyć tak ubranego i w takim stanie, spermą Pawła spływająca z twarzy ubrudziła mi cały top. Wszedłem, więc ukradkiem do domu i udałem się na górę do łazienki zamykając drzwi… Długo tej nocy nie potrafiłem zasnąć. Następnego dnia udałem się do sklepu, za plecami usłyszałem znajomy głos. Paweł- witam. Ja- nieśmiało odpowiedziałem cześć. Paweł- poczekaj za mną. Gdy już odszedłem od kasy i udałem się ku wyjściu, jakaś część mnie kazała mi poczekać. Wyszedłem przed sklep u oparłem się pod ścianą. Po chwili wyszedł on i ruszyliśmy. Paweł- było wczoraj przyjemnie Sandra i się uśmiechnął. Paweł- od teraz będziesz moją suczka i kazał podać numer. Ja- posłusznie mu go podałem… Tak zaczęła się nasza znajomość. Cdn…

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mała Suczka
  • Moj pierwszy raz – gloryhole

    Tak wyglądały moje początki w “kontaktach męsko-męskich”. Miałem siedemnaście, może osiemnaście lat. Często waliłem konia wyobrażając sobie, w jaki sposób zajmuję się kutasami. Na wyobrażeniach poprzestawałem. Przesiadywałem dużo na portalach erotycznych, w szczególności na jednym – d…one. Były tam grupki tematyczne i przypadkiem trafiłem na jedną. Nazywała się mniej więcej “Toaleta (nazwa ulicy i numer). Zaciekawiło mnie to, więc zacząłem czytać posty ludzi na temat tego miejsca. Z postów i komentarzy wywnioskowałem, że był to publiczny kibel w samym centrum miasta, z dziurą między kabinami. Istny gejowski raj. Nie ukrywam, mocno mnie to zaintrygowało. Marzyłem o jakiejś interakcji z obcym kutasem, ale nie chciałem żeby ktokolwiek dowiedział się, że kręcą mnie takie rzeczy. Anonimowa dziura w ścianie to był strzał w dziesiątkę. Za wstęp do kabiny płaciło się 2.50zł, za pisuary 2zł. Pisuary mnie nie interesowały, liczyła się anonimowość. Otwarte było w godzinach 10-17, więc żeby się tam wybrać musiałem zaplanować wagary. Tak też zrobiłem, stwierdziłem, że przygoda jest ważniejsza od szkoły i któregoś ranka zamiast siedzieć w szkolnej ławce, ja kręciłem się po galerii handlowej w centrum, 15 minut z buta od tego miejsca. Zajebiście się stresowałem, kręciłem się wokół wejścia dobre pół godziny. Nikt nie wchodził, nikt nie wychodził. Wgapiałem się w otwarte metalowe drzwi i kręcone schody prowadzące pod ziemię. Kutas stał na baczność, a serce mało nie wypadło z klatki piersiowej. Dobra raz się żyje. Wchodzę! Schodząc kręconymi schodami na poziom piwnicy minąłem kotarę zasłaniającą pomieszczenie z pisuarami, dalej pojawił się starszy facet. Siedział na krześle przed małym stolikiem i spokojnie czytał gazetę. Uniósł wzrok i miło się uśmiechnął. Przywitał mnie bardzo serdecznie, przedstawił jak wygląda opłata (pisuar/kabina) oraz wskazał mi drogę. Był przemiły, wydało mi się to podejrzane. Wie w jakim celu tu przyszedłem? Zadawałem sobie głupie pytania w myślach. Oczywiście, że wie idioto, sam pewnie otworzył to miejsce… Wszedłem nieśmiało do ostatniej kabiny, były trzy. Między drugą, a trzecią znajdowała się sławna dziura w ścianie. Teraz mogłem jej się dobrze przyjrzeć, nie widziałem wcześniej żadnych zdjęć z tego miejsca. Była szeroka jednak dało się włożyć w nią tylko penisa, bez jąder. Usiadłem na zamkniętym sedesie i nie wiedziałem, co mam robić, ile mam czekać aż ktoś przyjdzie? Czy może ten facet będzie chciał mnie wykorzystać? Nie podobał mi się, więc bardziej bałem się tego scenariusza niż, że będę czekał w nieskończoność i finalnie się nie doczekam. Wyciągnąłem penisa ze spodni i po prostu zacząłem go powolnymi ruchami masować, jak nikt nie przyjdzie to przynajmniej sobie zwalę w tym czasie, pomyślałem. Po kilku minutach usłyszałem ruch na schodach. Serce mi na chwilę stanęło. To się właśnie dzieje. Przyszedł jakiś mężczyzna, po głosie wydawał się dojrzały, ale nie stary. Przywitał się z chyba właścicielem i zaraz po tym usłyszałem szept. ⁃ Nowy młodziak w ostatniej – powiedział właściciel. Facet, który przyszedł nie powiedział nic. Usłyszałem otwieranie drzwi kabiny i szmery wchodzącej do niej osoby. Zastygłem w bezruchu. Po chwili zajrzałem nieśmiało przez dziurkę, przywitał mnie widok na wpół twardego kutasa wystającego przez rozporek spodni. Mężczyzna ruszał nim lekko, żeby go pobudzić. Nie wiedziałem, co mam zrobić w tym momencie. Nie chciałem nic mówić, żeby się nie ujawniać, ale jak mam go zachęcić żeby mi go wystawił? Włożyłem nieśmiało palec przez dziurę i dwoma gestami zaprosiłem go bliżej, tylko to przyszło mi do głowy. Zadziałało. Chwilę po tym całą dziurkę zapełnił obcy penis. Był ładny, ogolony i zadbany. Miał odsłoniętą różową główkę. Objąłem go nieśmiało dłonią i zacząłem poruszać. Był gruby, zdecydowanie grubszy od mojego. Gdy stwardniał trochę bardziej zdecydowałem się na kolejny krok, włożyłem go sobie do ust. Tak właśnie pierwszy w życiu kutas znalazł się w mojej buzi. Nie wiedziałem jak się obciąga, robiłem to najlepiej jak potrafiłem, a nie potrafiłem wcale. Usłyszałem szept z drugiej kabiny. ⁃ Więcej śliny i języka. Posłuchałem się rad i ssałem dalej. Bolała mnie już szczęka, myślałem, że szybciej dojdzie. Po kilku minutach zaczął zabierać kutasa, wypuściłem go z ust i wpatrywałem się jak głupi w dziurę. Wyszedł z kabiny i od razu zobaczyłem delikatne łapanie za klamkę do mojej. Otworzyłem zamek. Drzwi się uchyliły, a w nich zjawił się nieznajomy facet z obślinionym kutasem na wierzchu. Uśmiechnął się, wszedł do mojej kabiny i zamknął za sobą drzwi. Ja zamarłem, nie wiedziałem, co się dzieje. Mężczyzna chwycił mnie delikatnie za tył głowy i przyciągnął do swojego kutasa, obciągałem go ponownie. Jedną dłonią trzymałem go za nasadę penisa, drugą za jądra. On w tym czasie gładził mnie po twarzy i głowie. Czułem się jak mały chłopiec. Co jakiś czas przejeżdżał dłonią po moim karku i szyi, oddałem się całkowicie tym pieszczotom. Po kolejnych kilku minutach obciągania rzucił cicho, żebym skupił się na ssaniu samej główki, bo zaraz dojdzie. Tak też zrobiłem, ssałem szybko i mocno główkę jego penisa. Językiem jeździłem po wędzidełku. On złapał mnie obiema rękoma za głowę i nadawał rytm. Po chwili stęknął, a mój język zalała fala spermy. Przytrzymał moją głowę, więc połknąłem niewiele myśląc cały ładunek. On stał w bezruchu, gładził mnie dalej po szyi, więc żeby nie było niezręcznie dalej delikatnie ssałem i lizałem jego kutasa. Wyczyściłem go idealnie po całej akcji. Po jakiejś minucie odsunął się na kilka centymetrów, schował sprzęt w spodnie i pogłaskał mnie po policzku uśmiechając się. Przejechał kciukiem po moich ustach i wychodząc rzucił tylko “Spisałeś się młody”. On wyszedł, a ja zostałem. Dalej siedząc na zamkniętym kiblu. Przed chwilą obciągnąłem pierwszego kutasa w życiu, a teraz wpatrywałem się w zamknięte drzwi, za którymi zniknął mój pierwszy partner. O ile można tak nazwać, faceta, który użył mnie do spuszczenia sobie ciśnienia. Nie wiem ile czasu tam siedziałem, mam wrażenie, że mój umysł był wtedy w jakiejś innej galaktyce. Gdy doszedłem do siebie zacząłem się zbierać. Bałem się, że ktoś wejdzie, dlatego chciałem uciec jak najszybciej. Prawie stamtąd wybiegłem, ale byłem szczęśliwy.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Young98xxx
  • Nie-zwykla Rodzina cz 159. – W kinie z siostra

    Cassie zaproponowała mi wspólny wypad do kina. Przyznam dawno nie byłem w kinie, szczególnie z siostrą. Pomyślałem, więc czemu nie. Razem z siostrą poszliśmy do kina. Cassie ubrała żółtą koszulkę i czarną spódniczkę oraz trampki. Swoje blond włosy zostawiła rozpuszczone.
    Kupiliśmy bilety w ostatnim rzędzie i poszliśmy usiąść. Na szczęście siedzieliśmy w nim sami.

    – Fajnie, że razem poszliśmy.

    – Ja też się cieszę.

    Po jakimś czasie widziałem jak przyszły może ze trzy osoby. Wszyscy usiedli w pierwszych rzędach. Daleko od nas.
    Światła zgasły i zaczęły się reklamy. Zaraz potem zaczął się film Patrzyłem dookoła i cały tylny rząd był pusty. Zajęty był dosłownie pierwszy rząd, z dala od nas.

    – Świetne miejsca wybraliśmy. – powiedziałem.

    – Noo…idealne. – powiedziała Cassie, a jej ręka powędrowała na moje krocze.

    – Cassie…co ty…jesteśmy w kinie?

    – Oj tam…nikt nie zobaczy…no dalej braciszku…

    W sumie ja też nabrałem dużą ochotę na zerżnięcie jej. A w kinie to jeszcze bardziej podniecające. Cassie wyjęła ze spodenek mojego kutasa. Na samą myśl o tym, co zrobimy, już był twardy.
    Poruszała po nim ręką robiąc mi dobrze. Czuła w dłoni, jaki był twardy. Ja w tym czasie ręką dostałem się pod jej spódniczkę. Odsunąłem jej majteczki i włożyłem palec do środka jej cipki. Czułem jak jest już mokra. Poruszałem dłonią po jej cipce. Cassie zamykała oczy, czując jak robię jej dobrze. W tym samym czasie ona poruszała dłonią po moim kutasie.
    Po jakimś czasie pochyliła się i zaczęła mi obciągać. Robiła to z niezwykłą wprawą. To było cudowne uczucie poczuć jej usta oplatające mojego kutasa.
    Poruszała głową w górę i w dół. To było niesamowite. Trzymałem dłoń w jej jasnych włosach, pokazując tempo, w jakim ma to robić. Przy okazji też rozglądałem się dookoła czy nikt na nas nie patrzy. Całe szczęście ludzie byli zajęci filmem.
    Jakiś czas potem Cassie wyjęła kutasa z ust, po czym po cichu zdjęła swoje majtki. Uśmiechnąłem się na to. Domyślałem się, co będzie chciała zrobić. Szybko wtedy okrakiem usiadła na mnie. Szybko wprowadziła kutasa do swojej cipki. Zaczęła się po nim poruszać. Chciała jęczeć, ale wiedziała, że musi się powstrzymywać, bo inaczej byśmy przyciągnęli niechcianą uwagę. Poruszała się po moim kutasie. Czułem wnętrze jej cipki. Wypełniałem ją do końca. Wprowadzała cipkę w górę i w dół, sprawiając mi przyjemność.

    – Och Alan… – mówiła szeptem.

    – Cicho Cassie… lepiej żeby nikt nas nie zobaczył.

    Zrozumiała, ale nie poprzestała w czynnościach. Dalej poruszała tyłkiem w górę i w dół. Jakiś czas potem, zmieniła pozycję i obróciła się do mnie plecami. Włożyła znów kutasa do cipki, a ja zacząłem jej pomagać i też poruszałem biodrami. Czuła się wspaniale. Jedną ręką udało mi się dostać do jej cipki, przy czym pomagałem jej w doznaniach. Drugą ręką dostałem się pod materiałem jej bluzki. Chwyciłem za jej pierś. To była podniecające. Szczególnie w kinie. Czułem, że zaraz dojdę. Cassie widziałem, że też jest blisko. W końcu po kilku pchnięciach, doszedłem w jej cipce. Czułem, że ona też osiągnęła orgazm. Ledwo powstrzymywała się od krzyku.
    W końcu siostra zeszła mi z fiuta i usiadł z powrotem obok. Poprawiła się, a ja zapiąłem spodnie.
    Zobaczyłem jak Cassie dotyka się ręką pod spódniczkę, po czym oblizuje palce mokre od jej soczków. Uśmiecha się do mnie.

    – To było szalone.

    – To prawda.

    – To może już obejrzyjmy film. – powiedziałem, a Cassie zgodziła się, przytulając się do mnie.

    Po skończonym filmie, razem wracaliśmy do domu. Gdy nagle Cassie sobie o czymś przypomniała.

    – O rany…

    – Co się stało?

    – Zostawiłam majtki w kinie.

    Na to razem się zaśmialiśmy. Nie zawracaliśmy sobie tym głowy i poszliśmy dalej. Będąc blisko Cassie, złapałem ją za nagi tyłek. Ta się zaśmiała.
    To był szalony seans.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris
  • Fantazje malutkiej trans cz.2

    Moja znajomość z Pawłem trwa już ponad rok, mimo że na początkiem się od niej wzbraniałem, to po dwóch miesiącach uległem. Spotykamy się dość regularnie, raz na miesiąc. Paweł też inwestuje w naszą znajomość, często kupując szmatki. Kupił również protezy piersi w rozmiarze C, które idealnie pasują do mojej drobnej sylwetki. Zazwyczaj spotykaliśmy się w weekendy, ale tym razem Paweł zadzwonił i spytał się czy mogę spotka się w poniedziałek o 20:00. Miesiąc wcześniej zrezygnowałem z pracy, bo trzeba było zbyt daleko dojeżdżać, więc termin w tygodniu też mi pasował. W roli Sandry czułem się coraz lepiej, nauczyłem się lepiej malować i doklejać rzęsy…. Nadszedł dzień spotkania Paweł zadzwonił w południe, zasugerował żebym włożył nowe ciuszki. Był to delikatny strój sekretarki. Nowe pończochy samonośne z koronką, mała czarna obcisła mini i biała koszula. Na konie dodał żebym sobie zakorkował dupkę przed wyjściem. Około godziny 18 zacząłem przygotowania, założyłem strój, wzbogaciłem go niskimi matowymi szpilkami. Nałożyłem perukę w kolorze brązowym z kręconymi włosami i przystąpiłem do malowanie. Delikatny makijaż, jasno czerwona szminka i długie czarne doczepione rzęsy. O 19:30 byłem już gotowy, pozostawało zakorkować sobie pupę. W zestawie były trzy koreczki analne różnej wielkości, wybrałem średni. Równo o 20:00 wyszedłem z domu, zamykając furtkę dostrzegłem Pawła idącego do swojego garażu. Po chwili wyjechał samochodem, opuścił szybę i powiedział: Paweł-wsiadaj Pierwsza myśl jak mi przyszła do głowy, że może plener mu się zamarzył, był koniec czerwca wiec pogoda idealna. Po chwili wsiadłem do samochodu i ruszyliśmy. Ja- gdzie jedziemy? Paweł- spokojnie, zobaczysz malutka. Po kilku minutach jazdy zadałem kolejne pytanie. Ja- a daleko jedziemy? Paweł- jeszcze kawałek. Po kolejnych kilku minutach skręciliśmy, była to krótka boczna droga na końcu, której znajdował się zakład stolarski. O tej godzinie nikt już tam nie pracował, mimo to szlaban był podniesiony. Wjechaliśmy na teren zakładu, po prawej była niewielka hala produkcyjna. Minęliśmy ją przejeżdżając przez plac, na tyłach znajdował się budynek biurowy. Paweł zatrzymał się pod nim. Paweł- wiem, że szukasz pracy. Jest to firma mojego znajomego i załatwiłem ci z nim rozmowę o pracę. Ja- ale ja jestem przecież w przebraniu… Paweł- nie martw się Andrzej jest bardzo tolerancyjny i puścił do mnie oko. Idź porozmawiaj, ja w tym czasie wskoczę do sklepu. Spojrzałem na niego i po chwili wysiadłem, Paweł wycofał i pojechał. Podszedłem do drzwi i je otworzyłem. Pierwszym pomieszczeniem było biuro sekretarki, z ala lobby. Po lewej stronie znajdowały się kolejne drzwi, udałem się do nich. Za nimi znajdował się krótki korytarz na końcu, którego były uchylone drzwi, po środku korytarza znajdowało się pomieszczenie gospodarcze, z małą kuchnią. Idąc korytarzem nieśmiało rzuciłem. Ja dzień dobry, jest tu ktoś? Z za uchylonych drzwi wydobył się mocny męski głos. Andrzej- tak zapraszam do biura. Wszedłem do środka. Andrzej- proszę zamknij za sobą drzwi i usiądź. Biuro było dość duże po prawej stronie znajdowała się sofa dla gości, a w gołębi duże drewniane biurko. Za biurkiem siedział grubszy pan, około 180 cm wzrostu, delikatnie siwiejące włosy. Andrzej miał na sobie granatową koszulę. Gdy podchodziłem do biurka Andrzej zmierzył mnie wzrokiem od stóp do głów. A gdy usiadłem powiedział. Andrzej- słyszałem, że szukasz pracy. nieśmiało odpowiedziałem, że tak. Andrzej- Paweł mi o tobie opowiedział, przydałby mi się ktoś taki jak ty. Byłabyś zainteresowana Sandro? Ja- faktycznie rozglądam się za pracą, a czym bym miał się tu zajmować? Andrzej uśmiechnął się i odpowiedział: Andrzej- głównie mną… Po czym dodał: Andrzej- często jeżdżę do klientów po całym kraju i przydało by mi się towarzystwo, poza tym będziesz pomagać w biurze. Lokalizacja była idealna, bym miał bardzo blisko do pracy. Do poprzedniej pracy dojeżdżałem godzinę… Ja- a ile będę zarabiać i od kiedy mogę zacząć. Andrzej- zacznij od dziś Sandro, zobaczymy jak się spiszesz i wtedy porozmawiamy o pieniądzach. W tym momencie Andrzej zaczął rozpinać koszulę. Andrzej- podejdź tu do mnie. Wtedy zrozumiałem, co oznaczały słowa, że będę zajmować się głównie nim. Wstałem obszedłem biuro okazało się, że Andrzej był bez spodni i majtek… Andrzej- teraz Sandro zejdź na kolana i do mnie grzecznie podejdź. Posłuchałem i powoli zacząłem podchodzić na czworaka, wpatrując się w jego sterczącego kutasa. Andrzej miał futerko nad kutasem i również jak Paweł owłosiony tors. To mnie bardzo podnieciła, po pokonaniu całej odległości bez zastanowienia chwyciłem w usta jego kutasa. Jego jaja były bardzo duże, delikatnie zwisały, jak się chwilę później okazało jego fiut był znacznie większy niż Pawła. Miał około 19 cm, to prawie tyle co moje przedramię. Był też nieco grubszy z bardzo pokaźnym żołędziem. Bawiłem się jego wielkim kutasem ustami, który zdążył stwardnieć masując przy tym dłoniom jego jaja. W pewnym momencie Andrzej położył obie dłonie na mojej głowie i delikatnie zaczął ruszać biodrami. Ruchał mnie w usta, wiedziałem, że teraz muszę je mieć rozchylone i delikatnie wychylić język i tylko to wytrzymać. Po chwili takiej zabawy, wziął ręce a ja wypuściłem jego obślinionego fiuta z ust. Spojrzałem się wtedy w jego oczy a on chwycił kutasa w dłoń i mnie nim spoliczkował. Andrzej- oj widzę, że się dogadamy, potrzebowałem tu takiej kurewki. Po czym wyciągnął żel z szuflady. Andrzej- wstań i się obróć. Posłusznie to zrobiłem, on bez zastanowienia chwycił za spódniczkę i ja ze mnie zsunął. Po dnia nie miałem niczego, jedynie zakorkowaną dupkę. Na spotkania z Pawłem zawsze zakładałem stringi, dziś tego nie zrobiłem jak bym podświadomie wiedział, że idę się kurwić…. Andrzej od razu wyjął mi koreczek z dziurki i odłożył go na biurko. Rozchylił pośladki i zaczął lizać dziurkę byłem tak podniecony, że mój mały fit zaczął stręczeń. Po chwili kazał mi się oprzeć na rękach. Staniałem w nieco szerszym rozkroku i tak zrobiłem. Byłem w samej koszuli, pończochach i szpilkach z całkiem gołą dupka wypięta w jego stronę. Andrzej wstał nałożył dużo żelu na moją dziurkę a następnie na swojego kutasa. Moja dziurka była po takim czasie trzymana korka już rozluźniona. Po chwili poczułem jak jego wielki żołądź się we mnie wbija. Andrzej chwycił mnie za biodra i zaczął penetrować. Było mi przyjemnie czując jak jego wielki kutas powoli penetruję mnie coraz głębiej. Po chwili takiego bzykania chwycił mnie pod kładka i mnie podniósł. Wziął wtedy moje obie ręce do tyłu zaplatając je na wysokości łokci. W pozycji stojącej totalnie skrępowanego zaczął mnie można ruchach. Zacząłem stekach a jego wiszące jaja mocno się o mnie obijały. Po chwili zastygł i szepnął mi do ucha: Andrzej- powoli małymi kroczkami do przodu. Nie wyciągając kutasa z mojej dziurki doprowadził mnie do ściany i kazał się oprzeć. Chwilę tak mnie ruchał. A następnie znowu chwycił za ręce jak przedtem. Obrócił w prawo i doprowadził do sofy. Wtedy dopiero wyciągnął swojego twardego fiuta z mojej dziurki. Wiedziałem, że mam się teraz wypiąć. Andrzej cofnął się do biurka po żel. Polał nim swojego fiuta a następnie moją dziurkę i wszedł. Moja rozluźniona dziurka w połączeniu z dużą ilością żele sprawiła, że ślizgał się w niej jak w mokrej cipce. Po go wyciągnął, rozchylił moje pośladki w opatrywał się w rozwartą dziurkę. Po czym ponownie wszedł mocno chwycił mnie ręką za kark i wyrównał tempo. Zrozumiałem, że chce dojść, po dłuższej chwili przyspieszył i zaczął sapać, wtedy poczułem pierwszy wystrzał. Jego wytrysk miał bardzo duże ciśnienie po chwili drugi, było to dziwne uczucie, ale będąc tak podniecony nie protestowałem. Orgazm Andrzeja trwał jeszcze kilka sekund. Po czym puścił mój kark i wyciągnął kutasa, od razu z mojej wyruchanej dziurki wypłynęła jego sperma, spływając po moich jajkach. Podszedł wtedy do biurka InPost mi rolkę papieru, zacząłem się wycierać a on powoli ubierać. Andrzej- o pieniądze się nie martw… Po czym rzucił w moją stronę moją spódniczkę. Szybko ją wsunąłem i wstałem jeszcze ją poprawiając. Andrzej- ten tydzień odpocznij a w poniedziałek w prowadzę cię w firmie. Ja- dobrze, to do zobaczenia. Po czym wyszedłem, mimo że spotkanie było intensywne to bardzo długo nie trwało. Paweł czekał na zewnątrz w samochodzie. Gdy wsiadłem od razu rzuciłem. Ja- mogłeś mnie uprzedzić… Paweł- było tak źle? Ja- dogadaliśmy się… Paweł się uśmiechnął. Paweł- do dziś ci odpuszczę i odwiążę tylko do domu. Nadal czułem spermę Andrzeja w dziurce, a poziom podniecenia wcale nie opadł. Ja- nie I sięgałem ręką do rozporka Pawła. Tym razem to on milczał, wyciągnąłem jego kutasa i zacząłem obciągać. Szybko stwardniał. Po chwili przerwałem i powiedziałem: Ja- nie zostawię cię nie zaspokojonego. I kontynuowałem obciąganie, robiłem to dość intensywnie. Paweł położył rękę na mojej głowie, a po około 10 minutach doszedł tryskając w moich ustach. Otworzyłem wtedy drzwi i wyplułem jego spermę. Ja- tera możesz nie odwiesić. Cdn….

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mała Suczka

    Jeśli czyta to jakiś dojrzały pan, który chciałby mi pomóc spełnić fantazje to zostaw jakiś kontakt w komentarzu.

  • Sylwestrowa niespodzianka

    Hejka, dawno tu nie wchodziłem, ale dużo się w moim życiu pozmieniało. Możne zacznę od początku, pogodziłem się ze swoim kobiecym wnętrzem, nie mam zamiaru nic ukrywać. W końcu czuję, że żyje, że daje mi to szczęście i satysfakcję, że chce tak żyć. Ten, kto mnie pamięta ten zna moje dawne przygody, a od tamtego czasu trochę się pozmieniało… nie osiadłem na laurach. Miałem masę mężczyzn, powtarzam mężczyzn, nie chłopców. Zawsze kręcili mnie starsi już ustabilizowani mężczyźni, którzy potrafili zauroczyć swoim spokojem czy opanowanie. A ja wcale nie jestem grzeczny przy nich, ale chce się pochwalić swoją ostatnią przygodą.

    Mam już 20 lat i nazywam się Oliwier, chłopak 165 cm wzrostu, no niestety kiedyś to temat tabu, a teraz największe błogosławieństwo. Jestem szatynem, niebieskie oczy, delikatna uroda, wręcz kobieca, a moja sylwetka to dość szczupła budowa z dobrze wyrzeźbionym tyłkiem, masywnymi udami i smukłymi łydkami. Moi tatusiowie znają mnie, jako Oliwia, ich ulubiona zabawka, ich grzeczna dziewczynka. Zmieniłem się, kiedyś chciałem to ukrywać, a teraz jak mówiłem, eksponuję tym, co we mnie kobiece. Zapuściłem włosy do karku, dbam o nie, odżywki, maseczki na włosy, serum, byle tylko były idealne, zacząłem robić rzęsy i brwi, nauczyłem się makijażem ukazywać moje kobiece rysy, moje niebieskie oczka na dużo pozwalają, mały nosek pokryty piegami, zdobi go srebrny kolczyk “Septum”, a moje większe wargi zawsze zdobi wyzywającej barwy szminka, a w uszkach noszę kolczyki, tak się prezentuję moja buźka. A moje ciało, smukłe, zawsze gładko ogolone, szczupłej budowy z kształtami, mam szersze biodra, wcięcie w talii, jędrne pośladki, spory tyłek, ładne spore masywne uda, smukłe łydki i rozmiar buta 37 przy mojej wadze 55 kg sprawia, że naprawdę mogę stać się bardzo pociągający i wyzywający.

    Teraz jak już każdy wie jak wyglądam, mogę opowiedzieć jak spędziłem sylwestra. Zawsze spędzałem go w gronie rodzinnym, ale już skończyłem szkołę i wyprowadziłem się na swoje. Wynajmuję mieszkanie w Gdyni, pracuje, jako fryzjer, dlatego dziennie mam okazję poznać wielu mężczyzn, niektórzy z nich to naprawdę pociągające ciacha, ale czy im to powiem, no najczęściej nie, ale jest grono wybranych, którym kazałem przyjść po godzinach… zwykle zostaje by posprzątać, bo lubię pracować w swoim tempie. Ale tego sylwestra miałem spędzić pierwszy raz inaczej. Miałem spędzić go z mężczyzną, który bardzo polubił Oliwie i lubi ją wspierać finansowo. Nikodem to mężczyzna po 30, blondyn, wysoki, muskularny i dbający o siebie, mający własną firmę, taki mężczyzna dla mnie to istny symbol sukcesu społecznego. Poznaliśmy się na jednym z portali internetowych, ale to inna historia, może ją kiedyś opowiem. Napisał do mnie po świętach, że bardzo się stęsknił i jeśli nie mam nic przeciwko, chciałby zabrać mnie do siebie i mile spędzić czas jak zawsze. Byłem od razu zainteresowany taką okazją, Nikodem ma w sobie coś pociągającego, może dlatego, że to gentleman, uprzejmy, kochany i zawsze napalony. Od razu napisałem, że chętnie odprężę się tego wieczoru u jego boku. Napisał mi, że nie może się doczekać i bym się ogarnął, nie mogłem zwlekać, nigdy go nie zawiodłem, zawsze Oliwia jest dla niego boginią.

    Te parę dni szybko dla mnie minęło, może dlatego, że myślałem cały czas o Nikodemie bardzo namiętnie, nie mogłem się doczekać. Była 16:00, byłem umówiony że przyjedzie po o 18:00, kończyłem właśnie kąpiel, ogoliłem całe ciało dokładnie, nasmarowałem ciało balsamem, dokładnie zadbałem o okolice mojego 12 cm przyjaciela… to kiedyś też był temat tabu, a teraz dar, który kocha nawet Nikodem. Zamknąłem go w klatce, moją dziurkę zakorkowałem czarnym korkiem z srebrnym serduszkiem na pilota, akurat jego miał Nikodem od dawna, zrobiłem delikatny makijaż, ale hitem jak zawsze są moje duże białe usta, Nikodem je kocha. Wyprostowałem włosy i miałem zrobione nawet pazy, manicure… białe długie spiczaste, a pedicure… biały french, więc było zajebiście. Sam byłem zachwycony sobą, naszła mnie ochota na użycie dildo na rozgrzewkę, ale powiedziałem nie… to dla Nikodema. Założyłem czarny komplet bielizny wiązanej wstążkami z kokardkami na sutkach, mega kuszący, ale gwiazdą tego wieczora miała być sukienka od Nikodema. Dostałem od niego ją kiedyś, a raczej to Oliwia dostała od Tatusia, ale zanim sukienka, to czarne rajstopki, bez nich ani rusz. Przeglądałem się w lustrze samemu nie umiejąc się na patrzeć, ubrałem na siebie czarną dopasowaną sukienkę, która idealnie podkreślała mój tyłek, miała wycięcie na prawym udzie, odkryty dekolt i plecy, więc pozwalała poczuć się naprawdę kobieco, czyli tak jak lubię. Na to białe futerko, nie za duże, ale dopasowane do mojej sylwetki, całość zwieńczyły czarne wysokie obcasy 18 cm na platformie z paskiem na kostce z kokardką z okrągłym noskiem, tak teraz bylem gotowy.

    Stałem pod moim blokiem, czułem spojrzenia przejeżdżających mężczyzn, czekałem na tego właściwego, po 5 minutach zobaczyłem znajome czarne matowe BMW M4 z 2021 roku. Tak to był Nikodem, podjechał i poczekał aż wsiadłem, spojrzał jedynie na mnie, gdy ruszaliśmy, zawsze na początku zgrywał tego małomównego, kogoś tak obojętnego, a mimo to widziałem jak jego spodnie od garnituru się napięły na rozporku. Nikodem miał pokaźnych rozmiarów przyrodzenie, grube, wyżyłowane, 21 cm czystej przyjemności, wraz z zawsze twardymi, pełnymi i dużymi jądrami. Znałem je, aż za dobrze, tyle razy ile mu obciągałem, ile razy dawałem mu mówiąc wprost dupę, tyle ile razy we mnie doszedł… przez to czułem się wyjątkowy. Dopiero w połowie drogi się ze mną przywitał, pocałował w usta, gdy staliśmy na światłach, skomplementował mnie i mój ubiór, wiedział, że się nie zawiedzie, ale najbardziej zdanie “Mam dla Ciebie dziś wyjątkową niespodziankę” zapadło mi w głowie na całą trasę. Nigdy nie mogłem się spodziewać, co Nikodem ma na myśli, lubi eksperymentować… naprawdę.

    Nikodem mieszka na 8 piętrze nowego apartamentowca, ma mieszkanie powyżej 100 m?, windę, prywatne miejsce parkingowe, no i najlepszą sukę, jaką można mieć. Otworzył mi drzwi i na wyjściu dał klapsa, lubiłem to, jak pokazywał pazur, nigdy się nie wstydził, nie miał hamulców. Gdy już byliśmy u niego kazał mi nie zdejmować butów, powiedział, że te mu się podobają, a to znaczyło, że naprawdę mają zostać. Kazał mi iść do salonu i tak zrobiłem, miał już przygotowany stół z paroma daniami, czy rodzajami przekąsek, usiadłem na miejscu, założyłem nogę na nogę. Nikodem po chwili podszedł zabrał mi telefon, zawsze tak robił, nie chciał, by ktoś nam przeszkadzał. Moją uwagę przykuły prezerwatywy leżące na moim talerzu, moje ulubione podwójnie nawilżane, dzięki nim nasz stosunek zawsze był wyjątkowy, były dwie sztuki, więc, zrobiło mi się gorąco, czyżby Nikodem miał dzisiaj dla nas nowy repertuar. Nigdy nie pozwolił mi się do niego dobrać, choć parę razy mi obciągnął, a tak to jedynie parę wylizywałem go, a dziś chyba miało się to zmienić. Ale nowością była butelka lubrykantu, nigdy go nie używaliśmy, ale nie wypadałoby się spytać, byłem i tak podniecony na samą myśl.

    Przed 20:00 zasiadliśmy do stołu, Nikodem oczywiście elegancko ubrany przyglądał się jego Oliwi, która była zarumieniona, kazał mi nie jeść za dużo, bo nie będę i tak miał czasu na to, polał mi tylko drinka, którego wypiłem jął zawsze. Parę drinków wypiłem i od razu czułem się jeszcze bardziej rozpalony. Wybiła już 21:00, a atmosfera była na tyle gorąca, że już siedziałem na kolanach Nikodema, gładził moje udo, aż w pewnej chwili wylądowałem na kolanach, a on stanął przy mnie i zobaczyłem jak rozpina spodnie, widziałem jak jego masywny penis opina bokserki, bokserki zdjąłem już mu ja, od razu jego wielki penis stał sztywno, jego napletek już sam się zsuwał, a ja objąłem go w dłoni. Nikodem patrzył na mnie i położył mi go na twarzy, jak zawsze zrobił fotkę, porobiłem miny, aż w końcu pozwolił mi go possać, widziałem, że z kimś pisał, ale jego dłoń od razu powędrowała na moją główkę, a ja przymknąłem powieki. Jak zawsze ruchał moje usta, próbował wepchnąć całego, choć nie miałem odruchów wymiotnych, to czułem jak mój przełyk zaciska się na nim, a ja dusiłem się jego 21 cm monstrum. W pewnej chwili rzucił telefon na stół i dołożył drugą dłoń, a ja już całkiem oddałem się jemu, ruchał moje usta jeszcze przez dłuższą chwilę, zająłem się nim, mruczałem, śliniąc się do momentu aż poczułem dłonie na tyłku, które podwinęły mi sukienkę powyżej pępka. Nikodem wyjął go z moich ust, czując dłonie na tyłku wiedziałem, że zaraz rajstopki trafią do kosza. Otworzyłem oczy powoli, zobaczyłem przez sobą już nagiego Nikodema, a mimo to czułem z tyłu dotyk męskich dłoni, odwróciłem się i zobaczyłem jego… Maksymilian, kolega Nikodema, mężczyzn przez 30 rokiem życia, szatyn, też wysoki, przystojny, umięśniony z 20 cm penisem. Zdziwiłem się i spojrzałem na Nikodema, ten jedynie podszedł do mojego miejsca przy stole.

    N: Maks to Oliwia, Oliwia to Maks, mój znajomy z pracy.

    Maks spojrzał na mnie z uśmiechem machając mi dłonią na przywitanie, a ja przełknąłem ślinę dalej będąc w pozycji ma podłodze.

    M: Jak mówiłeś… urocza, pociągająca, no no.

    Spojrzałem na Nikodema, potem na Maksa, i znowu na Nikodema i tak na zmianę, Nikodem wziął prezerwatywy i lubrykant.

    N: Twoja niespodzianka Oliwciu… wiem, że tego chciałaś, więc nie czekaj, bo teraz masz dwa kutasy do obrobienia.

    Na te słowa oboje podeszli do mnie, a ja momentlanie miałem dwa ogromne penisy przed sobą, więc zrobiłem to, w czym byłem najlepszy, zacząłem obciągać na zmianę, masując jednego ssąc drugiego, tak przez jakieś 10 minut, porobili mi fotki i nagrali filmiki, a po tych 10 minutach już stałem na nogach. Obciągałem dla Maksa, gdy Nikodem ocierał się o mój tyłek przez rajstopki, Maks wzdychał i dociskal mocno moją głowę, byłem w siódmym niebie, do momentu aż poczułem, że moje rajstopy się rozeszły, a korek opuścił mój tyłek. Maks wyjął go z moich ust i stanął przedemną, gdy się wyprostowałem, Nikodem dał mu prezerwatywę, widząc to już wiedziałem, że to nie dziurka Nikodema ma się bać, oboje założyli prezerwatywy, poczułem tylko jak wzięli mnie na ręce, Nikodem nasmarował mnie dokładnie, robił to czule, wsadzał powoli najpierw palec, potem dwa, trzy, aż wsadził dłoń, oczywiście za każdym razem mając przy tym dużą ilość lubrykantu, śpieszyło się im, głupi by nie wiedział, czemu, no i momentalnie poczułem najpierw Nikodema, chwilę później Maksa jak napierał na mnie, po chwili puścili mnie, a ja nabiłem się na dwa masywne kutasy. Wiele już potem nie pamiętam miałem taką euforię, byłem napalony i ruchany jak gwiazda porno, pamiętam niektóre pozycje, jak kanapa, stół, dywan, komoda, czy nawet balkon jak było już po 24:00, w wielu tych pozycjach to właśnie dwa kutasy rozpychały moją dziurkę. Ruchali mnie zapijając to mocnymi drinkami, ale też dostałem swojego, ich pierwszy spust był dla mnie jak trunek, zrobili sobie przerwę, zrobili mi drinka, sperma z whisky, wypiłem szybko bo nie miałem czasu, potem już ruchali mnie bez gumy. Obudziłem się po 8:00 jedynie, obolały, poobijany, cały lepki od spermy, mojej i ich, a z mojego tyłka ciągle kapało. Nie czułem pośladków, ani zaciskania tyłka, gdy wstałem z kanapy, na której nie tylko sperma mnie pokrywała tej sylwestrowej nocy, na stole leżał mój telefon i blik banknotów, wziąłem to i to, odczytałem wiadomość od Nikodema “Oliwciu byłaś zajebista, ogarnij się i wróć do domku odezwę się jeszcze” siadłem na kanapie by sobie zwalić, choć mój obolały kutas doszedł jedynie kilkoma kroplami, czułem się bosko, tego mi było trzeba, obejrzałem się w lustrze w przedpokoju, rozchyliłem tyłek, z którego wypłynęła cała zawartość po moich udach i poszedłem się ogarniać.

    To był najlepszy sylwester, oby więcej takich, ale jestem dobrej myśli, bo jaki sylwester taki cały rok.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Oliwia 👉🏻👌🏻💦🥵
  • Warsztat

    Paweł miał 36 lat i prowadził ceniony w okolicy warsztat samochodowy, gdzie ciężko było o termin. Sam właściciel był umięśnionym, pewnym siebie i bardzo przystojnym facetem.
    Pewnego dnia skończył robić BMW pewnej nowej klientki z naprawą, którego inni mieli problem.
    Koło południa przyszła dziewczyna po odbiór samochodu, miała ona 18 lat, kręcone rude włosy i wyglądała jak miłośniczka metalowych ciężkich brzmień. Nosiła skórę i glany, miała widoczne tatuaże i kilka kolczyków w uszach, nosie i języku. Była chuda i płaska jak deska z twarzy bardzo przeciętna, a jego zdaniem zwyczajnie brzydka.

     – Dzień dobry, ja odebrać to BMW –

     – A, tak. Zapraszam, wyszło 2500 zł do zapłaty –

     – Ile?? – powiedziała załamanym głosem – A tata i chłopak mnie ostrzegali, że ten samochód nie będzie tani w utrzymaniu –

     – No niestety, było trochę do zrobienia no i nie łatwo to było naprawić i tak policzyłem po kosztach –
    Dziewczyna podeszła bliżej i speszonym przyciszonym głosem powiedziała

     – A czy mogę zapłacić w ratach albo możemy rozliczyć się jakoś inaczej?-
    Wyszczerzył zęby i powiedział

     – Jak proponujesz? –
    Spojrzała na niego i odpowiedziała

     – No nie wiem, w naturze –

     – Hmm, no ok, ale jedno spotkanie tego nie pokryje, minimum dwa –

     – Dobrze –
    Zapisał coś na kartce i jej podał

     – Masz tutaj adres i bądź dzisiaj o 20stej. Samochód Ci oddam, żebyś miała jak dojechać, ale nie radzę Ci się nie pojawić –

     – Dobrze, będę na pewno –

     – I preferuję dziewczyny w rajstopach ładnie ubrane mocno umalowane i z prostymi włosami, no i bardzo nie lubię, kiedy pada Nie –
    Odwróciła się i wyszła.

    Paweł po robocie wrócił zmęczony do domu i cieszył, że jutro sobota. Wziąć prysznic i rozsiadł się przed TV. O 20stej usłyszał dzwonek do drzwi, zdziwił się, kto to może być, ale wtedy sobie przypomniał, że szykuje mu się miły wieczór.
    Na korytarzu stała Tamara, naprawdę odstawiona, gestem zaprosił ją do środka. Kiedy weszła przyjrzał się jej, włosy miała wyprostowane, twarz mocno umalowaną. Ubrana była w skórzaną kurtkę, krótką szarą spódniczkę, ciemne rajstopy z wzorkami i swoje gly. W takim wydaniu nawet nie wyglądała źle.

     – No no wyglądasz całkiem fajnie, widzę, że się postarałaś –

     – Dziękuję –

     – Chcesz jakiegoś drinka albo wina? –

     – Przyjechałam samochodem –

     – Przecież i tak zostaniesz do rana, zdąży wyparować –

     – No tak, to wódki poproszę –

     – No no lubię takie konkretne dziewczyny –
    Nalał im po dwa kieliszki i usiedli przy stole. Widział, że była lekko przestraszona, a alkohol potrzebuje chwili.

     – Wstań –
    Pocałował ją, głaszcząc przy okazji kark, widział, że impuls zadziałał i dziewczyna odwzajemniła pocałunek rozluźniając się. Chwilę tak się całowali, po czym pociągnął ją za rękę do sypialni.
    Tam nie odrywając się od jej ust zrzucił kurtkę odsłaniając czarną bluzkę, a na szyi miała czarną obroże z ćwiekami. Pozbył się swojej koszulki odsłaniając umięśnioną klatkę, która widać zrobiła na Niej wrażenie, bo zaczęła go głaskać.

     – Na kolana suko –
    Tamara uklękła i z wprawą zsunęła mu spodnie z bokserkami robiąc wielkie oczy, bo przed Nią sterczał gruby i długi kutas z wielkimi jaja. Kilka już widziała, ale takiego wielkiego nigdy. Polizała główkę, po czym wzięła go w usta zaczynając obciągać. Paweł spojrzał na nią z uznaniem, bo jak na taką młódkę naprawdę nieźle ciągnęła, widać, że musiała to lubić. Złapał ją lekko za głowę zaczynając ruchać jej usta i starając się wejść w jej gardło. Krztusiła się zalewając śliną, ale w końcu wsunął się, aż dotknęła nosem jego brzucha. Przytrzymał tak chwilę, po czym podniósł ją szybko na nogi, pocałował i nie mogąc się doczekać szybko ściągnął jej bluzkę, pod spodem miała czarny koronkowy stanik push-up. Miała fajny płaski brzuch z kilkoma kolczykami w pępku i fajnymi dużymi tatuażami. Popchnął ją na łóżko zaczynając całować brzuch, co od razu wywołało jęki Tamary.
    Rozsznurował i zdjął jej glany odsłaniając w całości zgrabne nogi z małymi stópkami osłonięte delikatnym nylonem, zsunął jej mini odsłaniając całkiem rajstopy opięte na biodrach. Położył się na Nią całując usta, a kutasem ocierając się o skórę.

     – Pokaż, co tam masz pod tym stanikiem –
    Tamara rozpięła stanik odsłaniając swoje malutkie cycki, ze sterczącymi sutkami.

     – No tak małych i płaskich to jeszcze nie widziałem –
    Widział jak zarumieniła się zawstydzona, ale nachylił się i zaczął pieścić jej kark, co zaraz odwróciło myśli.
    Całując ją zsuwał się, aż dotarł do krocza. Z satysfakcją zauważył, że rajstopy są tam całe mokre, kucnął i energicznym ruchem rozerwał materiał odsłaniając pasek czarnych fig, który odsunął odsłaniając małą całą już mokrą lekko zarośniętą cipkę. Od razu zaczął lizać wsuwając język jak najgłębiej i dokładając palec

     – O kurwa! Tak błagam nie przerywaj!-
    Przyspieszył, więc jeszcze ruchy, po chwili zaczęła się cała trząść i krzyknęła a z cipki wylała się porcja soków.
    Wsunął ręce pod rozerwane rajstopy i szybko rozerwał jej figi. Wszedł na Nią przystawiając kutasa do wejścia.

     – Ej zapomniałeś o gumce –

     – Nie używam takich rzeczy –

     – No, ale ja mam chłopaka no i nawet jemu każe używać –

     – Ja Twoim chłopakiem nie jestem, jeszcze przynajmniej –
    To mówiąc pchnął mocno wchodząc od razu do połowy przy akompaniamencie jej jęku. Poprawił pchając jeszcze raz, aż poczuł, że wszedł do końca

     – O Kurwa, jaki on wielki, pierwszy raz czuję się tak wypełniona i dotyka macicy –
    Uśmiechnął się tylko całując ją, po czym zaczął poruszać się stopniowo zwiększając tempo, aby po chwili ruchać już ją z całych sił, aż było słychać tylko jej jęki i odgłos uderzenia jaj. Pocałował jej zaciśnięte usta, stanął na ziemi i wziął jedną nogę na pagony, a dugą wziął stópkę w usta ssąc palce i liżąc podeszwę. Uwielbiał pieścić tak stópki czując jeszcze dotyk nylonu, dlatego dostał więcej sił i jeszcze przyspieszył, co Tamarę zszokowało i doprowadziło na skraj, po chwili zamienił stópki w ustach, a Tamara nie wytrzymała i dostała bardzo silnego orgazmu ze squirtem. Cała trzęsła się jak osika przeżywając swój najlepszy orgazm w życiu. Kiedy doszła do siebie klepnął ją w nogę

     – Odwróć się i wypnij –
    Rozchylił jej pośladki odsłaniając maleńkie mocno zaciśnięte kakaowe oczko, które zaczął lizać palcem masując aureolę wokół. Rozluźniło się lekko tak, że mógł wsunąć palec do środka, poruszał nim słysząc syk i jęk Tamary.
    Wstał i wysmarował swojego kutasa oraz wejście do dupy jej sokami.

     – Może jednak nie ta dziura? –

     – Nie mów mi, że nigdy tego nie robiłaś –

     – Robiłam kilka razy, ale boję się takiego wielkiego no i zawsze musieli zakładać gumę i używać dużo lubrykantu –

     – Nie bój się, zmieści się, a jesteś tak mokra, że nie ma potrzeby lubrykantu –
    Wysmarował wszystko jeszcze raz sokami, splunął na główkę i przystawiając do wejścia pchnął. Syknęła mocno, ale nie wszedł, więc zwiększył zamach i pchnął niczym taran tak, że zwieracze nie miały szans i główka wskoczyła na miejsce, a on od razu kawałek pchnął. Tamara krzyknęła, a on wysunął się lekko i wsunął dalej dochodząc do końca

     –  O tak, ruchaj mnie proszę mocno w dupę –

     – Wedle życzenia –
    Zwiększył tempo ruchając ją z całej siły po same jaja i dając, co chwilę klapsy w dupę, złapał ją też mocno za włosy owijając je sobie wokół dłoni.

     – Jesteś moją suką? –

     – Tak, błagam ruchaj mnie mocno –
    Położył się na łóżku wydając polecenie

     – Nabij się na niego dupą –
    Wsiadła ostrożnie, ale szybko docisnął ją za ramiona zaczynając pierdolić z całej siły. Złapał ją mocno za sutki i zagłębiał się coraz mocniej trzymając sutki w żelaznym uścisku.
    Po kilku minutach Tamara mocno zacisnęła dupę i głośno jęknęła dostając kolejnego orgazmu co spowodowało, że nie wytrzymał i obficie zaczął strzelać zalewając jej dupę.

     – Ja pierdole, pierwszy raz dostałam orgazm analny. To było cudowne –

     – Do usług –
    Opadła na niego wtulając się mocno, a kutas wypadł z dziury uwalniając strumień nasienia.

     – Teraz ładnie go wyczyść ustami –

     – Muszę? Trochę się brzydzę –

     – To się nie brzydź i do dzieła –
    Tamara westchnęła i z lekką niechęcią wzięła go w usta, ale po chwili już o tym nie pamiętała, bo lizała go starannie. Kiedy skończyła położyła się obok niego.

     – Wypocznij, bo chcę jeszcze dzisiaj zalać Twoją cipę –

     – A musisz? Trochę się boję, bo jeszcze nie biorę tabletek –

     – Nic się nie bój, będzie dobrze –

     – Czekaj muszę iść siku –

     – Nie idź, bo chcę, żebyś się później wysikała na mnie, ale to dopiero jak będziesz czuła bardzo mocne parcie, szybciej Ci nie wolno –

     – Trochę się wstydzę, nigdy tego nie robiłam –

     – Nie wstydź się –
    Po 30 minutach, kiedy już nie mogła wyrobić poszli do łazienki, a ona w prysznicu obficie się na niego zlała za co została wynagrodzona mocnym ruchaniem w obie dziury ze spustem w cipie.

    Od tego czasu spotkali się jeszcze dwa razy, bo później ona miała dużo nauki. Po miesiącu, kiedy warsztat już był zamknięty, a on leżał pod samochodem usłyszał pukanie do drzwi. Pracownik, który już miał wychodzić poszedł otworzyć, a Paweł usłyszał znajomy głos.

     – Dzień dobry czy jest Paweł? –

     – Jest, ale warsztat już zamknięty –

     – Rozumiem, ale ja jestem jego dziewczyną –

     – A rozumiem to proszę –
    Podeszła pod samochód gdzie leżał Paweł i akurat wtedy wysunął się na leżance widząc uśmiechniętą Tamarę w swoich glanach i króciutkiej flanelowej spódnicy.
    Rozejrzała się na boki i zobaczyła, że pracownik akurat wychodzi, więc nie czekając usiadła Pawłowi na twarz
    – O proszę – powiedział stłumionym głosem

     – Błagam wyliż mnie jestem taka spragniona Ciebie i Twoich pieszczot –
    To mówiąc usadowiła się wygodniej i odsunęła pasek stringów. Pawłowi nie trzeba było dwa razy powtarzać, zaczął ją lizać spragniony.
    Po chwili wstała uwalniając go. Pocałował ją mówiąc

     – Niegrzeczna mówisz, że jesteś moją dziewczyną, chyba chcesz, żebym był na językach za spotykanie się z taką młodą –

     – Przepraszam, ale tak za tobą tęskniłam. Zresztą trochę jestem Twoją dziewczyną, a może kiedyś będę bardziej –

     – O a chciałabyś ? –

     – Bardzo – Chcesz zobaczyć płaskie jak deska cycki swojej dziewczyny?-

     – O proszę, jak ładnie o nich mówisz. Pewnie, że chcę –
    Tamara ściągnęła kurtkę i zaraz bluzkę odsłaniając cycki.

     – Niegrzeczna, nie masz stanika –
    Wyszczerzyła tylko zęby w uśmiechu, a on zaczął je mocno ssać wywołując jej jęki.
    W tym momencie usłyszeli dzwonek jej telefonu.

     – Kurwa to mój chłopak, jesteśmy umówieni na wieczór –

     – Odbierz i daj na głośny –
    Tamara go posłuchała, a kiedy odebrała Paweł pchnął ją na samochód tak, że oparła się o szybę sterczącymi sutkami, a on w tym czasie odsunął jej pasek stringów i wszedł w cipę od razu po same jaja. Tamara skupiła całą swoją uwagę, żeby nie jęczeć
    „Halo”
    „No nareszcie odebrałaś ile mogę dzwonić”
    „ Byłłam zajętaaa” wyjęczała słabym głosem, bo Paweł właśnie przyspieszył ruchanie
    „Pamiętasz, że wieczorem do mnie wpadasz na seks”
    „Takkk”
    „Co ty tak dziwnie gadasz”
    „Jestem trochę zajęta”
    „To nic, chciałbym wreszcie anal, bo dawno nie było”
    Obejrzała się na Pawła, ale pokręcił przecząco głową i kiedy już miała odpowiedzieć poczuła chwilowy ból i szybko ugryzła się w rękę żeby nie krzyknąć, bo Paweł właśnie wsadził jej w dupę.
    „HALO!”
    „Przepraszam, na anal nie ma szans, tylko w cipkę” odpowiedziała zagryzając z całej siły wargi, bo Paweł jeszcze przyspieszył i dobijał do końca
    „Znowu nie będzie analu”
    „Nie” i dodała „Kup gumki jak chcesz, żebym Ci dała”
    „Czy my zawsze musimy ich używać”
    „Inaczej nie przyjdę”
    „Dobra”
    Poczuła, że zaraz dostanie potężnego orgazmu, więc z trudem powiedziała
    „Muszę kończyć, będę wieczorem” i trzęsącym się palcem rozłączyła rozmowę

     – Taakkk Kurwa, zajebiście –
    Dodała trzęsąc się w orgazmie, ale on i tak ją dalej ruchał

     – Błagam spuść mi się w cipę –

     – Wedle życzenia – odpowiedział czując, że też już jest na skraju. Szybkim ruchem przełożył go do cipy i czując nadchodzący finał przyspieszył maksymalnie i później zastygł wciśnięty głęboko pompując nasienie prosto w macicę.
    Kiedy wyszedł klęknęła i wylizała mu do czysta

     – Byłeś zajebisty – powiedziała całując go w usta- Tylko muszę się teraz wykąpać, bo czuję się mokra jak po deszczu i mam pełną cipę, a czeka mnie jeszcze takie malutkie ruchanie –

     – Mam nadzieję, że to już ostatnie z nim. Nie chcę, żebyś więcej to z nim robiła –

     – Skoro prosisz to za tydzień jak się zaczną wakacje zerwę z nim –

     – Właśnie, mam propozycję, na czas wakacji może byś ze mną zamieszkała? –

     – Bardzo chętnie, tylko muszę coś wymyślić dla rodziców no i chciałam iść do pracy, żeby zarobić na utrzymanie samochodu –

     – Samochód dopóki będziesz go miała masz serwisowanie u mnie za darmo, a pracować możesz tutaj na recepcji i spełniać zachcianki szefa pod warunkiem, że założysz czasami dla mnie oprócz rajstop wysokie szpilki –

     – Nie cierpię szpilek, ale dla pracy u takiego faceta warto się czasami poświęcić – odpowiedziała szczerząc zęby.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    jan niezbedny
  • Zdrada i szantaz rozdzial 2

    Pierwszej nocy po tym, co zaszło, praktycznie nie spałam. Myślałam o wszystkim, o mnie, o Darku, o Piotrku, ale chyba głównie o nieznajomym i o tym co się wydarzyło, przecież on po prostu mnie zgwałcił. Teoretycznie dałam mu na wszystko zgodę a on to tylko wykorzystał i wziął sobie mnie bardzo brutalnie. Bił mnie po udach, piersiach, strzaskał mój tyłek i bił nawet po cipce. Do tej pory w ustach czuję smak jego kutasa. Wsadzał mi go głęboko, niemal w samo gardło, a ja się nim krztusiłam. Chodź miałam już 35 lat to po raz pierwszy  dopiero miałam spermę w ustach. Do tej pory napawała mnie obrzydzenie,  nawet jej nigdy nie dotykałam, a Piotrkowi zabraniałam kończyć na mnie. A teraz ze strachu zrobiłam obcemu facetowi loda takiego z finałem w buzi. A takiego nigdy nawet nie zrobiłam własnemu mężowi. Jakby tego było mało, to nie wyplułam jego nasienia tylko wszystko połknęłam, wylizując mu potem całego kutasa z resztek jego spermy. Wczoraj czułam się jak dziewica, doświadczając wiele rzeczy po raz pierwszy w życiu.  Ale nie lodzik był najgorszy a to, co potem się stało. Zrobił coś, czego się nie spodziewałam i na co w żadnej sytuacji nigdy bym się nie zgodziła. Kiedy moje emocje były targane na wszystkie strony od bólu, upokorzenia, szantażu i gwałtu, poprzez ogromne podniecenie on brutalnie wykorzystał mój tyłek. Nie był przy tym ani grama delikatny, bo w sumie nie musiał, miał pełną władzę nade mną. Wiedział, że może mnie gwałcić jak chce, a ja musze na wszystko się zgodzić, jeżeli nie chce by ktoś się dowiedział.

    W nocy, leżąc w łóżku i dotykając się w którekolwiek miejsce, czułam ból. Przypominało mi się jak traktował te miejsce na moim ciele, co mi tam zrobił. Chodź czułam się upokorzona i poniżona to jednak z każdą minutą uświadomiłam sobie, jak marnuje swoje życie. Wstręt do niego, a bardziej nawet do samej siebie i swojego ciała zaczął mijać i zmieniać się. Pod koniec w połowie przepłakanej nocy, byłam mu już wdzięczna za to, co mi zrobił. Uświadomiłam sobie wiele rzeczy. Wiedziałam, że natychmiast muszę skończyć z Darkiem. Ta sytuacja pokazała mi także jak wygląda moje małżeństwo. Piotr nawet nic nie zauważył, co się ze mną działo ani wieczorem jak się zachowywałam ani w nocy, kiedy nie spałam i płakałam. Rano napisałam do Darka, żeby spotkać się z nim przed pracą. Powiedziałam mu, że z nami koniec i nie będę więcej już zdradzać. Nie podobało mu się to oczywiście, ale ustaliliśmy wspólnie, że zapomnimy o tym i nikt się nie dowie. Moje piersi bolały mnie jeszcze przez kolejne dwa dni. O dziwo cipka, już kolejnego dnia była normalna, nie czułam jej wcale.

     Przez pierwszy tydzień niemal nie istniałam, nie potrafiłam się skoncentrować na niczym. Zmęczona nieprzespanymi nocami, targana skrajnymi emocjami. Mówiłam wszystkim, że coś mnie rozkłada, przez to miałam większy spokój. Przypominałam sobie, co chwilę, każdą sekundę tego spotkania. Czułam się bardzo źle z tym, zostałam zgwałcona i nie mogłam nikomu o tym powiedzieć. Z drugiej strony uświadamiałam sobie, że w sumie to ja mu to sama zaproponowałam. Nie broniłam się i nie zaprotestowałam, kiedy już wiedziałam, co będzie chciał. Gdzieś w głębi duszy czułam wtedy i widziałam jak mu się podobam, czułam jego pragnienie, a przez to czułam się bardziej kobieco i to mnie podniecało. Uświadamiałam sobie, że nawet mi się to podobało, a podczas spotkania wiele razy było mi cudownie. W końcu przyszedł weekend wyspałam się i odpoczęłam. Przez kolejne dwa tygodnie praktycznie nie myślałam, o tym, co się wydarzyło, starałam się żyć normalnie. Jednak dwa dni przed wyznaczonym terminem dotarło znowu do mnie, że mam się z nim spotkać. Miałam olbrzymie wątpliwości, zastanawiałam się czy nie powiedzieć o wszystkim Piotrkowi. Czy nie olać tego psychopaty, przecież nie roześle tych zdjęć myślałam. A jak roześle?  Był by to koniec i tak prawie już nie istniejącego małżeństwa. Bałam się tego, bo nie chciałam zostać sama. Bałam się opinii innych, co ludzie powiedzą. Jeszcze wieczorem kładąc się spać mówiłam sobie, że nigdzie nie jadę, żadnego spotkania z tym psychopatą. Ale nazajutrz rano w dniu spotkania, wszystko się zmieniło. Już, kiedy się obudziłam czułam podniecenie. Od samego przebudzenia nie potrafiłam się skupić na niczym innym, niż tylko myśleć o nim i spotkaniu. Zastanawiałam się czy on myśli teraz o mnie, czy wyobraża sobie jak będę wyglądać. Czy zastanawia się czy przyjdę, przyniosę pieniądze, czy jest podniecony myślą, że może wszystko. Podniecała mnie już samą myśl, że znowu nie będę miała wyboru, a on zrobi ze mną, co zechce.  Czułam, że robię się wilgotna na samą myśl o nim. Zawsze to ja decydowałam o wszystkim, miałam pełną kontrolę, bo musiałam. Nie miałam żadnego wsparcia od Piotra.  Nawet w seksie się nie angażował. Mój sex był nudny i zawsze taki sam, byle tylko on zrobił sobie dobrze. A ostatnie lata kochaliśmy się może dwa razy w roku. Przygotowałam kopertę z pieniędzmi, ledwo udało mi się uzbierać 1000 zł. Miałam nadzieję, że to mu wystarczy i zgodzi się poczekać kolejny miesiąc, a w zamian daje mu sobie. Chciałam tego tak bardzo mocno od rana, chciałam mu się oddać.

     Hola hola pomyślałam, co ze mną nie tak, to jest obcy facet. Szantażuje mnie, potem mnie gwałci, a teraz to ja chce się z nim kochać. Ale pragnienie okazało się silniejsze. Byłam podniecona a cipka zaczynała mnie swędzieć. Włożyłam rękę pod bieliznę. Poczułam, jakie mokre zrobiły się moje majtki, a lekki tylko dotyk mojej cipki, powodował przemiłe uczucie. Zadzwoniłam szybko do pracy poinformować ich, że się troszkę spóźnię. Nie byłam gotowa na to spotkanie, bo jeszcze wczoraj byłam pewna, że nie pójdę. Byłam już sama w domu, więc szybko pognałam do łazienki. Ogoliłam nogi by czasem nie było tam nawet najmniejszego włoska, wygoliłam całą cipkę i ją nakremowałam. Teraz była gładziutka i delikatna, nakremowałam także moje pośladki i piersi. Spakowałam do torby wszystko do przebrania. Pojechałam do pracy a tam każda minuta ciągnęła się w nieskończoność. Piotrkowi napisałam, że wrócę późno, bo umówiłam się z koleżanka na kawę. W końcu wybiła trzecia i wszyscy wyszli z biura. Ja zostałam tłumacząc się spóźnieniem i koniecznością dokończenia faktur. Oczywiście faktury zrobiłam już wcześniej, ale chciałam mieć czas dla siebie, bym na spokojnie mogła się przebrać, a nie gdzieś w samochodzie na parkingu. Pobiegłam do samochodu po torbę z ciuchami, wróciłam rzuciłam ją na biurko, miałam nie całą godzinę na przebranie się, pomalowanie i dojechanie w to samo miejsce. Rozebrałam się całkowicie do naga chciałam przebrać wszystko, łącznie z bielizną. Wtedy znowu pomyślałam sobie, co ja robię i tak jak bym chciała zasłonić się przed nim, położyłam rękę na swojej cipce. Znowu była mokra i bardzo czuła na dotyk. Zaczęłam jej dotykać,  myśl tak jak szybko przyszła to i poszła. Stałam na środku biura, zapominając o wszystkim i masturbując się. Dobrze, że na dworze zatrąbił jakiś samochód. Uświadomiłam sobie, że przecież jestem w biurze i stoję całkiem naga. A co jeżeli ktoś by po coś zapomniał z biura i się wrócił. Zobaczył, by mnie jak stoję nago i się masturbuje. Zaczęłam się szybko ubierać. Założyłam na siebie czarne stringi i seksowny czarny stanik do kompletu. Na nogi naciągnęłam pończochy, wcisnęłam się w czarna mini spódniczkę. Spódniczkę, którą kupiłam już dawno, ale nigdy w niej nie chodziłam, z biedą zasłaniała mój tyłek. Miała rozpalić Piotrka, lecz on nawet nie zwrócił uwagi, kiedy ją założyłam, zresztą jak zawsze i tak leżała w szafie. Na górę założyłam białą zapinaną na guziki bluzkę z lekkim dekoltem. No i oczywiście szpilki na nogi najwyższe, jakie miałam. Wyperfumowałam się mocno i zrobiłam mocniejszy makijaż, pomalowałam  intensywnie  usta. Wyglądałam dobrze jak na swój wiek, chodź tego nie czułam, na co dzień. A teraz w tym stroju wyglądałam jak bym wybierała się na ulicę obsługiwać klientów.  Bardzo wyzywająco. Pomyślałam żeby tylko ktoś mnie tak nie zobaczył. Szybko dotarłam do samochodu i pojechałam na miejsce spotkania. Po drodze nie było korków, zostało mi 20 min do wyznaczonej godziny, kiedy byłam już na miejscu. Czas czekania na niego  się strasznie się dłużył. 2 minuty po godzinie 16 zaczynałam się martwić. Trzeci, czwarta, piąta minuta a go nie ma, a co jak nie przyjedzie siódma, ósma, dziewiąta, a go nie ma, miałam coraz większe wątpliwości czy się zjawi. Wziął ostatnio kasę poruchał sobie i już go nie zobaczę pomyślałam i wtedy za zakrętu wyjechał biały dostawczy samochód, to był chyba on. Nie byłam na początku pewna, bo ostatnio jedyne, co zapamiętałam to kolor. Zaparkował z 20 metrów od mojego samochodu. Tak to na pewno był on. Wyszłam i skierowałam się w jego stronę. Widziałam jak idąc w jego stronę, patrzy na mnie. Podeszłam do niego i otworzyłam drzwi.

    – wejdź – powiedział.

    Wyglądał milej niż ostatnio, nie wydawał się kimś, kto mógłby zrobić mi krzywdę. Kto miałby tyle siły w sobie, a jednak potrafił mną zawładnąć. Usiadłam w samochodzie i zamknęłam drzwi.

    – dzień dobry- powiedziałam

    – co masz dla mnie?- zapytał od razu

    – przepraszam. Nie byłam wstanie zebrać całej kwoty, mam tylko 1000 złotych, ale obiecuję dam panu całość tylko proszę o czas.

    Wyciągnęłam w jego stronę rękę z kopertą. Popatrzał na mnie złowrogo, następnie na rękę. Chwycił kopertę i wrzucił do drzwi.

    – wiesz, co to oznacza dla ciebie, jak spłacisz odsetki?.

    – tak wiem- odpowiedziałam w głębi duszy licząc na to.

    Przylał mi bardzo mocnego klapsa w nogę, zapiekło, ale nie tak jak ostatnio. Jego ręka chwyciła mnie za głowę i pociągnęła w jego stronę. Zbliżył swoją usta do moich. Otworzyłam je lekko by go pocałować. Dotknął swoimi wargami moich i wepchał mi w usta cały język. Po paru dosłownie sekundach, rękę wplótł w moje włosy i pociągnął mnie za nie bardzo mocno. Głowę odchyliłam całą do tyłu a on dodatkowo odchylił mi ją lekko na bok. Nachylił się mocniej do mnie i zaczął mówić mi do ucha.

    – Miałaś przygotować całość.  Miałaś dość czasu na to. Dobrze, chcesz rad, więc je dostaniesz suko ale będzie Cię to kosztowało, zrozumiano?

    – tak rozumiem- odpowiedziałam

    – do czasu spłaty całej kwoty jesteś moja!- mówił mi to prosto w twarz.

    – od dziś będziesz moją suką na każde zawołanie, dosłownie każde.- podkreślił wyraźnie słowo dosłownie.

    Zrozumiałam, że będzie chciał mnie pieprzyć już nie raz w miesiącu, a dużo częściej. Mówił dalej

    – Podasz mi swój numer telefonu i kiedy ci napiszę, to niezależnie gdzie będziesz i co będziesz robić od razu spotkasz się ze mną.

    – ale jak to – spytałam zdziwiona i zaskoczona tym co chciał.

    Puścił moje włosy i przelał potężnego klapsa w moje uda. Jęknęłam z bólu a on z powrotem chwycił mnie za włosy, ale tym razem dużo mocniej.

    – będę cię pieprzyć ile razy chce, jak chcę i gdzie chcę zrozumiano? – niemal krzyknął na mnie i jeszcze mocniej pociągnął mnie za włosy. Czułam jakby chciał wyrywał mi je z głowy. Wiedziałam, że zrobi, co zechce.

    – dobrze – odpowiedziałam  dostałam kolejnego potężnego klapsa.

    – co dobrze?

    – dobrze panie- odpowiedziałam spodziewając się kolejnego uderzenia. Nie zrobił tego a rękę położył na mej twarzy, dotykając jej całej, po chwili włożył mi kciuka do buzi. A ja bez rozkazu zaczęłam go ssać. Zbliżył swoją twarz do mojej.

    – dobra z ciebie suka- powiedział.

    Poczułam jego język na moim policzku dociskał go mocno do mej twarzy i polizał mnie po niej. Poczułam jego język na swoich ustach, oblizał mi je i nie odrywając go od mojej twarzy przesunął aż na oko.  Potem drugi raz tak samo. Zamknęłam oczy a on po prostu mnie po nich lizał. Cały czas trzymał kciuk w mojej buzi bym nie mogła jej zamknąć. Wtedy splunął mi na twarz to było obrzydliwe, ale nie mogłam nic zrobić. Jego ślina spływała mi po policzku. Wyciągnął palec z mojej buzi i całą dłonią rozsmarował mi swoją ślinę na twarzy. Tym pokazał mi, że jestem jego suką. Czułam jego ślinę na moim oku, na twarzy. Chciałam ja zetrzeć ręką, ale on mi ja chwycił.

    -Zostaw to suko!!! Nie wolno Ci się nigdy wycierać chyba, że ci na to pozwolę. Do tyłu suko.- powiedział rozkazującym głosem.

    Nie czekałam na nic tylko szybko zrzuciłam szpilki ze stóp i stanęłam na siedzenie. Przełożyłam jedną nogę na tylna kanapę, poczułam jego rękę na swojej nodze. Dotknął jej na wysokości kolana i przesuwał w górę. Dotykał mnie czule a nie z siłą. Wsunął rękę pomiędzy moje uda, otarł się o moja cipkę i przełożył na moje pośladki. Dotyk był przyjemny. Ponownie włożył rękę pomiędzy moje uda, ale teraz chwycił jedno i wbił w nie palce z całej siły sprawiając mi ból.

    – Miałaś przejść do tyłu – powiedział i puścił mnie.

    Przeskoczyłam na tylnie siedzenie, usiadłam i czekałam na mojego oprawca. Czekałam na to, by obcy mi facet przyszedł tu do mnie i ponownie mnie zgwałcił, przecież to jest chore, pomyślałam. Ale czy na pewno można nazwać to gwałtem, dziś przecież już wiem, na co się piszę i w sumie czekam na to. Tak naprawdę nawet ostatnim razem nie powiedziałam tego wprost, ale mu to zasugerowałam. Wtedy zanim to zrobił, średnio czułam się kobieco. Nawet to, że spotykałam się z Darkiem nie podnosiło tej wartości. On miał piękna żonę, a ze mną spotykał się tylko dla seksu. Ale dawał mi przynajmniej odrobinę chwilowej przyjemności. Jednak zawsze, gdy doszedł po prostu rozjeżdżaliśmy się. A ostatnim spotkaniu z nieznajomym czułam się całkiem inaczej. Przez całe spotkanie czułam jego pragnienie dotykania mnie i czucia mojego ciała. Nawet, kiedy dochodził ciągle czułam jego emocje pożądanie. Pierwszy raz od wielu lat poczułam się wtedy kobieco, chodź traktował mnie jak dziwkę to patrzył jak na kobietę. Czułam, że pożera mnie wzrokiem a jego dotyk chodź często bolący i brutalny mimo wszystko był jakiś inny. Tamten sex był wspaniały, chodź nie długi, bardzo brutalny i bolący to mimo wszystko bardzo podniecający. Moje podniecenie eksplodowało wtedy, każdy jego ruch we mnie czułam dużo mocniej. I dziś chciałam przeżyć to znowu i znowu. Już nawet  lekko to poczułam jak trzymał mnie za włosy, czułam jak na mnie patrzy, jak pożąda. Podobało mi się czuć jego pragnienie posiadania mnie, jako kobiety. Teraz on przeszedł do tyłu usiadł obok mnie, chwycił ręką za głowę i pociągnął do siebie. Ale zrobił to delikatnie i poczułam jego usta na swoich, nie wpychał mi języka brutalnie do buzi tylko zaczął czule całować, odwzajemniłam pocałunek. Kiedy puścił me usta wziął telefon do ręki.

    – podaj mi swój telefon-jego ton głosu był stanowczy.

    Nie chciałam mu go podawać, jak będę miła wyjść, jeżeli będę z Piotrem, na zakupach albo w pracy. A co jak będzie pisał w nocy. Z drugiej jednak strony chciałam go i nie miałam wyjścia. Podałam mu numer, Chwycił mnie za włosy, bardzo mocno je szarpiąc.

    – Chce żebyś wiedziało jedno, że jeżeli napiszę to będziesz po pracy, ale nie później niż o 7. Ale gdy już napiszę, zawsze się zjawisz. Nie ważne gdzie będziesz, coś wymyślisz na szybko, bo inaczej wiesz, co się stanie– pokiwałem głową że tak

    Dalej trzymając mnie za włosy zaczął mówić, jeszcze bardziej stanowczym głosem.

    – wiec suko żebyśmy się dobrze zrozumieli, ja piszę ty przychodzisz. Wchodzisz do tyłu od razu i czekasz przygotowana  na mnie. Jeżeli od razu nic nie powiem to zawsze będziesz czekać tak samo. Nie ważne jak będziesz ubrana, nie rozbierasz się a tylko cycki wystawiasz z ciuchów. Pochylasz się odsłaniasz tyłek i wypinasz go w stronę drzwi. Jeżeli tak nie będziesz czekała to ciuchy, które mi przeszkadzają zerwę z Ciebie a Ty wrócisz do domu bez nich.

     

    Wrócę do domu pomyślałam. Przynajmniej wiem, że będzie chciał mnie, kiedy będę w domu, a nie na przykład w pracy czy gdzie kolwiek indziej. On mówił dalej

    – rękami rozszerzysz pośladki i czekasz aż ja podejdę i zrobię sobie dobrze. Zerżnę cię wtedy szybko i mocno gdzie będę chciał, cipę, dupsko czy usta, tak byś po jakiś 15 minutach była wolna. A gdy skończę ubierzesz się w parę sekund i wychodzisz  z auta nie mówiąc ani słowa. A będę cię tak pieprzyć nawet codziennie zrozumiano suko?

    Uderzył mnie w twarz nie mocno, ale zabolało. Druga ręka jeszcze mocniej ciągnął mnie za włosy.

    –  dobrze panie –odpowiedziałam.

    W mojej głowie była burza myśli, jak to codziennie, nie dam rady tak wychodzić, ktoś się w końcu domyśli. Nie wiem nawet, czy uda mi się w ogóle wyjść z domu. Jedyne słowa, które trochę mnie uspokajały, to jak powiedział, że po 15  minutach mnie puści. Na tak krótki czas jakoś znajdę wymówkę. Lecz on nie dał mi zbyt wiele czasu do zastanawiania się nad tym puścił mnie. Oparł się o drzwi.

    – weź się do roboty – powiedział i spojrzał na swoje krocze.

    Nie musiał nic więcej mówić, wiedziałam, o co mu chodzi. Przestałam myśleć nad tym, co będzie, rozpięłam jego spodnie ściągając je z niego delikatnie. Chwyciłam za jego bokserki, w których było już widać sterczącego członka. Teraz jeszcze bardziej delikatnie opuściłam je z niego. I już po chwili i jego majtki wylądowały na ziemi. Usiadłam obok, chciałam się pochylić nad nim by wziąć go do buzi.

    – uklęknij na ziemię suko-  rozkazał mi.

    Kiedy usiadłam przed nim na ziemi położył jedną nogę na siedzeniu z jednej mojej strony, a drugą trzymał na ziemi z drugie mojej strony,  ja klęczałam pomiędzy jego nogami. Opuścił się niżej na siedzeniu do pozycji półleżącej i popatrzył na mnie. To był dla mnie znak, że mam zacząć go pieścić.  Wzięłam jego kutasa do ręki i delikatnie dotykałam zbliżyłam swe usta, przesuwałam językiem dotykając go od dołu aż po jego główkę. Otworzyłam usta i chwyciłam jego nasadę wargami. Było mi przyjemnie go pieścić, czułam, że  jemu też jest dobrze. Nic nie mówił, a ja pieściłam go delikatnie. Kiedy poczułam jak kładzie rękę na mojej głowie i chwyta za włosy od razu miałam myśli, że teraz przytrzyma mnie wpychając mi w gardło kutasa. Starałam się szybko chwycić powietrze jak by na zapas, ale on tak nie zrobił. Wręcz przeciwnie pociągnął moja głowę do tyłu, tak by widział jak jego kutas znika w moich ustach. Zauważyłam wtedy dopiero, że ręce trzyma telefon. Domyśliłam się, że mnie nagrywa.  Próbowałam schować głowę w dół, tak by nie było widać mojej twarzy, ale on mi na to nie pozwolił.  Pociągnął ponownie za moje włosy odchylając mocniej mą głowę do tyłu i zmuszając do patrzenia w obiektyw. Kiedy moje oczy były skierowane na niego i telefon za razem, zaczął podnosić biodra, a moją głowę dociskać do nich. Nie miałam tyle siły by mu się przeciwstawić i już po chwili jego kutas zniknął cały w mojej buzi, a ja intensywnie się nim dławiłam. Czułam jak jego kutas drażni moje gardło. Poruszał biodrami nie za szybko, ale skutecznie. Wydawało mi się, że każdy jego ruch wchodzi jeszcze głębiej w moje usta. Teraz walczyłem już nie z nim, a sama z sobą by nie zwymiotować. Dusiłam się i dławiłam już nie tylko jego kutasem, ale i swoja śliną, a on cały czas mnie nagrywał. Przybliżał go pod moje usta, by dokładnie było je widać jak ssą jego kutasa.  Poczułam na swojej głowie druga jego rękę. Nie zdążyłam nawet pomyśleć, gdy trzymając moją głowę docisnął ją mocno do swych bioder. Jego członek wszedł cały w moje usta. Do tej pory wydawało mi się, że wchodzi mi do gardła, a on tylko o nie uderzał i je drażnił. Teraz poczułam go głęboko w środku, wypełnił me gardło całe a ja nie potrafiłam oddychać, dusiłam się. On sobie z tego nic nie robił,  trzymał tak swojego kutasa kilka sekund, a ja walczyłem by złapać tchu. W końcu wycofał swojego kutasa, od razu wypuściłam go z ust. Plułam śliną tak dużo miałem jej w buzi, wręcz wypływała z niej na niego. Dał mi kilka sekund na uspokojenie oddechu, bym przestała się krztusić. Jego ręce na nowo zacisnęły się na mojej głowie. Nie chciałam otworzyć ust, kiedy przyłożył mi do nich kutasa. Ale od razu poczułam jak mocno ciągnie mnie za włosy. Otworzyłam je by jęknąć z bólu a on to wykorzystał wbijając mi od razu kutasa w gardło.

    – masz otwierać buzię od razu, bo inaczej będzie boleć- powiedział

    Tak jak poprzednio trzymał kilka sekund, kiedy ja zupełnie nie umiałam oddychać. Wyciągnął go w końcu dając mi złapać oddech, ale krócej niż za pierwszym razem. Znowu przyłożył mi kutasa pod usta. Tym razem już nie zamykałam buzi wiedziałam, że i tak mnie zmusi bym ją otworzyła. Opór nie miał sensu. Kilka krotnie wbijał mi kutasa w gardło, nie wiem nawet ile razy, nie liczyłam już tego. Starałam się po prostu podczas tych przerw, kiedy go wyciągał złapać jak najwięcej powietrza, pozbyć się całej śliny z buzi. Podczas ostatnich dwóch razów już nawet się nim nie dusiłam. Wbijał się nadal w moje gardło, ale ja już nie walczyłam byłam spokojna i czekałam aż za chwilę go wyciągnie. Zdawałam sobie sprawę z tego, że czym mniej walczę i stawiam opór tym dla mnie lepiej. W końcu wplótł lewą rękę w me włosy, ucieszyłam się z tego, bo wiedziałam, że skończył i nie myliłam się. Pociągnął mnie i położył moją twarz bokiem na swoim kutasie. Drugą ręką zbierał z siebie moją ślinę, położył mi ją na twarzy i rozsmarował na niej wszystko. Trzymając mnie ciągle za włosy poruszał moja głową tak, że jego kutas rozcierał resztę śliny na mojej twarzy. Musiałam wyglądać okropnie mój makijaż z pewnością cały się rozmazał. Widziałam na jego członku i nie tylko pozostałości mojego makijażu. Dopiero, co na moje twarzy zaschnęła jego ślina i to nawet nie do końca, a teraz byłam na nowo, ale cała z mojej śliny. To było okropne uczucie, jak by ktoś wysmarował mi ją jakimś klejem.

    – A teraz dokończ mi lodzika – powiedział, po czym dodał – a kiedy skończysz wyliżesz mnie tam wszędzie do czysta.

    Wziąłem jego członka w usta i zaczęłam z całych sił go ssać. Chciałam by jak najszybciej w nich doszedł, chodź nie tolerowałam spermy i na samą myśl robiło mi się nie dobrze, to teraz chciałam ją już poczuć, by czasem nie wepchnął mi kutasa znowu do gardła.

    – patrz na mnie – powiedział.

    Odchyliłam głowę lekko do tyłu, co chwilę spoglądając na niego, pieszcząc go bardzo mocno. Nie musiałam długo czekać by poczuć jak się pręży w mych ustach, jak strumień jego nasienia tryska w nie. Przez chwile nie poruszałam ustami, patrzałam na jego twarz, na jego zadowolenie. Cieszyłam się w sumie z jego przyjemności. Nawet jego sperma wypełniające me usta, nie obrzydziła mnie. Jego członek przestał pulsować w moich ustach a ja połknęłam wszystko. Lizałam jeszcze i pieściłam go, ale szybko stawał się mały. Zaczęłam wylizywać go tam całego z mojej śliny jego członka potem jajka nawet wszystko na około . Widziałam, że cały czas mnie nagrywa, musiałam wyglądać okropnie, A moja twarz musiała być cała rozmazana. Kiedy go tak lizałam pomyślałam, przecież teraz to ma wszystko by mnie szantażować, nawet lepsze dowody niż zdjęcia mnie i Darka. Teraz to już na pewno nikt mi nie uwierzy, że mnie zmusił, nawet moja rozmazana twarz tego nie potwierdzi. Widać z pewnością na tym filmie, z jakim uczuciem, jak mocno bez jego przymusu robiłam mu lodzika. Jak patrzałam na niego, kiedy dochodził w mych ustach i jak go teraz wylizuje. Ma najlepszy materiał do szantażu, już nic nie poradzę i przestałam o tym myśleć. Jego kutas  i jajeczka były już czyste, były tylko lekko mokre z mojego języka. Skończyłam go lizać wyprostowałam się i spojrzałam na niego. Siedziałam pomiędzy jego nogami jak jakaś suka czekając, co zadecyduje pan

    –  skończyłaś już?- zapytał.

    –  tak panie- odpowiedziałam.

    – no chyba żartujesz-  skrzywił się tylko.

     – a niżej?- popatrzałam na niego zdziwiona, gdzie niżej pomyślałam, gdy chwycił mnie za włosy. Odchylił lekko moją głowę do tyłu i podniósł biodra do góry.

    – a tyłek suko, wszystko tam ściekło.

    –  nie-  zaprotestowałam.

    – nie będę ci lizać tyłka – powiedziałam.

    To mu się nie spodobało, w tej samej chwili mocniej pociągnął mnie za włosy, próbował wcisnąć mi twarz pomiędzy swoje pośladki.

    – Liz suko!- prawie krzyknął do mnie.

    Pomyślałam, że nigdy w życiu tego nie zrobię. Zaczęłam się z nim siłować zaciskając przy tym mocno usta, by czasem ich nie otworzyć z bólu wyrywanych włosów i nie dotknąć jego odbytu. Obracałam głowę na bok, ale i tak udało mu się docisnąć mój policzek do swojego odbytu.

    – nie chcę – mówiłam – nie chcę błagam tylko nie to –

    Wtedy przestał walczyć ze mną, nadal mocno trzymał mnie za włosy. Patrzą na mnie, a ja patrzyłam na niego błagalnym wzrokiem. Strasznie nie chciałem tego robić, to było dla mnie obrzydliwe. Już samo to, że on dotykał mojego tyłka i wchodził we mnie było dla mnie czymś obrzydliwym. A dotknięcie czyjegoś tyłka, podczas gdy ja unikałam dotykania nawet swojego, tym bardziej polizanie było dla mnie niewykonalne.

    – Zrobisz, co mówię albo cię do tego zmuszę.

    – Błagam, zrobię cokolwiek zechcesz, ale nie to.

    – Jesteś moja suką! i to ja będę decydować, co będziesz robić.

    Byłam pewna, że nie odpuści. Mogłam spróbować wyjść, ale jeżeli by mnie puścił to z pewnością wykonał by swój plan. Mogłam go tylko błagać go, by jednak odpuścił. Nastała cisza, po paru sekundach powiedział.

    – Dobrze, tym razem dam Ci wybór. Mogłaś mnie tam chwilę wylizać i skończyć, ale nie chciałaś. To teraz masz do wyboru albo 15 minut klapsów albo 15 minut lizania.

    Nie zastanawiała się nad odpowiedzią ani sekundy. Parę klapsów mi nie zaszkodzi, ostatnim razem pomimo lekkiego bólu, było to nawet podniecające.

    – Chcę klapsy.

    – Jesteś pewna? Jeżeli podczas nich, zmienisz zdanie i będziesz chciała przerwać, to ci już nie odpuszczę, przerwie klapsy, ale wtedy wyliżesz mi tyłek.

    – Tak chcę klapsy- odpowiedziałam.

    – Jak chcesz Twój wybór. Przesuń się – powiedział.

      Odsunęłam się na bok, a on usiadł na środku fotela

    – Chodź tu połóż się.

    Położyłam się na nim, głowę miałam przy jednych drzwiach, nogi zgięte i oparte o drugie, a tułowiem leżałam na jego kolanach. Wydawało mi się, że jestem gotowa na to. Dotykał moich pośladków przez spódniczka.

    – Podnieś się lekko – rozkazał.

    Podniosłam tułów on mocno szarpiąc ściągnął ze mnie spódniczkę i opuścił na wysokość kolan, teraz miał dostęp do moich pośladków. Zostałam w samych stringach. Dotykał moich ud, mojej pupy. Nie wiedziałam czy już odlicza. Włożył rękę pomiędzy moje uda, lekko palcami dotykał mojej cipki. Stawałam się coraz bardziej rozluźniona i podniecona.

    – Masz śliczny pupę szkoda jej – usłyszałem.

     Nie przestawał jej dotykać włożył palca pomiędzy moje pośladki i masował mój odbyt. Było mi nawet przyjemnie czuć tam go. Chwycił mnie za moje stringi i zaczął je ciągnąć. Sznurki wbijały mi się w bok, a przód nich wżynał się w moją cipkę. Nie przypuszczałam nawet, że są tak wytrzymałe praktycznie podnosił moje biodra. Lekko poluzował i nagle szarpnął mocno. Czułam jak materiał wbija się w moją skórę ocierając ją mocno. Jęknęłam z bólu. Nie zerwały się całkiem pękł dopiero jeden bok. Szarpnął drugi raz zrywając je i przecinając skórę na moim drugim bok. Ponownie krzyknęłam z bólu obydwa sznurki po bokach zerwały się, lecz same stringi miałam ciągle na swoim ciele, wbite z przodu w moją cipkę. Zanim zdążyłem pomyśleć szarpnął trzeci raz, tym razem do tyłu wyszarpując je z pomiędzy moich ud. Poczułam, jak materiał wbity w moją cipkę nagle został z niej wyrwany, ocierając przy tym moje wargi sromowe, krzyknęłam najmocniej. Zacisnęłam uda instynktownie. Wtedy, nie dając mi czasu na to by cipka przestała mnie piec, na mój tyłek spadł pierwszy klaps, po chwili drugi i trzeci.  Poczułam jak ciepło rozchodzi się po moich pośladkach, lekko mnie piekły, ale nie było to nic takiego.  Dotykał ich  mocno i zgniatał a już po chwili na moje pośladki spadły kolejne klapsy. Gdy lądowały na nich przy każdym uderzeniu delikatnie stękałam bolało, ale był to taki przyjemny ból. Zdecydowanie wolałam to, niż lizać mu tyłek. Jego uderzenia stawały się coraz bardziej intensywne, Klapsy spadały coraz częściej i mocniej przynajmniej tak mi się wydawało. Po kilkunastu klapsach ból przestał być już przyjemny a stawał się bólem coraz bardziej intensywnym. On natomiast na chwilę przestawał mnie bić, wtedy dotykał mocno moich pośladków i na nowo spadała na nie seria 15-20 uderzeń. Jego dotyk też już nie byś przyjemny a sprawiał, że moje pośladki jeszcze bardziej szczypały. I wtedy po jednej z takich przerw na mój pośladek spadła nie ręka, ale jakiś przedmiot, Zapiekło pięć razy mocniej niż od ręki. Zawyłam z bólu i zacisnęłam pośladki, dostałam kolejne uderzenie i kolejne i kolejne. Zaczęłam uciekać z tyłkiem z jego kolan, zasłoniłam  pupę rękami.

    –  Gdzie suko z tymi rękami!

    Powiedział do mnie odciągając mi ręce na plecy.

    – Za to masz dodatkową minutę. Jeżeli znowu tak zrobisz, doliczę kolejna i kolejną.

    Puścił moje ręce chciałam dalej zasłonić pupę, ale powstrzymała się przed tym, dałam je przed siebie. Na mój tyłek spadła seria bardzo mocnych uderzeń. Piekł mnie jakbym siedziała na gorącym ogniu, a on jeszcze mocno dotykał mnie rękami i szczypał w niego. Szlochając chwyciłam się drzwi czekając na kolejne razy, które bardzo szybko nastąpiły. Nie byłam w stanie już nawet krzyczeć ani uciekać i zaciskać pośladków. Czułam, że skóra na moim tyłku nie jest już nawet czerwona a jest z pewnością sina.  Czułam jakby każde uderzenie rozrywało ją. Bił mnie, co dwie trzy sekundy na mój tyłek spadał kolejne klapsy. Żałowałam, że się zgodziłam, w głowie miałam nadzieję, że to zaraz się skończy, bo już nie dam rady dłużej wytrzymać i wtedy przestał. Pomyślałam koniec na szczęście. Nigdy nie piekła mnie tak skóra nie wiedziałam nawet, że można odczuwać taki ból. Wtedy odezwał się, a jego słowa były jak uderzenie młotem.

    – Twarda z ciebie suka, to dobrze. Masz chwilę by odpocząć możesz dotknąć swojego tyłka a za chwilę druga część.

    – Jak to druga? wyszlochałam zapytanie.

    -No druga, minęło dopiero 8 minut jeszcze drugie 8.- odpowiedział spokojnym głosem.

    Nie byłem na to gotowa. Nie wytrzymam kolejnych minut, kolejnych setek uderzeń. Wyobrażałam sobie jak wyglądają moje pośladki, że skóra na ich jest już przekrwiona a po kolejnych uderzeniach zacznie krwawić. Czas leciał a ja nie wiedziałam jak to wytrzymam.

    – Już czas- i od razu zaczął mnie bić, a ja na nowo krzyczałem z bólu już niemal bez przerwy. Po zaledwie kilkunastu kolejnych uderzeniach nie miałem już siły, nie wytrzymam już ani jednego uderzenia, błagam niech przestanie.

    -Stop proszę przestań –wyszlochałam.

    A on ze spokojem w głosie.

    – Dlaczego mam przestać zostało parę minut, a sama to wybrałaś.

    – Przestań, błagam nie bij mnie więcej-wymamrotałam przez płacz.

    – Mogę przestać a ty możesz sobie, nie trzymam Cię tu siłą.

    Po części miał rację nie trzymał mnie siłą, byłam wolna. Ale gdybym poszła pokazał, by zdjęcia

    – Nie chcę iść, ale nie dam już rady. Zrobię, cokolwiek innego zechcesz.

    – Co zrobisz?- zapytał.

    – Zrobię to, będę lizała panu tyłek ile tylko zechce, ale proszę mnie już nie bić.

      Szlochałam cały czas, byłam zdesperowana. Nigdy nie czułam takiego bólu, takiego pieczenia. Wydawało mi się wtedy, że już nie usiądę na tyłku i to bardzo długo. Przez kilka sekund milczał.

    – Dobrze, usiądź na ziemię.

    Z biedą z niego zeszłam, przy każdym ruchu ból potęgował. Uklękłam tak jak prędzej na ziemi, a on położył się na kanapie. Jedną nogę oparł o drzwi a drugą o fotel, rozszerzając nogi tak, że miałam pełny dostęp do jego tyłka.

    – Bierz się do roboty.

    Zbliżyłam usta pomiędzy jego pośladki, zamknęłam oczy. Nie czułam żadnego zapachu, który sobie wyobrażałam. Może to przez to, że z nosa mi kapało przez płacz, a może po prostu tak jest. Wysunęłam język i zbliżałam głowę pomiędzy jego pośladki. Poczułam jak dotknęłam go językiem przeszło mnie obrzydzenie, ale nie chciałam więcej klapsów, dlatego zaczęłam nim ruszać nie otwierając oczu. Ku mojemu zaskoczeniu nie poczułam nic, co się spodziewałam, żadnego zapachu ani smaku. Zaczęłam coraz mocniej go tam pieścić, a po chwili nawet otworzyłam oczy. Zobaczyłam, że znowu mnie nagrywa. Nagrywał teraz w momencie jak liże mu tyłek, ale było mi to wszystko obojętne. Lizałam go coraz mocniej, nie było to takie straszne, warte cierpienia i takiego bólu pośladków. Mój język wędrował od jego pośladków aż po jego kutasa i z powrotem. Muszę przyznać, że nawet mi się to spodobało. Zaczęło mnie nawet kusić, by włożyć w niego palca, ale tylko go tam dotykałam.

    –  Dobrze wystarczy już, wykonałaś swoje zadanie.

      Szczerze po tych słowach byłem nawet lekko zawiedziona, miałem ochotę go jeszcze troszkę popieścić.

    – Chodź tu i wsadź sobie go – wskazał na swojego kutasa.

    Wstałam z ziemi, on położył się na fotelach. Uklękłam nad nim dołożyłem do swojej cipki i szybko usiadłam na jego kutasie. Wypełnił mnie całą, to było najprzyjemniejsze, co dziś mnie spotkało. Zaczęłam ruszać się w górę i w dół nadziewając się na niego raz za razem. Czułam przyjemność, gdy poruszał się we mnie a on patrzył jak jego kutas znika w mojej cipce. Rękami chwycił moją bluzkę i tak jak poprzednio zerwał z niej wszystkie guziki. Dobrze, że byłam już mądrzejsza i wzięłam ciuchy na przebranie. Niemal wyszarpał  moje piersi ze stanika, ale go nie zerwał. Nie przestawałam się na nim poruszać, lecz robiłam to bardzo powoli, chciałam go jak najdłużej czuć. Wziął do ręki telefon i zaczął mnie nagrywać przybliżył telefon do mojej cipki. Z pewnością na tym nagraniu było widać szczegółowo budowę jego kutasa i moje cipki. Widać jak jego kutas, raz za razem znika w niej. Potem oddalił telefon i nagrał moje ciało brzuch piersi i twarz. Jeszcze bardziej oddalił go by ująć mnie całą.  Zaczynało mnie to dodatkowo podniecać, że mnie nagrywa. Ściągnęłam bluzkę z jednej ręki, następnie z drugiej i rzuciłam na podłogę. Następnie sięgnęłam do zapięcia stanika odpięłam i także rzuciłam na podłogę. Było mi cudownie nawet pomimo tego, że gdy moja pupa opadała na jego uda za każdym razem piekła. Lecz jego kutas poruszający się  w mojej cipce zmieniał wszystko na lepsze. Zauważyłam, że dłużej tak nie wytrzyma, że zaraz dojdzie. Delikatnie jęknął i wbił kutasa głęboko w moją cipkę, a ja usiadłam pełnym ciężarem na nim by było mu dobrze. Czułam jak delikatnie pulsuje we mnie. Nie ruszałam się przez chwilę a następnie położyłam się na nim, chciałem go czuć w sobie ale i na swych ustach. Pocałowałam go, a on mi na to pozwolił i także zaczął całować. Całował mnie czule, dotykając mych pleców, kiedy jego ręce dotknęły moich pośladków, przypomniało mi się jak bardzo mnie bolą. Przestał mnie całować. Podniosłam się i nawet bez jego rozkazu uklękłam. Widział, co zamierzam zrobić nie protestował, a ja wzięłam i zaczęłam pieścić jego kutasa ustami. Lizałam  go dokładnie, czułam na nim smak jego spermy wymieszany z innym smakiem, to był smak mojej cipki. Po raz pierwszy czułam jak to ja smakuje.

    –  Wystarczy –powiedział.

      Wyprostowałam się a on usiadł na siedzeniu po lewej stronie przy samych drzwiach, rękę położył  na nie, a nogę ugiął.

    –  Chodź tu do mnie.

    Zrobiłam tak, oparłam się o jego nogę a jego samego objęłam ramieniem. Siedziałam bokiem do niego z ugiętymi nogami. Teraz miał  pełny dostęp do moich piersi, do mojej cipki.  Delikatnie położył rękę na moim udzie, rozchylił moje kolana wiedziałam po ostatnim razie, co teraz nastąpi i się nie pomyliłam Dotykał mojej cipki, moich ud, moje podniecenie chodź i tak nie małe rosło jeszcze bardziej. W końcu włożył we mnie dwa palce, ale nie pieprzył mnie nimi tylko kręcił nimi w środku. Wyciągnął je ze mnie, zbliżył do mojej twarzy i wepchał do buzi. Poczułam na nich resztki jego nasienia oraz bardziej wyraźnie smak mojej cipki. Ssałam mu je i lizałam jak by były lizakiem.

    – Dobrze suko, uczysz się-  powiedział wpychając mi je głęboko w usta.

    Powrócił do pieszczenia mojej cipki. Jego ruchy, jego dotyk były coraz bardziej intensywne. Od razu poczułam delikatne pieczenie. Przypomniało mi się, że zerwał ze mnie bieliznę i ją otarł przy tym. Na szczęście dla mnie moja cipka była mokra od mojego podniecenia i jeszcze z jego spermy, przez co ból był delikatny. Moje podniecenie rosło coraz bardziej, moje ciało zaczynało się napinać a ja już tego nie kontrolowałam, nie potrafiłam już zapanować nad drganiem nóg. Jeszcze chwila i dojdę pomyślałam i wtedy przez moje ciało przeszedł dreszcz rozkoszy od stóp aż po głowę. Jęczałam z rozkoszy mocno dociskając się do niego, lecz on nie przestawał mnie pieścić. Nie potrafiłam tego powstrzymać i zacisnęłam mocno uda, powstrzymując jego rękę przed dalszym dotykaniem mnie. Docisnął swe usta do moich, lecz przez orgazm, który właśnie przeżywałam nie potrafiłam nawet odwzajemnić pocałunku. Dopiero po parunastu sekundach odwzajemniłam go. Przez moment całowaliśmy się by on odsunął swe usta od moich. Położył rękę na mej piersi, a sutek wziął w palce. Ścisnął go bardzo mocno i wykręcił. Zabolało jak diabli, on naciągnął go jeszcze bardziej, jeszcze bardziej skręcając. Tak silny ból przywrócił moją pełną świadomość i władzę nad swoim ciałem.

    – Rozchyl te nogi suko- powiedział nie puszczając mojego sutka.

    Rozchyliłam je znowu, puścił mój sutek, ale na moją cipkę sekundę później spadł potężny klaps. Zapiekło tak, że zacisnęłam nogi, lecz szybko rozchyliłam je z powrotem. Chwycił me udo wbijając w nie palce.

    – Jak mówię, że masz rozchylić to rozchylasz i nie zaciskasz dopóki ci nie pozwolę, zrozumiano? powiedział patrząc mi w oczy.

    Pokiwałam głową, że tak. Na moją cipkę zaczęły spadać klapsy. Starałam się ze wszystkich sił nie zacisnąć ud, podczas gdy on cały czas bił mnie po cipce. Po kilkudziesięciu klapsach w nią, jego dłoń i palce zaczęły mnie pieścić. Przez te klapsy moja cipka stała się bardzo czuła i każdy nawet drobny dotyk odczuwałam bardzo intensywnie. Mój orgazm przyszedł ponownie i to dużo szybciej niż pierwszy, a do tego też dużo mocniejszy. Tym razem starałam się ze wszystkich sił nie zaciskać ud. On znowu nie przestawał mnie pieścić i w końcu zacisnęłam jego ręką na mojej cipce. Wyrwał ją od razu z pomiędzy moich ud i chwycił moją pierś.

    – Co ja powiedziałem suko!

    Znowu zaczął wykręcać mojego sutka najpierw jednego, a po chwili drugiego, podczas gdy ja pojękiwałam z bólu. Po chwili na zmianę zaczął bić mnie po piersiach i chwytać je całe ściskając najmocniej chyba jak umiał. Bawił się nimi bijąc zgniatając, szczypiąc i wykręcając moje sutki. Niemal już na samym początku, kiedy zaczął wykręcać mi sutki rozchyliłam nogi, ale on chciał moich piersi, wręcz to czułam. Zajmował się nimi bardzo długo. Bolały mnie już bardzo mocno a on nie przestawał ich dotykać. Ja natomiast niemal wtuliłam się w niego z głową na jego ramieniu. Miałam zamknięte oczy i głośno z każdym jego dotykiem pojękiwałam z bólu. Nieświadomie nawet lekko poruszałam nogami rozchylając je najmocniej jak potrafiłam, by przestał już męczyć me piersi. I wtedy niespodziewanie dostałam potężnego klapsa w cipkę. Krzyknęłam mu niemal do ucha otwierając przy tym oczy i jeszcze mocniej dociskając się do niego. Myślę, że po tym wszystkim na jego szyi pozostanie czerwony ślad od mojego ramienia, którym się go trzymałam. Nie wiem jak udało mi się nie zacisnąć nóg, jego ręka pozostała na mojej cipce mocno ją dotykając i po raz kolejny pieszcząc.

    Bardzo szybko jego dotyk doprowadził moje ciało do drgawek, które już po chwili spowodowały przeżycie kolejnego orgazmu równie silnego jak poprzednio. Fala ciepła i rozkoszy po raz trzeci przeszła przez całe moje ciało. Tym razem  nie zacisnąć ud całkowicie pomimo tego, że on nie przestawał mnie pieścić. Mój orgazm lekko odpuścił, ale moje ciało cały czas było naprężone i lekko drgało. Było mi bardzo dobrze, czułam jak już po chwili znowu mocno się prężę. Wiedziałam, że długo tak nie wytrzymam i się nie myliłam. Całkowicie nie panowałam nad moim ciałem, kolejny raz szczytując. Znowu udało mi się i nie zacisnęłam ud. Kiedy ja szczytowałam on odsunął swą dłoń od mojej cipki położył na moim kolanie i samemu zacisnął me uda. Zaciśnięcie ud i swojej cipki spowodowało mocniejsze czucie orgazmu. Przekręciłam się w jego stronę i objęłam rękami z całych sił wtulając się w niego. Byłam ogromnie zmęczona walką z własnym ciałem z ciągłymi drgawkami, z nogami by ich nie zaciskać ze wszystkim dosłownie. Byłam zdyszana jak po jakimś biegu, ale było mi cudownie. Moje drgawki zaczynały stopniowo ustawać.

    – Chcę cię znowu, wstań-  powiedział.

    Odsunęłam się od niego i z biedą stanęłam na nogach, które ciągle były jak z waty. Lekko musiałam być pochylona z powodu wysokości samochodu. On przekręcił się na fotel i położył na nim. Dotykał swojego kutasa, który robił się znowu duży i twardy.

    – Chodź tu, ale plecami do mnie.

    Uklękłam nad nim tak jak chciał plecami do niego. Prawą nogę położyłam na fotelu pomiędzy nim a oparciem a lewą miałam na ziemi. Opuściłam biodra i zaczęłam pocierać swoją cipkę o jego kutasa. Bardzo chciałam go już poczuć w sobie, moja cipka była tego spragniona. Sięgnęłam ręką do tyłu chwyciłam go i naprowadziłam. Wbiłam go sobie w swoją nabrzmiałą cipkę siadając od razu na nim do końca by poczuć go głęboko. Jęknęłam z rozkoszy, cudownie było go poczuć. Zaczęłam się na nim poruszać, czułam jak zrobił się w pełni twardy. Po kilku ruchach przerwał mi.

    – Przestań ja chce twej dupci – powiedział.

    To dlatego chciał mnie tyłem.

    -Wsadź sobie go w tyłek i to tak samo szybko jak przed chwilą- dodał jeszcze.

    Szkoda mi było, że nie mogę nacieszyć się nim w mojej cipce. To miał być mój drugi raz analny, nie wiedziałam czy dam radę. Jednak byłam tak podniecona, że chciałam go nawet tam poczuć. Podniosłam się lekko, aby wysunął się ze mnie. Nieznacznie posunęłam do przodu by ułatwić sobie nabicie się na niego. Przełożyłam sobie go do mojego odbytu i pomału zaczęłam na nim siadać. Czułam ból, kiedy moja dupcia zaczynała mu ustępować, nie potrafiłam zrobić tego szybciej tak jak on chciał. Położył ręce na moich biodrach chwycił mnie mocno za nie i przytrzymał a swoje biodra docisnął do mnie. Mój pomału otwierający się odbyt pod naporem jego kutasa ustąpił od razu. Jego kutas wbił się w mój tyłek szybko i głęboko. Jęknęłam z bólu nerwowo zaciskając pośladki.

    – Tak masz się na niego nadziewać następnym razem- powiedział.

    Wykonał kilka głębokich i mocnych pchnięć w mój tyłek. Bolało strasznie, ale wiedziałam, że ból zaraz minie, że będzie mi przyjemnie. Opadł na fotel i od tej chwili mogłam samemu kontrolować prędkość i głębokość jego penetracji. Poczekałam kilka sekund, po których pomalutku zaczęłam się na nim poruszać w górę i w dół. Czułam jak jego kutas ociera się o moje zaciśnięte zwieracze, jak wypełnia mnie od środka. Nie zaciskałam już nerwowo odbytu, ale ciągle bolało mnie, kiedy wypełniał mój tyłek. Z każdym ruchem jego kutasa ból ustępował a mi było coraz przyjemniej. Czułam go jakby był w moim tyłku i cipce równocześnie. Po chwili poruszałam biodrami raz za razem a ból całkowicie ustąpił. Czułam niesamowitą  przyjemność. Widziałam w odbiciu okna, że znowu mnie nie nagrywał, ale tym razem to mnie jeszcze bardziej podniecało. Pochyliłam się specjalnie do przodu wypinając mocno w jego stronę moją pupę, tak  by dokładniej widział jak jego kutas znika w moim tyłku. Pomyślałam, że kiedyś jak spłacę dług to poproszę go, by nie usuwał tych filmów a mi je dał. Chciałam widzieć jak mnie pieprzy, przypominać sobie każdą chwilę jak było mi dobrze. Widzieć jak moja ciasna dupcia szczelnie zaciskać się na jego kutasie. Było mi tak dobrze, że niemal zapomniałam o nim. Znowu poczułam jego ręce na biodrach. Przytrzymał mnie bym przestała się ruszać Miał coraz bardziej przyspieszony oddech. Teraz on wepchnął we mnie kilka razy kutasa, a po chwili mocno docisnął swe biodra do moich wchodząc najgłębiej jak dotąd w mój tyłek. Zastękał mocno dochodząc w mej dupci. Wykonał jeszcze dwa głębokie pchnięcia, tak jak by chciał popchnąć swoją spermę w głąb mojego ciało. Zastygł bez ruchu. Siedziałam z jego kutasem w tyłku i pojękiwałam z rozkoszy razem z nim. Chodź nie przeżyłam kolejnego orgazmu było mi cudownie. Było mi dobrze, gdy go czułam w sobie, ale i też nie wiem nawet jak to wytłumaczyć, dlatego że jemu było dobrze. Byłam szczęśliwa z tego, że doszedł we mnie, że moje ciało go podnieca, że ja daję mu przyjemność.

    Jego członek malał z każdą chwilą i po chwili wyślizgnął się z mej pupy, a ona samoistnie zaciskała się jeszcze przez chwilę, jak by chciały złapać go z powrotem.

    – Chodź tu do mnie- powiedział.

    Obróciłam się by zobaczyć jak chce bym się ułożyła, ale on chwycił mnie za rękę i pociągnął na siebie. Położyłam się na nim. Objął mnie bardzo mocno rękami i zaczął czule całować. Czułam jeszcze jego już małego członka, ocierającego się o moją cipkę. Całowaliśmy się dość długo zanim  wyszeptał mi do ucha.

    – Jesteś cudowną i bardzo śliczna kobietą. Było mi dziś cudownie. A do tego, zajebista z ciebie suka.- pocałował i polizał moje ucho.

    -Dziękuje panu- odpowiedziałam.

    Uradowały mnie jego słowa. Chodź był moim prześladowca, to tak naprawdę pragnęłam tego wszystkiego, pragnęłam go. Był jedynym facetem, przy którym tak się czułam, aż tak kobieco. Czułam, że mnie pragnie, przy każdym jego dotyku czy to delikatnym czy brutalnym. Nie jestem idealna, ale przy nim czułam się piękna. Chwycił mnie mocno za pośladki a mi przypomniało się jak bardzo mnie bolą i szczypią po laniu.

    -A teraz masz pól minuty na to by opuścić mój samochód, w przeciwnym razie dokończę lanie.

    By mi przypomnieć i uświadomić moją sytuację, co zaraz może mnie czekać przywalił mi obiema rękami klapsa w moje pośladki. Zapiekły jakby dopiero przestały być bite. Nie chciałam wychodzić chciałam go czuć, tulić, całować. Ale nie dała, bym rady przyjąć następnych klapsów, a może mi się tylko tak wydaje, że nie dała bym rady. Chodź bardzo chciałam zostać jeszcze bardziej nie chciałam dostać lania. Chwyciłam sukienkę znalazłam bluzkę, gdzieś z pod siedzenia wyciągnęłam stanik. Pomyślałam gdzie są moje majtki?

    – 15 sekund- usłyszałam.

    O nie, pal licho majtki, nie zdążę się nawet ubrać. Chwyciłam klamkę i przesunęłam drzwi. Bez sekundy zastanowienia wyszłam na dwór, zamykając szybko drzwi jego samochodu za sobą wtedy ubrania spadły mi na ziemię. Ucieszyłam się, że zdążyłam, nie chciałabym znowu dostać lania. Wtedy dotarło do mnie jak wyglądam. Wyskoczyłam z samochodu całkiem naga, ktoś mógł przechodzić, podjechać lub siedzieć w innym samochodzie, a ja stałam naga. Schyliłem się po ciuchy i już z pierwszym krokiem przypomniało mi się o moich obcasach. Nie sięgnę już po nie do jego auta, bo na pewno każe mi wrócić i dostanę lanie . Rozejrzałam się po okolicy nikogo nie było widać. Delikatnie stąpając po wbijających się w moje stopy kamieniach, ciągle naga poszłam do swojego samochody i już po paru sekundach siedziałam w środku. Cieszyłam się, że tym razem byłam sprytniejsza i przed spotkaniem się przebrałam. Bo ciuchy, które miałam na sobie w momencie spotkania z nim, nie były już kompletne. Gdyby nie to, że mam ubrania na przebranie musiała bym z pewnością wrócić się po buty, a to oznaczało by lanie. Moja bluzka raczej nie nadawała się do niczego. Spódniczka i stanik były ok. Majtki teraz dotarło do mnie, że przecież zerwał je ze mnie. A ja nie potrzebnie je szukałam zamiast szybko się ubrać. Siedziałam przez chwilę a moje podniecenie i emocje stopniowo opadały, a do mnie wszystko teraz dopiero docierało. Byłam obolała, ale mimo wszystko szczęśliwa. Na nowo zaczynał piec mnie tyłek, zastanawiałam się, w jakim jest stanie. Bolały mnie piersi, podniosłam je rękami i spojrzałam na nie. Choć minęło już dość sporo czasu to ciągle były czerwone od bicia i szczypania. Musiałam rozchylić nogi, bo moja cipka ocierając się o nie szczypała mnie, przypominając o tym, że nawet ona dziś dostała lanie. Chciałam ją zobaczyć nachyliłam się. Była czerwona i lekko napuchnięta, kiedy jej dotknęłam zaszczypała mocno. Moje wargi sromowe miały w jednym miejscu mocne otarcie skóry od zrywanych majtek. Zastanawiałam się jak musiałam być podniecona, że kiedy jego kutas wchodził we mnie to mnie nie bolało. Byłam pewna, że przez kilka dni jej nie dotknę nawet. A co jeżeli Piotr zechce się kochać? Nie zechce pomyślałam Piotr chce raz na pół roku, a najwyżej mu odmówię powiem, że mam okres. Gorzej będzie, jeżeli mój pan już jutro mnie zechce i ściągnie do auta. Opuściłam osłonę przeciwsłoneczną by zobaczyć swoją twarz, niemal się przeraziłam sama sobą. Oczy podkrążone czerwone, przekrwione od płaczu. Cała moja twarz była rozmazana z makijażu i wyglądała jak by jakieś małe dziecko uczyło sie na niej malować. Mój tusz szminka i puder były rozmazane od czoła aż po szyję. Włosy rozczochrane. Siedziałam tak całkiem nago i wpatrywałam się w siebie. Nie myślałam nawet czy ktoś mnie teraz tak zobaczy, nie przejmowałam się już tym. Nawet pomyślałam i co z tego, że ktoś mnie teraz zobaczy skoro i tak z pewnością filmy ukazujące mnie w akcji znajdą się za chwile na jakieś stronie. Usłyszałam jak on odjeżdża a ja znowu nie sprawdziłam rejestracji. Nadal wiedziałem tylko, że przyjechał białym samochodem.

    Poczułam jak z mej pupy wypływa resztka jego nasienia. Pora doprowadzić się do ładu. Wzięłam chusteczki nawilżane wytarłam to, co wypłynęło ze mnie, delikatnie swoją cipkę. Zmyłam resztki makijażu z twarzy. Ubrałam się cała w poranne ciuchy i po jakiś 20 minutach byłam już gotowa by pojechać do domu.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Michał

    Po długiej przerwie napisałem ciąga dalszy histori zaczynającej się od zdrady. Jeżeli się spodoba czytajacym to mam już zarys kolejnych częsci i to bardzo Was zaskakujący