Blog

  • Panna z wielka dupa

    Obczaiłem ją w markecie, w którym robię zakupy co jakiś czas. Zwykle widywałem ją z samego rana, na dziale z chemią. Od pierwszego spotkania przykuła moją uwagę, a właściwie to przykuła ją jej wielka, okrągła, piękna dupa. Naprawdę nigdy wcześniej nie widziałem kobiety tak zbudowanej, o takich miłych proporcjach przy dużych piersiach i ogromnych pośladkach. Była brunetką o śniadej cerze, miała gdzieś tak metr sześćdziesiąt pięć na oko, zawsze chodziła w mocnym makijażu no i w firmowych, czarnych dresach, które pieszczotliwie opinały jej ogromny skarb. Tak ta dziewczyna miała tyłek jak złoto. Za każdym razem kiedy byłem w sklepie szedłem na ten dział z chemią i rozglądałem się za nią. Kiedy akurat pracowała robiłem kilka rund między regałami, kręciłem się i podglądałem ją jak jakiś pierdolony stalker – to było creepy, ale cholera, musicie mi wierzyć, że jej dupsko to było zjawisko nie z tej ziemi i nie dało się oderwać oczu. Nie wiem czy się zorientowała, że ją tak napastliwie obserwuję. Chyba nie zdawała sobie z tego sprawy, nie wiedziała, że ma cichego adoratora. I trwało to jakiś czas, po prostu robiłem tak kilka miesięcy – byłem w tym sklepie to szedłem podziwiać z ukrycia jej dupcię. Czasami o niej myślałem nie będąc na zakupach, ale rzadko. Rutyna dnia codziennego zabijała seksualne fantazje. Ale do czasu cholera, aż coś we mnie pękło.

    Byłem w tym sklepie i autentycznie potrzebowałem znaleźć pewien płyn do płukania ust, ale za cholerę nie mogłem wyczaić gdzie to na półce stoi. Kiedy pomyślałem, że mam zagadać do tej dziewczyny i spytać o ten płyn, to zrobiło mi się ciepło – z podniecenia i z nerwów. Nigdy do niej nie zagadałem, nawet nie powiedziałem wcześniej dzień dobry. Stała do mnie tyłem, układała coś na regałach. Oczywiście miała na sobie te czarne obcisłe dresy, a jej masywne dupsko sprawiało wrażenie, jakby zaraz miało rozerwać ten materiał i wyskoczyć na zewnątrz. Odchrząknąłem, przełknąłem ślinę i odezwałem się do niej:

    – Przepraszam, dzień dobry. Mogłaby mi pani pomóc?

    Zanim odpowiedziała, odwróciła się do mnie i spojrzała na mnie zaciekawiona. Miała brązowe oczy i naprawdę miłą, okrągła twarz. Nagle przestała składać się dla mnie tylko z tego cudnego tyłka. Miała do zaoferowania o wiele więcej. Co za dziewczyna, mówię wam. A kiedy odezwała się, to jej głos okazał się wyjątkowo słodki. No nie, myślałem, kiedy tak sobie chwilę rozmawialiśmy i w końcu poszła mi pokazać gdzie stoi ten płyn. Nachyliła się, wypięła tym swoim cudeńkiem i wiedziałem już do cholery, że muszę ją zdobyć. Nie ważne jak. Musiałem się z nią przespać. Byłem zdesperowany. Pożądałem jej jak nigdy nic niczego.

    – Przepraszam, że to powiem – zacząłem głupio, kiedy już miała sobie pójść. – Ale ma Pani cudowne oczy i uśmiech i chcę się z Panią umówić.

    Popatrzyła na mnie chwilę z przestrachem, ale zaśmiałem się i zacząłem nawijać dalej o tym, że to naprawdę dziwne, ale strasznie mi się podoba i że często tutaj bywam i kiedy jestem, to cieszę się, widząc ją tutaj. Rzuciłem coś o promykach słońca na czarnym, zachmurzonym niebie, że ona tym dla mnie jest, kiedy tutaj przychodzę – co za banał. No i gadaliśmy trochę. Nie wierzyłem kiedy powiedziała, że się zgadza wyjść ze mną po prostu na kawę do pobliskiej kawiarni. No i umówiliśmy się już na dziś. Miałem przyjść do niej po pracy, kończyła o osiemnastej. Nie wiedziałem gdzie mam czekać, więc czekałem pod wejściem do marketu. Kiedy wyszła, wyglądała naprawdę nieźle. Uśmiechnąłem się i podszedłem do niej. Też posłała mi uśmiech.

    – Myślałam, że robisz sobie ze mnie żarty i że jak wyjdę to wcale cię tutaj nie będzie – odezwała się.

    – No co ty – rzuciłem. – Naprawdę mam na twoim punkcie obsesję.

    Do kawiarni przeszliśmy się na nogach. Na imię miała Paulina. Okazało się, że jest starsza ode mnie o trzy lata – ja miałem dwadzieścia pięć. Na studiach zaczęła pracę w tym markecie i tak niestety już została, chociaż skończyła pedagogikę z bardzo dobrym wynikiem – polskie realia kurwa niestety. Naprawdę świetnie mi się z nią rozmawiało, śmialiśmy się na tej pierwszej – jakby nie było – randce. Siedzieliśmy razem gdzieś z dwie godziny, a potem odprowadziłem ją na autobus. Oczywiście dała mi swój numer i zaprosiła do znajomych na FB. Kiedy odjechała, patrzyłem na uciekający autobus i czułem się nieźle. Paulina mi się cholernie podobała, chyba nigdy żadna dziewczyna tak na mnie wcześniej nie działała. No i okazało się, że poza tym cudownym ciałem ma jeszcze poukładane w głowie. Cholera gdzie się podziali ci wszyscy inni faceci?

    Zaczęliśmy się od tamtego dnia spotykać i pisać ze sobą. Długo ze sobą randkowaliśmy, chyba trzy miesiące zanim postanowiła zaprosić mnie na wieczór do siebie, na noc. Oczywiście wcześniej przewidywaliśmy ze sobą, ale nigdy nie pozwoliła mi zostać, ani się za bardzo dotknąć – trochę mnie to denerwowało, ale czułem, że warto czekać. Przez ten czas naprawdę się z nią zżyłem i nie patrzyłem już na nią jak na zdobycz ze świetnym tyłkiem, który chciałem zerżnąć, ale jak na dziewczynę, z którą chcę być. Jestem facetem, który uwielbia takie wielkie dupska, więc jej atuty brałem jako nagrodę dla mnie. Zawsze chciałem mieć dziewczynę z takim tyłkiem i gówno mnie obchodziły kanony piękna Zachodu, te płaskie wieszaki na wybiegach; ja byłem jak macho z Ameryki Południowej, moja kobieta musiała mieć czym oddychać i musiałem mieć za co ją złapać. No i cholera miałem. Szczęściarz ze mnie.

    To był wieczór i ona i ja dobrze wiedzieliśmy, że zrobimy to w końcu po raz pierwszy. Żartowaliśmy z tego już od dawna, ale Paulina nie była łatwą panną, co tylko mnie podbudowało – zdobyłem ją cholera, naprawdę zdobyłem. Tak więc przyszedłem do niej z butelką dobrego wina. Postanowiliśmy obejrzeć jakiś film na Netflixie no i zamówiliśmy pizzę. Paulina leżała na mojej piersi, a ja gładziłem jej plecy. Czasami pozwalałem sobie potrzymać dłoń na jej cudnym pośladku i nie oponowała oczywiście. Nie mogłem jednak doczekać się, kiedy zobaczę ją nago.

    Paulina podniosła nagle głowę i pocałowała mnie. Lubiłem ją całować, bo było to bardzo intymne, no i na tyle sobie pozwoliliśmy. Kiedy oderwała się ode mnie, popatrzyła tymi swoimi ciemnymi oczami w moje. Uśmiechnąłem się szczerze. A ona powiedziała:

    – Naprawdę jesteś wyjątkowy.

    – Dlaczego?

    – Jesteś taki cierpliwy.

    – Z czym kochanie moje?

    Nie odpowiedziała, tylko znowu złożyła wargi na moich. A potem wyszeptała mi do ucha:

    -Chcę się dziś z tobą kochać. Mocno i długo. Dobrze?

    Kiedy to usłyszałem coś przyjemnego ścisnęło mnie tam na dole. O Boże, pomyślałem. To się w końcu naprawdę dzieje. W końcu będę robił to z Pauliną. No, ale nie rzuciliśmy się na siebie od razu. Trzeba było dawkować emocje. Mieliśmy zacząć od wspólnego prysznica, który mi zaproponowała i oczywiście, że się zgodziłem – to pierwsza okazja, żebym mógł zobaczyć moją kochaną nago. Powiedziała, że zawoła mnie, kiedy zacznie się już myć. Czekałem więc w pokoju, słuchając puszczanej w łazience wody. Trochę się denerwowałem, poruszałem energicznie prawą nogą, nie mogąc się doczekać. Już wyobrażałem sobie te jej masywne, ciężkie piersi, ten cudowny, okrągły tyłek błyszczący od kropel wody. Stanął mi oczywiście, nie potrafiłem się powstrzymać. Byłem zbyt podniecony. W końcu mnie zawołała. Wziąłem głęboki wdech i poszedłem do łazienki. Nacisnąłem na klamkę i nie bez obaw, wszedłem powoli do środka…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marcel
  • Historyczka

    Jak większość chłopaków w moim wieku interesowały mnie dziewczyny. W szkole na przerwach obserwowałem jak chodzą kręcąc swoimi seksownymi tyłeczkami. Moja uwaga była skupiona przede wszystkim na Karolinie. Nie była to najpiękniejsza dziewczyna w szkole za którą wszyscy by się oglądali, ale miała coś co przyciągało mój wzrok do niej. Wieczorami zanim zasypiałem i masturbowałem się wyobrażałem sobie że to właśnie z nią się kocham. Wyobrażałem sobie jej nagie piersi które nie były małe, ale też nie były przesadnie duże, jej nagi tyłeczek i cipkę. Wyobrażałem sobie jak może wyglądać naprawdę, ponieważ nigdy nie widziałem jej nagiej, jedynie kiedyś jak miała ubraną krótką spódniczkę dostrzegłem niewielki fragment jej białych majteczek. Siedziała wtedy na jednej z ławek które były rozstawione wzdłóż korytarzy.

    Jestem chłopakiem który zafascynowany jest historią, szczególnie okresem drugiej wojny światowej, znałem dokładnie cały przebieg kampanii wrześniowej, bitwy o Anglię, wielu bitw jak choćby obronę Wizny. Dzięki takim zainteresowaniom i mojej dużej wiedzy na ten temat szybko zdobyłem przychylność naszej nauczycielki od historii. Zdarzało się że kiedy klasa chciała uniknąć pytań, czy kartkówki zagadywałem ją i w taki sposób mijała nawet cała lekcja.

    W tym roku pierwszy raz była organizowana olimpiada wiedzy z tego właśnie okresu. Pani Agata wyznaczyła mnie najpierw na reprezentanta klasy, następnie szkoły i w końcu miasta. Pani Agata była nauczycielką która pracowała w zawodzie bardzo krótko, była zaledwie trzy lata po studiach. Ją również fascynował ten sam okres w historii co mnie. To właśnie chyba dlatego potrafiliśmy na lekcjach prowadzić zacięte dyskusje o różnych bitwach, kampaniach czy znanych dowódcach. Musiałem się jednak przygotować do tego co niebawem miało nastąpić czyli olimpiady na szczeblu można by rzec wojewódzkim. To był ostatni i finałowy etap, tylko w naszym województwie był organizowany ten konkurs. Pani Agata zaproponowała że możemy się spotkać kilka razy u niej, tak jakby na korepetycjach gdzie moglibyśmy spokojnie podyskutować na tematy które mogą pojawić się na olimpiadzie. Ustaliliśmy że spotkamy się cztery razy dwa tygodnie przed terminem testu.

    Pierwszy raz kiedy Przyszedłem do domu mojej nauczycielki nie wskazywał zupełnie na to co miało wydarzyć się później. Usiedliśmy w jej pokoju i rozłożyliśmy na stole różne mapy oraz książki w których znajdowały się informacje o mniej znanych akcjach z okresu wojennego. Oczywiście rozmawialiśmy na ich temat, szukaliśmy dodatkowych informacji. W końcu po dwóch godzinach uznaliśmy że pora skończyć ponieważ nie ma co przeładować mózgu jednorazowo nadmiarem informacji.

    Przed drugim spotkaniem zostały potwierdzone informacje o nagrodach które czekały na uczestników. Pierwszą z nich był tygodniowy wyjazd z opiekunem do Gdańska, na Hel, Warszawy i Wrocławia. Druga nagroda była także interesująca ponieważ była to wizyta w muzeum powstania warszawskiego wraz ze spotkaniem z ostatnimi żyjącymi świadkami tego wydarzenia. Był to wyjazd jednodniowy.

    Nauczycielka otworzyła mi ubrana w obcisłe krótkie spodenki oraz obcisłą bluzkę. Idealnie mogłem podziwiać jej figurę, po raz pierwszy tak naprawdę uświadomiłem sobie że ta kobieta mi się podoba. Ponownie usiedliśmy przy stole i tym razem zaczęliśmy już systematyzować zdobytą wiedzę. Uznaliśmy że moja wiedza wystarczy by osiągnąć wysoką pozycję, chociaż dobrze wiedzieliśmy że będę starał się wygrać. Pani Agarmta kilka razy otarła się o mnie swoją pupą co spowodowało moją erekcję, na szczęście tego albo nie zauważyła albo nie dała po sobie poznać. Spędziliśmy kolejne dwie godziny u niej w domu.

    Na trzecim spotkaniu moja nauczycielka założyła krótką spódniczkę mini która sięgała ledwo za jej pośladki i do tego bluzkę na ramiączkach. Stanęliśmy na przeciwko siebie i rozpoczęliśmy dyskusję. Kiedy kilka razy się nachyliła mogłem zobaczyć jej nagie piersi. Chociaż nie były do końca nagie, ponieważ na sutkach miała założone osłonki na nie. Ten widok mnie podniecił i ponownie mój penis stanął w pełnym w wodzie. Wiedziałem że wieczorem będę miał ciężki wybór pomiędzy nią a Karoliną. W pewnym momencie chyba zauważyła że zerkam pod jej bluzkę przez co chwilami ciężko było mi się skupić. Postanowiła dolać jeszcze oliwy do ognia i pod pretekstem sprawdzenia jakiejś wiadomości odeszła od stołu i podeszła do regału z książkami. Chcąc sięgnąć po jedną z książek które znajdowały się na górnej półce stanęła na palcach i mocno się wyciągnęła powodując tym samym że jej spódniczka Podciągnęła się do góry odsłaniając mi swoje pośladki które nie były niczym osłonięte. Dostrzegłem tylko wąski pasek materiału pomiędzy nimi. Wpatrywałem się w nią jak zahipnotyzowany. Wzięła do rąk interesująca ją książkę i obróciła się w moją stronę szeroko i zalotnie się uśmiechając. Wróciła do stołu i wyrwała mnie z transu. Po półgodzinie nasze spotkanie dobiegło końca, kiedy już miałem otwierać drzwi, złapała mnie za rękę i odwróciła w swoją stronę, złożyła na moim policzku soczysty pocałunek. Już wiedziałem że po powrocie do domu będę fantazjował o niej.

    Do olimpiady pozostały jeszcze trzy dni i jedno spotkanie u Pani Agaty. Idąc do niej zupełnie nie wiedziałem czego się spodziewać jeżeli chodzi o jej ubiór. Zapukałem do drzwi i po chwili otworzyła mi ubrana w krótka, luźną sukienkę. Na stole nie było już żadnej mapy, ani książek, czekało kilka kartek z przygotowanym przez nią testem.

    -Nie będziemy już powtarzać, przygotował test który chce żebyś rozwiązał. Potem go sprawdzę i będziemy mogli swobodnie porozmawiać o interesujących nas tematach.

    -Dobrze Pani Agato.

    Usiadłem przy stole i wziąłem w rękę długopis, zacząłem czytać pytania i odpowiedzi. Na rozwiązanie wszystkiego miałem piętnaście minut, dokładnie połowę czasu który będę miał na olimpiadzie. Chciała sprawdzić czy sobie poradzę z presją czasu. Sama usiadła na kanapie na przeciwko mnie. Siedziała w taki sposób że mogłem podziwiać jej całe nogi, od stóp praktycznie do końca ud. Taki widok nie pomagał mi się skupić, a dodatkowo powodował moją erekcję którą ciężko było mi ukryć w takich warunkach. Kiedy upłynął określony czas wstała z kanapy w taki sposób żebym mógł dostrzec kawałek materiału jej majtek. Podeszła do stołu, wzięła rozwiązany przeze mnie test i położyła go przed sobą. Oparła się na łokciach i nachyliła w moja stronę, dekolt jej bluzki ponownie odsłonił przede mną jej piersi, które tak samo jak poprzednio były praktycznie nagie. Doskonale zdawała sobie sprawę z tego gdzie akurat się patrzę. Nie popełniłem ani jednego błędu. Uśmiechnęła się jak zawsze cudownie do mnie i pogratulowała, całując mnie w policzek.

    -Wiem że nie ułatwiałam Ci zadania. Powiedz mi proszę, podobam Ci się?

    Balem się odpowiedzieć na to pytanie. Bardzo mi się podobała, mógłbym wręcz rzec że zakochałem się w niej, w widoku jej ciała, w jej wiedzy i otwartości.

    -Nie bój, się, możesz być całkowicie szczery. To pozostanie tylko między nami.

    -Bardzo, myślę że wiele kobiet w pani wieku, a nawet w moim wieku mogłoby Pani pozazdrościć ciała.

    Zaskoczyło chyba ja to, i delikatnie się zarumieniła na twarzy.

    -Dziękuję. Naprawdę tak uważasz?

    -Tak.

    Podeszła do mnie i tym razem nie zbliżyła ust do mojego policzka, a do moich ust. Nieśmiało odwzajemniłem pocałunek, jej język wkradał się do moich ust, starałem się zrobić dokładnie to samo że swoim. Dopiero teraz poczułem i zauważyłem że jej usta są pomalowane na lekko czerwony kolor. Czułem także delikatny zapach jej perfum. Nasz pocałunek nie trwał długo. Nasze usta oddaliły się od siebie.

    -Chciałbyś poznać mnie bliżej?

    W jej głosie można było wyczuć odpowiedni podtekst co bardzo mi się spodobało.

    -Bardzo.

    -Jeżeli uda Ci się wygrać tą olimpiadę to obiecuje Ci ze na pewno przekonam dyrektora że będę dla Ciebie najlepsza opiekunką na tym wyjeździe.

    -Cieszę się, wygram to.

    Poczułem jak jej dłoń dotyka mojego penisa przez materiał spodni.

    -W takim razie do zobaczenia pojutrze.

    Nachyliła się jeszcze raz odsłaniając ponownie swoje piersi przede mną. Przed wyjściem z jej mieszkania jeszcze raz pocałowała mnie w usta.

    Tego wieczora przed zaśnięciem musiałem sobie zwalić dwa razy, cały czas miałem przed oczami piersi, nogi i skrawek materiału majtek nauczycielki. Cały czas czułem dotyk jej ust na moich ustach oraz dotyk jej dłoni na moim penisie.

    W poniedziałek Przyszedłem do szkoły ubrany w garnitur i użyłem najlepszych perfum, jakie miał tata. Czekałem na nauczycielkę przed wejściem do szkoły. Przyjechała po chwili. Była ubrana w luźną sukienkę, która sięgała jej za kolana, do tego miała na nogach czarne kabaretki o małych oczkach oraz szpilki a na górze białą zapinaną na guziki bluzkę. Kiedy na nią czekałem mijało mnie sporo osób, które szły na zajęcia, w tym także Karolina, która zwróciła moja uwagę, ja zresztą jej chyba też. Była ubrana kraciastą spodniczkę oraz jakąś jasną bluzkę, do tego rajstopy lub pończochy. Wyglądała pięknie, jednak ubioru Pani Agaty nie przebijała. Kiedy podjechała nauczycielka podeszła do mnie i powiedziała, że za moment wróci, musi tylko zgłosić, że wyjeżdżamy. Nie było jej dosłownie może dwie minuty.

    -Dobrze możemy jechać. Zgłosiłam, że jedziemy na olimpiadę. Jak widzisz zaparkowałam blisko wejścia.

    -Dobrze, trochę się stresuje.

    -Wiem, ale będzie dobrze. Wierzę w Ciebie.

    -Dziękuję.

    Nauczycielka ruszyła, trasa nie była jakoś specjalnie długa, musieliśmy dostać się do sąsiedniego miasta. Konkurs miał się odbyć w auli wydziału historycznego uniwersytetu.

    -Czym bliżej jesteśmy tym stres jest większy.

    -Pomyśl o nagrodzie. Wygrasz to?

    -Zrobię to, chcę z Panią pojechać na tą tygodniową wycieczkę.

    -Zrób to dla nas.

    -Zrobię.

    Pomimo niewielkiej odległości do przejechania podróż trwała, ponieważ wszędzie były korki. Mieliśmy jednak spory zapas czasu.

    -Powiedz mi i nie krępuj się, jak się masturbujesz, o kim myślisz?

    -Zazwyczaj w mojej głowie była Karolina, Chociaż w myślach zrobiłem to z każdą dziewczyną z klasy. Ale wyobrażam sobie też…

    -Powiedz, też Ci coś powiem. Nie musisz się wstydzić, to zostaje między nami.

    -Wyobrażam sobie też Panią. Po naszym ostatnim spotkaniu musiałem zrobić to dwa razy i za każdym razem fantazjowałem o Pani.

    -Bardzo mi miło. Wiesz ja po naszych spotkaniach też zabawiam się, że sobą. Po ostatnim, o którym wspomniałeś byłam tak podniecona, że jak wyszedłeś usiadłam na kanapie i od razu zrzuciłam swoje majteczki. A następnie paluszkami długo doprowadzałam się do orgazmu wyobrażając sobie ze te palce to Twój twardziel, którego wtedy dotknęłam.

    -Naprawdę?

    -Serio. Jak wygrasz dowiesz się jeszcze wielu rzeczy.

    Zbliżaliśmy się do celu. Kiedy byliśmy już prawie na miejscu, nauczycielka zatrzymała samochód na boku i pocałowała mnie namiętnie w usta.

    -To na powodzenie, a sięgnij jeszcze do schowka.

    Otworzyłem schowek, który znajdował się przede mną. Leżały tam białe, koronkowe stringi.

    -Schowaj je do kieszeni na szczęście. To właśnie te majtki miałam na sobie jak pierwszy raz zobaczyłeś mój tyłek. Po ostatnim spotkaniu wytarłam nią swoją mokrą cipkę po zabawie.

    -Dziękuję.

    Ruszyliśmy dalej i po dosłownie trzech, może czterech minutach byliśmy na miejscu. Dotarliśmy prawie, jako ostatni, za nami dotarły jeszcze tylko dwie dziewczyny. Chwilę musieliśmy oczekiwać, w końcu wszyscy zostaliśmy wpuszczeni na aulę, osoby biorące udział w teście zajęły miejsca przy specjalnie przygotowanych stolikach, a ich opiekunowie na ustawionych ławkach. Rozejrzałem się po sali i zauważyłem, że zdecydowana większość uczestników to dziewczyny, na trybunach także siedziało więcej nauczycielek niż nauczycieli. Siedziałem w drugim rzędzie. Przedstawicielka komisji konkursowej wyszła na środek i przedstawiła zasady konkursu. Mieliśmy pół godziny na odpowiedź na 100 pytań. Był to test wielokrotnego wyboru. Kiedy pozwolono otworzyć nam koperty z testami poszukałem wzrokiem nauczycielki. Nasze Spojrzenia spotkały się, uśmiechnęła się do mnie szeroko, a jej oczy zdawały się mówić powodzenia, wygraj to, pamiętaj o nagrodzie.

    Minęło pół godziny, odpowiedziałem na wszystkie pytania, jednak miałem mieszane uczucia, obawiałem się kilku pytań, które na pewno przerabialiśmy u Pani Agaty. Wszyscy zostaliśmy zaproszeni do jednej z sal gdzie oczekiwał poczęstunek i gdzie mieliśmy czekać na ogłoszenie wyników. Nauczycielka usiadła przy stoliku w kącie pomieszczenia i czekała na mnie.

    -Jak Ci poszło?

    -Mam mieszane uczucia, nie jestem pewien kilku pytań, a najgorsze jest to, że wiem, że uczyliśmy się o tym u Pani.

    -Zobaczysz, wygrasz to, jestem tego pewna.

    -Wygram.

    Powtórzyłem po niej. Rozejrzała się dookoła i kiedy miała pewność, że nikt nie widzi zbliżyła do mnie swoje usta, niby chcąc mi coś szepnąć, a tak naprawdę pocałowała mnie w policzek.

    Wypiłem herbatę, rozmawiając z nauczycielka i przyglądając jej się. W końcu po chwili przyszedł przedstawiciel komisji i zaprosił wszystkich ponownie na aulę. Stoliki zostały sprzątnięte, jedynie po środku stał stół, przy którym siedziała komisja. Wszyscy opiekunowie usiedli ponownie na swoich miejscach. Przedstawiciel komisji wziął do ręki kartkę i zaczął czytać wyróżnione nazwiska. Na środek wychodziły kolejne osoby, które otrzymywały dyplom i siatkę z upominkami. Pozostało tylko trzech uczestników, w tym ja.

    Trzeciego miejsca nie ma, są za to dwa drugie miejsca, które od pierwszego miejsca dzieli tylko jeden punkt.

    -Drugie miejsca zajęła Eliza Brzozowska oraz Magdalena Adamczyk. Gratuluję paniom. Pierwsze miejsce z kompletem punktów zajął Marek Jędrzejczyk. Gratuluję wszystkim uczestnikom wiedzy, ponieważ poziom był naprawdę wysoki, szczególnie gratuluję paniom Magdzie i Elizie, a największe gratulacje kieruję do Pana Marka.

    Otrzymaliśmy dyplomy oraz vouchery na wycieczki. Po serii zdjęć mogliśmy się rozejść i wrócić do szkół, a następnie domów. Wsiedliśmy do samochodu Pani Agaty i Ruszyliśmy w drogę powrotną.

    -Gratuluję, wierzyłam w Ciebie. Wiedziałam, że to wygrasz.

    -To dzięki Pani.

    -Gdyby nie Twoja wiedza i chęć jej pogłębiania to by się to nie udało. Teraz musimy tylko w szkole zgłosić, że wygraliśmy, że Ty wygrałeś i zorganizować ten wyjazd.

    -Dobrze Pani powiedziała, wygraliśmy, bez Pani pomocy to by się nie udało.

    -Dobrze, niech będzie, że razem wygraliśmy.

    Nie spieszyliśmy się w powrocie, po drodze Pani Agata skręciła w jedną z bocznych uliczek naszego miasta gdzie nikt nie jeździł ani nie chodził. Pewnie było to spowodowane tym że większość budynków była już opuszczoną i przeznaczona do wyburzenia, na ich miejscu miały powstać nowe bloki. Spojrzała mi głęboko w oczy, jej usta przywarły do moich, nasze języki się spotkały i prowadziły taniec.

    -Należy Ci się jeszcze jedna nagroda teraz i zarazem zaliczka na poczet wycieczki.

    Sięgnęła po moja dłoń i podwinęła lekko swoją spódniczkę ukazując mi swoje czarne, koronkowe majtki. Położyła moja dłoń na swoim kroczu i zaczęła nią lekko ugniatać swoją cipkę. Czułem, że z jej wnętrza bije ciepło i zaczyna robić się wilgotna. Drugą dłoń wsadziła pod bluzkę i wsunęła pod swój stanik. Czułem jak miękki i przyjemny w dotyku jest jej biust. Sama sięgnęła do moich spodni, wsadziła pod nie swoją i pod bokserki, które na sobie miałem jedną dłoń i zaczęła gładzić mojego penisa. Ponownie zaczęliśmy się całować. Nie wiem ile trwała ta chwila, ale w końcu musieliśmy jechać dalej. W szkole w gabinecie dyrektora zgłosiliśmy, że wygrałem i że nagrodą była wycieczka. Pani Agata zgłosiła się na mojego opiekuna, co zostało zaakceptowane. Przyjąłem również gratulacje od dyrektora i mogliśmy udać się do domu. Chciałem wracać na nogach, jednak nauczycielka stwierdziła, że mnie odwiezie. Na pożegnanie pocałowaliśmy się jeszcze raz.

    -Jak będziesz dzisiaj się zabawiał wykorzystaj amulet, który masz w kieszeni. Jutro mi go przynieś, wymienimy na nowy, zostaw w nim coś dla mnie.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Łukasz Jędrzejkiewicz
  • Panna z wielka dupa 2

    Od wejścia uderzyło mnie przyjemnie, wilgotne ciepło. Szyba prysznica, za którą myła się Paulina, zaparowała gęstą, nieprzeniknioną mgłą. Widziałem tylko zarys jej kochanego, nagiego ciała.
    – Chodź do mnie – powiedziała, nie rozsuwając drzwi.
    Zrobiłem to pospiesznie, rozebrałem się do zera i podszedłem do kabiny. Czyli w końcu to się dzieje, pomyślałem i wszedłem do środka. Oczywiście, że od razu spojrzałem na Paulinę, na jej mokre, nagie ciało błyszczące się w elektrycznym świetle niczym diament. Piersi miała naprawdę nabrzmiałe i ciężkie, z dużymi jasnobrązowymi brodawkami, rozchodzące się przyjemnie na boki. Niżej lekko zaokrąglony brzuch z głębokim pępkiem, a jeszcze niżej – wzgórek łonowy wygolony do zera. Zasunąłem za sobą drzwiczki, a Paulina zarzuciła mi ręce na szyję i zaczęła mnie całować. Miała zamknięte oczy, ja – otwarte. Patrzyłem na jej twarz, jej brwi, ale cały czas myślałem jednak o tym, żeby napatrzeć się na jej ciało. Chyba wiedziała co mi tak naprawdę chodzi po głowie, bo odstąpiła i zaproponowała, żebym pomógł jej umyć plecy. Odwróciła się do mnie tyłem, kiedy ja wziąłem żel. Przez chwilę oglądałem jej gładkie plecy, ale nie mogłem powstrzymać się przecież od zobaczenia po raz pierwszy jej dupci. Tyłek Pauliny był naprawdę ponętny i kuszący, pośladki krągłe i długie, z głębokim rowkiem dzielącym półdupki – po prostu tak jak lubiłem. Momentalnie mi stanął, nie dało się tego opanować. Dziewczyna odchrząknęła wymownie, więc nałożyłem na dłonie żelu i zacząłem powoli masować ją po plecach. Skórę miała niezwykle delikatną i miękką. Długo nie schodziłem niżej, ale w końcu to ona odezwała się:
    – Tyłek też mi możesz umyć, wiesz?
    Byłem pozytywnie zaskoczony, ale nie dałem tego po sobie poznać. Zajmowałem się jeszcze chwilę plecami w okolicach lędźwi i spokojnie przeszedłem na pośladki. Były niesamowite w dotyku. Masowałem je powoli i dokładnie, nie pomijając nawet skrawka skóry. Potem włożyłem dłoń między jej pośladki i tam też ją umyłem, zahaczając tylko nieznacznie o kakaową dziurkę. Kutas mi pękał.
    Kiedy umyłem ją dokładnie z tyłu, obróciła się i popatrzyła mi głęboko w oczy. Ciepła woda z prysznica cały czas lała się powolutku z góry, mocząc nasze ciała. Paulina pocałowała mnie znowu, a potem nagle pochyliła się i sięgnęła po żel do higieny intymnej – przez moment mój kutas znalazł się na wysokości jej czoła, ale nie zwróciła na niego uwagi. Podniosła się i wręczyła mi żel.
    – Możesz mnie tam umyć jeżeli chcesz – powiedziała lekko zawstydzona. – Ale musisz być delikatny, dobrze?
    – Dobrze.
    Znowu nałożyłem na dłoń trochę żelu i subtelnie dotknąłem jej sromowych warg. Były dosyć pulchne, ale przyjemne w dotyku. Zacząłem powolutku jeździć z góry na dół, głaskać je i masować. Paulina zamknęła oczy i znowu mnie pocałowała. Kiedy odważyłem się wsadzić palce między te wargi, zajęczała cicho. Myłem ją, ale nie dało się uniknąć przyjemności – przecież w końcu o to nam chodziło. W końcu odważyłem się dotknąć jej łechtaczki, która okazała się już mocno nabrzmiała. Z początku udawałem, że ją tylko myję, ale potem już się nie patyczkowałem i otwarcie drażniłem jej różany pączek. Podobało jej się to, widziałem po jej twarzy. Usta miała szeroko otwarte i jęczała jednostajnie z rozkoszy. No i nagle, zupełnie się tego nie spodziewając, poczułem, że Paulina łapie mnie za penisa. To było jak nagłe porażenie prądem, z tym, że cholernie przyjemne. Na początku tylko mnie trzymała, a ja oczywiście nie przerywałem pracować u niej palcami. Po chwili poczułem jak jej dłoń zaczyna jeździć po całej długości mojego małego. Waliła mi, trzepała delikatnie. Ale to było dobre, jasny gwint. Nasze podniecenie rosło, dlatego nie hamując się wcale, zjechałem palcami niżej i wsadziłem jej do środka. Kiedy wszedłem dwoma palcami do jej cipki Paulina jęknęła, a potem mnie pocałowała, nie przestając walić mi konia. Tak więc palcowałem ją na stojaka. W pochwie wyszukałem miejsca, które było najbardziej wrażliwe i tam działałem. Nie wiem jak długo to trwało, ale czułem się świetnie i ona też. Sprawiało nam to rozkosz, ten petting.
    – Odwróć się – rzuciłem nagle do Pauliny w przypływie odwagi.
    Nie zapytała o co mi chodzi, po prostu to zrobiła. Wyjąłem z niej palce, a ona odwróciła się i wypięła swoją piękną dupcię w moją stronę. O Boże, co to był za widok! Nigdy nie widziałem bardziej jebliwych pośladków. Ledwo powstrzymałem się od tego, aby stanąć za nią i po prostu wpakować jej mój interes po same kulki. Zerżnąłbym ją w sekundę. Ale powstrzymałem się. Wiedziałem, że ten moment też nastąpi. Dlatego zamiast mojego chuja, w jej pochwie wylądowały ponownie dwa palce. Paulina pochyliła się jeszcze i wsparła rękami na płytkach. Robiłem jej palcówkę i patrzyłem na jej boskie ciało jak urzeczony. Była diabelsko mokra tam na dole. Działałem mocno i szybko, wiedziałem, że muszę przyspieszyć. Drugą dłonią złapałem ją za wiszącą, ciężką pierś i zacząłem ją ugniatać i miętosić. Podobało jej się to, bo chwilę później sama zaczęła się odpychać i nabijać na moje palce. Cholera jasna, myślałem z żalem. Że też kurwa to nie jest mój kutas!
    Nie trwało to długo, kiedy nagle Paulina zawyła mocno, złapała się za drugą pierś i wbiła na moją dłoń. Poczułem to, to jak całe jej ciało zadrżało w agonii. Nogi się pod nią ugięły, musiałem ją podtrzymać, by nie upadła. Doszła.
    Dałem jej chwilę i czekałem na rozwój wypadków. Paulina ocknęła się w końcu i odwróciła do mnie. Dostałem kilka buziaków w usta, jej język połączył się z moim. Myślałem, o tym co będzie teraz. No i nie zawiodłem się.
    Dziewczyna nagle oderwała się ode mnie i kucnęła. Nie zwlekając zbyt długo złapała za mojego cały czas stojącego penisa i zaczęła go delikatnie walić. Następnie pocałowała z czułością czubek i robiła to przez chwilę. Czułem się jak w niebie. A potem, podnosząc na mnie swoje ciemne oczy, objęła wargami całą główkę. Pochłonęła ją i zaczęła mi po prostu ssać. Tego było za wiele. Rozkosz jaką mi sprawiła nie dało się porównać z niczym innym wcześniej. Jeszcze żadna mi tak nie ssała. Naprawdę miała do tego dar. Czasami pochłaniała go praktycznie na całą długość, a potem wypuszczała ze stęknięciem. Co za sucz, zagrało mi w głowie. Lepiej trafić nie mogłem.
    No i cholera z racji tego, że było tak świetnie, poczułem, że zaraz dojdę. Postanowiłem jej o tym powiedzieć. Nie przejęła się zbytnio, tylko wciąż patrząc mi w oczy, obciągała zachłannie dalej. Nie wytrzymałem.
    – Dochodzę – rzuciłem słabo.
    Pierwsza salwa trafiła prosto w jej usta, druga również, ale po chwili Paulina wyjęła mojego penisa i pokierowała nim na swoją buzię, pozwalając by sperma trafiła na jej wargi, policzki i czoło. Sporo tego miałem, nie spuszczałem się kilka dni, dlatego musicie uwierzyć, że jej twarz prawie cała wyglądała jak oblana lukrem. Kiedy skończyłem, wzięła go jeszcze do buzi i wyssała resztkę nasienia. Spermę z warg zlizała językiem i też połknęła.
    – Nagroda dla wytrwałych – oznajmiła ze śmiechem.
    Nie wiedziałem co mam powiedzieć, zaniemówiłem. Chyba zauważyła tę konsternację na mojej twarzy, bo podniosła się i złapała mnie za jądra, lekko ściskając.
    – Nie bój się – szepnęła jak kotka. – To jeszcze nie koniec na dziś.
    Liczyłem na to jak diabli…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marcel
  • Obozowe bzykanko

    Zawsze lubiłem swoje ciało i jego dotykanie. Najwięcej oczywiście w okolicach erogennych. U mnie nie tylko penis, ale też sutki, pośladki i odbyt. Na początku odkryłem (po masturbacji) sutki. Oglądałem jakiś niemiecki katalog z laską która kręciła paluszkiem na sutkach. Zacząłem się zastanawiać czy i mi to sprawi przyjemność. Okazało się, że szybko twardniały, szczególnie prawy. Gdy dorastałem moje piersi nieco się powiększyły. Koledzy trochę się śmiali, że rosną mi cycki, ale połowa z nich miała tak samo – tak działają hormony. Co prawda po okresie dojrzewania nieco się zmniejszyły i mogłem udawać, żę to bicepsy, to sutki zawsze miałem większe. No może nie na co dzień, ale podczas podniecenia robiły się szersze i mocno wystające. Gdy byłem w szkole średniej pojechałem w lecie na obóz. Do pokoju przydzielili mnie z rok młodszym chłopakiem. Był spokojny i skrywał jakąś tajemnicę. Pierwszego wieczoru poszedł pod prysznic, zapomniał majtek i wyszedł goły. Popatrzyłem chwilę na niego – miał niedużego i ogolonego kutasa. “No co, chłopakami jesteśmy”, ja odparłem “Spoko, nie razi mnie to, ja też się siebie nie wstydzę”. Za chwilę i ja byłem już w majtkach – bo było gorąco i czekałem na swoją kąpiel. Minęliśmy się w drzwiach. Zauważyłem, że ma dziewczęce majtki na sobie. W łazience zerknąłem do kosza – wrzucił swoje stare majtki – także dziewczęce. Ukradkiem ubrałem je, a moja pała stanęła. Szybko wziąłem prysznic. Wyszedłem w samym ręczniku. On dalej był w majteczkach. Nachylony był do komody i wypakowywał ubrania z torby. Odwrócił się i zauważył, że mój ręcznik trochę odstaje. “Podobają Ci się?” – zapytał. Nie wiedziałem co odpowiedzieć, więc raz kozie śmierć “Tak, seksowne”. Odwrócił się, sięgnął do szuflady i podał mi drugie, mówiąc “przymierz”. Zrzuciłem ręcznik i ubrałem przy nim. Moja pała stanęła, a on patrzył na mój tors. Sutki mi nabrzmiały i piersi się podniosły. Nieśmiało zapytał czy może dotknąć. Pokiwałem głową na znak zgody. Podnieciło mnie to bardziej, syknąłem. W jego majtkach też zaczęło rosnąć. Dotykał i patrzył. Nie wiem dlaczego ale powiedziałem wtedy “poliż je”. Nachylił się i delikatnie je lizał a potem zaczął ssać. Wziąłem go za rękę i położyłem się na łóżku, on nade mną i zajmował się chwilę moimi piersiami. Pieściłem go po pośladkach. Lekko ściągając majtki. Odchylił się i dał je sobie zdjąć. “Piękną masz wygoloną pałę” powiedziałem. “Lubię czuć się czysty i świeży, chcesz też tak?” zapytał. Nie wiedziałem czy chcę mieć zgoloną, ale chwilkę rozmawialiśmy i postanowiłem sobie przykrócić włoski. Poszliśmy do łazienki i już miałem mniej gąszczu. Gładził mnie po tych włoskach, przyjemnie było. Po chwili leżał na mnie i pocieraliśmy się penisami. Doszedł szybciej, a jego ciepła sperma skapała na mój brzuch. Chwycił mnie za pałę i delikatnie masował aż wytrysnąłem. Pocałowaliśmy się i zasnęliśmy. Rano była pobudka i cały dzień na rozmyślaniach. Czas mieliśmy wieczorem. Postanowiliśmy razem się wykąpać. Wpadliśmy nadzy pod prysznic. Przytulaliśmy się i pocieraliśmy torsami. Moje “piersi” były dla niego cudem. A mi podobał się jego mały penisek. Przestawiłem strumień wody na płytki aby je ogrzać. Sam odwróciłem się do niego tyłem, jedną ręką oparłem o mur, drugą przycisnąłem go do siebie. Pocierał się o moje pośladki. Niespodziewanie jego penis wszedł lekko w moją pupę i po chwili czułem pulsowanie. Przepraszał, że tak szybko. Ja pocałowałem go i powiedziałem “dziękuję”. Skierowałem jego rękę na mojego penisa aby doprowadził mnie go szczytowania. Następnego wieczora powiedział, że on też chce spróbować anala. Nie mieliśmy specjalnego lubrykantu, nie znaliśmy się na takim czymś. Jego pupa nie bywała taka wilgotna jak moja. Na szczęście mieliśmy trochę kremu do nawilżania. Spróbowaliśmy. Dał lekki poślizg i wskoczyłem w niego. Zastygł ale było przyjemnie. Starałem się być delikatny, a on zajął się moimi piersiami. Pieścił je palcami, to doprowadzało moją pałę do mocnej twardości. Ale chciałem poczuć jego orgazm i skurcze, więc ręką doprowadziłem go do szczytowania a potem czując ściskanie jego ud sam wytrysnąłem kilka razy. Penis wyskoczył z jego pupy, podłożył ręcznik i zaczęła wypływać strużka spermy. Obserwowałem to i napawałem się przyjemnością. Położyłem się obok niego… Jutro kolejny dzień…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kasia TV
  • Poczatek dlugiej znajomosci

    Początek długiej znajomości
    Poszukiwania przygód trwały nadal. Na jesieni 2017 roku, na jednym z erotycznych portali napisał do mnie nieznajomy:
    – Cześć! Za dwa tygodnie moja żona obchodzi 30 urodziny, od jakiegoś czasu pojawiał się u nas temat trójkąta, lecz nigdy nie była do tego w pełni przekonana. Planuję zorganizować jej niespodziankę i sprawić by mogła zakosztować innego kutasa. Co Ty na to?
     Kontynuowałem rozmowę przystając na tą propozycję. Janek (bo tak miał na imię), chciał mnie jednak poznać jeszcze wcześniej, by się upewnić czy będę odpowiednim kandydatem. Było to jeszcze przed rozpoczęciem kolejnego roku akademickiego, więc miałem dużo czasu i tak jednego dnia, jak załatwiałem sprawy na mieście, Janek mnie zgarnął samochodem. Z wyglądu był normalnym facetem po 30, krótko ścięty, dobrze zbudowany. Wtedy dopiero przedstawił mi szczegóły swojego planu – najpierw Adę wysyła do kosmetyczki, gdzie dostaje bon na ciastko i kawę, a w kawiarni dostanie kolejny bon na masaż w domu. Jak się domyślacie, to ja miałem być tym masażystą. Wcześniej w ogóle nie miałem z tym styczności, ale kilka filmików na youtubie załatwiło sprawę. Pokazał mi wtedy również jej zdjęcie – śliczna, długowłosa blondynka, ze zniewalającym uśmiechem. Spodobała mi się.
     Przyszedł ten dzień, w którym miało dojść do spotkania. Udałem się pod wskazany adres, Janek zaprosił mnie do środka. Powiedział, że mamy pół godziny, więc nie musimy się spieszyć z przygotowaniem wszystkiego. Rozłożyliśmy wersalkę, przesunęliśmy ją na środek pokoju, pościeliliśmy białym prześcieradłem. W pokoju pozapalane były świece, a na stole naszykowane dwa rodzaje oliwek do masażu. Wiedziałem, że tego dnia nie mam dużo czasu, bo miałem rodzinny obiad, ale liczyłem że uda się wyrobić.
    W pewnym momencie usłyszałem klucz wkładany do zamka i wiedziałem, że gwiazda dzisiejszego wczesnego popołudnia zaraz zawita w swoim mieszkaniu. W rzeczywistości okazała się jeszcze ładniejsza niż na zdjęciu, które widziałem tylko przez chwilę. Weszła do salonu, trzymając w ręce bon i złapała ją lekka konsternacja.
    – Cześć, jestem Tomek i dzisiaj będę Twoim masażystą – powiedziałem do niej, a ona się lekko speszyła, przez co wyglądała tylko bardziej uroczo. Była wysoką i zgrabną kobietą, z włosami do połowy pleców. Beżowa bluzka skrywała pod sobą pokaźnych rozmiarów piersi, a jeansowe spodnie szerokie biodra i zgrabny tyłeczek, który tylko prosił się by dać mu klapsa. Poleciłem Adzie aby udała się do łazienki, rozebrała i wróciła owinięta tylko w ręcznik. Jak powiedziałem tak zrobiła.
    – Ułóż się wygodnie na łóżku, a ja się zajmę tym by było Ci przyjemnie.
     Położyła się na brzuchu, rozplatając z przodu ręcznik, tak że gołym ciałem dotykała prześcieradła. Delikatnie złożyłem materiałowe okrycie w pół, tak by tylko i wyłącznie zasłaniało jej jędrne pośladki. Na dłonie nałożyłem oliwkę, roztarłem i rozprowadziłem po jej ciele. Masaż zacząłem od okolic szyi i barków (w sumie tylko o takim masażu oglądałem filmiki) i z każdym ugnieceniem czułem, że Ada się rozluźnia. Poprosiłem Janka, że jak chce to może dołączyć do masażu (to ustaliliśmy wcześniej) i od tego momentu ja masowałem lewą stronę ciała Ady, a Janek prawą. Po wymasowaniu rąk przeszliśmy do nóg. Każde kolejne ugniecenie wędrowało coraz wyżej i odważniej zahaczało o to, co skrywał ręcznik. Oznajmiłem Adzie, że teraz będę masował jej pośladki i by się nie przestraszyła, że ją całkowicie odsłonię. Nabrałem więcej oliwki i sowicie posmarowałem nią te dwie bułeczki. Jeżdżąc ręką w górę wewnętrznej strony uda, skręcałem na zewnątrz zahaczając delikatnie o lekko wilgotne już wargi. Janek z drugiej strony mi wtórował, przy czym nie hamował się tak jak ja, tylko przy każdym posunięciu zaczepiał palcami o wargi i drażnił wystający z nich języczek.
    – Co Ty robisz? – spytała się Ada
    – Zwiększam delikatnie zakres masażu wykonywanego przez Pana Tomka – odparł Janek – Pozwól, że zajmiemy się Tobą i sprawimy, że bardzo się odprężysz.
    – Pan Janek ma rację, proszę się nie spinać, bo chodzi tu o to, aby było przyjemnie.
    – Dobrze, tylko weź Janek nie drażnij mojej szparki, bo się zaraz zawstydzę przy Panu Tomku.
     Kontynuowaliśmy masaż – jeżdżąc dłońmi po jej pośladkach czułem jak coraz więcej krwi napływa do mojego krocza, a spodenki, które miałem na sobie robią się ciasne. Oderwałem dłonie, zasłoniłem tyłek i poprosiłem by Ada położyła się na plecach. Jej policzki były już całe pokryte rumieńcami, a oczy co chwilę się skupiały na tym co u mnie poniżej pasa. Ręcznik zakrywał jej piersi, brzuch i krocze. Szybko wymasowaliśmy jej ręce i przeszliśmy do stóp, skąd znowu kierowaliśmy się ku górze. Coraz odważniej muskałem palcami cipkę Ady, podobnie jak Janek, który był już mega napalony i nie mógł się powstrzymać przed odsłonięciem jej podbrzusza. Gniazdko Ady było ładnie wydepilowane, wargi miała średniej wielkości i wystawał z nich mały języczek, pachniało delikatnie słodkimi perfumami. Palce Janka zaczęły jeździć po łechtaczce, gdzie także i ja skierowałem swoją dłoń. Naprzemiennie pieściliśmy szparkę, która stała się wyraźnie wilgotna.
    – Janek, proszę przestań, wstydzę się
    – Zobacz kochanie, że ręce mam przy sobie, a to Pan Tomek przejął inicjatywę
    – Panie Tomku, czy mógłby Pa… – nie skończyła mówić, ponieważ w jej ustach znalazł się penis jej męża. Zrozumiała, że to co się właśnie dzieje jest spełnieniem jej najskrytszej fantazji. Fantazji, w której oddaje się dwóm mężczyznom jednocześnie, a oni sprawiają jej ogrom przyjemności. Kiedy leżąc tak robiła loda Jankowi, ja z pieszczenia przeszedłem do delikatnej penetracji jej wilgotnej szparki dwoma palcami. Raz przyśpieszałem, raz zwalniałem, powodując u niej kolejne spazmy. Do palców dołączył język, którym spijałem pyszne soki wypływające ze środka. Nigdy wcześniej nie miałem styczności z tak mokrą cipką, a było to bardzo przyjemne. Jęki Ady stawały się coraz głośniejszem aż w pewnym momencie oderwała swoje plecy od materaca i naprężyła mocno swoje ciało, przez które przeszedł dreszcz rozkoszy. Nie przestałem lizać, lecz mocniej dociskałem jeszcze język i zwiększyłem intensywność machnięć. Chwyciła ręką moje włosy i docisnęła głowę do swojego łona. Mimo, że Janek w tym samym momencie dopchał swój sprzęt do końca w jej gardle, to i tak było słychać potężny jęk wywołany orgazmem, który przechodziła. Samego Janka też to podnieciło na tyle, że w momencie kiedy jęk ucichł, on wysunął swój sprzęt i spuścił się do otwartych ust, a kiedy Ada połknęła ładunek, namiętnie ją pocałował.
    – No Tomek, nieźle się spisałeś, moja żonka dawno tak nie jęczała. Pozwól, że teraz ona Ci się odwdzięczy – mówiąc to, podał jej rękę i pomógł jej przejść z leżenia do pozycji klęczącej. Ja natomiast stanąłem na przeciwko gwiazdy dzisiejszego dnia i zsunąłem swoje spodenki oraz znajdujące się pod nimi bokserki. Ada nieśmiało złapała prawą dłonią moje przyrodzenie i przez chwilę nie wiedziała co ma dalej robić. Próbując pozbierać myśli popatrzyła błagalnym wzrokiem na swojego męża i spytała się:
    – Mogę kochanie to zrobić?
    – Dziś jest Twoje święto, więc nie hamuj się z niczym skarbie. Korzystaj ile tylko chcesz.
    – Dziękuję – odpowiedziała, po czym zbliżyła swoją głowę do mnie i zaczęła lizać mojego penisa jak lizaka.
     Gdy był już cały ośliniony to wzięła go do buzi i zaczęła robić jednego z najlepszych lodów jakie miałem w życiu. Zasysała go, by po chwili wypuszczać, lizała jaja, była niesamowita. Podniecony tym widokiem Janek podszedł do żony od tyłu i zaczął ją zapinać. Ich wspólna fantazja właśnie się spełniała. Spełniałem się również ja, czując że zbliżam się do finału o czym poinformowałem Adę, nie wiedząc jeszcze gdzie chce bym skończył, lecz ona nie przestawała ssać i po kilku kolejnych ruchach jej głowy, wygiąłem się do tyłu, jęknąłem i wystrzeliłem cały ładunek do jej gardła. Mimo, że doszedłem to ona nie przestawała i dalej ssała, samej stękając coraz głośniej, co zwiastowało nadchodzący orgazm – wypuściła w końcu mojego wyssanego do ostatniej kropli penisa ze swoich ust, w które zaczęła łapać duże hausty powietrza by móc krzyczeć z rozkoszy. Zaciskające się mięśnie jej cipki doprowadziły i do finału Janka. Po wszystkim we troje upadliśmy na wersalkę i tak chwilę leżeliśmy wyczerpani – kątem oka rzuciłem na zegarek i wiedziałem, że już jest ostatnia chwila by wychodzić, chociaż chciałem tam zostać jeszcze długo. Na odchodne ucałowałem czule Adę i poleciłem się na przyszłość gdyby potrzebowała znowu masażu.
     Spotkanie to zapoczątkowało trwającą już kilka lat znajomość, która przyniosła nie jeden orgazm, a niektóre z nich spróbuję tu opisać.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tomek Nieznany

    Z Adą i Jankiem utrzymuję kontakt do dziś, chociaż w ostatnim czasie nie jest nam dane się spotykać dla wspólnych uciech. Sporo razem przeżyliśmy i chociaż część tych przeżyć spróbuję dla Was opisać 🙂

  • Odwolana randka

    Nie mamy z Anią żadnych tajemnic. Całkowicie się od siebie różnimy, ale z jakiegoś powodu świetnie się dogadujemy. Kiedy potrzebuję rady, wiem do kogo się zgłosić. Ona również może na mnie liczyć. Ania jest moją koleżanką z pracy a poznaliśmy się wiele lat temu. Byliśmy zatrudnieni w różnych działach, ale już na pierwszym firmowym spotkaniu integracyjnym przypadliśmy sobie do gustu. Ania polubiła moje poczucie humoru a ja jej dystans do rzeczywistości. Szybko nawiązaliśmy bardzo dobry kontakt a przyjaźń między nami szybko zaczęła kwitnąć. Nie było między nami typowej męsko-damskiej chemii, mimo żte rozmawialiśmy na każdy temat, włącznie z seksem. Nie było między nami wstydu, a że oboje jesteśmy ciekawscy, to niekiedy zadawaliśmy sobie najintymniejsze pytania. Ania opowiadała mi o miejscach, w których uprawiała seks, o swoich fantazjach i preferencjach. Ja opowiadałem o dziewczynach, z którymi byłem. Byłem zdziwiony za każdym razem, gdy prosiła mnie o więcej. Chciała znać każdy szczegół. Wiele wieczorów spędziłem fantazjując po naszych rozmowach. Jest to jedyna rzecz, o której jej nie powiedziałem, więc trochę kłamałem z tym brakiem tajemnic. Coś mnie w tej kwestii blokowało, mimo iż domyślałem się, że ona robi podobnie. Zdarzało nam się pisać o masturbacji. Mówiłem jej, że uwielbiam widok pieszczącej się kobiety. Ona z kolei pisała mi, że lubi wieczorem położyć się na kanapie, zsunąć z siebie dresy, podwinąć koszulkę, mocno chwycić dłonią pierś i wsunąć drugą dłoń pod materiał majteczek. Zdarzało jej się pisać, że uwielbia, gdy facet kończy w niej po ostrym pieprzeniu. Uwielbia uczucie pulsującego kutasa w swoim wnętrzu. Czytałem jej wiadomości z zapartych tchem a jedynymi komentarzami z mojej strony były przytaknięcia. W wielu kwestiach mieliśmy różne zdania, ale pod tym względem akurat byliśmy zgodni. Nic jednak z tego nie wynikało dopóki nie poznałem Izy. Iza była znajomą mojego kolegi ze studiów i nasze spotkanie było kompletnym przypadkiem. Z kolegą nie widziałem się od lat, ponieważ wyjechał zagranicę i dopiero niedawno wrócił do kraju. Po powrocie skontaktował się ze mną i zaprosił na imprezę weekendową do swojego miasta. Na tej właśnie imprezie poznałem Izę. Dość szybko wpadliśmy w sobie w oko i przed końcem imprezy, po długiej rozmowie, wymieniliśmy się numerami. Dzieliło nas 90 km, więc na kolejne spotkanie mogłem ją zaprosić dopiero w  kolejny weekend. Ani powiedziałem o Izie dopiero po pierwszej randce. Od razu zaczęła wypytywać, kim Iza jest, skąd jest, co robi, jak wygląda i czy już to robiliśmy. Odpowiedziałem na wszystkie jej pytania a na ostatnie odparłem zgodnie z prawdą, że nie. Byliśmy jednak umówieni na następny weekend. W odpowiedzi Ania napisała, że czeka na relację. Postanowiłem się wtedy przemóc.

    – Czy ty fantazjujesz o tym, co sobie piszemy? – napisałem jej wreszcie.

    Mijały kolejne chwile a wiadomości zwrotnej nie było. Wyobrażałem sobie, że nie spodziewała się tego pytania i myśli, co mi odpisać. Już wtedy wiedziałem, że mam rację. Postanowiłem jednak cierpliwie poczekać. Po kilku minutach wreszcie usłyszałem dźwięk wiadomości.

    – Tak, kręcą mnie nasze rozmowy – odpisała.

    Teraz to ja zamilkłem na chwilę. Niby domyślałem się tego, ale po przeczytaniu nie wiedziałem co z tym zrobić. Odpisałem jej dopiero po jakimś czasie.

    – Czemu nic nie mówiłaś? – zapytałem.

    – A co miałam ci mówić? Ty też nic nie mówiłeś a pewnie robiłeś to samo – okazało się, że też mnie rozgryzła. Postanowiłem pójść za ciosem.

    – Wiele razy… – powiedziałem odważnie.

    W odpowiedzi wysłała emotkę zawstydzonej buźki i zamilkła. Oboje zamilkliśmy na jakiś czas. Byłem jednak ciekaw ciągu dalszego, więc nie kończyłem tematu.

    – Wiele razy myślałem o tym, że robisz sobie dobrze po naszych rozmowach – przyznałem szczerze.

    – Wiele razy tak było. Czasem nawet w trakcie – po przeczytaniu tej wiadomości poczułem, jak ściska mnie w żołądku, oraz jak krew odpływa mi z głowy.

    – Ty nie? – zapytała wreszcie.

    – Nie w trakcie rozmów.

    – Robiłeś się twardy, gdy pisaliśmy o pieprzeniu?

    – Myślę, że znasz odpowiedź.

    – Chcę wiedzieć.

    – Tak, za każdym razem robiłem się twardy – zrobiło mi się gorąco, miałem wypieki na twarzy. Wyobrażałem sobie, że Ania leży teraz z telefonem na kanapie i doskonale się bawi podczas tej wymiany.

    – Ciepło mi, chyba się rozbiorę – odpisała, z bezczelną szczerością. Siedziałem z palcami na klawiaturze i nie wiedziałem, co jej odpisać. W tej kwestii chyba też mnie rozgryzła, ponieważ napisała kolejną wiadomość.

    – Czy teraz też robisz się twardy? – wyobraziłem sobie ten jej szelmowski uśmieszek, gdy mi to wysłała.

    – Owszem, chętnie pomógłbym ci się rozebrać.

    – Więc przyjedź do mnie, poczekam.

                    W mojej głowie momentalnie rozpoczęło się Walne Zgromadzenie szarych komórek. Czy ona mówi poważnie, czy robi sobie ze mnie jaja? Chyba mówi poważnie. A może jednak nie? No nic, raz kozie śmierć, wsiadam w auto i jadę. Gdzie są moje ubrania? Mam świeże bokserki? Jestem świeży? Tak, brałem prysznic pół godziny temu. Cholera, miałem uzupełnić płyn do spryskiwaczy. Jedź tumanie, zanim się rozmyśli.

    – Mam nadzieję, że nie straciłeś przytomności – brzmiała kolejna jej wiadomość.

    – Będę za 20 minut.

    – Czekam.

                    Dobra, zmiana koszulki i spodni, skarpetki, kurtka i buty. Kot ma wodę i jedzenie? No, ma. Perfumy! Dokumenty, kluczyki i jazda. W pięć minut byłem już za drzwiami. Po drodze tysiące myśli. Ręce mi drżą. Czuję się, jak prawiczek. Głęboki oddech. Chłopie, ogarnij się. Dobrze, że mieszka niedaleko. Po 10 minutach byłem na miejscu. Wysiadam, żołądek dalej mam ściśnięty. Miałem zjeść kolację, zapomniałem. Dzwonię domofonem. Otwiera mi, nie mówiąc nic. Idę schodami, jak to będzie wyglądać? Zaprosi mnie do środka, zaproponuje coś do picia? Porozmawiamy i podpiszemy umowę o czynnościach intymnych? Gorąco mi, jej również było gorąco. Chyba nie czas na picie. Jezu, to to piętro. Kurwa, uspokój się chłopie. Nie rób scen. Nie czas na kawkę ani pogaduszki. Zapukaj. Bardzo szybko otwiera. Niniejszym ogłaszam koniec Walnego Zgromadzenia.

    Wchodzę, zamykam drzwi, patrzymy sobie w oczy. Jest ubrana jedynie w koszulkę i krótkie spodenki. Odważnie jak na tę porę roku. Zdecydowanie nie będzie ani kawki, ani pogaduszek. W jej oczach widzę, czego chce. Podchodzę do niej, niezgrabnie próbuję zrzucić z siebie kurtkę, ona kładzie dłonie mi dłonie na nieogolonych policzkach a ja ją całuję. Zamykam oczy, ona też drży. Kurtka ląduje na podłodze. Gorąco mi jak cholera, popycham ją lekko na ścianę w przedpokoju, kładę dłonie na jej biodrach i przesuwam w górę, pod materiał koszulki. Odrywa się od moich ust, obraca głowę w bok i łapie oddech. Przesuwam jedną dłoń na jej kark i zaczynam całować ją po szyi. Intensywnie i soczyście. Czuję jej zgiętą nogę ocierającą się o moje dżinsy. Przesuwa paznokciami po moim policzku, drugą dłonią obejmuje mój kark. Zaczyna szeptać.

    – Zawsze robiłam się mokra, gdy pisałeś, że uwielbiasz robić dziewczynie dobrze ustami. Wsuwałam w siebie palce, gdy pisałeś mi o pieszczeniu palcami.

                    Dziewczyno, ja się tu zaraz rozpłynę. Reaktor eksploduje i będziemy musieli się ewakuować. Odrywam się od jej szyi i ściągam z siebie koszulkę. Obejmuję ją pod pachami, bystra jest, wie co chcę zrobić. Unoszę ją a ona obejmuje mnie nogami wokół pasa. Podtrzymuję ją za pośladki, drugą ręką obejmuję jej plecy i idę w głąb mieszkania. Ona obejmuje mnie wokół szyi i zaczyna całować. Dobrze, że znam układ mieszkania i mam dobrą wyobraźnię przestrzenną, w przeciwnym razie wylądowalibyśmy na ścianie. Nic nie widzę. Skup się. Nie sądziłem, że jest taka lekka. Przekraczam próg salonu, kątem oka widzę kanapę. Zaciskam jedną dłoń na jej pośladkach a drugą na karku. Kładę na brzegu kanapy i od razu klękam obok niej, między Ani nogami. Chwytam ją za biodra i przyciągam bliżej. Patrzymy sobie w oczy przez sekundę. Pochylam się, podwijam materiał jej koszulki i zaczynam całować brzuch. Jezu, jak ja uwielbiam brzuchy. Dłońmi zwiedzam jej ciało. Jej nogi, jej biodra, zaciskam palce na gumce spodenek. Składam soczyste i zachłanne pocałunki na jej brzuchu. Chłonę delikatność jej skóry i jej zapach. Kładzie dłonie na mojej głowie i wsuwa palce w moje włosy. Wije się pode mną, słyszę coraz głośniejszy oddech. Porusza ciałem w górę i w dół. Nie widzę, ale moją seksecholokacją wyczuwam, że głowę ma odchyloną do góry a oczy zamknięte. Przesuwam się w górę. Kawałek po kawałku odsłaniam jej ciało, przesuwają koszulkę do góry. Wyczuwa moje zamiary, chwyta koszulkę i zdejmuje ją przez głowę. Patrzy na mnie, wyprostowane ręce kieruje do wewnątrz, ściskając swoje piersi. Kładzie mi dłonie na policzkach. Wygląda niesamowicie. Zagryza dolną wargę i lekko się uśmiecha. Teraz wygląda jeszcze lepiej. Dobra, dość tego. Od dawna marzyłem o całowaniu jej piersi. Obejmuje ją po bokach, kładąc dłonie na jej ramionach od tyłu i wsuwam się ustami w dekolt. Jest taka gorąca. I ten jej zapach. Całuję ją łapczywie. Na policzkach czuję dotyk jej krągłych piersi. Zaciska je. Wbija paznokcie w moje włosy i kark. Puszczam jej ramiona, moje dłonie lądują na obrzeżach piersi. Ile razy wyobrażałem sobie ten moment? Kciukami, niby przez pomyłkę, ocieram o twoje sutki. Przesuwam się z pocałunkami na wewnętrzne obrzeże. Zaciskam na nich palce. Słyszę lekkie syknięcie i czuję, jak nogami obejmuje mnie wokół bioder. To jeszcze nic, dziewczyno. Nie czekam dłużej, obejmuję ustami sutek i zaciskam na nim wargi. Całuję go i zaczynam lekko ssać. Raz po raz, za każdym razem bardziej zdecydowanie, intensywniej. W końcu chwytam go lekko zębami. Westchnięcie. Dobrze. Uwielbiam to. Odrywam usta, muszę zadbać o drugą pierś. Całuję ją wokół sutka, niby od niechcenia lekko ocieram o niego zewnętrzną częścią warg. Drażnię się z nią. Wyczuwam, że się niecierpliwi. Unosi lekko lewe ramię, aby mnie zachęcić. Podnoszę na chwilę głowę i posyłam jej lekki uśmiech. Po czym ponownie całuję lewą pierś. Przesuwam po niej ciepłym językiem. Wokół sutka, skurczybyk ze mnie. Po chwili chwytam pełnymi dłońmi obie piersi i lekko je ściskam. Patrzę jej w oczy i przesuwam językiem delikatnie po obu sutkach. Przesuwam dłonie na jej szyję, przysuwam się do niej i ponownie zaczynam całować. Zaciska nogi mocno wokół mojego pasa i zaczyna się o mnie ocierać, poruszając biodrami w górę i w dół. Jej podbrzusze jest gorące. Co chwila przerywa pocałunki, ciężko jej złapać oddech. Postanawiam dać jej trochę przestrzeni. Zsuwam się niżej, przesuwając palcami obu dłoni wzdłuż jej ciała, zaczynając od obojczyków, poprzez dekolt, piersi, brzuch. Palce zatrzymują się nad materiałem spodenek. Zaciskam na nich dłoń i stanowczo zsuwam. Prostuje nogi i mi pomaga. Bardzo zgrany z nas duet. Odrzucam spodenki w cholerę i patrzę na nią, leżącą nagą na łóżku w całej okazałości. Robię oczami zdjęcie i obejmuję jej nogi. Przesuwam palcami po ich gładkiej skórze, co chwila patrząc jej w oczy. Rozsuwa nogi i lekko się uśmiecha. Odwzajemniam uśmiech i kładę policzek na wewnętrznej stronie jej uda. Cały czas chłonę jej zapach. Widzę, że jest już zniecierpliwiona. Szybkim ruchem chwytam ją za biodra, przyciągam na sam skraj kanapy, pochylam się i wbijam zęby w jej udo. Kątem oka widzę, że kładzie dłonie na piersiach i zaciska na nich palce. Przymyka oczy i odchyla głowę. Całuję wewnętrzną stronę jej uda i powoli przesuwam się w dół. Dłońmi obejmuję jej nogi od zewnętrznej strony. Odrywam się od uda i składam delikatne, pojedyncze całusy na jej podbrzuszu. Wierci się, na pewno spogląda w dół, pewnie chce mnie już trzepnąć. Wykonuje okrężne ruchy biodrami. Unosi je. Wredny jestem. Ale to z sympatii. Przyciskam usta mocniej, całuję intensywniej, bardziej zdecydowanie. Dłonie kładę na jej biodrach i zaciskam palce. Wgryzam się lekko w łączenie miednicy z udem. Unoszę wzrok, patrzy na mnie, zniecierpliwiona, ale nie ponagla. Nie dam jej więcej czekać. Nie odrywając warg od jej ciała powoli przesuwam się na cipkę. Jest gorąca i mokra. Uwielbiam czuć delikatną skórę pod wargami. Powoli całuję ją, ocieram swoimi wargami o jej. Lekko drażnię językiem łechtaczkę. Momentalnie zaczyna drżeć. Kątem oka widzę gęsią skórkę na jej udzie i brzuchu. Chyba dość się podrażniłem. Przylegam stanowczo ustami do jej cipki i zaczynam intensywnie całować. Językiem napieram na łechtaczkę, przesuwam nim w dół i rozsuwam jej wargi. Unosi biodra, więc wbijam się w nią mocniej. Przesuwam językiem od wejścia, pomiędzy wargami, do samej góry. Powoli, lecz zdecydowanie. Zlizuję jej soki i słyszę jęknięcie. Ubóstwiam ten dźwięk. Obejmuję jej cipkę wargami i ssę ją. Autentycznie czuję, że robi się coraz bardziej mokra. Skupiam się na łechtaczce. Trochę po omacku wyszukuję ją pod językiem, po czym obejmuję wargami i intensywnie pieszczę. Mocno ją ślinię, ssę i drażnię koniuszkiem języka. Ani biodra unoszą się pod moimi ustami, kątem oka widzę, że mocno zaciska dłonie na piersiach a głowę ma odchyloną w bok. Całe uda i brzuch ma pokryte gęsią skórką. Nie przerywam, wręcz przeciwnie. Przyciskam usta jeszcze mocniej do jej cipki i przyspieszam ruchy. Napieram mokrym językiem na jej łechtaczkę i mocno o nią ocieram. Ania dostosowuje ruchy bioder do ruchów mojego języka i momentalnie zaczyna coraz głośniej pojękiwać i coraz szybciej oddychać. Palce obu dłoni ma zaciśnięte na sutkach, które intensywnie drażni. Czuję, że zaczyna dochodzić. Na brodzie czuję fale soków wylewające się z jej wnętrza. To ten moment. Zaczyna drżeć a jej jęki przechodzą okazjonalnie w krzyk. Nie przerywam pieszczot i wciąż napieram na jej łechtaczkę. Jest bardzo nabrzmiała, gorąca i mokra od soków i mojej śliny. Lekko zmrużonymi oczami obserwuję jej drżące ciało. Drgawki powoli ustępują a zastępuje je głośny i krótki oddech, unoszenie się i opadanie brzucha. Unosi się nagle, odpycha mnie od siebie, unosi, przesuwa się na skraj łóżka, chwyta mnie za policzki, wciąż zamroczona orgazmem, po czym zaczyna mnie wściekle całować. Całuje mnie z przerwami, próbując złapać oddech. Składa soczyste i zachłanne pocałunki na moich ustach. Zahacza również o brodę. Uwielbiam, gdy kobieta smakuje swoje soki z moich ust. Odsuwa się, patrzy mi w oczy i każe wstać. Wstaję więc posłusznie. Ocieram dłonią o jej policzek, nie odrywając od niej wzroku. Ania odwzajemnia spojrzenie, uśmiecha się lekko, po czym przygryza dolną wargę. Przesuwa dłońmi po wierzchniej części moich ud, po czym znajduje nimi mojego twardego już penisa i zaczyna go pieścić. Cały czas patrzy mi w oczy, co niesamowicie mnie podnieca. Obejmuje jedną dłonią nasadę i mocno zaciska palce. Drugą dłonią obejmuje jądra i zaczyna je delikatnie pieścić. Pierwszą dłonią wykonuje okrężne ruchy w górę i w dół, obciągając go zdecydowanie. Widzi pierwsze reakcje swoich działań. Zaciskam zęby i odchylam lekko głowę do tyłu. Przybliża głowę do mojego kutasa i, nie odrywając wzroku, obejmuje główkę ustami. Czuję, jak jej ciepłe i wilgotne usta obejmują go. Wsuwają coraz głębiej. W końcu odrywa ode mnie wzrok i skupia się na pieszczeniu mnie. Jej usta zaciskają się coraz mocniej. Kładę dłonie na jej głowie i wsuwam palce we włosy. Oplotła ustami mojego penisa i zaczyna go intensywnie ssać. Co chwila wsuwa go głębiej, czuję na żołędzi jej gardło. Zaczynam odpływać, otwieram usta i oddycham coraz szybciej. Przymykam oczy i zaciskam palce na jej włosach. Przyspiesza. Mięśnie moich ud i łydek napinają się. Usilnie staram się utrzymać kontrolę. Nie wytrzymuję jednak dłużej. Kładę dłoń na jej podbródku, unoszę głowę, mój penis, cały pokryty jej śliną, wysuwa się z jej ust a ona łapie oddech. Pochylam się i całuję ją przez chwilę, po czym popycham ją na kanapę. Chwytam ja za nogi pod kolanami, unoszę je i rozchylam szeroko, opieram się kolanami o skraj kanapy i szybkim ruchem wchodzę w nią. Wsuwam się od razu do końca. Oboje przeciągle wzdychamy. Widzę, że przechodzi ją dreszcz. Trwam tak w bezruchu przez chwilę. Rozkoszuję się uczuciem jej gorącej cipki zaciskającej się na moim penisie. Opieram dłonie po jej bokach, ona kładzie swoje na moich bicepsach. Zaczynam ją pieprzyć. Od razu, nie wolno i delikatnie, lecz szybko i mocno. Wystarczy już tej zabawy. Patrzymy sobie w oczy a ja mocnymi, pojedynczymi ruchami wchodzę w jej cipkę do końca. Jej oczy rozszerzają się, jej usta otwierają się a ja czuję jej paznokcie coraz mocniej zaciskające się na moich rękach. Napiera na mnie, wychodzi mi naprzeciw. A ja wsuwam się w nią coraz mocniej, obijając podbrzuszem o jej podbrzusze. Ponownie czuję fale soków wypływające z jej wnętrza. To uczucie jest niesamowite. I bardzo podniecające. Przymyka oczy, zaciska zęby. A ja pochylam się i przytulam się do jej policzka, nie przestają jej pieprzyć. Wyraźnie słyszymy swoje oddechy, dyszymy sobie do uszu. Jeszcze bardziej mnie to nakręca, więc staram się przyspieszyć. Wyczuwa to i unosi biodra, chce mnie czuć jeszcze głębiej. I chyba czuje, bo po chwili jej jęki zaczynają przechodzić w krzyki stłumione jej zaciśniętymi zębami. Unoszę głowę i patrzę jej w oczy. Ona zamyka swoje i wbija swoje usta w moje. Nasze pocałunki nie są najbardziej wykwintne, ponieważ co chwila musimy łapać oddech. Czuję jej ciepłe piersi falujące pod moją klatką piersiową. Ponownie zaczyna drżeć, więc utrzymuję tempo. Jej cipka zaczyna się na mnie zaciskać. Pulsuje. Czuję na żołędzi kolejne fale soków. Obejmuje moją głowę dłońmi, zaciska paznokcie we włosach, przytula mnie do siebie i wydaje z siebie pojedyncze krzyki zgrane z moimi pchnięciami.  Obejmuje mnie w pasie nogami, mocno je zaciska. Wchodzę więc w nią do końca i trwam tak. Teraz doskonale czuję drgania jej ciała, jej szybki i płytki oddech. Pulsowanie w jej wnętrzu. Całuję ją pod uchem, a ona odchyla głowę w bok. Czuję okrężne ruchy jej bioder w okolicach pasa. Oddycha płytko i szybko. Pod ustami czuję szybki puls na jej szyi. Po chwili kładzie mi dłonie na policzkach, unosi ją, patrzy mi w oczy i każe mi wstać. Posłusznie wykonuję polecenie i schodzę z niej, natomiast ona unosi się i obraca na brzuch. Podciąga nogi pod siebie i wypina się na kanapie. Jej dłonie wędrują na pośladki, chwyta je mocno i przeciąga po nich palcami. Ślady paznokci odznaczają się na nich. Ponownie zaciska na nich dłonie i rozsuwa je. Klękam za nią, chwytam ją mocno za biodra i przysuwam do siebie. Mój penis ląduje między jej pośladkami a ona zaczyna poruszać biodrami, drocząc się ze mną. Daję jej mocnego klapsa, po czym chwytam penisa i ocieram się o jej mokrą cipkę. Przesuwam żołędziem od łechtaczki, poprzez wargi, wejście, aż po pupę. Rozcieram jej soki na całej długości. Drażnię się, napieram na wejście, po czym zsuwam się niżej i rozchylam jej wargi, zahaczając przy okazji o łechtaczkę. Wiem, że nie mogę się za długo droczyć. Nagłym ruchem po prostu w nią wchodzę. Ponownie reaguje westchnieniem, gdy wsuwam się w nią do samego końca. Zaciskam palce na jej pośladkach i zaczynam ją na siebie nabijać. Obserwuję, jak mój penis znika w jej cipce, po czym pojawia się znowu, coraz bardziej mokry od jej soków. Poprawiam pozycję, napieram na nią i wykonuję pojedyncze, bardzo mocne pchnięcia. Wchodzę w nią do końca, obijając podbrzuszem o jej pośladki. Daję jej mocnego klapsa i spluwam na pupę. Nie przestają jej rżnąć, rozcieram ślinę na wejściu jej pupy i zaczynam je pieścić. Wsuwam się w jej cipkę do końca i wykonuję okrężne ruchy biodrami. W tym samym czasie napieram palcem na wejście jej pupy i delikatnie się w nią wsuwam. W odpowiedzi słyszę ciche „o tak”. Ponawiam ruchy biodrami i zaczynam pieścić też jej pupę. Pieprzę obie jej dziurki i słyszę coraz głośniejsze jęki. Widok jej wypiętej Ani jest niesamowity. Czuję rosnące falami podniecenie. Nie wytrzymam już długo. Przerywam, chwytam ją za kark, pochylam się i szepczę jej, aby usiadła na mnie. Uśmiecha się. Schodzę z niej i oboje wstajemy z kanapy. Ania wspina się na palce i całuje mnie, po czym każe mi się położyć. Kładę się wzdłuż kanapy a ona siada na mnie okrakiem. Przyciska podbrzuszem penisa do mojego podbrzusza i zaczyna się o niego ocierać. Prostuje się i obejmuje piersi dłońmi. Patrzy mi w oczy i zaczyna ostentacyjnie je pieścić, nie przerywając ruchów biodrami. Rzuca spojrzeniem to na swoje piersi, to na moją reakcję. Zaciska na nich dłonie i ściska do siebie. Obejmuje palcami sutki i drażni je mocno. Wydaje z siebie syknięcie i przygryza wargę. Czuję, że kolejne porcje jej soków wyciekają na mojego kutasa i podbrzusze. Obejmuję dłońmi jej pośladki i mocno je ściskam. Mówię jej, żeby przestała się ze mną droczyć, bo chcę się w niej spuścić. Widzę iskrę w jej oku. Momentalnie przerywa, unosi się, łapie mojego penisa zdecydowanym chwytem, ociera nim o swoją cipkę i w końcu go w siebie wsuwa. Przez cały ten czas patrzy mi w oczy z niecierpliwym wyrazem twarzy. Przymyka oczy dopiero czując mojego kutasa wsuwającego się głęboko w jej cipkę. Pozostaje wyprostowana, porusza biodrami w kółka. Jej dłonie ponownie zaczynają wędrować po jej ciele. Jedna zatrzymuje się na piersi, natomiast druga między jej nogami. Zaczyna się unosić i opadać na mnie, jednocześnie pieszcząc jedną pierś oraz masując łechtaczkę. Nogi ma rozsunięte tak, żebym widział, jak mój penis znika w jej cipce. W takiej pozie wygląda bardzo podniecająco. Szeptam jej, że chcę, aby jeszcze raz doszła. Otwiera oczy tylko na chwilę, po czym ponownie je zamyka, zagryza wargę i przyspiesza ruchy bioder i rąk. Zaciska palce jednej dłoni na sutku, palcami drugiej dłoni wykonuje intensywne ruchy okrężne oraz coraz szybciej unosi się i coraz mocniej opada na moim kutasie. Otwiera usta i zaczyna jęczeć. Odchyla głowę do tyłu. Wiem, że jest blisko, jej soki ponownie zaczynają ściekać ciurkiem na moje podbrzusze. Dłońmi masuję jej pośladki i szeptam jej, że uwielbiam czuć jej soki na sobie. Powtarzam jej, że ma się dla mnie pieprzyć. Wygina kręgosłup do tyłu i zaczynają ją przechodzić dreszcze. Ruchy jej dłoni na łechtaczce są wolniejsze, lecz intensywniejsze. Druga dłoń zaciska się na jednej piersi, aby następnie zacisnąć się na drugiej. Jej ruchy stają się nieskoordynowane, widzę że dochodzi. W tym momencie unoszę nogi, popycham ją na siebie. Zginam nogi w kolanach i opieram o nie jej pośladki. Udaje jej się oprzeć na mojej klatce piersiowej a ja zaciskam ponownie dłonie na jej pośladkach i od razu zaczynam w nią mocno wchodzić. Przedłużam jej orgazm i ostro ją rżnę. Oboje słyszymy soki zalewające jej cipkę podczas kolejnych moich ruchów. Obijam się o jej podbrzusze, powodując że wydaje z siebie przeciągłe jęknięcie. Za dużo tego. Dochodzę. Wsuwam się w nią do końca, obejmuję ją mocno i przyciskam do siebie. Fale spermy, jedna po drugiej, zaczynają tryskać w jej wnętrzu. Chcę, żeby czuła to dokładnie. Drżę cały, przytulam się do jej policzka i wzdycham głośno w miarę, jak czuję kolejne fale. Czuje to, słyszę jej głośne westchnienia i czuję pojedyncze drżenia jej ciała. Orgazm powoli zaczął mnie opuszczać i zacząłem ponownie oddychać. Nogi mi drżały, więc osunąłem je na kanapę a zaraz za nimi na mnie osunęła się Ania. Również próbowała złapać oddech. Zabawnie wyglądała, unosząc się za każdym razem, gdy robiłem wdech. Leżała na mnie, przytulona policzkiem do mojej klatki piersiowej. Nie odzywała się ani słowem. Ja również nic nie mówiłem. Położyłem głowę na kanapie i oboje odpoczywaliśmy. Gdy patrzyłem się w sufit nawiedziła mnie myśl, że muszę odwołać randkę z Izą.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Sztosig
  • Nietypowe Badanie U lekarki

    Weronika, jest to 21 letnia dziewczyna o wzroście 165cm, ładnej urodzie, ciemnych lekko kręconych włosach i sportowej sylwetce. W październiku zaczyna studia ale najpierw musi wykonać badanie u lekarza, które miało wyglądać jak klasyczne badanie bilansowe i tutaj zaczyna historia…

    Poniedziałkowe przedpołudnie Weronika wychodzi z domu w stronę przychodni, jest ubrana w białą koszulkę, która idealnie podkreślała jej naturalny nie za duży biust, obcisłe jeansy, bieliznę dziś miała czerwoną z victori secret.        Po około 20 minutowym spacerze dotarła na miejsce i spokojnie usiadła w poczekalni. Była godzina 11:15 do wizyty zostało 15 minut.

    Po upływie tego czasu z gabinetu wyszła jedna dziewczyna i było słychać “Zapraszam Następną osobę”. Weronika wstała i weszła do gabinetu a w środku czekała Doktor Anna. Dojrzała 46 letnia blondynka z włosami do ramion z lekkim makijażem. Ubrana w klasyczny biały fartuch za kolano z odpiętym jednym guzikiem dzięki czemu było delikatnie widać biust, czarne pończochy i szpilki co u lekarek nie było zbyt częstym widokiem.

    – Dzień Dobry Pani doktor byłam umówiona na badanie potrzebne na uczelnie.
    – Dzień Dobry, proszę usiąść na krzesełku przy biurku za moment zaczniemy.
    Weronika usiadła
    – Pani Weroniko badanie będzie trwało około 60 minut lecz może się przedłużyć, w pierwszej kolejności zadam Pani kilka pytań dobrze?
    – Tak Pani Doktor-  odpowiedziała dziewczyna chodź w głowie miało jedno pytanie, czemu tak długo ale zostawiła to dla siebie.
    – Kiedy wystąpiła u Pani ostatnia miesiączka?
    – około 2 tygodnie temu.
    – Dobrze, ogólny stan zdrowia Pani zdrowia jak Pani ocenia?
    – Bardzo dobrze.
    – Jakieś złamania urazy w przeszłości?
    – Nie, Proszę Pani
    – Jaka jest Pani aktywność seksualna?
    – Dość regularna
    – Ostatni stosunek kiedy był?
    – W piątek
    – Pierwszy stosunek w jakim wieku?
    – 16 lat Pani Doktor
    – Antykoncepcja?
    – Tak tabletki

    – Dobrze, Pani Weroniko tutaj za drzwiami jest łazienka jeśli Pani potrzebuje może Pani wziąć prysznic a jeśli nie proszę tam wejść i się rozebrać i zapraszam spowrotem.
    Weronika weszła do łazienki i dość szybko się rozebrała do bielizny, i głowie znowu zadawała sobie pytanie, czemu Ona o to wszystko pyta. Po chwili dziewczyna wychodzi.

    – Pani Weroniko proszę rozebrać do naga i się nie wstydzić, już tutaj na krzesło można odłożyć bieliznę.

    Weronika zawstydzona i skołowana ściąga stanik i majteczki i po chwili stoi cała naga przed biurkiem Anny. Lekko zasłaniając się dłońmi.

    – Proszę wejść na wagę, sprawdzę Pani wagę i wzrost
    Do tej pory badanie przebiegało normalnie, sprawdzenie wagi, wzrostu i postawy.

    – Pani Weroniko do tej pory wszystko w porządku proszę teraz usiąść na kozetce zbadam Pani piersi.
    Weronika Usiadła a Anna rozpoczęła Badanie, ściskając najpierw jedną pierś potem drugą.
    – Często bada Pani sama sobie piersi np. podczas brania kąpieli?
    – Tak Pani doktor
    – Dobrze teraz zbadam Pani sutki.

    Lekarka mocno zaczęła ściskać i szczypać sutki dziewczyn aż zrobiły się czerwone.
    Weronikę to bardzo bolało ale tego nie powiedziała jedynie dwa razy pisnęła z bólu.

    – Proszę Pani na chwilę obecną wszystko w porządku z piersiami jak i sutkami ale później zbadam je jeszcze raz, teraz proszę się położyć na boku tyłem do mnie i się wypiąć, przygotuje Panią do badania odbytu.

    Dziewczyna zrobiła zrobiła to o co prosiła lekarka. Doktor Anna podeszła do jednej szafek i wyciągnęła żel oraz średnich rozmiarów korek analny.

    – Zaaplikuje Pani teraz korek analny w celu rozciągnięcia odbytu do dalszych badań, na pewno trochę zaboli
    Powiedziała lekarka z lekkim uśmiechem.

     Na Odbyt oraz korek Anna delikatnie nałożyła trochę żelu i powolnym ruchem wsunęła do środka, Weronika zawyła z bólu i korek był już na miejscu.

    – Bolało?
    – Bardzo Pani doktor
    odpowiedziała skołowana dziewczyna
    – Tak się czasem zdarza, wizyta u lekarza nie zawsze jest przyjemna, teraz proszę położyć się na plecach i rozłożyć nogi, spuszczając je w dół.
    Weronika wykonała polecenie Anny.

    Lekarka zaczęła dotykać cipkę, dokładanie ją oglądać i rozkładać wargi sromowe.

    – Pani Weroniko jest Pani spięta i przez to nie mogę dokładnie zbadać Pani pochwy w tej pozycji zanim przejdziemy na fotel ginekologiczny. Proszę mi powiedzieć jak często się Pani masturbuje?
    Weronika łamiącym się głosem odpowiedziała.
    – Nie za często od kiedy jestem w związku ale czasem wieczorem się zdarzy.
    – Jak Pani to robi? jakieś zabawki erotyczne czy samą dłonią?
    – Mam wibrator i jego głównie używam na przemian z palcami.
    – To teraz zaprezentuj jak to robisz palcami.
    Dziewczynę zamurowało
    – No już pokazuj!
    Powiedziała zdenerwowanym głosem Anna nakładając żel na cipke.

    Dziewczyna dwoma palcami zaczęła masować cipkę dość powoli, Anna jednym palcem zaczęła masować jej łechtaczkę. Weronika zaczęła lekko jęczeć i szybciej oddychać.

    – Szybciej Dziewczyno, Paluszki lądują do środka!!

    Rozpoczęła się palcówka, która trwała około 5 minut, Lekarka w między czasie mocno wykręcała sutki Weroniki.

    – Przestań w tym momencie Weroniko, twoja cipka już lekko rozgrzana i gotowa na kolejne badania, teraz wstań i usiądź na fotelu ginekologicznym.

    Dziewczyna wstała i na miękkich nogach podeszła do fotela i usiadła. Doktor Anna podeszła i pasami za nogi i ręce przypięła dziewczynę do fotela.

    – Teraz moja droga na pewno będzie bardzo boleć badanie dlatego założę Ci jeszcze specjalny knebel, żeby nie usłyszała Cię cała klinika.

    Jak Anna powiedziała tak zrobiła i na moment poszła do łazienki, po chwili wraca do przestraszonej z łzami w oczach Weroniki ale inaczej ubrana. Nie miała na sobie już białego fartucha tylko sama bieliznę czarny stanik, i stringi,czarne pończochy na pasie i szpilki.

    – Dobrze suczko to teraz się zacznie konkretne badanie
    Dziewczyna patrzy na Annę z łzami w oczach.

    Doktor Anna z szafki wyjęła metalowe klamerki i założyła Weronice na sutki, i z pejczem stanęła na przeciwko dziewczyny i zaczęła okładać cipke, dziewczyna wywijała się z bólu płacząc ciągle.

    – Nie rycz dziwko to dopiero początek!

    Na czerwoną pulsującą cipkę nałożyła więcej żelu i zaczęła palcować dziewczynę, cipka była cała mokra, Weronika jęczała i szybko oddychała, Anna nie zwalniała tempa i cały czas robiła palcówkę. Na koniec dała w cipkę kilka mocnych klapsów.

    – Teraz suko zobaczę jak bardzo lubisz wibratory!

    Anna wyciągnęła wibrator i przyłożyła do Cipki mocno dociskając. Weronika była już na skraju orgazmu ledwo przez łzy mogła złapać oddech. Widząc, że dziewczyna dochodzi wyłączyła wibrator i powiedziała:

    – Nie myśl, że Ci pozwolę na orgazm Weroniko teraz sprawdzę głębokość twojej cipki a potem dupci.

    Po chwili w dłoni Anna miała 15cm dildo i zaczęła wkładać do obolałej cipki co raz głębiej, po chwili całe dildo było w cipce a Weronika już nie wiedziała co się dzieje tylko łzy i próby krzyku przez knebel. W czasie gdy dildo było w środku, Anna co jakiś czas mocno ciągnęła za klamerki by dziewczynie zadać jeszcze większy ból.
    – To teraz Czas na twoją dupcie dziwko!

    Anna wyjęła korek z odbytu i na dildo dała więcej żelu i zaczęła powoli wkładać je do środka. Ból był nie do zniesienia. Po kilku minutach całe dildo było w analu i energicznymi ruchami Anna ruchała anal Weroniki przód tył. Drugą ręką trzymała wibrator przy cipce mocno dociskając. Po około 10 minutach odłożyła wibrator i na dłoń dała sporą ilość żelu i szybkim ruchem dłoń wsunęła do Cipki. W tym momencie obie dziurki były głęboko penetrowane.
    – Zobaczymy suczko teraz jak dochodzisz i jak pięknie tryśniesz.

    Jeszcze większym tempem Anna penetrowała obie dziurki dziewczyn i widząc, że dziewczyna dochodzi naglę wyjęła dłoń z cipki i Weronika mocnym strumieniem trysnęła przed siebie. Widząc to Anna z dupci wyjęła dildo i włożyła do Cipki i zaczęła mocno i szybko penetrować. Dziewczynę wykręcało na fotelu, po chwili ponownie trysnęła. Anna odłożyła wszystkie zabawki i na koniec dała cipce ogromną ilość klapsów. Cipka była czerwona, pulsująca i mokra tak samo odbyt, sutki czerwone a nawet sine.
    Anna zdjęła knebel Weronice i ta od razu zaczęła głośno oddychać cała zapłakana i zaśliniona.

    – Dobrze Weroniko badanie prawie zakończone, teraz cię odwiąże i powiem co dalej.
    Anna odwiązała dziewczynę i kazała klęknąć przed nią.

    Weronika cała mokra na miękkich nogach klęczała przed Anna, która siedziała na krześle.

    – Weroniko badanie wypadło nawet dobrze i wypisze Ci to zaświadczenie, teraz wstaniesz i pójdziesz do łazienki i weźmiesz dokładany prysznic i się doprowadzisz do normalnego stanu i potem zapraszam na krzesełko przy biurku omówimy parę istotnych kwestii.

    Dziewczyna bez słowa wstała i udała się do łazienki i spędziła tam około 25 minut. Po tym czasie wyszła dalej całą zestresowana całą sytuacją, oczy dalej szklane i usiadła przy biurku.

    – Tak jak mówiłam badanie wypadało nawet dobrze ale potrzebna będzie wizyta kontrolna, która odbędzie się u mnie w domu w piątek o godzinie o 20, na wizytówce masz adres. Do tego czasu masz bezwzględny zakaz masturbacji oraz stosunku z partnerem. Na wizytę masz przyjść wydepilowana i dokładnie umyta oraz ładnie ubrana to znaczy, obcisłe jeansy, szpilki i pończochy cieliste i wyzywającą bieliznę, reszta ubioru dowolna. Więc mam nadzieję, że przyjdziesz bo niektóre objawy mnie niepokoją oraz chyba nie chcesz aby nagranie z badania trafiło do sieci? Teraz podziękuje wstań i wyjdź!
    – Dziękuje Pani Doktor, piątek godzina 20 do zobaczenia.

    CDN

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Czarny2000

    Jeśli się spodobało zapraszam do oceny już nie dłgo kolejna część 🙂

  • Matka kumpla zrobila mi loda

    Kumpel zaprosił mnie na grilla wieczorem. Było alko i dobre żarcie, ale co ważniejsze, była matka mojego ziomka, Daria. Pani Daria uchodziła za – ładnie mówiąc – lekko się prowadzącą kobietę. Wszyscy w okolicy wiedzieli, że rozkładała nogi przed kim popadnie i wielu facetów ją już miało. Mąż Pani Darii, Jerzy, chyba nie miał nic przeciwko albo po prostu o niczym nie wiedział. W każdym razie chodziły plotki, że jak wpadłeś Darii w oku, to nie ma zmiłuj – musiałeś ją wygrzmocić inaczej nie dałaby ci żyć. A szczerze mówiąc mało kto potrafił jej odmówić i mało kto chciał. Była czterdziestoletnią blondynką o niebieskich oczach, przyjemnej, symetrycznej twarzy i ładnym uśmiechu. Do tego miała duże cyce i dużą, fajną dupę, długie nogi i wieczną opaleniznę. Po prostu niezła szprycha, mamuśka jak się patrzy. Dlatego, kiedy przyszedłem do nich na grilla, kręciłem się wokół Darii. Wyglądała naprawdę nieźle, włożyła na siebie krótkie jeansowe spodenki oraz luźną koszulkę z głębokim dekoltem, od którego nie dało się oderwać oczu. Miałem osiemnaście lat i nie trafiła mi się jeszcze okazja do wydymania milfa. Chciałem to zmienić.

    Przez cały wieczór latałem za nią, pomagałem i robiłem drinki. Sądziłem, że jest to jedyny sposób. I tak faktycznie było, bo kiedy zaprosiła mnie do kuchni, żebym pomógł jej z ogarnięciem brudnych naczyń, wcale nie zdziwiłem się, kiedy złapała mnie znienacka za małego. Położyła dłoń na moim kroczu i ścisnęła delikatnie. Potem wpakowała mi do ust swój jęzor. Smakowała wódką, ale nie miałem nic przeciwko. Chwilę się całowaliśmy, więc miałem okazję trochę ją pomacać. Szybko zjechałem ręką na jej pośladki i ściskałem je mocno. Miała naprawdę niezłą dupę. Nagle przestała ssać moje wargi i spojrzała mi w oczy. Minę miała nietęgą.

    – Obiecałam mężowi, że przestanę się puszczać – zaczęła i nie powiem, trochę mnie to ścięło. – Ale ja lubię rżnąć się z facetami. Szczególnie takimi młodymi jak ty.

    – To może nagniesz swoją obietnicę – zapytałem.

    – Nie. Nie mogę.

    Nie wiedziałem co mam powiedzieć. Wyjechała z czymś takim, nie spodziewałem się. Tak to dawała dupy na prawo i lewo, a jak mi się w końcu trafiło to nagle udawała świętoszkę. Nawrócona kurwa mi się znalazła. Ścisnąłem jej prawy pośladek i pochyliłem się nad dekoltem, całując nabrzmiałe cycki.

    – Skarbie naprawdę nie mogę – powtórzyła.

    – Skoro nie chcesz się bzykać, to możesz mi chociaż obciągnąć – zaproponowałem.

    Przez chwilę się wahała i zasłaniała mężem, ale w końcu mi uległa. Opadła na kolana i sięgnęła do mojego rozporka. Nie myślałem, że będzie chciała zrobić mi loda w kuchni, gdzie każdy będzie mógł wejść. Ale co tam, chuj. Nie mogłem narzekać, wyszedłbym na frajera.

    Krótko masowała mi małego przez spodnie, ale czując jaki jest już twardy, szybko uwolniła go z rozporka. Zaczęła powoli i subtelnie od całowania penisa z pominięciem główki. Lizała go, jeździła od góry do dołu, zahaczyła trochę o jądra. Wyglądało to zjawiskowo, naprawdę umiała to robić. Potem złożyła kilka małych buziaków na czubku kuśki i w końcu pochłonęła całego grzybka. Moja bordowa żołądź idealnie komponowała się kolorem jej pełnych ust. Chwilę się nim tak bawiła, ale w końcu przeszła do silnego ssania – niczym odkurzacz. Penis znikał i pojawiał się w szalonym tempie. Złapałem Panią Darię za głowę, ścisnąłem za spięte włosy i docisnąłem do siebie. Przytrzymałem tak chwilę, aż poczułem, że zaczyna się dusić. Wypuściłem ją. Odetchnęła głęboko, a nitki śliny błyszczały w świetle żarówki. Nie odpoczywając znowu wpakowała sobie go do ust i pracowała dalej. O tak, myślałem. Cudownie obrabia mi pachołka. Stare kurwiszcze z niej było, plotki nie kłamały. Zajmowała się mną niedługo. Minęło chyba pięć minut, kiedy poczułem, że jestem bliski finału.

    – Zaraz się spuszczę – oznajmiłem jej.

    Pokiwała głową, że rozumie i ciągnęła dalej. Przyjęła inną taktykę. Zaczęła mi trzepać i mocno ssać samą główkę – trochę jakby ubijała pianę; tak w sumie było. Kilka ruchów później jęknąłem dziko i zacząłem się zlewać prosto do jej gardła. Kilka silnych strumieni spermy. Kiedy skończyłem trzymała przez chwilę nasienie w ustach i wystawiła swoją dłoń. Chciała to wszystko wypluć.

    – Ty kurwo – powiedziałem do niej. – Masz to łykać!

    Złapałem ją za podbródek. Nie miała wyboru. Przez moment się powstrzymywała, ale po chwili usłyszałem odgłos przełknięcia. Stara wyga. Wiedziałem, że tak naprawdę lubiła łykać śmietankę, wyglądała na taką.

    No a potem usłyszałem za plecami, że ktoś wchodzi do kuchni.

    – Mamo! – rzucił z oburzeniem Emil, zobaczywszy co się tutaj wyprawia. – Miałaś przestać ruchać się z moimi kolegami!

    – Synciu! – odparła mu, odwracając głowę w jego stronę. – To tylko niewinny lodzik, nic więcej!

    – Mamo!

    – Naprawdę tylko mu obciągnęłam!

    Puściła moją zmęczoną pałę i podniosła się z kolan. Jej synalek wyszedł, trzaskając drzwiami. Bez słowa opuściła kuchnię i pognała za nim, krzycząc jego imię. Co za pojebana akcja, pomyślałem sobie. Pewnie on sam rżnie ją w dupę co wieczór, a kumplom nie każe. Co za rodzinka. Potem schowałem małego i zapiąłem rozporek. Poszukałem w lodówce jakiejś butelki piwa. Otworzyłem ją i wyszedłem na dwór. Zachciało mi się też jeść. Co za nocka. Kiedy kroczyłem między kumplami widziałem w ich oczach błysk. Pewnie już wiedzieli. I zazdrościli mi, cholera. Pewnie widzieli we mnie kogoś na kształt bohatera. A ja po prostu dałem sobie obciągnąć starszej babce. Nie trzeba tu dorabiać żadnej większej filozofii.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marcel
  • Moja przemiana (pierwsza lekcja Alicji)

    Obudziło mnie solidne uderzenie w pupę.

    – Wstawaj Paweł, a zapomniałem od wczoraj Natalka – powiedział i zaśmiał się mój ojciec – masz ubierz to i zejdź do nas.

    – Rzucił na krzesło kilka ubrać i wyszedł z mojego pokoju. Przyniósł mi komplet czarnej bielizny, białą koszulkę i czarne bardzo obcisłe leginsy. Niestety były zbyt obcisłe i odznaczał się na nich mój ptaszek.

    Po chwili, jak się ubrałem zszedłem do nich.

    – No w końcu do nas zeszłaś – powiedziała Alicja – postanowiliśmy, że ja jednak zostanę w domu, a na przegląd hoteli pojedzie sam Artur.

    – Natalka ma przecież dużo do nadrobienia – uśmiechną się do mnie – będzie trzeba jej napisać usprawiedliwienie ze szkoły – zwrócił się do Alicji.

    – Dobrze byłoby rozważyć zmianę na edukację domową. – odparła –

    – Chodź Natalka musimy zrobić śniadanie. – Złapała mnie za rękę i poszliśmy do kuchni. –. Zrobiliśmy na śniadanie jajecznicę z kanapkami.

    Po zjedzonym śniadaniu pożgaliśmy Artura, mamę pocałował w usta, mnie w czoło i wyszedł z domu. Rzucając za siebie bądźcie grzeczne księżniczki. Po wyjściu Artura z domu mama zaciągnęła mnie do ich sypialni. Posadziła mnie przed swoją toaletką z lustrem.

    – No Natii teraz dostaniesz lekcję robienia makijażu. – Wyciągnęła z szuflady kilka pudełek. Zrobiła mi delikatny makijaż, pokazując, jak ja mam sam to robić. – Masz codziennie rano przyjść tutaj i zrobić sobie make-up kosmetyki są do twojej dyspozycji. – Mówiąc to odgarnęła włosy mojej peruki do tyłu. –

    – Mam pomysł. – Wyciągnęła z szuflady małe urządzenie z igłą. –

    – Trzeba tobie przekłuć uszy – odchyliła mi głowę w prawą stronę – nie bój się poczujesz delikatne ukłucie. –

    Nagle mocno zacisnęła to na moim uchu i zrobiła to samo z drugim uchem. Wybrała ze szkatułki małe kolczyki w kształcie serduszek, które założyła na moje uszy. Następnie wyczesała moją perukę i związała ją w kucyka. Kazała wstać i przyjrzała mi się.

    – Zdejmuj koszulkę musimy ci zmierzyć biust. – Wyciągnęła z szafki metrówkę i podeszła do mnie.-

    – No ale stanik też. – Odwróciła mnie do siebie i rozpięła biustonosz, który rzuciła na łóżko. –

    – Nie ma tragedii, ale też nie jest dobrze, będzie trzeba ci jakoś powiększyć cycuszki. – Mówiąc to mierzyła mnie. – Stanik ma tobie podnosić i kształtować cycki. – W tym samym momencie macała mój biust. –

    – Pokaże tobie jak ma to wyglądać. – Zdjęła swoją bluzkę i swój biustonosz-.

    Ukazał mi się dość spory, lecz nie ogromny biust. Rozmiar C. Bardzo jędrny i ładny, aż ten widok mnie podniecił, a wybrzuszenie w moich leginsach zrobiło mi się większe.

    – Rób to co ja. – Podała mi mój stanik. –

    Zakładałem go tak jak ona delikatnie pochyliłem się do przodu zapiąłem biustonosz i tak jak ona wygarnąłem piersi by całe miseczki były wypełnione. Alicja jeszcze do mnie podeszła i poprawiła mi ramiączka, tak że stanik jeszcze bardziej uwydatnił moje piersi.

    – Teraz trzeba się uporać z twoim ptaszkiem. – Położyła swoją dłoń na moim wzgórku- – Czuję, że się podnieciłaś. – Mocno zacisnęła rękę na moim ptaszku, aż mnie zabolało.

    – Masz go ukrywać! – krzyknęła na mnie.

    Jednym szybkim ruchem zdjęła mi spodnie i majtki. Chwyciła go mocno i zawinęła pode mnie, następnie z powrotem pod ciągnęła mi bieliznę i leginsy. Tym razem na materiale leginsów odbijał się kształt uformowanej muszelki.

    – Ładna pusia mi wyszła – klepnęła mnie w to miejsce, aż delikatnie podskoczyłem – idź do swojego pokoju odpocząć, zawołam ciebie na obiad. – pocałowała mnie w czoło, a ja poszedłem do pokoju.-

    Bolały mnie uszy, przez dłuższą chwilę nie mogłem się przyzwyczaić do kolczyków. Do obiadu zostało jeszcze kilka godzin, więc zacząłem przeglądać portale społecznościowe i nawet nie zauważyłem jak weszła Alicja do mojego pokoju z kilkoma dużymi workami.

    – Chodź pomożesz mi – otworzyła moją szafę i zaczęła pakować moje męskie ubrania do worków – już ci to nie będzie potrzebne. – Zaśmiała się.-

    Gdy skończyliśmy pakować ubrania zeszliśmy na obiad, po obiedzie znowu miałem chwilę przerwy.

    – Niki chodź do mnie. – Zawołała mnie z łazienki. –

    – Depilowałaś się już? – Zapytała mnie, grzebiąc w szufladzie. –

    – Jeszcze nie. – Odpowiedziałem. –

    – Moja droga to damy ci krem do depilacji. – Wyciągnęła coś z szuflady. –

    – Rozbieraj się i usiądź na tym ręczniku. – Rozkazała i wskazała na ręcznik wiszący na wannie. –

    Gdy wykonałem jej polecenie podeszła do mnie założyła foliowe rękawiczki i nałożyła mi na ręce, nogi i między nimi trochę tego kremu i rozprowadziła, tak by pokrył wszystkie włoski. Kazała mi zaczekać 15 minut, po tym czasie wzięła plastikową szpatułkę, którą ściągała krem wraz, z którym schodziły wszystkie moje włoski. Gdy ściągnęła cały krem kazała mi uklęknąć w wannie i nałożyła specyfik na moją pupę. Gdy byłem już pozbawiony wszystkich włosków na cielę. Wyciągnęła z szuflady gruszkę do lewatywy, po zrobieniu lewatywy. Dała mi żel do higieny intymnej. Odkręciła wodę, rozebrała się i weszła do wanny, w której siedziałem. Po wzięciu wspólnej kąpieli z Alicją zawinęła mnie w ręcznik i zaprowadziła do salonu. Zbliżyła się do mnie, chwytając w pasie pocałowała w usta. Usiedliśmy na sofie, a ona nadal całowała moją twarz. Położyła jedną dłoń na mojej piersi i zaczęła mocno ją ugniatać, po chwili położyła moją dłoń na swojej piersi i kazała powtarzać swoje ruchy. Po chwili takiej zabawy rozluźnił mi się ręcznik, który Alicja zdjęła całkiem ze mnie i rozłożyła na sofie. Zaczęła całować i ssać moje piersi po chwili kazała robić to samo ze swoimi. Następnie posadziła mnie naprzeciwko siebie położyła mi rękę na kroczu i mocno ugniatała, karząc mi robić to samo z jej muszelką, z której wypływały soki. Nagle przerwała tę zabawę i przyniosła jakiś żel nałożyła sobie go trochę na palec i rozsmarowała go na mojej dziurce, w którą zaczęła bardzo powoli wsuwać palec, na samym początku trochę bolało, ale po chwili było bardzo przyjemnie. Oparła mnie o sofę rozłożyła mi nogi i nałożyła trochę żelu na mój palec kazała mi kontynuować, a sama usiadła naprzeciw mnie rozłożyła nogi i zaczęła zabawiać się swoją szparką. Po pewnym czasie przeszły ją spazmy orgazmu wyginające jej ciało, widząc to co się z nią działo i słysząc jej jęki szarpnął mną mocny orgazm, który też wygiął moje ciało. Po chwili odpoczynku wytarła mnie ze spermy siebie ze swoich soczków i poszłyśmy do garderoby. Dała mi różową koszulę nocną sięgającą do kolan i zaprowadziła do mojego pokoju, na koniec pocałowała mnie w czoło. Wychodząc z mojego pokoju rzuciła za siebie będzie z ciebie dobra dziewczynka.

    CDN.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Nati

    Opowiadanie jest fikcją.

    Zapraszam do przeczytania poprzednich części.

  • Dyrektor ds. kadrowych (3)

    Kolejne dwa tygodnie w nowej pracy minęły spokojnie. Nie licząc rozmów z podtekstami, puszczania oczek czy też schylania się po niby przypadkiem upuszczony długopis. W tym czasie zdążyłem się już całkiem dobrze zaadaptować w firmie. Wysprzątałem archiwum i otrzymałem biurko w sekretariacie Dyrektor działu Lidii Kowalskiej zaraz obok Asi, która już pracowała u Lidki kilka lat. Mimo iż pracowałem na 3 piętrze gmachu bardzo dobry kontakt złapałem z dziewczynami z recepcji. Były to Karolina i Kinga, zawsze uśmiechnięte z śnieżnobiałym uśmiechem aparatki.

    Karolina miała wtedy 27 lat i była świeżo po rozwodzie. Była szatynką o ślicznej buzi i oczach jak błękitne cekiny. Miała może 160cm i miała talie gruszki, czyli wąskie barki, nie duży biust i szerokie biodra, którymi wytwarzała wiatr przechodząc po korytarzach. Kinga miała 25 lat, blondynka, była wyższa od Karoliny o kilka cm jednak zawsze, ale to zawsze chodziła w szpilkach. Kinga była zdrową kobietą, miała duży biust mimo, że nigdy go nie odsłaniała dekoltem. Miała fajny odstający tyłek, na którym można było oko zawiesić.

    W trzecim tygodniu pracy w poniedziałek naradę zespołu zwołała Lidka. Oznajmiła, że od środy w Rabce Zdroju odbędzie się szkolenie naszego referatu i kilku osób z innych działów w ramach komunikacji w zespole i potrwa do soboty. Wszyscy ucieszyliśmy się na taką informację. W środę rano na zbiórce pojawiliśmy się wszyscy Lidka, Asia, Ja, Paweł, Ewelina, Kasia, Krysia, Ola, Patrycja, a dodatkowo recepcjonistki Karolina i Kinga i księgowe Irena i Alicja, które Rabkę odwiedzały już nie raz w ramach sanatorium.

    Przed wejściem do busa Lidka zaapelowała, że nie jedziemy na urlop i w godzinach 8-16 nie życzy sobie nikogo pod wpływem czegokolwiek. Było słychać poruszenie po tych słowach i lekkie niedowierzanie.

    – Będzie czas na pracę i zabawę uwierzcie mi – dodała Dyrektorka i zapakowaliśmy się do busa.

    Usiadłem obok Asi, z którą pracowałem w sekretariacie. W czasie podróży niektórzy słuchali muzyki, inni czytali książki, jeszcze inni dosypiali lub śmigali po telefonach. Ja jednak w pewnym momencie poczułem dłoń Asi na swoim udzie, szybko zarzuciłem na jej rękę jesienną kurtkę, którą miałem przygotowaną na gorszą aurę. Nie przestawała masować mi uda i krocza patrząc przy tym w okno. Wyciągnąłem telefon i napisałem na nim „co Ty robisz, szalona kobieto?” i podałem jej do odczytania nie chcąc wzbudzić podejrzeń wśród reszty współpasażerów. Po chwili Asia oddała mi telefon, uśmiechając się przy tym zalotnie. Na telefonie była wiadomość „Wykonuje polecenie szefowej. Umilam Ci podróż na wszelkie możliwe sposoby”. I tak drażniła mnie przez jakieś 40 minut po czym minęliśmy szyld Rabka Zdrój i podjechaliśmy pod hotel.

    W hotelu szybkie rozlokowanie po pokojach, niektóre dziewczyny brały dwuosobowe pokoje np. Kinga z Karolą czy Asia z Lidką. Większość jednak wzięła jednoosobowe pokoiki. Standard hotelu normalny, w pokoju było łóżko, szafa, lustro, komoda i największy atut widok na góry. Pokoje były  z łazienką więc od razu po podróży odświeżyłem się. Początek szkolenia zaplanowany był na godzinę 12 więc mieliśmy trochę czasu dla siebie na rozpakowanie. Nie będę Was zanudzać tym co mieliśmy na szkoleniu bo nie po to tu jesteśmy. Najzabawniejsze rzeczy działy się jak wiadomo po szkoleniu w zaciszu hotelowym.  

    W pierwszym dniu szkolenie zakończyło się koło godziny 17. Szybka obiadokolacja i koło 19 wszyscy byliśmy wolni. W tym dniu najmniej się działo, bo raz późna godzina, a dwa, że na drugi dzień śniadanie było od 7, a szkolenie od 9 do 15. Także większość rozłożyła się w pokojach i regenerowała siły. Ja jednak po kolacji wyszedłem na rekonesans po okolicy. Rabka w tygodniu nie tętni życiem i generalnie jest uzdrowiskiem dla seniorów więc nie działo się za wiele. Jednak znalazłem otwarty pub i wszedłem na piwo po chwili dołączył do mnie Paweł, który też nie mógł wysiedzieć i tak przy piwie spędziliśmy dwie godziny. W tym czasie obgadaliśmy prawie wszystkie dupy, z którymi przyjechaliśmy na szkolenie. Dowiedziałem się od niego, że niestety prawie wszystkie są zajęte oprócz Asi i Kingi. Więc musimy czegoś poszukać w przypadku imprezy, która najprawdopodobniej będzie w piątek jeśli chcemy się zabawić.

    Czwartek rozpoczął się intensywnie, bo od rana szkoliliśmy się. Na przerwie kawowej podeszła do mnie dyrektorka.

    – Jak szkolenie Naimad? – zapytała biorąc łyk kawy swoimi krwiście czerwonymi ustami,

    – Super, dużo przydatnych informacji zbieramy – odpowiedziałem profesjonalnie,

    – Gdzie byliście wczoraj z Pawłem?

    – Skąd Ty wiesz, że gdzieś byliśmy? – zapytałem zaskoczony,

    – Ja wiem wszystko – zaśmiała się,

    – Za karę, że byłeś w Pubie beze mnie będziesz musiał teraz podczas wykładu bawić się tym pilotem – dodała, wręczając mi niewielki pilot z wyświetlaczem i pokrętełkiem,

    – Co to jest? – zapytałem zaciekawiony i przekręciłem jedno pokrętło na maksa w jedną, a później z powrotem do pozycji wyjściowej,

    W tym czasie ze stolika kawowego usłyszeliśmy „oj ale niezdara ze mnie bardzo przepraszam, zaraz to posprzątam” okazało się, że Asia rozlała nalewaną kawę,

    – Wypróbujesz to się dowiesz co to jest – odpowiedziała mi dyrektorka wracając na aulę.

    Na auli siedziałem mniej więcej na środku. Zacząłem bawić się nową zabawką zgodnie z zaleceniami szefowej. Na ekranie było widać wykres, który skakał góra i dół. Sprawdziłem wszystkie opcje i nic się nie działo. Wygooglowałem nazwę urządzenia i doszło do mnie, że w rękach mam pilot od wibratora. Moja szurnięta szefowa kazała mi kogoś zadowalać podczas szkolenia. Moje domysły od razu spadły na Aśkę, bo przecież nasza trójka miała niepisany układ. Asia siedziała kilka rzędów niżej, zacząłem się znowu bawić pilotem i od razu wiedziałem, że to ona ma wsadzoną wkładkę w swoją cipkę bo nerwowo zaczęła poruszać się w fotelu. Drażniłem ją w różnych kombinacjach kilka minut po czym napisałem jej sms „Mokro?”. Po odczytaniu odwróciła głowę i skinęła na tak. Zacząłem pisać SMS czy chce więcej jednak otrzymałem wiadomość od szefowej, że wychodzimy. W tym momencie Dyrektorka wstała, przeprosiła prowadzącego i oznajmiła, że ma pilną sprawę do załatwienia.

    – Naimad, Asia proszę ze mną. Musimy przygotować i wysłać pilnie raport. Proszę kontynuować wykład Panie Profesorze. – oznajmiła całej Sali,

    Wyszliśmy z Sali i udaliśmy się prosto do pokoju dziewczyn. Zaraz po wejściu zaczęła mnie całować i rozpinać koszulę.

    Asia rozbieraj się – rzuciła do Asi, która grzecznie zaczęła wykonywać polecenie.

    Też nie czekając długo odwróciłem szefową tyłem do siebie i zacząłem rozpinać jej białą sukienkę do połowy uda, która po chwili bezwładnie opadła na podłogę. Pod sukienką miała koronkową, śliczną i pewnie obrzydliwie drogą białą bieliznę, której aż nie chciało się ściągać, bo wyglądała bosko na wysportowanym ciele szefowej.

    Asia rozebrała się do naga i w czasie kiedy ja obmacywałem Lidkę położyła się na łóżku wyciągnęła mały różowy wibrator ze swojej mokrej szparki, oblizała go dokładnie i zaczęła masować swoją wygoloną do zera myszkę.

    – Naimad kładź się przy Asi i spróbuj jej soczków są przepyszne, ja próbowałam wczoraj – rozkazała szefowa popychając mnie w stronę sekretarki.

    Wsadziłem dłonie pod pośladki Asi delikatnie je unosząc, zanurzyłem język w jej sokach, na co Asia odpowiedziała głośnym aaaach. Najpierw zlizałem pozostałości po działaniu wibratora, po czym przeniosłem się na uda i okolice szparki drażniąc Asię do granic wytrzymałości. Coraz częściej mój język dotykał jej różowego guziczka za każdym razem delikatnie podrywając Asię w górę.

    – Kto ma lepszy język Asiu? – rzuciła zza nas Lidka, która co chwilę klepała mnie przez bokserki w pośladki,

    – Naimad, Naimad, męski, szorstki, agresywny.

    Te słowa zadziałały na mnie jak płachta na byka, bo od razu zanurzyłem ten „męski, szorstki” jęzor w cipce Asi, która wygięła się  łuk. W tym czasie poczułem jak Dyrektorka dobiera się do moich bokserek, które po chwili wylądowały na stercie ubrań. Rozchyliła dłońmi moje pośladki i obślinionym palcem zaczęła zataczać kółka wokół mojej dupy. Instynktownie zacisnąłem pośladki gdyż nigdy nie praktykowałem takich zabaw. Jednak Lidka cały czas nie dawała za wygraną. Wsadziła język mi w tyłek i zaczęła lizać mój rowek, drugą ręką waliła mi konia. Podobała mi się taka zabawa, ja robiący minetkę chudej blondynce, a za mną ruda szefowa liżąca rowa. Przyjemność nie trwała jak się okazało długo … Lidka znowu zabrała się za majstrowanie palcami przy mojej dziurze.

    – Lidka, nie. – powiedziałem, przerywając pieszczenie Asi,

    – Zamknij się i nie stawiaj oporu albo ubierz się, jedź do domu i nie pokazuj mi się na oczy szczeniaku – krzyknęła szefowa,

    Zacisnąłem zęby, a ta wpakowała mi palec w dupę. Czułem się upokorzony, oparłem głowę na brzuchu Asi i szczerze chciałem żeby się ta chwila jak najszybciej skończyła. Nie sprawiało mi to żadnej radości może poza drugą ręką, którą nieprzerwanie waliła mi szefowa konia. Trwało to wieczność, jednak wieczność miała dopiero nadejść …

    – Chwyć go żeby się nie ruszał – poleciła szefowa Aśce, sama wstając z łóżka,

    – Musisz wytrzymać, przepraszam – usłyszałem cichy szept Asi,

    – Rozluźnij się kurewko – rzuciła szefowa i włożyła mi jakieś gumowego kutasa w dupę.

    Krzyknąłem z bólu, ale nie stawiałem oporu. Łzy leciały mi po policzkach, czułem się jak pedał mimo, że zapinała mnie dildosem pojebana szefowa. Cały czas w głowie miałem tylko to, że potrzebuję tej pracy i kasy. Lidka poruszała biodrami miarowo, ja opadłem z sił, oparłem głowę o małe piersiątka Asi i nie stawiałem oporu. Jędza ruchała mnie jakieś 5 minut nagle przestała.

    – Ubierajcie się kurewki, wracamy na szkolenie – powiedziała w naszym kierunku bezemocjonalnie i wzięła się za ubieranie. Asia również wstała z łóżka poklepując mnie po ramieniu. Ja chciałem zapaść się pod ziemię. Dupa mnie piekła niesamowicie, łzy leciały mi po policzkach. Kiedy dziewczyny wyszły wszedłem pod prysznic zmyć wstyd z siebie.

    Dołączyłem do szkolenia i do jego końca siedziałem na półdupku, obmyślając plan zemsty.

    Do końca dnia oczy naszej trójki nawet wzajemnie się nie spotkały. Więc na wieczór postanowiłem jak dnia poprzedniego pójść do baru. Kończyłem tam drugie piwo, gdy po mojej prawej stronie pojawiła się ta ruda małpa, która kilka godzin wcześniej brutalnie zabrała moją godność.

    – Dwa piwa poproszę – rzuciła do barmana, który nalał jej dwa kufle zimnego piwa z pianką.

    – Na zdrowie – rzuciła dyrektorka, podsuwając mi kufel.

    – Spierdalaj – odpowiedziałem bezceremonialnie,

    – Naimad, nie złość się. Przystałeś na taki układ. Wprowadzę nas w takie arkana seksu, o których Ci się nawet nie śniło. – próbowała mnie przekonać Lidka.

    Złość we mnie buzowała, zacisnąłem pięści ze złości i mało brakło żebym ją uderzył. Wziąłem kufel i praktycznie od razu wypiłem piwo. Kątem oka widziałem, że Lidka próbuje zrobić to samo ale jej nie wychodziło szybkie picie piwa, bo zaraz się zakrztusiła.

    – Do jutra – rzuciłem w stronę oprawczyni i wyszedłem z baru. Nie uszedłem daleko kiedy usłyszałem

    – Naimad, czekaj! – był to nie kto inny jak Lidka, próbująca koślawo biec w swoich drogich szpilkach, drogiej spódniczce i jeszcze droższym topie. Dobiegła do mnie, a We mnie wybuchły wszystkie najgorsze instynkty i emocje. Nie powiedziałem nic tylko chwyciłem te krótkie rude włosy w prawą rękę, wygiąłem jej głowę w tył, aż zawyła z bólu. Przeszliśmy za pub gdzie panował półmrok, były tam jakieś śmietniki i dalej łąka. Przywarłem jej twarz i cycki do zimnej ściany pubu. Wolną ręką zerwałem jej stringi i wysyczałem do ucha „rewanż”. Czułem, że się boi. Pośliniłem dłoń i rozsmarowałem bezceremonialnie ślinę najpierw na jej dupie, później na swoim kutasie. Strach szefowej widocznie przeradzał się w dziką żądze bo czułem jak wypina dupę w moją stronę. Puściłem jej włosy i wsadziłem trzy palce do jej ust. Momentalnie je przygryzając. Kutasem docisnąłem do jej dupy i zacząłem napierać. Wchodził pomalutku. Trzy razy musiałem się wycofywać i nabijać ją aż wszedł cały. Słyszałem jak jęczy.

    – Podoba Ci się tania kurwo – krzyknąłem,

    – mmmhhhmm –  wymamrotała z palcami w ustach,

    Posuwałem ją mocno i szybko, moje podniecenie było maksymalne i wiedziałem, że zaraz się w niej spuszczę. Nie miałem zamiaru z niej wychodzić, chciałem, żeby szła przez miasto i żeby sperma wyciekała z jej dupy.

    – Właśnie się w Tobie spuściłem, barowa dziwko – wygarnąłem Lidce do ucha, wystrzeliwując spory ładunek spermy prosto w jej dupę. Wyciągnąłem palce z jej ust, dopchałem jeszcze kutasa dwa razy upewniając się, że na pewno wszystko w niej zostawiłem. Ubrałem spodnie, wyrzuciłem na łąkę jej potargane stringi, które odruchowo schowałem wcześniej do kieszeni i bez słowa zacząłem iść w stronę hotelu.

    Uszedłem może 20 metrów, słyszę szpilki z moimi plecami. Dobiegła do mnie moja ruda szefowa.

    – Wiedziałam, że dobrze robię. Zuch chłopak. – rzuciła Lidka, klepiąc mnie przy tym w tyłek i uśmiechając się,

    – Wystarczyło poprosić, a nie rżnąć mnie w dupę. – odpowiedziałem już z mniejszymi nerwami,

    – Nie denerwuj się już, premię na koniec miesiąca będziesz miał solidną. Za pomoc z raportem podczas szkolenia.

    Chwyciliśmy się za rękę i wróciliśmy do hotelu, w którym wszyscy już spali. Pocałowaliśmy się delikatnie na korytarzu i wróciliśmy do pokoi. Tam szybki prysznic i spanko.

                   Nadszedł piątek, którego poranek oprócz bólu w tylnej części mojego ciała w niczym nie odbiegał od dnia poprzedniego. Śniadanie i szkolenie, które w piątek akurat trwało wyjątkowo krótko. Na koniec szkolenia wyszła na środek Dyrektorka Lidka, która podziękowała za udział w szkoleniu i oficjalnie rozpoczęła bankiet czyt. popijawkę. Była godzina 11 … Na bankiecie mieliśmy szwedzkie stoły z jedzeniem i napojami. Nie trzeba tłumaczyć, że koło godziny 14 większość obecnych była wstawiona. Przy obiedzie szefowa znowu zabrała głos, informując, że o 17 przyjedzie po zainteresowanych bus i jedziemy na jakąś imprezową dzielnicę w Czechach. Większość z załogi zareagowała ochoczo. Zjedliśmy obiad i postanowiłem wziąć prysznic w pokoju. Wyszedłem na piętro jednak coś mnie tknęło żeby zrobić sobie kawę we wspólnej kuchni na piętrze. Postawiłem czajnik z wodą i przeglądałem coś w Internecie gdy do kuchni weszła widocznie wstawiona Kinga.

    – Znajdzie się i dla mnie kawka Naimad? – zapytała dosyć zalotnie Kinga, która miała na sobie zasłaniającą jej duże piersi czerwoną sukienkę do połowy uda.

    – Pewnie Kinia –odparłem, pytając – jedziesz na imprezę ze wszystkimi?

    – Jadę, a co mi tam. Wolna jestem, dzieci nie mam to jadę nie to co reszta tych bab. Każda mąż w domu, większość dzieci, a na tym wyjeździe to zachowują się jak panny. – powiedziała Kinga,

    – To znaczy jak się zachowują? – ciągnąłem temat, zalewając kawy,

    – To znaczy, że większość jakby mogła to nawet tego prowadzącego zajęcia starego profesora by przeleciała, że te chłopy nic nie kumają – śmiała się Kinga,

    – Dobra Kinia idę do pokoju się odświeżyć, Ty wracasz czy co robisz? –zapytałem,

    – Idę z Tobą na kawę – powiedziała i wyszła zmierzając do mojego pokoju, kręcąc przy tym zalotnie krągłą pupą,

    Weszliśmy do pokoju. Kinga rozłożyła się n łóżku jakby była u siebie.

    – Pij kawę, ja idę pod prysznic – wszedłem do łazienki zamykając się od środka i za bardzo nie zdając sobie sprawy co się dzieje.

    Puściłem gorącą wodę, że natychmiast wszystko w małej łazience zaparowało. Kręciło mi się przyjemnie od alkoholu w głowie. Nagle poczułem chłód powietrza na sobie i w łazience zobaczyłem zarys postaci, która próbowała dostać się do kabiny.

    – Myślałeś, że nie otworzę tych drzwi ? – zapytała Kinga wchodząc do kabiny. Ciepła woda pięknie odbijała się od jej piersi w rozmiarze D. W końcu je zobaczyłem, były kilkanaście centymetrów ode mnie.

    – Kinga co Ty ? – zapytałem wyłączając wodę,

    Kinga klęknęła na kolana, odgarnęła swoje blond włosy i zaczęła ssać moje 18 centymetrów. Mimo iż Kinga była młoda ssała doskonale, co chwila przenosząc swoje zainteresowanie na jajka, które ssała i gniotła na zmianę. Po kilku minutowym ssaniu podniosła się całując mnie namiętnie w usta. Wyczuwałem słony smak w jej ślinie, ale nie przeszkadzało mi to. Wskoczyła na mnie okrakiem, oparłem jej plecy o szklaną ścianę kabiny i gładko wszedłem w jej cipkę, która była bardzo mokra. Z każdym wsadem coraz szybciej oddychała. Posuwałem ją pomału delektując się chwilą i falowaniem jej dużych piersi. Kinga zaczęła po chwili głośno sapać, całować mnie po szyji i gryźć po uchu.

    – Tak, tak nie przestawaj, mocniej, aaaaach tak – w końcu wykrzyczała mi do ucha, na znak osiągniętego orgazmu.

    – Zlej mi się na twarz – dodała wyciągając penisa z cipki i klękając przede mną jak na początku. Finał nie trwał długo, kilka ruchów jej sprawnej głowy w połączeniu z czerwonymi ustami i zwinnym językiem spowodowały, że lepka substancja wylądowała na jej czole i policzku. Nie było spermy dużo ponieważ po tym szkoleniu byłem już pusty. Kinia uśmiechnęła się od ucha do ucha.

    – Pierwsza – rzuciła, wychodząc i wycierając się w ręcznik.

    Gdy ja wyszedłem spod prysznica Kingi już nie było w pokoju. O co jej chodziło z tym pierwsza. Mają jakiś zakład czy co? – pomyślałem dopijając kawę.

    Zgodnie z planem bus podjechał po nas o godzinie 17. O godzinie 19 byliśmy na jakimś imprezowym deptaku w Czechach. Szefowa poinformowała nas żeby zachować umiar bo o 3:00 rano wracamy do hotelu. Na początku całą grupą poszliśmy do baru na piwo. Przy barze zaczepiła mnie Aśka.

    – Pod Klubem XXL o 23:00. Masz być sam, polecenie szefowej. – powiedziała Asia, głaszcząc mnie po policzku,

    – Ok, będę. Też będziesz ? – zapytałem,

    – Będę – odpowiedziała, oddalając się,

    – Aaa i gratuluję Kingi, wygrała babski zakład. Szefowa nie będzie zadowolona. – dorzuciła na odchodne Aśka.

    Czas szybko mijał i pod pozorem toalety wyskoczyłem pod ustalony klub około 23:00. Tam spotkałem Aśkę, która chwyciła mnie za rękę i prowadziła do klubu oznaczonego szyldem GoGo.

    – A Szefowa? –zapytałem,

    – Nie wiem, miała być ale widocznie odpuściła. My idziemy. – odpowiedziała prowadząc mnie w kolejną przygodę.

    Weszliśmy do klubu, oddaliśmy rzeczy w szatni w tym telefony (pod pozorem nagrywania). W środku wystrój był bogaty, duże wygodne czerwone loże. Delikatne światło koncentrujące się w 4 punktach Sali,  w których zamontowane były rurki do tańczenia. Udaliśmy się z Asią do baru po drinka. W klubie oprócz tańczących nagich dziewczyn na rurkach były grupki elegancko ubranych ludzi i kilka par siedzących luźno przy lożach.

    – Podoba Ci się? – zapytała Asia, sącząc drinka z wódką,

    – Co to za klub? Nie da się nawet potańczyć, będziemy oglądać lafiryndy tylko? – zpytałem,

    – Chodź obejdziemy klub zobaczysz co tu się dzieje. Asia złapała mnie za rękę i przeszliśmy jakimś tunelikiem na kolejną salę. Po drodze minęliśmy kilka mniejszych sal, jednak nic nie widziałem co jest w środku. Doszliśmy do kolejnej większej Sali. Dookoła była wielka sofa a na jej środku był mini podest a na nim para. Laska robiła loda jakiemuś typowi.

    – Aaa to taki klub, swingersi – rzuciłem do Asi,

    – Brawo, chodź na sofę – zaprowadziła mnie Aśka na wygodną czerwoną, skórzaną sofę. W półmroku widać było kilkadziesiąt par, niektóre w dwuznacznych pozach.

    – Fajnie tu – powiedziałem do Aśki,

    – Zrobić Ci laskę? – zapytała bezpośrednio blond chudzina,

    – Nie krępuj się – powiedziałem odpinając pasek.

    Asia umiejscowiła się po mojej lewej stronie, na sofie, oparta na kolanch. Zabrała się do roboty.

    – Mmmm tak kochana, ssij go powoli – powiedziałem do Asi.

    Obserwowałem cały czas parkę na środku Sali, która się zabawiała w najlepsze. Asia też spoglądała na nich nie śpiesząc się z zabawą moim penisem. Obrabiała go dokładnie i powoli. Po chwili podszedł do nas jakiś typ, koło 50lat wzrostem nie grzeszył, który czesko-angielskim zapytał mnie czy jego żona i on mogą się dołączyć?

    – Aśka, typ chce żeby jego Żona Ci pomogła. Bierzemy ją? – zapytałem,

    – Yhym – odpowiedziała nie wyciągając penisa z buzi,

    – Give me your wife – powiedziałem do gościa, który się szczerze uśmiechnął i gdzieś zniknął w półmroku,

    Po chwili przyszedł z wyższą od siebie kobietą, która miała w okolicach 50 lat. Była bardzo zadbana. Miała krótkie blond włosy, mocny makijaż, wysokie obcasy i klasyczną czarną sukienką. Parka stanęła przed nami, jej mąż rozebrał ją ukazując jej zrobione piersi, które były twarde niczym kamienie. Klepnąłem w sofę po swojej prawej stronie, natychmiast tam wskoczyła. Chwyciłem jej głowę i od razu dopchałem do samych kul. Zakrztusiła się. Spojrzałem na jej męża, który wyciągnął w moim kierunku zaciśniętą pięść w geście żółwika. Zbiliśmy go, po czym znowu złapałem jego starą za głowę dopychając kilkukrotnie jej głowę po same jaja. W tym czasie jej mąż wyciągnął ze spodni małą fajkę i trzema paluszkami zaczął sobie walić. Nie dziwne, że żona potrzebuje czegoś większego. Panie na zmianę już bez pośpiechu i dopychania głów robiły mi laskę. Mężuś do brandzlowania dołożył placówkę żony, która fajnie zaczęła sapać. Podnieciło mnie to, wstałem zbliżyłem głowy dziewczyn do siebie i spuściłem się im na twarze. Ochoczo zlizały spermę ze swoich ust. Parka podziękowała nam uściskiem i rozeszliśmy się. Dopiliśmy drinka i wróciliśmy do reszty grupy.

    Późniejszego wieczora już nic się nie działo, wróciliśmy do hotelu, a później do domów. Był to mój pierwszy ale jak się może przekonacie nie ostatni wypad do swinger clubu. Szkolenie było generalnie najbardziej owocnym wyjazdem w moim życiu.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Damian Wiśniewski