Mam 35 lat moja żona jest młodsza o 5 lat, mamy dwoje dzieci. Magda, bo tam ma na imię jest szczupłą blondynką w okularach Ok. 1,70 wzrostu piersi rozmiar c i fajny tyłek lekko okrągły. Pewnego upalnego lata dzieci już spały musiałem pojechać coś załatwić wróciłem późnym wieczorem więc myślałem, że wszyscy śpią , kiedy jednak otworzyłem drzwi w przedpokoju stała moja żona była ubrana w obcisłą spódniczkę, pończochy, czarne szpilki i okulary było widać, że jest bez stanika zamurowało mnie, bo bardzo mnie podnieca jak tak się ubiera. Podoba Ci się niespodzianka? Zapytała kiwnąłem tylko głową podeszłym do niej i zacząłem namiętnie całować w usta, kiedy zacząłem całować jej szyję wyszeptała mi, że jest bardzo napalona i chce, żebym ja wyruchał, ale ostro jak nigdy. Kiedy to powiedziała mój fiut był już w gotowości wsadziłem rękę pod spódniczkę i poczułem, że jest bez majteczek jej cipka była mokra od soków bez zastanowienia wsadziłem jej dwa palce jękną cicho zacząłem szybkimi ruchami wkładać i wyciągać palce w tym czasie ona dotykała mi fiuta przez spodnie, po chwili klękła i rozpięta mi spodnie i ściągnęła, fiut wyskoczył jak z procy przed jej oczami zaczęła go delikatnie ssać po chwili był cały w jej ustach jednocześnie jedną ręką bawiła się cipką, po paru ruchach ustami kazałem jej wstać, obróciłem ja plecami do mnie ściągiem ramiączka spódniczki i zacząłem bawić się jej cyckami jej sutki stały i były naprawdę twarde z podniecania powiedziałem, żeby podciągnęła spódniczkę i się wypięła, kiedy to zrobiła wsadziłem jej całego fiuta i zacząłem posuwać, zaczęła dyszeć i jęczeć po chwili powiedziała, że mam się położyć na podłogę, bo chce trochę się poruszać, kiedy się położyłem nadziała się na niego powiedziała, że jej cipka pragnęła mojego fiuta pochyliła się do tyłu dzięki temu miałem piękny widok jak ją pieprze. Po paru ruchach czułem, że jej cipka pulsuje wiedziałem, że za chwilę będzie mieć orgazm więc zmieniłem pozycje I zacząłem ja pieprzyć od tyłu minęła chwila, a moja żona miała orgazm jak nigdy cała drżała ja już też powoli dochodziłem więc kazałem jej klęknąć patrzyła na mnie i powiedziała, że chce moją spermę waliłem konia przy jej twarzy, a ona bawiła się jedną ręką cipką, a druga cyckami wytrysnąłem jej na twarz i okulary wzięła mi go do buzi i wyssała resztki spermy, które potem jej spływały po brodzie na cycki, po chwili wstała i poszliśmy do prysznica i położyliśmy się spać wtuleni w siebie.
Blog
-
Zona i jej niespodzianka
Erotyk -
Biuro 4
Biuro 4
Rozdział 4
Tego dnia do pracy podwoził mnie Tadeusz. Siedziałam w jego aucie i co chwila spławiałam jego zaloty gdy kładł rękę na moim udzie lub wyjmował, że spodni kutasa
– Zaczekaj zrobimy to na parkingu – Powiedziałam mu po raz setny
– Niby po co. No weź Tereska zawsze byłaś pierwsza do obciągania, a teraz nic?
– Żaczekaj , a nie pożałujesz.
Tadek westchnął i spojrzał na mnie ostatni raz. Byłam ubrana w białą koszulkę, pod którą nie miałam stanika, bardzo, bardzo krótką spódniczkę, nylonowe pończochy i czarne szpilki. Byłam chodzącą seks bombą.
Po paru minutach jazdy wjechaliśmy na firmowy parking.
– Na tylne siedzenia – Powiedziałam gdy zobaczyliśmy, czekającą na nas Cyrkę.
Tadek zaparkował i z uśmiechem usiadł na tylnych siedzeniach. Ja uklękłam na zdobiącym podłogę auta zielonkawym dywaniku i zaczęłam obciągać mu kutasa. A Cyrka uklęknęłam obok, zamykając za sobą drzwi, rozpięła guziki koszulki by pokazać schowane za koronkowym biustonoszem piersi i zaczęłam masować Tadkowi jądra
– My się chyba nie znamy. Tadeusz – Przedstawił się
– Heheh Agata.
– Długo znasz się z Tercią?
– Od kiedy tu pracuje.
Mając dość tych czułości klepnęłam Agę w plecy i wyplułam kutasa Tadeusza. Cyrka tylko się uśmiechnęła i wzięła całego do ust. Ssała mocno, szybko i łapczywie co chwila, posyłając Tadkowi zalotne spojrzenia. Ja w tym czasie masowałam Tadeuszowi jądra, a po pewnym czasie zaczęłam je ssać.
Minęła minuta i poczułam klepnięcie w plecy. Spojrzałam na Cyrkę, a ta wypluła twardego kutasa i zaczęła liżać jego prawy bok. Ja oczywiście wzięłam się za lewy.
Tadek jęczał cicho, czując pracę naszych języków, które dbały o jego penisa.
– Hmm kurwa zaraz dojdę. – Mruknął.
Nagle przestałyśmy i dałyśmy naszemu kochankowi parę minut odpoczynku. Dopiero po tym czasie Agata nabiła się na sterczącą pałę Tadeusza i zaczęła go ujeżdżać.
Tadek dał Cyrce mocnego klapsa i wydyszał:
– A może by tak… Kondomy by nie było… Ryzyka.
Agata tylko się zaśmiała
– Spokojnie biorę tabletki Aahhhmmm może się Pan spuści prosto do cipki.
Po tych słowach Tadeusz złapał Agatę za kształtne pośladki i zaczął ją brutalnie rżnąć w cipkę. Był szybki i zdecydowany, a jego kutas wbijał się coraz głębiej.
Ja w tym czasie wyjęłam z torebki strapon, który dostałam wczoraj od Iwony. Założyłam go i wtuliłam się w plecy Agaty. Złapałam ją o tyłu za piersi i jednym ruchem zdjęłam jej stanik, który był na szczęście zapinany od przodu
Agata jęczała przyjemnie. Złapała mnie za ręce i skierowała je na swoje piersi. Oczywiście zaczęłam je ugniatać. W tym czasie Tadeusz chwycił dildo strapon i nakierował je na analną dziurkę Agi. Bez wahania wbiłam się w anus Cyrki. Zaczęłam ją szybko rżnąć i po chwili udało mi się zgrać w czasie z ruchami Tadka.
– Aaaa tak kurwa, kurwa aaaahhbmm – Zajęczała Aga.
Dałam jej klapsa w pupę
– Dochodzisz? – Zapytałam.
Agata mi przytaknęłam.
Uśmiechnęłam się i dałam jej kolejnego klapsa i przez następną minutę rżnęłam ją w tyłeczek. Po upływie czasu Cyrka doszła razem z Tadkiem, który zalał jej cipkę spermą. Wyszłam z analnej dziurki Agi i uklęknęłam. Ze smakiem zlizałam spermę z cipki Agatki. Potem razem z Cyrką podziękowałam Tadeuszowi całusem, doprowadziłam się do porządku, a na koniec skierowałam się w stronę pracy, mając Agatę u boku.
Od numerka na parkingu minęła nie cała godzina, a ja już miałam za sobą trzy numerki w pracy. Pierwszy był w windzie gdzie obciągnęłam razem z Agą dwóm pracowniką z innego działu, drugi gdy szłam w stronę swojego stanowiska i Siedzący obok mnie Adam poprosił o Hiszpana. Parę ruchów i miałam już ciepłą spermę na piersiach. Trzeci miałam teraz. Z wypiętym tyłkiem odpisywałam na maile firm współpracujących z naszą podczas gdy Daniel, wykorzystując przerwę w swojej pracy rżnął mnie w tyłek. Jego Kutas bez pośpiechu wchodził w moją dupcię, dając mi sporo przyjemności i wychodził. Wchodził i wychodził, wchodził i wychodził i tak w kółko. Nagle poczułam rękę masującą moją mokrą cipkę
– Ah hmm dziękuję za zajęcie się cipką – Powiedziałam mając wzrok wbity w komputer
– Nie ma za co panno Tereso – Odpowiedział mi kobiecy głos.
Nie, mogąc uwierzyć własnym uszą spojrzałam za siebie i zobaczyłam Fiołek która patrząc Danielowi w oczy masowała równoczesnie moją kobiecość
– Długo ci to zajmie? – Zapytała.
Daniel pokręcił głową na boki i powiedział :
– Chciałem się trochę zrelaksować, ale jeśli to ważna sprawa mogę dojść w parę sekund
– Jeśli byś mógł Danielu.
Daniel przytaknął szefowej i przyspieszył. Jego kutas rozrywał mi anusa, dając mi tyle przyjemności ile bólu
– Kurwa, kurwa, kurwa – Jęczałam cicho żałując, że nie wzięłam lubrykantu.
W tym czasie Daniel wbił się w moją pupę ostatni raz i zalał mojego anusa swoją spermą.
Podziękowałam Danielowi, doprowadziłam się do porządku i spojrzałam na Fiołek
– Coś się stało? – Zapytałam
– Widzisz dziś za godzinę i trzydzieści osiem minut – Powiedziała mi, patrząc na zegarek – Przyjedzie tu mała delegacja. Trzeba ich odpowiednio ugościć jeśli wiesz co mam na myśli panno Różykowska.
Uśmiechnęłam się
– Oczywiście. Gdzie mam iść by ich,, ugościć,,, ?
– Na drugim piętrze są pokoje do przyjmowania takich delegacji. Jednak musisz jeszcze coś zrobić
– Co takiego?
Fiołek wyjęła z kieszeni kartkę z adresem i wręczyła mi ją z małym uśmieszkiem
– Niedaleko stąd jest sex shop. Prowadzi go znajomy firmy. Da ci seksowny strój, a ty się w niego ubierzesz. Tylko musisz mu jeszcze zapłacić – Powiedziała puszczając mi oczko przy,, zapłacić,,
Westchnęłam
– Rozumiem i obiecuję, że się tym zajmę.
– Dziękuje – Powiedziała mi Fiołek i odeszła.
Po upewnieniu się, że trafiłem pod dobry adres weszłam do sex shopu. Po mojej prawej rozciągała się lada zrobiona ze szklanych gablot. Widziałam tam didla, wibrator, korki anale i inne zabawki tak drogie, że mogłam o nich jedynie pomarzyć . Po lewej za to miałam regały z seksi bielizną, kajdankami, dildami, pejczami itd. w normalnych i w sam raz na mój portfel cenach.
– Pani jest od Fiołek tak? – Usłyszałam.
Spojrzałam na sprzedawcę. Miał na oko trzydzieści lub trzydzieści pięć lat. Jego ciało wyglądało na dość wysportowane, a twarz była całkiem ładna i zadbana. Lekki zarost, Czerne włosy ulizane do tyłu, szare oczy. Zwyczajnie ciacho.
– Tak. Teresa
– Tomasz. Mogłabyś zamknąć drzwi na klucz? – Zapytał, rzucając mi klucze.
Z uśmiechem zamknęłam drzwi i poszłam za Tomkiem na zaplecze. Zaplecze okazało się małym pokojem do zabaw BDSM. Przy jednej ścianie zobaczyłam milion akcesoriów, a przy drugiej masę urządzeń do krępacji. Na środku pokoju znajdowały się dwie idące od sufitu do podłogi rury i zawieszone na nich kajdanki
– Pani Fiołek chyba ci mówiła jak się zabawiam? – Zapytał mnie
– Nie, ale to mi nie przeszkadza.
– Na pewno. Wiesz nie chce cię do tego zmuszać
– Nie no spoko. Zabawmy się już ok.
Tomek zachichotał pod nosem i podszedł do rur. Dopiero teraz zauważyłam, że nie są przyspawane do podłogi, a do jakiegoś mechanizmu pod nią dzięki czemu można było je do woli przesuwać w jedną lub w drugą strone .
– Wstań między nimi – Poprosił mnie.
Rozbierająć się po drodze wykonałam polecenie.
Tomek z uśmiechem skuł i rozsunął rury przez co musiałam mieć rozstawione nogi i uniesione ręce. W tej pozycji przypominałam, człowieka witruwiańskiego Da Vinciego tylko, że z jedną parą nóg i rąk.
Tomek stanął przede mną, trzymając w ręce szpicrutę. Zaczął mnie dokładnie oglądać, a po chwili przyłożył czubek bicza do mojej cipki. Zaczął mnie nim masować, a gdy zaczęłam cicho mruczeć uderzył mnie w cipkę
– Ał! – Pisnęłam.
Tomasz zadał mi kolejne uderzenie, a po nim kolejne i kolejne.
Gdy moja cipka była już czerwona od uderzeń, ale i mokra od soków Tomek wyciągnął na wierzch swojego kutasa. Jego penis był gruby i długi, a ogromny i czerwony żołądź był idealny do głębokich gardeł czy anali.
Zamknęłam oczy. Nie bałam się, ponieważ byłam mega podniecona sytuacją. Zwyczajnie pomyślałam, że granie przerażonej kobiety podniecić mojego kochanka.
Tomasz podszedł do mnie i bez wahania wbił swojego kutasa w moją cipkę. Każdy jego ruch, każde drgniecie penisa w mojej cipce sprawiało mi ból, ale i masę przyjemności.
– Podoba Ci się to suko? – Zapytał mnie rżnąć moja pizdę
– Ah hmm tak panie aauuuu mm tak podoba.
Tomasz wykonał jeszcze parę ruchów biodrami, dał mi klapsa i wyszedł z mojej cipki. Skierował się w stronę zabawek BDSM i najwyraźniej zaczął czegoś szukać.
Ja czekałam na niego podniecona, ale i lekko przerażona. Moja brzoskwinka bolała mnie i piekła tak mocno, że ledwo wstrzymywałam się od płaczu.
Nagle poczułam zimny oddech Tomasza na szyi. Wystarczyła mu parę sekund, by zakneblować mi usta.
– Będziesz jęczeć suczko? – Wyszeptał mi do ucha.
Wiedząc, że przy nim bez jęków się nie obejdzie przytaknęłam.
Tomek zaśmiał się pod nosem i ugryzł mnie delikatnie w ucho.
– Masz ładnie piszczeć – Powiedział biorąc do ręki pejcz.
Zadał mi, pierwszy cios, który wylądował na moim lewym pośladku. Po nim zadał drugi, trzeci, czwarty i tak do piętnastu co chwila, zmieniając uderzany pośladek. Moja dupcią była cała czerwona, a dobrze widoczna dziurka analną zwyczajnie prosiła się o włożenie w nią dużego i twardego kutasa.
Tomek rzucił pejcz na ziemię i złapał mnie mocno za pośladki. Zaczął je mocno ściskać i w końcu wsadził swojego kutasa w moją ciasną, domagając się pieszczot dupcie
– A aaahhmm! – Krzyknęłam przez knebel.
Tomasz w tym czasie rżnął moja ciasną dupkę w najlepsze. Jego twardy Kutas wbijał się coraz głębiej i głębiej, dając mi coraz więcej rozkoszy. Nagle poczułam jak Tomek łapie mnie od tyłu za piersi i przytula się do moich pleców. Nie, przerywając penetracji zaczął masowa, ugniatać i szczypać moje piersi
– Lubisz to? – Zapytał i zaczął liżać mnie po uchu.
Przytaknęłam ruchem głowy, a gdy Tomasz wyjął mi z ust knebel zaczęłam jęczeć na całe pomieszczenie.
Tomek z uśmiechem zabawiał się tak ze mną przez kolejne cztery, pięć minut i wyszedł z mojej obolałej pupci. Bez pośpiechu zbliżył obie rury do siebie, a następnie obniżył kajdanki które przytrzymywały moje ręce przez co musiałam uklęknąć.
Tomasz stanął przede mną, chwycił swojego penisa, wycelował i puścił. Złoty strumień uderzył o moją twarz, a ja jak posłuszna suczka otworzyłam buzię szeroko mimo tego, że nie byłam fanką pissingu.
– Chcesz bym się spuścił na twoją buźkę czy prosto do gardełka? – Zapytał mnie Master.
Oblizałam się po wargach i mając ochotę na głębokie gardło odpowiedziałam :
– Prosto do gardła.
Tomasz złapał mnie za tył głowy, a gdy otworzyłam usta wepchnął mi do gardła swojego kutasa.
Na początku nie był szybki. Wykonywał powolne ruchy w długich odstępach między pchnięciami. Mimo to krztusiłam się jak gówniara, która obciąga po raz pierwszy.
Czułam czubek jego kutasa przy migdałkach, a nawet głębiej.
Nagle mój kochanek zaczął przyspieszać, a ja płakać. Mimo to czułam się niesamowicie. Nagle poczułam pulsującego Kutasa na języku
– Gotowa? – Zapytał mnie Tomasz.
Nie zdążyłam odpowiedzieć gdy ciepła sperma wypełniła moje gardło, a ja ją połknęłam jak posłuszna suczka. Po wszystkim Tomek mnie rozkuł i pomógł doprowadzić się do porządku, a gdy wychodziłam wręczył mi reklamówkę z seksi strojem sekretarki
– Mam nadzieję, że się podobało – Powiedział
– Oczywiście, że tak – Odpowiedziałam, biorąc reklamówkę do ręki – To była jedna z ciekawszych przygód jakie miałam, a przyznam miałam ich sporo
– Hahaha no to super… Mam nadzieję, że nie zrobiłem Ci przypadkiem jakieś krzywdy. Zrobiłem?
Pokręciłam głową
– Nie. No co prawda trochę mnie boli cipka i tyłek, ale to raczej szybko minie
– He, no i fajnie. Pozdrów ode mnie Maksymiliana i Fiołek oraz inne dziewczyny z biura ok
– Oczywiście – Odpowiedziałam, wychodząc.
Gdy dotarłam do firmy spojrzałam na zegarek. Miałam jeszcze trochę czasu, więc bez pośpiechu udałam się w stronę windy. Tam co ciekawe zastałam Iwonę
– Gdzie byłaś suczko ? – Zapytała
– U Tomasza. Podobno współpracuje z nami.
Iwona spojrzała na mnie, jak na Judasza
– Jeszcze raz. Gdzie ty kurwa byłaś?
– U Tomka. Pracuję…
– Wiem, gdzie on kurwa Pracuję! – Przerwała mi Iwka i zamilkła na parę chwil – Mogę wiedzieć jaki idiota kazał ci tam iść i po co?
– Fiołek. Mam za chwilę zabawić jakąmś delegacje i wysłała mnie po seksi bieliznę.
Iwona znowu zamilkła na parę chwil.
– No zabije zdzirę – Powiedziała
– Co?
– Normalnie to ja zabawiam delegacje i idę do Tomasza. Robię tak od kiedy tu pracuję. To jest moja działka i nikt mnie nie będzie robi w chuja.
– Spokojnie…
– Jak spokojnie do cholery!… Sorry Tercia. Do ciebie nic nie mam tylko jestem wkurwiona na Fiołek – Powiedziała, wciskając guzik z dwójką
– Spoko już mi mówiono , że z tobą się nie zadziera
– Hahaha i dobrze… No to miłej zabawy.
Uśmiechnęłam się do niej i wyszłam z windy
– O. Tomasz cię pozdrawia – Powiedziałam.
Iwona tylko się uśmiechnęła i Przytaknęłam mi, zanim drzwi windy się zamknęły
– No nareszcie jesteś.
– No nareszcie jesteś – Powiedziała Fiołek – Szybko przebieraj się i idź do gości.
– Gdzie są? – Zapytałam, ściągając koszulę
– W pokoju numer dwa.
Przytaknęłam i zaczęłam się przebierać. Po chwili byłam w białej koszuli, która miała prześwit na moje ciało, niebieskiej spódnicze która była tak krótka, że nawet nie zasłaniała mi cipki, białych pończochach oraz w wielkiech, okrągłych okularach zerówkach
Będąc gotowa na zabawę wziełam wdech, chwyciłam za klamkę i weszłam do środka.
Delegacja okazała się zjazdem firmowego klubu kulturystów. Wszyscy byli rozebrani do naga, więc mogłam podziwiać ich ciałka. Ich dobrze zbudowane i umięśnione ciała sprawiły, że momentalnie zrobiłam się podniecona i mokra.
Nagle wszyscy do mnie podeszli i bez zbędnych ceregieli zaczęli mnie łapać za koszulę, włosy, tyłek. Przez zamieszanie nawet nie zdałam sobie sprawy, kiedy zdążyłam uklęknąć ze spódniczką podwiniętą do góry i z rozpiętą do pępka koszulką.
Nagle jeden z nich chwycił mnie mocno za nadgarstki, a drugi za głowę. Chciałam coś powiedzieć, ale niestety drugi z nich wepchnął swojego kutasa do moich ust.
Zaczął mnie rżnąć brutalnie w gardło. Jego Kutas co chwila uderzał o moje migdałki, a uścisk na włosach był mocny i pewny. Zaczęłam płakać mimo tego, że oral sprawiał mi więcej przyjemności niż bólu.
Spojrzałam na otaczających mnie kulturystów. Każdy z nich masował sobie kutasa, czekając na swoją kolej.
Nagle poczułam, jak mój kochanek wyjmuje swojego kutasa z mojej buzi i zaczyna go masować. Wiedząc co zamierza zrobić otworzyłam szeroko usta. Sperma trysnęła mi na włosy, nos, trochę na biust, ale nawet kropelka nie wpadła mi do ust.
Nie zdążyłam się nawet oblizać po wargach, a znowu wszyscy zaczęli mnie szarpać. Szybko rozebrano mnie do naga, zostawiając tylko okulary i białe pończoszki, a następnie położono na stole.
Wzięła się za mnie kolejna dwójka. Jeden z nich złapał mnie za nadgarstki, a drugi rozstawił mi nogi na M.
Spojrzałam na faceta, który postanowił zająć się moją myszką. Patrzyłam, jak oblizuje się po wargach i wchodzi z impetem w moją cipkę.
Zaczęło się ostre i brutalne rżniecie. Na początku sprawiało mi to samą przyjemność. Potem, jednak poczułam delikatny ból spowodowany przez ostre zabawy Tomasza, no i dzikość kulturystów.
Chciałam poprosić, rozkazać, by przestali i dali mi odpocząć. Niestety ubiegał mnie jeden z kulturystów, który złapał mnie za gardło i pomógł koledze który przytrzymywał mi nadgarstki wejść w moją buzię.
Nie mając większego wyboru postanowiłam zgodzić się na dalszą zabawe, z której chciałam miąć jak najwięcej przyjemności, a najmniej bólu.
Rrżnęli mnie z trzy lub cztery minuty, a potem spuścił mi się prosto do cipki i na twarz.
Ten, który przeleciał mnie w cipkę patrzył się na mnie przez chwilę. Widząc, że jestem zdyszana, oraz że sperma wylewa się z mojej cipki pomógł mi zejść z biurka i ustąpił koledze.
Po raz kolejny wzięli mnie na dwa baty jakby była to ulubiona zabawa całej grupy. Oparta o biurko wypięłam tyłek i pozwoliłam jednemu z nich mnie chwycić za pośladki i wsadzić kutasa w obspermioną cipkę.
Jebał mnie powoli razem z kolegą, który wszedł na biurko i podobnie jak jego znajomi wsadził mi kutasa w usta.
Obaj piepszyli mnie powoli przyspieszając co parę chwili. Czułam przyjemność do pewnego czasu. Potem znowu narastały ból cipki.
Nagle facet który postanowił zająć się moją norką przycisnął mnie do biurka.
Rozejrzałam się dookoła. Zauważyłam, że nie obsłużyłam jeszcze tylko dwój kulturystów, nie licząc tych, którzy mnie teraz pieprzyli.
Nagle poczułam kolejny ładunek spermy w norce, a po nim dostałam dwa małe wytryski na twarz.
Spojrzałam na ostatnich dwóch i puściłam im oczko. Nie obchodziła mnie cipka oraz usta które i tak już mnie bolały. Chciałam zaspokoić chłopaków i wycisnąć z tego przyjemność, która nadal miałam przy seksie.
Obaj kulturyści spojrzeli na siebie i rzucili się na mnie. Zanim się obejrzałam jeden z nich chwycił mnie za pośladki i podniósł do góry, a gdy odruchowo skrzyżowałam nogi na jego plecach wszedł w cipkę. Drugi za to złapał mnie od tyłu za piersi i wszedł w tyłek.
Obaj pieprzyli mnie szybko i brutalnie, a ja piszczałam, próbując zwiększyć doznania i przełamać ból cipki, ust, a teraz jeszcze anusa.
Jeden, dwa, trzy i obaj spuścili się w moje dziurki i odstawili na ziemię.
Zmęczona i zdyszana spojrzałam w lustro, które znajdowało się nad kanapą. Wyglądałam jak po ostrej orgii. Z mojej norki kapała sperma, która zdarzyła już zrobić niewielką plamę na podłodze, tyłek, mimo że w lepszym stanie też wyglądał na ostro zerżnięty, twarz była jak po sesji bukakę, a biust oraz brzuch też miał na sobie pojedyncze plamy nasienia.
Nagle poczułam, jak ktoś łapie mnie za ramię. Facet był słabszej, ale nadal imponującej budowy, a z twarzy wyglądał jak klon Bonda.
Widząc, że to już na pewno ostatni z nich oddałam się mu, a on chwycił mnie za tyłek i przycisnął do ściany. Jebał mnie szybko, brutalnie i tak mocno, że nie mogłam nawet skrzyżować nóg na jego talli. Zaczęłam krzyczeć z bólu i przyjemności, a po paru minutach, gdy poczułam jeszcze jeden wytrysk w cipce doszłam.
– Fajna jesteś. Dzięki, że zabawiłaś moich chłopaków przed zawodami w Warszawie – Powiedział do mnie, gdy usiadłam na podłodze.
Ubrana już w normalny strój wjechałam windaą na nasze piętro i weszłam do babskiego pokoju . Pokój był dość mały, ale przytulny. Przy prawej ścianie była kanapa, przy lewej szafki, kranik, lodówka, mikrofala i oksperes do kawy, a pośrodku drewniany stół.
Bez wahania zrobiłam sobie mocną kawę i usiadłam przy stolę. Piłam spokojnie, bez pośpiechu, gdy nagle do pokoju weszły Kazuko i Yuuko
– o jen jang!
– O kurwa – Przetłumaczyła Kazuko – Co ci się stało?
Obie siostry usiadły obok mnie i patrzył się, czekając na odpowiedź. Dziwne, ale dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że mimo braku spermy na cielę i normalnych ciuchów wyglądałam jak siedem nieszczęść przez zmęczenie.
– Na drugim piętrze są kulturyści. Fiołek kazała mi ich zabawić.
Obie bliźniaczki spojrzał na siebie
– hajiman bułganeung hae – Powiedziała Yuuko
– Ale to niemożliwe – Przetłumaczyła Kazuko
– Niby czemu? – zapytałam
– To Nie pierwszy raz, gdy ci sportowcy są u nas w goście. Normalnie Fiołek wysyła wszystkie dziewczyny z piętra by ich zabawić.
– Geunyeoga 11 se miman-ui sonyeo du myeong-eul delyeo gaseo
– Raz nawet wzięła dwie dziewczyny spod 11 do pomocy – Tłumaczyła na bierząco Kazu.
Nie wiedząc co o tym myśleć wzruszyłam ramionami.
– Nie bolała cię cipka po zabawie z Tomasz? – Zapytała Kazuko
– Iwona wam się żaliła?
Obie przytaknęły
– Bolała, ale po pierwszej rundzie dali mi dojść do słowa, a potem przepraszali, pomogli się doprowadzić do porządku. Jeden z nich nawet mi pomasował stópki w przeprosinach, a inny pobiegł kupic mi kudełko czekoladek . Nie mam im tego za złe. Fajne chłopaki.
Obie siostry znowu przytaknęły z widocznym uśmiechem
– Dobra dziewczyny dajcie mi dopić kawę. Za chwilę wrócę do pracy.
Po dwóch kawach byłam już gotowa do pracy. Kawka dała mi kopa do działania, a chęć pokazania się jak najlepiej w pracy w pierwszym tygodniu też kazała działać.
Spojrzałam na zegarek i zauważyłam, że byłam w pokoju z dwie godziny. Darując sobie lament utraty przerwy na lunch wyszłam z pokoju i zobaczyłam Daniela
– O hej Tercia
– Hej Dani.
Podeszłam do niego, a on poklepał mnie po ramieniu
– Siostry mówiły mi co i jak. Nadal cię boli.
Zaprzeczyłam ruchem głowy
– Nie. Odpoczęłam trochę. Po prostu będę przez resztę dnia robić ręką i piersiami może trochę językiem. Jutro już powinno być wszystko okej
– A jak nie?
– No to ginekolog.
Uśmiechnęłam się do niego i poszłam w swoją stronę, gdy usłyszałam znane wszystkim „ Hej!”. Obróciłam się i zobaczyłam, że Daniel idzie w moją stronę
– Bym zapomniał. Za godzinę we WC w kabinie numer dwa – Powiedział
– Co?
– Dziewczyny ci nie mówiły o tradycji?
Zaprzeczyłam
– Kojarzysz glory hole?
Przytaknęłam
– W dwójce jest taki. Wchodzisz, obciągniesz i po wszystkim. Taka Nasza tradycja.
– A. No to…… Na pewno będę.
Daniel się uśmiechnął i cmoknął mnie w czoło.
– No to za godzinę – Powiedział, odchodząc.
Praca szła mi dobrze, szybko i sprawnie. Miałam do wypełnienia parę tabelek i je wypełniłam, parę próśb o Hiszpana, którego zrobiłam, parę dokumentów do sprawdzenia, które sprawdziłam i parę panisów, którym zrobiłam masaż ręką lub stópką.
W końcu, jednak nadeszła moja godzina. Z uśmiechem skierowałam się w stronę ubikacji, a gdy do nie weszłam zobaczyłam Daniela i paru innych pracowników
– Rozbieraj się do naga – Powiedział Daniel, otwierając drzwi kabiny
– Niby, po co?
– Nie mów, że chcesz mieć brudne ubrania – Uśmiechnął się jeden z czekających.
Zachichotałam
– Spokojnie panowie. Ja z tych co lubią połykać.
Usłyszałam parę gwizdów i tekst,, super. Dziś ciężko o taką,, . Wtedy się lekko zdziwiłam. Wiedziałam, że niektóre dziewczyny nie połkną nawet kropelki spermy, ale znalezienie takie co połyka chyba nie czymś niełatwym i trudnym
– No już rozbieraj się. Wiesz, że nie możemy się doczekać – Ponaglał Daniel.
Z uśmiechem zaczęłam się przed nimi rozbierać. Najpierw powoli rozpinałam guziki koszuli, patrząc na ich grupę. Jedni wyjmowali kutasy i zaczęli sobie masować, a inni nadal trzymali stojące pały w spodniach. Nadal, patrząc na moich obserwatorów ułożyłam koszulę w kostkę i położyłam ją na umywalce. Potem splotłam ręce za plecami, wypięłam biust do przodu i zdjęłam szpilki, które kopnęłam pod umywalkę. Trzymając ręce za plecami obróciłam się i wypięłam do nich tyłek. Powoli zdjęłam z siebie spódniczkę, którą też ułożyłam w kostkę i położyłam obok koszuli. Będąc w samych figach znowu stanęłam naprzeciw nich i lekko skoślawiłam nogi. Zaczęłam powoli zdejmować majtki, kręcąc pupą na boki, a gdy je zdjęłam rzuciłam figi Danielowi
– Panowie zapraszam – Powiedziałam, wchodząc do kabiny.
Spokojnie uklęknęłam, czekając na pierwszego kutasa. Gdy go dostałam pozwoliłam sobie go ocenić. Gruby, całkiem długi i co najważniejsze wygolony.
Oblizałam wargę i otworzyłam szeroko usta. Miałam go już brać do buzi, gdy złoty strumień trysnął mi na twarz.
Na początku chciałam wyjść i walnąć tego kto siedzi w kabinie. Potem, jednak pomyślałam, że wielkie mi halo i pissing nie zaszkodzi.
Złapałam kutas i nakierowałam go na biust. Złoty strumień oblał moje piersi, a gdy z czubka kutasa wylatywały ostatnie kroplę wzięłam do buzi. Zaczęłam ssać delikatnie i bez pośpiechu.
Nagle poczułam, jak kolejny złoty strumień wdziera się do mojego gardełka. Mimo tego, że miałam już tego trochę dość połknęła i ssałam dalej. Po paru minutach dawka świeżej spermy zalała moje gardło.
Minęło parę sekund, dzięki którym zdążyłam spokojnie połknąć, gdy przez dziurkę przedostał się kolejny penis. Tym razem dostałam Kutas, który miał pożądane dwadzieścia centymetrów.
Otworzyłam szeroko usta i dostałam kolejny strumień na język, a po nim kolejny, który wylądował na mojej twarzy.
Wzięłam głęboki wdech i myślałam chwilę, pozwalając, by pissingowano na mój biust. Potem doszłam do wniosku, że skoro i tak znalazłam się w jakimś piss klubie, to się w nim zabawie.
Kolejne kutasy lały złoty deszcz na moją twarz, biust czy tyłek, a ja czasem pozwalała sobie trochę połknąć.
– To ostatni – Powiedział Daniel.
Spojrzałam na kutasa. Przyzwoity rozmiar, no i dobrze mi znany. Spojrzałam przez dziurkę i udało mi się zobaczyć ,, Fuck,, wytatuowane pod pępkiem, które, jeśli wierzyć Iwce Daniel wytatuował sobie specjalnie dla naszej firmowej lady BDSM.
– Darujmy sobie piss ok – Powiedział mi przez ściankę kabiny.
Chwyciłam jego kutasa prawą ręką, a lewą wzięłam się za jądra. Pieściłam i masowałam powoli i bez pośpiechu
– Dlaczego ok? Już się przyzwyczaiłam do hehehe złotego deszczu.
Chwila milczenia
– Jakoś tak nie mam ochoty .
Nie wyczuwając, w tym nic dziwnego wzruszyłam ramionami i wzięłam kutasa do ust. Ssałam powoli, chcąc podelektować się smakiem kutasa. Minęły z trzy, cztery minuty i Daniel sam wyszedł z moich ust
– Co jest? – Zapytałam.
Słysząc, że Dani wychodzi z kabiny sama otworzyłam drzwi i spojrzałam na niego, gdy zapinał spodnie
– Nie dokończymy? – Zapytałam
– Wybacz. Mam ochotę na dupcie Fiołek – Powiedział i wybiegł.
Od mojej przygody w firmowy WC minęło parę chwili. W tym czasie zdążyłam wypełnić parę tabel i zauważając, że i tak już pracuje po wyżej oczekiwanej dniowej normy skierowałam się do pokoju kobiet. Tam Zrobiłam sobie herbaty i usiadłam na kanapie.
Jeden, dwa, trzy i do pomieszczenia wparowała Iwona. Kier spojrzała na mnie, a ja na nią
– No co? – Zapytałam.
Iwona usiadła obok mnie
– Mogę coś ci powiedzieć
– Oczy…
– Chyba ktoś cię robi w chuja – Przerwała mi Kier
– Niby czemu?
– Temu, że najpierw zajebałaś moją działkę, a teraz Kazuko i Yuuko
– Co? Niby kiedy?
Kier westchnęła
– Daniel cię zrobił w chuja , i to jak tępą szmatę. Nie ma żadne tradycji. Pissingami w kiblu zajmują się tym Azjatki….. No i czasem ja jak mnie najdzie ochota
Po tych słowach miałam ochotę udusić Daniela.
– Jeśli chcesz wiedzieć, to skurwiel już pojechał do domciu – Powiedziała Iwona – Jutro może urwiesz mu jaja, ale dziś lepiej daru sobie ostatnie godziny i spierdalaj do domu. Odpocznij czy coś
– Wiesz chyba masz rację. Z domem i z ty, że ktoś mnie robi w palmę.
– W takim razie zastanów się kto próbuje cię wyruchać… To znaczy nie tak dosłownie bo tu każdy chce cie wyruchać…… i pierdolni durnia w łeb ok?
Przytaknęłam Kier na do widzenia i wyszłam z pokoju.
Przed przyjazdem do domu pojechałam do znajomego ginekologa, który wyjaśnił mi, że ból cipki to nic poważnego i jeśli spędzę resztę dnia i nocy bez seksu, czy pieszczot samo minie. Poza tym radził też kąpiel w zimnej wodzie.
Mając na uwadze jego rady pierwsze co zrobiłam po zamknięciu drzwi wejściowych to rozebranie się i nalanie sobie wody do wanny.
, Mam tak samo jak ty…,
Odebrałam
– Halo?
– To ja Fiołek – Usłyszałam w słuchawce – Kier i siostry powiedziały mi co i jak. Jesteś na mnie zła?
– Trochę – Odpowiedziałam, zdejmując majtki
– Widzisz to nie były żarty z mojej strony. Chciałam sprawdzić, czy jesteś na wysokim poziomie, jeśli chodzi o sprawy seksualne jak opowiadał mi Maksymilian.
Zdejmując stanik burknęła do słuchawki
– Proszę mi uwierzyć.
– Hmm powiedzmy, że wierzę. A Daniel?
– Rozmawiałam z nim. W czasie rozmowy upewnił mnie, że to był tylko głupi dowcip. Jeśli ci to pomoże, to informuję, że dostał ode mnie upomnienie.
Weszłam do wanny i przemyślałem nad tym, co mówiła Fiołek. W sumie nie zdziwiła bym się, jeśli pochwały Maksa okazałyby się prawdziwe i nie były zmyśloną bajeczką. Z drugiej.
– Muszę to przemyśleć – Powiedziałam
– W takim razie pozostawie cię samą z myślami. Miłej nocy.
Odłożyłam telefon na półkę, zrelaksowałam się i…
, Mam tak…
– Halo – Burknęła
– To ja.
Bez trudu rozpoznałam głos Cyrki oraz jej jęki
– Mogę Ci podziękować? – Zapytała mnie Aga
– Za co?
– Za zapoznanie mnie z Tadkiem
– Hej Tercia.
Znowu rozpoznałam znajomy głos
– Hej Tadzik. Bierzesz ją na misjonarza?
Usłyszałam charakterystyczne skrzypienie łóżka
– Tak – Odpowiedziała mi Agata
– A teraz co mu robisz?
– A ssam. Wiesz poliże kutasa między słowami
– Aha
Zamilkłam na chwilę
– Agi, jeśli chcesz się pochwalić jedynie tym, że masz numerek z Tadziem to, kiedy indziej. Potrzebuję relaksu
– Co?… A nie o to chodzi. Iwona mi mówiła…
– Fiołek właśnie dzwoniła – Przerwałam jej. – Powiedziała, że chciała mnie sprawdzić jak dobra jestem w seksie.
Przez słuchawkę usłyszałam, jak Agata bierze kutasa do buzi, chwilę ssa i wypluwa
– Zdałaś?
– Chyba tak. Tak czy siak jakoś nie chce mi się wierzyć, że Fiołek zrobiła to z tego powodu. Mimo to jakoś tak wiesz.
Kolejna chwilą na wylizanie kutasa
– No mi też. Z drugiej znam Fiołek od dawna. To nie w jej stylu
– Chyba tak… Dobra rozłączam się. Zabaw dobrze Tadka ok
– Hahaha oczywiście.
Odłożyłam telefon na półkę i zamknęłam oczy. W głębi duszy czułam, że jeśli jeszcze raz ktoś do mnie za…
” Mam…,
– Halo! – Krzyknęłam do słuchawki
– To ja Daniel…
– PIER-DOL-SIĘ! – Wrzasnęłam rozłączając się i rzucając telefon w kont.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Aleksandra Sokowowska -
Sasiadka w potrzebie XXVIII (Wrzesniowe przesilenie)
Po zaskakującym wtorku, nastała środa, pierwszy dzień września, a tym samym szkoły. Do pracy miałem iść wieczorem, więc praktycznie cały dzień miałem wolny. Ale niczego nie planowałem. Natalia wcześnie rano wyszła na oficjalne rozpoczęcie roku szkolnego. Wyglądała obłędnie, ubrana w elegancką czarną, dopasowaną spódniczkę do kolan, białą koszulę wyjściową i czarne buty na obcasie. Delikatny makijaż, ogromne okulary na nosie. Będzie miała branie, to pewne. Powiedziała mi, że nie wie o której wróci, bo idą po oficjalnej części na mniej oficjalne spotkanie z nowymi znajomymi. Nie zwracałem na to uwagi, bo i tak o 18 wychodziłem do pracy, więc nie miałem jak jej kontrolować. Gdzieś w okolicy 10 rano, jak już zostałem sam w domu, robiąc sobie kawę, usłyszałem pukanie do drzwi. Ponieważ nikogo się nie spodziewałem, pomyślałem, że to może być listonosz, albo ktoś z administracji. Otworzyłem drzwi i moim oczom ukazała się dawno nie widziana sąsiadka Magda. Trochę się za nią stęskniłem, chociaż nie mogłem narzekać na brak bodźców erotycznych, to wciąż mnie do niej ciągnęło. Nasze relacje nieco osłabiły się, miała problemy zdrowotne wynikające z pewnych komplikacji po zabiegu umieszczenia spirali. Uśmiechnęła się pytająco?
„młoda poszła na rozpoczęcie roku? Może masz chęć na szybką kawkę?”
Spojrzałem na nią, wyglądała zupełnie zwyczajnie, nic szczególnego. Ciemne blond włosy jak zwykle spięte do tyłu. Czarne obcisłe leginsy, wpuszczona w nie, zwykła czarna koszulka na ramiączkach, która jak się za chwilkę okazało nie było zwykłą koszulką tylko czarnym body, która skutecznie udawała górną część garderoby. Lekko zarysowane piersi pozbawione stanika dawały o sobie znać sterczącymi sutkami. Bez słowa złapałem ją za tyłek wciągając ją nieco brutalnie do swojego mieszkania. Szybko zamknąłem drzwi i już w korytarzu zacząłem namiętnie całować, pozwalając swoim dłonią wędrować po jej zgrabnym ciele. Zaczęła głośno sapać i oddychać. Oderwała swoje usta ode mnie, spojrzała mi prosto w oczy i po krótkiej pauzie wyszeptała:
„Nawet nie wiesz jak mi tego brakowało, wejdź we mnie, chcę żebyś skończył w środku, zabezpieczyłam się już na stałe, specjalnie dla Ciebie”
Mój kutas chyba też to usłyszał, bo momentalnie naprężył się w gotowości, tworząc wyraźnie zgrubienie w spodenkach. Złapała go przez materiał, całując mnie chwilkę, po czym od razu kucnęła uwalniając go z bokserek i bez pardonu, łapczywie pakując go w usta. Wszedł do połowy, ale złapałem za kucyk jej włosów i stanowczym ruchem dopchnąłem do końca, słysząc charakterystyczny odgłos odruchu wymiotnego. Zakrztusiła się, ale nie dawała za wygraną i utrzymała go w buzi, z niemałym poświęceniem. Kilkukrotnie tak się z nią podroczyłem, niemal dobiegając samemu do mety. Delikatnie ją szarpnąłem za włosy, dając znać aby wstała. Stanęła twarzą do ściany, a ja zgrabnym ruchem zdjąłem jej leginsy podziwiając jej jednoczęściowe czarne body z charakterystycznym zapięciem w kroku. Wyglądała doskonale, jej zgrabne czterdziestoletnie ciało zdawało się być idealne. Ścisnąłem jej jędrny tyłek, następnie palcami zacząłem szukać rozpięcia w kroku. Dwa zatrzaskowe guziczki nie stawiały oporu, szybko dając mi dostęp do jej wilgotnej już cipki. Chciałem chociaż na chwilę zamoczyć w niej język, klepnięciem dałem znać aby odwróciła się przodem do mnie, klękając przed jej staranie przystrzyżonym trójkącikiem ciemnych włosków. Od razu mój język zniknął pomiędzy apetycznymi wargami sromowymi. Nie wiem dlaczego nawet nie przeszliśmy do sypialni, ale taki dziki nieplanowany seks w korytarzu wydawał mi się strzałem w dziesiątkę. Kilka razy machnąłem językiem w jej waginie, czując jak wplata mi swe dłonie we włosy mrucząc:
„wejdź już we mnie bo nie wytrzymam”
Nie trzeba było mi tego powtarzać. Znów ją obróciłem twarzą do ściany, Magda mimowolnie wypięła tyłek w oczekiwaniu na kutasa, a ja jedną ręką złapałem ją za włosy, drugą włożyłem w dekolt uwalniając najpierw jedną, a następnie drugą pierś. Cycki były przeciętnej wielkości, natomiast w przypływie podniecenia jej sutki stawały się naprawdę odstające. Zacząłem je na przemian ugniatać, jednocześnie wbijając całego kutasa w rozgrzaną i mokrą cipkę. Uwielbiam te nieskrępowane i głośne jęknięcia połączone z szybkim sapaniem. Stałem za nią wykonując mocne, energiczne ruchy. Nie był to romantyczny seks, raczej coś na kształt ostrego pierdolenia prostytutki w bramie kamienicy. Czułem jak cała pulsuje. Poprzedni dzień sprawił, że nie byłem jakoś wybitnie napalony na strzał, więc jej wyposzczenie sprawiło, że szybko szczytowała co wiązało się z tym, że zwyczajnie zlała się na mojego chuja. Ten impuls był wystarczający do tego, abym zintensyfikował ruchy i po kolejnych trzech, może czterech głębokich pchnięciach wystrzelił solidną dawką spermy, wprost w jej cipkę. Zastygłem na chwilę, upewniając się, że cały nektar opuścił moje jądra. Wycofałem się z niej ostrożnie, nie bacząc na wyciekające na podłogę nasienie. Obróciła się tylko bez słowa, ponownie kucnęła aby jeszcze raz łapczywie wziąć kutasa do ust, doprowadzając go do czystości. Kiedy skończyła, zapięła body aby nie poplamić reszty paneli i z cieknącą po wewnętrznej stronie ud spermie, wolno poszła do łazienki, zadziornie kręcąc tyłkiem. Za pomocą ręcznika papierowego starłem pozostałości z podłogi i poszedłem do salonu nalewając do dwóch szklanek wodę mineralną. Kiedy wróciła z łazienki, spojrzała z szerokim uśmiechem mówiąc:
„Stanowczo za rzadko się widujemy” siadając mi na kolanach bokiem i patrząc w okno, przechyliła szklankę.
„Miałam zabieg, nie mogłam jakiś czas uprawiać seksu, bardzo mi tego brakowało. Dobrze, że już po wszystkim, w końcu skończą się te niewygodne prezerwatywy” – dodała.
„Jest jeszcze tyle rzeczy, których chciałabym spróbować” – sapnęła jakby z tęsknotą w głosie.
„A co na przykład?” – zapytałem zaciekawiony
„Nie powiem Ci, wstydzę się” – zarechotała
„Magda, przed chwilą robiłaś mi loda, zerżnąłem Cię na stojąco w przedpokoju, spuszczając się w Ciebie. Nie sądzę, aby wyjawienie fantazji erotycznych mogło być dla Ciebie wstydliwe”
„No dobrze, ale obiecaj, że nie będziesz mnie oceniał, każdy ma jakieś niegrzeczne fantazje. No i coś za coś, ja Ci powiem jedną, ty mi powiesz jakąś swoją” – zarządziła.
„Zgoda” – odparłem
„Chciałabym kiedyś uprawiać seks z dwoma facetami na raz” – zarumieniła się.
„Teraz Ty!”
„Takie coś ma być wstydliwe? Wiele kobiet o tym marzy, to normalne. Ja chciałbym z dwiema kobietami naraz” – powiedziałem swoją od niechcenia, bo była to jedna z fantazji, którą już dawno temu spełniłem, jeszcze będąc w liceum.
„Daj coś ostrzejszego” – zagadałem
„Seks z drugą kobietą…” zaczęła niepewnie. „W poprzedniej pracy miałam taką koleżankę, miała 33 lata i była świeżo po rozwodzie, przyjaźniłyśmy się i gadałyśmy o wszystkim. Po tym jak się rozstała z mężem, zaczęła się spotykać z 19 letnią studentką. Początkowo było to w ramach eksperymentu. Ale z czasem tak się wkręciła w ten klimat, że dziewczyny zamieszkały ze sobą i normalnie tworzyły nieformalny związek. Oczywiście wszystko w pełnej dyskrecji, bo w tak małym mieście, to nie miałyby życia, wiesz jak to jest…” – zamyśliła się.
„To też jedna z popularniejszych fantazji, dawaj dalej” – ciągnąłem temat
„Nie, nie kochanie, na razie masz tyle, gruby kaliber zostawiam na później, nie wszystko na raz” – uśmiechnęła się.
„Wiesz, że te fantazję możesz bez problemu spełnić, a ja mogę Ci w tym pomóc?” – zagadałem
„Wiem, dlatego Ci o nich powiedziałam” – rzuciła szybko
„Dziś mam mało czasu, w zasadzie to muszę lecieć do miasta, ale zapukaj czasem do mnie jak młoda będzie w szkole, mamy trochę do nadrobienia” – rzuciła, po czym wstała, zebrała leżące na podłodze leginsy, nawet nie zakładała ich na dupę, tylko wyjrzała na korytarz, upewniła się, że nikogo nie ma, następnie szybkim krokiem, wciąż kręcąc tyłkiem poszła weszła do mieszkania naprzeciw.
To była miła odskocznia od tego mojego pokręconego życia. Lubiłem się z nią bzykać, dawała mi poczucie stabilizacji, wiedziałem, że nic nie odwali. Z drugiej strony obawiałem się, że prędzej czy później może wyjść na jaw, że rżnę jej siostrę cioteczną oraz co gorsze – jej szesnastoletnią córkę. Nie wybaczyła by mi ani jednego ani drugiego.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Adam Podoba Ci się? Chcesz więcej? Daj komentarz, to mnie motywuje 🙂
-
Sasiadka w potrzebie XXIX (Niemoralna propozycja)
Zarówno środa jak i czwartek niczym już mnie nie porwał. Ok. godziny 15 ze szkoły wróciła moja kuzynka oznajmiając mi, że nie wraca na weekend do rodziców, pytając jednocześnie czy może wieczorem wpaść jej koleżanka Iza, bo chcą poplotkować i spędzić trochę czasu razem. Nie miałem nic przeciwko temu, to w końcu normalna rzecz wśród nastolatek. Piątek to normalna rutyna, początek roku szkolnego, większy ruch w knajpie. Nic szczególnego. Przed moją wieczorną zmianą, zadzwonił do mnie szef z prośbą, żebym przyszedł pół godziny wcześniej bo chce ze mną coś obgadać. Zakładałem, że chodzić może o jakieś zmiany w barze, może jakaś nowa oferta. Marek, bo tak miał na imię boss, był bardzo fajnym pracodawcą. Byliśmy po imieniu, lubiliśmy się. Miał 49 lat, był zadbanym i wysportowanym facetem z ogromną burzą srebrzystych włosów, zaczesanych do tyłu. Wyróżniał się na tle swoich rówieśników klasą, inteligencją i wyglądem. Nic dziwnego, że nawet młode siksy się za nim oglądały. Był jak połączenie Pierce Brosnana z Geogem Clooneyem. Marek kilka lat temu rozwiódł się z żoną, od 2 lat spotykał się z niejaką Viktorią. Vika była typową tlenioną blond seks maszyną. Miała 28 lat. Wygląd insta modelki, platynowy blond pasował do jej całkowicie wytatuowanego ciała. Sztuczne cycki, sztuczne, napompowane usta. Zawsze seksownie i wyzywająco ubrana. Mało mówiła, raczej siedziała wlepiona w telefon. Była bardzo zazdrosna. Zawsze towarzyszyła szefowi, kiedy te dwa razy w miesiącu wpadał tu na weekend przypilnować biznesu, chociaż widać było, że jest znudzona tymi przyjazdami. Marek zawołał mnie do swojego biura i od razu przeszedł do konkretów:
„Adam, mam dyskretną prośbę, możesz odmówić, nie będę miał żalu. Jeśli Ci cokolwiek nie będzie pasować, uznamy, że tej rozmowy nie było. Za 2 tygodnie w weekend przyjeżdża z Francji mój wspólnik ze swoim kumplem. To ważne dla mnie osoby, chcę ich godnie przywitać i dać im się trochę rozerwać. Ty masz dużo znajomości w środowisku studenckim. Wiem, że niektóre studentki, mówiąc wprost, potrzebują kasy i za tą kasę są gotowe do pewnych poświęceń. Wiesz co mam na myśli?” – dopytywał lekko podenerwowany
„Tak, wiem, potrzebujesz cichodajki, młodej ładne studentki, która się bzyka za hajs” – odpowiedziałem pewny siebie.
„No tak, tylko nie jednej a dwie, lub jeszcze lepiej ze trzy. Chcemy trochę poszaleć, oczywiście czuj się zaproszony, kasą się nie przejmuj, stać mnie na fanaberie tego typu.
Oczywiście, że było go stać. Miał kilka biznesów, między innymi dwie restauracje, trzy pizzerie, udziały w stacji benzynowej i skład materiałów budowlanych. To tylko kilka biznesów o których wiedziałem ja. W każdym razie kasy mu nie brakowało.
„Jasne, jest to do ogarnięcia, muszę tylko rozpuścić wici” – dodałem mając już jakiś plan.
„Czy 1500 wystarczy? Oczywiście mam na myśli euro. Seks w zabezpieczeniu, bez jakichś udziwnień” – dopytywał
„Damy radę” – odpowiedziałem.
Chociaż nie korzystałem z takich płatnych usług, doskonale wiedziałem jakie są rynkowe stawki. Studentki w tych czasach brały zwykle 50 zł za loda, 100 za numerek. Średnia pensja wynosiła 1200-1500 zł na rękę. Takie były realia. Kwota 1500 euro to był ogrom kasy. Można było poszaleć. Na początku pomyślałem o mojej eks, Monice i jej kumpeli Julii. Obie potrzebowały kasy i lubiły się pieprzyć, więc był to naturalny kierunek. Tylko nie wiedziałem jak zacząć gadkę, żeby się nie czuły urażone. Nie mniej jednak pomysł miałem, postanowiłem zająć się tym w niedziele, teraz musiałem wracać do pracy. Pożegnałem się z szefem i zacząłem normalną zmianę. Wieczór minął szybko, mimo tego, że piątki były bardziej oblegane niż pozostałe dni, wyjątkowo dziś pracy było mniej, ludzie woleli korzystać z ostatnich ciepłych wieczorów wybierając plener. Tak się złożyło, że o północy wyszliśmy z pracy a ja marząc o prysznicu i łóżku, szybko dotarłem do swojego mieszkania. Pierwsze o mnie zaniepokoiło to włączone światło w łazience, pierwsze co pomyślałem, że zwyczajnie w świecie Natka zapomniała go zgasić po wieczornym prysznicu. Zapukałem delikatnie chcąc się upewnić, że nikogo tam nie ma.
„Zajęte” – usłyszałem ciche, stłumione szepnięcie.
Zapaliłem nocną lampkę w salonie, w którym mieściła się moja tymczasowa sypialnia. Mój pokój był przechodni, więc był mało dyskretny. Dziwiło mnie, że Natka jeszcze nie śpi, ale nie myślałem o tym, tylko w międzyczasie rozłożyłem sofę, myśląc, że zaraz wskoczę pod prysznic, a następnie do łóżka. Na razie lęgnąłem się na nim byle jak w oczekiwaniu aż łazienka się zwolni. Bezmyślnie uruchomiłem TV, chociaż dobrze wiedziałem, że nic w nim ciekawego nie znajdę. Drzwi łazienki wolno się uchyliły. Już miałem się witać z kuzynką, jednak to nie ona wyszła z łazienki. Ku mojemu ogromnemu zdziwieniu w drzwiach stanęła nie moja kuzynka a jej koleżanka Iza. Ta sama super laseczka podobna do Sanah. Stała ubrana jedynie w moją za dużą koszulkę, zwyczajny biały t-shirt nieco już rozciągnięty. Brązowe włosy miała rozczochrane. Koszulka i beżowe majtki to były jedyne elementy garderoby jaki na sobie miała. Zupełnie odebrało mi mowę. Co ona robiła w mojej łazience w dodatku w środku nocy. Widząc moje zdziwienie sama postanowiła wyjaśnić sytuacje, podeszła chwiejnym krokiem, siadając obok mnie na łóżku:
„Przesadziłyśmy z winem, przepraszam, nie mogłam w takim stanie wrócić do domu, matka by mnie zabiła, chociaż sama przesadza z piciem, mam nadzieje, że się nie gniewasz”
„Piłyście alko? Pojebało was całkiem? A co z Natalią? Dopytywałem wściekły
„Śpi jak zabita ma słabszą głowę. Przepraszam, koszulkę dała mi Natka, mam nadzieję, że się nie gniewasz” – przysunęła się jeszcze bliżej, drastycznie skracając dystans.
Patrzyła na mnie mętnym wzrokiem, uśmiechając się pod nosem.
„Podobasz mi się, wiesz o tym?” – wypaliła nagle jeszcze bardziej mnie wprowadzając w szok.
„Zawsze dostaje to czego chcę, a wiesz czego chciałabym w tym momencie?” – złapała mnie za dłoń, nakierowując ją na swoją cipkę opakowaną w markową beżową bielizną marki Guess
„Podobam Ci się? Chciałbyś mnie zerżnąć? Wiem, że byś chciał, wszyscy faceci o tym marzą” przerwała monolog nagle wpijając mi się w usta, pakując cały zwinny język w moje usta.
Zaczęliśmy się namiętnie całować, wiem, że nie powinienem tego robić, ale jak miałem się jej opierać, skoro cholernie mnie kręciła. Z resztą przestałem się oszukiwać, nie jestem i nie będę asertywny w relacjach damsko-męskich. Po dłuższej chwili namiętnego całowania, przerwała zabawę, kładąc się na łóżku w pozycji bocznej w taki sposób, aby jej twarz skierowana była centralnie na wprost mojego pępka. Doskonale wiedziałem do czego to zmierza. Mój kutas momentalnie stał się nabrzmiały, szybko rozpięła mój rozporek uwalniając go.
„Krążą o nim legendy” – dodała z uśmiechem wkładając jego końcówkę w usta, jednocześnie mocno pobudzając go dynamicznymi ruchami dłoni. Swoją ręką sięgnąłem w kierunku jej cipki, wsuwając palce pod miękki materiał majtek wyczuwając pod opuszkami jej wydepilowaną, wilgotną cipkę. Zacząłem ją drażnić okrężnymi ruchami. Iza wiła się jak kocica, ale nie przestawała obciągać, mało tego, jeszcze zintensyfikowała swe ruchy, jakby chcąc koniecznie mnie doprowadzić do strzału. Jej działania oraz podniecenie wynikające z faktu, że za ścianą śpi moja kuzynka, która przecież w każdej chwili może się obudzić sprawiły, że nie potrzebowałem zbyt dużo czasu, bez ostrzeżenia wystrzeliłem potężną dawka spermy w jej wciąż pracujące jak tłok usteczka. Iza nie przerwała obciągania, ale też nie połknęła nektaru, luzując nieco uścisk warg tym samym wypuczając białą stróżkę wzdłuż kutasa. Po kilku ruchach wstała, nachyliła mi się do ucha szepcząc:
„Jutro po południu Natalia jedzie z rodzicami do domu, wraca dopiero w niedzielę późnym popołudniem, zaproś mnie do siebie w niedziele na 12. Nie pożałujesz. Daj mi swój smarfon” – zarządziła.
Wyciągnąłem telefon z kieszeni wręczając jej. Wklepała swój nr telefonu zapisując go pod nazwą „LucidDream” po czym w pośpiechu udała się do pokoju obok. Lucid Dream, fajna ksywa pomyślałem, mając świadomość co ona oznacza. Poszedłem do łazienki, ogarnąłem się szybko i wróciłem do łóżka. Próbowałem usnąć, ale mętlik w głowie, który mi towarzyszył po całej akcji z Izą, nie pomagał mi wcale. Nie wiedziałem czy mam się z nią umawiać na niedzielę, czy lepiej odpuścić temat. Nie chciałem jeszcze bardziej komplikować sobie życia, ale z drugiej strony to była naprawdę zdrowa dupa…
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Adam -
Zabawa z rana
Jest wcześnie rano, wstałaś wcześniej jak ja, słyszę wodę w łazience zapewne bierzesz prysznic. Ja w tym czasie zrobiłem kawę i wygodnie rozsiadłem się w fotelu. Poranek upływa mi na piciu kawy i przeglądaniu wiadomości w Internecie. Nie ma to jak zacząć dzień leniwie od kawy i chwili relaksu.
Słyszę jak woda milknie w łazience, po paru minutach drzwi łazienki się otwierają. Podchodzisz do mnie, stoisz obok fotela, wycierasz mokre włosy ręcznikiem. Masz na sobie szlafrok kąpielowy delikatnie przewiązany w pasie. Z długości sięga Ci do połowy uda. Spoglądasz na mnie, widzisz że przyglądam się Twoim nogom. Drobne kropelki wody które jeszcze na nich pozostały pięknie się mienią w świetle dzienny. Spoglądam do góry, uśmiechasz się do mnie. Siadasz na oparciu fotela kładąc nogi na moich. Siadasz tak że widzę Twoje nogi w pełnej okazałości. Po gorącej kąpieli są bardzo przyjemne w dotyku, kładę dłoń skóra jest bardzo jędrna, gorąca, w dotyku niczym aksamit. Prowadzę dłoń powoli do góry od łydki coraz wyżej i wyżej, zbliżam się do krawędzi szlafroka. Moja ręka jest już na Twoim udzie, wędruje coraz wyżej zjeżdżając dłonią do środka. Słyszę Twoje mruczenia. Cofam dłoń wracam do łydki, masuje ją do początku. Zaczynam się droczyć, nie posuwam się wyżej jak do kolana. Widzę lekkie niezadowolenie w Twoich oczach. Zaczynam od początku jestem już powyżej kolana, mijam krawędź szlafroka moja dłoń znika pod materiałem. Z każdą sekunda wdzieram się głębiej. Delektuje się każdym centymetrem Twojego jędrnego uda. Widzę że sprawia Ci to przyjemność zaczynasz mruczeć, rozchylasz trochę nogi, co powoduje że szlafrok który był niedbale związany rozchyla się ukazując mi piękne jędrne piersi. Przed oczyma mam cudowny widok dwóch pięknych piersi lekko skrytych szlafrokiem. Zabieram dłoń z uda i łapie Cię za jedną, ściskam mocno. Słyszę kolejne jęknięcie, momentalnie sutek robi się twardy. Przyjmuje to z dużo doza radości. Bawię się nią ściskam masuje, na sekundę przestaje ślinię palca i takim wilgotnym palcem zaczynam drażnić sutek. Przybliżam się centralnie przed oczami mam Twoją pierś, czujesz na niej mój ciepły oddech. Przejeżdżam języczkiem dookoła sutka i mocno go kąsam. Słyszę jęk złożony z mieszanki zadowolenie i bólu. Wiesz że nie to dopiero początek i ponownie Cię gryzę. Ponownie jęczysz. Powtarzam tak przez dłuższą chwile z różną intensywnością. Raz mocniej raz lżej.
Zmieniasz pozycję siadasz okrakiem na mnie. Szlafrok mocniej się rozchyla, przybliżasz się, na swoje twarzy czuje twoje piersi, łapczywie je pieszczę ustami, liże dookoła, kąsam. Delektuje się ich jędrnością naturalnym smakiem, moja długa broda dodatkowo stymuluje piersi.
Poprawiasz swoje włosy, patrzysz mi prosto w oczy, łapiesz za brodę i przyciągasz do Siebie. Zaczynamy się namiętnie całować, jest w tym dużo czułości, delikatności. Wspólnie bawimy się języczkami, ustami. Gryziesz mój język. Przeszywa mnie ból który jest bardzo przyjemny.
Szlafrok się całkowicie zsuwa, moje dłonie lądują na Twojej pupie. Łapie mocno przyciskam do siebie. Rozkoszuję się jędrnością pośladków. Masuje zdrapie ściskam. Daje mocnego klapsa. Nasze usta ciągle są zwarte w tańcu namiętności.
Zmieniasz trochę pozycję unosisz biodra, zaczynasz nimi poruszać. Ocierasz się swoją cipeczką o moje spodnie co spowodowało spore wybrzuszenie. Widzę że zostawiłaś paseczek włosków nad swoją muszelką, wiesz że bardzo mnie to kręci. Uśmiechasz się, przegryzasz wargi, coraz mocniej dociskając swoje biodra do mojego krocza. Na pewno wyczuwasz swoją cipeczką ze jestem już twardy. Chwilę się tak ze mną bawisz. Przybliżasz soje usta do moich, zamiast pocałunku kąsasz moją wargę. Szarpiąc za brodę odchylasz głowę na bok a Twoje usta, języczek zaczynają pieszczą moją szyję ucho. Ręką wędrujesz po torsie drapiąc go przez koszulkę. Schodzisz coraz niżej i niżej. Łapiesz go przez spodenki, mocno ściskasz, zaczynasz go tak masować. Mój oddech przyśpiesza, z moich ust wydobywa się pomruk zadowolenia.
Odsuwasz się, wstajesz, szlafrok opada na podłogę, widzę Cię w pełnej okazałości, sutki cudownie sterczą, Ty się uśmiechasz, w twoich oczach widać pożądanie, wargi już delikatnie lśnią od soczków.
Zdzierasz ze mnie spodenki wraz z bokserkami, mój penis stoi dumnie, żołądź lśni od pierwszych soków.
Nogą przytrzymujesz żebym nie wstał. Ląduje ona na moim udzie. Bardzo seksownie wyglądasz w tej pozycji, przed oczami mam Twój lśniący skarb. Moja ręką wędruje wzdłuż nogi, przez łydkę, wewnętrzną cześć uda. Jestem coraz bliżej, odchylasz nogę do boku, widzę ją dokładnie, wargi muszelki są już rozchylone zapraszają do zabawy. Palcami przejeżdżam wzdłuż pachwin, robiąc. Wiem że nie możesz się doczekać pieszczot, z drugiej strony delektujesz się każdym dotykiem. Widzę to w twoich oczach. Delikatnie muskam wargi, są już bardzo wilgotne. Bawię się nimi, rozcierając coraz więcej soczków, docieram do guziczka, masuje go palcem, drażnię go. Z każda sekunda słyszę coraz głośniejsze jęki. Zrobił się nabrzmiały, bardzo mokry, łapie go między dwa palce i delikatnie ściskam. Puszczam go, przesuwam palcami wzdłuż twojej muszelki, wargi poddają się mojemu naciskowi, co powoduje ze dwa palce zatapiają się w Twoim wnętrzu. Jesteś bardzo gorąca w środku, moje palce są zalewane obficie soczkami. Chwile nimi poruszam. Wyciągam powoli i ponownie się zagłębiam. Bawię się tak chwilę. Po wyjęciu palce są całe w soczkach, patrząc Ci w oczy oblizuje je. Cudownie smakujesz. Zabierasz nogę, ja wstaje łapie Cię za biodra, przyciągam do siebie, następnie popycham na fotel. Siadasz wygodnie. Łapie Cię za nogi kładę je na oba oparcia, przyciągam bliżej tak że siedzisz na samej krawędzi. Zaczynam ustami pieścić Twoje nogi, całuje kawałek po kawałku, jestem coraz wyżej. Całuje pachwiny dookoła, liże je. Przed oczami mam piękny widok. Mokra, różowa piękność lśniąca soczkami, zapraszająca do pieszczot najwspanialszy owoc. Przybliżam usta całuje guziczek, słyszę Twój jęk. Zaczynam go muskać jerzykiem, góra dół, góra dół i tak przez chwile. Spijam soczki ssie guziczek. Zaczynasz ruszać delikatnie biodrami. Zostawiam guziczek w spokoju, za to zaczynam lizać cipeczkę po całej długości od dołu po sam guziczek. Moje usta są zalewane cudownymi soczkami. Bawię się wargami, kąsam je. Staram się zagłębić w twoim wnętrzu języczkiem. Przybliżasz swoje biodra do moich usta. Spoglądasz na Ciebie, masz zamknięte oczy, bawisz się sutkami, ściskasz je, szczypiesz, masujesz całe piersi. Ja nie przestaje Cię pieścić. Sprawia mi to sporą frajdę. Coraz głośniej jęczysz, widzę że coraz szybciej oddychasz. Języczkiem wracam do guziczka, a jeden palec wchodzi w Twoją muszelkę. Poruszam nim kręcąc kołeczka w środku a jerzykiem drażnię guziczek. Naprzemiennie zmanieniem intensywność pieszczot. Przyśpieszam ruchy języczkiem by po chwili zwolnić. Tak samo robię z palcem. Coraz gwałtowniej reagujesz, wyczuwam skurcze cipeczki, głośne jęki, wkładam drugi palec, szybko nimi poruszam. To jest ten chwila, jest już bardzo blisko wiem o tym, że zaraz eksplodujesz. Dojdziesz gdy ja będę pieścił Twoją smakowitą cipeczkę palcami i języczkiem. Przyśpieszam językiem i to jest ta upragniona chwila gdy eksplodujesz. Po pokoju rozchodzi się głośny długi jęk, drgawki, w ekstazie cofasz biodra, wbijasz pazury w moje plecy i mnie mocno drapiesz.
Daje Ci chwile spoglądam na Ciebie, oczy masz zamglone, na twarzy maluje się błogość, mruczysz cichutko. Przez Twoje ciało przechodzą drgawki. Wstaje, patrzę na Ciebie z góry, Ty spoglądasz na mnie przegryzasz usta dotykając mojego sterczącego kutasa stopą. Zaczynasz go masować, patrząc mi w oczy i szepczesz, teraz ja Ciebie trochę popieszczę.
CD może nastąpi
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Innym razem Mile widziane komentarze
-
Igraszki z siostra cz.9
Ostatni tydzień lipca postanowił nam wynagrodzić wcześniejszą dosyć słabą pogodę falą upałów. Temperatura nawet nocą nie schodziła poniżej dwudziestu pięciu stopni. Dosłownie i w przenośni żar lał się z nieba. W odległości około pięciu kilometrów od naszego domu przepływała niewielka rzeczka, która w dni takie jak te była spełnieniem naszych marzeń. Miejsce to, z racji małej popularności było wręcz idealne. Większość ludzi wybierała kąpielisko, które znajdowało się w sąsiedniej miejscowości.
Przez pierwsze trzy dni atmosfera między naszą trójką była nie wiedzieć czemu dosyć napięta, więc tylko leżeliśmy na trawie opalając się i chłodząc co chwilę ciała w rzece. Czas upływał nam leniwie, na zwykłych pogawędkach. Gdyby jednak sytuacja ta trwała dłużej, nie miałbym tu o czym pisać. Wszystko zmieniło się czwartego dnia, gdy wreszcie po przybyciu na miejsce Klaudia zamiast zostać w spodenkach, tak jak przez kilka wcześniejszych dni, rozebrała się do stroju kąpielowego. W jasnobłękitnym stroju jej opalone ciałko wyglądało obłędnie. Poczułem, że mój kutas zaczyna rosnąć. Dawid również nie mógł oderwać od niej wzroku. Wyciągnęła z torebki krem do opalania i patrząc na nasze napalone facjaty zażądała, żebyśmy ją nasmarowali. Byliśmy sami, więc nie musiała nas namawiać. Wypuczyła nam na dłonie sporą ilość kremu. Od razu kucnąłem przed nią i zaczynając od stóp zacząłem rozsmarowywać krem na jej nogach. Dawid zaś zajął się plecami i rękami. Szybko jednak uporał się z tym zadaniem i jego dłonie nakładały już krem na brzuchu. Nałożyłem sobie więcej kremu na dłonie i wcierałem go w jej pośladki. Gdy podniosłem wzrok zauważyłem, że Dawid liże szyję Klaudii, a jego ręce zniknęły pod stanikiem. Rozchyliłem nieco jej nogi i zacząłem wąchać jej cipeczkę przez materiał stroju. Jak zwykle pachniała cudownie. Widziałem, że włożyła dłoń w spodenki Dawida i bawi się jego kutasem. Ja tym razem musiałem zaspokoić się swoją dłonią. Szybko doszedłem, spuszczając się w spodenki. Z przyjemnością patrzyłem, jak Klaudia doprowadziła również Dawida do orgazmu. Zdążyła w ostatniej chwili, gdyż z oddali dobiegały już głosy grupki dzieciaków, które również postanowiły poszukać ochłody nad naszą rzeczką. Klaudia nasmarowała jeszcze kremem twarz i szyję oblizaną przez Dawida i położyła się na kocu. My natomiast weszliśmy do wody, by ostudzić emocje. Nie przychodziło mi to jednak łatwo, bo nie potrafiłem odwrócić wzroku od błyszczącego na słońcu ciała siostry. Również Dawid co chwilę zerkał w jej kierunku. Tego dnia jednak musieliśmy się zadowolić już tylko spojrzeniami. Również w domu musieliśmy się powstrzymać, że względu na obecność starszych.
Nazajutrz postanowiliśmy się wybrać nie nad rzekę, a na wspomniane kąpielisko. Chcieliśmy popływać, a niestety nasza rzeczka nie dawała takiej możliwości. Wiązało się to jednak z tym, że dzisiaj musieliśmy być grzeczni. Ledwo udało nam się znaleźć skrawek wolnego miejsca. Nie przypuszczałem, że w naszych okolicach żyje aż tak dużo ludzi. Rozłożyliśmy ręczniki. Chwilę później oniemieliśmy. Mikroskopijny strój kąpielowy Klaudii nie pozostawiał wiele dla wyobraźni. Dwa cieniutkie sznurki związane na karku, przechodzące przez piersi i ledwo zakrywając sutki małymi kawałkami materiału, łączyły się między jej nogami, zakrywając szparkę równie malutkim skrawkiem materiału. Wzgórek łonowy był całkowicie odsłonięty. Stąd przez rowek wychodziła już tylko jedna cienka nitka, łącząca się z tymi związanymi na karku. Z dalszej odległości pewnie wyglądała na zupełnie nagą. Usiadłem szybko, żeby nikt nie zobaczył wzwodu w moich gatkach. Tym razem musiała sama nasmarować swoje ciało. Ja pomogłem jej tylko z plecami. Ułożyła się na ręczniku i opalała swoje piękne ciało. Po około trzydziestu minutach podniosła się i powiedziała, że idzie do basenu. Wstała i ruszyła w kierunku wody. Z uwielbiałem patrzyłem, jak kręci tym swoim dużym tyłeczkiem. Dawid również z wywalonym językiem gapił się na prawie nagie ciało siostry. Zauważyłem, że nie tylko on. Spora część męskiej populacji, która tego dnia zawitała na basenie odprowadzała głodnym wzrokiem Klaudię nad brzeg basenu. Było widać, że podoba jej się ta atencja. Przystanęła na brzegu basenu i stopą mąciła wodę. Coraz więcej napalonych samców pożerało ją wzrokiem. Usiadła i spuściła nogi do wody. Chwilę później było już przy niej dwóch typów. Z uśmiechów i gestów było widać, że mogliby ją przelecieć tutaj na brzegu tego basenu. Jednak na niej chyba nie zrobili wielkiego wrażenia, gdyż po kilkunastu minutach wstała i prężąc ciało wskoczyła na główkę do wody, a następnie odpłynęła na drugi brzeg. Oboje z Dawidem postanowiliśmy również wskoczyć do wody. Zagęszczenie ruchu w miejscu, w którym była nasza siostra było znacznie większe, niż w pozostałej części basenu. Nie dziwiło mnie to wcale. Udało nam się jednak nawet trochę pościgać w basenie. W końcu jednak po dość długiej kąpieli wyszliśmy z basenu. Klaudia lubiła prowokować i była w tym świetna. Gdy wróciliśmy na swoje miejsce osuszyła swoje ciało ręcznikiem, a następnie zaczęła znowu wcierać w siebie krem do opalania. Robiła to tak zmysłowo, że mógłbym go z niej zlizać. Szczególną uwagę poświęciła piersiom. Wcierała w nie krem, nie pomijając żadnego kawałka skóry. Jej twarde sutki wyraźnie sterczały pod mikroskopijnym strojem. Następnie posmarowała brzuszek, oraz idealnie wygolony wzgórek łonowy. Kolejna porcja kremu wylądowała na pośladkach. Dając wielu facetom, którzy jej się przyglądali powód do pamięciówki, zaczęła coraz mocniej się pochylać, smarując kremem nogi. Nie sądzę, żeby ta cieniutka nitka w jej rowku cokolwiek zasłoniła, gdy wreszcie dotarła do kostek, a później i stóp. Wreszcie kończąc swoje show położyła się na ręczniku. Podniosła nogi w kolanach, a następnie rozchyliła je nieco. Pożądałem jej. Nie tylko ja. Widziałem mnóstwo napalonych, a nawet zazdrosnych spojrzeń. Jestem pewien, że moja siostrzyczka zagościła dzisiaj w niejednej galerii telefonów. Jestem również pewien, że przez nią wyleje się dzisiaj morze spermy. Nie tylko mojej i Dawida. Rozważając te myśli zauważyłem, że Klaudia zmieniła pozycję, prezentując światu swoją piękną dużą dupę. Usiadłem i po prostu i przyglądałem jej się z coraz większym apetytem. Chciałem znowu schować twarz między jej pośladkami. Wiedziałem, że muszę to zrobić. Powoli więc zacząłem układać sobie plan w głowie. Wiedziałem, że nikt z naszej trójki nie będzie miał nic przeciwko.
Około szesnastej zacząłem narzekać, że sporo tu ludzi, że gwarno, woda za ciepłą i ogólnie do dupy. Zaproponowałem, żebyśmy wrócili nad naszą rzeczkę, bo tam jest lepiej i spokojniej, a o tej godzinie pobliskie drzewa rzucają już nieco cień, co sprawi, że nie będzie nam już tak gorąco. Ku mojej wielkiej radości zgodzili się niemal od razu. Szybko więc pozbieraliśmy swoje graty, Klaudia jeszcze raz odstawiła pokaz, tym razem podczas ubierania spodenek, kolejny raz wypinając się zmysłowo w stronę gapiów. Po krótkiej chwili wychodziliśmy już z terenu kąpieliska. Myślę, że w krótkim czasie po nas spora część ludzi także opuściła basen. Byliśmy na rowerach, więc czekała nas godzinka z lekkim hakiem pedałowania w stronę naszej miejscówki. Nie przeszkadzało mi to. Tradycyjnie już puściłem siostrę przodem i delektowałem się jej widokiem. Całą drogą modliłem się o to, by nikogo tam już nie było. Gdy kwadrans po siedemnastej dotarliśmy wreszcie na miejsce ucieszyłem się, bo moje modły zostały wysłuchane. Nie czekając na nic więcej rozłożyłem swój ręcznik na ziemi, a następnie zabrałem się do rozbierania Klaudii. Nie było z tym zbyt wiele zachodu, zważywszy na to, że Dawid również ochoczo się dołączył. Po chwili nasza kochana siostrzyczka stała przed nami w samym stroju. Ściągnąłem sznurek z jej lewej piersi I zacząłem ssać jej sutek. Dawid postąpił tak samo z prawym cyckiem. Kątem oka dostrzegłem, że jego dłoń powędrowała już między nogi Klaudii i pieści jej cipeczkę. Zachęcony tym widokiem i dyszeniem Klaudii jeszcze mocniej zacząłem ssać jej sutek. Wiedziałem, że długo nie wytrzyma i dojdzie w ciągu kilku chwil. Nie myliłem się. Już po kilku minutach ciałem naszej siostry zaczęły targać spazmy rozkoszy. Z racji niezbyt bezpiecznego miejsca nie mogliśmy tracić czasu. Usiadłem więc na ręczniku i powiedziałem, żeby usiadła na moich nogach. Gdy schylała się, by to zrobić, jej tyłek znalazł się blisko mojej twarzy. Cierpliwie czekałem jednak na swoją kolej. Gdy już na mnie usiadła, złapałem za jej nogi i szeroko rozłożyłem. Przesunąłem w bok jej mikro strój i czekałem, aż Dawid wbije się w nią swoim kutasem. Nie trzeba było go namawiać. Zsunął spodenki, uklęknął i wszedł w nią. Z początku wchodził i wychodził z niej samą główką, jednak po chwili zaczął wpychać swojego wielkiego kutasa coraz głębiej w jej ciasną cipkę. Zacząłem pieścić jej łechtaczkę. Z każdym jego ruchem jęczała coraz głośniej, wypychając w jego kierunku biodra. Kolejny orgazm przyszedł jeszcze szybciej, niż poprzedni. Błądziłem dłońmi po jej spoconym ciele, czekając aż Dawid skończy. Tym razem nie wyciągnął z niej kutasa i zalał spermą jej gorące wnętrze. Zdyszany wyślizgnął się z jej szkatułki. Na to tylko czekałem. Złapałem Klaudię w pasie I sprawnym ruchem wyszedłem z pod niej. Powiedziałem, żeby uklękła i oparła się dłońmi o ziemię. Była uległa… Jak zawsze. Wreszcie mogłem oddać się swojemu największemu fetyszowi, a w zasadzie zboczeniu. Zacząłem szaleńczo całować jej pośladki, ledwo rejestrując w głowie to, że Dawid włożył swojego jeszcze twardego kutasa w jej usta. Zbłądziłem ustami w kierunku jej mokrej cipki, która rozkosznie pachniała seksem. Przez chwilę zlizywałem jej soki zmieszane że spermą. Jednak nie tego dzisiaj pragnąłem. Położyłem dłonie na jej plecach i docisnąłem do ziemi. Dawid również usiadł na ziemi, oddając się w dalszym ciągu ustom Klaudii. Rozkosznie wypięta pupcia wołała mnie do siebie. Zanurzyłem twarz w raju, między tymi ogromnymi pośladkami. Od jej dupci dzielił mnie tylko sznurek stroju, co jeszcze mi nie przeszkadzało, bo chciałem najpierw nacieszyć się jej zapachem. Zapach kremu do opalania, zmieszany z chlorem z basenu, oraz jej własnym zapachem sprawił, że moje pożądanie sięgnęło zenitu. Złapałem za sznureczek stroju i odsunąłem go aż na bok pośladka. Przejechałem nosem wzdłuż całej dupci, od pleców, aż po cipeczkę, a następnie zacząłem całować jej delikatnie spocony od seksu i upału rowek. Nieco słonawy smak jej potu sprawił, że nie mogłem się już pohamować. Zasypałem pocałunkami cały jej tyłeczek, obejmując wreszcie ustami jej słodkie zwieracze. Zacząłem je lizać jak oszalały, próbując wedrzeć się w tą piękną dupcię. Pomogłem sobie nieco dłońmi, rozciągając jej zwieraczki. Różowa dziurka czekała już na mój język. Wdarłem się w nią głęboko. Wiedziałem, że jej się to podoba. Zaczęła jęczeć z rozkoszy, jednocześnie kręcąc nieco tyłkiem. Poczułem, że ciasne dotąd zwieracze nieco się rozluźniły, ułatwiając mi jeszcze głębszą penetrację. Przyjemność, jaką jej to sprawiało nie mogła się jednak równać z tym, co przeżywałem ja. Kwadrans później, gdy jej dupcia była już całkiem rozluźniona i nawilżona moją śliną, wszedłem w nią kutasem. Wsunąłem się całą swoją długością w jej odbyt. Poczekałem chwilkę, patrząc jak pała Dawida niknie w jej ustach. Poczułem, że zaczyna się na mnie zaciskać, co było sygnałem do wysunięcia się. Wyszedłem cały. Gdy pchnąłem drugi raz, jej dupcia nie stawiała oporu. Przyjęła mnie ochoczo. Znowu wbiłem się na całą długość. Klaudia przejęła inicjatywę i sama zaczęła się poruszać, raz za razem uwalniając nieco mojego kutasa, to znowu pochłaniając go całego. Robiła to coraz szybciej i gwałtowniej, zaciskając się na mnie za każdym razem nieco bardziej. W końcu nie wytrzymałem i eksplodowałem w jej dupie. Korzystając z tego, że mój fiut tak łatwo nie chce zmięknąć jeszcze przez jakiś czas pieprzyłem ją ostro, patrząc jak Dawid spuszcza się w jej ustach. W końcu zwiotczałem na tyle, że wyślizgnąłem się z jej odbytu. Podciągnąłem nieco spodenki i upadłem na ręczniku. Klaudia położyła się obok, nie zawracając sobie głowy tym, by poprawić swój mikro strój kąpielowy. Chwilę tak poleżeliśmy, by odsapnąć. Dawid pierwszy podniósł się z ziemi i poszedł w kierunku wody. Wciąż z gołymi piersiami, muszelką i pupcią Klaudia zerwała się z ziemi i pobiegła do rzeki. Wyglądała jak bogini, gdy biegła. Ratowniczki z wiadomego amerykańskiego serialu nie mogły się z nią równać. Nie pozostało mi nic innego, jak dołączyć do nich. Zimna woda przyjemnie ochłodziła rozgrzane ciało. Rzeczka była na tyle głęboka, że można było w niej spokojnie usiąść, a woda sięgała ledwie do ramion. Gdy już się usadowiłem wygodniej obok rodzeństwa, Klaudia powiedziała nam, że chce więcej. Więcej i ostrzej. Oboje z bratem potraktowaliśmy to jako żart i obiecaliśmy ze śmiechem, że zrobimy wszystko, by sprostać jej oczekiwaniom. Wiedziałem, że możemy się pieprzyć ile wejdzie, bo jakiś czas temu Klaudia powiedziała mi, że nigdy nie będzie mieć dzieci. O przyczynie tego stanu nie chciała rozmawiać, więc nie drążyłem tematu.
Gdy temperatura naszych ciałach wreszcie spadła postanowiliśmy wracać do domu. Zrobiło się już całkiem późno. Wyszliśmy na brzeg i wysuszyliśmy się ręcznikami. Oczywiście nasza siostra została wytarta, przez swoich kochających braci. Rozwiązała sznurki, które rzekomo miały pełnić rolę stroju kąpielowego i wyciągając go spomiędzy nóg rzuciła w moją stronę. Dobrze wiedziała, że lubię zabawiać się z jej bielizną, więc mikro bikini też może nadać się do tego celu. Strzeliłem jej za to klapsa w tyłek, po czym powoli pomogłem jej ubrać spodenki.
Zbliżały się jej urodziny, a ja jeszcze nad rzeką wpadłem na pomysł na prezent dla niej. Musiałem wszystko obgadać z Dawidem. To w sumie od niego tylko zależało, czy mój plan wypali. Byłem podekscytowany na maksa…
Cdn.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Adam Wielicki -
Noc, poranek z siostra
Gdy nasi rodzice nas zaprosili nas na kanapę wiedzieliśmy bardzo dobrze, o co chodzi, gdy weszliśmy laptop był podpięty pod telewizor, gdy usiedliśmy na kanapie puszczoną nam całe nagranie z naszych nocnych zabaw po około 8 minutach nagrania za pauzowali nagranie i się nas rodzice spytali -co to jest i co to ma znaczyć pierwsza noc co jesteście sami i takie coś się dzieje nic nie odpowiedzieliśmy byliśmy cicho nasi rodzice, iż widzieli nasze reakcję powiedzieli nam, że z tego, co widzą to nam głupio i skoro się siebie nie wstydzimy a, że my to widzieliśmy co robicie to zapraszam zróbcie to, co na filmiku nie wiedzieliśmy co mamy robić, ale rodzice nas poganiali i zaczęliśmy rozpoczęliśmy wspólną kąpielą pod prysznicem nawzajem się myjąc międzyczasie się całować i przytulać, gdy skończyliśmy pod prysznicem nasi rodzice powiedzieli, że teraz wanna jak powiedzieli tak było i tak samo, jak w nagraniu, gdy zaczęliśmy nalewać wodę Klaudia zaczęła mi robić loda, dopóki wanna nie była pełna. Weszliśmy do wanny I usiedliśmy tak samo, jak w filmiku ja przy boku a Klaudia się o mnie opierając nagle nasi rodzice wyszli z łazienki my postanowiliśmy to wykorzystać I przez 5 minut się ruchaliśmy i masowałem i cycuszki było wspaniałe wytarliśmy się nawzajem I wyszedłem z Klaudia nabitą na mojego chuja z łazienki do jadalni zdziwiłem się, bo byli tam nasi rodzice, którzy byli nadzy i się ruchali tak jak ja z siostrą zauważyli nas i powiedzieli co tak szybko, że chcieli sprawdzić stół, tak jak my powiedzieli nam, że mamy iść do ich sypialni i się zamkną na klucz zrobiliśmy, tak poprosiłem siostrzyczkę o masaż nury, czyli nagim ciałem położyłem się na plecach i obrazu zaczęła jeździć cyckami po moim cielę od stóp do głowy pocierała też tyłkiem po 5 minutach skończyła tył teraz była lepsza część moja klata zaczęła od pasa, gdy jej cycki były u mojej głowy, to cipa na moim chuju zrobiła 10 takich powtórzeń się na mnie nabiła patrzyłem, że jej cipka jest mokra i ciepła w pierwszej minucie było ciasno, ale jej cipulętka się dopasowała i było już lepiej po 6 minuta krzyknąłem, że dochodzę ona na to nic i znowu dochodzę, ale było już za późno i odpowiedziała to, co z tego, gdy skończyliśmy słyszeliśmy głośne jęki z salonu więc otworzyliśmy drzwi I zerkaliśmy rodzice się nie ruchali, ale pierdolili zamknęliśmy drzwi nie przeszkadzając i postanowiłem zrobić minetkę i tak zrobiłem po 10 minutach, gdy skończyłem i cały czas były jęki salony Klaudia postanowiła zrobić mi loda robiła to, jak prawdziwa kuria po 5 minuta postanowiliśmy wyjść i powiedzieć, że skończyliśmy, ale naszym rodzicom było dobrze i powiedzieli, że się zamieniamy, że mama mi robi loda u tata Klaudii wyliże cipkę nie wiem czemu się zgodziliśmy, ale było fajnie aż nagle mama się na mnie nabiła i mnie ujeżdżać, gdy to tata zobaczył postanowił ruchać moją siostrę było widać, że ją boli prosiła, żeby delikatnie a tata jeszcze mocniej po 7 minutach i skończyłem w mamie a tata wyjął chuja I się spuścił na twarz Klaudii. Zamieniliśmy się ponownie tata za mną a mama z siostrą nawet się nie obejrzałem a tata zaczął mi robić loda był taki nie za dobry, ale lepszy był od Klaudii Po 3 minutach kazał mi się wypiąć tyłem założył gumę na hula I zaczął mnie ruchać od tyłu przez pierwszą minutę był straszny ból, ale później go już nie było mama z siostrą nawzajem lizały sobie cipka mnie tata ruchał po 5 minutach, gdy skończyliśmy wszyscy rodzice powiedzieli, że teraz wspólną kąpiel. C.D.N
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Paweł Brząkalik -
Moja przemiana (Wydalo sie)
W końcu nadeszła ta sobota. Moi rodzice Wyjechali już o 6, by nie utknąć w korkach.
Ja jeszcze na chwilę wróciłem do łóżka, próbując zasnąć przecież była sobota i nie musiałem wstawać do szkoły. Niestety nie udało mi się zasnąć cały czas od wyjścia Alicji i Artura z domu planowałem, jak spędzę ten czas Leżałem tak do 10, oglądając film przygodowy, poszedłem zrobić sobie na śniadanie jajecznicę. Po śniadaniu postanowiłem wyskoczyć na miasto zrobić małe zakupy na wieczór przecież mam chatę wolną. Kupiłem Colę trochę ciastek chipsy, pośród moich zakupów znalazł się mały zestaw do makijażu, w którym znajdowała się czerwona szminka, jasnoniebieski lakier do paznokci z brokatem, puder, tusz do rzęs i kredka do oczu w kolorze jasnego błękitu.Po powrocie do domu znalazłem poradnik w internecie jak robić make up. Podczas zakupów wpadłem na pomysł zrobienia mini pokazu mody, więc od razu zacząłem przygotowywać salon do pokazu.
Na środek skierowałem lampkę, która miałem na biurku tak by oświetlała środek pokoju. Przyniosłem laptopa i podłączyłem go do głośników od kina domowego oraz stworzyłem playlistę utworów do pokazu mody. Postanowiłem połączyć pokaz mody z występem karaoke. Wiec podłączyłem dodatkowo do laptopa telewizor i przyniosłem mikrofon, który również podłączyłem do kina domowego. Na koniec poszedłem do garderoby rodziców, by wybrać kilka kreacji na ten wieczór. Na ten czas przybrałem dwa damskie imiona Nikola oraz Natalia i stałem się dziewczyną.Pierwszy komplet, jaki wybrałam to Czarna lekka sukienka w czerwone kwiaty sięgała mi do kolan do tego dobrałam moją czarną bieliznę stringi wraz z stanikiem push-up w rozmiarze 80b który bardzo dobrze na mnie pasował i podnosił moje piersi. Dodatkowo założyłam bardzo ciemne rajstopy i jasnoczerwone szpilki z brokatem.
Kolejny zestaw to biała sukienka sięgająca delikatnie dłuższa od poprzedniej odkrywająca ramiona z ozdobną koronką z długimi rękawami do tego dobrałam Białe wysokie błyszczące szpilki i białe rajstopy. Wybrałam biały biustonosz z koronką bez ramiączek i koronkowe figi.
Trzeci ostatni komplet składał się z niebieskiej rozkloszowanej sukienki z tiulem i usztywnianym gorsetem z dość głębokim dekoltem na ramionach i plecach miała śliczną koronkę, sięgała mi do połowy ud. Do tej sukienki wybrałam również niebieski komplet bielizny koronkowy prześwitujący, ale bardzo dobrze podnoszący piersi biustonosz do tego majtki z koronkowym przodem oraz modelujące cielesne błyszczące rajstopy ładnie podnoszące pupę. Wybrałam niebieskie wysokie srebrne błyszczące szpilki.Gdy wszystkie kreacje były już przygotowane w pokoju rodziców poszłam wziąć kąpiel używałam płynów do kąpieli Alicji, muszę przyznać bardzo pięknie pachniały. Wysuszyłam perukę
wytarłam się ręcznikiem Alicji i się w niego zawinęłam tak jak to robią kobiety. I pobiegłam do pokoju rodziców.
Zrobiłam makijaż tak jak to było na poradniku w sumie nawet mi wyszedł. Rozczesałam swoją blond perukę tak by opadała mi na ramiona była dość długa. Ubrałam pierwszą kreację, w salonie już leciała muzyka dodatkowo na wprost ( wybiegu ) ustawiłam kamerę by nagrać swój pokaz.
Wyszłam z pokoju dość niepewnie w końcu pierwszy raz szłam w szpilkach, w miarę szybko opanowałam tę sztukę i starałam się iść jak najbardziej kręcąc biodrami. Na koniec zaśpiewałam piosenkę. Przyszła kolej na zmianę kreacji wyszłam z pokoju starając nadal jak najlepiej kręcąc pupą. Tak by dobrze wyglądać w kamerze. Gdy byłam w pokoju rodziców próbowałam jak najszybciej zmienić ubiór tak jak to robią modelki. I wróciłam na wybieg powtarzając układ jaki wykonałam za pierwszy razem.
Ubierając ostatnią niebieską sukienkę miałam problem z zapięciem gorsetu przydała by mi się z tym pomoc. W końcu uporałam się z zamkiem na plecach ubrałam buty i wyszłam na wybieg. Ta kreacja najbardziej mi się podobała. Tym razem, zamiast zaśpiewać postanowiłam zatańczyć przed kamerą w pewnym momencie zaczęłam tak się obracać że sukienka się podniosła odsłaniając moją pupę. Bawiłem się w ten sposób pół nocy.Postanowiłem, że pójdę spać do pokoju rodziców. Położyłem się tak jak byłem ubrany na łóżku rodziców i zasnąłem. W pewnym momencie obudziło mnie zapalone światło.
To byli moi rodzice.– Co ty robisz! – Krzykną Artur -.
– Spokojnie, może nam to Paweł wytłumaczy. – Powiedziała Alicja.
Ja przez ten cały czas stałem w tej niebieskiej sukience i spuszczoną głową.
– Marsz do swojego pokoju – zarządziła – ja z ojcem muszę porozmawiać. Zaraz do ciebie przyjdziemy.
Szybko uciekłem do pokoju bojąc się tego co teraz się stanie. Usiadłem na łóżku trzęsły mi się ręce i chciało mi się płakać. Po mniej więcej 15 minutach przyszli do mnie. Dla mnie ten czas dłużył się jak godziny.
– Mamy dla ciebie dobrą wiadomość – oznajmiła – nic się nie stało, że ciebie przyłapaliśmy. Widzimy, że wolałbyś być dziewczyną. Jak się czujesz będąc tak ubranym? – zapytała mnie.
– Dobrze. – Odpowiedziałem po chwili ciszy. –
– Wiec postanowione od dziś będziesz naszą córką – powiedział surowym głosem Artur – Masz pomysł na imię dla tej panienki? – Zapytał się. –
– Nie mam pomysłu – odpowiedziała – może sama ma jakąś propozycję. Jak byś się chciała nazywać. – Zapytała się mnie. –
– Chciałbym. – Przerwano mi.-
– Moja droga od dzisiaj mówisz o sobie w formie żeńskiej – nakazała mi Alicja – więc nie chciałbym, a chciałabym.
– Chciałabym mieć dwa imiona Nikola i Natalka. – Odpowiedziałem rodzicom po dłuższej przerwie.-
– Niech tak będzie, od dzisiaj tak się będziemy do ciebie zwracać. – Uśmiechnęli się do mnie, a mama usiadła obok mnie na łóżku – Tylko musimy sprawdzić, czy się nadajesz na dziewczynę. – Powiedział Artur i podszedł do mnie. –
Alicja w tym czasie mocniej mnie chwyciła w pasie i pogładziła mnie po twarzy mówiąc mi że mam ładny makijaż ale będą musieli mi go zepsuć. Położyła prawą rękę na rozporku Artura i zaczęła go tam ugniatać. Pojawiło się w tym miejscu dość spore wybrzuszenie. Widać było, że on jest już mocno podniecony. W pewnym momencie chwyciła moją rękę i położyła na jego wzgórku poruszając moją ręką. Chwilę później rozpięła jego spodnie, które opadły na podłogę a przed moją twarz wyskoczył jego penis.– Weź go do ręki. – Nakazała mi. –
– Nie wiesz jak, to ja tobie pokarze. – Złapała go za penisa i zaczęła poruszać na nim ręką do przodu i do tyłu tuż przed moją twarzą –
– Teraz twoja kolej Niki – Powiedziała łapiąc mnie za rękę i kładąc ją na penisie Artura. –Był gruby i długi tak na oko miał z 22cm długości jeździła moją ręką po jego fiucie.
Złapała mnie za głowę i przycisnęła mi głowę do niego wciskając mi go do ust. W pierwszej chwili chciałam się wyrwać, ale mnie on przytrzymał i wepchał go jeszcze głębiej. Aż się zakrztusiłam. Miał lekko słony smak. Po chwili sama już pracowałam na nim ustami. Alicja mówiła jak mam to robić i czasami dociskała mi głowę by wszedł jak najgłębiej. Po chwili Wyciągnął penisa z moich ust i wystrzelił mi na twarz włosy i trochę na biust. Po czym oboje wyszli z pokoju. Alicja chwilę później wróciła z ręcznikiem i piżamą, by mnie wytrzeć. Powiedziała mi, że dobrze się spisałam i pomogła mi zdjąć sukienkę i kazała założyć jej piżamę.
CDN.Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Nati Opowiadanie jest fikcją.
Zapraszam do przeczytania poprzedniego opowiadania.
-
Bal Sylwestrowy
Pojechaliśmy ze znajomymi w góry, zabawa była przednia, tak samo jedzenie i obsługa. Lokal na nieco wyższym poziomie, podawano dzika ze sztucznymi ogniami, płonący tort piętrowy i tego typu atrakcje ku uciesze oka i podniebienia. Wszyscy elegancko poubierani, ja garnitur a żona moja w błyszczącej zielonej sukni, do tego pończochy i szpilki.
Obsługujący nas kelner był wyjątkowo usłużny ale widać było że to nie jego zawód. Na moje pytanie wyjaśnił że dorabia w ten sposób na studia. Żona bez pytania pociągnęła go na parkiet i zatańczyli jeden taniec. Gdy usiadła wyjaśniła, że chciała w ten sposób pana kelnera trochę rozbawić bo taki chodzi smutny.
– To miło z twojej strony – odrzekłem.
– Dzisiaj wszyscy powinni się cieszyć.
– Jak na ciebie patrzą to się cieszą, co niektórzy nawet bardzo… ha ha.
– Ja sama się po prostu dobrze bawię.
– Nie mam nic przeciwko temu, jak zawsze ślicznie i apetycznie tańczysz, Jacek z tą kamerą to chyba ma już sfilmowane twoje majtki z każdej stron… ha ha ha
– Przestań, no co ja mam zrobić, on faktycznie cały czas mnie filmuje i kamerę tak nisko przykłada.
– Nie dziwię się, gdy na chwilę widać że jesteś w pończochach to każdy chciałby zobaczyć coś więcej….…hi hi.
Nim się spostrzegliśmy wybiła północ, strzelały korki szampanów a za chwilę fajerwerki za oknami. Po toaście i życzeniach wyszliśmy na zewnątrz podziwiać atrakcje pirotechniczne. Gdy wracaliśmy do stolika zauważyłem naszego kelnera w końcu korytarza, siedział taki samotny i faktycznie jakby smutny. Podczas tańca powiedziałem o tym żonie. Postanowiliśmy go odszukać i jakoś pocieszyć rozmową.
– O, jest nasz pan kelner, wszystko w porządku – zagaiła słownie Alicja na jego widok.
– Tak, dziękuję, po prostu mam chwilę wolnego i tak się błąkam bez celu.
– Może pobłąkamy się razem bo nie można cały czas tańczyć i napychać się jedzeniem – zaproponowałem.Hole i korytarze w naszym obiekcie były dość rozległe więc było gdzie spacerować. Nasz towarzysz powoli zaczął się otwierać i jakby coraz mniej onieśmielać. Przyznał ,że ma kompleksy i trudności w kontaktach z kobietami.
– Jakie pan ma kompleksy…. zupełnie niepotrzebnie… zaczęła pocieszać go Ala.
– Jest tego sporo, wstyd mi o tym mówić.
– Każdy ma jakieś kompleksy, przeważnie urojone – prawda kochanie – to mówiąc spojrzałem na żonę.
– Pana żona miałaby mieć kompleksy? – spytał z niedowierzaniem pan kelner.
– Tak, pomimo moich ciągłych zapewnień że jest piękna i wspaniała w każdym calu – to mówiąc pogładziłem Alę po brzuszku i lekko podciągnąłem sukienkę aby odkryć koronkowe zakończenie pończoch. Ona delikatnie wyrównała odzienie na co pan kelner powiedział:
– To miły widok, szkoda że pani tak szybko pozbawia mnie tej radości dla oka.
– Ależ musimy przynajmniej stwarzać pozory kulturalnych … hi hi hi – wykrztusiła Alicja.
– Ależ nie widzę problemu abyś uchyliła większego rąbka spódnicy… ha ha …
usiądźmy tu na tej sofie i zrobisz nam mały pokaz twojego sexy tańca – dodałem.
– No przestań jeszcze bardziej pana zawstydzać.
– To mnie nie zawstydza, bardzo panią proszę – zawtórował mi nasz towarzysz.Usiedliśmy wygodnie a moja małżonka trochę nieśmiało zaczęła przed nami tańczyć w rytm dobiegającej z oddali muzyki. W pewnym momencie zbliżyła się i postawiła jedną nogę na sofę pomiędzy nas. Zacząłem gładzić ją delikatnie najpierw po łydce a następnie moja ręka wjechała na kolano i dalej po udzie odsłaniając jednocześnie zakończenie pończochy.
– Śmiało, proszę zobaczyć co bardziej gładsze, ten materiał cielisty czy skóra mojej małżonki.
Pan kelner jednak wyraźnie był skrępowany ale po chwili zaczął powoli wystawiać rękę w kierunku wskazanego kolana. Ala stała nieruchomo nic nie mówiąc. On pogładził najpierw odziane kolano a następnie jego ręka powoli zaczęła przesuwać się w kierunku uda.
– Skóra nieporównywalnie gładsza i miła w dotyku – skomentował, lecz ręka jego pozostawała wciąż pod spódnicą a nawet bardzo powoli wsuwał ją dalej. Ja zacząłem gładzić udo d**giej nogi, tym samym powoli podnosiłem luźno zwieszoną tkaninę sukienki. Gdy w końcu ukazały się naszym oczom koronkowe z białej satyny majtki, spostrzegłem że pan nieśmiały końcami palców muska moją żoneczkę po włoskach łonowych wystających delikatnie w kąciku pachwiny udowej. Przesuwał wzdłuż linii bocznej majtek, po stronie ugiętej nogi opartej na siedzisku.
– To miłe ale bal jeszcze się nie skończył więc idziemy na parkiet – to mówiąc Alicja wyrównała postawę zdejmując nogę z sofy jednocześnie energicznie pociągnęła mnie za rękę.
Miłej zabawy państwu życzę, dziękuję za miłe i niesamowite dla mnie wrażenia – powiedział z powrotem zasmucony kelner.
– Niech pan idzie z nami.
– Muszę zaraz wracać do kuchni bo będziemy serwować nocny posiłek na ciepło ale chcę jeszcze chwilę tutaj po-rozkoszować się tym wspaniałym zapachem pięknej damy. Mógłbym jeszcze przez chwilę dotknąć tej olśniewająco białej bielizny? – to mówiąc zaczął przykładać sobie do nosa palce którymi przed chwilą dotykał tego kobiecego zakątku.
Uśmiechnęliśmy się do niego a ja w podzięce za te miłe słowa zwróciłem się do mojej kobiety z pytaniem:
– Kochanie, zechciałabyś spełnić życzenie tego dżentelmena?
– Oooo… widzę że ktoś tu ściemniał o kompleksach…. tutaj proszę… cicha woda… – to mówiąc żona pokazała odstające spodnie pana kelnera.
– To pani tak na mnie działa ale kompleksy niestety są… faktycznie wstydzę się swojego członka.
Ala nie zastanawiając się długo, szybkim ruchem zdjęła majtki i rzuciła je kelnerowi.
Proszę zostawić ocenę innym a nie wmawiać sobie urojeń – dodała słowa pocieszenia.Obaj byliśmy tym zaskoczeni a zarazem nasze miny pokazywały zadowolenie. Niestety wysiłki pocieszycielki po chwili okazały się złudne bo nasz towarzysz zaczął rozwijać opowieść swojego problemu. Powiedział że jeszcze jest prawiczkiem bo jego mały i dziwny członek blokuje jego wewnętrzne chęci, po prostu obawia się reakcji partnerki. Trochę zrobiło się nam go żal i docenialiśmy to szczere otwarcie. Powiedziałem że są różne budowy członków tak jak nosów i innych części ciała człowieka… Sam kiedyś miałem wątpliwości czy będę mógł normalnie współżyć z uwagi na boczne wygięcie. Nie dość że faktycznie w niczym mi to nie przeszkadza, to gdy spytałem Alicję odpowiedziała że takiego go uwielbia, a początkowo myślała że każdy członek jest tak wygięty. Po chwili zamyślenia nasz rozmówca powiedział:
Czy mogłaby pani ocenić szczerze mój sprzęt?
Ala popatrzała na mnie, potem na niego i rzekła:
– Dobrze, stańmy tak bliżej ściany i proszę tak dyskretnie mi go pokazać.
Stanęliśmy wszyscy w ten sposób aby z wylotu korytarza przypadkiem nikt tego nie zobaczył. Młodzieniec rozsunął rozporek i wyjął sterczącego peniska. Faktycznie był trochę dziwny, ogólnie mały, bardziej długi i wąski, wyglądał jak parówka Berlinka z tym że główka była jak śliwka patrząca w dół. Taki odwrotny haczyk. Alicja przyglądała się trochę uważnie po czym powoli wysunęła w jego kierunku dłoń sygnalizując chęć dotyku. Mężczyzna przysunął się, a jego haczyk zaczął bardziej się podnosić. Ona chwyciła delikatnie paluszkami samą główkę i zaczęła rozmazywać kroplę śluzu, który właśnie wysączył się ze środka. Następnie zrobiła z kciuka i dwóch palców tulejkę, którą zaczęła powoli przesuwać wzdłuż tam i z powrotem. Była to taka powolna i delikatna masturbacja ale przynosząca efekt w postaci wyraźnego wydłużenia się tego penisa. Nagle usłyszeliśmy jakieś kroki dobiegające z oddali. Kelner schował w pośpiechu swoje przyrodzenia a my odwróciliśmy się do niego tyłem.
– Jest oryginalny i ogólnie w porządku, dobrze się pręży i myślę że jeszcze zadowoli nie jedną damę – skomentowała moja dama i zaczęliśmy odchodzić.Wracając na salę miałem przed oczami tą niezwykle podniecającą sytuację a dodatkowo byłem podekscytowany myślą, że moja żona będzie teraz tańczyć w tłumie bez bielizny. Ledwo usiedliśmy do stolika a już z parkietu zaczynają nas wołać znajomi.
Idź do nich a ja coś przekąszę i zaraz dołączę – powiedziałem to wiedząc, jak bardzo ona lubi tańczyć.
– Dobrze, tylko pilnuj żeby Jacek znowu nie zaczął mnie filmować, bo wiesz… hi hi hi.
Miłe i podniecające było patrzenie z daleka na moją tańczącą księżniczkę a świadomość, że jest bez majtek potęgowała to wrażenie. Zatańczyliśmy wspólnie parę razy po czym ponownie usiadłem i zajadając spokojnie obserwowałem jak inni porywają ją do tańca.Po dłuższej chwili Ala tanecznym krokiem podeszła do stolika, wykonała kilka obrotów jak by specjalnie i tylko dla męża, po czym usiadła przy mnie. https://files.fm/f/gm2w7xt56
– Wiesz, poprosił mnie teraz do tańca tutejszy szef kuchni, bardzo zabawny człowiek.
– Tak? O czym rozmawialiście?
– On powiedział, że zanim pójdziemy spać do pokoju żeby podejść tam na zaplecze… będą przygotowane pakunki z kuchennymi specjałami na wynos.
– To miłe z ich strony.
Później zauważyłem, że moja Alusia znowu tańczy z tym szefem, który jak na szefa kuchni przystało miał sporą nadwagę. On kleił się do niej i podczas tańca niby niechcący obmacywał jej pupę. Pomyślałem, że pewnie nie dla wszystkich jest taki miły z tymi prezentami i pewnie już wie że ona jest bez majtek.Około 5:00 nad ranem postanowiliśmy przy moim delikatnym nacisku, zbierać się na piętro do naszego pokoju. Oczywiście pamiętając o zapakowanych smakołykach udaliśmy się na zaplecze. Wcześniej zasygnalizowaliśmy to naszemu panu kelnerowi.
Zapukaliśmy do drzwi magazynku, otworzył nam znajomy kelner. Gdy weszliśmy do tego pomieszczenia, z uśmiechem przywitał nas sam gruby szef.
Stał nad rozłożonymi na podłodze różnymi pakunkami i gestem ręki pokazał abyśmy dokonali wyboru.
– Co nam pan poleci?
– Wszystko mamy wyśmienite, tutaj są tymbaliki, tam sałatki… dalej dojrzewające sery i polędwiczki… – to mówiąc, pan szef ukucnął i zachęcił zainteresowaną tym żonę aby uczyniła to samo.
Alicja zrobiła to, jak gdyby zapomniała że jest bez bielizny. On zaczął dokładniej opowiadać o swojskich wyrobach itak samo dokładniej zaglądał jej pod sukienkę. Stanąłem przy niej i zauważyłem że również pan kelner zbliżył się do nas. Pan grubas mówił […]
Ja teraz z bliska widziałem jak bardzo jest otłuszczony. Wszyscy niby słuchaliśmy, jednak nasze spojrzenia i myśli skupiały się na czymś innym. Stanąłem obok kelnera i zauważyłem, że również z tej perspektywy był całkiem wyraźny widok na niczym nie osłoniętą cipkę jedynej tu teraz damy balu. Gdyby niewtajemniczony z boku obserwator to widział, zapewne niczego by się nie domyślił. Ja jednak sam byłem mocno podniecony a i widziałem że pozostali tylko próbują zachować obojętność. Wszystkim nam spodnie już dość mocno odstawały a pan grubas był cały spocony.
– Podoba się? – nieoczekiwanie i chłodno odezwała się Alicja.
– !???! Nastąpiła chwila ciszy. Pan szaf wstał i zmieszany powiedział:
– Pani wybaczy… myśleliśmy… Kacper opowiedział mi jak bardzo jest państwu wdzięczny… chciałbym wyrazić słowa uznania i w jakiś sposób podziękować….ale pani tak niesamowicie działa na mężczyzn że czasami hamulce puszczają…
– Panowie! – przerwałem te niezręczne tłumaczenia – skoro jesteście tacy mili… i takie wybory nam oferujecie, a zarazem dostrzegam nie małe podniecenie moją małżonką… to ja również mam dla was coś do wyboru.
Wszyscy jakby trochę zmieszani ale słuchali mnie z zaciekawieniem.
– Muszę jednak najpierw spytać moją królewnę, możemy na chwilę zostać sami?
– Oczywiście – to mówiąc szef wstał i klepiąc kelnera wyszli na korytarz.Miałem jak zwykle niecodzienny i szalony pomysł, który nakreśliłem żonie prosząc aby się zgodziła. Byliśmy oboje podchmieleni alkoholem. Mimo wszystko Ala jak zwykle najpierw popukała mnie w głowę ale po małej korekcie zgodziła się w końcu spełnić moją zachciankę. Wyszedłem do oczekujących panów i powiedziałem:
W ramach tzw udostępniania-skosztowania chwilowego żony, macie panowie do wyboru:
opcja a) Możesz przez 5 minut kosztować oralnie łechtaczkę bez wkładania palców do środka.
opcja b) Możesz przez 5 minut być masturbowny rączką żony.
opcja c) Możesz w gumie włożyć penisa od tyłu do pochwy i delikatnie posuwać 5 minut.Po chwili dokonania wyborów i uzgodnień szczegółowych zasad, weszliśmy do magazynku. Ala kręciła głową i chyba chciała się z tego wycofać lecz ja szybko oznajmiłem:
– Pan szef wybrał opcję c) a pan kelner opcja a) – nie czekając na komentarz zacząłem ją całować w usta. Po chwili stanąłem z boku i jedną nogę żony podniosłem ukazując panom dokładnie łono i lekko rozchylające się wargi. Nie przerywając całowania pokazałem kelnerowi aby przystąpił do ceremoniału. On ukucnął i zaczął najpierw lizać wzdłuż każdej wargi z osobna, potem muskał na boki łechtaczkę a następnie pociągał językiem po środku pomiędzy nimi. Co jakiś czas przerywał, wpatrywał się chwilę w cipeczkę, po czym dłońmi rozszerzał a język wpychał w sam środek tego już wilgotnego otworka. Oczywiście nie patrzałem na zegarek lecz po słusznej chwili przerwałem to, dając teraz zrealizować swoją możliwość oczekującemu szefowi. Ten już miał wyjętego z rozporka i nabrzmiałego kutasa z ubraną prezerwatywą. Tym razem stanąłem z przodu obejmując żonę i nachylając ją na siebie aby miała bardziej wypiętą pupę. Grubas od razu zaczął się podłączać. Widziałem że są lekkie problemy z brzuchem ale po chwili zawiesił swe fałdy tłuszczowe na pupie Ali, jego kutas ślizgał się wokół jej krocza aż w końcu wskoczył do środka. Teraz obserwowałem jak jego gruba pała niczym kiełbasa XXL wpychała się w wąską cipeczkę mojej żonki. Widziałem że jest bardzo podniecony, z ledwością łapał oddech. Bałem się żeby nie dostał zawału ale wykonywał powolne lecz dogłębne pchnięcia …. po chwili sapnął głośniej i znieruchomiał z parówą w środku.
– To już? – spytała jakby zawiedziona Alicja.
– Było krótko ale wspaniale – odpowiedział siadający już na podłodze pan szef.
– Taka niesprawiedliwość, pan kelner nie doszedł a bardziej się nastarał – zażartowała moja księżniczka. W tym momencie zauważyliśmy, że on patrząc cały czas masturbował się. Jednak zaprzestał i zasłaniał ręką członka gdy spostrzegł że na niego patrzymy. Ala w swym dobrotliwym zwyczaju podeszła do zakłopotanego młodzieńca i delikatnie chwyciła tego sterczącego, niedużego penisa zaczynając wykonywać powolne ruchy. Po chwili i ten kutas zrobił się większy a jego właściciel zaczął przyspieszać oddech. Miał jednak jakieś problemy z finiszem. Żoneczka wyraźnie się starała, wykonywała pełne i wszechstronne ruchy, pocierała kciukiem środek główki… ponownie oddech kelnera przyspieszał a on zaczął stawać na palcach. Teraz Ala podniosła sukienkę i przysuwając się do niego zaczęła obcierać główką masturbowanego penisa po swoim futerku łonowym. Nagle na włoskach zaczęła pojawiać się biała sperma, nie przerywając trzepania, rączka Ali zaczęła teraz muskać tym błyszczącym żołędziem po swoich nabrzmiałych i wilgotnych wargach sromowych, które również zostały polukrowane. Cała cipka mojej żony wyglądała teraz jak przyozdobione białą polewą ciasteczko.
– Jakie piękne, iście królewsko-kuchenne zakończenie – podsumowałem z uśmiechem.Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
J23 -
“Czlowiek”, akt 3: “Potrzask” (1/3)
Po swoim deszczowym początku, sierpień przyniósł jeszcze większą falę gorąca. Zaczęliśmy sypiać nago, pod samą podszewką na kołdrę, choć nie mogliśmy sobie odmówić obejmowania się nawzajem. Unikaliśmy za to, co nie zawsze się udawało, wszelkich pieszczot, mogących dodatkowo podkręcić temperaturę. Nawet Astrid dostawała do spania najciaśniejsze majtki z plastikową wkładką, by przypadkiem nie kusić siebie i nikogo, na co znów zaczęła stroić fochy, ale te jej mijały, gdy pytaliśmy dwa razy w tygodniu czy nie chce mieć “randki” z Leadem, by móc te wieczory spędzić samotnie.
Anita gdzieś między wierszami zaczęła bąkać coś, o możliwej przeprowadzce bliżej ojca, bo “miała dość zostawianej pod poduszką u Mii piżamy i zapasowej szczoteczki do zębów”, a także dawało się odczuć, że pogodziła się z faktem, że Leah to teraz Lynx i razem z siostrą robiły dla niej to samo co my dla Astrid, co sama ruda skomentowała według Dei “dlaczego wcześniej nie miała dla mnie czasu? Dlaczego wcześniej nie chciała być moją siostrą, tylko dali mnie Neganowi jak jakiś problem?”.
– Chciałbym się trochę powymądrzać, jak zwykle, ale pomyślałem “Konrad, tym razem potrzebujesz prawdziwego eksperta, bo zepsujesz ludziom nastroje, jak Cię posłuchają”. – zaczałem, jak zawsze do grupki słuchaczy – Na szczęście, takiego mam w sypialni i nawet intensywne treningi o poranku nie dają mi takiego wycisku jak on wieczorami. Przed państwem, ogień, który rozpala moje serce i inne części ciała. Deirdre.
– Dziękuje za taką piękną zapowiedź, kochanie. – powiedziała, wstając i cmokając mnie w policzek – Nie bawmy się w podchody, po co tu jesteśmy. Kiedy pierwszy raz uprawiałam w życiu seks z facetem i miałam piętnaście lat, pierwsze co pomyślałam po wszystkim to “o, to było fajne”. A potem zjadłam tabliczkę czekolady, którą mi dał by mnie zaciągnąć do łóżka i w sumie stwierdziłam “to też jest fajne”. Pomyślałam wtedy “może ja po prostu wolę dziewczyny?” i trzy miesiące później poszłam do łóżka z bardziej doświadczoną koleżanką, która potrafiła rzeźbić językiem lody w kubeczku. Wiecie co? Później znów sobie kupiłam tabliczkę czekolady i nie czułam różnicy… Potem dużo eksperymentowałam, to z chłopcami, to z dziewczynami. Czasem było trochę lepiej, niż z tą tabliczką czekolady, a czasem co najwyżej oblizałam sreberko, na którym zostały jej rozpuszczone ślady… Nauczyłam się, że bycie dominą może być jak samodzielnie przygotowane całe ciasto czekoladowe, dowiedziałam się, jak zdobyć takie kupne jeśli właściwie poinstruuje się kochanka lub kochankę znając swoje potrzeby lub trafi na wyjątkowo dobrego w tym co robi… Ale dopiero nie dawno, ktoś bardzo się zaangażował i wysłał mnie na wycieczkę po całej fabryce czekolady Williego Wonki i czuje tylko świdrowanie w środku na to, że znów w niej się znajdziemy…
Z wszystkich odbytych i obejrzanych tutaj stosunków, poznanych ludzi i otrzymanych zdań, ona najbardziej mnie poruszała. Każda część mnie chciała z końcem miesiąca powiedzieć jej “po prostu spakuj walizkę i jedź ze mną, by było już tak zawsze”, ale musiałem być racjonalistą nie ulegającym takim pokusom. To tylko osiem miesięcy, powtórzyłem sobie. Coś jak separacja. Dzieci, czyli Astrid i Hannah zostaną przy matce, tata będzie musiał na chwile ich zostawić. Ale Julia z pewnością się nią zaopiekuje, podobnie jak co raz bardziej zżyte z nią Mia i Anita. Mamy cały miesiąc by wypełnić się tymi uczuciami i kiedy się skończą, zacząć ich łaknąć by szybko do siebie wrócić.
Gładko odpowiadała na pytania z publiczności, z uśmiechem opowiadając małe anegdoty z życia seksualnego pracownic i pracowników zielonej strefy i dziwnych zachciankach klientów. “Kazał jej ubrać mundurek uczennicy, wiecie, aksamitka, biała koszula, spódniczka w kratkę, białe skarpetki i majtki, a potem zsikać się na twarz przez te majtki…”; “Kazał, żeby tamten robił mu robótkę ręczną, gdy będzie jebał jego żonę” co miało zapewnić słuchaczy, że nie ma dziwnych pragnień i fantazji na temat seksu, ale najważniejszym jest zadowolenie obu stron i “pracownice” raczej nie dostawały tego typu nagród, przez co nie czuły entuzjazmu, udawały zadowolenie.
– Najpopularniejsze jest to, czego się naoglądali w internecie. – powiedziała Dei, zakładając nogę na nogę – Klęczysz, ssiesz mu fiuta, którego dopiero co wyjął z twojej cipki, jeszcze wilgotnego od spermy, bo myślą, że strzeli po raz trzeci a tak naprawdę to już jest w środku Sahara, ale wymaga, żeby móc Ci się spuścić na twarz, albo liczy, że pocieknie Ci po brodzie i wtedy masz z szerokim uśmiechem popatrzeć na niego i podziękować. Boże, co za fiut wymyślił, że jest to zabawne? Dobrze, że mój Konrad nigdy na coś takiego nie wpadł, bo bym chyba mu słomkę wsadziła do środka i wtedy ssała… – sale przepełniła salwa śmiechu – W sensie jasne, rozumiem, można to lubić, ale nie należy nikogo zmuszać. To jak z połykaniem. Jedne się brzydzą i wypluwają, inne myślą, że ich partnerzy na to liczą i dlatego grzecznie pozwalają połykają. I tak, mit o soku ananasowym potwierdzony panowie, ale nie że zjecie go rano i wieczorem będzie słodkie a partnerka poda wam miseczkę z lodami, byście je doprawili….
Kiedy publika zrobiła się bardziej rozbawiona, przeszła płynnie do prostych rad jak sprawić, by wieczór nabrał wyjątkowych form dla obu stron. Kolejny raz sięgnęła do przepastnej wiedzy o upodobaniach ludzi, by móc przedstawić to z prostej, kobiecej perspektywy dla pań i uprzyjemnić panom.
– Dziki seks jest fajny, zwłaszcza jak się jest mocno nabuzowany czymś, ale szczerze, ile razy zdarza się wam po prostu stwierdzić “dobra, teraz zerwę z niej gacie i rzucę je tak, że przykleją się do sufitu…” – publika znów się roześmiała – Doprawdy, opalałam się kilka godzin w solarium, potem zamówiłam tą koronkową białą bieliznę, namęczyłam się z pasem do pończoch i wybrałam takie, które miały mu się podobać tylko po to, by zerwał ją ze mnie jak papier z prezentu i zaczął nim rzucać krzycząc “tak, tak, dokładnie tego chciałem”? Panowie, romantyzmu. Pocałunki nie bolą, ręce nie odpadają, jak poświęcicie odrobinę czułości w inne miejsca niż dupa, krocze i cycki. Ja lubię, kiedy Konrad całuje mnie za lewym uchem i gładzi po prawym biodrze. Nie muszę nawet leżeć nago, po prostu dotyka tych dwóch miejsc jednocześnie i… Nawet jak o tym myślę, to mam lekkie ciarki. Nasza Astrid uwielbia za to swoje łydki i stopy. Kocha je podkreślać skarpetkami i podkolanówkami. Jej chłopiec, Lead, już wie, że nie znaczy to, że ma je szarpać, tylko niech powoli całuje kolano je zsuwa, pozwalając trzymając je w górze. Jeśli ktoś teraz pomyśli “no ale przecież można strzelić minetę i pomacać cycka” to ma rację, to dość uniwersalne, ale wracamy do metafory o czekoladzie. A dokładnie jej małej kostce, którą ktoś nam łaskawie dał, myśląc, że skoro on dostał resztę to jest dobrze. Może więc nawiążmy dialog? Nie bójmy się zapytać, ale też bójmy się odpowiadać, które są ulubione miejsca na ciele. To też sposób na kompleksy. “Uważam, że mój biust jest za mały”. No to ubierzmy najpiękniejszy stanik, jaki znajdziemy i pozwólmy nim nasycić swój wzrok tego, kto miałby to stwierdzić. – zamyśliła się – Zawsze byłam przekonana, że mam za szerokie biodra. Wiecie, co mi powiedział mój mężczyzna, król romantyzmu? “Nie, kochanie, przecież są idealne. Nie będę musiał szukać innej kobiety, by mi rodziła dzieci, w razie byśmy je chcieli”. – sala znów wybuchła śmiechem, a ja spaliłem buraka – Tylko tak, jak powinnam to potraktować jako obelgę, tak ja uświadomiłam sobie “przecież on właśnie mi powiedział, że kocha mnie tak mocno, by nie widzieć we mnie jednorazowego doświadczenia, tylko kogoś z kim chce przedłużać swoją obecność na tym świecie”… – sala umilkła – Może większość z was nie będzie miała naturalnej sposobności lub po prostu nie chce przekraczać tych granic, ale nadal. Zastanówcie się, czemu się na to zdecydowaliście. Czy chodziło o to, by spełnić jakąś zakazaną zachciankę jeden raz? Wejść i wyjść? A może potrzeba zbudowania sobie czegoś wyjątkowego, specjalnego tylko dla nas? Bo fajnie się ogląda seks, ale jeszcze przyjemniej samemu się kocha. Więc spłycanie go do jednorazowych zabaw może nie być tym, czego potrzebujemy. – uśmiechnęła się – Mam nadzieje, że i wy będziecie w stanie dzisiaj znaleźć swój złoty bilet w tabliczce czekolady, by wybrać się do fabryki. A kiedy już ją opuścicie, zechcecie znów wrócić lub odtworzycie gdzieś jej receptury, już bez większych obaw o konsekwencje, ale kiedy znów zechcecie przyjechać i to poczuć, to będzie to kolejna wyjątkowa wyprawa. – kiwnęła głową – Ja nazywam się Deirdre i dziękuje za wysłuchanie moich głupot. Mam nadzieje, że były lepsze niż jego. – wskazała na mnie
Sala oklaskiwała ją na stojąco i nawet ja do tego dołączyłem. Potem podchodzili, zadawali pytania, a Dei spokojnie z rozbawieniem odpowiadała. Kiedy wszyscy wyszli, usiadła obok mnie i przytuliła głowę do mojego ramienia.
– Więc to robisz? – powiedziała, kładąc rękę na moim udzie – Opowiadasz ludziom o seksie, którego nie powinni uprawiać, ale nie mogą się jemu oprzeć a ty tylko podkręcasz to?
– Czym się różnią od od nas? – zapytałem, obejmując ją w pasie – Widziałem młode dziewczyny i starszych facetów, jak i takie kobiety z młodszymi kochankami. Parki, które są w podobnym wieku. Póki wszyscy są pełnoletni i są zgodni, że tego chcą, nie mogę im zabronić niczego. Naprawdę to lubisz? – zapytałem, kładąc palce na jej biodrze i przytulając usta do miejsca za jej uchem
– Mmmmm…. – mruknęła – Przestań, jest już dość gorąco, a mnie nie kręci wizja robienia tego tutaj.
– Ale majtki by się przykleiły? – zapytałem, odrywając palce i usta jednocześnie
– Od potu, tak. – zaśmiała się – Wracasz już do domu czy…
– Mam pomówić z nową suką z rudym futerkiem, jest tutaj dwa dni. – powiedziałem, przesuwając dłoń wyżej – Jeszcze nie wybrała sobie nawet imienia i dość mocno dystansuje od wszystkiego, niepewna.
– Cóż, pewnie to co innego iść do łóżka z człowiekiem, a co innego zacząć nosić obrożę, sikać podnosząc nogę i obgryzać gumowe zabawki. – wzruszyła ramionami – Masz już na nią jakiś pomysł?
– Owszem, dam jej w łeb by straciła przytomność, wsadzę w dyby tak, by tylko dupa była wyżej głowy i przez czterdzieści osiem godzin trzymać w niej wsadzone, zasilane z gniazdka wibratory i maszynę bijącą skórzanymi pasami, odtwarzając na słuchawkach “teraz jestem psem, teraz jestem psem, teraz jestem psem”… – pacnęła mnie w nos – Porozmawiam z nią?
– Przyślę Ci później Astrid z kanapkami. – odparła, wstając – Ucieszy się, że może zobaczyć swojego chłopaka, bo burczała na mnie zła, że musi zostać w kojcu i powiedziałam, że nie ma dzisiaj męczyć Hannah, bo zamknęłam wszystkie zabawki w pudełku.
– Brutalna. – odparłem, łapiąc ją jeszcze za koszulkę i ciągnąc powrotem na swoje kolana – Co powiesz na to, byśmy w przyszłym tygodniu zatrzymali zegar?
– Mmm… – zastanowiła się, siadając bokiem na nich – No nie wiem, nie wiem. Jakoś już polubiłam to, jak patrzy z przerażeniem, gdy pokazuje te bardziej fikuśne zabawki Astrid i ona ma okazje je przetestować. Pamiętaj, że wciąż masz jeszcze trzy problemy, a sam ją nazywasz dziką kartą.
– Jeden. – odparłem, wzruszając ramionami – Od piętnastego lipca właściwie Lena schowała się gdzieś z podkulonym ogonem, bo chyba pierwszy raz w życiu uprawiała seks, który nie opierał się o wkładanie sobie wibratora do cipki. Wolfgan zaś… Jedyną szkodliwością jest jego smród i ego.
– Obyś się nie mylił, kochanie. – pocałowała mnie w nos – Mogę iść? Mam bardzo przyjemne spotkanie z prysznicem…
– Bardzo bardzo? – zapytałem, uśmiechając się
– Bardzo. – odparła – Zamoczę się chłodną woda, wypielęgnuje skórę i nałożę całą masę balsamów. Jak wrócisz, to będzie na Ciebie czekał w łóżku owocowy deser….
– Mój ulubiony. – puściłem ją – Zamknę oczy, żeby nie czuć bólu, że wychodzisz.
Dziewczyna stojąca przed szklaną szybą była niewiele starsza od Dei. Zwracała uwagę swoją urodą modelki. Długie, miedziane włosy błyszczały, a smukła sylwetka przyjmowała nienaganną postawę. Długa, biała sukienka jakoś kojarzyła się z szpitalami lub innymi miejscami, gdzie takie proste ciuchy służyły jakimś zabezpieczeniom. Obserwowała śpiące w klatkach samce, niepewnym wzrokiem. Kiedy stanąłem obok, odwróciła się i popatrzała na mnie z obawą i niepewnością.
– Wyglądasz mi na Gwen. – powiedziałem, również spoglądając na psy obok
– Mam na imię… – zaczęła
– Gwen, już to ustaliliśmy. – odparłem, pokazując trzymaną w dłoni obroże z plakietką z wygrawerowanym imieniem – Teraz pytanie, czy jesteś jakimś dumnym rasowym psem z hodowli czy kundelkiem, który od wielu dni krąży po ulicy, jest głodny, zmarznięty i ufnie szuka pomocy u ludzi.
– Nie rozumiem… – powiedziała, nadal lekko speszona – Powiedziano mi, że mam tutaj poczekać i…
– Gwen, rozumiesz. – odparłem, kładąc dłoń na niej i gładząc rude włosy, w sposób, jaki głaszcze się po głowie psa – To nie schronisko, do którego przyjechałaś, by adoptować pieska i dać mu nowy dom, by był twoim towarzyszem na dobre i złe, póki za kilka lat nie zdechnie, a ty będziesz płakać. Czujesz wstyd i strach przed powiedzeniem sobie samej tego, ale wiesz, że to jest w tobie. Jakieś dziwne, zakazane pragnienie. Jasne, można je jakoś zaspokoić, krótkim roleplayem, gdzie jakiś typ będzie Cię nazywał suką, będziesz chodziła przy jego kolanach w obroży, a potem wyssiesz jego kutasa i zapnie Cie od tyłu, łaskotany puchatą kitą w brzuch, bo może zadba o takie dodatki. Ale to nie będzie to, jedynie połechta to uczucie jakoś, ale go nie zaspokoi. – obserwowała mnie z rozchylonymi wargami – Ja jednak bym chciał, żebyś mogła nim się nacieszyć przez jakiś czas na własnych warunkach. Kiedy założę Ci obrożę na szyję, staniesz się w pełni Gwen, nie ważne kim innym byłaś i będziesz, kiedy ją zdejmiesz. Musisz mi jednak zaufać, że z momentem, jak ją zapnę i zobaczę Cię nago, nie będę tym typkiem, który bawi się w jakąś przedziwną, obchodzoną dookoła pięć razy, wariację zoofili i pragnie jedynie seksu z rudą dziewczyną. Będziesz tym, kim wybierzesz. Towarzyskim bernardynem, strachliwym dogiem niemieckim, groźnym kaukazem? Może malowniczym husky albo przesłodkim labladorem? – pokazałem jej psy za szybą – To oni będą twoimi przewodnikami w tej roli, ja jedynie będę bawił się w opiekuna tej parki. Kogoś, kto napełnia miskę, głaszcze, czesze i wyprowadza na spacery. Będziesz czekać na mnie w swojej klatce, kiedy przyjdę i Cie wypuszczę, zapnę smycz pójdziemy na długi spacer w towarzystwie twojego partnera. Będziesz mogła aportować piłkę, kopać dziury, ganiać motyle i robić cokolwiek będziesz chciała, a ja karmił Cię frykasami. A jeśli myślisz, że to coś złego realizować takie pragnienia, zawsze zabijaj je myślą “to nie ja, to Gwen”. – nadal czuła się niepewnie
– No nie wiem… – jęknęła – To brzmi naprawdę dobrze i parę razy było dokładnie tak jak pan mówi, ale… Będzie się pan śmiał?
– Z czego? – zapytałem – Z czyjegoś szczęścia? – pokręciłem głową – Moja dziewczyna uwielbia wszelkiej maści dildo, wibratory i strap-ony, które może testować na innych kobietach. Mam się z niej śmiać “kochanie, jak możesz czuć radość na widok tego, że właśnie doprowadziłaś do orgazmu tamtą biedną, przykutą do łóżka bezbronną kobietę, a potem uprawiać ze mną najzwyklejszy heteroseksualny seks jakby jutra miało nie być?” – widać było, że to ją nieco rozluźniło – Jedno popołudnie Gwen. Jeśli pod koniec dnia nie będzie Ci to nadal pasować i nie czuła się pewna, uszanuje to i po prostu pomogę Ci poszukać czegoś innego. Nie będę Cię dotykał inaczej, niż normalny właściciel by dotykał swojego pupila, więc licz na drapanie po brzuchu, głaskanie po głowie i plecach, ale nie na to, że zobaczysz mojego fiuta lub zrobię Ci palcówkę. Jeśli chcesz, możemy iść nawet dalej i ustalić jakieś hasło bezpieczeństwa. Jeśli poczujesz się niekomfortowo, zagrożona lub Ci się nie będzie podobać, powiesz je, natychmiast dam Ci koc, zerwę obrożę gołymi rękami i posiedzimy gdzieś chwilę, byś się uspokoiła, a potem zabiorę na mrożone latte. Lubisz?
– Tak. – uśmiechnęła się – Jest pan miły…
– Oh, nie wszyscy tak uważają. – odparłem – Niektórzy doszukują się u mnie rozdwojonego języka, czerwonych oczu, ogona i kopyt. – zaśmieliśmy się razem – Ostatnie dwa pytania, a potem poczekam, aż będziesz gotowa, bo w momencie, jak zapnę Ci obroże, opadniesz na czworaka i do wieczora będziesz tak chodziła, jedynie wydając wszelkie odgłosy szczekania, piszczenia i inne, a ja będę dosłownie się zwracał do Ciebie jak do Gwen, do czasu aż zamknę Cię w klatce lub powiesz swoje słowo bezpieczeństwa. – kiwnęła głową – Jakie ma być to słowo?
– Stark. – odparła, bez namysłu – Oznacza siłę i kiedy byłam mała, miałam psa, który tak się nazywał i to chyba przez niego tu jestem… Może to być husky?
– O to miałem zapytać w drugiej kolejności. Czy chcesz już teraz wybrać swojego partnera, czy wejść do środka jako Gwen i dopiero go znaleźć. W sumie masz nawet oczy jak one. – uśmiechnąłem się, a ona zarumieniła, po czym wskazałem czekoladowego psa śpiącego – Nazywa się Huragan. Od momentu, gdy powiesz, że jesteś gotowa to twój przyjaciel, towarzysz i kochanek w jednym. Chyba, że…
– Powiem Stark. – kiwnęła głową i jeszcze raz spojrzała za szybę – To trochę krępujące.
– Być nago przed obcym facetem, chodzić na kolanach i dłoniach czy szczekać? – zapytałem, drapiąc się po twarzy – Będziesz miała trzynaście dni, by zdecydować czy Gwen ma prawo bytu, czy ją zabijesz. Jeśli dasz jej życie, czternastego będzie czekała niespodzianka.
– Przerażająca i chyba w życiu na nią nie pójdę… – mruknęła – Dobrze, ufam panu, bo jest pan naprawdę miły i przekonujący. – odparła, unosząc brodę i obnażając siłę, jakbym miał ją przekształcić w wampira – Gotowa.
Gładkim, już wyćwiczonym z Jane ruchem zapiąłem jej obróżkę na szyi i poprawiłem plakietkę. Potem pozbawiłem sukienki, pod którą nie miała niczego. Widziałem mikroskopijny ruch dłoni, jakby miała się zaraz zasłonić ze wstydu, ale jedynie ułożyłem rękę na czubku jej głowy i zmusiłem do uklęknięcia, jakbym zaraz miał rozpiąć rozporek lub wepchnąć palec do ust by sprawdzić czy warto to zrobić. Zamiast tego wyjąłem z kieszeni ciastka i włożyłem do jej pyszczka.
– Grzeczna Gwen. – powiedziałem, gładząc ją, gdy rozgryzała niepewnie biszkopta – Chodź, idziemy po Huragana i zrobimy sobie w trójkę krótki spacer, co ty na to?
– Wof! – nieudolnie szczeknęła, jakby zdziwiona sama sobie, po czym ochoczo ruszyła przy moim kolanie do wyjścia
Kiedy husky dołączył do nas i obwąchał ją, jak pies psa, po czym oblizał dwa razy, wydawała się wciąż zakłopotana. Widząc jednak, że ani ja, ani on nie mamy zamiaru nic z tym robić, poddała się jakiejś dziwnej iluzji, jak nie tak dawno Anita, przebrana w swoją dziecięcą formę. Nieco, dwadzieścia minut później już znacznie lepiej szło jej bieganie na czworaka, goniąc radośnie psa, który zachęcał ją do zabaw, a kolejną godzinę później radośnie leżała na plecach, domagając się głaskania po brzuchu, zadowolona z wszystkiego. Kiedy zrobiliśmy przerwę na jedzenie, trochę była zakłopotana, kiedy postawiłem miskę z wodą i drugą z jedzeniem, ale widząc, że huragan wcina zadowolony i węszy przy jej misce, przesunęła ją twarzą i zaczęła jeść już bez problemów a nawet wypiła całą wodę. Ochoczo pochłaniała biszkopty, które dostawała w nagrodę i dążyła do dostawania kolejnych. Kiedy pod koniec dnia wróciliśmy do punktu “przemian” i ukląkłem przed nią, gładząc ją jeszcze za uszami, patrzała na mnie wypełnionymi radością niebieskimi oczami.
– Więcej ciastek nie mam, ale mam to. – powiedziałem, wyciągając z kieszeni gumową, piszczącą kość – Twój osobisty gryzak, jeśli znów poczujesz się nerwowa, to możesz go pościskać i poczuć się pewniej. – przyjęła prezent w zęby i wydawała się uśmiechać – Dobrze, zdejmiemy Ci obrożę i pójdziesz do legowiska, a potem może twoja właścicielka będzie miała do mnie pytania, więc zaczekam chwile na zewnątrz. – pokiwała głową – Moja miła obiecała przysłać mi kanapki, a jakoś chyba jej to wypadło z głowy i jestem już głodny. – rozpiąłem jej obróżkę i otworzyłem kojec podobny do tego, jaki miała Astrid – Wpadnę jutro koło dwunastej, mam nadzieje, że się zobaczymy, Gwen. – posłusznie weszła do środka
Niecałe dziesięć minut później ruda stanęła obok mnie, ubrana w sukienkę w kwiaty. Popatrzała na chwile, jakby się zastanawiając co powiedzieć, znaleźć odpowiednie słowa. Postanowiłem jej to ułatwić.
– Gwen się podobało? – zapytałem – W końcu to pani sunia. Inteligenta, słodka i łasa na pieszczoty z tego co zauważyłem.
– Tak. – odparła, chyba rozumiejąc – Trochę się tego obawiałam, ale chyba pierwszy raz od… Od kiedy odszedł Stark, była taka szczęśliwa. Było nieco dziwnie czasem, ale…
– Za pierwszym razem zawsze jest dziwnie. – odparłem, wzruszając ramiona – Kiedy ja pierwszy raz zobaczyłem kobietę bez majtek się przeraziłem, a dzisiaj lubię ten widok.
– Chyba rozumiem skąd to stwierdzenie, że jest pan diabłem. – zaśmiała się – Czyli co, będzie się pan opiekował Gwen w ten sposób przez te trzynaście dni?
– Głównie tak. No, możemy iść nad jezioro, by sobie popływała, pobiegać po lesie jak jej ubiorę do tego odpowiednie ochraniacze, nauczyć ją różnych sztuczek typu stójka, siad, leżeć… To nie człowiek decyduje o tym, jaki jest jego pies. Może tylko go zachęcać do wykonywania rzeczy w zamian za nagrodę. Także zobaczę, czego można się po niej spodziewać.
– Przekonamy się. – uśmiechnęła się – Huragan to naprawdę wspaniały towarzysz zabaw…
– Po to tu jest. – wzruszyłem ramionami – Powtórzę to samo co jej. Wrócę tutaj jutro, o dwunastej i liczę, że będzie na mnie czekała, tak jak w moim łóżku jest deser owocowy, który mam zamiar zjeść. Chyba będę musiał przynieść więcej biszkoptów.
– To na pewno. – zaśmiała się – Niech pan pozdrowi swoją dziewczynę, panie diabeł.
– Konrad. – odparłem, unosząc rękę na pożegnanie – Mam na imię Konrad i gwarantuje, jestem wyłącznie człowiekiem. Jedyne siły piekielne jakie znam, to właśnie moja dziewczyna i jej marzenie, by sprawdzić czy jednak mi się nie spodoba jak zrobi to co uwielbia. – pożegnał mnie radosny śmiech
Kiedy wróciłem do posiadłości, mama kończyła nakrywać do stołu. Objęła mnie na powitanie, udem pocierając o mojego penisa. Pokręciłem głową ze smutkiem, po czym uśmiechnąłem się.
– Dei powiedziała, że tamto to był ostatni raz. Ona może, ja nie. – mama pokręciła głową na moją wypowiedź – No, nie wspominała nic o buzi i dłoniach, ale tamto już sobie zaklepała na amen. – zaśmiała się
– Moje słodkie diabełki. – powiedziała, puszczając mnie – Nie wróciła z tobą? Kiedy nie pojawiła się po południu, zaniosłam Astrid coś do picia i jedzenia, chociaż była strasznie marudna, że przecież pani Dei obiecała przyjść i jej pozwolić wyjść…
– Jak się żegnaliśmy, mówiła, że chce iść pod prysznic i się wyszykować na wieczór… – powiedziałem zdziwiony – Miałem zajęcia z nową suką, ale obiecała przysłać naszą sunie z kanapkami od Ciebie i…
– Nie widziałam jej od rana, może więc jest już w sypialni, ale raczej bym usłyszała jak wraca i by zajrzała by chociaż się przywitać. – odparła równie zdziwiona – Myślałam więc, że została z tobą, ale wtedy by napisała do mnie albo Mii, by wypuścili Astrid i…
– Nie, tłumacze, skończyliśmy zajęcia i… – puściłem się biegiem po schodach na piętro, przeskakując po dwa stopnie
Astrid siedziała smutna w uchylonym kojcu przy pustym talerzyku i opróżnionej butelce wody. Wydała swój żałosny pisk i pstryknąłem, wypuszczając ją. Rozejrzałem się po pokoju, zajrzałem do łazienki.
– Gdzie jest pani Dei? – zapytałem suni
– Wyszła przecież z panem rano i kazała mi zostać, aż wróci… – mruknęła, smutno, tuląc się – Mogę już nie mieszkać w kojcu? Będę bardzo grzeczna i…
– Astrid, gdzie jest Dei? – powtórzyłem, ale sunia nadal była zbytnio marudna od gorąca – Była tutaj?
– Nie-e. – mruknęła – Czy coś się jej stało?
– Nie wiem… – powiedziałem, siadając na łóżku – Miała przyjść po Ciebie i powiedzieć, że możesz przyjść do Leada i…
Rozległo się pukanie, a kiedy powiedziałem proszę, drzwi się otworzyły. Anita ostrożnie wsunęła się do środka, mając dość smutną minę. Popatrzała na mnie swoimi brązowymi oczami i powoli usiadła obok.
– Wiem, że grałam wobec Ciebie nie-fair i możesz mieć do mnie o to pretensję… – zaczęła
– Nie mam na to czasu. – odparłem, podrywając się – Nigdzie nie ma Deirdre i…
– Hej, też to czułam, gdy Leah zniknęła. – odparła, wciągając powietrze – I mogłabym wykorzystać to jako zemstę, ale nie. Nie robię tego dla Ciebie, ale dla rudej. Jest o wiele lepsza od Ciebie i nie powinna być ofiarą gierek, bo mam wrażenie, że to przyjaciółka, której potrzebowałam…
Pokazała swój tablet, na którym ukazała się dawno nie czytana przez mnie konferencja “sekretnej rady”. Zaprzestałem po tym, jak Anita przeżywała rozłąkę z swoją zabaweczką, a Lena popadała w panikę, gubiąc tropy. Na szczycie, pod starymi wiadomościami wisiało tylko kilka nowych.
“Uderzymy tak, by go zabolało jak tylko się da. Niech się przekona, kto naprawdę jest tutaj zagrożeniem, jakiego się nie spodziewa” emotikon diabła “Uderzymy go tak, że nawet nie będzie wiedział co go trafiło i wtedy wróci już naprawdę błagając, abym się nad nim ulitowała…”
“Le, też chce krwi, ale on może być groźny i…” odpisywał jej Negan
“Groźny? Zadarł z niewłaściwymi osobami, Negan. Powinieneś to wiedzieć, chociaż jako tak wybrakowany produkt raczej nie powinieneś mieć nawet prawa głosu. Ale spokojnie, kiedy z nim skończymy, dostaniesz drobniutkie ochłapy, które tak lubisz.” ta wiadomość nie została wysłana przez żadne z pozostałej trójki rozmówców, konto było ukryte i nigdy się nie udzielał
– Konrad! – krzyknęła jeszcze raz Anita, gdy trzasnęłam drzwiami za sobą
– Konrad! – wydarła się również Julia, szykująca się do wejścia po schodach, gdy zeskoczyłem obok niej, a nawet wykonała znak krzyża w rozpaczy – Co się stało?
– Powiedz Wiktorowi, że bardzo mi przykro, ale może stracić dwójkę dzieci. – powiedziałem tylko na odchodne, pędem rzucając się w stronę drzwi
Jeśli myśleli, że ten desperacki manewr im coś da, to był jedynie podpisem na wyroku, który na siebie ściągnęli. Byłem zbyt pobłażliwy i za bardzo skupiłem się na innym graczu. On, póki co, musi iść w odstawkę. Za swoją przegraną już nie zapłacą pieniędzmi, dumą czy protekcją z strony tatusia. Zmuszę ich do zagrania własną krwią i bólem.Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Michalina Korcz *no, szybciutko, do drugiej części*