Blog

  • Bezdomna

    Bezdomna – opowiadania erotyczne

    Jestem z Warszawy i chciałbym się podzielić moim niecodziennym zdarzeniem. Na wstępie chciałbym powiedzieć, że od zawsze pociągały mnie o wiele starsze kobiety. Ja mam 22 lata a podobają mi się takie od 35 wzwyż. Wielokrotnie umawiałem się na sex z kobietami po 40 roku życia przez Internet. Podobało mi się w nich dojrzałe ciało. Kiedyś sąsiadka poprosiła mnie o wykupienie leków z apteki. Kiedy szedłem do apteki przez park moja uwagę zwróciła bezdomna odpoczywająca na ławce. Była to kobieta miedzy 40 a 50 rokiem życia, chuda i bardzo wyniszczona. Ubrana była w brudne sportowe ciuchy. Nie wiem, czemu ale podobała mi się i w dalszej drodze do apteki myślałem tylko o niej. Postanowiłem zrobić zakupy i w drodze powrotnej znaleźć z nią jakiś kontakt. Stojąc w kolejce wymyśliłem plan a w drodze powrotnej do parku dopracowałem kilka szczegółów. Podszedłem do ławki, na której leżała i powiedziałem „Dzień dobry”. „Czego chcesz odparła”. Przedstawiłem się fikcyjnym nazwiskiem i powiedziałem, że jestem wolontariusze na rzecz pomocy bezdomnym. Zaproponowałem, że mogę jej pomóc. Oczywiście odrzuciła moja propozycję, na co byłem przygotowany. Powiedziałem, że to nie rozsądne z jej strony odrzucać możliwość zjedzenia ciepłego posiłku, przespania się w domowych warunkach oraz zyskania Świerzych ubrań. Spojrzała na mnie podejrzliwie i zapytała czy dostanie nowe buty. Odparłem, że na pewno cos się znajdzie. Po dłuższym namyśle zgodziła się i poszła ze mną. Łatwo poszło pomyślałem sobie. Miałem mieszkanie wolne na kilka dni wiec bez przeszkód mogłem ja do siebie zabrać. Kiedy szła koło mnie czułej jej ostry zapach. Kiedy byliśmy na miejscu zaprosiłem ja do kuchni i przygotowałem prosty posiłek tosty z szynka i kakao. Była bardzo głodna, bo zjadła 6 sztuk. Spytałem czy nie miałaby ochoty na kąpiel wskazując na łazienkę. Kiedy się zgodziła przyniosłem jej czysty ręcznik i świeże ubrania. Specjalnie wybrałem obcisły T-shirt i spodnie dżinsowe mamy. Podałem jej to wszystko i powiedziałem, że rozlejże się za butami. Gdy ona się myła ja przygotowałem jej łóżko do spania. Zmieniłem pościel na świeżą i postawiłem szklankę herbaty na stole. Poszedłem do ubikacji i gdy wychodziłem ona już leżała na łóżku. Musiała być wykończona, bo nie napiła się nawet herbaty tylko od razu usnęła. Siadłem przy niej i dopiero teraz jej się dokładnie przyjrzałem. Ręce i łydki miała podrapane. Twarz była zniszczona od wiatru, ciemnobrązowe włosy w totalnym nieładzie. Blizny na łukach brwiowych i w okolicy ust świadczyły o tym ze nie raz spotkała się z agresją innych ludzi. Wychudzone blade ciało wyniszczone przez bezdomny tryb życia nie budziło jednak we mnie odrazy, wręcz przeciwnie patrząc na nie zacząłem odczuwać podniecenie. Zastanawiałem się czy obudziłaby się gdybym chciał zobaczyć więcej jej ciała. Przypomniałem sobie, że nie dałem jej bielizny i miała na sobie jedynie spodnie i koszulkę. Zacząłem się powoli do niej zbliżać. Leżała na boku wiec przetoczyłem ja delikatnie na plecy. Spała jak zabita wiec nabrałem śmiałości i zacząłem rozpinać jej rozporek. Gdy rozchyliłem spodnie moim oczom ukazała się całkowicie zarośnięta pizdą. Zsunąłem spodnie niżej żeby muc cos zobaczyć w tym gąszczu. Kiedy to zrobiłem delikatnie palcami namierzyłem i rozsunąłem wargi sromowe. Poczułem wtedy ten zapach, Pomimo niedawnej kąpieli jej cipa nadal miała dość ostra woń. Zapach, który na początku mnie odrzucił zaczął powodować we mnie coraz większe podniecenie. Chciałem bardzo polizać to cipsko. Zacząłem od również zarośniętych pachwin i lizałem jej wargi. Ssałem i całowałem łechtaczkę. W pewnym momencie zobaczyłem, że kobieta ma otwarte oczy i patrzy co ja wyprawiam. Speszyłem się strasznie i podniosłem głowę. Chciałem podnieść, bo jej pomarszczone dłonie z zaniedbanymi paznokciami przytrzymały ja nisko. Tylko na to czekałem od nowa zacząłem lizać jej pizdę, ale teraz bardzie zdecydowanie i głębiej. Spijałem lepka wydzielinę z jej pochwy racząc się jej smakiem i intensywnym zapachem. Ona jęczała i wiła się na łóżku, czułem jak przeżywa orgazm za orgazmem. Zerwałem z niej koszulkę i zobaczyłem wystające żebra i obwisłe piersi. Gdy ssałem jej sutki ona zamknęła oczy i odchyliła do tyły ręce. Ujrzałem zarośnięte pachy i chciałem sprawdzić jak pachną. Ich zapach pomimo kąpieli był również wyraźnie wyczuwalny. Chciałem go czuć jak najmocniej i dlatego tak jak lizałem cipkę tak teraz lizałem pachy co podobało się tej kobiecie. W pewnej chwili zapytała, „co robisz”. Odezwałem się „milcz kurwo i zajmij się lepiej moim kutasem”. Wyjąłem ze spodni stercząca pałę i wepchałem jej do ust, nie umiała robić laski, ale lizała z zaangażowaniem. Siedziałem jaj na klacie i targając za zniszczone włosy na głowie pchałem kutasa w jej gardło. Gdy szarpnął nią odruch wymiotny wyjąłem i zapytałem „podoba ci się dziwko?” „O tak odpowiedziała”. Ułożyłem ja tak, że jej głowa zwisała z łóżka reszta ciała leżała na nim a następnie wpychałem jej kutasa w gardło. Krztusiła się co chwila ale unieruchomiłem jej ręce wiec nie mogła niż zdziałać. Kiedy ugryzła mnie miałem ochotę jej przywalić ale zaniechałem tego widząc jak kaszle i z jej ust wydobywają się wymiociny. „Dobrze ladacznico, na to właśnie zasługujesz”. Spojrzała na mnie przekrwionymi oczami i powiedziała „zerżnij mnie błagam”. Rozchyliłem jej nogi waliłem ja najmocniej jak potrafiłem. Krzyczała z podniecenia a ja całowałem co chwila jej usta które jeszcze wciąż ociekały wymiocinami. Całować tez się nie umiała, ale wepchnąłem jej język w usta i penetrowałem wnętrze. Cuchnęło rzygami, ale przyzwyczaiłem się po chwili i zlizywałem wszystko z jej ziszczonych ust i żółtych zębów. Byłem tak podniecony ze skończyłem w jej środku. Kiedy doszedłem ona leżała spocona i patrzyła na mnie. „Co się gapisz brudasie, pokaz jak wypływa z ciebie moja sperma” powiedziałem. Rozchyliła podrapane, owłosione miejscami nogi i rozchyliła cipę tak, że widziałem jak powoli wypływa z niej moje mleko. „Ruchał cię ktoś kiedyś w dupę” zapytałem, „Nie” odparła. „To wypnij się i pakarz te swoja kakaową dziurę” rozkazałem. Gdy wypiekła Tylek zobaczyłem tez zarośniętą dziurę w tyłku.i wbiłem w nią swój język. Poczułem zapach niedomytego tyłka i kwasy smak resztek kupy. To już mi nie pasowało za bardzo wiec przestałem lizać jej Tylek i wsadziłem tak swojego kutasa. Było ciasno i gorąco w środku a ona krzyczała, gdy wpychałem go coraz głębiej. Rżnąłem ja bez litości i opamiętania nie myśląc o ja bólu. Ściskałem jej Cycki i waliłem to ciasne dupsko chyba z 10 min Az wpadłem a na to żeby i ona posmakowała swojej dupy. Wyjąłem kutasa, którego kolor wyraźnie zmienił się na Br azowy i pokazałem jej mówiąc „widzisz co twoja dupa zrobiła z mojej fujary? W tej chwili masz go wylizać do czysta” . Skrzywiła się i Powiedziała niepewnie „nie zrobię tego”. Wtedy się złapałem ją za włosy i szarpnąłem mocno, skrzywiła się, ale nadal patrzyła na mnie nieulegle. Ścisnąłem jej obwisła pierś tak, że zrobiła się cała sino- czerwona i powtórzyłem „bierz do do ust i czyść” Zacisnęła oczy i zęby z bólu a potem krzyknęła „Przestań, Przestań zrobię to” Wtedy puściłem uścisk i zobaczyłem łzy w jej oczach. Wcale mnie to nie wzruszyło a wręcz przeciwnie podnieciło jeszcze bardziej. Patrzyłem jak powoli bierze w dłoń moja pałę i zaczyna niepewnie lizać. Widziałem jak bardzo jej nie smakuje i to właśnie mnie kręciło. Wsadziłem je głębiej kutasa do gęby i kazałem wylizywać. Myślałem ze zwymiotuje, ale ku mojemu zdziwieniu nie zrobiła tego nie zrobiła tego. Czułem, że niedługo skończę wiec powiedziałem „Chce spuścić się w Twoich ustach kurewko” Zacząłem ruchać coraz mocniej jej usta tak, że znowu zaczynała się krztusić, kiedy poczułem, że dochodzę z całej siły wsadziłem jej członka po same jaja w gardło, tak, że oczy jej wyszły na wierzch i spuściłem się do gardła. Przez kilka sekund orgazmu trzymałem kutasa, w jej gardle mimo tego, że się wyrywała. W końcu wyjąłem i patrzyłem jak krztusi się i odkasłuje moja spermę. Kazałem jej iść do łazienki pod prysznic. Kiedy myła się ja nie czułem się jeszcze do końca spełniony i wlazłem do niej do łazienki. Stała naga pod prysznicem a w oczach miała obawę, po co tym razem przyszedłem. Złapałem za jej ucho i sprowadziłem do parteru w kabinie prysznicowej. „otwórz usta i pij moje szczyny” powiedziałem. Otworzyła usta i zamknęła oczy a ja lałem jej do ust ciepły mocz. Starała się spijać każda krople aż w końcu przestałem. Umyj się i przyjdź do mnie jak skończysz. Kiedy wyszła dałem jej trochę ubrań i trochę żywności z lodówki i kazałem wyjść. Z tego pośpiechu zapomniała o swoich starych ciuchach, które ma do dziś a ich zapach przypomina mi o tej niezapomnianej przygodzie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Piotr Osak
  • Cwel kolegi czesc 1

    Jestem Kuba mam 16 lat. Ponad rok temu skończyłem 8 klasę. W nowej szkole od razu spodobał mi się Maks. Typowy Seba z osiedla, łysy w dresach. Dwa miesiące w szkole i wszyscy poszliśmy na zdalne także do końca roku nic się nie działo.

    Przyszła druga klasa, mój ulubieniec był coraz przystojniejszy. Gdy widziałem go w szkole często mi stawał bo wyobrażałem sobie jak mnie rucha. Pierwszy tydzień szkoły, zaczynały się normalne zajęcia i pierwszy wf. Mieliśmy dwie lekcje, nauczyciel nas nie oszczędzał także strasznie się wszyscy spocili. Wszyscy już szli do szatni. Nagle nauczyciel zawołał żebyśmy pomogli mu zebrać sprzęt po ćwiczeniach. Tak się złożyło że akurat ja z tym Maksem byliśmy na końcu. Ogarnęliśmy wszystko i poszliśmy do pustej już szatni. Była to jedna z ostatnich lekcji w całej szkole, wfu już nikt nie miał o tej porze także mogliśmy się na spokojnie przebrać.

    Nagle Maks odzywa się do mnie:
    – To jak? Zaliczyłeś jakąś dziewczynę w te wakacje?
    – Niee, na razie jeszcze chce poczekać, przecież mam dopiero 16 lat – skłamałem, nie powiem mu przecież że wolę chłopaków.
    – No niby tak, ale legalny już jesteś hehe. Ja tam dwie dupy wyruchałem, zajebiście było. A może jak nie dziewczynę to wyruchałeś chłopaka?

    Serce zaczęło mi mocniej bić. Zastanawiałem się czy się domyślił że mi się podoba.

    – Nie, chłopaka też nie wyruchałem. – odpowiedziałem nerwowo.
    – No dobra, ja idę pod prysznic, a i tak już nikt tu nie przyjdzie. Idziesz też?
    – Za chwilę – odparłem zdezorientowany.

    Podszedłem pod natryski z owiniętym ręcznikiem i zobaczyłem jego. Był cały nago. Najpierw zobaczyłem jego klatę na której rysował się lekki sześciopak, a później mój wzrok zjechał trochę niżej na jego ogromnego kutasa, był strasznie gruby i długi nawet w spoczynku. Oczywiście on to zauważył i zapytał:

    – Co, podoba się? Hahahh
    – yyy, no dość spory jest i trochę się zdziwiłem.
    – A twój ile ma? Nie wstydź się, przecież cię nie wyśmieje.

    Mój kutasek miał ledwo 11cm i już od dawna mi stał, chcąc nie chcąc musiałem zrzucić ręcznik.

    – Jak widać mój jest trochę mniejszy, 11cm ma tylko. – powiedziałem zażenowany
    – Spoko nie ma się czego wstydzić. Chociaż widzę że kutasek ci już stoi. Mój cię aż tak podniecił? Hahaha

    Nie wiedziałem co odpowiedzieć i stałem tak ze spuszczoną głową.

    – O kurwa! Serio podniecił cię mój kutas? Nie wiedziałem że jesteś pedałem. W sumie już trochę minęło odkąd ostatnio ruchałem także myślę że ty się nadasz. Na kolana suko albo wszyscy się dowiedzą co lubisz.

    Nie wiedziałem co się dzieje, wszystko było takie nierealne. Czy na prawdę ten chłopak który od roku mi się podoba chce mnie wyruchać? Lepszego początku szkoły być nie mogło. Ładnie przed nim klęknąłem i otworzyłem usta.

    – O patrzcie jaki wytresowany, no no. Dobra na co czekasz, bierz się do roboty suko, kutas sam się nie postawi.

    No i w ten sposób stałem się suką kolegi z klasy. Zacząłem mu ciągnąć kutasa. Na początku było łatwo jednak z czasem kiedy zaczął stawać było mi go coraz trudniej zmieścić. Maks przejął inicjatywę i zaczął mnie ruchać w gardło swoimi 20cm. Dławiłem się i płakałem, a on nic sobie z tego nie robił. W najlepsze mnie podduszał i śmiał się ze mnie. Po paru minutach gdy był blisko orgazmu wyciągnął kutasa i zalał mi całą mordę. Kazał mi tak siedzieć i się nie ruszać. Poszedł po telefon i zaczął mi robić zdjęcia, nagrał też filmik jak na mnie pluje. Po wszystkim ubrał się i wyszedł a ja zostałem sam z ospermioną twarzą na podłodze.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Cwel69

     

    Opowiadanie napisane już jakiś czas temu, stwierdziłem że się nim z wami podzielę. Maks faktycznie istnieje i bardzo bym chciał żeby te rzeczy miały miejsce ale jak na razie nie udało mi się nic zdziałać w tym kierunku. Miłego czytania <3

     

  • Cwel kolegi czesc 2

    Umyłem się i wróciłem do domu. Nie wiedziałem czego się spodziewać kolejnego dnia. Rano dostałem wiadomość od Maksa “Mam dla ciebie śniadanie pedale” i zdjęcie butelki pełnej szczyn i pojemniczka ze spermą. Oprócz tego wysłał mi zdjęcia z dnia wcześniej i napisał “Radzę ci dzisiaj przyjść i ładnie się słuchać bo inaczej zdjęcia trafią do Internetu”. Ulżyło mi, bo nie wstawił nigdzie tych zdjęć. Poszedłem do szkoły. Byłem 50 minut przed lekcjami bo do szkoły muszę dojeżdżać z zadupia z którego kursuje jeden bus na 4h. Wchodzę do szkoły i pierwsza osoba którą widzę to Maks.
    – Siema pedale.
    – Cześć
    – Jakie cześć kurwa? Od teraz witasz się ze mną “Dzień dobry Panie”.
    – Dobrze Panie, przepraszam.
    – No od razu lepiej. Okej chodź na chwile do kibla.

    Nie wiedząc co mnie czeka poszedłem za nim, co innego mi zostało.

    – Dobra pedale rozbieraj się.
    – Ale że tutaj? Panie jeśli ktoś mnie zobaczy to będę miał problemy później.
    – W dupie to mam, mogłeś o tym myśleć wcześniej.

    No i co mogłem zrobić, rozebrałem się i odłożyłem ubrania na bok. Mój Pan wyciągnął w tym czasie marker z plecaka.

    – No to teraz cię ładnie oznaczę – powiedział i napisał wielkimi literami “Cwel Maksa” na mojej klacie. – ten napis ma zostać w takim stanie do wieczora. Zrozumiano?
    – Tak Panie.
    – Szybko się uczysz cwelu. To dobrze.

    Sekundę później mój pan wyciągnął telefon i zaczął mi robić zdjęcia z każdej strony.

    – Zdjęcia już mam także teraz pasowałoby coś nagrać. Wyliżesz zaraz kibel pedałku. Będziesz miał przedsmak moich szczyn. Już sprawdzę który jest bardziej oszczany żebyś lepiej to poczuł. O ten będzie idealny. Zapraszam cwelu.

    Podszedłem do kibla i zacząłem go lizać, mój pan tylko się ze mnie śmiał.

    – Nie zapomnij że jeszcze od środka trzeba wyczyścić.

    Co innego mogłem zrobić, wsadziłem głowę do kibla i zacząłem lizać. Mój Pan zaczął się śmiać jeszcze bardziej.

    – Dobra pedale wystarczy już. Ubieraj się i chodź na stołówkę to dam ci śniadanie hahah.

    I wyszedł. Ja jak poparzony zacząłem się ubierać. I pobiegłem na stołówkę.

    – O szybki jesteś, dopiero co siadłem. Czyżby spodobało ci się lizanie kibla hahahaha.
    – No właściwie to nie było tak źle.
    – No to dobrze, teraz masz swoje śniadanko, masz je zjeść i wypić teraz. Ja sobie to oczywiście nagram na pamiątkę.

    Dał mi butelkę i pojemnik i zaczął nagrywać. Zacząłem od szczyn. Po paru małych łykach zrobiło mi się strasznie niedobrze i myślałem że zaraz zwymiotuje ale nie mogłem przecież zawieść swojego pana. Wypiłem wszystko duszkiem i odłożyłem butelkę. Otworzyłem pojemnik. Spermy było strasznie dużo. Dostałem łyżeczkę i zacząłem ja jeść jakby to był co najmniej jogurt. Pan był ze mnie zadowolony. Powiedział że to na razie na tyle i że wieczorem mam się stawić u niego w domu. Przez cały dzień myślałem tylko o tym co się stało i o tym co jeszcze się stanie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Cwel69
  • Cwel kolegi czesc 3

    Gdy wybiła 18 powiedziałem mamie że idę na noc do kolegi, żeby się nie martwiła i co sił w nogach popędziłem do Maksa. Zapukałem.

    – O część cwelu. Miło cię widzieć hehe. Dobra rozbieraj się szybko i dawaj mi ubrania.

    Zrobiłem co kazał. Wziął ode mnie ubrania i zamknął drzwi. Zacząłem się zastanawiać o co chodzi. Nie chciałem żeby ktoś mnie zobaczył. Na szczęście drzwi po chwili się otworzyły.

    – Okej możesz wejść.

    Już przekraczałem próg gdy nagle dostałem z liścia. Zdezorientowany zapytałem o co chodzi.

    – Jesteś cwelem. U mnie po domu poruszasz się jak kundel na czworaka.
    – Dobrze Panie.

    Wszedłem. Zamknął za mną drzwi.

    – Tak ładnie wyglądasz jak chodzisz na czworaka, tylko czegoś ci brakuje. Wiesz czego suniu?
    – Nie mam pojęcia Panie.
    – Brakuje ci smyczy pedale. Teraz nie mam żadnej zwykłej smyczy bo psa nie mam ale myślę że pasek od spodni się nadal.

    Zacisnął mi pasek na szyi i zaczął ciągnąć. Szliśmy do piwnicy. Trochę ciężko się schodzili po schodach ale jakoś dałem radę. Weszliśmy do pomieszczenia na którego środku znajdował się stół.

    – Połóż się na stole brzuchem do góry, ja zaraz wracam.

    Minęło pare minut, ja tak leżałem na stole i czekałem. Nagle usłyszałem kroki. Wrócił mój Pan z jakąś siatką. Zaczął powoli wyciągać z niej rzeczy. Korek analny zwykły i pompowany, 4 dilda różnych rozmiarów, klamerki na suty, pejcz, knebel, kajdanki i liny i pare innych rzeczy. Najciekawsza jednak była ostatnia z nich – klatka na kutasa, chastity.

    – No to co cwelu, zaczynamy zabawę.

    Na początek mnie zakneblował. Po chwili wziął chastity do ręki i chcial mi je założyć jednak mój kutas już od dawna stał z podniecenia.

    – O widzę że pedalowi się spodobało. Żałosny jest ten twój kutasek. Widać czemu jesteś cwelem. Dobra sam raczej nie opadnie także musimy mu pomóc. – powiedział.

    Zaczął mnie bić pięścią w jajca. Wiłem się i wyłem z bólu. Po chwili kutas mi opadł i mój Pan założył na niego klatkę.

    – No i od razu lepiej. Odwróć się na brzuch.

    Cały zapłakany zrobiłem co kazał.

    – No to teraz zajmiemy się twoją dupką.

    Wziął do ręki pompowany korek, splunął trochę śliny i zaczął mi go wciskać w dziewiczą dupe. Bolało strasznie jednak mój Pan nic sobie z tego robił. Wciskał mi go na siłę. W końcu się udało. Bylem jeszcze bardziej zapłakany niż wcześniej.

    – Nie myśl sobie że to koniec cwelu. Tacy jak ty nie mają łatwego życia hahah.

    Po chwili poczułem jak korek w mojej dupie zaczyna się zwiększać, mój Pan zaczął liczyć, raz, dwa, trzy, cztery itd. Przy 15 zaczęło mi rozrywać dupe. Znowu zacząłem ryczeć. Mój Pan policzył do 20 i przestał. Myślałem że zaraz zemdleje. Nie dość że dupe rozrywał mi gigantyczny korek to jeszcze mój kutasek był zamknięty w mini chastity i bardzo chciał się wydostać.

    – No, jesteś gotowy cwelu. Złaź ze stołu.

    Zwlekłem się na dół i padłem do stóp swojego pana. Ten zdjął mi knebel.

    – Na co czekasz pedale bierz sie za lizanie butów, nie zapomnij o podeszwie.

    Zabrałem się za pierwszego buta. Pan przycisnął mi do niego głowę drugą nogą i powiedział:

    – Przyłóż się cwelu, chce czuć twój język.

    Dokończyłem go lizać i zabrałem się za drugiego buta. Gdy Pan stwierdził że robota jest skończona kazał mi zdjąć buty zębami i podać jednego. Zrobiłem co kazał. Ze stołu wziął taśmę i obwiązał mi buta wokół głowy. Strasznie jebał, na początku średnio mi to odpowiadało ale po chwili się przyzwyczaiłem i zaczęło mi to nawet odpowiadać. Wziął kolejną rzecz ze stołu. Były to klamerki na sutki, które mi założył. Kazał mi się położyć na stole. Wziął pejcz.

    – Teraz dostaniesz 50 batów za karę za bycie pedałem. Każde uderzenie masz policzyć i za nie podziękować.

    No i zaczął mnie prać po dupie.

    – Jeden, dziękuję Panie. Dwa, dziękuję Panie, trzy, dziękuję Panie…

    Przy 30 razie znowu zaczęły mi lecieć łzy z oczu. Przy 40 już wyłem z bólu. Przy 50 byłem ledwo przytomny. Pan dał mi minutę na ochłonięcie. Nagle jednym ruchem wyrwał mi korek z dupy. Zacząłem się drzeć i ryczeć, miałem strasznie rozjebaną dupe. Pan wziął średnie dildo i wcisnął mi je w dupe, znowu zawyłem. Znowu miałem minutę żeby ochłonąć. W tym czasie Pan zdjął mi swojego buta z głowy.

    – Dobra, teraz siadaj na podłodze, masz mieć dildo cały czas w dupie.

    Jak rozkazał tak też zrobiłem.

    – No to teraz będziesz mógł poczuć mojego kutasa. Bierz sie za obciąganie.

    Zacząłem obrabiać pałę swojego Pana. Brałem ją najgłębiej jak się dało. W końcu Pan chwycił mnie za głowę i zaczął ruchać w gardło. Gdy był już blisko wyciągnął kutasa.

    – Dobra wstań i się oprzyj o stół. Masz mieć cały czas dildo w dupie.

    Pan przejął ode mnie dildo i zaczął wpychać swojego kutasa. Znowu zacząłem się drzeć i płakać. Po chwili miałem dildo i kutasa głęboko w dupie. Nawet nie wiem jakim cudem aż tak mi rozjebał dupe ale wiedziałem że będzie to robił częściej. Pan zaczął mnie posuwać. Ruchał jak prawdziwy zawodowiec. Ja już tylko jęczałem z rozkoszy, chociaż cały czas czułem klatkę na kutasie. Nagle Pan zaczął jęczeć.

    – oo tak cwelu zaraz dostaniesz moje mleczko.

    Wyciągnął szybko kutasa i kazał mi klęknąć. Znowu zaczął mnie ruchać w gardło. Nagle poczułem że zalewa je sperma mojego Pana.

    – Oo tak pedale, żryj moją spermę, o takkk.

    I w taki oto sposób mój Pan się spuścił. Znowu kazał mi się położyć na stole. Tym razem wziął dwa dość spore dilda i zaczął mnie nimi jebać. Myślałem że oszaleje. Było mi tak kurewsko dobrze. Pan nagle wyjął dilda i zatkał mi dupe dość dużym korkiem analnym. Zdjął mi klamerki z sutów i poprawił napis na klacie.

    – Masz zostać z tym korkiem do naszego następnego spotkania. O chastity chyba nie muszę mówić a i tak go nie ściągniesz hahahh. Oczywiście napis tak samo ma być w stanie nienaruszonym. Teraz się ładnie pokaż a ja ci porobię zdjęcia.

    Gdy już skończył wziął pasek i znowu obwiązał mi go wokół szyi. Pociągnął mnie do wyjścia. Zdjął pasek i wyrzucił za drzwi. Oddał mi tylko telefon. Musiałem wracać nago do domu. Byłem ledwo przytomny z obolałą dupą i kutasem ale a i tak czekałem na więcej.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Cwel69
  • Rodzinna tajemnica

    Jestem 38 latkiem, który mieszka w małym ale własnym domku tuż obok miasta. Moja żona właśnie zaczęła nową pracę i wyjechała na miesiąc szkolenia.

    Nie mamy dzieci, więc po powrocie z pracy nie miałem nic do roboty, spędzałem całe godziny dbając o ogródek a wieczorem podlewając go, w te upalne lato.

    Właśnie zaczęły się wakacje, dzieciaki wyjeżdżały na obozy inne odwiedzały dziadków i tak się złożyło, że do moich sąsiadów przyjechała wnuczka.

    Miała około 18 lat, była bardzo wysoka szczupła i miała długie złote włosy.  

    Trzeciego dnia jej pobytu stałem w samych spodenkach, podlewałem z węża kwiaty i gadałem z żoną przez telefon.

    Wnuczka sąsiadów wyszła na balkon i patrzyła na mnie z góry. Pomachałem lekko ręką z wężem i odwazajemniła gest. Po chwili jednak zrobiła coś jeszcze.

    Odwróciła się tyłem, obejrzała i lekko zsunęła szorty odsłaniając krągły pośladek. Zaniemówiłem i czułem jak w spodenkach robi się coraz ciaśniej. Pożegnałem szybko żonę i rozłączyłem się. Sąsiadki już nie było.

    Siedziałem za domem pijąc zimne piwo i czytając książkę, z tarasu miałem dobry widok na tamten balkon i czasem rzucałem okiem w jego stronę.

    Około 21 wysoka blondynka wyszła ponownie. Oparta o balustradę niedbale paliła papierosa wyglądała inaczej ale było w niej coś pociągającego.

    Spojrzała w moja stronę i pokołysała szlugiem. Odwzajemniłem gest machając kuflem.

    Zapytała – chcesz szluga?

    Odpowiedziałem pytaniem – a Ty piwo?

    Blondi – pewnie!

    Ja- to chodź!

    Nie wiedziałem co mam w głowie ale ona już szła.

    Usiadła na przeciwko mnie i od razu coś mnie uderzyło, była piękna i ponętna lecz miała długie i duże ręce i dłonie, stopy również były duże. Mały biust ale za to nogi i tyłek idealne. Gadaliśmy chwilę po czym poszedłem po piwo.

    Stałem w kuchni gdy jak się okazało Julka weszła za mną.

    Podobało Ci się to co widziałeś na balkonie? Zapytała mnie młoda około 18 letnia blondynka.

    Tak. Odpowiedziałem z mocno bijącym sercem.

    Bez słowa odwróciła się i zsunęła pół spodni i pokazując mi tyłek i trochę wypinając się. To patrz – powiedziała i zakręciła tyłkiem jak tancerka.

    Mój kutas był już twardy, czułem jak wyraźnie unosi spodenki – był spory mierzył ok 22 cm . Julka go zauważyła. Podeszła i klęknęła przede mną , nim zdążyłem pomyśleć jej gardło przyjmowało z wprawa mojego twardego kutasa.

    Doszedłem w niej w pół minuty wyposzczony lejąc spermą w ilości hurtowej.

    Połknęła. Wstała i cofnęła się o kilka kroków – a czy teraz też Ci się podobam? Zapytała i zsunęła szorty odsłaniając sporego kutasa zawiniętego w dół by nie rzucał się w oczy.

    Byłem zaskoczony ale podejrzewałem coś już wcześniej.

    Patrzyłem jak zahipnotyzowany w tego kutasa po czym jak w transie podszedłem i chwyciłem go. Była taka piękna i kobieca…

    Wziąłem go do ust. Pierwszy raz w życiu robiłem loda.

    Starałem się robić to dobrze ale Julia doszła chwilę później zalewając mnie swoją spermą.

    Po całej akcji chwilę posiedzieliśmy w kuchni by ochłonąć, wtedy Julek Julka wyszła i zapowiedziała że wróci jutro.

     

    Następny dzień mijał mi na rozmyślaniu co będzie działo się wieczorem. Julka przyszła ubrana w strój z jakiejś bajki anime. Miała białe zakolanówki krótka spódniczkę i top osłaniający płaski brzuch.

    Od razu upadla na kolana i zaczęła obciągać mi kutasa spragniona jakby był lekarstwem na całe zło tego świata.

    Byłem twardy i blisko spustu kiedy wstała i wypiela w moją stronę swój krągły tyłek. Uniosłem jej spódniczkę i zsunąłem białe majteczki. Chciałem w nią wejść ale dziecinnym oburzonym głosem powiedziała, że najpierw muszę ją dobrze wylizać.

    Zacząłem lizać jej dziurkę wsuwając język i czując że mój kutas pulsuje z podniecenia. Ręka chwyciłem jej kutasa i lekko doiłem od tyłu.

    Teraz mnie weź, powiedziała i wypiela się mocniej. Nakierowałem kutasa i powoli ale stanowczo naparłem na jej dziurkę. Wpuściła mnie, bardzo ciasno oplatając mojego kutasa. Niestety pół minuty później gdy już posuwałem ją delikatnie doszedłem zalewając ją i jęcząc z podniecenia.

     

    Julka się nie zniechęciła. Poczekała aż skończę po czym usiadła na stole wygodnie i kazała ssać swojego kutasa. O dziwo był na wpół tylko wzwiedziony. Robiłem drugiego loda ale ten trwał znacznie dłużej. W końcu poszliśmy na łóżko. Tam zdjęła że mnie wszystkie ubrania i sama zaczęła lizać mój dziewiczy tyłek. Byłem w ekstazie gdy unosiła się rozchyliła moje uda i naparła swoim mniejszym ale nadal dużym kutasem. Nie wiedziałem czego się spodziewać ale po chwili czułem jak wsuwa się aż po same jaja.

    Kilka ruchów później rżnęła mnie jakbym był jej dziwką, jechałem gdy jej kutas ocierał się o moją prostatę i wtedy ona doszła, czułem jak wypływa z niej sperma i smaruje mnie od wewnątrz.

    Wyjęła kutasa i wsunęła palce drażniąc moją prostatę i ściskając kutasa. I wtedy pierwszy raz poczułem orgazm jakiegoś nigdy wcześniej nie odczułem, z mojego kutasa płynęła sperma jednym strumieniem i zaraz następnym i następnym…

     

    Julka była u dziadków przez miesiąc. Każdy wieczór był inny, każdy następny coraz lepszy….

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tom7
  • Cwel kolegi czesc 4

    Udało mi się wrócić do domu i wejść niepostrzeżenie. Była jakaś piąta rano także od razu gdy wszedłem do pokoju rzuciłem się na łóżko i zasnąłem. Obudziłem się o 9:00 rano bo słyszałem że ktoś już chodził po domu. Nagle dotarło do mnie że na kutasie mam chastity, w dupie gigantyczny korek, a oprócz tego jestem cały nago. Wszystkie wspomnienia dnia wczorajszego do mnie powróciły. Znowu poczułem że strasznie boli mnie dupa.

    Zarzuciłem coś na siebie i pobiegłem do łazienki. Na szczęście nikt mi nie zobaczył. Stanąłem w łazience przed lustrem i zacząłem się oglądać. Chastity było dość małe, dlatego pod ubraniem wszystko wyglądało tak jak zawsze. Mega mnie podniecała myśl, że będę chodził normalnie po szkole i nikt nie będzie wiedział o tym że w tym cwelem. Kutas strasznie chciał się wydostać na zewnątrz ale klatka skutecznie mu to uniemożliwiała. Następnie przeszedłem do mojej dupy. Była cała czerwona. Gdy ją rozchyliłem ujrzałem czarny pasek, oczywiście był to korek. Zacząłem go powoli wyciągać. Było dość ciężko, ale po jakimś czasie udało mi się go wypchnąć. Poszedłem szybko na toaletę się wypróżnić i z powrotem zatkałem się korkiem. Wszedłem pod prysznic cały czas pamiętając o napisie. Przepłukałem się na szybko, wytarłem i poszedłem do pokoju.

    Znalazłem telefon i szybko go włączyłem. Oczywiście pierwsze co rzuciło mi się w oczy to wiadomości od Maksa. Napisał że dzisiaj i jutro da mi spokój żebym przyzwyczaił się do chastity i korka i że w poniedziałek już tak łatwo nie będzie i szykuje dla mnie niespodziankę. Oprócz tego dostałem pare zdjęć mojej żałosnej mordy z ostatniego jebania. Z jednej strony trochę się przestraszyłem i zacząłem się zastanawiać czy na pewno tego chcę ale z drugiej podniecenie coraz bardziej rosło, a ja coraz bardziej chciałem poczuć jego kutasa w sobie.

    Weekend strasznie się ciągnął. Nie mogłem się doczekać poniedziałku i tego co przygotował dla mnie mój Pan. Sobota zleciała mi na siedzeniu w domu i graniu w gry. Natomiast w niedzielę nie było już tak łatwo i od południa myślałem że rozsadzi mi kutasa. W nocy przez godzinę wierciłem się w łóżku i nie mogłem zasnąć bo mój penisek tak bardzo chciał wydostać się z klatki. Nadszedł kolejny dzień, poniedziałek. Mój ptaszek już przyzwyczaił się do tego że jest w klatce a dupa do tego że cały czas jest w niej korek. Zacząłem się zbierać do szkoły, śniadanie, poranna toaleta, itd. Poszedłem na busa i pojechałem do szkoły. Mega kręciła mnie myśl że wszyscy ludzie na około myślą że jestem normalnym gościem, a ja tak naprawdę byłem cwelem, z zamkniętym kutaskiem i giga korkiem w dupsku.

    Dotarłem do szkoły, niestety Maksa nie było wcześniej jak ostatnio. Poszedłem na pierwszą lekcję.

     – Siema cwelu.
     – Dzień dobry Panie.
     – Jak tam się czujesz po ostatnim? hahahh
    – Na spotkaniu strasznie rozjebał mi pan dupe ale podsumowując wszystko było zajebiście. Po jakimś czasie da się przyzwyczaić do klatki na penisku i korka w dziurze.
    – To dobrze że ci się podoba pedałku bo będziesz z tym chodził przez cały czas. A właśnie mam dla ciebie picie na dzisiaj.

    Powiedział to i wyjął z plecaka butelkę pełną ciepłych jeszcze szczyn. Z jednej strony na samą myśl o tym zrobiło mi się niedobrze ale z drugiej chciałem zaspokoić swojego pana i go zadowolić.

     – Na razie masz wypić tylko jedną czwartą. Gdy skończą się lekcję masz mi pokazać pustą butelkę.
     – Dobrze panie.
     – A właśnie cwelu, na tej lekcji siadasz ze mną w ostatniej ławce. Zrozumiałeś?
     – Tak panie.

     Trochę się zdziwiłem, no ale co mogę zrobić, muszę wykonać rozkaz. Zadzwonił dzwonek i weszliśmy wszyscy do sali. Usiadłem w ostatniej ławce tak jak pan kazał. Minęło jakieś 15 minut lekcji i nagle pan się do mnie odezwał.

    – No to teraz pedałku ładnie mi zwalisz.
     – Ale że tutaj?
     – Nie kurwa na wieży Eiffla. Jasne że tutaj idioto.
     
    Nawet nie chciało mi się już dyskutować. Zacząłem rozpinać spodnie swojego Pana. Szybko postawiłem kutasa i zacząłem mu walić. Po 5 minutach pan powiedział mi żebym podstawił rękę i złapał jak najwięcej spermy. Wystrzelił. Prawie wszystko trafiło na moją rękę. Pan zadowolony wziął swojego kutasa i schował do spodni.
     
    – Nie przyniosłem ci spermy w pojemniku jak ostatnio ale za to masz ją prosto z kija. Bierz się do roboty i zlizuj wszystko.

     No i zlizałem. Mega podnieciłem się tą akcją i mój ptaszek znów chciał się wydostać. Lekcja się skończyła i wszyscy wyszli na przerwę. Po chwili podszedł do mnie Maks.

     – Ogólnie cwelu to się okazało, że Marcin wszystko widział. Jeśli nie chcesz żeby cała klasa się dowiedziała to ładnie pójdziesz i zrobisz co będzie chciał w kiblu.

    Zamurowało mnie. Nie wiedziałem co robić. Przestraszyłem się że cała klasa dowie się że jestem pedałem. Zbyt dużego wyboru nie miałem także popatrzyłem na Marcina i poszedłem za nim do toalety. Weszliśmy do jednej z kabin.

    – Nie wiedziałem że kręci cię coś takiego hahahh. Ale to dobrze od teraz będę sobie ciebie czasem używał. Dobra ściągnij spodnie, Maksiu mówił że masz coś ciekawego do pokazania.

    Zrobiłem się cały czerwony. Ściągnąłem spodnie. Marcin chwilę popatrzył i zaczął się śmiać.

    – O Jezu jaki mały. Dobrze że Maks miał takie coś przy sobie i ci zamknął tego żałosnego kutaska. Dobra odwróć się.

    Zrobiłem co kazał i się wypiąłem. Znowu chwilę popatrzył ale tym razem ciekawość wzięła górę i wyrwał mi korek z dupy. Zawyłem.

    – Kurde muszę zapytać skąd Maks ma takie rzeczy. Bo widzę że korek jest całkiem spory. Może też przygarnę takiego cwela jak ty hahahha.

     Z powrotem zatkał mi dupe.
     
    – Dobra mam mało czasu, a chce mi się szczać. Klękaj i otwieraj mordę. Radzę ci wszystko wypić.

    Włożył mi kutasa do ryja i zaczął szczać. Połknąłem wszystko. Kiedy skończył schował kutasa do spodni i po prostu wyszedł. Ja też się szybko zebrałem i poszedłem na lekcję. Dzień zleciał dość szybko. Pod koniec musiałem jeszcze tylko pokazać butelkę Maksowi.

    – No widzę że po smakowały ci szczyny hahaha. To dobrze będziesz je pił dość często. Dzisiaj już dam ci spokój ale jutro o 18:00 widzimy się u mnie w domu. Do zobaczenia pedale.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Cwel69
  • Fatalna pomylka

    Sobotnia domóweczka. Nasz dom nawiedzili znamienici goście w osobie wujka Heńka i ciotki Zośki oraz mieszkających obok Państwa W. Pojawiła się również ciotka Gabryśka ze swoim partnerem Michałem. Przyjemna atmosfera domowej imprezy przy alkoholu i niestworzonych historiach trwała całkiem długo. Nawet się człowiek nie obejrzał jak promile już wirowały w głowie. Nie tylko mi. Ojciec już donośnym głosem przekrzykiwał rozmówców po drugiej stronie stołu. Heniek siedział z przymróżonymi oczami i czerwoną twarzą, Zośka się coraz bardziej rozbierała z panującego gorąca. Michał bujał się z boku na bok na krześle, sąsiad, Pan W. siedział zgarbiony z mętnym spojrzeniem, ciotka Gabryśka co chwilę się śmiała głośno przekładając co jakiś czas kościstą nogę na nogę w jasnych rajstopach, a Anka W. pod wpływem alkoholu zaczęła się zachowywać w moim mniemaniu jak kobieta lekkich obyczajów i kusiła mnie swym głębokim dekoltem, kusą sukienką i rozłożonymi nogami w czarnych pończoszkach. Obserwując to towarzystwo mój kutas twardniał na sam widok takiej ilości niezaspokojonych milfów. Alkohol jeszcze bardziej potęgował moje pożądanie i za każdym razem jak patrzyłem na nogi ciotki Gabryśki lub krocze Anki mój kutas stawał się jak ze stali. Jako, że alkohol ułatwia kontakty i tłumaczy różne wpadki i błędy miałem zamiar doprowadzić do jakieś zdarzenia z pijaną ciotką lub sąsiadką. Impreza trwała, alkohol się lał, a ja nawet nie zauważyłem jak zgasło mi światło w oczach. Ocknąłem się około piątej nad ranem w moim łóżu z pobrzmiewającym kacem w głowie. Było jeszcze dosyć ciemno. Wirowanie w mojej łepetynie nie ułatwiało orientacji w terenie. Dostrzegłem jednak, że w łóżku nie jestem sam i obok mnie ktoś leży zawinięty w kokon z pościeli. Przymknąłem oczy i się przybliżyłem wchodząc pod kołdrę i tuląc się na łyżeczkę. Poczułem nagie ciało i włożyłem rękę między pośladki gdzie szybko odnalazłem żeńskie narządy rozrodcze. Mimo, że na kacu, to w myślach już się ucieszyłem gdyż z góry założyłem, że zaliczyłem, którąś z pań z wczorajszej imprezy. Lekko otrzeźwiałem i rozradowany postanowiłem przyatakować drugi raz. Kutas momentalnie mi stwardniał na sam dotyk nagiego ciała kobiety. Intuicyjnie stwierdziłem, że to Anka, gdyż ciotka jest dużo chudsza i ma kościste ciało. Od sąsiadki było czuć mocną alkoholową charę. Stwierdziłem, że Anka jest spita i skacowana w trzy dupy i skoro nie pamiętam pierwszego zbliżenia to teraz wykorzystam ją na nieświadomce. Twardym prąciem poprzez ruchy biodrami zacząłem ocierać się o pośladki kochanki. Sterczący kutas wślizgnął się i ulokował między pośladkami gdzie pływał po ciepłym rowku. Bawiłem się tak jeszcze chwilę w ciemności obserwując czy moja kochanka się czasem nie porusza. Nadeszła ta chwila, w której serce zabiło mi szybciej, temperatura mojego ciała wzrosła, a umysł trzeźwiał. Ruchami frykcyjnymi w końcu trafiłem na wargi sromowe pomiędzy które wślizgnął się mój żołądź. Ciepłe i wilgotne płaty skóry na cipce szybko pochłonęły dużą część mojego prącia. Objąłem Ankę ręką pod piersiami i docisnąłem do siebie jednocześnie dociskając mocno biodra do pupy kochanki. Tym samym mój penis w całości schował się pochwie. Zacząłem coraz szybciej i rytmiczniej poruszać biodrami. W ciemnym i cichym pokoju rozchodził się dźwięk obijania się ciała o ciało. Coś na wzór klaskania u Rubika. Mocno oplotłem kończynami kochankę a prącie dociskałem po same jaja w ciepłej i mokrej szparce. Seks nie był jakiś finezyjny. Po prostu zapinałem leżącą obok mnie kobietę w celu przeżycia orgazmu, który powoli się zbliżał. Jednakże, gdy za pierwszym razem poczułem napływający strumień nasienia zaprzestałem czynności by móc dłużej się bawić. Zagranie nie było jakimś wybitnym posunięciem strategicznym, bo po ponownym wejściu i kilku pchnięciach znowu poczułem ciśnienie w moim penisie, które już mimowolnie od moich zamiarów wyzwoliło się wypuszczając zgromadzony materiał genetyczny do pochwy sąsiadki. Przytulony do mojej nieświadomej partnerki przeżywałem właśnie cudowny orgazm, wypełniając ciepłym mleczkiem jej wnętrze. Po pierwszym obfitym strzale wyplułem z siebie jeszcze kilka mniejszych strzałów. Czując się już opróżniony, odsunąłem się od partnerki i przewróciłem się na plecy. Leżałem wykończony, spocony z nieprzyjemnym uczuciem klejącego się penisa. Mimo wszystko czułem się spełniony. Nawet przez chwilę nie myślałem o tym, że przed chwilą zalałem ok. 40-letnią sąsiadkę bez jakiegokolwiek zabezpieczenia. Zmęczenie po schodzącej z mojego ciała adrenalinie dopadało mnie coraz mocniej. Postanowiłem się przytulić do sąsiadki i dospać jeszcze troszkę. Żałowałem jedynie, że nie pamiętałem całego wieczoru i tego jak rozbierałem Ankę z czarnej, kusej sukienki, tych seksownych pończoszek i pierwszego zbliżenia o ile takie miało miejsce. Zmęczony łóżkowym podbojem ostatecznie padłem. Rano, około godziny 8:30 obudziły mnie promienie słońca padające na mają twarz. W dodatku było mi trochę chłodno gdyż leżałem pod kołdrą nago. W kroczu czułem dyskomfort z powodu klejących się jąder i penisa. Przez oślepiające światło słoneczne dostrzegłem dalej leżącą plecami do mnie kobietę. Wsunąłem rękę między jej nogi, gdzie także nie było zbyt komfortowo. Rowek między pośladkami jak i wargi sromowe kleiły się równie mocno jak moje jajca. Napalony student taki jak ja, mający taką okazję musiał działać. Wzwód o poranku nie jest problemem więc postanowiłem jeszcze raz przyatakować i wbić się w kleistą i ospermioną cipkę. Wygramoliłem się spod kołdry złapałem za ramię kobietę i energicznym ruchem ręki przewróciłem ją na plecy gdyż teraz chciałem się na nią w gramolić i wejść w nią klasycznie na misjonarza. Niestety przeżyłem silny szok. Teraz, gdy pokój był oświetlony światłem słonecznym i było naprawdę przejrzyście, kobietę pozbawiłem kołdry i dojrzałem jej twarz. Wiedziałem co się teraz odwaliło. Odskoczyłem jak oparzony wrzącą smołą z czasów średniowiecza. Przez chwilę miałem potężny burdel w głowie i nie mogłem sobie tego poukładać. Spojrzałem jeszcze raz na nagą kobietę w moim łóżku. Na jej nagie piersi, brzuch, wzgórek łonowy jak i samą cipkę. W końcu otrzeźwiałem naprawdę i patrzyłem na śpiącą i skacowaną matkę leżącą nago w moim łóżku z ospermioną i klejącą się cipką od płynów ustrojowych. Szok trwał w sumie chwilę. Stwierdziłem, że chociaż scenariusz poszedł trochę nie po mojej myśli to było to przeżycie naprawdę niesamowite, a po za tym nikt o tym nie wie, nawet śpiąca matka. Siedziałem na golasa przed moją mamą i nie mogłem uwierzyć, że to właśnie z nią się zabawiałem na nieświadomce tyle czasu. Do tej pory co jakiś czas takie rzeczy widziałem tylko w pornosach sztucznie wyreżyserowanych. Wcześniej miałem nawet fantazje erotyczne i waliłem konia do matki ale, że wydarzy się coś takiego? No nic… przeżyłem właśnie jedną z chyba największych przygód w życiu. Otrzepałem się z szoku i klęczałem nago ze sztywną fujarą z równie nagą matką na moim łóżku. Świadomy całej sytuacji zastanawiałem się nad tym, czy nie wykorzystać jej teraz, ale na w pełni świadomym umyśle.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marek
  • Cwel kolegi czesc 5

    Wróciłem do domu i od razu poszedłem do swojego pokoju. Strasznie chciałem zwalić ale klatka mi to uniemożliwiała. Jedyne co mogłem zrobić to zabawa korkiem w mojej dziurce i oglądanie pornoli albo wyobrażanie sobie jak Maks mnie rucha. Tak bardzo skupiłem się na zabawie korkiem, że nie zauważyłem która była godzina. Szybko zasnąłem.

    Obudziłem się kolejnego dnia, dziurka mnie trochę bolała, a kutasek strasznie próbował się wydostać z klatki, zresztą jak zawsze rano. Zebrałem się i poszedłem do szkoły. Dzień minął mi spokojnie, Maks i Marcin niczego ode mnie nie chcieli, aż do wfu na ostatniej lekcji. Poszliśmy do szatni, Maks powiedział mi żebym poczekał aż wszyscy wyjdą. Zostałem tylko ja, Marcin i Maks.

    – No to co pedale, rozbieraj się. – powiedział Maks

    Zrobiłem jak kazał i klęknąłem przed nimi. Marcin zaczął się śmiać, zaraz po nim zrobił to Maks. Czułem się strasznie upokorzony ale mimo wszystko podobało mi się to.

    – Dobra chodź tu, będziesz miał przedsmak mojego i Marcina kutasa.

    Maks wyciągnął swoją pałę, która już dawno stała i zaczął mi ja wpychać w gardło. Marcin w tym czasie wyciągnął telefon i zrobił mi zdjęcia z kutasem w ryju. Maks zaczął jęczeć i spuścił mi się w gardło. Napluł mi do ryja i usiadł na ławce obok. Teraz to Marcin ruchał moją mordę a Maks zrobił parę zdjęć. Marcin nagle przyspieszył i też spuścił mi się w gardle. Wylizałem do końca jego kutasa. Odpoczęliśmy wszyscy chwile i nagle chłopacy zaciągnęli mnie pod prysznice, znowu wyciągnęli swoje kutasy i wyszczali się na mnie. Zrobili mi znowu zdjęcia i zostawili całego w szczynach na podłodze.

    – Do zobaczenia o 18 – krzyknął Maks na pożegnanie.

    Czułem się strasznie upokorzony. A to był dopiero początek. Zebrałem się i wróciłem do domu. Okazało się że było parę minut przed 18. Pobiegłem do Maksa. Zrobił to samo co ostatnio. Kazał mi się rozebrać, wziął moje ubrania i zamknął drzwi. Otworzył po paru minutach. Padłem na kolana i wczołgałem się do środka. Marcin podszedł do mnie i zapiął mi łańcuch na szyi.

    – Od teraz będziesz naszym pieskiem. Oprócz klatki i korka będziesz miał jeszcze łańcuch haha. – zaśmiał się Maks i przypiął mi obroże do łańcucha.

    Pociągnął mnie za sobą do piwnicy tak jak ostatnio ale tym razem kazał mi wejść do klatki i zamknął ją na kłódkę. Powiedział że wrócą z Marcinem jak skończy się mecz.

    Minęło z półtorej godziny. Usłyszałem kroki i chwilę później zobaczyłem chłopaków. Maks otworzył klatkę i kazał mi wstać. Obszedł mnie dookoła i wyciągnął korek, lekko zajęczałem.

    – Faktycznie nieźle ci ostatnio dupę rozjebałem – powiedział

    Wtedy zobaczyłem Marcina, który stał z boku i powoli walił. Maks zaprowadził mnie na ten sam stół, na którym rozjebał mi dupę. Oparł mnie o niego, związał ręce za plecami i przywiązał moje nogi do nóg stołu. W ten sposób on i Marcin mieli idealny dostęp do mojej pizdy. Marcin położył się przede mną na plecach w taki sposób, że miałem jego dziurkę idealnie przed ryjem, kazał mi ją wylizać. Maks w tym czasie zajął się moją pizdą i zaczął ją jebać jednym ze sztucznych kutasów, które miał pod ręką. Obydwaj zaczęli po chwili jęczeć.

    – Dobra dawaj tą sukę bo zaraz się spuszczę. – powiedział Marcin

    Maks mnie rozwiązał, zacząłem siadać na kutasa Marcina. Gdy już wszedł cały i chwilę na nim poskakałem poczułem, że kolejny kutas próbuje się wcisnąć w moją pizdę, oczywiście był to Maks. Po chwili miałem w sobie dwa kutasy zajebistych facetów. Było mi tak kurewsko dobrze, że mógłbym siedzieć w takiej pozycji już zawsze. Niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy. Obydwoje doszli praktycznie w tym samym czasie. Czułem jak ich ciepła sperma strzela w mojej dziurce i jak ich kutasy się naprężają. Chwilę tak posiedzieliśmy. Gdy tylko wyciągnęli ze mnie swoje pały, Maks zatkał mi pizdę korkiem żeby wszystko zostało w środku. Niestety parę kropel wyleciało, Maks kazał mi to zlizać. Gdy tylko to zrobiłem i spojrzałem w górę zobaczyłem dwa cudne kutasy, oczywiście je też trzeba było wyczyścić. Chłopacy stwierdzili, że to tyle na dziś. Byłem trochę zasmucony ale nie miałem zamiaru się stawiać. Maks wywalił mnie za drzwi, zastawiając mi tylko bokserki, które jak się okazało były jego. Pachniały cudownie. Nie założyłem ich nawet na siebie, tylko całą drogę szedłem wąchając je. Wróciłem do domu. Wchodząc wydawało mi się, że wszyscy śpią. Jak się za chwilę miało okazać nie była to prawda.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Cwel69
  • Narodziny Plywaczki cz. 6

    OPOWIADANIE DEDYKUJĘ ZNANEJ PISARCE K0OMA, KTÓRA JEST WZOREM DO NAŚLADOWANIA. JEST TO KRÓTKIE OPOWIADANIE, GDYŻ ZBLIŻAMY SIĘ DO KOŃCA SERII.

    PODZIĘKOWANIA DLA “MONIA”, KTÓRA POSTAWIŁA POD POPRZEDNIM OPOWIADANIEM  KOMENTARZ I WĄTEK, KTÓRY CHĘTNIE PORUSZĘ.

     

    Świeży powiew powietrza dotknął mojej twarzy. Zostawiłem za sobą przykre doświadczenia z mój szczęki. Na zewnątrz panował spokój, przerywany nadjeżdżającymi klientami spa. Dopiero teraz spojrzałem na Siebie. Ciało, aż biło czystością. Nawet moja twarz jak spojrzałem na wyświetlaczu w telefonie wydawała się świecić. Znużony oparłem się o ścianę budynku i momentalnie odskoczyłem.

    -Cholera-syknąłem

    Zapomniałem o tym cholernym korku. Cały pobyt w spa wymazał poranną przygodę. Rozejrzałem się spokojnie po okolicy.

    Budynek znajdował się niedaleko parku miejskiego, więc z braku mamy postanowiłem odbyć mały spacer. Powoli ruszyłem w jego kierunku. Powietrze miło dotykało ciała, kiedy mijałem kolejne ławeczki. Po może 10 minutach ujrzałem małą ławeczkę ukrytą niedaleko stawu. Idealne miejsce. Mój przysiad zmusił mnie do cichego jęku.

    -Ehh…muszę się go pozbyć.

    Obejrzałem się i jedną ręką wetknąłem w majtki.  

    -”spokojnie”- pomyślałem.

    Dłoń przejechała po pośladku i dotarła do kryształka. Westchnąłem ciężko i mocnym ruchem pociągnąłem za korek. Syknąłem z bólu. Korek nadal tkwił.

    -O nie..teraz albo nigdy

    Ponownie pociągnąłem. Momentalnie przeszedł mnie kolejny wstrząs bólu i dziwne mrowienie, kiedy korek brutalnie opuszczał moją dziurkę.

    -MMM–jęknałem

    Lekkie  pyknięcie oznajmiało wykonanie zadania. Podniosłem korek na wysokość wzroku. Normalny metalowy z  kryształem. Spory. Gruby. “Jak mój kutas”-pomyślałem i się uśmiechnąłem.

    W pierwszej chwili chciałem wrzucić go do stawu jednak, wizja kierowniczki na tyle wpłynęła, z szybko schowałem przedmiot do torby. Wówcza też poczułem puste uczucie. Korek jednak zmienił moje nastawienie. Na szczęście nie podnieciłem się, przez to też na majtkach nie było żadnego soczku. Postanowiłem przejść się. Wolałem, aby tyłek odpoczął po bliskim spotkaniu z korkiem. W samym parku nie było dużo ludzi. Raptem kilka osób. Samotny pan z psem, a to jakaś para. Powietrze było tutaj czyste i naturalne. Pobyt w spa zdążył już mnie nakarmić różnymi pachnidłami.   Brakowało mi tego. Dźwięk telefonu wyrwał mnie z rozmyślań. To sms od mamy: “Gabrysia. Czekam pod spa”.

    -Akurat teraz?-powiedziałem zły

    Rzeczywiście pod salonem czekała, cała uśmiechnięta mama.

    -O jaka elegancka! Pokaż się.-przyjrzała się-…no..no..

    -Mm..-mruknąłem i wsiadłem do auta.

    Matka tylko się uśmiechnęła i również wsiadła. Ruszyliśmy.  

    Droga była dość krótka, ale wystarczająca, aby przeprowadzić ze mną rozmowę na temat pracy.

    -Kochanie. Dziś będzie sesja zdjęciowa i rozmowa z kimś z kadr. Jeśli przejdziesz ten etap, zostaje rozmowa z prezesem. Po tym będzie wiadomo.

    -Nie wiem…

    -Oh..spokojnie. To tylko formalność.

    -Formalność?-zapytałem, ale odpowiedzi nie dostałem. Dojechaliśmy bowiem, pod duży budynek biurowy.

    Przed wejściem ujrzałem już szereg umalowanych kobiet.

    -Chodź. -powiedziała mama

    Niechętnie wysiadłem. Momentalnie kilka dziewczyn zwróciło uwagę na mnie. Widać nie byłam jakaś pierwsza-lepsza. Niektóre jednak zerknęła przelotnie. Wewnątrz roiło się od stylistek i fotografów. Powoli skierowałem   z matką do recepcji. Rozmowa była dość krótka. Po wymianie zdań wiedziałem, że matka zdążyła ustawić cały proces według swojej myśli.

    -”Oby nie było tego co w spa?”-pomyślałem

    Recepcjonistka przekazała mi jakiś karton i wskazała na jasne drzwi.

    -Pani Gabrysiu, proszę tutaj jest kostium. Tam jest szatnia. Spokojnie się Pani przebierze i uda się do studia. Pani matka zaczeka tutaj. -powiedziała kobieta i delikatnie mi popchnęła. Nieśmiało udałem się do drzwi. Ta część budynku była dość cicha. Widać, przeskoczyłam jakieś wstępne rozmowy czy rekrutacje. W szatni była tylko jedna dziewczyna. Piękna na tyle, że mój kutas ożywił się. Uśmiechnąłem się skołowany. Dziewczyna mogła mieć..20 lat. Również się uśmiechnęła. Wysoka, piękna, o gładkiej skórze i jasnych oczach. Jej włosy, rudego koloru długie spływały po plecach.

    -Też na zdjęcia?-zapytała ściągając buty.

    -Tak-odpowiedziałem i poszedłem za jej radą.  

    -Ciężko się dostać. To moja chyba czwarta kampania. Chyba szukają kogoś dobrego. Jakiegoś sportowca.

    Nie wiem co mnie naszło, ale…

    -A nie jesteś sportowcem?..wydajesz się być wysportowana.

    Dziewczyna zerknęła na mnie.

    -O nie..nie..trzeba po prostu radzić w życiu. Bycie modelką jest ciężkie. A ty? Coś trenujesz?

    -Pływanie

    -O Pani Pływaczka. Miło mi-powiedziała rzucając najpierw koszulkę i stanik.

    Jej piersi leniwie odbijały się od reszty ciała. Nie mogłem oderwać od nich wzroku i sam zostałem po chwili bez góry.

    -Widzę, ze spa było. Pewnie to najlepsze w mieście. Obok parku.

    -Taaak-szepnąłem.

    -Najlepsze. Poznaję po skórze.

    To mówiąc zrzuciła z siebie jeszcze spódniczkę. Została w samych stringach, które jeszcze bardziej podkreślały seksowne ciało.

    Z nerwów szarpnąłem za torebkę, a jej zawartość się wysypała na podłogę. Wśród kosmetyków znalazł się nieszczęsny korek. Przeraziłem się i zacząłem zbierać z podłogi rzeczy. Nawet nie poczułem kiedy dziewczyna stanęła za mną.

    -No..no..no..widzę, że korzystasz z tego rodzaju. Nie przypuszczałam. Jest to spory rozmiar, nawet za spory na taką niską dziewczynę.

    -Eeee..yy-wymamrotałem, kiedy na siłę wpakowałem torebkę do kartonu.

    -Mój jest też ładny..-usłyszałem za Sobą.

    Dziewczyna ściągnęła stringi i wypieła się. Widziałem jej ogoloną cipkę, oraz dziurkę zatamowaną zielonym kryształkiem.

    -Ładne?

    -Tak-powiedziałem, a mój kutas momentalnie domagał się wypuszczenia z majtek.

    -Niestety nie jesteś godna, aby jej spróbować. Mojej kochanej muszelki, oraz stopek. Wiesz dlaczego?

    -Nieee…

    Dziewczyna poczęła ubierać kostium do pływania.

    -Jesteś tylko małą, zboczoną suczką. Nie stanowisz dla mnie wyzwania. Mam wygrany konkurs w kieszeni. Wszystko ugrane, więc niech znakiem litości będzie widok tego czego nie jesteś w stanie posiadać.

    Zaśmiała się strasznie. Jeszcze przed chwilą sprawiała wrażenie opanowanej i życzliwej. Ten biznes jest dla odważnych.

    -Tak jak mówię..jesteś słaba-skończyła monolog

    -”Co za upokorzenie? Najpierw matka robi ze mnie dziewczynę, później jestem na łasce szalonej dominy, następnie facet rucha mnie w gardło,a teraz to..”-pomyślałem

    Uśmiechnąłem się również.

    -Masz racje, jestem słaba, ale mam siłę, aby skopać Ci te cyce.-warknąłem

    Dziewczyna spoważniała i rzekła.

    -Myślisz, że masz szanse?

    -Załóż się-nie wiem dlatego to powiedziałem. Mimo wszystkiego, nadal byłem facetem i wiedziałem co powiedzieć takiej debilce.

    Rudowłosa podeszła do mnie ze złością i ciekawością.

    -Hehehe..niech będzie. Jeśli wygram..to na czas kampanii reklamowej przyda mi się służąca…przepraszam..niewolnica lepiej brzmi. I ty nią będziesz, kiedy zajmę swoje miejsce jako gwiazda.

    -A jeśli ja wygram-zapytałem

    -Wątpię…

    -A jeśli wygram?

    -To ja będę niewolnicą. Proste.

    Wizja przyszłego haremu stała się coraz bliższa. Dziewczyna sięgnęła do swojej cipki. W momencie jęków i sapania. Dziewczyna ponownie stanęła na przeciwko. Jej dwa palce opływały w przezroczysty śluz.

    -Zobaczymy kto jest lepszy.

    To mówiąc zlizała śluz i przebrana wyszła przez kolejne drzwi w szatni.

    -”Jest jakaś szansa, aby wygrać? Trzeba spróbować…Co się dzieje? Naprawdę się założyłem..przecież nie mam szans. I jeszcze ten brak uczuć. “

    Pośpiesznie się ubrałem i opuściłem szatnie….

     

    (cd.)

     

     DROGI CZYTELNIKU!!! JAK WIDZISZ NIE PRZERWAŁEM PRAC NAD SERIĄ. PYTANIE DO PUBLICZNOŚCI: KTO WYGRA?   GABI, RUDOWŁOSA, CZY KTOŚ INNY.      

     (Opowiadanie jest fikcją literacką. Prawa do utworu są oparte na podstawie ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych(t.j Dz. U. z 2021 poz. 1062, z 2022 poz. 655.) i ustawie z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych(t.j. Dz. U. z 2019 poz. 1781). Kopiowanie i używanie treści dzieła twórcy jest karalne.)

     

     

     

     

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Miły z Gdańska
  • Cwel kolegi czesc 6

    Chciałem się po cichu przemknąć do swojego pokoju, żeby przypadkiem kogoś nie obudzić. Niestety w połowie drogi usłyszałem za sobą dźwięk otwierających się drzwi i głos brata [Ma na imię Oskar, jest ode mnie dwa lata starszy, chodzimy do jednej szkoły, wysoki, wysportowany chłopak, ma powodzenie u dziewczyn]. Nie udało mi się schować, stałem jak wryty i nie wiedziałem co zrobić. Nie miałem na sobie nawet bokserek od Maksa.

    – Co tu robisz młody? – zapytał Oskar
    – Wróciłem przed chwilą od kolegi. – odpowiedziałem
    – Nago?

    W tym momencie Oskar podszedł do mnie i obrócił twarzą w swoją stronę. Nie zdążyłem zakryć chastity co brat od razu zauważył.

    – O kurwa! – krzyknął

    Dosłownie sekundę później usłyszeliśmy ruch w pokoju rodziców.

    – Błagam cię nie mów im o tym, zaraz ci wszystko wyjaśnię. – powiedziałem łamiącym głosem
    – No dobra, idź do mojego pokoju zaraz tam przyjdę
    – Dziękuję

    Wszedłem do jego pokoju i usiadłem na łóżku z nadzieją, że Oskar nic nie powie rodzicom. Parę minut później usłyszałem otwierające się drzwi. Na szczęście zobaczyłem w nich tylko mojego brata. Wszedł i stanął przede mną.

    – Zanim coś powiesz młody chce ci coś pokazać.

    Mówiąc to ściągnął najpierw spodnie, a później majtki. Moim oczom ukazała się taka sama klatka, jak ta którą mam na sobie.

    – O kurwa! – tym razem to ja krzyknąłem z zaskoczenia, na szczęście na tyle cicho, że rodzice nie zwrócili na to uwagi.

    Oskar też cały się rozebrał i usiadł koło mnie. Powiedział mi, że rok wcześniej koledzy z jego klasy zrobili z niego swoją kurwę. Na początku tego nie chciał ale z czasem zaczęło mu się to podobać. W wakacje przestali się spotykać ale  Oskarowi tego brakowało dlatego zaczął kupować kupować różne zabawki erotyczne, oprócz tego kupił sobie chastity i zaczął dawać dupy różnym kolesiom. Ja też opowiedziałem mu o tym jak było ze mną, o Maksie i Marcinie, po prostu o wszystkim. Gdy skończyłem i spojrzałem na klatkę najpierw moją, a później brata zobaczyłem, że nasze siurki domagały się wolności. Oskar miał kluczyki do swojej klatki także postanowiliśmy, że ją otworzymy. Okazało się, że jego kutasek był jeszcze mniejszy niż mój, miał niecałe 10cm. Zająłem się jego pałką, by zaraz po spuście znowu ją zamknąć. Teraz to Oskar zajął się moją dziurką. Wyjął z niej korek i zobaczył wyciekającą spermę Maksa i Marcina, od razu zabrał się za wylizywanie jej. Gdy już miałem czystą dziurkę Oskar znowu zatkał mi dziurkę po to żeby zaraz ją odetkać i wylizać. Zrobił tak parę razy.

    – Faktycznie nieźle ci tą dupę rozjebali młody. – powiedział

    Nagle przestał się bawić moją pizdą i podszedł do szafki. Wyciągnął z niej pudełko pełne pełne różnego rodzaju wibratorów, sztucznych kutasów i korków analnych. Wziął do ręki jeden z większych wibratorów i wjebał mi go całego w dziurkę. Bawił się tak przez chwilę drażniąc moją prostatę. Nagle ogarnęła mnie nieziemska rozkosz, zacząłem się wić i jęczeć. Okazało się, że doszedłem bez dotykania kutaska. Chwilę później padliśmy z bratem na łóżko i poszliśmy spać.

    Od tamtej nocy Maks i Marcin mieli dwie kurwy do używania kiedy i jak chcą.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Cwel69