Blog

  • Jeden dzien z 2 lat zycia w wojsku

    Moje przeżycia w wojsku były okropne. Nigdy nie myślałem, że coś takiego przeżyję.
    Moje dotychczasowe podboje miłosne to tylko dziewczyny.
    Ale poniżenie i zeszmacenie w tej cywilizacji wydawało się że jest niemożliwe. Bardzo się myliłem.
    Zbliżał się capstrzyk. Staliśmy w piżamach w dwuszeregu na korytarzu.
    Jeden z naszych dziadków jebany fizol Eryk wygramolił się z sali i drapiąc się po jajach szedł wzdłuż szpaleru.
    Zatrzymał się naprzeciw mnie i uderzył mnie w brzuch pięścią. Skuliłem się i osunąłem na podłogę.
    Wypierdalać do sali! zarządził. Ty zostajesz.
    Chwycił mnie za kołnierz piżamy i pociągnął w górę. Niezdarnie wstawałem. Nadal czułem ból w żołądku. Idziesz ze mną. Oświadczył.
    Szliśmy korytarzami i klatkami schodowymi do piwnicy. Mijaliśmy wiele ciężkich drewnianych drzwi. Były tam magazyny odzieży, prysznice i różne graty. Otworzył drzwi do jednej z sal. Było tam czterech innych mężczyzn miło rechoczących się. Na stole stała butelka 1L wódki i 6 szklanek.  Stałem przy drzwiach i czułem, że może być ciężko i boleśnie.
    Panowie dziadkowie – bo tak nazywać się kazali najstarsi stażem żołnierze, sięgnęli po szkło. Polali alkohol i wypili po pół szklanki.
    Czarny zarośnięty z kanciastą głową  zauważył mnie stojącego jak pizdeczka w drzwiach i zapytał po co mnie tu przyprowadził.
    Eryk zarechotał i powiedział, że zobaczy niedługo.
    Po chwili do środka weszła młoda dziewczyna. Krótkie blond włosy. Obcisła bluzeczka kryjąca spore piersi. Krótka spódniczka. Buty sportowe. Faceci podeszli do niej ciesząc się macali jej ciało. Za nią wszedł jeszcze jeden. To jest Roxa oświadczył. Dziś spełniamy jej fantazję. Chce być porządnie wyruchana.
    Podano jej pół szklanki wódki. Wypiła, po czym chwyciła za pas gościa który ją przyprowadził i błyskawicznie opuściła mu spodnie z gaciami. Kucnęła i zabrała się do robienia loda. Pozostali otoczyli ją wianuszkiem i patrząc pozbywali się dresów. Teraz stali nadzy masując cobie miękkie penisy. Roksa sięgał dłońmi pomagając im w ich usztywnieniu.
    Choć widok był ciekawy, bo z pierwszego rzędu patrzyłem na te sceny erotyczne, to czułem, że nie zostałem tu przyciągnięty tylko do posprzątania. Stałem jednak cichutko pod ścianą. Czasem na końcu gazety drukowano jakieś nagie zdjęcie. Jakość była jednak marna. Aby popatrzeć na lepsze zdjęcia trzeba było kupić prawdziwą zachodnią gazetę porno. A ja patrzyłem na coś niespotykanego. Seks na żywo.
    Akcja przeniosła się na materace ułożone pośrodku pomieszczenia. Roxa klęczała i lizała podstawiane jej fiuty. Któryś z panów poczuł się pewniej bo mu stanął i zajął miejsce od tyłu. Poślinił fiuta i wsunął w cipę. Nie było gumek. Wszystko na żywca. Mój dziadek Eryk trzymał młodą za twarz i ruchał ją w usta. Ale nie chciał mu stanąć. Panowie się zmieniali. A ja patrzyłem na ich poczynania z pod ściany, gdy to zostałem przywołany do Eryka.
    Zdejmuj ciuchy warknął.
    Zmieszany i skrępowany wstydem wykonałem polecenie.
    Chwycił mnie za kark i przydusił do krocza.
    Ssij..! rozkazał
    Wbity chamsko fiut w moje usta był nieco sflaczały. Było to obrzydliwe. Wyrywałem się ale zostałem uderzony w twarz z otwartej dłoni.
    Ciągnij szmato! krzyczał na mnie. Ściskało mnie w żołądku. Wytwarzałem tak dużo śliny, że się krztusiłem. Klęcząc próbowałem odepchnąć jego biodra, ale to spowodowało kolejne uderzenie w twarz. Trzymał mnie za głowę i brutalnie ruchał. Wyjmował fiuta z moich ust na chwilę bym złapał powietrza i znów ruchał.
    Gdy fiut mu stał poszedł na materace i zmienił kolegę. Do mnie podszedł inny. Miał rude włosy i owłosienie. Też miał kłopot z postawieniem sobie fiuta na baczność. Załadował w moje usta. Jego fiut nie był duży jak Eryka. Dopychał moją głowę jedną ręką. drugą trzymał się za tył głowy albo za biodro.
    Czułem się sponiewierany i zeszmacony. Dotykanie męskiego przyrodzenia był dla mnie obrzydliwe. A ssanie go nawet nie przyszło by mi na myśl. Teraz nagi bity byłem brutalnie dmuchany w usta.
    Rudy podniecił się na tyle, że stanął mu mocno. I zajął miejsce za dziewczyną. Ten który był w niej wyjął mokrego fiuta z którego kapał śluz. Podszedł do mnie i kazał sobie wylizać.
    Miałem konwulsje z obrzydzenia i widział to. Chwycił mnie za głowę i wbił mi mokrego fiuta w ryj. Był wstrętnie  oślizły. Nieco tylko sztywny. Usmarowany jego spermą może i poprzednika i śluzem dziewczyny.
    Ssałem marząc by mnie puszczono. Gdy wyjął mi z ust poprosiłem by mnie wypuścił. Błagałem. Przypierdolił mi w twarz dłonią. Napluł i wrzasnął: jesteś szmatą i masz robić co każą.
    Impreza trwała, aż każdy zaliczył kolejkę. Jak finał był w cipie ja musiałem wylizać kutasa. Polano następną kolejkę wódki. Dziewczyna też dostała. Ja nie. Skulony siedziałem na zimnej posadzce. Pod stopy podłożyłem sobie piżamę. Na niej klęczałem gdy podawano mi do ssania.
    Wśród nich był też mocno zbudowany z długim cienkim penisem, do którego zwracano się Bolo. Ten nie miał problemu ze wzwodem. Nie musiałem mu lizać. Bolo rozłożył się na posłaniu i Usadził na sobie Roxę. Wycelowała sobie w odbyt i nadziewała się aż cały penis wszedł w nią. Rozłożyła nogi i zapraszała do drugiej dziurki. Stękała i jęczała namiętnie. Masowała sobie łechtaczkę.
    Pierwszy wystartował mój dziadek. Stał mu dość mocno. A za nim ten który przyprowadził dziewczynę. Jako jedyny miał prawie wszystkie włosy łonowe wygolone. W tamtym czasie a były to lata 70, nikt nie golił włosów na dole. Panna też miała zarośniętą cipę. Musiał to być ktoś, kto zajmował się seksem na co dzień.
    W dwóch rytmicznie dymali dziewczynę, która kręciła dupą nabita na chuja.
    Kanciasty zarośnięty czarnymi włosami od głowy po duże palce u nóg szczupły Rafi razem z rudym podawali swoje penisy do ust Roxy. Patrzyłem na jej cycki które kołysały się. Na nabrzmiałe sutki. Wydawała takie jęki, że i ja miałem ochotę jej włożyć. Zostałem przywołany do rudego. Teraz oba fiuty lądowały w ustach Roxy i znów w moich. Nie przejmowano się, że dławię się włosami. Miałem je w gardle. Że ściska mnie w żołądku. I ją i mnie ruchano w usta.
    Teraz zmiana. Fiuty z cipy przystawiły się do jej ust a rudy i zarośnięty kanciasty, zapakowali w pizdę.
    Bolo dalej służył za materac. Gdy się tylko rozbujali Bolo wydał jęki rozkoszy i wygramolił się z wiszącym jak sznurek fiutem. Kolejka się zmieniała by każdy fiut zostawił spermę w każdej dziurce. Korzystałem z podniecenia jakie nimi rządziło i siedziałem cichutko w kącie.
    Bałem się ruszać a nawet oddychać. Wypluwałem włosy łonowe z ust. I obserwowałem to wielkie ruchanie niecierpliwie czekając na koniec.
    Roxa stawała się coraz bardziej pijana. Po minach było widać, że będą dochodzić. Patrzyłem jak kolejnymi facetami telepie rozkosz. Jak opuszczają miejsce rozkoszy strzepując na zewnątrz fiuty, pozbywając się nasienia swojego i kolegów. Sperma wylewała się z jej otworów. Miała posklejane włosy. Leżała z rozłożonymi rękami i nogami jak nieprzytomna.
    Panowie też byli pijani. Rozlali pozostałą wódkę. Komentowali wydarzenia.  W końcu postanowili iść do sal. Byli mocno pijani.
    Bolo i ja z dziewczyną zostaliśmy. Ten co ją przyprowadził powiedział do Bola, że wróci po nią jak wytrzeźwieje.
    Gdy wszyscy już poszli i zrobiło się cicho, powiedział żebym jej wylizał cipę. Niechętnie powoli się zbierałem. Wszedłem na posłanie i powoli zbliżałem głowę do jej cipy. Włosy były posklejane spermą ich wszystkich.  Ostry zapach odpychał. Przydusił moją twarz do jej przyrodzenia i pocierał.
    Językiem! – krzyczał. Wylizuj!
    Z obrzydzeniem lizałem. Z waginy wypływało coraz to więcej nasienia. Musiałem wszystko łykać Rozszerzał wargi sromowe i z bliska patrzył jak zlizuję. Gdy odświeżyłem cipę zauważyłem że znów mu stanął.
    Wypnij dupę – zażądał.
    Nie, proszę. Puść mnie. Błagam. – zanosiłem się płaczem i zalewałem łzami składając dłonie jak do modlitwy.
    Jego pewny chwyt za przedramię i moja ręka znalazła się z tyłu. Potem druga. Wiązał mnie piżamą. Potem rzucił na posłanie i przydusił głowę. Trzymał za węzeł na nadgarstkach. To bolało. Zajął za mną pozycję i swoimi nogami rozstawił mi nogi. Moja głowa leżała na materacu mokrym od wydzielin. Obficie napluł w mój odbyt i lekko rozmazawszy palcem po zwieraczu wjebał mi palec w dupę. Zawyłem z bólu prosząc by przestał. Ale nie reagował. Kręciło go to. Byłem przerażony, zapłakany.
    Wyjął palec i przystawił się do mojej dupy. Namierzał fiutem dziurę i bez czekania naciskał na zwieracz. Robił to bardzo brutalnie. W końcu główka fiuta dostała się do mojego odbytu. Nie czekając nawet chwili rozpoczął dymanie.
    Robił to z takim impetem, że wyłem z bólu. Jego długi członek wbijał się we mnie głęboko. Dobijał do końca.  To były tortury. Wrzeszczałem z bólu.
    Zbliżył swą twarz do mojej i lizał mi ucho i szyję. Jedną ręką trzymał węzeł, drugą zgiętą trzymał mnie za szyję odciągając głowę w tył. Czułem nieświeży oddech nieumytych zębów i okropnej wódki. Puścił węzeł i sięgnął do mojego krocza. Chwycił za moje jaja i fiuta w mocny uścisk. Teraz nie wiedziałem gdzie bardziej boli. Stękał i dyszał i miałem nadzieję, że zaraz skończy.
    Tak się stało. Wbił się we mnie i znieruchomiał. Potem jeszcze kilka ruchów i uścisk jaj ulżył. Mój oprawca legł na mnie przyduszając do materaca swoim ciężarem. Nadal był we mnie i czułem ból.
    Gdy się ze mnie zgramolił chwycił mnie za podbródek i zbliżył swą twarz do mnie na centymetr. Czułem się jak w filmie “Obcy”
    Super z ciebie szmata i suka. Zaproszę cię na kolejną imprezę. Będziesz miał więcej luzu niż inni, ale pamiętaj – i zawiesił głos – jak będziesz chlapał jęzorem o tym co tu widziałeś, to stracisz jęzor i jaja.
    To mówiąc chwycił mnie za jaja i ścisnął. Zabolało aż się skuliłem.
    Pokiwałem głową trzęsąc się ze strachu a on przyssał się do moich ust i wsadził mi jęzor.
    Potem powiedział, że za ścianą jest łazienka i tam mogę się umyć.
    Poszedłem zabierając piżamy. Myłem się w zimnej lodowatej wodzie. Trzęsąc się łkałem nad sobą i nad swoim losem. Z odbytu wypływała mi jego sperma. Zwieracz bolał jak cholera. Bolał mnie też brzuch i podbrzusze. Bolały ściskane jądra. Na twarzy miałem ślady palców po uderzeniach.
    Nie wiem ile czasu się myłem. Zajrzał do mnie i powiedział, że mnie odprowadzi do sali. Rzucił we mnie kilkoma szmatami służącymi za czyściwo żebym się wytarł.
    Zostawiliśmy dziewczynę upitą i nadal nieprzytomną. Poruszała się, więc żyła. Szedłem za nim wątpiąc, że przeżyję tu dwa lata. Byłem tu dopiero dwa tygodnie i to był koszmar.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Alanlate

    Może to kogoś podnieciło?

    Pozdrawiam, Alanlate

  • Przygoda z silowni cz. 1

    Poznałam go na Instagramie, chociaż to za dużo powiedziane. Gdzieś mi się wyświetlił jego profil i tak go zaobserwowałam, wymieniliśmy może z parę wiadomości w między czasie. Jednak pomijając to- ten mężczyzna był uosobieniem seksu- przystojny, inteligentny i to ciało… W końcu był trenerem. Dowiedziałam się gdzie trenuje i wymyśliłam chytry plan, by go zdobyć. Siłownię zamykali o 22, więc postarałam się być tam godzinę wcześniej. Już wchodząc do recepcji widziałam jego niesamowitą muskulaturę w lustrze na końcu pomieszczenia. Podeszłam do Pani za ladą i wymyśliłam historyjkę, że jestem tutaj przejazdem i chciałabym zrobić szybki trening. Dostałam klucz do szafki i informację, że za godzinę zamykają, ale trener zawsze zostaje trochę dłużej, by zrobić swój trening i nie będzie problemu jak zostanę 5/10 min po zamknięciu by się ogarnąć. Podziękowałam, zapłaciłam i udałam się do szatni gdzie przebrałam się w strój do ćwiczeń i związałam włosy. Tak przygotowana weszłam na salę i zaczęłam przygotowywać swoje ciało do wysiłku rozgrzewając się na bieżni. Cały czas obserwowałam go kątem oka, nie umknęło mi też iż jemu zdarza się na mnie zerkać. Zdecydowałam się przenieść na strefę wolnych ciężarów i porobić przysiady. Zaczęłam od lżejszych ciężarów, ale po 2 serii stwierdziłam, że mam tak dobry dzień iż idę na rekord. Założyłam 50kg na gryf i zaczęłam zabawę. Po 4 powtórzeniu już wiedziałam iż będzie ciężko. Jednak co – ja nie dam rady? Zrobiłam przysiad i już wiedziałam, że nie wstanę. W tym momencie usłyszałam za plecami głos mówiący ,,dajesz mała, jestem obok”. Spojrzałam przed siebie i w odbiciu lustra zauważyłam jego. Poczułam nagły napływ siły i wilgoć między nogami, jednak zdecydowałam się zagrać biedną słabą kobietkę, by jeszcze bardziej się zbliżył i mi pomógł. Plan się udał, po założeniu ciężaru obróciłam się do niego i podziękowałam. Uśmiechną się ( przez co prawie zemdlałam) i zapytał ,,to Ty jesteś tą osobą, która zostanie ze mną trochę dłużej?”. Odwdzięczyłam się uśmiechem i powiedziałam ,, jeśli to nie problem to z chęcią skorzystam”. Roześmiał się. ,,Nie to żaden problem mała, miło będzie poćwiczyć z taką partnerką”- powiedziawszy to odszedł do prawdopodobnie swojej podopiecznej, która przyglądała nam się z daleka. Widziałam tą zazdrość w jej oczach. Pomijając to postanowiłam kontynuować swój trening zauważając iż sala robi się coraz bardziej pusta z minuty na minutę. Równo o 22 byliśmy tylko we dwójkę, recepcjonistka przekazała klucze mojemu bogowi i wyszła jako ostatnia. Ćwiczyliśmy blisko siebie co chwilę uciekając wzrokiem w stronę drugiej osoby. W pewnym momencie zauważyłam iż ma problem z wyciśnięciem hantli leżąc. Niewiele myśląc podbiegłam, stanęłam nad jego brzuchem i wy asekurowałam mu łokcie. Opuścił ciężary na ziemię i usiadł, przez co wylądowałam siedząc na nim. Złapał mnie w talii przytrzymując na sobie i nachylił się do mojego ucha- ,,dziękuję, jak dobrze, że tu byłaś”. Oparłam dłonie o jego tors, przez co delikatnie się napiął eksponując jeszcze bardziej swoje mięśnie i odwróciłam twarz w jego stronę. Nasze usta się spotkały. Pocałował mnie mocno jednocześnie łapiąc za kark. Boże jak on całował, chciałam przylgnąć do niego całym ciałem. Pragnęłam go, byłam wręcz przemoczona. Dłonie zaczęły zwiedzać jego muskularne ramiona i tors. Przerwaliśmy pocałunek by nabrać powietrza. Uśmiechnął się do mnie przebiegle ,,ciekawie zapowiada się nasz trening”. Przez to jedno zdanie nie mogłam już się powstrzymać, przylgnęłam ustami do jego szyi, całując i liżąc. Słyszałam jego ciężki oddech i czułam wybrzuszenie w spodniach. Boże… trzymając mnie w talii zaczął kręcić moimi biodrami tak, że wiłam się dosłownie na jego kolanach. Dopasowałam swoje ruchy pod rytm piosenki lecącej w tle, a w między czasie pozbyłam się jego bluzy. Jak on wyglądał- stworzony do seksu. Już widziałam w wyobraźni jak poznaję każdy fragment jego ciała językiem… Mniam. Poczułam jak wstaje łapiąc mnie za uda, przez co nie zostało mi nic innego jak objąć go mocno nogami w biodrach. Przycisnął mnie do ściany i na nowo zaczęliśmy się całować, przygryzać swoje wagi… Jedną dłonią zaczął dotykać moich piersi, nagle się delikatnie odsunął nie przestając dociskać mnie ciałem do ściany ,, Czy miedzy palcami czuję to co mam na myśli?”. Spojrzałam mu w oczy wiedząc co ma na myśli- kolczyki. ,,Kobieto nawet nie wiesz jak teraz mam ochotę wziąć Twoje sutki w usta” warknął mi do ucha. Myślałam, że jestem mokra? To teraz zaczęłam pływać. W pewnym momencie odsunął się delikatnie, przez co opadłam na nogi. Wyprostowałam się, podniosłam głowę by na niego spojrzeć. Dostrzegłam ten głód w oczach, tę niepochamowaną chęć by wziąć mnie na każdy możliwy sposób. Nie myśląc wiele, złapałam go za szyję i obróciłam nas tak, by tym razem to on był pod ścianą. Popatrzył się na mnie z lekko uniesioną brwią ,,domina mi się trafiła”. Uśmiechnęłam się przebiegle i ustami znowu znalazłam jego szyję, dłonie pieściły jego tors. Powolnymi pocałunkami schodziłam coraz niżej, przez klatkę, brzuch, aż do podbrzusza. Klęknęłam przed nim, dłonią dociskając go dalej do ściany i posłałam mu figlarny uśmiech. Ściągnęłam z niego spodenki wraz z bokserkami i zachłysnęłam się powietrzem. Cały był niesamowity. Gruby, długi… Stworzony do dawania przyjemności. Dłonie przeniosłam na jego uda i zaczęłam je masować. Polizałam delikatnie główkę jego kutasa i poczułam jak łapczywie łapie powietrze. Patrząc się z dołu na niego przeciągnęłam językiem od podstawy po sam czubek. Przeniosłam swoją uwagę na jego jądra delikatnie pieszcząc je i biorąc do ust. Słyszałam jego ciche warknięcia co jeszcze bardziej mnie nakręcało. Odsunęłam się nieznacznie i opuściłam się by usiąść na stopach i spojrzałam mu w oczy ,,Czy mogę wziąć Pana do ust” zapytałam. Zareagował zanim skończyłam zdanie. Podniósł mnie szarpnięciem za włosy i skierował moją twarz naprzeciw swojego przyrodzenia. ,,Bierz, jest cały Twój”. Na to czekałam. Powoli zaczęłam brać go do ust coraz głębiej. Gdy już zaczęłam się krztusić odsunęłam się by nabrać powietrza. Jedną dłonią masowałam mu jądra, drugą objęłam podstawę jego dużego kutasa. Usta objęły główkę i zaczęłam zasycać go i lizać coraz szybciej. Gdy brałam go głębiej, końcówka ocierała się o moje gardło. Zaciskał mocno jedną dłoń w moich włosach jednak pozwolił mi narzucić swoje tempo. Zaczęłam poruszać głową coraz szybciej, w tym momencie warknął i zaciskając jeszcze mocniej dłoń dociskał moją twarz do swojego podbrzusza. Krztusiłam się, dławiłam nim, ślina ciekła mi po brodzie, ale chciałam tego. Idealny widok. Idealny smak. Mocniej zacisnęłam uda czując wibracje miedzy nimi. Nagle podniósł mnie do pozycji stojącej i jednym ruchem zdarł ze mnie spodenki. Złapał mnie w tali i obrócił do góry nogami trzymając mocno w talii. Moja twarz znajdowała się naprzeciwko jego penisa, więc znowu wzięłam go do ust. Nagle poczułam jego ciepły język na swoich wargach. Zachłysnęłam się powietrzem i jęknęłam z jego kutasem w ustach, aż przeszły przez niego wibracje. Zaczął mnie lizać jak szalony, jednak ja również nie przestawałam dawać mu tej przyjemności. Siła tego mężczyzny sprawiała iż byłam podniecona jak cholera. Nigdy nikt nie rzucał mną tak jakbym nic nie ważyła. Ten facet trzymał mnie teraz jedną ręką, a drugą masował moje pośladki. Jednak co on wyprawiał swoim językiem… To było fantastyczne, nie mogłam się skupić na ssaniu go, zostało mi tylko jęczenie z jego kutasem w ustach. Zaczął iść w stronę ławeczki gdzie mnie delikatnie położył na niej i tym razem to on klęczał przede mną nieprzerwalnie liżąc moją spragnioną cipkę. Widziałam moje soki na jego brodzie. Zamknęłam oczy i delektowałam się tym uczuciem, delikatnym lizaniem, ssaniem i podgryzaniem. Nagle poczułam jak wkłada we  mnie palca. Przepadłam, zaczął mnie nim pieprzyć mocno. Wiłam się pod jego ustami. ,,Mała, ujeżdżaj mojego palca, przecież wiem, ze chcesz.” Miał rację chciałam, jeszcze mocniej zaczęłam kręcić biodrami. Poczułam jak powoli go wyciąga i poczułam pustkę. Otworzyłam oczy i spojrzałam na niego. Patrząc mi w oczy oblizał swoje palce i tym razem włożył już we mnie dwa. Krzyknęłam. Niesamowite uczucie. Jego język zajmował się moją łechtaczką, a palcami pieprzył mnie w szaleńczym tempie, gdy już byłam na skraju zrobił coś czego się nie spodziewałam- poczułam trzeciego palca w pupie. To już było za dużo- orgazm przeszedł całe moje ciało. Krzyczałam, wiłam się, gdy moje ciało przechodziły przyjemne skurcze.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Paula Paula
  • Moj pierwszy i ostatni raz – ciag dalszy.

    Po mojej zdradzie żony z Magdą i jej siostrą, długo miałem wyrzuty sumienia. Jednak żona niczego się nie domyślała. Kombinowałem jak jej to „wynagrodzić”, jednocześnie uważając by nie przegiąć i się to nie wydało. Byłem miły i często inicjowałem bzykanie. Próbowałem wprowadzić do seksu cos nowego. Jak już w wcześniej pisałem żona to nie wysoka blondynka, raczej z małymi, ale cudnymi okrąglutkimi piersiami, zgrabnym tyłkiem i śliczną muszelką z jasnym aksamitnym delikatnym puszkiem. Kiedy pierwszy raz zobaczyłem jej cipeczkę, to oszalałem z podniecenia. Lubiłem patrzeć na nią walić konia i spuścić się na to cudne miejsce, potem wylizywałem ją do sucha, lizałem i pieściłem cipkę, aż do orgazmu by w nią wejść i delikatnie, powolutku ruchając spuścić się ponownie w środku, często prosiła bym jej tylko wsadził i nic nie robił, a ona skurczami cipki doprowadzała mnie do wytrysku. Potem leżeliśmy tak długo aż z niej wypadł mój kutas. Czasem jeszcze prosiła bym ją ponownie wylizał, a czasem bym tylko pieścił pełną spermy cipkę palcami, które ona potem wylizywała trzepiąc mi konia. Proponowałem wspólne oglądanie delikatnych erotycznych filmów. Niechętnie gdyż twierdziła, że nie przepada, jednak się zgodziła. Do tego lampka wina i było sympatycznie. Filmy były różne, jednak delikatne, nie ostre porno. Często na filmach w ruch szły zabawki, zaczęliśmy rozmawiać o naszych fantazjach. Ja chciałem zawsze bzyknąć ją w drugą dziurkę, jednak żona miała opory, mówiłem jej że marzy mi się patrzeć jak zabawia się wibratorem, a ja pieścił bym jej dupcię i lizał po łechtaczce. Oraz wybzykał w tyłek spuszczając się do środka, gdy ona będzie miała wibrator w sobie. Twierdziła, że nie ma specjalnych fantazji i starcza jej to co robimy. Filmy owszem są podniecające. Wybierałem trochę bardziej śmiałe filmy, jednak nadal delikatne. Próbowałem różnej tematyki, lesbijki, trójkąty, czworokąty z wymianą partnerów, zdrada kontrolowana. Obserwowałem bacznie jej reakcję. Zauważyłem, że kręci ja delikatny seks faceta bzykającego drobne laski dużym kutasem. Ja nie jestem specjalnie hojnie obdarzony, raczej przeciętny, normalny kutas. Nie jestem tez długodystansowcem. W końcu zdradziła, ze fantazjuje o takim dużym wibratorze. Hehe pomyślałem mam cię, pewno o wielkim kutasie nie wibratorze fantazjujesz. Nic nie mówiąc kupiłem naprawdę duże silikonowe cudne w dotyku dildo, z funkcją wytrysku i kilkoma trybami wibracji. Oraz wszelkie potrzebne do zabawy akcesoria.  Czekałem na okazje by wprowadzić zabawkę do naszej sypialni. Poszukałem filmu ze zdradą, jak murzyn z wielką pałą  bzyka żonę, a facet patrzy i się onanizuje. Oglądała z wypiekami na twarzy, ją delikatnie ja pieściłem, gdy w pewnym momencie powiedziała zerznij mnie jak ten murzyn… ja na to, że nie bardzo mam czym… na co ona, że wystarczy to co mam bo ma cholerną chcicę. Postanowiłem działać, i wyciągnąłem moja niespodziankę. Bardzo się zdziwiła, jednak w jej oczach była ciekawość.  Dałem go jej do ręki, wow ale duży i przyjemny w dotyku, zupełnie jak kutas tego murzyna z filmu – powiedziała. Chcesz spróbować, spytałem nieśmiało. Bardzo, odpowiedziała – lekko się czerwieniąc. Nawilżyłem dildo specjalnym żelem i włączyłem pierwszy poziom wibracji. Wzięła go do ręki nie bardzo wiedziała co robić.  Schyliłem się i pocałowałem jej cipkę, zacząłem lekko lizać i pocierać jej guziczek. Wyruchaj mnie w końcu – wyrwało jej się z piersi. Bez zastanowienia wziąłem wibrator i jego czubek wsadziłem w cipkę. Drgnęła i powiedziała, duży ale nawet przyjemnie. Zacząłem lekko naciskać, powolutku wciskając go coraz głębiej. Wchodził z lekkim oporem. Wyciągnąłem lekko i wepchnąłem głębiej, głęboko oddychała, a nogi rozstawiła mocniej zachęcając mnie do działanie. Wyciągałem powolutku szybko wkradając go coraz głębiej. Ostrożnie, powiedziała, nie szalej, nie jestem przyzwyczajona do takiego rozmiaru. Zwolniłem jednocześnie podkręcając wibracje, teraz delikatnie ruchałem jej wnętrze ogromnym wibratorem. Wszedł prawie cały, zaczęła lekko pojękiwać. Nachyliłem się na nią i całując jej piersi posuwałem ją naszym nowym przyjacielem. Lekko zwiększyłem tępo „ruchania” całując coraz niżej, doszedłem do łechtaczki. Całowałem i lizałem jej guziczek, zrobiła się bardzo wilgotna, jest zajebiście wystękała, nie przestawaj.  Wszedł cały, to niesamowite, że się zmieścił. Miałam obawy – jęczała cichutko. Lizałem jej cipkę z wystającym zeń wibratorem. Zataczałem większe kółka językiem zahaczając o dupcie. Kciukiem drugiej ręki lekko naciskałem na drugi otworek. Bądź tam delikatny powiedziała, ale cipę rżnij mocniej. Tego mi było trzeba. Mocniej i głębiej dopychałem wibrator, kciukiem masując drugi otwór. Dyszała coraz mocniej, nie waż się przerywać wystękała mi w twarz. Nagle jej ciało wyprężyło się i zadrgało, wtedy nacisnąłem przycisk wytrysku na wibratorze… Och jak dobrze, jak cudnie i wspaniale, wydyszała opadając bezwładnie. Nie wyciągaj go powiedziała, jak chcesz możesz spróbować wsadzić mi w tyłek. Dwa razy nie potrzeba mi było powtarzać. Zwilżyłem kutasa i jej pupkę żelem i przystąpiłem do działania. Bardzo delikatnie naciskałem na jej dupcie. Było ciasno. I ją bolało. Najdelikatniej jak tylko mogłem próbowałem się tam wcisnąć. Jednak nie potrafiła się rozluźnić mimo podniecenia. Weszła tylko główka, ona syknęła z bólu, chciałem się wycofać jednak powiedziała – zostań. Nic nie rób, wiem jak bardzo tego chcesz. Nachyliła się i zaczęła pieścić moje jajka, nie ruszaj się bo boli, zrobię wszystko byś się spuścił do środka. Głaskała jajka i lekko kręciła dupcią, zaczęła mi mówić jak cudownie wypełniał ją wibrator, nie potrzeba było długich zabiegów  bym wpompował całą zawartość jader do jej pupy. Było naprawdę cudownie powiedziałem, ona na to, z tej strony też.  Popatrzyłem jak sperma wypływa z dupci, bardzo mnie to podkręciło. Długo jeszcze leżeliśmy pieszcząc się delikatnie. Kując żelazo póki gorące, powiedziałem, że chętnie popatrzyłbym gdy tak jak na filmie rucha cię facet z wielkim kutasem. Wyraźnie się podnieciła. Odpowiedziała – Ale gdzie takiego znaleźć i że raczej woli wibrator. Spytała, w takim razie czy nie zechciałbym zerznąć w tyłek innej kobiety, bo ona raczej nie da rady. No coś ty odrzekłam a niby która się zgodzi spytałem. A żona mi na to, że pewno łatwiej znalazła by kobietę niż ja odpowiedniego faceta. I na tym skończyliśmy rozmowę. Rano wstaliśmy bardzo zadowoleni. Nie wracałem do wczorajszej rozmowy. Jednak żona zaczęła pierwsza. Wiesz myślałam o tym co mówiłeś, gdyby znalazł się odpowiednio wyposażony facet byłabym skłonna spróbować. Ale musielibyśmy oboje go zaakceptować i tego chcieć. Ale ja mam inny pomysł powiedziała, zrobię Ci niespodziankę, jak ty zrobiłeś mi tym wibratorem. Znasz Gosię ode mnie z pracy, prawda? Ona jest samotna i bardzo spragniona faceta, wiem bo często z nią rozmawiam na tematy seksu. Lubi eksperymentować i ma za sobą seks analny, mówi że to przyjemne, ja nie mogę się przełamać, ona twierdzi, że mogła by mnie przygotować. Jednak ja nie wiem czy chciała bym tego z kobietą – więc może ona z nami by chciała, a właściwie z tobą. Co ty na to spytała. Na co ja? ale że jak, tobie nie przeszkadzałoby że bzykam inną. Na co żona hahaha –  tobie facet z dużym kutasem ruchający mnie na twoich oczach by nie przeszkadzał? No fakt powiedziałem. Co proponujesz? Daj mi kilka dni – pomyślę – odpowiedziała. Nie wracaliśmy do tej rozmowy, bzykaliśmy się często z naszym nowym przyjacielem, zgodziła się na „samozaspokajanie” i  zabawy gdy ja się przyglądałem, jednak nie udało mi się jej przełamać i wyruchać w tyłek. W pewien piątek po pracy powiedziała – dziś będzie ciekawy wieczór, zaprosiłam na kolację Gosię. Nie wierze – powiedziałem, no coś ty…? Normalnie, odparła powiedziałam jej o naszych planach i twoim marzeniu wyruchania mnie w tyłek. Jest skłonna nam pomóc. Mówi że jest w stanie zrobić tak bym się przełamała. To może być ciekawe doświadczenia. Wysłała mnie do sklepu po drobne zakupy i uzupełnienie zapasu alkoholu. Gosia miał przyjść o 19.30, przygotowałem film z trójkątem dwie kobiety i jeden facet. Wykąpałem się i zrobiłem drinka, nie mogłem sobie znaleźć miejsca. Wszystko było gotowe na jej przyjście, czas dłużył się niemiłosiernie. Zacząłem zastanawiać się czy jestem gotowy i czy w ostatniej chwili nie skapituluję. Żona zauważyła moja nerwowość, co jest spytała? Masz obawy? Nie wiem czy dam radę  powiedziałem, co innego fantazje, co innego na żywo. Na to żona że to raczej ona powinna mieć obawy, jednak nic na siłę, nie ma przymusu, jeśli poczuje ze cos nie tak po prostu nic nie zrobimy. Ok rzekłem, ale ty też mi powiesz gdy nie będziesz chciała by do tego doszło. Nadeszła ta chwila, zadzwonił domofon, otworzyła i weszła Gosia. Była w spodniach i koszulce podkreślającej jej dość duże piersi. Była wyższa od żony, mała ciemne raczej krótkie włosy. Cześć powiedziała, coście tacy spięci? Mam coś co rozluźni atmosferę,  myślałem że alkohol, a Gosia położyła na stole analnego motylka… Co tak patrzycie, mam identycznego w sobie, rusz się powiedziała do mnie i pomóż żonie go użyć, albo nie. Wiesz co , zwróciła się do niej – ja to zrobię a ty się przyglądaj, rzuciła w moim kierunku. No coś ty tak od razu, może chociaż po drinku, oponowałem. Daj spokój rzekła Gosia, to tylko wstęp, zjemy kolacje i napijemy się wina, a motylek ją tylko rozluźni, nie będzie przeszkadzał. Ok powiedziałem do żony – co ty na to? Trochę się wstydzę tak bez wstępu… spokojnie powiedziała Gosia. Podeszła do żony i zaczęła ja masować po karku i ramionach, rozluźnij się, a ty mi pomóż powiedziała do mnie. Podszedłem i zacząłem masować i głaskać przez bluzkę piersi zony. I jak? spytałem, – to nawet przyjemne odpowiedziała. Ja masowałem piersi a Gosia podciągnęła jej bluzkę i masowała brzuch schodząc coraz niżej. Wkładała rękę pod spódnicę i lekko masowała cipkę żony. O widzę że jesteś przygotowana, nie założyłaś bielizny, co bardzo mnie zaskoczyło, gdyż nie zdążyło się jeszcze by chodziła po domu bez majtek. Podwinąłem spódnice i rzeczywiście od pasa w dół była goła. Gosia lekko ja pochyliła nad stołem. Żona cudnie wypięła pupę. Pomóż mi ja przygotować powiedziała Gosia do mnie. Albo wiesz co, może zrobię to sama  – siadaj wygodnie i patrz. Zaczęła głaskać żonę po pośladkach, lekko je uciskać i rozszerzać wejście w otwór. Nagle nachyliła się i zaczęła jeżykiem pieścić jej otworek, żona drgnęła i się wyprostowała. Co jest spytała Gosia, nie chcesz? Nie wiem odpowiedziała, czuje się dziwnie, jeszcze nigdy nie robiłam tego z kobietą, jest przyjemnie ale jakoś dziwnie. Przestać, spytała Gosia? Nie, wyrwało mi się to cudne patrzeć na was… Żona spojrzała mi w oczy, ale to ty miałeś spełnić swoje fantazje… powiedziała. Tak jest dobrze, zobacz, pokazałem ręka na moje krocze, na co Gośka no nie mów że aż tak cię to kręci i do żony – to co działamy czy przerywamy zabawę? Działaj, powiedziała a do mnie podejdź tu. Nie trzeba było mi powtarzać. Pomóż jej ale bądźcie delikatni. Zacząłem głaskać jej głowę, kark, masować piersi. Gdy Gosia wróciła do pieszczot jeżykiem jej pupci. Palcem pieściła wejście do cipki, przesuwała go po kroczu i leciutko wciskała w dupcię. I tak w kółko. Żona wyraźnie się rozkręcała , pojękiwała lekko i masowała przez spodnie mojego kutasa. Wtedy Gosia bezceremonialnie wcisnęła jej w dupsko palec wskazujący, o dziwo tylko jęknęła i powiedziała jest dziwnie ale, ok.  Gosia leciutko zaczęła palcem ruszać i kręcić w środku. Mi pokazała druga ręka bym podał żel. Co zrobiłem bezzwłocznie. Wycisnęła mała ilość na analnego motylka, włączyła wibracje i zaczęła nim pieścić jej cipkę, a palcem mocniej ruszała w dupci. Kutas mi stał, a w jajkach  gotowała się sperma. Gosia mrugnęła do mnie, wyciągnęła palec z tyłka i w jego miejsce energicznym ruchem wcisnęła motylka. Tym razem żona lekko syknęła, ale zaraz powiedziała nie boli jest ok- na to Gosia ze stoickim spokojem, no to czas na kolacje i lampkę wina. Opuściła żonie spódnice i usiadła wygodnie na fotelu. My jeszcze chwilę staliśmy bez ruchu, jak wrażenia spytała Gosia. Zajebiście odpowiedzieliśmy niemal równo. No to może jakiś drink spytałem? Obie zgodziły się i zajęły kolacja popijając drinki. Atmosfera wyraźnie się rozluźniła, puściłem przygotowany film i zaczęliśmy rozmawiać. Tematy były różne, Gosia bez skrepowania opowiadała o swoich przygodach, o tym, że lubi eksperymenty z kobietami i facetami. Ale ze w takim układzie jak z nami jeszcze nie była i dla tego zgodziła się na propozycje mojej żony. Piliśmy coraz więcej i atmosfera stawała się luźniejsza. Jak się czujesz tam w środku spytała Gosia żonę. Dziwnie odpowiedziała ale raczej bardzo przyjemnie. No to czas na zabawę. Co wy na to gotowi? Jasne odparłem, żona tylko pokiwała głowa na tak. Idziemy do sypialni powiedziałam, nie powiedziała żona przynieś ten puchowy koc , zostaniemy tu na dywanie. Poszedłem po koc i rozłożyłem go na dywanie, w tym czasie obie panie były nagie, to znaczy moja żona goła, a Gosia w samych stringach. Gosia klęknęła na dywanie wypinając pupę, chodź i klęknij koło mnie zachęcała żonę. Co ta niezwłocznie uczyniła. A ty co będziesz tak stał i się patrzył czy się przyłączysz spytała Gosia, która wyraźnie przejmowała inicjatywę. Wyskoczyłem z ciuchów zostając w bokserkach, Gosia wstała ściągnęła stringi i zdjęła mi bokserki, przysuwając do twarzy swoje majtki. Podnieciło mnie to. Żona patrzyła mi w oczy. Wziąłem stringi przybliżyłem do nosa i głęboko zaciągnąłem się ich zapachem. Nie bardzo wiedziałem co robić. Ale jak zwykle niezawodna Gosia przejęła inicjatywę. Nachyliła się i wzięła do buzi mojego kutasa.  Patrząc na moja żonę, ta tylko pokiwała głowa na znak zgody. Nie wiedziałem nadal jak się zachować. Lecz żona przesunęła się w moja stronę i pomogła Gosi w ssaniu pałki. Powoli powiedziałem bo zaraz nie będzie ze mnie pożytku. Obie odsunęły się ode mnie. A Gosia pocałował w usta żonę. Co dziwne to pocałunek oddała i pogłaskała ją po piersi. Obie znów wypięły tyłki w moja stronę. Pomóż nam powiedziała Gosia, zamień motylki w naszych pupciach, mojego wsadź zonie bo jest większy, a ja liczę na twojego kutasa. Wyciągnąłem motylka z dupci Gosi, był rzeczywiście większy od tego który był w mojej żonie. Jak to zobaczyła trochę się wystraszyła. Ale Gosia ją uspokoiła. Połóż się wygodnie i pozwól nam działać. Żona położyła się i rozłożyła szeroko nogi. Gosia nachyliła się nad nią i zaczęła lizać jej cipkę. Tego dla mnie było za wiele, chwyciłem Gosie za biodra i kutasa przyłożyłem do dupci. Popatrzyłem na żonę, ta uśmiechając się powiedziała spełnij swoją fantazje, Gosia słysząc to pchnęła tyłkiem do tyłu i już byłem w środku. Żonie wyraźnie się to podobało co zwiększały coraz śmielsze pieszczoty jej pipy przez Gosię. Przymknęła oczy i powiedziała dawno nie miała faceta wyruchaj ja porządnie, nie zawiedź mnie. O tak stękała Gosia jednocześnie wpychając większego motylka w dupkę żony, jednak była tak podniecona, ze nawet tego nie zauważyła. Widziałem po niej, że zbliża się orgazm i nie myliłem się, jej ciało wygięło się i naprężyło westchnęła głęboko , złapała Gosię za głowę i zaczęła drżeć w orgazmie, oddychając coraz szybciej, Ja widząc to przyspieszyłem ruchy w dupci Gosi i spuściłem się w nią obficie. Zastygliśmy w bezruchu. Pierwsza doszła do siebie żona. Powiedziała, my mieliśmy orgazm Gosia nie, trzeba jej to wynagrodzić.  Jak spytałem. Jesteś mistrzem w lizaniu zabieraj się za nią, ja zaraz wrócę posiedziała i wyszła. Gosia padła na podłogę i lekko rozszerzyła nogi. Widziałem jak moja sperma wypływa z jej tyłka. Mogę cię tam pocałować, spytałem – na co czekasz usłyszałem.  Nachyliłem się miedzy jej nogi zabrałem do roboty. Lizałem cipkę i dupcie na zmianę. Wróciła moja żona i przeglądała się masując sobie piersi. Gosia spytała jej wprost, czy nie będzie miała nic przeciwko żeby mnie przerznął w cipę. Nie miała nic przeciwko. Przestałem ja lizać i wstałem. Żona w ręce miała naszego przyjaciela. Ty tez jeszcze nie masz dość, spytała Gosia. Nie odpowiedziała i wsadziła sobie w cipkę wibrator, wow wyrwało mi się, a zona odwróciła się i pokazała, że w dupci siedzi motylek którego wsadziła jej tam Gosia. Widzisz dałaś rade, powiedziała Gosia , anal to nic strasznego jak ktoś cię dobrze przygotuje, to jest niesamowite uczucie mieć zajęte oba otworki powiedziała żona całując w usta Gosię. Poczekaj powiedziała Gosia, a do mnie wstań i podejdź. Wstałem, kutas dawno mi tak nie stał , taki byłem napalony. Gosia złapała mnie za niego, żonę za włosy i wsadziła jej moja stojącą pałę w usta. Teraz jesteś spełnioną kobieta powiedziała. Widziałem ten błysk w oczach żony. Wyciągnąłem kutasa z jej ust i powiedziałem że jak mam wyruchać Gosię to musze przestać bo się spuszczę. Uśmiechnęła się i powiedziała do dzieła. Gosia wygodnie położyła się na plecach, pociągnęła żonę na siebie, usiądź mi na twarzy powiedziała i daj wibrator. Żona to zrobiła. Gosia wsadziła go sobie w usta i zaczęła lizać dala go do ust żonie a sama lizała ja po cipce. Żona jęczała z rozkoszy. Gosia wżęła wibrator i zaczęła nim pieścić swoje krocze, żona i ja patrzyliśmy na to z podnieceniem, nagle ku naszemu zdziwieniu energicznym ruchem wsunęła go sobie w dupcię, żona aż jęknęła jakby to jej go tam wsadziła. Gosia przestała na chwile lizać żonę, powiedziała do mnie, że na coś czeka. Zrozumiałem i przesunąłem się miedzy jej nogi. Myślałem, że wyciągnie wibrator, a ona do mnie ruchaj mnie w końcu w cipsko. Wszedłem w na z całej siły, patrząc zonie prosto w oczy. Ta pocałowała mnie w usta i szepnęła zruchaj ją mocno by zapamiętała. Waliłem jak oszalały całując się z żona, która swoja cipkę miała w ustach Gosi. Myślałem że długo nie dam rady jej tak ruchać, gdy ciałem żony wstrząsnął orgazm, trzymała mnie za głowę całowała po twarzy ramionach, klatce. Wtedy ja wbiłem się w Gosię z całej siły i spuszczając się krzyknąłem jużżżż. Ułamek sekundy po mnie ciałem przez ciało Gosi przeszły dreszcze i nadszedł upragniony orgazm. Padłem pomiędzy te dwie cudne kobiety. One pocałowały się czule i obie położyły głowy na moich piersiach, bawiąc się moim kutasem powiedziały dziękuję. Żona spytała jak z się czuje po spełnieniu fantazji. Cudnie powiedziałem, dzięki ale teraz twoja kolej. Gosia spytała o czym marzy żona. Powiedziałem że o wielkim kutasie który ja przeleci na moich oczach.  To jest do zrobienia powiedziała Gosia, ale o tym  następnym razem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jarek Jackowski

    Na razie dwa opowiadanie – jesli sie spodobają wstawie nastepne.

  • Corka przyjaciela

    Z Grzegorzem znałem się od podstawówki. Tam się poznaliśmy, potem zaprzyjaźniliśmy do tego stopnia, że poszliśmy razem do tego samego liceum. Studia także skończyliśmy te same. Teraz mieliśmy po czterdzieści lat, żony i swoje dzieci. Ja miałem syna i córkę, on zaś jedynie córkę. Nasze dzieci się znały – mój syn uczył się z razem z jego córką w podstawówce. Obecnie mieli po siedemnaście lat, a ja dziwiłem się, jak czas szybko leci. Razem z Grzegorzem byliśmy informatykami, więc obaj zarabialiśmy dobre pieniądze. Ja po kilkunastu latach pracy wybudowałem dom, zaś on ograniczył się do apartamentu. Jednak, jakże dużego, gdyż liczącego 50 metrów kwadratowych. Choć jego mieszkanie było piękne, to sam wolałem coś bardziej intymnego. Niegdyś mieszkałem w bloku i niezmiernie irytowała mnie obecność sąsiadów wokół.

    Tego dnia przyjechałem do Grzegorza, gdyż miał mi pokazać swój nowy telewizor. Miał się czym chwalić, bo plazma była faktycznie ogromna. Tak samo jak cała sypialnia, w której znajdował się nowy sprzęt. Prócz oglądania telewizora, chcieliśmy także spędzić wspólnie trochę czasu. Żona Grzegorza była akurat na wyjeździe służbowym, więc nie musieliśmy się niczym martwić. W domu była jego córka, Lena, lecz ona nie była inwazyjna – cały czas siedziała u siebie w pokoju, słuchała muzyki i robiła inne angażujące ją rzeczy. My w tym czasie mogliśmy poświęcić się rozmowom o naszych żonach, trudach pracy i innych błahostkach.

    – Jak wygląda to u ciebie, Mariusz? – mówił. – Te panele słoneczne, które u siebie… – Zadzwonił jego telefon. – Cholera, przepraszam cię.

    Odebrał telefon i odwrócił się do mnie tyłem. Nic nie mówił, jedynie przytakiwał, jakby jego rozmówca to widział. Zaczął drapać się po głowie. Widziałem, że informacja, którą dostał, nie jest pozytywna. W końcu się rozłączył. Gdy odwrócił się w moją stronę, widziałem wyraz niezadowolenia na jego twarzy.

    – O co chodzi, Grzegorz? – zapytałem.

    – W aplikacji, którą tworzymy wyskoczył spory błąd. Chcą, bym przyjechał, bo podobno jest spory problem. Przepraszam cię.

    – Taka praca, rozumiem.

    Wypiłem do końca piwo i wstałem z krzesła.

    – Mariusz, mam do ciebie przysługę. Nie zdążyłem zrobić obiadu. Wystarczy wyjąć z piekarnika za jakieś pół godziny. Mógłbyś zostać i dokończyć za mnie? Jeśli ktoś z nas tego nie zrobi, to Lena nic nie dzisiaj nie zje. I tak jest z niej chuderlak…

    – Nie ma sprawy. Leć, ratuj tę swoją aplikację.

    Grzegorz kilka minut później wyszedł. Zgodnie z jego instrukcją, wyjąłem obiad z piekarnika i wyłożyłem na talerz dla Leny. W moich czarnych garniturowych spodniach i białej koszuli wyglądałem niczym kelner najdroższej restauracji. Pomimo skończonych czterdziestu lat, bardzo dobrze się trzymałem. Byłem wysoki i umięśniony. Przez całe życie dbałem o swoją sylwetkę, w przeciwieństwie do Grzegorza, który miał wyraźny brzuch od wieczornych piw. Sam regularnie chodziłem do barbera, który dbał o moje czarne włosy i krótką brodę.

    Wziąłem talerz i udałem się do pokoju Leny. Ta nie wiedziała, że jej ojciec wyszedł. Zazwyczaj gdy dochodziło do pory obiadowej, Grzegorz pisał do niej, że wszystko jest gotowe. Lena wtedy wychodziła z pokoju i wracała do niego z talerzem w dłoniach. Nie miałem jej numeru, więc postanowiłem osobiście jej zanieść.

    Przez moje gapiostwo, zapomniałem zapukać. Był to okropny błąd. Otworzyłem szeroko drzwi i zobaczyłem całkowicie nagą Lenę, która siedziała rozkrokiem na swym łóżku, który był naprzeciwko drzwi. Masturbowała się małym złotym wibratorem. Robiła to przy włączonej muzyce, by nikt nie słyszał odgłosów. Dokładnie zobaczyłem jak wibrator zanurza się i wynurza z jej młodej cipki. Siedemnastolatka nie zobaczyła mnie. Kontynuowała masturbację. Powinienem szybko zamknąć drzwi i wyjść, lecz tego nie zrobiłem. Lena wyglądała zbyt seksownie. Od dwudziestu lat jedyną kobietę, którą widziałem nago, była moja żona. W wieku czterdziestu lat nie wyglądała już tak seksownie jak kiedyś. Tymczasem nastoletnie ciało Leny wydawało się idealne. Miała piękną, kształtną pupę, idealnie okrągłe piersi, które teraz falowały wraz z jej ruchami ciała, blond włosy i figurę osy. Zupełnie zapomniałem, że jest córką mojego przyjaciela. Widziałem wszystkie dotychczasowe etapy jej życia, teraz natomiast przyglądałem się, jak się masturbuje. Była tak śliczna, że zapomniałem o wszystkim. Czułem, jak mój penis twardnieje.

    Nagle Lena zauważyła mnie w drzwiach. Głośno krzyknęła i przykryła się kołdrą. Zdałem sobie sprawę, w jak patowej sytuacji się znalazłem. Momentalnie wyszedłem i zatrzasnąłem za sobą drzwi. Uznałem, że obiad nie ma już znaczenia. Położyłem go w kuchni i pokierowałem się ku wyjściu. Zacząłem nakładać buty.

    – Panie Grzegorzu? – usłyszałem głos Leny.

    Popatrzyłem w jej stronę. Miała na sobie jedynie cienki szlafrok.

    – Przepraszam ciebie, Leno. Twój ojciec musiał wyjść, przygotowałem dla ciebie obiad i chciałem ci zanieść.

    Podeszła do mnie. Stała zaraz przede mną.

    – Nic się nie stało. Nie ma go tu?

    – Nie?

    – Ach. Mam jedno pytanie. – Nie odpowiedziałem. – Podobam się panu?

    – Słucham?

    – Nadal ma pan zwód, więc spodobał się panu ten widok. Zastanawiam się, czy także ja się panu podobam?

    – Leno, co ty mówisz?

    Złapałem za klamkę, by wyjść. Lena chwyciła mnie za dłoń.

    – Niech pan poczeka! – Wstrzymałem się. Lena zrobiła krok do tyłu. Złapała za szlafrok i jednym ruchem zrzuciła go z siebie. Moim oczom w pełnej krasie okazały się jej cycki i ogolona cipka. Jej ciało było idealne. – Może teraz potrafi pan odpowiedzieć na to pytanie?

    Czułem, iż jestem maksymalnie podniecony. Mój penis był twardy jak nigdy. Żądał seksu. Jedynie rozum podpowiadał, że nie jest to dobry pomysł.

    – Leno, co ty robisz?

    – Przerwał mi pan masturbację. Jeszcze trochę i osiągnęłabym orgazm. Moje ciało nie może się go doczekać.

    Lena zrobiła krok w moją stronę. Złapała za mój pasek i zaczęła go rozpinać.

    – Leno, przestań.

    – Odbieram, co moje. Potrzebuję orgazmu i go osiągnę.

    Zsunęła moje spodnie. Przez szare bokserki widać było mojego dużego chuja. Lena ukucnęła przede mną.

    – Nie, Leno.

    – Mam taką chcicę, że nic mnie nie zatrzyma. – Złapała za moje majtki i jednym ruchem zdjęła je. Penis wyskoczył z nich, uderzając ją w nos. – Auć! – zaśmiała się. – Jejciu, jaki on wielki!

    – Możemy jeszcze przesta…

    Nie zdążyłem dokończyć, gdy Lena złapała go i włożyła sobie do ust. Nie rozumiałem, co się właśnie dzieje. Siedemnastoletnia córka przyjaciela właśnie mi obciągała. Bardzo się starała, by zrobić to dobrze. Mocno ssała, używała dużo języka i od czasu do czasu przejeżdżała nim po całej długości chuja. Robiła to tak dobrze. Nie mogłem już zgrywać rozsądnego dorosłego, który protestuje całej tej sytuacji. Bardzo mi się podobało, jak robiła mi loda. Zacząłem ją chwalić, jakby była moją uczennicą. Nie miało dla mnie teraz znaczenia, że mam żonę i dzieci. Liczyło się tylko to, że ta nastolatka o idealnym wyglądzie także idealnie obciągała. Po jakimś czasie złapałem ją za głowę i samodzielnie dyktowałem tempo. Momentami mocno nabijałem ją na mojego długiego chuja, co kończyło się dławieniem, lecz Lena nie chciała kończyć. Gdy poczułem, że jestem bliski orgazmu, puściłem jej głowę. Wzięła do ust samą żołądź i dłonią zaczęła mi walić. Obrała bardzo szybkie tempo i po chwili doszedłem. Fala spermy zalała jej usta. Od dwóch tygodni nie uprawiałem z żoną seksu, więc do jej ust trafiła bardzo pokaźna ilość białego płynu. Ta grzecznie połykała każdą dawkę, którą jej dostarczałem. Gdy wyssała już wszystko, podziękowałem, a ta oderwała się od chuja. Lena przetarła usta i wstała na równe nogi.

    – O kurwa – wycedziłem. – Lena…

    – Nic pan nie mówi. Zaraz tu wrócę, niech pan nie wychodzi.

    Stałem w miejscu, czekając na nią. Zacząłem myśleć o tym, że właśnie zdradziłem swoją żonę z siedemnastolatką. Zupełnie zapomniałem o żonie, gdy Lena wróciła do mnie. W dłoni trzymała telefon i do kogoś dzwoniła.

    – Hej, tato… Tak, pan Grzegorz podał mi obiad. Już poszedł. Słuchaj, czy jest opcja, byś dzisiaj nie wracał do domu? Spontanicznie wpadłam na pomysł z przyjaciółkami na zrobienie małej imprezki… Super, dziękuję.

    Rozłączyła się i odłożyła telefon.

    – Co planujesz? – zapytałem.

    – Zadzwoń do żony i powiedz, że dzisiaj nie wrócisz do domu. Lecz najpierw spełnij swą powinność i doprowadź mnie do orgazmu.

    Nie mogłem protestować. Zbyt bardzo mnie podniecała.

    Momentalnie znalazłem się obok niej. Złapałem ją pod pachami i posadziłem na stole. Ukucnąłem i przejechałem językiem po jej cipce. Była cała mokra. Nie znałem wcześniej takiego smaku. Żonie bardzo rzadko robiłem minetę, gdyż jej smak mi się nie podobał. Teraz chciałem jedynie polizać cipkę siedemnastolatki, lecz spodobało mi się na tyle, że kontynuowałem zabawę językiem. Wsuwałem go do środka, lizałem wszystkie wargi i dbałem o stymulację łechatczki. Lena trzymała mnie za włosy. Wiedziałem, że jest jej dobrze, gdyż momentami ściskała włosy bardzo mocno.

    W końcu jednak wstałem. Widziałem, że Lena była maksymalnie podniecona. Zdjąłem koszulę i złapałem za penisa, by włożyć go w jej mokrą cipkę. Gdy przyłożyłem go do jej warg, zatrzymałem się.

    – Poczekaj. Jesteś dziewicą?

    – Tak.

    – W ten sposób chcesz stracić dziewictwo?

    – Moim marzeniem było, by wyrżnął mnie mężczyzna taki jak ty. Dzisiaj nadarzyła się idealna okazja.

    – Nie mam prezerwatyw.

    – Później kupimy. Bardzo dużo. A teraz ruszaj, ogierze. – Dalej nie ruszyłem. Miałem wątpliwości. – No ruchaj mnie! – krzyknęła.

    Wszedłem w nią. Głośno jęknęła. Przy każdym następnym pchnięciu równie głośno jęczała. Mój penis był ogromny w porównaniu do jej małej, młodej cipki. Ona chciała jednak rżnięcia, ja też tego pragnąłem, więc zignorowałem fakt, iż sprawiam jej ból i z całej siły i z dużą prędkością ruchałem ją. Wchodziłem w nią bardzo głęboko. Czułem, że mój penis całkowicie wypełnia jej cipkę, ale sprawiało mi to przyjemność. Posuwałem ją bardzo mocno i intensywnie. Jej cycki pięknie skakały w tempie pchnięć. Chciałem za nie złapać, lecz ostatecznie trzymałem ją za miednicę, by seks miał jak najszybsze tempo. Posuwałem ją tak szybko, że w końcu przestała reagować na poszczególne pchnięcia, a zaczęła nieustannie jęczeć. Po kilku długich minutach ciągłej jazdy Lena cały czas piszczała. Pochyliła głowę do tyłu. Bardzo głęboko oddychała. Jedną dłonią opierała się o stół, drugą zaczęła sprawiać sobie jeszcze więcej przyjemności. Widziałem rysującą się rozkosz na jej młodej, ślicznej twarzy.

    W końcu doszedłem. W życiu nie osiągnąłem lepszego orgazmu. Gdy z niej wyszedłem, spojrzałem na sączącą się spermę z jej cipki.

    Lena próbowała złapać oddech. Seks był bardzo mocny, przez co i ona się zmęczyła. Widziałem zdziwienie na jej twarzy. Prawdopodobnie nie sądziła, że dwoje ludzi potrafi obdarować siebie takimi odczuciami. Sam tego nie wiedziałem. Pierwszy raz seks uprawiałem z dwudziestodwuletnią żoną. Od zawsze był on nudny. Zabawa z Leną była tego przeciwieństwem.

    – O Boże. Tego właśnie chciałam. Dziękuję.

    – Co w ciebie wstąpiło? Pamiętam jak byłaś mała. Pomagałem Grzegorzu cię przewijać.

    – A teraz uprawiamy seks. Widzi, pan, jaki ten los jest przewrotny? Zostanie pan jeszcze?

    – Nie powinienem.

    – Proszę. – Zrobiła słodką minkę. – Było tak świetnie. Chciałabym więcej. Tak mi się pan podoba. – Nie reagowałem. – Od dawna masturbuję się do pana zdjęć.

    – Mówisz poważnie?

    – Podnieca mnie ten typ mężczyzny. Pan mnie podnieca. Ja chyba pana także podniecam?

    – Żebyś wiedziała jak bardzo.

    Schwyciła mnie za chuja. Ten był już oklapnięty, mimo wszystko nadal był duży.

    – To jak będzie?

    – Nie wiem. Daj mi chwilę. Odwróciłem się i pokierowałem się w stronę balkonu.

    Wyszedłem tam, by złapać świeżego powietrza. Oparłem się o barierkę i zacząłem oglądać miasto.

    Zacząłem odczuwać poczucie winy. Czułem się źle, że rozdziewiczyłem córkę przyjaciela. Z drugiej strony niezwykle mnie podniecała i dodatkowo miała ochotę na więcej. Nie wiedziałem, co powinienem zrobić. Spróbować zapomnieć, że zdradziłem żonę, czy dać upust przyjemności?

    Stałem tam kilka minut. W końcu dołączyła do mnie Lena. Stanęła obok mnie.

    – Nie powinniśmy tego robić – powiedziałem.

    – Możliwe. Ale przecież zakazany owoc smakuje najlepiej.

    – To było fantastyczne. W życiu nie czułem czegoś takiego.

    – Jest pan bardzo…

    – Mów mi po imieniu.

    – Jesteś podobny do mojego ojca. Obaj żyjecie w tych nudnych małżeństwach. Może czas coś zmienić?

    – Jakim kosztem?

    – Nikt nie musi się dowiedzieć. Będziemy po prostu sprawiać sobie przyjemność. Nasze życia staną się lepsze. Niczyim kosztem.

    – Chcesz mieć ze mną romans?

    – Nie. Chcę się po prostu z tobą ruchać. Jak najczęściej.

    Przejechałem ją wzrokiem. Była idealna. Zawsze uważałem ją za ładną dziewczynę, lecz nigdy nie patrzyłem na nią pod tym kątem. Choć byłem już po dwóch orgazmach w krótkim czasie, to patrząc na nią, poczułem, jak mój penis zaczyna sztywnieć. Lena spojrzała na niego i szeroko się uśmiechnęła.

    – Też tego chcę.

    Mocno złapałem ją za bark i odwróciłem ją w stronę barierek balkonu. Stanąłem za nią. Musiałem rozszerzyć i zgiąć nogi, by mój penis zalazł się na wysokości jej cipki. Wszedłem w nią. Ponownie posuwałem ją bardzo szybko. Takiego seksu nie lubiła żona, z Leną zaś mogłem sobie na to pozwolić. Siedemnastolatka zaczęła głośno jęczeć. Nie zważała na to, że słyszał ją wszyscy sąsiedzi.

    Tej nocy zupełnie zapomniałem o wszystkim. Liczył się tylko seks z Leną. Ostatecznie nie poszedłem po prezerwatywy oraz nie zadzwoniłem do żony. Nie miało to już znaczenia. Następnego dnia, gdy Lena dostała wiadomość od ojca, że ten wraca do domu, pojechałem z nią do hotelu i tam spędziliśmy resztę dnia.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Gierczinio
  • Moj pierwszy i ostatni raz – z Gosia ciag dalszy 2

    Po wieczorze z Gośką, często wracaliśmy w rozmowach do tego co zrobiliśmy, Gosia była  też dość częstym gościem u nas w domu, a raczej w naszej sypialni, podobało mi się to, miałem i mogłem ruchać dwie kobiety. Starałem się je zaspokajać. Moja żona zrobiła się bardziej otwarta na seks z kobietą, często zabawiały się razem wspomagając wibratorem i innymi akcesoriami. Pewnego wieczoru Gosia, spytała żonę czy jest gotowa bym w końcu przeleciał jej dupcię. Nie wiem odparła, chcę ale nadal się boję. Będę delikatny i nie zrobię nic na co się nie zgodzisz powiedziałem. Zrobiłem po drinku, siedliśmy nago na podłodze. Puść jakiś film powiedziała żona, pierwszy z brzegu. Odpaliłem net i wpisałem zdrada kontrolowana, wybrałem film gdzie mąż trzymał w ramionach żonę, którą całował i pieścił jej piersi, a od tyłu zapinał ją dobrze zbudowany facet. Żonie zaświeciły się oczy z podniecenia. Gosi też się podobało. Zaczęliśmy się głaskać i pieścić wzajemnie. Ja nachyliłem się w kierunku cipki żony, a ona wibratorem pieściła Gosię. Żona była już nieźle  wilgotna, Gosia też coraz bardziej się rozkręcała i wzięła mojego kutasa do buzi. Ja wsunąłem palce jednej ręki w cipę żony, drugiej w tyłek Gosi. Obie pojękiwały cicho. Żona wstała i powiedziała że czas najwyższy na coś więcej. Jestem gotowa, nie zróbcie mi krzywdy. Położyła się na podłodze. Gosia wzięła żel i spektakularnie zaczęła go wcierać w mojego kutasa, który błyszczał się i prężył w gotowości. Drugą ręka wcierała żel w pupę żony. Wkładała w jej dziurkę palec, by włożyć go w cipkę i tak wiele razy. Ja przyglądałem się temu zauroczony. Gosia puściła mojego kutasa, wzięła wibrator zwilżyła ustami i dotknęła cipki żony, włączyła wibracje i zaczęła pocierać wejście jej dziurki, palcem drugiej ręki drażniąc jej pupę. Żonie wyraźnie się podobało, Gosia zaczęła śmielej posuwać jej pipę wibratorem, a palcem coraz głębiej drażnić pupcię. Żona pojękiwała cichutka, ja w tym czasie zająłem się jej piersiami ssając i przegryzając jej nabrzmiała sutki. Cudownie, wspaniale, jak mi dobrze dyszała – jestem bliska orgazmu. Wtedy Gosia tradycyjnie przejęła inicjatywę, złapała mnie za kutasa, wyciągnęła wibrator i wsunęła kutasa w cipę żony. Ta drgnęła i westchnęła z rozkoszy, ja byłem zawiedzony co zauważyła Gosia. Powoli powiedziała zaraz dojdziemy do sedna. Powolutku z wyczuciem, gdy ja posuwałem żonę wsadziła w jej w pupę drugi palec i leciutko nimi poruszała. O dziwo żona tylko głęboko westchnęła i poddała się tym zabiegom. Gosia dopychała mój tyłek i pieściła coraz mocniej dupcię żony. Czułem jak jej palce przez ścianki cipki drążnia mojego kutasa, było to bardzo podniecające. Po dobrej chwili gdy wysuwałem kutasa z cipy, ona wyjęła palce z tyłka żony złapała go i skierowała niżej prosto w jej dupę. Wszedłem od razu cały, a żona głęboko westchnęła. Jet naprawdę dobrze powiedziała. Rób to powolutku powiedziała do mnie. Gosia uśmiechając się stwierdziła, nie ma to jak trening. Było mi cudownie, ciasno i przyjemnie. Gosia powiedziała do żony by zmieniła pozycje i klęknęła. Jednak ta nie chciała bym z niej wychodził. Ok pomogę wam, powiedziała i nie pozwalając bym wyskoczył z dupci żony pomogła nam zmienić pozycje. A co z tobą spytałem Gosie? Spokojnie moja kolej przyjdzie po was. Położyła się pod moja klęczącą żona i zaczęła całować ja po cipie. Żona wstrząsnął dreszcz. Była bliska orgazmu, widząc to Gosia, zsynchronizowała moje ruchanie i w monecie gdy wchodziłam głęboko w dupcie żony, ona wepchnęła z całej siły wibrator w jej pizdę. To było niesamowite uczucie czuć kutasem wibrujący przez ścianki cipki wibrator. Wykonałem jeszcze jedno pchnięcie i zamarłem spuszczając się tak obficie jak jeszcze nigdy w życiu. Gosia wcisnęła funkcje wytrysku w wibratorze i wepchnęła go w żonę, ta wygięła się i krzycząc i drżąc z rozkoszy doznała orgazmu. Długo tak leżała ciężko oddychając. Potem podniosła się i mocno pocałowała Gosię w usta – dziękuję, dziękuję wam to było niesamowite, nigdy nie spodziewałam się aż takiej rozkoszy. Padła na plecy z szeroko rozłożonymi nogami. Na widok wyciekającej spermy z jej tyłka i substytutu nasienia który wibratorem wstrzyknęła jej Gosia, znów się podnieciłam i kutas zaczął mi się podnosić. I jak zwykle Gosia przejęła inicjatywę. Pchnęła mnie i położyłem się na plecach, siadaj na jego twarzy powiedział do żony, niech pieści to co tak sponiewierał. Żona powiedziała ok, choć nie mam siły. Dawaj powiedziała Gosia i nabiła się na moja stercząca  pałkę, żona usiadła okrakiem na mojej twarzy. Co to był za widok, jej cipka leciutko pulsowała a z obu otworków wyciekała sperma pomieszana z jej sokami. Gosia sama sobie nadawała rytm ruchania. Złapała żonę za piersi i popatrzyła jej w oczy – jak? Spytała. To jest nie do opisania, powiedziała i zaczęła całować Gosi twarz, oczy, uszy, szyję i usta. Gosia wyraźnie się ożywiła i mocniej nabijała się na mojego kutasa. Ja lizałem cipę zony i pieściłem rękami jej tyłek. Wsadź mi palec powiedziała żona, jestem bliska orgazmu. Wsunąłem palec i lekko nim ruszałem, ona pocierała cipka moja twarz. Nic nie zmieniaj zaraz dojdę powiedziała pocierając pipą mocniej. I wtedy zdarzyło się coś czego ani ja ani żona się nie spodziewaliśmy. Uniosła ciupkę znad mojej twarzy, zadrżała, a z jej pipy wtrysnął mi prosto w usta i twarz strumień gorącego moczu, choć nie wiem czy to był mocz, bo była to bardziej gęsta „ciecz” –  zeskoczyła przerażona i zaczęła mnie przepraszać, to mi się nigdy nie zdarzyło, nie mogłam nad tym zapanować. To właściwie stało się samo, w momencie gdy dostałam orgazm przyszło dziwne uczucie rozluźnienia i trysnęłam ci w usta… Chciała mnie wycierać, zostaw powiedziałem to było dziwne, ale miłe uczucie. Nic się nie stało. Najważniejsze, że tobie było dobrze. Gosia zsunęła się z mojej pałki i pogłaskała zonę po piersiach, to taki nasz mokry orgazm uśmiechnęła się, oni maja wytrysk, to i nam może się zdarzyć. Podobno niektórym kobietom często się zdarza, choć ja jeszcze tego nie przeżyłam – powiedziała. Wiesz to świadczy o tym, jak dogodził ci twój ogier – zaśmiała się. Choć pomogę ci mu to wynagrodzić. I obie schyliły się nad moim kutasem robiąc mi wspaniała laskę. Trysnąłem bardzo szybko, nie zostawiły ani kropli zlizując spermę i dzieląc się nią. Poszliśmy spać, jednak Gosia zasnęła od razu my z żoną nie mogliśmy długa zasnąć. Żona unikała rozmowy, więc zacząłem pieścić palcem jej ciupkę i pupcie. Gdy lekko się rozluźniła spytała czy chcę o tym pogadać co dziś się wydarzyło. Jasne, to było bardzo przyjemne, jak powiedziała Gosia fajnie że aż tak cię rozluźniłem i mogłaś oddać się cała orgazmowi bez ograniczeń. Ale nie przeszkadza ci, że zwyczajnie cię obsikałam, twarz i w usta – spytała? Nie no coś ty, nawet tego tak nie odebrałem,  to chyba nie mocz i mimo wszystko było to bardzo podniecające. Nie wierze powiedziała. Chociaż powiem ci, że było mi tak dobrze jak nigdy wcześniej. Może chcesz to powtórzyć, zapytałem. Serio tego byś chciał? Jasne tylko czy damy jeszcze rade? – powiedziałem. Choć do łazienki powiedziała, niech Gosia śpi. Wstałem i ochoczo ruszyłem za nią, na sama myśl o tym co ma się wydarzyć kutas znów był w gotowości. Jak to zrobimy – spytałem. Tak samo jak przedtem odpowiedziała. Kładź się a ja siądę na twojej twarzy. Zrobiłem co kazała. Stanęła nade mną i zaczęła dość mocno pieścić pipę wibratorem. Ja na ten widok zacząłem bawić się kutasem. Mocno zsuwałem skórkę odsłaniając główkę, na której lśniły pierwsze kropelki spermy. Zwolnij powiedziała żona, bo skończysz przede mną… i siadła na mojej twarzy wkładając wibrator głęboko w cipę. Jeśli nam się uda, proszę nie schodź ze mnie  powiedziałem, chce to widzieć, i poczuć w ustach. Nie wiem odpowiedziała to taki odruch. No i naprawdę aż tak tego chcesz? Bardzo chcę, sama myśl o tym mnie kręci, ale zrobimy to inaczej powiedziałem i położyłem żonę na plecach mocno rozkładając jej nogi na boki. Teraz mi nie uciekniesz powiedziałem. Zbliżyłem głowę do jej ud i zacząłem lekko lizać i pieścić. Palcem naciskałem na wejście do tyłka i drażniłem go. Żona powoli poruszała wibratorem w cipce. Włóż ten palec w końcu we mnie, albo lepiej dwa tylko powoli powiedziała i mocniej zaczęła poruszać przyjacielem w pipie. Włożyłem jeden palec bez żadnego oporu, i zacząłem naciskać przez ścianki na wibrator, który drżał przyjemnie w jej środek. Wcisnąłem drugi palec też bez trudu i zwiększyłem częstotliwość pieszczot. Językiem błądziłem po udach, zahaczając o jej płatki i guziczek który był bardzo twardy. Liż łechtaczkę powiedziała, i ruszaj palcami, może wsadź jeszcze jeden, jest cudnie ale to jeszcze nie to. Czegoś mi brakuje dyszała. Zrobiłem co kazała, o dziwo trzeci palec też zmieściłem w tyłku bez trudu. Naciskałem i kręciłem palcami, liżąc jej łechtaczkę coraz mocniej, leciutko ja przygryzając. Jest ok powiedziała i podkręciła wibracje w wibratorze, nie przestawaj rób tak, o tak mocniej, mocniej, jeszcze jęczała. Zarazzzz dojdę… nie dokończyła a jej ciało wygięło się dosłownie w łuk, rzuciła kilka razy biodrami do góry i opadła na podłogę w tym samym momencie zaczęła mocno tryskać prosto w moją twarz, wibrator wypadł z jej pipy, która mocna się zaciskała ja przyciskałem usta do jej łona za każdym razem gdy językiem przejechałem po kroczu czy jej płatkach i guziczku leciutko tryskała. Po dłuższej chwili złapała mnie za głowę i pociągnęła do góry, chodź tu do mnie, szybko – powiedziała. Zaczęła całować mnie po twarzy, jesteś cudowny, a to było coś niesamowitego, wejdź we mnie proszę, mocno. Wbiłem się w nią z całej siły i chciałem ruchać. Złapała mnie za biodra i przytrzymała. Nic nie rób powiedziała teraz moja kolej. Leż spokojnie. Zaczęła całować moja twarz, oczy, nos usta i ocykającą jej sokami moja brodę, po czym całowała mnie głęboko w usta. Jej cipka regularnie zaciskała się na moim kutasie dając błogą rozkosz. Po dłuższej chwili tych zabiegów to ja się wyprężyłem i wpompowałem w nią moja spermę.  Leż tak i nie wychodź ze mnie powiedziała. Dalej zaciskając cipkę bym nie mógł wypaść. Leżeliśmy tak długa chwilę. Czułem jak sperma z niej wypływa. To było coś niesamowitego powiedziałem, te twoje „wytryski” są cudne. Ja też jestem szczęśliwa odpowiedziała.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jarek Jackowski

    Nastepna część moich przygód, chcecie wiecej?

  • Moj pierwszy i ostatni raz – Michal ciag dalszy.

    Minęło kilka dni od naszych „mokrych” ekscesów z żoną. Powtarzaliśmy to często i próbowaliśmy razem z Gosią, jednak ona nigdy nie doszła w ten sposób jaki żona, nie miała mokrego orgazmu… Kiedyś po wspólnych zabawach Gosia powiedziała, że może gdyby dwóch facetów na raz ją przeleciało to by w ten sposób doszła. Mówiła, też że często próbowała do tego doprowadzić sama pomagając sobie wibratorem i analnym motylkiem ale co najwyżej tylko lekko się zsikała. Jej opowiadanie bardzo mnie podnieciło co było widoczne miedzy moimi nogami. Haha zaśmiała się Gośka, nie mów że sikająca laska cię podnieca? Nie wiem – odparłem, ale gdy to opowiadałaś po prostu mi stanął… żona też się uśmiechnęła, ty to jednak jesteś lekko zboczony powiedziała. Chciałbym zobaczyć jak to robisz i sikasz odrzekłem bez skrepowania. Kto? spytały niemal równocześnie. Może i obie uśmiechnąłem się. Spojrzały na siebie i kiwnęły głowami na znak zgody… OK, chodź powiedziała tym razem moja żona, podeszła do szafki i wyciągnęła z niej wibrator. Byłem lekko zdziwiony ale bardzo podjarany. Poszliśmy do łazienki siadaj na kibelku i się przyglądaj powiedziała żona, wchodząc do kabiny prysznica, Gosia za nią z drugim wibratorem w ręku. Ok czas na pokaz powiedziała. I kucnęła przed żona wzięła w usta wibrator i teatralnie zaczęło go obciągać. Żona zrobiła to samo. Lizały wibratory jakby były to prawdziwe kutasy. Pierwsza przestała żona, wyjęła go z ust włączyła wibracje i zdecydowanym ruchem wsunęła go w cipę Gosi ta bardziej rozszerzyła nogi i podała się pieszczotom, pociągnęła żonę do siebie i zrobiła to samo wbijając w nią wibrator. Pieściły się wzajemnie dość długo na co mój kutas nie zostawał obojętny. Prężył się w gotowości a ja leciutko pieściłem go ręką. Było cicho i brzęczały tylko wibratory pieszczące ich pipy. Dziewczyny były już podjarane, jednak moja żona powiedziała że  tego nie czuje i chyba się nie zsika tak na zawołanie. Wtedy tradycyjnie Gośka przejęła inicjatywę. Dasz radę, moja w tym głowa powiedziała, i mocniej zaczęła poruszać wibratorem jednocześnie dotykając cipki żony drugą ręka, uśmiechnęła się i powiedziała do mnie chodź, zaraz zobaczysz to na co czekasz. Nie dam rady powiedziała żona to jednak krepujące… Spokojnie, odpowiedziała Gosia, nie myśl o tym, a ja wiem gdzie dotykać byś siknęła… Oczy dosłownie wyskakiwały mi z orbit, a ręka mocniej i szybciej masowała kutasa. Żona stękała i pojękiwała szybciej i coraz głośniej, Gosia też była zdrowo napalona. Patrz na mnie powiedziała i zaczęła sikać wypchnęła wibrator z swojej cipy i sikała małymi seriami. Myślałem że oszaleje trzepałem zapamiętale kutasa, Gosia otworzyła usta i wyszeptała chodź ale patrz na nią. Podszedłem ze sterczącym w górę kutasem, którego wzięła ochoczo do buzi. Żona obserwowała to i jej oczy wyraźnie się rozszerzyły, widziałem, że jest podniecona sutki jej sterczały, a na brzuchu miała gęsią skórkę. Nie dam rady, nie zrobię tego dyszała w podnieceniu. Gosia wypuściła na chwile mojego penisa z ust  i powiedziała – zrobisz to i to zaraz… Po czym wzięła kutasa w usta , wyjęła wibrator z pipy żony, wsadziła palec w jej dupkę, drugi w cipę a kciukiem pocierała łechtaczkę. Żona drżała i wiła się pod jej palcami. Ja byłem bliski wytrysku, Gosia wykrztusiła już i żona zaczęła sikać. Nie wytrzymałem i spuściłem się w usta Gosi. Połknęła część jednak zbliżyła usta do ust żony i pocałowały się. Jesteś czarodziejką w tych sprawach powiedziałem, oj tak zaśmiała się moja żona. Gosia z uśmiechem powiedziała, co z tego jak nie mogę wyczarować mokrego orgazmu. Ale mam plan i wy mi w tym pomożecie. Jak mówiłam wcześniej, myślę ze jak dostanę dwa kutasy to jest to możliwe. Jednego już mam, jeśli się zgodzicie powiedziała do żony. Na co moja żona, ale że myślisz o nim wskazała ma mnie? No a o kim spytała Gosia, a i ty będziesz mogła spełnić swoją fantazje bo ten drugi o którym myślę, że się zgodzi i doskonale się nadaje jest naprawdę dobrze zbudowany w tym miejscu zaśmiała się Gosia? Ale jak to, czyli co we czwórkę chcesz się bawić? Zapytała moja żona. No przecież mnie się nie wstydzicie, a oboje chcieliście spróbować z dobrze wyposażonym facetem, wiec możemy upiec dwie pieczenie. Ja chce na dwa baty, ty chcesz  dużego ogiera śmiała się Gosia jakby to co proponowała było całkiem normalne. I tu znowu zaskoczyła mnie żona, w sumie czemu nie, masz racje można to połączyć, jeśli się zgodzisz powiedziała do mnie. No co milczysz spytała Gosia. Nie wiem, nie tak sobie to wyobrażałem. Myślałem o drugim facecie dla niej. O bardziej intymnej sytuacji. No coś ty, po tym co razem przeżyliśmy wstydzisz się mnie? No właściwie masz racje, jesteś jak rodzina powiedziałem co Gosia skwitowała szybkim OK, czyli umowa stoi. Ale jak chcesz to zorganizować zapytałem. Normalnie może być teraz u mnie powiedziała Gosia, po prostu powiem młodemu, bo jest od nas kilka lat młodszy, ale kulturalny i zadbany, ręczę za jego higienę, jakie ma zadanie i spytam czy temu sprosta. Choć myślę, że dwie starsze panie do bzykania to będzie wystarczająca zachęta, ze mną bzyka się bez oporu. A ty jesteś bardzo apetyczna powiedziała do żony. A co jeśli nam się nie spodoba spytała żona. Jest fajny powiedział Gosia, a jak zobaczycie co ma miedzy nogami na pewno nie będziecie mieli sprzeciwów. No dobra jeśli żona się zgodzi jestem na tak – powiedziałem. Żona z wahaniem, niech będzie, ale mogę odmówić w każdej chwili tak, spytała nie będziecie mieli pretensji. Jasne powiedziała Gosia. Czyli w sobotę u mnie może być? zapytała. Myślę że lepiej jednak u nas powiedziała żona, będę bardziej swobodna. Bez różnicy stwierdziła Gosia, załatwiam młodego. Dobra odpowiedzieliśmy z żona. Gosia poszła do domu, a my jeszcze długo rozmawialiśmy. Miałem obawy czy dam radę bzykać jedna laskę razem z innym facetem i to przy żonie. Co ty na to, pytałem. Nie wiem myślę że to może być podniecające powiedziała. No i wreszcie poczuję prawdziwego dużego kutasa nie wibrator, jednocześnie spełniając twoją zachciankę, no i moją też. A jak mi się spodoba to może weźmiecie mnie w dwójkę? Nie wierzyłem własnym uszom, a kutas na sama myśl o tym stanął mi na baczność. Hehe zaśmiała się żona widzę że nie tylko ja mam mokro od samej tej gadki, wyciągnęła wibrator i wsadziła go sobie w pipę, będziesz tak się gapił czy dołączysz spytała. Nie musiała czekać, zwilżyłem żelem kutasa i wszedłem w jej tyłek z impetem. Nie trwało długo jak wstrząsnął jej ciałem orgazm, a ja trysnąłem do środka. Nie wychodź powiedziała , zaśnijmy tak. Ok było super podpowiedziałem i tak zasnęliśmy. Rano myślałem, że mam erotyczny sen, że ktoś masuje mi kutasa, otworzyłem oczy i to nie był sen, to żona stawiała do pionu moja pałkę. Dzień dobry powiedziała i pocałowała mnie w czubek kutasa. Byłem gotowy, a ta widząc to siadła na mnie okrakiem i nabiła się cipą na moją lance. Zdjąłem z niej koszulkę i złapałem za piersi, co bardzo się jej spodobało, zaczęła mnie ujeżdżać w swoim tempie a ręką pieściła łechtaczkę. Wsadź palec w dupcie powiedziała chce tego. Co niezwłocznie zrobiłem. Przyspieszyła i zaczęła dyszeć. Po dobrej chwili miała orgazm, a ja spuściłem się chwil  później. Zeszła ze mnie i położyła się obok. Pocałowałem jej cipkę i powiedziałem że miło tak zaczynać dzień. Też tak myślę, uśmiechnęła się. Wstaliśmy i przygotowaliśmy do pracy. Do końca tygodnia czas zleciał bardzo szybko. Nie kochaliśmy się z taka intensywnością jak zawsze, by zachować siły na sobotę. A ta zbliżała się nieuchronnie.  W piątek wieczorem nie mogłam znaleźć sobie miejsca. Żona tez była podenerwowana. Włączyliśmy sobie film, gdzie tradycyjnie żona zdradzała męża na jego oczach.  Oboje byliśmy mocno napaleni. Facet bzykał żonę, która trzymała głowę na jego kolanach, on trzymała ja za ręce i patrzył w jej zamglone oczy. Nie wytrzymał długo i zaczął walić konia. Żona odepchnęła faceta który ja bzykał odwróciła się do męża i zachęcająco wypięła w jego stronę. Ten bez zastanowienia wbił się w jej tyłek, a facet podszedł i zapakował jej w cipę. Posuwali ja w ostro, żona nie wytrzymała, zresztą ja też i rzuciliśmy się na siebie jak oszalali. Spuściłem się bardzo szybko, z czego żona była niezadowolona, a mnie kto zaspokoi? Chciał nie chciał  zacząłem lizać ją miedzy nogami, lizałem cipę, krocze i tyłek. Jestem blisko, ale choć do łazienki chce czegoś perwersyjnego. Nie przestajesz mnie zaskakiwać powiedziałam – podoba mi się to. Złapała mnie za kutasa i poprowadziła do łazienki, Tam kazała położyć się na podłodze i usiadła mi na twarzy. Nachylając się wzięła mojego sterczącego kutasa w usta. Wiesz co masz robić wysepleniła z pełnymi ustami. Lizałem i wkładałem język w pizdę ociekającą sperma, liżąc krocze wkładałem go też w tyłek, palcami błądziłem w obu dziurkach, a żona jak oszalała ssała mi kutasa. Po dobrej chwili uniosła biodra przesunęła się leciutko do przodu i zaczęła na mnie sikać, oszalałem na ten widok, złapałem ja za biodra i przyssałam się do mokrej cipy ustami, żona odrywała się od ust sikając małymi porcjami, ja lizałem ja jak oszalały, gdy znowu wzięła w usta kutasa który jej wypał spuściłem się obficie… obróciłem ją i głęboko pocałowałem w usta, wymieniając się spermom i jej sokami. Umyliśmy się i zasnęłyśmy wtuleni w siebie.  W sobotę od rana wyczuwalne było w powietrzu ogromne napięcie. Byliśmy oboje nerwowi i unikaliśmy rozmów. Jednak nie wytrzymałem i powiedziałem, że nie wiem jak się zachowam, czy nie będę krępował się innego faceta. Żona też się obawiała, naprawdę nie masz nic przeciw by ruchał mnie obcy gość. No co ty powiedziałem, ty nie miałaś nic przecież bym bzykał się z Gosią. No niby tak, ale jednak czuje się nieswojo – powiedziała. Nie wiem czy ma ruchać mnie w gumce, czy bez, jeśli bez czy może do końca czy nie chcesz by się tam spuścił? Nie wiem powiedziałem, a ty jak myślisz spytałem. Jeśli bez i do końca to muszę mieć twoją zgodę powiedziała. Ciążą ci nie grozi, skoro ja tryskałem w obie dziurki Gosi, a nawet w usta, to nie mogę ci tego zabronić. No nie mów, że chcesz bym mu obciągnęła z połykiem powiedziała. Jeśli tylko chcesz i dasz radę zrób to po prostu. Nie wierzę odpowiedziała. Przestań, ja lizałem Gosię i potem się całowaliśmy, wiec o co masz obawy. No niby tak, ale ona ci się w usta nie spuszczała. Hehe ale bardzo by chciała, jeśli chcesz a ona da rade mogę to zrobić. Poczekajmy na rozwój wydarzeń – powiedziałem. Ok odparła żona. Napięcie trochę z nas zeszło i zaczęliśmy przygotowywać przekąski na wizytę Gosi i młodego. Wieczór był coraz bliżej. Zaczęliśmy się przygotowywać. Żona, nie wiem czy wspominałem to naturalna blondynka z blond zarostem. Nie goli pipki do gołej skóry, zostawia śliczny równo przystrzyżony paseczek, a właściwie jest to blond puszek , który jest niezwykle zmysłowy i podniecający. Założyła bardzo seksowne różowe stringi, jednak nie są one takie typowe. Mają dwa paski które po zsunięciu ich na boki dają idealny dostęp do cipki bez ściągania. To jest super seksy bielizna, podkreślająca piękno kobiety. Stanika nie zakładała. Do tego założyła obcisłą jasną spódniczkę nie mini, trochę dłuższą , która podkreśliła jej zgrabny tyłek oraz było widać wyraźnie jaką ma pod nią bieliznę, na to lekka kolorowa bluzeczka z dekoltem pozwalającym zaglądnąć w jej piersi. Wyglądała zajebiście, na sam jej widok kutas zaczął budzić się do życia. Ja luz dżinsy i sportowa koszulka. Zrób po lekkim drinku powiedziała żona. Rozluźnimy się. OK, ale nie jest źle odparłem. Ja czuję się trochę spięta powiedziała. Zrobiłem drinki i puściłem jakiś erotycznie zabarwiony film. Rozmawialiśmy w sumie o niczym by zabić czas. Pierwsza przyszła Gosia, przywitała się z nami soczystym buziakiem, a do żony puściła oczko. Wyglądasz super powiedziała. Chociaż sama też wyglądała niezwykle apetycznie. Mini ledwo zakrywająca tyłek i luźna koszula z krótkim rękawem, też nie miała stanika. Nachyliła się i powiedziała do żony, mam tę bieliznę o której mówiłyśmy, specjalne różowe stringi, hehe ja też powiedziała żona bo są seksy i wygodne, nie potrzeba ściągać a facetów to jara. No i tradycyjne od ich gadki kutas zaczął budzić się do życia. Zauważyły to obie, zapowiada się ciekawie, jeszcze nic a ten już gotowy zaśmiała się Gosia. Poczekaj jak przyjdzie młody, wtedy ty będziesz miała miękkie kolana powiedziała do żony. Wreszcie dzwonek, idź otwórz powiedziała Gosia. Poszedłem do drzwi. To był on, młody dość wysoki szczupły chłopak. Cześć jestem Michał, powiedział, dobrze trafiłem? Wskakuj powiedziałem – czekamy. Ale się nie spóźniłem spojrzał na zegarek. Nie, spoko chodź powiedziałam. Wszedł do pokoju, żona na jego widok drgnęła i lekko skinęła głową na znak, że jest OK. To Michał powiedziałem. Cześć powiedziała i wstała by się przywitać. Wow wyrwało się z piersi Michał, co spytała żona? Gosia mówiła że jesteś fajna, ale nie że aż tak. Młody bez skrępowania potarł krocze, zobacz powiedział jak działasz na facetów. Żona zaczerwieniła się jak małolata, ale widziałem zadowolenie w jej oczach. Oczywiście Gosia, która zawsze starała się grać pierwsze skrzypce i tym razem przejęła inicjatywę. Podeszła od tyłu do Michała i jakby nigdy nic spuściła mu spodnie razem z majtkami. Ej krzyknął młody, co jest. A ja i żona wow na widok jego kutasa. Gosia z uśmiechem, Michał spoko masz się czym pochwalić, zresztą zobacz jakie wrażenie zrobiłeś. No ale dziwnie się czuje nagi przy was powiedział młody. Na co Gośka ściągnęła swoje mini, a drugą ręką spódnicę mojej żony. Na efekt nie trzeba było czekać, kutas Michała wyraźnie stanął na baczność. Na a było na co popatrzeć. O kurde będę miał kompleksy powiedziałem i zrobiłem drinki. Nie martw się powiedziała Gosia, podeszła do mnie chwyciła za kutasa, twój też jest fajny i potrzebny. Dwa takie potwory jak ten młodego by nas rozerwały, a tak idealnie się uzupełniacie. Żona pokiwała głowa z aprobatą, ma racje powiedziała. Podałem po drinku a Gosia zdjęła za mnie spodnie i bokserki. Sama ściągnęła bluzkę i rozsunęła pasek stringów tak, że było widać śliczną różową cipkę. A ty spytała żony, gotowa? I z jej stringami zrobiła to samo. Michał nie mógł oderwać oczu od blond paseczka zarostu na cipie żony. Jest śliczna powiedział, jeszcze nie miałem dziwaczny z jasnym zarostem. Jego kutas prężył się bardzo mocno. Żona chcąc być uprzejmą powiedziała, że on ma fantastyczny sprzęt i że tylko na filmach takie widziała. Młody tylko się uśmiechnął, widać że zrobiła mu przyjemność tymi słowami. Żona jakby zachęcona przez Gośkę również ścignęła bluzkę. Młody znów westchnął. A Gośka bez skrępowania złapała Michała za kutasa pociągnęła go w stronę żony powiedziała choć zobacz nie kupuj kota w worku. Wzięła jej rękę i położyła na kutasie młodego zobacz jaki fajny. Młody był w siódmym niebie, żona lekko się zaczerwieniła, ale z ciekawością masowała kutasa. Michał chwilę stał bez ruchu, po czym spojrzał na mnie i spytał mogę dotknąć jej cipkę? Kiwnąłem głowa na znak zgody. Oczy mu zabłysły i palcami zaczął muskać cipkę żony. Robił to jakby pierwszy raz dotykał kobiety, żonie wyraźnie się to podobało bo coraz śmielej masowała kutasa Michała. On rozchylał jej płatki i palcem nieudolnie szukał wejścia do dziurki. Była podniecona o czym świadczył jej płytki, przyspieszony oddech i sterczące sutki. No, no, no posiedziała Gosia, zapowiada się ciekawie,  i wypięła w moim kierunku tyłek. Będziesz się tylko gapił? Spytała. W sumie nie wiedziałem co robić, jarałem się widokiem młodego macającego żonę. Ale i sam miałem chęć na coś więcej. Tylko nie wiedziałem czego chcę , Gosi czy żony. Jednak Gosia nabiła się cipą na mojego kutasa, ruchaj powiedziała. Młody spytał żony, mogę cię wylizać, muszę, proszę, od chwili gdy zobaczyłem twoją cipkę nie myślę o niczym innym, żona spojrzała mi w oczy, skinąłem głową. Ona położyła się wygodnie i rozłożyła szeroko nogi zapraszając Michała do pieszczot. Ten nie zwlekał dłużej, położył się miedzy jej nogami i muskał po pipce językiem a palcami głaskał piersi i brzuch. Żona leciutko drżała i coraz szybciej oddychała. Widząc to Gosia zrobiła się dziwnie wilgotna. O kurde ale mnie to jara powiedziała. Jednak ku mojemu zdziwieniu zsunęła się z kutasa podeszła do Michała i zaczęła robić mu laskę. Podejdź i weź ja w ramiona powiedziała do mnie. Co zrobiłem usiadłem a żona usiadła mi na kolanach. Całowałem ją po twarzy, szyi, piersiach. Gosia złapała Michała za kutasa i przyprowadziła do nas. Ok chwila prawdy powiedziała i skierowała kutasa młodego prosto w usta żony. Gotowi spytała, żona patrząc mi w oczy wzięła kutasa Michała do buzi. Cały czas patrzała mi w oczy coraz głębiej wsadzając w usta jego chuja. W pewnym monecie poczułem dłonie na swoim kutasie, to Gośka nakierowała go na cipę żony. Ta gdy poczuła go w wejściu do pipy porostu na mnie opadła i nabiła się do końca. Nic ruszała się, zaciskała cipę na moim kutasie w takim samym tempie jak usta na chuju Michała. Cały czas patrząc mi w oczy. Ja widziałem jak obcy kutas rucha ją w usta i o dziwo podobało mi się to. Wtedy znowu wtrąciła się Gosia, czas się  zamienić. Nie chcę tak powiedziała żona. Nie chcę obciągać gdy młody mnie zrucha. Chcę byś mnie tulił i głaskał po głowie, trzymał za rękę, gdy Michał mnie podsiądzie. Na pewno chcesz by mnie wyruchał spytała. Tak jestem tego pewny, bardzo chcę. Ok powiedziała ja chyba też tego pragnę, jesteś pewny, że bez gumy i do końca? Tak zrób to wreszcie powiedziałam. Klęknąłem za nią położyła się na mnie, muskałem jej piersi, szyję głaskałem po głowie. Rozluźniła się rozłożyła szeroko nogi i powiedziała choć Michał już czas. Tylko zrób to delikatnie i wolno, bo tak właśnie lubię. Michał spojrzał na mnie, kiwnąłem głową, marzyłem by cię posiąść powiedział i delikatnie wsunął czubek w cipkę żony. Drgnęła a on się wycofał przestraszony. Nie, wracaj powiedziała, jest cudnie. I popatrzyła mi w oczy mówiąc kocham cię. Ja jak zauroczony patrzyłem jak pała Michała rozpycha jej cudną delikatną i różową cipeczkę. Cały czas muskałem jej piersi i głaskałem po głowie. Ten ostrożnie wpychał się coraz głębiej. Żona zarzuciła mu nogi na biodra ściskając moja rękę. Dobił kutasem do końca aż jego jajka klasnęły o jej tyłek i zatrzymał się. Jesteś cholernie ciasna powiedział. Żona na to, ruchaj mnie proszę powoli ale mocno, a do mnie jest cudnie dziękuję ci że się zgodziłeś. Michał zaczął powoli ją ruchać za każdym razem dobijając brzuchem do jej brzucha. Głębiej już nie mógł. Widziałem jak ścianki jej pochwy ciasno obejmują jego chuja, położyłem rękę na jej brzuchu i czułem jak jego kutas uderza dno macicy. Ruchał mocno i głęboko, powolnymi ruchami. Oczy żony zaszły mgiełką, znałem ten widok, orgazm był coraz bliżej. Oddychała coraz szybciej lekko pojękując. A młody jak robot, robił swoje. Szybciej proszę powiedziała żona. Przyspieszył, nie wiem ile to trwało, ale nagle żona zaczęła drżeć i trząść się jakby miła padaczkę, czegoś takiego jeszcze nie widziałam. Michał się wystraszył a ona wykrzyczała ruchaj dalej kurwa! Ten wbił się w nią ponownie, gdy dosłownie zawyła zachwytu, rzucała tyłkiem w górę i w dół młody docisnął ja do ziemi i długo pompował swój ładunek do środka. Ona wiła się pod nim i jęczała. Michał spuścił się ale nie wyciągnął niej kutasa. Ruchał powolutku dalej. Żona leżała bezwładna i ciężko oddychała. Michał skończył, ja patrzyłem jak zaczarowany w pulsującą cipę żony z której wpływała sperma obcego faceta. I o dziwo bardzo mi się to podobało. Co teraz spytała Gosia. Na co moja żona, zwracając się do mnie chodź tu błagam przytul i obejmij mnie. Położyłem się na niej. Kutas wbijał się w jej brzuch. Tuliłem ja mocno i całowałem w usta. To było niesamowite, czegoś takiego nie przeżyłam nigdy. Czy możesz mi wsadzić, proszę jeśli ci nie przeszkadza jego sperma. Nie wiedziałem co zrobić, bardzo chciałem w niej być, ale czułem się dziwnie wiedząc ze jest pełna spermy innego faceta. Jednak wszedłem w nią i mocno przytuliłem. Była rozciągnięta i  bardzo śliska. Było to dziwne inne, ale miłe uczucie. Zaczęła zaciskać pipkę na moim kutasku. Czułem wyraźnie jej skurcze. Może chcesz w dupkę jak tam jest za luźno spytała? Nie kochanie nie muszę, a może jednak spróbujesz uśmiechnęła się tajemniczo. Co ci chodzi po głowie spytałem? Na co Gosia z boku, z uśmiechem nie mów, że chcesz spróbować na dwa baty… właśnie chcę, bo nie mam dosyć powiedziała żona. Ale Michał dupcię to by mi rozerwał. Gosia spytała – Michał dasz radę drugi raz i wzięła jego kutasa w usta… Byłem miło zaskoczony tym czego chciała żona. Spytała nie pomyślisz o mnie źle? Że jestem wyuzdana czy zboczona? No coś ty posiedziałam, twoje szczęście jest najważniejsze.  Ale nie jeśli tego nie chcesz. Powiedziała. Wyciągnąłem z niej kutasa, obróciłem na brzuch i wsadziłem z impetem w tyłek. Jęknęła cicho i powiedziała, że nieźle się dobraliśmy w tych sprawach. Nie zaprzeczę odpowiedziałem. Tu znowu Gosia przyszła nam z pomocą, kazała mi położyć się na plecach. Żonę nabiła tyłkiem na mojego kutasa i zawołała Michała. Poczekaj powiedziała Gosia przytrzymam ją. Uklękła nad moja twarzą i zaczęła trzeć po niej cipą. Złapała żonę za nogi i  rozkładając na boki uniosła je wysoko. Jest twoja młody, działaj powiedziała. Ja byłem w jej tyłku, Michał przyłożył kutasa do cipy i lekko pchnął. Wszedł bez oporów, była odpowiednio zwilżona. Ja mnie robiłem nic a młody ruchał powoli im równo. Czułem jak jego kutas przez ścianki naciska na mojego. Żona dyszała z podniecenia, Gosia tarła pizdą po moim języku. Żona zaczęła drzeć i dochodzić jęcząc głośno. Michał cały czas ruchał, ja wsadziłem paluchy w cipę i tyłek Gosi nadal ją liżąc. Żona miła orgazm i znów się zmoczyła co wyraźnie poczułem na nogach i udach. Michał wyciągnął z niej kutasa i spuścił się na jej krocze. Co również poczułem bo spływało to na mnie, ja zacząłem spuszczać się do środka, żona była zachwycona orgazmem, a Gosia doszła chwile później i zwyczajnie nasikała mi na twarz. Podobno tego chciałeś powiedziała całując mnie w usta. Było to niesamowite przeżycie stwierdziliśmy zgodnie. Na pewno to powtórzymy.    

    Chcecie wiecej?     
    jest jeszcze z Gosią na dwa baty.   

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jarek Jackowski
  • Rodzinne perypetie cz.6

    “Ależ się ślinią, stulejarze” – kąśliwa myśl przemknęła mi przez głowę, kiedy wychowawczyni przedstawiała mojej klasie nową uczennicę, Chloe. Tego dnia moja dziewczyna – śmiało mogłem ją tak nazywać – założyła typowy szkolny mundurek, przy tym jednak nieco za mały. Jej białą koszulkę delikatnie rozpychały dorodne piersi, spódniczka natomiast sięgała nieco powyżej ud, resztę ponętnych nóg pozostawiając więc na doskonałym widoku. Wcześniej musiałem poświęcić chwilę, żeby odwieść ją od zbyt kuszącego stroju, nie chcieliśmy przecież, żeby chłopaki z klasy już pierwszego dnia ślinili się na jej widok. Mimo to jej naturalne walory robiły swoje i, rozglądając się po klasie, bez trudu dostrzegałem ich wypchane spodnie i rozszerzone źrenice. Był to niejako komplement dla mojej dziewczyny. Ach, jak świetnie to brzmiało. Nigdy bym nie pomyślał, że moją dziewczyną będzie moja własna kuzynka. Oczywiście dla innych byliśmy zwyczajną, niespokrewnioną parką. Taką wersję przedstawiliśmy nawet dyrekcji, kiedy przyjmowali ją do szkoły. Nie było ich szczególnie trudno przekonać ze względu na nasze odcienie skóry. Rodzice Chloe nie robili specjalnych kłopotów w sprawie opiekuna prawnego.

    Pierwsze dni szkoły przyniosły ze sobą niespodziewany obrót mojej sytuacji w szkole. Chloe przez swoje walory działała jak swoisty magnez, więc w jej towarzystwie kręciło się sporo osób, głównie chłopaków. Ja jako jej kuzyn spędzałem z nią najwięcej czasu, stałem się więc świadkiem nielicznych prób odbicia mi jej. Chloe, chociaż na co dzień promieniała uśmiechem, potrafiła się porządnie wkurzyć, kiedyś ktoś nie przyjmował do wiadomości jej odmowy. Raz pewien samozwańczy klasowy macho przebrał miarkę do tego stopnia, że otrzymał potężnego kopa w krocze. Do końca dnia jego nogi machinalnie zjeżdżały się do wewnątrz. Dla mnie taka sytuacja oznaczała również, że towarzystwo Chloe staje się moim. Co więcej, ludzie wiedzieli, że wywieram spory wpływ na Chloe, byli więc dla mnie nadzwyczaj mili. Schlebiało mi to, bo moja ranga poszybowała nagle w górę, ale wiedziałem, że do czasu. Wszystko musiało się zmienić w momencie, w którym ciąża wyjdzie na jaw.

    Najbliższą przyjaciółką Chloe stała się Patrycja, dziewczyna, w której dyskretnie podkochiwałem się od początku gimnazjum. W obecnej sytuacji rzecz jasna musiałem to uczucie przewartościować, jednak jej obecność w dalszym ciągu mnie cieszyła. Patrycja często wpadała do naszego domu. Co więcej, nie przeszkadzało jej, że spędzam z nimi czas. Wręcz przeciwnie, czasem patrzyła na mnie tak, jakbym się jej podobał. Nie powiem, cieszyło mnie to. Szybko jednak miała miejsce sytuacja, która wszystko zmieniła. Nikogo akurat nie było oprócz mnie w domu, kiedy Patrycja zadzwoniła do drzwi. Oczywiście nie protestowałem przeciw jej odwiedzinom i poszliśmy do pokoju.

    – Pamiętasz może, jakie relacje łączyły nas w poprzednim roku? – wypaliła w pewnym momencie. Oniemiałem.

    – Ekhm, nooo, dogadywaliśmy się dość dobrze…

    – Nie udawaj sklerotyka, Wojtek, przecież wiem, że ci się podobałam. I coś czuję, że podobam się nadal. A zwłaszcza pewnemu jegomościowi, który właśnie się obudził – zerknęła z uśmiechem na moje krocze. Nic nie mogłem na to poradzić.

    – Okej, masz mnie. Myśl o tobie wywołuje u mnie gwałtowny wzrost podniecenia. Ale słuchaj, mam dziewczynę, to wszystko zmienia. Do niczego nie dojdzie.

    – Nie udawaj. Wiem, że ciągle pragniesz mojego ciałka – to mówiąc, chwyciła za mój rozporek. Patrzyłem oniemiały, jak wysuwa mojego, jeszcze, miękkiego penisa z bokserek. Wtedy wreszcie się otrząsnąłem i stanowczo odsunąłem od niej.

    – Oj nie, Patrycja, nie będziemy się ruchać!

    Ona tylko się zaśmiała.

    – Widzę, że mojego wstydnika trzeba zachęcić.

    To mówiąc, kilkoma szybkimi ruchami zrzuciła z siebie sukienkę i bieliznę, stając przede mną nago. Nasze spojrzenia spotkały się i w tym momencie do pokoju wpadła Chloe. Nigdy nie widziałem jej tak solidnie wkurwionej. Ja byłem równie przerażony co Patrycja, ponieważ mój kutas zdążył już mimowolnie stwardnieć. Pierwszy odezwał się mój niegdysiejszy crush.

    – Och, Chloe, jak dobrze, że jesteś! Wojtek chciał mnie zgwał-

    Chloe dość mocno potraktowała jej twarz swoją pięścią. Patrycja osunęła się na łóżko. Moja kuzynka spojrzała na mnie.

    – Słuchaj Chloe, to może wydawać się nieprawdopodobne, ale-

    – Cicho bądź, kołku – przerwała mi. – Widzisz tę kamerę na szafce? Dobrze wiem, co się tutaj stało – uśmiechnęła się do mnie.

    – Czyli nie jesteś zła?

    – Za to, że ci stanął? Mimo wszystko się nie dziwię. Ale musisz się nauczyć większej samokontroli, jeśli mam ci dawać dupy.

    Tak więc, w związku moim i Chloe trochę się działo, ale Laura też nie próżnowała. Widziałem ją niestety znacznie rzadziej jako, że rozpoczęła naukę w liceum. Było mi trochę szkoda, bo w te wakacje przełamaliśmy wszystkie lody i staliśmy się naprawdę bliskim rodzeństwem. Widywałem ją jedynie w domu po szkole. Nie rozmawialiśmy jednak dużo. Laura oczywiście podobnie jak my przeżywała zbliżające się narodziny, ale jednocześnie zdawała się silnie przeżywać nowe środowisko, w którym się znalazła. Często wyskakiwała gdzieś wieczorami z nowymi znajomymi, wydawała się też znacznie radośniejsza i żywsza niż wcześniej. Ta zmiana troszkę mnie zaskoczyło, ale cieszyłem się jej szczęściem. Ona także postanowiła znaleźć sobie drugą połówkę. Co może wydać się zwykłym przypadkiem, do tej samej klasy poszedł również Tomek, w którym, jak wiedziałem, Laura bujała się potajemnie. Być może fakt, że wokół nich prawie wszyscy byli nowi, pomógł im zostać parą. Siłą rzeczy nachodziły mnie myśli, czy w końcu nie dojdzie między nimi do intymniejszego kontaktu, ale starałem się w miarę możliwości wypierać je z głowy. Miałem w końcu dziewczynę i, już prawie, dziecko. Musiałem nauczyć się odpowiedzialności. Tym bardziej, że to głównie ja, przy pomocy Chloe, zajmowałem się domem pod nieobecność naszej mamy. Ciocia Wiesia nie była w najlepszej kondycji fizycznej i potrzebowała stałego wsparcia. Dodatkowo podobno wciąż nie pozbierała się psychicznie po tym, co przeżyła u Amelii i Dawida, i stale nawiedzały ją koszmary. Za pierwszym razem, na początku roku szkolnego, Iwona wyjechała na dwa tygodnie. Następnym razem był to ponad miesiąc. Oznaczało to, że bardzo często cały dom pozostawał do dyspozycji mojej i Chloe, a my skrzętnie to wykorzystywaliśmy…

    W miarę upływu czasu coraz trudniej było ukrywać ciążę. Z początku wyglądało to tak, jakby Chloe przytyła, ale przez długi czas “tyła” zbyt równomiernie. W listopadzie fama poszła w świat. Cała szkoła już wiedziała, a przynajmniej podejrzewała. Idąc korytarzem nie mogliśmy nie zauważyć pogardliwych spojrzeń i kąśliwych szeptów. Momentalnie popsuły się nasze relacje z większością rowieśników. Nic mnie z Chloe nie zaskoczyło, ludzie patrzyli z odrazą na ciążę w tak młodym wieku i na pewno nie byli gotowi na informację, że w dodatku kazirodczą. Brzuszek Chloe zaokrąglił się już ładnie, a ja coraz częściej rozmyślałem, jak wytrzymamy z tymi wszystkimi ludźmi biorącymi nas za wynaturzenie. W domu przynajmniej te myśli schodziły na drugi plan. Było tam dużo ciekawszych rzeczy. Moją kuzynkę od początku roku brała coraz większa chcica, a nie zamierzała zaspokajać się sama, mając do dyspozycji mnie.

    Pewnego listopadowego wieczoru czekaliśmy na powrót Iwony po dłuuugiej nieobecności. Laura zaś została na ten weekend u swojego chłopaka, więc mieliśmy z Chloe cały dom tylko dla siebie. Stałem akurat w kuchni, gotując warzywa, ubrany jedynie w bokserki, jako że w domu było wtedy ciepło, a przed kuzynką zupełnie się już nie krępowałem. Naraz też poczułem, że jej ręce obejmują mnie od tyłu, a gładka skóra przylega do moich pleców.

    – Wiesz, że nasza rodzina dostanie zawału, jak się dowie o naszym małym skarbie, prawda? – wyszeptała, śmiejąc się lekko. – Szczerze, nie mogę się doczekać.

    – Ja też, ale mimo wszystko wyniknie z tego parę niemiłych konsekwencji – odparłem.

    – Oj, wiem przecież, ale naprawdę chcesz przyprawić mnie o psychicznego doła? Dzisiaj ostatnia noc z wolną chata, zaszalejmy. Wiesz, czego jeszcze nie robiliśmy?

    To mówiąc, obficie pośliniła swój palec wskazujący, po czym wsunęła dłoń do bokserek. Stałem, spięty i jednocześnie zaintrygowany, co tym razem też ona wymyśliła. Wtedy też poczułem paluszek delikatnie, ale sukcesywnie wciskający się do mojego odbytu. Cichutko zajęczałem, zachwycony nowym źródłem rozkoszy. Chloe jednak cofnęła się i ruszyła po schodach na górę, gestem dając mi znak, żebym uczynił to samo. Już po chwili wpadliśmy sobie w objęcia na wielkim łożu, jakie stało w jednym z pokoi. Łapczywie wpychaliśmy sobie języki do gardeł, a dotykiem badaliśmy swoje ciała. Ciało Chloe stało mi się już tak bliskie i dobrze znane, że powoli odczuwałem je jako swoją własność. Kiedy patrzyłem w jej piękne i szczere oczy, nie wyobrażałem sobie, że możemy reszty życia nie spędzić razem. W tak młodym wieku dowiadywałem się, co tak naprawdę znaczy kochać.

    Chloe uśmiechnęła się i uniosła na łóżku, wyciągając rękę ku szafce. Zdjęła stamtąd małe, okrągłe pudełko. Spojrzałem na nie, a następnie na nią, pytająco.

    – To lubrykant, kochanie – wyjaśniła. – Przecież nie pojedziemy na sucho.

    Po tych słowach po prostu wypięła w moją stronę apetyczny tyłeczek i rozsunęła pośladki.

    – Proszę cię, zerżnij mnie w dupę. Ona czeka na ciebie, przez nikogo nigdy nietknięta…

    Widziałem, że perspektywa nowego erotycznego doświadczenia podnieca nad w równie silnym stopniu, na tyle, że żadna gra wstępna nie była konieczna.

    Drżącymi rękoma odkręciłem wieczko i nabrałem nieco ze schowanej w pudełku mazi. Z pietyzmem wręcz, ostrożnie rozsmarowałem ją wokół i w odbycie Chloe, którego drgała nerwowo, przyzwyczajając się do paluszka w swoim tyłku. Kiedy grunt był już przygotowany, resztę lubrykantu wtarłem w mojego naprężonego już do maksimum drąga. Był chłodnawy i dzięki niemu dłoń śmiesznie się po nim ślizgała, jednak wiedziałem, że nawet w pikantnych opowiadaniach erotycznych zwykł być on używany. Odrzuciłem pudełko i zbliżyłem się do partnerki, która niecierpliwie oglądała się za siebie. Przyłożyłem główkę penisa do różowiutkiego, cnotliwego oczka, a kontakt ten wywołał uczucie elektryzującego chłodu. Przez głowę przeszło mi, że chociaż z tej strony będę miał okazję ją rozdziewiczyć. Chloe wyraźnie rozluźniła wszystkie mięśnie jak tylko mogła, żeby ułatwić mi zadanie, a jej spojrzenie nie pozwalało mi dłużej czekać. Powoli, ostrożnie naparłem na zapieczętowaną jeszcze bramę do krainy przyjemności, ale kuzynka syknęła tylko. Jej oczy, mówiły jednak, żebym olał jakiekolwiek sygnały i robił swoje. Mocniej chwyciłem więc jej biodra i stanowczo pchnąłem do przodu, a główka, przy wtórze naszych jęknięć, wślizgnęła się do środka. Naparłem mocniej, a kutas wspomagany przez lubrykant pomknął wgłąb odbytu niczym pociąg pośpieszny. Co tam, że westchnąłem głęboko z niewysłowionej rozkoszy. Chloe zawyła tak jak nigdy przedtem i wcale jej się nie dziwiłem. Ścianki odbytu niesamowicie silnie opinały mojego penisa, który wypełnił go praktycznie w całości. Cofnąłem biodra tak, że w środku została tylko główka i ponownie wbiłem się na całą długość. Każde kolejne pchnięcie było szybsze i, skoro anus powoli im ulegał i się rozciągał, pewniejsze. Chloe co sekundę wyła nieludzko, ale, jako że zawsze dawała upust emocjom przeróżnymi dźwiękami, podniecało mnie to cholernie. Lubrykant zapewniał mi zaskakującą swobodę ruchów, dzięki czemu nie musiałem przykładać zbytniego wysiłku fizycznego i mogłem skupić się na samych doznaniach. I chociaż cipkę mojej kuzynki uważałem za cudownie przytulną, to ten ciaśniutki anusik zdecydowanie mógł z nią konkurować.

    Po jakimś czasie tak się zmachałem, że przylgnąłem ciałem do pleców Chloe, żeby utrzymać równowagę. Trochę jeszcze mi brakowało, kiedy nagle poczułem pulsujące ścianki anusu, do spółki z donośnym skowytem kuzynki. Dygatowała na fali orgazmu przez pół minuty, po czym wycieńczona opadła na posłanie.

    – Dziękuję… – wyszeptała, z trudem jeszcze łapiąc oddech. Obejrzała się na mnie i zauważyła na mojej twarzy mimowolne niezadowolenia, spodowane brakiem spełnienia.

    – Oj, Wojtek, nie będziesz mi się spuszczać w dupce. To by było marnotrawstwo życiodajnego płynu. Wypnij się – zakomenderowała, co też posłusznie uczyniłem, coś już przeczuwając.

    Utwierdziłem się w przekonaniu, kiedy usłyszałem dźwięk otwieranego pudełka. Niemniej, kiedy nawilżony lubrykantem palec wniknął głęboko w moją dupkę, drgnąłem i jednocześnie zajęczałem rozkosznie. Musiało to brzmieć jeszcze rozkoszniej, kiedy Chloe dołożyła drugi i trzeci. Posuwistymi ruchami deflorowała mój odbyt, a ja uginałem się pod pchnięciami, wręcz skomląc o więcej. Wcześniej bym nie przypuszczał, że przyjdzie mi kiedyś odgrywać tak pasywną rolę w stosunku, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało. Spełnienie zeszło na mnie nadzwyczaj szybko. Wyjąc tak, jakbym rodził, strzelałem na prześcieradło salwami spermy. Naraz próbowałem też wręcz nabijać się tyłkiem na palce kuzynki. Mój umysł po prostu odpływał na fali tak niespotykanego orgazmu. Ledwo się trzymałem. A kiedy szczytowanie wreszcie ustało, zwyczajnie runąłem na łóżko, mocząc podbrzusze we własnej spermie.

    – Jesteśmy kwita – wydyszałem.

    Leżałem tak przez chwilę, całą świadomością odbierając wciąż jeszcze silne pulsowanie w odbycie. Odwróciłem się do Chloe patrzącą na mnie z rozbawieniem. Nasze wargi natychmiast zwarły się w namiętnym pocałunku. Długo jeszcze patrzyliśmy sobie w oczy.

    – Zastanawiałeś się może – nagle kuzynka odezwała się – dlaczego zeszliśmy akurat ze sobą?

    – Bo jesteśmy równie powaleni? – zasugerowałem z uśmiechem.

    – Nie tylko – odparła czule. – Oboje mieliśmy ciężkie dzieciństwo. Dorastaliśmy w nieco dysfunkcyjnych rodzinach. Wiesz, kiedy patrzę na ciebie, widzę tak naprawdę siebie.

    Skinąłem jedynie głową.

    Jakieś pół godziny później z dołu dał się słyszeć zgrzyt zamka w drzwiach. Już oporządzeni, wolno zeszliśmy po schodach.

    – Cześć mamo – zacząłem niepewnie.

    – Cześć Wojtek, jak się miew…acie? – urwała w pół pytania, kiedy zobaczyła brzuch Chloe. Oczy gwałtownie jej się rozszerzyły. Patrzyła na nią, nie mogąc wykrztusić z siebie słowa. Obawiałem się takiej sytuacji i też nie miałem pojęcia, jak zareagować. W końcu stwierdziłem, że im szybciej przez to przebrniemy, tym lepiej.

    – Już niedługo zostaniesz babcią.

    Te słowa brzmiały zgrabniej w mojej głowie. Chloe tak samo czekała w napięciu, co powie Iwona. Ale ona nic nie powiedziała. Pokręciła tylko głową w akcie dezaprobaty i w milczeniu poszła na górę. Kompletnie zbity z tropy odprowadziłem ją wzrokiem. W tej chwili nie czułem ani złości, ani rozczarowania. Po prostu zrozumiałem, że nie mogę ufać własnej matce. I, patrząc w oczy mojej dziewczyny, dostrzegałem podobne uczucie. Jeszcze zanim zasnąłem, słyszałem praktycznie nieustanny szmer z pokoju Iwony. Domyślaliśmy się oczywiście, że wreszcie powoli docierała do niej w pełni fakt ciąży pod jej dachem, i pod wpływem gwałtownego wybuchu emocji dzieliła się tą informacją, z kimkolwiek mogła. Nie wiedzieliśmy, czy powiadomi Amelię i Dawida, ale moja matka prawdopodobnie już uznała, że to pośrednio dzięki ich rozpustnemu stylowi życia Chloe zaciążyła. Starałem się o tym myśleć. Ostatnią rzeczą, jaką zarejestrowałem, było pospieszne wybiegnięcie Iwony z domu…

    Następnego dnia z rana do Chloe zadzwonili jej rodzice. Oboje oczywiście podzielali jej szczęście, ale ich postrzeganie całej sytuacji również było spaczone. Jak relacjonowała kuzynka, namolnie oferowali pomoc w seksualnym wychowaniu dziecka, ponieważ uważali, że Chloe mogłaby się na nich wzorować. Wtedy się rozłączyła. Boleśnie widziała, że jej rodzice też nie potrafią się zmienić.

    Ciocia Wiesia nie żyła. Taką informację przekazała nam Iwona po powrocie do domu. Jak się dowiedzieliśmy, na wieść o ciąży autentycznie dostała zawału serca. Był to gwóźdź do trumny, ponieważ wciąż dręczyły ją wyrzuty sumienia związane z chwilowym zachwianiem wiary. Choć Iwona nie mówiła tego wprost, jasno odczytywałem z jej spojrzenia, że to my jesteśmy temu winni. I pośrednio nawet byliśmy. Ja już kompletnie nie wiedziałem, co o tym myśleć. To było zwyczajnie zbyt dużo do zniesienia jak na jeden raz.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Biały Kruczek
  • 7. Zazdrosc

    Urwanie głowy w firmie sprawiło, że całkowicie odcięłam się od dziewczyn. Nie miałam czasu porządnie się wyspać, nie mówiąc już o romansach. Moje relacje z Kam nieco się poprawiły, przerwa naprawdę dobrze nam zrobiła. Co prawda już ze sobą nie sypiamy, ale sporo piszemy i czasem uśmiechamy się do siebie po kryjomu, gdy mijamy się na osiedlu. Odpowiada mi ten dystans.
    Z kolei jeśli chodzi o Nel, obiecałam sobie, że ten wybryk już się nie powtórzy. To była wspaniała noc, której nie zapomnę nigdy, ale to już koniec. Za bardzo zbliżyliśmy się do siebie, to zaczęło się robić bardzo niebezpieczne.
    Dziś, po czterech miesiącach od naszego spotkania pierwszy raz zwątpiłam w swoją silną wolę.
    Myślę, że leniwy, weekendowy wieczór bez żadnych planów bezpośrednio na to wpłynął. Moje ciało było wyposzczone, tak dawno nie czułam tego cudownego napięcia, pragnęłam odlecieć. Kierował mną głód dotyku, smaku, zapachu…
    Leżąc w wannie zastanawiałam się czego właściwie mi potrzeba. Nie mogłam napisać do Kam, nie chciałam wracać do punktu wyjścia, dlatego zalogowałam się na tinderze i zaczęłam przeglądać profile. Żadna nie wydała mi się odpowiednia.
    Nie. To chyba nie dla mnie.
    Postanowiłam iść na miasto.

    Uber zatrzymał się pod wskazanym adresem. Nie jestem fanką gejowskich klubów, jednak to świetne miejsce, żeby się niezobowiązująco zabawić.
    Lokal był pełen ludzi. Głośna muzyka, mnóstwo sztucznego dymu i świateł. Dotarłam do baru, zamówiłam margaritę. Wzięłam drinka i ruszyłam w stronę parkietu. Znalazłam wolny hoker przy małym, dwuosobowym stoliku. Usiadłam i obserwowałam bawiących się ludzi.
    -Cześć, mogę się przysiąść?- śliczna rudowłosa dziewczyna uśmiechnęła się zalotnie.
    -Jasne, zapraszam. – patrzyłam prosto w jej szarozielone oczy.
    Rozmowa z Adą – bo tak miała na imię, była bardzo lekka i przyjemna. Dowiedziałam się, że jest djką, dużo podróżuje po świecie i korzysta z życia ile się da. Wypiłyśmy kilka drinków i obie zrobiłyśmy się trochę bardziej śmiałe. Zaciągnęła mnie na parkiet. Nie tańczę zbyt często, początkowo czułam lekkie skrępowanie, ale jej energia zdecydowanie się udziela. Zrelaksowałam się. Była bardzo blisko, jej ręce wędrowały od moich pleców po pośladki. Mm, przyjemnie. Nie pozostawałam dłużna, nasz taniec był bardzo zmysłowy, działała na mnie. Gdy podniosłam wzrok, na środku parkietu wśród bawiących się ludzi dostrzegłam Ash i Nel. Tańcząc rozmawiały ze sobą.
    Nie wpadłam na to, że tu będą.
    Chyba czas się stąd zmywać – pomyślałam i właśnie w tej chwili mnie dostrzegły. Ehhh.
    Oczywiście ruszyły w moją stronę. Czułam się niezręcznie. Ash nie miała pojęcia co wydarzyło się, gdy wyjechała z Kam. Uśmiechnęła się szeroko i powiedziała:
    -Kaś! Co ty tu robisz? Przecież nie znosisz takich miejsc – przytuliła się na powitanie -Cześć, jestem Ash a to moja dziewczyna – zwróciła się do Ady. Gdy spojrzałam na Nel, poczułam się dziwnie, pożerała mnie wzrokiem. Nie mogłam rozgryźć co ma teraz w głowie.
    -Idziemy się napić? – zapytałam skrępowana. Przytaknęły, więc przyniosłyśmy się do baru. Zamówiłam kolejkę. Byłyśmy już trochę wstawione, Ada trzymała rękę na moim udzie, co nie umknęło uwadze dziewczyn. Rozmowa płynęła gładko, odrobinę się rozluźniłam. Nagle pojawił się Maciek – przyjaciel Ash, i nadmiernie ekscytując się poprosił ją na bok. Przeprosiła nas i poszła za nim. Nel postanowiła wykorzystać te moment:
    -Czy pozwolisz, że porwę na chwilę Kaśkę? – zwróciła się do Ady.
    -Pewnie – nachyliła się nade mną i ku mojemu zaskoczeniu pocałowała mnie. -wracaj do mnie szybko. – ohhh. To było bardzo przyjemne.

    Weszłyśmy do toalety, upewniła się, że jesteśmy tu same, po czym zaciągnęła mnie do kabiny i zamknęła drzwi na klucz.
    -Kim ona jest i co ty w ogóle tu robisz? – zaatakowała mnie.
    -Nie przypominam sobie, żebym musiała ci się tłumaczyć z czegokolwiek. – warknęłam wkurzona.
    -Dlaczego się nie odezwałaś? – zapytała zdecydowanie łagodniejszym tonem po czym zbliżyła się. Pachniała obłędnie.
    -A jak myślisz? – szepnęłam… nasze usta spotkały się. Gdy poczułam jej język nogi ugięły się pode mną. -przestań proszę…
    -nie potrafię… – wsunęła rękę pod moją bluzkę.
    -wiesz, że to co teraz robisz to już zdrada, prawda? – wyszeptałam. Patrzyłyśmy sobie prosto w oczy.
    -wiem – powiedziała cicho. – jej oczy były pełne pożądania. Walczyłam ze sobą. Po tamtej nocy obie wiedziałyśmy, że stało się coś, co zmieniło wszystko. Dlatego też zniknęłam, boje się, że to zniszczy jej związek.
    -Proszę… to zaszło za daleko.. jesteś tu z nią.
    Usłyszałyśmy dźwięk otwierających się drzwi.
    -Nel? Jesteś tu? – wpadłam w panikę. Co zrobi Ash, gdy zobaczy nas w tak dwuznacznej sytuacji?
    -Tak kochanie, jesteśmy tu z Kaś – uchyliła drzwi – serce waliło mi ze strachu. Co ona wyprawia!?
    Ash zmarszczyła brwi i spojrzała pytająco to na swoją dziewczynę, to na mnie.
    -Przyszłyśmy na kreskę – pomachała jej przed nosem małą torebką z białym proszkiem.
    -Aaaaa no Ok, to nie moja bajka, poczekamy na was z Adą przy barze – odwróciła się i wyszła.

    -Nie chcę, żebyś spotykała się z tą dziewczyną.- powiedziała bardzo stanowczo, co spowodowało, że zagotowałam się w środku.
    -No chyba sobie żartujesz w tym momencie!? – wściekłam się. -jakim prawem w ogóle tak mówisz. Nie ty decydujesz o tym co robię i z kim!
    -Chcę, żebyś była tylko moja i tylko dla mnie. – ciągnęła spokojnie. Nie wierzyłam własnym uszom.
    -Jesteś hipokrytką. -wyszłam wściekła zostawiajac ją samą w kabinie. Stanęłam przed lustrem i poprawiłam sobie makijaż, wzięłam kilka głębokich oddechów i wróciłam do Ady. Zaraz za mną wyszła Nel. Obie byłyśmy złe, ale próbowałyśmy udawać, że nic się nie stało. Wzięłam swoją nową koleżankę za rękę i poszłyśmy na parkiet. Objęłam ją i zaczęłam całować a Ada natychmiast się odwzajemniła. Wiedziałam, że Nel obserwuje każdy mój ruch, robiłam to z pełną premedytacją. Chciałam, żeby była zazdrosna. Nie będzie mi mówić co mam robić.
    -Mam dość tego miejsca, idziemy do mnie? – zapytałam.
    -Myślałam, że się już nie doczekam tej propozycji. Chodźmy stąd. – złapałam ją za rękę i ruszyłyśmy w stronę wyjścia.
    Pomachałam dziewczynom z daleka i pokazałam, że już lecimy. Ash przesłała mi buziaka w powietrzu, Nel wyraźnie odwróciła wzrok. Gdy stałam przy szatni i czekałam na odbiór płaszcza mój telefon zawibrował. Instagram. Wiedziałam doskonale co tam zobaczę. Zdjęcie do jednorazowego wyświetlenia. Odtworzyłam wiadomość. Czarne tło. Na środku tekst:

    „Nie rób tego.”

    Wiadomość zniknęła. Bez zastanowienia, w tej samej formie odpisałam:

    „Nie jestem Twoją własnością.”

    Błyskawiczna odpowiedź:

    „Chcę, żebyś nią była.”

    Jest bezczelna. Schowałam telefon do kieszeni i wyszłam z klubu. Cały czas czułam wibracje. Nie przestawała pisać, ale kompletnie mnie to nie obchodziło, cieszyłam się na noc z Adą. Gdy weszłyśmy do mnie, poszła do toalety a ja wyjęłam telefon. Pijackie gadki zazdrosnej Nel w ogóle mnie nie obchodziły, wręcz przeciwnie jeszcze bardziej chciałam zrobić jej na złość. Odłożyłam komórkę na stolik kawowy.
    Ada wyszła z łazienki w samej bieliźnie. Cholernie mnie to podnieciło. Jej figura była dokładnie taka jak lubię najbardziej – pełne, krągłe biodra i średniej wielkości piersi. Natychmiast przylgnęłam do niej i pozbyłam się reszty ubrań jakie miała na sobie. Jej usta były miękkie a język bardzo zwinny. Świetnie całowała. Zdjęła mi bluzkę i stanik. Pchnęła mnie na wielki fotel stojący w przedpokoju i klęcząc nade mną rozpięła mi pasek od spodni. Kilka sekund później byłam już naga a ona bez żadnych wstępów wbiła język w moją rozgrzaną cipkę. Zawyłam z rozkoszy. Wzięłam telefon i zrobiłam zdjęcie. Była na nim moja dłoń wpleciona w jej bujne, rude loki, przyciskająca jej twarz mocno między moje nogi.

    Podpisałam zdjęcie „Pieprz się Nel.” I wysłałam tak, by mogła wyświetlić je tylko raz. Odłożyłam telefon i zajęłam się piękną, napaloną kobietą, która właśnie doprowadzała mnie do szaleństwa językiem.

    Ujęłam jej policzki spojrzałam na nią. Jej usta błyszczały od moich soków. Mmmm. Zsunęłam się i na podłogę i usiadłam na nią okrakiem i całując jej mokre wargi. Mocno zacisnęła ręce na moich udach i nadała płynne ruchy naszym ocierającym się o siebie cipkom. Ohhhh. To takie przyjemne czuć ją na sobie. Obie głośno jęczałyśmy. Nachyliłam się nad nią i pocałowałam.
    -Weź mnie – wyszeptała, a ja natychmiast wsunęłam w nią dwa palce. Delikatnie, ale stanowczo. Jednocześnie zaczęłam całować, lizać i ssać jej szyję. Bardzo jej się to spodobało, jej jęki przybierały na sile.
    -Kaś… jestem gotowa, chcę odlecieć – po tych słowach przeszedł mnie dreszcz. Brałam ją mocno i szybko, Ada szczytowała długo i tak głośno, że zaczęłam się zastanawiać czy Kam nas słyszy.
    Jej mięśnie drżały, oczy płonęły. Wyglądała tak pięknie. Uwielbiam patrzeć na kobiety tuż po orgazmie, sprawia mi to ogromną przyjemność. Ale nie dała mi się nacieszyć tym widokiem. Zdecydowanym ruchem odwróciła mnie, i zaczęła brać. Uwielbiam od tyłu, w tej pozycji dochodzę najintensywniej. Byłam w takim stanie, że doszłam po niecałej minucie.

    Wspólne zabawy skończyłyśmy, gdy za oknem było już jasno. Przespałyśmy zaledwie dwie godziny po czym Ada oznajmiła, że musi się zbierać. Wypiłyśmy kawę. Patrząc jak się zbiera zapytałam:
    -Spotkamy się jeszcze?
    -Nie wydaje mi się – odparła z rozbrajającą szczerością.
    -Byłam aż tak słaba!? – udałam urażoną. Obie się roześmiałyśmy.
    -Nie, po prostu nie chce wchodzić w Twoją popieprzoną relację z tą dziewczyną z klubu. Trzymam się z dala od dramatów.
    -Co? O czym ty… – urwałam i zamyśliłam się. – aż tak widać?
    -Widać. Wystarczy się dobrze przyjrzeć. Ale ja w to nie wnikam. To była udana noc, miło było Cię poznać. Przyciągnęła mnie do siebie i pocałowała po raz ostatni i wyszła.

    Wzięłam do ręki telefon. Mnóstwo wiadomości od Nel. Nie mam głowy na to by je teraz odtwarzać. Zajmę się tym później. Była też wiadomość od Kam. Napisała ją o godzinie 3:47 w nocy.

    „:D 😀 :D”

    No to tyle jeśli chodzi o to czy słyszała.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    untitled
  • Moj pierwszy i ostatni raz – hardcor, ciag dalszy.

    Często rozmawialiśmy z żoną o tym co się wydarzyło z Michałem. Żona stwierdziła, że była spełniona i do końca wypełniona. A także że chciała by więcej… OK, tylko o czym myślisz? Spytałem. Nie wiem, o czymś intymnym najlepiej we dwoje, ale też i wyuzdanym, a może nawet lekko wulgarnym… Nic nie przychodzi mi do głowy powiedziałem. Praktycznie miałaś wszystko. Były wypełnione obie dziurki, no chyba, że marzy ci się trzeci kutas? Nie, nie to odpowiedziała. Może coś jeszcze większego wsadzisz mi w cipkę zastanawiała się chwile. Ale o czym myślisz, o jeszcze większym wibratorze, czy raczej żywym mięsku, zażartowałem. No żywy to pewno byłby duży problem po kutasie Michała. A wibrator, być może, szkoda że nie można tego połączyć powiedziała. Wiesz zaczyna mi cos chodzić po głowie, odpowiedziałem. Ooo zdziwiła się, na ciebie zawsze mogę liczyć, ale co to takiego? Poczekaj znajdę film to ci pokażę. Ok, ale szybko bo na samą myśl robię się wilgotna. Dobra tylko to jest seks raczej dla odważnych par, takich które lubią i nie boja się eksperymentować. Co ci po głowie chodzi zapytała, już się boję. Ale lubimy eksperymenty – prawda spytała? Spokojnie chce ci tylko pokazać, ty zadecydujesz czy chcesz aż takich wrażeń.  Wiesz co to jest fisting? No przestań, tak cię poniosło? powiedziała, jasne że wiem. Mam film zobacz, znalazłem filmik porno, ale jakby instruktażowy. Włączyłem i usiadłem koło niej. Wiesz w przypadku, kiedy mogę rozpalić swoją kobietę w sposób, który z pewnością nie zawsze możesz nazwać “standardowym” mimo tego, że to trochę “hardkorowe” miłosne uniesienie, myślę iż jest warte spróbowania. Przestań… powiedziała, a następny krok to koń albo lepiej słoń zaśmiała się, ale z ciekawością oglądała to co robił facet na filmie. A ten był bardzo delikatny, masował i pieścił kobiecie piersi, pośladki muskał cipkę i tyłek, wracał do piersi, ramion, używając do tego dużej ilości olejku. Rozpalał ja coraz bardziej, wkładał po kolei palce w cipkę, jeden, dwa, potem jeszcze jeden i znów wracał do pieszczot i głaskania. Kobieta wyraźnie była coraz bardziej rozpalona. Ten jakby z premedytacja odwlekał punkt kulminacyjny.  Robił to powoli i w końcu wsadził cztery lalce i lekko nimi w niej poruszał, by wyjąć i znowu ja pieścić, było widać że kobieta chce więcej i jest napalona. Wtedy ten powolutku znów po kolei zaczął w niż wciskać palce, gdy wcisnął cztery druga ręka, pieścił wejście do tyłka i przenosił pieszczoty na łechtaczkę, kobieta wyraźnie drżała w miłosnym uniesieniu. Wtedy bardzo delikatnie wwiercił się w jej pizdę kciukiem i leciutko poruszał w środku. Kobieta była w ekstazie. Druga ręka mocno pocierała jej guziczek, jednak nie napierał tylko rozciągał wejście do cipki. W pewnym monecie coś puściło, cipa rozwarła się i jakby samoczynnie zassała jego pięść. Na brzuchu kobiety było widać wyraźnie odciskające się od środka palce. Ten delikatnie i powolutku zaciskał i prostował palce, co kobietę wprowadziło w błogi stan. Orgazm był bardzo potężny i bardzo mokry. Trwał długo, po wyjęciu dłoni z cipy kobieta jeszcze dobra chwile z przerwami tryskała na faceta. Żona powiedziała z wypiekami na twarzy, ale to było mocne. Wierzę ci i wiem, że nie zrobisz nic na siłę, ale myślę iż nie zmieścisz dłoni w moim wnętrzu. Prędzej mnie rozerwiesz. No nie mów że cię to podkręciło. Nawet nie wiesz jak… Ale mam potężne obawy o powodzenie takiej akcji. Złapała mnie za kutasa i zaczęła go pieścić ręka. Nie wiem, może z Gosią spróbować, ona ma jednak mniejsze dłonie. Ale to nie to co ja, ona cię tak nie rozpali powiedziałem. To ja chciałbym być tym pierwszym. Oj to się pewnie nie uda. Ale jak chcesz to spróbujmy wypaliła z wypiekami na twarzy. Ale obiecaj nic na siłę? No jasne, przecież wiesz, że cię nie skrzywdzę rzekłem łapiąc ja za krocze, które było bardzo wilgotne. Drgnęła, odsunąłem majtki na bok i od razu wsadziłem dwa palce. Zaczęła poruszać pupą i pożyła się na plecach rozkradając szeroko nogi, ja bez ostrzeżenia wsadziłem delikatnie jeszcze dwa palce. O jak dobrze powiedziała, rób tak i spróbuj wsunąć czwarty palec tylko ostrożnie proszę. Masz w sobie cztery powiedziałem i to bez problemu, Podniosła się z niedowierzaniem zerknęła miedzy swoje nogi, gdy tylko zobaczyła cztery palce w środku lekko siknęła i zadrżała. Nie wierzę że tak się rozjechałam sapała mi do ucha. Bez przygotowania i nawilżania to niemożliwe. A jednak odparłem, tak cię rozpaliłem że jesteś gotowa na więcej. To kurwa działaj! sapała mi w twarz… Taką cię kocham powiedziałem i pocałowałem w usta by odwrócić uwagę od wpychanego w cipę kciuka. Wsunąłem się z leciutkim oporem. Żona zaczęła pieścić jedna ręka swoje piersi, a drugą łechtaczkę. Tak nic z tego nie będzie, musze się położyć powiedziała i się położyła. Wsadź mi cos pod tyłek proszę, będzie lepsze dojście. Złapałem za poduszkę i podsunąłem pod jej biodra. Przeszkadzają majtki powiedziałem, ale jak je zdjąć, nie chce z ciebie wychodzić. Była coraz bardziej podniecona i dyszała w podnieceniu, rozerwij je kurwa, słyszysz, chce więcej. Ręką miałem w wejściu jej cipy. Drugą szarpnąłem figi i z impetem je z niej zerwałam, to ją bardzo podkręciło, stęknęła złapała mnie za rękę i powoli wsunęła do środka pięść. Pouczyłem na ręce to samo, co pierwszy raz gdy wkładałem jej kutasa do dupci, coś jakby zwolniło i wpuścił mnie do środka. Żona znieruchomiała, na moment, przestraszyłem się. Jesteś w środku, naprawdę? Tak jestem cała dłonią. Zacząłem lekko poruszać, kręcić i prostować w miarę możliwości palce. Z żony lało się strumieniami. Była bardzo podniecona, ruszaj i drażnij macice dotykaj jej. Czułem wyraźnie pod palcami główkę macicy i dosięgałem dna. Pieściłem i lekko palcami naciskałem te miejsca. Żona złapała mnie za ramie i zaczęła nadawać rytm poruszania pięści w jej pipie. Nie mogłem uwierzyć że to zrobiliśmy. Zaczęła dyszeć i sapać zbliżał się potężny orgazm. Jak już dojdę masz wypieścić to co tak sponiewierałeś. Masz lizać i całować aż ci powiem dość – wydyszała. Wyciągnęła moja dłoń, a jej ciałem wstrząsnął dreszcz orgazmu. Był długi, mokry i intensywny. Jak prosiła dopadłem jej krocza i nie uroniłem ani kropli tego co jej cipka mi ofiarowała. Trwało do naprawdę długą chwilę, oddech jej się wyrównał i doszła do siebie, a ja nadal leżałem miedzy jej nogami. Chodź tu do mnie, podniosłem się a ona całowała moja twarz, mówiąc nie wierzę zrobiliśmy to, udało się i jestem szczęśliwa. Ale teraz to pewno nawet gdyby Michał mi wsadził nic bym nie czuła. Co ma zrobić by ci ulżyć? zapytała. Nic kochanie pieść mnie ręką to wystarczy, zaraz trysnę, jestem tak napalony po tym co się wydarzyło, że nie potrzebuje wiele. Wstań proszę powiedziała, ja nie mam sił. Wstałem, a ona wzięła kutasa w usta i leciutko językiem drażniła jego główkę. Teraz ja cię zadowolę, złapała mnie za pośladki i dociągnęła do siebie biorąc kutasa naprawdę głęboko w usta. Zakrztusiła się, ale nie przestawała. Nie musisz powiedziałem, ale chcę odpowiedziała i docisnęła pośladki mocniej. Poczułem jak jej palce smyrgają mnie po tyłku, zdziwiłem się, wyjęła kutasa oblizała palce i dalej mi obciągając bardzo głęboko wcisnęła palec w mój tyłek. Byłem bardzo zdziwiony, na co ona, że widziała gdzieś na filmie taką akcje z pieszczeniem prostaty, podobno to miłe gdzieś czytałam. Ale skoro ty możesz mnie tam ruchać, to ja mogę też – prawda, uśmiechnęła się. Jeśli ci to nie odpowiada przestanę… Ok, to nawet zaczyna być miłe. Ciekawe, ale kutas pod wpływem jej pieszczot mojego tyłka stał jak komin. Kilka ruchów i wypełniłem jej usta aż nie zdążyła przełykać. Sperma spływała jej z kącików ust, które podała mi do całowania. To było cudne i niepowtarzalne – powiedziałem do niej, dla mnie też odpowiedziała, chodź umyjemy się a potem musisz mnie jeszcze wyruchać czuje że wszystko wraca do normy. Gosia nie uwierzy gdy powiem co miałam w sobie…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jarek Jackowski
  • Wlamanie

    Włamuje się do mieszkania, które miało być puste, ale jednak po czasie słyszę zamek otwieranych drzwi. Wraca właściciel, którym jesteś Ty. Szybko się chowam jednak bardzo nieudolnie, bo zza kanapy wystaje mój tyłeczek. Lecz Ty zamiast się złościć próbujesz wykorzystać tą sytuację. Udajesz, że mnie nie widzisz, po czym krzyczysz: “Mam Cię” jednocześnie klepiąc mnie w tyłek. Potem łapiesz mnie za rękę i podnosisz i patrząc mi w oczy mówisz, że chyba nie powinnam tu być. Potem informujesz mnie, że będę musiała się jakoś wytłumaczyć albo dzwonisz na policję. Cicho odpowiadam, że zrobię wszystko byle byś nie wzywał policji. Uśmiechasz się, bo właśnie na taką odpowiedź liczyłeś.

    I tak zaczyna się teraz cała erotyczna gra.

    Szybko pożałowałam słów, że zgadzam się na wszystko. Szybkim krokiem zaprowadziłeś mnie do swojego królestwa, którym była sypialnia. Łóżko było podświetlane na różowo a dookoła niego były rozstawione różne przedmioty. Korki analne, wibratory, liny, pejcze. Wszystko to, co wcześniej widziałam tylko na filmach. Wchodząc do pokoju trochę się przeraziłam i stanęłam jak wryta w drzwiach. Ty spokojnym głosem powiedziałeś żebym się nie bała i wszystko, co mi dziś pokażesz będzie najlepszym, co mnie w życiu spotkało. Nie wiem czy powinnam, ale w tamtej chwili uwierzyłam w każde Twoje słowo i poczułam się nieco pewniej. Cały czas trzymając mnie za rękę weszliśmy w głąb pomieszczenia. Pchnąłeś mnie delikatnie tak, że z gracją upadłam na łóżko. Delikatnie moje nogi jednocześnie pokazując mi, aby zgięła je w kolanach. Po czym podwinąłeś mi sukienkę i zbliżając twarz do mojego ciała delikatnie nosem odsunąłeś moją bieliznę tak by po chwili móc zacząć pieścić mnie swoim językiem. Nie byłam na to gotowa, więc zaczęłam się wiercić. Bardzo Ci się to nie spodobało. Wychyliłeś swoją głowę tak, że mogłam zobaczyć Twoje groźne, pełne niezadowolenia spojrzenie. Szybko wstałeś i udałeś się w miejsce, w którym rozłożone były różnego rodzaju liny. Wzięłaś jedną z nich i pewnym ruchem złapałeś jedną z moich nóg za kostek i owinąłeś wokół niej jeden koniec liny. Wiedziałam, że to nie jest Twój pierwszy raz. Nim się zorientowałam każda z nóg była przywiązana do naroży łóżka. Następnie wziąłeś moje dłonie i zapiąłeś je do kajdanek przypiętych do łóżka. Widziałam podniecenie w Twoich oczach. Gdy skończyłeś i byłam unieruchomiona z nonszalanckim uśmiechem wycedziłeś przez żeby, że teraz już nie będę Ci przeszkadzać. Jednak, gdy znów przystąpiłeś do robienia minetki zdałeś sobie sprawę, że to nie prawda. Nie mogłam się ruszać, ale mogłam krzyczeć. Ale na to też znalazłeś sposób. Spojrzałeś w prawo. Skierowałam mój wzrok za Tobą. Wśród wibratorów dojrzałam knebel (kulkę). Wiedziałam, że tego użyjesz. Zaczęłam Cię prosić abyś tego nie robił. Ale nie posłuchałeś. Gdy mi go założyłeś mogłeś już spokojnie przejść do działania. Na początku byłam spięta, ale po czasie zaczęło mi się to podobać. Twój język dobrze wiedział, co ma robić. Z każdym ruchem byłam coraz bardziej podniecona. A gdy do zabawy dołożyłeś swoje palce nie musiałeś długo czekać aż dostałam orgazmu. Nie spodziewałam się, że nastąpi, ale był wspaniały. Ucieszyło Cię to. W nagrodę postanowiłeś ściągnąć mój knebel. Od tego momentu zaczęło mi się podobać. Widziałam, że jesteś podniecony. Poprosiłam o uwolnienie rąk. Zgodziłeś się. Gdy tylko byłam wolna zaczęłam Cię rozbierać. Nie mogłam się doczekać widoku Twojego nabrzmiałego członka, który już dawno chciał opuścić spodnie. Gdy go zobaczyłam to zaniemówiłam. Nie czekałeś zbyt długo na moją reakcję. Korzystając z tego, że mam rozchylone nogi mocnym ruchem wbiłeś się we mnie. Poczułam go głęboko. Zacząłeś poruszać się szybko jednocześnie zaciskając dłoń na moich ustach tak bym nie mogła wydobyć z siebie ani jednego dźwięku. Złapałam Cię mocno za tyłek, od czasu do czasu dając Ci klapsy. Nagle przestałeś, gdy oboje byliśmy na krawędzi. Podszedłeś do swoich zabawek i wyciągnąłeś dwa korki analne. Jeden dla mnie drugi dla Ciebie. Wylosowaliśmy, które zakładamy i nagle znalazły się w naszych tyłkach. Rozwiązałeś moje nogi obróciłeś i zacząłeś ujeżdżać mnie na pieska. Bardzo mi się podobało. Gdy byłeś już nieco zmęczony zmieniliśmy pozycję. Teraz to Ty leżałeś na plecach na łóżku a ja powoli skradając się do Twojego członka wzięłam go do ust. Poruszałam się szybko, okalając go językiem. Od czasu do czasu pomagając sobie ręką. Gdy był już wystarczająco nabrzmiały przestałam. Popatrzyłam Ci prostu w oczy i usiadłam na Tobie. Zaczęłam poruszać się szybko. Złapałeś mnie mocno za pośladki poruszając nimi i jednocześnie wyznaczając rytm tego jak nabijałam się na Ciebie. Byłeś na krawędzi, więc jedną ręką zacząłeś mnie dotykać. Nie przestawałam się ruszać aż do momentu, gdy oboje doszliśmy. To był niesamowity orgazm. Zasnęliśmy w tuleni w swoich ramionach. Rano, gdy obudziłam się Cienie już nie było. Na stoliku nocnym była tylko karteczka, że to nie jest jego mieszkanie i że przyszedłeś tylko podlać kwiatki, gdyż kumpel wyjechał na wakacje. Widząc mnie wykorzystał tylko sytuację. I ma nadzieję, że jeszcze kiedyś na siebie wpadniemy.

    Koniec.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Esmeralda Rataj