Blog

  • Jak zostalem suka

    Pierwsze fantazje o seksie z chłopakiem pojawiły się u mnie w gimnazjum. Wcześniej myślałem w tym kontekście tylko o dziewczynach. Wszystko jednak zmieniło się podczas pewnego wakacyjnego obozu. Spartańskie warunki, spanie w namiotach, nocne warty… typowy obóz harcerski. Pierwszego dnia dyżurny przedstawił nam zasady. Pośród nich była kwestia brania prysznica. Ponieważ obozowaliśmy na terenie ze wspólnym sanitariatem, mieliśmy przydzielone godziny, podczas których mogliśmy się umyć. Dodam, że był to dosyć wąski zakres, jak na grupę około setki nastolatków. Dyżurny zarządził, ze będziemy myć się według namiotów, po cztery osoby na cztery prysznice w sanitariacie, żeby zoptymalizować cały proces.

    W pierwszej chwili gdy to usłyszałem, ogarnęło mnie przerażenie. Od razu wyobraziłem sobie wspólne natryski, który widuje się na basenach, czy obiektach sportowych. Brak jakichkolwiek zasłon, czy przegród. Miałem wtedy piętnaście lat i nigdy przed nikim się nie rozbierałem. Jak mam myć się całkiem nago przed kolegami z namiotu?

    Mimo początkowego strachu, moje myśli zaczęły nawiedzać całkiem inne obrazy. Wyobraźnia podsuwała mi widoki smukłych, wilgotnych chłopięcych ciał. Ich jędrne pośladki i ponętne penisy. Wyobrażałem sobie cała naszą czwórkę, myjącą siebie nawzajem. Widziałem siebie opierającego się o wilgotne kafelki i wypinającego do nich pośladki. Czułem ich palce wodzące po mojej dziurce i wślizgujące się do środka.

     Te postępujące i rozwijające się fantazje powodowały, ze początkowy strach ustąpił narastającemu coraz bardziej podnieceniu. Kiedy stałem w kolejce do sanitariatu czułem, że mój penis staje się coraz sztywniejszy, a ja sam nie mogę doczekać się wejścia do środka i zaprezentowania tam swojego ciała. Pragnąłem poczuć w swoim tyłeczku ich palce, chciałem wziąć do ust ich sterczące penisy. Chciałem żeby mnie tam pieprzyli we trójkę i zalali mnie spermą.

    Jakież było moje rozczarowanie, gdy po wejściu do sanitariatu zobaczyłem osobne kabiny prysznicowe, przegrodzone ściankami. Czyżby wszystkie moje fantazje miały pozostać tylko w mojej wyobraźni? Byłem totalnie zrezygnowany, umyłem się w samotności i wróciłem do namiotu.

    Jednak fantazje tylko się nasiliły. Fantazjowałem o podglądaniu innych w kabinach sanitariatu. Cały czas towarzyszyła mi moja ulubiona fantazja. Myję się, a do kabiny obok wchodzi starszy o kilka lat, umięśniony chłopak. Nie zaciąga do końca kotary, rozbiera się i myje, stojąc tyłem do mnie. Podchodzę ostrożnie do jego kabiny i zaczynam go podglądać. Patrzę na jego seksowne pośladki, wyobrażając sobie jak za nim klęczę i badam językiem jego dziurkę, a on dociska moja głowę i zmusza do wciśnięcia języka jeszcze głębiej. Masuje swojego stojącego na baczność penisa i zachwycam się jego ciałem, gdy wtem, on się odwraca. W przerażeniu chowam się do swojej kabiny, udając, że mnie tam nie ma. Jednak on za mną wchodzi. Ze stojącym na baczność kutasem, ciałem pokrytym kropelkami wody i mokrymi włosami. Podchodzi bliżej i każe mi przyznać się ze jestem pedałem, ze pragnę ssać kutasy. Ja wszystkiemu zaprzeczam, ale on każe mi klękać, być jego posłuszną suką i wziąć penisa do ust. Udaję niechęć, mimo że niczego więcej nie pragnę. W końcu, z udawanym oporem biorę go do ust. Wtedy odpływam. Próbuję nieudolnie ssać jego kutasa. Na końcu on przejmuje inicjatywę. Zaczyna mnie ruchać i dochodzi w moich ustach.

    Fantazja ta miała wiele wariacji, czasami chłopak wparowywał do mojej kabiny od razu. Czasami kazał mi się wypiąć i ruchał od tyłu. Czasami to on pokazywał mi jak się robi loda. Nie dane mi było spełnić tej fantazji podczas tamtego obozu, ale już na zawsze została ze mną chęć bycia pieprzonym przez faceta. Bycie jego uległą seks zabawką. Podniecała mnie perspektywa poniżenia, obdarcia z tej mitycznej “męskości”. Bycie suką, kompletne poddanie się woli drugiej osoby stało się moją obsesją. Pragnąłem tego i chciałem by było przy tym jak najwięcej osób. Chciałem, żeby wszyscy widzieli moje upokorzenie. Chciałem obciągać kutasy i dawać dupy wielu facetom na raz. Wyobrażałem sobie siebie zalanego spermą, otoczonego przez grupę facetów, filmujących całe zdarzenie. Z kutasem w ustach i ruchanego w tyłek. Stało się to moją obsesją.

    Pierwszy raz miałem okazje ją spełnić na Wyspach Kanaryjskich, dwa lata później. Pojechałem tam ze znajomymi, w ramach wakacyjnego wyjazdu. Wspominam to jako jeden z najpiękniejszych okresów w życiu. Mieszkaliśmy w kwaterze w Maspalomas, które słynie jako europejska stolica homoseksualizmu. Wiedziałem, że będę miał mnóstwo okazji, żeby oddać się przyjemnościom i spełnić swoje fantazje. Te dwa tygodnie ociekały seksem i myślę ze podzielę się nimi w ramach kolejnych opowiadań. Tu przedstawię wam moje pierwsze doświadczenie z seksem grupowym.

    Jak w większość dni na Kanarach, było gorąco, słonecznie i sucho. Była to oczywiście idealna pogoda na plażowanie. Tego poranka uznałem, że wybiorę się na plażę dla gejów. Miałem nadzieję, że zaczepi mnie jakiś fajny facet i będę miał okazje possać jego grubego kutasa. Spakowałem krem do opalania, ręcznik, kąpielówki a po drodze kupiłem dwa piwa. Mimo tego, że osiemnaście lat kończyłem dopiero za pół roku, nikt nie pytał mnie tam o dowód.

    Na plaże dotarłem około jedenastej. Tam założyłem kąpielówki, zrzuciłem koszulkę i posmarowałem się kremem. Następnie otworzyłem piwo i zacząłem powolny spacer w kierunku plaży, na której chciałem spędzić dzisiejszy dzień. Pierwsze co mnie zdziwiło na miejscu to to, że była to plaża naturystów. Bez zbędnego ociągania się, ściągnąłem kąpielówki i rozłożyłem ręcznik. Moje pośladki przyciągały wzrok co po niektórych facetów. Schlebiało mi to bardzo, dlatego zawsze gdy wychodziłem z wody, starałem się iść jak najwolniej i eksponować po drodze swoją dupeczkę i delikatnie nabrzmiałego kutasa.

    Niestety, godziny mijały a nadal nikt nie zaoferował mi żadnej zabawy. Nie miałem odwagi sam cokolwiek zainicjować, dlatego po odczekaniu kolejnego kwadransa uznałem, ze nic więcej się już nie wydarzy i trzeba wracać do domu. Zarzuciłem ręcznik na plecy, spakowałem swoje rzeczy do torby i nadal całkiem nago udałem się w kierunku “Diun” – czyli okolicznych wydm.

    Po kilkunastu minutach spaceru ścieżką przecinającą wydmy, zobaczyłem coś w oddali. Pośród charakterystycznej roślinności dla tej okolicy zobaczyłem dwie nagie postacie, w jednoznacznej pozie. Pierwsza stała oparta o poprzeczne konary niskiego drzewka, delikatnie wypięta. Druga, obejmowała ją w biodrach i poruszała się rytmicznie do przodu i do tyłu. Czym prędzej udałem się w tym kierunku, spodziewając się kobiety zapinanej przez swojego partnera. Jednak gdy się zbliżyłem, okazało się, że są to dwaj mężczyźni, w okolicach trzydziestki.

    Natychmiast zapytałem ich po angielsku, czy mogę się dołączyć. Młodszy z nich, zeskanował mnie wzrokiem od góry do dołu i skinął, żebym do niego podszedł. Zrzuciłem torbę i ręcznik z ramienia i przybliżyłem się do niego. Przestał ruchać swojego kompana, zwilżył końce placów i sięgnął w kierunku mojego tyłka. Wypiąłem się w jego kierunku, by miał lepszy dostęp, zachęcając go do działania. Powoli, wsadził palca do środka i zaczął drażnić mój odbyt, to wsuwając to wysuwając palce. Potem spróbował dołożyć kolejne – z podniecenia ledwo mogłem ustać na nogach.

     – Wyruchaj mnie – jęknąłem błagalnym tonem

    – Wypnij się, suko – rozkazał

    Wzorując się na drugim mężczyźnie, oparłem się o konar i wypiąłem swoją dupkę. Potrząsnąłem nią zalotnie i poczułem silnego klapsa, który jeszcze mocniej mnie nakręcił. Wtedy poczułem, że coś napiera na mój odbyt, coraz mocniej i mocniej. Gdy w końcu opór mojego tyłka został przełamany, główka jego kutasa wślizgnęła się do środka, powodując uczucie wypełnienia. Jego kutas nie był ogromny, dlatego nie czułem żadnego bólu. Jedynie wszechogarniające, przyjemne ciepło i coraz okazalsze fale przyjemności, w miarę gdy zwiększał tempo i wchodził coraz głębiej i głębiej. Nawet nie zorientowałem się, ze wokół zaczęły pojawiać się kolejne osoby. Nadzy mężczyźni bawiący się swoimi sterczacymi członkami, masturbujący się do porno na żywo, w którym grałem główna rolę! Nigdy w życiu nie byłem tak podniecony. Z mojego penisa ciekło – mimo że go nawet nie dotykałem.

    Byłem coraz bliżej orgazmu, gdy poczułem, że penis opuszcza mój odbyt.

    – Teraz na kolana i obciągaj, cwelu – usłyszałem stanowczy głos z tyłu

    Ochoczo klęknąłem i otworzyłem posłusznie usta. Nigdy nie myślałem, ze będę ssał kutasa wyciągniętego prosto z odbytu, ale teraz byłem gotowy na wszystko. Chciałem tylko zadowolić osobę, która sprawiła mi tyle przyjemności. Poczułem moje soczki na jego penisie, ale nie było to wcale nieprzyjemne – nakręciło mnie to jeszcze bardziej – w końcu jestem suką. Pozostali mężczyźni podeszli bliżej, tak że ich penisy niemal dotykały mojej twarzy. Klęczałem w środku kręgu niczym z filmów porno. Sięgnąłem ręką do mojego kutasa, bo czułem ze już dłużej nie wytrzymam. Wystarczyło kilka ruchów i doszedłem, ze stłumionym jękiem i fontanną spermy, tryskającej na wszystkie strony. To podnieciło wszystkich jeszcze bardziej. Jeden po drugim zaczęli się spuszczać na moja twarz, zalewając mnie swoim nasieniem. Ja jednak czekałem aż wystrzeli ten, którego członka miałem w ustach. Widziałem, że jest już blisko, ciężko dyszał, a jego penis pulsował, gdy dopychał go do końca, niemal zabierając mi dopływ tlenu. I w końcu! Wraz z ostatnim pchnięciem, głośno jęknął, a moje usta wypełniła ciepła, kleista substancja. Gdy w końcu ze mnie wyszedł, posłusznie przełknąłem jego cały ładunek spermy. Następnie podniosłem oczy i rozejrzałem się po mężczyznach z wiotkimi już członkami, stojącymi dookoła. Ja klęczałem po środku, szczęśliwy i spełniony, z twarzą zalaną spermą. I już nie mogłem się doczekać następnej takiej zabawy…

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Noname

    Prawdziwa historia z mojej mlodosci, zycze przyjemnego czytania 🙂 

  • Najlepsze wakacje z Paula!

    True story! Rok 2001 jedna z mazowieckich wsi. Co wakacje przyjeżdżałem praktycznie na całe 2 miesiące do moich dziadków, którzy tam mieszkali. Polna droga w połowie której znajdował się zjazd do domu dziadków. Typowo wiejska zabudowa gdzie przy wjeździe stał dom, naprzeciwko domu, kilkadziesiąt metrów dalej stała duża stodoła a pomiędzy domem i stodołą, po lewej i po prawej stały 2 budynki ze zwierzętami dziadków. Krowy, konie, kury i inne zwierzęta. Do najbliższego sklepu 3 kilometry. Od lat moi rodzice mnie tam przywozili i zostawiali a mi to pasowało. Miałem tam swoje zajęcia i znajomych, miałem wolność i beztroskę. A co najważniejsze w tej historii, miałem tam też swoją najlepszą przyjaciółkę, Paulinę. Jest ona córką siostry mojej mamy a wiec tym samym jest moją kuzynką. Wakacje spędzaliśmy zawsze razem i zawsze dobrze się bawiliśmy. W roku 2001 miałem 16 lat a Paulina 17. Moja kuzynka była przeciętną rudowłosą dziewczyną o wzroście 168cm i około 60kg wagi. Małe piersi, piękny uśmiech i szerokie biodra. Nigdy nie patrzyłem na nią jak na partnerkę seksualną bo była bardziej moim ziomkiem bez którego nigdzie się nie ruszałem między lipcem a sierpniem. Poza wakacjami mieszkaliśmy w oddalonych od siebie o 150km miastach. Był 23 czerwca kiedy w porze obiadowej Paulina przyjechała ze swoimi rodzicami. Ja już byłem na miejscu o czekałem na nią. Jak tylko przyjechali wyszedłem z domu żeby się przywitać z nią i z jej rodzicami. Do wieczora nadrabialiśmy zaległości i opowiadaliśmy sobie co się u nas wydarzyło przez ostatnie 10 miesięcy. Wieczorem nasi rodzice wyruszyli w drogę powrotną do swoich domów a nas zostawili pod opieką dziadków. Uwielbiałem tą wolność i brak obowiązków. Nawet dziadek kazał nam korzystać z dobrej pogody ale my lubiliśmy mu pomagać w pracy w najtrudniejszych okresach pracy na wsi. Pierwszy tydzień upłynął nam leniwie na spacerach, opalaniu, oglądaniu tv i spotkaniach z lokalnymi znajomymi i z tymi, którzy też przyjeżdżali na jakiś czas do swoich rodzin. Dom dziadków nie był duży. Na parterze miał kuchnię, łazienkę i 3 pokoje, a na górze wielkie poddasze, na które żeby się dostać trzeba było ściągnąć schody na dół. To było nasze miejsce gdzie mieszkaliśmy przez te 2 miesiące. Nikt tam nie wchodził bo wejście było dla dziadków niewygodne a dla nas był to azyl, w którym mogliśmy się ukryć przed światem. Spaliśmy tam na wielkich materacach pod cienkimi kołdrami bo latem było tam strasznie gorąco. Okna po obu stronach pomieszczenia były otwarte cały czas. Historia do której zmierzam rozpoczęła się mniej więcej w z początkiem lipca. Nigdy to tej pory nie patrzyłem na swoją kuzynkę jako obiekt pożądania i nie myślałem o niej w ten sposób bo było to zabronione. Zawsze była moim super przyjacielem i kuzynką. Tego dnia około 22 oglądaliśmy jakiś film w tv leżąc na rozłożonej kanapie w salonie. Dziadkowie już spali a i my mieliśmy zaraz kończyć i iść na górę. Kręciliśmy się na tej kanapie co chwilę zmieniając pozycję. W końcu ja leżałem na plecach mając telewizor na wprost oczu a Paulina leżała na boku opierając mi głowę na brzuchu. Zupełnie nie pamiętam co to był za film ale bardzo dobrze pamiętam w co była ubrana Paula. Miała na sobie dopasowane szare szorty i kolorowy top. Stanika nie miała poza tym przy jej rozmiarze piersi raczej byłby tylko niewygodnym i niepotrzebnym dodatkiem. Jeśli chodzi o majtki to prawdopodobnie były to białe figi, których widziałem wtedy tylko krawędź wystającą z za szortów. W tej właśnie chwili widziałem akurat jej cały tył, biodra, wcięcie w talii, plecy i głowę. Wydała mi się bardzo ładna. 16-latkowi nie potrzeba zbyt wiele żeby spowodować erekcję. Ale gorszy problem był z tym, że zanim zdążyłem ją poczuć to zobaczyła ją moja kuzynka. Opierając głowę na moim brzuchu po prostu wyrosła jej przed oczami. Spanikowałem ale nie chciałem od razu zrywać się do ucieczki. I usłyszałem wtedy: Coś mi zasłania telewizor. Wybacz, faceci w moim wieku tak już mają, że to pojawia się znikąd – odpowiedziałem. Wtedy poczułem jej dłoń na czubku mojego penisa. Przez spodnie docisnęła go do mojego ciała odsłaniając sobie telewizor i tak go trzymała. Erekcja nie odpuszczała a dłoń Pauliny na moim przyjacielu dodatkowo sytuację utrudniała. Jej dotyk był dla mnie przyjemny co początkowo mnie zaskoczyło ale zastanawiałem się też, że nie ma w tym nic dziwnego bo to przecież naprawdę seksowna dziewczyna. Film już się skończył ale Paula zaproponowała, żebyśmy jeszcze chwilę zostali o poszukali czegoś w tv. W trakcie skakania po kanałach poczułem, że jej dłoń chyba delikatnie się porusza. Ale skupiony na pilocie wcześniej tego nie czułem. Delikatne ruchy w górę i w dół. Trzymała mnie dwoma lub trzema palcami a ruch był mikroskopijny, ledwo wyczuwalny. Ciężko było go dostrzec ale powodował on, że mój kutas zamiast maleć, twardniał i rósł jeszcze bardziej. Paula znów się odezwała: On tak już zostanie na zawsze? Będę musiała go tak trzymać? Jeśli będziesz trzymała go w ten sposób co teraz to będzie już taki zawsze – odparłem z uśmiechem. A więc to moja zasługa, że on tak urósł? – powiedziała Paula. Nie chciałem zdradzać, że to właśnie jej widok tak na mnie wpłynął wiec odpowiedziałem wymijająco – Twoją zasługą jest na pewno to, że nie odpuszcza. To był właśnie moment, kiedy nasze wakacje zmieniły się na zawsze. Już nigdy nie wyglądały jak przed tym co się wydarzyło dalej. Nagle poczułem jak jej dłoń znika z mojego penisa. Ku mojemu zaskoczeniu byłem lekko zawiedziony. Mimo wszystko podobał mi się ten dotyk. Ułamki sekundy później poczułem jak dłoń kuzynki wsuwa się po moim udzie pod nogawkę spodenek a potem bokserek i zmierza w kierunku mojego penisa. Przekonałem głośno ślinę i nie odzywałem się nawet słowem. Położyła całą dłoń na moim kutasie i powiedziała: Tak wydaje się być jeszcze twardszy. Tak Twoja dłoń jest jeszcze cieplejsza – odpowiedziałem już lekko drżącym głosem. Paula zacisnęła palce na moim penisie i znów zaczęła wykonywać na nim mikroruchy. Pomyślałem wtedy, że to dobra okazja żeby sprawdzić jaki jest w dotyku jej tyłek. Przez te biodra wydawał się naprawdę ponętny. Powstrzymałem się jednak obawiając się reakcji kuzynki. Zamiast tego powiedziałem: Jeśli dalej będziesz robiła to co robisz to mogę Ci pobrudzić dłoń. Próbujesz namówić mnie do tego pobudzając moją ciekawość? – odpowiedziała. Nie to miałem na myśli, po prostu ostrzegam – odpowiedziałem zdezorientowany. Żartuję – powiedziała Paula ze słyszalnym uśmiechem. Wiem jak to działa i co może się stać – dodała po chwili. Chwilę później Paulina zszokowała mnie ponownie pytając czy może go zobaczyć a ja jedyne co byłem w stanie z siebie wydusić to tylko drżące „mhm” ponieważ już niewiele mi brakowało do tego żeby dojść w dłoni swojej kuzynki. Jej dotyk opuścił mojego sterczącego kutasa i wyjęła dłoń z pod moich bokserek. Po chwili jednak poczułem jak ciągnie gumkę spodni w dół i byłem przerażony tym co może się stać za chwilę ale co było zaskoczeniem dla mnie bardzo tego chciałem i cholernie mnie to podniecało. Moje podniecenie urosło do takiego poziomu gdzie nie myślałem o niej jak o kuzynce. Patrzyłem teraz na nią jak na cholernie seksowną łaskę, którą chciałbym mieć teraz przed sobą zupełnie bez żadnego ubrania. Nagle poczułem jak mój kutas znalazł się poza moimi bokserkami. Przekonałem ślinę i oczekiwałem na dalszy rozwój wydarzeń. Kuzynka już bez skrępowania zaczęła oglądać mojego kutasa i poruszać po nim dłonią w górę i w dol. Przekręcała go i obracała. Przechylała do w swoim kierunku i przeciwnie. Każdy ten ruch sprawiał mi cholernie wielką przyjemność. Chciałem dojść w jej dłoni i nie myśleć o tym co będzie dalej. Nagle usłyszeliśmy czyjeś kroki. Moja kuzynka szybko schowała mojego kutasa pod bokserkami a jedyne co było słychać to strzał gumki spodenek, które uderzyły w moje podbrzusze. Po chwili do salonu weszła babcia, która powiedziała żebyśmy uciekali na górę spać bo już późno. To prawda było już po północy. Najpierw z kanapy podniosła się Paula a za nią ja. Chowałem przed babcią sterczący namiot idąc za kuzynką. Szybko poszliśmy na górę żeby położyć się spać. Ściągnąłem koszulkę i spodenki i wskoczyłem pod kołdrę. Paulina została w samym topie i – okazało się, że miałem rację – białych figach. Paulina weszła pod kołdrę na swoim materacu. Utrzymująca się erekcja nie dawała mi zasnąć. Mijały minuty a ja kręciłem się z boku na bok. Za oknem było słychać świerszcze i inne odgłosy nocy. Po chwili poczułem jak moja kołdra się podnosi i wiedziałem, że to nie może być nikt inny jak Paulina. Cholernie mnie to ucieszyło i podnieciło jednocześnie. Mój kutas znów się obudził. Wiedziałem, że nie przyszła do mnie bo jej zimno czy coś podobnego. Była bardzo ciepła noc a dach nad nami był gorący od nagrzewania się cały dzień na słońcu. Położyła się obok mnie i oplotła swoją nogą jedną z moich nóg. Dłoń położyła na mojej klatce piersiowej a drugą miała pod swoją głową. Powiedziała: Słyszę, że nie możesz zasnąć. Mi też ta sytuacja z dołu nie daje spać. Do póki babcia nam nie przerwała było bardzo interesująco dla mnie ale nie wiem co Ty o tym myślisz – powiedziała. Jesteś moją kuzynką i być może to złe ale przede wszystkim jesteś dziewczyną, bardzo ładną dziewczyną więc nie wiem kim bym musiał być żeby powiedzieć, że dla mnie nie było interesująco i do tego przyjemnie – odpowiedziałem. Bardzo cieszy mnie Twoja odpowiedź. Martwiłam się, że zrobiłam coś co zmieni nasze relacje a tego bym nie chciała. Lubię spędzać z Tobą wakacje tutaj. – dodała Paulina. Chwilę później poczułem jak jej dłoń przesuwa się z mojej klatki na brzuch i niżej. Wsuwa się pod moje bokserki i wędruje niżej jednocześnie odsłaniając wszystko po drodze. Leżałem już z kołdrą na wysokości ud i z kutasem w dłoni mojej kuzynki. Na górze bez skrępowania poruszała dłonią po nim w górę i w dół wiedząc, że tu nikt nam nie będzie przeszkadzał. Sam zacząłem poruszać delikatnie biodrami i delikatnie mruczeć. Paula miała wzrok skupiony na moim kutasie ale w końcu się po cichu odezwała: Czy mogę sprawdzić coś jeszcze? Teraz już chyba o nic nie musisz mnie pytać bo nie ma rzeczy, której mógłbym Ci odmówić – powiedziałem. Po chwili zobaczyłem jak Paula zmienia pozycję na taką jak wtedy na dole, przed telewizorem. Głowa na wysokości mojego brzucha tak, że ja widzę jej plecy ubrane w top i tyłek ale tym razem już tylko w białych figach. Po chwili poczułem na kutasie poza jej dłonią coś mokrego i ciepłego. Wiedziałem, że to jej język i jęknąłem mimowolnie. Chyba Ci się podoba – powiedziała. Ale jedyne co byłem w stanie z siebie wydusić to stłumione – mhm. Poczułem jak jej usta oplatają mojego kutasa i zaczynają się poruszać po nim. Zawirowało mi w głowie. Moja kuzynka robiła mi najlepszego loda w moim życiu! Moja kuzynka! Wiedziałem, że nie mamy między sobą już żadnych granic i ja też chciałem poczuć ją na każdy możliwy sposób. Najpierw położyłem dłoń na jej głowie a moje ruchy biodrami się przybrały na intensywności. Druga dłoń dotykała jej pleców. Masowałem je i ugniatałbym z pożądaniem. Schodziłem co raz niżej nie mogąc doczekać się aż dotknę jej tyłka. Chyba się tego domyśliła bo poprawiła swoją pozycję przybliżając swój tyłek bardziej do mnie. Teraz piersiami i głową była nad moim kutasem a niżej leżała na boku obok mnie i tyłem do mnie. Dłonią ścisnąłem jej pośladek i zacząłem go masować. Kolistymi ruchami masowałem ją co raz mocniej i z większym pożądaniem zbliżając się do przestrzeni pomiędzy pośladkami. Czułem, że też zaczyna ruszać biodrami co oznaczało, że jej to również sprawia przyjemność. W końcu moja dłoń wsunęła się między jej pośladki a potem dalej na jej cipkę. Czułem, że jest mokra nawet na zewnątrz. Była ciepła i śliska. Przesuwałem palcem delikatnie po niej w górę i w dół. Po reakcji ciała Pauli na mój dotyk czułem, że jej też sprawia to przyjemność. Pieściłem ją z coraz większym pożądaniem. Wsunąłem w nią palec, którym zacząłem poruszać chowając się w niej głębiej i wychodząc. Ruch jej bioder sprawiał, że byłem podniecony jeszcze bardziej. Czułem, że jestem blisko i musiałem się odezwać: Chyba zaraz dojdę. Paulina nic nie powiedziała tylko nadała większej intensywności swoim ruchom przez co nie mogłem już się powstrzymać a mój kutas zaczął pulsować w ustach kuzynki. Czułem jak wyrzuca z siebie spermę a ja w tym czasie odwoływałem na fali przyjemności. Powoli dochodziłem do siebie a Paulina wyjęła mojego kutasa ze swoich ust i trzymając go w dłoni zalała go mieszanką swojej śliny i mojej spermy. Powiedziała: Nie chciałam, żebyś trafił w moje włosy. Nie chce mi się ich myć w środku nocy. Uśmiechnąłem się i odpowiedziałem – doprowadziłaś mnie do takiego stanu, że raczej by mi do głowy nie przyszło żeby uważać na Twoje włosy. Po moim podbrzuszu rozlała się duża ilość cieplej śliny i spermy ale Paula po chwili wzięła z krzesła ręcznik i wszystko wytarła. Położyła się obok mnie i powiedziała: Nie smakuje jednak tak źle jak słyszałam. Mój penis czy moja sperma? – zapytałem. Jedno i drugie. Moje koleżanki opowiadały mi o tym i miałam zupełnie inne wyobrażenie – powiedziała. Skoro tak dokładnie mi się przyjrzałaś to chyba nie będziesz miała nic przeciwko jeśli teraz to ja pooglądam sobie Ciebie? – zapytałem. Nie wiem – odpowiedziała z szerokim uśmiechem. Paula leżała na plecach a ja zmieniłem pozycję i byłem mniej więcej na wysokości jej kolan. Przesunąłem dłońmi po bokach jej ud w górę i odnalazłem krawędź jej majtek. Złapałem i zacząłem ściągać w swoim kierunku. Paula uniosła delikatnie biodra do góry pozwalając mi jednocześnie na zdjęcie z niej bielizny. Kiedy je zdjąłem z niej znalazłem sobie wygodną pozycję między jej udami. Przeniosłem wzrok z jej lekko uśmiechniętej buzi na jej nagą cipkę. Pokryta była krótkimi włosami, których kolor ciężko mi było zidentyfikować bo jedyne światło jakie mieliśmy to blask księżyca wpadający przez okno. Jeszcze nie zbliżyłem do niej twarzy a już czułem jak pięknie pachnie. Nie mogłem się doczekać aż zliżę z niej ten zapach. Delikatnie rozchyliłem jej nogi bardziej i pocałowałem jej wewnętrzną stronę uda. Pocałunkami zbliżyłem się do jej cipki i w końcu do niej dotarłem. Pocałowałem ją delikatnie samymi ustami a potem delikatnie przesunąłem po niej językiem. Usłyszałem jej głęboki oddech. Szybkim spojrzeniem zobaczyłem, że ma zamknięte oczy i rozchylone usta. Skupiłem swoją uwagę na jej rozochoconej cipce i wniknąłem językiem między jej wargi. Zacząłem lizać i ssać ją. Szukałem językiem wejścia w głąb jej szparki. Pieściłem jej łechtaczkę. Chciałem czuć ją całym sobą jak najlepiej. Paula zaczęła cicho i seksownie mruczeć a przez to ja chciałem jej jeszcze więcej. Dłonią prawej ręki przesunąłem po jej udzie w kierunku jej cipki. Drugą dłoń wsunąłem pod jej top w poszukiwaniu piersi. Zacząłem pieścić jej pierś błądząc pod jej topem kolistymi ruchami. Jeden palec dłoni delikatnie wsunąłem w jej rozochoconą cipkę. Masowałem delikatnie opuszkiem palca jej podbrzusze od wewnątrz. Ssałem łechtaczkę. W trakcie tej zabawy czułem co najbardziej sprawia przyjemność. Jej oddech bardzo przyspieszył. Poczułem jej dłoń na swojej głowie jak dociska mnie do siebie. Poczułem jak wyrzuciła biodra do góry i tak zastygła. Na palcu czułem skurcze wewnątrz jej cipki. Zrobiła się jeszcze bardziej mokra a ja z podnieceniem wszystko zlizywałem. Miała chyba całkiem przyjemny orgazm. Wiedziałem, że nie będzie to ostatni jej orgazm tych wakacji. Po wszystkim otworzyła oczy, popatrzyła na mnie z uśmiechem i powiedziała: Teraz chyba będzie łatwiej nam usnąć. Już nie mogę się doczekać jutrzejszego dnia. – odpowiedziałem. Mogę spać z Tobą dziś? – zapytała Paula. Chciałem zaproponować Ci to samo. – powiedziałem z uśmiechem. Paulina założyła swoją bieliznę z powrotem a ja poprawiłem bokserki. Po zabawie z jej cipką mój kutas znów stał ale mimo wszystko byłem spełniony i szczęśliwy. Położyłem się obok Pauli i patrzyłem na jej piękną twarz. Oczy, mały nosek i piękne usta. Jej usta! Chciałem je pocałować ale czy mogę? Czy nie będzie miała nic przeciwko? Czy to nie będzie przekroczenie jakiejś granicy? Tylko jakiej? Wszystkie już przekroczyliśmy kilka chwil temu. Przywarłem do jej ust swoimi. Poczułem czubek jej języka na swojej wardze i chwilę później dotknąłem go swoim językiem. Zaczęliśmy się całować przez krótką chwilę. Kiedy skończyliśmy popatrzyła na mnie i powiedziała: To było przyjemne ale na dziś już chyba nam wystarczy wrażeń. Idziemy spać. Nie odpowiedziałem nic tylko chwilę po tym jak się odwróciła plecami do mnie objąłem ją ręką i usunęliśmy tak przyklejeni do siebie w pozycji na łyżeczkę. To był pierwszy dzień nowych wakacji z moją kuzynką. To oczywiste, że kochałem ją od zawsze. Ale teraz to zupełnie inny wymiar uczuć. CDN.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anonim1154

    Jeśli chodzi o true story to 100% ale to nie wszystko co się wydarzyło w te wakacje. Potem były kolejne wakacje. A potem kolejne. Jeśli chcecie wiedzieć co było dalej to mnie to nie interesuje bo i tak o tym napiszę 😉

  • Powrot do domu

    Prowadził już od kilku godzin, a wciąż nie dotarł do granicy Polski. Był po czterdziestce i z coraz większym trudem przychodziło mu pokonywanie długich, monotonnych tras. W zasadzie po skończonej pracy powinien zostać na jeszcze jedną noc w hotelu, ale nie mógł się doczekać powrotu do żony. Wiedział, że myśl o seksie nie pozwoli mu zasnąć. Dotarł na miejsce koło drugiej w nocy. Dom skąpany był w ciemnościach i zupełnej ciszy. Zapalił kilka mniejszych lamp, zrobił sobie herbatę i ruszył do łazienki, żeby wziąć szybki prysznic. Myśl o żonie wciąż mu towarzyszyła i kiedy wiedział, że jest blisko, czuł fizyczne podniecenie. Owinął się ręcznikiem i wszedł do sypialni. Niestety ich łóżko było puste. Nie zdziwiło go to szczególnie. Mieli czteroletnią córkę i żona często zasypiała obok niej w dziecinnym pokoju. Zazwyczaj zostawała wtedy do rana, po wyczerpującym dniu opieki nad dzieckiem potrzebowała wypoczynku, miała mocy sen. Szanował to i nigdy jej nie budził, ale dzisiaj miało być inaczej. Kochał ją i przez krótką chwilę miał wyrzuty sumienia, ale podniecenie natychmiast zwyciężyło. Wszedł cicho do dziecinnego pokoju i w bladym świetle korytarza zobaczył burzę rudych loków na poduszce. Zaraz potem jego wzrok powędrował w stronę kształtnej pupy okrytej cienką kołdrą. Nachyli się nad żoną i szepnął coś do ucha, ale nie zareagowała, odgarną włosy z jej twarzy. Nadal twardo spała. Włożył rękę pod kołdrę i ścisną jej pierś. Mruknęła i przetoczyła się na plecy. Jesteś, szepnęła. Jak podróż? W porządku, ale chyba zbyt łatwo nie zasnę, odpowiedział. Otworzyła na chwilę oczy, ale wciąż jeszcze spała i nie zrozumiała, co ma na myśli. Chodź do sypialni poprosił i wziął ją za rękę. Delikatnie zaprotestowała, ale kiedy ją pociągną, wstała i półprzytomna, nieco poirytowana ruszyła za nim. Dzięki uprawianiu sportu, diecie i wrodzonej urodzie miała doskonałą figurę. Ubrana była tylko w fioletowe stringi i za duży t-shirt. Kiedy położyła się na łóżku, dosłownie się na nią rzucił. Przycisną do pościeli i zaczął całować po szyi. Miał wielką ochotę włożyć język w jej usta, ale wiedział, że tego nie lubi, więc zamiast tego ruszył w dół ku jej kształtnym, sporej wielkości piersią. Liczyła, że szybko skorzysta z jej uroków i będzie mogła zasnąć. Nigdy nie rozumiała kobiet, które odmawiały partnerom. Ona, choć sama nie zawsze miała ochotę na seks, rozkładała nogi lub wypinała pupę, ilekroć mąż ją o to poprosił. Nie chciała tylko gry wstępnej, więc kiedy klęknął i złapał jej majtki, posłusznie uniosła pośladki i pozwoliła je zdjąć. Jego oczom ukazała się idealnie wydepilowana cipka. Ponownie pocałował jej sutki i ruszył niżej. Biernie czekała, wciąż licząc na sen, ale kiedy schodził niżej, poczuła, że ma pełen pęcherz. Delikatnie ujęła i odepchnęła jego głowę. Spojrzał na nią zdezorientowany. Jego powiększone źrenice zdradzały skrajne podniecenie. Przepraszam, muszę do ubikacji. Nie teraz sapnął. Wtedy postanowiła zrobić mu przyjemność. Odepchnęła go zdecydowanym ruchem, zeszła z łóżka, cofnęła się o metr i patrząc mu w oczy, powiedziała: właśnie że tak. Rozstawiła szeroko nogi, przykucnęła i nie spuszczając z niego wzroku, zaczęła sikać na podłogę. Po chwili wróciła na łóżko i usiadła na jego twarzy pozwalając się wylizać. I co, kto miał rację szepnęła? Obróciła się o 180 stopni i zgięła wpół biorąc, w dłoń jego fiuta. Tymczasem mąż nie mogąc dosięgnąć jej językiem, wsunął palec w cipkę. Liczył, że weźmie go do ust, ale ona naprawdę chciał wrócić już do spania, więc zeszła z niego, uklękła i opierając się na łokciach powiedziała: no dalej, przyłóż solidnego klapsa mojej dupie, a potem wreszcie mnie zerżnij. Nie musiała dwa razy powtarzać. Poczuła siarczyste uderzenie, a potem coraz mocniejsze pchnięcia. Zupełnie już nad sobą nie panował. Kiedy trzymając się jej pośladków wsunął kciuk do jej pupy, nie wytrzymał i eksplodował. Jęknęła i opadła na łóżku. On spocony położy się koło niej. Hej, a ty co zawołała z uśmiechem. Zanim zaśniesz, marsz po mopa, musisz tu posprzątać!

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Piotr Panigale
  • Najlepsze wakacje z Paula! Cz. 2

    Następnego dnia obudziłem się sam w łóżku. Pauli nie było na poddaszu. Musiała obudzić się wcześniej i zejść na dół. Było kilka minut przed 9. To był chyba poniedziałek 2 lipca. Leżałem na materacu i myślałem o tym co się wydarzyło wieczorem. Jak to wpłynie na nasze relacje. Jak będziemy się teraz względem siebie zachowywać. A najważniejsze. Żeby nikt się o tym nigdy nie dowiedział. Z rozmyślań wyrwał mnie dźwięk kroków na schodach. To musiała być Paula. W środku tygodnia z samego rana nikt inny nie może się tu pojawić. Nie myliłem się. Weszła na górę ubrana w luźną, krótką koszulkę do połowy brzucha i luźne bardzo krótkie szorty. Na głowie miała ręcznik, którym wycierała włosy. Widząc, że nie śpię powitała mnie uśmiechem i nieśmiałym „cześć”. Patrzyłem na nią zupełnie inaczej niż wczoraj. Była już piękną kobietą o bardzo zmysłowych kształtach. Miałem nadzieję, że nic poza tym się nie zmieniło. Zapytała: Jak Ci się spało? Baaaardzo dobrze. – odpowiedziałem przeciągając się. A Tobie? – dodałem. Też bardzo dobrze. Ale od rana coś nie daje mi spokoju. – powiedziała Paula. Co takiego? – zapytałem. Sytuacja między nami się zmieniła ale nie chcę żeby coś się popsuło. Dalej chce przyjeżdżać tu na wakacje z Tobą. Uwielbiam tu być i nie chcę żeby za rok było inaczej. – powiedziała zmartwionym głosem. Też tego nie chcę. Zmieniło się to, że teraz inaczej na Ciebie patrzę, nie tylko jak na kumpla ale też na piękną kobietę i mam nadzieję, że już nic więcej się nie zmieni. Też za rok chcę być tu z Tobą i też chce przeżywać takie chwile tu z Tobą jak wczoraj – dodałem z uśmiechem. Mamy całe wakacje na to. Nie musimy czekać całego. – powiedziała uśmiechnięta Paulina. Już nic nie powiedziałem. Wstałem uśmiechnięty i przytuliłem ją całując jej ramię. Powiedziałem, że teraz moja kolej i pobiegłem pod prysznic. Po prysznicu wyszedłem z łazienki i poszedłem do salonu. Paula już tam była. Poza tym w domu było pusto. Babcia zostawiła nam śniadanie i pojechała do miasta. Dziadek ogarniał zwierzęta. Paula siedziała na kanapie i jadła kanapkę. Jej włosy były jeszcze wilgotne i delikatnie się kręciły. Wyglądała cudownie. Musiałem jej to powiedzieć. Wyglądasz pięknie. – powiedziałem. Nigdy mi tego nie mówiłeś. Ale to akurat miła zmiana. Chciałam żebyś uważał mnie za ładną. Nie wiedziałam tylko jak to z Ciebie wydobyć. Gdybym wcześniej wiedziała, że to takie łatwe to już wcześniej bym to załatwiła. – powiedziała śmiejąc się szeroko. Zaraz zrobię coś przez co znów będę mógł Ci powiedzieć jak piękna jesteś. – odpowiedziałem. Nie obiecuj. – powiedziała Paula z uśmiechem. Zjedliśmy śniadanie i wpadliśmy na pomysł żeby się poopalać. Za stodołą ciągnął się pas ziemi należącej do naszych dziadków. Uprawiali tam rożnego rodzaju zboża. Wzięliśmy koc, jakieś przekąski i coś do picia. Mieliśmy też małe przenośne radio żeby coś nam grało w tle. Poszliśmy na ogromną łąkę, na której rosła wysoka trawa. Rozłożyliśmy koc i usiedliśmy na nim. Przygotowując się do leżenia w kąpieli słonecznej wyjąłem olejek do opalania zabrany z łazienki i wyjmując go z plecaka zapytałem Pauli czy ją nasmarować. Uśmiechnęła się i pokiwała twierdząco głową. Po chwili szybko ściągnęła top, szorty razem z bielizną i szybko się położyła. Leżała zupełnie nago na brzuchu w oczekiwaniu na smarowanie olejkiem. Nie ułatwiasz mi życia. – rzekłem do kuzynki ze śmiechem w głosie. Nie żebym prowokowała. Chce się tylko dokładnie opalić – odpowiedziała. Do tej pory opalałaś się w innym stroju. – powiedziałem. Sam wiesz, że do tej pory było inaczej – dodała z uśmiechem. Skoro było inaczej to ja też będę postępował inaczej. Widok nagiej kuzynki podziałał na mnie momentalnie. Mój kutas zesztywniał a ja miałem ochotę znów być w jej ustach ale wszystko po kolei. Będąc na kolanach jak się wyprostowałem to moja głowa wystawała akurat ponad trawę. Upewniłem się, że w najbliższej okolicy nikogo nie było. Szybko zdjąłem koszulkę, spodenki i bokserki. Usiadłem w połowie wysokości ud Pauli i zacząłem smarować jej plecy olejkiem. Odezwała się: Ty też chcesz się dokładnie opalić? Nie chcę mieć plam po oliwce na ubraniu. – powiedziałem rozbawiony. Wcieranie oliwki zacząłem od jej ramion ale szybko schodziłem niżej. Wiedziałem gdzie chcę być. Kiedy wcierałem oliwkę jeszcze w jej ramiona musiałem być nad nią lekko pochylony tak, że mój kutas leżał na jej pośladkach. Tak bardzo chciałem prześlizgnąć się między nimi i niżej znaleźć nim jej cipkę po to żeby w nią wejść. Starałem się pamiętać, że to mimo wszystko moja kuzynka i nie powinienem myśleć o niej w ten sposób ale tak bardzo tego chciałem. Smarowałam jej plecy oliwką co raz niżej i niżej. Szybko przez nie przemknąłem aż zacząłem masować jej pośladki. Błyszczały w porannym słońcu od oliwki. Kolistymi ruchami masowałem je już bardziej dla swojej przyjemności niż żeby wetrzeć w nie oliwkę. W trakcie tego masażu rozchylałem je i ściskałem razem na zmianę. Przez te krótkie chwile moim oczom ukazywała się druga dziurka Pauli a dalej jej błyszcząca cipka. Uda miała delikatnie rozchylone wiec wszystko dobrze widziałem. Cipki nie smarowałam olejkiem więc musiała błyszczeć od czegoś innego. To mnie przekonało, że kuzynce podoba się mój masaż. Poszedłem jeszcze niżej i zacząłem wmasowywać oliwkę w jej uda. Najpierw zewnętrzne części, potem tył ud aż w końcu wewnętrzne części ud. Na zmianę. Raz jedno potem drugie. Krawędzią dłoni zacząłem przesuwać po cipce Pauli. Zaczęła poruszać biodrami na boki. Chwile później uniosła delikatnie biodra i wypięła tyłek. Musiałem zmienić pozycję co ona wykorzystała i ułożyła nogi jeszcze szerzej. Praktycznie klęczała przede mną wypięta w oczekiwaniu na dalszą zabawę a ja nie mogłem nacieszyć się tym widokiem i klęczałam między jej stopami gapiąc się na jej duży i seksowny tyłek. Jej pośladki były rozchylone naturalnie. Zauważyłem, że pozbyła się włosów. Była zupełnie gładka. A to znaczy, że jeszcze przed naszą poranną rozmową musiała się ogolić. A to znaczy, że już wtedy wiedziała co się jeszcze między nami wydarzy. Nie mogłem się opanować. Złapałem jedną dłonią za jej pośladek i najpierw ugryzień drugi a potem schowałem twarz między nimi. Zacząłem lizać tyłek kuzynki i masować jej drugą dziurkę czubkiem językiem. Usłyszałem jak z ust wyrwało jej się piskliwe „o kurwa!”. Lizałem go, masowałem, wbijałem w niego swój język. Dłonią zacząłem masować jej cipkę od dołu. Całą powierzchnią dłoni wykonywałem koliste ruchy a kciukiem w jej wnętrzu masowałem najczulsze miejsca. Po chwili takiej zabawy usłyszałem w końcu: Chcę Cię poczuć w sobie. Wejdź we mnie szybko. – wydyszała Paulina. Nie mamy gumek ani nic innego. Też tego bardzo chcę ale nie wiem czy mogę. – odpowiedziałem. Kurwa, tak bardzo chcę Cię poczuć w sobie. – powiedziała. Włóż mi go w drugą dziurkę. – wyjęczała po chwili. Tylko powoli. – dodała Zamroczony podnieceniem zbliżyłem się do jej tyłka. Czułem już wcześniej pod językiem, że był rozluźniony. Delikatnie zacząłem napierać na jej dziurkę czubkiem swojego kutasa. Bardzo powoli główka zaczęła się chować. Nie chciałem sprawić jej bólu. Starałem się zostać w jednej pozycji kiedy poczułem, że to ona zaczyna napierać na mnie swoim tyłkiem. Prawą ręką złapała się za pośladek i odchylała do starając się zrobić więcej miejsca. Moje dłonie luźno leżały na jej biodrach. Główka mojego kutasa znikła wewnątrz niej. Potem znikał już szybciej. Kiedy wszedł do połowy zaczęła poruszać się do przodu. Potem znów napierała na mnie. Tempo rosło i stanowczość jej ruchów też. Po kilku minutach takiej zabawy to ja przejąłem inicjatywę. Kiedy wiedziałem, że to nie sprawia już jej bólu zacząłem bardziej stanowczo poruszać się w przód i w tył. Pośladki rozciągnąłem na boki i zacząłem pieprzyć tyłek mojej kuzynki. Patrzyłem na nią w tej pozycji przede mną i sam ten widok sprawiłby, że za chwilę bym wystrzelił strumieniem spermy. Wyglądała cholernie podniecająco. Jęczała balansując na granicy bólu i przyjemności. Zauważyłem, że dłonią zaczęła pieścić cipkę. Na zmianę masowała ją i wkładała w nią palce. Słyszałem jak jęki, które z siebie wydaje są coraz dłuższe i wiedziałem, że ten najdłuższy jest już blisko. Też czułem, że jestem blisko. Zacząłem dochodzić wlewając w jej tyłek swoją spermę. Chwilę po mnie ona też doszła z głośnym długim: „taaaaaaak”. Po kilku chwilach i spazmatycznym skurczach opadła twarzą na koc pozostawiając tyłek wypięty ku górze. Wyjąłem z niej kutasa i zobaczyłem jak kilka kropel spermy wymknęło się za nim z jej jeszcze rozchylonej dupki. Spływały w kierunku jej rozchylonej po orgazmie cipki ale powstrzymałem je palcem. Po chwili Paula podniosła się pozostając na kolanach. Przeszła na kolanach poza obręb koca i kucnęła starając się wypchnąć z siebie to co w niej zostawiłem. Widok spermy wypływającej z jej tyłka sprawił, że znów byłem podniecony. Chwilkę później zobaczyłem jak z jej cipki cieknie strumień złotego płynu. Paula to skomentowała: Wybacz ale chciało mi się siku jak dopiero szliśmy tu. Gdyby nie konieczność powstrzymywania się to pewnie szybciej miałabym orgazm. Następnym razem się nie powstrzymuj. Poza tym nie wiem dlaczego ale ten widok jest cholernie podniecający. – odpowiedziałem. Widok jak sikam? – zapytała. Tak. I jak pozbywasz się z siebie mojej spermy. Dlatego w żadnej sytuacji nie musisz się przed tym powstrzymywać. Przynajmniej w mojej obecności. Nie myślałam nigdy o tym ale dobrze. Jak sobie życzysz. – odpowiedziała z szelmowskim uśmiechem. Wiedziałem, że jeszcze to wykorzysta. Kiedy skończyłem smarować jej tył ona zaczęła smarować mój. Znacznie krócej to trwało i ale też dużo czasu spędziła przy moim tyłku. Jednak niestety na masażu się skończyło i kilku słowach, że mój też jest fajny i kiedyś też na pewno się nim pobawi. Opalaliśmy się leżąc w wysokiej trawie, wesoło rozmawialiśmy tak jak zawsze i piliśmy niestety ciepłą już wodę. Obiecaliśmy, że następnym razem przyniesiemy tu zmrożone wino z owocami. To był fantastyczny czas kiedy leżałem spełniony obok nagiej kuzynki i bez skrępowania dotykałem jej piękne nagie ciało. Wiedziałem, że chcę z nią robić wszystko. Próbować wszystkiego. Jeśli bym mógł to nawet bym się z nią ożenił. Ale być może dlatego, że na to nie było najmniejszych szans, nasza relacja do dziś wygląda tak jak wygląda. CDN.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anonim1154
  • Przesylka

    Pracowaliśmy dla agencji i mieliśmy wykraść dokumenty z platformy wiertniczej. Miałem kryptonim Sekcja a moja towarzyszka a właściwie moja narzeczona Sandra – Arkana. Była ekstra zawsze kiedy była obok penis mi pulsował. Była pulchna a to oznacza miała kształty duża pupa, duże piersi rozmiar 85d, pełne okrągłe uda naprawdę idealne, włosy ciemny blond do ramion, jej skóra była gładka i delikatna no i była okularnicą co dodawało jej uroku niewinnej grubaski. Nad brzegiem morza pakowaliśmy rzeczy, sprzęt i broń. Mieliśmy podpłynąć motorówką na 500 m do platformy a potem mieliśmy po cichu podpłynąć. Miałem na sobie czarne bojówki, nieprzemakalne wysokie buty taktyczne, koszulkę na to założyłem czarny luźny kombinezon nieprzemakalny do plecaka wziąłem kaburę z glockiem 18, kamizelkę taktyczną, kapelusz jungle, ochraniacze na łokcie i kolana, kilka magazynków, nóż i kilka pomniejszych pierdół, które mogą się przydać, karabinek Scar-h z tłumikiem. Sandra a właściwie Arkana ubrała kombinezon na nagie delikatne ciało zdążyłem tylko zobaczyć jak jej biust chowa się za zamkiem błyskawicznym.

    – Arkana gdzie masz ubranie – wyszeptałem zdenerwowany

    – Spokojnie, nie chce się zamoczyć żeby potem nosić mokre ciuchy wszystko co potrzebne mam w plecaku – odparła mrugając do mnie

    – Pomyślałem w sumie nie będę się jakoś specjalnie wpieprzał bo to nasza wspólna 17 akcja.

    – Do rozpoczęcia 2 minuty i odpływamy – rzucił cicho nasz kontakt

    – Gotowa słodka suczko – rzuciłem całując ją w policzek

    – Pewnie – powiedziała Arkana przejeżdżając dłonią po moim kroczu

    Pomyślałem, że jak jej nie zaliczę w trakcie misji to będę wściekły na cały świat. Misja się zaczęła. Przepłynęliśmy na odległość 500 metrów z noktowizją była kompletna noc, na szczęście woda była spokojna. Kiedy byliśmy w punkcie kontrolnym nasz kontakt powiedział powodzenia mnie klepnął po ramieniu a Arkanę po pupie. Wskoczyliśmy do wody na szczęście gładko poszło, wspięliśmy się na najniższy poziom po drabince technicznej. Zdjąłem swój kombinezon, założyłem ochraniacze, kamizelkę, kaburę przypiąłem do uda i paska, przeładowałem i odbezpieczyłem bronie.

    – Sekcja gotowy – rzuciłem do słuchawek z mikrofonem – Arkana jak sytuacja? – spytałem.

    Obróciłem się i widziałem jej piękne krągłe ciało i delikatne kropelki wody spływające po jej ciele, nie mogłem się powstrzymać i stanął mi. Założyła czarne stringi, ochraniacze, kamizelkę na nagie piersi, do tego kominiarka i czapka z daszkiem. Pomyślałem “matko trzymaj mnie w opiece”.

    – Arkana gotowa do akcji – rzuciła do radia.

    Teczka z dokumentami jest tuż nad wami, nasz wywiad i obserwacje z drona potwierdziły 4 przeciwników, nie uzbrojonych ale miejcie się na baczności bronie mogą mieć pod ręką. Jeśli wam się uda i zobaczycie tablice z danymi, sfotografujcie je. Pamiętajcie żadnego seksu. Sekcja domyślam się, że twój 20 cm drąg już sterczy na widok słodkiego i niewinnego ciała Arkany ale powstrzymaj się chcemy żeby misja zamknęła się w maksymalnie dwóch godzinach, HS-1 bez odbioru – przekazał dowódca w agencji

    Pomyślałem sobie, że nie ma opcji żebym nie wszedł w słodką cipkę Arkany na misji chociaż 10 minut mocnego walenia pomoże uspokoić nerwy.

    Zaczęliśmy iść Arkana pokazała że idzie pierwsza, przed oczami dosłownie miałem jej delikatną pupę z apetycznym rowkiem. Do pierwszego poziomu mieliśmy schody na wysokość pierwszego piętra. Ostrożnie celując i rozglądając się weszliśmy po schodach. Pokazałem Arkanie mały magazyn a sam poszedłem do pierwszego baraku.

    – Jestem na pozycji a ty? – spytałem przez radio ale usłyszałem szum i nic więcej.

    Po cichu cofnąłem się do magazynku, wszedłem po cichu, zakradłem się do drugich drzwi. Widok mnie zaskoczył. Arkana była całkiem naga, jeden wchodził w jej cipkę, drugi w pupę trzeci trzymał ją na muszce. Rozpiąłem spodnie i zacząłem masować swoje 20 cm. Widziałem jej rozkosz, pamiętałem o misji ale widząc jak dwóch dryblasów ładuje ją w ciasną delikatną pupę i różową gładką cipkę nie mogłem się powstrzymać. Potem zmienili pozycję jeden brał ją na pieska a drugiemu obciągała robiła to z pasją i uczuciem. Doszedłem w pewnym momencie, świeży i ciepły ładunek spermy wylądował na granatach a to podsunęło mi pomysł. Widok obijających się piersi był zniewalający. Pomyślałem sobie, że poczekam aż cała trójka spuści się na jej buzię, okulary i włosy. I wreszcie każdy z nich spuścił się zalewając jej niewinną buzię i okularki to uśpiło ich czujność. Z pośpiechu nie schowałem penisa. Stuknąłem w regał lufą, Arkana kiwnęła głową i zaczęła dotykać swoje gładkie spocone ciało a mi znowu stanął. Pokazałem jej żeby wzięła jednego na zewnątrz. Arkana wzięła za penisa jednego i wyszli na zewnątrz tam zerknąłem zaczęła mu obciągać. Chwyciłem dwa granaty i posłałem dwóm pozostałym po kulce prosto w głowę. Wyjrzałem przez uchylone drzwi, stuknąłem lufą o framugę Arkana podniosła się wypięła się już miała nadziać się na twardego penisa swoją okrągłą pupą gdy nagle chwyciła go za kark przerzuciła przez ramię i nadepnęła go na szyję żeby złamać mu kark.

    – Widziałem dobrze się bawiłaś – powiedziałem z lekkim uśmiechem

    – Sekcjo zaskoczyli mnie, schodzili z tyłu po schodach – odparła patrząc na mój wzwód

    – Na stole jest karabinek i biegiem po dokumenty – odparłem wpatrując się w falujące na boki biodra

    Stanęliśmy przy drzwiach, nie mogłem się do końca skupić widząc niewinne sutki bujające się przy każdym ruchu.

    – Tylko dwóch w środku i widzę jakąś walizkę – szepnąłem

    – Wchodzimy na trzy – odparła Arkana dotykając piersi wolną ręką

    – Biorę tego z prawej ty z lewej – odparłem

    Arkana dotknęła swoją gładką cipkę i skinęła na potwierdzenie. Weszliśmy, dwa szybkie strzały w głowę i leżą.

    – Pilnuje drzwi bierz walizkę – powiedziałem stanowczo

    – Paczka zabrana – odparła Arkana

    – HS-1 odbiór, paczka zabezpieczona czekamy na ekstrakcję – powiedziałem do słuchawki

    – HS-1 do Sekcji, transport za 10 minut trzymajcie się – usłyszałem

    – Arkana ekstrakcja za 10 minut, skup się – powiedziałem stanowczo

    – Sekcjo chętnie dokonam ekstrakcji twojego nasienia – powiedziała Arkana zbliżając się

    Oparła nogę o stół i powiedziała żebym ją wziął. Mój penis zanurzał się w wilgotnej cipce a moje dłonie masowały mokre piersi. Arkana stękała z zachwytu.

    – Sekcjo jesteś doskonały zalej mi dziurkę analną – odparła przechylając głowę w moją stronę

    – Chętnie, troszkę zaboli w pupę ale kilka ruchów i jesteś zalana – odparłem do uszka

    Wsunąłem się w ciasną pupę kilka ruchów i doszedłem

    – O matko czuję to, daj mi wszystko – odparła sapiąc coraz szybciej

    Opuściła nogę krople spermy spływały po jej gładkich udach.

    – Oddział 30 sekund – usłyszałem

    – Arkana teraz – klepnąłem ją i pobiegliśmy do motorówki

    – Paczka zabezpieczona – odparłem w trakcie kiedy arkana dalej mi ssała na motorówce

    -:Sekcjo, Arkana dobra robota, dokumenty pozwolą rozpracować szajkę przemytników, którzy używali platformy jako przystanku – powiedział dowódca

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    James Cum

    Cześć 🙂 bardzo dajcie ocenę jak wam się podoba i czy kontynuować historię.

  • Sasiadka Magda – czesc 7

    Pierwsza noc z serii “trzy dni pełne seksu z sąsiadką Magdą” minęła mi dość niespokojnie. Budziłem się regularnie, a około 3 nad ranem obudziła mnie moja kochanka soczystym lodem i zrobiła go na tyle dobrze, że zerżnąłem ją jeszcze aż padliśmy ze zmęczenia. Cały poprzedzający wieczór, a nawet popołudnie, były bardzo intensywne seksualnie. Dobrze się z nią czułem, pomimo dzielących nas 14 lat życia wiedziałem, że mogę z nią zrobić wszystko i czas płynął mi bardzo szybko.
    Przebudziłem się przed 7 rano i spojrzałem na telefon. Kinga wieczorem wysłała mi jeszcze smsa na dobranoc ale nie byłem w stanie jej już odpisać. Podciągnąłem się w łóżku wyżej na tyle, że siedziałem oparty i rozmyślałem. Spojrzałem w prawo – leżała koło mnie moja dojrzała kotka. Magda. Madzia. Dojrzały MILF. Niewyżyta 41 latka, która dawała mi dupy wręcz na zawołanie. Po stracie męża wiele lat temu nie mogła odnaleźć się seksualnie z żadnym partnerem, a teraz ja spełniałem jej zachcianki i pragnienia. Spaliśmy nago, więc miałem pogląd na jej ciało. Pomimo wieku trzymała się niesamowicie – wspominała mi o treningach i basenie, na który regularnie uczęszczała i to ewidentnie przekładało się na jej sylwetkę. Leżała na prawym boku w pozycji embrionalnej, wypięta ponętnym tyłeczkiem w moją stronę. Podniosłem delikatnie kołdrę, żeby jej nie obudzić i podziwiałem to piękno. Tuż obok jej dupska widniała na prześcieradle wyraźna plama – chyba resztki mojej spermy z poprzedniego wieczoru wypłynęły jej z cipki. Cóż, tak wygląda życie. Pomimo głębokiej już zimy (początek lutego) na jej ciele było widać delikatną opaleniznę. Przyglądając się jej jak tak śpi zacząłem wspominać wydarzenia poprzedniego wieczoru. Czułem narastające podniecenie, penis zaczynał się budzić i miał ochotę na małe ruchanko. Złapałem go w dłoń i stymulowałem przez chwilę powoli aż zesztywniał cały. Na samą myśl o wczorajszym lodziku przy stole lub o posuwaniu tej pięknej cipeczki pod prysznicem robiłem się coraz twardszy. W końcu z tak nabrzmiałym kutasem doszedłem do wniosku “a co mi szkodzi?” i wsunąłem się delikatnie pod kołdrę. Ponieważ Madzia leżała na prawym boku to miałem idealny dostęp do jej skarbu. Nakierowałem fiuta na wejście do groty i powolutku naparłem. Powitało mnie znajome i przyjemne ciepło miejsca, którego nie chciałem opuszczać. W momencie, gdy kutas zniknął w 1/3 długości Magda jęknęła i szepnęła:
    – Próbujesz pozycji “na śpiącą królewnę”? Czuję, że mój ogier się obudził chętny do działania…
    – Spłacam dług za “śpiącego królewicza” z dzisiejszej nocy – odparłem i docisnąłem kutasa do końca.
    – Ooooch… Jeśli to mają być spłaty długu to częściej chyba będę Cię w nocy budzić. – odpowiedziała mi Magda. Dalej potoczyło się wszystko bardzo szybko. Madzia jeszcze bardziej wypięła dupkę w moją stronę, ja przyśpieszałem tempo. Pozycja na boku sprawiała mi niemałą przyjemność ale moja kochanka chyba była jeszcze nierozgrzana. Dyszałem coraz ciężej, przybliżyłem się ustami do jej karku i składałem pocałunki. Nie interesowało mnie wtedy, że Magda może mieć mniejszą przyjemność z takiego seksu i przyśpieszyłem jeszcze bardziej swoje ruchy. Po pewnym czasie takiego ruchania Magda jęczała już dość głośno, więc kontynuowałem. Jądra odbijały się wesoło u wejścia do jej groty, penis znikał i pojawiał się na zewnątrz. Parę minut takiego porannego seksu mi wystarczyło – napiąłem mięśnie i wpakowałem w nią strumień mojej spermy.
    – Achhhh… – zajęczała Magda. Chyba był to lekki jęk zawodu i w sumie nie dziwię się jej, z pewnością nie zdążyła dojść. – Było przyjemnie Kociaku ale liczę na drugą rundę raaawrrrr – zamruczała jak kotka.
    – To chyba dopiero wieczorem, bo muszę iść trochę popracować, Madzia. – odparłem.
    – Nie weźmiesz laptopa i nie spędzimy tego dnia u mnie? – zapytała zdziwiona. Zawahałem się. Była to jakaś opcja ale wolałem jednak wrócić do siebie.
    – Wiesz co, to nie jest chyba najlepszy pomysł. Na pewno w ciągu dnia będzie do mnie dzwoniła Kinga. Mam trochę pracy, Ty pewnie też coś będziesz chciała sobie ogarnąć… Ale obiecuję, że wezmę na jutro urlop i spędzimy cały dzień razem.
    – No dobrze, niech będzie – odparła smutno. – Ale popołudniu się widzimy?
    – Oczywiście. Ale tym razem u mnie. Spędzimy miło czas u mnie.
    – O której mam być?
    – Hmmm… Przyjdź o 16.
    – Wziąć coś? Koszulę nocną…? – zapytała niepewnie.
    – Nie. Nie bierz, proszę – odparłem. W tym momencie widziałem smutny wzrok Magdy. – Nie bierz koszuli, bo chcę mieć do Ciebie dostęp całą noc, a materiał tylko mi będzie przeszkadzał.
    Zaśmiała się i pocałowała mnie namiętnie. Ogarnęliśmy się szybko i wróciłem do siebie. Zacząłem ogarniać podstawowe sprawy, zalogowałem się do pracy, sprzątnąłem trochę mieszkanie. Przeceniłem możliwości swojego organizmu – bezsenna noc i wypompowanie seksualne sprawiły, że w pracy głowa mi leciała i nie mogłem się na niczym skupić. Zastanawiałem się co przygotować na przyjście Magdy popołudniu. Postanowiłem, że nie będzie to nic wyszukanego, zamówię jakieś żarcie na wieczór, wyciągnę z szafki wino i spędzimy czas po prostu razem uprawiając seks.
    Miałem rację – Kinga zadzwoniła do mnie na kamerce w przerwie szkolenia z Zamościa i opowiadała co tam u niej. Dobrze się bawiła i spędzała czas z ludźmi z zespołu. Co prawda miewała nudności ale do przeżycia. Dziś po pracy mieli wyskoczyć w celach integracyjnych do jakiejś knajpy, więc nie było obaw, że wieczorem do mnie nagle zadzwoni.
    Dzień minął ekspresowo, popołudniu ustawiłem status “zajęty” w pracy i trochę się zdrzemnąłem. Tuż przed 16 zgłosiłem urlop na następny dzień, zamówiłem jedzenie, które miało być za nieco ponad godzinę i napuściłem dużo ciepłej wody do wanny. Nasza łazienka różniła się nieco od łazienki u Magdy. Właściciele chcieli zaznać trochę luksusu, więc gdy tu mieszkali to do łazienki wstawili taką większą wannę, która w kilku miejscach miała hydromasaż. Do tego funkcja prysznica, więc była bardzo praktyczna. No i spokojnie mieściło się w niej dwie osoby, co miało niebagatelne znaczenie dla moich planów.
    Punkt 16 zadzwonił dzwonek do drzwi. Poszedłem pewnym krokiem otworzyć i moim oczom ukazała się Magda. Łał. Ta kobieta nie miała zahamowań. Chciała chyba wywrzeć na mnie wrażenie, bo… bo przyszła naga od pasa w górę. Cały jej biust był uwydatniony przed moimi oczyma gdy otworzyłem drzwi.
    – Cze… cześć – wyjąkałem. Magda natychmiast weszła do środka.
    – Hejka – ucałowała mnie w policzek. – Kazałeś mi nie brać koszuli to nie brałam hihi.
    – Mówiłem o nocnej, Magda – pogroziłem jej palcem i złapałem lewego cycka w dłoń. – Ty na prawdę nie masz zahamowań kobieto. Lubisz chyba takie publiczne wystąpienia?
    – Wspominałam Ci kiedyś, że chciałabym uprawiać z Tobą seks w miejscu publicznym, pamiętasz? Poważnie mnie to kręci… Myśl, że ktoś mógłby mnie podglądać jak się kocham jest dla mnie niesamowicie podniecająca.
    – Hmmm… Pomyślimy o tym – obiecałem. – Wejdź, rozgość się.
    Magda ściągnęła buty, weszła do pokoju. Na sobie miała tylko pończoszki i krótką spódniczkę. Swoją drogą bardzo zmysłową spódniczkę, taką z serii “kurwikowatych”. Rozsiadła się na sofie w salonie i zapytała:
    – To co tygrysie, jaki mamy plan na dzisiaj?
    – Myślę, że fajnie by było się odświeżyć, co Ty na to?
    – Odświeżyć? Masz na myśli wspólny prysznic?
    – Coś w tym rodzaju, chodź.
    Złapałem ją za rękę i poprowadziłem w stronę łazienki. Postarałem się, widziałem też, że wejście do łazienki wywarło na Magdzie małe wrażenie. Wanna stała napełniona gorącą wodą, lekko parowała. W tle puściłem jakąś chillową muzykę z głośniczka, bardzo cicho, ledwie słyszalnie. Przyniosłem mały stoliczek, który postawiłem tuż przy wannie, a na nim stały lampki i butelka wina czekające na rozlanie. Między butelką a kieliszkami były odpalone dwie świeczki zapachowe. W wannie bulgotały bąbelki powietrza, użyłem też jakichś soli i innych takich olejków, które niegdyś kupiła żona. Światło przygaszone, nastrojowo. Magda wciągnęła powietrze głęboko, gdy zobaczyła co dla niej przyszykowałem. Ja stałem za nią, zbliżyłem się i złapałem jej cycki w dłonie, zacząłem ugniatać i wodzić wokół sutków.
    – Co powiesz na taki relaks? – zapytałem. Magda odchyliła głowę do tyłu i dysząc wyszeptała mi:
    – Jest cudownie, chcesz mnie zerżnąć w małżeńskiej wannie?
    – Tak.
    Odwróciła się do mnie przodem i zaczęła namiętnie całować. Jako, że nie miała w ogóle bluzeczki ani stanika to mogłem bez przeszkód operować przy jej cyckach. Ugniatałem je coraz śmielej, opuszkami palców drażniłem sutki, które stawały się twardsze z sekundy na sekundę. Po chwili oderwałem się od niej i przywarłem ustami do jej szyi. Odchyliła rozpuszczone włosy i dała mi dostęp do swojego ciała. Wiedziałem, że lubi takie pieszczoty, więc całowałem delikatnie, czasem lizałem. Madzia dyszała z podniecenia, ja przesuwałem się coraz niżej, w stronę twardych jak kamyczki sutków. W końcu dotarłem do prawego i przyssałem się do niego jak niemowlę. Duża pierś oddała mi się bez zastrzeżeń, ściskałem ją rękoma, a mój język pracował na najwyższych obrotach. Magda wniebowzięta skierowała swoją dłoń pod spódniczkę i zaczęła zabawiać się łechtaczką.
    – Hola, hola, moja droga. To moja rola. – zaśmiałem się.
    Złapałem za brzegi materiału spódniczki i pociągnąłem je w dół. Magda została przede mną w samych pończochach, nie miała majtek.
    – Uwielbiam Twoją cipkę i to, że jest zawsze gotowa ale musisz częściej nosić stringi, bo bez nich odpakowywanie prezentu jest znacznie mniej tajemnicze…
    – Dobrze, będę pamiętać…
    Odwróciłem ją prawie na siłę i kazałem się pochylić. Madzia posłusznie to zrobiła, opierając ręce na brzegu wanny, tuż obok stolika i wypięła się do mnie. Uklęknąłem za nią i rozszerzyłem jej pośladki. Tuż przed moją twarzą pojawiła się piękna, brązowawa dziurka, którą już nie raz posuwałem.
    – Chodźcie do mnie moje skarby – wyszeptałem, a moja kochanka zaśmiała się pod nosem.
    Zbliżyłem język do jej odbytu i zacząłem bardzo powolutku jeździć dookoła dziurki. Lubiła takie zabawy, ja po pierwszym naszym analnym razie byłem zachwycony i chciałem częściej odwiedzać jej ciemne zakamarki. W pewnym momencie ostrzej się zabawiłem i wwierciłem się językiem w ciasny odbyt.
    – Ooooooch kuuuuurwaaaa Piotrreek… – zajęczała w zachwycie. Chwilę pobawiłem się jej ciemną dziurką, by za chwilę przenieść się na drugą. Cipka już produkowała śluz, widać było, że Magdzie takie zabawy się podobają. Popieściłem ją nieco językiem po czym zarządziłem:
    – Cipka przygotowana, dupka przygotowana, więc pora na kąpiel.
    Rozebrałem się szybko, ze spodniami pomogła mi Madzia. Penis się już prężył do skoku, wiedział co się będzie zaraz działo. Weszliśmy do wanny, Magda pierwsza, ja tuż za nią szczypiąc ją w dupę. Włączyłem w wannie masaż, delikatne bąbelki masowały nasze ciała. Magda usiadła i osunęła się tak, że woda i piana zasłoniły jej większą część cycków.
    – Zaskoczyłeś mnie Piotrek.
    – Podoba Ci się?
    – Oczywiście, że tak. Nie dość, że diabeł w łóżku to i bywasz romantyczny… – odparła. Zbliżyła się do mnie i pocałowała mnie w usta. Ręką odnalazła pod wodą mojego penisa i powiedziała – Ale loda pod wodą będzie raczej ciężko Ci zrobić, chyba musisz wstać.
    Tak też zrobiłem. Podniosłem się na równe nogi, a Magda klęcząc zbliżyła się do mojego fiuta. Złapała go ustami i zaczęła poruszać rytmicznie. Znikał w jej ustach, a ona spoglądała na mnie z dołu. Zauważyła mój błogi wyraz twarzy, bo uśmiechnęła się z kutasem w ustach. Przez dłuższy czas tak pracowała na kolanach, aż poczułem, że pora na zamianę ról.
    – Masz ochotę na ostre rżnięcie, moja damo? – zapytałem. Wypluła kutasa z ust i tylko uśmiechnęła się pod nosem. Odwróciła się i wciąż na kolanach wypięła w moją stronę dupsko. Ręce oparła na brzegu wanny i zapraszała mnie do siebie.
    – Anal? – zapytała.
    – Nie, jeszcze nie. – odparłem. Zbliżyłem się do niej, klęczącej w pozycji “na pieska” i przystawiłem kutasa do norki. Wślizgnął się bez żadnych oporów i zacząłem naszą zabawę. Wbijałem penisa po same jądra, zwiększałem tempo. Woda w rytm moich ruchów falowała, trochę wylało się poza wannę ale nie dbałem o to. Nasze ciała błogo klaskały o siebie, Magda z podniesioną głową jęczała głośno.
    – Taaak, taaaak, kurwaaa taaaak… Rżniiii… iij mnieee Piotreeek – jęczała pod naporem moich uderzeń. Ponieważ rano spuściłem nieco napięcia z jąder to teraz mogłem walić ją dłużej. Cycki jej pięknie falowały, no uwielbiam ten widok. Za te jej piersi to chyba dałbym się pokroić. Albo nawet przyłapać przez żonę. W końcu udało mi się doprowadzić Magdę do pierwszego orgazmu tego dnia. Przyzwyczaiłem się już do jej krzyków podczas szczytowania, tym razem było podobnie. Jak zaczynaliśmy nasze spotkania to była raczej cicha ale chyba teraz rozbudziła się w niej wewnętrzna potrzeba pokazywania światu jak jej dobrze. Krzyknęła przeciągle, pisnęła i jej cipka zaczęła zaciskać się na fiucie. Mięśnie drgały wesoło, przyjemnie było patrzeć jak jej pośladki zaciskają się z pełną mocą. Złapałem ją za cycki żeby nie opadła do wody, a ona szczytowała. W końcu wzdychnęła i opadła z sił. Wyciągnąłem z niej penisa i zapytałem:
    – Na co masz ochotę kotku?
    – Ochhh… Ale mnie przeorałeś, uwielbiam to… Daj mi sekundę, dojdę do siebie. Miejsca jest tu mało ale może usiądę na Tobie?
    – Mmmm… – zamruczałem. Ja opadłem na dno wanny, Magda zbliżyła się do mnie i tyłem opadała na moje uda. Przytrzymałem ją za pośladki, a ona ręka odnalazła pod wodą mojego sterczącego kutasa i nabiła się na niego. Miałem przed sobą jej piękne plecy, które raz po raz polewałem wodą. Zaczęła podnosić się i opadać, bardzo ciekawe doznanie taka pozycja odwróconego jeźdźca w wannie, spróbujcie kiedyś. Przez dłuższą chwilę nadawała jednostajne tempo, dysząc przy tym seksownie. Ja też złapałem rytm i raz po raz dociskałem ciało do niej. Niby przyjemnie ale miałem chyba inną wizję seksu w wannie.
    – Masz ochotę żebym Cię zerżnął analnie, kochanie? – zapytałem.
    – Kochanie? Mmmm… awansowałam. Dobrze, skoro masz ochotę to bierz mnie w ten sposób.
    Podniosła się ze mnie i znów oparła o brzeg wanny wypinając tyłeczek. Tym razem skierowałem się do jej kakaowego oczka i zacząłem napierać. Chyba była nieco spięta, bo początkowo szło opornie, a nie wziąłem ze sobą do wanny żelu nawilżającego. W końcu poszło – dopchnąłem kutasa do samego środka dupki. Magdę chyba nieco zabolało mocniejsze uderzenie, bo jęknęła boleśnie.
    – Wszystko w porządku? – zapytałem.
    – Tak, w porządku – odparła i docisnęła swoje ciało do mojego podbrzusza. Skoro tak, to zacząłem ją jebać. Po prostu przód-tył. Raz za razem. Wbijałem się w nią z największą rozkoszą, pośladki jej falowały w rytm moich uderzeń. Znów rozpędziłem się w seksualnym uniesieniu i po kilku minutach takiego ostrego orania poczułem, że dochodzę.
    – Kurwa, strzelam… – wysapałem. Nie wiem, czy zadziałały na nią moje słowa czy już była też blisko ale jej ciało zaczęło drgać. Mi puściły hamulce, penis pluł strumieniem białego płynu zapełniając jej odbyt. Magda w tym czasie jęczała z zachwytu, dupka się jej zacisnęła wokół mojego organu i tak dochodziła. Bardzo lubię patrzeć jak kobieta dochodzi, a Magda… ona ma swój sposób, indywidualny ale niesamowicie seksownie wtedy wygląda, jakby była poza światem i poza kontrolą. Gdy ostatnie krople spermy opuściły moje ciało wyciągnąłem mojego kutasa i usiadłem w wannie. Woda nadal pluskała jak gdyby nigdy nic. Z dupki Magdy dobiegł odgłos kojarzący się jednoznacznie i strużka spermy spłynęła do wody.
    – Ups, przepraszam – powiedziała uśmiechając się.
    – Nie szkodzi, to przecież całkiem normalne. Zadowolona?
    – Piotrek… Dwa orgazmy w wannie? Cudownie się czuję.
    Sięgnąłem po butelkę wina, otworzyłem ją i rozlałem nam po kieliszku. Siedzieliśmy po przeciwnych stronach wanny, twarzami do siebie. Raz po raz stukaliśmy się kieliszkami i przechylaliśmy do ust. Gawędziliśmy miło, głównie na tematy erotyczne, a ja wlepiałem swój wzrok na linię jej cycków wystającą ponad pianę.
    – Podobają Ci się, co? Nie są zbyt obwisłe?
    – Madzia… To są najpiękniejsze cycki, jakie było mi dane widzieć. I macać. – odparłem.
    – A dużo tych cycków było?
    – Całkiem sporo – odrzekłem zgodnie z prawdą. Szczególnie na początku studiów lubiłem się zabawić i dość często zmieniałem partnerki.
    – To miłe. A w porównaniu do Twojej żony? Które lepsze?
    – Hmmm… No nie będę ukrywał, że Twoje.
    – Aj, mówisz tak tylko dlatego żeby znów mnie przelecieć – uderzyła mnie lekko w ramię.
    – Oj nie Madzia, nie dlatego. Po prostu są piękne.
    Kontynuowaliśmy rozmowę, gdy nagle po godzinie 17 usłyszałem dzwoniący domofon.
    – Kurwa.
    – Kto to?
    – Zamówiłem jedzenie, zapomniałem o tym – wyskoczyłem z wanny jak oparzony. Zarzuciłem szlafrok na siebie i zmierzałem do drzwi, gdy Magda zapytała:
    – Piotrek… A co powiesz na to, żebym mu otworzyła nago drzwi?
    Stanąłem jak wryty.
    – Nie no, coś Ty, Magda… Odpada… – wyszedłem z łazienki i odebrałem domofon. Po chwili facet doręczający był już przy drzwiach, więc otworzyłem i czekałem, aż wstuka w terminal kwotę, aby zapłacić kartą. Kurier nieco się guzdrał, a ja zacząłem słyszeć ciche pojękiwanie dochodzące z łazienki. “Ja pierdolę” – pomyślałem. Jęki stawały się coraz głośniejsze ale w końcu udało się zapłacić za żarcie, więc zamknąłem szybko drzwi i wróciłem z jedzeniem do łazienki.
    – Oj Magda, Magda, jesteś niemożliwa… Kurier myślał chyba, że jakiegoś pornosa oglądam.
    – Nie było Cię TAK DŁUGO, więc troszkę się zaczęłam zabawiać, mam nadzieję, że Ci to nie przeszkadza?
    Odłożyłem jedzenie na stolik przy wannie i nachylając się pocałowałem ją, jednocześnie łapiąc ręką za cycka.
    – Przyniosę sztućce. – powiedziałem.
    Po chwili zaczęliśmy zajadać siedząc w ciepłej wodzie i rozmawialiśmy.
    – Wiesz, w sumie trochę mnie podnieciło Twoje przedstawienie przed dostarczycielem.
    – Mówisz?
    – Tak. Ciekawa jest perspektywa bycia nakrytym. Gdzie chciałabyś to zrobić?
    – Wiesz, ostatnio myślałam trochę o tym i miejsce bardzo publiczne odpada. Wymyśliłam… Nie wiem czy Ci się spodoba.
    – No?
    – Wiesz, że każde mieszkanie ma przypisaną komórkę w piwnicy?
    – Nasze nie ma.
    – Ma, ma, każde ma. Po prostu u Was właściciele trzymają rupieci i nie dali Wam kluczy.
    – Mhmmm… No dobrze.
    – Pomyślałam, że może na początek fajnie by było żebyś mnie tam przeleciał? U mnie piwniczka stoi raczej pusta, jest trochę miejsca, od potencjalnych gapiów oddzielą nas te prymitywne drzwi, co Ty na to?
    Zaszumiało mi w głowie. Seks w piwnicy? Tam raczej nikt nie chodzi ale jednak… Jednak można zostać nakrytym. Przeanalizowałem w głowie plan i powiedziałem:
    – Okej, jutro.
    Magda była lekko zaskoczona. Rozmawialiśmy jeszcze trochę i postanowiliśmy wyjść z wanny. Wytarliśmy się do sucha, pożyczyłem Magdzie szlafrok Kingi, lekko ją opinał ale dawał radę.
    – Dokąd teraz, mój ogierze?
    – Netflix and chill.
    – Słucham?
    – Haha, nie kojarzysz pewnie. Tak się mówi, gdy podczas oglądania filmu para uprawia seks. Także zapraszam do sypialni.
    Niezwyczajnie jak na polskie warunki telewizor mieliśmy w sypialni. Niezbyt to dobre posunięcie ale jednak przyjemnie było czasem coś puścić do snu. Tak więc skierowaliśmy się do sypialni, ułożyliśmy się w łóżku i na szybko znalazłem jakąś komedię na popularnej platformie streamingowej. Film się rozkręcał, Magda wtulona we mnie zaczęła dobierać się przez szlafrok do mojego penisa. Rozsunęła ciuszek tak, że mój przyjaciel był już widoczny na zewnątrz. Madzia zsunęła się do moich ud i zaczęła bawić się nim, najpierw palcami żeby nieco stwardniał, później całą dłonią aż w końcu złapała go ustami.
    – Ooooch, Magda… Przegapisz film. – powiedziałem. Wypuszczając fiuta z uścisku ust odpowiedziała mi:
    – Tutaj mam najlepszy film.
    I kontynuowała pieszczoty. Ja też już głęboko miałem cały ten film. Odchyliłem głowę do tyłu i oddałem się pieszczotom Magdy. Połykała go starannie, wkładała coraz głębiej aż dotarła chyba do samych migdałków. Charczała przy tym jakby się dławiła ale nie odpuszczała. Coraz więcej śliny pojawiało się na moim penisie, który twardniał z sekundy na sekundę. Magda jak rasowa dziwka zajmowała się nim, byłem w siódmym niebie. Odciągnąłem nagle jej głowę, złapałem za ramiona i przeturlałem na plecy. Podwinąłem tylko szlafrok i dopadłem do jej mokrej już z podniecenia cipki. Boże, jak ona smakowała… Nie pierwszy raz ją lizałem ale smak i zapach jej dojrzałej cipki nie mógł równać się z żadną inną i nadal mnie zachwycał. Bez zbędnej gry wstępnej i zabawy dobrałem się ustami do jej skarbu, do jej guziczka. Zacząłem go ssać, później sukcesywnie drażniłem go językiem. Przesunąłem język nieco niżej na same wargi i lizałem ją w górę i w dół. Magda jęczała z rozkoszy, więc nie przestawałem. Wwierciłem się językiem jak najgłębiej mogłem i zacząłem nim poruszać w środku. Ale było przyjemnie, ciepło i wilgotno. Moja kochanka coraz mocniej zaciskała mięśnie, coś czułem że jest blisko. Nie przestawałem, włożyłem palec do środka i ruszałem nim na wszystkie strony. Podniosłem jej tyłem nieco wyżej i przejechałem językiem przez kakaowe oczko aż do samej cipki. Westchnęła głęboko na taką pieszczotę. Kontynuowałem minetkę długo, kolejne krople soczków pojawiały się na jej cipce. W końcu doszła, doszła od samej minetki. Jak zwykle dreszcz przeszył jej ciało, wygięła się z łuk i docisnęła mnie rękoma mocno do swojej norki. Nie przestawałem jej lizać podczas gdy ciało przeszywały konwulsje. W końcu opadła mocno na pościel.
    – O kurwa, to jest piękne. Daj mi go.
    Nie odpowiedziałem nic. Zbliżyłem się do niej, nakierowałem penisa na wrota i wszedłem bezceremonialnie. Chciałem sobie ulżyć. W pozycji misjonarskiej wypełniłem szczelnie jej wnętrze i rozpocząłem mój spektakl. Pomimo, że dopiero doszła to Magda jęczała seksownie. Jak ona mnie tym nakręcała… Penis odbijał się od jej ciała z pełną mocą, jedną ręką chwyciłem pierś i ugniatałem ją mocno. Magda odchyliła głowę do tyłu i zamknęła oczy w ekstazie. Rżnąłem ją tak chyba przez kilka minut, łóżko skrzypiało ale zapragnąłem być poujeżdżany.
    – Wskakuj na mnie maleńka.
    Położyłem się na plecach i czekałem. Madzia podniosła się, skierowała się w stronę moich ud i celowała penisem w cipkę. Początkowo tylko mnie ujeżdżała przód-tył, nie podskakiwała. Zwiększała tempo z każdym kolejnym ruchem, a mój sztywny pal sterczał w niej szczęśliwy. Po chwili zaczęła delikatnie się unosić, ukazując mi swój falujący biust. Podniosłem się, przywarłem ustami do sutka i ssałem go, żeby sprawić Magdzie jeszcze większą przyjemność. Ona wysunęła nieco nogi, oplotła mnie nimi za plecami i w ograniczonej przestrzeni nadal mnie ujeżdżała. Czułem, że jestem blisko. Powstrzymywałem wytrysk jak najdłużej mogłem i nawet mi się to udało. Magda doszła pierwsza. Tym razem słabiej, orgazm nie był aż tak potężny jak poprzedni ale dało się odczuć dreszcze i ścisk cipeczki. Ja w tym momencie też przestałem się kontrolować i rozluźniłem mięśnie. Kolejny orgazm stał się faktem. Zmęczony już nieco kutas uwolnił wszystko co miał i pulsował. Moja kotka była spełniona, uwielbiała jak wypełniałem ją nasieniem. W końcu fiut przestał pulsować i Magda zbliżyła się do mnie, przytuliła się mocno.
    – Nie chcę z tym kończyć, Piotrek… – szepnęła mi do ucha.
    – Nie mówmy o tym teraz. – odparłem.
    Opadłem na plecy, Magda na mnie wciąż z penisem w cipce. Zwiotczał już cały i zaraz miał się wyślizgnąć ale chwila jeszcze trwała. W końcu wyszedłem z niej, ona nadal wtulona we mnie powiedziała:
    – Chyba wypływa.
    – Nieważne, Madzia.
    Fakt, wiedziałem że i tak czeka mnie pranie pościeli zanim Kinga wróci. Magda przeturlała się koło mnie, film nadal leciał.
    – Jesteś cudowny Piotrek – powiedziała po czym zsunęła się do mojego fiuta i dała mu pocałunek. – Potrafisz zadowolić kobietę.
    – Dzięki. Ja też uwielbiam spędzać czas z Tobą. Jestem wtedy spełniony.
    Kontynuowaliśmy oglądanie filmu i piliśmy winko, które powoli się kończyło. Po dłuższym czasie Magda stwierdziła:
    – Ej! Ale Ty nie próbowałeś jeszcze prezentu ode mnie!
    – Rzeczywiście… Poczekaj, pójdę po niego. – pierścień wibrujący, który dostałem od Magdy trzymałem w szafce przy biurku. Wróciłem szybko i otworzyłem pudełko. Nie bardzo wiedziałem jak mam go użyć ale Magda pomogła mi i założyła go sprawnie na penisa. Po włączeniu urządzenia poczułem delikatne ale bardzo przyjemne wibracje. Magda chyba też pierwszy raz widziała takie cudo, bo patrzyła zauroczona. Organ szybko reagował na pieszczoty, bo powoli stawał się twardy. Nie wierzyłem w to wszystko. Z Kingą nigdy nie udało mi się postawić kutasa tyle razy w ciągu jednego dnia, a co tu mówić o orgazmach. Po chwili kutas stał już naprężony, Magda nie mogła się powstrzymać i zbliżyła się ponownie ustami.
    – Ktoś tu zasłużył na potężnego loda… – wydusiła z siebie.
    Pracowała bardzo sprawnie, dałbym jej chyba jakąś nagrodę w kategorii “najlepszy lodzik”. Starała się bardzo mocno ale po tylu orgazmach nie byłem w stanie dojść, wystrzelić. Chyba to zaczęła zauważać, bo zapytała:
    – Chcesz czegoś innego?
    – Tak, przesuń się na krawędź łóżka i wypnij do mnie. – miałem ochotę rżnąć ją na pieska. Zrobiła to o co prosiłem. Ja wyłączyłem i zdjąłem pierścień, rzuciłem go na ziemię. Stanąłem przed łóżkiem i nakierowałem fiuta na jej odbyt.
    – Anal? Piotreeek…
    – Tak, nie masz ochoty?
    – Sama nie wiem…
    – Proszę… Użyję żelu. – przekonywałem.
    Magda z wahaniem ale zgodziła się. Podszedłem do naszej sypialnianej szafki i wyciągnąłem lubrykant. Nasmarowałem nim fiuta oraz wejście do ciemnej groty i zacząłem napierać. Szło opornie ale w końcu udało się przebić barierę i kutas zniknął w jej dupci.
    – Ochhh… Dobrze. W takim razie, jak już jesteś w środku to liczę, że zerżniesz mnie tak jak potrafisz najlepiej.
    Nie musiała mnie przekonywać. Jej anus działał na mnie prawie tak samo jak cycki. Dałem jej klapsa w pośladek.
    – Ałaaa! A to za co?!
    – Bo jesteś niegrzeczną suką. – odparłem.
    Posuwałem się rytmicznie. Raz za razem odbijałem się od jej pośladków. Napierałem coraz mocniej, coraz silniej. Magda początkowo sapała z intensywności, później zaczęła głośno stękać i krzyczeć.
    – TAK, KURWAAA, TAK…!
    Opadła twarzą na pościel eksponując przy tym swoje walory jeszcze mocniej. Podniosła prawą nogę, którą złapałem ręką, a penisa nadal pchałem w odbyt. Miałem dość dużo siły, poprzedni orgazm chyba mnie wypłukał z całej spermy, zanim doszedłem to chyba minęły wieki. Miałem wrażenie, że Magda nie ma już siły i biernie poddaje się mojemu rżnięciu ale nie odpuściłem – miałem zamiar dojść na jej tyłek. Przez jeszcze kilka minut jebałem ją w tej samej pozycji po czym w końcu poczułem nadchodzący orgazm. Wyciągnąłem go na zewnątrz i strzeliłem prosto na jej plecy i dupsko. Nie będę kłamał, że były to hektolitry spermy, bo to nieprawda. Trochę białego nasienia poleciało ale po wojażach dzisiejszego dnia była to raczej znikoma ilość. Magda padła na łóżko wyczerpana i dała radę powiedzieć tylko:
    – Ojej… Zmęczona jestem.
    Poszedłem po ręczniki papierowe i pomogłem się jej ogarnąć. Po wszystkim usiedliśmy znów pod kołdrą i rozmawialiśmy. Było przed 21.
    – Wiesz Piotrek, lubię jak mnie tak szmacisz. Lubię jak mnie rżniesz, jak tryskasz na mnie, we mnie. Wszystko lubię. Nawet ten anal, kiedy jestem zmęczona już to i tak daje mi sporo satysfakcji i spełnienia. Dobrze się czuję wiedząc, że komuś się podobam.
    – Ja też to uwielbiam. Zrobiłbym dla Ciebie wszystko w seksie.
    Po chwili usnęliśmy, telewizor sam się wyłączył po czasie.
    Tak minął nam drugi wieczór naszych erotycznych uniesień…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Piotrek

    Mam nadzieję, że ta seria opowiadań kogoś doprowadziła już na szczyt … 😉

  • Najlepsze wakacje z Paula! Cz. 3

    Podczas opalania w trawie po środku pola rozmawialiśmy ze sobą na różne tematy. O naszych wcześniejszych doświadczeniach z seksem, które okazało się były całkiem nieporadne. Przez ulubione kategorie porno. Aż po fantazje, których jak się okazało oboje mieliśmy sporo. Cześć się pokrywała a cześć nie. Mimo wszystko wiedzieliśmy, że mamy jeszcze dużo zabawy na najbliższe półtora miesiąca. Nigdy wcześniej nie rozmawialiśmy na podobne tematy. Uciekaliśmy od nich jak tylko mogły się pojawić. No bo jak można z własną kuzynką rozmawiać o seksie? Nie wiem jak Paula ale ja czułem się przy niej bardzo swobodnie. Czułem, że mogę powiedzieć jej o wszystkim i ona to zrozumie. Kiedy czas opalania dobiegał końca i zaczęliśmy mówić o tym, że już trzeba się zbierać na obiad nie chciałem pozwolić Pauli jeszcze wstać i przygniotłem ją swoim ciałem. Też mi się nie chcę jeszcze wracać ale babcia będzie nas szukała. – zaczęła Paulina. Ale jak wrócimy to nie będę mógł robić tego… – odpowiedziałem kładąc dłoń na jej idealnie gładkim wzgórku łonowym. Nawet nie zaczynaj jeśli nie zamierzasz tego skończyć. – zagroziła. Moja dłoń powędrowała na piersi kuzynki, które były prawie nie widoczne kiedy leżała na plecach z rękoma skrzyżowanymi za głową. Zacząłem je masować, dotykać, bawić się nimi i czułem, że one tam są. W mojej głowie pojawiały się kolejne myśli co bym chciał tym piersiom zrobić. Nagle Paulina wyrwała mnie z rozmyślania i powiedziała: Po obiedzie musimy pójść albo pojechać autobusem do miasta. Aż do miasta? Nie możemy iść do tego sklepu co zwykle? – zapytałem z niechęcią w głosie. Tu nas wszyscy znają. A Ty musisz kupić coś z czym nikt nas tutaj nie będzie kojarzył. – odpowiedziała Paula. Mam nadzieję, że mówisz o tym o czym myślę! Paulina się tylko uśmiechnęła ale oboje wiedzieliśmy, że chodzi o prezerwatywy. Bardzo niewiele brakowało żebyśmy w trakcie naszych ostatnich zabaw zaczęli się pieprzyć tak jak powinnismy to zrobić ale na szczęście rozsądek wziął górę. Paula w ciąży ze mną to ostatnia rzecz jakiej byśmy chcieli. Ubraliśmy się i poszliśmy do domu. Obiad przygotowany przez babcię już na nas czekał. Był pyszny jak zwykle i jak zwykle miałem ochotę po nim poleżeć ale myśli o czymś innym kazały mi się spieszyć. Szybko byłem gotowy do wyjścia i babcia mnie zagadała. Wybierasz się gdzieś wnusiu? Tak babciu, chcemy z Paulą pojechać do miasta rozejrzeć się po sklepach. – odpowiedziałem. Może pojechać i Was zawieźć? – dodała. Nie będziemy robić Ci problemów i zajmować czasu. Wiemy, że musisz pomoc dziadkowi a nam się przyda przejażdżka autobusem. – odpowiedziałem. Tylko weźcie telefon ze sobą. Miałem wtedy swój własny telefon ale to nie było to co obecnie. Szczytem flexu był inny dzwonek wpisywany po nutach. Nie było kolorowych wyświetlaczy, aparatów i mms-ów. Przez to nasza prywatność wyglądała trochę inaczej. Paula po obiedzie brała jeszcze prysznic spłukując z siebie resztki olejku do opalania, który tak bardzo wmasowywałem w jej piękne nastoletnie ciało. Kiedy wyszła z pod prysznica była już gotowa do wyjścia. Ubrana była w długą, kolorową sukienkę na ramiączka, słomiany kapelusz i okulary przeciwsłoneczne. Na ramieniu miała dużą torbę a na stopach ledwo dostrzegalne sandały. Ja nie miałem ze sobą nic innego w trakcie pobytu u dziadków jak koszulki i szorty. Do przystanku mieliśmy około kilometra a z tamtąd niecałe 20 kilometrów do miasta. Droga na miejsce zajęła nam trochę ponad godzinę więc było już przed godz. 17. Zrobiliśmy zapasy najpotrzebniejszych rzeczy i kupiliśmy jeszcze 2 butelki białego, słodkiego wina, które chcieliśmy wykorzystać do zrobienia orzeźwiających drinków. W drodze powrotnej na przystanek poszliśmy jeszcze na lody i szliśmy w kierunku autobusu. Cały czas się do siebie uśmiechaliśmy, trzymaliśmy za ręce i wesoło rozmawialiśmy. To były najlepsze wakacje w moim życiu. I to z osobą, którą zawsze będę kochał. Choćby nie wiem co! Autobus do naszej wsi był prawie pusty. Siedzieliśmy na samym końcu a najbliższe osoby siedziały dopiero kilka rzędów przed nami. Głowę miałem opartą o zagłówek a oczy miałem zamknięte. W pewnej chwili poczułem jak dłoń Pauliny bez zawahania wdziera się przez nogawkę spodenek w kierunku mojego penisa. Szybko otworzyłem oczy i spojrzałem na Paulę. Nic nie mówiła tylko się szeroko uśmiechała. Jej dotyk prawie w jednej chwili postawił mojego kutasa na baczność. Po chwili dotyku zabrała dłoń i powiedziała: Możesz postawić torbę na siedzeniu obok siebie? – podając mi swoją torbę z zakupami, które planowaliśmy dobrze wykorzystać. Włożysz do niej jeszcze to? – dodała podając mi kawałek jakiegoś materiału, którym jak się okazało były jej matki. Zrobiłem duże oczy odwracając głowę w jej kierunku a moja dłoń automatycznie odnalazła dolną krawędź jej sukienki żeby się pod nią dostać. Szybko popędziłem wyżej żeby sprawdzić czy to nie sen i jadę z kuzynką w prawie pustym autobusie a ona nie ma na sobie majtek. Dotarłem do jej gładkiej cipki, która okazała się już być wyczuwalnie mokra nawet na zewnątrz. Wsunąłem w jej wnętrze palec a Paula delikatnie westchnęła. Była taka mokra. Chciałem zlizać z niej każdą kroplę tej wilgoci. Wyjąłem dłoń z pod sukienki. Mój palec był cały błyszczący od jej bezbarwnych soczków. Chciałem włożyć go sobie do ust ale Paula złapała moją dłoń w nadgarstku i skierowała mój palec do swoich ust. Oblizgłą go a potem zaczęła ssać z zamkniętymi oczami. Chwilę później uwolniła moją dłoń i powiedziała: Cudownie smakuje. Ale jeśli Ty chcesz się o tym przekonać do musisz spróbować bezpośrednio z niej. Wskazała wzrokiem na swoją cipkę. Byłem podniecony jak nigdy dotąd. W tak krótkim czasie. Zostało nam jeszcze jakieś 20 minut jazdy. Nie wiedziałem co mam robić bo nie chciałem wychodzić ze sterczącym fiutem z autobusu ale jednocześnie tak bardzo chciałem sprawdzić jak smakuje. Kuzynka usiadła bokiem na fotelu tak, że plecami opierała się o szybę. Obie stopy oparła na siedzeniu przy mnie a kolano oparła o oparcie fotela w naszym rzędzie i o oparcie fotela w rzędzie przed nami. Uniosła biodra i wyjęła sukienkę z pod tyłka. Potem złapała za sukienkę z przodu i przełożyła ją przez kolana. Miałem przed sobą Paulę odsłoniętą zupełnie od pasa w dół. Jedyne co na sobie miała to skromne sandałki. Patrzyłem na jej cipkę jak zahipnotyzowany. Kropelki soków spływały po niej na siedzenie autobusu. Rozejrzałem się dookoła i chwilę później moja głowa była między udami kuzynki. Lizałem ją, ssałem łechtaczkę, pieprzyłem palcem, potem dwoma. Czułem jak jej dłonie masują moją głowę dociskając ją do jej łona. Jej biodra tańczyły we wszelkich możliwych kierunkach. Jej oddech był szybki i urywany. W końcu poczułem jak jej cipka zaczyna pulsować a jej palce wbijają się w moją głowę. Kiedy szybko zabrałem palce z jej wnętrza poczułem jak jej cipka wyrzuca z siebie większą ilość soków. Połknąłem wszystko a ich smak tylko bardziej mnie podniecił. Chciałem założyć gumkę i w końcu włożyć w cipkę Pauli swojego kutasa ale wiedziałem, że to złe miejsce na takie zabawy. Kiedy emocje odrobinę opadły podniosłem głowę wyżej i przywarłem ustami do ust Pauli. Przez chwilę się całowaliśmy zanim oderwałem się od niej. Pierwsza odezwała się Paulina: Przepraszam… – powiedziała nieśmiało. Za co? – zapytałem. Nie mogłam już wytrzymać a jak wyjąłeś ze mnie palce tak szybko to moja cipka nagle wystrzeliła. Nie wiem co to było czy się posikałam czy coś innego ale po prostu nie mogłam tego powstrzymać. – odpowiedziała. To było bardzo podniecające i podniecająco smakowało. Nie musisz przepraszać. Nie chcę żebyś w jakikolwiek sposób się przy mnie powstrzymywała przed czymś lub ograniczała. Rób wszystko to czego chce Twoje ciało. – wyjaśniłem kuzynce. Dojechaliśmy do naszego przystanku. Wychodząc z autobusu musiałem nieść torbę przed sobą żeby zasłonić sterczącego kutasa. Kiedy już szliśmy skrótem przez wydeptane ścieżki w polu do domu dziadków, Paula dostrzegła mój problem i zaczęła się uśmiechać. Kawałek dalej złapała mnie za rękę i pociągnęła za sobą w gęste zborze, przez które prowadził skrót. Kiedy ścieżka znikła z naszych oczu Paulina uklękła przede mną, jednym ruchem ściągnęła moje spodenki razem z bokserkami i włożyła sobie mojego kutasa w usta. Zaczęła go bezwstydnie ssać i lizać. Połykała go całego a dłonią pieściła jądra. Torba którą trzymałem w ręce upadła ba ziemię a moje dłonie znalazły się na głowie Pauli. Moje biodra same zaczęły wykonywać ruchy jak bym ją pieprzył. Ruchy były co raz bardziej stanowcze i szybsze. Ruchałem usta mojej kuzynki w środku pola. To było coś fantastycznego. Nie potrzeba mi było dużo czasu. Momentalnie doszedłem i zacząłem tryskać spermą. Paula nie wypuszczała mojego kutasa z ust tylko ssała go delikatnie dalej. W końcu wstała z kolan zadowolona z siebie i ze swoich umiejętności i pocałowała mnie w usta. Po spermie pozostał tylko w nich delikatny zapach. Nie było po niej żadnego śladu. Wiedziałem, że wszystko połknęła. Potem tylko potwierdziła moje domysły mówiąc: Masz rację. To było podniecające i smakowało podniecająco. Oboje zadowoleni rozpoczęliśmy drogę powrotną do domu. Niestety kiedy dotarliśmy do wyjścia ze zboża okazało się, że znów jesteśmy na przystanku autobusowym. Zaczęliśmy się głośno śmiać, że znów tu się znaleźliśmy. Powiedziałem Pauli, że to nie przypadek i powinnismy powtórzyć dokładnie wszystkie kroki jakie zrobiliśmy w tym polu. Paula się zaśmiała i odpowiedziała, że tym razem jak się zgubimy to zostajemy na dłużej. W końcu mamy wszystko czego nam potrzeba. Zapas gumek i wino. Niestety poszliśmy normalnie i szybko znaleźliśmy się w domu. Paula chciała znów założyć majtki ale okazało się, że w torbie ich nie ma. Zostały albo na polu albo w autobusie. Zaczęła się śmiać i powiedziała, że chyba całkiem przestanie je tutaj nosić bo nie chce zgubić wszystkich. Dla mnie to bardzo dobra wiadomość i zawsze jakieś ułatwienie. Po powrocie z wycieczki poszliśmy na górę zrobić sobie krótką drzemkę. Babcia miała zawołać nas na kolację. Było tak gorąco, że leżałem odkryty na materacu w samych bokserkach. Spałem na plecach i byłem w pełni szczęśliwy. Nie brakowało mi zupełnie niczego. Miałem wszystko a nawet więcej. Bo miałem Paulę. Kiedy tylko chciałem i jak chciałem. W końcu ze snu wyrwał mnie głos babci wołającej nas na kolację. Było około godziny 20. Ubrałem się, Paulina poprawiła sukienkę i poszliśmy razem. Babcia jadła z nami i nas zagadywała. Chyba dobrze wam tutaj, co dzieciaki? – powiedziała babcia. Najlepiej – odpowiedziałem kiedy Paula z uśmiechem przytaknęła babci. Cieszę się, że dobrze się tu czujecie. Zawsze wszędzie razem chodzicie i dbacie o siebie. Możecie tu zostać nawet na zawsze. – dodała babcia. Gdybyśmy tylko mogli babciu. – powiedziałem z nostalgią w głosie. Kolacja minęła nam smacznie i wesoło. Babcia jest naprawdę kochana ale miałem nadzieję, że nigdy się nie dowie jak mocno pieprzę jej kochaną wnuczkę i jaką przyjemność mi to sprawia. Po kolacji jak zwykle znaleźliśmy chwilę na tv ale oboje wiedzieliśmy, że mamy ciekawsze zajęcie na górze. Czekaliśmy tylko aż dziadek i babcia też będą przygotowywali się do snu. Leżeliśmy na kanapie i oglądaliśmy jakiś film kiedy Paula położyła rękę na wybrzuszeniu w moich spodniach i się odezwała: W taki właśnie sposób zaczęła się ta szalona, erotyczna przygoda. Jeden niewłaściwy dotyk sprawił, że zaraz zamierzam całą noc skakać cipą po kutasie mojego kuzyna. I całe szczęście bo to będą najlepsze wakacje w naszym życiu. – dodała po chwili. Około 22 Paula wzięła pilot od tv i nacisnęła przycisk, który wyłączył telewizor. Podniosła się i wzięła mnie za rękę. Prowadziła mnie przez dom dziadków w kierunku schodów. Wdrapaliśmy się na górę i zamknęliśmy wejście za sobą. Paula nawet nie odwracając się zsunęła ramiączka sukienki z siebie a ona spłynęła po jej gładkiej skórze. Odwróciła się i podeszła do mnie. Ściągnęła ze mnie koszulkę a chwilę później szorty razem z bokserkami. Oboje byliśmy zupełnie nadzy. Na podłodze stała torba z zapasem gumek i 2 butelkami wina. Paula popchnęła mnie i upadłem plecami na miękki materac. Było w niej tyle erotyzmu i pożądania, że doszedłbym od samego patrzenia na nią. Jej usta zaczęły wędrować po moim ciele. Od kostki przez łydkę i kolano, udo, jego wewnętrzną cześć aż w końcu dotarła do tego miejsca. Bez użycia rąk zaczęła bawić się moimi jądrami. Ssała je, lizała i pieściła. Przez ruch jej głowy mój kutas tylko ocierał się o jej twarz. W końcu przesunęła językiem od jego nasady w kierunki główki. Potem dalej językiem sunęła przez mój brzuch, klatkę piersiową, szyję i dotarła do moich ust. Zaczęła je mocno całować wpychając język prawie do gardła. Po chwili oderwała się ode mnie. Rozpalonymi oczami popatrzyła na mnie i powiedziała: Cały czas mówisz żebym się nie powstrzymywała przed niczym na co mam ochotę i obiecuję Ci, że w stosunku do Ciebie już nigdy nie zamierzam. Nigdy! To była obietnica, która trwa do tej pory i jeśli mam być szczery to mimo, że nasze życia zupełnie inaczej wyglądają po ponad 20 latach to były to jedne z najlepszych słów jakie kiedykolwiek usłyszałem. Paula znów zaczęła mnie całować jednocześnie odnajdując swoją cipką mojego kutasa. Zaczęła go nią masować sprawiając, że błyszczał od jej soków. W końcu poczułem jak napiera na niego biodrami. Poczułem jak coś zaczyna obejmować szczelnie główkę mojego kutasa. To coś jest mokre i gorące. Wiedziałem, że to cipka Pauli a torba z zakupami nawet nie była duszona. Siadała na nim co raz mocniej obejmując go szczelnie. W końcu usiadła na mnie wyprostowana i skierowała swój wzrok w dół. W miejscu gdzie zwykle był mój kutas widziałem cipkę swojej kuzynki. Siedziała na mnie wyprostowana podziwiając co właśnie robimy. Wyglądała nieziemsko. Gładka cipka, płaski brzuszek, cudowne drobne piersi, smukła szyja i piękna buzia z szerokim uśmiechem. Moja rudowłosa kochanka nagle się podniosła wyrywając mojego kutasa ze swojej cipki i się odezwała: Musiałam sprawdzić jak będzie Cie czuć bez lateksu. I jak było? – zapytałem. Nie przyzwyczajaj się zbytnio do gumek. Zbyt przyjemnie jest bez nich żebyśmy musieli o nich pamiętać. – odpowiedziała erotycznym głosem. Schyliła się do torby po paczkę prezerwatyw wypinając w moim kierunku swój okrągły tyłek. Jaka ona jest podniecająca pomyślałem. Chwilę później Paula była już przy mnie analizując instrukcję zakładania prezerwatywy. Wyjęła jedną z opakowania i tłumacząc co robi wykonywała po kolei wszystkie kroki. Kiedy ubrała mojego kutasa w silikonowy płaszcz odwróciła się do mnie z uśmiechem. Po chwili przełożyła przeze mnie jedną nogę i znów na mnie siedziała. Tym razem wyglądała jak by sama miała kutasa. Chwilę na niego popatrzyła i wzięła go w dłoń. Poruszała nim w górę i w dół po czym stwierdziła: Mogłabym być facetem i mieć kutasa. Całkiem fajnie to wygląda. Gdybym miała takiego kutasa teraz pozwoliłbyś mi się przelecieć? – zapytała. Niczego bym Ci nie odmówił. – odpowiedziałem zupełnie szczerze A zrobił byś mi loda? – zapytała jeszcze bardziej rozszerzając oczy w moim kierunku. Nie skończyłbym do póki nie połknąłbym całej Twojej spermy. – znów odpowiedziałem i znów zupełnie szczerze. Bez słowa zaczęła nadziewać się na mojego kutasa swoją cipką. Kiedy wszedł cały a prezerwatywa była śliska od soczków z cipki mojej kuzynki, zaczęła rytmicznie podskakiwać nabijając się na mojego fiuta. Skakała po nim kręcąc biodrami we wszystkich możliwych kierunkach. Dłonie opierała na moim torsie i cały czas patrzyła mi w oczy. Widziałem jak jej podniecenie osiąga nowe poziomy. W końcu zaczęła co raz głośniej jęczeć a z jej ust wydobywały się co raz bardziej podniecające słowa: O tak! Pieprz mnie! Pierdol cipkę swojej kuzynki! Chciałbyś wypełnić ją swoją spermą? Chciałbyś widzieć jak błagam o Twoją spermę? Chcesz zrobić ze mnie swoją szmatę? Chwilę później ujeżdżała mnie wyprostowana masując palcami swoją łechtaczkę. Nie mogłem dłużej tego wytrzymać. Zacząłem dochodzić w cipce mojej kuzynki. Mój kutas pulsował a ona przyspieszyła swoje ruchy. Jej palce przyspieszyły a cipka zaczęła pulsować. Doszła chwilkę po mnie. Opadła całą sobą na mnie. Odezwała się pierwsza: To było wspaniałe. Chcę jeszcze raz. I najlepiej cały czas tak do rana. Jesteś cudowna! Te słowa! Tak bardzo mnie podnieciło to co mówiłaś, że nie mogłem dłużej wytrzymać. – powiedziałem. Już przestałam się przy Tobie powstrzymywać z czymkolwiek. Tak jak chciałeś. I przyznam, że zaczyna mi się to podobać. Ciekawe do czego mnie to dalej doprowadzi. – odpowiedziała kuzynka. Paula zsunęła się ze mnie na bok i skierowała wzrok na mojego miękkiego kutasa. Złapała palcami za czubek wypełnionej gumki i pociągnęła ku górze. Gumka ześlizgnęła się z mojego penisa a cała jej zawartość rozlała się po nim. Paula rzuciła prezerwatywę na podłogę i zaczęła się bawić moim kutasem. Po chwili zobaczyłem jak wpadła na jakiś pomysł i chwilę później zlizywała ze mnie spermę, która wypłynęła z gumki i delikatnie ssała mojego kutasa. Zapytałem: Co robisz? Byłam ciekawa jak by go było czuć jak by sztywniał w moich ustach. – odpowiedziała szybko i wróciła do ssania. To będzie długa noc pomyślałem. Kiedy mój kutas sztywniał i rósł w ustach Pauli podziwiałem jej piękne ciało i myślałem o tym jak mogłbym ją wykorzystać. Jak mógłbym ją zaskoczyć. Chwilę później już stałem gotowy na rundę drugą. Złapałem za torbę żeby sięgnąć gumkę ale przypomniało mi się, że jest tam też wino. Wyjąłem butelkę z uśmiechem i sięgnąłem po swój scyzoryk, który na szczęście miał też korkociąg. Paula popatrzyła pytająco ale się nie sprzeciwiała. I tak byliśmy spragnieni. Otworzyłem butelkę i podałem ją Pauli. Wypiła kilka łyków i oddała butelkę. Sam się do niej przyssałem i zacząłem gasić pragnienie. Piliśmy na zmianę, kto więcej aż kilka chwil później butelka była pusta. Czułem, że zaczyna wirować mi w głowie. Delikatnie popchnąłem Paulę na materac i ustawiłem się za nią. Złapałem ją za biodra i uniosłem je do góry. Jej twarz leżała na poduszce a tyłek był wypięty w moim kierunku. Założyłem na kutasa kolejną gumkę i wszedłem jednym ruchem w jej przygotowaną cipkę. Powoli ją wypełniałem i opuszczałem na zmianę. Zacząłem poruszać się co raz szybciej. Moje biodra delikatnie uderzały o seksowny tyłek kuzynki. Patrząc na nią w tej pozycji nie mogłem się powstrzymać i wymierzyłem w jej prawy pośladek mocnego klapsa. Po uderzeniu usłyszałem jak wypiszczała w moją poduszkę głośne: o kurwa! Nie przestając jej pieprzyć włożyłem sobie kciuk do ust żeby go zwilżyć a chwilę później przyłożyłem go do drugiej dziurki kuzynki. Chyba wiedziała co się zaraz wydarzy bo rękoma mocniej przyłożyła sobie poduszkę do ust. Mój palec powoli się w niej zagłębiał. Dotarłem do samego końca. Czułem pod nim jak mój kutas penetruje cipkę Pauli. Najpierw delikatnie a później stopniowo zwiększajac intensywność ruchów. Robiłem analną placówkę swojej kuzynce podczas pieprzenia jej na pieska. Świadomość tego, wypite wino i cała ta atmosfera sprawiały, że czułem się jak nigdy dotąd. Miałem ochotę wziąć butelkę wsadzić jej ją w tyłek i pieprzyć ją w taki sposób. Ale póki co odpuściłem ten pomysł. Zagrałem kciuk w haczyk i zacząłem ciągnąć w górę. Paula zaczęła delikatnie piszczeć więc powoli przestawałem tak robić ale usłyszałem jak krzyknęła w poduszkę: nie, nie przestawaj. Znów zacząłem ciągnąć w górę. Nie chciałem pozwolić jej dojść zbyt szybko. Po chwili moje ruchy ustały. Paula odwróciła głowę żeby sprawdzić co się dzieje. Złapałem ją za brodę a w usta wsunąłem kciuk, który przed chwilą był w jej tyłku. Wiedziała gdzie był ten palec jeszcze sekundę wcześniej i zaczęła go mocno ssać. Wyjąłem z niej swojego kutasa i ściągnąłem gumkę. Patrzyła na mnie z zainteresowaniem co robię ale w końcu sam jej powiedziałem: Chce skończyć w Twoim tyłku. Chce Cię przelecieć bez gumki i skończyć w Tobie. Bez chwili namysłu wypięła się jeszcze bardziej a dłońmi złapała się za pośladki i rozszerzyła je. Wszedłem w nią do samego końca i zacząłem poruszać się w niej. To był najlepszy tyłek jaki widziałem a do tego mogłem w nim dochodzić. Pieprzyłem ją w tej pozycji najmocniej jak potrafiłem. Na każdy pośladek co chwilę dostawała mocnego klapsa, który zostawiał po sobie czerwony ślad. Zacząłem wyjmować z niej kutasa całkiem żeby móc patrzeć jaki jest luźny i otwarty. Za każdym razem wchodziłem do końca. Paula początkowo masowała jedną dłonią swoją cipkę ale teraz to ją po prostu szarpała i biła. Widziałem, że to nie może być zwykły orgazm. W końcu zaczęła znów drzeć się w poduszkę. Jej zwieracz zaczął zaciskać się na moim kutasie, z jej cipki zaczęło się lać, całe jej ciało drżało. Na początku byłem trochę przerażony tym co się wydarzyło ale kiedy położyłem ją na boku, zobaczyłem, że jest spełniona. Odezwała się pierwsza: Nie wiem co to było i nie umiem tego opisać ale jeśli coś wcześniej nazywałam orgazmem to była to pomyłka. Dopiero teraz to był orgazm. Dziękuję. Przez chwilę się przestraszyłem, że coś Ci zrobiłem ale jeśli to był orgazm to był on piękny! – odpowiedziałem. A Ty doszedłeś? Zalałeś mój tyłek spermą? – zapytała z uśmiechem. Jeszcze nie ale mamy dużo czasu na to. – odpowiedziałem uśmiechając się. Zamoczyłem Twój materac, przepraszam. – powiedziała Paula. Też żałuję bo wolałbym żebyś tak skoczyła moje usta. – odpowiedziałem. Zboczeniec. – zaśmiała się Paula. Położyłem się obok mojej kochanki kiedy dochodziła do siebie. Patrzyłem na nią i głaskałam ją po policzku myśląc o tym, że kocham ją jako moją kuzynkę ale też kocham jako kobietę. W tej chwili była dla mnie wszystkim. A myśl o rozstaniu pod koniec sierpnia była już teraz bardzo bolesna mimo, że to jeszcze prawie półtora miesiąca. Siku mi się chce. – odezwała się Paula. Dasz radę zejść na dół do łazienki? – zapytałem. Od wina kręci mi się w głowie, nogi jeszcze mi drżą a poza tym musiałabym się ubrać. Chyba nie dam rady. – odpowiedziała kuzynka. Zawsze możesz próbować nasikać do butelki po winie. To chyba jedyne co tu mamy. – podpowiedziałem Nie wytrzymam dłużej. Chyba muszę tak zrobić. – zakończyła Paula i wstała po butelkę. Paula kucnęła z butelką w dłoni. Przystawiła ją do swojej cipki a strumień jej moczu powoli zaczął się z niej wydobywać. Najpierw kilka kropel poleciało na jej dłoń a dopiero potem trafiła do butelki. Patrzyłem na nią jak sika z butelką przy cipce i mi się przypomniało jak chwilę temu chciałem pieprzyć ją ta butelką. Zbliżyłem się do niej a ona z uśmiechem spojrzała na mnie bo już wiedziała, że coś kombinuję. Cholernie mnie podniecił widok sikającej kuzynki i po prostu nie mogłem się powstrzymać. Wsunąłem dłoń pomiędzy cipkę i butelkę i zacząłem badawczo masować dziurkę z której wydobywał się złoty płyn. Paula nie przestawała sikać i obserwowała moją twarz. Widziała jak maluje się na niej podniecenie. Odstawiła butelkę na bok a z jej cipki kapały ostatnie krople płynu. Zebrałem je swoją dłonią i przyłożyłem do ust. Zlizałem wszystko, chciałem wiedzieć jaki ma smak. Potem znów przyłożyłem dłoń do cipki kuzynki i wsunąłem w nią dwa palce. Jęknęła cicho i zamknęła oczy. Pozwoliła mi na chwilę zabawy po czym zabrała moją dłoń, oblizała moje palce i powiedziała: O nie! Teraz Twoja kolej na orgazm. Popchnęła mnie na materac i ułożyła się wygodnie między moimi udami. Dłonią masowała moje jądra a językiem drażniła mojego kutasa. Poleciła żebym zamknął oczy, zrelaksował się i nie przerywał choćby nie wiem co. Wykonałem polecenie i oddałem jej się jej w 100%. Poczułem jak rozpycha się między moimi udami i zaczyna je gryźć i całować na zmianę. Jej dłoń obejmuje mojego kutasa poruszając nim powoli w górę i w dół. Ustami ściska i masuje moje jądra. Liże je językiem i pieści na wszystkie możliwe sposoby. Liże je od samego dołu do góry. Rozchyla moje uda jeszcze bardziej zmuszając mnie żebym ugiął nogi w kolanach i rozstawił je najszerzej jak to możliwe. Robi sobie nieograniczony niczym dostęp do mojego kutasa. Znów liże mnie w najbardziej zachłanny sposób. Czuję, że językiem sięga co raz niżej a jego czubkiem zaczyna masować wejście do mojego tyłka. Czuję jak jest tam mokro od jej śliny. Nie przeszkadzam i pozwalam jej robić co tylko chce. W mojej głowie wszystko wiruje nie wiem tylko czy to od wypitego alkoholu czy z podniecenia. Jedną dłonią masuje mojego fiuta, drugą pieści jądra a językiem zaczyna pieprzyć mój tyłek. To połączenie jest cholernie przyjemne i staram się czerpać tej przyjemności jak najwięcej. Delikatnie unoszę nogi dając jej jeszcze lepszy dostęp do mojej dziurki. Po chwili czuję jak jej śliskie, małe paluszki wsuwają się we mnie i zaczynają masaż najbardziej czułych punktów. Zaczynam cicho jęczeć z każdym ruchem jej palców wewnątrz mnie. Czuję jak ssie główkę mojego kutasa i wiem, że takiego połączenia długo nie wytrzymam. Orgazm się zbliża bardzo szybko. Wyduszam z siebie, że zaraz dojdę a ona zaczyna palcami pieprzyć mój tyłek a ustami ssać kutasa. W końcu nie wytrzymuję i spuszczam się w jej usta. Mój kutas pulsuje a z jego czubka tryska ogromna ilość spermy. Paula nie wypuszcza go z ust i pieści mnie dalej do końca orgazmu. Kiedy opadam z sił widzę, że Paulina się podnosi i przysuwa do mnie. Widzę, że chce mnie pocałować i ja tez tego chcę. Rozchylam delikatnie usta w oczekiwaniu na jej język, czuję jak jej usta przywierają do moich i wlewa w nie całą spermę jaką przed chwilką ze mnie wyssała. Uśmiecha się szeroko i zaczyna mnie całować. Nasze twarze są całe mokre od mojej spermy pomieszanej ze śliną Pauli. Odrywa usta ode mnie i widzę, że się cieszy. Ciekawe na co mi jeszcze pozwolisz? – zapytała z uśmiechem Paula. Sama będziesz musiała się przekonać – odpowiedziałem. Możesz być pewien, że sprawdzę. – zakończyła. Kiedy byłem w Twojej cipce a palcem pieprzyłem Twoją drugą dziurkę, miałem ochotę wziąć butelkę po winie i wsadzić Ci ją w tyłek. Chciałem Cię pieprzyć na wszelkie możliwe sposoby. – powiedziałem kuzynce. To mogłoby być przyjemne chyba. Następnym razem nie myśl co chciałbyś ze mną zrobić tylko to po prostu zrób. – odpowiedziała. Śmiejąc się pocałowałem ją w czoło i szybko odpłynęliśmy. Zasnęliśmy wtuleni w siebie, pokryci spermą i sokami Pauli. Dookoła leżały porozrzucane prezerwatywy i butelka po winie wypełniona sikami Pauliny. Otaczał nas zapach seksu i alkoholu a my wymęczeni tym co się działo tej nocy zasnęliśmy jak zabici.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anonim1154
  • Spowiedz pana od informatyki

    Cześć, mam na imię Piotr. Gdy przydarzyła mi się poniższa historia miałem 30 lat. Byłem wtedy nauczycielem informatyki w jednym z krakowskich gimnazjów. Mieszkałem sam. Nie dlatego, że nie mogłem znaleźć kobiety, raczej z wyboru. Czułem, że związki na dłuższą metę – dzielenie mieszkania, podział obowiązków itp. nie były dla mnie. Utrzymywałem kontakt z wieloma znajomymi jeszcze z czasów szkolnych czy studiów, ale starałem się, aby nie przekraczać pewnej granicy zaangażowania. Zarówno u siebie jak i po drugiej stronie. Uważałem, że takie rozwiązanie ma same zalety. Można utrzymywać kontakty z wieloma kobietami na raz, spotkać się z tą z którą akurat masz ochotę.

    Gdy miałem ochotę porozmawiać dzwoniłem do Dagmary, która była doskonałą słuchaczką i zawsze potrafiła dobrze doradzić. Była nianią u młodszej siostry mojego kolegi, poznałem ją odwiedzając kolegę lata temu. Gdy nie miałem ochoty na poważne rozmowy, a potrzebowałem zbliżenia z kobietą o cudownym ciele mogłem zaprosić Patrycję, którą poznałem jakieś 10 lat wcześniej w barze. Poza tym była Natalia, piękna blondynka poznana w poprzedniej pracy, Olka z której bratem chodziłem do klasy, a do niej wypisywałem SMSy już od najmłodszych, Monika – sąsiadka z parteru, Madzia – studentka poznana lata temu na korytarzu UJ, czy Zuzia z którą zaliczyłem pierwsze wyjście do kina. Wtedy przebywała w UK i spotykaliśmy się tylko gdy odwiedzała Polskę. Niektóre znałem od 10-12, a inne od około 2 lat. Z każdą z nich łączyła mnie inna wieź, ale zawsze to sprowadzało się do kontaktu kilka razy w miesiącu.

    Odzywałem się najczęściej wieczorem, gdy byłem pod wpływem alkoholu (nie piłem dużo, raczej drink lub 1-2 piwa) lub gdy przeglądając media społecznościowe trafiłem na zdjęcie którejś z nich. Patrycja miała nową fryzurę, albo Olka wrzuciła zdjęcie z wypiętym tyłkiem – to był powód, aby się odezwać. Później było kilka wiadomości na komunikatorze, a po kilku dniach w pasującym terminie spotykaliśmy się w umówionym miejscu. Kawa / piwo, rozmowa i w 90% przypadków kończyliśmy u mnie lub u niej. Seks raz lub dwa razy w miesiącu mi wystarczył. Uprawiłem go rzadko, ale regularnie.

    Potrzeby w pozostałe dni miesiąca zaspokajałem sam, poprzez masturbacje. Byłem zresztą od niej uzależniony, bo “konia waliłem” praktycznie codziennie. Od dnia, gdy doznałem w wieku 12-13 lat pierwszego orgazmu, przeglądając nagie zdjęcia Pameli Anderson, które nagrał mi jeden z kolegów na płytę. Poprzez czasy pierwszego modemowego dostępu do internetu gdzie zdjęcia ładowały się kilkadziesiąt sekund linijka po linijce, aż po czasy bieżąca gdzie na facebooku lub instagramie można znaleźć każdą mijaną na ulicy dziewczynę, obejrzeć jej zdjęcia i podziwiać ciało. W zaciszu domowym masturbowałem się niemal nieustannie. Myślę, że przez te ~20 lat nie miałem przerwy dłuższej niż tydzień, może poza pojedynczymi wyzwaniami, gdzie robiłem sobie dłuższe przerwy.

    Jako osoba zapoznana z technologiami lubiłem bawić się w sieci. Zdjęcia znajomych, koleżanek i sąsiadek o których fantazjowałem zapisywałem na dysku. Miałem kilkadziesiąt folderów opisanych imieniem i nazwiskiem. Robiłem to na wypadek, gdyby zdjęcia zniknęły z sieci, co działo się zresztą często. 17 letnia Weronika, z klatki obok przez 1-2 miesiące wrzucała na instagram bardzo odważne fotki – naga w wannie i przykryta tylko pianą, tyłek wypięty w bardzo skąpych stringach, nagie piersi zasłonięte tylko ręką. Albo Sara – dziewczyna, z osiedla która na maxxmodels wrzucała nagie zdjęcia. Po chwili dziewczyny dojrzewają lub ktoś przemawia im do rozsądku i takie zdjęcia znikają z sieci. Dokładnie tak było w tych dwóch przypadkach. Ja na szczęście wciąż miałem te zdjęcia w swoim archiwum. Wracałem po całym dniu do domu, robiłem sobie kawę, włączałem komputer, media społecznościowe lub swoje archiwum. W bokserkach robiło się mi gorąco, jeszcze zanim zobaczyłem pierwsze zdjęcie. Czasami marzyłem już o tej chwili będąc w pracy lub nawet zanim do niej wyszedłem. W końcu zsuwałem bokserki i chwytałem go w dłoń. Miał 19 centymetrów, był dość gruby i mocno użylony. Czasami miałem wrażenie, że na jego wygląd, jakby umięśnionego sam zapracowałem poprzez lata masturbacji. Naprawdę mocno go eksploatowałem. Lubiłem to jak wygląda. Moje partnerki też, a przynajmniej tak mówiły.

    Przeglądałem najnowsze zdjęcia z instagrama i facebooka, do tego kilka profili na maxxmodels. Od czasu popularyzacji mediów społecznościowych rzadko masturbowałem się do zwykłego porno, wolałem kobiety i dziewczyny z otoczenia. Scrolowałem nowe zdjęcia, a gdy tam nie znalazłem nic godnego uwagi wracałem do swojego archiwum. W zdecydowanej większości “trzepałem” do zdjęć z social media, więc dziewczyn ubranych. Szukałem wtedy w internecie filmu lub zdjęcia podobnej, ale nagiej kobiety i ustawiałem zdjęcia obok siebie. Zazwyczaj w tym momencie, ręka zaciśnięta na twardym już do granic możliwości kutasie pracowała bardzo szybko i po chwili wpatrzony w oba zdjęcia i odpływający z rozkoszy wylewałem cały dzienny zapas spermy na ułożone wcześniej papierowe ręczniki. Czasami, gdy miałem więcej czasu na zabawę lub po prostu ochotę, drukowałem zdjęcia dziewczyn o których fantazjowałem i to na ich wydrukowanych twarzach lądował ładunek. Dzięki temu, mogłem być z każdą, mieć każdą, marzyć o każdej i spuścić się na twarz każdej. Nawet kobiety, która obsługiwała mnie 30 sekund w sklepie, ale spodobały mi się jej oczy, sąsiadki wyprowadzającej psa w za dużym t-shircie bez stanika, przez który odznaczały się sutki, albo kuzynki sąsiada. Młodej, około 16 letniej dziewczyny, która odwiedzała go od czasu do czasu i która kręciła się wtedy pod moimi oknami, w obcisłych legginsach prezentując swój jędrny, młody i wysportowany tyłeczek, albo Oliwii córki sąsiada która stała przede mną w sklepie w krótkich szortach. “Waliłem” o nich wszystkich, czasami niejednokrotnie i często po wszystkim, ogarniało mnie uczucie, że było to tak samo przyjemne, lub nawet lepsze od niektórych odbytych w realnym życiu stosunków. Zdarzyło się, że odmówiłem Natalii spotkania w realu, bo paradująca pod oknem Oliwka w okularach i krótkich szortach zasłaniających niewiele ponad połowę pośladka zrobiła na mnie takie wrażenie, że wieczór wolałem spędzić oglądając jej zdjęcia, onanizując się przy nich do nocy.

    Wśród folderów, które znajdowały się w zakątkach mojego dysku było jeden przeznaczony dla Gosi. Była to uczennica III c, gimnazjum, w którym uczyłem. Generalnie starałam się odpychać od siebie myśli i fantazje związane z uczennicami. Po 1) dlatego że były to wciąż bardzo młode dziewczyny, a po 2) wiedziałem, że jeżeli się temu poddam to trudno będzie mi się pracowało. Nie będę mógł się skupić, albo że gdy do głowy zaczną mi przychodzić niepoprawne myśli będę miał problem z ukryciem rozpychającego krok w spodniach penisa. Nie było to jednak łatwe. Dziewczyny często chodziły w legginsach, prześwitywały im stringi, miały albo za duże koszulki, wtedy stojąc nad nimi spokojnie można było zajrzeć w dekolt, albo tak kuse, że zasłaniały tylko piersi. Ich płaskie, umięśnione i niepokryte jeszcze tłuszczem brzuchy prezentowały dumnie odcinek od gumy legginsów, poprzez pępek aż do bluzki. Czasami miałem wrażenie, że proszą o to aby na nie patrzeć, wylizać lub zala…. Przerywałem jednak te myśli. Z tego samego powodu rzadko wybierałem się na “pogaduchy” do kolegi Sławka, który był u nas wuefistą. W okolicach sali gimnastycznej trzeba było mieć zupełnie silne nerwy. Tam dziewczyny w kusych spodenkach kręcą się cały dzień, a za cienką ścianą przebierają się lub biorą prysznic. Nigdy nie obawiałem się niczego w kontekście zrobienia uczennicy krzywdy. Nigdy nie wyszedłbym poza granicę fantazji. Najbardziej odważne plany jakie mogłem mieć wobec kobiet w tym wieku, to wieczorna masturbacja. Ręka pracująca ciężko na kutasie, z ich zdjęciami z social mediów w tle.

    Z Gosią było trochę inaczej. Nigdy nie ubierała się wyzywająco, nosiła dość długie spódniczki lub szersze jeansy. Choć wiedziałem, że ma bardzo ładne ciało nie dało się tego zaobserwować. Pozostawało to dla mnie tajemnicą. Podobnie jak jej spokojny i skromny wyraz twarzy. Nie malowała się szczególnie, miała duże, ale dość blade usta i kręcone blond włosy, opadające nieco za ramiona. Miała około 165 cm wzrostu i szczupłą, ale nie zupełnie drobną budowę ciała. Przypominała mi aktorkę Chloe Mortez. Wyglądała na młodszą niż była w rzeczywistości. Była grzeczna, inteligentna i piękna, ale nigdy nie zdarzyło mi się spojrzeć na nią pod kątem swoich wieczornych planów. Do czasu jednego, banalnego zdarzenia. Miałem zajęcia z III c, później przerwa. Tradycyjnie, jak to na 15 minutowej przerwie zrobiłem sobie kawę i siedziałem w sali. Nagle otworzyły się drzwi. Do sali weszła Gosia, nieco zawstydzona poinformowała mnie, że szuka opaski do włosów, którą rzeczywiście miała na głowie na poprzednich zajęciach. Podeszłą do swojego stolika i szybko zlokalizowała opaskę leżącą pod biurkiem. Nie zważywszy na nic, zanurkowała po nią. Trwało to może 5 sekund, które dla mnie rozciągnęły się do jakiś 10 minut. W trakcie tych których zorientowałem się, że Gosia przebrana jest w strój na WF. Miała na sobie krótkie, ledwie zakrywające pośladki, czerwone spodenki z materiału. Na wypiętej w moją stronę pupie odznaczały się majtki. Coś pomiędzy zwykłymi majtkami, a stringami chyba koloru czarnego. Widziałem wyraźnie ich linie i jeszcze wyraźniej wcięcie pomiędzy pośladkami które opinały. We wgłębieniu pomiędzy pośladkami, tworzył się delikatny zarys obrazujący jak w danej chwili ułożyła się jej cipka. Poniżej były nieco blade, ale bardzo zgrabne nogi. Tyłek był jędrny, duży jak na tak szczupłą sylwetkę. Nie mogłem się na niego napatrzeć. Gdybym tylko mógł uwiecznić tą chwilę na czymś mniej ulotnym niż moja pamięć. Wtedy dziewczyna wysunęła się spod biurka, wyciągnęła dłoń w moją stronę prezentując zgubę. Nie powiedziała nic, tylko nieco niezgrabnym krokiem podbiegła do drzwi. Uśmiechnęła się, zwilżając przy tym usta, spojrzała mi w oczy. Zobaczyłem w niej zawstydzenie, ale jakby coś jeszcze… Choć pewnie mi się wydawało zobaczyłem w jej oczach pożądanie lub podniecenie. W tym dniu na moim komputerze powstał folder nazwany “Gosia T.”, a w nim pierwsze zdjęcia pobrane z jej profili. Tego samego dnia masturbowałem się do nich i do obrazów które przywoływałem w głowie dwukrotnie.

    Po około 4 miesiącach od tego zdarzenia nadszedł dzień długo planowanego wyjazdu na zimowy obóz narciarski do Zakopanego. Na liście uczestników widniałem ja jako jeden z opiekunów, 3 dodatkowe opiekunki oraz 27 uczniów, w tym także Gosia. Od pamiętnego dnia patrzyłem na nią w nieco inny sposób, zauważyłem w niej piękną kobietę, niekoniecznie tak skromną i grzeczną za jaką uważałem ją wcześniej. Mam wrażenie, że jej stosunek do mnie też się zmienił. Częściej się uśmiechała, szukała kontaktu wzrokowego i też częściej zagadywała w różnych sytuacjach. Wracałem do niej od czasu do czasu w domu, zaglądałem na profil i kilka razy zdarzyło się dochodzić patrząc na jej zdjęcie. Jeden raz wydrukowałem je nawet. Wpatruje się na nim uroczo i głęboko w obiektyw, delikatnie uśmiechnięta, z lekko rozchylonymi ustami, patrzy pożądliwie. Patrząc na nie miałem wrażenie, że i ona spogląda na mnie i widzi do czego doprowadza swojego nauczyciela. Zalałem wtedy jej słodką buźkę bardzo dużym i niezbyt gęstym ładunkiem ciepłej spermy. Po długiej sesji, zawsze spermy wylewałem dużo, ale była ona bardziej rzadka. Czasu od tego zdarzenia minęło jednak sporo i nie przywiązywałem wówczas szczególnej uwagi do tego, że spędzimy razem “ferie”. Pierwsza lampka zapaliła mi się po dotarciu do miejsca zakwaterowania. Jako opiekunowie do dyspozycji mieliśmy 3 pokoje, ja jako jedyny mężczyzna otrzymałem osobny pokój – nr 11. Znałem ten pokój, ponieważ korzystałem z niego już podczas poprzednich wyjazdów w to miejsce. Wówczas, jako opiekunowie płci męskiej do dyspozycji mieliśmy pokoje 11 i 12. Wiedziałem, że te 2 pokoje rozdzielone są jakby prowizorycznie. Nie wiem czy wcześniej, nie był to jeden pokój. Ścianka była cienka, a w boazerii na wysokości pasa znajdowała się dziura nieco mniejsza od średnicy papierosa. Wiem o tym, bo byłem tu w zeszłym roku. W nocy, po zapaleniu światła w drugim pokoju można było pod odpowiednim kątem dostrzec niewielką poświatę. Nie zamierzałem tego wykorzystywać do podglądania uczennic, jednak w tym momencie, pod wpływem impulsu postanowiłem zrobić wszystko, żeby w pokoju nr 12 znalazła się Gosia. Po drobnym zamieszaniu, ale nie tworząc jakichkolwiek podejrzeń udało się to zrobić. W sąsiednim pokoju wylądowała Gosia i Madzia, brunetka z jej klasy, która raczej nie była jej najlepszą koleżanką. Madzia trzymałą się z innymi dziewczynami, ale wtedy ze względu na 2-osobowe pokoje zostały rozdzielone.

    W poniedziałek wieczorem, czyli 3 dnia wyjazdu SMSowałem z Natalią, 29-letnią blondwłosą koleżanką z Krakowa. Podesłała, co miała zresztą w zwyczaju, kilka nieprzyzwoitych fotek. Pamiętam, że tego dnia wieczorem, skopiowałem je sobie na laptopa, by stworzyć terenową namiastkę tego miałem w zwyczaju robić w domu. Zsunąłem dresy i bokserki, chwyciłem twardego już kutasa i zacząłem masować. Po około 5 minutach paski papieru toaletowego położonego przeze mnie na stoliku były już obficie zalane gęstą, białą substancją.

    W środę, 5 dnia wyjazdu plan dnia był dwojaki. Uczniowie mogli wybrać – stok (ci którzy mieli jeszcze siły po wtorkowym spacerze Doliną Strążyska) lub termy Zakopiańskie. Ja z Małgorzatą (nauczycielką j. polskiego) wyznaczeni byliśmy do opieki nad uczniami wybierającymi się na kompleks basenów. Wśród moich podopiecznych była Gosia. Zabawa była oczywiście, jak to na termach, przednia. Mi w pamięć szczególnie zapadła jedna sytuacja. Po zjechaniu z jednej ze zjeżdżalni zbierałem się w basenie, wtedy z rury wypadła niemal wprost na mnie Gosia. Nie było to w żaden sposób celowe. Nie wiedziałem, że jedzie za mną, a ona nie mogła wiedzieć, że jeszcze tam będę. Wpadła jednak prosto na mnie. Poczułem dokładnie na sobie, jej młode zgrabne ciałko. Czułem, jak odgniatają się na mnie jej niewielkie, ale kształtne piersi, a po wyhamowaniu “zsuwa” się ze mnie. Poczułem, że zanim złapała nogami grunt zjechała z mojego uda, siedząc na nim okrakiem. Po moim udzie ześlizgnęła się osłonięta tylko cienkim materiałem majtek jej cipka. Gosia odskoczyła, otrząsnęła wodę z głowy potrząsając ją mocno. Po chwili dostrzegła mnie i znów z wyrazem twarzy podobnym z dnia, gdy zgubiła opaskę, przeprosiła mnie uroczo.

    Wróciliśmy do pensjonatu. Drugiej grupy jeszcze nie było. Przed rozejściem się do pokojów luźno zarządziłem odświeżający prysznic i chwilę odpoczynku. Wszyscy bez większych sprzeciwów się zastosowali. Ja sam miałem ochotę wskoczyć pod prysznic by zmyć z siebie resztki chlorowanej wody, przebrać się i chwile odpocząć. Pod prysznicem, przypominała mi się sytuacja z basenu oczywiście stawiając mnie tym samym do pionu. Chwilę się masowałem, jednak nie miałem wtedy ochoty na nic więcej. Pomyślałem, że może zorganizuje sobie jakaś dłuższą zabawę wieczorem. Szybki wytrysk nie dawał mi tyle przyjemności. Po prysznicu obwiązałem pas ręcznikiem i ostentacyjnie rzuciłem się na łóżko. Wtedy dotarła do mnie myśl, że współlokatorka Gosi, Madzia jest jeszcze na stoku, a za cienką ścianą znajduje się pod prysznicem tylko Gosia. Przegrałem z postanowieniem z dnia przyjazdu i postanowiłem zajrzeć do pokoju obok przez dziurę w boazerii. Pokój był pusty, na łóżkach znajdowały się porozrzucane ubrania. Drzwi od łazienki były zamknięte. Już ten widok strasznie mnie podniecił. Nie byłem w stanie tego przerwać. Aby nie wydawać podejrzanych odgłosów podczas zmiany niewygodnej pozycji przysunąłem sobie krzesło. W ten sposób mogłem wygodnie obserwować rozwój zdarzeń. W mojej wyobraźni widziałem już wychodzącą z łazienki nagą dziewczynę. Penis w ręczniku stał tak mocno, że ręka wędrująca na niego od czasu do czasu na kilka sekund wcale nie zwiększała jego twardości. Dodatkowa stymulacja nie była potrzebna. Po około 4 minutach oczekiwania drzwi od łazienki otworzyły się, a z niej wyłoniła się Gosia. Miała mokre włosy, niechlujnie przerzucone na jeden bok. Niestety nie była naga. Miała na sobie t-shirt tak duży, że sięgał przynajmniej do połowy ud. Z jednej strony poczułem straszne rozczarowanie, ale z drugiej mogłem patrzeć na nią na żywo, w niezwykle skromnym stroju. Do tego sam byłem niemal nagi. Wiedziałem, że nie będę w stanie odejść, że rozwiązanie jest tylko jedno. Muszę dojść, patrząc na nią, niemal nagą z odległości może 2, może 3 metrów. Odsunąłem głowę, zabrałem krzesło, a ręcznik rozwiązałem i szybko, ale starając się przy tym nie hałasować ułożyłem na podłodze przy dziurze. Klęknąłem na nim, jedną rękę delikatnie położyłem na boazerii i przyłożyłem do niej czoło. W drugą rękę chwyciłem niesamowicie mocno sterczącego i nabrzmiałego fiuta.

    Gosia leżała już na łóżku. Pozycja jej łóżka i jej była tak idealna względem dziurki do podglądania, że było to aż irracjonalne. Leżała jakby wycelowana we mnie. Mimo to niewiele widziałem. Zasłonięta była podwiniętymi i złączonymi kolanami, miałem wrażenie, że momentami pomiędzy łydkami i udami widzę coś więcej. Wzięła telefon i coś przeglądała. Waliłem konia, z podniecenia snując myśli, że to najlepszy dzień w moim życiu. Odpływałem. Wtedy Gosia odłożyła telefon, poprawiła pod sobą poduszkę, tak że była teraz w pozycji półsiedzącej. Wyprostowała delikatnie i rozchyliła przy tym nogi. Już wtedy wiedziałem, że pod bluzką nie ma nic. Zobaczyłem jej delikatną, słodką i wygoloną na absolutne zero cipkę. Była cudowna. Waliłem kutasa jak szalony. Trzepałem go tak mocno, że naprawdę miałem obawy, że może to być słyszane z drugiej strony. Nie byłem jednak ani w stanie zwolnić, ani tym bardziej przestać. Dziewczyna nie miała zamiaru przestać mnie zaskakiwać. Jedna z jej dłoni powędrowała na piersi, prawą pośliniła i przesunęła na krocze. Zaczęła je delikatnie masować, tym samym zasłaniając mi bezpośredni widok na szparkę. Lewą rękę przeniosła pod bluzkę, gdzie jak mi się zdawało masowała piersi. Raz jedną raz drugą. Po kilkunastu sekundach przestała się masować. Znów poprawiła poduszkę, tym razem praktycznie już siedziała. Chwyciła obiema rękoma dół bluzki i ściągnęła ją przez głowę. Wtedy zobaczyłem ją pierwszy raz nago. Pomimo tego, że nie miała bardzo wysportowanej sylwetki była doskonała. Miała delikatną fałdkę na brzuchu, która tylko dodawała jej wdzięku. Piersi miała niewielkie, ale też nie zupełnie płaskie. Dość znacznie odznaczały się ich zaokrąglone kształty. Kładąc na nich rękę zasłaniała je w całości, ugniatała je ocierając sutki środkową częścią ręki. Podrażnione delikatnie odznaczały się z powierzchni brodawek. Były dokładnie takie jak wyobrażałam sobie fantazjując o Gosi wcześniej. Oglądając wiele lat porno, widziałem tysiące nagich kobiet i setki rodzajów piersi. Uwielbiałem charakterystyczne dla nastolatek spore i delikatnie „napompowane” brodawki i mimo to delikatnie wystające z nich sutki. Padały na nie już lekko przesuszone, zakręcone włosy. Na buzi widziałem rozkosz, ale nie okazywała tego bardzo nachalnie. Była raczej spokojna i skupiona. W pozycji siedzącej, zupełnie nago rozłożyła nogi szeroko. Jej cipka po prostu patrzyła bezpośrednio w moją stronę. Uda i pupa wydawały się nieco większe niż zakodowałem to wcześniej. Tworzyły w tym układzie arcydzieło. Była doskonale gładka, nieco pulchne wargi chowały w środku tylko delikatnie wystającą muszelkę. Widziałem jak subtelnie sklejona zakrywa wejście do jej dziurki. Poniżej zgniecione pośladki skrywały jej odbyt, który też miałem wrażenie, że widzę. Całość była raczej blada, tak niewinna jakby ujrzała światło dzienne pierwszy raz. Delikatnie śniada w okolicach cipki, zapewne ze względu na fakt, że przed chwila poruszała po niej rączką. Nie było rzeczy, o której marzyłem w tamtej chwili bardziej. Chciałem zanurzyć usta w jej słodkich dziurkach. Lizać i rozkoszować sokami płynącymi z jej cipki, lizać cipkę i odbyt, ssać jej drobne piersi. W głowie tylko błysnęła mi myśl wsunięcia mojego żylastego i nabrzmiałego kutasa w jej młodą, słodką, gładką i ciasną cipeczke.

    Nie wiem, ile to trwało ale po chwili po prostu wystrzeliłem. Poczułem się jakbym wylał na ścianę i leżący na podłodze ręcznik szklankę pełną spermy. Ta dziewczyna opróżniła mnie tak, jak w mojej 20 letniej “karierze” jeszcze chyba nikt. Patrzyłem na nią nadal, odruchowo poruszając po kutasie w górę i w dół już powoli jakby to był odruch bezwarunkowy. Trwało to kolejne 2-3 minuty. Gosia w tym czasie masując się doszła. Przyspieszała masaż z coraz większym grymasem rozkoszy, aż zacisnęła szybko kolana i kilkukrotnie zwinęła się cała pod wpływem skurczy. Patrzyłem na to w bezruchu, tylko przesuwając z wolna po nabrzmiałym wciąż penisie w górę i w dół. Odetchnęła i jakby uśmiechnęła się patrząc niemal wprost na mnie. Byłem z nią w tym do końca. Po chwili zerwała się nagle, chwyciła t-shirt i udała się do łazienki zatrzaskując za sobą drzwi. Odprowadziłem ją wzrokiem mając okazję pierwszy raz przyjrzeć się jej nagiej pupie. Zniknęła za drzwiami, a ja zabrałem się za sprzątanie.

    Czas do dnia wyjazdu minął bardzo szybko. Z Gosią od środy rozmawialiśmy kilka razy, była wesoła i często się uśmiechała. Ja oczywiście nie byłbym sobą, gdybym przynajmniej raz dziennie nie wspominał zaistniałej sytuacja i nie doprowadzał się pod prysznicem do orgazmu. Ręcznik z pamiętnego dnia przeprałem w umywalce i wysuszyłem na kaloryferze. Spermę z boazerii zmyłem, jednak miałem wrażenie, że delikatne zacieki wciąż były widoczne. W dniu pakowania się i opróżniania pokoju spojrzałem jeszcze w to miejsce. W oczy rzuciło mi się coś wystające z dziury w ścianie. Sięgnąłem po to ręką. Była to mała, biała karteczka zwinięta w rulon. Po rozwinięciu odczytałem:

    “Bardzo podobało mi się Pana wtorkowe przedstawienie. A jak Panu podobało się w środę? Brzmiało tak, jakby się Panu podobało 🙂 Dziękuję, G :* “

    Osłupiałem. W głowie mieszał mi się wstyd z zakłopotaniem, podnieceniem i wspomnieniem tych dwóch dni. Nie wiedziałem co robić. Od środy widziałem ją już kilka razy. Wiedziałem, że będzie potrafiła zachować to w tajemnicy, nie dać po sobie nic poznać. Ja też postanowiłem więc nie reagować. Podczas zbiórki przy autokarze stanęła obok mnie. Ja objąłem ją delikatnie prawą ręką. Tak jak może to zrobić nauczyciel, bardziej w formie żartu czy troski. Nic podejrzanego czy dwuznacznego. Gosia na chwile oparła głowę o mój tors, po chwili niejako odpychając się delikatnie od niego. Zrobiła dwa kroki w przód, po czym odwróciła się i patrząc głęboko w moje oczy pięknie uśmiechnęła. Ja zrobiłem to samo dając jej znak, że odebrałem pozostawioną wiadomość.

    Minęły 2 lata od tych wydarzeń. Myślę, że na spotkanie z Gosią i spełnienie najskrytszych marzeń przyjdzie jeszcze czas. Będę na nią czekał. Tymczasem dziś wieczorem znów przejdę do folderu zatytułowanego “Gosia T.” w swoim archiwum, gdzie czeka na mnie skan jej liściku i kilkadziesiąt zdjęć. Wezmę łyk kawy, a ręka powędruje pod biurko…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    piter pan
  • Moj pierwszy raz z chlopakiem

    Wszystko wydarzyło się od kiedy miałem 16 lat. Było już ciemno i piliśmy w piątkę (ja, Mateusz, Artur, Jacek i Tomek) browary na parkowej ławce. Wiadomo jak to młode chłopaki rozmowa zeszła na temat lasek i tego, która z koleżanek ma najlepsze cycki. Ja już od dłuższego czasu wiedziałem, że podobają mi się chłopacy, ale oczywiście nikt o tym nie wiedział. Wśród pijących był też Tomek, który był miał jakieś 178 cm wzrostu, normalnej budowy i był rudy. Nie był może najprzystojniejszym chłopakiem  w naszej klasie, ale czułem do niego sympatię. W pewnym momencie Tomek poszedł parę metrów dalej pod drzewo żeby się wysikać. Jak tak sikał stojąc tyłem od nas powiedział

    – Kurwa, aż mi stanął od tego gadania.

    Artur powiedział na to:

    – To musisz sobie teraz zwalić

    – A może ktoś mi pomoże – stwierdził Tomek

    Postanowiłem skorzystać z okazji. Jakby co to zrzucę to na alkohol i żarty.

    – Mogę Tobie zwalić, ale pewnie nawet Ci nawet porządnie nie stanął

    – To chodź się przekonać.

    W tym momencie już mi zaczął się wacek podnosić. Wstałem i podszedłem do niego.

    – Ja też się muszę wylać – stanąłem obok niego i wyciągnąłem swojego już dosyć mocno nabrzmiałego kutasa.

    Tomek stał z wyciągniętym chujem i nim potrząsał. Nie był w pełnym wzwodzie, ale widać, że jest podniecony.

    – No trochę mu stoi – powiedziałem do reszty.

    – Tobie też już staje – stwierdził Tomek – jak chcesz żeby mi bardziej stanął to musisz go chwycić

    Takiej sytuacji jeszcze w życiu nie miałem. Inny chłopak chce żeby mu dotknąć kutasa. Nie zastanawiając się wielce chwyciłem go. W tym momencie moja pała stanęła już mi na maksa. Pomyślałem sobie teraz albo nigdy. Postanowiłem, że zacznę mu walić. Trzymając go za kutasa zacząłem wykonywać posuwiste ruchy w górę i dół. Czułem jak jego kutas zaczyna twardnieć mojej dłoni. Obserwowałem jak jego członek rośnie do około 17 cm. Było lekko zakrzywiony z piękną główką i rudymi włosami u podstawy.

    – Ej pedały, koniec tych zabaw

    Dopiero teraz otrzeźwiło mnie, że przecież Artur, Jacek i Mateusz cały czas siedzą parę metrów od nas.

    – Dobra, dobra, nawet odlać się człowiekowi nie dadzą – odpowiedział Tomek.

    Zapiął spodnie i wracając do reszty wyszeptał:

    – Jak chcesz to możemy się od nich odłączyć i mi zwalisz.

    – Pewnie, że chce – wycedziłem tylko

    – Ok ja udam, że się źle czuje a ty mi niby pomożesz dojść do chaty.

    Wróciliśmy do chłopaków na ławkę. Po paru minutach Tomek wstał i udając, że się chwieje powiedział:

    – Dobra chłopaki ja już jestem najebany, idę do chaty

    – Widzę, że ledwo chodzisz to pomogę Ci dojść do domu, żebyś się nigdzie nie wyjebał

    Pożegnaliśmy się z resztą chłopaków, lecz zamiast do domu poszliśmy nad Wartę w zarośla. Tomek znowu wyciągnął chuja:

    – No to pomóż mi go postawić

    Ja nie czekając chwyciłem go za kutasa i zacząłem mu walić. Po chwili znowu mu stał. W pewnym momencie Tomek rozpiął mi spodnie i wyjął mojego sztywnego drąga i zaczął mi też walić. Przez chwilę staliśmy waląc sobie wzajemnie.

    – Mogę ci zrobić loda jak chcesz – powiedziałem

    – Tak możesz – odpowiedział

    W tym momencie klęknąłem i wziąłem jego kutasa do buzi. Czułem się bosko. Wreszcie bawię czyimś członkiem. Jego kutas był wspaniały. Ja zacząłem mu robić loda. W pewnym momencie Tomek syknął

    – Ała uważaj na zęby

    Okazało się, że przejechałem mu zębami po chuju. Przeprosiłem go i już ostrożniej go ssałem. W pewnym momencie Tomek powiedział

    – Uważaj zaraz strzelę

    Wyciągnął go i zaczął sobie walić i po chwili strzelił mi na twarz. Ja też zacząłem sobie walić i po chwili strzeliłem na trawę.

    Tak wyglądała moja pierwsza seksualna przygoda. Przez prawie rok spotykałem się z Tomkiem i mu obrabiałem pałę. Potem znalazł sobie dziewczynę i ona zajmowała się jego kutasem. Po liceum nasz kontakt się urwał. Ale do dzisiaj wspominam go dobrze. W końcu to on był moim pierwszym.

    O pierwszym analu napiszę innym razem.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Michal

    Jestem Michał – 22 letni gej

  • Deser w trakcie dania głownego

    Paula spędzała ten wczesny jeszcze wieczór w mieszkaniu. Nie zawsze tak było, lubiła wyjść na miasto z koleżankami poznanymi u fryzjerki. Chodziły wtedy do różnorakich restauracji czy na zakupy, albo urządzały sobie babskie pogaduchy przy winie. Zdarzało jej się miewać wieczory filmowe, także z kategorią „tylko dla dorosłych”. Tym razem jednak czytała książkę o psychologii, gdy telefon wydał z siebie dźwięk powiadomienia. Nie rzuciła się do przeczytania wiadomości, spokojnie skończyła rozdział i dopiero wtedy ją otworzyła.

    -Hej, chciałbym Cię dzisiaj zobaczyć. Wyślij mi swój adres

    Uśmiechnęła się się lekko. Spodziewała się szybciej podobnej wiadomości od swojego, nie do końca już, szefa.

    -Chrobrego 33 🙂 Przywieziesz coś do jedzenia? Nie zdążę przygotować niczego fajnego- odpisała. Tak rzeczywiście było, wiedziała, że nie ma zbyt wiele czasu nawet na siebie

    -Wolisz wschód czy zachód?

    -zachód. Powolny

    I to wszystko. Przeczuwała, że zajmie to maksymalnie trzy godziny. Odłożyła telefon i poszła do toalety wziąć prysznic i nałożyć makijaż. W drodze łyknęła kilka kapsułek, a następnie aktywowała ich działanie najszybciej jak się da. Na tę wizytę musi się przygotować dogłębnie. Na szczęście dzięki odpowiednim inwestycjom w utylizacje odpadów, ekologiczną energię i produkcje przemysłową jeszcze przed transformacją jej stan konta nie spadał poniżej sześciocyfrowej liczby, dzięki czemu nie musiała pracować i miała środki na dobre życie, ładny wystrój mieszkania i modne ubrania. Jej trzypoziomowe mieszkanie, mieszczące się w połowie budynku użytkowego, pozwalało na trzymanie wszystkich zachcianek i niezbędnych wręcz akcesoriów. Sporo ćwiczyła, żeby utrzymać formę, zapisała się na zajęcia krav maga, gdyby przyszło jej się bronić. Biegała wczesnym rankiem. Garderoba zajmowała ważne miejsce w jej mieszkaniu, bo delikatne sukienki działały na nią jak narkotyk. A gdy miała już sukienkę, to wypadało by także buty i torebkę…

    Lubiła to życie, było niesamowicie beztroski i pełne atencji. Była ładna, a z jej możliwościami materialnymi czuła pożądliwe spojrzenia na ulicy, co znowu dostarczało jej, nietypowej wręcz, satysfakcji. Zdrowe jedzenie, stylowe ubranie i dobrany makijaż, zadbane paznokcie, drogie perfumy, wypady z koleżankami, z którymi rozmawiała głównie o powyższych, to było teraz jej życie. Sama nie zaniedbywała nauki, doszlifowywała teraz swój angielski na prywatnych lekcjach online i zagłębiała się w psychologię. Czuła większy potencjał w tym kierunku, intuicyjnie łapiąc wszelkie drobne znaki, potrzebowała jednak wiedzy w tym zakresie.

    Mając te krótkie retrospekcje w głowie ubierała się w koronkową bieliznę i luźne spodnie z elastanu z wysokim stanem, do których miała w komplecie granatową bluzkę z krótkim rękawem z lekko bufiastymi ramionami. Bluzka ta miała okrągły, głębszy dekolt, a całość była przewiązana pasem z tego samego materiału, więc wyglądała dość codziennie oraz wyjątkowo jednocześnie. Do tego czerwone szpilki oraz złoty łańcuszek, nie tak długie już czarne włosy spięte w kok, a na twarz wieczorowy makijaż podkreślający brwi i odrobina złotych płatków na dekolt i szyję. Cięższe perfumy dopełniały pożądanego efektu. Ciemnooka, wysportowana brunetka będzie niedługo znów w swoim żywiole.

    Przygotowała światło w całym mieszkaniu, ogarnęła zagubione drobiazgi, a gdy zaczęła nakrywać do stołu, przygotowując się na coś smacznego, usłyszała dzwonek. Schodząc, czuła swoje przyspieszone bicie serca, a gdy otworzyła drzwi, aż zagryzła wargi.

    W kreacjach Michała główną rolę zawsze grała jego postawa i spojrzenie. Stał teraz przed drzwiami w rozpinanej czarnej bluzie, białym t-shircie i spranych dżinsach, a na nogach miał sportowe buty. W dłoniach trzymał dwie papierowe torby zakupowe z restauracji. Patrzyli na siebie przez krótką chwilę, po czym on szybkim susem przeszedł przez próg i objął ją silnymi przedramionami, przyciskając się i otaczając ją swoimi zapachami. Lekko zaskoczona zdążyła tylko położyć dłonie na jego ramionach

    -Cześć piękna- szepnął, całując ją w szyję.

    -Cześć przystojny- odpowiedziała, oddając całusem w ogolony policzek

    Zwolnił uścisk, ona zamknęła drzwi, a on skierował się na wprost, celnie zgadując położenie stołu obiadowego i kuchni. Położył torby na blacie kuchennym i wyciągał je, gdy podchodziła. Barczysta

    wyprostowana sylwetka zachęcała, by ją dotykać, co też zrobiła delikatnie. Pod cienkim materiałem czuć było, że nie stracił na formie.

    -Dziś specjały kuchni włoskiej, wszystkiego po trochu. Caponata, makarony z sosami w różnych wariacjach, arancini, kawałek pizzy, a na deser tiramisu. Mam też czerwone wino.

    Gdy poczuła zapachy kolejnych wyciąganych dań poczuła, jak jest głodna. Szybko przełożyli wszystko do półmisków i rozsiedli się przy stole naprzeciwko siebie. Otworzył wino i rozlał po lampce. Nałożyli sobie, czego chcieli i pierwsze minuty spłynęły im w ciszy, przecinanej dźwiękiem pracujących sztućcy. Nie objadała się, długo przeżuwając, zostawiając sobie miejsce na deser. Dopiero po chwili spojrzeli wprost na siebie. Trwało to kilka sekund, podczas których widziała szybko rosnące zaciekawienie malujące się na jego twarzy, sama zresztą czując, że krew szybciej w niej krąży. Wino miało pewnie w tym małą zasługę, ale Michał był przystojny. Szatyn, z kręconymi, dłuższymi włosami, wydatną szczęką i lekko garbatym nosem. Ona najedzona i gotowa na to, czego odbicie widziała w jego niebieskich oczach. Był na nią napalony, choć starał się to ukryć z gracją.

    -Było bardzo dobre. Nawet nie wiedziałam, że gdzieś tutaj jest tak smacznie- rzeczywiście tak było, przez wypady z koleżankami była dość obeznana w okolicznych restauracjach

    -To nowe miejsce, więc jeszcze trzymają poziom. Oby jak najdłużej- powiedział z uśmiechem wznosząc toast. Odebrała go i oboje upili po łyku. Chłonął ją wzrokiem, a ona bawiła się tym, wypinając dekolt i dotykając włosów. Podobało jej się to spojrzenie.

    -Jak idą interesy? Nie jestem zbyt w tematach ostatnio

    -Jak to w biznesie, trochę lepiej, trochę gorzej. Aktualnie trochę lepiej, ale jednak z twoją pomocą było jakoś łatwiej- uśmiechnął się, przekrzywiając głowę. Odwzajemniła uśmiech, pokazując białe zęby

    -Musisz odzywać się do mnie po rady. Nie nudzę się, ale dla ciebie znajdę chwilę. Zresztą przydałoby mi się od czasu do czasu zrobić, albo pomóc w czymś zyskownym.- powiedziała, bawiąc się łańcuszkiem i nakładając nogę na nogę

    -Między innymi dlatego tu jestem. Cieszę się, że sama wyszłaś z taką propozycją, to wiele ułatwia. Mam jeden większy projekt, do którego podeślę ci dokumentacje, powiedz, co o nim sądzisz.

    -Jasne. Chyba jeszcze coś pamiętam z tej branży.- powiedziała, spoglądając na puste talerze. Wstała i poszła po tacę. W odbiciu lustra zauważyła na sobie jego spojrzenie. Gdy wróciła z dwoma sztukami, pomógł jej w zbieraniu ze stołu. Chwilę im zajęło chowanie naczyń do zmywarki i resztek do lodówki. Gdy chowała korkociąg do szuflady, poczuła za sobą jego ciało. Objął ją zniewalająco, przyciskając do blatu i zamykając rękami, złożył pocałunek na jej szyi od lewej strony. Czuła jego podniecenie na swojej pupie.

    -Ciągle ślinka mi cieknie na myśl o daniu głównym- szepnął, przeskakując na drugą stronę szyi i wchodząc dłońmi na jej talię- mimowolnie odchyliła głowę, dając mu lepszy dostęp, prawą dłonią dotykając jego włosów, a lewą jego powoli wędrujących wyżej, silnych i miękkich dłoni. Kilka razy posunął ją biodrami, powodując mocniej wyczuwalną wypukłość na kroczu i skrócenie oddechu u niej. Całował teraz jej ucho, a dłonie doszły do piersi, zamykając je w uścisku. Ona ciągle masowała jego włosy, a drugą ręką sięgnęła za siebie, na jego twarde pośladki.

    -Na górze mam wygodne łóżko, idealne do podania takiego dania- powiedziała przez ściśnięte gardło. Przełknęła ślinę i docisnęła się do niego namiętnie, gdy lewa dłoń weszła nagle od spodu pod bluzkę, a prawa poszła jeszcze wyżej do szyi, obejmując ją łagodnie. Zakręciła pupą na jego twardym członku. Przygryzła delikatnie jego palec wskazujący, gdy usłyszała-

    -A co jeśli jednak wolę zjeść przy stole?- spytał, cofając nagle dłonie i siebie. Odwróciła się zaskoczona, a on sprawnym kolistym ruchem porwał ją z ziemi i wziął na ręce. Machinalnie zawiesiła mu swoje na szyi, gdy niósł ją z powrotem do stołu.

    Był to stół z blatem z litego drewna i metalowymi nogami, ciężki i wytrzymały, choć smukły z wyglądu. Posadził ją na szczycie i przyssał się do jej ust, pieszcząc je swoimi wargami i po rozwiązaniu pasa ściągnął jej bluzkę. Złożył kilka pocałunków na dekolcie i piersiach, przepychając ją do pozycji pół leżącej. Chwycił za spodnie, wyszarpnął je spod niej i również ściągnął. Chwilę dotykał delikatnego materiału jej ubrania, sprawdził lekko jego wytrzymałość, po czym rozerwał spodnie. Podniosła brwi, na co on się tylko uśmiechnął drapieżnie. Podszedł po bluzkę, a ona w tym czasie cofnęła się głębiej, by wygodnie się położyć. Choć stół był dość wąski, mogło przy nim usiąść nawet osiem osób, więc ona bez problemu się na nim mieściła. Zaczęła ściągać bieliznę, a on swoje ubranie. Po chwili wszystko leżało dookoła, a ona widziała teraz jego piękną sterczącą pałę.

    Zrobiło jej się cieplej gdy podszedł i chwycił jej dłoń, owijając i zawiązując na jej nadgarstku strzęp ubrania, który potem przywiązał do jednej z nóg stołu. Czuła, jak serce zaczyna jej walić, gdy kończył na jej drugiej kostce. W dłoniach miał jeszcze jeden kawałek, którym owinął jej oczy.

    Leżała teraz rozciągnięta z zasłoniętymi oczami. W pobliżu czuła jego obecność, ale nie wiedziała dokładnie, gdzie jest. Jej sutki, lekko sterczące i totalnie teraz wystawione stały się pierwszym celem. Prawy znalazł się w jego ustach, a lewa pierś w dłoni. Ssał go i przygryzał, kręcił i obracał drugim. Stękała, gdy zamienił role, by obdarzyć je równomiernie. Poczuła na swoim brzuchu ciepłą dłoń, która nieśpiesznie zmierzała ku jej mocno już wilgotnej szparce.

    W ostatniej chwili skręciła jednak na wewnętrzną stronę uda. Jego usta teraz całowały jej wargi, a dłoń pieściła czarne włosy. Z podniecenia próbowała wykonywać jakieś ruchy, ale bandaże były napięte, nie zostawiając jej zbyt wiele ruchu. Wilgotniała przez to jeszcze bardziej, a dłoń na dole z sadyzmem omijała muszelkę, wracając pod pępek i znów na jedno z ud. Nie mogła tego wytrzymać, próbując jęczeć z jego językiem w ustach zaczęła szukać biodrami jego dotyku. Po kilku udanych szurnięciach zlitował się nad nią, cofając głowę i wjeżdżając w końcu palcami na jej łechtaczkę. Jęczała, gdy kręcił na niej kółka i przejeżdżał po niej całą długością palców.

    Przemieścił się i zmienił dłonie, oddelegowując teraz lewą dłoń do pieszczot krocza, a prawą rozsmarował jej soki po jej nodze i wodził w nią po niej w tę i z powrotem

    -Masz wspaniałą, miękką skórę- stwierdził głębokim głosem.

    Wiła się teraz z totalnego podniecenia, było jej gorąco, czuła swoje sztywne sutki, soki z jej pochwy zaczęły spływać na blat, a Michał wszedł na stół od strony jej głowy. Wtedy poczuła zapach jego fiuta nad swoją twarzą. Próbowała sięgnąć go językiem, ale położył na niego swoje jądra. To też ją zadowalało, zaczęła je lizać ochoczo niczym najsmaczniejszego loda włoskiego. Pachniały żelem do golenia i smakowały słoną skórą, co podniecało ją jeszcze bardziej. On wyciągał je z jej zasięgu i wracał z innej strony, by dokładnie je wylizała. Na przemian zasysała je do ust, a on wyciągał je z mruczeniem zadowolenia.

    W końcu zbliżył i żołądź, choć musiał się specjalnie ustawić, opierając się gdzieś na wysokości jej bioder, by mógł go ustawić pod odpowiednim kątem. Objęła go wargami i zassała, a on od razu puścił pierwsze soki. Musiał być bardzo podniecony, choć to u niej słona wydzielina w ustach spowodowała, że ogarnęły ją skurcze całego ciała. Wycofał go, a ona jęczała, gdy spazmy przeszywały jej ciało, a pochwa zaciskała się kurczowo. Te naście sekund przeciągnęło się w jej głowie, po czym opadła, chwilowo tracąc siły.

    Od razu poczuła żołądź na swoich ustach, które uchyliła, a on niestrudzenie wsunął się głębiej. Był twardy jak stal i gruby. Ssała i była ssana, bo on nie próżnował przy jej muszelce, bawiąc się z nią trochę dłonią, trochę językiem, cały czas delikatnie kopulując z jej twarzą. Ostrożnie oddychając i z pełną delikatnością dotykając go zębami, zasysała kolejne porcje jego preejakulatu. On namiętnie całował teraz jej cipkę, więc role jej narządów się teraz odwróciły. Zaczął przyspieszać, przez co skończył z lizaniem, skupił się całkowicie na jej buzi. Chwycił ją delikatnie za kości policzkowe i odwiódł palcami jej głowę do tyłu, dzięki czemu miał lepszy dostęp do gardła, które było teraz jej pochwą.

    Jej sutki błagały o dotyk, jej uda chciały być pocierane, jej cipka zwierała się kurczowo, a ona jedynie mogła dobierać rytm oddechu, by się nie zakrztusić. On zmieniał tempo, wchodząc teraz głębiej i spokojniej. Pocierał o różne części wewnętrznej strony policzków. Czuła jego jądra dotykające jej czoła raz za razem, gdy w końcu usłyszała stęknięcie, a na jego berle poczuła pierwszy skurcz. Wyciągnął je i trysnął na jej ciało, po czym wrócił do ust, ładując następny ładunek na jej podniebienie. Stękał i strzelał kolejnymi porcjami, a gdy zabrakło miejsca na więcej, ostatnie krople wylał na jej twarz.

    Podniosła głowę, by przełknąć jego nasienie. Miała pełne usta jego gorącej spermy, którą przez chwilę urabiała językiem. Uwielbiała jej zapach i smak, połknęła ją więc z ochotą. Poczuła, że podtrzymuje jej głowę jedną ręką, a palcami drugiej przejeżdża po jej twarzy, zbierając wszystko i karmił nią tym. Lizała je, gdy odłożył jej głowę i znikł z zasięgu jej zmysłów.

    Poczuła, jak luzują się mocowania szmat, którymi związane były jej ręce. Zaskoczonej pojawiła się myśl, że to już koniec. Gdy jednak bandaże zostały przeciągnięte ku osi stołu, po jego poprzecznym połączeniu stalowych nóg, wiedziała, że to nie koniec. Jej ręce skrzyżowały się teraz Zawiązał węzły ponownie, choć nie tak ciasno, po czym przeszedł na drugą jego stronę, zgarniając z jej pleców ciepłe jeszcze nasienie i zrobił to samo, choć teraz zostawiając trochę luzu tak, że była możliwa do obrócenia się na brzuch, co automatycznie uczyniła.

    Gdy tylko, wykorzystując trochę danego luzu, usadowiła się na rozszerzonych kolanach, przyciągnął ją zdecydowanie bliżej krawędzi, zatrzymując w wygodnym dla siebie zasięgu zza stołu. Znowu miała teraz naciągnięte ręce i była zmuszona do położenia głowy. Tyłek uniosła zachęcająco do góry. Nachylając się, zwilżył otwór między jej pośladkami sporą dawką jakiejś gęstej i śliskiej substancji. Rozsmarował ją niżej, wciskając palcem do jej ciągle niesamowicie mokrej szparki, po czym wprowadził swojego wyraźnie strudzonego, choć odzyskującego siły fiuta. Jęknęła, z radością witając tego bolca. Jej ciasna dziura wyraźnie mu pasowała, a jego przyspieszający rytm wydobywał z niej kolejne dźwięki.

    Nie minęło długo jak on był znowu twardy jak kamień ruchając ją z plaskami, a ona jęczała i stękała. Czuła ogień w dolnej części ciała, niektóre z mięśni przy odbycie zaciskały się już mimowolnie. Ten rozkoszny ból wyładowywała, szarpiąc się na boki. Złapał ją za ramiona i nabijał na siebie, w czym mu pomagała prawie piszcząc. Zwolnił, a następnie wyszedł z niej i wszedł niżej.

    Na tę chwilę czekała. Wypełnił ją całą, co powitała głośnym pomrukiem. Kilka rozciągających wejść i wyjść o różnym kącie i głębokości przywołało impuls z twardych sutków wbijających się w powierzchnię stołu. Ochoczo poruszając biodrami pomagała mu w penetracji, z którą się na razie nie śpieszył, skupiając się na dokładnym sprawdzeniu jej zakamarków. Plaski jej mokrej cipki roznosiły się po pomieszczeniu, mieszając się z jego stęknięciami, jej westchnieniami i specyficznym, głębokim rodzajem szczęśliwego śmiechu. Jej ciało eksplodowało euforią i dostarczało jej wręcz narkotycznych nastrojów, a on teraz zaczął wchodzić całą długością. Znowu głośne, rozkosznie bolesne jęki grały w rytmie z uderzeniami jąder i klaśnięciami bioder o pośladki. Muzyka seksu zaćmiła jej umysł i ściągnęła do kręgosłupa falę skurczy. Chciała rzucić się do przodu, ale złapał ją pewnie w tali i przyspieszył jeszcze ruchy, czując jej mocne skurcze na swoim kutasie. Ściągało jej ramiona do siebie, a piersi szukały ścisku szurając po blacie, a dół jej ciała płonął, rytmicznie karmiony kolejnymi energetycznymi posunięciami. Groźny wark wydobywający się z Michała poprzedzał następny wytrysk, który władował wprost w nią. Gdy w końcu wyszedł, uczucie jej zalanego wnętrza powoli przywróciło jej zmysły.

    Podszedł z przodu i odsłonił jej zasłonięte oczy. Był spocony, na twarzy miał widoczny uśmiech, a w oczach błysk. Patrzyli na siebie przez kilka długich sekund. Zaczął ją odwiązywać, a ona wciąż wracała do pełni odczuć fizycznych. Usiadła zmęczona na blacie a on zaczął się ubierać ponownie.

    -Nie zostaniesz na noc?

    -Nie tym razem- powiedział, podchodząc i patrząc jej w oczy. Dotknął jej twarzy i odwrócił się, zmierzając do lodówki

    -Zabieram tiramisu. Ty już jadłaś deser

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Emila Korzenna