Blog

  • Nie-zwykla Rodzina cz 16. – Numerek z sekretarka

    Mój dzień w pracy nie zapowiadał się ciekawie. Każdy był zabiegany i zalatany. W domu miałem być koło 17.
    Ann miała wolne w domu, a dzieciaki były w szkole. Ja za to musiałem użerać się ze snobami z mojej pracy.
    Jest dopiero 9.00. Ogółem nic tylko papierkowa robota. Jezu, nie wytrzymam tego.
    Na dodatek od godziny chcę mi się ruchać. Chcicy narobiła mi, moja żona, zanim wstałem z łóżka, robiąc mi loda. Uczucie było niezwykle przyjemne, jednak na tym się skończyło. Mimo że ja chciałem więcej, musiałem iść do tej jebanej pracy. Od godziny siedzę nic nie robiąc, ze sztywniejącym fiutem w gaciach. Nie mogę tak dłużej. Chyba zaraz zwalę sobie w toalecie.
    Po chwili jednak do pomieszczenia weszła Sophie, moja sekretarka.
    Ma czarne długie włosy, nawet sporych rozmiarów piersi i zgrabny tyłek. Ubrana w białą koszulkę z podwiniętymi rękawami oraz czarną spódniczkę przed kolano. Była może o kilka lat starsza od mojej córki. Ale przyznam była zajebista. Ogółem to miałem z nią tylko jeden powiedzmy stosunek, jak na imprezie w firmie obciągnęła mi. Potem nic nie pamiętała, a ja jej nie wyprowadzałem z błędu. Może to wygląda na zdradę, jednak to nie tak że nie kocham żony.
    Kocham i to bardzo. Ale chęć ruchania to co innego. Zresztą Ann chyba by zrozumiała.
    Sophie weszła do środka z papierami w dłoni.

    – Szefie. Mam te raporty o które szef prosił.

    – Dobrze to…proszę je tu położyć.

    Sophie chciała już je położyć na biurku gdy nagle niechcący je opuściła a te wylądowały na ziemi, ta szybko kucnęła i zaczęła je zbierać.

    – O Jezu, przepraszam. Niezdara ze mnie.

    – Nic nie szkodzi.

    Wtedy wstałem i ustałem za Sophie. Wypinała swoją dupcię na mnie. Widziałem kawałek jej czerwonych majteczek. Ta zaczęła układać te papiery na biurko. Ja wtedy złapałem ją od tyłu za piersi. Sophie lekko zadrżała, ale nie zabrała moich rąk.

    – Szefie…

    – Masz świetne piersi, Sophie.

    Ugniatałem je i masowałem. W końcu odpięłem guziki w koszulce i wydobyłem spod stanika jej dwa skarby. Ta jęczała przeciągle gdy je masowałem.

    – Oh…szefie…nie powinniśmy…

    Nie przestałem i odwróciłem ją. Szybko jedną ręką masowałem jej piersi, a drugą zjechałem niżej pod spódnicę. Dotykając jej majtek czułem że jest mokra. Zwinnym ruchem zdjąłem jej majteczki. Ukazała mi się jej mokra cipka, z trójkącikiem na górze.

    – Szefie…co my…

    Szybko pocałowałem ją z języczkiem. Sophie to odwzajemniła, czyli też tego chciała.

    – Sophia…chcę cię zerżnąć…teraz…

    – Jak sobie szef życzy…

    Nie miałem wiele czasu. Za jakiś czas miało być zebranie. Nie tracąc go kazałem Sophie oprzeć się o biurko.
    Zdjęłem całkiem jej koszulę i stanik. Ściągnęłem swoje spodnie i gacie, uwalniając nabrzmiałego fiuta.
    Podwinąłem jej spódnicę do góry i nie czekając powoli wchodziłem do środka. Poczułem jaka jej pizda jest ciasna. Sophia też, ponieważ jęknęła głośniej i dłużej niż do tej pory.
    Gdy się już przyzwyczailiśmy zacząłem ją posuwać.
    Było mi bardzo przyjemnie. Jej cipa doskonale oplatała mojego kutasa.
    To było doskonałe.
    W końcu zacząłem przyśpieszać.

    – Dalej…szefie…rżnij mnie…ooooohhhh

    Sophia ledwo już to znosiła. Mocno ją tam pierdoliłem.
    Po chwili zmieniliśmy pozycję. Wychodząc z niej na chwilę podeszliśmy do ściany. Sophia oplotła mnie nogami wokół bioder. Nakierowałem kutasa do jej cipy, a ją przycisnąłem do ściany. Wszedłem ją i od razu mocno pierdoliłem. Tego mi brakowało. Ciasnej cipeczki. Sophie niemalże krzyczała. Mam nadzieję że nikt nas nie usłyszy. Rżnąłem na całego, sprawiając że jej ciało się trzęsło. Czułem że jestem już blisko.

    – We mnie…chce to poczuć….oooohhhh

    Przyśpieszyłem aż mój kutas zaczął pulsować. Nie wytrzymując, tryskałem spermą prosto do pochwy mojej sekretarki. Ta była cała spocona i mokra.
    Po jakimś czasie wyszedłem z niej.
    Czułem lekkie zmęczenie i ogromną satysfakcję z udanego spełnienia.

    – Wow…szefie…

    – Jesteś świetna Sophie…dziękuje ci. Wybacz że tak nagle, ale musiałem.

    Mówiłem w tym czasie ubierając spodnie, a Sophie swoją koszulę i majtki.

    – Nic nie szkodzi szefie. To było…przyjemne.

    – Cieszę się…dobrze a teraz spotkanie tak?

    – A…tak. Chyba powinni już zacząć.

    – Więc chodźmy.

    – Dobrze. Szefie?

    – Tak Sophie? – wtedy wyszeptała mi na ucho.

    – Z wielką chęcią dam się panu ponownie zerżnąć. – po czym odsunęła się.

    – Będę o tym pamiętał. – powiedziałem, uśmiechając się, po czym wyszliśmy z mojego gabinetu.

    Dobrze że w każdej sytuacji mogę liczyć na Sophie.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris
  • Moje poczatki #3

    Życie po wyjawieniu tajemnicy Beacie stało się lepsze, mogłam śmiało pokazywać się innej osobie jako Agnieszka. Na początku takie spotkania były dość krępujące, ubierałam się skromnie, dłuższe sukienki, spodnie tak aby nie pokazywać się w pełnej okazałości.

    Pewnego dnia zdecydowałam się ubrać bardziej kusząco, koronkowe stringi, biustonosz oraz pas do pończoch,  krótka spódniczka ale na tyle długa aby by nie było widać pończoch, na nogi muszkieterki. Oczywiście mocniejszy makijaż niż zwykle. Zdecydowałam się czarną perukę sięgającą do połowy pleców. Stojąc tak, widziałam że będę Beacie się to spodoba. Przed wyjściem założyłam okulary zerówki, użyłam najlepszych perfum, założyłam płaszcz i ruszyłam w drogę.

    Sama droga przebiegała dość spokojnie. Gdy już byłam na miejscu, drzwi otworzyła Beata. Nie spodziewała się mnie tak wcześniej ale nie to ją zdziwiło, tylko mój ubiór. Usiadłyśmy, wypiłyśmy kawę po czym oznajmiła że mam czuć się jak u siebie, a sama pójdzie się ogarnąć przed dzisiejszym wieczorem. Beata słynie z tego że długo się szykuje, sama kąpiel zajmuje jej prawie 40 min, do tego makijaż, wysuszyć i ułożyć włosy, więc wiedziałam że tak szybko nie wyjdzie z łazienki.

    Czekając tak na nią, zaczęłam sprzątać mieszkanie, umyłam naczynia, odkurzyłam, pościeliłam łózko. Nie sądziłam że będzie to tak długo trwało, ponieważ zauważyłam jak Beata wychodzi z łazienki, miała na sobie czarną luźną sukienkę do połowy uda, do tego czarne rajstopy i szpilki, włosy rozpuszczone i makijaż. Miał to być babski wieczór z oglądaniem jakiś filmów romantycznych, przy winie oraz plotkach. Plany szybko się zmieniły ponieważ Beata wpadła na genialny pomysł w jej głowie.

    B – Skoro jesteśmy tak wystrojone, i mamy siedzieć w domu, to może przejdziemy się na miasto? Do jakiegoś klubu ?

    Nie spodziewałam się takiego obrotu spraw, wiedziałam że mi nie odpuści, w naszym mieście był jeden pub/klub do którego chodzą takie osoby jak ja. Czułam zakłopotanie i stres wynikający z tego ze miałam iść do miejsca pełnego ludzi jako Ona, próbowałam jakoś ratować tą sytuacje, ponieważ nie byłam gotowa na takie wyjście.

    J- Nie wiem czy to idealny moment na takie wyjście, nie jestem gotowa.

    B- Przecież jest ten pub gdzie chodzą takie osoby jak ty. Zamówiłam już taksówkę, będzie za 20 min. Idź popraw makijaż i czekam na ciebie za 10 min w pokoju.

    Stojąc przed sytuacją bez wyjścia, wstałam poszłam do łazienki i poprawiłam makijaż, kilka większych wdechów, w głowie pełno myśli, lecz wiedziałam że to będzie kolejny krok do przodu. Jednak to będzie coś innego niż wychodzenie ze swojego mieszkania i szybkim krokiem do auta i jazda do Beaty. Biłam się z myślami, nie chciałam tam iść. Beata zaczęła mnie wołać że zaraz będzie taksówka i musimy wychodzić. Zebrałam się w garść i wyszłam z łazienki, czekał tam kat, który mi to robi. Ubrałam płaszcz i ruszyłyśmy do taksówki. Podczas jazdy stresowałam się, było to po mnie widać, Beata widząc to, chwyciła mnie za rękę i powiedziała „Jak będzie źle, to wyjdziemy, wystarczy że powiesz tylko słowo”. Po czym dała mi buziaka w polik. Po około 10 minutach dojechałyśmy do centrum, oczywiście nie było to miejsce docelowe, musiałyśmy tam dojść co wiązało się z spacerem wśród obcych osób w piątkowy wieczór. Nogi z waty, zestresowałam się na tyle ze nie mogłam nic zrobić i powiedzieć.

    J- Nie sądziłam że mi to zrobisz..

    B – Spokojnie, nie ma jeszcze tyle ludzi na mieście, nie będziemy się tak rzucały w oczy.

    J – Ale sam fakt, ze nie wysiadłyśmy pod klubem, tylko gdzieś dalej, wiesz że to jest moje pierwsze wyjście.

    B – Wiem, ale dzięki takiemu doświadczeniu poczujesz się lepiej, jak prawdziwa kobieta na którą spoglądają inni mężczyźni, a może nawet jak się wczujesz w role to jakiegoś wyrwiesz – zaśmiała się, nawiązując do tego że wspominałem jej o moim pociągu do męskich członków.

    Po czym podała mi rękę abym wstała, niechętnie ale to zrobiłam i ruszyłyśmy wolnym krokiem w stronie klubu. Nie dość że był to pierwszy spacer wśród obcych ludzi i to jeszcze w centrum miasta, to jeszcze nie tak wyobrażałam sobie takie wyjście. Co chwilę się obracałam, sprawdzając czy nikt za nami nie idzie. Po kilku minutach takiego chodu, trochę się rozluźniłam co skutkowało że mój chód nie wyglądał już typowo męsko. Poczułam się trochę jak na pokazie mody, widziałam wzrok innych ludzi skierowanych na mnie, czułam się trochę zawstydzona ale pełna dumy że odważyłam się na taki krok.

    Po dość długim spacerze z przerwami, doszłyśmy do klubu, jako że jest to jeden z tych klubów gdzie nikt nie kryje się ze swoją orientacją, już na samym wejściu widziałam pary tej samej płci, osoby trans. Poczułam się pewniej, usiadłyśmy niedaleko baru, Beata zamówiła drinki i zaczęłyśmy rozmawiać. Z czasem czułam się pewniej w tym miejscu. Kiedy skończyłyśmy pić drinka, Beata zaproponowała abym poszła zamówić kolejne. Aby dostać się do baru było trzeba przecisnąć się miedzy ludźmi i poczekać trochę w kolejce. Nadeszła moja kolej, ze stresu nie przemyślałam tego co powiedziałam i poprosiłam o te same drinki co poprzednio, barman się trochę zdziwił i zapytał co brałyśmy wcześniej bo nie wie co nalać. Z trudem wypowiedziałam że dwa razy mojito. Wróciłam na miejsce z drinkami cała czerwona. Czas mijał, alkohol zrobił swoje co spowodowało że Beata wyciągnęła mnie na parkiet. Wśród tych wszystkich osób, zapomniałam o tym wszystkim i zaczęłam dość odważnie tańczyć. W trakcie zabawy wielokrotnie podbijali do nas chłopacy, jako że często bywałam jako On w takich klubach, wiedziałam jakie ruchy wykonywać by w ich spodniach było widoczne podniecenie, przez co proponowali drinki i nie tylko, lecz ja stanowczo odmawiałam. Razem z Beatą stwierdziłyśmy że już chyba pora wracać do domu, zamówiłyśmy taksówkę i wróciłyśmy do mieszkania. Wiedząc że jest już późno i alkohol spowodował lekki stan upojenia, Beata zaproponowała abym została na noc. Dała mi swoje ubrania abym mogła się przebrać, ręcznik i poszłam się wykąpać. Rozebrałam się, wyciągnęłam korek i wszystko ładnie ułożyłam na półce, po czym położyłam się w wannie czując dużą ulgę. Czułam się tak swobodnie że nie zamknęłam drzwi od łazienki. Siedziałam tam prawie 30 minut, z zaniepokojenia Beata chciała sprawdzić czy przypadkiem nie zasnęłam w wannie. Pukając w drzwi, wyrwała mnie z transu, zapytała czy wszystko ok, czy nie potrzebuje pomocy, powiedziałam ze wszystko dobrze i zaraz wyjdę. Po tym wszystkim ubrałam piżamę, zabrałam rzeczy i wyszłam z łazienki. Beata powiedziała że mogę dzisiaj spać w jej pokoju a ona położy się w salonie. Zgodziłam się, podziękowałam jej za dzisiejszy wieczór dając jej buziaka w usta, jako że była to moja przyjaciółka to odważyłam się na taki krok. Nic nie powiedziała, zarumieniła się i życzyła miłej nocy.

    Wchodząc do pokoju, położyłam rzeczy na komodzie i położyłam się na łóżku. Poczułam wtedy coś twardego pod poduszką, okazało się że to był wibrator o którym najprawdopodobniej Beata zapomniała, lecz się myliłam. Trzymając zabawkę w dłoni, otworzyły się drzwi, stojąca w nich Beata powiedziała że po takim dniu jak dzisiaj, i że widziała korek w łazience co miałam w sobie, powinnam sobie ulżyć i mam się nie bać o piżamę ponieważ ona w niej nie chodzi i najprawdopodobniej ją wyrzuci. Uśmiechając się zamknęła drzwi, kierując się do salonu zgasiła wszystkie światła i poszła spać.

    Siedząc tak na łóżku nie wiele myśląc, położyłam się i zaczęłam zabawiać się zabawką. Moje podniecenie po takim wyjściu spowodowało że dość szybko osiągnęłam orgazm, brudząc piżamę. Nie pamiętam kiedy zasnęłam. spałam dość długo, obudził mnie dźwięk dzwonka do drzwi, patrzę na zegarek a tam godzina 13. Wstałam z łózka i nie chcąc zakładać wczorajszych ubrań, otworzyłam szafkę Beaty i zabrałam jej leginsy oraz koszulkę. Ubrałam się i wyszłam do niej. Oglądała telewizję i nawet nie wiedziała że się obudziłam, skradłam się do niej przytulając od tyłu i dając buziaka w polik dziękując za wczorajszą noc.

    CDN….

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Aguśś
  • Moje poczatki #4

     Zycie toczyło się dalej, imprezki w klubie, spotkania z Beatą i wspólne spacery. Niczego mi w tym momencie nie brakowało. Pewnego wieczora przeglądając Internet przed snem, trafiłam na forum osób CD, zaczęłam przeglądać, czytać historie życia innych osób, porady jak sobie z tym wszystkim radzić i co poprawić.

    Po kilku dniach przebywania, pisania na forum, napisał do mnie na prywatnej wiadomości pewien Łukasz. Na początku nieśmiało odpisywałam, bo nie interesowała mnie znajomość przez Internet, dodatkowo osoby poznanej na forum o takiej tematyce.  Traktowałam go jak typową osobę poznaną na tinderze, zero zaangażowania, po prostu zwykłe pisanie. Oczywiście nie odbyło się bez poinformowania Beaty o takim zajściu, lekko zazdrosna kazała mi ciągnąc ten temat i odważniej mu odpisywać. Oczywiście powolnymi krokami nabierałam odwagi, wysyłając mu to zdjęcia, mówiąc co mam na sobie, tak aby czuł zainteresowanie z mojej strony. Często mi prawił komplementy, podziwiał, widać że mu się podobało. Oczywiście wiedział o mnie ze nie jestem prawdziwą kobietą, ale nie przeszkadzało mu to.

    Po dłuższym pisaniu, zostałam zapytana o wspólne spotkanie, oczywiście łatwo było odmówić osobie której się nie widzi i nie zna, odpowiedziałam że musze się zastanowić i nie jest to taka prosta decyzja i musi mi dać trochę czasu. O wszystkim poinformowałam Beatę. Wcale nie zdziwiona powiedziała żebym się zgodziła, co mi grozi, przecież poradzę sobie w razie jakby był zbyt nachalny.

    Podczas pisania nawiązałam do propozycji i poinformowałam Łukasza że jest taka możliwość, lecz w aktualnym momencie jest to nie możliwe ponieważ dość daleko od siebie mieszkamy, a napięta sytuacja w pracy nie pozwala mi na wzięcie wolnego. Zaproponowałam że w czasie mojego urlopu można takie spotkanie zorganizować, miałam na to ponad miesiąc by wszystko przemyśleć i się przyszykować.

    Następnego wieczora u mnie razem z Beatą, poinformowałam ją o tym że zgodziłam się spotkać z Łukaszem w czasie mojego urlopu. Zadowolona skakała z radości, nie wiedziałem czemu przecież to tylko spotkanie. Zaczęła wspominać jak to ona spotykała się z różnymi chłopakami z portali i czego to nie robili. Spoglądając na nią powiedziałam że w tym przypadku nie będzie nic takiego jak sobie myśli. Tylko się uśmiechnęła po czym wstała do torby którą miała na siłowni i położyła na stole.

    B – Zawsze mówiłam to samo, nic nie będzie, to tylko spotkanie a lądowałam u niego w łóżku – śmiejąc się odpinała torbę.

    Widząc już co znajduje się w torbie, wiedziałam co będzie mi chciała pokazać i powiedzieć.

    B – Jako że nigdy tego nie robiłaś, masz tutaj coś ode mnie – W tym momencie wyciąga z torby sztucznego penisa.

    Zdziwiona jej zachowaniem, powiedziałam że mam już takie 2 i nie potrzebuje dodatkowych zabawek.

    B – Takiej odpowiedzi się nie spodziewałam świntuszku, zabawiasz się sama wieczorami nie chwaląc się tym?

    J – Nie bawię się nimi tak jak myślisz, nie używam ich do tego do czego zostały stworzone, wole się nimi bawić ustami, to mi sprawia więcej przyjemności, nigdy nie bawiłam się nimi, wole korki używać.

    B – Ale… To tak nie może być kochana, za miesiąc masz się z nim spotkać, a co jeśli podczas spotkania nabierze cię ochota? Sama pewnie wiesz ze to nigdy nie wiadomo. Jak już cię taka ochota weźmie to nie skończysz tylko na lodziku, uwierz mi, ciało i umysł będzie się domagało seksu jak widzi przed oczami penisa, i co wtedy? Wiesz jaki nieprzyjemny jest pierwszy analny raz? Korek to nic przy takich rozmiarach  – Była na mnie już wtedy delikatnie zdenerwowana z tego powodu.

    B – KOBIETO! Masz miesiąc na to, od dzisiaj masz za zadania trenować, żeby nie było zdziwienia na randce że boli! – Wręczając mi dildo wraz z żelem.

    Po tej sytuacji pożegnała się i zostałam sama z sztucznym penisem i żelem na stole. Może ma racje? Może być tak jak mówi, że może zmienić się to w coś więcej niż tylko spotkanie. Pół wieczoru siedziałam i myślałam o tym wszystkim, po czym poszłam się wykąpać i spać. Nie dawało mi to zasnąć zaczęłam pragnąć aby poczuć w sobie penisa, gdzie jeszcze jakiś czas temu mi to nawet przez myśl nie przeszło. Po trudnej nocy wstałam rano, zjadłam śniadanie i zaczęłam pisać z Łukaszem. Temat jak zwykle się nie kleił, czasem pisaliśmy o bzdurach. W pewnym momencie spytał się czy nie chce czegoś zobaczyć. Nie spodziewając się takiego obrotu spraw, zgodziłam się, co wtedy odmieniło moje życie o 180 stopni… Wysłał mi zdjęcie swojego członka w pełnym wzwodzie. Aż z zdziwienia spadł mi telefon. Jak sam powiedział około 17-18 cm więc sprzęt niczego sobie. W tym momencie przeszły mnie ciarki, nieznajomy typ wysyła mi zdjęcie penisa, zaczęło się we mnie delikatnie gotować. Beata miała racje, że to może nie być tylko spotkanie. Nie wiedziałam co zrobić, napisałam do niej co mam zrobić, co odpisać. Poradziła mi abym nie panikowała i pisała z nim normalnie, żeby go nie odstraszyć, bo mam okazje która może się prędko nie powtórzyć. Nie wiedząc czemu odpisałam mu coś w stylu „niezły sprzęt, pewnie dziewczyny zadowolone”. Jego odpowiedz znowu zdziwiła i zarazem podnieciła.

    Ł- wiesz kochana, możesz poczuć go jak chcesz – na końcu dodał emotke z buziakiem.

    Od samego początku wiedziałam czego pragnie i po co napisał, ale nie sądziłam że dotrę do tego momentu gdzie to spotkanie nie skończy się na kawie tylko w łóżku.

    Powiedziałam mu że muszę się przejść i spotkać z przyjaciółką, kłamałam, zaczęłam myśleć o seksie z nim. Musiałam się rozluźnić. Poszłam do pokoju, przebrałam się w czarne koronkowe body z pończochami do tego blond peruka z związanymi włosami tak aby nie przeszkadzały w zabawie z sztucznym penisem. Wsadziłam sobie korek i zabrałam 20 cm dildo oraz wibratorek i ruszyłam do salonu. Przymocowałam penisa do szafki i zaczęłam zabawę ręką, potem klęknęłam przed nim i zaczęłam go ssać. Nie trwało to chwilę, musiałam zmienić pozycję, przymocowałam go trochę niżej tak, aby wypiąć moje pośladki.

     Przerwał mi w zabawie telefon z pracy, pilnie muszę przyjechać podpisać kilka dokumentów bo muszą wcześniej pojechać do siedziby. Wkurzona na tą sytuację szybko założyłam jakiś dres, bluzę, zmyłam makijaż i nie wiedząc czemu zabrałam też sztucznego penisa. Dojechałam do firmy, wkurzona podpisałam te dokumenty i powiedziałam że następnym razem niech pilnują terminów po czym odwróciłam się i wyszłam z firmy do samochodu.

     Jako ze robiło się już ciemno na dworze, w drodze powrotnej przypomniałam sobie o tym że zabrałam ze sobą kolegę, nie wiele myśląc zjechałam na opuszczony parking po pewnym sklepie. Przesiadłam się na fotel pasażera a dildo położyłam na fotelu kierowcy, ściągnęłam dres i bluzę, zostając w samej bieliźnie. Miałam okazje pierwszy raz zabawiać się w samochodzie, usiadłam wygodnie, wypięłam się i zaczęłam ssać i bawić się, podniecenie które wtedy we mnie buzowało spowodowało że wzięłam i usiadłam, położyłam nogi na desce i zaczęłam bawić się korkiem, wyciągałam, wkładałam i tak przez pewien czas, do momentu kiedy na parking przyjechało kilka samochodów polatać bokiem. Jeździli tak przez 30 minut a ja schowana, czekałam aż pojadą. Gdy już parking był pusty stwierdziłam że pora jechać do domu, ubrałam się i wróciłam do mieszkania. Tam nie wiele myśląc położyłam dildo na krześle, wzięłam żel który dostałam od Beaty, nawilżyłam kolegę oraz swoją dziurkę. Przy wyborze zabawki nie sugerowałam się wkładaniem go do mojej dziurki tylko do zabawy ustami. Stojąc przed krzesłem odpięłam body, zbliżyłam się do penisa i powoli na niego siadałam, był znacznie grubszy niż korek który używam na co dzień, z trudem zaczęłam się na niego nabijać. Z każdym centymetrem ból zanikał, nigdy w życiu nie byłam tak podniecona. Miałam wrażenie że jest już we mnie cały, jak się potem okazało nie był nawet w połowie. Nie potrzebowałam dużo czasu, moje ciało przeszły ciarki których nie miałam nigdy wcześniej, jeden z lepszy orgazmów które przeżyłam. W momencie kiedy wstawałam poczułam pustkę w sobie, zmęczona położyłam się na dywanie. Spodobało mi się to, wiedziałam że musze kupić mniejsze zabawki aby na końcu przyjąć całego kolegę w sobie.

    CDN….

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Aguśś
  • Domek rozpusty – Oni i Ona.

    Znów nadszedł piątek. Krzysiek ponownie szybciej skończył pracę i czekał na Agatę z kolacją i winem.
    – No hej. Padam na ryj. – zakomunikowała Agata wchodząc do mieszkania.
    – To chodź zjeść i odpoczniesz.
    – Nie. Przepraszam, ale jedliśmy na szybko pizzę w pracy. Nie jestem głodna.
    – No trudno zjem sam, a jak kiedyś zejdę na zawał to będzie twoja wina.
    – No trudno. – odparła zamykając się w łazience.
    Pierwsze podejście spaliło na panewce, ale Krzysiek z natury był cierpliwy, więc stwierdził., że poczeka do rana. Tym bardziej, że Agata prosto z łazienki poszła do sypialni gdzie zaszyła się pod kołdrą. Miał wieczór dla siebie. Pokrzątał się po mieszkaniu, włączył film przeglądając internet w telefonie. Koło 22 przyszła wiadomość od Kasi: „No i jak tam? Rozmawiałeś?”. Nie chciało mu się odpisywać więc zadzwonił. Na wstępie wytłumaczył, że potrzebuje jeszcze trochę czasu, później rozmowa zeszła na przeróżne tematy. Dochodziła już 23, do pokoju weszła zaspana Agata.
    – Kotku mamy coś do picia?
    – Poczekaj chwileczkę – zwrócił się do Kasi przez telefon, która nadawała niczym katarynka – Tak, są soki. Jaki chcesz?
    – Pomarańczowy poproszę. Z kim rozmawiasz?
    – Z koleżanką. Umawiam się na trójkąt. – odpowiedział wstając i odkładając telefon z niezakończoną rozmową na stolik. – Zaraz Ci przyniosę sok, poczekaj.
    Krzysiek zniknął w kuchni, Agata zaś usiadła na kanapie i chwyciła telefon męża.
    – Halo – powiedziała bardzo mocno ziewając.
    – Halo – odpowiedziała Kasia, która wcześniej słyszała rozmowę małżonków, była trochę tym zaskoczona i zajęło jej kilka sekund zanim odpowiedziała.
    – Wpadnij jutro o 10 na śniadanie. Tylko załóż koronkową bieliznę.
    – Yyy OK.
    – Dobranoc – zakończyła rozmowę Agata rozłączając telefon.
    Krzysiek stał w drzwiach jak słup soli i słyszał wszystko.
    – Proszę sok skarbie.
    – Dziękuję.
    Agata wypiła szklankę soku jednym tchem, oddała szklankę i zwróciła się do Krzyśka.
    – Dobranoc. I też odpocznij bo jutro będzie intensywny poranek.
    – Dobranoc. – odparł Krzysiek bo nie wiedział co więcej powiedzieć.
    Gdy żona zniknęła w sypialni. Zatelefonował jeszcze raz do Kasi.
    – To było na poważnie? – zapytała
    – Chyba tak.
    – O kurwa! Już jestem mokra.
    – Przestań.
    – Nie mogę się doczekać. Chcę Cię poczuć w sobie. Dobra idę spać, nie mogę się doczekać a muszę wyszykować cipkę dla Ciebie i Agaty.

    Krzysiek też nie mógł się doczekać, wolałby teraz się spotkać. Był okrutnie podniecony, nawet chwilę przez myśl przeszło mu by włączyć sobie jakiegoś pornusa i zwalić sobie, ale się opanował i postanowił zostawić siły na rano.
    Poszedł do sypialni. Agata spała jak zabita, sam się położył obok ale jeszcze długo nie mógł zasnąć z podniecenia.

    Nazajutrz Agata wstała dość wcześnie, wzięła długą kąpiel i szykowała się niczym na bal, z tą różnicą, że zamiast sukni założyła tylko koronkowe czarne majtki, które sięgały do połowy pośladków i w zasadzie niewiele zasłaniającą półprzezroczystą koszulkę w tym samym kolorze. Po czym przygotowała śniadanie.
    Była 9:30 poszła do sypialni i zaczęła budzić męża.
    – Wstawaj śpiochu, zaraz gościa będziemy mieć. Śniadanie na stole.
    – Oj. Już wstaje – odpowiedział mocno zaspany Krzysiek.
    Otworzył oczy i ujrzał seksownie ubraną żonę co sprawiło, że przypomniał sobie co ma się wydarzyć. Postawiło go to na równe nogi, jego penisa także, co także zauważyła Agata.

    – A co Cię tak podnieca od rana? – zapytała szyderczo
    – Ty, chyba zaraz Cię tu wezmę.
    – O nie! Zaprosiłeś sobie jakąś pipkę dzisiaj, to ją będziesz brał. Tylko ocenię wcześniej czy mi odpowiada.

    Krzysiek podszedł bliżej do żony, położył rękę na jej kroczu, pocałował w szyję i zapytał:
    – A Ty co, tylko będziesz się przyglądać?
    Spojrzała na niego jakby chciała go udusić.
    – Śniadanie! – powiedziała podniesionym głosem, obróciła się i poszła do kuchni.
    Krzysiek podążył za nią. Gdy mieli już siadać do stołu, usłyszeli pukanie do drzwi.
    – O! Twoja dupeczka już się nie może doczekać. Idę otworzyć, jak mi się nie spodoba to ją wywalę.
    Gdy Agata otworzyła drzwi ujrzała drobną młodą dziewczyną o kruczoczarnych włosach opadających na zwiewną błękitną sukienkę.
    – Cześć. Sexi wyglądasz – zagadała Kaśka.
    – Cześć cipko. Wchodź i zrzucaj buty i sukienkę.
    Kasia była trochę zaskoczona taką bezpośredniością, ale podobało jej się to i posłusznie wykonała polecenie. Stała teraz zgodnie z nocnym poleceniem w białej koronkowej bieliźnie.
    – Ogolona? – zapytała Agata podchodząc i wsuwając rękę w majtki młodej.
    – Tak wszędzie, dokładnie.
    – Dobrze. Krzysiek takie lubi. Chodź. – chwyciła ją za rękę i zaprowadziła do kuchni.
    Krzysiek właśnie kończył kanapkę. Gdy zobaczył je obie w samej bieliźnie prawie się zadławił. Agata podeszła do męża i usiadła na jego kolanie, sadzając na drugim Kasię. Przybliżyła się do niej i zaczęła ją całować namiętnie w usta. Następnie to samo zrobiła z mężem. Po chwili chwyciła Kasię za włosy i wstając rozkazała:
    – Wstawaj. Idziemy. Ty też chodź – zwróciła się do Krzyśka.
    Cała trójka poszła do sypialni. Stanęli przy łóżku. Agata wciąż trzymała wplecioną rękę w czarne włosy Kasi. Jej ruch ręką sprawił, że dziewczyna zaczęła kucać, co potwierdził kolejny rozkaz.
    – Klękaj mała.
    Podeszła od tyłu do męża i ściągnęła jego piżamę. Jego kutas był w pełnej gotowości tuż przed twarzą Kasi.
    – Do roboty cipko!
    Kasia zaczęła delikatnie ssać główkę penisa. Następnie brała go coraz głębiej. Patrzyła przy tym w oczy kochanków. Agata cały czas przytulała męża stojąc za nim i szeptała mu do ucha:
    – Chcesz jej się spuścić w usta? Czy wolisz w cipkę? Mogę później ją wylizać i się napiję twojej spermy. Możesz z nią robić to na co masz ochotę.
    Agata przeszła za Kasię usiadła na łóżku, znów chwyciła ją za włosy i nadawała ton jej ruchom przy obciąganiu kutasa jej męża. Także jej zaczęła szeptać:
    – Ładnie obciągasz suczko. Pewnie chcesz zrobić to szybko żeby się spuścił Ci do buźki czy wolisz na twarz?
    Nachyliła się do kutasa i sama przejęła na chwilę inicjatywę. Jej ruchy były bardzo głębokie i szybkie. Kasia w tym czasie zajęła się jądrami lizała je i brała do ust na zmianę, by po chwili znów mieć całego penisa w buzi. Agata rozpięła stanik Kasi, zaczęła masować jej nieduże piersi.
    – Byłaś kiedyś z dziewczyna? – zapytała Agata.
    – Tak trochę – odpowiedziała wyciągając kutasa z ust i biorąc go w rękę.
    – Co znaczy trochę?
    – Pieściłyśmy się, całowałyśmy ale bez wsuwania palców czy minetki.
    – A mnie wyliżesz?
    – Pragnę tego.
    Agata wstała zdjęła majtki, po czym ponownie usiadła na brzegu łózka. Rozszerzyła nogi i odwróciła Kasię przodem do siebie.
    – Jest twoja.
    Kasia posłusznie przysunęła się do krocza Agaty i delikatnie musnęła ją językiem.
    – Śmiało, wyliż mnie.
    Zaczęła dokładnie lizać ją po całej muszelce i wokoło, Agata była bardzo podniecona. Uwielbiała minetkę, ale druga dziewczyna robiła jej to pierwszy raz. Była dużo delikatniejsza od wszystkich mężczyzn z którymi była Agata. Czuła jak soki się z niej wylewają, a młoda kochanka grzecznie je spija. W tym czasie Krzysiek ściągnął majtki Kasi i dobrał się do jej cipki. Próbował włożyć język jak najgłębiej. Słyszał jednocześnie jak jego żona właśnie szczytuje przytulając głowę Kasi do swojej cipki. Sam też pragnął się wyładować. Wstał i gdy już chciał wejść w młodą od tyłu, żona go powstrzymała. Sama usiadła na łóżku zapraszając pozostała dwójkę do siebie. Kazała Kasi usiąść przed sobą plecami do niej i oprzeć się. Podciągnęła jej nogi mocno do góry i szeroko na bok.
    – Teraz w nią wejdź.
    Krzysiek posłusznie zbliżył się do Kasi, którą zaczął namiętnie całować patrząc się w oczy żony. Wsunął swojego kutasa głęboko w młodą cipkę. Było ciasno. Jego ruchy były głębokie powolne, całował na zmianę obie kochanki i od czasu do czasu piersi młodszej. Wszystko to sprawiło, że tak jak poprzednio nie wytrzymał za długo i zaczął spuszczać się w swoją kochankę przy okazji namiętnie całując żonę. Mimo, że Kasia była już cała zalana, nie przestawał chciał ją posuwać bez końca, ona zaś pojękiwała coraz głośniej i szybciej. Wszystko jeszcze było potęgowane przez pikantne szepty Agaty. Po chwili Kasia zaczęła cała drżeć jakby wyciągnięto ją spod lodu, towarzyszył temu także pisk o wysokich tonach – szczytowała. Krzysiek także zaczął dochodzić i po raz drugi spuścił się w młodą muszelkę. Wyciągnął kutasa, wstał na łóżku i podsunął młodej do ust. Oblizywała go dokładnie, na zmianę z Agatą, która po chwili zsunęła się do cipki Kasi, żeby z niej wylizać cała spermę męża. Wsadzała także głęboko palce żeby jak najwięcej jej wyleciało na zewnątrz. Wszystko zlizywała i połykała.
    – Zostaw trochę dla mnie – odezwała się Kasia.
    Krzysiek leżał już obok i przyglądał się jak dziewczyny radzą sobie bez niego.
    – No to masz co zawsze chciałaś.
    – Mmmmmm, pycha.
    – Daj mi spróbować – prosiła Agata.

    Agata z pełnymi ustami przybliżyła się do ust młodej i zaczęła namiętnie ją całować. Obie upijały się spermą Krzyśka, którego tak to podnieciło, że jego kutas znowu był gotowy. Teraz od razu wszedł od tyłu w żonę. Zaczął ją mocno posuwać sprzedając przy okazji dwa mocne klapsy w pupę. Dziewczyny całowały się namiętnie bez przerwy.
    – Teraz ja chcę się napić z twojej szparki – szepnęła Kasia.
    – Dobrze suczko, wszystko będzie twoje. A teraz daj mi tu z powrotem swoją cipkę.
    Położyła się z rozsuniętymi nogami pod jej usta i czekała na dotyk ciepłego języka. Agata jednak zaczęła od wsuwania palców. Jeden, drugi, gdy wsuwała trzeci Kasia podniosła głowę i patrzyła jej w oczy mówiąc jednocześnie stop ale i chcę więcej. Powoli dopchnęła trzeci palec i zaczęła nimi delikatnie poruszać. Sama zaś była coraz mocniej posuwana przez męża. Po chwili do palców dołączył język sprawiając Kasi niesamowite przeżycia. Zaczęła znowu piszczeć w niebogłosy i naprężać jej ciało niczym struny. Agata nie przestawała. Chciała sprawić kochance kolejne orgazmy czując, że powoli sama dochodzi. Gdy nastolatka kolejny raz wznosiła swoje okrzyki rozkoszy wzmocnione drżeniem ciała i płaczem szczęścia, poczuła także sama ciepło wypełniające jej wnętrze, co sprawiło że i ona szczytowała. Poczekała aż mąż wszystko w nią wyładuje i zgodnie z wcześniejszą obietnicą usiadła na twarzy Kasi żeby ta ją wylizała.
    Po wszystkim Kasia i Krzysiek padli na łóżko niczym po przebiegnięciu maratonu. Agata zaś szybko wstała i poszła pod prysznic.
    Wróciła po kilkunastu minutach ubrana i gotowa do wyjścia.
    – Mam coś do załatwienia. Bawcie się dobrze. Pa!
    Oboje byli trochę zdziwieni zachowaniem Agaty, ale nie aż tak bardzo żeby podejrzewać cokolwiek.
    – To co prysznic i śniadanie? – zaproponował Krzysiek.
    – Chyba obiad – zażartowała Kasia.
    Faktycznie uniesienia sprawiły, że dochodziła 14, więc bliżej obiadu niż kolacji.
    – Ok, coś zamówimy.
    CDN…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Julie Putain
  • Listopadowy prysznic w szkole

    Listopadowy prysznic w szkole.

     

     

    Jedna z wielu przygód, które miałem z moim kumplem Michałem, a mianowicie był to listopadowy dzień, nudy totalne za oknem wiało i lało, ubrałem się i poszedłem do Michała, otworzył drzwi i wszedłem do środka, weszliśmy do pokoju i mówię mu, że nie ma co robić a on, że ma pomysł, zapytałem, jaki a on, że pójdźmy do szkoły, gdzie jego ojciec dorabiał za palacza i możemy się tam wykąpać pod prysznicem, ojciec będzie zajęty to i możemy się zabawić.

     

    Podnieciło mnie to bardzo, więc tak zrobiliśmy, wyszliśmy z bloku i czym prędzej tam udaliśmy się.

    Weszliśmy do tej szkoły od tyłu, gdzie były wielkie zwały koksu, zapukaliśmy na wielkie metalowe drzwi, a raczej zaczęliśmy walić w nie, otwarł nam jego ojciec cały umorusany z tego koksu, weszliśmy do środka i zapytaliśmy, czy możemy się wykąpać pod prysznicem, nie miał nic przeciwko i zaprowadził nas do tego pomieszczenia takie małe gdzie były dwie szafki metalowe jeden stolik i duży murowany przyśnić, ale nie o to nam chodziło przecież, każdy z nas miał łazienkę w domu, ale i co innego.

     

    Rozebraliśmy się do naga, odkręciłem kran i zaczęła lecieć taka gorąca woda, że nie szło nawet palca włożyć pod nią a co dopiero wejść pod jej strumień.

    Gdy już temperatura było znośna, weszliśmy do środka i zaczęliśmy się myć nawzajem, od stóp po głowę a na koniec zostawiliśmy do mycia nasze kutasy, które już stały na baczność chyba od tej temperatury wody, bo zrobiliśmy tam prawie saunę.

    Michał zaczął masować mojego kutasa i w pewnym momencie uklęknął i wziął go do ust i zaczął go ssać.

     

    Cicho jęknąłem, on ściągnął skórkę do końca i zaczął lizać mi żołądź i muskając go wargami jednocześnie, temperatura tej wody i usta Michała sprawiały, że czułem się błogo, podniecenie moje rosło bardzo szybko, stałem tak, trzymając go za głowę, a on obciągał mi go, połykając go coraz więcej i ręką masował jajka, trwało to chwilę i czułem, jak krew dopływa mi do jąder.

    Michał wstał i powiedział teraz twoja kolej i tym razem to ja ukląkłem i chwytając go jedną ręką, wpierw zacząłem mu lekko walić, masować jajka, po czym wziąłem go w usta i połykając go od razu całego, nie był dużych rozmiarów jakieś 13 cm przez to dobrze się go odciągało. Ssałem mu go i lizałem główkę i jajka Michał głośno syczał i stękał i mówiąc, lubię to jak mi obciągasz i lubię cię ruchać, więc wstawaj i wypnij się, wsadzę ci go.

    Więc tak zrobiłem i gdy już tak wypięty stałem czekając aż Michał mi wsadzi swojego kutasa w dziurę to nagle usłyszeliśmy jak się drzwi otwierają.

     

    Szybko się wyprostowałem i udawaliśmy, że się myjemy, wtedy pokazał nam się jego ojciec cały umorusany i zapytał, co kąpiecie się a myśmy zgodnie chórem, że tak, popatrzył na nas i rzekł, jak skończycie, to połóżcie ręczniki na kaloryfer i zgaście światło i wyszedł, po czym spojrzeliśmy na siebie i na nasze kutasy jak stoją na baczność i uświadomiliśmy sobie, dlaczego tak na nas patrzył, może coś się domyślał a może co innego.

    Powiedziałam Michałowi, że musimy wyjść już, bo może się wrócić i mam pomysł a on na to, jaki, więc mówię mu, zapytaj się, czy wyżej gdzie są klasy i można wejść, że chcieliśmy zobaczyć, jak jest tam.

     

    Michał się zgodził, ubraliśmy się i poszliśmy do niego, pytając ojca o to a on, że możemy, ale mamy tam niczego nie ruszać i zaraz wracać i z boku są drzwi i schody na główny korytarz. Weszliśmy tam na końcu wielkiego korytarza, gdzie po lewej stronie były sale a po prawej główne wejście do szkoły.

    Stanąłem przy tym wejściu na zewnątrz, było ciemno to i nie było nas tam widać, ukląkłem i ściągnąłem Michałowi spodnie i chwyciłem za kutasa i powiedziałem, że chce mu obciągnąć tutaj naprzeciwko głównego wejścia i delikatnie mu waląc, wsadziłem sobie jego kutasa do ust.

    Michał syknął delikatnie i powiedział do mnie. To obciągaj tutaj, będziesz szkolną dziwką, obciągarą i jednocześnie przyciskając moją głowę do swojego krocza.

     

    Ssałem mu rzeczywiście jak dziwka bardzo napalony jedną ręką, miętosząc mu jajka, a językiem wodząc naokoło jego żołędzia i połykając jego kutasa całego.

    Michał dyszał już, mówiąc różne słówka, o tak ssij ty dziwko dokładnie, bo zaraz cię wyrucham to na środku szkoły, wtedy wstałem i zrobiłem to czego jeszcze nie robiłem z chłopakiem, a mianowicie zaczęliśmy się całować, nasze języki się dotykały, nasze wargi całowały się bardzo namiętnie i w pewnym momencie zacząłem go rozbierać z ubrań a on mnie byśmy po jakiejś chwili już stali oboje goli na środku szkoły, by w objęciach całować się dalej, nasze ciała były splecione, nasze ręce wędrowały po całym ciele, jeździłem po jego pośladkach, ugniatając je tak samo, czułem jego dłonie na moich, zacząłem wodzić palcem po jego dziurce, pośliniłem palec i wepchnąłem delikatnie do środka i poczułem, jak Michał westchnął i całując się jeszcze bardziej szalenie.

     

    Wiem, że nie lubił tego, ale wtedy w tym momencie chyba było inaczej, mój palec był już cały w jego dziurce, była cholernie ciasna i gorąca byliśmy podnieceni na maksa, całując się ciągle, by po jakiejś chwili Michał powiedział do mnie, wsadź mi go, dzisiaj chcę, abyś mnie wyruchał, byłem zaskoczony tym bo zawsze to ja dawałem dupy, on nigdy on nie lubił tego. Przestaliśmy się całować, wziąłem i stanąłem za nim i kazałem mu się lekko wypiąć, ukląkłem za nim, rękoma rozszerzyłem pośladki i zacząłem lizać mu dziurkę a on, opierając się rękoma o ścianę, głośno dyszał, lizałem mu dziurę i wsadziłem palca całego od razu, Michał głośno jęknął, musiałem ją trochę rozciągnąć i nawilżyć, gdyż mój kutas był trochę większy od jego a na pewno znacznie grubszy.

     

    Jak już była mokra, wtedy wstałem i pojeździłem moim żołędziem po jego dziurce, jeszcze plując na nią i zacząłem powoli go wpychać do środka, czułem duży opór, wchodził powoli, Michał oddychał szybko i jęczał, mój żołądź był już w środku, ale Michał nie pomagał mi, a nawet zaczął się spinać, przez co było trudniej, a ja już nie chciałem tego zatrzymać, moje podniecenie było wtedy chyba do granic możliwości, powiedziałem mu, że musimy zmienić pozycję, bo ta nie wygodne, chwyciłem za klamkę z jakiejś klasy, drzwi się otworzyły, weszliśmy do środka i zamykając je, zobaczyłem biurko nauczycieli, podeszliśmy pod nie i kazałem Michałowi stanąć w rozkroku i jednocześnie, aby się położył na nie, jeszcze raz zacząłem mu lizać dziurę, wstałem i drugi raz wpychałem swojego kutasa w jego dziurę, wchodził powoli, Michał jęczał i stękał i z bólu i podniecenia jednocześnie i w pełnym momencie chciał nawet zrezygnować, abym przestał, a że byłem grubszy od niego, to chwyciłem go za nadgarstki i kładąc się na niego i wpychając całego kutasa w jego dupę.

     

    Michał jęczał i prawie że wył z bólu, a ja leżąc na nim, zacząłem go posuwać, dobijając za każdym razem do końca, tak że to klaśnięcie naszych ciał niosło się po całej klasie, jego dziura była bardzo ciasna i gorąca ruchana chyba pierwszy raz tak na serio byłem tak podniecony jak nigdy dotąd, moje ruchy były z każdym uderzeniem coraz szybsze a Michała stękania coraz cichsze, tylko oddychał szybko, leżeliśmy tak na tym biurku nauczycielki i ruchaliśmy się, wstałem i chwyciłem go za biodra i ruchając mocno, a z jego dziury wydobywało się charakterystyczne mlaskanie, moje jaja obijały się o jego jaja i czułem, że zaraz wystrzale, chwyciłem go mocno za biodra, docisnąłem i wystrzeliłem moją spermę w środku, czułem, jak wszystkie moje mięśnie sztywnieją, jak zalewa mnie fala orgazmu, dobijając tak jeszcze delikatnie, tkwiłem w środku i czekałem, aż wszystko wyleci, gdy się odsunąłem, wyskoczył jak korek od szampana a Michał, tak leżał i nie ruszał się moje nasienie, wpływało z jego dupci i jego kutasa, najwidoczniej miał orgazm analny, nie dotykając go. Ślady naszych igraszek zostały na podłodze, wyszliśmy z sali goli, bo nasze ubrania leżały na korytarzu, ubraliśmy i zeszliśmy do jego ojca i następnie udaliśmy się do domu. Wtedy miało być tak jak zawsze, ale było całkiem inaczej i fajnie a naszych przygód i miejsc dziwniejszych niż biurko nauczycieli przez te wszystkie lata było dużo, ale to w innym opowiadaniu.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Miś bi pasyw
  • Uzalezniony od zabaw- Cz. 9

    Przyszedł moment, kiedy Monika przyjechała do mnie i zamieszkaliśmy razem. Nie da się ukryć, że na początku było tak, że niemalże co wieczór mieliśmy seks i było całkiem przyjemnie. Oczywiście praca zarobkowa robi swoje, różne godziny pracy też się do tego przyłożyły i po jakimś czasie, a raczej bardzo szybkim, nie było już seksu codziennie czy też co kilka dni.

    Ja co za szczęściem zaczynałem się czuć na swój sposób niewyżyty albo też zaniedbany. Monika przychodziła i szła spać, A ja nadal byłem gotowy do akcji. Nie było czasami nic innego do pracy więc siadałem do komputera I kiedy wiedziałem, że nikt nie obserwuje mnie w żaden sposób, odpalałem jak zwykle strony porno. Na początku oczywiście były tylko i wyłącznie zdjęcia, żeby nie rozpraszać dźwiękiem, ale przyszedł moment, kiedy stwierdziłem że i tak nic w łóżku się nie będzie działo, więc zaczynały być odpalone także filmy. Na koniec zabawy jak zwykle chowałem kutasa w spodnie. Sperma była sprzątnięta, a historia w przeglądarce wyczyszczona.

    Oczywiście było też czasami tak, że to ja byłem długo w pracy, a Monika była szybciej w domu. Po kilku tygodniach takiego grafiku, kiedy nie było nam jak nawet czasami razem ze sobą spokojnie się wyspać. Usiadłem pewnego dnia zmęczony do komputera, Moniki nie było w tym czasie w domu, więc postanowiłem, że jest czas aby znowu sobie wyciągnąć kutasa ze spodni i zwalić. Kiedy zacząłem wpisywać adres strony internetowej, Zdziwiłem się, że Wyskoczyła mi dalsza część adresu razem z rozszerzeniem. Z ciekawości nacisnąłem enter i sprawdziłem co mi wyskoczy. Tym bardziej było to dla mnie zastanawiające, bo starałem się zawsze czyścić historię tak, aby Monika nie wiedziała że w wolnym czasie buszuję po Internecie i oglądam pornosy, Zamiast zająć się je cipką w czasie, kiedy ona miała w końcu na to ochotę.
    Załadowała się strona i zobaczyłem, co w czasie mojej nieobecności oglądała Monika na moim komputerze. Byłem w niesamowitym szoku, gdy odpaliłem filmik, na którym młoda dziewczyna klęczała przed starym facetem i obciągała mu kutasa, a on dodatkowo pompował nim w jej ustach po same jaja. Zdziwiła mnie bardzo ta kategoria, bo Monika była ładne kilka lat młodsza ode mnie, ale nie spodziewałem się, że lubi oglądać porno w którym laska jest ruchana przez faceta, który mógłby być jej dziadkiem.

    Zaciekawiony i podekscytowany zajrzałem w zakładkę historii i zacząłem przeglądać co się dzieje w komputerze w czasie, kiedy nie ma mnie w domu. Zdecydowana większość to były młode dziewczyny rżnięte w każdą dziurę przez starych facetów. Najczęściej tę kategorię sam omijałem, ale w tym momencie nie było innego wyjścia, musiałem zobaczyć  jakie filmiki zabawiają moją dziewczynę, żeby wiedzieć, czego się można spodziewać w przyszłości. Akurat wtedy ta kategoria jeszcze mnie za bardzo nie kręciła, więc po obejrzeniu kilkunastu klipów różnych młodych dziewczyn oblewanych spermą starych dziadów zamknąłem tą historię przeglądania i aż mi na pewien czas odeszła ochota na masturbację.

    Parę dni później Wpadłem na kolejny głupi pomysł i zacząłem buszować po stronach, Na których korespondowałem z różnymi dziewczynami i wymienialiśmy się tylko perwersyjnymi fantazjami, a także zdjęcia. Monika odkryła to po paru tygodniach i zrobiła mi straszną awanturę, że zamiast zajmować się nią, to wolę się zabawiać z jakimiś głupimi cipami i wysyłać jej zdjęcia mojego kutasa, a także oglądać jakieś cudze cipy i cycki.

     Ja w tym momencie zaatakowałem ją tym, że na moim komputerze ogląda różne dziwne pornosy i nie wiem, czego mam się po niej spodziewać. To awantura była w sumie potrzebna, bo po tym zaczęliśmy uprawiać seks ze sobą ponownie. Ja na pewien czas podszedłem od masturbacji i permanentnego zabawiania się przy filmach i zdjęciach z Internetu. Nie trwało to oczywiście jakoś bardzo długo, ale wystarczająco, żeby Monika poczuła się kolejny raz dobrze rżnięta, a ja porządnie wypompowany. Nie było w tym nic złego, że rżnęliśmy się w różnych pozycjach, chodź tak naprawdę przez bardzo długi czas Monika nie uznawała żadnych innych poza typowymi, klasycznymi pozycjami. Dopiero kiedy Rozstaliśmy się i zamieszkaliśmy oddzielnie, zaczęliśmy rozmawiać o seksie bardzo otwarcie i wtedy było rżnięcie się takie, jakie najczęściej oglądaliśmy na pornosach, które oczywiście oglądaliśmy każdy osobno. Nie było w tym żadnej dla nas nagle dziwnej w sytuacji, że potrafiliśmy wysłać sobie nagie zdjęcia, czy też fotografować się w trakcie uprawiania seksu. Monika bardzo polubiła seks analny, do którego ją Wprowadziłem, a ja zacząłem lubić jej ostre i niemalże wulgarne podejście do seksu. Choć przez wiele lat nie uznawałem tej formy za bardzo nawet na oglądanych przeze mnie filmach porno.
    Kilka lat w związku z Moniką, a także rżnięcie się z nią po tym, Kiedy skończyliśmy być ze sobą, doprowadziło do tego, że zacząłem lubić troszeczkę ostrzejszą masturbację. Monika doprowadziła także do tego, że przestałem się wstydzić przy kobietach tak po prostu wyciągnąć kutasa i zacząć się masturbować nad nimi czy przed nimi. Potrafiłem się bez problemu doprowadzić do finału i spuścić się na ich twarze cycki czy też tyłek Albo cipkę. Oczywiście wolałem w tym momencie wejść w ich dziury i już rżnąć je na samego końca, żeby na sam koniec zalać dziury, albo wyciągnąć kutasa i spuścić się gdzieś na twarz albo na piersi. Fetysz spuszczania się na cycki pozostał we mnie właściwie do dnia dzisiejszego. Tyle że moja aktualna dziewczyna nie przepada za taką formą seksu…

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Max79
  • Inwazja opitych piwem karaluchow

    Jako student mieszkałem w wielu miejscach, ale głównie w akademikach. Ten w którym obecnie tkwiłem był cholernie obskurny, na tyle obskurny, że ostatnio przytrafiła się w nim inwazja karaluchów. Właściwie karaluchy łaziły po pokojach i łazienkach od pierwszego dnia, kiedy się wprowadziłem, ale dopiero kilka dni temu, czyli po pół roku, zrobiono dezynsekcję; sprawa musiała stać się na tyle poważna, że zaczęto obawiać się wybuchu jakiejś małej epidemii dżumy czy cholery. Oczywiście władze uczelni ogłosiły, że to sprawka studentów pijących w pokojach za dużo alkoholu. Jak wiadomo robale lubią piwo, przyciągają je puste, śmierdzące butelki. My też lubiliśmy piwo, dlatego najczęściej piło się je w lesie przylegającym do campusu, a butelki lądowały w koszach, w których zawsze od piątej rano buszował jeden, sympatyczny menel.

    Było nas tu kilkunastu, mieszane towarzystwo, jednych znało się lepiej, innych gorzej. Ja wychodziłem rzadko, bo nie przepadałem za częstym towarzystwem ludzi. Jeżeli jednak chciało się napić i mieć z kim pogadać to brało się czteropak jakiegoś piwa i szło właśnie tutaj. Pito tam dzień w dzień, zawsze na kogoś się trafiło. Oczywiście w weekendy frekwencja dopisywała najbardziej. Wybrałem się tutaj w piątek wieczorem i byłem już po dwóch browcach. Rozmawiałem trochę z innymi studentami i obserwowałem dziewczyny. Niektóre były naprawdę fajne, ale tylko nieliczne nie miały kija w dupie i dało się z nimi normalnie pogadać. Większość tych cholernych księżniczek przychodziło napić się za darmo i pokrzyczeć w swoim towarzystwie, a jeżeli chciałeś o coś zapytać, zagaić, to patrzyły na ciebie tak zimno, niechętnie, prawie że z odrazą. Zupełnie jak na te wszystkie karaluchy wyłażące w nocy.

    No ale Patrycja była całkiem, całkiem i ważne, że za każdym razem gadało nam się dobrze. Po raz pierwszy spotkałem ją właśnie tutaj, a potem zacząłem widywać w akademiku i czasami na uczelni. Studiowała filologię angielską, nie pracowała, bo nie musiała pracować – utrzymywała się z kasy, którą zarabiała podczas wakacji w Stanach jako babysitter; leciała tam na dwa miesiące, wcześniej znaczy załatwiała wizę i leciała do USA do pracy.

    – Jak tam jest? – spytałem ją tylko raz.

    – Inaczej – odparła krótko, zbywająco.

    Patrycja miała jasne, tlenione blond włosy do ramion, świecące lazurem oczy, nos lekko zadarty oraz okrągłą, rumianą twarz. Czasami myślałem o niej jak o różowej, sympatycznej śwince, ale głównie kiedy myślałem właśnie o twarzy, bo reszta jej ciała była blada jak u trupa. Blada jak u trupa, a zarazem niezwykle seksowna. Patrycja miała niesamowicie zgrabne i pociągające ciało. Nie przeszkadzały mi nawet te blade blizny na prawym ramieniu i przy nadgarstkach. Podejrzewałem, że to po cięciach nożem lub żyletką. Nie pytałem jednak o nic – o pewne rzeczy po prostu się nie pyta.

    Dziewczyna wstała i zrobiła kilka kroków w kierunku jakiejś znajomej, potem rozmawiały przez minutę lub dwie. Ja w tym czasie oglądałem sobie całą jej sylwetkę. Kawałek odkrytych pleców z płytkimi dołeczkami, kusy, ciasny gorset z czarnego lateksu, długie nogi w ciemnoszarych jeansach i idealnie wysoko osadzony, mięsisty tyłek. Niezwykle podniecająca całość. Chyba zrozumiała, że się na nią gapię, bo odwróciła głowę. Uśmiechnąłem się głupawo i napiłem piwa. Potem zwróciłem swój durny łeb w stronę dwójki gości siedzących na zmurszałym murku. Cholera wie skąd wziął się ten kawałek betonu pomiędzy drzewami. Zupełnie jakby ktoś na pejzażu pierdolnął abstrakcyjnego kleksa.

    – Czemu Zibi nie przyszedł? – zapytał jeden z nich tego drugiego.

    – Chory jest. Przewiało go i głowa mu pęka.

    – Jak to chory?

    – Nie słyszałeś?

    – Nie.

    – No kurwa przecież Zibiego przewiało.

    – No przewiało, ale jak go przewiało do cholery?

    – Zibi jechał na pogrzeb swojego dziadka. Gnał trochę, znaczy zapierdalał, bo był spóźniony, znaczy zamiast wyjechać wieczorem albo w nocy, to pojechał tego samego dnia co odbywał się pogrzeb, znaczy późnym rankiem. No zaspał, wiesz jak to Zibi, pewnie dał w palnik albo skołował sobie jakąś dupę. No więc cisnął równo, aż tu nagle w jego starej renówce od strony kierowcy opuściła się szyba. Opuściła się na sam dół i za cholerę nie chciała podnieść. Ani drgnęła, nic. Jak martwa.

    – No i co?

    – No i nic, Zibi przecież musiał być na pogrzebie dziadka, więc olał to i jechał dalej. A że był spóźniony to pędził lekko ponad złoty pięćdziesiąt. Zapierdalał tak przez kilkadziesiąt kilometrów. Podobno był taki szum, znaczy się tak napierdalał wiatr, że musiał dać radio na full żeby cokolwiek usłyszeć. W końcu zajechał, znaczy przyjechał i tak spóźniony, bo dziadek leżał już dawno zakopany. Poszedł na stypę i wrócił jeszcze przed wieczorem. Też z otwartą szybą. No i na drugi dzień łeb chciał mu eksplodować, ucho naszło jakąś ropą. Przewiało go i tyle.

    – Co ty pierdolisz, serio takie coś?

    – Serio, serio.

    Patrycja wróciła do mnie i złożyła swoje miłe pośladki tuż obok. Czułem ciepło jej ciała, ten przejmujący, dobry prąd, błogi stan nieprzyzwoitości. Dokończyliśmy piwo, a potem zapytała czy jestem głodny. Byłem. Postanowiła zabrać mnie do pobliskiej pizzeri, ale ostatecznie to ja zabrałem ją. W środku siedziało całkiem sporo osób i zajęliśmy stolik przy samym wejściu. Ona usiadła przodem do drzwi, chciała obserwować wchodzących i wychodzących ludzi. Nie miałem pojęcia dlaczego obdarzyła mnie cennym zainteresowaniem, bo poza wysokim ego nie prezentowałem niczego ponad ogół. Wybrała mnie z małego tłumu i tyle, żadnej większej filozofii.

    – Wiesz co mnie irytuje? Znaczy irytuje, ale też trochę bawi, a o czym prawie nikt nie mówi? – powiedziała, kiedy siedzieliśmy już w ciepłym lokalu.

    – Co?

    – No bo jedzie się zwykle po dziewczynach kiedy te wrzucają swoje fotki na neta. Że puste lale, że szukają atencji swoim ryjem albo dupą, bo niczego innego nie potrafią takie beztalencia. No mówi się tak i zwykle jest to prawda, nie ma co polemizować. Ale nikt nie mówi o tym jak faceci szukają w necie rozgłosu, jak większość tych męskich beztalenci żałośnie próbuje jakkolwiek zaistnieć.

    – Jak?

    – Przeklejaniem cudzych past i memów na różnego typu grupy czy fora. To jest dopiero wołanie o atencję, kiedy wrzucasz coś nie swojego i liczysz na uwagę innych ludzi, głównie kobiet. Jakby wrzucenie mema mogło pozwolić im zaruchać. To jest dopiero śmieszne.

    – Nie jestem pewien czy facetom chodzi o atencję. Chyba raczej bekę, ma być zabawnie i tyle.

    – O atencję im chodzi. Chcą zaistnieć, ale nie mają jak więcej kradną cudzą twórczość i liczą na sławę.

    – To chyba jednak nie to samo.

    – Oczywiście, że nie to samo. To jest o wiele bardziej puste i żałosne.

    Kelnerka która nas obsługiwała miała bardzo równe, białe zęby i pogodne, błękitne spojrzenie. Zrzuciliśmy się na jej napiwek, ale płaciliśmy każde za siebie. Właściwie pizza była kiepska, ale wnętrze miało swój klimat. Trafiło nam się południe Włoch w samym sercu cmentarza wysokich, betonowych prostokątów, które nazywało siebie miastem. Patrycja dwa razy wychodziła do łazienki, a ja dwa razy się za nią oglądałem. Patrzyłem jak jej pośladki uroczo wypychają te szare jeansy. Leżały na niej jak cholera i wzięło mnie mocno. Zastanawiałem się nad tym jak musi wyglądać bez tych seksownych ciuchów. Gadałem z nią i w głowie miałem erotyczne obrazki – Egon Schiele mógł się schować. Prawie mi stanął, przyznaję.

    Potem wypiliśmy jeszcze po piwie w tym lokalu i dobrze zaprawieni wyszliśmy na ulicę. Wiatr gładko dmuchał w spoconą skórę, a owady brzęczały w powietrzu. Wieczór był w sam raz.

    – Chce mi się spać – oznajmiła po drodze.

    – W porządku.

    – Odprowadzisz mnie?

    – Pomyślę.

    – Przecież nie masz daleko, nie?

    – Racja. Nie mam.

    Uśmiechnęła się i poszliśmy do akademika. Gatka nam się kleiła, chociaż niewiele mówiliśmy. Naprawdę wydawała się zmęczona i przez moment opierała głowę na moim ramieniu. Jakoś bardzo mnie to nie zaskoczyło, sam nie wiem dlaczego. Nie miałem też oczywiście nic przeciwko. Czułem się jakbym miał trzynaście lat.

    Na przejściu dla pieszych, na czerwonym świetle, przez ulicę ciągnął starszy facet o kuli. Szedł powoli, miarkując każdy krok posuwał się pięć centymetrów na sekundę. Auta stojące z jednej i z drugiej strony trąbiły wściekle. Nic sobie z tego nie robił, albo robił, ale nie dawał po sobie poznać. Kiedy dziadek zszedł z asfaltu zrobiło się zielone i teraz my weszliśmy na pasy. Auta dalej wyły, a jakaś kobieta za kierownicą wielkiego SUV-a wartego pół bańki wymachiwała rękoma w moją stronę.

    – To było straszne – rzuciła Patrycja, kiedy zgiełk został za naszymi plecami. – Zero empatii dla starszych i schorowanych, a potem jeszcze na nas się wściekali, bo co? Szliśmy na zielonym? Ludzie są głupi i okropni.

    – Tak sobie myślę, że Cioran chyba jednak miał rację. Miał rację mówiąc, że człowiek to nieudany eksperyment.

    – Kto taki?

    – Rumuński filozof, nihilista. Nieważne.

    Znaleźliśmy się w końcu pod akademikiem. Odkąd tutaj zamieszkałem dużo myślałem o tym miejscu, naprawdę dużo. Właściwie to wcale go nie lubiłem. Akademik wydawał mi się kolorowym, popieprzonym klaunem z czerwonym, wielkich nochalem, wymalowaną twarzą i głupią miną. Chodziło mi o to, że ten budynek, właściwie jego mieszkańcy byli takim zlepkiem, barwnym tworem posklejanym z różności, idiotycznym wysrywem. W każdym z okien można było znaleźć coś innego. W jednym leciał na maksa rap, w drugim wisiała flaga Kanady, w trzecim dwóch kolesi paliło trawę i pluło na przechodniów, a w czwartym ktoś przykleił do szyby dmuchaną lalę z ogromnymi balonami. Ten leżący, betonowy prostokąt nie przypominał niczego związanego z edukacją – raczej było to schronisko dla kundli, którymi właściwie wszyscy byliśmy, my studenci. Albo ten cały akademik przypominał ciemną, wilgotną dziurę dla karaluchów. Opitych piwem pasożytów żerujących na zdrowym organizmie narodu.

    Weszliśmy do środka, przepuściłem Patrycję w drzwiach. Siedzący za okienkiem cieć nawet na nas nie spojrzał, bo zajęty był czytaniem lokalnej gazety. Poczłapaliśmy na drugie piętro, do pokoju dziewczyny.

    – To by było na tyle – powiedziałem, zatrzymując się przed drzwiami.

    – No co ty – rzuciła zaskoczona. – Nie wejdziesz?

    – A chcesz?

    – Chcę.

    Wnętrze jej pokoju w ogóle nie różniło się od mojego. Trzyosobowy lokal, wszystkie meble z płyty pilśniowej, gumolit na podłodze i ściany w kolorze sraki. Oczywiście bez prywatnej łazienki. Patrycja podeszła do mnie i przez moment bujała się na stopach, patrząc mi w oczy. Prowokowała mnie, jawnie mną bawiła. W końcu nie wytrzymałem i pocałowałem ją. Spodobały mi się jej usta. Moje dłonie szybko zjechały na pośladki.

    – Hej! – rzuciła, dając mi po łapach.

    – Przepraszam.

    – Muszę iść się umyć. Przez ten upał cała się lepię. Ty też?

    – Też.

    – Idziesz ze mną?

    – Pewnie.

    – Przecież ktoś musi mnie pilnować, racja?

    – Oczywiście.

    Łazienki w tym akademiku nie były zamykane na klucz. Wynikało to z jakichś bezsensownych tłumaczeń, a rodziło wiele patologii. Jak na przykład taką, że dziewczyny bały się same myć pod prysznicami w obawie przed podglądaczami. Dla kogoś kto chciał wparować do środka i obejrzeć sobie wszystko, nie było żadnych murów. Dlatego większość studentek kąpała się w towarzystwie swoich koleżanek czy chłopaków.

    Poszliśmy do łazienki na ostatnim piętrze, bo zgodnie z logiką tam było najmniej ludzi. I faktycznie, okazało się, że jesteśmy sami. Wnętrze wyglądało równie okropnie co reszta akademika, ale zdążyłem się przyzwyczaić do wszechobecnej miernoty. Zastanawiało mnie jednak co Patrycja tutaj robi. Wiedziałem, że stać ją na mieszkanie w zupełnie innym, lepszym miejscu. Zapytałem ją o to.

    – Podoba mi się tutaj – odparła. – Znaczy nie ten budynek, tylko ludzie mi się podobają. Ciekawią mnie ludzie, ich historie, różne życia, to co mają do powiedzenia. Tak po prostu.

    Potem kazała mi się odwrócić. Słyszałem jak się rozbiera i wchodzi pod prysznic. Zaciągnęła szarą zasłonę i puściła wodę. Trzymałem jej ręcznik, trzymałem też ciuchy. Woda leciała dosyć długo, a ja nie miałem jakoś odwagi rozebrać się i do niej wejść. Oczywiście o tym myślałem, jasne, że intensywnie i długo. W końcu usłyszałem jej rozbawiony głos:

    – Cholera wejdziesz do mnie czy nie?

    Zarzuciłem ubrania w ekspresowym tempie na stojący wieszak, ściągnąłem też swoje i odsłoniłem kotarę. Stała tam, pod prysznicem, całkiem sama, naga, mokra i piękna. Gapiłem się na nią przez kilka chwil. Na jej duże, kształtne piersi. Na blady brzuch, na gładkie uda. Blade łydki.

    – Będziesz tak stał i się patrzył jak debil? – spytała wyzywająco.

    Wlazłem pod wodę i prawie poślizgnąłem się na mokrych kafelkach. Znalazłem się teraz kilka centymetrów od jej ciała. Moja twarz kilka centymetrów od jej twarzy. Cipka kilka centymetrów od stojącego członka. A ciepły deszcz padał między nas, padał nam na głowy.

    – Jesteś piękna – powiedziałem niczym zakochany kundel.

    – Nie pieprz głupot – odparła. – Robiłeś to już pod prysznicem?

    – Jeszcze nie.

    – A chcesz?

    – Chcę.

    – Pomyślałam, że musimy to zrobić tutaj, bo jedna z moich współlokatorem na pewno wparowałaby do środka w trakcie. Za coś takiego moglibyśmy wylecieć.

    – Okej.

    Złapała mnie momentalnie za penisa, ujęła go delikatnie i zaczęła masować i było to bardzo przyjemne. Jeździła dłonią po całym trzonie, zahaczała nieznacznie o główkę. W końcu ją pocałowałem, mocno i ze śliną, a potem sam zacząłem gmerać między jej udami. Wargi miała grube, napuchnięte, gotowe do akcji. Palce chodziły mi jak złe. W końcu wsadziłem jej jednego do środka i zacząłem działać. Miałem jakąś tam wprawę podobno. Palcem wskazującym nurkowałem w pochwie, a kciukiem drażniłem łechtaczke. Patrycja oparła się o ścianę, a ja całowałem jej usta i robiłem zaciekle palcówkę. Nie wiem jak długo to trwało, ale wystarczająco żeby doprowadzić ją do orgazmu – albo do udawania.. Kiedy było po wszystkim otworzyła oczy i spojrzała na mnie ze smutkiem.

    – Oszukałam cię – przyznała.

    – Jak to?

    – Wykorzystałam cię.

    – Da się tak? Kobieta może wykorzystać seksualnie faceta?

    – Chyba tak..

    – To o co chodzi?

    – Chodzi o to, że mam okres.

    – Naprawdę?

    Niczego takiego nie zauważyłem. Dopiero po chwili spojrzałem na palec i fakt, był lekko zaróżowiony. Krew i woda. Sam Chrystus byłby zaskoczony takim obrotem spraw.

    – Jesteś zły? – spytała niepewnie.

    – Nie.

    – A powinieneś.

    Powiedziałem, że możemy coś tam jeszcze zdziałać i że ma się odwrócić. Zrobiła to i umieściłem penisa między jej pulchnymi pośladkami. Przez moment patrzyłem na to zjawisko, ale szybko wzięłam się do dzieła. Włożyłem go między nimi i zacząłem wykonywać frykcyjne ruchy. Było to właściwie lepsze niż seks, bardziej zwierzęce – niczym masturbacja za pomocą cudzego ciała. Patrycja wsparła się rękoma o ścianę i wypięła najmocniej jak tylko mogła. Jeździłem między jej pupą, ale jakoś nie potrafiłem dojść. Nie wiedziałem czy to przez alkohol czy jeszcze coś innego. Być może takie zabawy wystarczają jedynie nastolatkom.

    – Możesz go włożyć, ale musisz wyjść zanim się spuścisz, dobrze? – powiedziała.

    – Dobrze.

    – Wyjmiesz go, tak?

    – Tak.

    Włożyłem go zaraz bez zbędnych ceregieli. Było ciasno, gorąco i cholernie mokro. Objąłem ją w pasie i zacząłem dymać. Wystarczyło kilka ruchów, żebym doszedł. Kiedy zrozumiałem, że to już wcale go nie wyjąłem. Docisnąłem do siebie jej tyłek i skończyłem w środku. Trysnęło ze mnie jak z hydrantu, ale po wszystkim wiedziałem, że zachowałem się zupełnie jak bezmózgi idiota.

    – Cholera jasna – syknęła.

    – Przepraszam, jakoś tak wyszło…

    – Boże, nic nie mów…

    Wyszedłem z niej, ona się odwróciła, kucnęła i zaczęła podmywać w tamtym miejscu. Spojrzała na mnie z dołu i fuknęła:

    – Dobrze, że przywiozłam ze Stanów tabletki dzień po.

    – Dzień po?

    – Pewnie. Tam możesz kupić coś takiego w każdej aptece. Tylko u nas jest to towar bardziej luksusowy niż koka czy hera… No i mam nadzieję, że niczego nie masz.

    – Nie mam?

    – Że jesteś zdrowy.

    – Raczej tak.

    – O Jezu!

    Kilka minut później wyszliśmy z łazienki, a ja pomyślałem, że mieliśmy pieprzone szczęście. Nikt przez tyle czasu nie wlazł do środka, tylko jeden robal przemknął gdzieś bokiem. Wspominałem o tym Patrycji, ale ona jedynie coś odchrząknęła. Stanęliśmy przed drzwiami do jej pokoju.

    – Widzimy się jutro? – spytałem.

    – Uspokój się – odpowiedziała rozbawiona. – To tylko seks. Nic więcej.

    – Jasne.

    – Nic się nie zmieniło, okej?

    – Pewnie.

    Kilka chwil stałem niczym słup, zanim dotarło do mnie znaczenie jej słów. Ciężko mi było z tego wybrnąć, ale coś tam powiedziałem, rzuciłem jakimś żartem i dałem jej buziaka w policzek. Weszła do środka i zamknęła drzwi. Kicha i kilka metrów mułu.

    Wróciłem do siebie, na trzecie piętro. Wlazłem do pokoju, zapaliłem światło. Jeden karaluch siedzący w kuchni pod wpływem palącej jasności zaczął w panice spierdalać za blat. Nie miałem serca ani ochoty go zabić. Wszedłem do pokoju i walnąłem się na łóżko. Czułem się podle. Sięgnąłem po telefon i sprawdziłem powiadomienia. Dzwoniła do mnie ona, moja dziewczyna mieszkająca w zupełnie innym mieście. Kochana Zosia, moja słodka, niewinna Zosia. Zadzwoniłem do niej. Sygnał połączenia był długi, bardzo długi. Ona mieszkała we Wrocławiu, daleko, a ja tkwiłem tutaj, czyli nigdzie. Mile świetlne i całe eony. Nie odbierała. W głowie obudziła się eksplozja niechcianych myśli, brudnych, złych, nędznych obrazków. Dzwoniłem i dzwoniłem, czekając aż odbierze. I mając tylko nadzieję, że ona jest bardziej w porządku niż ja. Że jest inna, lepsza. Dzwoniłem, a za oknem powoli wstawał czerwony księżyc.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marcin M.

    No tytuł może mało zachęcający, ale tekst chyba całkiem okej. Jest seks w każdym razie.

    Zachęcam do odwiedzania mojego profilu, czytania innych tekstów i włażenia na bloga. Narzekam tam na wiele spraw i wrzucam opowiadania, które nie nadają się tutaj ze względu na brak, bądz zbyt mały stopień erotycznych wątków.

  • Magda

    Uwaga, bardzo ostra fikcja literacka , Magda miała 22 lata i była piękną czarnowłosą dziewczyną ze średniej wielkości sterczącymi cyckami i fajną dupą o idealnym kształcie ładnie wyćwiczoną na siłowni. Lubiła dobrą zabawę, imprezy i seks, faceci ślinili się na jej widok, bo naprawdę była piękna. Pewnego wieczora wybierała się na imprezę urodzinową koleżanki. Musiała wyglądać zajebiście, bo od dawna miała ochotę, żeby przeleciał ją chłopak właśnie tej koleżanki, bo było z niego niezłe ciacho. Ubrała, więc krótką i obcisłą czarną sukienkę, która z trudem zakrywała jej pośladki i cycki, do tego założyła czarne pończochy oraz czerwone szpilki na bardzo wysokim obcasie. Zrobiła mocny wyzywający makijaż, zakręciła włosy, żeby opadały falami na plecy i wyszła. Wraz ze znajomymi, którzy po nią przyjechali dotarła na miejsce od razu zobaczyła cel swoich działań, który pomagał swojej dziewczynie w organizacji imprezy. Podeszła do niego i zaczęła go kokietować, chłopak próbował się opierać, ale kiedy tylko jej dłoń z długimi niebieskimi tipsami delikatnie pogłaskała jego krocze od razu poczuła silny wzwód. Solenizantka chciała otworzyć szampana i zaczęła szukać swojej przyjaciółki i chłopaka, którzy gdzieś zniknęli i nikt ich nie widział. Poszła na górę rozglądając się po pokojach. W sypialni swoich rodziców kiedy weszła zobaczyła jak Magda z ochotą obciąga jej chłopakowi. Rozpętało się piekło, podbiegła i odciągnęła ją za włosy, krzyknęła wynoś się natychmiast z mojego domu i uciekła do łazienki zalewając się łzami, a chłopak pobiegł za nią. Magda została wyrzucona na bruk. Była wściekła, bo niedość, że nie została przeleciana przez chłopaka, to jeszcze wyrzucili ją z domu i nikt nie chciał jej odwieźć. Impreza była organizowana 20 kilometrów od miasta, a ona nie miała pieniędzy na transport oraz wyładowany telefon. Dodatkowo w tak wysokich szpilkach bardzo ciężko było chodzić, doszła więc do głównej drogi we wsi i postanowiła złapać stopa, a to, że tak szałowo dzisiaj wygląda na pewno zwiększa jej szanse pomyślała. Wściekła stwierdziła, że tą drogą po zmroku prawie nic nie jeździ. Wreszcie po pół godzinie ku jej radości zauważyła nadjeżdżające bmw z czarnymi szybami. Uśmiechnęła się ukazując białe ząbki i zamachała. Bmw zatrzymało się i szyba opadła. Hej mała, podrzucić Cię gdzieś ? – Wracam z nieudanej imprezy, podrzucicie mnie do miasta ? – Jasne, wskakuj – Kiedy Magda wsiadła samochód ruszył z piskiem opon, a ona pomyślała, że może to nie będzie taki zły wieczór, bowiem w samochodzie siedziało czterech napakowanych i dość przystojnych facetów, którzy cały czas ją obczajali, dwóch w lusterku, a jeden siedząc obok niej. Magda rozmawiała z nimi ochoczo delikatnie flirtując. Opowiedziała, że pokłóciła się z przyjaciółką i musiała wyjść z jej imprezy. W pewnym momencie skręcili w prawo w ciemną drogę, a ona dopiero po chwili się zorientowała, że to raczej nie jest droga prowadząca do miasta i lekko się przestraszyła. Chłopaki, to chyba nie jest droga do miasta – Jest jest, skrót – Po chwili wjechali w gęsty las gdzie droga się kończyła i zatrzymali się. Co robicie ? – zapytała przejęta A zrobimy są imprezę skoro mamy towarzystwo, a ty masz widzę odpowiedni nastrój – Magda szybko chwyciła za klamkę i chciała uciec, ale siedzący koło niej chłopak błyskawicznie ją złapał i boleśnie docisnął swoim ciężarem. W tym czasie kierowca otworzył drzwi od jej strony i brutalnie wyciągnął ją za włosy z samochodu i zaciągnął kawałek w las, a koledzy stanęli obok niego. Dawno nie mieliśmy takiej suki, więc trochę się zabawimy szmato ! – Błagam nie róbcie mi krzywdy ! – Ściągaj szmaty kurwo ! – Nie ! Proszę zrobię wszystko ! – Liczę do trzech i inaczej pogadamy – Magda chciała jeszcze coś krzyknąć, ale kierowca zaczął liczyć i kiedy padło dwa wstała na drżących nogach z ziemi na, którą ją rzucił i z trudem ściągnęła sukienkę zostając w bordowej koronkowej bieliźnie. Dalej suko! – Pozbyła się stanika i zsunęła stringi. Nono fajna dupa nam się trafiła ! – Podeszli do niej i zaczęli macać oraz brutalnie gryźć i wykręcać sutki. Magda zaczęła piszczeć z bólu. – Sprawdzimy czy suka dobrze obciąga – powiedział siedzący wcześniej koło niej. Podciął ją tak, że upadła na kolana, a oni podeszli z mocno już wypchanymi kroczami. Poproś każdego z nas czy mu możesz mu wyciągnąć huja i obciągnąć ! – Kiedy nie zareagowała wykręcił jej mocno sutek tak, że zapiszczała z bólu, więc podeszła na kolanach do każdego i zapytała Czy mogę wyciągnąć Pańskiego huja i go obciągnąć ? – Po czym każdemu z nich rozpięła rozporki i wyswobodziła kutasy. Przestraszyła się ich rozmiarem, bo były grube i długie z wielkimi czerwonymi główkami. Wzięła pierwszego i zaczęła obciągać, facet chwycił ją jednak mocno za głowę i zaczął wpychać się kutasem w jej gardło i jebać coraz szybciej. Magda zaczęła się krztusić, ale ten niezbyt się tym przejął i nie zwalniał, aż wszedł głęboko w gardło. Puścił ją, a ta upadła na ziemię ledwo łapiąc powietrze. Była cała czerwona, a łzy z mieszaniną śliny rozmyły jej cały misterny makijaż. Nie zdążyła odetchnąć, a już w jej gardło brutalnie wdarł się następny kutas. A dwaj pozostali podeszli i wepchnęli jej kutasy w dłonie. No dawaj kurwo ! – krzyknął ten, któremu obciągała i chwyciwszy ją za głowę wepchnął go po same jaja w gardło nie przejmują się jej krztuszeniem, bo kutasa miał jeszcze większego od kolegi. Jebał ją tak chwilę, a w dłoniach waliła dwa pozostałe. Po chwili obciągała już trzeciego, ten dla odmiany ścisnął mocno za nos, tak, że mając zapchane usta kutasem nie mogła złapać powietrza, na szczęście szybko puścił. – Patrzcie ! Z suki aż kapie tak jej się podoba – to była prawda, Magda pomimo, że bardzo nie chciała była bardzo podniecona i czuła kapanie z cipy. Kiedy obrobiła już wszystkie trzy pały rzucili ją na ziemię. Jeden z nich również się położył, a pozostali ciągnąc ją za włosy wsadzili na jego chuja. Magda zasyczała z bólu, bo kutas był naprawdę wielki, a wszedł w nią bez ceregieli od razu po same jaja i dociskał jeszcze za barki. Nie czekając ani chwili zaczął jebać sukę w zawrotnym tempie. Zaczęła jęczeć coraz głośniej, ale po chwili została uciszona kutasem, który brutalnie wdarł się do jej gardła nagle poczuła, że do jej cipy chce wejść drugi kutas. Zaczęła się szarpać, ale niewiele to dało, bo trzymali mocno i tylko bezgłośnie zawyła, bo drugi dobił do końca i synchronizując ruchy z pierwszym ostro ją jebali. Magda myślała, że nie wytrzyma. Na szczęście ten co jebał ją w usta spuścił się obficie w jej gardło tak, że się krztusiła, ale zaraz ostatni pozostały zaczął sobie walić jej głową. Nagle Magda z przerażeniem poczuła, że jeden z nich majstruje przy jej odbycie. Co prawda uprawiała kilka razy seks analny, ale nie lubiła tego, a jej kochankowie mieli małe penisy i robili to zawsze na jej życzenie wyłącznie w gumie. Zaczęła wierzgać i gwałtownie kręcić dupą, ale wtedy dostała kilka silnych klapsów w dupę, a ten, któremu obciągała zasadził jej kopa w brzuch. Ból ją zaćmił i przestała wierzgać, a facet bawiący się jej dupą wkładał kolejne palce, aż wsadził jej do środka całą dłoń i zaczął wpychać coraz głębiej. Wyjął dłoń i brutalnie zastąpił ją kutasem po same kule. Mimo, że przed chwilą rozpychał ją dłonią, to i tak zakwiliła, bo kutasa miał bardzo grubego. Przez chwilę tak ją jebali jeden w usta, dwóch w cipę i czwarty w dupę. Ten, któremu obciągała wyszedł i zamienił się z ruchającym ją w dupę. Nie chciała mu brać do buzi kutasa, który był przed chwilą w jej dupie, tym bardziej, że nie był do końca czysty, ale złapał ją mocno za szyję i dwukrotnie spoliczkował. Wyczyść go szmato jak go pobrudziłaś ! – I Magda nie mając wyjścia wzięła go ze wstrętem do buzi. Nagle poczuła, że jeden wychodzi z jej cipy, co przyjęła z ulgą, ale zaraz przeraziła się, bo zaczął się na siłę wpychać na drugiego do jej ciasnej dupy. Kiedy wepchnął się tam Magdzie z oczu pociekły łzy, bo takiego bólu jeszcze nigdy nie czuła, a kutasy były wielkie. Odruchowo zacisnęła zęby na kutasie, którego miała w ustach, co kosztowało ją cios w zęby. Ruchający jej dupę tymczasem nie przejmując się krwią kapiącą z dupy po ich kutasach przyspieszyli jeszcze ruchy. Ten w cipie spuścił się, a zaraz po nim poczuła gwałtowny ścisk za szyję i nos i spuścił się ten, któremu obciągała. Krztusiła się i dusiła, ale dopiero kiedy przełknęła puścił ją i poszedł ruchać jej cipę. Magda już mdlała kiedy Ci dwaj wyszli z jej dupy po obfitym spuszczeniu się w niej i podeszli ze sterczącymi pałami ociekającymi jej wydzielinami, krwią, spermą i resztkami jej gówna. Magda nie stawiając już oporu sama zaczęła im na zmianę obciągać, a w tym czasie pozostali dwaj zaczęli ruchać jej szeroką już dupę. Kiedy wyczyściła kutasy Ci wytarli je sobie w jej włosy. Dwóch w dupie spuściło się jednocześnie i wytarli również kutasy w jej włosy. Jeden z oprawców przyniósł z samochodu linę i zaciągnął ją brutalnie pod drzewo do, którego przywiązał jej z tyłu ręce tak, że eksponowała im swoje cycki i brzuszek. Podeszli do niej i jak na komendę zaczęli na nią sikać. Strumień był mocny tak, że Magda musiała odchylać głowę. Lali jej na cycki i brzuch, jednak Magda po chwili dyskretnie zaczęła połykać, bo tak bardzo chciało jej się pić. Po chwili również sama poczuła potrzebę i zaczęła sikać. Patrzcie Panowie ! Suka połyka nasz soczek i sama też leje – zaczęli się z niej śmiać. Później przewiązali linę tak, że ręce miała za drzewem i była do nich wypięta dupą. Wyruchali ją jeszcze na dwa razy po jednym kutasie w dupie i jednym w cipie, spuścili się, wytarli kutasy ponownie we włosy i zabrawszy jej ubrania i torebkę odjechali zostawiając ją przywiązaną w samych podartych pończochach i szpilkach. Magda kiedy odjechali ze stresu zsikała się i zesrała, a nie mogąc dłużej ustać na nogach upadła w to co zrobiła. Cicho płakała nad swoim losem, ale też nienawidziła siebie, bo pomimo wszystko była jeszcze podniecona i w głębi siebie czuła, że jej się podobało. Tej nocy przyszedł chłód i wielka ulewa. Magda wtulała się w drzewo raniąc sobie skórę na cyckach, bo cała się trzęsła od deszczu i zimna, dodatkowo w nocy poraniły ją zwierzęta chodzące po lesie. Została znaleziona ledwo żywa za dwa dni przez starsze małżeństwo, które wezwało służby komentując przy tym, że tak to jest jak się bawi i wygląda jak kurwa.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    jan niezbedny
  • Ten jego tyłek

    Opowiadania zawiera motyw somnofilii i ekshibicjonizmu.

     

    Nie wiem, czy to kwestia genów, czy mój znajomy Mati w sekrecie robi z 200 przysiadów dziennie, ale jego dupa jest tak wielka i jędrna, że jestem pewien, że wszystkie dziewczyny w klasie zazdroszczą mu takich bioder. Nie rozumiem, dlaczego natura zdecydowała się dać właśnie hetero chłopakom taki bagaż i zadaję sobie to pytanie za każdym razem, gdy widzę, jak wstaje z krzesła i poprawia sobie wpijające się bokserki pod spodniami. Któregoś dnia wchodziłem za nim po schodach i czułem, jak powoli mi staje na widok jego pośladków naciskających na uda. Mógłby chociaż nosić coś luźniejszego, bo jakość moich ocen spada, gdy cały czas wyobrażam sobie, jak wypina swój tyłek w moją stronę. Dziewczyny w naszym liceum mają zakaz noszenia krótkich spódniczek albo zbyt wielkich dekoltów. On powinien mieć zakaz schylania się, by zawiązać buty, bo miękną mi nogi od takiego widoku.

    Jako 18-letni gej myślałem, że będę fantazjował o penisach kolegów tak jak wszyscy w okresie dojrzewanie, nie? Z tym że myśl o kutasie Matiego wcale na mnie nie działa. Powiem więcej, sikałem obok niego raz przy pisuarze i rzuciłem okiem na jego sprzęt, ale nic nie przykuło mojej uwagi na dłużej. Jego penis jest raczej przeciętnej długości i grubości i wygląda na to, że nic nie goli, a lekko strzyże nożyczkami. Mógłby to robić dokładniej, jeśli mam być szczery. Nie, nie czuję potrzeby dotykania jego kutasa. Interesuje mnie ta wielka dupa.

    Zostaliśmy zaproszeni na imprezę noworoczną do znajomej. Oczywiście nocleg miał być zapewniony i ja dostałem pokój brata znajomej, który miałem dzielić wraz z samym Matim. Gdy nadeszła pora spania byłem nadal dosyć pijany, ale schodziło ze mnie, więc poszedłem sobie nalać więcej wody. Mati się nie pierdolił w nawadnianie i od razu walnął się na łóżko. Wróciłem do pokoju i przygotowałem sobie spanie na macie na podłodze, gdy nagle zorientowałem się, że Mati zasnął, leżąc na brzuchu. Nie zdołał się nawet przykryć. Jego pośladki odstawały jak dwa pagórki, które zdawały się mnie wzywać. Myśl o dotknięciu ich przeszła przez moją głowę tak gwałtownie, że przez chwilę zastygłem, żeby przeanalizować, o czym ja właśnie pomyślałem. Moje serce zaczęło bić szybciej, jakby wiwatując na cześć tego pomysłu. Mój penis również lekko się uniósł. W pokoju było ciemno, ale światło z korytarza umożliwiało wystarczającą widoczność, pomimo zamkniętych drzwi. Podszedłem cicho do łóżka. Mati nie miał spodenek od piżamy, więc spał w bokserkach, w których cały dzień się pocił. Nachyliłem się i zaciągnąłem zapachem. Następnie zrobiłem to samo, ale tym razem jadąc nosem od gumki w bokserkach wzdłuż rowu, aż po same moszna. Przez moje ciało przeszedł dreszcz. Zapach był surowy i bardzo męski, niedoświadczony przeze mnie wcześniej. Zrobiłem to ponownie, dotykając go czubkiem nosa przez całą trasę. Zapach był silniejszy, że aż zadrgała mi powieka, jakbym wciągał narkotyki. Miałem wrażenie, że czuję wilgoć. Cały Mati — tańczył tak intensywnie, że spociło mu się nawet krocze. Mój penis zrobił się całkowicie twardy.

    Przyszła pora na bardziej śmiały ruch, bo taka okazja może się już nie powtórzyć. Upewniłem się, że Mati śpi jak kamień i chwyciłem za gumkę w jego bokserkach. Zacząłem je zdejmować, bardzo powoli i patrzeć jak moim oczom ukazuje się coraz więcej tyłka tego hetero nastolatka. Dotarłem do końca. Patrzyłem teraz na te potężną dupę pokrytą ciemnymi włoskami. Powąchałem ją znowu i musnąłem nosem. Również była wilgotna i pachniała jak ławka na siłowni. Odważyłem się ją polizać i poczułem słony smak potu, a mój penis zaczął drgać. Przestałem się obawiać, że go obudzę i chwyciłem oba pośladki, a następnie malując okręgi nadgarstkami, patrzyłem, jak ruszają się pod moimi dłońmi. Och Mati, masz takie zajebiste dupsko! Pomyślałem, że muszę spróbować rzucić okiem na jego dziurkę, bo zaszedłem już tak daleko. Rozchyliłem jego pośladki i poczułem na palcach, jak jego włoski w tamtym miejscu są prawie całkowicie mokre. Jego dziurka wyglądała na ciasną, bo też nikt wcześniej ani później nie mógłby wejść w Matiego. Ja chyba jednak to zrobię.

    Polizałem z trzy razy dziurkę Matiego, za każdym razem śmielej. Była słona, więc z oporem wsuwałem w nią język. Rzuciłem raz jeszcze okiem, żeby upewnić się, że na pewno śpi. Jeśli do tej pory się nie obudził, to na pewno już nie wstanie. Chwila… Ok, żyje, widzę jak oddycha. Jego sen jest po prostu tak twardy, jak mój chuj w tym momencie. Splunąwszy na swojego członka, byłem teraz gotowy, żeby wyruchać śpiącego Matiego w jego ogromne dupsko.

    Oparłem czubek mojego kutasa o jego dziurkę, przyciskając ją kciukiem lekko z góry, żeby jakoś powiększyć otwór. Splunąłem raz jeszcze i spróbowałem ponownie. Nie było łatwo wejść główką, bo musiałem równocześnie przez cały czas rozchylać jego spore pośladki, ale udało się i teraz pewniej siedziałem w środku. Zacząłem powoli wsuwać w niego moją pałę. Posmarowałem śliną resztę członka i jeszcze wolniej dosunąłem go do końca, odsuwając już moją dłoń i pozwalając jego dupie kompletnie pochłonąć mój sprzęt. Byłem w środku. Nie mogłem uwierzyć, że jestem w Matim. Tym samym, który robił homofobiczne żarty i lizał się ze swoją byłą na tej samej imprezie. Zacząłem wsuwać i wysuwać mojego chuja, a jego wielka dupa działała jak miękka poduszka. Dotykała mnie aż przy pępku. Aaaah, jaki on jest przy tym ciasny. Każdy mimowolny ścisk jego dziurki stymuluje mojego kutasa lepiej niż moja własna dłoń, gdy sobie walę. Posuwam go szybciej i zaciskam pośladki, żeby nie dojść na myśl o tym, jak przód moich jaj uderza o tył jego. Na pewno z żadnym chłopakiem nie był jeszcze tak blisko. W powietrzu unosi się zapach jego spoconego krocza i mojej śliny. Wyłączam myślenie, za bardzo jestem napalony.

    Nagle jego pośladki zaciskają się na moim chuju. Jego dziurka mocno ściska mi kutasa. AAAaachh CO jest? Dochodzę! Aaaaaaach MMm mh mmmm …..

    Nie zdążyłem wyjść i wnętrze Matiego wypełniło się moim gorącym nasieniem. Czekam, aż mi opadnie chociaż trochę, żeby móc wysunąć mojego penisa i rzucić okiem na to, co zrobiłem. Nic mnie tak nie satysfakcjonuje, jak patrzenie jak z odbytu Matiego kapie moja sperma. Podciągam mu bokserki i kładę się na materacu. Czas spać.

     

    EPILOG:

    Uchylam lekko oczy, gdy słyszę, jak Mati klnie pod nosem. Patrzę na to, co robi, ale nadal udaję, że śpię. Chłopak obraca się na plecy i patrzy na swoją koszulkę, a potem na bokserki. Nie mogę w to uwierzyć! Mati doszedł podczas seksu! To wyjaśnia ten nagły spazm wtedy w nocy i najlepszy orgazm, jaki miałem w życiu. Zerkam, jak wychodzi z pokoju i idzie do łazienki. Na jego bokserkach z tyłu widzę kilka plam.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jakub Bruk
  • Kutas kuzyna

    Opowiadania zawiera motyw ekshibicjonizmu.

     

    Miałem chyba 15 lat, kiedy zacząłem się interesować chłopakami. To znaczy, myślę, że wcześniej już przejawiałem jakieś zachowania w tym kierunku, ale swoje pierwsze wejścia na stronki z gejowskim porno zaliczyłem dopiero w wieku 15 lat. Wtedy też zacząłem zastanawiać się, jak wyglądają siusiaki innych chłopaków. Moja ciekawość nie kończyła się na kolegach z klasy, bo często łapałem się na tym, że wyobrażam sobie, jak wygląda penis mojego kuzyna. Karol miał wtedy 18 lat i nie widywaliśmy się często. Chyba nie lubił mnie za bardzo i jak teraz o tym myślę, to opisana przez mnie historia na pewno nie poprawiła naszej relacji.

    W lipcu moi rodzice zorganizowali chrzest mojemu młodszemu bratu i zaprosili całą rodzinę. Karol również się pojawił wraz ze swoimi rodzicami. Po pobycie w kościele i domu przyjęć impreza przeniosła się do domu. Została garstka gości, a wśród nich oczywiście Karol. To było późne popołudnie, siedziałem z Karolem w moim pokoju i pokazywałem jakąś grę na PlayStation. Mieliśmy problem z jednym z poziomów i to taki bardzo denerwujący. Trzeba było pokonać jakiegoś tam kosmitę, a następnie uciec z walącej się jaskini. Zabicie kosmity zajmowało solidną chwilę, ale ucieczka zdawała się niemożliwa. W końcu Karolowi prawie się udało. Był na ostatniej prostej i…

    – Kurwa! – krzyknął, gdy potężny kamień upadł na jego postać tuż przy samym wyjściu. W tym samym momencie Karol zamachnął się, kontroler wypadł mu z ręki i uderzył w telewizor. Ekran zrobił się czarny. Szybko próbowaliśmy go włączyć, potem wyłączyć z kontaktu i włączyć, ale nic się nie dało zrobić. Nie przejęło mnie to, bo wiedziałem, że rodzice planowali wyrzucić ten stary telewizor i dać mi ten z sypialni, a sobie kupić nowy, ale Karol strasznie się przestraszył. Miał czasem takie dzikie akcje w gimnazjum, że mógł komuś przywalić na korytarzu i jego rodzicie musieli mu odebrać konsolę, dopóki się nie poprawi. Wiedział pewnie, że kolejny przypał pogorszy jego sytuację w domu.

    – Ja pierdolę! Rodzicie mnie zabiją!

    W mojej głowie narodził się pomysł.

    – Ej, mogę wziąć winę na siebie. – powiedziałem.

    – Serio?

    – Tak, ale pod warunkiem.

    – Jakim?

    Nie wiem jak udało mi się to powiedzieć, ale nigdy potem nie byłem aż taki odważny.

    – Pokażesz mi siusiaka.

     

    Chwila bardzo niezręcznej ciszy.

     

    – Po co?

    – Chcę wiedzieć jak wygląda.

    – Ale po co?

    Musiałem szybko coś wymyślić.

    – Chcę wiedzieć czy wygląda tak jak mój. Chcę zobaczyć cudzego.

    – W Internecie se zobacz.

    – Ale chcę zobaczyć twojego, bo jesteśmy rodziną. No i wiesz…

     

    Chwila trochę mniej niezręcznej ciszy.

     

    – I powiesz rodzicom, że ty to zrobiłeś. – powiedział Karol pokazując na telewizor.

    – Tak. Ale pokaż całego.

    Karol rozejrzał się jakby sprawdzał czy rzeczywiście jesteśmy sami.

    – I daj mi się popatrzyć. Nie chowaj od razu. – dodałem.

    – Morda!

    Karol odpiął swój pasek i rozpiął rozporek. Opuścił trochę spodnie i złapał za gumę w majtkach. Następnie, chwycił w dłoń swojego penisa i jaja i wyjął je na zewnątrz.

    Jego siusiak był dosyć długi, bardzo owłosiony u podstawy. Jaja wisiały mu nisko i również były pokryte włoskami. Moje krocze nie jest jeszcze na tyle owłosione, więc bardzo podobał mi się widok włosków Karola.

    – Zdejmij skórkę. – powiedziałem, już bardziej pewny siebie.

    Karol zawahał się lekko, ale wiedział, że to ja tu dyktuję polecenia. Chwycił za napletek i pociągnął go do siebie, odsłaniając powoli różowy czubek swojego siusiaka i szparkę. Główka wyglądała na wilgotną, a ja miałem wrażenie, że czuję zapach jak w męskiej toalecie i bardzo mi się to podobało.

    – Teraz pokaż jaja.

    Karol uniósł swojego penisa i mogłem rzucić okiem na jego jądra, pod które włożył drugą dłoń. Wszystkiemu się dokładnie przyglądałem i czułem się podekscytowany, szargając jego prywatność. Wpatrując się w jego siusiaka, którego zwykle zakrywa. Miałem dostęp do widoku penisa mojego własnego kuzyna i napawałem się tym, jak zawstydzony był przez ten cały czas. Widziałem, że próbował zachować twarz, ale ja i tak po tym będę wiedział, jak wygląda jego penis i jaja, a on nie będzie mógł nic z tym zrobić. Miałem ochotę go złapać, pobawić się w dłoni, powąchać i polizać…

     

    – Dobra, popatrzyłeś sobie. – powiedział Karol i włożył swój sprzęt w majtki.

    Nadal czasem walę sobie myśląc o tym co zrobiłem Karolowi.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jakub Bruk