Blog

  • Zona w hostelu

    Moją historię zacznę od krótkiego przedstawienia. Mam na imię Tomek, a moja żona Gosia. Oboje jesteśmy po 30. Od 8 lat w związku a po ślubie 4 lata. Gosia jest brunetką o kobiecych kształtach która podoba się facetom – nie da się tego nie zauważyć idąc ulicą. Sama jedna uważa inaczej i ma trochę kompleksów na punkcie swojego wyglądu mimo moich zapewnień, że jest inaczej.

    W ostatnim czasie do naszego związku wdała się duża rutyna. Nuda, brak tematów do rozmów oraz częste kłótnie o błahe sprawy. Dużo pracujemy wiec czas na wspólne spędzanie czasu mamy może raz w tygodniu podczas weekendu. Również w naszym życiu łóżkowym zawsze było spokojnie. Klasyczny seks bez żadnych szaleństw. Seks oralny ostatni raz uprawialiśmy chyba jeszcze przed ślubem. Próbowałem ją namówić na większą otwartość jednak zawsze zasłaniała się przekonaniami i że jest jej dobrze tak jak jest. Jedyne do czego udało mi się ją przekonać to dodatkowa stymulacja palcem jej tyłeczka podczas klasycznego seksu. Spodobało się jej do tego stopnia , że sama już o to zawsze prosi i praktycznie bez tego nie potrafi osiągnąć orgazmu. Szepczę jej wtedy do ucha niegrzeczne rzeczy typu że właśnie wchodzi w nią drugi penis które ją jeszcze bardziej nakręcają. Jednak na nic więcej zgody nie wyraża – wręcz jest oburzona na moje propozycje.

    W związku z nieciekawą sytuacją w naszym związku postanowiłem wiec zaprosić ją na weekendowy wyjazd do innego miasta w Polsce. Padło na Wrocław ( sami jesteśmy z Krakowa). Liczyłem na delikatne ożywienie naszych relacji. W planach było wspólne spędzanie czasu tylko we dwoje oraz romantyczna kolacja w sobotę. Nie przypuszczałem jednak, że niewinny wyjazd tak bardzo odmieni nasze życie. Ze względu na ograniczone obecnie fundusze ( takie niestety mamy obecnie czasy – chyba większość oszczędza) wybór padł na pokój w hostelu. Osobna sypiania oraz wspólna łazienka. Nigdy nie byliśmy wybredni a więcej funduszy postanowiliśmy przeznaczyć na inne rozrywki podczas naszego wyjazdu. Po sprawdzeniu opinii wybrałem zadbany hostel w centrum miasta żeby było blisko do rynku. Jako że nie był to sezon urlopowy nie było to trudne.

    Przyjechaliśmy w piątek późnym wieczorem. Jako że byliśmy bardzo zmęczeni pierwszy wieczór postanowiliśmy wziąć prysznic i odpocząć. Jak się okazało oprócz nas w hostelu była tylko para dwóch znajomych który zajmowali wspólny pokój obok nas. Spotkaliśmy ich na korytarzu. Widać było że przyjechali również na weekend ale w celu poimprezowania w innym mieście. Właśnie szykowali się do wyjścia na miasto. Grzecznościowo przywitaliśmy się i przedstawiliśmy się. Mieli na imię Łukasz i Maciek. Byli w podobnym wieku co my i byli bardzo przystojni. Południowa uroda, ciemne oraz trzydniowy zarost. Od razu było również widać że są stałymi bywalcami siłowni. Idealni w typie mojej żony. Po wejściu do naszego pokoju żona stwierdziła że było bardzo przystojni oraz zapytała mnie czy zauważyłem jak na nią patrzyli – jakby rozbierali ją wzrokiem. Odpowiedziałem szczerze że nie. Zbagatelizowałem sprawę – żona czasami żeby wzbudzić we mnie zazdrość wspominała że jakiś facet jej się podoba lub ją podrywał.

    Następnie żona udała się pod prysznic. Wróciła po pół godziny strasznie rozemocjonowana. Łazienki były koedukacyjne i w tym samym czasie Łukasz i Maciek również postanowili się wykąpać przed wyjściem na miasto. Żona podczas kąpieli czuła jakby czyjś wzrok na sobie. Po skończonej kąpieli i wyjściu spod prysznica ujrzała ich obu jak paradowali nago. Zobaczyła ich umięśnione idealne ciała oraz ogromne penisy. Tak były we wzwodzie. Prawdopodobnie podniecił ich widok mojej żony pod prysznicem. Wtedy oni grzecznie przeprosili i powiedzieli że myśleli że zdążą się ubrać przed jej wyjściem z pod prysznica. Gosia w sumie stwierdziła że nic się nie stało i życzyła Panom udanej zabawy. Jak to opisywała stwierdziła nie wiedziała że mogą być one tak duże. Poczułem to jako delikatny przytyk do mnie chociaż mój penis jest w ogólnej normie. Byłem jedynym facetem z którym do tej pory była i do tej pory nie miała zbytniego porównania.

    Zauważyłem że przez całą noc była bardzo poruszona, nie mogła zasnąć. Cały kolejny dzień spędziliśmy bardzo intensywnie. Bawiliśmy się świetnie. Widziałem że Gosia jest bardzo szczęśliwa. Pierwszy raz od dawna widziałem taki promienny uśmiech na jej twarzy. Zwiedzaliśmy miasto a na sam koniec poszliśmy na romantyczną kolację. Wypiliśmy sporo wina. Ona przez cały wieczór szeptała mi czułe słowa i wspominała, że nie może się już doczekać powrotu do hostelu i spędzenia ze mną upojnej nocy. Widać było, że wino trochę zrobiło swoje. Była już naprawdę napalona. Ja również, jednak mi alkohol powoli zaczynał dawać się we znaki. Wróciliśmy do hostelu idąc całą drogę przytuleni. W korytarzu spotkaliśmy naszych sąsiadów. Było już dosyć późno i chyba też właśnie wrócili z miasta. Byli bardzo elegancko wyszykowani oraz pachniało od nich drogimi perfumami. Wymieniliśmy się paroma zdaniami i rozeszliśmy się do swoich pokojów. Wiedząc co mówiła mi wczoraj Gosia zwróciłem uwagę na to jak na nią patrzą i rzeczywiście wyglądało że bardzo się im spodobała.

    Jak tylko zamknęły się za nami drzwi Gosia rzuciła się na mnie bardzo napalona. Powiedziała że chce dzisiaj zaszaleć w łóżku i zrobi wszystko czego pragnę. Szybko zdjęliśmy ubrania – ona została w samych majteczkach i staniku a ja byłem w bokserkach. Położyła się na mnie na łóżku i zaczęliśmy się namiętnie całować. Jednak w tym momencie wypite wino dało się mi we znaku. Nagle zaczęło mi się kręcić w głowie oraz zrobiłem się bardzo senny. Zapytałem jej czy możemy to przełożyć na jutro jak wrócimy do domu. Ona jak to usłyszała powiedziała tylko, że jestem beznadziejny. Założyła szlafrok na bieliznę oraz położyła się odwrócona do mnie plecami.

     Mnie sen zmógł praktyczne od razu. Nagle obudziło mnie trzaśnięcie drzwiami. Jej nie było w pokoju. Zobaczyłem na zegarek i nie minęło nawet 15 minut od naszej kłótni. Postanowiłem wyjść za nią na korytarz i zobaczyłem tylko zamykające się drzwi od łazienki. Gdy czekałem na nią pod drzwiami usłyszałem głosy – jej i Łukasza. Żeby nie stwarzać krępującej sytuacji wróciłem do naszego pokoju i przez uchylone drzwi zerkałem aż wyjdzie i wróci do mnie. Jednak po otwarciu się drzwi do łazienki ona wyszła z Łukaszem i razem skierowali się do pokoju chłopaków. Pomyślałem sobie – tego już za wiele – idę po nią. Może uda mi się jakoś załagodzić sytuacje. Pod ich drzwiami usłyszałem ich radosne głosy. Otworzyłem po cichu drzwi i zobaczyłem w lustrze w korytarzu jak siedzą w trójkę na łóżku jednego z nich. Lustro było tak skierowane że mogłem idealnie widzieć wszystko co się tam dzieje, a oni mnie nie widzieli. Postanowiłem ich chwile poobserwować z ukrycia. Widziałem, że mają na nią wielką ochotę. Chłopaki żartowali oraz pocieszali moją żonę. Zrobili jej drinka na rozluźnienie oraz prawili jej dużo komplementów. Zaczęli wypytywać o nasze życie erotyczne. Jej nastrój znacząco się poprawił – stała się bardziej śmiała i otwarta do dyskusji na te tematy. Stwierdziła nawet, że tego jej było trzeba – odetchnąć chwilę od męża. No ładnie – myślę sobie. Żona siedzi w szlafroku i w bieliźnie w pokoju obcych facetów, pije z nimi alkohol i jeszcze narzeka na mnie.

     Zauważyłem że w ciągu tych 20 minut podczas których obserwuję tą sytuację oni przysuwali się do niej coraz bliżej. W pewnym momencie Łukasz zerknął na Maćka porozumiewawczo i położył rękę na udzie mojej Gosi. Ona zaskoczona zaprotestowała:

    -Co Ty robisz?

    Łukasz na to:

    -Przecież miałaś wielką ochotę na seks a Twój kochany mąż nie jest w stanie Ci tego dzisiaj dać. Śpi jak zabity w swoim pokoju a Ty jesteś tutaj z nami – widzę że sama tego podświadomie pragniesz. Jutro wszyscy się rozjedziemy do swoich domów – nikt o tym się nie dowie. Pozwól nam działać – obiecujemy, że nie będziesz tego żałowała.

    Widziałem konsternację na jej twarzy. Biła się z myślami jednak podniecenie i wypity alkohol podziałały. Stwierdziła:

    -Dobrze ale proszę zamknijcie drzwi na klucz żeby mój mąż tutaj nie wszedł. Wtedy Maciek wstał i podszedł do drzwi. Ja stałem jak sparaliżowany. Nie wiedziałem co robić – czy uciekać czy to przerwać. On mnie zauważył. Popatrzył tylko na mnie – widać było, że domyślił się, że nie wiem co robić. Podszedł do drzwi – ruszył kluczem udając że je zamyka i szepnął mi do ucha:

    -Zostawiam specjalnie uchylone drzwi żebyś nauczył się mężulku jak się powinno zadowalać Twoją żonę.

    Wrócił do nich a w tym czasie Łukasz już całował się z Gosią. Maciek spojrzał porozumiewawczo na Łukasza i kiwnął głową w stronę drzwi dając mu znać że mają obserwatora. Może nie robili tego pierwszy raz w ten sposób? Następnie usiadł za nimi, odchylił jej włosy zaczął ją pieścić ustami po szyi. Ten widok jakby mnie zaczarował. Nawet nie wiem kiedy zacząłem dotykać swoje krocze i wyciągnąłem w przypływie podniecenia mojego penisa. Chłopaki szybko zerwali szlafrok z mojej żony. Została w samej bieliźnie. Łukasz jednym ruchem podwinął w dół jej biustonosz uwalniając jej spore piersi. Zaczęła rękami bawić się ich penisami – stawały się one coraz większe. Wtedy Łukasz przystawił penisa do jej twarzy i kazał go wziąć do buzi. Gosia raczej unikała robienia loda wiec zapytała czy nie obejdzie się bez tego. On stanowczo odpowiedział:

    -Nie, grzeczna żonko – dzisiaj jesteś naszą suczką i masz robić to co chcemy. Bierz go do buzi – Twój mąż będzie nam wdzięczny.

     Jej chyba zaczęła odpowiadać taka rola i posłusznie zaczęła obciągać jego sporego penisa. Maciek w tym momencie podniósł jej tyłek do góry tak że była idealnie wypięta do niego i szybkim ruchem ściągnął z niej jej majteczki. Zaczął lizać cipkę oraz tyłeczek. Ona tylko zajęczała. Była już bardzo mokra – jej soki było widać nawet w odbiciu w lustrze. Trwało to jakiś czas po czym nastąpiła zamiana. Położyli ją na łóżko – teraz to Maciek przystawił jej penisa do twarzy, a Łukasz lizał jej cipkę i dupkę na przemian penetrując obie dziurki palcem. Jakby przygotowywał ją do tego co ma za chwilę nastąpić. Jej pojękiwania było słychać, mimo penisa którym miała wypełnione usta.

    Jesteś już gotowa maleńka stwierdził po czym wstał i wszedł w nią swoim wielkim penisem. Zaczął w nią wchodzić bardzo intensywnie i mocno. Ona jęczała coraz głośniej. Nagle Maciek ściągnął jej stanik do końca i powiedział:

    -Chcę widzieć jak Twoje cycki podskakują, bo masz je zajebiste.

    Zaczął je pieścić rękami kiedy ona robiła mu loda. Trwało to jakiś czas po czym nastąpiła zamiana. Kazali jej zmienić pozycję na pieska i teraz to Maciek wchodził do jej cipki od tyłu, a Łukasz pakował jej kutasa do buzi. Widać, że jej się to spodobało. Panowie byli bardzo stanowczy, a ona posłusznie wykonywała to o co oni jej kazali. Tak napalonej i tak chętnej do nowych zabaw jeszcze jej nie widziałem. Nie ukrywam, że zaczęło mi się to bardzo podobać. Nigdy bym nie pomyślał że będę podglądał żonę z dwoma innymi facetami i będzie mnie to kręcić. Życie potrafi zaskakiwać.

    W pewnym momencie Łukasz przerwał i stwierdził:

    -Dobra czas zająć się Twoją drugą dziurką – jej też się coś należy.

    Gosia wtedy lekko się zawahała:

    -Panowie ale ja nigdy nie miałam w dupce kutasa, wyłącznie palca i trochę się tego boję. będzie mnie boleć?

    -Początkowo trochę zaboli ale musisz się wyluzować i zaczniesz czerpać z tego dużo przyjemności. Zaufaj nam – jak raz się odważysz to już będziesz chciała tylko takiego seksu.

    – Dobrze spróbujmy.

    Łukasz wyciągnął lubrykant z szafy i nasmarował nim dupkę Gosi. Wszedł w nią bardzo delikatnie i powoli – była bardzo ciasna. Następnie, zaczął przyśpieszać. Początkowy grymas bólu na jej twarzy nagle zmienił się rozkosz. Zaczęła jęczeć głośno tak, że chyba słyszeli ją na innych piętrach.

    – O k… jak dobrze! Ruchaj mnie proszę mocno! Pragnę tego!

    Po paru minutach Maciek stwierdził, że teraz jego kolej.

    – Zrobimy to trochę inaczej. Wypełnimy obie Twoje dziurki. Teraz zobaczysz co to prawdziwa przyjemność.

    Łukasz położył się na łóżku, a Gosia na nim. Włożył kutasa to jej cipki a Maciek w tym czasie wszedł od tyłu do jej dupki i zaczął ją mocno ruchać. Tym razem jej druga dziurka już nie stawiała żadnego oporu. Gosia w tym czasie zaczęła całować się z Łukaszem. Widok był niesamowity, a jej jęki przekroczyły już chyba wszystkie możliwe granice. Minęło dosłownie kilka minut i moja Gosia dostała potężnego orgazmu. Chyba najmocniejszego w całym życiu. Od razu praktycznie opadła z sił i przytuliła się do Łukasza. Maciek podniecony jej orgazmem, także doszedł momentalnie. Nagle słychać było tylko:

    – K…. dochodzę w jej tyłku. Ahhhh.

    Po czym wyciągnął kutasa, a z dupki Gosi wypłynęła biała sperma. Rozsmarował ją bo jej tyłeczku i powiedział.

    – Dziękuję Ci maleńka. Masz duży potencjał.

    Wtedy Łukasz kazał jej wstać i powiedział, że teraz jego kolej. Wsadził jej penisa do buzi i dosłownie zaczął ruchać jej usta.

    – Zaraz poczujesz jak smakuje prawdziwy facet.

    – Tak pragnę tego – odpowiedziała

    Nie minął moment, jak on też dostał orgazmu. Cała sperma wylądowała w jej ustach, a ona to wszystko posłusznie połknęła.

    Wszyscy zmęczeni położyli się na łóżku.

    – I jak Ci było? -spytał Maciek

    – Cudownie, nigdy czegoś takiego nie przeżyłam ale muszę już iść bo mój kochany mąż może na mnie czekać.

    – Tak, tak na pewno tęskni za Tobą – powiedział ironicznie Łukasz.

    Ja postanowiłem się po tym wszystkim ewakuować w pośpiechu do pokoju. Gosia zahaczyła jeszcze o łazienkę i wróciła po około 20 minutach. Udawałem, że śpię a ona położyła się obok mnie, jakby nic się właśnie nie stało.

    Rano jak wstaliśmy chłopaków już nie było w hostelu. Przeprosiłem Gosię za swoje wczorajsze zachowanie i obiecałem jej to wynagrodzić. Widać było po niej lekkie zmieszanie ale przyjęła przeprosiny. Po śniadaniu zebraliśmy się w drogę powrotną. Całą drogę była bardzo zamyślona. Jednak po powrocie do domu wszystko zaczęło wracać do normy. Nadal byliśmy rodziną. Z tą różnicą, że ja podczas seksu z moją żoną miałem fantazje, że robi to ona z Łukaszem i Maćkiem. Uświadomiłem sobie jak bardzo mnie to podnieca i bardzo chciał bym powtórki tego. Na razie jednak nic tego nie zapowiadało.

    Minęły 2 miesiące od tych wydarzeń. Gosia brała prysznic, a ja zajmowałem się swoimi sprawami w salonie. Nagle jej telefon położony na stole zawibrował i wyświetliła się wiadomość na komunikatorze. Jej adresatem był Łukasz. Widocznie musiała mu dać namiary na siebie.

    – Cześć piękna, przyjeżdżamy na ten weekend z Maćkiem do Krakowa. Zatrzymujemy się w hotelu w centrum. Może uda Ci się wyrwać?

    Na samą myśl o tym zrobiło mi się ciepło. Jednak nie dałem po sobie nic poznać.

    Na następny dzień Gosia po powrocie z pracy oznajmiła:

    – Kochanie, Monika ( jej koleżanka ze studiów z którą dawno się nie widziała i która mieszka w innym mieście) zaprosiła mnie na weekend do siebie. Mogę jechać?

    – Tak skarbie. Mam nadzieję że miło spędzisz czas. Baw się dobrze – oznajmiłem i zacząłem się tylko zastanawiać jak zagadać do chłopaków, żeby dali mi relację z ich wspólnego upojnego weekendu….

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    mbjs
  • Foto sesja

    Jeszcze zanim Teresa wepchnęła dildo w mój tyłek, zdarzyła sie sytuacja, którą wolałbym ominąć.
    Jednego dnia napisałem do Moniki, czy mam wejść do niej.
    “Coś pilnego, że musisz?”
    “Po prostu chciałem wejść do ciebie. I w ciebie”
    “Jak chcesz, to wejdź, ale teraz jest u mnie Teresa. Chciałam mieć zrobione rozbierane zdjęcia, a ona umie. Możesz popatrzeć”
    “Ale skleroza, zapomniałem, że dzisiaj macie hot foto sesję”
    “Ale możesz wpaść na drina”
    “Jeśli nie będę przeszkadzać, to przejdę się i potem zniknę, by nie stresować”
    “Spoko, możesz być przy tym, nas stresować nie będziesz”
    “Wolę widzieć finalny efekt, jak jestem sam, to się mogę pobawić, a trochę bym się krępował jakby w towarzystwie mi zaczął stawać”
    “Jak uważasz, ale na drina wpadaj”
    Nie chciałem przeszkadzać, ale na drinka mogłem wlecieć.
    Poszedłem do mieszkania Moniki i zapukałem do drzwi. Po chwili drzwi sie otworzyły i zobaczyłem w nich moja ex w bieliźnie i poranniku.
    “Widzę, że jednak wleciałeś.”
    “Zapraszałaś na drinka, to wpadłem”
    “Wchodź, niewyżyty ogierze” wtrąciła Teresa stając za Moniką z aparatem w ręce “Jajeczka cię swędzą i musisz sobie popatrzeć, wiec zapraszamy.”
    Nie spodziewałem się tak otwartej i bezczelnej Teresy. Trochę mnie to speszyło i już miałem się wycofać, ale stwierdziłem, że jak już tu jestem, to nie odejdę tylko dlatego, że jakaś gruba, cycata baba rzuca mi docinkami.
    Monika wpuściła mnie do salonu. Usiadłem w fotelu i po chwili dostałem drinka, a dziewczyny wróciły do robienia zdjęć.
    Czułem się trochę dziwnie. Z jednej strony mój kutas prężył się w majtkach, a z drugiej siedziałem tak, aby nie było tego widać. Próbowałem udawać, że mnie to nie interesuje i zajmowałem się telefonem w jednej ręce oraz drinkiem w drugiej.
    “Hej, ogierze!” odezwała się Teresa “Nie udawaj, że ci nie staje. Wyjmuj sprzęt i pobaw się. Ja lubię takie widoki.”
    Zaczęła rechotać lubieżnie, co mnie jeszcze bardziej speszyło.
    Monika prężyła się na kanapie udając, że mnie tu nie ma. To wypięła swój tyłek w stronę aparatu, po chwili położyła się i rozchyliła nogi. Widziałem kątem oka, że patrzyła w moim kierunku, gdy obejmowała swoje piersi w staniku i przyciskała je do siebie. Teresa dwoiła sie i troiła, żeby mieć możliwość zrobienia zdjęć z każdego miejsca, do którego miała dostęp.
    “Ściągnij w końcu te majtki i pokaż cipkę do aparatu!” powiedziała Teresa w pewnym momencie. Monika przechyliła się trochę i ściągnęła majtki z pośladków. Teresa Popatrzyła na nią i powiedziała z dezaprobatą:
    “Jak już tak ściągasz z siebie te majtki, to zdejmij je całkiem i ładnie pokaż cipkę, a nie jak taka dziewica na wydaniu stoisz.”
    Monika zdjęła z siebie majtki i stanęła tyłem do Teresy, po czym pochyliła się i oparła się rękoma o krawędź sofy. Teresa popatrzyła na mnie i powiedziała: “Chodź na tu, ogierze. Musisz jej pomóc, bo inaczej nie będzie dobrego zdjęcia”. Wstałem z fotela i podszedłem a Teresa poprosiła, żebym rozchylił cipkę Moniki rękoma.
    Uklęknąłem i dłońmi oparłem się o uda Moniki, a kciukami zacząłem rozchylać i cipkę. Teresa aż mruczała z zachwytu i uruchamiała migawkę aparatu raz za razem.
    “No dalej, poliż ją” usłyszałem za sobą głos Teresy.
    Monika ruszyła udami w lewo i prawo. Odebrałem to za zachętę. Przybliżyłem twarz i przeciągnąłem językiem od dołu w górę jej cipki. Nie wiem, czy tego chciała, czy nie, albo może się nie spodziewała, że jednak się na ten ruch zdecyduję. Wypięła grzbiet, a ja z językiem przesunąłem się z jej cipki, na kakaowe oczko i zacząłem wiercić w nim językiem.
    Monika zamruczała, a Teresa robiła kolejne zdjęcia.
    “Idź już, usiądź sobie, bo ci majtki pękną” zażartowała Teresa.
    Faktycznie trochę mnie to rozgrzało i lepiej było, żebym usiadł. Chwyciłem szklaneczkę z drinkiem i wypiłem całość za jednym podejściem.
    Patrzyłem na Monikę. Ona patrzyła mi w oczy, uśmiechała się lubieżnie i wkładała sobie środkowe palce w cipkę i w wylizaną przeze mnie dupkę. Teresa w tym czasie kręciła się koło Moniki jak pszczoła wokół kwiatków.
    ‘Może wyjmiesz kutasa ze spodni i dasz Monice go do buzi?” zaproponowała Teresa.
    “Lepiej nie” odpowiedziałem wymijająco. Moje jaja się gotowały, ale nie chciałem być częścią porno sesji. Czułem, że w krótkim czasie wystrzeliłbym Monice w usta, a ona wtedy jeszcze nie lubiła połykać spermy. Poza tym…
    “Wole przy tobie nie robić nic takiego”
    “A co? Przy grubej ci nie staje?” Teresa stanęła równo na swoich rozstawionych nogach prezentując się w całości i wypinając do przodu swoje wielkie cycki.
    “Każdy facet, który narzekał na moje rozmiary, finalnie spuszczał się na te dwa skarby. Nagle okazywało się, że nieważne, czy kobieta jest chuda, czy gruba. Ważne, że ma usta do ssania, cipkę do wyruchania oraz cycki do zabawy i oblewania spermą.”
    “Nie miałem na myśli twoich rozmiarów” powiedziałem zakłopotany “Nie chce się bawić w jakiś układach zbiorowych. I nie jestem ekshibicjonistą”.
    Teresa wzięła do reki telefon Moniki. Poszukała czegoś i podeszła do mnie podając mi telefon.
    “Ale wysyłanie swojej ex takich zdjęć, to juz nie jest ekshibicjonizm?”
    Na ekranie były fotki na których pokazywałem Monice mojego sztywnego, ociekającego spermą penisa, oraz fotki mojego kutasa w Monice.
    “To nie twoja sprawa, co wysyłam Monice.”
    “Fakt, nie musisz sie tłumaczyć z masturbacji na życzenie” odpowiedziała Teresa i wróciła do robienia zdjęć Monice, która się prężyła i przebierała w coraz bardziej erotyczne i skąpe ubrania.
    Skończył mi się drink, więc wstałem i poszedłem sobie zrobić następnego. Kiedy wróciłem, usiadłem znowu w swoim fotelu i dalej patrzyłem na to, jak Monika jest fotografowana pod każdym kątem i z każdej strony przez jej perwersyjną koleżankę. Jednak drink którego sobie zrobiłem był zdecydowanie za mocny. Na dodatek byłem zmęczony po pracy. Spowodowało to, że lekko przysnąłem w fotelu.
    Obudziło mnie dziwne uczucie ugniatania moich jajek. Od razu po tym poczułem, że coś się dzieje z moim kutasem. Otworzyłem oczy i zobaczyłem głowę z krótkimi włosami nad moim kutasem, oraz resztę ciała Teresy klęczącą przed fotelem między moimi rozchylonymi nogami.
    “Co ty robisz?!” warknąłem.
    Teresa uniosła głowę i patrząc mi w oczy ssała mocno mojego kutasa powoli unosząc się ku górze, aż doszła do samej końcówki i wypuściła go z ust. Jednak nie puściła moich jaj, które cały czas ugniatała ręką włożoną w moje spodnie.
    “A jak myślisz? Chcę ci pokazać, że przy grubej tez ci staje”
    “Pokazać w czasie, gdy spałem?” zapytałem zaskoczony.
    “Jak widzisz, jest twardy jak skała” powiedziała i pstryknęła w mojego kutasa palcami, a ja aż podskoczyłem na fotelu, bo zabolał mnie ten nagły impuls. Teresa na ten widok wyjęła rękę z moich spodni i wyciągnęła moje jaja na zewnątrz, po czym wstała na równe nogi.
    “Gdybym teraz mogła zrobić ci zdjęcie, miałabym dowód na to, że się obnażasz przed kobietami” powiedziała masując się po swoich wielkich cyckach. “Ale ja lubię penisy, wiec nic ci nie grozi z mojej strony.”
    “Gdzie jest Monika?”
    “Poszła już do sypialni, jest zmęczona. Powiedziałam jej, że cię obudzę, a ty zamkniesz za nami drzwi, bo masz klucz podobno”
    “Tak, mam klucz.”
    “Gdybym była na twoim miejscu, to bym przychodziła nocami i ruchała Monikę w czasie, gdy ona śpi.”
    “To by było raczej nie w porządku, tak bez pytania wyruchać kobietę, nawet jeśli to jest ex, która lubi być rżnięta”
    “To idź w takim razie do niej na górę i niech ci obciągnie bo inaczej twoje jaja eksplodują, a ja mogę iść do domu.”
    Poszedłem do sypialni Moniki i myślałem, że będzie jakaś zabawa. Od jakiegoś czasu w końcu się spotykaliśmy tylko i wyłącznie na seks, choć nie byliśmy już ze sobą jako para. Wszedłem do sypialni i zobaczyłem, że Monika leży i śpi. Była ubrana cały czas w bieliznę, w której pozowała do zdjęć, ale nie wyglądała na śpiącą tak po prostu. Podszedłem do niej i chciałem ją obudzić, żeby mieć trochę zabawy, tak jak to mieliśmy w zwyczaju bardzo często. Jednak ona była całkowicie nieprzytomna. Zrobiłem nawet tą samą zabawę, którą bardzo lubiliśmy uprawiać, czyli chwyciłem jej rękę i włożyłem w nią penisa tak, aby poczuła go w całości, ale nie było żadnej reakcji z jej strony. Ruszyłem jej ręką na moim penisie kilka razy, bez żadnej reakcji z jej strony. Pochyliłem się nad nią i poczułem, że była po prostu pijana i spała jak niemowlę.
    “Jest nieprzytomna, więc możesz ją ruchać do woli” usłyszałem za sobą szept Teresy. Odwróciłem się zdziwiony i popatrzyłem na nią. Teresa po prostu podeszła i chwyciła mocno mojego kutasa w rękę. Bez żadnego skrępowania zaczęła mnie masturbować i poczułem, jak w krótkim czasie dochodzę do wytrysku. Teresa domyśliła się, że będę mieć za chwilę orgazm po tym, i jak zacząłem głośno sapać i oddychać głęboko. Schyliła się i wzięła mojego penisa do ust, po czym zaczęła bardzo intensywnie go ssać i ugniatać ręką moje jaja.
    “Zaraz trysnę!” wystękałem przez zęby.
    Teresa wypuściła kutasa z ust i odsunęła się troszkę. Zaczęła intensywnie pracować ręką mając mojego kutasa przed swoimi otwartymi ustami. Bez żadnego skrępowania po prostu spuściłem się na jej usta i gorący język, a Teresa cały czas oblizywała mi żołądź i masowała kutasa, aż nie przestał tryskać spermą na jej usta, a także na wypiętą dupę Moniki. Kiedy już było po całkowitym wytrysku, ona po prostu wzięła penisa głęboko w usta i zaczęła mi go ssać, aż kolejny raz stał się twardy. Po tym wstała z łóżka, o które się opierała i popatrzyła mi w oczy zlizując spermę ze swoich warg.
    “I po co to udawanie świętoszka? Miałeś tak pełne jaja, że nawet pięciu minut nie było potrzeba, żebyś się spuścił.”
    “Nic nie udawałem”
    “Ależ tak! Mogłeś wyjąć kutasa ze spodni w czasie zdjęć. Pobawiłbyś się, a może i nawet poruchałbyś sobie.”
    “Przy tobie i aparacie?”
    “Dlaczego nie? Macie zdjęcia jak sie ruchacie, tyle, że robicie je sobie telefonami. Ja bym wam zrobiła profesjonalnie.”
    “Jesteś zboczona.”
    “Chwileczkę!” Teresa przerwała, po czym schyliła się i zlizała moją spermę spływającą po skórze śpiącej Moniki. “Tak, lubię seks i się tego nie wstydzę, jak wy. Udajecie grzecznych i spokojnych, a za zamkniętymi drzwiami ruchacie się w swoje dupy.”
    “Nie w moją, moja dupa jest nietykalna” zaprotestowałem.
    “Eh, jakbym ci wjechała w zwieracz, to byś piszczał z rozkoszy” odpowiedziała Teresa i wyszła z sypialni.
    Też wyszedłem i zaproponowałem, żeby opuścić mieszkanie Moniki.
    “Chodźmy, i tak idziemy w tę samą stronę.”
    “Teresa, nie powinnaś wymyć twarzy?”
    Zboczona koleżanka spojrzała w lustro kolo wyjścia i się uśmiechnęła. Sperma z mojego wytrysku cały czas była na jej twarzy. Gluty nasienia powoli spływały w dół po policzkach i nosie Teresy. Ona oblizała wargi i językiem zgarnęła trochę spermy.
    “Jest ciemno, a poza tym nikt nie ma nigdy odwagi powiedzieć kobiecie, że ma spermę na twarzy. W domu się będę mogła wymyć i pobawić po swojemu.”
    Po tych słowach Teresa otworzyła drzwi i wyszła. Ja też wyszedłem i zamknąłem drzwi na klucz.
    W drodze do domów minęło nas kilka par. Teresa miała rację: nikt nie powiedział ani słowa, choć kobiety patrzyły się na nią dziwnie, niemalże z obrzydzeniem. Choć może bardziej na mnie?
    Doszliśmy do miejsca, gdzie mieszkała Teresa.
    “To wejdź do mnie, wieczór był miły, trzeba trochę otrzeźwieć”
    Pomyślałem, że herbata przed spaniem nie będzie złym pomysłem.
    Weszliśmy do mieszkania Teresy.
    “Wchodź głębiej” powiedziała gospodyni.
    “Chyba dalej?”
    “Wole głębiej, wtedy jest lepszy efekt”
    Wszedłem do salonu i usiadłem w fotelu.
    Teresa przyszła po dłuższej chwili. Popatrzyłem na nią z dołu. Na jej twarzy cały czas były resztki mojego wytrysku, ale juz nie były zbyt widoczne.  Cycata grubaska patrzyła na mnie uśmiechając się perwersyjnie.
    “Idę zaparzyć herbatę. Ty w tym czasie przygotuj swojego kutasa. Chcę poczuć spermę na moich balonach.”
    Teresa poszła do kuchni, a ja zerwałem się w kierunku drzwi. Założyłem buty i chwyciłem za klamkę. Drzwi były zamknięte, a klucza w zamku nie było. Odwróciłem się, a za mną stała Teresa.
    “Juz ci pokazałam, że przy grubej kobiecie też ci staje kutas. Nie bój się, znów ci stanie.”
    “Juz mi dzisiaj zwaliłaś raz!”
    “Mogę sprawić, że tryśniesz jeszcze dwa razy i to w krótkim czasie.”
    “Raczej mało możliwe” powiedziałem sceptycznie.
    “Nie dostaniesz klucza, dopóki się nie spuścisz na mnie, a jeśli ci nie zwalę z efektem dwa razy, to ci jestem winna stówę”
    “A jeśli ci się uda?”
    “Wtedy wyliżesz moja cipkę w podziękowaniu.”
    Teresa była gruba i cycata muszę przyznać, że to było dość ciekawe zestawienie, bo jakoś tak nigdy nie miałem specjalnych ciągot ku grubym kobietom. W tym momencie jednak postanowiłem, że muszę się jakoś wydostać, a wiedziałem że jak już byłem raz wydojony, to nie będzie za bardzo szansy na to, żebym drugi raz szybko się spuścił. Jednak…
    “A co z Monika?” zapytałem.
    “A co ma być? Ona śpi, a ty jesteś w moim mieszkaniu ze swoim twardym kutasem w spodniach. Formalnie nie jesteście ze sobą, ruchacie się ze sobą, jak króliki, a ja potrzebuję teraz żebyś się spuścił na moje cycki.”
    “Trochę mi niezręcznie…”
    “Dlaczego? Już ci dzisiaj ssałam kutasa, wiec wiem jak wygląda. Całkiem jak dziesiątki innych, które sobie załadowałam w usta albo inne dziury. Dalej, zdejmuj spodnie i majtki, rozchylaj uda, a ja się muszę postarać, żebym nie przegrała zakładu.”
    Wiedziałem, że Teresa nie odpuści, A chciałem już iść do domu i się wyspać. Zresztą spuścić się jeszcze raz tego dnia to nic złego, czasami mogłem się spuścić do pornosów ze trzy razy dziennie. Ściągnąłem spodnie i majtki, usiadłem na fotelu i rozchyliłem uda na boki. Teresa uklęknęła na kolanach i momentalnie wzięła mojego kutasa głęboko w usta. Zaczęła go ssać i obrabiać tak, jakby od tego zależało jej życie. Już po chwili był cały twardy i wbijał się w jej gardło. Ona pracowała głową w górę i w dół jak szalona, a dodatkowo kręciła mi worek z jajkami, oraz drugą ręką pomagała sobie też i waliła mi konia jak szalona. Nie potrzebowałem wiele czasu, żeby stęknąć:
    “Zaraz się spuszczę! “
    Teresa tylko chwyciła mocno penisa swoimi ustami i zaczęła ssać główkę, a ja wierzgałem pod nią z orgazmu i bólu.
    Teresa wczołgała się na mnie i otworzyła swoje usta pokazując mi spermę na swoim języku. Po chwili podniosła się ze mnie i zdjęła swoją sukienkę i stanik. Zaraz po tym wymamrotała:
    “Na podłogę!” a ja niewiele myśląc położyłem się na dywanie całkowicie wypompowany. Byłem pewny, że ona nie da rady nic więcej ze mnie wydoić. W końcu może z pół godziny temu spuściłem się przy Monice.
    “Uda w górę i rozchyl nogi, jak u doktora na wizycie, żeby miał lepszy dostęp!” wydała komendę Teresa.
    Zrobiłem tak jak powiedziała, a ona uklęknęła blisko mojego penisa. Włożyła sobie dwa palce w usta i zaczęła wkładać i wyciągać mrucząc i czyniąc je coraz bardziej mokrymi. Zaraz po tym, kiedy palce zaczęły być błyszczące i śliskie, wyjęła je z ust, a następnie pozwoliła żeby sperma wypłynęła na jej cycki. Roztarła ją palcami po skórze i pochyliła się nade mną dotykając cyckami mojego kutasa.
    “Teraz czas na lepszą część tej zabawy: wydojenie cię i wygranie zakładu” powiedziała patrząc mi w oczy. Za chwilę poczułem jak jej wcześniej nawilżone palce zaczynają się bezpardonowo wpychać w mój tyłek, a Teresa zaczyna ssać mojego zwiędłego kutasa i robi to tak elegancko, że po minucie był sztywny. Po chwili kolejny raz Teresa zaczęła pracować nad moim kutasem ze zwierzęcą dzikością, A ja czułem że choć mnie boli, to jednak znowu zaczął stać i jest gotowy do akcji. Jej palce dziko pracowały w moim tyłku i sprawiały że czułem ból i przyjemność w tym samym czasie. Nagle Teresa zaczęła się obracać i nie wypuszczając kutasa z ust, ani nie wyjmując palców z mojego tyłka usadowiła się nade mną w pozycji 6 na 9 i jej wielka dupa i cipka wylądowały nad moją twarzą.
    “Liż mnie, i tak zaraz się spuścisz!” rzuciła do mnie i kontynuowała obciąganie mojego kutasa. Nie mogłem się dostać do jej cipki rękoma, bo przycisnęła mi je swoimi nogami, ale ona opuściła swoją cipkę tak nisko, że praktycznie była tuż nad moim nosem. Zacząłem ją lizać i wiercić w niej językiem, a właścicielka mruczała z zadowolenia i cały czas szaleńczo pracowała nad moim kutasem. Niewiele czasu było potrzeba, abym kolejny raz się spuścił i tym samym przegrał zakład. Teresa puściła mojego kutasa i uniosła się do góry, ale cały czas klęczała nade mną i nadstawiała swoją cipkę do lizania. Ze środka wychodziła dziwna cienka wstążeczka, przez co myślałem, że Teresa ma okres.
    Po chwili wymamrotała:
    “Ciągnij wstążeczkę!” więc chwyciłem ją w zęby, a Teresa uniosła się troszeczkę w górę. Wstążeczka zaczęła dawać jakiś opór, ale trzymałem ją zębami i wyciągałem z cipki Teresy. Nagle zauważyłem, że na końcu wstążeczki był klucz do mieszkania, cały pokryty śluzem z wnętrza grubej koleżanki. Teresa wstała i na chwiejnych nogach usiadła sobie w fotelu. Podniosłem się z podłogi i popatrzyłem na nią. Ona z uśmiechem otworzyła usta i kolejny raz pozwoliła, aby moja sperma wypłynęła na jej wielkie cycki.
    “Wygrałam zakład, a ty musisz mnie teraz wylizać do końca” powiedziała do mnie Teresa rozsmarowując sobie spermę po swoich wielkich cyckach.
    Nie pozostało mi nic innego jak wypełnić swoją część zakładu. Uklęknąłem między jej szeroko rozchylonymi udami i zacząłem wylizywać cipkę, jednocześnie wsuwając jej dwa palce do środka, a ona mruczała z satysfakcją. Po dłuższym lizaniu i wierceniu jej cipki usłyszałem, jak stęka i mruczy coraz głośniej, aż finalnie zaczęła krzyczeć i przytrzymywać moją głowę rękoma dociskając mnie do swoich warg sromowych.
    Po swoim szczytowaniu puściła moją głowę, a ja wstałem z kolan i patrzyłem na nią. Teresa w pozycji półleżącej na swoim fotelu siedziała cała ubrudzona na twarzy i piersiach od mojej spermy. Mój kutas był mokry od jej ust, a twarz od soków jej cipki. Schyliłem się i podniosłem z podłogi klucz do mieszkania.
    “Chyba czas się wymyć i iść do domu.” Powiedziałem do Teresy, a ona popatrzyła i powiedziała do mnie:
    “Ubieraj się i idź do domu Soków z cipki na twarzy nigdy nie widać, możesz wymyć się u siebie. Chyba, że chcesz wymyć moje cycki. Wtedy buzia do cycków i wylizujesz je do sucha ze swojej spermy.”
    Nie chciałem sie bawić z Teresą ani minuty dłużej. Szybko się ubrałem i opuściłem jej mieszkanie.
    W ekspresowym tempie ubrałem się i niemalże biegiem opuściłem mieszkanie Teresy.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Max79
  • Spotkanie przy grillu cz.1

    Pewnego lipcowego weekendu postanowiliśmy z moją żoną Anią zrobić małe spotkanie przy grillu. Na imprezie gościliśmy dwie pary przyjaciół oraz naszego wspólnego znajomego z którym Ania pracowała. Wieczór mijał w miłej atmosferze, której sprzyjał alkohol, przez niefortunny splot wydarzeń żona zalała sobie sukienkę drinkiem i postanowiła pójść ją zmienić. Po chwili jak nas opuściła poszedłem do domu aby coś przynieść, postanowiłem zajrzeć do niej czy już się przebrała i wychodzi. Wtedy zauważyłem że przy drzwiach naszej sypialni stoi Marek, znajomy, który był na imprezie sam i masuje sobie krocze, zapewne podglądając moją żonę. Szybko wyjąłem telefon i wysłałem wiadomość do Ani, że ma publiczność i niech się postara. Oboje z żoną wiedzieliśmy że podoba się Markowi. Pochwali podszedłem do Marka, na początku się speszył ale pokazałem mu żeby był cicho. Obydwaj zaczęliśmy patrzeć na moją żonę, stała w samych koronkowych majteczkach i biustonoszu, rękami delikatnie maskowała swoje ciało, ewidentnie dostała moją wiadomości. Masowała swój brzuch i uda, zsunęła rękę na majteczki, zaczął poruszać po nich paluszkami. Nam stały kutasy, obydwaj patrzyliśmy i sobie masowaliśmy. Ania usiadła na łóżku rozłożyła nogi i masując się spojrzała na nas każąc wejść do sypialni to będziemy mieli lepszy widok. Marek się zmieszał ale go lekko popchnąłem i weszliśmy do środka. Ania położyła się przed nami rozchyliła nogi i zapytała czy się podoba. Obydwaj odpowiedzieliśmy, że tak. Ania jest 40 letnią brunetka mierzącą 168 cm z niedużymi jędrnymi piersiami i krągłym tyłeczkiem. Ona zaczęła się pieścić przez majteczki, drugą ręką masowała pierś. Nam kazała na siebie patrzeć i sobie walić. Ja jako pierwszy opuściłem swoje spodenki wraz z bokserkami wypuszczając kutasa na wierzch i błyskawicznie zacząłem go trzepać, Marek zrobił to samo. Ania odwróciła się i wypięła pokazując nam swój tyłeczek w koronkowych majtkach, jeździła palcami po cipce odchylając majtki, my cały czas bawiliśmy się naszymi kutasami. Później zsunęła majteczki a nam ukazała się jej wypięta cipka i kakaowe oczko, ona włożyła sobie paluszki do środka. Po chwili takiej zabawy położyła się na plecach i mogliśmy podziwiać jej pięknie wygoloną cipkę, która błyszczała od jej soków. Sięgnęła do szuflady szafki nocnej i wyjęła pudełko w którym trzymamy różne zabawki to wspólnych igraszek. Wyjęła wibrator którym zaczęła masować łechtaczkę a następnie wsadziła go sobie do cipki. Nam kutasy stały na maksa, waliliśmy je jak wściekli. Ona wyjęła korek analny i wsadziła go sobie do tyłka, wibratorem posuwała swoją cipę, żebyśmy lepiej widzieli uniosła rozłożone nogi. W pewnej chwili kazała abym ja walił Markowi a on mi, nasze podniecenie było tak duże, że wziąłem kutasa Marka i mu waliłem a on mi. Było to niesamowite uczucie patrzeć na masturbującą się żonę jednocześnie waląc konia innemu. Taka zabawa trwała jakiś czas Ania doszła pierwsza, wypięła do nas tyłek w który wsadzony był korek i palcami masując łechtaczkę kazała nam się spuścić na niego. Trzepałem kutasa Marka który jeszcze bardziej napęczniał i eksplodował na jej pośladek, ja praktycznie wystrzeliłem zaraz po nim zalewając jej drugi pośladek i rowek pomiędzy nimi. Ania doszła jeszcze raz niesamowicie jęcząc przy tym. Po wszystkim założyła na siebie majteczki nie wycierając naszej spermy z ani nie wyjmując korka, powiedziała że to raczej nie będzie koniec zabawy na dziś ale na razie musimy wracać do pozostałych gości. Założyła suchą sukienkę, my podciągnęliśmy spodenki i wyszliśmy na zewnątrz. Miała racje że to nie był koniec zabawy na ten wieczór, jak również zapoczątkował inne późniejsze wielokrotne akcje z Markiem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    al ba

    Sex grupowy, impreza, trójkąt, masturbacja, walenie konia, zabawa cipką, wibrator, wytrysk

  • Spotkanie przy grillu cz.2

    Po zabawie w sypialni z dużą ekscytacją czekałem co jeszcze przyniesie wieczór. Alkohol coraz bardziej szumiał w głowach, szczególnie panią, rozmowy zeszły na tematy erotyczne i tym podobne. Moja żona stwierdziła ze skoro jest tak ciepły wieczór i mamy rozstawione w ogrodzie jakuzzi powinniśmy tam przenieść imprezę a przede wszystkim powinny się tam przenieść dziewczyny z drinkami. Propozycja Ani spotkała się z aprobatą lecz napotkała problem w postaci braku strojów kąpielowych, Ania stwierdziła że to żaden problem mogą się kąpać nago, niech faceci tez coś mają i się napatrzą, a że sąsiadów mamy mocno oddalonych i działka jest obsadzona roślinnością w taki sposób, że z zewnątrz nic widać. Dziewczyny przez chwile się wahały, ale atmosfera przez rozmowy była tak nasączona erotyzmem, że się zgodziły szczególnie że Ania jako pierwsza już zrzuciła z siebie sukienkę, pozostałe panie zrobiły to samo, nie umknęło im że ma zlepione majteczki i to ewidentnie spermą, co skomentowały a Ania potwierdziła, że faktycznie zalaną tego wieczoru, miała nie tylko sukienkę drinkiem. Dziewczyny po sukienkach zdjęły ku naszej radości biustonosze, a następnie majteczki, jak Ania sie lekko schyliła nie umknęło również dziewczyną to, że pomiędzy pośladkami coś ma i jest to korek, który jest wetknięty w jej tyłek. Ania stwierdziła, że dziś dzień zabaw i jak będą chciały to również mogą takie mieć, co wzbudziło maksymalne podniecenie u wszystkich. Dziewczyny weszły do jakuzzi, a Ania kazała mi przynieść nasze pudełko z sypiali bo może być przydatne. Jak wróciłem nasze panie pluskały się radośnie a panowie siedzieli i je obserwowali, ewidentnie było widać jak wszystkim stoją pałki co dziewczyny obserwowały z zaciekawieniem. Ania jak zobaczyła mnie z naszymi gadżetami natychmiast zaproponowała koleżanką równie rozkoszną zabawkę jak sama ona ma. Lekki brak zdecydowania, pierwsza przełamała Martyna, blondynka z piersiami w rozmiarze 75 C zgrabnym tyłku i wygoloną cipką do zera. Ania kazała jej wypiąć tyłeczek, Martyna oparła się o brzeg jakuzzi wypinając tyłek idealnie w naszą stronę a Ania najpierw lekko jej paluszkiem masowała dziurkę a później przy pomocy żelu wsadziła korek, Martyna delikatnie jęczała z podniecenia. Kolejna była Gosia brunetka jakieś 162 cm wzrostu z krągłym podobnie jak Ania tyłkiem i piersiami w rozmiarze B, z fajnie pozostawionym nie wygolonym paskiem. Gdy Gosia wypięła tyłeczek ja nie wytrzymałem i rozpiąłem spodenki zsuwając bokserki wyjąłem kutasa na wierzch masując go sobie, mąż Gosi Kuba i Artur mąż Martyny zrobili dokładnie to samo Marek również błyskawicznie siedział ze sterczącym kutasem. Ania wkładając Gosi korek najpierw widząc że ta jest już podniecona najpierw zaczęła masować jej cipkę, a następnie używając żelu umieściła zabawkę w jej tyłku, co wywołały u niej głośny krzyk podniecenia. Dziewczyny zaczęły w jakuzzi się pieścić najpierw każda siebie, później siebie na wzajem, na co my patrzyliśmy z zachwytem. Następnie wszystkie się odwróciły do nas i wyraźnie to był znak żeby dać im kutasy do ssania, każda wzięła do buzi kutasy mężów a moja Ania zaczęła ssać Markowi. Ja patrzyłem i sobie waliłem, później dołączyłem do Marka i Ania obciągała nam na zmianę. Po tej zabawie dziewczyny wyszły z jakuzzi, usiadły na krzesełkach i stwierdziły, że teraz one chcą być lizane. Oczywiście moja Ania zaprosiła Marka do degustacji jej cipy, ja obserwowałem widok, który był cudowny trzy kobiety z rozłożonymi nogami lizane przez facetów. Po chwili Kuba zapytał czy może tez wylizać Anie, która się oczywiście zgodziła, ja lizałem Gośkę, a Marek Martynę, Artur w tym czasie dał swojego kutasa do ssania Ani, zmienialiśmy się kilka razy. Później Ania wypięła tyłek opierając się o krzesło i powiedziała że mają ją ruchać wszyscy na zmianę, żeby poznali jej gościnność. Pozostałe dziewczyny stwierdziły że należy się nagroda dla gospodarza i postawiły tak krzesła wypinając na nich tyłki żebym je pieprzył na zmianę patrząc jak panowie zabawiają się z moją żoną. Pieprzyłem na zmianę dziewczyny patrząc jak moja żona jest ruchana w kolejarza i ssie pałki naszych gości. Ania kazała Markowi wyjąć z tyłka korek i zastąpić go kutasem co ten uczynił z radością. Martyna wystawiła się do lizania Ani, która przyssana się do niej będąc ruchaną w dupę przez Marka. Panowie zajęli się w tym czasie Gośką, a ja dałem do ssania Martynie. Później panowie zajęli się w trzech Anią, ruchali ją na raz w wszystkie dziurki. Ja dogadzałem sobie z dziewczynami, ruchałem je w tyłki co było dla nich pierwszym razem. Na zmianę lizały się wystawiając mi swoje kakaowe dziurki do pieprzenia. Dziewczyny doszły ze mną, Ania stwierdziła że jako gospodyni wszyscy mają się spuścić w jej dziurki i na nią a dziewczyny jak chcą spermę ich facetów, to mogą im obliczać kutasy po lub wylizać na koniec ją. W pierwszej kolejności praktycznie jednocześnie w jej tyłek cipkę spuścił się Marek i Kuba, Artur posadził ją na krześle i wyruchał ją spuszczając się w cipkę. Ja pieprzyłem Anie po Arturze, wybrałem cipkę która była pełna spermy. Dziewczyny wylizywały kutasy chłopaków co powodowało, ze byli gotowi dalej do zabawy. Stanęli nad Anią jak ja byłem w niej, dziewczyny waliły im kutasy, jak ja spuściłem się w niej to oni skończyli na jej cipkę i cycki. Dziewczyny postanowiły wylizać Anie, a że nam nie już nie stały robiliśmy im w tym czasie palcówki i dogadzaliśmy różnymi zabawkami. Po całej zabawie wszyscy się ubrali, Ania nawet sie nie umyła miała wszędzie spermę. Nasze pary się pożegnały i wróciły do swoich domów a Marek został u nas na noc, co oznaczało że zabawa tej nocy nie dobiegła końca.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    al ba
  • Plywaczka-Nowa Droga Zycia cz. 3

    …zapach spoconego kutasa uderzył mnie w nozdrza. Ledwo widziałem jego twarz ponad stertę tłuszczu. Jedynie jego śmiech dochodził z góry.

    -”Możesz walczyć, ale…”-powiedział, jednak nie dokończył.

    Byłem już trzymany przez silnych i młodych facetów. Przez myśl przemknęło mi wspomnienie masażysty, oraz paniczyka z rezydencji. Uścisk Grubego był tylko na pokaz. Zacisnąłem zęby z całych sił odepchnąłem się od nogi w tył. Gruby popatrzył zdziwiony, ale trwała to moment. Wstałem jak najszybciej i niczym amerykański zawodnik przywaliłem mu w głowę. Chłopak jęknął. Chciał coś zrobić, ale upadł potykając się  własne ściągnięte spodnie. Uderzenie spowodowało głośny dźwięk. Widziałem jak Gruby jęcząc z bólu leży. Jego kutas zdążył sflaczeć i teraz leniwie spoczywał na udzie. Rozejrzałem się i szybko się przebrałem. Wychodząc usłyszałem jego słowa pełne nienawiści:

    -”Dorwę Ciebie…kurwo!”

    Sala opustoszała, a gwar przeniósł się na korytarze. Idąc do wyjścia spojrzałem przez ramię. Drzwi do szatni pozostały otwarte tak jak je zostawiłem. Wygładziłem włosy, poprawiłem ubrania. Szybkie spojrzenie na makijaż. Wziąłem głęboki oddech, choć czułem, że ledwo mogę oddychać, a to dopiero przed południem. Przekroczyłem drzwi.

    Tłum na korytarzu był nie do opisania. Idąc na drugie piętro czułem na sobie wzrok wielu facetów. Na schodach nie było lepiej. Ci co siedzieli na nich mogli do woli obserwować moje nogi. Po kilka minutach strasznej wędrówki stanąłem pod salą. Od razu zobaczyłem wzrok kilku dziewczyn. Patrzyły na mnie z zainteresowaniem. Postanowiłem mimo to zignorować je. Usiadłem i zacząłem przeglądać telefon do momentu kiedy padł na mnie cień.

    -”No,no, no..jednak to prawda”-usłyszałem głos dziewczyny.

    Nade mną stała dziewczyna ubrana jak Barbii. Nawet szkoła tak na nią wołała. Gładka skóra, umalowana, ubrana w róż. Spojrzała na mnie z zaciekawieniem.

    -”Pani Ewa przekazała nam wiadomość, że dołączysz jako..Gabrysia? Dobrze mówię”

    -”Tak”-odpowiedziałem, choć czułem, że pod uśmiechem na jej twarzy, skryło się coś więcej.

    Barbii popatrzyła na mnie i usiadła obok. Zapach perfum rozniósł się w powietrzu.

    -”Nie dziwi mnie to. Wiedziałam, że te usta są idealne do ssania kutasów. Nawet szminka to potwierdza.”- powiedziała wskazując na moje usta.

    Zagotowałem się, jednak Barbii ciągnęła wątek.

    -”Słyszałem, że sprawiasz problemy. Gabrysiu droga. Teraz musisz Nas słuchać, skoro dołączasz do naszej paczki.”

    Zacisnąłem zęby, ale kiwnąłem głową na potwierdzenie. Kolejne dziewczyna, która dominuje. Kierowniczka była, a teraz cholerna Barbii.

    “Dobrze”-uśmiechnęła się-”Dobrze, że się rozumiemy. Po pierwsze żadnego podrywania facetów. To nasza robota, a nie twoja lachociągu”

    “Ja..nie..z Pawłem gadałem o sporcie”-wyjąkałem, pomijając fakt nazwania mnie lachociągiem.

    Barbii westchnęła i sięgnęła do torebki. Po chwili wyciągnęła przedmiot wielkości myszki komputerowej. Obejrzała go i przyłożyła do mojego uda.

    -”Żadnego.Podrywania.Facetów”-to mówiąc poczułem na nodze kopnięcie.

    -”Co?..”-spanikowałem. Paralizator?

    -”Mój tatko zawsze chce bym była bezpieczna. Dlatego kupił mi tą zabawkę.”-z uśmiechem powiedziała Barbii.

    Spojrzałem w szoku. Wiedziałem, że Barbii i jej paczka to bogate dziewczyny, które rządzą szkołą, ale to już przesada.

    -“Co do sportu? To rób co chcesz. Nas to nie interesuje.”-ciągnęła.

    -”No i ostatnia rzecz. Przed chwilą dostałam od chłopaka informacje, że jakaś dziwka ubrana jak modelka pobiła jego ziomka w szatni. Wiesz coś o tym?”-wiedziałem, że pyta z uciechy, a nie dumy.

    -”Może”-odpowiedziałem

    -”Ehh..masz to załatwić. Psujesz nam reputację.”-warknęła Barbii.

    Spojrzałem ze zdziwieniem.

    -”Jak?”-zapytałem

    -”Jak? Masz wspaniałe usta. Rusz głową, GABRYSIU-dziewczyna zaakcentowała ostatnie słowo.

    Patrzyłem zdumiony, a w myślach widziałem co mam zrobić. Chwilę siedziałem zdruzgotany. Barbii tylko się uśmiechnęła, kiwnęła głową, a jej wianuszek koleżanek z godnością odprowadził w inną część korytarza.  Nawet nie zdążyłem pomyśleć kiedy zadzwonił dzwonek na lekcję. Przez następne dwie lekcje siedziałem jak struna. Z każdą opcją czułem się coraz gorzej upodlony. Wizja ssania kutasa, czy nawet bycie wyruchanym w szkolnym kiblu przyprawiały mnie o dreszcz. Z braku opcji napisałem do Marysi. Wierzyłem, że da mi radę, jednak ta z swoich chłodnym uczuciem odpowiedziała-”Musisz przeżyć”. Serio?! To ma być rada.

    -”Ej..Ej..słyszysz co mówię?”-padło pytanie.

    Obok mnie siedział Paweł. Patrzył swoimi błyszczącymi oczami, a każde słowo, które wydobywa się z jego ust powodowało, drętwienie moich mięśni.

    -”Cholera! Ogarnij się”-pomyślałem

    Siedzieliśmy na paramecie na klatce schodowej. Z okna rozciągał się widok na park szkolny. Paweł trzymał na kolanie jaką kartkę.

    -”Słuchasz mnie?”-zapytał

    -”Co? Tak.”-odpowiedziałem

    -”Dziś po zajęciach basen jest wolny, więc możesz spróbować.”

    Sam na basenie? Na początku poczułem ulgę, ale zamieniło się to w strach przez bycia samym.

    -”Sam nie wiem….”

    Paweł westchnął i popatrzył na jakieś tabele na kartce.

    -”Pójdę z Tobą.”

    -”Co?”-wydusiłem

    -”Mam okienko. Idealnie pójdziemy. Widzę, że się boisz. Musisz jednak pamiętać o formie”

    -”Jakiej formie? Co on gada? Jestem facetem ubranym jak dziewczyna jak on sobie to wyobraża”-krzyczałem w środku.

    Paweł jednak sprawiał wrażenie nie przejętego. Widać, że życie sportowca odbiło się również na prywatnym. Kiwnąłem tylko głową. Na jego pięknej, opalonej twarzy pojawił się uśmiech.

    Do końca dnia siedziałem zdenerwowałem. Dla pewności zajrzałem do torby. Widać, że mama pamiętała o stroju pływackim. Zakląłem w duchu. Wolałem tego jakoś uniknąć, ale bezskutecznie. Kiedy rozległ się dzwonek skierowałem się do części sportowej szkoły. Minąłem szatnie i salę, aż dotarłem do metalowych drzwi z napisem basen. Szatnia męska powitała mnie zapasem chloru i Pawłem, który zdążył otworzyć szafkę. Pomachał mi. Zająłem miejsce naprzeciwko. Sama szatnia nie miała boksów, ale jedno pomieszczenie z ławkami i szafkami na ubrania, oraz korytarzem z natryskami. Strój okazał się jednoczęściowym ubraniem w czarnym kolorze z motywami roślinnymi. Szczelnie ukrywał kutaska, zaś piersi o mało nie wypadały, kiedy go zakładałem. Zawstydzony odwróciłem się w stronę Pawła.

    -”Zaraz przyjdę”-usłyszałem

    Paweł stał tyłem i zaciekle walczył z zamkiem w plecaku.

    -”Cholerny zamek”

    Poczułem ciepło i pot spływający po plecach. Paweł zdążył zdjąć ubranie. Teraz stał tyłem, więc widziałem jego gładkie plecy, jędrne pośladki. Mój wzrok zjechał na dół. W tym momencie Paweł stanął w lekkim rozkroku, więc moim oczom ukazała się główka wychylająca się między nogami.

    -”Cholera”- pomyślałem i odwróciłem się.

    Zamknąłem szafkę i szybkim krokiem skierowałem się do pryszniców. Uczucie pływającej wody uspokoiło mnie. Począłem zapominać o problemach dzisiejszego dnia. Teraz liczyło się wyłącznie pływanie. Powrót do wody był dla mnie szczęśliwym dniem.

    Sam basen powitał mnie pustką z dźwiękiem pracujących filtrów.

    -”Widać przeprowadzili mały remont”-pomyślałem

    Przed wejściem wykonałem szereg ćwiczeń. Nawet nie zauważyłem, że strój idealnie leży. Minusem był ucisk na rowku między pośladkami. Wbijający się materiał odkrywał prawie całą pupę, ale i doprowadzał do bólu.

    -”Dla odważnych świat należy…ale badziewny tekst”-szepnąłem i poprawiłem strój.

    Pamiętam mój pierwszy skok jako dzieciak. Dziś poczułem to samo uczucie. Strumień wiatru zastąpiony uderzeniem w wodę. Co za uczucie? Gabrysia nowonarodzona pływaczka.

    Ręka, nogi, ręka…moje ciało ponownie przyzwyczaiło się do dawnych stylów. Nawet piersi mi nie przeszkadzały. Oczywiście czułem się, jakbym ktoś wypchnął mnie z wody, jednak dla mnie to nic trudnego.

    Po kilku minutach poczułem ruch na torze obok. Paweł już zasuwał. Spotkałem go przy ściance.

    -”Widać masz kondycję. Powiem trenerowi. Ufff..przyznam się, że dawno nie pływałem.”-powiedział

    Zaśmiałem się.

    -”Ja też”-zaśmiałem się głośniej.

    -” To co wyścigi?”-zapytał Paweł.

    Uśmiechnąłem się. Pierwszy szczery raz. Tylko z Marysią czułem taką więż, chociaż nasza relacja ostatnio sprowadzała się wyłącznie do seksu. A tutaj..potrząsnąłem głową.

    -”Jasne.”-powiedziałem.

    Pęd wody pokrył mnie. Mój umysł zamknął się na wszelkie myśli, uczucia. Liczyło się wyłącznie dopłynięcie i wygranie. Paweł często równał się, ale po kilku rundach widocznie odpadł.

    Z uśmiechem przywitałem go na końcu.

    -”Pff..cholera..do dobra..wygrałaś”

    Wbiłem pięść w niebo. Pełen szczęścia. Wygrałam. Wygrałam? Jestem..Gabrysia. Nagle moje czarne myśli powróciły. Uśmiech znikł.

    -”Co jest?”-zapytałem zdziwiony Paweł.

    Jego szczere oczy patrzyły we mnie. Komu miałem powiedzieć? Mamie, Marysi..nie mam nikogo. Westchnęłam i oparłem się o ściankę. Mój język po tygodniach przeżyć rozwiązał się. Staliśmy nieruchomo na basenie, zanurzeni po piersi w wodzie. Kiedy skończyłem, opuściłem wzrok.

    -”To wszystko”-zdążyłem dokończyć.

    Czekałem smutny. Na zignorowanie, śmiech lub nawet agresję. Zamiast tego poczułam umięśnione ramię, które mnie objęło.

    -”Cicho..spokojnie.”-usłyszałem.

    Paweł nie tylko mnie objął, ale także zrozumiał. Zacisnąłem pięści. Poczułem się wolny. Spojrzałem na niego, a on na mnie.

    -”Nie miałaś lekko. Jeśli będziesz miała problem wal. Co do Grubego..to zbiorę chłopaków i mu przypomnimy, gdzie jego miejsce. Co do dziewczyn…ee…nie znam się, ale powiem im, że…”-nie dokończył.

    Nie dokończył, gdyż moje usta połączyły się z niego. Ciepło wróciło. Po chwili się odkleiłem od tych słodkich ust, aby spojrzeć na niego. Widziałem akceptacje i zdziwienie.

    -”Gabrysia. Ja…”-zająknął się

    Ja nie miałem oporów. Moja dłoń przejechała po jego barkach. Ponownie złożyłem mu pocałunek. Poczułem jego dłonie na mojej głowie i plecach. Oboje poznawaliśmy siebie nawzajem. Nasze ciała i uczucia. Jego język badał moje usta, zaś mój jego. Czułem się kochany. Nie tylko cieleśnie jak z Marysią, ale byłem kochany szczerym uczuciem……

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Miły z Gdańska
  • Nie-zwykla Rodzina cz 17. – Wieczor filmowy z mama

    Dzisiejszy wieczór postanowiłem spędzić jak zawsze. W salonie, przy włączonym pornolu waląc sobie konia.
    Jednak teraz miałem na sobie bieliznę. W razie co. Jednak szybko uwolniłem mojego fiuta. Włączyłem kanał erotyczny. Widziałem jak mamuśka z jędrnymi cyckami jest jebana od tyłu. Szybko to na mnie podziałało i od razu zacząłem poruszać ręką po moim fiucie. Jezu czasami to po prostu chce się pieprzyć. Jednak teraz nie będę budził innych. Cass i mama śpią od dawna. A szkoda, bo dużą ochotę nabrałem na duży tyłek mojej mamy.

    Trzepałem tak od jakiegoś czasu, gdy nagle usłyszałem kroki. Szybko schowałem nadal twardego kutasa do gaci i przełączyłem program w telewizorze. Do salonu weszła zaspana moja mama. Miała na sobie jedynie szlafrok.

    – Synku, a ty nie śpisz? – spytała zaspanym głosem.

    – M…m..mamo…

    – Też nie możesz zasnąć?

    – No…ja…chciałem obejrzeć telewizję.

    Starałem się brzmieć normalnie, aby mama nic nie podejrzewała. Zobaczyłem wtedy, że przełączyłem na jakiś program przyrodniczy. Dokument o lwach.

    – Serio…oglądasz to?

    – Cóż…to jest…bardzo ciekawe.

    – Hmm…w takim razie może obejrzę z tobą. Też nie mogę zasnąć.

    Usiadła obok mnie. Jezu, jej szlafrok dobrze podkreślał jej walory. Normalnie mógłbym trzepać przy niej. Jednak czy nie było by to…niestosowne. Fiut nadal był twardy pod moimi gaciami. Mama wtedy położyła się na kanapie głowę kładąc na moje uda blisko penisa.

    – Nie przeszkadza ci, jeżeli się tu położę? Lepiej będe oglądała.

    – Nie no skąd.

    Widziałem jak mama ziewa. Była zmęczona. Kiedy tak się położyła mogłem troszeczkę ujrzeć jej piersi.
    Pała nadal była twarda i lekko dociskała do głowy mamy. Aż dziwne, że tego nie poczuła.
    Po jakimś czasie zobaczyłem, że moja mama ma zamknięte oczy i śpi. Zasnęła z głową na moich kolanach.
    Pięknie po prostu.
    Zauważyłem, że już głęboko spała. Lekko poruszyłem ją, jednak się nie obudziła. Pomyślałem, że to świetna okazja, aby wrócić do oglądania pornola. Wziąłem pilota i przełączyłem na mój ulubiony program. Była scena, w której mamuśka nieźle obciągała.
    Wyjąłem kutasa z gaci i znów zacząłem miarowo poruszać ręką. Mój fiut od razu urósł i był blisko twarzy mamy. Miałaby wtedy ciekawy widok gdyby się obudziła.
    Wtedy wpadł mi do głowy pewien plan, gdy oglądałem pornosa. Moja mama śpi, więc nic nie poczuje. Ochota była straszna i musiałem poczuć jej usta na moim fiucie. Lekko rozchyliłem jej buzię i wsadziłem do środka penisa. Lekko zacząłem nim ruszać, przez co zaczęło ogarniać mnie błogie uczucie.
    Boże, czułem to. Pieprzyłem matkę w usta, kiedy spała. Mógłbym ją obudzić, ale w sumie czemu. Po jakimś czasie zobaczyłem jak mama podnosi głowę i zaczyna mi porządnie ssać.
    Obudziła się. Kurwa, mogłem się tego spodziewać. Byłem czerwony na twarzy. Lekko panikowałem. Mama wyjęła chuja z ust i powiedziała.

    – Skarbie…po co te podchody. – wtedy ściągnęła swój szlafrok, stając się zupełnie naga. Nadal nie odrywała ręki od penisa. – Jeżeli chciałeś się zabawić mogłeś powiedzieć.

    – Wybacz mamo…

    – No dobra…w takim razie wyliż mi cipkę.

    Położyliśmy się na kanapie w pozycji 69. Mama połykała mojego fiuta, a ja jej robiłem minetę. Ssałem jej różowiutką łechtaczkę i lizałem po wargach sromowych. Smakowała obłędnie. Nawzajem robiliśmy sobie dobrze. Mama coraz głębiej brała fiuta do ust. To było cudowne uczucie. Boże, tak bardzo chciałem pieprzyć, że nie sądziłem, że moje życzenie się spełni. Po chwili mama wstała ze mnie i usiadła na łóżku, a ja razem z nią. Po chwili zaczęliśmy się całować.
    Nasze języki walczyły o dominację, a po czasie ja swoim językiem zacząłem błądzić po jej cyckach.

    Po chwili wstałem i położyłem mamę na plecy. Uniosłem jej nogę w górę i trzymałem, drugą wzięłam na bok. Miałem idealne wejście do jej cipki.

    – Dalej synku. Wiem że mnie pragniesz.

    Nie czekając wszedłem w nią. Ta głośno jęknęła, a ja po czasie zacząłem się poruszać. Poruszałem biodrami wsadzając fiuta coraz dalej. Ona jęczała czując jak ją walę.

    – Oooghh…tak…synku…mocniej.

    Nie przestając cały czas pieprzyłem mamę. Jej cipa była wspaniała. Idealna dla mojego kutasa. Ona chciała krzyczeć jednak zatkała sobie usta ręką. Nie chciała wszystkich pobudzić.
    Po czasie wyjąłem chuja z pizdy. Wstaliśmy z mamą i po chwili znów zmieniliśmy pozycję. Złapałem mamę za tyłek gdy ona odwróciła się do mnie chcąc abym jebał ją na pieska.

    – Mogłeś od razu powiedzieć czego pragniesz, Alan. Przecież wiesz że dla ciebie zrobiłabym wszystko.

    – No wiem.

    Wsadziłem czubek, który momentalnie zniknął w środku. Potem pchnąłem do samego oporu, po same jaja. No i zacząłem pieprzyć ją od tyłu. Posuwałem ją mocno i zawzięcie. Jej pośladki klaskały pod naporem moich uderzeń. Rozrywałem jej cipkę niczym młot. Ale ją teraz rżnąłem. Pierdoliłem ją jak dzikus, trzymałem ją silnie za biodra, a mój kutas penetrował jej pochwę jak najgłębiej. Mama dyszała i jęczała. Naprawdę nieźle ją pucowałem. Podobało jej się to.
    Po jakimś czasie zmieliśmy pozycję. Położyliśmy się na boku. Uniosła jedną nogę do góry, a ja od tyłu włożyłem penisa do jej szparki. Zacząłem znów ją posuwać, tym razem z boku. Waliłem jak opętany, a ona zaczęła krzyczeć. Zacząłem macać jej jędrne piersi. Uszczypałem ją w sutek, na co ona jęknęła głośno.

    – Ohhh…synku…jestem blisko…

    – Ja też… – mówiliśmy ledwo, odczuwając pulsowanie w lędźwiach.

    – Skończ we mnie. Ooooghhh…Chcę cię…poczuć.

    Nic tylko przyśpieszyłem aż w końcu poczułem jak spuszczam się do pochwy matki. Ta jęknęła przeciągle przeżywając orgazm. Po chwili wyszedłem z niej, a część moich soczków poleciała na jej udo. Trochę mojej spermy jeszcze wylewało się z jej cipki.

    – Ohhh…synku…wiesz że to lubię. Następnym razem nie zaskakuj mnie tak.

    – Postaram się.

    – Sugerujesz coś.

    – Być może.

    – Ohhh…mój kochany… – wtedy pocałowała mnie.

    Teraz zamiast wsadzać fiuta z zaskoczenia to poproszę o seks.

    Chociaż…

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris
  • Nie-zwykla Rodzina cz 18. – Odwiedziny kuzynki

    Było już po południu. Usłyszałam dzwonek do drzwi. Szybko wstałam z kanapy i podeszłam do drzwi. Byłam ubrana w białą bluzkę na ramiączkach, oraz granatową krótką spódnicę. Kiedy otworzyłam drzwi, zobaczyłam Sam, moją kuzynkę. Ucieszona szybko ją przytuliłam.

    – Sam!!! Tak się cieszę!!!

    – Cześć Cassie!!!

    Po oderwaniu się od siebie zaprosiłam ją do domu. Była ubrana w niebieską bluzkę na ramiączkach, jeansowe spodnie i białe sandały. Włosy miała rozpuszczone. Przyznam szczerze nie przypominała tamtej Sam, którą odwiedziliśmy. Teraz była z niej świetna laska. Widać było że jest bardziej pewna siebie. I bardzo dobrze że tak się zmieniła. Myślę że ja z bratem przyczyniliśmy się do tego dzieląc się swoim sekretem. Zobaczyła jak mój brat docenił jej ciało, więc teraz go nie ukrywa. Moja dziewczyna. Usiedliśmy razem na kanapie.

    – Postanowiłam wpaść do was z wizytą. Stęskniłam się.

    – Miło z twojej strony. Ja też tęskniłam.

    – A gdzie reszta rodzinki?

    – Alan pojechał do kumpla, a rodzice są w pracy. A ja tu sama siedzę i się nudzę.

    – E tam…przynajmniej masz chatę wolną.

    – No może…ale siedzę tu sama. Nie mam co robić.

    – No to masz szczęście, bo ja tu wpadłam. Zaraz zorganizujemy sobie czas.

    – Świetnie.

    Po jakimś czasie poszłyśmy do mnie do mojego pokoju. Cieszyłam się z odwiedzin Sam. Można powiedzieć że nasz odnowiony kontakt, sprawił że stałyśmy się przyjaciółkami.
    Oglądaliśmy razem jakiś film romantyczny. Sam oglądała go ze skupieniem. Chyba wiedziałam co sobie myśli.
    Kiedy film się skończył, Sam zaczęła.

    – Ciekawy film. Cieszę się że mogłam zostać i obejrzeć.

    – No jasne. Dziewczyno, dzięki tobie nie wynudziłam się na śmierć.

    – A tam…tak w sumie to chciałam ci się z czegoś zwierzyć.

    – Co się stało?

    – Jak zauważyłaś zmieniłam się od czasu jak byliśmy razem z tobą i Alanem. No wiesz…

    – Proszę Sam, nazywaj to po imieniu. Żaden wstyd. Chodzi ci jak się wspólnie ruchaliśmy.

    – T…tak, no i wiesz. Wzięłam sobie wtedy wasze rady do serca. Staram się być pewna siebie i się nie wstydzić.

    – Dobrze ci to idzie. Kiedy tu weszłaś zobaczyłam zupełnie nową ciebie.

    – Dzięki…jednak o co innego chodzi.

    – O co kochana? – złapałam ją za rękę. Gdy to zrobiłam Sam się zarumieniła.

    – Wiesz ostatnio zaczął się mną interesować taki chłopak. Niby jest fajny i w ogóle, ale…

    – Podoba ci się?

    – Mhm…tylko że…ja chyba wolę… – zawiesiła się wtedy. Nie musiała kończyć.

    – Wolisz dziewczyny? Jesteś lesbijką.

    – Trudno powiedzieć. Gdy Alan mnie ruchał czułam się jak w siódmym niebie. Pragnęłam tego.

    – Ale…

    – Ale gdy jeszcze ciebie dotykałam…to również mi się spodobało.

    – Czyli trudno ci to określić.

    – Dlatego przyszłam do ciebie. Jak ty to robisz.

    – To proste. – przybliżyłam się do niej. Byliśmy badzo blisko siebie. Nasze twarze dzieliły milimetry. – tak samo lubię to robić z mężczyznami… – wtedy pocałowałam Sam w usta z języczkiem. Ta dopiero z czasem go odwzajemniła. Po oderwaniu się od siebie dokończyła. – …jak i z kobietami.

    Po chwili to Sam zaczęła mnie całować. To było bardzo przyjemne. Moja kuzynka dość umiejętnie operowała swoim językiem. Zaczęłam robić się wilgotna. Po chwili oderwaliśmy się od siebie, a Sam zaczęła ściągać moją bluzkę. Gdy ją zdjęła odrzuciła ją na bok. Jej oczom ukazały się moje jędrne piersi. Sam szybko zaczęła je ugniatać co dawało mi niezwykłą radość. Nagle zaczęła ssać moje sutki. Językiem błądziła po całym ciele, powodując moje podniecenie. Zaczęłam wyginać się z rozkoszy. To było cudowne.

    Wtedy Sam zdjęła swoją bluzkę oraz odpięła stanik. Jej piersi nieco urosły od naszego ostatniego spotkania. Sutki nadal miała sterczące, jednak kształt zaczynał być już bardziej owalny. Dotknęłam jej piersi, jednak Sam miała co innego w planach. Położyła mnie nagle na łóżko.

    – Ohh…widzę że bardzo chcesz się dowiedzieć czego pragniesz. Dalej kuzyneczko, zrób ze mną co chcesz.

    Ta nic nie mówiąc podniosła lekko spódnicę do góry i odchyliła majtki na bok. Szybko zaczęła językiem gładzić po mojej cipce. Miętosiła mi wargi sromowe, językiem wwiercając się w środek muszelki. Nagle przestała i szybko pomogła mi ściągnąć moją spódnicę oraz majtki. Byłam już cała naga.

    Rozłożyłam szeroko nogi a Sam wróciła do całowania mojej cipeczki.
    Dołożyła dodatkowo swoje paluszki, doprowadzając mnie do szaleństwa.
    Jej język był obłędny w połączeniu z masowaniem mojej łechtaczki. Jęczałam z rozkoszy na zadawaną przyjemność. W końcu Sam uklęknęła i zaczęła ściągać swoje jeansy, a zaraz potem swoje majteczki. Ja nie czekając usiadłam na łóżko i zaczęłam całować Sam. Od ust, przeszłam przez obojczyk aż do piersi.
    Sam cicho jęknęła. Wtedy pomogłam jej się położyć i rozłożyłam jej nogi.

    – Teraz moja kolej, kochana. – zaczęłam dotykać językiem jej łechtaczki.

    – Oooogghh… – kuzynka czuła jak jej wchodzę do środka muszelki.

    Zaczęłam pieścić jej cipkę i całować wargi sromowe. Podgryzałem jej delikatnie łechtaczkę jeszcze bardziej sprawiając jej przyjemność. Zaczęła wyginać się z rozkoszy. Smakowało nieziemsko. Potem oderwałam się od niej, a Sam wtedy wstała i ułożyła się okrakiem nad moją głową. Miałam jej cipkę przy moich ustach. Ponownie zaczęłam ją tam lizać. Język włożyłam do środka jej pochwy. Sam jęknęła przeciągle przy okazji dotykając się po łechtaczce.

    Po jakimś czasie mojego lizania, zmieniliśmy pozycję. To znaczy Sam zmieniła. Rety nigdy nie widziałam u niej takiego pożądania. Dziś to ona pragnęła się ze mną pieprzyć. A ja jej tylko zezwalałam. Poprawiła swoje umiejętności. Już nie robiła tego tak niezdarnie, a z wprawą i pewnością. Byłam z niej dumna, wyrażając to jękami na doznawaną przyjemność.
    Ułożyła się tak że chciała zrobić wzajemne pocieranie się naszych cipek.
    Nie wiedziałam że zna tę pozycję. Zaimponowała mi tym. Podniosła moją nogę a sama położyła się tak, że nasze łechtaczki się stykały. Obie byłyśmy nieziemsko wilgotne. Ocierając się o siebie przyspieszałyśmy swoje ruchy.
    Wtedy jeszcze intensywniej ocierałam się o nią. Widziałam, że jej ciało zaczyna drżeć. Nasze oddechy się wyrównały. Jęczałyśmy coraz głośniej. Zaczęłam szczytować pierwsza. Za chwilę i ona dochodziła.

    – Oooooghhhh…Saaam…

    – Aaaaagghhh…

    Jednocześnie krzyknęłyśmy, osiągając nasz orgazm, a z naszych pizd wylewały się nasze soczki.
    Sapałyśmy głośno chcąc złapać oddech.

    Po czasie położyłyśmy się na moim łóżku obok siebie. Przytulaliśmy się będąc nadal nago.

    – Wow Sam…dzisiaj to ty byłaś świetna…

    – Dzięki…ty także…wybacz że tak nagle to wszystko, ale po prostu cię pragnęłam i nie mogłam tego opanować. – ja szybko ją pocałowałam.

    – To było świetne. Zapomniałam jak to dobrze robić to z kobietą. A ty co sądzisz?

    – Wiesz…przyznam uwielbiam takie stosunki, jednak z mężczyznami nadal chce się ruchać, tak jak ty. Ale przyznaj…dobra byłam?

    – Byłaś wspaniała Sam. To było bardzo przyjemne. Kocham cię kuzyneczko.

    – Ja ciebie też, Cass…

    Pocałowaliśmy się wtedy jeszcze raz.
    Leżeliśmy tak potem jakiś czas pieszcząc swoje ciała.
    Moja kuzynka jest wspaniała.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris
  • Adam

    Mam na imię Adam. W tym roku kończę 30. Moi rodzice, dziadkowie bardzo narzekają, że nie mam, jak to oni mówią, panny na oku, że żadna się koło mnie nie kręci. Ale, jakby to powiedzieć, ja nie lubię dziewczyn. Zdecydowanie wolę facetów. Kiedyś posunąłem kilka lasek, kilku wylizałem cipki, ale zdecydowanie wolę obciągać penisy. Żadna modlitwa, siła, ani pierdolenie moich babć i cioć, tego nie zmieni. Jestem stuprocentowym gejem. Moja babcia, wraz ze swoją siostrą i jeszcze trzema koleżankami, dała księdzu na tece, w intencji mojego pedalstwa. Czaicie? Śmiech mnie bierze, gdy o tym myślę! Ich gorliwe modły nie zostały wysłuchane, bo w tym samym czasie, posuwał mnie jeden seksi brunet. Miał świetną klatę, sporo kłaków na rękach, nogach i, przede wszystkim, na kutasie. Nie znoszę, jak faceci gola swoje siurki. Jak zwykłe cioty. Mój misiowaty brunet – Zbyszek, miał zielone oczy, bujną fryzurę, kilkudniowy zarost i przede wszystkim dużego fiuta. Spotkałem swego misia w parku miejskim. Wziął mnie pod rękę i obiecał, że ktoś chciałby mnie poznać. Zbychu wyjął swego węża ze spodni, który od razu się naprężył. Na oko miał z 20 centymetrów i był gruby. Jak tylko go zobaczyłem, od razu kucnąłem i wsadziłem go sobie do ust. Zbychu się zaśmiał, że jestem szybki. Poczułem, że Zbychu musiał wziął niedawno prysznic, bo jego kutas całkiem nieźle smakował, a jego włosy łonowe miały przyjemny zapach. Possałem trochę główkę jego fiuta i poczułem, że on stałe rośnie i że się napręża. Chwyciłem jego jajka i zacząłem delikatnie pieścić palcami, podczas gdy wargi i język opracowywały żołądź. Wyjąłem sobie z ust jego kutasa i zauważyłem, jest olbrzymi, więc wziąłem się do lizania od jaj po żołędzia. Wsuwałem nos w jego włosy lonowe, całowałem podbrzusze. Po chwili delikatnie objąłem ustami żołędzia i szybkim ruchem swojej głowy, wsunąłem jego penisa do swojego gardła. Wszedł cały. Do samego końca. Poczułem go daleko za migdałkami. Zbychu jęknął zaskoczony. Cofnąłem głowę, ale zraz wróciłem głową do jego podbrzusza. Chłopak chwycił moją głowę i kilkoma ruchami doprowadził się do wytrysku. Poczułem jak zalewa mnie gorąca rozkosz. Mój misiowaty kochanek wyjął z moich ust swego pytona, z którego na trawę skapnęły ostatnie krople spermy. Taka strata… Zbyszek pomógł mi wstać i pocałował w usta. Jego delikatny zarost łaskotał mnie w wargi. Chłopak całując mnie, odpiął mi pasek, zdjął spodnie. Wsadził rękę do moich majtek i nie przestając mnie całować, wyjął mojego sztywnego penisa. Wciąż przyklejony twarzą do mojej, odsunął swoje usta i zobaczył mojego członka.

    – Gotowy? – zapytał.

    – Ja zawsze jestem gotowy – odparłem.

    Jeszcze chwilkę całowaliśmy się namiętnie, po czym Zbyszek kucnął, zsunął delikatnie moje majtki, odkrywając mojego kutasa, jajka i oczywiście dupę, gotową na przyjęcie gościa. Chłopak wsunął swoje dwa palce w mój odbyt i chwilę nimi poruszał. Wyjął palce, obrócił tyłem do siebie, objął jedną ręką na wysokości piersi i wszedł we mnie. Jego wielki kutas wsunął się w moje trzewia, a ja poczułem, że muszę się pochylić, bo jestem za ciasny w tej pozycji. Zupełnie jak za pierwszym razem. Zdjąłem z siebie rękę Zbyszka i pochyliłem się do przodu, opierając o rosnące przede mną drzewo. On, wciąż we mnie będąc, zsunął ręką moje spodnie, podciągnął koszule, chwycił za moje boki i zaczął mnie pierdolić. Poruszał biodrami do przodu i do tyłu, a ja czułem, jak wielki tłok wbija się we mnie. Gdybym go spotkał dziesięć lat temu, chyba by mnie rozerwał. Ale teraz to już jestem zawodowiec. Miałem wielu gości, ale nie z takim sprzętem. Zbyszek posuwał mnie szybkim i miarowym tempem. Jego kutas penetrował mój odbyt, a ja myślałem, że odlecę. Od dawna przed wyjściami z domu, zacząłem robić sobie lewatywę. Nigdy nie wiadomo, kogo upoluję. Dzięki temu mam pewność, że nikt się nie pobrudzi. Zbychu przyspieszał i zwalniał, a ja zacząłem wyć. Kiedyś miewałem wytrysk, jak mnie ktoś inny dojeżdżał. Teraz jednak czułem orgazm, ale bez wytrysku. Chłopak zaczął przyspieszać i w końcu i on krzyknął, a ja poczułem ciepło rozchodzące się po moich wnętrznościach. Zbyszek jeszcze kilka razy poruszał biodrami i w końcu ze mnie wyszedł. Wszystko co wlał we mnie, teraz zaczęło uciekać. Poczułem, jak spływa mi po nogach. Zbych obrócił mnie przodem do siebie, pocałował i powiedział

    – Byłeś grzeczny, to teraz dostaniesz nagrodę.

    – Ale ja już dostałem nagrodę – odpowiedziałem, dotykając swojego tyłka. Tym swoim fiutem nieźle mi rozepchał dupę.

    – No to dostaniesz jeszcze jedną – powiedział i kucnął przede mną.

    Jedną ręką chwycił mojego fiuta i zaczął go lizać od strony jaj do czubka. Zrobił tak kilka razy. Jego szorstki język łaskotał mnie i próbowałem się cofnąć, ale nie było gdzie. Zbych drugą dłoń położył mi na brzuchu i przycisnął do drzewa. Rozchyli swoje usta i wziął do nich mojego kutasa. Delikatnie zaczął go ssać i poruszać głową. Jego gorące wargi ogrzewały mi fiuta. Czułem się doskonale. Po kilku ruchach głową, puścił ręką mój brzuch, a zaczął masować nią moje jajka. Czułem jak kolana mi miękną. Zbyszek masował jajka, krocze, kutasa. Poczułem jak zbliżam się do końca.

    – Dajesz maleńki – powiedział Zbychu, wyjmując na chwilkę mojego kutasa ze swoich ust.

    – Kurwa, zaraz wystrzelę – powiedziałem cicho.

    Chłopak włożył mojego fiuta do swoich ust i przyspieszył ruch głową i masaż moich jaj. Wystrzeliłem solidną porcję spermy. Chłopak zaczął mruczeć, ruszał jeszcze głową, a ja jęczałem, bo już dalej nie mogłem. Zbychu połknął wszystko, wyjął fiuta z usta, oblizał się.

    – Ja chce jeszcze, dawaj jeszcze raz – powiedział.

    – Nie dam rady, wyssałeś wszystko – powiedziałem półgłosem. – Nie dam już rady.

    – Na pewno dasz – uśmiechnął się Zbyszek i włożył mojego, kurczącego się fiuta do swoich ust.

    Chwilkę go possał, po czym wyjął i zaczął mi walić ręką. Pomimo, że przed chwilką wystrzeliłem, mój kutas zaczął znowu wstawać, a ja zrobiłem się znów napalony.

    – O, widzisz? Mówiłem, że dasz radę – powiedział Zbyszek. – To teraz daj za zdrowie babci.

    I ponownie wsadził sobie do ust mojego kutasa, który zrobił się już całkiem sztywny. Zbyszek pieścił ustami główkę mojego fiuta, a palcami jednej ręki moje jajka. Postawiłem lewą nogę na konarze, a chłopak zaraz wykorzystał sytuację i wsadził mi dwa palce w mój odbyt. Moim ciałem wstrząsnęły dreszcze, zacząłem trząść z ekscytacji, poruszać biodrami by szybko trysnąć, ale Zbyszek zablokował moje ruchy. Zwolnił masturbacje ustami, ale przyspieszył nieco poruszać palcami. Czułem, że zbliża się orgazm. Zacząłem szybciej oddychać. Moje serce waliło tak, że było chyba słychać w każdej części parku. Zbyszek bawił się mną, widział że odpływam, że jestem bliski ejakulacji. Mimo, że wiedział, że do wtrysku wystarczy mi tylko szybko poruszać moim kutasem, to on tego nie zrobił. Wyjął ze mnie swoje palce i delikatnie chwycił za jajka, zwalniając tempo swoich pieszczot. Zacząłem piszczeć.

    – Kurwa, proszę, weź go do ręki. Zwal mi, jestem bliskoooo….. o kurwa, tak, tak…. – zajęczałem czując, że już dochodzę. Ten psychopata całkiem zwolnił swoje ruchy i się cicho zaśmiał. Najbardziej bałem się, że mnie tak zostawi. Zbychu jednak ssał, lizał, puścił językiem mojego fiuta. Delikatnie zsunął skórę naciągając wędzidełko i brzegiem swego języka przejechał po krawędzi żołędzia. Fala krwi i endorfin uderzyły mi do głowy. Zawyłem z orgazmu, wlewając w gardło Zbyszka kolejną dawkę spermy. Zbigniew wciąż ssał, teraz jednak mocniej i szybciej. Bardziej konkretnym uściskiem chwycił mojego kutasa u nasady. Od razu wiedziałem, co on chce zrobić. Czułem, ja sperma wypływa mi z fiuta, a ja cały się trzęsę. Piszczę, jęczę, krzyczę. Moje nogi zaczynają dygotać, ja nie mam już sił. Zbyszek wsuwa sobie mojego kutasa do końca gardła i po chwili wyjmuje. Ja czuję się, jakbym się na nowo narodził. Taki orgazm! Zbychu staje przede mną, a ja wpadam mu w ramiona. Spocony, zmęczony. Zaraz całuję go w usta i znowu się przytulam. Nie wiem, jak długo byliśmy w parku, ale zaczęło robić się już ciemno. Ubraliśmy się i ruszyliśmy do swoich domów, jednak Zbyszek nalegał, bym poszedł do niego na noc, ale ja ledwo mogłem chodzić. Kolejnego takiego rżnięcia nie wytrzymam.

    – Chodź, obiecuję że będę grzeczny – powiedział spokojnie Zbych.

    – Skoro obiecujesz, że będziesz grzeczny, to po co mam przychodzić? – zapytałem, czym rozbawiłem mojego kochanka.

    – No dobra – powiedział Zbyszek. – To chodź do mnie na kolację, wejdziemy do wanny, wieczorem będziemy robić sobie lody, a rano zerżnę Cię w dupę. Co Ty na to?

    – Brzmi kusząco, ale najpierw muszę odpocząć i coś zjeść. Solidnie mnie wyruchałeś – odparłem udając smutną minkę.

    Zbyszek zaraz chwycił mnie w pół, przyciągnął do siebie i pocałował z językiem. Czułem smak swojej spermy w jego ustach. On, na 2czul to samo w moich, bo mocno chwycił mnie za tyłek i przycisnął do siebie. Poczułem jak jego kutasa za za robić się twardy. Jak napiera na mnie.

    – Wejdziemy pod prysznic, wyliże Ci dupsko i wjade5w nie jeszcze raz. Potem zmówimy pizzę. Stoi? – zapytał.

    – Jeszcze nie, ale zaraz będzie – odpowiedziałem z przyklejonym czołem do czoła Zbycha. – Wiesz, że masz piękne oczy?

    – Ty jesteś piękny i zaraz będziesz mnie błagał o więcej – Zbyszek mocniej chwycił mnie za tyłek, po czym wsunął rękę do moich spodni i wsadził palec do mojego odbytu. Poczułem jak miękną mi kolana. Poczułem przypływ nowej krwi w okolice mojego kutasa. Zbycha, oderwał się na chwilę od moich ust, i drugą ręką masował mojego freda.

    – O, widzisz, on też chce iść do mnie- zaśmiał się.

    – Jak już wszyscy są za, to ja nie mogę odmówić.

    Zbyszek zdjął rękę z mojego kutasa, położył na moim pośladku i dalej zaczęliśmy się całować. On nie przestawał drażnić mojej dziurki, jednak po chwili wyjął rękę z moich spodni, bo dochodziliśmy do ulicy, gdzie chodziło sporo osób. Okazało się, że mój nowy facet, mieszka kilka ulic ode mnie. Jego “em”, to małe mieszkanko, ale wyposażone w najważniejsze rzeczy czyli wielkie łóżko na metalowej ramie. Miało też ramę na wezgłowiu. Już wyobraziłem sobie, jak mnie do tych szczebli przywiąże i będzie pierdolił przez cały dzień.

    – A jak będziesz niegrzeczny, to Cię przywiążę, i będę Cię ruchał przez całą noc i cały dzień – rzucił Zbyszek. Zupełnie jakby czytał mi w myślach.

    – Ja jestem bardzo niegrzeczny – uśmiechnąłem się do niego i wyszczerzyłem swoje białe zęby.

    – Ale Ty masz zajebiście białe ząbki. To pewnie od spermy, co?

    – Oj tak, sporo jej piłem. A Ty nie lubisz męskiego kisielu? – zapytałem lekko ubawiony.

    Zbyszek zdjął że mnie bluzę i t-shirt, a ja pomogłem mu zdjąć jego ciuchy. Miał świetną klatę. Zaraz przykleiłem się do niego swoim ciałem i pieściłem jego szyję i brodę swoimi wargami. Chwyciłem jego tyłek i mocno ścisnąłem dłoń. Poczułem, jak mój fiut znowu zaczyna pęcznieć.

    – Chodź do łazienki, ty mały zboczeńcu – zawołał Zbyszek.

    – Bo jak nie, to co mi zrobisz? Przywiążesz mnie do lóżka? – zapytałem z głupim uśmiechem.

    – Na pieszczoty, to trzeba sobie zasłużyć – odparł Zbyszek. Podszedł do mnie szybkim ruchem odpiął guzik moich jeansów i zsunął je. Chwycił mnie w ramiona, podniósł i zaniósł do łazienki. Nawet się nie zorientowałem, kiedy on zdjął swoje spodnie. Teraz zobaczyłem go w całej okazałości. Jego kutas był ładny, dorodny, ale nie był sztywny. Mój zresztą też, choć nie mogłem równać się z jego przyrodzeniem. Miał sporo włosów na całym ciele, ale były tam, gdzie być powinny. Zbyszek wstawił mnie do kabiny prysznicowej, sam wszedł i włączył wodę. Natychmiast z deszczownicy spłynęła ciepła woda. Zaczęła obmywać nasze nagie i nieco lepkie ciała. Zbigniew wlał na swoją dłoń porcję mydła i je na mnie rozsmarował. Zrobiłem to samo skupiając się na jego fiucie. Tego dnia doszedłem trzy razy i chyba więcej nie dam rady, a kutas Zbyszka zaczął się prężyć i prostować. Uznałem, że będę go myl tak długo, aż wystrzeli, jednak Zbyszek miał inne plany. Obmył nas wodą i wyszliśmy do jego łóżka. Położyliśmy się pod kocem całkiem nadzy i mokrzy. Mój facet napierał na mnie swoim twardym fiutem, jednak mój był miękki i nic nie zapowiadało, że coś się zmieni. Zbyszek wyjął z szuflady nocnego stolika fiolkę z niebieskim tabletkami, dał mi dwie, a sam włożył do swoich ust jedną.

    – Łyknij to, a cała noc będzie nasza.

    – Zbyszek, kochanie, nie dam rady – zacząłem się tłumaczyć, jednak połknąłem Viagrę. – Dziś trzy razy doszedłem, to i tak sporo. A po co Ty to wziąłeś?

    – Żeby nocy nie przespać.

    Roześmiałem się, ale wiedziałem, że nic z tego nie będzie. Przytuliłem się do mojego kochanka. Jego gorące ciało twardy kutas wbijający się w mój brzuch były podniecające, ale nie na tyle, bym był gotowy do ruchanka.

    – Zbyszek, jeśli chcesz, weź mnie, przeleć porządnie, ale ja dopiero wstanę jutro.

    – Nie kochanie – zaśmiał się Zbyszek – za kwadrans będziesz twardy jak skała.

    Kiedy wciąż leżeliśmy na boku, on przytulił mnie i pocałował. Jego ręce dotykały moje ciało, moje nogi, tyłek, jądra, fiuta. Ja też pieściłem dłońmi jego seksi ciało. Poczułem, jak zaczynam sztywnieć i mój facet też to zauważył, bo szeroko się uśmiechnął. Położył mnie na plecach, posmarował swojego kutasa wazeliną, podniósł moje nogi i wszedł we mnie szybkim ruchem. Chciałem się masturbował, ale on zablokował moje ręce ponad głową. Czułem, jak jego twardy penis penetruje moje trzewia. Jednak za chwilkę on wyszedł, nasmarował mojego fiuta jakimś kremem, wypiął się w moja stronę i zaprosił do odwiedzenia jego dziurki. Natychmiast dopadłem do jego dupy. Nadziałem go twardym kutasem tak, że aż jęknął. Poruszałem się w nim ze zmienną prędkością. Czułem, że mój twardy fiut ciasno ociera się o ścianki odbytu Zbyszka. Czułem niesamowite uczucie, wiedziałem, że zaraz wystrzelę, ale chciałem się jeszcze delektować.  Po kilku rucham biodrami, trysnąłem sporą porcję spermy i opadłem na plecy obok Zbyszka. Ten dotknął swojej dziurki, zobaczył moje nasieniem i się uśmiechnął.

    – Byłeś niegrzeczny, spotka Cię kara – powiedział.

    – Chętnie, ale daj odpocząć – powiedziałem ciężko dysząc.

    Zbyszek położył się na mnie i zaczął łapczywie całować. Wsadzał język do moich ust, a potem odkleił się na chwilkę, podniósł moje nogi i wszedł mocnym pchnięciem w mój odbyt. Pchał mnie mocnymi i krótkimi ruchami. Ledwie łapałem oddech. Mój fiut wciąż sterczał, ale była to zasługa Viagry, a nie podniecenia. On jednak zabrał się za walenie mi konia nie przestając mnie pieprzyć. Po chwili jednak zostawił mojego kutasa w spokoju, widząc, że nie sprawia mi to przyjemności. Wyszedł z mojej dziurki i skończył na moim brzucha. Zaraz padł blisko mnie i dotknął swoim spoconym czołem mojego.

    – Zostań na noc, albo na zawsze – rzucił po chwili.

    – Ja nie wytrzymam takiego tempa – powiedziałem. Poczułem, że zaczynają kleić mi się oczy.

    – Zostań na noc, jutro zrobię śniadanie, obiad i wtedy zdecydujesz.

    Zbyszek przytulił się do mnie, przykrył nas leżącym obok kocem.

    – Ej, ale mam na sobie twoją spermy, a w tobie jeszcze jest moja – powiedziałem.

    Ale Zbyszek już zasnął. Wtuliłem się w niego. Jego męskie ciało, połączone z perfumem i feromonami pachniało obłędnie. Zanim zasnął em już wiedziałem, jaką powinienem podjąć decyzję.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jacek

    Trochę wulgarne opowiadanie, ale chyba tak jest lepiej. 

  • Marcin

    Mam na imię Marcin i mam 29 lat. Pierwszy raz zaliczyłem, gdy miałem siedemnaście lat. To było w liceum, potem bywały jeszcze inne akcje, ale zdecydowanie wolę co innego. Z miesiąc temu, na jakiejś imprezie, ktoś rzucił, by zagrać w butelkę. Było nas kilkanaście osób. Zdecydowanie więcej było dziewczyn. Po którymś obrocie flaszki, wszyscy byli już nadzy. Zauważyłem, że żaden facet nie ma włosów na swoim fiucie. Nawet dziewczyny goliły swoje cipki, choć jedna, Julka, miała burze blond loków, a Marta cieniutki pionowy, czarny pasek. Ja zawsze gole, bo wtedy kutas wydaje się większy i to jest higieniczne. Nasza erotyczna gra miała jedną zasadę, każdy ma minutę na swoją robotę. Ten kto wylosuje inna osobę, musi się nią zająć. Podczas zabawy, niektóre dziewczyny obciągnęły już kilku chłopakom. Ja kilka razy robiłem minetę. Smak tych cipek był obłędny. Najczęściej wypadała mi Julia. Wsadziłem swój nos, w jej gęste włosy, a językiem omiatałem wargi i łechtaczkę. Jej włosy pachniały nieziemsko. Mój kutas natychmiast stanął. Julce też się musiało podobać, bo cicho stęknęła.

    – Ej, Romeo, koniec czasu – Powiedziała któraś z dziewczyn i klepnęła mnie w tyłek. Mój penis zaczął powoli opadać. Wróciłem na swoje miejsce obok Piotra, a ten się do mnie uśmiechnął.

    Paweł wpadł na pomysł, że gdy dziewczyna wylosuje dziewczynę, to nie ma powtarzać kręcenia, tylko lizać drugiej lasce cipkę. Julka, dziewczyna z dużymi cyckami powiedziała :

    – Spoko, ale jak Marcin, Paweł, Piotr lub Karol wylosują siebie nawzajem, to też muszą sobie obciągnąć.

    – To jest jakieś spedalone! Nie będę robił laski. To mi mają robić – krzyknął Paweł.

    – W takim razie wypierdalaj i nigdy się nie pokazuj – powiedziała Julka. – Nikt Cię nie dotknie i żadnej dziewczyny nie wyliżesz.

    – Dobra, wyluzuj. Okej, wchodzę w to – zdesperowany odparł Paweł.

    – To teraz, poza kolejnością, obciągniesz Marcinowi. – powiedziała Julka.

    Na ten dźwięk poczułem, że robi mi się gorąco. Wszyscy zaczęli skandować imię Pawła. On był mocno wkurzony, więc wszyscy zaczęli wykrzykiwać moje imię. Julia wstała, podeszła do Pawła, pocałowała go w policzek.

    – To nie takiego trudne. Musisz się tylko wczuć – powiedziała Julia. Chwyciła penisa Pawła i zaczęła go masować. Paweł głośno przełknął ślinę.

    – Podoba się, co? – spytała Pawła. Ten pokiwał głową. – To musisz dać z siebie wszystko, bo zaraz też i Tobie ktoś obciągnie.

    Julia ciągle masowała kutasa Pawła. Jedną rękę trzymała na jego tyłku, a drugą przeniosła na jego jądra. Co jakiś czas chwytała jego fiuta i ściągała mu skórę i zaraz zasuwała. Masturbowała go powoli i delikatnie. Ja leżałem na podłodze obok innych osób. Na widok sztywniejącego fiuta Pawła, mój kutas stanął na baczność. Kilka dziewczyn się zaśmiało. Jedna pocałowała mnie w policzek, a Piotr chwycił mojego penisa u nasady, pomachał i zwrócił się do Pawła.

    – Marcin jest już gotowy. I zobacz, ma kawał sprzętu. – zaśmiał się Piotr. – Dawaj Pawełku. – Jego dotyk, zapach innych ciał sprawiło, że zrobiłem się jeszcze sztywniejszy. Wszyscy znowu się zaśmiali. Piotr leżąc obok mnie, otarł się swoim brzuchem o moją nogę. Poczułem, że i on jest twardy. Instynktownie dotknąłem jego fiuta, a ten z podniecenia mocniej chwycił mojego. Spojrzałem na Piotra. Jego niebieskie oczy przewiercały moje. Był niebosko przystojny. Jego blond włosy opadały na jego czoło. W tym momencie, Paweł kucnął przede mną i chwycił w usta mojego fiuta, kiedy Piotr już go puścił. Ktoś pogłaskał moją klatkę piersiową.

    – Miłej zabawy – szepnął mi do ucha Piotr.

    – Bardzo ładnie, Pawełku – powiedziała Julka, która teraz klepała Pawła w pośladki i pocierała jego plecy.

    Jedna z dziewczyn, Izka, zaczęła pocierać swoją łechtaczkę, Viola chciała obciągnąć Karolowi, a Paula próbowała zrobić minetę Beatce.

    – Dziewczęta! – zawołała Julia – Zaczekajcie na swoją kolej! Najpierw Pawełek poza kolejnością. No kochany, przyłóż się. – Powiedziała słodko Julia i pomasowała jego odbyt.

    Paweł chwycił delikatnie mojego fiuta w swoje usta. Julka delikatnie pchnęła jego głowę, by głębiej wszedł mu w gardło. Głośno zacharczał, ksztusił się, ale dalej obciągał mojego sztywnego kutasa. Julka puściła głowę Pawła, przysunęła usta do jego ucha.

    – Postaraj się, a spotka Cię nagroda. – wyszeptała mu do ucha. Przejechała ręka po jego plecach i zatrzymała się na jego pośladkach. Kucnęła za nim, polizała jego dziurkę. Paweł chwycił mojego kutasa lewą ręką, a prawą zaczął się masturbować.

    – Pawełkowi się podoba! – zawołała Viola. – Nie trzep sobie, bo zabierasz innym dobrą zabawę.

    Karol klęknął przed leżącą Violą i wsunął jej do ust swego sztywnego fiuta.

    – Jeśli Julka bawi się poza kolejką, to my też. – zawołał Karol.

    Julka przestała lizać i całować tyłek Pawła.

    – Ja go tylko zagrzewam do działanie – powiedziała Julia i wróciła do swojej ulubionej zabawy. Jednym palcem pocierała jego odbyt i wsunęła jeden, a potem dwa palce. Paweł drgnął, ściskać ustami mojego fallusa.

    – Ja też go zagrzewam – powiedziała Violka, wkładając sobie do ust kutasa Karola.

    Izka zabrała się za cipkę Oli.

    – My też chcemy go zagrzać – zawołały dziewczyny.

    – Dobra, ja kończę, wy też – powiedziała Julia i przestała posuwać Pawła palcami. – Koniec moi drodzy – powiedziała Julia i oblizała swoje palce. Karol zdążył tylko wsadzić Violce całego kutasa po same jajka. Izka polizała Olki łechtaczkę i chwilkę ją ssała. Piotr wciąż leżał przy mnie, głaskał mnie po klacie i uśmiechał się do mnie. Jego białe zęby, niebieskie oczy i te jasne włosy. Kurwa, jaki on był piękny. Miałem wielką ochotę, żeby go pocałować. Kurwa, dlaczego to nie ja obciągam Piotrowi. Piotr wciąż patrzył mi w oczy ze swoim zabójczym uśmiechem. Paweł naprawdę przyłożył się do roboty, bo czułem się obłędnie. Jego ciepłe usta poruszały się po moim fiucie wolno i delikatnie, a językiem drażnił żołędzia. Kilka razy jęknąłem, co wywołało śmiech u niektórych, a Piotr podrapał mnie po sutku. Jego dłoń ciągle była na mojej piersi i ciągle ją grzała. Paweł wyjął moja główkę z ust, spojrzał na dziewczyny i ponownie umieścił mojego fiuta w swojej buzi. Pocałował główkę, omiatając ustami żołądź od dołu, do czubka. Oderwał się od mojego członka i usiadł w okręgu. Reszta osób dołączyła do grupy.

    – Dobra, teraz ja kręcę butelką – powiedział. – Kogo wylosuję, tego będę ruchał. – Zakręcił butelką i wylosował Izkę. Iza uśmiechnęła się i szeroko rozłożyła nogi. Paweł przyłożył swojego twardego kutasa do mokrej cipki Izy i wsunął go do środka. Izka głośno stęknęła, a Paweł zaczął ja miarowo posuwać. Jego kutas wchodził i wychodził z Izkowej cipki, a jego jaja uderzały o jej tyłek. Iza objęła nogami biorę Pawła, by ten mógł wejść w nią głębiej. Chłopak natychmiast wykorzystał sytuację i wsunął swego fiuta do samego końca. Izka mocno całowała Pawła, ale ten oderwał się od niej i usiadł na swoim wcześniejszym miejscu. Izie zajęło trochę czasu, zanim się pozbierała i usiadła w kole. Chwyciła butelkę i zakręciła. Padło na Julkę, która usiadła na niewielkim fotelu pokazując swoją nieogoloną pochwę. Piotr położył mi rękę na moim udzie. Lekko drgnąłem, ale on swojej dłoni nie zabrał. Jednym palcem dotykał mojego członka. Tym czasem, Iza już ssała łechtaczkę Julii, co chwilkę przenosząc język na jej wargi. Julia zaczęła głośno dyszeć. Paweł podszedł do Izy od tyłu i wsunął jej swojego twardego fiuta w pochwę. Izka tylko delikatnie zajęczała, ale dalej robiła minetę Julce. Lizała jej wnętrze, a nosem pocierała o łechtaczkę. Paweł poruszał swoimi biodrami, uderzając coraz mocniej i szybciej. Karol położył się na Olce i zaczął jej wsadzać swego fiuta w cipkę. Piotr pocałował mnie w usta, pchnął na podłogę i zaczął robić mi  loda. To, co przed chwilą zrobił Paweł, to była amotorszczyzna. Piotruś był prawdziwym mistrzem lodów. Violka wzięła się za zabawę z Martą, a ostatnia z dziewczyn, Ewka, usiadła na mojej twarzy. Przed nosem miałem jej wygoloną waginę, którą początkowo zacząłem całować, ale zaraz wsunąłem język do jej cipki. Była mokra, miała dziwny smak, ale byłem rozgrzany na maksa. Lizałem te cipkę, całując każdy skrawek. Wsunalem język we wnętrze jej cipy i czułem, że mój kutas robi się jeszcze bardziej gorący. Ewka poruszała biodrami, siedząc na mojej twarzy. Jej rude, lokowate włosy, poruszały się w rytm swoich ruchów. Piotr wciąż mi obciągał, delikatnie poruszał ustami, drażniąc palcem mój tyłek. Lizałem Ewkę, ona cicho piszczała i zaczęła szybciej się poruszać. Po chwili wstała i pocałowała mnie w usta. Przejęła mojego kutasa od Piotra i wsunęła do swoich ust. Jej ręka poruszała się szybko po moim fiucie, a usta po główce. Ewka po kilku chwilach przerwała robić mi laskę i pomogła uklęknąć. Położyła się na plecach, uniosła nogi, otwierając przede mną swoją piękną, wygoloną szparkę. Przystawiłem do niej twarz wsuwając język. Lizałem ją po bokach, po wierzchu, a potem w nią wszedłem. Była wilgotna, miła, a ja czułem się wniebowzięty. Oparłem się na łokciach i poruszałem biodrami wsuwając i wysuwając, niemal w całości, mojego fiuta z jej pochwy. Po chwili poczułem, że ktoś dotyka mojego tyłka i mocno napiera. Poczułem silne pchnięcie i coś twardego wsunęło się do mojego odbytu. Zaraz ktoś się wysunął i pchnął mocniej. Ja wsadziłem Ewce najgłębiej jak potrafiłem, by uciec od tego bólu. Zaraz jednak wysunąłem się i znowu pchnąłem. Obcy przedmiot ciągle był w tym samym miejscu, a ja się na niego nadziewałem. Z każdym ruchem

     

    przestawał mi to przeszkadzać, sprawiać ból, a zacząłem odczuwać przyjemność. Miły i nieznany dotąd dotyk, wiązał się z każdym kolejnym ruchem. Kiedy posuwałem Ewkę, sam posuwałem się tym twardym przedmiotem. Nie przestając ruszać biodrami, pieściłem językiem małe cycki Ewki, a potem całowałem się z nią z językiem. W tym samym momencie ktoś, kto wsadził mi coś twardego do tyłka, objął mnie. Poczułem, że ktoś położył swoją klatę na moich plecach. Zobaczyłem, że Paweł już odpadł i trysnął Izce na biust. Karol przeniósł się z Jolką do innego pokoju. A może też skończyli… Marta zabawiała się z Olką, ale przestało mnie to obchodzić. A więc, o kurwa, to Piotr! To on mnie posuwa. Z podniecenia zacząłem szybciej poruszać biodrami. Ewka chwyciła moja twarz w swoje dłonie i pocałowała w usta. Położyłem się na rozgrzanym ciele Ewki i wykonywałem powolne ruchy. W tym momencie poczułem ciepło rozchodzące się po moim tyłku, po czym Piotr ze mnie wyszedł. Leżałem na Ewce i czułem, że za chwilę dojdę. Szybko wyszedłem, a ona pochwyciła mojego fiuta, zaczęła nim potrząsać i skierowała solidną porcję spermy na swoje piersi. Poczułem, że to co Piotr zostawił we mnie, zaczyna wypływać i ścieka po moich nogach. Piotr podszedł do Ewki i zaczął zlizywać moją spermę z jej piersi. Ja poszedłem w jego ślady. Językiem omiatałem drugą brodawkę, na której spadło kilka moich kropel. Ssałem jej pierś i kierowałem się językiem ku górze. Piotr bardziej skupiał się na zebraniu płynu. Lizał krótkimi ruchami, które, o dziwo, doprowadzały Ewkę do rozkoszy. Po chwili Piotr wstał, i odszedł od nas. Ewka po chwili wstała i poszła do łazienki. Patrzyłem na klęczkach, jak ona odchodzi kołysząc swoim zgrabnym tyłkiem.

    – Jeszcze Ty mi zostałeś. – powiedziała namiętnym głosem Marta. Przyjrzałem się, że nikogo już w pokoju nie ma.

    – Ja nie mam już sił, sama zobacz. – powiedziałem, ale ona się tylko zaśmiała.

    – Jasne, ale Twój kutas mówi co innego. – rzuciła w moją stronę, po czym szybkim ruchem powaliła mnie na plecy. Usiadła na moim penisie, który natychmiast wszedł do samego końca.

    Rozglądałem się za Piotrem, ale on też zniknął. Piersi Marty falowały w trakcie, gdy mnie ujeżdżała. Jej lekko włochata cipka drażniła moje podbrzusze. Marta wyprostowała się prężąc swoje cycki. Poczułem, że zaraz dojdę. Mój fiut stał się sztywniejszą twardszy i zaczął pulsować. To samo wyczuła Marta, bo zwolniła ruchy do jednego na trzy sekundy. Chciałem chwycić ją za biodra i nadać odpowiedni rytm, ale ona chwyciła moje nadgarstki i położyła nad moją głową. Mocno je ścisnęła. Niewiarygodne, jaki ja byłem słaby. Marta zaśmiała się, i za żele poruszać się nieco mocniej. Chciałem ją dotknąć, chwycić jej pierś, klepnąć, ale nie mogłem. Marta wciąż się siedziała na mnie okrakiem i coraz szybciej poruszała biodrami. Patrzyła swoimi ciemnymi oczami, zbliżała swoją twarz do mojej, dotknęła nosem mojej, a ja wtedy wystrzeliłem. Marta zaśmiała się jeszcze mocniej, i jeszcze szybciej zaczęło się poruszać. Miałem tak silny orgazm, że straciłem dech w piersiach. Marta krzycząc wciąż mnie ujeżdżała. Moja sperma, którą zalałem Martę, zaraz zaczęła z niej wypływać. Marta nie przestała po mnie skakać. Zacząłem piszczeć, że już nie mogę. Marta spowolniła lekko swoje ruchy, ale nie przestała mnie ruchać. Poczułem, że zaraz znowu wytrysnę. Wygiąłem się, a ona zaśmiała się, a po chwili i ona jęczała. Doszliśmy w tym samy momencie. Marta puściła moje ręce i położyła się na mnie. Nasze spocone ciała zaczęły się do siebie kleić. Mój penis zmalał i wysunął się z gorącej cipki Marty. Nie miałem siły nawet podnieść ręki, by przytulić laskę, z którą przestałem się kochać. Z trudem podniosłem lewe ramię i położyłem na jej tyłku. Chwilę leżeliśmy przyklejeni do siebie, co chwilę się całując. Marta w końcu wstała i pomogła mi usiąść. Oparłem się o fotel i wolno doszedłem do siebie. Nagle zauważyłem, że ktoś stoi nade mną. Widziałem tylko jego owłosioną nogi. Zacząłem je dotykać, ten ktoś kucnął przed moja twarzą i wsunął swojego fiuta do moich ust. To był Piotr. Nie pozwolił przejąć mi inicjatywy i sam poruszał biodrami. Prawą ręką chwycił moja potylicę. Chciałem, by zatrzymał swojego fiuta w moich ustach, chciałem, żeby go poczuć. Jego smak, zapach skóry. Piotr tym czasem coraz szybciej wsuwał swego, sporej wielkości, fiuta do mojego gardła. że też to bydlę zmieściło się w mojej dupie. Piotr na chwilę się zatrzymał, a ja poczułem ciepły płyn wlewający się do moich ust. Piotr wyjął swojego gorącego kutasa z moje buzi i przyjechał nim po moim nosie, gdzie zatrzymały ostatnie krople jego wtrysku. Piotr kucnął przede mną, pocałował mnie w nos. Niego niebiańska uroda mnie powaliła. Chłopak zauważył, że wciąż trzymam w ustach jego spermę. Usiadł na moim skurczonym penisie i pocałował mnie. Początkowo lekko, a potem mocniej. Jego wciąż sterczący kutas wbijał mi się w brzuch. Pocałował mnie mocniej i wsunął język do moich ust. Zaraz zwarliśmy się swoimi wargami. Zawartość mojej buzi, przedostała się do ust Piotra. Szybko połknąłem to, co mi zostało. Chłopak kołysał się na mnie i mocno wkleił swoją klatą w moja. Był gorący, przystojny, świetnie całował, miał seksowny zapach i najważniejsze, miał super fiuta. Po krótkiej chwili odkleił się ode mnie, ale jeszcze na mnie siedział. Moje serce waliło jak młotem. Byłem otumaniony, w głowie mi się kręciło. Piotr oparł swoje czoło o moje.

    – Musimy się zbierać. – powiedział cicho. – Możesz wpaść do mnie na drinka. Chcesz?

    – Tak – odparłem równie cicho, bo nie mogłem wydobyć z siebie głosu.

    Poszliśmy z Piotrem do łazienki zmyć z siebie pot i naszą spermę. Kiedy skończyliśmy, weszliśmy w bieliźnie do kuchni. Była tam tylko Julka całująca się z Karolem i Marta, która na nasz widok skoczyła nam do szyi. Miała na sobie czarna sukienkę do połowy uda.

    – Podobno idziecie na drinka? Mogę iść z wami? – zapytała robiąc słodka minę. Od razu ja pocałowałem i chwyciłem mocno jej tyłek. Moje ręka dotknęła jej nagich pośladków. – No co? – spytała Marta – nie lubię majtek.

    – W sprawie drinka, to do Piotra – powiedziałem do Marty.

    Marta zaraz przykleiła się do niego masując jego krocze.

    – Dobra, może być. Tylko się musimy ubrać.

    Włożyliśmy nasze spodnie i bluzy, i w troje wyszliśmy do domu Piotra. Gdy tam dotarliśmy, weszliśmy do pokoju, Piotr zdjął buty, spodnie i bluzę i został w samej bieliźnie. Marta poszła w jego ślady, ale pod sukienką nie miała już nic.

    – No co? Ja nie lubię bielizny. Ona mnie ogranicza. – powiedziała dziewczyna. – Marcin, a Ty co tak stoisz? Zdejmij te ciuchy. Ja również rozebrałem się do naga. Usiadłem na krześle, a na moich kolanach znalazła się rozpalona Marta. Wyszczerzyłem zęby do Piotra.

    – Piotruś, nie stój tak. Nalej nam coś. – powiedziałem bezczelnym tonem.

    Piotr wyszedł z pokoju, a gdy wrócił z tacą i napełnionymi kieliszkami, ja na całowałem się z leżącą na łóżku Martą i zaczynałem robić jej minetę.

    – Podano do stołu. – zawołał Piotr.

    Spojrzałem na Piotra i się uśmiechnąłem. On też był już nagi. Uklęknął przed Martą.

    – Nie bądź egoistą, daj też coś koledze – powiedział Piotr i zaczął lizać cipkę Marty. Początkowo całowałem jego ramiona, potem zacząłem pieścić cycki Marty, ale ostatecznie dałem im się na cieszyć sobą i usiadłem do drinka. Mój penis był wciąż mały, czego nie można powiedzieć o kutasie Piotra. Wstał i wsadził go Marcie w cipkę. Ta cicho stęknęła, ale zaraz uniósł swoje nogi i objęła nimi Piotra w talii. Widząc tę akcje poczułem, że mój fiut zaczyna stawać. Na stoliku obok drinków, Piotr położył pudełeczko wazeliny. Uśmiechnąłem się do siebie. Nałożyłem porcję kremu na Sztywnego już kutasa, wypiłem drinka do końca i podszedłem do Piotra. Jednym ruchem wszedłem do jego tyłka. Piotr tylko cicho stęknął. Całowałem jego plecy. Masowałem klatę i brzuch i posuwałem go. Marta zaczęła krzyczeć, Piotr skończył na jej brzuchu. Rozmazał swój wtrysk, na płaskim brzuchu koleżanki i jednym palcem zgarniał małą porcję i wkładał do ust, raz dobie, a raz Marcie. Ja nie mogłem dojść, więc Piotr położył mnie na łóżku i zaczął masturbować. Jego silny uścisk lewej ręki na moim penisie sprawił, że czułem że zaraz wystrzelę. Marta zachichotała i usiadła mi na twarzy.

    – Pomogę Ci, Marcinku – zawołała wesoło.

    Po kilku ruchach wystrzeliłem porcję spermę. Marta zeszła ze mnie, a Piotr językiem zgarnął mój wtrysk i zaczął całować się z Martą.

    – A dla mnie? – powiedziałem że smutna miną.

    Piotr uśmiechnął się i nie również pocałował z językiem.

    Chwilę później wróciliśmy spod prysznica i z nowymi drinkami w rękach usiedliśmy na podłodze. Gdy wypiliśmy, Piotr zarządził, że czas spać, że jutro też dzień i też można się ruchać. Wskoczyliśmy pod wspólną kołdrę, a Martę wzięliśmy do środka. Nasze dłonie pod kołdrą muskały nasze nagie ciała, oplataliśmy się nogami, po czym po chwili każdy z nas zasnął. Każdy z nas śnił, jakie czekać nas będą przygody. I żeby każdy kolejny dzień był taki sam…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jacek
  • Krysia

    Mam na imię Krysia, choć większość moich znajomych mówi na mnie Kaśka. Możliwe, dlatego, że kiedyś sama się tak przedstawiałam. Nigdy też nie przepadałam za swoim imieniem. Mam przyrodniego brata Piotra, który jest w moim wieku. Moi rodzice adoptowali Piotrka, gdy ten był jeszcze małym dzieckiem. Od samego początku złapaliśmy świetny kontakt i wszystko robiliśmy niemal razem. Zachowywaliśmy się jak bliźniaki. W tym roku ukończyliśmy liceum, ten sam profil, i razem chcemy iść wspólnie na studia. Mieszkaliśmy z rodzicami w niewielkim domku poza miastem. Każdy miał swoją sypialnię, ale łazienka była wspólna, tylko dla nas. Rodzice mieli swoją w swoim pokoju. Razem z bratem, zwykle przebieraliśmy się w swoich pokojach lub łazience. Zdarzało się, że przebierając się, mój brat widywał mnie nagą, gdy moje drzwi były uchylone, lub gdy za dzieciaka wspólnie się kąpaliśmy. Ja również widywałam go, gdy rozebrany do naga przechodził do łazienki, ale ostatnio zaczął owijać się ręcznikiem wokół swoich szczupłych, opalonych bioder.

    W tym roku dostaliśmy w spadku, po jakiejś dalekiej ciotce, kawalerkę. Rodzice uznali, że to świetny czas, by się usamodzielnić i stać się odpowiedzialnym za siebie. Już w klasie maturalnej się tam wprowadziliśmy i tam zamieszkaliśmy. Sami! W tym małym mieszkaniu była łazienka, jedna sypialnia i mała kuchnia. Rodzice uznali, że dobrze nam zrobi wspólne mieszkanie. W pokoju były dwa łóżka, spora szafa i malutka komoda. Pomyśleliśmy, by jakoś wspólnie żyć, musimy ustalić funkcjonowanie i korzystanie z naszej łazienki, kuchni i ogólnie przestrzeni życiowej. Jadaliśmy razem, posiłki przygotowywaliśmy wspólnie, ale pod prysznic chodziliśmy na zmianę. Zdarzało się, że zapominaliśmy rzeczy na przebranie i lekko mokrzy wracaliśmy do pokoju w ręczniku lub szlafroku. W domu, pod t-shirtem, nie zakładałam biustonosza i często Piotr widział moje cycki prześwitujące spod bluzki, dlatego też wychodząc z łazienki obwiązywałam się tylko wokół talii. Piotr natomiast lubił chodzić po domu w obcisłych majtkach lub bokserkach. Wtedy gdy siadał, widziałam jego penisa, który wystawał z jednej z nogawek. Gdy ubierał slipy, jego kutas odznaczał się, a jego włosy wystawały po bokach w miejscu pachwin. Ten widok sprawiał, że przyspieszało mi ciśnienie i robiło się gorąco. Dlatego i ja zaczęłam zakładać krótkie spodenki lub same majtki. Lubiłam go podkręcać i do majtek wkładałam top, zakrywający tylko górną część moich piersi. Piotr, od prawie samego początku, wracał z łazienki w krótkim ręczniku. Czasem zawinął go tak nisko, że widać było jego ciemne w miarę gęste włosy łonowe. Myślę, że czasem robił to specjalnie. Na jego brzuchu i klatce nie było włosów. Również jego pachy pozbawione były owłosienia. Kiedyś, mając na sobie tylko majki i top, oparłam się o gołą klatę Piotra i gładziłam jedną ręką jego brzuch, ramiona i pachy. Piotr uniósł swoją rękę, a ja zobaczyłam gładziutką skórę. Zaraz ją dotknęłam i spytałam:

    – Golisz swoje pachy?

    – A Ty nie? – Zdziwił się mój brat. – To przecież higieniczne.

    Piotr uniósł drugą rękę, a ja pogładziłam jego pachy. Wsunęłam dyskretnie nos w to miejsce. Pachniał obłędnie. Jego woda po goleniu w połączeniu ze skórą przyprawiała mnie o ciarki. Piotr opuścił ręce, wyprostowaną rękę cofnął mnie dwa kroki na ścianę i swoją ręką podniósł moje. Pokazałam mu wydepilowane pachy, które on bez żadnego skrępowania powąchał. Długo trzymał nos w tym miejscu, po czym kilkukrotnie pocałował obie pachy. Gdy miałam podniesione ramiona, pokazał mu też swoje brodawki. Piotr pogładził je swoimi kciukami. Długo pocierał, głaskał dłońmi mój biust, po czym opuścił ręce, opuścił moją bluzkę zasłaniając piersi. Gdy to zrobił, przytulił się mocno, a ja poczułam jak jego kutas zaczyna sztywnieć. Piotr się nieco zmieszał i szybko wycofał do łazienki. Kiedy zamknął za sobą drzwi, zbliżyłam się do nich i przez dziurkę od klucza podglądałam go. Widziałam, jak zdejmuje majtki, siada na brzeg wanny i chwyta w dłoń swojego sztywnego, wielkiego penisa. Jego włosy lonowe błyszczały w świetle łazienkowym. Fiut od strony jajek wyglądał na olbrzymiego. Poczułam, jak miękną mi kolana. Piotr poruszał wolno swego przyjaciela, a ja wsunęłam rękę w swoje majtki i zaczęłam drażnić łechtaczkę. Piotr po chwili wstał, rozsunął kotarę nad wanną i wszedł pod prysznic. Tam bawił się swoim przyrodzeniem. Skierował słuchawkę prysznica na fiuta i długo go polewał wodą. Ja wciąż przyklejona do dziurki bawiłam się swoją cipką. Pocierała, wkładałam palce, masturbowałam się na widok swojego seksownego brata. Piotr zaczął polewać się cały, dokładnie się namydlił i zaczął spłukiwać. Znowu skierował strumieni wody na swojego kuta. Ilość pary unoszącej się w łazience, świadczy, że zwiększył temperaturę. Chyba musi mu się podobać, bo Piotr zamknął oczy i odchylił głowę do tyłu. Nagle zamknął kran i wyszedł z wanny, wytarł się i kierował się do wyjścia. Ja od wrażeń byłam spocona, mokra i też musiałam skorzystać z łazienki. Weszłam pod prysznic i wyobraziłam sobie, jak brat też mnie podgląda. Zaczęłam, więc się bawić moją cipką i wpadłam na pomysł, by ogolić sobie pasek. Usiadłam na brzegu wanny, rozkraczając swoje nogi. Kilka razy przejechałam dwoma palcami po mojej cipce, po czym wsadziłam je do środka. Wsuwałam i wysuwałam palce, drażniłam łechtaczkę. Po około dwóch, może trzech minutach, wyjęłam z cipki palce i nałożyłam na włosy łonowe krem do golenia. W dużym lustrze naprzeciwko wanny, widziałam swoje odbicie i mojej rozchylonej cipki. Bardzo nakręcił mnie ten widok. Wzięłam do ręki maszynkę i zaczęłam delikatnie golić boki mojego włochatego trójkąta. W odbiciu prezentowała się doskonale. Dokładnie spłukałam i umyłam golone miejsce. Gdy wyszłam z łazienki, Piotr stał przed wielkim lustrem przyklejonym do szafy i przyglądał się swemu odbiciu. Dostrzegłam jego smukłe ciało, szczupłe, opalone i lekko owłosione nogi oraz piękny brzuch. Nie było na nim widocznych mięśni, ale był szczupły z seksownymi wcięciami na podbrzuszu. Stałam za nim i wycierałam ręcznikiem swoje włosy i tak byłam zaoferowana widokiem mojego brata oraz tym co przed chwilą zrobiłam, że nie zdałam sobie sprawy, że ręcznik, który powinnam mieć na sobie, posłużył do wytarcia moich włosów. Mój brat zauważył mnie w lustrze, odwrócił się i powiedział:

    – Piękna fryzura.

    – Dziękuję, Ty też masz ładne włosy – odpowiedziałam i wróciłam do łazienki. Gdy się tam znalazłam, zobaczyłam swoje odbicie w lustrze. Byłam naga. Moje cycki sterczały z podniecenia, włosy na głowie były potargane. Ale on zwrócił uwagę na moją cipkę i ten fikuśny zarost. Cholera! Gdy wyszłam w szlafroku, mój brat stał w tym samym miejscu. Zauważył moją zmieszaną minę i rzucił w moja stronę:

    – Wybacz sister, ale naprawdę ładnie wyglądałaś. Masz cudne ciało, słodkie pach, śliczne cycki, piękne włosy. Widziałem Cię kilka razy nagą. Dziś też i nie chcę, abyś się źle poczuła, żeby coś się między nami zepsuło, więc ja też Ci się pokażę. – powiedział i jednym ruchem zrzucił ręcznik. Jego ciemne włosy obrastały jego niemałej wielkości penisa. Jego jajka były krągłe i pozbawione włosów. Jego kutas zaczął robić się większy, jakby moje patrzenie miało moc lupy powiększającej. Zrobiłam dwa kroczki w jego stronę, on w tym czasie zrobił ich więcej. Chwycił mnie za dłonie, potem, na wysokości bioder, jedną rękę wsunął pod szlafrok i szybkim ruchem zrzucił go ze mnie. Objął mnie mocno i przytulił do siebie. Poczułam jego ciepłe ciało i od razu zrobiłam się mokra. Jego jedna ręka dotykała moich pleców, a druga chwycił moje pośladki. Masował jednym palcem mój tyłek, ale zaraz przeniósł się na cipkę.

    – Zawsze chciałem ich dotknąć i się nimi bawić. Wejść w Twoją słodką bułeczkę. – powiedział Piotrek, a ja poczułam, jak jego kutas zaczął się naprężać i naciskać na mój brzuch. Poczułam, że musi być na prawdę duży. Widywałam go wcześniej kilka razy, gdy siedział okrakiem na wannie, masturbował się kończąc na swojej klacie. Kilka wystrzałów, krople białej cieczy spływały po jego brzuchu. Niektóra zatrzymywały się na jego owłosieniu, inne spływały po bokach brzucha. Czasem mimo, że dostał orgazmu, dalej poruszał swoim kutasem. Zdarzało się, że po chwili jeszcze raz dochodził. Kolejna, już mniejsza, porcja spermy wypływała z jego kutasa. Niektóre krople spływały delikatnie zatrzymując się na pulsujących jajkach. Często robiłam się mokra, gdy ręka przejeżdżał po swojej klatce i rozcierał spermę po swoim ciele. Ile razy chciałam wtedy to z niego zlizać, choć nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z facetami. Widziałam tylko kilka filmików. Wiele razy, gdy go podglądałam, wsuwałam się pod kołdrę, dotykałam swojej muszelki. Poruszałam łechtaczkę, wsuwałam dwa palce, ale nie czułam się komfortowo. Dlatego kupiłam na popularnej stronie mały wibrator. Jak się później okazało, mały, ale wariat. Sterowany aplikacją z telefonu. Czego to ludzie nie wymyślą… Tego dnia nie było Piotra, położyłam się na łóżku, rozłożyłam szeroko swoje nogi i zaczęłam gładzić swoją cipkę. Nałożyłam trochę żelu na palce, rozsmarowałam go na całej powierzchni mojej pochwy. Poruszyłam łechtaczkę i wsunęłam delikatnie wibrator. Rok temu, gdy pierwszy raz bawiłam się wibratorem mamy, straciłam dziewictwo. Już wtedy myślałam o Piotrze. To było takie ostre. Teraz wsunęłam malucha do środka i włączyłam pierwszy, z sześciu biegów. Zaraz po nim był drugi. Początkowo nic się nie wydarzyło, ale po chwili moje ciało zaczęło się skręcać w niewiarygodnych doznaniach. Wibrator umiejscowił się idealnie, drażniąc mnie w każde miejsca, w które powinien. Zamknęłam oczy, poruszając dwoma palcami o łechtaczkę, zaczęłam przypominać sobie Piotra, który siedział na brzegu wanny. Jego jedna ręka spoczywała na cudnym brzuchu, drugą trzymał swego penisa, który nie był jeszcze zbyt twardy. Po kilku ruchach urósł i stanął. Wtedy Piotr poruszał energicznie kutasem, masując odkrytą główkę. Za chwilkę trysnął, a on kilka kropli wziął na palec i włączył do swoich ust. Natychmiast doszłam. Zaczęłam masować swoje piersi. Chwytając brodawek, masowałam, ściskałam, a drugą ręka nie przestawałam masażu moich warg. Doszłam wtedy jeszcze dwa razy i z trudem wyjęłam dildo. Naprawdę niepozornych rozmiarów, a robił taką rzecz i to na drugim biegu! Zaczęłam lizać wibrator, myśląc że to penis Piotra. Smakował tylko mną. Otworzyłam oczy i wróciłam ze swoich wspomnień. Spojrzałam w napalone oczy mojego brata, widziałam w nich płomień. Zapach ciała Piotra był intensywny.

    – Na co jeszcze czekasz, Piotrusiu? – zapytałam cicho.

    On oparł swoje czoło o moje, po czym delikatnie pocałował w usta, by zaraz całować mocniej. Jego twardy kutas napierał coraz mocniej, jego ręka dotykała mojego tyłka. Przesunął palec i dotknął wilgotniej szparki. Nagle podniósł mnie i nasunął na swojego olbrzymiego członka. Kiedy opuścił, opadłam na jego twardego fiuta. Poczułam go całego w sobie i wstrząsnął mną dreszcz emocji. Odkleiłam się od jego gorących i mięsistych ust i wykrzywiłam w półkole. On z uśmiechem zaczął mnie na zmianę opuszczać i podnosić. Poczułam, że mam odlot. Zaczęłam jęczeć, dyszeć, piszczeć. On przytulił mnie do siebie, chwycił mocno za poje pośladki i zaczął mocniej i szybciej poruszać na swoim kutasie. Wchodziłam na niego tak szybko, że doszłam już kilka razy. Byłam mokra. Mówiłam mu do ucha, że chcę by doszedł w moich ustach. Jego język wkradał się w moje usta. Nachalnie i łapczywie omiatał mój język. Odkleił się na chwilkę. Zrobi dwa kroki do przodu, i wciąż nabitą na jego członku, oparł mnie o ścianę. Teraz zaczął poruszać się jeszcze szybciej i wysuwał prawie całego, po czym z impetem go wsuwał. Robił tak cały czas. Jego jedna ręka przesunęła się na mój pierś. Bawił się moim sutkiem, cały czas wsuwając swego penisa. Pomyślałam, że jest większy, niż wyglądał. Chyba odczytał moja myśl, bo się szelmowsko uśmiechnął. Odkleił mnie od ściany, zdjął z penisa i postawił na podłodze. Pocałował mocno zrobił krok w tył, a ja zobaczyłam jego sterczącego ku górze penisa. Kucnęłam przed nim obejmując jedna ręka jego penisa, a druga gładziłam jego jądra. Wsunęłam do ust główkę i zaczęłam delikatnie ssać i poruszać swoją głową. Piotr syknął, i zaczął cicho jęczeć.

    – Ojej, boli? – zrobiłam głupią minę. – Może mam przestać? – ale zanim zdołał odpowiedzieć, wróciłam do swojej pracy. Jego smak był obłędny. Smakował trochę mną, jak wtedy, gdy lizałam dildo, ale głównie czułam zapach Piotra, spocone ciało, jego skórę. Zaczęłam wchodzić ustami coraz głębiej. Czułam intensywny zapach jego włosów łonowych. Ten zapach męskiego krocza mnie obezwładnia. Zajęłam się jego główka, ssałam delikatnie, po czym wyjęłam go z ust, potarłam dłonią całego kilka razy, polizałam żołędzia kilka razy i wsunęłam z powrotem do ust. Poruszałam delikatnie głową masując ręka nasadę penisa u podbrzusza. Jeszcze raz wyjęłam jego penisa ze swoich ust i lizałam główkę, krawędzie i dziurkę żołędzia.

    – Kto Cię nauczył tak robić loda? – zapytał mnie ściszonym głosem Piotr.

    – A co? Nie podoba się? – znowu zapytałam z głupią miną. – Mogę przestać.

    – Nie przestawaj i nie przerywaj. – powiedział Piotr i popchnął moja głowę w stronę jego przyrodzenia. Ruszałam delikatnie głową, kiedy poczułam słodką kroplę na moim języku, a po chwili Piotr stęknął i wytrysnął mi do ust gorący płyn. Nie był on słodki, ale połknęłam prawie wszystko. Piotr pomógł mi wstać. Pocałował mnie namiętnie, wkładając swój język do moich ust. Wprawdzie wciąż miałam w nich trochę jego spermy, ale widać jemu to nie przeszkadzało, bo część zgarnął swoim językiem i połknął.

    – Dobra? – zapytałam.

    – Bardzo – uśmiechnął się. – A Tobie jak smakowało?

    – Ja Ciebie mogłabym całego wylizać, Piotrusiu.

    – Ja Ciebie też. – odparł i jeszcze przez chwilę całowaliśmy się z języczkiem.

    Po chwili, Piotr odkleił się ode mnie i zaprowadził mnie do lóżka. Położył, uniósł moją jedną nogę i zaczął lizać moją waginę. Natychmiast zaczęłam piszczeć. Jego język wkradał się do środka drażniąc mój punkt G. A podobno faceci nie wiedzą, gdzie on leży. To widać, że Piotr jest wyjątkiem. Zaraz zaczął ssać moją łechtaczkę, a palec wsunął do mojej dziurki. Poruszał wolno, ale miarowo, ocierając o mój punt. Jego język i usta ciągle ssały i lizały moją cipkę. Wysunął swój palec i go oblizał, po czym wsunął język tam, gdzie przed chwilą tkwił jego członek. Lizał mnie, ssał, nosem ocierał o moją łechtaczkę. Ręce głaskały albo moje pośladki, albo piersi. Ssał moja cipkę delikatnie, czasem biorąc ją między swoje wargi i delikatnie zaciskał. Czułam, że dochodzę, zaczęłam jęczeć, piszczeć, a im bardziej to robiłam, tym szybciej  on mnie lizał. Po chwili oderwał się od mojego sromu i zaczął ssać piersi. Chwycił w dłoń moją pierś, obracał ją jak woreczkiem z płynem. Zaciskał i rozluźniała. To samo zaczął robić z drugą. Uważnie mi się przyglądał. Zbliżył swoje usta do moich. Pocałował mnie mocno i wjechał w moją nawilżoną i wylizaną cipkę swoim twardym penisem. Patrzył mi w oczy i poruszał powoli tyłkiem. Całowałam go w usta, w nos, ale w pewnym momencie on się odsunął i nie mogłam dosięgnąć go swoimi ustami. Chciałam całować jego noc, usta, czoło. On mnie ruchał i uśmiechał się, a po chwili, wciąż patrząc mi w oczy, dwoma palcami masował mój sutek. Zaczął mną targać kolejny orgazm. Kiedy zaczęłam się napinać, on delikatnie przyspieszył i wbił się we mnie do samego końca. To była istna eksplozja krzyknęłam i poczułam, że coś gorącego rozlało się po moich wnętrznościach. Był jeszcze chwilę we mnie, po czym pocałował mnie w nos i wyszedł. Widziałam, że jego penis był jeszcze sztywny i krople sperma kąpały na dywan. Chciałam doskoczyć i wsadzić jego fiuta do swoich ust, ale nie mogłam się ruszyć. Po chwili poczułam, jak jego wytrysk wypływa ze mnie. Po dłuższej chwili podniosłam się i ledwo doszłam do prysznica. Tam Piotr kończył brać kąpiel. Chwycił mnie za rękę i z troską pomógł wejść do wanny i delikatnie obmywał moje ciało. Teraz był subtelny, bo widocznie wiedział, że mam podrażnione od nadmiaru emocji całe ciało. Kiedy skończyliśmy kąpiel, poczułam się lepiej. Weszliśmy do pokoju, Piotr zrzucił pobrudzoną kołdrę na podłogę i położył się nagi na kocu. Ja poszłam w jego ślady. Jego penis był już mały. Piotr jednym długim ruchem pogłaskał moja pierś i udo, po czym wstał i wyjął z brudnej powłoczki znajdującą się tam kołdrę i mnie nią przykrył. Po chwili pod nią wskoczył i się do mnie przytulił. Ogrzewaliśmy się swoimi rozpalonymi ciałami, aż w końcu zasnęliśmy. Obudziłam się czując, że jego penis znowu na mnie napiera. Natychmiast nabrała mnie ochota na seks. Upewniłam się, że Piotr jeszcze śpi i zanurkowałam pod kołdrę. Bardzo delikatnie objęłam ustami jego prącie. Skórka z jego żołędzia natychmiast się zsunęła. Mój ogier wciąż jeszcze spał, więc wzięłam się do pracy. Ssałam jego główkę pieszcząc ręką jądra. Poruszałam się coraz szybciej. Czułam jak kutas mojego przyrodniego brata robi się twardszy. Pod kołdrą było bardzo gorąco i robiło się duszno. Jego penis robił się coraz cieplejszy. Smakował wyśmienicie. Połykałam ślinę, by nie stracić tego smaku. Najpierw lizałam czubek kutasa, a potem od nasady do jego końca. Wzięłam do ust jedno jądro i delikatnie je ssałam. Po czym zabrałam się za lizanie i całowanie krawędzi jego grzyba. Wtedy mój ogier odsunął kołdrę i rozmarzonym głosem powiedział :

      – Dzień dobry. Czym zadłużyłem sobie na taką pobudkę?

      – Chciałam zrobić Ci niespodziankę i żebyś mnie ostro zerżnął – odpowiedziałam dalej liżąc i ssąc jego żołędzia. Poruszałam przy tym ręką, masując jego ślicznego pytona. – Myślę, że po takiej pobudce, należy mi się taka nagroda? – zapytałam robiąc niewinną minkę. Piotr chwycił mnie pod pachy i wyciągnął spod kołdry. Pocałował mnie w szyję. Przyssał się robiąc małą malinkę. Zsunął się delikatnie i pocierał czubkiem języka moje brodawki. Lewą ręką dotknął mojej waginy. Zaczął środkowym palcem smerać moja łechtaczkę, a potem dołączył do niego kciuk. Leżałam całkiem bezbronna z zamglonymi oczami. Piotr wyjął rękę spod kołdry i zaczął nabijać mnie swoim twardych fiutem. Za każdym razem wchodził do końca i robił to szybko i mocno. Już zaczęłam wić się z rozkoszy. Chciałam go odsunąć, by skończył mi w ustach, ale on zablokował moje ręce nad moją głową i mocno je chwycił. Lizał moje pachy, całował i lizał. Nie mogłam się uwolnić z takiego chwytu. Nie bardzo też chciałam, ale czułam, że zaraz kolejny orgazm chyba mnie rozerwie. Czułam, jak moje soki zaczynają wypływać mi z cipki. Piotr coraz mocniej i sprawniej się we mnie poruszał.

    – Wolniej, wyhamuj, bo zacznę krzyczeć – powiedziałam cichym, piskliwym głosem. – Puść mnie, chcę go wziąć do ust.

    – To krzycz, kotku – powiedział Piotr. – Sama chciałaś, żebym Cię ostro zerżnął. – Piotr jeszcze kilka razy mnie pchnął, po czym puścił moje ręce i ześlizgnął się pod kołdrę. Chwycił moje nogi, rozchyli je i lizał moja rozpaloną i mokrą cipkę. Czułam, jak on wwierca się swoim językiem w moje ciało. Wygięłam się w pół, chwyciłam poduszkę i przyłożyłam sobie do ust. Po chwili zaczęłam krzyczeć w poduszkę. Wyłam, krzyczałam, piszczałam, a on ciągle obracał swoim językiem. Jego język wkradał się w wnętrze mojej cipki, nosem pobudzał łechtaczkę. Całował każdy mój fragment. Moje pachwiny, łechtaczkę, która z namaszczeniem ssał i lizał, by zaraz wsunąć język w dziurkę i drażnić nosem moja waginę. Próbowałam odepchnąć go ale on mocno trzymał moje nogi. Smakował mnie całą. Kiedy byłam u kresu wytrzymałości, zerwał z nas kołdrę, położył się na mnie, obrócił się na plecy i nasadził mnie na swojego fiuta. Poczułam jak eksploduję, wygięłam się w łuk i zaczęłam głośno krzyczeć. Miałam tak silny orgazm, że trzęsłam się i darłam. Piotr nawet nie przestał mnie rżnąć. Chwilę później usiadł, przytulił mnie mocno i poruszał mną w szybkim tempie. Wbiłam swoje paznokcie w jego plecy, a zęby w ramię. Teraz brat zaczął krzyczeć, stękać, a chwilę później poczułam fale gorąca rozchodząca się najpierw po podbrzuszu, potem po moich nogach. Byliśmy spoceni. Piotr wydzielał taki zapach, od którego zakręciło mi się w głowie. Miałam przed chwilą kilkanaście orgazmów, a teraz jest ta ekstaza. Po kilku minutach wyszłam spod mojego kochanka i dosłownie dowlokłam się do łazienki. Byłam wykończona. Stanęłam na drżących nogach pod prysznicem. Woda obmywała moje spocone ciało. Dotknęłam mojej szparki, była nadal gorąca i ciągle uciekały z niej soki Piotra. Nałożyłam mydło na gąbkę i zaczęłam mydlić swoje sterczące sutki. Były naprawdę wrażliwe, delikatny dotyk powodował dreszcz, ale też ból. Co on ze mną zrobił? Ustawiłam delikatny strumień w słuchawce prysznica i skierowałam na swoje podwozie. Matko, co za ulga… Spłukałam z siebie pianę, wytarłam i włożyłam majtki, które wyjęłam z suszarki. Gdy wróciłam do pokoju, mój brat leżał na łóżku i się masturbował. Miał rozłożone szeroko nogi, jedną ręką chwycił swego kutaska u jego nasady, ściągając całkowicie skórę, a drugą poruszał powoli po całej długości. Podeszłam do niego i dotknęłam jego karku.

    – A Ty nie masz jeszcze dość? – spytałam nie kryjąc zdziwienia.

    Piotr przekręcił lekko głowę do tyłu i z uśmiechem odparł

    – Zrobisz mi jeszcze lodzika i zaraz możemy wstawać na śniadanie. Zobacz, jest przed jedenastą.

    Faktycznie. Wstałam o siódmej, a on mnie przez tyle czasu pierdolił.

    – Nie będzie żadnego loda, ledwie żyję – powiedziałam i położyłam głowę na jego piersi a ręka masowałam jego płaski brzuch, co chwilkę dotykając jego włosów łonowych. Przesunęłam ręką do jego pachwin i zauważyłam, że jeszcze są lepkie od jego wtrysku. Z powrotem położyłam rękę na jego brzuchu, delikatnie masując mu okolice pępka. Jego ruchy ręką były wolne i rytmiczne, co wprawiało mnie w trans. Pomyślałam, że zaraz usnę. Piotr puścił swoje jądra i wsunął rękę w moje majtki. Natychmiast pisnęłam, wstrząsnął mną dreszcz. Pomimo, że zrobiłam się mokra, jego dotyk mnie bolał. Piotr zauważył moja reakcję, wyjął palce i je oblizał. Uśmiechnął się do mnie i wrócił do masturbacji. Jego ręka powoli poruszała się po żołędziu. Ja swoją ręka przeniosłam na jego tyłek, masując mu dziurkę. Ku mojemu zaskoczeniu, Piotr podniósł delikatnie uda, ułatwiając mi lepszą penetrację. Spojrzałam na niego zdziwiona.

    – To nie wiedziałaś, że faceci mają punkt G w D? – zapytał Piotr.

    Wróciłam ręka na jego brzuch i już tylko przyglądał się jego ruchom. Masował swojego penisa wolno. Poruszał mocnym uchwytem dłoni po główce, schodząc do nasady. Zaraz wracał do główki i czasem masował ją kilka razy, zanim zaczął trzeć cele prącie. Jego oddech zaczął przyspieszać. Moja głowa na jego piersi poruszała się miarowym tempem i czułam, że zaraz usnę. Piotr zaczął mruczeć. Zsunął rękę, naciągając maksymalnie skórę. Ujrzałam na szczycie jego penisa dwie srebrzyste krople. Jednym palcem zgarnęłam je i wsadziłam do ust. Płyn okazał się słodki i miał inny smak niż jego sperma. W tym momencie Piotr trysnął i część kropel jego nasienia wylądowały mu na twarzy. Pocałowałam te miejsca, a małego kleksa jego spermy, który wylądował na jego klatce, zgarnęłam palcem i wsadziłam do jego ust. On zaraz pochwycił mój palec, chwilę go possał, po czym pocałował mnie w usta i powiedział :

    – Idę pod prysznic. Możesz chwilkę poleżeć i zaraz robię coś do jedzenia.

    Nie wiem kiedy odpłynęłam. Obudził mnie zapach smażonego boczku i jajek. Wstałam, nałożyłam na siebie koszulę Piotra i poszłam do kuchni. Tam mój mistrz patelni stał przy kuchence i mieszał drewnianą łyżką w garnkach. Stał nagi. Spojrzałam okrągłymi oczami i zaraz uśmiechnęłam się jak głupia. Piotruś wyszczerzył swoje białe zęby, a ja zobaczyłam, że jego kutas jest większy. Przyjrzałam się dokładniej i zobaczyłam, że nie ma włosów. Ogolił je! Zaraz zrobiłam kilka kroków i kucnęłam przed nim. Objęłam oburącz jego kształtne pośladki, a ustami pochwyciłam jego fiuta.

    – Kotek, może najpierw coś zjemy – zapytał Piotr. Głos miał taki, jakby nie wierzył w co mówi.

    – Ja chce parówkę – powiedziałam niewyraźnie. Trudno było mówić lepiej, gdy w buzi rósł mi jego członek.

    – Nie nauczyła Cię mamusia, że nie mówi się z pełnymi ustami? – ale musiało mu się podobać, bo dotknął moją potylicę, ale zaraz zrobił krok do tyłu, nachylił się i podniósł mnie. Zachwiałam się wpadłam mu w ramiona. Jego obłędny zapach mnie podniecił. Poczułam też jego twardego penisa na swoim żołądku. Pocałowałam jego gładkie policzki. Piotr posadził mnie na taborecie i powiedział

    – Zrobiłem jajecznicę z boczkiem, ty zboczku.

    – Co? Lubię mięcho – powiedziałam z wyrzutem.

    – Zaraz dostaniesz trochę mięsa, ale i ja będę chciał się dobrać do Twoich bułeczek.

    Po późnym śniadaniu poszliśmy do naszego pokoju. Piotr położył się na łóżku, a ja zdjęłam koszulę i w samy majtkach przytuliłam się do niego. Zaraz cofnęłam się i zaczęłam zabawę z jego fiutem. Mimo, że nie trzymałam go w ustach, zrobił się już zabrzmiały.

    – Jak Ty to robisz? – zapytałam. – Kilka godzin temu skończyłeś mnie pieprzyć, a już Ci stoi. Polizałam mu jądra, i przesunęłam językiem po penisie od jąder w górę. Kilka takich ruchów, a jego kutas był już całkiem sztywny. Wsadziłam sobie główkę do ust i delikatnie poruszałam głową, masując mu żołędzia ustami. Czułam napływ śliny do ust, która zaczęła ściekać po bokach jego kutasa. Jedna ręka dotknęła jego jajek, a drugą go masturbowałam. Oderwałam usta od czerwonej główki i delikatnie ją polizałam i wsunęłam z powrotem do buzi. Tym razem wsadziłam znacznie głębiej. Jego kutas zaczął uwierać mnie w gardło i brakowało mi tchu, ale czego nie robi się dla ukochanego. Piotr odsunął moją głowę.

    – Chyba za bardzo przeginasz – powiedział. – Teraz moja kolej. – Powalił mnie na plecy, zerwał moje majtki, zaczął je wąchać i rzucił za siebie. Przystawił swój noc do mój włosów łonowych i je całował. Położył jedną rękę na moim brzuchu, a drugą pod pupą. Przesunął rękę z brzucha na drugi pośladek i podniósł mój tyłek. Zaraz dobrał się do mojej szparki. Najpierw polizał delikatnie brzeg moich warg, a potem wdarł się językiem do środka. Lewą rękę wysunął spod tyłka i pocierał o łechtaczkę, nie przestając ssać i lizać mojej cipki. Położyłam moje nogi na jego ramionach, a on jeszcze bardziej mnie lizał. Jego nos drażnił mnie w łechtaczkę, a palcem prawej ręki zaczął pocierać mój tyłek. Jego język przeniósł się na chwilę i w te okolicę, ale prosiłam, by tego nie robił.

    – Jeszcze nie dziś, później – powiedziałam szeptem.

    Mój przyrodni brat dalej ssał moja waginę, po czym położył się na mnie i wszedł we mnie szybkim ruchem. Był twardy jak skała. Tak mocno mnie nawilżył, że to nie dziwne, że z taką łatwością we mnie wjechał. Objęłam go mocno nogami a moje dłonie spoczęły na jego rozpalonych policzkach. Piotr uśmiech się do mnie i poruszył mocno biodrami, uderzając moje wnętrza swoim kutasem. Jego jajka waliły mnie w tyłek. Miałam wrażenie, że ktoś mi bije brawo. Piotr poruszył się jeszcze raz, i jeszcze, i kolejny. Ruszał się mocno i coraz szybciej ocierając i rozgrzewając moją muszelkę. Rozłożyłam ręce, ale nogi wciąż miałam oplecione wokół jego bioder. Piotruś chwycił moją pierś i się nią bawił, nie przestając mnie pierdolić. Polizał moją pachę, i choć mam tam łaskotki, ten dotyk wcale mnie nie rozbawił. Piotr poruszał się we mnie bardzo szybko, wbijając mi swego twardego członka. Moje piersi falowały w rytm jego ruchów. Byłam w siódmym niebie. Po chwili, Piotr obrócił mnie na brzuch i wszedł we mnie od tyłu. Jego penis doszedł jeszcze głębiej, albo ja odleciałam. Mój kochanek wsunął dłonie pod moje piersi i mocno je zacisnął. Zaraz podniósł mnie i posadzi sobie na sztywnym fiucie. Trzymał mnie za ramiona i poruszał tylko biodrami. Walił z taką szybkością, jak jakiś pierdolony dzięcioł. Czułam, że tracę siłę w nogach. Dobrze, że on mnie trzymał, bo chyba bym upadła. Po chwili, która wydawała się trwać jak wieczność, wyszedł ze mnie, położył się i spytał czy chce skończyć. Z radością doskoczyłam do gorącego penisa. Był twardy, pulsujący i mokry. Oblizałam jego czubek i zabrałam się za krawędzie żołędzia. Trzymałam mocno jego fiuta u nasady, i lizałam jego głowę. Obracałam językiem jak młynkiem, przechodząc na krawędzie. Całowałam jego całego penisa, od góry do dołu, i z powrotem. Lizałam skórę, pieściłam jajka, wracałam na żołędzia i lizałam wędzidełko. Piotr stękał i syczał. Włożyłam sobie jego fiuta do ust, a Piotr uniósł biodra ku górze. Widziałam, że chce zaraz skończyć, więc wyjęłam z ust jego przyrodzenie i uśmiechnęłam się pokazując górne zęby.

    – Krystyno! Zaprzestań – wyszeptał mój brat.

    – To ja chyba muszę już iść – udałam obrażoną. Wciąż trzymałam jego fiuta delikatnie nim poruszając.

    – Kasia, błagam.

    – O co mnie błagasz? – zapytałam niewinnym głosem. – Co mam zrobić? – podmuchałam na jego żołędzia? – Czy o to chodzi? A może o to? – zapytałam i wsadziłam do ust jego grzyba, mocno chwyciłam go ustami, śliniąc i poruszając głową. Piotr głośno stęknął. Chwyciłam delikatnie jego jądra, były bardzo spięte. Zaczęłam je masować, wciąż ssąc jego fiuta. Poczułam jak podstawa penisa się usztywnia i zaczyna pulsować. Do moich ust trafiła kropla słodkiego płynu. Znowu to samo… Ciekawy smak. Zaraz po nim trysnęła spora porcja spermy, a po niej kolejna. Obciągałam mu ciągle, licząc na kolejne krople tej ambrozji. Jej ciepło ogrzało moje usta i gardło, gdy tylko to połknęłam. Masturbowałam kutasa, trzymając jeszcze końcówkę w buzi. Piotr zaczął jeszcze, piszczeć, a w końcu wyć. Wyjęłam fiuta z ust masturbując go nadal. Spojrzałam w jego czerwoną twarz i z diabelskim uśmiecham usiadłam na jego twardym kutasie. Chyba się tego nie spodziewał. Zaczęłam go ujeżdżać, on chciał mnie objąć, ale to ja teraz przejęłam kontrolę. Skakałam po nim, jak na rodeo, a on tylko stękał. Kiedy czułam, że brakuje mi sił w nogach, zsunęłam się, skończyłam pracę ręką. Jego fiut był tak bardzo podrażniony, że wystarczyło kilka ruchów ręką i wystrzelił na swoją klatę. Część białego płynu wypłynęło z penisa wprost na podbrzusze. Oblizałam jego główkę, ale było to bolesne, bo aż się skrzywił. Zlizałam spermę z jego brzucha i pocałowałam go z językiem. To samo zrobiłam z kroplami z jego klaty. Mieszanka zapachu jego klatki, perfum i potu mnie obezwładnił. Wsunęłam język w jego usta i zaczęłam omiatać nim jego buzię. On swoim językiem zgarniał to, co było na moim. Usiadłam mu na kolanach, ale jego penis już się skurczył i stał się mały. Piotr dotykał i macał moje plecy, piersi, ja jego włosy na głowie i ramiona. W tym tygodniu zaczęły się wakacje, a do rozpoczęcia roku zostały trzy miesiące. Jeszcze sporo przed nami. Piotr odkleił się na chwilę od moich ust, uśmiechnął się jakby właśnie przeczytał moje myśli. Potarł mój zadarty nos i znowu przykleił się do mnie. Zaczynałam poruszać swoimi biodrami, drażniąc moja włochata cipką jego fiutka. Piotr uśmiechnął się, odsunął się lekko, oparł swoim czołem o moje. Jego oczy błyszczały. Położyłam na jego piersi rękę i poczułam jak jego serce mocno bije. Pocałował mnie jeszcze raz w usta i w nos.

    – Daj mu szanse odpocząć. Dawno tak nie harował. Do wieczora powinien już być gotowy.

    Jeszcze raz mnie pocałował i zdjął mnie z siebie. Wstał, pomógł mi zejść z łóżka i zaprowadził za rękę pod prysznic. Tak delikatnie namydlał, całował i pieścił. Nikt jeszcze mnie tak nie traktował. Ja stałam i pozwalałam, by mój kochanek spłukiwał ze mnie mydliny. Kto by przypuszczał, że moje gapiostwo zmieniło moje życie. A może zrobiłam to celowo…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jacek