Blog

  • Moja siostra i jej kolezanka w rajstopach

      Historia którą opisałem jest prawdziwa. Wszystko co jest tu opisane miało naprawdę miejsce. Mogą jedynie różnić się niektóre drobne szczególiki, gdyż od tamtego czasu minął prawie rok, a pamięć jest zawodna.

     

          Było lato. Miałem 17 lat. Pojechaliśmy całą rodziną nad morze – Ja, Mama i Tata. Siostra została u koleżanki i miała następnego dnia razem z nią do nas dojechać. Nad morze dotarliśmy wieczorem. Ja przez całą podróż myślałem tylko o ruchaniu i tylko czekałem żeby w końcu wejść pod prysznic i zwalić sobie konia. Gdy to zrobiłem to zaraz poszedłem spać. Następnego dnia poszliśmy nad morze, pozwiedzaliśmy i tak zleciał cały dzień. Wieczorem rodzice pojechali odebrać ze stacji moją siostrę i jej koleżankę – Karolinę. Ja w tym czasie włączyłem sobie pornosa na komórce i waliłem konia. Asia (moja siostra) znały się z Karolinką od dawna, Karolina często przychodziła do nas do domu i moi rodzice ją lubili więc pozwolili Aśce zabrać ją razem z nami na wyjazd. Cieszyłem się ponieważ Karolina zawsze mnie podniecała i miałem nadzieje że jak pójdziemy wszyscy razem na plażę to będę mógł sobie popatrzyć na nią jak się opala w stroju kąpielowym. Poza tym Karolinka zawsze nosiła dość krótkie spódniczki i na nóżkach rajstopy, co mnie bardzo podniecało (nawiasem mówiąc to moja siostra jest winna temu że rajstopy mnie tak podniecają bo po domu często chodzi w samych rajstopach, majtkach i koszulce, i parę razy miałem okazję pomacać sobie jej nóżki w rajstopkach, i teraz bardzo mnie to jara). Jak przyjechali ze stacji to myślałem że się spuszczę na sam widok dziewczyn (Aśki i Karoli). Moja siora – miniówka, japonki i krótka koszulka. Karolinka – również miniówka, na nóżkach jak zwykle rajstopki, adidasy i także dość krótka koszulka. Przywitałem się z nimi i zaraz poszły do pokoju w którym miały nocować. Wieczorem jeszcze z parę razy je widziałem – na kolacji, jak szły się kąpać, za każdym razem pobudzały moją wyobraźnię. Kiedy ja się poszedłem kąpać to oczywiście zwaliłem se pod prysznicem gruchę wyobrażając sobie jak dotykam przez rajstopy nóg i pośladków Karolinki. Potem wszyscy poszli spać. Następnego dnia (była to niedziela) starzy wstali wcześnie żeby iść do kościoła. Ja nie chodziłem do kościoła więc zostałem w domu. Dziewczyny jeszcze spały (bo wieczorem gadały do późna) i miały iść razem na wieczorną mszę. Więc jak starzy sobie poszli, ja sobie siedziałem sam i jadłem śniadanie. Po chwili usłyszałem z pokoju dziewczyn ich głosy – znaczy się że już wstały. Po paru minutach wyszła z pokoju Karolina w koszuli nocnej. Powiedziała mi cześć, ja jej odpowiedziałem, i poszła do łazienki. Jak wyszła z łazienki była już ubrana – jak zwykle krótka spódniczka i rajstopki. Siadła koło mnie przy stole i zaczęła jeść swoje śniadanie (mama przed wyjściem przygotowała dla wszystkich). Zaraz z pokoju wyszła moja siostrzyczka i też poszła do łazienki. Ja kończyłem już śniadanie, ale specjalnie jadłem jak najwolniej żeby jak najdłużej siedzieć koło Karoliny i patrzyć sobie na jej nóżki. Pała mi stała. Karolina nagle odwróciła się do mnie i chyba zauważyła że ciągle się patrzę na jej rajstopy, mimo że szybko odwróciłem głowę. Ale zaraz znowu nie mogłem się powstrzymać i zacząłem znowu gapić się na te piękne piętnastoletnie nóżki w rajstopkach. Karola popatrzyła mi w oczy, a mi się zrobiło głupio. Nic nie mówiąc wzięła moją rękę i położyła ją na swojej prawej nodze. Powoli zabrałem rękę bo trochę się wstydziłem ale ona znowu położyła ją na swojej nóżce i trzymając ją zaczęła dotykać się moją ręką po nogach. Byłem tak podniecony że myślałem że zaraz się spuszczę. Zacząłem macać ją po udach przez rajstopy. Szedłem ręką coraz wyżej i zacząłem podwijać jej spódniczkę. To było bardzo podniecające. Karolinka się uśmiechała. Niestety zaraz usłyszeliśmy że Aśka wychodzi z łazienki. Karolinka powiedziała: „Dobra, starczy na razie bo Aśka zobaczy, potem sobie jeszcze podotykasz”. Wkurzyłem się że siostra mi wszystko zepsuła, ale już nie mogłem doczekać się tego „potem”. Gdyby nie to że byłem już podniecony tak że bardziej się nie dało, to na widok siostry podnieciłbym się jeszcze bardziej. Wyszła z łazienki w samych majteczkach i staniku i przeszła tak do swojego pokoju. Ubrała się tam, ja w tym czasie znowu położyłem rękę na nodze Karoliny i chwilkę ją jeszcze podotykałem. Żadne z nas nic nie mówiło. Zaraz Asia wyszła z pokoju, niestety nie była w spódniczce tylko w krótkich spodenkach. Ja zabrałem rękę z nogi Karoliny, a że skończyłem już jeść to wstałem i wyszedłem przed dom. Miałem wielką ochotę iść do łazienki i zwalić konia, ale wstydziłem się, bo wiedziałem że jakbym poszedł do łazienki to Karolina wiedziałaby w jakim celu. Myślałem jak by tu zrobić tak żebyśmy byli sami z Karolinką ale nic nie wymyśliłem. Po jakimś czasie wszedłem z powrotem do domu. Dziewczyny już zjadły i były w swoim pokoju. Słyszałem jak się śmieją. Pomyślałem sobie że skoro nie wiadomo kiedy uda mi się znowu macać Karolinę to na razie sam sobie zrobię dobrze, to mi ulży i przynajmniej nie będę cały czas myślał o niej. Byłem tak podjarany sytuacją z nogami Karoliny że dojście do orgazmu zajęło mi tylko około 15 sekund. Potem położyłem się na łóżku i tak sobie leżałem. Zaraz wrócili rodzice z kościoła i powiedzieli żebyśmy się wszyscy szykowali bo zaraz idziemy na plażę. Mi się nie chciało iść, w ogóle mi się nic nie chciało, ale zgodziłem się. Poszliśmy wszyscy, moja siostra była ubrana tak samo jak z rana, Karolina też tylko niestety zdjęła rajstopy, chyba po to żeby nie nabrać sobie do nich piachu. Ale na razie mi to wisiało bo byłem świeżo po waleniu. Na plaży chwilę poleżeliśmy wygrzewając się na słońcu, potem wszyscy poszliśmy popływać, ale woda była zimna i niedługo wyszliśmy. I znowu opalanie. Mi się już nie chciało opalać, pomyślałem sobie że zaraz wrócę sam do domu i pooglądam telewizję. Ale zaraz przyszło mi do głowy że przecież Karolina i Aśka są w samych strojach kąpielowych więc mogę sobie popatrzyć. Położyłem się więc na brzuchu z głową odwróconą w stronę dziewczyn. Widziałem moją siostrę, Karolina leżała za nią i była zasłonięta. Zacząłem wyobrażać sobie że dotykam siostrzyczkę po pupie, po nóżkach, po pleckach i brzuszku, po jej malutkich cycuszkach, potem że wsadzam jej rękę pod majtki. Pała mi stanęła. Potem zacząłem sobie przypominać wszystkie sytuacje kiedy to moja piętnastoletnia siostrzyczka chodziła po domu w samych rajstopach. Przypomniałem sobie też parę sytuacji w których dotykałem moją siostrę po nogach przez rajstopy. Ona tego wtedy nie traktowała jako dotyk seksualny, ja też udawałem że tak tylko sobie dotykam, ale tak naprawdę strasznie się przy tym podniecałem. Te piękne wspomnienia znowu bardzo mnie podnieciły, lecz kiedy sobie przypomniałem dzisiejsze poranne dotykanie nóg Karoliny to myślałem że nie wytrzymam. Wkurzyłem się że mogło być tak pięknie gdybyśmy jeszcze mieli trochę czasu z Karoliną sami dla siebie, a tak nic z tego nie wyszło. Myślałem że już nie nadarzy się kolejna taka okazja. Nie wiedziałem co ma się niedługo wydarzyć. Poleżałem tak jeszcze chwilę i postanowiłem wrócić do domu i znowu sobie zwalić. Zresztą i tak było mi już za gorąco na słońcu. Zapytałem rodziców kiedy mają zamiar wracać. Powiedzieli że jeszcze co najmniej z godzinę chcą się poopalać i potem iść na obiad gdzieś do restauracji. Jak powiedziałem im że idę do domu to Karolina z Aśką zaczęły coś szeptać i zaraz powiedziały że one też już chcą iść bo im za gorąco na słońcu. Karolina pewnie chciała żeby Aśka została a my z nią byśmy sami sobie wrócili i dokończyli to co zaczęliśmy rano, ale niestety ona też chciała wracać. „I znowu nic z tego nie wyjdzie” – pomyślałem. No więc ubraliśmy się i poszliśmy, po drodze Aśka z Karoliną plotkowały o jakichś swoich koleżankach, ja się nie odzywałem. Jak wróciliśmy to Karola poszła pod prysznic a Aśka do ich pokoju, po Karolinie ona miała iść pod prysznic. Pomyślałem sobie że po nich ja też pójdę i się zmasturbuję. Póki co włączyłem sobie telewizor. Jak Karolina wyszła z łazienki to spytała mnie co oglądam. Akurat leciał „Świat według Bundych”. Usiadła koło mnie i powiedziała  że lubi Bundych i też sobie obejrzy. Przypomniałem sobie że Asia ma zaraz iść pod prysznic i zdałem sobie sprawę że zaraz będę sobie macał Karolinkę – byłem wniebowzięty, nadchodzi upragniona chwila! Plus jeszcze to że po kąpieli znowu ubrała na nóżki rajstopki. SUPER!!! Karolinka nie jest głupia, zaplanowała to sobie. I zaraz z pokoju wyszła moja siostrzyczka i poszła do łazienki. Gdy tylko zamknęła drzwi od razu moja ręka powędrowała na nóżkę Karolinki. Powiedziała: „Poczekaj, niech puści wodę” – bała się że Aśka nagle wyjdzie. Ale ja nie czekałem – jeśli wyjdzie to po prostu szybko zabiorę rękę i tyle. Ścisnąłem lekko jej udko. Chwilę ją pogładziłem po rajstopach. Drugą rękę położyłem na drugiej nóżce – na kolanku. Zupełnie zapomniałem o siostrze, o tym że może nagle wyjść z łazienki gdyby jej się coś przypomniało (jeszcze nie było słychać szumu lecącej wody) i żeby było mi wygodniej macać nogi Karoli to zszedłem z kanapy i uklęknąłem przed nią. Zacząłem powoli podwijać jej brązową spódniczkę. Podwinąłem już na tyle że było widać przyciemnienie na rajstopach które zaczyna się prawie przy samej pupce – część majteczkowa. Położyłem twarz na jej udach. Było mi tak przyjemnie… I za chwilę stało się. Nagle otworzyły się drzwi od łazienki i wyszła Asia. Zobaczyła nas w takiej pozycji i speszyła się. Wyjąkała: „ O, sory. Zapomniałam ręcznika”. Ja też się straszliwie zawstydziłem. Zacząłem nieudolnie udawać że coś mi spadło na ziemie i klęczę dlatego że tego szukam. Karolina szybko wyprostowała spódniczkę żeby nie było widać że jest podwinięta. Ale Aśka i tak już wiedziała co się dzieje. Czułem że jestem cały czerwony na twarzy. Spojrzałem na Karolinę – ona też była cała czerwona ze wstydu. Nie wiedziała co powiedzieć, wyjąkała: „cześć Asia”. Aśka przeszła szybko spod łazienki do pokoju, wzięła swój ręcznik i zaczęła iść z powrotem do łazienki. Ja z powrotem usiadłem na kanapie oddalając się od Karoliny. Było mi strasznie głupio, bałem się też że Aśka może powiedzieć rodzicom. Ale w sumie to wstydziłaby się chyba o tym gadać z rodzicami, zresztą po co miałaby to robić. Na wszelki wypadek zawołałem ją jednak żeby pogadać. Sytuacja była głupia i wszyscy byli speszeni.

    – Aśka

    – Co?

    – Sory, ale rozumiesz chyba, każdy czuje popęd seksualny, nam się z Karoliną bardzo tego zechciało – mówiłem cicho i nieśmiało.

    – Spoko

    – Ale nie mów nic rodzicom, ok?

    – A po co miałabym mówić?

    – No nie wiem, tak żeby mi zrobić na złość

    – Nie powiem

    I już wchodziła do łazienki gdy nagle wpadła na pomysł.

    – A mogę popatrzyć? – spytała nieśmiało.

    – Na co?

    – No… jak to robicie…

    – Jak co robimy? – spytała Karolina

    – No… seks

    – Nie uprawiamy seksu, twój brat tylko sobie dotykał moich nóg, nic takiego – odpowiedziała Karola

    – Aha, dobra, sory że spytałam – Aśka źle zrozumiała sytuację, pomyślała że nie chcemy żeby sobie popatrzyła i zaczęła zamykać za sobą drzwi do łazienki.

    Moja siostra mnie podniecała, wiem że to może trochę zboczone ale nic na to nie mogę poradzić. Była jedyną osobą którą tak często widziałem prawie nagą. Zanim zamknęła drzwi powiedziałem do niej: „spoko, możesz sobie popatrzyć”, i przysunąłem się znowu do Karolinki. Asia się uśmiechnęła i wyszła z łazienki. Była w samych majteczkach i staniku – już rozebrana do kąpieli. Usiadła na krześle naprzeciwko nas i powiedziała: „Nie przeszkadzajcie sobie”. Po Karolinie widziałem że chyba nie podobało jej się to że ma nas oglądać moja siostra, w końcu były najlepszymi przyjaciółkami, pewnie było jej głupio. Mi powinno być jeszcze bardziej głupio, bo to przecież moja siostra, ale ta sytuacja jeszcze bardziej mnie podnieciła. Uklęknąłem przed Karoliną i wróciłem do poprzedniej pozycji. Zacząłem lizać jej uda, podwijać spódniczkę, łapczywie macałem jej nóżki. Rozchyliła je trochę, jakby chciała żebym zajął się cipką. Dostałem się ręką do cipki, i przez warstwę rajstop i majtek które były pod spodem zacząłem ją masować. Spojrzałem na twarz Karoliny i zobaczyłem że jest jej dobrze. Porobiłem jej tak trochę, a potem złapałem ją dwoma rękoma za kolano, przyłożyłem do niego swojego kutasa i zacząłem ją ruchać w kolano na klęcząco. Za chwilę wstałem, zdjąłem spodnie, spojrzałem na moją siostrę i zobaczyłem że szybko zabrała rękę ze swoich majtek jak się zorientowała że patrzę. Uklęknąłem znowu, wyjąłem fiuta z majtek i włożyłem go między kolana Karoliny. Przyciskając je rękami do mojej pały zacząłem ruchać ją między kolana. Już prawie bym w ten sposób doszedł, ale nie chciałem jeszcze kończyć zabawy, przecież było tak ciekawie. Wstałem i usiadłem koło Karoliny. Ona masowała się po cipce. Asia wstała i przysunęła się do nas ze swoim krzesłem żeby lepiej widzieć. Zobaczyłem że ma mokrą plamkę na swoich majteczkach. Świadomość że moja siostra jest podniecona jeszcze bardziej mnie podnieciła. Powiedziałem cicho do Karolinki: „Chodź na kolanka”. Usiadła na nich. Przyszedł mi do głowy pomysł. Poprosiłem ją jeszcze żeby na chwilę wstała, zdjąłem sobie gacie i usiadłem. Potem powoli zdjąłem Karolince spódniczkę tak że została w samych rajstopach, majtkach i koszulce. Złapałem ją delikatnie za dupkę, pociągnąłem do siebie i usadziłem na moich kolanach tak, że mój kutas wchodził pomiędzy jej orajstopione uda. Włożyłem rękę pod jej czerwone majteczki. Poczułem że jej cipka jest lekko owłosiona. Znalazłem mokrutką szparkę i wsadziłem tam palec. Poruszyła się i cichutko mruknęła z rozkoszy. Zacząłem ją ruchać między uda wsadzając jej palec do cipki. Powiedziałem do niej szeptem: „Zawsze mnie strasznie podniecałaś. I te twoje rajstopy”. Pocałowałem ją w szyję. Jedną rękę ciągle trzymałem jej w majtkach a drugą macałem po dość dużym jak na jej wiek cycku. Zaczęła jęczeć z rozkoszy, chyba już dochodziła. Ja też już dochodziłem. Moja siostra zapytała nagle: „A ja?” i zaraz po tym pytaniu wytrysnąłem na rajstopy Karoliny. Było tak dobrze że aż wydałem z siebie jęk. Ona

     

    też jęczała i się wiła. Po moim wytrysku powkładałem jeszcze chwilkę palca do jej cipki bo widziałem że jest jej dobrze. Za chwilkę przestała jęczeć i powiedziała że starczy. Moja siostra poczuła się chyba urażona że nie odpowiedziałem na jej pytanie i powiedziała: „dobra nie to nie”. Karolina wstała, westchnęła i zaczęła wcierać sobie w rajstopy moją spermę. Ja podszedłem do siostry, kucnąłem przy niej, złapałem ją za gołe udo i zapytałem:

    – Ale co, „nie to nie”?

    – Pytałam czy mną też się zajmiesz tak jak Karoliną a ty nie odpowiedziałeś.

    – A chciałabyś? – już się napaliłem

    – No…

    – Sorka, ale widziałaś że akurat jak o to pytałaś to miałem orgazm…

    – Pierwszy raz widziałam męski orgazm. To jak?

    – Bardzo chętnie Asiu się tobą zajmę.

    Pomyślałem sobie że nie mogę przepuścić takiej okazji, przecież tyle razy marzyłem o seksie z własną siostrą. Tylko że był problem. Byłem świeżo po orgazmie i mój fiut był zmęczony, i nawet dotykanie ciała Asi nie sprawiało mi w tej chwili aż takiej radości. A to był już drugi orgazm tego dnia bo z rana strzepałem sobie gruszkę. Fakt że parę razy udawało mi się zwalić konia 3 razy w jeden dzień, ale to były dłuższe odstępy czasu. Powiedziałem jej: „ Wiesz co, muszę chwilkę odpocząć, mój fiut się zmęczył tym orgazmem”. Asia powiedziała mi że rozumie bo czasem robi sobie palcówkę i wie jak to jest od razu po orgazmie. Ale wiedziałem że nie mogę długo czekać bo mogą wrócić rodzice i będzie lipa. Właśnie mijała godzina odkąd poszliśmy z plaży, a oni mówili że jeszcze godzinę chcą tam zostać. Poszedłem przekręcić klucz w drzwiach  żeby nie było tak że nagle wejdą i zastaną mnie i Aśkę ruchających się. Chyba by się wtedy nas wyrzekli… Fiut mi już zwiotczał i zechciało mi się lać więc poszedłem do kibla. Zlałem się i wróciłem do siostry. Ona akurat gadała z Karoliną na temat kazirodztwa:

    – Ale to jest normalne żeby siostra z bratem? – pytała Asia

    – Nie wiem… – odpowiedziała Karola

    – Trochę mi głupio przed tobą…

    – E tam, spoko, gdybym ja miała takiego brata to też bym się z nim ruchała, hehe.

    – Ale nie powiesz nic dziewczynom ? – Asia bała się że Karolina wygada się przed ich wspólnymi koleżankami

    – No co ty, jasne że nie

    – Dzięki – powiedziała Asia i dała jej buzi w policzek

    Usiadłem koło nich na kanapie. Objąłem siostrę jedną ręką a drugą położyłem na jej brzuszku i szedłem nią powoli do góry, do cycków. Powiedziałem do niej: „ Nawet nie wiesz ile razy marzyłem o takiej sytuacji z tobą…” I położyłem rękę na jej staniczku. Zsunąłem go z jej piersi w dół i zobaczyłem dwa malutkie ale za to bardzo piękne cycuszki ze sterczącymi suteczkami. Pała znowu mi powoli stawała. Cały czas byłem goły, bez gaci, Asia popatrzyła na mojego kutasa i dotknęła go. To było bardzo przyjemne. W tym momencie zadzwonił mój telefon. Musiałem wstać i odebrać – to była mama. Powiedziała że właśnie zbierają się z tatą do wyjścia z plaży i potem idą na obiad i zapytała czy dojdziemy do nich. Powiedziałem że jeszcze nam się nie chce jeść i że później sami sobie pójdziemy na obiad. Spytałem się kiedy wrócą żeby wiedzieć ile czasu mamy z Asią. Powiedzieli że jeszcze co najmniej godzinę bo zanim zbiorą się z plaży, dojdą do restauracji, zamówią, poczekają i zjedzą to tyle na pewno

     

    minie. Po rozmowie z mamą wróciłem na kanapę i usiadłem koło Asi. Karolina siedziała koło niej, cały czas bez spódnicy i patrzyła na mojego fiuta. Powiedziałem im że mamy jeszcze godzinkę na nasze zabawy więc jest luz. Położyłem Asię na kanapie i powiedziałem:

    – Pamiętasz jak często chodziłaś po domu w samych rajstopach?

    – No… tak jest wygodnie.

    – A pamiętasz jak wtedy często dotykałem twoich nóg, gładziłem je i udawałem że sprawdzam czy to rajstopy czy gołe nogi?

    – Pamiętam, często to robiłeś

    – Dlatego że mnie to bardzo podniecało, te twoje nóżki i jeszcze na nich rajstopki, mmmmm – i zacząłem lizać ją po udzie

    – Aśka weź sobie ubierz rajstopy skoro to tak podnieca twojego brata – wtrąciła się Karolina.

    – Nie zabrałam żadnych ze sobą, chyba że mi pożyczysz, ty zawsze masz ich pełno.

    – Pożyczyłabym Ci, jasne, ale zabrałam ze sobą tylko dwie pary, te co nosiłam wczoraj to rano wyprałam i są jeszcze mokre no i drugie mam na sobie.

    – E to lipa

    – Mogę Ci dać te co mam na sobie jeśli chcesz.

    – Nie no dobra, damy rade bez, hihihi.

    – Asia, no weź ubierz rajstopy Karoliny, proszę, będzie fajnie – powiedziałem.

    – No dobra, to daj te rajstopy – powiedziała Aśka

    – Spoko – powiedziała Karolina i zaczęła zdejmować swoje rajstopy.

    Przestałem lizać udo Asi i wziąłem do ręki jej lewego cycuszka. Zacząłem go pieścić całą ręką, ściskać za sutka i tak na zmianę. Drugiego cycka wziąłem do ust i mocno go ssałem. Asia ma małe cycunie więc całego miałem w ustach. Potem wypuściłem go z ust tak że został mi w buzi tylko sutek. Mocno go ssałem, a rękę włożyłem pod jej majteczki i masowałem całą ręką jej mokrą cipeczkę. Nie jęczała tak jak Karolina, chyba się wstydziła, ale widziałem po wyrazie twarzy i po tym ze zaczęła się wić że jej było dobrze. Karolina powiedziała: „Macie” i rzuciła Aśce na nogi swoje noszone rajstopy. Wyjąłem rękę z majtek siostry, wypuściłem z buzi jej pierś (ssałem tak mocno że aż była czerwona w tym miejscu) i wziąłem rajstopy Karoliny. Asia się podniosła żeby je sobie nałożyć ale powiedziałem że ja jej nałożę. Wystawiła więc nóżkę. Zapytałem czy mogę jej najpierw ściągnąć majtki. Powiedziała cicho że się wstydzi, ale powiedziałem że nie ma czego, na pewno ma ładną muszelkę i zacząłem jej ściągać brązowo żółte majteczki. Zdjąłem i popatrzyłem na jej cipeczkę. Byłą leciutko zarośnięta rzadkimi włoskami. Dotknąłem jej nosem. Popatrzyłem na nią jeszcze raz, była bardzo ładna, po czym zacząłem zakładać Asi rajstopy. Na jedną nóżkę, potem na drugą, potem wstała i naciągnąłem je na goła dupkę. Moja siostra była wyższa i chudsza od Karoliny, nogi też miała dłuższe i dużo chudsze więc rajstopy Karoliny były na niej trochę luźne i trochę za krótkie. Ich krok nie dochodził do samej cipki tylko był trochę niżej. Pomasowałem ją po cipce przez rajstopki. Potem jeździłem rękami po całych nogach, od stóp do pośladków, nie mogąc się tym nasycić. Gdy już się nasyciłem to stanąłem za Asią, dotknąłem fiutem do jej orajstopionej dupeczki, złapałem ją za cipkę i zacząłem ruchać jej dupę przez rajstopy. Już prawie doszedłem ale przerwałem. Położyłem Asię na kanapie, brzuszkiem do góry. Spojrzałem na Karolinę która trzymała rękę w majtkach i masowała się po cipce. Powiedziała: „Znowu się podnieciłam” i uśmiechnęła się. Podszedłem do niej,

     

    zdjąłem jej koszulkę, potem stanik i na koniec majteczki. Chciałem sobie popatrzeć na jej gołe ciałko. Polizałem chwilę jej cycki, miała dużo większe niż moja siostra. Pomacałem jej cipkę, pośladki, gołe uda. Całą ją zmacałem po czym wróciłem do siostry która leżała dalej na plecach. Położyłem się na niej, włożyłem fiuta między jej uda, rękami złapałem za cycuszki, i zacząłem ruchać ją między uda. Ona włożyła sobie rękę pod rajstopy i wkładała sobie palec do cipki. Po jakichś 30 sekundach dostała orgazm, cicho zajęczała i mocno zacisnęła nogi na moim kutasie. Czułem że niedługo też dojdę. Moja siostra wiła się pode mną z rozkoszy. Skończył jej się orgazm a ja ją dalej ruchałem między uda. Koło nas siedziała Karolina i patrząc na nas robiła sobie palcówkę a drugą ręką ściskała mój pośladek. Dostała orgazm chwilę po mojej siostrze, zawyła, potem puściła mój pośladek. Ja dalej ruchałem siostrzyczkę między uda macając jej cycki i było mi tak dobrze jak nigdy dotąd. I niedługo po Karolinie ja również dostałem orgazm, sperma poleciała na kanapę i trochę na rajstopy Karoliny. Było jej mało bo to był już mój trzeci wytrysk tego dnia. Wstałem z mojej siostry, sapnąłem, popatrzyłem na Asię która też się podnosiła, zauważyłem tą spermę na jej nodze i powiedziałem do Karoliny: „Sory, pobrudziliśmy Ci rajstopy…”. Ona odpowiedziała: „Nie szkodzi, było warto poświęcić rajstopy za takie przyżycia. Zresztą i tak będę je nosić”. Siadła koło Asi i wtarła tą spermę w swoje rajstopy które były wciąż na nogach Asi. Ja wytarłem spermę z kanapy. Potem my z Karoliną zaczęliśmy się ubierać a Asia zdejmowała rajstopy Karoliny. Oddała je jej i powiedziała:

    – Dzięki.

    – Nie ma za co – odpowiedziała Karolina i zaczęła zakładać swoje rajstopy.

    Ja podszedłem do siostry która była cała naga, pocałowałem ją w usta i powiedziałem: „Dziękuję Ci Asiu, było super”. Odpowiedziała: „Też Ci dziękuję, mi też było super”, po czym poszła do łazienki żeby się wykąpać. W końcu przecież wszystko zaczęło się od tego że Asia miała się wykąpać… My z Karoliną ubraliśmy się, pocałowaliśmy się z języczkiem i powiedziałem:

    – Tobie też bardzo dziękuję kochanie.

    – Nie ma za co, ja też tobie dziękuję, nie zapomnę tego nigdy.

    – Trzeba będzie to powtórzyć.

    – Pewnie że trzeba będzie – powiedziała Karolina i uśmiechnęła się.

    Wymieniliśmy się z nią numerami telefonów żeby po powrocie znad morza móc się umawiać na ruchanko. Zadzwonił do mnie telefon. To był tata, powiedział że właśnie zjedli z mamą obiad i wracają do domu. Usiedliśmy z Karoliną na kanapie przed telewizorem, przytuliliśmy się, i posiedzieliśmy tak aż Asia wyszła z łazienki. Potem usiadła koło nas i tak siedząc czekaliśmy na powrót rodziców, którzy nigdy nie będą mieć o niczym pojęcia.

    EPILOG:

          Po powrocie znad morza Karolina została moją dziewczyną. Ruchamy się prawie codziennie. Jest trochę zazdrosna o moją siostrę, bo wie że z nią też często się zabawiam, ale aż tak bardzo jej to nie przeszkadza, przecież to tylko seks. Czasem spotykamy się na nasze igraszki we trójkę. Z siostrą nigdy nie dopuściliśmy się penetracji, macaliśmy się, uprawialiśmy petting, ale nigdy nie włożyłem fiuta do jej cipki. Nadal jest dziewicą. Najczęściej uprawiamy seks w pozycji, jak to nazwaliśmy,  „na rodzeństwo” (ona ubrana w rajstopy siada mi na kolanach i bierze mojego fiuta między uda, a ja wkładam jej rękę w majtki, tak jak to robiliśmy z Karoliną nad morzem), lub w pozycji „siostrzanej” (Ona w rajstopach i majtkach kładzie się na łóżku dupą do góry, ja kładę się na niej i rucham ją przez ubranie). Karolina straciła ze mną dziewictwo, a ja z nią prawictwo. Na początku też tylko uprawialiśmy petting, ale po paru tygodniach zacząłem jej wkładać w cipkę.

         I tak się wiedzie nasze spokojne pełne seksu życie. Oby tak było zawsze…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Bad Man

    🙂

  • Uczen aktorki porno – cz. 1

     

    Ktoś pukał do drzwi. Anne szybko zleciała na dół po schodach i otworzyła je. Jej przyjaciółka ujrzała piękną brunetkę z długimi włosami, dużymi piersiami, które jeszcze podskakiwały pod biegu ze schodów, i szerokimi biodrami. Miała na sobie jeansową miniówkę i czarną koszulkę z krótkim rękawem i dużym dekoltem. Anne miała 24 lata, pracowała jako aktorka porno i fotomodelka.

    – Cześć Ann – powiedziała nie mniej piękna blondynka Evelyn

    – Witaj Eve. Masz coś dla mnie? – Evelyn była jej „sekretarką”. Wszystkie zaproszenia i inne oficjalności przechodziły przez nią – Wejdź.

    Evelyn usiadła na kanapie, naprzeciwko wielkiego okna z widokiem na morze.

    – Dość to nietypowe. Dostałam na mój e-mail wiadomość od 16-letniego Mike’a. Tydzień temu stał się sierotą w wypadku samochodowym. Chce żebyś go „przygarnęła”. Mam jego zdjęcia, jest nawet przystojny – podała Anne kilka fotek – W wiadomości pisze, że chciałby kiedyś pójść w twoje ślady.

    – To zgodne z prawem? Znaczy, że on tu zamieszka i będę go, hmm… uczyć – powiedziała Anne z małym uśmiechem.

    – Według nowego prawa, jest już pełnoletni. Ja nie widzę problemów.

    – W takim razie chcę się z nim spotkać.

    – Nie ma sprawy. Pójdę po niego – Eve wyszła na kilka chwil po czym wróciła z Mikiem.

    – Cześć – przywitał się

    – Chodź za mną. Eve, możesz iść z nami.

    Skierowała się na górne piętro i otworzyła drzwi do jednego z pokoi. Mike wszedł za nią, zaraz potem Evelyn. Chłopak zaczął się rozglądać zdezorientowany. Anne podeszła do niego i zdjęła spodnie, potem bokserki. Chłopak się zarumienił i spuścił wzrok.

    – Co o tym myślisz Eve.

    – Trochę pracy i będzie nieźle.

    – W takim razie, Mike’u, możesz zostać. Będziesz tu mieszkał, tym pokoju. Zaczniemy pracę jutro.

    ***

    Mike zszedł po schodach na dół, gdzie Ann przygotowała jajecznicę.

    – Dzień dobry A… proszę pani.

    – Mów mi Ann. Tak będzie łatwiej – odpowiedziała z uśmiechem. Podobał się jej ten chłopak. Uprzejmy, grzeczny, ładny – Usiądź, ale poczekaj z jedzeniem – powiedziała, podsuwając mu pod nos talerz jajecznicy, po czym poszła do łazienki. Zaraz potem wróciła rozcierając dłonie.

    – To jakaś maść?

    – Tak, kupiłam kiedyś w necie, ale mi nie była potrzebna. Jednak zachowałam na wszelki wypadek. Dzięki temu twój „przyjaciel” stanie się większy. Zsuń spodnie, proszę.

    Posłusznie zrobił o co go prosiła. Nie wstydził się. Anne nie wiedziała dlaczego, ale to dobrze, że tak się stało.

    – Teraz musisz sprawić, by trysnął – to mówiąc zdjęła koszulkę i stanik. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Mike zaczął sobie walić, patrząc jak zaczarowany na piękne, okrągłe piersi. W międzyczasie wstał i podszedł do Anne. Jedną ręką walił, drugą macał jej cycuszki. I wytrysnął. Prosto w dwie, duże kule. Anne nie zwlekając klękła  i wylizała resztki spermy. Potem wtarła maść.

    – Rób tak regularnie. Jeśli będę w domu, sama o to zadbam. Konieczne jest, by robić to dopiero po wytrysku. Po tygodniu powinieneś widzieć efekty. Po kolacji przyjdę do ciebie i pogadamy, co ty na to?

    – Jasne. Ann, dziękuję ci.

    – Nie ma za co. Naprawdę. Czasem brakuje mi kogoś do towarzystwa. Chodź, umyjesz mnie.

    – Ale…

    -Co? To ty pobrudziłeś – powiedziała z uśmiechem. Więc poszedł za nią do wanny i nalał jej wody. Wanna była duża, więc Ann zaproponowała wspólną kąpiel. Mike dokładnie wymył jej piersi, ciesząc się ich widokiem. Jego penis cały czas stał przy tej kąpieli. Gdy Anne się położyła, on pierwszy raz zobaczył jej szparkę w całej okazałości. Widział ją na filmach wiele razy, ale to nie to samo.

    – Czy mogę… – wyobrażał sobie wiele razy jak ją liże, doprowadzając swoją gwiazdeczkę do orgazmu.

    – Nie teraz. Kiedy ci już urośnie, zaczniemy robić takie rzeczy, jeszcze nie teraz.

     

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    XXX

    Wygląd Anne jest wzorowany na Alecie Ocean

  • Zyciowa historia

    Anioł. Tak nazywałem swoją żonę. Najwspanialszą kobietę na świecie. Do końca życia nie zapomnę jej pięknej twarzy. I tego uśmiechu, który oglądałem codziennie rano przez pięć lat. 
    Poznałem moją żonę w wieku 20 lat, gdy byłem na studiach. Judyta – bo tak miała na imię, studiowała ekonomię, ja natomiast podjąłem się studiowania prawa. 

    Mieszkałem w akademiku, a moja ukochana wynajmowała małą kawalerkę. 
    Poznaliśmy się zupełnie przypadkiem na jednej ze studenckich imprez. Gdy ujrzałem ją po raz pierwszy to zrozumiałem, że będzie ona kobietą mojego życia. Szybko zaczęliśmy się ze sobą spotykać. Świetnie się rozumieliśmy, obydwoje wiedzieliśmy czego potrzebujemy. 

    W ciągu trzech miesięcy widywaliśmy się niemal codziennie. Pewnego dnia po zajęciach siedzieliśmy w kawiarni, wtedy nieśmiało zapytałem Judyty czy mógłbym u niej dzisiaj przenocować, ponieważ mój współlokator organizował w pokoju imprezę, w której ja nie chciałem uczestniczyć. Moja dziewczyna z tym swoim zabójczym uśmiechem na twarzy odpowiedziała: 
    – Oczywiście, dla ciebie wszystko. 
    – Dziękuje – powiedziałem patrząc w tą piękną twarz. 
    Byłem zadowolony z tego, że sprawy przybrały taki obrót. Wreszcie chciałem rozpocząć 
    nasze życie seksualne. Wiele razy fantazjowałem w myślach o seksie z moją dziewczyną. 
    Byłem w niej szaleńczo zakochany i na myśl o tym czułem się szczęśliwy. 

    Tego samego dnia wieczorem przed wejściem do kawalerki Judyty, kupiłem w kwiaciarni bukiet czerwonych róż. A w sklepie zaopatrzyłem się w bułgarskie wino. Gdy mój Anioł otworzył drzwi swojego mieszkania, poczułem cudowny zapach jej perfum. Ona w tym czasie zarzuciłam mi swoje szczupłe ręce na szyję i pocałowała namiętnie w usta. 
    – Witaj skarbie – powiedziała. 
    Ja czując się wniebowzięty odpowiedziałem: 
    – Nie mogłem już doczekać się wieczora – i wszedłem do środka. 

    Mieszkanie Judyty było bardzo małe, zaledwie pokój z kuchnią i łazienka. Ale było bardzo gustownie urządzone. Na ścianach niewielkie obrazki, na podłodze puchaty dywan, ładne meble i duże łóżko. Judyta przygotowała skromną, ale pyszną kolację a ja tylko dolewałem wina do naszych kieliszków. Po kolacji zaczęliśmy rozmawiać o naszych planach na przyszłość. 
    Po trzydziestu minutach rozmowy wstała i odniosła talerze do kuchni. Gdy wróciła do pokoju i stanęła naprzeciwko mnie, najpierw spojrzała mi głęboko w oczy, a później jej wzrok zatrzymał się na moim kroczu. Staliśmy tak chwilę w milczeniu, spoglądając na siebie. 
    Po chwili spytała nieśmiało, czy może dotknąć mojego penisa, a ja ochoczo przystałem na jej propozycję. Gdy delikatnie musnęła mojego członka ręką przez spodnie, przeszedł mnie dreszcz. 
    Miałem świadomość, że pierwszą kobietą, która dotyka mojego przyrodzenia jest właśnie ona. 
    Kilkoma szybkimi ruchami zdjąłem spodnie do kostek. Judyta po chwili oplotła na moim penisie palce i zaczęła delikatnie jeździć po nim w górę i w dół. Za moment zapytała śmiejąc się: 
    – Będziesz tak stać czy zaczniesz mnie pieścić? 
    – Nie musisz długo mnie namawiać – odpowiedziałem z uśmiechem na twarzy. 
    Nieśmiało wyciągnąłem rękę w kierunku jej jędrnych półkul, które zacząłem lizać i szczypać. Wiedziałem, że ona właśnie tego potrzebuje. Tak więc staliśmy i pieściliśmy się nawzajem. 
    Potem podniosłem Judytę i położyłem ją na skraju łóżka. Ukląkłem przed nim. Judyta w tym czasie pozbyła się spodni w które była odziana. Wzięła jedną moją rękę i powolutku przesuwała ją w kierunku swojej groty, odchyliła palcem skromne stringi. Dopiero teraz mogłem przyjrzeć się jej skarbowi w całej okazałości. Miała piękną różową cipkę, z niewielkimi wargami. Delikatnie zacząłem napierać palcem na wejście. Judyta coraz szybciej dyszała i zaczęła cicho pojękiwać. Posuwałem palcem coraz szybciej. Tego było dla niej za wiele, poczułem jak jej mięśnie rytmicznie pulsują na moim paluszku, a fala wilgoci zalewa moją rękę skapując na podłogę. 
    Opadła na łóżko, ale ja nie chciałem na tym poprzestać. Wstałem i nachyliłem się nad łóżkiem, spojrzałem Judycie w oczy, skinęła głową, wiedząc o co chcę ją zapytać. Pochyliłem się jeszcze niżej i pocałowałem ją w usta, był to jeden ze wspanialszych pocałunków w moim życiu. Rozchyliłem mojej kobiecie nogi i zarzuciłem je sobie na ramiona, zwilżyłem penisa i wszedłem w nią jednym szybkim ruchem. Krzyknęła głośno z rozkoszy. Ja byłem w siódmym niebie. Rytmicznie wsuwałem i wysuwałem moje narzędzie w szparkę mojego anioła. Wyciągnąłem ręce do przodu i znowu zacząłem pieścić jej jędrne piersi. Było nam bardzo dobrze. Czułem, że dochodzę, jeszcze kilka razy mocno pchnąłem i wyciągnąłem penisa z jej muszelki. Wytrysnąłem ciepłą spermą na nagi i piękny brzuch mojej kobiety. Obydwoje opadliśmy na łóżko bez sił. Leżeliśmy tak przez chwilę. 
    Judyta wtuliła się w moje ciało, a ja bawiłem się jej ślicznymi blond włosami. Po dłuższej chwili milczenia i rozmyślania, oboje zapadliśmy w głęboki sen. 

    Gdy obudziłem się rano, Judyta leżała na wznak i spoglądała w zamyśleniu w sufit. Objąłem ją ramieniem, ona nie poruszyła się jakby wiedziała, że już nie śpię. Znienacka zapytałem: 
    – Czy zostaniesz moją żoną? 
    – Tak – odpowiedziała spokojnie moja kobieta. 
    Odwróciła swoją anielską twarz w kierunku mojej i uśmiechnęła się. Obydwoje rozpłakaliśmy się ze szczęścia, a po chwili zaczęliśmy się śmiać. 

    Ślub wzięliśmy trzy miesiące później. Całe nasze rodziny były obecne w tym wydarzeniu. Tego dnia nie było na świecie ludzi szczęśliwszych od nas. Czuliśmy się jak w raju. I jak w raju żyliśmy przez pięć długich lat. Obydwoje skończyliśmy studia. Ja dostałem pracę w jednej z kancelarii, która znajdowała się w mieście, natomiast Judyta dostała pracę w jednym z banków. Niestety jej praca wymagała częstych służbowych wyjazdów. 

    Pewnego ranka, po wspaniałej nocy pełnej rozkoszy, moja żona szykowała się do wyjazdu w delegację na 3 dni. Ja leżałem nagi w naszym małżeńskim łożu, a ona stała przed lustrem i układała włosy. 
    – Nie lubię gdy gdzieś wyjeżdżasz – powiedziałem. 
    – Rozumiem, ale muszę to robić ponieważ wymaga tego moje stanowisko. A wiesz ile w mojej pracy jest młodych wilków, którzy tylko czekają na to żeby wskoczyć na moje miejsce. 
    – Taaak wiem. 
    Usiadłem na skraju łóżka i założyłem na siebie bokserki. Judyta właśnie skończyła robić makijaż. 
    Podszedłem do niej i poprawiłem jej ubranie, które i tak świetnie na niej leżało. 
    – Nie martw się przecież wrócę za trzy dni i wtedy… 
    Nie dokończyła ponieważ zamknąłem jej usta namiętnym pocałunkiem. Gdy oderwaliśmy się od siebie podniosła z podłogi małą walizkę i ruszyła w kierunku drzwi wejściowych. 
    Jednak przed progiem zatrzymała się, odwróciła do mnie i powiedziała: 
    – Kocham cię. 
    – Ja ciebie też. 

    Boże, gdybym wiedział, że wtedy po raz ostatni patrzę na mojego anioła, to chyba upiłbym się na śmierć. Tego ranka po raz ostatni słyszałem głos kobiety mojego życia. Ostatni raz widziałem jak ona potrafi cudownie się śmiać. 

    Judyta miała wypadek samochodowy i zginęła na miejscu. Gdy jechała na tę nieszczęsną delegacje, w lesie za miastem na nowo wyremontowanej drodze, jakiś kretyn wyprzedzał ją i przypadkiem zepchnął wśród drzewa. Nie miała szans na przeżycie. Uderzyła w drzewo z ogromną prędkością. Winowajcy nie złapano. Gdybym go mógł dopaść to wtedy nie ręczył bym za siebie. 

    W ciągu jednego dnia zostałem sam jeden, w pustym, bezludnym, bezsensowym świecie. 
    Moja czerwona róża nagle pobladła. 

    Z biegiem lat dowiedziałem się – w sposób najokropniejszy z możliwych – że linia między życiem a śmiercią jest bardzo cienka. Wystarczy moment, żeby ją przekroczyć. W jednej chwili życie wydaje się być sielanką, a za chwile zamienia się w piekło. 

    Żyłem tak z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień i z roku na rok. Próbowałem szukać ukojenia w ramionach innych kobiet. Pojawiałem się w klubach, gdzie można było wyrwać panienkę na jedną noc. 
    Podchodziłem do takiej i szeptałem słodkie słówka do ucha. Po kilku drinkach taka cizia była gotowa na wszystko, mogłem zrobić z nią co tylko chciałem. I robiłem. Jechaliśmy przeważnie do niej i tam niemal zawsze było tak samo. Identyczny scenariusz. 
    Najpierw panienka rozpinała mi spodnie i bawiła się moim przyrodzeniem, a potem umiejętnie go ssała. Ja wsadzałem ręce pod jej bluzkę, to jeszcze bardziej potęgowało napięcie jakie w nas było, ściągałem staniczek i delikatnie zaczynałem ugniatać jej młode, śliczne cycuszki. 
    Taka młoda, napalona panna wręcz zrzucała z siebie bluzeczkę błagając o jeszcze. 
    Często miała szeroko otwarte usta, a ja widząc to wpychałem penisa jak najgłębiej mogłem. One to lubiły. Jakby dopełnieniem tego wszystkiego był ostry seks. 
    Jednak nigdy nie potrafiłem pocałować takiej “przygody” na jedną noc, nigdy nie potrafiłem zapomnieć o mojej ukochanej. Podczas takich zabaw zawsze myślałem o tej jedynej. 
    Budząc się rano często nie pamiętałem imienia dziewczyny która leżała obok mnie. Zawsze po cichu ubierałem się i wychodziłem. 

    Znajomi z pracy ciągle powtarzali mi żebym kogoś sobie znalazł, żebym spróbował zapomnieć. Ale ja nie potrafiłem zapomnieć. Choć bardzo chciałem znowu być szczęśliwym człowiekiem. 

    Co roku w tą straszną rocznicę przyjeżdżałem do tego lasu, w to miejsce gdzie zginęła moja żona. Nie wiem dlaczego to robiłem. I robię do tej pory. Kazałem tam postawić krzyż i tabliczkę. 
    Żyłem w samotności przez siedem lat. Powoli dochodziłem do siebie po tej ogromnej stracie. 

    I wtedy pojawiła się szansa na to żebym znów mógł być szczęśliwy. W mojej pracy osiągnąłem wysokie stanowisko. Byłem jednym z lepszych prawników w mieście. Mimo młodego wieku, ludzie mieli do mnie zaufanie. 

    W pracy przydzielono mi nową, młodą asystentkę. Gdy zobaczyłem ją po raz pierwszy to pomyślałem, że mój wzrok omamił jakiś czar. Długie, kruczoczarne włosy. Piękna sylwetka, łabędzia szyja którą aż chce się całować. Pełne, średniego rozmiaru, jędrne piersi (takie jak lubię). Ubrana była w bardzo gustownie dobrany kostium. 
    Gdy mnie ujrzała, podszedłem i przedstawiłem się. Po kilkuminutowej rozmowie, zrozumiałem, że będzie nam razem dobrze się pracowało. Jednak kiedy uważnej jej się przyjrzałem, dostrzegłem na twarzy Julii (bo tak miała na imię) troskę, widziałem, że coś ją dręczy. Skrywała jakąś tajemnicę. 

    Pierwszy dzień naszej wspólnej pracy przebiegł bardzo udanie. Julia szybko zaaklimatyzowała się na nowym stanowisku. A ja chciałem wierzyć, że wypełni ona moje puste życie. 
    Podczas jednego z tych pochmurnych i deszczowych wieczorów musiałem zostać dłużej w pracy. 
    Mój gabinet był bardzo dobrze i drogo wyposażony. Kazałem sobie wnieść duże biurko, telewizor i kilka klasycznych mebli. Wstawiłem tez tam niewielką sofę, na której często odpoczywałem. 
    Więc tego dnia usiadłem za biurkiem i zacząłem studiować akta następnej sprawy, która miała wkrótce się rozpocząć. Pracowało mi się bardzo dobrze, ponieważ w biurze o tej porze nie było już nikogo. 
    Pół godziny później usłyszałem trzask zamykanych drzwi i stukot obcasów od marmurową podłogę korytarza. Po chwili odgłosy ucichły i następnie zamieniły się w dźwięk wciskanych klawiszy klawiatury komputera. 
    Wyszedłem ze swojego gabinetu i zobaczyłem Julię siedzącą przy jednym z biurek. 
    Z zaskoczeniem wypisanym na twarzy powiedziała: 
    – Cześć, myślałam, że już tu nikogo nie ma. 
    – Postanowiłem dzisiaj dłużej zostać, ponieważ niedługo zaczynamy prowadzić dużą sprawę i muszę się przygotować. A co ty tu robisz o tej porze? 
    – Ee… mam trochę zaległości i chciałam to nadrobić – odpowiedziała. 
    – Mogę zobaczyć nad czym pracujesz? – zapytałem i podszedłem do jej biurka. 
    Nachyliłem się nad nią i spojrzałem w monitor komputera. Poczułem przyjemny zapach jej perfum i mniej przyjemny zapach alkoholu. To drugie bardzo mnie zdziwiło. Julia chyba zrozumiała co poczułem, ponieważ szybko rozpoczęła mi tłumaczyć nad czym w tej chwili pracuje. 

    To co zrobiłem później zaskoczyło mnie chyba bardziej niż Julię. Zacząłem masować jej kark i jednocześnie nieśmiało całowałem jej piękną szyję. 
    – To chyba nie jest dobry pomysł – niepewnie powiedziała Julia. 
    Ja zamknąłem jej usta długim pocałunkiem. Ona nagle wstała i chciała zaprotestować, ale ja w porę spojrzałem jej głęboko w oczy i znowu ujrzałem w nich cierpienie i obawę. Cały czas nie wiedziałem co ją dręczy. Julia nagle przerwała moje chwilowe rozmyślania namiętnie całując mnie w usta. 
    Ja zadowolony poddałem się jej pieszczotom. Nie zwlekając ani chwili złapałem za brzeg dżinsowej sukienki i podciągnąłem do góry. Niestety, sukienka na tyle ciasno opinała uda Julii, iż ukazał mi się jedynie skrawek koronkowych majteczek. 
    Ona lekko zawstydzona, rozpięła zamek i zrzuciła ubranie do kostek. Przez moment podziwiałem piękny widok. Moja młoda asystentka stała przede mną w samej, bardzo seksownej bieliźnie. Białe majteczki opinały ciasno pośladki, które były tak jędrne, iż bieliźnie pozostało jedynie ładnie się na nich prezentować. Szybko prześlizgnąłem palcem wskazującym po delikatnej skórze Julii i rozpiąłem jej stanik. Wtedy moim oczom ukazały się śliczne, a wręcz idealne piersi. Podszedłem do niej jeszcze bliżej i podniosłem do góry, Julia objęła mnie szczupłymi rękami za szyję. Zaniosłem ją do mojego gabinetu i położyłem na sofie. Ale po chwili wstała i śmiejąc się pokiwała głową. Zbliżyła się do mnie i rozpięła mi spodnie, ściągnęła je razem z bokserkami do stóp. Podeszła jeszcze bliżej i ocierała się o mnie swoimi wspaniałymi majteczkami. 
    Mój “agent” był gotowy do pracy. Na ustach jego oswobodzicielki wykwitł promienny uśmiech, w oczach pojawił się błysk zaciekawienia. Wzrok swój skupiła głównie na jego końcówce. 
    Julia usiadła na piętach, a ja zbliżyłem się ku niej. Wyciągnęła rękę i już go miała w garści. Wykonała jeden posuwisty ruch ściągając napletek z żołędzia. Nachyliła się i objęła go małymi wargami. Wkładała i wyjmowała go z ust, a ja czułem się bardzo odprężony. Jej ruchy stawały się coraz szybsze, zamknąłem oczy pragnąc by ta chwila trwała wiecznie. Jednak przerwałem tą zabawę, ponieważ chciałem się jej zrewanżować. Popchnąłem ją lekko dając do zrozumienia, że ma się położyć. Ona ułożyła się wygodnie na kanapie i rozchyliła nogi. Jednym płynnym ruchem zdjąłem jej tą śliczną bieliznę i wtedy zobaczyłem coś niesamowitego. Zgrabnie rysujący się trójkącik na wzgórku łonowym prezentował się ślicznie. 
    Sięgnąłem ręką delikatnie zagłębiając ją w przestrzeń między udami mojej kochanki. Julia wydała jęk rozkoszy kiedy, przebyłem palcem drogę od łechtaczki do brzegów warg sromowych. Namiętnie wsuwałem palce w jej otchłań. Jej początkowe jęki przeszły prawie, że w krzyk. Rękami zaczęła bawić się swoimi sterczącymi z podniecenia sutkami. 
    Nie chciałem kończyć tego tak szybko, więc gdy Julia już bardzo ciężko oddychała, ja przerwałem ją pieścić. W pierwszej chwili spojrzała na mnie lekko zdezorientowana, ale za moment nieznacznie się uśmiechnęła, bo domyśliła się co za chwilę nastąpi. 
    Powoli nachyliłem się nad nią. Julia z szaleńczą namiętności pocałowała mnie w usta, jednocześnie głaskała mnie po policzkach. Nagle uświadomiłem sobie, że od wielu lat nie spotkałem tak wspaniałej kobiety. 
    Bez ostrzeżenia wprowadziłem jedną ręką penisa w jej norkę. Moja kochanka głośno krzyknęła. Był to donośny okrzyk, przez chwile obawiałem się czy nie usłyszał tego jeden z portierów. Ale teraz nie liczyło się dla mnie nic poza sprawianiem przyjemności kobiecie która pode mną leży i jęczy z rozkoszy. 
    Rytmicznie posuwałem biodrami w przód i w tył. Poczułem, że lada moment wystrzelę. Julia poczuła pulsowanie mojego penisa i powiedziała: 
    – Nie wychodź proszę, zostań we mnie, zostań w środku. Chcę cię jeszcze bardziej poczuć. 
    Grzecznie zastosowałem się do prośby mojej kobiety i wystrzeliłem potężną dawkę spermy w wnętrze jej muszelki. W tym samym momencie ona wygięła się w łuk, a przez jej ciało przeszedł dreszcz. Obydwoje ciężko dyszeliśmy, położyłem się obok niej na sofie. Przylgnęła do mnie, pocałowała mnie. Pokochałem jej usta i to jak potrafi cudownie całować. 
    – To było wspaniałe – rzekłem mając nadzieje, że nie był to nasz ostatni raz. 

    I nie był. Od tego pamiętnego wieczora spotykaliśmy się codziennie po pracy. Stworzyliśmy bardzo dobraną parę. Pojawialiśmy się razem w różnych klubach i na romantycznych kolacjach. Niestety spostrzegłem, że Julia za dużo pije. Cały czas nie mogłem zebrać się na to i zapytać co ją dręczy, dlaczego czasami jest taka smutna. Jednak mimo wszystko było nam razem bardzo dobrze. 
    Tak – kochałem ją. Pierwszy raz od śmierci mojej żony zdołałem kogoś pokochać. Znowu byłem szczęśliwy. 

    Minął kolejny rok. Ja i Julia jesteśmy ze sobą. Na myśl, że może być inaczej robi mi się słabo. Dzisiaj mija dziewięć lat od tragicznej śmierci Judyty. Jak w każdą rocznicę jadę do tego lasu gdzie zginęła moja żona. Ale teraz nie podążam tam sam, jest ze mną Julia. Postanowiłem oświadczyć się jej właśnie w tym miejscu. Nie wiem dlaczego chcę zrobić to właśnie tu, w tym strasznym dla mnie terytorium. Może w ten sposób chce wyrazić szacunek dla zmarłej osoby. Myślę, że Julia nie domyśla się o co chcę ją dzisiaj poprosić. 

    Dojeżdżamy do lasu, parkuję przy krawężniku i oboje wychodzimy z samochodu. Obejmuje moją kobietę ramieniem i tak przytuleni wchodzimy między drzewa. Na chwilę zatrzymujemy się w tym miejscu gdzie stoi krzyż i tabliczka. Patrzę na to drzewo. Zamyślam się. Julia zbliża swoją twarz do mojej i opiekuńczo całuje mnie w policzek. 
    – Chodź – szepcze mi do ucha. 
    Idziemy dalej ścieżką w głąb lasu. Nad nami jest piękne błękitne niebo. Przez korony drzew przebijają się mocne promienie słońca. Dochodzimy do polanki z krótko przystrzyżoną trawą. Zatrzymujemy się, Julia obraca się twarzą do mnie. Patrzę jej głęboko w oczy i mówię: 
    – Kocham cię. 
    – Ja ciebie też – odpowiada. 
    – Już dawno chciałem ci coś powiedzieć – robię krótką pauzę i zaczynam mówić dalej – Pragnę byś została moją żoną. Proszę cię wyjdź za mnie. 
    Julia milczy, widzę, że chce coś powiedzieć, ale nie może wydobyć z siebie słowa. 
    Ja czekam. Ona spuszcza głowę, chowa twarz w dłoniach. Zaczyna łkać, drżą jej ramiona. 
    Zdezorientowany pytam: 
    – Co się stało? – i obejmuję ją. 
    Odsuwa się ode mnie o krok i mówi szlochając: 
    – Przepraszam, ale nie mogę za ciebie wyjść, choć tak bardzo cię kocham. 
    – Dlaczego? Co się dzieje?! 
    – Twoja żona. 
    – Co moja żona?! 
    – Widziałam jak zginęła. – Julia łka i ciężko wypowiada słowa – byłam tu dziewięć lat temu. To ja spowodowałam ten wypadek – wydaje z siebie okrzyk rozpaczy – to ja przyczyniłam się do jej śmierci! Przeze mnie straciłeś żonę. 
    Zaniemówiłem. Teraz rozumiem jaką tajemnicę Julia skrywała przez cały czas. Pojmuję, że chciała utopić swoje smutki w szklance alkoholu. 
    Milczę dalej. 
    – Nigdy sobie tego nie wybaczę. 
    – To był wypadek – wreszcie zdołałem wykrztusić z siebie słowa. 
    – Tak, ale to moja wina. I chyba nie będę potrafiła żyć u twojego boku mając tą świadomość. 

    Drzewa zdają się nas otaczać. Patrzę na nie, a potem patrzę na twarz Julii. Widzę piękno. Widzę rany. Chcę do niej podejść. Jednak nie mogę. Nie wiem dlaczego. Chcę i wiem, że powinienem. Jednak nie mogę. 
    Zamiast tego odwracam się i odchodzę od kobiety, którą kocham. Spodziewam się, że mnie zawoła, próbując zatrzymać. Nie robi tego. Pozwala mi odejść. Słyszę jej płacz. 
    Idę dalej. Idę, aż wychodzę z lasu i wracam do samochodu. Siadam na krawężniku i zamykam oczy. 
    W końcu będzie musiała do mnie przyjść. Tak więc siedzę i czekam na nią. Zastanawiam się, co będzie, kiedy do mnie przyjdzie. Zastanawiam się, czy odjedziemy stąd razem, czy też te lasy, po tylu latach, zabiorą jeszcze jedną ofiarę

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    valkan valkan

    To opowiadanie zamieściłem juz na kilku innych portalach. Zachęcam do komentowania

  • Tatuazysta – niedokonczone

    Smutny poniedziałkowy poranek, październik , nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Od samego rana miotałam się po domu jak opętana, marzyłam o przypadkowym seksie z nieznajomym, po czym pomyślałam : „ usiądź sobie na dupie wariatko”. Nie mogłam tak dalej trwać w beznadziei, wiedziałam że zakupy poprawią mi humor, więc czym prędzej umyłam się, ubrałam , umalowałam i pobiegłam na stację PKP. Wsiadłam w pierwszy pociąg jadący w kierunku Częstochowy… pojechałam. Będąc już na miejscu zaczęłam buszować po sklepach na Częstochowskich Alejach, chodząc od sklepu do sklepu. Przymierzałam bluzeczki, majteczki, staniki ale to nie było to, nic mi nie pasowało. Dalej nie wiedziałam czego chcę. Szłam dalej i dalej, aż nagle natknęłam się na salon tatuażu. Stanęłam na chwilę, zaczęłam się zastanawiać czy właśnie o to mi chodzi, czy chcę mieć tatuaż ?. Weszłam do środka, zobaczyłam młodego, przystojnego i wytatuowanego mężczyznę, wyglądał jak młody bóg i to właśnie pomogło mi podjąć decyzję, tak ! chcę mieć ten tatuaż tylko gdzie ?. Kolejne przemyślenia w mojej głowie, ale tak bardzo chciałam komuś pokazać swoją cipkę, że zdecydowałam się na tatuaż na wzgórku łonowym. Podeszłam do lady i powiedziałam do niego drżącym głosem : chcę byś udekorował mi moją małą, chcę żeby było tam serce w szponach jakiegoś diabła z napisem wild. Popatrzył na mnie dziwnym wzrokiem po czym powiedział: ściągaj spodnie mała i wskakuj na fotel. Tak też zrobiłam. Miałam na sobie tylko majtki i różową bluzę. Kazał mi się rozkroczyć i usiadł na wprost mojej myszki. Pochylił się nad nią z maszynką do tatuażu, odchylił odrobinę majteczki w dół by odsłonić cały wzgórek. Zaczął mnie tatuować, bolało. Po pewnym czasie oparł dłoń z maszynką o moją cipkę, zaczęłam się podniecać jak nią poruszał tatuując mi nad nią moje wymyślone serce. Nieświadomie to robił, a ja czułam coraz większe podniecenie, aż zapomniałam o bólu. Czułam że zaczynam robić się wilgotna, zaczęłam starać się mu to pokazać i chyba to zauważył. Popatrzył na moją twarz a ja miałam minę mówiącą przeleć mnie, tatuował dalej. Po chwili  wsunął mi swą drugą dłoń pod majtki i zaczął delikatnie jeździć palcem po mojej łechtaczce. Płonęłam z podniecenia, a jego dotyk stawał się coraz bardziej wyrazisty i coraz mocniejszy. Gdy moja twarz nabierała rumieńców a usta wydawały z siebie dźwięki rozkoszy tatuażysta odchylał moją bieliznę. Poczułam jego oddech na mojej cipce, następnie język. Zaczął mnie pieścić oralnie, całując, liżąc, dotykając, wsunął mi swój ciepły i mokry język do środka, następnie palec. Płonęłam, tego chciałam, tego pragnęłam, nie wytrzymałam i zaczęłam krzyczeć, a raczej błagać by w końcu wsunął we mnie swego fiuta. On jednak wolał mnie jeszcze przetrzymać… 

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Patrycja Noszczyk

    Maria Suelto

  • Sex z nauczycielem matematyki cz. 2

    Zbliżała się północ. Natalia i Wojtek leżeli przytuleni do siebie na sofie w salonie. Byli nadzy. Ciężko oddychali zmęczeni ale też szczęśliwi. Mężczyzna, dla którego ten dzień zaczynał się tak fatalnie a kończył ogromnym zadowoleniem delikatnie głaskał po całych plecach wtuloną w niego kobietę, która już dawno nie przeżyła tak dużego ciągłego orgazmu. Kiedy tak leżeli przytuleni do siebie, rozpamiętując każdą sekundę tego co się przed chwilą wydarzyło – w wejściu do salonu stanęła córka Natalii – Ola, która właśnie wróciła od koleżanki. “- Widzę, że pan Wojtek nie tylko mnie udziela korepetycji” – powiedziała zaskoczona tym co zobaczyła nastolatka. “- Jeśli z matematyki jesteś taki dobry jak w seksie, to jestem spokojna o wyniki mojej córeczki z tego przedmiotu” – powiedziała patrząc mu w oczy Natalia – “Czuję, że dzwoniąc do ciebie dokonałam bardzo dobrego wyboru korepetytura.” “- Ja już po pierwszej lekcji czuję się tochę pewniej z matmy ale jeśli chodzi o te zajęcia, z których ty korzystasz mamusiu to nic jeszcze nie mogę powiedzieć, poza tym że cieszy mnie to jak widzę twoje zadowolenie.” – zaczepnie zagaiła Ola ciągle przyglądając się ich gołym ciałom. “- Myślę, że przyjdzie czas na to, że i z tych umiejętności Wojtka będziesz mogła skorzystać.” – troskliwie szepnęła matka. “- Mam nadzieję, że to już niedługo ale zależy to tylko od ciebie kiedy i jak będziemy mogli rozszerzyć nasze zajęcia” – zachęcił mężczyzna. “- Jestem jeszcze cnotliwa i nie widziałam na żywo męskiego narządu. Parę razy widziałam na filmach ale to nie to samo. Boję się tego pierwszego razu ale chciałabym z drugiej strony mieć to za sobą. Koleżanki mówiły, że to bardzo boli.” – powiedziała wpatrująca się w mężczyznę nastolatka. “- Tylko właściwie na początku a później daje bardzo dużo przyjemności” – pocieszała Olę mama. Ola w czasie rozmowy stała oparta o fotel. Wojtek mógł teraz przyjrzeć się uczennicy. Była niczym wierna kopia swojej mamy, która mu się tak spodobała. Blondynka o bardzo uroczej buzi, trochę może za bardzo Barbi ale przecież to wcale nie przeszkadzało żeby uroda kobiety i jej córki była bardzo podniecająca dla mężczyzn i chłopaków. Dziewczynka była trochę niższa od Natalii ale jak na niecałe szesnaście lat miała już bardzo wykształconą i zgrabną figurę.Obcisła bluzka podkreślała piramidki jej kształtującego się jeszcze biustu a obcisłe jeansy jej krągły tyłeczek i dalej proste, długie nogi z pełnymi udami. Dziewczynka również przyglądała się mężczyźnie, do którego tuliła się jej matka. Już wcześniej zauważyła, że jej się podobał. Teraz jego nagość bardzo ją dodatkowo podniecała. Czuła, że się robi wilgotna, tak jak do tej pory działo się z nią gdy oglądała filmiki porno. Trochę żałowała, że jej mama tak dokładnie zakrywa jego narzędzie i że nie może go porównać z tymi widzianymi w pornusach. Natalia widząc wzrok córki utkwiony w zakrywanym przez nią męskim kroczu, podniosła się i podeszła do barku, żeby napełnić szklaneczki łyskaczem. Oczom nastolatki ukazała się uwolniona spod kolana jej matki, dźwigająca swój łeb potężna pała. “- Och jaki on długi i gruby. Jeszcze nigdy takiego nie widziałam. Jak on może się mieścić w kobiecie. Ja mam taką małą dziurkę, że ledwo mieszczę tam dwa paluszki kiedy zabawiam się swoją muszelką. To musi bardzo boleć, kiedy wsadza pan go kobiecie.” – szeptała zauroczona potęgą jego narządu mała. “- Zaręczam cię, że właśnie taki penis sprawia kobiecie bardzo dużo przyjemności. Jesteśmy tak wyposażone przez naturę, że nasze szparki w miarę uprawiania seksu stają się coraz bardziej elastyczne i po odpowiednim rozgrzaniu bardzo chętnie przyjmują nawet takie grubasy. Na początku trochę to boli kiedy pała pirwszy raz w ciebie wchodzi i jak przebija twoją błonę dziewiczą ale później ten ból zamienia się w rozkosz.” – wyjaśniła matka, która z napełnionymi szklaneczkami usiadła na skraju sofy. – “Dlatego nie namawiamy cię do niczego. Bedziesz mogła to zrobić kiedy ty będziesz chciała. Zaręczam cię, że Wojtek jest bardzo dobrym kochankiem, który potrafi zaspokoić potrzeby kobiety.” “- Nie wiem czy jestem gotowa już dzisiaj do tego, żeby ten gigant wszedł do mojej szparki. Bardzo się tego boję ale chciałabym go dotchnąć żeby przyzwyczajać się do jego ogromu i może kiedyś…” – szepnęła mała. “- Nie widzę przeszkód, żebyś dotknęła i pobawiła się trochę moim rumakiem ale my jesteśmy całkowicie goli a ty nadal w ubraniu a też bym chciał chociaż zobaczyć twoją dziewczęcą kuciapkę.” – zachęcał mężczyzna. Ola zręcznie zdjęła bluzeczkę i czerwony skąpy staniczek uwalniając swoje kształtujące się dopiero ale już dosyć duże, w kształcie piramid piersi, z sterczącymi na baczność z podniecenia sutkami wystającymi z dosyć dużych jasnobrązowych brodawek. Dalej rozpięła swoje dżinsy i spuściła do kolan i dalej do kostek. Włożyła kciuki pod gumkę czerwonych dziewczęcych majteczek w kroczu, których zauważyli ciemniejszą mokrą plamę wypływających z niej soczków podniecenia i zsunęła je ze swojej ślicznej, jędrnej pupci i razem ze spodniami ściągnęła je całkiem. Całkowicie goła nastolatka podeszła do siedzącej na brzegu sofy matki i leżącego na plecach mężczyzny. Wojtek jedną ręką pieścił wnętrze głaciutkiego uda Natalii wędrując dłonią od kolanka aż do warg sromowych. Teraz jego oczom z bliska, ukazała się pokryta meszkiem jasnych włosków dziewczęca, dziewicza kuciapka, którą nie zabawiał się żaden mężczyzna. Drugą rękę wsadził między jej zgrabne uda i zaczął wędrówkę w kierunku nienaruszonego skarbu. Bezwiednie, instynktownie rozchyliła lekko nogi ułatwiając mu dostęp do muszelki, z której soczki wypływały już teraz bardzo obficie. Wykorzystał to by rozchylając jej kształtujące się dopiero wargi sromowe dotrzeć palcem do jej szparki i łechtaczki, które zaczął lekko pocierać. Natali chwyciła dłoń córki i poprowadziła do jego nabrzmiałego fallusa, od którego dziewczynka nie mogła oderwać wzroku. Teraz z bliska wydawał się jeszcze większy, jeszcze grubszy. Wszyscy troje ciężko oddychali z podniecenia, które nimi targało. Mała spróbowała objąć tą grubą pałę ale było to niemożliwe. Usiadła przed matką bokiem do niego. Zaczęła naciągać skórkę na jego konarze poruszając swoją rączką ku górze i ku dołowi. Z otworu na jego czubie dużymi kroplami zaczął wypływać śluz. Natalia jedną ręką pieściła muszelkę córki a drugą zabawiała się swoją kuciapką wpychając w nią trzy palce i wykonując nimi ruchy jak przy stosunku. “- Jejku jaki on śliczny, czy ja mogę mu dać buzi. Jakiś płyn z niego wypływa, czy ja mogę go posmakować” – szeptała dysząc małolata. “- Ależ oczywiście, to moje soczki podniecenia wypływają. Możesz mu dać buzi całemu a nawet wziąć go całego i ssać mój śluz.” – wyjasnił zachrypłym z podniecenia głosem Wojtek, Dziewczynka pochyliła się i unosząc jego penisa do góry delikatnie polizała otwór w jego potężnym łbie smakujac pierwszy raz męskiego nasienia. Poczuła słonawy smak, który bardzo jej zasmakował. Pozałowała to miejsce i rozpoczęła wędrówkę swoim języczkiem po jego fallusie aż do dużego wora z jajkami. i spowrotem do góry. Znowu ucałowała i tak jak widziała na filmach ledwo mieszcząc wzięła łeb jego penisa do buzi obejmując ustami gruby trzpień. Wsadziła go prawie do gardła i zaczęła poruszać głową do góry i do dołu, biorąc go do boku i wypychając maksymalnie policzki to z jednej lub drugiej strony. “- Jak ty to świetnie robisz, aż nie do wiary, że to pierwszy raz’ – dyszał podniecony mężczyzna – “klęknij teraz swoją muszelką przy mojej twarzy a mojego penisa zostaw do zabawy mamie.” “- Chciałabym być przy tym pana gigancie wciąż ale muszę coś zostawić mamie a chcę też zasmakować innych rozkoszy obcowania z mężczyzną”- piszczała mała i uklękła tak, że jej kuciapka znalazła się tuż nad jego ustami. Pocałował ją delikatnie i palcami rozchylił jej wargi sromowe odsłaniając małą i wąską szparkę do jej grotki rozkoszy. Zaczął penetrować jej dziurkę i łechtaczkę. Mała jęczała coraz głośniej a on coraz mocniej wpychał swój język do jej środka spijając jej pyszne dziewczęce soczki. W tym czasie jego pałą zajęła się Natalia. Wzięła też do buzi i wpychała tam maksymalnie głęboko aż do ksztuszenia się. Czuła, że Wojtek jest bardzo mocno podniecony. Nie chciała zmarnować jego erekcji. Usiadła na nim i wprowadziła jego grubą dzidę do swojej kuciapki i zaczęła ujeżdżać nabijając się do końca na jego pal i podnosząc do góry prawie go wypuszczając i znowu na dół. Widziała dziewczące plecki córki klęczącej nad głową kochanka. Natalia i Ola piszczały i jęczały na zmianę zaspakajane przez matematyka. On też ciężko dyszał. Po paru minutach takiej jazdy Wojtek nagle zesztywniał, wepchnął swój język maksymalnie w muszelkę małolaty i jednocześnie podniósł biodra do góry nabijając w pełni jej matkę i wyrzucił z siebie pod dużym ciśnieniem potężną salwę spermy. Obydwie zadowalane przez niego kochanki zesztywniały i zaczęły drżeć począwszy od trzewi co czuł na języku zatopionym w nastolatce i na penisie, na który nabita była jej matka aż po czubek głowy. “- Tak, tak …, jak mi wspaniale, jeszcze nigdy mi tak nie było, jeszcze liż mnie tak mi dobrze” – piszczała mała. ” -Taaak …, znowu mi tak dobrze, jak cała drżę. Wal mnie, chcę tego, jak wszystko we mnie drga” – krzyczała jej matka. Wojtek też był spełniony. Strzelił jeszcze parę salw w pochwę starszej i wylzał głeboko kuciapkę młodej. Pierwsza uwolniła jego penisa Natalia. Zaraz po tym Ola rzuciła się do dokłdnego wylizania jej z pozostałych na nim gęstych płynów by zaraz przenieść się do pizdeczki swojej matki, która szeroko rozkładając nogi położyła się na plecach obok kochanka. “- Mamusiu jak mi było wspaniale. Jednak boję się przyjąć tego olbrzyma w siebie” – piszczała Ola, dokładnie wylizując wypływającą z matki spermę. “- Nie musisz tego robić dzisiaj ale wiedz, że orgazm który poznałam po dreszczach twoich plecków może być znacznie wiekszy, szczególnie po erekcji mężczyzny w tylną ściankę twojej pochwy a Wojtek ma cudownie silny wytrysk” – powiedziała Natalia. Wojtek przychodził do Oli co piątek i uczył ją matematyki a wieczory i noce spędzał zaspokajając i będąc zaspokojany przez nastolatkę narazie oralnie i w pełni przez jej matkę. Tak było do stycznia do 16 urodzin Oli. cdn.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Albastor
  • Sex z nauczycielem matematyki cz. 3

    Korepetycje, które Wojtek udzielał Oli bardzo szybko zaczęły przynosić pozytywne efekty. Nastolatka bardzo znacznie poprawiła swoje oceny i widać było, że przestała bać się matematyki a nawet zaczynała ją lubić. Oralne obcowanie z potężnym ogierem nauczyciela powodowało, że coraz odważniej zaczynała postępować w seksualnych z nim kontaktach. Całkowicie zniknął też delikatny trądzik młodzieńczy jaki przedtem pojawiał się na buzi dziewczynki.Wojtek bardzo polubił te piątkowe zajęcia ponieważ matka i córka zgrały się w uprawianiu seksu do tego stopnia, że dawały mu bardzo dużo zadowolenia. Ciągle jednak w pełni walona była tylko Natalia a jej córka ograniczała się do miłości francuskiej. Na początku stycznia kiedy Wojtek rżnął Natalię w pozycji na pieska w obydwa otwory, przekładając swego penisa z kuciapki do pupy i z powrotem po kilkunastu pchnięciach Ola pieszcząc swoją muszelkę z zaciekawieniem przyglądała się tej formie seksualnej. Wreszcie kiedy mężczyzna wyrzucił swoje nasienie wpychając maksymalnie swoją pałe w dziurkę w pupie Natalii, co wywołało znowu dreszcze euforii potężnego orgazmu, małolata nie wytrzymała i powiedziała “- Bardzo się boję, żeby pan wpychał swego grubasa w moją kuciapkę ale bardzo bym chciała spróbować w moją dziurkę w pupce. Widziałam, że i obecność w tej grocie powoduje duże podniecenie i duży orgazm mamusi.” “- Musisz teraz chwilę poczekać bo mój rumak musi chwilę odpocząć po ostrej jeżdzie. Myślę, że możemy spróbować rozdziewiczyć cię najpierw analnie a to może przełamać twój strach przed wizytą mego penisa w twoim głównym gniazdku rozkoszy.” – powiedział spokojnie Wojtek kładąc się na wznak co pozwoliło zająć się małej jego grubą pałą. Wykorzystała to, że był w stanie spoczynku i mogła całego wziąć go do buzi. Klęczała między jego nogami trzymając głowę w jego kroczu a pupę wypinając do góry. W czasie kiedy małolata obciągała jego odpoczywającego fallusa, jej mama zaczęła pieścić otworek w jej kształtnej pupci. Najpierw wpychała w niego jeden, później dwa, aż wreszcie trzy palce wykonując przy tym ruchy jak przy waleniu. Mała czuła to co robi jej mama i tym gorliwiej obciągała pałę mężczyzny. Natalia sięgnęła na nocną szfkę, na której stał krem do pielęgnacji ciała w miejscach intymnych i dokładnie natłuściła ciasny, bo jeszcze nie używany od tej strony, otworek w pupci córki. Starania zaś nastolatki w robieniu loda spowodowały, że kutas Wojtka zaczął dźwigać swój wielki łeb i przyjmować gotowość bojową. Mężczyzna przeniusł się, klękając tak, że jego wyprężona pała znalazła się tuż przy dziurce pupy Oli. Mała rozkraczyła szeroko nogi powodując większe rozwarcie pupci. Jej mama w tym czasie wzięła w rękę jego dzidę i zaczęła pocierać grubym łbem po rowku i otworku pięknej dupci córki, jednocześnie schodząc nim do drugiego otworka jakby oswajając go z jego potęgą. “- Mamusiu jak mnie to rajcuje. Proszę cię wprowadź tego grubasa do mojej pupci. Boję się ale chcę tego. Ojej boli…” – jęczała małolata kiedy Natalia pomogła kutasowi Wojtka wejść do jej dupki, tak dobrze przygotowanej, że wszedł w nią prawie cały.- “Bolało jak nie wiem ale teraz jest tak przyjemnie, tak mnie wypełniasz, tak drażnisz moje trzewia, wal mnie, rżnij w moją pupę, tak cię pragnę, ach, ach, ach …” – jęczała nastolatka a Wojtek wchodził swoim grubasem w jej dupcię coraz głębiej aż zaczął dobijać do końca i rżnął ją teraz całą swoją prawie dwudziestocentymetrową długością. Wreszcie wszystkie podniety gry wstępnej, ciepło jej trzewi nie odwiedzanych jeszcze przez żadnego fallusa spowodowały że żygnął salwą swojej spermy wbijając się grubym palem w jej wnętrze. Małolata zesztywniała i dostała dreszczy całego ciała tak potężny orgazm przeżywała. Wojtek wbił się w nią jeszcze kilka razy wyrzucając za każdym razem strumień nasienia i wyszedł zmęczonym ale spełnionym penisem z tej ślicznej i kształtnej dupki. Zaraz rzuciła się do wylizywania z jego członka pozostałości z dziewczęcego odbytu i jego spermy jej matka, która w czasie walenia Oli zabawiała się pokaźnych rozmiarów wibratorem. Później wylizała dupkę małej i połykała wyciekającą z niej strumieniem gęstą spermę. Leżeli na obszernym łóżku w sypialni Natalii – on na plecach a one wtulone w jego tors a nastolatka przykrywała swoim zgrabniutkim udem jego ogiera, który przed chwilą rozdziewiczył jej dupkę. Minęły dwa tygodnie. Pod koniec stycznia Ola kończyła 16 lat. Po godzinnych zajęciach z matmy zeszli do salonu, w którym Natalia przygotowała tort urodzinowy. Dorośli wypili po szklaneczce łyskacza a nastolatka dostała pozwolenie na lampkę szampana. Po godzinie siedzenia w salonie, w czasie której Wojtek opowiadał różne kawały Ola powiedziała: “- Właściwie to chciałabym dostać jeszcze jeden prezent ale to musimy przejść do sypialni mamy.” Domyślili się o co chodzi małej i z napełnionymi szklaneczkami trunku przeszli do pokoju, w którym stało bardzo obszerne łoże. Wojtek usiadł na skraju łóżka i nawet nie zauważył kiedy na jego kolanach usiadła nastolatka. Mała natychmiast wtopiła swoje usta w jego w długim pocałunku. Zaczęli wpychać swoje języki do ust maksymalnie głęboko, jednocześnie Wojtek zaczął pieścić jej dziewczęce piersi a Natalia, która usiadła obok, pieściła jej głaciutkie wnętrza ud wędrując ciągle do góry do jej kuciapki. Była w króciutkiej spódniczce, bez rajstop dlatego matka szybko zaczęła drażnić jej pizdeczkę, najpierw przez materiał majteczek a później odchylając je bezpośredniu delikatnie wpychając dwa paluszki w jej szparkę. Poczuła, że mała jest bardzo mocno podniecona, taka była mokra. Matka zdjęła Oli bluzeczkę i staniczek i rozpięła spódniczkę. Dziewczynka wstała na chwilę i wtedy zdjęła jej spódniczkę i majteczki mocno już mokre w kroczu. Lekko pchnęła ją na łóżko i mała upadła na nie na plecy, podnosząc jednocześnie i rozkładając swoje śliczne nóżki. Natalia całując jej uda zawędrowała swoimi ustami do jej krocza i lizała jej szparkę. W tym czasie Wojtek rozebrał się też do naga i położył na boku obok nastolatki. Jego olbrzymi kutas znalazł się obok rączki małolatki. Chwyciła go i bawiła się nim poruszając rączką w górę i w dół jego grubego trzpienia. “- Strasznie się boję ale chcę to zrobić właśnie dzisiaj, chcę dzisiaj stracić dziewictwo, pragnę żebyś mi dał taki prezent i przerżnął moją drugą dziurkę, pragnę stać się kobietą.” – powiedziała dysząc z podniecenia małolata. “- Domyśliliśmy się, że zechcesz takiego prezentu. Nie bój się. Postaram się zrobić to bardzo delikatnie. To tylko trochę boli na początku a później to prawdziwa rozkosz jeszcze większa niż pieprzenie w odbyt.” – spokojnie powiedział mężczyzna. Natalia dalej przygotowywała jej kuciapkę smarując tym samym kremem do intymnych części ciała, który w połączeniu z jej obfitymi soczkami spowodował dużą śliskość jej szparki. Wojtek wstał i lekko pociągnął ja za nóżki, tak że jej pupa znalazła się na skraju łóżka. Szeroko rozchylił jej nogi klękając między nimi zaczął zbliżać się swoim olbrzymim penisem do jej dziewiczej pizdeczki. Wzięła go w rączkę i sama zaczęła naprowadzać na swoją jakże ciasną szparkę. Cały czas lekko parł do przodu aż wreszcie oparł się swoim gigantycznym łbem o wejście do jej grotki. “- Ale on duży i tak boli” – jęczała dziewczynka, gdy nacisnął mocniej i cała głowica wniknęła do jej pochwy. Poczuł drugą przeszkodę. “- Teraz trochę mocniej zaboli ale jest to niezbędne żebyś mogła zostać kobietą.”- szepnął mężczyzna i pchnął swoim orężem dosyć mocno przebijając i rozrywając jej błonkę dziewiczą. Krzyknęła z bólu i ciężko dyszała kiedy zagłąbiał swoją grubą pałe w jej pochwie. “Jaki on duży i jak mnie boli ale to już inny ból niż ten jak mnie przebijałeś. Zaczyna to być bardzo przyjemne i jak on mnie drażni i wypełnia. Pchaj go dalej. Chcę cię całego. Jak to mnie wypełnia, jak rozpycha moje wnętrzności.” – piszczała mała – “Rżnij mnie bo niczego więcej tak nie pragnę” – dyszała. Wojtek, którego pała weszła tylko do połowy zaczął poruszać swoimi biodrami do przodu i do tyłu zagłebiając się swoim orężem coraz głębiej. Pokonywał opór jej cnotliwej pochwy centymetr po centymetrze wchodząc w nią coraz głębiej aż do końca. Podniósł jej nogi i założył na swoje pagony a ręce oparł o łózko koło jej ramion. Wisiał teraz nad jej podniesioną do góry kuciapką i wykorzystując maksymalne w tej pzycji naprężenie zaczął ją walić całą swoją potegą, cofając swego giganta prawie do wyjścia, by znów uderzyć o tylną ściankę jej dziewczęcej pochwy. Mała dyszała i piszczała, cała drżała w ciągłym orgazmie. “- Taaak…” – to Wojtek wbił się w nią maksymalnie i strzelił potężnym ładunkiem gorącej spermy. Wiedział, że może do środka bo obydwie matka i córka brały odpowiednie tabletki antykoncepcyjne. Mała zesztywniała i dostała jeszcze większych dreszczy swoich trzewi. Mężczyzna uderzył w jej pochwę z całą siłą wyrzucając co chwila nastepne porcje nasienia. Opuściła z jego pagonów nóżki ale dalej gościła w sobie jego olbrzyma. Ciężko dyszała. Opadł na nią całym ciałem spełniony i szczęśliwy w ekstazie swojego męskiego orgazmu. Podłożył dłonie pod jej śliczną pupę. Był teraz nad nią, pod nią i w niej. Zadał jej taki duży ból ale póżniej dał tyle radości i przyjemności. Wyszedł z jej wnętrza. Leżeli obok ciężko dysząc ze zmęczenia i bezgranicznego szczęścia. Natalia odłożyła wibrator, którym się zabawiała i dokładnie wylizała penisa Wojtka i kuciapkę córeczki. “- Dziękuję za ten cudowny prezent, który mi sprawiliście. Rzeczywiście bolało ale później przeżyłam taką niewyobrażalną rozkosz. Dziękuję…” – szeptała dziewczynka kiedy mogła już wydobyć z siebie głos. “- Jeszcze wiele razy będziesz przeżywać takie euforie. Wszystko przed tobą.” – powiedziła spokojnie Natalia. Tej nocy Wojtek zaspokoił jeszcze Natalię i w koncu urzadził koncert na cztery dziurki i jedną pałę spuszczając się jeszcze raz potężnym wytryskiem do kuciapki Oli. Przyjeżdżał do nich co piątek i zostawał na noc waląc jedną z nich albo obie. Od nowego roku szkolnego po wspólnym wyjeździe do Chorwacji przeprowadził się do nich a na Święta grudniowe ożenił się z Natalia. Ola nigdy nie miała już kłopotów z matematyką a na informatyce, którą ukończyła miała same piątki. Tak Wojtek przekonał ją prezentem na szesnaste urodziny, że matematyka jest lekka, łatwa i przyjemna. Koniec.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Albastor
  • Ostry gwalt w szkole

    Któregoś dnia po lekcjach zaczepił mnie mój kolega z klasy – Wojtek. Niezbyt przystojny, lekko przy tuszy, kiedyś chciał ze mną chodzić, ale mu odmówiłam. Chciał pouczyć się ze mną matmy (miał zagrożenie). Zgodziłam się. Poszliśmy do portierni po klucz od jakiejś wolnej sali. Weszliśmy do klasy. Usiadłam i zaczęłam wyjmować książki, ale on stał, i dziwnie się nie mnie patrzył.

    -Podejdź na chwilę. – powiedział.

    Wstałam i podeszłam do niego. Uśmiechnął się i położył ręce na mojej talii, mimochodem dałam mu się pocałować. Chwilę tak się całowaliśmy. Po chwili jego dłonie znalazły się na moich pośladkach. Był blisko, za blisko. Po chwili Wojtek rzucił mnie na biurko i zaczął zrywać ze mnie ubrania. Krzyczałam, próbowałam się mu wyrwać, ale był zbyt silny.

    – Zamknij ryj, szmato ! Jeszcze raz, a w Twojej cipce zamiast chuja będzie nóż – powiedział uderzając mnie w policzek.

    Wolałam być mu posłuszna. Gdy już mnie rozebrał, rzucił mnie na kolana, zdjął swoje spodnie i bokserki i wepchnął mi swojego wielkiego penisa do buzi. Niemal się dławiłam. Po chwili wystrzelił w moje usta spermę, która zaczęła spływać mi po brodzi na piersi.

    Kiedy Wojtek już się spuścił w moje gardło, położył mnie nagą na biurku i rozszerzył mi nogi. Zaczął bawić się moją dziurką: wkładał do niej palce, lizał ją, podgryzał. Rękami ugniatał moje cycki i wykręcał sutki. Bolało mnie, kiedy wpychał 4 palce do mojej dziewiczej pochwy. Widziałam jak bardzo jest napalony. W końcu nie wytrzymał i wbił swojego wielkiego fiuta we mnie. Krzyknęłam z bólu ale on nie przestawał: wsuwał i wysuwał kutasa najszybciej jak mógł, za każdym razem do samego końca, tak, że czułam przy mojej cipce jego jaja. Płakałam.

    – Jesteś moją dziwką ! Będę Cię rżnął jak zwykłą kurwę ! Powiedz, że jesteś moją dziwką ! Błagaj mnie o więcej ! – krzyczał, ściskając moje sutki tak, że krzyczałam.

    -Jestem twoją dziwką – powiedziałam przez łzy. – Rżnij mnie, kotku – jęczałam.

    W myślach błagałam, żeby już skończył. W końcu wystrzelił we mnie.

    – Wstawaj i odwróć się przodem do biurka. – rozkazał mi.

    Zrobiłam co kazał, jednak nie przewidziałam, co chce zrobić. Splunął na mój odbyt i zbliżył do niego swojego kutasa.

    – Nie – krzyknęłam – błagam, nie, zrobię co zechcesz, tylko nie to !

    Jednak nie słuchał mnie, szybko włożył swojego fiuta w moją dupę. Przeszył mnie ból, wrzeszczałam, a jego to jeszcze bardziej podniecało. Kiedy już spuścił się we mnie o raz kolejny, powiedział:

    – Bardzo bolało ? – zapytał z udawaną troską, patrząc na moją załzawioną twarz. – Teraz już nigdy mi nie odmówisz, niczego.

    I wyszedł z sali zabierając moje ubrania. Leżałam w klasie, mając nadzieję, że nikt mnie tu nie znajdzie tak poniżonej. Jednak po chwili Wojtek wrócił do mnie z kolegami. Potem każdy z nich mnie rżnął po kilka razy…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    mało lata

    sex..

  • Seks z przystojnym nieznajomym

    Patrzysz, jak tańczę. Mam na sobie krótką czerwoną sukienkę, która dokładnie opina moje kształty. Podchodzisz, tańczymy razem, nasze ciała dotykają, muskają się niby przypadkowo. Jest już po północy. Chwytasz moją dłoń, przyciągasz do siebie i pytasz, czy chcę iść do ciebie.

    – Mhm – odpowiadam podniecona twoim dotykiem na moim nadgarstku.

    Wychodzimy z klubu i wsiadamy bez słowa do taksówki. Podróż mija na całowaniu, dotykasz moich ud, przez materiał satynowych stringów muskasz moją cipkę. Masuję twojego penisa przez spodnie.

    Wchodzimy do twojego mieszkania, zamykasz drzwi na klucz. Prowadzisz mnie do sypialni. Całujemy się, czuję twój język głęboko w ustach – liże moje policzki, nasze języki ocierają się mocno o siebie. Dotykasz moich pośladków, ugniatasz je, dając mi czasem klapsy. Podnosisz moją sukienkę i kontynuujesz teraz bez materiału między nami.

    Rozpinam twoją koszulę, pieszczę twoje sutki – ugniatam je i przygryzam. Zdejmuję twoje spodnie i ugniatam twój tyłek – ależ jest cudowny, o Nieznajomy. Zdjemujesz mi sukienkę i pieścisz moje piersi – głaszczesz je delikatnie, liżesz sutki, potem gnieciesz je coraz mocniej. Wzdycham z rozkoszy.

    Kładę się na łóżku. Zdejmujesz moje stringi i głaszczesz moje uda i łono, by w końcu wsunąć we mnie palce. Twoje usta ssą moją perełkę. Ach, jak mi dobrze.

    Zdejmuję twoje majtki i biorę go do ust, jesteśmy w pozycji 69. Moja dłoń gładzi twoje jądra. Druga dłoń ugniata twój jędrny tyłek. Po kilku minutach oboje niemal dochodzimy, więc przestajemy na chwilę.

    Wyjmujesz z szuflady wibrator – taki, jakie lubię najbardziej, uśmiecham się. Włączasz go i wsuwasz w moją cipkę. Wypustka masuje moją perełkę. Podnosisz mnie i ustawiasz przy ścianie. Rozsuwasz mój tyłeczek i wsuwasz w niego palec nasmarowany wazeliną. Potem dodajesz drugi palec. Wyciągasz je i wchodzisz we mnie powoli. Moja dupcia zaciska się, więc czekasz aż ją rozluźnię. Wchodzisz do końca. Czujesz, jak moja cipka jest wypełniona wibrującym sprzętem. Stymuluje cię to dodatkowo. Bierzesz mnie najpierw powoli, potem przyspieszasz. Ból miesza się z rozkoszą aż czuję tylko przyjemność. Trzymasz wibrator, żeby nie wysunął się z mojej wąskiej mokrej szparki.

    Wchodzisz coraz szybciej i głębiej aż niemal dochodzisz. Zatrzymujesz się na chwilę i całujesz mnie po szyi.

    – Dobrze ci?

    – Tak, cudownie.

    Znów zaczynasz we mnie wchodzić i wychodzić. Szybciej i jeszcze szybciej. Chwytasz mnie za nadgarstki. Wibrator wypada ze mnie, ale nie ma to już znaczenia poza tym, że odsuwa nieco nasz orgazm. Jedną dłoń przesuwasz na moją szyję i lekko ją ściskasz, drugą dłonią pieścisz moją łechatczkę. Ach, tak! Wchodzisz jeszcze szybciej, cały twój penis wsuwa i wysuwa się z mojej dupci. Jeszcze szybciej i …

    Twoja sprema wlewa się w mój tyłeczek. Po chwili też dochodzę. Moja cipka i dupcia kurczą się z rozkoszy.

    Zostajesz we mnie chwilę. Całujesz moją szyję i plecy.

     

    – Dawno mi z nikim tak dobrze nie było – mówisz – jak się w ogóle nazywasz?

    Oboje zaczynamy się śmiać. Właśnie uświadomilismy sobie, że pożądanie wprost odebrało nam zmysły. Nie wiemy o sobie absolutnie nic.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Satya

    pożądanie nie zna granic

  • Dobrze miec kuzynke

    Romek i jego kuzynka Zuzanna już od wczesnego dzieciństwa spędzali razem dużo czasu. Znali się właściwie całe życie. Ich rodziny były ze sobą w bardzo dobrych stosunkach, rodzice Zuzi często przychodzili w odwiedziny do rodziców Romka albo na odwrót, a dzieci bawiły się wtedy razem. Mieszkali blisko siebie więc siłą rzeczy spędzali ze sobą dużo czasu. Ojciec Romka był bratem matki Zuzanny. Chłopak był młodszy o 3 lata od swojej kuzynki, jednak mimo to dobrze się z nią dogadywał. Rodzice Zuzi mieli niedaleko od domu działkę wypoczynkową, na którą dzieci, gdy trochę podrosły, często chodziły się bawić. Stał na niej barak, który był ich ulubionym miejscem zabaw. Oczywiście trwało to do czasu, gdyż kiedy Romek i Zuzia byli już trochę starsi, przestały ich interesować dziecięce zabawy. Coraz mniej czasu spędzali razem, jednak wciąż byli dobrymi przyjaciółmi. Kiedy Zuzia zaczęła dojrzewać, coraz bardziej interesowali ją chłopcy. Gdy miała szesnaście lat, zaczęła umawiać się z jednym chłopakiem ze swojej klasy i spędzała z nim bardzo dużo czasu. Trzynastoletni Romek był wtedy zazdrosny o kuzynkę, ponieważ prawie w ogóle już się z nim nie spotykała, a brakowało mu ich zabaw i wesołych rozmów. Sam jednak także niedługo zaczął interesować się dziewczynami i zrozumiał, że kuzynka nie może poświęcać mu całego czasu, miała przecież także swoje prywatne życie. Tak przez parę lat, Zuzia co rusz rozstawała się z różnymi chłopakami po to, by po paru dniach znajdować sobie nowych, podczas kiedy Romkowi nie układało się za bardzo w stosunkach damsko-męskich. Co prawda parę razy spotykał się przez jakiś czas z różnymi dziewczynami, jednak nigdy żaden jego związek nie trwał zbyt długo, gdyż albo dziewczyna nie przypadała mu do gustu albo on jej. Tak trwało do czasu, gdy skończył siedemnaście lat. Jego kuzynka była wtedy dwudziestoletnią, piękną dziewczyną. W tamtym okresie dość rzadko się ze sobą spotykali, lecz wciąż utrzymywali kontakt. Raz na jakiś czas umawiali się żeby pogadać i dowiedzieć się co słychać.

    Tego wieczora Zuzanna zadzwoniła do Romka, gdyż chciała się z nim spotkać na pogaduchy. Przez telefon mówiła coś o tym, że zerwała z chłopakiem i chciała mu się wyżalić. Romek nie miał żadnych planów więc chętnie zgodził się spotkać z kuzynką, tym bardziej, że dawno jej nie widział. Umówili się na działce rodziców Zuzi, gdyż tam mogli spokojnie porozmawiać w baraku. Gdy przyszedł, kuzynka już na niego czekała. Wyglądała jak zwykle olśniewająco, miała rozpuszczone, długie, kręcone blond włosy. Ubrana była w czerwoną sukienkę sięgającą do połowy uda, lecz Romek nie pozwalał sobie na myślenie o niej jak o obiekcie seksualnym, była przecież jego rodziną.

    – Rozgość się – rzekła i postawiła talerzyk z ciastkami i dwie filiżanki gorącej herbaty na taborecie, który robił za stół.

    Romek umościł się wygodnie w fotelu i poczęstował się ciastkiem.

    – I co tam u ciebie? – spytał, gdy kuzynka sadowiła się po przeciwnej stronie taboretu.

    – Ech, szkoda gadać… – odrzekła – postanowiłam, że więcej nie będę się umawiać na randki. Mam dość chłopaków!

    – To czemu chciałaś się ze mną spotkać? Przecież też jestem chłopakiem…

    – Ty jesteś moim kuzynem, ciebie nigdy nie będę mieć dość – roześmiała się.

    – No, mam nadzieję. A czym ci chłopacy tak zaleźli za skórę?

    – Miałam dzisiaj randkę, mówiłam ci. Byliśmy w kinie, potem coś zjeść, a po wszystkim zaprosił mnie do siebie. Liczyłam na jakiś romantyczny wieczór, zwieńczony być może namiętnym seksem, ale nie! Jak tylko weszliśmy do jego mieszkania to od razu zaczął mnie rozbierać. Najpierw nawet się cieszyłam, że jest taki napalony, ale on szybko zdarł ze mnie ciuchy, wbił się we mnie i spuścił się w dwie minuty, a potem powiedział, że muszę już iść bo ma co innego zaplanowane na wieczór! Rozumiesz to?! – Zuzia aż się zadyszała i rozzłościła od nowa na samo wspomnienie tamtej sytuacji.

    Romek był trochę zdziwiony i speszony, ponieważ kuzynka nigdy dotąd nie zwierzała mu się z takich spraw i nie opowiadała mu o swoim życiu erotycznym. Mimo to słuchał jej jak urzeczony i zaczął sobie wyobrażać jak pieprzyła się ze swoim chłopakiem.

    – To cham… – odpowiedział, gdyż nic mądrzejszego nie przychodziło mu do głowy.

    – I to jaki! – kontynuowała Zuzanna ze złością – mówię ci, Romek, jak spodoba ci się jakaś dziewczyna, to nie traktuj jej nigdy w ten sposób. Musisz być miły, delikatny, czuły…

    – Dzięki za informację, będę się starał.

    – Nigdy się za bardzo nie śpiesz z tymi sprawami. Wiesz, ja to lubię, jak mężczyzna najpierw mnie czule pocałuje, z języczkiem, podczas pocałunku może zacząć macać moje nogi, powolutku idąc ręką coraz wyżej, aż dojdzie… no wiesz gdzie – Zuzia się trochę speszyła, lecz zaraz ciągnęła dalej – pomasuje mnie tam ręką, następnie zabierze się za moje piersi, potem powoli zacznie mnie rozbierać…

    Słuchający i wyobrażający to sobie Romek poczuł, jak robi mu się ciasno w majtkach. Coraz bardziej podniecał go monolog kuzynki, aż nagle usłyszał:

    – A co ty tak zaglądasz pod moją sukienkę?!

    Zdał sobie sprawę, że rzeczywiście próbuje zajrzeć pod krótką sukienkę siedzącej naprzeciwko Zuzi. Dziewczyna, żeby mu to uniemożliwić, założyła nogę na nogę. Speszył się trochę i rzekł tylko:

    – Przepraszam, ale podobają mi się twoje nóżki…

    – Wiesz, niejednemu się podobają – powiedziała Zuzia.

    Rozmawiali dalej, a Romek parę razy znów zerkał na uda kuzynki. Cały czas jego przyjaciel był sztywny, ponieważ Zuzka opowiadała mu o swoim życiu erotycznym, a on sobie wyobrażał to, co mówiła. Po jakimś czasie dziewczyna rzekła:

    – No dobrze, to skoro tak ci się podobają te moje nogi, to możesz je sobie pooglądać z bliska – mówiąc to położyła łydki na kolanach Romka. Ten zaczął jeździć po nich dłońmi i delektował się miękkością jej rajstop. Chwilę się tak pobawił, po czym Zuzanna przemieściła nogi tak, by znalazły się na kroczu kuzyna. Westchnął wtedy mimowolnie z rozkoszy, a ona wyczuła łydką, że jego penis jest sztywny. Nie wiedziała, jak ma się w tym momencie zachować, ale postanowiła bawić się dalej. Nie dała ujścia swojemu podnieceniu podczas zbyt szybkiego stosunku ze swoim byłym chłopakiem, więc teraz zaczęło się ono budzić w niej na nowo ze zdwojoną mocą. Czując, jak kuzyn pieści dłońmi jej stopy, spytała:

    – Lubisz się zabawiać kobiecymi stopami?

    – Twoimi bardzo – odpowiedział Romek.

    Zdjął jej powoli buty, a ona umieściła stopę na jego twarzy. Lizał ją i ssał, rękami gładząc łydki i kolana. Po chwili kuzynka obsunęła się w fotelu i przerzuciła nogi przez jego ramiona. Miał teraz idealny widok na jej krocze i mógł dostrzec czerwone stringi przyciemnione materiałem rajstop. Położył dłonie na udach Zuzi i gładził je delikatnie, przesuwał je po nich w górę i w dół, za każdym razem dochodząc coraz wyżej, aż w końcu jego ręce wślizgiwały się pod sukienkę. Sunął dłońmi po wewnętrznej stronie jej ud aż doszedł do samego krocza. Kuzynka westchnęła wtedy cicho a jej uda drgnęły w mimowolnym skurczu. Przyciągnęła go do siebie nogami, zmuszając do klęknięcia przed nią.

    – Właśnie to miałam na myśli mówiąc, żebyś się nie śpieszył w tych sprawach. Ważna jest długa i podniecająca gra wstępna. Robisz to doskonale… – jęczała Zuzia, gdy Romek położył głowę na jej kroczu i lizał przez rajstopy i majtki cipkę.

    Dłonie umieścił na pośladkach i ugniatał je łapczywie, a zachęcony brakiem protestu kuzynki i jej podnieconym oddechem, zaczął sunąć nimi w górę. Pieścił pod sukienką jej biodra, plecki, brzuch, szedł coraz wyżej, aż poczuł palcami przeszkodę. Były to miękkie i gorące piersi, umieścił na nich swoje łapczywe dłonie. Macał je przez stanik, po czym zsunął go w dół i gniótł nagie cycuszki kuzynki. Były średniej wielkości, idealnie pasujące do dłoni, jędrne, ich skóra była naprężona. Ściskał zachłannie sutki, które były niemal tak twarde, jak jego prącie. Zuzka jęcząc zaczęła rozpinać sukienkę, by następnie szybkim ruchem ściągnąć ją i rzucić na podłogę. Romek oderwał twarz od jej krocza i umieścił ją pomiędzy piersiami, przyciskając je do niej z obydwu stron. Dłońmi jeździł po ciele Zuzi, napawając się nim, a ustami ssał i przygryzał jej sutki. Ona w tym czasie kolanem drażniła jego kutasa. Postanowiła uwolnić go z za ciasnych gaci, więc rozpięła mu rozporek i zsunęła spodnie w dół. Następnie opuściła majtki i wyskoczył z nich naprężony do granic możliwości penis. Umieściła na nim stopę i masowała go nią, słuchając jęków swojego kuzyna. Poczuł, że zaraz się spuści, a nie chciał jeszcze kończyć zabawy, więc zabrał stópkę kuzynki i zaczął znów pieścić jej uda. Ona w tym czasie zdjęła mu koszulkę i napawała się jego torsem. Spragnieni swoich ciał upajali się swoim dotykiem i pieścili się namiętnie. Po jakimś czasie Zuzia kazała wstać Romkowi. Siedząc w fotelu wzięła do ust jego członka i zaczęła go namiętnie ssać. Chłopaka aż przechodziły dreszcze. Poruszając głową w przód i w tył, drażniła językiem jego główkę. Następnie Romek, pragnąc się odwdzięczyć kuzynce, znów uklęknął przed nią, zdarł z niej rajstopy i zsunął majtki. Miał teraz przed oczami piękną, różową cipkę. Była starannie wygolona i nabrzmiała z podniecenia. Przyłożył do niej usta i przejechał językiem wzdłuż wilgotnej szczelinki. Lizał ją, a oddech Zuzi stawał się coraz szybszy. Wyczuwał, jak jego kochana kuzynka jest podniecona i chcąc dać jej jak najwięcej rozkoszy włożył w nią język i penetrował ją nim tak głęboko, jak tylko mógł. Zuzia jęczała i wiła się pod nim, wbijając mu paznokcie w plecy. W pewnej chwili nie wytrzymała. Zsunęła się z fotela i padła na podłogę, ciągnąc za sobą Romka. Znalazł się na niej, dorodne piersi rozgniatały się na jego klacie a pod swoim członkiem czuł mokrą cipkę. Ocierał się o nią, całując szyję i dekolt kuzynki. Zatopili się w pocałunku, cały czas ocierając się o siebie swoimi narządami. Rozpuszczone włosy Zuzi znalazły się na twarzy Romka, a ich zapach przyprawił go o jeszcze większe podniecenie. Miał teraz do dyspozycji jej ponętne ciało i mógł z nim robić, co mu się tylko podoba. Napawał się więc nim, macając i liżąc wszystkie jej zakamarki. Obydwoje sapali głośno, w powietrzu niemal wyczuwalne było ich podniecenie.

    – Weź mnie – wydyszała w pewnym momencie Zuzia.

    Romkowi nie trzeba było dwa razy powtarzać. Oparł się kutasem o jej cipkę i zaczął na nią napierać. Dziewczyna rozchyliła uda. Zagłębiał się w niej powoli, upajając się chwilą. W końcu dobił do końca a Zuzka jęknęła. Złapała go za pośladki i przycisnęła jego krocze z całej siły do swojego. Obydwoje wykonywali powolne ruchy miednicami. Romek macał jej plecy idąc dłońmi w dół, aż doszedł do pośladków. Gniotąc je łapczywie przyspieszył ruchy i poczuł, że niedługo dojdzie. Patrzył na podskakujące w rytm ruchów kuzynki piersi. W pewnym momencie ścisnął mocno jej pośladki i jęknął:

    – Ochhh, kuzyneeczkoooo…

    Zuzanna w tym momencie poczuła, jak rozlewa się w niej nasienie Romana. Jego ciepło w jej cipce również spowodowało nieziemską rozkosz. Poczuła, że za chwilę dojdzie. Wbiła paznokcie w biodra kuzyna i zawyła głośno. Zamknęła oczy i wykrzywiła usta. Przeszyła ją fala orgazmu. Romek już skończył szczytowanie i patrzył na wijącą się pod nim Zuzię. Krzyczała zachrypniętym głosem i oplotła go nogami, by przycisnąć nimi mocno jego krocze do swojego. Po wszystkim opadli zmęczeni na podłogę i leżeli tak długo obok siebie nadzy, rozmawiając.

    – Wszyscy moi faceci powinni się od ciebie uczyć namiętności. Twoje młodzieńcze pożądanie rozpaliło mnie do czerwoności. Kuzynie, mam nadzieję, że będziemy powtarzać takie spotkania w baraku… – mówiła Zuzia.

    – Też mam taką nadzieję, oby jak najczęściej – odparł Romek, gładząc ją po piersi.

    Tamtej nocy zrobili to jeszcze parę razy. Relacje między kuzynostwem zacieśniły się od wtedy tak, jak jeszcze nigdy wcześniej.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    El Netto

    elnetto

  • Lyse konie

    Wczoraj nasze dzieci wyjechały na obóz. Umówiliśmy się na spotkanie ze znajomymi, którzy mieszkają w sąsiedniej miejscowości.

    Nie widzieliśmy się z nimi już kilka lat. A znamy się jak “łyse konie”.

    Wyjechaliśmy w sobotę w południe by jeszcze skorzystać z pięknej pogody i zacząć zabawę od grilla.

    Dojechaliśmy w niecałą godzinę już po drodze ciesząc się słońcem i pięknymi widokami podmiejskiej przyrody.  Dom Kasi i Tomka, jak co roku tonął w kwiatach. Zatrąbiliśmy – Tomek za chwilę otworzył nam bramę.

    Gdy wysiadłem razem z Jolą z samochodu przywitaliśmy się ze starymi druhami.

    – Cześć Kasiu. Cześć Tomku.

    – Cześć Jolu. Cześć  Marku.

    Wymiana całusów – ale tylko w następujących konfiguracjach: ja z Kasią, Tomek z Jolą i Kasia z Jolą bo wśród facetów całusy jakoś nie w modzie. He he.

    Kasia i Tomek nic się nie zmienili. Tomek wyprzystojniał a Kasia jak zawsze ponętna, jasne krótkie włosy, piwne stale śmiejące się oczy  i ta słodka szparka między zębami.

    Tomek jak zawsze skomplementował wygląd Joli. Powiedział że podoba bardzo podoba mus się nowa fryzura Joli i idealnie pasuje do jej zielonych oczu podobnie jak do sukienki.

    Wręczyliśmy gospodarzom wino, parę innych trunków i smakołyków na grilla.

    Kasia i Tomek oprowadzili nas po swoich włościach. Znaliśmy ich dom i ogród ale gospodarze chcieli pochwalić się swoimi najnowszymi  osiągnięciami: w domu drobne przebudowy, nowe kolory, tutaj jakiś nowy stylowy mebel a w ogrodzie pięknie przystrzyżona trawka, bujnie kwitnące róże i nowe miejsce do grillowania z czerwoniutkiej cegły i ciemnobrązowego drewna.

    Rozgościliśmy się właśnie w ogrodzie. Dla uczczenia spotkania wznieśliśmy toast białym schłodzonym winem.

    Panie zajęły się przygotowaniem sałatki a ja z Tomkiem grillem i konkretami na grilla. Żar lejący się z nieba spowodował, że postanowiliśmy się od razu przebrać się z stroje kąpielowe. Gdy Jola przebierała staniczek pod sukienką zsunęło się jej ramiączko i ukazała się naga pierś. Jola zapiszczała jak zawstydzona nastolatka, Tomek spojrzał w jej stronę i zdążył nacieszyć wzrok miłym widokiem.

    – No, no! – powiedział. – Jakie piękne piersi!

    – Tomek! Jak możesz! Ty świntuchu! Podglądasz mnie! – odparowała Jola

    – Nie podglądam. Tylko patrzę. A jest na co popatrzeć!

    Rzeczywiście jest na co popatrzeć, moja Jola jest piękną kobietą – ja też tak uważam – w końcu to moja żona.

    Czekając aż grill rozpali się gadaliśmy sobie z Tomkiem.

    – Masz piękną żonę – powiedział Tomek.

    – No cóż. Wiem. Ale ty też masz bardzo ładną żonę.

    – Twoja jest ładniejsza.

    – Nie, twoja jest ładniejsza.

    – Co ty mówisz. Ha ha.

    Popatrzyliśmy na nasze żony. Obie ponętne, Jola trochę wyższa i szczuplejsza ale Kasia też niczego sobie drobna, ma wiele krągłości i bardzo seksi.

    Dziewczyny zobaczyły że je obserwujemy. Wysłały nam promienne uśmiechy. Miałem wrażenie że Kasia spojrzała mi prosto w oczy i delikatnie puściła oczko.

    Z chwilę siedzieliśmy na leżakach przy grillu gadaliśmy jedliśmy i piliśmy wino.

    Tomek chyba nie mógł zapomnieć porannego widoku bo wciąż łypał na Jolę głodnym wzrokiem a patrzył jej nie tylko w oczy…

    – A gdzie wasze dziewczyny? Zapytałem. Kasia ma 3 córki w wieku podobnym do naszych dzieci.

    – Wyjechały na kolonie – powiedziała Kasia. – Jest dużo pokoi wolnych więc musicie u nas przenocować.

    – W sumie czemu nie. Jutro wolne. Nigdzie nam się nie spieszy.

    Do wieczora nie tylko przypiekliśmy się na słońcu ale troszkę mieliśmy w czubie.

    Po całodziennym upale wydawało nam się zimn więc na powrót ubraliśmy się. Przenieśliśmy się do domu. Postanowiliśmy zagrać w karty w naszą ulubioną grę w pokera. Tomek ma nawet specjalny stolik i żetony. Uwielbiam pokera ta niezależność wygranej od kart a jedynie od siły psychiki fascynuje mnie.

    Nie jestem mistrzem w pokera ale i tak uwielbiam grać. Oczywiście nie graliśmy na pieniądze – żetony całkowicie wystarczają. Podzieliliśmy żetony i zaczęliśmy grać.

    Karta jakoś mi nie szła albo moja twarz za dużo mówiła. Szybko przegrałem wszystkie żetony. Trochę zmartwiony miałem odejść od stolika by jako przegrany zrobić wszystkim drinki ulubione mojito Joli, gdy Tomek powiedział z uśmiechem/

    – możesz grać dalej. Postawisz swoje ciuchy!

    – Co? Ja ciuchy a wy żetony? To niesprawiedliwe! Niech wszyscy stawiają ciuchy.

    – No dobrze – powiedział Tomek. Gramy teraz na ubrania. OK dziewczyny?

    – Nie! Krzyknęły dziewczyny – nie zgadzamy się. Zwłaszcza Jola spłonęła rumieńcem i spuściła wzrok.

    – Oj! Nie dajcie się prosić – powiedział Tomek – I tak karta wam dobrze idzie a poza tym wy macie więcej na sobie bo jeszcze staniczek. Idź Marku zrób mojito a przekonam dziewczyny.

    Poszedłem do kuchni poszukałem cukier trzcinowy i miętę a lemonki i Havana Club stały na widoku w lodówce bo sam przecież przywiozłem.

    Postanowiłem zrobić dla dziewczyn troszkę mocniejsze bardzo bym chciał zobaczyć Kasie bez niczego. Mocniejsze mojito może trochę je ośmieli. Wcale nie będę zazdrosny o Jolę – Niech sobie Tomek popatrzy. Dałem dużo Havany i soku z limonki która zatuszuje moc rumu.

    Wróciłem do pokoju.

    – Dziewczyny się zgadzają – powiedział Tomek.

    Mh, jak on to zrobił? – pomyślałem. Super! Może popatrzę na te piękne wielkie piersi Kasi. Ciekawe czy ma cipkę wygoloną?

    Rozdałem drinki.

    – Dobre! Taki słodki i limonkowy powiedziała Jola.

    – Pij, pij , będziesz łatwiejsza – pomyślałem.

    Pierwsze rozdanie. Podbijam, podbijam, podbijam, sprawdzam.

    O kurcze przegrałem! Wygrał Tomek. Zainkasował po koszulce ode mnie Kasi i Joli.

    Drugie rozdanie. Podbijam, podbijam, podbijam, sprawdzam.

    Tym razem mi poszczęściło się. Zażądałem od dziewczyn po spódniczce od Tomka swojej koszulki.

    Dziewczyny zostały w samych strojach.

    – O nie! Powiedział Tomek. Nie można odkupować własnych ciuchów można tylko brać cudze.

    – No dobrze. Skoro tak to dawaj mi swoją koszulkę Tomku.

    Kolejne rozdanie. Wygrała Jola. Ode mnie i od Tomka zażądała spodni.

    Niedobrze – pomyślałem

    Spojrzeliśmy z Tomkiem porozumiewawczo na siebie.

    Właśnie Tomek rozdawał.

    Dostałem dobre karty. Podbijam, podbijam. Tomek spasował. Kasia sprawdza.

    Mimo wszystko ja wygrałem.

    – No dziewczyny! To Kasiu poproszę staniczek a ty Jolciu daj majteczki.

    – Dlaczego ja majteczki?! Zaprotestowała Jolu.

    – Bo ja wygrałem więc decyduje a poza tym jak siedzimy przy stole to i tak nie widać.

    – No dobrze – powiedziała i ściągnęła majteczki nie ruszając się z krzesła.

    W tym samym czasie Kasia ściągnęła stanik. Nie omieszkałem zlustrować dokładnie cycuszków które pierwszy raz widzę bez zasłony. Piękne duże ale napęczniałe jakby karmiła piersią. Moja Jola ma też ładne i sterczące ale mniejsze. Ja w ogóle wolę mniejsze jednak nowe zawsze bardziej interesują.

    Rozdanie przypadło mi. Karta słaba. Wole spasować. Dziewczyny za wszelką cenę chcą się odegrać. Podbijają. Na nasze szczęście wygrywa Tomek. Nie ma wyboru, bierze od Joli staniczek a Kasi każe zdjąć majteczki. Kątem oka zobaczyłem że Kasia ma całkiem łysą cipkę.

    Serce zaczęło walić mi jak oszalałe. nigdy nie miałem takich przygód! Kutas stanął mi i zrobił namiot w kąpielówkach.

    Kasia zapytała – A co teraz jak już nic nie mamy?

    – Osoba która przegra musi wykonać polecenie wygrywającego. – powiedział Tomek.

    Tomek na bieżąco wymyślał zasady , ale te zasady podobały mi się.

    Poczekajcie chwile zrobię kolejne mojito. Spojrzałem na Jolę już nie była taka zawstydzona. Dość śmiało wypięła pierś i patrzyła na nas jakie robi wrażenie. Nawet zażartowała że ma takie małe pryszcze w porównaniu z piersiami Kasi. Dotknęła bokiem swoje piersi do piersi Kasi porównując wielkość.

    Tomek z mety skomplementował piersi obu pań. On to umie robić.

    Ja dość łapczywie spojrzałem na piersi Kasi – Kasia przyłapała mój wzrok i uśmiechnęła się trochę zawstydzona a trochę zalotna.  odwzajemniłem uśmiech. Swoją żonę kocham ale Kasię bardzo lubię, jest ładna, ponętna i odpowiada mi jej charakter.. Wyszedłem do kuchni ukrywając swój namiot w majtkach

    Drinki zrobiłem tą samą metodą – moc zakamuflowalem lemonką.

    Gdy wróciłem dziewczyny zachowywały się bardzo swobodnie choć cipuszki ukrywały pod zielonym suknem stołu do pokera.

    Teraz dziewczyny rozdają. Najpierw Kasia. Rozdała i wygrała.

    No to wraz z Tomkiem pożegnaliśmy się majtkami. Nie jesteśmy tacy drobni jak nasze dziewczyny więc musieliśmy wstać z krzeseł by zdjąć majty. Nasze fiuty wystrzeliły jak z procy. Nic dziwnego odkąd zobaczyłem nagie dziewczyny myślałem tylko o jednym co za chwilę będzie się działo?!

    Zerknąłem na fiuta Tomka. Nie żebym był gajem – ale my faceci lubimy się porównywać. Trochę dłuższy ale chyba cieńszy.

    Dziewczyny troszkę pośmiały się z naszych kutasów

    – A co z Jolą? Zapytałem  – przecież przegrała.

    – Dobrze – powiedziała Kasia. -Jola musi pocałować się namiętnie z mężem.

    Podszedłem do Joli wziąłem ją za rękę pomogłem wstać, przytuliłem i zaczęliśmy się całować. Wsunąłem udo pomiędzy jej uda i poczułem wilgoć. Chyba podoba się jej?

    – No starczy już! Powiedział Tomek. – gramy dalej.

    Zauważyłem że pali mu się.

    Tym razem wygrała Jola. Wymyśliła zadania

    Kasia ma położyć się na stole na brzuchu a Tomek ma jej masować plecy, natomiast ja mam wymasować jej plecy.

    Dziewczyny nie chciały abyśmy kończyli. Tomek masował Kasi nie tylko plecy ale i pośladki i miejsca między udami. Ja za jego przykładem zacząłem masować piersi swojej żonki , brzuch, wnętrze ud i troszkę okolice cipki. Nie protestowała.

    Po 10min zgodziły się grać dalej.

    Wygrałem. Rozkazałem by Kasia całowała się z Tomkiem a żona pomasowała mi plecy. Nie miałem śmiałości by zarządzić coś bardziej wymyślnego. Masaż był relaksujący a widok nagiej Kasi i Tomka jak całują się i obmacują bardzo podniecający.

    W następnym rozdaniu Wygrał Tomek.

    Powiedział – teraz Marek niech powie jaką pozycję lubi najbardziej.

    No mów

    – najbardziej lubię 69

    – OK – mówi Tomek- a teraz Kasia  zrobi z Markiem jego ulubioną pozycję a Jola za mną.

    – Co? – zaprotestowały dziewczyny.

    – Ostro pojechał – pomyślałem.

    – Tak będzie i koniec, bo ja wygrałem. – powiedział Tomek, podszedł do mojej Joli podniósł ją zaniósł na kanapę. Fiut stał mu jak maszt i z czubka kapał śluz. Ułożył Jolę na plecach rozsunął jej nogi, uklęknął nad jej głową, pochylił i przyssał ustami do cipki. Zaraz  jedną ręką po omacku poszukał głowy Joli, przysunął do swojego fiuta i wsunął jej do buzi. Jola posłusznie zajęła się fiutem i jajkami Tomka.

    Nie pozostawało mi nic innego jak zająć się Kasią. Zabrałem ją na miękki dywan położyłem się sam na plecach, kazałem jej przyklęknąć nad moją głową. Pociągnąłem ją za ręce by położyła się na mnie w pozycji 69. Drugą ręką wsunąłem sobie poduszkę pod głowę by nie musieć podnosić głowy do cipki Kasi. Zobaczyłem jej muszelkę w całej okazałości. Troszkę lśniła po środku od wilgoci. Pośladki mocno ściskała tak że kakaowe oczko było niewidoczne. Zacząłem czubkiem języka muskać jej wargi. Rękami masowałem pośladki. Rozsunąłem jeszcze jej uda na boki i przyciągnąłem cała je pupę do swojej buzi. Jednocześnie wodziłem językiem długimi ruchami od ukrytej jeszcze łechtaczki aż po pupę. Masowałem i rozchylałem rękami jej pośladki. Szparka robiła się coraz bardziej wilgotna – chyba nie tylko od mojej śliny. W pewnym momencie zauważyłem delikatne ruchy bioder Kasi w rytm mojego lizania. Jednocześnie Kasia przestała zaciskać pośladki pokazując kakaowe oczko. Nie omieszkałem zahaczyć języczkiem również tam. Kasia zupełnie się rozluźniła i przestała się krępować i zaczęła śmiało robić to co sprawia jej przyjemność. Uznałem że nadszedł już moment by zajęła się mną. Wziąłem jej rękę w położyłem na swojego fiuta. Od razu śmiało i fachowo zaczęła mi masować kutasa i jajka.

    – Dobrze jest… – pomyślałem.

    Przesunąłem jedną ręką jej głowę w kierunku swojego kutasa. Bez protestu wzięła go do buzi.

    – Jestem w raju – pomyślałem.

    Robiła to tak fachowo że nic dodać nic ująć, nie potrzeba żadnych wskazówek.

    Mogłem skupić się na lizaniu jej cipki – co tak bardzo lubię.

    Kasia miała cipkę trochę inną niż Jola. Bardziej mięsistą i łysą co tak bardzo lubię. Jola zostawia sobie mały trójkącik włosów – też ładnie ale łysa jest „the best”. Zapach i smak Kasia też miała inny. Bardziej kwaśna – śluz trochę inaczej pachniał. Z początku troszkę mi to przeszkadzało, ale jak uświadomiłem sobie że to jest przecież „obca” tym bardziej ta odmienność mnie podnieciła.

    Złapałem jedną ręką za jeden pośladek drugą za drugi palcami starając się dosięgnąć aź do warg. Rozchyliłem rękami na boki. Kasia wygięła biodra podciągając je do przodu – jej kakaowe oczko znalazło się nad moimi ustami. Przysunęła pupę do moich ust. Zrozumiałem sygnał. Perwersja tej propozycji to kolejna podnieta.  Wsunąłem język głęboko w jej dupę i lizałem namiętnie od czasu do czasu liżąc na zewnętrz jej rowek. Kasia wiła się nad mną bez żadnej krępacji wykorzystując mój język jak żywy wibrator. Za to co robi z moim kutasem mogę lizać jej dupcię wiecznie.

    – No nie tak szybko – usłyszałem głos Joli. – Jak za szybko skończysz to nie będziesz chciał mnie tak wylizać. Kończcie – gramy dalej.

    Kolejne rozdanie. Tym razem wygrała Jola.

    – Nie będzie nic ciekawego – pomyślałem.

    Jola zakomenderowała – Kasia ma masturbować prawie do orgazmu.

    – Fajnie pomyślałem.

    – A ty mężusiu weźmiesz do buzi kutasa Tomka a potem odwrotnie.

    – Co!? Krzyknęliśmy jednocześnie z Tomkiem. – Nie zgadzamy się.

    – Jak się nie zgadzacie to koniec zabawy. Ubieram się. Chcecie się bawić z nami to zróbcie taką perwersyjkę. Ha ha. Korona wam z głowy nie spadnie.

    – No coż. Dziewczyny czekają – zwłaszcza cipka Kasi jest kusząca… Może watro się przełamać? Poza tym to dopiero perwersja! A ja lubię perwersje.

    – Raz kozie śmierć – powiedział Tomek. Uklęknął nagle  i wziął mojego kutasa do buzi. Nie było tak przyjemnie jak wtedy gdy Kasia miała go w obrotach ale nie aż tak źle.

    Za chwilę ja spełniłem swój obowiązek. Wziąłem do buzi kutasa… co za upadek… Kutas pachniał perfumami Joli – to pewnie od ostatniej zabawy. Ten zapach mnie ratował wyobraziłem sobie że ssę wielką łechtaczkę Joli… Obowiązek spełniony.

    Grajmy dalej. Tym razem ja wygrałem. Postanowiłem odwdzięczyć się Joli.

    Jola położy się na plecach. Kasia stanie nad nią w pozycji 69. Ja wejdę w Kasię a ty Jolu masz lizać jej cipkę i mojego kutasa jednocześnie. Ale to nie wszystko . Tomek wybzyka Jolę w dupcie. Przecież to lubisz Jolu.

    – OK. – powiedziała Jola. – Mam propozycję – kontynuowała. Zamiast grać w karty zróbmy tak że po kolei każdy wymyśla rozkaz dla pozostałych i inni muszą go wykonać.

    – Dobrze. Zgodzili się wszyscy. – A ty Marku zrób drinki by lepiej nam szło – uśmiechnęła się Kasia.

    Poszedłem do kuchni po drinki. Gdy wróciłem Tomek siedział na kanapie z Kasią po jednej a Jola po drugiej stronie. Ręce trzymał pomiędzy nogami jednej i drugiej i głaskał im cipki.

    Rozdałem drinki – wypiliśmy po trochu. Widać że wszelkie zahamowania już zniknęły.

    – To co? Konstruujemy figurę?

    – Oczywiście! Potwierdzili wszyscy

    Dziewczyny zaczęły lizać się wzajemnie. Podszedłem do dupci Kasi. Ku memu zdziwieniu Jola pomogła by mój kutas wszedł dobrze w cipke Kasi. W tym samym czasie Tomek zabrał się za dupcie Joli. Jola lubi anal. Często podnieca ją bardziej niż normalny stosunek. Jęknęła gdy Tomek nagle w nią wszedł. Chyba zrobił to za szybko. Na szczęście ma „huja jak studencik cienkiego jak pręcik” – przypomniała mi się sprośna piosenka z czasów dzieciństwa. Tomek nie tylko wbijał się w dupę Joli ale obrabiał paluszkami główną dziurkę i guziczek. Z mojej pozycji dobrze widziałem jak zajmuje się Jolą. Pomiędzy palcami Tomka swoim języczkiem przebierała Kasia skupiając się guziczku Joli.

    Tomek z Kasią musieli dobrze dogadzać Joli bo zaczęła pojękiwać z rozkoszy i namiętnie lizać moje jaja i na zmianę cipkę Kasi.

    Spojrzałem na Tomka. Bzykał powoli i delikatnie dupę Joli dwa palce prawej ręki wkładał jej w cipę a palcami drugiej ręki pieścił łechtaczkę. Skąd wiedział że ona to lubi? Jola wiła się jak piskorz i pulsowała biodrami by pobudzać te miejsca które sama lubi najbardziej.

    – Ruchaj mnie mocno – szepnęła.

    – Nieźle musi być podniecona pomyślałem – Jola tak się odzywa tylko wtedy gdy jest mocno napalona.

    Postanowiłem staranniej zająć się Kasią. Wsunąłem jej jedną rękę pod brzuch by dosięgnąć guziczka z zacząłem go masować. W drugiej ręce naśliniłem palce i zacząłem gładzić miejsce wokół kakaowego oczka. Zgarnąłem śluz – nie wiem czy Kasi czy mój – z cipki w kierunku odbytu. Zacząłem delikatnie wodzić wokół dziurki w dupce. Obserwowałem czy spodoba się jej. Nie widziałem protestów, zacząłem wsuwać powoli palec w dupę. Najpierw opuszek. Wyjąłem. Zgarnąłem więcej śluzu. Znowu wsunąłem opuszek – trochę głębiej. Jeszcze głębiej. Aż gładko wsunął mój palec wskazujący nie poczuł oporu i wsunął się cały, Mogłem wyczuć palcem jak mój kutas pulsuje w jej cipce. Co jakiś czas zmieniałem rytm czasem wbijałem jednocześnie kutasa i palec a czasem na przemian. Druga ręką nie przestawałem pieścić łechtaczki. Kasia zaczęła jęczeć z rozkoszy.

    Czyli jestem na dobrej drodze.

    – Długo nie wytrzymam – powiedziała Tomek

    – Ja też nie – powtórzyłem.

    – Ruchajcie mnie – krzyknęła Jola

    – rób tak dalej Marku nie przerywaj – zajęczała Kasia.

    – A co z dziećmi? – zapytałem  – Kasia może mieć dzieci.

    – Wszystkie dzieci są nasze! – krzyknął Tomek – nie przejmuj się! Będę kochał jak swoje. Ha ha.

    – No to jedziemy!

    Zacząłem pompować Kasię mocno, rytmicznie i coraz szybciej. Podniecenie wzbierało we mnie do niemożliwego poziomu. Jola masowała mi jaja i nasadę członka. Od czasu do czasu czułem jej usta na członku ale ona jednak skupiła się na guziczku Kasi ssąc go mocno.

    Kasia zrobiła coś niezwykłego – poczułem mocny uścisk na swoim członku który był głęboko zanurzony w jej cipce. – co za niezwykłe uczucie – miałem wrażenie jakby jej cipka miała wycisnąć z mojego huja wszystkie soki. – ciekawy jestem czy robi to dla mojej przyjemności czy to zaczyna się jej orgazm. Kasia zaczęła ni to jęczeć ni to mruczeć. I wiła się na prawo i lewo. Jak prawdziwa kotka.

    Spojrzałem Jolę jak Tomek rucha ją w dupę a palce wkłada rytmicznie i głęboko w cipę. Jola rytmicznie pulsuje biodrami w górę i w dół pogłębiając penetrację tomkowego huja i palców.

    – bzykaj! Bzykaj! Mocno! Mocno! Zaraz będzie mi dobrze! – krzyczała Jola – Aaaaa! Doooobrze mi – krzyczała Jola i jednocześnie starała mocno nabijać się na palce i huja Tomka. – Aaaaaaa! Aaaaa! Aaaa! Suuuuuuper!.

    Taki widok nie mógł pozostawi ć mnie obojętnym. Obserwowanie orgazmu Joli to coś co podnieca mnie chyba najbardziej. Wystrzeliłem całym nabrzmiałym ładunkiem do środka Kasi – mój kutas pulsował jakby żył własnym życiem i pompował kolejne hektolitry spermy do słodkiej cipki.

    Zacząłem głaskać Kasię po plecach. Kasia powoli opuściła się z czworaków i szukała sobie miejsca obok Joli. Jola powoli uspokajała się.

    Widząc to Tomek postanowił dłużej nie czekać wykonał kilka szybkich i głębokich ruchów i zamruczała jak niedźwiedź. Mmmmm! Aaaaaaa! I padł na Jolę i  Kasię. Wszyscy położyliśmy się w takim kierunku jak początkowo byliśmy ułożeni tj. głowa moja i Kasi były na wysokości dupci Joli i kutasa Tomka, i vice versa.

    Nikomu nie chciało się ruszyć. Widziałem pupcię Joli jak wypływa z niej sperma. Zacząłem głaskać Jolę po pupie i udzie. Kasi też nie chciałem być dłużny i gładziłem ją jedna ręką po plecach. Kasia odwzajemniała się.

    Sądziłem że Jola chwilowo nie zajmie się mną. Jednak poczułem delikatne muśnięcie na jajkach, Mój kutas jeszcze tkwił w Kasi. Czułem że Jola delikatnie muska moje jajka nasadę członka i chyba cipke Kasi. Było to bardzo miłe i odprężające. Podniecenie ustąpiło i nastał błogostan. Głaskanie na plecach i jajkach dawało mi rozkosz ale nie erotyczne tylko taką neutralną.

    Żeby nie być egoistą odwzajemniałem pieszczoty zarówno Joli jak i Kasi. Widziałem że Tomek tez nie był poszkodowany – nim też zajęły się dziewczyny.

    To jednak prawda że miłość mnoży się – jest nas 2 razy więcej i każdy na tym podwójnie zyskuje.

    Głaskanie spowodowało że wkrótce wszyscy zasnęliśmy.

    Rono obudziliśmy się w podobnej pozycji – przytuleni każdy do każdego.

    Po południu gdy wszyscy się wyspali i wykąpali umówiliśmy się, że spotkamy się na tarasie ab zagrać znowu w pokera.

    Gdy przyszedłem Tomek siedział przy stole.

    Wypijesz piwo ? – zapytał.

    Chętnie. Jakie masz?

    – Desperado. Lubisz?

    Za chwilę przyszły dziewczyny. Były ubrane w klasyczne sukienki do kolana.

    W pierwszym rozdaniu przegrała Jola. Zgodnie z umową przegrała pierwszą rzecz. Jola zaczęła zdejmować sukienkę przez głowę.

    Ku zdumieniu mojemu i Tomka nie miała nic pod spodem.

    Stanęła śmiało nie ukrywając żadnego ze swoich wdzięków.

    – To który pierwszy? Zapytała bez ogródek.

    – Właściwie po co ja pytam. Na ciebie mam ochotę Tomku. Marka mam na co dzień.

    Usiadła na krawędzi stołu, rozszerzyła nogi i władczym gestem pokazała wpierw na Tomka potem na własną cipkę.

    – Liż! Powiedziała rozkazująco.

    Opadły nam szczęki. Tomek wyraźnie był uszczęśliwiony.

    Nie rozpierając się uklęknął przed Jolą i zabrał się do lizania.

    Na chwilę Tomek oderwał usta od cipki.

    – A ty Marek wyruchaj na stojaka Kasię! A ty Kasiu rób co ci Marek rozkaże.

    Spojrzałem na Kasię. Była wyraźnie podekscytowana sytuacją. Wiedziałem że jeśli będzie się opierała to tylko dla pozorów.

    Podszedłem do niej i zacząłem rozpinać guziki na plecach sukienki. Nie napotkałem oporu. Kasia też nic nie miała pod spodem. Tak się podnieciłem że postanowiłem czym prędzej się rozebrać i choć poobcierać swoją fujarę o jej dupcię.

    Szybko zrzuciłem całe ubranie. Przytuliłem się od tyłu do stojącej Kasi. Oparłem stojącą fujarę o rowek dupci Kasi. Rękami sięgnąłem do sterczących i twardych piersi od czasu do czasu sięgałem jedną ręką pomiędzy jej nogi. Po chwili fujara tak mi napęczniała musiałem coś z nią zrobić.

    Przesunąłem swoja pałę w dół pomiędzy nogi Kasi. Jednak nie wszedłem w nią tylko ocierałem o cipke Kasi a koniec sięgał aż do guziczka, który też pieściłem ręką. Z czubka mojej pały wyciekał kryształowo przezroczysty śluz. Zbierałem go palcami i wykorzystywałem do nawilżania guziczka.

    Kasia nie była gorsza. Czułem jak z jej szparki spływa na górę mojej fujary jej śluz. Kasia wierciła dupką na lewo i prawo i dookoła.

    Zaczęliśmy pojękiwać z rozkoszy. Oboje pochyliliśmy się do przodu. Może nasz pozycja nie wyglądała zbyt ładnie ale jak nam było przyjemnie. Pulsowaliśmy w tej zwierzęcej pozie trochę hamując się. Ale nasze zahamowania szybko zanikały. Czułem jak krótkie włoski drapią koniec mojej pały rozgrzewając ją do czerwoności. Nie mogłem dłużej wytrzymać i musiałem wejść w Kasię. Przy kolejnym ruchu cofnąłem pałę w stronę jej dupci a w drodze powrotnej zamiast przesunąć kutasa do przodu skierowałem go lekko w górę i mocno pchnąłem. Kutas wsunął się w ciasną cipke bardzo gładko dzięki dużej ilości śluzu. Kasia zajęczała z rozkoszy. Zacząłem mocno pompować . Śluz Kasi i mój rozmazał się również w rowku miedzy pośladkami Kasi. Czułem ciepło i wilgoć u nasady kutasa i na podbrzuszu.

    Spojrzałem co robi Jola i Tomek. Tomek wciąż lizał jej cipkę. On sam wciąż był ubrany. Chyba nie odpowiadało to Joli, bo w pewnej chwili powiedziała. – Tomek! Rozbieraj się!

    Tomek na moment oderwał się od cipki i błyskawicznie rozebrał. Po czym natychmiast wrócił do lizania.

    – Masz walić sobie konia. Powiedziała Jola.

    Tomek posłusznie zabrał się do dzieła.

    Widać że bardzo mu to odpowiadało.

    – Jolu. Mam prośbę. – Tak. Co byś chciał?

    – Chcę żebyś nasikała mi do buzi.

    – Co?! Naprawdę? Naprawdę tego chcesz? Nie brzydzisz się?

    – Nie Jolu. Uwielbiam takie soczki.

    – OK. Połóż się na podłodze i otwórz szeroko usta

    Tomek położył się a Jola przykucnęła nad nim w pozycji jakby miała się załatwić.

    – Wal sobie konia. Powiedziała Jola.

    – Z przyjemnością. Powiedział Tomek. Po czym rozdziawił buzię jak mógł szeroko.

    Jola chwilę wstrzymała oddech. Po czym usłyszeliśmy cichutkie ciurkanie

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Zuza Zuza

    Zuza Zuza