Blog

  • Nie-zwykla Rodzina cz 28. – Jak za dawnych czasow

    Nadeszła noc. Trudniej mi było zasnąć. Szczególnie po tym jak rozpamiętywałem mój pierwszy raz z siostrą.

    Miałem pokój dla siebie. Cass spała w jednym pokoju razem z Sam.

    Niby dobrze, ale nadal rozmyślałem o Rachel. Był taki okres, że często się pieprzyliśmy. Teraz jednak mamy swoje rodziny i nie mamy czasu na to. Chociaż czasami tęsknię za tamtym okresem. No nic, lata lecą. Po dłuższym rozmyślaniu zacząłem mrużyć oczy.

    Jednak po chwili usłyszałem otwieranie drzwi. Zobaczyłem, że ktoś wchodzi do mojego pokoju. Zapaliłem lampkę, przez co mogłem ujrzeć, kto to.

    Moim oczom ukazała się moja siostra. Była całkiem naga. Zauważyłem jak też zmieniła się przez ostatnie lata.

    Jej włosy kiedyś długie do ramion, teraz były krótkie, lekko zaczesane do góry i krótko wygolone po bokach.

    Jej figura też się zmieniła.

    Miała większy tyłek. On idealnie podkreślał jej ciało. Do tego jej jędrne piersi. Jej kształty były piękne. Idealnie krągłe i jędrne. Jej cipka była wydepilowana. Wyglądała jak bogini.

     

    – Rachel? – podeszła wtedy do mojego łóżka i odsłoniła kołdrę. Zobaczyła jak leżałem nago. Usiadła obok i wzięła kutasa do ręki. Zaczęła nim delikatnie poruszać.

     

    – Nawet nie wyobrażasz sobie, jak byłam napalona, gdy cię ujrzałam.

     

    Wtedy pochyliła się i wzięła fiuta do ust. Od razu zaczęła głębiej go połykać. To było świetne. Słyszałem odgłosy krztuszenia się, jednak to nie przeszkadzało mojej siostrze w obrabianiu mi pały.

    Ciągnęła z niezwykłą wprawą. Dokładnie tak jak, wtedy, gdy byliśmy młodsi. Czułem doskonale jej język poruszający się na fiucie. Wyciągnęła go na chwilę.

     

    – Mmmm…tak samo dobry, jak kiedyś. A nawet lepszy…

     

    – Postarajmy się nikogo nie pobudzić. – powiedziałem, na co Rachel cicho zamruczała.

     

    – Ohh…widzę, że i ty mnie pragniesz…

     

    – Bardzo… – wtedy pocałowaliśmy się.

     

    Moja siostra całowała namiętnie, dokładając język. Tak naprawdę od razu, gdy weszła, cała nago, zapragnąłem się z nią ruchać.

    Gdy przestaliśmy przystawiła swoje cycki do mojej twarzy. Zacząłem je lizać. Zacząłem pieścić jej piersi i całować sutki. Podgryzałem je delikatnie jeszcze bardziej sprawiając jej przyjemność. Zaczęła wyginać się z rozkoszy. Smakowały nieziemsko.

     

    – Ohhh braciszku…dalej mi sprawiasz tyle przyjemności… – mówiła między jękami.

     

    – Mogę o wiele więcej.

     

    – Naprawdę…zatem… – wtedy przesunęła się i usiadła okrakiem nad moją głową. Jej cipka szybko znalazła się na moich ustach. Rękami za to ugniatałem jej duży tyłek. – …wyliż mnie tam porządnie.

     

    Robiłem jak kazała. Jak mogłem odmówić czemuś takiemu.

    Czułem słonawy posmak w jej pochwie. Mimo to całowałem ją tam dalej. Po chwili zacząłem jeździć nim również po sklejonych, sromowych wargach. Potem na moim języku poczułem słodki, ale specyficzny smak. To soczki z jej pochwy. Wkręcałem się. Coraz bardziej zagłębiałem w robieniu minety. Mój język wylądował w środku, nurkując głęboko. Rachel zajęczała cicho.

     

    – Ohh…tak…tak… – dotykała i masowała swoje piersi, chcąc sprawić sobie jeszcze większą rozkosz. Jednak w końcu zeszła mi z twarzy, szybko i niespodziewanie.

     

    – Hej… – odezwałem się lekko zawiedziony. Siostra przesunęła się na mojego fiuta i poruszając miednicą drażniła nim swoją cipę.

     

    – Spokojnie braciszku… – wtedy uniosła lekko tyłek i łapiąc fiuta umieściła go koło swojego wejścia. – to też ci się spodoba.

     

    Włożyła wtedy główkę penisa do swojej pochwy.

     

    – Ooohhh…a teraz…pieprz mnie porządnie. Jak za dawnych czasów.

     

    Nic nie mówiąc zacząłem poruszać biodrami. Włożyłem go do końca. Rachel jęknęła przeciągle, czując jak ją wypełnia. Zaczęła na nim skakać za każdym razem bardziej wprowadzając kutasa do cipy. Mocno nabijała swoje dupsko na mój pal. Odczuwała go w całości. Po jej jękach czułem, że bardzo to przeżywała.

     

    – Oooohhh…aaaa…mocniej…rżnij mnie… – mówiła między jękami. Podobało jej się jak ostro ją pierdoliłem. Z czasem przyśpieszyłem swoje ruchy i szybciej ją dymałem. Rachel pochyliła się znowu mnie namiętnie całując. Jej język toczył walkę o dominację z moim, którą to wygrał. Potem wyprostowała się.

     

    – Ooohhh…tak…tak…aaaa – zaczęła się cała trząść, jej jęki stawały się głośniejsze. – …o boże…

     

    – Ciszej…bo nas usłyszą za ścianą.

     

    – Niech słyszą…na pewno robią sobie dobrze, słysząc nas…

     

    – No co ty… – czułem, że jestem tym razem ja blisko. Siostra jakby przeczuwając, o co chodzi, zeszła z fiuta.

     

    – Dobra, tam…teraz w ten sposób… – wtedy położyła się obok mnie na boku. Wypięła tyłek i uniosła nogę.

     

    – Zawsze to ty mówiłaś co i jak… – powiedziałem ze śmiechem i ustawiłem kutasa koło lepiącej się pochwy Rachel.

     

    – Wiadomo, jestem starsza od ciebie… – złapała mnie za fiuta i ku mojemu zdziwieniu umieszczała go do swojego odbytu. – …wsadź mi go tutaj.

     

    Ucieszyłem na myśl o analu z moją siostrą. Kiedy tylko wsadziłem chuja do jej dupy, poczułem jak ciasna jest w tej dziurce. Trzymałem jej nogę w górze. Mocno ją zacząłem pieprzyć. Szybko wchodziłem jej do odbytu. To było przyjemne. Czułem opór ze względu na to, że miała ciasną cipę. Jednak potem ją odpowiednio poszerzałem. Rachel zaczęła jęczeć i znów odczuwałem, że ma kolejny orgazm. Szybko zacząłem poruszać kutasem tak, że było słychać odbijanie się moich jaj od jej dupy.

     

    – Ooohhh…Davey….aaaa…

     

    Wyciągnąłem fiuta i poruszając ręką spuściłem się na jej udo. Moje nasienie spływało przy jej pochwie.

    Leżeliśmy tak obok siebie dysząc. Cali mokrzy i spoceni.

     

    – Ohhh…braciszku…nadal potrafisz nieźle ruchać…

     

    – Ty też byłaś niezła. Jak za dawnych czasów, a nawet jeszcze lepiej.

     

    – Miło to słyszeć. – wtedy pocałowała mnie jeszcze czule.

     

    – Musimy to jeszcze powtórzyć.

     

    – Na pewno będzie okazja. – po chwili zeszła z łóżka i wstała. – Lepiej już pójdę do siebie. Śpij dobrze Davey.

     

    – Dobranoc siostrzyczko.

     

    Po czym wyszła z pokoju, po drodze kręcąc tyłkiem, a struga mojej cieczy spływała jej po nodze.

     

    C.D.N

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris
  • Jak hetero 16 latek sprobowal bi i fiuta (1)

    Skończyłem 16 lat.

    Czułem się dorosło.

    Popalałem fajki i piłem piwo.

    Kumpel starszy o miesiąc zaprosił mnie do siebie.

    Jedynak. Barek do dyspozycji i dom 400m2. Piwniczka win, sauna. Syn prezesa  i prezeski – wszystko wyjaśnia.

    Wbiłem w sobotę wieczorem jak był sam i pani sprzątająca poszła. Na początek podał mi szampana. Był otwarty. Starzy pili i zostało. W sali z TV na całą ścianę zalegliśmy na ogromnych fotelach i popijaliśmy oglądając serial.

    -Może pornola? zapytał.

    Dawaj, przytaknąłem. Szumiało mi w głowie. Nie często piłem. Wyszukał na telefonie i puścił na TV. Ładna dziewczyna obciągała dorodnego fiuta.

    Kumpel przyniósł dwie tabletki. Podał mi na dłoni. Wziąłem jedną i zapytałem co to?

    Coś jak Maryśka. Wyluzuj pałę.

    Połknąłem i popiłem resztką szampana. Nie smakował mi. Oglądaliśmy chwilę i czułem coraz większe podniecenie. Wyluzowany włożyłem rękę w spodenki i zacząłem się masować. Stał mi na maxa jak zawsze ale podniecenie było większe. Kumpel też tak robił, co zauważyłem kontem oka.

    -Ja muszę sobie zwalić, nie będzie ci przeszkadzało? zapytał patrząc jak grzebię w majtkach.

    Nie, spoko. Ja też się podnieciłem tą sceną. I patrzę a on ściąga spodenki do kolan.

    Kutas ogolony na zero. Naprężony. To i ja też ściągnąłem. Po co się krępować.

    Nie raz na basenie czy po meczu widzieliśmy się nago.

    Ale zwykle włosy jakieś na kutasie miał. Ja też golę na 2 mm.

    Oglądamy i walimy gruchy. Film się skończył więc zapodał kolejny.

    Teraz dwie pary na kanapie. Laski ssą fiuty.

    Trzepiemy i  marzę by któraś mi też possała i mówię na głos.

    Kumpel przytaknął. Widzę że sapie i przerywa. Nie chce szybko dojść.

    Ja też lubię się długo nakręcać. A na ekranie faceci zaczęli się całować. Zmieszało nas.

    Patrzymy dalej. Jedna laska usiadła na gostka i dyma na nim a para obok pieści ją i jego.

    I widzimy jak facet ze swoją dziewczyną liżą jaja kumplowi. A gdy mu wypadł z pizdy oboje ssą mu fiuta. Potem zmiana. Kurwa, takiej zabawy nie widziałem, mówię. Polizał byś mi chuja? A on na to, czemu nie? Jak miało by ci to sprawić przyjemność to tak.

    Ale to pedalstwo jest!

    -Dawniej w Grecji seks miał każdy z km chciał i zobacz jak rozkwitła ta cywilizacja.

    No niby tak, mówię. Ale Teraz jesteśmy bardziej rozwinięci niż starożytna Grecja.

    -Czyżby? To dlaczego są takie podziały na gejów, lesbijki.

    Czemu piętnuje się tych co są inni.

    Przecież seks z kim chcesz nie prowadzi do wojny, zamachu stanu. Nie odbiera ludziom chleba.

    A daje tyle przyjemności. Poczekaj przyniosę jakiś trunek. Wrócił z prawie pełną butelką czerwonego wina.

    Też trzeba wypić bo jak starzy wrócą to wyleją. A tak powiem, że posprzątałem.

    Polał do pełna i wypiliśmy niemal do dna. Znów zrobiło mi się miło.

    Zapytałem: Miałeś już doświadczenia z facetem?

    -Tak. Jeden taki zrobił mi kiedyś loda. Niezapomniane przeżycie.

    Opowiesz mi jak to było?

    Przed moją szesnastką byłem na pływalni przed zamknięciem.

    Pod prysznicem stał taki starszy ode mnie gość.

    Patrzył się i patrzył. Zagadałem i weszliśmy do kabiny gdzie się można przebierać.

    Zrobił mi takiego loda z połykiem, że żadna laska mi tego nie zrobiła.

    Potem zaprosiłem go do domku letniego nad Narwią.

    Chłopie, co on ze mną wyprawiał. Za którymś razem kiepsko mi stawał a ja miałem dalej ochotę na ssanie.

    Włożył mi palec w odbyt. Kurwa nie wiedziałem do czego służy prostata. Po kilku wytryskach i to niezłych tak mną telepało, że postanowiłem od czasu do czasu się z nim spotykać.

    No a ty jemu też robiłeś loda?

    Tak. Raz mu wtedy zrobiłem.

    I zwykle jak go zapraszam też próbuję.

    Ale on woli żeby go wydymać, Też fajne uczucie.

    Piłem resztkę wina i czułem luz, odprężenie. I wtedy pomyślałem i głośno zapytałem:

    A obciągniesz mi?

    -Tak ale ty mnie też. I wszystko połknij.

    Inaczej Cię wypierdolę z domu i nie zaproszę więcej.

    Zgoda ale ty też łykasz wszystko do końca. Liżesz ostatnią kropelkę.

    Przybiliśmy piątkę i nasze gacie i koszulki poszybowały gdzieś w bok.

    Zajęliśmy pozycję 69. I zaczęło się lizanie.

    Jego kutas był mocno umazany preejakulatem.

    Musiałem się przemóc i wziąć go w usta. Lekko słony  zapach odpychał. Nie poddawałem się.

    Głaskałem jego jaja w kształtnym worku. Fiut taki jakby większy niż  mój z 16cm.

    Czułem luzik po kilku nadzianych ruchach ale kumpel oderwał się i polał jeszcze wina. Wypiliśmy sporo.

    Było mi wszystko jedno. Zabrałem się do ssania. Lecz to co on robił było cudowne.

    Chwilę trwało bym osiągną szyt. Orgazm mną telepał. Ale kumpel spijał z fiuta co wypuściłem.

    O kurwa, pomyślałem. Nigdy nie miałem takiego orgazmu. Ale on upomniał się o swoje.

    Wziąłem się do roboty i ssałem. On też po chwili lał w moje usta. Kurwa ile tego jest?

    myślałem łykając potulnie, jednak chuj był w moich ustach i spijałem nektar.

    Gdy skończył i ja wypuściłem jego wciąż naprężonego fiuta z ust.

    -Jak było? Zapytał patrząc podpity zalotnie w moje oczy.

    Kurwa, zajebiście. Umiesz ssać fiuta lepiej jak moja Jolka.

    A ty to dopiero jesteś mistrzu. Łyknąłeś wszystko.

    I trzymałeś tak długo, że mało brakło bym ci dał drugą salwę.

    Dalej oglądaliśmy kolejnego pornusa. Teraz dymali się faceci.

    O kurwa, zobacz, takiego kutasa mu wbił w dupsko.

    -Ruchanie faceta ma zalety.-Powiedział kumpel.

    Jakie niby?

    -Nie zajdzie w ciążę!

    W gumie jolka też nie zajdzie.

    -Ale ruchanie bez gumy jest super przyjemne.

    To daj spróbować- zaproponowałem.

    Jak chcesz, to zaproszę tego Tomka z basenu. On jest jak dziwka.  Czasem dymam go z 6 razy i mu mało.

    To zadzwoń po niego.

    Zwariowałeś? Nie zapraszam do domu wszystkich. Jak ci mało to zróbmy jeszcze raz 69.

    Zgoda.

    Tej nocy oglądaliśmy pornusy do 3 rano. Co jakiś czas było 69.

    I więcej wina. Potem całowanie i znów 69.

    Odkryłem, że przyjemność nie dzieli, lecz spaja.

    Jeśli słuchamy TV to tam są problemy.

    Ale one są sztuczne. Życie jest piękne i czerpać należy ile się da. A za tydzień zaprosiliśmy Tomka. 24 letni męski ogier.

    Południowej ciemnej karnacji. Nauczyciel hiszpańskiego.

    Oj co się działo.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Alanlate
  • Jak hetero 16 latek sprobowal bi i fiuta (2)

    Przywiózł nas Pan Maciek. Kierowca ojca mojego kolegi. Przyjedzie jak zadzwonimy. Domek nad Narwią. Cisza w środku dnia. Słychać tylko ptaki. Teren wokół to z 4 hektary. W domku 5 sypialni 7 łazienek. Salon z wielkim rozsuwanym oknem na zadaszony taras. A dalej trawnik i piękne drzewa, zarośla. We trzech wjechaliśmy na hacjendę. Brama zamknęła się. Każdy wybrał sobie pokój. Na górze był jeden pokój na całym poddaszu z wielkim balkonem nad całym tarasem na dole. To pokój gospodarza.

     

    Gospodarz Piotr zarządził, że odtąd każdy chodzi nago. Posiadłość była tak położona, że nie było nic widać co się dzieje w domu z za płotu. Ponieważ było bardzo ciepło wylegliśmy na taras na piętrze. Nadzy ze stojącymi kutasami. Gadaliśmy o głupotach ale nie mogłem się doczekać tego, po co tu przyjechałem. Chciałem wyruchać faceta. Spuścić się w nim. Jebać go jak dziwkę. Patrzeć jak robi to inny facet, mój kumpel.

     

    Patrzyłem na Tomka i widziałem wysportowanego faceta z wygolonym na 0,5mm włosami nad kutasem. Małym 5 dniowym gęstym aż czarnym zarostem na twarzy.

    Zarośniętą klatą w piękny sposób, gdzie stróżka włosków podkreślała wklęsłość ośmiopaka i biegła do samego kutasa. Koleś wyglądał jak przysłowiowy Apollo.

    Czarna gęsta grzywa sterczących włosów. Żadnych zbędnych włosów na karku, szyi. Kanciasta twarz. A fiut wielki. no grubość jak mój ale wielki. Wielki. No nie wiem, ale ja to mikrus.

    Stał mu w pół zwodzie. Pięknie się prezentował. Mój wisiał prawie.

     

    Leżakowanie i gatki. Piwko. Po dwóch piwach byliśmy sporo pijani. Ale Tomek nie.

    Na kolanach przed nami zmieniał fiuty w ustach. Bardzo mi się to podobało. Kolejne piwo i postanowiliśmy sikać na Tomka. Poszliśmy na trawnik i trzymając browara w ręce piliśmy i sikaliśmy na niego. Znosił wszystko. Potem wspólny prysznic na trawniku i znów wylegiwanie. Tomek donosił piwo i zabawiał się naszymi fiutami. W końcu gospodarz zarządził, że idziemy na dół w cień.

     

    Poszliśmy na dolny taras. Tomek został ustawiony do ruchania. Patrzyłem jak gospodarz polewa nawilżacz, przykłada fiuta i rucha. Dyma i spuszcza się. Wyjął fiuta i oddał mi miejsce.

    Teraz ja polałem nawilżacz i wsadziłem mu fiuta. Wszedł bez oporu. Dymałem go i patrzyłem jak on patrzy na mnie. Ja go podniecają moje ruchy. Walił sonie i gdy ja wlewałem w niego swoje nasienie, on wylewał swoje.

     

    Ta chwila zmieniła moje postrzeganie seksu, przyjemności seksualnej. Czułem się jak macho ale miałem małe, bardzo małe doświadczenie w seksie.

     

    Jak to bywa, po seksie odpoczynek. Gadaliśmy i dowiedziałem się, że fiut Tomka to 18cm, Ma dziewczynę i dyma ją co dzień. Ale lubi też facetów i jak może to daje dupy albo dyma. I tu mnie zaciekawił. Jak to? I daje i dyma? Drążyłem z nim pytania. Tak. I też. Usłyszałem na własne uszy.

     

    A co facet ma z dymania dupy? zapytałem wprost.

    -Rozkosz, jakiej nie ma z dymania cipy. – Odpowiedział pewnie.

    Obaj z Piotrem zapytaliśmy: Pokażesz nam?

    Tak. odpowiedział Piotr. Ale najpierw wy musicie wydymać mnie. Potem ja pokażę wam jak wasze puste jądra i zaspokojony organizm mogą uzyskać rozkosz, jakiej nie ma nigdzie.

    Zgodziliśmy się. Może dlatego że sporo wypiliśmy. Tomek został wydymany przez nas cztery razy pod rząd. Całe nasze nasienie mieszało się w jego dupie.

    Ruchając go czułem inny rodzaj podniecenia niż z Jolką. Doznania seksu analnego bez gumy są inne. Bardziej podniecały. Sytuacja mniej intymna ale też podniecała. Ale gdy przyszło co do czego, musieliśmy wypiąć się. Na kanapie zostaliśmy przygotowani. Nasmarowani. Nasze odbyty namaszczone, wycałowane, nawilżone. A potem ja zostałem pierwszym do rozdziewiczenia. Przystawił mi fiuta i napierał. Główka wśliznęła się.

     

    Była rozkosz. Ruszał nim i wchodził głębiej. Czułem coraz większą rozkosz. Moje jądra produkowały nasienie. Nie nurkował głęboko. Masował moją prostatę. Kutasem w dupie.

    Rozkosz, rozkosz, rozkosz. Z mojego fiuta leciał preejakulat. Posuwał mnie głębiej i rozkosz rosła. Aż wywaliłem ostatnie krople spermy bez dotykania fiuta. Darłem się jakbym był smażony. Było cudownie.

     

    Ześlizgnąłem się z fiuta Tomka i patrzyłem jak teraz Piotr jest dymany. Nie da się opisać jego wyrazu twarzy. Darł się jęcząc z rozkoszy. Rozkładał szeroko ręce. Nie bronił się przed fiutem Tomka.

    Nadziewał się na niego. Dymał się na jego kutasie jak dziwka wydając dziwne dźwięki rozkoszy. Tomek złapał za jego fiuta i mocno ujął w dłoń i w tym momencie kumpel wylał ostatnie krople spermy prężąc się jak struna.

     

    Tomek podstawił fiuta pod usta Piotra. Piotr otworzył usta i przyjął sporą dawkę nasienia. Tomek po ostatnim wytrysku przywarł do jego ust i chwilę się całowali a zaraz potem przywarł do moich ust. Było tam jego nasienie ze śliną Kumpla. Wlało się do moich ust. Brakło mi powietrza i połknąłem depozyt. Nie przerywaliśmy całowania.

     

    Przez dwa dni zaliczyliśmy różne kombinacje. Pozwalaliśmy się Tomkowi dymać. To my go dymaliśmy. Zlewaliśmy go spermą i ją zlizywaliśmy. Jeden leżał a dwaj go polewało spermą i lizało. Sikaliśmy na siebie nawzajem. Ssaliśmy sobie w trójkącie. Lizaliśmy odbyty w trójkącie. Masowaliśmy prostaty. Najfajniejsze było to, że wciąż byliśmy nadzy. Nie uważaliśmy ubrań, bielizny. Myliśmy się i sex. To był tydzień, który wspominam najmilej. Choć dalej nie wyobrażam sobie życia z facetem, do końca życia, to jednak dzień, albo tydzień w roku daje odnowę i nowe siły facetowi.

     

    I tak nasz przyjaźń trwa. Mamy obecnie żony. Wszyscy trzej. Spotykamy się raz, dwa razy w roku w ciepłych krajach. Sponsorem jest oczywiście Piotr. Miejscem spotkań kilka jego posiadłości w cieplejszych krajach, albo luksusowe hotele. Wymieniamy się kobietami. My się dymamy i one też. Dodam jeszcze, że mój kutas i Piotra urosły do 15,5cm. A Tomek ma 19 cm. Nasze kobiety lubią, gdy je wentyluje na wakacjach. Nadal jest seksowny i lecą na niego i faceci i kobiety. Najważniejsza jest równowaga. Nie przypuszczałem, że z seksu aż tyle da się wyciągnąć.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Alanlate
  • Ruchanie bi nowego partnera jest super

    Z Piotrem I Tomkiem znamy się długo. Nasze kobiety dymaliśmy na zmianę.

    Zdarza się, że po powrocie do domu zastaję Tomka, albo Piotra buszującego nago w moim domu, bo akurat moja zapragnęła się z nim ruchać.

    Kiedyś najseksowniejszy z nas dwumetrowiec z dziewiętnasto-centymetrowym fiutem ,Tomek zapytał nas czy chcielibyśmy ostro wyruchać młodego kolesia?

    Poznał go na basenie i ustalił, że jego marzeniem jest by go ostro wyruchano, sponiewierano.

    Chłopak podobno młody, ładnie wysportowany blondyn. Postanowiliśmy z Piotrem, że się zgadzamy.

    Miał siedzieć za przystankiem z torbą na głowie. Nie było widać, że siedzi z ulicy.

    Torba nie pozwalała mu zobaczyć kim my jesteśmy.

    Znał tylko Tomka.

     

    Zabraliśmy go i po drodze ja z Tomkiem rozebraliśmy go.

    Torba zamieniona została na kominiarkę, by mógł oddychać i brać w usta.

    Pojechaliśmy nad Narew.

    Gdy tylko brama się zamknęła, klient został związany, zakneblowany i zaczęło się ruchanie.

    Najpierw palce, jeden, dwa, trzy. Potem butelka po piwie. Pusta bez kapsla.

    Picie piwa przez odbyt też możliwe, jak zauważyliśmy. Następnie nasze penisy.

    Mój i Piotra, to takie mini. Tomek ma 19 cm. Jebanie gościa sprawiało nam radość.

    Przy czym Piotr, jak zwykle miał coś niezwykłego. Rozrobił jakąś tabletkę i dał do wypicia gościowi.

     

    Po kilku minutach jego ciało się odprężyło.

    Był to ktoś, kto miał może 18 lat.

    Pięknie uwypuklone wszystkie mięśnie. Ciemny zarost.

    Czarna ścieżka do leszka. O kurwa, ależ mnie jara to ciało.

    Kim on jest? Kutas mi stanął i czekam kiedy mu zapakuję.

    Tabletka spowodowała, że zasnął. Dymaliśmy go w usta do spustu.

    Leżał nieprzytomny. Wkładaliśmy mu butelki w odbyt.

    Wcześniej oczywiście wyczyszczony.

    Ruchanie w kolejarza dupa usta.

     

    Z uwagi na to, że klient nie wiedział kim jesteśmy, zachowywaliśmy się zupełnie naturalnie. Jego dupę wyruchaliśmy zbiorowo. Każdy zdeponował w nim trzy spusty.

    Rzecz jasna nie był zakneblowany cały czas.

    Był wiązany do pala. Do tapczanu. Leżał ruchany na trawniku.

    Sikaliśmy na niego i zaraz potem całowaliśmy się z nim.

    Po wyssaniu spermy kumpla inny całował się z nim z językiem w najbardziej wyuzdany sposób, by wymieszać nasienie kumpla ze śliną swoją i “ofiary”.

     

    Ruchanie trwało do 10 rano do 23 wieczór. Po umyciu się i pozwoleniu na doprowadzenie się do używalności publicznej klientowi, został odwieziony w kominiarce na przystanek i wysadzony.

     

    Za kilka dni Tomek znów do nas, że klient chce powtórki. Zajebiście. Kolejny weekend i znów ruchanie. Ale nasze żony wywęszyły w tym coś ciekawego.

    -Skoro jest napalony koleś, to my też chcemy mieć w tym udział. Też chcemy poczuć smak jego fiuta. Też chcemy go poczuć w sobie.

    Trzeba było przyznać im rację. Nie można bawić się jednostronnie. Ten sam koleś. Ten sam przystanek. Ta sama miejscówka ale plus 3 kobiety.

     

    Związany z zasłoniętymi oczami. One go ruchały a my jego DYMALIŚMY w tym samym czasie. Sperma w jego usta. Nasze kobiety dalej mieszały językiem nasze spermy w jego usta.

    Zajebiste przeżycie. Nowy fiut dla naszych kobit. Były zachwycone, zwłaszcza, że koleś był piękny. wysportowany. A fiut z 17cm. Większy niż mój i Piotra. I to gruby. Kobiety były zachwycone i powiedziały, że przyjmują go do drużyny.

    Było to zagrożenie dla mnie i Piotra, ale cóż. Fiut jaki jest, taki jest.

    Młody został wcielony do drużyny. Ma na imię Alex. Ma 18 lat. Czasem zaspokaja nasze kobiety, ale woli być dymany przez nas. Więc zagrożenia nie ma. A kobiety są zadowolone.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Alanlate
  • Jeden dzien z 2 lat zycia w wojsku (3 dzien)

    Nadeszła sobota. Trepy mają wolne.

    A ci co mają służbę też mają wolne.

    Przed capstrzykiem zbiórka.

    Znów zostałem znokautowany.

    Nie byłem słaby przed wojskiem.

    Byłem najlepszy w szkole w bieganiu.

    Najwyżej skakałem. Byłem dobry w ręczną, w siatkę, w nogę.

    Zawsze albo ja wybierałem, albo mnie wybierali jako pierwszego.

    A wojsko to syf. Pokonasz wszystkie przeszkody i mówią ci że byłeś 20 jak byłeś pierwszy.

    Wszyscy się rozeszli.

    Zostałem sam.

    Znów poprowadził mnie do piwnic.

    Rozbieraj się!

    Nie, proszę, bardzo proszę dziadku – płakałem.

    Wyjebał mi z zamachu plaskacza aż się wywaliłem.

    Kręciło mi się w głowie.

    Wstawaj szmato – warczał.

    Zdzierał ze mnie piżamę.

    Łatwo było. Gumka w spodniach a guziki trach i odpadły.

    Leżałem nago.

    Za chwilę przyszło czterech kolesi.

    Zdjęli piżamy, stali nago.

    Patrzyli na mnie nagiego na zimniej podłodze.

    Niezłe ciacho nam przyniosłeś.

    Nie będzie się burzył?

    Był już ruchany?

    Skąd go masz?

    Taki ładny…

    Dziadek skwitował wszystkie wypowiedzi: Ruchajcie do woli. Nic nie powie. A jak powie, to nie dożyje do cywila, ale i tak się nikt nie dowie.

    Zostałem ułożony na kilku materacach na środku podłogi na której niedawno konsumowano walory Roxi.

    Nie było sensu jęczeć i prosić o litość. Miałem służyć za cipę, dupę do ruchania.

    Zaczął ten, który miał najmniejszego.

    Wycelował i wbijał się we mnie.

    Ruchał mnie umiarkowanie.

    Bolało ale musiałem to znieść.

    Kolejny był większy i to też musiałem znieść. I tak czterech.

    Ale Eryk nie dal mi luzu dymał mnie długo. Kurwa, nie przestanie, nie skończy?

    Gryzłem brudny materac zasłaniając twarz rękami. Eryk jebał mnie dalej aż otworzyły się drzwi i wszedł ktoś, przed kim wszyscy wstali.

    Eryk też wylazł ze mnie i wstał.

    Ja dalej skulony z wypiętą ruchaną dupą udawałem, że nic nie widzę. To był chorąży Br……..i. Co wy tu KURWA robicie?

    -Oddajemy się odprężeniu po całodziennych zadaniach obywatelu chorąży! – wyrecytował dziadek Eryk.

    No widzę sami doświadczeni żołnierze.

    -Zapraszamy obywatelu chorąży.

    Naprawdę? zapytał z ironią w głosie.

    Naprawdę – każdy z nich odpowiedział luźno.

    _no kurwa, a mnie ktoś pyta o zdanie?-pomyślałem.

    Chorąży rozebrał się i wpierdolił mi w dupę kutasa. Matko jak bolało.

    Nawet nie poślinił chuj jebany.

    Kutasa miał widać wielkiego, bo dupę mi już rozepchali. Ale ruchał mnie długo. Niby mu stał, ale spuścić się nie mógł. W końcu po pół godzinie chyba wylazł ze nie i ubierając się zarządził że o 23 mamy być w łóżkach. Bo choć jutro niedziela, to planowany jest wymarsz o czwartej rano, więc lepiej pospać. I tak zabawa się skończyła. Ból dupy pozostał. A wymarsz był.

    Ja jednak dziwnym trafem zostałem wybrany przez chorążego na asystenta. I nie musiałem iść ze wszystkimi z buta. Jechałem z chorążym w samochodzie.

    Jednak opłaca się robić co każą.

    CDN.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Alanlate

    Miło jest jak daje się  odczuć, że ktoś przeczytał. To takie polskie “dziękuję” Jka nie ma śladu, to po co pisać?

  • Impreza na koniec klasy maturalnej

    Czas do końca maja minął w miarę spokojnie. Kamil trochę odpuścił znęcanie się nad innymi kolegami, ale widziałem, że kilku z nich zaczęło mu także przynosić prezenty. Najczęściej były to prezerwatywy lub butelki alkoholu, zwłaszcza przed weekendem. Musiał zatem pójść w układ ze swoimi ofiarami i w zamian za prezenty odpuścił im szmacenie.

    Studniówka w tym roku się nie odbyła ze względu na sytuację pandemiczną, ale wszystkie klasy maturalne zdecydowały, że zorganizują imprezę pożegnalną po wystawieniu ocen, ale jeszcze przed egzaminami. Data została wyznaczona na 27 kwietnia. Około miesiąca przed datą imprezy Kamil zaczął regularnie spotykać się z Julią. Chodzili za rękę i obściskiwali się na korytarzu. Słyszałem też plotki, że Kamil uwielbiał ją posuwać w szatni przy sali sportowej, ale nigdy nie udało mi się ich tam przyłapać, mimo że częściej zacząłem tam zaglądać.

    Impreza odbyła się z w wynajętej sali balowej w hotelu. Kamil przyszedł z Julią, a ja zaprosiłem najlepszą kumpelę Patrycję. Pierwszy raz widziałem Kamila w gajerku i muszę przyznać, że wyglądał seksownie. Wspaniale dopasowali też kolory, bo sukienka Julii i krawat Kamila były w tym samym kolorze. Widać było też, że garnitur Kamila musiał być drogi, prawdopodobnie zamówiony na wymiar, bo był idealnie dopasowany. Jak zdjął marynarkę to wszystkie laski zwracały uwagę tylko na jego jędrny tyłek. Nie przepadam szczególnie za takimi imprezami, ale nie mogłem z niej zrezygnować, bo byłem ciekawy Kamila i chciałem go zobaczyć, bo już coraz rzadziej miałem okazję. To był ten moment, aby zapamiętać go w całej wspaniałej okazałości, zanim nasze drogi się rozejdą. Nie wiem jakie plany miał Kamil po szkole, bo nie słyszałem żadnych plotek na ten temat, ale ja planowałem studia matematyczne.

    Podczas imprezy spotkałem Kamila w miarę blisko tylko raz w toaletach, ale nie byliśmy sami i nawet się do mnie nie odezwał. Około 2 w nocy uczniowie powoli zaczęli się rozchodzić i około 3 zostało już nas niewielu. Także do 3 była wynajęta sala, więc musieliśmy powoli się zbierać. Ja byłem wyznaczony do zapewnienia uczniom taksówek, co de facto sprowadzało się do tego, że musiałem zadzwonić i je zamówić. Patrycję odebrali rodzice już około 2 w nocy, także nie wiedziałem co się stało z Julia, bo już jej nie widziałem. Został jeszcze Kamil z dwoma najlepszymi kolegami i jeszcze pili jakieś drinki. Ja w większości stałem już na zewnątrz, żeby ogarnąć kwestię transportu dla wszystkich. Widziałem też Kamila jak wyszedł z kolegami zapalić i stali wówczas bardzo blisko mnie. Pomyślałem, że to pewnie ostatni raz go widzę w takiej akcji. Od razu poczułem, że chuj zaczyna mi nabrzmiewać, więc się szybko obróciłem, żeby nikt nie zobaczył.

    Kilka ostatnich uczniów powiedziało już, że nie potrzebuje taksówek, bo idą jeszcze kontynuować zabawę na miasto, wiec stwierdziłem, że to już czas, aby także powoli się zbierać. Poszedłem po telefon, który zostawiłem na stoliku i odczytałem wiadomość od Kamila:

    -czekam na ciebie w pokoju 709

    Nie sądziłem, że ktokolwiek będzie wynajmował pokój w hotelu, bo wszyscy byliśmy z tego samego miasta i nie wiedziałem czego mam się spodziewać, ale byłem bardzo ciekawy i nie mogłem nie wykonać polecenia swego Pana. Wjechałem na siódme piętro i odszukałem pokój. Stałem chwilę pod pokojem, bo się bałem zapukać, ale w końcu się zdecydowałem. Drzwi się uchyliły, ale zobaczyłem w nich nikogo, więc zacząłem powoli wchodzić. Apartament był dwupokojowy i drzwi wchodziły do salonu, w którym nikogo nie widziałem. Nagle pojawił się Kamil, wszedł z drugiego pokoju i stanął na środku salonu. Miał na sobie spodnie i rozpiętą białą koszulę. Pierwszy raz mogłem zobaczyć jego umięśnioną klatę i od razu się podnieciłem. Kamil powiedział:

    – Pokój wynajęła Julia, bo jej marzeniem było się bzyknąć w hotelu. Dziś zatem przed imprezą ją tutaj ruchałem. Jeszcze nie wie, że była dla mnie zabawką, bo nigdy nie zamierzałem dłużej z nią być. Oprócz tego, że ma duże piersi jak na swój wiek i dobrze daje dupy to nie ma nic do zaoferowania. A ja mam duże potrzeby, które mam zamiar zaraz spełnić. Zatem rozbieraj się i wskakuj pod prysznic. Ja zapalę fajkę i poczekam tutaj na ciebie. Masz maksymalnie 7 minut. Nic nie odpowiedziałem tylko posłusznie wykonałem polecenie.

    Starałem się dokładnie umyć i szybko, ale czas dłużył mi się pod prysznicem, bo nie mogłem zebrać myśli. Znajdowałem się z najseksowniejszym facetem ze szkoły w jednym pokoju i w dodatku z takim który mnie najbardziej kręcił, ale bałem się też jego fantazji i tego co będzie chciał ze mną zrobić. Nie wiedziałem czy mam się ubrać, bo nie dostałem rozkazu w tej sprawie, więc założyłem bokserki, aby nie być nago. Uchyliłem drzwi od łazienki i zanim wyszedłem to usłyszałem:

    – tylko na kolanach, jak piesek!

    Grzecznie wyszedłem powoli na kolanach, z głową trochę spuszczoną, bo nie wiedziałem, czy mogę patrzeć, ale też nie całkiem, abym mógł trochę widzieć. Kamil siedział na sofie w salonie. Zawołał mnie wskazującym palcem w swoim kierunku. Powoli zmierzałem w jego kierunku i zobaczyłem, że trzymał w ręku telefon i zrobił mi zdjęcie. Popatrzyłem na niego bardziej, ale nie odzywając się, bo nie wiedziałem czy mogę, ale czytał mi w myślach i odpowiedział:

    – nie martw się, jak będziesz grzeczny to na pamiątkę wieczoru i w nagrodę dostaniesz prezent – uśmiechnął się.

    – dziękuję, Panie – odpowiedziałem.

    Jak byłem już na wyciągnięcie ręki to Kamil pokazał mi palcem znak stop. Stanąłem i czekałem chwilę, bo mój Pan pisał coś w telefonie. Powoli lewą dłonią uniósł mi podbródek w górę, a prawą dłonią uderzył mocno otwartą ręką w moją twarz. Dostałem dwa razy z prawej strony i raz z lewej i byłem już podniecony.

    Kamil sięgnął po papierosa i podał mi zapalniczkę, abym go mu odpalił. Dmuchnął mi prosto w twarz. Poczułem zapach jego perfum zmieszanych z dymem i pomyślałem, że zapamiętam to na zawsze. Uderzył mnie jeszcze raz w twarz i nic nie mówiąc przyciągnął do swojego krocza. Siedział tylko w białych bokserkach. Mój nos wylądował blisko jego penisa. Poczułem jeszcze jego przepocone bokserki i zapach moczu, i podnieciłem się bardziej.

    – Nie ruchałem od rana, więc zaczynaj ciągnąć – powiedział Kamil i rozsiadł się wygodnie na sofie. – Zobaczymy czy faceci potrafią robić lody – zaśmiał się – czy może nadajecie się tylko do cwelenia! Kamil opuścił bokserki i zobaczyłem pierwszy raz jego członka. Był nadal w stanie spoczynku, ale widać było że i tak jest dorodny. Był ogolony i jeszcze intensywniej poczułem zapach moczu. Nigdy nie robiłem nikomu loda, ale oglądałem wiele filmów, więc pomyślałem, że dam radę. W końcu marzyłem o tym od dawna. Zacząłem delikatnie muskać językiem jego końcówkę, coraz bardziej angażując język i robiąc okrężne ruchy wokoło. Kutas Kamila powoli zaczął robić się większy, więc go przytrzymałem jedną ręką i włożyłem głębiej do ust. Kamilowi nie spodobała się moją ręka i ją mocno odepchnął, ale nic nie powiedział. Oczywiście rozumiałem go bez słów – chodziło przecież o to, aby on był zadowolony, więc miałem robić tak jak mu się podoba. Po kilku minutach mój Pan podniósł się do góry, uniósł mój podbródek go góry i znowu kilka razy uderzył mnie mocno z plaskacza, po czym nic nie mówiąc pociągnął moją głowę w kierunku jego kutasa i wsadził mi go głęboko w gardło. Dość szybko zacząłem się krztusić i próbowałem się podnieć, ale trzymał mnie tak mocno, że nie mogłem nawet się ruszyć. Jego chuj był już w pełnym wzwodzie i nie mogłem sięgnąć do końca, nawet przy pełnym gardle. Klepnąłem Kamila lekko w uda dając znać, że muszę się uwolnić, ale jeszcze przez chwilę trzymał moją głowę mocno, po czym poluzował i splunął mi w twarz mówiąc:

    – tylko ja mogę ciebie klepać, więc nawet się nie waż następnym razem tego powtórzyć. Wstał z sofy i patrząc na mnie z góry, jak prawdziwy Pan na swojego niewolnika – zaczął mnie posuwać w dół i w górę swoim chujem, trzymając mnie z tyłu głowy i wyznaczając tempo. Ruchał mnie dość długo, gdy poczułem przyjemną wydzielinę w gardle, ale nie była to sperma. Był to preejakulat, który miałem okazję też wypróbować jak waliłem sobie konia. Od razu wtedy wyciągnął swojego chuja i powiedział:

    – to rok moich eksperymentów, dziś rano Julia dała mi się wyruchać w dupsko i mi się to spodobało, więc zobaczymy co ty masz mi do zaoferowania.. Popatrzyłem na niego błagalnymi oczami i powiedziałem nie pytając o pozwolenie:

     – Panie, ale ja nie jestem gotowy.. nigdy tego nie robiłem.. Kamil uderzył mnie tak mocno w twarz, że aż upadłem na podłogę i powiedział :

    – to ja o tym decyduję, co będziesz robić i z kim. To dobrze, że jesteś dziewicą – powiedział do mnie pierwszy raz jakby zwracał się do kobiety. W tym roku rozdziewiczyłem kilkadziesiąt lasek i każdej się podobało. Robienie loda całkiem dobrze ci poszło, więc wypinaj dupę. Zaciągnął mnie do sypialni i rzucił na łóżko. Masz wypiąć dupę wysoko i nie odwracać się – nie chcę patrzeć na twoją twarz, interesuje mnie tylko twoja dupa – powiedział, dodając – wyrucham cię bez gumki skoro to twój pierwszy raz.. z kobietami rzadko mogę..

    Wypiąłem się w jego kierunku i zaczął mnie czymś smarować, wkładając powoli palce do odbytu i spluwając do rowa.  Klepał też moje pośladki, że zaczęło mnie boleć, ale było to przyjemne uczucie. Zamyśliłem się przez chwilę o ocknąłem się jak poczułem, że już jest we mnie. Delikatnie wkładał mi swojego chuja do środka, wchodząc i wychodząc masował mi rowa. Zaczynało być przyjemnie dopóki nie poczułem, że wsunął go do samego końca. Tak mnie bolało, że krzyknąłem i włożyłem kawałek pościeli do buzi, trzymając się też rękami za kołdrę, bo myślałem, że mnie rozerwie. Trzymał tak głęboko minutę po czym zaczął powoli się poruszać. Słysząc moje jęki zaczął mnie ruchać coraz mocniej, najpierw na pieska, później docisnął moją głowę i ramiona w dół, na końcu docisnął mnie całego, że nie mogłem się poruszyć. Dociskał mocno dwoma rękami i posuwał coraz szybciej. Kilka razy wyszedł i wsadził swojego chuja mocno do samego końca, że znowu mocno bolało i wtedy poczułem, że spuszcza się we mnie. Wyszedł ze mnie szybko i klepnął dwa razy w pośladki.

    Leżałem plackiem na łóżku, bo byłem wykończony. Kątem oka zobaczyłem, że Kamil patrzy w swój telefon i mówi:

    – jak na pierwszy raz to dobrze się spisałeś, będzie z ciebie dobra suka. Ubieraj się, bo mam dla ciebie niespodziankę. Noc się jeszcze nie skończyła, a w pokoju obok czeka na ciebie kolejny pan. Wstawiłem twoje zdjęcie do aplikacji z opisem:

    “Pan odda swojego niewolnika, którego właśnie rozdziewicza. Masz okazję być drugi. Cena wywoławcza: 500 zł”. Zgłosiło się trzech panów i maksymalna oferta to 500, ale Euro. Jak dobrze się spiszesz to będziesz miał możliwość częściej dla mnie tak służyć – uśmiechnął się szyderczo.

    Nie ubrałem się do końca i nie zdążyłem nawet pomyśleć, bo Kamil pociągnął mnie w samych majtkach i podkoszulku na drugi koniec korytarza, gdzie czekał na mnie drugi Pan. Otworzył około 40-letni, wysoki mężczyzna. Musiałem naprawdę wyglądać na zmarnowanego, bo popatrzył na mnie jakby ze zmiłowaniem, po czym wręczył Kamilowi 500 Euro i powiedział wchodź do środka i się rozbieraj.

    Kamil uśmiechnął się i powiedział do mojego nowego Pana:

    – Baw się dobrze, suka doprze daje dupy!

    #gejopowiadania #gayopowiadania #schoolalhpa #cwelenie #cwel #alphagod #gayhumiliation #faceslapping #gayfaceslapping #cashmast

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tom Fucker
  • Skryty Usmiech 2

    – Tak. Co wiesz na temat tego stylu życia?

    – Cóż – spanikowała. Nie spodziewała się, że będzie musiała rozmawiać z obcą osobą o sprośnym seksie.

    – Mów śmiało proszę.

    – Wyobrażam sobie bicze…? – Beata lekko skinęła głową. – Więzy, klamry i dziwni faceci ubrani w lateksie. – To spowodowało, że Beata zachichotała.

    – To są rzeczy, które zobaczysz na Internecie – Beata zaśmiała się. Ala trochę się odprężyła, widząc radosny humor koleżanki. – Co tak naprawdę myślisz, że się dzieje?

    – Myślę, że poniżają kobiety? – Starała się być subtelna w wypowiedzi. Jej ton był bardziej pytający. Szczerze mówiąc nie wiedziała nic poza odniesieniami do popkultury. Sceny z niektórych filmów, trochę porno.

    – Czy wyglądam na osobę zdegradowaną?

    – Nie, zupełnie nie!

    – Styl życia nie ma nic wspólnego z degradacją – zapewniła ją Beata. – Przede wszystkim opiera się na pokonywaniu własnych barier. Co prawda wiążą się z tym niecodzienne sytuacje, ale wynagrodzenie za przełamanie własnych słabości może być całkiem przyjemne. – Ala skinęła głową.

    – Trochę mylące – przyznała.

    – Być może dla kogoś spoza kręgu. – Beata upiła łyk kawy. Wydawało się skończyła mówić na ten temat, lecz ciekawość Ali nie dawała jej spokoju.

    – Więc jak dokładnie to przebiega?

    Beata wzięła głęboki oddech.

    – Wyjaśnienie bez odpowiedniego odniesienia jest niełatwe – powiedziała Beata, odwracając się lekko za siebie. – Ja na przykład jestem uległą lub niewolnicą.

    – Ok – przytaknęła Ala. – To wiele wyjaśniało. Sposób, w jaki zmieniała pozę podczas siedzenia, gdy spuszczała nisko głowę. No i ten numer z bielizną.

    – A mężczyzna, który wszedł? Twój mąż?

    – Nie – uśmiechnęła się Beata. – Mój Dom… mój dominant lub właściciel. Nie jesteśmy małżeństwem.

    – Właściciel?

    – Tak. Brzmi to trochę banalnie, ale w pewnym sensie jestem mu oddana.

    Ala zmarszczyła brwi w zmieszaniu.

    – Boże, zabrzmiało to zbyt enigmatycznie – strapiła się Beata.

    – To prawda – uśmiechnęły się obie.

    – Zapewniam cię, twoje skojarzenia wobec bdsm są niepoprawne. Może i jestem uległą, lecz jednocześnie czuje się upoważniona.

    Alicja skinęła głową. Nie rozumiała, ale i tak przytaknęła.

    – Najlepszym sposobem na zrozumienie jest samo doświadczenie.

    – Samo… doświa?!

    – Tak, jeśli chcesz.

    Skinęła głową, składając ręce na kolanach i prostując się. Ala podążyła w ślad, poprawiając swoją pozycję na krześle.

    – Normalnie nie oferuję, bo to nie do mnie należy, lecz do mojego pana.

    – Dominatora?

    – Chwytasz szybko – uśmiechnęła się Beata

    – Gdybym się zgodziła, co dalej?

    – Cóż, najpierw musiałabym przedstawić cię mojemu panu. Jeśli cię polubi i miałby ochotę na następną niewolnicę, to się o tym z pewnością dowiesz.

    – Co musiałabym zrobić? – Próbowała powstrzymać podekscytowanie, które odczuwała po przemówieniu tych słów. Zastanawiała się, dlaczego była podekscytowana. Nigdy tak naprawdę nie myślała o tym stylu życia, który wydawał się zbyt obsceniczny wbrew temu co zdołała usłyszeć od Beaty. Jednak ta kobieta łamała wszelkie normy, jakie mogła Ala wiązać z tym trybem życia

    .– Z czymkolwiek czujesz się komfortowo i ciut więcej…

    – Ciut więcej?

    – Pamiętaj, że chodzi tutaj o pokonywaniu własnych barier. O… doprowadzaniu się na skraj szalenie nadmiernej przyjemności i ostatecznie balansowanie nad tym, co sprawia ci przyjemność, a z czym czujesz się nieswojo.

    – Czy będę musiała się… – Ala czuła jak krew podchodzi jej do policzków – z nim pieprzyć?

    – Tu nie chodzi o pieprzenie. Traktuj to jako wymianę przyjemności, kontrolę i przede wszystkim o zaufanie.

    – Zaufanie?

    Beata skinęła głową.

    – Jeśli jesteś uległą, musisz zaufać swojemu panu, podczas gdy on będzie testował twoje bariery. – Alicja opuściła głowę. Ciepło między nogami podniosło się o kilka stopni w górę. Z całą pewnością była zainteresowana. Myśl o oddaniu się obcemu facetowi niezmiernie ją podniecało. Jej pierwsze przemyślenia na temat tej ‘wymienności’, jak nazwała to Beata okazały się błędne w ocenie. Miała kiedyś chłopaka, który ją związał podczas jednej nocy. Choć to ją bardzo podnieciło, niestety zakończyło się katastrofą.

    – Zawsze wyobrażałam sobie, że chodzi o pieprzenie.

     Beata uśmiechnęła się.

    – Nie mówię, że do tego nie dojdzie. Po prostu nie chodzi ‘tylko’ o pieprzenie. – Ala poczuła lekkie rozbawienie. Słowo “pieprzenie” wymówione z ust eleganckiej kobiety podniecało ją. W sposób, jaki to mówiła tworzyło słowo bardziej wykwintne.

    – Powiedzmy, że chciałabym zapoznać się z tym stylem bliżej. Musiałabym przejść jakąś rozmowę wstępną?

    – No cóż, po pierwsze powinnam przedstawić cię Geraldowi. Może nie być zainteresowany inną uległą. Jest bardzo selektywny.

    – W takim razie nie mam szans. Daleko mi do ciebie w departamencie urody. – Alicja zmarszczyła brwi.

    – Znam Geralda, myślę, że cię polubi. – Zapisała swój numer telefonu na kartce i wręczyła go Alicji. – Spójrz na to w ten sposób. Jeśli interesuje cię najprzyjemniejsza seksualna przygoda twojego życia, zadzwoń do mnie. Ala wzięła skrawek papieru do ręki.

    – Proszę zadzwoń. – Dłoń Beaty powędrowała na przedramię Ali, najwidoczniej obie czuły coś więcej niż wspólne zainteresowanie BDSM.

    – Chciałabym to od ciebie kupić, myślę, że ten szkic zaskoczy Geralda.

    – Możesz go wziąć za darmo.

    – Mimo to nalegam – Uśmiechnęła się Beata. – Podaj cenę.

    – Ten portret naprawdę mi nie wysz… – Wyraz twarzy Beaty sugerował, że niełatwo będzie ją zniechęcić do zakupu rysunku. Ala zaśmiała się w duchu. Stanowczy charakter, jak na uległą.

    – Sto złotych? – zasugerowała, wzruszając ramionami. Marszcząc brwi Beata wyjęła kieszonkowy notes czekowy z gustownej torebki. Ala pokręciła głową, gdy zobaczyła trzy dwustuzłotowe banknoty podsunięte w jej stronę. Beata usunęła zdjęcie ze szkicownika.

    – Dziękuję za szkic. Mam nadzieję, że zadzwonisz. Uśmiechnęła się wstając, po czym powędrowała w stronę drzwi. Pozostawiła po sobie swój zapach perfum i sześćset złotych.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Damian Lis

    Zdaje sobie sprawę że te pierwsze części są mało pikantne ale proszę o troszkę cierpliwości. Następne będą coraz gorętsze. Część trzecia i czwarta są dostępne na mojej stronie, link w profilu.

  • Deprawacja Opiekunki 2

    – Droga Pani Doktor,

    Powiedziała mi pani, że nie muszę pisać nic o charakterze pornograficznym i że mogłam poddać się własnej wyobraźni. Pomimo to wyszło to trochę jak pornografia. Mam nadzieję, że nie będzie to dla pani wielkim szokiem. Nie chciałam być powściągliwa. Z góry przepraszam, jeśli zrobiłam coś nie tak.

    Wyszłam ze szkoły, kiedy przypomniałam sobie, że zostawiłam w przebieralni od hali książkę, którą musiałam dokończyć. Kiedy wróciłam ją odebrać, zobaczyłem nagą Kaśkę, która właśnie się ubierała. Uśmiechnęła się do mnie i powiedziała:

    – Wiesz Juli, może fotkę mi puścisz, starczy ci na dłużej? Byłam w szoku, że w ogóle znała moje imię. Przeprosiłam, jąkając się, a moje policzki natychmiast zrobiły się czerwone.

    – Właściwie to możesz wyświadczyć mi przysługę.

    – Jasne – odpowiedziałam, podekscytowana, że ze mną w ogóle rozmawia.

    – Chodź tutaj – powiedziała, gestykulując do mnie z dziwnym uśmiechem, którego nie mogłam odczytać. Podeszłam do niej, niepewnym krokiem.

    – Gapisz się na moje ciało przez cały rok, prawda? – Byłam czerwona jak burak.

    – Ni… nieprawda – wyjąkałam, próbując ukryć poczucie winy.

    – Nie kłam – uśmiechnęła się, kładąc dłoń na moim ramieniu. – Ślinisz się na mój widok, aż leci ci po brodzie. Jej dotyk wstrząsnął mną, a ja nie mogłam nawet dokończyć racjonalnego zdania.

    – Aa, ja, to znaczy, nie… – Delikatnie, ale stanowczo pchnęła mnie w dół, a moje nogi się poddały, gdy opadłem na kolana.

    – Było dzisiaj naprawdę gorąco, a trening cheerleaderek był wyczerpujący. Czuję się taka spocona. – Powiedziała, podkreślała słowo „spocona”. Moja twarz znajdowała się bezpośrednio przed jej cipką. Wpatrywałam się w nią, pogrążona w myślach.

    – Na co się tak gapisz? – Zapytała, jej ton mówił, że dokładnie wie, na co się gapię.

    Zmusiłam się do oderwania wzroku i spojrzałam w górę w jej oczy.

    Uśmiechając się szyderczo, zrobiła lekki rozkrok, dając mi do zrozumienia, że nie ma mowy o wycofaniu się z sytuacji – Moja cipka wymaga podmycia, wyczyścisz ją dla mnie?

    – Aa, ja-ja-ja nie jestem lesbijką – udawałam obrzydzenie.

    – Ja też nie. Uwielbiam pieprzyć chłopców. Ale dziewczyny są o wiele lepsze w lizaniu cipki. – Uśmiechnęła się, obejmując moją głowę, przyciskając mnie między swoje uda.

    Nie stawiałam zbytnio oporu. Byłam gotowa doświadczyć mojego pierwszego aktu lesbijskiego. Wysunąłem język i nawiązałem kontakt z jej różowymi wargami.

    – Czy mała kujonka Juli lubi moją cipkę?

    – T-y-tak. – Wyjąkałam, dalece pochłonięta tym, co robiłam. Lizałam powoli od góry, a następnie w dół jej warg sromowych. Starałam się ją zadowolić i jednocześnie delektować się jej wyjątkowym i uzależniającym smakiem. Po kilku minutach, moje usta skoncentrowały się na jej łechtaczce. Jej nogi zadrżały i wydała z siebie głośny jęk.

    – Och, właśnie tak mała suczko. Liż moją cipkę – rozkazała. Zwilgotniałam, gdy mnie nazwała suką. Ochoczo kontynuowałam z zadowalaniem najpiękniejszej dziewczyny w szkole. Zakręciłam języczkiem wokół jej perełki i namiętnie ssałam przy pomocy warg. Aromat jej cieknących soków zaczynał mnie uzależniać. Doprowadzało mnie to do przekonania, że pragnęłam, żeby ta chwila nigdy się nie kończyła. Nagle jej ręka powędrowała na mojej głowie.

    – Nie, mogę! Ty lesbijska dziwko, ssij moją cipkę, doprowadź mnie do orgazmu!

    Przycisnęła mnie mocniej i zaczęła ocierać swoją intymnością po mojej twarzy. Zawsze starałam się zadowalać ludzi jak tylko mogłam. Ta sytuacja doprowadziła, że stanęłam się miłośnikiem cipek. Chętnie lizałam i ssałam, czasami nawet penetrowałam ją przy użyciu mojego języczka.

    Jej jęki stały się głośniejsze i wkrótce zostałam wynagrodzona najsłodszym nektarem, jakiego znałam, gdy jej soki zalały mój język, usta i twarz. Pragnęłam więcej i więcej. Tonęłam w swojej uległości i jej doskonałości. Kiedy jej orgazm dobiegł końca, spojrzała na mnie z góry.

    – Rozbierz się – wstałam i posłuchałam. Drżącymi rękami, zaczęłam rozpinać bluzkę.

    – Pospiesz się, dziwko – warknęła niecierpliwie. Ponownie posłuchałam, w moim umyśle wirowała mieszanka oczekiwania wraz niepokoju. Kiedy byłam już całkiem naga, nigdy nie czułam się bardziej bezsilna. Spoglądała na mnie.

    – Ukrywasz tak piękne ciało w tych dziadowskich ubraniach? – Moja twarz znów się zarumieniła, gdy usłyszałem komplement od dziewczyny, o której fantazjowałem od zawsze. Dziewczyny, która sprawiła, że ??ponownie rozważyłam swoją seksualność.

    – Ja-ja-ja nie wiem.

    – Nie wiesz, jaka jesteś seksowna? – zapytała, zbliżając się do mnie.

    – Aa, ja. – Bełkotałam, niezdolna do dokończenia myśli. Ten jej komplement mnie zaskoczył. Chciałam, aby mnie dotykała. W końcu, wyciągając rękę, powoli przesuwała paluszkiem między moimi piersiami.

    – Chcesz, żebym zrobiła to samo tobie?

    – Tak – wyszeptałam prawie niesłyszalnie.

    – Nie słyszę. – Jej palec powoli przesuwał się po moim sterczącym prawym sutku.

    – Tak, proszę – jęknęłam pod wpływem jej dotyku.

    – Tak, proszę co? – Napierała, jej palec drażnił mój sutek.

    – Aaaaah, proszę, poliż moją pochwę – jęknęłam, poddając się kompletnie.

    – Pochwę. – Zaśmiała się cicho, jej palce błądziły po moim drugim sutku. – Tylko szanujące się kobiety posiadają pochwy. Co masz na prawdę między nogami?

    Zawahałam się, nieczęsto zdarzało mi się przekląć, ale jej palce sprawiły, że byłam rozproszony i napalony.

    – Pizdę. Mam pizdę między nogami. – Jęknęłam ponownie, czując mieszankę przyjemności i bólu.

    – Co dalej? – Palcem podążała teraz niżej. W głowie miałam tylko jedno pragnienie.

    – Dotknij mnie, proszę! Dotknij moją pizdę. Zrób, zrób mi palcówkę!

    – Grzeczna dziewczynka – pochyliła się do przodu i objęła mój sutek ustami, a jej palec wodził po moich wilgotnych wargach. Zadrżałam i wydałam z siebie niekontrolowany jęk. Pchnęła mnie na ławkę i ustawiła się między moimi drżącymi nogami. – Powiedz mi, czego chcesz, mała suczko.

    – Chcę, żebyś… chcę palcówki i żebyś mnie lizała – wymamrotałam. – Doprowadź mnie do orgazmu, proszę.

    – Powiedz mi, że jesteś lesbijską dziwką! – zażądała w odpowiedzi, delikatnie, muskając językiem po moich wargach. Całe moje ciało, zadrżało od tego dotyku i bez wahania zadeklarowałem swoją seksualność.

    – Jestem lesbijką dziwką. Uwielbiam lizać twoją piękną cipkę i będę robić co mi każesz. Wszystko, aby posmakować twojej doskonałości.

    – Hmmm, seksownie – mruknęła, nurkując między moje uda. Kiedy jej język powoli przesuwał się po mojej cipce, mój oddech stał się ciężki. Zwykle zajmuje to trochę czasu, ale po kilku minutach mogłam poczuć erupcję wulkanu pożądania buszującego w środku.

    – O Boże, och, och tak. – jęknęłam. Włożyła palec w moje inferno i zaczęła stukać mojego chropowatego regionu. Odczuwałam spazmy, jak osoba z epilepsją. Jak bulgotanie uśpionego wulkanu, gotowy do eksplozji. Poczułam fajerwerki w głowie, dreszcze na całym ciele i euforię, o niesamowitych proporcjach. W końcu doszłam do orgazmu. – Aaaaaaaaaaaaaaaaaaah, och, boże, och, fuck, taaa – krzyczałam, bełkocząc bez sensu, kiedy poczułam pustkę w umyśle, wypełniona energią seksualną.

    Wyciągnęła ze mnie palce, podczas gdy ja wirowałam w niekończącym się orgazmie. Pochyliła się i pocałowała mnie. Mogłam posmakować własnych soków na jej ustach; to było takie niestosowne, lecz takie słodkie i takie naturalne. Niestety wszystko, co dobre szybko się kończy i przerwała pocałunek. Patrząc mi w oczy, uśmiechnęła.

    – Rozumiesz, że jesteś teraz moją zabawką. Będziesz naszą małą suczką, która zadowala dziewczyny w składzie. Zgadzasz się?

    Skinąłem głową, wiedząc, że zrobiłabym wszystko, by znów jej posmakować, poczuć to

    uczucie utopii, którego właśnie doświadczyłam.

    – Jutro zostaniesz naszą osobistą maskotką w szatni.

    – Tak, pani. – Odpowiedziałam.

    Koniec.

    Byłam pod wrażeniem. Napisała opowieść godną uznania. Oprócz tego dała mi mnóstwo do zrozumienia, czego tak naprawdę pragnie moja młoda opiekunka. Tej nocy spotkaliśmy się na messengeru, wyraźnie zestresowani tym, co mi przysłała.

    Juli78rt: – Czy jesteś tam?

    Juli78rt: – Ta historia była taka żenująca; Nie mogę uwierzyć, że to wysłałam. Stresowałam się tym przez cały dzień, myśląc o tym, co o mnie pomyślisz.

    Odczekałam kilka minut, zanim odpowiedziałam. Nie chciałam wyglądać nazbyt gorliwą. Zależało mi na zachowaniu profesjonalnego tonu, osoby racjonalnej z dobrymi zamiarami.

    DrMag87: – Cześć moja droga. Nie ma się czego wstydzić i na pewno nie było to szokujące ani żenujące. Fantazja jest czymś naturalnym i świetnym sposobem na złagodzenie stresu.

    Juli78rt: – Naprawdę? Nie odstraszyłam pani w jakichś sposób?

    DrMag87: – Oczywiście, że nie. Ja też fantazjuję.

    Juli78rt: – O czym?

    DrMag87: – O wielu rzeczach. Twoja fantazja bardzo mnie podnieciła i wiele mi o tobie powiedziała. Twoja opowieść sprawiała bardzo realną historię. Prawdopodobnie mogłabyś pisać erotykę na jakimś blogu z tym swoim paskudnym umysłem.

    Juli78rt: – Naprawdę? OMG, aż się wstydzę. Myślisz, że mam paskudny umysł?

    DrMag87: – Tak, naprawdę. Ale nie wstydź się bądź z tego dumna. Spisując swoje fantazje, a następnie, wysyłając je do kogoś, kto cię rozumie, uwolniłaś stłumione frustrację i ożywiłaś swoje prawdziwe seksualne pożądanie. Zakładam, że masturbowałaś się zeszłej nocy po napisaniu tego?

    Juli78rt: – Tak… dwa razy.

    DrMag87: – Przy okazji nauczyłam się wiele o tobie, czytając to opowiadanie.

    Juli78rt: – Jak na przykład?

    DrMag87: – Jesteś bardzo mądra, ale niepewna siebie.

    Juli78rt: – Prawda.

    DrMag87: – Łatwo się stresujesz i nie masz realnie jak dać temu upust. Więc zakładam, że albo czytasz erotyki, albo oglądasz dużo pornografii na internecie.

    Juli78rt: Boże.

    DrMag87: – Czy się mylę?

    Juli78rt: – Dużo czytam.

    DrMag87: – Co dokładnie czytasz?

    Juli78rt: Erotyki, głównie lesbijskie.

    DrMag87: – Niech zgadnę. Jedna doświadczona osoba uwodzi niedoświadczoną.

    Juli78rt: Tak.

    DrMag87: – Przypuszczam też, że jest to sytuacja, w której jedna kobieta dominuje i kontroluje drugą.

    Juli78rt: – Czy jestem aż tak przejrzysta?

    DrMag87: – Po prostu masz pokus osoby uległej, ponieważ podczas stresu chcesz generalnie odpuścić i usłyszeć, co masz robić.

    Juli78rt: – Myślę, że ma pani rację.

    DrMag87: – Chcę, żebyś zrobiła sobie teraz palcówkę, moja droga.

    Po dłuższej przerwie odpisała.

    Juli78rt: – Tak proszę pani.

    DrMag87: – Dobra dziewczynka. Nadszedł czas na kolejny krok w terapii. Czy chcesz, aby internetowa pani ujawniła twoje prawdziwe oblicze?

    Juli78rt: – Tak!!!

    DrMag87: – I bez wahania zastosujesz się do moich instrukcji?

    Juli78rt: – Tak proszę pani.

    DrMag87: – Czy nie nazwałaś tej cheerleaderki „Panią”? Możesz zwracać się do mnie w ten sposób, jeśli chcesz.

    Juli78rt: – Tak pani, będę przestrzegać wszystkich twoich instrukcji.

    DrMag87: – Teraz wsuń dwa palce w swoją słodką cipkę i doprowadź się do orgazmu dla swojej pani Magdaleny.

    DrMag87: – Szczytuj teraz, mała.

    DrMag87: Natychmiast!!!

    Juli78rt: – Tttaaaaai!!!

    Wybierając dokładnie ten moment, podniosłam telefon i wybrałem numer jej komórki. Co ciekawe, odebrała po czwartym sygnale. Jej oddech był przyspieszony i było oczywiste, że wykonała moje polecenie.

    – Halo? – Zapytała zdyszanym głosem.

    – Wszystko w porządku Julianno?

    – Ach tak, pani Celińska. Właśnie skończyłam ćwiczyć. – Kłamała imponująco.

    – Nie cierpię cię o to prosić tak w ostatniej chwili, ale desperacko potrzebuję opiekunki na dzisiejszy wieczór, – powiedziałam, dodając – jest jakaś szansa, żebyś zaopiekowała się dzisiaj Maćkiem?

    Z jej wahania wywnioskowałam, że nie chciała przyjść. Chciała dalszej rozmowy z pani doktor przez internet. Więc wysłałam jej szybką wiadomość.

    DrMag87: – Przepraszam, ale muszę już iść. Będziemy kontynuować naszą rozmowę jutro, czy to jasne, moja droga?

    – Przepraszam Julianno, ale jestem taka zdesperowana, proszę cię zapłacę podwójnie.

    – Jasne, jasne, że to zrobię – Jak zwykle ciężko było jej odmówić. Naprawdę lubiła zadowalać ludzi, zawsze poświęcając swój czas, by pomagać innym.

    – Jesteś kochana. Ratujesz mi życie. – Wyszeptałam z wdzięcznością. – Możesz tu być za godzinę?

    – Ok, będę proszę pani – zgodziła się.

    – Możesz mówić do mnie Magda – powiedziałam, podrzucając kolejną wskazówkę dotyczącą mojej podwójnej tożsamości.

    – OK, dzięki Magdo. Będę tam o ósmej.

    – Super, do zobaczenia. Odłożyłam słuchawkę i zobaczyłam, że Julianna kontynuowała naszą cyber rozmowę.

    Juli78rt: – W porządku, za godzinę muszę zaopiekować się dzieckiem sąsiadki.

    DrMag87: – Baw się dobrze. Ja za moment wychodzę. Mam randkę z dziewczyną.

    Juli78rt: – Dziewczyna jako znajoma, czy coś bardziej konkretnego?

    DrMag87: – Prawdę mówiąc, jest moją niewolnicą. Znam kilka takich milusich kociaków, które służą mi seksualnie.

    Juli78rt: – ?

    DrMag87: – Żartuję.

    Juli78rt: – Och.

    DrMag87: – Tak naprawdę chcesz poznać prawdę?

    Juli78rt: – Tak.

    DrMag87: – Właściwie to nie żartowałam. Dziś wieczorem spodziewam się wizyty od jednej młodej kobiety. Mam zamiar wykorzystać ją seksualnie, aby odreagować stres. Któregoś dnia, kiedy będziesz bardziej pewna siebie, również będziesz odreagowywać poprzez seks.

    Juli78rt: – Nie wiem, czy kiedykolwiek będę tak pewna siebie.

    DrMag87: – Obiecuję, że odnajdziesz w sobie pozytywne wartości. Transformacja już się rozpoczęła.

    Juli78rt: – Ok.

    DrMeg: – Chcę jednak, żebyś coś dla mnie zrobiła.

    Juli78rt: – Oczywiście.

    DrMag87: – Zanim wyjdziesz opiekować się dzieckiem, chcę, żebyś włożyła najkrótszą spódniczkę, jaką masz i pasujące rajstopy.

    Juli78rt: – I mam w tym niańczyć?

    DrMag87: – Tak. Czy zamierzasz zrobić, jak mówię?

    Juli78rt: – Tak, przepraszam, że cię tak wypytuję.

    DrMag87: – W porządku. Muszę iść się ogolić na wieczór. Czy golisz się między udami?

    Juli78rt: – Przycinam lekko.

    DrMag87: – Zawsze bądź zadbana, szczególnie w tym intymnych regionie. Nigdy nie wiadomo, co ci los przyniesie. Bądźcie czyste dziewczyny, bo nie znacie dnia ani godziny, itd.

    Juli78rt: – Ok.

    DrMag87: – Na mnie już czas. Porozmawiamy jutro.

    Juli78rt: – Ok, dziękuję… Do widzenia.

    Przygotowałam się na moją zmyśloną randkę. Planowałam wyjść z domu na około godzinę, dając Juliannie do myślenia, że naprawdę wypadło mi coś pilnego i potrzebowałam opiekunki. Ubrałam się w czarną skórzaną spódnicę, beżowe pończochy i czerwoną bluzkę. Zadzwonił dzwonek od drzwi.

    Julianna przybyła ubrana w jedną ze swoich szkolnych spódniczek w kratę, najwidoczniej z pierwszego klasy liceum, ponieważ były wyjątkowo krótkie, praktycznie zachodziły poza jej pośladki. Oprócz tego założyła rajstopy w kolorze kawowym i białą szkolną bluzkę. Wyraźnie widać było, że jej rajstopy sięgały do ??ud.

    – Wow, wyglądasz uroczo – pochwaliłam ją. – Masz jakąś randkę późną nocą?

    – Ach, nie, ale dziękuje za komplement. Tak jakoś, po prostu próbowałam czegoś nowego, a poza tym większość ubrań wyciągnęłam niedawno z pralki.

    – Leży na tobie jak ulał – powiedziałam, delikatnie, ściskając jej ramię. – Na mnie już pora. Maciuś śpi u góry, więc nie powinnaś mieć jakichś problemów z nim. Jedzenie jest w lodówce, telewizor jest twój. O, jest w odtwarzaczu nawet dobry film na DVD, możesz śmiało go obejrzeć, jeśli chcesz, dla zabicia czasu.

    – Ok, dam sobie radę.

    Po wyjściu pojechałam do pobliskiego sklepu dla dorosłych i kupiłam nowe dildo na pasku, który miałam nadzieję wykorzystać później wieczorem na mojej uroczej opiekunce. Po drodze szybko wstąpiłam do pubu coś przekąsić, a chwilę później udałam się z powrotem do domu. Światła były pogaszone, poza lekkim blaskiem wydobywającym się od telewizora w salonie gościnnym. Cichutka jak mysz, wślizgnąłem się tylnymi drzwiami. Zakradając się w kuchni, zerknęłam co się dzieje w salonie.

    Julianna leżała na kanapie z rozłożonymi nogami. Jedną dłoń miała włożoną za spódniczkę, która falowała pod wpływem ruchu nadgarstka. Najwyraźniej sprawiała sobie przyjemność, ponieważ jej wzrok był wtopiony w scenę, która odgrywała się w telewizji. Na płycie DVD, które celowo włożyłam w odtwarzacz, było moje nagranie, w którym uprawiałam dziki seks z dwudziestoletnią studentką. Urocza siatkarka o imieniu Alicja, którą uwiodłam jakiś czas temu.

    – Tak, tak och boże, pieprz mnie, mocniej! – Pojękiwała studentka na nagraniu, gdy mój czerwoniutki plastikowy dildo penetrował jej ciasną szparkę. Postanowiłam odczekać chwilę, zanim ujawniłam swoją obecność, wystarczająco długo, by usłyszeć cichutkie pojękiwania Julianny. Wymknęłam się tylnym wyjściem i obeszłam dom, aby wejść frontowymi drzwiami. Nie chciałam przestraszyć mojej pogrążonej w szaleństwie samozadowolenia opiekunki, więc powolutku otworzyłam drzwi, nie robiąc hałasu. Dźwięki z nagrania odbijały się echem w całym salonie.

    – Och, och, tak! Szczytuje!

    Kiedy się bezceremonialnie ujawniłam, Julianna próbowała się zasłonić, ale nie zdążyła. Spojrzałam na telewizor z tłumionym grymasem na twarzy i sapnęłam, udając zaskoczenie.

    – Ups, nie to miałaś zobaczyć. Musiałam pomylić płyty.

    Jąkała się, próbując mnie przeprosić.

    – Ja-ja-tak mi głupio, proszę pani. P-p-p-proszę nie mów mojej matce! – Jej czerwone policzki wyrażały zarówno poczucie winy z powodu tego, co robiła, jak i wstyd wynikający z tego, że została złapana w tak kompromitującej sytuacji.

    – W porządku, moja droga, masturbacja jest naturalna.

    – J-ja-ja tak, tak, o boże, – kontynuowała. Jej zakłopotanie wydało mi się takie urocze!

    – Fakt, że masturbowałaś się do filmiku, w którym uprawiam seks z moją niewolnicą, bardzo mnie cieszy, – zadumałam się. – Co tak naprawdę cię podnieciło?

    – N-ja-ja nie wiem – odpowiedziała, wyraźnie przytłoczona faktem, że rozmawiamy o takich rzeczach.

    – Czy widok mnie z dildo był dla ciebie ekscytujący? – zapytałam, podchodząc bliżej. – A może sposób, w jakim studentka była pieprzona? – użyłam ostrzejszego słowa, pierwszy raz w osobności młodej opiekunki. Stałam już przy niej. Chwyciłam ją za rękę i pomogłam jej wstać. – A może chciałabyś być na jej miejscu? Na czworaka, brana od tyłu. Pieprzona przez starszą kobietę?

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Damian Lis

    Trzecia część już prawie skączona. Będzię dostępna na mojej strone, link w profilu.

  • Jak to wszystko się zaczelo … ? cz. 2

    Marta przebierała się w sypialni, zawołała mnie żebym przyszedł ocenić jak się ubrała. A właściwie, żebym przyszła ocenić, gdyż wciąż byłam w swojej czerwonej sukience, rajstopach, szpileczkach i dalej czułam się Zuzią.

    Usiadłam na łóżku i podziwiałam. Po raz pierwszy odkąd zaczęłyśmy być razem widziałam ją tak podekscytowaną. I w tak krótkiej małej czarnej. Krótkiej, obcisłej i większości wykonanej z czarnego, prześwitującego materiału.

    – Nie wiedziałam, że masz takie sukienki – powiedziałam, gdy schyliła się do szafki po torebkę do swojej stylizacji, a moim oczom ukazały się manszety jej czarnych pończoch i jej piękna ogolona cipka.

    – Tak, to jedna z tych na specjalne okazje- odpowiedziała, uśmiechając się pod nosem- na razie ich nie było, ale czuję, że niedługo zaczną się pojawiać- mówiąc to przesunęła dłonią po swojej cipce, patrząc głęboko w moje oczy.

    Widziałam jak bardzo mocno jest nakręcona, jej cipka była nabrzmiała, prosiła się aż o to, by włożyć swoje palce do środka.

    Marta wyprostowała się i podeszła do mnie, usiadła na mnie okrakiem i zaczęła się ze mną lizać. Całowała, gryzła wargi, łapała mój język. Jedną rękę położyłam Jej na plecy, a drugą najpierw złapałam za pośladek, a później podciągnęłam sukienkę i zaczęłam przesuwać palcami po jej rozgrzanej, mokrej cipce. Marta złapała rękę, przesunęła do swojej twarzy i oblizała moje palce.

    – Mmmmmm- powiedziała z zamkniętymi oczami – ehhh, chodź skarbie, czas Ciebie ogarnąć.

    W pierwszej kolejności Marta kazała mi się rozebrać i pójść do łazienki. Wręczyła mi do ręki gruszkę do lewatywy, twierdząc, że takie dziewczyny jak ja powinny być cały czas przygotowane do tego, że randka wymknie im się spod kontroli. Jak kazała tak zrobiłam, po wszystkim wzięłam jeszcze raz prysznic i wróciłam do sypialni, Marta już była gotowa z rzeczami dla mnie. Do moich czarnych szpilek na platformie przygotowała mi szare rajstopy (10 den), szare zakolanówki, czarną bieliznę, którą miałam chwilę wcześniej na sobie, czarną rozkloszowaną spódniczkę mini z plisami i szary sweter.

    – Spódniczka i sweter to czysty przypadek, pożyczyłam dla siebie i miałam przerobić, ale może nie trzeba będzie – po raz kolejny się uśmiechnęła i zabrała się do makijażu.

    Nie wiem ile i co robiła, byłam zbyt bardzo nakręcona, żeby to wszystko pamiętać, koniec końców był prawie zadowalający, obie wiedziałyśmy, że jestem facetem, ale po zmroku była szansa, że wiele osób się nabierze. No, o ile nie będę się odzywała.

    – Gotowa ? – Spytała Marta

    – Nie wiem na co, na pewno nie, ale trudno, co mi tam- odpowiedziałam

    Wzięłam do ręki torebkę i stanęłam przy drzwiach wyjściowych, przeglądałam się w lustrze i znów byłam podniecona, bo kręciło mnie to, co widziałam w lustrze i to co czułam. Kobiece ubrania są tak ciekawe ! Marta wzięła kluczyki, otworzyła torebkę stanęła za mną i popchnęła na lustro.

    – Co do ?…- zaczęłam

    Poczułam dłonie na biodrach, Marta przyciągnęła do siebie mój tyłeczek.

    – Wypnij się Skarbie – powiedziała i przytknęła mi metal do ust. Odruchowo otworzyłem usta. Koreczek… – Tak Skarbie, rozgrzej go sobie i nawilż – powiedziała Marta podciągając spódniczkę i odchylając rajstopy jedną ręką, a drugą bawiąc się koreczkiem w mojej buzi. Kątem oka dostrzegłam, że oblizuje przy tym swoje wargi. Po chwili odsunęła materiał stringów i przystawiła korek do mojej dziurki. Nie mogłam się doczekać tego, co po chwili nastąpi, więc sama wypięłam bardziej tyłeczek.

    – Powinnaś popracować nad budowaniem napięcia- mruknęła Marta kręcąc koreczkiem w okolicy dziurki i smyrając ją raz po raz. W końcu zaczęła nim delikatnie napierać, a ja poczułam pewien dyskomfort, który po chwili zniknął, gdy Marta zaczęła bawić się wkładając do połowy i wyjmując korek. W końcu wsadziła go całego, zakryła moje pośladki i złożyła mi mokrego całusa na ustach.

    – No, to możemy iść ! Ja prowadzę – oznajmiła rozpromieniona.

    Nigdy wcześniej nie wychodziłam przebrana za kobietę z domu. Myślę, że dla kogoś normalnego to nic takiego- jak pójście na jakąś imprezę przebieraną, albo coś w tym stylu. Dla mnie to było …. Duże wydarzenie. Ja tego pragnęłam całe życie, byłam bardzo podekscytowana, nakręcona i przestraszona. Pierwsze kroki na zewnątrz sprawiały, że moje serce niemal nie eksplodowało. Bez żadnych przygód zjechałyśmy do garażu podziemnego i wsiadłyśmy do Naszego volkswagena Eosa cabrio.

    Mieszkałyśmy na Warszawskim Bemowie, z małych uliczek szybko wyjechałyśmy na Lazurową, później Połczyńską i Dźwigową. Nie rozmawiałyśmy ze sobą zbytnio, bo obie byłyśmy nakręcone a ja patrzyłam na nocne miasto przez szyby, zastanawiając się czy mijający nas ludzie czegoś się domyślają. Stanęłyśmy na skrzyżowaniu Kleszczowej z Al. Jerozolimskimi, Marta wzięła moją dłoń, wsadziła pod sukienkę i zaczęła moimi palcami drażnić swoją łechtaczkę, przygryzła wargę ust, przymknęła oczy, rozchyliła nogi. Z tej błogiej chwili wyrwał nas klakson, przestraszyłam się i nie wiem jakim cudem, ale moje palce znalazły się w cipce. Marta złapała dwiema dłońmi za kierownicę, jęknęła, spojrzała się na mnie i wrzuciła jedynkę w tak pokraczny sposób, by jednocześnie moje palce nadal mogły być w jej cipce.

    – Tylko Nas nie rozbij- zażartowałam

    – Mam taką ochotę dać się zerżnąć, że jeśli coś by to przyspieszyło to z miłą chęcią- odpowiedziała

    – A tak w ogóle, to gdzie mnie zabierasz ?- spytałam

    – Mam pomysł, jest szansa, że będzie trochę spokoju.- powiedziała tajemniczo.

    Gdy z Doliny Służewieckiej skręciliśmy w Nowoursynowską wiedziałam, że jedziemy na SGGW, Marta zrobiła nawortkę z rektoratem i zaparkowała w uliczce prowadzącej do budynku 15.

    Wyszłyśmy z samochodu i za namową Marty poszłyśmy na spacer, najpierw przez pasy, a później tuż obok budynku 34, po placu nad parkingiem głównym i kierowałyśmy się już do ścieżki, która prowadziła do domu studenckiego Limba, gdy Marta zobaczyła grupkę chłopaków.

    – Chcesz papierosa ? – spytała

    – Nie, dzięki- odpowiedziałam.

    Marta powiedziała, żebym na nią zaczekała.

    Patrzyłam jak idzie do chłopaków, chwile z nimi rozmawia, po czym jeden z nich wyciąga paczkę, podaje ją Marcie, a ta bez zawahania bierze fajka, robi krok i zaczyna całować tego chłopaka.

    „O co suka !” Pomyślałam, ale jednocześnie czekałam na to co się wydarzy. Moja piękna dziewczyna robiła już krok w moją stronę, ale chłopak złapał ją za pośladek i przycisnął do siebie, drugą ręką odgarniając jej włosy za ucho i przytrzymując kark. Marta podniosła nogę, widziałam jak złapał ją za udo i przesuwał rękę wyżej. W tym momencie odepchnęła go, posłała ręką buziaka i poszła w moim kierunku.

    Chłopaki jeszcze coś za nią krzyknęli, uśmiechnęła się pod nosem i przyszła.

    –  Co to do cholery było ?! – Spytałam z wyrzutem

    – Masz ognia, czy mam iść znowu – odpowiedziała

    – Nie mam, jestem w spódniczce a nie spodniach, w ogóle co Ty sobie wyobrażasz, jak ja miałem reagów….- zacząłem swoją tyradę, którą przerwałem gdy moja towarzyszka złapała mnie silnym uściskiem za penisa

    – Z tego co pamiętam, to mój facet został w domu, to raz. Co się dzieje na babskim wyjściu to się dzieje na babskim wyjściu, to dwa- puściła mój sprzęt i złapała mnie za twarz- poza tym będzie Ci to wynagrodzone- powiedziała to łapiąc moją rękę i wsadzając ją sobie pod sukienkę.

    Wciąż trzymając mnie za policzki i patrząc w moje oczy ocierała się cipką o moją dłoń. Świat dla nas nie istniał, byliśmy tylko my oboje. Czułam jak jej cipka po prostu płynie, odgięłam dwa palce i Marta zaczęła się na nie nadziewać. Trwało to kilkanaście sekund, po czym przestała, puściła moją twarz, zaczęła szukać zapalniczki w torebce, po czym zrobiła triumfalne „Aha !” i odpaliła sobie papierosa.

    Ja stałam zamurowana nie wiedząc czego byłam właśnie świadkiem.

    Zaczęłyśmy iść w kierunku limby, a gdy już do niej doszłyśmy, Marta zaciągnęła mnie we wnękę naprzeciwko dziekanatu, po czym zaczęła się ze mną lizać. Wiedziałam, że przestała nad sobą panować. Kucnęła, podniosła moją spódniczkę, opuściła rajstopy i bez pardonu zapakowała sobie mojego penisa po same jaja do buzi i tak zastygła ruszając po nim tylko językiem.

    Złapałam ją za głowę. Byłam tak zła na tą głupią sukę za to co zrobiła, że chciałam wbić jej swoim kutasem do głowy kto tu jest facetem. Prawie nadziewałam jej mózg na swojego penisa. Bardzo szybko zaczynała być cała zaśliniona- na twarzy, sukience, pończochach. W pewnym momencie zdecydowanym ruchem mnie odtrąciła, złapała za rękę i wstając zaczęła szybko iść z powrotem do samochodu, obróciłam głowę i zobaczyłam, że ktoś szedł w naszym kierunku.

    Przystanęłyśmy tylko na światłach, uśmiechając się do siebie, bo to była wspaniała przygoda.

    Przy samochodzie Marta rzuciła krótkie „Wskakuj na tył”

    Rozerwała rajstopy i zaczęła obciągać mi dalej. Byłam bezlitosna dla jej twarzy, głucha na jej jęki, westchnienia, i ruchy rąk, słyszałam tylko „Glurp glurp glurp” wydobywające się z jej ust i moje „Dawaj szmato, pokaż kurwo jak ciągniesz”. Gdy tylko tak mówiłam jeszcze bardziej atakowała mojego penisa, miałam wrażenia, że zaraz wsadzi sobie do buzi moje jajka. Odtrąciłam ją, położyła się na tylnej kanapie, rozchyliła nogi i zaparła z jednej strony obcas o zagłówek, a z drugiej gdzieś o podsufitkę kładąc nogę na moim ramieniu. Wbiłam w nią kutasa z całej siły. Nie była mokra. To był ocean śluzu. Ruchałam ją z całej siły mocne i szybkie posunięcia. Złapałam za uda by poczuć pończochy i jej ciało

    – Tak dobrze, szmato ? – Spytałam

    Marta spoliczkowała mnie dwa razy śmiejąc się przy tym wyzywająco.

    Złapałam ją za gardło i zaczęłam dusić

    – Jesteś pierdoloną kurwą- Krzyknęłam

    Marta patrzyła na mnie lubieżnie, fioletowa na twarzy, trzymając rękę którą ją dusiłam, drugą ręką trzymając mnie z pośladek i dobijając jeszcze moje pchnięcia. Czułam jak jej cipka się zacieśnia, wygięła się i zamarła. Mi tez już niewiele brakowało, więc podałam Marcie penisa do ust i zaczęłam się wyżywać na jej twarzy licząc na to, że zaraz się w te jej usteczka spuszczę.

    Wtem zapaliły się koguty policyjne. Ja spojrzałam odruchowo w prawo, szyby całe zaparowane… i z tych emocji spuściłam się partnerce na twarz.

    – I co teraz ?- spytałam

    – Przesiadaj się normalnie jak gdyby nigdy nic.

    Tak zrobiłam, policja była od strony Marty.

    Ta wyszła w samej bieliźnie, ze spermą na twarzy i usiadła na fotelu kierowcy, odpaliła samochód, policja zgasiła bomby i odjechaliśmy jak gdyby nigdy nic….

     

     

    Dalszą część tej historii poznacie w kolejnym opowiadaniu, które pojawi się już niedługo.

    Jeśli chcielibyście się ze mną skontaktować znajdziecie mnie na Datezone (Analityczka), xhamster (Zuanna_Pompino) albo pornhubie (Zuzanna_Pompino)….

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Zuzanna Pompino
  • Szokujace spotkanie

    Kto może siedzieć w dzień pracy na czaterii, kto może jechać do klienta i myśleć o ruchaniu? No kto, no jasne że Mikołaj. Trasa nie była daleka, ale było ciepło i właściwie na każdym parkingu stały Rumunki, Bułgarki… no do wyboru.

    Tyle, że nie dla mnie…

    Interia, czateria, nazwa użytkownika, hasło. I prosta oferta – może ktoś w okolicach J. ma ochotę na szybkie spotkanie? Chwila czekania i jest okienko “JBBB zaprasza cuę do prywatnej rozmowy. No o to chodziło, tak mniej więcej. Od słowa do słowa. Niedaleko J przy trasie na P jest motel i parking, spotkajmy się tam za godzinę. Spotkanie odbębniłem siedząc jak na rozżarzonych węglach. Pożegnałem się niemal w locie i jak na skrzydłach pognałem na ów parking. Był, tak jak opisał, w błękitnym mercedesie, zamrugał światłami, wysiadłem podszedłem… czeee i glos mi zamarł w gardle. To był Michał, znaliśmy się z 20 lat, z różnych spotkań bliższych i dalszych. Ale nigdy bym nie pomyślał, że on…

    Odwróciłem się i chciałem uciec do samochodu, gdy on wyskoczył z auta i złapał mnie za rękę

    Stój – przecież i tak już obaj wiemy. Chodź, tu zaraz jest hotel, zjemy coś, pogadamy i zobaczymy co dalej.

    Cóż skoro już i tak się wydało

    Motel, rzeczywiście był tuż obok, zjedliśmy obiad, pogadaliśmy.

    Wreszcie Michał pochylił się do mnie i powiedział . Słuchaj, przecież tak czy owak obaj tu jesteśmy, obaj jesteśmy napaleni, weźmy tu pokój i po prostu sobie ulżymy, bez żadnych zobowiązań, co?

    Długo nie myślałem, i tak “się stało” trudno niech będzie. Poza tym, on naprawdę jest bardzo przystojny.

    Pokój był jak to w motelu, niezbyt duży, ale z łazienką i prysznicem, średnio chciałem się kąpać razem, więc szybciutko wskoczyłem pod prysznic, Michał minął mnie w drzwiach, musnął po plecach i szepnął: połóż się i czekaj.

    Po chwili wystawił tylko głowę przez drzwi i powiedział: Na brzuchu!

    Cóż, posłuchałem.

    Po chwili poczułem na tyłku coś mokrego, kremowego… tak to był krem, jeszcze moment i pojawiły się spokojne ruchy. Tam Michał golił mi pośladki.

    Ciii, spokojnie, lubię jak jest gładko, ale chyba Ci to nie przeszkadza, co?

    A co mi miało przeszkadzać. Po chwili zaczął spokojnie masować już ogoloną dupę. Przyciskał, rozchylał i nagle poczułem szybko rozsmarowany żel i napierającego, sztywnego kutasa. Dawno tego nie robiłem, więc jakoś instynktownie stawiałem opór. Ale to była tylko chwila. Leżał na mnie, popychał, całował po szyi. Po kilku minutach stęknął, wyskoczył i poczułem na plecach spermę, mnóstwo spermy. Zdawało się, że ten wytrysk nigdy się nie skończy.

    Wreszcie położył się obok i powiedział: no teraz ty!

    Ale co? też ci mam tyłek ogolić? powiedziałem głupio, bo tak naprawdę kompletnie nie wiedziałem co dalej. Przecież przed chwilą wyruchał mnie znajomy sprzed lat, tyłek bolal bo musiał boleć, ale co dalej?

    Michał wiedział. złapał mnie za kutasa i spokojnie zaczął masować, góra – dół – góra – dół. No bosko. Po czym położył się na boku, posmarował dziurkę żelem i twardo rozkazał. No teraz ty. Cóż było robić. Wepchnąłem się w niego bez problemu. No on to chyba robił częściej. Byłem tak podniecony, że trwało to kilka chwil i zalałem go wszystkim co się we mnie przez ostatnie dni zebrało.

    Co za spotkanie. Widujemy się od tego czasu, zdarza się w łóżku wylądować, ale to już nie to. Nigdy się nie powtórzy. ani to zdziwienie, ani podniecenie, ani pierwszy wspólny raz.

    Tylko ile razy przejeżdżam przez J to czuję resztki tego podniecenia…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mikołaj Leśniak