Blog

  • Przyjacielska przysluga, cz. 2

    Noc była dla Tomka wyjątkowo ciężka. Wypił kilka piw, obejrzał dwa filmy i poszedł do łóżka, nie mogąc zasnąć. Myślał o tym, jak dziką naturę wyzwoliła w nim obecna sytuacja i o podniecie jaką powoduje świadomość, że Justyna teraz tańczy w klubie, w tej obłędnej sukience, która więcej pokazuje niż zasłania. I że zaraz będzie leżała w łóżku z obcym facetem. Powinien czuć złość i zazdrość, ale czuł podnietę i dumę, że tak gorąca laska jest jego żoną i ma ją na wyłączność. Zasnął w końcu, nie doczekawszy powrotu żony.

    Kiedy rano się obudził, zobaczył obok siebie swoją ukochaną. Była naga, na ziemi leżała rzucona sukienka klubowa, obok torby z resztą ubrań. Widać było, że Justyna była padnięta, rzadko się zdarzało żeby spała dłużej niż on. Postanowił jej nie budzić, choć chciał jej zadać tyle pytań. Poszedł przygotować jej śniadanie. Kiedy wrócił, Justyna nie spała, ale pisała wiadomość na telefonie.

    – Dzień dobry kochanie! – wydawało mu się, że przez ułamek sekundy zobaczył przerażenie w jej oczach. A może tylko mu się wydawało, przez jego wyobraźnię i zazdrość? Odłożyła gwałtownie telefon. – O ale jesteś kochany, że zrobiłeś dla mnie śniadanie. Jesteś najlepszym mężem na świecie.

    – A co tam tak piszesz, co? – zapytał z przekąsem.

    – A nic, Patryk tylko pytał czy już wstałam. Trochę się zasiedzieliśmy na tych klubach.

    – Opowiedz coś, jak było?

    – Ekstra! Dużo tańczyliśmy, parę razy musieliśmy udawać parę żeby inni goście się nie przyczepiali haha – spojrzała na męża tajemniczo.

    – Ciekawe w jaki sposób. I ciekawe czy w łóżku też udawaliście parę. – powiedział i mógłby przysiąc że przez twarz jego żony przeszedł grymas strachu. Nie… musiało mu się wydawać.

    – Kochany… jak wróciliśmy to nie mieliśmy siły już na nic. Padłam, a jak się obudziłam to kazałam mu wstawać i mnie odwieźć. Co mnie tak świdrujesz wzrokiem?

    – Po prostu wyglądasz bosko, jak jakikolwiek facet mógłby Ci się oprzeć? – spojrzała na niego figlarnie.

    – Dziękuję, to miłe. – jej niewinna mina zupełnie nie pasowała do faktu że stała przed nim nago, a poprzednią noc spędziła w łóżku z obcym facetem.

    – Wróciłaś w tej kiecce? Rzeczy z torby wyglądają jak nierozpakowane.

    – Haha śledztwo? Proszę mnie przeszukać Panie władzo. – Mówiąc to stanęła przy ścianie, rozszerzając nogi. Był na nią zbyt napalony żeby nie podjąć gry.

    – Proszę się przyznać do wszystkiego, inaczej trzeba będzie użyć siły. – mówiąc to dał jej niespodziewanego klapsa. Skóra na pośladku przyjemnie się zaczerwieniła, a Justyna westchnęła seksownie.

    – Dobrze, powiem wszystko. Ale proszę mnie ukarać łagodnie. Nie byłam grzeczną dziewczynką, ruchałam się z nim całą noc, aż do świtu kiedy mnie odwiózł. Dymał mnie na wszystkie sposoby. Mówił że jestem najseksowniejszą kobietą świata i że Ci zajebiście zazdrości takiej żony, że dałam mu najlepszy orgazm w życiu kiedy połykałam jego spermę. – Tomek grał w to dalej i wymierzał coraz mocniejsze klapsy.

    – Dobrze że zaczęłaś mówić. A co było rano? Wysyłałaś mu nudesy?

    – Tak, żeby w oczekiwaniu na nasz wyjazd jakoś przetrwał beze mnie. Pytał czy nadal boli mnie cipka.

    – I jaka była Twoja odpowiedź?

    – Że bardzo, jeszcze nigdy mnie tak nikt nie wyruchał. – Po klapsie który teraz spadł na jej pośladek aż krzyknęła. Po sekundzie Tomek wchodził w nią od tyłu. Miał przed sobą wypięte, pulsujące czerwienią pośladki żony. Była bardzo wilgotna i ciasna. Kiedy próbowała zasugerować zmianę pozycji, Tomek mocnym szarpnięciem dał do zrozumienia że nic z tego. Chwycił ją tylko za włosy i ruchając bardzo szybko i ostro doszedł w niej.

    – Prawie Ci uwierzyłem, wiesz? Dobrze to zagrałaś – powiedział, po opadnięciu na łóżko ze zmęczenia.

    – Bo widzę, że Cie to podnieca. – powiedziała figlarnie. – Nigdy mnie tak nie ruchasz jak wtedy, gdy trochę pozazdrościsz.

    – Spryciula z Ciebie. Ale naprawdę… nic nie było, tak? Nie dobierał się do Ciebie? Nie rozbierał? Widział Cie nago? Pocałował Cie?

    – A chciałbyś żeby tak się stało? – powiedziała rzucając mu wyzywające spojrzenie.

    *

    Nadszedł w końcu od dawna (nie)wyczekiwany moment wyjazdu Justyny. Żona Tomka od samego rana chodziła jak nakręcona. Tomek tylko co jakiś czas komentował ogromną ilość ubrań i ogólnie bagażu, który żona zamierzała ze sobą zabrać. Powstrzymywał się jednak z komentowaniem, bo mówił sobie, że z dwojga złego lepiej że będzie miała co na siebie włożyć. W końcu coś w bagażu żony przykuło jego uwagę.

    – Kochanie, mogę mieć pytanie? – Justyna przybiegła z łazienki, z włosami owiniętymi ręcznikiem. Ten ręcznik był jej jedynym „ubraniem” które miała na sobie.

    – No co tam?

    – Mogę wiedzieć, po co Ci TYLE PAR KORONKOWYCH STRINGÓW?? – Justyna zaniosła się gromkim śmiechem.

    – Nie mogę z tą Twoją podejrzliwością, haha. Głuptasie, przecież wiesz że jedziemy do Sopotu, żeby tam chodzić na kluby. Nie będę chodzić tańczyć w jeansach, tylko w sukienkach. A do tych dopasowanych innej bielizny nie da się ubrać. No chyba że wolisz żebym w krótkich sukienkach chodziła bez majtek, to nie ma sprawy mogę je wypakować. – Tomek nie wiedział co odpowiedzieć. Emocje w nim buzowały. Wyobrażał sobie Justynę w tych stringach i krótkich obcisłych kieckach, dzień w dzień wracającą późno po tańcach, pijaną, z tamtym facetem do wspólnego noclegu. Mało tego, do wspólnego łóżka! Jeszcze ten widok świeżo wygolonego ciała jego ukochanej…

    – Jasne, rozumiem, chciałem tylko sprawdzić jak zareagujesz – wydukał – mam nadzieję że on nie będzie miał okazji nawet się dowiedzieć że masz na sobie coś takiego.

    – To mogę obiecać mój drogi. – powiedziała wychodząc z pokoju. Przed wejściem do łazienki rzuciła, jakby od niechcenia – Bo jak wiesz, nie lubię spać w bieliźnie. – Drzwi do łazienki zamknęły się, a Tomek siedział odrętwiały. Jak to interpretować? Na czym kończy się żart? A może to flirt? Patrzył na przygotowane do wzięcia długie legginsy i bluzkę do spania. Czy na pewno je założy? Pierwszej nocy pewnie tak, a potem? Boże tyle nocy…  a on sam ze swoimi myślami. Pomyślał, że ukoi swoje rozterki, biorąc swoją ukochaną ten ostatni raz przed rozstaniem aż na tydzień. Poczekał aż żona wyjdzie z łazienki.

    – Kochana, masz może ochotę na coś przed wyjazdem?

    – Zawsze mam na Ciebie ochotę… ale widzisz która jest godzina? Trzeba było wcześniej się brać za flirty, teraz muszę się już zbierać. Nie chcę żeby Patryk czekał pod domem. Jeju widzisz? Już podjechał. – Tomek ledwo powstrzymywał emocje które nim targały. Justyna wyciągnęła z szafy koronkowy stanik push-up, który Tomek kupił jej kiedyś na rocznicę.

    – Zapnij mi go szybko. Muszę już lecieć. – Tomek nie skomentował wyboru stanika, nie mógł nic z siebie wydusić. Miał najgorsze obawy, ale jednocześnie bardzo go to wszystko podniecało, szczególnie widok żony wciskającej się w piękną sukienkę w kwiaty. Z troszkę zbyt głębokim dekoltem, który jak na złość przepięknie współgrał z usztywnionym stanikiem. Poprawiła tylko bezczelnie szminkę na zabójczo zmysłowych ustach i pocałowała go w usta.

    – Dobrej zabawy – wydukał – tylko bądź grzeczna.

    – Zawsze jestem, mój jedyny. Kocham Cię.

    – Ja Ciebie też – odpowiedział Tomek, nie mogąc już ukryć ani czerwieni wybijającej się na jego policzki, ani wzrastającego wzwodu, kiedy patrzył jak Justyna poprawia piersi żeby lepiej leżały w dekolcie. Cmoknęła tylko w powietrze, obdarzyła go pięknym uśmiechem i wybiegła z bagażem na czekającego na nią przyjaciela.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    XYZ
  • Erotyczne przygody Michala – Czesc 5: Trojkat z mama i siostra

    Po skończonym seksie ubraliśmy się i Alicja poszła do swojego pokoju, ja powróciłem do laptopa i znów zacząłem grać GTA IV.

    Grałem tak z 30 minut, kiedy usłyszałem przyjeżdżający samochód. To była mama. Wyłączyłem laptopa i przyszedłem się z nią przywitać.

    Myślałem nad tym, czy powiedzieć mamie o tym, że Alicja się o nas dowiedziała.

    Tak chyba będzie najlepiej, jak się najszybciej, a nie będziemy tym się kryć przed nią. Bo i po co.

    Mama przyszła do domu. Przywitałem się z nią.

    – Cześć mamo.

    – Cześć synku. Muszę ci coś powiedzieć.

    – Ja też muszę.

    Poszliśmy do salonu.

    – Michał mam…

    Przerwałem jej.

    Lepiej będzie, jak ja powiem pierwszy.

    – No to proszę bardzo. – Ściąga buty.

    – No więc…

    Tym razem mama mi przerwała.

    – Nie zaczyna się zdania od no więc.

    – No tak.

    Myślałem jak odpowiedzią.

    – Przy takim tempie, to ja szybciej powiem. Mam dla ciebie propo…

    – Alicja o nas wie.

    Mama powiedziała do mnie zaszokowana.

    – Co? Jak?

    – Najpierw zobaczyła nas, jak się całowaliśmy na korytarzu, kiedy wróciliśmy z naszej pierwszej przejażdżki.

    – To dlatego, hmm.

    – No i jeszcze nas nagrywała z ukrycia.

    – Mikro kamerkami?

    – Tak, skąd wiedziałaś?

    Mama o czymś myślała i kręciła się obok stolika w salonie.

    – Jaka ty sprytna.

    Powiedziałem, patrząc jej bok twarzy.

    – Mamo, no i jeszcze jedno.

    – Tak?

    – Jeszcze z nią ruchałem.

    Mama zrobiła wielkie oczy i potem się uśmiechnęła.

    – Alicja! – Zawołała ją.

    Nie przychodziła.

    – Co ona tam robi? – Spytała mama.

    – Może sprawdzę.

    Poszedłem do jej pokoju.

    Otworzyłem drzwi. Alicja była ubrana różową koszulkę na ramiączkach i krótkie białe spodenki. Miała na sobie słuchawki i leżała na swoim łóżku mając zamknięte oczy.

    Podszedłem do niej. Dotknąłem jej ramienia. Otworzyła oczy i ściągnęła słuchawki.

    – Co chcesz?

    – Mama cię woła.

    Alicja wstała z łóżka i razem poszliśmy do salonu.

    Mama siedziała na sofie. Widziała mnie i Alicję, idąc do niej.

    – Tak mamo?

    Mama wstała z sofy i podeszła do Alicji.

    – Widziałaś nas, jak się całowaliśmy, pieprzyliśmy, ruchaliśmy.

    – No i to jest nienormalne.

    – Dlatego ruchaliście się z Michałem?

    Alicja popatrzyła na mnie.

    – Bo jest zboczony i mnie poprosił.

    Mama podchodzi bliżej.

    – A nagrywanie ludzi z ukrycia nie jest zboczone. Mnie się wydaje, że jest. A tobie? – Zwróciła się do mnie.

    – Według mnie też.

    Mama wzięła Alicję za włosy i pociągła. Pocałowała ją oraz macała ją po cyckach. Potem wsadziła rękę w jej spodnie. Dotknęła jej cipki i wsadziła jej tam palec.

    Mama skończyła całować i spojrzała na nią i uśmiechnęła się szeroko. Alicja odwdzięczyła się uśmiechem. Następnie mama spojrzała na mnie.

    – Chodź do nas.

    Podszedłem do nich i mama zaczęła mnie całować. Potem Alicja mnie pocałowała. Chwilę później całowaliśmy się we trójkę w tej samej chwili, całując i liżąc swoje języki.

    Całowaliśmy się tak przez chwilę. Potem poszliśmy na sofę. Mama ściągnęła mi spodnie. Alicja masowała mi penisa przez majtki. Mama zaczęła lizać mi penisa, a Alicja lizała jądra przez majtki.

    Widząc tak seksowny widok, ściągnąłem szybko majtki. Stojący Penis dotknął noc Alicji. Mama zsunęła napletek i zaczęła ssać główkę. Alicja nie odrywając języka od ciała lizała moje jądra i gdy całe wylizała, to dochodziła do pępka. Wsadziła tam język i wibrowała nim. Mama wsadziła do ust penisa i na dokładkę całe jądra. Pożerała je i łykała w całości. Alicja wstała i wystawiła język. Zacząłem ssać jej język. Mama wypluła z ust, zaślinionego penisa i jądra. Świetnie się świeciły. Mama pociągła Alicje za włosy na dół i dała jej penisa. Obciągała i ssała, a mama ssała jądra, jedno po drugim.

     Spuściłem się małą ilością spermy do ust Alicji.

    Wstała z kolan i pocałowała mnie, dzieląc się spermą.

    – Połóż się na sofie. Zaraz mi wsadzisz. Czekałam na to cały dzień. – Powiedziała mama do mnie.

    – Ale nie ma już prezerwatyw. Wszystkie, które były, wykorzystałem.

    – Nie martw się. Zaczęłam brać tabletki, więc nie ma problemu i możesz się spuszczać do woli.

    Położyłem się na sofie, a mama wsadziła penisa do swojej cipki. Ujeżdżała mnie. Alicja całowała mamę w usta i zeszła do jej cycków oraz sutków, które lizała i ssała.

    – Usiądź mu na buzi. – Powiedziała do Alicji.

    Alicja usiadła mi na buzi i zaczęła ją ujeżdżać. Wsadziłem język w jej cipkę i wibrowałem nim. Dostała orgazmu, jęknęła i wyła soki na moją twarz. Większość jej soków wypiłem.

    Dostałem orgazmu i spuściłem się do cipki mamy.

    Wstała z penisa i wzięła Alicję, obracając ją do góry nogami. Mama usiadła na mojej twarzy i lizałem cipkę.

    Mama zaczęła lizać jej cipkę Alicji.

    Liżąc cipkę mamy, poczułem jej soki zmieszane z moją spermą. Smak był przez to smaczny.

    Mama się obróciła w stronę mojego penisa. Obróciła Alicję i wsadziła ją na penisa.

    Ujeżdżając moją twarz, mama całowała się z Alicją.

    Jak Alicja ujeżdżała mnie, to mój już miękki penisa zmalał.

    – Michał, twój fiut nie stoi. – Powiedziała Alicja.

    – Cholera. Mogłam kupić viagrę. No nic.

    Mama wstała ze mnie i powiedziała do mnie.

    – Jak chcesz się jeszcze bawić, to weź z kuchni, jakieś podłużne warzywo.

    Wstałem z sofy i poszedłem do kuchni. W lodówce znalazłem tylko ogórki, były jedynie długie i mierzyły jakieś 20 cm lub więcej. Wziąłem jakiś i wróciłem do salonu.

    W tym czasie, kiedy poszedłem do kuchni, nie tracili czasu. Alicja i mama zaczęli robić pozycję 69. Mama leżała na plecach, a Alicja na niej. Wszedłem do salonu i podszedłem do sofy i wsadziłem Alicji ogórek w cipę, a mamie dałem miękkiego penisa i jądra do zabawy.

    Mama się spuściła i Alicja wypiła sok z jej cipki.

    Ruchając ją ogórkiem, spuściła po kilku minutach. Sok z jej cipki wylewała się na penisa i na twarz mamy. Wyjąłem ogórka z cipki Alicji i dałem mamie. Wsadziłem do go do połowy. Gdy wylizała całego, to podszedłem od Alicji i wsadziłem mamie ogórka. Alicję zacząłem całować i ssałem jej język.

    Jak mama się spuściła, to wyjąłem ogórka i dałem Alicji.

    Robiłem tak ze trzy razy po każdej, że stron.

    Byłem wyczerpany i mój penis był wyczerpany po dzisiejszych ekscesach.

    – Słuchajcie, ja idę do siebie.

    – Dobrze, dobrze, tylko zostaw ogórka. – Powiedziała Alicja

    Wziąłem swoje ubrania i poszedłem do swojego pokoju i położyłem się do łóżka, słysząc ich jęki.

    *****************

    Alicja i Agnieszka po wyjściu Michała, usiedli i wsadzali sobie ogórka w cipki, który miał 24 cm długości, robiąc nożyce. Jęczały głośno, że Michał słyszał. Agnieszka wystawiła język, a Alicja zaczęła ssać. Waląc ogórka w obie cipki, spuszczały się kilkukrotnie tym samym czasie.

     Wyjęły ogórka i wsadzały go prosto do gardła. Robiły głębokie gardło. Gdy jedna obie wzięły połowę tego ogórka, to stykali się ustami. Jedna wyciągała ust, to druga brała głębiej i tak na przemian.

    Skończyli kilka minut później z przepchanymi przełykami.

    Alicja była zadowolona.

    – Było zajebiście mamo. Chciałbym tak codziennie.

    – Ja też, ale tak się nie da, bo Michał jest zmęczony.

    – Możemy bez niego. Tylko my.

    – Może wkrótce.

    Pocałowały się i ubrały się swoje ubrania.

    Agnieszka zostawiła ogórka na stole.

    Alicja poszła się umyć, a Agnieszka poszła do pokoju Michała. Weszła i się spytała.

    – Nadal jesteś zmęczony?

    Michał podniósł głowę.

    – Jeszcze jestem.

    – Czyli jutro jesteś niedysponowany.

    – Pewnie tak, a co?

    Agnieszka usiadła na łóżku.

    – Miałem ci powiedzieć, mam propozycję, ale chyba będzie trzeba ją przenieść na inny dzień.

    – Jaka to była propozycja?

    – Ciocia Oliwia i Daniel się ruchali.

    Michał usiadł na łóżku.

    – O, kurde. Naprawdę?

    – Tak, ale nie ruchali się od kilku dni. Ciocia myśli, że już on nie chce, więc zaprosiłam go na jutro. Wtedy nie poszedłbyś do szkoły. Będę musiała zadzwonić do cioci i wszystko odwołać.

    – A może przyjść w piątek.

    – Zdołasz do piątku odpocząć i być zdolnym do seksu?

    – Prawdopodobnie tak.

    – To świetnie.

    Pocałowała go w usta i wyszła z pokoju. Wzięła telefon i zadzwoniła do Oliwii.

    – Cześć siorka.

    – Cześć Aga.

    – Muszę przenieść tę spotkanie na piątek.

    – Dlaczego?

    – Zmieniły się plany. Mówiłaś już Danielowi o tym spotkaniu.

    – Tak, jak przyszedł.

    – No to powiedz teraz, że to będzie w piątek. Niech przyjdzie o dziesiątej.

    – Dobra, powiem mu.

    *************

    Oliwie poszła do pokoju Daniela. Zapukała i wszedła.

    – Hej, Daniel.

    Daniel się obrócił do mamy.

    – Tak?

    – To spotkanie, które miało być jutro, odbędzie się w piątek.

    Daniel opuścił głowę.

    – Szkoda. Myślałem już o tym, że nie musiał iść do szkoły.

    – Wiesz, że szkoła jest ważna?

    – Wiem przecież.

    – To dobrze. Do cioci masz przyjść o dziesiątej.

    Daniel pokiwał głową i obrócił się do komputera, grając grę.

    Mama popatrzyła na niego i się uśmiechnęła. Odeszła od jego pokoju.

    ************

    23:32

    Franek wrócił do domu. Wszedł szybko do kuchni i zauważył na stole ogórek. Wziął nóż i zaczął obierać ze skórki i zjadł z bułką. Ogórek bardzo mu smakował. Nigdy nie jadł, aż tak dobrego jak ten ogórek.
    KONIEC CZĘŚCI 5

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Charlie099
  • Erotyczne przygody Michala – Czesc 6; Ja, mama i kuzyn

    Nastał piątek.

    7: 00

    Franek ubrał się do pracy i na pożegnanie pocałował swoją zonę Agnieszkę. Franek wyszedł z domu i pojechał swoim samochodem. Agnieszka siedziała w łóżku i pisała do Oliwii, czy Daniel dzisiaj przyjdzie, jak to było umówione. Oliwia odpisała, że tak, przyjdzie o czasie.

    8:58

    Alicja wstała z łóżka i zaczęła się ubierać do szkoły. Ubrała się w jeansy i sweter, bo na dworze było chłodno. Wyszła z pokoju z plecakiem i udała się do kuchni, żeby zrobić kanapki. W kuchni znajdował się Michał i jadł sobie płatki z mlekiem. Siedział w piżamie.

    Alicja patrzyła na niego, że zdziwieniem.

    – A ty nie w szkole?

    – Jak widać nie.

    – Dlaczego? Chory jesteś?

    Alicja zaczęła robić kanapki.

    – Nie, po prostu muszę coś dziś załatwić.

    – Będziesz się ruchał z mamą, tak i mnie znów wypraszacie z zabawy.

    Michał wstał, że stołu.

    – Być może będziemy się ruchać, ale to nie znaczy, że ciebie wypraszamy. Mama mi dowidziała, że trzeba pomóc cioci Oliwii w jednej sprawie.

    – W jakiej sprawie?

    Skończyła robić kanapki.

    – Takiej małej. Tobie też trzeba zrobić małą sprawę.

    Michał podszedł do Alicji i pocałował ją w usta. Przysunął ją do lodówki, cały czas ją całował namiętnie. Wsadził rękę w jej spodnie i miział ją po cipce. Skończył całować i zaczął lizać ją po szyi. Czuła się dobrze. Wtedy do kuchni weszła Agnieszka i zobaczyła, co robią. Patrzyła na nich i na zegarek. Poczekała kilka sekund.

    – Skończ już, bo Alicja się spóźni.

    Michał przestał robić jej dobrze.

    Alicja czuła się, jakby chciała jeszcze.

    – Jeszcze nie. Proszę.

    Pokazała na stół.

    – To są jej kanapki.

    – Tak.

    Zapakowała kanapki do jej plecaka i poszła nią do drzwi.

    Alicja była zniechęcona, że musi iść do szkoły.

    – Mama, jaka to jest, ta mała sprawa.

    – Jaka sprawa? Co ty dziecko mówisz.

    – No ta z ciocią Oliwią.

    – A ta. Dowiesz się wieczorem.

    Spojrzała Alicji prosto w oczy i pocałowała ją usta.

    Alicja się uśmiechnęła i zrobiło jej się mokro.

    Otworzyła drzwi i wyszła. Zauważył nadjeżdżający autobus. Pobiegła do niego.

                     ****************

    Dokończyłem jeść płatki i talerz dałem do zlewu. Mama weszła do kuchni i się mnie spytała, podchodząc do mnie.

    – Czemu powiedziałeś jej, o tej sprawie cioci?

    – Spytała mnie, dlaczego nie jestem w szkole, to powiedziałem dlaczego.

    – Mogłeś powiedzieć, że źle się czujesz albo idziesz do lekarza.

    – Mogłem, ale nie powiedziałem. Nie chciałem jej okłamywać znów. Ty też nie powinnaś. Bo straci do nas zaufanie.

    – Dobra, dobra.

    I mnie pocałowała.

    10:03

    Ja z mamą siedzieliśmy w salonie.

    Spojrzałem na zegarek.

    – Spóźnia się.

    – Za chwilę przyjdzie, spokojnie.

    10:07

    Ktoś zapukał do drzwi. Mama poszła otworzyć. Otworzyła drzwi i stał tam Daniel.

    – Cześć ciociu.

    – Cześć Daniel.

    Daniel wszedł do mieszkania. Ściągnął buty i kurtkę jesienną.

    Mama zaprowadziła go do salonu. Zobaczył mnie i ja się pierwszy przywitałem.

    – Cześć. – podniosłem rękę i pomachałem.

    – Cześć.

    Weszli do salonu. Mama zwróciła się do Daniela.

    – Jak wiesz, w środę byłam u twojej mamy, bo mnie poprosiła. Chodzi o to, co zaszło między wami w ten weekend

    – Ciociu, wiem, że to jest zboczone i niemoralne. Ja to wiem, tylko…

    Mama mu przerwała.

    – Nie o to chodzi. Znaczy chodzi, ale nie o to. Po prostu rozumiemy tą sytuację. Ja z Michałem też uprawiamy seks.

    Daniel wskazał palcem na mnie.

    – Z nim?

    – Tak. No chciałam jej pomóc, że ty potem sytuacji nie dawałeś jej żadnych znaków, że chcesz więcej.

    – Nie, to nie jest tak, że nie chciałem. Ja mógłbym w każdej chwili, tylko. Myślałem, że mama nie chce już. Więc dałem jej spokój.

    – Dobry chłopiec z ciebie. – Powiedziałem do niego.

    – Nie chłopiec, tylko mężczyzna. – Mama powiedziała.

    – Fajnie, że tak mówicie, tylko dlaczego mnie zaprosiłaś, żeby mi to powiedzieć? Mogłaś jak przyszedłbym do domu w środę.

    Mama pogłaskała go po głowie.

    – Chciałam tylko dwa penisy w sobie. Zgadzasz się na to?

    Daniel przemierzył wzrokiem mamę. I się uśmiechnął. Zaczął ją macać.

    Dotykał ją po całym ciele. Zaczął od ud i przemierzał swoimi dłońmi, aż do cycków. Dotknął jej cycki obiema dłoniami. A mama miała duże cycki, więc miał pełne ręce roboty.

    Wstałem z sofy i podszedłem do niej od tyłu. Objąłem ją w pasie i zacząłem jej całować i lizać szyję. Jedną dłoń przesunąłem do jej cipki pod sukienką. Wsadziłem palca i przesuwałem górę, dół i po bokach. Już miała mokro w cipce.

    Złapała mojego rosnącego penisa przez dresy i masowała go po całości.

    Drugą dłonią złapała penisa Daniela przez spodnie. Masowała i zmierzyła go dłonią i stwierdziła, że jest już twardy i długi.

    Daniel ściągnął bluzę i koszulkę, pokazując swoją szczupła i wysportowaną sylwetkę. Mama była wniebowzięta, widząc jego klatę. Masowała go po całej klacie, pieszcząc każdy kawałek jego górnej połowy.

    Ja również ściągnąłem koszulkę, ale porównaniu moją klatą, a jego, to była niebo a ziemia. Nie miałem, aż takiego kaloryfery. Miałem kaloryfer, tylko ukryty pod tłuszczykiem.

    Zacząłem ściągać z niej sukienkę i pieściłem jej cycki.

    Daniel zaczął rozpinać spodnie i mama jemu pomogła. Jego spodnie upadły na podłogę, a na jego majtkach było widać kształt twardego i ogromnego penisa. Mama ściągnęła mu majtki i wyłonił się przed jej oczami, twardy, duży penis o wielkości dwudziestu centymetrów. Jego penis miał wszędzie wyeksponowane żyły. Przełknąłem ślinę na jego widok. Mama zrobiła wielkie oczy i uśmiechem powiedziała.

    – Patrz jaki wielki.

    Zmierzyła go ręka i dosięgał jej do nadgarstka.

    Zaczęła go lizać po główce.

    Widząc to i reakcje Daniela jak mama liże mu penisa, ściągnąłem swoje dresy i majtki jednocześnie.

    Mama wsadzała głębiej jego penisa.

    – Mamo, wieź mojego.

    Podniosła rękę i wzięła garść mojego penisa.

    Mój penis porównaniu do jego to jak porównać Dawida z Goliatem, tylko tym razem Dawid nie miał kamienia.

    Lizała go po całym penisie, mojego tylko masturbowała. Chciałem, żeby wzięła teraz mojego. Wyciągnąłem z jej dłoni i przysunąłem do jej twarzy i ją klepałem. Ssała i lizała dalej jego penisa, więc podszedłem bliżej i dałem jej pod nos.

    Wyciągnęła jego penisa z ust i wzięła mojego, a jego masturbowała.

    Czułem wreszcie jej usta na penisie. Obciągała i wsadziła całego.

    Wypuściła go z ust i wróciła do Daniela. Tym razem ssała jeszcze bardziej i zwierzęcej. Daniel zaczął ruchać jej twarz. Położył dłonie na jej głowie i przesuwał szybko penisa w jej buzi, że wylewała na podłogę swoją ślinę. Jej ślina fruwała od lewej do prawej, pokrywając niektóre panele śliną.

    Mama zrobiła głębokie gardło. Widząc to, przypomniałem sobie sytuację przed dwóch dni, jak wsadzałem jej ogórka w usta. Gdybym tak nie zrobił, teraz nie robiła tego.

    Wypuściła penisa z ust i się świecił.

    – Siadaj na sofie. – Powiedziała do mnie mama.

    Usiadłem i mama podeszła do mnie na czworaka. Wzięła mojego penisa do ust i zaczęła obciągać.

    Daniel podszedł od tyłu i ściągnął z niej stringi. Wsadził jej penisa i ruchał ją szybko. Tak szybko, że jej język przyspieszył swoje obroty. Po chwili się spuściłem jej usta. I tak go nie puściła i jechała dalej. Daniel dał jej tym ruchaniem od tyłu orgazm. Spuściła się na podłogę.

    Skończyła mi obciągać i wstała z kolan.

    Obróciła się do Daniela.

    – Robiłeś kiedyś anal?

    – Nie, jeszcze nie robiłem.

    – Ja też nie, ale chcę spróbować. Wsadzisz mi dziurkę.

    Uśmiechnął się i popatrzył na mnie.

    – Jasne.

    Mama podeszła do mnie i położyłam mnie na plecy. Weszła na sofę i położyła się na mnie i wsadziła mojego penisa w cipę. Złapałem ją za głowę i całowałem jej usta, wbijając jej swój język. Przesuwała swoją cipkę na moim penisie, Daniel podszedł od tyłu i wsadzał łagodnie swojego penisa do jej odbytu. Wsadzał łagodnie i przesuwał powoli, aż po kilku minutach wszedł cały. Wtedy zaczął ją rznąć tyłek, tak jak ruchał ją cipkę. Ruchał tak szybko, że jak jechała na moim penisie, to spuściłem się do jej cipki i wylewało się z niej moją spermą i jej soki na moje jądra oraz na koc. Jęczała aż miło. Żeby zakryć jej jęki, to całowałem ją i nie puszczałem moich ust od jej.

    Daniel dochodził i okazywał to swoimi jękami. Mama popchnęła go do tyłu i obróciła się w jego stronę. Daniel, waląc konia, spuścił się na jej brzuch, cycki i twarz. Wypuścił siebie, tak na oko pełną ośmio centymetrową szklanką.

    Wzięła na dwa palce, jego spermę i posmakowała.

    – Mmm, dobre. Chcesz spróbować?

    – Nie lubię spermy. Odpowiedział Daniel.

    – Hej, Michał wyłaź. Masz spermę do wylizania.

    Wylazłem za pleców mamy.

    – Ale to sperma Daniela.

    – A on nie chce, więc ty zostałeś.

    Patrzyłem na nią bez słowa.

    – Przecież lubisz spermę?

    – Ale swoją, a nie czyjąś.

    – Sperma to sperma niczym się nie różni od twojej.

    Zrobiłem zniesmaczoną minę i wstałem z sofy. Siadłem na kolanach i wylizywałem spermę Daniela z cycków mamy.

    Daniel podszedł do jej głowy i wsadził jej całego penisa. Zaczął ruchać jej gardło. Ja zlizywałem połowę z tego, co zostawił Daniel.

    Jak złożem całość, to Daniel spuścił się do ust mamy.

    Mama miała całe usta napełnione spermą.

    Pokazała mi palcem, żebym się przybliżył. Wyczołgałem się do niej i mnie pocałowała, dzieląc się spermą Daniela.

    Daniel upadł na sofę wyczerpany.

    – Ciociu zajebista z ciebie lasencja.

    Odłączyła usta od moich.

    – Dzięki.

    Znów mnie całowała. Całą spermę, którą miała w ustach, połknęliśmy po równo.

    Daniel wziął swoje ubrania i poszedł do łazienki się umyć.

    Jak on był w łazience, to przytuliłem się do mamy.

    Piętnaście minut później wyszedł z łazienki i pożegnał się z nami.

    ***************

    Agnieszka poszła go odprowadzić.

    – Może to jeszcze powtórzymy. –

    Spytała Agnieszka swojego siostrzeńca.

    – Bardzo bym chciał. Tylko następnym razem bez Michała? Ok?

    Uśmiechnął się i puścił oczko. Wyszedł, a Agnieszka, mając uśmiech na twarzy, zamykała drzwi.

    **********

    Daniel wrócił do domu. Oliwia wyszła z kuchni.

    Daniel podszedł do swojej mamy i ją pocałował.

    – Zawsze jak będziesz chciała się ruchać, to tylko zapytaj. Zawsze ci dam co chcesz.

    – Teraz mam chęć.

    Oboje poszli do sypialni i skoczyli do łóżka, całując się.

    Oliwia była szczęśliwa z tego powodu.

    Głos jej głowie mówił tylko jedno słowo przez cały czas.

    – Dobrze, dobrze, dobrze.

    *************

    Po południu Agnieszka weszła do pokoju Alicji.

    Alicja odrabiała lekcje.

    – Hejka Ali.

    – Hejka

    Usiadła na łóżku.

    – Chcesz wiedzieć co to była za sprawą?

    Alicja się szybko obróciła na fotelu.

    – Tak, chce.

    – Od czego tu zacząć… Ciocia Oliwia uprawiała seks Danielem i od kilku dni nie ruchali się, więc przyszłam z pomocą. Zaprosiłam Daniela do nas i wytłumaczyłam mu całą sytuację. Na koniec zrobiliśmy trójkąt z nim.

    Alicja była zszokowana.

    – Co?

    – Nie wierzysz.

    – Wierzę, tylko dlaczego nie mogłam zostać?

    – Bo szkoła.

    – Nie mów mi o szkole, tylko mów prawdę?

    – Chciałam, żeby Michał w tym uczestniczył. Chciałam tego od początku.

    – Mogłaś dać mi dołączyć.

    – Alicja. Następnym razem. Tylko my i on.

    – Dobrze. Tylko znów mi nic nie mów, bo pożałujesz.

    – Do matki tak?

    – Tak

    Wskoczyła na mamę i zaczęła ją całować. Lizała jej wargi i doszła do jej cycków. Wyjęła je ze stanik i ssała sutki. Agnieszka wsadziła dłoń jej spodni i miziała ją po cipce. Alicja odwdzięczyła się tym samym.

                          KONIEC CZĘŚCI 6

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Charlie099
  • Wakacje u dziadkow

    W domu dziadków mam spędzić wakacje. Tak postanowiła moja matka, której przeszkadzam w rodzinnym mieszkaniu. Ona bardziej od wychowywania córki woli wystawne życie kurwy. Tak. Jest kurwą i nawet z tym się nie kryje. Mam 17 lat, 166cm wzrostu, miseczka C i zgrabny tyłek. Nie raz siedząc w swoim pokoju słyszałam odgłosy orgii z udziałem kilku samców i mojej matki, która nie tłumiła swoich emocji. Miałam tego dosyć. Sam początek lipca zmienił moje życie na zawsze. Dom dziadków znajdował się na uboczu drogi do Puław. Dookoła bujny las i małe jeziorko. Cisza i spokój, do najbliższego sąsiada ponad 3km. Świat jakby się tu zatrzymał. Kilka pokoi, które mogłam sobie wybrać na czas wakacji. Stajnie z trzema ogierami, o które dziadek dbał codziennie. Był on wysokim mężczyzną, który podobał się kobietom. Oboje mają po 58 lat i wcale na dziadków nie wyglądają. Tego wieczora słyszałam jak babcia zawodzi i stęka. Słyszałam jak dziadek sapał – zapewne tuż przed spustem. Nie kryli swojego zapału do seksu ale to i tak nie dorównało odgłosom z mojego domu. Zupełnie mi to nie przeszkadzało. Rano zeszłam do kuchni. Babcia krzątała się przy garnkach. -Jak spałaś dziecko? Spytała. -Bardzo dobrze. Zasnęłam jak tylko ustały odgłosy waszych harcy. W ogóle nie speszyła się moją odpowiedzią i dodała -A my tak co wieczór sobie dogadzamy. Lubię tego jego kutasa. Lubię jak mnie rżnie, jak spuszcza mi się do ryja. Kocham wykonywać wszystkie jego polecenia a on nie hamuje się tylko porządnie mnie wymęczy. Aż mi się mokro zrobiło jak tego słuchałam. No tak. Babcia ma zapewnione jebanie a ja muszę się palcami zaspokajać. Dzień zleciał leniwie. Po wieczornej kąpieli siedziałam w swoim pokoju i przeglądałam strony internetowe dla dorosłych. Sięgnęłam do swojej cipki by trochę ją pomęczyć gdy drzwi do pokoju się otworzyły a w progu stanęła babcia. Miała na sobie czarne rajstopy z wycięciem na idealnie wygoloną cipkę. Jej lekko zwisające piersi nosiły ślady uderzeń. Zobaczyła co robię bo nawet nie zabrałam ręki spomiędzy swoich ud. -Zostaw ją. Dziadek kazał mi przyprowadzić ciebie a jak się nie sprzeciwiam bo będzie kara. Jej twarz wyrażała zupełnie coś innego. Ona chciałaby się mu sprzeciwić. Chciała być ukarana. Nie stawiałam oporu i poszłam za nią. Serce mi biło mocno ale nie ze strachu. Dziadek siedział w fotelu bez ubrania. Jego sprzęt sterczał do góry na jakieś 25cm a może i 30. -Rozbierz ją. – Rozkazał. Chcę widzieć jak jak jej pizda ocieka z podniecenia. Babcia nie musiała się wysilać bo majtek nie miałam a podkoszulek zszedł ze mnie prawie natychmiast. Byłam tak podniecona tą sytuacją, że wręcz kapało ze mnie po nogach. Babcia mnie przysunęła do fotela dziadka a ten nie podnosząc się sięgnął do mojej cipki. Zanurzył palce w mojej pochwie co spowodowało moje drżenie. Palce dał do oblizania babci, która łapczywie zlizała każdą kropelkę. Chciałam sięgnąć ręką do tej maczugi ale zostałam skarcona. -Jak śmiesz dotykać mojego kutasa?! Za karę dostaniesz 10 batów na tą młodą cipę. Przez babcię zostałam położona na łóżku a między moje nogi został mi przymocowany półtorametrowy patyk i zapięty na moich kostkach. Leżałam na plecach. Wcale się nie bałam. Nie sądziłam, by babcia dała by mi zrobić krzywdę. Jak się okazało bardzo się myliłam. Szpicrutą dostałam pierwszy raz od babci prosto w łechtaczkę ale nie mocno. Zabolało aż podskoczyłam. Świst i drugi raz dostałam w to samo miejsce. Cipka mnie piekła okrutnie. -Nawet porządnie zdzielić nie potrafisz kobieto? – krzyknął dziadek, który podniósł się z fotela a jego kutas ciągle stał do góry. Zabrał babci sprzęt tortury i bez żadnego ostrzeżenia zdzielił mnie prosto w cipę. Teraz to mnie zabolało aż łzy mu w oczach stanęły. Zdzielił mnie jeszcze trzy razy aż wyłam z bólu. Kazał babci wylizać do sucha moją obolałą ale mokra z podniecenia cipę. Ta posłusznie zaczęła wiercić językiem po niej. Ból ustępował rozkoszy. Dziadek bez ostrzeżenia wbił się od tyłu w babcię. Nie wiedziałam, który otwór atakuje ale babcia nawet nie moment nie przerwała lizania. Dołożyła do tego jeszcze dwa palce, którymi rytmicznie penetrowała moją pochwę. Odlatywałam z rozkoszy. Po kilku minutach zostałam uwolniona i kazano mi klęknąć przy łóżku. Dziadek obrócił babcię na plecy i tym razem już widziałam jak atakował jej anusa po same jaja. Babcia dochodziła już drugi raz a ja się temu wszystkiemu przyglądałam z bardzo bliska. Dziadek chwycił kutasa, wyszedł z babci i spuścił się bardzo obficie na jej pizdę. Kilkanaście salw i dziadek opadł na fotel. -Jak już klęczysz to posprzątaj wszystko bardzo dokładnie. -powiedział do mnie. Zbliżyłam się do krocza babci, która jeszcze ciężko oddychała i zaczęłam zlizywać z jej cipy spermę dziadka. Kilka minut mi to zajęło ale była smaczna. -Idź spać mała suczko. Jutro twoja dupa będzie tak ruchana. Powiedział dziadek. Poszłam do siebie i musiałam się sama zaspokoić. Łapczywie oblizywałam palce. Smak mojego śluzu ze spermą dziadka jeszcze bardziej mnie nakręcił. Pizda mnie bolała ale coraz mocniej wpychałam sobie palce. Nie wiem kiedy zasnęłam. Czuję, że te wakacje będą cudowne.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tytus deZoo
  • Kaska

    Podnieca mnie seks w miejscach publicznych. Nie mam żadnych oporów a wręcz kapie ze mnie na samą myśl, że ktoś może mnie zobaczyć nagą bądź z kutasem w ustach. Mam na imię Wanda ale mój pan mówi mi Kaśka. Dla niego mogę być nawet Brunchildą byle poczuć smak jego spermy w ustach. Jestem do jego dyspozycji o każdej porze. Zdarza się, że dzwoni do mnie nawet o trzeciej w nocy a odbieram telefon będąc już podnieconą na samą myśl o służeniu mu. Zdarza się, że dzwoni do mnie żona mojego pana. Nie przeszkadza mi ten układ. Jak pan karze chodzić na kolanach za swoją żoną i lizać jej tyłek to robię to bez wahania. Jego żona również służy mu ale może też bawić się mną. Któregoś wieczoru kazała pójść ze sobą. Mogłam mieć na sobie tylko buty i płaszcz. Chodziłam za nią a ona zaczepiała samotnych mężczyzn proponując im do ruchania moją dupę. Środek miasta, ja oparta o byle co i chłop ruchający moją dupę. Temu wszystkiemu przyglądająca się kobieta, której musiałam lizać cipę bo się mocno podnieciła. Innym razem, musiałam ssać kutasy dwóm facetom i przyjąć ich nasienie na twarz. Z zaspermioną twarzą chodziłam z nią po mieście. Dowiedział się i tym mój pan i bardzo się zdenerwował na swoją żonę. Parę dni jej nie widziałam. -Kaśka, masz za pół godziny stać koło fontanny miejskiej i jak przyjadę pojedziemy do muzeum. Polecenie było jasne i zaraz byłam gotowa do wyjścia. Czekając na pana robiłam się mokra bo nigdy mnie pan nie ruchał w muzeum. Podjechali białe Volvo i wsiadłam do tyłu. Pan podał mi mini wibrator, który polecił umieścić w majtkach. Co chwilę bawił się przełącznikiem przy breloczku. Wywoływał u mnie nagle ataki podniecenia. Muzeum było prawie puste jak to w poniedziałki ale kręcili się tam pracownicy. Po wejściu do środka kazał mi się rozebrać i stanąć koło popiersia jakiegoś diabła. Nie mam pojęcia kogo przedstawiało to popiersie. Pan zniknął w drugim pomieszczeniu ale gdy tylko ktoś przechodził w moim pobliżu on uruchamiał wibrator. Reakcje przechodzących były różne. Jedni klepali mnie po tyłku inni zaś przechodzili oburzeni. Głównie kobiety reagowały negatywnie. Zaraz pojawiali się strażnicy ale ja musiałam stać. Mój pan przychodził do nas i im tłumaczył, że to eksperyment i ma na to zgodę Że mnie wręcz kapało a żadnego ruchania nie było. Było to dla mnie karą. -Czy suka chce kutasa do ryja? Spytał po paru godzinach tej męczarni. -Tak. Bardzo. Chce być ruchana przez Pana i czuć jego spermę w ustach. Błagałam wręcz o to. -To masz błagać każdego by cię wyruchał. Masz błagać każdą kobietę o możliwość wylizania jej cipy. Przechodzili różni ludzie a ja zwracałam się do nich błagalnym tonem o wyruchanie mojej dupy. Prosiłam kobiety by zatrzymały się choć na chwilę bym mogła polizać ich łechtaczkę. Znalazł się jeden z panów konserwatorów, który zgwałcił moje usta. Ruchał mnie nawet w przełyk. Pan bawił się wibratorem bez opamiętania. Gdy widział, że dochodzę wyłączał zabawkę i zostawiam mnie z niczym aż się uspokoję. Możecie sobie wyobrazić jak błagalny bym mój ton. W ten sposób zaliczyłam dwa kutasy w buzi i jednego w anusie. Gdy zbliżył się wieczór pan przerwał zabawę u zbieraliśmy się do wyjścia. -Nie widziałabym byś lizała jakąś cipę. -Przepraszam Panie. -Wychodzimy i na ulicy masz wylizać dwie cipy w ciągu pół godziny inaczej będzie kara. Gdy mijaliśmy drugą ulicę przy schodach była jakaś pijaczka. Podeszłam do niej i poprosiłam o pomoc. Błagałam by pozwoliła mi wylizać swoją brudną cipę. Uśmiechnęła się i na środku ulicy zdjęła majtki i rozstawiła nogi. Dopadłam jej cipy i zaczęłam ją lizać. Śmierdziała ale co było robić. Przynajmniej jedna, która mi pomogła. Pomostu minutach zaczęła jęczeć i drzeć. Zlizałam wszystko co z niej wypłynęło. Jej okazało się to mało bo przytrzymując moją głowę zaczęła na mnie sikać. Byłam cała mokra i śmierdząca. Nie miałam szans na namówienie jakiejkolwiek innej kobiety. Oczywiście to mojemu panu się nie spodobało. Powiedział, że mam być u niego w domu za godzinę bo nie wpuści mnie do samochodu. Wyłączył wibrator i się oddalił. Przyspieszyłam kroku by się nie spóźnić u i czasie stanęłam u jego drzwi pełna obaw o karę jaką mnie spotka. CDN…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tytus deZoo
  • Nie-zwykla Rodzina cz 78. – Japonska wspolpraca

    Dziś byłem w delegacji służbowej w Japonii. Wszystko przez moje przygotowania do podpisania kontraktu z tutejszą firmą. To było dla nas najważniejsze. Bardzo mojej firmie zależało na współpracy międzynarodowej. W sali narad spotkałem się z przedstawicielami japońskiej firmy. Na ich czele stała panna Mariko. Średniego wzrostu, duże piersi. Krótkie czarne włosy do ramion. Ubrana w marynarkę oraz spódnicę i czarne szpilki. Pokłoniła się na przywitanie.

    – Dave-san, dobrze pana widzieć. – znaliśmy się jakiś czas. Od dawna planowaliśmy naszą współpracę. Pocałowałem ją w rękę, a ona lekko się uśmiechnęła.

    – Pani Mariko. No to może przejdźmy do szczegółów kontraktu?

    – Naturalnie.

    Odpowiedziała po czym razem zasiadliśmy przy stole. Trudno było oderwać wzrok od jej piersi. Miała je całkiem sporych rozmiarów. Chyba to zauważyła bo uśmiechnęła się chytrze. Nasza rozmowa skończyła się na tym że udało nam się podpisać kontrakt. Wszyscy bili nam brawo, gdy symbolicznie podaliśmy sobie dłoń. Po skończonej naradzie, Mariko podeszła do mnie.

    – Bardzo się cieszę z naszego kontraktu. Co ty na to aby gdzieś razem wyjść. Aby na spokojnie tylko we dwoke omówić jeszcze naszą współpracę?

    – Z miłą chęcią.

    – To wspaniale. Koniecznie musisz skorzystać z tutejszych łaźni. Są naprawdę wspaniałe i relaksujące. Moglibyśmy się spotkać i porozmawiać.

    – Bardzo chętnie panno Mariko.

    – Świetnie. Moja asystentka da ci adres sauny do której przychodzę. Umówmy się na 19.

    – Dobrze. Przyjdę napewno.

    – Do zobaczenia.

    Ukłoniliśmy się po czym Mariko opuściła salę, a jej asystentka dała mi adres.

    Jakiś czas potem udałem się do wskazanej łaźni. Udało mi się porozumieć z pewną japonką która pokierowała mnie dalej. W szatni rozebrałem się ze wszystkich rzeczy i założyłem biały ręcznik na biodra. Gotowy udałem się do sauny. Przyznam zrobiła na mnie duże wrażenie. Drewniane podłoże prowadzące do małych basenów z wodą. Wydobywająca się para robiła niezłą robotę. Od razu wchodząc tu poczułem przyjemną atmosferę.

    Udałem się do basenika. Zdjąłem ręcznik i nagi usiadłem do wody. Panowała tu cisza. Nikogo poza mną tam nie było. Na chwilę zamknąłem oczy chcąć się odprężyć.

    – Witam pana. Cieszę się że pan przyszedł. – otworzyłem oczy i obróciłem się za siebie. – Podoba się panu?

    To była panna Mariko. Stała tylko w białym ręczniku, uśmiechając się do mnie. Rany, ale miała zajebistą figurę. Próbowałem zasłonić mojego kutasa który zaczynał prężyć się na jej widok.

    – Bardzo. Jest bardzo przyjemnie.

    – To świetnie. – powiedziała Mariko.

    Po czym zrzuciła swój ręcznik odsłaniając swoje nagie ciało. Nie wstydziła się go. Zresztą nie miała czego. Miała sporych rozmiarów cycki oraz śliczną cipkę z małym trójkącikiem na wzgórku łonowym. Jej tyłek był idealnych rozmiarów. Przyznam miała trochę ciałka. Zaraz potem dołączyła do mnie, siadając naprzeciwko w basenie. Stykaliśmy się kolanami. Woda zasłaniała do połowy jej piersi. Było je nawet dobrze widać, przez co kutas ani na chwilę nie opadł. Patrzyła na mnie tym swoim zalotnym spojrzeniem.

    – Bardzo nam zależy na wzajemnej współpracy, prawda? – spytała.

    – Tak pani Mariko… – wtedy jej stopa dotknęła mojego fiuta.

    – Mów mi Mariko, znamy się tyle czasu. – wtedy poruszyła stopą po długości mojego penisa. Czułem mrowienie, które przeradzało się w przyjemność. Mój kutas prężnie stał już na baczność. – Widzę że bardzo ci się podoba pobyt tutaj. – dodała zagryzając wargę.

    Byłem trochę zawstydzony tą sytuacją, ale czego można się spodziewać gdy zobaczę nagą kobietę, która teraz masuje palcami mojego penisa. Jednak Mariko wcale nie było wstyd. Chyba bardzo tego pragnęła bo patrzyła na mnie w ten specyficzny sposób. Chwilę potem wstała, przybliżając się do mnie. Pochyliła się biorąc fiuta do ręki.

    – Ale duży. Pokażę ci Dave, co jeszcze mamy do zaoferowania.

    Wtedy włożyła go do ust. Zaczęła mi obciągać. Robiła to z wprawą. Jej usta oplatały mojego kutasa. Z początku ssała lekko czubek, później zaczęła wkładać go całkiem do ust. Co jakiś czas wracała aby pieścić końcówkę.

    Po chwili poruszała już głową w górę i w dół. Z czasem zwiększała tempo sprawiając mi większą przyjemność. Na chwilę wyjęła go z ust.

    – Mmm… – zamruczała jedynie po czym zaczęła lizać mnie po jądrach. Czułem niezwykłą przyjemność w tym co robiła.

    Znów przejechała językiem po długości fiuta. Podniecał mnie widok jej zajebistego ciała, schylonej nisko, przez co jej cycki stykały wody przez którą jej sutki stwardniały. Jej cycki za to duże i jędrne. Od razu chciałem się do nich dorwać. Jednak ona ułożyła mojego fiuta pomiędzy nie. Ścisnęła i zaczęła nimi poruszać. Ogarnęło mnie błogie uczucie a fiut stał się bardziej twardy niż był. Po jakimś czasie wstała a ja widziałem krople wody spływające z jej tyłka. Przeszła na mojego penisa i włożyła go do swojej cipki. Ja korzystając dorwałem się do jej dużych piersi. Zacząłem je pieścić i całować sutki. Podgryzałem je delikatnie jeszcze bardziej sprawiając jej przyjemność. Zaczęła wyginać się z rozkoszy. Smakowały nieziemsko. To jednak prawda, że azjatki mają zajebiste cycki. Ssałem i pieściłem, w tym czasie gdy ona zaczęła mnie ujeżdżać.

    – O tak Dave-san…oooohhhh… – cicho zamruczała.

    Zaczęła poruszać się w górę i w dół. Jęknęła przeciągle, czując jak ją wypełnia mój kutas. Zaczęła na nim skakać za każdym razem bardziej wprowadzając go do swojej pochwy. Energicznie nabijała swoje dupsko na mój pal. Chciała dobić do samego końca. Odczuwała mój każdy centymetr. Było jej niesamowicie dobrze i z tego co widziałem dalej było jej mało. Zeszła z kutasa i ponownie ustała naprzeciwko mnie. Jej cipa była tuż przed moją twarzą. Jej ręce powędrowały na moją głowę. Przybliżyła moją twarz do cipki.

    – Dalej Dave-san…wyliż mnie dobrze…

    Nic nie odpowiadając rękami mocno chwyciłem za jej pośladki przyssając się do jej krocza. Zacząłem szybko i zawzięcie lizać jej łechtaczkę. Mariko zaczęła jęczeć. Jej odgłosy znaczyły że podoba jej się moja pieszczota. Jej ręce dociskały moją głowę do cipki. Smakowała obłędnie. Zataczałem kółka językiem na jej łechtaczce. Była bardzo słodka.Wwiercałem język coraz bardziej. Dawałem jej dużo rozkoszy. Zassałem jej wargę sromową na co jęknęła przeciągle. W końcu oderwałem się od niej. Ona wtedy wyszła z basenu i oparła się o drewnianą ścianę sauny. Wypięła dupę w moją stronę, będąc gotowa na ciąg dalszy. Wyszedłem z basenu i gdy stałem za nią złapałem za fiuta. Pocierałem nim po jej wargach sromowych. Mariko cicho mruczała.

    – Dave-san…dość pieszczot. Weź mnie teraz…mocno…

    – Oczywiście Mariko.

    Zgodnie z jej życzeniem włożyłem fiuta do jej pochwy. Potem pchnąłem do samego oporu, po same jaja.

    No i zacząłem pieprzyć ją od tyłu. Posuwałem ją mocno i zawzięcie. Jej pośladki klaskały pod naporem moich uderzeń. Rozrywałem jej cipkę niczym młot. Mariko nie powstrzymywała swoich jęków. Im mocniej ją rżnąłem tym głośniej jęczała.

    – Dalej, Dave-san…motto…motto… – ledwo mówiła, gdy ją rżnąłem.

    Motto znaczy po japońsku szybko. A więc przyśpieszyłem tempo do granic możliwości. Ale ją teraz rżnąłem. Pierdoliłem ją jak dzikus, trzymałem ją silnie za biodra, a mój kutas penetrował jej pochwę jak najgłębiej. Ta dyszała, stękała i jęczała. Naprawdę nieźle ją pierdoliłem. Podobało jej się to. Po jakimś czasie ogarnął ją przeszywający skurcz i głośny jęk. Oznaczało to że doszła. Na chwilę przestałem, a ona łapała oddech. Po chwili odwróciła twarz w moją stronę.

    – To było wspaniałe…dzięki tobie osiągnęłam najlepszy orgazm od lat.

    – Cała przyjemność, Mariko.

    – Pozwól że i ja sprawię ci dobrze. Chcę abyś spuścił mi się w usta.

    Po tych słowach Mariko wyjęła fiuta z cipki i uklęknęła przede mną. Zaczęła znowu go ssać. Mój kutas był pokryty soczkami z jej cipki co pewnie dawało jej dodatkowy, specyficzny smak. Mariko zachłannie robiła mi loda. Czułem że niedługo dojdę. Gdy zaczęła go jeszcze trzepać ręką, już czułem jak pulsuje aby wystrzelić. W końcu spuściłem się, a cała sperma wylądowała w ustach Mariko. To było takie przyjemne. Mariko wyssała wszystko, nie roniąc ani kropli. Po czym przełknęła to co miała w ustach. Wstała a następnie złożyła namiętny pocałunek na moich ustach.

    – To był najlepszy seks jaki miałam Dave-san. Myśle że pozytywnie wpłynie na naszą współpracę.

    – Zdecydowanie Mariko. – odpowiedziałem, a ona podniosła swój ręcznik i owinęła wokół ciała.

    – Czas skończyć pobyt w saunie. Gdy będziesz w Japonii, następnym razem, daj znać to znów przyjemnie spędzimy tutaj czas.

    – Oczywiście. Będe o tym pamiętał.

    Wtedy odwróciła się i opuściła saunę. Myślę że nasza współpraca pójdzie po naszej myśli.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris
  • Pani jest dla mnie wszystkim

    Dla swojej Pani zrobię wszystko. Ona jest dla mnie najważniejsza. Mam na imię Jola i od pół roku służę swojej Pani najlepiej jak potrafię. Mam 21 lat, 171cm, miseczka C i Ciasne dziurki. Moja Pani lubi budzić się gdy wylizuje jej szparkę. Musi być rano zaspokojona inaczej jest zła przez cały dzień. Czasami jej złość jest okrutna a ja muszę znosić wszystko. Zdarza się, że budzi się w nocy z krzykiem bo sen ją wystraszył. Nie zawsze zdarzę być u jej stóp i rano wymierza mu różne kary. Ostatnio ruchała mnie wielkim dildo przez pół godziny zabraniając wydać mi jakikolwiek dźwięk. Jeszcze nigdy mi się nie udało spełnić jej żądania bo podczas tej czynności łapie po prostu odlot. Potrafi wtedy bić mnie szerokim skórzanym paskiem po mojej suczej cipie aż mdleję. Częściej jednak służę jej na przyjęciach na które mnie zabiera jako zabawkę. Każe mi wtedy zakładać czarne majtki z ogromnymi kutasami, które nie mają prawa opuścić mojej pochwy i anusa. Nie jest łatwe wtedy serwować drinki na tacy gdy muszę przejść przez cały salon. Tchu mi braknie i trzęsę się z rozkoszy jakie dają mi te potwory we mnie. Moja Pani doskonale wie, że lubię to i tak dla zabawy potrafi mnie kopnąć w krocze. Padam wtedy na podłogę jak rażona piorunem. Pani bez litości każe mi natychmiast wylizać swoją cipę a i gościom mnie nie żałuje. Pies znajomej mojej Pani, olbrzym jakich mało widziałam, chłop jak dąb z kutasem chyba że 30cm podawane ma przed przyjęciem viagrę i jego kutas jest cały czas w gotowości. Panie każą się zaspakajać po kilka razy a ja muszę je wylizywać ze wszystkiego co na nich jest. Nie wolno mi dotknąć tego wielkiego kutasa a chęć na niego mam ogromną. Zazdroszczę swojej Pani tych potężnych pchnięć kutasem w jej cipie, tyłku i gardle. Nie raz jestem szmacona ku radości innych i np. mam chodzić po ulicy i prosić przechodniów, żeby byli łaskawi spuścić się do mojego pyska bądź pozwolono mi lizać cipy ich partnerek. Zdarzało się, że banda młodocianych bawiła się moim ciałem parę godzin a ja musiałam cały ładunek spermy przynieść swojej Pani w ustach i nie wolno mi było upić z tego nawet kropelki. Jakiś tydzień temu Pani wymyśliła, że zakolczykuje moją łechtaczkę. Do srebrnego kółeczka przyczepiany mam łańcuszek i tak jestem prowadzona po ulicy. Nie raz nachodzą mnie myśli, że moja Pani znudzi się mną i stracę te wszystkie doznania a bardzo bym tego nie chciała bo kocham takie życie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tytus deZoo
  • Kuzynka i mama

    Gdy miałem 16 lat a kuzynka Oliwia 17 chciała spędzić u nas kilka dni w wakacje, od zawsze mi się podobała i nie ukrywając miałem z nią relację jak nie z kuzynką. Oliwia była piękna 165 wzrostu blond włosy, niebieskie duże oczy, cudowne usta oraz idealne piersi miseczka C i kształtny tyłek. Przyjechała w czwartek na wieczór gadaliśmy o wszystkim i o niczym i oglądaliśmy sobie jakiś film na Netflix aż się we mnie nie wtuliła i widziałem jej ponętny tyłek w leginsach oraz piersi przez dekolt poczułem że mój kolega się obudził przez co mi się robi ciasno w majtkach, ukrywałem to żeby nie doszło do niezręcznej sytuacji jednak kuzynka się ruszyła i ręką przejechała mi po kroczu wtedy go poczuła lecz nic nie powiedziała. Zrobiło się późno więc mówię że idę spać do swojego pokoju ona została w gościnnym lecz zatrzymała mnie bo ona jeszcze nie była śpiąca a ja bardzo zostałem z nią przytuliłem się do niej czułem jej aksamitną skórę znów kolega dał o sobie znać ale po chwili zasnąłem z zmęczenia wtulony w Oliwie, w środku nocy obudził mnie czyiś dotyk okazało się że to Oliwia dobrała się do mnie i zaczęła mi walić ja przestraszony sytuacją uciekłem do swojego pokoju zostawiając ją lecz musiałem sobie ulżyć w łazience bo bym nie zasnął po tym wszystkim. Rano gdy moi rodzice poszli do pracy kuzynka przyszła do mnie do pokoju i wsunęła się pod kołdrę nie miałem nic przeciwko zacząłem ją pieścić ręką po talii i plecach bardzo ją to relaksowało po chwili zacząłem pozwalać sobie na coraz więcej i dotykałem jej piersi przez stanik usłyszałam jak szybciej oddycha a moja ręka zeszła na dół do jej cipki włożyłem palca do środka przez co zaczęła ciężko dyszeć a po chwili drżeć. Nagle Oliwia wstała z łóżka rozebrała się do bielizny zabrała kołdrę i zaczęliśmy się namiętnie całować, całowałem jej szyję i cudowne piersi odpiąłem jej stanik i staranie wylizałem cycki oraz rowek między nimi. Następnie poprosiłem ją aby mi obciągała wzięła się do tego natychmiastowo zaczęła mi robić loda a ja mogłem podziwiać jej piękne ciało jak się wygina przy robieniu mi lachy, mój penis cały znikał w jej ustach a pięknymi oczyma utrzymywała ze mną kontakt wzrokowy i zmysłowo przewracała oczami. Później umieściłem kutasa między jej piersiami a ona je rękami ścisnęła, było to boskie uczucie jak się ślizgał między jej piersiami a ona dodatkowo pluła aby dodać poślizgu, jej cycki lśniły od śliny i wydzieliny z kutasa, po chwili było to już dla mnie za dużo i spuściłem się kilku dniowy zapas gorącej gęstej spermy zalał jej oczy usta włosy szyję i piersi, była lekko tym zniesmaczona ale chwyciłem ją jedną ręką mocno za szyję delikatnie się przez to poddusiła a drugą rozsmarowałem swoją spermę po jej cudnym ciałku, lecz to dopiero ją oburzyło ale nie mogłem się powstrzymać jak to widziałem. Była 9 rano  poszliśmy na śniadanie które zjedliśmy w ciszy a ku mojemu zdziwieniu Oliwia nie poszła się umyć tylko się ubrała z moją zaschniętą spermą na jej ciele, po śniadaniu powiedziała mi że idzie do basenu na dwór się trochę poopalać a ja poszedłem na komputer pograć z ziomkami minęło tak południe była godzina 15 a kuzynka była nadal się opalała, jej zgrabne ciało lśniło w słońcu w końcu wrócili moi rodzice z pracy i kuzynka przyszła do domu mój tata z ochotą patrzył na nią a ona bez skrępowania chodziła w skąpym stroju po domu, w pewnej chwili było można zaobserwować wzwód na jego spodniach, zjedliśmy obiad a tata jak to typowy stary poszedł spać po obiedzie, żar się lał z nieba a moja mama 38 letnia kobieta z jędrnym biustem C też była całkiem seksowna a w stroju w który się ubrała to dopiero, razem z kuzynką poszły do basenu miałem niesamowitą ochotę je wyruchać obie w tym basenie, między czasie tata pojechał do wujka na wieś a ja miałem dwie suki tylko dla siebie na podwórku, postanowiłem że pójdę również do basenu mój kutas mimo wejścia do wody stał mama to zauważyła i się uśmiechnęła ale zrobiła mi na złość i poprosiła mnie o nasmarowanie jej i kuzynki oliwką gdy zacząłem smarować kuzynkę mama się uśmiechała a gdy przeszedłem do niej i stałem za nią to naparła tyłkiem na mojego sztywnego kutasa i trzymała go między pośladkami, zaczęła ruszać biodrami a ja byłem blisko wytrysku nagle przestała obróciła się chwyciła mnie za kutasa i podziała cicho że mam się zjawić za minutę u niej w sypialni gdy tam poszedłem zastałem ją zupełnie nagą prezentowała się lepiej niż młoda kuzynka, mama rzuciła mnie na łóżko i zaczyna obciągać przy czym się wygina jak rasowa suka po kilku minutach dosiada mnie na jeźdźca po minucie kończę w niej a ta upada na mnie swym spoconym cudnym ciałem czuję na swoim torsie jej cudne cyce a mama ciężko dyszy przy czym zaczynamy się całować i dziękuję mi za stosunek lecz przy tym uświadamia że to był jedno razowy wybryk. W krótce nastał wieczór a kuzynka nadal się nie odezwała do mnie, kolacja minęła w ciszy po której leżeliśmy w salonie postanowiłem ją przytulić lecz mnie odepchnęła więc odpuściłem ale po chwili sama się wtuliła we mnie położyłem rękę na jej brzuchu i zbliżałem do jej piersi okrytych w staniku czuje jej aksamitną skórę a w gaciach się robi ciasno, dotykam jej sutki nadal okryte stanikiem czuje że są wyprężone a jej oddech przyspiesza co dało znać że jej się podoba a mi dopiero, kładzie rękę na moim kroczu i masuje delikatnie ale stanowczo po chwili siada mi na kolanach i zaczynamy się całować a moje ręce lądują na jej super pośladkach które mocno ugniatam, moje ręce wędrują do góry i odpinam jej stanik po czym słychać jak ktoś wchodzi do domu co zmusiło nas do przestania tej akcji mówię jej że ma iść do mojego pokoju a ja rozmawiam z tatą który wrócił od wujka i powiadamia mnie że zabiera mamę na weekend no lepiej być nie może pomyślałem sobie… Kilka dni sam w domu z kuzynka, rodzice błyskawicznie się spakowali i wyjechali poszedłem do pokoju a Oliwia leżała na łóżku na brzuchu więc położyłem się na jej plecach a kutas był między pośladkami przez co zaczął sztywnieć w szybkim tempie po chwili rozmowy i całowania byliśmy całkiem nadzy a ja lizałem jej cipkę po chwili wszedłem w nią na całą głębokość przebijając błonę dziewiczą, mocno się wtuliła we mnie a ja pchałem ją z całych sił gdy byłem blisko wytrysku wyszedłem z niej i włożyłem go do jej ust gorąca sperma tryskała prosto do jej głębokiego gardła płakała dławiła się i krztusiła ale połykała wszystko a ja ją kilka razy uderzyłem po cyckach co mnie bardzo podniecało a ją bolało wyglądała jak ostatnia dziwka, otarłem jej łzy i dałem soczystego czułego buziaka a potem przytuliłem i zasnęliśmy nadzy wtuleni w siebie. Rano obudziłem się pierwszy i chciałem ją unieruchomić na łóżku poszedłem więc do sypialni rodziców w celu znalezienia czegoś co by mi w tym pomogło okazało się że mają cały komplet BDSM kajdanki bicze itd. od razu wziąłem to z sobą i związałem Oliwkę leżała na plecach z szeroko rozłożonymi rękoma i nogami gdy się obudziła błagała mnie bym ją rozwiązał ale chciałem się z nią trochę zabawić dałem jej tylko wody i tak leżała nie ruchomo do 13 popołudniu od jej ostatniego posiłku minęło prawie 18 godzin była bardzo głodna a ja chciałem ją nakarmić jedynie swoją spermą. Leżała biedna unieruchomiona płakała i błagała a ja ją tylko łaskotałem i biłem zacząłem ją ostro ruchać aż spuściłem się jej na twarz i do buzi gryzłem jej cycki i wargi sromowe po czym ją rozwiązałem a ta rzuciła mi się w ramiona i zaczęła całować i poszliśmy zjeść jak gdyby nigdy nic a następnie wspólna kąpiel i spust do środka jej cipki wieczorem niestety musiała jechać do domu i więcej nie uprawialiśmy seksu teraz ma chłopaka a ja dziewczynę ale nadal mamy znakomity kontakt i liczę że kiedyś jeszcze ją puknę. Gdy rodzice wrócili z wakacji mama od razu zainicjowała sex na co oczywiście się zgodziłem, doprowadziła mnie do orgazmu który przyjęła na swoje cycki a ja zasnąłem w tym czasie mama mnie powiązała i dawała na siłę viagrę, kutas był czerwony i ogromnych rozmiarów a ta go ciągle dosiadła i lizała aż w końcu mnie rozwiązała i robiła mi loda a wytrysk był przeogromny zalałem jej całą twarz spermą wyglądała obłędnie uderzyłem ją kilka razy w cycki i w dupę oraz całej siły z liścia w pizdę mama jęczała i płakała ale zarazem była zachwycona tym wszystkim. Więcej niestety z mamą się nie ruchałem.
    Jak się przyjmie to mogę jeszcze coś napisać??

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Witold Śruta
  • Mroczna Strona Nikoli – Klatka Cnoty

         Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jakie uczucie władzy daje widok tego małego kluczyka zawieszonego na szyi, który widzę każdego dnia, spoglądając w lustro. Maciek zdecydował się wybrać klatkę cnoty, zamiast połknąć zawartość tamtej prezerwatywy, czym oddał mi pełną kontrolę nad swoim penisem. Od tamtego dnia teraz to ja decyduję, kiedy i jak osiągnie orgazm, o ile w ogóle się na to zdecyduję. Mój piesek nie wie, kiedy zdejmę z niego klatkę i czy nasza zabawa nie skończy się jej ponownym założeniem, bez osiągnięcia orgazmu, co sprawia, że jest nadzwyczajnie posłuszny. Fakty te sprawiają, że robię się mokra za każdym razem, kiedy o tym dłużej pomyśle. Dokładam wszelkich starań, by cały czas go podniecać, nawet jeśli go nie ma w mojej okolicy, chociażby wysyłając mu wiadomości albo moje nagie zdjęcia i pikantne filmiki. Doskonale wiem, jaki ból i dyskomfort odczuwa, kiedy twardnieje, a raczej próbuje, bo kawałek twardego plastiku uniemożliwia mu pełny wzwód. Minęło sporo czasu od naszego pierwszego razu. Zdążyłam go lepiej poznać, a nawet się w nim zakochać. Zdecydowaliśmy się ze sobą zamieszkać, co pozwoliło nam wejść naszej relacji na wyższy poziom, zwłaszcza jeśli chodzi o seks i dominację nad nim.

    *****

         Maciek miał wrócić do domu po południu. Był piątek, więc mieliśmy bardzo dużo czasu dla siebie. To też czekałam już na niego ubrana w czerwoną spódniczkę w kratkę, czarną bluzkę z głębokim dekoltem i wysokimi skarpetkami. Moje rude włosy zdecydowałam się spiąć gumką, aby mi nie przeszkadzały. Nawet się delikatnie pomalowałam. Wszystko to by już nas samym wejściu podniecić mojego chłopaka i zaserwować mu dawkę bólu w jego spodniach. Od ostatniego orgazmu Maćka minęły już dwa długie tygodnie i cały ten czas pozostał zamknięty. Wypuszczam jego ptaszka tylko do mycia z rana i golenia włosów, co robi przy otwartych drzwiach, tak bym miała pewność, że się nie masturbuje. Oczywiście nie stoję nad nim cały czas, wystarczy fakt, że w każdej chwili mogę go sprawdzić, by nieprzyszły mu do głowy głupie pomysły. Raz go już złapałam na tym przejawie nieposłuszeństwa, za co surowo go ukarałam. Oprócz lania szpicrutą, jakie mu wtedy zaserwowałam, znacznie odłożyłam jego następny orgazm w czasie. Moje zaufanie do niego i jego posłuszeństwo w relacji BDSM to najważniejsze kwestie, zaraz po bezpieczeństwie. Dlatego też kary muszą być dotkliwe. Nie dość, że skutecznie naprowadzają go na właściwy tor, to sprawiają mi ogromną przyjemność.

    *****

         Kiedy wszedł do mieszkania, siedziałam na kanapie i czytałam książkę, a raczej oglądałam już tylko literki, bo myślami byłam już gdzieś indziej. Cały dzień myślałam, co z nim dzisiaj zrobię. Spojrzałam na niego znad książki i uwodzicielskim tonem go przywitałam, używając przy tym słodkich epitetów. Reakcja Maćka na mój widok zapewne byłaby inna, gdyby nie klatka, która szczelnie otulała jego penisa. Doskonale wiedział, że czeka go ciężki wieczór. Odłożyłam książkę i powolnym kokieteryjnym krokiem podeszłam do niego, by go pocałować, delikatnie ocierając się udem o jego krocze, czym z pewnością wywołałam u niego oczekiwaną reakcję w spodniach. Jego wyraz twarzy mnie w tym upewnił. Złapałam go za krocze i wpatrując mu się w oczy, zaczęłam ściskać jego jądra. Jednocześnie przygryzłam wargę, odsłaniając rząd moich białych zębów, układających się w uśmiech pełny satysfakcji. Uklękłam przed nim i zdjęłam mu spodnie, rozpinając wcześniej pasek. Po zdjęciu bokserek już w pełni byłam przekonana, że Maciek jest podniecony. Jego penis szczelnie wypełniał całą klatkę, z której sączył się prejakulat. Brak orgazmu i regularne próby wzwodu wewnątrz klatki, sprawiają, że z jego penisa cały czas wydobywają się soki. Widok ten sprawił, że przez moje ciało przeszedł dreszcz podniecenia. Model klatki cnoty, który wybraliśmy, miał liczne otwory, które pozwalały mi dręczyć przyrodzenie mojego uległego, pozostawiając go zamkniętego. Zamierzałam je wykorzystać. Zaczęłam od włożenia w otwory moich paznokci, czym wywołałam u Maćka przyjemny dla mojego ucha pomruk. Następnie użyłam języka. Wetknęłam go do otworu z boku, masując nim jego członka. Chwilę później przeszłam do tego na samym czubku, dotykając jego cewki moczowej, zebrałam odrobinę wydzieliny. Spojrzała mu w oczy, jednocześnie rozprowadzając językiem prejakulat na moich wargach. Wstałam i znowu go pocałowałam, śmiejąc się przy tym. Kazałam mu się rozebrać, a sama zaś wybrałam się po akcesoria na dzisiejszy wieczór. Pasek, dildo, które można na nim przymocować, oraz lubrykant. Na razie akcesoria te przeznaczone są dla niego, nie przeszliśmy jeszcze do pełnego analu w jego stronę. Myślę, że jest to jednak kwestia czasu. Już teraz zaczęliśmy używać korki analne, by go przygotować na to, co nieuniknione. Fakt, że Maciek jest zamknięty w klatce, sprawia, że nie mogłabym zaznać przyjemności penetracji, a seks z innym chłopakiem nie wchodzi w grę, to nie moje klimaty. Rozwiązaniem jest wcześniej wspomniany pasek oraz dildo, którym może mnie pieprzyć, samemu przy tym, nie odczuwając żadnej fizycznej przyjemności. Jego przyjemnością jest coraz większa ciasnota wewnątrz klatki i mój orgazm, do którego mnie doprowadza. Tylko w ten sposób może zapewnić sobie cień szansy na własny orgazm albo chwilowe zdjęcie klatki i pieszczoty.

    *****

         Maciek posłusznie się rozebrała i czekał już w łóżku z atrapą penisa na biodrach, na której miałam zamiar zaprezentować swoje umiejętności w miłości francuskiej. Leżał na plecach, a ja umiejętnie obciągałam dildo, po którym ściekała moja ślina wprost na jego biodra i klatkę, z której penis Maćka próbował już uciec. Jego przyrodzenie wystawało przez szpary, a dołożone moimi rączkami pieszczoty, na pewno nie pomagały mu tego powstrzymać. Drażniłam go palcami i masowałam jego cewkę moczową. Maciek skomlał i błagał, żeby go wypuścić, jednak mój wzrok przekonał go, że wszelkie prośby znacznie pogorszą jego sytuację. Tylko swoim posłuszeństwem i staraniom nad moją przyjemnością, może wpłynąć na moje decyzje. Brałam dildo coraz głębiej i łapczywiej, pokazując mu, czego mógłby doświadczyć, gdyby tylko nie ta klatka. Jestem okrutna, zdaje sobie z tego sprawę, ale niesamowicie jara mnie to, przez co przechodził wtedy Maciek, taka już jestem, a On to lubi. Dołożyłam do tego seksowne pomrukiwania, by jeszcze bardziej rozpalić jego zmysły i doprowadzić go do skraju frustracji. Poczułam, że zrobiłam się już naprawdę mokra, więc wolną rękę włożyłam pod spódnicę i zaczęłam delikatnie masować swoją pochwę całą dłonią. Po chwili skupiłam się na łechtaczce, powolnymi okrężnymi ruchami pieściłam swój najczulszy punkt, jednocześnie wkładałam całe swoje serce w obciąganie sztucznego penisa. Wsunęłam do środka swój środkowy palec i z każdym ruchem przyspieszałam tempo, nasilając moje pojękiwania. Po kilku niesamowicie przyjemnych minutach rozpaliłam się do tego stopnia, że zdecydowałam się, iż jestem gotowa na to, by we mnie wszedł, o czym go też poinformowałam. Wybrałam pozycję na pieska. Kiedy pieprzy mnie w tej pozycji jego klatka obija się o moją pochwę, co jeszcze bardziej mnie podnieca, a jemu przypomina, że od mojej waginy dzieli go tylko cienką warstwą plastiku. Maciek naprawdę się starał. Doskonale wie, że na początku wolę, kiedy tempo jest wolne, a dopiero z czasem ma przyspieszyć, zdążył już poznać moje ciało i wie, co lubię. Moment pierwszej penetracji był dosyć bolesny, ale był to bardzo przyjemny ból. Z czasem przyzwyczaiłam się do większego rozmiaru członka i w pełni oddałam się przyjemności. Jęczałam tak głośno, że z pewnością słyszeli mnie nasi sąsiedzi, ale nie było to wtedy dla mnie istotne. Czułam, jak po moich udach ściekają soki, krzyczałam jak mi dobrze i kazałam mu jeszcze bardziej przyspieszyć, sama zaś oparłam się jedną ręką o materac, a druga sięgnęłam po jego krocze. Złapałam go za jego nabrzmiałe jądra i ścisnęłam z całej siły. Maciek sapał i stękał do mojego ucha, a ja właśnie przeżywałam stan ekstazy, który trwał niesamowicie długo. Przez moje ciało przeszła seria spazmów, która zakończyła się upadkiem na materac.

    *****

         Po tym, jak Maciek zdjął sztuczne przyrodzenie, pozwoliłam mu się na mnie położyć, tak bym mogła poczuć jego penisa w klatce na moim kroczu i całowaliśmy się namiętnie w tej pozycji przez co najmniej pół godziny. Uwielbiam się całować, mogłabym go pożerać w nieskończoność. Akt ten sprawił, że nabrałam ochotę na dalszą zabawę. Uznałam, że mój piesek dobrze się spisał i zasłużył sobie na nagrodę, jednak go o tym nie poinformowałam. Zanim doszło do zdjęcia klatki, nie mogłam się oprzeć, by go jeszcze trochę podręczyć i przetestować jego cierpliwość. Zaczęłam więc masować jego krocze, jądra miał nabrzmiałe do tego stopnia, że zrobiły się lekko sine, co sprawiło, że były jeszcze bardziej czułe na dotyk. Wykorzystałam ten fakt i oddałam kilka pstryczków w jego jajka, które wywołały bolesne jęki u Maćka. Następnie wzięłam go do ust, wciskałam język w szparki klatki i wypluwałam ślinę, tak by pokryła jego całą klatkę. Najzabawniejsze jest to, że kluczyk zawieszony na mojej szyi, cały czas obijał się o jego uda, narzędzie do wolności tak blisko, a jednak tak daleko. Po kilkunastu minutach tortur i doprowadzeniu Maćka do granicy wytrzymałości zdjęłam kluczyk i z uśmiechem na ustach, zaczęłam machać nim przed jego twarzą. W reakcji Maciek wydał z siebie sapniecie ulgi. Wie, że kiedy zdejmuję kluczyk z szyi, to najprawdopodobniej zazna, chociaż chwilę wolności. Tak też się stało po zdjęciu kłódki. Penis wypchnął klatkę, powiększając się do dwu krotności jej rozmiaru. Musiało mu być naprawdę ciasno. Zdjęciu klatki towarzyszył widok ciągnącego się Prejakulatu. Jego penis był tak mokry, jak bym wylała na niego tubkę lubrykantu. Od razu wzięłam go w dłonie i zaczęłam powoli robić mu nią dobrze. Maciek po tak długiej abstynencji i marzeniu o tej chwili zrobił się bardzo czuły na jakiekolwiek bodźce, więc nawet tak delikatne ruchy i ścisk, wywoływały u niego ogromną przyjemność. Mnie również się podobało, bo wiedziałam już wtedy, jaki będzie finał i sama myśl tego, co go jeszcze czeka, mocno mnie podnieciła. Coraz bardziej przyspieszałam, doprowadzając go blisko orgazmu, jednak kiedy widziałam, że jest naprawdę bardzo blisko wytrysku, puszczałam jego penisa i dawałam mu czas, by chwilę później rozpocząć proces od nowa. Maciek wariował i wyginał swoje kończyny we wszystkie strony, napinając przy tym mięśnie, skomlał i sapał jak zwierzę. Jednak nie miałam zamiaru dać mu osiągnąć orgazmu. Przy siódmej kolejce przeciągnęłam o kilka dodatkowych ruchów i szybko zabrałam rękę, pozostawiając go bez szans. Wił się na łóżku, próbując powstrzymać wytrysk przez kilka sekund, jednak mimo starań wystrzelił obficie, zalewając swój brzuch. Zrujnowany orgazm, technika ta pozwala u faceta na wytrysk z pominięciem orgazmu i minimalną przyjemnością. Dzięki temu dalej jest napalony i bardzo sfrustrowany, jednak z pustymi jądrami. Po wytarciu bałaganu, który narobił mój chłopak, grzecznie wrócił do klatki, co nie było takie łatwe, bo jego penis wciąż był nabrzmiały i buntował się przed powrotem do ciasnego więzienia. Kluczyk oczywiście znów zawisnął na mojej szyi na kolejne długie dni a może tygodnie. Na ten wieczór miałam jeszcze dalszy plan, bo po tym wszystkim pora była na moją przyjemność.

    *****

         Muszę przyznać, że dzielnie zniósł wszelkie niedogodności. Nie usłyszałam tym razem ani jednej prośby, czy skargi, co wprawiło mnie w dumę. Dlatego też zasłużył sobie na nagrodę, czyli zrobienie mi minety. Zdjęłam spódniczkę i rozłożyłam nogi, opierając się o ścianę. Kazałam podpełznąć mu do mojej różowej cipki, która aż pulsowała od podniecenia. Zaczął od zlizywania soków z moich ud, a następnie przeszedł do pocałunków na moich wargach sromowych. Jego usta zmysłowo pieściły moją cipkę, a ja rozpływałam się z przyjemności. Pozbyłam się bluzki, odsłaniając swoje jędrne piersi, co nie uszło uwadze Maćka. Uwielbiam, kiedy leży między moimi udami i podziwia z tej pozycji mój biust, którym się bawię. W końcu dołożył swój język, sprawiając, że moje delikatne pomruki szybko przerodziły się w jęki. Z czasem coraz łapczywiej lizał moją cipkę na przemian, stosując językiem ruchy w różnych płaszczyznach i różnym tempie. Mój piesek bardzo dobrze wyszkolił się w tej dziedzinie, co sprawiło, że chciałam, by nieustanie mnie lizał. Z każdą minutą robiłam się coraz głośniejsza. Dołożyłam ruchy moimi biodrami, jęczałam przeciągle, dając mu znać, że odczuwam coraz większą przyjemność. Przycisnęłam jego twarz moimi udami i zaplotłam się nogami wokół jego głowy, dociskając jego twarz do mojej waginy. Byłam bardzo blisko szczytowania, w końcu osiągnęłam maksymalną euforię. Przez ciało przelała się potężna fala spełnienia, a na finiszu poczułam, jak wystrzeliwuje i zalewam Maćka oraz całe łóżko ejakulatem. Czasem zdarza mi się mieć squirt, ale tym razem kompletnie się tego nie spodziewałam, tak samo, jak On. Puściłam go, a Maciek łapczywie zaczął łapać tlen. Sama ledwo łapałam oddech. Pocałowałam go w czółko i kazałam mu posprzątać, sama zaś poszłam zrelaksować się w wannie. Uznałam, że na dzisiaj starczy, a Maćka czekają kolejne dni, a może nawet tygodnie w ciasnej i bezpiecznej klatce cnoty.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anonim5535

    Daj znać co myślisz o kolejnej części. Myślę, że kolejne powstaną w niedalekiej przyszłości.

  • Stylowy prezent

    “Najdziwniejszy prezent jaki mogłem dostać.”- myślę do siebie uśmiechając się do żony, a w dłoni trzymam z klasą przygotowany kupon na spotkanie ze stylistką, na którym jest są dane kontaktowe i slogan “Będzie lepiej niż myślisz.”
    Chowam podarek do portfela, a impreza potem sprawia, że cały następny dzień odsypiam, a gdy wstaję wieczorem, by nalać sobie single malta, słyszę:
    -Tylko nie przesadź, bo jutro masz zakupy ze stylistką. Oszczędziłam ci upokorzenia w postaci przeglądu szafy.
    -O której?- pytam bez cienia emocji.
    -10:30, Vratislavia. Masz numer do niej, zadzwoń jak będziesz i zgadzaj się na wszystko.- moja żona próbuje mnie jeszcze bardziej zachęcić.
    -Muszę się napić.
    Piję.
    Rano. Prysznic. Śniadanie i stres: Jak się ubrać, w końcu stylistka. Normalnie jednak, bez spiny.
    Dojeżdżam nieco wcześniej, więc nie dzwonię, a postanawiam się przespacerować po centrum (nienawidzę słowa “galeria” w tym kontekście). Lubię takie miejsca w nieoczywistych okolicznościach, zazwyczaj tłok i gwar, teraz tylko małe grupki klientów przemykają od sklepu do sklepu i dzieciaki na wagarach snują się bez celu, jak i ja. Przemieszczam się wolno, ale widzę już jak mój kurs przetnie za moment niewielka kobieta, której magnetyzm i erotyzm wyczuwam całym ciałem, choć idzie szybko i jest jeszcze z siedem sklepów, w tym H&M, przede mną- rażony niewytłumaczalnie jestem. Już traktuję ją jak moją bardzo dobrą koleżankę, której nazajutrz w biurze opowiadałbym jak mignęła nie zauważywszy mnie między h&m, a Douglasem, z tym, że opowiadanie, które by usłyszała, brzmiałoby tak:
    Lato. Vratislavia. Mijasz mnie jakbyś nie zauważyła i mkniesz w kierunku wind. Ruszam za Tobą, nie dlatego, że chcę usłyszeć “Hej!”, ale wyglądasz zjawiskowo, więc idę za tobą jak pod hipnozą. Wsiadasz. Wsiadam. Jadę z Tobą windą, stoisz przede mną z dużą papierową torbą na zakupy i nie zauważasz mnie nadal. Winda staje między piętrami, jest ścisk, ludzie rozglądają się nerwowo, cofasz się i opierasz o mnie, a moja ręka przypadkiem dotyka Twojego pośladka, nie uciekasz. Czujesz jak ja, nieznajomy o którego niechcący się oparłaś, przesuwam dłoń na Twoje biodro, chwytasz torbę w obie dłonie i zasłaniasz nią moją rękę, ale nie spychasz jej. Unosisz głowę, przeczesujesz palcami grzywkę i patrzysz w lustro, patrzysz na mnie. Widzisz z pewnością jak razi mnie prąd elektryczny. Widzisz z pewnością coś czego nawet nie usiłuję maskować- mój zachwyt. Patrzę wprost w oczy Twojego odbicia starając się objąć wzrokiem całą Twoją twarz. Cieszę się, że okoliczności nie pozwalają na rozmowę, byłbym niemy- zachwyt. Widzisz to i przechyliwszy głowę na bok robisz minę, którą czytam: “Wiem, że jestem gorąca, ale serio aż tak?”. Tak. Wychodzimy z windy i stoimy, ja cokolwiek oszołomiony, Ty skupiona, piszesz. Nie ruszamy się- to dobrze, to nieruszanie zwiastuje dalszy ciąg. Staram się ustalić najrozsądniejszą wymówkę, by okłamać Panią Kalinę i dać się porwać tej, która stoi, z którą nie zamieniłem pół słowa, a zdzieliła mnie czarem w centralny ośrodek nerwowy.  Piszesz wiadomość tak żebym widział treść “Przepraszam Cię utknęłam w korkach, poczekasz z 45 min?”. Mówię:-Zapach kawy o tej porze nie zostawia mi opcji- muszę. Musi Pani ze mną?
    -I to jak!- słyszę wnet i wnet się cieszę.
    Idziemy. Wychodzimy. Biorę Twój płaszcz i wieszam go. A z kieszeni mojego wyciągam kupon na stylistkę i telefon na którym mruga nieprzeczytana wiadomość, otwieram:
    “Przepraszam Cię utknęłam w korkach, poczekasz z 45 min?”.
    Odpowiadam przy ladzie, byś nie widziała:
    “Łączę się w bólu, też stoję. Ja Sienkiewicza, a Ty?”
    Odpowiedź błyskawiczna:
    “Jak zwykle Hallera”
    Siadam. Mówię:
    -Wziąłem dwa espresso, prawda?
    -Nie pamiętasz?- zdziwienie i uśmiech.
    -Prawda, że dobry wybór?- precyzuję co miałem na myśli.- Szkoda czasu na macchiato.- postanawiam zaraz się zdradzić.
    -Bo mam tylko 45 minut?- pytasz i z lekkością dodajesz.- Mogę spławić klienta, jeśli kawa będzie smaczna.
    Uśmiecham się, mówię:
    -Schlebia mi, że kobieta, która sprawiła, że poczułem się jakbym był z betonu, ma nadzieję, że mogę dać jej smak w kawie.
    -Paraliżuję cię?- masz niski tembr kiedy o to pytasz i rozsiadasz się w bordowym fotelu jakbyś czuła nieokreśloną przewagę nade mną po tym co powiedziałem.
    -Już nie…- zaczynam. -Ale tam w windzie zalała mnie fala inercji…
    -Wtedy gdy się o ciebie oparłam i mogłeś dotknąć mnie w tyłek, czy jak nie zganiłam cię za dłoń na moim biodrze?- pytasz i z każdym słowem robisz się coraz bardziej pewna siebie. Patrzysz spod czoła. Unosisz brwi podkreślając dystans. Wbijasz we mnie wzrok jak w ucznia lub odwracasz go w przestrzeń emanując chłodem.
    -Nie, w tych momentach czułem tylko, że jestem gotów wypieprzyć współpasażerów windy, by najpierw wcisnąć “Stop”, a następnie kilka Twoich guzików.
    -I co cię powstrzymało? Bo zapowiadało się interesująco.- ton pod tytułem “suka zimna”.
    -Technika.- mówię, a Ty pytasz miną, więc odpowiadam.- Kiedy wciśniesz “Stop” w tej windzie automatycznie dzwoni alarm, a po co robić skandal?
    -Faktycznie.- mniejszy chłód. -Skandalom mówimy nie.- brzmisz całkiem miło.- Ale czym cię sparaliżowałam, mów!
    -Poczułem Twój magnetyzm już gdy minęłaś mnie pod ha and em, ale kiedy popatrzyłem Ci w oczy w windzie, zapadłem się w sobie na chwilę.- widzę jak się uśmiechasz. Dodaję.- Tak, to komplement.
    -Man poczucie, że sobie zasłużyłam.- mówisz wolno i zalotnie patrzysz w moją stronę.
    -I słusznie.- mówię bez zbędnej zwłoki i patrzę jak bardzo nie masz stanika pod jasnobłękitnym golfem.
    -To też komplement?- komentujesz pytaniem.
    -Niezaprzeczalny.- mówię.- Lubię to, czy raczej tak. Golf zakrywający Cię szczelnie po samą szyję, ale jednocześnie opinający nieskromnie Twój biust, który kusi dla kontrastu tym bardziej.
    -Skoro komplement, to ci się podoba…- mówisz i mościsz się w sporym meblu jak kotka. Najpierw kładziesz ramiona na podpórkach, by po chwili spleść palce za głową. Teraz jak kotka prężąc się przede mną… i młodzieńcem, którego wryło za barem.
    -Gdybyś teraz obróciła głowę lekko w lewo i patrzyła na mnie z ukosa, to po pierwsze, nie jestem pewien czy byłbym się w stanie wziąć w garść i kontrolować, po drugie, tak właśnie wyobrażam sobie Helę Bertz, a jej wyobrażenia sprawiają, że się gubię.
    Prężysz się jeszcze prężniej.
    -Hela Bertz…- niemal miauczysz.- Świadoma swej urody, skłonna do perwersji córka żydowskiego bankiera Belzebuba Bertza.- kończysz.
    -Demon płci.- dodaję.
    -Opętuję cię?- pytasz nie zmieniając pozycji, lecz napinasz mięśnie mocniej i mocniej, a dzianina golfa za moment przegra z siłą jaką dysponują Twoje strzeliste brodawki. Patrzysz na nie, patrzysz na mnie. Mówię:
    -Jestem opętany bezapelacyjnie. Może spław jednak tego klienta, zabiorę Cię do lasu.
    Kiedy kończę, kładę telefon na stoliku, a Ty bez chwili zastanowienia bierzesz swój i piszesz. Wysyłasz. Mój wibruje. Czytam:
    “Przepraszam, miałam stłuczkę, nie wyrobię się. Wyznacz proszę datę i miejsce, a  ja się Tobą zajmę ze szczególnym zainteresowaniem.”
    Mówisz:
    -Ja już, ty też się wykręć i wymyśl alibi.
    Kiedy kończę pisać mówię:
    -O tak.
    Kiedy twój telefon wibruje, niczego nie podejrzewasz, wciąż prężysz ciało nieskromnie i nawet fakt, że za głową masz tylko lewe ramię nie zmniejsza napięcia, które generują nieustannie nabrzmiałe sutki. Czytasz:
    “Teraz. Polana za Leśnicą. Zabiorę Cię moim skoro miałaś stłuczkę.”
    Władczość, chłód, udawana obojętność, suczy wyraz twarzy i poczucie dominacji ulatuje nagle. Mówię:
    -Jest piękna pogoda. Jest piękna natura. Ty jesteś olśniewająco wpasowana, chodź zabiorę Cię tam.
    Mamroczesz:
    -Lubię…
    Idziemy.

    -Moim.- mówię i wsiadamy do auta.- Kiedy Ty mnie zauważyłaś?
    -Od razu w galerii, nie wiedziałam na początku tylko, czy za mną chodzisz czy to przypadek.
    -Żadnych przypadków. Błyszczałaś jak flara.
    -Wiesz dokąd jedziemy?- pyta uśmiechnięta.
    – Jest tu w miarę oddalona polanka. Przejdziemy się kawałek.
    -Tylko nie za daleko, bo ja leniwa jestem.
    -Wyszczekana, leniwa i sucza, ciekawe połączenie…
    -A ty zawsze taki odważny?- spytała i zarzuciła tę cieniutką skórzaną kurteczkę na ramię.
    -No właśnie nie.- powiedziałem i złapałem ją za rękę, a gdy popatrzyłem jak pod jej golfem pulsuje jędrny biust, a sutki sterczą drażnione trochę materiałem, ale raczej z ekscytacji. Coś we mnie wstąpiło, jakby ktoś przeciął mi hamulce.- Właśnie nie, ale jak Cię widzę taką, to mam ochotę, użyć Cię tak, żeby ten uśmieszek zszedł Co z buzi, a wyszczekanie zamieniło się w grzeczne wykonywanie tego co ci mówię.
    Nawet powieka jej nie drgnęła. Tylko uniosła kilka razy materiał, by się powachlować, bo robiło się coraz bardziej gorąco.
    Okazało się, że to nie polanka, a jakieś stare wiejskie boisko, choć żadnej wsi nie było w promieniu 5 kilometrów. Sierpień, dochodziło południe, pustkowie, cisza taka, że aż piszczała w uszach, zapach trawy i buchająca od ziemi wilgoć- było naprawdę duszno. A mi na dodatek zaczynało brakować powietrza, bo wzwód był już taki, że omal nie wybuchem w majtkach.
    -Wiemy po co tu jesteśmy, więc szkoda czasu na krępujące milczenie i patrzenie w oczy, ale chciałbym sobie popatrzeć na Ciebie.
    -Aż tak ci się podobam?- spytała nie patrząc nawet w kierunku mojej twarzy, a wbiła wzrok w moje mocno wypukłe krocze. Po czym wyciągnęła rękę i zaczęła rozpinać mi rozporek i klękać, ale chwyciłem ją za podbródek i przytrzymałem zdecydowanie. Podkręciłem głową i dodałem:
    -Do buzi…? To banalne.
    Zsunąłem jej golf z ramion, ale nie odkryłem jeszcze biustu. Przesunąłem lewym kciukiem po jej ustach i wyjąłem moją męskość, nie odrywając wzroku od jej piersi zacząłem się sam pieścić, co chyba ją tylko lekko zaskoczyło, bo dodałem.
    -Muszę tak na rozgrzewkę, inaczej doszedłbym po trzech sekundach.
    Drgnęła lekko i zaczęła rozpinać swoje jeansy, a gdy zsunęła je razem z majtkami, zobaczyłem jej pokrytą czernią cipkę, potem jej nagie piersi gdy zgrabnie zdjęła górę mówiąc tylko:
    -No…!
    Popatrzyłem na nią i strumień spermy wystrzelił na trawę, a ja udawałem opanowanego chociaż już aż cały chodziłem w środku.
    -Rozbierz mnie.- zaczęła rozbierać, a gdy musnęła dłonią moją męskość, zapulsowało, choć resztki wytrysku jeszcze spadały kropelkami z czubka. Klęknąłem przed nią i zacząłem masować jej uda, chwyciłem za tyłek i przyciągnąłem ją do siebie, myślała, że będę ją lizał, ale tylko chwyciłem za jej biodra i zmusiłem, by też klękła, a potem położyła się na plecach.
    -Jestem już tak mokra, że nie musisz mnie lizać.- powiedziała z tym swoim uśmieszkiem.
    -Na Twoim miejscu, oszczędzałbym głos.- odpowiedziałem i rozchyliłem jej zgięte w kolanach nogi. Obiema dłońmi sunąłem po wewnętrznej stronie jej ud w kierunku cipki, która rzeczywiście była mokra. Uniosła lekko biodra, a moja dłoń cała była na jej kroczu. Lekko nią poruszałem przez chwilę, a zaraz potem wsunąłem w nią palca- mruknęła, drugiego- mruknęła znowu. Patrzyłem na jej twarz, uniosła lekko brwi, ale gdy dość szybko trzeci palec znalazł się w jej pochwie, zamknęła oczy i położyła głowę na trawie. A ja patrzyłem jak próbuje złączyć uda, które ja rozchylałem zdecydowanie, by patrzeć na moje palce szalejące w jej bardzo mokrej cipce, na jej żyjące swoim życiem piersi i szyję, która była już tak napięta jak mój penis. Nie przestając penetracji palcami położyłem się obok i zacząłem posuwać ją jeszcze mocniej dłonią, a ustami leciutko i delikatnie muskać jej ramię, potem szyję i policzek, przekręciła głowę w moją stronę by mnie pocałować, ale odsunąłem usta , a kiedy zdziwiona otworzyła oczy zacząłem mówić:
    -Już się tak nie uśmiechasz, a zaraz będziesz jęczeć jak zwierzę, bo będę cię pieprzył nieludzko. Będziesz moja, bo nigdy nie miałem tak zwierzęco pociągającej damy, a mam chęć.
    -Bierz, próbuj.- jęknęła.
    Pocałowałem ją w usta mówiąc, że miała oszczędzać buzię. Poczułem jak jej pochwa co chwilę zaciska się na moich trzech wygiętych w niej i wpychających się i wysuwanych palcach. Zacząłem całować jej piersi i zsuwać się niżej pocałunkami, gdy dotarłem do cipki, uniosła lekko tyłek, a ja zacząłem drażnić jej łechtaczkę językiem, samym czubkiem, bardzo delikatne ruchy języka kontrastowały z gwałtownymi pchnięciami tkwiącej się w niej dłoni. Jęknęła raz, za chwilę drugi i trzeci, i mocnym ruchem odepchnęła moją głowę z jej krocza, ale dłoń cały czas w niej była, obróciła się szybko na bok i mocno zacisnęła uda, tak bym przestał. Oddychała szybko, głęboko, a ja czułem jak pulsuje. Wyjęła moją dłoń z siebie i jeszcze mocniej zacisnęła uda. Zacząłem dłońmi pieścić jej piersi, zaciskać palce na sutkach i tylko leżałem obok i patrzyłem na jej piękne ciało, skulone i poruszające się w rytm oddechu.
    -Chcesz, żebym ci obciągnęła? – spytała nagle.
    Tylko położyłem ją znowu na plecach, wsunąłem dłonie pod tyłek kładąc się na niej i wszedłem w nią mocno.
    -Pozwól,- powiedziałem.- że ja sobie zrobię dobrze twoją cipką tym razem.
    I zacząłem ją pieprzyć, trzymając za tyłek, przyciągnąłem ją bliżej siebie, by wbić się w nią głębiej, a kiedy moje palce zaczęły igrać wokół jej drugiej dziurki, otworzyła oczy i powiedziała:
    -Pocałuj mnie…
    -Poproś ładnie. -powiedziałem napierając na jej kroczę całym ciężarem, masowałem palcem ten kawałek skóry między cipką a odbytem. Uniosła głowę i wyszeptała takim głosem jakiego nigdy nie miała, miękko, grzecznie, ulegle:
    -Pocałuj mnie proszę, tak jakbyś całował kochankę, a nie dziwkę, ale pieprz mnie dalej jak ostatnią szmatę.
    Zacząłem całować, tylko usta, bez języka, muskałem, całowałem jak najdelikatniejszy kochanek. Powiedziałem:
    -Rozchyl je, pokażę ci jak lizałem twoją cipkę.
    Westchnęła i rozsunęła wargi, a ja zacząłem je lizać dokładnie tak jak lizałem ją chwilę wcześniej.
    -Język…- szepnąłem.
    Wysunęła lekko język rozumiejąc, że ma udawać jej łechtaczkę, bawiłem się nim, posuwając ją coraz szybciej i mocniej.
    -Zaraz się spuszczę, chcesz poczuć to w sobie, czy…
    Nie była w stanie nic powiedzieć, zobaczyłem tylko jak obraca głowę raz w jedną, raz w drugą bez kontroli, a mój kutas jest napęczniały do granic możliwości, chwyciłem  jej obie dłonie za nadgarstki , rozciągnąłem ją i już tylko czekałem na orgazm który spowoduje, że resztki mojej spermy wypełnią jej pochwę. Potem wtuliłem się w nią i leżeliśmy tak na tej ciepłej trawie , spoceni i zmęczeni. Mówię:
    -Lubię ten zapach? Upojny, sensualny…
    -I te kolory…- dodaje.- Pełne, nasycone.
    -Tak jak żądze?- pytam pożądliwie patrząc na jej nagość.
    -Moje wciąż się sycą…- odpowiada Estera i obejmuje mnie najpierw udem następnie ramieniem.
    Patrzę.
    Całuję.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tomasz Tomasz