Ja chyba nie pasuje do tej rodziny. Mama z ojcem cały dzień by chodzili tylko na kolanach i modlili się do każdego obrazka przedstawiającego świętą rodzinę. Ja na kolanach mogę obciągać kutasa albo wypiąć się przed kutasem. Jestem dojrzałą dziewczyną i uważam, że moja cipka nie musi służyć tylko do rodzenia dzieci. Po cichu w swoim pokoju zadawałam się palcami bo rodzice są bardzo konserwatywni. Czasami wręcz myślę, że jestem dzieckiem niepokalanym bo nie wyobrażam sobie swoich rodziców kochających się nawet w ciemnych pokoju pod grubym kocem. Pewnego dnia jak zwykle wracałam z pracy przez park. Usłyszałam jakieś odgłosy z krzaków i coś mnie tknęło by podejść i zobaczyć co tam się dzieje. Moim oczom ukazała się scena, która wywołała u mnie drżenie cipki i natychmiastowe podniecenie. Oparty o drzewo stary dziad w starym brudnym płaszczu pakujący swojego kutasa w usta młodej dziewczynie. Stanęłam za drzewem i opartą o nie patrzyłam na nich nie mogąc oderwać wzroku. Ręka zaczęła masować pierś i robiłam się coraz bardziej mokra. Stary dziad zaczął stękać i wyjął kutasa z jej ust i potężną dawką spermy zalał jej twarz i włosy. Ta jeszcze wylizała mu mokrego chuja z uśmiechem. Facet w tym momencie spojrzał w moją stronę. Wystraszyłam się i zaraz się oddaliłam. Gdy wchodziłam do domu śluz ciekł mi po udach. Natychmiast poszłam do swojego pokoju i wbiłam sobie palce do mokrej cipki. Nawet minuta nie minęła gdy moim ciałem wstrząsną potężny orgazm. Zatykając sobie usta by rodzice niczego nie usłyszeli gwałciłam się jeszcze chwilę. Tego dnia długo nie mogłam zasnąć. Następnego dnia praca wydawała mi się nudna bo okres wakacyjny powodował przestoje. Pracuję jako szwaczka w prywatnym przedsiębiorstwie i spytałam się szefowej czy mogłabym dzisiaj wcześniej wyjść. Nie robiła problemu. Idąc tą samą drogą co każdego dnia dostrzegłam z daleka tego samego dziada. Stał i wydawało mi się, że czeka na mnie. Nie myliłam się. Gdy mnie dostrzegł od razu zaczął iść w moim kierunku. Nie uciekałam bo chciałam by mnie zaczepił. Byłam podniecona samą myślą o nim. Bardzo zachrypniętym głosem zwrócił się do mnie gdy był metr ode mnie. -zaraz wyrucham Twoją dupę dziecko. Tak!!! Wyruchaj mnie!!! Wyruchaj moją dupę!!! Wyruchaj moje gardło!!! Moja głowa krzyczała z całej siły ale usta żadnego słowa nie wypowiedziały. Jak posłuszna owieczka poszłam z nim gdy pociągnął mnie za rękaw. Weszliśmy w bardzo gęste krzaki i nie było szans by nas ktoś zobaczył. Czułam zapach swojej cipki. Była podniecona i kapało z niej. Dziad sięgnął pod moją spódnicę i jednym ruchem zdjął ze mnie majtki. Poddałam się wszystkiemu co ze mną robił jak sparaliżowana. Nie byłam w stanie reagować. Chciałam tego. Odwrócił mnie do drzewa i brutalnie zaczął wciskać palce do cipy. Szczypał ją, szarpał i pchał Paluchy do środka. Zamknęłam oczy i mocno trzymałam się drzewa. Poczułam palce przy mojej dupce. Nie zatrzymywał się i pchał je do środka. Nie bolało. Jakby miał tam zaraz zaparkować czołg to bardzo chętnie bym go zaprosiła. Zwieracze ustąpiły i dziadowski kutas wchodził we mnie. Chwycił moje biodra i zaczął ruchać mnie jak szmacianą lalkę. Jego jaja obijały mi cipę wywołując jeszcze większe podniecenie. Miałam wrażenie, że tego cudownego kutasa czuję w żołądku. Tak!!! Rżnij mi dupę. Nagle ścisnął silnie moje piersi i poczułam jak spuszcza się nie wychodząc ze mnie. Wyszedł ze mnie i mnie odwrócił. -będę czekał na ciebie jutro. Oczy miałam zamglone a z tyłka wylatywała ze mnie sperma. Dziad oddalił się a ja jeszcze musiałam odpocząć. Dopiero po jakimś czasie mogłam zacząć iść w kierunku domu. Walczyłam z oddechem i z wyrazem twarzy gdy wchodziłam do mieszkania by rodzice niczego nie zauważyli. Jutro będę sama się za nim rozglądać jak będę tamtędy szła. Mimo iż był to gwałt to ja tak chcę być gwałcona codziennie.
Blog
-
Gwalt
Tytus deZoo -
Pani j jej suczka
PANI I JEJ SUCZKA – INTYMNIE
/z cyklu intymności/
Był wczesny wieczór. Wieczór jeden z wielu, jaki zwykle Pani odbywa ze swoją suczką. Pani uwielbia te wieczory a suczka oddaje siebie całą bez granic, żarliwie wykonując absolutnie wszystko, co Jej Pani zapragnie. Suczka kocha bezgranicznie i bezwarunkowo swoją Panią. Pani wiedząc to i mając dowody, otacza Swoją suczkę opieką i miłością. Kominek wesoło trzaskał rozsiewając miłe ciepło. Nagrzana podłoga pieściła delikatnie stopy. Moja Pani Jej Ekscelencja Madame Jowita siedziała, pół leżąc w fotelu mając na sobie tylko zwiewny, przezroczysty szlafroczek, przewiązany w pasie. Był on krótki, sięgał tylko do kolan. Niewiele, co zakrywał, choć starał się jak mógł. U góry mocno rozchylony ukazywał większą część jędrnych, dużych piersi, sterczących na boki. Czarne wielkie koła aureolek były widoczne wyraźnie poprzez różowy materiał szlafroczka. Od pasa, rozchylony, ukazywał dół ślicznego brzuszka, wypukłe łono i mocne krągłe uda, leciutko rozchylone. Wszystko białe, doskonale jędrne. Zgrabne, śliczne nogi i stopy w mięciutkich kapciuszkach Pani trzymała razem. Moja kochana Pani Madame Jowita jest „shemale”. Wysoka, cienka w pasie o szerokich biodrach i wypukłej pupci. Piękna buzia o zmysłowych, kaszmirowych ustach, czarnych oczach, otoczona była burzą złocistych loków spływających na ramiona, piersi i do połowy pleców. Zwykle ładnie ułożone teraz były w swobodnym nieładzie. Jej białe ciało pokryte było teraz wyraźnym rumieńcem na ramionach i piersiach. Policzki zaróżowione, kaszmirowe wargi rozchylone a oczy zakryte do połowy powiekami z długimi zakręconym rzęsami. Pani ma śliczne naturalne rzęsy i niewiele musi w nich poprawiać. Cały jej wygląd i zachowanie emanowało seksem i dobitnie świadczyło, że coś było przed chwilą. Spod tych półprzymkniętych oczu Moja Pani obserwowała swoją suczkę, mnie, kręcąca się po salonie. Chodziłam tam i tam, popiskując cicho i wystawiając w tył dużą pupę.
– Oj Mariolko, Mariolko, ty mnie kiedyś wykończysz swoim nienasyconym temperamentem. Zobaczysz. I kto się wtedy Tobą zajmie? – Przekomarzała się jak zwykle, gdy byłyśmy tylko same we dwie.
Zasapana jeszcze, zaróżowiona, z burzą czarnych loków w nieładzie, jak kępa rabarbaru, w którą walnął piorun, półnaga jak zawsze, ubrana tylko w cienki staniczek, pończoszki i kusą haleczkę, która była raczej proforma niż coś miała zakrywać, kręciłam się bez ładu i składu po salonie bardzo podniecona. Niby robiłam to bez celu, ale dobrze wiedziałam, co chcę. Słysząc słowa Pani zatrzymałam się w pół kroku a będąc akurat tyłem do niej odwróciłam się lekko skręcając ciało w pasie. Moja wielka, biała pupa wypięła się w stronę Pani. Cały rów i uda w górze błyszczały się od zasychającej spermy Pani. Przed chwilą odbyłyśmy pierwszy stosunek z serii wielu jeszcze czekających i suczka była szczęśliwa mogąc dać radość swojej kochanej Pani. Jak zwykle, gdy Pani używała swojej suczki, w ściśle intymnej sytuacji tj. sam na sam, wtedy nie obowiązywały suczkę lewatywy po każdym stosunku. Wręcz przeciwnie nie wolno mi było ich robić. Teraz stałam i czułam podniecającą lepkość i śliskość w narządach i kroczu. Jak zawsze zrobiłam jedną ze swoich niewinnych minek grzecznej dziewczynki z paluszkiem w ustach i filuternie spojrzawszy na Panią uśmiechnęłam się chytrze.
– Co ty tam znowu kombinujesz w tej ślicznej główce? No przyznaj się. Przecież dobrze cię znam. Wiesz, że zawsze potrafię ciebie przejrzeć na wylot.- Mówiła cicho.
Tak to prawda. Moja Pani wiedziała zawsze, co myślę i kombinuje w każdej chwili. Z mety poznawała, gdy coś nabroiłam. Z drugiej strony ja nigdy, w żadnej sytuacji i miejscu nie okłamywałam Pani, ani nie kryłam niczego. Nawet do głowy mi nie przychodzi myśl, abym mogła coś tak złego zrobić. Teraz też Pani zauważyła mój wzrok skierowany tylko w jedną stronę. Uśmiechnęła się i leciutko rozwarła uda. Jak wspomniałam Moja Pani jest Shemale. I to bogato „wyposażoną”. Teraz jej wielki, gruby, żylasty kutas o olbrzymiej bordowej głowie, przypominającej rozłożysty grzyb, sterczał sztywno zakręcony w górę. Wielki długi worek, z dużymi jajami wisiał daleko w dole. Kutas, zawsze, gdy był sztywny to mocno zakręcał się do góry. To te właśnie zagięcie doprowadzało mnie do szału, gdy Pani mnie ruchała. Normalnie w zwisie miał długość 26 cm a podniecony dochodził do 35. Do tego ten obwód i te grube żyły. Jak zawsze, gdy Pani zamierzała poszaleć ze swoją suczką robiła sobie w kutasa, co trzy godziny zastrzyki a mnie dawała dwie różowe pigułki. Jej kutas nabierał monstrualnych rozmiarów a ja chodziłam okrakiem wypięta popiskując cicho. Patrząc na mnie roztworzyła się mocniej eksponując wszystko.
– No, choć do mnie moja suczko. – Szepnęła cicho.
Mnie nie trzeba dwa razy powtarzać. To prawda może i nie jestem za bardzo bystra w pewnych sprawach ale w tych to już na pewno dobrze się orientuje. Sekunda i byłam przy niej. Łapczywie żarłocznie obłapiłam ustami wielki łeb kutasa. Zassałam umiejętnie.
– Ooooooo!! – Usłyszałam głos Pani.
– Och, och, aaach, cudownieee, aaach – Jęczała Pani unosząc biodra.
– Ummmm aaaa! – Krzyknęła, gdy naciągnęłam jej worek tak jak mnie uczyła w Instytucie.
Precyzyjnymi ruchami nabijałam się głębiej i cofałam zasysając masując dodatkowo trzon i jaja. Ślina kapała obficie. Pani wydawała głośnie okrzyki i piski a ja mruczałam i sapałam zadowolona. W pewnym momencie poczułam lekkie skurcze Pani kutasa. Wtedy Pani odsunęła moją głowę.
– Przynieś, szybko. – Powiedziała jęcząc.
Zerwałam się z kolan i popędziłam do stolika po przyrząd i już byłam u Pani. Podałam jej paski, otworzyłam szeroko usta i podniosłam wysoko włosy. Po chwili metalowy pierścień zablokował mi usta w szerokim otwarciu a paski mocno zapięte z tyłu docisnęły go bardziej. Klęczałam przed Panią. Pani wstała na dygoczących nogach i po chwili już widziałam tylko jej podbrzusze i uda. Raz dalej raz bliżej. Poczułam odruchy wymiotne, gdy wchodziła w moje gardło. Pociekła ślina gęsta i biała. Szyja wyraźnie pogrubiała. Kutas Pani wszedł w gardło do końca. Nie był to pierwszy raz dla mnie, więc wszystko przebiegało jak należy. Pani wsadzała i wyjmowała kutasa rytmicznie z mojego gardła. Gdy kutas był w środku stosowałam wibrowanie gardła dodając dodatkowych bodźców Pani. Stosunek „głębokie gardło” trwał długo, jak każdy z Panią. Pani zażywała zawsze środki na opóźnienie wytrysku i zmniejszenie czułości główki kutasa. Co jakiś czas Pani wykonywała stosunek na bezdech. Zaciskała mi nos i wchodziła głęboko aż opierałam się o łono twarzą. Wtedy trzymając kutas w moim przełyku poruszała go samymi mięśniami a ja powoli dusiłam się i charczałam, co powodowało skurcze spazmatyczne gardła zaciskając go na kutasie. I o to właśnie chodziło. Gdy już prawie traciłam przytomność Pani puszczała nos i szybko wychodziła ze mnie. Wtedy leciała ze mnie gęsta ślina i to, co tam było jeszcze w żołądku a ja zasysałam rozwartymi ustami łapczywie powietrze. Metalowy pierścień nie pozwalał mi je zamknąć. Ledwie, co dochodziłam do siebie a już Pani brała moją głowę i znowu akcja się powtarzała. Na koniec Pani wsadzała i wyjmowała kutasa coraz szybciej. Czułam skurczę jej narządu. Wreszcie wsadziła mi go do końca i poczułam długą serię mocnych skurczy i ciepło w żołądku oraz znany smak Pani spermy w ustach. Klęczałam ze spuszczona głową głośno wciągając powietrze i dochodząc do siebie. Pani zdjęła przyrząd. Otarła mi twarz, szyję i biust ręcznikiem. Powolutku lizałam Jej kutasa i jajka i podbrzusze do czysta. Gdy już było po wszystkim podniosła mnie z kolan i posadziła sobie na udach. Zmęczona, ciężko jeszcze dysząc przytuliłam się ufnie do niej.
– Suczka bałdzo płosi Panią o cycka. – Cichutko szepnęłam.
Zawsze to robiłam, to mnie uspokajało. Pani wydobyła wielki cycek z długim sutkiem a ja przywarłam do niego ustami i ssałam. Po chwili poczułam ciepłe mleko w ustach. Moja Pani, specjalnie dla mnie, bierze jakieś środki na pobudzenie wytwarzania mleka. Czy, któraś z Waszych Pań, jeśli macie takowe, robi to dla was, swoich suk. Raczej wątpię. Tylko Moja umiłowana Pani robi to dla swojej suczki. To, co nie wypije Pani ściąga i przechowuje w lodówce a ja pije potem wszystko do dna. Często Pani miesza je ze swoją spermą i moczem. Jest bardzo smaczne i pożywne. Dlatego jestem tu i tam zaokrąglona. Po opróżnieniu jednego cyca dostałam drugiego w nagrodę. Mrucząc zadowolona i podniecona ssałam szturchając noskiem Pani cycek. Czułam jak dłoń Pani błądzi po moim ciele i włosach.
– Zdejmij staniczek i haleczkę suczko. – Usłyszałam delikatne polecenie Pani.
Wstałam, zdjęłam haleczkę a potem rozpięłam staniczek. Moje cycuszki sterczały lekko wisząc.
– Teraz obróć się suczko. – Poleciła Pani.
Obracałam się powoli a Pani bacznie mnie oglądała. Moje ciało zawsze było pod szczególnym zainteresowaniem Pani. Ponieważ jestem suczką, która obsługuje ludzi z wyższych klas, więc muszę być nieskazitelna w każdym centymetrze.
– Coś mi się zdaje, że Moja śliczna sunia zaokrągliła się nieco tu i tam. Będę musiała ograniczyć jej dostęp do cyca. – Mówiła z uśmiechem. A widząc moją buzie i wykrzywione usta, gotowe do płaczu, szybko dodała – No, ale chyba tego nie zrobię, bo Moja sunia jest grzeczna i kocha swoją Panią. Prawda?
– Tak, tak, bałdzo, bałdzo sunia kofa ogłomnie Panią. – Piszczałam i podskakiwałam wprawiając w ruch cycuszki, brzuszek, malutkiego ptaszka, Duża jędrna pupa i uda drgały mocno.
– No, no, co za seksowny widok. Chodź szybko, Mariolko, siadaj, pojeździsz na koniku. – Rozkazała podniecona Pani, wysuwając szerokie biodra i zwierając uda.
Jej ogromny kutas sterczał groźnie, czekając na moją cipo-dupcie. Szybko podbiegłam i powoli nasadziłam się na narząd.
– uuuu, ooochhhh. – Wydałam pisk
– ummm aaaa – Zawtórowała Pani.
Unosiłam i opuszczałam biodra rytmicznie, nacierając na kutasa pod różnym kątem w akompaniamencie Pani i moich wrzasków i sapań. Wznosząc w górę dupcie zaciskałam mięśnie odbytu na trzonie a opadając całkowicie luzowałam lub odwrotnie. Nadziana maksymalnie, poruszałam dupcią poziomo i na boki. Lub siedząc nieruchomo pracowałam tylko mięśniami wewnętrznymi dupci. Znam wiele technik stosunków analnych i stosując je doprowadzałam Moją Panią na szczyty szczytów rozkoszy. Widziałam jak jej śliczne ciało, całkiem nagie teraz, faluje i drga w spazmach, cudowne cycki podskakują w rytm moich ruchów. Wielki silny rumieniec podniecenia, powoli pokrywa jej szyje, piersi i buzie. Ja też dostałam wypieków podniecenia. Nasze ciała w rytmie seksu, nieskazitelnie zgrane ze sobą powoli pokrywały się kropelkami potu, który łaskocząc spływał mi po plecach w rowek dupci i mlaskał pomiędzy moją dupcią a Pani biodrami. Zmieniając kąt nachylenia swego ciała zwiększałam lub zmniejszałam tarcie główki Pani kutasa we mnie. Bacznie patrzyłam na Panią.
– Oj, Mariolko, oj Mariolkoooo! – Krzyczała Pani cała zarumieniona. Moje cycki i malutki kutasek latały jak szalone. W pewnym momencie Pani wzięła jedną ręką za mój worek i pociągnęła mocno a drugą zaczęła masaż mojego kutaska. Wiedziała co lubię i kiedy.
– OOOO!!! – Zaczęłam krzyczeć.
Pani rytmicznie masowała i miażdżyła mi jajka. Ja nie przestawałam ujeżdżać Panią. W końcu obie wrzeszczałyśmy nieprzytomnie podniecone i zaróżowione. Pani nadal nie tryskała, choć widziałam jak ogromnie jest podniecona. Znając Swoją Panią trzymałam ją tuż, tuż przed orgazmem odpowiednią techniką. W pewnym momencie zmieniłam pozycje na boczną. Teraz siedziałam pod kątem prostym względem Pani ud. Wirując dupcią wprowadzałam Panią w taką ekstazę, że dostawała drgawek. Moje podniecenie sięgało szczytu. Czułam jak wielki łeb kutasa Pani naciera bańkę mojej cipki w dupce. Musiałam teraz uważać, aby Pani nie szczytowała jeszcze.
– Ochh, Mariooolkooo, sunio Moja śliczna, bardzo śliczna. OOOO!!! – Krzyczała Pani w spazmach skurczy.
– Ummm, Moja sunia kocha mnie, kocha i jest grzecznaaaaa! – Powtarzała Pani
– Tak, tak! Suczka kofa, kofa Swoją Panią. Bałdzoo, bałdzooo kofa i jest grzeczna bałdzo. Sunia zrobi wszystko, co Pani pragnie. Taaak! – Odpowiadałam.
W ten sposób zawsze wyznajemy sobie miłość i oddanie. Pani w takich momentach jest cała sobą, prawdziwa Panią. Nie wstydzi się wyznać miłość do Swojej suni.
Na koniec, siedziałam tyłem do Pani. Moja wielka, rozłożysta pupa spoczywała nieruchomo prawie na jej udach i biodrach. To był pozorny tylko bezruch. Teraz stosowałam technikę „skróconego odbytu”. W uproszczeniu polega to na obniżaniu tylnej ściany odbytu, tak jak przy robieniu kupy i pracy mięśni wewnętrznych. Skracając długość odbytu mając wsadzony głęboko kutas w dupcie sprawia się, że wchodzi on do kiszki poprzez zwieracz kiszki. Robiłam to rytmicznie z wielką wprawą. Czułam jak ogromny łeb kutasa Pani zagłębia mi się w kiszkę. Tam i powrotem. Cała byłam zasapana i zlana potem, gdyż ta technika wymaga wysiłku a nie tylko wprawy.
– Ummm, hhhy, uff. Aaa – Stękałam.
Czułam jak Pani obejmuje dłońmi moje duże biodra i ściska je ilekroć łeb jej kutasa wchodzi w kiszkę odbytnicy. Tym sposobem dawała mi znak o swoim stanie podniecenia. Robiła to coraz częściej i mocniej. Ja już nie zważałam na nic. Wiedziałam, że Pani dłużej nie wytrzyma.
– Iiiiiii ooooo aaaaaauhhhhh – Krzyknęła Pani nagle.
Ścisnęła mnie mocno poczym poczułam jak jej ciało wygięło się w górę. Obejrzałam się. Pani trzymała w rękach swoje ogromne cycki razem jeden do drugiego. Odrzucona w tył głowa z burza złotych loków kołysała się nieprzytomnie na boki. Oczy miała wywrócone, same białka, usta szeroko otwarte w bezgłośnym krzyku. W końcu zaczęła podrzucać biodrami w rytm skurczów kutasa w moim odbycie. Znajome ciepło wypełniło mi dupcie. Sperma Pani wydostawała się z mojej dupci, klejąc podniecająco. Poczułam ulubiony zapach Pani.
– Ooojejuuu. – Pisnęłam i już leżałam bez sił na nogach Pani.
Jej kutas nadal utrzymywałam w swojej cipce. Leżałyśmy tak jak padłyśmy. Bez sił na granicy świadomości.
– Pobudka, pobudka, Moja śliczna. – Poczułam lekkie szczypanie w pupcie i cichy głos Pani.
– Chodź tu do mnie, przytul się. – Powiedziała. Powoli wysunęłam jej sztywnego nadal kutasa z mojej dupci.
Obróciłam się i położyłam na ciele Pani, jak niemowlę po urodzeniu. Było tak dobrze, tak dobrze, tak spokojnie i tak bezpiecznie. Cichutko mrucząc, Pani to uwielbia, szukałam noskiem długiego suta Pani. Co ona widząc podsunęła mi balon cycka i wsadziła sutek w usta. Zassałam łapczywie ciepłe mleko. Potem powoli, dokładnie wylizałam całe krocze, dupcie, odbyt, uda i resztę ciała Pani do czysta. Tak jak suczka powinna robić. Pani mruczała rozkosznie i głaskała mnie. Gdy doszłyśmy do siebie pobiegłyśmy ze śmiechem golutkie do łazienki. Pani popędzała mnie szczypaniem w pupcie a ja piszczałam radośnie. W łazience jak zawsze wszystko było przygotowane. Baraszkowałyśmy piszcząc i prychają w wannie, obrzucając się pianą i chlapiąc dookoła wodą. Następnie wycierałyśmy się wzajemnie puszystymi ręcznikami. Uwielbiam te ręczniki różowe w zajączki i misie. Oczywiście była to też okazja do przytulania, całowania i pieszczenia. Pani ujęła mnie za ramiona i patrząc w oczy powiedziała:
– Teraz suczka będzie grzecznie czekać, aż Pani zawoła.
– Tak, Pani suczka jest grzeczna i posłuszna. – Rzekłam cicho i udałam się w kąt łazienki, gdzie uklękłam prosto na kolanach, ugięłam ręce w łokciach, przy ciele i opuściłam w dół dłonie a głowę pochyliłam.
Pani podeszła i założyła mi na szyje szeroką skórzaną obroże ze smyczą. Patrzyłam dyskretnie jak Pani przygotowuje sprzęt i napełnia go płynami. Pociągnięta za smycz wstałam i poszłam za Panią.
– Kładź się na prawym boku i podciągnij kolana do brzuszka. – Powiedziała.
Położyłam się jak kazała na specjalnym meblu pokrytym dermą. Dolną rękę, lewa wyciągnęłam w tył a górna, prawa w przód. Pani przywiązała pasami obie do stołu. To samo zrobiła z moimi udami. W usta wsadziła mi knebel i nadmuchała. Po chwili poczułam jak wsadza mi w odbyt przyrząd do lewatywy i pompuje go. Leżałam czując jak rośnie mój brzuch. Najpierw było przyjemnie, ale potem już nie. Ogromny brzuch wypinał się na stole coraz bardziej twardy i bolesny. Pani uważnie go sprawdzała. Jęczałam głucho. Po napełnieniu mnie leżałam długo czekając na działanie lewatywy. Bolało i krzyczałam zatkana. Potem Pani zaprowadziła mnie powoli na sedes, gdzie odkorkowała cipę o odbytnice. Lunęło z rozbryzgiem. Takich lewatyw miałam jak zwykle trzy. Na koniec Pani leżała na stole a ja robiłam jej lewatywy, podobne tylko z innego płynu. W końcu obie byłyśmy czyste. Zrobiłam Pani znowu zastrzyki w kutasa a sama połknęłam dwie duże kapsułki. Masowałam delikatnie Kutasa Pani patrząc jak ogromnieje, jak wychodzą żyły a wielki łeb rozchyla się szeroko. Moja Pani jest mocno obrzezana. Nie jest to kwestia jakiejś wiary a czysto z uwagi na seks. Obrzezany kutas jest nie tylko ładniejszy, ale i sprawniejszy, no i powiększa się. Wkrótce i mnie wzięło. Zaczęłam najpierw wiercić się i zaciskać uda a potem już bezwstydnie wypinałam dupcie.
– Ruchać, ruchać. Sunia płosi, bałdzo płosi Panią ruchać. – Piszczałam patrząc żałosnym wzrokiem.
– Dobrze suczko, już dobrze. Połóż się na stole i unieś nogi wypnij mocno cipkę. – Powiedziała, głaszcząc mnie pod brodę.
Szybko zrobiłam, co kazała. Moja wielka dupcia rozwarła się a ciemno bordowa cipka wylazła na wierzch jak ogromna podłużna róża o mięsisto krwawych brzegach. Ziała ciemnym otworem. Patrzyłam jak Pani nakłada lateksowe rękawice. Nabrała obficie żelu i zaczęła mnie natłuszczać. Najpierw cipkę z wierzchu, dookoła. Potem delikatnie coraz głębiej i głębiej. Jej dłoń roztwierała moją róże. Cicho jęczałam z rozkoszy. Uwielbiałam fisting w wykonaniu Moje Pani. Po krótkiej chwili otworzyłam się całkowicie i dłoń Pani weszła do środka. Wtedy drugą dłonią pełna żelu zaczęła mnie mocno masturbować. Wkrótce na tyle byłam otwarta, że Pani fistowała mnie zaciśnięta pięścią. Wkładała ją głęboko, przekręcała i wyjmował szybko. Zaczęłam krzyczeć. Ruchy Pani się zwiększyły. Moja cipka teraz tylko mlaskała bez oporu. Masturbowany brutalnie kutasek trysną i zesztywniał. Pani nadal go masturbowała szybko. Najpierw było przyjemnie, potem coraz mniej. Kutasek pogrubiał. Nabrzmiał wodą pod skórą. Był gładki i błyszczący. Kolejne suche wytryski były bolesne. Moja cipka całkiem wisiała na zewnątrz pupci.
– Teraz kładź się na boku z dupcią na brzegu i udami do brzuszka. – Poleciła Pani.
Zrobiłam, co kazała.
– Ruchać, ruchać, suczka błaga Panią Swoją ruchać, ruchać. – Piszczałam żałośnie.
Zobaczyłam jak Pani przypina sobie olbrzymiego, grubego i długiego kutasa do bioder. Był tak długi i ciężki, że wisiał poniżej kolan. Cały błyszczał się nasmarowany. Po chwili poczułam mocne pchnięcie w cipkę.
– Ojejuuuuu! – Krzyknęłam, czując jak cipa się rozwiera boleśnie.
Kutas był tak gruby i duży, że nawet moja rozepchana cipka reagowała ciasnym bólem. Jak zwykle w tej sytuacji ( to nie był pierwszy raz) krzyczałam głośno. Powoli czułam się zaspokojona chwilowo. Cipa mlaskała wyciągana i wpychana. Bolała ściana brzucha od uderzeń kutasa. Było cudownie. Było bardzo długo. W końcu przestałam reagować na pchnięcia. Wtedy Pani wyszła ze mnie. Teraz powoli znowu fistowała mnie, ale już na dwie ręce. Powoli uspokajałam się. Po przerwie pełnej pieszczot i pomruków Pani przypięła tego kutas mnie. Wypięła mocno śliczną dupcie. Jak zwykle ujrzałam olbrzymia ciemną szparę cipki Pani o mięsistych brzegach wisząca na zewnątrz miedzy pośladkami. W dole wisiały olbrzymie kule jaj, prawie przy kolanach. Tak były wyluzowane. Trzymając kutasa w oby dłoniach przyłożyłam go i pchnęłam.
– Ooooiiii. – Pisnęła Pani, gdy olbrzym z lateksu wśliznął się do cudnej dupci.
Ruchałam Panią mocno i rytmicznie. Patrzyłam jak długi wór z jajami dynda się podniecająco. W końcu nogi Pani się ugięły i z krzykiem padła na kolana. Szybko przytuliłam ją mocno i zaczęłam pieścić całując i głaszczą. Pani jak by nie Pani wtuliła się we mnie zupełnie jak ja. Cicho jęczała. Głaskałam ją po cyckach pociągając sutki. Wiedziałam, że to lubi i to ją uspokaja. Sztywne sutki szybko pokryły się białymi kroplami mleka. Były bardzo twarde i pomarszczone. Wielkie aureole stały się czarne. Nabrałam żelu i zaczęłam delikatnie masturbować zakręconego jej kutasa. Szybko zareagowała sapaniem i wtulaniem się we mnie. Tak klęcząc jedna obok drugiej, Pani i Jej suczka, wtulone oddawały się rozkoszy. W końcu Pani zaczęła sapać i drżeć a kutas skakać. Szybko przywarłam wargami do jego łba nie przestając mocnej masturbacji. Po chwili już łykałam gwałtowne wytryski. Cudny, fantastyczny smak spermy Mojej Kochanej Pani wypełniał mnie. Piłam, piłam!!! Na koniec wymyłam Panią języczkiem dokładnie jak to robi grzeczna suczka dla Swojej Pani.
Oddając się zabawom i rozkoszy, jak zwykle, zapomniałyśmy o świecie i upływie czasu. Było już bardzo późno. Byłyśmy szczęśliwe.
– Dziękuję ci Moja wierna, oddana suczko, za radość i rozkosz jaką dajesz swojej Pani służąc jej nie tylko swoim cudownym ciałem, ale i postawą całą i dowodami suczego przywiązania i ukochania Swojej Pani. – Mówiła Pani do mnie, swojej suczki, gdy już czyste byłyśmy w sypialni a ja klęczałam wiernie w suczej postawie.
– Pani, suczka Twoja kofa i będzie zawsze kofać Ciebie. Ty Jesteś jedyną prawdziwą Panią Moją. Sunia wykona wszystko absolutnie, co powiesz. Suczka nie posiada żadnej własności. Myśli suczki, pragnienia, ciało z jego otworkami, czyny suczki, nawet te niesforne są wyłącznie Twoją Pani własnością. Ja suczka przyjmę z miłością wszystko, co zechcesz mi zrobić niezależnie czy to przyjemne czy nie, czy boli czy nie. – Odrzekłam cicho, gdy Pani mi pozwoliła mówić.
Potem ucałowałam Pani stopy i dłonie na dobranoc a ona pocałowała mnie w czoło i policzek. Gdy układałam się w swoim koszu na podłodze, tak, jako suczka śpię na podłodze w specjalnym koszu, obok jej łóżka, w ślicznej różowej pościeli w słoniki usłyszałam jej cichy głos: – Mariolko, Moja suczko, chodź do Pani do łózia. Dam ci cycuszka. Są już pełne bardzo.
Szybko się zerwałam i wśliznęłam do Pani przywierając ciałem do niej. Jej sztywny jeszcze kutas napierał na mnie, więc wsadziłam go sobie między uda. Pani podała mi cycka a ja ułożyłam się odpowiednio i zaczęłam ssać. Mrucząc piłam. Czułam jak kutas Pani pulsuje. Potem położyłam się z drugiej strony i przyssałam do drugiego sutka. Po chwili Pani zasnęła. Jej piersi były teraz puste i nie bolały a ja pełna. Też zasnęłam. W nocy dwa razy służyłam Pani dupcia, aby zrobiła siusiu. Czując jak się wierci wsadzałam jej kutasa w swoją dupcie i masowałam pęcherz. Po chwili czułam ja ciepło mnie wypełnia. Gdy już Pani zrobiła siusiu szybko musiałam zakorkować sobie dupcie dmuchanym korkiem i wchłonąć wszystko, co wysikała. Nie wolno mi było iść na sedes. Spałam wtulona noskiem w cycek Pani. Przyznam się, że w nocy po cichu piłam mleko z cycka, tak, że rano Pani nie miała ich bardzo obrzmiałych. Nic jej nie mówiłam a i ona też nic nie mówiła o tym, choć dobrze wiedziała, że zawsze to robię jak śpię z nią. Jedyna jej niby uwaga i zaskoczeniem są słowa:
– O, Mariolko, popatrz, ilekroć śpisz ze mną moje piersi rano nie bolą mnie i są nie tak napęczniałe jak zwykle. Nie wiesz czasem czemu tak się dzieje. Co? – Udawała zdziwienie.
– Nie, Pani suczka nie wie czemu tak jest, naprawdę. – Odpowiadałam cicho spuszczając wzrok z miną suczki, co narozrabiała.
– No cóż pewnie tak musi być i nie będziemy tego roztrząsać, prawda? – Ciągnęła patrząc z uśmiechem na mnie.
– Tak, tak. Pani, nie będziemy. – Odpowiadałam tuląc się goła do Pani.
Tak było zawsze.
Następnego dnia rano, po śniadaniu. Siedziałyśmy w salonie leniuchując i pijąc kawę. Tak Pani pozwala mi na kawę a nawet małe co nieco jak jesteśmy same. Pani i ja miałyśmy tylko szlafroczki na sobie. Napaliłyśmy w kominku i znowu było ciepło i miło. Przedtem było jednak jak zwykle dużo śmiechu i radości, gdy czyszcząc kominek umazałam twarz sadzą. Potem znowu, kręciłam się koło Pani zerkając na jej kutasa leżącego na udach. Sięgał dalej niż połowa ud. Jeszcze mocno obrzmiały i żylasty po wczorajszej orgii. I ten bordowy łysy łeb. Uff. Nie mogłam się powstrzymać. Pani to widziała, te moje zakusy. Patrzyła na mnie z radosnym wzrokiem, aż zrobiłam się czerwona.
– Widzę, że Moja mała sunia lubi być na golaska. – Powiedziała. Jeszcze bardziej się zaczerwieniłam, wsadziłam paluszek w usta i nadmuchałam lekko policzki.
– No, nie ma się, czego wstydzić. Mając tak śliczne ciało grzechem by było je ciągle zakrywać. Wczoraj jak zawsze Moje śliczności były cudowne. Dzisiaj Pani jest radosna i wypoczęta. Z kim nie rozmawiam, wszyscy nie mogą się ciebie nachwalić. Naprawdę szczęście się do mnie uśmiechnęło. Podejdź tu moja mała. – Mówiła Pani. Szybko podeszłam do niej.
– Zdejmij szlafroczek. – Poleciła.
Zrzuciłam go z ramion i stałam naga przed Moją Panią. Znowu zawstydziłam się, co widząc Pani uśmiechnęła się. Ujęła w dłonie moje małe narządy i długo je macała i wyciągała. Zwłaszcza woreczek. Wepchnęła jajeczka do brzuszka i zasłoniła dłonią skórę woreczka. Patrzyła i coś tam mówiła do siebie. Potem wepchnęła jeszcze do środka mojego małego kutaska, ale tak, że sterczała tylko goła główka.
– No tak, nieźle, nieźle. Tak będzie dobrze. – Mówiła cicho. Stałam grzecznie nie ruszając się.
– Teraz odwróć się tyłem Moja sunio, nachyl się w rozkroku, mocno. – Poleciła.
Wykonałam to szybko. Moja wielka dupka wypięła się szeroko do Pani.
– Wysuń „różę”. – Usłyszałam i poczułam jak Pani maca dookoła moją „różyczkę”. Napięłam się lekko i po chwili „róża” wyszła z dupci na wierzch. Wisiała bordowa o mięsistych brzegach.
– Cudowna, cudowna. Czysta bez hemoroidów. – Mówiła Pani. Wsadziła dwa palce i mocno rozciągnęła ją w pionie.
– Tak, jeszcze da się powiększyć. To dobrze. Bardzo. – Słyszałam.
Na koniec oglądała moje cycki i sutki oraz brzuszek i uda i rozciągała moją małą pizdeczkę. Widziałam jak była zadowolona.
– Jesteś Mariolko dorodną, zdrową suką. Do tego masz duże doświadczenie w tym czym jesteś i co robisz. Masz jeszcze jedną. Chyba najważniejszą zaletę i Jesteś MOJĄ suczką. Moją własnością i mogę robić, co zechce z tobą. Prawda? – Spytała patrząc na mnie uważnie.
– Tak, Pani. Może Pani zrobić ze mną, swoją suczką, co zechce. – Powiedziałam wyraźnie żarliwie.
– Ja wiem, że tak jest, ale chciałabym jeszcze raz usłyszeć od ciebie, suko, czy ty szczerze i naprawdę ufasz Swojej Pani i czy gotowa jesteś poddać się pewnym zmianom w wyglądzie twego ciała. Takim, by lepiej przystosować go do roli i zadań, które jako suka musisz spełniać? – Pytała.
Zaskoczyło mnie to, więc nie od razu odezwałam się. Wahałam się, nie wiedząc, o co chodzi Pani. Lecz tylko, krótko. Jako suce nie wolno mi jest dopytywać się i dociekać. Muszę odpowiadać krótko i na temat.
– Tak Pani Twoja suka ufa Tobie bezgranicznie. Wie, że wszystko, co zrobisz to dla dobra Twojej suki i ze nie skrzywdzisz mnie Twoją sukę. Jestem Twoją własnością we wszystkim i moje ciało jest Twoją własnością, więc możesz postępować z nim jak zechcesz. – Odpowiedziałam już szybko.
– Dziękuję ci moja suczko. Wiedziałam, że tak jest, ale musiałam zapytać. – Odparła Pani
– Ostatnio wielu ludzi ze „sfery VIP”, którym usługujesz, w rozmowach pyta mnie i proponuje, abym dokonała pewnych modyfikacji Twego ciała. Mam na myśli zmiany operacyjne. Ostatnio Pan Prezes B. i Pani doktór M., z którymi często się spotykasz wysunęli pewną propozycje. Ja początkowo nie byłam zdecydowana przystać na to. W końcu przyznałam im rację. Wiesz, że mogę to zrobić czy się zgadzasz czy nie, ale też wiesz, że zawsze jestem szczera z tobą i chce znać twoje zdanie. Chodź tu do mnie na kolana, usiądź. – Zakończyła swoją długą, dziwną wypowiedź.
Nic z tego nie zrozumiałam jak to ja. Moje myśli były jak zawsze o jednym „SEKS”. Wskoczyłam na kolana Pani. Od razu poczułam pod sobą jej kutasa. Podniecona przytuliłam się do niej.
– Posłuchaj mnie, Moja suczko. Niedługo, jak to często robimy pojedziemy w podróż do kilku miejsc. Jest prawdopodobne bardzo, że zajedziemy do pewnej prywatnej kliniki, gdzie zostaniesz poddana operacji. Zostaniesz wykastrowana i poddana modyfikacji ciała. To się nazywa BME. Jeszcze nie wiem w jakim zakresie. Cipka twoja, odbyt, kutasek, jajka, cycki i sutki ulegną pewnym modyfikacjom. Pani doktor dała mi taki album do wglądu i wybrania rodzaju zabiegu.- To mówiąc sięgnęła do czarnej książki leżącej dotąd na stole. Przytulona do Pani zaczęłam się bać. Otworzyła ją. To, co zobaczyłam w pierwszym momencie przestraszyło mnie, więc zakryłam oczy.
– Nie bój się Moje dziecko, to nie takie straszne, patrz. – Poleciła.
Były tam zdjęcia przedstawiające szczegółowo operacje modyfikujące narządy. Najpierw były zdjęcia chłopców, dalej dziewczyn a na końcu transwestytów. Zdjęcia przedstawiała wygląd przed, sam zabieg i efekt końcowy. Nas interesowały transki. Jedne miały wykonane otwory w worku, przez, które był przewleczony penis. Penis był pozbawiony skóry, pokryty jedynie tym, co się odtworzyło po. Czerwony i żylasty. U innych penis obrany ze skóry, przycięty i wrośnięty w worek. Były też penisy wyprowadzone w kroczu z dołu między udami. Jedna z transek miała doszyty drugi penis celem przedłużenia i całość była wprowadzona do wnętrza ciała i wystawała z dupci. Inne miały kutaski wyprowadzone z brzucha. Niektóre z nich były przecięte wzdłuż na dwoje lub miały powstawiane jakieś rurki i zaworki. Były transki pozbawione tyko worka z jajkami lub tylko kutaska. Inne miały rozdzielone worki lub przeprowadzone przez ciało między nogi. Jedna miała worek rozdzielony na dwoje i każdy przyszyty daleko w dole do ud. Były też takie, którym usunięto wszystko i zaszyto na gładko krocze. Sterczała tylko mała rurka z zaworkiem na sikanie. Tym też usunięto zwieracz pęcherza. Były zdjęcia pokazujące modyfikacje dupci. Jednym odbyty wisiały w dole w postaci długiej luźnej skóry, inne miały usunięty pierwszy mięsień zwieracza. Jeszcze inne miały długie pionowe szpary o gładkich brzegach lub pofałdowanych. Były i takie, które pozbawiono całkiem cipy i ziała tam dziura. Pani mówiła, że takie suczki to praktycznie cały czas są trzymane w zamknięciu i używane do seksu bardzo specjalnego. Faktycznie jedna z takich suczek miała wszyty w tą dziurę mocny skórzany pierścień z metalowymi, grubymi kołami. Obok było zdjęcie pokazująca tą sukę wisząca na hakach za te koła. To mi nie podobało się. Druga podobnie miała dwa otwory w dupce. Jeden do seksu jak poprzednia a drugi do seksu i robienia kupki. Dodatkowo obok, między nogami sterczało coś, co przypominało kutaska. Wiele z nich miały przerobione pośladki. Były monstrualne i rozwarte. Oglądałam też cycki różnego kształtu, wielkości i położenia. Cycki miały odpowiednio zmienione sutki. Były takie, co wyglądały jak krowy. Pani mówiła, że takie transki są trzymane w oborach i spełniają pewną rolę. Patrzyłam przestraszona. Usteczka mi się wykrzywiły do płaczu i łzy pociekły z oczu. Pani widząc to przytuliła mnie mocno i całowała.
– Boisz się Moja cudna? Czego? – Spytała
– No, bo, bo to takie straszne. Te rurki, worki, kutaski. Czy Pani mnie tak zrobi? – Pytałam patrząc jej załzawionym wzrokiem wystraszonej suni w oczy.
– Wiesz przecież głuptasku, że nie skrzywdzę ciebie. Wiesz też, że mam prawo zrobić, co zechce z twoim ciałem i tobą. Jednak kiedyś powiedziałam ci, że jak będę planować coś poważnego ci zrobić to powiem ci i możesz wyrazić swoje zdanie ja je rozpatrzę. Za co nie spotka cię kara. A więc chcesz tego czy nie, Moja suczko? -Zapytała.
– Tak Pani suczka wie o tym, co Pani mówiła. Kofam i ufam Pani. Pani wie, że sunia chce tego, co Pani pragnie, więc będzie tak jak Pani zadecyduje. Tylko to takie straszne dla mnie. Muszę się przyzwyczaić. Nie wiem, którą z tych rzeczy będę miała. – Odparłam cicho kryjąc buzie między jej cycki.
– Myślę, ze ci się spodoba to, co wybrałam dla ciebie. Popatrz. – Odparła Pani.
I pokazała mi, na co się zdecydowała. Zdjęcie przedstawiało podobną bardzo do mnie suczkę. Przed, w trakcie zabiegu i po. Nie miała worka i jajek wcale. Odcięli jej samą główkę kutaska. Trzon wycięli prawie cały z ciała a tą główkę przyszyli do tego, co pozostało z kutaska. Suczka pod brzuszkiem nie miała nic. Była gładka. Nawet blizny gdzieś znikły. Widać było tylko malutki otworek tam, gdzie kiedyś był kutasek. Pierwsze zdjęcie suczka niepobudzona główka schowana wewnątrz. Drugie pobudzona z otworka wystaje sama główka, łysa i czerwona. Od tyłu dupcia przypominała dwie ogromne gruszki szczepione węższym końcem u góry i rozsunięte mocno na boki. Cipka – odbyt w dupce tej suni była dobrze widoczna. Miała kształt bardzo długiej w pionie szpary o wiszących bordowych, mięsistych wargach. Była rozchylona, ale zamknięta. Na dole i na górze tej szpary cipki błyszczały wszyte jakieś małe metalowe części. I znowu zdjęcie. Suczka niepobudzona, cipka zamknięta wisząca. Drugie – pobudzona – cipka otwarta mocno na całej długości i stercząca sztywno z pupy. Cały kanał do dupci otwarty na wylot. Pani wyjaśniła, że te metalowe rzeczy w cipce to dodatkowe zwieracze. Bo po rozcięciu wzdłuż mięsień zwieracza cipki nie pracuje normalnie i trzeba go wzmocnić. Mała pizda suczki tez był mocno wystająca i otwarta. W miejsce łechtaczki był wszyty malutki kutas. Również cycki tej suczki przypominały po zabiegu dwie wielkie wiszące, wielkie gruszki z długimi sutami. Grube bardzo suty zwisały aż do pachwin. Przypominały sutki krowie tylko o wiele dłuższe. Na kolejnym zdjęciu ta suka siedziała a cycki zwisały z oparcia. Na każdy miała założony cylinder zwykłej dojarki krowiej wypełniony w połowie mlekiem. Patrzyłam i milczałam.
– No i jak podoba ci się? – Spytała
– Tak, bardzo. – Odpowiedziałam.
– Tylko… – Ugryzłam się w język za widoczna samowolę.
– Co tylko? No mów. – Rozkazała Pani.
– No, bo, bo czy ja będę miała też takie cycki i dupcię? – Wyjąkałam.
– Ach o to chodzi. Nie, nie będziesz tak wyglądać. Z przodu owszem będziesz taka jak na zdjęciu. Cycki będziesz miała jednak takie, jakie masz. Jedynie sutki zrobię ci grube i długie. Pośladki dupci też nie będą zmienione. Jedynie twoja cipa będzie jak na zdjęciu. No i co zadowolona i spokojna już? – Pytała Pani.
Miałam jeszcze wiele pytań, ale nie miałam pozwolenia, więc odrzekłam tylko: – Tak, Pani suczka już spokojna i zadowolona.
– To dobrze. Wiedz jednak Moja śliczna, że to jeszcze niepostanowione do końca. Jeszcze się mocno zastanawiam czy ciebie zmieniać. Jesteś już i tak cudowna taka, jaka jesteś. Zobaczymy. – Dodała.
Te słowa uspokoiły mnie całkiem. Odzyskałam humor. Znowu byłam sobą. Goła latałam po pokoju. Pani gdzieś wyszła. Trochę jej nie było. Wróciła ze sztywnym zakręconym kutasem. Wielki łeb błyszczał. Była naga.
– Masz połknij. – Powiedziała dając mi wielką tabletkę.
W ręku trzymała znajoma mi tubę maści. Wiedziałam, w czym rzecz. Pani natarła kutasa tą maścią. Wtedy stawał się on mało czuły i mogła ruchać godzinami nie doznając wytrysku. Pigułka dla mnie po to, abym wytrzymała i nie mdlała a jednocześnie byłam podniecona.
– Co moja suczka pragnie ruchanie samo, czy z fistingiem? – Spytała Pani
– Z fistingiem, z fistingiem suczka płosi. – Zapiszczałam podskakując.
– To kładź się na ławeczkę. – Poleciła.
Miałyśmy specjalną ławeczkę do ruchania i fistingu. Niebawem leżałam na niej na plecach a uda zadarte w górze. Pani podeszła i pchnęła. Wrzasnęłam głośno jak zwykle. Najpierw cicho a w miarę upływu czasu krzyczałam i jęczałam coraz głośniej. Po jakiejś półtorej godzinie nieustannego ruchania i fistowania już tylko cicho jęczałam. Pani musiała robić przerwy, aby odpocząć. Jej mało czuły narząd sterczał jak na początku. Ja musiałam leżeć w takiej pozie w jakiej Pani mnie zostawiła. Byłam półprzytomna z podniecenia i bólu.
Gdy Pani mnie nie ruchała lub fistowała to jęczałam cicho: – Ruchać, ruchać, płoszę, bałdzo płoszę.
Wreszcie już nie wiem jak długo Pani krzyknęła mocno i wspięła się na palce wbijając się w moją dupcie i zastygła. Czułam silne skurcze kutasa w dupce i miłe, cudowne ciepło wypełniło mnie. Pani doznała silnego bolesnego orgazmu i wytrysku. Taki był zawsze, gdy stosowała ten krem.
Tak to Pani i jej sunia spędzają czas, gdy Pani jest wolna od zajęć. Wtedy używa mnie na sposób jaki chce. Jestem, przecież jej własnością.
Tekst za zgodą i korektą Mojej Pani napisałam. Suczka Mariolka – Własność Jej Ekscelencji Madame Jowity.
P.S. We wczesnych latach młodości miałam imię Mariolka, obecnie Arletka.
® Arletka Ruchliwa (Mariolka)
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Arletka Ruchliwa BARDZO KOCHAM SWOJĄ PANIĄ MADAME JEJ EKSCELENCJĘ JOWITĘ, zawsze i stale jestem przy niej służąc najlepej jak mogę swoją miłoscią i ciałem, Oto co robi ze mną w czasie takich chwil. Tekst napisałam za JEJ zgodą.
-
l’ aventure w hotelu (1/?)
To był kolejny nudny dzień w pracy. Na imię mam Martyna i mam 18 lat. Posiadam 172cm wzrostu oraz długie proste blond włosy. Jestem zaraz po skończeniu liceum i zanim zacznie się pierwszy semestr na studiach uznałam, że czas sobie dorobić. W szkole posiadałam status bogatej córeczki rodziców, która zawsze miała najlepsze oceny oraz wzorowe zachowanie. Rodzice abym trochę poznała życie uznali, że mam się nauczyć zarabiać sama abym doceniła pieniądze. Przez ten czas obdarowywali mnie najdroższymi ciuchami dostępnymi w kraju jak i zagranicą. Zawsze musiał być najnowszy model spod marki znanego jabłka. Wybrałam pracę, jako recepcjonistka w miastowym hotelu. Nie był to hotel pięciogwiazdkowy, ale i tak trzymał swoją klasę. Od samego początku pojawiły się problemy. Mam nieskazitelną cerę i sylwetkę, za którą mężczyźni nie raz się odwracali, co jest zasługą wylania litrów potu na siłowi. Jak tylko się zatrudniłam pojawiły się zaproszenia od innych pracowników na jakiegoś drinka czy wypad na przysłowiową kawę. Najgorszy okazał się pan menadżer, który był typowym starym napaleńcem. Nie mogłam odmówić mu elegancji i gustu ubierania się, co do zajmowanego stanowiska, ale pokazywanie mi zdjęć jego dzieci tylko po to abym z nim wyskoczyła na delegację były absurdalne. Jednak zawsze potrafiłam go zwieść tak, aby nie miał mi tego za złe. Zazwyczaj starsza koleżanka Ewelina ratowała mnie z opresji. Dzień, od którego się wszystko zaczęło miał przypaść na samym początku września. Skończyły się wakacje a na dworze było już widać zbliżającą się jesień. Miałam akurat wieczorną zmianę, kiedy do hotelu przyjechała tajemnicza kobieta. Na oko dałabym jej około 40 lat. Bardzo elegancka i gustownie ubrana kobieta. Jak to typowa baba od razu rozpoznałam markę torebki i butów by później zobaczyć breloczek od kluczy z logiem Porsche. Widać było, że jest to ktoś na poziomie. Podała swoje dane i okazało się, że miała już zrobioną rezerwację. Położyłam na szerokim blacie recepcji klucze i kartę do jej pokoju, po czym wskazałam kierunek do windy. Odniosłam wrażenie, że nawet na mnie nie spojrzała, zabrała swój przydział i udała się w wskazanym kierunku. Reszta wieczoru również minęła spokojnie i nastała noc. W hotelu pozostały tylko dwie sprzątaczki i ochroniarz, który był bardzo zajęty oglądaniem jakiegoś starego serialu na monitorze. Uznałam, że udam się na chwilkę do toalety. Poprosiłam ochroniarza, aby spojrzał na recepcję i udałam się w swoim kierunku. Idąc korytarzem pomyślałam o tym, aby udać się do łazienki typowo dla klientów. Nie ma już nikogo, kto by się mógł przyczepić. Gdy weszłam od razu usłyszałam rozmowę przez telefon. Po głosie można było poznać, że to ta babka z wyższych sfer. Z rozmowy wywnioskowałam, że kłóci się z kimś z pracy. Spadek na giełdzie i strata niemałej sumy pieniędzy. Zobaczyłam, że przy umywalce leży jej torebka, która od razu wpadła mi w oko, kiedy ją tylko zobaczyłam. Już wcześniej ją oglądałam na stronie internetowej, ale nigdy nie wiadomo jak będzie leżeć na człowieku. Tym bardziej, że kobiety lubią mieć dopasowane do siebie. Nie wiem, co mnie tknęło, ale postanowiłam sobie ją podnieść i zobaczyć w lustrze jakby na mnie pasowała. Nagle kobieta w toalecie zaczęła głośniej mówić i od razu ją odłożyłam na swoje miejsce. Wolałam na nią nie wpadać, więc od razu wyszłam. Do rana nie było już nikogo. Kiedy już zaczęli schodzić się pracownicy porannej zmiany i hotel zaczął tętnić życiem przyszła moja zmienniczka. Po krótkich plotkach uznałam, że idę się przebrać i zmykam do domu. Po drodze jeszcze wpadłam na pokojówkę, która powiedziała coś, co mnie zaszokowało. Gdy chciała wejść do pokoju tej bogatej pani ta odmówiła i poprosiła, aby przysłać do niej dziewczynę z recepcji. Podobno chodziło o jakieś tematy przedłużenia terminu pobytu. Wiedziałam, że, coś nie gra, bo przecież może sama sobie na recepcji to zmienić. Uznałam, że pójdę do niej i wytłumaczę jej jak działają zasady hotelu. Po dojściu do pokoju i zapukaniu do drzwi otworzyła je właśnie ta kobieta. Była ubrana w szlafrok z rozpuszczonymi mokrymi włosami. Zaprosiła mnie do środka, po czym od razu zamknęła drzwi. Gdy zapytałam ją, co się dzieje i dlaczego sama nie przyszła na dół, aby zmienić termin pobytu ta odpowiedziała abym usiadła na krześle przy małym stoliku, typowym na pokoje hotelowe. Wyciągnęła telefon i pokazała mi filmik, który nagrała w nocy. Widać było jak obnoszę się z jej torebką w toalecie a tle było słuchać wczorajszą rozmowę. Już wiedziałam, że przestała rozmawiać, ale żeby mnie nie wystraszyć udawała rozmowę a tak naprawdę mnie kręciła z ukrycia. Odpowiedziała, że zgłasza to na policję i mam poczekać w jej pokoju na ich przyjazd. Całkowicie zbladłam. Nie mogłam sobie pozwolić na taką sytuację. Całe życie miałam wzorowe zachowanie, rodzice posiadali wysokie stanowiska a, córka z sprawą w sądzie za próbę kradzieży mogłaby się odbić bardzo źle. Zaczęłam ją błagać, aby tego nie robiła, że zrobię, co tylko zechce. Że słyszałam wczorajszą rozmowę i zapłacę jej ile tylko będzie chciała. Minęła chwilka ciszy, po czym zaczęła się głośno śmiać, ale nie tak jakby ktoś jej odpowiedział żart a raczej z pogardą. Uświadomiła mnie, że pieniądze nie grają roli, ale może się zgodzić na coś innego. To, co powiedziała jeszcze bardziej mnie zamurowało i odebrało mowę. Okazało się, że nie lubi przegrywać a wczorajsza strata na giełdzie tylko ją zdenerwowała i musi sobie ulżyć. Kazała mi wstać a kiedy to zrobiłam podeszła do mnie kładąc swoją rękę na moje ramię a drugą odpięła mi guzik z pracowniczej koszuli. Następnie zakreśliła okrąg paznokciem na mojej piersi. Poczułam się bardzo nieswojo gdyż nigdy nie kręciły mnie kobiety. Miałam chłopaków, ale w większości byli to grzeczni chłopcy, którzy woleli skupiać się na sobie a nie na mnie. Oczywiście były jakieś buziaki z innymi dziewczynami, ale były one typowe dla przyjaciółek z szkoły. Z myśli wyrwały mnie jej zbliżające usta do moich. Liznęła mnie w górną wargę a dolną przygryzła zębami. Poczułam jak cały pokój zaczyna wirować. Zapytała czy lubię zabawy z innymi kobietami. Od razu odparłam, że jestem hetero i nie ciągnie mnie ani trochę do innych dziewczyn. Na co odpowiedziała, że, uwielbia takie księżniczki jak ja i podnieca ją, gdy ktoś zakrywa się swoją orientacją. Usiadła na łóżku i oznajmiła mi
-Masz dwa wyjścia, albo wzywamy policję i będziesz się tłumaczyła w sądzie albo na sam początek zrzucisz z siebie tą koszulę.
Po czym odsunęła szlafrok ukazując swoje piersi w czarnym koronkowym staniku. Sięgnęła po torbę z logiem znanej firmy dostarczającej która przywozi jedzenie, ale i również inne przedmioty. Rano widziałam kuriera, który dostarczał jakąś przesyłkę i już wiedziałam, do kogo była adresowana. Wyciągnęła z niej małą obroże w różowym kolorze. Delikatnie położyła ją obok siebie na pościeli. Wtedy poczułam, że ona już sobie wszystko zaplanowała wobec mnie. Zrozumiałam swoje położenie, spuściłam głowę wiedząc, że ma mnie w garści. Zaczęła masować sobie piersi i powiedziała
-To, co księżniczko, jaka decyzja?
Nic nie odpowiedziałam. Uznała to za zgodę. Spuściła całkowicie szlafrok odsłaniając pozostałą część koronkowej bielizny. Biustonosz okazał się koronkowym body połączony pończochami z cienkimi paskami. Podeszła z obrożą, która zaraz zapinała na mojej szyi. Nie widząc wyjścia z sytuacji zrobiłam jedyną rzecz, jaka mi została. Odpięłam kolejny guzik.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Klaudia P Czekam na oceny
-
Nie-zwykla Rodzina cz 100. – Ostatnia nasza orgia FINAL 1 SERII
– Oooohhhh…ohhhh…ooo…
Cassie jęczała gdy ujeżdżała mojego kutasa. Jej całe ciało było na wyciągnięcie ręki, co wykorzystywałem. Gdy ona skakała mi na chuju, ja ugniatałem jej jędrne piersi. Oboje byliśmy już bardzo blisko.
– Cass…ja zaraz…
– Wiem…ooooggghhh…
Wtedy poruszyliśmy się kilka razy, po czym wystrzeliłem we wnętrzu jej cipki. Cassie spięła się czując to. Doszła jednocześnie ze mną. Zaraz potem położyła się obok mnie. Oboje sapaliśmy po udanym stosunku. Cassie szybko mnie jeszcze pocałowała w usta.
– Jak dobrze że będziemy to mieli na co dzień. – powiedziała Cassie.
– No…fajnie że dostaliśmy się razem na tą samą uczelnie.
– To świetne braciszku.
Cassie znów mnie pocałowała. Nasz seks wynikał z faktu, że dowiedziałem się o tym, że ja i Cassie dostaliśmy się na studia na tej samej uczelni. Cieszyłem się, że będę ją miał przy sobie i takie zabawy jak sprzed chwili będą dla nas praktycznie codziennością.
– Ale szkoda, że stąd musimy wyjeżdżać.
– No trochę tak. Z dala od przyjaciół i znajomych.
– No i od rodziców. Już nie będzie jak zwykle.
Przytuliłem Cassie do siebie. Mimo że będziemy razem, to niestety wyprowadzimy się od rodziców. Już nie będziemy się widywać, na co dzień.
Trochę będę za tym tęsknił.
Dni minęły bardzo szybko. Już jutro mamy wyjechać na uniwersytet. To nasz ostatni dzień w domu. Jak to szybko minęło. Teraz właśnie mieliśmy wspólną kolację. Będzie mi brakować wszystkiego, co robiliśmy w gronie rodzinnym.
– Rany, to już jutro wyjeżdżacie dzieci.
– No niestety, mamo.
– Będziemy dzwonić i rozmawiać na kamerce.
– To nie będzie to samo.
– Ale na wakacje czy święta, lub w wolne dni przyjedziemy do was. – mówiła Cassie.
– Będziemy na to czekać. Cieszę się, że przynajmniej będziecie razem.
– My też się cieszymy.
– A więc…chcemy was z tatą pożegnać przed wyjazdem. Na nasz sposób. – powiedziała mama, mrużąc oczy.
– Chyba rozumiemy, o co chodzi.
– Świetnie. Zatem gdy skończycie i się ogarniecie, chodźcie do naszej sypialni. – powiedział tata.
Nic już nie mówiąc szybko skończyliśmy posiłek. Czym prędzej spakowaliśmy swoje rzeczy a gdy nastał wieczór razem z Cassie byliśmy gotowi.
– Chyba wiadomo, co planują. – powiedziała z uśmiechem.
– Jeśli to, o czym myślę, to nie mogę się doczekać.
Razem opuściliśmy mój pokój i udaliśmy się do sypialni rodziców. Drzwi były uchylone, więc po prostu weszliśmy.
Mama i tata leżeli na łóżku. Tata w bokserkach, a mama w stringach i staniku. Ja i Cassie usiedliśmy na ich łóżku.
– Dobrze że jesteście.
– Dzieci… – mama wtedy złapała mnie i Cassie za rękę. – …życzymy wam szczęścia. I powodzenia na studiach.
– Będziemy trzymać za was kciuki. – dopowiedział tata.
– Dziękujemy.
– Ale teraz musimy wam dać dobre pożegnanie.
Mama wtedy wstała z łóżka i szybko zdjęła z siebie stanik i stringi. Przede mną stała moja bogini z zajebistym, krągłym ciałem i jędrnymi cyckami.
– Chodź tu kochanie…posmakuj mamusi ostatni raz.
Szybko pozbyłem się mojej koszulki oraz spodni, uwalniając nabrzmiałego kutasa. Dorwałem się do ust mamy, którą namiętnie całowałem. Będzie mi brakowało jej soczystych ust. Jednak gdy zjechałem trochę na dół, dorwałem się do równie soczystych piersi. Ssałem i lizałem cycki mamy, które smakowały obłędnie. Mama jęczała z zachwytu. Szybko położyliśmy się na łóżko. Obok Cassie, która zdjęła ojcu bokserki i zaczęła robić loda. Była już całkiem naga i gotowa na resztę doznań. Zdjęła ubrania, że nawet tego nie zobaczyłem. Ja jednak skupiałem się na mamie i po chwili zjechałem całkiem na dół, rozchylając nogi. Używając ręki oraz ust zacząłem lizać cipkę mamy. Ta jęczała z rozkoszy. Na uczucie mojego języka dostawała szału.
Zacząłem ssać jej łechtaczkę. Mama aż przekręciła oczami z doznawanej przyjemności. Zaczęła pieścić się dotykając sutków.
Szybko się potem podniosłem i pocałowałem mamę z języczkiem.
Po oderwaniu się od niej podniosłem jej obie nogi do góry i przyłożyłem fiuta do jej wejścia.
– Dalej synku…pragnę tego…
Pchnąłem do samego końca.
Szybko zacząłem posuwać mamę, a ta jęczała z zachwytu. Pierdoliłem ją mocno i bez opamiętania. W końcu zacząłem przyśpieszać, co wzmogło doznania.
Dołożyłem rękę, masując jej łechtaczkę. Zwracałem też uwagę na to co się dzieje obok.
Cassie wsadzała kutasa ojca do ust. Poruszała szybko głową w górę i w dół. Dołożyła też ruchy ręką.
Po chwili wyciągnęła i lizała go po całości. W końcu zjechała nawet do jaj i zaczęła je ssać. W końcu powróciła do ssania kutasa.
Po chwili skończyła ssać mu chuja i okrakiem na nim usiadła. Ten cicho jęknął i po czasie zaczął ruszać biodrami. Widziałem jak kutas ojca wchodził cały i wypełniał moją siostrę do końca. Zaczęła krzyczeć z rozkoszy.
Na jednym łóżku nasza rodzina wspólnie się zaczęła się pieprzyć. Zatoczyliśmy koło. To tu była nasza pierwsza orgia. I tu będzie ostatnia.
Po jakimś czasie zmieniliśmy pozycję.
Cassie położyła się na łóżku, a ojciec rozszerzył jej nogi i wszedł do końca. Mama natomiast usiadła okrakiem nad twarzą Cassie, wypinając dupę w moją stronę. Ja to wykorzystałem i włożyłem kutasa do jej cipki.
To był widok. Gdy ruchałem mamę, jej soczki skapywały na twarz siostry. Czułem w końcu język Cassie która zlizywała soczki z cipki mamy i zahaczała o mojego kutasa wchodzącego do wnętrza cipki.
Do tego dochodziło jeszcze ruchanie Cassie przez tatę
Po jakimś czasie znów zmieniliśmy pozycję. Tym razem to tata podszedł do mamy i zaczął ją od tyłu posuwać.
Ja wtedy przekręciłem Cassie tak żeby była w tej samej pozycji co mama i wszedłem w nią brutalnie.
– Oooooooggghhhh….
– Ooooooogggghhhhhh…
Jęki Cassie i mamy mieszały się ze sobą. Zacząłem ją jebać jak młot udarowy. Tak jak jebałem mamę.
Cassie i mam zaczęły się całować.
Widok jak ojciec ją ostro ruchał dodatkowo mnie nakręcał.
Jęczały z rozkoszy. Ja i tata ruchaliśmy nasze kobiety z podwójną siłą. Po czasie takiego jebania znów zmieniliśmy pozycję. Tym razem tylko ja z Cass.
Położyłem się na plecach, a siostra usiadła mi na fiucie. Odwróciła się do mnie plecami.
Mama wtedy zaczęła ją lizać językiem po cipce, a także zahaczać o mojego fiuta. Widziałem jak tata z impetem pieprzy swoją żonę. Ja też rżnąłem Cassie z całych sił. Mama nieco się podniosła i znowu całowała się z córką.
Po chwili wyjęła na chwilę mojego fiuta z cipki córki i zaczęła mi go ssać.
Kutas był mokry od jej soczków.
Połykała go w całości, po czym za chwilę nakierowała go i włożyła z powrotem do cipki Cassie. Na chwilę jeszcze poczuć usta mamy na fiucie to coś niezwykłego.
Gdy tak je rżnęliśmy w końcu rozległ się ich przeciągły krzyk, który oznaczał, że dziewczyny doszły jednocześnie. Ja byłem też już blisko i z tego, co widziałem ojciec też.
W końcu wyjęliśmy kutasy z ich cipek i ustaliśmy nad twarzami naszych kobiet.
Waliłem konia nad twarzą mamy, a tata nad twarzą Cassie. Otworzyły szeroko usta.
Po chwili w ich ustach wylądowała nasza sperma. Trochę tego było. Udało im się wszystko połknąć. Zmęczeni tą orgią usiedliśmy obok kobiet, które całowały się, dzieląc się sokami w swoich ustach.
Po skończeniu razem położyliśmy się na łóżko. Klasycznie, ja i siostra w środku a mama z tatą po bokach.
– Wow…zawsze te nasze wspólne stosunki są zajebiste. – powiedziała Cassie.
– To prawda. Zajebiste. – dopowiedziałem.
– Miło nam to słyszeć. Będziemy za tym tęsknić. Będzie nam was brakować.
– My też. Będziemy za wami tęsknić.
– Nie mogę się doczekać powrotu do was.
– Ja też.
– Będziemy na was czekać. – powiedział tata.
– Wiecie co…dziękujemy wam. Za ten ostatni czas. Za to, że staliśmy się taką bardzo bliską rodziną, ze względu na nasz sekret. To dzięki wam staliśmy się tak otwarci.
– Cassie ma rację. Dziękujemy wam.
– To my wam dziękujemy, dzieci. Kochamy was.
Przytuliliśmy się wszyscy razem.
Po chwili wspólnie, cała nasza rodzinka, nago położyła się spać w pokoju rodziców.
To był niezwykły czas. Będzie mi tego brakować. Ale jeszcze wrócimy. I dalej będziemy kontynuować nasz sekret.
Kocham moją rodzinę.
Naszą nie-zwykłą rodzinę.
KONIEC
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Mr. Morris To ostatni rozdział tej serii.
100 rozdziałów! Niewiarygodne.
Na razie nie mam planów na 2 serię.
To wszystko zależy od was. Piszczie w komentarzach czy chcecie ciąg dalszy. Jeżeli tak to możecie dać pomysły na rozdziały.
Dziękuje za słowa uznania.
-
Szukam swojej Pani 1
Długo zastanawiałam się nad treścią ogłoszenia na portalu dla dorosłych. Lubię moje dwudziestoletnie ciało. Lubię je męczyć i dotyk kobiecych dłoni na nim. Kiedyś spędziłam noc u koleżanki. Wspólnie obejrzałyśmy film z lesbijkami i spodobało mi się jak dorwała się swoimi ustami do mojej cipki. Odwdzięczyłam się dając jej rozkosz. Z czasem potrzebowałam czegoś więcej. Stąd te rozmyślania nad anonsem. „Oddam ci całą siebie, Jestem uległą suką do zabawy jeśli pozwolisz mi lizać swoją boską cipkę”. By niczego już nie zmieniać nacisnęłam Enter. Po chwili moje ogłoszenie wyświetliło się na stronie. Licznik osób przeglądających moje ogłoszenie rósł. Gdy chciałam już zamknąć laptop krótki dźwięk oznajmił nadejście wiadomości. „Włącz kamerkę” – wiadomość krótka acz wyrazista. Odpisałam „jeśli włączysz i Ty swoją”. Czerwona kropka przy rysunku kamery oznajmiła, że ten ktoś ma włączoną swoją kamerkę. Z drżącym palcem na myszy kliknęłam i moja kamerka odpaliła. Na ekranie zobaczyłam śliczną różową waginę z kolczykiem w łechtaczce. „Rozbierz się suko, nie będę marnowała swojego czasu”. Odsuwając się od kamerki rozebrałam się i pokazałam w całości nagą. Zaczęło mi się to podobać. Ton rozkazujący wskazywał na dominującą kobietę. Tego szukałam. „Jesteś mało używana, to się zmieni”. Odpisałam: „Jestem do twojej dyspozycji pani”. „Obliż dwa palce i włóż je sobie do tyłka, tylko żebym wszystko wiedziała”. W okienku kamerki pokazałam jak oblizuje sobie palce i odwróciwszy się do niej zaczęłam powoli wkładać sobie palce do anusa. Nigdy tego nie robiłam i sprawiało mi to trochę trudności i bólu. Masowałam swój odbyt i patrzyłam w kamerkę. Ona pocierała swoją łechtaczkę, palcami rozszerzała wargi i wkładała palce do środka. Widok ten mnie podniecił i stawałam się coraz bardziej mokra. „Nie wyjmuj palcy, odwróć się i zacznij sikać w moim kierunku”. „Nie mam warunków pani, wszędzie mam dywany. Pozwól, że pójdę do łazienki”. „Wyjdź na balkon by wszyscy widzieli jaka z ciebie suka”. Zaskoczyła mnie tym poleceniem. Co prawda mieszkam na czwartym piętrze ale na przeciwko mnie jest wieżowiec. Ściemniało już się i była szansa, że mnie nikt nie zobaczy. Wyszłam na balkon. Stolik z laptopem postawiłam w drzwiach. Ponownie pośliniłam palce i włożyłam do anusa. Odwróciłam się by pani wszystko widziała i zaczęłam sikać na posadzkę. W okienku kamerki pani nadal pocierała swoją cipkę. „Masz dildo”? „Mam pani”. „To usiądź na nim”. Oswoiłam się z nagością na balkonie. Miałam jednak nadzieję, że mnie nikt nie widzi. Omijając stolik wróciłam na balkon w ręce dzierżąc nasmarowanego lubrykantem kochanka. Przyssałam go do terakoty i rozstawiając szeroko nogi zaczęłam się na niego opuszczać anusem. Dużo wysiłku włożyłam by wszedł do środka. By pani była zadowolona. Dopiero po dłuższej chwili schował się w całości. Zaczęłam go ujeżdżać powoli prezentując się w kamerce. Przyjemność przewyższyła ból. Z cipki mi kapało. Gdy odwróciłam głowę przeraziłam się widząc sąsiada na balkonie obok, który obserwował mnie masując sobie kutasa przez spodenki. Aż krzyknęłam. Pani pewnie się zorientowała, że ktoś mnie podgląda bo zaraz napisała: „Nie przerywaj! Niech patrzy jak moja suka się zabawia”. Zamknęłam oczy i posłusznie ujeżdżałam kochanka dla swojej pani. Podniecenie rosło i czułam nadchodzący orgazm. „Nie wolno ci dojść bez mojej zgody. Chce byś zaprosiła sąsiada do siebie. Chce widzieć jak rucha Twoje gardło. Che widzieć jak spuszcza się na twoją twarz”. Wstałam i wiedząc, że pani mnie obserwuje zwróciłam się do sąsiada na balkonie obok. „Jestem suką mojej pani, która chce widzieć jak pan rucha moje gardło i spuszcza mi się na twarz”. Sąsiada zamurowało. Zniknął w mieszkaniu zamykając swój balkon. Po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi. Nawet nie musiałam zgadywać kto to. Stawiając laptop ponownie na stole otworzyłam drzwi zupełnie naga. „Dobry wieczór”. Sąsiad w samych bokserkach wszedł do środka. Zaprosiłam go do salonu i wskazałam laptop. Podeszłam do stołu i klęknęłam przed nim bokiem by moja twarz pokazała się w kamerce. Sąsiad bez słowa podszedł do mnie. „Moja pani musi być zadowolona. Bardzo proszę by pan zerżnął moje gardło”. Opuściłam mu bokserki i natychmiast włożyłam jego kutasa do ust. Tak naprawdę, to pragnęłam nadziać się cipą na niego. Lało się ze mnie. Sąsiad ruchał mnie trzymając moją głowę. Przedzierał mi się przez migdały co powodowało odruchy wymiotne. Ślina wylewała mi się kącikami ust i ciekła po brodzie. Czułam jak napiera i wdziera mi się do przełyku. Zaczął pulsować. Wyjęłam go z ust i mocno mu masując trzon czekałam na spust. Potężna dawka zalała mi twarz i włosy. Pani napisała: „Grzeczna suczka. Dobranoc”. Gdy się uspokoiłam pożegnałam sąsiada. Podziękował za wspaniały wieczór i wyszedł. Wzięłam prysznic u położyłam się do łóżka.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Tytus deZoo CDN…
-
Dryblas
Jestem małego wzrostu dziewczyną. Zawsze taka byłam. 148cm od zawsze był powodem zaczepek koleżanek i kolegów. W sumie mi to nie przeszkadza i nie stronię od chłopaków a nawet kocham ich kutasy. W klasie mamy kolegę, chodzi na koszykówkę. Nic w tym dziwnego. Przy jego wzroście 209cm moje usta są akurat na wysokości jego przyrodzenia. Nie raz śmiał się przy całej klasie i mówił bym ucałowała go od niego. Tak naprawdę bardzo mu się podobał i miałam na niego ochotę. Któregoś dnia traf chciał, że usiedliśmy w jednej ławce na końcu klasy. Napisałam mu malutką karteczkę. „Zerżnij moje usta”. Nie wiem skąd u mnie tyle odwagi ale karteczkę podałam i już nie było odwrotu. Po minucie dostałam odpowiedź: „Nawet nie przypuszczasz jak bardzo bym rżną każdy twój otworek”. Cipka mu zawilgotniała i nie wiedziałam co z tym zrobić dalej. Przecież nie zejdę pod ławkę i nie zacznę obciągać mu gdy trwa lekcja. Podałam kolejną kartkę: „Kiedy i gdzie”? Przez dłuższą chwilę nie było odpowiedzi. Sięgnęłam ręką pod ławkę do jego kutasa rozwiązując mu troki od dresu. Zaczęłam mu masować Wacka. Czułam jak drży. Ledwo napisał karteczkę z odpowiedzią: „Za godzinę pod mostkiem za stawami”. To znane miejsce gdzie chodziliśmy wszyscy na wagary. Na przerwie już go nie widziałam. Koleżance powiedziałam, że idę do domu bo coś źle się czuję i uciekłam ze szkoły. Okrężną trasą dotarłam do umówionego miejsca. Jego jeszcze nie było. Byłam podniecona i czułam jak kąpię mu z cipki. By nie stracić majtek zdjęłam je od razu. Przyszedł jeszcze przed czasem. -ależ mi narobiła ochoty. Co w ciebie wstąpiło? -przecież chciałem bym go ucałowała od ciebie. -to tak dla żartów przy wszystkich. Tak naprawdę to podobasz mi się i często myślałem jak do ciebie zagadać. Mimo twojego wzrostu masz zajebiste ciało. -przekonaj się o tym. Znowu rozwiązałam mu troczki od dresu. Rozejrzałam się. Nikogo w pobliżu nie było. Zsunęłam mu dres razem z bokserkami do kolan. Dłużej nie mogłam czekać. Naciągnęłam mu napletek i objęłam mu główkę ustami. Smakował cudownie. Sama prawie połykałam go w całości. W mojej cipy wręcz ciekło. -wybacz ale jak jestem silnie podniecona to robię się wulgarna. -mnie to w niczym nie przeszkadza. Muszę przyznać , że ssiesz cudownie. -nic już nie gadaj tylko zerżnij mi dupę tym kutasem. Chcę go czuć bardzo głęboko. Podwinął mu spódnicę do góry, podniósł mnie swoimi silnymi rękoma u powoli zaczął nasadzać moją dupę na kutasa. Powoli opadałam coraz niżej. Rozszerzyłam nogi jak tylko mogłam i pozwalałam by mnie ruchał. Myślałam, że zemdleje z rozkoszy. Jak lalką podrzucał mnie i puszczał bym z impetem nadziewała się po same jajca. Było bosko. Następnie położył się na plecach a ja stanęłam nad nim przodem do jego twarzy. Rozszerzyłam pośladki rękoma i powoli osuwałam się na jego drąga by wszystko widział. -wsadź mi tam palce. Weszły dwa bez problemu. Poruszał nimi i patrzył mi w oczy. -jesteś niesamowita. Zaraz się spuszczę. -śmiało!!! Salwy spermy rozchodziły się w moim anusie. Gorąc wypełniał mnie od środka. Gdy się uspokoił zaczęłam wstawać z niego. Z tyłka trysnęła mi fontanna spermy wprost na trawę. -błagam. Spuść mi się jeszcze do ust! Ponownie zaczęłam ssać mu pałę. Na nowo stanęła niczym dyszel od wozu. Masowałam mu jaja i trzon a kutas wchodził głęboko do gardła. Długo to nie trwało bo zaraz zaczął spuszczać mu się prosto do przełyku. Byłam spełniona u zadowolona. -to było niesamowite. Byłeś fantastyczny. -to raczej Ty byłaś niesamowita. Poszedł pierwszy. Ja jeszcze chwilę odczekałam i udałam się przez pole w kierunku domu. Sperma ciekła mi po nogach wprost do trampek. Co chwila się oblizywałam. Nie ważne, że tyłek mnie bolał. Byłam szczęśliwa.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Tytus deZoo -
Z bidula w swiat
Wychowywałam się w bidulu. Tutaj nikt nie ma łatwo. Młode dziewczyny deprawowały się na wzajem od młodych lat. Różne sprośne opowiadania krążyły po salach. Mnie najbardziej spodobała się historia o spermopijce. Zaczepiała młodych chłopców i wypijała im spermę. Jedną przez drugą dodawały coś od siebie do tych opowieści i wychodził z tego scenariusz na pornosa. Z czasem w mojej głowie zaczął zagnieździła się wielka chęć na spermę prosto z kutasa. Nikomu o tym nie powiedziałam. Czekałam dnia usamodzielnienia się. Start w dorosłe życie również nie był łatwy. Zaczęłam pracę w hurtowni chipsów. Niby praca łatwa bo jak można się przedźwigać chipsami? Płacili tyle by starczyło na pokój, który wynajmowałam od jednych państwa. To ludzie, których było stać na wiele. Postanowili mi pomóc i wynajęli pokój. Nie chcieli dużo ale na przyjemności już mu nie starczało. Pani Agata ( tak miała na imię żona Pana Artura) miała wylew. Po paru tygodniach wypisali ją do domu ale w stanie niepozwalającym na normalne życie jakie wiodła dobrej pory. Ciągle leżała w łóżku i Pan Artur przerobił mieszkanie by pani Agata mogła dochodzić do siebie. Starałam się im nie przeszkadzać i zamykałam się w pokoju. Moje potrzeby cielesne musiały poczekać na lepsze dni. Któregoś wieczoru pan Artur zastukał do mnie prosząc i chwilę rozmowy. Rozmawialiśmy dłuższą chwilę ubrał jakoś zeszli na TE tematy. Dopytywał się czy mam chłopaka? Jak sobie radzę? Czy wystarcza mi pieniędzy? Zgodnie z prawdą odpowiedziałam, że chłopaka nigdy nie miałam i że samodzielny masaż cipki musi mi wystarczyć. Nie miałam powodu owijać w bawełnę. Zresztą świetnie mi się z nim gadało. Minęło parę dni i pan Artur znowu przyszedł do mnie. -Agata śpi. Masz ochotę porozmawiać? -Tak. Zapraszam. To wtedy zaproponował mi pieniądze za seks. Muszę powiedzieć, że nawet mnie tym nie zaskoczył. Czułam, że będzie chciał to zrobić. Zakomunikowałam mu, że mam okres i nic z tego nie będzie. -100zł za loda z połykiem wystarczy? Tu ruszył pokłady natrętnych myśli w mojej głowie z okresu bidula. Nie wiedziałam co mu odpowiedzieć. Zapewnił mnie, że to zostaje między nami. Agata o niczym się nie dowie. Zgodziłam się. Podniecił mnie fakt zrobienia pierwszego loda w swoim życiu. Przecież o tym marzyłam. Przyszedł do mojego pokoju po dziewiątej wieczorem. -Agata śpi. Wręczył mi banknot stuzłotowy i zdjął spodnie. Z filmów wiedziałam jak się dobrego zabrać i z każdą chwilą robiłam się coraz bardziej mokra. Nie wiedziałam jak określić smak jego kutasa bo nie miałam porównania. Po paru minutach docisnął moją głowę do krocza i zaczął pompować spermę do ust. Nie wiedziałam czy bylibyście dużo czy mało. W smaku niczego mi nie przypominało ale było to coś co rozpaliło mi w głowie chęć mieć tego więcej. Mijały tygodnie. Pan Artur był coraz bardziej śmiały. Bywało, że dwa razy dziennie ssałam mu kutasa. Nauczył mnie pieszczot worka mosznowego. Wdzierał się we mnie bardzo głęboko. Podobało mi się to. Pewnego dnia zajrzałam do pokoju pani Agaty. Czasami siadałam koło niej i mówiłam do niej. Bywało, że odpowiadała bardzo powoli i niewyraźnie. Czasem oczami dawała znać, że rozumie lub jest na nie. Tym razem była jakby żywsza. Wyraźnie chciała bym usiadła koło niej. Bardzo powoli, słowo po słowie powiedziała mi, że wie co robię z jej mężem. Zapewniła mnie, że nie ma o to pretensji. Pan Artur opowiadał mi o ich bujnym pożyciu seksualnym i eksperymentach, które teraz przerwała jej choroba. Pani Agata spytała mnie się czy zamierzam dłużej u nich zostać czy opuszczę ich za jakiś czas? Zapewniłam ją, że nie mam planów i jeśli pozwoli to zostanę z nimi i będę się nimi opiekować. Grymas na jej twarzy wyrażam radość. Jeszcze długo rozmawiałyśmy. Pomogłam jej się umyć, nawet sama powoli umyła zęby. Miękka gąbkę nawilżyłam mydłem i za jej aprobatą umyłam jej ciało. Reagowała na mój dotyk z uśmiechem. Sutki jej się prężyły. Jej ciało nie wyglądało na zniszczone. To było ciało kobiety, która posiada swoje potrzeby ale ma opóźnione reakcje. Krok po kroku stawałam się opiekunką i pielęgniarką osoby leżącej. W ciągu służyłam pani Agacie a wieczorami czekałam na możliwość wydojenia spermy w kutasa Pana Artura do ostatniej kropelki. Były chwile co mi brakowało w ustach jego chuja. Nigdy jednak nie przekroczyliśmy granicy wyruchania mojej cipy czy anusa. Nawet nie domagałam się zapłaty. Po prostu chciałam tego. Uznałam to za coś normalnego. Pewnego sobotniego popołudnia zawołał mnie pan Artur do pokoju żony. Pani Agata jakby na twarzy rozpromieniona zaproponowała mi bym obciągnęła kutasa męża w jej obecności. Nawet długo nie zastanawiałam się i przystałam na jej propozycję. Klęknęłam tego wieczoru przed panem Arturem przy łóżku żony. Pani Agata powoli odkryła kołdrę z siebie i położyła rękę na swojej piersi. Patrzyła na męża jak zanurza kutasa głęboki w moich ustach rozpychając mu migdały. Szczypała się po sutkach i gładziła powoli swój brzuch. Tym razem pan Artur wyszedł przed finałem z moich ust i patrząc na żonę zaczął spuszczać mi się na twarz. Jego nasienie lądowało na moich włosach. Gdy skończył odwrócił moją głowę w stronę żony. Czy było mi wstyd przed nią? Nie. Podeszłam do niej a ona pogładziła moją twarz zgarniając z niej spermę i włożyła sobie palce do ust. Rozkoszowała się jej smakiem i uśmiechała się. Cieszyłam się, że mogłam sprawić jej radość. Następnego dnia przed śniadaniem weszłam do niej u spytałam czy czegoś dzisiaj chce. Zaskoczyła mnie swoją prośbą. W swoim tempie spytała mnie się czy zgodziłabym się zająć nią. Powiedziałam, że nie mam planów i mogę niedzielę poświęcić jej. Była zawstydzona ale kontynuowała swoją prośbę. Spytała czy prosi o zbyt wiele i czy zgodziłabym się doprowadzić ją do orgazmu. Artura wyślę na działkę i będziemy miały cały dzień dla siebie. I tym razem zgodziłam się. Zapewniłem panią Agatę, że postaram się jej pomóc. Gdy pan Artur wyjechał mercedesem z posesji wzięłam ze swojego pokoju lubrykant, który zapewniał doznania mojej cipce i weszłam do pokoju pani Agaty. Miała już ściągniętą kołdrę i nagie piersi. Jej oczy błyszczały. Zdjęłam z niej pampersa. Leżała przede mną naga kobieta, której ciało podrygiwało. -jeśli pani chce tonka również będę naga. Ucieszyła się na tą propozycję. By sprawić jej przyjemność zaczęłam od ogolenia jej cipki. Bardzo ostrożnie i z wyczuciem pozbywałam ją futerka. Drżała. Co chwilę patrzyłam na nią. Miała zamknięte oczy i jakby lekko się uśmiechała. Nałożyłam lubrykant na dłoń i najpierw masowałam jej piersi. Zapach truskawek roznosił się po całym pokoju. Pani Agata zaczęła oddychać jakby szybciej. Zapytałam czy mam przerwać by dać jej odpocząć? Zapewniła mnie, że wszystko jest w porządku i bym nie przerywała. Kolejna doza lubrykantu na dłoń i zaczęłam rozsmarowywać go na jej cipce. Delikatnie rozchylałam jej wargi i pocierałam łechtaczkę. Potem zanurzałam palce w jej pochwie. Najpierw jeden potem dwa jednocześnie nie przerywałam masażu guziczka. Ta scena podnieciła mnie i robiłam się wilgotna. Nagle ciało pani Agaty podskoczyło. Nogi drżały. Nie wiedziałam co to jest. Czy to był orgazm czy jakiś impuls przeszedł przez jej ciało. Popatrzyłam na nią. -mocniej! Poprosiła mnie. Zaczęłam silniej i energiczniej wpychać palce do środka. Drugą ręką tarłam i szczypała łechtaczkę. Po pół godzinie efekt był taki, że ciało pani Agaty zaczęło energicznie podrygiwać a jedną noga podskakiwać. Z ust wydobył się przeciągły dźwięk: -taaaaaaaaak!!! To był orgazm. Trwał kilka minut. Byłam zadowolona z siebie. Pani Agata powoli podziękowała mi i spytała jak może się odwdzięczyć? Nie potrzebowałam jej wdzięczności ale spytałam czy mogę dopuścić pana Artura do swojej cipki lub anusa. Do tej pory dawałam sobie orgazm własnymi palcami u bardzo chciałabym spróbować czegoś więcej. Naturalnie zgodziła się. Zasnęła tuż po kolacji. Gdy przyszedł do mnie pan Artur stanęłam przed nim naga i zamiast klęknąć przed nim odwróciłam się i w pozycji na pieska zadarłam wysoko dupkę. Nie trzeba było mu niczego tłumaczyć. Klęknął za mną i przystawił kutasa do cipki. Sama się na niego nadziałam. Złapał mnie za biodra i dopchnął jeszcze głębiej. Niczym młody ogier zaczął mnie ruchać. Byli mi wspaniałe. Czułam się w pełni kobieta. Docisnął moją głowę do podłogi a zadek został w górze. Świat mi wirował przed oczami. Osiągnęłam dwa orgazmy tak silne, że długo nie mogłam się uspokoić. Wyszeptałam mu by wszedł w drugą dziurkę nie oszczędzając mnie. Jednym silnym pchnięciem wszedł w mojego anusa po same jaja. Zawyłam bardziej z rozkoszy niż z bólu. Rżnął moją dupę sapiąc głośno niczym lokomotywa. Pociągnął moją głowę do siebie. Wygięłam się w łuk a on w tym momencie spuścił się we mnie. Długo czułam jak pompuje spermę do środka. Opadłam bez sił. Byłam zaspokojona. Byłam szczęśliwa. To ja mu teraz podziękowałam. Wzięłam i jeszcze mu wypolerowałam główkę do czystą. Ledwo doszłam do swojego pokoju. Zasnęłam nie wiem kiedy.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Tytus deZoo -
Uzalezniony od zabaw- Cz. 10
Związek z Moniką to było kilka lat różnej rodzaju zabawy z seksem, choć najczęściej dość nudnie, ale po zakończeniu związku i spotykaniu się na seks niezobowiązujący zaczęło być dość brutalnie niemalże i perwersyjnie, po prostu dość ostro. Zaliczenie także jej pomysłów i propozycji w temacie seksu zbiorowego, a także bycie ujeżdżanym przez Teresę i jej koleżanki oraz kolegów doprowadziło do tego, że z Moniką przestaliśmy się bardzo długi czas widywać. Oczywiście odejście od masturbacji nie jest tak proste i oczywiste, jak się to człowiekowi wydaje. Po długim czasie w związku i seksu bez zobowiązań, w czasie, którego mogliśmy się spotkać tylko po to, żeby się rżnąć jak króliki, albo nawet tylko po to, żeby przyjść dać sobie obciągnąć kutasa, czy też uklęknąć między udami Moniki i wylizać jej cipkę. Teraz było normalne, że będę potrzebować ponownie czegoś dla siebie i kolejnych nowych stymulacji.
Jak można łatwo się domyślić, powróciłem do stron porno i masturbacji przy różnych zdjęciach i filmikach. Kutas w ręce był czasami niemalże spuchnięty, a ja pogrążałem się coraz bardziej coraz mroczniejszych stronach.
Fakt, że Teresa i Monika podbiły poziom osiągania przyjemności u mnie niesamowicie i sprawiły, że czułem się, jakby mnie szmaciły za każdym razem, kiedy się spotykaliśmy, sprawił także to, że zacząłem szukać bardzo podobnej formy zabawy, którą zaświadczyłem z obiema kobietami, zacząłem także szukać w Internecie. Nie było to żadna nowością, że oglądałem zbiorowe porno. Orgie, gang bang, bukkake to wszystko było dla mnie niemalże chlebem powszednim i codziennością. Jednak sam fakt tego, że się widziało z bliska wypływającą spermę z cipki mojej dziewczyny, zaczął być bardzo podniecający dla mnie.
Zauważyłem, że dużo wcześniej nie oglądałem takiego rodzaju porno. W tym momencie jednak zacząłem wyszukiwać filmików z wyciekami spermy z cipek, czy też dupek zawodowych aktorek, lub też amatorek, które zostały właśnie wyruchane do samego wytrysku w środku.
Creampie… to była kategoria, która zawładnęła mną na bardzo długi czas. Sperma na twarzy, Czy też na cyckach, brzuchu albo też na pośladkach kobiety już nie była niczym specjalnie podniecającym. Nie raz się tak spuszczałem po prostu w trakcie seksu kobietą na żywo i nie stanowiło to już jakieś większej atrakcji. Za to sperma wypływająca kobiety to zaczęło być naprawdę kręcące. I nie pojedyncza, ale wiele ładunków od różnych facetów którzy puszczali się w środku jednej dziewczyny, a ona potem się wypięła czy też rozchyliła nogi i pokazywała do kamery jak wypływa z niej potok białej mazi.
Jednocześnie zaczął się w moim życiu kolejny etap związany z masturbacją. Mieszkałem już wtedy sam i nie umiałem się powstrzymać od masturbacji z powodu obecności innych ludzi. Szedłem spać całkiem nagi, albo w samym t-shircie, jednak bez majtek. Wstawałem rano i zaraz po toalecie podpalając komputer i jeszcze zanim zacząłem się ubierać do pracy, odpalałem porno i oglądałem filmy. Niejednokrotnie w czasie kiedy w tle leciał film, ja przygotowywałem sobie śniadanie. Przygotowywałem sobie kawę, a w tle oglądałem jak dziewczyna obrabia wielkie kutasy i oblewa swoją twarz spermą. Chwilę przed wyjazdem do pracy na szybko ubierałem się i mając jeszcze ślady spermy na majtkach oraz częściową erekcję wsiadałem do samochodu i wyjeżdżałem zarabiać pieniądze. Pracując także potrafiłem na przerwie albo i w trakcie wykonywania swoich zadań pójść do łazienki i masturbować się do tego, co się działo w mojej głowie. Wracałem z pracy do domu i wchodziłem do mieszkania. Jeśli nie musiałem wyjść na zakupy, rozbierałem się do naga i odpalałem jak zwykle komputer. Otwierałem strony internetowe, gdzie miałem tysiące filmów porno, a także erotyczne czaty, na których lubiłem rozmawiać w perwersyjny sposób z różnymi kobietami, albo z tymi, co prawdopodobnie się pod nie podszywali.
Jeśli musiałem wyjść do sklepu na zakupy, zacząłem stosować nową dla mnie wtedy praktykę: zdejmowałem majtki i wkładałem sobie korek analny w tyłek, a potem ubierałem się i szedłem do sklepu, gdy byłem od tyłu cały wypełniony. Taki spacer sprawiał, że byłem niesamowicie podniecony i po powrocie do domu byłem już pół sztywny i gotowy do następnego wytrysku.
Przyszedł moment, kiedy nastąpiła bardzo dziwna korelacja świata rzeczywistego i wirtualnego w moim życiu. Pośród tych wszystkich filmów z cipkami kapiącymi spermą facetów zawsze pojawiać mi się filmy proponowane, które były nazwane CEI- CUM EATING ISTRUCTIONS. Na początku byłem po prostu zszokowany i niemalże odrzucało mnie, kiedy głos wydobywający się z głośnika mówił mi, jak po kolei mam się masturbować i przy wytrysku odliczał do samego finału, po czym nakazywał cały ładunek spermy wziąć w usta i połknąć.
Jednego dnia, kiedy nie chciało mi się robić samemu obiadu po powrocie z pracy, zamówiłem sobie pizzę przez Internet i jak zwykle oddałem się swojemu standardowemu zajęciu, czyli rozebrałem się i goły usiadłem przed komputerem. W czasie, kiedy pizza była przygotowywana i dostarczana do mnie, ja już zdążyłem wybrać sobie kilka różnych filmów i jak zwykle oglądałem porno jednocześnie masując swojego kutasa.
Byłem niesamowicie podniecony i naładowany, kiedy usłyszałem pukanie do drzwi wejściowych do mojego mieszkania. Spanikowałem i pomyślałem sobie, że to pewnie ktoś z sąsiedztwa, albo może jednak ktoś z dostawą towaru. Szybko założyłem tylko na siebie swoje bokserki i poszedłem otworzyć drzwi. Dziewczyna, która stała z kartonem zamówionej przeze mnie pizzy, popatrzyła na mnie i niemalże nie umiała wykrztusić z siebie żadnego słowa. W moich luźnych bokserkach nie dało się ukryć tego, że mam sztywnego kutasa i na pewno musiałem się nim bawić. Za pizzę zapłaciłem przez Internet, więc nie powinno być żadnego problemu. Ja jednak lubiłem zawsze dać napiwek i wyciągnąłem do niej rękę z drobnymi, ale ona tylko dała mi karton i niemalże biegiem skierowała się do swojego samochodu. Prawdopodobnie pomyślała sobie, że weszła do mieszkania jakiegoś zboczeńca, któremu kutas staje na sam widok kobiety w drzwiach. A może nie chciała brać do ręki pieniędzy trzymanych przez dłoń, która chwilę wcześniej trzymała sztywnego penisa.
Nie zastanawiałem się zbyt długo nad tym, co ona sobie pomyślała. Zamknąłem drzwi i poszedłem ze swoim obiadem do komputera. Standardowo ściągnąłem swoje majtki i usiadłem, żeby kontynuować swoją sesję oglądania porno filmów. Ja sam siedziałem na krześle, nogi oparłem na drugim krześle niedaleko siebie, a na nich położyłem karton z dostarczoną właśnie pizzą. Jeśli w tamtym momencie zobaczyłby mnie ktoś z boku, to uznałby mnie pewnie za totalnego zboczeńca. Jedną ręką trzymałem plaster pizzy i jadłem ją, a drugą ręką masowałem swojego kutasa i doprowadzałem się do szczytu, a wszystko to uzupełniał film. Na ekranie różne kobiety, które klęczały i w ich usta były wlewane kolejne ładunki spermy napalonych facetów, a one połykały ze smakiem i całowały się ze sobą.
Kiedy tamten filmik się skończył, ja przełączyłem na kolejny i wtedy akurat trafiła mi się instrukcja połykania własnego wytrysku. W tamtym momencie byłem już tak podniecony samą sytuacją i faktem, że za chwilę będę mógł się kolejny raz spuścić, iż nie zauważyłem tego, że właściwie mogę za chwilę eksplodować ładunkiem spermy.
Wytrysk spermy wystrzelił z mojego kutasa niemalże pionowo w górę, po czym wielki glut nasienia wylądował na środku mojej pizzy rozchlapując się po kilku kawałkach jedzenia. Zakląłem siarczyście, potem zastanawiałem się, co mam z tym wszystkim zrobić. Wtedy do moich uszu doleciał głos kobiety mówiącej filmiku: “nic się nie bój. Jeśli my, kobiety, potrafimy połykać waszą spermę, to znaczy, że nie jest szkodliwa i nie jest niczym złym. Połknij swój własny wytrysk i poczuj się tak, jak wspaniale czuje się kobieta, gdy zadowala swojego mężczyznę.”
Miałem straszny kocioł myśli w głowie, bo jak tak mam sam swoją własną spermę brać do ust? Z drugiej strony nie chciałem stracić jedzenia, za które zapłaciłem. Poszedłem wtedy na kompromis z samym sobą. Polałem wszystkie kawałki pizzy gęstym sosem. Tak przygotowane, z pewnym obrzydzeniem, ale ugryzłem i po chwili połknąłem. Przełknąłem i poczułem się co najmniej dziwnie, choć z drugiej strony nie powinno mnie tutaj nic odrzucać po tym, jak w czasie seksu zbiorowego z Moniką i Teresą miałem na sobie i w swoich ustach spermę innych facetów. Głowa cały czas podpowiadała, że to nie jest do końca normalne, bo wtedy byłem po prostu bez szans na wycofanie się z sytuacji, a na dodatek ktoś zgniatał moje jaja i powodował, że ból zwyciężał nad obrzydzeniem.
“Pizza nie może się zmarnować” powiedziałem na głos do samego siebie, po czym wziąłem następne kawałki, na których wcześniej wylądował ładunek mojej własnej spermy.
Filmy z instrukcją jedzenia spermy zaczęły być po prostu wciągające. Na żadnym z nich nie było opcji “spuść się na jedzenie i zjedz to”. Panie zachęcały do masturbowania się, do prowadzenia do wytrysku i połknięcia własnej spermy. Niejednym film mówił o tym żeby spuścić się na własną twarz, albo na język i bawić się ładunkiem spermy we własnych ustach. Oczywiście dziewczyny opisywały też różne metody do prowadzenia się do finału, na przykład podczas masowania się uciskanie własnych jąder, albo też wkładania sobie dildo w dupę i ugniatanie swojej prostaty. W niejednym przypadku zachęcały do tego, aby położyć się na plecach i przełożyć nogi na głową, po czym mając swojego własnego kutasa na twarzą skończyć w ustach albo na twarz.
Pewnego dnia postanowiłem, że sprawdzę jak to jest. Oczywiście filmik z instrukcjami wziąłem ze sobą na telefonie komórkowym, położyłem się na podłodze i przerzuciłem nogi nad siebie. Kiedy zacząłem się masturbować i widziałem swojego penisa z otwartą cewką nad sobą, poczułem się bardzo dziwnie. Samo doprowadzenie się do szczytu i widok strzelającej w moją stronę spermy był niemalże odrażający dla mnie i zdążyłem tylko obrócić głowę na bok, przez co poczułem swoją własną spermę na moim policzku. Na następny dzień, kiedy byłem bardzo podniecony, kolejny raz wpadł na pomysł, że trzeba spróbować zabaw ze sobą na wyższym poziomie. Trafiłem gdzieś na filmiki o obciąganiu sobie samemu kutasa. Oczywiście trzeba było zacząć się gimnastykować, a to nie był dla mnie zbyt duży problem. Nie mam jakiegoś wielkiego brzucha, a sam kutas też nie należy do najmniejszych, więc wiedziałem, że nie powinno być problemu, aby w miarę krótkim czasie być w stanie się samemu zadowolić ustami.
Tak więc dzień wolny, porno lecące z komputera, a ja nagi leżący na łóżku i próbujący zrobić sobie dobrze. Czuję, że dochodzę i wiem, że już za kilkadziesiąt ruchów i będę mieć ten stan, który nie ma już drogi odwrotu. Przerzucam nogi za głowę i kolejny raz widzę swojego kutasa i jaja nad swoją twarzą. Dziewczyna na filmiku właśnie mówi: “a teraz bądź grzeczną suczką i wreszcie weź ten ładunek spermy twoje usta. Nie bój się i nie wstydź, to jest twoje i od ciebie. My, dziewczyny, wyliżemy twoje jaja i kutasa, ssiemy je i wciągamy w gardło. Na sam koniec pozwalamy, aby twoja sperma wylądowała na naszych językach. Czas, abyś ty poczuł, jak to jest, kiedy gęsta sperma pływa na twój język i w dół do twojego gardła. ” Tym razem nie odwracam głowy, otwieram usta i w momencie, kiedy nadchodzi wytrysk, zamykam oczy i pozwalam, aby sperma wpłynęła mi do ust. Gęsta porcja nasienia ląduje na moim języku, a ja cały czas trzepie kutasa, aby wydoić go do ostatniej kropli. Zmęczony i dosłownie wydojony podam płasko na łóżko i leżę czując, jak w moich ustach rozchodzi się gorzki smak spermy. Dopada mnie myśl: “Mam jogurt w lodówce, może to pomoże.”Wstaję i idę do kuchni. Otworzyłem pudełko z jogurtem i wyplułem całą spermę do środka. Wziąłem łyżeczkę i wymieszałem wszystko dokładnie. Słyszę pukanie do drzwi i dopada mnie przerażenie, że mógł ktoś widzieć mnie przez okno, albo komuś nie spodobały się dźwięki dobiegających filmów porno z mojego komputera. Może policja ze skargami przyszła upomnieć mnie o moje zachowanie w mieszkaniu? Szybko ubieram się w cokolwiek, zakładam na siebie koszulkę i spodnie, byle tylko się zasłonić i idę otworzyć drzwi. Z zaskoczeniem odkryłem, że przyszła odwiedzić mnie Monika, moja była dziewczyna, która właśnie przypomniała sobie, że miała jeszcze jakieś parę drobnych rzeczy, które były u mnie a potem zostawiłem je u niej w mieszkaniu.
– Nie przeszkadzam ci?- zapytała, rozglądając sie po kuchni.
– Nie, właśnie chciałem sobie cos przegryźć.
Nie zdążyłem nic więcej powiedzieć, kiedy zobaczyłem, że Monika wzięła do ręki kubeczek jogurtu i zaczęła go jeść. Popatrzyła na mnie zdziwiona i zapytała:
– Czy coś się stało, albo jogurt Jest nieświeży?
Pokręciłem przecząco głową i nie powiedziałem ani słowa. Monika dalej jadła jogurt wymieszany z moją spermą, a ja z lodówki wyciągnę następny i zjadłem go po prostu nie mówiąc ani słowa. Porozmawialiśmy jeszcze chwilę o bzdurach typu praca, dom i po paru minutach Monika wyszła załatwiać swoje sprawy. Za to na swój sposób mój kutas stawał się sztywny na samą myśl o tym, że moja była dziewczyna, która ma stałego faceta, właśnie połknęła moją spermę zmieszaną z jogurtem.
W mojej głowie pojawił się pomysł, że jeśli codziennie udałoby mi się zjeść takiego jogurtu z “z dodatkiem”, to może w końcu mój organizm jakoś to sobie wszystko przyswoi i będę w stanie dokonać tego gorzkiego połknięcia.Kolejnego dnia zaraz po pracy wróciłem do domu, rozebrałem się standardowo do naga i odpaliłem komputer, jak zwykle otwierając stronę porno. Miałem już przygotowany także otwarty kubeczek z jogurtem, który tylko czekał razem z łyżeczką, aby został doładowany z mojego kutasa. Tym razem nawet nie próbowałem żadnej gimnastyki, po prostu siedziałem sobie przed komputerem i masturbowałem się. Jak tylko doszedłem do finału, podstawiłem kubeczek z jogurtem i spuściłem się do środka. Łyżeczką wszystko wymieszałem i zostawiłem jogurt z daleka od siebie. Facet tak ma, że zaraz po spuszczeniu się i opadnięciu emocji przestaje się interesować rzeczami, które jeszcze przed chwilą bardzo go kręciły. Dobrze o tym wiedziałem, że zaraz po spuszczeniu się nie będę umiał sam siebie zachęcać tak po prostu do zjedzenia jogurtu ze spermą w środku. Dlatego zostawiłem go gdzieś na biurku i zająłem się zupełnie innymi sprawami. Mniej więcej po godzinie postanowiłem, że spróbuję i sprawdzę, czy nie będzie problemu, żeby załadować sobie i jogurt z dodatkiem.
“Monika zjadła wczoraj jogurt bez żadnych oporów, więc chyba nie powinno być problemu” pomyślałem na zachętę.Zjadłem cały jogurt. Czasem wydawało mi się, że była jakaś inna konsystencja, ale nie miałem odwagi tego sprawdzić. Za to pomyślałem, że jeśli tak kilka dni pod rząd zrobię to samo, to może się jakoś przełamię…
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Max79 -
Pierwsze koty za ploty
Tego wieczoru nigdy nie zapomnę, umówiliśmy się z moim partnerem że zrobimy to pierwszy raz, tzn. ja pierwszy raz.
Nie mogłam się doczekać aż będę mogła przyjechać do niego, młoda, głupia i niedoświadczona. Pół dnia przygotowań, ładna fryzurka, makijaż ogolone nóżki i myszka. Przygotowałam obcisłe jeansy podkreślające tyłek i elegancką koszulę odsłaniającą dekolt – nie żebym miała sportowy rozmiar.
No i nadszedł wieczór, wiedziałam że ma chatę wolną więc będziemy sami. Otworzył mi w eleganckiej koszuli z idealną fryzurą, w powietrzu czuć było co się święci. Przeszliśmy do jego pokoju na piętrze, usiedliśmy na łóżku i nastała cisza. Po czym patrząc na mnie zapytał czy na pewno tego chce, odparłam mu twierdząco. Wziął mnie za rękę i kazał usiąść na nim okrakiem.
Jak tylko usiadłam od razu poczułam jego sterczącego penisa i język delikatnie jeżdżący po mojej szyji powoli przechodzący w stronę mojego ucha, które zostało podgryzione. Jedyne o czym myślała to jak bardzo podniecona jestem i sparaliżowana, choć przeplatało się to z myślami czy spełnię jego oczekiwania.
W tym momencie odsunął się ode mnie i spojrzał na w moje oczy, zrozumiał chyba po moim uśmiechu że wszystko jest ok, chwycił za włosy i pociągnął głowę do tyłu uwydatniając biust. W mojej głowie to był etap „rób co chcesz ze mną”, po czym zaczął rozpinać moją koszulę, całując mnie po biuście, aż doszedł do brzucha i kazał mi wstać, co też posłusznie uczyniłam a on zaczął rozpinać moje spodnie aż zostałam w samym staniku i stringach, obrócił mnie tyłem do siebie jeżdżąc języczkiem po mojej pupie po czym kazał usiąść na sofie.
Widząc jak ściąga swoje spodnie, wiedziałam że nie ma już odwrotu z jednej strony bojąc się tego a z drugiej chyba nigdy wcześniej nie chciałam tego bardziej. W pewnym momencie ukazał mi się sterczący penis, patrząc z perspektywy czasu średnich rozmiarów. Chwycił mnie delikatnie za brodę i zapytał czy wiem co robić, a ja pokiwałam że nie. To głupie ale dość pocieszające było usłyszeć żeby się nie martwiła. Po czym wziął moją rękę i objął nią swojego penisa mówiąc żebym go polizała jak loda. Gdy już to uczyniłam, zjechał moją ręką odsłaniając grzybka i kazał ponownie go polizać oraz powtarzać to.
Następnie włożył swojego penisa w moje usta, mówiąc że mam robić dosłownie to samo. Nie powiem było to ciekawe doznanie jak na pierwszy raz, nie dość że krok po kroku byłam prowadzona niczym grzeczna uczennica to jeszcze bardzo mi się to podobało. Ale powoli trzeba było przechodzić dalej, więc wyciągnął swojego penisa z moich ust, wycierając go o nie i podał mi prezerwatywę którą miałam naciągnąć na niego.
Jak już udało się uporać z gumką, położył mnie na sofie unosząc delikatnie nogi, z lekkim uśmieszkiem zaczął wchodzić we mnie, ale z pełną kulturą zapytał czy wszystko ok i czy nie boli. O dziwo słysząc opowiadania koleżanek myślałam że będzie to bardzo boleć ale chyba byłam zbyt zestresowana. W tym czasie zaczął mnie już z powoli posuwać. Czułam jak powoli posuwam się na sofie w tył a moje nogi same się unoszą, położyłam ręce za głowę opierając się o oparcie jednocześnie czując że partner przyśpiesza coraz mocniej obijając się o moje krocze.
W pewnym momencie z całych sił musiałam odpychać się od oparcia, aż poczułam rozchodzące się ciepło w moim organizmie i bezradność która spowodowała ugięcie się rąk a z otwartych ust wyszedł głośny jęk. To chyba nazywali orgazmem, partner zatrzymał się na chwile patrząc na mnie i pytając czy jest mi dobrze i jest wszystko ok, na co odparłam twierdząco i powiedziałam że teraz on ma dojść.
Chwycił mnie za biodra unosząc je trochę ponad łóżko i stanowczym ruchem wszedł we mnie, powoli powtarzając to coraz szybciej i szybciej, moje nogi zaczęły już chyba samoczynnie się rozkraczać a ręce powoli odmawiały posłuszeństwa w próbie opierania się o oparcie. Jak na pierwszy raz to nie był sex, to było dymanie.
W pewnym momencie nastąpiła przerwa a na jego twarzy było widać że doszedł, był to satysfakcjonujący widok. Po wszystkim trochę poleżeliśmy nago obok siebie a następnie się ubraliśmy.
Po opowiadaniach nie spodziewałam się że pierwszy raz będzie tak dobry i miły. Wracając do domu autobusem dostałam sms-a że było cudownie, a w trakcie wymiany wiadomości zapytał czy następnym razem może skończyć w ustach. Dostał odpowiedź twierdzącą a ja w euforii dalszego podniecenia zasugerowałam że jeśli ma na coś ochotę to ma pisać.
Może nie jestem Paulo Coelho i historie jest banalna, ale stwierdziłam że w ramach sex pamiętnika będę opisywać swoje sex historie od pierwszego razu aż po stanie się osobą z takimi sex poglądami jakie mam teraz.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Justyna -
Nowe stanowisko w firmie_1
Idąc do pracy muszę przejść przez park. Mieszkam niecały kilometr od biurowca i tędy mam najbliżej. Pewnego poranka byłam świadkiem jak młodziutka dziewczyna klęczała przed obskurnym dziadem z rękami z tyłu i robiła mu głębokiego loda. Aż mnie zamurowało. Dziad się ślinił i wydawał dziwne dźwięki. Po chwili chwycił swoją pałę, pomasował ją nad jej twarzą i spuścił się obficie na nią. Dziewczyna wstała, podziękowała i odeszła. Byłam zdumiona i zarazem dziwnie podniecona. Widok ten miałam przed oczami siedząc za swoim biurkiem. Wierciłam się, tarłam udami byłam mokra. Na monitorze wyskoczyła ikonka nadejścia poczty. Mail od szefowej działu: -co z tobą? Godzinę czekam na twoje zestawienie i nie dostałam żadnej odpowiedzi!!! Ups… faktycznie miałam jej to wysłać z samego rana ale moja głowa została chyba w parku. Chwyciłam z biurka obie teczki i szybkim krokiem już szłam przez całe piętro do pokoju szefowej. Zastukałam w szklane drzwi i weszłam do niej. -przepraszam ale chciałam to jeszcze zredagować byś miała łatwiej to przedstawione -skłamałam oczywiście bo było to gotowe od wczoraj. -tu nie ma być łatwo tylko szybko- była zła na mnie- teraz to ja zbiorę za ciebie opierdol od prezesa!!! Prezes to dość tajemnicza osoba. Jego gabinet zajmuje całe piętro nad nami i jest niedostępne dla nikogo. Plotki niosą, że on tam nawet nocuje a na monitorach obserwuje nas. Głupio mi się zrobiło i zaczęłam przepraszać ale to nic nie dało. Odesłała mnie a sama wyszła do windy. Wskaźnik nad nią pokazał, że winda zatrzymała się na piętrze prezesa. Wracając weszłam do toalety, w kabinie zdjęłam majtki i sięgnęłam do cipki. Musiałam ją troszkę pomasować inaczej bym zwariowała. Nadal byłam podniecona. Długo to nie trwało i z niedosytem wróciłam do swojego biurka. Minęła chyba godzina jak telefon na biurku wyświetlił połączenie od szefowej. Odebrałam w pośpiechu. -zapraszam do gabinetu prezesa- ton głosu był nieciekawy, jakby wskazywał na jej strach, który mi się natychmiast udzielił. Szłam do windy na miękkich nogach. Gdy drzwi windy otworzyły się na jego piętrze serce mi waliło jak młot. Rosły ochroniarz otworzył mi drzwi i weszłam do środka. To co zobaczyłam wręcz mnie sparaliżowało. Prezes stał przy biurku z opuszczonymi spodniami a moja szefowa klęczała przed nim zupełnie naga i ssała jego kutasa. Nawet butów nie miała a jej cała odzież leżała na sofie po prawej stronie. Stałam jak wryta i patrzyłam na nich. Prezes trzymając głowę szefowej odpychał głęboko kutasa. Po chwili wyszedł z jej ust i spuścił się na jej twarz i piersi. W tym momencie jego wzrok spoczął na mojej osobie. Nie podciągając spodni usiadł na swoim wielkim fotelu. Szefowa nawet na milimetr nie zmieniła swojej pozycji. -w mojej firmie (zwrócił się do mnie) nie toleruje się nieposłuszeństwa i spóźnienia a Karolina (tak na imię moja szefowa) nie oddała mi na czas potrzebnych mi materiałów za co została ukarana. Powiedziała mi również, że to twoja wina. Jeśli to nie prawda to możesz wyjść a ona zostanie dodatkowo ukarana. Natychmiast powiedziałam, że to moja wina bo w drodze do pracy byłam świadkiem niecodziennej sytuacji… Ty mi przerwał. -a co jest niecodziennego w tym, że młoda dziewczyna ssie kutasa mężczyźnie w parku? Skąd on wiedział?!!! Zaczęłam się trząść. -to twoja koleżanka z innego działu, która nie wykonała mojego polecenia a to była jej kara. Wstań (zwrócił się do Karoliny). Ta wstała i podeszła bliżej fotela. Prezes sięgnął ręką do jej krocza i nie odwracając wzroku ze mnie zaczął wkładać jej palce i masować jej cipkę. Karolinie natychmiast stanęły sutki i oddech przyspieszył. Kontynuował dalej: -nie jestem zwolennikiem zwolnień ani kar finansowych. Wolę jak pracownicy są wynagradzani za swój trud i zaangażowanie. Jednak, jeśli pracownik nie potrafi docenić tego co jest mu dane to spotyka go kara. Zaczął coś stukać w swoim komputerze, wyjął palce z jej cipki i dał jej do oblizania. Karolina zaczęła ssać jego palce. -pracujesz już u mnie dwa lata i twoja pensja wynosi prawie 6tyś. miesięcznie. Czy jest coś lub ktoś ci przeszkadza wykonywać swoją pracę? -bardzo pana przepraszam, to się więcej nie powtórzy. Mój głos był ledwo słyszalny. Z wrażenia ugrzązł mi głęboko w gardle. -owszem. To się więcej nie powtórzy a Twoje zaangażowanie w pracę nie pogorszy się – mam rację? -tak proszę pana. -o to mi chodziło ale kara i tak cię nie ominie. Zdrętwiałam do reszty. -masz dwa wyjścia -kontynuował dalej- albo teraz wyjdziesz i spakujesz swoje rzeczy pozostawiając miejsce pracy nieskazitelnie czyste albo udowodnisz swoje zaangażowanie do pracy i wyliżesz mokra cipę swojej szefowej, która już odbyła swoją karę udowadniając swoje oddanie firmie. Minęło dłuższą chwila zanim wykonałam jakikolwiek ruch. Nie wiem dlaczego moje myśli skupiły się na mokrej cipce Karoliny. Zapragnęłam ją posmakować. -zrobię wszystko by był pan zadowolony z mojej pracy. -doskonale, zatem podejdź i zajmij się jej cipą. Starałam się nie patrzeć w oczy szefowej. Podeszłam i klęknęłam przed jej szeroko rozstawionymi nogami. Podeszła krok bliżej i poddała mi pod usta ociekającą od śluzu cipkę. Wysunęłam język i zaczęłam nim zbierać nim śluz. Po chwili zassałam jej łechtaczkę. Była cudowna w smaku. Jej nogi drżały i ledwo na nich stała. Doszła po dziesięciu minutach zalewając mu twarz i bluzkę. Podnosząc się z kolan czułam jak majtki ślizgają mi się po cipie. Odwróciłam się do prezesa prezentując mokra twarz. Nawet się nie spojrzał. -zmienisz stanowisko pracy, Karolina ci wszystko pokaże. Wiąże to się zarówno z podwyżką jak i zmianą obowiązków. Radzę posłuchać swojej przełożonej i wykonać wszystkie polecenia. Zobaczymy się jutro na odprawie. -tak proszę pana. Dziękuję za zaufanie. Karolina zabrała swoje rzeczy i obie wyszłyśmy z jego gabinetu. Ubrała się dopiero przed drzwiami a ochroniarz z uśmiechem patrzył na nas. W windzie dopiero odezwała się do mnie. -dziękuję, że nie zrzuciłaś całej winy na mnie. -skąd on wiedział, że patrzyłam w parku na tą dziewczynę? -chodź do łazienki. Trzeba się doprowadzić do porządku. Zaraz ci wszystko powiem. Na szczęście w łazience nie było nikogo. -ja jestem tylko pionkiem w tej firmie. Do moich obowiązków należy składanie szczegółowych raportów z pracy mojego działu. Nie ze wszystkim daje radę bo to nie możliwe. Informacje spływają z całego świata a różnica czasowa znacząco wpływa na decyzje prezesa. Dzisiaj była lekka kara. W domu mam bezpośrednie połączenie z jego gabinetem i mam wykonywać każde jego polecenie. Kamera działa non stop. Byłam zdumiona słysząc to wszystko. -to legalne? -podpisałam lojalkę doskonale wiedząc co będzie należeć do moich obowiązków. Dla niego jestem suką i mam spełniać jego zachcianki. Moja pensja jest przeszło cztery razy wyższa od twojej. To się pewnie i u ciebie zmieni. Zaraz przyjdę do ciebie i będziemy mogły porozmawiać tylko skończę swoją karę. -myślałam, że to już koniec twojej kary? -nie. Jeszcze muszę spotkać się z szefem informatyków. Już nie pytałam co ma zrobić u niego. Wróciłam do swojego biurka. Na wszelki wypadek zabrałam się za swoje obowiązki. Zestawienie, które właśnie skończyłam obejmowało wyliczenia wdrożonych ulepszeń jakiś elementów w fabrykach koło Wiednia. Gołym okiem było widać, że to nie wygląda najlepiej ale to już nie moja sprawa. Karolina przyszła do mnie po godzinie. -nie mogę usiąść także słuchaj: Zbierz wszystkie swoje rzeczy i przeprowadzisz się na drugi koniec piętra. Musisz zadecydować teraz czy zgadzasz się na zmianę stanowiska. Wiąże to się z „uzbrojeniem” twojego gabinetu jak i mieszkania. Będziesz miała podłączone bezpośrednie połączenia i kamery. -to konieczne? Usiądź. Powiedz mi o wszystkim. -mówiłam, że nie mogę usiąść bo mam w sobie pokaźną dawkę spermy i nie wolno mi jej zgubić do wieczora. Szef informatyków to kawał chłopa i jego kutas jest postrachem działu. Wielki i ledwo mi się zmieścił w dupie. -dlaczego do wieczora? -bo wieczorem mam pokazać prezesowi jak ona wylewa się ze mnie. Jaka jest twoja decyzja? W głowie miałam pierdolnik. Nie mogłam pozbierać myśli. Mieszkam sama. Zgodziłam się. -rozjedziemy z tematem. Od jutrzejszego poranka nie wolno ci nosić bielizny. Dostaniesz fundusze na niezbędne zakupy. Listę zaraz ci wyślę. Poświadczaj odbiór poczty bo wtedy będzie wiadomo czy zapoznałaś się z instrukcjami. Pracy nie będzie więcej ale będzie ona musiała być zrobiona bardzo skrupulatnie i wysłana na czas. Zadzwoni do ciebie ktoś z info i umówi się z tobą na montaż „uzbrojenia”. Jeszcze przed piętnastą byłam ulokowana w swoim oddzielnym gabinecie. Koleś z info zamontował mi wszystko w biurze i obiecał przyjść na osiemnastą do mojego mieszkania. Spytał tylko impregnować Internetu u mnie. Dostałam od Karoliny długą listę zakupów i na konto wpłynęło mi ponad 3tyś euro. Jeszcze przed dotarciem do domu zaopatrzyłam się we wszystkie elementy z listy. Torba była imponującej wielkości i zawierała takie rzeczy jak środki pobudzające, korek analny czy różnego rodzaju wibratory. Informatyk pracował prawie trzy godziny. Na koniec wykonał połączenie z prezesem. Kamery działały perfect. -trzeba panu zapłacić za montaż -powiedział prezes do mnie. Domyśliłam się, że nie będzie chciał gotówki. Podeszłam do niego i spytałam co się należy. Facet zdjął spodnie i kazał mnie się rozebrać. Powiedział, że lubi w głębokie gardło u żebym położyła się na łóżku. Kamery miałam wszędzie i zdawałam sobie sprawę, że prezes mnie obserwuje. Posłusznie położyłam się i odchyliłam głowę do tyłu. Stanął nad moją głową i zaczął powoli wdzierać mi się do ust. Sam fakt, że robię loda obcemu facetowi i widzi to jeszcze ktoś wywołał u mnie podniecenie jakiego jeszcze nie zaznałam. Cipka mi pulsowała i ociekała śluzem. Koleś zaczął nadawać tempo coraz głębiej wchodząc w moje gardło. Mimo iż krztusiłam się to poddałam mu się bo zaczęłam chcieć tego. Chciałam by zerżnął. Chciałam by spuścił mi się do gardła. Chciałam by prezes był zadowolony z przedstawienia. Jego jaja obijały mi oczy i czułam go w przełyku. Nawet nie musiałam przełykać bo wszystko wleciało chyba bezpośrednio do żołądka. Zmęczyłam się i musiałam odpocząć. Facet się ubrał i wyszedł. Kamerka zgasła. Gdy się obudziłam na ekranie monitora pulsowała ikona maila. „Twój pierwszy dzień pracy”- miałam zażyć dwie tabletki pobudzające i przyjść do pracy pół godziny wcześniej. Pamiętałam, że bielizny nie wolno mi było nosić. Zanim dotarłam do biura przez park środki zaczęły działać i byłam silnie podniecona. Jak ja usiądę na fotelu, przecież zaraz będzie mokry? Karolina już na mnie czekała. Miała w ręku teczkę przygotowaną dla prezesa. Naszykowałam swoją i byłam gotowa do spotkania z nim na odprawie. Gdy wjeżdżałyśmy windą ja jego piętro na twarzy byłam czerwona a po nogach mu ciekło. U prezesa byli już jacyś panowie i zdaje się ich asystentka. Grzecznie położyłyśmy teczki na biurku i stanęłam przy Karolinie po drugiej stronie gabinetu. Rozmowy toczyły się w języku angielskim i usłyszałam o danych z wdrożeń. Asystentka gości co chwila mi się przyglądała. Jakoś nieświadomie pozwoliłam sobie odezwać się w sprawie tych danych: -pragnę zwrócić uwagę o nieścisłości w podawanych tu danych, które pozwoliłam sobie przedłożyć panu na biurku. Prezes popatrzył na mnie i sięgnął po moją teczkę. Chwilę ją studiował i wyraz jego twarzy wskazywał na zmieniający się jego humor. Czułam, że zaraz wybuchnie. Nie myliłam się. Prezes rozpoczął swój wywód zmieniając język na niemiecki i mówił coraz głośniej. W ogóle nie znam tego języka ale aż podskakiwałam gdy wyrażał swoją opinię i walił pięścią w biurko. Jego rozmówcy również zdenerwowani spojrzeli na asystentkę, która malała w oczach z przerażenia. Gdy atmosfera ucichła jeden z nich podszedł do biurka prezesa, coś mu szepnął dobicia i odszedł. Prezes po angielsku powiedział, że czeka na wyciągnięcie konsekwencji wobec winnych. Nawet nie pomyślałam by drgnąć z miejsca. Jeden z panów odwrócił się do asystentki i z całej siły uderzył ją w twarz z liścia. Przewróciła się ale zaraz się podniosła i stanęła przed nim z opuszczoną głową. Drugi z nich zerwał z niej sukienkę. Była jak my obie bez bielizny. Zaczęła błagać o przebaczenie ale to na nic się nie zdało. Została odwrócona i jeden z nich opuścił spodnie, poślinionymi palcami nawilżył kutasa i zaczął wdzierać się do jej anusa. Był bezlitosny. Kilka energicznych ruchów i wszedł w nią po same jaja. Dziewczyna wyła z bólu. Patrzyłyśmy obie jak jest gwałcona ale same nie poruszyłyśmy się. Dziewczyna zemdlała. To jednak nie zakończyło gwałtu. Drugi z nich również opuścił spodnie i obaj podnieśli ją do góry i nacelowali swoje kutasy na oba otwory. Wręcz z impetem nadziali ją na nie. Oprzytomniała i zaczęła krzyczeć ale już stłumionym głosem. Podrzucali ją jak szmacianą lalką. Patrzyłam na nią i sama zapragnęłam by mnie tak ktoś wyruchał. Prezes spojrzał na Karolinę, która zaraz podeszła do niego. Kazał jej nawilżyć dupę i wskakiwać na swojego kutasa odsuwając swój fotel daleko od biurka. Ta posłusznie zdjęła spódnicę, pośliniła palce i włożyła je w siebie. Po czym weszła na fotel i powoli zaczęła się opuszczać swoim anusem na kutasa prezesa. Była przodem do mnie i patrzyła na mnie. Dlaczego to nie ja jestem na jej miejscu. Halo! Jestem tutaj i cipa mi płonie! krzyczałam w myślach. Panowie ruchali otwory swojej asystentki jeszcze parę minut. Zdjęli ją z siebie. Upadła na podłogę ale została podniesiona za włosy do poziomu ich kutasów. Zaczęli masować swoje pały nad jej twarzą. Długo nie trwało jak obficie zlali ją spermą, która lądowała na twarzy, włosach, ramionach i piersiach. Potem zagościli jeszcze w jej ustach by wyczyściła ich pały. Wygladała ja zużyta prezerwatywa pełna spermy. A co ze mną!!! Milczałam i stałam dalej przyglądając się całej sytuacji. Prezes właśnie skończył w dupie Karoliny a ta podziękowała i zeszła z niego stając s powrotem koło mnie. Atmosfera ucichła. Panowie jeszcze przystawili usta dziewczyny do tyłka Karoliny i kazali jej wszystko wylizać ci z niej wpłynie. Karolina lekko przykucnęła nad jej twarzą i oddała do jej ust całą spermę prezesa. Ta wylizała jej zadek i wróciła do swoich panów na kolanach. Prezes dał znak by goście opuścili jego gabinet. Zabrali swoją szmacianą lalkę i wyszli. Karolina również została wyproszona gestem i zostałam sama w tym wielkim gabinecie. Nie wiedziałam co mam robić. Nie wiedziałam czy mogę się odezwać. Po prostu stałam i czekałam w milczeniu. -dzięki pani zaoszczędziłem właśnie parę milionów euro. Jednak karygodne jest, że odezwała się pani bez pozwolenia w obecności gości. Proszę się udać do swojego gabinetu i oczekiwać na gości, których ja pani przyśle. Pod żadnym pozorem nie wolno pani dotykać swojej mokrej cipy. Każdy, kto wejdzie do pani musi zostać przez panią obsłużony ustami. Skończy pani jak ja pozwolę. Dowidzenia. Wyszłam i w głowie sobie układałam co mam zrobić. Zamknęłam za soba drzwi swojego gabinetu i usiadłam na swoim fotelu. Na monitorze wyskoczyła ikona poczty. „Rolety w pani gabinecie mają być odsłonięte do końca dnia”. Jeden przycisk i całe piętro mogli oglądać wnętrze gabinetu. Pierwszy raz na oczy widziałam tego mężczyznę, który właśnie wszedł do mnie. Obszedł biurko i stanął przy mnie. Jak prezes kazał od razu wzięłam jego kutasa do ust. Każdy, kto przechodził mógł zobaczyć co robię i każdy zaglądał. Kilkunastu wchodziło i kończyło w moich ustach. Weszła również kobieta mówiąc, że z polecenia prezesa. Postawiła nogę na fotelu torując mi dostęp do jej cipki, którą również obsłużyłam ustami do samego końca. Po czterech godzinach byłam zmęczona, oblepiona śluzem na całej twarzy i najedzona spermą mężczyzn, których przestałam liczyć. Czułam się jak szmata. Upokorzona przez wszystkich. Cipa mi pulsowała a nie mogłam jej dotknąć. W interkomie odezwał się prezes wyrażający zgodzę na zakończenie dzisiejszego dnia mojej pracy. Wracając do domu przez park modliłam się by mnie ktoś po drodze zgwałcił. Niestety bezpiecznie wróciłam do domu.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Tytus deZoo