Blog

  • Egzaminy wstepne 2

    Roksana obudziła się po dwóch godzinach i czuła jak ktoś delikatnie gładzi ją po jej zgrabnym, chociaż niewielkim tyłeczku. Otworzyła oczy i zobaczyła, że leży na jakimś wysokim i pięknie umięśnionym facecie. Obydwoje byli całkowicie goli. Zaczęła przypominać sobie zdarzenia przed zaśnięciem. Było jej bardzo przyjemnie a delikatne głaskanie jej pupy i pleców powodowały znowu to dziwne swędzenie jej pizdeczki i gdzieś głęboko jej rozciągniętej pochwy. Szybko przeniosła dłoń na jego olbrzymiego kutasa i zaczęła go delikatnie głaskać. Pod wpływem jej pieszczot maczuga chłopaka szybko zaczęła się prężyć i przyjmować swoje maksymalne rozmiary. Zaczęła sobie przypominać jak niedawno wypłynęła prawie na środek jeziorka i tam chwycił ją skurcz, jak ten przystojny chłopak wyciągnął ją z jeziora i później masaż jej obolałej łydki zastąpił pieszczotami, aż wreszcie jak dogłębnie i dokładnie spenetrował jej pochwę swoim olbrzymem, którego czuła teraz pod swoją rączką. Wreszcie przypomniała sobie jak ten gruby i długi kutas wprawił ją w potężny orgazm totalny i jak bardzo pragnęła w totalnym podnieceniu żeby pozostał w niej na zawsze. Lekko uniosła swoją główkę i namiętnie pocałowała go w usta.

    – Jesteś tu przy mnie – cicho szepnęła – I widzę, że znowu jesteś gotowy do zagoszczenia w mojej piździe.

    – Ano działasz na mnie bardzo podniecająco i mój oręż znowu przyjmuje postać bojową – odpowiedział.

    – Muszę to zobaczyć – szepnęła i z tym swoimi ognikami w oczach rozpoczęła swoją wędrówkę ustami i językiem w kierunku krocza Wojtka.

       Dotarła tam i lekko uniosła dłonią jego potężnego chuja i najpierw delikatnie zlizała dużą kroplę śluzu wypływającą z jego żołędzia.

    – Gdyby nie to, że pragnę go ugościć w swojej grotce, to jest taki smakowity, że chętnie bym go połknęła całego – powiedziała spoglądając do góry i zaczęła wędrówkę językiem od jego łba aż do otworku w odbycie i z powrotem. Później zapakowała łeb jego chuja do swojej buzi i rozpoczęła ostre posuwanie, tak że zaczął dobijać aż do tylnej ścianki jej gardła. Do tego ostro ssała i wyczyniała różne harce językiem po jego czubku. Wojtek czuł się wspaniale tak doskonale robiła mu loda, że jego kutas nabrzmiał maksymalnie i był bliski spełnienia. Uznał, że nie warto się powstrzymywać i strzelił potężną dawką spermy w jej gardło aż się zaksztusiła.

    – Cóż to już po? – spytała z wyrzutem kiedy połknęła następne porcje jego nasienia i zauważyła jak zaczął opadać jego tak ulubiony przez nią kutas.

    – Myślę, że to dopiero początek – uspokoił ją – tylko musisz go znowu postawić a widzę, że idzie ci to doskonale – dodał czując, że włożyła go całego do buzi i zaczęła ostro ssać.

    Rzeczywiście jej starania nie kazały na siebie długo czekać. Rączką zaczęła delikatnie głaskać punkt trochę poniżej jego jajek i po chwili jego oręż znowu wyprężył się w gotowości bojowej. Chłopak klęknął na materacu, szeroko rozkładając nogi i przysiadł na swoich stopach. Roksana położyła się na plecach tak, że Wojtek znalazł się między jej nogami. Podłożył dłonie pod jej pupę i delikatnie zaczął przysuwać jej pizdeczkę w kierunku swojego chuja. Podniosła lekko biodra do góry a on wziął swój oręż w dłoń i mocno wbił go do jej wnętrza. Teraz zaczął wykonywać delikatne i szybkie ruchy biodrami wbijając się w nią całym swoim potężnym kutasem. Objął ją dłońmi w biodrach i zaczął przyciągać do siebie i lekko odpychać co powodowało, że jego kutas to zagłębiał się to wychodził z dziewczyny. Czuła się tak wspaniale. Znowu wszystko w niej drgało i tak bardzo go pragnęła. Krzyczała i jęczała z rozkoszy. A on oderwał pupę od stóp i zmienił pozycję, penetrując teraz inne rejony jej trzewi i powodując jeszcze większe doznania. Oplotła go stopami dookoła pasa a on podłożył dłonie pod jej śliczną pupę i dźwignął ją do góry, tak że opierała się tylko na łopatkach. Chwyciła się rączkami za jego szyję i podniosła do góry wisząc teraz całym ciężarem nabita na jego pałę. Z tak wiszącą dziewczyną chłopak podniósł się na nogi i zaczął obracać, tak że kiedy się odchyliła do tyłu tworzyła jakby śmigło helikoptera. Do tego podnosił jej pupę do góry i znowu opadała siłą grawitacji nabijając się na jego kutasie do końca.

    Nagle na brzegu polanki pojawił się około trzydziestoletni mężczyzna w częściowym stroju leśnika. Wprawnym okiem bardzo szybko ocenił skąd dochodzą frapujące go odgłosy. Bez słowa zaczął iść w kierunku pierdolącej się pary. Wojtek leżał teraz na plecach a mała Roksana ujeżdżała go w pozycji “na jeźdźca”. Wujek Marek, bo on to był, podszedł bliżej i bez słowa ściągnął koszulkę i rozpiął swoje zielone spodnie, które opadły na jego kostki. Później ściągnął swoje luźne bokserki i uwolnił równie dużego, wyprężonego kutasa. Podszedł do dziewczyny i oddał w jej dłonie swoją maczugę. Ta zaczęła ją onanizować i zlizywać wypływające z niej soczki podniecenie a następnie wepchnęła mocno do swojej buzi, Jednocześnie podskakując na wbitym w jej pizdę chuju Wojtka. Leśniczy wziął w rękę swoją pałe i zaszedł od tyłu Roksanę, i klęknął za nią. Dziewczyna pochyliła się do przodu, wystawiając swoją małą i ciasną dziurkę w odbycie. Marek onanizując się wepchnął w jej pupę dwa palce i zaczął ostro posuwać i rozpychać jej drugie gniazdo rozkoszy. Później mocno poślinił swoją pałę i pomału zaczął wpychać ją w jej dupkę. Mała dziewczyna nabita do końca na pałę Wojtka, czuła jak gruby kutas wuja wędruje w jej jelicie. Na początku trochę ją to bolało, bo dotychczas rzadko była jebana analnie ale erogenność jej pupy powodowała, że zaczęła doznawać coraz większą rozkosz. Leśniczy penetrował jej odbyt bardzo pomału, wiedząc, że nie rozciąga się on tak łatwo jak pochwa i szparka do niej wiodąca ale w końcu dotarł do końca i teraz zaczął ostrą jazdę. Dziewczyna doskonale czuła wędrówkę kutasów w niej wbitych. Wbijanie się pały wujka w jej pupę powodowało wędrówkę jej bioder do przodu a tym samym wysuwała się pała Wojtka wbita w jej pizdę a wyciąganie pały Marka powodowało, że nabijała się na kutasa chłopaka do końca.  Oni też czuli jak ich chuje mijają się w dziewczynie. obydwaj ciężko dyszeli i stękali czując zbliżający się czas wytrysku. Obydwaj go wstrzymywali i żaden nie chciał być pierwszy. Natura jednak wzięła górę i niemal jednocześnie wbili się w nią maksymalnie i strzelili potężnymi salwami, wypełniając jej wnętrze dodatkowo potężną ilością spermy. Dziewczyna tak wypełniona najpierw zesztywniała a później zaczęła drżeć w potężnym orgazmie totalnym. Obydwaj strzelili w nią następnymi nieco mniejszymi salwami i wyszli opadającymi, spełnionymi kutasami. Obydwaj wstali a ona dokładnie wylizała najpierw penisa Wojtka a później pałę wujka Marka. Później wszyscy troje pobiegli w kierunku jeziora. Dziewczyna charakterystycznie jak po ostrym jebaniu szeroko rozstawiała nogi a panom z przodu dyndały zmęczone ale szczęśliwe kutasy.

    Kiedy tak wspólnie pływali na brzegu pojawiła się wyglądająca na 25 lat wysoka, mocno zbudowana, z dużym biustem i rozłożystymi biodrami blondynką. Cdn.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Albastor
  • Egzaminy wstepne 3

    Stojąca na brzegu kobieta przez chwilę przyglądała się ich igraszkom. Obydwaj mężczyźni byli bardzo dobrymi pływakami a między nimi kręciła się rudowłosa, drobniutka postać jej siostrzenicy Roksany. – A to dlatego nie mogłam się na was doczekać na obiad – udawała obrażenie. – Zamiast się boczyć to lepiej przyłącz się do nas – odkrzyknął wujek Marek – Ci młodzi są naprawdę wspaniali. – Kiedy nie mam stroju – odkrzyknęła. – My też nie mamy, ciociu – krzyknęła Roksana. Ciotka Natalia szybko ściągnęła bluzkę i krótką spódniczkę a następnie bieliznę i cała goła pomału zaczęła zanurzać się w wodzie jeziorka. Wojtek z daleka przyglądał się kobiecie. Nie wiedział, że była ona zawodniczką drużyny piłki ręcznej i stąd wynikały jej warunki fizyczne. Jasne, długie włosy, spięte w koński ogon, opadały na jej szerokie plecy. Bardzo ładna twarz z pięknym noskiem i ślicznymi, pełnymi, zmysłowymi ustami, na których ciągle gościł uśmiech, doskonale komponowała się z jej naprawdę dużym biustem, który teraz lekko podskakiwał w miarę jak stawiała stopy wchodząc do wody, z jej krągłymi biodrami i ślicznymi, prostymi i pełnymi udami. Wojtek patrzył zauroczony jak pod wodę zanurza się jej mocno wypukły, zwiastujący dużą pizdę, wzgórek łonowy a następnie jej płaski brzuszek z ślicznym pępuszkiem po środku. Zanurzyła się do piersi i klasyczną żabką zaczęła płynąć w ich kierunku. Kiedy była już blisko Natalia klepnęła Wojtka i krzyknęła głośno – “Berek”. Chłopak dużo szybszym kraulem rzucił się za uciekającą nowo przybyłą. Szybko ją dogonił i dosyć mocno klepnął w zanurzony płytko, krągły, pulchny ale i bardzo jędrny pośladek. “Berek – teraz gonisz ty” krzyknął w jej kierunku i szybko zaczął uciekać. Ciotka Natalia popłynęła za najsłabiej pływającą Roksaną i szybko ją dogoniła. Teraz dziewczyna zaczęła ścigać wujka Marka, który dał się jej dogonić po chwili. Dziewczyna dogoniła go i zmęczona zarzuciła rączki na jego szyję i oplotła go w pasie swoimi krótkimi nóżkami. Natalia podpłynęła blisko do Wojtka. – Poczułam coś dziwnego w sobie kiedy tak klepnąłeś mnie w pupę – powiedziała zalotnie, widząc co się święci między jej nastoletnią siostrzenicą a jej mężem. – Ja też z podziwem patrzyłem na twoją śliczną i mocną figurę – wyznał z uśmiechem chłopak. – Chodźmy na brzeg, bo mam na ciebie coraz większą ochotę – szepnęła mu do ucha i obydwoje popłynęli do brzegu. Wujek Marek i Roksana popłynęli za nimi. Marek i Natalia tworzyli bardzo nowoczesne małżeństwo i nie stronili od różnych układów, często zbiorowych uprawiania seksu. To właśnie wujek Marek na oczach swojej żony rozdziewiczył dwa lata temu Roksanę i uczynił to tak dobrze, że dziewczyna bardzo polubiła ten “sport” i używała swojej pizdeczki zawsze kiedy tylko miała okazję. Teraz też na brzegu wskoczyła zręcznie na ręce ukochanego wuja i przytuliła się do jego torsu swoimi małymi piersiami. Widząc to Natalia splotła się w uścisku z Wojtkiem i objęci poszli razem w kierunku materaca. Pobudzony bliskością jej jędrnego, mokrego ciała jego rycerz zaczął dźwigać swój łeb i przyjmować coraz bardziej gotowość bojową a młoda ciotka Natalia uklękła na materacu i zaczęła posuwać ręką jego pełnych rozmiarów pałę. – Ależ on piękny i chyba jeszcze większy niż rumak mojego męża – lekko dyszała z podniecenia Natalia i szybko objęła ustami jego gruby trzpień całkowicie zamykając w buzi jego potężny żołądź. Z dużą wprawą zaczęła igrać po jego głowicy swoim języczkiem i rytmicznie poruszać głową, tak, że jego pała znikała i wynurzała się z jej ust. Obok podobnie robiła “loda” malutka Roksana swojemu wujowi. Niemal jednocześnie kobieta i dziewczyna obróciły się i wystawiły swoje rozgrzane podnieceniem pizdy do pozycji na pieska. Leśniczy i Wojtek uklękli odpowiednio za swoimi partnerkami i energicznie wprowadzili swoje duże pały w ich pochwy. Obydwie przyjęły ich maczugi bardzo chętnie i rozpoczęli obydwaj ostrą jazdę w ich rozgrzanych wnętrzach.. Marek spojrzał na pochylonego nad Natalią Wojtka i lekko kiwnął głową. Na dany znak mężczyźni szybko zamienili się miejscami i teraz Wojtek ostro posuwał drobniutką nastolatkę a Marek ujeżdżał swoją żonę. Doszli niemal jednocześnie i strzelili w ich wnętrza potężnymi salwami spermy powodując, że ciało Natalii i drobniutkie ciałko Roksany zaczęły drżeć w orgazmach totalnych. Kiedy wyszli z nich, już opadającymi, kutasami Wojtek podstawił swego do wylizania starszej a Marek młodszej kobiecie. Po zgrabnych nogach kobiety i krótszych udach dziewczyny płynęły strugi gęstej, białej spermy. Obsłużywszy ich lance dziewczyny szybko przyjęły pozycję 69 i dokładnie wylizały nawzajem swoje pizdy, dokładnie zlizując i łykając wypływające z ich pochwy męskie nasienie. – To było coś wspaniałego. Już dawno nie miałam takiego orgazmu – ciężko dyszała przytulona do męża Natalia – A ta wasza podmianka była doskonała. – Ja też czułam, że inne rejony mojej pochwy były podrażniane waszymi olbrzymimi chujami – jęczała wtulona w Wojtka Roksana. – No wy też byłyście wspaniałe i te wasze gorące pizdy – wyznał wuj Marek. – Musimy to kiedyś powtórzyć tak było doskonale – uśmiechnął się do swoich myśli Wojtek Roksana została z nim na noc a na drugi dzień pojechała do Poznania dokończyć naukę. Wojtek dalej pozostał na polance, ucząc się niemieckiego i w przerwach ostro ujeżdżając na ciotce Natalii, która bardzo chętnie odwiedzała go nad jeziorkiem. Często przychodzili też razem i wtedy Marek i Wojtek rżnęli ja w różnych pozycjach na dwa baty Po tygodniu Wojtek też wrócił do Poznania gdzie zaraz spotkał się z Roksaną. Na studia dostał się bez kłopotów a dziewczyna po pięciu latach została jego żoną. Teraz razem przyjeżdżali często do leśniczego i z przyjemnością uprawiali we czwórkę seks w różnych pozycjach i różnych konfiguracjach. Koniec.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Albastor

    Wszystkie trzy części są całkowitą fikcją i wymysłem mojego chorego umysłu. proszę o wybaczenie błędów ortograficznych i stylistycznych ale nie jestem humanistą a raczej uwielbiam nauki ścisłe.

  • Sleepover

    W miniony weekend zorganizowałam dla piętnastoletniego syna i jego kolegów sleepover. Z rodzicami czwórki jego przyjaciół ustaliliśmy, że chłopcy mogą grać na konsoli, w gry planszowe i oglądać filmy, dopóki nie padną ze zmęczenia. Mieszkam sama z synem w obszernym, położonym nieco na uboczu domu. W trakcie sleepover młodzieńcy dostali do swojej dyspozycji cały parter domu, włącznie z salonem, dwiema gościnnymi sypialniami, łazienką i kuchnią, a także mogli korzystać ze znajdującego się w piwnicy pomieszczenia ze stołem pingpongowym.

    W dniu spotkania, by nie przeszkadzać im w nocnej zabawie, pożegnałam się z nimi zaraz po dwudziestej pierwszej, gdy tylko przyjechała zamówiona dla niech pizza. Upewniłam się, że mają pod dostatkiem jedzenia i napojów, raz jeszcze pokazałam synowi jak zrobić we frytkownicy frytki, po czym udałam się na piętro do swojej sypialni. Wzięłam prysznic, przebrałam się w koszulkę nocną i położyłam do łóżka z laptopem. Przed snem poszperałam trochę w sieci, odpisałam na kilka e-maili i obejrzałam zaległy odcinek serialu. Było nieco po dwudziestej trzeciej, gdy położyłam się spać. Wyłączyłam komputer, starannie zasunęłam zewnętrzne rolety, zgasiłam światło i spróbowałam zasnąć. Niestety tym razem nie udało się to tak łatwo. Przeszkadzał mi stłumiony, ale wyraźnie słyszalny hałas, jaki czynili grający na konsoli chłopcy. Poddałam się po bezowocnym pół godziny przewracania się z boku na bok. Zeszłam na dół i poprosiłam chłopców, by nieco ściszyli telewizor. Był nastawiony tak głośno, że dwukrotnie musiałam powtórzyć moją prośbę, zanim zostałam zauważona. Kidy mnie spostrzegli, nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że bardziej od mojej interwencji zaskoczył ich mój strój. To dziwne uczucie zobaczyć pięć par oczu mających problemy ze skoncentrowaniem wzroku na mojej twarzy. Wiem, nie powinnam schodzić do nich w samej koszulce, jednak po prostu nie pomyślałam, by zarzucić na nią podomkę. Odrobinę speszył mnie ich wzrok i świadomość, że być może zobaczyli zbyt wiele przez lekko prześwitujący materiał. Po powrocie do sypialni zastanawiałam się przez moment czy nie pokochać się z sama sobą, jednak świadomość tego, że na dole urzęduje z synem czwórka obcych osób, skutecznie przekonała mnie do zmiany przyzwyczajeń. Poszłam spać bez zwyczajowej masturbacji przed zaśnięciem.

    Miałam erotyczny sen. Śniłam, że jestem w łóżku a obok mnie, oparty na łokciu, leży mężczyzna. Całował odsłonięte, pełne piersi a jego prawa dłoń pieściła mnie między udami. Czułam ogromne podniecenie i byłam we śnie bliska orgazmu. Wtedy mężczyzna wsunął we mnie palec. Uczucie było tak realistyczne, że głośno jęcząc z podniecenia, otworzyłam oczy.

    Spostrzegłam, że obok mnie leżą dwie osoby. Gdy tylko otwarłam usta, czyjaś dłoń zasłoniła je, by uniemożliwić krzyk. Usłyszałam:

    – Proszę nie krzyczeć. Pani tak bardzo nam się podoba! Zrobimy wszystko, co nam pani rozkaże!

    Jednak ja nawet nie myślałam o krzyku. To, co zobaczyłam po przebudzeniu, wydawało się tak surrealistyczne, że nie mogłam w to uwierzyć, a później po prostu nie miało to już znaczenia. Czyjeś palce rzeczywiście pieściły moją pochwę, a ja właśnie miałam orgazm. Mimo całej zaskakującej sytuacji nie potrafiłam już w żaden sposób kontrolować własnego podniecenia. Z dłonią wciąż zasłaniającą mi usta wygięłam się w łuk i ciężko dysząc, przeżyłam jeden z tych absolutnie pozbawiających tchu orgazmów.

    Powalona rozkoszą leżałam bezwładnie z rozrzuconymi udami. Jeden z kolegów syna wciąż całował moje piersi, a drugi klęczał między udami, dzierżąc w dłoni nabrzmiałego kutasa. Pierwszą myślą było to, skąd u piętnastolatka członek, którego rozmiarów zazdrościłaby mu większość mężczyzn, jakich spotkałam. Drugą był nagły strach, że właśnie znalazłam się w sytuacji, z której nie wiem jak się wykaraskać. Chciałam coś powiedzieć, zaprotestować. Nim zdążyłam opanować oddech, pochylił się nade mną, niezdarnie manipulując dłonią, naprowadził członek na cel i pchnął. Wszedł we mnie jak nóż w masło. Z początku, myśląc o konsekwencjach tego, co robimy, próbowałam go powstrzymać, a nawet zepchnąć z siebie jednak po kilku kolejnych pchnięciach nagle przestało mnie to zupełnie obchodzić. Sprawiał mi przyjemność, a odrobina przemocy, jakiej użył, szalenie mnie podniecała. Nigdy nie ośmieliłam się przyznać byłym partnerom, że pobudzają mnie marzenia o byciu uległą i o fizycznej przemocy w trakcie stosunku, a wyobrażanie sobie scen gwałtu z moim udziałem często towarzyszyło codziennej masturbacji. Teraz leżałam pod kolegą syna, który niemalże gwałcił mnie na oczach drugiego. Kiedy podniecona objęłam biodra kochającego się ze mną chłopaka łydkami, gdy drugi klęknął u mojego wezgłowia i zaczął się masturbować. Ułożyłam się nieco wyżej na poduszce, przyciągnęłam go dłonią do siebie i wzięłam w usta. Jęknął z rozkoszy. Był tak podniecony, że spuścił się ledwie po kilkunastu sekundach intensywnego seksu oralnego. Jego kolega nie wytrzymał wiele dłużej. W pochwie eksplodowało gorące nasienia, a mój ogier opada twarzą między piersi. Byłam zaskoczona szybkością, z jaka wszystko się rozegrało, i odrobinę zawiedziona, gdyż skończyli na długo, zanim miałam szansę na własną rozkosz.

    Moi nocni napastnicy leżeli teraz na pościeli i nie byli już tak pewni siebie, jak jeszcze kilka minut temu. Klęczałam między nimi i przypatrywałam się im z ciekawością. Zdecydowanie nie byli dziećmi, a Piotr mógłby spokojnie podawać się za osiemnastolatka. Był wysoki, dobrze zbudowany i bardzo dobrze wyposażony. Arek był niższy, choć podobnie jak jego kolega, wyglądał na starszego. Wprawdzie nie mógł się pochwalić tak dorodną męskością, jak Piotr, ale też nie miał się czego wstydzić.

    Kiedy się im przypatrywałam, atmosfera stała się odrobinę niezręczna. Czułam, że są spięci, a niepewność tego, co zrobię, napawa ich strachem. Postanowiłam zawrzeć z nimi układ. Powiedziałam:

    – Zawrzyjmy układ. Żadne z nas, nigdy, nikomu nie opowie, co się tutaj wydarzyło. Nikomu! Żadnemu koledze, dziewczynie, znajomemu. NIKOMU! Nawet między sobą nie będziecie o tym rozmawiać! Zrozumieliście?

    Zgodnie przytaknęli, że dotarło do nich moje przesłanie.

    – W zamian za to możemy się zaprzyjaźnić. Bardzo, bardzo mocno zaprzyjaźnić!

    Tu uśmiechnęłam się, pochyliłam i wzięłam w usta członek Piotra, pieszcząc jednocześnie dłonią Arka. Oboje wyraźnie się odpylili. Po kilkunastu sekundach pieszczot, w których trakcie ssałam na zmianę oba członki, miałam w dłoniach dwa prężące się jak napięte struny kutasy. Zadowolona osiągniętym efektem wpadłam na całkiem ciekawy i dość odważny pomysł. Wciąż trzymając ich w dłoniach, powiedziałam:

    – Miałabym ochotę poczuć was obu naraz w sobie! Chcielibyście spróbować?

    Kiedy po chwili milczenia zrozumieli, co sugeruję, odpowiedzieli prawie jednocześnie:

    – Tak proszą pani.

    Rozbawiło mnie do łez. Byłam zmuszona ich upomnieć:

    – Jeśli mieliście odwagę przyjść tu w nocy i zgwałcić mnie, tu ich twarze pokrył zauważalny nawet w ciemnościach pąs, to miejcie teraz odwagę mówić mi po imieniu. Oczywiście wtedy, gdy jesteśmy sami. Wolę zdrobniałą formę mojego imienia – ‘Ania’. Zapamiętacie?

    – Tak Aniu.

    Wyszeptali. Zadowolona wcisnęłam się między nich, ułożyłam wygodnie na plecach i przyciągnęłam ich twarze do piersi. Odruchowo zaczęli je pieścić ustami, a ich dłonie bezwstydnie myszkowały między moimi szeroko rozchylonymi udami. Było mi naprawdę dobrze, gdy przypomniałam im, że kochając się ze mną kilka minut temu, zupełnie zapomnieli o moich potrzebach. Mówiąc:

    – Mam ochotę na dobry seks oralny.

    Skierowałam ich głowy w dół podbrzusza. Zadziwiająco zgodnie podzielili się rolami. Podłożyli mi pod pośladki poduszkę i kiedy jeden leżąc między moimi udami, pieścił językiem pochwę, drugi, odwrócony do mnie w 69, delikatnymi pocałunkami stymulował twardą jak kamyczek łechtaczkę. Pochłonięta całkowicie pieszczotami pieściłam piersi, stymulując delikatnie twarde brodawki. Orgazm przyszedł szybko!. Jęcząc głośno, gryzłam jasiek, a chłopcy ze zdwojoną energią lizali moje krocze. Gdyby nie zaimprowizowany knebel, obudziłabym na pewno śpiących na dole syna i jego kolegów.

    Kiedy tylko uspokoiłam oddech, dosiadłam okrakiem Arka. Miałam z nim mały problem, bo podniecony o mało co nie eksplodował, gdy tylko nabiłam się na jego członek. Przez kilka minuty, leżałam na nim w bezruchu, czekając, aż zapanuje nad sobą. Piotr w tym czasie wyjął z szuflady nocnego stolika gęsty żel, jakiego używam do seksu analnego. Palcem nasmarował mój odbyt, a potem wsuwając we mnie dwa palce, rozciągnął, bym była gotowa na jego kutasa. Gdy wszedł w moją pupę, odruchowo wygięłam się w łuk, unosząc wysoko głowę i piersi. Leżący pode mną Arek ujął je w dłonie i ściskając, zaczął poruszać biodrami. Ujeżdżałam go w rytmie narzuconym przez Piotra, który kochał się ze mną mocnymi, regularnymi pchnięciami. Jego potężny, dobrze nawilżony członek, rozciągał mój odbyt, sprawiając wprost nieziemską rozkosz. Gdy wsuwał się we mnie aż po jądra, czułam, jak poprzez cienką ściankę odbytu, ociera się o tkwiącego w pochwie Arka. On też to czuł, bo za każdym razem, gdy mocne pchnięcie Piotra wydzierało z moich ust jęk, ściskał w ekstazie moje piersi. Miałam orgazm tuż po tym, jak Arek strzelił we mnie ciepłym nasieniem. Ani on, ani ja nie wytrzymaliśmy tempa finiszu Piotra, które było po prostu zabójcze. Jeszcze nigdy nie byłam tak ostro rżnięta w pupę ani nie czułam tak wyraźnie momentu, gdy partner eksploduje w moim odbycie. Najwyraźniej mój orgazm i zaciskający się ciasno na kutasie odbyt sprawiły, że naprawdę odleciał.

    Czułam się zaspokojona, gdy chłopcy zaproponowali, że chcą się kochać raz jeszcze, w tej samej pozycji, ale zamieniając się miejscami. Zgodziłam się pod warunkiem, że weźmiemy przedtem prysznic.

    Kolejny raz kochaliśmy się w podobnej co poprzednio pozycji. Nabita na członek Piotra leżałam na nim, gdy Arek kochał się ze mną analnie. Nasze ruchy były dość ograniczone, za to Arek wykazywał się ponadprzeciętną aktywnością, rżnąc mnie w tempie kopulujących ze sobą królików. Kiedy się spuścił i wyszedł ze mnie, usiadłam na Piotrze okrakiem. Z dłońmi wplecionymi we włosy pokazałam mu, co w pozycji na jeźdźca, potrafi zrobić z mężczyzną doświadczona partnerka. Doprowadziłam go niemal do samego orgazmu, a potem bawiłam się nim, utrzymując go w stanie totalnego podniecenia, jednak nie pozwalając na spełnienie. Chyba największe wrażenie na Piotrze robiło, gdy pochylałam się nad nim tak, by jego członek wysunął się ze mnie cały, a potem bez pomocy dłoni dosiadałam go, powolutku nabijając się na jego sterczącego kutasa. Kiedy uznałam, że już zasłużył na spełnienie, dałam mu je w taki sposób, że obserwujący nas Arek zaczął się masturbować. Piotr miał potężny orgazm. Pozwoliłam mu przeżyć go do końca, po czym siedząc na nim, zaczęłam się masturbować, pieszcząc palcami łechtaczkę. Będąc blisko orgazmu, zaproponowałam Arkowi, że jeśli chce, to może się spuścić na moje piersi. Odleciałam z zamkniętymi oczami, a stojący obok mnie Arek spuścił się w chwilę po tym na moją szyję i piersi.

    Było blisko czwartej nad ranem, gdy w pełni zaspokojona, ale i nieziemsko zmęczona wygoniłam obu chłopców z sypialni. Miałam nadzieję, że nie obudzą kolegów, wracając do sypialni na dole. Nie miałam siły na prysznic, więc tylko podmyłam się w bidecie, a piersi obmyłam zwilżoną w ciepłej wodzie gąbką. Zasnęłam jak dziecko i spałabym pewnie do jedenastej, gdyby przed dziewiątą nie obudziły mnie hałasy z dołu. Musiałam wstać, przygotować śniadanie i zająć się gośćmi. O dziesiątej mieli się zjawić ich rodzice.

    Piotr i Arek wykorzystali chwilę, gdy byliśmy sami, by poprosić mnie o ponowne spotkanie. Nie powiedziałam tak ale też nie powiedziałam nie. Musieli rozpamiętywać wciąż to, co wydarzyło się w nocy. Byli podnieceni. Kiedy zaczęli się do mnie dobierać, dałam im po łapach i powiedziałam krótkie:

    – Nie teraz i nie tutaj.

    Było mi ich żal, gdy zrobili miny jak skarcone szczeniaki. Sprawdziłam, co robią koledzy z synem, po czym wróciłam do kuchni, wzięłam ściereczkę do naczyń, rzuciłam Piotrowi – ‘pilnuj’ i zaciągnęłam Arka do spiżarki. Rozsunęłam podomkę i odsłoniłam piersi, zsuwając ramiączka nocnej koszulki. Rzucił się na nie, całując i ssąc brodawki, a jego dłoń ściskała moje wilgotne krocze. Włożyłam mu dłoń w spodnie. Pozwoliłam pieścić piersi przez kilka sekund, po czym klęknęłam przed nim i zrobiłam mu szybkiego loda. Zasunęłam podomkę, otarłam usta i dłonie ściereczką, po czym ostrożnie wyjrzałam ze spiżarni. Upewniwszy się, że wszystko porządku zaciągnęłam do niej Piotra, zostawiając na czatach Arka. Powtórzyłam dokładnie ten sam scenariusz, z tą różnicą, że Piotr tuż przed orgazmem dosłownie wziął sprawy w swoje ręce i skończył częściowo na piersiach a częściowo w moich ustach.

    Gdy żegnałam się z ich rodzicami, powiedziałam, że chłopcy świetnie się bawili i że z synem chętnie zaprosilibyśmy ich na kolejne spotkanie, gdzieś pod koniec miesiąca. Syn i wszyscy jego koledzy, choć każdy z nas z nieco innych powodów, zgodzili się, że to świetny pomysł. Nalegałam, by impreza odbyła się u mnie.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Dagmara
  • Izia nowa nauczycielka jezyka angielskiego

    Wrzesień przyszedł szybko , szybciej niż chcieli by wszyscy …

    Nie było mnie na rozpoczęciu roku szkolnego wracałem z wakacji ,

    zadzwonił do mnie telefon chłopaki przekrzykiwali się mówiąc że mamy nową nauczycielkę

    fajna laska świeżo po studiach , blondynka zresztą sam zobaczysz mówili .

    Do domu miałem dotrzeć koło 7 września nie mogłem się do czekać aż zobaczę kumpli

    i zacznie się stary dobry klimat .

    Każdy ma tyle do opowiedzenia część chłopaków w wakacje imprezuje razem , dupeczki szaleństwa , standard , ja niestety byłem na wyjeździe wiem że ominęło mnie bardzo dużo więc chciałem w końcu wysłuchać newsów .
    Zadzwonił do mnie Jacek kumpel ze szkolnej ławki , średnio zadowolonym głosem mówi że nowa laska z Anglika je jest taka słodka , przywitała ich sprawdzianem , więc posypało się parę gał na początek co bardziej aktywnym w rozmowie dała szansę przy odpowiedzi , gały sypały się na prawo i lewo … Laska do tego podobno pyskata …

    Chłopaki powiedzieli jej że skończą się jej rządy jak wróci kolega do szkoły , nie wiem dlaczego straszyli ją mną przecież nie jestem ani z jakiejś patologii ani wulgarny czy cwaniaczek ,

    to że lubię pojeździć na motocyklu i posłuchać dobrego rocka … W pewnym sensie byłem ich przywódcą , dbałem o sprawy klasowe umiałem rozmawiać z nauczycielami , czasem udało się odwlec jakiś sprawdzian albo załatwić komuś dodatkowe pytanko przed końcem roku , w środowisku nauczycielskim lubili mnie nigdy nie sprawiałem problemów , byłem pewny siebie wygadany na różne tematy , byłem takim negocjatorem pomiędzy uczniami a nauczycielami .

    Może dlatego chłopaki liczyli na mnie …

     

    Pierwszy dzień mojej szkoły zaczął się kilka dni po rozpoczęciu roku szkolnego ,

    podjechałem motocyklem odrazy wszyscy się zbiegli , papierosek pogaduchy …

    Anglik był trzeci , chłopaki od razu rozwinęli temat Pani od Angielskiego .

    Ta babka to jakiś koszmar dwie gały już mam a za tydzień sprawdzian… Powiedział Jacek

    Ja na to że coś poradzimy muszą troszkę po wkuwać jak zmieniły się rządy to i efekt na początku będzie mizerny … Wszyscy „zrób coś” Ty masz gadane pościemniaj … hehe w tym byłem dobry .

    Wszyscy ustawili się na korytarzu czekali na dzwonek Pani Iza była już w sali ,

    chłopaki weszli pierwsi usiedli ja na końcu odczekałem chwilkę żeby … W sumie nawet nie wiem po co , taki był plan … Wchodząc w skórzanej kurtce bandamce na głowie i kasku na ręce ładnie powiedziałem dzień dobry , uśmiechnąłem się i zająłem miejsce …

    Pani Iza od razu zwróciła na mnie uwagę , powiedziała to ten który zrobi ze mną porządek ?
    W sali cisza … nie zdążyłem dobrze usiąść zawołała mnie do odpowiedzi ..

    po kilku dla mnie zabawnych pytaniach i jakimś głupim opisie dostałem piąteczkę i usiadłem na miejscu , anglik był dla mnie banalny lubiłem ten język znałem go bardzo dobrze w pisowni i mowie … Pani Iza lekko zdziwiona tym co się stało kilka sekund wcześniej zaczęła normalną rozmowę . Sebastian powiedz coś o sobie o chłopakach wiem już co nieco , przedstaw się powiedz skąd jesteś co porabiasz i skąd znasz tak ładnie angielski ?

    Wydała mi się bardzo normalna i sympatyczna … Wyglądała bardzo ładnie , rude włosy ładny makijaż , ubrana dość seksownie,bardzo elegancko , siedziała przy biurku trzymała w ręku długopis

    który błądził to po ustach to po policzku … Kodowałem wszystko z taką prędkością jak by akcja działa się w zwolnionym tempie widziałem każdy szczegół jej mowy , gestu …

    Ma coś w sobie stwierdziłem szybko , odpowiadając na jej pytania starałem się być finezyjny , interesujący , też używałem gestów , akcentowałem , bawiłem się głosem podnosiłem brew patrzyłem jej głęboko w oczy … Przegadaliśmy z 10 minut . Wciągnięta w rozmowę spojrzała na zegarek powiedziała . To ładnie my tu gadu gadu a lekcja nam ucieka … Miło się gada ale bierzemy się do roboty … Lekcja dalej minęła jak każda inna poza kilkoma małymi szczegółami …

    Pani Iza gdzieś wkroczyła w moje żyły swoim wizerunkiem tak że patrzyłem na nią bardzo dokładnie

    nie chciałem by mi coś uciekło , stała przy tablicy mmmmm pupcie miała śliczniutką ,

    Ładne rajstopki , szpilki , działała na mnie w jakiś sposób …

    Poświęcałem jej uwagę zawsze jak pytała o coś patrzyła najpierw na moich z lekka niepełnosprawnych w język angielski kolegów a potem na mnie . Zabawne to było , ich miny i chęć

    ściemy ale jak ? Hehe komunikacja była utrudniona więc Pani Iza zwracała się do mnie , odpowiadałem tłumaczyłem standard .

    Dzwonek zadzwonił bardzo szybko pierwsza lekcja dobiegła końca , druga zleciała jeszcze szybciej … Wychodząc do następnej sali na inną lekcję wszyscy mówią do widzenia i wychodzą ja zebrałem się gdzieś na końcu i wychodząc stanąłem na chwilkę przy Pani Izie .

    Chłopaki sobie poszli ja zaczepiłem mówiąc że chłopaki kuleją z tym anglikiem ale nie są źli niech nie narzuca Pani szybkiego tępa bo się zrażą i będzie kicha dajmy sobie wszyscy troszkę czasu a będzie dobrze … Ok zwolnimy troszkę ale ja wymagam , powiedziała . Wszyscy muszą umieć ten materiał . Doszliśmy do maleńkiego porozumienia ….

    Wychodząc obróciłem się i powiedziałem Dziękuję , jak by Pani coś potrzebowała można do mnie śmiało , ja zawsze w czymś pomogę … W czym takim ? Zapytała . Sama Pani zobaczy … Odpowiedziałem i wyszedłem z klasy .

    Tydzień zleciał jak z bicza … Widziałem Panią Izę tylko na korytarzu jak przechodziła , dzień dobry i tyle , chłopaki zawsze coś zagadywali między sobą jak to 19 letnie akumulatory testosteronu i niewyżytych zboczonych docinek … Włączyłem im na przerwie kawałek Kazika „Spalam się „ bardzo adekwatny heh cieszyli równo , większość słuchała Hip Hopu , nie znali wcześniej tego numeru …

     

    Minęło nam parę tygodni od pierwszego spotkania z Panią Izą , dostała w naszym gronie ksywkę Izia , słodka i dla mnie bardzo do niej pasowała … Bo Izia była słodką Panią od anglika za którą wszyscy się odwracali na korytarzu wyrywali do mówienia dzień dobry , heh śmieszne dla mnie to było , nie byłem jak ten piesek co gania za suczką , byłem sobą reagowałem normalnie byłem grzeczny zachowywałem się dojrzalej od kolegów choć w głębi mojego ciała Izia powoli zapuszczała jakieś dziwne korzenie … Postanowiłem nauczyć chłopaków kilku rzeczy z anglika żeby nie było więcej obciachu na lekcjach , nie się żyje łatwiej dziewczynie pomyślałem . Heh

    Plan wypalił moi koledzy zaczęli kumać , części nawet się spodobało. W każdym bądź razie chyba wszystkim nie tylko Izi żyło się lepiej …

    Pewnego dnia wchodząc na lekcje anglika wszyscy zauważyli że Izia jest totalnie nie w humorze …

    To była jakaś masakra . Zaczęła wszystkich pytać , coś się czepiała dziwnie , po czym powiedziała tak … Nie wiem czy zaszłam wam za skórę czy innej klasie ale ktoś porysował mi samochód , urwał lusterko i spuścił powietrze z koła … WOW pomyślałem to grubo któryś pojechał …

    My nie wiedzieliśmy co i jak nikt się nie chwalił … Wstałem i mówię że to nikt od nas na sto procent , daje głowę za kolegów … Izia nic nie powiedziała , po lekcjach anglika zawołała mnie do siebie , wszedłem na zaplecze sali od anglika , siedziała pijąc kawę . Usiądź … Powiedziała .

    Usiadłem … Wiesz Seba ktoś zrobił mi na złość ty znasz tu wszystkich … Nie zgłoszę spawy na policje jak ci co to zrobili naprawią swój błąd , tylko tyle nie che więcej … Coś się załatwi powiedziałem … Stawiam kawę jak ci się uda … Hmmmm ok ale nie obiecuje …

    po zaledwie kilku godzinach już wiedziałem kto co zrobił , sprawców było trzech z innej klasy ,

    zagadałem do chłopaków że zachowali się troszkę chujowo i że widział ich ktoś … Ale ja mogę im pomóc jak pójdą ze mną i powiedzą co zrobili , zapłacą za uszkodzenia to nic ich nie czeka …

    Zgodzili się . Poszliśmy do Izi chłopaki się przyznali obiecali zapłacić za szkody.

    Była troszkę w szoku bo ich lubiła i nie podejrzewała by akurat tą trójcę . Gdy już wszyscy wyszli zostaliśmy z Izią na zapleczu. Dzięki Seba za pomoc … nie ma sprawy … odpowiedziałem . Wydawała się zadowolona i patrzyła na mnie z podziwem. Zapanowała dziwna cisza …

    Patrzyłem na nią dziwnie podniecony po tej całej akcji , wyglądała bajecznie , bluzeczka z dekoltem odsłaniała delikatnie biust opięta jęczała że znosi ten słodki ciężar …Piękna smukła szyja i włosy zaczesane za uszy mmmm słodkie te uszka . Znowu zerkam na piersi okrągłe kształtne …

    Krótka spódniczka pod której ciemnościami musi być raj , długie śliczne nogi przyozdobione szpilkami komponowały się przy tym wszystkich bajecznie … tak spaceruje po niej wzrokiem gdy uświadomiłem sobie że jej wzrok wklejony jest w moje oczy …Patrzyła tak ze spokojem … Pozwoliła mi się nią nacieszyć ? Nie wiem.. Obiecałam kawę … Znasz jakieś miejsce gdzie nikt ciebie ani mnie nie skojarzy ? Powiedziała . Coś się wymyśli … Tylko Kiedy Pani proponuje tą kawę ? Zapytałem .Jutro wieczorem … Znam taką knajpkę byłam tam z koleżankami pół roku temu … Wytłumaczyła gdzie, zgodziłem się . Nie wpadłem do domu jak napalony małolat chcący pochwalić się kolegom że idzie na kawę z najseksowniejszą nauczycielką w szkole , ba chyba w każdej która u nas w mieście była … Byłem raczej spokojny , troszkę podekscytowany …

    Przed wyjściem wziąłem prysznic był piątek miałem ochotę po kawie zabalować ze znajomymi , wykonałem parę telefonów … pachnący dobrze ubrany wygolony jak Bozia stworzyła zszedłem na dół , podjechał samochód …

    Wsiadłem mówiąc dobry wieczór . No witam cię Sebastian . Usłyszałem .

    Kątem oka zmierzyłem całą z góry do dołu wyglądała świetnie , bluzeczka z dekoltem ,większym niż widziałem w szkole o jakiś guziczek spódniczka krótsza niż na lekcjach widać gdzie kończą się pończochy … pachniała świetnie . Dojechaliśmy na miejsce zamówiłem kawę , usiedliśmy przy stoliku w rogu sali , była tam niewielka loża przegrodzona jakimś płotkiem na którym były kwiaty i bardzo intymna atmosfera … W powietrzu czuć było podniecenie… Siadła naprzeciw mnie i zajęła się luźną rozmową , kelner przyniósł kawę . Poproszę jeszcze Podwójnego Jacka Danielsa z lodem

    . powiedziałem do kelnera . No nieźle … młodzież wie co dobre . Powiedziała . Uwielbiam Whiskey stwierdziłem mam ochotę strzelić szklaneczkę Pani niestety autem . Dodałem

    Mów mi Iza głupio to wygląda jak nazywasz mnie Pani , ale tylko po szkole możesz do mnie tak się zwracać … Dobrze, Sebek odparłem z uśmiechem … Po drinku i powoli sączącej się kawce rozmawialiśmy na różne tematy , troszkę szkoły troszkę życia , Zwariowany tryb życia prowadzisz . Stwierdziła . Jak każdy chyba . Ciesze się każdą chwilą … Odparłem

    Rozmowa toczyła się dalej patrzyłem na nią ona na mnie pół mrok w naszym zaciszu działał na naszą korzyść , czuliśmy że prócz nas nie ma nikogo w promieniu dwudziestu kilometrów , moje kolano spotkało jej , nie odsunąłem go napierałem delikatnie , popatrzyła pod stół uśmiechnęła się ,

    rozmawialiśmy dalej . Patrzyłem w ten śliczny dekolt mmmm jaki widok mówię wam . Oczy mam tu powiedziała … Wiem , nie patrze w oczy teraz … hmmm bezpośredni i pewny siebie jesteś …

    Troszkę tak troszkę nie … A ty jaka jesteś ? Taka jaką mnie widzisz … moja noga delikatnie ocierała się o jej nogę czułem jak mój przyjaciel budzi się do życia… nie wiem jak się stało że dotknęła dłonią mojej prawej dłoni i zaczęła ją gładzić byłem skupiony na tych nogach chyba , moją lewą rękę włożyłem pod stół , cały czas rozmawialiśmy o motocyklach , zlotach …

    dotknąłem jej kolana , przybliżyła się do mnie . Opuszkami palców zacząłem zataczać koła na jej nodze , piąłem się powoli do góry i muskałem ją głodnymi opuszkami , ona zaś gładziła palec mojej dłoni wydawało się że widzi tam coś innego ruchy były płynne delikatne prowokujące .

    Poczułem pod palcami że skończyły się pończochy , koronka która była granicą między materiałem a jej skórą mówiła idź , śmiało ! Mmm widziałem jak błyszczą jej oczy oddech stał się cięższy , usta raz po raz były przygryzane delikatnie przez wargi , jej nogi łączyły się by przerwa między nimi stała się troszkę większa i z powrotem delikatnie i powoli , ja dalej całowałem ją głodnymi palcami , gładka skóra była ciepła delikatna , zataczając koła schodziłem powoli do wewnętrznej części ud , tam było coraz cieplej podsunęła się nagle do mnie i wtedy pierwszy raz poczułem jak naprawdę jest gorąca … mój palec dalej był gładzony i masowany troszkę przy tym pomrukiwała mmrrrr całą dłoń położoną miałem na jej udzie wewnątrz ściskając corac mocniej by potem jak pianista delikatnie po nim przespacerować , majteczki były gładkie z delikatną koronką po bokach czułem ją pod palcem wskazującym teraz tylko on się porusza i kciuk , poczułem pod palcem lawinę ciepła jej majtki obsunięte były z lekka na lewą stronę mmmm to prawa warga wygląda na mnie zapraszając do przywitania . Oddechy są coraz głębsze , dosłownie słyszę jej myśli , mój kutas sam zaczął by rozpinać guziki mojego rozporka jak by umiał … jej dłoń pieściła moje przedramię moje palce delikatnie dotykały prawej wargi , delikatnej wilgotnej niesamowicie … wyjąłem na chwilę dłoń … spojrzała na mnie jak by zdziwiona … Pośliniłem dwa palce i zwróciłem do tego żary który tak długo przede mną ukrywała , rozchyliłem delikatnie majteczki i dotknąłem jej cipki dwoma palcami , delikatnie powoli zacząłem ją masować przybliżyła się jeszcze wierciła w rytm moich palców , jej dłoń prawie drapała moje przedramię mmmm lawiny rozkoszy przechodziły po jej ciele , rozchyliłem delikatnie jej wargi i napierałem palcami . Weszły troszkę do środka , wycofałem je na chwilę wiercąc się delikatnie by wsunąć je znów troszkę głębiej , była bardzo wilgotna , bardzo ciepła , nie potrzebne było ślinienie paluszków ale wiedziałem że to tylko symbol że pokaże jej o co chodzi … Pieściłem delikatnie jej cipkę wkładając palce zataczając delikatne koła , gładząc kciukiem i palcem wskazującym to raz prawą raz lewą wargę , masowałem jej cudny guziczek , szalała po cichu oddychała ciężko jak by każdy łyk powietrza miał być ostatni , wierciła się delikatnie pupą w taniec z moimi palcami czułem coraz więcej wilgoci , masz wspaniałą cipkę kochana . Powiedziałem . O tak , mmmm ale mi dobrze , wierć się w niej mmmm Odparła .

    Przestałem na chwilkę , wyciągnąłem dłoń spojrzała błagająco … Oblizałem palce i napiłem się kawy. Nie pijesz ? Wystygnie powiedziałem . Oddychała nierówno , głęboko , drżącą dłonią podniosła filiżankę . Patrz co ze mną robisz powiedziała… zadzwonił telefon odebrałem mówiąc , nie ma mnie dzisiaj mam inne plany zdzwonimy się jutro … Jakie masz plany? zapytała drżącym niestabilnym głosem moja towarzyszka … Spadamy stąd powiedziałem … zapłaciłem za kawę drinka i wyszliśmy. Szła pierwsza trzymając torebkę nogi miała jak z waty widziałem że nie radzi sobie ze spokojnych i smukłym chodem jakim obdarzała mnie w szkole … podeszła do auta , położyła torebkę na masce , gdzie są te cholerne kluczyki ? Stanąłem za nią chwytając za prawy pośladek , dobrze że zaparkowała tu gdzie nie sięga wzrok wścibskich latarni pomyślałem …

    wyprostowała ręce w łokciach odchylają trochę głowę do tyłu i ten delikatny jęk … zacisnąłem dłoń kilka razy , zacząłem pieścić pośladek , polizałem po szyi i zsunąłem dłoń w dół , delikatnie szeptałem co robię … muskam ręką twój pośladek , przesuwam dłoń w dół pod majteczki , dotykam palcem cipkę mmm cudowna , teraz cała dłoń na niej masuje ją bezlitośnie sprawiając że wypływa z niej soczek mmmmm gorąca jest dwa palce do środka drugą masuje od przodu wzgórek i twój cudny guziczek …Zaczęła rozpinać mi rozporek , kutas wypełniał całe jego wnętrze , pachnący wygolony z tą nutką wanilii którą wtarłem po goleniu … wyciągnęła go bez problemu zaczęła ruszać dłonią do przodu i do tyłu , ja pieściłem jej cipkę , lizałem po szyi , dłoń skierowałem ku piersią wślizgnąłem się ręką pod śliczną bluzeczkę mmmm twardy sutek przywitał moją dłoń , zataczałem na nim koła , drażniłem palcem , podszczypywałem delikatnie był niesamowicie twardy i brązowy , skupiłem się na drugim mmm co za widok … Izia coraz mocniej bawiła się moim kutasem , waliła go dłoniom mocniej szybciej , powoli , mocno , znów szybciej , bawiła się jajami i kutasem na zmianę . Ja lizałem szyję i pieściłem dłońmi obie piersi … poczekaj … Powiedziałem

    schowałem jej piersi , oddychała nierówno i głęboko jej cipka tryskała podnieceniem zasłoniłem ją odchylonymi majteczkami . Wziąłem kluczyki otworzyłem drzwi… Proszę , zaprosiłem do jej własnego auta … wsiadała za kierownice patrzą na mnie , płonąc , dysząc , przygryzała wargi . Usiadła na siedzeniu włożyła prawą nogę do auta , uklęknąłem między jej nogami przysunąłem do siebie za pośladki , odsunąłem matki na bok i zacząłem lizać jej śliczną cipkę , zassałem łechtaczkę na początek muskając ją szybko językiem wiercąc się po niej jak bym robił to pierwszy raz w życiu,

    zachłannie , głodny jej cipki spijałem soki liżąc coraz szybciej … rozchylałem wargi językiem i wbijałem się do środka raz za czas zasysając ją , jęczała , sapała z podniecenia przyciskała moją głowę do swojej cipki , o tak ooohh uufff jeszcze tak słyszałem … zwalniałem w namiętnym tańcu mojego języka i mokrej cipki Izy … podniosłem się odchyliłem biustonosz , zassałem sutek polizałem go przez chwilę , po czym schowałem go włożyłem jej nogę do auta i pocałowałem mocno w usta , lizaliśmy się przez chwilę…

    Wsiadłem do auta … Izia odpaliła silnik i ruszała z trójki , samochód gasł , podskakiwał pomogłem jej wrzucić odpowiedni bieg … jedziemy …

    siedziałem jak pilot na fotelu pasażera mówiąc , skręć w prawo , na krzyżowaniu prosto …

    Prowadziłem ją do miejsca w którym będzie jeszcze goręcej…

    zatrzymaliśmy się przy domku moich rodziców , w lecie robimy tam imprezy … Klucze zawsze są w jednym miejscu … otwarłem jej drzwi jak gentlemen zapraszam … nie pytała gdzie jesteśmy , po co i dlaczego … wysiadła z auta zamknęła drzwi . Napiszesz się czegoś ? Zapytałem po wejściu do domku… wody i herbaty … wstawiłem wodę na herbatę Izia zwiedzała wzrokiem dwadzieścia pięć metrów kwadratowych … Podszedłem do niej , chwytając za pośladki przysunąłem do siebie zacząłem ją całować , lizać , wiercić się językiem po jej szyi znów zaczęła ciężko oddychać popiskiwała od czasu do czasu ohhh mmm słyszałem lizałem jej dekolt schodziłem w stronę piersi wiercąc się oszalałym językiem rozpinałem bluzkę , czułem jak otwiera mi pasek rozpina guziki w spodniach , bluzeczka schodziła już z ślicznych ramion …Moje spodnie zsuwały się w równie szybkim tempie …Rozpinając biustonosz poczułem że nie mam już boxerek , dłoń na moim kutasie znów poruszała się raz do przodu raz do tyłu … ściągałem z niej spódniczkę , uklęknąłem na chwile by zrzucić z niej i majteczki , ściągała mi koszule , lizałem ją po brzuchu , wzgórku , zarzuciłem jej nogę na swoje ramię i zacząłem lizać cipkę , cała dla mnie soczysta wilgotna zalewała mi sokami brodę , kapały jej podniecenia na moją klatkę piersiową . Jęczała chwyciłem mocniej za pośladki przycisnąłem do ust i ruchałem ją językiem oszalałym tak szybko i mocno jak tylko potrafiłem … krzyczała ! O kurwa ! Tak ! Tak ! Prawą ręką zacząłem ściskać pośladek ,

    pieściłem palcem jej dziurkę w dupci, lizałem głodny jej soków , głodny jej cipki …Dostała orgazmu krzyczała głośno na cipce pojawił się skurcz ugięły jej się nogi … krzyczała z rozkoszy.

    odepchnęła mnie na chwile kazała położyć na podłodze usiadła mi cipką na buzi wierciła się jęczała ,sapała z podniecenia zalewając sokami , wzięła mojego kutasa do ust i zaczęła zachłannie obciągać ,trzymała za biodra i mocno wkładała go do buzi szybko i głęboko po same jaja , czułem jak wierci się przy tym językiem wydawał się być wszędzie na moim kutasie , zaczerpywała powietrze raz po raz i pochłaniała go całego głodna kutasa …zdziwiłem się trochę że po orgazmie tępo akcji ani na chwile nie gasło … lizałem jej cipkę wkładałem palce , pieściłem otwór w dupce krzyczała z rozkoszy , podniosłem wyżej głowę i zacząłem lizać dupkę rozchyliłem ją co nieco i włożyłem język , sapała jak rozpędzona lokomotywa coraz mocniej zasysając kutasa , myślałem że go połknie … Rucham go ustami . Rżnę twojego kutasa ustami krzyczała , śliczny jest

    wielki , pachnący . Połknę go całego , dawaj go Pani Izie! mmmm tak … Wstań ! Krzyknęła

    Chce obciągać go jak stoisz ! Patrz ! Wstałem i patrzyłem jak Izia walczy z moją pałą ! , chlipała głośno , pluła na niego ruchała dłonią i ustami , zasysała jaja i waliła go dłonią , mocno i rytmicznie … Widzisz jak ci obciągam? Krzyczała , lubisz to ? Powiedz że to lubisz ! Lubię suczko ! Krzyknąłem ssij kutasa po same jaja ! Chce widzieć jak się nim dławisz ! Mmmm tak mocno po same jaja ! Podniosłem ją z podłogi rzuciłem na łóżko . Rżnij mnie krzyknęła ! Rżnij jak sukę ! O tak zabrałem się do roboty …Położyłem jej ręce na oparciu łóżka wycelowałem w wypiętą wilgotną cipkę i wszedłem zdecydowanym ruchem … Takkkk Krzyknęła , chwyciłem ją za biodra i zacząłem mocno rżnąć , wychodziłem cały i wchodziłem mocno, szybko , po same jaja , obijały się o nią sprawiając słodki delikatny ból , w przód i w tył mocno , szybko , jej soki lały się po moich jajach , była płonąca w środku śliska czułem jak otacza mojego kutasa , cipka aż syczała , chlipała cała głośno , Iza krzyczała , Tak! właśnie tak ! Chwyciłem ją za włosy drugą ręką za biodro i posuwałem z całych sił ! Jak opętany ! Tak jak chciała ! Mocno ! I głęboko !

    Uciekła mi na chwilę usiadła na łóżku i zaczęła obciągać mi kutasa , pieszcząc przy tym cipkę szybko i zachłannie … Ruchała kutasa ustami tak mocno i tak szybko że myślałem że wybuchnę …

    Przestała i powiedziała siadaj ! Wskoczyła na mnie i zaczęła ujeżdżać , mocno szybko i rytmicznie obijała się cipką o jaja i podbrzusze … podniosła się trochę na stopach i jeździła jak szalona soki z cipki tryskały jak z wodospadu, cieknąc mi po jajach i rozbryzgując się na podbrzuszu , chwyciła mnie dłońmi za szyje i powiedziała teraz będzie jazda ! Ruszała się z prędkością światłą byłem w szoku że w tych biodrach jest tyle mocy i skoncentrowania … w jednej chwili pomyślałem na głos przecież ja nie mam prezerwatywy … Ujeżdżając mnie powiedziała ale ja się zabezpieczam , nic się nie martw walimy się do końca … Krzyczała zaraz dojdę ! O takk! Ja też czułem że dochodzę na kutasie pojawiła się lawina ciepła … Iza krzyczała już z rozkoszy czułem jak cipka zaciska się mocno na kutasie , ruszała się przy tym dalej , skurcze powtarzały się co chwila …

    tak!ooo! tak! Krzyczała … Mocno ! Tak ! Ciśnienie skoczyło mi do góry , przez ciało przechodził dreszcz , O tak mmmm Eksplodowałem w jej cipce jak granat czułem po kutasie że wydobywa się z niego duża ilość spermy z każdym skurczem wlewałem w nią ogromną ilość mojego nektaru ona dalej ruchała mnie mocno krzycząc . Czuje ! Czuje ciepło ! Tak ! Spuszczaj się o tak !!! w pewnym momencie zastygła na mnie wpychając mi sutek do buzi jej włosy zwisały mi na głowę a ja dalej miałem wytrysk kutas podskakiwał w jej cipce był twardy że aż bolał , czułem że w jej cipce jest lawa … Drgnęła jeszcze kilka razy jej śliczna cipka jak porażona prądem .Iza odsapnęła mówiąc . Kurwa ale jazda …Ile ty w sobie tego miałeś… chyba wiadro… Powiedziała uśmiechając się… Fakt też czułem że chyba w życiu nie spuściłem się taką ilością spermy … Ufff odsapnąłem mówiąc . No Niezła jazda Izuniu … powoli wstawała z mojego kutasa , na wpół kucając nade mną , zatrzymała się … Czułem jak sperma z jej cipki zalewa mi brzuch i kutasa , ciepła wymieszana z jej sokami … kucnęła przede mną zaczęła lizać po brzuchu, podbrzuszu wzięła do ust twardego jeszcze kutasa lizała go dokładnie , jaja uda … Spijała ze mnie cały ten nektar … Słodką masz , Powiedziała z uśmiechem … A gdzie moja herbata ? Zaczęliśmy się śmiać . Kutas pulsował jak użądlony … Świetny jest powiedziała . Ja zacząłem zachwalać jej piersi i cipkę , prawiliśmy sobie komplementy i śmialiśmy się . Zrobiłem Herbatkę , wzięliśmy kąpiel rozmawialiśmy z półtorej godziny …Paląc papierosa Izia obmyślała już nowe spotkanie , mówiliśmy jak było nam dobrze i stwierdziła że za niedługo musimy się zwijać bo jest późno , przed rozstaniem jednak jeszcze raz mi podziękuje … Kazała mi usiąść … Ułożyła ręcznik na podłodze uklękła na nim i wzięła mojego kutasa do ust , powoli jeździła po nim ustami coraz głębiej i głębiej . Wierciła się językiem zasysała ślinę pluła na niego i pieprzyła ręką mocno i solidnie , po same jaja , zaczęła brać bardziej łapczywie do ust , głębiej i szybciej … mocno… mocniej … Wstań ! Krzyknęła . Wpadła w zabójczy rytm ssąc mojego kutasa ściskając jaja , raz trzymała mnie mocno za pośladki i ładowała go po same gardło a zaraz mocno zasysała jaja i waliła ręką … Spuść mi się do buzi . Powiedziała biorąc go kolejny raz głęboko , mocno i szybko . Dawaj ! Krzyknęła zalej mnie ! Czułem że dochodzę , pojękiwałem chwyciłem ją za głowę i zacząłem walić ją w usta … słyszałem mmhhmmm mmhmm potwierdzała że tak ma być przyspieszałem , byłem głębiej i mocniej …

    ooo tak tak mmmmm ooo tak Eksplodowałem jej prosto w gardło , pierwsza fala spermy wpadła chyba prosto do żołądka , kutas zaczął skakać jak wąż spuszczając się w jej usta . Mmmmm słyszałem ssała i połykała każdą kroplę trzymałem jej głowę i krzyczałem o Kurwa tak !!!

    powoli ruszała głową na podrygującym kutasie byłem wypompowany… Usiadłem na łóżku a ona jeszcze zlizywała i ssała z niego co tylko było … Nie miałem sił … sapałem , dyszałem łapałem powietrze jak tylko mogłem mięśnie w całym ciele trzymał jeszcze słodki skurcz …

    Izia powoli wstała usiadła na mnie okrakiem i powiedziała zbieramy się …

    Napiła się herbaty i zaczęła się ubierać . Wstałem z łóżka ubrałem się ogarnąłem domek ,

    Schowałem klucz gdzie zawsze . Wsiedliśmy do auta . Pod moim domem całowaliśmy się przez chwilę wijąc się językami łapała mnie za kutasa ja ją za cipkę i piersi … Dobra lecimy , Powiedziała . Do poniedziałku w szkole …  Do poniedziałku Pani Profesor , dałem jej dzióbka i zatknąłem drzwi… odjechała . Zapaliłem papierosa i napisałem jej sms słodkich snów .

    Co się działało w poniedziałek dowiedzie się w następnym opowiadaniu o mojej nauczycielce anglika …

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    TwardyTemat

    Wybaczcie błędy oraz jak coś będzie dziwnie napisane . To moja pierwsza napisana historia … Mile widziany komentarz. Pozdrawiam Seba

  • Bez wyjscia 3

    Po dwóch dniach od zaistniałej sytuacji z Kamilem, podczas kolacji Kamil rzekł do mnie że chciałby zrobić imprezkę dla znajomych. Na początku miałam opory gdyż nigdy nie robiłam za niańkę dla tylu dzieciaków ale z drugiej strony to czemu nie? W sumie dzieciak też dorasta i potrzebuje rozrywki. Zgodziłam się i po omówieniu wszystkiego doszliśmy do porozumienia.

    Organizacja imprezy przebiegła szybko i już po południu zeszli się jego koledzy. Grała głośna muzyka a dzieciaki popijali piwko – nie wiem skąd mieli ale jednak… Starałam się panować nad całą sytuacją bo wiedziałam że alkohol w tak młodych organizmach może zdziałać cuda na niekorzyść. Widziałam jak Kamil się dobrze bawi ze swoimi kolegami, byli to jego rówieśnicy jak i koledzy troszkę starsi od niego. Kamil stał między nimi i cos z wielkim zaangażowaniem im opowiadał. A oni słuchali go z otworzonymi buziami jak by łykali każde jego słowo.

    Impreza trwała w najlepsze. Chłopcy się porozchodzili po domu i każdy w sumie zajął się czymś by dobrze spędzać czas. Zastanawiało mnie tylko dlaczego tak wszyscy na mnie patrzą i się dziwnie uśmiechają gdy mijali mnie na korytarzu, czy w kuchni. Szybko jednak zrozumiałam o co chodzi gdy jeden z jego starszych kolegów podszedł do mnie w kuchni, złapał mnie za biodra od tyłu i powiedział na ucho.

    – obciągniesz i mi tak samo jak to zrobiłaś z Kamilem i jego ojcem?

    Zamurowało mnie natychmiast, aż mi zabrakło powietrza. Odwróciłam się i odepchnęłam od siebie tego napalonego gówniarza. Może miał z 16 lat góra. Szybko wybiegłam z kuchni i dopadłam Kamila w salonie. Złapałam go za rękę i odsunęłam go od kolegów na rozmowę. Zapytałam się czy opowiadał kolegom o zaistniałej sytuacji? Początkowo się bronił ale po chwili odparł ze spuszczoną głową że jednak tak. Myślałam że go uduszę. Co ten smarkacz sobie wyobraża?! Wyszłam do łazienki, łzy same napływały mi do oczu, byłam wściekła, byłam zła na Kamila jak i na siebie że cała ta sytuacja zaczyna się wymykać z pod kontroli.
    Gdy doprowadziłam się do siebie i wyszłam z łazienki, usłyszałam dzwonek do drzwi. Myślałam że to jeszcze nowi koledzy na imprezę którzy się spóźnili więc szybko pobiegłam otworzyć drzwi. W drzwiach stało dwóch dorosłych mężczyzn, byli wysocy, dobrze zbudowani, ostrzyżeni na łyso. Wyglądali jak „mafia”, na sam widok ugięły mi się nogi pod moim ciałem. Spytałam się o co chodzi i w czym mogę pomóc?

    Jeden z nich odparł:
    – Cześć maleńka, wpadłem do mojego młodszego brata. Jest tutaj na imprezce i dzwonił do nas byśmy coś zobaczyli ciekawego.

    Nie czekając na moją reakcję, pchnął drzwi ręką i weszli do środka rozglądając się i szukając młodzieńca. Zamknęłam drzwi i udałam się za nimi licząc na to że uda mi się dowiedzieć więcej o co chodzi. Kiedy doszli do chłopaka okazało się że to ten sam który składał mi oralną propozycję. Pogadali chwilkę, spojrzeli na mnie i zaczęli się śmiać. Nie podobało mi się to i uznałam że najlepiej będzie się wycofać. Więc udałam się na górę do swojego pokoju.
    Po chwili zjawili się Ci dwaj „mafiozi”. Nie czekając na moje zaproszenie weszli do mojego pokoju zamykając drzwi. Protestowałam i kazałam im wyjść ale szybko jeden mnie uciszył ręką i powiedział:

    – spokojnie maleńka, wiemy o wszystkim jak to się zabawiasz z tatusiem tego małolata oraz jak to fajnie doświadczasz pedofilii z tym małolatem. Wiesz że to grozi prokuraturą?

    Zrobiłam tylko wielkie oczy i nic nie mówiłam. Czekałam na rozwój sytuacji. Co będzie dalej? Czy oni są z policji? Po chwili dodał:

    – wiesz cukiereczku? Mamy to wszystko nagrane na DVD. Zabawy z Twoim szefem jak i z tym małolatem.

    I zaczęli się perfidnie śmiać. Zapytałam czego chcą ode mnie?

    – Kociaczku, dobrze wiesz czego chcemy. Najpierw zabawimy się z tobą a następnie przemyślimy sprawę co dalej. Więc wyskakuj grzecznie z tych ciuszków i to już.
    Widziałam z doświadczenia że nie ma sensu dyskutować, więc tylko rozebrałam się do naga i stałam tak przed nimi. Obejrzeli mnie z każdej strony i stwierdzili że chyba się nadam. Ale do czego się nadam? Nagle jeden z nich powiedział.

    – teraz malutka klękaj i obciągaj.

    Rozpięli spodnie i zsunęli je razem z majtkami do kostek. Mieli dość spore kutasy. Powoli klęknęłam i pomyślałam sobie że im szybciej to zrobię tym szybciej dadzą mi spokój. Więc zabrałam się do roboty. Łykałam te chuje jeden po drugim aż do samego gardła, ruszałam głową szybko i miarowo. Słyszałam tylko jęki i stęki moich oprawców i ich komentarze dotyczące mojej ustnej robótki. Nagle jeden z nich się odsunął i kazał mi klęknąć na czworaka. Niechętnie ale to zrobiłam, poczułam jego główkę kutasa na mojej cipce. Wcale nie była wilgotna więc wszedł we mnie z oporem i bólem. Syknęłam tylko przy tym ale w tym czasie wykorzystał to drugi z mężczyzn i wepchnął mi swoją pałę do ust. I tak byłam rżnięta na dwa końce. Jeden mnie posuwał dość szybko w cipkę a drugi pchał swojego drągala głęboko do gardła. Po kilku minutach takiego posuwania przestali. Ten któremu obciągałam położył się na podłodze i kazał mi usiąść na nim. Kiedy usiadłam bardzo mnie do siebie przybliżył, tak że teraz miałam wypięty tyłeczek idealnie w stronę drugiego „dresa”. Wiedziałam o co im chodzi, powiedziałam tylko żeby nasmarował dobrze drugą dziurkę. Po chwili już mnie pierdolili na dwa baty w obie dziurki. Nigdy tego nie miałam wcześniej ale muszę przyznać że takiego odlotu to jeszcze nie przeżyłam jak wtedy. Posuwali mnie bardzo szybko, dobijali w obie moje dziurki do końca, czułam jak ich jądra obijają się o moje ciało. Krzyczałam z rozkoszy, było mi naprawdę bosko. Kiedy czułam że zbliżają się do końca, sama ze dziwieniem zaproponowałam żeby skończyli w moich ustach gdyż chcę poczuć ich smak spermy. Nie musiałam długo czekać, na zmianę wpychali mi swoje kutasy do ust i zalewali mi gardełko swoim nasieniem a ja jak zwykle łykałam to bardzo zachłannie, starając się nie uronić ani jednej kropelki. Po wszystkim jeden z nich powiedział do drugiego.

    – będzie idealna i zaczęli się śmiać.

    Podszedł do mnie i powiedział że to nie koniec. Jeszcze się spotkamy i to niebawem. Ubrali się i wyszli z pokoju.

    Gdy tak leżałam na podłodze, wyczerpana ale zarazem zaspokojona bo nadal czułam jak mi pulsuje cipka i zaciska się moja ciaśniejsza dziurka a i smak spermy w ustach potęgował te doznania, usłyszałam szelest. Podniosłam głowę i zobaczyłam chyba wszystkich kolegów Kamila w drzwiach którzy z rozdziawionymi ustami stali i mi się przyglądali. Nie wiedziałam co mam zrobić. Starałam się czymś zakryć by nie świecić gołą dupą przed tymi dzieciakami. Nagle do mnie podszedł mój „oralny przyjaciel z kuchni” i bardzo pewnie rozpinając spodnie i osuwając je na podłogę powiedział.

    – teraz już suko nie masz wyjścia. Musisz mi zrobić loda, bo jak nie to zawołam mojego braciszka.

    W sumie to było mi już wszystko jedno. I tak sięgnęłam już kompletnego dna. Nie miałem już ani wyrzutów sumienia, ani kompletnego szacunku do siebie samej. Więc uklękłam przed tym smarkaczem i z podobną zachłannością zaczęłam obciąganie. Kiedy młody zaczął sapać i wiedział dobrze że zbliża się koniec powiedział.

    – wypnij się na przy łóżku, mam ochotę na Twoje dziureczki, zresztą nie tylko ja.

    Pokazał palcem całą resztę małolatów którzy nam się przyglądali i robili sobie dobrze rękami. Wypięłam się tak jak tego chciał. Nie pamiętam ile to trwało, ale posuwali mnie wszyscy obecni na tej imprezie. Ruchali mnie po kolei w cipkę, dupę czy spuszczali mi się do ust i kazali łykać lub wypluwać na podłogę by później to zlizać. Kończył jeden to podchodził drugi i zajmował jego miejsce. Niektórzy to i kilka razy zapełniali moje otworki swoimi kutasami. Czułam się jak totalna dziwka, jak totalna zlewka na spermę, jak zabawka która służy tylko do jednego – tylko do pierdolenia. I taką zabawką właśnie byłam. Każdy robił ze mną co chciał i jak chciał a ja godziłam się na wszystko. Czułam w głębi duszy że to jest to co kocham. Że seks, wyrafinowany seks daje mi się spełnić w życiu. Goście się rozeszli do domów. Ja leżałam na łóżku z rozepchanymi otworkami, zalana spermą z posmakiem nasienia w ustach i zastanawiałam się sama nad sobą. Co dalej? Co dalej ze mną, moim mężem, moją pracą…. Ale to w kolejnym opowiadaniu.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Monia Monia

    Zapraszam do dalszej lektóry.

  • Bez wyjscia 2

    Wróciłam do domu około 2 w nocy. Maż już spał. Szybko zmyłam z siebie wszelkie dowody mojej zdrady. Położyłem się obok męża i długo rozmyślałam o tym co się stało. Same pytania
    napływały mi do głowy. Dlaczego dałam się wyruchać w usta i pupę? Dlaczego tak łapczywie połykałam spermę tego oblecha? I co najważniejsze, dlaczego czułam przyjemność?

    Tak dużo pytań a tak mało odpowiedzi. Nie mogąc zasnąć patrzyłam się na męża i zaczynałam mieć duże wyrzuty sumienia. Nigdy mężowi nie pozwalałam na takie zabawy w łóżku. Zawsze tylko klasyka i nic więcej. A tu proszę, straciła dziewictwo oralne i analne z paskudnym, obleśnym starcem za pieniądze. Przeraziło mnie to. Przeraziło mnie że za pieniądze  jestem w stanie dać więcej niż za miłość. Powiedziałam sobie – dość! Obudziłam męża i zakomunikowałam że mam ochotę, ale nie tak normalnie. Mam ochotę na więcej. Maż otworzył szeroko oczy i nie wiedział co się dzieje. Ja odkryłam kołdrę i przyssałam się ustami do jego kutasa. Nie był duży jak mojego szefa więc z łatwością mieścił się cały w moich usteczkach. Obciągałam jak wytrawna kurwa, wiedziałam że robię to dobrze, kutas mojego męża stał się twardy jak nigdy a i jego sapanie i szybki oddech zdradzał jego zadowolenie.

    Po chwili przestałam, zeszłam z łóżeczka i wypięłam się jak tylko najmocniej mogłam na stoliku.

    – na co czekasz? Chodź i mnie zerżnij!

    Nie trzeba było powtarzać dwa razy. Mąż zerwał się na równe nogi jak poparzony. Stanął zaraz za mną i bez ceregieli wpakował mi swojego kutasa  w moją rozgrzaną cipkę. Muszę mu przyznać, że mimo, że ma małego ale pierdolić to umie. Jebał mnie jak tirówkę, posuwał bardzo mocno a ja krzyczałam z rozkoszy. Kiedy byłam już maksymalnie  nabuzowana i czułam napływającą rozkosz powiedziałam coś co mojego męża prawie zwaliło z nóg.

    – teraz chcę żebyś mi wpakował swojego kutasa w dupę i mocną ją wyruchał.

    Jak i z wcześniejszą propozycją to i teraz też wykonał to posłusznie. Przystawił czubek chuja do ciasnej dziurki i zaczął napierać. Była sucha więc na chwilkę go odepchnęłam od siebie, pośliniłam palce i nasmarowałam pupcię. Teraz zaczął ponownie wdzierać się w moje wnętrze. Powoli ale systematycznie pokonywał kolejne centymetry mojej pupci. Jak by ją badał, jak  by badał moje zachowanie. Kiedy dotarł do końca, cofnął się i ponownie powoli brnął w przód. Trwało to chwilkę aż do momentu kiedy zaczął przyśpieszać. Zaczął mnie równo i miarowo  pieprzyć w dupę. Przyśpieszył oddech oraz tempo pierdolenia. Wiedziałam, że jest na skraju wytrzymałości. Odepchnęłam go, odwróciłam się szybko i klęknęłam przed nim na kolankach i powiedziałam.

    – spuść mi się do buzi i na twarz, chcę Cię poczuć.

    Gdy tylko skończyła wypowiadać moje słowa, to zalała mnie pierwsza salwa gorącej spermy mojego męża ,później kolejne i kolejne. Miałam jego nasienie wszędzie. We włosach,na twarzy, w buzi i na piersiach. Jak przystało na grzeczną suczkę, lekko posmakowałam spermy męża i połknęłam. Był słodszy od mojego szefa, może dlatego że był młodszy, nie palił, dobrze się odżywiał. Nie wiem, ale naprawdę mi posmakował. Zaczęłam więc paluszkami zbierać jego nasienie z mojego ciała i zlizywać z paluszków. Był naprawdę przepyszny. Coś niesamowitego. Po tej akcji szybko położyliśmy się spać.

    Maż był w niebo wzięty i pytał się – czemu taka zmiana?

    Odpowiedziałam – chciałam czegoś nowego, jesteś dla mnie wszystkim dobrym co mnie spotkało w życiu więc chciałam Ci to ofiarować. Nie przyznałam się oczywiście że kilka godzin wcześniej w podobnym stylu wyruchał mnie mój szef.

    Dni mijały powoli. Pracowałam i pełniłam obowiązki domowe. W pracy nie muszę wam chyba tłumaczyć że robiłam za zlewkę na spermę mojego szefa, a w domu oddawałam się na wszystkie możliwe sposoby swojemu mężowi. W sumie już nawet nie czułam do siebie nienawiści za to co się dzieje ,bardziej czułam obojętność.

    Pewnego dnia kiedy skończyłam robić laskę mojemu szefowi w pracy, podczas przerwy śniadaniowej .Ledwo zdążyłam przełknąć zawartość moich ust usłyszałam słowa mojego szefa.

    – Moniczko….wytrzyj buzię. Chcę z Tobą pogadać.

    Szybko wytarłam resztki spermy z brody i policzka i zamieniłam się w słuch.

    – Wyjeżdżam z moją żoną na urlop kilkudniowy. Nie mamy z kim zostawić mojego smarkacza, więc w ramach pracy chcę byś się nim zajęła przez ten czas kiedy nas nie będzie.

    Zaprotestowałam, powiedziałam że to nie możliwe gdyż mam męża i obowiązki domowe.
    Lecz mój szef był innego zdania. Uznał że mam to traktować jako delegację. Oczywiście pełnopłatną oraz z dodatkami – premii. Mówi się trudno, pomyślałam i nie mając wyboru zgodziłam się. W sumie kilka dni po za domem to nic się złego nie stanie a i czasami taka rozłąka dobrze robi na stosunki małżeńskie.

    Mój szef wyjechał dwa dni później, a ja zgodnie z umową stawiłam się w jego posiadłości.

    – Pani Moniko, proszę zająć się moim synem. Jest troszkę rozpieszczony ale nie powinien sprawiać większych problemów.

    Po ustaleniu wszystkich szczegółów zabrałam się za rozpakowanie swoich rzeczy w moim pokoju jak i do zapoznania się z moim podopiecznym.

    Kiedy zobaczyłam szczeniaka byłam zdziwiona troszkę. Był to nastoletni letni chłopiec. Od razu przez myśl mi przeszło że dość późno mój szef jak i jego żona zdecydowali się na dziecko. No ale to nie moja sprawa. Po zapoznaniu się z Kamilem jak i pożegnaniu gospodarzy domu zabrałam się do zwiedzania posiadłości Dom był naprawdę wielki, niezliczone pokoje, salony, łazienki itd. W koło domu rozciągał się wielki ogród zasłonięty wysokim murem który oddzielał ten raj od zewnętrznej szarości dnia codziennego.

    Dzień mijał spokojnie. Nie musiałam gotować, gdyż zaopatrywani byliśmy przez firmę cateringową. Bardzo mi to pasowało bo miałam więcej czasu dla siebie. Kamil też przez pierwsze kilka godzin  nie wychylił nosa z góry. Po południu troszkę się tym zmartwiłam, zastanawiałam się co robi. Weszłam na górę i przemierzając korytarz do jego pokoju zauważyłam uchylone drzwi  gabinetu mojego szefa. Podeszłam bliżej i zobaczyłam chłopaka który siedzi przy biurku i coś ogląda na komputerze swojego ojca. Otworzyłam drzwi szerzej i zapytałam się co tutaj robi. Na chwilkę go to zamurowało. Po kilku sekundach uśmiechnął się do mnie lubieżnie, zresztą jak jego ojciec i odparł – nic ciekawego. Wyłączył komputer i wyszedł z pokoju.

    Reszta dnia minęła spokojnie. Ja siedziałam na dole w salonie i oglądałam telewizję a Kamil na górze. Wieczorem idąc na górę by wygonić Kamila na kolację oraz by się umył znowu zauważyłam go w gabinecie ojca i znowu przeglądającego komputer. No teraz to mnie wnerwił gówniarz i bez namysłu weszłam do środka i od razu podeszłam do komputera, ale nie zdążyłam zobaczyć co ogląda bo szybko wyłączył, udało mi się tylko zapamiętać nazwę folderu – Prywatne. Wygoniłam go z pokoju i zagroziłam że powiem ojcu o tym co tutaj robił. On się tylko perfidnie do mnie uśmiechnął i powiedział – nie sądzę. Bardzo mnie to rozwścieczyło. Pomyślałam sobie. Co za bachor, rozpieszczony, wulgarny gówniarz. Dodałam również w myśli sama do siebie .Moniczko, wytrzymaj. To tylko kilka dni. I to mnie uspokoiło. Zeszliśmy na kolację, zjedliśmy w milczeniu. Widziałam tylko jak ten smarkacz gapi się na mnie cały czas i obserwuje moje cycki. Nic nie mówiłam bo i to normalne zachowanie nastolatków, którzy są ciekawi płci przeciwnej. Po kolacji Kamil poszedł się umyć a następnie udał się spać. Ja pokrzątałam się po domu jeszcze chwilkę i również udałam się  pod prysznic. Kiedy się ubierałam zauważyłam że ten gówniarz wcale nie śpi tylko mnie podgląda przez kratkę w drzwiach łazienki. Pewnie i tak nic nie widział ale wściekłam się na potęgę. Owinięta w ręcznik otworzyłam szybko drzwi od łazienki, nie przewidziałam jednak że uderzę go tymi drzwiami w głowę. Dostał dość solidnie, należało się smarkaczowi, ale z drugiej strony jego rozcięte czoło nie wyglądało dość ciekawie. Zerwał się na równe nogi i uciekając do swojego pokoju krzyknął – pożałujesz tego suko! Wszystko powiem ojcu i on Cię załatwi! Chciałam z nim pogadać ale gdy dobiegłam do jego drzwi i chciałam wejść do środka to okazało się że są zamknięte. Prosiłam go przez drzwi by mnie wpuścił, że przepraszam, że chcę z nim pogadać o tym. Ale wykrzyknął tylko – zostaw mnie ty ojcowska kurwo! Zamurowało mnie. Z miejsca dobiegły do mnie setki myśli i pytań. On wie? Ale skąd? Jak się dowiedział? Czy gówniarz powiedział komuś? I wtedy zrozumiałam ,gabinet ojca, komputer, folder prywatne.

    Uciekłam do siebie do pokoju .Myślałam cały czas o tym fakcie. Nie chciałam by to wyszło na jaw. By żona szefa się o tym dowiedziała bo wylecę z pracy. A gdy mój mąż się o tym dowie?  Nawet nie chciałam myśleć, rozwód murowany. Zdałam sobie sprawę że wszystko mogę stracić w jednej chwili. Wstałam i poszłam do gabinetu szefa by się upewnić w mich przypuszczeniach. Co tam jest takiego w tym folderze. Odpaliłam komputer, usiadłam, odszukałam folder – prywatne i otworzyłam go. I to co zobaczyłam zatkało mnie. Była totalnie w szoku! Dobrze że siedziałam bo gdyby nie to, to chyba bym upadła. To były moje zdjęcia z szefem oraz kilka filmików z naszych spotkań. Widać było wszystko na tym materiale co ze sobą robimy. Zadawałam sobie  kolejne pytania .Skąd te zdjęcia? Skąd te filmiki? Ktoś to nagrywał? Ale jak ?Zawsze byliśmy sami i nikogo innego nie było. Wtedy do mnie doszło. Kamil wszystko widział, on wie co ja robię z  jego ojcem. Teraz jeszcze po tym niefortunnym urazie głowy pewnie jest na mnie wściekły i smarkacz wszystko wygada przy pierwszej lepszej okazji by mnie ukarać za odniesioną ranę. Nie mogłam do tego dopuścić. Wiedziałam jakie mogą być konsekwencje .Siedziałam u siebie w pokoju i rozmyślałam co tu zrobić. Nie miałam żadnej opcji.

    Rano gdy wstałam i śniadanie już było na stole, podeszłam do drzwi Kamila i zapukałam. Odezwał się głos – wejdź. Drzwi nie były już zamknięte. Kamil siedział na łóżku i oglądał telewizję. Podeszłam do niego, usiadłam na krawędzi łóżka i przeprosiłam go za wczoraj przy tym oglądając jego czoło .Rana była nie wielka – całe szczęście. Kamień spadł mi z serca. Kamil odezwał się.

    – jeszcze coś chcesz? Powiedziałam

    – Kamil co oglądałeś na komputerze ojca? Nic nie mówił tylko gapił się dalej w telewizor. – Kamil powiedz mi proszę, chcę wiedzieć co tam oglądałeś.

    Nagle spojrzał na mnie wściekłym wzrokiem i powiedział.

    – Oglądałem wasze zdjęcia i filmiki jak się zabawiacie. Wiem wszystko, wiem że jesteś suką mojego ojca. I wiesz co? Wierz mi że powiem wszystko matce jak tylko wrócą do domu.

    Jak to usłyszałam to aż mnie zatkało, serce przestało mi bić ze strachu i nie mogłam łapać powietrze. Nagle odezwał się znowu Kamil.

    – co się tak na mnie gapisz? To nie ja narozrabiałem tylko Ty! Więc pretensje miej sama do siebie.

    Po jego słowach zaczęłam znowu myśleć. Musiałam coś z tym zrobić, to nie mogło wyjść na jaw. Po chwili namysłu wpadłam na pewien pomysł.

    – Kamil, powiedz mi proszę. Ale tylko się nie denerwuj. Przemyśl sprawę na spokojnie ok? Powiedz mi co chcesz w zamian za Twoje milczenie? Nie odpowiadaj teraz ,przemyśl to dobrze i podczas  obiadu mi powiesz dobrze?

    Kamil spojrzał na mnie od stóp po głowę i kiwną głową w geście że się zgadza.

    Do samego obiadu siedziałam w kuchni i patrzyłam się przez okno. Z tego letargu wyrwał mnie dzwonek domofonu przy bramie. Przywieźli obiad. Rozstawiłam talerze ,sztućce i zawołałam Kamila na dół. Jedliśmy w milczeniu i unikaliśmy swojego wzroku. Kiedy posiłek się już kończył wiedziałam że przyszła pora jego propozycję.

    Zapytałam się. – Kamil, wiesz już co chcesz dostać w zamian za milczenie? Kamil spojrzał na mnie, uśmiechnął się pod nosem, lekko zaczerwieniał na twarzy i w końcu wykrztusił to siebie.

    – Tak wiem co chcę. Chcę byś była moją dziwką. Możesz być mojego ojca to i moją również. Wstał od stołu i wychodząc z salony dodał – teraz Ty to przemyśl. Zdecyduj się do kolacji. Przed  kolacją chcę znać odpowiedź.

    I wyszedł. Zostałam sama w salonie z opuszczoną szczęką, wielkimi oczami i blada na twarzy. Dochodziłam do siebie po jego słowach dość długo. Nie wiedziałam co mam robić. Spodziewałam się czegoś innego z jego strony, może jakaś impreza dla znajomych, albo oglądanie telewizji do późna w nocy ale nigdy bym się nie spodziewała tego co usłyszałam.

    Resztę dnia nie wiedziałam co robić. Myślałam sobie że może go jakoś przekonam do zmiany decyzji, że może mi się jakoś uda. Przed kolacją Kamil zszedł na dół, stanął w drzwiach od kuchni i zapytał się.

    – Przemyślałaś moją prośbę? Odparłam że tak. I zaczęłam go nakłaniać do zmiany decyzji na jakaś inną. Ale on odparł. – widzę że się nie dogadamy. Twój wybór. Ja Cię nie zmuszam. I wyszedł.

    Pobiegłam za nim i złapałam go za rękę na schodach.

    – Kamil poczekaj. Proszę nie rób tego. Zgadzam się na Twoją propozycję – ledwo mi to przez gardło przeszło.
    Kamil się uśmiechnął i powiedział.

    – Cieszę się. To teraz pójdę się umyć i będę czekał na Ciebie u siebie w pokoju.

    Wyrwał swoją rękę i ruszył na górę schodami. Stałam tak przez chwilę i nie wierzyłam że się zgodziłam na propozycję szczeniaka który ma naście lat. Jak w ogóle mogło do tego dojść. W co ja się wpakowałam. Nie dość że jestem prywatną dziwką mojego szefa to teraz mam jeszcze dawać dupy jego synkowi. Masakra jakaś. Siedziałam i płakałam. Płakałam i myślałam co dalej? Usłyszałam jak Kamil poszedł się myć. Więc nie było już wyjścia. Albo to zrobię albo jest po mnie. Weszłam do swojego pokoju, wygrzebałam seksowną bieliznę z szafki i poszłam do łazienki  się umyć, wyszykować. Umyłam się szybko, wygoliłam odrastające włoski na mojej cipce, później bielizna, perfumy. No i trzeba iść. Pomyślałam. Wyszłam z łazienki i małymi kroczkami zmierzałam do pokoju Kamila. Otworzyłam drzwi, Kamil leżał nago na swoim łóżku i bawił się swoim małym kutaskiem. Nie był wielki jak jego ojca, był nawet mniejszy od mojego męża, no ale w sumie nie ma co się dziwić w końcu chłopak ma dopiero kilkanaście lat.  Stanęłam przed nim w samej bieliźnie. Patrzył na mnie jak by chłonął wzrokiem to co widzi przed sobą. Jego mały kutasik zaczął rosnąć w oczach. Widać było że osiągnął maksymalne rozmiary, może miał ze 12-14 cm góra. Stałam tak przez chwilę a on cały czas gapił się na moje ciało. W końcu zapytałam czy mam coś zrobić?Kamila moje słowa sprowadziły troszkę na ziemię.

    – Tak. Chcę byś ściągnęła z siebie stanik i majtki. Było mi strasznie wstyd, czułam się upokorzona ale wiedziałam że teraz to już na pewno nie mam wyjścia. Ściągnęłam z siebie majtki, stanik i rzuciłam na podłogę. Teraz stałam przed nim zupełnie nago. Kamil wstał. Podszedł do mnie i zaczął mnie macać. Dotykał wszędzie gdzie się. Po piersiach, po pupie i po cipce. Kiedy nasycił się  dotykiem, położył się na łóżku i kazał mi wziąć jego kutasa do buzia, tak samo jak jego ojcu. Grzecznie weszłam łóżko, między jego nogi i najpierw delikatnie językiem posmakowałam tego młodego dziewiczego kutaska. Kamil aż zadrżał. Wiedziałam że to dla niego zupełna nowość i każde doznanie będzie kolejnym nowym przeżyciem. Więc postanowiłam że skoro ma mnie i tak przelecieć to niech to zrobi, ale dobrze. Pokieruję nim. Lizałam jego jajeczka, schodziłam niżej i niżej aż dotarłam do jego dziurki. Zaczęłam lizać i pieścić, wpychać język do środka i wiercić nim jak  oszalała. Sprawiało mi to przyjemność ,znowu czułam się jak dziwka która jest totalnie oddana. Czułam się jak suka która zrobi wszystko dla tego szczeniaka. Skończyłam obracać tyłek małolata i przeniosłam się do kutasa. Objęłam go ustami i delikatnie zaczęłam obciągać. Widziałam na jego twarzy że jest bardzo zadowolony i nigdy wcześniej nie  czuł takiej rozkoszy. Zaczęłam więc obciągać mocniej i szybciej, tak jak się spodziewałam, Kamil długo nie wytrzymał i wlał mi całą swoją zawartość jajeczek do ust. Posmakowałam go  tak samo jak mojego męża. Smakował znowu inaczej. Smakował doskonale! Więc łapczywie połknęłam wszystko i zabrałam się do wylizania resztek z jego pałki. Lizałam zachłannie jak by to  był mój pierwszy posiłek od kilku dni, nie chciałam nic uronić ,nic zostawić na zmarnowanie tej pyszności. Stałam się rasową spermopijką. Kiedy go tak wylizywałam do czysta, kutasik Kamila zaczął reagować na pieszczotę. Znowu rósł i stawał się twardy. Nabierał swoich rozmiarów. Kamil złapał mnie za głowę i przysunął nią do swojego podbrzusza tak że jego kutas znalazł się  w moich usteczkach najgłębiej jak się dało. Po chwili puścił moją głowę i powiedział – teraz chcę Ci go wsadzić tak jak to tata robił. Zapytałam się a jak chcę, jaką pozycję?

    – chcę byś była na czworaka a ja z tyłu. Chodziło mu o pozycję na pieska. Szybko upadłam na czworaka a Kamil staną za mną. Masował swojego kutasa jedną ręką a drugą moją cipkę rozsmarowując moje soczki po jej wargach bardzo dokładnie. Byłam strasznie napalona. Chciałam by już mi wsadził i zaczął mnie rżnąć na tyle na ile ma swoje nikłe możliwości pierdolenia. Po chwili poczułam jak przybliżył swojego kutasa na moją cipkę i bardzo niestarannie chce go wepchnąć do środka. Wysunęłam dłoń, złapałam go za jego pałkę i nakierowałam na dziurkę  i kazałam się przysunąć. Wsadził mi go do środka i zaczął posuwać. Dobijam do mnie swoimi biodrami i wchodził na całą długość swojego przyrodzenia. Rżnął mnie kilka minut w tej pozycji, następnie powiedział żebym się położyła na łóżku z szeroko rozchylonymi nogami. Zrobiłam to posłusznie, on nie czekając na zaproszenie szybko się wgramolił na mnie i wepchnął kutasa w moją  cipkę do samego końca. Ujeżdżał mnie dobrych kilka minut po czym zesztywniał i zaczął salwami pompować swoją spermę do środka mojej cipki. Żałowałam że tak skończył gdyż chciałam to spić
    do ostatniej kropelki, ale wpadłam na wspaniały pomysł. Kiedy się ze mnie stoczył na bok ja sięgnęłam po stojącą pustą szklaneczkę. Szybko wstałam i kucnęłam przysuwając szklaneczkę do mojej cipki. Zaczęłam przeć jak przy porodzie, pozbywając się całej zawartości nasienia Kamila z mojej cipki do szklanki .Kamil leżał i patrzył co ja robię, w końcu się spytał.

    – co robisz? Ja odparłam że chcę znowu poczuć jego smak.

    Bardzo go to ruszyło, było widać po nabrzmiewającym jego kutasku. Kiedy wzięłam szklaneczkę i przechyliłam do buzi, poczułam jak jego sperma powoli spływa mi na języczek. Znowu mogłam poczuć tą delicję, napawać się chwilą i doskonałym smakiem. Połykałam i wylizywałam szklankę jak by to był co najmniej napój bogów. Kiedy skończył i oblizywałam już tylko usteczka by wydobyć choć troszkę jego nasienia z kącików ust Kamil stanął przede mną z wyprężonym kutasem i powiedział – ssij suko.

    Zabrałam się szybko do roboty, zlizywałam resztki jego nasienia wymieszane z moimi soczkami. Jego kutas znowu był twardy. Nagle Kamil znowu kazał mi klęknąć na czworaka przy łóżeczku,  stanął za mną i powiedział że teraz sprawdzi moją pupę. Na samą myśl aż mi się zrobiło jeszcze bardziej mokro między nogami. Nie mogłam się doczekać. Kamil jednak klękną za mną i przysunął swoją dłoń do mojej cipki. Zaczął ją delikatnie dotykać tak jak by badał teren. Dotykał i miętosił moją cipkę na różne sposoby, jeździł po niej palcem i rozsmarowywał moje soczki z jego spermą po moich płatkach cipki jak i po dziurce do pupy. Nagle włożył dwa palce do cipki i zaczął nimi ruszać, następni dodał jeszcze jednego palca i posuwał nimi dalej, aż w końcu wszystkie jego palce  były wewnątrz mojej cipki. Strasznie mi się to spodobało bo w końcu miałam w sobie coś grubszego niż jego mały kutasik. Zaczęłam ruszać tyłkiem tak by dobijał te palce jak najgłębiej się tylko da w moją cipę. Naglę poczułam lekki ból, a zarazem ogromną przyjemność. Poczułam jak mnie coś rozwiera w środku. Kamil wsadził mi całą swoją dłoń aż do nadgarstka w moją cipkę. Bolało troszkę ale zarazem było strasznie przyjemnie. Kamil zamknął dłoń w pięść i zaczął nią poruszać. Zaczął symulować ruchy kopulacyjne, kręciłam tyłkiem jak dziwka przy trasie. Było mi błogo. Nagle  poczułam znajomy mi skurcz pochwy, wiedziałam, że przyszedł upragniony orgazm. To było coś niesamowitego, opadłam całym ciałem na łóżko z wypiętym tyłkiem ku górze i oddychałam głęboko. Kamil w tym czasie nie próżnował. Wyjął dłoń z mojej cipki, nasmarował mój tyłek moimi soczkami i przybliżył swojego chuja do mojej ciasnej dziurki. Teraz wiedział już co ma robić. Delikatnie  naparł na pupę a następnie jednym sprawnym ruchem bioder wpakował mi go do połowy ,zabolało jak cholera. Nie byłam na to przygotowana. Zaczęłam delikatnie kręcić pupą by przygotować ją na ostre  pierdolenia. Lekko się rozluźniło, Kamil zaczął pchać dalej i dobijać do mojego tyłka swoimi biodrami. Posuwał mnie coraz mocniej i szybciej. Jebał mnie tak dłuższą chwilkę .Gdy poczułam że dochodzi, powiedziałam tylko że chcę do buzi. Kamil odskoczył ode mnie ja się szybko wykręciłam i już klęczałam z jego kutasem przed moimi usteczkami. Kamil szybkimi ruchami swojej ręki doprowadził się  do orgazmu. Zaczął strzelać na moją buzię i do buzi. Wszystko łykałam i ścierałam paluszkami z moich policzków i piersi do ust. Nie chciałam nic marnować. Na końcu wylizałam dokładnie  kutasa Kamila. Niestety już nie był w stanie stanąć do boju po raz kolejny tego wieczoru. Ucałowałam go mocno w zranione czoło i powiedziałam.

    – dostałeś to co chciałeś. Mam nadzieję że i Ty zrobisz to o co Cię prosiłam. Kamil tylko kiwną głową i poszedł spać. Ja poszłam do łazienki się umyć oraz do swojego pokoju na odpoczynek.

    Przed zaśnięciem jeszcze myślałam chwilkę o tym co się stało i śmiałam się sama do siebie. Wiedziałam że mamy jeszcze kilka dni razem więc na pewno będzie się jeszcze działo.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Monia Monia

    Zapraszam do dalszej lektury. 

  • Bez wyjscia

    Jestem zwykłą kobietą, mam 170 cm wzrostu, jestem brunetką o kruczo czarnych włosach sięgających do połowy pleców. Figurę mam raczej zgrabną, zawsze lubiłam o siebie dbać.

    W końcu trzeba ładnie wyglądać mając 24 latka na karku. Kiedy mam o siebie dbać jak nie teraz 🙂

    Rok temu wyszłam za mąż. Może to dziwnie za brzmi ale dziewictwo straciłam dopiero w noc poślubną. Tak, tak. Zdziwieni? Jak można tak długo utrzymać ten skarb między nogami nienaruszony.

    A jednak można. I wcale tego nie żałuję. Mój mąż był bardzo delikatny i namiętny kiedy robił to pierwszy raz ze mną. On już miał w tym doświadczenie, w końcu nie byłam jego pierwszą kobietą w życiu. Seks z moim mężem był dość normalny. Kochaliśmy się klasycznie. Nie było mowy o seksie analnym czy o zgrozo oralnym, gdyż tą odmianę uważam za ordynarną i upokarzającą wobec kobiet. Może jestem staroświecka albo to jest przyczyna późnej inicjacji seksualnej z moim mężem.

    Ale nie będę się tutaj rozpisywać o moim mężu czy naszym życiu łóżkowym. Chcę wam opisać historię która miała miejsce jakiś miesiąc temu i która zmieniła moje życie diametralnie. Nie tylko codzienność stała się inna ale i spojrzenie na świat seksu również. Chcę byście również wiedzieli, że to nie jest fikcja, jest to całkowita prawda.

    Pewnego dnia wstałam rano, umyłam się, zjadłam śniadanko i poszłam do pracy. Dzień jak każdy inny. Tak miało to wyglądać, ale stało się inaczej. Kiedy byłam już w pracy zadzwonił do mnie mój mąż i poinformował mnie, że właśnie stracił pracę. Przeraziło mnie to strasznie, gdyż jego pobory zapewniały nam spokojne życie. Moja pensja starczała nam na zapłatę raty za kredyt hipoteczny.

    Po tym telefonie usiadłam na fotelu i byłam jak wryta. Nie wiedziałam co mam robić. Myśli kłębiły mi się w głowie i widziałam coraz jaśniej czarny scenariusz dalszej egzystencji.

    Hipoteka do spłacenia, raty za samochód a i żyć z czegoś trzeba nie wspominając już o rachunkach. Gdy tak siedziałam na tym fotelu i dobijałam się wizją przyszłości same napłynęły mi łzy do oczu. Zaczęłam wyć jak dziecko. Zdawałam sobie sprawę z kłopotów finansowych które nas dotknęły. Gdy tak siedziałam zaszlochana nagle znowu zadzwonił telefon.

    Myślałam, że może to mąż informują mnie, że nastąpiła pomyłka i nadal pracuje. Tak bardzo tego chciałam, że to on dzwonił z taką informacją – jak dziecko które czeka na cukierka przed obiadem. Niestety to zadzwonił mój szef. Chciał się ze mną zobaczyć. Miałam mu dostarczyć ważne dokumenty dotyczące kadr naszej firmy. Musiałam się na chwilę otrząsnąć i pobiegłam do szefa gabinetu z pełną dokumentacją w ręku. Starałam się być twarda i nie okazywać po sobie tego co mnie jak i mojego męża dotknęło właśnie w życiu.

    Mój szef jest 50 letnim facetem. Ma nadwagę, jest łysiejący, siwe włosy. Patrząc na niego pod wieloma kątami jest po prostu obleśnym starcem. Ale jest za to zamożnym facetem, którego życie nauczyło, że zawsze dostaje to co chce.

    Gdy przekazałam już dokumenty, miałam wyjść lecz szef mnie zatrzymał chwilkę i powiedział bym poczekała on tylko sprawdzi czy wszystko jest. Gdy tak stałam przy jego biurku i czekałam jak skazaniec na finał swojej męki, łzy nabierały mi się do oczu samoistnie. Myślałam, że już nie wytrzymam i rozbeczę się w jego gabinecie. Nagle on, podnosząc wzrok z nad swoich okularów, powiedział do mnie:

    -dobrze się czujesz?

    Odparłam, że nie najlepiej gdyż mam problemy osobiste.

    – może mogę jakoś pomóc? – zapytał.

    I wtedy pękłam. Zaczęłam ryczeć jak niemowlę. Przez szloch opowiedziałam co się stało. On wstał, podszedł do mnie. Złapał mnie za ramię i powiedział.

    – Nie płacz. Wszystko będzie dobrze. Idź do siebie do gabinetu. Zabierz swoje rzeczy i idź do domu. Dzisiaj masz wolne bo i tak w takim stanie mi się do niczego nie przydasz. A jutro przyjdź i może coś razem zaradzimy na Twoje problemy.

    Pomyślałam sobie, że jednak jest coś w nim z ludzkości. Uśmiechnęła się lekko i wyszłam.

    W domu bardzo długo rozmawiałam z mężem o zaistniałem sytuacji i co można zrobić by zapobiec kompletnemu bankructwu naszej rodziny.

    Niestety, ale nie udało się nam nic szczególnego wymyślić i dalej tkwiliśmy w próżni.

    Następnego dnia gdy byłam już w pracy, szef poprosił bym przyszła do jego gabinetu. Gdy tam już byłam, powiedział bym zamknęła za sobą drzwi oraz, żebym usiadła na fotelu na przeciwko niego.

    Tak też uczyniłam i czekałam co ważnego ma mi do powiedzenia. On usiadł na swoim fotelu i zaczął mówić.

    – Wiesz, długo wczoraj myślałem o Twojej sytuacji materialnej. Lubię Cię więc mam dla Ciebie propozycję.

    Zapytałam szybko jaką? Widząc światełko w tunelu ciemności.

    – chcę Cię awansować na moją osobistą asystentkę. Równa się to z dużą podwyżką, myślę, że satysfakcjonującą Ciebie jak i zaspokajającą Twoje potrzeby gotówkowe.

    Zdziwiła mnie troszkę ta propozycja ale zapytałam się jak duża to będzie podwyżka i co by należało do moich obowiązków.

    Szef zmarszczył czoło, chwilkę pomyślał i rzekł:

    – dostaniesz 6000zł miesięcznie na rękę.

    Zamurowało mnie to gdyż nawet dyrektor handlowy naszej firmy tyle nie zarabia. Byłam w szoku!

    Szef jednak wyrwał mnie szybko z hibernacji.

    – do Twoich obowiązków będzie należało towarzyszenie mi w spotkaniach biznesowych, konferencjach, kolacjach z partnerami biznesowymi, delegacjach itd.

    Na chwilkę przestał mówić, nawilżył zaschnięte gardło łykiem kawy z filiżanki i dodał.

    – oraz seks ze mną.

    Zamurowało mnie to co powiedział w ostatnim zdaniu. Otworzyłam buzię, zrobiłam wielkie oczy i nie mogłam z siebie wydusić słowa. Przez myśl przeszły mi tysiące różnych wariantów obelg dla tego zboczeńca. Chciałam mu to wyrzucić słowami w twarz a następnie wyjść z gabinetu trzaskając drzwiami i więcej tam nie wracać. Ale z moich myśli wybił mnie jego głos.

    – nie musisz teraz odpowiadać. Idź do domu, zastanów się, przemyśl moją ofertę i jutro dasz mi odpowiedź.

    Gdy byłam już w domu targały mną tysiące myśli. Nie wiedziałam co zrobić, co począć. Nie chciałam być dziwką tego oblecha ale zarazem taka kwota pieniędzy dawała nam stabilność finansową i była szansą jaka nie nadarza się zbyt często a wręcz nigdy. Myślałam, że to jak wygranie w totka, ale szybko dopadała mnie myśl o dawaniu dupy temu staruchowi. Obrzydzało mnie to i odpychało.

    Nie przyznałam się mężowi o tej propozycji. Całą noc nie mogłam spać, biłam się z myślami – co robić?

    Następnego dnia w pracy jeszcze nie wiedziałam co począć. W końcu widmo biedy i utraty wszystkiego co mamy wzięło górę. Poszłam więc do gabinetu szefa i oznajmiłam, że się zgadzam, ale pod warunkiem, że to będzie seks tylko z nim i z nikim innym. Szef na to przystał. Uśmiechnął się tylko lubieżnie, spojrzał na mnie od stup do głowy, oblizał swoje obleśne usta i powiedział.

    – dobrze, od dzisiaj ubieraj się seksownie ale nie wyzywająco i pamiętaj, że jesteś na moje zawołanie.

    Nie musiałam długo czekać na jego “zawołanie”, kiedy kończyłam pracę on zawołał mnie i powiedział, żebym została i poczekała aż wszyscy wyjdą. Wiedziałam o co chodzi i zaczęłam czuć strach i obrzydzenie. Zaczęłam pomału żałować swojej decyzji.

    Kiedy wszyscy wyszli a biuro zostało puste kazał mi przyjść do siebie. Weszłam do gabinetu, on jak zwykle siedział w swoim fotelu i perfidnie się uśmiechał. W końcu wstał, podszedł do mnie, odwrócił mnie do siebie plecami i popchnął na biurko. Teraz leżałam na biurku z wypiętym tyłkiem w jego stronę. Podszedł do mnie i jednym ruchem podciągnął mi spódniczkę do góry. Opuścił moje rajstopy razem z majteczkami do połowy ud. Zamknęła oczy i próbowałam sobie wyobrazić, że to mój maż stoi za mną, ale na nie wiele to się zdało kiedy poczułam jak jego palce rozsmarowują jego ślinę po mojej cipce. Mój mąż nigdy tego nie robił bo i po co. Zawsze przecież byłam mokra i dostępna dla niego. A teraz moja cipka była sucha, mój szef chyba to zauważył i dlatego ta ślina na mojej cipce. Najpierw wepchną mi palec do środka i zaczął nim gmerać jak by czegoś szukał mówiąc przy tym z uśmiechem na twarzy.

    – ciaśniutką masz cipę, jakby nigdy nikt Cię porządnie nie wyruchał. Ale to dobrze, lepiej dla mnie.

    I zaczął się śmiać.

    Po chwili wyjął ze mnie tego palucha i bez żadnych ceregieli wepchnął mi po same jaja swojego kutasa. Aż zawyłam z bólu. Strasznie to bolało, może dlatego, że w środku cały czas pozostałam sucha, a może dlatego, że czułam iż jego kutas jest naprawdę duży. Czułam jak rozpycha mnie od środka na wszystkie możliwe strony. Czułam jak dobija nim do końca po same jaja które obijają się o moją łechtaczkę. Ściskał mnie za pośladki i tak posuwał. A ja cały czas tylko błagałam w myślach, żeby się to już skończyło, bo chciałam to już mieć za sobą.

    Nie wiem ile czasu mnie tak rżnął na tym biurku, ale powiem wam, że byłam już obolała w środku. W końcu usłyszałam jak zaczął sapać jak stara lokomotywa, spodziewałam się, że dochodzi do finału.

    Zaczął coraz mocniej i szybciej dobijać kutasa do moich pośladków, jego fiut spęczniał jeszcze bardziej w mojej cipce, aż w końcu poczułam skurcze w środku oraz rozlewające się w moim wnętrzu ciepło jego nasienia. Dopchnął jeszcze kilka razy głęboko, jakby chciał umieścić swoją spermę jak tylko najgłębiej się da w mojej szparce i upadł mi swoim ciężarem na plecy.

    Słyszałam jak sapie mi do ucha i czułam odór z jego ust. Po chwili się podniósł, wyjął ze mnie swojego kutasa i kazał się ubrać. Wyprostowałam się i poczułam jak jego sperma wycieka z mojej cipki i cieknie mi po udach. Wytarłam troszkę ręką i nasunęłam majtki z rajstopami na pupę. Opuściłam spódniczkę i patrzyłam na niego jak odpala papierosa w swoim fotelu. Zapytałam się czy to już wszystko, a on odparł:

    – dzisiaj tak. Jesteś ciaśniutka ale postaram się to zmienić i zaczął się na głos śmiać.

    Wróciłam do domu, czułam sama do siebie obrzydzenie z tego co się stało. Poszłam do łazienki zmyć z siebie jego spermę oraz zapach. Na samą myśl robiło mi się niedobrze.

    Kiedy położyłam się wieczorem spać obok mojego męża on stwierdził, że ma ochotę się zabawić ze mną. Nie miałam na to ochoty po tym co się wydarzyło w biurze ale odmowa równała by się ze wzbudzeniem podejrzeń. Więc szybko podwinęłam sukienkę nocną do góry odsłaniając cipkę, rozłożyłam nogi na bok i powiedziałam

    – choć

    Nie musiałam długo czekać kiedy wpakował się na mnie i bez ceregieli wpakował mi swojego kutasa do środka. Ale nie poczułam bólu, gdyż kutas mojego męża nie jest tak okazały jak mojego szefa, a i po takiej jeździe jaką moja cipka miała w pracy była już troszkę rozluźniona i przygotowana na przyjęcie małego kutaska mojego męża. Zrobił to szybko, parę ruchów i strzelił do środka.

    Jego spermy nie było zbyt wiele. Po wszystkim stoczył się na bok i zasnął. Ja długo leżałam w rozkroku i myślałam o dzisiejszym dniu. Rozmyślałam co będzie dalej?

    Następnego dnia rano, przed wyjściem do pracy dostałam telefon od mojego szefa, że dzisiaj po pracy, wieczorem jest spotkanie przy kolacji i mam na nim być. Mam się ładnie ubrać i zbyt wiele się na tym spotkaniu nie odzywać. Zasady proste i do przyjęcia pomyślałam.

    Po pracy wróciłam szybko do domu, przebrałam się i powiedziałam mężowi, że muszę wyjść na spotkanie biznesowe., że być może się uda, że dostanę awans w pracy a co za tym idzie będą lepsze zarobki.

    Mój mąż się ucieszył z tego faktu gdyż też zdawał sobie sprawę z zaistniałej sytuacji materialnej w naszym domu. Sprzeciwu nie było z jego strony a wręcz przeciwnie. Były słowa otuchy

    – daj z siebie wszystko Skarbie, pokaż na co Cię stać i takie tam pierdoły.

    Restauracja była naprawdę wyśmienita, była umieszczona w zajeździe na styl góralski. Spotkanie przebiegało spokojnie i bez większych emocji. Panowie pili alkohol a my Panie w swoim gronie plotkowałyśmy o sprawach codziennych. Kiedy kolacja dobiegała końca, mój szef podszedł do mnie, złapał mnie za pośladek i powiedział bym poszła do recepcji i wzięła pokój na noc.

    Przestraszyłam się i odparłam, że ja nie mam aż tyle czasu i, że muszę wracać do domu bo mąż będzie się niecierpliwił. Na co mój prezes odparł.
     
    – Idź weź ten pokój suko i nie dyskutuj ze mną! I tak będziesz mi tylko potrzebna do czasu aż się spuszczę, a później możesz wypierdalać do tego swojego mężusia.

    Po tych słowach poczułam się jak ostatnia kurwa, najgorsza szmata, jak zbiornik na spermę. Ale umowa była umową a, że ja nie miałam wyjścia więc zrobiłam to.

    Weszliśmy na górę do pokoju. Pokoik był dość przytulny. Prysznic, łazienka, stoliczek dwa fotele a na środku duże małżeńskie łoże. Kiedy zamknęły się za mną drzwi, szef podszedł do mnie i na ucho powiedział mi.

    – Rozbierz się i bądź grzeczna. A jak zrobisz co zechcę to dostaniesz premię.

    Oczywiście przy tych słowach był jego szyderczy śmiech. Obrzydlistwo. Na samą myśl o tym, że znowu mam mu dać dupy zbierało mnie na wymioty. Rozebrałam się do bielizny i usiadłam w fotelu.

    Usłyszałam jak mój prezes spuszcza wodę w ubikacji i po chwili wychodzi z niej rozebrany. I wtedy po raz pierwszy zobaczyłam jego kutasa na własne oczy. Był naprawdę duży, nie wiem ile miał, bo linijki w oczach nie mam ale naprawdę był duży i gruby. Podszedł do mnie stanął na przeciwko mnie i powiedział.

    – a teraz dziwko bierz go do buzi.

    Z miejsca powiedziałem, że tego nie zrobię bo nigdy tego jeszcze nie robiłam i uważam to za obrzydliwe i upokarzające Kobiety. Ale zanim zdążyłam jeszcze coś powiedzieć to dostałam w twarz z otwartej dłoni. Powiedzcie mi, czy facet jak się rodzi to ma z miejsca w genach instrukcję – jak bić kobietę by nie było śladów?

    Zrobiło mi się ciemno na chwilę przed oczami i usłyszałam głos oprawcy.

    – bierz go zdziro i ssij! No chyba, że mam Ci przypierdolić jeszcze raz i tym razem mocniej.

    Nie wiedziałam co mam robić. Byłam w totalnym szoku. Nigdy tego nie chciałam. Ale on nie chciał popuścić, był już za bardzo nakręcony. Złapał mnie za włosy i przyciągnął do swojego kutasa.

    Powiedział bym otworzyła usta. Bałam się więc zrobiłam to, otworzyłam usta a on wpakował mi tego giganta do środka aż się zakrztusiłam. Chciałam się odsunąć ale on mocno trzymał mnie za głowę i nie dałam rady. Złapał mnie za włosy i zaczął mnie po prostu pierdolić w usta. Cały czas miałam odruch wymiotny i myślałam, że za kolejnym razem się zrzygam. Czułam odór, odór faceta który się nie myje, czułam zapach moczu, czułam słony smak na nim, domyślałam się, że to mocz, bo przecież nie mył się po wyjściu z łazienki. Objęłam jego kutasa ustami i zaczęłam lizać go językiem, tak aby jak najszybciej zachciało się jemu ruchać. Ale jak się mogłam pomylić, on nie chciał wcale mnie przelecieć, on chciał mi się spuścić w usta. Po paru chwilach poczułam jak jego pała zaczyna pulsować tak samo jak pulsowała w mojej cipce, wiedziałam co chce już zrobić. Chciałam się odsunąć ale on mi nie pozwolił. Wepchną go jeszcze mocniej i zaczął puszczać salwa za salwą w moje usteczka. Było naprawdę tego sporo, starał się wypluwać to kącikami ust ale nie dawałam rady. On cały czas trzymał go w moich ustach i krzyczał

    – połykaj szmato, połykaj głupia suko!

    Więc mimo swojej woli połknęłam ile się tylko dało a resztą po wyjęciu jego chuja z moich ust wyplułam na podłogę co nie spodobało się szefowi i dostałam znowu po twarzy.

    – następnym razem masz połknąć wszystko. Zrozumiano!

    Usłyszałam jego słowa, ale nie chciałam wdawać się w dyskusję tylko przytaknęłam głową. Miałam nadzieję, że to już koniec, chciałam się ubrać i wyjść. Lecz prezes miał inne plany.

    – pozwoliłem Ci się ubierać? Teraz zdejmij tą bieliznę z siebie i usiądź na łóżku.

    Bałam się tego co mnie czeka. Zdjęłam bieliznę i usiadłam na krawędzi łóżka. Podszedł do mnie ze sflaczałym kutasem który błyszczał od mojej śliny i jego spermy. I powiedział.

    – teraz już wiesz jak obciągać. Więc wyliż mi go dokładnie, tak dokładnie, żeby znowu mi stanął. Rozumiesz suko?!

    Znowu zaczął podnosić głos, bałam się kolejnego uderzenia w twarz więc szybko umieściłam jego kutasa w moich usteczkach. Lizałam i obciągałam jak najgorsza kurwa. Nagle on mnie odsunął usiadł sam na łóżku i powiedział, że mam klęknąć przed nim i zrobić mu porządnego loda. Jakie to było upokarzające dla mnie. Klęknęłam i zabrałam się do roboty. Pomyślałam, że im szybciej to zrobię tym szybciej będę w domu. Więc zaczęłam jemu obciągać jak rasowa dziwka. Lizałam go od dołu do góry, brałam do ust, ssałam i obciągałam jak suka. Nagle poczułam jak mnie lekko odpycha od siebie, podnosi swoje nogi do góry i mówi bym mu wylizała dupę. No tego to już było za wiele. Wstałam i krzyknęłam, że w życiu tego nie zrobię. On się zerwał na proste nogi i … dostałam po raz kolejny po twarzy.

    Bałam się, że będą siniaki po jego uderzeniach.

    – powiedziałem klęknij i wyliż mi dupę szmato!

    Usłyszałam słowa najgorszego chama jakiego znałam. Uklękłam, ona przyjął pozycję jak wcześniej, rozchylił pośladki i powiedział

    – liż dupę!

    Nachyliłam się i najpierw delikatnie przystawiłam język do odbytu, ale on złapał mnie jedną ręką za głowę i dosunął mocniej

    – liż dupsko suko, albo Cię wypierdolę z pracy!

    To by było najgorsze co mogłoby się stać. Zostać kompletnie bez środków do życia. Zaczęłam lizać jak tylko umiałam najlepiej. Widmo gorszego scenariusza chyba mnie zmotywowało i zdałam sobie sprawę, że jestem jego prywatną dziwką do zabawy i, że w sumie czy mi się to podoba czy nie to on i tak ze mną zrobi co tylko ze chce.

    Lizałam mu to śmierdzące dupsko a on tylko sapał i dyszał. W końcu znowu kazał mi bym zaczęła ssać jego sztywnego kutasa. Zabrałam się do roboty bo wolałam to niż lizanie staruchowi dupska.

    Po pewny czasie obciągania jego kutas zrobił się jeszcze większy niż był. Aż byłam w szoku, jak to się zmieściło we mnie?

    Nagle usłyszałam słowa szefa.

    – połóż się na łóżku, rozłóż dla swojego kochasia nogi i rozciągnij paluszkami swoje wargi tak, żebym widział cipę dokładnie. Zrobiłam to, położyłam się wygodnie, rozchyliłam nogi, paluszkami dotknęłam cipki by ją rozchylić i poczułam coś co mnie zszokowało totalnie. Byłam mokra, byłam mokra jak nigdy dotąd. Kompletny szok! Ale zanim doszłam do siebie to już poczułam grube cielsko na moim zgrabnym ciałku mojego szefa. Czułam jak wpycha we mnie tego swojego olbrzyma. Oczywiście jak to miało miejsce wcześniej wpakował go bez ceregieli po same jaja.

    – o widzę kurwo, że Ci się podoba jazda z szefuniem. Dziwka ma mokrą cipę.

    I zaczął się perfidnie śmiać przy tym waląc mnie jak nikt. Ruchał mnie strasznie mocno, myślałem, że mnie przebije na wylot tym kutasem. Łóżko skrzypiało a ja powstrzymywałam się by nie krzyczeć z rozkoszy, nie chciałam dawać mu tej satysfakcji, nie chciałam okazać tego, że zaczęło mi się to podobać. On i tak to wiedział ale po co mam mu to okazać.

    Po dłuższej chwili podniósł się ze mnie i kazał uklęknąć przy łóżku. Zrobiłam to posłusznie jak piesek, jak jego suczka.

    On podszedł od tyłu, dostrzegłam kątem oka jak pluje sobie na palce. Zastanowiłam się po co skoro jestem taka mokra. I już po chwili moje wątpliwości się rozwiały.

    Jego paluchy nasmarowały mi odbyt. Wiedziałam co chce zrobić. Krzyknęłam, że ja tam nie chcę, żeby przestał, ale on nie słuchał. Jedną ręką docisną mnie do łóżka a drugą nakierował swojego drąga na moją dziewiczą ciasną dziurkę. Powiedział tylko zanim zaczął mi go wpychać do środka.

    – rozluźnij się kurwo to nie będzie tak bolało.

    I zaczął napierać na moją ciasną dziurkę. Czułam olbrzymi ból i rozwieranie mnie od środka. On pchał go dalej, dalej i dalej aż poczułam, że zaparł się o mnie swoimi biodrami.

    Ja wtuliłam głowę między pościel, gryzłam poduszkę i nie chciałam by ktoś usłyszał moje krzyki.

    Gdy wsadził mi go do końca to zaczął mnie miarowo ale powoli posuwać. Rżną mnie coraz szybciej i mocniej. Ból przeszedł i zamienił się w rozkosz. Taką rozkosz jakiej jeszcze nie miałam w życiu.

    Zaczęłam się masować ręką po cipce, łechtaczce. Wkładałam sobie paluszki do środka i czułam jak przez ściankę pochwy jego wieli kutas rżnie moją dupę.

    Jak to miało miejsce wcześniej, kiedy zaczął głośniej sapać wiedziałam, że zaraz skończy. Ale nie spodziewałam się, że go wyjmie i na siłę wsadzi mi go do ust. W sumie to było mi wszystko jedno już gdzie się spuści. Było mi dobrze, czułam się spełniona.

    Wsadził mi go do ust a ja łapczywie mimo tego, że przed chwilą był jeszcze w mojej pupie, zaczęłam go dobrowolnie obciągać jak oszalała. Nie mogłam się doczekać kiedy jego nasienie zaleje moje usteczka i ja to połknę grzecznie.

    W końcu jestem jego suką.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Monia Monia

    Zapraszam do dalszej lektóry.

  • Wymiana malzenska

    Witam Was serdecznie. Mam na imię Grzegorz i chciałbym Wam przedstawić moją historię małżeńską. Od czego tutaj zacząć. Może najlepiej od początku. Moją żonę poznałem na studiach. Studiowaliśmy razem i tam wszystko się zaczęło. Początkowo byliśmy dobrymi znajomymi ale z czasem przerodziło się to w wielkie uczucie które zaowocowało ślubem oraz wspaniałą córeczką. Obecnie jesteśmy małżeństwem z 6 letnim stażem. Oboje mamy po 30 lat, pracujemy w naszym wyuczonym zawodzie, czyli jesteśmy lekarzami. Ja wysoki brunet 180 cm wzrostu, niebieskie oczy, normalnej budowy ciała. Moja żona to blondynka, 166 cm wzrostu, bardzo zgrabna, dość spory biust, bardzo jędrna pupa a na widok jej długich nóg można zwariować. Ciąża dała jej się troszkę we znaki jeśli chodzi o biust, dlatego też przeprowadziła sobie kosmetykę biusty by nadal wyglądać tak jak przed porodem. Życie jak w bajce, jest dom ,rodzina ,pieniądze ale jak w każdej bajce musi być też ziarno goryczy. U nas tym ziarnem goryczy było współżycie seksualne małżonków. Nie twierdzę, że tego seksu nie było wcale, był ale do czasów świetności już odbiegał znacznie. Nigdy z moją żoną nie eksperymentowaliśmy w łóżku gdyż Monika jest tradycjonalistką i uważa tylko za normalny seks klasyczny oraz oralny, ale oralny bez szaleństw, bardziej jako gra wstępna. Nigdy nie pozwoliła mi się spuścić do jej ust a o połykaniu nawet nie chciała słyszeć gdyż uważała to za odrażające jak i seks analny. No ale wróćmy do mojej historii.

    Pewnego dnia po jakże jednolitym seksie małżeńskim Monika powiedziała, że musimy porozmawiać i to poważnie. Troszkę się przestraszyłem tego gdyż nie wiedziałem co mnie czeka. Monika zapowiedziała temat naszej rozmowy, że chodzi o nasz seks., że jest już nim znudzona i, że chciałaby czegoś nowego w sypialni a nie tylko monotonii. Bardzo mnie to ucieszyło bo nie marzyłem o niczym innym jak o pobudzeniu namiętności między nami. Więc spytałem jej o największą fantazję seksualną o jakiem marzy. Broniła się bardzo długo przed opowiedzeniem jej lecz po namowach uległa. I to co usłyszałem mnie zamurowało. Powiedziała mi, że chciałaby spróbować seksu z inną parą, ale nie takiego, że się wymieniamy partnerami lecz takiego, że uprawiamy seks małżeński i tylko się na siebie przyglądamy podczas tej orgietki. Nie powiem, ale było w szoku. Przez chwilę nie wiedziałem co powiedzieć tak mnie zamurowało. Fakt, że zawsze jakoś fantazjowałem o czymś takim a nawet o czymś więcej ale nie spodziewałem się usłyszeć to z ust mojej żonki.

    Tego wieczoru przedyskutowaliśmy ten temat bardzo obszernie, uzgodniliśmy, że poszukamy takiej pary wspólnie i zobaczymy co z tego wyjdzie. Szukanie nie było wcale łatwe. Spotkaliśmy się z wieloma parami przy kawie by się poznać i zawsze twierdziliśmy oboje, że to nie Ci ludzie których szukamy. Już mieliśmy dać sobie spokój z poszukiwaniami gdyż nie łatwo jest znaleźć ludzi którzy by nam pasowali pod każdym względem. Aż tu pewnego dnia los do nas się uśmiechnął sam i to z naj mniej spodziewanej strony. Zadzwonił do mnie mój kuzyn który zapowiedział się z wizytą razem ze swoją małżonką na weekend. W tej chwili nawet nie brałem ich pod uwagę przy wyborze pary dla nas. Nie było nawet takiej opcji.

    W piątek wieczorem zjawili się oboje u nas w domku. Krzysiek, mój kuzyn jest bardzo podobny do mnie. Kiedyś nas brali za rodzeństwo. Jego żona Agata jest brunetką, równie zgrabną co Monika lecz ma mniejszy biust od niej i jest troszkę niższa. Za to ma bardzo ponętną pupę. Oboje byli troszkę zmęczenie podróżą gdyż przejechali dobre 400km do nas. Dlatego wieczorkiem zjedliśmy kolację i szybko poszli spać. Ja z żoną posprzątaliśmy w jadalni i też położyliśmy się do łóżka. Gdy już zdawało mi się, że zasnę obudziła mnie Monika i zapytała czy słyszę? Otworzyłem oczy i spytałem co mam słyszeć? Odpowiedziała czy słyszę jęki Agaty i skrzypienie łóżka. Wytężyłem słuch i wsłuchiwałem się w to co wyczyniali w pokoju obok Krzysiek i Agata. Było słychać wyraźnie poklepywanie ich ciał o siebie, sugerowało to o tym, że naprawdę mocno musiał się posuwać. Jęki Agaty były naprawdę głośne jak i jej prośby by nie przestawał i rżnął ją mocniej i głębiej. Po chwili nastała cisza. Spojrzeliśmy na siebie z Moniką, widziałem w jej oczach rządzę seksu i podniecenie. Wysunąłem rękę w jej stronę i sprawdziłem czy się nie mylę. Była rozpalona a jej cipka opływała sokami. Nie była tak podniecona od bardzo dawna. Mój fiut też stał na baczność i prężył się ku górze. Gdy poczuła moją rękę na swojej cipce już nie byłem w stanie jej zatrzymać. Zareagowała bardzo szybko. Wskoczyła na mnie jak lwica na swoją ofiarę, zanim zdążyłem się zorientować już mnie ujeżdżała swoją ciasną cipeczką. Nie trwało to długo z uwagi na stan podniecenia. Po kilku chwilach poczułem jak cipka Moniki pulsuje i zaciska się na moim członku co tylko spowodowało i mój orgazm. Zalałem muszelkę mojej żonki bardzo obficie, nie pamiętam kiedy miałem taki duży wytrysk. Monika jeszcze przez chwilkę mnie dosiadała a ja przyglądałem się jak moje nasienie, wymieszane z jej sokami wypływa z jej groty rozkoszy. Padła obok mnie i mocno się wtuliła. Zasnęliśmy bardzo szybko oboje.

    Następnego dnia rano przy śniadaniu gdy wszyscy się już najedli i popijali kawę Monika wyskoczyła z tekstem, że było ich wczoraj wieczorem słychać podczas seksu. Krzysiek jak i Agata aż się zaczerwienili z tego powodu. Monika się troszkę opamiętała i zdała sobie sprawę z tego co powiedziała i szybko dodała, że to przecież normalne i wszyscy zaczęli się śmiać. Oczywiście temat seksu pozostał przy kawie. Agata tłumaczyła się, że ona do cichych Kobiet nie należy i zawsze głośno jęczy i krzyczy kiedy Krzysiek ją posuwa. Krzysiek natomiast dodał, że i oni nas słyszeli po tym jak skończyli z Agatą. Teraz to my strzeliliśmy buraka. Powiedziałem, że Monika po Waszym występie była tak napalona, że mało mi fiuta nie zajeździła. Oczywiście dostałem za to kuksańca od żony w rękę ale znowu wszyscy się śmiali. Po kawie wszyscy poszliśmy do ogrodu by odpocząć sobie na słoneczku. Oczywiście browarek, wódeczka i różne drinki lały się strumieniami. Temat seksu zaczął bardzo nabierać tempa. Po alkoholu wszystkim rozwinęły się języki. Wspominaliśmy swoje pierwsze razy, opowiadaliśmy sobie różne przygody seksualne. Aż w końcu zeszliśmy na fantazję. Monika opowiedziała szybko co ją kręci i dlaczego. Nawet o tym, że szukamy parki. Agata z Krzysiem spojrzeli tylko na siebie z uśmiechem na ustach. Agata opowiedziała ich fantazje. Powiedziała, że chciałaby zobaczyć jak to jest być posuwaną na dwa baty. Nigdy tego nie robiła a ona i Krzyś marzą o tym. Po tym wyznaniu nastała chwila ciszy, wszyscy się zamyślili i popijali tylko alkohol aż do momentu aż Krzyś wypalił z propozycją. Słuchajcie, jak chcecie spełnić swoją fantazję to my z Agatą jesteśmy do waszych usług. Znamy się tyle lat i rozumiemy się jak łyse konie. Co stoi na przeszkodzie, żebyśmy przy sobie uprawiali seks. Monika popatrzyła na mnie z iskierkami w oczach i czekała na moją akceptację. Odpowiedziałem, że zgoda i, że napijmy się za to.

    Dzień zleciał naprawdę szybko. Popijaliśmy sobie alkohol, zjedliśmy potrawy z grilla i rozmawialiśmy o różnych sprawach. Krzysiek wyznał mi na ucho, że naprawdę marzy o tym by jakiś facet zerżnął mu żonę na jego oczach. Powiedziałem, że chętnie bym to zrobił dla niego ale Monika nigdy się na to nie zgodzi. Krzysiek odparł, że poczekaj i nie bądź taki pewny. Najwyraźniej miał jakiś plan.

    Gdy tak popijaliśmy sobie zauważyłem, że Krzysiek bardzo często spogląda na Monikę łapczywym wzrokiem. Tak jak by ją rozbierał w oczach. Zapytałem się go czy Monika mu się podoba. Odparł, że jasne, że tak. Jest bardzo piękna i seksowna i, że chętnie by się z nią zabawił. Oczywiście spojrzał przy tym na mnie i zadał pytanie. A Ty byś nie chciał przelecieć Agaty? Odparłem, że jasne, że bym chciał, a kto by nie chciał? I zaczęliśmy się śmiać. Kobiety usłyszały nasz śmiech i zapytały się co nas tak bawi. Krzysiek odparł, że zabawne jest to, że oboje mamy ochotę na cudze żony. Monika jak i Agata zamarły. Patrzyły się na nas tak chwilkę w milczeniu. Pierwsza zareagowała Agata i szepnęła coś na ucho Monice. Spojrzały na nas i powiedziały, że już nadszedł czas by wejść do domu i spełniać fantazje.

    Dwa razy nam nie trzeba było powtarzać. Byliśmy obaj napalenie na nie. Widać to było po spodenkach. Weszliśmy do domu za naszymi Paniami obserwując jak seksownie kręcą tyłeczkami. Przeszliśmy do salonu i każdy z nas podszedł do swojej małżonki. Zaczęliśmy się namiętnie całować z Moniką. Czułem jak oplatają się nasze języki. Zacząłem ja pieścić po piersiach i zjeżdżać ręką do jej skarbu. Kątem oka widziałem, że Krzysiek z Agatą też nie próżnują. Agata właśnie ściągała górę od bikini i po chwili już było widać jej cycuszki do których z miejsca przyssał się Krzysiek. Monika zauważyła to i też zdjęła górę a następnie dół swojego stroju. Agata na nas zerkała i uroczo się uśmiechała na widok tego jak zerkam na jej piersi. Monika w tym czasie położyła się na podłodze i pociągnęła mnie za sobą widząc jak zerkam na Agatę. Szepnęła mi do ucha. Podoba Ci się ona? Nie wiedziałem co powiedzieć. Dodała. Nie bój się tylko odpowiedz. Odpowiedziałem, że tak, podoba mi się. Wtedy bardzo mocno mnie ucałowała. Zacząłem całować jej szyję, piersi, schodziłem coraz niżej. Całowałem brzuszek, wzgórek łonowy z uroczym paseczkiem i schodziłem do jej muszelki. Kiedy tam dotarłem czułem jaka jest napalona, mokra, gorąca. Pieściłem jej cipkę bardzo zachłannie, spijałem jej soki, wkładałem dwa a później trzy palce i mocno ją nimi posuwałem. Pieściłem jej łechtaczkę i podgryzałem. Czułem jak Monika się wije z rozkoszy od tych doznań. Po chwili jej cipkę dopadły spazmy rozkoszy, zaczęła się zaciskać na moich palcach i wylewać z siebie duże ilości jej soczków które bardzo szybko zlizywałem z jej nabrzmiałych warg. Kiedy Moniczka dochodziła do siebie bo mega orgazmie ja miałem czas zerknąć na to co robi Krzyś i Agata. Agatka klęczała przed nim i robiła mu laskę. Widać było, że naprawdę umie to robić bo brała go naprawdę głęboko do ust i bardzo szybko poruszała głową. Krzysiek natomiast stał i przyglądał się nagiej Monice na podłodze. Monika znowu złapała mnie na tym jak patrzę na nich. Wstała z podłogi i powiedziała, że teraz moja kolej. Szybko wyskoczyłem ze spodenek, żona klęknęła przede mną i zabrała się do roboty. Nie robiła tego jak Agata, Monika robiła to bardziej delikatnie i namiętnie. Nie wkładała go głęboko do ust lecz skupiała się na główce. Kiedy mi tak obrabiała mojego penisa zerkałem co jakiś czas na parę obok. W tej chwili Agata akurat wypinała się Krzyśkowi na kanapie. On podszedł do niej od tyłu i zaczął jej lizać cipkę jak i pupcię. Po chwili się podniósł i przybliżył swojego penisa do jej cipki i jednym szybkim i sprawny ruchem w nią wszedł aż wydała z siebie głęboki jęk rozkoszy. Monika też to zauważyła gdyż jęk Agaty ją do tego zmusił. Patrzyliśmy tak oboje jak Agata jest posuwana bardzo mocno przez Krzyśka. Jęczała i wiła się na kanapie. Po chwili Krzysiek zwolnił i wyjął swojego kutasa z cipki żony, nachylił się i napluł jej na pupę. Rozsmarował palcem i po chwili jednym pchnięciem już był w jej zgrabnym tyłeczku o czym Agata poinformowała cały świat głośnym jęknięciem. Monika patrzyła na to z otwartą buzią i wielkimi oczami. Nie wiedziała, że może być tak przyjemnie Agacie jak jest posuwana w tyłek. Po chwili się otrząsnęła z letargu i powiedziała do mnie. Przeleć mnie! Długo nie musiała czekać. Dorwałem się do niej od tyłu i klepałem ją jak Najman w mate. To było czyste szaleństwo. Po chwili dochodziliśmy oboje. Poczułem skurcze pochwy żony na moim penisie i to mi wystarczyło by wlać w nią całą swoją zawartość jąder. Gdy tak dochodziliśmy do siebie to Agata ujeżdżała Krzyśka. Siedziała na nim nadziana analnie na jego pal i bardzo szybko się podnosiła i upadała. Po chwili Krzysiek powiedział jej, że dochodzi. Agata zeskoczyła z niego i zaczęła mu obciągać bardzo zachłannie. Po sekundzie Krzysiek eksplodował w jej usteczkach. Agata nie przerywając ssania delektowała się tą chwilą. Gdy Krzysiek opadł na kanapę Agata odwróciła się tak, żeby wszyscy widzieli, otworzyła szeroko usta i pokazała ich zawartość. Usta były pełne spermy Krzyśka. Pobawiła się nią chwilkę a następnie ostentacyjnie ją połknęła i szyderczo się oblizała. Monika na całą akcję patrzyła z wielkimi oczami bawiąc się przy tym swoją cipką. Widziałem po niej, że ten widok ją zafascynował i mocno podniecił.

    Kiedy wszyscy doszli do siebie po udanym seksie, zaproponowałem drinki. Rozsiedliśmy się w salonie nago przed sobą i popijając opowiadaliśmy swoje wrażenia. Agata powiedziała, że było ekstra i cały czas czuje tą przyjemność we wszystkich dziurkach. Krzysiek dodał, że dawno tak mocno i głęboko nie penetrował żony. Monika oczywiście zaczęła się wypytywać Agaty co i jak z seksem analnym, czy to boli czy sperma jest dobra? Agata jej odpowiedziała, że sama się przekonaj z uśmiechem na ustach. 

    Po godzince wymiany spostrzeżeń zauważyłem, że Krzyśkowi znowu staje a na ten widok Monika aż się oblizała. Pewnie zrobiła to nieświadomi ale zauważyli to wszyscy. Agata podchwyciła temat i zapytała się czy może teraz wymiana partnerów. Monika aż zbladła. Krzysiek podkręcił sprawę i dorzucił swoje pięć groszy. Ja dodałem, że nie mógłbym patrzeć jak ktoś inny posuwa moją żonę. Na to Agata odpowiedziała, że jak tak to możemy się zamienić partnerami na noc i spędzimy ją w oddzielnych sypialniach. Nie byłem co do tego pomysłu przekonany choć miałem dużą ochotę na Agatę. Ale Monika po chwili milczenia powiedziała do mnie. To jak? Zamieniamy się? Osłupiałem na chwilę ale przytaknąłem głową. Zanim się zorientowałem już mnie Agata ciągnęła za rękę na górę po schodach do ich sypialni a Krzysiek podchodził już do Moniki. Wtedy tego wieczora widziałem żonę po raz ostatni.

    Agata zaciągnęła mnie do swojego pokoju, siadłem na łóżku. Spojrzała mi w oczy i powiedziała, że dzisiaj dostanę to na co mam ochotę od dawna a Monika mi tego nie dawała. Powiedziała, że cała jest dla mnie tej nocy i jak chcę to mogę zrobić z nią wszystko, po czym klęknęła przed moim kutasem i zabrała się do roboty ustami. Ssała go bez opamiętania. Wpychała go sobie do samego gardła, lizała wzdłuż, pieściła językiem jądra oraz paluszkiem mój odbyt. Po chwili się podniosła z kolan, weszła na łóżko i się wypięła w moją stronę mówiąc. Pośliń dobrze obie dziurki ale ich nie liż. Zrobiłem to o co prosiła. Następnie usadowiłem się za nią i zaatakowałem jej cipeczkę jednym szybkim ruchem. Zajęczała bardzo głośno o tym fakcie więc na pewno Krzysiek i Monika już wiedzieli, że właśnie zacząłem posuwać Agatę. Agata naprawdę głośno jęczała, nic po za tym nie słyszałem mimo, że nadstawiałem uszu by usłyszeć co dzieje się u Moniki. Agata nie była tak ciasna jak Monika dlatego posuwałem ją bez strachu, że szybko dojdę. Po chwili Agata się odwróciła do mnie i uśmiechając się powiedziała. Atakuj moją dupkę. Wiem, że tego chcesz i, że Monika Ci tego nie daje. Więc zerżnij mnie tam bardzo mocno ale pamiętaj, że Twoją spermę chcę mieć na języczku by jej posmakować. Podziałało to na mnie jak płachta na byka. Szybko wyjąłem kutasa z cipki i wsadziłem w dziurkę wyżej. Tutaj była naprawdę ciasna, oplatała mojego penisa bardzo szczelnie. Wchodziłem w nią miarowo i bardzo głęboko, po same jądra. Wspaniały widok widzieć jak mój penis zanurzał się w tym zgrabnym tyłeczku. Agata wiła się z rozkoszy, piszczała aż i krzyczała bym nie przestawał bo zaraz dojdzie. Nie trwało to długo jak Agata się wyrwała z mojego uścisku i upadła na pościel wijąc się w spazmach orgazmu. Położyłem się obok i czule ją głaskałem. Po chwili Agatka doszła do siebie mówiąc, że teraz moja kolej na szczytowanie i przyssała się do mojego fiuta. Ciągnęła jak odkurzacz. Bardzo zachłannie, jej głowa bardzo szybko poruszała się w górę i w dół pochłaniając mojego kutasa w całości. Nie wytrzymałem długo i salwa po salwie zacząłem pompować spermę w jej usta. Kiedy skończyłem Agatka jak to miało miejsce na dole otworzyła usta pokazując ich zawartość. Aż byłem zdziwiony, że tyle mojej spermy się w nich znajduje. Agatka się uśmiechnęła i połknęła wszystko oblizując się. Leżeliśmy tak obok siebie chwilkę gdy Agata spytała. To jak? Nakarmisz mnie jeszcze raz dzisiejszej nocy? Kochaliśmy się jeszcze dwa razy. Zdążyłem dokładnie spenetrować jej wszystkie dziurki oraz solidnie nakarmić moim nasieniem. Gdy już tak zasypialiśmy nad razem zdałem sobie sprawę, że ani razu nie słyszałem Moniki i Krzyśka.

    Następnego ranka wszedłem z Agatą do kuchni gdzie był już Krzysiek z moją żoną. Oboje byli rozpromienieni. Zjedliśmy śniadanko i pijąc kawę Krzysiek się zapytał Agaty jak było? Agatka nie ukrywając zadowolenia powiedziała, że jazda była wzorowa i do dzisiaj czuje szczypanie w pupie. Krzysiek się tylko zaśmiał głośno a Monika nic nie mówiąc spuściła tylko wzrok w podłogę. Domyślałem się, że zrobiło jej się przykro z tego powodu, że inna Kobieta dała mi coś czego ona nie dała mi nigdy. Agatka po chwili zadała to samo pytanie Monice. Monika odpowiedziała dość wymijająco i krótko. Było dobrze, nie narzekam. W czasie tego dnia już nie wracaliśmy do tego tematu choć Monika zachowywała się dość dziwnie. Po obiedzie Krzysiek z Agatą wyjechali do domu by zdążyć się wyspać przed jutrzejszą pracą.

    Zostaliśmy sami z Moniką. Zadałem jej pytanie czemu się tak smuci. Odpowiedziała, że to przez tą noc. Zapytałem czy to jest spowodowane tym, że ja byłem z Agatą. Czy to zazdrość? Odpowiedziała, że nie,, że to raczej chodzi o nią i o Krzyśka. Więc powiedziałem, żeby mi opowiedziała co się stało i czemu się tak martwi tym faktem.

    Kiedy Agata Cię zabrała na górę to podszedł do mnie Krzysiek. Stanął przy mnie tak, że jego penis był przy mojej twarzy. Spojrzałam na jego twarz a on powiedział. Nie traćmy czasu, weź go do buzi. Chcę poczuć jak mi obciągasz. W tym momencie przystawił mi go do ust i prawie na siłę wepchnął. Nie miałam wyjścia i zaczęłam mu obciągać jak umiem. On jednak złapał mnie za głowę i zaczął go wpychać naprawdę głęboko w moje usta aż się krztusiłam. Wtedy usłyszałam jęk Agaty na górze. Krzysiek się tylko uśmiechnął i powiedział, że Ty już Agatkę posuwasz bo aż słychać. Wyjął swojego penisa z moich ust i zaproponował, żebyśmy wyszli z domu na ogródek. Noc jest ciepła więc tam ją spędzimy. Poszliśmy do ogrodu, on w pewnej chwili mnie pchnął na stół ogrodowy tak, że się musiałam wypiąć w jego stronę. Podszedł szybko do mnie od tyłu. Przydusił mnie jedną ręką do stołu, na drugą rękę napluł sobie i rozsmarował ślinę po mojej cipce i odbycie. Następnie trzymając mnie mocno za włosy wpakował mi bez ostrzeżenia kutasa w cipkę aż zapiekło. I zaczął mnie rytmicznie i bardzo mocno posuwać. Wiłam się i krzyczałam to zatkał mi usta swoją ręką. Po chwili wyjął swoją pałę ze mnie i powiedział mi na ucho. Teraz rozdziewiczymy Ci pupę i z miejsca mi go wepchnął, co to był za ból. Bolało i to strasznie a on bardzo mocno mnie pieprzył i nie przejmował się tym wcale. Posuwał mnie naprawdę długo w pupę aż zrobiłam się na to obojętna. Na koniec kazał mi klęknąć, pomógł sobie szarpnięciem mnie mocno za włosy i zmuszenie do klęknięcia. Wsadził mi kutasa do ust i trzymając za moje włosy zaczął mnie po prostu walić w moje usta. Nie wytrwało długo jak w nich skończył i nie wyjmował do czasu aż wszystko połknę.

    Słuchałem tego z niedowierzaniem. Jakiś obcy facet wziął sobie moją żonę tak jak ona nigdy mi na to nie pozwoliła a on się nawet jej o to nie pytał czy może. Powiedziałem, że zaraz do niego zadzwonię i zwyzywam jak gówniarza. Ale Monika mnie powstrzymał. Złapała mnie za rękę i powiedziała, że mimo to jej było naprawdę dobrze. Szok! Dla mnie szok niesamowity! Monika pociągnęła mnie do siebie mówiąc, że już wiem co traciłam, teraz już wiem, że jestem w stanie dać Ci to czego tylko zapragniesz.

    Mimo, że od tamtej pory minęło naprawdę sporo czasu od tych wydarzeń to nasz seks małżeński uległ diametralnej zmianie. Teraz za każdym razem jak się kochamy to mam pewność, że mogę korzystać ze wszystkich dziurek mojej żony do woli i ile tylko chcę. Mam też pewność, że za każdym razem mogę kończyć w jej usteczkach a ona połknie wszystko bardzo grzecznie i prosi o więcej.

    Co do Krzyśka i Agaty. Spotykaliśmy się od tamtej pory dość często. Raz u nas a innym razem u nich. Ale to może opowiem innym razem.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Monia Monia

    C.D.N.

  • Jak to kiedys bywalo

    Cześć, mam na imię Monika i mam obecnie 32 lata. To opowiadanie będzie troszeczkę inne niż powinno. Będzie na zasadzie wyznania, zrzucenia z siebie ciężaru. Opowiem Wam moją seksualną historię która się zaczęła jak byłam bardzo młoda a trwa do dzisiaj i mam nadzieję że będzie trwała jeszcze bardzo długo.

    Może na początek napiszę coś o sobie. Jestem blondynką, dość wysoką 166 cm wzrostu, dość duże piersi – rozmiar C, zgrabna pupa na widok której facetom robi się ciasno w spodniach. Jestem też dumna ze swoich nóg które mam naprawdę długie i bardzo zgrabne. Dlatego ich nie zakrywam a wręcz odsłaniam, żeby głodni samce mogli sobie popatrzeć na te dwa cudeńka.

    Pochodzę z bardzo biednej rodziny. Ojciec alkoholik, matka też. Wychowywała mnie w sumie ulica. Opieka rodziców była bardziej niż mizerna. W szkole nie było za wesoło gdyż nie miał mnie kto przypilnować w nauce. Włóczyłam się z koleżankami i kolegami do późnego wieczora po ulicach. Okolica gdzie mieszkałam też nie była za ciekawa. Pełno meneli i złodziei. W szkole zawsze byłam traktowana jak to coś gorszego, bo nie było mnie stać na takie ciuchy czy fajne gadżety jakie miały inne dziewczyny. Ale wróćmy do meritum sprawy. Moja przygoda z seksem zaczęła się bardzo wcześnie, miałam wtedy 14 lat. Ale nie dałam nikomu dupy – spokojnie. Raczej udostępniłam swoich ust. Zdarzyło się to pewnego wieczora na budowie. Obok mojego bloku stawiali nowe mieszkania komunalne. Często chodziliśmy się tam bawić, mimo że nam było nie wolno. Wtedy bawiliśmy się w chowanego, ta budowa to było idealne miejsce do tego typu zabaw. I gdy zabawa trwała na dobre ja schowałam się obok baraku, nie zdawałam sobie sprawy że jest to barak stróża nocnego który mnie złapał. Reszta dzieciaków gdy to zobaczyła z miejsca zwiała i zostałam sama. Straszył mnie że tu nie wolno wchodzić że zaraz wezwie policję itd. Byłam nastolatką i bałam się policji. Prosiłam go żeby mnie puścił, płakałam. On powiedział że to nie jest plac zabaw i czy naprawdę nie mam gdzie się bawić? Wyjaśniłam że nie stać nas na zabawki czy inne atrakcje dlatego bawimy się tutaj. Wyjaśniłam sytuację materialną rodziny żeby wzbudzić w nim litość. Po części się udało. Zaproponował mi 20zł za pewną przysługę. Taka kwota na tamte czasy dla dzieciaka to był majątek. Można było sobie kupić sporo słodyczy bądź jakieś tanie zabawki. Zapytałam za co? Odpowiedział mi że pocałuję jego siusiaka. Początkowo powiedziałam że nie ale on wyciągnął banknot z kieszeni i pomachał mi nim przed oczami. Położył go na stole i powiedział że jak się zdecyduję to żebym go wzięła ze stołu a on nie wezwie policji. Zastanowiłam się chwilkę i wzięłam ten banknot do kieszeni. On natychmiast rozpiął rozporek i opuścił spodnie razem z majtkami na dół. Facet był około 50 ale jak dla mnie w tamtej chwili jego penis był bardzo wielki, pierwszy penis jakiego widziałam. Gdy tak wlepiałam gały w jego kutasa on powiedział – no mała, bierz się do roboty. Zbliżyłam swoje usta do jego penisa i pocałowałam w czubek. On zaczął się śmiać mówiąc – to nie tak się robi. Otwórz usta i weź go do buzi a resztą ja się zajmę. Więc posłusznie otworzyłam swoje usta a on wpakował mi go do środka, złapał mnie za głowę i zaczął posuwać mnie w usta. Krztusiłam się, dusiłam, nie mogłam złapać powietrza. Próbowałam się wyrwać ale on był silniejszy ode mnie. Posuwał moje usta dobre 20 minut zanim się spuścił prosto do mojego gardełka. Część wyplułam ale resztę kazał mi połknąć.

    Wtedy pierwszy raz obciągałam kutasa. Później zdarzało się to dość często. Jak już to poznałam i wiedziałam o co chodzi to robiłam to prawie każdemu koledze na osiedlu. Raz nawet trzem naraz w piwnicy. Pamiętam że wtedy nie pozwolili mi połknąć dopóki każdy z nich nie spuści się do moich ust. Jak to zrobili to wtedy miałam połknąć ich wymieszaną spermę. I tak obciągałam różnym gościom. Czasami z przyjemności czasami za pieniądze lub inne fanty. Przychodzili w różnym wieku. Któregoś dnia kiedy miał już lekko ponad 15 lat robiłam laskę dwóm starszym kolegom z osiedla. Jeden z nich wyszedł akurat z więzienia i miał chcicę. Chciał nadrobić stracony czas. Dali mi wtedy 50 zł i troszkę piwa. Wypiłam ze trzy piwa, zakręciło mi się mocno w głowie. Najpierw obciągnęłam jednemu, później drugiemu. Siedzieliśmy tak chwilkę gdy ten co wyszedł na wolność zaproponował bym dała dupy bo on by sobie zaruchał jeszcze. Powiedziałam że nie dam bo jestem dziewicą jeszcze i jakoś nie mam ochoty tracić cnoty. Namawiał mnie długo ale ja się upierałam przy swoim. W końcu powiedziałam że jak tak bardzo ma parcie to mogę mu jeszcze obciągnąć. Ale on powiedział że ma lepszy pomysł. Powiedział że może mnie przelecieć tak że nie stracę cnoty, chodziło mu o seks analny. Zastanowiłam się chwilkę i zgodziłam się pod warunkiem że nie wsadzą mi w cipkę. Szybko wstali i kazali mi klęknąć między nimi, wyjęli swoje pały na wierzch i kazali obciągnąć. Więc robiłam im laskę na zmianę aż chuje były gotowe do penetracji mojej ciasnej dziurki. Kazał mi się wypiąć, podwinął mi spódniczkę do góry, ściągnął mi majteczki do połowy ud i napluł na dziurkę sporą ilość śliny. Rozsmarował ją dokładnie, wsadził mi palca w odbyt i zaczął nim lekko ruszać. Po chwili znowu napluł i wsadził mi dwa palce. Uczucie było naprawdę dziwne, takie rozpychające. Po chwili przyłożył mi swojego kutasa do otworku i naparł, zabolało jak diabli aż krzyknęłam z bólu. On zatrzymał się na chwilę, i zaczął napierać bardziej a jego paluszki zaczęły drażnić moją łechtaczkę. Rozluźniłam się bardzo szybko po pieszczotach mojego guziczka, zrobiłam się nawet bardzo mokra i nawet przestałam zwracać uwagę na ból, skupiłam się na rozkoszy. Posuwał mnie bardzo mocno i szybko a ja wiłam się jak kotka. Nagle mnie szarpnął i kazał klęknąć i otworzyć buzię. Trysnął spermą mi na twarz i do buzi, wytarł kutasa o moje policzki i odszedł a w jego miejsce podszedł jego kolega. Odwrócił mnie na klęczki, usadowił się za mną i bez ceregieli wpakował kutasa w dupcię. Rżną mnie tak ze 20 minut aż spuścił się do środka. Uczucie jego wytrysku było niesamowite, to gorąco rozlewające się od środka i pulsowanie jego pały. Coś pięknego.

    Od tamtej pory przestałam mieć opory. Jak wcześniej obciągałam każdemu chłopakowi który chciał tak teraz moją dupcię szlifowało całe osiedle. Nie było dnia żebym komuś nie dawała się przelecieć w dupcię. Posuwały mnie różne kutasy, małe – młodszych kolegów bądź rówieśników po duże – starszych kumpli po naprawdę wielkie – dorosłych facetów. Nie miałam problemu z rozmiarem kutasa w mojej pupie. Każdy się zmieścił po same jaja. W wieku 17 lat nie było chyba chłopaka na dzielnicy który by mnie nie przeleciał. Pewnego razu chłopcy zorganizowali imprezę u takiego Bola. Bolo to starszy facet około 40, połowę życia przesiedział w pace. Był alkohol, dużo chłopaków i jakieś dziewczyny. Około 1 w nocy impreza przygasła i zostałam tylko ja z 6 chłopakami oraz Bolem. Miałam już nie źle w czubie. Ledwo siedziałam tak byłam napita i najarana. Wtedy podszedł do mnie Bolo i powiedział że ma ochotę zerżnąć mi dupsko i z miejsca pociągną mnie za rękę do pokoju obok, nie zamykał nawet drzwi tylko rzucił mnie na łóżko, zerwał ze mnie spodnie z majtkami, zerwał koszulkę i stanik. Przewrócił na brzuch i wpakował kutasa w dupę. Posuwał mnie naprawdę mocno i długo, w drzwiach stali koledzy i się przyglądali na tą scenkę. Nagle przestał, wyciągnął chuja i nakierował na cipkę – nadal dziewiczą. Krzyknęłam że nie ale Bolo miał to gdzieś i bez ceregieli wpakował mi go w cipkę. Zabolało troszkę i zapiekło. Ale im dłużej mnie walił tym czułam większą rozkosz. Na koniec obrócił mnie do siebie przodem i zalał mi twarz swoją spermą. Tej samej nocy dałam się przelecieć pozostałym. Ruchali mnie wszyscy we wszystkie dziurki. Również tej nocy poznałam smak brania na dwa i trzy baty na raz. Było rewelacyjnie być posuwaną jednocześnie we wszystkie dziurki. Następnego dnia nie mogłam chodzić a żeby usiąść czy się załatwić to nie było nawet mowy. Kilka dni się tak przemęczyłam.

    I tak mijały lata, zostałam prostytutką. Zaczęłam zarabiać dupą. A że wyrosłam na piękną i zgrabną Kobietę to branie mam dobre. Przychodzą różni faceci. Młodzi, starzy, chudzi, grubi, a ja im dają to czego tylko zapragną. Seks klasyczny to podstawa, seks analny, seks oralny z finałkiem i połykiem, seks grupowy, fisting, pissing i wiele wiele innych przyjemności.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Monia Monia

    Zapraszam do innych moich opowiadań.

  • Bardzo brudna fantazja erotyczna

    Pewnego razu postanowiłem zebrać się na odwagę i spełnić najbardziej brudną z moich erotycznych fantazji. Zachcianka była na tyle wyuzdana, że wiedziałem iż z żadną „normalną” dziewczyną nie uda się tego zrealizować dlatego zacząłem poszukiwania na stronach płatnych sex randek. Wykonałem wiele telefonów, które kończyły się w najlepszym razie odłożeniem słuchawki. Wiedziałem już że strategia ta nie przyniesie sukcesu dlatego wymyśliłem, że znajdę najbardziej zbereźną, oferującą najszerszy wachlarz usług kurewkę i pojadę do niej na szybki numerek aby po wszystkim umówić się na kolejną „randkę”. Z opisu 24 letniej Oleny wynikało, że jest szansa – ta laska robi praktycznie wszystko! (albo tylko tak pisze). Zadzwoniłem, umówiłem się na spotkanie, pojechałem odbyłem tradycyjny, nudny stosunek po którym leżąc razem z nią w łóżku nieśmiało nawiązałem do niespełnionej jak dotąd fantazji erotycznej. Zachęcony przez pannę do opowiedzenia o co chodzi, usłyszałem po zakończeniu że albo jestem chory albo popierdolony ale co wielce mnie zdziwiło powiedziała, że za odpowiednią gaże zgodzi się spełnić moją zachciankę! Naprawdę zastanawiało mnie skąd u 24 letniej (chyba podała prawdziwy wiek) drobnej, szczupłej blondyneczki o niebieskich oczkach i niewinnej buźce takie doświadczenie i taki brak tabu. Ale przejdźmy do rzeczy.

    Fantazja, o którą się rozchodzi wymagała pewnych przygotowań.

    Zapragnąłem aby dziewczę wyczyściło swoim języczkiem moją brudną, tydzień nie mytą pupę. Aby dodać pikanterii zadaniu które czekało Olenkę oprócz nie mycia tyłka, trzy dni przed spotkaniem podcierałem się w specjalny sposób zawsze rozprowadzając papierem trochę kleistego g między pośladkami. Jestem zwolennikiem higieny i częstego mycia się, więc zadanie i dla mnie było niełatwe.

    Postanowiłem zrobić tej szczególnej damie pewien psikus i przez tydzień nie myłem również swojego ptaka. Codziennie się masturbowałem, pozwalając pozostałej na żołędzi i skórce spermie wysychać. Smród mieszaniny zastygłej spermy, moczu, drobinek papieru którym wycierałem chuja przyprawiał o zawrót głowy i szczypanie oczu za każdym razem gdy szedłem się wysikać. W ostatnich dniach przed spotkaniem nosiłem dwie pary majtek i kalesony bo zwykłe spodnie nie powstrzymywały już fetoru.

    Tak przygotowany ubrałem się elegancko i pojechałem pod znajomy adres.

    Tradycyjnie na początku spotkania kasa, pytanie o prysznic ale po chwili uśmiechnęła się sama do siebie i powiedziała „ty brudasku chyba nie potrzebujesz”.

    Olena wzięła mnie do pokoju, zrzuciła szlafrok pod którym nosiła tylko różowy gorset pas do pończoch i kabaretki. Jej blada wygolona cipka wyglądała na jeszcze nieużywaną tego dnia. Kazałem pozostać jej w tym stroju i rozpuścić spięte dotychczas włosy. Rozebrałem się do naga, stanąłem przy szafie z wielkim lustrem i kazałem jej zrobić mi laskę. Podeszła zalotnym krokiem myśląc, że może zmieniłem plany i będzie bardziej tradycyjna zabawa, lecz zbliżając się do mnie jakby zwolniła tempa pytając co to za smród. Powiedziałem jej, że ptaka też nie myłem. Zaczęła się dąsać, że tego nie było w umowie, że ona się nie godzi, ale dodatkowe 200 załatwiło temat. Padła przede mną na kolana, wzięła mojego kutasa do ręki i z miną, w której malowało się pomieszanie obrzydzenia z przerażeniem ściągnęła skórkę z napletka. Jej oczom ukazał się żołądź pokryty mieszaniną serkowatej substancji, resztek papieru, schodzącego z odparzenia naskórka. Zamknęła oczy, przysunęła twarz w kierunku mojego krocza, po czym szybko cofnęła głowę z wyraźnym odruchem wymiotnym. Zaczynałem być zadowolony. Powtórzyła próbę dotykając językiem mojej pałki lecz tym razem nie wytrzymała i zwymiotowała obficie na moje krocze, nogi i swój różowy gorsecik. Przeprosiła i zaczęła wstawać po akcesoria do sprzątania. Powstrzymałem ją stanowczym ruchem ręki i kazałem skończyć co zaczęła, gdyż wzwód był już potężny a ochota na orgazm wielka. Tym razem już bez niespodzianek, ale z licznymi scenami dławienia, plucia, łkania i cofania treści żołądkowej fachowo zajęła się moim obrzynem. Już po 4 minutach był całkowicie czysty. Zajmowała się nim z takim znawstwem tematu, że zacząłem się obawiać abym nie skończył za szybko co było by katastrofą na tak wspaniale rozpoczętej randce. Kazałem jej zostawić mojego kutasa i przejść do meritum. Obróciłem się do niej tyłem, ułożyłem ręce wygodnie na oparciu krzesła i lekko wypiąwszy tyłek kazałem przystąpić do dzieła. Boczne ustawienie względem lustra pozwalało mi bacznie obserwować jej zmagania. Na początku delikatnymi dłońmi rozchyliła moje pośladki, poczułem wtedy pęknięcia zastygłej skorupy, której elementy w nieznacznej ilości posypały się na podłogę. Wsunąwszy mały nosek i brodę między posklejane kałem pośladki, językiem zaczęła wiercić w moim odbycie. Dotyk jej ciepłego języka sprawiał mnóstwo przyjemności a widok zmieniających się na brązowo brody, nosa i włosów potęgował doznania. Ssała mi dupę dobrych dziesięć minut ani raz się nie dławiąc i nie robiąc przerwy na oddech, widać to jej nie pierwsze kroki w tej tematyce. Kazałem wylizać jej dokładnie całe pośladki, i tak zwanego rowa, co czyniąc robiła się coraz bardziej upaprana na brązowo. Gdy poczułem że zbliża się pora odwróciłem się do niej przodem, złapałem mocno za włosy i wykonując kilka sprawnych ruchów, zalałem ciepłą spermą jej włosy, upaplaną twarz i gorset.

    Nie wiem co we mnie wstąpiło lecz na widok takiej suki wziąłem potężny zamach i z całych sił uderzyłem ją otwartą dłonią w twarz. Siła uderzenia powaliła ją na podłogę, z której już się nie podnosiła, leżąc i łkając. Jej ciałem targały spazmy, dławiła się lekko flegmą i glutem. Wstąpił we mnie spokój i opanowanie, wytarłem pobrudzone wymiocinami nogi, ubrałem się i łapiąc za klamkę postanowiłem jednak wrócić i z finezją zakończyć tak cudowne spotkanie. Podszedłem do leżącej na podłodze szmaty, rozpiąłem rozporek i zalałem ją całą moim moczem. Z jej ust nie padło ani jedno słowo, tylko szloch i łkanie.

    Zapiąłem spodnie, splunąłem na kurwę z pogardą i wyszedłem z pokoju a potem z mieszkania.

    Zdaje się nikt nie zamknął za mną drzwi.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    max hard

    mh